Page 1

Słowo numeru

str 1

NR 7/2011

Rozmowy o zatrudnieniu 3M Poland otwiera dwie nowe fabryki

s.19

INDEKS 275611

Dział prawny w gazecie

Wypadek komunikacyjny. Zderzenie z prawem i medycyną.

- s. 10-11

nr 7/2011 (32) lipiec 2011

www.slowowroclawian.pl

cena 2,50 z³ (w tym 8 % VAT)

Horror przedszkolaka MOTORYZACJA

Przygotowania do wyjazdu - s. 6

BIZNES Pę t l a k r e d y t o w a – jak jej uniknąć?

- s. 7 INWESTYCJE

Wr o c ł a w stolicą kultury? - s. 8 str. 2 Miasto, budżet – str. 16-17

Publicystyka

– str. 20

K u l t u r a i  rozrywka

XV Światowe Igrzyska Polonijne Dolny Śląsk 2011 30.07.2011 – 06.08.2011 Letni Festiwal Kultury POLONIA CANTANS 2011 31.07.2011 – 07.08.2011 – Wrocław-Lubin

– str. 14

S p o r t – Śląsk w przedsionku Europy

- s. 15

– str. 14

C HWrocławian R O Ñ Gazeta Œ Rlokalna OD Słowo

OWISKO.

TU KUPUJ

- s. 23

na wakacje! D o d a t e k Ranking Najtańszy sklep we Wrocławiu turystyczny w sezonie letnim - s. 9 – Wrocławianie, radźcie sobie sami!

- s. 12

PRZECZYTA£EŒ

P O D Aczwartek, J D24Amarca L E2011 J


str 2

Temat numeru

Horror przedszkolaka Ewa Tomaszewska Początek lipca równoznaczny jest dla większości z początkiem wakacji. Wokół unosi się cudowny zapach wiśni i jagód, słoneczko przyjemnie przygrzewa. Sielanka. Nie ma się o co martwić ani czym stresować. Ot, ładny obrazek. Czy rzeczywisty? Otóż nie dla wszystkich. Są tacy, dla których początek wakacji to także początek zmartwień o to, co już za dwa miesiące będzie robiło jego dziecko. A dlaczego? A dlatego, że nie dla wszystkich starczyło miejsc w przedszkolach.

O tak, przedszkola. Od dłuższego czasu są to miejsca paradoksalnie cieszące się złą sławą, a to głównie za sprawą coraz mniejszej liczby placówek.

Powód ich zamykania jest oczywisty. Pieniądze. Gminy, które utrzymują placówki przedszkolne, najzwyczajniej w świecie nie mają wystarczających funduszy.

Jak łatwo się domyślić, budżet państwa również nie garnie się, by opłacać edukację najmłodszych obywateli. I tak w koło, Macieju. Nie wiedzieć dlaczego,

ale organy rządzące chyba uznały, że tendencja niżu demograficznego utrzymywać się będzie już zawsze. Dodatkowo zrealizowana została ustawa mówiąca

REKLAMA

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

lipiec 2011


str 3 one rolę dobra niemal luksusowego. Maluch już od najmłodszych lat może uczyć się języka obcego, rozwijać swoje talenty czy też odkrywać drzemiące w nim pokłady. Dodatkowym atutem są znacznie mniejsze grupy niż w przedszkolach państwowych oraz możliwość pozostawienia dziecka w przedszkolu np. w okresie wakacyjnym. Niby pięknie i pocieszająco, jednak wkład finansowy musi być współmierny do radości. Ponadto placówki prywatne także nie są zupełnie wolne od pogoni za miejscem. Coraz częściej dostają się do nich dzieci tych, którzy w adekwatny sposób zadbali o swój interes. Tak więc nawet, jeśli ma się finansowe możliwości, by wysłać swoją pociechę do takiego przedszkola, nie ma gwarancji, że się na pewno zdąży. Przewidywania mówią, że problematyczna sytuacja przedszkoli będzie się utrzymywała przynajmniej przez kilka najbliższych lat. Uziemieni są rodzice, którzy muszą organizować inną formę opieki nad dzieckiem, a w najtrudniejszych

przypadkach zmuszeni są do rezygnacji z pracy. Uziemione są dzieci, dla których zamykają się wrota do przebywania między rówieśnikami i rozwijania swoich zdolności w grupie. W końcu uziemione są przed-

szkola, które, choć niczemu niewinne, regularnie zbierają od wszystkich baty, co sprawia, że ich wizerunek będzie trudny do odbudowania. Cóż więc począć, kiedy nie można się tak po prostu zwolnić

Temat numeru z pracy, że już o zapewnieniu na prawdziwy odpoczynek? dziecku miejsca w przedszkolu można powili zapominać? Wydaje się, iż jedynym i sprawdzonym sposobem są dziadkowie. Pytanie tylko, czy nie zasłużyli

REKLAMA

o tym, że każdy pięciolatek ma obowiązek realizacji rocznego przygotowania do szkoły. Do czego to doprowadziło? Sytuacja młodych rodziców jest doprawdy nie do pozazdroszczenia. Nierzadko można usłyszeć o kuriozalnym sposobie na „zdobycie” upragnionej miejscówki dla swojej pociechy. Otóż, rodzice nowo narodzonych dzieci, zamiast cieszyć się z potomstwa, pędzą co sił w nogach, by odstać swoje w kolejce i zapisać noworodka… do przedszkola. Na tym jednak nie koniec. Nie może być tak łatwo, że raz zdobyte miejsce obowiązuje aż do momentu, w którym faktycznie przez szczęśliwe dziecko zostanie zajęte. Absolutnie. Okazuje się, że należy raz w miesiącu aktualizować owo miejsce. W przeciwnym wypadku maluch „wypada z kolejki”. Na nic więc starania, włożony trud i wylany pot. Witaj, maluszku, w Polsce. Nie jest jednak tak źle, żeby nie było sytuacji bez wyjścia. Coraz częstszym procederem jest otwieranie przedszkoli prywatnych. Z całą pewnością pełnią

lipiec 2011

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


str 4

Styl życia

Rozświetl wnętrze szkłem Albert Sierpień Szkło jest znakomitym elementem dekoracyjnym, ale ma też cenne zastosowanie praktyczne. Z jego pomocą doświetlisz i optycznie powiększysz nawet najmniejszą przestrzeń Nasłonecznienie mieszkania ma znaczący wpływ na samopoczucie domowników. Stąd warto wykorzystać wszystkie możliwości, aby umożliwić maksymalne wnikanie promieni do wnętrza. Sprzyjają temu duże okna, a także odpowiednio rozmieszczone lustra, które odbijają światło. Bardzo prostym sposobem na efektywne rozświetlenie pomieszczenia są również drzwi z dużą powierzchnią przeszklenia.

Światło z drzwi Drzwi z przeszkleniami sprawdzają się przez cały rok. Ich rola nie kończy się na doświetlaniu zbyt ciemnych pomieszczeń. Nowoczesne technologie wytwarzania szyb i znajdujących się na nich wzorów, pozwalają modelować natężenie oraz ciepło przenikających przez nie promieni. Możemy wybierać spośród wielu rozwiązań. Duża, matowa szyba delikatnie rozprasza światło, co buduje relaksującą, przyjemną atmos-

ferę. Z kolei przezroczyste szkło nada wnętrzom nowoczesny, nieco awangardowy klimat. – W naszej ofercie znajdują się zarówno szyby matowe, przezroczyste, jak i typu chinchilla czy master carre – mówi Adam Hucz, odpowiedzialny za markę INVADO. Dwa ostatnie to szkła ornamentowe o ograniczonej przejrzystości, ale umożliwiające swobodną grę promieni słonecznych, modelowanych przez przenoszenie lub odbijanie światła. Takie rozwiązanie wykorzystuje naturalny potencjał estetyczny szkła, sprawiając minimalnym kosztem, że wnętrze wygląda bardzo elegancko. Interesującą alternatywę stanowi także kryształ fazowany w wersji przezroczystej, matowej lub przydymionej. – Doskonale komponuje się z klasycznymi drzwiami, dlatego w naszej ofercie połączyliśmy go między innymi z modelem PORTOS – wyjaśnia A. Hucz z INVADO.

Szkło – modne i bezpieczne Drzwi z dużą szybą to idealne rozwiązanie zarówno dla pomieszczeń przyciemnionych, pozbawionych okien, jak i pokoju dziennego. Tafla szkła, zamiast odgradzającej płyty, podkreśli otwarty i komfortowy charakter każdego salonu. – Tym, którzy szukają inspiracji w nowych trendach polecamy modele D’artagnan TONDO i D’artagnan SOLEI - mówi A. Hucz. - Oryginalne wzornictwo i obramowanie z naturalnego forniru lub okleiny dekoracyjnej będą harmonijnie współgrać z nowocześnie urządzonym wnętrzem.

7-krotnie bardziej wytrzymałe na tysiące małych kawałeczków od tzw. szkła bezpiecznego. Po- o nieostrych, zaokrąglonych trzeba naprawdę dużej siły, aby kształtach. rozbić taką szybę, a jeśli nawet to się stanie, rozpadnie się ona

REKLAMA

A jak ma się szkło, i to w tak pokaźnym rozmiarze, do bezpieczeństwa? Choć wydaje się kruche, możemy bez obaw umieścić je nawet w dziecięcym pokoju. Standardem drzwi Invado jest szkło hartowane,

REKLAMA

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

lipiec 2011


Reklama

REKLAMA

str 5

lipiec 2011

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


str 6

Motoryzacja

Przygotowania do wyjazdu Paweł Ziarko rozmawia z Marcinem Banaszewskim Nadszedł czas weekendowych i wakacyjnych podróży. Co zrobić, żeby na wyjeździe nie spotkała nas niemiła niespodzianka w postaci niesprawnego samochodu? - Tak jak w przypadku każdej podróży kupujemy bilety lub rezerwujemy hotele, tak samo powinniśmy zadbać o nasz pojazd - mówi Marcin Banaszewski z Inchcape Motor Polska. - Można samemu sprawdzić stan podstawowych podzespołów naszego samochodu: ciśnienie w oponach, stan koła zapasowego, poziom płynów eksploatacyjnych (oleju, płynu hamulcowego, płynu do wspomagania czy spryskiwaczy), poza tym należy też prawidłowo ustawić fotel

oraz przewietrzyć auto. Pamiętajmy, że w aucie nie może zabraknąć sprawnej gaśnicy, trójkąta ostrzegawczego, apteczki i kamizelki odblaskowej. Za ich brak możemy zostać ukarani mandatem. Warto też sprawdzić, czy mamy podnośnik i klucz do kół, niezbędne przy samodzielnej wymianie opon, jeśli na drodze „złapiemy gumę”. - Nie namawiam do wożenia ze sobą warsztatu ani walizki części zamiennych, ale warto mieć ze sobą rękawiczki do wymiany koła, podstawowe

narzędzia (wkrętaki, kombinerki, zestaw najważniejszych kluczy) oraz zapasowe żarówki, bezpieczniki, ewentualnie pasek klinowy - dodaje ekspert Inchcape Motor Polska. Innym sposobem na przegląd stanu auta jest oddanie go w ręce fachowców. W markowym serwisie kosztuje to około 100 złotych i zapewnia kompleksową kontrolę stanu pojazdu. Mechanicy sprawdzą między innymi działanie układu chłodzenia, stan akumulatora, pasków klinowych, tarcz i klocków hamulcowych oraz zawieszenia. Takie czynności zaleca się wykonać dwa tygodnie przed planowanym wyjazdem, aby mieć czas na usunięcie ewentualnych usterek. - Warto upewnić się, czy nie potrzebujemy wykonać przeglądu technicznego wymaganego gwarancją. Jeżeli pozostało

do niego zaledwie kilkaset upewnienie się, czy mamy kilometrów, to najprościej ze sobą dokumenty niezbędne będzie pojechać i zrobić go do podróżowania. Kierowca powłaśnie teraz, przed podróżą. winien W przypadku nowszych aut p o niewykonanie przeglądu w terminie czy też przekroczenie limitu kilometrów może nawet spowodować unieważnienie gwarancji! - przestrzega Marcin Banaszewski. Kolejną podstawową kwestią przy dłuższej podróży jest

siadać aktualną polisę OC, dowód rejestracyjny z ważnym przeglądem pojazdu, książkę serwisową, telefon do assistance i do ubezpieczyciela. - Jeśli wyjeżdżamy za granicę, warto także wykupić specjalną polisę, która pozwoli nam bezpłatnie przetransportować uszkodzony pojazd do najbliższego serwisu. Koszty takiego ubezpieczenia to około 50 złotych, a opłata za holowanie może nas wynieść o wiele więcej - dodaje ekspert Inchcape Motor Polska.

REKLAMA

DZIAŁ PRZYGOTOWANY WE WSPÓŁPRACY Z INCHCAPE MOTOR POLSKA, DEALEREM BMW WE WROCŁAWIU

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

lipiec 2011


str 7

Biznes

Życie na kredycie Pętla kredytowa – jak jej uniknąć? Mateusz Darmochwał Analizując statystyki naszego kraju, jeden na dwóch Polaków deklaruje chęć założenia firmy. Dlaczego tylko co dziesiąty ma odwagę udać się do urzędu i zarejestrować jako przedsiębiorca. Strach? Brak wiedzy, doświadczenia? A może finansów? Czy wystarczy tylko dobry pomysł? Kredyty. Kto ich nie ma? W dobie dzisiejszych czasów, pogoni za pieniądzem, wyścigu szczurów i społeczeństwa konsumpcyjnego, finansowanie w ten sposób bieżących potrzeb jest rzeczą powszechną. Nasz naród po czasach zaciskania pasa w latach osiemdziesiątych dał się ponieść fali kredytowania. Zresztą, trudno się dziwić, skoro jesteśmy zasypywani ze wszystkich stron reklamami banków. Brakuje ich jeszcze na pudełkach z  mlekiem bądź margaryną (trend reklamowy ze Stanów Zjednoczonych).

