Page 3

inicjatywa cd. ze str 1 Mamy też ciekawą sytuację polityczną. Ministrowie Sprawiedliwości i Zdrowia, zapowiadający nowelizację ustawy w sposób, któremu projekt społeczności FREEHEMPZONE kategorycznie się sprzeciwia, nie za bardzo zechcą o tym publicznie wspominać.

Komitet WolneKonopie.

Dlaczego tym razem 100 tysięcy podpisów jest pewne? A dlatego, że w sprawę zaangażował się Smartszop – sieć sklepów, która udostępnia we wszystkich swoich punktach miejsca przeznaczone do składania podpisów pod projektem. A że sklepów jest ponad pięćdziesiąt na terenie całego kraju i są dobrze lub względnie dobrze znane wszystkim zainteresowanym projektem – każdy trafi bez problemu. Krótko mówiąc: ubaw po pachy; kampania nie oszczędzi wytknięcia obecnie rządzącym niewiedzy, błędów i zaniedbań w ochronie praw człowieka. Prawdziwe jaja zaczną się jednak dopiero wtedy, gdy lista chętnych przekroczy zakładane 100 tys. kilku czy kilkunastukrotnie. Szacunki mówią o 1 -3 miliona konsumentów (aktywnych i okazjonalnych) marihuany. Wszyscy oczywiście nie pójdą się podpisać, czy to z lenistwa, czy ignorancji, niejeden pewnie z niewiedzy i obawy, że nie wiadomo co mu za to grozi. Ale wielu chętnych będzie, wielu podpisze się nawet z czystej przekory, wielu zna już doskonale Poradnik, i wie, że za posiadanie własnego zielska nic już nikomu w tym kraju nie grozi, poza może zatrzymaniem i konfiskatą, i że zmiana prawa jest nieunikniona. Pytanie tylko, czy zależy nam na tym, abyśmy mieli wpływ na kształt tej zmiany, oraz na tym, jak szybko ta zmiana nastąpi. A tu warto zwrócić uwagę na propozycję konkurencji. Według wizji Ministra Sprawiedliwości, w nowym stanie prawnym prokurator może od ścigania odstąpić, i następnie cała litania – kiedy i dlaczego. Zdaniem społeczności FREEHEMPZONE, ta zmiana nic pozytyw-

nego tak naprawdę nie wniesie. Przepis wprowadza kolejna niejasną i w 100% uznaniową przesłankę umorzenia postępowania, która nie daje żadnej gwarancji, że konsumpcja przestanie być karana. Wszystkie znamiona przestępstwa muszą być określone w samej ustawie, a nie w pozaustawowych wytycznych. Pozaustawowe kryteria na temat tego, kto, ile i czego może posiadać są bardzo niebezpieczne. Znając realia, wiemy do czego art. 62 jest tak naprawdę wykorzystywany, i nie liczymy na rychłą zmianę postawy organów ścigania, dlatego żądamy ustawowych gwarancji poszanowania naszych praw. Nie chcemy już nadużywania władzy przez policję i prokuraturę oraz lekceważenia problemu przez sądy – chcemy jasno określić granice ingerowania władzy w naszą przestrzeń prywatną. Nadto, żądamy publicznych przeprosin za to, jak byliśmy traktowani przez ostatnią dekadę. FREEHEMP ZONE!

Tak też sprawę przedstawia projekt.

Nowy załącznik do ustawy wagowo precyzuje ile I czego można posiadać, na uwadze mając również osoby używające innych, szkodliwych narkotyków. Wiemy przecież nie od dzisiaj, że podział na miękkie i twarde to już historia, do tego smutna. Nie jest tajemnicą, że dla jednego amfetamina czy heroina będzie w określonych okolicznościach przyrody śmiertelną trucizną, a innemu zażywanie nie przysporzy większych problemów. Z czysto humanitarnych pobudek, jednego i drugiego należy uszanować, a jeżeli już leczyć – to na zasadzie dobrowolności, podając pomocną dłoń, okazując i zapewniając wsparcie, a nie próbując wpłynąć na jednostkę poprzez postępowanie karne. Dlatego tez, załącznik uwzględnia posiadanie niewielkich ilości tzw. Narkotyków twardych, a co tam – wszak przy odrobinie tolerancji, o którą walczy przecież każdy konsument

ziela, dopuszczalne ilości narkotyków twardych wydają się być kompromisowe. Podobnie jak 30 gramów suszu. W końcu społeczeństwo pozwoli nam spokojnie sadzić i zażywać, o ile tylko mamy medyczną potrzebę. Notabene, projekt przewiduje wykreślenie konopi z załącznika IV-N, dzięki czemu znacznie ułatwiony stanie się na terenie naszego kraju dostęp do medycznych odmian ziółka. Rozwiązanie przyjęte w projekcie pozwoli wprowadzić z jednej strony nowoczesne standardy procedury w sprawach o niewielkie ilości (do pewnych granic samo posiadanie byłoby w ogóle wykroczeniem, karanym automatycznie grzywną, dopiero powyżej pewnej ilości byłoby przestępstwem zagrożonym karą kryminalną), zaś z drugiej strony – standardy ochrony wolności i prywatności osób używających środków odurzających, znane cywilizowanym państwom demokratycznym. Ustandaryzowanie procedury jest zabiegiem bardzo pożądanym z punktu widzenia aparatu państwa. Propozycja Ministerstwa również do tego zmierza. Ministerstwo jest świadome kosztów i nieprzydatności art. 62 w zwalczaniu narkomanii, niemniej obawia się braku społecznego przyzwolenia na dalej posuniętą liberalizację. Propozycja Ministra Sprawiedliwości w kwestii art. 62 jest raczej bełkotem nieprzygotowanego do egzaminu studenta, który nie znając odpowiedzi na zadane mu pytanie, świadomy swego nieprzygotowania, liczy na naiwność egzaminatora i do upadłego powtarza cokolwiek, co wydaje się brzmieć mądrze w jego przekonaniu. Inicjatywa FREEHEMPZONE jest odpowiedzią na potrzeby Ministerstwa – jako ludzie których interesów dotyczy regulacja przedstawiamy naszą propozycję, popartą 100 tysiącami podpisów, a kto wie, czy nie milionem. To dlatego należy pójść i udzielić poparcia składając podpis pod projektem ustawy. Cała idea polega

na pokazaniu, jak wielu ludziom znudziła się dyskusja na temat art. 62. Inicjatywa jest w zamierzeniu formą happeningu na ogólnopolską skalę. Zbierzemy te podpisy, inaczej nie wiadomo kiedy dadzą nam spokój. Nowatorstwo w działaniach na rzecz naprawy szkód społecznych wyrządzonych przez art. 62 polega na wprowadzeniu amnestii, tj. zatarcia wyroków skazujących konsumentów oraz umorzenie toczących się na podstawie dotychczasowych przepisów postępowań w sprawach o niewielkie ilości. Szczególnie zależy nam na młodych osobach z wyrokami w zawieszeniu, ponieważ osoby te, jako konsumenci są szczególnie zagrożone, a zarazem napiętnowane przez wymiar sprawiedliwości. To, czy projekt przejdzie, zależy w dużej mierze od ilości zebranych podpisów. Nawet jeżeli z jakichś powodów projekt nie przejdzie całego procesu legislacyjnego, zademonstrujemy jak liczną grupę stanowimy. Nie chodzi tu bowiem o to, żeby liczyć ile osób pali, ale o to, żeby pokazać ile osób palących potrafi również uczestniczyć w życiu społeczeństwa obywatelskiego. Unaoczni władzy, że ma do czynienia z pełnoprawnymi obywatelami, którzy otwarcie żądają zmian, deklarując poparcie proponowanym rozwiązaniom pokazują, że mają dosyć stanu, który trwa od dziesięciu lat, w którym władza przekazana Policji i prokuraturze jest wykorzystywana do szykanowania osób wyłącznie prezentujących określone postawy światopoglądowe i styl życia. Składając podpis pod projektem mamy na celu zademonstrować, że czujemy się pokrzywdzeni, napiętnowani i żądamy przeprosin. Skoro jest nas od 1 do 3 milionów pełnoprawnych obywateli, świadomych swoich praw, świadomych wartości, na których opiera się nasze państwo – nasze wołanie chórem o tolerancję, wolność i sprawiedliwość niech będzie słychać aż po Kamczatkę. niepajacuJ

tekst ustawy na str 4 i 5

2010 maj - Marsz Wolnych Konopi 3

IdeaListka_maj_2010  
IdeaListka_maj_2010  

Pierwsze niezależna Trybuna Wolnych Konopi

Advertisement