Page 1

#

m ag a z i n e

free pl/eng versions

27


ilustracja: louis toledo窶ェuerza

trailer

4


We Are

KONTAKT: REDAKCJA@SOUL.PL, (+48) 664 068 746 REDAKTOR NACZELNA: JULIA P. DYREKTOR kreatywna: katarzyna Reutt – REUTT@SOUL.PL PATRONATY I PR/marketing: KaSIA ŁUSZCZYK – KATARZYNA@SOUL.PL SPRZEDAŻ I MARKETING: marketing@soul.pl OKŁADKA: magdalena kapinos, A ja noszę kolosze korekta: Mariola Niedbał praktyki: Maciek Tomczyk

Magdalena Kapinos, Bartek Arobal, Louis Toledo, Justyna Kabała, Aleksandra Stefanowicz, Madeline von Forester, Nunka Stawieray, Mariusz Nac, paulina Wierzgacz, Alicja Nowicka, Michał Polak, cookish stylish, dominik gorzelanski

W TYM NUMERZE Z NAMI:

KAsia ŁUSZCZYK kasia Reutt

jULIA P. maciej tomczyk

Ostro i słodko… tak pracowaliśmy w MOMU nad tym co trzymasz w rękach! Warszawa, ul. Wierzbowa 11 (obok placu Teatralnego) www.facebook.com/ MOMU.gastrobar

7 8 12 7 15 16 20 22 26 28 31 32 34

u.l. urban life_ soul art_Justyna Kabała wow! you can read about art_Kwestia smaku/It’s all the matter of taste teaser_ Madeline von Foerster/Madeline von Foerster deep trip_Madera graphics from traffic_Magda Kapinos read it_Nunka Stawieray photographers now_YFPN 4 your_Soul it list read&eat_17 we were_ komiks_ pink picnic sausages_ sil_Soul it list

SOUL NR 27 / 2013 ISSN 2299-6532 Wydawca: MSPFA Sp. z o.o. ul. Rydygiera 8 01 – 793 Warszawa


ilustracja: Bartek Arobal  Festiwal ILLUSTRATIVE Berlin

6


Przetwory/the best off

31.08 ~08.09

Jedno z największych i najważniejszych w ydarzeń prezentujących dokonaniawspółczesnej ilustracji i grafiki, a podczas Polish Illustration Focus, na wystawiezatytułowanej WHERE I COME FROM w Berlinie zagoszczą prace ponad 30 artystów z naszego kraju.

Festiwal ILLUSTRATIVE_

Muzeum Rzeźby im. Xawerego Dunikowskiego w Królikarni

Polska ilustracja honorowym gościem/ILLUSTRATIVE Berlin

more www.przetworydesign.com

more www.illustrative.de

06.09 ~25.10

Biennale Ilustracji w Bratysławie/Bibiana – International House of Art for Children more www.bibiana.sk

05.09

~08.09

tekst: redakcja

Europejski Festiwal Smaku/t Lublin

more www.europejskifestiwalsmaku.pl

12.09.Cz./Th.

Wystawa prezentująca najlepsze prace laureatów „Przetworów. Rezydencji Twórczego Recyclingu” z lat 2010–2012. Wśród autorów prac – Robert Pludra i Jakub Sobiepanek, których fotel z beczki został nagrodzony na piątej edycji Przetworów, ale również zdobył pierwszą Nagrodę w konkursie ScrapLab Design Contest w Monachium w 2011 roku.

17.09.Wt./Tu.

21.09 ~02.02.14

110 kulinarnych i kulturalnych wydarzeń, jarmark na Starym Mieście i Zielony Targ na Błoniach pod zamkiem, wystawy i warsztaty fotograficzne, koncerty muzyki bałkańskiej to tylko niektóre z wydarzeń, których nie możecie ominąć będąc na początku września w Lublinie.

Guercino. Triumf baroku._

Arcydzieła z Cento, Rzymu i kolekcji polskich/

25.09

~29.09

Warszawski Festiwal Skrzyżowanie Kultur/ Warszawa

more www.festival.warszawa.pl

20.09

~21.09

Oiginal Source Up to date/OS Up to date Białystok

more www.uptodate.pl

Już po raz dziewiąty Warszawiacy i goście stolicy będą mogli otworzyć się na na bogactwo kultur współczesnego świata. Jak piszą sami organizatorzy „Festiwal chce być taki, jaka jest sama Warszawa i cały współczesny świat: coraz bardziej otwarty i wrażliwy na kulturową i artystyczną różnorodność, jeszcze ciekawszy innych i jeszcze ciekawszy dla innych. Nieustannie poszukujący i rozwijający się.”

Muzeum Narodowe w Warszawie more www.mnw.art.pl Wystawa dzieł Guercina, jednego z najwybitniejszych malarzy włoskiego baroku. Publiczność będzie miała wyjątkową okazję zobaczyć jedno z najbardziej intrygujących i zagadkowych dzieł w historii nowożytnego malarstwa – rzadko prezentowany poza Rzymem obraz Et in Arcadia egoģ z kolekcji Barberinich. Pokaz monumentalnych obrazów wzbogaca ponad 50 studiów rysunkowych, szkiców i rycin. Autorem nowoczesnej aranżacji plastycznej ekspozycji jest Boris Kudlička, uznany scenograf teatralny i projektant (autor opraw plastycznych spektakli operowych takich jak Madame Butterfly, Król Roger, Otello i Don Giovanni). Scenografia wystawy opiera się na wyraźnym zamyśle inscenizacyjnym – stanowi powściągliwą, nowoczesną interpretację najważniejszych zjawisk sztuki baroku: iluzji perspektywicznej, złudzenia, koloru, kontrastu światła i mroku.

06.09

~07.09

Original Source Up To Date to jedyna w swoim rodzaju platforma, na której muzyka spotyka się z innymi dziedzinami sztuki. Eklektyczna muzyka elektroniczna oraz niebanalny hip-hop w połączeniu z innymi, nieraz bardzo odległymi aktywnościami twórczymi mają na celu porwanie umysłu i… ciała na oddaloną od codzienności zaklętą wyspę, dzielnie stawiającą opór morzu banalności i tandety.

BURN Selektor Festiwal/

more www.selectorfestival.pl

20.09

~

Raj: nadzieja/

11.09 ~17.09 British Art Fair/ British Art Fair Londyn Londyn

more www.britishartfair.co.uk

Po raz pierwszy Burn Selector Festival zawita do stolicy. To tam, przez dwa dni wystąpią m.in. The Knife, James Blake, Archive, Jessie Ware oraz dwa nowe zespoły.

BURN Selektor Festiwal Tor Służewiec, Warszawa

premiera kinowa, reż. Ulrich Seidl

Kolejne duże wydarzenie dla kolekcjonerów sztuki. Do Londynu 11 września zjadą się najwięksi kolekcjonerzy sztuki nowoczesnej.

"Raj: nadzieja" to trzecia (po "Raj: miłość" i "Raj: wiara") część filmowej trylogii o cnotach chrześcijańskich (miłość, wiara, nadzieja) Ulricha Seidla, którą scala tytuł "Raj", zainspirowana sztuką teatralną Odona von Horvatha "Faith, Hope and Charity" z 1932 roku. Tak jak w poprzednich dwóch częściach "Raju", Seidl pokazuje głębokie pragnienie miłości i poczucia bezpieczeństwa, tym razem na przykładzie wchodzącej w życie samotnej nastolatki (córki bohaterki pierwszej części trylogii "Raj: miłość").

7 u.l­. urban life

01.09 ~24.10

24. biennale jednego z najsłynniejszych domów sztuki dla dzieci na świecie.


8

Trawa na śniadanie, 140x180cm, olej, płótno, 2011

W cyklu Trans-Alegorie, wielokrotnie reprodukowane i opatrzone Śniadanie na trawie Édouarda Maneta zyskuje nową młodość. Artystka podążając ścieżkami dziecięcej wyobraźni, zapełnia wytarte w historii sztuki klisze, nowymi zaskakującymi znaczeniami.

In a series of Trans-Allegories, painting Déjeuner sur l'herbe ( Breakfast on the grass) by Eduard Manet gains a new youth. The artist follows the paths of children's imagination fills the old worn clichés with surprising new meanings.

Justyna kabała P

olska artystka współczesna, absolwentka ASP w Warszawie. Zajmuje się malarstwem, grafiką projektową, edukacją artystyczną. Otrzymała Stypendium Ministra Kultury. Laureatka nagród w konkursie Grafika Warszawska. W 2006 roku za swą pracę dyplomową zdobyła „Złotą Gałązkę” Agencji Artystycznej 3A. Jej praca, jako najmłodszej artystki, pt. „Wenus czarna”, znalazła się w albumie Barbary Kokoski „Akt w malarstwie polskim”. W 2010 i 2012 roku znalazła się w pierwszej dwudziestce rankingu młodych artystów do 35. roku życia „Kompas Młodej Sztuki”. Brała udział w wystawach indywidualnych i zbiorowych m.in. w Polsce, Niemczech i Hiszpanii. W tym roku jej prace będzie można obejrzeć na wystawie w Brukseli, a na początku przyszłego roku swoje nowe obrazy pokaże w Bratysławie.

P

olish contemporary artist, graduate of the Academy of Fine Arts in Warsaw. Painter, graphic design, art educator . She received a scholarship from the Minister of Culture. Prize winner in the Graphics contest in Warsaw. In 2006, for her dissertation, she won "Złota Gałązka" (The Golden Twig) given by Artistic Agency 3A. Her work, as the youngest artist, titled “Wenus Czarna” ( “Black Venus”) appeared in the album by Barbara Kokoski “Akt w malarstwie polskim” (“Nudity in Polish painting”). In 2010 and 2012, she was ranked in the top twenty young artists up to 35 years of age by “Kompas Młodej Sztuki” (“Compass of Young Art”). She has participated in solo and group exhibitions in Poland, Germany and Spain. This year, her works will be on display in Brussels and at the beginning of next year her images will hang in Bratislava.


soul art

9

Śnia na wie, 90x120cm, olej, płótno, 2011

Trans-alegorie/Trans-alegory

Tra na da, 140x180cm, olej, płótno, 2011

more

Nasyconą, zalewającą płótno falą koloru, artystka skutecznie łamie konwencje oryginału, z którego zapożycza jedynie kobiecy akt. Na płótnie Maneta prowokujący spojrzeniem modelki, tutaj wyzbyty z erotyzmu i anonimowy. /By wave of color which is saturated, flooding on the canva, the artist effectively breaks the conventions of the original, the only element which she only borrows from the original is female act. On the Manet’s painting the act is provocative by eyes of the model, here is devoid of eroticism and anonymous.

www.justynakabala.com

malarstwo: justyna kabała

Po realiście Manecie, z motywem śniadania eksperymentowali także impresjonista Claude Monet, postimpresjonista Paul Cézanne i kubista Pablo Picasso. Obrazy Justyny Kabały odżegnują się jednak od tych malarskich tradycji, prezentując nowe, bardzo intuicyjne ujęcia tematu./The breakfast theme was experimented by many other artists after Manet – realist, by Claude Monet - impressionist, postimpressionist -Paul Cézanne and Pablo Picasso -cubist. The art work of Justyna Kabala are not connected to the traditional way of paintning and present new, highly intuitive treatment of the subject.


malarstwo: justyna kabała

soul art

10

Wenus czarna, 100x130cm, olej, płótno, 2007


11

Venus potrójna, 110x140cm, akryl, płótno, 2010

Wenus różowa, technika mieszana, płótno, 2007

Sparafrazowana na obrazach Justyny Kabały, Tycjanowska Wenus z Urbino, uświadamia, że kryptopornograficzne akty kobiece, od wieków służyły wyznaczaniu kanonów piękna. Dziś, ich rolę przejęły mass media. Presja, jaką wywierają na współczesne kobiety, sprawia, że te wciąż pragną być utożsamiane z symbolem Wenus./Justyna Kabała paraphrased on her paintings Tycjan’s “Venus of Urbino” , she realizes that cryptopornografic nudes, were used for centuries as a setting for beauty canon. Today mass media took over this role. The pressure exerted by the modern women, makes these still want to be identified with the symbol of Venus.

more

www.justynakabala.com


tekst: aleksandra stefanowicz 

wow! you can read about art

12

Kwestia smaku _smakowita sztuka

It’s all the matter of taste

Gdyby przyjrzeć się postom zamieszczanym codziennie przez blogerów z całego świata, jestem pewna, że zdjęcia przedstawiające wysmakowane estetycznie posiłki plasowałyby się w statystykach tuż za „outfitem dnia” i przed widokami hipsterskich knajpek, księgarni, targów staroci itd. Jest bowiem w jedzeniu, jego wielości form, faktur, kolorów coś drażniącego wyobraźnię, czemu artyści nie mogą się oprzeć od wieków. Zaczęło się w Niderlandach w XVII w. Tamtejsi malarze wpadli na pomysł sporządzania wysmakowanych kompozycji malarskich z tego, co akurat mieli pod ręką: karafki wina, kiści winogron, kawałka sera, rumianych brzoskwiń lub jabłek, niby przypadkiem toczących się ku krawędzi stołu. Niekiedy pośród apetycznych „modeli” wyłaniała się kunsztownie zdobiona patera z masy perłowej albo szkatułka przepełniona biżuterią. Nie wszyscy jednak wiedzą, że był to zabieg czyniony na prośbę zleceniodawcy obrazu, pragnącego uwiecznienia splendoru swego bogactwa, na przykład na wypadek kradzieży. Prezentowanie pokarmów na płótnach, w wyrafinowany i jednocześnie swobodny sposób, opanowali w XIX w. do perfekcji francuscy impresjoniści. Owa grupa, mimo permanentnych długów, uchodziła za wytrawnych koneserów paryskiego życia – bywalców kawiarni i barów, organizatorów pikników oraz śniadań na świeżym powietrzu. A że maksymą przyświecającą ich twórczości było pokazywanie życia, takim jakie jest, na obrazach wybitnych przedstawicieli gatunku, Édouarda Maneta czy Auguste’a Renoira, zamiast wystudiowanego stosu ostryg podziwiamy… malowniczo rozrzucone okruszki chleba i na wpół opróżniony kieliszek wina. Nieco późniejszym malarzem, który ze stosu jabłek o ciut kanciastych kształtach uczynił swoją wizytówkę, był postimpresjonista Paul Cézanne. Zgeometryzowane, pędzące po sztywnym, załamującym się w wielu miejscach obrusie owoce zostały uznane przez teoretyków sztuki za pierwszy zwiastun kubizmu. O artyście krąży zaś anegdota, według której miał proroczo zakrzyknąć – „Jednym jabłkiem zadziwię Paryż”! Za sprawą powojennych eksperymentów formalnych wyłonił się jeszcze jeden, niekonwencjonalny sposób artystycznego oddania martwej natury i produktów spożywczych. Daniel Spoerri, rumuński artysta awangardowy, wpadł na niebagatelny pomysł ułatwienia sobie pracy – zamiast żmudnego stania przed sztalugą, zaproponował trójwymiarowe kolaże, składające się z produktów żywcem przeniesionych ze stołów. W nowatorskiej technice, zwanej po franc. tableaux pieges (tłum. obrazy-pułapki), płótnem staje się blat, do którego za pomocą kleju artysta przytwierdza zastawę, resztki jedzenia, opróżnione butelki, pełne popielniczki i inne przedmioty, będące świadkami posiłku spożytego przez znane mu osoby. W twórczości Spoerriego, przede wszystkim w resztkach niezakonserwowanego jedzenia, komentatorzy zwykli doszukiwać się przemyśleń na temat przemijalności czasu oraz krytyki konsumpcjonizmu. To, co Daniel Spoerri zakamuflował pod postacią zaschniętego na talerzu sosu i niedojedzonego kawałka czerstwego chleba, miał odwagę powiedzieć wprost amerykański rzeźbiarz Duane

Hanson. W swojej hiperrealistycznej rzeźbie „Supermarket Lady” karci rodaków nie tylko za pęd do zakupów, ale i brak rozwagi w dobieraniu składników posiłków. Tytułowa, odlana z wosku, pełnowymiarowa bohaterka (rzecz jasna, otyła) pcha wózek wyładowany po brzegi typowo amerykańskim, „śmieciowym” jedzeniem: paczkowanym chlebem, mrożoną pizzą, konserwami. Łatwo się domyślić, że nie znajdziemy w nim ukochanych przez Cézanne’a jabłek czy soczyście dojrzałych winogron z płócien Caravaggia… Ostanie słowo należy się Ralphowi Goingsowi, amerykańskiemu malarzowi-fotorealiście, mającemu wiele wspólnego zarówno ze sztuką niderlandzkich mistrzów, jak i internautami fotografującymi zawartość swoich talerzy. Artysta szczególnie cenił kompozycje zastane na stołach w przydrożnych barach, serwujących esencję amerykańskiej kuchni XX w. Mimo prowincjonalnej, często ocierającej się o kicz scenografii, potrafił odnaleźć piękno w miękkich załamaniach amerykańskiej szarlotki, pudełku ociekających czekoladą donutsów, gładkiej tafli uwięzionej w filiżance kawy. Jednym zdaniem, sztuka palce lizać!

Madeline von Foerster

to współczesna artystka, która w swoich obrazach powraca do splendoru XV-wiecznego malarstwa temperowego. Zafascynowana martwymi naturami dawnych mistrzów, komponuje własne, w oparciu o tę samą stylistykę, i przełamuje je współczesnymi, często surrealistycznymi elementami. Jej obrazy, podobnie jak renesansowe oryginały, naszpikowane są symbolicznymi znaczeniami, w tym wypadku ukrytymi w morskich przysmakach. Zamknięty w zdobionej paterze kawior jest symbolem luksusu i dobrobytu, zaś lśniąca, zaplątana w sieci ryba to najbardziej rozpowszechniony symbol chrystologiczny. Kontrowersji dodaje chińska misa, zawierająca zapewne zupę z płetwy rekina – azjatycki, szalenie ceniony frykas – gromiony jednak przez ekologów za bestialski połów ryb. Podobną wymowę ma zaplątana w wodorosty, plastikowa butelka, uzmysławiająca bezmyślną ingerencję człowieka w morski świat, z którego czerpiemy przecież tak wiele./Madeline von Foerster, is a painter who likes to destroy artistic conventions. The theme of flowers in vase presented since centuries in art she replace by pot full of insectivorous plants. With the precise eye of botanic, exuberant sundew, venus flytrap and pitcher advantages just any animals but: sapphire beetle, dragonfly with wings and emerald diamond and spider leaving down beads on a coral string. Although jewelry mountings, images of insects have negative associations like : the evil, sin, devil's tricks. The symbolism of this, however, does not seem to interfere with women's, reaching the bling hands, because, as the most famous blonde sang- "Diamonds are a girl's best friend." more

www.madelinevonfoerster.com


ilustracja: Madeline von Foerster

teaser

13


ilustracja: Madeline von Foerster

14


Jak głoszą lokalne opowieści, Bóg, gdy stworzył świat, pocałował ziemię i Madera jest śladem jego pocałunku. Położona na Atlantyku wyspa wulkaniczna stanowi coraz popularniejszy kierunek wakacyjnych wypraw. Dzięki łagodnemu klimatowi kwiaty tu nigdy nie przestają kwitnąć, temperatura nie spada poniżej 15°C, a latem nie przekracza 27°C. W krainie wiecznej wiosny rośliny, które znamy z doniczek i kolorowych albumów, rosną w miastach i podmiejskich lasach. Strelicje, hibiskusy, protea królewska, kwiaty frangipani, agapanty występują licznie w ogrodach botanicznych i parkach. Funchal Miasto zwane również „małą Lizboną”, położone w południowej jej części, nad oceanem. Tu mieszka ponad jedna trzecia mieszkańców całej wyspy. Nazwa pochodzi od kopru (po portugalsku „fucho”), który podobno rósł tu w znacznych ilościach. W Funchal nie można ominąć Mercado dos Lavradores. Ten lokalny targ to królestwo warzyw, kwiatów, ryb, krótkich maderskich bananów, owoców marakui. Przed targiem, położonym w zabytkowym budynku, stoją ubrane w tradycyjne stroje maderskie kwiaciarki. Znajdziemy tu, na przykład, krzyżówkę banana z ananasem (fruta deliciosa). Na niższym poziomie mieści się targ rybny. Na stołach rozciągają się długie, ciemne ciała espad (pałasz atlantycki). Poza Maderą ryby te występują jedynie u wybrzeży Japonii. Wydobyte z głębin oceanów, espady umierają pod wpływem różnicy ciśnień podczas połowu. Pałasz, podawany z zapieczonym bananem, należy niewątpliwie do dań z cyklu „must eat” na Maderze. Klif klifów Będąc na Maderze, warto obejrzeć zapierający dech w piersiach widok z Cabo Girao, jednego z najwyższych klifów w Europie. 580 metrów

w dół aż do skał i oceanu, a wszystko widoczne, jak na dłoni, przez szklaną podłogę platformy widokowej na szczycie klifu. Suchy ogon wyspy Najbardziej wysunięty na wschód fragment wyspy to półwysep Św. Wawrzyńca, zwany także suchym ogonem wyspy. To istna pustelnia, raj dla amatorów surowizny w naturze. W odcieniach cynamonowych brązów, wpadających miejscami w czerwienie, upodabnia się do smakowitego kawałka ciasta. Skąpa roślinność, wysuszone trawy, przepastne urwiska można oglądać, przemieszczając się szlakiem wzdłuż półwyspu. W kanał Jeśli mieszkasz na Maderze, to zawsze masz pod górę. Wykorzystali to mieszkańcy tej pięknej wyspy. Aby nie wyschła, zbudowali lewady – kanały, które pod niewielkim spadkiem dostarczają wodę deszczową z północy wyspy na suche południe. Obok kanałów zawsze biegnie ścieżka, która umożliwiała ich udrażnianie. Ścieżki przekształciły się z czasem w szlaki turystyczne. Można się tu również przekonać, że najbardziej licznymi mieszkańcami Madery są jaszczurki. Madera z procentami Jak tworzona jest madera, popularny trunek, można obejrzeć w piwnicach jednego z najbardziej znanych producentów madery, rodziny Blandy’s. Madera powstała przypadkowo. Lokalne wino, aby zabezpieczyć je przed zepsuciem, wzbogacone było spirytusem gronowym. Gdy odkryto, że taka podróż daje winu wspaniały smak, zaczęto posyłać je w rejsy. Obecnie produkuje się kilka odmian madery: najsłodsza Malmsey, półsłodka Bual, półwytrawna Verdelho i wytrawna Sercial. more

http://justynakabala.blogspot.com/

#28 Madeline von Foerster, to malarka lubiąca burzyć artystyczne WIĘCEJ W

konwencje. Eksploatowany od wieków motyw kwiatów w wazonie, zastępuje donicą pełną owadożernych roślin. Oddane z precyzją oka botanika, wybujałe rosiczki, muchołówki i dzbaneczniki wabią nie byle jakie zwierzęta: szafirowego chrząszcza, ważkę o diamentowych skrzydłach oraz szmaragdowego pająka opuszczającego się w dół na sznurze korali. Mimo jubilerskiej oprawy, wizerunki owadów zwykły się negatywnie kojarzyć: ze złem, grzechem, diabelskimi sztuczkami. Symbolika ta, zdaje się jednak nie przeszkadzać damskim, sięgającym po błyskotki dłoniom, gdyż jak śpiewała najsłynniejsza blondynka - „Diamonds are a girl’s best friend”.

more

www.madelinevonfoerster.com

15 deep trip

_wyspa kwiatów

tekst: justyna kabała foto: justyna kabała

Madera


16

Ka

magda

pin os more

http://matrioshkadesign.pl/

Młoda, szczecińska artystka, zajmująca się prócz ilustracji i projektowania graficznego, dziedziną malarstwa określaną jako digital painting. Kapinos w swojej twórczości udowadnia, że photoshop może być tylko dopełnieniem prawdziwego malarskiego kunsztu, idącego w parze z doskonałym rysunkiem.


digital paintings: magdalena kapinos obok: post girl  sĄsiednia strona: indigo bath

graphics from traffic

17


18

O Sobie:

Od dziecka rysuję – zainteresowanie japońską popkulturą i komiksem przełożyło się na długie godziny spędzone nad rysowaniem ulubionych bohaterów. W liceum zdecydowałam o podjęciu studiów artystycznych – trafiłam na grafikę użytkową i malarstwo sztalugowe – i to właśnie dzięki zderzeniu z innymi formami plastycznymi do swojej komiksowej estetyki zaczęłam dodawać realistyczne elementy. Okres studiów spędziłam w Krakowie, w tej chwili mieszkam i pracuję w rodzinnym mieście Szczecin.

je” – notatkami myśli, wyraźnymi wzorami, szerokimi płaszczyznami barw – unikam dosłowności, którą silnie eksponuję w przypadku modela/modelki. Obecnie większość mojej twórczości to digital art. W okresie studiów malarstwo olejne było dla mnie bardzo ważnym elementem rozwoju – na tę chwilę nie mam po prostu na nie czasu. Praca stworzona na komputerze nigdy nie będzie w pełni namacalna – wydruk nie zastąpi faktury płótna – jest to jednak bardzo wygodna (dla mnie) metoda twórcza. Tablet i komputer zastępują pracownię i sztalugę – jest to tym bardziej funkcjonalne, ponieważ na co dzień prowadzę małe studio

Uwielbiam portrety. Postać człowieka, w szczególności twarz, to dla mnie centralna część każdej pracy. Tło traktuję jako ważną część kompozycji, niemniej „uzupełniam

graficzne. Ten sam sprzęt staje się narzędziem pracy i jednocześnie umożliwia mi kreatywny odpoczynek.

more

http://matrioshkadesign.pl/


digital paintings: magdalena kapinos obok: pink mosaic  sąsiednia strona/góra: hatchet poniżej:psia kość obok: portrait

graphics from traffic

19


tekst: Nunka Stawieray (kompozytorka, pisarka)

read it

20

Najgorszą porażką jest rezygnacja z działania, a miarą sukcesu jest to, jak radzimy sobie z rozczarowaniem Jeszcze nie wiem czy zrezygnowałam z działania i czy radzę sobie z rozczarowaniem. Nic nie wiem. Zaczął padać deszcz…to wiem na pewno. Miałam kiedyś małą parasolkę. Kupiłam ją w Paryżu. Miała nadruk z gazety …chyba „Le Figaro”. Tego samego dnia kupiłam tez płytę… Parasolka przetrwała zaledwie dwie paryskie ulewy. Płytę mam do dzisiaj. Ach Alfred, Alfredzie lubię te twoje szkice, ładne takie. Trochę smutne słowa wpadają mi z melodią w ucho… „nie pójdę dziś na wojnę, nie spali się mój świat… la laaa la liiii la laaaa” Alfredzie, kogo dzisiaj namalujesz? A mógłbyś namalować tego croissanta, tego wiesz…którego jadłam przy Rue des Belles Feuilles? Kiedyś pisałam kilogramy listów. W każdym kraju inaczej smakuje klej na znaczkach pocztowych. W każdym inaczej się tęskni. Dzisiaj tęsknię w Portugalii. Alfredzie, zdradzam cię! To wszystko przez obłędną kawę i wiatr od oceanu. Um galao e uma bica! mmmm jaki ten tutejszy mus limonkowy jest mmmmmm i widoki z otwartych wielkich przestrzeni, tarasów, bezczas, bezkres .................. moja głowa! Pęka! mam wrażenie, że nie zmieszczę wszystkich dźwięków w swojej głowie- wszystkich zapamiętanych dźwięków. A ja tak bardzo chce tyle zobaczyć, żeby usłyszeć. W każdej chwili móc wyczarować lawendę z dźwięków i ten wiatr… Czasami myślę, ze to przekleństwo potrafić układać melodie i kochać się w smakach. Ale tym razem, kiedy nie mogę odnaleźć łączącej drogi pomiędzy porażką, rozczarowaniem a sukcesem…moje pasje są doskonałym lekarstwem. Świat wewnętrzny- odnajduję w nim SENS, źródło uniesień i przyjemności. Okazało się, ze NA SZCZĘŚCIE mam w sobie nieoczekiwane zapasy tajemnic, spirale rezonansów, drgań i mimo wszystko wspomnień, do których lubię wracać. Tak, lubię. Po drugiej stronie oceanu New York…a ja właśnie pomyślałam o schabowym w Kulturze, na Krakowskim Przedmieściu. W niedziele. Ach! A mój dzisiejszy sen? Śniłam o kaszy mannie. Sen obłędnie kolorowy. Maliny, jagody, truskawki i…manna. Jeżyny! Jeżyny też były w tym śnie. Manna doprawiona porannym spokojem, a może to masło… Alfredzie, pamiętaj dodać odrobinę soli i cukier. Cukru nie za dużo. Tyle, żeby tęskniło się za kolejną manną. Melancholia . To chyba oczywiste, ze melancholia najlepiej smakuje w knajpce… Podglądam, podsłuchuje, popijam to wszystko gorącym mlekiem (Ala, tutejsze mleko też będzie Ci smakowało!) Po lewej stronie mam New York Times, po prawej Lapidarium Kapuścinskiego, ostatnie szóste. Jak zwykle… niby przypadkiem a okazuje się, ze ktoś/coś wciąga mnie w grę, w koncept operacyjny „ zrodzona w myślach choć utworzona z realnych elementów”. Przede mną wycieczka wzrokiem po krajobrazach, nade mną mapa nieba, a wszędzie zapach cynamonu…bla blaaa blaaaa to przez melancholie, naprawdę! Inaczej napisałabym tak: grilowanych sardynek! Cholera... grilowanych sardynek, takich chrrrupiących takich! A cynamon? Skąd mi tutaj wziął się cynamon? ... wspomnienie Sri Lanki. Good Madame? Good. Sari Madame? ssss... tuk-tuk-tuk-tuk Jedno pewne, niezależnie czy jest się w Lagos czy na Krakowskim Przedmieściu, czy melancholie popija się porto czy gorącym mlekiem, czy przez emocje ( a może głupotę) zamknęło się prosperujący biznes, czy właśnie wchodzi się z sukcesem na giełdę, czy pisze się operę a może krótki wiersz o miłości…

THERE IS NO FUTURE IN THE PAST!

Może tylko na chwilę, na krótka chwilę, kiedy w ulubionej kawiarni pije się kawę i zanurza w niej ciastko… może wtedy jest ta chwila, że przeszłość czy przyszłość ? Czy to jest ważne ? A: wiec jak? Radzę sobie z rozczarowaniem? Czy to już jest porażka? E: ale ja chciałam tylko zapytać, czy jednorożce mają skrzydła? P: nie. Pegazusy mają. Jednorożce nie. A: a to ja poproszę o latte, ale bez mleka…


ilustracja: magdalena kapinos tytuĹ : russian roulette

graphics from traffic

21


22

Mariusz Mac

F

O

http://www.mariuszmac.pl/

Paulina Wierzgacz

Alicja Nowicka

http://paulinawierzgacz.com/


yfpn  young fashion photographers now­

photographers now

23

Michał Polak

www.facebook.com/michalpolakphotography


24

yfpn  young fashion photographers now­

Paulina Wierzgacz

F

http://paulinawierzgacz.com/

O


FASHIONPHILOSOPHY

FASHION WEEK

POLAND


4 your

tekst: michał wendeker

26

Cała Edward Mendoza Nowości Bestselery Oferty Specjalne Francesca Brill "Przystań na krańcu świata" | " The Harbour "

Napis „Mendoza” jest pogrubiony, podobnie jak info o zjawiskowej świeżości materiału i nadksiążkowych wręcz walorach sprzedaż owych. Reklama na wprost w ściśniętym metrze, więc gapię w nią niczem szpak i kombinuję czy padam już ustrzelony w jej targecie, czy jeszcze mam się tekstem pajać do upojenia dążąc. Pajam, czytam. Nie znam i nie czytałem nic Pana Edwarda, ale po bijącym fiolecie reklamy wnosząc, ma: a) dorodne wąsy i smutne oczy. Abo na odwrót. b) w ciul sprzedanych książek. Ulice Błenos Ajres czy innego Ryjo praktycznie nic innego poza wykwitami wyletniskowanych karnawałów i futbolu nie znają. – W co opakować pani śliweczki? – Może w tego mendoze. Co tam leży. c) skoro tak, to pan Edward kasy ma już sporo. Po co mu moja? Czemu ten smuteczek? d) tip, nazwisko. Mendozą zwanym będąc, chciałbym zobaczyć, jak mały Edward dorasta w Polsce i usiłuje przejść do budynku gimnazjum nie zawisając za majty na latarni i nie powiewając w oparach szydery niczym flaga Argentyny czy innej tam Bazylii aż do usunięcia nadliczbowego latynosa z tak wybornego punktu obserwacyjnego przez straże miejskie. Niespiesznie i z wrodzonym powątpiewaniem w dogłębny sens przeprowadzanej akcji. e) chociaż może przesadziłem, zamerykanizowałem. Edzik byłby zapewne subiektem starej polskiej szkoły wyzwisk i kuksanców, od mendy przez golonkę (na plakacie wagi był dość torbistej) po brudasa na klasycznym żydzie jebanym codziennie kończąc. Na dyskretny szmer protestu otrzymywałby promocyjnie z liścia lub z tak zwanego – patalaksa w dziubu i szurał potulnie do klasy. Z połamanymi przez rytmiczne uderzenia o zlew kredeczkami w oplutym tornistrze. Edzik ma rację, że jest smutny, jak tak sobie przewiduje, pomyślałem. NASTĘPNA STACJA WILANOWSKA, ogłusza Hitler z metro. Fak, zagapiłem stację i będę teraz przez te wykopy wracał. By dopełnić i przelać czarę beznadziei, słowem nie wspomniałem o mojej muzie, skąd inspiracje czerpę i co zrobię, jak wyczerpę będę. Nic o szczegółach, gdzie mnie nabyć można i na żywca słuchać i patrzeć, jak próbuję ująć to. Proporzec autopromocji zwinięty w koszyku na PARASOLE (Jeżu, jak ja nienawidzę tego słowa). A mnie prosili. Najgorzej. Wysiadam. Kurz, kurtyna, z toi toi uryna. Wiadomość wysłana z Tablety Sramsung, wiodący lek na zatwardzenie pisane. Wiadomo, co wiodący. Barum-tsz

Jestem zauroczona klimatem Honkongu lat 40. Dzięki tej książce zapomniałam o Bożym Świecie (a miałam ugotować kolację dla znajomych;- )) i przeniosłam się w inną czasoprzestrzeń. "Przystań na krańcu świata" to bardzo Wciągająca opowieść z nurtem miłosnym. Wino, lezak albo kanapa - kto co ma i wieczór jest zorganizowany. Polecam. a.p. | I am enchanted by the atmosphere of Hong Kong 40 years With this book, I forgot about God's world (and I had to cook dinner for friends;-)) and I moved into a different space-time. "The Harbour" is a very engaging story with a love theme. Wine, chaise or sofa - who that is - and the evening is organized. I highly recommend. a.P.

Anton Zeilinger „Od splątania cząstek do kwantowej teleportacji" | " Dance of the Photons. From Einstein to Quantum Teleportation” Minęło kilka dni od przeczytania tej książki, a ja nadal jestem niązachwycona! Co prawda trzeba poświęcić trochę czasu, aby dokładnie ją przeczytać (uwaga - i zrozumieć ), ale uwierzcie mi - warto! Przy zagłębianiu się w temacie kwantowej teleportacji lepiej, żeby nic nie umknęło Waszej uwadze! ;- )) a.p./ A fe w days af ter re ading this book , and I'm still delighted with it! It is true that you need to take the time to re ad it carefully (note - and understand), but trust me - it's worth! When delving into the topic of quantum teleportation be t ter that nothing could escape your at tention! ;-))


_Soul it list

tekst: redakcja

27

Dawid Podsiadło „Comfort and Happiness”

OST GREAT GATSBY Jako pierwsza fanka Lany del Rey nie mogę

Justin Timberlake „The 20/20 Experience”

Daft Punk “Random Access Memories”

Muszę przyznać, że mimo obejrzanych kilku

zacząć oceny ścieżki dźwiękowej właśnie

Odpalam płytę i pierwsze, co rzuciło mi się

Płytę otwiera utwór „Give life back to

odcinków X-factora – Dawid Podsiadło

od piosenki „Young and Beautiful”, która

w oczy, to to, że prawie każdy z utworów

music”, który jest tak fantastycznie

moim faworytem nie był. A tu proszę, utarł

w mojej opinii nie bez powodu została

ma ok. 7 min długości! Brawo! W pamięci

zakorzeniony w latach 80., że ma się ochotę

mi nosa, wygrał i wydał płytę. Co ciekawe,

naczelnym utworem filmu. Na ścieżce

zachował mi się najbardziej „Don’t hold the

ciągle wciskać „replay”. Włączam jednak

dobrą płytę. Początkowo myślałam, że

dźwiękowej znajdziemy same gwiazdy

wall”, za którego brzmieniem stoi Pharrell

kolejny utwór, „The game of love”, i znowu

udało mu się tylko przy „Trójkątach

współczesnej muzyki – mamy Beyonce, która

Williams. Poza tym podobają mi się już nieco

chcę przesłuchać jeszcze raz. Dźwięki

i kwadratach”, ale po przesłuchaniu całej

razem z Andres 3000 wykonuje w sposób

bardziej Timberlandowe „Tunnel Vision”,

w „Giorgio by Moder”, smutek w „Within”,

„Comfort and happiness” szybko zmieniłam

ciekawy „Back to Black” z repertuaru

„Strawberry bubblegum” czy „Spaceship

tekst i wokal w „Instant crush”... Zresztą

zdanie i zwracam mu honor. Najbardziej

Amy Winehouse. Will.I.AM wprowadza

couple”. Równie dobrze mogłabym wymienić

biegnijcie do sklepu, kupujcie Random

lubię go w spokojnych anglojęzycznych

nas w taneczny nastrój w „Bang Bang”,

z tytułu każdą piosenkę, bo właśnie każda

Access Memories i przekonajcie się na

utworach, takich jak „And I”, „Vitane” czy

Florence and the machine jak zwykle

ma w sobie to „coś”. Płyta w brzmieniu jest

własne „uszy”, o czym mówię! I pamiętajcie:

„No part II”, ale z drugiej strony, jak się

czaruje swoim silnym głosem w „Over the

bardzo równa i na pewno jeszcze nieraz po

„Lose Yourself to dance”! k.Ł.

nie oprzeć skocznemu utworowi w stylu

love”. Warte uwagi jest wykonanie „Crazy in

nią sięgnę. Nawet, żeby się rozmarzyć jak

„No”? :- ) k.Ł.

love” przez Emeli Sande, „Together” the xx

w „Blue ocean floor”. k.Ł.

czy „Love is blindless” Jacka White’a. Jeden z lepszych soundtracków, jakie miałam okazję przesłuchać. k.Ł.

czekamy Asaf Avadian „different pulses”

Kanye West „YEEZUS”

black sabbath „13”

screammaker – powrót metalu!

Co prawda płyta Asafa Avadiana nowością

Kolejna po albumie „Magna Carta Holy

Black Sabbath 13 - 100% Arabica, srednio

Powrót heavy metalu! Narzekasz, że zbyt

nie jest ( miała premierę na polskim rynku

Gral” najbardziej oczekiwana premiera

palona. Prawdziwe espresso bez zabielania

mało zespołów gra tradycyjny heavy

na początku tego roku ) , jednakże warto

rapu. Od pierwszych minut zasłuchiwania

i dosladzania. Wprawdzie flakow nie

metal? Spokojnie! Warszawski zespół

poszukać jej na sklepowych półkach.

się w płytę pochłonęły mnie jej dźwięki.

wywraca ale i tak daje niezlego kopa. M.R.

Scream Maker, czołówka młodej polskiej

Zdecydowanie bardziej przemawia do mnie

Zdecydowanie podoba mi się ich ciężki,

sceny heavymetalowej, nagrywa album.

wydźwięk tego krążka niż hitu wokalisty

nieraz nawet brudny charakter. „Black

Płyta miksowana przez znanego producenta

z list przebojów „One day”. Dopiero na tych

Skinhead”, “Blood on the Leaves” czy “Bound

Alessandro Del Vecchio, znanego ze

11 kawałkach słychać jego niesamowity

2” to dla mnie niekwestionowane hity. Nawet

współpracy z Glennem Hughesem ( Black

głos ( tak tak, to nie kobieta!! ) , który

nieco seksistowskie „Im in it” wkupuje się

Sabbath, Deep Purple ) czy Michaelem Kiske

potrafi przenieść w świat głębokich

w mój gust : ) . k.Ł.

( Helloween ) już na ukończeniu! Premiera

refleksji. I tak jak mówi tytuł jednego z moich ulubionych kawałków ( a na pewno najbardziej „wesołego” ) na tej płycie, „love it or leave it”! k.Ł.

zapewne z końcem roku!


CENTRUM ZARZADZANIA SWIATEM

humor muzyka smak

read&eat

28 CENTRUM ZARZADZANIA SWIATEM

Centrum zarządzania światem, ul. Okrzei 26, Warszawa

MOMU, ul. Wierzbowa 11, Warszawa

humor muzyka smak

Schab na sposób orientalny 150 g schabu 1 pęczek dymki 3 grzybki shitake 1/2 cebuli 1 ząbek czosnku 5 plastrów imbiru 30 g szpinaku  do smaku (sos sojowy, ocet ryżowy, pieprz, cukier) Schab pocięty w kostkę 1,5 x 1,5 cm wymieszaj z posiekaną dymką, świeżo zmielonym pieprzem i odrobiną chili. Rozgrzej patelnię, wlej 1 łyżkę oleju i 1 łyżkę oleju sezamowego. Na gorący tłuszcz wrzuć mięso. Smaż około 5 min do momentu, aż mięso się zarumieni. Usmażony schab zdejmij z patelni. Na rozgrzaną patelnię wlej 1 łyżkę oleju i 1 łyżkę oleju sezamowego. Następnie obsmaż grzyby shitake i dorzucić cebulę pokrojoną w talarki. Po chwili dodaj drobno posiekany czosnek oraz imbir. Po 3–4 minutach dołóż szpinak, po kolejnych 2 dodaj mięso. Dopraw sosem sojowym, odrobiną cukru oraz octem ryżowym. Posyp drobno pokrojoną dymką.

Gryzę i połykam, ul. Jasna 10, Warszawa

SAŁATA Z KOZIM SEREM, SŁODKIMI BURAKAMI

Beef Singapur Udon Olej (1 filiżanka espresso) Makaron Udon 700 g / 2 opakowania Proszek curry (2 łyżki) Polędwiczka wołowa 400 g pokrojona w paski Warzywa: Cebula red piórka 100 g Pieczarka 200 g Cukinia 200 g Papryka 200 g Czosnek – 3 ząbki, Trawa cytrynowa posiekana 1 sztuka Sos: Sezam olej 0,5 filiżanki espresso Olej 0,5 filiżanki espresso Sos soya light 1 filiżanka espresso Gotujemy makaron Udon zgodnie z recepturą i czasem na opakowaniu Sporządzamy sos: (jednostka miary filiżanka espresso) – pół filiżanki espresso oleju sezamowego wymieszać z pół filiżanki espresso oleju roślinnego, dodać sos sojowy light – jedna filiżanka espresso, odstawiamy. W wooku ewentualnie w rondlu dolewamy jedną łyżkę oleju roślinnego, dodajemy cebulę, czosnek, mięso (polędwiczka wołowa), pieczarki, cukinia, papryka. Dodajemy makaron ugotowany, następnie sos, wsypujemy proszek carry – intensywnie mieszany, podajemy. Restauracja Oliva ul. Ordynacka 10/12, Warszawa

Suflet czekoladowy z lodami malinowymi

I FILETAMI POMARAŃCZY Suflet 10 porcji. Wybór padł na to danie, bo zdaniem szefa kuchni Wita Szychowskiego, jest ono kwintesencją naszego stylu gotowania: lekko, ale treściwie, prosto, lecz z klasą, rozsądnie, ale inspirująco. dowolna kombinacja sałaty masłowej, rzymskiej, rukoli, szpinaku lub botwiny buraki pomarańcze owoce, na które jest sezon – truskawki, porzeczki, wiśnie, morele, arbuz kozi ser dojrzewający – rolada Ugotowane buraki marynujemy w mieszaninie miodu, octu i majeranku. Sałatę mieszamy w misce z plastrami buraków, tak aby liście były powleczone słodko-buraczanym sokiem. Wykładamy na talerz. Obsypujemy dowolnymi owocami i – obowiązkowo – cząstkami pomarańczy. Wcześniej obieramy je z błonek, aby stały się delikatne i wyraziste w smaku. Plastry koziej rolady ogrzewamy w piekarniku. Tuż zanim zaczną się topić – koronujemy nimi sałatę.

marynata: miód zredukowany ocet balsamiczny świeży majeranek sos: rodzynki cukier czerwone wino

Całość skrapiamy wcześniej przygotowanym sosem (rodzynki karmelizujemy na patelni, zalewamy winem, odstawiamy na kwadrans, żeby wciągnęły aromatyczne wino).

Jaja 6szt Masło extra 82% tłuszczu 200gr Czekolada gorzka 200gr Cukier 200gr Mąka 100gr Kakao 30gr

Masło rozpuścić z czekoladą. Jaja ubić z cukrem na sztywną pianę. Do ubitych jaj wlać roztopione masło z czekoladą, dodać przesianą przez sitko mąkę i kakao. Całość delikatnie, ale dokładnie wymieszać. Przełożyć do wysmarowanych masłem silikonowych foremek. Piec 6-8 min w rozgrzanym do 210 O/c piekarniku. Delikatnie wyjąć z foremki , podawać gorące.


ĄDZ a NIE Ê •Ê EK o Lo GI a Ê •Ê ICt

M AG A Z I N E


we were 30

Dance with Soul: 20's American Prohibition/Dance

witch Soul: 20's American Prohibition

Warszawa/Warsaw_Lokal Bistro/ Bistro_11.07 Ipreza tematyczna, której jestesmy współorganizatorem!

more

www.facebook. com/dancewthsoul foto: Marcin Reutt

Filmowa stolica lata/Filmowa stolica lata

Warszawa/Warsaw_wakacje 2013_ 8 edycja Filmowej Stolicy Lata przez całe lato w 11 miejscach w Warszawie zgromadziła około 50 000 widzów. Plenerowe projekcje filmów z różnych czasów i gatunków wypełniały nam letnie wieczory miło spędzone na piknikowaniu połączonym z oglądaniem filmów. Zapraszamy za rok!

more

www.filmowastolica.pl

Audioriver/Audioriver Płock/Płock_26-28.07_

more

www. Audioriver.pl

w Płocku już po raz ósmy odbył się festival muzyki elektronicznej Audioriver! Najlepsi artyści muzyki alternatywnej i elektronicznej porwali do zabawy aż 20 tys osób! Każdy z uczestników festiwalu mógł brylować pomiędzy sześcioma niezależnymi scenami z których każda zapewniała doskonałe warunki do imprezowania! Dzięki 70 artystom z Polski i z zagranicy bilety wyprzedały się w rekordowym czasie, a ogromna frekwencja była zaskoczeniem nawet dla samych organizatorów! Największe oblężenie publiczności spotkało headlinerów tegorocznego Audioriver. W piątek tłumy

bawiły się na GusGus, Jeffie Millsie, Mr.Oizo i Netsky, a w sobotę na Paulu Kalkbrennerze, Rudimental, Richiem Hawtinie i Dirtyphonics. Po nocnych balangach impreza przeniosła się na płocki Stary Rynek, gdzie dj’e grający na Independent Market Stage współgrając z piękną pogodą rozgrzewali ludzi do tego stopnia, że imprezowicze tańczyli w… fontannach. Kto był ten nigdy nie zapomni, a kto nie był temu polecamy w przyszłym roku uwzględnić Audioriver w swoim kalendarzu!


"It's Not About That"  Bartosz Sztybor Piotr Nowacki  wyd. Centrala 2013  www.picturebook.pl

komiks

31


32

Bass spakował paczki i wyjechał w plener

Retro i nowe trendy według Milek Design

Po głośnym festiwalu Cypel 3 Kultur warszawskie imprezy z cięższymi beatami wzięły wakacyjny urlop. Jednak wrażenia silnie utrwaliły się w pamięci uczestników. Na cyplu rave trwał grubo ponad 14 godzin. Na 6 scenach usłyszeliśmy 10 artystów z zagranicy (wśród nich Forbidden Society i Nout z legendarnego Heretik Soundsystem), tuzy ogólnopolskiej sceny djskiej a nawet zwycięzców konkursu New Challengers! Po raz kolejny zarówno grający oraz setki bawiących się ludzi udowodnili, że Cypel 3 Kultur, to festiwal, który za każdym razem generuje spektakularne wrażenia audio-wizuale. To absolutny must be przyszłego roku! Teraz znowu cisza. Czyżby po Audioriver i Tauronie dobre dźwięki zostały zagłuszone przez radiową masówkę? Niekoniecznie, bo wszystko zależy od tego gdzie i jak chcecie spędzić czas. Jedno jest pewne, jeśli chcecie być na bieżąco z nową elektroniką bądź po prostu lubicie dobry hip-hopowy vibe, to warto pojechać na Up 2 Date'a. Przez dwa dni - 20 i 21 września w Białymstoku Węglowa zmieni się w miejsce, któremu dźwiękiem i obrazem bliżej do Odysei Kosmicznej niż do kompleksu magazynów zaadoptowanych do ściśle melanżowych celów. Limit tekstu nie pozwala mi niestety na wypisanie wszystkich wartych uwagi producentów, ale na szczęście pełne info o festiwalu znajdziecie na www.uptodate.pl. Mało basu? Jednak im bliżej października, tym bliżej do całonocnych imprez pod znakiem undegroundowych beatów drum'n'bass, dubstep czy future bass. W najbliższym czasie warto jeszcze zajrzeć do CDQ, gdzie 6 września odbędzie się gig na 2 sceny - Bass Around oraz 14 września do Indecksu na London Massive (jedyny warszawski cykl imprez ściśle poświęcony nowym brzmieniom z UK). Pamiętacie Human Traffic? Po tych wydarzeniach staniecie się jego częścią...R.S.

Spływające po ramionach fale, eleganckie upięcia i bajeczne loki - To i wiele więcej działo się na głowach modelek, które pozowały do najnowszej sesji zdjęciowej w Syrenim Śpiewie, prezentującej możliwości stylistów z warszawskich salonów Milek Design.

Salsę tańcz! 

TANIEC, PASJA, LUDZIE

Rozszerzone źrenice, uśmiechnięte twarze, wirujące ciała. Tu rozłożysty butterfly, tam strzelisty wolny obrót i miękkie Susie Q. Jak ciężko oderwać wzrok! To urocze obrazki salsowych potańcówek z cyklu Bomba Latina na warszawskim Powiślu w Salsa Libre. Salsy uczymy się, praktykujemy na salsotekach. Na każdym poziomie zaawansowania poznajemy wielu nowych, ciekawych ludzi, połączonych wspólną pasją tańca. Częste i regularne spotkania wzmacniają więzi między ludźmi, a wysublimowana forma poruszania się może nawet zaowocować... związaniem się partnerów w życiu prywatnym ;). Oprócz fenomenalnej ingerencji w nasz wygląd, salsa funduje również nad wyraz prężną gospodarkę endorfin. Fali dobrego samopoczucia nie da się powstrzymać!

Syreni Śpiew, jeden z topowych, warszawskich klubów stał się miejscem, gdzie odbył się nowy projekt salonów fryzjerskich Milek Design. Modernistyczny klimat Syreniego Śpiewu, zabytkowe mozaiki, drewno i eleganckie wnętrze idealnie współgrało z ideą całej sesji. I chociaż chodziło o pracę, to atmosfera przypominała dobrą zabawę. Dla stylistów z Milek design z salonów z Hożej i Pl. Dąbrowskiego, praca jest przede wszystkim pasją, z której czerpią dużo radości. Tym razem na zdjęciach pojawiły się stylizacje w klimacie retro połączone z najnowszymi trendami, dyktowanymi przez międzynarodowe targi fryzjerskie, na których bywają właściciele salonów Kasia i Darek Miłek. Aktualny trend na fryzury czesane na jedną stronę połączono z wymodelowanymi falami z lat 20. Ugłaskane do połowy kosmyki w połowie zamieniają się w szalone, natapirowane loczki. Misterne upięcia z udziałem perfekcyjnych loków nabierają świeżości, zamieniając się w koronę z tyłu głowy. Modelki do wystrzałowych fryzur mają dobrane eleganckie kreacje i efektowne makijaże, które idealnie wpisują się w klimat, o który chodziło autorom sesji. Zdjęcia z jej przebiegu możecie obejrzeć na fanpage'u Milek Design, gdzie znajdziecie również wiele innych informacji z życia salonu. Efekt końcowy możecie obejrzeć powyżej.

Fanpage: https://www.facebook.com/pages/Milek-Design/117124228306126

http://milekdesign.pl

partnerem sesji była marka: ISa Dora/

Salsa, za sprawą swej latynoskiej urody, potrafi wdzięcznie przerywać rutynę codzienności, dostarczając masy estetycznych doznań. W wersji cross body podziwiamy salsę klasyczną, dostojną, uwodzicielską. Tej prosto z Kuby zawdzięczamy radość, flirt i zabawę. Ci, ktorzy już ją odkryli, znają doskonale to zniewalające działanie. Salsa stała się ich pasją, formą spędzania wolnego czasu, wreszcie – stylem życia. Wobec tak szczerej, bo płynącej z doświadczenia, pochwały salsy, życzymy wszystkim posiadania choć jednej, podobnie silnej pasji w życiu. Jeżeli tylko okaże się nią salsa bądź jej pokrewne style, jak bachata, kizomba, zouk, spotkajmy się w Salsa Libre. Najliższą okazją będzie impreza Dance With Soul 13 września! A zatem..., hasta la vista salseras! more www.SalsaFestival.pl

makijaże wykonane wyłącznie kosmetykami marki: Isa Dora_partnerem sesji była firma oferująca kosmetyki do pielęgnacji włosów: Macadamia modelki: Rebel Models zdjęcia: Tomek Mąkolski


O salsie w Warszawie

1500 m 2

rów salsy w Polsce i w Warszawie, jak z twojej perspektywy kształtuje się salsowa publiczność w Warszawie? M.: W samej Warszawie jest ogromne zainteresowanie salsą, jako sposobem na imprezę, zawiera się w nim także zainteresowanie pochodnymi stylami, takimi jak Reggeaton, Kizomba, Zouk, Merengue... Zacząłem zajmować się tym gatunkiem 13 lat temu, pod skrzydłami mojego przyjaciela, kubańskiego pianisty Reia Ceballo, i byłem naocznym świadkiem narodzin grupy ludzi, na serio zainteresowanych tematem. Niektóre ze szkół salsy powstałych w tamtym czasie przetrwały do dziś i mają się świetnie. Jak zaczynaliśny z Calle Sol, publiczność z ogromnym zaangażowa-

M.: Parę lat zajęło mi zebranie składu, a chodziło mi o muzyków, którzy wsiadając do samochodu włączają sobie salsę, a są jednocześnie supersprawnymi zawodowcami. Na szczęście w Polsce muzycy są bardzo otwarci i reprezentują wysoki poziom w wielu światowych stylach muzycznych. L.E.: Maanam, Łona, Stańko, Oszibarack, Antonina Krzysztoń, SalsaCentral, rozbieżność stylistyczna twoich muzycznych dokonań jest maksymalna, gdzie jest Twoje najbliższe muzyczne "ja"? M.: Wychowałem się w Szczecinie i trzeba trafu, że "wpadłem" w hiphopowe towarzystwo, co zaowocowało przyjaźnią i współpracą z wyjątkowym szczecińskim duetem: Łona i Webber, oraz zespołem The Pimps. To jest tak jakby moja "kapela z podwórka" i fakt, że po dziesięciu latach naprawdę dużo gramy, jest spełnieniem marzeń młodego muzyka. Niemniej jednak salsa to była pierwsza muzyka, jaką pamiętam, i pierwszy zespół, w jakim grałem z moim tatą, grał właśnie ten gatunek. L.E.: Czy granie salsy w Polsce ma sens z komercyjnego punktu widzenia? M.: Raczej nie, założyliśmy ten zespół spełniając wspólne marzenie, wiem, że na muzyczny rynek w Polsce nie ma to kompletnie przełożenia, ale mamy włąśnie taką kapelę, jaką chcieliśmy, i nawet jeśli gramy jeden koncert w miesiącu, to cieszy nas to maksymalnie i daje ogromną satysfakcję.

M.: Brzmienie nie byłoby już tak oryginalne, gdybyśmy przenieśli się np. do Hawany czy Spanish Harlemu w Nowym Jorku. Brzmimy tak jak należy w tej stylistyce, przyznam jednak, że wymagało to pracy. To, że nie można ustać w miejscu na koncercie, to ogromny komplement. Dziękuję. L.E.: Występowałeś w zespole Calle Sol, który jest jednym z prekurso-

niem i żywiołowością przestępowała z nogi na nogę. Znaczący jest też fakt, że są w Warszawie cykliczne imprezy, na których, w każdym tygodniu, DJ-e serwują nowości prosto z list przebojów zza oceanu. Jesteśmy więc w miarę na bieżąco i nietrudno poczuć prawdziwy klimat latynoskiego party. L.E.: Polacy dobrze grają muzykę latynoską?

L.E.: Czy jeśli nadarzy się okazja, mimo chłodnego rynku, zdecydujecie się nagrać autorski materiał? M.: W sumie z tym składem mamy wszelkie predyspozycje, żeby nagrać świetną salsową płytę. Przychodzi mi na myśl popularna grupa z Japonii "Salsa Caliente del Japón" – grają już ze dwadzieścia lat. Także może i my kiedyś nagramy: "Salsa Fría de Polonia".

Rozmawiała: Ligia Elena Bryne  tłum. z hiszpańskiego: a.d.e.s.

Wraz z nowym sezonem pojawi się kilka nowości. Po pierwsze chcemy wynagrodzić naszych stałych klientów, wręczając im karty klubowe upoważniające do zakupu tańszych biletów oraz zniżek na barze. W tym roku naszą mocną stroną będą rezydenci; najciekawsi newcomerzy i najlepsi z najlepszych rodzimej sceny klubowej będą supportowali międzynarodowe gwiazdy. Wnętrze zostanie odświeżone, a nowe elementy wystroju spowodują, że będzie jeszcze bardziej berlińsko. Wrzesień otwieramy 2-dniowym afterem po festiwalu Selector.    Gwiazdą piątkowej odsłony będzie shooting star ostatnich sezonów sceny muzyki deep house/Nu disco Mario Basanov. Sobota upłynie pod znakiem młodych talentów sceny UK – zarówno Bobby Champs jak i DJ Rum to postaci, o których wiele mówiło się ostatnimi czasy. Charakterystyczne brzmienie i ogromna energia drzemiące w ich produkcjach pozwalają wierzyć, że to postaci, które już w najbliższym czasie zatrzęsą sceną UK. Następne dwa tygodnie stoją pod znakiem berlińskiego techno. Już 14 września zagości w naszych murach Tommy Four Seven ze swoim niezwykle mocnym basem oraz metalicznym dźwiękiem. W kolejnym tygodniu Gaiser z Minusa zaprezentuje selekcję

33 pink picnic sausages

L.E.: Publiczność tłumnie przybywa na koncerty SalsaCentral, oprócz tancerzy są też tacy, którzy chętnie przychodzą po prostu słuchać. Co sprawia, że parkiet przed Waszą sceną pęka w szwach? M.: Gramy dla ludzi, żeby umilić im zabawę, a oni nie przychodzą słuchać jazzu, tylko żeby potańczyć do gładkiej, przystępnej i rytmicznej muzyki. Jednak wykonanie tych aranżacji wymaga od muzyków przygotowania równoważnego z wykonywaniem skomplikowanych aranżacji jazzowych. Salsa żyje i oddycha wraz z parkietem, trzeba zaznaczyć, że tańczący tłum jest niezbędnym elementem salsowego koncertu. Gramy muzykę użytkową, dla tańczących,, ale ta stylistyka zawsze bazowała na świetnym instrumentalnym graniu, także na koncertach dajemy z siebie całą moc, to przyciąga. L.E.: Czy repertuar to Twoje kompozycje czy praca całego zespołu? M.: Nie są to nasze piosenki, tylko covery. Z ogromnej liczby salsowych wykonawców wybraliśmy najfajniejszych, potem ich najlepsze kawałki, z nich nasze ulubione, z naszych ulubionych takie, które najlepiej się tańczy, i po niewielkich zmianach aranżacyjnych wcieliliśmy do programu koncertu. L.E.: Na Waszych koncertach nie da się ustać w miejscu, jest to zasługa tej żywiołowej rytmiki czy oryginalnego brzmienia?

Po wakacyjnej przerwie ponownie otwieramy bramy 1500m2.

minimalowych tracków, a w sobotę 21 września Ekspres z Berlina przywiezie ze sobą konfetti oraz DJ-ów znanych z poprzednich edycji Berlin – Warszawa. Miesiąc zamykamy basowym uderzeniem Mali, współzałożyciela labelu DMZ, promotora legendarnych już dubstep rave’ów o tej samej nazwie w klubie Mass w Brixton. tekst: Kamil Żmuda

Centru m Sto m ato logi czn e

Na hasło:

„Lubię się uśmiechać”

10% zniżki na wszystkie zabiegi w w w.per fek t- med.co m.pl Plac Gen. Jana Dąbrowskiego 12, 00-055, Śródmieście, Warszawa Telefon: 22 826 60 60

tekst: materiały zebrane

opowiada lider zespołu SalsaCentral, perkusista Manolo Albán Juárez.


12 www.pakamera.pl  13 www.facebook.com/Niebagatela  14 www.bobbibrown.pl  15 www.topman.com  16 www.jasonwustudio.com  17 www.orlybeauty.pl

15 34

13 12 14 17 9

11 10

6 www.marionnaud.pl  7 www.maccosmetics.com  8 www.inglotcosmetics.com  9 www.czasnabuty.pl  10 www.topman.com  11 www.originalsource.pl

8 3

5

16 1

4

6 7 2 1 www.bielenda.pl  1 www.bielenda.pl  2 www.aspen-and-co.com  2 www.aspen-and-co.com  3 www.sallylapointe.com  3 www.sallylapointe.com  4 www.mostrami.pl  4 www.mostrami.pl  5 www.facebook.com/designedbyralphkruhlik 5 www.facebook.com/designedbyralphkruhlik


Soul it list

35

11 10

9 8 12

7 www.originalsource.pl  8 www.topman.com  9 www.mostrami.pl  10 www.shwrm.p  11 www.pakamera.pl  12 www.facebook.com/designedbyralphkruhlik

7

6

2 4

5 1 3

1 www.topman.com  2 www.antoniomarras.it  3 www.originalsource.pl  4 www.pakamera.pl  5 www.bobbibrown.pl  6 www.kenzo.com


original source  Kompozycja: Cookish Stylish pomoc: Radek Dziadosław Chrobot

36


37

5 4

10 9

13 12

5 4

7

6

5 4


AutumnLatte_PlakatDwubrandowy_200x275_v3.indd 1

02.09.2013 12:46


Expect the unexpected. Sign up today for

WarsaW Daily secret warsaw.dailysecret.com

ANKARA ATHENS BANGKOK BERLIN BODRUM BUCHAREST BUENOS AIRES CYPRUS GREECE HONG KONG ISTANBUL IZMIR LIMA LISBON LONDON MADRID MEXICO CITY MUMBAI MYKONOS PANAMA PARIS SAN FRANCISCO SANTIAGO SHANGHAI STOCKHOLM TEL AVIV THESSALONIKI TORONTO TURKEY VANCOUVER VIENNA

Soul 27  

Soul Magazine - for the first time has english and polish version. Free magazine in Poland!

Advertisement