Page 1

t a e m t Ukazuje siê od 1989 roku

DOD ATEK TV

nr 549

SZCZECINECKI

TWOJA REKLAMA WÊTYMÊMIEJSCU ZAWSZEÊWIDOCZNA

 13 STYCZNIA 2011 TYGODNIK ISSN 2081-0717 www.temat.net 2,50 Z£

Magister z elektrodą

Ponad trzy tysiące mieszkańców Szczecinka nie ma pracy. Wielu z nich to młodzi ludzie nawet z wyższym wykształceniem. By utrzymać rodzinę, wyjeżdżają w Polskę i za granicę. Ci, co zostają pracują fizycznie. 70 procent mniej pieniędzy w porównaniu z poprzednim rokiem dostaną w 2011 roku Powiatowe Urzędy Pracy w województwie zachodniopomorskim. Powodem są cięcia w budżecie państwa. Niestety, – o czym już pisaliśmy – problem dotyczy też Powiatowego Urzędu Pracy w Szczecinku. Mniej pieniędzy będzie m.in. na kursy, staże i dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej dla bezrobotnych. Spójrzmy, zatem w statystyki, jak to jest z tym naszym bezrobociem. Stopa bezrobocia w powiecie szczecineckim (na 1 grudnia 2010 r.) wynosi 23,4 proc. (w województwie – 16,6 proc.). W tej smutnej klasyfikacji wyprzedza nas 8 innych

cy rusza około stu młodych ludzi. Większość z nich to osoby mające w kieszeni tytuł magistra czy inżyniera. Wielu z nich to mieszkańcy Szczecinka. Ale nie wszyscy są tacy zaradni. – Mam kolegę magistra, który macha łopatą. Nie ma alternatywy, bo żona zrzędzi, a dziecko chce zabawkę. Tym samym tworzy się swoista kasta – bezrobotny o wysokich kwalifikacjach – mówi nasz rozmówca. Nie tylko łopata jest popularna. Andrzej (nazwisko do wiadomości redakcji) ukończył w zeszłym roku studia. Zdobył tytuł inżyniera. – Po co miałem wracać do tej biedy. Na zasiłek? Skończyłbym tak jak niektórzy koledzy, pod sklepem z browarem w ręku. Dziś pracuję w kopalni jako spawacz – ślusarz. Z nadgodzinami zarobię nawet 6-7 tysięcy złotych. Gdybym robił za inżyniera, kasowałbym trzy razy mniej

reklama@temat.net – mówi „TS” operatywny młodzian, który na święta zjechał nad Trzesiecko, do domu rodzinnego. Skąd problem młodych, wykształconych i bezrobotnych? Zdaniem samych młodych bez skutku szukających pracy, pracodawcy chcą ludzi z doświadczeniem. Na absolwenta patrzą spode łba. Nie znają człowieka, nie wiedzą, co potrafi. Absolwentowi nie pozostaje nic innego, jak prosić: - daj mi etat, a pokażę, co potrafię. Reasumując: w powiecie szczecineckim bez pracy (dane za III kwartał 2010 roku) pozostają 383 osoby z wyższym wykształceniem! Pracy poszukuje też 1399 osób legitymujących się wykształceniem policealnym i zawodowym, 691 osób z wykształceniem ogólnokształcącym oraz 1991 osób z wykształceniem zasadniczym zawodowym. >>> 2

Z tłuczkiem do mięsa na auto

powiatów z Pomorza Zachodniego. Tam bezrobocie jest jeszcze wyższe. W księgach szczecineckiego pośredniaka zarejestrowano (w powiecie) 7298 osób poszukujących pracy. Z tego 3030 to mieszkańcy Szczecinka. 55 proc. z nich (w powiecie) to kobiety, około 44 proc. mieszkańcy wsi i blisko 20 proc. osoby do 25 roku życia. No i tu dochodzimy do sedna sprawy. - Jesteś młody i wykształcony, to nie masz pracy – powiedział

nam z goryczą świeżo upieczony inżynier, mieszkaniec osiedla Zachód. Niestety, to już niemal reguła. Nic zatem dziwnego, że młodzież jest sfrustrowana. Nawet dyplom wyższej uczelni nie daje gwarancji zatrudnienia, o świadectwie ukończenia technikum czy liceum nie wspominając. Według szacunków specjalistów rynku pracy, w naszym regionie co tydzień „w Polskę” lub zagranicę w poszukiwaniu pra-

Jeszcze nikt i nigdy nie policzył wszystkich strat w mieniu, spowodowanych np. w ciągu roku działalnością szczecineckich wandali. Rzecz jasna, straty – niebagatelne - pokrywane są z kieszeni podatnika, czyli nas wszystkich. Idą w setki tysiące złotych, o ile nie w miliony. Porozbijane przystanki autobusowe, pocięte siedzenia, połamane ławki w parku, młode drzewka, porozbijane lamy oświetleniowe, uszkodzone samochody – to tylko niektóre obiekty niszczone przez młodziaków, najczęściej będących pod wpływem alkoholu lub substancji narkotycznych.    Przykłady „działalności” rodzimych Hunów można mnożyć. – Na wspólnym patrolu z policjantami, strażnicy zatrzymali sześciu młodocianych w wieku 16-17 lat, którzy wcześniej dokonali zniszczeń przy ulicy Polnej – powiedział nam komendant Staży Miejskiej Grzegorz Grondys. – Tuż przed północą 7 stycznia wandale zniszczyli zaparkowany samochód marki seat, m.in. wybijając w nim szyby, zniszczyli kosze na śmieci i połamali młode drzewka. Zatrzymaliśmy ich na ul. Bohaterów Warszawy. Jeden z nich posiadał przy sobie… tłuczek do mięsa. Przedmiot posłużył mu do „napaści” na samochód. Oczywiście, młodzi byli pijani. Oczywiście po raz wtóry, mamusie nie wyraziły zgody na badanie alkomatem.     Rozrywkowi i nadpobudliwi młodzieńcy staną teraz przed sądem dla nieletnich. Tylko, kto zapłaci zasądzone odszkodowanie? Pewnie rodzice. Czy tym razem wyrażą zgodę? (sw)

SzczecinekÊul.ÊBoh.ÊWarszawyÊ6,Êtel.Ê94Ê712Ê80Ê95

BEZPŁATNA KASACJA POJAZDÓW Zezwolenienie Wojewody Zachodniopomorskiego nr 4

T R A N S P O R T G R AT I S ! P Ł A C I M Y Z A P O J A Z D Y Dobino 66, 78-600 Wałcz, tel. 67 258 73 79, kom. 500 170 290


Aktualności Na wstępie

Słowo drukowane droższe pieniędzy

Ci, których interesuje historia miasta, a na dodatek stać ich na spory wydatek, pewnie zechcą sięgnąć po najnowsza monografię Szczecinka, pod którą podpisują się członkowie tutejszego Polskiego Towarzystwa Historycznego. Nie wracałbym do niej, o książce napisałem sporo w poprzednim wydaniu TS, ale przyznaję – strzeliłem w tekście sporego babola. I właśnie za to chcę przeprosić, by nie powiedzieć odszczekać. Chodzi o fragment dotyczący miast partnerskich. Autorem całego rozdziału jest Wiesiek Drewnowski – mogę w ten sposób pisać Jego imię, boć znamy się kupę lat i do tego jesteśmy na „ty”. Na dodatek Wiesiek, w przeciwieństwie do niektórych byłych kolegów radnych z pierwszej, drugiej czy kolejnej kadencji, jeszcze ze mną rozmawia, a nawet podaje mi rękę, co we współczesnym świecie jest dość rzadko spotykanym zjawiskiem. Otóż zarzuciłem autorowi, że pominął nazwisko naczelnika Kowalczyka, bo to właśnie za jego rządów w ratuszu doszło do pierwszej wizyty w Noyelles sous Lens. Wiesiek po przeczytaniu mojego artykułu, zadzwonił i w delikatnych słowach wytłumaczył mi, że się mylę. Czym prędzej sprawdziłem jeszcze raz... No cóż, przyznaję się do pomyłki. Przepraszam i średniowiecznym sposobem posypując łeb popiołem, wchodzę pod ławę i odszczekuję. O monografii mówiono także w kablówce, być może nawet i dwóch kablówkach, nie wiem, bo od roku jednej nie oglądam, a drugą znam jedynie z naszej strony internetowej. Tamże usłyszałem ochy i achy od jednego dyżurnych redaktorów. Jestem pewny na sto procent, że uczony gość monografii nie czytał. Nie przeszkodziło mu to jednak, aby swoim zwyczajem wyśpiewywać peany. Facet ma do tego szczególny dar, specjalizując się w produktach ze znakiem „Made in town hall” i „Machen in der Fabrik”. Przykro mi to mówić, ale w monografii zastosowano swego rodzaju cenzorski myk - zupełnie jak za czasów komunistycznych, kiedy 49 delegatur ul. Mysiej z Warszawy miało baczenie na to, aby informacja w gazecie, czy książce była zgodna z aktualną polityką partii. Jeśli przykładowo zapis cenzorski dotyczył dysydenta lub osoby, która „godziła w sojusze”, wówczas jego nazwisko nie istniało w mediach. To było kiedyś. Dzisiaj jest nieco inaczej, czego przykładem jest monografia. Taki zabieg zastosowano m.in. w bibliografii „Dziejów Szczecinka”. Aby jednak oczywistą intencję ukryć zastosowano klucz – stwierdzenie „bibliografia wybór”. Poznać trzeba rzecz zupełnie kuriozalna i raczej w żadnym szanującym się opracowaniu nie praktykowana. Nieco innym przykładem na powyższe jest rozdział o „wybranych organizacjach”. Tym sposobem udało się zatuszować istnienie – no bo skoro nie napisano, więc tego nie ma – Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Twórczych. Dodam, że zarząd krajowy stowarzyszenia znajduje się… w Szczecinku. Raczej bardzo wątpię w to, że istnieje u nas jeszcze jakaś inna organizacja o takim zasięgu i takim dorobku. Stowarzyszenie to od 2006 roku zdążyło wydać aż sześć monografii dotyczących edukacji, reformy szkolnictwa czy dydaktyki. PSNT skupia najbardziej kreatywnych przedstawicieli zawodu nauczycielskiego, którzy swoją działalnością twórczą wpływają na rozwój edukacji, promując region, społeczeństwo i miasto Szczecinek na forum Polski i Europy – czytam na ich stronie internetowej. Jak to jest, że o żłobku „Cypisek można było napisać, o wydaniu przez PTH „historycznej” (za to z licznymi błędami) mapki Szczecinka też można było, o kółku tanecznym - a jakże, o Związku Młodzieży Socjalistycznej i wkładzie w organizowaniu sportowych spartakidach również. Można było napisać o Związku Walki Młodych sławnym z tego, że w 1947 roku wspólnie z ZHP (czy to ten sam hufiec, który istnieje do dzisiaj?) zorganizował młodzieżową grupę żniwną. Za to nie można było wydusić od historyków, w znacznej części będących przecież nauczycielami, ani jednego słowa o PSNT. Nie można było napisać ani słowa o ogólnopolskiej organizacji, której siedziba jest w naszej czterdziestotysięcznej, jakże prowincjonalnej metropolii! Trudno uwierzyć, że stało się to przez przeoczenie. Raczej mamy do czynienia z typowo polską zasadą, w myśl której szewc zazdrości proboszczowi, że go biskupem mianowali. Jeśli się mylę, gotów jestem kolejny raz publicznie to odszczekać. Jerzy Gasiul

Maciej Gaca:

Przy ul. Kosińskiego kończą trzeci budynek, a budowa czwartego rozpocznie się jeszcze w tym roku

Rośnie nowe osiedle Przed laty na terenie pomiędzy ulicami: Kosińskiego, Polna, Myśliwska i Kościuszki stacjonowało wojsko. Żołnierze opuścili Szczecinek w 1998 roku, powojskowe hektary trafiły do miasta. Z czasem postanowiono w tym miejscu wybudować osiedle TBS. Dwa pierwsze bloki oddano do użytku wiosną 2009 roku. Teraz przyszła pora na trzeci. Budynek ma być gotowy latem tego roku. - Prace, mimo zimowych uciążliwości, przebiegają zgodnie z planem – mówi „TS” Tomasz Wełk, prezes ZGM-TBS w Szczecinku. – Do budynku jest już podciągnięte ogrzewanie, z pewnością ułatwia to roboty wewnątrz budynku. W budynku będzie 20 mieszkań jedno, dwu i trzypokojowych o łącznej powierzchni blisko jednego tysiąca metrów kwadratowych. W jego towarzystwie powstanie mała archi-

W budynku będzie 20 mieszkań tektura, drogi, parkingi i chodniki. Wszystkie mieszkania mamy już zakontraktowane, ich przyszli właściciele na bieżąco regulują stosowne należności. Pozwala nam to utrzymać płynność finansową inwestycji. Prezes Wełk nie wykluczył, że w

sąsiedztwie powstanie czwarty budynek w formule TBS. – Planujemy, że obiekt będzie posiadał 28 mieszkań i 11 garaży. Chętni już są. Dlatego jestem optymistą, roboty powinny ruszyć jeszcze w tym roku. (sw)

POD PARAGRAFEM *** W minionym tygodniu policjanci wykryli sześć przestępstw związanych z narkotykami. Dwa z nich zostały ujawnione w środę, 5 stycznia. W trakcie wykonywania czynności służbowych policjanci znaleźli przy dwóch mieszkańcach Szczecinka 6 gram amfetaminy. Pierwszy z nich wpadł kilka minut po 19-tej przy ulicy Koszalińskiej. Miał przy sobie 7 gram narkotyku. Drugi - przy ulicy Kamińskiego posiadał 5 gram amfetaminy. Obaj staną przed sądem i odpowiedzą za posiadanie środków odurzających. *** Do wypadku doszło tuż za miejscowością Biała na drodze krajowej nr 20. Zderzyły się tam ze sobą czołowo dwa pojazdy. Cztery osoby zostały ciężko ranne. – Zgłoszenie otrzymaliśmy około godziny 7 w środę, 5 stycznia – mówi mł. asp. Monika Wojnowska, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Szczecinku. – Kierująca samochodem renault scenic wpadła w poślizg i uderzyła prawą stroną pojazdu w nadjeżdżającego forda transita. Kierująca oraz jej 18-letnia córka doznały ogólnych potłuczeń. Dwie pozostałe osoby miały mniej szczęścia. 14-letnia pasażerka, zabrana kilka minut wcześniej z przystanku, doznała urazu kręgosłupa oraz ogólnych potłuczeń, a jej kolega, 13-letni autostopowicz doznał bardzo poważnych urazów głowy oraz klatki piersiowej. Wszyscy zo-

stali przetransportowani do szpitala w Szczecinku. Najciężej ranny pasażer został przetransportowany przez śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego do szpitala w Koszalinie. *** Z Koszalina do Szczecinka na promocję. Prawdopodobnie z taką myślę przyjechało do naszego miasta troje przestępców, którzy okradli jeden z dyskontów na osiedlu Zachód. Wykorzystując nieuwagę obsługi sklepu wynieśli z niego artykuły chemiczne oraz spożywcze o łącznej wartości około 300 złotych. Zostali zatrzymani przez policjantów sekcji operacyjnej. Skradzione rzeczy odzyskano. *** Kolejna wpadka z narkotykami miała miejsce w piątek, 7 stycznia. 23-letni mieszkaniec Szczecinka wpadł podczas legitymowania. Tym razem policjanci znaleźli 0,5 grama marihuany. Następny 26-latek podpadł podczas legitymowania dwa dni później. Ten również miał przy sobie marihuanę, ale w ilości 0,7 grama. Następnego dnia policjanci zatrzymali 29-latka z 0.3 grama amfetaminy. Wszyscy staną przed sądem z zarzutem posiadania środków odurzających. *** Musieli być na głodzie nikotynowym. Mowa o złodziejach, którzy włamali się do kiosku w sobotę 8 stycznia. Do wnętrza dostali się, wyłamując roletę zabezpieczającą na tyle, by sięgnąć po kilka paczek

papierosów. Ostatecznie ich łupem padło 19 paczek różnych papierosów o łącznej wartości 200 złotych. *** 23-letni mieszkaniec Szczecinka został zatrzymany w miony weekend pod zarzutem handlu narkotykami. Policjanci trafili na jego ślad podczas wykonywania czynności służbowych. Podczas przeszukania znaleziono puszkę ze środkami odurzającymi.    – Policjanci udali się do mieszkania mężczyzny i po wylegitymowaniu dokonali przeszukania pomieszczeń – ujawnia asp. Wojnowska. – Uwagę funkcjonariuszy zwróciła stojąca na lodówce puszka po perfumach. Jak się okazało, mężczyzna przechowywał w niej narkotyki. W chwili zatrzymania znajdowało się tam 58 gram amfetaminy oraz 9,5 gram marihuany.     Zatrzymany już kilkukrotnie miał kontakt ze szczecineckimi funkcjonariuszami. Sprawą zajmie się teraz prokuratura i sąd. Mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności do ośmiu lat. *** W minionym tygodniu policjanci podjęli 42 interwencji. Zatrzymali 8 poszukiwanych osób oraz 6 kierujących na „podwójnym” gazie. Szesnastu sprawców przestępstw ujęto na gorącym uczynku lub w trakcie pościgu. Funkcjonariusze wylegitymowali 504 osoby. (mt)

W Szczecinku trzy tysiące ludzi nie ma pracy

Magister z elektrodą

Pomorze Zachodnie to niemal lustrzane odbicie sytuacji w kraju. Polska ma jeden z największych w Unii Europejskiej odsetków bezrobotnych do 25. roku życia. Stopa bezrobocia wśród młodzieży wynosi dziś 23 proc., a to oznacza 1,2 mln osób. Zdaniem ekonomistów, rosnąca armia bezrobotnych dwudziesto-kilku-latków to efekt kryzysu gospodarczego. Nastawione na cięcie kosztów i maksymalizację efektów pracy firmy nie chcą zatrudniać młodych bez doświadczenia. Wolą 30-, 40-letnich z bogatym CV. Ci bowiem nie wymagają kosztownych szkoleń.

dokończenie ze str. 1 Jakie etaty oferuje szczecinecki pośredniak? Z wyższym wykształceniem można załapać się na: pracownika ochrony fizycznej, pracownika w branży turystycznej oraz lekarza weterynarii. Z kolei mając w kieszeni dyplom ukończenia szkoły średniej do wzięcia są etaty m.in.:

sprzedawcy, kasjera, budowlańca, kierowcy, telefonisty, a nawet instruktora jazdy konnej. Młodzi, wykształceni i sprawni fizycznie młodzi ludzie, zarówno panowie jak i panie, mogą liczyć też na zatrudnienie w wojsku. Armia szuka żołnierzy zawodowych. Oferta-

mi dysponuje Wojskowa Komenda Uzupełnień w Szczecinku. Etat można znaleźć nawet niedaleko – w Wałczu, Świdwinie, Czarnem czy Złocieńcu. Zarobki? Godne. No i kasa zawsze „pierwszego” na koncie. (sw)


Aktualności

Czas na małe domy dziecka

Od pierwszego stycznia 2011roku wszystkie placówki opiekuńczo-wychowawcze zaczęły podlegać nowym wymogom. Chodzi o to, że od tego roku każda placówka zobligowana jest do zredukowania liczby przebywających w niej wychowanków, ponieważ według nowego prawa, w domach dziecka nie będzie już mogło mieszkać więcej jak trzydzieści osób. Czy Wielofunkcyjnej Placówce Pomocy Rodzinie w Szczecinku udało się osiągnąć wymagane standardy? - Tak, udało się nam dostosować do nowych przepisów i obecnie w placówce przebywa 29 wychowanków – informuje Agnieszka Popławska, dyrektor wielofunkcyjnej Placówki Pomocy Rodzinie w Szczecinku. Istotne jest to, że nic nie stało się nagle. Zgodnie z naszymi informacjami, szczecinecka placówka dochodziła do wymaganych standardów od momentu nałożenia przez ustawę takiego obowiązku, czyli od roku 2004. Rezultatem nowych wymogów była także ubiegłoroczna likwidacja funkcjonującego przy placówce Oddziału Małego Dziecka. - Część wychowanków wskutek naszych działań powróciła do swoich rodzinnych domów – dodaje dyrektor. – Część z nich już się usamodzielniła. Inne dzieci, w tym te przebywające na zlikwidowanym Oddziale Małego Dziecka, trafiły z kolei do rodzin zastępczych. Jak zapewnia Agnieszka Popławska, obowiązujące od stycznia nowe wymogi prawne nie spowodują zagrożenia, które polegałoby na tym, iż ze względu na limit miejsc placówka nie udzieli pomocy potrzebującym dzieciom i młodzieży. – Nie będzie takiego zagrożenia – tłumaczy dyrektor. – Dzieci będą przyjmowane, tak jak do tej pory. Nasze działania będą bowiem prowadziły do tego, by wychowankowie mogli powrócić do swoich rodzin lub znaleźć opiekę w rodzinach zastępczych. Wielofunkcyjna Placówka Pomocy Rodzinie w Szczecinku czeka obecnie na formalne potwierdzenie przez wojewodę osiągnięcia przez nią standardów. Zobligowanie placówki do redukcji liczby wychowanków, ma zgodnie z ministerialnymi założeniami, przyczynić się do powstawania rodzinnych domów dziecka i nowych rodzin zastępczych, w których proces wychowawczy przebiega znacznie efektywniej niż w przepełnionych ośrodkach. (sz)

Wartek i kolekcjonerzy Moneta, a raczej – jak mawiają kolekcjonerzy – żeton okazyjny lub lokacyjny, czyli 1 Wartek wydany z okazji jubileuszu 700-lecia Szczecinka, znalazł swoje poczesne miejsce w Internetowym Katalogu Monet. Odwiedzając stronę: www. katalogmonet.pl dowiemy się m.in., że nasz Wartek bok ma gładki, w obiegu znajduje się od 15 czerw-

ca 2010 roku, został wykonany z bimetalu o średnicy 27 mm, otok ma z mosiądzu, a rdzeń z mosiądzu wysokoniklowego. Jego projektantem jest Władysław Fijałkowski, monetę wybiła firma Artmedal II z Częstochowy, emitentem jest Samorządowa Agencji Promocji i Kultury, a cena emisyjna Wartka to 7 zł. (sw)

Serdeczne podziękowania ks. proboszczowi Bogusławowi Matusikowi i wikaremu ks. Wojciechowi Pankowi z parafii św. Krzysztofa, członkiniom Cudownego Medalika i Żywego Różańca, działkowcom, zakładom pracy, instytucjom, przyjaciołom, sąsiadom, znajomym za kwiaty, modlitwę, wyrazy współczucia oraz uczestnictwo w uroczystościach pogrzebowych naszej kochanej Mamy, Babci i Prababci

Janiny Mackiej składa Rodzina

Mieszkańcy os. Koszalińska niepokoją się, czy przy budowie nowych rond, nie zapomniano o pieszych

Przejścia będą, ale jakie?

