__MAIN_TEXT__
feature-image

Page 1

Świat

motoryzacji KWIECIEŃ 2020

NR INDEKSU 382981 ISSN 1731-5468

Tw ó j d o r a d c a w w a r s z t a c i e

www.swiatmotoryzacji.com.pl

TECHNOLOGIE / WYPOSAŻENIE / CZĘŚCI ZAMIENNE / URZĄDZENIA / NARZĘDZIA / RYNEK Trudne decyzje w trudnych czasach

str. 5

Sześć oznak, że pora wymienić świece żarowe

str. 14

Reset sterownika

str. 12

Postępująca elektronizacja współczesnych aut sprawia, że kluczowym staje się pytanie, czy niezależny warsztat jest w stanie przeprowadzić kompleksową naprawę polegającą na wymianie określonych elementów, a następnie wykonaniu „hokuspokus” w sterowaniu elektronicznym, aby naprawiony zespół funkcjonował poprawnie. Z czysto mechaniczną częścią naprawy można bowiem sobie poradzić, dysponując nawet podstawowym zestawem znormalizowanych narzędzi. Duże kłopoty mogą się natomiast pojawić właśnie przy dopasowaniu otoczenia elektronicznego. Stosowana niegdyś powszechnie metoda uruchamiania procesu dopasowywania, zwanego też resetem lub nauczaniem sterownika, poprzez odłączenie na jakiś czas zasilania odeszła do przeszłości. Obecnie większość sterowników wymaga przeprowadzenia nauczania

na drodze programowej. Po prostu trzeba mieć specjalizowany albo uniwersalny komputer diagnostyczny i po nawiązaniu komunikacji ze sterownikiem wprowadzić go w stan nauczania podstawowych parametrów. By uniknąć ewentualnego rozczarowania, kupując tester, koniecznie należy zapytać sprzedawcę, czy oferowane przez niego urządzenie stwarza możliwość resetowania, nauczania, dopasowywania sterowników w autach dostępnych na naszym rynku. Odpowiedź, o ile będzie szczera, sprowadzi się najprawdopodobniej do zapewnienia, że w większości przypadków da się taką operację przeprowadzić, ale bez gwarancji, że zawsze. Dlatego wybierając konkretny sprzęt, należy precyzyjnie ustalić, czy chociaż w pełni on obsłuży pojazdy, z jakimi najczęściej mamy do czynienia.

Zapobieganie hałasom z układu hamulcowego

str. 18

Zagadka dobrego wojaka

str. 6

Przegląd techniczny w czasie epidemii

str. 21


WIADOMOŚCI

Grzegorz Kacalski

KOMPLETNIE ZALANI

„Dzisiaj benzyna w takiej cenie, że samochód nie na moją kieszeń. W lokomotywę wodę wleję i taka jazda taniej mnie wyniesie. Będę zbierał chrust...” – któż nie pamięta znakomitej piosenki zespołu Perfect z kryzysowych lat 80. Teraz znów mamy kryzys, tyle że epidemiczny i słowa Bogdana Olewicza są nieaktualne. Benzyna bowiem bardzo potaniała, za to chrustu nie można było zbierać, bo rząd zabronił chodzić do lasu, a zresztą i tak tam grasują myśliwi. Kierowcy nie jeżdżą i to już na całym świecie, a przemysł pracuje na pół gwizdka, co doprowadziło do takiego spadku światowych cen ropy, że nawet nasz krajowy duopol naftowy spuścił z tonu, co dotąd czynił rzadko i niechętnie. Nieliczni kierowcy, którzy jeszcze tankują, przecierają oczy ze zdziwienia. Prasa podała, że Ministerstwo Klimatu do końca czerwca, czyli o dwa miesiące dłużej niż normalnie, zezwoliło na sprzedaż benzyny o parametrach jakościowych z sezonu przejściowego. Resort tłumaczy, że ma to rozwiązać problemy wywołane przez epidemię, bo klienci kupują znacznie mniej benzyny, co spowodowało jej nadmiar. Jeśli więc będą obowiązywać dotychczasowe regulacje, firmy paliwowe zostaną z tą przejściową benzyną na wiecznej rzeczy pamiątkę. W Stanach z kolei doszło do sytuacji bez precedensu, albowiem ceny surowca przebiły dno. Cena baryłki amerykańskiej ropy kosztowała mniej niż zero, czyli sprzedający dopłacał kupującemu za to, że ten łaskawie ropę zabrał i odciążył przepełnione magazyny. Patrząc na to wszystko, zastawiałem się, czy nie zrobić zapasów taniej covidowej benzyny w nadziei, że kryzys przeminie i paliwo podrożeje. Niestety mam ten sam problem co amerykańscy nafciarze – nie mam jej w czym trzymać.

TARGI PROFIAUTO SHOW 2020 odwołane Moto-Profil, organizator targów motoryzacyjnych ProfiAuto Show, poinformował o odwołaniu ich tegorocznej edycji w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Targi miały się odbyć w Katowicach w dniach 30-31 maja 2020 roku. Kolejna tegoroczna impreza motoryzacyjna musiała zostać odwołana w związku z sytuacją epidemiologiczną w kraju. Oto komunikat firmy Moto-Profil, organizatora corocznych targów motoryzacyjnych ProfiAuto Show: „Informacja o odwołaniu targów w 2020 roku podyktowana jest odpowiedzialnością i troską o zdrowie oraz bezpieczeństwo wystawców, osób zaangażowanych w organizację wydarzenia, partnerów oraz gości – międzynarodowe targi motoryzacyjne ProfiAuto Show odwiedziło w zeszłym roku 46 000 osób. Od dłuższego czasu z najwyższą czujnością śledzimy sytuację i aktualne wytyczne rządowe i sanitarne, pozostając także w kontakcie z kluczowymi instytucjami. Ufamy,

LOTERIA NA 10-LECIE Delphi Team Club Program lojalnościowy dla warsztatów i sklepów Delphi Team Club obchodzi w tym roku 10-lecie istnienia. Z tej okazji firma planuje szereg inicjatyw, w tym specjalne promocje i utworzenie strefy VIP, zaś z początkiem kwietnia uruchomiła loterię z dużą liczbą nagród. Każdy uczestnik Delphi Team Club, który przystąpi do najnowszej loterii otrzyma nagrodę gwarantowaną. Punkty zbierane w programie DTC za zakup produktów Delphi Technologies będą przeliczane na szanse - każde 100 punktów to jedna szansa w losowaniu. W każdym losowaniu brać będą udział szanse zebrane w poprzednim miesiącu. W każdym miesiącu szanse zbierane są od nowa (nie sumują się z poprzednimi miesiącami). – 10-lecie istnienia programu lojalnościowego Delphi Team Club to dla nas wyjątko-

że ogłoszona z wyprzedzeniem informacja o odwołaniu ProfiAuto Show 2020 pozwoli zabezpieczyć działania naszych wystawców oraz partnerów. Bieżąca sytuacja i dostępne w tym momencie informacje nie pozwalają nam nakreślić pewnej daty dla edycji 2020 – więc przenosimy całą siłę na organizację ProfiAuto Show 2021. Wszystkim osobom uczestniczącym w dotychczasowych przygotowaniach do targów w 2020 roku: pracownikom, partnerom, wystawcom, patronom medialnym oraz miłośnikom motoryzacji bardzo dziękujemy za ogromne zaangażowanie i wykonaną pracę. Jesteśmy pewni, że energia włożona w tegoroczne wydarzenie zaprocentuje w przyszłym roku, podczas ProfiAuto Show 2021”.

we wydarzenie. Jest to najdłużej istniejący program na rynku części zamiennych, który wyznaczył standard w akcjach mających na celu zdobycie lojalności klienta. Przez ostatnią dekadę razem z warsztatami wspólnie rozwijaliśmy biznes, bazując na współpracy, wiedzy i technologiach najwyższej jakości. Inicjatywy organizowane dla uczestników Delphi Team Club cieszyły się dużym zainteresowaniem i dzisiaj mamy ponad 10 tysięcy zadowolonych klubowiczów. Zachęcamy warsztaty i sklepy do wspólnego celebrowania 10-lecia Delphi Team Club i do aktywnego uczestnictwa zarówno w promocjach, jak również w loterii, w której do wygrania jest wiele atrakcyjnych nagród – mówi Sławomir Weleziński, dyrektor regionalny Europa Wschodnia Delphi Technologies Aftermarket. Wśród nagród znalazł się m.in. 55-calowy telewizor Samsung, sportowy zegarek Garmin, hulajnoga Xiaomi, kamera sportowa SJCAM, konsola Microsoft Xbox One S 1TB. Loteria dla uczestników DTC potrwa do października 2020 roku. W jej trakcie odbędzie się 6 losowań: pierwsze - 29 maja, ostatnie - 28 października.

www.swiatmotoryzacji.com.pl www.swiatmotoryzacji.com.pl ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2020

3


WIADOMOŚCI

PONAD 10000 pobrań KYB Suspension Solutions

APLIKACJA Z KATALOGIEM od firmy Gates

KYB Europe informuje, że odnotowało ponad 10000 pobrań mobilnej aplikacji KYB Suspension Solutions, która została uruchomiona w listopadzie 2017 roku. Najbardziej popularna jest w Hiszpanii – 21% użytkowników, następnie w Wielkiej Brytanii – 19% oraz we Włoszech – 10%.

Firma Gates wprowadza nową aplikację mobilną, dzięki której jej użytkownicy zyskają szybki dostęp do oferty części zamiennych tego producenta. Przeznaczona na smartfony i tablety aplikacja Gates Automotive Catalogue, bezpłatnie dostępna z iOS App Store lub Android Playstore, zapewnia funkcje i poziomy obsługi niedostępne na komputerach i w przeglądarkach mobilnych. Są to m.in.: t Skaner kodów kreskowych: po zeskanowaniu kodu kreskowego na opakowaniu produktu Gates uzyskujemy natychmiastowy dostęp do zdjęć danej części, informacji o jej zastosowaniach, wskazówek montażowych Tech Tips i biuletynów technicznych zawierających liczne informacje przydatne zarówno mechanikom jak i dystrybutorom. t Dodatkowy sposób wyszukiwania użytkownicy mogą wyszukiwać paski, koła pasowe i przewody elastyczne

według rozmiaru lub innych właściwości − niezależnie od zastosowania. tP  orównywarka: pozwala wyświetlić i porównać listę podobnych produktów i zestawów, aby dokonać optymalnego wyboru. tA  utomatyczna historia wyszukiwania: aplikacja automatycznie zapisuje historię ostatnio wyszukiwanych produktów, aby w przyszłości dodatkowo ułatwić pracę jej użytkownikowi. − Nowa aplikacja Gates Automotive Catalogue wprowadza zupełnie nowy poziom obsługi dla naszych klientów − mówi Sam De Win, Gates technical support & data manager Automotive Replacement, EMEA. − Udoskonalone funkcje i narzędzia oferują użytkownikom znaczne korzyści, dzięki którym aplikacja powinna się spodobać zarówno handlowcom, jak i mechanikom.

FINAŁ Mega Promocji

NISSENS − marcowe nowości

Mega Promocji zorganizowanej przez Moto-Profil przyświecało hasło „Bądź najlepszy w rankingu i wygraj Opla Combo”. Zadaniem jej uczestników było dokonanie jak największych zakupów promowanych produktów. Wzięli w niej udział partnerzy Moto-Profil z Polski, Czech i Słowacji.

Nissens nie ustaje w powiększaniu swej oferty. Asortyment chłodnic silnika wzbogacił się o referencje do takich aut jak: Nissan Micra (16-) i March (16-), Hyundai Elantra (15-) oraz i30 (16-), Fiat Ducato (06-), VW Passat B7 (10-) a także Skoda Yeti (09-). Poszerzona została oferta dmuchaw kabinowych o produkty do samochodów: Opel Astra G (98-) i Zafira A (99-), Chevrolet Viva (05-), Toyota Avensis (03-), Corolla (01-), Corolla Verso (04-) oraz Avensis (97-). Nowościami są chłodnice oleju do Mercedesa klasy C W 205 (14-), E W 213, 238 (16-), GLC X 253 (15-), S W 222, 217 (13-) oraz skraplacz do Audi Q5 (16-). Ofertę do ciężarówek wzbogaciły intercoolery do: Renault Trucks D (13-), C (13-), K (13-), Midium (06-), Iveco Eurocargo (91-), MAN TGL (05-), TGM (05-), TGA (02-), TGS (07-), TGX (07-) , Volvo FL III, (13-) Irisbus Agora (03-), Irisbus Crealis (08-). Nowościami są też chłodnica oleju do Mercedesa Actros MP4 (11-), Mercedesa Antos (12-), Mercedesa Arocs (13-) oraz skraplacz do Scanii serii P, G, R, S (16-).

