Okruszyna - listopad 2022

Page 1

KRAKÓW listopad 2022 / 324

dostrzec • przyjąć • dzielić się PRAWDĄ


2

Okruszyna

Siostra Łucja

Kochani Czytelnicy! Początek listopada kojarzy się wielu z nas ze smutkiem i nostalgią, za tym, co przeminęło i nigdy już nie powróci. Jesienna aura niewątpliwie sprzyja takiemu nastrojowi. To właśnie wtedy odwiedzamy na cmentarzach naszych bliższych i dalszych krewnych, którzy odeszli już z tego świata. Śpieszymy, by spełnić obowiązek żyjących wobec tych, co umarli. A przecież to właśnie pierwszego listopada obchodzimy jedno z najradośniejszych świąt w całym chrześcijańskim roku liturgicznym – Dzień Wszystkich Świętych. Czy właśnie tak jest? Cytując za Wikipedią: „Święty (hebr. qodesz lub kodesz oznacza oddzielony) to stosowane przez chrześcijan określenie człowieka, który przebywa z Bogiem w niebie”. Jakież to może być dla niektórych odległe i niepojęte wytłumaczenie tego słowa, które wyjaśnia wszystko, a jednocześnie zupełnie nic nam nie mówi? Powstało wiele książek na temat żywotów świętych, wiele tomów i opisów tego, kim byli i co robili, żyjąc na ziemi. Jest też wiele relacji z cudów, uzdrowień dzięki ich pośrednictwu. Są też pozycje w literaturze, które przybliżają tematykę świętych w sposób tak namacalny i bliski, że nagle ten odległy i wydawałoby się nierealny „byt” jest na wyciągnięcie ręki dla każdego zwykłego śmiertelnika. Okazuje się, że przyjaźń ze świętym może być najrealniejszą, najwierniejszą, najbezpieczniejszą przyjaźnią na świecie! To nie jest żadna przenośnia, ani żadna wysoka mistyka, dostępna być może tylko nielicznym, wybranym duszom! Każdy najzwyklejszy człowiek, jeśli tego naprawdę pragnie, może być ze Świętym w bliskości, w mniej lub bardziej zażyłej, ale radosnej i istotnej przyjaźni! Niech ten miesiąc będzie dobrym czasem, żeby poznać swoich Patronów i szczególnych Orędowników – zaprzyjaźnić się z nimi lub odkryć ich na nowo. Prośmy o ich pomoc i wskazówki w naszej ziemskiej wędrówce ku Niebu. Przecież nikt nie będzie lepszym przewodnikiem, niż ten, który już poznał drogę…


Okruszyna

3


4

Okruszyna

Bóg mówi Siostra Nikolina

„On wybrał nas w Nim przed stworzeniem świata, abyśmy byli przed Nim święci i nieskalani w miłości. On przeznaczył nas, abyśmy się stali Jego przybranymi dziećmi przez Jezusa Chrystusa. Takie było upodobanie Jego woli, aby był uwielbiony majestat Jego łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym (…). W Nim także my zostaliśmy wybrani i już wcześniej przeznaczeni przez Tego, który wszystko czyni według postanowienia swojej woli, abyśmy wielbili majestat Jego łaski- my, którzy już wcześniej złożyliśmy nadzieję w Chrystusie.” Ef 1, 4-6.11-12

Kiedy piszę to rozważanie, Kościół czyta list św. Pawła Apostoła do Efezjan, a ja codziennie nie mogę wyjść z zachwytu nad tym fragmentem Pisma Świętego. Pierwszy rozdział ujął mnie całkowicie. Słyszałam te słowa wielokrotnie, ale dopiero teraz je usłyszałam i szczerze się nimi zachwyciłam. Bóg wybrał nas po to, abyśmy byli ŚWIĘCI I NIESKALANI W MIŁOŚCI. To jest nasze zadanie podstawowe, w którym każde inne będzie miało początek. Często boimy się słowa „święty”, bo dalej funkcjonuje w nas myślenie, że to nie o nas, że nie dorośniemy nigdy do tego pułapu. Może twierdzimy, że świętość jest dla ludzi wybranych. No i w sumie tak. Jest dla wybranych. Wybranych przez Boga przed stworzeniem świata: dla ciebie i dla mnie. Świętość to wierność codzienności. To podejmowanie tego, co przynosi życie i niesienie tego z Jezusem. To odwaga zaufania i zawierzenia swojego życia Bogu. Często mówimy, że ludzie osiągają świętość, a list do Efezjan mówi, że jesteśmy wybrani, aby być świętymi. Już teraz, tu na ziemi. Mamy żyć świętością. Brzmi górnolotnie? Nie, jeżeli uświadomimy sobie, że człowiek święty to ten, który służy Bogu, wierzy Mu, kocha i żyje zgodnie z Jego słowem, a jedocześnie jest wierny swojej codzienności. Jest oddany i zaangażowany tam, gdzie Bóg go stawia: w rodzi-


Okruszyna

5

nie, szkole, pracy, wspólnocie. Jest wierną swojej codzienności siostrą, uczennicą, studentką, żoną, mamą, przyjaciółką. Jest wiernym swojej codzienności uczniem, pracownikiem, przyjacielem, mężem, tatą. Jest w tym, w czym powinien być, mając serce blisko serca Boga. Mamy być też nieskalani w miłości. Nieskalany, to znaczy bez żadnej skazy. W życiu człowieka chyba nie da się kochać w sposób nieskalany. Zawsze na jakimś etapie bierze górę zazdrość, egoizm. Czy to znaczy, że mamy się poddawać, bo na starcie jesteśmy pod kreską? Nie. To Bóg uzdalnia nas do dobra. To On może oczyszczać nasze myśli, uczucia i czynić je na wzór miłości, którą On nas darzy. Jesteśmy w drodze i codziennie dojrzewamy do postrzegania świata i drugiego człowieka oczami Boga. A wtedy stajemy się coraz bardziej czyści, przejrzyści, dorastamy do miłości nieskalanej. Zarówno świętość jak i miłość nieskalana to cele, do których możemy dojść idąc z Bogiem, do których możemy dojść będąc przez Niego uzdolnionymi. Dalej święty Paweł pisze : „W Nim także my zostaliśmy wybrani i już wcześniej przeznaczeni przez Tego, który wszystko czyni według postanowienia swojej woli, abyśmy wielbili majestat Jego łaski - my, którzy już wcześniej złożyliśmy nadzieję w Chrystusie”. To kolejne bardzo ważne zadanie dla nas wierzących. Nasze życie ma być UWIELBIENIEM BOGA. We wszystkim. Do tego wybrał nas i przeznaczył Bóg. To są bardzo jasne i klarowne słowa. Bóg czyniąc wszystko według postanowienia swojej woli, wybiera nas i przeznacza do bycia uwielbieniem Boga. Kochany Człowieku, który to czytasz – pojawiłeś się na świecie po to, abyś swoim życiem wielbił Boga. Niezależnie od okoliczności, radości i trudów. I to nie, dlatego, że jesteś taki fajny i hojny, ale dlatego, że to jest Twoje zadanie. Żeby móc doskonalić się w świętości, nieskalanej miłości i uwielbieniu Boga trzeba nam najpierw uczynić jedno – złożyć nadzieję w Chrystusie. Dla nas ludzi kalkulujących codziennie, prowadzących spis plusów i minusów wynikających ze wszystkiego, z życia wiarą też – nie jest to proste. Ale warto. Usiądź, poznaj Go i złóż w Nim nadzieję. Jeżeli już to zrobiłeś – trzymaj się tej drogi i nie rezygnuj, mimo że życie Cię pewnie nie raz doświadczy. Jeżeli jeszcze nie masz w sobie tyle odwagi – weź do ręki Pismo Święte. Poznaj Boga, w którego Imię jesteś ochrzczony i stwórz z Nim relację. Łatwiej zaufać i nadzieję pokładać w Tym, którego znamy i kochamy.


6

Okruszyna

Duchowość Dominikańska Siostra Lidia

W życiu zmagamy się z wieloma trudnościami, znosimy różne cierpienia, doświadczamy własnej nędzy i wad. Żadna z tych rzeczywistości nie powinna zostać przez nas zmarnowana. Każde cierpienie, jak słyszała z pouczeń Jezusa Św. Katarzyna ze Sieny, może służyć wychwalaniu Pana Boga, ale też przebłaganiu za grzechy własne i bliźnich. Najmniejsza nawet niedogodność może być pomocą, aby zbawić siebie i innych. Jezus przestrzega Katarzynę, by cierpienia znosić z miłością i pokorą. Jest to konieczne, by otrzymać nagrodę życia wiecznego i przebaczenie. Poznanie niewierności wyrządzonych względem Boga wywołują ból duszy. Wszelkie zatem cierpienia przeżywane w duchu wynagrodzenia zmniejszają winę. Miłość Boża doskonała i nieznająca miary, oddając się nam, pobudza ludzkie sumienia. Każdy człowiek, który zda sobie sprawę z ogromu ofiary Jezusa Chrystusa, może dostąpić odpuszczenia wszystkich grzechów. Łaska przebaczenia zamknięta jest dla tych, którzy nie dostrzegają trudów, jakie z miłości podjął Jezus Chrystus podczas męki. Dary wysłużone podczas męki są pomocą. Niestety, nie wszyscy tę pomoc dostrzegają. Wspomagać w tym powinny: wola, rozum, pamięć. Wola, która wspomaga, aby Boga darzyć miłością, Boga - który jedynie jest Prawdą. Pamięć, która powinna ukierunkowywać człowieka na wielkie dary Boże. Rozum otwarty na działanie Ducha Świętego, który poznaje prawdę. Ten, kto szczerze wyznaje swoje grzechy, ma w sercu ogromny żal z powodu krzywdy wyrządzonej Sercu Bożemu, zyska zmazanie winy i kary. Święta Katarzyno, mężna kobieto, wyproś nam łaskę odnalezienia drogi, która prowadzi nas ponad wody grzechu, rozpaczy, zniechęcenia i beznadziei, do Mostu, którym jest Pan Jezus, Odkupiciel człowieka. Mężna św. Katarzyno, wypraszaj nam łaskę duchowego rozeznawania dróg życia i dróg śmierci. Obyśmy podjęli codzienny trud nawrócenia. Ty jesteś przykładem umiłowania Jezusa Chrystusa w Kościele Katolickim, który zachowuje cały depozyt wiary przekazany nam przez Apostołów. Amen


Okruszyna

7


8

Okruszyna

Misja Zgromadzenia Siostra Petra

Powstań i świeć! Wspólna modlitwa i Eucharystia, nocne adoracje, konferencje, świadectwa, wieczór uwielbienia, spotkania w grupach, „przypadkowe” rozmowy, taneczne zabawy – tak w radosnym klimacie spędziłam kilka dni podczas IV Kongresu Młodych Konsekrowanych w Licheniu, budując wielką wspólnotę osób, które niepodzielnym sercem oddały się Chrystusowi.

Wydarzenie zgromadziło młodych przedstawicieli różnorodnych form życia radami ewangelicznymi: czynnych (i klauzurowych) zgromadzeń zakonnych


Okruszyna

9

(żeńskich i męskich) – habitowych i bezhabitowych, instytutów świeckich, stowarzyszeń życia apostolskiego i dziewic konsekrowanych. Różniliśmy się nie tylko kolorem habitów lub ich brakiem, ale przede wszystkim chryzmatem i duchowością, według których kształtujemy swoją modlitwę i apostolstwo. Pomimo bogactwa darów Ducha Świętego, nas wszystkich konsekrowanych łączy największa łaska: Jego MIŁOŚĆ. Bóg objawił nam i pociągnął nas Swoją miłością, a my tę miłość uczyniliśmy sensem naszego życia i przez profesję rad ewangelicznych pragniemy odzwierciedlać jej blask tam, gdzie jesteśmy posłani.

