Page 1

KRAKÓW wrzesień 2021 / 311

dostrzec • przyjąć • dzielić się PRAWDĄ


2

Okruszyna

Siostra Łucja

Jesteśmy w drodze: idźcie dalej, żyjcie wiarą i dzielcie się nią. Nie zapominajcie, że nie jesteście jutrem, nie jesteście «międzyczasem», lecz Bożym teraz” Papież Franciszek 1 września to już dziś. Tak szybko minęły wakacje. Rok szkolny, potem akademicki jawi się przed nami, jako czysta karta, z którą jesteśmy zapraszeni do wytężonej pracy. Warto podjąć konkretne kroki nie tylko na polu naukowym, ale także mocno zadbać o codzienne życie z Panem Bogiem. Nadchodzący czas to także dobry moment, by pomyśleć o  własnym zaangażowaniu w życie społeczne i religijne. Jest wiele dobrych propozycji, które pomogą nam nie tylko dać „coś” z siebie, ale przede wszystkim nauczą nas bezinteresownej miłości, daru z siebie. Nasze parafie i szkoły to ważne pole do zaangażowania i pozostawiania swoich talentów. Zapewniam Was! Mamy ich mnóstwo – może tylko jeszcze nieodkryte. W tak wielu miejscach świata Papież Franciszek mówi i przypomina o zaangażowaniu młodych ludzi. Właśnie Ciebie! Papież przestrzega młodych, by nie myśleli, że ich misja i życie jest jedynie obietnicą na przyszłość i nie ma nic wspólnego z teraźniejszością. Jakby młodość była synonimem poczekalni dla oczekujących na swój czas. Zostawiam Wam do refleksji kilka myśli papieża, a będziecie wiedzieć, co z tym zrobić. „A w «międzyczasie» tej godziny wymyślamy lub sami wymyślacie dla siebie przyszłość higienicznie dobrze opakowaną i bez konsekwencji, dobrze skonstruowaną i zagwarantowaną ze wszystkim «dobrze zapewnionym». Jest to «udawanie» radości. W ten sposób was «uspokajamy» i usypiamy, byście «nie robili rabanu», abyście nie zadawali pytań samym sobie i innym, abyście nie poddawali w wątpliwość samych siebie i innych – mówił Papież. – A w tym «międzyczasie» wasze marzenia tracą polot, zaczynają zasypiać i stawać się przyziemnymi, sennymi, miernymi fikcjami, tylko dlatego, że uważamy, bądź uważacie, że jeszcze nie nadeszło wasze «teraz», że jesteście zbyt młodzi, by zaangażować się w marzenia i budowanie jutra“.


Okruszyna

3

Bóg mówi Siostra Nikolina

Pośrodku ciebie jestem Ja — Święty, i nie przychodzę, żeby zatracać. Oz 11, 9

Bardzo mocno w moim sercu zatrzymały się te słowa, dlatego chciałabym, aby one były dla nas drogowskazem we wchodzeniu w to, co nowe. Skończyły się wakacje. Wierzę, że większość z nas w tym czasie zregenerowała się, aby móc na nowo podjąć obowiązki, jakie niesie ze sobą codzienność. Wchodzimy na nowo w nasze rzeczywistości. Dla wielu z nas jest to na pewno czas otwierania się na zmiany. Może jest to nowe miejsce zamieszkania lub nowa praca. Inna klasa, szkoła. Zmiana środowiska, zmiana stanu.. Coś nowego, dotąd jeszcze nieznanego. Zmianom często towarzyszy lęk przed tym co nowe. A Pan Bóg mówi dziś do mnie i do Ciebie: Jestem pośrodku Ciebie moje kochane dziecko. Najbardziej w tym zdaniu, które znajdujemy w Księdze Proroka Ozeasza urzeka mnie to, że Pan Bóg nie mówi : jestem obok, za, przed. On mówi jestem POŚRODKU. Jestem w Tobie. Wewnątrz mnie, w moim sercu jest Bóg. Ten, który swoim Słowem uczynił świat mieszka we mnie.. Czy to nie jest zachwycające ? Stwórca Wszechświata kocha mnie tak bardzo, że chce być pośrodku mnie. On- Święty. We mnie- grzesznej. Niech ta świadomość będzie dla nas napędem na to co nowe… Niech pewność, że w naszym życiu nawet przez chwilę nie jesteśmy sami dodaje nadziei, ufności i odwagi, że dźwigniemy to, co przyniesie nam codzienność. Nie sami. Z Nim. Odkąd On w swojej miłości pociągnął nas na drogę wiary, niczego w  życiu nie musimy dźwigać sami. Bóg nie przychodzi zatracać. On przychodzi kochać, prowadzić, umacniać. I chociaż niekiedy „nie czujemy” Jego obecności, a wtedy szybko wpadamy w zwątpienie, to pamiętać nam trzeba, że On nigdy nas nie zostawia i nigdy w nas nie wątpi.


