Page 1

R

EDUKACJA

d

PSYCHOLOGIA

d

ROZRYWKA

d

SPORT

d

MODA

ISSN 1689-9180

Bezpłatna

Drodzy maturzyści! Oddajemy w wasze ręce III numer „Gazety Maturzysty”, która powstała specjalnie z myślą o Was. Przed Wami bardzo ważny okres, w którym będziecie podejmować pierwsze istotne życiowe decyzje, mające wpływ na Waszą przyszłość. Mamy nadzieję, że lektura „GM” umili Wam ten pełen napięcia czas i każdy z Was znajdzie w niej coś dla siebie. Zapraszamy do lektury! Redakcja

nr 3 kwiecień 2010

www.gazetamaturzysty.com

[ROZMOWA] Grzegorz Markowski, trzy dekady legendy str. 5

Miesięcznik dostępny w szkołach, bibliotekach, kinach, Urzędach Gmin i Miast na terenie całego województwa śląskiego, opolskiego i dolnośląskiego.

Moda, trendy na wiosnę i lato 2010 str. 10

edukacja

Jak wybrać dobrą szkołę językową? Biorąc pod uwagę ilość istniejących szkół, wcale to nie jest takie proste. Każda przecież reklamuje się jako jako najlepsza. Oto kilka cennych wskazówek, które pomogą Wam w podjęciu tej decyzji. Po pierwsze nie należy kierować się wyłącznie ceną kursu. Dodatkowym wydatkiem są podręczniki, egzaminy – musimy wiedzieć, czy są one wliczone w koszt kursu? Ponadto wazne jest to, ile minut trwa godzina lekcyjna? W jednych szkołach jest to 45 min, w innych może być dłużej lub krócej. Kolejna istotna sprawa to kompetentni lektorzy. Native speakers to nie zawsze dobry wybór, jeśli nie posiadają wymaganych do nauczania kwalifikacji lub jeśli dopiero zaczynasz się uczyć języka obcego. Dobrze, gdy lektor jest wymagający i stara się indywidualnie podchodzić do każdego ucznia. Dowiedz się, czy szkoła oferuje zajęcia dodatkowe? Czy oferuje inne atrakcje dla kursantów? Czy szkoła daje możliwość korzystania z dodatkowych materiałów? Czy rozwija autonomię uczniów? Nie bez znaczenia jest też przyjazna atmosfera, która poprawia komfort nauki i motywuje do uczestniczenia w zajęciach. Obietnice typu: „Mówisz po miesiącu” powinniśmy traktować krytycznie. W nauce cudów nie ma i liczy się głównie systematyczność. Zwróćmy uwagę także na to, czy w szkole jest metodyk nadzorujący pracę lektorów, ponieważ ma to istotny wpływ na poziom nauczania. Chris www.artelis.pl

INDIE cz. II

KLATKA CZASU

METAMORFOZA

Czy do bycia inżynierem faktycznie predestynuje nas płeć? Niekoniecznie ...

Najświętsze miejsce hinduizmu, leżące nad Gangesem, miasto Varanasi

Migawki z ultraszybkiej fotografii, czyli to czego nie ujrzymy gołym okiem

Fryzury:Dynamiczne linie i ekstra objętość. Z drugiej strony naturalność i wygoda

str. 13

str. 11

str. 2

Jak wybrać uczelnię? Dokonałeś już wyboru kierunku, ale wahasz się, która uczelnia zapewni Ci najwyższy poziom kształcenia? Podpowiadamy więc, na co warto zwrócić uwagę przy wyborze uczelni. · Prestiż – jedne szkoły po prostu go mają, inne nie. Wypracowywany jest on przez lata przez studentów, wykładowców, władze uczelni. To marka, która może Ci przynieść w przyszłości duże korzyści (choćby w trakcie poszukiwania pracy).

d

[studia] Panaceum na polskie szkolnictwo wyższe

Kierunki zamawiane, czyli strategia dla rozwoju gospodarki

K

ierunki zamawiane to wykaz strategicznych dla rozwoju polskiej gospodarki specjalności studiów, a jednocześnie program realizowany przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, mający na celu zwiększenie liczby studentów na deficytowych kierunkach. prowadzić innowacyjne nauczanie na kierunkach technicznych, matematycznych oraz przyrodniczych. Dodatkowo, w tym roku na liście znalazły się również makrokierunki, kierunki unikatowe oraz studia międzykierunkowe. Wykaz zakwalifikowanych szkół wyższych zostanie przedstawiony

str. 19

[informator maturalny] Wszystko, co powinien wiedzieć maturzysta

NAUKA STUDIA PRACA

Na początku lutego 2010 minister resortu nauki Barbara Kudrycka ogłosiła ponownie konkurs na realizację kierunków zamawianych w nowym roku akademickim. Tegoroczna edycja to II odsłona programu, w ramach którego zostaną wyłonione uczelnie mające

str. 15

KOBIETA INŻYNIER

www.studentpolski.pl d

Kultura, premiery filmowe

przed 1 maja 2010. W związku z wygraną otrzymają one pieniądze na zwiększenie liczby przyjmowanych studentów na określone kierunki, kursy wyrównawcze z matematyki, fizyki, chemii i języka angielskiego oraz narzędzia wzbogacające zajęcia dydaktyczne. dokończenie str.4

· Wiek szkoły – wiąże się ściśle z prestiżem. Wiadomo, że najstarsze uczelnie niepaństwowe istnieją tylko 14 lat. Im uczelnia starsza, tym łatwiej dowiedzieć się, jakie są opinie absolwentów, pracodawców, lokalnego środowiska na jej temat. · Opinia studentów i absolwentów. Niezmiernie istotna informacja. Piękne foldery, miłe hostessy na targach, sekretarki, często nie mówią całej prawdy o uczelni. O tym, jak wyglądają studia w codziennej praktyce, najpewniej dowiesz się od ludzi, którzy tam studiują lub studiowali. Oni doskonale

str. 6

znają wszystkie plusy i minusy uczelni. Poszukaj ich i zapytaj. · Rekomendacja Państwowej Komisji Akredytacyjnej czuwającej nad jakością kształcenia. PKA sprawdza, czy uczelnie kształcą według ustalonych standardów. Dotąd sprawdziła ponad 450 kierunków uczelni w całej Polsce (jest ich 10 razy więcej). Na podstawie kontroli eksperci PKA przygotowuje rekomendację. Ocena pozytywna oznacza, że dany kierunek spełnia wszystkie kryteria, według których oceniane są poszczególne jednostki. dokończenie str.4


gazeta maturzysty

2

[studia] Inżynier? Kiedyś kobiety nie myślały o tym, aby podejmować studia techniczne

Kobieta Inżynier w 2009 roku Swego czasu przyjęło się w społeczeństwie przeświadczenie, że inżynier to typowo „męski” fach, a kobiety powinny studiować kierunki humanistyczne. Czy do bycia inżynierem faktycznie predestynuje nas płeć? – zastanawia się Anna Strożek, starszy specjalista ds. Analiz BDI.

d

Wiele specjalistycznych stanowisk nie wymaga siły fizycznej, a jedynie solidnej, technicznej wiedzy.- Społeczeństwo nie zdaje sobie w pełni sprawy, jak zmieniła się praca inżyniera po wkroczeniu w erę informatyzacji i robotyzacji. Rola inżyniera stała się rolą twórczą i w pełni nadzorczą. To on projektuje maszyny i urządzenia w oparciu o najbardziej rozwinięte programy informatyczne, które jako informatyk często sam tworzy. Krótko mówiąc, jest to w pełni twórcza i satysfakcjonująca praca. Praca, do której uważam, że śmiało mogą pretendować kobiety - twierdzi prof. dr. hab. inż. Jana Krysiński (który zainaugurował akcję „Dziewczyny na politechniki”). Nie wszyscy pamiętają, że kobiety tak naprawdę od niedawna mają możliwość kształcenia się na uczelniach technicznych. Politechnika Warszawska kształci kobiety od roku akademickiego 1915/1916. Pierwszy dyplom magistra inżyniera górnika dla kobiety przyznała Akademia Górnicza (obecnie Akademia Górniczo-Hutnicza im. Stanisława Staszica w Krakowie) w 1936 roku. Z roku na rok liczba kobiet, które uzyskują dyplom ukończenia studiów wyższych i tytuł zawodowy licencjata stale rośnie. Szkolnictwo wyższe nie stawia barier przed kobietami. Często są one lepiej wykształcone od mężczyzn. W świetle badań wykonywanych przez Dział Analiz Banku Danych o Inżynierach 30 proc. kobiet, pracujących jako inżynier, ma ukończone dodatkowe studia podyplomowe (dane za 2009 rok). W świetle ostatniego raportu „She figures 2009”, zawierającego statystyki na temat kobiet-naukowców w Europie, który jest publikowany co trzy lata przez Komisję Europejską i Grupę Helsińską ds. Kobiet i Nauki, kobiety stanowią 41proc. doktorów w naukach ścisłych, matematyce i informatyce i 25 proc. w inżynierii, produkcji przemysłowej i budownictwie. Z danych BDI wynika, że w 2009 roku kobiety stanowiły 14,6 proc. spośród grupy wszystkich inżynierów zarejestrowanych w bazie danych BDI. Z roku na rok jest ich coraz więcej. Przyglądając się siedmiu sektorom gospodarczym, które BDI od 2 lat poddaje szczegółowej analizie, największy odsetek kobiet-inżynierów pracuje w budownictwie, nieruchomościach i developmencie – 19,7 proc. (dane za 2009 rok). Na drugim miejscu znalazła się branża chemiczna, petrochemiczna i tworzywa sztuczne. Tu kobiety stanowią 16,6 proc. wszystkich inżynierów. Trzecie miejsce zajęła branża informatyczna i telekomunikacyjna (10,3 proc.), czwarte: motoryzacja (7,7 proc.), piąte: hutnictwo, metalurgia i branża (6,1cproc.) szóste: energetyka i elektrotechnika (6 proc.)

zaś najmniejszy odsetek kobiet zatrudnia branża maszyn, urządzeń, narzędzi (5,1 proc.) Kobiety charakteryzuje wiele cech, które ułatwia im pracę w sektorach technicznych. - Chodzi o dokładność, dociekliwość, sumienność i pracowitość - one zawsze starają się być lepsze od mężczyzn. Mają również znacznie większą spostrzegawczość. One zwrócą uwagę na ważny szczegół, który mężczyźnie uleci. Ponadto kobieta potrafi świetnie przewodzić mężczyznom, dlatego wiele działów/pionów w firmach woli zatrudniać kobiety – mówi Krysiński. Jak wynika z analiz BDI, w 2009 roku działem, który zatrudniał najwięcej kobiet-inżynierów, był dział jakości. Kobiety stanowiły tu 31,3 proc. spośród wszystkich zatrudnionych inżynierów. Na drugim miejscu znalazł się dział logistyki i zaopatrzenia. Tu kobiety stanowiły 22 proc. spośród zatrudnionych inżynierów. Trzecie miejsce zajął dział inwestycji i wdrożeń (14,8 proc.). Kolejne miejsca to: dział zarządzania (13,3 proc.), dział projektowania (12,8 proc.), dział przygotowania produkcji i produkcja (9,9 proc.), dział inspekcji i nadzoru (9,6 proc.), dział IT (5,7 proc.) i na końcu dział serwisu i utrzymania ruchu (0,7 proc.). Kobiety pracujące na stanowiskach inżynierskich to głównie młode osoby, do 25 roku życia. W 2009 roku stanowiły one 20,4 proc. wszystkich pracowników w tym przedziale wiekowym. Wśród pracowników w wieku 26-30 lat kobiety stanowiły 15,1 proc. natomiast w przedziale 31-35 lat już tylko 11,1 proc.. W „starszych” grupach wiekowych odsetek kobiet zatrudnionych na stanowiskach inżynierskich sukcesywnie maleje. Zwykle powiązane jest to z decyzjami pozazawodowymi (np. macierzyństwo), jakie podejmują kobiety w pewnym wieku. W grupie pracowników w wieku 41-50 lat kobiety stanowiły 10,8 proc., natomiast po 50 roku życia, odsetek kobiet pracujących na stanowiskach inżynierskich stanowi już tylko 7,4 proc.. Skoro kobiety mają swobodny dostęp do edukacji na uczel-

I Filologia Angielska na ĝląsku

z Metodyką Nauczania Osób Niewidomych Studencie! Sam zapracuj na swoje studia ! JeĪeli jesteĞ naszym Studentem wypromujemy CiĊ jako :

Studiuj FilologiĊ Angielską w Rybniku

Autora ksiąĪek, podrĊczników, kursów jĊzykowych, itp.. Táumacza tekstów zwykáych i przysiĊgáych. Nauczyciela / Lektora / Mentora / Dydaktyka / WychowawcĊ OsobĊ niezaleĪną finansowo i twórczo.

z Wykáadowcami

Uniwersytetu Wrocáawskiego

Systemy interaktywne — zamiast tablicy i kredy .

Platforma E — Learning — zamiast „uziemienia” na wykâadach.

Obejmujemy Opieką Tylko Najlepszych ! Studiuj z Najlepszymi w Rybniku

Laptopy — z dostċpem do bezprzewodowego Internetu zamiast tradycyjnej sali komputerowej.

Mamy swoje Wydawnictwo. PrzyjdĨ. SprawdĨ. Daj sobie szansĊ. Lektoraty JĊzyk niemiecki JĊzyk hiszpaĔski JĊzyk francuski JĊzyk wáoski JĊzyk rosyjski JĊzyk czeski

www.nkjo.rybnik.pl tel. 502 162 365

32 43 29 857

Táumaczenia przysiĊgáe JĊzyk angielski w biznesie i turystyce Negocjacje biznesowe Metodyka nauczania osób niewidomych JĊzyk migowy Techniki Multimedialne i Informacyjne

z elementami Dziennikarstwa

Wszystko w ramach jednego czesnego!

Studiuj w Rybniku ZdobądĨ Dyplom UkoĔczenia Studiów

Uniwersytetu Wrocáawskiego

niach technicznych oraz takie same predyspozycje do nauk ścisłych i technicznych jak mężczyźni, to dlaczego tak mało z nich podejmuje się pracy w zawodzie inżyniera? Kobiety zwykle wybierają kierunki humanistyczne, a jeśli już ukończą szkoły techniczne, to najczęściej podejmują się prac niezwiązanych z zawodem lub pozostają na uczelni. A przecież inżynier nie robi kariery np. na uczelniach tylko w komercyjnych instytutach. Dlaczego tak jest? Jedną z przyczyn z pewnością są dysproporcje w zarobkach kobiet i mężczyzn na stanowiskach specjalistycznych. Jak wynika z analiz wynagrodzeń wykonywanych przez BDI, w 2009 roku średnie wynagrodzenie kobiet-inżynierów wyniosło 4 200 zł brutto. Dla porównania średnie wynagrodzenie mężczyzn-inżynierów uplasowało się na poziomie 5 260 zł brutto. Przyglądając się bliżej wymienionym wcześniej branżom, różnice w wynagrodzeniach między kobietami a mężczyznami były znaczne. Największe dysproporcje wystąpiły, w 2009 roku, w branży tworzyw sztucznych, chemicznej i petrochemicznej (średnie wynagrodzenie kobiet: 3 651 zł, średnie wynagrodzenie mężczyzn: 5 423 zł). Były też branże, gdzie kobiety uzyskały wyższą od mężczyzn średnią. Tutaj ukłon w stronę sektora motoryzacyjnego (średnie wynagrodzenie kobiet: 5 265 zł, średnie wynagrodzenie mężczyzn: 4 815 zł) oraz branży hutniczej, metalurgicznej i metalowej (średnie wynagrodzenie kobiet: 4 526 zł, średnie wynagrodzenie mężczyzn: 4 194 zł). Jeśli chodzi o poszczególne działy w firmach to niestety, ale każdy dział był bardziej przyjazny mężczyznom. Dysproporcje między zarobkami kobiet a mężczyzn w tym samym dziale wynosiły od 300 zł (dział projektowania) do nawet 2 000 zł (dział inwestycji i wdrożeń). Jeśli chodzi o prowadzenie własnej działalności, to średnie wynagrodzenia przedsiębiorczych kobiet wyniosło w 2009 roku 14 940 zł, natomiast mężczyzn 8 150 zł. Analizując wynagrodzenia inżynierów w poszczególnych przedziałach wiekowych zaobserwowaliśmy, że już na starcie absolwentki z dyplomem inżyniera otrzymywały niższe wynagrodzenia od swoich kolegów. Na wyższe wynagrodzenia mogły liczyć dopiero kobiety z większym doświadczeniem zawodowym. W poszczególnych województwach, sytuacja dotycząca wynagrodzeń kobiet-inżynierów wyglądała tak samo źle. Średnie wynagrodzenie kobiet w każdym regionie uplasowało się poniżej średniej mężczyzn. Największe dysproporcje wystąpiły w województwie opolskim i warmińsko-mazurskim (ok. 2 000 zł). Niższe zarobki kobiet na stanowiskach inżynierskich skutecznie zniechęcają, ale faktem jest, że kobiety, już na etapie poszukiwania pracy mają niższe oczekiwania finansowe od swoich kolegów aplikujących do tych samych firm, na te same stanowiska, do tych samych działów, w tych samych branżach czy województwach. Zdaniem Joanny Cich, starszego konsultanta ds. rekrutacji BDI, powyższa tendencja częściowo wynika z uwarunkowań kulturowych oraz niskiej świadomości kobiet swojej zawodowej wartości czy konkurencyjności na rynku pracy. - Spotykamy się z sytuacją, gdy w prowadzonych rekrutacjach wyraźnie rysuje się różnica między oczekiwaniami finansowymi kobiet a mężczyzn. Szczególnie jest to widocznie u absolwentów: mężczyźni oczekują ok. 25 proc. wyższego wynagrodzenia niż kobiety – mówi konsultantka. Mimo niższych zarobków kobiety cenią swoich pracodawców. W świetle najnowszego raportu „Czy poleciłbyś swojego byłego pracodawcę innym?” 72 proc. kobiet odpowiedziało, że tak. W świetle rankingu „Firma dla Inżyniera 2009” największą popularnością wśród kobiet w 2009 roku cieszyły się takie firmy jak: 1. Skanska, 2. Budimex, 3. Mostostal Warszawa, 4. Coca-Cola Company, 5. General Electric, 6. 3M Poland, 7. PKN Orlen, 8. Philips, 9. GlaxoSmithKline, 10. Procter&Gamble Operations Polska.