Aplikacja KYB Suspension Solutions powstała z myślą o wsparciu codziennej pracy mechaników i warsztatów. Czynić to może na kilka sposobów: 1. P  omaga mechanikom uświadomić klientom konieczność wymiany zużytych bądź uszkodzonych elementów zawieszenia, które mają kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa i komfortu jazdy. Za jej pośrednictwem mechanik może wysłać kierowcy wiadomość tekstową z informacją o zidentyfikowanych uszkodzeniach w zawieszeniu oraz elementach zakwalifikowanych do wymiany. Dodatkowo wraz z informacjami wysyłane są linki do filmów, przedstawiających zagrożenie i ryzyko związane z eksploatacją zużytych amortyzatorów, sprężyn zawieszenia oraz elementów montażowych. 2. P  rzedstawia kompletną naprawę, którą warsztat przeprowadził w pojeździe klienta. Za pośrednictwem aplikacji można bezpłatnie wysłać wiadomość tekstową do kierowcy wraz z załączonymi zdjęciami, zarówno przed usługą, jak i po jej wykonaniu. 3. Z  apewnia mechanikom nieograniczony dostęp do instrukcji montażowych, pozwalających na prawidłowe wykonanie prac naprawczych. Za pośrednictwem aplikacji mechanik dostaje również dostęp i możliwość obejrzenia filmów instruktażowych dotyczących danego modelu pojazdu. KYB Suspension Solutions można bezpłatnie pobrać w sklepach App Store i Google Play. www.kyb-europe.com 4

ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2020

Rywalizacja trwała od 1 sierpnia 2019 do 31 stycznia 2020. Do wygrania było trzynaście samochodów Opel Combo o łącznej wartości ponad miliona złotych. W gronie zwycięzców znalazły się firmy: A&M Consultants, AUTO EXPRESS, AZ CAR, CAREX NR 1, DARMA, FULL CAR, INTER AUTO, M-MOT, MOKAR, MOTOSTACJA, MROAUTO AUTODÍLY, POLAMEL oraz R.K. NIEDZIAŁEK. Oficjalne wręczenie nagród miało się odbyć 31 marca w siedzibie Moto-Profil. Ze względu na bieżącą sytuację zrezygnowano z organizacji tego wydarzenia, a samochody poczekają na szczęśliwców w Chorzowie – tak długo, jak będzie trzeba. Każdy odbierze nagrodę indywidualnie, w dogodnym dla siebie momencie.


PANDEMIA Zmiany cen usług i części

Trudne decyzje w trudnych czasach Europa, w tym Polska, wprowadziła surowe ograniczenia w walce z pandemią koronawirusa. Do tego obawa przed infekcją powstrzymuje wiele osób od wychodzenia z domu, przemieszczania się i innych aktywności, co odbija się na większości gałęzi gospodarki, w tym i rynku motoryzacyjnym.

A

nkieta przeprowadzona pod koniec marca przez MotoFocus. pl we współpracy z SDCM dobitnie wykazała, że choć działalność warsztatów motoryzacyjnych nie została jeszcze ograniczona, to jednak ponad 93% warsztatów odczuło spadek liczby klientów związany z wirusową pandemią. Oznacza to spadek dochodów. Jak w tej sytuacji minimalizować straty i ciąć koszty? – Trudne czasy wymagają od przedsiębiorców przemyślanych działań. Niektóre z nich będą odpowiednim krokiem dla jednej grupy firm, inne dla kolejnej. A są to niestety kwestie związane z najbardziej wrażliwymi obszarami, jak koszty zatrudnienia (aby uniknąć zwolnień), ceny usług (aby pokrywać koszty działalności w ekstremalnie trudnych warunkach), ograniczenia godzin świadczenia usług, czy też rozważenie

wprowadzenia kosztownej metody pozyskiwania klientów, czyli usługi door to door – mówi Alfred Franke, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych.

Koszty zatrudnienia

Wraz z wprowadzeniem stanu zagrożenia epidemicznego, a następnie epidemii, przedsiębiorcy zaczęli rozważać możliwe do podjęcia działania, które mogłyby zminimalizować skutki kryzysu i uratować ich firmy przed upadłością. Głównym problemem dla wielu przedsiębiorstw jest konieczność ponoszenia kosztów pracowniczych, nawet w przypadku zawieszenia działalności i przestojów. Cała Polska czeka na wdrożenie w życie tarczy antykryzysowej, która może pomóc przetrwać. Jednak już dziś wielu przedsiębiorców chcąc utrzymać miejsca pracy, pewnie będzie musiało proponować pracownikom obniżenie wynagrodzeń. Koszty pandemii niestety poniesiemy wszyscy. Warsztaty oczywiście nie są tutaj wyjątkiem i miejmy nadzieję, że redukcje etatów nie staną się konieczne, by utrzymać firmy na powierzchni.

Pojawiają się również inne pomysły. Jednym z nich, wprowadzanym nie tylko na rynku motoryzacyjnym, jest podnoszenie cen usług. Zgodnie z wynikami wspomnianej wcześniej ankiety, podniesienie cen swoich usług planuje blisko 18% warsztatów. Czy w obecnej sytuacji jest to dobra droga do zminimalizowania skutków kryzysu? Na to odpowie nam przyszłość, choć dziś można powiedzieć, że obniżanie cen w warunkach braku popytu to błędny krok. Ze względu na spodziewany spadek wartości złotego należy spodziewać się, że ceny podniosą także dystrybutorzy, by nie dopuścić do tego, że będą sprzedawać części poniżej kosztów zakupu towaru od producentów. Dlatego za naprawę samochodu kierowcy będą musieli zapłacić więcej. Oby tylko obecna sytuacja nie spowodowała zwiększenia popytu na usługi szarej strefy, której w czasach kryzysu jest lżej niż legalnie działającym firmom.

Redukcja czasu pracy

Redukcja czasu pracy warsztatu poprzez np. rezygnację z drugiej zmiany lub ograniczenie godzin zatrudnienia pozwala zmniejszyć koszty. W przypadku pogłębiającego się kryzysu i związanego z tym spadku liczby klientów dalej idącym rozwiązaniem mogłoby być zamknięcie warsztatu w niektóre dni tygodnia – np. na początek w soboty. Nim odpowiemy sobie na pytanie, czy warto dziś to zrobić, trzeba mieć na uwadze, że za jakiś czas nawet na tego typu działania może być za późno.

Usługa door-to-door

Ciekawym sposobem na ściągnięcie klienta, a raczej jego samochodu do warsztatu jest usługa door to door. To sposób realizacji usługi warsztatowej bez konieczności udania się kierowcy do punktu serwisowego. Klient sam zgłasza awarię lub potrzebę przeprowadzenia przeglądu. Może przy tym skorzystać z telefonu lub zrobić to online, np. wypełniając formularz na stronie internetowej. Samochód odbierany jest przez pracownika serwisu i po wykonanej naprawie dostarczany na miejsce, z którego został zabrany lub pod wskazany przez klienta adres, natomiast płatność po wykonanej usłudze realizowana jest w formie bezgotówkowej (przelewem lub kartą, jeśli warsztat posiada przenośny terminal). Jednakże tu powstaje wątpliwość dotycząca zdrowia i bezpieczeństwa pracowników mających kontakt z klientami. Ze względu na wagę problemu, decyzja o wprowadzenia takiej formy realizacji usług powinna zostać podjęta wspólnie w gronie zainteresowanych osób.  t ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2020

5


PANDEMIA – Istnieje także inne wyjście z tej sytuacji. Na SKP może się stawić każdy użytkownik danego auta, nie tylko jego właściciel. Wystarczy, że będzie miał przy sobie dowód rejestracyjny (ewentualnie kartę pojazdu, pozwolenie czasowe lub pokwitowanie Policji). Dlatego, gdy nie jesteśmy w stanie pojechać osobiście, warto poprosić o pomoc kogoś innego, na przykład członka swojej rodziny – zwraca uwagę specjalista RS Auto.

Specjalne środki bezpieczeństwa

Przegląd techniczny w czasie epidemii Obecne zalecenia ograniczają wychodzenie z domu wyłącznie do uzasadnionych przypadków, jak udanie się do pracy, lekarza czy po niezbędne zakupy. Wielu kierowców, którym kończą się badania techniczne samochodu, zastanawia się więc, jak w tej sytuacji uzyskać pieczęć od diagnosty w dowodzie rejestracyjnym.

K

warantanna, choroba, obawa przed wizytą na Stacji Kontroli Pojazdów – to wszystko w trakcie epidemii może utrudnić terminowe wykonanie badania technicznego samochodu. Jak na razie żadne regulacje prawne nie przewidują jednak zwolnienia właścicieli pojazdów z tego obowiązku. – Zgodnie z przepisami, jeśli chcemy użytkować pojazd, musimy wykonać badanie techniczne. Gdy jest on nam niezbędny do codziennego funkcjonowania, np. dojazdów do pracy czy zaspokajania podstawowych potrzeb, udanie się na przegląd jest jak najbardziej uzasadnionym powodem do wyjścia

6

ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2020

z domu – przekonuje Marcin Wojnowski, diagnosta RS Auto.

Bez restrykcji, ale…

Co ważne, nie ma żadnych restrykcji czy kar za niewykonanie badań w terminie, dlatego jeśli przebywamy na kwarantannie, w szpitalu lub po prostu nigdzie nie jeździmy, bo pracujemy zdalnie, możemy przełożyć je na bardziej dogodny czas. Należy jednak pamiętać, aby bez ważnego przeglądu nie poruszać się samochodem – w przeciwnym razie narażamy się na kłopoty w przyznaniu odszkodowania w przypadku kolizji drogowej lub wypadku. Firmy ubezpieczeniowe zwykle wtedy wskazują, że skoro auto nie miało badań, to nie wiadomo czy jego stan nie przyczynił się do zdarzenia.

Obecnie niemal wszystkie czynne Stacje Kontroli Pojazdów wprowadziły dodatkowe obostrzenia, które mają zminimalizować ryzyko zakażenia koronawirusem. Dotyczą one nie tylko diagnostów i klientów, ale także samego sposobu funkcjonowania SKP. – W obiekcie, w którym trwa badanie, może przebywać wyłącznie diagnosta oraz klient – każdy w specjalnie wyznaczonych do tego strefach. Osobom oczekującym zalecamy, aby pozostały w swoim pojeździe. Całkowicie unikamy także bezpośredniego kontaktu między sobą, nie podajemy dłoni oraz nie wskazujemy usterek w samochodzie. Wszelkie czynności wykonywane są ponadto w jednorazowych rękawiczkach ochronnych – mówi Marcin Wojnowski. Specjalne zalecenia otrzymali również pracownicy sieci stacji RS Auto w całej Polsce – są oni zobowiązani do systematycznej dezynfekcji rąk oraz powierzchni biurek i sprzętów. Nie korzystają też ze wspólnych długopisów. A gdy zauważą, że klient wykazuje objawy przeziębienia, mają prawo odmówić mu wykonania czynności kontrolnych i zaprosić w innym terminie. – Zmagamy się z sytuacją wyjątkową, dlatego wszystkie wprowadzone środki bezpieczeństwa są niezbędne, aby Stacje Kontroli Pojazdów nadal funkcjonowały sprawnie i realizowały swoje zadania. Cieszy nas więc, że klienci podchodzą do tego z dużym zrozumieniem i sami wykazują się rozwagą – podsumowuje diagnosta. t


PANDEMIA warsztatów i mechaników, tak bardzo potrzebna i trudna do zdobycia w czasach ogólnej kwarantanny. 3. G  otowe do użycia treści marketingowe, tj. posty do mediów społecznościowych (tekst i grafiki), które pomogą dotrzeć z przekazem do kierowców przy użyciu nowoczesnych narzędzi online. To obecnie najlepsza forma kontaktu z klientem, który szuka informacji na temat dostępnych usług.

Akcja #pomagamypomagać Wszystkie dane jasno wskazują, że światowa gospodarka stoi przed największym wyzwaniem ostatnich dekad. Wiedzą to też producenci części oraz dostawcy i chcą pomóc mechanikom utrzymać ruch w warsztatach, aby wspólnie przetrwać ciężki okres. Stąd pomysł akcji #pomagamypomagać zorganizowanej wspólnie przez Inter Cars i jego dostawców, która właśnie rusza.

#

pomagamypomagać to doraźna pomoc dla właścicieli warsztatów, którzy zmagają się dzisiaj z wieloma problemami. Z jednej strony zmuszeni są do zmiany podejścia w prowadzenia biznesu i reagowania na niestabilną sytuację, z drugiej stają przed wyzwaniami wynikającymi ze zmniejszającej się w czasie pandemii koronawirusa liczby klientów w warsztatach. Inter Cars wspólnie ze swoimi partnerami biznesowymi proponuje warsztatom wsparcie i pomoc w rozwiązywaniu problemów, na które nikt nie był przygotowany.

Program #pomagamypomagać jest oparty na trzech filarach, którymi są: 1. P  akiet ochronny (zawierający 5 litrów płynu antybakteryjnego, 5 sztuk maseczek ochronnych, 100 rękawiczek ochronnych), który pozwoli warsztatom stosować zasady bezpieczeństwa pozwalające zminimalizować ryzyko zarażenia oraz spełnić podczas kontaktu z klientami wymogi rekomendowane przez polski rząd. 2. Bezpłatne webinary – pierwsze szkolenie zatytułowane „Zarządzanie warsztatem w kryzysie” odbyło się 31 marca. Kolejne tematy znajdują się w przygotowaniu. Jest to bezpłatna wiedza dla właścicieli

Wszystko wskazuje, że obecna sytuacja jeszcze mocniej ugruntuje pozycję internetu, jako podstawowego narzędzia komunikacji. Warto to wykorzystać i wyjść frontem do konsumenta. Pakiety ochronne dostarczane zostały za pośrednictwem filii Inter Cars do 10 tysięcy warsztatów, pozostałe materiały przekazano bezpłatnie drogą elektroniczną. Inicjatorzy akcji pracują już nad dodatkowymi krokami, które mają pomóc mechanikom utrzymać ich biznesy w czasie trwania pandemii koronawirusa. Kampania #pomagamypomagać zainicjonowana została przez producentów części samochodowych wspólnie z Inter Cars. Ma ona na celu zachęcić kierowców do korzystania z usług warsztatów. Firmy zaangażowane w projekt #pomagamypomagać to Inter Cars, Castrol, ZF Aftermarket, Bosch, Schaeffler, Mann Filter, Filtron, Delphi, Febi, Varta/Clarios, Contitech, Valeo, Osram, Magneti Marelli, Vredestein, Bridgestone, Goodyear.

Wszystkie informacje na temat akcji dostępne są na www.intercars.com.pl oraz https:// www.facebook.com/InterCarsOfficial/  t ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2020

7


PANDEMIA i pokazać, że nie są same w tych niezwykle trudnych czasach. Na ten cel przeznaczamy 40 000 zł netto, lecz jeżeli będzie taka potrzeba, to budżet ten zostanie zwiększony – mówi Przemysław Bryła, prezes zarządu Liqui Moly. Rafał Kobza, koordynator sieci Liqui Moly Pro Line Serwis, przedstawia z kolei najważniejsze działania, jakie firma podejmie:

Liqui Moly wspiera warsztaty Pandemia negatywnie wpływa na wiele dziedzin gospodarki, w tym również całą motoryzację. Jej skutki odczuwają m.in. warsztaty samochodowe, co skutkuje zmniejszającym się zapotrzebowaniem na części zamienne i oleje. W swym dobrze pojętym interesie wielu dostawców stara się więc wesprzeć współpracujące z nimi warsztaty. Jest wśród nich firma Liqui Moly.

O

bawa przed koranawirusem w połączeniu z zaleceniami władz skutecznie zablokowały dopływ klientów do warsztatów samochodowych. Restrykcje co prawda mają się zmniejszać, ale jak na razie nikt nie jest w stanie określić jak długo ta trudna sytuacja potrwa. W efekcie część warsztatów pracuje tylko kilka dni w tygodniu, część pozwalniała pracowników lub wręcz wstrzymała działalność. Są jednak i takie, które walczą o przetrwanie, oferując klientom usługę Door2Door. Odbierają samochód od klienta, dezynfekują, aby zadbać o bezpieczeństwo pracowników, naprawiają i oddają ponownie zdezynfekowany samochód klientowi. Jak się wydaje w obecnej sytuacji jest to jedyny sposób pozwalający warsztatom zapewnić ciągłość pracy. 8

ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2020

Nasza sieć Liqui Moly Pro Line Serwis liczy blisko 170 warsztatów, z czego około 50 oferuje usługę Door2Door. Ponieważ zrzeszone z nami warsztaty traktujemy nie tylko jako partnerów biznesowych, ale również jako członków rodziny Liqui Moly, postanowiliśmy podjąć wszelkie możliwe środki, aby wesprzeć je w tej trudnej sytuacji

- Warsztaty z naszej sieci, które oferują usługę D2D, weprzemy wysyłając do każdego z nich paczkę z niezbędnymi produktami do jej bezpiecznego wykonywania. Wartość każdej paczki przewidziana jest na około 400 zł netto. Wierzymy, że dzięki temu chociaż trochę odciążymy warsztaty od dodatkowych kosztów. Ponieważ bez klientów nie ma pracy, dlatego za cel stawiamy sobie sobie poinformowanie 3 000 000 kierowców, o tym, że nasze serwisy oferują usługę Door2Door, dzięki której w bezpieczny i komfortowy sposób właściciele samochodów mogą zadbać o swe pojazdy. Na tę komunikację zamierzamy przeznaczyć 10 000 zł netto miesięcznie. Kierowcy będą przekierowywani na mapę naszych warsztatów, która znajduje się na stronie www.liqui-moly.pl Przeprowadzimy darmowe i otwarte dla wszystkich warsztatów w Polsce webinary. W ich trakcie przekażemy niezbędną wiedzę dotyczącą bezpiecznego wprowadzenia usługi Door2Door oraz skutecznego marketingu na FB, który przy niewielkich wydatkach pozwoli lokalnie wypromować warsztat. Elementem szkoleń będzie także nauka crosselingu, czyli sprzedawania usług powiązanych. Jest to niezwykle istotna umiejętność, zwłaszcza w czasach, gdy każdy klient jest na wagę złota. Webinary odbędą się na naszym koncie FB https://www.facebook.com/ DoradcaLiquiMoly. Będą również dostępne na naszym kanale YouTube. Aby z nich skorzystać, wystarczy tylko wcześniej się zapisać. Wszystkie serwisy z sieci Liqui Moly Pro Line Serwis, które będą chciały wypromować swój warsztat lokalnie poprzez FB, będą mogły liczyć na dofinansowanie części kampanii z naszej strony. t


PANDEMIA

Nexteer dla medyków Inżynierowie z polskiego centrum technicznego Nexteer Automotive drukują w technice 3D przyłbice (maski), aby wspomóc lekarzy i ratowników walczących z epidemią koronawirusa. Są gotowi pomóc w uruchomieniu podobnej produkcji każdemu posiadaczowi drukarki 3D.

I

nżynierowie z Nexteer potrzebowali dwóch dni, aby stworzyć pierwsze egzemplarze masek poszukiwanych przez służby medyczne. Przyłbice wytwarzane są na drukarkach 3D, których firma używa zwykle do prototypowania układów kierowniczych dla klientów koncernu, w tym takich marek, jak: BMW, Citroen, Fiat czy Peugeot. Produkcja masek jest finansowana przez Nexteer. Cały projekt powstał przy współpracy z Markiem Macnerem, znajomym jednego z menedżerów centrum technicznego Nexteer, który przekazał design maski firmie i sam tworzy przyłbice. - Na co dzień zwiększamy bezpieczeństwo i komfort kierowców, jednak w zaistniałej sytuacji chcemy wesprzeć tych, których praca jest obecnie zdecydowanie najważniejsza – lekarzy i ratowników. Z inicjatywą wyszli nasi inżynierowie, którzy w ciągu dwóch dni rozpoczęli produkcję masek. Przy okazji namawiamy także inne firmy posiadające drukarki 3D do włączenia się do pomocy. Chętnie podzielimy się projektem i poradą, jak rozpocząć produkcję – mówi Piotr Dembiński, menedżer ds. komunikacji na region Europy, Afryki i Ameryki Południowej w Nexteer Automotive. Inżynierowie Nexteer szacują, że we ciągu tygodnia uda im się wyprodukować

TOMEX Hamulce pomaga szpitalowi Branża motoryzacyjna czynnie włączyła się do akcji wsparcia służby zdrowia walczącej z epidemią koronawirusa. Kolejną firmą, która informuje o swoim zaangażowaniu jest TOMEX Hamulce. Wielkopolski producent wraz z innymi lokalnymi przedsiębiorcami, uczestniczy w akcji pomocy niesionej szpitalowi w Pile, do którego trafiają m.in. pacjenci zarażeni wirusem COVID-19. – Zebranych zostało już ponad pół miliona złotych, z czego największa część tej kwoty została przeznaczona na respiratory, dzięki którym pacjenci z silną infekcją płuc mogą oddychać – mówi Jacek Tomczyk, dyrektor handlowy firmy TOMEX.

ok. 500 sztuk masek. Ich właściwym rozdysponowaniem zajmuje się Urząd Miejski w Tychach, z którym firma Nexteer jest w stałym kontakcie. Firma ma zamiar produkować maski tak długo, jak długo będzie dysponowała odpowiednimi materiałami do ich produkcji. - Pomoc, z jaką zgłaszają się do nas firmy działające na terenie miasta nieustannie nas zaskakuje. To bardzo budujące, że w trudnych sytuacjach potrafimy się zjednoczyć i wzajemnie wspierać. Teraz tego wsparcia najbardziej potrzebują służby medyczne – dlatego maski trafią w pierwszej kolejności do ratowników medycznych z pogotowia ratunkowego oraz lekarzy i pielęgniarek w dwóch tyskich szpitalach – mówi Andrzej Dziuba – prezydent Tychów. t

– Jestem bardzo miło zaskoczony, a nawet wzruszony. Ta wspaniała akcja, dzięki której już płyną dodatkowe środki do naszej placówki, powstała z potrzeby serca, bez jakiejkolwiek zachęty z naszej strony. To bardzo piękny gest, godny najwyższego szacunku – dodaje Wojciech Szafrański, dyrektor pilskiego szpitala.

– Wszyscy na świecie spotkaliśmy się z bezprecedensową sytuacją, dlatego też staramy się pomagać w każdy możliwy sposób, a w przypadku zakażenia koronawirusem, podłączenie do tej aparatury jest często jedyną szansą na uratowanie życia. Dlatego wyposażenie placówek medycznych w respiratory jest tak istotne – podsumowuje dyrektor firmy TOMEX.

ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2020

9


PANDEMIA członkowskie również odegrają dużą rolę. Gdy sytuacja będzie się przedłużać rozszerzanie wachlarza pomocy z pewnością będzie potrzebne, aby zapewnić przetrwanie wielu firmom dotkniętym kryzysem. Musimy działać dwutorowo, zwalczać wirusa i roztaczać opiekę nad zakażonymi, jak również wybiegać dalej, koncentrując się na gospodarczym wyjściu z kryzysu, stąd takie inicjatywy jak kodeks postępowania podpisany przez CLEPA, do którego należy nasze stowarzyszenie i ACEA z pewnością ocenić należy bardzo pozytywnie – mówi Alfred Franke, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych, członek zarządu CLEPA.

Skomplikowana branża

Motoryzacja myśli o wyjściu z koronakryzysu Pandemia koronawirusa stanowi globalne wyzwanie zarówno zdrowotne, społeczne jak i ekonomiczne, które ma poważny wpływ na ludzi, firmy i całe kraje. Motoryzacja zaś to jedna z branż, które szczególnie ucierpiały na kryzysie wywołanym pandemią. Dlatego ważne jest, by już teraz myśleć o skoordynowanych działaniach, które pozwolą firmom z całego łańcucha dostaw przezwyciężyć trudności.

C

LEPA (Europejskie Stowarzyszenie Producentów Części Motoryzacyjnych) i ACEA reprezentująca producentów samochodów przyjęły wspólnie „Kodeks postępowania biznesowego w świetle COVID-19” w celu wsparcia szybkiego restartu przemysłu motoryzacyjnego.

Działać dwutorowo

– Podczas gdy bezpieczeństwo i dobrobyt pozostaje priorytetem, dobrze skoordynowa-

10

ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2020

ne i terminowe ponowne uruchomienie sektora ma ogromne znaczenie dla złagodzenia wpływu kryzysu COVID-19 na społeczeństwo. Wspólny kodeks postępowania branży motoryzacyjnej naprawdę usprawni ten proces – powiedziała Sigrid de Vries, sekretarz generalna CLEPA. W wyniku kryzysu znaczna część firm z łańcucha dostaw zawiesiła produkcję, a ich pracownicy pozostają na urlopach, co powoduje efekt domina wśród pozostałych uczestników rynku, jak w branżach współpracujących. Szacuje się, że utrata dochodów osiągnie dwucyfrowe wartości procentowe. Nie wiadomo zatem, jak szybko sektor zdoła się odbudować. – Z pewnością wszystko zależy od czasu, w jakim motoryzacja wznowi produkcję i czy będzie ją musiała ewentualnie ponownie zawiesić w przyszłości. Oczywiście pomoc, jaką oferuje Unia Europejska i pakiety antykryzysowe przygotowane przez kraje

Ekosystem branży motoryzacyjnej przypomina skomplikowany mechanizm zegarowy, a dzisiejszy bezprecedensowy zastój operacyjny grozi poważnym uszkodzeniem dobrze prosperującej, innowacyjnej i konkurencyjnej branży. Choć obecnie budujące są informacje o tym, że przemysł motoryzacyjny w Europie w ścisłej współpracy z władzami publicznymi powoli wznawia produkcję i coraz więcej państw znosi ograniczenia wpływające na gospodarkę, pomyślne wyjście z kryzysu wymagać będzie wspólnego wysiłku rządów, przedsiębiorstw i obywateli. W motoryzacji istotne będzie terminowe dzielenie się kluczowymi informacjami, aby wszyscy gracze połączeni ze sobą w łańcuchu dostaw mogli planować i działać tak skutecznie, jak to możliwe. Wystarczy, że zabraknie jednej części, by montownia pojazdów musiała zatrzymać całą linię produkcyjną. Jak wiadomo, łańcuch jest tak silny jak jego najsłabsze ogniwo, dlatego też dłuższe przerwy w dostawach, nawet tych pozornie mniej istotnych części i komponentów, to problem nie tylko dla producentów pojazdów, ale również ich dostawców części, którzy nagle nie mają zbytu. Kodeks postępowania biznesowego zapewnia firmom niezbędne wskazówki dotyczące podejścia koniecznego do przezwyciężenia kryzysu COVID-19, w tym dotyczące zdrowia i bezpieczeństwa w miejscu pracy, terminowej komunikacji, wymagań umownych i koordynacji ponownego uruchomienia produkcji. – W Polsce podobne podejście, wybiegające poza obecny kryzys zdrowotny, prezentowaliśmy w raporcie SDCM przygotowanym w marcu, który przesłaliśmy do polskich władz. Obecnie nie tylko motoryzacja, ale cała gospodarka powinna przygotowywać „strategię wyjścia” z kryzysu. Przy wspólnym wysiłku i stopniowym opanowywaniu pandemii uda nam się osiągnąć dobre wyniki w ochronie zdrowia i zminimalizować szkody gospodarcze wywołane przez koronawirusa – dodaje Alfred Franke. t


FIRMY

Także po lepkości i normie producenta

Użytkownicy katalogu ProfiAuto zyskali kolejne opcje wyszukiwania oleju. Teraz można posłużyć się również kategorią lepkości i norm producentów. Wybór konkretnych produktów jest więc jeszcze bardziej przyjazny, intuicyjny i precyzyjny.

nowe opcje wyszukiwania W katalogu ProfiAuto wprowadzono istotne zmiany, dzięki którym jego użytkownicy zyskali nowe opcje wyszukiwania produktów – zapewniają przedstawiciele firmy.

W

ybór konkretnych towarów w katalogu ProfiAuto jest teraz jeszcze bardziej intuicyjny i precyzyjny. Części i inne produkty można znaleźć m.in. po podaniu frazy lub elementu nazwy. – Przedstawiciele branży potrzebują nowoczesnych, na bieżąco rozwijanych narzędzi katalogowych, które pozwolą im szybko i precyzyjnie zidentyfikować niezbędne elementy. W katalogu ProfiAuto dostępna jest teraz rozbudowana opcja wyszukiwania tekstowego. Dzięki niej użytkownik otrzyma wyniki nie tylko po wpisaniu nazwy ProfiBiznes lub TecDoc interesującego go produktu, ale też jej fragmentu. Pomoże to szybko odnaleźć konkretne pozycje w bardzo szerokim asortymencie – mówi Mikołaj Gładki, kierownik pionu danych katalogowych Moto-Profil. Dzięki zmianom wprowadzonym w katalogu ProfiAuto wystarczy wpisać jeden z elementów nazwy, referencji czy nawet jeden z parametrów. Specjalny algorytm przeszu-

ka zaś obszerną bazę danych, wyświetlając listę kategorii, w których odnalezione zostały wpisane frazy. Takie rozwiązanie pozwala także na wykorzystanie w wyszukiwarce nazw standaryzowanych TecAlliance. To szczególnie ważne dla użytkowników zagranicznych, którzy mogą wpisywać zapytania w swoich ojczystych językach. Jak podkreślają specjaliści, w przypadku tak rozbudowanych projektów jak katalog ProfiAuto, kluczowe jest bieżące dostosowywanie mechanizmów wyszukiwania. Wyzwaniem jest przede wszystkim liczba kategorii, do których przyporządkowane są poszczególne części. Rozwiązanie stanowi uzupełnianie standardowych nazw towarów o nazwy i opisy szczegółowe nadawane m.in. przez product managerów poszczególnych firm i doskonalenie w ten sposób możliwości ich wyszukiwania. – Uważnie wsłuchujemy się w opinie naszych użytkowników i na bieżąco doskonalimy funkcjonalność. W branży motoryzacyjnej szczególnie ważne jest poprawne sortowanie wyników i precyzja wyszukiwania. Wprowadzone rozwiązania to nowa jakość, wyjście naprzeciw użytkownikom i potrzebom rynkowym. Chcemy, aby przeszukiwanie naszych zasobów było jak najbardziej intuicyjne i przejrzyste, również dla osób, które nie są biegłe w obsłudze systemów komputerowych – wyjaśnia Mikołaj Gładki. t

Oleje samochodowe i specjalistyczne to obszerna, bardzo zróżnicowana kategoria produktowa. Są one wyszukiwane z dużą częstotliwością przez wszystkich użytkowników: hurtowników, sprzedawców i mechaników, którzy preferują różne sposoby doboru. Korzystając z katalogu Profi Auto można teraz go dokonać określając lepkość poszukiwanego oleju, a także normy producentów pojazdów, które olej ma spełniać. Wyszukiwanie jest szybsze i prostsze.

– Po zaledwie trzech kliknięciach użytkownik otrzymuje informacje o dostępnych produktach. Jeżeli dany olej chwilowo jest niedostępny, to zostanie on zaciemniony na szaro, aby wyniki wyszukiwania były jak najbardziej precyzyjne i aktualne. Z możliwości doboru oleju według norm określonych przez producentów pojazdów użytkownicy mogą skorzystać poprzez otwarcie zakładki „Normy olejowe”. Tam uzyskają dostęp do tabeli bieżących i najważniejszych danych, uporządkowanych według marek pojazdów – mówi Mikołaj Gładki, kierownik pionu danych katalogowych Moto-Profil. Nowe funkcje wyszukiwarki uwzględniają także oleje specjalistyczne, które można znaleźć na podstawie numerów OE producentów pojazdu. Wyszukiwania można dokonywać także według norm ACEA. Bazy danych dotyczące wszystkich olejów są aktualizowane na bieżąco. Jak podkreślają przedstawiciele dystrybutora, wprowadzanie zmian w wyszukiwarce olejów to wyjście naprzeciw potrzebom użytkowników. Każdego dnia z katalogu wyszukiwania korzysta kilkanaście tysięcy osób, które wprowadzają ponad 130 tysięcy różnych zapytań. Bardzo ważne jest, aby dostępne wyniki były jak najbardziej precyzyjne, ale także posortowane w poprawny i czytelny sposób. Dlatego też katalog ProfiAuto jest na bieżąco rozwijany, a jego możliwości udoskonalane.

ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2020

11


WARSZTAT

Reset sterownika Zdarza się, że po wymianie części konieczne jest poddanie sterownika procedurze „prania mózgu”, gdyż inaczej nie sposób będzie go oduczyć starych nawyków.

N

ieodłączną częścią spotkań szkoleniowych organizowanych przez dostawców części są ożywione dyskusje, podczas których uczestnicy oczekują jednoznacznego rozstrzygnięcia trapiącego ich problemu czy niezależny warsztat jest w stanie przeprowadzić kompleksową naprawę polegającą na wymianie określonych elementów, a następnie wykonaniu „hokus-pokus” w sterowaniu elektronicznym, aby naprawiony zespół funkcjonował poprawnie. I trudno się dziwić, że kwestia ta jest regularnie podnoszona, albowiem obecnie, z powodu postępującej elektronizacji współczesnych aut, ma ona zupełnie kluczowe znaczenie. Z czysto mechaniczną częścią naprawy można bowiem sobie poradzić dysponując nawet podstawowym zestawem znormalizowanych narzędzi, duże kłopoty pojawiają się natomiast właśnie przy dopasowaniu otoczenia elektronicznego. Postaramy się zatem, przestrzegając zasady „prościej się nie da”, wyjaśnić na czym polega sprawa dopasowania i synchronizacji elektronicznych sterowników po przeprowadzeniu naprawy różnych podzespołów samochodu. Tu istotna uwaga. Otóż poszczególni producenci pojazdów i oprzyrządowania diagnostycznego posługują się rozmaitymi nazwami tej operacji, co może powodować pewne zamieszanie. Dlatego będziemy stosować w opisach określenia najpowszechniej używane w warsztatach niezależnych.

Procedura nauczania

Zacznijmy od przypomnienie sobie, jak wygląda najprostszy schemat sterowania wtryskiem i zapłonem typowego silnika zasilanego benzyną. Otóż sterownik znajdujący się na schemacie można potraktować jak czarną skrzynkę, do której dopływają informacje przekazywane przez rozmaite

12

ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2020

czujniki: położenia wału korbowego, ilości zasysanego powietrza i jego temperatury, ilości tlenu w spalinach itp. Wykorzystując te dane mózg sterownika, czyli procesor, wylicza podstawową wielkość dawki paliwa i otwiera wtryskiwacze - na dłużej lub na krócej, zgodnie ze znaną sobie ich hydrauliczną charakterystyką. Podobnie jest z innymi parametrami, np. kątem wyprzedzenia zapłonu. Aby proces rachunkowy był stabilny i szybki, nie jest tak, że procesor za każdym obrotem wału wylicza wielkość dawki „od zera”. Oprogramowanie przyjmuje pewną wielkość bazową i tylko dokonuje jej stosownej korekty. Jeżeli powietrze jest zimniejsze, o czym informuje czujnik temperatury, to dawka może być większa. Jeśli sonda lambda podaje, że zawartość tlenu w spalinach staje się zbyt mała, dawka ulega zmniejszeniu. I tak w kółko.

mniejsza, albowiem nie dopływa „fałszywe” powietrze przez łożyskowanie osi. Z kolei w stosowanych obecnie rozwiązaniach położenie nowej przepustnicy przy wolnych obrotach będzie określone zapewne inną wartością rezystancji potencjometrów. Tak więc, pozostawiony w spokoju sterownik, początkowo jakby nieumiejętnie, bo wolne obroty wyraźnie falują, ustali bazowe parametry dla nowego zestawu części, po czym skasuje nieaktualne dane i zapisze świeżo wyliczone, właśnie wypróbowane. Zakłócenie procedury nauczania, np. poprzez dodanie gazu, zatrzyma algorytm i przełączy rachunki procesora na stare wartości. Silnik albo zgaśnie, albo wolne obroty będą za wysokie, albo ponownie zaczną falować Powyższy przykład pokazujący na czym polega reset, czy też uczenie sterowników, trzeba traktować ogólnie i nie należy się spodziewać, że każdemu silnikowi z zapłonem iskrowym przywrócimy w ten sposób prawidłowe wolne obroty po przeprowadzonej naprawie. W rzeczywistości procedura może się znacznie różnić.

Potrzebny komputer serwisowy

W celu określenia wielkości bazowej komputerowi sterującemu należy stworzyć pewną wzorcową sytuację, gdyż wtedy on sobie tę wielkość, powiedzmy doświadczalnie, wyznaczy, a następnie zapamięta. W tym miejscu, zapewne niejeden czytelnik wykrzyknie „eureka!”. No tak, właśnie stąd wynika zalecenie, z jakim z pewnością spotkał się każdy doświadczony mechanik, aby po wymianie na przykład zespołu przepustnicy „zdjąć klemę z akumulatora na minutę, założyć z powrotem, uruchomić silnik i pozwolić mu pracować tak długo, aż trzy razy włączy się i wyłączył wentylator chłodnicy”. Jasne też staje się na czym polega procedura resetu (nauczania sterownika). Otóż odłączenie zasilania jest dla sterownika sygnałem, że znane mu poprzednio parametry zapewniające równe, wolne obroty mogą być już niewłaściwe. Sygnał ten należy mu podać, gdyż na przykład nowa przepustnica jest z pewnością szczelniejsza od wyrobionej już starej, więc dawka paliwa może być

Stosowana niegdyś powszechnie metoda uruchamiania procesu resetu poprzez odłączanie zasilania odeszła już do przeszłości. Obecnie większość sterowników wymaga przeprowadzenia nauczania na drodze programowej. Po prostu trzeba mieć specjalizowany albo uniwersalny komputer diagnostyczny i po nawiązaniu komunikacji ze sterownikiem wprowadzić go w stan nauczania podstawowych parametrów. Jeżeli oprogramowanie testera dostępne jest w polskiej wersji, nie ma z tym na ogół problemu. Czasami intuicja, czasami podpowiadane kroki potwierdzą nasze przypuszczenie, że znajdujemy się na właściwej ścieżce. By uniknąć ewentualnego rozczarowania, kupując tester koniecznie należy zapytać sprzedawcę czy oferowane przez niego urządzenie stwarza możliwość resetowania, nauczania i dopasowywania sterowników w autach dostępnych na naszym rynku. Odpowiedź, o ile będzie szczera, sprowadzi się najprawdopodobniej do zapewnienia, że w większości przypadków da się taką operację przeprowadzić, ale bez gwarancji, że zawsze. Dlatego wybierając konkretny sprzęt, należy precyzyjnie ustalić czy


WARSZTAT chociaż w pełni on obsłuży pojazdy, z jakimi najczęściej mamy do czynienia. Być może w podjęciu decyzji przydatne okażą się również poniższe uwagi dotyczące resetu w typowych przypadkach. Uwagi te powinny także pomóc w zorientowaniu się, jakich aut, nie mając odpowiedniego wyposażenia, lepiej się w ogóle nie tykać, lub mówiąc inaczej, które od razu odsyłać do autoryzowanego serwisu.

