Page 1

WIOSNA 2012 MAGAZYN MARKI PEUGEOT

N°05

PEUGEOT 208 TO JESZCZE SAMOCHÓD CZY JUŻ COŚ WIĘCEJ? NOWSZA FALA

PIĄTKA DYKTUJĄCA TRENDY WE FRANCUSKIEJ KULTURZE

POLSKA TO RYNEK Z PRZYSZŁOŚCIĄ DLA NASZEJ MARKI

ROZMOWA Z GUILLAUME DE BIENASSIS, DYREKTOREM MARKETINGU PEUGEOT POLSKA

KOTLINA JELENIOGÓRSKA

PEUGEOT 308 SW W KRAINIE PAŁACÓW I OGRODÓW

Peugeot_1/2012 2.indb 1

12-04-19 17:50


Peugeot_1/2012 2.indb 2

12-04-19 17:50

fot. na okładce: Automobiles Peugeot; fot.: Automobiles Peugeot


edy torial

3

szanowni czytelnicy

N Dorota Pajączkowska Redaktor Naczelna

a tę chwilę czekało wielu. Na rynku jest już najnowszy Peugeot – zaprezentowany podczas marcowego salonu w Genewie model 208. To następca cenionych aut, które na przestrzeni ostatnich lat budowały silną pozycję Marki w segmencie małych samochodów. Cel, jaki postawiono naszemu najnowszemu dziecku, jest jeden – osiągnąć status, jaki mają modele 206 i 207 czy legendarny Peugeot 205. 208 ma wszystko, by dorównać swoim poprzednikom i okazać się kolejnym rynkowym przebojem spod znaku lwa! To samochód, w którym każdy znajdzie coś dla siebie, co potwierdzają także koncepcyjne modele GTi Concept oraz XY Concept. Więcej o nowym 208 przeczytacie na stronie 16, a także 22 – w wywiadzie z Adamem Bazydło, który zaprojektował jego wnętrze.

fot. na okładce: Automobiles Peugeot; fot.: Automobiles Peugeot

Rok 2012 jest dla nas ważny nie tylko ze względu na premierę Peugeot 208. W tym roku na rynku zadebiutują także dwa modele wykorzystujące innowacyjną technologię hybrydową z silnikiem diesla. Peugeot 3008 HYbrid4 oraz Peugeot 508 RXH pojawią się w sprzedaży pod koniec pierwszej połowy roku, a dziś przedstawiamy je na łamach naszego magazynu. O tym, kto szczególnie może być zainteresowany samochodami wykorzystującymi najnowsze technologie, można się dowiedzieć z wywiadu z Guillaume De Bienassis, Dyrektorem Marketingu Peugeot Polska. W tym roku Polskę czeka prawdziwy najazd kibiców – w czerwcu w czterech miastach odbędą się mecze piłkarskich mistrzostw Europy. Tym, którzy chcieliby się oderwać od zgiełku towarzyszącego wielkiej imprezie sportowej, proponujemy wizytę w zamkach nad Loarą i w Kotlinie Jeleniogórskiej. Na zwiedzanie polskiej Doliny Pałaców wybraliśmy się niedawno za kierownicą Peugeot 308 SW. Rezultaty naszej wyprawy? Oceńcie sami. Piszemy o nich na stronie 42. Tradycyjnie na łamach „Peugeot Experience Magazine” nie zabraknie miejsca na kulturę – zapraszamy do lektury wywiadu ze słynną Amelią, czyli Audrey Tautou, z którego dowiecie się m.in., dlaczego aktorka nie otrzymuje propozycji ról w horrorach. Przedstawiamy także pięciu reprezentantów francuskiej nowej fali – dyktujących trendy we francuskim kinie, w modzie i muzyce. Na koniec zapraszamy na krótką lekcję historii – wcale nie tak odległej – z której dowiecie się, dlaczego małe modele Peugeot nie lubią być nazywane „kotkami”. 

Przyjemnej lektury!

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 3

12-04-19 17:50


4

spis treści

8

Od ponad 80 lat salon w Genewie wyznacza kierunki rozwoju motoryzacji. W marcu odbyła się kolejna edycja. Byliśmy tam.

12

Z Guillaume De Bienassis, Dyrektorem Marketingu Peugeot Polska, rozmawiamy o premierze modelu 208, hybrydach i branży motoryzacyjnej.

6 WYDARZENIA

2011 udanym rokiem dla Peugeot Peugeot Polska wyróżniony na III Ogólnopolskich Targach Fleet Market Program Peugeot Używany Gwarantowany Złota Kierownica dla HYbrid4, pionierskiej technologii w dziedzinie ekologii Ogłoszenie długoterminowej współpracy koncernu PSA Peugeot Citroën z General Motors Peugeot Polska nagrodzony na konferencji Peugeot Professional International

16  PUNKT PROGRAMU Nowy Peugeot 208

20 WIZJE

Modele koncepcyjne zaprezentowane na salonie w Genewie

22  wywiad

Rozmowa z Adamem Bazydło, projektantem wnętrza 208

24 TECHNOLOGIA

HYbrid4 i inne ekologiczne rozwiązania

26 PREMIERA Peugeot 3008 HYbrid4

8  MOTO NEWS

28 PREMIERA

10 MOTORSPORT

30 SERWIS

Salon w Genewie – relacja

Peugeot na rajdowych trasach

12 WYWIAD

Rozmowa z Guillaume De Bienassis, Dyrektorem Marketingu Peugeot Polska

fot.: Automobiles Peugeot, Piotr W. Bartoszek/Novimedia, Shutterstock, materiały promocyjne

16

To jeszcze samochód? Prezentujemy nowy model – świetnie zaprojektowany, technologicznie zaawansowany Peugeot 208.

Peugeot 508 RXH

Promocja Wieku – program dla właścicieli starszych modeli

32 BEZPIECZEŃSTWO Szkoła bezpiecznej jazdy

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 4

12-04-19 17:50


5

24

Misja: mniejsza emisja. Inżynierowie myślą ekologicznie.

34

Po sukcesie „Amelii” chciała uciec z Paryża, dziś znów chętnie grywa we francuskich filmach. Rozmawiamy z Audrey Tautou.

34 KULTURA

Audrey Tautou mówi, że rozśmieszać jest trudniej

38 KULTURA

46

Imponujące zamki nad Loarą. I równie imponujące ogrody.

54

Rekreacyjnie czy wyczynowo? Nieważne, jak jeździsz. Peugeot ma rower również dla ciebie.

fot.: Automobiles Peugeot, Piotr W. Bartoszek/Novimedia, Shutterstock, materiały promocyjne

Dobre, bo z Francji – młodzi twórcy

40 LWIE REKOMENDACJE Muzyka, film, książka

42 PODRÓŻE

Mała Loara – zamki i pałace Kotliny Jeleniogórskiej

46 PODRÓŻE Dolina Loary

50  BON APPÉTIT Kuchnia Doliny Loary

52 EMOCJE

Peugeot RCZ Racing Cup

54 DWA KÓŁKA Rowery Peugeot

56 HISTORIA

Redaktor Naczelna: Dorota Pajączkowska/Peugeot Polska Kierownictwo publikacji: Łukasz Borak/Peugeot Polska Redakcja, projekt graficzny, reklama, produkcja: Novimedia Sp. z o.o. (Novimedia jest częścią Wydawnictwa Zwierciadło) www.novimedia.pl Dyrektor Wydawniczy: Leszek Mielczarek Szef Redakcji: Angelika Kucińska Szef Studia: Diana Borowska Wydawca: Bartłomiej Piechocki Fotoedycja: Piotr W. Bartoszek Korekta: Elżbieta Woźniak Dyrektor Produkcji: Michał Seredin Reklama: Tomasz Kacprzak reklama@novimedia.pl

Od 205 do 208 – małe wielkie auta

58 FELIETON

Anna Górska o miłości do kabrioletów

Na okładce: Peugeot 208 Wydawca nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych reklam i ogłoszeń.

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 5

12-04-19 17:50


6

newsy

Niezły

2011

Pomimo trwającego kryzysu gospodarczego 2011 r. był udany dla Marki zarówno na rynku światowym, europejskim, jak i polskim. Na całym świecie sprzedano 2 114 000 samochodów Peugeot, co zbliżyło markę do historycznego ubiegłorocznego poziomu. Największą sprzedaż odnotowano w segmencie B – modele Peugeot 107, 206+ i 207 znalazły 836 tys. nabywców. W segmencie premium z kolei sprzedaż zwiększyła się o 40 proc., co świadczy o umacnianiu rynkowej pozycji Peugeot. Prawie połowa całkowitej sprzedaży na świecie została zrealizowana na rynkach pozaeuropejskich. Osiągnięto tam rekordowy wynik: 1 014 000 sztuk. Marka zanotowała wzrost we wszystkich priorytetowych rozwijających się regionach – Ameryce Łacińskiej (+9,2 proc.), Azji (+14,2 proc.) oraz Rosji (+28,3 proc.). Na najmocniej dotkniętym kryzysem rynku europejskim Peugeot utrzymał czwarte miejsce w klasyfikacji marek. Wśród samochodów osobowych udział w rynku wyniósł 7,1 proc., a użytkowych – 10,4 proc. Dobre wyniki marka osiągnęła również w Polsce, gdzie pomimo trudnego czasu i ogólnorynkowego obniżenia sprzedaży o 7,75 proc. Peugeot odnotował spadek o zaledwie 4,98 proc., co zapewniło wzrost udziału w rynku do 5,11 proc. Największą popularnością cieszył się model 308, a jednym z lepiej sprzedających się modeli Peugeot był obecny na rynku od wiosny 508. Świetny, historyczny wynik marka odniosła w segmencie samochodów dostawczych z blisko 12-proc. udziałem w rynku i wzrostem sprzedaży rzędu 28 proc. Boxer, 308, Partner osobowy – to czołowa trójka Peugeot pod względem sprzedaży w 2011 r.

