Issuu on Google+

w numerze:

Gwiazdy szeryfa W niedzielne popołudnie, 18 lipca, na wrzesińskim rynku stanęli w ordynku wrzesińscy funkcjonariusze. Święto Policji, któremu towarzyszył festyn, było okazją do awansów, wyróżniania i nagradzania. Nie tylko policjantów. Wielkopolski komendant wojewódzki policji awansował sporą rzeszę funkcjonariuszy. Policjanci doczekali się wyróżnień od samorządowców powiatu i gmin. Wręczono także laur starosty wrzesińskiego, który otrzymał komendant powiatowy policji we Wrześni inspektor Jarosław Gruszczyński. Dionizy Jaśniewicz uzasadnił wybór laureata następująco: – Tak naprawdę jest to ktoś, kto przez zaledwie kilka lat zdefiniował od nowa pojęcie i rolę policjanta w społeczności lokalnej. Ten nowy policjant to nie tylko funkcjonariusz publiczny. Nowy policjant to zanurzony w życie naszej małej ojczyzny społecznik, animator i organizator licznych projektów i przedsięwzięć wykraczających poza granice służbowej pragmatyki. Posiadł niełatwą sztukę umiejętnego łączenia ubranej w paragrafy służby publicznej z przyjazną postawą policjanta i człowieka pochylającego się nad ludzką krzywdą. Tworząc partnerskie relacje wewnątrz służby pociągnął za sobą zespół współpracowników, bez których nowe projekty i przedsięwzięcia byłyby tylko papierową fasadą. Starosta podkreślał, że to wyróżnienie dla wszyst-

str. 4 Konkurs na najładniejszą wieś w powiecie

Wyróżniono w sumie kilkudziesięciu policjantów kich policjantów powiatu. – Zapewniam także – mówił – że samorządy bardzo aktywnie włączają się w życie społeczności policyjnej. Zarówno jeże-

Bardo Cup Publiczność zgromadzoną na bardziańskich polach, 18 lipca, oczarowały popisy hippiczne uczestników zawodów jeździeckich Bardo Cup 2010. Największą atrakcją popołudnia był pokaz jazdy hiszpańskiej w wykonaniu Karoliny Wajdy.

nizatorów znalazła się również Wielkopolska Liga Jeździecka. W imprezie wzięło udział 27 jeźdźców i amazonek. Cztery osoby reprezentowały powiat, pozostałe przyjechały do Barda z całej Wielkopolski: Konina, Kleczewa, Gniezna, Sierakowa, Kalisza i okolic Leszna. – Uważam, że zawody, w których startują amatorzy odgrywają bardzo istotną rolę, ponieważ pomagają wyłonić jeźdźców chcących poświęcić swoje całe życie dla koni i sportu. Jeździectwo niestety nie należy do bezpiecznych dyscyplin, ale czym byłoby życie bez dreszczyku emocji? – powiedział Dariusz Piątek, współorganizator Barda Cup.

li chodzi o wsparcie organizacyjne, jak i bezpośrednie finansowe funkcjonowanie poszczególnych posterunków na terenie całego powiatu. Dziękuję za do-

str. 8

tychczasowe zaangażowanie i liczę na to, że będzie ono trwało nadal.

Dożynki powiatowe już cd. str. 2 5 września w Kołaczkowie, zagra Kombii

Wielka forsa dla Miłosławia Miłosławska gmina pozyskała, uwaga, 24 254 946 złotych na rozbudowę systemu oczyszczenia ścieków. Pieniądze pochodzą z Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007-2013. Umowa z wykonawcami i inżynierem kontraktu już podpisana. Rozpoczęcie prac nastąpi pod koniec sierpnia. Projektowana modernizacja poprawi stan środowiska i przyniesie mieszkańcom wymierne korzyści finansowe - będą mniej płacić za odprowadzanie ścieków. szczegóły na str. 7

str. 9 Anastazja Fietisowa maluje ziemię wrzesińską

cd. str. 15

fot. Piotr Michalak

Otwarte zawody jeździeckie amatorów w skokach przez przeszkody rozegrano już po raz trzeci. Proboszcz parafii Bardo, ks. Stanisław Dubiel, inicjator i główny organizator przedsięwzięcia, przyznał, że bez wsparcia Starostwa Powiatowego we Wrześni i Urzędu Miasta i Gminy we Wrześni impreza nie mogłaby się odbyć. Wśród orga-

Kolejne jubileusze wsi w gminie Kołaczkowo

str. 10

Jesteś rolnikiem? Chcesz pieniądze z PROW? Teraz łatwiej je dostać

Jeździectwo to sport estetyczny

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi ogłosiło plan tegorocznego naboru wniosków o wsparcie z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007–2013. Przedstawiło także korzystne zmiany w rozporządzeniach regulujących zasady i wielkość przyznawania pomocy. szczegóły na str. 5

Bieg o Złoty Kłos

str. 15


2

Aktualności

Abecadło Anny Kareńskiej Anna Kareńska – z wykształcenia ekonomistka (ukończyła Akademię Ekonomiczną w Poznaniu), z zawodu i z zamiłowania piosenkarka. Współwłaścicielka Sceny i Galerii „Na Kramarskiej” w Poznaniu. W 1990 roku wraz z mężem założyła  fundację  działającą na rzecz dworu w Podstolicach oraz kościółka w Nekielce, której jest prezesem. Asertywność – nie posiadam. Choć intensywnie walczę o tę cechę. Zbyt łatwo daję się wkręcić w bezsensowne działania. Come-back, czyli powroty – bywają różne. Ja myślę o powrocie na moment do swojej pierwszej profesji, aby raz jeszcze zmierzyć się z publicznością i zaśpiewać kilka ważnych dla mnie piosenek. O ile nie zje mnie trema! Najbardziej cenię sobie przyjaźń – niełatwo się zaprzyjaźniam, ale jeżeli już, to jestem stała, wierna i tolerancyjna. Można na mnie liczyć. Pole do popisu – zostało mi jeszcze sporo do zrobienia. Najwięcej uwagi poświęcam teraz kościółkowi w Nekielce. Wymaga poważnego remontu, a co za tym idzie – finansów. Nie jest to łatwe zadanie, ale jeśli choć w części się uda, to będę miała wielką satysfakcję, Ryba – mój zodiakalny znak. Bardzo komplikuje mi życie, bo powoduje, że jestem niezdecydowana, pełna wątpliwości, a wahanie to moja spe-

cjalność. Nigdy nie mam pewności, czy wybrałam właściwe buty. Scena – miejsce, z którym jestem związana z przerwami przez całe dorosłe życie. Najpierw jako piosenkarka, następnie jako współwłaścicielka firmy Scena i Galeria „Na Kramarskiej” w Poznaniu, kiedy zapraszałam na spotkania znamienitych i znanych artystów estrady, kina i teatru. Działalność tę kontynuuję do dziś w Podstolicach i w kościółku w Nekielce. Wiara – że jeszcze uda mi się coś pożytecznego dokonać.

23 lipca 2010

Bezpieczny powiat Rozmowa z komendantem powiatowym policji we Wrześni, inspektorem Jarosławem Gruszczyńskim, uhonorowanym laurem starosty wrzesińskiego

Co uważa pan za swoje największe osiągnięcia od 2005 roku, czyli od początku pełnienia funkcji komendanta wrzesińskiej policji? Idealna sytuacja byłaby wtedy, gdyby policja wykrywała wszystkie przestępstwa i wykroczenia. Przestępczość, przemoc, patologia to tematy mające stałe i znaczące miejsce w naszym życiu. Powszechny szacunek dla prawa oznacza kres przestępczości, tymczasem zjawisko w skali światowej się nasila. Na drogę przestępczości wkracza się zwykle przez drobne łamanie prawa – napady na banki zaczynają się od kradzieży ołówków szkolnych. Jedną z oczywistych przyczyn wzrostu przestępczości jest to, że wiele przestępstw i wykroczeń uchodzi płazem. Szczególnie bulwersujące są te z udziałem nieletnich. Analizy

Gwiazdy szeryfa ofiarowane za organizacyjne i materialne wsparcie policji przez samorządy. Otrzymali je Krystyna Poślednia, członek Zarządu Województwa Wielkopolskiego, Dionizy Jaśniewicz, starosta wrzesiński, Tomasz Kałużny, burmistrz Wrześni, i kanonik Henryk Nadolny, który co prawda nie reprezentuje samorządu lokalnego, ale policja chciała wyrazić mu wdzięczność za pełnienie funkcji kapelana. Zarząd Główny NSZZ Policjantów przyznał też odznaki honorowe: srebrną otrzymał aspirant sztabowy Waldemar Łyskawa, brązowe aspirant sztabowy Krzysztof Iskrzycki, aspirant Paweł Gostyński i młodszy aspirant Przemysław Teodorczyk. Historyk Sebastian Mazurkiewicz

Zaraz się okaże, czy odciski tej pani są w kartotece. Z okazji Święta Policji w parku odbył się festyn

wpływ zbiegi okoliczności uwarunkowane czynnikami społecznymi, gospodarczymi i lokalnymi. Dlatego dzisiaj mówić o działaniach podejmowanych przez policję w przyszłości jest bardzo trudno. Podstawowym zadaniem policji jest bieżąca analiza przestępczości i podejmowanie skutecznych działań mających na celu zwalczenie czy też ograniczanie przestępczości. To przyszłość podyktuje nam dalsze kierunki działania.

Dlaczego został pan policjantem? Kiedy rozpoczął pan pracę w policji? Nasze życie to często zbieg okoliczności. Tak przypadkiem w 1985 roku rozpocząłem mój kontakt, wtedy jeszcze z milicją. Dopiero po paru latach, w 1991 roku, kiedy to tak naprawdę rozpocząłem swoją pracę w policji, zrozumiałem, że policjant realizuje ważne zadania na rzecz społeczeństwa i służba ta dawała mi coraz większą satysfakcję. Przez ostatnie pięć lat, służąc społeczności wrzesińskiej, miałem wielkie szczęście i przyjemność współpracować ze wspaniałymi ludźmi, przedstawicielami samorządów, podejmując wspólne działania na rzecz bezpieczeństwa powiatu.

cd. ze str. 1

Komendant Gruszczyński chwilę tylko prezentował się zebranym w laurze na głowie, bo, jak stwierdził, jest to umundurowanie nieregulaminowe. Przekonywał zebranych: – Ostatnie 20 lat po zmianach ustrojowych idzie w kierunku tego, aby policja służyła społeczności lokalnej. Współpraca z nią to współdziałanie z reprezentantami samorządów: marszałkiem, starostą, burmistrzami. Zapewniam, że policja skutecznie realizuje te zadania i wie, że w walce z przestępczością ma ważnych sprzymierzeńców – właśnie samorządowców. Rynek był świadkiem jeszcze jednego podziękowania. Komenda przyznała cztery gwiazdy szeryfa, czyli honorowe gwiazdy policyjne

www.wrzesnia.powiat.pl

przypomniał dzieje wrzesińskiej jednostki. W powiecie pracuje w tej chwili 121 funkcjonariuszy, którzy w Nekli, Kołaczkowie, Pyzdrach i Miłosławiu działają w posterunkach gminnych. Warto pamiętać, że do 1999 roku komendantem była Alicja Kostrzewska – jedyna wówczas w kraju kobieta na tym stanowisku. Jak zauważył Mazurkiewicz: – Kobieta komendant ściągała do nas media – była to taka ciekawostka z naszego terenu. Zamiast widzieć w tym ciekawostkę, trzeba powiedzieć, że we Wrześni pokazaliśmy, czy kobieta może się sprawdzać na tego rodzaju stanowisku (a chyba może, skoro w 2004 doczekaliśmy się w Polsce pierwszej kobiety komendanta wojewódzkiego). W 2005 roku wrzesińskim komendantem powiatowym został Jarosław Gruszczyński, który pełni tę funkcję do dziś. Z rynku pochód prowadzony przez orkiestrę dętą, a zamykany przez policję konną, ruszył do wrzesińskiego amfiteatru. Zainteresowanie, jakim cieszył się festyn, przeszło oczekiwania organizatorów. Była między innymi parada syrenek, którą prowadził policyjny Pyrek, pokaz tresury psów służbowych z naszej komendy, swoje umiejętności prezentowała grupa realizacyjna KKP Września, grupa militarna Żołnierze Fortuny, na koniec wystąpił kabaret Skeczów Męczących. We wrzesińskim parku bawiły się tłumy. Anna Mizerka

danych statystycznych w kraju potwierdzają, że nieletni sprawcy czynów karalnych są coraz bardziej brutalni i bezwzględni. Główne przyczyny tego zjawiska to wysoki poziom demoralizacji, załamanie tradycyjnego modelu rodziny, bezrobocie, konsumpcyjny tryb życia. Rozwiązanie problemów młodego pokolenia jest najważniejszym zadaniem społeczeństwa. Szczególną rolę ma tu do odegrania policja. W 2006 roku wspólnie z wszystkimi instytucjami i podmiotami działającymi na terenie powiatu wrzesińskiego udało nam się wdrożyć powiatowy program przeciwdziałania i demoralizacji nieletnich. Najważniejsze projekty w tej chwili realizowane? Przez ostatnie parę lat udało nam się, dzięki znaczącemu wsparciu samorządów terytorialnych, zmodernizować wszystkie posterunki policji będące w strukturze Komendy Powiatowej Policji. Dzisiaj przyszedł czas na remont i modernizację głównego gmachu komendy. Co chciałby pan przeprowadzić w przyszłości? Uważam, że na nasze życie, szczególnie w dziedzinie bezpieczeństwa, mają

Jak pan ocenia nasz powiat na tle kraju pod względem skali przestępczości. Jakich przestępstw jest najwięcej, jakich najmniej. Co się robi, żeby ograniczyć ich skalę? Dane statystyczne, w szczególności policyjne, mają to do siebie, że można je różnie interpretować. Mógłbym teraz podać setki danych porównujących powiat wrzesiński do województwa wielkopolskiego – jednak z szacunku do czytelników ograniczę się do podstawowych danych dotyczących wskaźników przestępczości. W I półroczu 2010 roku na terenie powiatu popełniono ogółem 581 przestępstw, tj. o 6,5% mniej niż w analogicznym okresie 2009 r. Wykrywalność ogólna wynosi 74,9% (średnia w kraju 61,7%). Jestem przekonany, że wskaźniki te nie mają decydującego wpływu na poczucie bezpieczeństwa mieszkańców ziemi wrzesińskiej, dlatego też policja podejmuje szereg działań profilaktycznych, mających na celu przeciwdziałanie przestępczości, co z naszego punktu widzenia będzie miało znaczący wpływ na stan bezpieczeństwa i porządku publicznego. Zapewniam czytelników, że nasza ziemia wrzesińska należy do bezpiecznych powiatów. Korzystając z okazji, mając możliwość wypowiedzenia się na łamach „Przeglądu Powiatowego”, pragnę złożyć serdeczne podziękowania za dobrą pracę wszystkim policjantom KPP oraz pracownikom policji, bez których nie byłoby możliwe zrealizowanie szeregu działań oraz skuteczne zwalczanie przestępczości na terenie powiatu wrzesińskiego.

Wyróżnienia starosty wrzesińskiego otrzymali: 1. aspirant sztabowy Artur Kubiak, 2. sierżant sztabowa Alicja Biniek, 3. sierżant sztabowy Radosław Mnich, 4. sierżant sztabowy Jonasz Stramczewski, 5. sierżant Roman Michalak, 6. aspirant Tomasz Jadczak, 7. młodszy aspirant Mariusz Klimas, 8. sierżant Adam Antkowiak, 9. aspirant sztabowy Przemysław Pietryga, 10. starszy sierżant Marek Zdrojek, 11. młodszy aspirant Remigiusz Olejniczak, 12. sierżant sztabowy Grzegorz Głowacki. Wyróżnienia burmistrza Wrześni otrzymali: 1. aspirant sztabowy Marek Grabski, 2. aspirant sztabowy Marek Lewandowski, 3. aspirant sztabowy Waldemar Łyskawa, 4. młodszy aspirant Paweł Gostyński, 5. starszy sierżant Sławomir Jabłoński, 6. aspirant Krzysztof Szcześniak, 7. aspirant Jacek Wieczorek. Policjantów posterunków gminnych wyróżnili także burmistrzowie Miłosławia, Nekli i Pyzdr oraz wójt Kołaczkowa.


biuletyn@wrzesnia.powiat.pl

23 lipca 2010

Organizacje pozarządowe

Pałac możliwości

3

Polsko-niemieckie kolonie

Mikuszewo, malowniczo położona wieś w gminie Miłosław, w jej sercu stary pałac, a w nim dom, po prostu DOM. Magiczne miejsce spotkań ludzi, których metryka, paszport, kolor skóry, wyznanie, przestają dzielić. Tu liczy się człowiek. Rico: Mikuszewo das ist absolut Oase! (Mikuszewo jest absolutną oazą!)

Nie wyobrażamy sobie wakacji bez przyjazdu do Mikuszewa – mówią uczestnicy projektu

Jedność w różności Międzynarodowy Dom Spotkań Młodzieży w Mikuszewie jest centralną jednostką Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży, organizacji dofinansującej polsko-niemieckie i trójstronne seminaria. Mikuszewska inicjatywa powstała 10 lat temu. Stary, początkowo zdewastowany pałac stał się miejscem realizowania przedsięwzięć z zakresu kształcenia obywatelskiego, demokratyzacji i budowaniu lepszego świata. Dom jest wspólnym projektem Stowarzyszenia Inicjatyw Niezależnych Mikuszewo, wspierającego MDSM Mikuszewo z Niemiec i gminy Miłosław – To miejsce spotkań międzykulturowych, które mają uwrażliwiać na inność, na różnorodność. Ten projekt ma, poprzez mówienie o różnorodności, zmierzać ku jedności – uważa Magdalena Sambor, współtwórczyni projektu. – Nie próbujemy zmieniać ludzi, tylko ich otwierać, a to, czy dokona się jakaś transformacja, zależy wyłącznie od nich samych – dodaje Falko Reichardt, prezes MSDM. Miriam: Mikuszewo das ist Begegnung! (Mikuszewo to spotkanie!) – Ten dom nigdy by nie powstał, gdyby nie odwaga Aleksandry Głowackiej i Zbigniewa Skikiewicza. Zaryzykowali, powiedzieli „tak” realizacji projektu. To przedsięwzięcie nie byłoby możliwe bez samorządowej współpracy. Od początku mieliśmy także wsparcie ze strony starostwa. Cieszy nas, że starosta wrzesiński widzi potencjał w wymianie międzykulturowej. Partnerstwo pomiędzy powiatem wrzesińskim a Wolfenbüttel jest tego dowodem – podkreśla Magdalena Sambor. Maciej: Mikuszewo to forma integracji i współpracy! Spotkania wolności Przyjeżdżający do Mikuszewa pochodzą z różnych miejsc, z Polski, Niemiec, z Białorusi czy Francji. To mieszające się ze sobą kultury i światy, które tworzą społeczność. Michael: Mikuszewo das ist

Freiheit! (Mikuszewo to wolność!) – Międzynarodowe spotkania mają wielki sens. Tutaj są świetne warunki do realizowania takich projektów, atmosfera jest niesamowita. Oczywiście sam dom nic nie znaczy, to ludzie nadają ton temu przedsięwzięciu – uważa Bernard Szulc, prowadzący warsztaty teatralne. Viola: Mikuszewo to miejsce magiczne.

Ludzie z Mikuszewa – Urodziłem się w Hanowerze, mieszkałem w Berlinie, byłem w wielu miejscach na świecie. Teraz jestem tu, to jest mój dom, jestem Falko z Mikuszewa. Dosłownie. Byliśmy zaproszeni na srebrne gody pary mieszkańców wsi, o północy przybyła delegacja miejscowej OSP z gratulacjami. Życzenia się przedłużyły i następnego dnia wieś obiegła wiadomość, że szeregi OSP powiększyły się o nowego członka. Niestety pojawił się problem natury formalnej, statut straży przewidywał wśród ochotników wyłącznie Polaków (powstał w latach 30-tych XX wieku w okresie napięć narodowościowych). Problem został szybko rozwiązany, odbyło się zebranie i jednogłośnie zmieniono zapis statutu. Podczas gratulacji usłyszałem: Jesteś nasz! – wspomina Falko Reichardt.

Uśmiech na twarzach uczestników pokazuje atmosferę w domu

W domu przeprowadzanych jest wiele inicjatyw. Obecnie trwa projekt muzyczno-teatralny. – Spotkania wolności, spotkania trójstronne polsko-niemiecko-białoruskie, to tylko niektóre realizacje – mówi Sambor. Lorenz: Mikuszewo das ist wunderbar! (Mikuszewo jest cudowne!) Prowadzenie domu wymaga sporych nakładów finansowych. – Pozyskujemy środki z różnych źródeł. Wspierają lub wspierały nas: Fundacja Poczty Niemieckiej „Jugendmarke” (remont), Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej, Fundacja Heinricha Bölla , Program „Młodzież w działaniu”, Fundacja „Przypomnienie, Odpowiedzialność, Przyszłość”, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, fundusze Komisji Europejskiej i inni donatorzy. Pewne sumy pochodzą z funduszy własnych uzyskiwanych z opłat za pobyt w domu innych organizacji pozarządowych – mówi Sambor.

Bariş: In Mikuszewo fühle ich mich wie zu Hause! (W Mikuszewie czuję się jak w domu!) – Podziwiam ludzi z Mikuszewa, i z okolic, wspierają nas, odbieramy przejawy sympatii i współuczestniczenia. Projekt jest otwartą formułą, nie jesteśmy enklawą, nie ma murów, płotów. Wspólnie działamy na rzecz miejscowości z Radą Sołecką, Kołem Gospodyń Wiejskich, którego jestem członkinią, OSP, filią biblioteki, Kółkiem Rolniczym. Wspólnie opracowaliśmy Plan Rozwoju Miejscowości – podkreśla Sambor. Odrębna przestrzeń – Przybywający do nas ludzie często nie wiedzą, co zrobić z własnym życiem, gdzie pójść na studia. Dostają tutaj informację: jesteś akceptowany bez żadnych oczekiwań, masz potencjał do rozwoju i uczenia się. Pokazujemy różne drogi. Każdy, kto szuka pomysłu na życie, może tu przyjechać, zadzwonić, napisać maila – mówi Magdalena Sambor. Henry: In Mikuszewo sind wir Familie! (W Mikuszewie jesteśmy rodziną!) Beata Anna Święcicka

Pracujemy z różnymi grupami młodzieży – podkreśla Magdalena Sambor

Międzynarodowy Dom Spotkań Młodzieży Mikuszewo 23, 62-320 Miłosław tel. 61 438 44 28 www.mikuszewo.org

Polsko-niemiecka recytacja Lokomotywy

Od 7 do 18 lipca młodzież z Polski i Niemiec wypoczywała w ośrodku wczasowym Delfin w Półwiosku Starym nieopodal Ślesina. Międzynarodowe kolonie zorganizowała Ochotnicza Straż Pożarna w Kołaczkowie. Współorganizatorami były: Fundacja Polsko-Niemiecka Wymiana Młodzieży, Zarząd Wojewódzki Straży Pożarnej, Starostwo Powiatowe we Wrześni oraz Urząd Gminy w Kołaczkowie. – Kolonie w Półwiosku Starym organizowane są w ramach kolejnej wymiany z Wolfenbüttel – mówi Michał Stefański, kierownik obozu, komendant OSP w Kołaczkowie. – W tym roku w koloniach bierze udział 34 Niemców i 51 Polaków. Uczestnicy to młodzież w wieku 12-17 lat. Dzieci uczą się współpracy. Doskonalą swoje umiejętności językowe. Porozumiewają się po polsku, niemiecku i angielsku – dodaje. Głównym celem wymiany była integracja młodzieży (hasło przewodnie w tym roku brzmiało „Einer

für Alle, Alle für Einen – Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”). Uczestnicy mogli wziąć udział w zajęciach sportowych, plastycznych oraz wycieczkach (m.in. do Lichenia i Poznania). – Nie ma tutaj podziałów na Niemców i Polaków – razem się bawimy. Na takich wakacjach można osłuchać się z językiem. Głównie porozumiewamy się po angielsku, ale znamy już sporo niemieckich słów – mówiły dziewczyny z polskiej grupy. Uczestnikom kolonii sprzyjała pogoda. Młodzież mogła pływać kajakami, kąpać się w jeziorze i opalać na plaży. 13 lipca polsko-niemiecką grupę odwiedzili wicestarosta Paweł Guzik, wójt Kołaczkowa Wojciech Majchrzak oraz Jerzy Woś, przewodniczący Rady Gminy Kołaczkowo. Młodzież przygotowała krótki program artystyczny dla gości. Było wspólne śpiewanie oraz recytacja Lokomotywy Juliana Tuwima po polsku i niemiecku. Zebrani mogli też podziwiać plakaty wykonane podczas zajęć plastycznych. Joanna Goździewicz

Ustrzelili dwa nagie miecze Krzyżackie nagie miecze zdobiły piękną tarczę, do której strzelali 15 lipca, w sześćsetną rocznicę bitwy pod Grunwaldem, członkowie wrzesińskiego Kurkowego Bractwa Strzeleckiego. Bracia zebrali się w celestacie, czyli strzelnicy przy ulicy Wojska Polskiego. Potężny upał nie odbił się na możliwościach strzelców. Wystartowało 20 zawodników, którzy celowali do tarczy w skupieniu i z niezłymi wynikami. W strzelaniu do tarczy grunwaldzkiej najlepszy był Artur Orzechowski, a szyszak krzyżacki ustrzelił Waldemar Grześkowiak, który trofeum z pawimi piórami na czubku zabrał ze sobą. Trofea przygotował związkowy plastyk, a jednocześnie członek zarządu, Andrzej Jarząbek. Były strzały honorowe, które oddali kapelan bractwa, kanonik Kazimierz Głów, zastępca burmistrza Wrześni Waldemar Grześkowiak i wicestarosta wrzesiński Paweł Guzik.

Waldemar Grześkowiak mierzy do tarczy

Trzeba wiedzieć, że bratem może zostać siostra: kobiety mają otwarty wstęp do bractwa kurkowego. Na razie nie znalazły się żadne odważne, ale kurkowie zapraszają. Więcej informacji dla zainteresowanych płci obojga na www.bractwowrzesnia.agrar.pl. Anna Mizerka


4

Jubileusz wsi

23 lipca 2010

Rolnicza stolica powiatu 11 lipca swe 700-lecie świętowało Kołaczkowo. Z tej okazji odbyła się uroczysta msza święta, odsłonięto tablicę pamiątkową, próbowano sił w zawodach sportowych i biesiadowano na placu strażaka.

www.wrzesnia.powiat.pl

Wielki jubileusz małej ojczyzny 18 lipca mieszkańcy Krzywej Góry świętowali 650-lecie swojej wsi. W jubileuszowych obchodach wzięli udział przedstawiciele władz gminnych i powiatowych. Uroczystości prowadził gospodarz Krzywej Góry – sołtys Czesław Konieczny.

leuszowy dąbek, nazwany Krzywogórkiem. Następnie głos zabrali goście. Przede wszystkim dziękowano sołtysowi. – Jeżeli wieś ma tak zaangażowanego, oddanego społeczności lokalnej gospodarza, to wiele można zdziałać – wyraziła swoje uznanie

Biesiadującym przygrywała kapela „U Władka”, z radnym powiatowym Eugeniuszem Plewińskim

Dostojny jubilat – 700 lat, 700 lat dla Kołaczkowa to czasu jest szmat – śpiewała kapela „U Władka”. – Jesteśmy zaszczyceni, że to właśnie nasze pokolenie może uczestniczyć w tak

Tablicę odsłoniły kołaczkowskie seniorki

wielkim wydarzeniu – zaznaczył sołtys Kołaczkowa, Stefan Staszak. Siedem wieków istnienia wsi zostało upamiętnione obeliskiem poświęconym przez ks. proboszcza Alojzego Piątka, a odsłoniętym

przez najstarsze mieszkanki Kołaczkowa. – To już trzeci jubileusz w naszej gminie. Pierwszy był we Wszemborzu, kolejny w Bieganowie, a dziś świętujemy w Kołaczkowie. Możemy się nazwać szczęśliwcami dlatego, że to właśnie nam przypadły w udziale obchody tego wyjątkowego jubileuszu. Myślę, że Kołaczkowo jest nie tylko stolicą naszej gminy, ale i powiatową stolicą rolnictwa, co stanowi dla nas wszystkich powód do dumy – podkreślał wójt Kołaczkowa, Wojciech Majchrzak. Obecny na uroczystościach starosta wrzesiński Dionizy Jaśniewicz złożył na ręce gospodarzy pamiątkową statuetkę. Rocznicę uczczono posadzeniem dębu ofiarowanego przez mieszkańców Borzykowa: Waldemara i Pawła Tamborskich. Chrzestnymi rodzicami drzewka zostali Teresa Waszak, wiceprzewodnicząca Rady Powiatu, i Edmund Kubis, kierownik Gminnego Ośrodka Kultury w Kołaczkowie, którzy wespół z sołtysem wsi będą opiekować się sadzonką. W jubileuszu uczestniczył Paweł Guzik, wicestarosta wrzesiński, Krzysztof Strużyński, burmistrz Pyzdr, oraz radni powiatowi i gminni.

Kołacze w Kołaczkowie Licznie przybyli na obchody nie mogli narzekać na brak atrakcji. Niedzielne przedpołudnie zdominowały zawody sportowe: XXX bieg „O Złoty Kłos”, turniej piłki plażowej i letnia liga piłki nożnej. Po południu można było posłuchać Orkiestry Dętej OSP Pyzdry, kapeli „U Władka”, z którą wystąpiła Jessica Plewińska, kabaretu Klapa oraz młodzieży z kołaczkowskiego gimnazjum. – Kolejny jubileusz w gminie zorganizowany z wielką pompą. Dzięki temu, że pogoda dopisała, w uroczystościach wzięli udział prawie wszyscy mieszkańcy, którzy świetnie się bawili – podsumował Paweł Guzik. Uczestnicy próbowali specjalnie przygotowanych kołaczy, prosiaka oraz wypieków pań z Koła Gospodyń Wiejskich, a potem bawili się do późnych godzin podczas zabawy tanecznej przy dźwiękach pyzdrskiej orkiestry i przy muzyce z głośników. Więcej informacji o historii Kołaczkowa na stronie 16.

Na scenie wystąpiły dzieci z Grabowa Królewskiego

Święto wsi rozpoczęło się mszą polową, po której nastąpiło poświęcenie obelisku upamiętniającego rocznicę. Przy kamieniu z tablicą stanął krzyż w hołdzie dla mieszkańców poległych za niepodległość. Michał Czerniak, dyrektor muzeum w Pyzdrach, oddał honorową salwę armatnią. W rolę ogniomistrza wcielił się także sołtys Konieczny. Zebrani mieli okazję wysłuchać rysu historycznego. Dowiedzieli się, że najstarszym dokumentem wsi jest przywilej Krzywej Góry z 28 października 1360 roku, w którym król Kazimierz Wielki sprzedaje sołectwo niejakiemu Marcinowi Błyskawicy. Podczas uroczystości wręczono „Ordery Serca Matkom Wsi”. Otrzymały je Regina Głowacka, Halina Krzysztoń, Franciszka Mosińska i Irena Woś. Zasadzono także jubi-

Krystyna Poślednia, członek Zarządu Województwa Wielkopolskiego. Okazało się, że wielu samorządowców wywodzi się z Krzywej Góry. – Każdy ma swoje miejsce na ziemi. Dla mnie Krzywa Góra jest właśnie takim szczególnym miejscem, bo stąd pochodzą moi przodkowie – mówił starosta Dionizy Jaśniewicz. – To tu, podczas wakacji u dziadków, poznałem smak ciężkiej pracy. Uroczystość uświetnił występ dzieci ze Szkoły Podstawowej w Grabowie Królewskim. Święto Krzywej Góry zakończyło się wspólną biesiadą i zabawą taneczną. Z okazji 650-lecia wsi wydano pocztówkę okolicznościową oraz folder, który zredagował Mariusz Kozielski. Joanna Goździewicz

Beata Anna Święcicka

Zgoda buduje, niezgoda rujnuje Rozmowa z sołtysem Kołaczkowa, Stefanem Staszakiem Jak przebiegały przygotowania do jubileuszu? Przygotowania zaczęły się już w kwietniu. Organizacja imprezy wymagała sporych nakładów pracy. Potrzebny był kamień, tablica, trzeba było porozumieć się z wykonawcami, itd. W przygotowania zaangażowanych było wiele osób. To u nas już tradycja, że pomaga Rada Sołecka, koło gospodyń, kółko rolnicze, OSP, radni powiatowi i gminni. Efektem była trwająca od rana do późnych godzin świetna impreza. Czy mieszkańcy odczuli, że to był wyjątkowy jubileusz? Czuli, że to wyjątkowe święto. Najstarsze mieszkanki, które odsłaniały tablicę pamiątkową, przeżywały to wydarzenie. Jedna z tych pań z dwutygodniowym wyprzedzeniem przygotowywała się do jubileuszu. Oczywiście imprez jest u nas dużo, co roku organizujemy dożynki wiejskie, to tradycja z dziada pradziada, w tym

szkolu, kolejny tysiąc na imprezę integracyjną, czyli nasze obchody. A plany inwestycyjne? To zależy od tego, kiedy skończą się prace obecnie realizowane, które trzeba doprowadzić do końca. Wtedy zebranie wiejskie zadecyduje o następnym kroku. Myślę, że przydałoby się zadaszenie sceny, parking przy kościele, chodnik przy ulicy Krakowskiej. Oczywiście nie wszystko od razu. roku po raz drugi odbędą się powiatowe, to ogromna promocja dla wsi. Jakie przedsięwzięcia są realizowane przez Radę Sołecką? To projekty z funduszu sołeckiego, który podzielono na dwie duże inwestycje, chodnik przy ulicy Kasztanowej i remont nawierzchni ulicy Leśnej. Ile się uda z tych pieniądze zrobić, tyle zrobimy, resztę z kolejnego funduszu. Ponadto z tegorocznego funduszu przeznaczyliśmy 1 000 zł na ławki, huśtawki i piaskownice w przed-

Piastuje pan urząd sołtysa od 22 lat, jak podsumowałby pan ten czas? Za mojej kadencji nastąpiło zakończenie budowy nowej remizy, powstał plac przy remizie wyłożony pozbrukiem, wybudowaliśmy scenę, chodniki przy szkole i przystankach, chodnik na ulicy Szerokiej, parking przy cmentarzu, parking za pawilonem handlowym i wiele innych przedsięwzięć. Kiedy patrzę na drzewa stojące przy par-

Zasłużone mieszkanki wsi otrzymały Ordery Serca

kingu, sadzone również za mojej kadencji, wówczas uświadamiam sobie, ile to już lat. Podczas jubileuszu został posadzony ofiarowany nam dąb. Mam nadzieję, że kiedyś będę przechadzał się pod sporym już wówczas drzewem i wspierając się o laskę powiem: - Oj, my to sadziliśmy. Trudno być sołtysem? Jak się „ma” odpowiednie społeczeństwo, to nie jest trudno. Mam zaufanie do ludzi, zresztą z wzajemnością. Podczas ostatnich wyborów był tylko jeden głos przeciwny i jeden wstrzymujący, w poprzedniej uzy-

skałem stuprocentowe poparcie, to o czymś świadczy. Czy bycie sołtysem i przewodzenie lokalnej społeczności sprawia panu satysfakcję? Oczywiście, czuję, że przyłożyłem rękę do wielu spraw. Jestem człowiekiem tu urodzonym, związanym z tą ziemią, poza tym kołaczkowianie to ludzie zgrani. Są wsie, gdzie nie ma zgody, brak współpracy. U nas jest inaczej i dzięki temu osiągamy takie efekty. Zgoda buduje, niezgoda rujnuje, po prostu. Rozmawiała Beata Anna Święcicka


biuletyn@wrzesnia.powiat.pl

23 lipca 2010

Rolnictwo

5

Najważniejsze jest porozumienie Rusza nabór wniosków o wsparcie Rozmowa z Czesławem Koniecznym sołtysem Krzywej Góry z PROW 2007-2013 Harmonogram naboru wniosków o wsparcie z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007–2013 i zmiany w dotyczących go rozporządzeniach ogłoszono na konferencji, 19 lipca w Warszawie. Uczestniczyli w niej Marek Sawicki, minister rolnictwa i rozwoju wsi oraz Tomasz Kołodziej, prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa odpowiedzialnej za wdrażanie PROW 2007-2013. Minister zaznaczył, że gotowe są znowelizowane rozporządzenia dotyczące działań: Ułatwianie startu młodym rolnikom, Korzystanie z usług doradczych przez rolników i posiadaczy lasów, Różnicowanie w kierunku działalności nierolniczej, Odtwarzanie potencjału produkcji leśnej zniszczonego przez katastrofy oraz wprowadzanie instrumentów zapobiegawczych, Poprawianie i rozwijanie infrastruktury związanej z rozwojem i dostosowywaniem rolnictwa i leśnictwa przez gospodarowanie rolniczymi zasobami wodnymi, Renty strukturalne oraz Zwiększanie wartości dodanej podstawowej produkcji rolnej i leśnej.

Jak długo jest pan sołtysem? Od 1987 roku. Bardzo się cieszę, że doczekałem dzisiejszej uroczystości. Jej organizacja jest jakby ukoronowaniem mojej działalności. Jakie są pana plany na przyszłość? Przede wszystkim staramy się wraz z Grupą Odnowy Wsi Krzywa Góra, by powstała utwardzona droga prowadząca do szkoły w Grabowie Królewskim. Chcemy, by dzieci mogły bezpiecznie dotrzeć do szkoły. Planujemy też zmienić dach na świetlicy i dokończyć chodnik wiodący przez wieś. Od kiedy istnieje Grupa Odnowy Wsi Krzywa Góra? Grupa istnieje od ubiegłego roku. Jestem inicjatorem tego przedsięwzięcia. Obecnie grupę tworzą Rada Sołec-

ka, Koło Gospodyń Wiejskich i Kółko Rolnicze. W najbliższym czasie planuję zorganizować zebranie wiejskie, żeby oficjalnie zatwierdzić istnienie grupy. Czy mieszkańcy Krzywej Góry chętnie angażują się w życie społeczne? Tak. Od paru lat organizujemy wspólnie Dzień Dziecka, wiejskie dożynki, zabawy. Oczywiście, trzeba włożyć trochę wysiłku w przygotowanie tych imprez, ale najważniejsze, że jest porozumienie i dzięki temu się dogadujemy. Czego można życzyć mieszkańcom z okazji jubileuszu ich wsi? Realizacji wszystkich planów i życzliwości władz. Rozmawiała Joanna Goździewicz

Wieś z możliwościami Rozmowa z Mariuszem Kozielskim, członkiem Grupy Odnowy Wsi Krzywa Góra, pasjonatem historii regionu Jakie są najważniejsze cele Grupy Odnowy Wsi Krzywa Góra? Grupa Odnowy Wsi powstała z inicjatywy sołtysa i rodziców dzieci uczęszczających do szkoły podstawowej. Myślimy, że jako grupa będziemy mogli łatwiej uzyskać środki unijne z fundacji Leader+ i „Tutaj Warto”. Chcielibyśmy, aby wieś się rozwijała pod względem turystycznym oraz estetycznym. Naszym głównym celem jest bezpieczna droga do szkoły naszych dzieci. Mam tu na myśli modernizację odcinka drogi z Krzywej Góry do szkoły w Grabowie Królewskim. Planujemy też odnowę świetlicy wiejskiej, zrobienie placu zabaw i dokończenie chodnika. Zredagował pan folder dotyczący historii wsi. Zainteresowanie regionem to pasja czy zawód? To takie amatorskie zainteresowania. Fascynuje mnie historia powiatu wrzesińskiego i archeologia. W 2008 roku brałem udział w organizacji 650-lecia Gozdowa. Jakiś czas temu sołtys Krzywej Góry, pan Konieczny powiedział mi, że chciałby urządzić uroczysty jubileusz naszej wioski. Zacząłem szukać w dokumentach i udało mi się znaleźć przywilej Krzywej Góry z 1360 roku. Sołtys bardzo się ucieszył i postanowiliśmy, że uroczystość trzeba jakoś upamiętnić. Postanowiliśmy postawić obelisk. Pomysł zaczerpnęliśmy z Pyzdr. Odwiedził nas projektant pomnika pyzdrskiego i stwierdził, że możemy wykorzystać jego plany. Chcieliśmy też upamiętnić mieszkańców wsi, którzy zostali rozstrzelani podczas II wojny świato-

wej, dlatego do obelisku dobudowaliśmy postument ze stosowną tablicą, zwieńczony krzyżem. Czy bogatą historię można wykorzystać dla rozwoju wsi? Myślę, że tak. Krzywa Góra ma niewykorzystany potencjał turystyczny. Nieopodal, w lesie znajdował się gród. Teren wokół niego jest co prawda zaniedbany i zarośnięty, ale wyraźnie widać wjazd do grodu i dwie góry skierowane na kasztelanię, która znajdowała się w Biechowie. Gdyby znalazły się fundusze, można by uporządkować gród. Przykładem wykorzystania śladów dawnego osadnictwa jest Grzybowo. My także chcemy przywrócić to wszystko do życia. Wokół Krzywej Góry mamy też ciekawe ukształtowanie terenu dzięki pozostałościom polodowcowym (ozom wrzesińskim). Piękny krajobraz, bogata historia i aktywni, chętni do pomocy mieszkańcy to nasz potencjał.

W działaniu  Renty strukturalne objętym Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013 (Dz. U. nr 109, poz. 750, z późn. zm.) celem nowelizacji rozporządzenia jest zwiększenie wpływu tego instrumentu na poprawę struktury gospodarstw rolnych, przyczyniając się do bardziej racjonalnego i efektywnego wykorzystania środków programu, przy jednoczesnym uwzględnieniu konieczności zabezpieczenia interesów finansowych Unii Europejskiej. Zmiany dotyczą m.in.: 1. Wydłużenia terminu na przekazanie gospodarstwa rolnego do 9 miesięcy od dnia otrzymania  postanowienia; 2. Wprowadzenia nowej definicji następcy, gdzie następca to osoba przejmująca gospodarstwo rolne, która rozpoczyna działalność rolniczą po raz pierwszy z dniem przejęcia gospodarstwa rolnego od producenta rolnego ubiegającego się o rentę strukturalną i której do dnia wydania decyzji o przyznaniu renty strukturalnej zostanie przyznana pomoc w ramach działania Ułatwianie startu młodym rolnikom; 3. Wprowadzenia nowych minimalnych wielkości powierzchni użytków rolnych wymaganych do przekazania w zamian za rentę strukturalną, gdzie minimalna powierzchnia przekazanych użytków rolnych będzie wynosić 6 ha albo 3 ha w przypadku gospodarstw rolnych położonych w województwach: małopolskim, podkarpackim, śląskim lub świętokrzyskim, przy czym powierzchnia gospodarstwa, które powstanie po przejęciu gruntów (docelowego) nie będzie mogła być mniejsza niż średnia powierzchnia gospodarstwa rolnego w kraju (obecnie 10,15 ha), a jeśli gospodarstwo o powierzchni większej niż 10 ha przekazywane jest na powiększenie innego gospodarstwa rolnego, wielkość gospodarstwa docelowego będzie musiała być większa co najmniej o 10% od gospodarstwa przekazywanego. 4. Sposobu przekazania gospodarstwa rolnego, gdzie przekazanie może nastąpić przez przeniesienie własności gospodarstwa rolnego w całości: •  na rzecz następcy, przy czym co do zasady powierzchnia użytków rolnych wchodzących w skład gospodarstwa rolnego następcy po przekazaniu nie może być mniejsza niż średnia powierzchnia gruntów rolnych w gospodarstwie rolnym w kraju albo • na powiększenie jednego gospodarstwa rolnego; 5. Wprowadzenia możliwości uzupełniania przez następcę niektórych warunków w terminie późniejszym, tj. jeżeli na dzień przekazania gospodarstwa rolnego: • następca nie posiada odpowiednich kwalifikacji zawodowych w zakresie wykształcenia oraz • w przypadku, gdy powierzchnia użytków rolnych wchodzących w skład przekazywanego następcy gospodarstwa rolnego jest mniejsza niż średnia powierzchnia gruntów rolnych w kraju, • warunki te będą mogły być spełnione w terminie 3 lat (który określony jest w przepisach dotyczących działania Ułatwianie startu młodym rolnikom); 6. Wprowadzenia zobowiązania następcy do przedłożenia kopii planu rozwoju przejmowanego gospodarstwa, o którym mowa w przepisach w sprawie działania Ułatwianie startu młodym rolnikom; 7. Wprowadzenia stałej wysokości renty strukturalnej, tj. 1 013 zł. Wysokość renty strukturalnej może być powiększona o: •  676 zł (jako dodatek dla małżonka), • 102 zł (w przypadku przekazania osobie w wieku poniżej 40 lat gospodarstwa rolnego  o łącznej powierzchni użytków rolnych większej niż 10 ha); 8. Miejsca składania wniosków. Wniosek o przyznanie renty strukturalnej składa się osobiście, listem poleconym lub pocztą kurierską do kierownika biura powiatowego Agencji właściwego ze względu na miejsce położenia gospodarstwa rolnego wnioskodawcy. W przypadku gospodarstw rolnych położonych na obszarze więcej niż jednego powiatu, za powiat, w którym jest położone gospodarstwo rolne, uznaje się ten powiat, w którym jest położona największa część użytków rolnych wchodzących w skład tego gospodarstwa; 9. Zasad kolejności przyznawania rent strukturalnych, renty będą przyznawane w danym województwie według kolejności ustalonej przez podmiot wdrażający przy zastosowaniu kryteriów wyboru wniosków o przyznanie renty strukturalnej; 10. Wprowadzenie kryteriów i zasad wyboru wniosków o przyznanie renty strukturalnej, na podstawie których poszczególnym wnioskom będą przydzielane punkty, a suma uzyskanych punktów będzie decydowała o kolejności przysługiwania renty strukturalnej w danym województwie. Kryteria to: • powierzchnia użytków rolnych, zadeklarowanych do przekazania, wchodzących w skład przekazywanego gospodarstwa rolnego, • powierzchnia użytków rolnych wchodzących w skład gospodarstwa rolnego po powiększeniu lub zadeklarowana do przekazania na rzecz następcy, • przekazanie gospodarstwa rolnego na rzecz osoby fizycznej poniżej 40. roku życia, • przekazanie następcy gospodarstwa rolnego o powierzchni użytków rolnych większej niż średnia powierzchnia gruntów rolnych w gospodarstwie rolnym w kraju. Zgodnie z przyjętym planem ogłoszenie o przyjmowaniu wniosków o przyznanie rent strukturalnych zostanie opublikowane w dzienniku ogólnopolskim oraz w serwisie internetowym ARiMR (www.arimr.gov.pl) do 30 lipca. ARiMR będzie przyjmowała wnioski od 1 do 10 września. O przyznawaniu pomocy na pewno nie będzie decydowała kolejność złożenia wniosku, ale liczba punktów rankingowych. Najwyżej punktowane będą te wnioski, w których rolnicy przekażą następcom największą powierzchnię użytków rolnych lub nowo powstałe gospodarstwo będzie miało największą powierzchnię. ARIMR zapowiada, że ogłoszenie o naborze wniosków o wsparcie w zakresie działania Ułatwiania startu młodym rolnikom zostanie opublikowane w dzienniku ogólnopolskim oraz w serwisie internetowym ARiMR (www.arimr.gov. pl) 2 sierpnia. ARiMR będzie przyjmowała wnioski od 17 sierpnia. Do wykorzystania w tegorocznym naborze wniosków na to działanie jest około 387 mln zł. Ogłoszenie o naborze wniosków o wsparcie Różnicowania w kierunku działalności nierolniczej również zostanie opublikowane w dzienniku ogólnopolskim oraz w serwisie internetowym ARiMR (www.arimr.gov.pl) 9 sierpnia. ARiMR będzie przyjmowała wnioski od 24 sierpnia. W tegorocznym naborze wniosków przewidziano do rozdzielenia, wśród rolników chcących rozszerzyć zakres swojej działalności, około 338 mln zł. Działania Ułatwianie startu młodym rolnikom i Różnicowanie w kierunku działalności nierolniczej szczegółowo zostaną opisane w kolejnym numerze „Przeglądu Powiatowego” i na stronie internetowej www.wrzesnia.powiat.pl.

Rozmawiała Joanna Goździewicz Powiatowe Biuro ARiMR we Wrześni


6

Informacje

23 lipca 2010

Konkurs na dyrektora ZSS rozstrzygnięty W 2010 roku upłynęła kadencja dyrektora Zespołu Szkół Specjalnych we Wrześni. Organem prowadzącym placówkę jest powiat wrzesiński, dlatego Zarząd Powiatu ogłosił konkurs na to stanowisko. W wyniku postępowania konkursowego wyłoniono Ewę Kaczmarek, dotychczasową dyrektor szkoły. Powierzenie jej stanowiska nastąpi pod koniec sierpnia. Nowa kadencja rozpocznie się 1 września. Ewa Kaczmarek urodziła się 29 marca 1961 roku w Środzie Wielkopolskiej. Jest nauczycielem dyplomowanym. W 1984 roku ukończyła studia magisterskie na wydziale Matematyki i Fizyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu w zakresie matematy-

ki – specjalność nauczycielska. W 2002 roku – studia podyplomowe na Wydziale Ekonomii Akademii Ekonomicznej w Poznaniu w zakresie informatyki dla nauczycieli. W latach 1984-1986 pracowała jako nauczyciel matematyki w Szkole Podstawowej w Orzechowie, na-

tomiast w latach 1986-1992 jako nauczyciel matematyki w Szkole Podstawowej w Miłosławiu. Od 1992 roku nauczyciel matematyki, a następnie informatyki w Zespole Szkół Specjalnych we Wrześni. Od 2005 roku dyrektor tej szkoły. (red.)

Basen za darmo

Akcja jest finansowana przez Starostwo Powiatowe

Nic nie daje lepszej ochłody w upalne dni niż kąpiel. Każdy miłośnik spędzania wolnego czasu nad wodą może skorzystać z oferty Starostwa Powiatowego, które bezpłatnie udostępniło wszystkim mieszkańcom powiatu odkryty basen w Orzechowie. Pływalnia jest czynna codziennie w godzinach od 10.00-18.00. Zapraszamy dzieci, młodzież i dorosłych!

www.wrzesnia.powiat.pl

Nowe miejsca pracy na wsiach

Na wsi może powstać około 12 tysięcy nowych miejsc pracy. ARiMR zakończyła przyjmowanie wniosków od mikroprzedsiębiorców. Przez 10 dni roboczych, od 28 czerwca do 9 lipca, można było składać w oddziałach regionalnych Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wnioski o udzielnie wsparcia z działania „Tworzenie i rozwój mikroprzedsiębiorstw”, finansowanego z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata  2007-2013. Jego celem jest tworzenie nowych miejsc pracy na wsiach. Udzielane wsparcie, w zależności od ilości nowo powstających stanowisk, wynosi od 100 do 300 tysięcy zł, a do rozdzielenia jest w tym roku miliard dwieście milionów złotych. Pomoc przysługuje firmom zatrudniającym mniej niż 10 pracowników i mającym obrót lub całkowity bilans roczny na poziomie nie przekraczającym 2 mln euro. O wsparcie mogły się też ubiegać m.in. osoby fizyczne i prawne planujące utworzenie lub rozwinięcie firm prowadzących na terenach wiejskich  działalność nie związaną z rolnictwem. Pomoc będzie wypłacana przez ARiMR po zrealizowaniu projektu. Osobom, które nie mają wystarczająco dużo własnych środków na sfinansowanie inwestycji, ARiMR może, po podpisaniu umowy, przyznać zaliczkę. Kwota zaliczki wyniesie w tym roku nawet do 50% sumy przyznanej przez ARiMR. Tegoroczny nabór wniosków cieszył się dużym zainteresowaniem. W oddziałach regionalnych ARiMR dotychczas zarejestrowano ich ponad 8 tys. To o 3 tys. więcej niż w ubiegłym roku. Należy pamiętać, że o dotrzymaniu terminu decyduje data stempla pocztowego. Ze wstępnej analizy przyjętych dokumentów wynika, że wnioskodawcy planują po otrzymaniu wsparcia z PROW utworzenie około 12 tys. nowych miejsc pracy. Najczęściej deklarują powołanie w swoich firmach dwóch stanowisk. Przyjęte w tegorocznym naborze zasady udzielania wsparcia są korzystniejsze zwłaszcza w wypadku powstawania większej liczby miejsc pracy. Za utworzenie jednego stanowiska można otrzymać, tak jak wcześniej, 100 tys. zł, dla dwóch – 200 tys. zł, dla trzech – 300 tys. zł.  Poprzednio beneficjenci, aby otrzymać np. refundację w wysokości 300 tys. zł, musieli utworzyć co najmniej pięć nowych miejsc pracy. O kolejności, w jakiej będzie przysługiwała pomoc, zadecyduje liczba punktów, które ARiMR przyzna konkretnemu wnioskowi na podstawie kryteriów określonych w rozporządzeniu MRiRW. Preferowane będą projekty z regionów uboższych i borykających się z dużym bezrobociem. Biuro Powiatowe ARiMR we Wrześni


biuletyn@wrzesnia.powiat.pl

23 lipca 2010

Inwestycje w Miłosławiu

Ponad 24 miliony dla gminy Miłosław 24  254 946,72 złotych, tyle wynosi kwota dofinansowania, jakie otrzymała ze środków unijnych gmina Miłosław na rozbudowę systemu oczyszczania ścieków. Pieniądze przyznano w ramach Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007-2013. To największe środki unijne, jakie gmina do tej pory pozyskała. Projekt obejmuje wdrażanie innowacyjnych technologii, poprawę infrastruktury technicznej i stanu środowiska oraz zachowanie spójności terytorialnej. Wielki sukces 12 lipca 2010 r. gmina podpisała umowę z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu na realizację projektu „Rozbudowa systemu oczyszczania ścieków w gminie Miłosław – aglomeracja Miłosław (kanalizacja) i aglomeracja Orzechowo (kanalizacja, oczyszczalnia)” w ramach WRPO na lata 2007-2013, działanie 3.4 Gospodarka wodno-ściekowa. Następnego dnia uroczyście podpisano umowy z wykonawcami oraz inżynierem kontraktu, czemu towarzyszyli m.in. Krystyna Poślednia, członek Zarządu Województwa Wielkopolskiego oraz Dionizy Jaśniewicz, starosta wrzesiński. Wykonawcą projektu jest konsorcjum WUPRINŻ S.A.

Realizacja projektu rozpocznie się pod koniec sierpnia

Realizacja projektu rozpocznie się pod koniec sierpnia

Inżynierami kontraktu są konsorcjum firm Grontmij Polska Sp. z o.o. oraz Grontmij Nederland B.V. Burmistrz gminy Miłosław, Zbigniew Skikiewicz, wyraził swą radość. – Chciałbym podziękować wszystkim, którzy pracowali przy przygotowaniu dokumentów aplikacyjnych. Osiągnięto ogromny sukces. Tak wysoka kwota dofinansowania umożliwi pokrycie ponad 79% całkowitych wydatków kwalifikowanych. Jeszcze bardziej zadowalający jest fakt, że sami przygotowaliśmy projekt, nie korzystając z pomocy zewnętrznych firm specjalistycznych. To świadczy o doskonale wykwalifikowanej kadrze urzędu. – Prace nad projektem rozpoczę-

to w 2007 roku, a wniosek preselekcyjny złożono 5 grudnia 2008 roku – mówi Urszula Kosmecka, koordynator projektu, inspektor ds. programów pomocowych. – Wykonawcy projektu zostali wybrani w drodze postępowania przetargowego, w którym czynnikiem decydującym była cena oferty. Każdy oferent musiał wykazać się doświadczeniem w realizacji inwestycji o podobnych parametrach technicznych. Należało również przedstawić możliwości kadrowe, czyli liczbę osób zdolnych do wykonania robót, jak również zabezpieczenie finansowe adekwatne do wartości zadania – informuje Błażej Pera, zastępca burmistrza gminy Miłosław.

Miłosław w pierwszej dziesiątce Rozmowa z Krystyną Poślednią, wicemarszałek Województwa Wielkopolskiego Jak w procesie weryfikacji wniosków została oceniona dokumentacja przedstawiona przez Miłosław? Dokumentacja aplikacyjna projektu rozbudowy systemu oczyszczania ścieków w gminie Miłosław została wysoko oceniona z uwagi na profesjonalne przygotowanie i znalazła się w pierwszej dziesiątce najwyżej ocenianych projektów w województwie. Jakie znaczenie ma ta inwestycja dla ochrony środowiska? Głównym celem budowy jest poprawa jakości środowiska przyrodniczego oraz stworzenie warunków do rozwoju gospodarczego bezpiecznego dla środowiska na terenie gminy Miłosław poprzez uporządkowanie gospodarki ściekowej. W wyniku realizacji projektu zwiększy się liczba osób korzystających z sieci kanalizacji sanitarnej o 3 595 osób. Do kanalizacji sanitarnej trafią również ścieki przemysłowe – około 150 m³/dobę. W sumie około 500 m³ ścieków zostanie poddanych oczyszczeniu przy wykorzystaniu – dociążeniu – istniejącej oczyszczalni w Miłosławiu, jak i rozbudowie i modernizacji oczyszczalni w Orzechowie. Podana wyżej ilość ścieków trafiła do oczyszczenia tylko w ograniczonym zakresie. Projekt poprawi warunki środowiskowe oraz przyczyni się do zmniejszenia kosztów ponoszonych przez mieszkańców. Inwestycja uwzględnia położenie aglomeracji Orzechowo na terenie obszarów objętych

mi Strategii Rozwoju Województwa Wielkopolskiego. Projekt jest zgodny również z założeniami Programu Ochrony Środowiska dla województwa wielkopolskiego.

programem Natura 2000. Cel projektu jest zgodny z celem głównym WRPO na lata 2007-2013 – „poprawa jakości przestrzeni województwa, systemu edukacji, gospodarki oraz sfery społecznej skutkująca wzrostem poziomu życia”. Cel szczegółowy – poprawa warunków inwestowania – realizowany jest między innymi za pośrednictwem Priorytetu III – Środowisko przyrodnicze – cel poprawa stanu środowiska i racjonalne gospodarowanie zasobami przyrodniczymi regionu. Istnieje zgodność z celem działania 3.4 Gospodarka wodno-ściekowa – poprawa jakości środowiska przyrodniczego oraz stworzenie warunków do rozwoju gospodarczego bezpiecznego dla środowiska poprzez uporządkowanie gospodarki wodno-ściekowej w regionie. Projekt jest zgodny z celem strategicznym 1 – Dostosowanie przestrzeni od wyzwań XXI wieku – oraz celem operacyjnym 1.1 – Poprawa stanu środowiska i racjonalne gospodarowanie zasobami przyrodniczy-

Czy rozbudowa systemu oczyszczania ścieków będzie efektywna, jeśli wziąć pod uwagę infrastrukturę techniczną i środowisko w gminie Miłosław? Dokumentacja projektu obejmuje budowę kanalizacji sanitarnej z przyłączami i przepompownią w Miłosławiu liczącą wykonanie 4,992 km kanalizacji grawitacyjnej i 0,394 km kanalizacji ciśnieniowej, 197 sztuk przyłączy kanalizacyjnych i jednej przepompowni oraz rozbudowę i przebudowę oczyszczalni ścieków w Orzechowie (z 400 m³/ dobę do 685 m³) oraz wykonanie 15,923 km kanalizacji sanitarnej w Orzechowie w tym 11,170 km kanalizacji grawitacyjnej i 0,976 kanalizacji ciśnieniowej, 548 sztuk przyłączy kanalizacyjnych i 12 przepompowni ścieków. W wyniku budowy kanalizacji zostaną zlikwidowane zbiorniki bezodpływowe. W Orzechowie gmina ma duży teren (ok. 10 ha) przeznaczony pod działalność gospodarczą. Skanalizowanie tego terenu podniesie jego atrakcyjność. Jest to znacząca poprawa infrastruktury środowiska w tej części powiatu wrzesińskiego. Gminie Miłosław życzę powodzenia. Rozmawiała Katarzyna Balicka

Innowacyjność w gospodarce Projekt obejmuje rozbudowę systemu oczyszczania ścieków w gminie Miłosław. Część pierwsza to budowa kanalizacji sanitarnej z przyłączami i przepompownią w Miłosławiu. Wykonanie przyłączy kanalizacyjnych zapewni utrzymanie standardów technicznych w całej kanalizacji i ułatwi system kontroli jakości i ilości zrzucanych ścieków. Nowo powstała kanalizacja zostanie włączona do istniejącej sieci kanalizacyjnej zakończonej oczyszczalnią ścieków w Miłosławiu. Zrealizowanie tej części kanalizacji zakończy prace kanalizacyjne w Miłosławiu i pozwoli na przystąpienie do kanalizowania pozostałych miejscowości aglomeracji. Część druga projektu dotyczy rozbudowy i przebudowy oczyszczalni ścieków w Orzechowie wraz z budową kanalizacji sanitarnej. Rozbudowa oczyszczalni obejmuje zwiększenie przepustowości oraz modernizację ciągów technologicznych: nowa krata wstępna, modernizacja przepompowni ścieków, nowy punkt zlewny ścieków dowożonych i zbiornik retencyjno-uśredniający, nowy blok oczyszczania mechanicznego, dwa ciągi technologiczne reaktora biologicznego ze strefą tlenową i niedotlenioną, cztery nowe osadniki wtórne, stacja dmuchaw i przepompownia ścieków z kolektorem odprowadzającym, komora pomiarowa. Ścieki oczyszczone zostaną odprowadzone do odbiornika – rzeki Warty. Gospodarka osadem ściekowym będzie oparta o nową komorę stabilizacji tlenowej wyposażoną w elektrozasuwę i układ kontrolno-pomiarowy oraz nową stację mechanicznego odwadniania osadu z higienizacją. Osad po odwod-

7

nieniu będzie składowany na zadaszonym placu, a następnie wywożony na składowisko odpadów lub wykorzystany przyrodniczo w przypadku braku metali ciężkich. – Cieszę się z każdej złotówki pozyskanej dla naszej gminy, a w tym przypadku chodzi przecież o grubą forsę, jaką udało się nam wygrać dla Miłosławia i Orzechowa. Dodatkowy powód do satysfakcji to fakt, iż pieniądze te zostają zainwestowane w ochronę środowiska, a o to przecież zabiegałem z burmistrzem od lat. Nie można również pominąć kwestii realizacji zobowiązań, jakie podjął nasz kraj wobec Unii w zakresie gospodarki wodno-ściekowej, a zawartych w Krajowym programie oczyszczania ścieków komunalnych – oznajmił Jarosław Sobczak, przewodniczący Rady Gminy w Miłosławiu. – Wartość robót przy budowie kanalizacji sanitarnej z przyłączami i przepompownią w Miłosławiu wynosi 4 540 659,20 zł. Wartość robót budowlanych budowy sieci kanalizacji sanitarnej oraz rozbudowy i przebudowy oczyszczalni ścieków wraz z kolektorem odprowadzającym w Orzechowie to 17  859 788,19 zł. Wartość inżyniera kontraktu dla całego projektu wynosi 387 960 zł – poinformowała Urszula Kosmecka. Projektowana oczyszczalnia obejmie swym zasięgiem teren całej aglomeracji Orzechowo. Projektowana przepustowość umożliwi podłączenie kanalizacji sanitarnej z terenu całej aglomeracji. Pierwszym krokiem do jej skanalizowania będzie wybudowanie kanalizacji sanitarnej w Orzechowie. Realizacja projektu rozpocznie się pod koniec sierpnia tego roku i potrwa do 30 listopada 2011 r. Katarzyna Balicka Urszula Kosmecka

Będziemy mniej płacić za odprowadzanie ścieków Rozmowa ze Zbigniewem Skikiewiczem, burmistrzem gminy Miłosław Jakie pozytywy niesie modernizacja systemu oczyszczania ścieków? Oprócz uporządkowania gospodarki ściekowej realizacja tego projektu przyniesie naszym mieszkańcom wymierne korzyści finansowe. Będą mniej płacili za odprowadzanie ścieków! Czy dostrzega pan zagrożenia w trakcie realizacji projektu? Od strony realizacyjnej nie widzę żadnych zagrożeń. Bardziej boję się części biurokratycznej, czyli sprawozdawczości i rozliczeń projektu. Co było głównym bodźcem do podjęcia starań o dofinansowanie? Pozyskanie środków zewnętrznych na realizację polityki poprawy jakości środowiska na terenie gminy. Nasza sytuacja finansowa pozwala wygenerować rocznie z budżetu około miliona złotych na inwestycję. Proszę sobie zatem policzyć, jak długo realizowany byłby ten projekt – ponad 20 lat. Co jest największym problemem dla urzędu, który ubiega się o unijne dofinansowanie? Długotrwała procedura weryfikacji i oceny wniosków. Jakie inwestycje będą realizowane ze środków unijnych na te-

renie gminy Miłosław? W tej chwili realizujemy kilka takich inwestycji. Oprócz kanalizacji także z Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego budować będziemy Szkołę Podstawową im. Wiosny Ludów w Miłosławiu (budynek w Bugaju), ze środków Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich remontujemy świetlice wiejskie w Pałczynie i Chlebowie, stację uzdatniania wody w Miłosławiu i Pałczynie. Za chwilę rozpoczną się inwestycje i remonty w ramach programu Leader. Jest tego bardzo wiele i nie sposób wymienić wszystkiego. Liczymy także na sukces projektu termomodernizacyjnego, którego ocena aktualnie trwa. Gdyby się powiodło, to pięć obiektów użyteczności publicznej doczeka się termicznej modernizacji. Rozmawiała Katarzyna Balicka


8

Konkurs

23 lipca 2010

www.wrzesnia.powiat.pl

Wybierz superwieś Bieganowo, Borzykowo, Chlebowo, Lisewo, Podstolice i Sokolniki – właśnie te wsie pretendują do tytułu najpiękniejszej. Celem konkursu jest nie tylko wyłonienie najładniejszej wsi, ale także docenienie społeczności dbającej o swoje otoczenie. Zwycięska wieś otrzyma nagrodę pieniężną wysokości 2 000 zł. Na łamach „Przeglądu Powiatowego” są kolejno prezentowane wsie zgłoszone do konkursu. By na nie zagłosować, należy przesłać zamieszczony poniżej kupon lub zgłosić swego faworyta drogą mailową (wsir@wrzesnia.powiat. pl). Termin nadsyłania upływa z dniem 25 sierpnia 2010 r. Każdy oddany głos weźmie udział w losowaniu atrakcyjnych nagród.

Bieganowo

Borzykowo

Pamiątkowy obelisk

Bieganowo jest zadbaną wsią. Dobrze zagospodarowane tereny zielone otaczają gospodarstwa indywidualne i bloki. Znajduje się tu dobrze utrzymany park oraz ogródki działkowe. W miejscach ogólnie dostępnych rozmieszczono kosze na śmieci. Rada Sołecka oraz działająca na terenie Bieganowa Grupa Odnowy Wsi dbają o właściwy przekaz informacji dotyczących problemów mieszkańców i przedsięwzięć organizowanych na terenie Bieganowa, gminy Kołaczkowo, powiatu wrzesińskiego, a także Wielkopolski i kraju poprzez tablice informacyjne rozmieszczone na terenie wsi i w sklepach oraz kurendę głoszoną w kościele parafialnym lub pisemną dostarczaną do domostw. Po wejściu do Unii zmieniły się możliwości rozwoju wsi. Dzięki wykorzystaniu środków unijnych poprawia się standard życia mieszkańców. Od 2 września 2009 roku na terenie Bieganowa działa Grupa Odnowy Wsi. Powstała ona z inicjatywy mieszkańców gotowych do podjęcia działań na rzecz rozwoju miejscowości, w której żyją, uczą się, pracują. Obecnie sołectwo ma zapewnione finansowanie modernizacji świetlicy wiejskiej, która ma stać się nowym centrum kulturalno-informacyjnym. W miejscowości znajduje się szkoła z salą gimnastyczną oraz boiskami. Dodatkowo dzieci i młodzież mogą korzystać z boiska

do gry w piłkę nożną. Wkrótce ma powstać plac zabaw, a we wrześniu planowane jest rozpoczęcie budowy Międzypokoleniowego Placu Spotkań. Najstarsza wzmianka o wsi pochodzi z 1210 roku. W dokumencie z tego okresu pojawia się imię Biegan, od którego pochodzi nazwa miejscowości. Na przełomie XIX/XX wieku Bieganowo było aktywnym obszarem. Mieszkańcy stawali opór germanizacji. Walcząc o zachowanie tożsamości narodowej działali w instytucjach społeczno-gospodarczych, kulturalnych oraz bractwach i stowarzyszeniach. Duży wkład w budowę infrastruktury Bieganowa wniósł Edward Grabski, ostatni właściciel majątku. W latach 1910-1916 rozbudował dwór i gospodarstwo. Utworzonym po wojnie kombinatem Bieganowo od 1952 roku kierował Bogumił Paul. Był to dla wsi okres intensywnych zmian. System gospodarczy wdrożony przez Bogumiła Paula zaowocował budową osiedli mieszkaniowych, przedszkoli, świetlic, szkół. Bieganowianie zawsze twierdzili, że wspólne działanie to gwarant rozwoju społeczności lokalnej. Przykładem jest wydarzenie z roku 1982, kiedy to spłonął miejscowy kościół. Dzięki solidarnym działaniom mieszkańców i współpracy z Paulem udało się odbudować świątynię w ciągu sześciu miesięcy. sołtys wsi Agnieszka Frąckowiak

Borzykowo to malowniczo położona wieś. Znajduje się tu mały park usytuowany przy dziewiętnastowiecznym dworku oraz niewielki las przylegający do boiska sportowego. Z roku na rok przybywa terenów zielonych. W ostatnim czasie zajęto się obsadzeniem niezagospodarowanych wcześniej wysepek drogowych, upiększeniem kwiatami i krzewami zmodernizowanego placu zabaw oraz obsianiem trawą rowów przy drodze. Tereny zielone są pielęgnowane w czynie społecznym podczas specjalnych akcji: sprzątanie świata (dzieci z miejscowej szkoły usuwają wszystkie śmieci z terenów zielonych) czy apele sołtysa. Na bieżąco kosi się i nawozi trawę, przycina drzewka i krzewy, w razie suszy podlewa zieleń. Znajdujące się we wsi kosze na śmieci są systematycznie opróżniane. W wiosce działa niedawno zmodernizowany plac zabaw. Jest również duże boisko do piłki nożnej i do piłki siatkowej tzw. „plażówki”, przy którym znajduje się miejsce na ognisko i grill. Na terenie wsi stoją tablice informacyjne. Borzykowo to wieś, która stawia nie tylko na działalność rolniczą. Zamieszkuje ją 728 osób. Dzięki pozyskiwaniu licznych funduszy wieś ciągle się rozwija. W planach są inwestycje mające na

Ogród prywatny – Borzykowo

nie m.in. fundusz sołecki. Warto odnotować, że wiele firm wybrało Borzykowo na miejsce swojej lokalizacji, co również przyczynia się do rozwoju wsi. 25 września 2004 roku otwarto tu zrekonstruowane przejście graniczne. Było to moż-

Widok na zabudowania przy ulicy Wrzesińskiej

celu zwiększenie liczby miejsc parkingowych w centrum przy świetlicy wiejskiej, utworzenie kwietników, dalsza modernizacja placu zabaw i boiska sportowego. Na te cele wykorzystany zosta-

Bieganowo Borzykowo Chlebowo Lisewo Podstolice Sokolniki

liwe dzięki Towarzystwu Kulturalnemu „Echo Pyzdr”. W Borzykowie znajduje się dwór z 1904 roku, który obecnie jest siedzibą Gminnej Spółdzielni. Nazwa wsi pochodzi od jednego z

pierwszych właścicieli, który nosił imię Borzyk. W 1272 roku dokonano lokacji Borzykowa na prawie niemieckim, wieś stanowiła wówczas własność książęcą. W związku ze zmianami wprowadzonymi przez kongres wiedeński w 1815 wieś znalazła się na granicy dwóch zaborów. To spowodowało utworzenie w Borzykowie pruskiego posterunku granicznego, tzw. komory celnej drugiej klasy. Przewożono przez nią towary z Rosji do Niemiec, głównie zboże, drewno i bydło. Granica ta podzieliła Wielkopolskę, co dziś jest widoczne w układzie pól. Posterunek został zlikwidowany dopiero w 1918 roku w momencie odzyskania przez Polskę niepodległości. We wsi znajdował się również Urząd Pocztowy (III klasy). Dziewiętnastowieczne zapisy podają, że głównym źródłem utrzymania mieszkańców było rolnictwo i przemyt towarów do zaboru rosyjskiego. W latach 70-tych XIX w. wieś zasiedlały 303 osoby (21 ewangelików, 277 katolików) zamieszkujących 27 domostw. W latach 1934-1954 Borzykowo było siedzibą władz gminy. sołtys wsi Iwona Ziętkiewicz

KUPON NAJŁADNIEJSZA WIEŚ W POWIECIE WRZESIŃSKIM

Głosujący: IMIĘ: NAZWISKO: ADRES: TEL. KONTAKTOWY:

Park wokół pałacu

Jeśli chcesz oddać swój głos, wypełnij kupon, wytnij i wyślij na adres: Starostwo Powiatowe we Wrześni, Wydział Środowiska i Rolnictwa, ul. Chopina 10, 62-300 Września, z dopiskiem „Konkurs” lub zgłoś swego faworyta mailowo: wsir@wrzesnia.powiat.pl. Wśród głosujących rozlosowane zostaną atrakcyjne nagrody!


biuletyn@wrzesnia.powiat.pl

23 lipca 2010

Kultura

9

Krawczyk w Pyzdrach Tegoroczne Dni Pyzdr były podobno najlepszą imprezą kulturalną zorganizowaną w ciągu ostatnich lat na terenie miasta. 10 lipca na pyzdrskim rynku świętowano 700-lecie urodzin króla Kazimierza Wielkiego. Sobotnia feta była okazją do uczczenia pamięci ostatniego Piasta na tronie polskim. Dodatkowe atrakcje: koncerty gwiazd polskiej estrady, Krzysztofa Krawczyka i zespołu Jamal.

Krawczyk śpiewał lepiej niż Presley

Dni Pyzdr to kontynuacja historycznych obchodów zapoczątkowanych w 2007 roku. Wtedy świętowano 750-lecie lokacji miasta. Kolejne imprezy – nazywane dniami Pyzdr – przypominały 625. rocznicę użycia na ziemiach polskich broni palnej i początki ziemi pyzdrskiej, czyli Terra Pisdrensis. Tym razem wspominano 700-lecie urodzin Ka-

wiele zawdzięczają Kazimierzowi Wielkiemu, który odbudował zniszczone przez Krzyżaków miasto. W 1333 r. postawił warowny zamek z kamienia i cegły i otoczył miasto obronnymi murami. W kolejnych latach wystawił franciszkanom nowy kościół i klasztor, a mieszkańcom ułatwił handel z Toruniem. Podczas inscenizacji historycznej na dniach Pyzdr zaprezentowała się Organizacja Pokazów Historycznych i Edukacyjnych „Jantar”. Scenografią pokazu było obozowisko rycerskie z czasów Kazimierza Wielkiego. W programie znalazły się pokazy walk, rzemiosł, konkursów rycerskich, gier i zabaw historycznych. Fabuła starć rycerzy nawiązywała do starodawnych legend oraz regionalnych wydarzeń historycznych. Punktem kulminacyjnym było odtworzenie najazdu wojsk krzyżackich na Pyzdry w 1331 roku podczas wojny polsko-krzyżackiej. Bitwa opowiadała o bohaterskiej walce rycerstwa i mieszkańców oraz o uratowaniu życia przyszłemu królowi Kazimierzowi Wielkiemu. Odtworzono też wiec średniowiecz-

Konferansjerkę prowadził średniowieczny rycerz

kiestra Dęta OSP i MGOK. Półgodzinny koncert pyzdrskich muzyków stał się wprowadzeniem do części artystyczno-rozrywkowej, czyli koncertów zaproszonych gwiazd. Krzysztof Krawczyk wraz z zespołem przyciągnął tłumy. Artysta nie zawiódł.

Walki były na niby, ale nikt się nie oszczędzał

zimierza Wielkiego, bo Pyzdry z innymi 17 miastami założyły Stowarzyszenie Miast nazwane imieniem tego króla. Nad Wartą odbywały się zjazdy królów i książąt, wydawano akty królewskie i zakładano związki miast. Pyzdry

ny, podczas którego nadano statut Wielkopolsce. Publiczność wciągano do zabawy w konkursach. Między innymi przy podnoszeniu kolczug wybrano najsilniejszego mężczyznę. Po części historycznej zagrała Or-

Publiczność usłyszała najpiękniejsze przeboje kapitana niezatapialnego parostatku. Piosenkarz obdarzony charakterystycznym barytonem spodobał się zwłaszcza damskiej części publiczności. – Jestem starym trubadurem, który wiecznie wspina się pod górę – zaśpiewał Krawczyk, rozpoczynając prawie półtoragodzinny koncert. Jego fani nie mogą mu zarzucić, że stanął w miejscu. Ciągle podąża za nowymi trendami w muzyce, szuka pomysłów, zaskakuje aranżacjami i tekstami. Przebojom towarzyszyły opowieści o życiu i doświadczeniach życiowych Krawczyka, który występ zakończył wykonaniem z publicznością pieśni Abba Ojcze. Drugą gwiazdą imprezy był zespół Jamal, który kojarzony jest z miksem muzycznych stylów, ciekawymi piosenkami i mnóstwem dobrej energii.

Nie inaczej było na pyzdrskim rynku. Mimo niesamowitej, energetycznej dancehallowej atmosfery dużo słychać było w Jamalu pierwotnego, jamajskiego brzmienia. Przy tym „elektroniczne” klimaty przyciągnęły na koncert także dalekie od brzmień audytorium. Wykonawcy mieli charyzmę i duże pokłady energii. Rozentuzjazmowana publika przez długi czas nie pozwalała zejść im ze sceny, prosząc o kolejne bisy. Potem była chwila na wspólne fotki i autografy. Kolejne Dni Pyzdr już za rok. A tymczasem 24 lipca Pierogi Records Night, 21 sierpnia Dożynki Gminne, 28 sierpnia zakończenie lata i 29 sierpnia XXIX Ogólnopolski Bieg Kazimierzowski. Sylwia Mazurczak UGiM Pyzdry


10

Malarstwo

23 lipca 2010

www.wrzesnia.powiat.pl

Portrety miast i ludzi Od 24 września w auli wrzesińskiego liceum będzie można oglądać wystawę obrazów Anastazji Fietisowej. Organizatorem wystawy jest Starostwo Powiatowe we Wrześni, które zleciło wykonanie niektórych prac. Ta białoruska malarka od ponad dwóch lat związana jest z Wrześnią. Na zamówienie starostwa namalowała już kilka obrazów (w tym wielkoformatową panoramę Wrześni), które zdobią ściany starostwa. Anastazja Fietisowa specjalizuje się w panoramach miast i portretach. Jest córką portrecisty Iwana Fietisowa. W jej twórczości realizm i dbałość o szczegół przeplatają się z onirycznymi, baśniowymi motywami. Inspiruje ją historia, ale także codzienne, zwyczajne życie mieszkańców miast. Lubi łączyć ze sobą różne perspektywy czasowe i przestrzenne. Budynki na jej obrazach bywają ukazane z kilku punktów widzenia jednocześnie: z góry, z boku, od wewnątrz. Anastazja Fietisowa także na swój sposób rekonstruuje architekturę – dawne, nie istniejące już budowle sąsiadują z tym, co współczesne. Dzięki tym zabiegom przestrzeń nabiera głębi. Anastazja na portretowanych ludzi patrzy z życzliwością. Ciepłym głosem, z melodyjnym akcentem opowiada o miastach i ludziach swojego życia.

Anastazja Fietisowa

Jak trafiła pani do Wrześni? Zaczęło się od znajomości z Lucyną Lewandowską i Leszkiem Burzyńskim. Poznaliśmy się przez wspólnego znajomego – literata, Tomka Jankowskiego. Malowałam akurat panoramę Poznania. W międzyczasie robiłam wystawę ze Stowarzyszeniem Twórców i Sympatyków Kultury przy Komendzie Wojewódzkiej Policji w Poznaniu, do którego należał Tomek. To on poznał mnie z Leszkiem. W tym samym stowarzyszeniu działała Lucyna Lewandowska, wrzesińska plastyczka. We Wrześni akurat rozpoczął się remont starostwa i była potrzebna panorama miasta. Lucyna i Leszek powiedzieli panu staroście, że jest taka malarka, która specjalizuje się w panoramach. Przyjechałam, porozmawiałam ze starostą i tak zaczęłam malować Wrześnię. Co zauroczyło panią w naszym mieście? Bardzo lubię zwiedzać nowe miasta, więc do Wrześni przyjechałam z ciekawości. Na początku opowiedziano mi historię dzieci wrzesińskich, pokazano rynek, na którym spalono kiedyś czarownice. Tak specjalnie nie byłam zauroczona miastem. To, co rzuciło mi się w oczy, to starówka, wieża ciśnień, budynek starostwa, dworzec i wieżyczka przy nim. Spodobał mi się też park, te drzewa wzdłuż Wrześnicy sprawiały wrażenie, jakby ciągnęły się przez całe miasto, łącząc się z drugim parkiem. Dopiero jak zaczęłam chodzić, oglądać, malować miasto, poznawać ludzi, poczułam się tu komfortowo. Nie tylko w sensie warunków bytowych, ale co ważniejsze duchowo. Każde miejsce zauracza mnie przede wszystkim przez ludzi. Bez kontaktów z ludźmi nie mogłabym żyć. Może to dlatego, że jestem zodiakalnym bliźniakiem, a osoby urodzone pod tym znakiem są zawsze bardzo towarzyskie. Jak za-

mieszkałam w moim wrzesińskim pokoju, to najpierw zadzwoniłam do sąsiadki, żeby się przywitać. Otwarła mi starsza pani. Była tak urocza, że zaprzyjaźniłyśmy się. Teraz pomaga mi, zaprasza do siebie, udostępnia swoją biblioteczkę. Przyjeżdżam do Wrześni z przyjemnością, bo wiem, że czeka tu na mnie praca i znajomi ludzie. Urodziła się pani w Brześciu. Jak życie na styku dwóch kultur wpłynęło na pani twórczość? Mieszka pani w dwóch krajach. Który z nich jest obecnie pani bliższy? Moje miejsce rodzinne to Brześć. Polską zainteresowałam się właściwie, gdy zaczęłam malować historie Brześcia. Dorastałam w czasach, kiedy wiele rzeczy było zabronionych, ale pomimo tego zawsze mieliśmy możliwość posłuchać radia po polsku albo pójść do sąsiadki i pooglądać polskie programy w telewizji. Miałam też przyjaciółkę Polkę. Brześć długo należał do Polski, to było widać na każdym kroku. Ludzie powtarzali tam taką frazę: „to było w czasach, jak jeszcze była Polska”. A potem zaczęłam być ciekawa historii mojego miasta. Nikt o tym nie mówił, to była tajemnica państwowa, związana z bliskością granicy, ale ja jestem dociekliwa. Zaczęłam odkrywać historię mojego Brześcia i okazało się, że jest ona ściśle związana z Polską. Musiałam dużo czytać o historii i kulturze polskiej. Po ukończeniu studiów pracowałam w Brześciu. Pewnego razu pojechałam z grupą artystów na plener do Polski. Pierwsza miejscowość, w której się zatrzymaliśmy – Nidzica – po prostu mnie zachwyciła. Mieszkaliśmy w zamku. Było cudnie. Później były kolejne plenery. Dalej już sama jeździłam do znajomych. Najpierw trafiłam do Lublina, potem do Warszawy, Olsztyna, Poznania. Tak przemieszczam się między Polską a Białorusią, ale teraz więcej przebywam w Polsce.

Które polskie miasta pani malowała? Lublin, Płock, Olsztyn, Gietrzwałd. Potem dłuższy czas malowałam Warmię i Mazury. W międzyczasie trafiłam do Poznania. A potem zatrzymałam się we Wrześni. Kiedy zaczęła pani malować? Moi rodzice byli malarzami i nie zawsze podobało mi się to, co musieli malować na potrzeby polityki. Było tam na przykład dużo portretów Lenina i Stalina. Wtedy nie chciałam być malarzem. Urodziłam się z marzeniem, że będę muzykiem. Bardzo chciałam grać na fortepianie. Po prostu wariowałam na punkcie muzyki. Później zaczęłam uczyć się grać na akordeonie, trochę nie odpowiadało to moim marzeniom, ale po szkole średniej poszłam kształcić się na dyrygenta chóru. Po ukończeniu szkoły muzycznej raptem zrozumiałam, że nie będę szczęśliwa, jeżeli nie nauczę się malować. Tak ułożyło się życie – skoro nie zostałam pianistką, jak marzyłam na początku, zwyciężyło malowanie. Pamiętam, jak kiedyś namalowałam węglem obrazy na ścianach w domu. Przyszedł ojciec, starł to wszystko i wtedy zaczął uczyć mnie malować. W końcu ukończyłam studia na Akademii Sztuk Pięknych w Mińsku. Czy podczas malowania słucha pani muzyki? Tak, jeżeli tylko mam możliwość. Przy muzyce lepiej mi się maluje. Uspokaja mnie muzyka średniowieczna. Słucham też Mozarta, Händla, Haydna. Poza tym lubię jazz i blues. Uwielbiam brzmienia saksofonu, fletu i organów. A inne inspiracje? Może poezja? Kiedyś nawet pisałam wiersze. Wiersz, muzyka, obraz to dla mnie harmonia.

W pani twórczości współistnieją dwa tematy – panoramy miast i portrety. Najpierw zapytam, skąd u pani zainteresowanie miastami? Wydaje mi się, że to działanie siły wyższej. Kiedy byłam dziewczynką, zaczęłam budować dom dla lalki. Mała laleczka miała tam wszystko, co potrzebne do życia – wykleiłam dla niej pokoiki, zrobiłam łazienkę. Potem jak zaczęłam oglądać albumy z malarstwem, najbardziej przyciągały mnie te obrazy, na których jest architektura. Studiowałam architekturę wnętrz. Pomogła mi też umiejętność czytania map. Malowanie panoram rozpoczęło się u mnie od fascynacji historią mojego Brześcia. Kiedyś namalowałam Brześć mojego dzieciństwa. Kupił go burmistrz – później brzeskie muzeum zleciło mi malowanie panoramy średniowiecznego Brześcia. Tak się zaczęło.

bardzo ładna. To był taki ruch, mgnienie, aby ją sportretować. Wzięłam akwarele i namalowałam ją.

Ma pani oryginalny sposób przedstawiania miast? Nie wiem, czy to dobrze, czy źle, ale na moich obrazach zawsze dużo się dzieje. Może nawet za dużo, bo ja chcę wiele powiedzieć. Czasem to odbywa się kosztem czystości obrazu.

Kogo jeszcze uznaje pani za mistrza? Za mistrza uznaję Jana Matejkę. Poza tym podoba mi się Wyspiański i malarze z tego okresu. To, co mnie zawsze napędzało, to ciekawość. Zawsze chciałam zrozumieć, dlaczego ludzie zachwycają się obrazem. Dużo czytałam, oglądałam albumy z malarstwem. Pamiętam bibliotekę mojego ojca – rząd pięknych książek. Dla dziecka ma duże znaczenie, w jakim otoczeniu dorasta. Oprócz inspiracji zewnętrznych miałam zawsze w sobie taki motor, coś, co mnie popędzało do ruchu. Pewnego razu obudziłam się w nocy, usiadłam na łóżku i pomyślałam sobie, że przecież ja się po coś urodziłam. Muszę coś w życiu zrobić. To był taki dziwny moment. Wydawało mi się, że zamiast sufitu zobaczyłam niebo w gwiazdach. Od tego czasu mam takie wewnętrzne przekonanie, że nie można stać w jednym miejscu, trzeba zawsze być w ruchu, robić coś, próbować…

Na pani obrazach często pojawiają się postaci aniołów… Miasta nie mogą być puste. One mają swoje dusze jak ludzie. Nawet jak wszyscy śpią, miasto żyje. Postaci same zaczęły się u mnie pojawiać. Moje obrazy ich potrzebowały. Potem anioły zaczęły grać na instrumentach, bo miasta nie są głuche – one mają swoje brzmienie. One nie są na każdym obrazie – zjawiają się tam, gdzie chcą. A portrety? Portrety to podarunek mojego ojca. Uważam, że ojciec był genialnym portrecistą. Daleko mi do niego, bo był świetnym kolorystą, a ja bardziej uważam się za grafika niż za kolorystę. Od czego się zaczęło? W pewnym momencie zechciałam namalować moją przyjaciółkę, która była

Czy istnieją kryteria, na podstawie których wybiera pani swoich modeli? Absolutnie nie ma kryteriów. Po pierwsze, lubię ludzi. Po drugie, dla malarza nie ma nieciekawych ludzi. Uważam, że każdy człowiek ma w sobie coś dobrego. Ja chcę wyciągnąć to dobro. Czy ojciec był dla pani mistrzem? Nie zawsze. Pamiętam, że kiedyś namalował mój portret, a ja pomyślałam sobie: „Boże, jaka jestem straszna”. Teraz jestem dumna, że go mam. Dopiero podczas studiów zrozumiałam, że mój ojciec jest mistrzem portretu.

Rozmawiała Joanna Goździewicz

W piątek 24 września o godzinie 18.00 w auli LO odbędzie się wernisaż obrazów Anastazji Fietisowej. Zaprezentowanych na nim zostanie około 60 prac związanych tematycznie z ziemią wrzesińską.

Wystawa potrwa do 22 października. Będzie ją można oglądać w dni powszednie w godzinach 16.00-19.00.

Wstęp bezpłatny


biuletyn@wrzesnia.powiat.pl

23 lipca 2010

Ogłoszenia

Darmowe posiłki dla potrzebujących Katolickie Porozumienie Samorządowe prowadzące Jadłodajnię Brata Alberta we Wrześni wygrało otwarty konkurs ogłoszony przez Zarząd Powiatu na realizację zadania z zakresu pomocy społecznej.

Stowarzyszenie otrzyma dotację w wysokości 18 tys. złotych na przygotowywanie posiłków dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji ekonomicznej. Jadłodajnia mieści się przy ul. Szkolnej 12. Oferuje pożywną zupę jarzynową. Posiłek wraz z chlebem

wydaje się od poniedziałku do piątku w godz. od 12.00-13.00. Należy przynieść ze sobą własne naczynie do transportu zupy. Jadłodajnia zaprasza wszystkich potrzebujących, nie są wymagane żadne zaświadczenia. Ewa Konarzewska-Michalak

Program Rowy O konserwacji i odbudowie cieków wodnych i melioracji w powiecie, a także sposobie ich finansowania dyskutowano 13 lipca w sali konferencyjnej Powiatowego Urzędu Pracy we Wrześni.

11

Pracowite wakacje w Pyzdrach Podczas wakacji jak zwykle pełną parą ruszyły w pyzdrskiej gminie remonty i inwestycje. Po kilku przetargach przystąpiono do realizacji nowych zadań. 24 czerwca w siedzibie magistratu rozstrzygnięto przetarg na wymianę pokrycia dachowego na budynku strażnicy OSP w Pyzdrach. Najkorzystniejszą ofertą spośród trzech zgłoszonych do przetargu, okazała się oferta firmy WT.BUD Tomasz Wojtyński z siedzibą w Pyzdrach. Podpisanie umowy i przekazanie placu budowy odbyło się 5 lipca. Roboty obejmują rozbiórkę dachówki cementowej i ceramicznej, położenie izolacji przeciwilgociowej z foli polietylenowej, ołacenie dachu, pokrycie go dachówką ceramiczną karpiówką i orynnowanie. Warta 146 506 zł inwestycja zostanie sfinansowane przez gminę. Wniosek o dofinansowanie został złożony do LGD ,,Z Nami Warto” w ramach Wdrażania Lokalnych Strategii Rozwoju – Odnowa i rozwój wsi. Warto zaznaczyć, iż budynek remizy, datowany na początek XX wieku, położony jest w strefie konserwatorskiej układu urbanistycznego Pyzdr. Przedsięwzięcie pozytywnie zaopiniował wielkopolski wojewódzki konserwator zabytków.

Kolejny rozstrzygnięty przetarg dotyczy przebudowy drogi gminnej w Górnych Grądach. 28 czerwca spośród czterech zgłoszonych wybrano najkorzystniejszą ofertę, złożoną przez Przedsiębiorstwo Budownictwa Drogowego SA z siedzibą w Koninie. Przebudowa 2 km 640 m drogi będzie kosztować gminę 532 222 zł. Są starania o dofinansowanie zadania w ramach Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego. Remont obejmie budowę nakładki bitumicznej dwuwarstwowej na odcinku prawie dwóch kilometrów oraz wykonanie podbudowy z kruszywa naturalnego i położenie masy bitumicznej dwuwarstwowej na 730 m. Miasto zyskało kolejną trylinkową ulicę. Tym razem prace remontowe objęły ulicę Niecałą. Pracownicy Zakładu Gospodarki Komunalnej, Mieszkaniowej i Usług Wodno-Kanalizacyjnych zrealizowali zadanie błyskawicznie i profesjonalnie. Wymiana nawierzchni z brukowej na płytę trylinkową, wyłożenie nowych krawężników oraz remont chodników kosztował gminę 57 795 zł. 5 lipca ruszyła budowa kolejnego odcinka ul. Zwierzyniec. Sylwia Mazurczak UGiM Pyzdry

W tegorocznej powodzi najbardziej ucierpiała gmina Pyzdry. Na zdjęciu Lisewo

Mieszkańcy zgłosili problem niedrożnych, zaniedbanych rowów i rzek, które podczas tegorocznej powodzi spowodowały szkody na polach i w gospodarstwach – postulowano działania poprawiające ich stan. W zebraniu zorganizowanym i prowadzonym przez wicestarostę Pawła Guzika uczestniczyli przedstawiciele wielu instytucji z regionu, w tym: wojewody wielkopolskiego, marszałka województwa wielkopolskiego, Wielkopolskiej Izby Rolniczej, Wielkopolskiego Zarządu Me-

lioracji i Urządzeń Wodnych, burmistrza Gminy i Miasta Pyzdry, Związku Spółek Wodnych oraz przewodniczący Komisji Ochrony Środowiska, Gospodarki Wodnej i Leśnictwa Rady Powiatu we Wrześni. Rzeki i melioracje mają olbrzymi wpływ na rolnictwo, niestety zbyt niskie dofinansowanie nie daje możliwości gruntownego oczyszczenia odcinków najbardziej wymagających renowacji. Rozwiązanie przedstawiła Beata Rutkowska, zastępca dyrektora Wielkopolskiego Urzędu Pra-

cy. Przedstawiła program „Rowy” realizowany w województwie wielkopolskim. Przewiduje on konserwację urządzeń podstawowych na rzekach, kanałach i wałach przeciwpowodziowych w powiecie. Prace wykonywane będą przez osoby bezrobotne w ramach robót publicznych. Program zrealizuje Starostwo Powiatowe, Powiatowy Urząd Pracy oraz Związek Spółek Wodnych. Anna Miczuga Wydział Środowiska i Rolnictwa

Konkursy Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy we Wrześni Oddział Dziecięcy zaprasza młodzież w wieku od 10-16 lat. Wykonaj zdjęcie nawiązujące tematyką do książki. Prace należy składać w Oddziale Dziecięcym do 27 sierpnia 2010 r. Czytelmania, czyli konkurs na najaktywniejszego wakacyjnego czytelnika. Konkurs trwa od 1 lipca do 31 sierpnia. Czy znasz Wrześnię, czyli wakacyjny konkurs o Wrześni. Szczegółowe informacje o wszystkich konkursach: Oddział Dziecięcy, ul. Batorego 8, tel. 61 437 91 33. Na uczestników każdego z nich czekają ciekawe nagrody!

Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy we Wrześni zaprasza do odwiedzenia nowej strony internetowej www.biblioteka.wrzesnia.pl


12

Historia

23 lipca 2010

www.wrzesnia.powiat.pl

Pierwsze lata Polski Ludowej (1945-1950) Działalność partii politycznych w latach 1947-1948 Wiosną 1947 roku nastąpiło pewne uspokojenie w zewnętrznej działalności partii politycznych, które skupiły się teraz na wyborze nowych władz partyjnych i naborze nowych członków. PSL, nadal pod kierownictwem Kazimierza Lieske z Przyborek (Chociczki), zorganizowało 31 marca zebranie przewodniczących kół terenowych, które prowadził poseł na Sejm Stanisław Bańczyk, przybyły do Wrześni bez powiadomienia władz lokalnych. Po tym zebraniu partia, przeprowadzając „reorganizację szeregów”, rozpoczęła wydawanie nowych legitymacji partyjnych. Wielu dawnych członków PSL zmuszonych szantażem do opuszczenia szeregów partii w okresie przedwyborczym składało teraz „bezimienne” składki i dary na fundusz partii. Ponieważ PSL opuściło wielu starszych działaczy, „fanatycy peeselowscy” (tak władza ludowa określała np. Jana Tabakę z Psar Polskich czy Kazimierza Mitkowskiego z Sędziwojewa) postanowili przyjąć nową strategię odbudowy PSL, stawiając na młodych ludzi skupionych w Związku Młodzieży Wiejskiej „Wici”. Na czele Zarządu Powiatowego tej organizacji stanął w kwietniu 1947 roku stary i doświadczony działacz PSL Edward Dębicki z Gozdowa. ZMW „Wici” liczył wtedy 370 członków w powiecie. Widząc nową strategię PSL i proces odbudowy tej partii, władza wzmocniła stare metody niszczenia przeciwników politycznych. Na wszystkich aktywnych działaczy donosili do UB informatorzy. Najczęściej byli to członkowie tych samych kół PSL. Na Jana Tabakę, prezesa koła gromadzkiego PSL w Psarach Polskich, donosił członek tego samego koła, informator „Bat”, na Kazimierza Mitkowskiego z Sędziwojewa donosił „Łapka”, na Kazimierza Lieske – „Bojownik”, na Edwarda Dębickiego – „Miecz”. Poza tym MO otrzymało polecenie, aby tych i jeszcze 27 innych działaczy PSL (tych z nowymi legitymacjami) nękać kontrolami sanitarnymi w ich gospodarstwach. Na rozbicie ZMW „Wici” przyjęto inną metodę – wprowadzono tam nowych, „swoich” członków, co nazywano po prostu „demokratyzacją”[!]. W ciągu 1948 roku następował powolny upadek PSL – część działaczy przeszła do SL, inni nie chcieli działać w „nowym” PSL, do którego coraz bardziej zresztą przenikała agentura UB. Latem 1948 roku w szeregach PSL znajdowało się około 200 członków. Władzy ludowej zależało na umocnieniu „swojej” partii chłopskiej na szczeblu centralnym i lokalnym. Miało nią być Stronnictwo Ludowe. Od początku istnienia była to partia we Wrześni i powiecie słaba. Nie potrafiła nawet dobrze policzyć swych szeregów – liczba członków w sprawozdaniach z 1947 roku wahała się od 80 do 360[!]. Prezesem

Wrzesiński starosta z lat 1945-1950, Władysław Kołodziejczyk, wśród grona profesorskiego i absolwentów wrzesińskiego liceum rocznika 1948 – siedzi czwarty od prawej w pierwszym rzędzie (fotografię wykonano w tzw. willi starosty, dziś USC)

czać” swe szeregi przez „usunięcie wrogiego kułactwa”, czyli tych rolników, którzy ze względu na wielkość gospodarstwa „wykorzystywali siłę najemną.” Warto dodać, że w 1946 roku działaczem SL w mieście był dyrektor szpitala Władysław Pawlicki, a od 1948 roku zaczął aktywną działalność (najpierw w Strzałkowie) Stefan Tuhy. Partie tzw. Bloku Demokratycznego zorganizowały 25 maja 1947 roku wspólny wyjazd do Gniezna na obchody Święta Ludowego, na których obecny był Bolesław Bierut. W lipcu uroczyście obchodzono 3. rocznicę Manifestu PKWN i wysłano telegram hołdowniczy do Bieruta z okazji jego imienin. Po „zwycięskich” wyborach PPR uległa pewnemu marazmowi. W sprawozda-

Czystkę argumentowano następująco: „szerzenie wrogiej propagandy”, „wysługiwanie się okupantowi”, „lekceważenie zadań partii”, „przedwojenna przynależność do BBWR/SN”, „element klasowo obcy, kułak”, „związany z klerem”, „wypowiadał się przeciwko ZSRR”, „alkocholista[!]”. SL był Władysław Nowaczyk. Faktem jest, że szeregi SL wzmocniła grupa dawnych działaczy PSL, którzy do niej przeszli. Najaktywniejszym wydawało się koło SL w Orzechowie. Pod jego patronatem przebiegły powiatowe dożynki w 1947 roku. W drugiej połowie 1947 roku nowym prezesem SL został Antoni Przybylski. Rok później prezesować zaczął Władysław Grześkowiak. SL liczyło wówczas około 450 członków. Jednak i ta partia musiała „oczysz-

niu wrzesińskiego PUBP napisano, że władze partyjne „nie czynią nic w kierunku rozrostu partii i zamiast pracować, upijają się codzienne. Z tego powodu PPR nie cieszy się popularnością na naszym terenie i przypływ członków jest minimalny.” Ubolewano też, że dzieci „partyjników”[!] należą do Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Męskiej i Żeńskiej. W sierpniu 1947 roku nastąpiły zmiany organizacyjne w PPR i dopiero wówczas z Komitetu Powiatowego tej

partii wyodrębniono Komitet Miejski we Wrześni. Nowym sekretarzem KP PPR został Franciszek Bartkowiak. W tym też czasie (20 sierpnia) zawieszony został z powodów dyscyplinarnych burmistrz Ignacy Szypulski. Teraz dopiero zauważono, że jego prestiżowi nie służy fakt, iż „był przed wojną stróżem ustępów”. Nowym burmistrzem został Stanisław Nawrocki, według władz politycznych „człowiek pod względem moralnym bez zarzutu, jak również pod względem politycznym [rekomendowany przez PPR choć nie był jej członkiem], (…) kwalifikacji specjalnych nie posiada, jednak w porównaniu z b. burmistrzem stoi na dużo wyższym poziomie”. Jesienią 1947 roku występowały we wrzesińskich władzach PPR tarcia wewnętrzne inspirowane rzekomo przez odsuniętych działaczy. Polska Partia Socjalistyczna także przeżywała „kryzys powyborczy”. Przewodniczącym KP PPS był wówczas Kazimierz Wydra. W lutym 1947 roku partia liczyła około 750 członków. Wielu członków PPS (łącznie z przewodniczącym) podejrzewanych było przez władze o tzw. „sympatie WRN-owskie” (Wolność-Równość-Niepodległość, WRN to okupacyjny kryptonim PPS, która była związana politycznie z rządem londyńskim, po wojnie dawni działacze WRN byli przeciwni bliskiej współpracy z PPR). Od wiosny 1948 roku PPR i PPS rozpoczęły przygotowania do „organicznego połączenia się obu partii

robotniczych”. Oznaczało to czystkę w szeregach partyjnych, polegającą na usunięciu „elementów klasowo i ideologicznie obcych”. Do „przedzjednoczeniowego spotkania aktywu PPR i PPS” doszło 18 kwietnia 1948 roku. Okazało się, że kierownictwo PPS z przewodniczącym na czele jest raczej niechętne „zjednoczeniu” na warunkach PPR. 16 maja na zebraniu „aktywu” PPS w obecności delegacji partyjnej z Poznania usunięto z wrzesińskich struktur PPS 52 działaczy, potem dalszych 18. Przeprowadzono krytykę ich działalności, niektórzy złożyli tzw. „samokrytykę”. Weryfikacja szeregów PPS zmniejszyła liczebny stan partii w powiecie latem 1948 roku do 700 członków. Ofiarą czystki padł sam przewodniczący KP PPS Kazimierz Wydra (nauczyciel z Barda), który został usunięty ze stanowiska i wydalony z partii. Czystkę argumentowano następująco: „szerzenie wrogiej propagandy”, „wysługiwanie się okupantowi”, „lekceważenie zadań partii”, „przedwojenna przynależność do BBWR/SN”, „element klasowo obcy, kułak”, „związany z klerem”, „wypowiadał się przeciwko ZSRR”, „alkocholista[!]” Na wspomnianym zebraniu wybrano tymczasowy KP PPS z Tomaszem Gadzińskim, robotnikiem z Psar Małych, jako przewodniczącym. Podobny proces toczył się w PPR. Jego ofiarą padł I sekretarz KP PPR Franciszek Bartkowiak, zdjęty ze stanowiska 30 września przez KW PPR za „kumoterstwo z ludźmi

klasowo obcymi”. Do zjazdu zjednoczeniowego wrzesińska organizacja PPR pozostawała formalnie bez I sekretarza KP. Zasięg czystek w PPR jest trudniejszy do prześledzenia, według niektórych danych PPR latem 1948 roku liczyła w powiecie tylko dwustu członków z nowymi legitymacjami. Proces eliminacji z obu partii „elementu klasowo obcego” został zakończony jesienią 1948 roku. Zupełny brak działań charakteryzował Stronnictwo Pracy. Pewne symptomy ożywienia widoczne były jesienią 1947 roku, po zmianie kierownictwa, prezesa Marciniaka zastąpił Kaźmierski. Latem 1948 roku szefem tej partii, liczącej około stu członków, został Antoni Owczarzak. Choć większej aktywności nie przejawiało też Stronnictwo Demokratyczne, to wzrastały jego szeregi – od lutego do sierpnia 1947 roku ze 120 do 350 członków. Jesienią 1948 roku Edwarda Tomaszewskiego na stanowisku przewodniczącego SD zastąpił Kazimierz Drzewiecki. Spośród czterech politycznych organizacji młodzieżowych największą aktywnością wyróżniał się wspomniany wyżej ZMW „Wici”, który jesienią 1947 roku miał 320 członków w 12 kołach w powiecie. W agonii był Związek Walki Młodych (młodzieżowa przybudówka PPR). W całym powiecie organizacja miała wówczas 150 członków i zmagała się z dyscypliną części z nich. Aktywnością wyróżniało się jedynie gimnazjalne koło ZWM, ale żaden z aktywistów nie wszedł w skład samorządu uczniowskiego. Fakt ten posłużył władzy do wyrażenia opinii, że młodzież liceum „nie jest jeszcze zdemokratyzowana”, i z drugiej strony irytacji, że młodzież wstępuje do ZWM, „spodziewając się łatwiejszego egzaminowania na maturze czy dostania się na studia.” Tuż przed zjednoczeniem prorządowych organizacji młodzieżowych latem 1948 roku ostatnim przewodniczącym ZWM w powiecie był Bolesław Jachimczyk. Całkowicie nie liczyła się młodzieżowa przybudówka PPS – OM TUR (Organizacja Młodzieży Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego). W nieco lepszym stanie był za to świeżo powstały Związek Młodzieży Demokratycznej.

Marian Torzewski


biuletyn@wrzesnia.powiat.pl

23 lipca 2010

Zdrowie

13

Poradnik pacjenta

Sposób na upały Upały dokuczają mieszkańcom całej Europy. Nasz organizm do bardzo wysokich temperatur przyzwyczaja się powoli, od trzech do siedmiu dni. W tym czasie czujemy się osłabieni. Co zrobić, by poczuć się lepiej? Unikajmy przebywania w pełnym słońcu, nie wychodźmy na zewnątrz bez nakrycia głowy, ograniczmy wysiłek fizyczny. Zrezygnujmy ze spacerów z dziećmi w nasłonecznionych miejscach w godzinach od 10.00 do 16.00. Pamiętajmy o nakryciu głowy i nośmy butelkę wody niegazowanej. W upalne dni pijmy ok. 3-4 litry płynów (w tym zupy, soczyste owoce, np. arbuzy). Pijmy płyny, nawet jeśli nie odczuwamy pragnienia. Niewskazane jest picie słodkich i gazowanych napojów, ponieważ potęgują pragnienie, oraz kawy i alkoholu (zwiększają utratę wody z moczem oraz wypłukują potas i magnez). Zbyt mała ilość płynów może być przyczyną zaparć. Jedzmy potrawy lekkostrawne z dużą ilością

warzyw i owoców. Wielokrotnie w ciągu dnia możemy brać chłodną kąpiel lub prysznic. Jednak przed pływaniem pamiętajmy o stopniowym schłodzeniu ciała. Jeśli przyjmujemy leki z powodu nadciśnienia albo zażywamy inne medykamenty – szczególnie bez recepty – zasięgnijmy rady lekarza lub farmaceuty. Gdy zauważymy u siebie następujące objawy: ból i zawroty głowy, osłabienie, nudności, wymioty, skurcze mięśni (zwłaszcza brzucha i nóg) – zgłośmy się do lekarza.

W gorące dni łatwo o przegrzanie naszego organizmu i zaburzenia funkcji ośrodka regulującego temperaturę ciała. W skrajnej sytuacji mogą wystąpić drgawki, zaczerwienienie i suchość skóry, obniżenie ciśnienia krwi, przyspieszenie pracy serca i wzrost temperatury ciała do 40°C. Jest to udar cieplny. W takim przypadku należy wezwać pogotowie ratunkowe. Zanim ono przyjedzie, powinniśmy chorego ułożyć w pozycji półsiedzącej i schładzać, np. przez okładanie woreczkami z lodem, gąbką maczaną w zimnej wodzie lub okładami z wilgotnej tkaniny. Mierzymy temperaturę ciała co pięć minut. Schładzanie należy przerwać, gdy temperatura osiągnie 38,3°C. Ważne jest masowanie kończyn dolnych, które przywraca właściwe krążenie krwi. W upalne dni pamiętajmy o osobach samotnych i chorych mieszkających w sąsiedztwie, być może potrzebują naszej pomocy. Krystyna Dudzińska z-ca dyr. ds. medycznych Szpitala Powiatowego

Jak udzielać pierwszej pomocy

Zawał W dzisiejszych czasach wiele osób doznaje zawału serca. Są to nie tylko starsi, ale – coraz częściej – także ludzie młodzi. Czym jest zawał? Wielu z nas nie ma pojęcia, jak on wygląda. Serce przestaje bić normalnie i wpada w ruch nierytmiczny. Zawał,

piersiowej przechodzącym w lewą stronę. Poszkodowany jest przestraszony, boi się, że zaraz umrze. Co robić, gdy ktoś zaczyna zdradzać takie objawy? Przede wszystkim wezwać pogotowie – to szczególnie ważne, ponieważ liczy się każda minuta. Wiele osób wie, że ma problemy z sercem, leczy się i nosi ze sobą lekarstwa. Dlatego zapytajmy poszko-

leków nie posiada, ulokujmy go w pozycji półsiedzącej, opierając o coś, i okryjmy czymś ciepłym. A co, jeżeli to my dostajemy zawału i nie ma obok nikogo, kto by nam pomógł? Nie wolno ulegać panice. Jeżeli jedziemy samochodem, zatrzymajmy się jak najszybciej. Wyjdźmy na zewnątrz lub idźmy do pomieszczenia ze świeżym powietrzem. Trzeba zacząć kaszleć na siłę, by serce pobudzić do bicia. Łapiemy powietrze, tak jakbyśmy chcieli je połknąć. Na zmianę kaszląc i łapiąc oddech powtarzamy te czynności do przybycia pomocy. Przekażmy te informacje innym – to może komuś uratować życie.

Czujesz, że doznajesz zawału, a jesteś sam? Zacznij kaszleć – pobudzisz serce do pracy. bardzo często wywołany silnym stresem, objawia się zimnym potem, dusznościami oraz bólem w klatce

dowanego, czy bierze leki, czy ma je przy sobie i ile przyjmuje tabletek. Podajemy je choremu. Jeżeli zawałowiec

Dyżury aptek 23.07.2010

NOWA, Sienkiewicza 12, tel. 61 436 02 05

24.07.2010

VERBENA, Kosynierów 23, tel. 61 436 52 93

25.07.2010

NOWA, Sienkiewicza 12, tel. 61 436 02 05

26.07.2010

ASPIRYNKA, Sienkiewicza 20, tel. 61 437 77 40

27.07.2010

PRZY POLOMARKECIE, Paderewskiego 52, tel. 61 436 52 84

28.07.2010

KAUFLAND, Miłosławska 10, tel. 61 437 72 23

29.07.2010

NA SŁAWNIE, Fromborska 46a, tel. 61 436 77 98

30.07.2010

KAPSUŁKA, Chrobrego 10, tel. 61 436 07 55

31.07.2010

AMIKA, Piastów 16, tel. 61 437 74 00

01.08.2010

POD LIPAMI, Kilińskiego 10, tel. 61 437 77 09

02.08.2010

NOWA, Sienkiewicza 12, tel. 61 436 02 05

03.08.2010

UTIS, Słowackiego 4a, tel. 61 435 40 33

04.08.2010

PANACEUM, Opieszyn 10, tel. 61 437 79 95

05.08.2010

NOWA, Sienkiewicza 12, tel. 61 436 02 05

UWAGA! Dyżur rozpoczyna się danego dnia o godzinie 9.00 rano i kończy się następnego dnia o godzinie 9.00.

Chorego do czasu przyjazdu pogotowia należy ulokować w pozycji półsiedzącej

Bezpłatne badania schorzeń układu oddechowego Wojewódzki Specjalistyczny Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej Chorób Płuc i Gruźlicy, na podstawie porozumień zawartych z Urzędem Marszałkowskim Województwa Wielkopolskiego, przeprowadzi dla kobiet i mężczyzn z terenu Miasta i Gminy Września profilaktyczne BADANIA SCHORZEŃ UKŁADU ODDECHOWEGO (badania spirometryczne oraz badanie rtg). Badania będą przeprowadzane 30 lipca od godz. 10:00, we Wrzesińskim Ośrodku Kultury przy ul. Kościuszki 21. Na wszystkie badania prosimy zabrać dowód osobisty! Zapisy przyjmuje Dagmara Bratkowska, Urząd Miasta i Gminy we Wrześni, tel. 61 640 39 41, 640 39 40 (od poniedziałku do piątku w godzinach 8.0015.00). Wyniki badań zostaną przesłane

na adres domowy. Wszystkie badania finansowane są z budżetu Województwa Wielkopolskiego.

Krzysztof Robaszkiewicz wolontariusz PCK


14

Informacje

23 lipca 2010

Jak załatwić sprawę w Wydziale Środowiska i Rolnictwa Kiedy wymagane są pozwolenia wodnoprawne? Pozwolenia wodnoprawne otrzymuje się na szczególne korzystanie z wód powierzchniowych, m.in. na pobór i odprowadzenie wód powierzchniowych lub podziemnych, wprowadzenie ścieków do wód lub do ziemi czy korzystanie z wód do celów energetycznych. Pozwolenie wydaje starosta, który wykonuje to zadanie zgodnie z Prawem wodnym. Wymagane jest ono również w przypadku budowy urządzeń wodnych, do których zgodnie z ustawą zaliczane są m.in. wyloty urządzeń kanalizacyjnych służące do wyprowadzania ścieków do wód, kanały, rowy, stawy rybne oraz stawy przeznaczone do rekreacji. Przepisy ustawy dotyczące urządzeń wodnych stosuje się również w przypadku prowadzonych przez wody powierzchniowe obiektów mostowych, rurociągów, linii energetycznych, telekomunikacyjnych. Najczęściej o pozwolenia wodno-

prawne występują firmy, ale do ich posiadania zobligowane są także osoby fizyczne (np. w przypadku budowy stawu do celów rekreacyjnych). Pozwolenia wydawane są na czas określony (od 4 do 20 lat), z wyjątkiem decyzji dotyczących wykonania urządzeń wodnych, których udziela się bezterminowo. Aby uzyskać pozwolenie, należy złożyć wniosek , do którego dołącza się operat wodnoprawny z częścią opisową i graficzną opracowany na podstawie art. 131 i 132 ustawy Prawo wodne. Wnioski można pobrać

Małgorzata Piasecka-Drożdżyńska

Podatek od wygranej

Wygrane w konkursach i grach organizowanych za pośrednictwem środków masowego przekazu są wolne od podatku, jeżeli jednorazowa wartość nagrody nie przekracza 760 złotych. Jeśli wygrywamy więcej, należy uiścić podatek w wysokości 10 procent wartości nagrody. Kwota 2 280 złotych dotyczy wy-

granych w grach losowych, na przykład w loterii. Podatku nie trze-

ba płacić, jeśli wartość wygranej w grze losowej nie przekracza tej kwoty. Natomiast od wygranej powyżej 2 280 złotych pobierany jest podatek w wysokości 10 procent. Zarówno w pierwszym, jak i drugim przypadku organizator konkursu lub gry pobiera podatek i wpłaca go do urzędu skarbowego. Więcej informacji w art. 21 Ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (tekst jednolity Dz.U. z 2010 roku nr 51 poz. 307). Elżbieta Staszak-Małecka

Powiatowy rzecznik konsumentów pełni dyżury w poniedziałek od 8.00 do 16.00, od wtorku do piątku od 7.00 do 15.00, ul. Chopina 10, pok. 10, nr tel. 61 640 44 16

Do końca czerwca bieżącego roku starostwo wydało 416 pozwoleń na budowę, w tym samym okresie roku ubiegłego – 428. Zakres prac budowlanych objętych tegorocznymi pozwoleniami będzie jednak zdecydowanie większy niż rok temu, bowiem aż 204 z nich to realizacja całkowicie nowych inwestycji, w tym dużych zamierzeń infrastrukturowych. W pierwszym półroczu 2009 było ich tylko 168.

Charakter inwestycji objętych pozwoleniami jest bardzo różnorodny: budownictwo kubaturowe, sieci infrastruktury technicznej, drogi, budowle telekomunikacyjne, rolnicze, przeciwpożarowe i wodne, a także boiska. Oto niektóre z nich: • boiska Orlik 2012 w Nowym Folwarku, Kołaczkowie i dwa we Wrześni, • stacje bazowe telefonii komórkowej w Nowym Folwarku, Przyborkach, Gutowie Małym i Wrześni, • sieci kanalizacji sanitarnej w miejscowościach Miłosław, ZieliniecŻydowo, Obłaczkowo, Kołaczkowo-Borzykowo, • duże gospodarstwo agroturystyczne w Czeszewie, • trzy budynki mieszkalne wielorodzinne ze 192 mieszkaniami, • mechaniczno-biologiczne oczyszczalnie ścieków w Gulczewie i Bierzglinie, • cztery duże obiekty o charakterze

produkcyjno-magazynowym w Psarach Małych i trzy we Wrześni, • dwa duże budynki handlowe we Wrześni, • przebudowa ulic Fabrycznej, Dolnośląskiej i Szkolnej we Wrześni, Rynku w Nekli oraz dróg w Rudzie Komorskiej i Górnych Grądach, • trzy sieci gazowe we Wrześni, • sieci wodociągowe Nekla-Starczanowo i Szamarzewo, • okręgowa stacja kontroli pojazdów z myjnią samochodową we Wrześni. Wydano również pozwolenie na przebudowę budynku biurowego byłego Tonsilu na budynek usługowy z gabinetami lekarskimi oraz przyjęto kilka zgłoszeń rozbiórki budynków potonsilowskich. W sprawie rozbiórki innych obiektów w tym rejonie miasta trwają postępowania administracyjne. Wydział Administracji Architektoniczno-Budowlanej

Jesteś przedsiębiorcą ? Planujesz rozwój ? Potrzebujesz gotówki ?

Pożyczki dla firm

Przygarnij mnie Sześcioletni mieszaniec o jasnobrązowym korpusie i ciemniejszym pysku. Suka przebywa w schronisku od 17 kwietnia 2010 roku i z chęcią zamieniłaby już tymczasowe lokum na stały kąt u nowego właściciela. Posiada wszystkie wymagane szczepienia. Jest spokojna i zrównoważona, wyrosła już z szaleństw typowych dla szczeniaka, ale w żadnym razie nie można jej nazwać

Co się będzie budować

na stronie internetowej www.bip. wrzesnia.powiat.pl – zakładka: Biuro Obsługi Interesanta – Wydział Środowiska i Rolnictwa. Opłata za wydanie dokumentu wynosi 217 zł. Należy pamiętać, że decyzja może zawierać dwa pozwolenia (np. na wykonanie urządzenia wodnego oraz odprowadzenie ścieków) – w takim przypadku wnosi się podwójną opłatę. Szczegółowe informacje w Wydziale Środowiska i Rolnictwa, ul. Chopina 10, tel. 61 640 45 15.

Porady rzecznika konsumenta Pan Stefan wygrał telewizor w konkursie zorganizowanym przez gazetę. Czy aby odebrać nagrodę, będzie musiał zapłacić podatek? Jego znajomy twierdzi, że nie, bo wartość nagrody nie przekracza 2 280 złotych. Czy tak jest faktycznie?

www.wrzesnia.powiat.pl

Udzielamy pożyczek dla mikro i małych firm na cele obrotowe i inwestycyjne (budowa, modernizacja, zakup nieruchomości, zakup nowych i używanych maszyn i urządzeń, środków transportu, wniesienie opłat patentowych, badania certyfikujące, zakup materiałów i towarów, zakup usług itp.)

apatyczną. Już pierwsze spojrzenie lekko zmrużonych oczu nie pozostawia wątpliwości, że będzie wiernym i oddanym przyjacielem domu. Lubi ruch, a sprzyja temu smukła sylwetka, która pozwoli jej towarzyszyć właścicielowi nawet w najdłuższych spacerach.

Warunki udzielenia pożyczki: D Kwota jednej pożyczki do 120 tys. zł D Okres finansowania do 5 lat D Oprocentowanie stałe 8,0 - 11,0% w stosunku rocznym D Opłata manipulacyjna jednorazowa do 2% od kwoty pożyczki D Możliwość udzielenia karencji max. do 6 miesięcy w spłacie kapitału pożyczki (odsetki spłacane są na bieżąco - co miesiąc) D Min. wkład własny 20% wartości przedsięwzięcia

*Więcej informacji: w Starostwie Powiatowym we Wrześni, ul. Chopina 10, pok. 117 tel. 061/640 44 54 www.pfp.com.pl

Sebastian Surendra

Schronisko Miejskie dla Zwierząt we Wrześni zaprasza od poniedziałku do piątku między 8.00 a 12.00, w soboty, niedziele i święta między 8.00 a 10.00, ul. Gen. Sikorskiego 38, tel. 500 191 039.

Pożyczki udzielane przez Subregionalny Fundusz Pożyczkowy "Wielkopolska Północ" są współfinansowane ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego

Szukasz pracy? Oferty Powiatowego Urzędu Pracy we Wrześni magazynier – Września pakowacz – Gądki pomocnik elektryka – Września sprzedawca ubezpieczeń – Września malarz, murarz – Gałęzewice handlowiec IT z doświadczeniem – Września kasjer-sprzedawca – Września kierowca samochodu ciężarowego z kat. C i E – Września spawacz MIG MAG – Środa Wielkopolska

betoniarz półfabrykatów betonowych – Środa Wielkopolska operator wózka widłowego – Środa Wielkopolska pracownik produkcyjny – Września szwaczka – Września handlowiec – teren całego powiatu operator obrabiarki numerycznej CNC – Mieścisko elektryk – Staw-Strzałkowo automatyk – Staw-Strzałkowo ślusarz – Staw-Strzałkowo

Szczegóły i inne ogłoszenia na tablicy informacyjnej Powiatowego Urzędu Pracy oraz na stronie internetowej www. pupwrzesnia.pl lub pod tel. 61 640 35 35, 61 640 35 38.


biuletyn@wrzesnia.powiat.pl

23 lipca 2010

Sport

Na sportowo w Kołaczkowie

cd. ze str. 1

Bardo Cup fot. Piotr Michalak

11 lipca sprzed Dworku Reymonta wystartowali biegacze XXX biegu „O Złoty Kłos”. W zawodach wzięło udział 184 zawodników. Głównym organizatorem był Klub Biegacza „Maratończyk” przy Radzie Gminnej LZS Kołaczkowo.

Upał nie zniechęcił biegaczy

ła również klasyfikację małżeństw. Na okoliczność jubileuszowego biegu każdy z zawodników na mecie otrzymał specjalnie wybity medal. Dla najlepszych w poszczególnych klasyfikacjach przewidziano nagrody pieniężne i rzeczowe. Po raz kolejny padł rekord frekwencji. Impreza, nad którą czuwa

od pierwszej edycji Henryk Czerniak, cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem. Na zawody przyjeżdżają zawodnicy z całej Polski, a nawet z zagranicy, co świadczy o renomie biegu. Z okazji trwających obchodów 700-lecia Kołaczkowa w tym samym dniu rozegrany został turniej piłki siatkowej plażowej o puchar prezesa PSL. Parzący piasek nie zniechęcał zawodników do gry – walczyli o każdy punkt. Zmagania w grupach wyłoniły trzy najlepsze pary turnieju. Po blisko pięciogodzinnej walce najlepszymi okazali się: Długosz/Jaworek, Budziński/Staszak oraz Walkowski/Zieliński. Finałowe zmagania, odbywające się systemem każdy z każdym, były bardzo zacięte. Zwyciężył duet Walkowski/Zieliński, w walce o 2 miejsce lepsi okazali się Długosz/Jaworek pokonując po tie-breaku Budzińskiego i Staszaka. Zwycięzcy otrzymali okazałe puchary oraz medale z rąk Stefana Waszaka – prezesa Gminnego Koła PSL, oraz Stanisława Antkowiaka – dyrektora Gimnazjum w Kołaczkowie.

W biegu uczestniczyły całe rodziny

Pokaz jazdy andaluzyjskiej

Podobnie jak w ubiegłych latach zawodnicy rywalizowali w kilku konkurencjach. W konkursie z trafieniem w normę czasu (wysokość przeszkody 70 cm) dla młodych jeźdźców i koni zwyciężył Paweł Krzyżaniak na koniu Kwinto z klubu MLKS Morena Sieraków, natomiast w konkursie zwykłym (wysokość przeszkody 90-100 cm)

czak. Po sportowych zmaganiach z nutką ryzyka (nie zabrakło upadków i dyskwalifikacji z powodu utraty panowania nad rumakiem) przyszedł czas na chwilę rozrywki. Wszyscy czekali na pokaz jazdy hiszpańskiej. Zaprezentowały go Karolina Wajda, prowadząca Akademię Sztuki Jeździeckiej, i Marta Sobierajska. Karolina Wajfot. Piotr Michalak

Trasa licząca 10 250 metrów wiodła drogami asfaltowymi i polnymi. Lejący się z nieba żar sprawił, że o rekordowych wynikach nie było mowy. Na trasie znajdowały się dwa punkty z napojami chłodzącymi oraz dwa miejsca, w których strażacy z OSP Borzykowo puszczali tzw. mgiełkę wodną, skutecznie chłodzącą zawodników. Zwycięzcą biegu okazał się Sergiej Krovlajdis (Achilles Leszno) z czasem 33 minuty 39 sekund. Sekundę później na metę wbiegł Dymitr Baranowski (Achilles Leszno) oraz Mykola Rudyk (Viritca). Najlepszy czas wśród kobiet osiągnęła Katarzyna PanejkoWanat, która razem z mężem wygra-

15

Jacek Zieliński Zawodnicy rywalizowali w czterech konkurencjach

Magdalena Murawska na Baronie. Pierwsze miejsce w głównym konkursie wywalczył Piotr Nawrocki na klaczy Inspira z klubu Kaja Ceków. Największych emocji dostarczyła konkurencja „potęga skoków” – zatriumfowała w nim Sonia Majchrzak z KJ Kleczew, która na wierzchowcu Jasku skoczyła na wysokość 140 cm. Najlepszy wynik był jednak o 10 cm niższy niż ubiegłoroczny rekord. Wyróżniono najmłodszego uczestnika zawodów, którym okazała się trzynastoletnia Bilge Yildirim. Nagrody i puchary wręczali między innymi poseł na Sejm RP Tadeusz Tomaszewski, wicestarosta Paweł Guzik i przewodniczący Rady Powiatu Grzegorz Kaźmier-

Nowe zawody konne w Tarnowej Zawody Regionalne w skokach przez przeszkody, zorganizowane 18 lipca w Tarnowej w gminie Pyzdry, były wyśmienitą okazją do promocji miasta, ale też atrakcyjną propozycją na spędzenie wolnego czasu. Impreza, mimo że zorganizowana po raz pierwszy, stała na wysokim poziomie. Zawody odbyły się w gospodarstwie Witolda Bratkowskiego, który, jako członek Polskiego Związku Jeździeckiego, zajął się organizacją. Największe emocje wywołały skoki przez przeszkody. Konie wraz ze swymi jeźdźcami miały do pokonania w określonej kolejności i czasie kilka przeszkód z jak najmniejszą liczbą zrzutek, przypadków nieposłuszeństwa i upadków. Za każdy błąd sędziowie przyznawali punkty karne. W zmaganiach brali udział zawodnicy młodsi, nagrodzeni przez Powiatowe Koło Związków Hodowców Koni we Wrześni i Uczniowski Klub Jeździecki „Parkur” w Tarnowej. Startowali także nieco starsi i bardziej doświadczeni, którzy próbowali pobić rekord Polski w skoku w dal na koniu. Nie udało się co

da bardzo ciepło przywitała widownię: – Z wielką przyjemnością przyjęłam zaproszenie do Barda. Wielkopolska przecież jest kolebką polskiego jeździectwa. Kiedyś tu zamieszkam! Amazonki ubrane w stylowe ozdobione falbanami suknie dosiadały koni rasy andaluzyjskiej. Zaprezentowały układ eleganckich kroków i figur wykonywanych w rytm portugalskiej muzyki fado i hiszpańskiego flamenco. – Andaluzyjskie pasaże charakteryzuje żywiołowa ekspresja – tłumaczyła Karolina Wajda. Na zakończenie entuzjastycznie zawołała – Zorro była kobietą! Ewa Konarzewska-Michalak

Kibicowali naszym

Śmiały skok po trofeum

prawda ustanowić rekordu, ale nagrodzono jeźdźca, który osiągnął najlepszy wynik – Rafała Pluskotę z MLKS Morena Sieraków na koniu Kornet.

Zawodnikom kibicowali wicestarosta wrzesiński, Paweł Guzik oraz burmistrz Pyzdr, Krzysztof Strużyński. Sylwia Mazurczak

4 lipca polskiej reprezentacji siatkarzy dopingowali Paweł Guzik, Jerzy Sobczak i Jerzy Kaczorowski. W łódzkiej hali Atlas Arena zmierzyliśmy się z Kubą. Mimo gorącego dopingu z powiatu wrzesińskiego Polska przegrała 1:3.


Informator powiatowy

Wydział Komunikacji i Transportu

rejestracja – 61 640 44 09 prawo jazdy – 61 640 44 07 godziny urzędowania: poniedziałek 8.30 do 15.30 wtorek-piątek 7.30 do 14.30 Wydział Administracji Architektoniczno-Budowlanej tel. 61 640 44 05 Wydział Promocji i Kultury tel. 61 640 44 95 Wydział Rozwoju Lokalnego i Funduszy Europejskich tel. 61 640 45 04 Wydział Oświaty i Sportu tel. 61 640 44 38 Wydział Środowiska i Rolnictwa tel. 61 640 45 16 Wydział Geodezji, Kartografii i Nieruchomości tel. 61 640 44 20, 61 640 44 28 Wydział Spraw Obywatelskich i Ochrony Zdrowia tel. 61 640 44 40 Wydział Inwestycji i Mienia Powiatu tel. 61 640 44 29 Wydział OrganizacyjnoPrawny tel. 61 640 44 23 Wydział Finansowy tel. 61 640 44 59 Zespół Uzgadniania Dokumentacji Projektowej tel. 61 640 44 34 Powiatowy Ośrodek Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej tel. 61 640 44 83 Kasa Starostwa tel. 61 640 44 18 czynna: poniedziałek 8.30 do 15.30 wtorek-piątek 7.30 do 14.30 Powiatowy Urząd Pracy ul. Wojska Polskiego 2, tel. 61 640 35 35 Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie ul. Wojska Polskiego 1, tel. 61 640 45 50 Powiatowy Zespół ds. Orzekania Niepełnosprawności ul. Wojska Polskiego 1, tel. 61 640 45 56 Powiatowy Zarząd Dróg ul. Kaliska 1, tel. 61 436 42 16

Poradnia PsychologicznoPedagogiczna we Wrześni ul. Wojska Polskiego 1, tel. 61 640 45 70 Ośrodek Wspomagania Dziecka i Rodziny w Kołaczkowie pl. Reymonta 4, tel. 61 438 53 47 Urząd Miasta i Gminy Września ul. Ratuszowa 1, tel. 61 640 40 40, fax 61 640 40 44 Urząd Gminy Kołaczkowo pl. Reymonta 3, 62-306 Kołaczkowo tel. 61 438 53 24, fax 61 438 53 21 Urząd Gminy Miłosław ul. Wrzesińska 19, 62-320 Miłosław tel. 61 438 20 21, fax 61 438 30 51 Urząd Miasta i Gminy Nekla ul. Dworcowa 10, 62-330 Nekla tel. 61 438 60 11, fax 61 438 64 90 Urząd Gminy i Miasta Pyzdry ul. Taczanowskiego 1, 62-310 Pyzdry tel. 63 276 83 34, fax 63 276 83 33 Urząd Skarbowy we Wrześni ul. Warszawska 26, tel. 61 435 91 00 Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna we Wrześni ul. Wrocławska 42, tel./fax 61 640 32 06 997 - Policja 998 - Straż Pożarna 999 - Pogotowie Ratunkowe 112 - CPR (Straż Pożarna, Pogotowie) 986 - Straż Miejska Całodobowy policyjny telefon zaufania - 61 437 52 97 993 - Pogotowie ciepłownicze 992 - Pogotowie gazowe 994 - Pogotowie wodnokanalizacyjne 991 - Pogotowie energetyczne

Wieś spokojna, wieś wesoła Aż dziw bierze, jak sielsko żyło się tutaj na przestrzeni wieków. Historia milczy o najazdach, spaleniach, kataklizmach, co wobec licznych i niemal regularnych tragedii sąsiednich Pyzdr wydaje sie nie do uwierzenia. Przez ostatnie siedemset lat zanotowano tu ledwie jedną marną epidemię cholery w 1852 roku. Zapewne obraz to nieprawdziwy, bowiem nie ma w Polsce miejscowości, której nie dotknęłyby rozliczne wojny i najazdy, ale brak jakichś przekazów, czy to ustnych, czy pisemnych, może świadczyć o tym, że z dziejowych perturbacji Kołaczkowo wychodziło obronną reką. Historia osadnictwa sięga paleolitu, ale pierwsza wzmianka pisana pojawia się dopiero w 1310 roku w związku z niejakim Gizilbertusem, wspominanym jako sołtys Kołaczkowa. Nie była to jakoś specjalnie znacząca miejscowość na ówczesnej mapie, bowiem pierwsze informacje o kościele, ośrodku najważniejszym dla średniowiecznej społeczności, pojawiają się dopiero w następnym stuleciu, a pierwsza znana szkoła zaczęła funkcjonować jeszcze później, bo w roku 1695. Jednym słowem, Kołaczkowo nie rzucało się w oczy i może to zadecydowało o jego stosunkowo spokojnej historii. W cieniu czarnoleskiej lipy Ośrodki oddalone od centum znaczących wydarzeń nie przyciągają wielkich ludzi. Do spokojnych miejsc na uboczu wielcy tego świata przyjeżdżają wypoczywać. Tym dwóm twierdzeniom kłam zadaje historia

fot. Piotr Michalak

Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego ul. 3 Maja 3, tel. 61 640 45 54

Jońskie kolumny to nie byle co. Odrobina antycznego poloru na pewno pisarzowi nie przeszkadzała

wielu wsi i miasteczek, w których dzieje wpisane są nazwiska naukowców, królów, generałów. Ale te dwa twierdzenia zdaje się potwierdzać historia Kołaczkowa. W dziejach tej osady zaznaczył się Mikołaj II Górka, który w początkach szesnastego stulecia wła-

był rycerzem raczej lubiącym świat, a nie klechą. Nie miał nawet podstawowych święceń. Furda święcenia! Zagranicznym obyczajem, gdzie za pieniądze zostawało się kardynałem w kilka dni, przyjął jednego dnia w kołaczkowskim kościele święcenia ka-

fot. Piotr Michalak

ul. Chopina 10, 62-300 Września tel. 61 640 44 44 fax 61 640 20 51 starostwo@wrzesnia.powiat.pl www.wrzesnia.powiat.pl godziny urzędowania: poniedziałek 8.00 do 16.00 wtorek-piątek 7.00 do 15.00

Kołaczkowo to wieś, przez którą się przejeżdża, którą się mija w drodze do Kalisza, do Pyzdr, do Wrześni. A gdy coś się mija, łatwo to pominąć, szczególnie, że sprzyja temu wszystko: dobra droga z chodnikami po obu stronach, brak malowniczych krajobrazów, wiekowych świątyń i pałacowych ruin. Tak, Kołaczkowo łatwo pominąć.

Czy po chińsku zakazana miłość Jagny i Antka jest równie dramatyczna?

dał Kołaczkowem. Ambicje miał równie wielkie, jak wielki był ród, z którego pochodził. Pewnego dnia postanowił Mikołaj, że zostanie prymasem. Niestety, dotychczas

fot. Piotr Michalak

Starostwo Powiatowe

Niespotykanie spokojne miejsce

61 640 44 33 - Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego we Wrześni Meble w tym pokoju wykonano na osobiste zamówienie Reymonta

płańskie i sakrę biskupią. I co? I nic. Zapewne postanowił zabiegać o dalsze awanse w Krakowie, albo nawet w Rzymie, a o Kołaczkowie być może zapomniał. W każdym razie historia milczy o dobroczynnym lub niefortunnym wpływie ambitnego możnowładcy na życie mieszkańców wsi. Nieco tylko więcej twórczego fermentu w życie kołaczkowian wniósł wraz z początkiem niepodległości nasz największy po Kochanowskim piewca polskiej wsi – Władysław Reymont. Lata 1920-1925 to czas, gdy noblista niczym Mistrz z Czarnolasu w cieniu drzew pisał swoje dzieła i zażywał owoców zasłużonej sławy.

Zapoznany geniusz O naszym nobliście mało kto dzisiaj pamięta. Ziemia obiecana kojarzy się bardziej z nazwiskiem Wajdy niż Reymonta, a Chłopów młodzież poznaje chętniej z bryków niż z lektury opasłych tomów ludowej epopei. A przecież ostatnie lata swego życia spędził Reymont w Kołaczkowie, tu dowiedział się, że otrzymał najważniejsze wyróżnienie, jakie może otrzymać pisarz, tutaj także gościł znaczące postaci Drugiej Rzeczypospolitej: Romana Dmowskiego, ministra Grabskiego, Macieja Rataja, Wincentego Witosa, Zenona Przesmyckiego, Kornela Makuszyńskiego i innych. Kołaczkowo miało wówczas szansę zaistnieć w szerszej świadomości, jak pobliski Miłosław, który do dziś znany jest w świecie z literackiej nagrody Kościelskich, ale szansy tej nie wykorzystało. A może to dobrze, może tutejszy genius loci to duch spokoju, pozostawania w cieniu wydarzeń, dzięki czemu Kołaczkowo to modelowy wręcz przykład wielkopolskiej gospodarności. W tym roku przypada siedemsetlecie wsi. Z tej okazji przygotowano wiele atrakcji, szczególnie warto zajrzeć do mieszczącej się w dawnym pałacu pisarza Izby Pamięci. Warto pooddychać przez chwilę tym samym powietrzem, którym on oddychał. Warto nie pominąć Kołaczkowa. Piotr Michalak

telefon do redakcji: 61 640 44 75, 61 640 45 24 www.wrzesnia.powiat.pl biuletyn@wrzesnia.powiat.pl Dwutygodnik Wydawca: Starostwo Powiatowe we Wrześni, ul Chopina 10 Redaktor naczelny: Ryszard Szczepaniak Sekretarz redakcji: Olga Kośmińska Redakcja: Wydział Promocji i Kultury Starostwa Powiatowego we Wrześni Skład i łamanie: Łukasz Jakubowski, Kamil Perlik

Nakład: 9 000 egzemplarzy Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do ich redagowania i skracania. Druk: Drukarnia Agora SA ul. Krzywa 35, 64-920 Piła


Przegląd Powiatowy Nr 78 - lipiec 2010