Page 45

tematy. Poza tym pragnę, żeby tatuaże były jak najbardziej moje. Chcę przekazać w nich siebie. TF: W takim razie jak w 3 słowach opisałbyś swój styl… Pietro: Dekadencki, ironiczny i poetycki. TF: Jedną z najlepszych stron tego zawodu jest podróżowanie, zgadzasz się z tym? Pietro: O tak! Odwiedzam dużo konwencji i bywam na guest spotach. Pracowałem już w Philadelphii, Londynie, Pekinie,

Rzymie, Los Angeles. Podróżowanie jest męczące, ale również pełne emocji. Poznałem wielu, najróżniejszych ludzi i ich historie. TF: Przeglądając twoje zdjęcia zauważyłyśmy, że na konwentach pracujesz w słuchawkach. Czy to nie utrudnia kontaktu z klientem? Pietro: Używam ich, ponieważ często hałas jest nieznośny i utrudnia pracę. Poza tym, nie jestem specjalnym fanem muzyki, która zazwyczaj towarzyszy takim imprezom. Klienci przeważnie nie mają z tym problemu. W studio nigdy

nie zakładam słuchawek. Ogólnie często czuję się bardziej jak spowiednik niż tatuator. TF: Myślisz, że mógłbyś z dnia na dzień zmienić zawód i poświęcić się czemuś innemu? Pietro: To niemożliwe, nie umiem nawet wyobrazić sobie innego życia. Kocham tą pracę, bo pozwala mi robić to, na co mam ochotę i w takim rytmie jaki mi akurat pasuje. Po skończeniu szkoły zajmowałem się np. projektowaniem wnętrz. Cóż, ludzie się zmieniają, nic nie jest stałe.

TATTOOFEST 45

TF # 51, July 2011  
TF # 51, July 2011  

Tattoofest convention 2011, Khan, Chil Victor, Pietro Sedda, Mario Hartman, Inspirations: Aleksandra Marchocka, " COLOR TATTOO ART" book, st...

Advertisement