nagrodzeni w świecie flot firma Peugeot Polska została wyróżniona na III Ogólnopolskich Targach Fleet Market. Fleet Market to jedno z najważniejszych wydarzeń w krajowej branży flotowej. Pod koniec ubiegłego roku w Warszawie odbyła się trzecia edycja targów, które odwiedziło ponad 2500 zaproszonych gości. Podczas imprezy wręczono nagrody i wyróżnienia za wyjątkowe osiągnięcia na polskim rynku. Trzy z nich trafiły do Peugeot. Najważniejszą jest prestiżowa nagroda Fleet Leader 2011 przyznana

za zwycięstwo w przetargu dotyczącym użyczenia samochodów do obsługi prezydencji Polski w Radzie Unii Europejskiej. Do osób związanych z naszą firmą trafiły również wyróżnienia w plebiscycie „Ludzie Dekady Branży Flotowej 2001-2011”. Otrzymali je: Małgorzata Albrecht, Krajowy Doradca ds. Sprzedaży Flotowej, oraz Grzegorz Sokalski, Dyrektor B2B Peugeot Polska. Ponadto otrzymaliśmy Certyfikat Uczestnictwa w Długodystansowym Teście Flotowym, w którym markę reprezentował Peugeot 508 SW.

Peugeot umacnia swoją rynkową pozycję – w ubiegłym roku sprzedaż marki w segmencie premium zwiększyła się o 40 proc.

Peugeot Używany Gwarantowany to ogólnoświatowy program samochodów używanych. Pod koniec ubiegłego roku sprzedano w Polsce 15-tysięczne auto w ramach tego programu. Jubileuszowy model to grafitowy Peugeot 207 sprowadzony do kraju w ramach importu samochodów używanych prowadzonego przez Peugeot Polska. Program Peugeot Używany Gwarantowany dostarcza klientom wysokiej jakości samochody używane z gwarancją marki, całodobowy serwis assistance oraz certyfikat jakości DEKRA. 15-tysięczny Peugeot został wydany w salonie firmy LIDER w Wojniczu k. Tarnowa. Szczęśliwy nabywca, p. Józef Bieniek, podejmując decyzję o zakupie, sugerował się szerokim programem gwarancyjnym oraz tym, że jakość samochodu jest potwierdzona niezależnym certyfikatem. „Nie bez znaczenia był również piękny, metalizowany kolor mojego auta” – zaznaczył Bieniek.

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 6

12-04-19 17:50

fot.: Automobiles Peugeot

Jubileuszowy używany gwarantowany


7 Prestiżowa nagroda za innowacyjną technologię w zakresie ekologii drugi raz z rzędu dla Peugeot.

Złota kierownica za HYbrid4

Koncern PSA Peugeot Citroën wyróżniony w dziedzinie ekologii za pionierską technologię. Wysokoprężna technologia HYbrid4 została wybrana spośród kilkunastu pojazdów, koncepcji i projektów, które w ubiegłym roku wyróżniły się jako ograniczające szkodliwy wpływ motoryzacji na środowisko. Jury, w którego skład weszli czytelnicy „Auto Bild” i „Bild am Sonntag” oraz zespół ekspertów z 15 krajów, nagrodziło modele Peugeot 3008 HYbrid4

Najlepsze praktyki B2B w 2011 roku… …to polskie praktyki! Tak jednogłośnie uznano podczas międzynarodowej konferencji B2B Peugeot Professional International. Peugeot Polska został nagrodzony za program szkoleń w zakresie samochodów dostawczych i adaptowanych, adresowany do handlowców flotowych. Szkolenia są organizowane co dwa lata przy udziale partnerów reprezentujących firmy adaptujące samochody dostawcze Peugeot. W ubiegłym roku największy nacisk w programie szkoleń położono na optymalizację procesu sprzedaży w aspekcie jak najlepszego dostosowania oferty do potrzeb klienta. „Wyróżnienie to powinno stanowić inspirację dla innych krajów i tym samym przyczynić się do wzrostu sprzedaży pojazdów tego segmentu” – powiedział Pierre Garnier, ówczesny Dyrektor Peugeot Professional International.

oraz Citroën DS5 HYbrid4 Airdream. „Jesteśmy niezwykle dumni z tego, że po zeszłorocznym sukcesie elektrycznego modelu Peugeot iOn drugi raz z rzędu otrzymujemy tę prestiżową nagrodę. Tegoroczny triumf w kategorii ekologicznej potwierdza wieloletnią, czołową pozycję koncernu PSA Peugeot Citroën jako pioniera w dziedzinie rozwiązań technologicznych ograniczających poziom emisji substancji szkodliwych” – powiedział Jean-Marc Gales, ówczesny Prezes marek Peugeot i Citroën.