Budowa rond na skrzyżowaniu ulicy Narutowicza z ulicami Koszalińską i Bugno, a także ulicy Narutowicza z ulicą Kołobrzeską, która rozpoczęła się latem ubiegłego roku, powoli, ale jednak, ma się ku końcowi. Przypomnijmy, inwestycja realizowana wspólnie przez GDDKiA, Miasto Szczecinek i Powiat Szczecinecki miała spowodować przede wszystkim upłynnienie ruchu. Zgodnie z planem, po zakończeniu przedsięwzięcia nowe ronda mają otrzymać nową kanalizację deszczową i sanitarną, oświetlenie; przy rondach pojawić mają się również urządzenia poprawiające bezpieczeństwo w ruchu drogowym oraz pasy zieleni. - O czymś chyba jednak w tym wszystkim zapomniano – zwracają uwagę zaniepokojeni mieszkańcy os. Koszalińska, którzy w drodze po codzienne zakupy praktycznie każdego dnia próbują przejść przez jezdnię w pobliżu powstających rond. – Nie dość, że w pobliżu znajdujących się przy osiedlu marketów, a także na trasie pomiędzy nimi, brakuje chodników, to jeszcze nikt nie pomyślał o przejściach dla pieszych. Aby przejść na drugą stronę bardzo ruchliwej jezdni, trzeba

Ratusz uspokaja. Nowe przejścia dla pieszych na drodze krajowej nr 11 będą. Będą więc wysepki, azyle, pasy... i sznur samochodów. Jeśli znajdzie się litościwy kierowca, pieszego przepuści. A tak będzie stój i czekaj na zmiłowanie. się naprawdę sporo natrudzić. Jest jedno przejście dla pieszych, ale nikt z kierujących przejeżdżającymi przez nie autami nawet nie pomyśli, żeby się zatrzymać. Często widać, jak zdesperowani ludzie po prostu wchodzą na jezdnię, nie bacząc, czy robią to w miejscu do tego przeznaczonym. Tylko czekać, aż w końcu dojdzie do tragedii. Ratusz uspokaja. Już niedługo potrzebne nowe przejścia dla pieszych na drodze krajowej nr 11 po-

winny się pojawić. Zgodnie z informacjami udzielonymi przez miejskiego rzecznika, Konrada Czaczyka, jedno z nich ma powstać (jadąc od strony Koszalina) przed pierwszym, mniejszym rondem. Za rondem będzie kolejne przejście połączone z przejazdem rowerowym. Następne przejście pieszo-rowerowe planowane jest za drugim, większym rondem. Przejścia te mają mieć trwale wyniesione wyspy i azyle. Będą też oświetlone. (sz)

Będzie, czy nie? Chyba tak, ale w bliżej nieokreślonej przyszłości

W Warszawie nie wiedzą, wiedzą za to w Szczecinie

Czy zostanie zbudowana wschodnia, tzw. duża obwodnica Szczecinka? Odpowiedź brzmi: na pewno tak. Tylko kiedy? Na pewno po 2013 roku? NIestety, kiedy konkretnie ruszy budowa, nie udało się nam ustalić. Przynajmniej na razie. Po opublikowaniu przez Ministerstwo Infrastruktury Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2011-2015, rozpętała się burza. Wiele samorządów walczy, by ich inwestycje drogowe zostały zrealizowane.    W programie na próżno szukać dużej obwodnicy Szczecinka. W tym celu obdzwoniliśmy Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Nie rozmawialiśmy tylko z dyrektorem i stróżem strzegącym obiektu. Odpowiedzi były różne na tak i na nie. Większość urzędników odsyłała nas do wykazu planowanych obwodnic. Tam o szczecineckiej magistrali ani słowa. - No jak nie ma to znaczy, że nie ma - słyszeliśmy najczęściej. Wreszcie dotarliśmy do biura prasowego naszych głównych drogowców. Niestety, na odpowiedź od szefa biura czekamy do dziś. I zapewne jeszcze poczekamy.    Po kilku monitach do tegoż biura (razem z szefem pracuje tam pięcioro rzeczników!) jeden z nich się nad nami zlitował i poradził, by w tej sprawie zwrócić się do… rzecznika Oddziału GDDKiA w Szczecinie.     Tym razem odpowiedź nadeszła szybciej niż się spodziewaliśmy. Mateusz Grzeszczuk napisał nam: - W opracowanym przez Ministerstwo Infrastruktury projekcie „Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2011-2015” na pozycji nr 22 znajduje się „Budowa drogi

S-11 Kołobrzeg - Koszalin - Poznań (z wyjątkiem obwodnicy Poznania i Wyrzyska) - Ostrów Wlkp. (z wyjątkiem obwodnicy Ostrowa i Kępna) - Tarnowskie Góry - A-1”. Ta pozycja w programie zawiera również obwodnicę Szczecinka i jest przewidziana do realizacji po roku 2013. Jeżeli chodzi o przygotowanie inwestycji, to do 30 listopada 2011 roku będzie gotowa dokumentacja niezbędna do budowy obwodnicy. No i wszystko wiadomo. Czy nie można było tak od razu? Skąd, zatem zamieszanie? Tego już nie wiadomo. Pewnie w GDDKiA jest tak

Maciej Gaca:

jak na kolei. To przecież ta sama firma, której przełożonym jest minister Grabarczyk. Tak to ten sam, który w Sejmie w nagrodę za kolejowe bezhołowie otrzymał wiązankę kwiatów. Teraz pozostaje nam tylko czekać i mieć nadzieję, że magiczny zwrot „po roku 2013” nie dotyczy przykładowo 2020 roku albo i później. Skąd obawy? Ano stąd, że przedsięwzięcie jest nad wyraz kosztowne. Ocenia się, że trasa omijająca Szczecinek od wschodu pochłonie około 400 mln zł. (sw)  


Aktualności

Nowy sprzęt dla szczecineckich policjantów? Niewykluczone!

Opatulą wiekowe budowle

Kasę dała Unia

Były dom rektorów a obecne przedszkole, zostanie poddane termomodernizacji Chodzi o dwa budynki, gdzie obecnie swoją siedzibę mają Szkoła Podstawowa nr 1 przy placu Wazów oraz Przedszkole Publiczne im. Kornela Makuszyńskiego przy ul. Księżnej Elżbiety 4. Wiekowe budowle zostaną poddane procesowi termomodernizacji. Wszystko w ramach Projektu pod nazwą: „Termomodernizacja obiektów użyteczności publicznej na terenie powiatów: białogardzkiego, drawskiego, kołobrzeskiego, koszalińskiego, szczecineckiego i świdwińskiego”. Jego liderem jest powiat szczecinecki, „udziałowcem” Szczecinek, a przedsięwzięcie zyskało dofinansowa-

nie z unijnego Funduszu Spójności w ramach Programu Infrastruktura i Środowisko. Miasto ogłosiło właśnie przetarg na roboty. W ramach inwestycji w przedszkolu zostaną m.in. ocieplone ściany wewnętrzne, poddasze i piwnice, przebudowana instalacja centralnego ogrzewania oraz wymienione drzwi i okna. Podobna operacja zostanie przeprowadzona w SP 1. Rozpoczęcie robót przewidziano na przełomie lutego i marca a ich zakończenie na 15 sierpnia 2011 roku. Koszt inwestycji będzie znany po rozstrzygnięciu przetargu. (sw)

W przepastnych magazynach Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie na ulicy Santockiej znajduje się w nowoczesny sprzęt, który być może – przynajmniej w części – trafi do Komendy Powiatowej Policji w Szczecinku. Po ogłoszonym na początku roku przetargu Komenda Główna Policji przekazała wreszcie do rozdysponowania nowoczesne pojazdy, które mają trafić do jednostek powiatowych. Mowa o radiowozie pościgowym alfa romeo 159 z 200-konnym silnikiem benzynowym, których w Szczecinie stoi pięć oraz motocyklach honda CBF 1000, które do setki przyśpieszają w 3,7 sekundy. Motocykli do rozdziału jest znacznie więcej, bo aż dwadzieścia. Od pewnego czasu odgórnym zarządzeniem wycofywana jest ze służby, przestarzała broń, otrzymana w spadku po milicji – P64. Zużytą broń zastępują nowoczesne glocki oraz bardzo popularne i niezawodne P99. W tym roku zakupiono kolejne egzemplarze waltherów oraz tysiące sztuk amunicji. Te również czekają w Szczecinie na przydział do jednostek powiatowych. – Sprawa rozdziału nowego sprzętu nie jest jeszcze jasna – mówi asp. Przemysław Kimion, szef Biura Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. – Jeżeli chodzi o zakupione pod koniec roku samochody oraz motocykle i broń, to w tej chwili nie ma jeszcze szczegółowych rozdzielników, ale można powiedzieć, że część nowej broni z

Na policyjnym parkingu w Szczecinie stoi pięć takich pościgowych radiowozów marki alfa romeo 159 z 200-konnym silnikiem. pewnością trafi do szczecineckich funkcjonariuszy. Co do pojazdów – jeszcze nic nie wiemy. Trafią one do służby dopiero na wiosnę. W ubiegłym roku na potrzeby naszych funkcjonariuszy przekazano m.in.: składany drogomierz – urządzenie do obsługi zdarzeń drogowych, moduł do wykonywania zdjęć psychoanalitycznych, moduł do elektronicznego daktyloskopowania, dwa alko sensory alko–blow – służące do wstępnego, bardzo szybkiego badania kierowców, dwa aparaty cyfrowe oraz nowoczesna kamerę. Do tego w komendzie przeprowadzono montaż systemu łączności i informatyki wartości 30 tysięcy złotych. – Szczecineccy policjanci mają jeszcze parę rzeczy do odebrania z naszych magazynów – dodaje rzecz-

nik. – Na początku grudnia został zakupiony zestaw do zbierania mikrośladów, a także walizka kryminalistyczna, radarowy miernik prędkości oraz jeden alkomat. Jak udało się nam nieoficjalnie dowiedzieć ze źródeł zbliżonych do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie – istnieje spora szansa na to, że do Szczecinka trafi także któryś z nowoczesnych pojazdów. Będzie to alfa 159 lub dwa motocykle, które wcześniej już były obiecywane szczecineckim funkcjonariuszom. Niestety, ze względów finansowych – do magazynów trafiło mniej pojazdów, niż zakładano. Ostateczna decyzja zostanie podjęta po rozmowach z komendantami powiatowymi, prawdopodobnie w połowie lutego. (mt)

JUŻ OTWARTE

Centrum

Weterynaryjne ul. Pilska 11

(wjazd jak do komisu samochodowego)

Karolina Brach

lekarz weterynarii specjalista chorób psów i kotów

opieka internistyczna, chirurgia, RTG i USG, leczenie zwierząt kardiologia, egzotycznych, dermatologia, profilaktyka, położnictwo, dietetyka, pediatria, szpital, stomatologia, strzyżenie, okulistyka, pielęgnacja geriatria, telefon:

602 765 962

e-mail:

pani.doktor.wet@wp.pl


Felietony

Tomasz Czuk

Tęczowy świt niedalekiej przyszłości

W natłoku przygnębiających prognoz o gospodarczym krachu, jaki nieuchronnie zbliża się do naszych granic, załamaniu systemu emerytalnego czy rosnącym zadłużeniu Szczecinka z uczuciem niewymownej ulgi przyjąłem w końcu radosną wiadomość, którą polskie media uczyniły świątecznym newsem. Elton John został ojcem, i to w Boże Narodzenie! Cud narodzin, co się zowie! Gwoli kronikarskiej ścisłości należałoby jednak dodać, że identyczne szczęście spotkało też jego partnera, choć światowe media zbagatelizowały nieco ten fakt i wybrańcowi serca brytyjskiego gwiazdora nie poświęciły już tyle uwagi. Ale to zrozumiałe. Wszak sir Elton John to bądź co bądź legenda, a nie jakiś trzeciorzędny producent

filmowy. Jakież to drodzy Państwo wzruszające! Ciekawe czy dostaną chłopaki becikowe? – pomyślałem sobie w przypływie ironicznego rozbawienia. Jak tu zresztą nie ironizować, skoro większość polskich mediów dała się ponieść wezbranej rzece głupawego zainteresowania, poświęcając tej wiadomości niemal tyle samo uwagi, co Pasterce w Bazylice Watykańskiej. Nie zabrakło oczywiście płomiennych gratulacji od wzruszonych tym faktem fanów, którzy na rozlicznych forach internetowych dali upust rwącemu potokowi swej radości. Z drugiej jednak strony trudno w tej sytuacji nie gratulować, oj dalibóg trudno… Tyle prób, tyle lat nadludzkich wyrzeczeń i użerania się z homofonicznymi bastionami urzędniczej bez-

Moim zdaniem

Bogdan Urbanek

Róbmy swoje

Jak tylko sięgam pamięcią, początek roku zawsze sprzyjał wspominaniu i zapewnianiu. Gdy chodzi o wspominki, kiedyś, gdy była tylko jedna gazeta, niby publiczne radio czy telewizja – panował w tym, nomen omen, temacie jako taki porządek. Coroczny katalog wydarzeń był oczywiście z góry przewidywalny i w takim rozumieniu, właśnie w miarę uporządkowany. No i przede wszystkim krótki! Ot, napisali, powiedzieli, rzadko kto rozpamiętywał, słowem – dzień, dwa, przeszło, minęło. Teraz jest to długa całomiesięczna celebra. W telewizji informacyjna komercja niby ściga się w wyszukiwaniu światowych, krajowych czy regionalnych newsów, ale

Zenek ma głos

że i tak wszyscy skazani są na wysłuchiwanie i oglądanie tego samego, więc w poniedziałek, wtorek, środę … i tak dalej, jak miesiąc długi i informacyjnie pojemny, wiadomo. Jako, że nikt prochu oczywiście nie wymyśli, bo takie czy inne wydarzenie po prostu nim jest, to dawaj ścigać się na komentarze. Fakt, pierwszy raz można się w tym zagubić, ale wnet okaże się, że nawet i one, te niby komentarze, mimo że krańcowo różne, też są przewidywalne. Widząc twarz, winietę czy logo z góry można przewidzieć co kto wybierze i jak to skomentuje, prawda? Ot, dziennikarsko-politykierska nieuleczalna choroba, wręcz uzależnienie – mówią i piszą tak, jak nakazu-

Oby radny dał se rade...

A nie mówiłem. Siły przyrody w służbie człowieka. No i przyszła odwilż! Deszczyk popaduje, wiaterek dmucha, i ino patrzeć jak zniknie śnieg a i lód z chodników, a i jezdni. I to je bardzo dobrze jest, że przyroda wkracza tam gdzie człek wydolić nie może. Bo że w walce z zimą wydolić nie może, to gołym okiem szło zauważyć. Na chodnikach kasza po kostki, lodowe muldy i jak tu po tym chodzić. Wszędzie zwały śniegu. Ani przejść, ani zaparkować, a na dodatek czujnym trzeba być i uważać, co by bryła śniegu albo lodu na łeb, znaczy się na głowę nie zleciała. Czyżby w naszym mieście nie walczyło się z zimą? Bo przecie takie głosy się słyszy. Ot chociażby pani Janina gdy trzeci raz glebe zaliczyła,

rzekła do mnie: - No nic cholery nie robiom, no nic. I ja z całom stanowczościom stwierdzić muszę, że to nie je prawda. Bo walczom, z całom mocom i z całom determinacjom. I szuflami i traktorami i piaskiem i takim czymś co sól zastępuje. Tylko jakoś tak dziwnie, że efekt tego jest mizerny, co by nie powiedzieć, że cienki. No to co jest? No bo swoje ulice i chodniki ma miasto, a swoje ma powiat, a jeszcze swoje mają spółdzielnie mieszkaniowe. A sklepikarze, o pardon, znaczy się kupcy też mają swoje chodniki. A właściciele domków jednorodzinnych też mają swoje i chodniki i ponoć kawałek jezdni. No i wszystkie oni majom łobowiązek uprzątania śniegu a i posypywania piaskiem, jak ślisko jest. A żeby porządek w tym tema-

duszności na całym świecie. Aż w końcu się udało. Cnota nagrodzona! – można by powiedzieć, parafrazując imć Onufrego Zagłobę, który co prawda łacińskie virtus pojmował na wskroś tradycyjnie, ale że był niedościgłym mistrzem fortelu, zapewnie umiałby docenić pomysłowość brytyjskiego piosenkarza. W Szczecinku zapewne jeszcze długo poczekamy na taką towarzyską rewelację. Z wielu zresztą względów. Przede wszystkim dlatego, że nasz lokalny obóz społecznego postępu zdaje się zupełnie nie dostrzegać problemu seksualnej dyskryminacji, którego jaskrawym przejawem jest brak „parytetu orientacyjnego” (hetero i homo) w różnych dziedzinach życia. Skoro mamy już parytety płciowe w naszym parlamencie, to niby dlaczego nie moglibyśmy wprowadzić parytetów orientacyjnych w polskich szkołach, klubach sportowych czy zakładach pracy? Mój sąsiad Zenek twierdzi nawet, że to by rozwiązało wiele problemów z homofobicznym wizerunkiem naszego kraju, jaki ukształtowały zachodnie media. -W tym szaleństwie jest metoda, panie Tomku – rzekł mi ostatnio tajemniczym głosem, kiedyśmy w Harracho-

vie dmuchali Małyszowi pod narty. Gdyby w kadrze pedagogicznej każdej szkoły zatrudniano tyle samo „heteryków”, co homoseksualistów, to „Gazeta Wyborcza” nie miałaby o czym pisać, a Polska postrzegana by była jako awangarda postępu i tolerancji. Trzeba przyznać, że rezolutny kawaler z tego Zenka. Normalnie wizjoner! Tym razem trochę jednak przesadził. W niczym to oczywiście nie zmienia faktu, że szczecinecka lewica unika tego tematu niczym diabeł święconej wody. Ba, nawet parady równości ani razu nie próbowała w Szczecinku zorganizować, a było przecież ku temu kilka naprawdę dogodnych okazji. Poza tym to bardzo podejrzane, że w przeszło czterdziestotysięcznym mieście nie ma żadnego stowarzyszenia gejów czy lesbijek. Nie ukazuje się żadne gejowskie czasopismo, a 8 marca nikt nie robi Manify – nawet nasza Liga Kobiet. Jak nic pachnie katofaszystowską siarką. Coś z tym, proszę ja Państwa, trzeba wreszcie zrobić, tym bardziej że Europa przygląda nam się uważnie! Wystarczy już chyba tego ciemnogrodu. Albo jesteśmy kulturalnymi i wykształconymi mieszkańcami siedemsetletniego miasta, albo buraczanymi półanalfabetami z zapy-

ziałej prowincji. I do nas przecież musi w końcu zawitać jutrzenka obyczajowej swobody. Może jeszcze nie w tej kadencji, może i nie w następnej. Ale prędzej czy później to się stanie. Może już nawet za kilkanaście lat, kto wie? To wbrew pozorom wcale nie tak długo. A wtedy tylko patrzeć, jak z przystrojonego w tęczowe barwy szczecineckiego ratusza wyłonią się pierwsze pary uszczęśliwionych gejów i lesbijek, którym dane będzie zawrzeć upragniony związek małżeński. Elton John im co prawda na tę okazję nie zaśpiewa, ale autor „Tęczowego elementarza”, którego tak bestialsko potraktowała 11 listopada polska policja, zjawi się na pewno. A wraz z nim, pod dumnie rozpostartym sztandarami tolerancji i globalnego postępu, ulicą Jana Pawła II przemaszeruje barwny korowód aktywistów LGBT (z ang. Lesbians, Gays, Bisexuals, Transgenders), Miejskiego Stowarzyszenia Kreatywnych Nauczycieli Homoseksualistów oraz miejscowe surogatki, którym w ramach rządowego programu przeciwdziałania homofobii Powiatowy Urząd Pracy wypłacać będzie podwójne becikowe. Tomasz Czuk

ją im… No właśnie, kiedyś mimo wszystko było coś takiego jak etyka. Pamiętam, w końcu sam jestem z tej starej dziennikarskiej szkoły, której bym nie zamienił na żadną inną. Nie chodzi oczywiście o taką czy inną politykę, bo tym się już nikt, czy prawie nikt nie interesuje, jedynie o relacjonowanie zwykłej ludzkiej codzienności. Tyle czy aż tyle? Zważywszy, że rzetelne medialne relacje skoro muszą być identyczne, co oczywiste, tym samym stają się nudne, hajda ubarwiać je w komentarze, oczywiście po swojemu, bez granic, opamiętania czy opanowania. To nie moja bajka, wolę więc robić swoje i w swojej gazecie. A propos, gazeta, w jednej, także kiedyś mi bliskiej wyczytałem w nadtytule, że blok ubiegłorocznych „spektakularnych efektownych widowisk” otwierali – i tu nazwa zespołu. Kiedyś, za Zdzisława Pisia czy Andrzeja Czechowicza przy wypłacie na pewno obcięliby mi za to część wierszówki, bo etyka nakazywała nam także językową dbałość o własne teksty. W końcu spektakularny – to efektowny, a do tego także widowiskowy, no więc właśnie, trzy w jednym, superbabol!

Za to noworoczne obiecanki czyta i słucha się niekiedy z zaciekawieniem, choć bywa, że i z rozbawieniem. Apokaliptycznych wizji o końcu świata dawno już nie czytam i dziwię się, że naczelni tak szczodrze obdzielają nimi swoje kolumny. Tylko za swego żywota przeżyłem już kilka takich Armagedonów, szkoda czasu. Do obiecanek polityków, którzy noworocznie zawsze tęsknią za ładem, pokojem i spokojem, a nazajutrz wzajem obdzielają się inwektywami też już się przyzwyczaiłem. Ktoś będzie po raz kolejny rzucał palenie, za chwilę inny obiecuje schudnąć, młode gwiazdki estrady, których ani przedtem, ani potem nikt nie zapamięta, koniecznie muszą nagrać płytkę, ktoś obiecuje się ustatkować, zobaczymy. A moje noworoczne zachcianki? Tak ogólnie, będzie to dla mnie Rok Bardzo Ważny i obym temu wszystkiemu, co sobie zakładam, sprostał. Co jeszcze? W mojej domowej twórczej samotni w tym roku powinna narodzić się konceptualizacja kolejnego pomysłu wydawniczego – książki o ludziach znanych i uznanych, których miałem szczę-

ście spotkać na swojej drodze życia, osobiście poznać i którzy są czy byli dla mnie ważni. Na pewno będą tam rozdziały poświęcone Adamowi Giedrysowi, Czesławowi Niemenowi, Stefanowi Kisielewskiemu, Ryszardowi Kapuścińskiemu, Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, profesorom – Wincentemu Okoniowi i Kazimierzowi Denkowi, wybitnym sportowcom olimpijczykom – Winandowi Osińskiemu, Kazimierzowi Górskiemu, Władkowi Komarowi, Irenie Szewińskiej, Zygmuntowi Smalcerzowi. Muszę sobie koniecznie kupić w tym roku zdecydowanie większe biurko pod komputer, drukarkę i pozostałe klamoty, i do tego jeszcze wygodne siedzisko, zakup także od lat odkładany. Wiosną, latem i jesienią znów będę jeździł rowerem, także zdecydowanie! W tym roku na pewno pojadę w góry, ale gdyby przyszło oczekiwać od losu najbardziej wyrafinowanego i wysmakowanego prezentu, to chciałbym z Kubą zagrać „Hotel California”, no i nadal być otoczonym prawdziwymi przyjaciółmi, bo to prawdziwa nieoceniona wartość. Poza tym – robię swoje, po prostu! Bogdan Urbanek

cie był, to czuwa straż miejska. No i co by nie powiedzieć, to powiedzieć trzeba i to wyraźnie i dobitnie: robi się dużo a może i więcej. Tylko dziwnie jakoś jest. Bo nie wszystkie chodniki, nie wszystkie ulice, nie przed wszystkimi sklepami i nie przed wszystkimi domkami uprzątnięte jest. Pierwszy śnieg odgarnia, a drugi odgarniając swój podrzuca pierwszemu. A straż czuwa. Nikt nie wywozi śniegu i porządnie nie pryzmuje, gdy ten jest mięciutki i puszysty, wszyscy czekają aż zlodowacieje. Bo wtedy walka jest prawdziwna i do upadłego i pewnikiem więcej kosztuje. A może by tak straż ruszyła i mandaty przywaliła? Ale, ale, jak przywalić mandacik sympatycznym staruszkom mieszkającym w swoim małym domku i nie mającym już sił, co by śnieg odgarnąć, a za małe emerytury co by kogoś nająć. A jak przywalić mandacik kupcowi, co przed swoim sklepikiem śliskiego chodnika piaskiem nie posypał, a niby skąd łon ma ten piasek wziąć – z piaskownicy? A jak przywalić mandacik tym, co cały dzień tyrajom, a to białe cholerstwo w między czasie pada i pada. Pewien redaktor (znam nazwi-

sko) powiedział, że to proste z tą zimą – łopate w garść i do roboty! I to je dobre i racje on ma! Tylko jak to zorganizować, co by to sens miało. Co by i efekt był i co by się nie naharować dla naharowania. Bo to przecie zorganizować, by jakoś trza. No i zadzwoniłem do radnego, co w gazecie się ogłaszał, że nam służyć chce. No i podzieliłem się swoimi uwagami i pani Janiny co glebę trzy razy zaliczyła. No i w swoim i jej

i waszym imieniu poprosiłem go, co by nad tematem – ZIMA się pochylił. A i radę tym zainteresował. No i radny co w gazecie się ogłaszał, słowo mnie dał, że nad tematem się pochyli. I ja wierze w to, że i radny da se rade, a i radni nie łokarzom się bezradni, i z tym białym cholerstwem co nam dokucza, radę se dadzą. Bo za rok znowu będzie zima i niekoniecznie będzie odwilż o czym jezdem głęboko przekonany. Zenek


Aktualności W naszym powiecie jest ponad trzydzieści szkół nauki jazdy. W starostwie zapowiadają, że przynajmniej raz w roku odbędzie się ich kontrola. W przygotowaniu jest szereg ministerialnych rozwiązań prawnych, mających ułatwić audytorom weryfikację spełnianych wymogów przez ośrodki kształcenia kierowców. To raczej nie jest tajemnicą, że szkół nauki jazdy w Szczecinku nie brakuje. Niektórzy mieszkańcy Szczecinka przekonani są nawet, że jest ich zbyt wiele. Taki stan rzeczy, oczywiście może sprzyjać zjawiskom niezdrowej konkurencji. Może też przyczyniać się do pojawiania się bardzo wielu niepożądanych nieprawidłowości. Czy działające w Szczecinku ośrodki kształcące kierowców spełniają podstawowe wymagania dotyczące warunków, form i jakości szkolenia? - Każda z funkcjonujących w naszym mieście „szkółek” będzie skontrolowana – zapowiada Beata Maciejewska, dyrektor Wydziału Komunikacji i Transportu w Starostwie Powiatowym w Szczecinku. – Nasze kontrole rozpoczęły się już w październiku ubiegłego roku. Od tamtego czasu skontrolowaliśmy trzy szkoły. Ułożyliśmy też harmonogram kolejnych audytów, które mają odbyć się w naszym powiecie w bieżącym roku. O wspomnianych kontrolach decydują przepisy ustawy Prawo o ruchu drogowym, mówiące o nadzorze starosty nad działalnością OSK. Ponadto do Wydziału Komunikacji i Transportu docierają sygnały o rzekomych nieprawidłowościach, które na dobre miałyby wpisać się w szereg negatywnych praktyk stosowanych przez „szkółki”. O jakich podejrzeniach mowa? Większość głównych zarzutów sprowadza się do poszukiwania przez właścicieli szkół nauki jazdy oszczędności. Przykładowo, niektóre „szkółki” miałyby m.in. nie prowadzić zajęć dydaktycznych. Zamiast tego

kursanci mieliby otrzymywać płyty CD z nagranym materiałem z wykładów. - O ile na podstawie zaledwie trzech kontroli można coś powiedzieć, to owszem, stwierdziliśmy pewne nieprawidłowości, ale dotyczą one raczej drobnych niedociągnięć formalnych – informuje Beata Maciejewska. – Żadne z poważnych uchybień nie zostało na razie stwierdzone. - Szkoły funkcjonujące na terenie powiatu szczecineckiego znacząco różnią się między sobą – dodaje nasza rozmówczyni. – Jedne są małe i mają niewiele kursantów, inne odwrotnie. Do każdej należy więc podejść indywidualnie. Sprawdzamy wszystko. Kontrolujemy, w jaki sposób prowadzona jest dokumentacja i niekiedy zalecamy, aby było to robione rzetelniej i staranniej. Jedną z ważniejszych spraw, którą poruszałam na wrześniowym spotkaniu z właścicielami szkół, była tzw. jazda nocna. Najgorszy pod tym względem jest okres letni. Zmrok zapada późno, a rodzice niektórych młodych osób, biorących udział w kursie, mają zastrzeżenia co do godzin przeznaczonych na jazdę po mieście. Szkoły już jesienią dostały ode mnie stosowne zalecenia. - Z prowadzonej przez szkoły ewidencji zajęć dydaktycznych wynika, że wykłady w szczecineckich szkołach jazdy odbywają się. Aby sprawdzić, czy jest tak rzeczywiście, planuję jeszcze niezapowiedziane wizyty na tychże wykładach. Na chwilę obecną, nie mogę stwierdzić, czy coś w tym przypadku jest nie tak. Ale na pewno będą prowa-

Nie było chętnych na place Miasto liczyło, że jeszcze na „finiszu” 2010 roku sprzeda dwie atrakcyjnie położone działki – po byłej zajezdni autobusowej przy ul. Przemysłowej i po byłym bloku socjalnym przy ul,. Słowiańskiej. Niestety, oba place wycenione (cena wywoławcza) po 390 tys. zł nie znalazły nabywców. Jak się dowiedzieliśmy w ratuszu, procedura przetargowa będzie prowadzona nadal. Na działkę o pow. 0,1827 ha po byłym Domu Młodego Robotnika będzie to już

trzeci przetarg. W miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego teren jest przeznaczony pod zabudowę usługową z funkcją uzupełniającą - zabudowa mieszkaniowa wielorodzinna. Jeżeli chodzi o teren po byłej zajezdni autobusów Komunikacji Miejskiej o pow. 2.373 m2 to plan miejscowego zagospodarowania przestrzennego „nakazuje” tam zabudowę mieszkaniową wielorodzinną lub usługową. (sw)

Pomóż zwierzakom Wystarczy wejść na stronę internetową: www.tesco.pl/schroniska/ index.php, wybrać z listy Schronisko Szczecinek ul. Rybacka, zagłosować, wpisać swój adres e-mail i aktywować link zwrotny – mówi Danuta Maria Kadela, szefowa Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Szczecinku. – Gorąco namawiam Czytelników „Tematu” do wzięcia udziału w konkursie organizowanym przez firmę „Tesco”. Gdy będzie nas dużo, dostaniemy karmę dla psiaków i kotów. W finale zabawy wyróżnionych zostanie pięć placówek z całego kraju. Dzięki Państwa pomocy możemy być wśród nich. Oczywiście, zachęcamy Państwa do udziału w tym ciekawym przedsięwzięciu. Fatygi niewiele, ale tak wiele możemy pomóc podopiecznym schroniska. (sw)

„Elki” trafiły pod lupę dzone kontrole wyrywkowe. Wtedy wszystko się wyjaśni – zapewnia dyrektor. To jednak nie wszystko. Zgodnie ze słowami naszej rozmówczyni, rozpoczęte kontrole szczecineckich szkół nauki jazdy mają być dwojakiego rodzaju. Wydział Komunikacji i Transportu porozumiał się już z policją, która pomoże w kontrolowaniu poruszających się po mieście „elek”. Na co szczególnie będziemy zwracać uwagę? Na to, czy wszystko jest oznakowane tak, jak należy. Zdarza się bowiem, że po Szczecinku jeżdżą nieoznakowane

samochody. Może dwa, trzy, ale są. Sprawdzimy też, czy auta przewożą wymaganą liczbę kursantów. Rozpoczęte przez starostwo kontrole to tylko przyczynek do zmian, jakie już niedługo będą czekać szkoły nauki jazdy. W przygotowaniu jest szereg ministerialnych rozwiązań prawnych, mających ułatwić audytorom weryfikację spełnianych wymogów przez ośrodki kształcenia kierowców. - Szkoły muszą się liczyć z tym, że przynajmniej raz w roku będą miały kontrolę – zapowiada dyrektor. – W naszym powiecie jest ich ponad trzy-

dzieści. Patrząc na tę liczbę, można się zastanawiać nad rentownością tych szkół. Rzetelne kontrole mają doprowadzić do tego, że placówki, które nie stosują się do wymogów i uprawiają tzw. niezdrową konkurencję po prostu znikną. Nasze kontrole zakończą się tym, że jeśli jakieś nieprawidłowości zostaną przez nas stwierdzone, szkoła dostanie szansę na ich naprawienie. Jednak w przypadku niedostosowania się do naszych zaleceń, niestety, będziemy musieli podjąć decyzję, aby taką szkołę zamknąć. (sz)


Aktualności Ulica Szczecińska zostanie przebudowana. Na placu Wazów pojawi się rondo w kształcie podpaski

Przebudują ulicę Szczecińską wraz ze skrzyżowaniem UL. SZCZECIŃSKA

DSK

IEG O

UL. KLASZTORNA

PIŁ SU

czyli oświetlenie drogowe – mówi „TS” dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg Włodzimierz Fil. – Przetarg zamierzamy rozstrzygnąć na początku lutego. Czas realizacji inwestycji wyznaczyliśmy na 26 sierpnia 2011 roku. Ostateczny jej koszt będzie znany po rozstrzygnięciu przetargu. Na finał robót z utęsknieniem czekają nie tylko użytkownicy feralnego skrzyżowania przy placu Wazów, ale też uczniowie i ich rodzice ze Szkoły Podstawowej nr 1. W przeszłości w tym miejscu dochodziło do wielu niebezpiecznych, niestety również tragicznych, zdarzeń. (sw) Tak zgodnie z projektem ma wyglądać skrzyżowanie na placu Wazów. Wszytkie przejścia oprócz bardzo wąskiej ul. Klasztornej będą miały wysepki z azylami. Czy tego typu skrzyżowanie będzie bardziej bezpieczne dla uczniów pobliskiej „jedynki”, wkrótce się przekonamy. Oby tak się stało.

UL.

Jak już kilkakrotnie informowaliśmy, miasto i powiat pozyskały fundusze z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych Edycja 2011. Dostaliśmy pieniądze na dwie inwestycje: przebudowę ulicy Baczyńskiego na osiedlu Marcelin oraz ulicy Szczecińskiej na długości 400 m od ul. Gdańskiej do placu Wazów (skrzyżowanie ul. Piłsudskiego, Klasztornej i Szczecińskiej). Przetarg na pierwszą z tych inwestycji (realizuje ją miasto) już ogłoszono. Teraz przyszedł czas na ulicę Szczecińską - realizuje powiat szczecinecki. Koszt dotowanej z NPPDL przebudowy wyniesie 1 337 630 zł. Drugie tyle złotówek ze swojego budżetu wyłoży powiat. Inwestorem jest Powiatowy Zarząd Dróg w Szczecinku. - Przedmiot zamówienia obejmuje m.in. roboty ziemne, wykonanie oznakowania poziomego i pionowego, odwodnienie oraz roboty chodnikowe, kanalizacyjne i elektryczne,

Miejsc na cmentarzu wystarczy Artykuł, który ukazał się w poprzednim, 547 numerze „TS”, „Na nowy trzeba jeszcze poczekać”, spowodował reakcję Urzędu Miasta. Przypomnijmy, wspomniany tekst dotyczył kwestii poszukiwania oszczędności w miejskim budżecie, które skutkuje odłożeniem dalszej rozbudowy nowego cmentarza w bliżej nieokreśloną przyszłość. Inwestycja ta wydaje się być o tyle ważna, że jak zapowiadano rok temu, szczecinecki cmentarz już za trzy lata zapełni się. Rzecznik Urzędu Miasta, Konrad Czaczyk zapewnia, że wszystkie prace, które zostały zaplanowane w pierwszym, kosztującym 1,2 mln

Ostatni spacerkowy sygnał, jaki otrzymaliśmy w starym, roku dotyczył może nie tyle zaśnieżonych co oblodzonych przystanków autobusowych komunikacji miejskiej. To rzeczywiście mogło i może sprawiać kłopot, zarówno wsiadającym do podjeżdżających na przystanki autobusów, jak i wysiadającym ze wspomnianych pojazdów. Nasi Czytelnicy twierdzą, że na niektórych przystankach, lodowa skorupa sięgała kilkudziesięciu centymetrów i raczej nie przesadzali. Tak się złożyło, że podobny w treści sygnał otwiera też naszą pierwszą noworoczną pocztę. Jeden ze stałych spacerkowych Czytelników wypatrzył bowiem – jaki to kłopot może sprawić kilkuletnim dzieciom włączenie sygnalizacji świetlnej na przejściach dla pieszych, choćby przy 28 Lutego. Dlaczego? Otóż słupy z przyciskami automatycznie uruchamiającymi wspomnianą sy-

SZKOŁA PODSTAWOWA NR 1

Prokurator umorzył

Szkody w przyrodzie się nie stwierdza

zł, etapie rozbudowy zostały wykonane. Dzięki nim miasto zyskało ok. 1 600 nowych miejsc grzebalnych. - Drugi etap rozbudowy nowego cmentarza przewiduje przede wszystkim obiekty kubaturowe: kaplicę, kostnicę i ok. 370 miejsc grzebalnych – dodaje Konrad Czaczyk. - Według kosztorysu inwestorskiego z 2009 r., drugi etap kosztowałby ok. 2 mln zł. Etap trzeci zakłada z kolei największą pod względem powierzchni terenu rozbudowę, w wyniku której powstałoby 10 240 nowych miejsc grzebalnych plus 400 miejsc grzebalnych na pochówki urnowe. Wybudowane byłoby również kolumba-

rium na 800 miejsc. Według kosztorysu inwestorskiego z 2009 r., ten etap kosztowałby ok. 2,8 mln zł. Czy jeśli za dwa lata zaistnieje potrzeba kontynuowania procesu rozbudowy cmentarza, miasto będzie gotowe, aby do tej inwestycji, mimo kryzysu, ponownie przystąpić? Rzecznik odpowiada: - W najbliższym czasie nie będzie konieczności uruchamiania drugiego i trzeciego etapu inwestycji, ponieważ jest jeszcze pewna ilość miejsc grzebalnych na starym cmentarzu i ani jedno miejsce na nowym nie zostało jeszcze zapełnione. Miejsc na starym cmentarzu wystarczy co najmniej do końca 2011 roku. (sz)

gnalizację także otoczone były zlodowaciałym wianuszkiem. Nawet dorosłemu sprawnemu mężczyźnie trudno było się tam dostać, co dopiero dzieciakowi.

kowo-upominkowy pakiet trafił do Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w szczecineckich Świątkach, wielce radując tamtejszą dzieciarnię. Brawo!

O okresowych brakach pieczywa sygnalizowano nam wczesnym sylwestrowym popołudniem, ale także i w niedzielę po Nowym Roku, gdy handel miał funkcjonować już prawie normalnie. I w jednym, i w drugim przypadku mogło to ludzi denerwować, zważywszy, że wspomniane dni przedzielała noworoczna sobota, jak wiadomo, świąteczna także i dla handlu, do czego handlowcy nadal nie mogą się przyzwyczaić. Bo handel, to nie tylko sprzedaż, to także organizacja tej sprzedaży, a zatem i przewidywanie określonego zapotrzebowania. Fakt, kiedyś raczej nie udawało się zrównoważyć popytu z podażą, ale teraz?

Za sprawą świątecznych odtąd Trzech Króli, znów przybyło nam dni wolnych od pracy, ale – jak się okazuje – to też może niektórym sprawiać kłopot. Tegoroczny kalendarz okazał się bowiem wyjątkowo łaskawy dla szkolnej dziatwy, w efekcie poświąteczny piątek był w szkołach dniem wolnym od zajęć dydaktycznych co znaczy, że dzieciaki nie musiały do nich przychodzić. Rodzicom natomiast nikt wolnego piątku nie sprezentował, no i właśnie dla wielu kłopot, co zrobić z kilkuletnim brzdącem, który przedpołudnia spędza w szkole bądź w szkolnej świetlicy. Szkoły wprawdzie organizują w tych dniach tzw. zajęcia wychowawcze dla chętnych uczniów, ale nie trzeba zbytnio wysilać wyobraźni by przewidzieć, jakim „powodzeniem” cieszą się te zajęcia. Niechby wreszcie te kwestie jednoznacznie uregulowano, dopowiadają Czytelnicy, albo dzień wolny dla wszystkich, albo dla nikogo. Ano właśnie, niechby uregulowali.

li próbne egzaminy i sprawdziany zewnętrzne, sumujące ich wiedzę i umiejętności. Gimnazjaliści zmagali się z egzaminacyjnymi testami przez trzy dni, kolejno zaliczając humanistyczną, matematyczną i językową część próbnego egzaminu, natomiast szóstoklasiści zaliczyli swój interdyscyplinarny sprawdzian jednego dnia. Co można o nich (tych sprawdzianach) powiedzieć? Uczniowie pytani o ewentualną trudność testów, jak zwykle odpowiadali – łatwizna. Ale rzeczywiście, w tym roku chyba nie były one zbyt skomplikowane. Gdy chodzi o część humanistyczną, a więc taką na wypisanie, i popisanie się swoimi umiejętnościami, konstruktorzy testów gimnazjalnych skoncentrowali się na muzyce i tańcu, który był motywem przewodnim wielu zadań, także i zawsze wysoko punktowanej rozprawki. Natomiast w podstawówkach zimą zafundowano dzieciakom… jesień, bowiem do analizy tej pory roku nawiązywały zadania zarówno przyrodnicze jak i polonistyczne. Nie ma to oczywiście większego znaczenia i była to tylko próba, ale tak czy inaczej przed wiosenną egzaminacyjną batalią zawsze warto się sprawdzić.

W pierwszym styczniowym tygodniu tegoroczni absolwenci gimnazjów i podstawówek pisa-

Koszmar na dworcu kolejowym – tak z grubsza można by nazwać to co tam zastaliśmy w sobotę, 8

Piękny dar serca – chciałoby się rzec, chwaląc tym razem najmłodszych uczniów Szkoły Podstawowej nr 1. Mały Samorząd Uczniowski (klas I – III) wraz z opiekunkami zorganizował świąteczno-noworoczną zbiórkę zabawek, książek i innych upominków, które uczniowie klasy II d oraz przedszkolnej, a właściwie – już szkolnej „zerówki” posegregowali, tworząc z nich 70 paczek. Cały ten zabaw-

Tak postanowiła Prokuratura Okręgowa w Koszalinie i umorzyła śledztwo w sprawie składowania przez Kronospan, w okresie od października do listopada 2009 roku odpadów poprodukcyjnych, które mogły spowodować zagrożenie dla życia lub zdrowia wielu osób, a także zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach, tj. o czyn z art. 183 § 1 kk. Przypomnijmy. Awantura wybuchła jesienią 2009 roku, gdy Kronospan na swoim terenie przy ul. Leśnej rozpoczął składowanie m.in. odpadów poprodukcyjnych. Przeciwko takim działaniom zaprotestował Urząd Miasta i ekolodzy. Część wysypiska firma musiała usunąć i z powrotem przewieźć na teren zakładu. (sw)

stycznia. Spora grupa podróżnych oczekuje na poranny pociąg pospieszny do Poznania, tłocząc się na niewielkim jako tako odśnieżonym skrawku peronu pierwszego. Rośnie zniecierpliwienie, wszak mija już pora planowanego odjazdu pociągu, który jeszcze nie przyjechał. Z dworcowych megafonów wydobywa się jakiś chroboczący komunikat, z którego nie sposób dosłyszeć choćby jednego słowa, po chwili ktoś przynosi wieść z kasy stacyjnej – jadący ze Słupska pociąg jest opóźniony około 35 minut. Podróżni udają się do obskurnej poczekalni, gdzie nadal mowy nie ma o kupnie choćby szklanki herbaty, a nie mniej obskurne i wypaczone drzwi przymocowane są do jakiejś rury sznurkiem (sic!). W rezultacie pociąg wjeżdża na stację z prawie godzinnym opóźnieniem. Jakby nie dość tych nieszczęść, to na domiar złego większość wagonów stoi w miejscu, gdzie peron skuty jest solidnym lodem, aż strach wchodzić do pociągu. Napiszcie o tym – upomina się znajomy Czytelnik – tak przecież nie może być. Może, może – dopowiada drugi – skoro minister od transportu obdarowywany jest za to kwiatami, to na kolei wszystko jest możliwe. Napisaliśmy, jako że i „Spacerki” też tego doświadczyły. Smutne, ale prawdziwe, niestety! (ur)


Aktualności Miasto zdaje się cedować ten problem na powiat. To w kontekście przyszłej lokalizacji skomunalizowanego już Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej. Właśnie weszła w życie ustawa o nieodpłatnym przekazywaniu samorządom dworców kolejowych przez Polskie Koleje Państwowe. Warunkiem takiego działania jest złożenie przez zainteresowany samorząd stosownej dokumentacji w ministerstwie infrastruktury. Takowe działania podjęto już m.in. w Człuchowie, Bytowie, Chojnicach i wielu innych miastach na Pomorzu Zachodnim. W Szczecinku czekamy. Jak długo? Nowe prawo powstało z myślą, jak podkreśla rząd, by uchronić wiekowe budynki przed zniszczeniem i pozwolić na uporządkowanie terenów wokół nich. Wiadomo też, że po przejęciu takiego obiektu samorząd musi utrzymać część kolejowej infrastruktury, choćby służącej do obsługi pasażerów podróżujących koleją, jak kasy przewoźników, poczekalnie i pomieszczenia dla kolejarzy. Pozostałe pomieszczenia można zagospodarować według własnego uznania, m.in. na centrum kultury i rozrywki, biblioteki, a nawet kino. Podobnie uczyniły niektóre samorządy w regionie. Mimo, że plany przeniesienia PKS w pobliże dworca kolejowego są mocno zaawansowane, to obecnie tylko się o nich mówi. Niedawno, gdy rozmawialiśmy ze starostą

Dworzec do wzięcia Stan dworca kolejowego w Szczecinku jest zatrważający. Gołym okiem widać, że nie ma tam gospodarza. Tymczasem szczecinecki dworzec został przekazany Spółce Dworce Kolejowe z siedzibą w Warszawie. Krzysztofem Lisem o przeniesieniu bazy paliwowej PKS na teren Komunikacji Miejskiej, zapytaliśmy również o przyszłość dworca PKP. Starosta powiedział wówczas: - Gdzie w przyszłości powstanie baza PKS? Trwają rozmowy m.in. z Polskimi Kolejami Państwowymi odnośnie przejęcia dworca kolejowego. Ale kolejarze to trudny partner, więc rozmowy idą jak po grudzie. Ale jestem optymistą. Reasumując: PKP nie mówi „nie”, jest przychylne temu rozwiązaniu. Z kolei rzecznik prasowy Urzędu

Miasta dodał, że: - Miasto ma pewne plany związane z przejęciem dworca PKP na potrzeby obsługi dworca PKS, który byłby przeniesiony w tamto miejsce. Proszę jednak o kontakt w sprawie przejęcia budynku dworca PKP ze Starostwem Powiatowym, ponieważ spółka PKS jest obecnie własnością powiatu. W sprawie przyszłości szczecineckiego dworca rozmawialiśmy też z Mariuszem Jankowskim, zastępcą dyrektora ds. handlowo eksploatacyjnych II Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami

PKP S.A. w Poznaniu. - Od 1 lipca 2010 roku nastąpiły zmiany organizacyjne w Spółce, w wyniku czego nasz oddział (dotąd w Szczecinie) został połączony z oddziałem w Poznaniu. Nowy oddział zarządza nieruchomościami kolejowymi m.in. w województwie zachodniopomorskim. Dworzec kolejowy w Szczecinku został przekazany do Spółki Dworce Kolejowe z siedzibą w Warszawie. Nieistniejący już PKP S.A. Oddział Gospodarowania Nieruchomościami

w Szczecinie poniósł spore nakłady finansowe na utrzymanie i remonty dworców kolejowych w regionie. W zeszłym roku prowadzone były między innymi roboty w Szczecinku. Polegały one na instalacji systemu monitoringu składającego się z 13 kamer video. To kapitalnie podnosi zarówno bezpieczeństwo podróżnych jak i komfort korzystania z usług kolei. - Dworzec kolejowy w Szczecinku stanowi punkt obsługi podróżnych korzystających z usług przewoźników kolejowych – zastrzega dyr. Jankowski. - Dlaczego zatem przekazujemy dworce do samorządów? Ponieważ gmina może pozyskiwać środki finansowe, różne dotacje na remonty, a remonty te są bardzo kosztowne. Takiego ciężaru PKP nie jest w stanie samodzielnie udźwignąć. Spójrzmy jeszcze w nowe przepisy w zakresie przekazywania samorządom obiektów kolejowych (nowelizacja ustawy z 8 września 2000r. o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego Polskie Koleje Państwowe). Warunkiem nabycia prawa własności albo prawa użytkowania wieczystego dworców kolejowych jest m.in. wykonanie przez samorząd ich remontu lub przebudowy w terminie określonym w umowie. Samorząd musi się także zobowiązać do zachowania na terenie budynku dworca funkcji związanych z obsługą podróżnych. (sw)


Aktualności W tych dniach na kilku obiektach wpisanych do rejestru zabytków zostaną zawieszone tablice „obiekt zabytkowy”

W imię wartości historycznych

Znak w kształcie stylizowanej klepsydry, oznaczającej przemijanie czasu, którego autorem jest prof. Jan Zachwatowicz, oznacza, że obiekt znajduje się w rejestrze zabytków. W myśl konwencji haskiej, od 60 lat tego typu oznakowanie stosuje się na całym świecie. Do rejestru wpisuje się zabytek nieruchomy na podstawie decyzji wydanej przez wojewódzkiego konserwatora zabytków. Może tam być wpisane również otoczenie zabytku, a także nazwa geograficzna, a nawet historyczna. Zgodnie z treścią ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, zabytek jest dziełem człowieka

serwator zabytków Paweł Połom, 13 stycznia takie oznakowanie zostanie umieszczone na następujących obiektach wpisanych do rejestru zabytków: kościół Mariacki - ul. 3 Maja wpis z 2009 1984 r. cerkiew prawosławna XIX w. ul. Szkolna wpis z 19 03 1984 r. wieża św. Mikołaja XVI w. ul. ks. Elżbiety wpis 19 03 1965 r. zamek skrzydło południowe XV w. wpis 19 03 1984 r. spichlerz XIX w ul. Junacka wpis 19 09 1984 r. spichlerz XIX w pl. Sowińskiego wpis 26 11 1976 r. Szkoła Muzyczna XX w. ul.3. Maja

1875-1908 r. wpis 12 06 1980 r. i zespołu dworskiego Bugno XIX w. 11 10 1980 r. Zdaniem konserwatora, tak mała ilość wpisanych obiektów jest dla miasta mało korzystna. Dlaczego? - Uważam, że w takim rejestrze powinno się znaleźć co najmniej 50 obiektów. Z nadzieją - być może nieuzasadnioną, ale jednak z nadzieją - przygotowałem w sumie 20 takich znaków - twierdzi Paweł Połom. Na zlecenie ratusza rozpoczęły się także prace przy tworzeniu tzw. „białych kart”. Na razie tego rodzaju indeksy opracowano dla kilku budynków. „Biała karta” jest pierw-

Miejski konserwator zabytków Paweł Połom prezentuje oznakowanie jakie pojawi się na budynkach wpisanych do rejestru zabytków

Mapa śródmieścia Szczecinka z naniesionymi obiektami wpisanymi do rejestru zabytków. Żółtym kolorem oznaczony został teren zespołu staromiejskiego, który pokrywa się z obszarem miasta z okresu średniowiecza. lub jest związany z jego działalnością. Stanowi świadectwo minionej epoki bądź zdarzenia, których zachowanie leży w interesie społecznym ze względu na posiadaną wartość historyczną, artystyczną. Jak nam powiedział miejski kon-

wpis 20 05 1985 r. Muzeum Regionalne XIX w. ul. Szkolna 27 11 2002 r. Ponadto znak ten zostanie umieszczony (nie wiadomo jeszcze w jaki sposób) na terenie zespołu staromiejskiego, parku miejskiego

szym krokiem w procedurze związanej z powiększeniem rejestru. Do rejestru zabytków wpisuje się zabytek nieruchomy na podstawie decyzji wydanej przez wojewódzkiego konserwatora zabytków z urzędu bądź na wniosek właściciela zabyt-

Ile kosztują nas radni, czyli złotówki z podatków bez podatku

Diety na poziomie

Narzekamy na naszych posłów, że dużo zarabiają a w Sejmie zamiast pracować, to się nudzą. A nawet, coś gorszego czynią. Szczecinek też ma swój mały parlament. To Rada Miasta. Nasze ciało ustawodawcze pracuje w sile 21 rajców. Zbiera się zazwyczaj 12-16 razy i więcej (zależy od potrzeb) w ciągu roku licząc sesje zwyczajne i te nadzwyczajne. Rajca też człowiek i jak każdy obywatel za swoją pracę winien być wynagradzany. Wysokość diet nie zwala z nóg (niespełna 900 zł), ale kilkoma dodatkowymi setkami

w portfelu (bez podatku) gardzić nie wypada. Utrzymanie Rady Miasta w 2010 roku kosztowało nas, czyli szczecineckich podatników, ponad 300 tysięcy złotych. – Tyle złotówek, a konkretnie 340 tysięcy złotych zaplanowano w ubiegłorocznym budżecie na diety radnych i wszelkie koszty obsługi Rady Miasta – mówi rzecznik prasowy ratusza Konrad Czaczyk. - Budżet ten został wykonany w około 90 procentach, są więc oszczędności. Od siebie dodajmy, że w 2011 roku utrzymanie Rady Miasta koszto-

wać nas będzie nieco ponad 348 tys. zł. Tyle zapisano w uchwalonym 27 grudnia budżecie miasta Szczecinka Anno Domini 2011. (sw)

Wysokość diet radnych wg danych Biura Rady Miasta (w miesiącu): przewodniczący RM – 1827,06 zł, wiceprzewodniczący RM – 1725,23 zł, przewodniczący komisji 1284,74 zł, radni – 862,51 zł

ku nieruchomego lub użytkownika wieczystego gruntu. Niestety, konserwator nie chciał nam powiedzieć, jakie budynki mogą znaleźć się na liście obiektów zabytkowych. Powodem tego jest, jego zdaniem, bardzo niska świadomość społeczna. - Na blogach internetowych toczy się dyskusja na temat wieży wodociągowej. Jej poziom świadczy jednak o totalnej niewiedzy. Jest to dla mnie też pewien sygnał, a naturę ludzką poznałem nie tylko z książek. Poziom wiedzy świadczy o tym, że w tej kwestii trzeba być bardzo ostrożnym - uważa P. Połom. Wpis do rejestru, to możliwość posiadania takiego argumentu, który nazywa się „pełna odpowiedzialność prawna”. Konserwator może być skuteczny, łącznie z sankcjami karnymi i prokuratorskimi. Jednak jedynie wówczas, kiedy obiekt jest wpisany do rejestru. - Oczywiście, zapis czy ochrona prawna nie stanowi parasola ochronnego. Wiemy przecież, jak prawo działa. Wpis daje możliwości jego egzekwowania. Może dojdziemy do takiego poziomu świadomo-

Maciej Gaca:

ści społecznej i prawnej, że prawo będzie skutecznie egzekwowane? Nie ma nic gorszego, niż oddalanie tego typu spraw ze względu na małą szkodliwość czynu. - Nie są to wszystkie obiekty objęte ochroną konserwatorską - zaznacza Paweł Połom. - Taką ochroną objęte są również wszystkie budynki na terenie zespołu staromiejskiego. Jego granice tworzy ul. Powstańców Wlkp. ul. Ordona, ul. Junacka, ul. Podwale, ul. Jana Pawła II i ul. Wyszyńskiego. Ten obszar wpisany jest do rejestru. Oznacza to, że wszystkie obiekty znajdujące się na tym terenie podlegają takim rygorom, jak obiekty wpisane do rejestru. Tak stanowi ustawa o ochronie zabytków. W myśl obowiązującego prawa, ochronie i opiece podlegają wszystkie obiekty zabytkowe - jak to zostało ujęte - bez względu na ich stan zachowania. W tym świetle tłumaczenia się właścicieli nieruchomości, że obiekt „jest ruderą” i dlatego należy go rozebrać, świadczy o ich nieznajomości prawa. (jg)


ka ws śli My

SZ

APTEKA CENTRALNA

PIT AL


Aktualności Ksiądz Dariusz Stachula, wikariusz pełniący posługę duszpasterską w parafii pw. NNMP w Szczecinku, opowiada o współczesnym zwyczaju świątecznych wizyt duszpasterskich

Ludziom po kolędzie Magdalena Szkudlarek sz@temat.net

Skąd wywodzi się tradycja kolędy, czyli odwiedzania domostw przez duchownych? - Tradycja kolędowania ma swoje podwójne uzasadnienie. Pierwsze wynika z Pisma Świętego, natomiast drugie - z Prawa Kanonicznego. Jeśli chodzi o Pismo Święte, to można tam odnaleźć słowa Pana Jezusa, który powiedział, że Pasterz zna swoje owce i owce znają swojego pasterza. Z kolei Kodeks Prawa Kanonicznego bezdyskusyjnie wskazuje, że kapłan, chcąc dobrze wypełnić funkcję pasterza, powinien starać się poznawać wiernych powierzonych jego pieczy. Winien zatem nawiedzać rodziny. W Polsce wizyty duszpasterskie zbiegają się z okresem Bożego Narodzenia. Dlatego też nazywa się je popularnie „kolędą”. Dawniej tzw. chodzenie z kolędą miało charakter przede wszystkim ludyczny. Składano sobie wtedy życzenia, wymyślano rymowane przyśpiewki, wręczano podarunki. Jak ten zwyczaj wygląda współcześnie? - Obecnie wizyta duszpasterska rozpoczyna się od odśpiewania kolędy. Następnie jest modlitwa, będąca zarazem prośbą o błogosławieństwo. Po niej kapłan błogosławi dom i jego mieszkańców. Później jest czas na rozmowę. Na stole nakrytym białym obrusem powinien stać krzyż między świecami, talerzyk z wodą święconą, kropidło. Może też leżeć Pismo Święte.

Pamięta ksiądz swoją pierwszą kolędę? - Tak. Było to jedenaście lat temu w Kępicach. Byłem wówczas na praktyce duszpasterskiej jako diakon. Pamiętam, że bardzo się obawiałem, jak zostanę przyjęty. Te obawy okazały się jednak niepotrzebne. Byłem bardzo życzliwie przyjmowany - z wiarą, że wnoszę Boże błogosławieństwo. Jak ksiądz myśli, czy dziś ludzie chętnie goszczą w swoich domach odwiedzającego ich księdza? - To zależy od księdza i od parafian. Pozytywne „wyjście” musi nastąpić z obu stron. Owo „wyjście” oznacza w praktyce przede wszystkim wiarę w to, że kapłan przychodzi w z Bożym błogosławieństwem. Ksiądz też nie może o tym zapominać, bo taka wiara wiernych jest dla księdza zobowiązująca. Kolęda to także rozmowa. Czy zawsze jest na nią czas? - Jeśli ktoś chce, to ten czas na pewno się znajdzie. Przez jedenaście lat byłem w parafiach i miejskich, i wiejskich, dlatego wiem, że bez względu na to, ile domów ma się do odwiedzenia, można poświęcić chwilę na rozmowę. Przyznaję, że ja najwięcej czasu przeznaczam osobom, które na co dzień nie mają okazji się ze mną spotkać oraz tym, które przeważnie stoją gdzieś z boku Kościoła. A przecież są Kościołem. Staram się poświęcić im jak najwięcej czasu, aby przekonać ich, że stereotypy, w które uwierzyli, nie są prawdziwe. Wierni, będący często w kościele, wiedzą jak jest. Z kolei ludziom, którzy pojawiają się w świątyni okazjonalnie, z powodu świąt lub rocznic, trzeba pokazać i dać do zrozumienia, że Kościół jest na nich otwarty. Jakie tematy najczęściej porusza ksiądz podczas tych rozmów? - To zależy od danej rodziny i od

sytuacji. Jeśli mam mówić sam z siebie, to zaczynam rozmowę od kwestii życia chrześcijańskiego, czyli od jakości wiary. Najczęściej padają wtedy pytania, czy domownicy są praktykujący. Jeżeli okazuje się, że nie, to wtedy dopytuję się, co się dzieje i dlaczego. Czy odwiedzani przez księdza ludzie chętnie opowiadają o swoich problemach z wiarą? - Tak. Jestem osobą, która lubi poruszać trudne sprawy, ale robię to z wyczuciem i bardzo delikatnie. Ludzie w czasie rozmowy ze mną, niejako sprowokowani, zaczynają się otwierać i coraz więcej mówić. Przyczyny wspomnianych problemów, jak się okazuje, są najróżniejsze. Począwszy od zwykłego lenistwa, a skończywszy na argumentach, typu: a bo księża są tacy i owacy, a bo do kościoła ludzie chodzą po to, żeby się pokazać, a bo jeśli będę chciał, to pomodlę się w domu… Niedawno odwiedziłem pewnego mężczyznę, który na pytanie o spowiedź, odpowiedział, że nie zamierza się spowiadać przed duchownymi, jeśli tak wielu z nich okazuje się być pedofilami. Od razu zapytałem, czy ja jestem pedofilem. Usłyszałem, że przecież nie chodzi o mnie. Poprosiłem więc mężczyznę, aby przyszedł do mnie do spowiedzi. Pomówienia są bardzo ogólne. Wszystko się generalizuje, a ja po prostu lubię ściągać sedno rozmowy do konkretnych przykładów. A jak wygląda kolęda w rodzinach, w których domownicy nie mają ślubu kościelnego? - To bardzo często spotykane znamiona współczesnych czasów. W takich przypadkach rozmowa, oczywiście, koncentruje się wokół tematu sakramentu małżeństwa. Niedawno rozmawiałem z taką parą. Po kilku dniach, przyszli i zamówili ślub. Wywiera ksiądz wpływ na takie

