__MAIN_TEXT__

Page 1

Świat

motoryzacji KWIECIEŃ 2019

NR INDEKSU 382981 ISSN 1731-5468

Tw ó j d o r a d c a w w a r s z t a c i e

www.swiatmotoryzacji.com.pl

TECHNOLOGIE / WYPOSAŻENIE / CZĘŚCI ZAMIENNE / URZĄDZENIA / NARZĘDZIA / RYNEK

Mistrzostwa Mechaników rozstrzygnięte r. 10 st

Próba upału

str. 14

str. 19

Kontrola bicia tarczy sprzęgła Aby naprawiane, wymieniane, czy tylko zdemontowane w dowolnym innym celu sprzęgło działało właściwie, długo i niezawodnie, wszystkie jego elementy muszą być w pełni sprawne. Dlatego dobra praktyka nakazuje, aby przed montażem sprzęgła skontrolować m.in. stan jego tarczy. Na pewno więc należy bardzo dokładnie tarczę obejrzeć, ze wszech miar wskazane jest także, by korzystając z odpowiedniego przyrządu, sprawdzić jej bicie boczne. Każdy mankament, w tym również zbyt duże, lecz nieuchwytne gołym okiem bicie, może bowiem spowodować niewłaściwe działanie sprzęgła. Należy podkreślić, że zalecenie dotyczące szczegółowej kontroli odnosi się zarówno do tarczy, która została zdemontowana i ma być powtórnie użyta, jak i zupełnie nowej, wyjętej przed chwilą z pudełka. W tym drugim przypadku tarczę należy sprawdzić, albowiem znane są wcale nie tak rzadkie przypadki,

że podczas transportu uległa zwichrowaniu, jeśli tylko nie była traktowana z należytą ostrożnością. Eksperci związani z marką SACHS doradzają, by do kontroli bicia koniecznie korzystać z przeznaczonego do tego, profesjonalnego urządzenia. Dopuszczalne wartości bicia są bowiem na tyle małe, że w inny sposób nie będziemy w stanie określić, czy nie zostały przekroczone. Maksymalna wartość bicia mierzona blisko zewnętrznej krawędzi okładziny tarczy sprzęgła nie powinna przekraczać 0,5 mm. Jeśli warunek ten jest spełniony, tarczę uznajemy za dobrą i możemy ją zamontować w samochodzie. Gdy natomiast bicie okaże się większe niż 0,5 mm, warto podjąć próbę wyprostowania tarczy za pomocą odpowiednich widełek, po czym powtórzyć pomiar bicia. Jeśli po kilku próbach uzyskiwany wynik cały czas będzie większy niż 0,5 mm, nie pozostaje nic innego jak tarczę uznać za wadliwą i sięgnąć po inną.

str. 4

Gorąca atmosfera wokół czynnika chłodniczego

ZF Aftermarket Tech Adventure

Zasłabnięcie Picassa

str. 21

str. 25


WIADOMOŚCI

Grzegorz Kacalski

NOWE TRENDY,

NIE WIADOMO KTÓRĘDY

Unia Europejska zapowiedziała wprowadzenie w 2022 roku we wszystkich nowych samochodach pakietu obowiązkowych systemów bezpieczeństwa. Będzie wśród nich ogranicznik prędkości, który nie pozwoli przekroczyć dozwolonego na danym odcinku limitu. Kierowca, który będzie chciał pojechać nawet odrobinę szybciej, będzie musiał najpierw przełamać opór pedału przyspieszenia, a następnie znieść natarczywe komunikaty wizualno-głosowe ostrzegające, że popełnia wykroczenie. Zapewne pomysłodawcy tego rozwiązania nie przyglądali się temu, jak w Polsce stawia się znaki drogowe, które wydają się często powtykane przypadkowo i bez większego związku z czymkolwiek. I tak na przykład regułą jest, że przy każdym wyjeździe z budowy ustanawiane jest ograniczenie prędkości do 50 km/h, a kiedy już budowa dobiegnie końca, nikt nie pamięta o tym, żeby znaki usunąć, więc stoją sobie one potem całymi latami nie wiadomo po co. Ci, którzy jadą drogą po raz pierwszy, na wszelki wypadek zwalniają, a stali użytkownicy po prostu ignorują. W aucie z ogranicznikiem zignorować już się nie będzie dało, bo ono zawsze i wszędzie będzie praworządne. Wśród nowych trendów jest również i taki, że pokolenie obecnych dwudziestolatków odwraca się od samochodów, choć może lepiej powiedzieć, że racjonalizuje do nich swój stosunek. Własny samochód przestaje powoli być symbolem statusu majątkowego i życiowego sukcesu. W wielkich miastach coraz wygodniej jest nie mieć samochodu niż go mieć. Trudno dziś znaleźć miejsce do parkowania już nie tylko w centrach metropolii, ale nawet wśród bloków mieszkalnych. Upowszechnia się więc biznes carsharingu, który jest odpowiedzią na zmieniającą się rzeczywistość. Z pewnością wpłynie to na sytuację w branży warsztatowej, choć do końca jeszcze nie wiadomo jak. Intuicja podpowiada, że duzi klienci będą potrzebowali odpowiednio dużych usługodawców.

INTER CARS, Castrol i Dzień Dziecka Każdy klient Inter Cars, który do 12 maja jednorazowo kupi olej Castrol Edge lub Magnatec o wartości co najmniej 1500 zł, zyska dodatkowo nagrodę w postaci zdalnie sterowanego model samochodu Renault Sport Formula One™ o wielkości 12,5x4,5x3 cm. Maksymalnie uczestnik promocji może w ten sposób zdobyć trzy takie nagrody. Modele trafią do filii Inter Cars nie później niż trzy tygodnie od daty zakończenia sprzedaży, czyli do 3 czerwca. Następnie zostaną przekazane laureatom sprzedaży premiowej.

KOLEJNE sprężarki DENSO DENSO rozszerzyło ofertę sprężarek klimatyzacji przeznaczonych na rynek części zamiennych. Gama produktów wzbogaciła się o 16 nowych kompresorów jakości OE, które zapewniają 427 zastosowań i zastę-

OKŁADZINY w folii TMD Friction zmienia sposób pakowania okładzin ciernych Textar do pojazdów użytkowych i ciężarowych. Okładziny cierne narażone są podczas transportu na różnego rodzaju uszkodzenia mechaniczne, dlatego opakowanie musi zapewniać funkcję ochronną. Firma TMD Friction postanowiła jednak zmienić tradycyjne wielowarstwowe opakowanie kartonowe, które zostało zastąpione nową, wytrzymałą folią. Gwarantuje ona odpowiednie zabezpieczenie i jednocześnie sprawia, że opakowany w nią produkt zajmuje mniej

W akcji promocyjnej mogą uczestniczyć wszyscy klienci krajowi zarejestrowani w sieci sprzedaży Inter Cars (z wyłączeniem klientów flotowych oraz sieci konkurencyjnych), którzy dokonają zakupu objętych promocją olejów. Szczegółowy regulamin akcji znajduje się w Katalogu Online.

pują 35 numerów katalogowych OE. Nowe sprężarki mają zastosowanie m.in. w pojazdach marek BMW, Citroen, Mercedes-Benz, Nissan i Renault. Kompresory klimatyzacji DENSO dostarczane są jako kompletne jednostki, napełnione odpowiednim rodzajem oleju. Kompaktowa budowa ułatwia ich montaż. Z punktu widzenia użytkownika ważne jest, że szybko się uruchamiają i nie hałasują podczas pracy. Oferta sprężarek klimatyzacji DENSO obejmuje sprężarki tłokowe ze stałym lub zmiennym skokiem cylindrów (10PA, 10S, 7SBU, SE), sprężarki rotacyjne (łopatkowe i śrubowe) – z łopatkami wysuwnymi (SV), ze stałymi łopatkami (TV), sprężarki spiralne (SC) oraz sprężarki elektryczne stosowane w autach hybrydowych (ES).

miejsca. Pozwala to zmniejszyć koszty transportu i magazynowania. Folia pełni teraz także funkcję identyfikacji wizualnej. Dlatego stosowaną dotychczas przezroczystą folię zastąpiono żółtą z czarnym nadrukiem z logo Textar. Pakowane w nowy sposób okładziny cierne Textar do bębnów hamulcowych pojazdów ciężarowych są już dostarczane na rynek. Jednak do wyczerpania stanów magazynowych u dystrybutorów mogą być jeszcze dostępne produkty w pudełkach kartonowych.

www.swiatmotoryzacji.com.pl www.swiatmotoryzacji.com.pl ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2019

3


WIADOMOŚCI

NOMINACJA w Dayco Firma Dayco, znana przede wszystkim jako producent różnego rodzaju pasków napędowych, poinformowała, że do kierowania jej działem aftermarketu w regionie obejmującym Europę, Środkowy Wschód i Afrykę (EMEA) powołany został Ruggero Semola. Do jego zadań należeć będzie m.in. planowanie strategiczne, nadzorowanie wprowadzania nowych produktów oraz zapewnienie zakładanych wyników sprzedaży. - Jestem zachwycony moją nową rolą w Dayco i z niecierpliwością czekam, by wspólnie z całym zespołem Dayco pracować nad rozwojem biznesu na rynku wtórnym w regionie EMEA - powiedział nowy Aftermarket Director EMEA.

SZYBKIE WYSZUKIWANIE w katalogu ProfiAuto W katalogu ProfiAuto została wprowadzono możliwość szybkiego wyszukiwania części poprzez zeskanowanie

Ruggero Semola ma ponad 30-letnie doświadczenie na rynku motoryzacyjnym. Pracował w firmach: Bosch, Continental, Valeo, a ostatnio w Groupauto. Tytuł licencjata w dziedzinie nauk o biznesie (specjalizacja marketing) uzyskał na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie. - Cieszę się, że Ruggero dołączył do zespołu aftermarket EMEA. Jego bogate doświadczenie będzie odgrywać kluczową rolę dla naszej strategii rozwoju rynku - stwierdził Bruno Vallillo, prezes Global Aftermarket.

kodu EAN. Dysponując opakowaniem danego produktu z kodem EAN, można go zeskanować do okna głównej wyszukiwarki. Katalog automatycznie wyświetli konkretną referencję oraz, o ile występują, powiązane z nią alternatywne produkty innych producentów. Funkcja skanowania działa ze wszystkimi kodami EAN występującymi w TecDoc, jak również ze specyficznymi kodami z oferty ProfiAuto, obsługiwana jest zaś przy użyciu tych samych skanerów, które służą do odczytywania kodów AZTEC w dowodach rejestracyjnych. Dzięki temu nie generuje to niepotrzebnych kosztów i nie jest związane z koniecznością zakupu dodatkowych urządzeń.

VALEO szkoli Valeo przeprowadziło bezpłatne szkolenie techniczne dotyczące technologii sprzęgieł samonastawnych SAT Valeo, które można było oglądać na żywo za pośrednictwem internetu. Aby wziąć w nim udział należało tylko zarejestrować się. W trakcie szkolenia omówiono dlaczego stosuje się dociski samonastawne oraz jak są zbudowane. Pokazane zostało także jak należy postępować przy montażu, demontażu i ewentualnej wymianie takiego docisku. Wcześniej specjaliści z zespołu Tech’Care firmy Valeo przeprowadzili dla studentów wydziału Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki War4

ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2019

szawskiej szkolenie z tematyki dwumasowych kół zamachowych. Podczas spotkania zaprezentowane zostało także nowe innowacyjne rozwiązanie Valeo VBLADE™. Omówiona została ponadto specyfika funkcjonowania rynku części motoryzacyjnych oraz rynkowa rola producentów dostarczających swoje wyroby zarówno na pierwszy montaż jak i aftermarket.

W ramach działań mających ograniczyć emisję gazów cieplarnianych, a dotyczących czynników chłodniczych stosowanych w klimatyzacjach samochodowych, wprowadzono na terenie Unii Europejskiej w latach 2014-2015 m.in. ograniczenia w obrocie powszechnie dotychczas stosowanym czynnikiem R134a oraz wydano specjalne rozporządzenia dotyczące zarówno jego importu spoza UE, jak i obrotu dokonywanego na rynku wewnątrzwspólnotowym. W efekcie cena tego czynnika drastycznie wzrosła, drastycznie również wzrósł jego nielegalny import.

Nałożenie na dystrybutorów i warsztaty restrykcyjnych obowiązków związanych ze sprzedażą i wykorzystaniem czynnika R134a stosowanego w klimatyzacjach samochodowych przyniosło niepożądany efekt w postaci rozpowszechnienia się nielegalnego importu tej substancji, a co za tym idzie – gwałtownego rozwoju szarej strefy, która pozostaje bez jakiejkolwiek kontroli i nadzoru. Ten sam problem dotyka także inne branże, jak choćby chłodnictwo i budownictwo (w zakresie urządzeń klimatyzacyjnych).

Cena i nielegalny import

Dystrybutorzy z branży motoryzacyjnej – członkowie Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych, którzy zajmują się sprzedażą czynnika R134a, po raz pierwszy od wielu lat zanotowali spadek sprzedaży tej substancji, przy jednoczesnym znacznym wzroście pozostałej części swojego biznesu. Zdaniem niektórych spadek był spowodowany mniejszym


WIADOMOŚCI

Gorąca atmosfera wokół czynnika chłodniczego zużyciem R134a ze względu na jego wysoką cenę - użytkownicy pojazdów rezygnowali z serwisu klimatyzacji, godząc się niejako na jej nieskuteczne działanie, a w konsekwencji na awarię całego układu. Większość dystrybutorów tłumaczy jednak tak znaczące zmniejszenie sprzedaży R134a obecnością na rynku produktu nielegalnego pochodzenia. Ten nielegalny czynnik chłodniczy był i wciąż jest dostępny w jednorazowych butlach, choć to opakowanie niedozwolone w całej UE. Największym problemem jest oczywiście zawartość pojemników, gdyż żaden warsztat nie jest w stanie sprawdzić, czy substancja, która się w nich znajduje to rzeczywiście R134a, czy też jakiś inny gaz techniczny lub - co gorsza - substancja żrąca. Dodać należy, że czynnik chłodniczy wątpliwego pochodzenia potrafi być niebezpieczny zarówno podczas użytkowania klimatyzacji, jak i podczas jej serwisowania, może stanowić zagrożenie zarówno dla zdrowia i życia, jak i dla środowiska naturalnego. Taka sytuacja to więc swoisty paradoks, bo przecież

regulacje unijne miały na celu właśnie ochronę środowiska i zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych.

Jak to działa?

Ostrożne szacunki branży wskazują, że udział nielegalnie sprowadzanego gazu w jednorazowych butlach oscyluje wokół 30% udziału w rynku motoryzacyjnym, a to bardzo dużo. Nielegalny import trafia do nas z Turcji i Ukrainy, przez wschodnią granicę, tzw. szlakiem bałkańskim, zaś gazy te pochodzą z jeszcze dalszych krajów. - Współpracujące z SDCM organizacje z innych krajów UE potwierdzają, że nielegalny import ma miejsce również na ich rynki. Ponadto warto tu podkreślić, że zgodnie z prawem unijnym tego gazu nie można wwozić na obszar UE w jednorazowych pojemnikach - mówi Alfred Franke, prezes SDCM. Według szacunków wartość przemytu i nielegalnego obrotu czynnikiem R134a przekracza 200 mln zł w skali roku. Tak więc proekologiczne przepisy obowiązują, a nielegalny interes rozwija się w najlepsze poza wszelką kontrolą. t ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2019

5


FIRMY

ProfiAuto – ambitne plany ProfiAuto chwali się dynamicznym rozwojem sieci i bardzo dobrymi wynikami finansowymi, a także deklaruje ambitne plany na kolejne kwartały. W najbliższych miesiącach przewidywana jest ekspansja projektu ProfiAuto Serwis, spektakularne eventy, inwestycje w nowoczesne technologie oraz wprowadzenie narzędzi dających partnerom solidne podstawy do dalszego rozwoju biznesowego.

Rok 2018 był dla ProfiAuto niezwykle udany – zapewniają przedstawiciele sieci. Świadczą o tym liczne nagrody i wyróżnienia, ale przede wszystkim dane – duży wzrost przychodów, poszerzenie zasięgu na rynkach lokalnych i za granicą oraz zwiększenie liczby partnerów (m.in. w ramach projektu ProfiAuto Serwis, obejmującego już 1800 serwisów samochodowych). Biznesowe podsumowania pierwszego kwartału 2019 roku również wypadają bardzo pozytywnie. Kolejne miesiące bieżącego roku wypełnione zaś będą nowymi inicjatywami. – Wspólnym mianownikiem dla podejmowanych przez nas działań jest rozwój partnerów biznesowych, których przyzwyczailiśmy do tego, że stawiamy na pionierskie w branży, odważne projekty. Najbliższe miesiące będą intensywne – zapowiada Michał Tochowicz, dyrektor ds. strategii i rozwoju marki ProfiAuto.

testy wypadły bardzo dobrze, oprogramowanie może wywołać prawdziwą rewolucję w obsłudze klienta warsztatowego. O jego zaletach przekonali się już wybrani przedstawiciele ProfiAuto Serwis.

Targi z atrakcjami

Na najnowsze rozwiązania informatyczne ProfiAuto postawi również w trakcie ważnych tegorocznych wydarzeń targowych – Poznań Motor Show oraz ProfiAuto Show. Podczas tych imprez zaprezentowany zostanie wirtualny warsztat idealny. To pierwsze tego typu przedsięwzięcie w branży, dzięki któremu będzie można zobaczyć jak wygląda modelowy ProfiAuto Serwis. Posłużą do tego dedykowane gogle VR, system śledzenia ruchu i gestów użytkownika, a także oprogramowanie wizualizacyjne oraz analityczne. Projekt ten będzie rozwijany i przystosowywany przez ProfiAuto m.in. do celów szkoleniowych oraz specjalistycznych prezentacji z wykorzystaniem wirtualnej rzeczywistości.

Rozwój sieci

Tegoroczną nowością przygotowaną z myślą o partnerskich warsztatach jest m.in. cykl regionalnych spotkań z właścicielami ProfiAuto Serwisów. Cztery uroczyste konferencje połączone z bankietami zaplanowano na jesień 2019 roku. Będą one okazją do zacieśnienia relacji w obrębie sieci, rozmowy o jej rozwoju, planach, a także wyróżnienia najaktywniejszych członków projektu warsztatowego. Jak podkreślają przedstawiciele ProfiAuto – kontakt z właścicielami serwisów i budowanie wiedzy na temat ich potrzeb jest jednym z tegorocznych priorytetów. Przedstawiciele sieci testują Car Scanner, czyli skaner warsztatowy służący do tworzenia cyfrowej dokumentacji pojazdu w czasie krótszym niż dwie minuty. System, oparty o najnowsze rozwiązania informatyczne i sztuczną inteligencję, zajmuje się weryfikacją stanu karoserii oraz wnętrza pojazdu przed przyjęciem go do serwisu. Pierwsze 6

ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2019

Organizatorzy targów ProfiAuto Show zapowiadają, że impreza będzie miała przede wszystkim walor merytoryczny, czego najlepszym przykładem ma być Strefa Warsztatowa. Na odwiedzających czerwcowe targi czeka też najnowsza oferta najważniejszych producentów oraz spektakularne atrakcje. Ubiegłoroczne targi odwiedziło 40 000 gości, w tym rekordowa liczba 10 000 mechaników. Nadchodząca 16. odsłona ProfiAuto Show organizowana jest z myślą o pobiciu tego wyniku.

Nowe odsłony PitStop oraz ProfiRacing Cup

Silnych emocji mogą się także spodziewać uczestnicy tegorocznego cyklu ProfiRacing Cup – unikatowego w branży motoryzacyjnej projektu, łączącego aktywne

przekazywanie wiedzy merytorycznej z zastrzykiem potężnej dawki adrenaliny i niezapomnianymi wrażeniami na torze wyścigowym. Podczas trzeciej edycji ProfiRacing Cup mechanicy dowiedzą się, jak efektywnie zarządzać warsztatem oraz jak rozwinąć kompetencje w zakresie obsługi klienta. Wśród nowości znajdą się m.in. kurs driftu dla przedstawicieli ProfiAuto Serwis pod okiem najlepszych instruktorów, jazda samochodem o dwóch przodach oraz wirtualna rzeczywistość. Ambasadorem wydarzenia jest Maciej Wisławski. Rok 2019 to także kolejna edycja akcji ProfiAuto PitStop, podczas której każdy kierowca może bezpłatnie sprawdzić stan techniczny swojego samochodu. Na 2019 rok zaplanowano ponad 80 PitStopów, gdzie dokonywana będzie weryfikacja podzespołów wpływających na bezpieczeństwo i komfort jazdy. Eksperci ProfiAuto, przedstawiciele kilkuset warsztatów ProfiAuto Serwis oraz partnerzy wydarzenia spotkają się po raz kolejny z kilkoma tysiącami kierowców w Polsce, Czechach i na Słowacji.

Szkolenia i badania

Nowością w sieci ProfiAuto, skierowaną do szefów firm partnerskich, jest rozbudowany program podnoszenia kwalifikacji i inwestowania w wiedzę. Wystartował on pod nazwą „Akademia Zarządzania ProfiAuto”. Cykl szkoleń dotyczy czterech kluczowych dziedzin: marketingu, sprzedaży, finansów firmy oraz efektywności osobistej i organizacji pracy. Dzięki przystępnej formie uczestnicy uzupełnią swoje miękkie oraz twarde kompetencje, a także otrzymają indeksy i materiały przydatne dla usprawnienia codziennej pracy w kluczowych obszarach. W 2019 roku ProfiAuto zaprezentuje również wyniki zleconych przez sieć zewnętrznych badań dotyczących serwisów niezależnych oraz potrzeb klientów warsztatów samochodowych. Będą one unikalnym i istotnym źródłem wiedzy, pozwalającym na planowanie kolejnych działań zarówno przez sieć, jak i poszczególne warsztaty. Kolejnym działaniem podporządkowanym temu celowi są audyty partnerskich warsztatów. Sieć zamierza zbadać poziom ich aktualnego rozwoju. Będzie to okazja m.in. do dokonania przez warsztaty samooceny, nakreślenia planów na przyszłość i dalszych działań rozwojowych. – Planując kluczowe aktywności na 2019 rok braliśmy pod uwagę przede wszystkim specyfikę działania naszych partnerów i ich potrzeby. Wzmacniamy ich w strategicznych obszarach, proponując nowoczesne rozwiązania prorozwojowe. ProfiAuto cały czas dynamicznie się rozwija, zwiększając liczbę partnerskich serwisów i bardzo ważne jest, że towarzyszy temu także wzrost jakościowej, technologicznej i biznesowej siły sieci – podsumowuje Michał Tochowicz. t


FIRMY

Elektryka na czwórkę Na czwórkę, w szkolnej, sześciostopniowej skali polscy mechanicy ocenili stan układów elektrycznych w samochodach jeżdżących po naszych drogach. To wniosek z kolejnego zestawienia przygotowanego na podstawie „Rankingu awaryjności samochodów według polskich mechaników” opracowanego przez markę ProfiAuto.

A

warie związane z układami elektrycznymi to jedne z najczęściej zgłaszanych przez kierowców usterek. Może dlatego, że mogą mieć wiele przyczyn, np. zwarcie w instalacji, przepalenie bezpiecznika czy chociażby rozładowanie akumulatora. Trzeba pamiętać, że układy elektryczne są bardzo skomplikowane i delikatne, a przy tym pracują w ciężkich warunkach eksploatacyjnych. Ich usterka często wpływa także na inne podzespoły odpowiadające za bezpieczeństwo podczas jazdy i właściwe prowadzenie samochodu. Mamy wiosnę, czyli czas, kiedy chętniej będziemy jeździli na różne wycieczki czy weekendy ze znajomymi lub rodziną. Dlatego nie warto bagatelizować sygnałów ostrzegawczych wysyłanych przez samochód i warto w miarę szybko udać się do specjalisty i zweryfikować, czy z naszym pojazdem wszystko jest w porządku – mówi Łukasz Kopiec, dyrektor marketingu ProfiAuto.

Wiele przyczyn

Najlepiej w zestawieniu wypadły samochody niemieckich i japońskich marek, które równo po połowie podzieliły miejsca w pierwszej dziesiątce z najlepszymi wynikami. Warto przy tym zauważyć, że są wśród nich samochody ze wszystkich grup cenowych uwzględnionych w rankingu, czyli w przedziałach od 20 do 30 tysięcy złotych, od 10 do 20 tysięcy, jak i te z najniższej

półki cenowej – do 10 tysięcy złotych. Co ciekawe, wśród najgorzej ocenianych samochodów ok. 80% stanowią auta francuskie, również ze wszystkich grup cenowych. - Usterek związanych z elektryką w aucie może być naprawdę wiele, tak samo jak ich przyczyn, a kierowcy niestety nie mają praktycznie żadnego wpływu na ich wystąpienie. Tutaj nie sprawdza się maksyma – jak dbasz, tak masz. Trudno jest więc przewidzieć, kiedy

i czy w ogóle usterka się pojawi, ponieważ jej wystąpienie wynika głownie z budowy układów elektrycznych. Dla przykładu w samochodach francuskich sterowniki, moduły i bezpieczniki umieszczone są często w miejscach narażonych na wilgoć, co powoduje ponadprzeciętną awaryjność. Oprócz tego producenci samochodów znad Sekwany usilnie próbują wyróżnić się spośród konkurencji nowinkami technologicznymi, które fazę testu często przechodzą bezpośrednio na drodze. Powoduje to frustrację u kierowców, gdyż nieprzewidziane awarie uniemożliwiają sprawną podróż – podkreśla Mariusz Maksym, specjalista ProfiAuto. – Inna jest filozofia produkcji samochodów japońskich, która wyróżnia się mocną powściągliwością w stosowaniu niesprawdzonych rozwiązań, co oczywiście znajduje swoje odzwierciedlenie w wysokich pozycjach w rankingu awaryjności – dodaje Mariusz Maksym.

W poszczególnych grupach

Wśród samochodów o wartości do około 10 tysięcy złotych, mechanicy najwyższą ocenę (5) wystawili Audi A4 (B5). W tym modelu stwierdzono najmniej awarii lub nie zgłaszano ich wcale. Najniższą notę (2,7) uzyskały dwa modele samochodów Renault - Laguna II i Mégane II. W obu zwracano uwagę przede wszystkim na awarie: sterowników UPC/BSI, czujników ciśnienia w oponach, cewek zapłonowych, a także szereg usterek związanych z lampami, zamkami, blokadą kierownicy czy szybami. W przedziale od około 10 do 20 tysięcy złotych najlepiej wypadła Toyota Yaris II (5,0), która uzyskała jednocześnie najwyższą ocenę układów elektrycznych w całym rankingu (razem z Hondą Civic VIII z wyższej grupy cenowej). W popularnej Toyocie mechanicy nie stwierdzali praktycznie żadnych usterek. Najgorzej z kolei wypadł Peugeot 307 (2,7). Jego elektryka została oceniona jako słaba przez mechaników, ale przede wszystkim przez kierowców skarżących się na konieczność częstych wizyt w warsztacie w celu usunięcia jakiegoś problemu. Do najczęstszych należały awarie cewki zapłonowej, nieszczelne zabezpieczenia przewodów i wilgoć wewnątrz układów oraz szereg ogólnych, często powtarzających się usterek, jak np. awarie czujników. W grupie cenowej od około 20 do około 30 tysięcy złotych najlepszy wynik (5,0) uzyskała Honda Civic VIII. Nie oznacza to jednak, że w tym modelu awarie układu elektrycznego zupełnie nie występują. Wśród usterek typowych dla niego zgłaszano np. uszkodzenia ekranu prędkościomierza. Wielkim przegranym zestawienia w tej grupie jest Renault Scénic III (2,6), który jednocześnie jest modelem najgorzej ocenionym pod względem elektryki w całym „Rankingu awaryjności samochodów według polskich mechaników”. t ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2019

7


FIRMY Bio Service proponuje

Recykling opon Polska jest jednym z większych rynków motoryzacyjnych w Europie. W związku z tym powstaje duża liczba zużytych opon. Bio Service dostrzegł problem związany z prawidłową utylizacją ogumienia i jako organizacja zajmująca się odbiorem odpadów z warsztatów zajął się tą kwestią, ponieważ praktyka znacznie odbiega od teorii.

W

edług obowiązujących w Polsce norm większość sprzedanych opon powinna zostać odzyskana, gdy ulegną one już zużyciu. Jednocześnie przynajmniej 15% z odzyskanego tonażu musi podlegać recyklingowi. W przypadku opon polega on z reguły na mechanicznym granulowaniu, oddzieleniu gumy od drutu i włókna oraz wykorzystaniu granulatu do budowy nawierzchni sportowych, produkcji kół do kontenerów na śmieci, płyt do wykładania placów zabaw dla dzieci, elementów bezpieczeństwa drogowego, mat hodowlanych itp. Cała reszta jest odzyskiwana głównie w postaci energii cieplnej – jest to tzw. odzysk energetyczny. W naszym kraju opony w całości lub rozdrobnione są spalane w specjalnie do tego celu przystosowanych piecach, przede wszystkim w cementowniach, stanowiąc wysokokaloryczne paliwo zastępujące węgiel.

8

ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2019

Obowiązek odzysku

Zgodnie z ustawą, na producentów (importerów) ogumienia został nałożony obowiązek odzysku większości wprowadzonych na rynek opon, a na przedsiębiorców z branży motoryzacyjnej – obowiązek ewidencji, składowania i przekazywania do odzysku zużytego już ogumienia. Każdy warsztat samochodowy, niezależnie od skali prowadzonej działalności, wytwarza różnego rodzaju odpady, które ze względu na zagrożenie wymagają odpowiedniego zagospodarowania zgodnego z zapisami prawa w tym zakresie. Są to np. filtry, zderzaki, plastiki samochodowe, opakowania, odpady farb, lakierów i właśnie zużyte opony. Jednocześnie serwis ma obowiązek prowadzić ich ewidencję za pomocą kart przekazania odpadów oraz składać zbiorcze zestawienie danych w terminie do 15 marca za poprzedni rok kalendarzowy do Marszałka Województwa.

Choć ich recykling kosztuje, to podpisując umowę z Bio Service, można liczyć nie tylko na pomoc w prawidłowym prowadzeniu gospodarki odpadami, ale i na zwrot nakładów poniesionych na utylizację niektórych odpadów. Refinansowanie odbywa się po spełnieniu konkretnych warunków, m.in. zgłoszenia odbioru odpadów przez program BS BIO. Biorąc pod uwagę kod odpadu 160103, czyli zużyte opony, to regulacje prawne i działania wszelkiego rodzaju instytucji oraz organizacji, przełożyły się w ostatnich latach na zmniejszenie liczby opon wyrzucanych na tzw. dzikie wysypiska. Niestety proceder ten nie zniknął. – Obserwując rynek oponiarski i biorąc pod uwagę sygnały, które do nas docierają, obawiamy się, że liczba dzikich wysypisk będzie się znów zwiększała. Z tego powodu Bio Service stworzył usługę polegającą na odbiorze zużytych opon. W jej ramach oferujemy bezpośredni odbiór opon od naszych klientów, a także możliwość oddania ogumienia w filiach Inter Cars SA, w których znajdują się specjalne kontenery służące do składowania opon – mówią przedstawiciele Bio Service.

Dwie opcje

Jak to wygląda w praktyce? W przypadku pierwszej opcji klienci składają zlecenie odbioru za pośrednictwem programu BS BIO. Po wpływie zgłoszenia operator logistyczny odpowiada proponując datę odbioru. Wariant taki przeznaczony jest dla dużych warsztatów (głównie oponiarskich), w których, w zależności od regionu, minimalna liczba opon do odbioru wynosi ok. 200 sztuk. Natomiast w przypadku drugiej opcji, przy mniejszej liczbie opon, klienci sami przywożą zużyte ogumienie do wybranych filii Inter Cars, gdzie układają je w tzw. jodełkę w wyznaczonym do tego kontenerze. Wszystko odbywa przy pomocy pracownika filii. Następnie klient otrzymuje potwierdzenie przyjęcia zużytych opon, fakturę z tytułu wykonania usługi odbioru oraz Kartę Przekazania Odpadów.

Inne usługi

Przy okazji warto przypomnieć, że Bio Service oferuje również doradztwo w zakresie ochrony środowiska. Lista usług wraz z cennikiem dostępna jest w programie BS BIO. Klienci korzystający z programu mogą zamówić konkretną usługę, związaną z obowiązkami, jakie w obszarze ochrony środowiska nakładają na warsztaty przepisy prawa. Między innymi: pozwolenie na wytwarzanie odpadów, raport KOBiZE, pozwolenie na wprowadzanie gazów i pyłów do powietrza.  t


FIRMY

Kolejna szkoła dołącza do programu „Młode Kadry” Lista szkół uczestniczących w programie Młode Kadry, organizowanym przez Inter Cars i wspieranym przez wielu producentów części motoryzacyjnych, powiększyła się o kolejną placówkę. Dołączyła do niego najstarsza szkoła samochodowa w Polsce.

rozszerzenie jej profili kształcenia. Przed wojną miała aż trzy wydziały: samochodowy, lotniczy i budowy okrętów. Po wyzwoleniu Warszawy placówka wznowiła swoją działalność jako Państwowe Liceum Techniczne w gmachu przy ul. Chmielnej, a zajęcia warsztatowe odbywały się w Szkole Inżynierskiej przy ul. Narbutta. Po remoncie i uporządkowaniu budynku przy ul. Hożej, szkoła wróciła do dawnej siedziby i pozostawała w niej aż do roku 2012.

Jubileusz dębickiej fabryki Swoje 80. urodziny obchodzi w tym roku fabryka opon w Dębicy. Z jej linii produkcyjnych schodzi obecnie zaawansowane technologicznie ogumienie do samochodów osobowych, dostawczych i ciężarowych, marek takich jak Goodyear, Dunlop, Fulda, Sava i oczywiście Dębica.

W 1937 roku polski rząd podjął decyzję o budowie Centralnego Okręgu Przemysłowego, a jedną z ważniejszych inwestycji w ramach tego projektu była fabryka ogumienia w Dębicy. Prace budowlane wystartowały w lutym 1938 roku. Oficjalne otwarcie fabryki, wówczas pod nazwą Fabryka Gum Jezdnych „Stomil”, nastąpiło 4 kwietnia 1939 roku z udziałem Eugeniusza Kwiatkowskiego, ówczesnego Wiceprezesa Rady Ministrów i Ministra Skarbu.

W

raz z początkiem roku do programu „Młode Kadry” dołączył Zespół Szkół Samochodowych i Licealnych nr 1 w Warszawie. Uroczyste podpisanie porozumienia odbyło się pod koniec stycznia w budynku przy ulicy Szczęśliwickiej 56, gdzie obecnie mieści się placówka. – Nie będę ukrywać, że cieszymy się z obecności w programie „Młode Kary” szkoły z długą i piękną tradycją, a jednocześnie realizującej działalność dydaktyczną w nowocześnie zorganizowanej i wyposażonej przestrzeni, jaką jest Zespół Szkół Samochodowych i Licealnych nr 1. Chcemy wspierać młode talenty i ich nauczycieli, ponieważ jesteśmy świadomi tego, jak istotna będzie ich rola w budowaniu przyszłości rynku motoryzacyjnego w Polsce. Mam pełne przekonanie, że już niedługo obecni uczniowie szkół samochodowych będą stanowić o sile branży w naszym kraju – powiedziała Marta Ciesielska, menedżer projektu „Młode Kadry” z Inter Cars.

Najstarsza taka szkoła w Polsce

Zespół Szkół Samochodowych i Licealnych nr 1 jest najstarszą szkołą samochodową w Polsce. Placówka kontynuuje historię i tradycję powstałej w 1925 r. Państwowej Szkoły Technicznej, której akt erekcyjny wyraźnie określał jej rolę: „szkoła średnia techniczna typu zasadniczego dla kształcenia pracowników, konstruktorów i techników, dla fabryk, warsztatów i zakładów przemysłowych, lotniczych i samochodowych”. Początkowo szkoła mieściła się przy ulicy Mokotowskiej, ale już w roku 1927 przeniesiono ją do budynku przy ulicy Hożej 88. Kolejne lata przynosiły zmiany nazwy szkoły, a także

Kolejna szkoła dołącza do programy Młode Kadry.

Rok szkolny 2012/2013 to zupełnie nowy rozdział w historii placówki, bowiem rozpoczęła ona działalność dydaktyczną przy ulicy Szczęśliwickiej 56. W 2017 roku przy nowej siedzibie szkoły została zbudowana i oddana do użytku nowoczesna i świetnie wyposażona hala dydaktyczna, umożliwiająca wszechstronną realizację programu nauczania w części dotyczącej praktycznej nauki zawodu.

Początkowo produkcja była w całości przeznaczona na potrzeby polskiej armii. Rozbudowę zakładu pokrzyżowała wojna, ale wkrótce po jej zakończeniu fabryka zaczęła na nowo się rozwijać, by w kolejnych latach ugruntować swoją pozycję na rynku polskim i zagranicznym.

O programie

„Młode Kadry” to program stworzony przez Inter Cars SA w 2012 roku, polegający m.in. na dostarczaniu aktualnej wiedzy, umiejętności technicznych i technologicznych nauczycielom oraz uczniom współpracujących szkół poprzez dostęp do szkoleń (tradycyjnych i na platformie e-learningowej), a także doposażaniu w nowoczesny sprzęt warsztatowy. Jest również „zawodową trampoliną”, która młodym ludziom ma ułatwić start w życiu zawodowym. Program wspiera cyklicznie organizowany konkurs wiedzy i umiejętności pod nazwą Young Car Mechanic oraz praktyki i staże dla najlepszych uczniów.Obecnie w programie „Młode Kadry” uczestniczą 23 szkoły techniczne z całego kraju. Parterami strategicznymi projektu są firmy Castrol, Contitech, NTN SNR, SKF, Osram, Mahle, Bilstein, Bosch, Schaeffler, BioService, Q Service, Castrol.  t

Ważny moment w historii dębickiej fabryki nastąpił w 1995 roku. Strategicznym inwestorem zakładu został The Goodyear Tire & Rubber Company, obejmując większościowy pakiet akcji. Amerykański koncern w ciągu kolejnych 24 lat zainwestował w Dębicy kilkaset milionów złotych. Dzięki temu dębicka firma oponiarska stała się jedną z największych i najnowocześniejszych na świecie, a sama marka „Dębica” zyskała globalny zasięg w przemyśle motoryzacyjnym.

ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2019

9


WYDARZENIA ciśnienia (tyresure) i przykręcania koła (Neo Tools). Zadania przygotowali również partnerzy nowej kategorii Mistrzostw Młodego Mechanika Maszyn Rolniczych. I tak konkurencja firmy KRAMP dotyczyła prawidłowego podłączenia akumulatora, zmiany obrotów pompy, zakuwania węży hydraulicznych, wymiany łożyska, montażu pierścieni tłokowych i tłoka w tulei, wymiana modułu w lampie LED, zaś firm John Deere, Top Agrar i Profi - odszukania elementów ciągnika, ustawienia parametrów roboczych maszyny, montażu siatki w prasie zwijającej, doboru rozpylacza i ustawienie GPS.

VIII Ogólnopolskie Mistrzostwa Mechaników rozstrzygnięte Laureatem VIII Ogólnopolskich Mistrzostw Mechaników w kategorii Mechanik Zawodowy został Jacek Bagiński z Kołobrzegu. Z kolei wśród młodych mechaników najlepszymi w finałach konkursu, które odbyły się na Poznań Motor Show 2019, okazali się uczniowie z Zespołu Szkół Technicznych i Ogólnokształcących w Sandomierzu oraz z Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Żarach.

D

o trzydniowych finałów VIII Ogólnopolskich Mistrzostw Mechaników, organizowanych przez Fundację Cooperatio i Międzynarodowe Targi Poznańskie awansowały 130 osoby (spośród rekordowej liczby 2500 uczestników eliminacji), które rywalizowały w kategoriach Mechanik Zawodowy, Młody Mechanik i, po raz pierwszy, Młody Mechanik Maszyn Rolniczych. Zadania, przed jakimi stanęli finaliści wymagały praktyki, ale również wiedzy teoretycznej i szybkości. Dotyczyły m.in. doboru olejów do pojazdów (Mobil), regulacji siły hamowania w samochodzie wyczynowym (Garaż Dudy), budowy skrzyni automatycznej (ZF), pomiaru elektrycznego

10

ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2019

przełącznika zespolonego i wymiany tulei (febi), obsługi stacji ładowania pojazdów elektrycznych (KZŁ), wyważania koła (UNI-TROL), doboru filtrów (FILTRON), programowania i klonowania czujnika

- Obecność Mistrzostw Mechaników na największych w Polsce targach motoryzacyjnych służy promocji zawodu, który wymaga ciągłego doskonalenia swoich umiejętności w warsztacie. Cieszymy się, że nasza inicjatywa została zauważona i doceniona. Nagroda Motor Show Awards 2019 to dla nas duże wyróżnienie – stwierdził Adrian Dekowski, organizator Mistrzostw i prezes Fundacji Cooperatio. Rywalizacja o pierwsze miejsce w kategorii Mechanik Zawodowy pomiędzy Jackiem Bagińskim i Sebastianem Śliwką zakończyła się różnicą zaledwie pół punktu. Sukces w VIII Ogólnopolskich Mistrzostwach Mechaników jest dla Jacka Bagińskiego już czwartym zwycięstwem w ogólnopolskich konkursach dla mechaników zawodowych. – Najtrudniejszą była konkurencja ZF ze skrzynią automatyczną. Większość z nas naprawia samochody osobowe, a skrzynia wybrana do zadania finałowego pochodziła z ciężarówki. Dla niektórych problemem był również właściwy dobór oleju na stoisku Mobil, ponieważ poza lepkością należało większą uwagę poświęcić aprobatom – mówił po odebraniu nagrody najlepszy Mechanik Zawodowy. – Mając kilka wygranych w kieszeni człowiek nie musi martwić się o brak klientów. Jedynym problemem jest ograniczony czas – dodał. Wyjątkowym sukcesem zakończyły się Mistrzostwa dla Macieja Kwaska i Fryderyka Libora z Zespołu Szkół Technicznych i Ogólnokształcących w Sandomierzu. W ostatnich latach ich miasto zasłynęło dzięki popularnemu serialowi telewizyjnemu. Teraz ma szansę na dodatkową promocję jako miejsce, w którym uczą się najlepsi mechanicy. O skali sukcesu świadczą liczby


WYDARZENIA – o awans do finału rywalizowały rekordowe 893 dwuosobowe zespoły uczniowskie, a tylko 30 spośród nich można było oglądać w Poznaniu. – Od pierwszej do ostatniej konkurencji finałowej dawaliśmy z siebie wszystko. Niektóre zadania robiliśmy po raz pierwszy i były chwile zwątpienia, jak na przykład podczas konkurencji ze skrzynią biegów. Technikum kończymy już za miesiąc i w zależności od wyników matury nasze plany będą związane z warsztatem lub studiami technicznymi – powiedział Maciej Kwasek, który rok wcześniej rywalizację w kategorii Młody Mechanik ukończył na 12. miejscu. – Udało się, jestem zaskoczony i zadowolony. Na dalszą drogę po maturze takie zwycięstwo jest jak znalazł – mówił Marcin Sadkowski, nauczyciel z Zespołu Szkół Technicznych i Ogólnokształcących w Sandomierzu.

