__MAIN_TEXT__
feature-image

Page 1

KRAKÓW czerwiec 2021 / 309

dostrzec • przyjąć • dzielić się PRAWDĄ


2

Okruszyna

Siostra Łucja

Powróćmy do Eucharystii…

Kochani Czytelnicy Okruszyny, Pewnie wielu z Was lubi te wiosenne miesiące, kiedy wszystko dookoła zaczyna kwitnąć i budzić nas do życia i radości. Taki właśnie jest miesiąc czerwiec, pełen zapachu kwiatów i żywych kolorów świata. Dla nas, osób wierzących mocno kojarzy się także, z  Uroczystością Ciała i  Krwi Pana Jezusa, z  Bożym Ciałem. Piękny jest ten moment, kiedy Jezus w Najświętszym Sakramencie „wychodzi” na ulice, wioski, przed sklepy, kawiarnie, banki i dodaje pewności, że jest we wszystkim, co nasze, co codziennie, co zwyczajne. Warto w tym czasie zastanowić się nad Jego obecnością lub może nieobecnością (?) w naszym życiu. POWRÓĆMY myślami, sercem, życiem DO EUCHARYSTII. Wróćmy do pobożnego w niej uczestnictwa. Powróćmy do pełnego wiary i godnego, z czystym sercem, przyjmowania Eucharystii. Odkryjmy na nowo wartość pokornej i  pełnej ufności adoracji. Niech Eucharystia, Chrystus Eucharystyczny, stanie się centrum naszego życia wewnętrznego i zewnętrznego, całego życia. Niech wszystko, co robimy z Eucharystii czerpie swoją moc i siłę pełną miłości. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię – mówi Chrystus. Przyjdźmy do Niego, bo do kogóż pójdziemy? Zastanówmy się, co możemy lub co powinniśmy zmienić w naszym podejściu do Eucharystii – i zróbmy to. Zwróćmy przede wszystkim uwagę na to, czy nie zaniedbujemy niedzielnej Eucharystii. Jeżeli przyjmujemy Ciało Chrystusa, to czy zawsze godnie i w stanie łaski uświęcającej. Kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej oraz wyrok sobie spożywa i pije – przestrzega święty Paweł. Przyjęcie Eucharystii w grzechu ciężkim nie jest żadną komunią – jest świętokradztwem i  grzechem śmiertelnym. Zobaczmy czy na Eucharystię się nie spóźniamy, czy mamy odpowiedni strój, jak wygląda nasze przygotowanie i dziękczynienie po Eucharystii. Może udałoby się uczestniczyć w Eucharystii w dzień powszedni, przynajmniej od czasu do czasu, albo przyjść do kościoła na kilka chwil adoracji. Zróbmy cokolwiek dla Eucharystii i dla naszej pobożności eucharystycznej, ponieważ tak, jak traktujemy Eucharystię, tak traktujemy Boga samego. Eucharystia to Bóg z nami, to Jezus Chrystus.


Okruszyna

Jezusa ukrytego mam w Sakramencie czcić, Wszystko oddać dla niego, Jego miłością żyć! On się nam daje cały, z nami zamieszkał tu; Dla Jego Boskiej chwały życie poświęćmy Mu! Wiarą ukorzyć trzeba zmysły i rozum swój, Boć tu już nie ma chleba! To Bóg, to Jezus mój!

3


4

Okruszyna

Bóg mówi Siostra Nikolina

A gdy oni jedli, Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: «Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje». Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, mówiąc: «Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów«. Mt 26, 26-28 Czerwiec rozpoczynamy uroczystością Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. W tym dniu jeszcze szczególniej dziękujemy Bogu za to, że zostawił nam siebie. Eucharystia to najgłębsza Tajemnica Miłości. Pan Bóg wiedział, że bez Niego nie będziemy potrafili żyć dalej. Chwilę przed swoją męką ustanowił sakrament Eucharystii. Każdemu z nas zostawił słowa: bierzcie i jedzcie, bierzcie i pijcie. Codziennie pozwala nam karmić się sobą. Spożywając Jego Ciało i pijąc Krew, wylaną na odpuszczenie wielu umacniamy się w wierze, w byciu ludźmi wiary. Człowiek, który przylgnął sobą do Pana obecnego w Najświętszym Sakramencie usycha, gdy odcina się od źródła. Źródłem naszej wiary jest Eucharystia. Tam dotykamy żywego Boga. I chociaż często trudno nam ogarnąć, że w kawałku białej hostii, w małym opłatku czy w kielichu, w którym oczami widzimy wino zmieszane z odrobiną wody jest obecny Bóg, Stwórca nieba i ziemi, Pan życia i śmierci to On tam jest. Prawdziwy. Kochający i chcący dawać nam życie. Pan Jezus wiedząc, że po męce, śmierci i zmartwychwstaniu wstąpi do nieba, nie chciał zostawiać nas samym sobie. Zostawił nam siebie, abyśmy nigdy nie czuli się opuszczeni przez Tego, który powołał nas do życia. Często zastanawiałam się, czy gdybym przez jakiś czas nie karmiła się Nim, to moje życie byłoby inne. Ostatnio przyszedł taki czas, w którym przez kilka dni nie mogłam osobiście uczestniczyć we Mszy i  przyjmować Komunii Świętej. Nie wiedziałam, że moje serce jest w stanie tęsknić tak bardzo. Nie zdawałam sobie sprawy, jak fundamentalne dla mojego człowieczeństwa jest codzienne jednoczenie się z Nim na Eucharystii. Bez trwania w  Bogu wali się w  życiu człowieka wszystko. Święty


Okruszyna

5

Paweł w 17 rozdziale Dziejów Apostolskich mówi, że „W Nim bowiem żyjemy, poruszamy się i jesteśmy”, że jest On niedaleko od każdego z nas.

W każdym kościele, w kaplicach zakonnych na każdego człowieka czeka On. Zamknięty w Tabernakulum. Bóg Miłości, który tak nas ukochał, że został z nami w milczącej białej Hostii. Bł. Carlo Acutis mawiał, że Eucharystia jest jego autostradą do Nieba, a  nasza Matka Założycielka, która miała wielkie nabożeństwo do Jezusa Eucharystycznego i przekazała je nam, swoim duchowym córkom modliła się „O mój Jezu, łączę się z Tobą modlącym się na ziemi i w Najświętszym Sakramencie i w takiej intencji, w jakiej wielbiłeś i wielbisz Ojca Twojego. Ciebie wielbię, błagając, abyś we mnie i za mnie teraz Go chwalił.” Bliskość Jezusa Eucharystycznego to wielki dar. Dziękujmy Panu za to, że myśląc o nas, nie zostawił nas samych, lecz oddał się w nasze ręce, byśmy mogli karmić się nim każdego dnia.


6

Okruszyna

Duchowość Dominikańska Siostra Lidia

Kobieta geniusz Henryk Bergson powiedział „jeśli słowo któregoś z wielkich mistyków lub jakiegoś jego naśladowcy znajduje oddźwięk u kogoś spośród nas, czyż nie dzieje się tak dlatego, że także w nas może drzemie mistyk, który czeka tylko na okazję, by się obudzić”. Na drodze wiary potrzebujemy przewodników, wzorów, osób które doszły już do celu. Powrócimy dziś do Świętej Katarzyny ze Sieny— kobiety geniusza jak nazwał ją Św. Jan Paweł II. Katarzyna przypomniała całej ludzkości, że Jezus Chrystus jest jedynym naszym Zbawicielem. On jest jedynym MOSTEM, przez który trzeba przejść, by dotrzeć do Ojca.  Pan Jezus jest naszym Mostem wówczas, gdy z  wielką prostotą naśladujemy pokorę Pana, który stał się Sługą nas wszystkich, który oddał się całkowicie w nasze ręce. Czytając, a  raczej rozważając jej dzieło wchodzimy niejako w  Boży świat, otwarty dla każdego człowieka, który potrzebuje nawrócenia. Dramat człowieka, zagubionego na skutek grzechów i niepohamowanej zmysłowości, został z wielkim realizmem opisany przez św. Katarzynę w nauce o Moście, która ukazała przy tym bezmiar Bożego Miłosierdzia. Most, którym jest Jednorodzony Syn mój ma trzy stopnie: dwa zostały zrobione na drzewie krzyża, a trzeci wtedy, kiedy uczuł wielką gorycz, kiedy mu dano do picia ocet i żółć. Bóg tłumaczy Katarzynie czym są poszczególne stopnie, po których wspinamy po moście. Pierwszym są stopy oznaczające uczucie „bo jak stopy noszą ciało, tak uczucia noszą duszę”. Jeśli zbliżamy się do stóp Jezusa Chrystusa przebitych, zranionych, stajemy bliżej serca Jezusa - czyli drugiego stopnia. Jeżeli stajemy bliżej Serca Jezusa mamy obok siebie najpiękniejszy wzór, największą Miłość. Jakże jest jeszcze możliwe, że będąc tak blisko Serca Jezusa nie potrafimy tak kochać? Jezus kocha


Okruszyna

7

każdego bez reszty, bez aneksów do umowy. Wzywa nas do takiej samej miłości, do miłości ofiarnej, bezinteresownej. Miłość jest zatem konkretna, nie jest ideologią. Jest pełnym zaangażowaniem i oddaniem. Serce człowieka poruszone bezmiarem łaski i miłości staje się oddane Panu we wszystkich płaszczyznach: pamięci, woli i umysłu, przez co każda czyniona rzecz staje się Jemu miłą. Te oba stopnie należy przejść odrywając stopy od grzesznych dróg, od podążania za swoimi potrzebami, swoimi popędami i zmysłami, a zdobyć cnotę i wydoskonalić się w miłości. Wszystko cokolwiek zabiera naszą uwagę, czy jest dla nas rozkoszą poza Bogiem przemija, jest niczym woda, która przepływa i  ciągle się zmienia. Bóg w  nieskończonym swoim miłosierdziu dał Syna swego jedynego, aby każdy mógł dostąpić łaski przejścia przez ten most. Ciało i Krew Jednorodzonego Syna są pokarmem na drodze trudnej i wymagającej.

Święta Katarzyno, mężna kobieto, wyproś nam łaskę odnalezienia drogi, która prowadzi nas ponad wody grzechu, rozpaczy, zniechęcenia i beznadziei, do Mostu, którym jest Pan Jezus, Odkupiciel człowieka. Mężna św. Katarzyno, wypraszaj nam łaskę duchowego rozeznawania dróg życia i dróg śmierci. Obyśmy podjęli codzienny trud nawrócenia. Ty jesteś przykładem umiłowania Jezusa Chrystusa w Kościele Katolickim, który zachowuje cały depozyt wiary przekazany nam przez Apostołów. Prośmy Boga, byśmy z pokorą, jak św. Katarzyna, dostrzegając grzechy ludzi Kościoła, duchownych i świeckich, z tym większą gorliwością modlili się o ich świętość.


8

Okruszyna

stetoskOP duchowy Siostra Gaudia

(Nie)śmiałość W Psalmie 131 są takie słowa: ,Nie gonię za tym, co wielkie, albo co przerasta moje siły. Przeciwnie: wprowadziłem ład i spokój do mojej duszy. Czy nie są to marzenia, które tak naprawdę każdy z nas nosi w swym sercu? Oczywiście, pragniemy rozgłosu, docenienia, pochwały, zauważenia etc. Wielu ludzi posiada szeroko zakrojone ambicje, które dalekie są od nie sięgania po to co wielkie. Jednak czy wszystkim nam nie chodzi właśnie o  to? O  głęboki pokój panujący na dnie serca. Trwający pomimo wszelkich burz. Pomimo konfliktów, nieporozumień, trudnych sytuacji, kryzysów, niepowodzeń... Głęboki pokój – poczucie, że jest się na swoim miejscu pomimo tego, że wszystko zdaje się rozpadać na drobne kawałki. Pomimo tego, że nie wszystko zawsze idzie po naszej myśli... bo może wcale nie musi. Nie jest jednak łatwo te słowa zrozumieć, a tym bardziej przyjąć jako własne. Z pomocą przychodzą pisma świętych, które pomagają zobaczyć w praktyce na czym mogą polegać poszczególne wersety psalmów. Jeszcze kilka lat temu, kiedy psychologia zdawała się być dla mnie kluczem do zrozumienia świata natknęłam się na tę oto modlitwę Tomasza a Kempis (tego samego, który napisał książkę pt.: ,,O naśladowaniu Chrystusa): O, Jezu cichy i pokornego serca, wysłuchaj mnie. Wyzwól mnie, Jezu z pragnienia aby być cenionym, z pragnienia aby być lubianym, z pragnienia aby być wysławianym, z pragnienia aby być chwalonym, z pragnienia aby wybrano mnie przed innymi, z pragnienia aby zasięgano mojej rady, z pragnienia aby być uznanym,


Okruszyna

9

ze strachu przed poniżeniem, ze strachu przed wzgardą, ze strachu przed skarceniem. ze strachu przed zapomnieniem, ze strachu przed wyśmianiem, ze strachu przed skrzywdzeniem, ze strachu przed podejrzeniem. I także Jezu, daruj mi te łaskę bym pragnął... aby inni byli więcej kochani niż ja, aby inni byli wyżej cenieni ode mnie, aby w oczach świata inni wygrywali, a ja bym przegrywał, aby inni byli wybierani, a ja bym był pozostawiony, aby inni byli chwaleni a ja bym był niezauważony, aby inni byli we wszystkim uznani za lepszych ode mnie, aby inni mogli stać się świętszymi ode mnie, o ile tylko ja będę tak święty jak powinienem, Amen. Lata temu, ta modlitwa wydawała mi się być szczytem masochizmu i samoudręczenia. Niby dlaczego moim celem ma stać się poszukiwanie możliwie najbardziej ostatniego miejsca? Dlaczego za dobrze wykonaną pracę mam zostać niedoceniona, niezauważona? Jak mam się nie bać wyśmiania, utracenia jakiegokolwiek ,,dobrego imienia” w oczach innych? Jak mogłabym nie pragnąć być kimś lubianym? Co niby jest w tym złego? Mało tego, nawet własnej świętości nie mogę pragnąć, bo bardziej powinnam pragnąć świętości innych, zwłaszcza tych, których spotykam na co dzień, a może nawet zwłaszcza tych, z którymi jest mi najtrudniej? Ta modlitwa wydawała mi się być szczytem heroizmu... i bezsensu. Kompletnie nie potrafiłam jej zrozumieć, a  tym bardziej przyjąć jej, jako własną. Odstawiłam, więc ją na bok i  zdążyłam już nawet o  niej zapomnieć. Rozpoczął się jednak czas zakonnej formacji, w której szybko okazało się, że wiele rzeczy wykonuję znacznie gorzej niż moje współsiostry. Niekoniecznie ze wszystkim sobie wspaniale radzę. Znacznie bardziej wolę pochwały i zwycięstwa od porażek i nagan... To dość naturalne, że szukamy tego, co przyjemne, a z reguły uciekamy przed tym, co trudne. Chciałam jednak być wolna. Poszukiwałam czegoś stałego. Bardziej wiarygodnego niż zmienne oceny i  ludzkie opinie. Pamiętam, że w  pewnym momencie wytrwałego wypowiadania słów przytoczonej powyżej litanii, coś zaczęło się w końcu zmieniać. Można dokonywać rzeczy choćby największych w świecie i nie odczuwać żadnego pokoju pomimo zachwytu wszystkich wokół i  poczucia dobrze wypełnionej


10

Okruszyna

misji. Można też szorować posadzkę, gdzieś z dala od wszystkich i czuć w sercu głęboką radość i szczęście. Wszystko zależy od relacji... Tej najważniejszej. Relacji z Bogiem, który kocha nas tak samo mocno zarówno wtedy, gdy przynosimy przed Jego tron sukcesy, jak i wtedy, gdy jedyne co możemy Mu ofiarować to nasze upadki wraz z prośbą o wybaczenie. Wystarczą Mu nasze małe wysiłki. Nasze postanowienie nawrócenia. Nasze choćby najdrobniejsze uczynki wykonywane z  miłości i  z  miłością. Czasami nie mamy zbyt wiele do ofiarowania, często nie mamy nic. Jedynie samych siebie. A więc także nasze słabości i porażki. Może często zwłaszcza one. Nie są one proste. Bardzo często leczą nas one z pychy i egoizmu. Pozwalają dostrzec coś więcej, nie jedynie czubek własnego nosa. Są dowodem na to, że jesteśmy istotami słabymi i kruchymi. Ukazują jak słaba i niedoskonała jest nasza miłość. Ważne jednak, abyśmy byli gotowi oddać i  przyjąć wszystko, niezależnie od tego, czy będzie to proste i przyjemne, czy trudne i związane z jakimś cierpieniem. Do tego potrzebna jest śmiała odwaga miłości. Zapomnienie o sobie, które ,,ja” przemienia w  ,,Ty” i  wszystko podporządkowuje Temu, Którego kocha, stawiając Go w centrum.


Okruszyna

11


12

Okruszyna

Misja Zgromadzenia Siostra Teresa

“Czy jecie czy pijecie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie” 1Kor 10,34 Od kilku już lat moja posługa w Zgromadzeniu Sióstr Dominikanek związała się z pracą w kuchni. Jest to praca wykonywana w zaciszu klasztoru i choć wydaje się nie nadzwyczajną i monotonną to jest PIĘKNA. Uczy pokory, odpowiedzialności a przede wszystkim służby drugiemu człowiekowi. Obecnie Pan posłał mnie, aby swoją pracą służyć najmłodszym wykonując ją w jednym z naszych przedszkoli i ośrodku dla dzieci. I choć każdy dzień pracy podobny jest do poprzedniego to jednak przynosi on nowe wyzwania i oczekiwania. Moja praca polega na przygotowaniu śniadania, obiadu i podwieczorku dla dużej liczby dzieci. Pomaga mi w tym pisany w każdym tygodniu jadłospis, który przewiduje na każdy dzień tygodnia inny “zestaw obiadowy” Poprzez tę pracę zwykłą i niepozorną uczę się na nowo służyć tym, których Pan postawił na mojej drodze. Każdego dnia dziękuję Bogu, że daje mi siłę i zdrowie do jej wykonywania.


Okruszyna

13


14

Okruszyna

Wybrać drogę Aspirantka Marta

Na początku było tak… Mialam może 120 cm wzrostu, kiedy zaczęłam zabierać z najwyższej półki regału z książkami małe wydanie Nowego Testamentu, wygodnie siadać na tapczanie i czytać je. Nic z niego nie rozumiałam, ale bardzo to lubiłam I chociaż wiedziałam, że Bóg „był ze mną wszędzie, dokądkolwiek się udałam” jakoś nigdy, ani wtedy, ani później przez długi czas nie przyszło mi do głowy, żeby zostać Siostrą Zakonną. Nie miałam tego nawet na liście ostatnich rzeczy do zrobienia, a  jednak “zabrał mnie z pastwiska, spośród owiec..”. Miałam mniej więcej tyle samo wzrostu, kiedy zostałam harcerką, a około 40 cm więcej, kiedy poszłam na studia. W tym między—wzroście ukochałam sobie odkrywać świat i doświadczać go w przeróżny sposób. Od nabywania drobnych sprawności w harcerstwie, organizację zbiórek dla zastępu, przez aktywność organizacyjną w  szkołach i  marketingową na studiach, dorosłam do swojego zawodu tj. pracy w  reklamie, jako Creative Director. Zajmowałam się tym, co lubiłam: myśleniem konceptualnym i  tworzeniem. W skrócie — jeśli potrzebowałeś porady strategicznej jak ma