osoby? - Myślę, że jest to bardziej forma wyjaśniania nagromadzonych niejasności. Często się słyszy, że para nie ma pieniędzy. Pytam wtedy, po co pieniądze? Kto za sakrament będzie żądał pieniędzy? To jest przecież dobrowolna ofiara. Dalej padają argumenty typu, że jesteśmy już ze sobą tyle lat i nie chcemy rozgłosu. Odpowiadam, proszę bardzo: jest możliwość, aby zawrzeć ślub w kaplicy, na plebani. Staram się wszystko wyjaśnić i pomóc. Rozmowa duszpasterska ma przecież na celu to, żeby pokazać człowiekowi, jak można zrozumieć tę niełatwą rzeczywistość wiary. Oprócz tego, chodzi jednak także o poruszanie spraw dotyczących codziennego życia. Wiemy, że rodziny borykają się z problemami finansowymi. Problemem jest też praca, czy to za granicą, czy na miejscu. To też jest tematem rozmów. Nie sposób przecież nie zainteresować się życiem odwiedzanej przez siebie rodziny. Jedenaście lat odwiedzin dało mi niesamowite doświadczenie i duszpasterskie, i społeczne. Dlatego rozmowa podczas kolędy to zawsze obustronna wymiana. Z tym, że niejako na sam koniec zostawiam rzecz najważniejszą. Istotą kolędy jest bowiem Boże błogosławieństwo. To jest zasadnicza sprawa. A co z tą niechlubnie osławioną kopertą? To, ile pieniędzy się w niej zostawia, jest naprawdę aż takie istotne, jak przyjęło się uznawać? - Czy to jest aż tak istotne? Nie sądzę. Wkłada się różne kwoty. Nie chcę mówić ile, dlatego że ludzie mogą się tym niepotrzebnie zasugerować. Wiadomo, dla jednych mało oznacza dużo, a dla drugich dużo może okazać się mało. Wiemy przecież, jaka jest dzisiaj rozpiętość, jeśli chodzi o różnice społeczne i kwestie finansowe. Warto mieć jednak świadomość, że za kolędę nie pobiera się żadnej zapłaty. To, co wierni zostawiają w koper-

cie, jest niczym innym jak ich dobrowolną ofiarą. Osoby, które tę kopertę księdzu wręczają, najczęściej o tym wiedzą. Jeśli spojrzeć na tę kwestię z drugiej strony, to mogę powiedzieć, że czasem próba nieprzyjęcia takiej koperty wiąże się z tym, że wierni czują się urażeni. Naprawdę spotkałem się z takimi przypadkami. A czy spotkał się ksiądz z przypadkiem, w którym domownicy odmówili przyjęcia kolędy, ponieważ nie mieli co włożyć do koperty? - Nie. Z takim uzasadnieniem jak dotąd się nie spotkałem. Ludzie niekiedy bardzo szczerze mówią, że nie mają pieniędzy i nie mogą nic ofiarować. Ja czuję się wtedy nieswojo, jestem trochę zażenowany, bo naprawdę pieniądze nie są istotą kolędy. Tłumaczę wtedy domownikom, iż najważniejsze jest to, że otworzyli drzwi i przyjęli Boże błogosławieństwo. Ofiara natomiast składana jest jako dodatek, jako coś dobrowolnego. Dlatego myślę, że ktoś, składając ją, robi to jako chrześcijanin, a nie jako klient Kościoła. Jak ksiądz uważa, czy zwyczaj kolędy ma szansę przetrwać w takiej formie jak teraz, czy może coś w tej tradycji niedługo się zmieni? - Tak naprawdę w zmieniającej się rzeczywistości trudno przewidzieć losy kolędy. Podobno liczba osób przyjmujących kolędę spada. Gdy przez ostatnie pięć lat byłem w Bobolicach, nic takiego jednak nie zaobserwowałem. Podobno w większych miastach ten spadek jest wyraźniejszy... W każdym razie, w zależności od różnych czynników, uważam, że na pewno nie powinna ulec zmianie istotna forma kolędy. Błogosławieństwo Boże i spotkanie z pasterzem, który poznaje swoje owce powinny, jak dotąd, być najważniejsze. g


Aktualności W Szczecinku zebrano 35.343,48 złotych, 15 Euro i 5 USD

XIX FINAŁ – Gramy, bo lubimy

Wolontariuszki z orkiestrowymi puszkami i serduszkami wyruszyły na ulice już o dziesiątej. Trudno byłoby odszukać w naszym mieście osobę, która nie wie, czym są finały Orkiestry Jurka Owsiaka. 9 stycznia już po raz dziewiętnasty odbyła się całodzienna zbiórka pieniędzy. Mieszkańcy Szczecinka zjednoczyli się w ten sposób z milionami innych osób, które zbierają pieniądze dla Wielkiej Orkiestry, dla dzieciaków. Pierwszy Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy odbył się 3 stycznia 1993 roku i był darowany dzieciom z chorobami serca. Kwestujący wolontariusze zebrali wówczas ponad półtora miliona dolarów. Należy odnotować także fakt, że w ramach przygotowań i wielkiej próby odbył się mały „finalik” odrobinę wcześniej. Otóż podczas festiwalu w Jarocinie, w 1992 roku Jurek Owsiak zaczął zbierać pieniądze dla swojej fundacji. Dziś trudno sobie wyobrazić styczeń bez dnia, poświęconego tej wielkiej akcji. W tym roku znów zbierano, także w Szczecinku. Dochód zostanie przeznaczony na zakup sprzętu, potrzebnego dzieciakom z chorobami urologicznymi i nefrologicznymi. Oczywiście, mieszkańcy Szczecinka znów nie żałowali kasy najmłodszym. – Kwestowanie rozpoczęło się po godzinie dziesiątej, po krótkiej odprawie w naszym sztabie – mówi Renata Waśkiel z Samorządowej Agencji Promocji i Kultury. – Siedemdziesięciu wolontariuszy wyruszyło na ulice miasta z jedną myślą – zapełnić puszki pieniędzmi. Większości z nich udało się to dość szybko. Puszki były pełne i bardzo ciężkie. Jak, co roku przygotowaliśmy wiele atrakcji, podczas których zbierane były pieniądze. Najważniejszy był oczywiście koncert przed ratuszem, ale poza nim działo się w tym roku sporo. Przede wszystkim na placu Kamińskiego oraz w galerii Hosso. – Na placu Kamińskiego bawili się z nami członkowie Stowarzyszenia SCS, którzy przygotowali przejazdy samochodami z napędem na tylną oś po bardzo śliskim torze. Było wesoło i, jak zawsze u chłopaków – bardzo tłoczno. To niezawodna ekipa, która towarzyszy nam od kilku ładnych lat. – W tym roku postanowiliśmy zorganizować także drugi finał, ale pod dachem. Wybór padł na galerię Hosso. Na ostatnim piętrze

zmieściła się niewielka scena, kiermasz orkiestrowy i wielu mieszkańców Szczecinka, którzy już od godziny czternastej brali tam udział w pierwszych aukcjach i bawili się przy naszych propozycjach muzycznych. – Najważniejsze rzeczy działy się jednak na placu Wolności. Tam, jak co roku, na wielkiej scenie licytowaliśmy wartościowe przedmioty. Tegorocznym numerem jeden okazał się zestaw od burmistrza Szczecinka Jerzego Hardie – Douglasa. W jego skład weszła między innymi flaga Szczecinka oraz medal 700-lecia miasta. Pakiet ten został sprzedany za 1050 złotych. Miejsce drugie zajął orkiestrowy tort, przygotowany przez piekarnię „Saturn”. Za tysiąc złotych kupił go poseł Wiesław Suchowiejko i od razu przekazał naszym wolontariuszom. – Za 430 złotych został sprzedany orkiestrowy kalendarz. Pozostałe gadżety ze sztabu też sprzedały się nieźle: dwie koszulki – za łączną kwotę 500 złotych, kubek z logo tegorocznego finału – 270 złotych, notes WOŚP – 100 złotych, oraz płyty i książka za łączną kwotę 130 złotych. – Zainteresowaniem cieszyły się także: szampan od Ligi Polskich Rodzin, zestaw Tematu Szczecineckiego oraz liczydło i podkowa przekazane na rzecz Orkiestry przez starostę Krzysztofa Lisa. Wszystko to pomogło nam niewątpliwie osiągnąć tegoroczny sukces, czyli pobicie zeszłorocznego rekordu. – Samo liczenie pieniędzy nieco się przeciągnęło. Przyczyną tego było spóźnienie czterech wolontariuszy – mówi Alicja Owodzin z SAPiK. – Część pieniędzy została policzona w niedzielę, a reszta późnym popołudniem w poniedziałek. Ostateczna kwota, jaką udało się nam uzbierać to 35.343,48 złotych, a także 15 Euro i 5 USD. Tegoroczny finał obfitował w występy muzyczne. Gościem specjalnym szczecineckiego finału był rockowy zespół Retrospective z Leszna. Poza tym usłyszeliśmy również takie zespoły, jak: Materia, Emma, Prokop Band oraz wokalistki ze studia wokalnego Krzysztofa Leśniewskiego. Na uwagę zasłużyły też pokazy tańca niemal wszystkich działających w Szczecinku formacji. Finał przed ratuszem spełniony został „Światełkiem do nieba”, in-

Na placu Kamińskiego czekały na chętnych atrakcje przygotowane przez SCS Club.

Występ Elementu Dekoracyjnego Miasta zakończył XIX Finał. Tort w kształcie serca wylicytował za okrągły tysiąc złotych poseł Wiesław Suchowiejko nym niż podczas minionych finałów. Tym razem zgromadzeni na placu Wolności mieszkańcy mogli podziwiać krótki pokaz sztucznych ogni, przygotowany przez jedną ze szczecineckich firm. Wszystko to w rytmach muzyki Elementu Dekoracyjnego Miasta, którego koncert trwał jeszcze długo po godzinie dwudziestej. Kolejny, tym razem jubileuszowy - XX Finał już za rok. Specjaliści od promocji z SAPiK-u zapowiadają, że przygotują dla mieszkańców coś wyjątkowego. (mt)


Aktualności

Ciemność widzę, ciemność… Sławomir Włodarczyk

sw@temat.net

Niezmiernie wielką „sympatią” naszych Czytelników cieszy się fotoradar. Każda notatka o tym niepozornym urządzeniu jest nader chętnie komentowana na redakcyjnym forum. Nie inaczej jest teraz, gdy napisaliśmy, że nasz fotoradar zarobił dla budżetu miasta blisko 2 mln zł. Mimo to wielu kierowców z rozkoszą zakopałoby go pod ziemię lub oddało na złom. Czy chodzi tylko o - jak niektórzy piszą – „złupioną kasę”? Przecież to nie wina fotoradaru, że kierowcy w jego towarzystwie przekraczają dozwoloną prędkość. Tak czy owak, urządzenie pstryknęło blisko 20 tys. fotek. Aż ponad 14 tys. z nich zostało zakwalifikowanych, jako wykroczenia w ruchu drogowym. Z tego tytułu do kierowców trafiło ponad 12,6 tys. mandatów. „Gore”: Pięknie! Jak za dawnych czasów, kiedy milicjanci czaili się w krzakach. Chodzi wyłącznie o kasę. „W@SP”: Wczoraj jechałem za jakimś głąbem w passacie. Jechał koło 50km/h, a gdy zobaczył radar tak zahamował, że mało brakowało a wpadłby w poślizg. „Kierowca” dodał, że 400 zł mu ubyło, a „Kuluar” stwierdził, że czuje się bezpiecznie. I dalej: Zauważcie, że radar wyłapuje kierowców, którzy znacznie przekraczają dopuszczalną prędkość plus 15 km/h. Jeżdżę zgodnie z przepisami i nigdy nie miałem problemów, również w innych miastach. Wielokrotnie wyprzedzali mnie idioci (w tym w Szczecinku), którym fotoradar robił „a kuku”. Nie ukrywam, że bardzo mnie to cieszyło. Być może, jeden z drugim potencjalny zabójca, zrozumiał, że teren zabudowany to nie tor wyścigowy ani autostrada. Odpowiedział „Jannekat”: Ja tam nie czuję się bezpieczniejszy. Szkoda, że Straż Miejska nie funkcjonuje tak jak zakładano na początku. Pamiętam wiele lat temu, jak spacerowali ulicami miasta, zachodzili do sklepów i w bramy. Było ich naprawdę widać. Teraz kojarzą się każdemu tylko z fotoradarem. Myślę, że to dzisiaj nie służba społeczeństwu, ale normalna firma biznesowa. „Były mieszkaniec Szczecinka”: Pytam, czy w miejscach, gdzie stawiany jest fotoradar odnotowano

w mierzalny sposób poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym, zmniejszenie liczby wypadków, liczby ofiar, itd.? „Trolek” zauważył: Za komuny na wybory ogłaszano amnestię, a teraz przed wyborami podwyższa się dopuszczalne prędkości, likwiduje atrapy i fotoradary. Zapewne burmistrz też nie będzie chciał pogarszać sytuacji PO przed jesiennymi wyborami i drugiego fotoradaru na pewno nie kupi. „Mieszkaniec Szczecinka”: Po co gwałtownie hamować przed fotoradarem? Takim zachowaniem stwarza się wielkie zagrożenie dla innych na drodze. Mam prawko już 13 lat i jeszcze nigdy nikt mi nie zrobił zdjęcia. Dla mnie to tych fotoradarów może być nawet z dziesięć. Energia elektryczna jest w cenie. Każdy to wie, płacąc rachunek w zakładzie energetycznym. Okazuje się, że miasto też płaci niemałe pieniądze za oświetlenie naszych ulic, dróg, skwerów i placów. Wychodzi bez VAT 600 tys. zł na pół roku. W tej sprawie „Zuzia” zauważyła: No i super. Tylko niech jeszcze najpierw zreperują oświetlenie na ul. Grudziądzkiej, bo od połowy listopada jest popsuta lampa i pomimo zgłoszeń nikt nic nie robi. „Latarnik”: Pod latarnią jest najciemniej. Na placu Wolności tuż pod oknami ratusza stoją i świecą lampy, które nie dają światła! Na placu jest po prostu ciemno. Albo lampy są tak brudne (a są) albo oświetlenie nie jest dostosowane do wieczorowo-nocnej pory. Mamy też coś o taksówkach, a raczej o drugiej strefie. Zdaniem taryfiarzy, taka podróż kosztuje niewiele, czyli przysłowiowego zeta. - Dla klienta to praktycznie nieodczuwalne, a dla nas w skali roku są to już wymierne pieniądze – przekonują taksówkarze. Co na to czytelnicy? „Lolo” ma pomysł: Po co taryfy jak u nas każdy ma po dwa auta. Lepiej zatrudnić kierowców na telefon. Napiłem się, to proszę o kierowcę do odstawienia auta. Wystarczy ekipa z busem i kasa jak tralala. Z kolei „Mic” zauważył, że: W Szczecinku i tak są najtańsze taksówki w kraju. Ci ludzie muszą za coś żyć. A „Mieszkaniec” dodał: Mało jeżdżę taksówkami, ale popieram strefy, choć zamierzam przenieść się do Trzesieki. Po tłustych latach przyszły chude. 70 procent mniej pieniędzy w porównaniu z poprzednim rokiem dostaną Powiatowe Urzędy Pracy w województwie. Problem braku kasy dopadł też szczecinecki pośredniak. Oznacza to mniej pieniędzy na

m.in. kursy, staże i dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej dla bezrobotnych. „Wieśniak ze Szczecinka”: Niektórzy twierdzą, że w Szczecinku jest praca tylko ludziom się nie chce pracować i że za dużych zarobków oczekują. Kompletna bzdura. Mówią to zazwyczaj ci, co mają pracę i to nieźle płatną. Budujemy wyciąg, który jest tylko przystankiem ludzi jadących nad Bałtyk, czy organizujemy imprezy za grube miliony złotych. Powinniśmy te pieniądze przeznaczyć na tworzenie miejsc pracy np. budowę fabryki żarówek i walkę z bezrobociem. „Ktoś”: Urząd pracy to jest fikcja. Od dawna wiadomo, że jak chcesz znaleźć pracę, to nie idź tam, bo i tak ci nie pomogą. Tam tylko podpisywać się idzie. Wiem, bo jestem bezrobotnym i wszystko, co mi zaproponowano przez pół roku to dwa podpisy. „Rodaczka”: W lipcu obroniłam magistra, do PUP zgłosiłam się dwa tygodnie po odebraniu dyplomu z chęcią odbycia stażu. Niestety, z końcem sierpnia PUP nie miał już pieniędzy na staże, więc odeszłam z kwitkiem. Zapewniona zostałam, że od stycznia pośredniak będzie dysponował nowymi środkami i wówczas odbędę staż. Teraz po przeczytaniu komunikatu na stronie urzędu ręce mi opadły. Znów mi przyszło przedłużyć status bezrobotnego. Tak to jest w tym naszym wspaniałym kraju, że młodzi ludzie po studiach, pełni energii i chęci podjęcia pracy, siedzą w domu, a w tym samym czasie emeryci dorabiają sobie zajmując miejsca pracy młodym. „Działkowiec” poradził: Zlikwidować urząd pracy. W ubiegłym roku PUP wydał 28 mln zł (14 na bieżącą działalność oraz 14 na realizację tzw. programów). A bezrobocie jak było ponad 20 procent tak jest. Za 28 mln złotych, za najniższą krajową, można zatrudnić około 2000 osób. Mogłyby te osoby dbać o park, odśnieżać, etc. I kto mi powie, że ma lepszy sposób na obniżenie bezrobocia do 1000 osób w naszym mieście? Dyskusję w tym temacie spuentował(a) „Nefretete”: Wypisujecie stek bzdur. W PUP bardzo mi pomogli w realizacji mojego przedsięwzięcia opierającego się na bardzo szczegółowym biznesplanie. Zresztą nie tylko mnie pomogli, ale też wielu innym ludziom bez pracy. Tylko, że oni nie chcieli bezczynnie siedzieć i narzekać. Teraz dzięki PUP prowadzą własne firmy. g


Harcerze o sobie / Nasze dzieje Kronikę redagują harcerze z 13 Czarnego Szczepu im. Zawiszy Czarnego

Szczecinek na starych zdjęciach (21)

FOTO Archiwum

Wigilia Szczepu

mi potrawami. Barszcz, paszteciki, keks i wiele innych pyszności uraczyły wszystkich gości. Obok stała też pięknie przystrojona przez dzieci z przedszkola choinka. Jak na harcerzy przystało, było dużo zabawy. By trochę się rozruszać, po uczcie zagraliśmy w kilka gier. Jedną z nich był „kotek”. Zabawa ta polegała na rozśmieszeniu innego uczestnika przez udawanie kota. Po dłuższych zmaganiach każdemu udało się wyjść z koła. Kolejnym punktem spotkania było rozdanie prezentów. Każda drużyna przygotowała coś od siebie. Były to drobiazgi, które sprawiły wiele radości. Jedni przynieśli pierniczki z namalowana trzynastką, inni koszulki z nazwami drużyn i śmiesznymi rysunkami, a jeszcze inni mydło, bo żeby być dobrym Ninja, trzeba być czystym w uczynkach. Wszystko miało w sobie coś wyjątkowego, co cieszyło. Po uroczystości wszyscy rozeszli się do domów, niosąc w głębi duszy przeżycia tamtego dnia. Wieczerza Wigilijna jest naszą tradycją, która będzie utrzymywana przez kolejne lata. Jest już nas bardzo dużo i dlatego jej sposób przeprowadzania niewątpliwie się zmieni, to jednak uczucia, które wywołuje wciąż będą takie same. och. Katarzyna Wziątek 66 DSH „Czarny Eskulap”

FOTO Jerzy Gasiul

Święta to czas spotkań rodzinnych, wielu przemyśleń i podsumowań. W niu 19 grudnia wszystkie drużyny 13 Czarnego Szczepu zebrały się w Przedszkolu „Miś”, by wspólnie przeżyć wieczerzę wigilijną. W tym roku uroczystość przygotowywał „Czarny Eskulap”. Już o godzinie 16.00 w umówione miejsce zaczęli przybywać nasi harcerze, a swoją obecnością zaszczycili nas również rodzice. Uroczystość była niezwykła, więc zarówno zuchów, harcerzy, harcerzy starszych i instruktorów obowiązywał strój wieczorowy. Najczęściej spotykamy się ubrani w mundury, a tego dnia dziewczęta pokręciły i rozpuściły włosy, włożyły sukienki, a chłopcy białe koszule i garnitury. Z daleka jednak można nas było poznać po kolorach chust. Po powitaniu przez komendanta szczepu, tradycyjnie już podzieliliśmy się chlebem i złożyliśmy sobie życzenia. Padło wiele ciepłych słów płynących z głębi serc, a życzyliśmy sobie uśmiechu i niezapomnianych wspomnień. Komendant zaś życzył wszystkim, żeby w nowym roku każdy został bohaterem, w miarę swoich sił i możliwości. Życzenia od komendy zanieśliśmy również naszym rodzicom. W takim dniu nie mogło zabraknąć stołu zapełnionego wigilijny-

Nie wiadomo czy zima 1920 roku była tak śnieżna jak obecnie w dobie ocieplenia klimatu. W każdym razie uwieczniony na zdjęciu śnieg na Stelterstrasse - po wojnie ul. Juliana Ordona, sądząc po roztopach, długo chyba nie leżał. Przedwojenna nazwa ulicy pochodziła od nazwiska sędziego tutejszego sądu. To za jego przyczyną doszło do powstania nadjeziornego parku. Stało się to po ostatnim, a było to w latach 1866-1868, obniżeniu poziomu jeziora Trzesiecko. Mieszkańcy uhonorowali swego wybitnego obywatela nazwą ulicy, do powstania której się przyczynił. Wystawiono mu również na parkowym placyku położonym dokładnie naprzeciwko więzienia, miniaturowy pomnik. Po wojnie pomnik zburzono, a na patrona ulicy wybrano dowódcę baterii artylerii w reducie nr 54 podczas obrony Warszawy w powstaniu listopadowym. Oczywiście, wkrótce potem dla komunistów patron, jako że walczył z Rosjanami, stał się jak najbardziej niesłuszny, dlatego nazwę ulicy zmieniono na Wielkiego Proletariatu. Proletariat dotrwał do 1989 roku i decyzją radnych, jeszcze Rady Narodowej, nazwę poprzednią przywrócono. Zdjęcie archiwalne wykonano w miejscu gdzie uliczka tworzy dość mocny zakręt. Ta dawna ulica prezentowała się zupełnie inaczej niż dzisiaj. Jeszcze w latach sześćdziesiątych jezdnia była wprawdzie asfaltowa, ale za to dorodne parkowe drzewa rosły tuż przy krawężniku, tworząc cudowny, cienisty tunel. Ten sielski, małomiasteczkowy charakter postanowiono unicestwić i jezdnię wraz z chodnikami znacznie poszerzono. Stało się to oczywiście kosztem parkowej zieleni. Wtedy też pod topór poszły piękne stare drzewa i krzewy. Dzisiaj park wzdłuż ul. Ordona wije się cieniutką wstęgą i jest tylko namiastką tego, czym był przed laty. (jg)


Aktualności Ksiądz Andrzej Targosz, proboszcz parafii pw. św. Rozalii, otrzymał doktorat nauk historycznych

Doktorat szczecineckiego proboszcza

Szczecinecki akcent miało pierwsze w tym roku posiedzenie Rady Naukowej Instytutu Historii Uniwersytetu im. Adam Mickiewicza w Poznaniu. W niewielkiej grupie świeżo wypromowanych doktorów nauk historycznych, którym 3 stycznia 2011 r. uroczyście nadano ten stopień, znalazł się ksiądz proboszcz Andrzej Targosz z parafii pw. św. Rozalii w Szczecinku. Zasiadający w radzie prof. Stanisław Sierpowski zauważył żartobliwie, że jest to swego rodzaju szczecinecka uroczystość na poznańskiej uczelni, gdyż w zebraniu uczestniczyli też dwaj inni wywodzący się ze Szczecinka historycy (obok niżej podpisanego również prof. Krzysztof Stryjkowski, specjalista z zakresu archiwistyki). Sama obrona miała miejsce dwa tygodnie wcześniej. Promotorem był prof. Zbigniew Pilarczyk, prorektor UAM i kierownik Zakładu Historii Wojskowej w Instytucie Historii poznańskiego uniwersytetu. Temat rozprawy brzmiał „Ksiądz Stanisław Targosz (1911 – 1944). Kapelan spod Monte Cassino”, przy czym trzeba zaznaczyć, że proboszcza ze Szczecinka z noszącym to samo nazwisko bohaterem dysertacji żadne więzi rodzinne nie łączą. Ks. Stanisław Targosz to postać stosunkowo mało znana. W chwili wybuchu wojny przebywał w Stanach Zjednoczonych, dokąd udał się na kongres Międzynarodowej Federacji Studentów Pax Romana. Pozostał w Ameryce, a w 1943 r. został kapelanem w wojskowym obozie szkoleniowym w Kanadzie. Jesienią tego roku przybył do Palestyny, do stacjonujących tam wówczas oddziałów Wojska Polskiego. Jako kapelan batalionu w 3 Dywizji Strzelców Karpackich wziął udział w kampanii włoskiej, m. in. w czasie walk o Monte Cassino. Służył też jako sanitariusz i goniec. Po walkach nad Chienti, gdy 30 czerwca 1944 r. zbierał ciała poległych żołnierzy w celu ich pochowania, zginął wskutek wybuchu miny. Miał 31 lat. Pośmiertnie został awansowany do stopnia majora. Obecnie je-

go szczątki spoczywają na Cementarzu Polskim w Loreto. Autor tak streszcza swą pracę: „Przedstawiając życie i działalność jednego z kapelanów Armii Polskiej

na Wschodzie podjąłem próbę ukazania roli kapłanów – żołnierzy w kampanii włoskiej. Głównie chciałem naświetlić ich wkład przygotowania żołnierzy do akcji bojowych

Jest kasa na ośrodki wsparcia

Już wiadomo, ile pieniędzy na roczne utrzymanie dostaną z ratusza szczecineckie ośrodki wsparcia. Na podstawie przeprowadzonych konkursów na realizację zadań z zakresu pomocy społecznej zdecydowano, że w roku 2011 do Domu Dziennego Pobytu „Złota Jesień” oraz do Środowiskowego Domu Samopomocy „Walentynka”

trafi przeszło 800 tys. zł. Zgodnie z planem, pierwsza z wymienionych placówek miałaby otrzymać 380 tys. dotacji, z kolei druga – 432 tys. Stowarzyszenie ATUT, które będzie realizowało zadania z zakresu usług opiekuńczych nad osobami cierpiącymi na zaburzenia psychiczne, powinno otrzymać dotację rzędu 121 tys. zł.

Co ważne, miasto mimo kryzysu nie zamierza oszczędzać na realizacji programów z zakresu przeciwdziałania narkomanii i problemów alkoholowych. W planach na nadchodzący rok zarezerwowano na te zadania łącznie milion złotych. W ubiegłym roku na te same cele przeznaczono łącznie 820 tys. zł. (sz)

Wojsko sprzedało kawałek poligonu Pierwsze dni nowego 2011 roku były dla nas pomyślne – mówi „TS” Jarosław Nadzieja z sekcji marketingu i PR Agencji Mienia Wojskowego, Oddział Terenowy w Szczecinie. – Sprzedaliśmy kilka nieruchomości, w tym w Szczecinku. Zarobione w ten sposób pieniądze przekażemy na fundusz modernizacyjny Sił Zbrojnych. Przedmiotem jednego z przetargów były dwie działki wydzielone z

byłego poligonu wojskowego, zlokalizowane w pobliżu boiska sportowego w Trzesiece. W przetargu nieruchomości uzyskały cenę 848 tys. zł. – Ich nabywcą jest mieszkaniec Szczecinka – dodaje J. Nadzieja. – Działki są niezabudowane, nieogrodzone, bez uzbrojenia w urządzenia infrastruktury. Na całym obszarze występuje roślinność z samosiewów o różnej wysokości. AMW przygotowuje do sprze-

daży kolejną „porcję” gruntów. To 58,86 ha nieużytków poligonowych. Sąsiedztwo działki stanowi zabudowa mieszkaniowa. Na terenie działki znajdują się pola uprawne, w sąsiedztwie tory kolejowe i tereny leśne. Przez działkę przebiega napowietrzna linia energetyczna. Prawdopodobnie teren trafi na sprzedaż za około 2 mln zł. (sw)

jeszcze na Bliskim Wschodzie oraz duchowe wspieranie w najcięższych chwilach w czasie walk podczas całej kampanii włoskiej. Skupiłem się więc i szczegółowo rozpracowałem dwie najkrwawsze bitwy batalionu ks. kapelana Stanisława Targosza: pod

Monte Cassino i nad rzeką Chienti w Monte San Giusto. Układ dysertacji jest prosty. Składa się ze wstępu, czterech biograficznych rozdziałów i zakończenia. Pierwszy rozdział ukazuje środowisko rodzinne ks. Stanisława Targosza na tle informacji etymologicznych związanych z nazwiskiem Targosz. Drugi rozdział obejmuje cztery lata (1939 - 1943) pobytu na wychodźstwie w Stanach Zjednoczonych i w obozie szkoleniowym w Kanadzie. Trzeci rozdział w czasie najkrótszy, ale w opisie najdłuższy, przedstawiając losy bohatera w mundurze Polskich Sił Zbrojnych na Wschodzie, jest osią rozprawy i ukazuje apogeum jego krótkiego życia. Czwarty rozdział skupia się na podsumowaniu dorobku z krótkiego życia bohatera. Materiał na ten temat okazał się zbyt obszerny i wielowątkowy, dlatego w przyszłości należałoby powrócić do pozostałych kwestii z jego życia”. Podczas dyskusji na zamkniętym posiedzeniu Rady Naukowej prof. Tadeusz Kotłowski mówił, że dotąd żaden z kapelanów kampanii włoskiej nie doczekał się własnej biografii. Ta jest pierwszą, do tego napisaną na podstawie niezwykle rozległej bazy źródłowej. Rzeczywiście, wykorzystane zostały liczne archiwa, w tym zagraniczne, od londyńskiego Archiwum Ministerstwa Obrony Wielkiej Brytanii oraz Instytutu i Muzeum Generała Sikorskiego, poprzez archiwa archidiecezjalne, parafialne, klasztorne i zbiory prywatne, na archiwach portowych w Detroit i Nowym Jorku kończąc. Prof. Kotłowski dodał, że ks. Andrzej Targosz dotarł wszędzie tam, gdzie kilkadziesiąt lat wcześniej pojawił się ks. Stanisław Targosz. W tajnym głosowaniu zebrani jednogłośnie opowiedzieli się za przyznaniem ks. Targoszowi stopnia doktora nauk historycznych. Byłoby z pożytkiem dla miłośników historii, gdyby tekst jego doktoratu mógł ukazać się drukiem jako książka. Stanisław Żerko Autor jest historykiem, profesorem w Instytucie Zachodnim w Poznaniu


Nowa wystawa w Muzeum Regionalnym

Codzienność z odległej epoki „Codzienność uchwycona” - tak nazwano wystawę, która jest czynna w Muzeum Regionalnym przy ul. Szkolnej od 7 stycznia. Ta codzienność to mocno powiększone fragmenty pocztówek i zdjęć pochodzących z początku XX wieku. Z drugiego, ledwie widocznego planu, wyłaniają się postacie mieszkańców miasta i świat, który dla współczesnych szczecinecczan wydje się zupełnie obcy i zupełnie nie przystający do naszej rzeczywistości. Kustoszem wystawy jest Anna Dymna. - Pomysł wystawy zrodził się w jej głowie, jak to określił dyrektor Jerzy Dudź, naszej młodej koleżanki Anny Dymnej. - Przystąpiła do pracy z wielkim zapałam, a pracuje u nas od niedawna. Pomysł bardzo nam się spodobał. Mam nadzieję, że i państwo również go zaakceptujecie. Zwiedzający mają okazję, aby poznać okruchy życia codziennego i tego od święta w miasteczku, które już dawno nie istnieje. Przyznać trzeba, że sceny uliczne są czasem upozowane. Nic dziwnego, przecież niecodziennie na ulicy zjawiał się fotograf, stąd bardzo duże zainteresowanie przechodniów niezależnie od ich wieku. Widzimy grupy bawiących się dzieci, panów z laseczkami, panie w długich sięgających ziemi sukienkach, różnego rodzaju scenki rodzajowe, jak choćby kobiety piorące bieliznę w jeziorze. Tuż obok zdjęcia można zobaczyć, jak w tym czasie wyglądała pralka – drewniany bęben na wodę z metalową korbą do obracania jego zwartości. Na wystawie zgromadzono kilkanaście różnego rodzaju eksponatów, podarowanych muzeum przez mieszkańców Szczecinka. Są to różne rzeczy od szyldów, poprzez sprzęty biurowe, gazety, reklamówki, talerze, zastawa, żelazka, sprzęt gospodarstwa domowego itp. - Chciałam pokazać wiele rzeczy związanych ze Szczecinkiem. O ich istnieniu niewielu z nas wiedziało – mówiła podczas wernisażu Anna Dymna. - Skupiłam się na detalach, na szczegółach, na człowieku, na przypadkowo uchwyconych scenach ulicznych, na które oglądając pocztówkę, nie zwracamy uwagi. Dla wielu z tych ludzi była to nierzadko jedyna okazja, aby być uwiecznionym na zdjęciu. Widać to choćby na zdjęciu z kawiarni „Adam”, gdzie wychylający się z okna ludzie wystawiają na parapecie swoje dzieci, aby fotograf je uwiecznił. (jg)


Moje miasto

Navigare necesse est

(Żeglowanie jest rzeczą konieczną)

Od początku istnienia szczecineckiego zamku jego cześć zachodnia była najmniej reprezentacyjna. To właśnie w tym miejscu najpierw znajdowały się budynki gospodarcze – stajnia, chlew, piekarnia, a potem - kiedy zamek z miastem przeszedł pod panowanie Brandenburgii - w tym miejscu mieściły się magazyny, potem manufaktura produkująca pasy i sakiewki, a następnie warsztaty, w których pracowały osoby z tutejszego przytułku dla ubogich. W ostatnich dwustu latach niegdysiejsza książęca rezydencja stała się w znacznej części obiektem magazynowo – przemysłowym. Taką też przemysłową architekturę miało do 1936 roku skrzydło północne. Do naszych czasów, bez zmian zachowała się zabudowa zachodniej strony zamkowego dziedzińca. Tworzy ją piętrowy budynek z czerwonej cegły o przemysłowej architekturze. Jego parterowa dobudówka od strony parku kilka lat temu została rozebrana. W ostaniom okresie mieściła się tu harcerska komenda hufca, a kilkanaście lat wcześniej węzeł radiowy. Jak wynika z najstarszego zdjęcia pochodzącego z końca XIX wieku, zachodnia część zamku niewie-

– drewniana chata na palach kryta trzcinową strzechą. W latach pięćdziesiątych po budowlach zostały już tylko pale. Wszystko zmieniło się na początku lat sześćdziesiątych. W poprzemysłowym budynku, w którym znajdowała się m.in. pracowania zajęć technicznych pobliskiego Liceum Ogólnokształcącego na przełomie 1962 i 1963 roku powstał Międzyszkolny Ośrodek Sportów Wodnych Orlę. To właśnie wówczas od południa wybudowano sporej wielkości hangar, którego część posadowiona została na drewnianych palach na wodzie. Na czołowej ścianie umieszczono łacińską sentencję: Navigare necesse est. Od szczytu hangaru równolegle do brzegu wybudowano długi pomost dla żaglówek oraz obszerne molo. Molo i pomost tworzyły osłonę przed zachodnim wiatrem. W tym czasie na Trzesiecku oprócz tej przystani, istniały również inne, jak choćby stanica wodna Ligi Obrony Kraju ulokowana na wysokości ul. Parkowej, przystań leśników na wysokości ul. Jasnej a także przystań Darzbóru. Ta ostatnia była najmniejsza. To był sporej wielkości pomost usytuowany przy budynku w którym później znajdowała się szkoła kolejowa.

Zamek i hangar na łodzie na początku XX w. Po lewej - to samo ujęcie zrobione jeszcze w 1899 roku.Część zachodnia zamku przekształcona na magazyny i zakład przemysłowy. Od jeziora ogradzał go solidny płot. le się od tego czasu zmieniła. Zbrakło jedynie wysokiego ogrodzenia od strony brzegu oraz kilku przybudówek. Pod koniec lat trzydziestych oprócz przebudowy dwóch skrzydeł zamkowych, zmienił się także sposób zagospodarowania przyległego terenu. Przy wypływie Niezdobnej pojawił się drewniany mostek. Od tego też miejsca zaczynała się parkowa alejka biegnąca wzdłuż jeziornego brzegu okrążała zamek od południa i zachodu. Alejka kończyła się przy zatoczce. Tam był obszerny drewniany hangar na palach, pomosty tzw. rybakówka

Dzisiaj cały ten teren porasta jedynie zielsko. Dzięki takim pasjonatom żeglarstwa jak Henryk Falkowski, dom z czerwonej cegły zaadaptowano na warsztaty szkutnicze. Zajęcia z młodymi adeptami żeglarstwa, na które uczęszczało ok. 100 osób, a była to głównie młodzież ze szczecineckich szkół, prowadziło sześciu instruktorów żeglarstwa. Przystań jak nigdy potem tętniła życiem. Działo się to m.in. dzięki takim pasjonatom żeglarstwa jak Ryszard Rusielik (był przez 20 lat prezesem klubu MKS Orlę) p. Tuczyński, Ostrowski,

W latach osiemdziesiatych drewniany hangar zastąpiono murowanym. Zdjęcie z 2009 r.

Widokówka z 1970 r. FOTO T. Hermańczyk

Poniżej - widok na zamek i przystań pod koniec lat trzydziestych.


Moje miasto

Widok na zamek i „dom rybaka” od strony jeziora. Zdjęcie zostało wykonane tuż przed przebudową w latach 1936 -1937 dwóch zamkowych skrzydeł od północy i wschodu. Po prawej przy wypływie Niezdobnej zza trzcin widoczny jest hangar wodnych tramwajów - „Adolf Hitler” (pierwotnie „Neustettin”) i „Hindenburg”.

Zapisana pocztówka z XIX. Zatoczka widziana od strony zamku z licznymi łodziami rybackimi. Na dalekim planie w okolicy Wyspy Łabędziej widać zarysy miejskiego kąpieliska.

„Dom rybaka” w latach trzydziestych XX w.

Jedno z pierwszych zdjęć przedstawiających jeziorny brzeg widziany od strony zamku. Fotografia pochodzi najprawdopodobniej z końca XIX wieku. Nie ma jeszcze parkowej alejki, nie ma też gmachu Gimnazjum Księżnej Jadwigi. Jeziorne brzegi porasta jedynie gęstwina krzaków, młodych olch i wierzb. Kryszczyński i Eugeniusz Kuźmicki. Później dołączyli też m.in. Edward Borkowski, Andrzej Lasak, Jan Czajkowski (szkutnik), Jerzy Groblewski, Jacek Gwizdała i Maria Czajkowska. Dzięki takim ludziom w tym czasie żeglarstwo w Szczecinku przeżywało swój renesans. Na jedną żaglówkę często na zmianę przypadały dwie załogi. Na kei kolebały się m.in. cztery piraty, kilkanaście kadetów (ze sklejki) używanych głównie przez początkujących i najmłodszych żeglarzy. Były też beemki, omegi ze trzy o’k dinghy i tyleż samo finów. Nieco później dołączyły optymisty. Królową wszystkich łajb była stara, poczciwa dezeta. Dodać należy, że większość ówczesnych żaglówek miało poszycie wykonane z wodoodpornej sklejki. Wymagało to nie lada dbałości o sprzęt. Aby popływać, trzeba się było najpierw zapraco-

Lata pięćdziesiąte XX wieku. Po przedwojennej stanicy zostały jedynie zmurszałe pale.

Początek lat sześćdziesiątych. W tym czasie przystań jeszcze nie istniała. W dali widać ośrodek wodny LOK. Przy pomoście cumuje „Danusia”. W tym czasie brzeg jeziorny od strony parku umocniony był palikami i faszyną. FOTO F. Zwierzchowski

Widokówka z 1971 roku. Przystań MOSW od strony pomostu widokowego. FOTO T. Hermańczyk

„Dom rybaka” w latach dwudziestych XX w. wać. Dlatego też po zakończeniu lata, żeglarska brać przez całą zimę musiała się nieźle natrudzić, aby sprzęt przygotować do następnego sezonu. W warsztacie szkutniczym nie tylko naprawiano kadłuby, ale także – co dzisiaj wydaje się nie do pomyślenia - naprawiano żagle. Właśnie tutaj na tej przystani lekarz Wojciech Skibiński zwodował swój własnoręcznie wykonany pierwszy w Szczecinku katamaran (żaglówka dwukadłubowa). Ale to nie wszystko. Część żaglówek na przystani budowano od podstaw po instruktorskim okiem Jana Czajkowskiego, późniejszego właściciela Dumaru. To on wymyślił i zbudował nową jednostkę nazwaną motylem. W połowie lat siedemdziesiątych na przystani było już ok. 60 żaglówek. Przełom lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych to okres, w którym Szczecinek zasłynął w Polsce jako znaczący ośrodek żeglarski. Przystań tętniła życiem. To samo się działo na przystani leśników a takze pobliskiej LOK. Często zdarzało się tak, że dla wszystkich chętnych brakowało żaglówek. Ośrodek organizował i brał udział w licznych regatach. Właściwie nie było

niedzieli bez regat, choćby nawet z udziałem tylko miejscowych klubów żeglarskich. Toteż nic dziwnego, że z tej przystani wyszło kilkunastu mistrzów okręgu a nawet mistrz świata w klasie cadet. Instruktor R. Rusielik uczestniczył nawet w rejsie dookoła świata. Którejś zimy lodowa kra pozrywała pomosty i trzeba było je odbudowywać. W tym czasie na zawsze znikło ładne molo z 1962 roku.. W latach osiemdziesiątych dzięki staraniom ówczesnego kierownika przystani - Eugeniusza Kuźmickiego drewniany hangar zastąpiono znacznie obszerniejszym już murowanym, posadowionym tym razem na żelbetowych palach. Projekt powstał w miejscowym biurze projektów „Budoprojekt”. Niestety, z powodu dość ograniczonych środków, pierwotną koncepcję rozbudowy przystani znacznie przykrojono. Ostatecznie zrobiono to, co istnieje do dzisiaj. Wraz ze starym, drewnianym hangarem i zawołaniem „navigare...” odszedł w przeszłość złoty okres szczecineckiego żeglarstwa. Jerzy Gasiul


SPRZEDAM ODZIEŻ używana, sortowana, tel. 694 842 900. SOFA, brązowa-stan idealny, nie używana, 150 zł, zdjęcia na mail, tel. 886 922 920. BARDZO tanio śliczną francuską suknię ślubną, tel. 600 426 824. ELIKSYRY (soki) tarnina, jarzębina, glog, jagoda, lipa, bez, rokitnik, żurawina, tel. 512 789 904. TELEFON dotykowy samsung F480, używany, 100% sprawny, 250 zł, tel. 696 858 356. MIAŁ węglowy - 8t, 300 zł/t, tel. 606 881 644. SUSZARKĘ do bielizny bębnową, indesit, 300zł, tel. 604 472 324. MUSZLA kompakt 100 zł, tel. 604 121 540 lub 94 374 83 75. FOTELE pufy po 5 zł, rower męski 80 zł, żyrandol mosiądz 3p, 150 zł, tel. 604 121 540 lub 94 374 83 75. DYWAN mały 40 zł, lodówka polar 80 cm, 60 zł, pompa paliwa ręczna 50 zł, tel. 604 121 540 lub 94 374 83 75. PONTON 4 os., 180zł i 2 os. 80 zł, haki na węgorze 25szt, 100 zł, tel. 604 121 540 lub 94 374 83 75. AKORDEONY różne, tel. 663 744 617 lub 512 496 919. DAMSKI skafander noprenowy bare arctic z docieplaczem 7+7mm, rozm6, tel. 507 773 314. NOWY keyboard yamaha vpt-210, tel. 886 074 835. REGAŁY sklepowe, różnej długości i wysokości poskładane, mało używane, tel. 698 087 828. KASĘ pancerną na broń długą i akordeon weltmeister, tel. 783 963 664.

NIERUCHOMOŚCI MIESZKANIE ul. Chełmińska, 47m2, IVp, 3p, 140000zł, tel. 605 211 925. MIESZKANIE 47m2, 3p, słoneczne, tel. 604 713 141. DOM jednorodzinny, wolnostojący, 5p, kuchnia, łazienka, w rozliczeniu może być mieszkanie 2p, do IIp, tel. 509 846 633.

MIESZKANIE, centrum ul. Kościuszki 2, 44 m2, IIIp, 2p, balkon, okna pcv, blok ocieplony, 140000 zł, tel. 533 753 597. MIESZKANIE, ul. Kołobrzeska 61m2, 2p, IIp, spokojni sąsiedzi, mieszkanie słoneczne, poddasze, tel. 693 443 161. OKAZJA, tanio mieszkania 83 m2, 2p, oraz 34 m2, 2p, oraz 2p, 24 m2, 1p, tel. 798 583 347. DZIAŁKI budowlane, rolne, nad jeziorem, okolice Czaplinka, tel. 697 892 026. LOKAL użytkowy 25m2, media, z wyposażeniem pod działalność, Boh. Warszawy 35 (manhattan), tel. 601 090 775 lub 691 074 830. MIESZKANIE Ip, 79m2, 150000 zł, ogrz. kominkowe, bezczynszowe, Biały Bór, tel. 693 732 821. MIESZKANIE 2p, balkon, Grzmiąca, tel. 602 398 644. MIESZKANIE 2p, IIIp, loggia, ul. 1. Maja, 140000 zł, tel. 784 286 017 lub 668 375 094. MIESZKANIE 70m2, 3p, duża kuchnia, tel. 91 829 58 48 lub 606 725 542. MIESZKANIE 2p, 45m2, IIIp, tel. 691 867 812. GARAŻ, ul. Kręta k/ ul. Myśliwskiej i Kościuszki, własność, prąd, kanał, tel. 609 847 116. MIESZKANIE 3p, 63m2, IVp, ul. Piłsudkiego lub zamienię, tel. 604 566 432. MIESZKANIE 45m2, ul. Drahimska, 2p, Ip, wymaga remontu, tel. 605 928 882. KAWALERKA 34 m2, kuchnia, łazienka, balkon, os. Wodociągowa, tel. 94 374 49 58. MIESZKANIE w miejscowości Czarne- 3p, 63m2, tel. 696 832 247. NIERUCHOMOŚĆ, 160m2 oraz garaż na działce 900 m2, tel. 504 116 854. DWIE działki budowlane nad rzeką, tel. 663 744 617 lub 512 496 919. MIESZKANIE 60m2, 3p. os. Zachód lub zamienię na mniejsze do IIp., 160000zł, tel. 889 640 799. LOKAL użytkowy, 56m2 w centrum Szczecinka, tel. 697 184 445. MIESZKANIE 93m2 , Bornne Sulinowo, 4p, Ip., 1950 zł/m2, bomak@gmx.de, tel. 0049 2104 73489

KUPON WAŻNY DO 20 STYCZNIA

TANIO mieszkanie 3p, 62m2, Ip, loggia, os. Zachód, tel. 787 548 901. MIESZKANIE do remontu 59m2, IIp. os. Zachód, przystanek, loggia, słoneczne, tel. 602 226 753

DO WYNAJĘCIA MAM

OD zaraz mieszkanie 3p, Ip, 600 zł + opłaty, tel. 886 015 832. LOKAL ul. 28 go Lutego 31/1 na wysokości ul. Wiśniowej, na nieuciążliwą działalność, 65m2, tel. 601 385 727. LOKAL handlowo-usługowy w centrum miasta, 78 m2, ul. 1 Maja 9-11, tel. 608 581 353. KAWALERKA, ul. Myśliwskiej, od lutego, tel. 94 374 36 39. LOKAL w centrum Szczecinka, 78 m2, przy ul.1 Maja 9-11, stan lok. bardzo dobry tel. 608 581 353. MIESZKANIE oraz lokale biurowe, tel. 512 253 762. HALA w Sz-ku pow. 353m2 pod każdą działalność wszystkie media, socjal, dobry dojazd, tel. 602 594 597. LOKAL 22m2, pl. Winniczny, tel. 608 720 238. MIESZKANIE 3p, IIp, ul. Armi Krajowej, 850zł+opłaty, 1500 zł kaucji, od lutego, tel. 604 818 339. LOKAL użytkowy 60 m2, ul. 9 Maja, tel. 502 742 793. POKÓJ z kuchnią i łazienką, dom jednorodzinny, centrum, tel. 510 592 488.

KUPIĘ KAŻDE zboże.Ilość min 23t. zapewniam transport. płacę w dniu załadunku, tel. 509 942 079 KAŻDE zboże min. 23t, zapewniam swój transport oraz 100% przedpłaty, tel. 501 459 374. MIESZKANIE 2p, do IIp, tanio i pilnie, tel. 504 325 441. MIESZKANIE w bloku ok. 60m2, do IIp, najchętniej do remontu, tel. 509 074 901.

DO WYNAJĘCIA SZUKAM

KAWALERKI lub pokoju z osobnym wejściem w Szczecinku w rozsądnej cenie, tel. 696 601 442

ZAMIENIĘ MIESZKANIE nowe 40 m2, 2p, ZGM na 2 mieszkania 1 p, tel. 789 467 875. DZIAŁKA budowlana 30 arów, siedliskowa, zamienię na mieszkanie w Szczecinku lub sprzedam, tel. 608 104 378.

MOTORYZACJA TOYOTA corolla 1,4 16V,I rej. 06.1994r., 176000km, cena 3000 zł tel. 696 858 356. OPEL zafira 2005r, benz+gaz, niebieski metalik, 65000km, bezwypadek, 29500zł, tel. 602 612 295. VW passat B3, 1990r, benz, w całości 1250 zł lub na części, tel. 518 621 533. FIAT multipla 1,6 benz, 1999r, I rej. 2000r, 6 os, zarejstr. jako ciężarowy, 8500 zł, tel. 604 794 987. FIAT puntoII 2000r 1,2ELX , I właściciel, stan bardzo dobry, tel. 696 574 727. VW passat, 2.0, wymienione cześci za ponad 3000 zł tel. 692 767 595. DAEWOO lanos 1,5 B, 5 drzwi, 1999 r, 5000 zł, tel. 604 121 540 lub 94 374 83 75. OPONY letnie E 195/70/14 4 szt 60zł, tel. 604 121 540 lub 94 374 83 75. CITROEN xsara 2003r., 5 drzwi, 1,6 benz, 110 KM, pełna opcja, I wł., 11800zł, tel. 606 654 546. CHRYSLER PT crusier 2002r, 2,0, przebieg 10000km, pełna opcja, tel. 608 331 237. JEEP cherokee diesel 2004r, automat, 87000km, tel. 604 906 755.

PRACA FIRMA zatrudni kandydatów z orzeczonym stopniem niepełnosprawności na stanowsko doradca klienta-kasjer, tel. 501 059 005. STUDIO urody La Belle poszukuje do współpracy kosmetyczki, tel. 889 576 406. FIRMA transportowa zatrudni kierowcę kat. C, na ul. Rybackiej, ZATRUDNIĘ kobiety do sortowania odzieży, tel. 603 162 894. WĘDZENIE na zamówienie. Ciasta domowe. Swojski chleb, malgosialenio@o2.p tel. 504 231 303. ZLECĘ budowę domu 150m2, w Szczecinku osobie fizycznej w przystępnej cenie, tel. 94 372 72 10. PRACA dodatkowa, konsultant Betterware, praca dodatkowa www.betterware-szczecinek.pl RZETELNIE zaopiekuję się dzieckiem, starszą osobą, posprzątam mieszkanie, tel. 696 496 985. MŁODA wykształcenie średnie, szuka stałej pracy, refundacja PFRON 75%, tel. 792 504 395. SZUKAM kierowcy busa, emeryt na 1/2 etatu, tel. 600 899 462. PRACOWNIKA budowlanego zatrudnię, tel. 600 899 462. STUDENTKA prawa podejmie pracę sekretarki, pomocy biurowej lub stażysty na terenie Szczecinka, tel. 508 064 472. PRYWATNY operator pocztowy zatrudni doręczycieli, aplikacje prosimy składać mailem: szczecinek@ angaria.pl, tel. 662 021 918.

RÓŻNE ODDAM w dobre ręce pieska szorstkowłosego, tel. 608 331 237. ZAGUBIONO skaner na trasie Szczecinek - Pilska13 - Lotyń. Nagroda, tel. 603 898 268 ZAGUBIONO kartę parkingową osoby niepełnosprawnej na nazwisko Cmiel Alina.


SZCZECINEK.com

PRACA.......................................................................................................................................................

handlowca

( HSZ/ 01/2010) do pracy w Szczecinku oraz na podległym terenie

FHU "PASEO" Życiorys wraz ze zdjęciem, listem motywacyjnym i pozwoleniem na przetwarzanie danych osobowych w przeciągu 7 dni od daty ukazania się ogłoszenia, proszę przesyłać na adres: paseo@paseo.webd.pl z podaniem nr listu referencyjnego.

OBSŁUGA INWESTYCJI SZYMON ZMACZYŃSKI Chodkiewicza 4/2 projekty domów, remontów, inwenaryzacje obiektów, naprawa uszkodzonych konstrukcji tel. 698 677 945 www.szymon.szczecinek.com SKLEP EROTICA ul. Jeziorna 3 ekskluzywna bielizna, afrodyzjaki, stymulanty, feromony, gadżety tel. 500162899 edi1974-33@o2.pl www.erotica.szczecinek.com PPHU “STYL” DARIUSZ PODGÓRSKI 1 Maja 9 Sprzedaż detaliczna tapet rolety - sprzedaż i montaż, art. dekoracyjne tel. 697 790 017 www.tapety-rolety.pl

ALERT CCTV Wyszyńskiego 76/8 tv przemysłowa, instalacje alarmowe domy cyfrowe, zabezpiecznia tel. 500242185 www.alertcctv.pl VERTICAL Karlińska 9 rolety, żaluzje, markizy, moskitiery tel. (94)374 56 89 www.vertical-rolety.pl MOTOREK Łukasiewicza 1 diagnostyka komputerowa VW AUDI SKODA, naprawa motocykli, spawanie plastików tel. 695 379 957 www.motorek-warsztat.pl INFOCOM S.C. 28 Lutego 2 komputery, notebooki, profesjonalne usługi teleinformatyczne, projektowanie stron internetowych tel. (94) 374 90 61 fax (94) 373 14 66 www.KomputerySzczecinek.pl DDD Szczecinek Wiśniowa 10 specjalistyczny salon wyposażenia wnętrz tel. (094) 37 550 09 www.ddd.com.pl

W związku z dynamicznym rozwojem F.H.U. PASEO, zajmująca się serwisem taśm transportujących poszukuje

Zadania: - obsługa obecnych Klientów, pozyskwanie nowych - realizacja planów sprzedaży zgodnie z założeniami firmy - raportowanie wyników, praca na miejscu oraz w terenie Wymagania: - otwartość na pomysły i dynamizm, prawo jazdy kat. B - doświadczenie w sprzedaży będzie dodatkowym atutem Zapewniamy: - pewną, stałą pracę, przyjazną atmosferę w pracy - niezbędne narzędzia do wykonywania zadań

BUD-SERWIS ul. Połczyńska 5 kompleksowe remonty mieszkań, domów, biur, obiektów przemysłowych, usługi ogólnobudowlane tel. 600 636 156 www.bud-serwis.com.pl

FHU NAVIBOCIAN Wyszyńskiego 45 nawigacje, radio kod, korekty liczników, chip tuning tel. 602686469 www.navibocian.pl

PASEO

M SOFTWARE Leszek Pawlewicz Mickiewicza 2 ochrona antywirusowa sieci komputerowych, komputerów w szkołach www.mdatasoftware.pl/sklep +94 3743162

LIS Usługi Remontowo Budowlane ul. E.Plater 14 / 1 wszelkie prace budowlane i wykończeniowe www.lis.info.pl tel. 604079607

PC NET - KOMPUTERY 9 Maja 22 komputery, nawigacje, tv cyfrowa tel. (094) 37 466 87 www.pcnet-szczecinek.pl

www.zielenergia.pl

SZCZECINEK.com

Ofert domów, dzia³ek, lokali u¿ytkowych i innych obiektów dostêpne na www.dpj.com.pl i w siedzibie firmy. Atrakcyjne warunki kompleksowa obs³uga. Zapraszamy do biura.

Anvil-Art Szczecińska 65 bramy, ogrodzenia, balustrady tel. 603 805 825 www.anvil-art.pl

AUTO SERWIS HAMULCOWY ul. Słowiańska 17 serwis i obsługa układów hamulcowych, naprawa zawieszeń, wymiana opon tel. 609093239 a.butowicz@wp.pl dobrehamulce.pl

Mieszkania Sz-k ul. Myœliwska; 2 pok, 57,2m2, IIIp. 169000 z³ Sz-k ul. Reja 16; 2 pok. 37,13m2, II p. 129000 z³ do negocjacji Sz-k ul. 28-go Lutego 4; 2 pok. 47m2, IV p. 139000 z³ Sz-k ul. Wyszyñskiego 88; 3 pok. ok.56,8 m2. III p. 169000 z³ okazja cenowa!!! Sz-k ul. Budowlanych 5; 4 pok. 75m2, IV p. 210000 z³ Sz-k ul. Po³czyñska 1; 3 pok. 57,4m2. II p. 189000 z³ do negocjacji !!! Sz-k ul. Koszaliñska 62; 2 pok. 36,77 m2. II p. balkon 135000 z³ Sz-k ul. Artyleryjska ; 1 pok. balkon, II piêtro, 36,6 m2, 105000 z³ Sz-k ul. Limanowskiego 3; 3 pok. Parter, 81,7 m2, 250000 z³ Sz-k ul. Koszaliñska 70; 1 pok. III p. 23,23 m2, 79000 z³ Sz-k ul. Winniczna 10; 3 pok. III p. 60,9 m2. loggia 230000 z³ Sz-k ul. Koœciuszki 23; 1 pok. pow. 28,33 m2, III p, 109000 z³ Sz-k ul. Mieros³awskiego 7; 2 pok. pow. 47 m2, IV p, 149000z³ Sz-k ul. Kopernika 5; 5 pok. pow. 135 m2 (po pod³odze 200 m2) IV p, 495000 z³ lub zamiana na domek Sz-k ul. Limanowskiego 5; 2 pok. II p, 82,8 m2, balkon, 190000 z³ Sz-k ul. Boh. Warszawy ; 3 pok. I p, na kancelarie, gabinet itp. pow.76 m2, nowa cena 232000 z³ Sz-k ul. 1go Maja 35 bezczynszowe 2 pok. 60 m2, parter, 167000 z³ Przybrda mieszkanie w bloku, 4 pok. I p. 73m2, balkon, bud. gosp, dzia³ka 109000 Czarne ul. Œwierczewskiego; 1 pok. do adaptacji, 34,27 m2; parter, 64000 z³ Borne Sulinowo al. Niepodleg³oœci; 1-pok. 33,18 m2 IV p, 74000 z³ Omulna mieszkanie w bloku, parter, 2 pok. 56 m2, 105000z³

Anvil-Art Szczecińska 65 bramy, ogrodzenia, balustrady tel. 603 805 825 www.anvil-art.pl

Szczecinek ul. 28-go Lutego 26 lokal u¿ytkowy 167,35m2 + piwnica 70 m2 + gara¿ + budynek gospod. 110 m2 Cena 796730 z³

BUD-SERWIS ul. Połczyńska 5 kompleksowe remonty mieszkań, domów, biur, obiektów przemysłowych, usługi ogólnobudowlane tel. 600 636 156 www.bud-serwis.com.pl

NA SPRZEDA¯

WYBRANE OFERTY MIESZKAÑ

OBSŁUGA INWESTYCJI SZYMON ZMACZYŃSKI Chodkiewicza 4/2 projekty domów, remontów, inwenaryzacje obiektów, naprawa uszkodzonych konstrukcji tel. 698 677 945 www.szymon.szczecinek.com

www.dpj.com.pl

SKLEP EROTICA ul. Jeziorna 3 ekskluzywna bielizna, afrodyzjaki, stymulanty, feromony, gadżety tel. 500162899 edi1974-33@o2.pl www.erotica.szczecinek.com

PPHU “STYL” DARIUSZ PODGÓRSKI 1 Maja 9 Sprzedaż detaliczna tapet rolety - sprzedaż i montaż, art. dekoracyjne tel. 697 790 017 www.tapety-rolety.pl

ALERT CCTV Wyszyńskiego 76/8 tv przemysłowa, instalacje alarmowe domy cyfrowe, zabezpiecznia tel. 500242185 www.alertcctv.pl

VERTICAL Karlińska 9 rolety, żaluzje, markizy, moskitiery tel. (94)374 56 89 www.vertical-rolety.pl

MOTOREK Łukasiewicza 1 diagnostyka komputerowa VW AUDI SKODA, naprawa motocykli, spawanie plastików tel. 695 379 957 www.motorek-warsztat.pl

INFOCOM S.C. 28 Lutego 2 komputery, notebooki, profesjonalne usługi teleinformatyczne, projektowanie stron internetowych tel. (94) 374 90 61 fax (94) 373 14 66 www.KomputerySzczecinek.pl

Dorota Pietrzak-Jaroszyñska Szczecinek ul.Wyszyñskiego 14b tel. 094 372 20 21, 0604 239 108

DDD Szczecinek Wiśniowa 10 specjalistyczny salon wyposażenia wnętrz tel. (094) 37 550 09 www.ddd.com.pl

FHU NAVIBOCIAN Wyszyńskiego 45 nawigacje, radio kod, korekty liczników, chip tuning tel. 602686469 www.navibocian.pl

M SOFTWARE Leszek Pawlewicz Mickiewicza 2 ochrona antywirusowa sieci komputerowych, komputerów w szkołach www.mdatasoftware.pl/sklep +94 3743162

LIS Usługi Remontowo Budowlane ul. E.Plater 14 / 1 wszelkie prace budowlane i wykończeniowe www.lis.info.pl tel. 604079607

NIERUCHOMOŒCI

!!! A N L A PECJ S A T OFER

USŁUGI USŁUGI transportowe, przewóz mebli, przeprowadzki, złom wywiozę, bagażówka - plandeka, tel. 608 809 335. CYKLINOWANIE , odnawianie poniemieckich podłóg, remonty, tel. 785 906 723. HYDRAULIK, instalacje cieplne, sanitarne, gazowe, przeróbki łazienek itp, rury w różnych systemach, tel. 503 170 659. USŁUGI ogólnobudowlane, tapetowanie, malowanie, szpachlowanie, regipsy, glazura, terakota, hydraulika, kompleksowo, tel. 513 179 871. USŁUGI remontowo-budowalne, szybko, tanio, profesjonalnie, tel. 728 796 606. REMONTY mieszkań, glazura, terakota, malowanie, gładzie podwieszane sufity, kompleksowo, tel. 660 232 785. USŁUGI budowlane, malowanie, kafelki, płyty gipsowe, tel. 513 803 964. ODŚNIEŻANIE dachów, kompleksowe remonty mieszkań, tel. 607 516 821. CYKLINOWANIE, układanie, lakierowanie, panele, deski, tel. 888 151 889. PRZEWOZY krajowe i międzynarodowe z adresu pod adres, przy grupach pow. 4 osób wyjazd w każdej chwili, miła fachowa obsługa, obsługa lotnisk, tel. 784 558 760 lub 604 272 178. USŁUGI budowlane, usługi transportowe, przeprowadzki, budowa domów, remonty mieszkań, dachy, elewacje, prace brukarskie, tel. 505 439 726.

PC NET - KOMPUTERY 9 Maja 22 komputery, nawigacje, tv cyfrowa tel. (094) 37 466 87 www.pcnet-szczecinek.pl

JĘZYK polski, korepetycje, przygotowanie do matury, tel. 517 626 608. MATEMATYKA, korepetycje, szkoła podstawowa, gimnazjum, tel. 889 272 610. KOREPETYCJE z matematyki, tel. 665 291 342. KOREPETYCJE z matematyki, tel. 723 909 516.

www.zielenergia.pl

NAUKA

CENTRUM kredytowe, ul. 1 Maja 9, tel. 94 717 38 95, 886 098 970-kredyty gotówkowe, konsolidacyjne, hipoteczne, pod zasaw, FM dla lekarzy, prawników, odszkodowani z OC sprawcy, pożyczki bez BIK.

AUTO SERWIS HAMULCOWY ul. Słowiańska 17 serwis i obsługa układów hamulcowych, naprawa zawieszeń, wymiana opon tel. 609093239 a.butowicz@wp.pl dobrehamulce.pl


Ratuj swoje stare kasety video! kopiowanie VHS na DVD krótkie terminy, dobra jakość

600 602 609 video@temat.net

94 37 476 48

78-400 Szczecinek ul. Boh. Warszawy 51

78-449 Borne Sulinowo al. Niepodleg³oœci 7c

W TYM TYGODNIU POLECAMY:

SALONIKÊPRASOWY KOLPORTER UL.ÊPOLNAÊ51Ê"BIEDRONKA" wÊofercie:

.MOŻLIWOŚĆ OPŁACENIA RACHUNKÓW SZYBKO,TANIO-1,89 zł, BEZPIECZNIE ORAZ:

.LOTTO .PRASAÊ .SPROWADZIMY TYTUŁY NA ŻYCZENIE ÊÊKLIENTA

.PAPIEROSY - CAŁY ASORTYMENT .DOŁADOWANIA .SŁODYCZE, NAPOJE .PROGRAM BONUSOWY PAYBACK

PUNKT KONSULTACYJNY DLA OFIAR PRZEMOCY DOMOWEJ UDZIELA BEZPŁATNYCH PORAD: PRAWNYCH, PEDAGOGICZNYCH, SOCJALNYCH ORAZ WSPARCIA PSYCHICZNEGO W ZAKRESIE SPRAW ZWIĄZANYCH Z PRZEMOCĄ W RODZINIE UL. 9 MAJA 12 ( dawniej budynek Szczecineckiego Ośrodka Kultury) I PIĘTRO POKÓJ NR 7 PONIEDZIAŁEK 13.00 - 17.00 WTOREK - PIĄTEK 8.30 - 12.30

Mieszkanie o pow. 51 m2, 2 pokoje, kuchnia, ³azienka z WC, przedpokój, Cena 198 000 z³ parter, balkon ul. Polna 27 WYBRANE OFERTY(spoœród ok. 500 dostêpnych w biurze) NA SPRZEDA¯: - MIESZKANIA SZCZECINEK -

- DOMY-

1 POKOJOWE: SZCZECINEK: - Wyszyñskiego, 39,72 m2,II piêtro,115 000 z³ - Armii Krajowej, wolno stoj¹cy o pow. 165 m2 - Mieros³awskiego, 26,5 m2,I piêtro,107 000 z³ dzia³ka o pow. 818 m2, cena 520 000 z³ - Jeziorna, 27,51 m2, III piêtro, 96 000 z³ - Derdowskiego, wolno stoj¹cy o pow. 168 m2 - Mieros³awskiego, 26,56 m2, parter, 85 000 z³ dzia³ka o pow. 434 m2, cena 395 000 z³ 2 POKOJOWE: - Koszaliñska, dó³ domu o pow. 111,1 m2, - Koszaliñska, 31,70 m2, IV piêtro, 99 000 z³ 3 pokoje, 369 000 z³ - Armii Krajowej, 69,20 m2, parter, 160 000 z³ - Derdowskiego, bliŸniak o pow. 110 m2, - Wyszyñskiego, 35,40 m2, I piêtro, 115 000 z³ dzia³ka o pow. 448 m2, 295 000 z³ - 9 Maja, 52,20, III piêtro, 165 000 z³ - Kaszubska, wolno stoj¹cy o pow. 217 m2, - Armii Krajowej, 47,36 m2, parter, 169 000 z³ dzia³ka 642 m2, 390 000 z³ - Spó³dzielcza, 34,30 m2, parter, 129 000 z³ - Chodkiewicza, bliŸniak o pow. 90 m2, - 9 Maja, 47,22 m2, I piêtro, 172 000 z³ dzia³ka 353 m2, 160 000 z³ - Plac Winniczny, 53,03 m2,II piêtro, 219 000 z³ - Sienkiewicza, bliŸniak o pow. 100 m2, - Koszaliñska, 33,51 m2, III piêtro, 125 000 z³ dzia³ka 495 m2, 285 000 z³ - Lelewela, 58,11 m2, poddasze, 189 000 z³ - Wybickiego, bliŸniak o pow. 110 m2 - 9 Maja, 67,49 m2, II piêtro, 185 000 z³ dzia³ka o pow. 296 m2, 265 000 z³ - Wodoci¹gowa, 66,30 m2, parter, 245 000 z³ - Mestwina, góra domu o pow. 99,20 m2, - Wiœniowa, 52,78 m2, II piêtro, 130 000 z³ gara¿, udzia³ w dzia³ce, cena 160 000 z³ 3 POKOJOWE: OKOLICE SZCZECINKA: - Budowlanych, 64,8 m2, II piêtro, 210 000 z³ - Spore, nowy wolno stoj¹cy o pow. 59 m2 - Poniatowskiego, 62 m2, IV piêtro, 235 000 z³ dzia³ka o pow. 4376 m2, 397 000 z³ - 9 Maja, 77,64 m2, II piêtro, 199 000 z³ - Wierzchowo, wolno stoj¹cy o pow. 100 m2 - Che³miñska, 70,72 m2, I piêtro, 159 000 z³ dzia³ka o pow. 1,06 ha, 395 000 z³ - S³owiañska, 63,90 m2, parter, 169 990 z³ - Przeradz, wolno stoj¹cy o pow. 100 m2, - Sikorskiego, 71,9 m2, parter, 179 000 z³ dzia³ka o pow. 6400 m2, 250 000 z³ - Wyszyñskiego, 45,49 m2,I piêtro, 159 000 z³ - Grzmi¹ca, szeregowiec o pow. 114 m2, - Boh. Warszawy, 86,83 m2,I piêtro, 199 000 z³ udzia³ w dzia³ce, 167 000 z³ - Koœciuszki, 75,83 m2,II piêtro, 225 000 z³ - Spore, wolno stoj¹cy o pow. 104 m2, dzia³ka - 28 Lutego, 90,74 m2,II piêtro, 270 000 z³ o pow. 663 m2, 418 000 z³ - Wyszyñskiego, 46,51 m2, I piêtro, 175 000 z³ - Iwin, wolno stoj¹cy o pow. 90 m2, dzia³ka - Wiœniowa, 84,80 m2, I piêtro, 189 000 z³ o pow. 800 m2, 185 000 z³ - Szczeciñska, 72,48, I piêtro, 219 000 z³ - Wierzchowo, wolno stoj¹cy o pow. 120 m2, - Koszaliñska, 68,96 m2, parter, 249 000 z³ dzia³ka o pow. 788 m2, 416 000 z³ - Mariacka, 77,93 m2, parter, 249 000 z³ - Siedlice, wolno stoj¹cy o pow. 170 m2, - Koszaliñska, 84,53 m2, I piêtro, 167 000 z³ dzia³ka o pow. 3486 m2, 69 000 z³ 4 POKOJOWE: - Miesza³ki, wolno stoj¹cy o pow. 63 m2, - Mieros³awskiego, 59 m2, IV piêtro,164 000 z³ dzia³ka o pow. 2366 m2, 139 000 z³ - Lipowa, 87 m2, I piêtro, gara¿, 255 000 z³ - Kopernika, 57,40, IV piêtro, 164 000 z³ - DZIA£KI 5 POKOJOWE: SZCZECINEK: - 28 Lutego 99,6 m2, I piêtro, gara¿,165 000 z³ - Tuwima, budowlana, 660 m2, 67 500 z³ - Boczna, budowlane, od 1438 m2, 85 000 z³ - Armii Krajowej, 91,3 m2, parter, 390 000 z³ - Fabryczna, budowlane od 1177 m2, 80 000 z³ - Szkolna, 86,7 m2, parter, 245 000 z³ - Rybacka, budowlana, 1,29 ha , 280 000 z³ -Poœwiatowskiej, budowlana 574 m2, 55 000 z³ - Sosnowa, rolna-leœna, 8989 m2, 65 000 z³ - MIESZKANIA BORNE SULINOWO - Turystyczna, budowlana, 1215 m2, 90 000 z³ 1 POKOJOWE: - Wypoczynkowa, bud., 1500 m2, 68 000 z³ - Mickiewicza, 33 m2, I piêtro, 62 000 z³ - Cisowa, przemys³owa,500 m2, 95 500 z³ - Kruczkowskiego, 32 m2, I piêtro, 75 000 z³ OKOLICE: - Niepodleg³oœci, 42,66 m2, parter, 106 600 z³ - Marcelin, z bezpoœrednim dostêpem do jez. - S³owackiego, 42,32 m2, I piêtro, 110 000 z³ Wielimie, od 7685 m2, od 159 000 z³ 2 POKOJOWE: - Marcelin, budowlana, 5900 m2, 120 000 z³ - Konopnickiej, 53,84 m2, parter, 138 000 z³ - Sitno, budowlana, 1183 m2, 45 000 z³ - S³owackiego, 40,90 m2, parter, 105 000 z³ - Turowo, budowlane, od 916 m2, od 62 000 z³ - Konopnickiej, 56,1 m2, poddasze, 125 000 z³ - Do³gie, bud.,letniskowe i rolne od 40 000 z³ 3 POKOJOWE: - ¯ó³tnica, budowlana, 2400 m2, 109 000 z³ - Or³a Bia³ego, 47,96 m2, IV piêtro, 125 000 z³ - Wierzchowo, budowlana, 1555 m2, 39 500 z³ - Brzechwy, 64,54 m2, parter, 135 500 z³ - Radomyœl, budowlane, 1500 m2, 36 000 z³ - Jeziorna, 80,50 m2, parter, 146 000 z³ - Brze¿no, letniskowa, 1863 m2, 62 000 z³ - B. Chrobrego, 100 m2, II piêtro, 105 000 z³ - Radacz, budowlane, od 954 m2, od 42 900 z³ 4 POKOJOWE: - Drzonowo, budowlana, 3000 m2, 39 000 z³ - Niepodleg³oœci, 78,10 m2,III piêtro, 184 000 z³ - Lêdyczek, budowlane, od 770 m2, 29 900 z³

Kupuj¹c za naszym poœrednictwem nieruchomoœæ pomagamy Pañstwu równie¿ (bezp³atnie) uzyskaæ kredyt hipoteczny - posiadamy ofertê ponad 20 banków ZAPRASZAMY

TEL. 37 440 28, 502 152 845

MA-URI

tel. 059 833 45 36 605 286 058 / 660 385 917

DJ NA WESELE, POPRAWINY I IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE NAGŁAŚNIANIE IMPREZ

SZCZECINEK.com internetowy katalog firm i usług

masaż leczniczy całego ciała

Marek Kozłowski tel. 507 934 474


Sport

www.temat.net/sport Piłka nożna

Przygotowania czas rozpocząć foto:sxc.hu

Szczecineckie drużyny piłkarskie kończą okres roztrenowania oraz odpoczynku od piłki i rozpoczynają przygotowania do rundy wiosennej sezonu 2010/2011. Ostatnie dni przed rozpoczęciem treningów trenerzy i działacze poświęcili na dopięcie wszelkich warunków do przygotowań, z zapewnieniem i organizacją sparingów na czele.

Zbigniew Ponichtera

zp@temat.net

Szczecineckie drużyny piłkarskie kończą okres roztrenowania oraz odpoczynku od piłki i rozpoczynają przygotowania do rundy wiosennej sezonu 2010/2011. Ostatnie dni przed rozpoczęciem treningów trenerzy i działacze poświęcili na dopięcie wszelkich warunków do przygotowań, z zapewnieniem i organizacją sparingów na czele. Przygotowania naszych dwóch

zem Tychowo zaplanowany na 21 stycznia. Inne pewne gry to z Gwardią Koszalin 5 lutego i Leśnikiem/ Rossą Manowo 19 lutego (oba mecze na sztucznej płycie w Koszalinie) i z Pionierem 95 Borne Sulinowo 26 lutego(miejsce do uzgodnienia). Ostatni z pewnych sparingów to mecz ze Startem Miastko (tutaj do uzgodnienia pozostaje konkretny termin i miejsce). Być może dojdą inne mecze kontrolne, ale wszystko zależy od zasobów finansowych MKP Darzbór, a te na dziś są praktycznie zerowe. Darzbór przed rozpoczęciem zajęć wziął udział w halowym turnieju na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, jaki 8 stycznia rozegrany został w Tychowie. Co do

drużyn Darzboru i Wielimia nie będą się praktycznie wiele różnić. Oba kluby borykające się z kłopotami finansowymi nie stać na wyjazdy na krótki choćby obóz, stąd też treningi będą się odbywały na miejscu w Szczecinku. Trener Darzboru Leszek Pałka pierwszy raz postanowił zebrać graczy we wtorek 11 stycznia. W planie tygodniowym w okresie przygotowawczym są zajęcia w hali (2 razy), ale tylko w  styczniu, teren i boisko, o ile na którymś z naszych boisk da się trenować. Darzbór na pewno rozegra 5 meczów sparingowych, z tym, że większość poza Szczecinkiem. Być może u siebie, o ile warunki pogodowe pozwolą, darzborowcy zagrają pierwszy ze sparingów z Gła-

Przegrana tenisistów stołowych Dalbetu

zmian w składzie drużyny, to aktualnie trener Pałka nic pewnego powiedzieć nie chciał, bo jak stwierdził, zmienić się może sporo, ale wszystko zależy od wielu czynników. Cel nadrzędny Darzboru na rundę wiosenną to walka o utrzymanie się w IV lidze. Trener Wielimia Grzegorz Berger swoich podopiecznych pierwszy raz w nowym roku planował zebrać w poniedziałek, 10 stycznia na boisku Orlik (o ile będzie zdatne do użytku). Wielimowcy trenować będą trzy razy w tygodniu (2x na Orliku, raz w siłowni), a od lutego w każdą niedzielę, a nawet w niektóre środy rozgrywać będą mecze kontrolne. Niestety, wszystkie z nich odbę-

dą się poza Szczecinkiem. W planie Wielimia są mecze z Granitem Koczała 6 lutego, Brdą Przechlewo 13 lutego, Pionierem 95 Borne Sulinowo 16 lutego, Piastem Człuchów 20 lutego, Lechem Czaplinek 27 lutego, Czarnymi Czarne 6 marca, Drawą Drawsko 9 marca. Ostatni mecz w połowie marca z przeciwnikiem jest jeszcze do ustalenia. Trener Berger poinformował nas, że obecnie nieznane są mu jakiekolwiek zmiany w składzie drużyny. Wielim wiosną chciałby wypaść nie gorzej niż w rundzie jesiennej, po której przypomnijmy plasuje się na 3 miejscu ze stratą 4 punktów do prowadzącego Orła Wałcz. (zp)

W skrócie

foto:Zbigniew Ponichtera

Walczący o prawo gry w II lidze pingpongiści szczecineckiego Dalbetu gościć mieli u siebie w hali Ślusarnia zespoły Floty Świnoujście i rezerwy Chrobrego Międzyzdroje. Miały być to bardzo ważne spotkania dla naszej drużyny. Niestety już pierwsze sobotnie (8 stycznia) spotkanie z Flotą nie doszło do skutku, bowiem świnoujszczanie nie dotarli do Szczecinka.

Stanisław Deneszewski (pierwszy z prawej) był najlepszym graczem Dalbetu.

Walczący o prawo gry w II lidze pingpongiści szczecineckiego Dalbetu gościć mieli u siebie w hali Ślusarnia zespoły Floty Świnoujście i rezerwy Chrobrego Międzyzdroje. Miały być to bardzo ważne spotkania dla naszej drużyny. Niestety, już pierwsze sobotnie (8 stycznia) spotkanie z Flotą nie doszło do skutku, bowiem świnoujszczanie nie dotarli do Szczecinka. O wyniku tego meczu zadecyduje Wydział Gier ZZTS. W drugim pojedynku naszym przyszło się zmierzyć z ekipą z Międzyzdrojów, która bez przeszkód dotarła do Szcze-

cinka. Mecz od pierwszych gier był niezwykle wyrównany i zacięty, lecz nie układał się po myśli szczecineckich pingpongistów, którzy po dwóch grach singlowych przegrywali 0:2, gdyż swoje mecze przegrali Antoni Biedziuk i Rafał Godlewski. Dwa kolejne single poprawiły nastroje w szczecineckiej ekipie, gdyż zarówno Stanisław Deneszewski, jak i Mariusz Radziński ograli przeciwników z Międzyzdrojów. W meczu było więc 2:2. Gry deblowe też skończyły się remisem. Wygrała para Deneszewski/Godlewski, przegrała para Biedziuk/Radziński, a w

meczu remis - 3:3. O ostatecznym wyniku spotkania zadecydować więc miały cztery końcowe gry pojedyncze. Nie były one pomyślne dla gospodarzy, gdyż z czwórki naszych pingpongistów zwycięstwo odniósł tylko Deneszewski. Tym samym całe spotkanie zakończyło się zwycięstwem gości 6:4. Ta przegrana oraz inne wyniki mocno zagmatwały sytuację w tabeli i zmniejszyły wyraźnie szanse naszej drużyny na awans do II ligi, ponieważ depczący Dalbetowi po piętach zespół Czarni I Pieszcz niespodziewanie urwał punkty liderowi i wiceliderowi rozgrywek III ligi. Szkoda straconych punktów w meczu z Chrobrym, ale nie da się wygrać, nie mając wyrównanej drużyny. W sobotnim spotkaniu klasą dla siebie był zdobywca 2,5 punktu(komplet) dla Dalbetu Stanisław Deneszewski. Nieźle zagrał Mariusz Radziński zdobywając 1,0 punkt. Zawiedli natomiast na całej linii najmłodszy gracz drużyny Rafał Godlewski, który zdobył tylko 0,5 punktu w parze z Deneszewskim oraz najstarszy Antoni Biedziuk, który ukończył mecz z zerowym dorobkiem punktowym.(zp)

Kolejnej porażki doznali siatkarze Gryfa w III lidze. W pierwszym meczu w 2011 roku ulegli oni w Kołobrzegu tamtejszemu OPP Powiat 1:3 (25:19, 20:25, 23:25, 20:25). Mistrzyniami Powiatu w  piłce ręcznej dziewcząt szkół podstawowych została drużyna SP-4 (opiekun Łucja Frontczak), przed SP-7, SP-1 i SP Barwice. Mistrzami Powiatu w unihokeju chłopców szkół podstawowych została ekipa SP-7 (opiekun Michał Ponichtera), która kolejno wyprzedziła SP Iwin, SP-1, SP-4 i SP Żółtnica. Piłkarze Darzboru wzięli udział

w halowym turnieju w Tychowie na rzecz WOŚP. Po ciekawej rywalizacji i dobrym występie, co podkreślali organizatorzy, nasi gracze zajęli drugą lokatę, ulegając w finale gospodarzom Głazowi Tychowo 2:5. Wcześniej w półfinale darzborowcy wygrali 1:0 z III-ligową Gwardią Koszalin. Najlepszym bramkarzem turnieju uznany został golkiper Darzboru, Marcin Stelmaszyński.

SPORT NA WEEKEND 15.01.2011( sobota) godz.13.00 Hala OSiR przy ulicy Wiatracznej- Wojewódzka liga kadetów w siatkówce Gryf Szczecinek - Libero Wałcz. 15.01.2011(sobota) godz.16.00 Hala OSiR przy ulicy Wiatracznej- III Liga siatkówki mężczyzn Gryf Szczecinek - Mieszko Połczyn Zdrój. 15.01. i 16.01. 2011 (sobota/niedziela) godz.9.00 Hala szkoły w Turowie- Charytatywny Turniej Halowej Piłki Nożnej.


*Taryfa Nocna

Nie masz jeszcze telewizji cyfrowej? ODBIERZ DARMOWY DEKODER abonament bez zmian!! Stały dostęp do Internetu? WYPRÓBUJ NASZ INTERNET MOBILNY

801 08 08 80 58 742 67 00 (Z TELEFONU KOMÓRKOWEGO) Opłata wg stawek operatorów.

Biuro Obsługi Klienta Szczecinek, ul. Jagiełły 56D

Ogłoszenie nie stanowi oferty handlowej w rozumieniu art. 66 KC. Szczegóły oferty, w tym dostępność wskazanych w reklamie usług w poszczególnych pakietach oraz okres obowiązywania oferty i zasięg terytorialny świadczonych usług, są przedstawione na stronie www.vectra.pl i w BOK.

Szczecinek-246x373mm.indd 1

3-01-11 14:06:53

549 / 13 stycznia 2011  

549 / 13 stycznia 2011

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you