Issuu on Google+

SIETAR POLSKA NEWSLETTER 2/2011 Drodzy Członkowie i Sympatycy SIETAR POLSKA! Zapraszam do lektury czerwcowego newslettera! Znajdziecie w nim m.in. wiele informacji o zbliżającym się kongresie SIETAR Europa w Krakowie (podsumowanie Sharing Day, informacje o programie Kongresu i warsztatów przedkongresowych). Wiele miejsca poświęcamy w tym newsletterze grupom lokalnym – działania grupy warszawskiej zaprezentowała jej koordynatorka Marta Nowicka, grupa trenerska może pochwalić się trzema nowymi koordynatorkami, których sylwetki przybliżymy. Wszystkim grupom przypominamy o możliwości dofinansowania Waszej działalności! W czytelni ekskluzywny wywiad z George Simonsem, który specjalnie dla SIETAR Polska przeprowadziła Marta Nowicka, a także artykuł z jednej z tureckich gazet i książka – akurat na wakacje. W dziale dzieje się trzy ciekawe wydarzenia – Festiwal Huculski Słowiańska Atlantyda, promujący Huculszczyznę, Festiwal Transkaukazja oraz kolejny już, pełen pozytywnych wibracji Festiwal Kultury Żydowskiej w Krakowie. Szczególnie zachęcam do udziału w tym ostatnim – koncert finałowy to zabawa do białego rana , w fantastycznym towarzystwie i przy fantastycznej muzyce. Zapraszam do współtworzenia zespołu redakcyjnego newslettera SIETAR POLSKA! Chcemy, by newsletter stał się nie tylko wewnętrzną platformą wymiany informacji, ale również i opiniotwórczym, szeroko dystrybuowanym medium elektronicznym. Aby osiągnąć ten cel potrzebna jest Państwa pomoc ☺. Życząc chwili odpoczynku w wakacje, zapraszam do lektury Agata Motyl - Adamczyk


W MARCOWYM NEWSLETTERZE: SIETAR OD WEWNĄTRZ         

Działania zarządu w ostatnim kwartale Kongres SEU w Krakowie – co nowego? Podsumowanie Sharing Day: 13-14 maja 2011, Kraków Grupy lokalne – Warszawa Nowe koordynatorki grupy trenerskiej Koordynatorzy grupy poznańskiej poszukiwani Grupa naukowa – co nowego? Dofinansowanie działalności grup Newsletter – zespół redakcyjny

CZYTELNIA  George Simons (wywiad Marty Nowickiej specjalnie dla SIETAR POLSKA!)  Artykuł „Doing the cultural dance” w Today’s Zaman  Soheir Khashoggi – „Miraże” DZIEJE SIĘ  Międzynarodowy Festiwal Huculski „Słowiańska Atlantyda”  21. Festiwal Kultury Żydowskiej  Festiwal Transkaukazja

SIETAR OD WEWNĄTRZ DZIAŁANIA ZARZĄDU W OSTATNIM KWARTALE W ostatnim kwartale działania zarządu SIETAR Polska koncentrowały się w dużej mierze na pomocy w organizacji Kongresu SIETAR Europa w Krakowie. Kongres ten jest dla nas ogromną możliwością wypromowania organizacji i zbudowania marki SIETAR Polska, jak również świetną okazją do pozyskania sponsorów lub zainteresowania firm współpracą ze SIETAR Polska. Dlatego też, chcąc by wszystko było zorganizowane jak najlepiej i „dopięte na ostatni guzik” poświęcamy temu wydarzeniu tak dużo naszego czasu i energii. Obecnie, kiedy część spraw została już zakończona, a zadania do wykonania rozdzielone, możemy z powrotem skupić się na sprawach SIETAR Polska. Bieżący kwartał to przede wszystkim sprawy związane z organizacją Sharing Day. Zarząd pracował również nad możliwościami dofinansowania grup lokalnych (prace te zostały zakończone, więcej poniżej). Cały czas trwa zamykanie formalności związanych z przekazaniem dostępu do konta, oraz dalsze prace nad budżetem. Z powodu Sharing Day i Kongresu przeciągnęły się sprawy związane ze statusem organizacji pożytku publicznego dla SIETAR Polska – dokumenty zostaną złożone prawdopodobnie w lipcu. Trwają również prace mające na celu zwiększenie widoczności SIETAR Polska i budowanie marki. Zarząd pracuje nad ofertą patronatu SIETAR Polska nad wydarzeniami oraz nad ofertą dla sponsorów. Na bieżąco aktualizowana jest strona oraz mikroblog. Staramy się również


zaktywizować grupy lokalne oraz reaktywować grupę trenerską, do której zgłosiło się już 15 osób. Planujemy, że grupa ruszy aktywnie do działania po wakacjach. Wszystkie osoby zainteresowane dołączeniem do grupy mogą zgłaszać się jeszcze mailowo na info@sietar.pl W maju, w związku z organizowanym przez firmę IBM polska Dniem Wolontariatu dla pracowników, wspólnie z nową członkinią SIETAR Polska Anną Kostecką z krakowskiego Stowarzyszenie Promocji Wielokulturowości INTERKULTURALNI.PL zgłosiliśmy wspólny projekt "Miasto przyjazne obcokrajowcom". Przedsięwzięcie zakładało przeprowadzenie badań związanych z szeroko rozumianym dostępem do "kultury" i możliwości spędzania wolnego czasu przez obcokrajowców żyjących we Krakowie, Warszawie i Wrocławiu. Projekt realizowany byłby w kilku etapach: diagnoza, raport i rekomendacje i działania służące poprawie sytuacji. Za pierwszym razem nie udało się, teraz jednak będziemy próbować dalej! W najbliższym czasie zamierzamy zakończyć prace związane ze statusem OPP oraz instytucją członka wspierającego (zapisaną w statucie, która dotychczas była martwym zapisem). Na dniach rozpoczną się działania fundraisingowe i PR-owe związane z Kongresem, które będą również okazją do promocji SIETAR Polska. Będziemy zajmować się również stworzeniem hasła SIETAR Polska na Wikipedii oraz dalszą rozbudową strony internetowej i przygotowaniami do Kongresu. Mamy nadzieję że już niedługo ruszy strefa dla członków (w tej kwestii jesteśmy zależni od informatyków SIETAR Europa)… W wakacje powstanie również specjalny newsletter kongresowy – z informacjami niezbędnymi dla każdego uczestnika Kongresu w Krakowie. Szczegółowy update dotyczący działań zarządu już wkrótce ☺

KONGRES SIETAR EUROPA W KRAKOWIE – CO NOWEGO? Na stronie SIETAR POLSKA (www.sietar.pl) pojawiły się nowe informacje o wrześniowym Kongresie SEU w Krakowie. Przede wszystkim dostępny jest już ramowy program Kongresu. Wiadomo już również więcej o warsztatach przedkongresowych, na które SEU serdecznie zaprasza. Program warsztatów: 1. Prezentacje międzykulturowe. Prowadzenie: Axel Wendelberger. 2. Kulturowy detektyw (warsztat dwudniowy). Prowadzenie: Dr George Simons i Dr Deborah Swallow. 3. Media społecznościowe dla początkujących. Prowadzenie: Barbara Gibson i Marion Chapsal. 4. Wskaźnik Preferencji Międzynarodowych. Prowadzenie: David Trickey. 5. Magia gier. Prowadzący: Isabelle Demangeat. 6. Kompetencja trenera międzykulturowego i przyszłość treningu międzykulturowego w Polsce. Prowadzenie: Anna Zelno i Monika Chutnik (w języku polskim). W ramach programu towarzyszącego Kongresowi SEU odbędzie się również Festiwal Filmowy, poświęcony możliwościom wykorzystania filmów (lub ich fragmentów) w wirtualnych szkoleniach i coachingu o tematyce międzykulturowej.


Szczegółowe informacje o powyższych wydarzeniach znajdują się na stronie SIETAR POLSKA www.sietar.pl lub SIETAR EUROPA www.sietareu.org

PODSUMOWANIE SHARING DAY 13-14 V 2011, Kraków Podczas Sharing Day spotkali się w Krakowie przedstawiciele zarządu SIETAR EUROPA oraz zarząd i członkowie SIETAR POLSKA. Głównym tematem spotkania był zbliżający się krakowski Kongres SIETAR EUROPA. Wszystkie spotkania odbywały się na krakowskim Kazimierzu – miejscu wyjątkowym pod względem kulturowym i równie pięknym, co historycznym. Sharing Day dał okazję do lepszego zorganizowania współpracy między zarządami SEU I SPL, pomógł stworzyć szczegółowe plany działań w poszczególnych obszarach (m.in. fundraisingu, PR, programu Kongresu i programu towarzyszącego), a także nawiązać ciekawe kontakty. Krakowski Kazimierz nie poskąpił również swojej gościnności, zapraszając do swoich kafejek i restauracji. Serdecznie dziękujemy również Centrum Kultury Żydowskiej, które ugościło nas na czas obrad. Osoby - wolontariusze chcący zaangażować się w przygotowania kongresowe i sam Kongres proszeni są o kontakt z Alicją Wacowską – mail: info@sietar.pl. Zdjęcia z Sharing Day znajdują się na stronie w dziale o nas/galeria.

GRUPY LOKALNE: WARSZAWA [Marta Nowicka] Ostatni kwartał w Grupie Warszawskiej SIETAR obfitował w spotkania z zaproszonymi gośćmi. W maju o Kubie oraz o różnicach kulturowych między tym ciepłym krajem a Polską opowiadał nam Ricardo. W kwietniu koleżanka z naszej grupy Agnieszka Jeksa dzieliła się swoimi wrażeniami z 2 letniego pobytu we Francji i opowiadała o wyzwaniach i kulturowych obserwacjach jakie poczyniła w Paryżu. Dodatkowo omawialiśmy tradycje Świąt Wielkanocnych w różnych krajach. W marcu natomiast gościliśmy pochodzącą z Belgii Anne - Sophie Henon - nauczycielkę, podróżniczkę, która opowiadała nam o swoim kraju, podróżach, innowacyjnych zajęciach językowo-kulturowych które prowadzi w przedszkolach oraz o akcji TEN-TO-ONE na rzecz dzieci z Gambii, której jest inicjatorką. Wszystkie spotkania obfitowały w ciekawe dyskusje i informacje o różnych kulturach. Oglądaliśmy też zdjęcia a nawet testowaliśmy przysmaki pochodzące z różnych krajów. Spotkania grupy Warszawskiej zazwyczaj odbywały się w gronie stałych bywalców (7-8 osób) ale ostatnio (z czego bardzo się bardzo cieszymy) do grupy dołączyły nowe osoby i na spotkaniach pojawiało się nawet do 12 osób. Przed wakacjami planowane jest w czerwcu jeszcze spotkanie organizacyjne, na którym zastanowimy się nad planami na drugą połowę roku. [Marta Nowicka koordynatorka Grupy Warszawskiej]


NOWE KOORDYNATORKI GRUPY TRENERSKIEJ Grupa trenerska, jako kolejna nabiera wiatru w żagle. Ogłoszenie o konkursie na stanowisko koordynatora cieszyło się dużym zainteresowaniem, podobnie jak reaktywacja grupy (15 zgłoszeń). Od maja koordynatorkami grupy trenerskiej zostały: Anna Czajowska, Kamila Gołacka, Michalina Konkel. Anna Czajowska - Konsultant ds. Rozwoju, Manager Zarządzania Zasobami, Socjolog, Mediator, Trener. Absolwentka studiów podyplomowych Stosunki Międzynarodowe i Dyplomacja oraz Dyplomacja Kultury. Właściciel firmy doradczo – szkoleniowej. Współpracuje z rynkiem prywatnym i instytucjami publicznymi (Ośrodki Pomocy Społecznej, Urzędy Gminy i Miasta, Urzędy Marszałkowskie, Centra Kultury) wdrażając programy rozwoju umiejętności społecznych, współpracy z Klientem i zmian społeczno – gospodarczych. Kamila Gołacka – trener szkoleń narzędziowych oraz miękkich. Jest odpowiedzialna za doradztwo klientom w zakresie identyfikacji potencjału ich pracowników. Posiada ośmioletnie doświadczenie w lokalnych i międzynarodowych projektach zarządzania kompetencjami (doradczych i szkoleniowych), w tym w ocenie i rozwoju kadry specjalistycznej i menedżerskiej. Michalina Konkel - Psycholog, trener, konsultant międzykulturowy, absolwentka Szkoły Trenerów Biznesu i Doradców Personalnych Elżbiety Sołtys. Specjalizuje się w szkoleniach z zakresu współpracy międzykulturowej. Prowadzi treningi komunikacji, budowania zespołów, obsługi klienta, radzenia sobie ze stresem, twórczego myślenia. Pracuje jako trener w biznesie, a także przy projektach trzeciego sektora (NGO).

Dziewczyny, trzymamy kciuki i do dzieła!

KOORDYNATORZY GRUPY POZNAŃSKIEJ WCIĄŻ POSZUKIWANI W dalszym ciągu poszukujemy koordynatora i zastępcy do grupy poznańskiej. Jeżeli ktoś z Państwa miałby ochotę rozkręcać SIETAR POLSKA w Poznaniu, proszę o przesłanie zgłoszeń na adres info@sietar.pl.

GRUPA NAUKOWA – PUBLIKACJA SPL Grupa naukowa pod koniec marca złożyła wymagane dokumenty o dofinansowanie pierwszej, wspólnej publikacji SPL – „Komunikacja międzykulturowa w Polsce: edukacja, trening i badania”. Obecnie w dalszym ciągu oczekujemy na ocenę Ministerstwa i decyzję o przyznaniu


grantu na wydanie publikacji. O dalszych losach publikacji dowiecie się Państwo z następnych newsletterów.

DOFINANSOWANIE DLA GRUP LOKALNYCH Zarząd zakończył prace nad regulaminem dofinansowania grup lokalnych i tematycznych. Od początku maja 2011 koordynator lub zastępca każdej z grup może złożyć wniosek o dofinansowanie wydarzeń i spotkań organizowanych przez grupę. Formularz wniosku o dofinansowanie i regulamin przyznawania dostępne są na stronie SIETAR POLSKA w zakładce grupy lokalne i tematyczne/ dokumenty dla grup. Najważniejsze punkty regulaminu: − − − − −

pula na dofinansowanie dla działań grup wynosi 30% budżetu z poprzedniego roku. W roku 2011 jest to kwota 1800zł dofinansowanie jest udzielane do momentu wyczerpania puli. Informacje o środkach pozostałych w puli będą publikowane co kwartał w newsletterze SPL maksymalna kwota dofinansowania jednego wniosku wynosi 500zł jedna grupa może złożyć maksymalnie 4 wnioski o dofinansowanie rocznie wnioski należy przesyłać na adres info@sietar.pl. W temacie koniecznie proszę wpisać "wniosek o dofinansowanie"

NEWSLETTER – ZESPÓŁ REDAKCYJNY Tworzymy zespół redakcyjny newslettera! Każdego z Państwa, kto chciałby się zaangażować w tworzenie newslettera (lub wybranego przez siebie działu) zapraszam do współpracy. Kontakt: agata.motyl@sietar.pl


CZYTELNIA Wywiad z George Simonsem Specjalnie dla SIETAR POLSKA przeprowadziła Marta Nowicka

MN: George, you are one of the pioneers in intercultural field – you’ve been intercultural trainer, educator and consultant for over than 40 years. How did your adventure with intercultural work start? GS: My adventure with the intercultural, I would have to say, began with being born into an immigrant family. My mother's father Stanley Domanski was of Polish blacksmith who served in the tsarist army at a time when, as he loved to put it, "Poland was crucified between two thieves." He was in fact a man who could create and build almost anything you asked him to. My other grandfather, Anton Simonovich, better known as “Tony the Tailor” was a journeyman couturier who came to New York to study fashion, decided to stay, and moved his wife and daughter to the small Western Reserve town of Bedford, Ohio, where he set up shop for the better part of his life. This mixed heritage thrust me into the struggle of acceptance into a sometimes immigrant-resentful and anti-Catholic local American society. While Polish and German were liberally spoken at family gatherings, there was also the prevailing attitude, "Don't teach the kids this old country stuff; let them be Americans.” In all of this we learned that somehow to be ashamed of our origins, and while Grandpa Tony could speak six or seven languages quite fluently, I would have to wait a good while and pay in both time and money to learn the languages that I now know. Everyday life as I was growing up was an incredible mixture of different nationalities, full of both discoveries and frictions. By the way, while some immigrant names got changed by the immigration officers at Ellis Island who could not spell them, our family name became Simons, when we got tired of hearing “Simonovich the sonofabitch.” Grandpa Stanley visits Poland for the first time in 30 years after his arrival as an immigrant to the USA

Many years later I am still discovering the multiple tensions created by cultural bifurcation. For example, in my extended Polish family, the attitude was, "If everybody cares for the other person, then everybody gets taken care of." Entering into the dominant culture of US Protestant capitalism, I was supposed to learn, "If everyone takes care of number one (him or herself), everybody gets taken


care of." Somehow this realization came to me only in my 50s when I was invited to lecture at the University of Warsaw – my first trip to Poland. I broke down in tears when boarding a crowded tram, a teenage boy stood up and offered me, as an elder, his seat. The flood of memories about the kind and familial habits of my Polish family came flooding back to me in an instant. When I was a kid, my dad's weekly fishing buddies were not just Poles, Slovaks, Czechs Germans, Italians, Greeks and you name it. My father had insatiable curiosity about life and the return from our fishing excursions on Lake Erie would inevitably include having dinner at one of the many possible ethnic restaurants that were part of the melting pot of Cleveland Ohio. He encouraged me to "try everything at least twice, because the first time might be Mom (the Polish popcorn girl) & Dad (the Austrian barber who a fluke.” My dad also encouraged me to choose a high school to fished on weekends) my liking, so in fact I wound up in a boarding school on the East Coast of the United States where I lived and studied with classmates from all over the country and various parts of the globe. I learned, in the words of novelist Thomas Wolfe, that, “You can't go home again," but I also discovered in my immigrant spirit the ability of making myself at home wherever in the world I found myself. These were pretty much my unconscious intercultural learnings – in those days I had never even heard the word "intercultural," though I was living it. Consciousness came in my college years when social issues became realities and there was racial and ethnic conflict in the streets. In graduate school I was part of a group that organized interracial home visits, encouraging families across racial lines and learn about each other. Intergroup relations was an important theme of my work in my years as a neighborhood pastor and as a university chaplain and lecturer in comparative religion and subjects of personal development. Additional breakthroughs occurred when I won a Danforth Fellowship which took me to the West Coast to study for a doctorate in psychology. There I met people doing international consulting and training and was asked to join in projects abroad in both the business realm and the human potential movement which was strong at that time. Cross-cultural psychology was a novelty but also a hot topic. I began to travel to many countries. I stayed for longer periods in Germany leading workshops and Gestalt psychology and living in a commune, as well as frequently lecturing in communication at Management Center Europe in Brussels. There I first encountered the work of Geert Hofstede, which was just becoming known and discussed at that time. Hippie psychologist about 1979

It was also a period when the emerging feminist movement led lots of us question our gender culture. With a friend I established a men's center and conducted regular weekend workshops for men, both in the USA and abroad, entitled, "How to love an angry woman." I still believe that gender is not a sub-culture but an urculture. I have coined this word to describe those deep and often transcultural social constructions that unconsciously define our


world, and live on the bottom of the cultural iceberg, where they go unnoticed and unchallenged, and are rarely studied by interculturalists. Other examples or urculture are the economic system, religious assumptions etc. Mircea Eliade had it right, I believe, when he said, "You can't understand the culture unless you understand the religion that gave birth to it." So, in effect when looking at gender norms we are discovering that they are often at a deeper level that is taken as “the way things are” rather than “the way we have made them.” Urcultures are even more transparent—we assume them as reality even across cultures. To sum it all up, I came of age as an interculturalist at a time when there were no intercultural studies programs or workshops to define the field, being so to speak, grandfathered into the profession. The formal studies which I feel contributed to my intercultural education were my courses in philosophy, psychology, anthropology, history, foreign languages, linguistics and theology. However, I attribute my ability to benefit from them to the "street sense" that I was immersed in while growing up. MN: What’s most fascinating about that work and what are its biggest challenges? GS: At times it may not pay well, but you can rest assured that cultural issues will provide work and opportunities indefinitely into the future. From a professional point of view, I would identify a number of major challenges – and to answer the other part of the question, they are also the most fascinating features of the work: Decolonization: interculturalists are beginning to realize that many of the models, patterns, and dimensions that exist in the boilerplate of our field are largely Western intellectual constructs, often abstractions. While they lead to some initial understandings of difference, they also provide major obstacles that keep us from adventuring into otherness and seeing the world as others see it let alone letting us see ourselves as they see us. Lack of historical perspective: a lot of cultural phenomena cannot really be understood unless we know how they came about and the role they have been playing in peoples’ self-identification. All too many interculturalists have not been exposed cultural history nor have they been encouraged to develop an interest in it. Religion, as I have already noted is likewise a missing perspective. Denial: given the focus on change and desire to avoid conflict, there is a strong tendency on the part of an increasing number of us to deny that culture and cultural values are at work not only in our clients and students but in ourselves. Denial often occurs because acceptance of one's cultural identity or identities has or has had some pain attached to it, and not attending to this pain leads to ignorance about who we are. There is a tendency to see cultural characteristics as something that belonged to the previous generation, something that we have overcome, or must overcome in the process of individuation, rather than resources that we can call into service for mutual understanding, relating, and meeting new challenges. We can’t stop being who we are but we can grow into many cultural personalities. Branding, marketing, and buzzwords: intercultural services tools inevitably become commodities, which many of us use and sell to make a living. This in itself is normal, but we need to


be aware of the degree to which the practices and pressures of the competitive capitalistic economic urculture can limit and distort our work, our self-understanding and need for collaboration as interculturalists. Some years ago, in a SIETAR Congress in Budapest, we adopted the theme, "dare to share." This theme is as urgent today as it was then. We need to understand and be responsible for the culture of interculturalists. Going beyond: Finally, beyond commercial and academic platforms for what we do we need to create an understanding and application of intercultural competence in the larger social consciousness, in politics, international policies, and above all in environmental consciousness. Our world is in deep stress on so many levels and, while we do not have all the answers, we do have some of the tools and ideas that can make a difference. Cultural savvy can add to our ability to live much better with much less, for example. We need to understand the culture of power and fears which drive and support it. Learning about cultures of connection: In Kraków we will start to take a look together at how virtually interconnected worlds are both driven by and drive culture. We need to learn how to both understand and employ the tools and dynamics of this new world of possibilities. MN: How do you think the intercultural field will develop in next years in Europe in terms of the profession of interculturalist, products and services, clients’ needs & requirements?

Dr. George Simons is founder and sole proprietor of George Simons International, a virtual consulting network specializing in intercultural communication and global management. He is one of the founding members and an associate director of Diversophy France. He is a member of the advisory board of the European Business Review. He has served on the board of directors of SIETAR Europa and is currently on the conseil d'administration of SIETAR France. Dr. Simons is the creator of the award-winning diversophy® games for developing diversity and intercultural competence in the training room and for online learning. George was born in the USA and has lived in Germany, The Netherlands and France. He has worked in over 40 countries. When not traveling to client locations, he spends part of the year in Mandelieu-La Napoule, France and part in Santa Cruz, USA.

GS: One of the themes identified for the SIETAR Congress in Kraków in September is that of “The Crisis of Multiculturalism in Europe.” Currently Europe is under significant stress. Financial and political disasters have led once again to blaming people who are different for our problems. We see politicians to play the ethnic and racial cards to amalgamate and conserve power. Whether we embrace our role in alleviating this climate of fear or not, will largely determine whether we continue with business as usual. Currently we watch revolution after revolution trying to topple repressive governments. Given the trajectories of economics and politics, we dare not look at this as something that Arabs do, but as something that will continue to spread as the depredation of environments and resources impoverish many. Will interculturalists dare to challenge some of this?


When it comes to our interventions, can we make what we do relevant to human needs despite budgetary constraints obsession with ROI. We are expected to do more with less on an everyday basis. In the past 25 years, for example, I have watched training programs shrink, first from five days to three, then three days to one day, and often now to half a day. Interventions which at one point were capable of producing significant insight and change of behavior in learners and trainees no longer have the absorption time and level of interpersonal connection to do so. Therefore, in Europe as elsewhere we need new heights of imagination and skill in using the tools we have in fresh ways and developing the tools and media that can significantly further cultural competence. French writer Dominique Wolton insists that “communication is cohabitation.” That is the challenge, living together with those unlike ourselves, not just peddling our wares in the marketplace and pushing our ideas into other people's heads. Of course I am preaching and not predicting here – I am not really answering your question. In fact I would prefer to leave it open to the rich imagination of us all to identify what is needed in our world, find the avenues and market niches in which to explore it and exploit it, while developing an increasingly acute consciousness of who we are, what we value, what we can be, and how we can serve. MN: You are an author of many books and award winning game diversophy. Could you tell us a little about the game, what’s unique in such a form of learning, how this game supports development of intercultural competence? GS: Maybe the best way to answer this would be to take a look at the logo we created for one of the most recent of our diversophy games on Cultural Competence. This logo consists of head, heart, hands, and the people around us, in other words, how we think, how we feel, what we choose to do, and how we can connect to the communities in which we are embedded. diversophy, far from simply being a quiz game, immerses us in a new context, one in which challenges, questions, risks, wisdom and sharing are all a part of learning, Questions come flying at us from all directions. In diversophy we play in a group and learn from each other in the classroom or training room, and now we can play these games with others or by ourselves on a computer or portable phone. That's the big picture. You can of course see what we do, sample it, etc., on our website at www.diversophy.com. MN: For many years you’ve been an active member of SIETAR supporting the organization with your skills and knowledge. You are also a great friend of SIETAR Poland helping to develop the organization. You were one of the sponsors of our first SIETAR Poland Congress; you have given to our library a lot of valuable books. You are willing to share your expertise with us. Why do you do that? GS: It’s just the Polish family attitude, which I mentioned earlier, "If everybody cares for the other person, then everybody gets taken care of." MN: The last question, what would you like to tell members of SIETAR Poland?


GS: I am looking forward to reconnecting and meeting for the first time with many of you in Kraków in September. MN: Thank you for the interview. GS: Thanks for inviting me.

TYTUŁ: DOING THE CULTURAL DANCE

ŹRÓDŁO: Today’s Zaman, 10 May 2011 http://www.todayszaman.com/news-243492-doing-the-cultural-dance.html (10.05.2011)

When I came here many moons ago, I thought I was a culturally sensitive person. I was aware that every culture had its own dance and that if someone was out of step with the ins and outs of norms and expectations, there could be trouble at most or a miscommunication at least. However, as I made mistake after mistake after arriving in İstanbul, I have since come to the conclusion that the cultural mores of a country are much more subtle than I had thought.

Greetings: Take greetings, for example. I was OK with the hello, how are you, welcome, thank you, and other greetings. But I have to say that the kissing threw me off a bit. I mean who kissed whom? When? Why? How? It was a bit unnerving to have my new best bud lean in for a peck on the cheek. I think, though, I've figured it out: 1. Kissing is a sign of affection. It says, “I like you.” Nothing more. Really. 2. Kissing is done among good friends, not casual acquaintances. 3. Cheeks touch (or heads butt -- a rather new development that reminds me of young bucks rubbing horns together), a kissing sound is made. No lips actually touch the other person.


4. When two men kiss it's customary to grasp hands and then move in for the kiss. Women may or may not extend their hand when kissing their friends. 5. Business associates and some friends tend to keep to handshakes with a foreigner and may or may not kiss if there is a foreigner present. Goodbyes: Saying goodbye was another confusing thing for me. I would hear different things depending on whether I or the other person was the one leaving and also depending on how religious my friend was. If I was leaving, they would say “güle güle” to me (I looked it up, it means smiling, smiling). If they were leaving I would hear hoşçakal or allaha ısmarladık. In the Nışantaşı area, I heard a lot of “hadi bye-bye.” But once the basic goodbyes were figured out there were a couple of other dance steps that popped up at the end of the conversations. When leaving stores and some friends' houses they said, ‘Seni/sizi her zaman bekliyoruz.’ I looked it up. “We are waiting for you all the time.” Huh? I have since figured out that it roughly translates to, “You are welcome (back) any time.” A truly nice way to end a visit. Another little dance step that caught me off guard was the, “Bir isteğin var mı?” that many use at the end of a conversation or a visit. “Do you want anything?” Literally, do you have a need? How could I answer that? I would have to think about it. What do I need, hmmm. Just like as with “How are you?” in English, you are expected to answer “Fine,” a “Bir isteğin var mı?” requires a “no” answer. You should lift up your eyebrows, tilt your head and say, “Teşekkür ederim.” Weddings: Like in all cultures, people may choose to tie the knot in many ways. However, one thing I noticed at all the weddings I've gone to is the lack of presents. No piles of boxes containing irons or mixers or china. So what do people bring? They bring gold for the most part. If you go to any jewelers and tell them you need gold for a wedding, they will sell you a piece of gold attached to a ribbon that you can pin on the bride. At one wedding, I saw them actually pin money on the bride's gown. The gold becomes the property of the bride. I've been to weddings in the East that are two and three-day affairs; I've been to sit-down dinner weddings and weddings on ships -- there is a vast difference in the way nuptials are celebrated here. But one consistency that I saw in all of them was the pinning of the gold onto the bride's gown. Funerals: When a dear friend of mine passed away, I chose to go to his funeral dressed in the last thing he had seen me in -- light colored linen pants and a light, summer shirt. Imagine my surprise when I was surrounded by black. Everybody wore black to the funeral except me. So 40 days later when the special prayer session was held for him at his local mosque, I showed up in black -- only to see everybody in lighter colors -- some of the women were dressed in fashionable white dresses with white hats. Another thing that might surprise you (it did me) is that if more people than your friend died on the same day and were sent to the same mosque for the service, then all three coffins will be


lined up next to each other. When you get to the cemetery, the body is removed from the box (wrapped in a white sheet) and put directly into the ground. The male friends and relatives put heavy slabs of granite over the deepest part of the grave and then they use their feet and hands and shovels (if they have them) to fill in the hole. The funerals typically happen fast. In the case of my friend, it happened within 14 hours of hearing of my friend's death, much different than the three day to week-long funerals of my grandparents. Animal references: In English we have no emotional reaction to such expressions as “to work like a dog” or “you can lead a horse to water, but you can't make it drink.” And so imagine my surprise when I would use such expressions and my students, colleagues or friends would snap, “I'm not a dog (horse, etc.)!” In fact, animal references and expressions in Turkey are used as insults. A stupid person is an “ox,” a person whose behavior you don't like becomes a “son of a donkey.” It's no wonder that when I taught an advanced class the signs of the Chinese zodiac that there was a lot of giggling in the class! My sister came to visit a couple of years ago and saw a little kid climbing a tree in the park. “He's quite the little monkey,” she said. The mother, who knew English, looked at her and said, “What?” My sister, bless her heart, quite innocently said, “He's climbing just like a little monkey.” Learning the dance: If you don't know how you are expected to behave in certain situations, there are a couple of things you can do: 1. Ask -- before you go to a wedding or any significant celebration or event, ask somebody who is going about what you should wear and if there is something you should know to do or to say. 2. Observe -- watch your friends in action and pay attention to the body movements that come up again and again and the phrases that are uttered at various places in your interactions. I believe that 95 percent of the time people are just being themselves -- considerate, kind friendly folks trying to get through another day. So when they get upset at something that we foreigners say or do, try to remember that those cultural expectations have been drummed into them since birth, apologize and then pull one of your friends aside later to try to figure out what happened. Once you know the steps, the dance gets easier and easier until you dance with the best of them without having to look at your feet.


TYTUŁ: Miraże AUTORKA: Soheir Khashoggi WYDAWCA: Zysk i S-ka ROK WYDANIA: 2005 STRONA WYDAWCY: http://www.zysk.com.pl/pl/ Miraże miały być kolejna książką o różnicach kulturowych między światem zachodnim i arabskim. Otwierałam ją bez specjalnych oczekiwań – słyszałam gdzieś, że warto przeczytać, ale musiało upłynąć kilka lat od wydania, zanim się zdecydowałam po nią sięgnąć. Warto było – od książki trudno się oderwać. Już od pierwszych stron czytelnik wpada w cudowny, kolorowy, pachnący świat Orientu, rządzący się - jakże innymi od naszych, europejskich – prawami. Książka opowiada o losach Amiry – młodej, inteligentnej kobiety, podporządkowanej jednak obowiązującym regułom. Amira musi więc porzucić dziecięce zabawy, założyć chustę na twarz i zgodzić się na zaaranżowane małżeństwo. Przed przemocą ze strony męża ratuje się ucieczką z dzieckiem do USA, jednak cały czas żyje w strachu przed swoim byłym mężem, który nie szczędzi wysiłków, by sprowadzić nieposłuszną żonę do domu… Soheir Khashoggi urodziła się w Egipcie, studiowała w Kalifornii i Bejrucie. Miraże, jej pierwsza nowela została przetłumaczona na ponad 20 języków. Napisała również kolejne książki: Pieśń Nadii [polskie wydanie 2006] i Mozaikę [2007]. Agata Motyl - Adamczyk


DZIEJE SIĘ WYDARZENIA

Termin: 17.03.2011- 22.10.2011 Organizator: CENTRALNY OŚRODEK TURYSTYKI GÓRSKIEJ PTTK w Krakowie, www.cotg.pttk.pl; Towarzystwo Huculszczyzna na Ukrainie Program: http://www.karpatywschodnie.pttk.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=82%3Aprog ram&catid=37%3Aprogram&Itemid=1

Od marca do października 2011 roku Wschód połączy się z Zachodem! Duże i małe ośrodki kulturalne Polski i Ukrainy złączy wspólna idea Międzynarodowego Festiwalu Huculskiego „Słowiańska Atlantyda” w 40. rocznicę śmierci Stanisława Vincenza. Centrum tych wydarzeń będzie królewski Kraków, okrzyknięty „polską stolicą Huculszczyzny”. Celem Festiwalu Huculskiego „Słowiańska Atlantyda” jest zarówno upowszechnianie postaci i spuścizny Stanisława Vincenza, jak i promocja Huculszczyzny – najbardziej reliktowego pod względem żywotności tradycji zakątka Europy. Program Festiwalu Huculskiego jest niezwykle bogaty. Nie zabraknie ciekawych wystaw, koncertów tradycyjnej muzyki huculskiej i muzyki inspirowanej karpackim folklorem, maratonów filmowych, paneli dyskusyjnych, wykładów, konferencji naukowych, konkursów, warsztatów artystycznych. Przez wybrane miasta przejdą barwne pochody koni huculskich z towarzyszeniem muzyki


huculskiej. Będzie można nauczyć się jeździć na gniadych hucułach, a także wziąć udział w wyprawie w góry Huculszczyzny i do świata kultury górskich mieszkańców Czarnohory. W ramach ukraińskiej części festiwalu odbędą się m.in. konferencja naukowa, konkurs na najlepszego muzykanta, koncerty kapel ze wszystkich regionów Huculszczyzny, wycieczki na wysokie połoniny Czarnohory i do miejsc związanych z Patronem Festiwalu.

Więcej informacji o Festiwalu: http://www.karpatywschodnie.pttk.pl/

21. FESTIWAL KULTURY ŻYDOWSKIEJ Termin: 24.06.2011 – 3.07.2011 Miejsce: Krakowski Kazimierz (szczegóły w programie) Program: http://www.jewishfestival.pl/index.php?pl=program Festiwal Kultury Żydowskiej w Krakowie jest jednym z najważniejszych i największych wydarzeń tego typu na świecie. W festiwalowe dni na Kazimierzu rozbrzmiewa śpiew synagogalny, muzyka klezmerska, żydowska muzyka ludowa, chasydzka, klasyczna, można tu obejrzeć filmy, przedstawienia i wystawy, wziąć udział w warsztatach, posłuchać opowieści Żydów o ich kulturze. Pierwszy Festiwal odbył się w 1988 roku, jego program skupiony był wokół sesji naukowej poświęconej spotkaniu kultur - polskiej i żydowskiej. Była to skromna impreza, której symboliczne znaczenie okazało się ogromne, gdyż rozpoczęła ona trwający do dziś proces. W swojej obecnej formie Festiwal nie tylko umożliwia szerokiemu gronu odbiorców obcowanie z żywą tradycją żydowską, ale pozwala doświadczyć radości jej współtworzenia. Warsztaty tańca i śpiewu chasydzkiego, klezmologii, hebrajskiej kaligrafii, żydowskiej wycinanki i kuchni, prowadzone przez ludzi wywodzących się z kręgu kultury aszkenazyjskiej i sefardyjskiej przyciągają tłumy chętnych. W ramach Festiwalu odbywa się corocznie ponad sto imprez, gromadzących kilkudziesięciu wykonawców i tysiące uczestników z całego świata. Koncert Finałowy "Szalom na Szerokiej", gromadzi ponad 10tysięczną publiczność. Każdego roku liczba gości Festiwalu wzrasta, a dzięki transmisjom telewizyjnym Festiwal ma swych widzów w Polsce, Europie i na świecie. Do nich wszystkich kierujemy naczelną ideę Festiwalu - dialog, prowadzący do wzajemnego szacunku i zrozumienia. Każdego roku, festiwalowa celebracja życia upamiętnia przeszłość, której ślady co dnia odnaleźć można na Kazimierzu, w Krakowie, w Polsce.


Każdy kolejny Festiwal stanowi nowe przęsło symbolicznego mostu, na którym spotykają się Polacy i Żydzi, umacniając proces wzajemnego poznania się i pojednania. Jest bowiem Festiwal Kultury Żydowskiej w Krakowie symbolem tolerancji, pluralizmu i wiary, że poprzez celebrację żydowskiej kultury, poprzez celebrację życia, mamy szansę zbudować wzajemne stosunki oparte na prawdzie i szacunku.

Informacje i zdjęcia ze strony: http://www.jewishfestival.pl/

FESTIWAL TRANSKAUKAZJA Termin: czerwiec 2011 Miejsce: Armenia, Azerbejdżan, Gruzja, Austria, Czechy, Niemcy, Polska Program: http://transkaukazja.pl/2011/?id=66&lang=pl Razem za Stowarzyszeniem Promocji Wielokulturowości Interkulturalni.pl zapraszamy na piąty już Festiwal Transkaukazja. Transkaukazja to jedyny międzynarodowy, interdyscyplinarny festiwal inspirowany współczesnym Kaukazem. Festiwal przybliża jeden z najbardziej „intensywnych”, wielokulturowych regionów świata. Festiwal odbywa się w otwartych, centralnych przestrzeniach miejskich oraz znanych, warszawskich klubokawiarniach. Festiwal organizowany jest raz na dwa lata i ma charakter interdyscyplinarny, prezentuje wydarzenia z pogranicza gatunków; sztuki wizualne, muzykę, akcje site-specific. Tegoroczna edycja Transkaukazji będzie realizowana w siedmiu krajach – Armenii, Austrii, Azerbejdżanie, Czechach, Gruzji, Niemczech i Polsce. Szczegółowy program oraz informacje na http://transkaukazja.pl/2011/?lang=pl

dotyczące

Festiwalu

znajdują

się


NEWSLETTER 2/2011