Jak to się dzieje w naszej „zakonnej codzienności”? Myślę, że dobrze oddają to słowa zaczerpnięte z Księgi Izajasza, które były hasłem tego Kongresu: „Powstań i świeć!” Odkrywamy w swoim życiu Boga, który Swoją łaską przywraca nam godność Swojego dziecka i Swoim Słowem podnosi z grzechu do niewinności, ze smutku do radości, z nienawiści do miłości, z ciemności do światła, ze śmierci do życia... Jako osoby konsekrowane mamy być tymi, którzy napawają się blaskiem Chrystusa, szczególnie poprzez adorację Najświętszego Sakramentu. Mamy być jak księżyc, który nie świeci własnym światłem, ale odbija światło jedynego Słońca – Jezusa. Jesteśmy powołani i posłani, aby być odblaskiem miłosiernej miłości Ojca, wszystkich prowadzić do Niego, bo największą ciemnością jest życie pozbawione Boga, który jest praprzyczyną, sensem i celem naszego istnienia. Tylko On może


10

Okruszyna

wypełnić największą tęsknotę ludzkiego serca. Młodzi konsekrowani, których spotkałam na tym Kongresie byli żywymi świadkami radości, którą daje konsekracja i prawdziwymi zwiastunami „światłości, która w ciemności świeci, a ciemność jej nie ogarnęła” (J1,5).


Okruszyna

11

Śladami Miłości Siostra Radosława

Boże... szukam, pragnę, tęsknię... Ps 63,2 „Boże, mój Boże, SZUKAM Ciebie i PRAGNIE Ciebie moja dusza. Ciało moje TĘSKNI za Tobą jak zeschła ziemia łaknąca wody”(Ps 63,2). Te słowa z Księgi Psalmów odzwierciedlają moją, trwającą co prawda na razie zaledwie trzy lata, zakonną codzienność. Czas nowicjatu, czas tzw. „wyjścia na pustynię”, był momentem, w którym ten werset przeniknął mnie dogłębnie, a to Kogo – „szukam, pragnę, tęsknię”, samo siebie coraz mocniej napędza. Poszukiwanie Boga rozbudza we mnie pragnienie, które wywołuje ogromną tęsknotę, a ta natomiast zapala mnie do większego szukania. Jednak to, jak Bóg we mnie działa, a to, co ja mogę zrobić, jest jak 2:1. Poszukiwanie Boga, które pozornie wydaje się angażujące i wprowadzające jakiś zamęt lub pośpiech, może odbywać się tylko w prostocie i cichości serca. On mówi, lecz jest w tym delikatny i subtelny. Właśnie w nowicjacie odkryłam pustynię, jako Ogród, o której tak pisze s. Agnieszka w swym wierszu:


12

Okruszyna

To poszukiwanie rozbudza we mnie pragnienie. Jednym z moich ulubionych „poszukiwaczy” jest Zacheusz, biblijny celnik (por. Łk 19,1-10). Kiedyś, podobnie jak on, szukałam Miłości w różnych rzeczach i w różnych ludziach. Żaden człowiek, ani żadne bogactwa – nic nie było w stanie zaspokoić najgłębszego pragnienia mojego serca. Wszystko, dlatego, że szukałam miłości mocno stąpającej po ziemi. Przyszedł wreszcie taki moment, że tak jak Zacheusz zaczęłam szukać w „górze”. Zmieniałam punkt widzenia. Wypatrywałam, tak jak celnik, Prawdziwej Miłości, ponieważ właśnie przez Nią zostałam znaleziona. Timothy Radcliffe w liście do Sióstr klauzurowych mówi o kontemplacji, która nie jest niczym innym jak szukaniem spotkania z poszukującym nas Bogiem. Zacheusz był mistrzem kontemplacji nie tylko dlatego, że oderwał się od ziemskich przywiązań, w celu zobaczenia Chrystusa – choć to była na pewno jedna z pierwszych i najpiękniejszych adoracji Boga żywego i prawdziwego, to jeszcze jeden aspekt jest tutaj bardzo ważny. Zacheusz, mimo tłumów, był sam na sam z Jezusem. Był samotny, a Chrystus wypełnił tą samotność Swą Obecnością. „Obecność Bożą można poznać tylko przez doświadczenie. Słowami nie zdoła się jej wyrazić” – tak brzmi antyfona przeznaczona na liturgiczne wspomnienie św. Tomasza z Akwinu. Nasze pragnienia nie mogą zatrzymać się na przyziemnych zachciankach, przyjemnościach. Musimy się z nich ogołocić. Musimy odnaleźć sens samotności. Ona nie jest pustką i nie jest celem samym w sobie. „Albowiem twoja samotność jest pozorna, gdyż jest fragmentem Jego Obecności” („Spotkanie w Emaus” R. Brandstaetter). Czasem w tym naszym poszukiwaniu błądzimy. Najważniejsze jest, by mimo wszystko utrzymywać kontakt z Bogiem. W tych trudnych momentach On jest jeszcze bardziej obecny i pozwala nam się odnaleźć, tylko musimy chcieć Go szukać. Św. Augustyn tak z Nim rozmawiał „ - Panie, nie znam drogi. - Ja jestem Drogą. - Ale nie wiem, czy ta droga jest prawdziwa. - Ja jestem Prawdą. - Panie, ale ja nie mam siły iść, nie mam siły żyć. - Ja jestem Życiem.”: A co z tęsknotą? Czy można tęsknić za

Obecnym? Czy można tęsknić za Bogiem, który nie tylko jest blisko, lecz jest samą bliskością? Te wszystkie pytania są potrzebne w jednym celu – aby


Okruszyna

13

ożywić naszą świadomość i sprowadzić nas na drogę poszukiwania. Tęsknię tylko wtedy, kiedy wiem, że ktoś istnieje i niezależnie czy tuż obok, czy gdzieś daleko, JEST. Tęsknię o tyle, o ile w moim sercu jest przestrzeń wypełniona duchem pragnienia. Jeśli w życiu jest przesyt – nigdy nie będzie we mnie pragnienia, a co za tym idzie – tęsknoty.

„Nie daj mi Panie Boże / uwić sobie gniazdka / na niskości ziemi / wśród przemijalności / wśród spraw dla oka widzialnych [...]” („Nie daj mi Panie... - Łk 13,18- 19” s. Agnieszka Kot OSsR). Niech Miłość, którą w każdej chwili mojego życia mnie kochasz, rozbudza we mnie wciąż większe pragnienie, które tu na ziemi nie zostanie nigdy w pełni zaspokojone. Jezu, obdarz mnie tęsknotą serca, bym szukając Ciebie po śladach Miłości, nigdy nie ustawała w drodze na spotkanie poszukującego mnie Ojca.


14

Okruszyna

Wybrać drogę Siostra Joanna

Powołanie zakonne… Co to znaczy być uczniem Jezusa Chrystusa? Czym jest naśladowanie Go i pójście za Nim? Przede wszystkim to odpowiedź na pytanie, będące jednocześnie zaproszeniem Pana Boga. Brzmi ono niesamowicie: CZY CHCESZ I ZGODZISZ SIĘ NA TO, ABYM TWOJE ŻYCIE UCZYNIŁ PIĘKNĄ PRZYGODĄ, W KTÓREJ BĘDĘ PRZEWODNIKIEM? Jest to pytanie postawione każdemu ochrzczonemu, nie jest ono zarezerwowane tylko dla kapłanów, sióstr czy braci zakonnych. Każdy z nas jest powołany do świętości, do tego by przebywać w Królestwie Niebieskim. Życie zakonne jest bardziej radykalną formą odpowiedzi na pytanie postawione wyżej. Czy jest lepszą formą życia? Nie. Jest po prostu inne.


Okruszyna

15

Czym jest dla mnie powołanie do życia zakonnego? Jest przede wszystkim DAREM, który otrzymałam niezasłużenie. Bo tak po ludzku patrząc, nie byłam ani święta, ani wyjątkowa. W moim przekonaniu, moje koleżanki nadawały się bardziej niż ja, by zyskać miano „Oblubienicy Chrystusa”. One dziś są szczęśliwymi kobietami, czasem żonami, mamami. Są uczennicami i świadkami Chrystusa tam, gdzie żyją. Swoim życiem niosą Chrystusa tam, gdzie ksiądz i siostra dziś wstępu nie mają. Powołanie zakonne jest dla mnie również osobistym spotkaniem z Jezusem vi doświadczeniem mocy Jego przeogromnej miłości, która potrafi wszystko przemienić...


16

Okruszyna


Okruszyna

Pierwszy kwiat migdałowca Siostra Stefania

Migdałowce Czuję się oziębła jak jesień. Przyznam się, Że czasem zostaję Nieporuszona Przed Tobą Palącym się na ołtarzu. Jest mi wstyd. Czy naprawdę jestem Tak daleko od Ciebie, Serce wszechświata? Ale przecież do Ciebie wołam, Do Ciebie milczę, Do Ciebie tęsknię. Panie, Kiedy już Zakwitną migdałowce?

17


18

Okruszyna

Bukiet duchowy Matki Kolumby Białeckiej

Zostawiamy dla Was na ten miesiąc kilka myśli naszej Założycielki, aby - jak sama do tego zachęcała - przypomnieć je sobie "od czasu do czasu w ciągu dnia.."

Widok śmierci jest bardzo wymownym kaznodzieją. Nie pragnij ani jednej minuty żyć dłużej lub krócej, tylko tyle, ile Bóg chce. Święci znali bezmierną cenę Krzyża, bo o niego jak o największą łaskę się dopraszali. Wystarczy czasem jedno nawiedzenie Najświętszego Sakramentu, aby się usposobienie wewnętrzne całkiem odmieniło i to od razu, i zamiast zamieszania i bólu, aby nastał w duszy pokój i radość.


Okruszyna

Informacje o życiu i misji apostolskiej dominikanek uzyskasz pisząc pod adres: Zgromadzenie Sióstr św. Dominika Duszpasterstwo Młodzieży Al. Kasztanowa 36 30–227 Kraków tel. 12 425–24–05 Internet: http://www.dominikanki.pl; email: duszpowo@dominikanki.pl Na Nasze konto: BANK PeKaO. S.A. I ODDZIAŁ w Krakowie, można przekazać ofiary na misje NR 49 1240 1431 1111 0000 1047 9988 z dopiskiem: „Misje”.

19


20

Okruszyna

Adres kontaktowy Siostra Łucja Al. Kasztanowa 36 30–227 Kraków Duszpasterstwo Młodzieży http://www.dominikanki.pl/duszpasterstwo–powolan/ https://www.facebook.com/drogowskazop/ email: duszpowo@dominikanki.pl nr tel. 12 425 24 05 kom. 728429903 (także SMS)

2 Podajemy również numer telefonu i adres mailowy do Siostry Judyty, która prowadzi Duszpasterstwo Młodzieży w Białej Niżnej: drogowskazop@gmail.com kom. 509630280

2 A wszystkim zainteresowanym misjami podajemy adres mailowy i numer telefonu do

Siostry Nazarii – Referentki Misyjnej misjedom@dominikanki.pl kom. 694640417

SERDECZNIE ZAPRASZAMY!


Okruszyna

Co? Gdzie? Kiedy? W tym miesiącu polecajmy naszych kochanych zmarłych: bliskich i przyjaciół Bożemu Miłosierdziu 1 listopada – Uroczystość Wszystkich Świętych 2 listopada – Dzień modlitw za wszystkich wiernych zmarłych 4 listopada – dzień imienin św. Jana Pawła II 7 listopada – Wszystkich Świętych Zakonu Kaznodziejskiego 8 listopada – Wspomnienie zmarłych Sióstr i Braci Zakonu Dominikańskiego 11 listopada – Narodowe Święto Niepodległości 21 listopada – Ofiarowanie Najświętszej Maryi Panny. W naszych wspólnotach jest to dzień odnowienia złożonych ślubów zakonnych. W Kościele katolickim wspomnienie ofiarowania NMP, jest szczególnym świętem sióstr klauzurowych. Mówił o tym św. Jan Paweł II: "Maryja jawi się nam dzisiaj, jako świątynia, w której Bóg umieścił swe zbawienie i jako służebnica, która jest całkowicie poświęcona Panu. Każdego roku tego dnia Wspólnota Kościoła na całym świecie wspomina mniszki klauzurowe, które podjęły życie oddane całkowicie kontemplacji i żyją z tego, co Opatrzność im przyniesie poprzez szczodrość wiernych. Przypominając każdemu o obowiązku zatroszczenia się, by tym Bogu poświęconym siostrom nie brakowało duchowego i materialnego wsparcia, przesyłam im moje ciepłe pozdrowienia i podziękowania"

27 listopada – pierwsza niedziela Adwentu 30 listopada – Wspomnienie św. Andrzeja Zapraszamy do przyjazdu na dni skupienia do Krakowa, nocne czuwania do Białej Niżnej. Terminy i szczegółowe informacje znajdziesz na naszej stronie internetowej i Facebooku. Do zobaczenia!

21