4

Okruszyna

Niech to krótkie zdanie pomoże nam w uległości wejść w to, co niesie nowy początek. Złapmy się Go za rękę. Poprośmy, aby szedł z nami tam, gdzie jak wierzymy sam nas posyła. Prośmy Go o błogosławieństwo dla wszystkich tych wśród których żyjemy. I o głęboką wiarę dla nas, abyśmy nie wątpili. Niech On uzdolni nas to zgody na to co piękne i na to co trudne. Niech prowadzi i wspiera tak, jak potrafi tylko Bóg. Życzę nam, aby każdy z nas usłyszał dziś to słowo mówione z czułością — pośrodku ciebie jestem Ja — Święty, i nie przychodzę, żeby zatracać.


Okruszyna

5

Duchowość Dominikańska Siostra Lidia

„Modlitwa – działanie – ofiara – te trzy słowa streszczają cały olbrzymi program!” Słowa które stały się programem życia młodego człowieka, zwykłego człowieka o niezwykłych talentach, człowieka ośmiu błogosławieństw, człowieka nie idącego za tym co oferuje świat, a za tym co oferuje Bóg. I może nie będzie wiele z jego dzieł ponieważ nie napisał żadnej wielkich traktatów, ale myślę, że jest postacią godną naśladowania. Pier Giorgio Frassati urodził się 6 kwietnia 1901 roku w Turynie we Włoszech. Od  najmłodszych lat odznaczał się ogromną sprawiedliwością, duchową dojrzałością, a także wrażliwością skierowaną przede wszystkim ku ludziom biednym i poniżanym. Studiował na politechnice. Należał do grona tercjarzy dominikańskich. Pier poprzez swoje silne pragnienie służby bliźnim okazywał ludziom chorym i biednym ogrom miłosierdzia i miłości, co przyniosło mu sławę i szacunek w całym Turynie. Był przekonany o tym, że Pan Bóg chce, aby najbardziej był bliski właśnie tym potrzebującym i poniżonym ludziom. Często widywano go niosącego jakieś paczki z lekarstwami, odzieżą, żywnością, a także książkami i zabawkami. Przez to, że jego miłość do drugiego człowieka była tak wielka, że nie bał się przebywać z  ludźmi chorymi na  zaraźliwe i  śmiertelne choroby, Sam podawał im lekarstwa, robił im zastrzyki i obmywał ich. W całym Turynie nie było takiego człowieka, którego on pozostawiłby bez pomocy. A jeżeli nie był w stanie pomóc komuś od razu to zapisywał jego adres i powracał tam. Niezwykle rozmiłowany w  modlitwie, zdolny do ofiary. Wiedział, że posiada ogromną odpowiedzialność za siebie jako chrześcijanina, dlatego też przede wszystkim starał się by umiejętnie prowadzić siebie samego, a  dopiero później drugiego


6

Okruszyna

człowieka. To, co zewnętrzne współgrało z tym co wewnętrzne. Serce skupione na Bogu nie szukało zadowolenia i chwały dla siebie. „Na nas katolikach, a szczególnie na studentach ciąży obowiązek kształtowania siebie samych. W tym celu potrzeba nam wiele: trzeba nieustannej modlitwy, trzeba organizacji i dyscypliny, abyśmy w danej chwili byli gotowi do czynu, a wreszcie trzeba ofiary z naszych własnych uczuć i nas samych, bez tego bowiem nie osiągniemy celu”.

Boże, nasz Ojcze, daj nam odwagę wzbić się wyżej, odejść od pokus przeciętności i banału. Spraw byśmy, jak Piotr Jerzy, umieli otworzyć się na rzeczy wielkie i przyjąć z radością, Panie, Twoje zaproszenie do świętości; nie pozwól byśmy przez fałszywą skromność uważali, że nie jesteśmy do niej powołani, lub że jest ona ponad nasze siły. Przez wstawiennictwo Piotra Jerzego obdarz nas łaską podążania z ufnością drogą „ku górze”. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.


Okruszyna

7

stetoskOP duchowy Siostra Gaudia

Za drzwiami... Zamknięte serce zawsze pozostaje samotne. Czasami nie chcemy, aby inni zbyt dużo wiedzieli na nasz temat. Ukrywamy to jacy jesteśmy naprawdę. Pokazujemy innym ludziom coś, co nie jest prawdą o nas. Boimy się zranień. Boimy się, że zostaniemy ,,zdemaskowani” jako niedostatecznie dobrzy, zbyt mało efektywni, marni, niezaradni, nieinteligentni... Lękamy się braku przyjęcia i akceptacji tego, co nie jest naszą najpiękniejszą częścią osobowości. Zamykamy drzwi swojego serca, czyniąc z  niego niezdobytą twierdzę, choć największym pragnieniem każdego człowieka jest miłość i szczęście. Coś, czego nie da się zdobyć w pojedynkę. Coś co wymaga relacji... równomiernego przyjmowania i dawania komuś kogo ,,ja” znacząco różni się od naszego własnego. Najważniejsze wartości wymagają często poświęcenia, niejednokrotnie wiążą się z cierpieniem, bólem, osądem etc. Pomimo tego – WARTO! Wchodząc w bliskie relacje z innymi ludźmi niejednokrotnie wystawiamy się na cierpienie i ból spowodowany tym, iż możemy zostać wyśmiani, niezrozumiani, odrzuceni. Jednak stawka jest o wiele wyższa. Niekochając nasze życie pozostaje w jakiś sposób niespełnione, niepełne, niewykorzystane. Musimy pamiętać o tym, że idąc za Chrystusem – decydujemy się kochać. Miłość jest wypełnieniem wszelkiego prawa. Poprawność, wykonywanie wszystkiego bezbłędnie i wysoka inteligencja to jeszcze nie wszystko. Św. Paweł mówi o tym, iż bez miłości wszystko, cokolwiek byśmy posiadali, jakiekolwiek sprawności i umiejętności są bez znaczenia. On wytrwale czeka. Niczego nie wymusza, nie niszczy wolnej woli człowieka, jednak nie brakuje Mu cierpliwości. Choćbyśmy próbowali przeżyć nasze życie na tzw. ,,własną rękę” nie ufając i  nie wchodząc w  głębsze relacje. To On czeka. Nie pozwoli złamać nawet trzciny nadłamanej, a jego jedyną motywacją jest MIŁOŚĆ. Z Miłości cierpiał za nas na drzewie krzyża, by odkupić każdy nasz grzech. Nie cofną


8

Okruszyna

się przed niczym i nadal każdego dnia walczy, abym w pełni zdecydowała się kochać. Tak, jak On. Bezkompromisowo i całkowicie. Kochać Go ze wszystkich swoich sił. To jedyna droga! Inne, choć może prostsze i bardziej przyjemne często prowadzą ,,na manowce”, w których z każdym rokiem coraz trudniej jest wybrnąć. Odkrycie i doświadczenie Bożej miłości miłosierdzia pozwala otworzyć swoje serce. Pozwala poczuć się bezpiecznie, bez dalszego poszukiwania akceptacji w oczach innych ludzi. Takie doświadczenie uczy nas także, dzielić się tym, co sami otrzymaliśmy. Łaska powoduje kolejną łaskę. Dobro ma moc zwyciężyć nad złem, lękiem i śmiercią. Czy Mu na to pozwolisz? Czy dasz się poprowadzić?

On czeka, choćby drzwi Twego serca pozostawały hermatycznie zamknięte już od dłuższego czasu. Pamiętaj On jest większy. Czeka aż otworzysz... Jest tuż za drzwimi.


Okruszyna

BUKIET DUCHOWY: WYBIERA SIĘ KILKA MYŚLI DOBRYCH, ABY JE SOBIE PRZYPOMNIEĆ OD CZASU DO CZASU W CIĄGU DNIA…

Matka Kolumba Białecka

Zostawiamy dla Was na ten miesiąc kilka myśli naszej Założycielki, która sama zapraszała, żeby przypominać sobie coś dobrego „od czasu do czasu w ciągu dnia”.

Cieszyć się z tego dla Boga, dla Pana Jezusa, że my tak nic nie znaczymy i nic nie możemy sami z siebie. Dla Jezusa Hostii żyj, dla Niego pracuj, dla Niego wesoło cierp i znoś wszystkie krzyżyki wewnętrzne i zewnętrzne, a wtedy przekonasz się, że nowy świat przed tobą się otworzy, życie twoje nabierze nowej, nieznanej ci dotąd barwy. Staraj się wszystko robić spokojnie i z pamięcią na obecność Bożą, przynajmniej od czasu do czasu zwracaj wśród czynności Twoje serce do Jezusa Pana. Przyzwyczajcie się mało mówić o sobie i o tym, co was dotyczy, a myślcie raczej o potrzebach duchowych. Modlitwa, która nie prowadzi do umartwienia, zawsze podlega złudzeniu.

9


10

Okruszyna

Misja Zgromadzenia Siostra Januaria

Po prostu: życie i praca w przedszkolu… …to ciągle coś nowego. Każdy dzień przynosi jakieś niespodzianki, tutaj nigdy nie ma nudy. Pomimo, że każdy dzień w swojej systematyce i planie nie zmienia się, bo to daje poczucie bezpieczeństwa dziecku, to każdy dzień jest CUDEM!! Choćby i nawet padający śnieg, dla niektórych przecież jest nudny, ale nie dla dziecka. On sprawia, że jeden dzień w przedszkolu, jest najpiękniejszym dniem ich życia. Tutaj i teraz. Ile radości mogą przynieść takie zwykłe proste rzeczy, na które (my dorośli) już zupełnie nie zwracamy uwagi. Każde z zajęć zorganizowanych lub swobodnych zabaw prowadzą do rozwoju holistycznego dziecka, wszystko dla jego dobra, by mogło być szczęśliwe. Dzieci mają w sobie wręcz cudowną „moc”, aby zamieniać się, przebierać się we wszystko, w co tylko zapragną. Praca z nimi daje mi ogrom prostoty, szczerości, ufności. W świecie dorosłych często takie cechy są zakamuflowane, ukryte, a czasem nawet może zakopane. W oczach dziecka, w jego sposobie działania i funkcjonowania można zobaczyć obraz Boga. Odkrywam Go dzięki nim każdego dnia. Ktoś, kiedyś powiedział takie mądre słowa, które zapadły mi w pamięci: trzy rzeczy zostały z raju – gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka…Piękne słowa, bo zawracające uwagę na piękno, na coś niepowtarzalnego, nie uczynionego przez człowieka! Dziecko jest bardzo ufne i  uległe – przychodzi i  prosi o  pomoc, jest zależne i zawsze ma nadzieję, że zostanie wysłuchane. To kolejna lekcja dla nas dorosłych – samowystarczalnych i samolubnych. Dziecko potrafi cieszyć się z małych rzeczy, chwil, sytuacji – z zabawki prostej, z  uśmiechu kolegi. Nauczymy się także i  my cieszyć się z  drobiazgów, dostrzegać szczegóły, rozdawać szczęście wokół siebie.


Okruszyna

11

Dziecko jest chodzącym cudem świata, jedynym, niepowtarzalnym, wyjątkowym. Pomyślmy tak o sobie, jak bardzo jesteśmy wspaniali, piękni i chciani przez Boga. Obudźmy w sobie małe dziecko…


12

Okruszyna

Wybrać drogę Siostra Bogdana

Wielka tajemnica Powołanie to wielka tajemnica. Jest to dar, niczym niezasłużony od Boga, który nas wybrał. W moim życiu pierwsze myśli o życiu zakonnym pojawiły się w szkole podstawowej, choć później miałam też inne plany. Kontakt z Siostrami Dominikankami miałam cały czas, bo siostry były w mojej parafii rodzinnej i świadectwem swojego życia przyciągały młode dziewczyny do siebie. Tak rozpoczął się mój kontakt z siostrami. Zaczęłam uczęszczać na DSM- Dziewczęcą Służbę Maryjną później sama też prowadziłam grupę pod kierunkiem jednej siostry. Raz moja koleżanka zaproponowała mi żebym z  nią pojechała na nocne czuwanie, które prowadziły siostry w Białej Niżnej. Skorzystałam z zaproszenia i tak zaczęły się bliższe spotkania z różnymi siostrami z tego zgromadzenia. Później również brałam udział w rekolekcjach prowadzonych przez siostry. W  1992 r pojechałam na Dni Wdzięczności do Krakowa i  tam też podjęłam decyzję o wstąpieniu do klasztoru. To spotkanie na Dniach Wdzięczności było wyjątkowe, dlatego że dwie dziewczyny, które były też ze mną zaraz po tych dniach miały być przyjęte do zgromadzenia. Ja jednak wróciłam do domu dalej zastanawiając się nad swoją drogą, nie mówiąc o tym nikomu. Po rozmowie z Matką Generalną i siostrą mistrzynią postulatu umówiłam się na przyjęcie do zgromadzenia. I  tak dnia 8.09.1992 r przekroczyłam progi naszego domu zakonnego. Mój pobyt w klasztorze początkowo był bardzo krótki, dlatego że w  mim domu rodzinnym nikt nie wiedział o  podjętej przeze mnie decyzji. Tak więc po tygodniowym pobycie w  klasztorze wróciłam do domu rodzinnego żeby oznajmić bliskim o planach w moim życiu. Najpierw poszłam do ks. proboszcza poprosić o opinię, która była mi potrzebna do złożenia danych w klasztorze. I on był pierwsza osobą, w mojej parafii, która się dowiedziała że chcę zostać siostrą zakonną. Później po spotkaniu z nim podjęłam


Okruszyna

13

decyzje, że powiem rodzicom i rodzeństwu. I  tak wieczorem po wspólnej modlitwie, bo tak zawsze kończyliśmy dzień z całą rodziną, postanowiłam im o tym powiedzieć. W domu nastąpił wielki płacz i cisza….Wszyscy poszli do swoich pokoi z tym, co ja im powiedziałam. Mama płakała, cały czas myślała, że mi się coś ubzdurało i  pewnie potrwa to jakąś chwilę i  przejdzie. Moi bracia zachowywali się tak jakby mnie już utracili na zawsze. Poprosiłam, żeby mnie odwieźli do klasztoru, ale nikt tego nie był w stanie zrobić oprócz mojego taty. Kiedy jechaliśmy razem do Krakowa, był taki małomówny jak nigdy... Tak oto jestem w Zgromadzeniu Sióstr św. Dominika i dziś wspólnie z całą rodziną dziękuję Bogu z dar swojego powołania. Cieszę się, że mnie Jezus wybrał jako swoje narzędzie do apostołowania w naszym zgromadzeniu. /z archiwum Okruszyny/


14

Okruszyna

Informacje o życiu i misji apostolskiej dominikanek uzyskasz pisząc pod adres: Zgromadzenie Sióstr św. Dominika Duszpasterstwo Młodzieży Al. Kasztanowa 36 30–227 Kraków tel. 12 425–24–05 Internet: http://www.dominikanki.pl; email: duszpowo@dominikanki.pl Na Nasze konto: BANK PeKaO. S.A. I ODDZIAŁ w Krakowie, można przekazać ofiary na misje NR 49 1240 1431 1111 0000 1047 9988 z dopiskiem: „Misje”.


Okruszyna

Adres kontaktowy Siostra Łucja

Al. Kasztanowa 36 30–227 Kraków

Duszpasterstwo Młodzieży

http://www.dominikanki.pl/duszpasterstwo–powolan/ https://www.facebook.com/drogowskazop/ email: duszpowo@dominikanki.pl nr tel. 12 425 24 05 kom. 728429903 – nie odpowiadam na smsy

• Podajemy również numer telefonu i adres mailowy do Siostry Julii, która prowadzi Duszpasterstwo Młodzieży w Białej Niżnej: drogowskazop@gmail.com kom. 697235698 – Siostra też nie odpowiada na smsy

• A wszystkim zainteresowanym misjami podajemy adres mailowy i numer telefonu do

Siostry Natalii – Referentki Misyjnej

misjedom@dominikanki.pl kom. 728 407 452– Siostra także nie odpowiada na smsy

SERDECZNIE ZAPRASZAMY!

15


16

Okruszyna

Co? Gdzie? Kiedy? ✳ Rozpoczął się nowy rok szkolny. Powodzenia w nauce, zdobywaniu dobrych ocen i umiejętności. Możecie liczyć na naszą pamięć o was w modlitwie. ✳ 8 września to dzień, w  którym obchodzimy Uroczystość Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Podarunkiem dla kochanej Maryi może być twoja modlitwa różańcowa w tym dniu. ✳ 18 września Kościół wspomina św. Stanisława Kostkę. Świetny patron młodzieży! Zachęcamy Was do zapoznania się z jego biografią. ✳ Przypominamy, że od października znów spotykamy się na czuwaniach i  dniach skupienia (o  ile pandemia nie przeszkodzi) – więcej informacji w numerze październikowym ✳ Wrzesień to bardzo ważny miesiąc dla dziewcząt, które zdecydowały się na pójście za głosem powołania zakonnego i  rozpoczną aspirat. Wszystkich prosimy też o modlitwę w intencji nowych powołań.

Profile for Zgromadzenie Sióstr św. Dominika

Okruszyna - wrzesień 2021  

Okruszyna - wrzesień 2021  

Profile for siostryop
Advertisement

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded