__MAIN_TEXT__

Page 31

Tworząc korzystam z zaplecza własnego mózgu, niezależnie czym się inspirowałem. To może megalomańskie, ale moja twórczość jest opowieścią o mnie. Przełomowym dla mnie okazał się moment, kiedy to zrozumiałem, że mój styl jest prosty. To było mniej więcej w połowie tworzenia kolekcji. Choć zaczynając pracę, gdzieś tam z tyłu głowy ciągle miałem na uwadze fakt, że kiedyś zrobię pokaz i będzie on oceniany. Wiedziałem, że krytycy mody szukają wyjątkowości, innowacyjności, bo tego szuka się wśród nowych marek.

Chyba zawsze wolałem tworzyć dla kobiet

Na studiach moda mnie denerwowała. W świecie mody, bardzo często poszukiwanie czegoś nowego odbywa się kosztem funkcjonalności. Ja traktuję modę jak sztukę użytkową. To jest jak projektowanie form przemysłowych, to czemu ma służyć to podstawa. Dopiero później pojawia się aspekt piękna. Robiąc kolekcję bałem się, że zostanie uznana za zwykłą butikową kolekcję, że dowiem się od „znawców”, że to samo można kupić w „masówkach”. No może nie dokładnie to samo, ale ten sam poziom. W pewnym momencie i na całe szczęście, podjąłem decyzję o kogo mi chodzi. Czy o krytyków mody, czy o klientki. Przygotowałem się na słowa krytyki. Najważniejsze są kobiety, bo robię to dla nich. Oczekuję od swoich projektów tego, czego będzie oczekiwać osoba, która będzie je nosić. Może to zarozumiałe, ale ja nie boję się czy kobiety będą lubić moje projekty. Ja wiem, że będą. Widzę co się dzieje, kiedy kobiety przymierzają moje ubrania. Kiedy trwały przymiarki z modelką, to było niesamowite, po prostu „piałem” z zachwytu i to nie nad ubraniami, tylko nad tym jak modelka, w nich wygląda, jak ją zmieniają. Nie mogłem przestać cieszyć się tym,

że ona robi się piękna, jak kolejne modele wydobywają z niej inną cechę. Podkreślają co rusz inną stronę kobiecości. Byłeś moim wykładowcą na krakowskiej SAPU (Szkoła Artystycznego Projektowania Ubioru), wykładałeś Projektowanie do produkcji masowej. Zapamiętałam cię z tamtego okresu jako pędzącego na rowerze „luzaka-młodzika”. Na mnie sprawiałeś wrażenie zakręconego, trochę zagubionego. Wiecznie w luźnych, sportowych bluzach i dresowych spodniach… Tak, wtedy projektowałem takie rzeczy. Jednak nie chcę oglądać się za siebie. Cofać! Teraz dojrzałem. Nie bawię się w „hity sezonu”! Biorę tkaninę do ręki i wiem co z nią zrobić, widzę

moda

31

Profile for STREETMAG.STREETERS

STREETMAG 6  

Polish streetwear magazine

STREETMAG 6  

Polish streetwear magazine

Profile for streeters
Advertisement