__MAIN_TEXT__

Page 1

Świat

motoryzacji WRZESIEŃ 2019

NR INDEKSU 382981 ISSN 1731-5468

Tw ó j d o r a d c a w w a r s z t a c i e

www.swiatmotoryzacji.com.pl

TECHNOLOGIE / WYPOSAŻENIE / CZĘŚCI ZAMIENNE / URZĄDZENIA / NARZĘDZIA / RYNEK Jazda autem bez trzymanki

Kfzteile24 również w Polsce

str. 5

str. 8

str. 18

Akumulator po lecie Upały, z jakimi mieliśmy do czynienia latem, były trudną próbą dla akumulatorów samochodowych. Wraz ze wzrostem temperatury, zwiększa się bowiem tempo samoczynnego rozładowywania baterii oraz nasila korozja kratek. Powszechnie uważa się, że to zima jest najtrudniejszą porą roku dla akumulatorów samochodowych, ponieważ ujemne temperatury są częstą przyczyną ich awarii. Jednak w rzeczywistości akumulatory mają większego wroga – letnie upały. Ekstremalne upały są wyjątkowo szkodliwe dla wszystkich akumulatorów. Rosnąca temperatura przyspiesza reakcję elektrochemiczną zachodzącą w akumulatorze, potęgując jednocześnie naturalne zjawisko samorozładowania. Dlatego narażone na wysokie temperatury akumulatory samochodowe wymagają częstszego ładowania, aby utrzymać

wydajność na optymalnym poziomie, zwłaszcza podczas przechowywania lub dłuższego postoju pojazdu i ekspozycji słonecznej. Kto tego zaniedbał, musi liczyć się z korozją kratek, która sukcesywnie zmniejsza powierzchnię materiału przewodzącego, jednocześnie zwiększając wartość oporu wewnętrznego. W ten sposób stopniowo spada zdolność akumulatora do rozruchu, w dodatku zmiany te są nieodwracalne. Postępujące samorozładowanie i korozja kratek, spowodowane upalną pogodą, mogą więc ujawnić się znacznie później, np. dopiero w chłodniejsze jesienne dni lub zimą, kiedy potrzeba więcej energii do uruchomienia silnika. Ewentualnym problemom można jednak zapobiec, sprawdzając zawczasu stan akumulatora za pomocą odpowiedniego testera.

Mglisty milion elektryczny

Chyży i niepohamowany

str. 20

Ładowanie z chmury

str. 17

str. 25


WIADOMOŚCI

Grzegorz Kacalski

FABRYCZNE TROSKI I RADOŚCI

Prasa donosi, że słowacka gospodarka łapie zadyszkę, co spowodowane jest problemami koncernów samochodowych, które odnotowują spadek popytu i zmuszone są ograniczać produkcję. Ekonomiści twierdzą, że Słowacja wybrała ryzykowny model rozwoju polegający na stworzeniu przemysłowej monokultury samochodowej. Pamiętamy, jak to nasi sąsiedzi wygrywali jeden po drugim konkursy na miejsce inwestycji koncernów samochodowych. Słowacki rząd kusił rozmaitymi udogodnieniami, ulgami podatkowym, dopłatami itd. W efekcie udział samochodów w całkowitej produkcji przemysłowej na Słowacji osiągnął 44 procent i odpowiada aż za 35 procent eksportu tego małego kraju. Przemysł samochodowy jest jednak bardzo wrażliwy na wahania koniunktury gospodarczej i jako pierwszy reaguje na rozmaite spowolnienia. Stąd ostre hamowanie słowackiej gospodarki, które może dopiero stanowić nieśmiały wstęp do prawdziwego dramatu, jaki zapewne nadejdzie, kiedy trafi się kolejny światowy kryzys. Pamiętamy również, jaką frustrację budziły w Polsce decyzje koncernów, by to na Słowacji, a nie u nas ulokować kolejną fabrykę. Do szeroko pojętej opinii publicznej dość nieśmiało przebijała się natomiast informacja, że Polska jest wielkim zagłębiem produkcji części i należy w tej dziedzinie do światowej czołówki. Jesteśmy jak najdalsi od tego, by czerpać satysfakcję z cudzych kłopotów, ale mimo wszystko możemy sobie pozwolić na taką oto refleksję, że bardziej zdywersyfikowany przemysł motoryzacyjny, który obejmuje wiele dziesiątek fabryk produkujących zarówno na rynek OE jak i AM jest dla gospodarki bezpieczniejszy od paru olbrzymich montowni, których problemy mogą łatwo stać się kamieniem u nogi całej gospodarki. Warto przy okazji wspomnieć, że w Błoniu bez wielkich fanfar otwarty został właśnie kolejny zakład Delphi. Będą w nim produkowane komponenty elektroniczne. I dobrze, i tak trzymać.

WIĘCEJ ZAWORÓW od DENSO DENSO rozszerzyło ofertę części do systemów sterowania silnikiem (EMS) o 8 nowych zaworów EGR, które mają łącznie 36 zastosowań, zastępują 20 numerów części OE i mogą zostać zastosowane w 1 mln pojazdów, głównie marek Toyota i Lexus. Informacje o nowych częściach są już dostępne w e-katalogu DENSO, a w katalogu TecDoc pojawią się we wrześniu 2019 roku. Czystsze spaliny emitowane przez pojazd są w znacznym stopniu efektem skutecznej pracy zaworu EGR. Ma on za zadanie dodawać spalin do powietrza dolotowego, co pozwala zredukować w nim ilość tlenu i w konsekwencji zmniejszyć prękość spalania. W efekcie zmniejsza się też temperatura spalania i produkowanych jest mniej szkodliwych tlenków azotu (NOx).

ADAM KAPEK w zarządzie Moto-Profil Z początkiem sierpnia do zarządu firmy Moto-Profil powołano drugiego wiceprezesa. Do jego kompetencji należy wspieranie rynku mobilności i usług serwisowych oraz rozwoju biznesowego partnerów handlowych firmy Moto-Profil oraz relacje z dostawcami. Funkcję objął Adam Kapek, dotychczasowy prezes zarządu spółki MOTO Flota, zajmującej się flotą samochodową i obsługą serwisową w Polsce. Adam Kapek jest absolwentem Galway Mayo Institute of Technology w Irlandii oraz studiów MBA pod patronatem Franklin University. Karierę zawodową rozpoczynał w ING Banku Śląskim. - Niemal dekada pracy nad fantastycznym projektem, jakim jest MOTO Flota,

DAYCO przedstawia

Zawór EGR dostosowuje ilość gazów wydechowych kierowanych z powrotem do kolektora dolotowego stosownie do warunków jazdy i stanu silnika. Kiedy silnik pracuje na biegu jałowym, następuje zamknięcie zaworu EGR i brak przepływu spalin. Zawór pozostaje zamknięty, dopóki silnik jest nierozgrzany i nieobciążony. Gdy obciążenie i temperatura zaczynają wzrastać, EGR otwiera się, a spaliny w odpowiedniej ilości dostają się do kolektora dolotowego. Dzięki temu za katalizatorem uzyskuje się czystsze spaliny, nawet podczas spalania ubogiej mieszanki.

zaowocowała 30-krotnym zwiększeniem skali działalności firmy. Nadszedł czas pójść o krok dalej i nadal rozwijać branżę flotową, ale teraz z nieco innej perspektywy. Objęcie funkcji wiceprezesa firmy Moto-Profil, będącej również właścicielem marki ProfiAuto oraz sieci ProfiAuto Serwis, pozwoli nam na efektywne połączenie potencjału marek i osiągnięcie efektu synergii – mówi Adam Kapek, wiceprezes firmy Moto-Profil. Obecnie w skład zarządu Moto-Profil wchodzą: Leszek Żurek – prezes, Michał Tochowicz – wiceprezes, Adam Kapek – wiceprezes oraz dwaj członkowie: Bogumił Papierniok – dyrektor zarządzający i Adam Pawlak – dyrektor finansowy.

dotyczącymi pasków rozrządu i pasków napędu osprzętu zawierają również porady dotyczące obsługi tych elementów.

Żadne słowa nie opowiedzą tak dobrze tego, co można zobaczyć na własne oczy. Z tego założenia wyszła firma Dayco, publikując na swym kanale w serwisie Youtube filmiki pokazujące, jaką rolę spełniają w silniku pasek rozrządu i pasek napędu osprzętu. Filmy te poza wizualizacjami

www.swiatmotoryzacji.com.pl www.swiatmotoryzacji.com.pl ŚWIAT MOTORYZACJI 9/2019

3


WIADOMOŚCI

NOWY ZAKŁAD Delphi w Błoniu

SPRZĘGŁOWA promocja firmy SACHS

Delphi Technologies otworzyło nowy zakład Elektroniki i Elektryfikacji w Błoniu. Jak informują przedstawiciele firmy, inwestycja ta jest odpowiedzią na wzrost zapotrzebowania na technologie w dziedzinie elektryfikacji.

Firma ZF Aftermarket ogłosiła promocję na sprzedawane przez jej dystrybutorów sprzęgła i dwumasowe koła zamachowe marki SACHS. Obniżono cenę tych elementów, do każdego zakupu dodawany jest też prezent. Sprzęgła marki SACHS mają ugruntowaną opinię produktów najwyższej jakości. Dość powiedzieć, że obecne są na rynku od 1923 roku. W latach trzydziestych XX wieku montowano je w legendarnych „Srebrnych Strzałach” Mercedesa, a dziś stosuje się je w bolidach Formuły 1, a także pojazdach startujących w wyścigach długodystansowych, torowych oraz rajdowych mistrzostwach świata. Doświadczenia wyniesione z rywalizacji w tak zróżnicowanych dyscyplinach sportów motorowych wykorzystywane są w produkcji części stosowanych w pojazdach, które na co dzień można spotkać na drogach. Jak wskazują przedstawiciele

Nowy zakład na początku będzie produkował elektroniczne jednostki sterujące dla różnych producentów pojazdów. Zakład umożliwi stworzenie miejsc pracy dla ponad 1 000 pracowników. – To kamień milowy. Mamy wizję i ambicję bycia pionierem w technologiach napędowych, a nowy zakład będzie wspierał długofalowy wzrost i umożliwi nam lepszą obsługę naszych klientów na ich drodze do stworzenia pojazdów w pełni zelektryfikowanych – powiedział Rick Dauch, dyrektor generalny Delphi Technologies. Delphi w Błoniu obecne jest już 20 lat. Zakład Elektroniki i Elektryfikacji Delphi Technologies obejmuje łączny obszar ponad 34 600 metrów kwadratowych, z których połowę zajmuje obiekt produkcyjny.

GRUBSZY katalog Tomexu Firma Tomex wprowadziła ostatnio do oferty kilkadziesiąt nowych referencji klocków. Wśród nowości znajdują się pozycje przeznaczone zarówno do popularnych aut europejskich jak i azjatyckich. - Monitorujemy zmieniający się rynek, a wdrażane nowości są odpowiedzią także na europejskie trendy. Konsekwencją tego są na przykład klocki do mikrosamochodów, takich jak francuskie Aixam i Ligier czy włoski Piaggio, które właśnie wprowadziliśmy do naszej oferty. Z drugiej strony nie zapominamy o użytkownikach aut klasy premium i to właśnie z myślą o nich w naszej gamie produktów znalazły się klocki do samochodów takich jak BMW, Jaguar czy Volvo - powiedział Jacek Tomczyk, dyrektor handlowy TOMEX Hamulce.

4

ŚWIAT MOTORYZACJI 9/2019

750 NOWOŚCI Valeo Oferta Valeo powiększona została ostatnio o 750 nowości. Wzbogacone zostały niemal wszystkie grupy asortymentowe, pojawiła się też zupełnie nowa. Przegląd nowości w ofercie Valeo wypada zacząć od czujników w linii asortymentowej „układ sterowania silnikiem”. Ich gama powiększona została o 30 referencji, wśród których znalazły się czujniki wału korbowego, rozrządu, poziomu oleju itp. do różnych modeli pojazdów. Znaczące zmiany zaszły także w linii sprzęgieł. Docenią je zwłaszcza właściciele aut azjatyckich oraz warsztaty, do których często trafiają takie auta. Valeo przygotowało popularne zestawy FullPack DMF (składające się z koła dwumasowego i sprzęgła) przeznaczone do pojazdów marek Kia i Hyundai. Odpowiedzią na szczególne zapotrzebowanie rynku jest także FullPack DMF do samochodów marki Toyota, wyposażonych w silnik D4D. Znacznie, bo aż o 35%, rozrosła się oferta intercoolerów, a to dzięki wprowadzeniu do niej 70 nowości. O 20 nowych zestawów wzbogacono z kolei gamę wycieraczek Silencio oraz SWF. W ofercie pojawił się też najbardziej zaawansowany technologicznie produkt z rodziny Aquablade, przeznaczony do najnowszego modelu Forda S-MAX. Jeszcze więcej, bo o 40 nowych referencji, powiększył się asortyment podnośników szyb. Znalazły się wśród nich elementy przeznaczone zarówno do

firmy, sprzęgła SACHS charakteryzują się ponadprzeciętną żywotnością i odpornością na przegrzanie. Sprzęgła SACHS, które można zamówić w sieci dystrybutorów firmy ZF Aftermarket: Auto Zatoka, Moto-Profil, Hart, Inter Cars, Auto-Partner, Inter Land, Inter-Team, Auto Partner, Rodon, Elit, Bronowski, Motorol oraz Gordon objęte są obecnie promocją. Sprzęgła, a także dwumasowe koła zamachowe i zestawy sprzęgła dostępne są w nowych niższych cenach, a każdy kto złoży zamówienie, dodatkowo otrzyma w prezencie skuteczną pastę do mycia rąk. Promocja potrwa do wyczerpania zapasów.

samochodów osobowych, jak i ciężarowych. Zupełnie nową grupą asortymentową w ofercie Valeo są dźwignie zmiany biegów. Na początek wprowadzono kilka referencji do pojazdów marki Renault, lecz oferta ma być systematycznie powiększana. Wiele nowości wzbogaciło ofertę elementów układu hamulcowego. Powiększyła się ona o 50 referencji klocków hamulcowych linii PREMIUM, 20 referencji klocków linii FIRST, a także 67 nowych malowanych tarcz hamulcowych (w tym 18 ze zintegrowanym łożyskiem).

Nowe produkty pojawiły się także w dziale chłodzenia i klimatyzacji. Tym razem ofertę rozbudowano o 7 nowych kompresorów, 7 skraplaczy oraz 7 nagrzewnic. Wzbogacony został też asortyment oświetlenia. Powiększył się o 14 lamp przeznaczonych do samochodów osobowych oraz 17 referencji oświetleniowych do pojazdów ciężarowych. Nas koniec wspomnieć jeszcze należy o nowych referencjach filtrów kabinowych, a także 9 nowych filtrach powietrza, 5 filtrach oleju oraz 6 filtrach paliwa przeznaczonych do silników Diesla.


OPINIE

Jazda autem bez trzymanki Samochody komunikujące się i jeżdżące bez angażowania kierowcy znaliśmy do tej pory tylko z filmów. To się zmieni. Codziennie w mediach można znaleźć informacje o pojazdach autonomicznych czyli takich, którym do jazdy nie jest potrzebna ani kierownica ani … kierowca.

C

i którzy mieli okazję jeździć nowymi pojazdami klasy premium lub klasy trochę niższej, lecz z bogatym wyposażeniem, mogli zwrócić uwagę np. na opcję zachowywania odległości od poprzedzającego samochodu, utrzymywania pojazdu w pasie ruchu czy funkcję aktywnego tempomatu. Wszystko to samochód może już robić automatycznie. Funkcjonuje to na zasadzie podobnej do autopilota w samolotach i jest namiastką przyszłych możliwości pojazdów. Oczywiście systemy te są jeszcze niedoskonałe, ale nie tak dawno przecież całkowicie należały do kategorii science fiction. I choć niektórzy woleliby umrzeć niż dać sobie odebrać kierownicę, to i tak już widać, że w pełni autonomiczne pojazdy to nie science fiction, ale mniej lub bardziej odległa przyszłość. – Za sprawą uchwalenia europejskich przepisów o nowym obowiązkowym wyposażeniu pojazdów (General Safety Regulation),

pojazdy autonomiczne mogą szybciej wyjechać na europejskie drogi. W wyposażenie samochodów już w niedalekiej przyszłości obowiązkowo wchodziły będą inteligentne systemy wykorzystujące wiele czujników czy kamer i to niezależnie od wersji auta. A jazdę autonomiczną umożliwia właśnie analiza danych dostarczanych przez kamery czy sensory – mówi Alfred Franke, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych. Zanim samochody na dobre zaczną samodzielnie jeździć po naszych drogach, muszą się jednak jeszcze wiele nauczyć. Prowadząc auto, nie zdajemy sobie nawet sprawy z tego, jak wiele rzeczy obserwujemy i analizujemy, a na podstawie tych obserwacji ile podejmujemy decyzji, czasem w ułamku sekundy. Wszystko to jest możliwe dzięki naszemu mózgowi. Obecnie jeszcze żaden komputer i pojazd autonomiczny nie potrafi prowadzić pojazdu tak sprawnie jak człowiek. Nie tak dawno można było usłyszeć o Tesli jadącej w trybie self-drive, która przejechała i „uśmierciła” poruszającego się również samodzielnie robota. Sytuacja ma się lepiej na prostej autostradzie, natomiast w ruchliwym mieście pojazd bez kierowcy może się po prostu zgubić i finalnie spowodować zagrożenie na drodze. Obecnie w znakomitej większości za wypadki drogowe odpowiada człowiek. Samoprowadzące się pojazdy mogłyby wyeliminować błędy spowodowane przez ludzi czy też pomóc ludziom z niepełnosprawnościami, niemniej patrząc na to z perspektywy bezpieczeństwa, trzeba zapewnić,

by bilans w ostatecznym rozrachunku nie okazał się ujemny. Każda maszyna prędzej czy później się zepsuje, a hakerzy będą próbowali znaleźć lukę w systemie, bo przecież pojazdy autonomiczne to komputery na kołach. Jazda samochodem, nad którym ktoś o złych intencjach przejął kontrolę to niezbyt przyjemna wizja. Kolejna sprawa to kwestia odpowiedzialności za ewentualny wypadek. Czy będzie za niego odpowiadać producent pojazdu czy oprogramowania? Według jakiego wzorca miałby postępować pojazd krytycznej sytuacji - uderzyć w inny pojazd czy zjechać na chodnik, na którym znajdują się ludzie? – Zanim pojazdy autonomiczne pojawią się na naszych drogach na większą skalę, potrzeba jeszcze wiele pracy. Konieczne będzie rozwinięcie sieci 5G, tak by podołała ona transmisji i analizie setek gigabajtów w czasie rzeczywistym. Razem z CLEPA, czyli Europejskim Stowarzyszeniem Producentów Części, pracujemy nad stworzeniem jak najlepszych warunków prawnych do rozwoju pojazdów autonomicznych. Pamiętajmy bowiem, że w grę potencjalnie wchodzi radykalne ograniczenie, a nawet wyeliminowanie śmiertelności na drogach, czy też umożliwienie podróży osobom z niepełnosprawnościami. Nad technologią pojazdów autonomicznych pracują w Polsce m.in. firma Aptiv czy też departament R&D firmy ZF, które są członkami SDCM – podkreśla Alfred Franke. Centrum Techniczne Aptiv w Krakowie zatrudnia ponad 2 tys. inżynierów. Firma łączy branżę motoryzacyjną z nowoczesnymi technologiami. Eksperci z Aptiv opracowali m.in. system do sterowania multimediami za pomocą gestów, platformę monitorowania wnętrza samochodu oraz brali udział w projekcie, w którym pojazd wyposażony w czujniki Aptiv przejechał od zachodniego do wschodniego wybrzeża USA, w 99% autonomicznie. Z kolei ZF w Łodzi realizuje projekty w obszarze tzw. aktywnych systemów bezpieczeństwa, wspierających kierowcę podczas jazdy z wykorzystaniem kontroli radarowo -wizyjnych oraz systemów autonomicznej jazdy. – Praca naszych ekspertów ma jeden cel - zwiększyć bezpieczeństwo kierowców, pasażerów i innych uczestników ruchu drogowego. Dzięki doświadczeniom i wysokim kompetencjom naszych inżynierów, jak również inwestycjom poczynionym w naszym zakładzie w Polsce, Aptiv w Krakowie to największe i najbardziej innowacyjne laboratorium tej firmy na świecie – mówi Tomasz Miśniakiewicz, prezes Aptiv w Polsce. Dobrze wiedzieć, że firmy działające w Polsce i zatrudnieni w nich polscy inżynierowie dokładają cegiełkę do kształtu przyszłej mobilności. t ŚWIAT MOTORYZACJI 9/2019

5


RYNEK

Przymusowy import używanych części Europa podejmuje działania, które mają rozwinąć gospodarkę neutralną pod względem emisji dwutlenku węgla, efektywnie wykorzystującą zasoby oraz konkurencyjną. Na tle Europy wypadamy słabo, nawet w tak innowacyjnych branżach jak motoryzacja, choć moglibyśmy wyznaczać standardy zamiast gonić peleton.

Z

godnie z założeniem, gospodarka o obiegu zamkniętym (GOZ) powinna się wzorować na przyrodzie, w której nic nie ginie. Dzięki temu można zachowywać zasoby w obrębie gospodarki – kiedy cykl życia produktu dobiegnie końca, powinno nastąpić jego ponowne wykorzystanie w sposób produktywny. Z powodu problemów z pozyskiwaniem surowców firmy i całe sektory zmuszane są coraz częściej do ponownego wykorzystywania dostępnych na rynku zasobów. Do takiego podejścia „zachęcają” także (i słusznie) działania legislacyjne. Czasami jednak przepisy, a ściślej brak odpowiednich regulacji, uniemożliwiają sprawne wdrożenie w życie gospodarki cyrkularnej. Przykładem niech będzie tutaj branża motoryzacyjna w Polsce i problem, z jakim borykają się firmy zajmujące profesjonalną regeneracją części motoryzacyjnych.

Używane części z zagranicy

W GOZ w motoryzacji wpisują się zwłaszcza firmy zajmujące się profesjonalną

6

ŚWIAT MOTORYZACJI 9/2019

regeneracją części motoryzacyjnych. Wiele takich przedsiębiorstw działa w Polsce, wśród nich są Lauber, Valeo, BorgWarner, TurboTec i wiele innych. Głównym ich problemem jest pozyskiwanie tzw. rdzeni, czyli części używanych, wykorzystywanych w procesach regeneracji. Konieczne jest ich sprowadzanie z zagranicy, ponieważ nie można pozyskać tego surowca w Polsce. Nie wykorzystujemy krajowego potencjału, tylko „czyś-

cimy” inne kraje. Ta absurdalna sytuacja wynika w dużej mierze z tego, że stacje demontażu pojazdów nie są zobligowane do odsprzedaży wymontowanych części profesjonalnym regeneratorom, a nad nielegalnymi punktami demontażu, pomimo wysokich kar grożących za uprawianie tego procederu, nie potrafimy w Polsce zapanować. Używane części, zamiast więc trafić do profesjonalnej regeneracji, sprzedawane są po szrotach i na portalach aukcyjnych, co negatywnie wpływa na bezpieczeństwo na polskich drogach. Dopóki nie naprawimy tego wadliwie funkcjonującego modelu, nie zamkniemy koła gospodarki cyrkularnej. Tym większa to szkoda, bo procesy regeneracji dotyczą coraz większej liczby podzespołów, takich jak rozruszniki, alternatory, zaciski hamulcowe, przekładnie kierownicze, turbosprężarki, pompy różnego rodzaju i wiele innych.

Potrzebne zmiany systemowe

– W kraju, w którym legalnie demontuje się rocznie około 500 tysięcy pojazdów i naprawia się kilkanaście milionów samochodów, sprowadzanie części do regeneracji z zagranicy wydaje się absurdem. Powinien istnieć katalog elementów, które, podobnie jak na przykład akumulatory, winny zostać objęte systemem kaucyjnym. Kupując nową czy też regenerowaną część zamienną, powinniśmy oddawać starą pod rygorem zapłacenia wyższej ceny. Również stacje demontażu pojazdów powinny być zobowiązane do sprzedaży elementów nadających się do ponownego wykorzystania firmom zajmującym się profesjonalną regeneracją, zamiast zasilać takimi częściami szroty, czy sprzedawać je na aukcjach internetowych – mówi Alfred Franke, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych. – Mimo działań podejmowanych przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii widać jasno, że w Polsce jest jeszcze wiele do zrobienia w kwestii gospodarki o obiegu zamkniętym. Problemem powinno się zająć także Ministerstwo Infrastruktury, byśmy mogli faktycznie zadbać o środowisko i przy okazji poprawić funkcjonowanie branży motoryzacyjnej – dodaje Alfred Franke. SDCM już wcześniej zainicjowało projekt polegający na ułatwianiu nawiązywania ścisłej współpracy pomiędzy podmiotami dokonującymi legalnego demontażu pojazdów, a firmami zajmującymi się profesjonalną regeneracją części zamiennych. Wydaje się jednak niestety, że bez działań na poziomie systemowym, projekty takie tylko w niewielkim zakresie mogą przyczynić się do zmian.  t


RYNEK

Niemcy uwalniają rynek części zewnętrznych U naszych zachodnich sąsiadów trwają prace nad wprowadzeniem zmian prawnych dotyczących napraw powypadkowych. Pierwsze oznaki liberalizacji tego segmentu rynku części zamiennych widać również we Francji. Już wkrótce możemy być świadkami zmian, które będą miały wpływ także na działalność polskich firm.

Z

acznijmy od początku. W tym roku będziemy obchodzić 12 rocznicę wejścia w życie w Polsce tak zwanej Klauzuli Napraw. Na jej wprowadzenie przed 2004 rokiem zdecydowało się 11 państw europejskich i od czasu wejścia jej w życie w Polsce w 2007 roku nie udało się już jej wprowadzić w żadnym państwie europejskim, choć podejmowano takie próby.

Zmiana zasad gry

Czym jest Klauzula Napraw? W skrócie - złamaniem monopolu producentów samochodów, które uwalnia rynek i pozwala swobodnie konkurować dostawcom tzw. części zewnętrznych. Tam gdzie jej nie ma, koncerny samochodowe zastrzegają kształty zewnętrznych części pojazdu i ich sprzedaż tych elementów odbywa się wyłącznie poprzez sieci autoryzowane. Wprowadzenie Klauzuli Napraw zwiększa więc konkurencyjność w branży, co jest korzystne dla kierowców, bo naprawa przy użyciu tańszych części bez logo producenta samochodu po prostu mniej kosztuje. Jednocześnie kierowca ma wybór, z których części chce skorzystać przy naprawie. Może je kupić taniej w niezależnym warsztacie lub w ASO w wyższej cenie. Gdyby w Polsce nie obowiązywała Klauzula Napraw, brak dostępności części do napraw powypadkowych na wolnym rynku spowodowałby także wzrost kosztów ubezpieczenia

samochodów oraz jeszcze większe zainteresowanie częściami ze szrotów i nielegalnie prowadzonych punktów demontażu. O wprowadzenie Klauzuli Napraw w Polsce już w 2005 roku zabiegało Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM). Jak wspomina Alfred Franke, prezes SDCM, gdyby 12 lat temu Klauzula Napraw nie została u nas wprowadzona, wiele firm specjalizujących się wówczas w zewnętrznych częściach motoryzacyjnych dzisiaj by już nie istniało. Koncerny motoryzacyjne miałyby prawny monopol na sprzedaż zewnętrznych elementów do samochodów i tym samym mogłyby zablokować wytwarzanie i montaż części pochodzących od niezależnych producentów.

W Niemczech praca wre

Jak się wydaje, najbliżej osiągnięcia sukcesu we wprowadzeniu Klauzuli Na-

praw są obecnie nasi zachodni sąsiedzi. W ostatnim czasie rząd federalny Niemiec z inicjatywy minister sprawiedliwości i ochrony konsumentów Katariny Barley (SPD) przyjął projekt ustawy mającej na celu wzmocnienie uczciwej konkurencji. Projekt zakłada wprowadzenie Klauzuli Napraw w zakresie zewnętrznych części samochodowych, które to firmy z niezależnego rynku motoryzacyjnego mogłyby bez sztucznych barier produkować i dystrybuować pod własnym logo. Wygląda więc na to, że rynek części zamiennych ma zostać otwarty. Oczywiście praca nad Klauzulą Napraw w Niemczech nie odbywa się w spokojnej atmosferze. Republika Federalna to przecież bastion producentów samochodów, którzy delikatnie mówiąc, niechętnie patrzą na wprowadzenie do prawa wyjątku w postaci Klauzuli Napraw. Z drugiej strony, niemieckie stowarzyszenie dystrybutorów części GVA wskazuje na istotną wadę projektu, która polega na tym, że wprowadzenie nowych przepisów w obecnym kształcie nie będzie dotyczyć części zamiennych objętych wcześniej ochroną poprzez rejestrację w urzędzie patentowym. Jako że taka ochrona trwa w Niemczech 25 lat, pełna liberalizacja nastąpiłaby w latach 40. XXI wieku, co jest absurdalne i niekorzystne dla właścicieli starszych pojazdów, bo właśnie oni nie będą mogli skorzystać z Klauzuli Napraw. Projektem ma się zająć Bundestag, więc wkrótce możemy poznać więcej informacji. – Trzymamy mocno kciuki za to, by Klauzula Napraw weszła w życie w Niemczech w brzmieniu jak najlepszym dla konsumentów i wolnego rynku. Jeżeli uda się tam, będzie to sygnał dla kolejnych państw, by przełamać impas – dodaje Alfred Franke.

Liberalizacja we Francji?

We Francji ochrona wzorów przemysłowych jest postrzegana jako „nietykalna”. Przez nadinterpretację tego prawa nie ma zatem na razie mowy o wprowadzeniu tam Klauzuli Napraw w kształcie jaki znamy w wielu krajach Europy. Mimo to pierwszy krok na drodze do uwolnienia rynku części zewnętrznych został zrobiony. Zaproponowano nowelizację przepisów, która przewiduje ograniczenie ochrony zewnętrznych części zamiennych do 15 lat. Należy jednak wziąć pod uwagę, że średni wiek samochodów we Francji wynosi około 10 lat. Co gorsza, podobnie jak w przypadku Niemiec, wzory zewnętrznych części, które zostały zarejestrowane uprzednio, będą chronione dłużej, czyli maksymalnie do 25 lat. Nie jest to więc rozwiązanie satysfakcjonujące konsumentów i niezależnych operatorów, ale być może otworzy drogę do dalszej liberalizacji, a w przyszłości nawet do uwolnienia rynku. t ŚWIAT MOTORYZACJI 9/2019

7


RYNEK

kfzteile24 również w Polsce Po Francji i Holandii, Polska jest kolejnym krajem, w którym kfzteile24, dystrybutor części samochodowych z siedzibą w Berlinie, rozwija swoją międzynarodową działalność.

miec opuszcza codziennie ponad 10 000 paczek. Wysoką jakość obsługi logistycznej doceniło wielu dostawców i producentów oryginalnego wyposażenia, w efekcie kfzteile24 jest często jedynym ich partnerem, gdy chodzi o handel internetowy. Od niedawna, bo od końca maja, kfzteile24 poprzez swój sklep internetowy www. carpardoo.pl oferuje markowe produkty w atrakcyjnych cenach również w Polsce.

Firma, która wcześniej otrzymywała nagrody za sprawną obsługę klienta, weszła na nasz rynek ze specjalnie powołanym zespołem, tak jak wcześniej miało to miejsce we Francji i Holandii. Uznano bowiem, że to jedyny sposób, aby zaoferować jakość obsługi identyczną jak w krajach Europy Zachodniej. Asortyment kfzteile24 jest bardzo szeroki. Jednocześnie dzięki korzystnym promocjom cenowym oferta dostępna na www. carpardoo.pl stanowi alternatywę dla propozycji hurtowni stacjonarnych. Do tego Carpardoo zapewnia stałą kontrola jakości oferowanych produktów i dostępność części renomowanych marek. Dla klientów, którzy na pierwszym miejscu stawiają cenę, firma przygotowała specjalne oferty zgru-

Z

ałożona w 2001 roku firma kfzteile24, to obecnie jeden z najszybciej rozwijających się niemieckich dystrybutorów części samochodowych i akcesoriów, oferujący produkty w wielu kanałach dystrybucji. Zarówno klienci ostateczni, jak i profesjonaliści mogą zamawiać je poprzez sklepy internetowe www.kfzteile24.de i www. autoteile24.de, dodatkowo w rejonie Berlina kontrahenci są obsługiwani w trzech oddziałach i wielu warsztatach. Centralny magazyn firmy znajdujący się w pobliżu stolicy Nie-

Używany samochód przez internet Spotawheel, brytyjski start-up zajmujący się handlem używanymi samochodami w internecie, zainaugurował działalność w Polsce. Firma chce przekonać Polaków do swojego modelu biznesowego, dzięki któremu można kupić używane auto bez wychodzenia z domu. Gwarantuje pełną obsługę transakcji, daje do pięciu lat gwarancji na sprzedawane przez siebie używane samochody.

B

rytyjska firma Spotawheel działa na rynku od 2016 roku, ale już zdołała odnieść sukces w Grecji, gdzie w krótkim czasie zdobyła mocną pozycję w handlu używanymi samochodami, choć dysponuje niewielką siecią fizycznych punktów sprzedaży. Jej model działania polega na tym, że większość działań sprze-

8

ŚWIAT MOTORYZACJI 9/2019

dażowych odbywa się online oraz bezpośrednio u klienta. - Osoby chcące sprzedać swoje auto mogą zamówić na naszej stronie jego inspekcję przez współpracujących z nami niezależnych mechaników. Przegląd auta jest bardzo dokładny i obejmuje m.in. sprawdzenie historii serwisowania samochodu,

przebiegu i ogólnego stanu technicznego. Tylko co 20 pojazd przechodzi taką inspekcję. Za auta, które ją przeszły, płacimy gotówką od ręki, a potem możemy je z czystym sumieniem sprzedawać naszym klientom dając na nie nawet 5 letnią gwarancję – tłumaczy Charis Arvanitis, założyciel i dyrektor generalny firmy. Teraz Spotawheel chce powtórzyć swój grecki sukces w naszym kraju. Na stronie www.spotawheel.pl klient może przejrzeć oferowane samochody, a także zamówić jazdę próbną w dowolnym miejscu w Polsce. Po podjęciu decyzji zakupowej, pozostaje mu już tylko wybrać sposób finansowania oraz załatwić ograniczone do minimum formalności. Cały ten proces jest w pełni obsługiwany przez Spotawheel. Ostatni krok to dostawa samochodu wraz z certyfikatem gwarancyjnym oraz pełnym raportem o stanie pojazdu. - Klient ma prawo do zwrotu zakupionego auta bez podania przyczyny. Warunki to: do 7 dni, do 300 kilometrów oraz stan techniczny auta zgodny z odbiorem. Możliwy jest też zakup samochodu online bez jazdy testowej. Mamy jednak świadomość, że rynek w Polsce może nie być jeszcze gotowy na taką rewolucję. Niemniej jednak już samo zaoferowanie możliwości kupna sprawdzonego używanego samochodu bez


RYNEK

powane w ramach marki „HIT CENOWY”. Podstawę udanego startu w każdym kraju stanowi opracowanie systemu informatycznego dopasowanego do specyfiki danego rynku. Carpardoo, we współpracy z firmą Project A, przygotowało więc dla polskich użytkowników przyjazne, funkcjonalne środowisko oraz łatwy i intuicyjny system, między innymi z obsługą wszystkich popularnych w Polsce metod płatności. - Rozpoczęcie działalności w Polsce było dla nas najwyższym priorytetem, ponieważ

obserwujemy bardzo duży entuzjazm i zapał motoryzacyjny Polaków, widzimy też spory potencjał rynku. Co równie ważne, bez wielu polskich pracowników nie bylibyśmy tu, gdzie jesteśmy dzisiaj – powiedział Thomas Kloubert, dyrektor marketingu w kfzteile24. Wraz z projektem Carpardoo firma kfzteile24 kontynuuje swoją historię sukcesu, która rozpoczęła się w garażu od sprzedaży na platformie eBay. Obecnie przedsiębiorstwo zatrudnia ponad 550 pracowników, generując roczną sprzedaż na poziomie około 180 milionów euro. t

wychodzenia z domu daje nam dużą przewagę konkurencyjną – mówi Charis Arvantis. Firma finansuje ekspansję w Polsce dzięki pozyskaniu 5 milionów euro od funduszy inwestycyjnych VentureFriends i Velocity Partners, a także od prywatnych inwestorów. Od początku swojego istnienia

start-up łącznie pozyskał 8 milionów euro od zewnętrznych inwestorów. Do tej pory Spotawheel obsłużył ponad 70 tys. klientów. Firma zatrudnia 105 osób w Wielkiej Brytanii, Grecji i Polsce, ma w ofercie flotę 500 dokładnie sprawdzonych pojazdów.  t

ŚWIAT MOTORYZACJI 9/2019

9


FIRMY

Jak stworzyć stronę internetową warsztatu i zaistnieć w sieci Chciałbyś, aby warsztat był widoczny w sieci? A może już prowadzisz działania w internecie i chcesz zwiększyć ich skuteczność? Inter Cars przygotował serię szkoleń, które pomogą sprostać tym wyzwaniom.

Według światowych badań widoczność warsztatu w przestrzeni internetu to jeden z głównych czynników, który determinuje decyzję kierowcy o wyborze konkretnego serwisu. W Polsce w styczniu 2019 roku liczba użytkowników łączących się z siecią za pomocą komputerów stacjonarnych przekroczyła 30 milionów, zaś tych, którzy w tym celu korzystają z urządzeń mobilnych - 50 milionów (co oznacza, że wiele osób aktywnie używa więcej niż jednego telefonu)! Stale rosną przy tym statystyki wykorzystania kanałów social media. Badania pokazują, że z mediów społecznościowych regularnie korzysta blisko 47% polskiej populacji, tj. 18 milionów użytkowników. Najpopularniejszymi stronami od lat niezmiennie pozostają u nas Google, YouTube i Facebook. To potężne serwisy, które odpowiednio wykorzystane, mogą przynieść ogromne korzyści przedsiębiorcom. Również właścicielom warsztatów samochodowych.

Cykl szkoleń

Inter Cars doskonale zdaje sobie sprawę ze zmian, jakie na przestrzeni ostatnich lat zaszły w świadomości konsumentów. Swoje partnerstwo z warsztatami firma rozumie nie tylko udzielając im wsparcia technicznego, ale też starając się dostarczyć wiedzy niezbędnej do utrzymania wysokiej dynamiki rozwoju. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów, Inter Cars przygotował więc cykl szkoleń, na których będzie można się dowiedzieć jak stworzyć internetową stronę warsztatu i co uczynić aby wyświetlała się ono wysoko w wynikach wyszukiwarek. Seria jednodniowych spotkań przeprowadzona zostanie we wrześniu i październiku w różnych regionach Polski, aby maksymalnie ułatwić dotarcie klientom z całego kraju.

Dwa razy dziennie

W trosce o czas zainteresowanych szkolenie została przygotowane w formie „piguły informacyjnej”, z nagromadzeniem jak największej liczby danych, faktów i konkretnych przykładów do realizacji. Dzięki temu w każdej z 10 lokalizacji, których spis można znaleźć na stronie https://intercars. com.pl/pl/osobowe/szkolenia/biznesowe/

odbędą się dwa spotkania (w godzinach rannych i popołudniowych), tak aby każdy mógł dobrać sobie najbardziej odpowiadającą mu porę. Aby podkreślić rangę tych spotkań, Inter Cars zdecydował się pokryć wiekszą część opłat za szkolenia, dzięki czemu ich koszt w niektórych przypadkach obniżony został do symbolicznych 79 zł.Cena takiego szkolenia bez dofinasowania wynosi ok. 1500-1800 zł.

Teoria i praktyka

Każde ze szkoleń będzie składało się z części teoretycznej i praktycznej

Na straży jakości Inter Cars jest jednym z nielicznych dystrybutorów części zamiennych w Europie korzystających z własnego systemu kontroli jakości. Badania części, zanim włączone zostaną one do oferty dystrybutora, przeprowadzane są w laboratorium Intermeko Europe.

Laboratorium, w którym wykonywane są badania części producentów chcących zostać dostawcami Inter Cars, powstało w 2005 roku. Zanim części trafią na rynek, właśnie tu zostają sprawdzone pod kątem norm i wymagań technicznych opracowanych w Polsce i Unii Europejskiej. Testy mają zagwarantować, że finalny produkt będzie bezpieczny dla użytkownika i o odpowiedniej jakości. Intermeko bada produkty nie tylko potencjalnych dostawców Inter Cars, ale przeprowadza także wyrywkowe kontrole jakości wobec tych podmiotów, które już prowadzą sprzedaż u dystrybutora. Ma to na celu zapewnienie utrzymania deklarowanych cech

10

ŚWIAT MOTORYZACJI 9/2019

produktów oraz ich weryfikację zgodną z wytycznymi i oczekiwaniami użytkowników. Laboratorium prowadzi także badania reklamacyjne, zgłaszane przez indywidualnych klientów – wówczas prowadzona jest szczegółowa analiza, mająca na celu wyjaśnienie dlaczego dana część spisywała się inaczej, niż zakładano na początku jej eksploatacji. Do bardzo ważnych zadań laboratorium należą badania, mające wykazać z jakiego materiału wykonany został dany przedmiot.

W tym celu spółka korzysta z zestawu zaawansowanych technologicznie przyrządów, m.in. spektometrów, dzięki którym może identyfikować czy dany komponent powstał z materiałów odpowiedniego gatunku i czy


FIRMY popartej ćwiczeniami. Teoria to przede wszystkim odpowiedzi na najbardziej nurtujące właścicieli serwisów samochodowych pytania: Czy strona internetowa dobrze mówi o warsztacie? Jak zaczarować Facebooka, aby sam zaczął na nas pracować? Jak działać w środowisku Google, żeby zrobić, ale się przy tym nie narobić? Jak walczyć z „opiniami” na Facebooku i w Google? Po części teoretycznej przyjdzie czas na praktykę, podczas której pokazana zostanie szybka budowa responsywnej strony internetowej oraz instalacja na niej niezbędnych kodów śledzących i czatu. Użytkownicy na konkretnych przykładach nauczą się procesów automatyzacji kampanii na Facebooku, a także konfiguracji Google Ads z uczeniem maszynowym. Bonusowo, wyłącznie dla uczestników tego szkolenia, przewidziano dodatkowy panel, w którym udzielone zostaną odpowiedzi na wiele frapujących pytań, z którymi często mierzyć muszą się właściciele serwisów i pracownicy biur obsługi klienta: Co zrobić, by ludzie polubili nas w sieci i pokazywali to znajomym (ćwiczenia z tworzenia postów na Facebooka)? Jak odbierać telefon i rozmawiać z klientem, żeby sprzedać mu to, czego potrzebuje? Jak odpowiadać na pochwały w Internecie i jak radzić sobie z hejtem w sieci? t

jest zgodny z tym, co deklaruje dostawca. Pod tym też kątem w Intermeko wykonywane są również kontrole jakości – firma jest bramką weryfikującą jakość części dostępnych w Inter Cars. Laboratorium najczęściej bada elementy oferowane pod własnymi markami Inter Cars, gdyż właśnie w tej części rynku jest największe pole do weryfikowania jakości części. Każdy nowy produkt tego segmentu przechodzi dokładne kontrole i przed pojawieniem się w sprzedaży musi uzyskać pozytywną opinię laboratorium. Dostawcy, z którymi Inter Cars pracuje od wielu lat, są znacznie bardziej wiarygodni, często też sami mają w swoich laboratoriach bardzo profesjonalne kontrole jakości. Nie oznacza to jednak, że ich produkty wyrywkowo również nie są badane w Intermeko. Laboratorium Intermeko Europe pracuje zgodnie z wdrożonym systemem zarządzania jakością ISO9001. Certyfikat wydany przez DEKRA Certification potwierdza, że system zarządzania jakością został wdrożony i jest utrzymywany przez Intermeko Europe, zgodnie z wymaganiami normy ISO 9001:2008. t

Inter Cars i Castrol zacieśniają współpracę Inter Cars, największy importer i dystrybutor części zamiennych do samochodów osobowych oraz pojazdów użytkowych w Europie Środkowo-Wschodniej, zacieśnia współpracę z marką Castrol, liderem w dziedzinie produkcji środków smarnych na świecie. Jest to kolejna wspólna inicjatywa obu firm ogłoszona w ostatnim czasie.

– Podpisanie umowy z Castrolem to bardzo dobra wiadomość, zarówno dla Inter Cars, jak również dla naszych klientów w całej Europie. Dla mnie ma to także wymiar osobisty, ponieważ z Castrolem jestem związany od czasów, kiedy ścigałem się w rajdach. Logo tej marki było obecne na moim samochodzie, tak więc spina się tutaj fantastyczna klamra, zwieńczająca nasze wieloletnie partnerstwo – powiedział Maciej Oleksowicz, prezes Zarządu Inter Cars SA. Umowa o współpracy obu firm podpisana została w Polsce, przy okazji ogłoszenia planów sieci Q Service Castrol, którą obie marki zaprezentowały podczas wspólnej konferencji prasowej w War-

szawie. W imieniu Inter Cars swój podpis złożyli na niej Maciej Oleksowicz i Wojciech Twaróg, zaś ze strony firmy Castrol - Heike van de Kerkhof, Piotr Sokołowski oraz Leszek Radzikowski. Na mocy zawartego porozumienia kooperacja obu podmiotów rozszerza się teraz na wybrane kraje Europy Środkowo-Wschodniej, w których Grupa Inter Cars prowadzi działalność. Castrol, jako strategiczny dostawca, będzie mógł liczyć na dystrybucję wszystkich swoich olejów do sieci Inter Cars, w skład której wchodzi ponad 500 filii rozmieszczonych w 16 krajach. – Umowa międzynarodowa pomiędzy Inter Cars i Castrol to usankcjonowanie partnerstwa strategicznego na poziomie Grupy Kapitałowej Inter Cars. Jest to rezultat wieloletniej współpracy pomiędzy naszymi firmami. Porozumienie to dotyczy dalszego rozwoju na wszystkich rynkach, na których jesteśmy obecni, a jego beneficjentami będą klienci Inter Cars w całej Europie – dodał Wojciech Twaróg, członek Zarządu Inter Cars SA. Piotr Sokołowski, dyrektor Sprzedaży Castrol w Europie Centralnej i Wschodniej, stwierdził natomiast: – Umowa podpisana przez Inter Cars i Castrol jest zwieńczeniem wieloletniej, wzorowej współpracy w zakresie dystrybucji środków smarnych w Polsce. Doskonałe relacje łączące obie firmy, pozwalają nam na intensyfikację wspólnych działań, wdrażanie nowych projektów i osiąganie synergii w biznesie. Ekspansja Inter Cars na rynku europejskim, wpisuje się w strategię rozwoju Castrol w zakresie współpracy z warsztatami niezależnymi w regionie i otwiera nowe możliwości w obszarze logistyki i budowania nowoczesnej sieci sprzedaży w Europie.  t ŚWIAT MOTORYZACJI 9/2019

11


FIRMY

Gotówka za olej „Hit Kasowy” – pod tym hasłem wystartowała ogólnopolska promocja olejów silnikowych Shell Helix skierowana do niezależnych warsztatów samochodowych. Do zdobycia jest premia gotówkowa o łącznej wysokości do 800 złotych. Jak informują organizatorzy akcji, jej celem jest wsparcie właścicieli warsztatów w dostosowaniu się do nowych przepisów, które wchodzą w życie z początkiem 2020 roku i nakazują stosowanie w warsztatach samochodowych kas fiskalnych online. Obowiązek taki wprowadza uchwalona przez Sejm 15 marca 2019 roku Ustawa o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz ustawy – Prawo o miarach (Dz.U. 2019 poz. 675). Na każdego z uczestników akcji Hit Kasowy czeka do 800 zł premii, którą można przeznaczyć na

wydatki związane z dostosowaniem się do nowego prawa. Nagrodę może zdobyć każdy warsztat. Premię w wysokości 50 złotych otrzymuje się już za pierwszy zgłoszony zakup olejów silnikowych Shell Helix, o wartości minimalnej 100 złotych. Kolejne progi nagród są dostępne po rejestracji zakupu 100 litrów olejów. Maksymalny bonus w postaci 800 zł odbiorą warsztaty, które kupią powyżej 500 litrów olejów objętych promocją.

– Nasza promocja jest odpowiedzią na potrzeby właścicieli warsztatów. Premie, które trafiają do uczestników stanowią realną pomoc. Zdobyte pieniądze mogą

Total i Auto Partner Total Polska, jeden z większych dostawców środków smarnych na naszym rynku, oraz Auto Partner SA, należący do czołowych importerów i dystrybutorów części zamiennych do samochodów osobowych i dostawczych w Europie Środkowej i Wschodniej, nawiązali bezpośrednią współpracę handlową.

Bezpośrednia współpraca z firmą Auto Partner SA pozwoli Total Polska na lokalną dystrybucję całego asortymentu poprzez kanały Grupy AP. Dobrze rozwinięta sieć sprzedaży i efektywna logistyka Grupy AP pozwolą na sprawniejszą dostawę produktów marki TOTAL do klientów w całym kraju. Produkty TOTAL dostępne są w sieci sprzedaży Auto Partner od wielu lat. Na mocy podpisanej umowy o bezpośredniej dystrybucji zwiększy się jednak znaczenie asortymentu francuskiego producenta w ofercie polskiej firmy. W tym oczywiście olejów silnikowych uznanych na rynku marek TOTAL QUARTZ i ELF, których to oleje znajdują zastosowanie w niemal całym europejskim parku samochodowym. Spełniają one najwyższe standardy jakości wymagane przez producentów pojazdów, a dzięki zastosowanym w nich technologiom zapewniają maksymalną ochronę silników przed zużyciem mechanicznym.

12

ŚWIAT MOTORYZACJI 9/2019

Zgodnie z umową dystrybutor oraz jego klienci zostaną przez Total Polska objęci programem wsparcia, który obejmie m.in. szkolenia techniczne oraz szeroko pojęte działania marketingowe. – Cieszymy się z możliwości lokalnej współpracy z Grupą Auto Partner. Jesteśmy przekonani, że dzięki tej umowie produkty TOTAL i ELF będą oferowane w jeszcze większej liczbie warsztatów samochodowych i sklepów motoryzacyjnych w Polsce. Kompleksową ofertę i dostępność naszych produktów w Grupie Auto Partner bez wątpienia docenią również

ułatwić dostosowanie się do nowych wymogów prawnych. Mechanizm, progi zakupowe i czas trwania promocji sprawiają, że może wziąć w niej udział każdy niezależny warsztat samochodowy, bez względu na liczbę stanowisk serwisowych, czy zatrudnionych mechaników. Udział w naszej promocji to potrójna korzyść. Z jednej strony łatwe do zdobycia, konkretne nagrody finansowe, z drugiej punkty w programie lojalnościowym Klub Partnerów Shell Helix, a z trzeciej dostęp do olejów najwyższej jakości – mówi Łukasz Radzymiński, dyrektor sprzedaży w dziale olejowym Shell Polska Sp. z o.o. Mechanizm promocji jest prosty – wystarczy dołączyć do Klubu Partnerów Shell Helix, rejestrować oleje objęte promocją kupione u autoryzowanych dystrybutorów i partnerów Shell Polska i odbierać premie finansowe w postaci kodów BLIK. W przypadku warsztatu już należącego do Klubu, wystarczy zarejestrować się w promocji. Promocja Shell Helix Hit Kasowy potrwa do 13 grudnia 2019 roku. t

kierowcy. Zrobimy wszystko, aby spełnić ich oczekiwania i zawsze dostarczać produkty najwyższej jakości – powiedział Benoît Pimont, dyrektor generalny Total Poland. – Nawiązanie bezpośredniej współpracy Total oraz Auto Partner SA jest kolejnym ukłonem w stronę naszych klientów. Dzięki bezpośredniej współpracy będziemy mogli zaoferować im jeszcze lepszą dostępność doskonałej jakości produktów firmy Total. Cieszymy się z zacieśnienia naszej współpracy, która świadczy o wzajemnym zaufaniu obu firm oraz docenieniu potencjału zarówno produktu, jak i silnej pozycji marki Auto Partner i jakości świadczonych przez nas usług” – mówił Piotr Janta, dyrektor sprzedaży Auto Partner SA. t


FIRMY

Dekada ze świecami TT DENSO świętuje 10-lecie świec zapłonowych Twin Tip (TT). Są one dostępne w wersji niklowej oraz irydowej i zapewniają obecnie 87-procentowe pokrycie parku pojazdów w Europie.

Ś

wiece zapłonowe muszą działać w trudnych warunkach, wytrzymując bardzo wysokie temperatury, wysokie ciśnienie, duże prędkości obrotowe silnika i jego obciążenie. Dlatego DENSO ma w swej ofercie świece z elektrodami wykonanymi z materiałów, które znacząco spowalniają ich zużycie. Zastosowanie zaawansowanej technologii, takiej jak Twin Tip zapewnia jeszcze większą wydajność przez dłuższy czas.

Nikiel...

Niklowe świece zapłonowe TT, wprowadzone na rynek w 2009 roku, powstały w oparciu o inną technologię – Super Ignition Plug (SIP) – która jest wykorzystywana głównie w zaawansowanych silnikach o specyficznych wymaganiach dotyczących emisji i wydajności. Elektrody większości świec niklowych to dwie duże, płaskie powierzchnie, które mogą ograniczać rozprzestrzenianie się płomienia. Opatentowana przez DENSO niklowa świeca zapłonowa TT ma elektrodę środkową wykonaną ze stopu niklowego i wysuniętą elektrodę masy o średnicy zmniejszonej do 1,5 mm. Mniejsza średnica oznacza mniejsze napięcie potrzebne do przeskoku iskry, a tym samym niezawodny rozruch silnika w każdych warunkach. DENSO podaje, że niklowe świece TT zapewniają wydajność zbliżoną do świec platynowych w cenie standardowych świec niklowych.

Dzięki opracowaniu świec wykorzystujących bardziej wydajną technologię niż ta jaka jest stosowana w produktach OE, możliwe było skonsolidowanie wielu numerów części i zapewnienie klientom rynku wtórnego mniejszego portfolio o szerszym zastosowaniu, a niejednokrotnie także większej wydajności niż świece OE.

DENSO e-Videns w akcji DENSO dołączyło do tegorocznej akcji „PitStop” z nowym narzędziem do inspekcji pojazdów, e-Videns. ProfiAuto PitStop to organizowany od 2014 roku przez firmę Moto-Profil cykl wydarzeń, podczas których specjaliści bezpłatnie doradzają i kontrolują stan techniczny samochodów w kilkudziesięciu miastach.

Podczas „PitStopu” specjaliści sprawdzają m.in. stan zawieszenia, oświetlenia, ogumienia, płyny eksploatacyjne i wycieraczki – czyli elementy, które kierowcy powinni kontrolować niezależnie od pory roku. Na miejscu dostępni są eksperci, którzy odpowiadają na pytania związane z eksploatacją pojazdów. Na stanowisku DENSO specjaliści przeprowadzają inspekcję pojazdów za pomocą nowego narzędzia – e-Videns. To świetna okazja, by zobaczyć to urządzenie w akcji.

...i iryd

Linia świec zapłonowych TT została znacząco wzmocniona w 2015 roku, kiedy DENSO wprowadziło na rynek irydowe świece zapłonowe TT. Świeca zapłonowa Iridium TT ma najcieńszą na świecie elektrodę środkową o średnicy zaledwie 0,4 mm, co przekłada się na skuteczniejszy zapłon mieszanki paliwowo-powietrznej. Ponadto elektroda ta wykonywana jest ze stopu irydu i rodu, który charakteryzującego się najwyższą zawartością irydu na rynku, zaś elektroda masowa - ze stopu platyny. Pozwoliło to na wydłużenie żywotności świec do 120 000 km, co jest wynikiem trzy razy lepszym niż standardowych świec niklowych. Świece zapłonowe Iridium TT zostały zaprojektowane tak, aby zapewniały większą moc silnika, wyższy moment obrotowy i większą oszczędność paliwa niż jakakolwiek inna świeca zapłonowa dostępna na rynku, łącznie z ich odpowiednikami wytwarzanymi na rynek OE.

Szeroka dostępność

Obecnie skonsolidowana linia świec zapłonowych TT składa się z 35 pozycji – 16 świec niklowych i 19 świec irydowych – zapewniających 87-procentowe pokrycie europejskiego parku pojazdów. Z okazji dziesięciolecia technologii TT, DENSO planuje jeszcze bardziej rozszerzyć ofertę, szczególnie o świece Iridium TT. DENSO dostarcza świece zapłonowe od 1959 roku. Wszystkie są opracowywane i produkowane we własnych fabrykach, które mają certyfikaty QS 9000 oraz ISO 9000. t

E-Videns umożliwia kompleksową inspekcję pojazdu, na którą składa się krótki kwestionariusz dla kierowcy, skan systemów, odczyt danych z pracującego silnika oraz kontrola wizualna. E-Videns sprawdza wszystkie dostępne systemy pojazdu w poszukiwaniu kodów błędów i monitoruje dane pobierane z silnika pracującego w różnych warunkach. Informacje te są następnie porównywane z danymi referencyjnymi przechowywanymi przez DENSO w chmurze, aby pomóc mechanikom zidentyfikować wszelkie nieprawidłowości i zapobiec potencjalnym usterkom. Po najnowszej aktualizacji, e-Videns umożliwia także kasowanie interwałów serwisowych (SIR) i kodów błędów diagnostycznych (DTCR). Kasowanie interwałów serwisowych może odbywać się ręcznie lub automatycznie, w zależności od marki i modelu pojazdu. Umożliwia wykasowanie m.in. terminu serwisu i liczby kilometrów, inspekcji olejowej, inspekcji hamulców oraz przeglądu technicznego. Funkcja kasowania błędów diagnostycznych pozwala technikom szybko i łatwo zresetować kontrolkę silnika, po czym e-Videns ponownie skanuje wszystkie systemy pojazdu, aby potwierdzić, że kody zostały skasowane. ŚWIAT MOTORYZACJI 9/2019

13


FIRMY

Na tropie sprzęgieł SACHS Wysłannicy marki SACHS ruszyli w Polskę, by sprawdzić jakich marek produkty są polecane przez mechaników pracujących w niezależnych warsztatach samochodowych. Każdy, kto zarekomenduje i sprzeda wysłannikowi firmy sprzęgło, dwumasowe koło zamachowe lub zestaw sprzęgła marki SACHS, otrzyma nagrodę.

W czasie akcji „ZF Workshop Tour 2019 – na tropie sprzęgieł SACHS”, trwającej od połowy lipca do końca października przedstawiciele firmy pokonają ponad 8500 kilometrów i odwiedzą 160 warsztatów. Wysłannik SACHS i towarzysząca mu Miss SACHS odwiedzą punkty warsztatowe położone w każdym zakątku kraju – od Bieszczad po Zalew Szczeciński i od Gór Izerskich po Suwalszczyznę. Wcielając się w zwykłego klienta wysłannik SACHS będzie uważnie słuchał, części jakich marek są rekomendowane przez obsługującego go mechanika. Jeśli podczas umawiania się na naprawę samochodu zarekomendowana zostanie marka SACHS, a transakcja zo-

stanie sfinalizowana – pracownik warsztatu otrzyma specjalną nagrodę w postaci wysokiej jakości bezprzewodowego głośnika marki MARSHALL, który wręczony zostanie przez Miss SACHS.

– Wysoka jakość produktów marki SACHS to wynik wieloletniej, bliskiej współpracy z czołowymi producentami samochodów, w których nasze części są montowane. Gwarantuje to również satysfakcję klientów warsztatów niezależnych – podkreśla Peter Rothenhöfer, dyrektor przedstawicielstwa ZF w Polsce. Wysłannik SACHS dotrze nie tylko do warsztatów ulokowanych w dużych miastach, ale również do tych działających w mniejszych miejscowościach. To bardzo ważna

Lemförder do pojazdów elektrycznych i hybrydowych ZF Aftermarket oferuje pełną gamę elementów układu kierowniczego i zawieszenia marki Lemförder o jakości OE. Ostatnio znalazły się w niej elementy gumowo-metalowe przeznaczone do pojazdów elektrycznych i hybrydowych. – Z powodu wzrostu liczby pojazdów hybrydowych i elektrycznych, rynek części zamiennych musi sprostać rosnącemu popytowi na elementy gumowo-metalowe o jakości OE przeznaczone do tych właśnie pojazdów – mówi Richard Adgey, dyrektor ds. Zarządzania produktami ZF Aftermarket. – Dzięki sile koncernu ZF, który stoi za marką Lemförder, możemy zaoferować takie części. W związku z rosnącym popytem na pojazdy elektryczne i hybrydowe, ZF Aftermarket pracuje nad poszerzeniem portfolio produktów marki Lemförder. Obejmuje ono m.in. łożyska oporowe amortyzatorów, wsporniki zawieszenia i poduszki silnika do modelu BMW i8; sworznie i wsporniki zawieszenia, jak również zestaw naprawczy łożyska oporowego amortyzatora (z odpowiednim łożyskiem tocznym) do modelu VW e-Golf. W portfolio znalazły się również sworznie, zestaw naprawczy oraz

16

ŚWIAT MOTORYZACJI 9/2019

mocowania skrzyni biegów do modelu Audi A3 e-tron. W przyszłości, ZF Aftermarket pod marką Lemförder zaoferuje również mocowania belki tylnej osi samochodu elektrycznego Renault ZOE. ZF Aftermarket zaleca regularne kontrole wszystkich elementów gumowo-metalowych. Części te poddawane są znacznym obciążeniom, które z czasem prowadzą do ich zużycia. Wymiana tych komponentów wymaga odpowiednich narzędzi, jednak niektóre zasady są uniwersalne i powinny być przestrzegane, aby uniknąć kosztownych błędów.

grupa klientów marki SACHS, ponieważ mieszkańcy mniejszych ośrodków w znacznie większym stopniu korzystają z własnych samochodów z powodu mniej dostępnej komunikacji publicznej. Jakość części używanych do naprawy pojazdów ma zaś bezpośrednie znaczenie dla bezpieczeństwa i niezawodności pojazdu w trakcie podróży. – Profesjonaliści branży warsztatowej cieszą się dużym zaufaniem swoich klientów, dlatego rekomendacje i pozytywne opinie mechaników dotyczące naszych części są dla nas tak ważne – dodaje Peter Rothenhöfer. Relacje z ZF Workshop Tour 2019 – na tropie sprzęgieł SACHS można śledzić na oficjalnym profilu marki w serwisie Facebook - SACHS Polska. Dla mechaników, którzy otrzymają nagrodę, wspólne zdjęcie z Miss SACHS będzie świetną okazją do promocji warsztatu.  t

1. Należy ściśle przestrzegać pozycji montażowej. W niektórych przypadkach znaki pozycjonowania znajdują się na częściach lub w miejscu instalacji nowego łożyska oporowego. W innym przypadku, pozycja powinna zostać oznaczona przed usunięciem uszkodzonego łożyska. 2. Nie wolno używać oleju do smarowania części podczas montażu. Jeśli olej wejdzie w kontakt z gumą, doprowadzi do jej uszkodzenia. Zamiast tego ZF Aftermarket zaleca stosowanie wody mydlanej. 3. W przypadku elementów zawieszenia i mocowania amortyzatora, należy dokręcić śruby mocujące ze wskazanym momentem, gdy pojazd ponownie znajdzie się na kołach. Zapobiega to zniekształceniom mocowań, które mogą prowadzić do przedwczesnego zużycia nowych części. t


OPINIE rozwojowych w obszarze elektromobilności w Polsce”. Barier do pokonania jest w naszej ocenie zbyt dużo, byśmy w najbliższym czasie mogli mówić nie tylko o milionie, ale nawet 300 tysiącach elektryków – mówi Alfred Franke, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych. Żartownisie wskazują, że gdyby do miliona wliczyć coraz popularniejsze hulajnogi elektryczne, to cel byłby bardziej realny do spełnienia. Raport, zaprezentowany w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii, określa proces elektryfikacji transportu drogowego jako znajdujący się „na wstępnym etapie rozwoju”. Również szanse na wdrożenie do produkcji polskiego samochodu elektrycznego raport określa jako „raczej niewielkie”.

Mglisty milion elektryczny Gdyby za każdym razem, kiedy terminy „pojazd elektryczny” i „elektromobilność” powtarzane są w mediach, na polskich drogach pojawiał się kolejny pojazd elektryczny, milion elektryków osiągnęlibyśmy pewnie już w 2020 roku. Tymczasem na razie mamy ich niecałe 4 tysiące, a jeśli wliczyć w to hybrydy typu plug-in − trochę powyżej 6 tysięcy. Do miliona zatem daleko i to nie tylko w perspektywie 2025 roku.

R

ynek weryfikuje chęci, również te dobre. Tyle można powiedzieć po trzech latach intensywnych dyskusji nad tym, czy elektromobilność ma szansę powodzenia w Polsce. Jak na razie elektryków sprzedano w Polsce jak na lekarstwo, a kupują je przeważnie nie indywidualni nabywcy, a firmy flotowe.

Weryfikacja śmiałych zapowiedzi

Nic dziwnego. Ceny takich pojazdów zaczynają się od około 120 tysięcy złotych i mowa tutaj nie o samochodach z wyższej półki, a zwykłych miejskich kompaktach, i to w podstawowym wyposażeniu. Przeciętnego Kowalskiego nie stać nawet na najtańszy pojazd elektryczny i to z maksymalną rządową dopłatą. Jak pokazują statystyki w sferze zainteresowań przeciętnego Polaka jest używane auto za 20 tysięcy złotych. Problemem jest także infrastruktura, a w zasadzie jej brak. Stacji ładowania jest w Polsce niewiele ponad 700. Ze śmiałych planów i zapowiadanego na 2025 rok miliona

elektryków zrobiło się po wstępnym urealnieniu już 300 – również na razie tylko zapowiadanych – tysięcy, ale obserwując tempo wzrostu liczby pojazdów elektrycznych w Polsce, może bez wielkiego ryzyka postawić tezę, że i ta liczba jest wzięta z sufitu. – Sprawdza się to, o czym wielu mówiło już dawno. Elektromobilność ma szansę w Polsce się rozwinąć na większą skalę jedynie w transporcie publicznym. Potwierdza to zaprezentowany niedawno raport „Analiza stanu rozwoju oraz aktualnych trendów

Rozwiązań doskonałych na razie nie ma

Dyskusja nad elektromobilnością nie rozpoczęłaby się zapewne, gdyby nie podważone zaufanie do producentów pojazdów, które jest konsekwencją afery Dieselgate, a także coraz bardziej zauważalne zmiany klimatu. Niestety emocje biorą górę, a pojazdy traktuje się zerojedynkowo. Te z tradycyjnym napędem są wskazywane jako z gruntu złe, z kolei te elektryczne uznawane są dobre, niezależnie od wątpliwości co do ich faktycznego wpływu na środowisko i rzeczywistego śladu węglowego. Badania wykazują tymczasem, że jest on porównywalny ze śladem, jaki zostawiają pojazdy z napędem konwencjonalnym. Oczywiście samochody elektryczne pomogą w oczyszczaniu powietrza w miastach – ale po prostu przeniosą emisję w inne miejsca, gdzie produkowana jest energia elektryczna oraz baterie. To jednak nie powstrzyma topnienia lodowców. Eksperci motoryzacyjni wskazują, że nie ma i nie powinno być jednej drogi, którą można dojść do niskoemisyjnego transportu. Nie tylko więc elektromobilność, ale też inne technologie mogą odegrać swoją rolę w walce o klimat, choć z pewnością wymagają one jeszcze ulepszeń. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że udoskonalenia wymaga też np. recykling baterii, tym bardziej, że już słychać głosy, że surowców do ich produkcji zabraknie.  t

ŚWIAT MOTORYZACJI 9/2019

17


WARSZTAT Korozja

Upały przyspieszają także reakcje chemiczne, a każde 10°C powyżej 20°C podwaja ich szybkość. Zagrożeniem dla akumulatora jest korozja kratek, która sukcesywnie zmniejsza powierzchnię materiału przewodzącego, jednocześnie zwiększając wartość oporu wewnętrznego. W ten sposób stopniowo spada zdolność akumulatora do rozruchu. – Problemy te dotyczą w szczególności akumulatorów długotrwale wystawianych na działanie wysokich temperatur. Niestety uszkodzenia wynikające z wpływu upalnych temperatur są nieodwracalne i ostatecznie jedynym wyjściem pozostaje wymiana – ostrzega Guido Scanagatta.

Chronić przed upałem

Akumulator po lecie

Postępujące samorozładowanie i korozja kratek, spowodowane upalną pogodą, mogą ujawnić się znacznie później, np.

Upały, z jakimi mieliśmy do czynienia latem, były trudną próbą dla akumulatorów samochodowych. Wraz ze wzrostem temperatury, zwiększa się bowiem tempo samoczynnego rozładowywania baterii oraz nasila korozja kratek.

P

owszechnie uważa się, że zima jest najtrudniejszą porą roku dla akumulatorów samochodowych, ponieważ ujemne temperatury są częstą przyczyną ich awarii. Jednak w rzeczywistości akumulatory mają większego wroga – letnie upały.

Samorozładowanie

Ekstremalne upały są wyjątkowo szkodliwe dla wszystkich akumulatorów. Rosnąca temperatura przyspiesza reakcję elektrochemiczną zachodzącą w akumulatorze, potęgując jednocześnie naturalne zjawisko samorozładowania. Dlatego narażone na wysokie temperatury akumulatory samochodowe wymagają częstszego ładowania, aby utrzymać wydajność na optymalnym poziomie, zwłaszcza podczas przechowywania lub dłuższego postoju pojazdu i ekspozycji słonecznej. – Pozostawienie pojazdu na słońcu stwarza niekorzystne warunki dla akumulatora. Podczas upałów, gdy temperatura powietrza wynosi często powyżej 30°C, temperatura pod rozgrzaną maską pojazdu jest jeszcze wyższa – wyjaśnia Guido Scanagatta, product marketing manager transportation w Exide Technologies. Wpływ wysokich temperatur na akumulatory jest tak duży, że producenci zwykle zalecają ich doładowywanie już po

18

ŚWIAT MOTORYZACJI 9/2019

ekspozycji słonecznej przy 20°C. Co więcej, każde 10°C powyżej tej granicy dwukrotnie przyspiesza zjawisko samorozładowania. – W szczególnie gorące dni (30°C i więcej) akumulator rozładowuje się dużo szybciej niż w innych warunkach – wyjaśnia ekspert Exide. – Kiedy pojazd jest w ruchu codziennie, rozładowanie zwykle rekompensuje się poprzez doładowanie akumulatora podczas jazdy. Jednak, gdy z samochodu korzysta się rzadziej (wyjazd na wakacje, korzystanie z komunikacji miejskiej), poziom naładowania akumulatora systematycznie spada – dodaje.

dopiero w chłodniejsze jesienne dni lub zimą, kiedy potrzeba więcej energii do uruchomienia silnika. – Na szczęście problemom związanym z samorozładowaniem akumulatora wskutek


WARSZTAT Wybór nowego akumulatora

upałów można zapobiegać – mówi ekspert Exide. – Można sprawdzić stan akumulatora u mechanika, który zbada go za pomocą inteligentnego testera. Kolejnym ważnym krokiem jest samodzielne działanie: utrzymywanie akumulatora w czystości, niepozostawianie samochodu przez dłuższy czas na pełnym słońcu, a także uzupełnianie płynów silnikowych (przegrzany silnik ma negatywny wpływ na akumulator). Najważniejsze jednak, aby kierowca przynajmniej raz w roku sprawdził stan akumulatora u profesjonalisty, np. podczas sezonowej akcji Centra Mocy.

Stosując się do tych porad, można zmniejszyć ryzyko samorozładowania akumulatora w letnie miesiące. Jeśli jednak dojdzie do awarii akumulatora i konieczna staje się jego wymiana, bardzo ważne jest, aby wybrać odpowiedni model – zgodny z zaleceniami producenta pojazdu i dostosowany do stylu jazdy kierowcy. W takim przypadku warto skorzystać z internetowej

wyszukiwarki akumulatorów, np. dostępnej na stronie akumulator.pl. Akumulatory i rozwiązania Exide na rynku wtórnym bazują na długoletnim doświadczeniu firmy jako producenta oryginalnego wyposażenia. Wśród priorytetów koncernu znajduje się wydłużanie żywotności i niezawodności całej gamy akumulatorów. Dla przykładu: w standardowych akumulatorach Centra Futura i Exide Premium produkowanych na rynek wtórny została zastosowana technologia Carbon Boost 2.0 z rynku oryginalnego wyposażenia, co jest korzystną zmianą w przypadku pojazdów z konwencjonalnym silnikiem. Rozwiązanie Carbon Boost 2.0 poprawia bowiem przewodność i umożliwia szybsze doładowywanie akumulatora, zaś dzięki dłuższemu zachowaniu optymalnego naładowania ryzyko awarii się zmniejsza. Najnowsza generacja akumulatorów Exide i Centra została także wyposażona w płyty nowego projektu, które zapewniają większą wytrzymałość i odporność na wysokie temperatury.  t

Diagnoza rozładowania – rady dla mechaników Znajdź i rozwiąż problem z akumulatorem za pomocą profesjonalnego testera, np. Exide EBT965P. 1. Zbadaj napięcie Napięcie w pełni naładowanego akumulatora samochodowego wynosi 12,7 V lub więcej. Napięcie poniżej 12,5 V oznacza, że akumulator zaczął się rozładowywać. 2. Wybierz inteligentny tester •Z  apotrzebowanie na serwisowanie akumulatorów zwiększa się wraz ze wzrostem zapotrzebowania energetycznego współczesnych pojazdów. Zaawansowany tester akumulatorów to element niezbędny, jeśli warsztat ma się wyróżniać wśród konkurencji. Wyposażony w inteligentne funkcje tester Exide EBT965P jest jednym z najbardziej innowacyjnych urządzeń na rynku.

• Tester Exide może być użyty do kontroli akumulatorów EFB (ulepszone akumulatory kwasowo-ołowiowe), AGM (absorpcyjna mata szklana), GEL (żelowe) oraz standardowych akumulatorów kwasowo-ołowiowych do pojazdów: osobowych, użytkowych, rekreacyjnych, a także do łodzi i jachtów. • Za pomocą jednego urządzenia (testera Exide) można przetestować system elektryczny pojazdu i zweryfikować poprawne działanie elektryczne alternatora oraz rozrusznika. To ważne, ponieważ nieodpowiednie wartości prądu i napięcia, dotyczące pracy alternatora, skutkują zmniejszeniem pojemności akumulatora i jego przedwczesną awarią.

•P  latforma z funkcją Wi-Fi umożliwia testerowi Exide pobieranie aktualizacji i zawiera nowatorską funkcję obsługi prewencyjnej – Profilowanej Konduktancji™. Funkcja ta wykorzystuje zaawansowane algorytmy (sprawdzone na produktach Exide), które służą do oceny pozostałej w akumulatorze energii, potrzebnej do zasilania urządzeń elektrycznych pojazdu. Dzięki temu instalatorzy i serwisanci wiedzą, kiedy akumulator powinien zostać ponownie przetestowany – nawet wtedy, gdy akumulator wciąż uruchamia silnik, a kierowca nie jest jeszcze w stanie zauważyć pierwszych zwiastunów zbliżającej się awarii akumulatora. Wyniki testów można udostępniać klientom za pośrednictwem e-maili lub wydruków z wbudowanej drukarki.

Zapobieganie rozładowaniu – rady dla kierowców 1. Zadbaj o odpowiedni poziom płynów Aby zapobiec przegrzaniu silnika, regularnie wymieniaj i uzupełniaj olej. Sprawdzaj systematycznie płyn w chłodnicy. Jeśli masz w samochodzie obsługowy akumulator kwasowo-ołowiowy, sprawdzaj poziom elektrolitu i uzupełniaj go wodą destylowaną (w przypadku akumulatora z dostępem do ogniw). 2. Parkuj w cieniu Staraj się parkować samochód w zacienionym miejscu lub w garażu. W ten sposób

zapobiegniesz szkodliwemu dla akumulatora wzrostowi temperatury pod maską. 3. Utrzymuj akumulator w czystości Jeśli upał wywołał korozję na końcówkach biegunowych akumulatora, wyczyść je, aby utrzymać optymalny poziom przepływu ładunku elektrycznego. Upewnij się, że połączenia z klemą także są czyste i nie występują żadne poluzowania. 4. Stosuj tzw. ładowanie zachowawcze Ładowanie zachowawcze w okresie letnim może pomóc zminimalizować skutki spowodowanego przez upał samorozłado-

wania, zwłaszcza jeśli nie będziesz korzystać z samochodu przez kilka dni. 5. Badaj akumulator Poproś swojego mechanika o regularne sprawdzanie akumulatora pod kątem poziomu naładowania. Jeśli masz trudności z uruchomieniem pojazdu, poproś też o sprawdzenie ogólnej sprawności układu elektrycznego. Jeśli wynik jakiejkolwiek części testu nie osiąga zalecanego minimum (albo niewiele je przekracza), lub jeśli akumulator ma fizyczne uszkodzenia, prawdopodobnie będzie trzeba go wymienić.

ŚWIAT MOTORYZACJI 9/2019

19


TECHNIKA

ŁADOWANIE z chmury Dostosowanie trybu ładowania baterii pojazdu elektrycznego do różnych czynników, takich jak temperatura otoczenia, nawyki kierowcy czy stan akumulatora pozwala wydłużyć żywotność tego elementu.

I

m starszy akumulator, tym niższa jest jego wydajność i pojemność, a tym samym krótszy zasięg jazdy. Aby zwiększyć trwałość akumulatorów, Bosch pracuje nad nowymi usługami w chmurze, które uzupełniają działanie systemu zarządzania energią w samochodach. – Bosch integruje akumulatory samochodów elektrycznych z chmurą obliczeniową. Usługi oparte na bazach danych umożliwiają znaczącą poprawę wydajności i żywotności akumulatorów – mówi dr Markus Heyn, członek zarządu spółki Robert Bosch GmbH. Inteligentne funkcje programowe w chmurze nieustannie analizują stan akumulatora i inicjują odpowiednie działania, których celem jest zapobieganie lub spowolnienie procesu starzenia się ogniw. Działania te potrafią nawet o 20% zredukować zużycie akumulatora, który jest najdroższym elementem samochodu elektrycznego. Kluczową rolę odgrywają przy tym dane po-

20

ŚWIAT MOTORYZACJI 9/2019

zyskiwane w czasie rzeczywistym z pojazdu i jego otoczenia. Usługi w chmurze wykorzystują te dane do optymalizacji każdego procesu ładowania, dostarczają także kierowcy spersonalizowanych wskazówek prezentowanych na wyświetlaczu, które pomagają oszczędzać energię akumulatora. Bosch nazwał swoją nową usługę Battery in the Cloud, a jej pierwszym użytkownikiem jest firma DiDi, wiodący w Chinach dostawca usług w obszarze mobilności. DiDi wyposaży pilotażową flotę pojazdów w mieście Xiamen w nowe funkcje opracowane przez Boscha.

Szczegółowe analizy w czasie rzeczywistym

Według specjalistów średni okres eksploatacji dzisiejszych akumulatorów litowojonowych wynosi 8–10 lat lub 500–1000 cykli ładowania. Producenci akumulatorów zwykle

gwarantują przebieg pojazdu od 100 do 160 tysięcy kilometrów, ale proces szybkiego ładowania, duża liczba cykli, przesadnie dynamiczny styl jazdy i ekstremalnie niska lub wysoka temperatura otoczenia to czynniki, które powodują szybsze starzenie się akumulatora. Battery in the Cloud ma za zadanie wykrywać te czynniki i przeciwdziałać im. Wszystkie istotne dane akumulatora, takie jak np. aktualna temperatura otoczenia oraz informacje o zwyczajach użytkownika związanych z ładowaniem są najpierw przesyłane w czasie rzeczywistym do chmury, gdzie są analizowane. Dzięki swoim usługom Bosch nie tylko oferuje stały podgląd bieżącego stanu akumulatora, ale także po raz pierwszy umożliwia sporządzenie wiarygodnej prognozy pozostałego okresu eksploatacji i wydajności baterii. Inną właściwością inteligentnych funkcji programowych jest to, że oceniają dane pozyskane z całej floty, a nie tylko z pojedynczych pojazdów, co pozwala zidentyfikować w krótszym większą liczbę czynników obciążających wydajność i trwałość akumulatorów.

Ochrona ogniw przed starzeniem

Pozyskane informacje o stanie akumulatora pozwalają firmie Bosch aktywnie chronić go przed starzeniem się. Wiadomo na przykład, że akumulatory naładowane do pełna starzeją się szybciej w wysokiej lub niskiej temperaturze. Usługi Bosch w chmurze zapewniają, że podczas dużych mrozów lub upałów baterie nie są ładowane w stu procentach. Dane zgromadzone w chmurze pomagają także ulepszyć procedury konserwacji i naprawy akumulatorów. W przypadku błędu lub defektu akumulatora kierowca lub operator floty otrzymują natychmiastowe powiadomienie. Zwiększa to szansę naprawy akumulatora, zanim nastąpi jego trwałe uszkodzenie lub dojdzie do awarii. Ponadto usługi w chmurze pozwalają zoptymalizować sam procesu ładowania, ustalając indywidualną charakterystykę dla każdego procesu, niezależnie, czy ładowanie odbywa się w domu czy w innym miejscu.  t


Problemy z wysprzęglikiem 510017710 Pomimo licznych szkoleń prowadzonych przez specjalistów z firmy Schaeffler, zdarzają się jeszcze problemy ze sprzęgłami w popularnych samochodach z grupy VW, np. w pojazdach VW Passat, Skoda Octavia, Audi A3, wyposażonych w silniki 1.9 TDI, 2.0 TDI, 1.8 TFSI. Co charakterystyczne, problemy te nie pojawiają się zwykle podczas eksploatacji auta po jego naprawie, lecz występują już podczas prac warsztatowych. niem zabrudzeń na powierzchni skrzyni biegów w miejscu przylegania siłownika. W  obu tych przypadkach następuje przekoszenie siłownika, co skutkuje powstaniem nadmiernych naprężeń i  w  konsekwencji pęknięciem jednego z  trzech punktów mocowania siłownika (fot. 2). Wszystkie te problemy są jednak łatwe do wyeliminowania, jeśli tylko mechanik będzie stosował się do ogólnych zasad mechaniki.

p 1. Wysprzęglik hydrauliczny 510 01 77 10.

Po pierwsze, jak przy wymianie innych siłowników o zbliżonej konstrukcji, dochodzi niekiedy do pęknięcia korpusu wysprzęglika w  miejscach mocowania tego elementu do skrzyni biegów. Pęknięcia takie są najczęściej następstwem zastosowania śruby lub podkładki pod śrubę o zbyt małej średnicy (mniejszej niż otwór w  korpusie), bądź są skutkiem zastosowania momentu dokręcenia większego niż zalecany w instrukcji montażu. Podobne uszkodzenie może być również spowodowane nierównomiernym dokręcaniem trzech śrub mocujących, względnie pozostawie-

p 2. Otwór montażowy wysprzęglika hydraulicznego.

Drugi z pojawiających się problemów jest innej natury. Wynika on bowiem z  niezastosowania specjalnej procedury odpowietrzenia układu sterowania sprzęgłem, jaka obowiązuje w  tym przypadku, różniącej się istotnie od przewidzianej przy montażu siłowników innego rodzaju. Procedura ta została opisana w  informacji serwisowej opracowanej przez firmę Schaeffler i dostępna jest zarówno w  katalogu części, jak i  na portalu REPXPERT (numer procedury LuK0070).

Po napełnieniu zbiorniczka płynem oraz podłączeniu przyrządu do odpowietrznika, ustawiamy ciśnienie robocze na wartość 2,0 barów, zaś pedał sprzęgła w maksymalnym górnym położeniu. Następnie odkręcamy śrubę odpowietrznika o  około ¼ obrotu i  czekamy aż w zbiorniku przyrządu (bańce) będzie 100 cm³ płynu. Przy otwartym odpowietrzniku, raptownie (szybko) przemieszczamy ręcznie pedał sprzęgła od skrajnie dolnego do skrajnie górnego położenia. Operację tę wykonujemy 15–20 razy, w  tempie 2 razy na sekundę. Po zakręceniu odpowietrznika i  odłączeniu przyrządu należy na koniec łagodnie nacisnąć pedał 10 razy w celu sprawdzenia poprawności działania układu. Jeśli nie zastosujemy się do tej procedury, układ nie będzie odpowietrzony, a  siłownik może ulec uszkodzeniu (może pęknąć korpus lub tłoczek wypadnie z cylindra roboczego).

Fot. Schaeffler

M

ontaż koła zamachowego, tarczy, czy docisku sprzęgła generalnie nie stwarza problemu. Trudności w samochodach takich jak VW Passat, Skoda Octavia, Audi A3, wyposażonych w  silniki 1.9 TDI, 2.0 TDI, 1.8 TFSI pojawiają się natomiast przy wymianie i  montażu siłownika sprzęgła (popularnie zwanego wysprzęglikiem hydraulicznym) o numerze referencyjnym 510 0177 10 (fot. 1). Problemy te są dwojakiego rodzaju.

Prawidłowy sposób odpowietrzenia układu, którego częścią jest wysprzęglik hydrauliczny o numerze referencyjnym 510 0177 10, wymaga zastosowania przyrządu do napełniania i  odpowietrzania układów hydraulicznych (hamulcowych, sprzęgła), zasysającego płyn od strony siłownika.


FIRMY

Kolejne okazje do sprawdzenia zawieszenia Szesnaście kolejnych okazji do bezpłatnego sprawdzenia zawieszenia na mobilnym testerze zawieszenia proponuje polskim kierowcom producent amortyzatorów BILSTEIN. Powtarzana od kilku lat akcja ma przede wszystkim poprawić bezpieczeństwo na naszych drogach. Z roku na rok poprawia się w Polsce stan dróg. Stąd też coraz mniej powodów do narzekań na marną nawierzchnię, a tym samym i do wymówek, że przyczynia się ona do złego stanu technicznego zawieszenia w samochodach. Dziś coraz częściej głównym winowajcą są sami kierowcy ze swoim sposobem użytkowania pojazdu. Chodzi tu o takie zachowania jak gwałtowne najazdy i zjazdy z krawężników, zaniedbywanie systematycznej kontroli ciśnienia w oponach, nierównomierne obciążanie pojazdu. Do zużycia elementów zawieszenia, tyle że stopniowego, dochodzi również wraz ze starzeniem się pojazdu i rosnącym jego przebiegiem. Po prostu każda część ma określoną wytrzymałość i trwałość. W Polsce, z uwagi na średni wiek samochodów wynoszący ok. 14 lat, problem ten dotyczy około 2/3 parku pojazdów. Jak jest napraw-

dę, pokazują badania stanu zawieszenia prowadzone od 2016 roku przez BILSTEIN. – Jako jeden z największych producentów kluczowych rozwiązań stosowanych w zawieszeniu samochodów osobowych i lekkich dostawczych przykładamy dużą wagę do działań posprzedażnych. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że jakość produktu i jego montażu to jedno, a sposób użytkowania przez kierowców to drugie. Każdy z nas ma prawo popełnić – mniej lub bardziej – świadome błędy, należy więc czuwać nad ich korygowaniem. Jedną z takich form jest mobilny tester zawieszenia, który po raz kolejny udostępniamy w Polsce – mówi Andrzej Wojciech Buczek, doradca techniczny w firmie IHR Warszawa, przedstawiciela marki BILSTEIN w Polsce.

Zintegrowane piasty do koła W ciągu ostatnich kilku dekad łożyskowanie kół jezdnych samochodów osobowych przeszło wielkie zmiany. Niegdyś standardem była wymiana samych łożysk, które trzeba było umiejętnie osadzić a następnie wyregulować, dziś królują zintegrowane piasty wymagające tylko przykręcenia.

Głównymi elementami zintegrowanej piasty trzeciej generacji HBU3 są kołnierz do mocowania koła i tarczy hamulcowej oraz drugi do przymocowania piasty do zawieszenia za pomocą trzech, czasem czterech śrub. We wnętrzu HBU3 znajduje się łożysko kulkowe skośne dwurzędowe z dopasowanymi pierścieniami i zespołami kulek, odpowiadające za uzyskanie wymaganego luzu osiowego lub napięcia wstępnego. Ważnymi elementami są również pierścień magnetyczny oraz czujnik ABS, które odpowiadają za dostarczanie do odpowiednich sterowników informacji o prędkości obrotowej koła, co jest niezbęd-

22

ŚWIAT MOTORYZACJI 9/2019

ne dla prawidłowego funkcjonowania m.in systemu ABS. Zintegrowane piasty HBU3 występują w różnych odmianach. Jedną z nich jest model X-Tracker, przeznaczony do pojazdów klasy wyższej. – Na potrzeby samochodów luksusowych opracowaliśmy w SKF asymetryczną piastę SKF X-Tracker, w której zastosowano dwurzędowe łożysko kulkowe z różną liczbą kulek w każdym rzędzie. Ta wyjątkowa, asymetryczna konstrukcja zwiększa nośność łożyska i jego trwałość eksploatacyjną oraz zapewnia większą stabilność pochylenia kół w porównaniu z tradycyjnymi, symetrycznymi zespołami piasty – mówi Tomasz Ochman, technical support provider w firmie SKF. Przy okazji warto wspomnieć o smarze, jaki stosuje się w procesie produkcyjnym piast zintegrowanych. Otóż w przypadku piast HBU3 marki SKF używany jest specjalny smar o niskim współczynniku tarcia, który przeznaczony jest do wszystkich piast tego typu. Smar ten zmniejsza tarcie o około 9% (bez wpływu na trwałość łożyska lub które-

Założenia akcji są bardzo proste. Na specjalnie przygotowanej platformie badana jest osobno przednia i tylna oś. Uzyskane wyniki sprawności amortyzatorów, udokumentowane szczegółowym wydrukiem, omawiane są z kierowcą. W ten sposób od 2016 roku przebadano w Polsce blisko trzy tysiące samochodów osobowych i lekkich dostawczych. Rezultat jest wprost zaskakujący – w ponad 90 procent przypadkach stan zawieszenia oceniono jako dobry lub zadowalający! – Zdajemy sobie doskonale sprawę ze struktury wieku parku samochodowego w Polsce i faktu, że większość pojazdów została importowana w zaawansowanym już wieku. Pomimo to uzyskane wyniki pokazują wyraźnie, że jedyny element łączący pojazd z kołem, jest zwykle w dobrym lub bardzo dobrym stanie technicznym. Przekłada się to na poziom bezpieczeństwa na drodze, ale… w wielu przypadkach stwierdzamy wcześniej nieprawidłowe ciśnienie w oponach, co w praktyce może wpływać na gorsze prowadzenie się pojazdu – dodaje Andrzej Wojciech Buczek. Druga w tym roku akcja z mobilnym testerem zawieszenia rozpoczęła się 2 września. Tym razem kontrolę będzie można przeprowadzić w Białymstoku, Białej Podlaskiej, Szczytnie, Iławie, Bydgoszczy, Lubiczu Dolnym, Gdańsku, Chełmie, Ciecierzynie, Sędziszowie Małopolskim, Dąbrowie Tarnowskiej, Radlinie, Poznaniu, Orzeszu, Zakrzowie i Radomiu. Warto dodać, że badanie przeprowadzane jest bezpłatnie. t

gokolwiek innego elementu), tym samym przyczynia się do zmniejszenia emisji CO2 i poprawia ogólną sprawność pojazdu. – Cechy konstrukcyjne trzeciej generacji zestawu zintegrowanej piasty HBU3 sprawiają, że jest ona najlepszą odpowiedzią na wciąż wzrastające oczekiwania co do zmniejszenia zużycia paliwa, masy pojazdu, poziomu hałasu oraz łatwości montażu. Ponieważ HBU3 jest przykręcana jako całość, serwisowanie pojazdów wyposażonych w to rozwiązanie jest łatwiejsze niż w przypadku starszych typów łożyskowania kół. Dodatkowym plusem w przypadku piast SKF jest to, że są one wykorzystywane przede wszystkim na rynku OE. Takie same podzespoły kierowane są na rynek wtórny więc można być pewnym ich jakości – podsumowuje Tomasz Ochman. t


FIRMY

Wymiana oleju w automatycznej skrzyni Firma MEYLE na swym kanale w serwisie Youtube opublikowała film-samouczek demonstrujący krok po kroku wymianę oleju w automatycznej skrzyni biegów na przykładzie przekładni 7-G Tronic Plus marki Mercedes Benz.

MEYLE sukcesywnie rozbudowuje swoją ofertę łatwych w użyciu kompletów do wykonywania napraw. Lista obejmuje m.in. ponad 60 zestawów do wymiany oleju w automatycznych skrzyniach biegów. Zakres ich zastosowania to ponad 6000 pojazdów z przekładniami wszystkich znanych producentów. Zestawy zawierają komplet ele-

mentów niezbędnych do przeprowadzenia wymiany oleju zgodnie z zalecaną procedurą: filtr, uszczelki, śruby, śrubę spustową lub wlewową, magnesy oraz odpowiednią ilość oleju przekładniowego, zależnie od typu. Umożliwiają dzięki temu skrócenie do minimum czasu potrzebnego do przeprowadzenia wymiany oleju. Olej przekładniowy poddawany jest dużym obciążeniom. Ulega zużyciu wskutek tarcia, wysokich temperatur i procesów chemicznych. Może to powodować zmianę zachowania skrzyni biegów i obniżać komfort jazdy, a nawet prowadzić do kosztownych w skutkach awarii. Zależnie od modelu pojazdu i stylu jazdy olej w automatycznej skrzyni biegów zaleca się wymieniać co 60 000-80 000 km. Według specjalistów MEYLE, jeśli olej przekładniowy jest regularnie wymieniany, w większości przypadków przekładnia nie wymaga płukania. Płukanie nie jest również zalecane w przypadku dużego przebiegu (powyżej 150 000 km), ponieważ może prowadzić

do uszkodzenia przekładni. Zawsze też należy przestrzegać wskazówek producenta pojazdu. MEYLE oferuje m.in. zestaw do wymiany oleju w 7-biegowych automatycznych skrzyniach biegów 7-G Tronic i 7-G Tronic Plus montowanych w samochodach Mercedes. Zawiera on specjalny filtr hydrauliczny Combi-Media® and Smart-Media™-Triple. Przystosowana do specjalnych konstrukcji wielowarstwowa budowa zapewnia optymalne działanie filtra: cztery różne media filtracyjne skutecznie zatrzymują nawet najdrobniejsze cząstki powstające w skrzyni biegów. Nowy zestaw do wymiany oleju MEYLE ORIGINAL jest obecnie jedynym na rynku, który zawiera ten specjalny filtr.  t

ŚWIAT MOTORYZACJI 9/2019

23


FIRMY

Breck ponownie nagradza samochodem Uroczystość wręczenia nagrody głównej w drugiej, „włoskiej” odsłonie konkursu „Startuj po nagrody” marki Breck przeprowadzona została w siedzibie firmy Lumag w Budzyniu wsród pejzaży z Półwyspu Apeninińskiego. Nagrodę, Fiata 500X, ozdobionego zielonymi, białymi i czerwonymi balonami, odebrała pani Karolina z Nowego Dworu Gdańskiego.

W

czasie uroczystości, kończącej drugi etap konkursu „Startuj po nagrody”, ambasador klocków hamulcowych marki Breck, Krzysztof Hołowczyc, opowiadał o włoskich wojażach, wyścigach, pięknych i krętych trasach, i oczywiście o doskonałym hamowaniu. Nasz mistrz rajdowy zaczął, jak zwykle – z humorem. – Jak jest impreza, na której są piękne kobiety, wspaniałe samochody, świetne klocki to nie wyobrażam sobie, żeby mnie tam nie było – mówił Hołowczyc. – Podoba mi się klimat dzisiejszej

24

ŚWIAT MOTORYZACJI 9/2019

imprezy, bo sam sporo podróżuję po Włoszech, ostatnio częściej łódką niż samochodem, dzięki czemu oglądam z wody te piękne krajobrazy. A sami Włosi, którzy przez całe lata nadawali ton w zakresie stylu i designu w motoryzacji, dziś mogą pochwalić się także zaawansowaną kulturą techniczną swoich samochodów. Podziwiamy przecież nie tylko wygląd Ferrari, ale też włoskie dokonania w dziedzinie mody i architektury. Ta delikatność i lekkość Włochów czyni ich naprawdę wyjątkowymi projektantami. Fiat 500X, który wygrała

w konkursie marki Breck pani Karolina, może się podobać nie tylko z wyglądu. To dopracowane, bezpieczne auto. Włoska technologia poszła bardzo do przodu – mówił dalej Hołowczyc. Wybór na nagrodę główną akurat Fiata 500X i włoskie klimaty uroczystości nie były przypadkowe - w drugim kwartale 2019 roku Breck mocno komunikował swoje przewagi nad konkurencją z Italii, podając konkretne liczby uzyskane w badaniach. I tak droga hamowania ze 120 do 80 km/h auta z klockami Breck okazała się krótsza o 12 metrów niż tego samego samochodu z klockami włoskiego konkurenta. Pod względem zużycia polski wyrób też pokazał przewagę - podczas testu obejmującego hamowania typowe dla warunków miejskich, pozamiejskich, górskich i autostradowych był aż o 55% lepszy. Górował również, gdy chodzi o średni współczynnik tarcia, w różnych warunkach użytkowania – usyskał wynik o 8% korzystniejszy. Na tych, którzy kupili klocki Breck i wzięli udział w konkursie, poza wspomnianym Fiatem 500X, czekały także także inne nagrody, a mianowicie 10 kart przedpłaconych o wartości 1000 złotych na dowolne zakupy oraz 100 pakietów bezpieczeństwa, o przybliżonej wartości 250 złotych. – Pani Karolinie gratuluję nie tylko zwycięstwa i wspaniałej nagrody, ale także pomysłu na wygranie konkursu. Mam nadzieję, że w niedługim czasie zda pani egzamin na prawo jazdy i będzie się pani mogła cieszyć własnymi doświadczeniami z prowadzenia Fiata 500X – mówił Łukasz Żak, reprezentujący firmę Lumag, wręczając kluczyki zwyciężczyni. Triumfatorka ujęła jury konkursu, bo na pytanie: „Jak Twoim zdaniem Breck wygrywa z Włochami?” ułożyła krótką rymowankę zakończoną mocnym akcentem: „To są fakty, a nie bzdura! W testach Włochom mięknie rura”. Na razie pani Karolina – jeszcze bez prawa jazdy – przetestowała komfort siedzenia za kierownicą Fiata 500X i działanie klaksonu. Na pierwszą przejażdżkę swoim nowym autem, wokół fabryki, została zabrana przez Krzysztofa Hołowczyca. Mistrz rajdowy – jak należało się tego spodziewać – przewiózł triumfatorkę konkursu bardzo dynamicznie. Ale i bardzo bezpiecznie.  t


WARSZTAT z ojcem pana Mateusza uradzili, że zakupiona zostanie używana pompa hamulcowa. Udało się taką część dość szybko znaleźć i kupić. Element został wymieniony.

Doniosłe odkrycie

Chyży i niepohamowany Niektóre zalecenia eksploatacyjne traktowane są po macoszemu, co kiedyś potrafi się odbić czkawką i koniecznością interwencji w warsztacie. Sprawę skomplikować może problem ze zdiagnozowaniem awarii, czego ta oto historia jest przykładem.

B

ohaterem dzisiejszego odcinka naszego nieustającego cyklu jest Suzuki Swift z silnikiem o pojemności 1,4 litra, mały miejski samochodzik, którego nazwa pochodzi od angielskiego słówka, znaczącego „prędki, chyży”. Auto należało do świeżo upieczonego kierowcy i tegorocznego maturzysty, pana Mateusza. O maturze wspominamy z tego powodu, że właśnie dobrze zdany egzamin dojrzałości i dostanie się na dobre studia skłoniło jego rodziców do podarowania synowi samochodu, którym dotąd oni sami jeździli.

Hamulec w podłodze

Samochód był w rodzinie od nowości i dotąd spisywał się bez zarzutu, ale najwyraźniej formalna zmiana właściciela jakoś go poruszyła, bo ledwie po tygodniu eksploatacji przez nowego użytkownika auto się zbiesiło, a objawiło się to zapaloną lampką ABS. Z ABS żartów nie ma. Pan Mateusz od razu poinformował o tym fakcie tatę, a ten zdecydował o natychmiastowym udaniu się do warsztatu. Suzuki trafiło na stanowisko, gdzie poddane zostało testowi komputero-

wemu, który ujawnił w pamięci sterownika błąd: uszkodzenie czujnika ABS lewy tył. Sprawa wydawała się oczywista – czujnik wymieniono i lampka zgasła. Samochód wydano właścicielowi. Następnego dnia jednak pojawiły się nowe okoliczności, znacznie bardziej niepokojące od widoku palącej się lampki. Oto bowiem, kiedy pan Mateusz był zmuszony ostrzej zahamować i ABS musiał interweniować, pedał hamulca wpadł głęboko w podłogę, a skuteczność hamowania była dalece niedostateczna. Niewiele brakowało więc, a nowy właściciel zaliczyłby dzwon w drugim tygodniu swojego stażu jako samodzielny kierowca, wjeżdżając w tył miejskiego autobusu. Opowiedział o tym wszystkim rodzicom, wprawiając ich (mamę zwłaszcza) w przerażenie. Następnego dnia ojciec Mateusza ponownie podjechał samochodem do warsztatu. Tam znów podłączono tester diagnostyczny, który tym razem nie znalazł żadnego błędu. Mechanik orzekł, polegając na swojej intuicji, że winna jest pompa hamulcowa i trzeba ją wymienić. A ponieważ nowy element był dość kosztowny, wraz

Niestety nic to nie pomogło. Mimo prób odpowietrzania układu, podczas mocniejszego hamowania pedał wciąż wpadał w podłogę. Czasem już wydawało się, że wszystko działa jak należy, ale było to tylko złudzenie, bo jazda próbna i pierwsze awaryjne hamowanie ujawniały niesprawność hamulców. Mechanikowi właściwie skończyły się już pomysły i nie bardzo wiedział, co robić dalej. Dostrzegł to ojciec pana Mateusza, który postanowił udać się z samochodem na konsultację do innego specjalisty. Przeprowadził na facebooku wywiad wśród znajomych, a któryś z nich polecił mu warsztat, w którym umieją sobie radzić z rozmaitymi kłopotliwymi awariami. Tak oto Suzuki pana Mateusza trafiło do niezależnego, lecz dobrze wyposażonego warsztatu, w którym rozgrywają się finałowe sceny przedstawianych na naszych łamach dramatów. Czynności diagnostyczne rozpoczęto od rutynowego badania pamięci sterownika testerem diagnostycznym, co potwierdziło ustalenia poczynione wcześniej dotyczące braku zapisanych błędów. Następnie samochód trafił na ścieżkę diagnostyczną. Po najechaniu na rolki hamulcowe okazało się, że tylne lewe koło niemal nie hamuje, a pedał hamulca wpada w podłogę niczym wędkarz, pod którym załamał się zbyt kruchy lód. Klient twierdził, że w warsztacie, który jako pierwszy zmagał się z awarią zapewnili go, iż układ został odpowietrzony, jednak mechanik oglądający auto podszedł do tych informacji sceptycznie. Bliższe oględziny wykazały, że przy tylnym kole nie ma śladów płynu hamulcowego. Próba jego odpowietrzenia zakończyła się zaś urwaniem odpowietrznika. Trzeba było wymienić cylinderek hamulcowy i dopiero wtedy odpowietrzyć układ. Tak też uczyniono. Podczas odpowietrzania układu mechanik dokonał kolejnego, jak się okazało – kluczowego odkrycia. Następnie „przesłuchano” na tę okoliczność ojca pana Mateusza, którego zeznanie ostatecznie wyjaśniło całą kwestię. Suzuki poddano następnie czynnościom, które dawały nadzieję na rozwiązanie problemu. Udało się, a układ hamulcowy wreszcie odzyskał sprawność. Zarówno obecny jak i poprzedni właściciel samochodu, czyli pan Mateusz i jego tata odetchnęli z ogromną ulgą. W tej historii jest i morał, ale jego odgadnięcie, podobnie jak wskazanie przyczyn awarii pozostawiamy naszym wnikliwym Czytelnikom. Na odpowiedzi jak zwykle czekamy pod adresem redakcja@swiatmotoryzacji.com.pl. t ŚWIAT MOTORYZACJI 9/2019

25


BEZPIECZEŃSTWO

Trzy zasady

Każdy kierowca powinien pamiętać, że na jezdni zawsze trzeba być w pełni skupionym, stosować zasadę ograniczonego zaufania, a każdy swój ruch sygnalizować i poprzedzać sprawdzeniem sytuacji w lusterkach.

Trzymaj się prawego pasa

W ciągu ostatnich lat liczba wypadków na drogach drastycznie wzrosła. Dlatego też Shell wspólnie z partnerami kampanii „Bezpieczna autostrada – to dziecinnie proste!” przypomina o trzech prostych zasadach, które pozwolą zachować bezpieczeństwo na drodze.

J

ak informują przedstawiciele firmy Shell, jej cysterny z paliwem corocznie przemierzają około 18 mln km po drogach w Polsce i Europie Środkowo -Wschodniej, dlatego bezpieczeństwo na drodze traktowane jest przez nią bardzo poważnie. – W 2017 roku przeprowadziliśmy badanie postrzegania bezpieczeństwa na polskich drogach, z którego wynika, że największe zaufanie podczas jazdy budzą zawodowi kierowcy. Cieszy nas, że ich umiejętności są zauważane i doceniane. Zależy nam też na tym, aby każdy uczestnik ruchu, nie tylko zawodowi kierowcy, wiedział jak się zachować na drogach – mówi Karolina Gajos, dyrektor działu logistyki na region Europy Środkowo-Wschodniej w Shell Polska. Oto trzy proste zasady, które każdy uczestnik ruchu powinien znać.

pomiędzy rozpędzonymi pojazdami. Pamiętać zatem należy, aby przy prędkości 100 km/h zachować około 100 metrów dystansu od jadącego przed nami samochodu, natomiast przy 120 km/h – 120 m. Aby sprawdzić, czy odległość od jadącego przed nami auta jest prawidłowa, możemy zastosować zasadę 3 sekund. Gdy pojazd przed nami mija charakterystyczny punkt, np. drzewo lub słup, wystarczy policzyć do 3. Jeśli prowadzone przez nas auto przekroczy ten punkt przed upływem tego czasu, oznacza to, że odległość między samochodami jest zbyt mała i należy ją powiększyć.

Pamiętaj, że w Polsce panuje ruch prawostronny, dlatego zgodnie z przepisami zawsze staraj się trzymać prawego pasa.

Zasada ta znacznie usprawnia przepływ ruchu na autostradzie czy drodze szybkiego ruchu i zwiększa widoczność, dzięki czemu trasa staje się bardziej bezpieczna.

Korytarz życia

Dodatkową zasadą, o której powinien pamiętać każdy uczestnik ruchu drogowego

Patrz w lusterka

Przed wykonaniem jakiegokolwiek manewru na drodze, zawsze należy spojrzeć

Zachowaj bezpieczny odstęp!

Pierwsza z kluczowych zasad mówi o zachowaniu odpowiedniej odległości

w lusterka samochodu. Przy prędkościach, które osiągamy na autostradzie lub drodze szybkiego ruchu sekunda nieuwagi może kosztować nas życie.

Świat

motoryzacji Tw ó j d o r a d c a w w a r s z t a c i e

Redaktor naczelny: Krzysztof Rybarski k.rybarski@swiatmotoryzacji.com.pl

www.swiatmotoryzacji.com.pl

Redakcja: 04-228 Warszawa, ul. Tytoniowa 20 redakcja@swiatmotoryzacji.com.pl www.swiatmotoryzacji.com.pl

Sekretarz redakcji: Grzegorz Kacalski g.kacalski@swiatmotoryzacji.com.pl

Layout: Andrzej Wasilewski

jest manewr nazwany korytarzem życia. To sprawnie przeprowadzona przez kierowców akcja, która pozwala na skrócenie czasu dojazdu samochodów ratunkowych do miejsca wypadku. Pamiętaj! Zawsze, gdy usłyszysz syreny pogotowia, straży pożarnej czy policji – zjedź i pomóż uratować czyjeś życie! t

Drukarnia: Invest Druk Współpracownicy: Grzegorz Chmielewski, Wojciech Słojewski, Reklama, marketing: Magdalena Błażejczyk, tel. 695 808 404 m.blazejczyk@swiatmotoryzacji.com.pl Za treść ogłoszeń redakcja nie odpowiada.

26

ŚWIAT MOTORYZACJI 9/2019

WYDAWCA

SM

Media Sp. z o.o.

04-228 Warszawa, ul. Tytoniowa 20

Prezes Zarządu Grzegorz Kacalski


Profile for Świat Motoryzacji

Świat Motoryzacji WRZESIEŃ 2019  

Świat Motoryzacji WRZESIEŃ 2019  

Advertisement