Page 1

Gimnazjum nr 35 w Krakowie im. Zofii Chrzanowskiej ul. Limanowskiego 60/62 www.gim35krakow.edu.pl

Gazetka szkolna Gimnazjum nr 35 im. Zofii Chrzanowskiej

I K N Y T N E AL

W

JAL C E P S R NUM E

nr 5, luty 2011

NY


STOPKA REDAKCYJNA Opieka redakcyjna: mgr Joanna Golc Zespół redakcyjny: Redaktor: D.Waksmundzka kl. II b Vice­redaktor: J. Pełka kl. I b Oprawa graficzna: L. Fus kl. II a A. Kapera kl. I b Skład tekstu: P. Nawrot kl. II a Skarbnik: A. Siepracka kl. II b

Pozostali członkowie zespołu redakcyjnego:

A. Dłutowska kl. II b, N. Frankowska kl. II b, J. Górecka kl. I b A. Jacek kl. I b, A. Kapera kl. I b, M. Kolut kl. II b, R. Natkaniec kl. II b, A. Pawlik kl. II b S. Szwabowska kl. II b.

om

il.c a m g 5@ 3 a f e r st

PARĘ SŁÓW OD REDAKCJI

Właśnie ukazał się nowy numer gazetki szkolnej. Poświęciliśmy go w całości Walentynkom, czyli świętu zakochanych. Jako numer specjalny jest nieco krótsza niż dotychczasowe. Przeczytacie wiele ciekawych artykułów na temat dnia miłości, zalet czekolady, sondy o tym czy fajnie jest spędzać walentynki oraz wywiadów z nauczycielami ­ jakie mają zdanie o święcie zakochanych. Gazetka powstawała w czasie ferii po to, aby na poniedziałek 14 lutego była już gotowa! Liczymy na to, że i ten numer sprzeda się jak świeże bułeczki tym bardziej, że mamy wiele ciekawych konkursów za które można otrzymać słodkie nagrody. Pora wspomnieć o przykrej nowinie: ferie się już zakończyły i pora wracać do szarej rzeczywistości. Mam nadzieję, że wypoczęliście przez te dwa tygodnie i nabraliście sił na nowy semestr. Miłego czytania! Redaktorka Dominika Waksmundzka kl. II B

BEZ CIEBIE JAK bez Ciebie jak bez uśmiechu niebo pochmurnieje słońce wstaje tak wolno przeciera oczy zaspanymi dłońmi dzień­

2

szeptem modlę się do uśpionego nieba o zwykły chleb miłości Halina Poświatowska


• Hiszpanie mają trochę nietypowy zwyczaj dotyczący rodzaju „walentynkowych prezentów”. Nie sprawiają sobie oni nawzajem słodkich i romantycznych podarków, lecz darują sobie użyteczne, potrzebne rzeczy. Panie najczęściej dostają pralki i urządzenia domowego użytku, a panowie sprzęty komputerowe i ich wymarzone... gry. • Francuzi nie są przyzwyczajeni do wysyłania sobie kartek, lecz okazałych bukietów kwiatów, gdzie umieszczane są zwykle zaproszenia na uroczystą kolacje, lub spektakl w teatrze. • W Walii zwyczajem walentynkowym jest obdarowanie sympatii drewnianą łyżeczką, udekorowaną w serca, kłódki i łódki, co niesie za sobą znaczenie: „Otwórz moje serce”. • Czas na Malezję! W tym dalekim kraju w południowo­wschodniej Azji również istnieje to święto. Organizowany jest tam konkurs, w którym uczestniczą pary, skute kajdankami. Para, która wytrzyma tydzień w kajdankach otrzymuje prezent, w postaci pieniędzy. Ty także możesz sprawić przyjemność drugiej osobie np. przygotowując dla kogoś kartkę walentynkową. Jeżeli wrzuciłeś ją do skrzynki w naszej szkole, bądź pewien, że kartka dotrze do właściwej osoby! Walentynki to jednak nie tylko kartki, róże, misie i czekoladki. Jak widzicie na przykładzie innych krajówludzie wpadają na bardzo rozmaite pomysły. I oto właśnie chodzi! Walentynki mają sprawiać radość, przyjemność i kojarzyć się po prostu z dobrą zabawą!

ZWYCZAJE WALENTYNKOWE NA CAŁYM ŚWIECIE

W większości krajów na świecie dzień Świętego Walentego obchodzi się 14 lutego. Według legendy o Św. Walentym, biskupie Terni, udzielał on ślubu osobom, którzy nie mogli zawrzeć małżeństwa. Cesarzowi Klaudiuszowi nie spodobały się metody Walentego, dlatego kazał go ściąć. Walentynki obchodzą ludzie bez względu na wiek. Są też oczywiście osoby przeciwne temu świętu, według mnie należą do nich głównie osoby samotne, single. • Do Polski święto walentynek dotarło dopiero pod koniec lat 90 XX wieku. Obrzęd ten przyszedł z kultury francuskiej i anglosaskiej. W ten dzień osoby darzące się sympatią podsyłają sobie kartki walentynkowe, kupują drobne prezenty oraz obdarowują się kwiatami, najczęściej w czerwonym kolorze. • Pierwsza wytwórnia produkująca kartki walentynkowe powstała w Stanach Zjednoczonych. Najpopularniejszym prezentem są od lat czekoladki lub kwiaty. W niektórych amerykańskich szkołach wprowadzane są specjalne lekcje walentynkowe, a w sklepach ukazują się instrukcje, poradniki zabaw i gier na tą okazję. • W Anglii dzieci tradycyjnie chodzą po domach przebrane za dorosłe osoby, śpiewając miłosne piosenki. W ten dzień dają sobie nawzajem kartonowe postacie Romea i Julii. • We Włoszech rozpowszechnia się zwyczaj kupowania drugiej osobie czerwonej bielizny, maskotek, czekolad i kwiatów.

3

Dominika Stasz, kl. II b


NAUCZYCIELE O WALENTYNKACH

Nasze redaktorki, Ania i Dominika, zadały kilku nauczycielom z naszej szkoły pytanie na temat tego co sądzą oni na temat Walentynek. Oto jakie odpowiedzi uzyskały: p. M. Wołoszyńska „Jeśli ktoś ma ochotę świętować Walentynki to niech to robi, jak najbardziej, dlaczego nie. Zawsze warto robić sobie nawzajem przyjemności. Szczególnie sprawiac przyjemność komuś, gdyz lepiej zawsze dawać, niż brać”. p. H. Longa „Mnie się ten zwyczaj podoba. Według mnie należy go obchodzić obowiązkowo. Oczywiście żartuję z tym przymuszaniem. Miły zwyczaj, choć nie wymyślony przez nas, ale wszystkie zwyczaje, które są miłe, należy do naszych warunków przystosować. I myślę, że te wszystkie liściki to sama przyjemność, tylko ważne, aby sobie nie robić głupich kawałów”.

najpiękniejsze, co może się człowiekowi zdarzyć ­ być zakochanym, pokochać kogoś. I to w każdym wieku! Natomiast w walentynkach, tak jak kiedyś w Międzynarodowym Dniu Kobiet, wszystko jest narzucone; właśnie tego dnia masz obowiązek, powinieneś wręczyć upominek, dać serduszko, obdarować różą... Ktoś dobry z marketingu to wymyślił, a człowiek, który w dzisiejszym świecie nade wszystko staje się klientem, to bierze za swoje. I cieszy się, gdy otrzyma oznakę miłości w tym dniu, i jest dumny i usatysfakcjonowany, gdy pamiętał 14 lutego o wszystkich, których kocha. Tymczasem miłość, zakochanie warto okazywać sobie jak najczęściej, a najlepiej spontanicznie, bez ustalonej (przez wyłudzaczy naszych pieniędzy) określonej daty. Udanych walentynek!”

p. E. Buczek „Generalnie jest to miłe święto – podoba mi się sama idea spędzania tego wyjątkowego dnia i obdarowywanie się prezentami, chociaż tak naprawdę w każdym dniu powinniśmy okazywać sobie uczucia. Nie podoba mi się cała ta machina i komercja, która nakłania nas do kupowania jak p. J. Golc największej ilości kwiatów, baloników, „Każda okazja jest dobra, aby okazać sobie serduszek i czekoladek. Myślę, że fajnie jest sympatię. Walentynki mogą być pretekstem dostać w walentynki jeden miły prezent do wyznania sobie miłości. Ważne tylko, zamiast tony baloników.” aby kogoś nieopacznie nie zranić. No i pamiętajmy, że najważniejsze dla nas powinny być prawdziwe uczucia, a nie ta p. B. Kiszniewska cała "serduszkowa otoczka", która choć „Uważam, że jest to miły dzień. Mało nieraz ładna i zabawna, może być też pusta, mamy okazji kiedy możemy w jakiś sposób komercyjna, sztampowa. Zależy to tylko od okazywać swoje uczucia. Troszkę może za dużo komercji, ale święto samo w sobie jest nas.” bardzo pozytywne.” p. M. Fortuna­Sudor „Walentynki? No więc nie lubię. Nie, to nie to, że nie sprzyjam uczuciom takim jak zakochanie, miłość. Wręcz odwrotnie, to

4

Anna Siepracka i Dominika Waksmundzka kl. IIb


MAGICZNE ŚWIĘTO ZAKOCHANYCH Piękne święto czy wielka komercja?

Walentynki jest to jedno z przecudnych świąt podczas którego zakochani wychodzą na ulice i pozwalają sobie na różne ciepłe gesty wobec siebie. Ale czy tak naprawdę jest? Jedni uważają, że to piękny dzień, a drugi, że to jedna wielka komercja. Zdania są podzielone…. Przez parę dni z długopisem w ręce i kartką papieru wędrowałam po szkole i zadawałam pytanie brzmiące: „Czy uważasz, że walentynki to miłe święto?”. Oto wyniki sondy: Wykres wykazuje, że waszym zdaniem warto jest pamiętać o Walentynkach. Niezmiernie się cieszę z tego powodu i mam nadzieję, że w tym dniu kogoś obdarujecie walentynką. Jednakże jest też sporo głosów na nie, zwłaszcza wśród panów. Troszkę mnie załamaliście tym faktem, gdyż na pewno macie jakąś bratnią duszę, bliską osobę, której w tym szczególnym dniu prócz uśmiechu moglibyście posłać walentynkowe życzenia. Zdaję sobie sprawę, że to święto jest komercyjne, ale trochę romantyzmu, panowie! Na szczęście 14 luty to nie jedyny dzień, w którym możecie obdarzyć się kwiatkami, łakociami czy całusem. Może wolicie świętować w inne dni. W końcu dla zakochanych każdy dzień jest świętem. Dominika Waksmundzka kl. IIb

5


MOJA TY CZEKOLADKO…

Czekolada kojarzy nam się z czymś słodkim, niezastąpionym, środkiem odprężającym oraz niestety kaloriami. Ale tak naprawdę czekolada to afrodyzjak, który pobudza zmysły zakochanych… Od zarania dziejów próbowano stworzyć miksturę, która po podaniu sprawiałaby, że serce ukochanego lub ukochanej zaczyna bić tylko dla nas, a jej smak i zapach powodują, że czujemy się niezwykle zadowoleni i odprężeni. A czy taką miksturą nie jest po prostu czekolada na gorąco? Zdobywanie serca ukochanej osoby to nie lada zadanie. Dziewczyny! Proszę się nie przejmować żadnymi kaloriami – tylko pić, częstować swoich wybrańców i zakochiwać się po uszy! Kalorie tu nic nie znaczą, najważniejsza jest miłość!! Chłopcy stają na głowie, aby zaskoczyć wybrankę wspaniałą randką. Pijalnia niebanalnej czekolady to jest to! Trzeba tylko wyposażyć się w gotówkę, kwiaty i porwać swoją dziewczynę w wir miłości… Troszkę się rozmarzyłam… :­) Znana firma czekolady Wedel wyprodukowała setki pysznych afrodyzjaków. Oczywiście te cudowności troszkę kosztują, ale czego się nie robi dla miłości? Jeśli głowicie się, gdzie można znaleźć dobrą kafejkę z czekoladą, to pomogę Wam. W Krakowie znajduje się bardzo elegancka i romantyczna pijalnia Wedla – Rynek Główny 46 „Czekoladowy Sklep”. Jeśli jednak boicie się, że coś nie wypali, oto krótka recenzja kawiarenki znaleziona w Internecie: „Klasyczny wystrój i klimat­ krzesła i sofy ze złotymi oparciami obłożone czerwonym aksamitem. Wykwintność i elegancja! Dodatkowe miejsca na piętrze, nieco bardziej anonimowe;) Czekolada do picia w przeróżnych smakach. Można przychodzić przez okrągły rok, by móc zasmakować ich wszystkich! Dodatkiem może być małe ciasteczko lub drobne pralinki. Ceny nieco wyższe, ale za jakość i tradycję trzeba zapłacić! Kelnerki i kelnerzy (…) obsłużą nas szybko o ile nie ma natłoku turystów, chcących zakosztować czekoladowej pasji. Jeśli skusisz się na nieco większą porcję czekoladowej rozkoszy z pewnością osłodzisz się na pewien czas… ;)” (www.qype.pl). No, jak widać bardzo wysoka opinia, w sam raz na słodziutką randkę. :­) Chciałam jeszcze podkreślić, że czekolada nie tylko przyśpiesza zakochanie. To również eliksir szczęścia. Oglądałam film pt. „Czekolada” z Juliette Binoche i Johnnym Deppem (na podst. książki Joanne Harris). Bardzo romantyczny! Akcja rozgrywa się w starym, szarym i ponurym miasteczku, na czele którego stoi burmistrz. Wszyscy ludzie są smutni, ponieważ zarządca miasta stosuje bardzo surowe zasady. Pewnego dnia do 6


miasteczka wprowadza się żywiołowa i uśmiechnięta kobieta. Otwiera ona sklep z czekoladą. Dzięki niej miejscowi przechodzą wielką metamorfozę! Zyskują odwagę, aby skosztować nie tylko czekolady, ale także prawdziwego szczęścia, ich życie nabiera blasku. Dzięki właścicielce sklepu miasteczko staje się kolorowe i pełne miłości. Oglądanie wspólnie takiego filmu, najlepiej z czekoladkami pod ręką, to również świetny pomysł na walentynkowy wieczór. Jeśli chcecie kogoś rozweselić to czekolada i uśmiech pomogą na pewno. A tą słodkość możecie zrobić samemu: Czekolada na gorąco AMIGŁÓWKA przy Składniki : Ustaw 10 bukietów • czubata łyżka cukru kwadratowego ścianach żdej • łyżka kakao pokoju tak, by przy ka o. • 1­2 łyżki masła ścianie było ich tyle sam Sposób przyrządzenia: Składniki wrzucamy do rondelka, dolewamy 2 łyżki gorącej wody i podgrzewamy. Gdy zacznie się gotować, dodajemy 1/3 skondensowanego mleka. Mieszamy. Masa powinna ładnie zgęstnieć. Jeśli wyjdzie zbyt gęsta, dolewamy odrobinę mleka. Przepis wystarcza na 2 malutkie filiżanki czekolady, bądź jedną dużą. Czekoladka wychodzi świetna, ale trzeba wymierzyć odpowiednio składniki. Przed wlaniem czekolady do filiżanek warto je ogrzać, nalewając do nich wrzątku Smacznego!

Ł

Jak sami zauważyliście czekolada posiada same plusy: • po pierwsze jest to eliksir miłości, przydatny jeśli macie kogoś „na oku”, • po drugie – lek na smutne, deszczowe dni dostępny bez recepty dla każdego (według naukowców jedzenie czekolady wyzwala endorfiny wpływające korzystnie na samopoczucie, a zawarty w niej magnez łagodzi skoki nastrojów. W czekoladzie odkryto również substancje chroniące serce i poprawiające krążenie krwi). • po trzecie ­ czekolada jest bogata w mikroelementy, a smaczniejsza niż tabletka (oprócz wymienionego wyżej magnezu zawiera ich całą serię: wapń, fosfor, potas, żelazo, cynk, miedź, a także witaminy: B6, B2, B3, B12, A oraz E), • po czwarte ­ podobno w kakao znajdują się liczne substancje zapobiegające w naturalny sposób starzeniu się skóry – kojarzycie „czekoladowe kremy” i inne „smakowite” kosmetyki? • i po piąte ­ jej rodzajów jest tak wiele, że każdy znajdzie coś dla siebie (stosownie do gustu i zasobności portfela). Mała, duża, w kształcie serca, słodka, gorzka, mleczna, z bitą śmietaną, bakaliami, gorąca, w formie czekoladek itd., kojąca zmysły, łagodząca obyczaje, rozpływająca się w ustach ­ same zalety! To jest właśnie ta jedyna, ten wasz Apollo czy ta wasza Afrodyta – CZEKOLADA. Julia Pełka, kl. I b

7


OPOWIADANIE DZIEWCZYNY XXX

Walentynki to święto zakochanych – ale chyba nie dla mnie… Wstałam wcześnie, rano ponieważ chciałam przygotować się do szkoły. Spojrzałam na kalendarz i przypomniałam sobie, że przecież dziś jest 14 luty ­ Walentynki! Dobrze, że podczas ferii zrobiłam piękną kartkę dla Bruna. Szkoda, że ferie się już skończyły, a ja nic szczególnego podczas nich nie robiłam. Całe dwa tygodnie spędziłam na korcie. Trenuję tenis od dwóch lat i stało się to całym moim życiem. Dzięki temu mam świetną kondycję i podczas meczu zamieniam się w prawdziwego sportowca. Nie jestem już kaleką, której spadają okulary i która przewraca się o plecak kolegi. Mam swoje pasje, a jedną z nich jest tenis. Podnosząc się z łóżka popędziłam do swojej łazienki i wyciągnęłam z półki z kosmetykami puder, który dostałam od siostry na Mikołajki ­ miała nadzieję, że kiedyś go użyję. Nadszedł dzień w którym go otworzyłam (nie mając pojęcia jak go używać) i przyłożyłam otwarte pudełko z pudrem do twarzy. Nic się nie działo więc zaczęłam pocierać nim policzek. Zrezygnowałam po chwili, gdyż strasznie bolało. Czy malowanie musi być takie skomplikowane i bolesne? Ponowiłam próbę przykładania do twarzy pudru i nagle... pękł! Chyba za mocno go przyłożyłam. Puder rozpadł się w drobny mak i cała moja biała pidżama była pokryta brązowymi drobinkami. Co za koszmar! Wrzuciłam pidżamę do prania i założyłam na siebie sztruksowe rurki oraz dżinsową kamizelkę. Spojrzałam na zegarek: zostało mi niewiele czasu więc wzięłam torbę i zeszłam na dół zjeść śniadanie. Razem z tatą wyjechaliśmy nieco wcześniej, by być w szkole przed czasem. Pierwsza lekcja szybko minęła i muszę się pochwalić, że z matematyki dostałam kolejną piątkę ze sprawdzianu. Jednak zastanawiam się od pewnego czasu czemu w klasie wszyscy się na mnie patrzą. To pewnie dlatego, że jestem nowa... A może mają mnie za kujona? Nagle podeszły do mnie bliźniaczki ­ dwie dziewczyny, które były najładniejsze i za razem najgłupsze w całej szkole. ­ Nie wiem czy wiesz, ale jak się pudrujesz to wypadałoby pomalować również drugą stronę twarzy... Pff. No tak! Zapomniałam zmyć tej warstwy pudru z lewego policzka. Popędziłam do łazienki i zaczęłam to ścierać. To pewnie dlatego wszyscy się na mnie patrzyli. Wyszłam na idiotkę... Zostały jeszcze tylko dwie godziny lekcyjne. Postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i podrzucić walentynkę Brunowi. 8


Plan był prosty ­ na przerwie wejść do sali i wrzucić kartkę do plecaka Bruna. Kiedy zadzwonił dzwonek na przerwę zostałam w klasie jako jedyna pod pretekstem zmazania tablicy. Wyciągnęłam walentynkę z plecaka i włożyłam do torby Bruna. Następnie zmazałam tablicę z uśmiechem od ucha do ucha, że plan się powiódł. Nagle zadzwonił dzwonek na lekcje i cała klasa wpadła do klasy. Odwróciłam się i zauważyłam, że Olek grzebie w torbie Bruna. ­ Coś jest nie tak... ­ pomyślałam. Zorientowałam się, że włożyłam walentynkę do złej torby! No tak, przecież obydwoje mają takie same plecaki! Miałam tylko nadzieję, że nie zauważy tej walentynki. Na szczęście włożyłam ją do bocznej kieszeni. Przez całą lekcje geografii obmyślałam plan jak odzyskać walentynkę dla Bruna. Czas leciał nieubłaganie i lekcja dobiegła końca. Kątem oka zerkałam na Olka czy nie zagląda do kieszonki plecaka. Nagle Olek otworzył ją w poszukiwaniu telefonu i wyciągnął moją walentynkę! Energicznym ruchem zerwałam się i wyrwałam mu z rąk kartkę. Nie oglądając się za siebie wbiegłam do szatni po kurtkę i wsiadłam do samochodu, który już na mnie czekał. ­ Jedź tato! ­ krzyknęłam. Dziewczyna XXX

KONKURS TWÓRCZOŚCI

Chwyć pisadło w dłoń, uruchom szare komórki i wpisz dialog między chłopcem a dziewczyną w dniu Świętego Walentego. Może być śmieszny, ale nie musi. Może być romantyczny lub dający do myslenia... Ważne, by był ciekawy. Piszcie i przynoście do biblioteki do p. Joanny Golc. Najciekawsze propozycje zostaną nagrodzone!

9


Moja jedna i jedyna Roger, który miał 19 lat, kupował drogą bransoletkę, w bardzo eleganckim sklepie jubilerskim w Hatton Garden w Londynie, by zaskoczyć swoją dziewczynę w Walentynki. Jubiler zapytał, ‘Chciałby pan, aby imię pańskiej dziewczyny było na tym wygrawerowane?’ Roger zastanawiał się chwilę, uśmiechnął się i odpowiedział ‘Nie, zamiast tego wygrawerujcie „Do mojej jednej i jedynej miłości”.’ Jubiler uśmiechnął się i powiedział, ‘Tak, sir; to bardzo romantyczne z pańskiej strony.” Roger odparł z iskrą w oku, ‘Niezupełnie romantyczne, ale bardzo praktyczne. W ten sposób, jeśli zerwiemy, użyję tego ponownie.’

VALENTINE'S DAY "TO MY ONE AND ONLY LOVE"

My One And Only Roger, who was 19 years old, was buying an expensive bracelet, to surprise his girlfriend on Valentine's Day, at a very smart jeweller's shop in Hatton Garden, London. The jeweller inquired, 'Would you like your girlfriend's name engraved on it?' Roger thought for a moment, grinned, then answered, 'No, instead engrave "To my one and only love".' The jeweller smiled and said, 'Yes, sir; how very romantic of you.' Roger retorted with a glint in his eye, 'Not exactly romantic, but very practical. This way, if we break up, I can use it again.' I just had a dream about it A young woman was taking an afternoon nap. After she woke up, she told her husband, "I just dreamed that you gave me a pearl necklace for Valentine's day. What do you think it means?" "You'll know tonight" he said. That evening, the man came home with a small package and gave it to his wife. Delighted, she opened it ­ only to find a book entitled "The meaning of dreams".

Właśnie miałam o tym sen Młoda kobieta ucinała sobie popołudniową drzemkę. Po obudzeniu się, powiedziała do męża, „Właśnie śniłam, że dałeś mi perłowy naszyjnik na Walentynki. Jak myślisz, co to oznacza?” „Dowiesz się tego nocą.” Odpowiedział. Tego wieczoru, mężczyzna przyszedł do domu z małym pakunkiem i dał go żonie. Zachwycona, otwarła go – tylko po to, żeby znaleźć książkę zatytułowaną „Znaczenie snów”.

Dictionary: Sweetheart, sweetie, honey, darling – kochanie Valentine's Day – Walentynki a jeweller's shop – sklep jubilerski a bracelet ­ branzoletka to engrave – grawerować a pearl necklace – naszyjnik z pereł to take an afternoon nap – ucinać sobie popołudniową drzemkę 10


KOMU POTRZEBNE SĄ WALENTYNKI ?

Luty to miesiąc zimowy, a zatem niewiele mający wspólnego z uczuciami. Tymczasem właśnie w lutym obchodzony jest Dzień Zakochanych. Dzień miłosnych wyznań, wręczania róż, chińskich serduszek, maskotek i kartek z cukierkowo łzawymi wierszykami. Czy rzeczywiście potrzebne nam takie święto? Walentynki są przejawem amerykanizacji, obcym zwyczajem wypierającym polską tradycję związaną z Sobótką, zwaną także Nocą Świętojańską. Święto to jest według mnie komercyjne, nastawione konsumpcyjnie, a korzyści z niego czerpie przede wszystkim biznes, handel i media. Wystarczy przyjrzeć się, co w związku z Dniem Zakochanych dzieje się w sklepach. Specjaliści od handlu i marketingu głowią się nad tym, jak zmusić nas do wydania choćby paru groszy. Atakowani ze wszystkich stron reklamami, czujemy się niemal zobowiązani do robienia zakupów. Ważniejsza stała się cała otoczka, w postaci lizaków, czekoladek i maskotek, niż okazywanie uczuć. Jest mnóstwo ważnych dni w roku, które naprawdę zasługują na większą uwagę, na przykład: Dzień Tolerancji, Dzień Walki z AIDS, Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka lub Międzynarodowy Dzień Przeciwko Przemocy Wobec Kobiet. Niestety nie są wystarczająco medialne i nie da się na nich zarobić, więc przegrywają z komercyjnym zwyczajem oraz „serduszkowym szaleństwem”. Dla osób zakochanych walentynki są każdego dnia, a nie raz w roku i to na dodatek w takiej słodko mdlącej oprawie. Miłość można i trzeba okazywać bliskim zawsze. Jeśli ludzie potrzebują specjalnego dnia lub okazji, żeby wyznać sobie uczucie, to powinni się zastanowić, co tak naprawdę dzieje się między nimi, czego brakuje? Dlatego w temacie walentynek powinniśmy zachować umiar i luz. Nie ulegać szałowi zakupów. Pamiętać o tym, że nikt nie może nas zmusić do obchodzenia tego święta. Najważniejsze jest to, abyśmy cały rok byli dla siebie dobrzy i kochani. Tego na pewno życzyłby sobie patron Dnia Zakochanych – Św. Walenty. Monika Kolut IIb

DLACZEGO WARTO OBCHODZIĆ WALENTYNKI?

Niektórzy są temu przeciwni i uważają, że każdy dzień jest dobry na okazywanie sobie miłości . Ja też się z tym zgadzam, lecz właśnie po to są święta, by przypominać nam o czymś ważnym. Walentynki to nie tylko dzień zakochanych. Równie dobrze można cieszyć się tym dniem będąc singlem/singielką. Na co dzień jesteśmy zajęci dlatego Walentynki są idealną okazją do spędzenia czasu razem. Poza tym, czy nie byłoby nam miło dostać kartkę z życzeniami od kogoś kto wcześniej nie odważyłby się jej wysłać? Albo czekoladki od bliskiej osoby? Pamiętajmy jednak, że jest to dzień radosny i wesoły i nie powinniśmy traktować go zbyt poważnie. Raczej na luzie, z przymrużeniem oka.

Paulina Oleksy kl. IIb

11


ANTONIMY

Wpisz obok każdego wyrazu w sercu wyraz który jest jego antonimem, czyli przeciwieństwem. Pierwsza przykładowa para wyrazów ("Miłość" i "Nienawiść") została już wpisana. Pierwsza osoba która pokaże w bibliotece wszystkie prawidłowe antonimy, otrzyma nagrodę.

Miłość Czułość

.....................

Dziewczyna .................

WIELKIE PARY

Nienawiść

.....................

Prozaiczny

.....................

Udręka

Każdej z niżej podanych postaci dopisz drugą, która stanowi jej parę. I znów ­ nagroda

dla pierwszego śmiałka, który poprawnie rozwiąże tę zagadkę.

Romeo i ...................... Fiona i ...................... Edward i ...................... Izolda i ...................... Nergal i ...................... Kleopatra i ...................... Zbyszko z Bogdańca i ...................... Smoczyca i ...................... Penelopa i ...................... Trinity i ...................... Eros i ......................

Strefa 35 Nr 5 (05)  

luty 2011, Walentynki