Okruszyna

15

funkcjonować Twój dział marketingu, co można zmienić w sklepie internetowym, żeby zwiększyć sprzedaż, albo po prostu potrzebowałeś grafiki — przychodziłeś do mnie. Nie mogłam narzekać na brak pracy, pieniędzy, bliskich, imprez, używek. Miałam mieszkanie w centrum miasta, swobodę zawodową, męża na oku i imiona czwórki dzieci w głowie. W  pewnym sensie, to było mi mało, byłam szczęśliwa, ale czegoś mi brakowało, chciałam czegoś więcej i  zaczęłam szukać, co by to mogło być. Na studiach moje pożądliwości były ważniejsze niż Bóg.. Działałam w  Samorządzie Studentów gdzie organizowałam m.in. Juwenalia i  nabierałam przekonania, że jestem najmądrzejszym i najzabawniejszym człowiekiem świata. Moimi atrybutami była butelka wina i  trawka, a  wartością najwyższą — ciężka praca i  dobra zabawa. Dlatego Jesienią ‘19 zaczęłam się nawracać i zaczęłam formować się misyjnie w Salezjańskim Ośrodku Misyjnym, bo chciałam wyjechać na wolontariat misyjny do Afryki. Tam pierwszy raz spotkałam Siostry Zakonne z bliska. Ku mojemu zaskoczeniu były żywe, uśmiechnięte i bardzo fajne! Wtedy Jezus zaczął przez nie do mnie przychodzić i rozkochiwać w sobie. Z czasem w mojej codzienności zaczęło pojawiać się coraz więcej Sióstr: w autokarze, na czerwonym świetle, w kolejce… Zaczęłam zauważać ten styl życia, poznawać go i intrygować się nim. W końcu, kiedy kolejny raz przez “przypadek” przechodząc obok Kościoła i wstępując do niego akurat trafiłam na modlitwę o powołania zaczęłam żartować, że chyba serio zostanę siostrą. Ale całkiem poważnie, to były tylko żarty!


16

Okruszyna

I kiedy wiosną ‘20 dostałam zrozumienie, żeby wstąpić do Zakonu, nie chciałam tego. Modliłam się do Jezusa tak: żebym mogła żyć jednak tak jak ja chcę, ale jeżeli faktycznie to jest dla mnie najlepsze to niech Jego wola się stanie i niech mnie do tego uzdolni. Skuteczna modlitwa! Każdego dnia wiedziałam, że czy to w poruszeniach serca czy w czyiś krótkich zdaniach jest ze mną i mogę Mu zaufać. Kiedy już w Uroczystość Zwiastowania ‘20 ostatecznie powiedziałam TAK, nie miałam pojęcia, do jakiego zakonu mam pójść ani jak to się robi.. “Dzień dobry, będę teraz siostrą zakonną, gdzie podpisać?”. Miałam tylko jeden warunek, który był dla mnie wskazówką — biały habit. Kiedy przeszukiwałam Google z frazą „białe habity” jakoś dominikanki nie zwróciły mojej uwagi — albo je wypierałam po cichu licząc, że Jezus tak tylko żartuje z tym powołaniem . Dopiero, kiedy już zniechęcona i zagubiona poprosiłam Jezusa, aby jasno powiedział mi gdzie jest moje miejsce, moi rodzice — całkiem nieświadomi, że cokolwiek rozeznaję — zaczęli mi opowiadać o  księdzu z  Mielca, który pojechał na wolontariat do Bochni, w  to samo miejsce, co siostry dominikanki. Lubię wspominać ten moment, wówczas na słowa „siostry” niemal spadłam z krzesła jakby mną Ktoś potrząsnął. Lubię też wspominać moment największego kryzysu, wątpliwości, że ani nie wiedziałam czy dobrze zrobiłam zgłaszając do dominikanek, ani czy to na pewno jest ta droga. Walczyłam ze sobą podczas nabożeństwa majowego, prosząc Jezusa o jakiś znak. Pod kościołem jakby czekała na mnie siostra od Służebnic Ducha Świętego, która na koniec rozmowy powiedziała mi „mam na imię Dominika, a  Ty?” — na niczym wówczas nie siedziałam, ale znowu niemal spadłam. Dziś mam jakieś 162 cm wzrostu, wciąż lubię czytać Nowy Testament i trochę więcej Go rozumiem i cieszę się, że wstąpiłam do Zgromadzenia. Codziennie znajduję tu to „coś więcej”— czego mi brakowało. A na dawidowe pytanie: ”Kim ja jestem Panie, że doprowadziłeś mnie aż dotąd” słyszę odpowiedź: dominikanką.


Okruszyna

BUKIET DUCHOWY: WYBIERA SIĘ KILKA MYŚLI DOBRYCH, ABY JE SOBIE PRZYPOMNIEĆ OD CZASU DO CZASU W CIĄGU DNIA…

Matka Kolumba Białecka

Zostawiamy dla Was na ten miesiąc kilka myśli naszej Założycielki, która sama zapraszała, żeby przypominać sobie coś dobrego „od czasu do czasu w ciągu dnia”.

Serce Niebieskiego Oblubieńca w Przenajświętszym Sakramencie zamknięte, przed Tobą padam w adoracji najgłębszej. Wspaniałomyślność jest cechą miłości Bożej. Żadne serce nie zasługiwało bardziej na tytuł wspaniałomyślnego niż święte Serce Jezusa, nigdy dar nie był hojniejszy ani bardziej bezinteresowny. Kierujcie się zawsze duchem wiary, duchem pokory – nie oszczędzając waszej miłości własnej; duchem prostoty – nie powiększając ani nie umniejszając waszych błędów i zalet. Każdego dnia na nowo ponawiać ofiarę prosząc, aby Jezus przyszedł wziąć moją osobę w swoje posiadanie, aby sam ze mną, we mnie i przeze mnie wszystko czynił, cierpiał, mówił, myślał

17


18

Okruszyna

Dni skupienia 2020/2021 Czerwiec: 18-20 (dni wdzięczności) Lipiec/sierpień/wrzesień – rekolekcje wakacyjne

Informacje o życiu i misji apostolskiej dominikanek uzyskasz pisząc pod adres: Zgromadzenie Sióstr św. Dominika Duszpasterstwo Młodzieży Al. Kasztanowa 36 30–227 Kraków tel. 12 425–24–05 Internet: http://www.dominikanki.pl; email: duszpowo@dominikanki.pl Na Nasze konto: BANK PeKaO. S.A. I ODDZIAŁ w Krakowie, można przekazać ofiary na misje NR 49 1240 1431 1111 0000 1047 9988 z dopiskiem: „Misje”.


Okruszyna

Nocne czuwania w Białej Niżnej

12/13 czerwca – „Trzeba się wam powtórnie narodzić” nikodemowe rozmowy nocą

19


20

Okruszyna

Adres kontaktowy Siostra Łucja

Al. Kasztanowa 36 30–227 Kraków

• Duszpasterstwo Młodzieży

http://www.dominikanki.pl/duszpasterstwo–powolan/ https://www.facebook.com/drogowskazop/ email: duszpowo@dominikanki.pl nr tel. 12 425 24 05 kom. 728429903 – nie odpowiadam na smsy

• Podajemy również numer telefonu i adres mailowy do Siostry Julietty, która prowadzi Duszpasterstwo Młodzieży w Białej Niżnej: drogowskazop@gmail.com kom. 697235698 – Siostra też nie odpowiada na smsy

• A wszystkim zainteresowanym misjami podajemy adres mailowy i numer telefonu do

Siostry Natalii– Referentki Misyjnej

misjedom@dominikanki.pl kom. 728 407 452– Siostra także nie odpowiada na smsy

SERDECZNIE ZAPRASZAMY!


Okruszyna

21

Co? Gdzie? Kiedy? ■

Cały czerwiec jest poświęcony Najświętszemu Sercu Pana Jezusa, które czcimy poprzez odmawianie litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa

1 czerwca — Dzień Dziecka, wszystkie Boże dzieci świętują!!!

3 czerwca — Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa

11 czerwca — Uroczystość Najświętszej Trójcy

12 czerwca — w naszym Zgromadzeniu obchodzimy 23 rocznicę beatyfikacji bł. Siostry Julii Rodzińskiej, męczennicy obozu koncentracyjnego z okresu II wojny światowej

23 czerwca — Dzień Ojca

24 czerwca — Uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela

25 czerwca — zakończenie roku szkolnego

29 czerwca — Uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła

Zapraszamy Was bardzo serdecznie na Dni Wdzięczności do naszego klasztoru w Krakowie. Każdy, kto chce podziękować Panu za łaski tego roku: na egzaminach, maturze, w życiu osobistym niech czuje się poważnie zaproszony. Termin będzie podany w najbliżym czasie na naszej stronie www i na Facebooku Oczywiście, już są przygotowane dla Was terminy rekolekcji wakacyjnych, rezerwujcie miejsca, a my się już cieszymy na spotkanie!

Profile for Zgromadzenie Sióstr św. Dominika

Okruszyna - czerwiec 2021  

Okruszyna - czerwiec 2021  

Profile for siostryop
Advertisement

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded