Page 61

TF: Co chciałbyś poprawić w swoich pracach? Mario: Jako, że nigdy nie jestem w pełni usatysfakcjonowany, zawsze analizuję co mógłbym zrobić lepiej i jaka kombinacja kolorów byłaby najodpowiedniejsza. Jeżeli chcesz, żeby ludzie mówili o twoich pracach w superlatywach, musisz wciąż starać się czymś ich zaskoczyć. TF: Jaki temat czy motyw najczęściej poruszasz? Mario: Ogólnie lubię wszystko co realistyczne, szczególnie kobiece postacie, motywy z horrorów czy w ogóle z filmów. TF: „Meksykańskie” twarze są ostatnio bardzo popularne, my mamy już dość, a ty? Mario: Zrobiłem kilka meksykańskich twarzy i czaszek. Muszę przyznać, że podoba mi się ten motyw, choć faktycznie sporo się tego widuje. Niestety kwestia wykonania pozostawia wiele do życzenia. TF: Za co lubisz Berlin? Mario: Każda jego część i dzielnica to takie miasto w mieście i ma własny charakter. Jest to bardzo różnorodna i multikulturowa metropolia. Możesz znaleźć tam wszystko co chcesz! TF: Czy dużo podróżujesz jako tatuator? Mario: W tym roku wzięliśmy udział w konwencji w Mediolanie. Mieliśmy boks niedaleko Boba Tyrrella, Nikko Hurtado, Borisa, Hernandeza, Carlosa Torresa i Carlosa Rojasa. Byłem zaszczycony mogąc pracować w tak doborowym towarzystwie. Lubię również niemieckie konwencje jak ta w Chemnitz czy Frankfurcie, ale ponieważ tatuuję tylko 3 lata, mam do odwiedzenia jeszcze wiele miejsc. TF: Od Berlina do Polski dzielą cię niespełna dwie godziny jazdy, byłeś kiedyś u nas? Mario: Wstyd się przyznać, jeszcze nigdy nie byłem w Polsce, ale bardzo podobają mi się polskie dziewczęta ;).

www.tattooist.de FB: Mario Hartmann

TATTOOFEST 61

TF # 51, July 2011  
TF # 51, July 2011  

Tattoofest convention 2011, Khan, Chil Victor, Pietro Sedda, Mario Hartman, Inspirations: Aleksandra Marchocka, " COLOR TATTOO ART" book, st...

Advertisement