– Decyzja o wprowadzeniu do Mistrzostw kategorii dla młodych mechaników po raz kolejny procentuje. W konkursie na najwyższych miejscach podium stają prawdziwi pasjonaci, dla których praca w warsztacie zawsze będzie przede wszystkim przyjemnością. Ogólnopolskie Mistrzostwa Mechaników to jeden z projektów, w którym jako ExxonMobil wspieramy młodych i utalentowanych uczniów z różnych krajów. Mocno trzymamy kciuki za dalsze losy zawodowe tegorocznych finalistów po zakończeniu edukacji – stwierdziła Ewa Jeżewska z Ex-

xonMobil, partnera Mistrzostw i inicjatora kategorii Młody Mechanik. Czas wykonania konkurencji finałowych miał największe znaczenie w kategorii Młody Mechanik Maszyn Rolniczych. Zespół z miejsca pierwszego - Michał Kałwa i Hubert Łukawiecki z Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Żarach zdobył 135 punktów. Tuż za nim z wynikiem 134 punktów znaleźli się uczniowie z Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Mońkach i Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Radzyniu Podlaskim. Organizatorami Ogólnopolskich Mistrzostw Mechaników, które, co warto wspomnieć, w tym roku otrzymały nagrodę w plebiscycie dziennikarzy motoryzacyjnych Motor Show Awards 2019, są Międzynarodowe Targi Poznańskie i Fundacja Cooperatio, zrzeszająca ekspertów, przedstawicieli organizacji branżowych i firm współpracujących na rzecz bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz promujących rozwój edukacji technicznej. Partnerami Mistrzostw byli zaś: ExxonMobil – inicjator kategorii Młody Mechanik, ZF Aftermarket, Akademia Praktycz-

nych Umiejętności, Polska Izba Motoryzacji, Akademia Kierowcy, Odeka, febi, FILTRON, Kolejowe Zakłady Łączności, Uni-Trol, Grupa Topex, Best-Pol oraz Yanosik. Z kolei kategorii Młody Mechanik Maszyn Rolniczych patronują firma Kramp, producent ciągników i maszyn rolniczych John Deere, największy w Polsce miesięcznik rolniczy „TOP AGRAR” oraz nowy magazyn rolniczy „Profi”. Wyniki VIII Ogólnopolskich Mistrzostw Mechaników Mechanik Zawodowy 1. Jacek Bagiński, Kołobrzeg 2. Sebastian Śliwka, Świnoujście 3. Dariusz Kobiela, Leźno Młody Mechanik 1. M  aciej Kwasek, Fryderyk Libor - Zespół Szkół Technicznych i Ogólnokształcących Sandomierz 2. S  ebastian Guz, Marek Chudek - Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych Radzyń Podlaski 3. A  ndrzej Żak, Damian Sołtys - Zespół Szkół Samochodowych Rzeszów

Młody Mechanik Maszyn Rolniczych 1. M  ichał Kałwa, Hubert Łukawiecki - Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego Żary 2. P  aweł Matan, Mateusz Bielawiec - Zespół Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych Mońki 3. M  ichał Uchaniuk, Patryk Paszkowski - Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych Radzyń Podlaski. t ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2019

11


FIRMY roku będzie wyposażonych w silnik spalinowy. Większość z nich będzie napędzana benzyną, z rosnącym udziałem układów GDi. Spodziewamy się, że w ciągu najbliższych pięciu, dziesięciu lat segment GDi w Europie wzrośnie o ponad 30%, co będzie dużą szansą dla warsztatów wyposażonych w odpowiednie narzędzia i niezbędną wiedzę do serwisowania pojazdów tego typu. Dzięki wzbogaceniu naszego programu GDi o urządzenie do testowania i czyszczenia, warsztaty będą mogły zaoferować swoim klientom specjalistyczne, kompleksowe rozwiązanie serwisowe generujące korzyści i – co najważniejsze – rentowność w jednym z najszybciej rozwijających się segmentów naprawy pojazdów – powiedział Adam Lee, dyrektor jednostki biznesowej Hartridge w firmie Delphi Technologies Aftermarket.

W pięć minut

Do szybkiego testowania i czyszczenia układów GDi Hartridge Excalibur GDi Master to urządzenie najnowszej generacji, które umożliwia testy zarówno bezpośredniego wtrysku benzyny (GDi), jak i wielopunktowego wtrysku paliwa (PFi) w czasie krótszym niż pięć minut. Ponadto dodatkowe wyposażenie do czyszczenia ultradźwiękowego pozwala usunąć osady węglowe często zakłócające pracę układów GDi.

P

odczas zeszłorocznych targów Automechanika we Frankfurcie na stoisku Delphi Technologies Aftermarket można było oglądać prototyp stacjonarnego, kompaktowego urządzenia, pozwalającego przetestować zarówno układy bezpośredniego wtrysku benzyny (GDi), jak i wielopunktowego wtrysku paliwa (PFi) w czasie zaledwie pięciu minut oraz, dzięki dodatkowemu wyposażeniu do ultradźwiękowego czyszczenia, usunąć osady węglowe często zakłócające pracę układów GDi. Teraz urządzenie

12

ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2019

to, o nazwie Hartridge Excalibur GDi Master, dostępne jest w ofercie Delphi Technologies i w połączeniu z gamą pomp i wtryskiwaczy OE, zestawów serwisowych do popularnych modeli PSA, nowych elektronicznych i hydromechanicznych narzędzi diagnostycznych oraz szkoleń, stwarza warsztatom nowe możliwości generowania przychodów w rosnącym obszarze serwisowania układów wtrysku paliwa. – Szacujemy, że ponad 80% lekkich pojazdów użytkowych sprzedawanych w 2030

Hartridge Excalibur GDi Master, jako urządzenie nowej generacji, zapewnia warsztatom możliwość diagnozowania spotykanych w autach różnych marek układów GDi, zarówno w wersji elektromagnetycznej, jak i piezoelektrycznej do ciśnienia 235 barów, a także wtryskiwaczy w technologii PFi. Korzystając z tej samej, opatentowanej i wyróżnionej nagrodami platformy i oprogramowania magmahTouch, co seria Sabre CRi i Toledo HEUi Master, urządzenie umożliwia wykonanie wszechstronnych testów w ciągu zaledwie pięciu minut.

Jednocześnie dzięki technologii FERT (Full Event Response Time), Hartridge Excalibur GDi Master jest w stanie testować prawidłowość doprowadzania paliwa i czas wtrysku, czyli dwa krytyczne parametry dla układów GDi. Z kolei zintegrowana funkcja płukania wstecznego pozwala oczyścić wtryskiwacz z zanieczyszczeń przed testowaniem, zaś unikatowy moduł analizy wzoru rozpylania umożliwia określenie czy profil/ wzór rozpylania z dyszy jest prawidłowy. Do tego dochodzi jeszcze obszerna biblioteka zautomatyzowanych i zatwierdzonych planów testowania Hartridge.


RYNEK Szkodliwe osady

Wtryskiwacze GDi znajdują się wewnątrz komory spalania silnika, narażone są więc na odkładanie się na nich osadów węglowych. Aby rozwiązać ten coraz bardziej powszechny problem serwisowy, Hartridge oferuje gamę zbiorników ze stali nierdzewnej do czyszczenia ultradźwiękowego. Podczas cykli czyszczenia, trwających od jednej do trzech minut, następuje usunięcie osadów, i to dokładniej i szybciej niż innymi metodami. – Klienci coraz częściej oczekują, że ich samochód będzie nieustannie działał tak samo dobrze, jak w dniu zakupu. W rzeczywistości osady węglowe mogą wystąpić niemal natychmiast i z upływem czasu spowodować spadek momentu obrotowego, mocy i zwiększenie zużycia paliwa. Regularne czyszczenie przy użyciu jednego z naszych zbiorników może pomóc w odnowieniu stanu wtryskiwaczy, co zoptymalizuje osiągi pojazdu i zużycie paliwa – wskazuje Adam Lee

Urządzenie Hartridge Excalibur GDi Master i wyposażenie do czyszczenia ultradźwiękowego to najnowsze propozycje w asortymencie Delphi Technologies do serwisowania układów GDi. Udostępniony pod koniec 2018 roku kompleksowy program obejmuje pompy, wtryskiwacze i zestawy serwisowe o jakości OE do ponad 2,1 mln popularnych pojazdów koncernu PSA (na obecny rok zaplanowano istotne rozszerzenie gamy samochodów). W programie uwzględniono ponadto elektroniczne i hydromechaniczne narzędzia diagnostyczne do testowania, a także szkolenia, w trakcie których przekazywana jest wiedza niezbędna do obsługi systemów GDi stosowanych w pojazdach wszelkich marek. Więcej informacji na temat programu serwisowego GDi firmy Delphi Technologies można znaleźć na stronie delphiaftermarket.com lub hartridge.com. t

Delphi powiększa klimatyzacyjną ofertę Wieloletnie związki firmy Delphi z producentami samochodów sprawiają, że jej klimatyzacyjna oferta, która ostatnio została znacznie powiększona, gwarantuje wysoką jakość i niezawodność napraw.

S

tale rosnąca liczba pojazdów na drogach oraz wzrost oczekiwań użytkowników co do komfortu i lepszej jakości powietrza wewnątrz samochodów sprawiają, że zwiększa się zainteresowanie podzespołami klimatyzacji. Przewidując potrzeby rynku i wykorzystując swoje doświadczenie jako dostawcy OE, firma Delphi Technologies w ostatnim czasie wprowadziła do swej oferty kierowanej na rynek wtórny ponad 50 nowych części do klimatyzacji, znajdujących ponad 900 zastosowań. Rozszerzenie obejmuje ponadto szkolenia w standardzie OE, narzędzia diagnostyczne oraz dostęp do informacji technicznych. Wszystkie elementy oferty cechują się najwyższą jakością i konkurencyjnymi cenami, dzięki czemu warsztaty mogą aktywnie obsługiwać rosnący segment A/C. Uwzględniając m.in. sprężarki, skraplacze, zawory rozprężne i filtry kabinowe do popularnych pojazdów, takich jak Audi Q2, Seat Ateca i Peugeot 3008, rozszerzony asortyment Delphi Technologies obejmuje

obecnie ponad 1370 numerów części i prawie 25 000 zastosowań (marka/ model/silnik). Pełny wybór części – jeden z największych i najbardziej kompleksowych w branży – można znaleźć w katalogu online delphicat.com, dokumentacji TecDoc oraz nowej wersji katalogu drukowanego. Wyprodukowane zgodnie z normami OE podzespoły AC oferowane przez Delphi Technologies bazują na najnowszych technologiach, więc jak zapewnia firma, sprzyjają oszczędności paliwa, redukcji emisji spalin i szybszemu uzyskiwaniu komfortowej temperatury wewnątrz pojazdu. Wraz z rozwiązaniem diagnostycznym DS, informacjami technicznymi oraz szkoleniami obejmującymi certyfikację f-gazów, klimatyzacyjna oferta Delphi Technologies jest źródłem części, narzędzi i know-how, pozwalających warsztatom samochodowym świadczyć wysokiej jakości usługi związane z serwisowaniem klimatyzacji i tym samym zapewnić sobie lojalnych klientów.  t ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2019

13


WARSZTAT uszkodzenia dają się naprawić, inne niestety wymagają (często bardzo kosztownej) wymiany. Należy również regularnie usuwać zanieczyszczenia z przestrzeni między rurkami, by wymiana ciepła mogła odbywać się bez przeszkód. Trzeba przy tym pamiętać, że nie wolno używać do tego ostrych szczotek lub innych narzędzi, które mogą uszkodzić delikatne lamelki. Z tego samego powodu nie należy też po żadnym pozorem używać do czyszczenia chłodnicy myjek ciśnieniowych. Najlepiej najpierw porządnie namoczyć wymiennik, spryskać środkiem usuwającym tłuszcz (np. płynem do mycia naczyń), a po kilkunastu minutach spłukać dużą ilością wody. Oczyszczenie brudnego skraplacza powinno zauważalnie podnieść sprawność klimatyzacji.

Co się czai na parowniku

Próba upału Weryfikacja stanu samochodowego układu klimatyzacji odbywa się na ogół w pierwszy upalny dzień. Często okazuje się wówczas, że system nie działa tak jak powinien, a wtedy kierowca na własnej skórze przekonuje się, jakim dobrodziejstwem jest, a właściwie była, sprawna klimatyzacja.

P

owodów niezbyt wydajnego chłodzenia, lub zgoła jego braku może być wiele. Jak wiadomo, cyrkulujący czynnik chłodzący, czyli gaz (obecnie standardem staje się HFO 1234yf, czyli 2,3,3,3-Tetrafluoropropylen wypierający powoli stary czynnik R134a - 1,1,1,2-Tetrafluoroetan) ulega rozprężaniu i sprężaniu w dwóch wymiennikach ciepła. Pierwszy zwany jest skraplaczem, kondensorem lub chłodnicą klimatyzacji. Odpowiada on za obniżenie temperatury i skroplenie czynnika chłodzącego, który trafia tu silnie sprężony, a przez to mocno nagrzany.

Wrażliwy skraplacz

Skraplacz umieszczony jest z przodu auta, zaraz za zderzakiem, dzięki czemu owiewany jest przez pęd powietrza, co zapewnia mu szybkie oddawanie ciepła. Niestety takie usytuowanie naraża ten element na uszkodzenia. Wystarczy niegroźna stłuczka 14

ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2019

lub próba pokonania wysokiego krawężnika, by chłodnica klimatyzacji została rozbita. Kondensor może również zostać uszkodzony przez kamienie i kawałki lodu wyrzucane spod kół jadących przed nami pojazdów. Oprócz urazów mechanicznych zabójcza dla skraplacza jest również sól, którą służby drogowe bez opamiętania posypują zimą ulice. W połączeniu z wilgocią powoduje ona korozję elektrochemiczną materiału, z którego wykonana jest chłodnica. Lamelki, czyli specjalne blaszki umieszczone między rurkami ulegają utlenieniu i nawet jeśli skraplacz pozostaje szczelny, przestaje spełniać swoją funkcję. Innym czynnikiem wpływającym na pogorszenie pracy kondensora są zanieczyszczenia, takie jak błoto i resztki owadów, które oblepiają chłodnicę, tworząc w ten sposób powłokę, która izoluje ją od otoczenia. W czasie okresowego przeglądu należy zatem sprawdzić stan kondensora. Niektóre

Drugim wymiennikiem ciepła w układzie klimatyzacji jest parownik. Czynnik chłodzący ulega w nim rozprężeniu i zmienia stan skupienia z ciekłego na gazowy, dzięki czemu jego temperatura gwałtownie się obniża. Dzięki temu powietrze opływające parownik ulega schłodzeniu. Towarzyszy temu skraplanie się pary wodnej, która osiada na tym elemencie. Woda ścieka do rynienki odpływowej, a następnie odprowadzana jest na zewnątrz pojazdu. Parownik przez cały czas swojej pracy pozostaje mokry. Wilgoć w połączeniu z zanieczyszczeniami stwarza doskonałe środowisko do rozwoju pleśni, bakterii i różnych chorobotwórczych drobnoustrojów. O tym, że parownik pokryty jest kożuchem wilgotnego brudu i koloniami mikrobów świadczy nieprzyjemny zapach dobywający się z nawiewów powietrza. Unoszące się w powietrzu zarodniki grzybów przyprawiają alergików o katar sienny, astmę, a czasem nawet zmiany skórne. Parownik oraz tunel nawiewu powietrza musi być zatem regularnie czyszczony specjalnymi preparatami, najlepiej dwa razy w roku (przed i po sezonie letnim). Pamiętać również należy o regularnej wymianie filtra kabinowego co 15 000 km, nie rzadziej jednak niż raz w roku.

Brak czynnika i zabójcza woda

Kłopoty z klimatyzacją mogą być spowodowane brakiem czynnika chłodzącego. Kiedy jego poziom spadnie o połowę, wydajność układu zmniejsza się o 75%. W ciągu roku, w naturalny sposób ubywa od 10 do 15% czynnika chłodzącego. Jak łatwo obliczyć - już po trzech latach nieuzupełniany układ klimatyzacji działać będzie zauważalnie słabiej. Należy również pamiętać, że czynnik chłodzący jest także nośnikiem oleju smarującego sprężarkę. Zbyt mała ilość czynnika oznacza więc gorsze smarowanie kompresora, co może w konsekwencji doprowadzić do jego zatarcia. Wymiana


WARSZTAT tego elementu to zaś wydatek kilku tysięcy złotych. Aby się przed tą przykrą niespodzianką uchronić, warto co roku dokonywać przeglądu układu klimatyzacji. Czynnik chłodzący absorbuje również zawartą w powietrzu atmosferycznym wilgoć, która przenika przez elastyczne przewody połączeniowe. Część wilgoci pochłaniana jest przez filtr-osuszacz, ale z czasem jego zdolność absorpcji spada. Element ten musi zatem być regularnie wymieniany. W przeciwnym razie, zebrana w układzie klimatyzacji woda powoduje korozję, a także stwarza ryzyko zamarznięcia zaworu rozprężnego, co z kolei prowadzi do awarii skraplacza i sprężarki.

Bardzo ważnym czynnikiem decydującym o bezawaryjnej pracy układu klimatyzacji jest również jakość stosowanego oleju. Większość starszych preparatów mineralnych charakteryzuje się higroskopijnością, czyli mówiąc zwyczajnie - chłonie wodę. Nowoczesny, syntetyczny olej sprężarkowy jest wolny od tej wady. Ponadto, nie zbiera się on w parownikach i skraplaczach i może być eksploatowany w bardzo szerokim zakresie temperatur.

Gdzie jest dziura

Można to sprawdzić, kontrolując ciśnienie w układzie za pomocą czujnika ciśnienia podłączonego do zaworu serwisowego, lub też za pomocą stacji roboczej. Jeśli to panujące w układzie klimatyzacji będzie równe ciśnieniu atmosferycznemu, oznaczać to będzie, że jest on pusty. Oczywiście przed ponownym napełnieniem układu czynnikiem chłodzącym należy ustalić przyczynę jego nieszczelności. Najprościej napełnić go azotem (do ciśnienia około 25 barów). Jeżeli dziura w układzie jest duża, to będziemy mogli ją zlokalizować dzięki sykowi uchodzącego gazu. Kiedy jednak po napełnieniu układu nie słychać tego charakterystycznego dźwięku, należy skontrolować za pomocą manometru szybkość spadku ciśnienia. Jeśli w ciągu kwadransa ciśnienie obniży się o 1-2 bary, świadczyć to będzie o niewielkiej nieszczelności. Będzie ją można zlokalizować dopiero po napełnieniu układu czynnikiem chłodzącym - albo za pomocą testera elektronicznego, albo posługując się kontrastem i lampą UV. Czujnik elektrochemiczny testera wykrywa obecność czynnika chłodzącego, a za-

palenie się lampki lub sygnał dźwiękowy informuje o tym serwisanta. Wykrywanie nieszczelności za pomocą kontrastu polega natomiast na wstrzyknięciu specjalnego preparatu (ok. 5g) do układu, a następnie jego dokładnych oględzin w świetle lampy UV, które ujawnia wyciek. Po zlokalizowaniu nieszczelności należy odciągnąć czynnik chłodzący z układu i wymienić bądź naprawić niesprawny element.

Grunt do dobry tester

Przyczyn niesprawności układu klimatyzacji może być oczywiście więcej, od tak prozaicznej i łatwej do usunięcia jak zapchany filtr kabinowy, po znaczcie kosztowniejszą w skutkach awarię sprężarki. Do pełnego zdiagnozowania warto się posłużyć specjalnym testerem, który umożliwia sprawdzenie ciśnienia i temperatury w układzie, a także odczytuje kody usterek z jednostki sterującej układem. Tester umożliwia również kasowanie kodów usterek, aktywację poszczególnych komponentów obsługiwanych przez sterownik, przepro wadzenie regulacji oraz zaprogramowanie sterownika. Skanowanie sterownika powinno być właśnie pierwszą czynnością diagnostyczną. Dopiero, kiedy okaże się, że w sterowniku klimatyzacji nie zostały zapisane żadne dane wskazujące na niesprawność układu, należy przejść do diagnostyki termodynamicznej. Polega ona na pomiarach ciśnienia i temperatury w obwodzie wysokiego i niskiego ciśnienia. Dobry tester umożliwia interpretację tych parametrów, zbadanie wydajności układu i jego poszczególnych komponentów, a także sprawdzenie ilości czynnika chłodzącego w układzie i skontrolowanie stanu filtra-osuszacza. Informacje te pozwolą określić, bezpośrednią przyczynę niesprawności układu klimatyzacji: np., zbyt małą lub za dużą ilość czynnika chłodzącego, uszkodzenie sprężarki, zaworu rozprężnego itd. Dzięki właściwej diagnostyce naprawa będzie skuteczna i sprawnie przeprowadzona. t

Rozruszniki do klasycznych Porsche

Zdobycie części do nieprodukowanych od dawna samochodów bywa bardzo trudne, więc właścicieli klasycznych modeli Porsche 911, 928 i 959 z pewnością ucieszy fakt, że firma Bosch zaczęła oferować rozruszniki do tych aut.

Oferowane od niedawna przez firmę Bosch rozruszniki do klasycznych modeli Porche powstają na bazie aktualnie produkowanych rozruszników, w których odpowiednio przeprojektowana została głowica i sprzęgło jednokierunkowe z zębnikiem. W efekcie mają one moc 2 kW (oryginalne 1,5 kW), co oznacza zwiększoną pewność przy uruchamianiu silnika. Dodatkowo w ten sposób zapewniona została również dostępność części zamiennych przy kolejnych naprawach. Nowe rozruszniki są ponadto lżejsze i mają bardziej kompaktową budowę, stanowią więc niejako ulepszoną wersję oryginalnej części, która została już wycofana z produkcji seryjnej. Nie trzeba dodawać, że rozruszniki z programu reengineering Bosch Classic, które można zamówić poprzez sieć Bosch Service, hurtownie lub w centrach Porsche, są zgodne ze standardami oryginalnego wyposażenia firmy Bosch. Rozrusznik do historycznych modeli Porsche został opracowany przez inżynierów Bosch w oddziałach w Getyndze i Schwieberdingen. Jego produkcją – jak również innych wersji, na przykład rozrusznika HEF109 do współczesnych pojazdów użytkowych – zajmuje się fabryka w Getyndze. – Możliwość skorzystania w naszym programie z ponad 100letniego doświadczenia firmy Bosch w dziedzinie rozruszników i alternatorów stanowi dużą korzyść – mówi Frank Mantel, dyrektor działu Bosch Classic. – Mamy satysfakcję, że dzięki nowemu rozrusznikowi przyczynimy się do tego, że fani oldtimerów będą mogli cieszyć się swoimi pojazdami przez długi czas. Dodać jeszcze można, że w przypadku opłacalnych napraw starszych samochodów osobowych i ciężarowych, warsztaty i ich klienci mają do dyspozycji również korzystne cenowo alternatywne rozwiązania w postaci regenerowanych rozruszników i alternatorów z programu Bosch eXchange. ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2019

15


OLEJE

Mobil 1 z pudełka Producent olejów silnikowych Mobil 1 wprowadza Mobil Boxx – nowy rodzaj opakowania do olejów silnikowych Mobil 1 i Mobil Super, zapewniający warsztatom wiele korzyści: oszczędność miejsca, poprawę bezpieczeństwa oraz łatwość użytkowania i utylizacji.

Na czym polega koncepcja Mobil Boxx? Olej silnikowy jest przechowywany w wytrzymałym, 20-litrowym worku plastikowym, umieszczonym w kartonowym opakowaniu. Jest nalewany za pomocą kranika montowanego na boku pudełka. Takie rozwiązanie zapewnia większą kontrolę nad dozowaniem oleju, ogranicza wycieki i podnosi bezpieczeństwo w warsztacie.

Konkurs Shell Helix z Michałem Kościuszką Pod hasłem „Shell Helix Wyższa Szkoła Jazdy” wystartował pierwszy ogólnopolski konkurs sprzedażowy olejów silnikowych Shell Helix skierowany do niezależnych warsztatów samochodowych. Nagrodą jest 100 zaproszeń na szkolenie z doskonalenia technik jazdy z Michałem Kościuszką, kierowcą rajdowym, wicemistrzem Rajdowych Mistrzostw Świata Juniorów. Konkurs trwa do końca maja 2019 roku.

W

Zewnętrzne opakowanie jest wykonane z tektury falistej, która chroni worek i ułatwia magazynowanie nawet znacznej liczby Mobil Boxx-ów w niedużych pomieszczeniach warsztatowych. – Produkt powstał w oparciu o opinie dystrybutorów i ponowną ocenę potrzeb klientów. Nowe opakowanie jest dobrym przykładem wprowadzania innowacji w branży olejowej – mówi Ewa Jeżewska z ExxonMobil. Dodać można, że Mobil Boxx jest znacznie łatwiejszy w utylizacji od pojemników tradycyjnych. Karton i worek foliowy można rozłożyć i przechowywać na płasko, co pomaga zarządzać zużytymi opakowaniami w warsztacie. Tak przygotowane odpady zajmują mniej miejsca i są łatwiejsze w transporcie.

16

ŚWIAT MOTORYZACJI 3/2019

konkursie mogą wziąć udział niezależne warsztaty samochodowe oraz firmy świadczące usługi związane z naprawą lub konserwacją aut osobowych. Aby zostać jego uczestnikiem, należy zarejestrować się na stronie www. shellhelixwyzszaszkolajazdy.pl i do 31 maja zbierać punkty za zakupy wybranych syntetycznych olejów silnikowych Shell Helix u autoryzowanych dystrybutorów i partnerów. 100 osób z największą liczbą punktów weźmie udział w  szkoleniu z technik doskonalenia jazdy, które odbędzie się w połowie czerwca 2019 roku na Autodromie Jastrząb pod czujnym okiem Michała Kościuszki, kierowcy rajdowego i wicemistrza Rajdowych Mistrzostw Świata Juniorów, oraz instruktorów z jego szkoły jazdy. Shell Helix Wyższa Szkoła Jazdy to pierwszy ogólnopolski konkurs organizowany przez firmę Shell dla niezależnych warsztatów samochodowych. - Chcemy zachęcić niezależne warsztaty do poznania oferty olejowej Shell, szczególnie

nowych olejów silnikowych Shell Helix Ultra 0W o niskiej lepkości, oraz sprawdzenia swoich umiejętności prowadzenia auta na profesjonalnym torze, pod okiem najlepszych instruktorów. Zaangażowanie Michała Kościuszki w tę akcję daje nam pewność, że będzie to prawdziwa wyższa szkoła jazdy – mówi Justyna Goraj, specjalistka do spraw marketingu B2C w Shell Polska. Zwycięzców poznamy w pierwszych dniach czerwca, a finał akcji, odbędzie się 10 i 11 czerwca 2019 roku na Autodromie Jastrząb. Przybyli nań goście nauczą się jeździć dobrze technicznie i panować nad samochodem w trudnych sytuacjach drogowych. Sprawdzą się podczas jazdy po płycie poślizgowej, hamowania awaryjnego oraz przy pokonywaniu nawadnianego wzniesienia. Przejadą się również na fotelu pasażera z Michałem Kościuszką. Do dyspozycji uczestników będą ponadto symulatory zderzeń i dachowania. Na zakończenie przewidziana została uroczysta kolacja.  t


LuK RepSet 2CT do skrzyń biegów z mokrym sprzęgłem podwójnym

Od wielu lat Schaeffler Automotive Aftermarket oferuje zestawy naprawcze suchych sprzęgieł podwójnych. Jesienią 2018 roku w portfolio pojawił się nowy produkt. Jest nim mokre sprzęgło podwójne do skrzyń DQ 500 stosowanych w samochodach Audi, Volkswagen i Skoda.

Budowa Sprzęgło mokre podwójne składa się z dwóch niezależnie działających sprzęgieł K1 i  K2. Są one zamknięte w koszykach z 4-6 tarczkami w każdym pakiecie, w zależności od konstrukcji. Całość pracuje w oleju zapewniającym chłodzenie. Sprzęgło K1 obsługuje biegi parzyste, a K2 biegi nieparzyste, dzięki temu, że

skrzynia biegów ma 2 wałki sprzęgłowe, z których jeden jest drążony, drugi zaś znajduje się w  jego środku. Gdy jedno ze sprzęgieł jest załączone, drugie pozostaje swobodne, ze względu na fakt jednoczesnego załączenia dwóch biegów w skrzyni.

wiedniego narzędzia montażowego oraz testera diagnostycznego, który poradzi sobie z procesem adaptacji. Zestaw naprawczy LuK RepSet 2CT o  numerze 602 0018 00 zawiera wszystkie komponenty niezbędne do profesjonalnej wymiany sprzęgła w  skrzyni DQ 500. W  jego skład wchodzi sprzęgło, pokrywa olejowa, pierścienie osadcze i  komplet podkładek regulacyjnych. Dodatkowo

p Zestaw naprawczy sprzęgła podwójnego LuK RepSet 2CT.

p Złożenie dwumasowego koła zamachowego, podwójnego sprzęgła i wałków sprzęgłowych w skrzyni DQ 500: 1. Dwumasowe koło zamachowe, 2. Tarcza zabierakowa z wieloklinem, 3. Wałek sprzęgłowy przekładni 1 (wał pełny), 4. Sprzęgło K1, 5. Sprzęgło K2, 6. Wałek sprzęgłowy przekładni 2 (wał pusty), 7. Tłoczek załączający sprzęgła K1, 8. Tłoczek załączający sprzęgła K2, 9. Sprężyna powrotna K1, 9. Sprężyna powrotna K2.

Wymiana Tak jak w przypadku wielu innych nowoczesnych rozwiązań, również do wymiany podwójnego sprzęgła mokrego trzeba użyć zarówno pełnego zestawu naprawczego, jak i odpo-

p Wygląd zewnętrzny i części składowe mokrego sprzęgła podwójnego: 1. Zewnętrzny kosz modułu, 2. Sprzęgło wielopłytkowe K2, 3. Pierścienie podporowe, 4. Pierścień osadczy 2, 5. Wewnętrzny kosz sprzęgła K2, 6. Sprzęgło wielopłytkowe K1, 7. Wewnętrzny kosz sprzęgła K1, 8. Tarcza zabierakowa z wieloklinem, 9. Pierścień osadczy tarczy zabierakowej.

Schaeffler wzbogacił go o łożysko igiełkowe, które stabilizuje sprzęgło względem wału korbowego. Wymiana tego elementu jest obowiązkowa przy każdorazowym demontażu skrzyni biegów. Montaż sprzęgła, odpowiednia regulacja za pomocą podkładek oraz precyzyjne posadowienie pokrywy olejowej wraz z  teflonowym uszczelniaczem, wymaga skorzystania z zestawu narzędzi specjalnych o  numerze 400 0540 10. Zestaw ten zawiera wszystko, co jest niezbędne, by zagwarantować bezproblemową naprawę.

p Zestaw narzędzi do wymiany sprzęgła podwójnego LuK RepSet 2CT nr 400 0540 10: 1. Młotek udarowy, 2. Czujnik zegarowy ze statywem, 3. Uchwyt, 4. Dwie zatyczki, 5. Dwa haki, 6. Ustalacz dla DQ 250, 7. Ustalacz dla DQ 380/81 i DQ 500, 8. Tuleja montażowa dla DQ 250, 9. Tulejka ściągacza, 10. Tuleja montażowa dla DQ 380/81 i DQ 500, 11. Demontaż i montaż podwójnego sprzęgła oraz film szkoleniowy na DVD.

Fot. Schaeffler

O

rodzaju sprzęgła, jakie zostanie zastosowane w  samochodzie decyduje przede wszystkim maksymalny moment obrotowy generowany przez silnik. I  tak sprzęgła suche są wykorzystywane, gdy moment nie przekracza 350 Nm (np. Fiat/Alfa Romeo). Sprzęgła mokre mogą przenosić moment o  większej wartości, gdyż są permanentnie chłodzone olejem. Rozwiązanie to niesie jednak ze sobą również pewne utrudnienia, gdyż podczas pracy skrzyni w oleju zaczynają się pojawiać różnego rodzaju zanieczyszczenia, np. opiłki. A  ponieważ mają one negatywny wpływ na trwałość skrzyni, dlatego konieczna jest regularna konserwacja przekładni, polegająca na usunięciu starego oleju i  wlaniu nowego. Zalecany interwał wymiany wynosi zazwyczaj ok. 60 tys. km. Sprzęgła suche są pod tym względem bezobsługowe.

p Skrzynia biegów DQ 500.


RYNEK Master III. W skład zestawów tych wchodzi dwumasowe koło zamachowe, tarcza sprzęgła wraz z dociskiem oraz łożysko CSC Valeo lub FTE.

Valeo K4P™.

Zestawy sprzęgieł Valeo Dzięki przejęciu firmy FTE, która jest czołowym dostawcą hydraulicznych siłowników sprzęgła na rynek części zamiennych, Valeo szybko wzbogaciło swą ofertę zastawów sprzęgieł.

S

zeroka oferta firmy FTE, czołowego producenta hydraulicznych systemów sterowania sprzęgłem, sprawiła, że Valeo, które przejęło tę firmę, jest teraz w stanie zapewnić 80% pokrycie zapotrzebowania europejskiego parku samochodowego w szybko rosnącym segmencie dwumasowych kół zamachowych (DKZ). Jednocześnie wykorzystując efekt synergii wynikający z integracji z firmą FTE, Valeo dynamicznie powiększa swoją ofertę kompletnych zestawów sprzęgieł zawierających koncentryczne łożyska wyciskowe (CSC), która obejmuje: t unikalne zestawy do konwersji z DKZ na sztywne koło zamachowe - Valeo K4P™; t kompletne zestawy z DKZ - Valeo FullPACK DMF™; t z estawy z tradycyjnym sprzęgłem - Valeo K3P™. Rozwiązania All-In-One Box (wszystko w jednym pudełku) powstały z myślą, by maksymalnie ułatwić pracę specjalistów w warsztatach, dzięki: t łatwiejszej identyfikacji części - wystarczy jeden numer referencyjny, który opisuje 3 elementy układu sprzęgła; 18

ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2019

tw  yeliminowaniu problemu źle dobranych części - wszystkie trzy elementy znajdujące się w zestawie zawsze do siebie pasują; t lepszej cenie - w porównaniu z ceną jaką trzeba zapłacić kupując trzy części oddzielnie. W przypadku samochodów oryginalnie wyposażonych w dwumasowe koło zamachowe oraz system z hydraulicznym siłownikiem, Valeo rozwija równolegle dwa rozwiązania, a mianowicie proponuje nowe referencje kompletnych zestawów FullPACK DMF™ z łożyskiem CSC, oraz alternatywę w postaci Valeo K4P™, czyli zestawów konwersyjnych na sztywne koło zamachowe wraz z łożyskiem CSC.

Valeo FullPACK DMF™.

Zestawy FullPACK DMF™ z CSC zapewniają aktualnie 51% pokrycie zapotrzebowania europejskiego parku samochodowego, włączając w to najnowsze referencje przeznaczone do takich samochodów jak Alfa Romeo 147, Audi A3, Hyundai i40 oraz Santa Fé, Kia Sportage, Opel Astra J oraz Mokka, Peugeot 3008 oraz 5008, DS4, Renault

Zestawy konwersyjne Valeo K4P™ z łożyskiem wyciskowym CSC zawierająsztywne koło zamachowe, zestaw tarczy sprzęgła i docisku z opatentowaną przez Valeo technologią tłumika o dużym skoku (w skrócie LTD od „Long Travel Damper”) oraz łożysko wyciskowe CSC firmy Valeo lub FTE. Aktualnie dostępne są 62 referencje takich zestawów wliczając w to nowe, wprowadzone do sprzedaży w 2018 do takich aut jak: Citroën C4 Grand Picasso, Ford Focus, Mercedes Vito, Opel Astra, Corsa i Renault Master III.

Valeo K3P™.

Korzyści wynikające z integracji Valeo oraz FTE odczuwalne są także w ofercie zestawów z tradycyjnym sprzęgłem. Valeo oferuje powiększony asortyment takich sprzęgieł z łożyskiem hydraulicznym (K3P CSC), pakowanych do jednego pudełka, opatrzonego unikalnym numerem referencyjnym. Komplety te zapewnia pokrycie zapotrzebowania ponad 70 milionów samochodów w Europie, wliczając w to nowości wprowadzone w 2018 r. do takich aut jak: Ford Fiesta, Focus C-Max, Galaxy, Mondeo; Mercedes A-Class, C-Class; Opel Astra, Zafira; Volkswagen Golf, Passat, Polo, Sharan, Tiguan, Transporter; Volvo S40, XC60, V50, V70. Dodać jeszcze można, że znajdujące się katalogu internetowym dokładne informacje, wraz z nowymi rysunkami produktów, pozwalają zainteresowanym na łatwą identyfikację numerów referencyjnych zestawów All-in-One Box zawierających rozwiązania Valeo K4P™ CSC, Valeo FullPack DMF™ CSC oraz K3P CSC. t


WARSZTAT

Kontrola bicia tarczy sprzegła

1 Przyrząd do pomiaru bicia bocznego tarczy sprzęgła. Tarczę obracamy łapiąc za dolny koniec trzpienia centrującego i nim poruszając.

Od pełnej sprawności tarczy sprzęgła zależy czy całe sprzęgło będzie działało długo i dobrze. A ponieważ nowa tarcza w czasie transportu mogła ulec zwichrowaniu, warto ją sprawdzić przed zamontowaniem.

D

obra praktyka nakazuje, aby przed montażem tarczy sprzęgła szczegółowo skontrolować jej stan, w tym bicie boczne. Każdy mankament tarczy może bowiem spowodować niewłaściwe działanie sprzęgła. Zalecenie to odnosi się zarówno do tarczy, która została zdemontowana i będzie powtórnie zakładana, jak i zupełnie nowej. W tym drugim przypadku tarczę należy sprawdzić, albowiem podczas transportu mogła ulec zwichrowaniu, jeśli tylko nie była traktowana z należytą ostrożnością. Specjaliści doradzają, by do kontroli bicia tarczy sprzęgła koniecznie korzystać z profesjonalnego urządzenia. Na przykład takiego jakie pokazane zostało na fot. 1. Dopuszczalne wartości bicia są bowiem na tyle małe, że w inny sposób nie będziemy w stanie powiedzieć, czy nie zostały przekroczone. Jeśli przyrządem tym (fot. 2) lub jemu podobnym dysponujemy, badanie bicia zaczynamy od zamocowania korpusu urządzenia (2) w imadle (1). Tarczę sprzęgła (6) montuje się na trzpieniu centrującym (7) w taki sposób, aby tkwiła na nim bez luzu. Element ją dociskający (4) należy zatem starannie dokręcić. Następnie komplet (składający się z trzpie-

nia centrującego, tarczy sprzęgła oraz elementu dociskowego) umieszczamy w korpusie przyrządu. Wykonując wszystkie te czynności należy mieć czyste ręce. Po tych przygotowaniach czujnik zegarowy ustawiamy blisko zewnętrznej krawędzi okładziny tarczy sprzęgła. Jego trzpień pomiarowy powinien się schować co najmniej o 1,5 milimetra. Teraz już obracamy tarczę o 360° jednocześnie patrząc na wskazania czujnika. Tarczę wprawiamy w powolny ruch chwytając za dolną część trzpienia centrującego (fot. 1). Obracanie nią łapiąc bezpośrednio za okładzinę jest istotnym

błędem, gdyż najczęściej prowadzi do istotnego zafałszowania pomiaru. 3

Ponieważ zmiana wskazań czujnika zegarowego była większa niż 0,5 mm, podjęto próbę wyprostowania tarczy sprzęgła. Powtórny pomiar pokazał, że bicie boczne nie przekracza 0,5 mm.

Jeżeli maksymalna zmiana wskazań czujnika nie przekracza 0,5 mm, tarczę uznajemy za dobrą i możemy ją zamontować w samochodzie. Gdy natomiast bicie okaże sie większe niż 0,5 mm, należy podjąć próbę wyprostowania tarczy za pomocą odpowiednich widełek, po czym powtórzyć pomiar bicia (fot .3). Jeśli znów wynik będzie większy niż 0,5mm, tarczę trzeba uznać za wadliwą i sięgnąć po inną.t

2

Sposób prostowania tarczy sprzęgła. Na zdjęciu oznaczono imadło (1), korpus przyrządu (2), czujnik zegarowy (3), element dociskowy (4), widełki (5), tarczę sprzęgła (6), trzpień centrujący (7), końcówkę trzpienia czujnika zegarowego (8). ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2019

19


RYNEK

Przekładnia hydrokinetyczna SACHS do skrzyń serii 6 HP O

prócz bogatej oferty przekładni do pojazdów marki Mercedes Benz, ZF oferuje obecnie swoje przekładnie hydrokinetyczne marki SACHS do skrzyń 6HP stosowanych w pojazdach takich producentów, jak m.in.: Audi, Aston Martin, BMW, Jaguar, Land Rover, Porsche, Skoda oraz VW Group. – Nasze przekładnie hydrokinetyczne to idealne rozwiązanie stosowane we współczesnych automatycznych skrzyniach biegów – mówi Richard Adgey, kierownik ds. zarządzania produktami w ZF Aftermarket. – Przekładnie marki SACHS są niezwykle kompaktowe, a jednocześnie cechują się wysoką wydajnością. Dzięki temu ich dopasowanie jest bardzo łatwe, nawet przy ograniczonej przestrzeni montażowej. Wyróżniają się dodatkowo wysoką gęstością mocy hydrodynamicznej i są indywidualnie konfigurowane dla układów napędowych różnych producentów. Zapewniają doskonałe zachowanie podczas ruszania, niezależnie od tego, czy auto znajduje się na wzniesieniu, czy w ruchu miejskim – dodaje. Jeszcze więcej zalet ma przekładnia hydrokinetyczna SACHS połączona ze sprzęgłem typu lock-up. Składa się ono ze sprzęgła blokującego i tłumików skrętnych, których wspólne działanie zapobiega nadmiernemu zużyciu podczas rozruchu, wydajniej przenosi moc, zmniejsza straty mocy i redukuje powstające hałasy. Dodatkowo znacząco poprawia się dynamika jaz-

20

ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2019

Pojazdy z automatycznymi skrzyniami biegów to już standard na rynkach takich jak japoński czy amerykański, gdzie, według szacunków tygodnika technologicznego „vdi Nachrichten”, ich udział wynosi aż 90 procent. Ten trend coraz mocniej zaznacza swoją obecność również w Europie. W Niemczech blisko co drugi pojazd zarejestrowany do końca sierpnia 2018 roku został wyposażony w automatyczną skrzynię biegów. Firma ZF Aftermarket, dostrzegając tworzący się potencjał rynkowy, wprowadziła więc do swojej gamy produktów 20 kolejnych modeli przekładni hydrokinetycznych marki SACHS do samochodów osobowych. dy. Przekładnia zapewnia też zwiększony komfort jazdy dzięki łagodnym i płynnym zmianom biegów, co jednocześnie przyczynia się do zmniejszenia zużycia paliwa. Ponadto, ze względu na możliwość lepszej koncentracji kierowcy na sytuacji na dro-

dze, zastosowanie skrzyń automatycznych poprawia bezpieczeństwo. Przekładnia hydrokinetyczna jest kluczowym elementem w konstrukcji automatycznej skrzyni biegów. Jej zadaniem jest obsługa sprzężenia silnika i skrzyni biegów. W procesie tym koło pompy przenosi energię kinetyczną cieczy do przekładni. Olej jest kierowany przez stator do koła turbiny. W celu zapobieżenia przedwczesnemu zużyciu komponentów automatycznej skrzyni biegów firma ZF Aftermarket zaleca wymianę oleju przekładniowego co 100 tysięcy kilometrów. Gwarantuje to, że zarówno przekładnia hydrokinetyczna SACHS, jak i pozostałe elementy automatycznej skrzyni biegów pozostaną sprawne i zapewnią optymalną wydajność. t


FIRMY

Breck w marketingowym natarciu

T

Hiszpanie na początek

W pierwszej odsłonie akcji przesłanie reklamowe odnosiło się do hiszpańskiego konkurenta polskich klocków, a Breck oświadczył: „Przytarliśmy Hiszpanom rogi”. W jednej z kreacji reklamowych przedstawiono szarżującego byka, a umieszczony obok slogan głosił: „Hamulce po byku do hiszpańskich aut”. Jednocześnie producent polskich klocków wskazywał na takie oto dane mówiące o przewadze jego wyrobów nad hiszpańskimi: 40 procent niższe zużycie klocków podczas hamowań typu autostradowego, 25 procent niższe zużycie klocków w jeździe miejskiej, droga hamowania ze 120 do 80 km/h – krótsza o 6 metrów (przy 80 barach).

Cenna główna nagroda

warunkach użytkowania, wyższa o 8% od włoskiego konkurenta.

Konkurs kusi znakomitymi nagrodami. W pierwszej jego odsłonie – która skończyła się 31 marca – do wygrania był m.in. Seat Ibiza. Także w drugim etapie, zapowiedzianym na 1-30 czerwca, zwycięzca odjedzie atrakcyjnym autem. Aby wziąć udział w konkursie, wystarczy kupić dowolne klocki hamulcowe Breck, zachować paragon i wypełnić formularz konkursowy znajdujący się na stronie breck.pl, gdzie trzeba odpowiedzieć na dwa proste pytania. Oceniana będzie zarówno poprawność, jak i kreatywność odpowiedzi.

Potwierdzona jakość

Pięć parametrów

Od początku tego roku firma Lumag prowadzi intensywną akcję marketingową wspierającą sprzedaż klocków hamulcowych marki Breck. Działania promocyjne nie ograniczają się jedynie do kampanii reklamowej, równolegle prowadzona jest akcja edukacyjna, pokazująca, że klocki z fabryki w Budzyniu mają światową jakość i osiągają lepsze parametry niż ich zachodnie odpowiedniki. warzą akcji promującej markę Breck jest Krzysztof Hołowczyc, a przesłanie reklamowe odnosi się do zagranicznej konkurencji polskiego producenta: w pierwszym etapie hiszpańskiej, w drugim włoskiej. Breck śmiało wchodzi w tę rywalizację i nie boi się porównań do zachodnich rywali. Kampania jest prowadzona w lekkiej, żartobliwej formie.

Dodatkowo wszystkie produkty marki Breck testowane są na pojazdach.

– Od dawna stawiamy na jakość. Przeprowadzone przez nas badania potwierdzają, że klocki Breck nie ustępują zagranicznej konkurencji, a są atrakcyjniejsze pod względem ceny. Chcemy budować tę świadomość nie tylko zagranicą, ale również na polskim rynku. Dlatego kampanię reklamową wspiera konkurs dotyczący klocków hamulcowych Breck – mówi Łukasz Żak, szef marketingu firmy Lumag z Budzynia. Wspomnieć tu można, że wysoka i powtarzalna jakość klocków Breck potwierdzona została homologacją ECE R-90. Oznacza to, że zostały one gruntownie zbadane, a uzyskane wyniki oceniono pozytywnie w porównaniu z elementami, jakie stosuje się na tzw. pierwszy montaż. Badania te prowadzone są wyłącznie w akredytowanych laboratoriach, takich jak TÜV Niemcy czy Państwowy Instytut Motoryzacji.

Konkurs to dla firmy Lumag, producenta klocków Breck, kolejna okazja, by wskazać na korzyści płynące z wyboru jej wyrobów. Firma wskazuje pięć istotnych parametrów, na które powinni zwrócić uwagę klienci wybierający tę markę: t oszczędność - przystępne ceny i mniejsze zużycie), t dostępność - w całym kraju poprzez renomowanych partnerów handlowych, t wytrzymałość - stabilny współczynnik tarcia pozwala na skuteczne hamowanie w każdych warunkach, bez względu na obciążenie i prędkość, t odporność - na pracę w wysokich temperaturach i na działanie wody, t wiarygodność - bezpieczeństwo oraz skuteczność są porównywane z produktami oryginalnego wyposażenia (OE) i potwierdzone przez wyniki testów. t

Czas na Włochów

Breck nadal nie zwalnia tempa i teraz staje w szranki z włoską konkurencją. W kolejnej odsłonie kampanii znów puszcza oko, bo oto dowiadujemy się, że… „Włochom zmiękła rura”. Na dowód przedstawiane są wyniki badań: droga hamowania – ze 120 do 80 km/h – jest w przypadku klocków Breck krótsza o 12 metrów (przy 80 barach), a ich zużycie w całym teście – obejmującym hamowania w warunkach miejskich, pozamiejskich, autostradowych i górskich – niższe aż o 55 procent! Dodatkowo średnia skuteczność hamowania, w różnych ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2019

21


RYNEK

Dofinansowana promocja Choć polski rynek części motoryzacyjnych rośnie z roku na rok, wielu rodzimych producentów stara się zwiększyć swój eksport. Jak zapewniają przedstawiciele firmy TOMEX Hamulce, dostarczane przez nią produkty od wielu lat cieszą się coraz większym zainteresowaniem na rynkach Europy PołudniowoWschodniej, Bliskiego Wschodu oraz Afryki Północnej, gdzie skutecznie konkurują z podobnymi jakościowo, lecz droższymi wyrobami niemieckimi, włoskimi czy hiszpańskimi. W Egipcie, Arabii Saudyjskiej oraz Izraelu zauważalna jest jednocześnie tendencja do odchodzenia od tanich i często mało wiarygodnych produktów azjatyckich.

Po części dzieje się tak za sprawą instytucji odpowiedzialnych w tych krajach za bezpieczeństwo ruchu drogowego, które wprowadzają ostrzejsze kwalifikacje jakościowe. Niewątpliwie poprawia to możliwości handlowe dla takich firm jak TOMEX Hamulce. - Nasza firma zwiększa dynamikę sprzedaży na rynkach perspektywicznych, realizując aktualnie projekt dofinansowany z Funduszy Europejskich, którego celem jest rozwój działalności eksportowej poprzez promocję marki TOMEX na rynkach międzynarodowych. Całkowita wartość projektu to ponad 1,2 miliona złotych – mówi Jarosław Wyka, pełnomocnik ds. jakości w TOMEX Hamulce.

22

ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2019

Klocki do tarcz nacinanych W samochodach o dużej masie i mocy coraz częściej seryjnie montowane są nacinane lub nawiercane tarcze hamulcowe. Oprócz poprawienia estetyki koła, ich głównym zadaniem jest zwiększenie skuteczności hamowania. Wymagają one jednak odpowiednich klocków hamulcowych

N

acięcia na tarczy hamulcowej pełnią wiele funkcji. Najważniejszymi z nich, sprzyjającymi zachowaniu pełnej skuteczności hamowania, są oczyszczanie powierzchni tarczy z zanieczyszczeń powstałych w wyniku oddziaływania materiału ciernego oraz odprowadzanie gazów. Z drugiej strony nacięcia przyspieszają zużycie klocka hamulcowego. Jeśli chodzi o nawiercenia, również w pewnym stopniu odprowadzają one gazy i zanieczyszczenia, głównie jednak poprawiają chłodzenie tarczy. - Dobierając klocki hamulcowe do tarczy nacinanej, a czasem także nawiercanej, powinniśmy pamiętać, aby były zgodne z zaleceniami producenta układu hamulcowego. Informacje na ten temat możemy znaleźć w firmowych katalogach, które opisują specyfikacje poszczególnych elementów oraz to, do jakich aut poszczególne klocki są przeznaczone. Najważniejszym kryterium doboru tak naprawdę jest materiał cierny klocka, który różni się w zależności od masy, mocy i przeznaczenia pojazdu. Renomowani producenci testują połączenie konkretnego klocka i tarczy w najróżniejszych warunkach, dzięki czemu możemy mieć pewność,

że będą one optymalnie spełniać swoje funkcje. W kontekście układu hamulcowego warto także pamiętać, że jest on tak skuteczny, jak najsłabszy jego element. Z tego względu, oprócz tarcz i klocków, bardzo ważna jest regularna kontrola stanu przewodów hamulcowych oraz stosowanie płynu wysokiej jakości – tłumaczy Wojciech Sokołowski z oddziału TMD Friction Services w Polsce. Tarcze nacinane i nawiercane wykonuje się z wysokowęglowej stali, bardzo stabilnej temperaturowo. Mają one dzięki temu mniejszą tendencję do krzywienia się, co w przypadku tanich „tuningowych” zamienników nie należy do rzadkości. - Wybierając klocki do tarczy nacinanej lub nawiercanej bardzo ważne jest zastosowanie produktów wysokiej klasy, które stworzą odpowiednie połączenie. W przypadku klocków marki Textar dostarczanych przez firm TMD Friction mamy pewność, że są to elementy najwyższej jakości, wytworzone zgodnie z technologią OE. Warto więc po nie sięgać, bo skuteczność hamowania bezpośrednio wpływa na nasze bezpieczeństwo – podsumowuje Wojciech Sokołowski. t


FIRMY Szkolenia teoretyczne i praktyczne

ZF Aftermarket Tech Adventure – kolejna edycja Tegoroczna edycja ZF Aftermarket Tech Adventure to, jak zapowiadają przedstawiciele firmy, jeszcze lepsza formuła szkoleń warsztatowych i dzielenia się wiedzą techniczną przez ekspertów ZF. W programie przewidziano m.in. szkolenia teoretyczne i praktyczne, jazdy torowe z udziałem najnowszych modeli supersamochodów, próby sprawnościowe na płycie poślizgowej, szkolenie z bezpiecznej jazdy i wiele innych atrakcji.

W

odpowiednim przekazaniu wiedzy kluczowa jest forma szkolenia, która skłoni uczestników do zaangażowania i skupienia uwagi. Teorii muszą zatem towarzyszyć zajęcia praktyczne. Tymi założeniami kieruje się polskie przedstawicielstwo ZF Aftermarket, które od wielu lat organizuje cykliczne szkolenia techniczne, znane pod nazwą ZF Aftermarket Tech Adventure, co roku starając się by były one pełne atrakcji. Najnowsza edycja zapowiadana jest jednak jako przełomowa. Tym razem szkolenia Tech Adventure skierowane są do warsztatów serwisujących pojazdy osobowe, ciężarowe oraz jednoślady i korzystających z oryginalnych części marek koncernu ZF: Lemförder, SACHS, TRW. Nowa, uproszczona formuła nie wyklucza nikogo i równocześnie promuje program lojalnościowy ZF [pro]Points. By wziąć udział w wydarzeniu, trzeba zarejestrować się na stronie www.zf-propoints.com

i w okresie promocyjnym aktywnie rejestrować swoje zakupy, zbierając punkty, które można wymieniać na atrakcyjne nagrody. Zakupów produktów z oferty ZF, można dokonywać u dowolnego, wybranego przez siebie dystrybutora.

W poprzednich latach największym zainteresowaniem cieszyły się szkolenia praktyczne, dlatego najnowsza edycja Tech Adventure położy jeszcze większy nacisk właśnie na praktykę. Organizatorzy zaplanowali m.in. całodniowe warsztaty praktyczne poświęcone diagnozowaniu usterek oraz poprawnemu montażowi części, na przykładzie podzespołów oferowanych przez ZF Aftermarket. Zaaranżowane stanowiska naprawcze i specjalnie przygotowane pojazdy dadzą możliwość zdobycia praktycznego doświadczenia w obsłudze układu zawieszenia, kierowniczego, hamulcowego, systemów bezpieczeństwa oraz układu przeniesienia napędu. Bogata oferta marek ZF Aftermarket zostanie zaprezentowana w zupełnie nowy sposób tak, by podkreślić rolę, jaką odgrywa mechanik w prawidłowym i bezpiecznym funkcjonowaniu obsługiwanych przez niego pojazdów. W trakcie wydarzenia przedstawione zostaną technologie COTEC i DTEC zastosowane w klockach TRW. Po raz pierwszy w naszej części Europy zaprezentowane zostaną również klocki hamulcowe Electric Blue przeznaczone do pojazdów z napędem elektrycznym. Zapewniają one o wiele niższą emisję hałasu przy zachowaniu takiej samej skuteczności hamowania. Wśród nowości wymienić można również moduł szkoleniowy High Voltage poświęcony serwisowaniu samochodów hybrydowych i elektrycznych. Wszyscy uczestnicy ZF Tech Adventure, będą mieli również możliwość poznania uruchomionego w 2018 roku konceptu warsztatowego ZF [pro]Tech oraz technologii dostarczanych przez ZF Race Engineering – specjalny departament w strukturze ZF, wykonujący podzespoły dla motorsportu, w tym Formuły 1, Fomuły E, cyklu rajdowego WRC czy wyścigowego DTM.

Agenda spotkań

Goszczący uczestników w dniach 1015.06.2019 r. podpoznański Tor Bednary będzie areną tegorocznej edycji szkoleń.

v ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2019

23


RYNEK v

Wydarzenie zostanie podzielone na dwa dni wypełnione atrakcjami i szkoleniami. Pierwszego dnia odbędzie się przypisanie uczestników do grup, a następnie rozpoczną się szkolenia z układów hamulcowych oraz przeniesienia

Motocykliści w strojach LED napędu. Na popołudnie też zaplanowane zostały szkolenia, lecz dotyczące systemów bezpieczeństwa oraz układów zawieszenia. Zwieńczeniem dnia stanie się pokaz właściwości oraz porównanie klocków hamulcowych z technologią COTEC oraz DTEC, a także uroczysta kolacja z gościem specjalnym. Drugiego dnia uczestnicy spotkają się na torze, gdzie po krótkim szkoleniu oraz przekazaniu wiedzy z zakresu bezpieczeństwa zajmą miejsca we wspaniałych maszynach. Przygotowany został też pokaz technologii wyczynowych departamentu ZF Race Engineering.

W tym roku nie zabraknie również wrażeń dla tych, którzy interesują się przede wszystkim motocyklami oraz samochodami ciężarowymi. Specjalnie dla nich zorganizowany zostanie dzień szkoleń poświęcony wyłącznie tym pojazdom. Szczegółowe informacje na temat programu ZF Tech Adventure 2019 dostępne są na stronie www.techadventure.pl. t 24

ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2019

Każdy motocyklista zdaje sobie sprawę, jak ważne dla komfortu i bezpieczeństwa jazdy jest posiadanie odpowiedniego stroju. Na nowy sezon motocyklowy firma OSRAM we współpracy z producentem odzieży specjalistycznej HELD przygotowała ciekawe rozwiązanie – świecące moduły LED wszywane w kombinezony, kurtki i kamizelki dla motocyklistów.

C

elem współpracy firm HELD oraz OSRAM było sprawienie, by kierowcy jednośladów byli lepiej widoczni na drodze. W efekcie najnowsza kolekcja odzieży motocyklowej HELD wyposażona została w moduły świetlne LED, dzięki czemu wielbiciele dwóch kółek mogą mieć większe poczucie bezpieczeństwa nie tylko podczas jazdy w nocy, lecz także we mgle i w innych trudnych warunkach atmosferycznych. – Integracja oświetlenia z odzieżą motocyklową to nowy sposób na poprawienie bezpieczeństwa w ruchu drogowym – mówi Stefan Hofmann, szef działu Smart Textile Illumination w OSRAM. - Razem z firmą HELD opracowaliśmy skuteczne rozwiązanie, które na pewno przypadnie do gustu wszystkim motocyklistom. Na początek sezonu firma HELD wprowadziła na rynek dwie kurtki motocyklowe i kamizelkę, które można samodzielnie wyposażyć w aktywnie podświetlane moduły

LED firmy OSRAM. Odzież ze zintegrowanym oświetleniem zapewnia dobrą widoczność motocyklisty, nawet gdy nie pada nań światło z reflektorów innych pojazdów lub lamp ulicznych, co jest niezbędne w przypadku pasków odblaskowych. Moduły świetlne zostały zaprojektowane w taki sposób, by łatwo można było je włączyć, jeszcze zanim motocyklista wyruszy w drogę. Nie ma przy tym potrzeby stosowania ustawień ręcznych. Paski świetlne zapewniają aż do siedmiu godzin aktywnego oświetlenia w trybie ciągłym (z akumulatorem 4000 mAh), a moduły LED emitują białe światło z przodu i czerwone z tyłu. Motocyklista może szybko i łatwo zintegrować punkty świetlne w ubraniu, a akumulator bez problemu doładować przez port USB. Tekstylia wyposażone w efekty świetlne to projekt rozwijany w Niemczech już od kilku lat. Polski oddział firmy jest otwarty na nawiązanie współpracy z lokalną firmą odzieżową gotową na wprowadzenie modułów LED do swoich kolekcji. W przyszłości OSRAM planuje połączyć moduły świetlne z czujnikami, co pozwoli na kontrolowanie różnych funkcji za pomocą aplikacji. Prawdopodobne jest także wprowadzenie rozwiązania, które spowoduje automatyczne uruchomienie alarmowego połączenia telefonicznego w razie wypadku. t


WARSZTAT kompetencji miękkich” w części poświęconej obsłudze klienta.

Ciśnienie za niskie

Zasłabnięcie Picassa Metodyczna diagnostyka wykonywana krok po kroku to jedyny skuteczny sposób na znalezienie nieoczywistej przyczyny awarii. Nawet gdy rutynowe czynności bezpośrednio nie przyniosą rozwiązania, to mogą się do niego pośrednio przyczynić, o ile oczywiście mechanik będzie potrafił wykorzystać zebrane informacje. Wojciech Słojewski WOCAR

S

zef niezależnego, lecz dobrze wyposażonego warsztatu był, o co nie podejrzewał go żaden z podwładnych, miłośnikiem sztuki, a szczególne miejsce w jego sercu zajmowało malarstwo Pabla Picassa. I kiedy wszyscy myśleli, że szef spędza swój urlop w Hiszpanii, bycząc się na plażach Costa del Sol, on buszował po madryckim Muzeum Królowej Zofii, gdzie pośród innych dzieł kontemplował i zachwycał się Guerniką – jednym z najsłynniejszych dzieł twórcy kubizmu. Pablo Picasso, Madryt i Guernica przyszły na myśl szefowi, kiedy któregoś dnia do niezależnego, lecz dobrze wyposażonego warsztatu dowlókł się resztkami sił Citroen C4 Picasso, który swoją nazwę zawdzięczał wielkiemu hiszpańskiemu artyście, o czym zaświadczał emblemat przedstawiający podpis genialnego malarza. Picasso zatrzymał się na serwisowym placu, po czym zgasł i już nie dawał się ocucić, tak jakby

silnik wydał właśnie ostatnie tchnienie i miał nigdy więcej nie zapalić. Z samochodu powoli wygramoliła się jego właścicielka, a szefowi serwisu, który przez okno przyglądał się temu, co się dzieje na parkingu, wydawało się, że i ona jest na ostatnich nogach i za chwilę będzie potrzebowała soli trzeźwiących. – Ledwo do was, panie kierowniku, dojechałam – zagaiła nieco zasapana zażywna jejmość na widok szefa warsztatu wychodzącego jej na spotkanie. – Mocy nie ma, szarpie, dusi się, tragedia po prostu – wyznała, po czym zrobiła krótką pauzę niezbędną do uspokojenia przyspieszonego oddechu, zapewne wywołanego silnymi emocjami. – Znajomi mi powiedzieli, żebym przyjechała do was, choć to 10 km z hakiem ode mnie, bo umiecie wszystko posprawdzać i naprawić – dodała z przymilnym uśmiechem. Szef warsztatu pokiwał ze zrozumieniem głową i zapewnił, że przyczyna awarii zostanie odnaleziona, a usterka usunięta. Słowem, rozegrała się scenka rodzajowa jak ze szkolenia „w zakresie

Po pożegnaniu klientki, przystąpiono do czynności diagnostycznych. Citroen został wepchnięty na stanowisko, bo jak już wspomnieliśmy, silnik ani myślał ponownie zapalić, po czym mechanik podłączył do auta tester diagnostyczny i przeprowadził badanie. Błędów w pamięci sterownika nie było żadnych, co nawiasem mówiąc, zdarza się nierzadko przy okazji różnych awarii, ku zdziwieniu właścicieli samochodów, którym (właścicielom, nie samochodom) wydaje się, że po podłączeniu testera mechanik otrzymuje obszerny opis usterki wraz ze wskazówkami, co trzeba wymienić. Kolejnym krokiem było sprawdzenie wartości rzeczywistych. Udało się w ten sposób ustalić, że ciśnienie w listwie common rail jest zbyt niskie, by silnik mógł zapalić. To odkrycie skierowało wysiłki na ustalenie przyczyn zbyt niskiego ciśnienia paliwa. Za pomocą fortelu polegającego na zastosowaniu samostartu/plaka mechanikowi udało się uruchomić silnik, dzięki czemu mógł sprawdzić wtryskiwacze na przelew. Próba wyszła dobrze, przelewy mieściły się w normie. Za to sam silnik pracował fatalnie – szarpał jak najęty, a na podglądzie wartości rzeczywistych ciśnienie w railu falowało niczym wzburzone morze.

Podejrzana i uniewinniona

Sprawa wydawała się jasna. Uznano, że źródłem problemów jest pompa common rail. Podejrzana część została wymontowana i posłana do serwisu dieslowskiego. Tam poddano ją wnikliwym oględzinom na stanowisku probierczym. Wyniki były takie jak w fabrycznej tabeli z danymi technicznymi. – Pompa jest jak złoto. Nic jej nie dolega. Szukać gdzie indziej – wygłosił uniewinniający wyrok specjalista od diesli, oddając sprawdzoną pompę.

Mechanikowi pozostało jeszcze sprawdzić dokładnie układ zasilania od zbiornika paliwa do filtra i od filtra do pompy CR. Oczywiście wymieniony został również przy okazji filtr paliwa. Dokładne oględziny nie wykazały żadnych nieprav widłowości. ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2019

25


WARSZTAT v

Operacja wymontowania pompy, wysłania jej do serwisu i ponownego zamontowania nie poszła jednak wcale na marne. Podczas ponownego montażu mechanik bowiem skrupulatnie obejrzał wszystkie współpracujące elementy, dokonując przy tym ważnego odkrycia. Zauważył bowiem uszkodzenie wałka rozrządu, polegające na wyłamaniu kawałka zabieraka napędzającego pompę. Jak się okazało, to jednak nie wszystko. Zbadanie wałka rozrządu wykazało również jeszcze jedną, kluczową dla awarii okoliczność.

Dzięki wymianie wałka, Citroenowi przywrócono pełną sprawność. Samochód zapalał i jeździł bez zarzutu. Silnik nie przerywał, nie dławił się i zapewniał pełną moc. Klientka była zachwycona i wylewnie podziękowała nie tylko „panu kierownikowi”, ale również mechanikowi, który naprawił samochód. Naszym czytelnikom pozostawiamy udzielenie odpowiedzi na pytanie, jakiego odkrycia dokonał podczas oględzin wałka rozrządu mechanik. Na wszelkie hipotezy czekamy jak zwykle pod adresem: redakcja@swiatmotoryzacji.com.pl. t

Świat

motoryzacji Tw ó j d o r a d c a w w a r s z t a c i e

Kłopoty z klasą pierwszą A Bohaterem poprzedniego odcinka naszego nieustajacego cyklu był Mercedes klasy A pierwszej generacji z silnikiem benzynowym. Podczas jazdy warszawską obwodnicą samochód nagle zaczął tracić moc, wreszcie zgasł i już nie dał się uruchomić. Właścicielka wezwała pomoc drogową, która zabrała auto do pobliskiego warsztatu, gdzie rozpoczęto czynności diagnostyczno-naprawcze. Mechanik podłączył najpierw tester, ale w pamięci sterownika nie znalazł żadnych błędów. Następnie wykręcił świecie zapłonowe, które okazały się zalane i wyglądały na mocno zużyte. Zastąpił je więc nowymi. Po tej wymianie auto zapaliło, ale chwilę później zgasło i znów nie chciało zapalić. Próby uruchomienia znów skończyły się zalaniem świec. W tej sytuacji mechanik skierował swą uwagę na przepływomierz, uznając, że zalewanie świec spowodowane jest niewłaściwą dawką paliwa podawanego do cylindrów, a przyczyną tego stanu rzeczy jest właśnie przepływomierz. Mierzy on bowiem ilość powietrza doprowadzonego do kolektora ssącego i przekazuje informacje na ten temat do sterownika, który dostosowuje na ich podstawie ilość wtryskiwanego paliwa. W porozumieniu z klientką przepływomierz wymieniono zatem na nowy. Samochód jednak wciąż nie zapalał. Mechanik sprawdził jeszcze kompresję w silniku. Ciśnienie było w normie. Na koniec w akcie desperacji postanowił wymienić czujnik położenia wału korbowego. To też nic nie dało, samochód w dalszym ciągu nie chciał zapalić. Wtedy skapitulował, uznając, że przyczyna awarii tkwi w elektronice. Zasugerował też klientce, żeby odstawiła samochód do autoryzowanego serwisu Mercedesa, gdzie samochód zdiagnozują fabrycznym testerem.

Redaktor naczelny: Krzysztof Rybarski k.rybarski@swiatmotoryzacji.com.pl

www.swiatmotoryzacji.com.pl

Redakcja: 04-228 Warszawa, ul. Tytoniowa 20 redakcja@swiatmotoryzacji.com.pl www.swiatmotoryzacji.com.pl

Sekretarz redakcji: Grzegorz Kacalski g.kacalski@swiatmotoryzacji.com.pl

Layout: Andrzej Wasilewski

Właścicielka nie zdecydowała się na wizytę w ASO w obawie, że jej koszty będą niewspółmierne do wartości starego auta. Wybrała niezależny, lecz dobrze wyposażony warsztat, do którego Mercedes został doholowany. Tam czynności diagnostyczne rozpoczęto od standardowego testu komputerowego, który nie wykazał żadnego błędu w pamięci sterownika. Kolejnym krokiem były dokładne oględziny wszystkich kabli, wiązek i złączy, lecz nie udało się znaleźć nic podejrzanego. Wreszcie sprawdzono jeszcze jeden element, a jaki – to pytanie zadaliśmy naszym Czytelnikom. W każdym razie pomiar był strzałem w dziesiątkę, bo wykazał znaczne odstępstwo od normy. Po ustaleniu przyczyny awarii szybko przeprowadzono naprawę. Mercedes odpalił po niej na dotyk i jeździł bez zarzutu. Pora wyjawić rozwiązanie zagadki. Otóż elektromechanik sprawdził ciśnienie w szynie paliwowej, a decyzję tę podjął po wysłuchaniu historii naprawy Mercedesa. Pomiar wykazał zbyt niskie ciśnienie - około 0,6 baru, a powinno wynosić 3-3,5 baru. Po wymianie pompy paliwowej, auto zapaliło i działało bez zarzutu. Prawidłowej odpowiedzi udzielili Jacek Szymczak z Rzeszowa oraz Sebastian Śliwka, nasz stały korespondent ze Świnoujścia. Gratulujemy! Wszystkich zaś zapraszamy do lektury kolejnych odcinków naszego cyklu.

Drukarnia: Invest Druk Współpracownicy: Grzegorz Chmielewski, Wojciech Słojewski, Reklama, marketing: Magdalena Błażejczyk, tel. 695 808 404 m.blazejczyk@swiatmotoryzacji.com.pl Za treść ogłoszeń redakcja nie odpowiada.

26

ŚWIAT MOTORYZACJI 4/2019

WYDAWCA

SM

Media Sp. z o.o.

04-228 Warszawa, ul. Tytoniowa 20

Prezes Zarządu Grzegorz Kacalski


Profile for Świat Motoryzacji

Świat Motoryzacji KWIECIEŃ 2019  

Świat Motoryzacji KWIECIEŃ 2019  

Advertisement