Zadłużenie naszych rodaków wynosiło na koniec kwietnia 2011 jedynie 476 mld PLN (dane z nbp. pl). Piszę to z nutką ironii, bo tak naprawdę, gdy patrzę na tę liczbę, to budzi ona we mnie pewne niepokoje. Kolejną ważną kwestią jest ilość kredytów niespłacanych, tzw. toksycznych, która wynosi 34 mld PLN. Mówię tu o gospodarstwach domowych i nie poruszam jeszcze kwestii przedsiębiorstw. A co do samych firm, kwestia ich płynności finansowej również pozostawia nam wiele do życzenia. Wydłużone terminy

płatności i czas oczekiwania na ich fizyczną realizację to utrapienie każdego przedsiębiorcy. Wysokość zadłużenia firm wynosi 230 mld. Wiele firm boryka się z  problemem finansowania na początku swojej działalności. Banki nie są skłonne kredytować start-up’ów, tymbardziej że są one w grupie podwyższonego ryzyka. Ponad 12% wszystkich kredytów jest niespłacane. Państwo, pragnąc zabezpieczyć przeciętnego Polaka przed założeniem sobie pętli kredytowej, postanowiło wprowadzić tzw. Rekomendację T. Komisja Nadzoru Finansów wymusiła na bankach dokładne liczenie zdolności kredytowej typowego Kowalskiego. Mało tego, jego łączna miesięczna rata nie może przekraczać 50% wynagrodzenia. I co na to banki? Pierwsze pytanie, jakie należy sobie zadać, to: z czego żyją banki? Tak! Właśnie! Żyją z kredytów. Banki nie mogą wstrzymywać zbyt długo akcji kredytowej, ponieważ pozbawiają się w ten sposób potencjalnego dochodu.

Dlatego po styczniu 2011, kiedy to Rekomendacja T została wdrożona fizycznie w system bankowy, banki wymyśliły sprytne obejścia, aby móc dalej kredytować. Po pierwsze, powydłużały okres spłaty kredytu, przez co raty się zmniejszyły i wpasowały idealnie w założone 50% dochodu KNF-u. Skoro kredyt będziemy spłacać dłużej, koszt jego również wzrasta. I kto na tym najbardziej stracił? Nasz szary Kowalski... Ale czy naprawdę jest aż tak źle? Czy nie da się z tym nic zrobić? Kredyty są dla mądrych ludzi. I nie mam na celu tutaj kogokolwiek obrażać. Jednym z najczęściej popełnianych błędów jest spłacanie kredytu kolejnym. Bądź branie ich dosłownie bez zastanowienia, nie myśląc o spłacie. Do moich rekordzistów należy Pani, która przy trzech tysiącach dochodu, płaciła łączną sumę wszystkich rat około dziewięciu tysięcy? Też sobie zadawałem to pytanie, kto jej tyle dał? Ale jak widać można. Jak do tego doszło? Zakładamy że mamy jeden kredyt z ratą 500

PLN, do spłaty zostało nam 20 000 PLN. Bierzemy drugi i zamiast spłacić ten do końca nowym i mieć jeden, błędem jest spłacanie pierwszego ze środków drugiego. W końcu kończą nam się pieniądze z drugiego kredytu, więc zaciągamy kolejny. Ze środków z trzeciego kredytu spłacamy ratę pozostałych dwóch i nowego. W taki sposób dochodzi do zaciskania pętli na naszej szyi. Kredytów i zobowiązań nam przybywa, a pamiętajmy że jeszcze musimy mieć wolne środki na życie. Jak takiej sytuacji uniknąć? Rozwiązaniem jest kredyt konsolidacyjny. Połączmy wszystkie nasze zobowiązania w jedną pożyczkę. Wydłużmy okres kredytowania i zmniejszmy sobie ratę. Od razu poprawi się nasza kondycja finansowa, a ewentualne nadwyżki będziemy mogli skonsumować. I co ważne - pamiętajmy, by nie zaciągać kolejnych zobowiązań! To znowu poprowadziłoby nas do pułapki kredytowej. Banki często wychodzą naprzeciw swoim klientom. W sytuacji

problemów finansowych zawsze można ubiegać się o prolongatę, albo refinansowanie kredytu. Jest to o wiele lepsze niż opóźnianie się w płatnościach i zwodzenie działu windykacji odnośnie spłaty kolejnej raty. Wystarczy udać się do oddziału, porozmawiać z pracownikiem banku i wytłumaczyć zaistaniałą sytuację. Na pewno znajdzie się racjonalne rozwiązanie. Patrząc ogólnie na finanse zastanawiam się, do czego to wszystko dąży. Zadłużenie rośnie, banki kredytów udzielają, konsumpcja wzrasta. Fakt - kredyty napędzają gospodarkę, ale czy kiedyś to wszystko nie odbije się nam czkawką? Co, jeśli kiedyś nadejdzie dzień, w którym banki powiedzą: „stop“? Co wtedy? Załamanie całej gospodarki? Miejmy nadzieję, że tak się nigdy nie stanie. Że ktoś mądry zabezpieczy nas przed tego typu sytuacją. A my nauczymy się rozsądnie zarządzać naszymi finansami. A tymczasem idą wakacje, może kredyt na wycieczkę? Remont? Nowy samochód?

REKLAMA

lipiec 2011

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


str 8

Inwestycje

Wrocław stolicą kultury? Adam T. Witczak Oto dowiedzieliśmy się całkiem niedawno, że Wrocław zostanie w roku 2016 „Europejską Stolicą Kultury”. Tytuł ten, jak dowiadujemy się z witryny http://www.wro2016.pl, przyznawany jest od roku 1999, a nawet dłużej – od 1985, choć na początku nazwa brzmiała „Europejskie Miasto Kultury”. Jak czytamy w oficjalnych materiałach: „Miasta noszące tytuł ESK przez rok skupiają na sobie uwagę całej Europy. Mają niepowtarzalną szansę nie tylko wnieść wkład w rozwiązywanie kwestii ważnych dla naszego kontynentu, ale także przyspieszyć swój rozwój i zyskać skuteczną promocję.” Brzmi to tyleż pięknie, co i banalnie, jak większość tego rodzaju tekstów. W ogóle strona poświęcona koncepcji ESK pełna jest tego rodzaju tekstów. Dowiadujemy się m.in. o tym, że jednym z celów Unii Europejskiej jest „pielęgnowanie bogactwa kulturowego Europy”. Pytanie tylko, dlaczego z tym jakże szlachetnym celem często idzie w parze promowanie czegoś, co można raczej nazwać „brzydactwem kulturowym” lub może antykulturowym – a mówię tu o finansowanych przez liczne agencje unijne przedsięwzięciach, których celem jest pro-

pagowanie ruchów gejowskich i feministycznych, albo różnego rodzaju kontrkultura chamstwa i kiczu, maskowanego frazesami o „prowokacji” i „transgresji”. Ale dobrze, tu mamy to jedno, konkretne wydarzenie, nie wiemy jeszcze, jak dokładnie będzie wyglądać. Na stronie czytamy: „W naszym kraju, obok Wrocławia do rywalizacji stanęły Białystok, Bydgoszcz,  Gdańsk, Lublin, Łódź, Katowice, Poznań, Szczecin, Toruń i Warszawa.” Wiemy już, że wygrał Wrocław – miasto, które przez „czynniki oficjalne” uparcie lansowane jest jako miasto przyszłości, perspektyw, życiowej wygranej i udanych projektów. No cóż, czy nie jest to przypadkiem lukier pokrywający zgniliznę? Wystarczy poczytać choćby o katastrofalnym zadłużeniu Wrocławia i o tym, jaka polityka jest prowadzona w tym temacie przez władze miasta. Odsyłam

do artykułów publikowanych we wcześniejszych numerach Słowa Wrocławian, a pisanych przez osoby żywo zainteresowane konkretami z tej dziedziny. W naszym kraju władze coraz lepiej opanowują politykę pozorowania działań albo prowadzenia „działań zastępczych”. Zamiast naprawiać i budować porządne drogi, lepiej postawić makietę policjanta albo billboard zachęcający do zmniejszenia prędkości. Zamiast poprawić działanie sądów i policji oraz wymierzać surowsze kary przestępcom, lepiej przeprowadzić kolejną „kampanię społeczną” przeciw przemocy albo korupcji. Pytanie, czy przypadkiem udział Wrocławia w ESK nie jest tego typu machinacją, mającą odwrócić uwagę od realnych problemów i sprawić wrażenie, że Wrocław ma się dobrze, świat jest piękny, a ludzie wspaniali, bo przecież w ramach bycia ESK zrobimy sobie tyle koncertów, pokazów, projekcji i prelekcji. Przypomina się tu Janusz Korwin-Mikke, który zwykł trzeźwo zauważać, że naprawdę zdrowe, ciekawe i sprawnie działające miasta czy państwa nie potrzebują tysięcy wypełnionych banałami folderów reklamowych, plakatów zachęcających do odwiedzin etc. – ponieważ słyną tym, co faktycznie jest w nich ciekawe i pociągające. A nadużywanie biurokratycznych mechanizmów do stymulowania np. kultury kończy się zwykle

przekupstwem, marnotrawieniem pieniędzy albo budowaniem sztuki, która nikogo tak naprawdę nie ciekawi. Wyobraźmy sobie… on i ona, gdzieś w Paryżu albo Londynie, na ławce w parku, ona do niego rozmarzonym szeptem: „A może pojedziemy do Polski, do Wrocławia? To przecież w tym roku Europejska Stolica Kultury!” Jakoś mało prawdopodobne, choć kto wie, jak to jest wśród fanatycznych euroentuzjastów. Pozostaje mieć nadzieję, że przynajmniej konkretne przedsięwzięcia w ramach „bycia ESK” okażą się ciekawe, nawet jeśli za pieniądze podatnika i przy konieczności finansowania całej związanej z tym biurokracji. Ale i to nie jest pewne. Na stronie wro2016.pl czytamy całą masę iście postmodernistycznych sformułowań, pełnych zwrotów w rodzaju „polisemiotyczny Wrocław”,

„przezwyciężanie enigmatyczności Wrocławia”, sprzeciw wobec „komodyfikacji kultury”, „wielokrotna tożsamość”, „kultura przeciw interpasywności” etc. Czyżbyśmy mieli się spodziewać nawału hermetycznej, ciężkostrawnej sztuki „nowoczesnej” w postaci cudacznych przedstawień, pełnych odniesień do homoseksualizmu, „wyzwolenia kobiet”, zanegowania „paradygmatu społeczeństwa patriarchalno-klery-

kalnego” itd.? A do tego może, na odczepne, dawka jakiejś obowiązkowej klasyki, tu Chopin, tam jacyś dawni malarze, coś o sztuce romańskiej etc. Oby to się tak nie skończyło… Poczekamy, zobaczymy, choć naturalna nieufność nakazuje nie spodziewać się cudów po unijnych projektach, realizowanych przez uzależnionych od UE lokalnych namiestników.

REKLAMA

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

lipiec 2011


REKLAMA

str 9

Ranking na wakacje Ewa Tomaszewska Dwa miesiące po tym, jak po raz pierwszy opublikowaliśmy w naszej gazecie ranking wrocławskich marketów, postanowiliśmy się wybrać do nich raz jeszcze celem sprawdzenia aktualnych cen. Tym razem jednak poszerzyliśmy nieco liczbę odwiedzonych sklepów. I tak zamiast siedmiu marketów, wybraliśmy się do jedenastu. Analizie cenowej zostało poddanych dwanaście podstawowych produktów spożywczych oraz papier toaletowy. Postanowiliśmy także zwrócić uwagę na jakość obsługi wrocławskich marketów. Jakie nasuwają się wnioski? Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na to, w jaki sposób ułożył się nasz sklepowy ranking. Za koszyk trzynastu produktów najmniej, bo 45,51 zł zapłaciliśmy w Lidlu. Tylko o 28 groszy więcej wydaliśmy

w Biedronce. Na dalszych miejscach, zgodnie z poniesionymi przez nas kosztami, uplasowały się następujące markety: Netto, Real (co jest pozytywnym zaskoczeniem, gdyż dwa miesiące temu był to sklep zdecydowanie

najdroższy), Ponik, Kaufland, Selgros, Leclerc, Auchan. Stawkę zamykają: Carrefour oraz Tesco. Pomiędzy najdroższym a najtańszym z odwiedzonych przez nas sklepów jest 5,90 różnicy. Słowem podsumowania: za trzynaście produktów wrocławianin w zależności od wybranego marketu, zapłaci od 45,50 do 51,40. Różnica niby niewielka, jednak należy wziąć pod uwagę, że z całą pewnością rosłaby ona wraz z ilością kupionych produktów. Na podstawie analizy naszych rankingów zdecydowanie na pierwsze miejsce wysuwa się Lidl, który to drugi raz z rzędu został zwycięzcą rankingu. Warto poświęcić chwilę na analizę różnic w cenach pomiędzy

tymi samymi produktami w różnych sklepach. Zdecydowanie największą zaobserwować można pomiędzy 250 g mielonej kawy Jacobs Kronung. Wynosi ona aż 3,04 zł. Nie jest to jednak fakt tak szokujący, jak mogłoby się wydawać. Kupiona przez nas kawa jest po prostu najdroższym z nabytych produktów. Najwięcej wydaliśmy na nią w Tesco, najmniej natomiast Lidlu. Co ciekawe, sklepy te zajmują kolejno ostatnie i pierwsze miejsce w rankingu. Dość znaczącą różnicę (2,26 zł) zaobserwować można także w cenie kilograma cukru, który do niedawna był najbardziej kontrowersyjnym, a zarazem pożądanym produktem. Następne w kolejności znalazło się masło, którego ceny

wahały się o 2,04 zł. Pozostałe produkty w najdroższym i najtańszym markecie różniły się maksymalnie o 1,70. Ledwo pięćdziesięciogroszowe odchylenie zanotowaliśmy pomiędzy kosztami poniesionymi za papier toaletowy. Trzeba zwrócić także uwagę na fakt, iż każdy market ma jakiś wybrany produkt, który sprzedaje za najniższą ze wszystkich cenę. Nikt z nas nie chce jednak krążyć po całym mieście w poszukiwaniu najtańszego artykułu. Ranking wyraźnie mówi, gdzie zakupy będą najbardziej ekonomiczne. Co do jakości obsługi, nasi ankieterzy zdecydowanie najmilej wspominają wizytę w skalpie Auchan. Zakupy przebiegały szybko, sprawnie, bez niepo-

PRODUKT

Lidl

Biedronka

Netto

Real

Ponik

Kaufland

NAJTAŃSZY CHLEB

1,89

1,49

1,55

1,89

2,49

1,89

1,911

1,79

1,89

KAWA MIELONA

8,952

9,852

9,003

11,99

9,99

10,99

9,70

10,99

PIWO ŻYWIEC PUSZKA 250 G

2,494

3,19

2,28

3,29

2,99

2,85

3,00

CZEKOLADA

2,49

1,39

2,49

2,39

1,99

2,49

MASŁO EKSTRA KOSTKA 200 G 10 JAJ

3,69

3,69

3,69

2,35

3,99

3,79

3,79

3,79

3,65

MLEKO NAJTAŃSZE 2%

1,99

2,09

1,99

WODA NIEGAZOWANA ŻYWIEC ZDRÓJ 1,5 L CUKIER BIAŁY 1KG KURCZAK CAŁY 1KG KILOGRAM JABŁEK KILOGRAM ZIEMNIAKÓW PAPIER TOALETOWY (NAJTAŃSZY 8 ROLEK)

1,69

1,89

3,49

SUMA

JACOBS KRONUNG 250 G

MLECZNA WEDEL 100G

trzebnych nerwów i straconego czasu. Pracownicy obsługi chętnie służyli pomocą. Miłym zaskoczeniem był fakt, że kasjerzy pakowali nasze zakupy do siatek, podczas gdy w większości innych marketów nie dostaliśmy nawet woreczka na towar. W Auchanie równie szybko, jak zakupy, przebiegało wystawanie faktury. W innych odwiedzonych sklepach nie spotkały nas większe nieprzyjemności ani utrudnienia, jednak czas obsługi był nieco dłuższy. Sporządzony przez nas ranking daje czytelnikom pewne wartościowe wskazówki. Każdemu z Państwa pozostawiamy pod rozwagę wybór sklepu. Życzymy udanych sprawunków.

Tesco

RÓŻNICA

2,18

1,99

0,94

11,64

11,65

11,99

3,04

2,715

2,82

2,95

3,19

1,01

2,69

2,58

2,32

2,75

2,49

1,36

3,99

3,68

4,39

3,58

3,59

3,69

2,04

3,39

3,79

2,84

3,49

3,68

3,99

3,79

1,15

2,19

2,49

1,89

1,9

1,79

2,49

1,89

2,35

0,59

1,79

1,99

1,99

1,79

1,75

1,82

1,64

1,65

1,69

0,35

3,49

3,49

3,65

3,49

3,33

4,85

3,48

3,44

3,45

5,59

2,26

6,49

6,49

6,49

6,5

6,29

6,49

7,51

7,69

7,69

6,99

7,99

1,7

4,97

4,47

4,39

3,49

4,5

4,97

4,99

4,99

4,99

4,49

3,97

1,5

1,59

1,77

1,99

1,29

1,5

1,59

1,26

1,49

1,59

1,95

0,99

1,00

1,99

2,19

3,29

1,69

1,99

1,99

2,2

1,85

1,68

1,99

1,69

0,52

45,51

45,79

46,23

46,36

47,09

48,05

48,28

49,06

49,43

49,52

51,41

Brak towaru. Cena została podana na podstawie średniej wyciągniętej z tego samego produktu nabytego we wszystkich sklepach. 2 Zamiennik w postaci 250 g kawy Tchibo Exclusive. 3 Cena przeliczona z 0,5 kg. 1

ADRESY WYLOSOWANYCH SKLEPÓW: - Hipermarket Tesco (Marino), ul. Paprotna 7, 51-117 Wrocław - Real. Centrum Handlowe Korona, - Netto, ul. Sołtysowicka 17, 51-168 Wrocław - „Ponik” Sklep Spożywczy, ul. Bałtycka 1, Wrocław - Sklep Lidl, ul. Obornicka 68, 51-113 Wrocław

lipiec 2011

Ranking

Selgros E. Leclerc Auchan Carrefour

Zamiennik w postaci puszki 0,5 l piwa Piast Mocny. Zamiennik w postaci puszki 0,5 l piwa Tyskie. 6 Cena przeliczona z czteropaka za 11,18 zł. 4 5

- Sklep Biedronka, ul. Bezpieczna 19, 51-114 Wrocław - Centrum Handlowe E.Leclerc, ul. Zakładowa 2-4, Wrocław - Selgros Karkonoska 85, 53-015 Wrocław - Hipermarket Auchan, ul. Francuska 6, Bielany Wrocławskie - Hipermarket Carrefour, Aleja Generała Józefa Hallera 52, Wrocław - Sklep Kaufland, ul. Legnicka 62A, Wrocław

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


str 10

Prawo

Wypadek komunikacyjny. Zderzenie z prawem i medycyną. Dominika Janek W dzisiejszym, coraz szybciej rozwijającym się świecie, przepisy prawa z trudem nadążają za zmieniającą się rzeczywistością. Przestrzenią, w której widać gigantyczne możliwości oraz wyzwania z nimi związane, jest Internet. Problemy takie, jak kradzież danych w Internecie i hackowanie stron, powstawały wraz z rozwojem globalnej sieci. Inne postaci naruszenia prawa, jak np. naruszanie praw autorskich, znane są od dawna, nowe są jedynie formy, w jakich one następują.

Sprawca wymusił pierwszeństwo. Moja pasażerka leży w szpitalu. Auto wczoraj oglądał rzeczoznawca z ubezpieczalni i stwierdził, że będzie to szkoda całkowita. Ile powinien zapłacić ubezpieczyciel i jak go dopilnować? Jakie dokumenty zbierać? Czy odbędzie się jakaś sprawa sądowa? To częste pytania stawiane przez uczestników wypadków drogowych. Jak się odnaleźć w gąszczu kłopotów powypadkowych?

lizji, ale warto poświęć czas i zaczekać na radiowóz. W praktyce zdarza się, że sprawca, wbrew podpisanemu oświadczeniu, wypiera się swojej winy, natomiast poszkodowany może zawyżać rozmiar swojej szkody. Również zakłady ubezpieczeń często podważają treść takich oświadczeń i odmawiają wypłaty odszkodowania. Niektóre obrażenia ciała stwierdzane są dopiero w kilka godzin, a nawet dni po wypadku, ważne jest zatem, aby spisane zostały dane wszystkich uczestników zdarzenia, w tym pasażerów. Nawet policja często nie notuje danych pasażerów uczestniczących w kolizji, co może w konsekwencji pozbawić poszkodowanych możliwości dochodzenia odszkodowań, gdyż nie figurują w notatce policyjnej.

Poszkodowany może uzyskać odszkodowanie z OC sprawcy i własnych polis NW. Sprawca szkody komunikacyjnej korzystać może z AC (autocasco za samochód) i swojego NW (za uszkodzenia ciała). Aby nie mieć kłopotów trzeba możliwie wcześnie zadbać o udokumentowanie szkody. USZKODZONY POJAZD. Szkodę na pojeździe zgłaszaDZIAŁANIA my niezwłocznie w zakładzie NA MIEJSCU ZDARZENIA ubezpieczeń – jeśli nasze auto W pierwszej kolejności należy uszkodził inny kierowca, to koudzielić pomocy poszkodowa- rzystamy z jego polisy OC. W nym (dobrze jest skorzystać innym przypadku pozostaje nam ze szkoleń w zakresie pierwszej jedynie własna polisa autocasco. pomocy) i wezwać odpowiednie Po zgłoszeniu szkody rzeczosłużby. Zaraz po zdarzeniu, znawca dokonuje oględzin, aby zanim pojazdy zostaną usunię- stwierdzić zakres uszkodzeń te na pobocze, powinny być powypadkowych. Nie naprawykonane ich zdjęcia i spisane wiajmy nic samodzielnie przed dane świadków - przydadzą oględzinami. Jeśli w czasie się tu telefony komórkowe z wstępnych oględzin ubezpiewbudowanym aparatem. Do czyciel nie ma możliwości zdarzenia, w którym nie ucier- dokładnego obejrzenia auta lub pieli ludzie, nie ma obowiązku w czasie naprawy stwierdzone wzywania policji – wystarczy są inne uszkodzenia, to należy oświadczenie uczestników ko- wezwać ubezpieczyciela do

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

oględzin dodatkowych. Dobrze jest uzyskać kopię protokołu oględzin i kosztorysu naprawyubezpieczyciel ma ustawowy obowiązek przekazać je za niewielką opłatą. W zależności od kosztów naprawy szkoda jest rozliczana jako „naprawa” bądź „szkoda całkowita”. W wariancie pierwszym zakład ubezpieczeń płaci za naprawę na podstawie kosztorysu własnego lub przedłożonych faktur. Przy likwidacji szkody poszkodowany dowolnie wybiera z OC sprawcy podstawę naliczenia odszkodowania. Przy korzystaniu z AC podstawa wypłaty jest najczęściej ustalona z góry tj. przy podpisaniu umowy ubezpieczenia (można to sprawdzić w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia czyli OWU dla danej polisy AC), a ubezpieczenie może być ponadto pomniejszone o tzw. udział własny - wtedy część naprawy opłacamy sami. Nie należy bezkrytycznie godzić się na ustalenia zakładu ubezpieczeń. Jeśli właściciel uszkodzonego pojazdu ma poczucie, że ubezpieczyciel zaniżył koszt naprawy, to może zlecić wykonanie kontr-kosztorysu niezależnemu rzeczoznawcy. Dobrze jest też zwrócić uwagę czy koszt naprawy nie został zawyżony, aby doprowadzić do tzw. szkody całkowitej, która oznacza wypłatę różnicy pomiędzy wartością handlową pojazdu w dniu szkody a wartością handlową wraku. Możliwość ustalenia szkody całkowitej przy likwidacji z autocasco następuje po przekroczeniu tzw. progu opłacalności naprawy, który jest określony procentowo w umowie – najczęściej naprawa zostaje uznana za nieekonomiczną, gdy jej koszt przekracza 70% wartości pojazdu w dniu zdarzenia (nie w dniu kupna ani ubezpieczenia!). Dla poszkodowanych korzystających z OC sprawcy próg ten nie powinien być niższy niż 100%! Oznacza to, że gdy naprawa poszkodowanego auta nie jest droższa niż jego wartość przed

wypadkiem, to jego właściciel powinien otrzymać zwrot kosztów naprawy. Dopiero gdy naprawa jest nieuzasadniona – przy OC faktycznie jest przekracza wartość sprzed wypadku, a przy AC zgodnie z OWU – ubezpieczyciel może likwidować szkodę jako całkowitą. Wypłata za szkodę całkowitą nie oznacza jednak obowiązku kasacji pojazdu - do właściciela należy decyzja, czy spróbuje uszkodzenia naprawiać czy wrak sprzeda. Trzeba też wtedy przeanalizować oferty kupna wraku i sprawdzić czy ubezpieczyciel nie przyjął do obliczenia odszkodowania zbyt wysokiej kwoty za wrak. Do kosztów szkody na pojeździe poszkodowany, korzystający z OC sprawcy, może doliczyć ponadto m.in koszty holowania, przymusowego parkingu, utraty wartości handlowej czy wynajmu samochodu zastępczego. Należy pamiętać, że likwidator sam nie będzie dopytywał o poniesione straty – trzeba samodzielnie lub z pomocą specjalisty złożyć pisemne roszczenia dokładnie je dokumentując. OSOBY POSZKODOWANE W ZDARZENIU DROGOWYM. W razie powstania szkody na osobie poszkodowany może dochodzić odszkodowania z różnych źródeł równocześnie. Należy tu rozróżnić roszczenia wobec własnego ubezpieczyciela NNW oraz wobec sprawcy szkody, za którego płaci ubezpieczyciel jego OC. Dodatkowo przy wypadkach w pracy odszkodowanie należy się z ZUS. Każdy uczestnik wypadku powinien niezwłocznie poddać się badaniu lekarskiemu, gdyż doznany szok często sprawia, że nie odczuwa się faktycznie odniesionych obrażeń. Wiele urazów zauważanych jest też dopiero po kilku godzinach lub dniach od zdarzenia. Trzeba wtedy możliwie szybko zgłosić się do lekarza, aby dokładnie spisał wszystkie obrażenia (włącznie z zasinieniami). Zaniedbanie

właściwej diagnozy i leczenia ma swoje konsekwencje nie tylko zdrowotne – może uniemożliwić uzyskanie odszkodowania. Często bagatelizowanym przez poszkodowanych i lekarzy jest PTSD, czyli Zespół Stresu Pourazowego. To szereg objawów i dolegliwości, zarówno fizycznych jak i psychicznych, których doświadcza osoba, która była narażona na zdarzenia traumatyczne. Mogą to być takie sytuacje, gdy osoba doświadcza sama lub była świadkiem np. czyjeś śmierci, doznała poważnych obrażeń lub była narażona na utratę ważnych dla niej wartości: życia, zdrowia itd. Jeśli osoba odczuwa silne lęki, bezradność, dekoncentrację, utraciła poczucie bezpieczeństwa, to z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że cierpi na PTSD, który nie jest chorobą psychiczną, ale brak leczenia może do niej doprowadzić. Poszkodowany może dochodzić odszkodowania z tytułu wszystkich polis własnych NNW (np. pojazdu, szkolne, pracownicze, w pakiecie mieszkaniowym). Świadczenia z NNW wypłacane są w razie określonego w umowie zdarzenia i mogą obejmować: jednorazową wypłatę za uszczerbek na zdrowiu, zwrot kosztów leczenia, wypłatę za pobyt w szpitalu. Szkodę należy zgłosić możliwie szybko na odpowiednim druku wymaganym przez dane TU a kopię z datownikiem lub potwierdzeniem nadania pozostawić sobie. W załączeniu przekazać należy kopie (nie oryginały!) zebranej dokumentacji medycznej. Czas na zgłoszenie szkody jest tu ści-

śle określony - przekroczenie skutkuje odmową wypłaty. Dlatego też nie należy odkładać formalnego zgłoszenia szkody, choć ubezpieczyciel informuje, że i tak odszkodowanie będzie ustalane po zakończeniu leczenia. Jeśli szkoda wynikła z czyjeś winy, to powinien pokryć ją sprawca. W wypadkach komunikacyjnych sprawca jest zobowiązany do posiadania polisy OC, co ma zapewnić skuteczność uzyskania odszkodowania wraz z zadośćuczynieniem, które wypłaca ubezpieczyciel OC. Szkodę z OC zgłasza się na odpowiednim druku, ale poza formalnym zgłoszeniem istotne jest złożenie roszczeń. W razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Przepisy kodeksu cywilnego przewidują, iż naprawienie szkody może polegać na: zwrocie wszelkich poniesionych kosztów, wypłacaniu renty, zadośćuczynieniu za doznaną krzywdę, rekompensacie utraconych korzyści, a w przypadku śmierci osoby bliskiej – na wypłacie stosownego odszkodowania oraz zadośćuczynienia. Aby zgłosić szkodę i ustalić oraz otrzymać kwotę bezsporną, nie należy czekać na zakończenie leczenia. Bardzo ważne jest natomiast, by roszczenia przedstawić w oparciu o precyzyjne wyliczenia i zebrane dowody. Dlatego konieczne jest skrupulatne

Autor tekstu: Dominika Janek wspólnik kancelarii doradczej „ADIUTOR CENTRUM sp.j.”ul.Słubicka 18 Wrocław lipiec 2011


str 11 zbieranie rachunków i faktur np. za leki, leczenie, opiekę, dojazdy. Poszkodowany ma prawo żądania zwrotu bądź wyłożenia z góry kosztów leczenia. W skład kosztów wchodzą nie tylko koszty leczenia w ścisłym tego słowa znaczeniu, lecz także wydatki związane z odwiedzinami chorego w szpitalu przez osoby bliskie. W dobie ograniczeń w dostępie do świadczeń refundowanych z NFZ można zażądać kwoty potrzebnej na pokrycie świadczeń odpłatnych i dzięki temu mieć fundusze na kontynuowanie leczenia. Po rzetelne ustalenie zakresu roszczeń warto zwrócić się do specjalisty, który pomoże dopilnować wypłatę odszkodowań zarówno za straty bieżące jak i przyszłe. Jeśli do wypadku doszło w pracy, to poszkodowanemu przysługuje z ZUS zasiłek chorobowy w pełnym wymiarze oraz jednorazowe odszkodowanie za doznany uszczerbek na zdrowiu. W razie poważnych i długotrwałych konsekwencji zdrowotnych może się starać o rentę wypadkową. Wypadek musi być zgłoszony w miejscu pracy. Powinny zostać wypełnione odpowiednie dokumenty

przez właściwe służby BHP a wniosek złożony przez pracodawcę do ZUS. Jeśli pokrzywdzony prowadzi działalność gospodarczą, to może zlecić kompletację i wypełnienie dokumentów uprawnionemu specjaliście. KONSEKWENCJE PRAWNE ZDARZENIA DROGOWEGO. Zdarzenie komunikacyjne pociąga za sobą konsekwencje prawne w postaci wykroczenia (kolizja) lub przestępstwa (wypadek). Wykroczenia to czyny mniejszej wagi, często o charakterze porządkowym. Grzywnę za wykroczenie może nałożyć w drodze mandatu policjant lub inny uprawniony do tego funkcjonariusz. Mandat to uproszczona forma nałożenia grzywny. Staje się on prawomocny (ostateczny i nieodwracalny) z chwilą przyjęcia go przez sprawcę wykroczenia. Od przyjętego już mandatu nie można się odwołać. Funkcjonariusz, nakładając mandat, obowiązany jest pouczyć sprawcę o możliwości odmowy przyjęcia mandatu oraz o tym, że w takim przypadku sporządzony zostanie wniosek o ukaranie. Odpowiedzialność za przestęp-

stwo spowodowania wypadku komunikacyjnego powstaje wówczas, gdy w jego wyniku pokrzywdzony doznał obrażeń ciała trwających powyżej siedmiu dni. Między przestępstwem a wykroczeniem jest wiele podobieństw, ale są też liczne różnice. Jedną z najważniejszych jest to, że o ile policja i prokurator, dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa, mają obowiązek wszcząć i prowadzić postępowanie karne, o tyle w wypadku wykroczenia nie ma takiego obowiązku. Dla poszkodowanego istotna jest różnica w kwalifikacji zdarzenia jako kolizji (wykroczenie) lub jako wypadek (przestępstwo), gdyż dotyczy terminu przedawnienia możliwości dochodzenia odszkodowania. O odszkodowanie za szkody doznane w wyniku kolizji można starać się do 3 lat od daty zdarzenia, natomiast za szkody doznane w wyniku wypadku do 10 lat od daty zdarzenia (w szczególnych okolicznościach do lat 20). W praktyce często zdarza się, że doznane przez poszkodowanego obrażenia w pierwszych dniach nie wyglądają na poważne tj. naruszające czynności ciała powyżej siedmiu dni i prowadzący

sprawę policjant, nie wiedząc o stwierdzonych później długotrwałych obrażeniach, może zakwalifikować zdarzenie jako kolizję a nie wypadek. Sprawca będzie wtedy ukarany za wykroczenie, a nie za popełnione przestępstwo, co m.in. ograniczy w czasie możliwość dochodzenia odszkodowania. Poszkodowany powinien zatem po zdarzeniu na bieżąco powiadamiać policję o pogarszającym się po wypadku stanie swojego zdrowia. Bardzo ważnym uprawnieniem poszkodowanego jest możliwość występowania w charakterze oskarżyciela posiłkowego w sprawie karnej przeciw oskarżonemu o przestępstwo, przy czym nic nie kosztuje i nie wymaga reprezentacji przez adwokata. W związku z tym, że jest pełnoprawną stroną procesową ma prawo do składania wniosków dowodowych, uczestnictwa w czynnościach procesowych, zaskarżania orzeczeń sądowych, także w stosunku co do kary. Mając na uwadze interes, jaki reprezentuje, może on jedynie popierać oskarżenie, a nie może podejmować czynności na korzyść oskarżonego. Pokrzywdzony w terminie jednego miesiąca od doręczenia mu

zawiadomienia o rozpoczęciu sprawy karnej musi złożyć wniosek, że chce występować w charakterze oskarżyciela posiłkowego. Po wydaniu przez sąd wyroku oskarżyciel posiłkowy może w ciągu 7 dni od daty jego ogłoszenia złożyć wniosek o sporządzenie na piśmie i doręczenie uzasadnienia wyroku. Może on także wnieść apelację od wyroku. Sąd za popełnienie przestępstwa wymierza karę lub stosuje środki karne. Jednym z takich środków karnych jest „nawiązka”. Jest to orzekany z urzędu środek prawno-karny o charakterze represyjno-odszkodowawczym. Może być orzekana: w wypadku skazania za ciężki uszczerbek na zdrowiu, naruszenie czynności narządu ciała, rozstrój zdrowia, a także za doznaną krzywdę na rzecz pokrzywdzonego w celu uczynienia zadośćuczynienia. Sąd może orzec nawiązkę na wskazany cel społeczny lub na rzecz poszkodowanego. Instytucja odszkodowania, w przeciwieństwie do nawiązki, swoje uregulowanie znajduje w kodeksie cywilnym. Odszkodowanie wraz z zadośćuczynieniem za skutki zdarzenia komunikacyjnego powinien wypłacać

Ranking

ubezpieczyciel OC sprawcy. Nie ma zatem potrzeby kierowania roszczeń bezpośrednio do sprawcy. Dochodzenie odszkodowania nie wymaga postępowania sądowego. Dopiero gdy rozmowy z ubezpieczycielem, dotyczące złożonych roszczeń, nie mogą być rozwiązane na drodze negocjacji, wówczas pozostaje cywilne postępowanie sądowe. - dobrze jest wezwać policję na miejsce zdarzenia i zrobić dokumentacje zdjęciową - na zgłoszenie szkody nie czekamy do zakończenia leczenia - mamy prawo wglądu w akta szkody ubezpieczyciela - z ubezpieczycielem najpierw negocjujemy, a potem walczymy w sądzie - pokrzywdzony może być oskarżycielem posiłkowym w sądzie karnym - poszkodowany może uzyskać odszkodowanie z OC sprawcy i swoich polis ubezpieczeniowych -decydując się na jazdę z pijanym kierowcą lub bez zapiętych pasów możemy ponosić częściową odpowiedzialność za skutki wypadku

NIE MASZ POMYSŁU NA REKLAMĘ? SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI! Biuro reklamy Gazeta „Słowo Wrocławian” redakcja tel. +48 696186628 dział reklamy tel. +48 531999317 lipiec 2011

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


str 12

Dodatek turystyczny

Wrocławianie, radźcie sobie sami! Ewa Tomaszewska

Wakacje. Większość z nas czeka na nie z niecierpliwością niemal równą tej, która towarzyszy dzieciom wypatrującym pierwszej gwiazdki w wigilijny wieczór. Dla uczniów i studentów są one nie tylko upragnionym momentem wytchnienia od nauki i nauczycieli, lecz przede wszystkim nagrodą za całoroczne trudy. Dla szczęśliwe posiadających pracę, wakacje stanowią najlepszy czas na wykorzystanie zasłużonego urlopu. Jednak kiedy nadchodzi kalendarzowe lato, okazuje się, że nie dla wszystkich jest ono równie wspaniałe. Dlaczego? Kolonie, obozy, wycieczki, wyjazdy zorganizowane prywatnie. Wypoczynek aktywny lub smażenie się na plaży. Polska czy też zagranica. Ciepłe kraje lub wręcz przeciwnie – przynoszące ulgę chłodne klimaty. Sposobów na spędzenie okresu wakacyjnego jest całe mnóstwo. Część z nas z pewnością, z któregoś z wyżej wymienionych skorzysta.

Będą jednak i tacy, którzy czy to z przymusu, czy też z własnej woli, spędzą wakacje w miejscu zamieszkania. Czy zostaną skazani na tzw. sezon ogórkowy, posuchę kulturalną czy też stereotypowo rozumiane lato w mieście? Jedno jest pewne – będą musieli sami sobie zapewnić odpowiednią rozrywkę i zorganizować czas wolny.

Pozytywnych stron tak spędzanych wakacji paradoksalnie jest wiele. Przede wszystkim szczęśliwy urlopowicz ma w ręku 100% władzy nad własnym czasem. Nie jest zależny od zorganizowanej grupy, która spieszy się, by nie odjechał jej autokar, łaski nie robi mu także pogoda – kiedy upał, może ochłodzić ciało w basenie, kiedy ulewa, nisko kłaniają mu się kina, teatry i muzea. Co jeszcze ważne? Otóż koszty! Dla wielu wybierających formę spędzenia wakacji kwestia ta ma kluczowe znaczenie. Wiadomo, jak kosztowne potrafią być wyjazdy do miejscowości turystycznych. Spędzając lato w mieście, można owe koszty znacznie ograniczyć, co wcale nie jest równoznaczne z faktem, że nie będzie się nic robiło. Za niższymi wydatkami idzie mniejsze zagęszczenie ludności na metr kwadratowy. Kiedy z  miasta takiego jak Wrocław wybędą studenci oraz część

wielu ciekawych wydarzeń kulturalnych warto jeszcze zwrócić uwagę na Letni Festiwal Kultury Polonia Cantas. Dni pomiędzy 31. lipca a 7. sierpnia to doskonały czas na to, by złapać oddech, wyciszyć się i zrelaksować przy dźwiękach kojącej muzyki takich artystów, jak Konstanty Andrzej Kulka czy Karina Kalczyńska. Wszystko to będzie Jeśli spędzasz wakacje we Wro- miało miejsce w Kościele Najświętcławiu i preferujesz obcowanie szej Marii Panny na Piasku. z kulturą, miasto ma Ci do zaproponowania wiele ciekawych Dla tych, którzy wolą aktywne imprez. Letni kalendarz otwiera formy wypoczynku, Wrocław się mocnym uderzeniem, jakim również ma szeroki wachlarz jest coroczny festiwal filmowy ofert. Poza nowopowstałym RoNowe Horyzonty. Czas między werem Miejskim, który cieszy 21. a 31. lipca warto więc za- się dużym zainteresowaniem, rezerwować zarówno na dobre warto także skorzystać z liczprodukcje filmowe, jak i  inte- nych kąpielisk znajdujących resujące spotkania z ich twór- się na terenie miasta. Na fanów cami. Na fanów muzyki także znacznie mocniejszych wrażeń czeka szeroka gama propozycji. czeka kompleks sportów wodW ramach WrocLove Fest na nych WakePark, a w nim nowoWyspie Słodowej 7. sierpnia czesny system wyciągów służąodbędzie się koncert Erykah cy do wakeboardingu. Atrakcji Badu – artystki przez wielu na- jest co niemiara, warto więc zywanej królową soulu. Wśród pokonać strach i spróbować. Dla rdzennych mieszkańców, więcej przestrzeni i powietrza pozostaje dla tych, którzy postanowili lato spędzić nigdzie nie wyjeżdżając. Wszystko to wydaje się brzmieć aż za dobrze? Rodzą się wątpliwości czy faktycznie będzie co we Wrocławiu robić? Już spieszymy z ich rozwianiem.

amatorów sportów wodnych, ale takich, które wymagają znacznie mniej zimnej krwi niż wakeboarding, godna polecenia jest Żegluga Pasażerska zarówno statkiem, jak i kajakiem czy łódką. Przystani we Wrocławiu mamy całkiem sporo. Ciekawych miejsc i wydarzeń w mieście jest znacznie więcej. Zachęcamy więc, by każdy z pozostających na wakacje w mieście, znalazł dla siebie coś odpowiedniego. A znajdzie na pewno. Skoro mamy trochę wolnego czasu, warto spędzić go tak, by mieć co wspominać. Opisana tutaj oferta to jedynie wyimek całego mnóstwa atrakcji, jakich można zakosztować we Wrocławiu. Tak więc, drodzy Wrocławianie, aparaty w dłoń i w miasto! A chcąc spiąć ten tekst zgrabną klamrą, należy powtórzyć: Wrocławianie, radźcie sobie sami! I bądźcie z tego zadowoleni.

REKLAMA

REKLAMA

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

lipiec 2011


str 13 REKLAMA

Dodatek turystyczny

TO MIEJSCE CZEKA NA TWOJĄ REKLAMĘ

Pensjonat PAULA Restauracja NAVIGATOR

Planujesz wyjazd na wypoczynek – do lasu, nad morze...

przyjedź do Pobierowa. Do Pensjonatu „ PAULA”. Zamieszkaj w jednym z wygodnych , eleganckich i nowocześnie urządzonych pokoi. Nasza oferta wzbogacona jest o saunę, łaźnię parową, basen, jacuzzi, solankę, konsultacje kosmetyczki.

PROMOCJA! LIPIEC- SIERPIEŃ 119 ZŁ OS./ DZIEŃ

72-346 Pobierowo, ul. Grunwaldzka 131 tel. 505 068 032; tel. 501 355 576; tel. 048 091 38 64 462 www.paula-pobierowo.pl e-mail: paula@wypoczywajunas.pl lipiec 2011

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


str 14

Sport

Śląsk w przedsionku Europy Dariusz Parossa

Po niespodziewanym sukcesie, jakim było zdobycie tytułu vice-mistrza Polski, Śląsk Wrocław rozpoczął przygotowania do nowego sezonu. Nowy sezon zapowiada się dla wrocławskich kibiców niezwykle interesująco. Śląsk na nowym stadionie bronić będzie srebrnych medali i po bardzo długiej przerwie wystąpi w europejskich pucharach, a właściwie w kwalifikacjach do nich, bo druga runda przedwstępna o awans do ligi europejskiej to dopiero przedsionek do futbolowej Europy. Aby się do niej dostać musi pokonać

pierwszą przeszkodę. Los sprawił, że jest nią czwarta drużyna ligi szkockiej, czyli Dundee United. Rywal to niezły, ale na pewno do pokonania, a co ważniejsze, na pewno wygodniejszy niż drużyny z Kazachstanu czy Azerbejdżanu, z którymi w ostatnich latach polskie zespoły rywalizowały, nie zawsze wychodząc z tych potyczek zwycięsko. Mecz z Dundee będzie dla Śląska okazją

drużyna, Śląsk musi się koniecznie wzmocnić. W różnych mediach pojawiają się informacje że klub dostanie na transfery pięć do sześciu milionów złotych. Tymczasem czas mija, a dotychczasowe zakupy na pewno nie powalają na kolana. Bramkarz Krzysztof Żukowski z Floty Świnoujście i niechciany w Polonii Warszawa Dariusz Pietrasiak to tylko uzupełnienie, a nie wzmocnienie składu. Mówiło się też o pozyskaniu z GKS-u Bełchatów Mariusza Cetnarskiego i Dawida Nowaka. O ile przyjście tego pierwszego jest jeszcze prawdopodobne, Aby jednak pokonać europejskie- to sprawa Nowaka prawdopodobgo średniaka, jakim jest szkocka nie już upadła. Rodzi się pytanie, do rewanżu za spotkania tych drużyn w sezonie 1980/81, gdy starły się ze sobą w pucharze UEFA. Wtedy, po bezbramkowym remisie na stadionie olimpijskim, Szkoci rozbili wrocławian na własnym boisku 7-2 i przyczynili się do zwolnienia ówczesnego trenera WKS-u, Oresta Lenczyka. Dundee spowodowało też w tym czasie okresową zmianę barw Śląska, darując naszemu  zespołowi komplet strojów, co spowodowało, że przez dość długi czas zielono-biało-czerwoni występowali w pomarańczowych koszulkach.

Kultura, rozrywka

Uwikłanie Emil Baran „Uwikłanie” to polskie kino kryminalne, po trosze historio-poznawcze. Reżyserem jest Jacek Bromski, scenariusz oparto na motywach powieści Zygmunta Miłoszewskiego pod tym samym tytułem. Akcja rozgrywa się współcześnie w Krakowie. Fabuła opowiada o młodej pani prokurator, która otrzymuje swoją pierwszą sprawę, dotyczącą morderstwa. Opierając się na poszlakach, zmierza ku rozwiązaniu zagadki zabójstwa i natrafia na ludzi po-

wiązanych z dawną Służbą Bezpieczeństwa. W tym momencie zaczynają się jej problemy… . Film Bromskiego wpisuje się w debatę nt. lustracji, wpływów służb specjalnych, rozliczenia z komunizmem (czy też jego braku), a także

czy Cetnarski po bardzo słabej wiośnie byłby piłkarzem, jakiego potrzebuje Śląsk? Być może tak się stanie, ale WKS-owi potrzebni są piłkarze których przyjście od razu wzmocni drużynę, bo czasu nie pozostało już wiele. Ważne jest również, by drużyna się nie osłabiła, a sporo mówi się o zakusach na Mariana Kelemena – bramkarza, bez którego Śląsk na pewno nie zająłby drugiego miejsca w lidze. Niepewna jest też przyszłość we wrocławskim zespole jedynego napastnika z prawdziwego zdarzenia, Argentyńczyka Diaza, dla którego pobyt we Wrocławiu nie był jak dotąd zbyt udany. Jak na razie wspo-

mniani piłkarze trenują razem z drużyną na obozie w Spale i miejmy nadzieję, że właściciele klubu zrobią wszystko, aby w nim pozostali. Spała to pierwszy obóz przygotowawczy Śląska, który pozostanie w niej do 25 czerwca i rozegra w tym czasie pierwszy sparing z Jagiellonią Białystok. Następnie pod koniec miesiąca WKS wyjedzie na zgrupowanie do Chorwacji, a wśród zakontraktowanych już sparingpartnerów są takie uznane firmy jak Slovian Bratysława i Dynamo Zagrzeb. A potem już puchary - pierwszy mecz z Dundee odbędzie się 14 lipca, jeszcze na Oporowskiej.

przerysowany, zawiera przy tym liczne ideowe manifesty autorów. Oczywiście nie mogło zabraknąć wątku miłosnego, który jednak został wpleciony dość niezręcznie. Zakończenie filmu przywodzi na myśl amerykańskie kino akcji, ale publiczność kinowa nagrodziła je gromkimi brawami. Całość ma swoje W tegoroczne wakacje dusznickie muzeum wady i zalety, tych drugich jest przygotowuje dla turystów wiele niespodzianek. jednak wystarczająco dużo, bym mógł śmiało polecić obejrzenie 1 lipca zostanie otwarta wy„Uwikłania” i wyrobienie sobie stawa „Paszporty krajów Unii własnej opinii. Europejskiej”, na której będzie można porównać historyczne dokumenty podróży ze współczesnymi (ekspozycja czynna do końca sierpnia). Na 23 i 24 lipca zaplanowano XI Święto Papieru, podczas którego wszy- zentowane dzieła wykonane z scy chętni będą mogli m.in. papieru. czerpać papier, barwić arkusze Przez całe wakacje, oprócz dawną techniką, drukować na zwiedzania wystaw stałych i historycznej drukarce typogra- czasowych, turyści będą mogli ficznej. Odbędą się konkursy własnoręcznie czerpać papier (m.in. rzut rolką papieru do wg technologii pamiętającej celu oraz podnoszenie sztangi z czasy schyłku średniowiecza. … papieru). Od 23 lipca będzie Wykonane przez siebie arkusze można oglądać międzynarodo- otrzymają na pamiątkę z pobytu wą wystawę sztuki współcze- w historycznym młynie papiersnej, na której zostaną zapre- niczym.

Muzeum Papiernictwa

coraz bardziej atrakcyjne

aktualnych powiązań biznesowych. Twórcy starają się ukazać korupcję i stan wymiaru sprawiedliwości. Fabuła jest nieco płytka, acz ciekawa. Sposób przedstawienia polskiej rzeczywistości jest natomiast niesmacznie

Kultura, rozrywka

REKLAMA

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

lipiec 2011


str 15

Kultura, Rozrywka

XV Światowe Igrzyska Polonijne Dolny Śląsk 2011 30.07.2011 – 06.08.2011 Letni Festiwal Kultury POLONIA CANTANS 2011 31.07.2011 – 07.08.2011 – Wrocław-Lubin Światowe Igrzyska Polonijne to dla Polaków mieszkających poza granicami kraju najważniejsza impreza sportowa. Uczestniczą w nich polscy zawodnicy żyjący za granicą, reprezentując państwa, w których się osiedlili. Rywalizacja odbywa się w wielu dyscyplinach sportowych. Historia Igrzysk Polonijnych sięga 1934 roku, kiedy to po raz pierwszy nasi rodacy spotkali się w Warszawie. Kolejne edycje rozgrywane były w Krakowie, Warszawie, Lublinie, Sopocie, Poznaniu, Słupsku i Toruniu.

W 2011 roku Igrzyska po raz pierwszy odbędą się na terenie Polski południowo zachodniej w województwie dolnośląskim. Po raz pierwszy również gospodarzem będzie województwo, a nie – jak do tej pory – miasta. Organizację XV Światowych Letnich Igrzysk Polonijnych Dolny Śląsk 2011 powierzono Dolnośląskiej Federacji Sportu. Poniżej publikujemy kwietniowy list Marszałka Województwa Dolnośląskiego Rafała Jurkowlańca do mieszkańców naszego województwa, z apelem o zainteresowanie i obecność: Szanowni Państwo, Drodzy

Olimpijczycy, Do rozpoczęcia biegu na jedną milę, który zainauguruje XV. Światowe Letnie Igrzyska Polonijne – Dolny Śląsk 2011, pozostało niespełna 100 dni. Przygotowania idą pełną parą i już mogę powiedzieć, że zawody te będą niezwykłe pod kilkoma względami. Przede wszystkim proponujemy Państwu start w rekordowej liczbie 27 dyscyplin. Liczymy też na udział blisko 1500 zawodników, co również będzie najlepszym wynikiem w historii igrzysk. Ale igrzyska to nie tylko zmagania sportowe, klasyfikacja

medalowa i miejsca na podium. Równie ważne jest dla mnie to, że to impreza prawdziwie familijna. To dlatego zostanie rozegrany także turniej na najbardziej wysportowaną rodzinę. Po raz pierwszy w historii odbędą się też mini igrzyska, w których o zwycięstwo powalczą najmłodsi. Liczymy na Waszą obecność podczas igrzysk. Do zobaczenia na starcie biegu inauguracyjnego i na arenach sportowych. Rafał Jurkowlaniec - Marszałek Województwa Dolnośląskiego

Poniżej znajdziecie państwo podstawowe informacje o dyscyplinach i miejscach odbywania się poszczególnych zawodów sportowych: Badminton – Hala Sportowa Uniwersytetu Ekonomiocznego, Piłka nożna - Kompleks boisk do gier otwartych wraz z zapleczem dydaktyczno - naukowym na terenie Pola Marsowego w komplekul.Kamienna 35, Wrocław. sie Stadionu Olimpijskiego we Wrocławiu”. Beach soccer - Kompleks boisk do gier otwartych na terenie Pola Marsowego w kompleksie Stadionu Olimpijskiego we Wrocławiu. Piłka siatkowa - Hala sportowa Uniwersytety Przyrodniczego, Wrocław, ul. Chełmońskiego Bowling - Miraż Bowling Center, ul. Słubicka 18, Wrocław. Pływanie - Kryta pływalnia AWF Wrocław, ul. I. J. Paderewskiego Brydż - Regionalne Centrum Turystyki Biznesowej, kompleks 35,Wrocław (okolice Stadionu Olimpijskiego). Hali Stulecia, ul. Wystawowa 1, Wrocław. Ringo - Pola Marsowe Wrocław. Dualthlon - okolice Stadionu Olimpijskiego Siatkówka plażowa - Kompleks boisk do gier otwartych wraz z Ergometry- okolice Regionalnego Centrum Turystyki Bizneso- zapleczem dydaktyczno - naukowym na terenie Pola Marsowego w kompleksie Stadionu Olimpijskiego we Wrocławiu. wej, Wrocław. Golf - Toya Golf & Country Club, Krzyżanowice.

Strzelectwo - Strzelnica WKS, ul. Świątnicka 36, Wrocław.

Jeździectwo - Wrocławski Tor Wyścigów Konnych - Partynice, Szachy - dzień pierwszy: Zamek Książ, Wałbrzych, - dzień drugi: Regionalne Centrum Turystyki Biznesowej, Wrocław. ul.Zwycięska 2, Wrocław. Kajakarstwo - Rzeka Odra pomiędzy Mastem Pokoju a Mostem Szermierka - Wielofunkcyjna hala sportowa AWF Wrocław, Tumskim, Wrocław. Tenis stołowy - Hala sportowa Uniwersytetu Ekonomicznego, ul. Kamienna 35, Wrocław. Kolarstwo MTB - Sobótka, ul. Św. Anny. Kolarstwo szosowe - Gmina Sobótka (trasa: Sobótka, Strzego- Tenis ziemny - Korty AWF Wrocław (kompleks Stadionu Olimmiany, Będkowice, Księginice, Świątniki, Przezdrowice, Sobótka). pijskiego), al. I. J. Paderewskiego 35, Wrocław. Koszykówka - Wielofunkcyjna hala sportowa AWF Wrocław, Turniej rodzinny al. I. J. Paderewskiego 35 w kompleksie Stadionu Olimpijskiego. Wędkarstwo - rzeka Odra, Karłowice, na wysokości ul. ZawalLekka Atletyka - Stadion lekkoatletyczny AWF Wrocław, al. I. J. nej, Wrocław. Paderewskiego 35, Wrocław (kompleks Stadionu Olimpijskiego). Żeglarstwo Łucznictwo - Tory łucznicze UKS Talent Wrocław, ul.Szkocka 64.

lipiec 2011

Redakcja Słowa Wrocławian przyłącza się do apelu Marszałka Województwa Dolnośląskiego o kibicowanie naszym rodakom zamieszkałym poza granicami Polski w ich zmaganiach o laury w zawodach sportowych organizowanych dla nich na naszej gościnnej, dolnośląskiej ziemi. Powinna być to dobra zabawa i okazja do kontaktów międzyludzkich, które wzbogacają zawsze dwie strony. „Słowo Wrocławian” patronuje medialnie największej imprezie kulturalnej towarzyszącej XV Światowym Igrzyskom Polonijnym Dolny Śląsk 2011 – Letniemu Festiwalowi Kultury POLONII CANTANS 2011 – Wrocław-Lubin w dniach 31.07.2011-07.08.2011, pod Honorowym Patronatem Jego Ekscelencji Ks. Abp. Mariana Gołębiewskiego – Metropolity Wrocławskiego. O POLONII CANTANS znajdziecie państwo więcej informacji w szczegółowym programie festiwalu zamieszczonym w tym numerze miesięcznika. Do następnego, sierpniowego numeru „Słowa Wrocławian” zostanie dołączony dodatek specjalny w całości poświęcony Letniemu Festiwalowi Kultury POLONIA CANTANS, ale już teraz zapraszamy wraz z organizatorem, Fundacją Polskie Gniazdo na ośmiodniowy cykl koncertów w Kościele Najświętszej Marii Panny na Piasku na Ostrowie Tumskim, zawsze o godz.20.00. W przedsprzedaży znajdują się wyłącznie karnety w cenie 200 zł, które można nabyć poprzez Internet na stronach: www.poloniacantans.pl lub www.polskiegniazdo.pl ,

Opracował: Jerzy Ziomek

ewentualnie w siedzibie Fundacji Polskie Gniazdo we Wrocławiu przy ul.Prądzyńskiego 26B (poniedziałek-piątek, godz. 9.00 – 16.00) – telefon 71 341 53 91. Głównym celem festiwalu jest ukazanie piękna i bogactwa polskiej kultury, tej tworzonej w Polsce, ale również poza jej granicami. W programie jest muzyka poważna wraz z takimi muzykami jak: Konstanty Andrzej Kulka – skrzypce, Andrzej Wróbel – wiolonczela, Mirosław Gąsieniec – fortepian. Niewątpliwą atrakcją powinien być też koncert Zespołu Księży Wokalistów „Servi Domini Cantores” pod dyrekcją Księdza Zdzisława Madeja, a także recital niezwykle utalentowanej piosenkarki Kariny Kalczyńskiej z Warszawy. Miłośnicy folkloru mogą wysłuchać koncertu wybitnych polskich kapel z Opoczna, Kęt i Odolanowa. Pierwszy dzień festiwalu to koncert „Syberyjskiego Krakowiaka”, profesjonalnego zespołu pieśni i tańca z Abakanu na Syberii, natomiast ostatni dzień powinien być wielką ucztą duchową i muzyczną, a to za sprawą pop-Oratorium „Miłosierdzie Boże” w wykonaniu Zespołu LUMEN z Poznania wraz z wrocławskimi muzykami i Chórem „Basilica Cantans”. Serdecznie zapraszamy do uczestniczenia w POLONII CANTANS 2011. Jerzy Ziomek – Prezes Fundacji Polskie Gniazdo fundacja@polskiegniazdo.pl biuro@poloniacantans.pl

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


str 16

Miasto

Wrocławska wieża ciśnień Adam T. Witczak Rosnące ceny paliw oraz notorycznie zablokowane ulice naszego miasta skłaniają wrocławian do poszukiwania rozwiązań „zdatnych do życia”. Jedni zamieniają mieszkania na bliższe miejscu pracy, inni – przesiadają się na rowery. Pozostałym pozostaje korzystanie z komunikacji zbiorowej. A ta, pomimo gigantycznych nakładów na jej unowocześnienie i modernizację, ciągle nie może wyjść z przysłowiowego „dołka”. Wieża ciśnień to bodaj najbardziej znany i najlepiej rozpoznawalny typ budowli hydrotechnicznej. Każdy chyba widział – i to wiele razy – tego rodzaju wieże, na ogół już zamknięte, często zrujnowane i zapomniane. Można je ujrzeć zarówno w głębi osiedli, jak i na torowiskach w pobliżu dworców kolejowych. Mają najrozmaitsze kształty. Wiele przypomina małe, średniowieczne baszty, tyle że uformowane na kształt grzyba, dużo szersze u góry, niż u podnóża – ale nie jest to reguła. Niektóre mają zupełnie inny wygląd – mogą to być masywne budynki sześcienne lub prostopadłościenne, albo zwiewne, futurystyczne konstrukcje ze stali i betonu. Wszystkie są do dziś

stałym elementem krajobrazu, choć używa się ich już rzadko, przynajmniej jeśli chodzi o pierwotne przeznaczenie. Kiedyś były jednak nieodzowne. Dzięki nim doprowadzano pod odpowiednim ciśnieniem wodę do mieszkań, budynków przemysłowych oraz lokomotyw parowych. Woda była najpierw pompowana do górnej części wieży, gdzie mieścił się pojemny zbiornik. Stamtąd spływała w dół i rozchodziła się (na ogół rurami wodociągowymi) do odbiorców. Odbywało się to dzięki sile grawitacji, w związku z tym każda wieża musiała być wyższa niż obiekty, które zaopatrywała. Dzisiaj stosuje się już inne techniki, ale to nie jest tematem naszego artykułu.

Chyba najsłynniejszą wrocławską wieżą ciśnień jest ta, która mieści się na skrzyżowaniu Alei Wiśniowej i ulicy Sudeckiej, na południe od placu Powstańców Śląskich. Zbudowano ją w latach 1903-1904. Projektantem był architekt Karl Klimm, odpowiedzialny wcześniej m.in. za projekt budynku obecnego Wydziału Architektury Politechniki, a także (wspólnie z Richardem Pluddemanem) za konstrukcję Mostu Zwierzynieckiego. Wieżę przy Alei Wiśniowej od początku zaplanował nie tylko jako zbiornik wody, ale także jako dzieło sztuki i atrakcję turystyczną. Wznosi się ona na wysokość aż 63 metrów, przy czym na 42 metrach umieszczono galerię widokową, do której dojeżdżało się elektryczną windą, umieszczoną w specjalnie dobudowanej od południa wieży bocznej. Całość robi imponujące wrażenie – budowla przypomina zamczysko nie tyle nawet ze średniowiecza, ile raczej ze świata baśni czy powieści fantasy. Zbiornik na wodę podtrzymywany jest przez dziewięć masywnych filarów. Całość okryta jest dachem, który z kolei zwieńczony jest wieżyczką-latarnią.

Sporo tu ciekawych elementów, szczegółów przyciągających wzrok. Przykładem może być np. rzeźba przedstawiająca trytona (morskie bóstwo), umieszczona w dolnej części fasady budynku, a wykonana przez rzeźbiarzy Taschera i Bednorza. Stylistycznie wieża jest połączeniem secesji, neogotyku i neoromańskiego stylu wilhelmińskiego. W czasie II wojny światowej wieża – o dziwo! – nie została mocno uszkodzona, mimo że mieścił się tu punkt obserwacyjny i stanowisko strzelnicze. Zniszczony został pomost widokowy, który jednak po wojnie odbudowano. Aż do 1985 roku wieża ciągle służyła jako budowla hydrotechniczna, dziesięć lat później została natomiast wykupiona przez firmę Stephan Elektronik Investment i przekształcona w kompleks rozrywkowo-gastronomiczny. Obecnie mieści się tu restauracja (na II piętrze), a także kawiarnia i sklep z winami oraz taras letni (na piętrze trzecim). Restauracja czynna jest od południa – aż do wyjścia ostatniego z gości. Wieża na skrzyżowaniu Sudeckiej i Wiśniowej nie jest oczywiście jedyną wieżą ciśnień we Wrocławiu. Przy ujściu Oławy do Odry, na ulicy Na Grobli, stoi

kolejny imponujący budynek – wieża zbudowana w latach 1866-1871 w oparciu o plany Johna Moore’a i Christiana Johanna Zimmermanna. Jest to wielki prostopadłościan, wysoki na 40 metrów. Obsługiwana była niegdyś przez maszyny parowe. Trwało to aż do roku 1964, kiedy to wieżę zamknięto. Sześć lat później wpisano ją do rejestru zabytków. Warto wspomnieć także o zabytkowej wieży w dzielnicy Brochów, wzniesionej w roku 1903, a także o potężnej budowli na Karłowicach. Wysoka, żelbetonowa wieża szarego koloru zbudowana została w roku 1915. Liczy sobie 46 metrów wysokości, a jej zbiornik na wodę ma 9 metrów średnicy. Od 1979 roku uznawana jest oficjalnie za zabytek, a od 1985 nie jest eksploatowana. Jeszcze inną wieżę możemy oglądać w Leśnicy – powstała również w roku 1915.

kiej to nie jedyny przykład efektywnego wykorzystania tego rodzaju budowli po wyłączeniu jej z użytku. Na całym świecie (w tym także w Polsce) próbuje się „coś” zrobić z nieczynnymi wieżami ciśnień, choć oczywiście działania te dotyczą tylko części z nich. Potężna wieża ciśnień w Parku Sternschanze w Hamburgu służy obecnie jako hotel, podobnie jak wieża w Kilonii, zbudowana pod koniec XIX wieku. W Kopenhadze budowla tego rodzaju przekształcona została w akademik, w Polsce mamy m.in. Restaurację Carską (w zabytkowej wieży ciśnień, należącej do zabudowań dworca w Białowieży), domek jednorodzinny w przyzakładowej wieży w Grudziądzu, czy obserwatorium astronomiczne w olsztyńskiej wieży na wzgórzu Świętego Andrzeja. Istnieją także specjalne strony internetowe poświęcone wieżom ciśnień, a nawet stowarzyszenia ich miłośników.

Na koniec dodajmy, że restauracja w wieży przy ulicy Sudec-

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

lipiec 2011


str 17

Raport z rady miejskiej Adam Łącki Na VIII Sesji Rady Miejskiej we Wrocławiu, która odbyła się 14 kwietnia 2011 roku podjęto wiele ważnych decyzji odnoszących się do kwestii finansowych. Poniżej przedstawiamy Państwu najważniejsze z nich. wysokości 4 000 000 zł uzyskano na program „EUROprzedsiębiorca 45+”. Program ten ma na celu wspieranie działalności gospodarczej ludzi po 45. roku życia. Będzie on kontynuowany do 2013 r. W tym roku jego koszty wyniosą 2 mln zł. Poza tym zwiększono również wydatki i dochody budżetu o kwotę 6 959 000 zł w związku z porozumieniem z gminą Długołęka odnośnie budowy połączenia przy ulicy Bierutowskiej we Wrocławiu.

Gmina Wrocław realizuje ca- podziały nieruchomości oraz od głosu. Z kolei Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości nie wyłość inwestycji, do jej budżetu prace geodezyjne. raził swojej opinii. dokłada się natomiast Gmina Ostatnia zmiana w budżecie Długołęka. dotyczyła przeniesień w ramach Dodatkowe pieniądze zostały inwestycji budowy stadionu przekazane również na potrzeby piłkarskiego. Kwota, która poStraży Miejskiej oraz Muzeum została przy realizacji tego zaWspółczesnego. W przypadku dania, trafi do spółki Euro 2012. Straży Miejskiej mowa jest W budżecie pozostawiono 7 500 o kwocie 1 367 970 zł. Pozwoli 000 zł na promocję tej imprezy. to na zwiększenie pensum każdego Z kolei z rezerwy budżetowej 3 strażnika o średnio 300 zł. Z kolei 000 000 zostały przeznaczone Muzeum Współczesne zostanie na zadanie budowy lokalowej dofinansowane kwotą 1 247 500 zł. i techniczno-obsługowej dla policji, a 300 000 zł na system Mniejsze kwoty zostały prze- dźwiękowego, elektronicznego znaczone na pomniejsze przed- ostrzegania ludności o zagrosięwzięcia. 620 000 zł trafiło żeniach w fazach kryzysowych. do Szkoły Podstawowej nr 107 na zakup nowo budowanego Uchwała przewidująca powyższe zespołu szkolno-przedszkolne- zmiany w budżecie została przygo przy ulicy Wietrznej, 249 jęta w drodze głosowania przy 000 zł na wsparcie organizacji stosunku głosów: 22 radnych pozarządowych, zagospodaro- za, 1 przeciw, 12 wstrzymało się wanie czasu wolnego dla dzieci od głosu. Projekt zyskał poparcie i młodzieży oraz organizowanie Klubu Radnych Rafała Dutkieszkoleń dla organizacji poza- wicza. Klub Radnych Platformy rządowych. 50 000 zł poszło na Obywatelskiej zaś wstrzymał się

REKLAMA

Dokonano nowelizacji budżetu Wrocławia na rok 2011. Zmiany w uchwale w sprawie budżetu miasta zostały przedstawione przez skarbnika miasta Wrocław Marcina Urbana. Były one związane przede wszystkim z dodatkowymi środkami pochodzącymi z budżetu Unii Europejskiej. 18 357 zł zostało wpisane do budżetu z racji uzyskania środków na wsparcie kształcenia zawodowego we wrocławskich szkołach. Poza tym, dodatkowe środki (85% z UE i 15% z budżetu państwa) w

Budżet

lipiec 2011

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


str 18

Praca i finanse

Wszyscy żyjemy na kredyt Tomasz Cukiernik Nawet osoby, które nie zaciągały nigdy kredytu, są nim obciążone pośrednio poprzez zadłużenie sektora publicznego. Zadłużenie polskiego sektora finansów publicznych na koniec 2010 roku wyniosło około 765,8 mld zł (na koniec 2009 roku było to 658,8 mld zł), czyli było o 52,5 proc. wyższe niż na koniec 2007 roku, kiedy wynosiło około 502 mld zł. Oznacza to, że poprzez kredyty sektora publicznego przeciętny Polak na koniec 2010 roku zadłużony był na 20 tys. zł (na koniec 2009 roku – 17,3 tys. zł)! Jak pisze Jesus Huerta de Soto w książce „Pieniądz, kredyt bankowy i cykle koniunkturalne”, już w starożytności bankierzy bez wiedzy deponentów obracali wielkimi kwotami pieniędzy, osiągając wysokie zyski. Jednak dopiero w XIII wieku niektórzy prywatni bankierzy zaczęli wykorzystywać pieniądze deponentów, zapoczątkowując bankowość opartą na rezerwie cząstkowej, co umożliwiło ekspansję kredytową. Tego typu praktyki potępiali już scholastycy ze szkoły z Salamanki. Natomiast rządzący byli w każdym razie pierwsi do wykorzystania oszukańczej bankowości, upatrując w pożyczkach łatwo dostępnego źródła finansowania wydatków publicznych. Kiedy człowiek nie jest w stanie spłacić swojego kredytu, nikt nie da mu drugiego, a jedyną furtką jest instytucja upadłości konsumenckiej dostępna w niektórych krajach. Firma, która nie spłaca kredytów, bankrutuje. Natomiast kiedy państwo nie ma pieniędzy na spłacenie swoje-

szłości. Gorzej w przypadku osób fizycznych, zaciągających kredyty na cele konsumenckie, które nigdy w przyszłości nie dadzą dodatkowych pieniędzy, a wręcz przeciwnie. Jeszcze gorzej w przypadku państw, które wypuszczają obligacje, by zapłacić pensje budżetówce, dotować system emerytalny czy wypłacić zasiłki dla bezrobotnych i innych. Te pieniądze są stracone dla gospodarki, a trzeba będzie je oddać. Kredyt umożliwia wydatki, na które w chwili obecnej nas

nie stać. I to zarówno rządom, firmom, jak i zwykłym ludziom. Ludzie spłacają dług z przyszłych zarobków, firmy z przyszłych zysków, a państwo z opodatkowania przyszłych dochodów podatników albo poprzez zaciągnięcie nowego kredytu, którego zabezpieczeniem są właśnie te przyszłe dochody z zarobków podatników. Działania kredytowo-wydatkowe państwa powodują, że wszyscy mamy do spłacenia jakieś zadłużenie. Tymczasem z kredytami samych Polaków nie

jest za różowo. Jak poinformował Związek Banków Polskich, w 2010 roku Polacy zaciągnęli ponad 230 tysięcy kredytów hipotecznych wartych 48,7 mld zł, podczas gdy rok wcześniej było to 189,2 tysięcy takich kredytów o wartości 38,7 mld zł. Wartość kredytów ogółem polskiego sektora bankowego wraz z oddziałami zagranicznymi na koniec lutego 2011 roku wzrosła o ponad 9 proc. w skali roku do 701,49 mld zł. Wartość kredytów dla przedsiębiorstw sięgnęła 222,74 mld

zł i w porównaniu z lutym 2010 roku nie uległa zmianie, wartość zaś kredytów dla gospodarstw domowych wzrosła w skali roku o 13,8 proc., do 475,32 mld zł na koniec lutego 2011 roku. Jednocześnie coraz gorzej wygląda sytuacja ze spłacaniem kredytów. Na koniec grudnia 2010 roku wskaźnik kredytów opóźnionych w spłacie wzrósł do 1,85 proc. z niecałego 1,5 proc. rok wcześniej. Z raportu Infomonitora wynika, że liczba Polaków, którzy nie radzą sobie ze spłacaniem swoich

go zadłużenia, bierze jeszcze większe pożyczki, by nie tylko spłacić stare długi, ale na dodatek jeszcze bardziej powiększyć swoje wydatki. I światowe banki bardzo chętnie pożyczą gigantyczne sumy każdemu państwu, nie pytając o wypłacalność. W końcu dopóki żyją podatnicy, którzy pracują, i można z nich ściągnąć tyle pieniędzy, ile się politykom umyśli, państwo zawsze będzie wypłacalne. Trywialne jest stwierdzenie, że kredyt wymyślono po to, by na nim zarabiać. Z punktu widzenia kredytodawcy to bardzo dobry interes. Bank, który posiada towar o nazwie pieniądz, pożycza go komuś, kto tego towaru nie ma. Ceną jest oprocentowanie. Kredyt powoduje, że w rezultacie kredytobiorca zapłaci za dany towar czy usługę więcej, niż by zapłacił, gdyby nie brał kredytu. Jeśli jest to inwestycja, jak w przypadku wielu kredytów dla firm, to nie ma problemu, bo kredyt zostanie spłacony z zysków, które ta inwestycja przyniesie w przy-

CIEKAWA KSIĄŻKA O FINANSACH

Ostatnie lata euro. Raport o walucie, której nie chcieli Niemcy Z książki dr Bruno Banduleta dowiemy się m.in.: jak doszło do tego, że kanclerz Helmut Kohl poświęcił markę niemiecką i pozbawił władzy niemiecki bank centralny; czy wprowadzenie euro i porzucenie marki niemieckiej było ceną, jaką Niemcy

musieli zapłacić za zjednoczenie państwom zwycięskim II wojny światowej; jak Niemcy, którzy nie chcieli euro, zostali okłamani i oszukani przez swoich polityków; jaką rolę wielka finansjera amerykańska w wojnie walutowej pomiędzy dolarem

a euro; dlaczego nieuchronny kryzys rzekomo stabilnej waluty wybuchł najpierw w Grecji; jak przebiegał proces przechodzenia od unii monetarnej do unii długów i transferów; czy dojdzie do powrotu marki niemieckiej i czy jest on już - na wszelki

wypadek - przygotowywany. Dowiemy się również, jakie ryzyko czeka inwestorów i ciułaczy, co powinni robić, żeby uratować swoje pieniądze przed dewaluacją, inflacją i fiskusem. Książka jest bezlitosnym dla politycznych oszustów i

ekonomicznych ignorantów, napisanym z pasją raportem z pierwszej ręki, pokazującym, jak małe są szanse, żeby euro przetrwało najbliższe lata.

Ta i inne ciekawe książki do zamówienia w sklepie internetowym: www.WydawnictwoWektory.pl A także e-mailowo i telefonicznie. E-mail: info@wydawnictwowektory.pl, tel. 693 977 999 Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

lipiec 2011


str 19 zobowiązań, po raz pierwszy przekroczyła poziom 2 milionów osób. W 2009 roku z regulowaniem rat kredytów i opłacaniem comiesięcznych rachunków nie radziło sobie 1,7 miliona osób, podczas gdy jeszcze w 2008 roku było ich niecałe 1,3 miliona osób. W sumie przeterminowane długi Polaków sięgają już rekordowej wartości 28,2 mld zł (równowartość około 10 proc. budżetu). Przeciętny polski dłużnik ma do spłacenia aż 13,8 tys. zł zaległości. Chronić Polaków przed nimi samymi ma będąca w procesie legislacyjnym ustawa o kredycie konsumenckim, która implementuje do polskiego prawa unijną Dyrektywę 2008/48/ WE. Nowe prawo nałoży dodatkowe obowiązki na banki i pośredników finansowych, a także umożliwi zagranicznym instytucjom kredytowym sprawdzanie informacji o polskich konsumentach. Jednak z drugiej strony ma ułatwić zaciąganie przez Polaków kredytów konsumenckich w innych krajach unijnych. Coraz bardziej zadłużone są także polskie samorządy, a to głównie za sprawą współfinansowania dotacji unijnych. Jak podaje „Rzeczpospolita”, w 2011 roku długi polskich miast osiągną wysokość 27,8 mld zł, co będzie stanowić około 48 proc. ich dochodów. Na wyjątkowo niebezpiecznym poziomie jest w szczególności zadłużenie Poznania, Włocławka i Torunia – przekracza ono 70 proc. dochodów tych miast. To rekord w całej historii polskiej samorządności – zaznacza dziennik. Co gorsza, jak wynika z raportu Instytutu Kościuszki, polskie miasta ukrywają swoje jeszcze większe zadłużenie w spółkach komunalnych, w których mają udziały. W Krakowie deficyt spółek miejskich jest aż 13-krotnie wyższy niż oficjalna dziura budżetowa tego miasta! To właśnie przez nadmierne

zaciąganie przez państwa kredytów zagrożone jest istnienie strefy euro. Na wsparcie irlandzkich banków i ubezpieczenie od toksycznych długów tamtejszy rząd wydał już około 70 mld euro, czyli aż jedną trzecią PKB tego kraju. Tego ciężaru nie udźwigną irlandzcy podatnicy. Za 85 mld euro pomocy międzynarodowej Irlandczycy w ciągu kilku miesięcy od jej otrzymania musieli samych odsetek zapłacić prawie 5 mld euro. Z kolei Grecja otrzymała 110 mld euro pomocy, której koszt wynosi 5 proc. w skali roku, a jej dług publiczny w tym roku wzrósł do 155 proc. PKB (340 mld euro). Oba kraje już mają problemy ze spłacaniem tych gigantycznych pożyczek. Z kolei, jak podała „Gazeta Wyborcza”, liczba niespłacanych kredytów przez Hiszpanów jest największa od 1995 roku i wynosi 112,5 mld euro, czyli 6,19 proc. wszystkich udzielanych przez hiszpańskie banki pożyczek. To wszystko jest na rękę przede wszystkim międzynarodowym finansistom, którzy z takiego stanu rzeczy czerpią największe profity. Dlatego w styczniu br. Międzynarodowy Fundusz Walutowy dał Polsce możliwość brania nowych kredytów w wysokości do 30 mld USD, co jednak oznacza, że nawet jeśli nasze władze nie wykorzystają tych pieniędzy, to będzie trzeba międzynarodowym bankierom płacić za samą tę możliwość. Nie lepiej jest za oceanem. Jak czytamy na portalu korwin-mikke.pl, zdaniem Gary`ego Johnsona z Partii Republikańskiej, obecne działania fiskalne prowadzone przez Rezerwę Federalną są na tyle nierozsądne, że można je porównać do „piramidy finansowej” Bernarda Madoffa, która ostatecznie musi upaść. Zdaniem Johna Silvii, głównego ekonomisty Wells Fargo, bankructwo USA to tylko kwestia czasu. Z kolei Richard

Shelby z Partii Republikańskiej uważa, że Stany Zjednoczone muszą zmniejszyć wydatki federalne, gdyż już teraz kraj znajduje się na ścieżce do finansowego samobójstwa. Agencja S&P już obniżyła perspektywę ratingu USA ze stabilnej do negatywnej, co od razu doprowadziło do perturbacji na światowych rynkach. Z rankingu CIA World Factbook (dane na 2010 rok) wynika, że najbardziej zadłużonym krajem w stosunku do swojego PKB jest Japonia, której długi sięgają 226 proc. PKB. Na drugim miejscu, ze 185 proc., znajduje się Saint Kitts i Nevis (Karaiby), a na trzecim Liban, ze 150 proc. długu. Wśród gospodarek z najmniejszym zadłużeniem znajdują się Estonia, Chile, Oman i Libia. Ta ostatnia ma najniższe zadłużenie na świecie – 3,3 proc. CIA World Factbook wymienia też kraje, które w ogóle nie mają długu: Lichtenstein, Makau, Brunei i Palau. Polska z długiem w wysokości 53 proc. PKB zajęła 49. miejsce w zestawieniu. Jednak jeśli chodzi o liczby bezwzględne, to rekordzistą są Stany Zjednoczone, które mają do spłacenia aż 14 bilionów USD długu publicznego. Niewiele niższy dług mają łącznie wszystkie kraje Unii Europejskiej – w połowie 2010 roku było to ponad 13,7 bln USD. John Lipsky, pierwszy zastępca dyrektora zarządzającego Międzynarodowego Funduszu Walutowego, ostrzega, że w 2011 roku średnia długu publicznego w krajach rozwiniętych przekroczy 100 proc. ich PKB i jest to pierwsza taka sytuacja od 1945 roku, co jego zdaniem może doprowadzić do kolejnego globalnego kryzysu ekonomicznego. Tomasz Cukiernik www.tomaszcukiernik.pl

Praca i finanse

3M Poland otwiera dwie nowe fabryki W dniu 22 czerwca br. we Wrocławiu odbyło się uroczyste otwarcie dwóch fabryk 3M Poland produkujących wyroby na potrzeby przemysłu kosmicznego i lotniczego oraz motoryzacyjnego. W nowych zakładach, należących do polskiego oddziału światowego lidera w dziedzinie innowacji, zatrudnienie znajdzie ponad 100 osób. Symbolicznego odsłonięcia tablic dokonano w obecności Marszałka Sejmu RP – Grzegorza Schetyny, Prezydenta Wrocławia - Rafała Dutkiewicza oraz przedstawicieli koncernu 3M.

wają bowiem 40% światowego popytu na folie i kleje. Dzięki tej lokalizacji będziemy również w stanie usprawnić dystrybucję naszych materiałów do innych krajów w regionie – wyjaśnia Denise Rutherford, dyrektor generalny sektora 3M Aerospace and Aircraft Maintenance. - Wrocław jest dla nas od lat miejscem szczególnym w kontekście planów inwestycyjnych 3M. To tutaj od dziesięciu lat konsekwentnie otwieramy kolejne zakłady produkcyjne, gwarantując polskim specjalistom dostęp do najnowszych technologii oraz nowe miejsca pracy. I co najważniejsze nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa. W budowie jest bowiem jeszcze jedna fabryka 3M - wyjaśnia Xavier Douellou, dyrektor generalny 3M Poland.

Otwarcie nowych fabryk 3M Poland jest kolejnym elementem strategii budowania Europejskiego Centrum Produkcyjnego przy ul. Kowalskiej. Firma, obchodząca w tym roku jubileusz 20-lecia swojego istnienia w Polsce, posiada obecnie 8 za- - Do dzisiaj zainwestowaliśmy kładów produkcyjnych, z czego w Polsce około 350 milionów dolarów. Nie zamierzamy jed6 znajduje się we Wrocławiu. nak zwalniać tempa, ponieważ - Otworzyliśmy dzisiaj we Wro- tylko w tym roku zainwestujemy cławiu fabrykę produkującą tu kolejne 83 miliony dolarów. folie ochronne oraz kleje ter- Naszą ambicją jest, aby Polska moutwardzalne. Wierzymy, że stała się dla 3M kluczowym nowy zakład jeszcze bardziej za- krajem, z którego pochodzić znaczy obecność 3M w Polsce, będzie większość produktów a także pozwoli nam na bieżąco eksportowanych na rynki w dostosowywać ofertę do stale Europie Środkowo-Wschodniej rosnących oczekiwań Klientów. – dodaje John Bowers, dyrektor Cieszymy się, że to właśnie tutaj produkcji i logistyki 3M, region ruszy kolejna linia produkcyjna CEE and MEA. ponieważ Europejska dywizja 3M, odpowiedzialna za produk- Nowa fabryka 3M Poland, wyty dla sektora Aerospace, pełni twarzająca produkty dla przeważną rolę w strategii koncernu. mysłu lotniczego, produkować Należące do niej zakłady pokry- będzie folie i kleje termoutwar-

dzalne oraz folie ochronne. Odbiorcami wyrobów AAMD (Aerospace & Aircraft Maintenance Division) są m.in. takie koncerny jak: Airbus, Bell czy Boeing. Produkcja w zakładzie we Wrocławiu będzie prowadzona i nadzorowana w oparciu o system zarządzania jakością w przemyśle lotniczym ISO 9000; AS 9100 (rozszerzony lotniczy standard jakościowy). Z kolei drugi zakład zajmować się będzie produkcją elementów stosowanych do konstrukcji katalizatorów ceramicznych i ceramicznych filtrów diesla w samochodach osobowych, ciężarówkach i autobusach. Katalizatory i filtry diesla muszą spełniać restrykcyjne wymogi norm poziomu emisji spalin obowiązujących w Unii Europejskiej. Technologia, która będzie stosowana we wrocławskiej fabryce jest strzeżona patentami technologicznymi i polega na formowaniu materiału w procesie suchym, w oparciu o użycie włókien, głównie ceramicznych i szklanych. Ceremonia otwarcia nowych zakładów 3M Poland odbyła się m.in. w obecności Marszałka Sejmu RP - Grzegorza Schetyny, Wicewojewody Dolnośląskiego – Ilony Antoniszyn-Klik, Prezydenta Wrocławia - Rafała Dutkiewicza, Prezesa Pracodawców RP - Andrzeja Malinowskiego, Prezesa Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych - Sławomira Majmana oraz przedstawicieli Ambasady Stanów Zjednoczonych.

REKLAMA

lipiec 2011

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


str 20

Publicystyka

Czy wszyscy jesteśmy Ślązakami? Marek Natusiewicz Aby odpowiedzieć na tak postawione pytanie należy uprzednio zdefiniować granice historycznego Śląska. Dogłębna analiza wielu materiałów źródłowych, w tym m.in. zsyntetyzowanch opracowań kartograficznych, wykazuje, że (w wielkim uproszczeniu) granicami Śląska są: główny łańcuch Sudetów od południa, rzeki: Kwisa od zachodu, Odra, Barycz i Prosna od północy, wreszcie Jura Krakowsko-Częstochowska od wschodu. Według współczesnych kryteriów można byłoby ten obszar nazwać dorzeczem górnej Odry – od Głogowa aż po jej źródła. Kolejnym pytaniem, na które warto odpowiedzieć to wybór głównego śląskiego miasta. Pomocne tutaj mogą się okazać badania Waltera Christallera, niemieckiego geografa, autora teorii ośrodków centralnych, który zajmował się m.in.

optymalnym rozmieszczeniem ośrodków administracyjnych zgermanizowanych Słowian na ziemiach północnoniemieckich w czasach minionych. Według Christallera rozmieszczenie miejscowości wynika

z pełnionych przez nie funkcji centralnych. Autor pisał o rodzajach działalności, które prowadzi ludność mieszkająca w strefie wpływu tychże miejscowości. Co najważniejsze w tej teorii, to stwierdzenie, że dobra powszechne świadczone są w dużej liczbie ośrodków, zaś dobra unikalne - tylko w ośrodkach największych, a zatem nielicznych. Kluczem do nadawania stopnia ważności poszczególnym miastom jest ich dostępność, w praktyce określana na podstawie odległości od centrum. I tak dla Polski nizinnej, krainy o niezbyt skomplikowanej geomorfologii, miarą podstawową jest odległość, którą karawana kupiecka mogła pokonać w ciągu jednego dnia. Nie bez powodu Wrocław otoczony jest wianuszkiem miejscowości, do których droga ma taką samą lub zbliżoną długość. Wymienię je zgodnie ze wskazówkami zegara: Trzebnica, Oleśnica, Oława, Strzelin, Świdnica, Środa Śląska. Co ciekawe, podobną prawidłowość można odczytać spoglądając na mapę gierkowskich departamentów zwanych 49 województwami w sąsiedztwie Warszawy. Wracając zaś do wrocławskiego „sześciokąta”, to dziwić może nieobecność Obornik i Kątów Wrocławskich. Otóż według teorii polskiego teoretyka, wykładowcy Politechniki Wrocławskiej, prof. Wacława Wdowiaka, ich rozwój to skutek budowy nowej sieci cywilizacyjnej – sieci dróg żelaznych, które z przyczyn inżynierskich w okresie początkowym poszukiwały płaskich przebiegów lub co najwyżej łagodnych wzniesień. Zatem według Wdowiaka Oborniki to Trzebnica kolejowa, a Kąty Wrocławskie to Świdnica kolejowa na pierwszorzędnej sieci linii kolejowych. Podnieśmy teraz teorię Christallera niejako na poziom ogólnopolski. Możemy dzięki niej, odwołując się ponownie do systemu sześciokątów, odczytać fenomen ziemi łączycko-sieradzkiej jako obszaru-klucza do panowania nad polską Piastów. Zauważymy, że to historyczne jądro otoczone jest dzisiaj miejscowościami położonymi w mniej więcej równych odległościach od niego: Warszawą,

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

Sandomierzem, Krakowem, szłość prowadzić umiejętną Wrocławiem Poznaniem i To- politykę zmierzającą do bliższej współpracy oraz specjalizować runiem. się w określonych dziedziJednak nasze oko zauważy na nach. I tak np. Politechnika tej mapie trzy wielkie ośrodki Gliwicka winna dążyć do fuzji miejskie: Katowice, Łódź i z Politechniką Wrocławską z Bydgoszcz, które rozsadzają ten zamiarem stworzenia Śląskiego sześciokątny układ Christallera. Instytutu Technologicznego, zaś Otóż wg teorii wododziałów, Uniwersytety Opolski, Śląski odnoszącej się do koncepcji Au- i Wrocławski winny powołać gusta Löscha, który twierdził, że Akademię Śląską im. Henryka podstawowym kryterium lokali- Pobożnego. Lotnisko wrocławzacji działalności produkcyjnej skie winno być hubem lotniska jest zysk, jednym z najlepszych w Przyrzycach, a nie Berlinamiejsc do prowadzenia takiej -Schönefeld. działalności, jest lokalizacja na „górce”, pod którą wwozi- W trosce o integralność terytomy surowce, a z której potem rialną Polski należy poważnie zwozimy gotowe produkty. rozważyć konieczność przeObecność węgla kamiennego w niesienia stołecznych funkcji Katowicach, obfitość wód nie- administrowania państwem zbędnych do poruszania maszyn na ziemię sieradzko-łęczycką, włókienniczych w Łodzi, czy w sąsiedztwo skrzyżowania też bliskość Wisły i Noteci w autostrad A1 i A2. Ale to inna Bydgoszczy były dodatkowym historia... argumentem na rzecz ponad-christallerowskiego rozwoju p.s. Obie ilustracje pochodzą z publikacji prof. Andrzej Piskotych ośrodków. zuba pt. Dziedzictwo polskiej Wracając zatem do odpowiedzi przestrzeni. Geograficzno-hina pytanie o główne miasto storyczne podstawy struktur Śląska, należy stwierdzić, że przestrzennych ziem polskich. jest nim dwubiegunowy ośrodek Wyd. Ossolineum, Wrocław aglomeracji śląskiej Wrocław- 1987. -Opole-Katowice. Oba obszary winny w trosce o własną przy-

lipiec 2011


str 21

lipiec 2011

Publicystyka

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


str 22

Twój komfort

„Czy jest Pani/Pan z Wrocławia”?

Bartłomiej Grabiec

Na pewno wielu z nas, przemierzając centrum miasta, spotkało uśmiechniętą osobę, która pytając o drogę i stwarzając wrażenie osoby lekko zagubionej, dość niespodziewanie pragnęła obdarować nas perfumami wyciągniętymi spod kurtki lub tajemniczej torebki. Ci, którzy rzadziej wychodzą z domu w godzinach przedpołudniowych, nieraz mieli okazje otworzyć drzwi eleganckim i rozmownym przedstawicielom nie znanych nikomu wcześniej firm, którzy oferowali przeróżne produkty. Czyż wiele z tych produktów nie okazało się dla nas atrakcyjnymi po wizycie intrygujących gości? Czy zastanawialiśmy się wcześniej nad bardzo drogim odkurzaczem lub drzwiami antywłamaniowymi? Jeśli mieliśmy okazje uczestniczyć we wspomnianych sytuacjach, to doświadczyliśmy istoty sprzedaży bezpośredniej. Reguła wzajemności, lubienia, sympatii, niedostępności i autorytetu – to akademickie pojęcia, z którymi wielu z nas spotkało się podczas swej edukacji. Nie wszyscy mają

świadomość tego, że z powyższymi regułami wpływu społecznego spotykamy się również w życiu codziennym, właściwie na każdym kroku. Nie bez przyczyny pojęciami tymi operują wszystkie nauki społeczne od socjologii po psychologię sprzedaży. Czym jest sprzedaż bezpośrednia? Potocznie sprzedaż bezpośrednią kojarzymy z akwizytorami lub dosadniej – z domokrążcami. Całkiem słusznie, gdyż z definicji ta technika polega na bezpośrednim (fizycznym) dotarciu sprzedawcy do potencjalnego klienta - najczęściej do jego miejsca zamieszkania. Lecz właśnie, zwróćmy uwagę na wcześniejsze stwierdzenie „dotarciu sprzedawcy” – nie produktu. Warto wiedzieć, iż

jest uogólnieniem nie do przyjęcia. Pamiętajmy jednak, że złodziejem jest ten, kto zabiera nam pieniądze bez naszej woli. Oszustem dla odmiany jest ten, któremu pieniądze wręczamy sami. Żaden akwizytor nic nigdy nie ukradł. Akwizytorzy opierają się na olbrzymim doświadczeniu marketingowym. Przeważnie są to osoby o bardzo wielkiej wiedzy handlowej i zdolnościach interpersonalnych. Są komunikatywni i otwarci. Są również przygotowani na wiele wariantów naszych odpowiedzi. Mało tego, osoby te bazują na samodyscyplinie. Oznacza to, że takie osoby bardzo konsekwentnie dążą do wyznaczonych sobie celów i planów sprzedażowych, jeśli czerpią z tego zadowalające korzyści. W tym wszystkim należy jednak pamiętać o pojęciu manipulacji. Dobry akwizytor może nam sprzedać wszystko za każdą cenę. Kiedy mu uwierzymy a cena nie jest adekwatna do jakości, jak również do ceny konkurencyjnych produktów, wtedy możemy czuć się oszukani. Pamiętajmy jednak, że coś już podpisaliOszustwo? śmy i w świetle prawa kupiliśmy Jednoznaczne określenie sprzeprodukt za własną zgodą. daży bezpośredniej oszustwem konkurencja w wielu dziedzinach rynku jest tak wielka, iż nie kupujemy produktu, lecz kupujemy sprzedawcę. Kupujemy człowieka. Zwróćmy uwagę na kilka mechanizmów: Czy nie jesteśmy skorzy kupić produktu od kogoś, kto rozdaje rabaty na lewo i prawo, mimo że widzi nas pierwszy raz w życiu? Czy częściej nie dokonujemy zakupu, gdy sprzedawca czyni nas wyjątkowymi, tak samo jak wyjątkowy jest jego produkt? Czy prezent w postaci jakiegoś bezwartościowego gadżetu nie wzbudza w nas pozytywnych emocji? Czy nie kupimy częściej produktu od kogoś, kto wzbudza sympatię i jest atrakcyjny? Czy nie przekonuję nas opinia sławnej osoby na temat określonego produktu? Czy nie czujemy się wyjątkowi, gdy firma przyszła do nas, a nie odwrotnie? Odpowiedzi na te pytania doskonale znają osoby trudniące się sprzedażą bezpośrednią. Większość z nas odpowiada sobie na te pytania zdecydowanie za późno.

REKLAMA

REKLAMA

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

Sprzedaż bezpośrednia w praktyce. Jak korzystać? Pamiętajmy, że nie każdy akwizytor odwiedza nas z zamiarem oszustwa. Jeśli naprawdę zainteresuje nas produkt, to najważniejszą kwestią jest jego wiarygodność. Nigdy jednak nie decydujmy się od razu na proponowane produkty. Porozmawiajmy o tym z rodziną, nie bójmy się pytać sprzedawców o każdy szczegół, skonsultujmy ofertę z konkurencją, poradźmy się innych producentów, odwiedźmy fora internetowe, zasięgnijmy języka znajomych. Aby sprawdzić wiarygodność sprzedawcy i produktu koniecznie prośmy o wizytówki i ulotki. Bardzo ważnym czynnikiem jest sprawdzenie ceny tego samego przedmiotu sprzedaży u producenta lub w salonie firmowym, gdyż akwizytor może narzucać o wiele wyższą marżę i psuć tym samym opinię produktu, który w rzeczywistości jest naprawdę dobry i atrakcyjny cenowo. Nie dawajmy zaliczek. Akwizytorzy mamią nas często rabatami i możliwością ratalnej spłaty. Bądźmy uważni w tej kwestii, byśmy przysłowiowe „to tylko 50gr dziennie” nie musieli pła-

cić aż do okazania przez bliskich naszego aktu zgonu. Co najważniejsze w przypadku akwizytorów – zastanówmy się, czy produkt, który proponują, jest nam naprawdę w tej chwili potrzebny. Jak wiemy, firma przychodzi do nas, a nie my do niej, więc jeśli jest to dla nas zachętą, to przemyślmy, czy nie jest to uszczęśliwieniem na siłę. Od zawsze istnieje ścisły związek pomiędzy ceną a jakością produktu. Produkt staje się bardziej atrakcyjny, gdy cena jest stosunkowo niska a produkt spełnia wysokie normy jakościowe. W przypadku sprzedaży bezpośredniej częstym argumentem jest zapewnienie klienta o jakości produktu, o czym świadczyć ma wysoka cena. Jeśli okna mają być bezołowiowe – zażądajmy certyfikatu. Jeśli nasze wymarzone drzwi mają być z prawdziwego drewna, poradźmy się stolarza lub pracownika firmowego salonu. Wszystko po to, aby nie uzyskać efektu odwrotnego, tj. kolosalnej ceny za produkt o bardzo marnej jakości, kupiony pod wpływem chwili i nie uczciwej gry na naszych emocjach.

lipiec 2011


str 23

Reklama PReklama

Gazeta jest bezpłatna dla punktów biorących udział w programie „Wrocławskie Dobre Miejsca”. Punty partnerskie „Wrocławskich Dobrych Miejsc” nie mają prawa do pobierania opłat za rozdane egzemplarze gazety. Traktowane są one jako bezpłatne. Wydawca: Magnes Media Sp. z o.o. wydawca@slowowroclawian.pl | Prezes Zarządu: Emil Baran Redaktor naczelny: Jarosław Kowalczyk redakcja@slowowroclawian.pl | Redaktor techniczny: Piotr Ludkowski | Stali współpracownicy: Adam Łącki, Jerzy Ziomek, Adam Maksymowicz, Bogdan Ludkowski, Maria Tarczyñska, Adam Witczak, Dariusz Parossa, Robert Winnicki, Robert Traczyk, Piotr Sutowicz, Krzysztof Stachurski | Druk: Polskapresse Redakcja: Jugosłowiañska 65d, 51-112 Wrocław, tel. 784 090 228 | Skład: Serafin Numer zamknięto 28 kwietnia | Redakcja nie odpowiada za treść publikowanych listów i reklam. Materiałów nie zamówionych nie zwraca.astrzega sobie prawo do skrótów w nadesłanych tekstach i listach.

lipiec 2011

Słowo Wrocławian Gazeta lokalna


Słowo Wrocławian Gazeta lokalna

str 24

lipiec 2011

REKLAMA

Reklama


Sw32  
Advertisement
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you