Page 1

WWW.GLOS.PL

30 STYCZNIA 2013

NR 5

GŁOS NAUCZYCIELSKI

WYWIAD TYGODNIA

5

Jak przebiegają szkolenia nauczycieli w ramach „Cyfrowej szkoły” i co z nich wynika?

Zachęta, nie przymus Z Andrzejem Jasińskim, koordynatorem projektów systemowych w Ośrodku Rozwoju Edukacji w Warszawie, o programie „Cyfrowa szkoła” rozmawia Piotr Skura Ośrodek Rozwoju Edukacji odpowiada za realizację dwóch komponentów rządowego programu „Cyfrowa szkoła”, e-zasoby edukacyjne i e-nauczyciel. Centrum Edukacji Obywatelskiej w partnerstwie z ORE realizuje cykl szkoleń dla nauczycieli i koordynatorów. Minister edukacji Krystyna Szumilas przekonuje, że szkolenia są jednym z najważniejszych elementów „Cyfrowej szkoły”. Dlaczego to takie ważne?

będzie podobnie jak istniejące już zasoby edukacyjne w internecie. Jeżeli ktoś będzie potrafił na którejkolwiek platformie internetowej znaleźć zasoby dydaktyczne, zastosować scenariusz lekcji z wykorzystaniem wybranych materiałów, to później nauczenie go posługiwania się e-podręcznikiem będzie łatwiejsze.

–Jeśli chodzi owyposażenie wsprzęt komputerowy, szkoły nie wyglądają tak źle, jakby się wydawało. Nie jest to często sprzęt najnowszy, ale nadaje się do korzystania z zasobów internetu i zamieszczanych na zewnętrznych nośnikach, co zwykle wystarczy nauczycielowi do pracy. Poza tym, szkoły cały czas zwiększają swój potencjał technologiczny, odbywa się to również w ramach programu „Cyfrowa szkoła”. Chodzi o to, żeby nauczyciele potrafili i chcieli z tego sprzętu korzystać. Oczywiście każdy nauczyciel mianowany musi znać obsługę komputera, ponieważ tego się od niego wymaga. Programom wyposażania szkół wszystkich typów w sprzęt komputerowy towarzyszył zawsze wymóg przeszkolenia kilku nauczycieli. Ośrodki doskonalenia organizują ponadto własne szkolenia w tym zakresie, podobnie jak dyrektorzy poszczególnych szkół. Obsługa sprzętu nie jest więc problemem. Problemem jest to, by nauczyciel chciał i potrafił wykorzystywać wszystkie te możliwości w swojej pracy i osiągać dzięki temu lepsze efekty kształcenia. Dlatego nauczycielom chcemy pokazać przynajmniej kilka sposobów zastosowania tej wiedzy w praktyce. Na przykład, że zamiast klasycznych map można wykorzystywać na lekcji mapy interkatywne.

– Nie pytaliśmy jeszcze koordynatorów, czy tego się spodziewali po szkoleniach. Tak naprawdę jesteśmy na początku drogi – przerobiliśmy pierwszy cykl spotkań stacjonarnych, przed nami cztery kolejne spotkania. Mamy też za sobą dwa moduły szkoleń z zaplanowanych siedmiu. Dochodzą do nas jednak pewne informacje zwrotne dzięki uruchomionemu forum dyskusyjnemu. Niektórzy koordynatorzy sądzili, że szkolenia będą bardziej „informatyczne”. Niektórzy myśleli natomiast, że dostaną od nas gotowe scenariusze lekcji. Zamówienie 300 – 500 scenariuszy lekcji nie byłoby jakimś problemem. Doświadczenie jednak uczy, że w praktyce wielu by z nich nie korzystało. Zwykle bowiem pisane są z pozycji idealistycznych – tworzy je ktoś, kto ma określony sprzęt, własne doświadczenia, często pisze bez świadomości, ze każda szkoła, każdy nauczyciel to inne potrzeby i doświadczenia. Nauczyciel funkcjonujący w konkretnej szkole uważa je więc często za nierealne – więc i niepotrzebne. Dlatego wolimy grupować koordynatorów w sieci 0 tak, by to oni razem z nauczycielami z ich szkół tworzyli scenariusze, wymieniali się nimi, doskonalili i adaptowali treści opracowane przez innych oraz udostępniali do wykorzystania przez zainteresowanych.

Dlatego w „Cyfrowej szkole” znalazł się obowiązek wzięcia udziału w szkoleniach?