Silniki benzynowe

W przypadku większości benzynowych aut odwiedzających niezależne warsztaty wciąż nie trzeba specjalnie wysublimowanego oprzyrządowania, aby po poważnych nawet naprawach mechanicznych silnik ponownie nauczył się wolnych obrotów. Jednostki wyposażone w układ recyrkulacji spalin lub układ zmiennych faz rozrządu mogą już jednak wymagać aktywowania procedur resetu i uczenia za pomocą komputera. Przy okazji mechanikom podejmującym się montażu kompletnych zespołów napędowych lub samych wielocylindrowych silników w luksusowych limuzynach godzi się przypomnieć, że ze wszech miar wskazana, a w zasadzie konieczna, jest elektroniczna adaptacja poduszek silnika.

Silniki common rail i z pompowtryskiwaczami

Konieczność precyzyjnego dawkowania w pojedynczym akcie wtrysku, i tak już liczonego w milimetrach sześciennych, a jeszcze dzielonego „jak włos na czworo”, wymaga dopasowywania parametrów programowych, czyli kąta wyprzedzenia i czasu otwarcia, stosownie do indywidualnych właściwości konkretnie użytego egzemplarza wtryskiwacza. Nie jest więc tak, że wtryskiwacz zdiagnozowany „komputerem” jako wadliwy można wymienić na nowy kupiony w sklepie, po czym od razu wydać klientowi naprawione w ten sposób auto. Nawet amator zauważy, że po wymianie wtryskiwacza, który kosztował niemałe pieniądze jest… gorzej niż przed wymianą! By nastąpiła poprawa wtryskiwacz należy najpierw dopasować. W tym celu trzeba podłączyć odpowiednio oprogramowany tester diagnostyczny i wejść w menu programowe „dopasowanie”. Komputer powinien żądać wtedy podania istotnych informacji określających właściwości elektryczno-hydrauliczne zamontowanego egzemplarza wtryskiwacza. Najczęściej wystarczy wybranie tzw. grupy selekcyjnej oznaczonej odpowiednim kodem. Przynależność do danej grupy zostaje określona w procedurze badawczej przeprowadzonej przez producenta aparatury wtryskowej. W niektórych rozwiązaniach takie przyporządkowanie jest już niewystarczające i dodatkowo następuje wybór „podgrupy” jeszcze zwiększającej dokładność uzyski-

wanej rzeczywiście dawki wtryskiwanego paliwa. Sposób oznakowania podgrupy zależy od producenta wtryskiwacza. Stosowne oznaczenia są albo grawerowane laserowo na obudowie części lub (rzadziej) podane tylko na fabrycznym opakowaniu.

Inne przypadki

Zespołów, urządzeń i części wymagających dopasowania jest we współczesnych autach niemało. To banalne stwierdzenie należy rozumieć tak, że przed przystąpieniem do wymiany czegokolwiek „sterowanego z komputera”, należy konieczne ustalić, czy po naprawie nie będzie czasem potrzebne dopasowanie. Automatyczne układy klimatyzacji i wentylacji, automatyczne skrzynie biegów, półautomatyczne układy napędowe, aktywne zawieszenia, układy ESP, elektryczne hamulce postojowe - wszystko to wymaga dopasowania parametrów oprogramowania do zestawu części obecnych w aucie. Dla przykładu w automatycznej klimatyzacji stosowane są silniki krokowe sterujące otwieraniem i zamykaniem klap powietrza. Tylko podczas „nauczania” oprogramowanie sterownika może „kazać” silniczkowi wykonać kilka nadmiarowych kroków „w przód”, aby była pewność, że klapa została zamknięta, tj. przyciśnięta do otworu. Od tego położenia zależy, czy podanie przewidzianych programem kroków „wstecz” podczas pracy w normalnym trybie pozwoli uzyskać otwarcie klapy o oczekiwany kąt. Również we wspomnianych elektrycznych hamulcach postojowych procedura uczenia dostarcza sterownikowi zupełnie podstawowej informacji, gdzie jest „twardy opór” stawiany przez nowe, grubsze klocki i być może cienką, zużytą już tarczę.

Aktualizacja oprogramowania sterownika

Przed kulkunastu latami w obsłudze posprzedażowej samochodów nastąpił poważny przełom. Oczywiście po cichu, bo żaden producent pojazdów nie będzie się chwalił tym, że w nowych autach na gwarancji trzeba „coś” poprawiać. Czyhają na to przecież wyspecjalizowani adwokaci gotowi zawsze pozwać producenta żądając wymiany samochodu na nowy, bo w sprzedanym był błąd fabryczny - ulubiony wytrych słowny mający przekonać niezorientowany zazwyczaj w niczym Wysoki Sąd. A poprawiać trzeba, bo optymalizacja oprogramowania przeprowadzona podczas prób laboratoryjnych i testów drogowych (często trwających długie miesiące) nie gwarantuje wcale, że w każdych warunkach eksploatacyjnych sterowany zespół będzie pracował poprawnie. Rozmaitość stanów, w jakich sterownik może się znaleźć jest po prostu zbyt duża, co wynika z elementarnych rozważań kombinatoryjnych.

Nie od rzeczy będzie tu wspomnieć, że przed przełomem polegającym na wprowadzeniu aktualizacji oprogramowania, ciche naprawy sterowania były na gwarancji również przeprowadzane. Niestety sterowniki, z nazwijmy to „nieoptymalnym oprogramowaniem, wymieniało się wtedy w całości, co oczywiście rodziło znaczne koszty. Zastosowano zatem, wykorzystywaną w komputerach osobistych, metodę usuwania wadliwego oprogramowania i zastępowania go nowym. Aby utrudnić życie tym co nie lubią płacić, operacja wymiany oprogramowania za pomocą komputera serwisowego jest zabezpieczana zmiennym w czasie kodem, którego generator znajduje się w rękach służby serwisowej producenta auta. Udało się nawet wymyślić pokrętne wytłumaczenie, że w trosce o ochronę środowiska, bezpieczeństwo itd. wymiana oprogramowania nie może być swobodna.

Przewidziana pierwotnie na potrzeby służb serwisowych „aktualizacja” okazała się bardzo przydatna w… handlu częściami. Pozwoliła bowiem przechowywać w magazynach w zasadzie „puste” sterowniki, przeznaczone np. do określonej rodziny silników. Potrzebne, kompletne oprogramowanie wgrywa się do tych urządzeń dopiero po ich zamontowaniu w samochodzie. Liczba typów sterowników, jakie należy mieć w zapasie części zamiennych uległa dzięki tej metodzie znacznej redukcji, a to przełożyło się na oszczędności. Niezależny serwis samochodowy raczej sporadycznie będzie potrzebował przeprowadzać „aktualizację” oprogramowania. Samochodami nowymi z reguły zajmują się przecież serwisy autoryzowane, zresztą po co klientowi płacić za coś, co mu się należy za darmo. Znacznie częściej zachodzić może natomiast konieczność wymiany sterownika z opcją „aktualizacji” w samochodzie pogwarancyjnym. Wprawdzie klauzula napraw dopuszcza niezależne serwisy do wszystkich informacji i produktów potrzebnych do naprawy, ale niejednokrotnie to „wszystko” jest zbyt drogie. Dlatego dużo sensowniejszym rozwiązaniem okazuje się zwykle zawiezienie naprawionego, np. blacharsko, auta do autoryzowanego serwisu, gdzie dokonane zostaną właściwe modyfikacje oprogramowania. t ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2020

13


WARSZTAT

Sześć oznak, że pora wymienić świece żarowe Świece żarowe mają długą żywotność, ale stopniowo ulegają zużyciu. Po czym zatem poznać, że należy je wymienić? Oto sześć oznak, które według ekspertów DENSO wskazują, że świece żarowe mogą być niesprawne lub uszkodzone.

Z

aświecenie się lampki kontrolnej silnika może być spowodowane przez wiele usterek, a jedną z nich, w przypadku diesli, jest niesprawność choćby jednej świec żarowej. Oto symptomy, które wskazują, że świece te nie działają właściwie.

Trudności z rozruchem silnika stanowią najczęstszy sygnał, że świece żarowe są niesprawne. Przy niskiej temperaturze otoczenia, bez prawidłowo działających świec żarowych, komora spalania nie może rozgrzać się do temperatury wymaganej do zainicjowania zapłonu i uruchomienia silnika. Jeśli nie ma problemów z paliwem lub akumulatorem, należy sprawdzić świece żarowe.

2. Wypadanie zapłonu

Proces spalania w silnikach wysokoprężnych wymaga wysokiego ciśnienia sprężania oraz wtrysku paliwa we właściwym momencie i w odpowiedniej ilości – wtedy dochodzi do samoczynnego zapłonu oleju napędowego. Wypadanie zapłonu może być spowodowane problemami z jakością paliwa, sprężaniem lub wtryskiem. Temperatura w komorze spalania bierze się z ciśnienia sprężania i ciepła świecy żarowej. Aby nastąpił samozapłon, komora spalania musi osiągnąć temperaturę co najmniej 232 °C. Jeśli świece żarowe są uszkodzone, komora nie osiągnie wymaganej temperatury.

14

ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2020

5. Biały dym

Biały dym zwykle pojawia się, gdy w komorze spalania nie ma wystarczającej ilości ciepła, aby spalić całe paliwo. Niespalone cząstki wydostają się z rury wydechowej w postaci dymu, a towarzyszy mu zazwyczaj intensywny zapach oleju napędowego. Jednak przy niskich temperaturach, dopóki silnik się nie rozgrzeje, biały dym z rury wydechowej nie jest niczym niezwykłym.

3. Nierówna praca na biegu jałowym

Jeśli jedna lub więcej świec żarowych jest zanieczyszczona nagarem lub uszkodzona, wraz ze spadkiem temperatur pojawią się coraz wieksze problemy z uruchomieniem silnika, po czym będzie on nierówno pracował na biegu jałowym i emitował białe spaliny z rury wydechowej przez kilka minut po uruchomieniu. Jeśli wszystkie świece żarowe mają spalone końcówki, należy sprawdzić czas wtrysku paliwa.

4. Większe zużycie paliwa

1. Trudny rozruch

i będzie on musiał ciężej pracować, aby sprostać wymaganiom. Negatywnie wpłynie to na zużycie paliwa. Jeśli samochód wykazuje inne objawy niż wymienione powyżej, ale wciąż zużywa więcej paliwa, należy udać się do warsztatu w celu przeprowadzenia właściwej diagnozy i serwisu.

Największy wpływ na efektywność spalania zwykle ma temperatura i jakość paliwa, a nie wydajność świec żarowych. Jednak w niektórych przypadkach świece żarowe mogą odgrywać pewną rolę. W zależności od lokalnego klimatu, podczas zimowych miesięcy olej napędowy może być mieszany ze specjalnymi dodatkami, których zadaniem jest obniżenie temperatury zamarzania paliwa. Takie paliwo najprawdopodobniej będzie zapewniało mniej energii, co spowoduje zwiększone zużycie oleju napędowego. Temperatura robocza silnika powinna być taka, aby zapewnić całkowite spalenie wtryskiwanego paliwa. Świece żarowe pomagają to osiagnąć, dostarczając dodatkowe ciepło w komorze spalania. Jeśli wymagana temperatura nie zostanie osiągnięta z powodu wadliwych świec żarowych, wydajność silnika będzie ograniczona

Uszkodzone świece żarowe lub wadliwy moduł sterujący pracą świec żarowych mogą powodować emitowanie białych spalin podczas uruchamiania silnika. Istnieje również wiele innych możliwych przyczyn nadmiernego białego dymu, w tym niska prędkość obrotowa silnika, słabe sprężanie lub powietrze w układzie paliwowym. Jeśli po rozgrzaniu się silnika nadal emitowany jest biały dym, silnik może mieć co najmniej jeden niesprawny wtryskiwacz, opóźniony czas wtrysku lub zużytą pompę wtryskową.

6. Czarny dym

Czarny dym jest spowodowany brakiem równowagi w mieszance paliwowo-powietrznej – jest w niej za dużo paliwa i za mało powietrza. Oznacza to, że albo do cylindrów wtryskiwana jest zbyt duża ilość paliwa, albo nie dociera do nich wystarczająca ilość powietrza.

Uszkodzone świece żarowe mogą zakłócać wrażliwy proces spalania oleju napędowego, co z kolei może powodować emitowanie czarnego dymu z rury wydechowej. Jest to znak ostrzegawczy, że coś jest nie tak ze świecami żarowymi lub innymi istotnymi częściami biorącymi udział w procesie spalania. t


WARSZTAT

Oryginał czy fałszywka – jak rozpoznać świece DENSO Coraz większa podaż podrobionych części stanowi realne ryzyko dla całego łańcucha dostaw, od producentów i dystrybutorów, przez warsztaty, aż po klientów. Jednym z fałszowanych produktów są świece DENSO.

Z

akupy e-commerce coraz bardziej się upowszechniają i zarówno kierowcy, jak i mechanicy, korzystają z dostępu do globalnego rynku części samochodowych. Możliwość zakupu danej części online w cenie niższej niż u dystrybutora może się wydawać kusząca, ale niesie ze sobą ryzyko trafienia na podróbkę. Fałszywe części można znaleźć na rynku w praktycznie każdej kategorii produktów, a niektórzy mechanicy korzystając z niesprawdzonych ofert, nieświadomie narażają klientów na to, że w ich pojazdach zostaną zamontowane buble udające oryginalne produkty wysokiej jakości. Rozpoznanie podróbki może być trudne, zwłaszcza podczas zakupu online, gdy dostępne jest tylko zdjęcie produktu w niskiej rozdzielczości. Jednocześnie fałszerze coraz lepiej radzą sobie w wytwarzaniu nieoryginalnych części, a ich opakowania często łudząco przypominają te oryginalne. Chociaż niektóre podróbki mogą wyglądać niemal tak samo jak oryginalne części, jest mało prawdopodobne, aby spełniały te same standardy. W wielu przypadkach podróbki są wytwarzane przy użyciu niespełniających norm materiałów, które nie zostały rygorystycznie przetestowane pod kątem bezpieczeństwa. Jest to szczególny problem w przypadku podróbek świec zapłonowych, które mogą powodować znaczny spadek mocy silnika przy intensywnym przyspieszeniu lub dużym obciążeniu. Na domiar złego, jeśli takie świece się przegrzeją, materiał z którego zostały wykonane stopi się i spowoduje poważną awarię silnika. . Podczas zaopatrywania się w części najlepiej dokonywać zakupów wyłącznie u autoryzowanego dystrybutora. To gwarantuje otrzymanie autentycznego produktu. Poniższe porównania pokazują różnice pomiędzy oryginalnymi świecami zapłonowymi DENSO a ich podróbkami.

Wygląd

Podróbkę najczęściej zdradza wygląd produktu. Oznaką nieoryginalnej części są takie detale jak np. branding zawierający błędy. Izolator oryginalnej świecy zapłonowej DENSO powinien mieć jednolity kształt i biały kolor, a szerokość elektrody masowej powin-

na być stała. Oglądając falsyfikat, zauważyć można też spawy niskiej jakości i fakt, że elektrody masowe wykonane są z tanich materiałów. Wystarczy przeprowadzić test, próbując zarysować powierzchnię elektrody – jeśli powstanie rysa, oznacza to, że zastosowano materiał marnej jakości, co wskazuje jednoznacznie na część nieoryginalną.

Opakowanie

Należy sprawdzić nie tylko samą część, ale także jej opakowanie – ono również może zdradzić, że nie jest to oryginalny produkt DENSO. Świece zapłonowe DENSO są wy-

twarzane w Japonii, Indonezji, Chinach i USA. Jeśli zakupiona świeca została wyprodukowana w innym kraju, oznacza to, że nie jest to oryginalny produkt DENSO. Podrobione świece zapłonowe mogą również mieć nieprawidłowo umieszczone logo. Niska jakość druku, różnice w sposobie przycięcia i złożenia etykiet również wskazują na podróbkę. Kolejnym elementem, który należy skontrolować, jest kod kreskowy i kod produkcyjny. Produkty DENSO są w pełni identyfikowalne w całym łańcuchu dostaw, dlatego świece zapłonowe z nowego, zamkniętego opakowania zawierającego 4 lub 10 świec powinny mieć ten sam kod produkcyjny. Niepasujące do siebie kody produkcyjne wskazują na nieoryginalne części. Zawsze warto je sprawdzać, a w razie wątpliwości skontaktować się z lokalnym przedstawicielem DENSO.

Specyfikacja techniczna

Wszystkie części DENSO przechodzą rygorystyczny proces kontroli produkcji, dzięki czemu zawsze są najwyższej jakości. Porów-

nanie zakupionych świec zapłonowych z ich oficjalną specyfikacją w katalogu DENSO jest prostą i skuteczną metodą identyfikacji podróbek. Można skontrolować kilka elementów: t Za pomocą szczelinomierza zmierzyć odległość pomiędzy elektrodami. Prawidłowa odległość jest podana w specyfikacji DENSO. t Użyć suwmiarki do pomiaru średnicy części ceramicznej. Jeśli nie jest ona zgodna z oficjalną specyfikacją DENSO, oznacza to, że część jest nieoryginalna. t Ocenić można również kąt elektrody masowej. Niewłaściwy kąt będzie miał negatywny wpływ na iskrę. t Miarodajny jest również pomiar odstępu pomiędzy uszczelką a korpusem świecy zapłonowej oraz długości gwintu świecy zapłonowej i samej świecy. Jeśli wartości są inne niż w specyfikacji DENSO, część jest podrobiona. Problem podróbek nie zniknie, ale organizacje branżowe pracują nad tym, aby zwrócić uwagę na ten problem i chronić producentów, warsztaty i kierowców. Najlepszym sposobem na uniknięcie zakupu i montażu podrobionej części jest kupowanie wyłącznie za pośrednictwem oficjalnych dystrybutorów DENSO. Tańsza część sprzedawana online może wydawać się atrakcyjniejszą ofertą, ale korzystanie z niej niesie ze sobą poważne ryzyko natrafienia na podróbki, a konsekwencje ich stosowania mogą być bardzo poważne. t ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2020

15


WARSZTAT

Awarie rozruszników i ich przyczyny Przystępując do diagnostyki rozrusznika dobrze jest wiedzieć co najczęściej bywa przyczyna niedomagań tego urządzenia.

W

adliwe funkcjonowanie rozrusznika może przejawiać się na wiele różnych sposobów, a każdy z nich może wynikać z wielu różnych przyczyn. Jednocześnie nie każda z tych przyczyn musi być związana z niesprawnością samego urządzenia. W rezultacie wykrycie jaki jest powód niewłaściwej pracy rozrusznika wymaga niekiedy sporo czasu i dodatkowo jeszcze kosztuje trochę nerwów. Przystępując do diagnostyki rozrusznika dobrze jest zatem mieć w pamięci czym najczęściej powodowane są typowe jego niedomagania. Oto więc podpowiedzi, które być może przyczynią się do sprawniejszego ustalenia przyczyn niesprawności rozrusznika i szybszego podjęcia właściwych działań naprawczych. Wirnik rozrusznika nie kręci się t Gdy przy włączaniu rozrusznika zupełnie nic się nie dzieje, należy przypuszczać, że mamy do czynienia z niesprawnością w układzie sterującym pracą urządzenia (najczęściej brak kontaktu na jakimś zabrudzonym złączu) lub z awarią elektromagnetycznego włącznika rozrusznika. t Jeżeli próba włączenia rozrusznika powoduje gaśnięcie lub przygasanie lampek kontrolnych zapewne uszkodzony lub rozładowany jest akumulator. Próbie uruchomienia silnika towarzyszy stukotanie t Gdy po przekręceniu kluczyka z okolic rozrusznika dobiega tylko pojedynczy stuk (kliknięcie), to można sądzić, iż doszło do zużycia (wypalenia się) styków znajdujących się we wnętrzu wyłącznika elektromagnetycznego, zużycia (zawieszenia się) szczotek, awarii uzwojeń rozrusznika lub przerwania jakiegoś połączenia we wnętrzu urządzenia. Powodem bywa także brak prądu w przewodzie zasilającym rozrusznik, rzadziej zbyt niskie napięcie (np. na skutek zbrudzenia złącz) podawane na cewkę wyłącznika elektromagnetycznego. tS  erię stuków powodować może z kolei niesprawny wyłącznik elektromagnetyczny rozrusznika, a także zbyt słaby akumulator z którego rozrusznik jest zasilany. tB  ardziej lub mniej przeciągłe zgrzyty są dla odmiany skutkiem uszkodzenia 16

ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2020

(odkształcenia) koła zamachowego, względnie znajdującego się na nim wieńca zębatego. Mogą być one również rezultatem zużycia się zębnika rozrusznika. Pojawiają się także, gdy wirnik rozrusznika zaczyna się kręcić zanim jeszcze dojdzie do zazębienie zębnika rozrusznika z wieńcem zębatym. Rozrusznik działa (jego wirnik się kręci), lecz wał korbowy nie obraca się tZ   jakiegoś powodu zębnik (koło zębate) rozrusznika nie zazębia się z wieńcem zębatym znajdującym się na kole zamachowym. tA  warii uległo sprzęgiełko jednokierunkowe rozrusznika (tzw. bendiks) i nie przenosi ono momentu obrotowego (luźno się obraca w obu kierunkach). tD  oszło do wyłamania lub nadmiernego zużycia zębów wieńca zębatego. Jeśli nie ma innego otworu przez który możemy skontrolować stan powoli obracanego wieńca (czy raczej poszczególnych jego zębów), pozostaje uczynić to wykorzystując otwór po wymontowanym rozruszniku. Rozrusznik zbyt wolno obraca wałem silnika tB  yć może akumulator nie jest całkowicie naładowany. Sprawdzić należy również stan przewodów dochodzących do baterii, a zwłaszcza ich zacisków (klem). tZ  byt duży kąt wyprzedzenia zapłonu może powodować, że siły powstające przy spalaniu paliwa przeciwdziałają ruchowi wału korbowodowego wywoływa-

nemu przez rozrusznik, przez co wał nie osiąga prędkości pozwalającej silnikowi podjąć pracę. tW  raz ze wzrostem lepkości oleju silnikowego wzrastają też opory jakie muszą zostać pokonane, aby wał korbowy mógł osiągnąć odpowiednią prędkość podczas rozruchu silnika. Jeśli zatem zastosowany zostanie olej o zbyt dużej lepkości, wówczas, szczególnie przy niskich temperaturach, rozrusznik może nie być w stanie dostatecznie rozpędzić wału korbowego. tP  owodem pojawienia się dodatkowych sił przeciwdziałających wysiłkom rozrusznika mogą być również modyfikacje jakim poddany został silnik. Rozrusznik zawsze musi być dopasowany do charakterystyki silnika, więc gdy ulega ona zmianie, być może trzeba również zmienić rozrusznik. tA  by rozrusznik mógł pracować z pełną swą mocą, prąd musi dopływać do niego bez jakichkolwiek utrudnień. Nie tylko przewody dochodzące do rozrusznika oraz ich złącza muszą więc być w pełni sprawne, ale także przewody, szczotki i styki znajdujące się we wnętrzu urządzenia. Przy okazji warto jeszcze zwrócić uwagę na dwie sprawy, o których pracownicy warsztatów samochodowych nie zawsze pamiętają. Po pierwsze trzeba mieć świadomość, że dwa podobnie wyglądające rozruszniki (lub wręcz identyczne z zewnątrz) mogą istotnie różnić się mocą. Dużym błędem może się więc okazać zamontowanie do auta z silnikiem Diesla rozrusznika przeznaczonego do benzynowej wersji samochodu. Jest bowiem wtedy całkiem niewykluczone, że słabszy rozrusznik nie będzie w stanie odpowiednio szybko zakręcić wałem korbowym (np. podczas mrozów), co musi skutkować znacznymi problemami z rozruchem silnika. Jednocześnie należy zauważyć, że nie zawsze mniejsze gabaryty rozrusznika oznaczają jego mniejszą moc. Od lat konstruktorzy z powodzeniem starają się ograniczać wymiary i ciężar rozruszników nie zmniejszając jednak ich mocy, a nawet ją podnosząc.

Po wtóre należy zdawać sobie sprawę, że choć rozruszniki wydają się urządzeniami bardzo wytrzymałymi, podczas montażu do pojazdu trzeba obchodzić się z nimi ostrożnie. Jeden upadek może bowiem spowodować nieodwracalne uszkodzenie urządzenia. t


SZKOLENIA połączenie pomiędzy masą pierwotną a wtórną. Powszechnie stosowane są tu dwa rozwiązania: wykorzystanie panewki lub łożyska tocznego. Ze szkolenia Valeo można się dowiedzieć, jak rozpoznać, który sposób został zastosowany w konkretnym kole. W przypadkach, gdzie jest to szczególnie utrudnione, pomoże tabela przygotowana przez Valeo specjalnie dla uczestników szkolenia.

Przydatny gratis

Diagnostyka i pomiar DKZ – bezpłatne szkolenie online Valeo W przypadku mechaników samochodowych jednym z pomysłów na efektywne wykorzystanie spowolnienia w branży napraw pojazdów, spowodowanego epidemią koronawirusa, może być poszerzanie swej wiedzy fachowej poprzez udział w szkoleniach online. Na przykład takich, jakie bezpłatnie udostępnia firma Valeo. Proponuje ona całą gamę szkoleń, w tym m.in. poświęcone diagnostyce dwumasowych kół zamachowych.

W

arsztatom samochodowym coraz częściej przychodzi zajmować się pojazdami z dwumasowymi kołami zamachowymi. Coraz większego znaczenia nabiera więc umiejętność diagnostyki DKZ i dokonywania ich poprawnych pomiarów. W trwającym pół godziny szkoleniu online, Krzysztof Szabłowski, ekspert techniczny Valeo, objaśnia metody pomiaru oraz pokazuje, w jaki sposób można rozpoznać różnice w budowie kół dwumasowych. Jest to kluczowa umiejętność, gdyż różnice te wpływają na interpretacje wyniku pomiaru. Wynika stąd ważny wniosek - nie wszystkie koła można diagnozować w ten sam sposób.

Dla tych co już trochę wiedzą

Szkolenie jest szczególnie polecane osobom mającym pojęcie o działaniu DKZ. Nie mówi się w nim o podstawach budowy takiego koła oraz na temat jego zastosowań (tej kwestii Valeo poświęciło osobne

szkolenie). Tym razem ekspert Valeo skupia się wyłącznie na elementach budowy kół dwumasowych, które mają bezpośredni wpływ na diagnostykę oraz metodologię pomiaru zapewniającą prawidłową ocenę stanu DKZ. Mówi też, w których dostępnych na rynku kołach dwumasowych można wykonywać pomiar luzu skrętnego oraz przechyłu, a w których jest to niemożliwe ze względu na pewne szczegóły ich budowy. Tam gdzie pomiar jest możliwy, kluczowy okazuje się wybór odpowiedniej jego metody. Zależy ona od tego, w jaki sposób w konkretnym przypadku realizowane jest

Każdy, kto weźmie udział w szkoleniu Valeo dotyczącym diagnostyki i pomiaru DKZ, będzie mógł pobrać biuletyn techniczny, w którym oprócz informacji systematyzujących wiedzę przekazaną na szkoleniu, znajduje się także tabela pomiarowa. Pozwala ona ustalić dopuszczalny luz krawędziowy oraz kąt przechyłu każdego rodzaju koła zamachowego, a przez to znacznie uprościć proces identyfikacji i diagnostyki.

Teoretycznie i praktycznie

Po wyjaśnieniu szczegółów dotyczących prawidłowości pomiaru DKZ, ekspert techniczny Valeo przechodzi od teorii do praktyki i prezentuje, w jaki sposób przeprowadzić pomiar. Jako rekwizyt służy

mu jedno z najpopularniejszych na rynku kół dwumasowych. W tym konkretnym przypadku, ważnym elementem, także mającym bezpośredni wpływ na pomiar, są podkładki cierne znajdujące się wewnątrz koła. Odpowiadają one za tłumienie drgań w określonym zakresie prędkości obrotowych. Ekspert objaśnia przypadki, w których na podkładki należy zwrócić szczególną uwagę w czasie dokonywania pomiarów. Na koniec otrzymujemy także garść wskazówek montażowych dotyczących prawidłowej wymiany DKZ.

Szkolenie Valeo na temat diagnostyki i pomiaru dwumasowych kół zamachowych dostępne jest poprzez zakładkę „Szkolenia techniczne” znajdującą się na stronie www.valeoservice.pl. Osoby, które nie brały dotąd udziału w szkoleniach online Valeo, muszą tylko dokonać prostej rejestracji. t ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2020

17


WARSZTAT wymi. Wiele warsztatów przy czyszczeniu dodatkowo używa sprężonego powietrza, co jednak nie jest zalecane ze względów zdrowotnych, ponieważ do powietrza trafia wtedy duża ilość drobnego pyłu.

Ostrożnie ze smarowaniem

Zapobieganie hałasom z układu hamulcowego

Należy również zwrócić uwagę na preparaty stosowane przy serwisowaniu układu hamulcowego. Przede wszystkim na powierzchnię roboczą klocka i tarczy hamulcowej nie może się dostać nawet najmniejsza ilość smaru. Stosując preparaty przeznaczone do układu hamulcowego, mechanik wykonujący montaż powinien pamiętać o tym, że temperatury robocze tarczy hamulcowej są tak wysokie, iż niewłaściwy smar może zmienić swoją postać na ciekłą, a następnie spłynąć lub przedostać się na inne elementy, takie jak tarcza hamulcowa. Poza tym smar musi być neutralny względem materiałów, z których wykonane są elementy układu hamulcowego. Jeżeli zawiera olej mineralny, elementy uszczelniające wykonane z gumy naturalnej lub syntetycznej pęcznieją, co może prowadzić do ich uszkodzenia.

Obsługa i naprawy układu hamulcowego należą do najczęściej wykonywanych prac w warsztatach samochodowych. Pomimo ich powszechności, sporo reklamacji dotyczy właśnie tych usług. Charakterystyczne przy tym, że zastrzeżenia są dużo częściej zgłaszane do głośnej pracy układu hamulcowego niż do skuteczności jego działania.

V

olker Birkholz, trener z TMD Friction, firmy, która dostarcza klocki i okładziny hamulcowe na całym świecie, udziela wskazówek na co przy obsłudze hamulców zwrócić uwagę, by nie były one źródłem hałasu. Podczas wymiany klocków i tarcz hamulcowych kluczowe znaczenie ma zachowanie odpowiedniego poziomu czystości. Zanieczyszczenia i rdza nie tylko ograniczają ruchy zacisku hamulcowego, ale również mogą negatywnie wpłynąć na odpowiednie podtrzymywanie oraz pozycję klocków w zacisku. Jeżeli zaś klocek nie spoczywa na przewidzianych do tego powierzchniach podpierających w zacisku, może dojść do spadku skuteczności hamowania oraz przyspieszonego zużycia elementów układu hamulcowego. Ponadto podczas hamowania klocek może wpadać w wibracje, czego objawem jest piszczący dźwięk.

Mosiężne czy stalowe

Doskonałym narzędziem do czyszczenia zacisku hamulcowego są szczotki druciane.

18

ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2020

Z tym, że do zacisków aluminiowych należy stosować szczotki mosiężne, co pozwala uniknąć uszkodzeń, natomiast zaciski żeliwne można czyścić szczotkami stalo-

Pod marką Textar oferowany jest szeroki asortyment części i płynów hamulcowych.

Ze względów bezpieczeństwa, po zastosowaniu smaru w układzie hamulcowym zawsze zaleca się staranne oczyszczenie tarczy hamulcowej przy pomocy preparatu do czyszczenia układu hamulcowego.

Dobór podstawą Jeżeli standardowy klocek hamulcowy wyposażony jest w nakładkę tłumiącą (cienka płytka na tylnej stronie) służącą redukcji drgań, to również zakładana część powinna ją mieć.

Dobór odpowiednich klocków hamulcowych ma kluczowe znaczenie dla bezpiecznego i cichego działania układu hamulcowego. Jeżeli standardowy klocek hamulcowy wyposażony jest w nakładkę


WARSZTAT danego pojazdu to bardzo skomplikowane zadanie – Textar prowadzi testy nie tylko na własnych stanowiskach badawczych, ale również w trakcie intensywnych testów na drogach i torach badawczych, co pozwala sprawdzić o wiele więcej parametrów niż minimum wymagane przez standard ECR90.

Czystość przede wszystkim

Również podczas wymiany tarcz hamulcowych kluczowe znaczenie ma zachowanie czystości. Nawet najmniejsze zanieczyszczenie piasty bardzo negatywnie wpływa na pracę tarczy hamulcowej. Głównym skutkiem jest wibrowanie hamulców podczas hamowania z większych prędkości.

Pomiar grubości tarczy hamulcowej powinien być obowiązkową czynnością przed zamontowaniem nowych klocków.

Wewnętrzne czy zewnętrzne

Mechanik powinien ponadto zwracać uwagę, czy klocki hamulcowe są kierunkowe lub po której stronie tarczy powinny się znaleźć – wewnętrznej czy zewnętrznej. Zazwyczaj stosowne oznaczenie naniesione jest na tylnej płytce klocka, a w opakowaniu znajduja się odpowiednie instrukcje montażu.

Wszystkie informacje

Wszystkie niezbędne informacje znaleźć można również w aplikacji TMD Friction Brakebook – katalogu online, który umożliwia łatwy i niezawodny dobór klocków hamulcowych oraz akcesoriów montażowych. Aplikacja ta usprawnia i przyspiesza tym samym proces obsługi oraz naprawy, pomaga ponadto zachować odpowiedni standard wykonywanych prac.

Materiał ma znaczenie

Materiał cierny klocków hamulcowych produkowanych przez TMD Friction nie tylko zapewnia odpowiedni współczynnik tarcia podczas hamowania. Jest również precyzyjnie dobrany do konkretnego modelu pojazdu – pod kątem mieszanki, materiału, struktury. W składzie materiału ciernego mogą znajdować się metale, które dzięki swoim właściwościom smarnym pozwalają unikać powstawania hałasu podczas hamowania. Dobór właściwej mieszanki ciernej do

Piasta powinna być metalicznie czysta, co najłatwiej osiągnąć przy pomocy specjalnej szczotki do czyszczenia powierzchni czołowej piasty.

Textar oferuje też cały asortyment narzędzi i smarów do układu hamulcowego.

Dlatego podczas wymiany tarcz hamulcowych zawsze należy sprawdzić piasty pod kątem zanieczyszczeń. Piasta powinna być metalicznie czysta, co skutecznie można osiągnąć przy pomocy szczotki do czyszczenia piasty. Nie należy również pomijać powierzchni styku między tarczą i felgą. Również ona musi być czysta, by felga, tarcza hamulcowa oraz piasta koła były ze sobą odpowiednio połączone.

Najczęstsze błędy

Na koniec jeszcze zestawienie błędów często popełniane podczas montażu elementów układu hamulcowego: t Niewłaściwa pozycja montażu klocków hamulcowych; t Niewłaściwy dobór części zamiennych; t Niewłaściwe oczyszczenie lub brak oczyszczenia piasty koła; t Niewłaściwe oczyszczenie lub brak oczyszczenia zacisku hamulca i prowadnic; t Niewłaściwe ustawienie klocków hamulcowych lub elementów montażowych; t Nierównomierny moment dokręcenia śrub kół lub innych elementów układu hamulcowego; t Nieoczyszczona powierzchnia styku felgi i tarczy; tU  życie niewłaściwych, niedopuszczalnych środków czyszczących lub smarów. t ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2020

Fot. Copyright TMD Friction

tłumiącą (cienka płytka na tylnej stronie) służącą redukcji drgań, również zakładana część powinna ją mieć. Tymczasem tanie klocki hamulcowe często mają wyłącznie grubszy lakier. Takie rozwiązanie nie zastąpi niestety nakładki tłumiącej i będzie powstawał hałas. Stosowanie niewłaściwego smaru na klocki hamulcowe również nie jest dobrym pomysłem. Za wszelką cenę należy tego unikać, ponieważ powstają mostki przenoszące generowane podczas hamowania dźwięki na zacisk hamulcowy.

19


FIRMY

Żarówki halogenowe pod lupą Nie ustaje zjawisko podszywania się pod markowych producentów i kuszenia wyjątkowo niską ceną. Firma OSRAM już od dłuższego czasu walczy z nieuczciwymi dostawcami – pięć lat temu udostępniła specjalne narzędzia do weryfikacji pochodzenia lamp ksenonowych, a od niedawna umożliwia także sprawdzenie oryginalności żarówek halogenowych.

Program Zaufania uruchomiony przez OSRAM to przede wszystkim wprowadzenie precyzyjnych elementów zabezpieczenia na opakowaniach i produktach oraz specjalna strona www.osram.pl/trust, na której można sprawdzić, czy zakupione źródło światła jest oryginalne. Każde opakowanie lamp ksenonowych i żarówek halogenowych OSRAM (w opakowaniach duo-box) ma etykietę bezpieczeństwa z unikatowym, 7-znakowym kodem. By dowiedzieć się, czy dane źródło światła jest oryginalne, wystarczy kod ten wprowadzić do rubryki widocznej na stronie internetowej programu. Po naciśnięciu komendy „sprawdź” system poinformuje o uwierzytelnieniu kodu bądź nieodnalezieniu go w bazie danych i podpowie, jakie kroki należałoby dalej podjąć.

Trzy ostatnie cyfry kodu powinny być także widoczne jako hologram w prawym dolnym rogu pudełka. Na etykiecie znajduje się też kod QR prowadzący bezpośrednio do narzędzia online, pasek bezpieczeństwa z mikro tekstem, logo oraz adres strony internetowej. W przypadku ksenonów producent umieszcza również unikatowe dane na trzonku lampy, które w zestawieniu z kodem z opakowania pozwalają potwierdzić autentyczność produktu. Produkty, które podlegają wspomnianym zabezpieczeniom to m.in. żarówki o podwyższonych parametrach: Night Breaker Laser, Cool Blue Intense i Ultra Life. Jeśli chodzi o ksenony, Program Zaufania działa także w przypadku produktów standardowych – Xenarc Original, a w przypadku żarówek halogenowych także dla serii Night Breaker Silver oraz 24-woltowych źródeł światła dla ciężarówek – Truckstar Pro.

20

ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2020

Promocja narzędzi Würth Würth Polska przygotował ofertę promocyjną na specjalistyczne narzędzia ręczne. Objęto nią m.in. kilka narzędzi przydatnych do pracy przy pojazdach użytkowych, samochodach osobowych, maszynach rolniczych i budowlanych.

N

arzędzia takie jak zestaw adapterów, młot bezodrzutowy, przyrząd do demontażu uszczelek, nasadka udarowa, dźwignia teleskopowa oraz elastyczne przedłużki o wyjątkowej wytrzymałości można teraz kupić w cenach promocyjnych. Jak zapewniają przedstawiciele marki Würth, narzędzia zostały docenione przez fachowców, którzy stawiają na wysoką jakość wykonania produktów oraz ich funkcjonalność i łatwość w użyciu. Wśród produktów objętych promocją jest dwuczęściowy zestaw adapterów „6 w 2” znacznie ułatwiających pracę. Przy ich użyciu można sprawnie dopasować napęd do narzędzia oraz miejsca zastosowania. Uniwersalny zestaw pozwala również ograniczyć liczbę narzędzi w warsztacie – produkt może zastąpić cztery rozmiary powszechnie używanych adapterów. W promocyjnej ofercie dostępna jest też elastyczna przedłużka 1/2” o długości 225 mm oraz maksymalnym kącie pracy 90º.

Narzędzie zostało wyposażone w napęd z pancernym przegubem i jest przeznaczone do pracy przy połączeniach śrubowych, które znajdują się w trudno dostępnych miejscach i zostały dokręcone z dużym momentem.

Ciekawym produktem jest również dźwignia teleskopowa z funkcją regulowania długości w zakresie 10 mm za pomocą wygodnego przycisku. Narzędzie zakończone jest dziobową główką, która ma możliwość obrotu o 180º oraz mechanizm umożliwiający jej zablokowanie. Dźwignia doskonale sprawdzi się w podnoszeniu lub odginaniu podczas pracy przy samochodach, nawet w miejscach o małej powierzchni.  t


WARSZTAT

Zagadka dobrego wojaka Śledztwo diagnostyczne przebiega czasem tak, że toczy się w miarę wartko, aż nagle niespodziewanie osiada na mieliźnie. Często pomaga wtedy pomysł nieszablonowy, na który można wpaść, spoglądając na sprawę z innej perspektywy. Wojciech Słojewski

„J

WOCAR

est dom o trzech piętrach, każde piętro ma osiem okien. Na dachu są dwa dymniki i dwa kominy. Na każdym piętrze mieszkają dwaj lokatorzy. A teraz powiedzcie, panowie, którego roku umarła babka stróża?” Takie pytanie zadał dobry wojak Szwejk członkom wojskowej komisji lekarskiej. Owa facecja z powieści Jarosława Haszka przypomniała się szefowi niezależnego, lecz dobrze wyposażonego warsztatu, kiedy wreszcie udało się ustalić, co też przyprawia o drgawki dwulitrowy silnik benzynowy peugeota 407, który od dłuższego czasu poddawany był czynnościom diagnostycznym. Ale zacznijmy od początku.

Poranne niedyspozycje

Któregoś dnia do serwisu przyjechał wspomniany pojazd francuskiej marki wyprodukowany w 2004 roku. Mimo zaawansowanego wieku samochód prezentował się wizualnie bardzo dobrze, co zadaje kłam opinii o rzekomej nietrwałości samochodów produkowanych nad Sekwaną. Na desce rozdzielczej świeciła się lampka check engine, zaś właściciel samochodu, pan Marcin, zajmujący się zawodowo serwisowaniem wind, zeznał,

że samochód od dłuższego czasu zapalał rano z problemami, przy czym z czasem się one pogłębiały, aż przyszło do tego, że aby zapalić, trzeba było mordować rozrusznik ze trzy minuty. Dopiero wtedy właściciel peugeota postanowił powierzyć samochód mechanikowi. Zanim trafił do niezależnego, lecz dobrze wyposażonego warsztatu, w którym rozgrywają się opowiadane przez nas historie, udał się do najbliższego punktu naprawczego, gdzie tamtejszy fachowiec orzekł, że konieczna jest wymiana sondy lambda, bowiem ma ona uszkodzoną grzałkę – stąd ta świecąca kontrolka. Element wymieniono, co jednak nie rozwiązało problemu trudnego porannego rozruchu. Poprawę zaobserwowano natomiast w pracy silnika, kiedy już się zdążył rozgrzać do temperatury roboczej. Jako się rzekło, samochód wciąż zapalał na zimno z wielką niechęcią, a że mechanik nie miał pomysłów na dalsze

kroki diagnostyczne, polecił niezależny, lecz dobrze wyposażony warsztat, do którego pan Marcin w końcu przyjechał.

Zapala, ale drży

Samochód trafił na stanowisko, gdzie rutynowo podłączono do niego tester diagnostyczny. W pamięci sterownika odnaleziono błąd dotyczący niesprawności pompy powietrza wtórnego. Pan Marcin nawet nie wiedział, że coś takiego ma w samochodzie, a sam będąc serwisantem, choć od wind, od razu zaczął dociekać, po co to i na co. – Ano ze względów ekologicznych – wyjaśnił mu szef warsztatu. – Zanim się katalizator odpowiednio nagrzeje – pompa doprowadza dodatkowe powietrze do układu wydechowego, żeby się węglowodory i tlenek węgla utleniły i nie truły – tłumaczył. Argumenty ekologiczne nie bardzo trafiły do serca pana Marcina, który przeklął wszystkich ekologów, Unię Europejską, rząd, masonów i cyklistów. Był to typ śledziennika i malkontenta, jaki potrafi zatruć atmosferę nawet na imieninach. Jego ponurego oblicza nie rozjaśniła nawet szczęśliwa w końcu wiadomość, że pompy nie trzeba było wymieniać i wystarczyło oczyszczenie pinów i poprawienie bezpiecznika, a także wymiana sparciałego przewodu powietrza, by zaczęła dobrze działać. Wydawało się, że jest po kłopocie. Silnik odpalał na dotyk, pracował równo. Niestety, ujawniony został inny problem. Taki mianowicie, że kiedy silnik wstępnie się nagrzał i pompa powietrza się wyłączała, motor wpadał na minutę w drgawki, które go opuszczały, kiedy rozgrzał się jeszcze bardziej. W zasadzie dałoby się z tym żyć, ale w niezależnym, lecz dobrze wyposażonym warsztacie wszelkie usterki tropi się i wyjaśnia do samego końca. Tu trzeba nadmienić, że akurat ta usterka była wyjątkowo wredna, a to dlatego że drgania występowały krótko i nie wczytywał się żaden błąd. Kiedy zaś ustąpiły, to wtedy szukaj wiatru w polu. Na wszelki wypadek wymieniono świece zapłonowe, które były stare i już dawno im się to należało. Sprawdzone zostały oscyloskopem sygnały z czujników wału korbowego v

ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2020

21


WARSZTAT v i wałka rozrządu, a także z czujnika temperatury. Wszystkie te czynności nie wniosły jednak nic nowego. W następnej kolejności wyczyszczona została przepustnica, przeprowadzona została adaptacja – ale i to nie przyniosło pożądanego efektu.

Iluminacja szefa

Kolejnym krokiem diagnostycznym było sprawdzenie ciśnienia sprężania i to rzuciło nieco światła na całe zagadnienie. W pierwszym cylindrze ciśnienie wynosiło około 9 barów, w drugim i trzecim – 10, a w czwartym – 11. Te nierówności jakoś tłumaczyły drgania. Na tym w zasadzie można było skończyć całą zabawę, bo przecież nie było sensu myśleć o remoncie kapitalnym silnika w tak leciwym samochodzie.

Szefowi warsztatu przyszła jednak do głowy pewna myśl, a wraz z nią pojawił się dobry wojak, którego wspomniana wojskowa komisja lekarska urzędowo uznała za idiotę. Zagadka zadana doktorom przez Szwejka w odpowiedzi na pytanie, czy ten umiałby obliczyć przekrój kuli ziemskiej była tu co prawda luźnym, ale trafnym skojarzeniem. Czasem bowiem nitka wiedzie wcale nie do kłębka, ale gdzieś obok. Tymczasem kłębek leży sobie na wierzchu. No, prawie. Pomysł szefa okazał się słuszny i w swej prostocie oczywisty, co potwierdziła inspekcja. Usterkę usunięto – drgania ustąpiły w 95%. Jak ustalono, w którym roku zmarła babka stróża, czyli co było przyczyną okresowych drgawek w peugeocie? Udzielenie odpowiedzi na to pytanie pozostawiamy naszym niestrudzonym Czytelnikom. Na wszelkie koncepcje czekamy jak zwykle pod adresem redakcja@swiatmotoryzacji.com.pl. t

Świat

motoryzacji Tw ó j d o r a d c a w w a r s z t a c i e

Podwójny błąd serwisowy W poprzednim odcinku naszego nieustającego cyklu opisaliśmy przypadek Volvo S60. Samochód przybył do warsztatu w trybie awaryjnym ze świecącą się lampką kontroli trakcji oraz wyświetlonym na tablicy wskaźników napisem: serwis układu napędowego. Jak się podczas wstępnego wywiadu okazało, właściciel był już z samochodem w innym warsztacie, gdzie mechanik próbował podejrzeć błędy zapisane w sterowniku, ale jego tester diagnostyczny nie mógł się z nim połączyć. Nic nie dało również sprawdzenie styków i kabli. Właściciel samochód trafił wreszcie do niezależnego lecz dobrze wyposażonego warsztatu, gdzie udało się odczytać błędy, a dotyczyły one pedału gazu oraz połączenia CAN między sterownikiem silnika a sterownikiem ABS. Samochód wyposażony był w automatyczną skrzynię biegów i zgodnie z informacjami przekazanymi przez właściciela rzeczywiście słabo reagował na dodanie gazu, mając wyraźnie ograniczoną moc. Po wstępnym obejrzeniu instalacji elektrycznej i oczyszczeniu mas okazało się, że jedna ścieżka potencjometru

Redaktor naczelny: Krzysztof Rybarski k.rybarski@swiatmotoryzacji.com.pl

www.swiatmotoryzacji.com.pl

Redakcja: 04-228 Warszawa, ul. Tytoniowa 20 redakcja@swiatmotoryzacji.com.pl www.swiatmotoryzacji.com.pl

Sekretarz redakcji: Grzegorz Kacalski g.kacalski@swiatmotoryzacji.com.pl

Layout: Andrzej Wasilewski

pedału gazu nie działa i nie można skasować błędu. Pedał został zatem wymieniony, a błędy skasowane. Po naprawie samochód dynamicznie wyruszył na jazdę próbną, ale Chwilę później ponownie stracił moc, a po powrocie do warsztatu i ponownym podłączeniu testera, odczytano te same błędy co poprzednio. Następnym krokiem diagnostycznym było sprawdzenie parametrów szyny CAN. Zmierzone zostały oporności i napięcia charakterystyczne dla tej linii. Wszystko było w normie. Mechanik rozpiął następnie wtyczki od sterowników sinika i ABS, żeby sprawdzić podejrzane kable w wiązce i zmierzyć oporniki referencyjne CAN. I tu dokonał odkrycia. Przyczyna ponownej awarii została ujawniona. Pora zdradzić, co było przyczyną awarii. Otóż okazało się, że w sterowniku silnika jeden z pinów był zagięty i dotykał sąsiedniego. Po wyprostowaniu pina i zapięciu wtyczek błędy znikły i auto odzyskało moc. Nikomu z naszych Czytelników nie przyszło do głowy, że przyczyną było mechaniczne uszkodzenie złącza. Kilku słusznie wskazało jednak na zwarcie i należy tę odpowiedź uznać za prawidłową. Gratulujemy zatem Krzysztofowi Maćkowiakowi z Olsztyna, Jarosławowi Malcowi z Goniądza i Andrzejowi Matczakowi z Gliwic. Wszystkich zapraszamy do lektury kolejnych odcinków naszego cyklu.

Drukarnia: Invest Druk Współpracownicy: Grzegorz Chmielewski, Wojciech Słojewski, Reklama, marketing: Magdalena Błażejczyk, tel. 695 808 404 m.blazejczyk@swiatmotoryzacji.com.pl Za treść ogłoszeń redakcja nie odpowiada.

22

ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2020

WYDAWCA

SM

Media Sp. z o.o.

04-228 Warszawa, ul. Tytoniowa 20

Prezes Zarządu Grzegorz Kacalski


Profile for Świat Motoryzacji

Świat Motoryzacji KWIECIEŃ 2020  

Świat Motoryzacji KWIECIEŃ 2020  

Advertisement

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded