Page 1

SKOLAR szkoła · kultura oświata · lektura anegdota ·

rozrywka

Drezdenko – nr 4, marzec/kwiecień 2009 r. Zespół redakcyjny: Marta Czekajło, Daria Drzymała, Anna Jakrzewska, Agata Jessa, Dorota Kaczmarczyk, Julia Neumer, Weronika Skawińska, Magda Szafrańska, Anna Węgrzyn, Natalia Woronin, Anna Zachciał, Maciej Neumer, Michał Jankowski. Współpraca: P. Włodzimierz Sapór Opiekun: P. Agnieszka Lala Korekta: P. Agnieszka Lala Format: Michał Jankowski

Nasz adres: Gimnazjum nr 1 im. Józefa Nojiego w Drezdenku pl. Wolności 8 66-530 Drezdenko www.gim1drezdenko.pl e-mail: gim1drezdenko@poczta.onet.pl tel. (O95) 762 06 05

Projekt współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego


Słowo wstępne: Wraz z wiosną pojawiają się nowe nadzieje, postanowienia, marzenia. Kwiaty wypuszczają świeże pędy, liście. Z ciepłych krajów przylatują do nas inne ptaki. Zmienia się krajobraz, samopoczucie, pogoda. Wszystko budzi się do życia i przybiera nowe postacie. Wiosna pachnie nowością, dlatego wraz z nią ukazuje się kolejny numer gazetki szkolnej „Skolar”. Przygotowaliśmy dla Was wiele różnorodnych artykułów i myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Dwumiesięcznik ten poświęciliśmy głównie tematom związanym ze zbliżającymi się świętami Wielkiej Nocy oraz optymistycznej porze roku jaką jest wiosna. Znajdziecie tu także wiadomości ze świata filmu, zwierząt, mody, muzyki, literatury, jak i również newsy z murów szkolnych. Mamy nadzieję, że gazetka spełni Wasze oczekiwania i pomoże poczuć smak wiosny :)


Zespół redakcyjny oraz Samorząd Uczniowski pragną złożyć Wam drodzy czytelnicy, uczniowie, nauczyciele oraz pracownicy szkoły serdeczne życzenia wielkanocne. Niech tegoroczne święta przepełnią Was spokojem i rodzinną atmosferą , a prawdziwie wiosenna pogoda doda im jeszcze więcej optymizmu. Obfitości zarówno na świątecznym stole, jak i waszych sercach. Niezapomnianej chwili dzielenia się jajkiem oraz tradycyjnie „mokrego poniedziałku” . Wesołego Alleluja!:)

"Coraz bliżej Ciebie być..." Tak, Panie Jezu, naucz nas tej szczególnej wiedzy, jedynej, która jest niezbędna, jedynej, będącej w zasięgu wszystkich, jedynej, która znosi granice czasu, aby podążać za Tobą do domu Ojca, kiedy również my “będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest“. (1 J 3, 2) Panie, naucz nas, tej Boskiej wiedzy; ona nam wystarczy.


My, młodzież Gimnazjum nr 1 im. J. Nojiego, mieliśmy możliwość zbliżyć się do Pana Jezusa dzięki wizytacji ks. biskupa Pawła Sochy, który gościł u nas 23 marca br. Żyjąc w XXI w. często bywa tak, że błądzimy, oddalamy się od Boga, krocząc krętymi, ciemnymi drogami. W tym czasie bardzo potrzebujemy pomocy ludzi, którzy wiedzą, co jest ważne w egzystencji . Takim właśnie człowiekiem jest ks. biskup. Swą niesamowitą wiedzę potrafi wcielać w życie i

pożytecznie ją wykorzystywać. Ma bardzo dobry kontakt z młodym człowiekiem, umie uświadomić mu jak bardzo ważne jest to, by zatrzymać w ciągu dnia na chwilę i poświęcić ją Chrystusowi. Ważne jest również to, że odpowiedź na nawet najtrudniejsze pytanie nie sprawia ks. biskupowi problemu. Potrafi on wszystko dokładnie wytłumaczyć, tak by osoba w naszym wieku jasno to zrozumiała. Spotkanie zorganizowane w naszej

szkole na pewno było potrzebne młodzieży szczególnie, że większość przygotowuje się już do sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej. Wydawać by się mogło, że rozmowa z kapłanem wywoła niechęć i powszechne znudzenie, bo kto, żyjąc w świecie pełnym zabiegania i hałasu chce słuchać o Bogu, jago dobroci i miłości? Jednak było zupełnie inaczej. Te godzinne rozmowy sprawiły, że wiele trapiących nas problemów zostało rozwiązanych. Ta lekcja była bardzo pożyteczna. Mamy nadzieję, że każdy z nas

zrozumiał, że życie zgodnie z Dekalogiem i Prawem Bożym przybliża nas do wiecznego zbawienia i, że każdy weźmie sobie do serca rady ks. Biskupa i będzie jak najdłużej poznawał Boga. Pamiętajmy, że to my odwracamy się do Chrystusa a nie odwrotnie! I to wyłącznie z własnej woli. On nas kocha pomimo naszych wad zawsze ubierze nas w sandały. Dziękujemy ks. Biskupowi za wizytę i zapraszamy ponownie!


Co w trawie piszczy? Samorząd Uczniowski. Działa również w naszej szkole, a tworzy go sześć dziewcząt: Katarzyna Nowak, Karolina Koza, Dagmara Strzesak, Anna Golińczak, Marta Czekajło i Aleksandra Czekajło. Pewnie powiecie, że pierwszy semestr dobiegł końca, a tu nie słychać nic o jego działalności. No i tu niestety przyznam Wam rację. Nasza szkolna władza nie działa zbyt prężnie, a to wpływa na wizerunek gimnazjum. Do tej pory przeprowadziliśmy akcję „Znicz (współpraca z harcerstwem i Caritasem), Literackie odniesienia do przyrody (współpraca z LOP), konkurs na najładniejszą kartkę świąteczną i konkurs na najpiękniejszy plakat walentynkowy. Wydawać by się mogło, że niewiele. Ale uwierzcie mi – to nieprawda. Samorząd Uczniowski ma naprawdę dużo ciekawych pomysłów. Choć wiele tu zależy od przewodniczącego i jego zastępcy, to Oni kierować powinni nami, wcielać w życie nasze pomysły. Niestety dziewczyny nie zawsze wykazywały się odpowiedzialnością. Niejednokrotnie widać u Nich słomiany zapałpomysły mają lecz jak przychodzi do ich reali-

zacji - z tym bywało gorzej. Nie może być też tak, że inni pracują za szefostwo, a to góra zbierze laury. Dlatego też opiekun SU wraz z wychowawcami postawił dziewczynom ultimatum: albo podejmą się działań, albo przeprowadzimy w szkole nowe wybory. Cóż prawdę mówiąc sami uczniowie tak wybrali, więc nasze głosy pokładały tyle nadziei w przewodniczącym i Jego zastępcy. Wierzymy jednak, że nowe półrocze wcieli w końcu nasze pomysły w życie.

jednak, że „Drzwi otwarte” będą miały miejsce podczas rekolekcji, tj. 6.04. br. Dlatego też zabawy integracyjne, ale też i sprawdzenie wiedzy odbędą się w późniejszym terminie-maju. Prace nad projektem trwają, a SU zorganizuje ten dzień wraz ze Szkolnym Klubem Europejskim.

Jakie przedsięwzięcia mamy na myśli? Pierwszy pomysł dotyczy tego, aby w szkole miał miejsce wieczorek poetycki. Wiersze, muzyka, świeczki, odpowiedni nastrój. Dlatego też już rozpoczęły się przygotowywania a ich efekt ujrzymy w marcu.

Samorząd nie zapomina również o młodszych. Chce, aby także oni mogli poznawać świat i się rozwijać. W związku z tym planuje zorganizować dla nich przedstawienie z samodzielnie wymyślonym scenariuszem. Po pierwsze będziemy mogli się wykazać, a po drugie sprawimy przyjemność innym. To przedsięwzięcie ma związek z akcją charytatywną, której jesteśmy współtwórcami „Gimnazjaliścidzieciom”.

Pierwotnie planowaliśmy 21 marca – w Pierwszy Dzień Wiosny a zarazem Dzień Wagarowicza zorganizować w naszej placówce tzw. Drzwi Otwarte, połączone z różnego rodzaju zabawami. Ten pomysł na pewno cieszyłby się wielkim entuzjazmem, bo przecież każdy lubi rywalizację, śmiech i integrację. Okazało się

Jeśli chodzi o politykę… Organizowane będzie w naszej szkole powiatowe spotkanie samorządów, na którym dzielić się będziemy swoimi osiągnięciami oraz zaprezentujemy historię naszej szkoły i działalności. Również, jak co roku, weźmiemy udział w „Spotkaniu na miedzy”, gdyż dewiza brzmi: z kulturą przez

życie… Może przez pierwsze półrocze mało było słychać o tej szóstce dziewcząt, ale to się zmieni. W szkole będzie się coś działo i będziecie mogli z tego korzystać. Ale chcę, żebyście jedno wiedzieli. Rządzenie nie jest wcale taką łatwą sprawą. Trzeba wykazać się pomysłowością i cierpliwością w realizowaniu wyznaczonych sobie celów. I potrzebna jest również Wasza pomoc, bo jeżeli nie ujawnicie swoich oczekiwań względem Samorządu, nie będzie on mógł sprawnie funkcjonować.

Ida


Ważne daty… Ważne daty… Zbliża się 8 marca - Dzień Kobiet. Zaraz potem, bo dwa dni później – Dzień Mężczyzn. Pewnie wszyscy mówią tylko o tym, ponieważ są to popularne "święta". Jednak nie każdy wie, że są też inne rzadko spotykane daty, w których można wybrać odpowiednią dla siebie. Prócz Dnia Kobiet w marcu obchodzimy jeszcze: 20 marca-Dzień Wagarowicza(w tym dniu szkoły powinny świecić pustkami :D ) oraz 21 marca- Międzynarodowy Dzień Poezji (to dla osób, które nie przepadają za dniem wagarowicza). Mam też smutną nowinę dla śpiochów - 29marca śpimy o godzinę krócej. Takie informacje są nam potrzebne, abyśmy byli na bieżąco. Dla ciekawych jeszcze kilka interesujących dat: 1 kwietnia-Dzień Ptaków, 7 kwietnia- Światowy Dzień Zdrowia, 29 kwietnia-Międzynarodowy Dzień Tańca, 22 maja- Dzień Praw Zwierząt, 8 września-Dzień Dobrych Wiadomości, 9 września- Międzynarodowy Dzień Urody, 30 września – Dzień Chłopaka, 1 października - Międzynarodowy Dzień Wegetarianizmu, 16 listopada - Dzień Tolerancji, 25 listopada - Światowy Dzień Pluszowego Misia, 28 grudnia- Międzynarodowy Dzień Pocałunku. Julia Neumer 1b

Aktualności sportowe SIATKÓWKA

PIŁKA NOŻNA

Siatkarki UKS Sokół przegrały w Zielonej Górze z Zawiszą Sulechów 0:2 (22:25 i 19:25) i tym samym mają tylko teoretycznie szanse na tytuł . Zwycięstwo naszych gimnazjalistek w drugim meczu nad VII LO Zielona Góra 2:1 zagwarantowało nam tytuł wicemistrza województwa na 4 kolejki przed zakończeniem rozgrywek . Na ćwierćfinał Mistrzostw Polski musimy jechać na Śląsk już na początku kwietnia. Wielka szkoda , bo mistrz woj. Lubuskiego jest w tym roku organizatorem ćwierćfinałów 7 marca o godzinie 11.00 Sokół podejmie w hali przy ul. Konopnickiej Ares Nowa Sól i VII LO Zielona Góra.

Piłkarze Gimnazjum nr 1 im. Józefa Nojiego triumfowali w halowym turnieju piłki nożnej w Międzychodzie . Przewaga naszego zespołu była ogromna o czym świadczą uzyskane wyniki: Gimnazjum nr 1 Drezdenko – Gimnazjum Sieraków 3:0 Gimnazjum nr 1 Drezdenko – Gimnazjum Kwilcz 6:1

W.S

Półfinał – Gimnazjum nr 1 – Gimnazjum nr 1 Międzychód 5:1 Finał Gimnazjum nr 1 Drezdenko – Gimnazjum nr 2 Międzychód 6:2 Kolejność końcowa turnieju : 1. Gimnazjum nr 1 im. Józefa Nojiego w Drezdenku 2. Gimnazjum nr 2 Międzychód 3. Gimnazjum nr 1 Miedzychód 4. Gimnazjum Sieraków 5. Amica Wronki 6. Gimnazjum Kwilcz Najlepszym bramkarzem został Piotr Chmielecki G nr 1 D – ko

Król strzelców – Bartek Ruszkowski G nr 1 D- ko – 11 bramek Poza nagrodzonymi skład uzupełniali : Dawid Dukaczewski , Mateusz Piechocki , Bartek Schliesler , Piotr Perzanowski , Jacek Kozłowski , Michał Grzelak , Karol Pawlak. W.S


Moje ferie Pierwszy tydzień, naturalnie, byłam w domu, ale drugi spędziłam w Karpaczu. Wraz z kolegami z harcerstwa udaliśmy się tam, aby pochodzić trochę po górach, zobaczyć piękne widoki, a także zwiedzić stolicę Republiki Czeskiej. Praga okazała się pięknym miastem. Te kamienne uliczki, zabytkowe budowle sprawiają, że miasto jest niezwykle urocze i nadają jemu magii.

turystów z całego świata. Spacerując po nim mamy widok na całe Stare Miasto oraz na większość ważniejszych budowli Pragi.

Kolejnym obiektem, jaki zwiedziliśmy był praski zamek (dziś siedziba prezydenta Republiki) znajdujący się na lewym brzegu Wełtawy, na Hradczanach. Obok Zamku wznosi się potężna XIV-wieczna katedra św. Praga była stoli- Wita, która robi niesamowite wrażenie ze względu cą książąt (później królów) czeskich oraz bisku- na swoją wielkość i mnóstwo ozdobnych, strzelipów (od 973 r.). W śrestych okien z witrażami. dniowieczu obok starej Podziwiać można także Pragi i Vyšehradu, poniesamowite, gotyckie wstały Mala Strana, Hrorgany, ozdobione freadčany i Nowe Miasto. Na środku Rynku Starego skami sklepienia, piękne witraże przedstawiające Miasta (Staroměstske námesti) znajduje się XIV sceny biblijne, które w południe, gdy słońce -wieczny Ratusz Staromiejski ze słynnym zega- świeci najmocniej mienią się tysiącem barw. rem Orloj, na którym co godzinę pojawiają się: Złota Uliczka śmierć, która jedną ręką jest pozostałością dzikiej pociąga za sznur dzwon- zabudowy zamku, zaka, drugą podnosi zegar wdzięcza swoją nazwę piaskowy (brrr na każde- mieszkającym tu w XVI go przyjdzie pora). Turek w. złotnikom – należy do w geście protestu kręci najbardziej malownigłową .W tym czasie w czych w Pradze. W piękokienkach górnej części nych starych domkach zegara odbywa się proce- znajdują się obecnie sklesja 12 apostołów. A py z pamiątkami. wszystkiemu przyglądają się: Próżność i Chciwość. Oprócz Pragi próbowaliśmy zdobywać także Ten zegar wywarł na mnie ogromne wrażenie i szczyty Sudetów. Choć na pewno zapamiętam go naszymi celami głownie były schroniska, gdyż na długo. pogoda nie pozwala wejść Najsłynniejszym z 12 wyżej, ujrzeliśmy niezwymostów miasta jest gotyc- kłe widoki. Góry zimą są ki XIV-wieczny Karlův piękne. Droga do oraz od Most (Most Karola) ozdo- schroniska „Samotnia” biony barokowymi 30 był tą najciekawszą i najposągami świętych. Znaj- piękniejszą. Dzięki świeduje się on na Wełtawie cącemu słońcu mogliśmy łącząc dzielnice Mala ujrzeć otaczające nas Strana i Stare Miasto. O piękno. Najwyższym każdej porze dnia i roku szczytem w Karkonomożemy spotkać tam szach (1603 m n.p.m.) i

jednocześnie w całych Sudetach i w Republice Czeskiej jest Śnieżka. Znajdują się tam: polska restauracja i obserwatorium meteorologiczne, które już z daleka są widoczne jako charakterystyczne "spodki". Na szczycie znajduje się również kaplica św. Wawrzyńca, a po czeskiej stronie (słupek graniczny stoi dokładnie na szczycie Śnieżki). Podczas tego pobytu, pierwszego dnia od razu po przyjeździe, byliśmy też w Grocie Solnej, gdzie mogliśmy wypocząć po długiej podróży, wdychając świeże powietrze i słuchając relaksującej muzyki. Dorota


Zimowa przygoda w mieście portowym Zimowa przygoda w mieście portowym Śnieg powoli odchodzi w zapomnienie, szarzeje, topnieje i znika… Ale był przez cały pierwszy tydzień ferii. Właśnie wtedy dane mi było być w Szczecinie, pięknym mieście portowym. Pojechałam w odwiedziny do mojej siostry (miło jest spędzać wolne dni w innym otoczeniu. Człowiek wtedy naprawdę się relaksuje i odpoczywa. Może również pozwiedzać zabytki, poznać kulturę danego miasta. To bez wątpienia interesująca przygoda). Przyznam szczerze, iż mój wyjazd nie był skrupulatnie planowany, była to raczej szybka decyzja. Podejmując ją kierowałam się tym, że choć na chwilę chcę wyrwać się z szarej rzeczywistości, oderwać od porządku dnia codziennego, a przy okazji umocnić moją więź z rodziną. Tak więc udałam się na północ kraju i tam spędziłam połowę zimowych wakacji. Moje dni wyglądały bardzo podobnie. Budziłam się rano (dość późno, w końcu mogłam sobie na to pozwolić), jadłam śniadanie, spędzałam trochę czasu w domu i wyruszałam poznawać okolicę. Naprawdę dużo zobaczyłam. Byłam na Wałach Chrobrego, które zimą wyglądają bajecznie. Odwiedziłam również restaurację Cafe 22, w której obejrzeć mogłam panoramę Szczecina no-

cą. Odbyłam długi spacer po Parku Kasprowicza, gdzie dzieci i młodzież zjeżdżali na sankach i zrobiłam sobie pamiątkowe zdjęcie z Janem Pawłem II na Jasnych Błoniach. Warto również wspomnieć o tym, że widziałam Zamek Książąt Pomorskich i starą Katedrę. Podróż ta sprawiła, że wypoczęłam i mogłam oderwać się od „zwykłego” życia. A wiem, że w Drezdenku sypał śnieg, ludzie robili kuligi i dobrze się bawili. Czy mam im zazdrościć? Oczywiście, że nie, bo u mnie pogoda również sprzyjała. Płatki śniegu wprawiały w dobry nastrój i sprawiły, że wędrówki po tajemniczych ulicach były jeszcze bardziej interesujące i niecodzienne…

Ida

Park kasprowicza

Jasne Błonia

Wały Chrobrego

Restauracja Caffe 22


Widok z gór

Widok ze szczytu… Niedziela, 5:53. Jeszcze zaspane, zmęczone, ale jedziemy na zimowisko połączone z warsztatami dziennikarskimi. Nadjeżdża pociąg. Wczesna godzina, więc mało zaludniony. Ania i Agata - jesteśmy już zmęczone, bo jazda do Katowic trwa aż siedem godzin. Ale w końcu dotarłyśmy do celu. Dworzec Katowice Główne. Z megafonu jak zawsze wydobywa się głos miłej pani. Szukają miejsca zbiórki, a to trudne zadanie, bo dworzec nie jest mały. Jednak wreszcie, po mozolnych poszukiwaniach widzimy wysoką rudą kobietę trzymającą wielką kartkę z napisem mam.media.pl Obok stoi nieco niższa od niej i w pośpiechu spisuje nazwiska. Wokół pełno ludzi. Jeszcze szybkie pożegnania z rodzicami i biegiem do autokaru. Wsiadamy, jest tam dużo osób, którzy jadą aż z Warszawy. Już tylko formalne policzenie ludzi i możemy jechać. Nie możemy… Brakuje dwóch osób. Organizatorzy znajdują numer telefonu i okazuje się, że nie dojadą. Trudno. Wyruszamy do Wisły. Po około godzinie jesteśmy w pięknym, zasypanym śniegiem miasteczku. Dojeżdżamy do pensjonatu Storczyk. Z trudem wyładowujemy bagaże. Jednak w końcu udało

nam się dość do ośrodka. Zadowolone, że za chwilę będziemy już w swoich pokojach, wkraczamy w progi Storczyka. Prezentuje się bardzo dobrze, ładne, obite skórą kanapy, miła pani w recepcji, a wszystko to upiększają obrazy wiszące na ścianach. Dostajemy klucze do swoich pokoi i zmierzamy na trzecie piętro. Tu kończy się już ten słodki obraz, bo okazuje się, że pokoje nie są jeszcze posprzątane i musimy czekać aż sprzątaczka doprowadzi je do ładu. Około 20:00 odbywają się pierwsze wspólne zajęcia. Na razie tylko integracyjne. Prowadzi je trzech animatorów: Basia, Natalia i Jasiek. Następnego dnia zaczyna się prawdziwe zimowisko. Pierwsza jazda na nartach. Większość z uczestników nigdy nie miała ich na nogach. Opiekunka, pani Ula zaczyna tłumaczyć jak zakładać narty, wjechać na wyciąg i wreszcie zjechać ze stoku. Niektórzy mają jeszcze problemy, ale po jakimś czasie i im się udaje. Po dwóch godzinach wszyscy są zmęczeni, ale pełni wrażeń. Sport bardzo nam się podoba. Wracamy do ośrodka, a tam czekają na nas jeszcze czterogodzinne warsztaty dziennikarskie. Drugiego dnia ten sam scenariusz. Jednak ten jest trochę mniej szczęśliwy. Polała się krew.

Mamy pierwszego rannego na warsztatach dziennikarskich. Rozcięta głowa i obita ręka. Lekarz założył dwa szwy i na szczęście nie stwierdził żadnych innych urazów głowy. Wszystko skończyło się szczęśliwie. A czy sprawdzi się powiedzenie nieszczęścia chodzą parami? Ale przecież przez cały tydzień nie jeździłyśmy tylko nartach. Chodziłyśmy bowiem też na basen do Hotelu Gołębiewski. Sauny, jacuzzi, zjeżdżalnie – po prostu raj. Od początku warsztatów opiekunowie mówili nam o wizytach dziennikarzy. W środę ma być pierwsza. Dzisiaj jest spotkanie z Marią Wiernikowską – przypomina rano Jasiek. Wreszcie wieczorem gość dotarł do Wisły. Spotkanie było niestety krótkie ale bardzo ciekawe. Potem jeszcze wspólny kulig, śpiewanie piosenek i ognisko. Czeka nas jeszcze wyprawa reporterska do Cieszyna i Żywca. A jednak chodzą parami. W piątek jeden z uczestników, Miłosz złamał nogę jadąc na dużym stoku w Wiśle- Malince. Spędził w szpitalu kilka godzin i niestety musiał wyjechać do domu dwa dni wcześniej. 13 piątek to jednak nie tylko głupi przesąd… Sobotę zapamiętam jako najcięż-

szy dzień. Ostatnie poprawki, szybkie pisanie tekstów, a dla niektórych zarwana noc – mówi Ania. Jednak znajdują czas na spotkanie z jeszcze jednym dziennikarzem. Wisłę odwiedza Bartek Chaciński, zastępca redaktora naczelnego Przekroju. Chociaż jest już wieczór i nikt nie pała zbyt wielkim entuzjazmem to chętnie słuchają pana Chacińskiego. Mówi jak wygląda praca w profesjonalnym piśmie i odpowiada na pytania młodych dziennikarzy. To już koniec naszej przygody. Z Wisły wróciłyśmy wypoczęte i z zapałem do dalszej pracy. To był tydzień pełen wrażeń. Mogłam się wiele nauczyć i poznać smak prawdziwego dziennikarstwa – mówi Agata. Siedem dni odpoczynku, zabawy, ale i ciężkiej pracy. Nie zapominajmy, że dziewczyny pojechały tam, aby dowiedzieć się czegoś więcej o dziennikarstwie i pracy w gazecie. Agata Jessa


Konkurs ! „Pomysłowe ferie” to hasło naszego konkursu. Jeżeli masz ciekawe zdjęcia z jakiegokolwiek wyjazdu w czasie tegorocznych ferii lub napisałeś o nich wiersz albo opowiadanie przyślij nam. Nawet dwutygodniowe siedzenie w domu można uwiecznić w oryginalny sposób. Najciekawsze i najbardziej kreatywne prace na pewno zostaną ukazane w następnym numerze gazetki szkolnej. Prace przyjmuje p. Agnieszka Lala lub można w sposób elektroniczny przysyłać na e-mail: pomysloweferie@akcja.pl

„Kolorowe samopoczucie” Czy kolory mogą mieć wpływ na nasze samopoczucie? Postarajcie się zamknąć na chwilę oczy i wyobrazić sobie, że wszystko, co Was otacza jest jak w starym czarnobiałym filmie. Nawet kolorowe kwiaty, zielone drzewa, tęcza i Wy samiwszystko szare. Do tego słońce, które zwykle uwydatniało prześliczne barwy natury teraz tylko rozjaśnia ich szarość. Tak samo dzieje się, gdy jesienią lub wiosną niebo zasnuwa się ciemnymi chmurami, na dworze robi się ciemniej, a strugi deszczu i chłodne powietrze sprawiają, że nie macie ochoty wychodzić z domu. A teraz pomyślcie o pięknej, kolorowej, słoneczniej łące skąpanej w słońcu, albo soczystej zieleni młodych listków wiosną, kolorze czystego, wakacyjnego nieba nad jeziorem. Przypomnijcie sobie jak śliczne jest zachodzące słońce mieniące

się w wodzie, wszystko wokół jest złote, różowe, czerwone i pomarańczowe. Który obraz bardziej przypadł Wam do gustu? Czy wolelibyście obudzić się w dzień, który obrazuje pierwszy, czy drugi opis? Oczywiście nie można tego odbierać w ten sposób, że należy ubierać się lub malować pomieszczenia na wszystkie możliwe kolory naraz i sprawi to, że poczujemy się szczęśliwsi. Każdy ma swój ulubiony kolor i choćby był to szaro- niebieski to osoba, która go lubi będzie się w nim dobrze czuć. Są jednak kolory, które nie są wskazane do tego, by dominowały w miejscach, w których przebywamy na co dzień . Jak wiadomo ściany w szkołach maluje się na kolory, które mają wyciszać dzieci. Często jest to zielony, który relaksuje oczy, wywołuje poczucie bezpieczeństwa i spokoju, zwiększa opty-

mizm, a nawet wiarę w siebie i innych. Niektórym wyda się to śmieszne, lecz nasza podświadomość ma na nas większy wpływ, niż sądzimy. A oto znaczenie kilku kolorów: Biały – kojarzy się z nieskazitelną czystością. Przynosi spokój i dobre samopoczucie oraz łagodzi emocje. Jest dobrym lekarstwem na stres, daje poczucie swobody. Czarny – działa inspirująco. Sprzyja trwaniu przy własnych opiniach i nie uleganiu presji. Kojarzy się z tajemniczością, a zarazem elegancją. Żółty – kolor ciepła, barwa gorących plaż i letnich wspomnień. Wywołuje w nas radość i pobudza do życia. Rozładowuje napięcia i konflikty. Jego przesyt powoduje jednak irytację, pogarsza samopoczucie. Czerwony – barwa przywołująca gorącą, płomienną miłość. Kolor żywy,

widoczny i pobudzający. Jest symbolem ognia, ciepła. Wywołuje duży efekt, przyciąga uwagę. Niebieski – daje poczucie spokoju, relaksu, pobudza do pracy. Kolor chłodny. Jest symbolem zarówno lodowatej, zimowej pogody, jak i rześkiego powietrza. Sprzyja samodzielności, wspiera intuicję, ułatwia podejmowanie decyzji. Zielony - odprężający, kolor wiosennych wzgórz. Wywołuje uczucie spokoju i bezpieczeństwa. Zieleń nie powoduje ani pasywnych, ani aktywnych odczuć. Zalecany dla nadmiernie aktywnych, mających trudności z podejmowaniem decyzji i zachowaniem jasności sądów, zwiększa optymizm, wiarę w siebie i innych. Różowy – pobudza organizm. Zjednuje sympatię, sprzyja czerpaniu przyjemności z zabawy. Pomarańczowy – radość, młodość, nowoczesność, otwartość. Sprzyja pogod-

nym myślom. Przywraca chęć do życia, zwiększa motywację do działania, podnosi poczucie własnej wartości. Fioletowy – łagodny kolor. Ułatwia zrozumienie własnych potrzeb. Wskazany dla pragnących zgody i miłości, ciszy i spokoju. Nie polecany osobom o niskiej samoocenie. Brązowy - kolor bezpieczny i ciepły. W dużej ilości może przygnębiać. Barwa, która naturalnie towarzyszy naszemu życiu codziennemu i roztacza atmosferę spokoju i harmonii. Mam nadzieję, że każdy z Was wyniósł coś z tego artykułu. Chciałam pokazać, że nawet barwy mają na nas wpływ i że warto mieć w swoim otoczeniu wiele kolorów, bo poniekąd sprawiają, że nasze życie jest piękniejsze. Pati


Dziennikarstwo Tym krótkim hasłem możemy opisać warsztaty odbywające się w Wiśle, zorganizowane dla młodych przyszłych dziennikarzy. Na pierwszych zajęciach odpowiedzieliśmy sobie na najważniejsze pytanie: Kto to jest dziennikarz, jaki powinien być? Myślę, że obiektywizm, inteligencja, błyskotliwość, asertywność to jedne z najważniejszych cech, jakie powinien posiadać dobry reporter. Zdajemy sobie sprawę, że w redakcji najważniejsza jest praca w grupie. Współpraca, wzajemne słuchanie się, kreatywność, to główne cechy charakteryzujące zgraną, dziennikarską ekipę. Jak wiemy bez fundamentów, nie ma budowli. Tak samo jest w gazecie. Bez tekstów nie ma

gazety, natomiast bez podstawowej wiedzy nie ma tekstów. Koło się toczy. Dlatego na jednych z pierwszych zajęć nasi animatorzy poszerzyli naszą wiedzę na temat poszczególnych tekstów oraz ich tematyki. Wywiady, newsy, felietony, reportaże to tylko niektóre z najważniejszych gatunków literackich, jakie poznaliśmy. Moim zdaniem, tego typu warsztatów powinno być jak najwięcej, ponieważ to właśnie dzięki nim młodzi ludzie kształtują się na przyszłych dziennikarzy. Miałam to szczęście, że wraz z koleżanką –Agatą Jessą - brałyśmy w nich udział podczas ferii.

Wielkanocne Ciekawostki Czy wiecie, że pierwsi chrześcijanie po Wielkanocy świętowali aż trzy dni? Takich niespodzianek historia Kościoła kryje całe mnóstwo. Wiele obrzędów i zwyczajów Triduum Paschalnego i okresu Wielkiejnocy przez wieki zmieniało się, a oto kilka ciekawostek sprzed kilkuset lat: W średniowieczu komunię św. w Wielki Piątek przyjmował tylko kapłan. Wynikało to z bardzo małego uczestnictwa wiernych w sakramencie pokuty (pokuta była wtedy na ogół bardzo ciężka; często nie tylko modlitwa, ale również praca fizyczna na

rzecz Kościoła). W efekcie nawet w Mszale z 1570 r. zapisano wyłączność komunii dla kapłana jako formalne zalecenie. Stan ten utrzymał się aż do 1956 r. Obrzęd światła rozpoczynający się od palenia wielkanocnego ogniska nie był praktykowany od początku istnienia Kościoła. Wziął się w Rzymie najprawdopodobniej pod wpływem pogańskich ogni wiosennych, obchodzonych na celtyckiej północy - w Galii i Irlandii. Praktykę włączania pogańskich zwyczajów do liturgii Kościoła praktykowano niemalże od

zarania chrześcijaństwa. Pod stare zwyczaje podkładano nowe chrześcijańskie znaczenia, co pomagało nawróconym poganom lepiej zrozumieć nową wiarę. Okres świąteczny wolny od pracy był w pierwszych wiekach chrześcijaństwa bardzo długi. Wolne były trzy dni obecnego Triduum Paschalnego; Wielki Czwartek, Wielkim Piątek i Wielka Sobota, a poza tym świętowano już w sposób radosny kolejne trzy dni po Wielkanocy, przez co powstawało kolejne Triduum. Łącznie pierwsi chrześcijanie Wielkanoc świętowali aż cztery dni. Z biegiem lat ilość dni świątecznych powoli topniała aż do stanu obecnego. Według jednego z podań greckich z X wieku zwyczaj malowania jajek na Wielkanoc zapoczątkowała Maria Magdalena. Polska legenda mówi, że kamienie, którymi ukamienowano świętego Szczepana, zamieniły się w czerwone jajka. Zarówno w greckiej klechdzie, jak i w naszych legendach występują jajka czerwone. Stanowią one zaczątek życia. W podaniu o Marii Magdalenie jajko symbolizuje zmartwychwstałego Jezusa. Legenda mówi, że uradowana zmartwychwstaniem Magdalena pobiegła do domu i zobaczyła, iż wszystkie jajka, jakie miała w misce, zmieniły swój kolor na czerwony. Kiedy obdarowywała nimi apostołów, jajka zamieniły się w ptaki. Odczytano to właśnie jako znak, że po śmierci istnieje nowe życie. Ludom południowozachodniej Azji malowanie jaj znane było już w III wieku p.n.e. Słowianie, u których jajko odgrywało ważną rolę w czczeniu zmar-

łych, robili kraszanki mniej więcej od IX wieku. W Polsce natomiast pisanki pojawiły się w X wieku. Z tego bowiem okresu pochodzą najstarsze kraszanki polskie, odkryte na Opolszczyźnie. Jednak nie od razu po przyjęciu chrześcijaństwa jajka pojawiły się na wielkanocnym stole. Duchowieństwo widziało bowiem w jajku poważny problem magii pogańskiej. Zabroniło więc wszelkich zabaw jajami, szczególnie podczas świąt, a nawet jadania ich w dni świąteczne. Dopiero w dwieście lat po wprowadzeniu wiary chrześcijańskiej Kościół zezwolił Polakom na jedzenie jaj w okresie Wielkanocy. Był jednak jeden warunek: musiały być one wcześniej poświęcone w kościele, czyli "odkażone" od ewentualnych demonicznych właściwości. Z czasem jajka uznano oficjalnie za symbol Zmartwychwstania, a barwienie ich, święcenie i obdarowywanie nimi stało się jednym ze zwyczajów wielkanocnych Dorota

Chearleedetki Szkoła jak każda inna? Nie! W naszym gimnazjum już od kilku lat działa świetna grupa cheerleaderek. Dwunastoma niezastąpionymi dziewczętami opiekuje się p. Danuta Kąkol. Zajęcia odbywają się w każdy czwartek o godzinie 14.30. Kilkuletnia grupa sportowych tancerek ma już ok 10 układów, każdy o różnym charakterze. Nasze "dziewczęta z pomponami" można spotkać na różnych konkursach cheerleaderek, a także na zabawach organizowanych w naszym mieście. Co roku odbywają się nowe nabory do grupy tanecznej, więc która z dziewcząt chce tańczyć - zapraszamy!


Optymiści żyją dłużej! „Tak, i myślę do siebie - co za piękny świat. I mówię do siebie - co za piękny świat!”

To w Was siła! Wy właśnie swoim uśmiechem i chęcią do życia możecie zarazić tę drugą stronę. Owszem, trzeba bęBez przerwy dzie być bardzo uparwokół słyszymy ciągłe tym i wytrwałym, ale myślę, że w końcu narzekania. A to, że osiągniecie cel. Bo znowu jakiś sprawdzian, że za niska pen- przecież Wy nigdy nie sja albo że już nawet w tracicie nadziei, co tak tej telewizji nie ma co bardzo denerwuje oglądać. Mam wraże- pesymistów. A może nie, że naszym życiem za jakieś kilkadziesiąt lat cały świat będzie zawładnął wszechsię uśmiechał? obecny pesymizm. Ludzie dzielą się na Nie bez powiele grup, między wodu na początku innymi na optymistów moich rozważań umiei pesymistów. Niestety ściłam fragment piomówi się, że Polacy są senki „What a wonz reguły pesymistami. derful word”. Świat Nie wiem, po co naprawdę jest piękny! utrudniać sobie życie, Musisz to tylko domówiąc ciągle jaki ten strzec. Nie twierdzę, świat zły? Pesymisto, że na świecie nie ma dostrzeż w końcu do- zła, ale jeśli będziemy bre strony naszej egdostrzegać więcej mizystencji! Teraz, zimą łości, szczęścia, to zło wielu z nas dopada zrobi się czerwone ze chandra i niechęć do wstydu i czmychnie do życia. No i każdemu najgłębszej dziuryJ. zdarza się czasem zły dzień, jednak ten zły Pozytywne dzień nie może trwać nastawienie do życia naprawdę pomaga. ciągle. Wszyscy przecież wieNa pytanie, my, że optymiści żyją czym różnią się opty- dłużej. Mam nadzieję, miści i pesymiści J. że ten tekst wywoła w Cabell odpowiedział: Was pozytywne emo„Optymista ogłasza, że cje. A jeśli nie wiesz żyjemy w najlepszym z do końca, do której wszystkich możliwych grupy się zaliczasz, to światów, a pesymista zadaj sobie proste obawia się, że może to pytanie. Czy Twoja być prawda”. Myślę, szklanka jest do położe powyższe stwierwy pełna czy pusta? dzenie znakomicie obrazuje te dwie postawy. Pesymista zawsze będzie się starał znaleźć coś niewygodnego, niesmacznego czy nieładnego. Nawet jeśli Ty będziesz uważał, że dziś świat jest taki piękny, to On i tak powie Ci, że słońce zbyt mocno razi, a przez to można się nabawić niezliczonych chorób. A teraz apel do Was, optymistów.

Radosna pora Wiosna - cieplejszy wieje wiatr Wiosna - znów nam ubyło lat Wiosna - wiosna wkoło, rozkwitły bzy.

wego. Można także zapisać się na aerobik czy jogę.

Oprócz tego, że wiosna to czas na odchudzanie to także okres, kiedy wszyscy Tak chciałoby się zakochują. Na nowo otwieramy się na się zaśpiewać. Może innych. To czas, kiedy już niedługo, choć za oknem nie widać jesz- marzymy, marzymy o wielkiej miłości, aby cze zieleniejących się być szczęśliwym, coś w drzew, biegających zwierzątek, nie słychać sobie zmienić. Dośpiewających ptaków. strzegamy jaki świat potrafi być fantastyczJednak każdy z nas ny, co sprawia, że częnosi wiosnę w sobie. Nieubłaganie jej ocze- ściej się uśmiechamy. Każdej wiosny zakokujemy. Słońce. Jest chujemy się w niej na tyle powodów, aby je nowo. kochać. Jak miło jest wyjść w słoneczne 21 marca popołudnie na spacer. pożegnajmy więc ziO ile łatwiej jest wyjść mę, paląc Marzannę, w taki dzień, aby aksłowami” ,,Marzanno, tywnie go spędzić. Marzanno, Ty Zimowa Aktywność fizyczna Panno w ogień Cię nie tylko pomaga sku- wrzucamy, bo Zimę tecznie walczyć z nad- żegnamy a Wiosnę wagą i otyłością, ale Witamy. ” wpływa także korzystDorota nie na zdrowie fizyczne i psychiczne człowieka. Jogging czy też coraz bardziej popularny w Polsce nordic walking, który polega na marszu oraz odpychaniu się za pomocą kijków, to świetny pomysł, aby obudzić organizm ze snu zimo-


Tradycje Wielkanocy - co kraj, to obyczaj Wielkanoc to najważniejsze święto dla wszystkich chrześcijan. W Polsce zawsze obchodzono je niezwykle uroczyście i świątecznie. Celebruje się je na pamiątkę Zmartwychwstania Chrystusa, stąd nacechowane są radością, a w swojej symbolice nawiązują do narodzin nowego ładu. Poprzedzone są one czterdziestodniowym Wielkim Postem. W Wielką Niedzielę dzwony w kościele ogłaszają światu, że Chrystus zmartwychwstał. Całe rodziny zasiadają do uroczystego śniadania, dzielą się jajkiem, życząc sobie pomyślności, zdrowia i błogosławieństwa Bożego. Na stołach pojawiają się potrawy, które święcimy w Wielką Sobotę. W niedzielę idziemy także do kościoła, aby uczestniczyć w mszy rezurekcyjnej. W Poniedziałek Wielkanocny polewamy się wodą. Obyczaj, którego korzenie sięgają czasów przed Chrystusem, wiąże się z wierzeniami o przynoszącym zdrowie i czystość działaniu wody. Wodę uważano za symbol m.in. źródła życia, odrodzenia ducha i ciała, zmartwychwstania, oczyszczenia. Każdy z tych symboli jest po trosze obecny podczas poniedziałkowego oblewania, zwanego także maczanką, oblewanką, polewanką, lejkiem i śmigusem - dyngusem. Pogańska, wiosenna magia wody miesza się z chrześcijańską symboliką związaną m.in. z chrztem. Nie brak w naszej tradycji i innych symboli. Jednym z nich jest palma wielkanocna, która wiąże się z triumfalnym wjazdem Chrystusa do Jerozolimy. W Niedzielę Palmową wierni uczestniczą we mszy, podczas której ksiądz święci palmy symbol odradzającego

się życia. W Polsce palmę zastępuje się gałązką wierzby, która ucieleśnia zmartwychwstanie i nieśmiertelność duszy, symbolizuje odrodzenie i przebudzenie z zimowego letargu. Trudno wyobrazić sobie Wielkanocy bez jajka, symbolu rozważań nad początkiem świata i życia. Ceremonia dzielenia się poświęconym jajkiem oraz serdeczne życzenia przypominają przełamywanie opłatka na początku wieczerzy wigilijnej i wyrażają - podobnie jak obrzęd bożonarodzeniowy - przyjaźń, miłość i życzliwość uczestników wielkanocnego śniadania. Od pokoleń nieodzownie towarzyszy nam też pisanka. Na ziemiach polskich znaleziono takie, które pochodzą z X w., ale możliwe, że ludność słowiańska znała je wcześniej. Pierwotne pisanki były przedmiotem magicznym, służącym do obrony domostwa przed złymi duchami. Zakopywano je u wejścia do chaty, pod progiem, aby broniły wstępu złym mocom. Farbowana skorupka jaja symbolizuje grób Chrystusa. Jest ona często farbowana za pomocą łupiny cebuli dla uzyskania koloru ziemi. Żółtko symbolizuje słońce. Pisanki są symbolem nowego życia. Malowanie jaj uważano za warunek istnienia świata i wierzono, że zaniechanie tego zwyczaju sprowadzi katastrofę. Barwy pisanek mają swoje symboliczne znaczenie; tak więc fioletowa i niebieska oznacza żałobę i Wielki Post, czerwona - krew Chrystusa przelana na krzyżu za nasze grzechy, a zielona, brązowa i żółta radość ze zmartwychwstania. Obecnie techniki zdobienia jaj są bardzo różne. Obok pokrywanych woskiem i barwionych

pisanek pojawiają się kraszanki, malowane jajka o czerwonej barwie, a także wyklejanki jajka z naklejonym obrazkiem z listków, sitowia, włóczki oraz nalepianki - jajka ozdobione nalepionymi na skorupkę różnobarwnymi wycinkami z papieru. Kolejny symbol świąt Wielkanocnych to baranek paschalny. Baranek wśród chrześcijan uosabia zwycięstwo Chrystusa, który jako ofiarny baranek oddał swoje życie za ludzi by następnie zmartwychwstać i odnieść zwycięstwo nad grzechem, złem i śmiercią. Wykonywany jest z ciasta, masła lub cukru i jest nieodzownym atrybutem świątecznego stołu wielkanocnego. Nie należy zapominać także o kurczątkach i zajączkach wielkanocnych, głęboko zakorzenionych w symbolice naszych świąt. Całemu temu okresowi towarzyszy skupienie, modlitwa i radość. Wiele można byłoby rozprawiać o świątecznych tradycjach w Polsce, ale warto uświadomić sobie, że są one specyficzne, odmienne niż w innych krajach. Przypatrzmy się więc, jak wyglądają te zwyczaje u innych narodów. W Niemczech tradycja święcenia pokarmów i lany poniedziałek są całkowicie nieznane. W Wielką Sobotę Niemcy, podobnie jak Polacy, udają się tłumnie do kościołów, w innym jednak celu. Oni święcą ogień. W tym celu przed kościołem rozpalane jest wielkie ognisko, z którego każdy zabiera do domu mały płomień. Wielka Niedziela to dzień wyczekiwany szczególnie przez najmłodszych. Właśnie wtedy bowiem, tuż po uroczystym śniadaniu,

wszystkie dzieci ruszają do ogrodów na poszukiwanie „wielkanocnego zajączka”. Pod tą nazwą kryją się po prostu słodycze poukrywane uprzednio np. w ogrodzie. Charakterystyczny dla Świąt Wielkanocnych jest w tym kraju bukiet wielkanocny. Są to zielone gałązki przybrane wydmuszkami i postawione w wazonie. Przybrany też bywa np. krzak przed domem w ogródku. We Francji, podobnie jak w Niemczech, w Wielką Niedzielę dzieci udają się na poszukiwanie łakoci. Związane jest to z pewną opowieścią. Głosi ona, że ptaki lecące do Rzymu w Wielki Czwartek z informacją o śmierci Jezusa, w drodze powrotnej pozrzucały na ziemię czekoladowe jajka. Współcześnie właśnie w ten dzień dzieci udają się do lasu po to, by własnoręcznie (z mchu i słomy) uwić prowizoryczne gniazda, w których w niedzielny poranek powinny się znaleźć jajka. Na świątecznych stołach Francuzów dominującą potrawą jest udziec jagnięcy. Nie może go zabraknąć w żadnym domu. Podobnie jak czekoladowych dzwonków, jajek i kurczaków. W Stanach Zjednoczonych Wielkanoc nie jest tak ważna jak w Polsce. Święta to tylko jeden dzień - niedziela. Dużo wcześniej kobiety kupują na ten dzień eleganckie kreacje. Jest to również jedyny dzień w roku, kiedy można w USA zobaczyć kobietę w kapeluszu (takie wielkanocne nakrycie głowy nazywa się Easter Bonnet). Wielkanoc spędza się z rodziną, ale nie są to tak rodzinne święta jak Boże Narodzenie, kiedy przy jednym stole spotykają się całe pokolenia. Oprócz jajek, pieczonej szynki w

słodkim sosie i ciast nie ma specjalnych potraw. Maluje się jajka, a kiedy są już pomalowane, rodzice (a właściwie zając, czyli Easter Bunny) chowają je przed dziećmi w najróżniejszych miejscach w domu lub ogrodzie. Pociechy mają za zadanie znaleźć wszystkie pisanki, a potem mogą je wszystkie zjeść. Co roku grupka biednych dzieci może uczestniczyć w szukaniu jajek ukrytych w Białym Domu (Easter Egg Hunt). Zajączek przynosi dzieciom prezenty. W wielkanocnym koszyczku znajdą się najczęściej słodycze, owoce oraz drobne upominki. U naszych południowych sąsiadów Wielkanoc ma nieco inny charakter. Celebruje się ją bardziej jako czas nadejścia wiosny, niż święto iście religijne. Nie święci się pokarmów. Za to tradycją stały się już nocne pochody ulicami Pragi z płonącymi świecami zapalonymi w trakcie nabożeństwa. Świętuje się w Czechach tylko wielkanocny poniedziałek. W niektórych wiejskich regionach dniem szczególnym jest też Wielki Czwartek, zwany zielonym czwartkiem. Na wsi, tam, gdzie zachowały się tradycje "zielonego czwartku", tego dnia podaje się na obiad pokrzywę przyrządzoną podobnie jak szpinak. W Wielki Piątek maluje się pisanki, piecze się też baranki z ciasta i kupuje w sklepach słodycze, które wraz z barankami i pisankami ustawione będą na wielkanocnym stole. W sobotę i niedzielę ludzie idą do kościoła, ale poza tym spędzają te dni tak samo jak inne soboty i niedzielę. Święta w czeskich wsiach zaczynają się w poniedziałek rano. Zamiast śmigusa-dyngusa Czesi mają swoją tzw.


pomlazkę. Polega ona na symbolicznym biciu kobiet wierzbowymi witkami. Takie uderzenie traktuje się jako sposób dodania kobiecie urody i wiosennej energii. W niektórych regionach Czech zamiast pomlazkami chłopcy biją dziewczęta długimi gałęziami jałowca, twardymi, sprężystymi i okrytymi ostrymi szpilkami. Obite dziewczyny chłopcy wynoszą z domów i wrzucają do strumyków lub potoków, jeśli płyną w pobliżu zagród. Tam, gdzie nie ma rzeczek czy strumieni, pławią je w cebrzykach, wannach napełnionych wcześniej wodą przez rodziców panien na wydaniu. Kiedy już dziewczyny są wysmagane i zmoczone, zaczyna się poczęstunek. Chłopcy biorą sobie ze stołu po pisance i garstce słodyczy albo kawałku baranka z ciasta. Pominięcie którejkolwiek z pań w tym obrzędzie, odbierane bywa przez nią jako obraza jej osoby. Wielkanoc to najważniejsze święto w Hiszpanii . Obchodzone jest bardzo uroczyście, z powagą, ale i z wielkim przepychem. Hiszpanie świętują w kościołach oraz na ulicach miast i wiosek, biorąc udział w licznych procesjach. Większy nacisk kładzie się tutaj na mękę Chrystusa niż na zmartwychwstanie. Tradycje wielkanocne nieco różnią się od siebie w poszczególnych regionach. W całym kraju odgrywane są w Wielki Tydzień różnorodne widowiska pasyjne. Wielki Tydzień przeżywany jest w Hiszpanii nie tylko w gronie rodzinnym, ale wspólnie, przez całe społeczeństwo. Wzdłuż głównych ulic miast ustawia się krzesła, pozostawiając centralne miejsce dla procesji, aby nawet chorzy, mogli uczestniczyć w tych wydarzeniach. Meksyk jest krajem w większości katolickim i świętuje się w nim Wielkanoc jako dzień szczególny. Święty Tydzień (Semana Santa) rozpoczyna się od Niedzieli Palmowej. Meksykanie uczestniczą w procesji i święcą gałązki palm. Później gałązki te podobnie spala się i w Popielec przyszłego roku wykorzystuje jako popiół do posypywania głów. W Wielki Piątek w wielu miasteczkach odgrywa się sceny męki i ukrzyżowania Jezusa. Nie ma w Meksyku

zwyczaju malowania i święcenia jajek. Niedziela Zmartwychwstania to huczne święto do późnej nocy- pokazy sztucznych ogni na rynkach, zabawy w wesołym miasteczku, jedzenie tradycyjnych potraw z ulicznych budek. Od poniedziałku wielkanocnego rozpoczyna się Semana Pascua - Tydzień Paschalny. Semana Santa i Semana Pascua to dwa tygodnie wolne od pracy i szkoły. W Szwecji w okresie świąt na targowiskach pojawiają się "paskris" - gałązki brzozy przyozdobione kolorowymi piórkami. Czasem takimi gałązkami bije się domowników w Wielki Piątek na pamiątkę biczowania Chrystusa. Dawniej w Wielki Czwartek i Piątek obowiązywał szwedzkich parobków zakaz jedzenia mleka, śmietany, masła. Wszyscy odmawiali sobie mięsa w Wielki Piątek - trzeba było zadowolić się grochem na wodzie i śledziem. W Wielką Sobotę w godzinach popołudniowych Szwedzi spożywają obiad. Stół wówczas obfituje w potrawy z jajek i ryb, ale już bardziej wykwintne. W Wielką Niedzielę rozpoczyna się ucztowanie. Ciągle żywym zwyczajem są Paskkaerringar, czyli baby wielkanocne: wiedźmy, za które przebierają się w Wielką Sobotę dziewczęta. Jest to pamiątka pogańskich czasów, gdy szczególnie w okresie wielkanocnym wzmożoną aktywność przejawiały złe moce. Obecnie wiedźmy wyciągają z szaf stare ciuchy, odpowiednio się charakteryzują, wynajdują miotły i chodzą od domu do domu, zbierając do czajniczków drobne pieniądze i słodycze. Wielkanoc u katolickich Serbów rozpoczyna się pojawieniem na polnych drogach jeźdźców w czarnych płaszczach i kapeluszach, z kościelnymi chorągwiami w ręku. Okrążają oni pola, łąki i lasy aby uzyskać urodzaj. W Wielkiej Brytanii dawniej stałym elementem obchodów Wielkanocy była parada kapeluszy. Dziś charakterystyczne dla Brytyjczyków pozostały słodkie bułki ze znakiem krzyża. Spożywa się je w Wielki Piątek na znak upamiętnienia śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Praktykowane jest również nadal rozdawanie przez królową emerytom tzw. „Maundy Money”. Są to

portmonetki zawierające monety wybite specjalnie na tę okazję. Kwota w każdej z nich (w pensach) jest równa wiekowi królowej. W niedzielny poranek obdarowuje się domowników jajkami wielkanocnymi z czekolady, pustymi w środku, gdzie wkłada się rozmaite smakołyki. Ciekawą tradycją wysp brytyjskich są wyścigi w turlaniu jajek tzw. Egg Roling. Jajko powinno jak najszybciej dotrzeć do mety z nietkniętą skorupką. Atrakcją dla mieszkańców i turystów są także występy zespołów ludowych, które odbywają się na ulicy. To tylko niektóre przykłady odmienności obyczajów związanych z Wielkanocą na świecie. Stanowią one kalejdoskop tradycji i kultury różnych narodów. Ania J.

Człowiek czy zwierzę? Zazwyczaj marzą o tym dzieci i młodzież szkolna, ale nierzadko potrzebę tę uświadamiają sobie dorośli. Chcą być wolontariuszami. Skłaniają ich ku temu zajęciu różne powody. Ktoś, kto wychowywał się w domu, w którym kocha się zwierzęta, naturalnie chce o nie dbać i im pomagać. Czasem decyzja o wolontariacie rodzi się pod wpływem impulsu. Znaleziony, z poświęceniem odratowany i pielęgnowany psiak wyzwala w człowieku poczucie dumy i często mobilizuje do niesienia dalszej bezinteresownej pomocy. Wolontariusz taki sprawia, że życie zwierząt nabiera sensu, nie jest to już jedynie droga przez cierpienia i męki. Ale nie każdy dysponuje taką ilością czasu lub też nie ma takiej możliwości, by wolne chwile poświęcać na opiekę. Jak w takim razie można inaczej troszczyć się o naszych przyjaciół? Sposobów jest wiele. Każdego roku w Kanadzie zabijanych jest kilka-

set tysięcy foczych szczeniąt. Część z nich jest nadal świadoma podczas obdzierania ze skóry, doświadczając niewyobrażalnego cierpienia. Próbuje się temu przeciwstawić Viva, która organizuje akcję „Ratuj foki”. Jej kampania jest poświęcona walce o wprowadzenie zakazu polowań na foki oraz zakazu importu do Polski produktów z nich wykonanych. Co w takim razie można zrobić? Najlepszym sposobem jest podpisanie petycji, która ma zapobiec owej rzezi. Jest to mały gest, nie wymagający wiele poświęcenia, jednak może naprawdę wiele zdziałać. Naśladujmy znanych ludzi, którzy wspierają takie przedsięwzięcia. Świadczą oni tym samym, że los bezbronnych istot nie jest im obojętny. Czy istnieją jeszcze inne możliwości, by w jakiś sposób wspomóc walkę o dobro zwierząt? Ależ oczywiście! Krakvet to internetowy sklep zoologiczny, który organizuje bardzo pożyteczną


inicjatywę. Otóż każdego miesiąca, przynajmniej 5% swojego zysku, przeznacza na schronisko dla zwierząt. To komu przeznaczy te pieniądze zależy już od nas samych. Możemy zadecydować na jaki cel zostaną przekazane nasze fundusze. Wystarczy tylko chęć, a wiele żywotów może zostać ocalonych. Również polskie niedźwiedzie są zagrożone. Brakuje naturalnego pożywienia i schronienia, bez których nie przeżyją. Dlatego też WFF jest inicjatorem akcji „1% dla niedźwiedzia”. Za uzyskane pieniądze WWF zamierza odnowić ponad 40ha starych opuszczonych sadów, a w miejscach, gdzie wiekowe drzewa już przestały owocować posadzić ok. 1000 nowych drzewek owocowych i krzewów. Czy to się uda zależy tylko od nas. „Ratuj wilki” to także akcja przeciw ludzkiej przemocy. W ostatnim roku na Słowacji myśliwi zabili przynajmniej 112 wilków, a jest to liczba równa ilości zwierząt urodzonych w tym samym okresie czasu. Prawdopodobnie taka sama liczba tych zwierząt zostanie odstrzelona w tym roku. Warto przy tym dodać, iż wedle danych słowackiej organizacji Vlk (po norwesku wilk) w marcu na Słowacji wilków było około 150... Dlatego można pisać listy i wyrażać w niech swój protest, bądź też podpisywać specjalne petycje. Zwierzętom źle dzieje się na świecie, a jest to wyłącznie wina nas- ludzi. Myślimy tylko o własnym życiu i o tym, by nasza egzystencja była spokojna i szczęśliwa. A czy liczymy się z naszymi czworonożnymi przyjaciółmi? Nie do końca tak jest. Jesteśmy w stosunku do nich brutalni. Ale próbujemy coś robić, walczyć o ich prawa. Świadczą o tym

bynajmniej owe akcje, których celem jest ratowanie. Jeżeli jesteś przeciw przemocy, możesz pomóc. Pamiętaj, że każdy gest się liczy. Razem możemy wiele zdziałać, wystarczy jedynie odrobina chęci! Ida

Tusz do rzęs - Rady nie od parady… tylko dla kobiet Rano często pojawia się problem. Chcesz wyglądać dobrze, lecz nałożenie tuszu do rzęs znacznie Ci to utrudnia. Mała porada jak można uzyskać oczekiwany efekt malując rzęsty. Rozpocznij od nakładania tuszu tylko na górne rzęsy. To powinno wystarczyć zwłaszcza, jeśli masz skłonność do rozmazywania go. Jeśli jednak koniecznie chcesz nałożyć na dolne rzęsy, powinnaś zrobić najpierw Po pierwsze dokładnie wytrzyj szczoteczkę do nakładania tuszu chusteczką higieniczną lub o krawędź tubki z tuszem. Dzięki temu tusz nie będzie tworzył grudek na Twoich rzęsach. Nakładaj tusz od środka oka, ku jego brzegom. Pozwól mu schnąć przez około 30 sekund, po czym na-

łóż kolejną warstwę tuszu. Po nałożeniu go, uczesz rzęsy przy pomocy starej szczoteczki do zębów lub grzebyczka do brwi. RADA! Jeśli chcesz uzyskać wyraźne oddalenie od siebie oczy, nałóż tusz ukośnie i na zewnątrz w stosunku do zewnętrznej kącików oczu. Prawda, że łatwe? J Problem z głowy. Instrukcja jest prosta i naprawdę te rady są dobre. Oczyszczanie szczoteczki, którą nakładamy tusz jest bardzo ważne. Kiedy tego przez długi czas nie robimy zaczynają robić się grudki. Madzia


fioletem. Wydaje mi się, że kolory są bardzo trafnie dobrane na wiosnę i lato tego sezonu. Jeśli kochasz modę i często kierujesz się radami znanych projektantów pewnie zauważyłeś, że wracamy do mody z lat 70-80. Madzia :)

Makijaż w 5 minut

Nowy sezon stara moda! Trendy w modzie ciągle ulegają zmianie. Z sezonu na sezon zmienia się bardzo pogląd projektantów, dlatego łatwo można zaobserwować duże zmiany w świecie mody. Sezon wiosna-lato prezentuje sobą cztery nurty. Zdecydowanie odcienie zieleni i brązu będą podbijać nasze serca. Kolory ziemi i betonu powracają pełną parą! Tkaniny miękkie i miłe w dotyku wciąż robią furorę w świecie mody. Ma być łatwo, wygodnie i przyjemnie. Drugim nurtem jest euforia. Tu dominować będzie połączenie dwóch zupełnie odmiennych światów. Góra powinna być wzorzysta, odważna, natomiast dół prosty bez większych kombinacji, wręcz wysublimowany.

Wykorzystywane są fasony klasyczne, na których są niesamowicie piękne, barwne wzory. Hitem są połączenia kolorów: żelazo z seledynem, irys z czerwienią oraz z ciemnym beżem. Kolejny nurt to spektakl. Opiera się on na prowokacji i niewinności. Z pewnością doskonałym połączeniem jest czarny z pudrowym różem. Brudny, mocny róż łączymy z bielą i pastelową zielenią. Awangarda i klasycyzm to style odpowiadające nurtowi akademickiemu. Barwy ecru i bieli, a także połączenie kolorów tym razem czerwień z granatem, pomarańczy z wyrazistym szarym i oceanicznym niebieskim, srebro z granatem i szarym winogronowym

Każda kobieta chce wyglądać atrakcyjnie, zachwycająco i świeżo. Upiększanie się sprawia nam przyjemność i tkwi w tym słodka tajemnica. To jak wyglądamy wpływa na nasze samopoczucie. Często kiedy czujemy się niezadowoleni jest nam smutno, nie przywiązujemy wagi do tego jak wyglądamy. Gdy stoimy przed lustrem pobudza się nasza wyobraźnia, od razu chodzą nam po głowie pomysły jak fajnie możemy nałożyć cienie czy który błyszczyk bardziej pasuje do naszego stroju. Nie masz czasu? Śpieszysz się, bo masz jakieś ważne spotkanie? Nie martw się, wystarczy pięć minut, a będziesz gotowa do wyjścia.

zasadę zastosuj dla pudru. Rozprowadź cienką warstwę po twarzy lub przypudruj tylko nos, podbródek i czoło. Krok 2: Cienie do oczu (minuta) Rozprowadź jasny, naturalny cień na górnej powiece. Wybierz delikatne kolory, takie jak piaskowy, khaki, beżowy. Nie nadajesz swoim powiekom konkretnego koloru, próbujesz sprawić, by wyglądały naturalnie i jasno. Jasne kolory „otwierają” oczy. Jeśli chcesz uzyskać bardziej wyrazisty wygląd, rozprowadź odrobinę ciemniejszego cienia ku zewnętrznej krawędzi oka. Krok 3: Tusz do kresek (minuta)

Sekret uzyskania dobrego rezultatu tkwi w technice. DoKrok 1: Skóra (30 póki nie nabędziesz sekund) wystarczającej wprawy, lepiej używaj Nałóż korektor na ołówka zamiast tuszu oczy i wszędzie tam, do kresek J gdzie widzisz przebarwienia i niedoNajwygodniej jest skonałości cery. Pod- oprzeć łokcie np. na kład - Czas na mały stole tak, aby ręce sekrecik: nałóż go uzyskały podparcie. tam, gdzie naprawdę Użyj miękkiego, dość potrzeba- by przytępego ołówka. Zrób kryć zaczerwienienia na powiece serie wokół nosa, by zatu- kropek, jedną obok szować przebarwie- drugiej, tak blisko nia i krostki. Tę samą krawędzi rzęs jak

możesz. Trudno jest narysować ciągłą linię, ale seria kropek sprawia bardzo podobne wrażenia. Podobny zabieg możesz wykonać na dolnej powiece. Aby zmiękczyć linię, rozmaż ją palcem, małą szczoteczką lub patyczkiem kosmetycznym. Krok 4: Usta (30 sekund) Użyj kredki do ust i błyszczyka lub szminki. Możesz pozostać tylko przy błyszczyku. Krok 5: Policzki (30 sekund) Nałóż odrobinę różowego lub brzoskwiniowego pudru na górną część policzków. Rozprowadź dobrze, by nie było widać krawędzi koloru. Krok 6: Rzęsy (minuta) Podkręć rzęsy i nałóż tusz do rzęs. Krok 7: Włosy (30 sekund) Jeśli masz kręcone włosy, pochyl głowę, spryskaj podstawę włosów pianką nadającą objętość włosom, wymasuj palcami. Podnieś głowę i wygładź włosy. Jeśli masz proste włosy, nałóż odrobinę pian-


ki nadającej objętość włosom na dłoń, wmasuj palcami w podstawę włosów i rozprowadź delikatnie wzdłuż pasem, by nadać im odrobinę blasku. Tak prosto i szybko możesz poprawić rano swój wygląd! Powodzenia J Madzia

Zmagania mitologiczne Ostatnio w naszej szkole ciągle mówi się o olimpiadach i konkursach przedmiotowych. Ale nie zapominajmy o tych mniej prestiżowych. Kilka dni temu odbył się konkurs mitologiczny. Uczestników co prawda było mało, bo tylko pięć dziewczyn. Niektórym z nich zadałam kilka pytań. Wszystkie jednogłośnie mówią, że pomimo małej liczby chętnych poprzeczkę zawieszono wysoko i trudno było przejść do następnego etapu. Przygotowania trwały bardzo długo. Na mitologię poświęciłam całe ferie – mówią Justyna i Julka. Daria uczyła się aż miesiąc, ale chyba warto było dla takich efektów. Julka spytana o sam test mówi, że nie miała z nim dużych trudności, tylko niektóre zadania sprawiały kłopot. Jakoś sobie z nim poradziłam, nie miałam specjalnych problemów – mówią Daria i Justyna. A tak na koniec byłam jeszcze ciekawa, dlaczego poszły na ten konkurs. Lubią mitologię czy to tylko przykry obowiązek? Oczywiście, że lubię, gdyby tak nie było to w ogóle bym do niej nie zajrzała. Mity są bardzo ciekawe, można z nich wyciągnąć jakieś pouczające wnioski. Tak odpowiedziała Daria, co mnie bardzo ucieszyło, bo widać, że nie robiła tego wszystkiego pod przymusem. Justyna również mówiła, że podoba jej się świat Olimpu, a Julka, że historia jest jej ulubionym przedmiotem. Zwycięskim laurem zostały wyróżnione Daria Jenek,

Monika Siuda i Julka Flak. Gratulujemy wygranej! Agata Jessa

Hipertrofia… W świecie polskiej muzyki rockowej można wyróżnić wiele znakomitych zespołów, jednak na pierwszym miejscu mojej (nie ukrywam, że bardzo krytycznej) listy jest łódzki zespół rockowy Coma. Grupa ta ma na swoim koncie trzy niezwykłe płyty: „Pierwsze wyjście z mroku” , „Zaprzepaszczone siły wielkiej armii świętych znaków” i najnowsza, długo oczekiwana nie tylko przeze mnie, trzecia odsłona Comy, czyli dwupłytowy album „Hipertrofia”. Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że „Hipertrofia” będzie najlepszym albumem, gdyż dwa poprzednie bardzo mocne krążki podbiły już serca miliony fanów, poprzeczkę podnosząc niezwykle wysoko. W dodatku Coma była nadzwyczajnie (jak na polskie warunki) aktywna koncertowo. I jak tu można nagrać dobrą, świeżą rzecz, w zgiełku koncertowych tras, mając doświadczenia z poprzednich albumów, które powstawały na

przestrzeni dosyć długiego czasu. A jednak można… Piotr Rogucki, wokalista formacji napisał na „Hipertrofię” siedemnaście kompozycji. Znajdują się na niej najmocniejsze liryki, jakie do tej pory udało mu się stworzyć. Sam koncept płyty dotyczy człowieka i jego życia. Temat pachnący z daleka banalnością, takowym nie jest, gdyż historia tego człowieka opisana jest przez pryzmat energii i mocy, które w nim drzemią. Na płycie króluje wszechogarniający kontrast, pokazujący Comę z własnym, opracowanym już stylem muzyki. Przedstawia ona zespół liryczny i dołujący, a zarazem bezczelnie ciężki i miażdżący. Przepełniona jest charakterystycznymi riffami i wziosłymi myślami ocierającymi się o filozofię. Ciężko jest wybrać najlepszy kawałek, gdyż każdy niesie ze sobą inną dawkę uczuć, przemyśleń, mocy i magii. Podsumowując, „Hipertrofia” to niesamowity krążek, o czym

świadczyć może ilość zdobytych nagród. W płycie tej Coma wydaje się trochę muzycznie amerykańska, metalowa, czasami poetycka i aktorska lub po prostu…polska. Ale zawsze jedyna w swoim rodzaju! Uwielbiam ten zespół. Żadne inne piosenki nie porywają mnie aż tak bardzo jak te. Serdecznie polecam! ;) Ania J.


Muzyczne inspiracje W naszym gimnazjum działa kółko muzyczne prowadzone przez Pana Adama Denekę, które tworzy dwanaście dziewcząt. Na razie mają w planach zorganizowanie koncertu w Domu Kultury oraz udział w Ogólnopolskim Konkursie Piosenki w Dobiegniewie. Dotychczas wokalistki śpiewały na takich imprezach jak np. WOŚP. Dziewczyny przyznają, że śpiewanie to ich pasja.

23 stycznia o godzinie 17:00 w sali nr 5 odbył się Koncert Kolęd i Pastorałek zorganizowany przez Samorząd Uczniowski z Gimnazjum nr 1 im. J. Nojiego w Drezdenku. Przygotowaniami zajęły się dziewczyny z kółka muzycznego. Podczas koncertu wystąpiły: Edyta Mazurek, Klaudia Nowak, Ewa Butrym, Klaudia Fejdyś, Justyna Golińczak, Dajana Urbaniak, Magda Jastrzębska, Agniesz-

ka Antczak, Marta Przystańska, Paulina Tymek oraz Anna Golińczak. Były występy solo, ale też grupowe. Do śpiewu przygrywał nie tylko Pan Adam na keyboardzie, ale również Klaudia, poza tym Paulina i Dajana grały na gitarach. Aby widzom było milej, można było wypić herbatę czy kawę i zjeść do tego coś słodkiego. Takie występy są potrzebne w naszej szkole. Myślę, że mimo, że teraz nie

Na tropie skarbu Ostatnio zaciekawiła mnie twórczość Małgorzaty Musierowicz. Jest to polska, współczesna pisarka opisująca życie młodzieży w latach po wojennych. Urodziła się (9 styczeń 1945r) i mieszka w Poznaniu, gdzie ukończyła Wydział Grafiki w PWSSP, dzięki czemu sama ilustruje swoje książki. Jej debiutem pisarskim jest książka „Małomówny i rodzina”, rozpoczynająca cykl „Jeżycjady”, który pisarka uzupełnia wciąż nowymi tytułami (Sprężyna, 2008r). Wydana została w 1975 roku, lecz po 15 latach pisarka napisała ją na nowo. Opowiada ona o poszukiwaniu zagubionego skarbu w starym domu w Śmietankowie. Rodzina Ptaszkowskich (Mama, Babcia, Munio, Tunio, Rzodkiewka oraz Kurczak Franio) przeprowadza się na wieś, gdzie Mama będzie zajmować się prowadzeniem biblioteki. Dzieciom bardzo podoba się nowe otoczenie, szybko znajdują przyjaciół i przeżywają niesamowite przygody. Wraz z kuzynostwem odkrywają sekret zmarłego niedawno pana Zielińskiego. Okazuje się, że nie tylko oni postanawiają odszukać ukryty skarb.

Wpadają przez to w niezłe tarapaty, lecz jak to najczęściej w książkach bywa wychodzą z nich bez skazy. Myślę, że warto przeczytać tą jak i inne ksiązki Małgorzaty Musierowicz. Dzięki nim możemy przybliżyć sobie życie naszych rodziców w latach nastoletnich. Zachęcam wszystkich do przeczytania owej książki, na pewno nie będzie to stratą czasu. Lecz uprzedzam cykl „Jeżycjady” jest bardzo interesujący. W moim rankingu książek znajduje się w czołówce. Madzia

przyszło zbyt wielu słuchaczy, dziewczyn to nie zniechęciło i przygotują więcej takich spotkań. Dorota

Szymborska Wisława "Nic dwa razy" Nic dwa razy sie nie zdarza I nie zdarzy. Z tej przyczyny Zrodzilismy sie bez wprawy I pomrzemy bez rutyny.

Uśmiechnięci, wpółobjęci, Spróbujemy szukać zgody, Choć różnimy sie od siebie, Jak dwie krople czystej wody

Wisława Szymborska, jest poetką należącą do grona tych artystów, których wrażliwość emanuje z ich poezji w sposób niezwykle widoczny i wyrazisty. W swoich wierszach często porusza ona problemy nieŻaden dzień sie nie powtózwykle ważne, w których rzy, broni upadających wartości i Nie ma dwóch podobnych przypomina o rzeczach, na nocy, które zajęci codziennymi Dwóch tych samych pocasprawami nie potrafimy łunków, Dwóch jednakich spojrzeń w zwrócić uwagi. Niekiedy ubiera je ona w formę nieoczy. zwykle trudną, wymagającą czasu i zrozumienia, a czasaWczoraj, kiedy twoje imię mi w sposób niezwykle wyKtos wymówił przy mnie razisty i bezpośredni, tak jak głośno, w przypadku wiersza „Nic Tak mi było, jakby róża Przez otwarte wpadła okno. dwa razy”. Utwór ten skierowany jest do większego groDziś, kiedy jesteśmy razem, na czytelników, albowiem napisany jest w sposób nieOdwróciłam twarz ku ściazwykle łatwy w odbiorze. nie. Odbiorowi tego wiersza Róża? Jak wygląda róża? sprzyja rytmiczna wersyfikaCzy to kwiat? A może kacja, w której każda strofa mień? złożona jest z ośmiu sylab, gdzie nie ma żadnych wyszuCzemu ty sie, zła godzino, kanych środków stylistyczZ niepotrzebnym mieszasz nych. W pierwszych dwóch lękiem? Jesteś- a więc musisz minąć. strofach podmiot liryczny Miniesz- a więc to jest pięk- występuje w liczbie mnogiej, co zapewne miało na celu ne. zsolidaryzowanie się poetki ze wszystkimi ludźmi. Poetka Choćbyśmy uczniami byli Najlepszymi w szkole świata, Nie bedziemy repetować Żadnej zimy ani lata.


w trzech następujących po sobie strofach opowiada o tym, że nic dwa razy się w naszym życiu nie zdarza, że każdy człowiek kroczy swoją własną drogą, z której wyciąga pewne potrzebne dalszemu rozwojowi wnioski. Strofy te mają swoją określoną spójność. Każda z nich rozpoczęta od nowej myśli ma jednak ciągły związek z rozpoczętym wcześniej tokiem. W trzeciej zwrotce, Szymborska na nowo pisze o sprawach wydawało by się błahych i oczywistych, a jednak zapomnianych. Poetka przypomina nam w sposób całkowicie nie nachalny o tym, że: „żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy, dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy”, po czym zmienia całkowicie ton utworu i wtrąca dwie, jakby nie pasujące do całości zwrotki, w których pada niezwykle ważne pytanie: „Róża, jak wygląda róża? Czy to kwiat? A może kamień?” Pytanie to, ma dla całości tego wiersza niezwykle ważne znaczenie. Autorka ironizuje bowiem, wiadomo przecież, że róża to kwiat. Ironia ta ma jednak podwójne dno, albowiem poetka pragnie zwrócić uwagę na niektóre sprawy, niezauważalne przez człowieka. Utwór kończy niezwykle ciekawa puenta, w której poetka używa interesującego porównania: „choć różnimy się od siebie jak dwie krople czystej wody”, to zdanie, które pozostawia wiele do myślenia. Jak dwie krople czystej wody to bowiem stwierdzenie, którym porównujemy do siebie osoby bardzo podobne, a nie różniące się. W ten sposób poetka chciała zapewne wyrazić, że mimo tego, iż każdy z nas jest inny, to łączą nas te same problemy i że dzięki nim tak różni od siebie, stajemy się

Hip Hop

Jak wiecie, nasza gazetka została podzielona na różne działy. Jednym z nich jest sektor muzyczny i to właśnie mi został on przydzielony. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa, gdyż muzyka to moje hobby i pisanie o niej sprawia mi wielką przyjemność. Hasło „muzyka” to pojęcie bardzo ogólne. Pod postacią tego stwierdzenia kryje się mnóstwo innych terminów, kategorii. Ja zajmę się tylko niektórymi, gdyż nie wszystkie nadają się do szkolnej gazetki i nawet nie zwróciłyby uwagi czytelników. W dziale tym będziecie mogli znaleźć recenzje płyt, wyniki różnego rodzaju ankiet itp. Poza tym nie można zapomnieć,że muzyka wiąże się również z różnymi subkulturami, dlatego postanowiłam w każdym numerze gazety umieścić informacje na temat jednej z subkultur. Nie będą to zwykłe artykuły, lecz wypowiedzi znanych mi osób należących do danej grupy ludzi, które pomogą mi przybliżyć Wam ich świat muzyki. Zaprezentują oni także przykłady ulubionych zespołów reprezentujących dany nurt muzyczny. W tym numerze o świecie Hip Hopu opowie nam Kikan… ;)

wiązują w wielu przypadkach do przeżyć osobistych artyHip - Hop nie jest tylko stów. Jeśli chodzi o moich muzyką, lecz również kulturą i ulubionych to są to: Wilku , stylem życia. Narodził się w Bilon i Ero [ z grupy Hemnajbiedniejszych blokowiskach pGru ] , O.S.T.R [ OSTRY] , nowojorskich gett dla czarnych DonGuraLesko [ pdg ] bądź we wczesnych latach 70. Był też Pezet i jego brat Małolat. stworzony przez młodych ludzi, Rozmowę którzy dzięki niemu zyskiwali przeprowadziła: Ania J. siłę i dumę. wał?

2. Jakie aspekty tworzą kulturę Hip Hop? Cztery główne elementy kultury hip-hop to DJ-ing ,Graffiti, rap i break dance. 3. Czym różni się ona od pozostałych subkultur? Kultura ta różni się od innych stylem ubierania , zainteresowaniami, choćby takimi jak: taniec, jazda na desce, bądź artyzmem pisania tekstów opartych o własne przeżycia.

4. Czym jest ona dla Ciebie? Kultura ta jest dla mnie, podobnie jak dla wielu młodych ludzi odzwierciedleniem życia innych artystów, którzy dali jej początek. Podoba mi się w niej zarówno styl dotyczący ubioru, jak również tryb życia (odbieranie wielu spraw bezstresowo " na luzie"). Nie1. Skąd wywodzi się kultura odzownym elementem hip hopu Hip Hop i kto ją zapoczątko- jest muzyka, której słowa na-


Japonia

Każde państwo ma coś wyróżniającego go od pozostałych. Chciałabym napisać o Japonii, ponieważ uważam, że jest to bardzo interesujący i charakterystyczny kraj. Wyróżnia go zarówno kultura, jak i styl panujący na danym terenie. Jak zapewne wszystkim wiadomo, to właśnie w Japonii są noszone kimona. Kobiety noszące je zwane są Gejszami. Niestety współcześnie bardzo rzadko można spotkać japońskie kobiety noszące ten stój, ponieważ jest on uznawany za luksus. Kimono jest drogim, ale jakże pięknym strojem. Nie tylko szata zdobi owe niewiasty. Bardzo charakterystyczny makijaż, także wyróżnia tę grupę społeczną. Malują się one barwnie, wyraźnie i odważnie, a czasami na ich twarzy przeważają czarne i mroczne kolory. Ich piękne duże oczy, których można z pewnością pozazdrościć, zdobione odpowiednim makijażem wyglądają rewelacyjnie. W Japonii ludzie ubierają się bardzo awangardowo. Ich styl, jak i dobór cieni, podkładu jest bardzo oryginalny.

tradycja ma miejsce piątego dnia miesiąca w roku. Wtedy można zaobserwować zaczepione na masztach w całym kraju wielkie karpie. Ryba jest dla nich symbolem odwagi, siły oraz wytrwałości w walce z przeciwnościami. Magoi jest najczęściej spotykanym karpiem, przyjmuje on zabarwienie czarne i reprezentuje ojca. W ten sposób Japończycy są pełni nadziei, że ich dzieci będą tak samo odważne jak legendarna ryba.

Trzy pytania do naszych olimpijczyków Trzy pytania do naszych olimpijczyków:

byłam pewna, że to właśnie z nim zwiążę przyszłość, ale ostatnio -Czy wiążesz swoją zainteresowałam się przyszłość z tą dziedzikryminologią. :) Ale ja ną nauki, którą reprbardzo szybko zmieezentowałeś/ niam zdanie, więc kto reprezentowałaś lub wie? reprezentujesz na -Mimo, iż nie dostałam olimpiadzie? Może to się dalej, myślę, że duwłaśnie uczestnictwo w żo osiągnęłam. Moja tym konkursie uświawiedza naprawdę się domiło Ci, że właśnie Manga- także poszerzyła i cieszę się, wywodzi się z tego rodu. to lubisz i potrafisz? że dane mi było brać Te rysunki zaczęto maCzy ważniejsze jest/ udział w konkursie. lować właśnie w Japonii, dopiero później ten było dla Ciebie zosta- - Hmm. Myślę, że postyl rysowania przełożył nie laureatem, czy mo- winni wierzyć w swoje się na inne kraje. Jest to że wiedza jaką zdobymożliwości i nie podbardzo tajemniczy styl łeś/zdobyłaś podczas dawać się. Nie ukrymalowania, ponieważ tych przygotowań? wam, że trzeba poświęczęsto jest trudno odUważasz, że warto było cić dużo czasu na przygadnąć o co chodziło wziąć udział w olimpia- gotowania, ale uwaautorowi. Każdy z nich ma na celu przekazanie dzie? żam, że naprawdę warczegoś odbiorcy, lecz nie to. Bo ta wiedza bez -Czy masz może jakieś zawsze jest to dobrze wątpienia przyda się w interpretowane. przemyślenia lub rady przyszłym życiu. dla przyszłych olimpijZachęcam do zajrzenia na kilka stron czyków? O czym pointernetowych, gdzie winni pamiętać przygo- Maciej Pręt: jest ukazany styl ubioru, towując się do konkur-Raczej tak, chociaż nie jak i malunki w stylu su? manga. Z pewnością nie jest to przesądzone, a będzie to dla Was strata Odpowiedzi: uczestnictwo w olimczasu! J piadzie zachęciło mnie Marta Czekajło: Japończycy Nawet taka do rozwijania umiejętmają także swoje obywirtualna podróż w głąb - Językiem polskim ności w tej dziedzinie. czaje, które mogą wyda- Japonii może być inspibardzo się zaintereso-Na pewno było warto. wać się poniekąd dziw- rująca. wałam. Do niedawna Ważniejsza była wiedza ne. Bardzo interesująca Madzia

chociaż nie ukrywam, że zostanie laureatem było głównym celem. -O wszystkim powiadomi przyszłych olimpijczyków nauczyciel przygotowujący ich do uczestnictwa w owym konkursie, a na pewno pomogło by im jakieś doświadczenie w tego typu konkursach. Michał Urbański: -Małe szanse , że będę wiązał przyszłość z chemią ale kto wie? -Oczywiście bardzo fajnie było by zostać laureatem , ale jednak bardziej cenię sobie tą wiedzę, którą zdobyłem ,ponieważ na pewno będzie mi łatwiej w szkole średniej. Z pewnością warto było wziąć udział w konkursie. -Przyszli olimpijczycy powinni pamiętać, iż sama wiedza którą zdobyli przygotowując się do konkursu i czas jaki na to poświęcili już jest dla nich zwycięstwem .


rzyć. - Kiedy startuje się w - Z tą dziedziną, którą konkursie zawsze liczy reprezentowałam na się na wygraną, ale wiaolimpiadzie, czyli z matematyką raczej nie domo - nie zawsze się udaje. Jednak obojętnie wiąże przyszłości, ponieważ mam swój wy- na efekt końcowy, wiedza zdobyta podczas marzony zawód, do którego ten przedmiot przygotować zostaje i to się liczy. Warto było nie jest wymagany, wystartować w olimpiachociaż myślę, że i tu dzie, nawet jeśli nie logiczne myślenie się zostanę laureatem, nie bardzo przyda. Lubię się uczyć z matematyki, będę żałowała. -Nie powinni bać się rozwiązywanie zadań jest bardzo fajne, a że porażki. ten przedmiot jest tym -Dagmara została lauktóry przychodzi mi z reatką konkursu przedłatwością i że go lubię miotowego z j. polskieto już chyba w przedgo. Gratulujemy Jej i szkolu się przekonaopiekunowi ( P. E. łam. Gławdel). - Dla mnie ważniejsza była ta wiedza, którą Ola Wnuk zdobyłam. Warto jest brać udział w olimpia- 1. Historią interesowałam się już w szkole dzie, ponieważ dużo podstawowej, gimnamożna się nauczyć. zjum było kolejnym -Przygotowując się do etapem, gdzie starakonkursu powinni pa- łam się rozwijać i pomiętać, o tym, żeby głębiać wiedzę z tej rozwiązać jak najwięcej dziedziny. Z fizyką zaś co prawda nie miałam zadań - mówię tu o problemów we wczematematyce. śniejszych latach nauki, ale polubić ją i zrozumieć udało mi się Kasia Szczerbo: Ania Szcześniak:

-Jeszcze nie wiem dokładnie co chcę w życiu robić, ale być może będzie to związane z chemią, ponieważ konkurs uświadomił mi, że naprawdę ją lubię. -Uważam, że warto brać udział w tego rodzaju konkursach, ponieważ bardzo poszerza się wiedzę szkolną. -Powinni uwierzyć w swoje możliwości. Dagmara Strzesak: Przyszłości nie wiążę raczej z językiem polskim, chciałabym zostać lekarzem. Jednak do podjęcia decyzji mam jeszcze trochę czasu, a wszystko się może zda-

dopiero w trzeciej klasie. Myślę, że historia nadal pozostanie moją pasją moją , ale przyszłość wiążę raczej z innymi przedmiotami. Zawód, który bardzo chciałabym wykonywać jest w pewnym stopniu związany z fizyką. 2.Wydaje mi się, że celem i marzeniem każdego, kto startował w konkursie było uzyskanie tytułu laureata. Nie będę więc ukrywać, że moim także. Uważam jednak, że wiedza, którą zdobyłam przyda mi się w szkole ponadgimnazjalnej, a czas i praca włożone w przygotowania procentują już teraz. 3.Najważniejsze, żeby wybrać przedmiot lub przedmioty, które się bardzo lubi, w innym razie przygotowania nie będą sprawiały żadnej przyjemności. Wymagają one dużej ilości czasu i wielu poświęceń, ale naprawdę warto. Gdybym miała dzisiaj zdecydować jeszcze raz, czy wezmę udział w konkursie to decyzja byłaby taka sama.


<on> lol

Cza(d)towe dialogi wyłapane w sieci!

<kubaaa> co robisz ? <kambys> nic <kambys> w pracy jestem

<Mijagi> kumaj akcje!! <on>?? <Mijagi> ide sobie przez park a tu nagle policja konna spisuje dwóch facetów którzy piją sobie piwo, <Mijagi> nagle ten koń zaczął srać <Mijagi> a ten pijak pado: \"chyba radiowóz panu nawalił\"

<barti> Stary jakbym sie przespal z Twoja zona to bylibysmy szwagry czy swaty? <mally> Bylibysmy kwita <ktos> cze <Ja> witam :> <ktos> chciałbym dowiedzieć się czy samsung x460 jest na karte czy na abonament???? <Ja> co? <Ja> ja telefony sprzedaje a nie aktywacje <ktos> ale właśnie chcem kupić <ktos> tylko nie wiem czy jest na karte czy na abonament <Ja> to nie ode mnie zalezy <Ja> to zalezy od tego co do niej wsadzisz <Ja> ja sprzedaje telefony a nie aktywacje <Ja> tak jak juz pisalem <ktos> czyli ja mogę sobie wybrać <Ja> inaczej <Ja> telefon, ktory ja sprzedaje dziala z kazda karta <Ja> niezaleznie jaki operator i jaka taryfa i jaka forma platnosci za rozmowy

<ktos> pan chyba mnie nie rozumie <Ja> ja sprzedaje telefon, wiec nie rozmawiajmy o formie platnosci za rozmowy (abo/ prepaid) <ktos> ale jeżeli pan ma telefon samsung x460 na abonament to ja nie kupuje <Ja> na jaki abonament <Ja> czlowieku <Ja> JA SPRZEDAJE APARAT TELEFONICZNY <Ja> takie urzadzenie, ktore sluzy do wlozenia dowolnej karty sim i rozmawiania <Ja> prosze wybaczyc, ale mam wrazenie, ze rozmawiam z osoba, ktora niewiele rozumie z zagadnienia telefonii komorkowej <ktos> ale nie wszystkie telefony są na karte sim <Ja> a na co? <Ja> no chyba, ze stacjonarne <rotfl> <Ja> no ale chyba o komorkowych rozmawiamy <ktos> mojemu tacie przychodzą rachunki <Ja> ale co mnie to interesuje, przepraszam bardzo? <Ja> generalnie regulamin allegro mowi o koniecznosci bycia pelnoletnim, by korzystac z uslug serwi-

su <ktos> a na co są telefony komórkowe jeżeli się dzwoni a potem przychodzą rachunki <ktos> rachunki pocztą <ktos> a więc <ktos> przepraszam zatkało <Ja> ale co ma forma platnosci za rozmowy do samego APARATU? <ktos> pan jest nienormalny czy co <Ja> czy moge prosic o podanie loginu z allegro? <ktos> jakiego loginu <Ja> zalamujesz mnie czlowieku <Ja> dam ci kilka porad <ktos> ok <ktos> a więc jakie to porady <Ja> 1) poczekaj do 18-ki z zakupami przez internet <ktos> mam 18 lat <Ja> 2) zanim zabierzesz sie za dokonywanie zakupow dowiedz sie co chcesz kupic <ktos> właśnie wczoraj miałam 18 -stke <Ja> gratujuje <Ja> wszystkiego najlepszego zycze <ktos> gratuluje się pisze <ktos> dziękuje <Ja> przepraszam za literowke - to ze smiechu <ktos> co ty nie powiesz <Ja> niech ci tata pokaze swoj tele-

<leon>a ty na co zwracasz uwagę jak wybierasz masło w sklepie? <Nikus> Na kamery i ochronę <lolek> wiesz, ze w akademiku mieszkam, nie? <lolek> bo cholera wczoraj wstawilem w opis na gadu, ze mamusia przywiozla mi golabki <lolek> po 5 minutach mialem w pokoju 18 osob, w tym polowy nawet nie znalem, dwa stoly, parenascie krzesel, 10 butelek wodki, 4 50watowe kolumny, i trzy sloiki ogorkow. <lolek> a dzis nikt mi nie potrafi powiedziec, co sie stalo z moimi golabkami :/

<G3j> Heheh no jaki? <Niebieski> Wymiotownik (po czym? po ilu?) <ServviS> U mnie w bloku mamy całkiem różne muzyczne gusty. Ja lubię Rammstein, a sąsiedzi stukanie w kaloryfer. <seweryn> niech ktos mi powie, ze profesorzy nie sa wyluzowani <seweryn> dzisiaj gosciu wyszedl sobie w polowie wykladu, przy okazji trzasnal sobie drzwiami <seweryn> a profesor "w styczniu to ja bede sprite"

<Paysandu> Jaka jazda...słuchaj !!! <Rad> Pomóż Jade dzisiaj austary, co mogę tobusem i słysze kupić dupie na rozmowe dwoch święta? lasek : <Jim> Papier toa<Paysandu> -Ej letowy. ide dzisiaj <craven> tvn24 do.....jak sie nawymiata : zywa ta, "naukowcy odkryli ta ,taaaaa fabryodległy o setki lat ka książek? świetlnych układ <Paysandu> słoneczny zadziKsięgarnia ? wiająco podobny <Paysandu> -No do naszego, na własnie!! Ide do miejscu jest nasz księgarni i.... reporter..." <G3j> Jak tam po ostatniej imprezie? <Niebieski> Nie no spoko... Poznałem nowy przypadek

Skolar  

Szkolna gazetka Skolar

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you