– Tak. Uznaliśmy, że najważniejsze będą tu dwie osoby – dyrektor i szkolny koordynator. Dyrektor powinien docenić znaczenie technologii informacyjno-komunikacyjnych w szkole, stworzyć w szkole odpowiednie warunki do tego, by nauczyciele chcieli i mogli wykorzystywać sprzęt, a jeśli ktoś nie chce tego robić – przekonywać i zachęcać. Koordynatorzy mają pomagać dyrektorowi wcielać to wszystko w życie, wskazując nauczycielom zasoby, z których mogą korzystać w pracy, aby uaktywniać uczniów. Niedawno w internecie udostępniono np. zbiory galerii Zachęta. Koordynator może więc pokazać nauczycielowi języka polskiego czy plastyki, jak je wykorzystać na lekcji. Kim są koordynatorzy? Nauczycielami informatyki?

SHUTTERSTOCK

Nie macie jednak wrażenia, że koordynatorzy są rozczarowani szkoleniami, że nie tego się spodziewali?

– Nie. To nauczyciele różnych przedmiotów, ale mający wysokie kompetencje informatyczne. Prosiliśmy dyrektorów, żeby koordynatorami zostały osoby, które interesują się nowoczesnymi technologiami, ale niekoniecznie nauczyciele informatyki. W grupie około 500 koordynatorów, którzy obecnie biorą udział w szkoleniach, około jednej trzeciej to nauczyciele wyłącznie informatyki, podobna grupa to jednocześnie informatycy oraz nauczyciele innych przedmiotów.

Dyrektor jednego z liceów z czołówki rankingów powiedział, że w jego szkole nie stosuje się niczego poza kredą i tablicą. Jeżeli ma taką koncepcję szkoły i ma efekty, to świetnie

Czym różnią się szkolenia dla dyrektorów i koordynatorów?

się zepsuł – to ułatwia identyfikację usterki i jej usunięcie.

– Różnią się zasadniczo. Identyczny jest tylko pierwszy dzień szkolenia, gdy przedstawia się im pewne ogólne założenia programu, pokazuje, jak pracują szkoły, które mają już doświadczenie w realizacji projektów z zakresu wdrażania technologii informacyjno-komunikacyjnych.

A co z zachęcaniem nauczycieli do korzystania z nowoczesnego sprzętu?

Czego więc uczycie dyrektorów?

– Pokazujemy, że dyrektor powinien stworzyć odpowiednie warunki do wykorzystywania sprzętu. To czasami bardzo proste, lecz – jak się okazuje – także trudne sprawy organizacyjno-techniczno-logistyczne. Dyrektor podczas szkolenia poznaje stosowane w innych szkołach rozwiązania dotyczące np. przechowywania laptopów, ich ładowania, zasad odpowiedzialności za sprzęt. Wbrew pozorom to bywa problemem. Dyrektorzy mają wątpliwości, stykając się po raz pierwszy z tego typu sytuacjami. Na szkolenia przyjeżdża więc ktoś, kto w swojej szkole zetknął się z podobnymi problemami już kilka lat temu, i dzieli się doświadczeniem. Sposób zabezpieczenia pracowni komputerowych jest od dawna szczegółowo opisany. Teraz jednak mamy do czynienia z np. 30 laptopami krążącymi przez cały czas po szkole między kilkoma korzystającymi z nich nauczycielami. Podczas szkoleń odpowiadamy napytanie, jak zadbać osprzęt, co zrobić, gdy komputer przestanie działać, jak się zorientować, kiedy on

– To rola dyrektora, choć widzimy tu też rolę koordynatora. Najskuteczniej bowiem oddziaływać przykładem. Wiem, że to truizm, ale tak to właśnie wygląda. Jeżeli jeden nauczyciel, nieinformatyk, zacznie na swoim przedmiocie korzystać z nowoczesnego sprzętu, to inni też przełamią wewnętrzny opór i to zrobią. Koordynator powinien pomagać całą tę pracę dyrektorowi organizować, podpowiadać rozwiązania organizacyjne, pokazywać nauczycielom, gdzie są zasoby, samouczki i czego można się dowiedzieć z internetu. Czyli działalność koordynatora nie sprowadza się do roli technika pokazującego innemu nauczycielowi, jak włączyć komputer?

– Nie. W programie zapisano, że to dostawca sprzętu ma obowiązek przeszkolić wszystkich nauczycieli z jego obsługi. Koordynator powinien natomiast pokazywać każdemu zainteresowanemu nauczycielowi, jak w praktyce wykorzystać kupiony przez szkołę sprzęt. Gdy pojawi się e-podręcznik, do szkoleń włączymy tę tematykę. Właśnie. Często pojawia się zarzut, iż szkolicie koordynatorów, a tak naprawdę nie wiadomo, czego ich uczycie, ponieważ nie ma e-podręczników.

– E-podręcznik nie będzie niczym innym jak zasobem, który działać

Po zakończeniu pilotażu będziecie kontynuować model szkolenia z udziałem koordynatorów?

– Tak. Choć nie wykluczamy pewnych zmian. Generalne założenia jednak się nie zmienią – to musi być ktoś ze szkoły i nie możemy przeszkolić więcej niż jedną – dwie osoby z każdej placówki oraz jej dyrektora. A co z pozostałymi nauczycielami? Czemu ich nie przeszkolicie?

– Wszystko da się zrobić, to kwestia logistyki oraz potrzeb. Uważamy, że bardziej efektywny jest taki model szkolenia, który właśnie realizujemy, mamy też świadomość, że w przypadku szkoleń obejmujących wszystkich nauczycieli dla części z nich mogą to być szkolenia chybione, nigdy nie zastosują zdobytej wiedzy i umiejętności w swojej pracy. Zresztą nikt z nas nie oczekuje, że nagle wszyscy nauczyciele przestaną korzystać z kre-

dy i przestaną prowadzić lekcje metodą wykładową. Znam nauczycieli, którzy prywatnie korzystają z nowoczesnych technologii, na lekcji jednak nie chcą tego robić, ponieważ uważają, że ani podręcznik, ani komputer nie jest im do niczego potrzebny. I mają świetne wyniki. – No i mają prawo tak uważać! Dyrektor jednego z liceów z czołówki rankingów powiedział, że w jego szkole nie stosuje się niczego poza kredą i tablicą. Jeżeli ma taką koncepcję szkoły i ma efekty, to świetnie. Nikt nie może i nie powinien nauczyciela do niczego w zakresie rozwiązań metodycznych zmuszać. Nie obawia się Pan jednak, że jak szkoły kupią drogi sprzęt, a koordynatorzy przejdą szkolenia, to nauczyciele znajdą się pod presją – chcesz czy nie chcesz, potrafisz czy nie, musisz wykorzystać tablet albo laptop, bo inaczej się zmarnuje, a my nie będziemy nowoczesną szkołą?

– Teoretycznie jest to możliwe. Ja jednak wolałbym konkrety – która szkoła w ten sposób działa? I na czym polega zmuszanie? Nie zmuszanie, ale presja, pewne oczekiwanie ze strony dyrektora – jest sprzęt, więc z niego skorzystaj.

– Jeśli to będzie apel, zachęta, zwrócenie uwagi, pokazanie – najlepiej na własnym przykładzie – że można inaczej, łatwiej, skuteczniej… Nie uważam, by było w tym coś złego. Nauczycielowi łatwiej będzie się pracowało, zacznie doskonalić swój warsztat metodyczny. To przecież oznacza rozwój. Pilotaż „Cyfrowej szkoły” skończy się w czerwcu br. Czy wiecie już, co w systemie szkoleń koordynatorów i dyrektorów należałoby zmienić?

– Za wcześnie na takie podsumowania. Pewne rzeczy ulegną jednak korekcie. Już teraz zmodyfikowany został kurs dla dyrektorów. Po pierwszym module okazało się bowiem, że dyrektorzy mają konkretne oczekiwania co do jego programu i CEO uwzględniło te sugestie. Gdy skończymy pilotaż, napisany zostanie nowy program szkoleń. Tym razem dla 10 tys. koordynatorów z ok. 10 tys. szkół. A w 2014 r. – kolejne 10 tys., więc będziemy starali się zachęcać szkoły, także te dysponujące tylko tradycyjnymi pracowniami, do udziału w szkoleniach, przekonując je, że warto. Nie boicie się, że część dyrektorów nie wyśle nikogo?

– Będziemy informować i zachęcać – nie zmuszać. Jeśli ktoś z dyrektorów uzna, że nie jest mu to potrzebne, to trudno – ważne, by była to decyzja świadoma, po rozważeniu wszystkich za i przeciw. Dziękuję za rozmowę.

Zachęta, nie przymus  

Jak przebiegają szkolenia w Cyfrowej Szkole - Andrzej Jasiński

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you