Issuu on Google+

Słowo numeru

str 1

NAJWIĘKSZY

TER A 56 ST Z RON

D o datek Turyst yc zn y

na Dolnym Śląsku! nr 06/2013 (54) sierpień 2013

www.slowowroclawian.pl

cena 2.20 z³ (w tym 8 % VAT)

Niewypowiedziane opinie wrocławian Katarzyna Kupczyk W Internecie nie brakuje profesjonalnych stron poświęconych Wrocławiowi, a także informatorów kulturalnych czy też innegorodzaju przewodników. Jednak w dobie mediów społecznościowych oraz boomu na Facebooka, powstaje wiele stron amatorskich, tzw. fan page’ów, w których największy udział mają użytkownicy portalu, rozpowszechniający treści, dodający coś od siebie i przez to tworzący, przez ten wycinek rzeczywistości, wizerunek miasta z przymrużeniem oka lub na poważnie, skupiając się na historii czy kulturze. Swoje interesujące zdanie chętnie przezntują także lokalni blogerzy. Fan page „Zdania, których wrocławianie nigdy nie mówią”,

założony na początku czerwca br. na Facebooku w krótkim czasie zdobył prawie 21 tysięcy polubień i jego założyciel nie może narzekać na brak odezwy ze strony internetowej społeczności. Fani aktywnie komentują dodawane treści, udostępniają je na swoich prywatnych profilach i dopisują również w komentarzach jakże prawdziwe i ironiczne zdania od siebie, często wywołując humorystyczne sprzeczki między sobą. Co ich drażni lub śmieszy w miejskiej społeczności i jakie znane lub charakterystyczne miejsca zostały przypomniane? Na wszystkie powyższe pytania odpowiem Państwu w dalszej części artykułu. czyt. str. 3

Wakacje

w naszym mieście

Lato w mieście może sprawić równie dużo frajdy, co niejeden wyjazd. Wakacje spędzone we Wrocławiu, absolutnie nie muszą oznaczać nudy. Jak ciekawie wypełnić dwumiesięczną przerwę w nauce? Z pomocą przychodzą tu Młodzieżowe Domy Kultury, szkoły oraz różne placówki organizujące wiele zajęć. czyt. str. 9

REKLAMA

MPK na 102

Wrocławski system komunikacji miejskiej jest jednym z tych systemów, które nieustannie zaskakują użytkowników. Czy częste opóźnienia względem rozkładów, opryskliwość motorniczych i kierowców oraz pozostawiający wiele do życzenia stan taboru to wszystkie zarzuty? czyt. str. 9

Półrocze

u dewelopera

Półrocze już za nami. To dobry czas na podsumowanie tego, co udało się zrobić w pierwszych sześciu miesiącach. Czy był to czas łaskawy dla rynku nieruchomości? Czego udało się dokonać, a jakie plany spaliły na panewce? No i jakie są perspektywy na przyszłość? czyt. str. 31

Spór o sześciolatki ISSN 2082-6761 INDEKS 275611

HRO Słowo Wrocławian GazetaClokalna

Jesteśmy coraz bliżej dnia, w którym sześciolatki bezwzględnie będą musiały pojawić się w szkołach. Specjalnie dla Państwa analizujemy plusy i minusy tych kroków. Czy szkoły mają odpowiednie zaplecze, by przyjąć młodsze roczniki? Czy rodzice aprobują pomysł ministerstwa? czyt. str. 33

Ñ Œ R O D O W I S K O . P R Z E C Z Y T A £ E Œ – P O D Aczwartek, J D A24 L marca E J 2011


str 2

Wstępniak Druga połowa Lipiec, sierpień – to już druga połowa roku, tego roku, który zgodnie z wieloma wczeAdam T. Witczak śniejszymi przewidywaniami okazał się czasem narastania tak zwanego kryzysu. Tak zwanego, bo przecież trudno go jednoznacznie zdefiniować. Ci, którzy snuli najczarniejsze wizje, w których rok trzynasty (2013) miał stać się iście feralnym i sprowadzić Polskę do poziomu Albanii, albo i Somalii – zapewne muszą jeszcze trochę poczekać, o ile w ogóle się tego doczekają. Ale z drugiej strony obiecywane przez „czynniki oficjalne” polepszenie sytuacji właśnie w drugiej połowie – też nie do końca nadeszło. Oczywiście, zawsze to lepiej, gdy jest lato, jest ciepło, trawa się zieleni, flora kwitnie itd., ale akurat w tym nie ma zasługi rządzących. Sytuacja wciąż stoi pod znakiem zapytania. Cóż tam jeszcze, drodzy Państwo, w polityce – czy może w „tak zwanej polityce”? Oto w lipcu weszła sławetna „ustawa śmieciowa”, dostatecznie już chyba oprotestowana w różnych kręgach, zresztą słusznie przecież, bo dziwny to porządek, w którym możliwość wyboru tańszej oferty zastępuje się urawniłowką i decyzjami urzędników lokalnych. Na tych łamach też zresztą nieraz było co nieco na te tematy – również o tym, jakie problemy mogą się pojawić. Pisaliśmy o tym na długo przed wejściem przepisów w życie, a tymczasem media już donoszą o biurokratycznych utrudnieniach we Wrocławiu, ciężkim kontakcie z firmą, którą wyznaczono do zbiórki odpadów, tudzież o możliwych wzrostach cen. Pod koniec czerwca grupa mieszkańców demonstrowała nawet w mieście pod siedzibą partii rządzącej, zostawiając jej zresztą w prezencie worki ze śmieciami. Ale życie wciąż się toczy, normalne, codzienne, w tym także i kulturalne. Tym bardziej, że to czas urlopów – odwiedzić można choćby różne miejsca w Polsce, w tym również te mniej znane. Albo inaczej: wybrać można mniej znane fragmenty popularnych okolic, bo przecież Kaszuby to nie tylko Trójmiasto, Tatry to nie tylko Zakopane i kilka innych sztandarowych nazw. Wyzwaniem jest więc odkrycie czegoś innego, drobiazgów, dla których warto ruszyć się z fotela w miejskim bloku. Warto czasami ruszyć się choćby i w obrębie miasta, gdzie przecież – jak to zwykle – organizowane są kolejne festyny, festiwale, koncerty. Oto i choćby Nowe Horyzonty, gdzie ponoć obejrzeć będzie można cykl filmów cyberpunkowych, jak również cudeńka z kina rosyjskiego i francuskiego. We wrześniu, ale to już dalsza przyszłość, rozbrzmiewać będzie Wratislavia Cantans, po drodze zaś – na przełomie lipca i sierpnia – w Krzyżowej wystąpią gitarzyści stylów rozmaitych. Ot, rok za rokiem czas biegnie, życie przemija, a co pozostaje? „Wspomnienia, tych kilka starych zdjęć”, jak to słychać w jednej z rzewnych piosenek. Ale i z tymi wspomnieniami jest problem. Dość dziwne są dla mnie sceny z powieści czy filmów kryminalnych, gdzie bohaterowie z podziwu godną dokładnością opisują, co robili „szesnastego kwietnia w godzinach wieczornych, ale przed 22:00” albo co jedli na obiad trzy dni wcześniej – choć od tego czasu mogło upłynąć już wiele czasu. Ja przyznam, że moje własne wspomnienia szybko się rozmywają, przynajmniej te, które dotyczą spraw błahych, codziennych. Cóż zatem po zbieraniu wrażeń w życiu, oglądaniu filmów, czytaniu książek, podróżowaniu, gdy wszystko to rozmywa się, blaknie, ulatuje z pamięci, miesza jedno z drugim? Ostatecznie nie pozostaje więc nic innego niż pewne rzeczy sobie przypominać i odświeżać, walcząc z jednostajnym rytmem codzienności. Tak czy inaczej jednak wszystko w końcu przeminie. I ja piszę dziś do Państwa w tej rubryce po raz ostatni, i zapewne na tych łamach. Jak to przy końcu barejowego „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?” mogliśmy usłyszeć: „Zmiany, zmiany, zmiany”...

Spis treści

Sierpień

Co się działo... ...we Wrocławiu – s. 4 ...w Polsce – s. 5 ...w gospodarce – s. 5 Temat numeru Katarzyna Gielec - Wakacje w naszym mieście – s. 9 Kultura Dominika Świątek – Terapia wstrząsowa – s. 8 Beata Szymura – Czy to bajka? - s. 8 Ewa Tomaszewska - Profesor radzi - s. 8 Publicystyka Katarzyna Gielec – Pierwszy dzwonek sześciolatka – s. 33 Wojciech Mach – Przyjaciele seniorów i dzieci – s. 35 Prawo Bartłomiej Kardas – Nowelizacja zamówień publicznych – s. 6 Sebastian Kryczka – Nieuchronne zmiany w „czasie pracy” – s. 7 Gdzie najtaniej? Ewa Tomaszewska - Co nas odstrasza? - s. 10 Twój Relax Patrycja Rozborska – Na Śnieżniku – s. 12 Adam Witczak – Widok ze szczytu wieży – s. 13 Hel – Perła Półwyspu – s. 14 Katarzyna Gielec – Półwysep Helski – raj dla surferów – s. 15 Dominika Świątek – Kaszuby – pogranicze kultur – s. 16 Kaszubskie kulinaria – s. 17 Michał Ratajczak – Zatoka z widokiem na morze – s. 18 Aga Kozłowska – Na górskim szlaku – s. 19 Marek Kiciński – Najciekawsze miejsca i atrakcje Borów Tucholskich – s. 20 Katarzyna Kupczyk – Zdrowe góry – s. 22 Królestwo gór – s. 24 Joanna Lipska – Tatry artystyczne – s. 25 Legenda Lądka – s. 26 Aga Kozłowska – Kto żyw – nad morze – s. 28 Joanna Lipska – Cicho i spokojnie – s. 30 Miasto Katarzyna Gielec – Aktywizacja ulicy Szewskiej – s. 3 Marek Natusiewicz – Pół metra od katastrofy – s. 10 Sport Ewa Tomaszewska – Kije, kijki – s. 38 Będzie się działo Lipiec/sierpień 2013 – s. 36-37

REKLAMA

Pełny spis firm Wrocławskich Dobrych Miejsc na przedostatniej stronie Słowa Wrocławian JAK Janusz Koczański Usługi Rentgenowskie Tel. 602 248 835 Bierutowska 63

OP TYK - OKULIS TA ul. Pretficza 54A/1, Tel. 71 362 45 01

Wydawca: Magnes Media Sp. z o.o. wydawca@slowowroclawian.pl | Prezes Zarządu, redaktor naczelny: Emil Baran Redaktor prowadzący: Adam Witczak redakcja@slowowroclawian.pl | Sekretarz: Ewa Tomaszewska | Dział reklamy: tel. 513 509 429 Stali współpracownicy: Adam Łącki, Jerzy Ziomek, Bogdan Ludkowski, Dariusz Parossa, Michał Ratajczak, Piotr Sutowicz | Druk: Polskapresse Redakcja: Komuny Paryskiej 90, 50-452 Wrocław | Skład: Logos | Numer zamknięto 19 lipca 2013 | Wydanie 22 lipiec 2013 Redakcja nie odpowiada za treść publikowanych listów i reklam. Materiałów nie zamówionych nie zwraca, zastrzega sobie prawo do skrótów w nadesłanych tekstach i listach. Gazeta jest bezpłatna dla punktów biorących udział w programie „Wrocławskie Dobre Miejsca” oraz „Słowo Wrocławian dla Ciebie”. Punkty partnerskie „Wrocławskich Dobrych Miejsc” oraz „Słowo Wrocławian dla Ciebie” nie mają prawa do pobierania opłat za rozdane egzemplarze gazety. Traktowane są one jako bezpłatne.

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

sierpień 2013


str 3

Miasto

Niewypowiedziane opinie wrocławian Katarzyna Kupczyk ce wprost na Psie Pole. Głośno zrobiło się w sprawie zamykanej i zaśmiecanej Wyspy Słodowej – tutaj chyba dyskutujący nigdy nie dojdą do porozumienia. Wrocławianie i przyjezdni bez wytchnienia przerzucają się winą, inni słusznie twierdzą, że na Słodowej nie ma wystarczającej ilości śmietników, ale to wcale nie skreśla sprzątania po sobie. Skreślić z uroków codziennego przemieszczania się nie mogą towarzystwa osób zanieczyszczających tramwaje i nieczystości, pozostawionych na chodnikach przez psy, których właściciele nie kwapią się do sprzątania. Mimo narzekania na te mankamenty i tak będą Wrocławia bronić, chociażby nigdy nie mówiąc, że Kraków jest ładniejszy od Wrocławia. Obojętnie, czy będzie nazywany skrótowo Wro, Wrockiem czy WrockLove – co również

było powodem sprzeczek. W innym celu działa o wiele mniej popularny fan page „Wrocław w szczegółach”, skupiający się właśnie na detalach wrocławskiej przestrzeni, a głównie na zewnętrznych ornamentach, płaskorzeźbach, rzeźbach. Brzmi nie tylko jak gratka d l a h istoryka sztuki c z y pasjonata mat e -

o tematyce fantastycznej, a od- bitnym osobom wywodzącym bywających się we Wrocławiu się z Wrocławia, jego przeszłości i okolicach. Jeśli chcesz wiedzieć, i historycznym ciekawostkom. co tutaj robiły smoki, Smerfy, jaki znany pisarz fantastyki odwiedził ostatnio Wrocław, koniecznie tam zajrzyj. Miasto z perspektywy historycznej na stronie tajemniczywroclaw.pl opisuje Grzegorz Pietrzyk, systematycznie zamieszczając ciekawe artykuły, poświęcone wy-

REKLAMA

W architekturze w przestrzeni miejskiej w oczy rzuca im się placówka Banku Zachodniego w Rynku jako niewątpliwie najładniejszy budynek. Skoro już jestem przy budynkach – bez echa nie obyło się wybudowanie nowego gmachu dla Biblioteki Uniwersyteckiej, które wg niektórych użytkowników nie posiada „duszy” w przeciwieństwie do starego budynku. Jeśli na spacer – kobiety powinny obowiązkowo włożyć szpilki i wyruszyć w nich do Rynku, odważnie omijając gładkie pasmo chodnika, a później wygodnie przestępować ze schodka na schodek w przejściu Świdnickim, po drodze zebrać komplet niezastąpionych i przeróżnych ulotek w gąszczu rozdających. Swoich pięciu minut doczekały się także rozmywające się linie rowerowe na chodnikach, dumnie okrzyknięte „wrocławskim street artem” oraz metro widmo, wiodą-

rialnej kultury – ukazuje pomijanie na co dzień elementy miejskiej architektury i sztuki, podobnie jak fan page „Wrocławskie Kamienice”. Z kolei stronę „Kocham Wrocław” może tworzyć każdy – wystarczy na podanego na fan page’u maila przesłać intrygujące i piękne ujęcia Wrocławia. To piękno może kryć się zarówno w panoramach, jak i w zdjęciu zrobionym o odpowiedniej porze. Szukając informacji o Wrocławiu, można zaczytać się w tematycznych stronach blogerów. Warta uwagi jest strona wroclawfantastyczny. blogspot.com, zamieszczająca na bieżąco relacje z wydarzeń

sierpień 2013

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


str 4

Co się działo w Polsce

Co się działo WE WROCŁAWIU – Lipiec 2013

Rzut oka na sztukę Wystawa wybitnych dzieł malarskich XVII-wiecznego artysty Rembrandta van Rijn została otwarta 12 lipca w Centrum Kultury Zamek. W aurę ówczesnych czasów podczas wernisażu odwiedzających wprowadził zespół Serenissima Wratislavia, fundując zgromadzonym pokaz tańca dawnego. Tylko za kwotę 5zł/8zł (bilet ulgowy/normalny) można obejrzeć autoportrety Rembrandta, portrety, pejzaże, grafiki ze scenami rodzajowymi oraz motywami biblijnymi.

Hibernowany wiadukt Mieszkańcy Nowego Dworu oraz Gądowa będą mieli utrudniony dojazd samochodem do centrum miasta w wyniku zamknięcia wiaduktu na ul. Chociebuskiej nad kolejowym przejazdem. Wiadukt jest w fatalnym stanie technicznym, jednak prace nad nim nie zostały rozpoczęte tuż po zamknięciu – nieczynny poczeka na nie ok. dwóch lat.

Wrocław świętował! Od 15 do 29 czerwca trwały obchody święta Wrocławia, połączone z tradycyjnymi obchodami nocy świętego Jana. Dwutygodniowy bogaty program został wypełniony wydarzeniami kulturalnymi z pogranicza wielu sztuk. Słuchacz muzyki klasycznej, ale także fan rockowego lub elektronicznego brzmienia mógł znaleźć coś dla siebie. Aktywni mogli wybrać imprezy plenerowe, pasjonaci odwiedzać wystawy fotograficzne, a dla wszystkich czekała rozrywka podczas festynów, pokazów o tematyce regionalnej, oryginalnych spektaklów i pokazów artystów zagranicznych.

Wykopaliska na obwodnicy Wkroczenie robotników na budowę trasy między Siechnicami a Żernikami Wrocławskimi poprzedziły efektywne wykopaliska prowadzone przez archeologów. Znaleźli oni przedmioty codziennego użytku, stworzone przed kilkoma tysiącami lat oraz zakopane ludzkie szczątki przodków. Wobec znaczących znalezisk i szansy na odkrycie kolejnych, pracy archeologów zostały przedłużone do jesieni br. oraz został zwiększony ich zasięg.

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

Przygotowała: Katarzyna Kupczyk

Powitanie profesora Wystąpienie prof. Zygmunta Baumana na Uniwersytecie Wrocławskim dnia 22 czerwca z okazji 150. rocznicy powstania niemieckiej socjaldemokracji zostało zakłócone. Młodzi ludzie przyszli wyrazić swój sprzeciw wobec promowania osób o jednoznacznie negatywnej przeszości. Chodzi o powiązania i aktywność w ramch między innymi PPR i KBW, za którą Bauman nigdy nie przeprosił i deklarował, że się jej nie wstydzi. Po kilkunastu minutach została zorganizowana pokazowa akcja policji. Na salę weszli antyterroryści i zaczeli usuwać protestujących.

Wrocławska arkadia? Odkąd Wyspa Słodowa jest zamykana i strzeżona podczas późnych godzin nocnych oraz wczesnych porannych, aby zapobiec jej wyludnieniu się, promowany jest jej nowy obraz – Wyspy Weekendowej, która oferuje aktywnym wiele atrakcji, począwszy od konkurencji sportowych, darmowych projekcji filmowych, kończąc na grach planszowych w plenerze.

Seniorzy na start 3 lipca ruszyły zajęcia w ramach Akademii Rozwoju Seniora, w której działania zaangażowały się m.in. Kluby Seniora – spotkanie z przedstawicielami poprowadziła Walentyna Wnuk, Doradca Prezydenta Miasta ds. Seniorów. Przedstawiciele organizacji oraz uczestnicy zajęć chcą przełamać stereotypowy i negatywny wizerunek seniora, kreując obraz pozytywny, zajmując się tematyką gerontologiczną, wskazując na możliwość wzajemnej pomocy oraz rozwijania się.

Kłopotliwe sortowanie Nowy system gospodarowa nia odpadami wprowadzony na początku lipca w wyniku nowej ustawy śmieciowej nie uniknął komplikacji powiązanych z segregowaniem śmieci, a przysporzył problemów przez przepełnienia kontenerów – zarówno tych na odpady mieszane, jak i segregowane. Wynoszone śmieci kumulują się wokół śmietników, na co narzekają lokatorzy, a odpowiedzial ni za utrzymywanie czystości i porządku nie nadążają z ich wywożeniem.

Nadodrze na arenie międzynarodowej W f i na le h isz pa ńskiego konkursu City to City znalazł się wyróżniony Wrocław tuż obok takich miast jak Gl a sgow, At l a nt a , Nowy Jork, dzięki projektowi Rewitalizacji Nadod rza. Ju rorz y argumentowali wybór głośnym przypomnieniem o Nadodrzu i poczynionymi tam zmianami wizualnymi oraz kulturalnymi na korzyść mieszkańców.

Echa Warszawy we Wrocławiu 7 lipca ulice: Łukasińskiego, Mier nicza i Neh r i nga zostały zamienione w warszawskie ulice z lat 40. ubiegłego wieku za sprawą kręcenia zdjęć do filmu „Miasto 44” o wydarzeniach powstańczych roku 1944. Ekipa wyruszyła aż do Wrocławia, aby odnaleźć odpowiednio zachowane miejsca do ukazania realiów historycznych.

Stadion zaprasza Stadion Wrocławski od początku lipca, codziennie od 10 do 18 jest otwarty dla wszystkich i wejście do niego nie jest odpłatne. Wrocławianie spędzają na nim czas aktywnie – wykorzystując różne sportowe sprzęty, ale też opalając się na trybunach. Jednak pełna wycieczka po stadionie, obejmująca wejście do vipowskiej strefy, lożach, szatniach i areszcie kosztuje – cena dla ciekawskich to 12 zł od dorosłego i 10 zł od dziecka.

Urodziny w klimacie retro Hala stulecia świętowała swoje setne urodziny powrotem do przeszłości – organizatorzy wystylizowali atmosferę pikniku na klimat początku XX wieku, podczas którego można było zobaczyć dawne powozy, zwiedzić za darmo Halę Stulecia oraz uczestniczyć w specjalnym pokazie multimedialnym fontanny, wzbogaconym o elementy historyczne. Imponującą atrakcją był wyjątkowy tort ważący aż 500 kilogramów.

sierpień 2013


Co się działo W POLSCE – Lipiec 2013

Polskie sprzątanie Stowarzyszenie Czysta Polska drugi raz z rzędu zorganizowało akcję sprzątania najpopularniejszych miejsc zakreśloną na szeroką skalę – tym razem w ramach akcji Czyste Tatry w góry wyruszyło niemalże 3000 wolontariuszy, którzy w sumie zebrali 860 kg śmieci. W porównaniu z ubiegłorocznym sprzątaniem, organizator zauważył zmobilizowanie się ludzi zarówno do pomocy w akcji, jak i zbierania po sobie odpadków i tym samym dbania o środowisko.

Madonna nie ma szczęścia Jednak tym razem nie chodzi o kontrowersje związane stricte z występem scenicznym piosenkarki w Polsce, ale o stronę finansową koncertu – prokuratura wszczęła postępowa nie w sprawie niegospodarnego przeznaczenia pieniędzy z rezerwy na koncert Madonny przez urzędników Ministerstwa Sportu i Turystyki, którzy mieliby tym samym wykroczyć poza swoje uprawnienia.

Co się działo w Polsce

REKLAMA

str 5

Wrocław ul.Daszyńskiego 28 tel. 713300682 lub 601743311

www.regor.pl

Płatny wypadek Kierowcy, którzy 4 lipca wjechali na autostradę nie dość, że musieli zawrócić z trasy z powodu wypadku i umożliwiono im to przez przecięcie barier odgraniczających drogi, zostali również poszkodowani finansowo – bramki naliczyły opłaty za nieprzejechaną trasę. Pojazdom zmuszonym do powrotu z niezależnych powodów technicznych nie powinny być naliczane opłaty, więc obciążonym dodatkowo kierowcom pozostała reklamacja.

Co się działo W GOSPODARCE – Lipiec 2013

Wrze wokół pakietu PiS silnie sugeruje, aby doprowadzono do renegocjacji pakietu klimatyczno-energetycznego, zawierającego cele dla państw Unii Europejskich dotyczące redukcji emisji gazów cieplarnianych i zwiększenia udziału energii ze źródeł odnawialnych. Jan Szyszko twierdzi, że zawieszenie pakietu do roku 2020 odłoży tylko klęskę polskiej gospodarki na kilka lat, więc konieczne jest wprowadzenie odpowiednich zmian do tego czasu.

Wiatr będzie pracował Fundacja Allegro All For Planet postanowiła wyjść z ekologiczną inicjatywą ku potrzebom nowoczesnego społeczeństwa, w efekcie czego w Poznaniu będzie można zobaczyć i skorzystać z EKOławki, napędzanej siłą wiatru – przechodzień będzie mógł skorzystać z WiFi, ale także podłączyć do ładowania swój laptop lub komórkę. Inicjatorzy pomysłu podkreślają w tym rolę wiatru jako niewyczerpalnego źródła energii, w przeciwieństwie do węgla brunatnego i kamiennego.

Chcemy oszczędzać W czerwcu CBOS opublikował raport dotyczący stosunku Polaków do eksploatacji rodzimych złóż gazu łupkowego, w której upatruje się oszczędzania na cenach energii. Jak się okazało, aż 78% badanych jest za wydobywaniem gazu łupkowego w Polsce, a tylko 7% przeciwko. 58% pozostaje za, nawet jeśli eksploatacja miałaby trwać w pobliżu miejsca ich zamieszkania. Z badań wynika, że większość Polaków uważa, że wydobywanie gazu zwiększyłoby bezpieczeństwo energetyczne Polski, lecz nadal część respondentów nie wie jak ocenić ewentualne zagrożenia.

sierpień 2013

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


str 6

Prawo

Nowelizacja zamówień publicznych Bartłomiej Kardas Do konsultacji społecznych został przekazany projekt nowelizacji ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. – Prawo zamówień publicznych (tekst jedn.: Dz. U. z 2010 r. Nr 113, poz. 759 z późn. zm. - dalej p.z.p.), którego autorem jest Pan Adam Szejnfeld – poseł na Sejm Rzeczpospolitej Polskiej. Projekt zakłada m.in. zmianę art. 3 ust. 3 p.z.p. poprzez wprowadzenie obowiązku stosowania zasad równego traktowania, uczciwej konkurencji i przej-

rzystości przez podmioty działające poza systemem zamówień publicznych tylko wówczas, gdy wielkość wydatku przekracza wyrażoną w złotych równowartość kwoty 50 000 euro, a nie zachodzi obowiązek stosowania ustawy. Projekt zakłada też zmianę art. 4 pkt 8 p.z.p. poprzez podniesienie progu bagatelności do 50 000 euro. Spośród pozostałych propozycji zmian na uwagę zasługują także propozycje ograniczenia katalogu sytu-

acji, w których wykonawcy mogą zastrzegać informacje zawarte w ofertach jako tajemnicę przedsiębiorstwa. Przywołana zmiana zakłada nadanie nowej treści art. 8 ust. 3 p.z.p. poprzez zastrzeżenie, iż jako tajemnica przedsiębiorstwa nie może być traktowana informacja dotycząca spełnianie warunków udziału w postępowaniu. Ograniczenie sytuacji, w których wykonawcy starają się utrudnić dostęp do treści złożonych ofert należy

ocenić pozytywnie. Wykonawcy nagminnie zastrzegają jako tajemnicę przedsiębiorstwa informacje, którym nie można przypisać tego miana. Takie działanie wymusza na zamawiających konieczność wzywania do wyjaśnień zastrzeżonych informacji, co z kolei negatywnie wpływa na dynamikę postępowań. W opinii autora proponowane rozwiązanie stoi w sprzeczności z innymi regulacjami dotyczącymi uprawnień przedsiębiorców do objęcia tajemnicą przedsiębiorstwa informacji mających wartość gospodarczą, a zawartymi w ustawie z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, która

uprawnia przedsiębiorców do ograniczenia dostępu do pewnych danych. Kolejne z proponowanych zmian dotyczą m.in. przesłanek wykluczenia wykonawców (art. 24 ust. 1 pkt 1 i 1a p.z.p.), sposobu wykazywania dysponowania potencjałem podmiotu trzeciego (art. 26 ust. 2b p.z.p.), wskazania, iż w ramach uzupełniania dokumentów wykonawca może przedstawiać wymagane informacje z datą późniejszą niż składanie ofert (art. 26 ust. 3 p.z.p.), dopuszczenia posługiwania się w opisie przedmiotu zamówienia znakami towarowymi, patentami w sytuacji, gdy tak opisany przedmiot zamówienia jest powszechnie dostępny lub jest to uzasadnione obiektywną potrzebą zamawiającego (art. 29 p.z.p.), zobligowania zamawiających do wyjaśniania cen ofert w sytuacji, gdy cena jest niższa niż 50% zarówno

od wartości zamówienia, jak i od średniej arytmetycznej cen wszystkich złożonych ofert (art. 90 p.z.p.). Nowela zakłada też wykreślenie z systemu zamówień publicznych powszechnie krytykowanego art. 46 ust. 4a p.z.p., a także nałożenie na zamawiających obowiązku prowadzenia dodatkowych analiz mających na celu wykazanie zasadności wyboru wykonawcy wyłącznie w oparciu o kryterium najniższej ceny. Sugerowana zamian sprowadza się do dodania w art. 91 ust 2a wskazującego, iż w sytuacji, gdy jedynym kryterium oceny ofert jest cena, zamawiający byliby obowiązani wykazać w protokole postępowania, że zastosowanie innych kryteriów nie przyczyni się do zmniejszenia wydatków ze środków publicznych ponoszonych w całym okresie korzystania z przedmiotu zamówienia.

REKLAMA

Bartłomiej Kardas - Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego, a także studiów podyplomowych prowadzonych przez Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Zachodniopomorską Szkołę Biznesu w Szczecinie. Praktyk z ponad 10-letnim doświadczeniem. Aktualnie kieruje pracami pionu zamówień publicznych w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Zachodniopomorskiego.

PESEL w E-sądzie od 7 lipca Po głośnych, prezentowanych szeroko w mediach, sprawach dotyczących egzekucji komorniczych na przypadkowych osobach, została zmieniona ustawa o e-sądzie. Nowe przepisy mają chronić obywateli, choć w praktyce utrudnią ściganie dłużników i wydłużą procesy.

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

Prowadzona przez Sąd w Lublinie instytucja e-sądu, miała w swoim założeniu przyspieszyć dochodzenie niewielkich, bezspornych roszczeń z tytułu niezapłaconych rachunków i faktur. Idea opierała się na oświadczeniach strony pozywającej (wierzyciela). Nową sytuację prawną wykorzystywały firmy pseudo-windykacyjne, które dzięki niskiemu poziomowi sformalizowania i społecznie małej znajomości nowych mechanizmów w łatwy sposób uzyskiwały nakazy zapłaty i przeprowadzały egzekucje na osobach, których długi uległy przedawnieniu bądź były roszczeniami spor nymi. Z powodu ograniczonej formalizacji i łatwości przeprowadzenia procedury, dochodziło również do przypadków, w których komornik bezpowrotnie zajmował własność przypadkowych osób, bo się pomylił... Nowe zmiany polegają między innymi na obowiązku podania numeru PESEL podczas

składania pozwu, a nie był on dotychczas szeroko wykorzystywany przy zawieraniu umów. Z jednej strony dzięki dokładniejszej weryfikacji lepiej chronione będą przypadkowe osoby, z drugiej, zatracona zostaje idea szybkich postępowań opartych na oświadczeniu wierzyciela. Dla wielu firm stanowi to duży problem, ponieważ, aby złożyć pozew przeciwko niesolidnym kontrahentom będą potrzebowały więcej czasu. Podniosą się także koszty takich postępowań. Osoby prowadzące działalność gospodarczą powinny więc już przy zawieraniu nowych umów uwzględnić w nich numer PESEL drugiej strony, co ułatwi odzyskanie należności w przypadku niesolidności płatnika, oczywiście chodzi tu tylko o osoby fizyczne, prowadzące działalność gospodarczą. Natomiast każdy z nas powinien wykazać się dodatkową czujnością podając komukolwiek ten numer bądź udostępniając dane

z dowodu osobistego. Wprowadzone rozwiązanie nie stanowi wyjścia z problemu, choć z pewnością przyczyni się do zmniejszenia skali zjawisk negatywnych. Miejmy nadzieję, że nie będzie to przysłowiowe wylanie dziecka z kąpielą. Wystarczyłoby bardziej rygorystycznie karać tych, którzy, dopuszczając się nadużyć, znacząco utrudniają działalność rzetelnym przedsiębiorcom.

Biuro Rachunkowe Calculo sp. z o.o. sp. k. Jana Długosza 19 B/19 51-162 Wrocław biuro@calculo.com.pl tel.: +48 71 325 21 78 tel./fax 71 78 72 131 tel. kom. +48 515 163 911 tel. kom. +48 515 163 912 www.calculo.com.pl

sierpień 2013


str 7

Prawo

Nieuchronne zmiany w „czasie pracy” Sebastian Kryczka Prawnik Sejm uchwalił nowelizację kodeksu pracy oraz zmianę ustawy o związkach zawodowych, regulując w niej zasady ruchomego czasu pracy oraz możliwość wydłużenia okresów rozliczeniowych do 12 miesięcy. Ustawa z dnia 12.07.2013 r. czeka na podpis Prezydenta. Z punktu widzenia interesów pracodawcy, jak i pracownika warto wiedzieć co wprowadzają nowe przepisy, które niebawem powinny wejść w życie. „PWP Do Przodu” Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego

UWAGA !!! – BEZPŁATNA OEFRTA

nie organizacji czasu pracy. 12-miesięczne W konsekwencji nowe przepisy okresy rozliczeniowe PAŃSTWO zmia- powinny się przyczynić do SZANOWNI Wprowadzane Wydł użen ie ok reny w zakresie czasu pracy zwiększenia racjonalności w za- NAnaBEZPŁATNY WARSZTATÓW DOFINANSOWANYCH UE. ZAPARASZAMY gospodarowania czasem sów rozliczeniowychZ według są próbą reagowania świato- kresie CYKL wy kryzys gospodarczy skutku- pracy pracowników, wpły- now ych pr z episów ma na w sposób pośredni na celu umożliwienie dostosojący spadkiem zapotrzebowa- wając Dajemy Możliwość: nia na usługi i towary, przekła- zmniejszenie ryzyka pracodaw- wanie się pracodawców do Mężczyznom 9 przyczynienie Kobietom w sytuacji wieku: 50+ pracy się do w zakładzie dający się 8 na kłopoty finansowe ców ioraz zwiększenia ich konkurencyjprzy uwzględnieniu pracodawców. W praktyce repracujących na terenie województwa dolnośląskiego, zmienneceptą na tego typu problemy ności na rynku. Najważniej- go zapotrzebowania na pracę. Dydaktycznego stanowisku wprowadzanie W ramach okresu rozliczeniojest na obniżanie kosztówNauczyciela pro- sze zmianyitoPracownika wadzonej działalności w for- możliwości stosowania 12 mie- wego pracodawca, u którego mieZAPEWNIAMY: np. redukcji zatrudnienia. sięcznych okresów rozlicze- sytuacja wymaga w danym  Podniesienie kompetencji zawodowych  zSzkolenie dające możliwość certyfikacji w każdym systemie przedziale czasu zwiększoneZgodnie uzasadnieniem do niowych (certyfikat ukończenia Szkoły Trenerów) na Trenera Biznesu (zgodnie z Polskim projektu ustawy, zmiany mają czasu pracy oraz wprowadzenie go zapotrzebowania na pracę, odu”  Zwiększenie możliwości na dodatkowe Towarzystwem Psychologicznym) ny przez Unię Europejską !!! – BEZPŁATNA OEFRTA nowej instytucji jaką jest rucho- będzie miał możliwość planona celuUWAGA wprowadzenie regulacji nduszu Społecznego zatrudnienie  Pełne wyżywienie i noclegi wania większej liczby godzin umożliwiających uelastycznie- my czas pracy.  Superwizję „PWP Do Przodu” Czas na zmiany

 Trenerów Praktyków

REKLAMA

WO

BEZPŁATNY CYKL WARSZTATÓW DOFINANSOWANYCH Z UE.

O PROJEKCIE:

Moduł Trenerski: Dajemy Możliwość: • Trening Interpersonalny (40h) czyznom i 9 Kobietom w wieku: 50+ • Projektowanie szkoleń - m.in. tworzenie cych na terenie województwa dolnośląskiego, scenariusza, materiałów szkoleniowych, i Pracownika u Nauczyciela konstruowanie zadańDydaktycznego i ćwiczeń, aktywne metody

Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego

pracy. Odpowiednio w okresie mniejszego zapotrzebowania (spadek zamówień) – liczba godzin będzie mniejsza. Należy podkreślić, że wprowadzenie 12 miesięcznych okresów rozliczeniowych będzie wymagało zachowania przez pracodawców ogólnych zasad dotyczących ochrony, bezpieczeństwa i zdrowia pracowników. Wprowadzenie 12 miesięcznego okresu rozliczeniowego będzie możliwe w każdym systemie czasu pracy, jeżeli będzie to uzasadnione przyczynami obiektywnymi, technicznymi lub dotyczących organizacji pracy.

działającymi u pracodawcy organizacjami związkowymi, pracodawca b��dzie mógł dokonać uzgodnień w kwestii przedłużenia okresu rozliczeniowego z reprezentatywnymi organizacjami związkowymi. W sytuacji gdy u danego pracodawcy nie działają zakładowe organizacje związkowe, wówczas zawarcie porozumienia będzie możliwe z przedstawicielami pracowników. Należy pamiętać, że pracodawca powinien kopie porozumienia przekazać w ciągu 5 dni od dnia jego zawarcia do właściwego miejscowo okręgowego inspektora pracy.

Tryb wprowadzania dłuższego okresu rozliczeniowego

Ruchomy czas pracy

P r a c o d awcy, k t ó rzy będą chcieli wydłużyć okres rozliczeniowy, nie będą mogli tego uczynić w swobodny sposób. Przedłużenie okresu rozliczeniowego będzie możliwe na poziomie układu zbiorowego pracy lub w porozumieniu z zakładowymi organizacjami związkowymi. W przypadku gdy ustalenie treści porozumienia nie będzie możliwe ze wszystkimi

Wprowadza ny nowe l i z a c j ą r u c h o m y c z a s p r a c y j e s t nową i n s t y t ucją w polskim prawie pracy. Zmiany w zakresie ruchomego czasu pracy przewidują dwie jego odmiany. W pierwszej kolejności pracodawca będzie miał możliwość wyznaczenia pracownikom różnych godzin rozpoczynania pracy w ramach poszczególnych dni pracy gdzie w następnym dniu pracownik rozpoczynałby pracę godzinę wcześniej

niż w dniu wcześniejszym wcześniej. Inaczej mówiąc, rozkład czasu pracy może przewidywać różne godziny rozpoczynania pracy w dniach, które zgodnie z tym rozkładem są dla pracownika dniami pracy. Praca świadczona w powyższych okolicznościach nie będzie uważana za pracę w godzinach nadliczbowych. Druga wersja ruchomego czasu pracy sprowadza się do wyznaczenia przedziału czasu pracy, w ramach którego pracownicy byliby obowiązani stawić się do pracy. Zgodnie z wprowadzaną regulacją, rozkład czasu pracy może przewidywać przedział czasu, w którym pracownik decyduje o godzinie rozpoczęcia pracy w dniu, który zgodnie z rozkładem jest dla niego dniem pracy. Gdyby pracownik zadecydował w powyższym wypadku, że rozpoczyna pracę np. o godzinę wcześniej niż w dniu poprzednim, również nie będzie to oznaczało pracy w godzinach nadliczbowych. Również w tym wypadku pracodawca powinien przestrzegać przepisów w sprawie odpoczynków dobowych, jak i tygodniowych.

UWAGA !!! – BEZPŁATNA OEFRTA

Moduł Praca z Osobą Niewidomą: SZANOWNI PAŃSTWO • Rodzaje dysfunkcji wzrokowych. Orientacja przestrzenna oraz rola przewodnika osoby ZAPARASZAMY NA BEZPŁATNY CYKL WARSZTATÓW DOFINANSOWANYCH Z UE. niewidomej. Dostosowywanie środowiska codziennego do potrzeb osób niewidomych. „PWP Do Przodu” szkoleniowe - oraz „PWPProwadzenie Do Przodu” Szkoleń - m.in. Sytuacja społeczno-zawodowa w kontekście Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską  Podniesienie kompetencji zawodowych sposoby prezentacji, nawiązywanie twórczej doświadczeń osoby niewidomej itp. (120h) Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską ące możliwość certyfikacji w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego (certyfikat ukończenia Szkoły Trenerów) znesu (zgodnie z Polskim współpracy, radzenie sobie z zakłóceniami w grupie • Tworzenie audio deskrypcji – jak mogą oglądać w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego Do Przodu”  „PWP Zwiększenie możliwości na dodatkowe m Psychologicznym) – ( 110h) film osoby niewidome (80h) zatrudnienie Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską

enie i noclegi ktyków

Dajemy Możliwość: UWAGA !!! – BEZPŁATNA OEFRTA

UWAGA !!! – BEZPŁATNA OEFRTA

8 Mężczyznom i 9 Kobietom w wieku: 50+

 Superwizję Funduszu Społecznego w ramach Europejskiego

UWAGApracujących !!! – BEZPŁATNA OEFRTA na terenie województwa dolnośląskiego,

SZANOWNI PAŃSTWO Szkolenia i warsztaty będą się odbywały w systemie weekendowym (oprócz pierwszego zjazdu), SZANOWNI PAŃSTWO

na stanowisku

Nauczyciela średnio 4 dni szkoleniowe w miesiącu, poza miejscem zamieszkania uczestników.

Moduł Praca z Osobą Niewidomą:

SZANOWNI PAŃSTWO • Rodzaje dysfunkcji wzrokowych.

i Pracownika Dydaktycznego

NA BEZPŁATNY CYKL WARSZTATÓW DOFINANSOWANYCH Z UE. WARSZTATÓW ZAPARASZAMY DOFINANSOWANYCH Z UE. ZAPARASZAMY NA BEZPŁATNY CYKL REKRUTACJA: ZAPEWNIAMY:

onalny (40h) zkoleń - m.in. tworzenie teriałów szkoleniowych, i ćwiczeń, aktywne metody Prowadzenie Szkoleń - m.in. , nawiązywanie twórczej sobie z zakłóceniami w grupie

Orientacja przestrzenna oraz rola przewodnika osoby niewidomej. Dostosowywanie środowiska codziennego do potrzeb osób niewidomych. Sytuacja społeczno-zawodowa w kontekście doświadczeń osoby niewidomej itp. (120h) • Tworzenie audio deskrypcji – jak mogą oglądać film osoby niewidome (80h)

DOKUMENTY  Podniesienie kompetencji zawodowych Tel: +48 514 225NA 170 BEZPŁATNY CYKL  SzkolenieREKRUTACYJNE: dające możliwość certyfikacji Z UE. WARSZTATÓW DOFINANSOWANYCH ZAPARASZAMY

(certyfikat ukończenia Szkoły Trenerów) na Trenera Biznesu (zgodnie z Polskim Dajemy Możliwość: Dajemy Możliwość:  Zwiększenie możliwości na dodatkowe Towarzystwem Psychologicznym) zatrudnienie Dajemy Możliwość:  Pełne wyżywienie i noclegi 8 Mężczyznom i 9 Kobietom w wieku: 50+ 8 Mężczyznomwww.culturamentis.org i 9 Kobietom w wieku: 50+  Superwizję  Trenerów Praktyków 8 Mężczyznom i 9 Kobietom w wieku: 50+pracujących na terenie województwa dolnośląskiego, pracujących na terenie województwa dolnośląskiego, DOKUMENTY REKRUTACYJNE: pracujących na terenie województwa O PROJEKCIE: dolnośląskiego, Nauczyciela i Pracownika Dydaktycznego na stanowisku Nauczyciela Pracownika Dydaktycznego na stanowisku ModułiTrenerski: Moduł Praca z Osobą Niewidomą: Dydaktycznego na stanowisku Nauczyciela i Pracownika Tel Kom: +48 510 020 944 E-mail: doprzodu@culturamentis.org www.culturamentis.org

taty będą się odbywały w systemie weekendowym (oprócz pierwszego zjazdu), dni szkoleniowe w miesiącu, poza miejscem zamieszkania uczestników.

0 944 ulturamentis.org org

www.culturamentis.org

• Trening Interpersonalny (40h) • Rodzaje dysfunkcji wzrokowych. Orientacja • Projektowanie szkoleń - m.in. tworzenie przestrzenna oraz rola przewodnika osoby scenariusza, materiałów szkoleniowych, niewidomej. Dostosowywanie środowiska ZAPEWNIAMY: konstruowanie zadań i ćwiczeń, aktywne codziennego do potrzeb certyfikacji osób niewidomych. Podniesienie kompetencji zawodowych  metody Szkolenie dające możliwość  Podniesienie kompetencji zawodowych  Szkolenie dające możliwość certyfikacji  Szkolenie dające możliwość certyfikacji szkoleniowe - oraz Prowadzenie Szkoleń - m.in. Sytuacja społeczno-zawodowa w kontekście (certyfikat ukończenia Szkoły Trenerów) na Trenera Biznesu (zgodnie z Polskim Szkoły twórczej Trenerów) na Trenera Biznesu (zgodnie z Polskim sposoby (certyfikat prezentacji,ukończenia nawiązywanie doświadczeń osoby niewidomej itp. (120h) na Trenera Biznesu (zgodnie z Polskim  Towarzystwem Psychologicznym)  Zwiększenie możliwości na dodatkowe  Zwiększenie możliwości na dodatkowe radzenie sobie z zakłóceniami w grupie • Tworzenie audio deskrypcji – jak mogą oglądać Towarzystwem Psychologicznym) współpracy, Towarzystwem Psychologicznym) – ( 110h) zatrudnienie osoby niewidome (80h) zatrudnienie  Pełnefilm wyżywienie i noclegi

ZAPEWNIAMY:

ZAPEWNIAMY:

 Pełne wyżywienie i noclegi  Pełne wyżywienie i noclegi  Trenerów Praktyków  Trenerów Praktyków

O PROJEKCIE: O PROJEKCIE:

 Superwizję  Superwizję

 Trenerów Praktyków

Szkolenia i warsztaty będą się odbywały w systemie weekendowym (oprócz pierwszego zjazdu), średnio 4 dni szkoleniowe w miesiącu, poza miejscem zamieszkania uczestników.

Podniesienie kompetencji zawodowych (certyfikat ukończenia Szkoły Trenerów) Zwiększenie możliwości na dodatkowe zatrudnienie  Superwizję

O PROJEKCIE: Praca z Osobą Niewidomą: DOKUMENTY REKRUTACYJNE: Moduł • Rodzaje dysfunkcji wzrokowych.

REKRUTACJA: Moduł Trenerski: Moduł Praca z Osobą Niewidomą: Moduł Trenerski: Moduł Trenerski: Moduł Praca z Osobą Niewidomą: Tel: 514 225dysfunkcji 170 • Trening Interpersonalny (40h) • +48 Rodzaje wzrokowych. Orientacja • wzrokowych. Trening Interpersonalny • Trening Interpersonalny (40h) • 510 Rodzaje dysfunkcji Orientacja(40h) Kom: +48 020 944rola • Projektowanie szkoleń - m.in. tworzenie Tel przestrzenna oraz przewodnika osoby • Projektowanie • Projektowanie szkoleń szkoleniowych, - m.in. tworzenie przestrzenna oraz rola środowiska przewodnika szkoleń osoby - m.in. tworzenie E-mail: doprzodu@culturamentis.org scenariusza, materiałów niewidomej. Dostosowywanie scenariusza, materiałów szkoleniowych, scenariusza,zadań i materiałów niewidomej. środowiska konstruowanie ćwiczeń, aktywne szkoleniowych, metody www.culturamentis.org codziennego do potrzeb Dostosowywanie osób niewidomych. konstruowanie zadań i ćwiczeń, aktywne metody konstruowanie i ćwiczeń, aktywne do potrzeb osób niewidomych. szkoleniowe - oraz zadań Prowadzenie Szkoleń - m.in.metody Sytuacja codziennego społeczno-zawodowa w kontekście sierpień 2013 szkoleniowe oraz Prowadzenie Szkoleń - m.in. szkoleniowe - oraz nawiązywanie Prowadzenie Szkoleń m.in. Sytuacja społeczno-zawodowa w kontekście sposoby prezentacji, twórczej - doświadczeń osoby niewidomej itp. (120h) sposoby prezentacji, nawiązywanie twórczej sposoby radzenie prezentacji, nawiązywanie doświadczeń osoby niewidomej (120h) współpracy, sobie z zakłóceniami w grupietwórczej • Tworzenie audio deskrypcji – jak mogą itp. oglądać współpracy, radzenie z zakłóceniami w grupie – ( 110h) film osoby (80h) współpracy, radzenie sobie z zakłóceniami w grupie • niewidome Tworzenie audio deskrypcji – jak mogą sobie oglądać

Orientacja przestrzenna oraz rola przewodnika osoby niewidomej. Dostosowywanie środowiska www.culturamentis.org codziennego do potrzeb osób niewidomych. Wrocławian wGazeta lokalna Sytuacja Słowo społeczno-zawodowa kontekście doświadczeń osoby niewidomej itp. (120h) • Tworzenie audio deskrypcji – jak mogą oglądać ( 110h) film osoby niewidome (80h) film osoby niewidome –(80h)

– ( 110h)

Szkolenia i warsztaty będą się odbywały w systemie weekendowym (oprócz pierwszego zjazdu), i warsztaty średnioi4warsztaty dni szkoleniowe w miesiącu, poza miejscem weekendowym zamieszkania uczestników. Szkolenia będą się odbywały w systemie (opróczSzkolenia pierwszego zjazdu), będą się odbywały w systemie weekendowym (oprócz pierwszego zjazdu),

średnio 4 dni szkoleniowe w miesiącu, poza miejscem zamieszkania uczestników. średnio 4 dni szkoleniowe w miesiącu, poza miejscem zamieszkania uczestników.

REKRUTACJA:

Tel: +48 514 225 170 REKRUTACJA: Tel Kom: +48 510 020 944 Tel: doprzodu@culturamentis.org +48 514 225 170 E-mail: Tel Kom: +48 510 020 944 www.culturamentis.org

E-mail: doprzodu@culturamentis.org www.culturamentis.org

DOKUMENTY REKRUTACYJNE: REKRUTACJA:

Tel: +48 514 225 170 DOKUMENTY REKRUTACYJNE:

DOKUMENTY REKRUTACYJNE:

www.culturamentis.org www.culturamentis.org

www.culturamentis.org

Tel Kom: +48 510 020 944

www.culturamentis.org E-mail: doprzodu@culturamentis.org


str 8

Kultura

Terapia wstrząsowa

Profesor radzi Ewa Tomaszewska

Dominika Świątek Debiutanckie dzieło berlińskiego autora Sebastiana Fitzka od razu trafiło na listy bestsellerów i zostało okrzyknięte najpopularniejszym thrillerem psychologicznym w Niemczech. Wydana w 2006 roku „Terapia” wstrząsnęła wszystkimi jej czytelnikami.

Bezgraniczna i bezmierna ojcowska miłość do swojej dwunastoletniej córki doprowadza ją samą do tragicznej śmierci, a jej ojca do utraty zmysłów. Znany i ceniony berliński psychiatra Viktor Larenz nie może pozbierać się po nagłym zniknięciu jego jedynej i ukochanej córki, Josephine. Nie ma świadków zdarzenia, nie ma żadnych śladów nie ma zwłok. Nikt nie potrafi pomóc zdruzgotanemu ojcu. Dodatkowo tajemnicze okoliczności zniknięcia dziewczynki wcale nie pomagają w jej odnalezieniu, tylko utrudniają śledztwo. Cztery lata później, pogrążony w rozpaczy Viktor, zaszywa się w położonym na uboczu domku letniskowym na niewielkiej wyspie. Odnajduje go tam pewna piękna

nieznajoma, którą dręczą obłąkańcze wizje. Pojawia się w nich mała dziewczynka, która znika bez śladu. Viktor zaczyna zastanawiać się, czy halucynacje nieznajomej mają coś wspólnego ze zniknięciem jego córki. Zgadza się jej poddać… Fitzek w swej powieści zastosował dobrze przemyślaną przez siebie gradację. Emocje i uczucia narastają wraz z czytaniem kolejnych stronic książki, co sprawia, że nie można się od niej oderwać. Obawa, strach, lęk, trwoga – wszystkie te emocje kotłują się nie tylko w głównym bohaterze, ale także w czytelniku. Autor, pisząc „Terapię”, postawił sobie za główny cel zawładnięcie naszą psychiką. Boimy się końca, ale podświadomie brniemy da-

lej, czytając z zapartym tchem. Is t ot ny m wąt k iem powieści, wbrew pozorom, nie jest choroba psychiczna ojca dziewczynki, lecz miłość, jaką ją darzy. Z jednej strony jest to miłość troskliwa, opiekuńcza, z drugiej jednak toksyczna, dest r u kcyjna, wręcz chora. Więź, jaka istnieje między ojcem a córką, doprowadza oboje do nieuniknionej tragedii. To, w ja k i sposób ojciec radzi sobie z dramatem, jaki go spotkał, skłania nas do głębszych przemyśleń, dzięki czemu zmieniamy nasze podejście do niektórych, istotnych kwestii, związanych z codziennym życiem. Paradoksalnie, zdarzenia mające miejsce w powieści Fitzka, mają także miejsce w naszej współ-

czesnej rzeczywistości. Pogrążony w chorobie ojciec, mimo swojego stanu i niewiedzy, stara się chronić swoją córkę, a raczej tajemnicę z nią związaną. Jego bezwarunkowe i mocno osadzone w nim odruchy jak najbardziej mają odzwierciedlenie w dzisiejszym, pełnym sekretów i konspiracji życiu. Ksią ż kę pole ca m przede wszystkim tym, którzy bezskutecznie próbują uciec przed swoim alter ego, aby zrozumieli, że spotkanie z nim to tylko kwestia czasu.

na pytania, które, choć wydają się banalne, przy głębszym zastanowieniu okazują się zupełnie zasadne. Widzom nie brakuje także wątpliwości bardziej skomplikowanych. Każdą „lekcję” wieńczą tzw. kwiatki, czyli zdjęcia obrazujące dość dużą dowolność w posługiwaniu się językiem polskim. Po części, w której językoznawca tłumaczy zawiłości mowy ojczystej, czytelnik ma okazję sprawdzić wiedzę w quizie. Odpowiedzi na zawarte w nim pytania należy szukać w pierwszej i drugiej części „Słownika polsko@polskiego z Miodkiem”. Bezpośrednio po quizie następuje część zawierająca wywiad z Panem profesorem oraz wspomnienia z produkcji programu. Książka, o której mowa jest wydana niezwykle przejrzyście i estetycznie. Zadbano, by czytelnik miał przyjemność z odbioru treści zazwyczaj określanych jako niełatwe. Ponadto książka zawiera fotografie z albumów profesora, które w doskonały sposób dopełniają całości.

REKLAMA

Czy to bajka?

Gdyby zapytać statystycznego wrocławianina, ba, gdyby zapytać statystycznego Polaka, o osobą, która w największym stopniu kojarzy mu się z Wrocławiem, myślę, że zdecydowana większość wymieniłaby profesora Miodka. Jest on wszak legendą miasta. Na jego poradach wychowują się kolejne pokolenia. Wydawnictwo Marina zadbało o to, by jego nauki zachowały się w formie książkowej. W minionym miesiącu, nakładem wspomnianego wydawnictwa, ukazał się drugi tom książki profesora, zatytułowany „Słownik polsko@polski z Miodkiem. Drugi tom z cyklu Rozmowy profesora Jana Miodka o języku polskim z telewidzami z kraju i ze świata.”. Książka stanowi zapis rozmów, jakie profesor odbył z widzami w takcie programów z cyklu „Słownik polsko@polski”. N a j n o w s z a p o z ycja składa się z kilku części. Najobszerniejsza z nich stanowi wspomniane rozmowy widzów z profesorem. Jan Miodek odpowiada w owych rozmowach

Beata Szymura „Babcia robi na drutach” to niepozorna bajka dla dzieci, autorstwa Uri Orleva, izraelskiego prozaika polskiego pochodzenia. Gdy wziąć ją do ręki po raz pierwszy – może wywołać mieszane odczucia. Z jednej strony jej adresatem jest dziecko, świadczy o tym wydanie, rymowane wierszyki, prosty język i ilustracje, z drugiej książka jest wielowarstwowa i rodzic bardzo szybko odkrywa, że jest w niej coś więcej – coś niepokojącego, ale ważnego. Z tego właśnie powodu warto zatrzymać się przy niej dłużej, nawet jeśli pierwszy kontakt z jej kartami budzi zdziwienie, niezrozumienie czy wręcz zniechęca. Historia jest magiczna: do miasteczka przybywa samotna babcia, która dzierga na d r utach wszystko to, co w danej chwili jest jej potrzebne. Tak powstają wygodne kapcie, podłoga, wreszcie całe sprzęty, tworzące w akcie finalnym przytulny domek. Babcia robi na drutach dalej – jej dom wkrótce rozwesela obecność dwóch wnucząt, dziewczynki i chłopca. Cali są z poskręcanej włóczki. Początkowa euforia szybko jednak ustępuje

miejsca przygaszeniu – dzieci chcą iść do szkoły, ale spotykają się tam z całkowitym brakiem tolerancji. Są inne, z dziureczkami, a więc padają ofiarą szykanowania i odrzucania… Bajka ta uwydatnia problem nietolerancji, ksenofobii i nieufności wobec różnic. Uczy wrażliwości, oswaja oraz prowokuje dziecko do pytań. Nie sposób nie wspomnieć o groteskowych ilustracjach Marty Nigerskiej, co do których opinie są podzielone.

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

Su rowe, awa nga rdowe i lust racje, w których właściwie dominuje jeden kolor – grafit ołówka, rzeczywiście są kontrowersyjne. Przywykliśmy do ładnych, kolorowych ilustracji książek dla dzieci, tu jednak spotykamy się z czymś zgoła innym. To już swoisty nurt, moda na artystyczną ilustrację książek dla dzieci, które czasem bywają bardzo trafione, innym razem wydają się jednak za trudne dla dziecka,

„przekombinowane”. Moja ocena plasuje się gdzieś pośrodku. Nie do końca przekonałam się jeszcze do kompilacji współczesnej sztuki i ilustracji książki dziecięcej, aczkolwiek są tytuły, które wprost mnie oczarowały. „Babcia robi na drutach” jest pozycją, która może być inspirującym punktem wyjścia do kolejnych poszukiwań u dorosłego.

sierpień 2013


str 9

Wakacje w naszym mieście Katarzyna Gielec Lato w mieście może sprawić równie dużo frajdy, co niejeden wyjazd. Wakacje spędzone we Wrocławiu, absolutnie nie muszą oznaczać nudy. Jak ciekawie wypełnić dwumiesięczną przerwę w nauce? Z pomocą przychodzą tu Młodzieżowe Domy Kultury, szkoły oraz różne placówki organizujące wiele zajęć. Z ofertą dla rodziców najmłodszych, wychodzi Klub Malucha „Po Sąsiedzku”. Dziecko od piątego miesiąca życia ma tu zapewnioną opiekę od 7.00 do 17.00. M DK-i ora z sz koły przygotowały bogatą ofertę dla uczniów m.in. naukę tańca, warsztaty ceramiczne, wyjścia do kin, teatrów, zoo, muzeów. Bezpłatne zajęcia plastyczne, muzyczne i sportowe, wycieczki dla wszystkich chętnych proponuje Dom Kultury „Fabryczna”. W lipcu dział oświatowy Muzeum Etnograficznego prowadzi spotkania otwarte

dla dzieci we wtorki i czwartki o godz. 10.00. Wstęp jest wolny, jednak trzeba wcześniej zgłosić telefonicznie uczestnictwo. Dla grup istnieje możliwość organizacji kolonii i półkolonii w cenie 60 zł. Wspaniałą propozycją dla dzieci są kolonie i półkolonie. Organizuje je na przykład MamCzasCafe, każdy dzień to nowa przygoda. Dzieci w wieku od 6 do 11 lat będą rozwijały swoje talenty, zagrają w filmie, spędzą czas z bohaterami z Monster High i zetkną się z wieloma innymi atrakcjami. W cenie pół-

kolonii są 3 posiłki, napoje bez ograniczeń i mnóstwo zabawy na świeżym powietrzu. Półkolonie w Hasta La Vista to z kolei świetna rozrywka pod znakiem sportu. Podczas całodniowych zajęć, dzieci w wieku 6-12 lat będą poznawać różne dyscypliny sportu, takie jak: squash, tenis stołowy, badminton, mini piłka nożna i wiele innych. Nad pociechami opiekę sprawować będą doświadczeni wychowawcy kolonijni oraz wykwalifikowani trenerzy z imponującymi osiągnięciami sportowymi. Więcej ruchu? Waka-

MPK na 102 Katarzyna Kupczyk Najczęściej narzekanie mieszkańców Wrocławia w związku z miejską komunikacją dotyczy podwyżki cen biletów, awarii automatów biletowych na przystankach, niepunktualnych przyjazdów tramwajów i autobusów, zaniżonej częstotliwości ich kursowania oraz komplikacji w ruchu związanych z awariami środków transportu lub niestabilnym stanem torów. Pojawiają się także pretensje o uciążliwe i uprzykrzające podróż osoby bezdomne w tramwajach, którym teoretycznie kierowca lub kontroler ma prawo kazać wysiąść z pojazdu. Stopień zadowolenia mieszkańców z funkcjonowania środków transportu jest obecnie mierzony raz na 5 lat i według obecnych przepisów już 50% zadowolonych użytkowników wystarczy do uznania wyniku za pozytywny, zmniejszając tym samym znaczenie opinii niezadowolonych podróżnych. Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia zwraca uwagę, że badanie powinno być przeprowadzane rokrocznie, a wynik pozytywny powinien wynosić co najmniej 60% ukontentowanych głosów. TUMW argumentuje, że połowy zadowolonych pasażerów nie można uznawać za sukces podczas procesu rozrastania się miasta, wobec którego powstają

sierpień 2013

komplikacje w efektywnym zapewnianiu transportu. Systematyczniej powinny być monitorowane skutki wynikające ze zmian infrastruktury i odbijające się na jakości życia mieszkańców, narażonych na hałas komunikacyjny przekraczający normy przy często uczęszczanych ulicach, przy których z kolei brakuje wyciszających i oczyszczających pasów zieleni. Zapowiedzi ciągłego polepszania się czasu przejazdu komunikacją zbiorową nie są odczuwalne, a utyskiwania nasilają się w okresie wakacyjnym, kiedy tramwaje i autobusy kursują ze zmniejszoną częstotliwością do 15 minut w godzinach szczytowych w dni robocze, a do 20

minut w pozostałym okresie. Podróżujący dzienną komunikacją miejską nie mogą liczyć na przyspieszone kursy tramwajami plus, które nie osiągają na swoich trasach maksymalnej prędkości, ani tym bardziej na skrócone oczekiwanie do trzech minut na przystanku. Nieprzyjęta propozycja zwiększenia częstotliwości przejazdów pozwoliłaby zniwelować problem przepełnienia pojazdów w godzinach częstszego przemieszczania się podróżnych. Rozszerzenie zasięgu komunikacji zbiorowej do gmin i miast aglomeracji w późnych godzinach wieczornych i wczesnych nocnych również pozostanie w zbiorze niepodjętych tematów, nie stwarzając po-

Temat numeru cje Akrobacje – to półkolonia AWF-u dla miłośników sali gimnastycznej; w ofercie m.in. codzienne treningi akrobatyczne (skoki na trampolinie); zapoznanie z innymi dyscyplinami (judo, szermierka, gimnastyka sportowa, baseball, capoeira). Koszt tej sportowej półkolonii to 390 zł, a w cenie mamy pełne wyżywienie (drugie śniadanie, obiad, podwieczorek), opieka nad dziećmi w godzinach 8-16, ubezpieczenie NNW, upominki dla każdego uczestnika, pamiątkowa płyta ze zdjęciami. MultiCentr um proponuje wakacje pod hasłem „Multimedialny plac zabaw”. „Porozmawiamy o przyrodzie, naturze i sztuce, przyjrzymy się bliżej niezwykłej architekturze, rozwiążemy zagadki muzyczne.” Wstęp wolny. W lipcu zajęcia odbywają się przy Placu Teatralnym 5 natomiast w sierpniu w MultiCentrum2 przy ulicy Powstańców Śląskich 210. Zakrzowska 29 – Centrum Inicjatyw Wszelakich zaprasza dzieci w wieku od 6 do 10 lat na pięciodniowe kolonie,

podczas, których odbywać będą się zajęcia plastyczne, konstrukcyjne, kulinarne i badawcze, wycieczki terenowe, gry i zabawy sportowe. Z kolei Centrum EGO przygotowało dla dzieci w wieku 7-12 lat Tygodniowe Warsztaty Artystyczne. W zależności od wyboru typu warsztatów, dzieci poznają techniki gry scenicznej lub podstawy różnych stylów tańca. Organizacja „Pasjonarnia” zaprasza w lipcu wszystkie dzieci w wieku od 3 do 6 lat oraz od 7 do 12 na wakacyjny blok zajęć artystyczno ruchowych. W programie m.in. zabawy z gliną (ceramika dla dzieci), zabawy w teatr, zumba oraz zabawy ruchowe z chustą animacyjną, tunelami animacyjnymi i kolorowymi piłeczkami. Natomiast Muzeum Sztuki Mieszczańskiej w lipcu i sierpniu organizuje bezpłatne zajęcia o wrocławskim Ratuszu skierowane do dzieci w wieku szkolnym. Wrocławski Aquapark zaprasza na aquawakacje. W pro-

gramie: nauka pływania z możliwością zdobycia karty pływackiej; wstęp do nurkowania, czyli jak używać maski, rurki i płetwy; szkolenie z pierwszej pomocy; poszukiwanie skarbów z piratami, czyli piracka przygoda na fali; w krainie Wikingów, czyli turnieje i zawody; superbohaterowie w akcji, czyli zdobywanie nowych sprawności; zmagania olimpijskie, czyli zabawa na medal; wakacyjny bal przebierańców. Dobr ym pomysłem na zorganizowanie czasu latem są wakacyjne kursy językowe, zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Jest to bardzo korzystna inwestycja. Uczymy się wówczas w małych grupach. Nauka często okazuje się też świetną zabawą. Takie kursy w swojej ofercie ma wiele szkół językowych we Wrocławiu, np. Empik School, English-Line czy British Centre. Wrocławianie szykuje się lato pełne atrakcji!

żądanych udogodnień, podobnie jak kwestia doprowadzenia linii tramwajowych do oddalonych osiedli jak Psie Pole, Jagodno oraz rozszerzenia tras do centrów Gądowa, Bartoszowic i Kleciny. Podjętym decyzjom nie sprzyja proces dekoncentracji osiedlania się mieszkańców. Póki co, w ramach porozumienia wrocławskich urzędników, Kolei Dolnośląskich oraz Przewozów Regionalnych, ustalono możliwość przejazdu pociągiem na terenie Wrocławia z ważnym biletem (na wszystkie linie) zakodowanym na UrbanCard, która ma skracać czas podróży do najbardziej oddalonych osiedli. Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia wystosowało do projektu Wrocławskiej Polityki Mobilności 50 postulatów, mających na celu wprowadzenie popraw do komunikacji miejskiej zgodnie z życzeniami wrocławian oraz zwracających uwagę na zbyt dużą ogólnikowość zapisów planowanych działań, jednakże 26 istotnych postulatów zostało odrzuconych przez urzędników. Nie zostanie zrealizowany m.in. zapis o wytyczeniu miejsca dla tzw. parkingów park&ride w pobliżu pętli tramwajowych i przystanków. Parkingi te miałyby ułatwiać codzienną komunikację osób dojeżdżających z peryferii lub okolic – zachęcać ich do zostawiania samochodów i kontynuowania podróży komunikacją zbiorową lub rowerem, aby zmniejszyć ruch samocho-

dowy w centrum. Jednocześnie powinien zostać zapewniony krótszy czas dojazdu komunikacją zbiorową niż samochodem, jednak również ta sugestia została odrzucona. Transport publiczny, określany jako „niesamochodowy”, zgodnie z projektem powinien odpowiadać za 60% zadań przewozowych – przewóz samochodami indywidualnymi powinien koncentrować się wokół 40% tychże zadań, co miałoby wpłynąć na ograniczenie ruchu samochodowego głównie w centrum miasta, jednakże są to plany dalekosiężne bez wytyczonego dokładnego roku ich zrealizowania, a pomiar natężenia ruchu samochodowego jest niemiarodajny – mierzony raz na 5 lat nie ukazuje ciągłości tendencji. Dodatkowo obecny Projekt Mobilności nie określa precyzyjnie granic centrum i rezygnuje z podziału miasta na strefy, więc polityka kontrolowania poziomu ruchu samochodowego i zwiększania roli komunikacji miejskiej w codziennym przemieszczaniu się po-

zostaje w sferze niedomówień. Krytycznie do tematu wrocławskiego MPK odnoszą się posty użytkowników Wrocławskiego Forum Komunikacyjnego, zwracające uwagę na szybko odnawiający się (mimo remontów) fatalny stan techniczny torowisk tramwajowych, wspominając równolegle do problemów pasażerów również o problemach motorniczych – chociażby o uciążliwych ręcznych zmianach zwrotnic. Obecnie na szeroką skalę nie jest prowadzony tzw. Dialog Społeczny, którego wartość podkreśla TUMW. Na myśl nasuwa się natomiast ostatnio nagłośniona inicjatywa wrocławskiego MPK – konkurs powiązany z przypominaniem o obowiązku kasowania biletów, dotyczący sytuacji ich kontroli oraz zawieszanie rysunkowych żartów w tramwajach. Pasażerowie mogli się uśmiechnąć, lecz prawdziwe zadowolenie i zdecydowane umilenie podróży wywołałyby konstruktywne zmiany, bardziej przychylne nastawienie na opinię publiczną oraz realizowanie obietnic w precyzyjnie określonych terminach.

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


str 10

Gdzie najtaniej

Ewa Tomaszewska Czy są rzeczy, które sprawiają, że tracicie ochotę na zakupy? Jakie czynniki wpływają na fakt, iż negatywnie oceniacie sklep jeszcze przed wejściem do środka i czy w ogóle można, kierując się pierwszym wrażeniem, wystawić wiele mówiącą cenzurkę? Stare przysłowie mówi, że „jak Cię widzą, tak Cię piszą”. Trudno mu odmówić słuszności. Wszak pierwsze wrażenie, jakie robimy na drugiej osobie, częstokroć bywa tak mocne, iż jego zmiana może potrwać. Nie inaczej jest w przypadku sklepów. Jeśli zastanowić się nad tym, dlaczego jeden sklep lubimy bardziej

od drugiego, może się okazać, iż poza cenami, jego bliskością od naszych miejsc zamieszkania, ważną rolę odgrywa wrażenie, jakie sklep i jego pracownicy na nas wywarli. Gdyby chcieć stworzyć listę zjawisk, które najbardziej odstraszają klientów od sklepu, na jednym z czołowych miejsc

zapewne znaleźliby się ochroniarze. Kto z nas nie zetknął się z, jakże „dyskretnie” przemykającymi pomiędzy sklepowymi półkami, panami z ochrony? No cóż, taka ich praca. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że część z nich wydaje się czyhać na nas za rogiem, bo przecież na pewno chcemy ukraść bułkę czy cukie-

rek. Moimi faworytami są pracownicy ochrony, poruszający się dziarskim krokiem, po drogeriach. Czasem mam wrażenie, iż są oni tam zatrudnieni w charakterze przeszkód. Klient musi tylko ich obejść, wyminąć, ominąć, przeprosić i już jest u celu, bierze produkt, „chowa” go do koszyka, dąży do kasy, a tam… Pan ochroniarz lustruje ów koszyk pod kątem, no właśnie, nie wiadomo pod jakim kątem. Kolejnym straszakiem, działającym akurat na mnie najbardziej, są pracownicy, którzy na „fajeczkę” wybierają się nie gdzie indziej, jak przed sklep. Nie czarujmy się, wizytówka to dla sklepu bardzo przeciętna. Ponadto żadną przyjemnością jest przedzieranie się przez: raz – kłęby dymu, dwa – rozweselonych pracowników. Zawsze czuję

PRODUKT

Tesco

Auchan

Lidl

Biedronka

Real

Najtańszy chleb w przeliczeniu na 1 kg

3,33

3,14

3,18

3,18

2,27

4,98

3,78

3,18

1 kg mąki pszennej

1,49

1,55

1,45

1,45

1,65

1,65

1,49

1,49

Piwo Żywiec 0,5 l

2,25

2,55

2,55

2,72

2,62

2,67

2,65

2,37

Najtańsze piwo 0,5 l

1,50

1,43

1,79

1,37

1,29

1,65

1,48

1,50

Czekolada mleczna Wedel 100 g

2,73

2,58

2,69

2,47

2,99

2,79

2,65

2,95

Najtańsza czekolada 100 g

1,65

1,28

1,29

1,35

1,39

1,79

1,49

1,29

Masło 82% 200 g

3,79

3,58

3,69

3,89

3,79

3,89

3,69

3,49

10 jaj najtańszych

3,89

3,19

3,59

3,99

3,98

3,99

4,29

3,59

Karton mleka 1,5% (1 l)

2,05

1,72

1,99

2,05

1,99

2,09

1,99

2,19

Najtańsza woda niegazowana 1,5 l

0,65

0,58

0,65

0,58

0,65

0,69

0,69

0,69

Cukier biały kryształ 1 kg

2,99

3,28

2,99

2,99

3,65

3,29

3,45

2,79

1 kg kurczaka

5,39

7,69

7,19

6,95

7,29

5,99

7,19

7,26

1 kg najtańszych jabłek

2,79

3,14

2,75

3,13

2,69

2,99

2,19

4,59

1 kg najtańszych ziemniaków

1,79

1,19

1,89

1,89

1,49

0,99

1,79

1,59

8 rolek najtańszego papieru toaletowego

1,99

1,72

1,99

1,99

1,79

1,75

2,25

1,85

Herbata Saga 100 torebek

5,04

4,99

5,09

5,07

5,49

4,50

5,04

5,70

SUMA:

Carrefour Kaufland

Leclerc

się jak intruz, który przeszkadza podczas przerwy, bo akurat chce kupić chleb. W związku z powyższym, zazwyczaj do takiego sklepu nie wchodzę. Jakoś nie przemawia do mnie ekspedientka, która odkłada papierosa, żeby podać mi drożdżówkę. No jakoś nie przemawia. Podobnie sytuacja wygląda, jeśli chodzi o ogólną higienę personelu. Długie paznokcie, za którymi rozwija się kolejne życie, są dozwolone chyba wyłącznie u ogrodników. Jeśli na tego typu przypadki trafimy przy okazji zakupu wędlin, serów czy wypieków, uciekajmy jak najszybciej – dla własnego bezpieczeństwa. Oczywiście nie mamy żadnej pewności, że pan czy pani z krótko przyciętymi paznokciami, w ogóle zmienia rękawiczki, w których podaje żywność, ale jednak po-

czucie pewności mamy w takim przypadku przynajmniej trochę zwiększone. Ważne są także inne sprawy związane z wyglądem. Tłuste, opadające na oczy włosy, plamy na fartuchu czy cieknący nos to tylko kilka przykładów, które powinny wzbudzić nasz niepokój. A na koniec anegdotka. Podczas kasowania zakupów w jednym z wrocławskich marketów, ekspedientce skanującej produkty, przypadkiem otwarły się chrupki (część z nich oczywiście się rozsypała). Wymieniłyśmy spojrzenia (moje niezadowolone z równie niezadowolonym owej ekspedientki), po których usłyszałam, że to chyba nie jest problemem, bo „przecież i tak je Pani otworzy i zje”. No faktycznie. Jak mogłam na to nie wpaść. REKLAMA

Co nas odstrasza?

43,32 43,61 44,77 45,06 45,50 45,70 46,11 46,55

ADRESY WYLOSOWANYCH SKLEPÓW: - Hipermarket Tesco w Magnolii (ul. Legnicka 58) - Real. Centrum Handlowe Korona, - Sklep Biedronka, ul. Traugutta 98 - Centrum Handlowe E.Leclerc, ul. Zakładowa 2-4,

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

- Hipermarket Auchan, ul. Francuska 6, Bielany Wrocławskie - Hipermarket Carrefour, Aleja Generała Józefa Hallera 52, - Sklep Kaufland, ul. Legnicka 62A, - Lidl: Bierutowska 4-6, Sprawdzanie cen miało miejsce 15 lipca 2013

sierpień 2013


str 11

Twój Relax

Gorący wiatr

Marek Pietka

Gorący wiatr, lato, słońce – kojarzyć się to może z rozrywką, pływaniem, jazdą na rowerze, bieganiem czy górską włóczęgą, ale również z leniwym odpoczynkiem, brakiem chęci do czegokolwiek poza drzemaniem na pograniczu jawy i snu. magałoby zupełne oderwanie się od tej klasycznej, przyziemnej konwencji, w myśl której wsiada się w autobus, samochód, pociąg czy samolot – i jedzie czy leci do Tunezji, Chorwacji, „na Kanary”, względnie do swojskiego pensjonatu w górskim miasteczku. A później standard: kilka wypraw po ustalonych szlakach, wygrzewanie się na plaży, pamiątki (suweniiiryyy...!), zdjęcie z misiem-przebierańcem czy innym wielbłądem, lody z automatu i powrót na front, to jest do codziennej harówki. Oczywiście to nic złego i wcale nie chodzi o to, że to „mieszczańskie”, „kołtuńskie” czy „schematyczne”. Tym

niemniej można się zastanowić nad czymś odmiennym. Być może wyjściem byłaby bezcelowa, spontaniczna wędrówka przez kraj lub nawet przez Europę? Wędrówka tak po prostu, nie po to, by obejrzeć ten czy ów pomnik czy pałac na liście „zabytków”, ale po to, by poznać świat, ludzi, klimat miast i wsi, poznać siebie czy swoich ewentualnych towarzyszy. Nie mówię tu wcale o jakimś obłędnym rajdzie bez pieniędzy, kart kredytowych, ubrań na zmianę, telefonu i tak dalej, o spaniu w przydrożnym rowie czy wdawaniu się w awantury. Powiedzmy, że chodzi o wander kontrolowany, w granicach roz-

sądku – z noclegami w namiocie, w przydrożnym zajeździe, czasem oczywiście (w ciepłą, letnią noc i po dostatecznym opryskaniu się specyfikami przeciw insektom) i pod przysłowiowym mostem. Ale zawsze z jakimś pieniądzem przy sobie, choć przeznaczonym raczej na rzeczy najpotrzebniejsze, a nie na szybkie zapakowanie się do apartamentu czy wygodnego środka transportu. Wyjść pewnego dnia z domu, być może dojechać pociągiem w ten czy ów kawałek Polski, bardzo ogólnie zerknąć na mapę („zaczniemy tu, później tam, później się zobaczy...”) - i po prostu ruszyć. Tu pieszo, tam

może autostopem czy PKS-em, tu zahaczyć o starego znajomego, co osiedlił się w wiosce na Mazurach, tam nawiedzić miejscowy festyn czy przegląd teatralny, poznać kilku studentów na letnim wyjeździe, kilku przegranych panów pod sklepem z piwem, kilku wariatów opowiadających niestworzone historie w zabiedzonej knajpce, gdzieś na skraju miejscowości, której nazwa nie jest nawet istotna... Czy taka wizja miałaby w sobie coś urokliwego? No cóż, wiele zależy od naszej wyobraźni i łutu szczęścia. Jeden będzie snuł się przez trzy dni bez sensu i celu, zmęczony i znu-

dzony, po czym wróci do domu (albo wsiądzie w pociąg do Ustki czy samolot do Tunisu) – inny przeżyje przygodę życia, surrealistyczną i psychedeliczną, wróci z głową pełną wspomnień, anegdot, obserwacji, niczym w powieści Dickensa „Klub Pickwicka”. Oto i moja propozycja dla Państwa. Wędrujcie przez lasy, pola, szosy, miasteczka i wsie, łapiąc wrażenia...

REKLAMA

Kwestia tego, jak kto ma zamiar spędzać letnie weekendy i urlopy. W opowiadaniu Raymonda Chandlera „Gorący wiatr” stałym motywem jest upał, nieznośny, odurzający i suchy, a wraz z nim – gorący, przytłaczający wiatr, powracający co kilka akapitów niczym refren w piosence. Tym to sposobem ów kawałek „czarnego kryminału” kojarzy się raczej z kolorami takimi jak żółć czy pomarańcz, kolory pustyni, słońca i żaru. W nieustannym pędzie pracy i tzw. codziennego życia, pewnego hartu ducha wymaga odpoczynek czynny i wysiłkowy. Jeszcze większej determinacji wy-

Dodatek specjalny do Słowa Wrocławian lipiec - sierpień 2013 Wypocznij i baw się razem z nami, w całej Polce!

sierpień 2013

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


str 12

Na Śnieżnik Partycja Rozborska Kont y nuując naszą górską przygodę, udaliśmy się na południowy wschód od Kłodzka w najwyższe pasmo górskie Sudetów wschodnich po stronie polskiej – masyw Śnieżnika. Jak nietrudno się domyślić w paśmie tym znajduje się Śnieżnik, położony centralnie, o wysokości 1425 m n.p.m. Oprócz bycia najwyższym szczytem góra ta pełni jeszcze funkcję punktu zwornikowego, z którego rozchodzą się cztery pasma górskie. Ponadto do masywu Śnieżnika zalicza się też Pasmo Krowiarek, oddzielone od właściwego masywu Przełęczą Puchaczówką oraz dolinami Białej Wody i Siennej Wody. Zwarta konstrukcja, strome zbocza i spłaszczone szczyty to cechy charakterystyczne tego masywu, wyróżniające go krajobrazowo. Skały zbudowane są głównie z łupków i gnejsów. Ze względu na mnogość szlaków turystycznych jak i liczne atrakcje, jest to miejsce idealne dla turystów. Odwiedzając te tereny warto zobaczyć Jaskinię Niedźwiedzią w Kletnie, najdłuższą w całych Sudetach (3,5 km.). Nazwę swą wzięła od niedźwiedzia jaskiniowego, na którego szczątki natknęli się badacze podczas eksploatacji. Miejscem licznie odwiedzanym przez pielgrzymów jest Sanktuarium Maria Śnieżna wybudowane w latach 1781-1782. Świątynię zdobią neobarokowy ołtarz, liczne rzeźby i witraże, ale centralnym miejscem jest gablotka z cudowną figurką Matki Bożej, której dwaj aniołowie nakładają koronę. Przepiękne krajobrazy podziwiać można ze szczytu Trójmorskiego Wierchu o wysokości 1145 m n.p.m. oddzielającego Polskę od Czech. Niemal w całości porośnięty lasem, zbudowany z gnejsów śnieżnickich, daje źródło trzem potężnym rzekom: Odrze, Łabie i Dunajowi, dopływom trzech mórz europejskich: Bałtyckiego, Czarnego oraz Północnego. Od 1981 r. na terenie masywu utworzono Śnieżnicki Park Krajobrazowy o powierzchni 288 m kw. Wyróżnia go duże zróżnicowanie gatunkowe zarówno fauny, jak i flory, ponieważ przebiegają tu granice występowania gatunków sudeckich, karpackich, alpejskich, a nawet śródziemnomorskich. Masyw charakteryzuje piętrowy układ roślin, w najniższych warstwach znajdują się użytki rolne i łąki (występują m.in.

pełnik europejski i dziewięćsił bezłodygowy), powyżej zbocza porastają bory świerkowe lub świerkowo-bukowe, natomiast w runie odnaleźć można borówki czernica i brusznica. W najwyższych partiach (głównie na szczycie Śnieżnika) rosną łąki górskie sztucznie zasiewane kosodrzewiną. Na terenach Śnieżnickiego Parku Krajobrazowego odnaleźć można też wiele gatunków rzadkich i chronionych zwierząt, m.in.: cietrzewie i głuszce, salamandrę plamistą i traszkę górską czy żmiję zygzakowatą oraz zaskrońce. Podróżując z dziećmi, warto odwiedzić Ogród Bajek w Międzygórzu. Położony na zboczu Lesieńca przy żółtym szlaku turystycznym na wysokości ponad 700 m n.p.m., otoczony lasami świerkowymi. Założyciel tego miejsca Izydor Kristien aktem tym chciał złożyć hołd pięknej okolicy oraz baśniom i bajkom. Nieopodal znajduję się Rezerwat Przyrody Wodospad Wilczki utworzony w 1958 r. Wodospad, nazywany dawniej Wodogorzmo-

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

REKLAMA

Twój Relax tami Żeromskiego, jest drugim co do wielkości w polskich Sudetach – liczy sobie 22 metry wysokości. Teren rezerwatu zajmujący powierzchnię 2,86 ha porastają lasy bukowe. Występują tu też bardzo rzadkie rośliny, a ze względu na niewielkie nasłonecznienie i chłodny, wilgotny mikroklimat wąwóz ten jest miejscem idealnym dla rozwojumszaków. W pobliżu przechodzi czerwo n y szlak z Międ z ygórza na górę Igliczną, p o łoż oną na skraju Ma sy w u Śnieżnika. Niewysokie wzniesienie (liczy 845 m n.p.m.) na tle krajobrazu wyróżniają bardzo strome gnejsowe zbocza, wyraźny szczyt oraz charakterystyczne umiejscowienie. Jest doskonałym

celem wędrówki, rozciągają się tu piękne widoki na cześć ziemi kłodzkiej. Piesze wycieczki oraz zwiedzanie okolicznych zabytków polecane jest szczególnie w okresie wiosenno-letnim, ale i fani sportów zimowych znajdą tu coś dla siebie. Najpopularniejszym w tym rejonie ośrodkiem narciarskim jest Czarna Góra, lecz wyciągi znajdują się również w Kamienicy, Międzygórzu oraz Stroniu Śląskim. Dobre warunki i piękna okolica przyciągają tu co roku tysiące turystów i są najlepszą reklamą dla jeszcze niezdecydowanych. Uroki Masywu Śnieżnika można by opiewać używając miliona słów i tworząc coraz to nowe teksty, jednak żadne z nich nie oddadzą w pełni piękna i nastroju tej okolicy. Dlatego nie pozostaje nic innego, jak udać się w Sudety wschodnie i osobiście doświadczyć niesamowitych wrażeń.

sierpień 2013


str 13

Twój Relax

Widok ze szczytu wieży

Oto i on – wznosi się milcząco, majestatycznie ponad wartkim nurtem Dunajca, na skraju polskiej ziemi, od dawna ogołocony ze splendoru, zrujnowany, obumarły, ale jakby wciąż dumny ze swej przeszłości. Oto zamek w Czorsztynie, zbudowany na wzgórzu gdzieś w XIII wieku, rozbudowany za czasów Kazimierza Wielkiego, a w XVII

sierpień 2013

stuleciu goszczący samego króla – Jana Kazimierza z dynastii Wazów. Los jednak nie sprzyjał w późniejszych wiekach tej warowni – pożary i ogólne zaniedbanie zmieniły ją w ruinę, choć od półwiecza prowadzi się tu prace konserwatorskie, mające polepszyć sytuację. Zresztą – niech nie posuwają się one zbyt daleko, chciałoby się rzec,

bo przecież ruiny też mają swój urok, urok przeszłości, zatrzymania w czasie jakichś dawnych chwil. Wszak w epoce romantyzmu w dobrym tonie było nawet wznoszenie z premedytacją sztucznych ruin w ogrodach i parkach, celem zbudowania atmosfery. Czorsztyn to jednak nie tylko zamek, ale i jezioro

oraz miejscowość. Jezioro nie jest naturalne, powstało bowiem na Dunajcu cztery dekady temu, gdy w Niedzicy zbudowano zaporę wodną. Nie zmienia to faktu, że ładnie wpisuje się w przyrodę okolicy, spełnia też pewną rolę przeciwpowodziową. Ma 11 kilometrów kwadratowych powierzchni i – w najgłębszych miejscach – do 50 metrów głębokości. Całkiem sporo, wbrew temu, co mogłoby się wydawać. Zauważcie państwo, że dziesięciopiętrowy blok w waszym mieście to zapewne jakieś 30, może 35 metrów. Oczywiście nie radzę nikomu zapuszczać się na dno, bo i po co, skoro można świetnie spędzić czas na wędkowaniu tudzież wyprawie stateczkiem spacerowym albo gondolą. Można też zwiedzić Osadę Turystyczną Czorsztyn – rodzaj skansenu, w którym prezentowane są zabytki budownictwa ludowego i uzdrowiskowego, a prócz tego swoją ofertę przedstawia miejscowe muzeum etnograficzne. Jedną z tutejszych gór jest ta o dość dziwnej nazwie Wdżar. Ma 767 metrów wysokości nad poziomem morza i występuje w niej andezyt, rodzaj magmowej skały wulkanicznej, który nie jest typowy dla Pienin i budzi zainteresowanie geologów. Są tu także trzy nieczynne już kamieniołomy: Snozka, Tylka i Lisi Łom. Ciekawostką jest to, że właśnie na tej górze, jako jedynej w Polsce, można spotkać rozrzutkę brunatną, występującą tylko na podłożu andezytowym. Jest to rodzaj paproci. Na zboczach Wdżaru korzystać możemy z toru saneczkowego, trasy rowerowej, wyciągów orczykowych, a także latać na paralotni. Na Przełęczy Snozka warto obej-

rzeć Grające Organy, pomnik zbudowany przez awangardowego artystę Władysława Hasiora. To dziwna, wysoka konstrukcja ze stali, z jednej strony nawiązująca w jakiś sposób do tradycji Podhala, z drugiej zaś kontrowersyjna, bo postawiona ku upamiętnieniu wysiłku „utrwalaczy władzy ludowej”... No dobrze, mamy wreszcie i samą miejscowość Czorsztyn. To nie miasto – formalnie to wieś (gminna), stale mieszka tu mniej niż 400 osób. Oprócz zamku można tu oglądać ponad dwustuletnią

kaplicę, a prócz tego korzystać z podstawowej infrastruktury turystycznej i zapoznawać się z miejscowym folklorem: tańcem, rękodziełem, muzyką. Do dyspozycji mamy znakowany szlak turystyczny czy liczne miejsca noclegów. Zdawałoby się, że górska miejscowość, jakich wiele – ale przecież każda ma swoją specyfikę, Czorsztyn również. A poza tym nie nad każdą wznosi się tak malowniczy zamek, pamiętający wojny z husytami, a według niektórych – nawet i księcia Bolesława Wstydliwego, umykającego przed Tatarami. REKLAMA

Adam Tomasz Witczak

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


str 14

Twój Relax

Hel – Perła Półwyspu Hel należy do najstarszych miejscowości Pomorza. Przypuszcza się, że prawa miejskie otrzymał z rąk księcia Świętopełka II w 1266 roku. Posiada magnetyzm w postaci unikatowego położenia. To jedyne miasto otoczone z trzech stron wodą, posiadające piękne plaże i przyciągające turystów przez cały rok. Na gości którzy zawitali do Helu czeka wiele atrakcji turystycznych, dobrze rozwinięta baza noclegowa i gastronomiczna. Drogi Turysto musisz zwiedzić:

Półwysep Helski z lotu ptaka Aktywny wypoczynek: Ścieżka przyrodniczo-rowerowa prowadząca od Helu przez cały Półwysep Helski, Zwiedzanie podwodnego świata Helu pod okiem specjalistów z bazy nurkowej – w dniu 16.08.2009 r. na Zatoce Puckiej, w pobliżu portu Hel, posadowiono na dnie kadłub wycofanego ze służby okrętu MW „Bryza” (K-18). Głębokość maksymalna w pobliżu wraka – 21.7 m, głębokość nad wrakiem – 10.5 m. Dziób wraku skierowany jest w kierunku plaży. We wraku „Bryzy” zostało ukrytych 99 okolicznościowych medali, Zajęcia sportowo-rekreacyjnych odbywających się na hali sportowo-widowiskowej, Odkryte korty tenisowe, Wędkarstwo.

REKLAMA

Muzeum Rybołówstwa – mieści się w budynku służącym pierwotnie dla helskiej Gminy Ewangelickiej jako kościół pod wezwaniem świętych Piotra i Pawła. Zbiory ukazujące dzieje rybołówstwa, historię regionu, zrekonstruowany budynek kostnicy oraz skansen łodzi rybackich zaciekawią nawet najmłodszego odbiorcę. Muzeum Obrony Wybrzeża – polskie muzeum w niemieckich bunkrach z wystawą plenerową. Siedzibą są zabytkowe obiekty militarne: wieża kierowania ogniem i największe na świecie stanowisko artyleryjskie baterii Schleswig-Holstein. Tutaj można pogłębić wiedzę związaną z historią militarną Helu, a także Marynarki Wojennej. Latarnię Morską (41,5 metra) – zapierający dech w piersiach i na długo pozostający w pamięci punkt widokowy Helu. Fokarium – na terenie którego znajduje się kilka basenów, podziemie, z którego można obserwować podwodne życie foki szarej, a także budynek mieszczący salę ekspozycyjną i edukacyjną. Chëcz Kaszubską – dom o konstrukcji szkieletowej: z ciemnych belek, wypełnionych białymi fragmentami ścian, mieszczący siedzibę oddziału Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego pielęgnującego historię i kulturę kaszubską. Port Rybacki – stanowi bazę przystani dla kutrów rybackich, wycieczkowych, łódek połowowych, białej floty. Mieści się w nim również basen jachtowy z budynkiem zaplecza socjalnego i informacją turystyczną. Cypel Helski – Początek Polski, dojście pomostami spacerowymi. Stanowisko nr 4 bat. Laskowskiego – w drodze na cypel warto zwrócić uwagę na trzy zachowane stanowiska 31 baterii nadmorskiej im. Heliodora Laskowskiego, które we wrześniu 1939 roku raziły skutecznie ogniem nieprzyjacielskie cele.

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

sierpień 2013


str 15

Twój Relax

Półwysep Helski Katarzyna Gielec Każdy miłośnik morza znajdzie na Helu coś dla siebie. Na tym, cieszącym się dużą popularnością półwyspie, odnajdzie się zarówno typowy plażowicz, jak i amator aktywności w środowisku wodnym. Moda na sportowe wakacje trwa, co roku przybywają tutaj tłumnie żeglarze, surferzy, rowerzyści oraz spragnieni niezapomnianych wrażeń wczasowicze. Szczególne zainteresowanie zyskuje wind- i kitesurfing. Specjalne szkoły dla surferów oferują liczne kursy, szkolenia, obozy i wypożyczają sprzęt. Sporty windsurfingowe to doskonały sposób spędzania wolnego czasu dla osób, które dobrze pływają. Windsurfing, zwany często żeglarstwem deskowym, to żeglowanie na nietonącej desce połączonej z masztem, na którym znajduje się żagiel. Pod wodą deska posiada statecznik, czyli coś w rodzaju steru, a także – choć nie zawsze – miecz. Wszystko dostosowane jest do umiejętności. Mogą go uprawiać ludzie w różnym wieku. Wpływa na poprawę sprawności i lepsze samopoczucie. Windsurfing wzmacnia kręgosłup, ramiona i nogi, a także poprawia krążenie i działa korzystnie na pracę serca. Kitesurfing do poruszania się na wodzie wykorzystuje siłę latawca napędzanego wiatrem. Kite (latawiec) zastępuje żagiel, dzięki jego konstrukcji

sierpień 2013

pływający ma możliwość poruszania się w różne strony. Mierzeja Helska to najlepsze miejsce w Europie do nauki różnych rodzajów surfingu. Moc atrakcji, malowniczych krajobrazów oraz wygodnej, rozbudowanej bazy turystycznej – warto tutaj zaplanować dłuższy pobyt. To pozwoli na pełen komfor t wypoczynku i podziwiania uroków tego wyjątkowego miejsca. Wa r t o o d w i e d z i ć słynne fokarium – znajdujące się w Stacji Morskiej Uniwersytetu Gdańskiego, usytuowanej prawie na końcu półwyspu, między portami: wojennym a rybackim. Głównym celem placówki jest odtworzenie i ochrona populacji fok szarych w rejonie południowego Bałtyku. To miejsce spełnia zadanie upowszechniania wiedzy dotyczącej ochrony ekosystemu Morza Bałtyckiego, szczególnie sytuacji morskich ssaków. Dostępna do zwied za n ia w s ez on ie lat a r n ia morska o wysokości ponad 41 metrów również oferuje piękne widoki. Muzeum Rybołówstwa – mieszczące się w prawie sześćsetletnim budynku poewangelickiego kościoła. Można zobaczyć tu zbiory sprzętu rybackiego, znajdziemy tutaj także ekspozycje fauny oraz kolekcję 11 łodzi. Chętnie odwiedzana przez wczasowiczów Galeria

Malarstwa Marynistycznego to nie lada gratka dla fanów tego rodzaju sztuki. Zgromadzone w niej prace prezentują dorobek corocznych plenerów studentów i absolwentów Akademii Sztuk Pięknych z Poznania i Krakowa, a także dzieła profesorów. Atrakcją tej prywatnej galerii jest możliwość zakupu niektórych obrazów, autorstwa uznanych już dzisiaj artystów-malarzy. Inspirowane nadmorskim klimatem i unikalnością krajobrazu obrazy wykonane są różnymi technikami m.in. olej, pastel, węgiel. Latem pobyt w tym nadmorskim kurorcie umilają liczne festiwale i wydarzenia muzyczne. Letni Festiwal Muzyki Kameralnej jest propozycją szczególnie wartościową, o sta-

rannie przemyślanym programie. Zapraszani są także artyści zagraniczni. Pod koniec lipca jest obchodzony Dzień Ryby – sztandarowe święto Helu. Najważniejszym punktem dnia jest konkurs gastronomiczny, w którym biorą udział wszyscy restauratorzy Helu. W jury zasiada m.in. znany z programów kulinarnych Karol Okrasa. Ten dzień to zabawa przy muzyce zespołów szantowych, konkursy na scenie Bulwaru Nadmorskiego i wiele innych atrakcji. W sierpniu odbywa się kilkudniowa impreza plenerowa – D-Day Hel Parada Historii – widowisko historyczne z udziałem grup rekonstrukcji historycznej. Pokaz desantu z powietrza i morza. Wydarzenie

składa się z inscenizacji, parady, zabaw dla publiczności; aktorzy mają na sobie stroje z konkretnej epoki. Ten cudowny zakątek Polski słynie z drobnego, czystego piasku na plażach. Do położonych na mierzei miasteczek zjeżdżają wczasowicze z całego kraju i zza granicy. Półwysep

tętni życiem, na każdym rogu można kupić pamiątki, zjeść coś pysznego, poszaleć na różnych imprezach. Położone za lasem, błękitne morze delikatnie wabi letników subtelnym szumem.

REKLAMA

– raj dla surferów

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


str 16

Kaszuby – pogranicze kultur Dominika Świątek Bogata i różnorodna kultura ukształtowana przez wieki burzliwej historii pogranicza polsko-pruskiego to największy skarb ziemi kaszubskiej. Społeczności: kaszubska, niemiecka, a po II wojnie światowej również polska, tworzą niesamowitą mozaikę. Do ziemi kaszubskiej należy siedem powiatów: pucki, wejherowski, lęborski, bytowski, kartuski, kościerski i chojnicki. Każdy ich zakątek zasługuje na uwagę. Zobaczyć tu można zapierające dech w piersiach krajobrazy, malownicze rzeki i jeziora. Można też poznać architekturę i kulturę ziemi kaszubskiej. Jest to więc wymarzone miejsce zarówno do odpoczynku, jak i aktywnego spędzenia wolnego czasu. Jeżeli chcielibyśmy naprawdę wypocząć z dala od zgiełku życia cod zien nego, powi nniśmy wybrać się do położonego w samym centrum Kaszub Skoczkowa. Jest to obszar prawnie chroniony ze względu na uni kalne i niepowtarza l ne k rajobra zy. Dlatego też znajduje się tu Wdzydzki Pa rk K rajobra zowy. Wa lory przyciągające turystów do Parku to przede wszystkim jeziora z licznymi kąpieliskami i możliwością uprawiania sportów wodnych. Swoje miejsce znajdą tu także miłośnicy wędrówek pieszych, nordic walking, przejażdżek rowerowych

i konnych, a także tych bryczkami i, w okresie zimowym, saniami. Istnieją tu również szczególnie dogodne warunki do uprawia n ia na rcia rst wa biegowego. Tereny Parku to raj dla wędkarzy oraz zbieraczy grzybów, jagód i ziół, które występują na znacznych, dość łatwo dostępnych obszarach. Będąc we Wdzydzach Kiszewsk ich wa r to wybrać się w rejs statkiem „Stolem”. Trasa rejsu przebiega z przystani „U Grzesia” na jeziorze Jelenim, a następnie, między półwyspami Niwka i Kozłowie c, w pł y wa się na wielką wodę, czyli jezioro Wdzy-

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

dze. Przy odrobinie szczęścia zaobserwować można wtedy liczne stada ptaków rzadko występujących na innych terenach Polski. Kaszubski Park Etnograficzny, czyli najstarszy skansen w Polsce, to znajdujący się we Wdzydzach Kiszewskich obowiązkowy punkt do zwiedzenia dla wszystkich przybywających tu turystów. To tutaj można przenieść się o kilkaset lat wstecz i poznać typową architekturę kaszubską, język i zwyczaje. Muzeum prezentuje również wystawy czasowe i objazdowe. Jest organizatorem konkursów, lekcji muzealnych,

pokazów rzemiosła i sztuki ludowej oraz imprez folklorystycznych. K i l k a k i lom e t r ów dalej znajduje się miejscowość Szymba rk, będąc w której, znajdziemy mnóstwo ciekawych atrakcji. Między innymi zobaczyć tu można ciekawy budynek, który stoi do góry nogami. Symbolizuje on nasze współczesne czasy pełne sprzeczności i zagrożeń. Krótki pobyt wewnątrz domu do góry dachem powoduje (na skutek złudzeń optycznych) pojawienie się problemów z zachowaniem równowagi, w efekcie czego z trudnością stawia się

kolejne kroki. To zawsze powoduje salwy śmiechu. Z b u d o w a na w 2010 roku wieża widokowa w Wdzydzach Kiszewskich wywiera ogromnie wrażen ie na n iema lże ka żdym ją z wie d z ają cy m t u r yście. Konstrukcja wieży zbudowana z drzewa modrzewiowego o wysokości 35,60 metra z kolejno ustawionymi trzema tarasami widokowymi, to znakomita atrakcja gwarantująca wszystk i m uczest ni kom nie t yl ko dobrą zabawę, ale także bezpieczeństwo. Z górnego tarasu na pierwszy „rzut oka” widać pięk no k rajobrazu: bezk resne wody, przepięk ne lasy, układ zabudowy wsi Wdzydze i dalszych okolic. Patrząc przez zamontowaną na górnym tarasie lunetę, ujrzeć można także dalsze tereny malowniczych Kaszub. Kaszuby to jednak,

przede wszystkim, obszar nadmorski. Ulubionym miejscem turystów odwiedzających ziemię kaszubską są nadal, zachęcające ciepłym piaskiem i chłodną wodą, plaże. Jedną z najpopularniejszych, nie tylko obszaru kaszubskiego, ale także całego polskiego wybrzeża miejscowości, jest Łeba. Szerok ie i piaszczyste plaże z bezusta n nie usypywanymi, ruchomymi wydmami to atrakcja na skalę europejską. Jest to zjawisko niespotykanie rzadkie w Europie, dlatego zostało uznane przez UNESCO za światowy rezerwat biosfery. Kaszuby to miejsce pełne czaru i uroku, którego, niestety, nie da się opisać w kilku słowach. Należy więc wybrać się w to miejsce, aby móc poznać kolebkę kultury nadmorskiej i przekonać się o wartości tego niebanalnego, lecz niezwykłego miejsca. REKLAMA

Twój Relax

sierpień 2013


Kaszubskie kulinaria

Twój Relax REKLAMA

str 17

Kaszuby posiadają bogate dziedzictwo, a jednym z elementów jest kuchnia kaszubska, która wykorzystuje bogactwo lasów, jezior , sadów, łąk, pól i mórz. Ściśle związana jest ona z życiem codziennym mieszkańców, ich pracą, jak również pozycją, którą zajmowali w społeczeństwie. Posiłki przygotowywano i podawano najczęściej w południe, kiedy biły dzwony kościelne. Potrawy kuchni kaszubskiej są smaczne i łatwe w przygotowaniu. Podstawowym atrybutem tego regionu są potrawy z ryb. Duże ilości ryb zasalane są w beczkach na zimę do smażenia na postne dni. Natomiast wyjęte z solanki, dobrze wymoczone smakują jak świeże. Mniejsze ilości zasmaża się na bieżąco. Tam gdzie rybołówstwo jest rozwinięte, tam i ryby stanowią podstawę recept ur y kuch ni kaszubskiej. Przykładem jest zupa rybna, która zdobyła II miejsce w konkursie Nasze Kulinarne Dziedzictwo – Smaki Regionów oraz nominacje do Perły ( 2008 r.) „Kiedy ryba ma być dobra, powinna trzy razy pływać: W wodzie, maśle i w winie” W k uch n i kasz ubskiej panują pewne nawyki, a to dlatego że prawie każde gospodarstwo prowadziło chów zwierząt i drobiu. Przed świętem Wielkanocy i Bożym Narodzeniem, weselem lub innym ważnym wydarzeniem bito kaczki, gęsi i zarzynano świnie. Gęsi zarzynano w listopadzie, jak mówi stare porzekadło „na Świętego Marcina najlepsza gęsina”. Z wieprzowiny wykorzystywano każdy kawałek. Mięso dzielono według przeznaczenia: do zasolenia, wędzenia, do gotowania i do wyrobu kiełbas.

sierpień 2013

W żadnym domu nie zabrakło smalcu. Wytapiano go przy okazji świniobicia ze świeżej słoniny. Był właściwie podstawą zapasów spożywczych. W każdej spiżarni musiał stać garnek kamienny ze smalcem i skwarkami. Godna polecenia jest okrasa z gęsi która zdobyła I miejsce za potrawę ekologiczną w Lęborku. „ Pajda ch leba z e sma lcem jest ratunkiem dla głodnego i pokusą dla obżartucha. „Z tłustego mięsa tłusta polewka” Produ k t y zbożowe od wieków stanowią podstawę wyżywienia. Na Kaszubach żyto, pszenica, jęczmień, gryka to podstawowe zboża, z których wyrabia się mąkę i kaszę. Tradycyjne potrawy z kaszy były podstawą wyżywienia. Na gęsto jedzono z mlekiem, dodawano do zup oraz do niektórych wyrobów wędliniarskich. Ze zboża mielono mąkę, oraz sporządzano kawę zbożową (kafeszrut). Mąka była dostępna w każdym domu. Pierwszym przysmakiem na Kaszubach były ruchanki, obecnie są serwowane w Muzeum Etnograficznym we Wdzydzach i na kwaterach agroturystycznych. „Dobra gospodyni dom przyjemnym czyni i ma pełno w skrzyni” Zupy gotowano bar-

dzo syte i pożywne. Zależnie od pory roku wykorzystywano produkty z pól, ogrodów oraz lasów. Gotowano je z mięsa, podrobów, kości, ryb i owoców zabielając mlekiem, maślanką lub śmietaną pochodzącą z własnego gospodarstwa. Godna polecenia jest zupa z brukwi (I miejsce za smak w 2008 r. w Lęborku) oraz zupa brzadowa. „Nie ta kucharka co przesoli, lecz ta co nie dosoli”

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


str 18

Twój Relax

Zatoka z widokiem na morze Michał Ratajczak Bałtyk z roku na rok przyciąga stałe rzesze turystów. Młodzi kierują się perspektywą przeżycia niezapomnianej przygody, starszych ciągnie sentyment do morza. Obie grupy wiekowe znajdą swoje miejsce w tętniących życiem kurortach, a jednocześnie kameralnych plażach. Takie zestawienie jest możliwe na Wschodnim Wybrzeżu. ul icą Dł ugą. Poza cent r u m obowiązkowa wizyta na Westerplatte i w siedzibie słynnej poczty – pierwszego urzędu, który 1 września 1939 roku przemienił się w bohaterską twierdzę. Oprócz corocznego Jarmarku Dominikańskiego, gdzie trafia się najlepsza okazja do kupna bursztynu, miasto oferuje atrakcje przyrodnicze. Przede wszyst k i m wielok ilomet rowe szla k i Trójmiejsk i m Pa rk iem K rajobra zowym o wcale stromych zboczach – pamiątce cofającego się przed wiekami lodowca. Wyst a rcz y wejść na m n iej zadrzewiony pagórek lub wdrapać się na jedną z kilku wież obser wacyjnych, by podzi-

wiać zatokę otaczającą wyniesione po morenach osiedla. Pobyt w Gdańsku to także doskonała okazja do zobaczenia momentu wpływania rzeki do morza. W dzielnicy Świbno, po wkroczeniu na plażę wejściem nr 1, Wisła uchodzi do Bałtyku. Wracając przez most pontonowy do Śródmieścia, jest ono kolażem historii i przemysłu. Nad krajobrazem z jednej strony dominują żurawie gdańskiej stoczni, a z drugiej, szczególnie gdy za punkt widokowy obrać kazamaty na tyłach dworca autobusowego, wystrzeliwują wieże kościołów, katedr i ratusza. Nie widać stamtąd Półwyspu Helskiego, ale w sezonie letnim każdego

tak, jak Sky Tower w płaskim Wrocławiu. Chociaż Trójmiasto, a zwłaszcza Gda ńsk nie przynależą do Kaszub, wysta rczy nieraz wejść do miejskiego autobusu kursującego nieco dalej od centrum. Jest duża szansa, by dosiedli się pasażerowie mówiący w prawie niezrozumiałym języku. Oczywiście nie zastąpi to wizyty w pobliskim Wejherowie czy Kart uzach – największych kaszubskich miejscowościach. Jednak rdzennych Kaszubów lepiej wy pat r y wać na wsi, gdzie tradycja języka i kultury przetrwała nienaruszona. Jeśli Trójmiasto okazuje się zbyt gwarne, a nadmorska wieś zbyt nudna, satysfakcjonującym kompromisem może okazać się prowincja, która w se-

zonie letnim zmienia się nie do poznania. Na północny zachód od Trójmiasta, trzymając się linii brzegowej, Zatoka Gdańska zmienia się w Zatokę Pucką, choć to wciąż ten sam zbiornik oddzielony od otwartego morza Półwyspem Helski m. Ost rą zimą zdarza się, że ta część akwenu zamarza. Na rozwidleniu dróg leży Władysławowo – brama do półwyspu i Bałtyku. Popularny wśród miejscowych „Władek” łączy ciekawą historię polskich bojów o dostęp do morza z promenadą Gwiazd Sportu. Stamtąd kilka kilometrów plażą, by znaleźć się na Przylądku Rozewie, najwyżej wysuniętym punkcie polskiego wybrzeża, co oznacza, że już bardziej na północy być się nie da.

REKLAMA

Atrakcje całodobowej metropolii i cichych zakątków na łonie plaży i lasu morenowego łączy w sobie Trójmiasto – nieformalny zlepek modernistycznej Gdyni, uzdrowiskowego Sopotu i majestatycznego Gd a ńs k a . L e t n i w y p o cz ynek w aglomeracji położonej nad Zatoką Gdańską wcale nie oznacza zagłuszonego zgiełk iem urlopu. W kontekście zmiennej pogody pobyt nad Motławą jest wręcz niezastąpioną alternatywą dla pobytu nad wodą. W Gdańsku łatwo za nurzyć się w polsko-niemiecką historię. Wrażenie robi pieczołowicie zrekonstruowana po II wojnie światowej starówka z Zieloną Bramą i całą

d n ia z por t u rz e cz nego po drugiej stronie Opery Bałtyckiej odpływa tramwaj wodny na Hel. Najszybszym środkiem komunikacji w Trójmieście jest popularna SKM-ka, czyli Szybka Kolej Miejska. Cała linia prowadzi od Tczewa na Kociewiu a ż do Sł upska. Wieczorem niebiesko-żółte wagony wcale nie pustoszeją, ponieważ swoją magnetyczną siłą przyciąga Sopot. „Mon ia k iem”, czyl i głów ny m bu lwa rem spacerowym płynie szeroki potok turystów od kościoła garnizonowego aż do wejścia na molo, ale wystarczy skręcić w którąś z ciasnych uliczek, by niespodziewanie natknąć się na kameralną kawiarnię. Przygodę z kawą można już rozpocząć od bliskich okolic dworca kolejowego i serwowanej tam kawy żołędziowej. Portowa Gdynia, niegdyś duma II Rzeczypospolitej, stanowi dope ł n ien ie na d mor sk iego t ercet u. Młode, bo l iczące niespełna dziewięćdziesiąt lat Gdynia stanowi raj dla miłośników XX-wiecznej architektury – od modernizmu, przez socrealizm, „późnego Gierka”, po współczesne rozwiązania – Sea Towers rzuca się w oczy

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

sierpień 2013


str 19

Twój Relax

REKLAMA

Na górskim szlaku Aga Kozłowska Beskid Żywiecki, położony w zachodniej części Beskidów, od wielu lat cieszy się popularnością wśród pasjonatów wędrówek. To drugie co do wielkości pasmo górskie w Polsce. Różnorodność fauny i flory w Babiogórskim Parku Narodowym oraz dobrze rozwinięte szlaki turystyczne Żywieckiego Parku Krajobrazowego przyciągają podróżników z całego kraju. Najwyższy i chyba najbardziej znany szczyt w tym rejonie – Babia Góra – liczy sobie 1725 m n.p.m. Istnieje wiele podań ludowych, które próbują wytłumaczyć pochodzenie tej nazwy. Jedna z legend mówi, że szczyt jest górą kamieni wysypanych przez babę-olbrzymkę przed jej chałupą; inna natomiast sugeruje, że to skamieniała kochanka rozbójnika, która zmieniła się w ogromny głaz po tym, jak ujrzała śmierć wybranka swojego serca. Istnieje również prawdopodobieństwo, że nazwa może być związana z jednym ze znaczeń słowa „baba” – m.in. jako rodzaj ciasta lub kamienny posąg kultu. Be s k id Ży w ie ck i t o m iejsce, w którym można zakosz-

sierpień 2013

tować góra lsk iego fol k lor u i t y powych pot raw, w t y m schabu w kapuście po beskidzku. To właśnie w tym rejonie położony jest największy wodospad w całych Beskidach

– to tzw. Wodospad w Sopotni Wielkiej. Tutaj również znajdują się źródła wód mineralnych, sia rkowych i sola nek (m.in. w Sidzinie Górnej oraz Soli). Głównymi kuror ta mi

t ur ystycznymi są Zwa rdoń, Rajcza, Rycerska Góra, Korbielów i Polica. Świet n ie roz wi n ięt a i n f rastruktura narciarska przyciąga pasjonatów białego sza leństwa również w zimie. Najbardziej znanym ośrodkiem sportów zimowych jest szczyt Pilsko (1557 m n.p.m.), będący alter natywą dla obleganego przez turystów Szczyrku. Jeśli komuś znudzi się szusowanie na stoku, zawsze może wziąć ud z ia ł w z orga n i z owa ny m kuligu lub wybrać się na jednodniowy wypad do Krakowa (odległość około 90 km) czy na pobliską Słowację. B e s k i d Ży w i e c k i jest m iejscem, które wa r to zwiedzić o każdej porze roku, ponieważ, niezależnie od wieku, każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Znakomity dojazd samochodem lub koleją, dobrze rozwinięta i atrakcyjna baza noclegowa czyni Beskid Ży wieck i łat wo dostępnym d la t u r ystów, a t ra dycyjna góralska gościnność sprawia, że wszyscy mogą poczuć się tu jak u siebie w domu.

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


str 20

Twój Relax

Najciekawsze miejsca i atrakcje Borów Tucholskich Marek Kiciński Bory Tucholskie – miejsce ciekawe, tajemnicze, ale również niezbyt znane. W poprzednim numerze przybliżyliśmy ten niesamowity region w ujęciu ogólnym, jako całość. Wiemy już więc, że to jeden z największych kompleksów leśnych w Polsce, obejmujący swym „zasięgiem” ponad 250 tysięcy hektarów powierzchni leśnej. Przepiękne i bardzo rozległe lasy, malownicze jeziora i liczebność przeróżnych gatunków zwierząt powodują, że jest to idealne miejsce dla ludzi, którzy pragną wypocząć w miejscu cichym, spokojnym i blisko natury. to są to: akwedukt w Fojutowie i kręgi kamienne w Odrach. Są to jedne z pozostałych śladów świadczące o tym, jak wyglądała przeszłość Polski. Akwedukt jest największą tego typu budowlą w Polsce i swą konstrukcją nawiązuje do idei rzymskiej. Natomiast kręgi kamienne to pozostałość cmentarzyska, które powstało prawdopodobnie między I a II wiekiem n.e. Są tam również kurhany, w których nich odkryto ponad 600 grobów. Zatem konkluzja jest taka, iż region ten, to nie tyko malownicze krajobrazy i niespotykana nigdzie indziej fauna i flora, ale również miejsca bardzo ciekawe pod względem historycznym i architektonicznym. Reasumując, dosłownie każdy zakątek cudownych Borów Tucholskich zasługuje na uwagę.

Niespotykane krajobrazy, lasy i przepiękne, malownicze jeziora potrafią każdego zafascynować. Niestety niemożliwe jest opisanie wszystkich pięknych

Akwedukt w Fojutowie Akwedukt w Fojutowie jest bez wątpienia jedną z najciekawszych atrakcji Borów Tucholskich. Jednocześnie to najdłuższa i największa tego typu budowla w Polsce (ma 75 m szerokości), która w dużym stopniu nawiązuje do koncepcji rzymskich akweduktów. Różnica wysokości pomiędzy lustrami przecinających się rzek wynosi około 9 m. Jego

powstanie datowane jest na rok 1848. Akwedukt zbudowano z kamienia i ciętej cegły, a w latach 70 przeprowadzono remont sklepienia (wykładając go płytami żelbetowymi). Przez tunel przepływa Czerska Struga, natomiast przęsło łączy wody kanału Brdy, która nawadnia okoliczne tereny. Akwedukt w Fojutowie leży na trasie Tuchola-Czersk.

Kręgi kamienne w Odrach Kamienne Kręgi to największe w Polsce skupisko kamiennych kręgów, prawdopodobnie cmentarzysko Gotów z I i II w. n.e. Rezerwat położony jest po prawej stronie rzeki Wdy. Kręgi liczą

REKLAMA

Niewątpliwie jedną z największych zalet regionu jest czysta i nieskazitelna natura, prawie nie dotknięta ręka ludzką. Warto również zwrócić uwagę na fakt, iż na terenie rezerwatów znajdziemy takie gatunki roślin, które są uznawane za relikty, np. fiołek torfowy, wierzba lapońska, zimoziół północny i oczywiście wiele innych. Bogactwo zwierząt występujących w regionie uzupełniają takie gatunki jak: jelenie, sarny, piżmaki itd. Tak więc wizyta w Borach Tucholskich jest niewątpliwą okazją, aby przyjrzeć się z bliska niezwykłej faunie i florze, nie w ogrodzie botanicznym, ale w ich naturalnym środowisku. Wracając do meritum tematu i przybliżając najciekawsze miejsca regionu, poza rezerwatami przyrody

miejsc, dlatego też przedstawiamy najatrakcyjniejsze – takie, których nie powinien ominąć żaden turysta.

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

sierpień 2013


str 21 od 15 do 33 m średnicy. W każdym kręgu jest od 16 do 29 kamieni wystających z ziemi na 20 do 70 cm. Oprócz kręgów na terenie rezerwatu znajdują się także kurhany i tam też odkryto ponad 600 grobów. Od 15 września 1958 teren ten stanowi prawnie chroniony rezerwat przyrody. Stworzono go nie tylko dla zachowania obiektu archeologicznego, ale rów-

nież w celu ochrony ponad 86 gatunków porostów (zwykle obserwowanych wyłącznie na terenach wysokogórskich), które odkryto na 300 głazach.

starszym rezerwatem w Polsce i drugim pod tym względem w Europie. Rezerwat przyrody (85,73 ha) nad jeziorem Mukrz o powierzchni 43,3 ha, stanowiący największe w PolRezerwat przyrody sce naturalne stanowisko cisa Cisy Staropolskie (Taxus baccata L.), objęte ochroną od 1827 r. Cisy Staro Rezerwat przyrody polskie zostały nazwane imie„Cisy Staropolskie” im. Leona niem Leona Wyczółkowskiego, Wyczółkowskiego jest naj- by podkręslić jego zasługi oraz

upamiętnić fakt, iż bardzo duża ilość jego prac powstała waśnie w tamtych terenach (w latach 1926-1935 w „świętym Gaju” przebywał często Leon Wyczółkowski, rysując kredą litograficzną ponad 100 portretów sędziwych cisów (m.in. „Chrobrego” o średnicy 2,5 m) i sosen...). Wśród drzewostanów mieszanych (sosna, dąb, lipa, klon, brzoza, jesion, ol-

Twój Relax

cha) rośnie tu na piaszczystych z przepustem wodnym w poglebach ok. 4 tys. kilkusetlet- staci schodków (spadek wody nich okazów. 12 m, prędkość 22 m/s). Obok zapory znajduje się elektrowMylof nia wodna. Poza tym mieści się tu największy zakład hodowli Mylof to wieś położo- pstrąga tęczowego, a także na niedaleko Rytla w powiecie punkt jednego z etapów spłychojnickim (położona 22 km wów kajakowych Brdą. na zachód od Czerska, 7 km od Rytla). Znajduje się tu zapora spiętrzająca wody Brdy

Noclegi od:

Ośrodek Wypoczynkowy Le Quattro Stagioni w Tleniu

30 zł

ponad 40 miejsc noclegowych, domki, apartamenty, pokoje,

Bory Tucholskie

Zawsze świeże powietrze, cisza, spokój, jeziora, lasy.

Ponad 50km tras Nordic Walking, liczne trasy piesze i rowerowe, rzeki, jeziora umilą czas wędkarzom oraz lasy zbieraczom grzybów. Dla bardziej wytrwałych polecamy spływy kajakowe.

G

RD IC

KIN

WA L

NO

WE

ŁY KO WY SP

KA JA

ZY BY GR

RY BY

ZAPRASZAMY

Wypad nad morze - 1h 20 min. - A1 Zamek Malbork - 1h Stare Miasto Toruń - 40 min -A1 Kaszuby - 50min Golub Dobrzyń - 50 min.

REKLAMA

www.tlen-lqs.pl Tleń kom: 533 331 383

sierpień 2013

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


str 22

Twój Relax

Zdrowe góry Katarzyna Kupczyk Górskie wędrówki, niesamowite widoki, sportowa aktywność na rzekach i stokach, bogactwo folkloru i architektonicznego dziedzictwa historycznego – to wszystko zdecydowanie przemawia za wakacyjnym odwiedzeniem polskich krajobrazów górskich. Miejscowości położone w Beskidzie Sądeckim są ze sobą połączone rozmaitymi szlakami turystycznymi pieszymi oraz rowerowymi, na jego terenie znajduje się 14 rezerwatów przyrodniczych z rzadko spotykanymi okazami fauny i flory, a odpoczynek turystom oferują liczne bazy noclegowe, pensjonaty, schroniska i hotele, niektóre mieszczące się w domach zbudowanych w jeszcze w początkach XX wieku, oferujące kuchnię regionalną, wycieczki, ogniska, a niektóre nawet gawędy góralskie. uzdrowiskowe. Lecznicze wody mineralne zawierają wartościowe biopierwiastki, a w uzdrowiskach można rozpocząć leczenia układu oddechowego, moczowego oraz problemów z prawidłowym krążeniem i przemianą materii. K r y nica-Zd rój jest ośrodkiem turystycznym, który znajduje się na terenie Popradzkiego Parku Narodowego. W tej miejscowości odbywają się cykle turniejów międzyna-

rodowych w hokeju na lodzie, a mimo że miejscowość słynie głównie z bogatej oferty sportów zimowych, nie brakuje tutaj letnich rozrywek. Rokrocznie na przełomie sierpnia i września organizowany jest Europejski Festiwal Opery i Operetki im. Jana Kiepury, a cały rok działa „sankostrada” – tor saneczkowy wiodący poprzez górski stok. Dla najmłodszych ciekawa będzie wizyta w Muzeum Zaba-

uzdrowiskowych, ale także zwiedzenie Muzeum Uzdrowiskowego, w którym znajdują się przedmioty związa ne z lecz n ict wem uzdrowiskowym o r a z liczne arch iwa l ne dokumenty związane z historią miasta. Ponadto w miejscowościach zachowały się liczne urbanistyczne zabytki historyczne, począwszy od ruin średniowiecznego zamku i podzamkowego zespołu dworskiego z przełomu XVI/XVII wieku w Muszynie, do XIX-wieczn yc h d o m ów m i e s z c z a ń sk ich w Piwnicznej-Zdroju i XIX-wiecznych willi przeznaczonych na użytek kuracjuszy w Krynicy-Zdroju, w której również można obejrzeć domy zdrojowe i łazienki mineralne oraz udać się na spacer Szlakiem Cerkwi Łemkowskich, upamiętniającym budownictwo sakralne. Będąc w Pieninach, kolejnym popularnym paśmie górskim, nie można nie udać się na spływ tratwami Pienińskim Przełomem Dunajca. Ta rzeczna trasa wiedzie przez liczne zakola, a odcinek Dunajca jest oto-

czony wys o k i m i wa piennymi ścianami, tworzącymi malowniczy krajobraz. Obszar ten należy do Pienińskiego Parku Narodowego, a najlepsze panoramy można podziwiać z szczytów Pienin Środkowych: Sokolicy oraz Trzech Koron, skąd jest szansa zobaczenia nawet Babiej Góry odległej o 63 km, jednak należy pamiętać o tym, że wstępy na same szczyty są płatne. Równie piękny jest Rezerwat Wąwóz Homole w Jaworku, z kolei pomnik przyrody „Bazaltowa Skała” – jedyny taki rodzaj w Pieninach – znajduje się w Rezerwacie Biała Woda.

REKLAMA

Dzięki wakacyjnemu pobytowi w tych terenach aktywny urlop wypoczynkowy można połączyć z zadbaniem o zdrowie, ponieważ w rejonie Beskidu Sądeckiego znajduje się kilka uzdrowisk, m.in. Krynica-Zdrój, Szczawnica, Muszyna, Piwniczna-Zdrój. W miastach znajdują się rozlewnie wód leczniczych, ich ogólnodostępne i bezpłatne pijalnie oraz punkty czerpalne, podobnie jak sanatoria i domy

wek BAJKA, przechowującym zabawki regionalne i historyczne. Najwyższ e pu n k t y Piwnicznej-Zdroju znajdują się na wysokości od 700 m do aż 1000 m. To górskie miasto leży nad rzeką Poprad, nad którą można wędkować oraz wybrać się na spływ doliną Popradu. Piwniczna jest przygotowana na duży ruch turystyczny – miejscowa baza noclegowa oferuje w sumie ok. 3000 miejsc dla przyjezdnych. Muszyna jest połączona 10 wyciągami narciarskimi z Wierchomlą Małą, a jeden z tych wyciągów – krzesełkowy, o długości 1600 m jest najdłuższym takim w Polsce oraz czynny latem i gwarantuje piękne przyrodnicze widoki do podziwiania z wysokości. Miasto to jest ozdobione dużymi kwiatowymi figurami o kształcie m.in. zwierząt – w sam raz na tło pamiątkowej fotografii. W pobliżu znajduje się Kompleks Rekreacji Wodnej na Zapopradziu – czyż nie brzmi kusząco wobec letnich upałów? W Szczawnicy swój początek ma Droga Pienińska – szlak pieszo-rowerowy wiodący głównie wzdłuż prawej strony Dunajca i kończący się już po stronie słowackiej w mieście Czerwony Klasztor. Szczawnica poleca turystom nie tylko skosztowanie i picie dostępnych wód

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

sierpień 2013


Twój Relax REKLAMA

str 23

sierpień 2013

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


str 24

Twój Relax

Królestwo gór Zakopane – jedno z najbardziej znanych i rozpoznawalnych miast Polski, co roku przyciąga milionowe rzesze turystów. Położone jest w kotlinie u stóp Tatr, najwyższych gór Polski, znajdujący się na poziomie ok.840 m.n.p.m. Oferuje turystom wiele możliwości, zarówno latem, jak i zimą. Miasto – nie bez powodu – nazywane jest „zimową stolicą Polski”. To kolebka sportów zimowych z przeszło stuletnimi tradycjami narciarskimi. Zimą przyciągają liczne wyciągi i doskonałe warunki do uprawiania

narciarstwa, zarówno przez doświadczonych narciarzy, jak i tych, którzy stawiają pierwsze kroki. Zimowe atrakcje to nie tylko narciarstwo zjazdowe, ale też biegowe i coraz popularniejsze ski-tourowe. Kuligi saniami

Z archiwum Biura Promocji Zakopanego fot. Paweł Murzyn

kach imprez organizowanych z myślą o turystach. Kulturalną panoramę współtworzą międzynarodowe imprezy: Zakopiańska Wiosna Jazzowa, Festiwal Muzyki Organowej, Festiwal Muzyki Kameralnej „Muzyka na Szczytach”, Dni Muzyki Karola Szymanowskiego, Jazz Camping Kalatówki i Spotkania z Filmem Górskim. Najważniejszą imprezą folklorystyczną jest Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich. Organizowane są też imprezy sportowe o światowej renomie,

m.in. FIS Word Cup w Skokach Narciarskich czy Tour de Pologne . Zakopane warto też odwiedzić ze względu na jego zabytki oraz liczne muzea i galerie. Odnajdziemy tu piękne przykłady architektury drewnianej, zarówno obiekty budownictwa ludowego i sakralnego, jak również oryginalne wille w stylu zakopiańskim. Szczególnie polecamy spacer „zakopiańską starówką”, czyli ul. Kościeliską, przy której usytuowany jest m.in. Stary Ko-

ściółek, Cmentarz Zasłużonych, najstarsza regionalna Karczma „U Wnuka”, Willa Koliba i chałupa Gąsieniców-Sobczaków. Miasto posiada bogatą ofertę noclegową od ekskluzywnych hoteli, przez liczne pensjonaty, campingi i kwatery prywatne, po schroniska górskie z niepowtarzalną atmosferą. Dodatkową atrakcją dla wszystkich przyjezdnych jest regionalna kuchnia góralska, która nie ma sobie równej w całej Europie.

REKLAMA

Z archiwum Biura Promocji Zakopanego fot. Paweł Murzyn

czy rajdy skuterami śnieżnymi są ciekawym urozmaiceniem każdego pobytu pod Tatrami. Zakopane to miejsce aktywnego wypoczynku nie tylko w zimie. Tatry – jedyne w Europie Środkowej góry o charakterze alpejskim, oferują 250 km znakowanych szlaków, od tych ambitnych wysokogórskich, po rekreacyjne i spacerowe. Na amatorów adrenaliny czekają rowery górskie, paralotnie, parki linowe i quady, a po całodziennych wędrówkach górskimi szlakami – relaks w gorącej wodzie. W naszym regionie powstały nowoczesne baseny termalne (Zakopane, Bukowina Tatrzańska, Białka Tatrzańska, Szaflary), wykorzystujące wodę z naturalnych źródeł geotermalnych oraz centra Wellness & Spa. Zakopane, gdzie nadal żywy jest folklor, przyciąga niepowtarzalnym klimatem, w którym zgodnie współistnieje zarówno autentyczna kultura podhalańskich górali, jak i ta z najwyższej półki, objawiająca się w dziesiąt-

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

sierpień 2013


str 25

Twój Relax REKLAMA

Tatry artystyczne Joanna Lipska

Okolice polskich gór kojarzą się większości z nas z pieszymi wędrówkami oraz zimowym szusowaniem. Ewentualnie jeszcze z oscypkiem. Skojarzenia te, o ile są zupełnie słuszne, to oczywiście nie wyczerpują tematu. Dziś słów kilka o tym, że tatrzańskie okolice to mekka artystów wszelakiej maści. Region rozpościerający się u podnóża Tatr jest bardzo silnie związany z folklorem i sztuką ludową. Swoje talenty pokazują i rozwijają tu nie tylko rdzenni górale, ale także licznie przybywający artyści. A trzeba powiedzieć, że chętnie przybywali oni w góry już w XIX wieku. Najwięksi świata malarstwa czy literatury tłumnie zjeżdżali do podhalańskich wiosek, by z ich piękna i tradycji czerpać natchnienie. Spośród nich wymienić można chociażby literatów: Stanisława Ignacego Witkiewicza, Jana Kasprowicza czy kompozytorów: Henryka Mikołaja Góreckiego, Karola Szymanowskiego czy Wojciecha Kilara. Część przybyłych w okolice Zakopanego twórców, osiedliła się tam na stałe. Wśród nich znaleźli się m.in. Władysław Hasior, Antoni Rząsa,

sierpień 2013

a także Antoni Kenar. Wszyscy oni stworzyli ponad stuosobową grupę artystów profesjonalnych mieszkających w tym miejscu. Dz ie ła w y m ien ionych wyżej artystów zostały zgromadzone w sześciu zakopiańskich muzeach. I tak: w nie-

gdysiejszym pensjonacie o nazwie „Willa Atma” dziś zgromadzone są pamiątki po kompozytorze – Karolu Szymanowskim, w willi letniskowej „Koliba” (wybudowanej według projektu Stanisława Witkiewicza) mieści się Muzeum Stylu Zakopiańskiego,

a w Muzeum Kornela Makuszyńskiego, czyli w miejscu, gdzie pisarz mieszkał, zapoznamy się z historią jego twórczości. Będąc w Zakopanem, można także odwiedzić jedną z pięciu galerii sztuki i również jedną z pięciu galerii autorskich. Ja k widać, okolice Zakopanego, mają w sobie jakąś siłę, która budzi natchnienia, rozdaje talenty. Nie można więc się dziwić, iż w mieście funkcjonuje, i dodajmy, że funkcjonuje z doskonałymi efektami, Zespół Szkół Plastycznych im. Antoniego Kenara. Ta, założona w roku 1876 placówka, mimo wielu zawiłości i niesprzyjającej historii, działa prężnie do dziś i pochwalić się może znakomitymi nazwiskami absolwentów. Wspomnianą szkołę ukończyli m.in.: Władysław Pawlik, Edward Piwowarski, Władysław Hasior czy Grażyna Jaskierska. Jak więc widać, Zakopane i jego okolice, to nie tylko raj dla narciarzy czy amatorów górskich wspinaczek. Kto wie, czy po wakacjach na Podhalu nie wrócimy bardziej natchnieni.

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


str 26

Twój Relax Legenda Lądka W Lądeckim Zdroju – nad rzeką Białą Lądecką Z dala od jakiejkolwiek osady, na małej polance w gęstym lesie Chatka stała, w której zielarka mieszkała Samotnie po lesie chadzała Z radością zioła zbierała Do leśnej zwierzyny chętnie przemawiała Świętemu Rochowi za zdrowie i dar przepowiadania Dziękowała!!! pod wezwaniem Świętego Rocha. W mury kościelne wbudowane są epitafia, kamienne tablice i na jednej z nich było wspomnienie o zielarce, aptekarce, która pokonała cholerę i dożyła 107 lat. Była bezimienna. Podczas remontu kaplicy w 2009 roku część nieczytelnych tablic została otynkowana. W czasie zarazy cholery w Lądku w XIV wieku zachorowała ponad polowa mieszkańców. Między innymi ukochana córeczka bogatego kupca. Kupiec wybudował córce drewnianą chatę po drugiej stronie drogi solnej, przy dzisiejszej ulicy Langiewicza. Właśnie tam, wzdłuż rzeki przebiegał

główny trakt komunikacyjny do Kłodzka – „Droga Solna”. Jedzenie dla chorej dziewczyny dostarczane było przez rzekę po linie tak, aby nikt nie mógł się zarazić. Dziewczynka mieszkała w otoczeniu ziół, zwierząt i dzikiej przyrody. W okolicy nie było mostu, a najbliższy – most Świętego Jana w Zdroju – jest kilka kilometrów dalej. Przez cały czas dziewczynka modliła się o zdrowie i uzdrowienie do Świętego Rocha. Była chora i żyła w odosobnieniu przez dwa lata. Jej błagania zostały wysłuchane – została uzdrowiona. Po uzdrowieniu otrzymała cudowny dar; dar leczenia ziołami i przepowiadania przyszłości.

małe warunki: co roku będzie przyjeżdżała na kurację do Lądka, będzie piła wodę i zażywała codziennych kąpieli, kwiat dziewanny zerwany w Lądku będzie trzymała pod siennikiem. Wszystko dokładnie się spełniło – dożyła prawe 80 lat i postanowiła podziękować zielarce. Przybyła do jej chaty, uprzejmie podziękowała za długie, szczęśliwe, lecz skromne życie. Zielarka, już wtedy stuletnia babcia, powiedziała: „jeszcze bogactwo jest przed Tobą, lecz tym skarbem, moja miła, się nie nacieszysz”. Zmyślona wracając, przeszła przez kładkę. Patrzy, a tam w wodzie na dnie, duży dzban stoi, a w nim skrzy się złoto. Weszła do wody, pośliznęła się na kamieniu i utonę-

ła. Gdy ją wyłowiono, trzymała złotego dukata. Z tym dukatem ją pochowano koło kościoła św. Rocha. Podobno czasami w nocy przychodzi, szuka dzbana, by tam dorzucić dukata, który jest jej już do niczego niepotrzebny. Legenda głosi: każdy, kto wrzuci monetę (złote dukaty do strumienia), zazna szczęśliwości za życia. Im więcej wrzuci, tym dla niego lepiej, tym szczęśliwszy będzie. Natomiast każdego, kto będzie zachłanny na pieniądze, także na dukaty zatopione w Białej Lądeckiej, i będzie starał się wyciągnąć je z wody, pochłoną fale pożądania i nie zazna już szczęścia za życia.

REKLAMA

Tak zaczyna się nasza historia, historia tego miejsca. Ta zielarka mieszkała właśnie tutaj, tam gdzie była jej drewniana chata, posadzono piękne drzewa i postawiono kaplicę. Żeby opowiedzieć o tym miejscu, trzeba powrócić do zamierzchłych czasów, przynajmniej do XIV wieku, a nawet do czasów wcześniejszych, do czasów, w których żył Święty Roch. Nawet sobie nie wyobrażacie, jak ten włoski święty jest bardzo związany z nami i tymi terenami. Lądek kilkakrotnie nawiedzany był przez zarazy – o pomoc modlono się właśnie do Świętego Rocha. Stąd pierwszy kościół w Lądku był

Wkrótce umarł jej ojciec – bardzo bogaty kupiec. Po jego śmierci, córka cały rodzinny majątek rozdała biednym – ofiarom zarazy. Nie przeniosła się jednak do miasta, tylko pozostała właśnie tu, w drewnianej chacie w otoczeniu ziół i zwierząt. Wielu ludzi ją odwiedzało, dlatego powstawały kładki i prowizoryczne mostki, które wiosną były zabierane przez wody wezbranego potoku – Białej Lądeckiej. Zielarkę odwiedzało wielu, w tym prominentni kuracjuszy, przebywających na leczeniu w tutejszych zdrojach. Zielarka pomagała wszystkim i przepowiadała im, co ich czeka. Ludzie zapomnieli jej imienia i nazywali ją zawsze tylko zielarką i tylko dlatego Lądecka zielarka świętą nie została, bo imienia nie miała, ale tablicę pamiątkową wykonaną z piaskowca w kościele Świętego Rocha ma; Podanie ludowe głosi, ze jednej z kuracjuszek przepowiedziała, że będzie miała dobrego, bogatego męża i czwórkę dzieci, że będzie żyła szczęśliwie, ale tylko wtedy, gdy co roku spełni dwa

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

sierpień 2013


Twój Relax REKLAMA

str 27

sierpień 2013

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


str 28

Twój Relax

Kto żyw – nad morze!

Aga Kozłowska Każdego roku, gdy pierwsze promienie letniego słońca wyjdą zza chmur, cała Polska wyrusza nad Bałtyk. Pomimo niesprzyjającej temperatury wody naszego morza oraz pogody zmieniającej się niczym w kalejdoskopie, przez całe lato plaże od Helu po Międzyzdroje są przepełnione turystami. Istny fenomen – Polacy wciąż wolą jeździć nad Bałtyk, zamiast do Tunezji czy Egiptu, pomimo tego, że koszt takiego wyjazdu jest porównywalny. pobliskiej plaży, a młodzież będzie szaleć na dyskotekach. Starsi natomiast mogą wypożyczyć rowery albo kijki do nordic wa l k i ng i a k t y wn ie

spędzić wakacje, nie tylko wylegując się na słońcu. Każda część wybrzeża kryje w sobie zabytki i miejsca warte odwiedzenia poza budką z goframi.

Świnoujście – stąd już tylko kilka kroków do Niemiec, można popłynąć promem do Ahlbeck lub Kopenhagi Międzyzdroje – słynna Aleja Gwiazd, na której można sprawdzić, do której znanej osoby pasuje nasza dłoń ;) Wyspa Wolin – Woliński Park Narodowy, w tym piękne Jezioro Turkusowe Niechorze – jedna z największych latarni morskich Trzęsacz – kościołek na klifie Kołobrzeg – piękny port, latarnia morska, zabytkowa katedra, prom do Szwecji Darłowo – Muzeum Książąt Pomorskich Łeba – tzw. „ruchome wydmy” Jastrzębia Góra i Rozewie – najdalej wysunięty na północ punkt w kraju i piękna latarnia morska Trójmiasto – molo w Sopocie, Stare Miasto w Gdańsku, Westerplatte i „Dar Pomorza” Hel – fokarium, świetne warunki do windsurfingu Życzymy udanego, słonecznego wypoczynku!

REKLAMA

Morze Bałtyckie jest jednym z najmniej zasolonych na świecie. Sąsiaduje z Morzem Północnym, z którym połączone jest tzw. Cieśninami Duńskimi – im dalej od cieśnin, zasolenie spada. Kilka razy w historii zdarzało się, że traciło kontakt z oceanem i było jeziorem. Maksymalna głębokość Morza Bałtyckiego wynosi 459 m (Głębia Landsort, na północny zachód od wyspy Gotlandii), a linia brzegowa jest urozmaicona o zalewy, wysepki, zatoki. Największe z tych ostatnich to Zatoka Fińska, Ryska i Botnicka. Wszystkie trzy w zimie są skute lodem, którego grubość dochodzi nawet do 70 cm. Długość granicy morskiej Polski wynosi 440 km. Od wschodu na zachód wybrzeże jest pełne atrakcji, wśród których każdy znajdzie coś dla siebie. Najmłodsi ochoczo będą budować zamki z piasku na

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

sierpień 2013


Twój Relax REKLAMA

str 29

sierpień 2013

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


str 30

Twój Relax

Cicho i spokojnie Joanna Lipska Po całym roku spędzonym w biegu, rumorze i hałasie, część z nas nie marzy już o niczym innym, jak o odpoczynku wśród szumu wody i szmeru wiatru. Polska zapewnia przynajmniej kilka rejonów, w których można doznać odrodzenia tak ciała, jak i ducha. tam wielu, jednak jeśli wziąć pod uwagę, że bieszczadzkie miejscowości są w pewnym sensie odcięte od świata (w pozytywnym rozumieniu), przekonamy się o ich zbawiennym wpływie na nasz wypoczynek. Kiedy zwiedza się tamte okolice, można czasem odnieść wrażenie, iż jest się zupełnie daleko od centrum. Dość wspomnieć o punktach usługowych typu: mechanik, fryzjer, apteka czy duży market, do których czasem naprawdę jest bardzo daleko. Autobus zobaczymy tam kilka razy dziennie, taksówek w zasadzie w ogóle. Wszystko i wszyscy sprawiają wrażenie zatopionych w kropli bursztynu - jest stabilnie, statecznie, ale też pięknie oraz wyjątkowo. Taka kraina zatrzy-

mana w półśnie. Gdyby chciećpodsumować i powiedzieć krótko - Bieszczady uwalniają nas od konsumpcjonizmu. Uwalniają skutecznie i na dużo dłużej niż trwają wakacje. Podobnie sytuacja wygląda, jeżeli chodzi o Mazury. Jeśli znajdziemy miejscowość, która być może nie jest tą „najbardziej turystyczną”, będziemy mieli okazję pooddychać świeżym powietrzem, wypocząć na brzegu spokojnego jeziora czy też do woli brodzić w jego wodach (w zależności od tego, kto przy czym potrafi i lubi wypoczywać). Wiele mazurskich jezior jest także połączonych kanałami żeglownymi, zatem ci, którzy preferują wypoczynek na lekko kołyszącej się łódce, będą mogli zaznać tej

REKLAMA

Dolnoślązacy, którzy czują wyjątkowe zmęczenie zgiełkiem dnia codziennego, powinni wybrać się przynajmniej w jeden z dwóch polecanych przez nas regionów. Wszystko po to, by zyskać pewność, że podczas wakacji uda się odsapnąć od codziennych trudów. Dziś proponujemy Państwu niezapomniają i oczyszczającą eskapadę w Bieszczady i/lub na Mazury. O tym, że Bieszczady są miejscem magicznym, przekonywać chyba nie trzeba. Jeśli ktoś ma wątpliwości dotyczące tego czy naprawdę można tam wypocząć, wystarczy dowiedzieć się, iż jest to rejon stosunkowo w niewielkim stopniu wyeksploatowany przez człowieka. Oczywiście turystów spotkać można

niewątpliwej rozkoszy. Dostateczną rekomendacją Mazur jako miejsca zapewniającego ciszę i spokój są liczni artyści (poeci, malarze i inni), którzy w tamtych okolicach chętnie i z doskonałym skutkiem tworzyli swoje dzieła. Być może w każdym z nas tkwi nieodkryty pierwiastek artystyczny, który warto jak najszybciej odkryć. Gdybyśmy chcieli podsumować powyższy, krótki tekst, i w żołnierskich słowach zaprosić naszych czytelników w opisywane regiony, powinniśny sarafrazować słowa znanego chyba wszystkim (choćniewielu się przyzna) hitu muzyki disco-polo: więc wszyscy na Mazury lub w góry!

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

sierpień 2013


str 31

Miasto

O złotym zębie Dzisiejsza krótka opowieść będzie traktowała o zębie – i wyjątkowo nie będzie to ząb czasu nadgryzający poniemiecką schedę. Czy wiecie, że Wrocław był jedną z kolebek współczesnej stomatologii? Tutejsi naukowcy wnieśli ogromny wkład w tę dziedzinę medycyny, zanim jednak ich odkrycia obiegły świat, na Dolnym Śląsku wydarzyła się niezwykle ciekawa historia. W 1593 roku we wsi Ostroszowice pod Dzierżoniowem u biednego chłopca, Christopha Müllera, odkryto złoty ząb. Dziś nie byłoby to nic nadzwyczajnego, jednakże w XVI w. sztucznych zębów jeszcze nie stosowano. Do Ostroszowic zaczęli tłumnie przybywać lekarze i arystokraci z całej Rzeszy. Mądre głowy z Wrocławia, Legnicy, Brzegu, Nysy, Świdnicy, a nawet z uniwersytetu w Helmstedt próbowały znaleźć przyczynę tego osobliwego fenomenu. Badaniami zajęli się medycy biskupa oraz sam Laurentius Scholz, wybitny wrocławianin, lekarz i botanik. Wysnuto kilka

ciekawych teorii – oto matka chłopca miała w czasie ciąży myśleć o bogactwach i pić wodę ze złotonośnych, sudeckich potoków. Profesor Jacob Horst poszedł nawet o kilka kroków dalej i rozważał aspekt religijno-astrologiczny. Nadał zębowi rangę stygmatu i wykazał, że Christoph urodził się w dniu, kiedy słońce znajdowało się w koniunkcji z Saturnem, Marsem, Wenus i Księżycem w znaku

barana. Wysłał nawet list do cesarza, w którym oznajmił, że ząb jest „boskim znakiem nadziei” w obliczu groźby inwazji tureckiej. Sława Christopha Müllera sięgnęła tak daleko, że podróżował po całej Europie, od Pragi aż po Londyn. Z gór y w yk lucz ano fałszerstwo – po pierwsze ząb wyglądał nader realistycznie – a po drugie – chłopskiej rodziny nie byłoby stać na tak drogi zabieg. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie bardziej prozaiczna. Pewnego dnia pijany arystokrata przybyły ze wschodu zapragnął złotego zęba na pamiątkę swojego pobytu w Ostroszowicach. Pokiereszował mocno chłopca, wezwany później chi r u rg w t ra kcie oględzi n stwierdził, iż ząb jest jedynie pokryty z zewnątrz złotą płytką. Rodzice Christopha przygotowali ten przedziwny fortel, chcąc zapewnić sobie sławę, w efekcie spowodowali jednak, że ich syn został wtrącony do więzienia za oszustwo.

Historię tę opowiedzieli: Norman Davies w książce „Mikrokosmos” oraz Jowita Jagla w pracy „Zęby, robaki, ból i zaklęcie – refleksje nad ikonografią stomatologiczną i folklorem zębowym”.

Krzysztof Ziajka Prezes Zarządu Inkom S.A. Pierwsze półrocze na rynku nieruchomości na pewno nie było tak złe, jak przewidywali deweloperzy pod koniec 2012 roku. Przeciwnie – oceniamy je dość dobrze. Co prawda w życie nie wszedł zapowiadany przez rząd program Mieszkanie dla Młodych, jednak sprzedaż mieszkań kształtowała się na przyzwoitym poziomie. Do tej sytuacji na pewno przyczyniły się decyzje Rady Polityki Pieniężnej, która sukcesywnie obniżała stopy procentowe. W efekcie, łatwiej było uzyskać kredyt hipoteczny na zakup własnego mieszkania. Poza tym, część osób zaczęła inwestować w nieruchomości, zamiast trzymać oszczędności na nisko oprocentowanych lokatach. W pierwszym półroczu 2013 roku marże deweloperów spadły do bardzo niskiego poziomu, co jest korzystne dla nabywców. Utrzyma nie tego pułapu wydaje się możliwe jedynie w sytuacji, gdy firmy wykonawcze w dalszym ciągu będą dysponować wol nymi mocami przerobowymi, a co za tym

idzie, będą w stanie obniżać ceny swoich usług. Mniejsza liczba zamówień w branży budowlanej wynika po części z tego, że niektórzy deweloperzy nie uruchomili planowanych wcześniej inwestycji. Przyczyną takich decyzji były obawy dotyczące minionych sześciu miesięcy, brak dofinansowań i niekorzystny stosunek cen działek budowlanych do aktualnych cen mieszkań na rynku. Część firm czeka więc na zmiany panujących warunków lub po prostu wstrzymała się z budową w obawie, że cały rok 2013 nie będzie najlepszy. Spadku liczby klientów – właśnie z uwagi na mniejszą liczbę nowych inwestycji – nie odczuli deweloperzy o stabilnej sytuacji finansowej, którzy kontynuowali dotychczasowe projekty i rozpoczynali nowe. Druga połowa 2013 roku będzie podobna do pierwszego półrocza, a sytuacja na rynku pozostanie stabilna. Jako deweloperzy obawiamy się jedynie, że część klientów może wstrzymać się z decyzją o zakupie

mieszkania, w oczekiwaniu na uruchomienie programu MdM. Według naszych ocen nie zacznie on jednak w pełni funkcjonować w 2014 roku – podobnie jak Rodzina na Swoim będzie zapewne potrzebował dwóch, trzech lat na „rozbieg”. Dopóki jednak niskie stopy procentowe wpływają korzystnie na zdolność kredytową nabywców, rzetelni deweloperzy nie mają większych powodów do niepokoju.

REKLAMA

Jeśli ból kręgosłupa utrudnia ci życie... CZUJESZ BÓL W PLECACH PRZY PRACY, STOJĄC, CHODZĄC CZY JAK SIEDZISZ W SAMOCHODZIE ?

sierpień 2013

Jeżeli na któreś z powyższych pytań odpowiedziałeś twierdząco, skontaktuj się z Gabinetem Medycyny Naturalnej znajdującym się w sieW codziennym natłoku zajęć, dzibie Fundacji „Spokojna Jesień” przy ciągle wzrastającym tem- – ul. Hercena 13. pie życia, nie zastanawiamy się nad tym w jaki sposób spę- W naszym gabinecie prowadzamy większość czasu w pra- dzimy różne techniki i rodzacy, w samochodzie, domu przed je masażu: terapię manualną komputerem czy telewizorem. kręgosłupa, masaż kręgosłupa, Jak obciążamy i maltretujemy masaż leczniczy, masaż izoswój kręgosłup. Niestety czę- metryczny (sportowy), masaż sto jest tak, że przypomina- antycelulitowy, odchudzająmy sobie o tym, gdy ten organ cy, masaż gorącymi kamiedecydujący o wielu funkcjach nia mi, masaż rela ksacyjny, życiowych woła już boleśnie kinesilogy taping (technika POMOCY!!! klejenia plastrów wspomagających terapię) itd. Prowadzone Bywa, że na bezinwazyjną po- są one przez wyszkolonych, doświadczonych specjalistów, moc jest już za późno. posiadających dyplomy uczelni MASZ PROBLEM Z BÓLEM i świadectwa specjalistycznych KRĘGOSŁUPA? kursów. Masaże wykonywane są w przyjemnej scenerii ciepło CZUJESZ BÓL W PLECACH urządzonych wnęt rz nasze– MIĘŚNIOWY CZY STAWU? go gabinetu. Zaletą jest jego położenie w centrum miasta, NIE POMAGAJĄ LEKI PRZE- z dogodnym dojazdem. Ceny naCIWBÓLOWE? szych usług dostosowane są do

REKLAMA

Grzegorz Pietrzak

Pierwsze półrocze za nami

warunków rynkowych, przez co są przystępne dla wielu osób. W przypadku większej ilości zabiegów możliwe są indywidualne rabaty. Zapraszamy.

Fundacja ,,Spokojna Jesień”

Wrocław ul. Hercena 13 Tel. 71 78 67 068 Kom. 668 669 700 www.spokojnajesien.org

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


str 32

Miasto

Wrocławskie metro – coraz bliżej! Marek Natusiewicz Późną wiosną 2013 roku, Biuro Rozwoju Wrocławia (BRW) udostępniło wyniki swoich prac studialnych na temat celowości i możliwości wybudowania metra we Wrocławiu. Twórcy koncepcji zaproponowali 4 linie, po dwie w relacjach: północ-południe (N-S) i wschód-zachód (W-Z), które na odcinkach centralnych sprowadzone zostały do dwóch, krzyżujących się pod skrzyżowaniem ul. Świdnickiej z ul. Kazimierza Wielkiego linii (por. il. nr 1).

REKLAMA

Proponowana sieć metra krzyżuje się z siecią kolei regionalnej w trzech punktach. Są nimi istniejące obecnie dworce kolejowe: Główny, Mikołajów i Nadodrze. Zastanawiające jest jednak to, że w dwóch innych punktach, tj. Sołtysowicach

(na północy) i Wojszycach (na południu), nie skorzystano z możliwości kontynuowania linii w istniejących „kanałach” transportowych. W przypadku Sołtysowic myślę tutaj o kontynuacji w kierunku Zawidawia (Psie Pole, być może Kiełczowa, a być może Długołęki). Co więcej, „Sołtysowice” zaznaczono jako przystanek końcowy, w żaden sposób nie powiązany z centrum handlowym „Korona” i nie uznając go za ważny przystanek przesiadkowy (Zawidawie, Strachocin-Wojnów). W przypadku Wojszyc myślę o dalszej kontynuacji w kierunku centrum handlowego Bielany. Oba wspomniane centra handlowe – czy to się nam podoba, czy nie – powoli wyrastają na poważnych „konkurentów”

lansowanego przez władze samorządowe policentrycznego modelu centrum Wrocławia, rozlokowanego w trzech miejscach, tj. w zachodniej części miasta – w rejonie Stadionu Miejskiego i skrzyżowania ul. Kosmonautów/Lotnicza z Autostradową Obwodnicą Wrocławia, w Centrum Staromiejskim oraz we wschodniej części – na Wielkiej Wyspie (Park Szczytnicki, ZOO, Hala Berga). Pozostawiając na boku własne wizje, zanalizujmy szczegółowo przebiegi linii proponowanych przez BRW. O ile przebieg linii N-S na odcinku północnym jest poza dyskusją, to wątpliwości budzi zakończenie obu południowych fragmentów. Linia zachodnia kończy swój bieg na terenie Krzyków (przed rzeką Ślęzą), zaś linia wschodnia – na przystanku Wojszyce. Wydaje się,

że zarówno istniejące zagospodarowanie terenu jak i jego układ przestrzenny, uzasadniają połączenie obu południowych końcówek (przez Klecinę i Oporów). Przebieg linii W-Z na odcinkach zachodnich jest również poza dyskusją. Jednak i tutaj należy postawić pytanie czy nie należałoby kontynuować obu końcówek, spinając je podziemnym przystankiem pod dworcem kolejowym na Leśnicy. Dzięki takiemu przebiegowi „Zabystrzyce” (Wilkszyn, Marszowice, Ratyń, Gałów) zyskałyby na atrakcyjności, ze względu na możliwość szybkiego powiązania z siecią kolei regionalnej. Na odcinku centralnym wątpliwym wydaje się odgięcie w kierunku Dworca Świebodzkiego. Dotychczasowy układ przestrzenny desygnuje bardziej ul. Św. Antoniego jako miejsce potencjalnego przebiegu projektowanego tunelu. Wówczas

przystanek zlokalizowany byłby mniej więcej w połowie odległości między placami: Jana Pawła II i Orląt Lwowskich. Na odcinku zachodnim najbardziej zastanawiające jest zakończenie „południowej” linii przed bramą wejściową do Stadionu Olimpijskiego. Dziwić może to o tyle, że władze miasta uczyniło wszystko, aby ten obiekt maksymalnie zdeprecjonować. Kolejne zdziwienie budzić może fakt, całkowitego pominięcia podczas wytyczania przebiegu najbardziej zaludnionej części Wielkiej Wyspy, tj. Biskupina. I tutaj jak poprzednio, nasuwa się nieodparte pytanie, czy końcówki W-Z: „południowa” i „północna” nie powinny być domknięte na przystanku Wrocław Swojczyce, czyniąc z niego główny węzeł komuni-

kacji zbiorowej dla tej nowej dzielnicy przemysłowej miasta. Na zakończenie tej analizy godzi się nadmienić, że zaproponowany układ linii metra, aczkolwiek poprawny pod względem modelowym, nie odpowiada na podstawowe pytanie o losy kolei miejskiej we Wrocławiu. Wydaje się, że „odwracanie się plecami” do tej wielkiej, aczkolwiek zbędnej dzisiaj, infrastruktury jest z jednej strony przejawem megalomani, a z drugiej zaś – rozrzutności, co może tym bardziej dziwić, że po ostatnich szaleństwach inwestycyjnych, miejska kasa może takiej inwestycji nie udźwignąć.

Ilustracja 1: Linie metra na tle tras tramwajowych i kolejowych wg opracowania Biura Rozwoju Wrocławia. Przerywaną czerwoną linią zaznaczono proponowane przez autora domknięcia linii. Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

sierpień 2013


str 33

Publicystyka

Katarzyna Gielec Obniżenie wieku szkolnego nieuchronnie staje się faktem. Ostateczna data, kiedy wszystkie sześciolatki znajdą się w szkołach to rok 2015. Reforma szkolnictwa wzbudza skrajne emocje. Podzielone zdania rodziców zaskoczyły Ministerstwo Edukacji Narodowej, które liczyło na większą aprobatę. Pani minister Krystyna Szumilas przekonuje, że reformę należy rozpatrywać pod kątem szans, jakie daje ona dzieciom. Uczniowie mają być lepiej przygotowani do kolejnych etapów edukacji. W 2014 roku do szkoły obowiązkowo pójdą sześciolatki, które urodziły się między styczniem a lipcem, druga połowa obowiązkowo podejmie naukę w 2015 roku. W wieku sześciu lat jest jeszcze niezwykle plastyczny, łatwiej, więc wykorygować ewentualne deficyty rozwojowe. Sceptyków jednak nie brakuje. Zdaniem przeciwników ta ustawa odbiera dzieciom dzieciństwo, a szkoły nie są odpowiednio przygotowane na ich przyjecie. Pomysł wcześniejszego posłania dzieci do szko-

sierpień 2013

ły wzbudza wiele kontrowersji. Akcja „Ratuj Maluchy”, w którą licznie włączyły się gwiazdy, miała na celu zebranie podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie reformy. Rodzice mieli możliwość opowiedzenia się m.in. za zniesieniem obowiązku szkolnego sześciolatków oraz przedszkolnego pięciolatków. Jak głoszą telewizyjne spoty kampanii, mamy prawo decydować o tym, co jest dobre dla naszych pociech. Wiele szkół w Polsce jest w bardzo złym stanie technicznym, brakuje wyposażenia, nie ma wydzielonych stref dla młodszych, a nauczyciele nie zostali dostatecznie przeszkoleni. Młody człowiek narażony jest na hałas, stres i agresję ze strony starszych

uczniów. Dziecko powinno uczyć się przez zabawę, przyspieszanie jego rozwoju na siłę, jest obmyślone dla celów politycznych, demograficznych – tak twierdzą pedagodzy. Uważają też, że najbardziej skorzystają wydawcy nowych podręczników. Rodzice będą zobligowani do zakupienia zreformowanych książek, co w dobie kryzysu finansowego, nie wydaje się najlepszym rozwiązaniem. Liczne problemy adaptacyjne dzieci, nieumiejętność znalezienia się w grupie rówieśniczej to częste obawy przed posłaniem dziecka do pierwszej klasy. Dojrzałość emocjonalna jest tu nie bez znaczenia, jednak, jak przekonują zwolennicy – wcześniejsza edukacja daje przewagę nad innymi przez całe

życie. Zwolennicy podkreślają, że ustawa wcale nie odbiera dzieciństwa, lecz stanowi szanse na lepszy rozwój potencjału intelektualnego dziecka. Według Doroty Zawadzkiej, słynnej „Superniani” jest początkiem nowej, fascynującej przygody. Wcześniejszy obowiązek szkolny gwarantuje lepszy rozwój psychiczny i emocjonalny, wpływa na dobre wyniki w przyszłej nauce. Uczenie się życia społecznego, umiejętności radzenia sobie w grupie szybciej przystosuje pierwszoklasistę na wyzwania, jakie stawia dorosłość. Dzieci nie trzeba ratować przed szkołą, tylko trzeba wspierać ich rozwój. Wiedzą o tym na całym świecie. Spośród 202 państw, 134 mają sześciolatków w szkołach. Rodzice nie żałują tej decyzji, ich dzieci są także zadowolone i realizują się podczas zajęć, które polegają głównie na nauce przez zabawę. Program nauczania młodych uczniów obejmuje: edukację polonistyczną, język obcy, edukację muzyczną i plastyczną, społeczną, przyrodniczą matematyczną, zajęcia techniczne, etykę, wychowanie fizyczne, a także zajęcia komputerowe. W trosce o komfort

najmłodszych premier zapewnia „Chcemy, aby ustawowo limit w klasach 1-3 wynosił 25 dzieci.” Udogodnień dla rodziców również nie zabraknie. W przypadku dłuższych godzin pracy, mogą oni liczyć na opiekę świetlicy, która będzie istniała przy każdej szkole. Dziećmi po zajęciach lekcyjnych zajmą się

przeszkoleni pedagodzy. Powstała strona internetowa MEN-u poświęcona sześciolatkom, na której można rozwiać ewentualne wątpliwości oraz zapoznać się z pozostałymi zaletami wcześniejszego posłania dziecka do szkoły www.6latki.men.gov.pl

REKLAMA

Pierwszy dzwonek sześciolatka

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


str 34

Publicystyka

REKLAMA

Kartuzy zapraszają Gmina Kartuzy położona w Województwie Pomorskim jest jednym z najpiękniejszych miejsc Szwajcarii Kaszubskiej. Amatorzy turystyki przyrodniczej doskonale odnajdą się w okolicach Mirachowa. Tam czeka na nich osiem rezerwatów przyrody chronionych przez Kaszubski Park Krajobrazowy i program Natura 2000. Tereny wokół Kartuz charakteryzują się bogactwem przyrodniczym. Malownicze wzgórza, piękne lasy przecinające łąki i jeziora to walory tego miejsca. Ponad połowa powierzchni całkowitej gminy porośnięta jest lasami. Kartuzy są jednym z nielicznych, polskich miast, do których z każdej strony wjeżdża się właśnie przez lasy. Potrawy kuchni kaszubskiej są smaczne i łatwe w przygotowaniu. Podstawowym atrybutem tego regionu są potrawy z ryb. Duże ilości ryb zasalane są w beczkach na zimę do smażenia na postne dni. Natomiast wyjęte z solanki, dobrze wymoczone smakują ja k świeże. Mniejsze ilości zasmaża się na bieżąco. Tam gdzie rybołówstwo jest rozwinięte, tam i ryby stanowią podstawę recept ur y kuch ni kaszubskiej. Przykładem jest zupa rybna, która zdobyła II miejsce w konkursie Nasze Kulinarne Dziedzictwo – Smaki

Regionów oraz nominacje do Perły ( 2008 r.) „Kiedy ryba ma być dobra, powinna trzy razy pływać: W wodzie, maśle i w winie” W k uch n i kasz ub skiej panują pewne nawyki, a to dlatego że prawie każde gospodarstwo prowadziło chów zwierząt i drobiu. Przed świętem Wielkanocy i Bożym Narodzeniem, weselem lub innym ważnym wydarzeniem bito kaczki, gęsi i zarzynano świnie. Gęsi zarzynano w listopadzie, jak mówi stare porzekadło „na Świętego Marcina najlepsza gęsina”. Z wieprzowiny wykorzy-

stywano każdy kawałek. Mięso dzielono według przeznaczenia: do zasolenia, wędzenia, do gotowania i do wyrobu kiełbas. W żadnym domu nie zabrakło smalcu. Wytapiano go przy okazji świniobicia ze świeżej słoniny. Był właściwie podstawą zapasów spożywczych. W każdej spiżarni musiał stać garnek kamienny ze smalcem i skwarkami. Godna polecenia jest okrasa z gęsi która zdobyła I miejsce za potrawę ekologiczną w Lęborku. „ Pajd a ch leba z e sma lcem jest ratunkiem dla głodnego i pokusą dla obżartucha. „Z tłu-

stego mięsa tłusta polewka” P rodu k t y zbożowe od wieków stanowią podstawę wyżywienia. Na Kaszubach żyto, pszenica, jęczmień, gryka to podstawowe zboża, z których wyrabia się mąkę i kaszę. Tradycyjne potrawy z kaszy były podstawą wyżywienia. Na gęsto jedzono z mlekiem, dodawano do zup oraz do niektórych wyrobów wędliniarskich. Ze zboża mielono mąkę, oraz

Przygotowania do ślubu

czas zacząć Partycja Rozborska

Biała suknia, welon, wszystkie oczy zwrócone w naszą stronę… To marzenie chyba każdej dziewczynki, i tej młodszej i starszej. W rzeczywistości potrzeba wielu przygotowań i wysiłku, aby dzień ślubu był tym najpiękniejszym w naszym życiu, gdyż oprócz tego co najważniejsze, czyli zakochanej pary młodych, istotnych jest jeszcze wiele innych spraw. Niełatwo dziś o spontaniczne zaślubiny. Przygotowania do tej ceremonii trwają zazwyczaj ponad rok, również ze względu na brak wolnych terminów w kościele i w restauracjach. Dlatego ważne jest, aby pomyśleć o tym z wyprzedzeniem i spokojnie przygotowywać się na ten dzień. Z restauracją ustala się weselne menu. Najlepiej wybrać różnorodne dania, aby nawet najwybredniejszy z gości znalazł coś dla siebie. Kwestia alkoholu jest indywidualna dla

każdego lokalu, jeżeli jest taka możliwość oszczędniej kupować go we własnym zakresie. Podobnie z ciastami i tortem, który polecamy w mniejszej wersji wypróbować przed zamówieniem. Dla kobiet zapewne najbardziej palącą kwestią będzie wybór sukni ślubnej. Ze względu na mnogość fasonów nie jest to łatwe, ale warto odwiedzić wiele salonów, aby wybrać tę idealną. Oczywiście kupno nie jest jedyną opcją. Wiele pań decyduje się na uszycie swej kreacji

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

tak, żeby była jedyna w swoim rodzaju lub wręcz przeciwnie, na wzór sukien znanych osób czy projektantów. W tym wypadku najważniejsze jest, by wybrać sprawdzoną, doświadczoną krawcową, która z pewnością sprosta

naszym wymaganiom. Można też zdecydować się na wypożyczenie sukni. Jest to zazwyczaj opcja najtańsza, lecz należy zastanowić się, czy nie będziemy się stresować podczas wesela, że kreacja ulegnie zniszczeniu. W przypadku

sporządzano kawę zbożową (kafeszrut). Mąka była dostępna w każdym domu. Pierwszym przysmakiem na Kaszubach były ruchanki, obecnie są serwowane w Muzeum Etnograficznym we Wdzydzach i na kwaterach agroturystycznych. „Dobra gospodyni dom przyjemnym czyni i ma pełno w skrzyni” Zupy gotowano bar-

dzo syte i pożywne. Zależnie od pory roku wykorzystywano produkty z pól, ogrodów oraz lasów. Gotowano je z mięsa, podrobów, kości, ryb i owoców zabielając mlekiem, maślanką lub śmietaną pochodzącą z własnego gospodarstwa. Godna polecenia jest zupa z brukwi (I miejsce za smak w 2008 r. w Lęborku) oraz zupa brzadowa. „Nie ta kucharka co przesoli, lecz ta co nie dosoli”

panów sprawa jest dużo prostsza, choć również można eksperymentować. Jeżeli ślub odbyć ma się latem, pomyśleć można nad wyborem jasnego garnituru. Pamiętać jednak trzeba, że strój musi być dopasowany, idealnie przylegać i komponować się kolorystycznie z suknią panny młodej. Tak piękne ulotne chwile godne są uwiecznienia. Pary

zwykle wynajmują profesjonalnych kamerzystów i fotografów, choć nierzadko też prosimy znajomych o wykonywanie zdjęć. Materiały z dnia zaślubin są pamiątką na całe życie, dlatego przed wynajęciem zawodowca dobrze byłoby przejrzeć jego wcześniejsze sesje i filmy, żeby sprawdzić ich jakość. A że, jak wiadomo, w pakiecie taniej, warto zatrudnić fotografa i kamerzystę z tej samej firmy i negocjować stawkę. Wiele par często ma dylemat: orkiestra czy DJ? Jeżeli wśród gości weselnych przeważać będą osoby młode lepiej zdecydować się na DJa i ustalić z nim repertuar. Orkiestra natomiast jest dobrym wyborem, jeżeli życzycie sobie muzykę przed domem panny młodej czy kościołem. Ja k wiadomo liczy się dobre wejście, a więc ważny jest wybór pojazdu dla młodej pary. Marek i modeli jest co nie miara, często też narzeczeni wybierają bryczkę lub motocykle, jednak najważniejsze, aby pozostawały one w kolorystyce białej, czarnej lub srebrnej. Pozostaje jeszcze wiele szczegółów, na które uwagę zwrócić musi przyszłe małżeństwo, lecz najważniejsze, aby przy nawale spraw nie zapomnieć o najważniejszym – miłości!

sierpień 2013


str 35

Publicystyka

Przyjaciele seniorów i dzieci Wojciech Mach Od 1998 r. działa Stowarzyszenie pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy „Przyjaciele Seniorów”, prowadzące m.in. Centrum Aktywizacji Seniora i Wspierania Rodziny. Założycielką jest niezwykle zaradna siostra Teresa Romotowska. Przy Kraszewskiego 2 znajduje się Dzienny Dom Pomocy Społecznej dla osób z chorobą Alzhaimera. Drugi ośrodek znajduje się przy Stalowej 64. miłości i emocjonalne sceny zazdrości! Na parterze funkcjonuje niepubliczne przedszkole. Na dziedzińcu pałacyku w Sołtysowicach Stowarzyszenie organizuje festyny charytatywne. Celem jest zbieranie funduszy na kontynuację remontu i wyposażenie przedszkola. Niżej podpisany prowadzi te imprezy, a gra i śpiewa popularny showman Roman Grabiec. Wszyscy wykonawcy-współorganizatorzy występują bezpłatnie. A najważniejsze, że dajemy innym nieco radości i zabawy. Chcącym pomóc Stowarzyszeniu, czyli ludziom chorym i bezradnym, podaję kontakt: pseniorow@mail.com, tel. 608

78 36 08. Niezwykle udany był czerwcowy, już 14. Parafialny Festyn Charytatywny na osiedlu Stabłowice, perfekcyjnie przygotowany przez Radę Parafialną i księdza proboszcza Wincentego Tokarza. Na pięknym terenie – miniparku wokół kościoła pw. Św. Andrzeja Apostoła przy Boguszowskiej 84 pojawiło się kilkadziesiąt stoisk z domowymi wypiekami, wędlinami, kolekcjonerskimi zbiorami zegarów, zdrowotnymi poradami i masażami z Bioptronu, atrakcyjnymi zabawkami dla dzieci. Działało wesołe miasteczko, były jazdy na koniku oraz przejazdy świetnie utrzymanym cadil-

Pałgan, a także ich fizyczne zaangażowanie pozwoliło zebrać ponad 200 ton nakrętek. Specjalistyczna firma z Ostrowa Wlkp. zabiera je do przeróbki na polar i elementy ogrodowe (krzesła, stoły). Z ich sprzedaży na konto Fundacji „Przylądek Nadziei Wrocław” wpłynęło już ponad 180 tysięcy zł, na budowę nowej Kliniki Hematologii Dziecięcej. Worki z nakrętkami przywożą przez całą dobę osoby prywatne, szkoły i firmy z Wrocławia oraz

z województwa. Stałe dostawy nakrętek docierają z Wiednia, a nawet z Arabii Saudyjskiej! W końcu lipca przyjedzie inicjatorka zbiórki w Wiedniu, zaś telewizja austriacka nakręci reportaż o akcji targowiska „Niedźwiedzia”. Dzięki ludziom dobrej woli wyraźnie wzrosła sprzedaż butelkowanej wody i soków, co pozytywnie wpływa na polską gospodarkę. Zainteresowanym podaję kontakt do targowiska: 71 350 14 57.

REKLAMA

Kilka lat temu Gmina Wrocław użyczyła Stowarzyszeniu urokliwy pałacyk przy Sołtysowickiej, wymagający sporych nakładów pracy i finansowych. Dzięki niespożytej energii s. Teresy oraz życzliwości wielu ludzi i instytucji, budynek został częściowo odremontowany. Aby dokończyć adaptację, Stowarzyszenie zbiera na ten cel także surowce wtórne – makulaturę i metale. Stylowe wnętrza, romantyczny stary park i świeże powietrze zapewniają dobre warunki pobytu podopiecznym, dla których jest zapewniona całodobowa opieka w formie hostelu. A dodam, iż wśród tych chorych często zdarzają się nagłe, wielkie dozgonne

lakiem z roku 1954. Przeboje grał zespół muzyczny Roman Grabiec i Piotr Cichosz, ja zaś, jako wodzirej, przygotowałem nagrania, zabawy i konkursy. Mimo wieczornej potężnej ulewy wszystko zostało zjedzone i sprzedane. Wspólnie bawiło się kilkaset osób – także miłych gości ze Złotnik, Leśnicy i Świętej Katarzyny. Były ciekawe występy dzieci oraz dorosłych. Zebrane fundusze przeznaczone zostały na pomoc dzieciom z najuboższych rodzin w Stabłowicach. Po festynie Komisja Parafialna rozdzieliła pieniądze dla dzieci ze scholi na opłacenie im letnich kolonii oraz wyposażenie podopiecznych Caritasu. Zatem jest to przykład doskonałej wieloletniej współpracy między parafią a mieszkańcami i sponsorami i zarazem wielka wspólna satysfakcja… Od roku 2008 polskie, ekologiczne targowisko „Niedźwiedzia” przy Legnickiej róg Niedźwiedziej jest centralnym punktem przyjmującym i składującym plastikowe nakrętki z butelek, słoiczków i kosmetyków. Niezwykła wrażliwość na potrzeby innych jego prezesa – Henryka Dunaja i wolontariuszy m.in. inicjatorki zbiórki Jadwigi Fidorskiej, Jana Przysieckiego oraz całej rodziny Małgorzaty

sierpień 2013

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


str 36

Będzie się działo REKLAMA

Lipiec/Sierpień 2013

Opracowała: Patrycja Rozborska

Co się będzie działo we Wrocławiu?

24.07 - Ścigani zatrzymają się we wroc ł a ws k i m N i e b o Cafe. Nie zabrakn i e z p ew n oś c i ą takich przebojów, ja k „Niby razem” czy „Uwierz mi chociaż raz”, oby nie zabrakło i Was. 26.07 - syntetyczno-elektroniczne brzmienia Night Marks Electric Trio zagoszczą w Przestrzeni Muzycznej Puzzle o godz. 21. 27.07 - w ramach Męskiego Grania w Browa rze Mieszcza ńskim, wystąpią m.in. Hey, Maria Peszek, Brodka, Pati Yang, O.S.T.R. 27.07 - w ramach Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Kina NH będzie można usłyszeć niezwykły, elektryzujący głos Diamandy Galas. Oryginalna mieszanka jazzu i bluesa zabrzmi w Arsenale od godz. 22. 28.07 - Karolina Lipska - wokalistka w zespole „Kumple” oraz Paweł Lisiecki - założyciel i kompozytor zespołu Demifekt zagrają razem w klubie Schody Donikąd o godz. 21. 30.07 - legenda rocka, najgłośniejszy zespół świata – Deep Purple we Wrocławiu! Koncert w Hali Stulecia, godz. 20, bilet: 180 zł.

01.08 - przeboje Stones, The Beatles czy Sinatry w wykonaniu włoskiego wokalisty zespołu WILDA Raffaela Marsullo usłyszeć będzie można w Klubie Muzycznym Alive. Ciepło sycylijskiego słońca w połączeniu z zadziornym rockiem gwarantuje niesamowite emocje. 03.08 - Trippy Sounds & Step Ahead pres. Ayako Mori – dj pochodząca z Tokio na swoim koncie ma koncerty w wielu prestiżowych klubach. Tym razem zagości w Das Lokal i porwie wrocławian na techno przygodę. 4.08 - w ramach festiwalu Non Sola Scripta wystąpi włoski organista Olimpio Medor i oraz Domi ni ka Figurska. Koncert odbędzie się w „Kolegiacie św. Krzyża” przy pl. Kościelnym. Podczas wydarzenia Dominika Figurska recytować będzie wybrane wiersze Zbigniewa Herberta. 11.08 - „Koncert A” kameralnego chóru prezentującego muzykę dawnych epok: Cantores Minores Wratislawientes, godz. 18, Ratusz, Sala Wielka. 18.08 - 28.08 - Festival Forum Musicum prezentuje muzykę dawną wykonywaną na historycznych instrumentach. W tym roku wystąpią m.in. Sarband (Niemcy, Turcja), Alla Polacca (Kolonia). Wstęp: 10 zł. 25.08 - w Synagodze Pod Białym Bocianem wystąpi Helmut Eisel. Będzie to powarsztatowy koncert - „Klezmer far ale” (improwizacje klezmerskie inspirowane twórczością Griega i Chopina). Bilety są dostępne w Centrum Informacji Żydowskiej oraz księgarnio - kawiarni Cocofli w cenie 25-35 zł.

01.08 - letnia odsłona cyklu „Podróże po strunach”. Z Biura Festiwalowego Impart 2016 słuchacze udadzą się w jazzową podróż z Akiko & Marcin Olak Trio, godz. 19.

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

sierpień 2013


str 37

Będzie się działo

NAUKA I SZTUKA 1.07 - 30.08 - w Klubie Pod Kolumnami zawodowi aktorzy będą prowadzić serie pięciodniowych warsztatów aktorskich. Adepci będą mieli okazję poznać tajniki teatru plastycznego, teatru tańca czy teatru dramatycznego. Będzie także szansa na popracowanie nad dykcją

01.07 - 03.08 - w Mediatece przy Placu Teatralnym trwa 14 edycja M iesiąca Spot ka ń Autorsk ich mamy wspaniałą okazję, by spotkać się z pisarzami takimi jak Olga Tokarczuk, Sławomir Shuty czy Krzysztof Varga. Program dostępny na msa.wroclaw.pl 18-28.07 - odbędzie się 13 Międzynarodowy Festiwal Filmowy T-mobile Nowe Horyzonty. W repertuarze filmy niekonwencjonalne, oryginalne, tak więc z pewnością wybredni kinomaniacy znajdą coś dla siebie.

oraz nad poprawnym ruchem ciała. Cykle trwać mają od poniedziałku do piątku w godzinach 10-15. Koszt takich warsztatów to 250 zł. Wrocławski Teatr Lalek organizuje od początku lipca integracyjne warsztaty teatralne w ramach programu „Lato w teatrze”, kończące się wspólnymi spektaklami i prowadzone również od strony promocyjno-dziennikarskiej. 18.07 - rozpoczynają się warsztaty WORKSHOP VILLAGE 2013 orga n i z owa ne pr z ez Te a t r P i e ś ń K o z ł a . Różnorodna oferta dla chcących podsz kol ić swój aktorski warsztat. Zapisy na stronie teatru.

23.07 - Filmowy Klub Seniorów zaprasza do Dolnośląskiego Centrum Filmowego na kolejny z cyklu seans. Tym razem obejrzeć można „400 batów” reż. Francois’a Truffauta. 26.07 - niezwykłe kino letnie na Pergoli w ramach Leż a k For u m p r z ez całe wa kacje prez e nt uje f i l mowe perełki. W najbliższy piątek od 22.15. mu s ic a l „ Mou l i n Rouge” w reżyserii Baza Luhrmanna. Specjalne pokazy Mulitimedialnej Fontanny co tydzień w piątki i soboty wieczorem przy Hali Stulecia. Przekonajcie się, czym tym razem zaskoczą nas twórcy tego niepowtarzalnego show! 27.07 - wydarzenie w Hali Stulecia dla miłośników przedmiotów z długą historią: Giełda Staroci. Czas: 8:00- 16:00, wstęp: 2zł. 31.07 - otwarcie wystawy fotografii Stefana Arczyńskiego pt. „Chiny”. Relacja z wyprawy do Państwa Środka, którą artysta odbył w 1959r. do obejrzenia w Galerii OKIS.

8.07 - 26.07 - odbędą się zajęcia Międzynarodowej Szkoły Letniej „3E = Energy + Electronics + Electricity”, organizowanej przez Dział Współpracy Międzynarodowej we współpracy z Wydziałami: Elektroniki, Elektrycznym i Mechaniczno-Energetycznym. Szkołę objął patronatem prof. Tadeusz Więckowski, rektor Politechniki Wrocławskiej. Na stronie Politechniki znajdują się informacje dotyczące programu zajęć. 10.07 - 25.08 - „Kształty polskiej litery”, wystawa w Muzeum Narodowym na temat historii projektowania pisma, czyli coś dla żądnych wiedzy grafologów i nie tylko. 23.07 - 30.09 - wystawa Rodzina Brueghlów. Arcydzieła malarstwa flamandzkiego w Muzeum Miejskim prezentująca dzieła wszystkich wybitnych malarzy z tego rodu. To również jedyna okazja, aby zobaczyć w Polsce niektóre z ich obrazów, zatem nie przegapcie!

25.07 - w ramach T-mobile Nowe Horyzonty na scenie Teatru Polskiego „Kliniken / miłość jest zimniejsza”, adaptacja dramatu Larsa Norena „Klinika” w reżyserii Łukasza Twardowskiego. Spektakl to monolog neurotyków chorych na życie. Start: 19:00, bilety: 30-40 zł. W każdy poniedziałek w Instytucie Niezłych Sztuk Ram Pam Pam Pam od godz. 19 organizowane są improwizowane sztuki teatralne. 02.08 - spektakl „3x łóżko” w reżyserii Piotra Dąbrowskiego, czyli 3 sceny z życia pewnego małżeństwa bez wystawiania nosa zza kołdry. Wrocławski Teatr Komedii, godz.21.00. 5-9.08 - Wrocławskie Centrum Twórczości Dziecka organizuje wakacyjne warsztaty artystyczne. Organizatorzy zapraszają dzieci w wieku 7-13 lat; warunkiem jest pochodzenie z rodziny wielodzietnej. Wśród atrakcji m.in. udział w przygotowywaniu prawdziwego spektaklu.

sierpień 2013

03.07 - 23.08 - Muzeum Narodowe zaprasza na „Wakacje w muzeum” – mnóstwo atrakcji dla najmłodszych. Zapisy odbywają się w środy i piątki oraz telefonicznie: 71 372 51 48. Więcej informacji na: www.mnwr. art.pl

25.07 - najmłodsi wrocławianie przenieść mogą się w magiczny świat smoków, centaurów, jednorożców i innych mieszkańców najstarszych ksiąg w Ossolineum. Odkrywanie zbiorów biblioteki odbywa się w ramach cyklu Wakacje z Ossolineum. Rezerwacja miejsc telefonicznie.

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


str 38

Kije, kijki Ewa Tomaszewska Moda na spacery z kijkami, czyli, fachowo pisząc, nordic walking, przywędrowała do Polski stosukowo niedawno. I choć czasem trudno nazwać tę formę aktywności fizycznej sportem, nie można mieć wątpliwości, że daje ona naszemu ciału nie mniej niż siatkówka czy koszykówka. czerpnąć rady fachowca w tym temacie. Kijki w specjalistycznym sklepie będą dobrej jakości, ale za tę jakość trzeba także dobrze zapłacić. Zakładając jednak, iż jest to inwestycja na długie, nie ukrywajmy, lata, można sobie pozwolić na małe szaleństwo. Podczas zakupów, sprzedawca z całą pewnością poinformuje nas o możliwości zakupu dodatkowego sprzętu. Tak więc usłyszymy o specjalnych rękawicach, zapasowych końcówkach (różnego kształtu – w zależności od podłoża, na jakim będziemy spacerować), pokrowcu na kije, krokomierzu. Naturalnie wszystko to jest przydatne; sądzę jednak, iż jeśli, przynajmniej na

wie wszędzie), to od roku 2011 organizowane są Mistrzostwa Wrocławia w Nordic Walking o Puchar Prezydenta. Organizowane do tej pory zawody cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem. Biorący w nich udział mieli okazję wybrać sobie trasę, na której chcieliby się sprawdzić. Pojawiły się zatem przedszkolaki „kijkujące” na trasie półkilometrowej, piechurzy rekreacyjni

(3,5 km) oraz ci niemal zawodowi (ponad 10 km). We Wrocławiu funkcjonują także szkoły nordic walkingu. Wykwalifikowana kadra trenerska chętnie uczy zarówno pojedyncze osoby, jak i całe grupy chodziarzy. A kiedy już nauczymy się chodzić (jakkolwiek to brzmi), nie zostanie nam nic, jak iść, nawet na koniec świata.

REKLAMA

Nordic walking jest formą rekreacji, która powstała w Finlandii niejako w ramach możliwości całorocznego treningu dla narciarzy biegowych. Szybko jednak zorientowano się, że spacer z kijkami trenować mogą nie tylko zawodowi sportowcy. Z uwagi na to, iż nordic walking jest dyscypliną całoroczną, stosunkowo niedrogą i niezwykle skuteczną, szybko pojawili się jego fani. Najpierw na północy Europy, później także u nas. Pierwszym, co trzeba zrobić, to nabyć kijki. Ważnym jest, by zakup odpowiednich kijków był przemyślany. Oczywiście najlepiej byłoby wybrać się do sklepu sportowego, gdzie możemy za-

początek, kupimy wyłącznie kijki, zrobimy dobrze. Szkoda byłoby, gdyby okazało się, że taka forma rekreacji wcale nam nie odpowiada. Sprzęt do nordic walkingu można także nabyć w innych miejscach niż sklepy sportowe. Szeroką gamę prezentują sklepu internetowe, ale także najzwyklejsze dyskonty spożywcze, które czasowo posiadają w swojej ofercie tego typu sprzęty. Zakładając więc, iż chcemy tylko się przekonać czy spacer z kijkami jest aktywnością dla nas, warto kupić tańsze, niekoniecznie markowe sprzęty. Kiedy jesteśmy już szczęśliwymi posiadaczami kijków, możemy ruszać w dal. Na początek zadbajmy jednak o ich prawidłowe dopasowanie. Z uwagi na ich regulowaną długość, możemy dostosowywać ich wysokość do naszego wzrostu. Prawidłową wysokość osiągamy wtedy, gdy w momencie

trzymania kijków wzdłuż ciała, pomiędzy ramieniem a przedramieniem tworzy się kąt prosty. Osiągnąwszy pożądane ułożenie, możemy ruszać w drogę. A jak iść? Chodzi się zupełnie zwyczajnie. Marsz z kijkami naśladuje całkowicie naturalny ludzki chód, czyli prawa ręka-lewa noga, lewa ręka-prawa nowa. Idąc, stawiajmy kijki niejako za sobą, tzn. przy nodze, która aktualnie jest z tyłu. Chodzi o to, by uzyskać efekt odepchnięcia się od podłoża. Poprawna forma marszu, bo umówmy się, że przynajmniej w jakiejś części powinien to być marsz, pozwoli nam na spalenie kalorii, wyrzeźbienie sylwetki i złapanie kondycji. Szacuje się, iż dzięki regularnym treningom pobór tlenu zwiększa się od 20 do 60%. Poprawnie przeprowadzony spacer z kijkami angażuje dużą część mięśni; głównie zaś mięśnie kończyn górnych i dolnych oraz mięśnie kręgosłupa. Trening w sposób bardzo niewielki obciąża stawy, zatem doskonale nadaje się także dla ludzi walczących z otyłością. Wrocław jest miastem, które sprzyja amatorom nordic walkingu. Nie dość, że można tu znaleźć wiele dobrze przystosowanych ścieżek (nie ukrywajmy, że chodzić można właści-

REKLAMA

Sport

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

sierpień 2013


Reklama PReklama

REKLAMA

str 39

sierpień 2013

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


REKLAMA

Reklama

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

str 40

sierpień 2013


Sw54