Anna Strożek | www.studentnews.pl


gazeta maturzysty

3

Skuteczna promocja miast wędką na studentów

Zadbać o studenta d Największe polskie miasta wciąż pozos-

tają daleko w tyle (nie tylko wobec swoich odpowiedników, ale często też wobec znacznie mniejszych miast zagranicznych), jeśli chodzi o zrozumienie roli, jaką posiada odpowiednia promocja. Oczywiście wiele się zmienia, prawie każdy ratusz postanowił w końcu zatrudnić parę osób odpowiedzialnych za PR, MR, etc.Niemniej jednak wydaje się, że większość działań jakie prowadzą nasze miasta nakierowana jest w dwóch głównych kierunkach: turystyki oraz biznesu. Nie jest to zła strategia, i oczywiście nie wolno zaniedbać tych obszarów, jednak… Miejscy PRowcy zbyt często zapominają o pewnej ważnej grupie docelowej. Przyszłych studentach. To oni napędzają miejską ekonomię przez dwadzieścia cztery godziny na dobę i przez siedem dni w tygodniu, to oni są najwierniejszymi konsumentami najdziwniejszych produktów. To oni robią zakupy, chodzą do kina i

knajpy, odwiedzają teatry i muzea, to oni wynajmują mieszkania i kupują bilety miesięczne. I wreszcie to oni – w dużym stopniu – po skończeniu studiów zdecydują się na zostanie stałymi mieszkańcami miasta. Przynosząc wpływy z podatków, kupując wynajmowane dotąd mieszkania i zakładając firmy. Warto więc o nich dbać, bowiem jeśli pewnego dnia grupowo stwierdzą, że inne miasto potrafi stworzyć im bardziej studencki profil, to nie jedna polska metropolia może ujrzeć poważną dziurę w swoim budżecie. Tymczasem obecnie wydaje się, że jedynie jedno miasto w Polsce postanowiło zrealizować prawdziwą, skierowaną bezpośrednio do przyszłych studentów, akcję promocyjną. Czy to wyjście przed szereg pomoże i pozwoli zebrać śmietankę, czy może okaże się niewypałem i nie przyniesie zysku? Przekonamy się już w marcu, od marca bowiem rusza wielka promocja Lublina, jako ośrodka akademickiego. Warto sprawdzić, czy lubelscy spece rzeczywiście trafili w sedno.

Nowy zawód - dydaktyk medialny

Karolina Kotkowska www.artelis.pl

[czytelnia] www.e-ksiazka24.pl

Nowoczesne e-booki

„Podstawą jest umiejętność korzystania z narzędzi do tworzenia e-kursów. Bardzo przydatne są też umiejętności programisty i grafika komputerowego.” d W 2004 roku Sekretarz Edukacji Stanów Zjednoczonych powiedział, że 10 najbardziej poszukiwanych zawodów w 2010 roku jeszcze nie istnieje. W Polsce prawdopodobniej można by było zaliczyć do nich zawód dydaktyka medialnego. Z pojęciem tym coraz częściej spotykamy sie przy okazji kursów i szkoleń w formie e-larningu.

Mało kto wie, że powstanie tak zwanego eszkolenia wymaga współpracy przynajmniej dwóch specjalistów – eksperta z dziedziny, której kurs ma dotyczyć (eksperta dziedzinowego) oraz dydaktyka medialnego. Ekspert dziedzinowy dokonuje wyboru materiału, który ma zostać przekazany kursantom, a dydaktyk medialny przekształca go w formę elektroniczną. Dobra współpraca tych osób decyduje o efektywności i atrakcyjności danego szkolenia. Można powiedzieć, że ekspert dziedzinowy wybiera treść kursu, a dydaktyk medialny nadaje mu formę. Jakie kompetencje powinien posiadać ekspert łatwo się domyślić. Musi być on przede wszystkim specjalistą z zakresu wiedzy przekazywanej kursantom. Dydaktyk medialny musi wykazać się wiedzą i umiejętnościami nie z jednej, ale z wielu dziedzin. Przyjrzyjmy się zatem bliżej, co trzeba wiedzieć i potrafić, aby móc pracować w tym zawodzie. Przede wszystkim dydaktyk medialny powinien być osobą sprawnie posługującą się komputerem. Im większą wiedzę informa-

tyczną posiada, tym bardziej atrakcyjne szkolenie będzie w stanie stworzyć. Podstawą jest umiejętność korzystania z narzędzi do tworzenia e-kursów. Bardzo przydatne są też umiejętności programisty i grafika komputerowego, które pozwalają na stworzenie efektywnego i efektownego interfejsu użytkownika. Ważna w tym zawodzie jest także wiedza psychologiczna i pedagogiczna. Dydaktyk powinien znać teorię z zakresu psychologii poznawczej, andragogiki (kształcenia dorosłych) oraz HCI (Human Computer Interaction – nauka zajmująca się projektowaniem interfejsów użytkownika). Pozwoli mu to na zaprojektowanie scenariusza kursu, czyli sposobów przerabiania zawartego w nim materiału, kolejności przekazywania informacji, powtórzeń i metod sprawdzania wiedzy w taki sposób, aby szkolenie było jak najlepiej przyswajalne. Kolejną bardzo ważną umiejętnością dydaktyka medialnego jest zdolność sprawnej komunikacji z innymi ludźmi. W zawodzie tym niezbędna jest współpraca z nauczycielami różnych dziedzin, ciężko więc wyobrazić sobie na tym stanowisku osobę, która jest niekomunikatywna i nie potrafi przekonywać do swojego zdania bądź nie przyjmuje do wiadomości opinii innych. W Polsce zawód dydaktyka medialnego to wciąż nowość. Żadna z uczelni nie ma jeszcze w swojej ofercie studiów z taką specjalizacją, choć na niektórych kierunkach uczelni technicznych przekazuje się wiedzę przydatną w pracy w tym zawodzie.

d Na temat e-booków słyszy się coraz więcej, ponieważ coraz więcej osób decyduje się na to, by sięgać po tą nowoczesną możliwość czytania książek.

E-book to elektroniczna książka, którą można czytać za pomocą komputera, komórki, specjalnego czytnika Zinio czy za pomocą innych urządzeń. Co ciekawe elektroniczne książki zapisywane są nie tylko w formacie pdf, ale również są zapisywane jako mp3, dlatego można ich słuchać tak jak kiedyś książek z kaset magnetofonowych.

Wiele osób uważa, że ogromną zaletą elektronicznych publikacji jest to, że można zabrać całą masę książek, poradników i czasopism ze sobą praktycznie zawsze i to tylko nosząc przy sobie niewielkiego pen drive czy inny przenośny dysk.

Elektroniczne książki uważane są za przełom, ponieważ już nie trzeba chodzić do księgarni, by kupić książkę, czy do kiosku po to, by kupić gazetę, ponieważ e-prasa i e-książki dostępne są bez wychodzenia z domu – za pomocą przeglądarki internetowej i wirtualnych księgarni czy kiosków z prasą. Takie elektroniczne publikacje można nie tylko bardzo szybko kupić w internecie, ale także bardzo szybko ściągnąć je na dysk swojego komputera.

Audiobooki, e-książki, e-gazety, kursy mp3 czy książki pdf cieszą się coraz większą popularnością i sięga po nie coraz więcej osób, gdyż jest to nie tylko modne, ale również wygodne i bezpieczne dla środowiska. Co więcej – ebookami staje się coraz więcej znanych tytułów dostępnych do niedawna tylko w wersji drukowanej. Wprost, Twój Weekend, Gazeta Wyborcza, Zwierciadło, Ja Wam pokażę!, Tajemnice największych uwodzicieli, C++ dla początkujących, PHP dla

zielonych, Psychologia Giełdy, Mowa ciała a sukces – te wszystkie tytuły, a także wiele innych ciekawych publikacji możemy znaleźć w Internecie. Warto zajrzeć do Cyfrowej Księgarni , w której dostępne są nowoczesne publikacje w cyfrowych formatach, a także cała masa promocji, ciekawych obniżek cenowych czy konkursów dla czytników i darmowych wydań wartościowych tekstów. W tej księgarni każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie – kursy mp3, e-gazety, audiobook, książki pdf, poradniki i obcojęzyczne publikacje – to wszystko czeka na Internautów w księgarni, która jest przykładem nowoczesnej czytelni dla osób ceniących sobie zaawansowane technologie i interesujące możliwości. www.e-ksiazka24.pl


gazeta maturzysty

4 [studia] Panaceum na polskie szkolnictwo wyższe

Kierunki zamawiane, czyli strategia rozwoju gospodarki

d Dokończenie ze str.1

Sponsor W roku 2010/2011 na program przeznaczono w sumie 200 mln złotych (do 2013 roku przewidziano ponad 1 mld zł). Połowa najlepszych studentów może otrzymać stypendia w wysokości 1000 zł miesięcznie. Część środków finansowych pochodzi z Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, którego czwarty priorytet dotyczy szkolnictwa wyższego i nauki. Ma on na celu zapewnienie wysokiej jakości kształcenia na poziomie wyższym i lepsze wykorzystanie potencjału szkolnictwa wyższego na rzecz wzrostu gospodarczego i zatrudnienia.

Studia humanistyczne a techniczne

Konieczność wdrażania programu „Kierunki zamawiane” wynikała z faktu, że maturzyści wybierali w przeważającej części studia humanistyczne względem studiów technicznych, matematycznych oraz przyrodniczych. Dlaczego w ogóle powstał konkurs o kierunkach zamawianych? Otóż Polska ma jeden z najniższych w Unii Europejskiej wskaźników dotyczących

liczby absolwentów nauk, które eksperci uznają za kluczowe do rozwoju gospodarczego – twierdziła Kudrycka. Uczelnie dostosowywały się do takiego poziomu popytu, tworząc więcej miejsc dla przyszłych humanistów (nie biorąc pod uwagę ilu absolwentów studiów humanistycznych może przyjąć rynek pracy). W mediach rozgorzała dyskusja na temat takiego stanu rzeczy. Jeżeli założymy, że o wyborze studiów decyduje poziom trudności dostania się na uczelnie, studia humanistyczne wydają się oczywistym wyborem. Chociaż socjologia, politologia czy pedagogika nie dają absolwentom konkretnej wiedzy czy umiejętności, dają jednak wyższe wykształcenie, co ułatwia szukanie pracy chociaż na starcie (większość wymagań pracodawców zaczyna się jednak od wyższego wykształcenia). W tym kontekście studia matematyczne, fizyczne czy przyrodnicze tracą na atrakcyjności, ponieważ aby kontynuować naukę na tej specjalności należy wykazać się znajomością tak zwanych „nauk ścisłych.” Podobnie wygląda sam przebieg studiów. Wybierając fizykę na Uniwersytecie Warszawskim, świeżo upieczony student

będzie musiał poradzić sobie z matematyką, analizą oraz algebrą z geometrią. Studiując natomiast pedagogikę na tej samej uczelni, pierwszoroczniak musi uporać się z takimi przedmiotami jak polityka oświatowa, psychologia społeczna czy edukacja kulturalna. Porównywanie jednak poziomu trudności poszczególnych specjalizacji nie może stanowić odpowiedzi na zaistniały deficyt studentów kierunków technicznych. Nie można zakładać, że dla każdego matematyka jest trudniejsza od psychologii. Wszystko zależy od ciężkiej pracy i wkładu włożonego w naukę danego przedmiotu. Wynika zatem, że ogromne znaczenie odgrywa tutaj reklama danego kierunku oraz uczelni. Kilka lat temu modnymi kierunkami były zarządzanie i marketing, pedagogika czy administracja. Zarówno uczelnie publiczne jak i prywatne (w szczególności one) prześcigały się w sposobach zachęcania kandydatów do studiowania tych specjalności. W związku z tym, obecnie rynek pracy przesycony jest humanistami zatrudnionymi w różnych dziedzinach i zawodach. Brak jest natomiast specjalistów w aspektach najważniejszych dla polskiej gospodarki. Odchodząc zatem od dotychczasowych trendów, resort nauki zachęca do studiowania matematyki czy fizyki poprzez stypendia, kursy, wyjazdy, zajęcia dodatkowe, które stanowią sedno inicjatywy „kierunków zamawianych.” A program przynosi pożądane rezultaty, ponieważ w roku akademickim 2008/2009 wśród pięciu najbardziej popularnych kierunków znalazło się budownictwo.

Początki

Właśnie w 2007 roku Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego rozpoczęło realizację projektu „Zamawianie kształcenia na kierunkach technicznych, matematycznych i przyrodniczych – pilotaż” na 47 uczelniach. W jego ramach zwiększono liczbę przyjęć na wybrane specjalności, przyznano stypendia dla najlepszych studentów oraz wprowadzono dodatkowe zajęcia wyrównawcze z matematyki oraz fizyki. Pozytywne rezultaty wpłynęły na kontynuację projektu w roku akademickim 2009/2010. W pierwszej edycji uczelnię musiały wziąć udział w konkursie, spełnić kryteria strategiczne kwalifikujące je do uczestnictwa. Zgłoszonych zostało 170 projektów, spośród których wybrano 64 z 42 szkół wyższych. Ministerstwo przeznaczyło na nie 370 mln zł. Rezultatem zarówno programu pilotażowego jak i pierwszej edycji był wzrost ilości studentów na takich kierunkach jak matematyka, inżynieria środowiska, budownictwo czy mechatronika. Kolejna edycja świadczy zatem, że projekt spełnia oczekiwania wszystkich ze stron: studentów, uczelni, a także pracodawców z niecierpliwością wypatrujących specjalistów. www.studentnews.pl

Jeśli jeszcze się wahasz

Podpowiadamy: Jak wybrać uczelnię wyższą?

www.studentnews.pl

d Dokończenie ze str.1

Ocena warunkowa jest sygnałem, że w ciągu roku konieczne są konkretne, opisane przez komisję zmiany, które ponownie zostaną sprawdzone. Kierunek z oceną negatywną nie może prowadzić rekrutacji na kolejny rok akademicki. · Statut i umowa - Twoje prawa wynikają ze statutu szkoły, przy wyborze uczelni prywatnej istotna jest umowa jaką podpisujesz. Przeczytaj ją dokładnie to Twój „kontrakt” na kilka lat studiów. · Rekrutacja – Już sam sposób, w jaki można stać się studentem danej uczelni, mówi wiele o niej samej. Są takie, które z założenia dają szansę każdemu, kto ma maturę, ale prowadzą ostrą selekcję podczas studiów. Inne starają się poprzez egzaminy wstępne i rozmowy kwalifikacyjne wyselekcjonować odpowiednich studentów. · Infrastruktura – To dość ważne kryterium, mówi, czy uczelnia inwestuje w swój rozwój. Odpowiednio rozwinięty kampus, z basenem, halą sportową itd. może dowodzić, że uczelnia nie powstała na chwilę i zwinie żagle w gorszych czasach, ale ma długoterminowe plany, co gwarantuje, że zakończycie naukę tam, gdzie ją rozpoczęliście. · Kadra – Dowiedz się, kto konkretnie będzie prowadził z wami wykłady i zajęcia. Czy wielkie nazwiska z druków reklamowych to tylko haczyk reklamowy, czy rzeczywiście będą z wami prowadzić zajęcia. · Program nauczania - Chodzi o wypełnianie tzw. standardów kształcenia, które są ustalane przez ministra edukacji dla każdego kierunku. Warto też spytać o to, co uczelnia proponuje poza tym standardem, co już jest wartością dodaną, stanowiącą o konkurencyjności waszego dyplomu. Pytajcie, czy umożliwia zdobywanie certyfikatów i jakich, bo one liczą się wśród europejskich pracodawców. · Staże i praktyki - Bez nich trudno nie tylko o prawdziwe studiowanie, które wymaga konfrontacji teorii z praktyką i doświadczenie, którym będzie się można pochwalić w swoim CV. Uczelnia powinna umożliwić odbywanie praktyk, które są wymagane w programie studiów. · Współpraca zagraniczna - Czy uczelnia współpracuje z uczelniami, firmami i instytucjami zagranicznymi. Jaki to rodzaj współpracy? Czy ma dwustronne wymiany studentów, czy umożliwia praktyki? Poproście o kontakty z osobami, które z takich możliwości już skorzystały. · Pomoc finansowa - Dobre uczelnie, nawet te prywatne, dbają o dobrych studentów – dzięki nim podnosi się poziom kształcenia oraz prestiż uczelni. Oferują stypendia za dobre wyniki, co motywuje do pracy. · Czesne - Musi być jasne, ile dokładnie i w jakim terminie masz zapłacić. Co będzie jeśli zrezygnujesz ze studiów? Co, gdy uczelnia zostanie zamknięta lub Twój kierunek nie otrzyma akredytacji od PKA. · Życie studenckie - Rzecz nie tylko w zabawie, szaleństwach i studenckiej wolności (zwłaszcza, że coraz mniej osób ma na to czas), ale w możliwości rozwoju w studenckich kołach naukowych, organizacji życia kulturalnego, wolontariacie. To druga strona studenckiego życia, równie ważna.

Komentarz:

Konkurencja na rynku pracy jest coraz silniejsza, dlatego też nie wystarczy już tylko dyplom ukończenia szkoły wyższej, liczy się także praktyka, znajomość obsługi komputera i przynajmniej jednego języka obcego. Przy wyborze szkoły warto tez popytać wśród znajomych, być może Ci, którzy już się uczą, mogą coś wiedzieć o szkole, którą chcesz wybrać. Oczywiście jeśli wiecie, co chcecie w życiu robić, najlepiej pod tym kątem wybrać rodzaj szkoły, pamiętając, że podejmując decyzję należy koniecznie wziąć po uwagę swoje możliwości nauki i samorozwoju. Coraz więcej kierunków wprowadza studia dwustopniowe, dzieląc tok nauczania na studia licencjackie lub studia inżynierskie oraz studia magisterskie. Student podwójnego toku ma możliwość zrobienia sobie przerwy w nauce między poszczególnymi stopniami i nie musi w tym celu ubiegać się o urlop dziekański. Na taką możliwość także warto zwrócić uwagę, podczas wyboru szkoły wyższej. Studia licencjackie pozwolą Wam wyćwiczyć umiejętności przed ważniejszym egzaminem, jakim jest obrona pracy magisterskiej, a także o dwa lata szybciej podjąć studia podyplomowe na dowolnym kierunku. Posiadając już dyplom licencjata można na jego bazie robić dyplomy magistra na dwóch różnych kierunkach, kończąc tym samym podwójnym magistrem po pięciu latach nauki.


gazeta maturzysty

5

[ROZMOWA]

Grzegorz Markowski

„Gramy dużo. Cały czas zespół jest ak-

Perfect - Jeden z największych zespołów w historii krajowej muzyki rozrywkowej świętuje Trzy dekady legendy i... apetyt na więcej! Rozmawia: Marcin Sitko d Panie Grzegorzu, 30 lat intensywnej działalności koncertowej, fonograficznej, studyjnej... A zespół wciąż młody! Energii może pozazdrościć Wam niejeden zespół, działający o wiele krócej...

- Bo rock’n’roll skutecznie konserwuje. Nie narzekamy. Cieszę się, że mogę co jakiś czas usłyszeć tego rodzaju opinie, że to co robimy jest wciąż akceptowane i doceniane. Czujemy się młodo, wciąż lubimy imprezować, lubimy głośną muzykę i podobają nam się dziewczyny. Osobiście nie czuję się staro. Nic złego mnie nie dopada i cały czas mam doskonałe samopoczucie. Czy Wasza obecna publiczność przypomina tę sprzed 30 lat, z początku działalności Perfectu? - To często jest ta sama publiczność. Jest z nami od lat. Owszem, cieszę się z tego, że – obiektywnie mówiąc, na Perfect przychodzi już kolejne pokolenie fanów, którzy znają nasze piosenki, śpiewają

je z nami. Przedział wiekowy jest imponujący i to też dodaje nam sił. To bardzo ważne dla nas. Z pewnością nie można zamknąć Was w skansenie. Przypomnijmy, że to Perfect jako pierwszy polski zespół zdecydował się na umieszczenie premierowej płyty w sieci, skąd za opłatą, można było sobie ją ściągnąć zupełnie legalnie. Przyznam, że było to odważne posunięcie. - Tak, odważne – ale i udane. Kto wie, czy to wszystko nie idzie w tym kierunku... czas pokaże. Z pewnością nie kończymy jeszcze działalności, więc być może jeszcze coś takiego się w naszej historii wydarzy. Zobaczymy. Odebraliśmy wiele pozytywnych sygnałów od internautów, że to było dobre posunięcie. Przetarliśmy szlaki, bo później kilku wykonawców też zdecydowało się na ten krok. No właśnie, podobno czeka na nas nowa płyta. Jeszcze w tym roku? - Jesienią! A plany koncertowe? - Gramy dużo. Cały czas zespół jest aktywny. W tym roku znów wylatujemy za Ocean. Chicago, Nowy Jork, Toronto... Do tego koncerty w Austrii, Irlandii i Niemczech. Oczywiście najwięcej gramy w kraju. Wiele z tych koncertów to część obchodów naszego jubileuszu, dlatego będą wyjątkowe. Nie sposób nie zapytać... wspólny występ z założycielem zespołu Zbigniewem Hołdysem chyba nie wchodzi już w grę? - To trudny temat i chyba już wszystko zostało w tej kwestii powiedziane. Zaprosiłem Zbyszka do zagrania z nami na koncercie

z okazji 30-lecia, ale nie było na to odzewu. Nie ma zresztą ciśnienia w tej kwestii. Przez tyle lat już radzimy sobie świetnie bez niego, a on bez nas, i tak też jest dobrze. Wasz jubileuszowy koncert miał miejsce na Śląsku w katowickim „Spodku”. To dla Was myślę wyjątkowe miejsce? - To właśnie śląscy fani dali nam kopa, by, po odejściu Zbyszka, znów grać, nagrywać i występować. Nasz „powrotny” koncert przed laty w „Spodku” i jego atmosfera wskazały nam drogę. Uwierzyliśmy, że warto to robić, że warto ciągnąć to wszystko. Pełna sala, świetna zabawa, magia. Nie mogliśmy postąpić inaczej. Zapadła decyzja – gramy! To życzę nie mniej niż 30, kolejnych lat na scenie! - Dziękujemy. Da się zrobić.


gazeta maturzysty

6 [ matura ] Informator maturalny, czyli...

WSZYSTKO, CO POWINIEN WIEDZIEĆ MATURZYSTA Tegoroczna egzaminacyjna sesja maturalna rozpocznie się 4 maja i potrwa do 28 maja. Da każdego ucznia obowiązkowa część matur y będzie wyglądała tak samo: język polski (poziom podstawowy) pisemnie, język polski ustnie, język obcy (poziom podstawowy) - pisemnie, język obcy ustnie, matematyka (poziom podstawowy) pisemnie. Ewentualne egzaminy na poziomie rozszerzonym uczeń będzie mógł zdawać w części dodatkowej matur y. Przede wszystkim pamietaj, by stawić się punkutalne na każdym egzaminie,

d

zgodnie z harmonogramem ogłoszonym przez przewodniczącego szkolnego zespołu egzaminacyjnego (dyrektora szkoły). Nie zapomnij dokumentu tożsamości z aktualnym zdjęciem. Gdy zdajesz egzamin w innej szkole, do której skerowała Cię OKE, miej przy sobie świdectwo ukończenia szkoły. Do sali egzaminacyjnej nie można wnosić żadnych urządzeń telekomunikacyjnych ani z nich korzystać - grozi to unieważnieniem egzaminu. Możesz za to korzystć z materiałów i przyborów pomocniczych spisanych w tabeli:

1. Na egzaminie powinieneś mieć przybory pomocnicze: Przybor y pomocnicze

Przedmiot

długopis (lub pióro) z czarnym tuszem (atra-

wszystkie przedmioty

mentem),do zapisywania rozwiązań linijka

matematyka, geografia

cyrkiel

matematyka

odtwarzacz płyt CD z kompletem zapasowych

historia muzyki

baterii i słuchawkami

2. Możesz korzystać również z materiałów i przyborów pomocniczych, stanowiących wyposażenie konieczne każdej sali egzaminacyjnej: Materiały i przybor y pomocnicze - wyposażenie konieczne sali egzam.

Przedmiot

słownik ortograficzny, słownik poprawnej polszczyzny – nie mniej niż 1 na 25 osób

język polski

słownik językowy (jedno- lub dwujęzyczny) – nie mniej niż 1 na 25 osób

język białoruski

słownik językowy (jedno- lub dwujęzyczny) – nie mniej niż 1 na 25 osób

język litewski

słownik językowy (jedno- lub dwujęzyczny) – nie mniej niż 1 na 25 osób

język ukraiński

słownik ortograficzny, słownik poprawnej polszczyzny, słownik języka kaszubskiego – nie mniej niż 1 na 25 osób

język kaszubski

słownik łacińsko-polski – dla każdego zdającego, mały atlas historyczny – nie mniej niż 1 na 25 osób

język łaciński i kultura antyczna

karta wybranych tablic chemicznych – dla każdego zdającego

chemia

karta wybranych wzorów i stałych fizycznych – dla każdego zdającego

fizyka i astronomia

wybrane wzory matematyczne – dla każdego zdającego

matematyka

słownik języka polskiego, słownik wyrazów obcych, słownik wyrazów bliskoznacznych – nie mniej niż 1 na 25 osób słuchawki (jeśli wymaga ich ustalone dla danego zdającego dostosowanie warunków przeprowadzania egzaminu)

egzamin maturalny dla osób niesłyszących

sprzęt i oprogramowanie specjalistyczne (odpowiednie do ustalonego dla danego zdającego dostosowania warunków przeprowadzania egz.)

egzamin maturalny z języka obcego nowożytnego dla osób słabo słyszących egzamin maturalny dla osób niewidomych i słabo widzących

3. Ponadto możesz korzystać z przyborów pomocniczych, takich jak: Przybor y będące fakultatywnym wyposażeniem zdającego

Przedmiot

linijka

biologia, chemia, fizyka i astronomia

kalkulator prosty*

chemia, fizyka i astronomia, geografia, informatyka, matematyka

lupa

geografia, historia

* Pamietaj, że kalkulator prosty to taki, który umożliwia wykonanie tylko dodawania, odejmowania, mnożenia, dzielenia, ewentualnie obliczanie procentów lub pierwiastków kwadratowych z liczb. d

CZĘŚĆ PISEMNA EGZAMINU MATURALNEGO

Kiedy już wejdziesz do sali egzaminacyjnej i dostaniesz arkusz z zadaniami, sprawdź koniecznie, czy zawiera wszystkie zadania, ma wszystkie strony i czy są one wyraźnie wydrukowane. Sprawdź, czy otrzymałeś tablice/wzory, jeśli właśnie zdajesz egzamin z matematyki, chemii, fizyki i astronomii. Ewentualne braki zgłoś od razu przewodniczącemu komisji. Takie zdarzenie zostaje odnotowane w protokole przebiegu egzaminu, dlatego będziesz musił potwierdzić je swoim podpisem. Po sprawdzeniu arkuszu, będziesz musiał go zakodować. Polega to na wpisaniu swojego numeru PESEL oraz kodu (zgodnie z zaleceniami OKE) na arkuszu egzaminacyjnym i karcie odpowiedzi oraz naklejeniu pasków kodowych szkoły na arkuszu i karcie odpowiedzi w wyznaczonych miejscach. Egzamin rozpocznie się z chwilą zapisania w widocznym miejscu przez przewodniczącego komisji godziny rozpoczęcia i zakończenia pracy. d

Osoby, które spoóźnia się na egzamin i przyjdą dopiero w tym momencie, nie zostaną wpuszczone do sali. Podczas egzaminu staraj się nie opuszczać sali egzaminacyjnej. Jeśli już to konieczne, musisz podnieść rekę i zgłosić to komisji. Po jej zezwoleniu, będziesz mógł wyjść. Zamknięty rkusz zostaw na swoim stoliku.W trakcie pracy nie nie korzystaj z korektora, a błędne zapisy przekreślaj. Pamietaj też, że notatki w brudnopisie nie podjegają ocenie. Jeśli skończysz pracę przed czasem, odłóż swój arkusz na brzeg stolika i podnosząc rękę, zgłoś komisji, że skończyłeś. Wtedy będziesz mógło opuscić salę. Jeśli z jakichś przyczyn nie przystąpiłeś do egzaminu maturalnego z przedmiotu lub przedmiotów w części pisemnej, nie stanowi to przeszkody w zdawaniu pozostałych egzaminów wybranych przez Ciebie w części pisemnej.

CZĘŚĆ USTNA EGZAMINU MATURALNEGO

Język polski (język mniejszości narodowej, język mniejszości etnicznej, język regionalny - język kaszubski): Podczas egzaminu ustenego maturzysta wchodzi do sali egzaminacyjnej pojedynczo wg kolejności ustalonej na liście. W czasie tego egzaminu możesz korzystać z materiałów pomocniczych przygotowanych we własnym zakresie do prezentacji oraz planu prezentacji, który okażesz komisji do wglądu przed przystąpieniem do egzaminu. Pamietaj, że objętość planu nie może przekraczać jednej strony formatu A-4. Plan powinien być również podpisany Twoim imieniem i nazwiskiem. Egzamin ustny trwa ok. 25 minut i składa się z dwóch części: - w części pierwszej, trwającej ok. 15 minut, będziesz prezentował przygotowany temat. Podczas prezentacji możesz wykorzystać materiały pomocnicze. Czas jednak ich wykorzystania nie może być dłuższy niż 5 minut. Czas ten wliczany jest do całkowitego czasu prezentacji. W trakcie prezentacji członkowie przedmiotowego zespołu egzaminacyjnego nie bedą Ci przerywać, chyba, że przekroczysz limit czasu; - w części drugiej, trwającej ok. 10 minut, będziesz odpowiadał na pytania komisji egzaminacyjnej. Pamietaj, że pytania egzaminujących mogą dotyczyć jedynie prezentowanego tematu i bibliografii. Jeżeli zaś nie wygłosisz prezentacji, zespół przedmiotowy nie przeprowadzi z Tobą rozmowy.

Język obcy nowożytny Podczas egzaminu ustenego wejdziesz do sali egzaminacyjnej pojedynczo wg kolejności ustalonej na liście. Następnie wylosujesz swój zestaw egzaminacyjny. Od komisji będziesz mógł otrzymać kartkę (opatrzoną pieczęcią szkoły) do notatek, która po oddaniu komisji zostanie zniszczona. Komisja wskaże Ci miejsce przy stoliku, gdzie będziesz mógł przygotować się do odpowiedzi. Egzamin na poziomie podstawowym (część obowiązkowa) trwa ok. 15 min. (5 min. przygotowanie maturzysty i ok. 10 min. sam egzamin: trzy rozmowy sterowane, symujujace autentyczne sytuacje komunikacyjne, opisanie przez zdajacego ilustracji zawartej w zestawie oraz udzielenie odpowiedzi na dwa pytania związane z tą ilustracją). Egzamin na poziomie rozszerzonym ( jako przedmiot dodatkowy) trwa ok. 30 min. (15 min. przygotowanie maturzysty i ok. 15 min. sam egzamin: rozmowa na podstawie materiału stymulującego, prezentacja przez zdającego jednego z dwóch tematów zawartych w zestawie i dyskusja z egzaminującym na zaprezentowany temat. Prezentacja powinna trwać ok. 2-3 minut. Podczas wystąpienia maturzysta może korzystać z planu, który wcześniej przygotował w sali). Egzamin dla absolwentów szkół i oddziałów dwujęzycznych trwa ok. 30 min. (15 minut przygotowanie maturzysty i ok. 15min. sam


gazeta maturzysty

7

egzamin: prezentacja tekstu zamieszczonego w zestawie oraz rozmowa z egzaminującym na temat tego tekstu). Pamiętaj, że podczas egzaminu z języka obcego nie możesz korzystać ze słowników! Niezdanie lub nieprzystąpienie do egzaminu maturalnego z przedmiotu lub przedmiotów w części ustnej nie stanowi przeszkody w zdawaniu egzaminu w części pisemnej.

d

WARUNKI ZDANIA EGZAMINU

Zdasz egzamin maturalny, jeśli z każdego obowiązkowego egzaminu pisemnego i ustego uzyskasz co najmniej 30 % punktów. Wyniki egzaminów z przedmiotów dodatkowych oraz egzaminów zdawanych w drugim języku nauczania nie mają wpływu na zdanie matury. Dla tych przedmiotów nie ma też ustalonego progu zaliczenia egzaminu. Jeśli jednak nie przystąpisz do egzaminów z zadeklarowanych wcześniej przedmiotów dodatkowych, na świadectwie, w odpowiednim miejscu, wpisane będzie 0%. d

TERMIN DODATKOWY

W szczególnych przypadkach losowych lub zdrowotnych, możesz zdawać maturę w innym terminie. Wówczas Twoi rodzice (prawni opiekunowie) muszą zgłosić do dyrektora szkoły udokumentowany wniosek najpóźniej w dniu, w którym odbywa się egzamin z danego przedmiotu. Zgodę na przystapienie do matury w innym czasie wydaje dyrektor OKE. Kiedy i gdzie się odbędzie, poinformuje dyrektor CKE na stronie www.cke.edu.pl. w pierwszym tygodniu czerwca. d

Maj 2010

W przypadku egzaminu ustnego, to dyrektor szkoły ustala nowy termin egzaminu, który powinien odbyć się do 14 czerwca 2010 tj. do dnia zakończenia przeprowadzania części pisemnej egzaminów w terminie dodatkowym. Absolwenci, którzy nie przystąpili do egzaminu maturalnego z danego przedmiotu w części ustnej czy pisemnej w wyznaczonych terminach, mogą przystąpić do tych egzaminów w kolejnych sesjach egzaminacyjnych w ciągu 5 lat.

EGZAMIN POPRAWKOWY

Jeśli tylko z jednego przedmiotu obowiązkowego nie uzyskasz 30 % punktów, będziesz mógł przystapic do egzaminu poprawkowego w okresie od sierpnia do września tego samego roku. Termin egzaminu ustala dyrektor OKE. Pamiętaj, że zawsze możesz podneść swoje wyniki z matur y! Masz prawo ponownie przystąpić do egzaminu maturalnego, zarówno w części ustnej, jak i części pisemnej, z jednego lub więcej przedmiotów w celu podwyższenia wyniku. Możesz również zdawać egzaminy z kolejnych przedmiotów dodatkowych (max 6). Wyniki tych egzaminów odnotowywane są w aneksie do świadectwa dojrzałości. Anna Niegowska

Część ustna egzaminu maturalnego od 4 do 28 maja

* Dotyczy absolwentów klas dwujęzycznych

Część ustna egzaminu maturalnego przeprowadzana jest w szkołach według harmonogramów ustalonych przez przewodniczących szkolnych zespołów egzaminacyjnych.

Godzina 9:00

Godzina 14:00

4

wtorek

język polski (poziom podstawowy, pp)

język polski (poziom rozszerzony, pr)

5

środa

matematyka (pp)

matematyka (pr)

6

czwartek

język angielski (pr)

7

piątek

język angielski (pp) język angielski w klasach dwujęzycznych wiedza o społeczeństwie (pp) wiedza o społeczeństwie (pr)

UNIEWAŻNIENIE EGZAMINU

Komisia może uniewaznić Twoją maturę, jeśli stwierdzi, że: - praca nie jest samodzielna, - zakłócasz przebieg egzaminu, - zostały naruszone przepisy dotyczące przebiegu egzaminu, - zaginęły lub zostały zniszczczone prace egzaminacyjne lub karty odpowiedzi i nie można ustalić - wyniku Twojej pisemnej części egzaminu. d

Część pisemna egzaminu maturalnego

historia sztuki (pp) historia sztuki (pr)

sobota, niedziela 10

poniedziałek

11

wtorek

12

środa

13

czwartek

14

piątek

biologia (pp) biologia (pr)

historia muzyki (pp) historia muzyki (pr)

język niemiecki (pp) język niemiecki (pr) język niemiecki w klasach dwujęzycznych język hiszpański (pp) język hiszpański (pr) język hiszpański w klasach dwujęzycznych geografia (pp) wiedza o tańcu (pp) geografia (pr) wiedza o tańcu (pr) język rosyjski (pp)

język rosyjski (pr)

sobota, niedziela 17

poniedziałek

historia (pp) historia (pr) informatyka (pp) informatyka (pr)

chemia (pp) chemia (pr) język łaciński i kultura antyczna (pp) język łaciński i kultura antyczna (pr) język francuski (pr)

18

wtorek

19

środa

język francuski (pp) język francuski w klasach dwujęzycznych

20

czwartek

fizyka i astronomia (pp) fizyka i astronomia (pr)

filozofia (pp) filozofia (pr)

21

piątek

22

sobota

języki mniejszości narodowych (pp) język kaszubski (pp) język włoski (pp)

języki mniejszości narodowych (pr) język kaszubski (pr) język włoski (pr)

Przedmioty zdawane w języku obcym*

godz. 9:00

matematyka

godz. 10:35

matematyka

godz. 12:10

geografia

godz. 13:45

biologia

godz. 15:10

chemia

godz. 16:45

fizyka


gazeta maturzysty

8 - Fakt, że gramy ponad 20 lat świadczyć może o tym, że muzyka jest częścią naszego życia. Jest pasją, hobby, pracą, miłościa, można chyba pokusić się o stwierdzenie, że jest to filozofia życia.

HABAKUK - 20 lat na polskiej scenie reggae

W 1993 r. Habakuk chwilowo zawiesił działalność koncertową. Razem z Arturem Szumlasem tworzyliście wówczas imprezy Ragga Party pod szyldem Family Front. Te doświadczenia spowodowały, że Habakuk już w 1994 r. zyskał bardziej rockowe oblicze? - Nie, nasza działalność happeningowa bardziej miała wpływ na teksty i ogólny klimat, brzmienie rockowe było spowodowane naszymi fascynacjami muzycznymi oraz zapewne aktualnym składem zespołu.

Sukces zdecydowanie przyniosła Wam płyta Mniam! Mniam! Rege. Miała ona doskonałe recenzje. Można traktować ją jako przełom w Waszej działalności? - Mniam! Mniam! Rege była naszą pierwszą nasza płytą, która ukazała się po kilku latach istnienia zespołu. W pewnym sensie był to przełom, bo nasze piosenki poznało więcej osób, otworzyły się możliwości częstego koncertowania i wreszcie zaczęto grać nas w radiu. Wtedy pierwszy raz zorientowalismy się, że podczas koncertów ludzie śpiewają z nami, domagają się niektórych piosenek. Było to bardzo mile.

Chociaż życia nie mam na medal, nic bym nnie zmieniał, nic bym nie sprzedał.. d Zespół Habakuk powstał w 1990 roku w Częstochowie. W tym momencie jest jedną z czołowych grup reggae. Dowodem na to są znakomite recenzje w prasie, jak również zaproszenia na liczne festiwale zarówno w Polsce, jak i za granicą. Pierwsza płyta zespołu - "Mniam, mniam rege" uważana jest za jedno z najważniejszych wydawnictw na polskim rynku reggae.

O tym, jak wyglądały początki zespołu, o inspiracjach i plamach, rozmawiamy z liderem zespołu Wojciechem "Brodi" Turbiarzem. W tym roku mija 20 lat odkąd Habakuk rozpoczął swoją działalność. Jak rozpoczęła się Wasza przygoda z muzyką? - Jako grupa kumpli z podwórka i ze szkoły już w podstawowce postanowiliśmy założyć kapelę. Zainspirowało nas reggae, które wtedy poznaliśmy, głownie dzięki takim polskim zespołom jak: Izrael, Immanuel czy zagranicznym wykonawcom: The Wailers, Misty In Roots, Burning Spear, Black Uhuru, Culture i innym.. Nazwaliśmy się Engaddi. Jakiś czas później poznałem ekipę z Będzina, która pod nazwą Samuel również eksperymentowała z reggae. Ponieważ obie kapele nie miały kompletnych składów, postanowiliśmy połączyć siły. Była to końcówka lat osiemdziesiątych. Habakuk to biblijny prorok. Skąd pomysł na taką nazwę? - W tamtym czasie sporo czytaliśmy Biblię, wynikało to z naszego wychowania. Okazało się też, że muzyka, która tak zafascynowała nas swoim brzmieniem i wibracją, używała symboliki i języka biblijnego. Wszystko to razem przekonałoo nas, by pójść tym tropem. Od przeboju wymaga się by był or yginalny, energetyczny i wpadający w ucho. Wasze utwor y doskonale się w to wpisują. Czy zatem trudno jest skomponować przebój? - Trzeba by się zastanowić i zdefiniować, czym jest przebój. Miło słyszec, że nasze utwory spełniają wymogi przebojów. Komponując piosenkę staramy się oddać to, co nas aktualnie kręci w muzyce. Nie znamy recepty na przebój. Staramy się po prostu być prawdziwi, jak również grać tak jak potrafimy najlepiej. Czy myśleliście, żeby zacząć grać inny rodzaj muzyki? - Zespół tworzy kilka osób, każdy z nas ma różne doświadczenia czy zainteresowania poza reggae. Grywaliśmy i grywamy inną muzykę. Nie zamykamy się w jednej stylistyce. Zresztą sam Habakuk nie jest do końca stricte reggaeową kapelą, lubimy eksperymentować, łączyć brzmienia. Reggae – czy to tylko muzyka, w której się dobrze czujecie czy filozofia życia?

Zespół grał na wielu festiwalach, występował jako support przed gwiazdami światowego reggae. Które z tych doświadczeń są dla Was najważniejsze? - Wiele koncertów wspominamy miło. Oczywiście granie obok gwiazd światowego reggae wiaże się z mega emocjami. Była to też świetna lekcja, bo przecież to trochę takie podglądanie mistrzów od kuchni. Na pewno fajnym przeżyciem było zagrać na największym na świecie festiwalu muzycznym Glastonbury, w dodatku jako pierwsza kapela z Polski. Wspaniale było również to, że z niektorymi artystami, choćby z Don Carlosem czy nieżyjącym już Mikey Dread’em, których podziwialiśmy, udało nam się nawiązać współpracę i nagrać wspólne piosenki. Skąd czerpiecie inspiracje? Czy wzorujecie się na kimś? - Idoli jako takich chyba nie mamy, a sporo inspiracji dostarcza codzienne życie. Co do muzycznych wzorców, to słuchamy różnorodnej muzyki, choć w głównej mierze jest to właśnie reggae. Interesują nas rynkowe nowości, jak i stare nagrania. Przyznaję jednak, że strasze rzeczy w reggae kręcą nas dużo bardziej niż nowoczesny dancehall. Cóż...nigdy nie spieszyliśmy za modą, szukaliśmy raczej swojego miejsca w przestrzeni dzwięków. Jesteś jedyną osobą, która utożsamiana jest z Habakukiem od samego początku. Jak się pracuje, kiedy – dość często – zmienia się skład zespołu? - Częste zmiany w zespole miały miejsce raczej w początkowym okresie działalności. Od wielu lat gramy w niezmienionym składzie. Ostatnią zmianą było odejście Krzyśka Niedźwieckiego, którego zastąpił Kordian Nowicki, który przez 7 lat był naszym technicznym. Znał dobrze nasz materiał i klimat zespołu, był częścia rodziny, więc ta zmiana odbyła się naturalnie, bez rewolucji.

Kordian jest mega zdolnym multinstrumentalistą i bardzo dobrym producentem, bardzo szybko zaklimatyzował się jako muzyk, wnosząc świeży powiew muzycznych pomysłów. Oczywiście wszystkie zmiany składu, jakie się wcześniej odbywały, miały wpływ na całokształt grupy. Akualnie gramy w skladzie: Wojtek Cyndecki – bas, Jaromir Puszek – perkusja, Marek Makles - instrumenty klawiszowe, Piotr Wolski – instrumenty perkusyjne, Kordian Nowicki – gitara, i ja na gitarze i wokalu. Dzwiękowcem grupy jest Mikolaj Kopeć, a technicznym Ivo Orleański. W tym składzie pracujemy nad nową płytą. Który okres działalności był najcenniejszy dla grupy? Która płyta jest Wam najbliższa? - Cenimy każdy dzień, każdą chwilę i jak śpiewam w jednej z naszych nowszych piosenek: Chociaż życia nie mam na medal, nic bym nnie zmieniał, nic bym nie sprzedał... Tak uwazamy. Każda płyta czy trasa koncertowa wiąże się z fajnymi wspomnieniami i oddaje klimat, jaki w danym okresie panuje w zespole. Zespół współpracował z wieloma artystami, m.in. z Muńkiem Staszczykiem. Kogo jeszcze Habakuk chciałby zaprosić do współpracy? - Wspólne nagrania czy występy z artystami z jakimi udało nam się współpracować zazwyczaj nie były planowane, wychodzily naturalnie. Po prostu familijny przelot, przyjaźń, podobne zainteresowania i chęć zrobienia czegos razem, dawały motywację do takich nagrań. Jakie plany ma grupa na kolejne 20 lat? - Aż tak daleko nie sięgamy w przyszłość, bardziej skupiamy się na terazniejszości. Aktualnie pracujemy nad nową płytą, rozpoczęliśmy już nagrania w studiu. Może w maju pojawi się pierwszy singiel zapowiadający krążek. I jak to u nas często bywa, równocześnie pracujemy nad innymi projektami, m.in. we współpracy z przyjaciółmi z brytyjskiej sceny, głownie Bristolskiej. Pojawiają się wpólne utwory, piosenki, remixy. Niebawem przyjdzie pewnie czas by te rzeczy również ujrzały światło dzienne. Mam nadzieje, że zdrowie i samozaparcie pozwoli nam nadal tworzyć nową muzykę, nadal koncertować, zachowując szacunek dla siebie i ludzi którzy nas wspierają. I tego Wam życzę. Dziękuję za rozmowę, Anna Niegowska Jubileusz 20-lecia zespołu, Habakuk będzie świętował w Częstochowie. 2 maja odbędzie się koncert w Olsztynie (k. Częstochowy), na który Was serdecznie zapraszamy. Czeka na Was 20 podwójnych zaproszeń. Wystarczy zadzwonić na numer: 516 016 660 i powiedzieć hasło: HABAKUK.


gazeta maturzysty

9

Zostań doktorem Clownem W latach 60tych amer ykański lekarz Hunter Cambell Adams zwany również "Patchem Adamsem" realizował or yginalną ideę leczenia terapii śmiechem. W przebraniu klauna rozweselał pacjentów w szpitalu. Głęboko wierzył, że zadaniem lekarza nie jest jedynie leczyć pacjenta ale również podnosić jakość życia w każdej sytuacji zdrowotnej. Od tego czasu na całym świecie powstała ogromna liczba organizacji, stowarzyszeń i fundacji wspierających i realizujących terapię śmiechem. Pracownicy i wolontariusze przebrani za doktorów Clownów wzorem Patcha Adamsa odwiedzają chor ych w szpitalach i leczą śmiechem. Od 1999 roku terapia śmiechem realizowana jest również w Polsce przez pracowników i wolontariuszy Fundacji „Dr Clown”. Fundacja „Dr Clown” pomaga chorym dzieciom, przebywającym w szpitalach i placówkach specjalnych, organizując zespoły terapeutów „doktorów clownów”, którzy w kolorowych strojach i makijażu, obowiązkowo z czerwonym noskiem, niosą małym pacjentom wspaniałą zabawową terapię. Bawiąc likwidują stres i napięcia spowodowane nietypową i często bardzo trudną sytuacją chorego dziecka. - Głównie chodzi właśnie o śmiechoterapię. Odwiedzamy chore dzieci w szpitalach, hospicjach, przedszkolach specjalnych, placówkach rehabilitacyjnych, itp. Staramy się choć na

chwilę oderwać myśli tych dzieci od choroby, od cierpienia. Zalezy nam, żeby żadne dziecko nie kojarzyło pobytu w szpitalu z cierpieniem, bólem, zastrzykami i bolesną terapią – mówi Estera Chrostek, pełnompcnik Fundacji. - Ponadto staramy się dotrzec do jak najwiekszej liczby małych pacjentów – dodaje. W Polsce działa już w sumie 22 Przedstawicielstw Fundacji: w Warszawie, Katowicach, Krakowie, Wrocławiu, Białymstoku, Olsztynie, Poznaniu, Gdańsku, Raciborzu, Toruniu, Opolu, Łodzi, Lesznie, Kaliszu, Nysie, Gliwicach, Sudetach, Częstochowie, Lesznie, Bydgoszczy, Kielcach i Zamościu. Kolejny odział Fundacji rozpoczyna pracę na terenie Bielska-Białej, Pszczyny oraz okolic. Jednak aby to mogło się spełnić, potrzebni są wolontariusze, chętni do pracy w Fundacji. Jeślinie więc nie boisz się wyzwań, masz dużą dawke pozytywnej energii i chęć przeżycia ciekawych rzeczy, zostań wolontariuszem. Terapia śmiechem i zabawą cieszy się uznaniem wśród pracowników służby zdrowia i rodziców, gdyż ma znaczący udział w procesie leczenia, rehabilitacji i rewalidacji. AN Osoby zainteresowane mogą wysyłać maile z deklaracją chęci przystąpienia do programu na adres: estera.chrostek@interia.pl. Można też kontaktować się telefonicznie z pełnomocnikiem fundacji pracującym na terenie Bielska-Białej pod numerem 507 337 063. więcej na www.drclown.pl

Marek Sajnóg – gitara i wokal zespołu SAMI

„Słyszałem, że Wolontariusze mają duże fory w castingu na anioły...” d W 2002 r. SAMI nagr ał pi osenk ę

Wolontariusz. Zapytaliśmy jednego z lide r ów zes poł u, s ką d pomys ł w ł aśn ie na pi os en kę o t aki ej tematyce. . . Czy wolontariat to tylko pomoc innym, czy może cos więcej...? - Wolontariat człowieka, a więc kogoś kto bezinteresownie idzie nieść pomoc ludziom czy zwierzętom, podobny jest do wielkiego górskiego wodospadu spadajacego ze skał, niosącego miliony litrów życiodajnej wody. Wyobrażam sobie, że ta wzburzona, pieniąca wartka woda, to krew w żyłach niosącego pomoc wolontariusza, który bez względu na to, czy niebo życia pokryte jest błękitem, czy jak nocą usłane gwiazdami, mknie z olbrzymią siłą swojej radości i dobrej woli, by pomagać ludkom i zwierzątkom w potrzebie. Co daje nam bezinteresowna pomoc? - Bycie wolontariuszem to wartość nieoceniona i niewymierzalna, podobnie jak wszechświat. Przynosi olbrzymie korzyści. Nieocenione i niewymierzalne, bo niematerialne.... Uśmiech gasnących staruszków, krzyk radości sparaliżowanych, przykutych do wózków dzieci, spokojny i ufny wzrok maltretowanych stworzeń czy wylizana twarz bitego psa....to tylko nieliczne przyklady, jakie gromadzą na swych kontach wolontariusze. Skąd pomysł na piosenkę "Wolontariat" ? - Swego czasu moje dzieci oraz basisty Michała Laksy i naszego tekściarza Dariusza Rzontkowskiego, ko-

X Jubileuszowy Festiwal Nauki w Krakowie

Zapraszamy na Święto Nauki Kraków 12-15 maja 2010

d Święto Nauki organizowane przez publiczne szkoły wyższe pod przewodnictwem Politechniki Krakowskiej w tym roku odbywać się będzie pod hasłem: „Technologia – Sztuka – Życie”. Przewidziany jest bardzo bogaty program, a w nim: ciekawe wykłady, badania laborator yjne, pokazy i prezentacje. Pomysł organizacji imprezy, której celem byłoby propagowanie wiedzy i nauki, zrodził się na Uniwersytecie Jagiellońskim, podczas przygotowań do obchodów 600-lecia uczelni. Spotkał się z uznaniem innych krakowskich szkół wyższych. Pierwszy Jagielloński Festiwal Nauki odbył się w maju 2001 r. w kwartale uniwersyteckim i cieszył się dużym zainteresowaniem zwiedzających, szczególnie dzieci i młodzieży szkolnej. Sukces imprezy zachęcił organizatorów do kontynuowania przedsięwzięcia w następnych latach. Kolejne edycje Festiwalu przyciągały odwiedzających coraz bogatszym repertuarem i atrakcyjną formą prezentacji. Po Uniwersytecie Jagiellońskim,

głównym organizatorem imprezy były: AkademiaGórniczo-Hutnicza (2005-2007) oraz Politechnika Krakowska (od 2008 r.). Do uczestniczących w Festiwalu publicznych szkół wyższych dołączyły instytuty naukowe oraz jednostki konsularne. Dynamiczny rozwój imprezy oraz jej rosnąca popularność doprowadziły do zmiany miejsca prezentacji — od 2005 r. pokazy odbywają się w miasteczku namiotowym na Rynku Głównym, jednocześnie w budynkach poszczególnych uczelni organizowane są wykłady, spotkania i panele dyskusyjne. Dziś Festiwal Nauki w Krakowie jest wydarzeniem o bogatej, 9-letniej tradycji, które na stałe wpisało się w pejzaż naukowo-kulturalny miasta. Codziennie przyciąga kilkanaście tysięcy zwiedzających — zarówno krakowian, jak i turystów z kraju i zagranicy. O sukcesie imprezy decyduje nie tylko dogodne położenie miasteczka namiotowego w samym centrum miasta, ale także przystępna i widowiskowa formuła prezentacji. Festiwal to także możliwość nawiązania kontaktów ze środowiskiem akademickim, poznania oferty edukacyjnej krakowskich szkół wyższych oraz integracji środowiska akademickiego. Jubileuszowa, 10. edycja Festiwalu Nauki w Krakowie obfitować będzie w atrakcje - najciekawsze pokazy i prezentacje z lat poprzednich oraz nowe propozycje, wpisujące się w tegoroczne hasło: „Technologia-Sztuka-Życie”. Tradycyjnie na imprezę będą składać się cztery elementy: - imprezy festiwalowe - koncerty, wystawy plastyczne oraz przedstawienia teatralne; - panele dyskusyjne z udziałem przedstawicieli różnych dziedzin nauki oraz wykłady, spotkania i prelekcje na terenie uczelni; - „Festyn Nauki” odbywający się w namiotach wystawienniczych na Rynku Głównym, gdzie prezentowane są najbardziej interesujące osiągnięcia naukowe w formie widowiskowych doświadczeń, pokazów oraz prezentacji multimedialnych. W Collegium Nowodworskiego (ul. św. Anny 12) – bezpłatne wykonywanie podstawowych badań laboratoryjnych; - część artystyczna — występy, koncerty zespołów studenckich i orkiestr młodzieżowych odbywające się na estradzie obok wieży ratuszowej. Wszystkich zainteresowanych – zarówno najmłodszych, jak i starszych – zapraszamy! AN

rzystały z pomocy wolontariuszy. Te doświadczenia spowodowały, że postanowiliśmy napisać o tym piosenkę.

"Nie jesteś sam, nie jesteś sam, potrafi serce sercu bić, nie jesteś sam, nie jesteś sam, gdy możesz pomóc innym zyć"


gazeta maturzysty

10 [ moda ] Nowe trendy

Porada stylistek: Odkryte botki na przejściową porę

L

ekkie, nieco kosmiczne botki z odkr ytym czubkiem już poprzedniej wiosny pretendowały do roli najmodniejszych butów sezonu. W ostatnich latach projektanci konsekwentnie podwyższali cholewkę każdych, nawet najbardziej odkr ytych butów, aż dzisiaj stała się naprawdę długa, sięgająca powyżej kostki. Zakr yte - odkr yte szpilki, bo tak nazywa się je w USA, najlepiej sprawdzą się przejściową porą, kiedy wiosna bardzo nieśmiało wkracza na ulice. W chłodniejsze dni warto je łączyć z szalenie modnymi, bawełnianymi skarpetkami, ostentacyjnie wystającymi z cholewki. Gdy słońce na dobre zagości na niebie, noś ja na gołe stopy, do krótkich szortów i spódniczek. Pamiętaj! Długość za kostkę nie posłuży każdej figurze. W przypadku krótkich nóg i masywnych łydek botki będą wyglądać mało zgrabnie i zamiast spełniać rolę jed-

nego z najgorętszych trendów sezonu, staną się prawdziwą zbrodnią na modzie! Poniżej przedstawiamy masę zakrytych - odkrytych propozycji na wiosnę. Wśród nich wyłowiłyśmy nasze zdecydowane typy: d Wysokie botki Givenchy w geometryczny deseń. Czarno-biała układanka bezbłędnie zgra się z wiosenną paletą barw i wzorów. Włóż do nich obcisłą sukienkę w odważnym odcieniu albo poszarpane jeansy z wysokim stanem, a następny sezon będzie należał do Ciebie! d Czarne botki Alexander McQuenn z rockowym rodowodem. Zbuntowane, nieprzyzwoicie wysokie i bardzo w stylu grunge! Noś je z multikolorowymi legginsami albo obciętymi szortami. Po prostu – rockandroll! d Sznurowane botki TopShop w lśniącym odcieniu. Gruba platforma i masywny obcas najlepiej będą się prezentować w duecie z lekkimi, zwiewnymi tkaninami.

Wiosna i lato 2010. Niech żyje dżins!

Anna Łyczko Borghi www.we-dwoje.pl

d W tegorocznym sezonie letnim dżins staje się kolejnym „must have” naszej garderoby. Jestem pewna, że zobaczymy wiele dżinsowych ubrań na ulicach, bo bądź co bądź, to najpopularniejszy i najbardziej lubiany materiał wśród młodych ludzi i nie tylko. Dżins nigdy się nie starzeje i nie wychodzi z mody. Bardzo modne są dżinsowe ubrania stylizowane na lata 80-te: wąskie, obcisłe spodnie rurki lub jak kto woli „papierosy”, dżinsowe sukienki mini, które mogą także pełnić rolę tunik w połączeniu ze wspomnianymi wąskimi spodniami. Do łask mody powróciły dżinsowe kombinezony, których przeróżne wersje – mini i maksi, znajdziemy wśród propozycji projektantów. Wiosna i lato nie obędzie się także bez dżinsowej ramoneski czy bluzek w różnych krojach – począwszy od tych w prostym kroju, po bardziej wyrafinowane i eleganckie. No i najważniejsze – sam dżins jest sprany, prosto rodem z lat 80-tych, gdy święcił tryumfy dżins dekatyzowany. Dżinsowe ubrania trzeba jednak umieć odpowiednio ze sobą połączyć, dobrać do nich modne dodatki. Oto parę propozycji jego zestawień wybranych z tegorocznych wiosenno – letnich kolekcji dostępnych na polskim rynku: * Krótka, dżinsowa sukienka marki Pull & Bear, która może też pełnić rolę tuniki w połączeniu z wąskimi dżinsowymi rurkami ze sklepu TOPSHOP. Posiadaczki wyjątkowo zgrabnych i długich nóg mogą pokusić się o wybór albo spodni, albo sukienki i ożywić je dodatkami w czerwonym kolorze, na przykład paskiem z delikatnymi ćwiekami marki Pull & Bear czy butami i torebką Prima Mody. Lekko agresywnego wizerunku nada komplet spodnie rurki i czerwony t-shirt Pull & Bear [zdj.1]

2

rukiem Pull & Bear i rurki z dekatyzowanego dżinsu TOPSHOP. Buty na płaskim obcasie stylizowane na lata 80-te SPOT ON i prostokątna torebka w kolorze jasnoniebieskim HEGO’S. [zdj.3]

1

3 * Dżinsowy zestaw sexy – kombinezon BENETTON lub mini sukienka Pull & Bear. Jako dodatki bardzo modne w tym sezonie niebieskie drewniaki Fiorucci [zdj.4]

* Dżinsowy zestaw na wieczór – do wyboru obcisłe spodnie TOPSHOP w roślinny ornament lub dżinsowa mini Pull & Bear. Na górę koszulka na ramiączkach w graficzny wzór i dżinsowa ramoneska – wszystko Pull & Bear. Jako dodatki komplet bransoletek KappAhl i buty na obcasie marki Prima Moda. [zdj.2]

Agata Stefanowicz www.papilot.pl

* Zestaw na sobotni shopping czy spacerki po mieście – dżinsowa bluzka z marszczonym wykończeniem i paskiem w talii KappAhl oraz obcisłe spodnie rurki także KappAhl. Szary t-shirt z graficznym nad-

4


gazeta maturzysty

11

Metamorfoza Miss

Kto zbudował Wawel?

Z jednej strony dynamiczne linie i ekstra objętość. Z drugiej naturalność i wygoda. Beata Berendowicz, dyrektor artystyczny Academy of Hair Design Berendowicz & Kublin oraz Maria Nowakowska, Miss Polonia 2009, spotkały się we Wrocławiu. Co z tego wynika dla fr yzur y Mar ysi?

d Historia Wawelu ginie w pomroce dziejów. Wiadomo, że na przełomie XI/XII wieku stał na północno - wschodnim stoku wzgórza pierwszy kamienny zamek. Składał się z części mieszkalnej i wieży. Część mieszkalna wykonana była z murów 1,5 metra grubości i miała kształt trapezu. Budowla ta górowała ponad dzisiejszą ulicą Grodzką. Kto był budowniczym zamku nie wiemy, wiemy natomiast, że Bolesław Chrobr y - władca młodego jeszcze chrześcijańskiego państwa buduje na terenie zamku katedrę romańską. Po pożarze z 1300 roku następuje odbudowa zamku. Rozpoczęcie budowy nowej katedry w roku 1320 zbiegło się nieprzypadkowo z koronacją Władysława Łokietka. Odbudowa i rozbudowa zamku, budowa nowej katedry, podnosiła znaczenie ośrodka krakowskiego, jako stolicy zjednoczonego Królestwa. Nowo powstająca katedra stawała się koronacyjnym kościołem królów polskich oraz miejscem w którym mieli spocząć po śmierci

d

- Zaczęło się chyba odrobinę nerwowo. Całe życie nosiłam długie i proste włosy swobodnie opadające na ramiona. W takiej właśnie fryzurze zdobyłam tytuł Miss Polonia. Dlatego, kiedy usłyszałam, co proponuje Beata, o mały włos nie uciekłam ze studia. Zaufałam jednak jej doświadczeniu i teraz jestem przeszczęśliwa – mówi Maria Nowakowska.

- Faktycznie, pierwsze minuty naszego spotkania nie zapowiadały tak udanej sesji. To jednak naturalne. Sporo kobiet, z którymi współpracuję, odczuwa lęk przed bezkompromisową metamorfozą. Mogę sobie tylko wyobrażać, co w takiej chwili czuła Najpiękniejsza

Polka – wspomina Beata Berendowicz – Na szczęścia każda z trzech przygotowanych stylizacji bardzo się Marysi spodobała – dodaje Beata. Na pierwszy ogień poszła objętość. Długie i proste włosy potrzebują bardzo starannej stylizacji. O ile większość kobiet może sobie pozwolić na drobne odstępstwa od ideału, o tyle Miss Polonia musi zawsze wyglądać perfekcyjnie. Nawet po jeździe na motorze. Z tego powodu Beata zdecydowała się na optyczną optymalizację gęstości – wprost stworzoną dla włosów o cienkiej strukturze. Pamiętajmy, że mocno kręcone włosy są idealne wiosną i latem. Podkreślają naturalność, emanują ruchem, swobodą, relaksem. Miękkie linie, które dzięki temu dominują w naszej sylwetce świetnie wpływają na twarz skutecznie ukrywając zmęczenie. - Takie afro jest bardzo wygodne. Przez tydzień nie wymaga czesania, a do perfekcyjnej stylizacji wystarczy kilka ruchów palcami. Aczkolwiek po tygodniu trzeba się zgłosić do fryzjera i powtórzyć zabieg – wyjaśnia Beata. Afro świetnie sprawdza się

też w wersjach na wielkie i mniejsze wyjścia. Wystarczy wtedy nieco unieść włosy, odsłonić szyję i już wyglądamy niezwykle elegancko. Co ważne, taka fryzura, w połączeniu ze szpilkami, świetnie skoryguje nam sylwetkę. Doda wzrostu, ujmie kilogramów. Dla pań nie mogących sobie pozwolić na odrobinę awangardy Beata przygotowała grzeczniejsze propozycje. Pierwsza jest oparta na łagodnych falach, które również zmiękczają rysy. Również wyglądają bardzo zmysłowo i naturalnie. - Tyle tylko, że taki pozorny nieład jest dość starannie wyreżyserowany, dlatego aby dobrze wyglądać w tej fryzurze, co drugi dzień spędzamy chwilę przed lustrem. Na szczęście nie potrzeba tu ani specjalnych umiejętności, ani specjalnych kosmetyków. Wystarczy dobre przygotowanie przez fryzjera – wyjaśnia Beata. Ostatnia stylizacja jest oparta na specjalnie dobranej i przyciętej peruce. Skoro powszechnie wiadomo, że kobieta zmienną jest, warto czasem zaskoczyć znajomych, objawiając im się raz w krótkich, raz w długich włosach. W propozycji Beaty zastosowano mocne, geometryczne linie cięcia, dzięki którym można wpływać optycznie na kształt twarzy, nadawać jej bardziej owalny charakter. W tym wydaniu asymetryczna grzywka zagęszcza całość i kieruje uwagę widzów w stronę oczu. Taki miks boba z paziem doskonale sprawdza się zarówno na co dzień, jak i na eleganckie wyjścia. Panie, które decydują się na tę fryzurę muszą pamiętać, że wymaga ona codziennego ujarzmiania, a tak przycięte włosy zachowują swoja formę góra przez sześć tygodni. - Największym przebojem wśród moich znajomych okazało się afro. Wszystkim bardzo się w tej fryzurze podobałam. Jedno jest pewne. Po spotkaniu z Beatą mam trochę rozterek. Prawdopodobne zdecyduję się na zmiany, może nie tak radykalne jak w ostatniej stylizacji, ale coraz częściej myślę o ścięciu włosów... – wyznaje Miss Polonia.

Kolejnym budowniczym Wawelu był Kazimierz Wielki.

Przejmując Wawel w swe posiadanie, zastaje silną już stosunkowo fortecę, którą dalej rozbudowuje. Nastaje dla Wawelu okres świetności. Powstaje nowy zamek w stylu gotyckim, powstaje pierwotna siedziba Akademii i urzędów królewskich. Przebudowie poddana zostaje katedra. Po raz pierwszy pojawia się nazwisko budowniczego: jest nim magister Hińcza. W roku 1499 gotycki zamek niszczy pożar. Kolejną odbudowę podejmuje królewicz Zygmunt I. Ukończona zostaje w 1537 roku. W miejsce zniszczonego gotyckiego zamku powstaje renesansowy pałac, stojący do dnia dzisiejszego. Powstaje też słynna kaplica Zygmuntowska. Budowniczymi w tym okresie byli architekci włoscy: Franciszek Włoch - do roku 1536, następnie Bartłomiej Berecci - zamordowany skrytobójczo na rynku krakowskim w 1537 roku. W

latach 1524 - 1529 pracami rzeźbiarskimi kierował rodzimy artysta Benedykt z Sandomierza. Przeniesienie stolicy do Warszawy rozpoczęło okres powolnego zaniedbywania zamku. Najazd szwedzki w1655 r poważnie zniszczył Wawel. Pod koniec XVIII wieku odnowiono zamek na przyjazd króla Stanisława Augusta w 1787 roku. W roku 1846, po zajęciu Krakowa przez Austrię na Wawelu urządzono koszary. Wojsko stacjonowało na zamku do roku 1905. W okresie międzywojennym zamek wyremontowano z przeznaczeniem na rezydencję prezydenta RP. www.artelis.pl

Trochę ekstremalnie... Sporty na wiosnę Buggying

mocą Power Kitea. Odpowiednie manewrowanie pozwala doświadczonym zawodnikom osiągać prędkości nawet do 110 km/h – przy sprzyjającym wietrze, oczywiście.

Powerizer Powerizer to mała rewolucja w dziedzinie sportów naziemnych. Specjalna konstrukcja pozwala biegać nawet do 30km/h, skakać 2m w górę i wykonywać 3m susy. Brzmi imponująco? To nie wszystko. Ten sport szlifuje kondycję jak żaden inny, zmuszając nas do intensywnego wysiłku podczas banalnej, mogłoby się wydawać, czynności.

Landboarding Bikeboarding Bikeboarding to, najprościej rzecz biorąc, zjazd po nierównym terenie na specjalnie przygotowanym do tego trójkołowym skuterze z odpowiednio dużymi kołami i dobrą amortyzacją. Ze względu na łatwe prowadzenie, nawet po krótkim czasie obcowania z bikeboardem można go wyczuć i stopniowo pozwalać sobie na coraz bardziej zaawansowane tricki.

Buggying (Kite Buggying) swoje początki ma w XIII-wiecznych Chinach. Oficjalnie w kulturze amerykańskiej pojawił się w 1827r. za sprawą Georgea Pococka. W masowej sprzedaży pojawiły się pod koniec lat 70. Trójkołowe buggy napędzane są za po-

Landboarding to lądowa wersja kitesurfingu, gdzie rolę deski surfingowej przejmuje specjalnie skonstruowana, czterokołowa deska pozwalająca na równie obszerną gamę tricków. Przy odrobinie wprawy można podejmować się naprawdę karkołomnych wyczynów wszędzie tam, gdzie zwykłe mountainboardy nie mogą wjechać.

Mountainboarding Mountainboarding jest dyscypliną, w której główną rolę odgrywa deska do zadań specjalnych, tytułowy Mountainboard. Posiada ona specjalne zawieszenie, opcjonalne systemy hamulców i koła pozwalające na bezproblemową jazdę w terenie lub po płaskiej nawierzchni, w zależności od ich doboru. www.allextreme.pl


gazeta maturzysty

12 [ zdrowie ]

Co jest zdrowsze?

www.studentnews.pl

rozprawiamy się z mitami N

ie jeden z nas wspomaga swój organizm specjalnie preparowanymi witaminami. Jednak musimy pamiętać, że to odpowiednie jedzenie dobrze wpływa na nasze zdrowie. Nie da się również ukr yć, że jedne rzeczy opłaca się jeść bardziej niż inne. Sprawdź, co jest zdrowe!

Gdzie znajduje się więcej witaminy C? Papryka czer wona czy zielona?

Papryka czerwona. Choć oba rodzaje są bardzo zdrowe, czerwona zawiera 288 mg, zielona tylko 180 mg witaminy C. Ta zaś wzmacnia odporność i dba o serce. Jak pokazują badania, wysokie spożycie witaminy C (ok. 500 mg dziennie) może znacznie obniżać poziom cholesterolu i trójglicerydów we krwi.

Co bardziej chroni przed problemami z pamięcią? Migdały czy orzechy ziemne?

Migdały. Co prawda wszystkie orzechy są uznawane za eliksiry długowieczności, ale to migdały wiodą prym. Mają one trzykrot-

Jak ekspresowo odżywić skórę po zimie? Poszarzała, papierowa, mało elastyczna, często przesuszona i z podrażnieniami – po zimie skóra bywa daleka od ideału. Jak ją oczyścić, nawilżyć i ujędrnić? Wdrożyć wiosenny plan porządków urodowych. Czas na szorowanie, ścieranie, wymiatanie i odkurzanie. d

Z wiosennymi prządkami urodowymi jest trochę jak z tymi domowymi. Przystępując do działania, mamy jasno określony cel - odzyskanie zdrowej, promiennej cery, zwłaszcza że zima wcale jej się nie przysłużyła. Tutaj też doskonale sprawdzi się wymiatanie, ścieranie i odkurzanie. Jedyna różnica jest taka, że w porządkowaniu wyręczy nas lekarz dermatolog, który do dyspozycji będzie miał cały wachlarz porządkujących zabiegów medycyny estetycznej.

Jet Peel odkurzy skórę Zabieg pozwoli oczyścić skórę ze zrogowaciałych, starych komórek i nagromadzonych zanieczyszczeń. Działa na zasadzie bezdotykowej myjki do skóry. Urządzenie emituje stumień sterylnej soli fizjologicznej z prędkością przekraczającą 2000 km/h. Nie podrażnia - nadaje się do każdego rodzaju skóry, zarówno trądzikowej, łojotokowej, ale też wrażlwiej i nadmiernie przesuszonej. Cera po zabiegu staje się nawilżona od wewnątrz, a jednocześnie, jak po każdej dermabrazji, uzyskujemy powierzchniowe złuszczenie. Jet Peel to niezwykle wszechstronny zabieg. Z powodzeniem wykorzystuje się go jako element profilaktyki antystarzeniowej, terapii trądziku lub jako zabieg pielęgnacyjny - wyjaśnia dr Agnieszka Bliżanowska z Centrum Dermatologii i Medycyny Estetycznej WellDerm z Wrocławia. Zabieg będzie bogatszy, jeśli zastosuje się koktajle witaminowe.

Peeling chemiczny - ścieranie wydobędzie blask Wczesna wiosna, kiedy słońce nie operuje jeszcze tak silnie, to bardzo dobry moment na zabiegi peelingów chemicznych. Regenerują skórę, nawilżają, pozwalają pozbyć się nawet uporczywych przebarwień, a do tego łągodzą stany zapalne, łojotowkowe, przez co wspomagają terapią trądziku. Wystepują w różnych odmianach i stężeniach. Najpopularniejsze to peeling kwasem trójchlorooctowym, czyli TCA,

nie więcej witaminy E, która opóźnia starzenie się organizmu, a także wspomaga układ nerwowy, zapobiegając kłopotom z pamięcią.

Co korzystniej wpływa na słuch? Brokuły czy szpinak?

Szpinak. Zielone warzywa zajmują czołowe miejsca na liście najzdrowszych produktów. Ale to szpinak jest liderem. Oprócz tego, że zawiera sporo żelaza, ma też więcej kwasu foliowego niż brokuły. Jak pokazały badania — wysokie spożycie tej witaminy może obniżać ryzyko utraty słuchu u mężczyzn nawet o 20 proc.

Co lepiej reguluje ciśnienie krwi? Jogurt czy twarożek?

Jogurt. W codziennej diecie nie powinno zabraknąć nabiału. Warto jednak częściej sięgać po jogurty naturalne. Mają one bowiem ponaddwukrotnie więcej wapnia niż sery twarogowe. Minerał ten nie tylko wzmacnia kości i zęby, lecz także może pomagać obniżać ciśnienie tętnicze krwi nawet o 40 proc.

Test wód mineralnych www.studentnews.pl

Zastanawialiście się kiedyś, czym różnią się od siebie wody mineralne i jaki mają wpływ na nasz organizm np. po treningu? Poniższe zestawienie wskazuje na podstawowe różnice między dostępnymi na r ynku różnymi wodami mineralnymi. d

Odzyskaj zdrową, promienną skórę

Aktywność fizyczna, uprawianie sportu:

kwasem glikolowym, płynem Yessnera oraz Inno Peel, będący tak naprawdę mieszanką różnych kwasów (kojowego, retinowego i salicylowego). - Zazwyczaj jeszcze dwa dni po zabiegu skóra może być zaczerwieniona, a proces złuszczania trwa około 3-4 kolejnych dni - mówi dr Agnieszka Bliżanowska. - Zabieg peelingu nie eliminuje z życia, po jego wykonaniu można normalnie funkcjonować - dodaje. O wyborze właściwego preparatu, jego stężeniu i częstotliwości zabiegów, decyduje lekarz.

Rodzaj wody: wysokomineralizowana Nasz typ: Polanica Zdrój W rezerwie: Muszyna Mineral, Staropolanka 2000, Muszynianka Plus, Piwniczanka Działanie: w dużych ilościach przed, w trakcie i po dużym wysiłku. Postawisz tamę odwodnieniu i uzupełnisz wypocone sole mineralne. Po intensywnych ćwiczeniach sięgnij po wodę gazowaną.

Mezoterapia z koktajli witaminowych dostarczy energii do działania

Rodzaj wody: bogata w wodorowęglany (ponad 500mg/l) Nasz typ: Wielka Pieniawa W rezerwie: Muszyna Minerale, Piwniczanka, Muszynianka Plus, Muszynianka, Staropolanka 2000 Działanie: woda zawierająca duże ilości wodorowęglanu szybko i skutecznie łagodzi bóle brzucha po posiłkach, ułatwia trawienie i pomaga przezwyciężyć ociężałość. Wodorowęglany neutralizują kwasy żołądkowe, dlatego są polecane osobom cierpiącym na nadkwasotę, refluks i zgagę. Picie wody zawierającej 1000-2000 mg wodorowęglanów na litr przynosi niemal natychmiastową ulgę w tych dolegliwościach.

Wiosną skóra potrzebuje dodatkowego zastrzyku energii - substancji niezbędnych do odbudowy struktur komórkowych. Aby pobudzić syntezę kolagenu i elastyny, potrzebne są witaminy, aminokwasy, składniki mineralne i koenzymy. Rozwiązanie przynosi mezoterapia z koktajli witaminowych. - Takie śródskórne wprowadzanie substancji aktywnych gwarantuje szybkie i widoczne efekty rewitalizacyjne. W zależności od koktajli - już po kilku dniach w widoczny sposób poprawia się kondycja skóry, wzrasta stopień jej nawilżenia, napięcia, a efekty z czasem się nasilają - wyjaśnia dr Agnieszka Bliżanowska. Aby plan wiosennych porządków urodowych okazał się skuteczny, konieczna będzie pomoc dermatologa. Lekarz będzie mógł ocenić stan skóry i zaleci właściwą terapię - wybierze zabiegi, ustali właściwą kolejność, doradzi suplementy diety. Takie porządki urodowe, przeprowadzone pod okiem fachowca, mają jeszcze jedną ważną cechę - ich efekty są długofalowe i utrzymują się znacznie dłużej niż porządek w szafie.

Kłopoty z trawieniem:

Skurcze mięśni, regeneracja po treningu: Rodzaj wody: bogata w potas, magnez i wodorowęglany Nasz typ: Staropolanka 2000 W rezerwie: Polanica Zdrój, Wielka Pieniewa, Piwniczanka Działanie: wodorowęglany dają zbawienne

skutki po obżarstwie, pozwalają też zachować równowagę kwasowo-zasadową krwi i unikać bolesnych skurczów mięśni po wysiłku fizycznym. Dodatek potasu i magnezu pozwala mięśniom szybciej wracać do formy.

Słabe kości, częste złamania: Rodzaj wody: bogata w wapń (ponad 150mg/l) Nasz typ: Muszyna Minerale W rezerwie: Staropolanka 2000, Polanica Zdrój, Wielka Pieniawa, Muszynianka Plus Działanie: wapń jest minerałem bazowym naszych kości, kluczowym dla wytrzymałości i trwałości całego szkieletu. Picie wody bogatej w wapń wzmacnia nasze wewnętrzne rusztowanie i jest szczególnie zalecane osobom, które w diecie pomijają produkty mleczne: jogurty, kefiry, mleko, sery itp. 1 litr takiej wody dostarcza tyle wapnia, ile 2 szklanki wody.

Nadciśnienie: Rodzaj wody: uboga w sód (poniżej 50mg/l) Nasz typ: Dobrawa W rezerwie: Krynica Zdrój, Primavera, Vitalinea, Nata, Evian, Vittel, Vita, Mama i ja Działanie: nadmiar sodu, wynikający m.in. z sypania soli do każdej potrawy, obżeranie się chipsami, paluszkami i solonymi orzeszkami, odpowiedzialne jest za nadciśnienie tętnicze, groźne dla Twojego życia.Wybierz wodę z małą ilością sodu, ale wzbogaconą wapniem i potasem, który reguluje właściwy poziom ciśnienia.

Stres, formy:

przemęczenie,

spadek

Rodzaj wody: bogata w magnez (ponad 50mg/l) Nasz typ: Magnesia W rezerwie: Muszynianka, Muszynianka Plus, Piwniczanka, Muszyna Minerale Działanie: stałe napięcie psychiczne, stres i niepokój prowadzą do wyczerpania zapasów magnezu w Twoim organizmie. Dzieje się tak ponieważ ten właśnie minerał uczestniczy w przekazywaniu impulsów nerwowych w ciele i reguluje napięcie mięśni. Woda bogata w magnez pozwoli Ci szybko doładować akumulatory.


gazeta maturzysty

13

[ technologie ] [foto] Cyfrowe techniki szybkiego filmowania

Migawki z ultraszybkiej fotografii d „To był moment” – często używamy tego określenia, żeby opisać nagłe zdarzenie. Najczęściej widzimy tylko efekty codziennych zdarzeń, np. rozbitą butelkę. Jednak najnowsza technika sprawia, że świat nie ma przed nami tajemnic.

Fotografie i filmy w zwolnionym tempie pokażą nam wszystkie szczegóły sytuacji, które umykają naszym zmysłom - spadające krople wody czy uchwycony moment pękania bańki mydlanej. Czy żeby obserwować takie ujęcia musimy być fotografami? Czy do zrobienia takich zdjęć potrzebujemy zaawansowanego technicznie sprzętu? Czy ultraszybka fotografia to zjawisko nowe? Odpowiedź na wszystkie nurtujące pytania brzmi… nie!

Ale o czym mowa?

Fotografia high-speed to ujęcie „zamrożonego” ruchu, czynności czy zjawiska, którego nie jesteśmy w stanie zarejestrować gołym okiem, bo dzieje się zbyt szybko. Piękne ujęcia niewidoczne na co dzień obserwować możemy w programie popularnonaukowym W klatce czasu emitowanym na kanale Discovery Channel. Twórcami W klatce czasu są Jeff Lieberman - wykładowca słynnego Instytutu Technologii w Massachusetts (MIT) oraz Matt Kearney - wiceprezes firmy Tech Imaging Services, uważany za jednego z największych amerykańskich ekspertów w dziedzinie cyfrowych technik szybkiego

filmowania. Panowie w pełni wykorzystują możliwości techniczne kamery rejestrującej kilkanaście tysięcy klatek na sekundę. Na pozór banalny lot kolibra, breakdance, narciarstwo wodne czy cyrkowe sztuczki, pokazane w zwolnionym tempie – zaskakują.

Ponad 120 lat historii?!

Fotografia szybkościowa nie jest nowym wynalazkiem! Nie narodziła się wraz z powstaniem W klatce czasu… Już 120lat temu wykonywano takie zdjęcia bez

ogromnych nakładów pieniędzy i super sprzętu. Pierwsze zdjęcie rejestrujące coś, co umyka naszym zmysłom powstało w 1887 roku! Przedstawia silną falę uderzeniową wytworzoną przez wystrzelony pocisk poruszający się z prędkością ponaddźwiękową. Jego autorem jest fizyk i filozof austriacki Ernst Mach. Jednak dopiero o Edgertonie Haroldzie Eugene, amerykańskim wynalazcy i inżynierze, możemy powiedzieć, że jest ojcem fotografii high-speed. W 1931 roku skonstruował on elektroniczną lampę błyskową, która w połączeniu z aparatem fotograficznym pozwoliła mu zrobić, znane dużo szerszej widowni, zdjęcia kropli

Samochody, które będą się uczyć od kierowców Dzisiejsze auta potrafią "zapamiętać" pozycję kierownicy i ustawienia fotela swych użytkowników. Jednak naukowcy, którzy pracują w ramach europejskiego programu badawczego DRIVSCO wymagają od aut przyszłości o wiele więcej. Pracują nad systemem, dzięki któremu samochód nauczy się rozpoznawać niebezpieczne sytuacje na drodze i ostrzeże przed nimi kierowcę. d

Aby było to możliwe, auto musi być wyposażone w najnowocześniejsze czujniki, kamery na podczerwień, procesory graficzne i algorytmy uczenia się. Prototyp takiego pojazdu został już zbudowany przez niemieckiego uczonego

Florentina Woergoettera i jego kolegów. - Chcieliśmy stworzyć system, który uczy się prowadzić w ciągu dnia, korelując to, co widzi z działaniami podejmowanymi przez kierowcę - opowiada Woergoettera cytowany przez serwis Alphagalileo. - Potem, nocą system mógłby radzić: 'zwolnij, zbliża się zakręt', zakręt, którego człowiek-kierowca nie zdążył jeszcze zauważyć - wyjaśnia założenia projektu naukowiec. Ponieważ prawo nie dopuszcza sytuacji, w której samochód mógłby sam się prowadzić, opracowywany system mógłby najwyżej doradzać kierowcy, w sytuacjach, gdy ten nie reaguje tak, jak powinien. Stworzony przez zespół DRIVSCO prototyp „samochodu z autopilotem” potrafi już przewidzieć, jak zachowa się dany kierowca w większości sytuacji na

mleka, wody, piłki odbijanej przez golfistę czy karty do gry, w którą uderza pocisk.

Każdy może spróbować!

Każdy z nas może iść w ślady Eugene czy chłopaków z programu W klatce czasu. Aby wykonać tego typu obrazy wykorzystuje się aparat fotograficzny lub kamerę video. Większości z nas nie stać na kamerę high-speed. Najszybsza na świecie, rejestrująca obraz z prędkością 200 millionów klatek na sekundę (!), osiągnęła cenę pół miliona dolarów. Dzięki niej widać ruch czy drgania obiektów, które pozornie są nieruchome! W sklepie www.slowmotion.com.au najtańszy model kamery poklatkowej kosztuje ok. 8000 dolarów. To nie są ceny na kieszeń zwykłego śmiertelnika. O zrobienie zdjęć, które przedstawiają coś, co dzieje się w ułamku sekundy, możemy jednak pokusić się sami, własnym aparatem fotograficznym, nie inwestując tysięcy dolarów w zaawansowany technicznie sprzęt. Żeby osiągnąć sukces musimy uzbroić się przede wszystkim w cierpliwość. Pierwszy krok to ustawienie kadru, ostrości i przysłony oraz maksymalnego czasu ekspozycji. Powinniśmy zadbać, żeby w naszym otoczeniu panowała ciemność. Wybieramy obiekt np. kapiące krople, otwieramy migawkę, generujemy błysk (najlepiej niezależnie od aparatu) i zamykamy migawkę. Trafienie w odpowiedni moment nie jest łatwe. Być może będziemy musieli próbować kilkanaście, kilkadziesiąt razy, ale efekt jest warty wysiłku. Chociaż wygląda skomplikowanie, fotografia high-speed jest na wyciągnięcie ręki. Każdy z nas może zobaczyć, co się stało „w międzyczasie” – zgłębiając historię fotografii high-speed, siedząc przed ekranem telewizora, eksperymentując z własnym sprzętem fotograficznym. Każdy z nas może być odkrywcą. Nie musimy orientować się w drogim sprzęcie ani znać znaczenia dziwnych skrótów CCD, CMOS, DRAM.

Magdalena Stefaniak www.menforum.pl

autostradzie i na szosach testowanych w symulatorze jazdy. Jednak jazda po mieście wciąż jest dla niego zbyt skomplikowana. Naukowcy pracujący nad programem DRIVSCO mają nadzieję, że - z końcem kryzysu finansowego w branży motoryzacyjnej - przemysł samochodowy będzie zainteresowany stworzeniem aut, które uczą się od swych kierowców. www.ciekawostki.eu Systemy ropoznawania niebezpiecznych sytuacji na drodze

TOP 10 aparatów wg fotopolis.pl Każdy z nas podejmuje się ocen, wybiera to, co najlepsze, najnowsze, najtrwalsze. Kryteriów jest wiele. Sprawdźmy, jakie kr yteria i jakich wyborów dokonuje redakcja fotopolis.pl. Zestawienie poniżej prezentuje 10 najlepszych w opinii redakcji fotopolis.pl aparatów fotograficznych. d

1.Nikon D3S (80%) 2.Nikon D3X (79%) 3.Canon EOS 5D Mark II (77%) 4.Nikon D300s (76%) 5.Canon EOS (7D) (76%) 6.Nikon D5000 (74%) 7.Pentax K-x (73%) 8.Canon EOS 500D (72%) 9.Panasonic Lumix DMC-GF1 (71%) 10.Nikon D700 (68%) GK więcej na www.fotopolis.pl/index.php?n=6014

Finezyjny minikomputer Dell Inspiron Zino HD Dell Inspiron Zino HD to mini-komputer o nieprzeciętnych możliwościach i pociągającej aparycji. Jest lekki i kompaktowy, a do tego występuje w wielu fantazyjnych kolorach. Z podręcznego biura błyskawicznie przekształci się nie tylko w familijne kino, ale również w centrum muzycznej rozr ywki. A wszystko za sprawą inspirującej platformy AMD.

d

Siłę napędową i serce tego zgrabnego komputera stanowi energooszczędny procesor AMD Athlon 2650E oraz zintegrowany układ graficzny ATI Radeon HD 3200. W mierzącej zaledwie 197x197x89 mm obudowie mieści się dysk twardy o pojemności 320 GB, 2 GB pamięci RAM, nagrywarka DVD, karta sieci bezprzewodowej 802.11n WiFi, oraz porty USB 2.0 i eSATA. Sprawną i przyjemną obsługę zapewnia system operacyjny Windows 7 Home Premium. Dell Inspiron Zino HD posiada wejście HDMI oraz opcjonalnie napęd Blu-ray. Dzięki temu ten mini-komputer może służyć jako podręczne kino domowe. Cena: 1490 zł. www.studentnews.pl


gazeta maturzysty

14

40-095 Katowice ul. Stawowa 10

GM RADZI

Zarządzanie czasem kilka wskazówek

2

4 godziny to wystarczająco dużo, by wykonać wszystkie obowiązki i cieszyć się czasem wolnym

Narzekasz, że 24 godziny to za mało, żeby zrobić wszystko, co chciałbyś? Zazdrościsz ludziom pracującym nad trudnymi projektami, a mimo to mającymi czas na relaks? Mam dla Ciebie kilka rad pomocnych w efektywnym zarządzanieu czasem.

Wyznaczaj priorytety

Masz kilka problemów do rozwiązania, wiele zadań do zrobienia na wczoraj, rodzi się więc pytanie: od czego zacząć? Usiądź spokojnie i zastanów się, co jest w danej chwili najważniejsze i wymaga najwięcej uwagi. Nie marnuj czasu na zastanawianie się nad nieprzydatnymi rzeczami. Zacznij działać od zadań najważniejszych do tych najmniej istotnych.

Skup się pracy

na

Każdego ranka spójrz na swój plan i pomyśl, co chcesz tego dnia zrobić. Pracuj mądrze, staraj się być maksymalnie efektywny i nie daj się co chwilę rozpraszać, by nie marnować cennego czasu. Skup się na celu i konsekwentnie dąż do jego wykonania.

Rób jedną rzecz

Po wyznaczeniu konkretnym zadaniom ich priorytetu, może się okazać, że kilka z nich wymaga natychmiastowego działania. Podejmowanie się kilku zadań na raz może nas sfrustrować i odebrać chęci do dalszego dzia-

łania. Musisz się pogodzić z tym, że niemożliwe jest ciągnięcie kilku spraw naraz. Jedynym rozwiązaniem jest robienie ich po kolei. Dopiero ukończenie jednego projektu daje nam satysfakcję i siły do podjęcia kolejnego.

Unikaj odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę

Podczas pracy jesteśmy skazani na zadania które czasami nas przerastają. Pod żadnym pozorem nie wolno nam takich zadań pomijać i skupić się na tych łatwiejszych. Odłożenie problemu na później nie rozwiązuje go, a wręcz potęguje, bo w końcu i tak będziemy musieli się z nim zmierzyć, tym razem pod presją czasu. Jeśli nie możemy sobie z czymś poradzić, poprośmy o pomoc lub poświęćmy temu zadaniu więcej czasu. Musimy mieć pewność, że problem zostanie rozwiązany. Wyrobienie w sobie nawyku odkładania wszystkiego na później, przekreśla nasze szanse na właściwe zarządzanie czasem.

Naucz się mówić nie

Odmawianie potrafi czasem sprawić wiele kłopotów, jednak jest to niezbędna umiejętność człowieka sukcesu. Musisz nauczyć się odmawiać, w każdej sytuacji w której uznasz to za stosowne. Ty jesteś panem swojego czasu i musisz umieć Dariusz Dłużeń nad nim panować. www.artelis.pl

GM POLECA Biografia polskiej mistrzyni olimpijskiej z Vancouver

Bieg życia Justyny Kowalczyk d Od miesiąca dostępna jest już nasza polska historia o Kopciuszku... czyli biografia Justyny Kowalczyk Autorami bogato ilustrowanej książki są Adam Sosnowski i Andrzej Stanowski. Dzięki nim fani Kowalczyk będą mogli jeszcze raz przeżyć jej wielkie dni chwały podczas igrzysk w Vancouver, Turynie czy mistrzostw świata w Libercu. Ze 160-stronicowej książki będą mogli dowiedzieć się również m.in. dlaczego biegaczka nie nosi nazwiska Warzecha - tak nazywał się ojciec Kowalczyk, ale po ślubie przyjął nazwisko żony - czy też tego, że wkrótce po urodzeniu mała Justyna długo walczyła o życie. Jak mówił podczas promocji książki Adam Sosnowski, biografia Ko-

walczyk przypomina historię Kopciuszka: Justyna wydostała się z Kasiny Wielkiej i podbiła cały świat, a przynajmniej jego sportową część. AN

GM POLECA

Jesteś fanem Zmierzchu? Przeczytaj Błękitnokrwistych d Wampirów... nie ma wśród nas, nie łudźmy się. Tych, w któr ych

żyłach dosłownie płynie błękitna krew, nie należy szukać na jakiejś prowincji, w cieniu, kr yjących się w mrokach nocy. Oni żyją w świetle – świetle jupiterów i fleszy, błyszcząc w najwyższych kręgach towarzyskich Nowego Jorku! Takie właśnie życie prowadzą szkolni koledzy piętnastoletniej Schuyler Van Alen, uczennicy elitarnego liceum Duchesne. Jej samej nie interesuje to w najmniejszym stopniu, nie tylko dlatego, że Van Alenowie są biedakami wśród krezusów. Schuyler nie bawi dzielenie życia między butiki, pokazy mody i snobistyczne nocne kluby. Woli spędzać czas ze swoimi oddanymi przyjaciółmi, Oliverem i Dylanem, niż wkupywać się w łaski „szkolnej królowej”, Mimi Force. Jednak, jak nietrudno się domyślić, już niedługo jej życie gwałtownie się zmieni: ona także nie jest „zwykłym człowiekiem”, ale jedną z tych, których skomplikowana historia sięga tysięcy lat wstecz. Dla najmłodszego pokolenia błękitnokrwistych rozpoczynają się „wieczorne lata” – okres dorastania i poznawania swojej mocy. Są potężni, są nieśmiertelni, ludzie nie mogą im zagrozić... Więc dlaczego jedno z nich ginie tragicznie? Dlaczego, choć to nie pierwszy taki przypadek, starsi nie zamierzają niczego robić? Co takiego jest dostatecznie potężne, by polować na wampiry? Tylko niepokorna Schuyler ma dość siły woli, by zadać te pytania i dążyć do prawdy... która może okazać się straszniejsza, niż przypuszcza. Pierwszy tom cyklu Błekitnokrwiści zaledwie wprowadza czytelników w złożony świat, łącząc barwną i atrakcyjną teraźniejszość z zawikłaną i mroczną przeszłością. To pełne humoru, ocierające się o satyrę zestawienie powieści obyczajowej, romansu i horroru, z pięknymi nieśmiertelnymi w rolach głównych. Bękitnokrwiści to idealna propozycja dla wszystkich, którzy oczekują czegoś więcej, niż tylko „kolejnego powieścidła o wampirach”. W końcu Dracula nigdy nie paradował w szpilkach od Jimmy’ego Choo! Błękitnokrwiści to bestseller „New York Timesa” i "Wall Street Journal Hardcover Fiction List”. Książkę przetłumaczono na kilkanaście języków i sprzedano ją w ponad milionie egzemplarzy. Jej autorka, Melissa de la Cruz, zasłynęła cyklem Au Pair, wydanym w dziewięciu krajach. Jest także autorką powieści Cat’s Meow oraz Fresh Off the Boat oraz współautorką poradników The Fashionista Files: Adventures in Four-Inch Heels and Faux Pas i How to Become Famous in Two Weeks or Less. Melissa występuje również jako ekspertka od spraw mody, trendów i celebrytów w stacjach CNN i E! Entertainment Television.


gazeta maturzysty

15

[ strefa kultury ] muzyka

Premiery filmowe

Płytoteka

Zobacz, co w kinie piszczy... Starcie Tytanów Reż: Louis Leterrier Obsada: Sam Worthington, Gemma Arterton P e r s e u s z ( S a m Wo r t h i n g t o n ) , u r o d z o n y j ak o b ó g, al e wy c ho wany jak człowiek, nie jest w stanie uratować swojej r odziny przed Hadesem (Ralph Fienne s ) - mś c i wy m b og ie m św i at a zmarłych. Nie mając nic do stracenia mężczyzna zgłasza się na ochotnika, by poprowadzić wyprawę do zakazanego świata Hadesa i pokonać go, zanim ten odbierze moc Zeusowi (Liam Neeson) i sprowad z i n a z i e m i ę c h a o s . Wr a z z gr upą śmiałych wojowników

Człowiek, który gapił się na kozy Reż: Grant Heslov Obsada: George Clooney, Ewan McGregor, Kevin Spacey B o b W il t o n ( E wa n McGr e g or) j e s t dz i e nn ik a r zem p o szuk u jącym ciekawego tematu do now e g o r ep o r ta ż u . P r z ypa d k ow o poznany L yn Cassady (Geor ge Clooney) opowiada mu historię, w którą aż tr udno uwierzyć. T wierdzi, że jest członkiem eksper ymentalnej jednostki wojskowej New E ar t h A r m y, k tó ra ma zm i en i ć s p o s ó b p r o w a d z e n i a w o j n y. Wo j s k o z a m i e r z a w y k o r z y s t y -

Ondine Reż: Neil Jordan Obsada: Alicja BachledaCuruś, Colin Farrell M ag i cz na o po w i eść o p r zy sto jnym Irlandczyku Syracusie (Colin Far rell), któr y pewnego dnia wyławia z morza p ię k n ą i n ie zw y kl e ta jemn ic zą dziewczynę (Alicja BachledaCur uś). Mieszkańcy pobliskiej wioski przekonani są, że kobieta jest mityczną nimfą – Ondine. Wiedziony uczuciem o niespotykanej mocy Irlandczyk zakochuje się w odnalez i o ne j p r z ez s i eb i e ni ezwyk łej dziewczynie, która zmienia j e g o do t y ch c z as ow e zyc i e.

Babcia DJ podbija kluby d Ma 69 lat i jest DJ-ką. Nie występuje jednak w domu spokojnej starości, lecz w... najbardziej prestiżowych paryskich klubach. Mowa o DJ Ruth Flowers.

DJ Ruth Flowers jest Brytyjką, lecz największe sukcesy odnosi we Fran-

cji i obecnie występuje w najbardziej prestiżowych klubach Paryża. Grała też na imprezie towarzyszącej filmowemu festiwalowi w Cannes. Po raz pierwszy atmosferę dyskoteki Ruth Flowers poczuła kilka lat temu: trafiła do klubu, bo wnuczek zaprosił ją na urodziny. www.ciekawostki.eu

wy r usza w r yzy k ow ną po dr ó ż, pod c zas k tó r ej b ę dzi e wa l cz yć z g r oźn y mi d emo na mi i str a sznymi bestiami. Przeżyje tylko w t e d y, j e ś l i u w i e r z y w s w o j ą boską moc, przeciwstawi się swojemu przeznaczeniu i zac zn ie pi sać swó j wł asn y l os. Remake filmowej wersji z 1981 r ok u .

Na dzień

Skunk Anansie - „Smashes & Trashes” (Warner Music Poland) Chyba każdy ma swoją ulubioną kapelę, której muzyka kojarzy się z błogimi czasami młodości i szaleństw z nią związanych. W moim przypadku taką grupą jest Skunk Anansie, czyli zespół, który dzięki swemu potężnemu brzmieniu oraz charyzmatycznej wokalistce Skin, zdobył szturmem światowe listy przebojów w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych. Ogromnie cieszę się, że zespół powrócił do nagrywania i koncertowania.

Na wieczór

Travis - „Ode To J. Smith” wać paranormalne zdolności ż o ł n i e r z y. N i e s t e t y z a g i n ą ł z a łożyciel jednostki Bill Django ( J ef f Br id ges) i Ca ssa dy musi g o o d n a l e ź ć . R e p o r t e r, l i c z ą c na zdobycie historii swojego życi a, r u sza r aze m z n im. Ta niezwykle zabawna czar na k ome di a po wsta ła w o pa r ciu o prawdziwe, choć niezwykłe wydarzenia i jest adaptacją k sią żki J on a Ro nso na p od t ym sa m ym t yt uł e m.

(Emery Dobyns) Ode to J. Smith” to zdecydowanie najbardziej nietypowy i wyróżniający się album w dorobku formacji. Niewiele na tej płycie typowego Travisa, czyli urokliwych melodii. Mamy za to całe mnóstwo niepokornych dźwięków, ostry bas, potężnie wybijane rytmy. Płyty poleca: Tomek Osyra

książki Poszło w diabły

Anna Mazurkiewicz To książka dla kobiet, które kochają „Przeminęło z wiatrem”. A ponieważ tę słynną powieść wydano w ciągu kilkudziesięciu lat w 30 milionach egzemplarzy w 30 językach, mamy spore szanse na pobicie rekordu Harry'ego Pottera. Ale jest to również powieść dla tych kobiet, które o „Przeminęło z wiatrem” nigdy nie słyszały. Bo to historia dla kobiet, o kobietach, napisana przez kobietę. To powieść na wskroś współczesna, która pokazuje, jak niewiele się zmieniamy, choć mijają wieki. Bo niezależnie od czasów i panujących obyczajów zawsze bywały kobiety silne, choć często różniły się, tak jak Melania różniła się od Scarlett.

Bez ciebie nie mogę żyć Kazimierz Orłoś

Zbiór mistrzowskich nowel Kazimierza Orłosia. Historie świetnie opowiedziane. Dramatyczne, przejmujące, małe arcydzieła pisarskiego realizmu. Portretują Polskę, przynoszą sporo prawdy o życiu biednych ludzi. Są to historie, które zdarzyły się naprawdę lub mogły się zdarzyć, a ich tematy były zawsze obecne w literaturze. Bez nich literatura umiera. Bo umiera przecież bez narodzin, miłości, śmierci, wierności, niewierności, szczęścia i jeszcze - tak ważnych dla nas - wiary i nadziei.


gazeta maturzysty

16 SONDA

Czy wszyscy maturzyści boją się matury? Matura to jeden z tych momentów w życiu, któr y na zawsze zapada w pamięć. Nie ma chyba osoby, która nie wspominałaby egzaminu dojrzałości z sentymentem. Jednak zanim pomyśleliśmy o maturze pozytywnie, niejeden z nas traktował ten eg-

Damian Wachelka Maturą się martwię. Uważam, że jest to jednak całkiem normalne. Matura to egzamin państwowy, bardzo ważny dla ucznia, ponieważ wiele od tego dnia zależy. Uważam, że tylko ludzie mało dojrzali nie przejmują się maturą. Myślę, że w dzień egzaminu będę starał się zrelaksować, nie będę zaprzątał sobie głowy innymi rzeczami.

zamin jak dzień sadu ostatecznego. A czy tegoroczni maturzyści obowiają się matur y? Sprawdziliśmy u nich poziom optymizmu przed tym najwazniejszym egzaminem w życiu.

Czy boisz się matury? Jak wyobrażasz sobie ten dzień? W sondzie wzięli udział uczniowie IX LO im. C. K. Norwida w Częstochowie. Przepytała ich Anna Niegowska.

Katarzyna Czernik

Paulina Sikora

Mateusz Nowak

Natalia Niegowska

Klaudia Fimowicz

Kamil Fuśnik

Na pewno matura jest ogromnym przeżyciem. Strach towarzyszyć mi będzie z pewnością dzień przed egzaminem. Teraz stresuje się tylko, czy na pewno zdążę ze wszystkim i czy dobrze będę przygotowana.

Matura to ogromne i niesłychanie ekscytujące wydarzenie, dlatego myślę, że pomimo całego towarzyszącego jej strachu, będę dumna, że zdołałam przez to przebrnąć. Oczywiście przyznaję, że myślo o maturze okropnie mnie stresuje. Staram się więc o tym nie myśleć i skupiać się na przygotowaniach.

Matury boję się bardzo. Jest to mój priorytet, od którego bez wątpienia zależy moja przyszłość. Z jednej strony czuję, że przydałoby się trochę więcej czasu, natomiast z drugiej, chcę mięć to już za sobą. Myślę, że jeszcze bardziej stresującym okresem dla mnie będzie oczekiwanie na wyniki egzaminu.

Nie myślę o tym jeszcze. Póki co skupiam się przede wszystkim, by właściwie i maksymalnie wykorzystać czas, który mi jeszcze pozostał. Staram się powtarzać materiał i systematyzować wiedzę, by ze spokojem podejść do matury. Myślę, że taka postawa, bez zbędnej paniki zaowocuje. Nie wykluczam jednak tremy.

Oczywiście, że boję się matury. Już od kilku miesięcy myślę wciąż, czy dam sobie radę, czy zdążę opanować cały materiał. Szczerze mówiąc, to wyobrażam sobie ten dzień jako jeden z najbardziej nerwowych dni w moim życiu. Mam nadzieję, że uda mi się opanować stres, który będzie największym wrogiem.

Oczywiście, że się boję, ale uważam, że wszystko będzie dobrze. Do matury pozostał cały miesiąc, zatem mogę się jeszcze lepiej przygotować. Dzień egzaminu będzie zapewne bardzo stresujący, dużo jednak zależy od podejścia. Wielu maturzystów mówi, że „musi” napisać dobrze, a ja po prostu chcę.


gazeta maturzysty

17

Jak załatwić studia za granicą?

Ewa Podsiadły

Świetna opcja dla śmiałych i odważnych osób

S

tudiowanie w innym kraju może być świetną opcją, zwłaszcza dla osób, które nie boją się wyzwań i chcą śmiało iść przez życie. W dzisiejszych czasach rozpoczęcie edukacji poza Polską nie jest już niczym trudnym – wystarczy znać kilka podstawowych kwestii, żeby rozpocząć studiowanie w pięknej Europie lub nawet poza nią.

Od czego zacząć?

Jeśli jesteś zdecydowany na to, że chcesz rozpocząć zagraniczne studia, najpierw pomyśl, w jakim kraju chciałabyś się znaleźć. Najlepiej, żeby było to państwo, w którym nie pokona Cię bariera językowa i o którym masz elementarną wiedzę – w ten sposób będzie Ci łatwiej odnaleźć się na obczyźnie. Pamiętaj, że Twój pobyt w obcym państwie na samym studiowaniu się nie skończy. Będziesz tam mieszkał, żył jak prawowity obywatel, dlatego tym ważniejsze jest wybranie kraju, który w jakimś stopniu jest Ci bliski.

Wybrałeś kraj. Co dalej?

Teraz czas wybrać uczelnię, na której będziesz chciał studiować. Uważaj, żeby nie przegapić terminów – polskie daty na uczelniach często zupełnie nie pokrywają się z zagranicznymi, dlatego lepiej jest odpowiednio wcześnie zacząć myśleć o miejscu swojego studiowania. Przegapienie terminów może mieć dla ciebie przykre konsekwencje – tak przykre, że możesz nie załapać się na pierwszy rok studiów. Kiedy wybierzesz uczelnię, dokładnie zapoznaj się z

kierunkiem, który Cię interesuje. Za granicą popularne jest rozbijanie kierunków na specjalizacje. Te często podpięte są pod kierunek automatycznie, bez możliwości zmiany, dlatego lepiej upewnij się, czy naprawdę chcesz to studiować. Uważaj również na rok studiów – w większości europejskich krajów studiuje się teraz według modelu 3+2.

Jakie dokumenty złożyć?

Listę stosownych dokumentów zawsze masz podaną na stronie internetowej danej uczelni. Najczęściej pierwszym etapem jest wypełnienie aplikacji przez Internet. Wpisujesz swoje osiągnięcia, oceny, wyniki, rekomendujesz się z jak najlepszej strony. Dopełnieniem tego są twoje dokumenty, które poświadczą, że jesteś godnym zauważenia studentem (lub kandydatem na niego). Wnioski powinieneś mieć przetłumaczone na język angielski przez tłumacza przysięgłego. Na pewno potrzebne będzie Ci świadectwo maturalne. Najczęściej wysyła się je pocztą na adres uczelni. Pamiętaj także, że w większości przypadków – tak samo zresztą jak ma to miejsce w Polsce – będziesz musiał uiścić opłatę rekrutacyjną. Dla pewności, oryginał zaświadczenia o zapłaceniu wpisowego możesz podesłać razem ze świadectwem.

Co z językiem?

Na pewno myślisz, że do podjęcia zagranicznych studiów potrzebny Ci będzie certyfikat językowy. Jasne, ale nie do wszystkich. Tego, czy szkoła wymaga od Ciebie posiadania powyższego dokumentu, dowiesz się z jej strony internetowej. Najczęściej jednak nie wystarczy nawet FCE (First Certificate in English), chyba że uczelnia honoruje ten dokument zdany na ocenę A. Jeśli jednak masz CAE (Certificate in Advanced English), możesz być raczej spokojny - na większości europejskich uniwersytetów uprawnia do rozpoczęcia studiów, a jeśli chodzi o uzupełniające studia magisterskie, jest na dobrą sprawę niezbędny.

Kasa, kasa, kasa...

Już wiesz, że bez opłaty rekrutacyjnej nie rozpoczniesz studiów. Dalej również czeka Cię płacenie. Ile? To zależy od kraju. Za dzienną naukę na większości europejskich uniwersytetów się nie płaci, są jednak takie, które każą sobie płacić. Czesne może wynieść nawet kilka tysięcy euro. Jako student masz jednak pełne prawo do ubiegania się o stypendia (socjalne, naukowe oraz dla studentów zagranicznych – dla tych często są dodatkowe granty). Pamiętaj jednak, że nikt nie zwróci Ci pieniędzy za zakwaterowanie, wyżywienie czy

www.papilot.pl

pomoce naukowe. Za to będziesz musiał zapłacić sam. Na szczęście, za granicą jest mnóstwo ofert pracy dla studentów i za te pieniądze można sobie dać radę całkiem nieźle.

Wszystko załatwione, co teraz?

Jeśli dopełniłaś wszystkich formalności, czeka Cię tylko wynik rekrutacji. Pilnuj terminów, bo – jak już wspomnieliśmy – ich przegapienie może Cię sporo kosztować. Dobrze jest również być w kontakcie, chociażby e-mailowym, z dziekanatem uczelni. Wiele placówek ma sekretariaty do obsługi obcokrajowców. Warto kontaktować się z ich pracownikami, bo pomogą ci „od ręki”, gdybyś miał wątpliwości. Dobrze jest również w międzyczasie szukać mieszkania albo spróbować ubiegać się o akademik. A jeśli wiesz już, że na pewno dostaniesz się na dane studia, pomyśl o wcześniejszym zarezerwowaniu biletu. Wtedy jest znacznie tańszy. Zagraniczne studia do niedawna wydawały się wielką tajemnicą. Przerażały, ciekawiły. Dziś są już bardzo powszechne, dlaczego zatem miałbyś nie spróbować? Otwierają drzwi do kariery, podnoszą kwalifikacje i przede wszystkim, bez wątpienia są przygodą życia!

Uniwersytet Cambridge w Anglii

humor ystycznie W szkole na lekcji geografii pani pyta dzieci, w którym kraju jest najcieplejszy klimat. - W Rosji - odpowiada Jaś. - Z czego to wnioskujesz? - pyta zdziwiona pani. - Bo, proszę pani, do nas w styczniu znad Wołgi ciocia przyjechała w trampkach. d

Lekcja religii w szkole: - Kto był pierwszym człowiekiem na Ziemi. - Blake! - odpowiada Jaś. - Co ty odpowiadasz! Pierwszym człowiekiem był Adam! - No właśnie! Pamiętam, że to ktoś z „Dynastii”. d

Jasio przychodzi ze szkoły i mówi: - Tato zrobiłem dobry uczynek! - To dobrze, z co to było? - Kolega podłożył pineskę na krześle nauczyciela i gdy nauczyciel miał usiąść, odsunąłem mu krzesło. d

Policjant zatrzymuje kierowcę, który przejechał przez skrzyżowanie na czerwonym świetle. Roz-

poznaje w nim swego byłego nauczyciela języka polskiego. - No, panie profesorze, mandatu panu nie wlepię, ale na jutro napisze mi pan sto razy: „Nie będę przejeżdżał na czerwonym świetle”. d

Ojciec przegląda dzienniczek szkolny Jasia: - Co ty znowu jedynka z historii? - Niestety, historia lubi się powtarzać... d

Nauczyciel biologii pyta Jasia: - Po czym poznasz drzewo kasztanowca ? - Po rosnącym na nim kasztanach. - A jeśli kasztanów jeszcze nie ma ? - To ja poczekam..... d

Jasio spóźnia się pół godziny na lekcję języka polskiego. Nauczycielka pyta : - Co się stało ? - Napadł na mnie groźny bandyta z pistoletem w ręce ! - To straszne ! - mówi nau-

czycielka - A co było potem ? - Zabrał mi zeszyt z wypracowaniem ! d

- Czy zdajesz sobie sprawę z tego, ile nas kosztuje twoja nauka? - Tak, tato. Dlatego staram się uczyć jak najkrócej i jak najmniej. d

Przybiega dzieciak z kanistrem na stację benzynową i krzyczy: -Dziesięć litrów benzyny, tylko szybko! -Co jest pali się? -Tak, moja szkoła, ale jakby przygasa... d

Rozmawiają dwaj celnicy: - Ty słuchaj no, co by można kupić Mietkowi na imieniny? - Nie wiem, może samochód? - Nie, samochód dopiero co zmienił... - To może dom? - Nie, kończy budowę nowego domu. Po co drugi? - To może zostawimy go samego na zmianie? - Ej no bez przesady z tym prezentem!


gazeta maturzysty

18 [ rozrywka ]


gazeta maturzysty

19

[ podróże ]

Ucieczka do Indii cz. II Jakie są Indie? Niesamowite

Tym jednym słowem odpowiadam każdemu, kto mnie o to pyta

T

ak jak obiecałem w poprzednim numerze, teraz postaram się przybliżyć Wam najświętsze miejsce hinduizmu, leżące nad Gangesem, miasto Varanasi. Varanasi znajduje w stanie Uttar Pradesh i zamieszkuje je około trzy miliony mieszkańców. Dawniej zwane Benares, jest obecnie najstarszym zamieszkałym miastem na świecie. Liczy sobie ponad trzy tysiące lat. Największą atrakcją dla zachodniego turysty są ghaty (schody do rzeki) ciągnące się wzdłuż brzegów Gangesu. Przybywają tu pielgrzymi z całych Indii, aby dokonać rytualnego obmycia. Nikomu nie przeszkadza, że trzy metry wcześniej ktoś robi pranie, a kawałek dalej zmywa naczynia. Nikogo także nie dziwią, przepływające co jakiś czas ludzkie szczątki, nieodłączny element niedokoń-

czonego ciałopalenia. Według Hindusów to tutaj zaczyna się wszelkie życie. Tutaj się również kończy. Dlatego największym marzeniem hinduistów jest przybyć tu na jesieni życia, spokojnie wyzionąć ducha i zostać spalonym na stosie. Z ciałopaleniem nie jest jednak tak prosto. W Indiach nie ma zasiłków pogrzebowych. Nie ma też instytucji jak nasz rodzimy, bandycki ZUS, który miałby takowe wypłacać. Więc co robi Hindus przez całe życie? Hindus oszczędza. Nie ma lekko, ale przynajmniej państwo go nie okrada. Drewno w Indiach jest towarem tak drogim, że mimo odkładania na ten cel przez całe życie, rzadko kogo stać na to by spalono do końca jego szczątki. Stąd płynąc łódką o wschodzie słońca kilkakrotnie widziałem dryfującą głowę lub nogę. To nikogo tam nie dziwi. Spo-

pielenie całego ciała wymaga posiadania przez rodzinę zmarłego gotówki odpowiadającej mniej więcej około 500 dolarom amerykańskim. Kto oglądał film Slumdog. Milioner z ulicy, zdaje sobie sprawę z tego jak ogromna jest to kwota. W kraju, gdzie skrajna nędza jest czymś tak oczywistym jak oddychanie, suma ta jest dla większości ludzi barierą nie do pokonania. Ale i z tym sobie potrafią poradzić. Jeśli ktoś uskładał przykładowo 100 dolarów, to za tyle bliscy kupią mu opału. Co się nie spali, trafi do Ganga, jak nazywają swoją świętą rzekę Hindusi. Nie wszyscy zmarli jednak poddawani są obrzędowi ciałopalenia. Nie pali się świętych mężów tzw. sadhu, a także kobiet, które w momencie śmierci były w ciąży czy ludzi, którzy zeszli z tego świata na skutek ukąszenia przez kobrę. Te trzy grupy mają wspólny mianownik. Z automatu, w momencie śmierci stają się oczyszczeni, także nie potrzebują do tego już ognia. Jest jeszcze jedna grupa, która nie podlega paleniu na stosach. To najbiedniejsi i trędowaci. Dla nich zarezerwowane są mechaniczne krematoria. Ciała pali się oczywiście na całej długości Gangesu. Jednakże, spalenie w Varanasi, a zwłaszcza w miejscu o nazwie Manikarnika Gath jest uważane za absolutny zaszczyt. Widać je na zdjęciu obok. To to, na którym znajdują się ogromne bele poukładanego równo drewna. Na Manikarnika Gath nie wolno nawet wyciągnąć aparatu, nie mówiąc już o robieniu zdjęć. Jedyne jakie udało mi się wykonać z tego miejsca, to właśnie to od strony Gangesu. Nie oddaje jednak ono klimatu tego miejsca. Ciężko z czymkolwiek porównać atmosferę bezpośredniej bliskości dziesiątek płonących w tym samym czasie stosów. Niemiłosierny gorąc wydobywający się z palenisk dodatkowo potęguje żar, jaki leje się z nieba. Dym, kolorowe całuny, trzask palącego się drewna i specyficzny zapach. Nie, nie odór. Do każdego stosu dorzuca się niewielkie ilości drzewa sandałowego, które swoim niezwykle intensywnym aromatem praktycznie

niweluje każdy przykry zapach. Co ciekawe, nigdzie nie widać zanoszących się od płaczu ludzi. Hindusi w bardzo specyficzny sposób przeżywają śmierć swoich bliskich. Oczywiście, jest im żal, że ktoś odszedł, nie mniej jednak zakładają, że jego wędrówka jeszcze się nie zakończyła i za chwilę odrodzi się ponownie. Wielu także wierzy, że obecność w tym miejscu otworzy im drogę do nieba i pozwoli zakończyć łańcuch wcieleń tzw. samsary. Dzięki temu nie narodzą się ponownie. Warto w tym miejscu powiedzieć o tych, którzy obsługują cały proces ciałopalenia. W Indiach obowiązuje system kastowy. Tak więc do obsługi tego typu manufaktury nie zatrudnia się aktorów z bollywoodzkich produkcji czy członków rodziny króla stali, Lakshmi Mittala. Do tej ciężkiej, niewdzięcznej tyry zatrudnia się dalitów. To ludzie stanowiący najniższą kastę. Mogą znaleźć zajęcie tylko przy paleniu zmarłych i sprzątaniu. Hindusi nazywają ich nietykalnymi. I to nie dlatego, że tutejszy „Wołomin” ich ochrania, ale dlatego, że żadnemu Hindusowi z kast wyższych nie wolno mu ich dotknąć. Gdy tak się jednak stanie, a zawsze jest jakieś prawdopodobieństwo, konieczne jest odprawienie szeregów rytuałów oczyszczających. Co kraj to obyczaj. Dla nas jest to coś niezrozumiałego, tym bardziej, że fizycznie ci ludzie niczym się nie różnią od reszty swoich ziomków. A i zagadką wciąż dla mnie pozostaje to, jak przedstawiciele różnych kast się nawzajem poznają. Kastą najwyższą są oczywiście kapłani, tzw. bramini. Chciałoby się rzec, jak w każdej kulturze, pod każdą szerokością geograficzną. Ich oczywiście łatwo poznać. Charakterystyczny strój i błogie rozmarzenie na twarzy. Życie bramina upływa na medytacjach i permanentnym rozmyślaniu, natomiast żywot dality, na klepaniu biedy i harówce przez siedem dni w tygodniu. Dochodzi do tego aspekt dziedziczności. Dziecko dality oczywiście też będzie się zajmo-

wało tym, czym jego ojciec. Dziecko bramina (tak, tak, tam nie ma celibatu, w końcu to naród, który wymyślił Kamasutrę), będzie się relaksowało. Prawodawstwo indyjskie teoretycznie zakazuje funkcjonowania systemu kastowego, ale praktyka pokazuje coś zgoła odmiennego. Niestety nawet fakt bycia jednym z trzech najdynamiczniej rozwijających się krajów na świecie czy posiadanie statusu mocarstwa nuklearnego, nie jest w stanie na chwilę obecną zmienić mentalności ludzi i obalić funkcjonującą od tysięcy lat,

tę zakamuflowaną formę niewolnictwa. Orientację w tym rozległym mieście znacznie ułatwia zapamiętanie nazw poszczególnych ghatów. Stosunkowo łatwo jest się zgubić w labiryncie uliczek starego miasta. Na szczęście dojścia do hoteli są dobrze oznakowane. Warto jednak zaopatrzyć się w prowizoryczną mapę, która pomoże odnaleźć drogę do hotelu. W większości z nich dostaniemy takową razem z kluczem do pokoju. Varanasi posiada bardzo bogate zaplecze hotelowe i znalezienie miejsca nie powinno stanowić najmniejszego problemu. Najlepiej wybrać taki hotel, który zapewnia widok na rzekę i ghaty. Stojąc wieczorem na tarasie i patrząc na wszystko dookoła, ma się nieodparte wrażenie, jakby świat zatrzymał się w miejscu kilkaset lat temu. Dla mnie był to najważniejszy przystanek w mojej wyprawie od tego kraju. Niedaleko Varanasi znajduje się Sarnath. Miejsce, w którym Budda wygłosił swoje pierwsze kazanie. Ale o tym w następnym numerze Gazety Maturzysty. AB


gazeta maturzysty

20

Najlepsi kierowcy zdają prawo jazdy dwukrotnie Najlepszymi kierowcami nie są, wbrew pozorom, osoby, które zdały egzamin na prawo jazdy za pier wszym razem. Zamówione przez firmę Continental Tyres badania pokazały, że najlepiej jeżdżą ci, którzy do egzaminu podchodzili dwukrotnie. W przeprowadzonej ankiecie wzięło udział 6200 kierowców, którzy mieli dokładnie opisać swoje umiejętności oraz doświadczenia związane z jazdą samochodem. Okazało się, że osoby, które zdały na prawo jazdy za drugim razem miały mniej punktów karnych, rzadziej wpadały we wściekłość podczas jazdy samochodem i były rzadziej zatrzymywane przez policję niż ci, którzy zdobyli prawo jazdy za pierwszym podejściem. Rzadziej też rozmawiali za kierownicą przez telefon komórkowy, uczestniczyli w mniejszej liczbie wypadków, a ich pasażerowie niezwykle rzadko doznawali uczucia strachu podczas jazdy z nimi. Najgorszymi kierowcami są natomiast te osoby, które podchodziły do egzaminu więcej niż dwa razy. Badania wykazały, że osoby takie częściej niż inni przejeżdżają skrzyżowania na czerwonym świetle, jeżdżą pod prąd, uderzają w przeszkody podczas parkowania i częściej korzystają z ubezpieczenia. W ankiecie wzięły udział osoby w wieku 2065 lat i opisywały szczegółowo 20 aspektów prowadzenia pojazdów. Musiały one powie-

Kiedy musisz to mieć - najdroższe reklamy d Reklamy bywają nudne, męczące i ba-

nalne, ale zdarzają się również perełki, małe dzieła sztuki, które wzbudzają zachwyt i uznanie odbiorcy. Ich realizacja często wiąże się z ogromnymi kosztami, jakie musi ponieść zleceniodawca, co zapewne w ostatecznym rozrachunku i tak mu się opłaca.

Nikol i legendarne CHANEL Magazyn Forbes na liście najdroższych perfum świata na czwartym miejscu umieścił Chanel No.5. Znajdują się one jednocześnie w

piątce najlepiej sprzedających się zapachów na świecie. Kiedy zajmuje się taką pozycje na rynku, nie należy i nie trzeba szczędzić na reklamach. Angażuje się przy tym najpiękniejsze wśród znanych kobiet. Twarzą Chanel była m.in. Catherine Deneuve i Marilyn Monroe, Nicole Kidman. Ta dwuminutowa reklama reżyserii Baza Luhrmanna (m.in. "Moulin Rouge") uznana jest za jedną z najdroższych reklam świata i wyceniona jest na 18 milionów funtów. Nikole otrzymała za nią 12 milionów dolarów. W spocie reklamowym możemy zobaczyć ją w bajecznej sukni projektu Karla Lagerfelda i biżuterii o wartości około 40 milionów dolarów.

GUINNESS w argentyńskiej wiosce Najbardziej znany irlandzki browar Guinness postanowił wydać na trwający półtorej minuty najnowszy spot reklamowy, w którym motywem przewodnim jest domino, 20 milio-

Wydawca: Ermat Press S.C. al. Niepodległości 39, 42-200 Częstochowa tel. 034 323 52 44, fax 034 366 27 9, e-mail biuro@ermat.pl Redaktor prowadzący: Anna Niegowska, tel. 515 156 987, e-mail: anna@ermat.pl Reklama i marketing: Joanna Tomza, tel 516 016 660, e-mail: joanna@ermat.pl. Nakład 30 000 egz.

dzieć, czy czują się na siłach uczyć jazdy innych, jak często odrywają wzrok od drogi, czy też ile dostały mandatów. Ci, którzy za pierwszym razem zdali egzamin byli najlepsi w bardziej skomplikowanych manewrach, takich jak parkowanie równoległe tyłem, ruszanie pod górę czy zawracanie. W ich przypadku było mało prawdopodobne, by zgasł im silnik i chętnie uczyliby innych jeździć. Z kolei osoby, które podchodziły do egzaminu dwukrotnie jeździły najbardziej płynnie. Badania wykazały też, że przeciętny kierowca w ciągu ostatniego miesiąca złamał przepisy czterokrotnie, ale uniknął kary. Ponadto ma on średnio trzy punkty karne, a od momentu zdania egzaminu do chwili, by poczuł się pewnie za kierownicą mijają średnio dwa lata. Ci, którzy zdawali dwukrotnie sprawują się na drodze lepiej, jeżdżą bezpiecznie i odpowiedzialnie. - Być może wynika to z tego, że są bardziej skoncentrowani i biorą pod uwagę więcej czynników, lepiej oceniają warunki na drodze i zwracają uwagę na innych kierowców. Osoby, które zdały za pierwszym razem dobrze radzą sobie z samochodem, ale mogą być zbyt pewni siebie, co może prowadzić do lekkomyślności - mówi Guy Frobisher z Continental Tyres. Mariusz Błoński www.ciekawostki.eu

nów dolarów. W tym celu wykorzystano m.in. 6.000 kostek domina, 400 opon, 75 luster, 50 lodówek, 45 szaf i 6 samochodów, a w scenie kulminacyjnej 10.000 książek. Realizatorzy spotu nagrywali drogą zabawę w domino, pod czujnym okiem reżysera Nicolaia Fuglsi, w argentyńskiej wiosce Iruyi. Ten zgrabnie zrealizowany filmik, prócz ogromnych funduszy, kosztował ekipę sporo wysiłku. Tydzień pracy obejmował m.in. mozolne układanie puzzli, z czego początkowe sceny zajęły aż dwa dni układania kostek domina przez speców, a niektóre ujęcia trzeba było powtarzać kilkanaście razy. Ewa Inn www.menforum.pl

Gazeta Maturzysty 03/2010  

Gazeta Maturzysty

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you