PSA Peugeot Citroën wspólnie z General Motors fot.: Automobiles Peugeot

29 lutego oficjalnie ogłoszono nawiązanie długoterminowej strategicznej współpracy pomiędzy oboma koncernami. Współpraca, oparta na dwóch filarach: wzajemnym udostępnianiu platform, komponentów i modułów wykorzystanych w produkcji oraz stworzeniu globalnego systemu zakupów o łącznej wartości rzędu 125 mld dolarów, ma się przyczynić do wzrostu rentowności obu partnerów oraz poprawić ich konkurencyjność w Europie. Początkowo firmy mają zamiar skupić się na pracach dotyczących małych samochodów, minivanów i crossoverów. Pod uwagę bierze się również opracowanie wspólnej platformy, na bazie której do 2016 r. miałby powstać samochód niskoemisyjny.

Przedstawiciele Peugeot Polska z przyznaną jednogłośnie nagrodą Best Practice B2B

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 7

12-04-19 17:50


8

MOTONEWS

GENEVA MOTOR SHOW TIME! KAŻDEGO ROKU W PIERWSZEJ POŁOWIE MARCA OCZY CAŁEGO MOTORYZACYJNEGO ŚWIATA ZWRACAJĄ SIĘ W STRONĘ SZWAJCARII. TO WŁAŚNIE W GENEWIE OD PONAD 80 LAT ODBYWAJĄ SIĘ TARGI, KTÓRE WSKAZUJĄ KIERUNKI ROZWOJU MOTORYZACJI NA KOLEJNE KILKA MIESIĘCY.

D

la branży motoryzacyjnej salon genewski to jedno z najważniejszych wydarzeń w roku. Choć oficjalne nazwy imprezy to Salon International de I’Auto lub Geneva Motor Show, to wystarczy powiedzieć: „Targi w Genewie” – i każdy wie, o co chodzi. Odbywający się od 1905 r. salon samochodowy corocznie odwiedza kilkaset tysięcy fanów motoryzacji, a same targi w motoryzacyjnym środowisku są traktowane

jako impreza, na której po prostu trzeba być. Zaprezentowane tutaj modele mają zdominować rynek w ciągu najbliższych kilku miesięcy, a przedstawione technologie trafią na rozkładówki najważniejszych magazynów motoryzacyjnych świata. Tu także, często po raz pierwszy, pokazywane są innowacyjne rozwiązania, dodatki, gadżety i akcesoria oraz fantazyjne modele koncepcyjne – czyli to, co zwiedzający lubią najbardziej.

HOSTESSĄ W KONKURENCJĘ Większość producentów do salonu genewskiego przygotowuje się cały rok, by właśnie tutaj po raz pierwszy przedstawić modele, które mają stać się sprzedażowymi hitami najbliższych miesięcy. Pod dachem hal Palexpo prezentują się nie tylko największe koncerny, ale i liczni producenci, których nazwy znane są jedynie największym pasjonatom, jak Pagani, Valmet czy Gumpert. Nie dziwi więc, że

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 8

12-04-19 17:50

fot.: Novimedia

tekst: PIOTR KOWALSKI / Novimedia


9 targowymi wydarzeniami żyje nie tylko Genewa, ale też cała branża motoryzacyjna. Każdego roku na salonie pojawia się kilkanaście tysięcy dziennikarzy z całego świata, by relacjonować na gorąco premiery i na ich podstawie prognozować trendy w motoryzacji na kolejne lata. Przede wszystkim jednak Geneva Motor Show to arena cichych walk producentów – która premiera będzie najgłośniejsza, kto zrobi większy show, kto sprawi, że serca zabiją najszybciej, który samochód zgromadzi wokół siebie największą liczbę gości i dziennikarzy, czy wreszcie kto będzie miał… najładniejsze hostessy.

fot.: Novimedia

CZTEROKOŁOWE SZKLANE KULE Tegoroczna, 82. już edycja genewskiego salonu samochodowego odbywała się w dniach 6-18 marca. Przez pierwsze dwa dni targowe bramy były otwarte tylko dla dziennikarzy, a od 8 marca dla wszystkich motomaniaków, którzy przy wejściu zostawili 16 franków szwajcarskich (około 54 zł). Na Geneva Motor Show 2012 zjechało ponad 260 wystawców z 30 krajów, by przedstawić 150 modeli – nowych propozycji, znanych wersji po liftingu czy wymyślnych konceptów. Te ostatnie tradycyjnie wzbudzały największe emocje, a także prowokowały do dyskusji i pytań o to, czy takie propozycje to wyłącznie fanaberie projektantów, czy zwiastuny kierunków, w jakich podążą dane marki. Jak co roku, również i tym razem wielu producentów szczególny nacisk położyło na rozwiązania proekologiczne – samochody o obniżonym spalaniu i emisji CO2, pojazdy hybrydowe czy o napędzie wyłącznie elektrycznym. Ubiegłoroczną edycję targów odwiedziło prawie 700 tys. gości i wydawało się, że jest to rekord, którego nie uda się pobić. A jednak: tym razem w ciągu 10 targowych dni najnowsze modele na żywo zobaczyło dokładnie 702 014 zwiedzających oraz 11 680 dziennikarzy z 80 krajów. JAK ZAPREZENTOWAĆ LWA? Na tegorocznym salonie genewskim nie mogło zabraknąć stoiska Peugeot – było wyjątkowo duże i to nie tylko z powodu powierzchni (2700 mkw.), ale i liczby zaprezentowanych samochodów. Odwiedzający genewskie targi mogli bowiem poznać aż 30 modeli aut marki – zarówno w wersjach produkcyjnych, jak i koncepcyjnych.

WYBRANE GENEWSKIE MOTONOWOŚCI

• Audi A1 quattro • Audi A3 • Audi A6 allroad quattro • BMW seria 6 Gran Coupé • Citroën C4 Aircross • Dacia Lodgy • Fiat 500L • Ford B-Max • Ford Kuga • Hyundai i30 Wagon • Jaguar XF Sportbrake • Kia cee’d • Mercedes klasa A • Opel Astra OPC

• Opel Mokka • Peugeot 208 • Peugeot 4008 • Peugeot Expert/Citroën Jumpy (facelifting) • Peugeot Partner/Citroën Berlingo (facelifting) • Porsche 911 Carrera Cabriolet • Porsche Boxster • Renault Megane (facelifting) • SEAT Ibiza (facelifting) • Škoda Citygo 5d • Toyota Prius+ • Toyota Yaris Hybrid • Volvo V40 • Volkswagen up! 5d

SAMOCHODY KONCEPCYJNE

• BMW i3 Concept • Citroën DS4 Racing • Citroën Tubik • Hyundai i.oniq • Infiniti Emerg-E • Lexus LF-LC • Mazda Takeri • Suzuki Regina Concept Car

11 680 DZIENNIKARZY UCZESTNICZYŁO W TEGOROCZNEJ EDYCJI GENEVA MOTOR SHOW. Najgłośniejszą i najważniejszą tegoroczną premierą był Peugeot 208, niewielki model z segmentu B, którego prezentacja odbywała się pod hasłem „re-generacja”. „208 to kolejny kamień milowy w historii projektów Peugeot. Samochód odziedziczył osobowość modeli 205 i 206 oraz praktyczne aspekty »dwieściesiódemki«, które połączono z nowoczesnymi rozwiązaniami” – tak o nowym modelu mówi Xavier Peugeot, Dyrektor ds. Produktu. Więcej informacji o następcy kultowych modeli 205, 206 i 207 znajduje się na dalszych stronach naszego magazynu. Wśród kolejnych zwiastunów tegorocznej ofensywy marki znalazły się też trzy zaawansowane technologicznie hybrydy z silnikiem diesla w technologii HYbrid4: 3008 HYbrid4, 508 RXH oraz 508 HYbrid4 sedan. Ogromnym zainteresowaniem zwiedzających cieszył się model 4008 – nowy SUV 4×4 będący efektem udanego związku grupy PSA Peugeot Citroën z Mitsubishi. Samochód charakteryzuje się nie tylko silną osobowością, ale i nowoczesną, bardzo odważną, a nawet nieco

agresywną linią. 4008 został przedstawiony jako idealna propozycja dla oczekujących wyjątkowego komfortu jazdy zarówno w przestrzeni miejskiej, jak i na bezdrożach. Warto dodać, że ten mierzący 4,34 m długości SUV może się pochwalić niespotykanie niską – jak na ten segment samochodów – emisją CO2. Prócz powyższych modeli, które w ciągu najbliższych miesięcy stanowić będą główną linię sprzedaży marki, w Genewie zaprezentowano takie modele jak: 508, 3008, 5008, nowy 107 oraz sportowe coupé RCZ w specjalnej limitowanej wersji. Do tej grupy dołączyły odświeżone wersje Partnera i Experta. Na naszym stoisku znalazły się też dwa koncepcyjne pojazdy opracowane na bazie trzydrzwiowego modelu 208 – XY Concept zmieniający kolor w zależności od kąta patrzenia i GTi Concept z 200-konnym silnikiem. Kolejna, 83. edycja Geneva Motor Show odbędzie się w dniach 7-13 marca 2013 r. Organizatorzy zapowiedzieli, że będzie większa i ciekawsza od tegorocznej. Trzymamy za słowo.

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 9

12-04-19 17:50


10

motorsport

Peugeot

na rajdowych trasach W 2012 r., tak jak i w poprzednich latach, w rywalizacjach na odcinkach specjalnych – nie tylko w Polsce – nie zabraknie samochodów z lwem na masce.

Rajdowe Samochodowe Rajdowe Mistrzostwa Mistrzostwa Polski Europy

W tym sezonie w barwach Peugeot Sport Polska występuje ponownie Grzegorz Grzyb. Pochodzący z Podkarpacia kierowca, pilotowany przez Daniela Siatkowskiego, zasiądzie za kierownicą Peugeot 207 S2000. Dla Peugeot Sport Polska Rally Team będzie to już siedemnasty sezon w RSMP, trzeci wspólny z Grzegorzem Grzybem. Plan zespołu zakłada udział w pełnym cyklu mistrzostw. „Cieszę się, że będę kontynuował fantastyczną przygodę z Peugeot Sport Polska. W 2011 r. przeżyliśmy razem wiele wspaniałych chwil, w tym czekają nas kolejne” – powiedział Grzyb. „Mam nadzieję, że nie tylko chwile będą wspaniałe, ale i wyniki” – dodał. O przygotowanie rajdówki Grzegorza Grzyba ponownie zadba węgierska stajnia TRT Tamása Tagaia. Oprócz załogi Peugeot Sport Polska na trasach RSMP rywalizują inne załogi w Peugeot 207 S2000 – m.in. bracia Michał i Grzegorz Bębenkowie oraz Maciej Rzeźnik pilotowany przez Przemysława Mazura.

RSMP 2012 – kalendarz: 17-19.02 Rajd Lotos Baltic Cup (śnieg) 20-22.04 Rajd Świdnicki (asfalt) 1-3.06 Rajd Karkonoski (asfalt) 9-11.08 Rajd Rzeszowski (asfalt) 6-8.09 Rajd Koszyc (asfalt) 28-30.09 Rajd Polski (szuter) 18-20.10 Rajd Dolnośląski (asfalt)

RME 2012 – kalendarz: 5-7.01 International Jänner Rallye (Austria) 19-21.04 Rallye Mille Miglia (Włochy) 24-25.05 Croatia Rally (Chorwacja) 8-10.06 Rally Bulgaria (Bułgaria) 22-24.06 Geko Ypres Rally (Belgia) 6-8.07 Bosphorus Rally (Turcja) 26-28.08 Rally Vinho da Madeira (Portugalia) 31.08-2.09 Barum Czech Rally Žlín (Czechy) 13-15.09 Rally Principe de Asturias (Hiszpania) 28-30.09 Rajd Polski (Polska) 12-14.10 Rallye d’Antibes Côte d’Azur (Francja) 25-27.10 Rallye International du Valais (Szwajcaria)

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 10

12-04-19 17:50

fot.: Automobiles Peugeot, Imago/East News, materiały promocyjne

Start w pełnym cyklu europejskiego czempionatu zapowiedział ubiegłoroczny wicemistrz kontynentu – jadący Peugeot 207 S2000 Włoch Luca Betti. Na trasach RME za kierownicą 207 pojawi się m.in. Czech Pavel Valoušek oraz dwukrotny wicemistrz Europy – Michał Sołowow, który przesiadł się do Peugeot. Kierowców rywalizujących w Rajdowych Mistrzostwach Europy podziwiać będą mogli także polscy kibice – jedną z rund jest Rajd Polski, który odbędzie się pod koniec września na Mazurach.


11

International Rally Challenge

Wśród rywalizujących w cyklu IRC kolejny sezon z rzędu godną reprezentację mają rajdówki Peugeot. W tym roku za kierownicą 207 S2000 zasiadają m.in. Francuz Bryan Bouffier, Portugalczyk Bruno Magalhães czy Irlandczyk Craig Breen. Relacje z rajdów wchodzących w skład International Rally Challenge można oglądać na antenie Eurosportu.

IRC 2012 – kalendarz: 23-25.02 Sata Rallye Açores (Portugalia) 15-17.03 Rally Islas Canarias El Corte Inglés (Hiszpania) 6-7.04 Donnelly Group Circuit of Ireland Rally (Irlandia) 11-12.05 Tour de Corse (Francja) 2-3.06 Canon Mecsek Rallye (Węgry) 21-23.06 GEKO Ypres Rally (Belgia) 6-7.07 Rally San Marino (San Marino) 20-22.07 Sibiu Rally Romania (Rumunia) 20-22.08 Barum Czech Rally Žlín (Czechy) 15-16.09 Prime Yalta Rally (Ukraina) 29-30.09 Rally Sliven (Bułgaria) 12-13.10 Rallye Sanremo (Włochy) 2-3.11 Cyprus Rally (Cypr)

Peugeot w historycznym Monte Carlo

fot.: Automobiles Peugeot, Imago/East News, materiały promocyjne

Peugeot 104 produkowany był w latach 1972-1988. Trzydrzwiowa wersja ZS została zaprezentowana w 1976 r. Następcą 104 został Peugeot 205.

Na przełomie stycznia i lutego odbyła się 15. edycja Rajdu Monte Carlo Historique, stworzonego z myślą o miłośnikach rajdów i zabytkowej motoryzacji. W stawce 214 samochodów, które ukończyły rajd, znalazło się kilka samochodów Peugeot. Najwyżej, na 43. miejscu, sklasyfikowany został Rolland Chabes jadący Peugeot 104 ZS z 1976 r. Oprócz niego na mecie zameldował się Jean-Paul Ceresola w dwa lata młodszym Peugeot 204 oraz Patrice Bouchon w modelu 104 ZS z 1977 r. W Rajdzie Monte Carlo Historique udział mogą wziąć jedynie samochody wyprodukowane przed końcem 1979 r. i to tylko te modele, które uczestniczyły w edycjach Rajdu Monte Carlo w latach 1955-1980. W tym roku uczestnicy mieli możliwość startu z sześciu miast: Barcelony, Turynu, Warszawy, Oslo, Reims i Glasgow. Meta rajdu tradycyjnie została ulokowana w Monte Carlo.

Bestseller!

Od premiery w 2007 r. Peugeot 207 S2000 stał się prawdziwym liderem w swojej klasie. Z początkiem nowego roku Peugeot Sport dostarczył setny model tej rajdówki! Przekroczenie liczby 100 sprzedanych sztuk sprawiło, że 207 S2000 jest najlepiej sprzedającym się samochodem zaprojektowanym i wykonanym przez Peugeot Sport. Rajdówka, która z powodzeniem walczy na odcinkach specjalnych, pod względem liczby sprzedanych sztuk wyprzedziła m.in. taką ikonę jak Peugeot 205 T16. Peugeot 207 Super 2000 trafił do wielu krajów, od Europy, przez Bliski Wschód, aż po Republikę Południowej Afryki. Klasa modelu opracowanego pod kierownictwem Bertranda Vallata jest potwierdzona licznymi tytułami mistrzowskimi oraz wygranymi rajdami w najróżniejszych warunkach. Do najważniejszych sukcesów można zaliczyć triumf w International Rally Challenge czy ubiegłorocznym Rajdzie Monte Carlo.

Czas na 208! Najpierw wersja R2, po niej przyjdzie czas na R4T. Tak wyglądają plany Peugeot Sport związane z pracami rozwojowymi nad nową rajdówką bazującą na modelu 208 zaprezentowanym w marcu w Genewie. Trwają już pierwsze testy rajdowej „dwieścieósemki” w wersji z napędem na jedną oś. Zanim trafi do sprzedaży, co planowane jest jeszcze w 2012 r., Peugeot 208 R2 pokona 8 tys. km po asfaltowych i szutrowych trasach. Testowa rajdówka została wyposażona w 185-konny silnik o pojemności 1,6 l zestawiony z sekwencyjną skrzynią biegów. Równolegle z jazdami testowymi wersji R2 trwają intensywne prace projektowe nad odmianą R4T. Powstająca zgodnie z najnowszymi przepisami FIA rajdówka ma zająć miejsce Peugeot 207 S2000, co nastąpi w pierwszym kwartale 2013 r.

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 11

12-04-19 17:50


wywiad

fot.: Piotr W. Bartoszek/Novimedia

12

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 12

12-04-19 17:50


13

RUCH i EMOCJE O NOWYM PEUGEOT 208 I PLANACH Z NIM ZWIĄZANYCH, A TAKŻE O SPECYFICE POLSKIEGO RYNKU SAMOCHODOWEGO I O TYM, CO WYRÓŻNIA MARKĘ SPOŚRÓD KONKURENTÓW, ROZMAWIAMY Z GUILLAUME DE BIENASSIS, DYREKTOREM MARKETINGU PEUGEOT POLSKA. rozmawiał: BaRTŁOMiEJ PiECHOCKi / Novimedia

fot.: Piotr W. Bartoszek/Novimedia

Jak rozpoczęła się pana przygoda z motoryzacją? Właściwie wszystko zaczęło się od przypadku. Po skończeniu szkoły biznesu szukałem pracy w obszarze doradztwa. Otrzymałem taką możliwość od Grupy PSA. Tak trafiłem do Peugeot, gdzie z czasem objąłem funkcje operacyjne. Minęło 15 lat i nadal jestem w Peugeot. To sporo czasu. Czym po takim okresie jest dla pana Peugeot? Bardzo lubię tę pracę, jest ona dla mnie powodem do dumy. Po latach spędzonych w tej samej firmie wiem, że Peugeot jest fantastyczną marką. Ma ponad 200-letnią historię – to jedna z najstarszych firm we Francji, a może i na świecie. To również jedna z pierwszych marek w branży motoryzacyjnej obecna już pod koniec XIX w., gdy ta branża dopiero powstawała. Dziś, 110 lat po wyprodukowaniu pierwszego samochodu, wciąż w niej jesteśmy. Sto lat temu w samej tylko Francji były dziesiątki firm produkujących auta. Dziś, gdy mówimy o francuskich markach, to o trzech. Peugeot jest jedną z nich, pierwszą na świecie pod względem wielkości sprzedaży. Pracuje pan teraz w Polsce. Jak się pan tu czuje? Jestem w Polsce od ośmiu miesięcy. Wcześniej nie znałem jej dobrze, ale

praktycznie od momentu przyjazdu czuję się tu świetnie. Zostałem bardzo ciepło przyjęty, ludzie sprawili, że jest tu prawie jak w domu. Bardzo doceniam łatwość komunikacji z Polakami. Praca z nimi to dla mnie prawdziwa przyjemność. wróćmy zatem do pracy. Jak ważny dla Peugeot jest polski rynek? Polska jest jednym z większych rynków w Europie. Udział naszej marki w nim jest niestety niższy od przeciętnego rynkowego udziału, jaki mamy w Europie. Mimo to spośród 29 europejskich krajów, w których sprzedajemy auta, to numer ósmy pod względem wielkości sprzedaży. Poza tym to wciąż rynek z ogromnymi możliwościami rozwoju, na którym pozycja Peugeot może być jeszcze silniejsza. Podsumowując, Polska to dla naszej marki zdecydowanie rynek z przyszłością. Średni wiek samochodów jeżdżących po polskich drogach wynosi ponad 15 lat, 70 proc. aut ma ponad 10 lat. Jak ocenia pan potencjał Peugeot na takim rynku? Wiek floty jest jedną ze specyficznych cech polskiego rynku, ale i jednym z powodów, dla których jest tu tak duży potencjał wzrostu, jeśli chodzi o nowe samochody. Faktycznie taka sytuacja nie ułatwia zarządzania naszym biznesem. Wiemy, że wiele używanych aut pochodzi od niemieckiego sąsiada – i chociażby w tym aspekcie niemieckie marki są w lepszej sytuacji niż francuskie. Wciąż panuje silny stereotyp dotyczący jakości i niezawodności francuskich aut. Wiemy, że wynika to z przeszłości, jednak nadal tkwi w umysłach klientów. Pracujemy bardzo ciężko, aby stopniowo zmieniać wizerunek naszej marki. Jesteśmy tuż po premierze Peugeot 208, następcy popularnych i cenionych modeli 206 i 207. To bardzo ważny moment. Jakie nadzieje pan z nim wiąże? Postawmy sprawę jasno: wprowadzenie 208 to najważniejsze posunięcie rynkowe Peugeot nie tylko w 2012 r., ale i być może w najbliższych latach. Segment B,

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 13

12-04-19 17:50


wywiad

obejmujący małe miejskie samochody, jest drugi pod względem wielkości w Europie, tuż za segmentem aut kompaktowych C. Peugeot osiągnął historyczny sukces z poprzednikami 208, dzięki czemu nasza rynkowa pozycja jest bardzo mocna. Dlatego też nadzieje są bardzo duże. W Europie naszą ambicją jest być tam, gdzie był Peugeot 206 i 207 – chcemy odzyskać pozycję lidera w segmencie. W Polsce chcemy być w pierwszej trójce segmentu B, w którym konkurencja jest bardzo silna. W skali całego rynku planujemy być w pierwszej dziesiątce aut sprzedanych w 2013 r., pierwszym pełnym roku z Peugeot 208. W Genewie Peugeot zaprezentował także dwa bazujące na modelu 208 koncepty – GTi Concept oraz XY Concept. Rzadko się zdarza, by w jednym czasie pokazano nowy model i jego koncepcyjne wizje. Jest to spowodowane kilkoma czynnikami. Po pierwsze, w Peugeot niemal od zawsze istnieje silna tradycja prezentowania samochodów koncepcyjnych na międzynarodowych salonach. Po drugie, Peugeot 208 rzeczywiście pokazano pierwszy raz w Genewie, jednak wygląd samochodu nie był nowością, gdyż pierwsze oficjalne zdjęcia i informacje były już znane w listopadzie. W rzeczywistości, pokazując 208 i samochody koncepcyjne w tym samym czasie, dajemy silny sygnał, że Peugeot 208 jest samochodem adresowanym do bardzo szerokiego grona odbiorców. To samochód dla kobiet, mężczyzn, różnych pokoleń. Pokazujemy także, że nie tylko mamy samochód gotowy do wprowadzenia na rynek, ale i jesteśmy przygotowani do jego dalszego rozwoju. Wraz ze startem produkcji tych modeli gama Peugeot będzie jeszcze pełniejsza. Marka wraca na rynek samochodów hot hatch, jakim wcześniej był Peugeot 205 GTi? Nieprzypadkowo pokazaliśmy w Genewie samochód opatrzony tak ważną dla nas etykietą. Wszyscy pamiętają 205 GTi, tworzące w dużej mierze legendę modelu 205. Trochę za wcześnie na konkrety, proszę o chwilę cierpliwości. Mogę jednak powiedzieć, że fani GTi nie będą zawiedzeni.

A 208 XY Concept – czy to początek walki o klienta w segmencie premium? XY Concept pokazuje, że mamy także ekskluzywne wersje, które z powodzeniem mogą walczyć w części premium segmentu B. Chcemy również sprzedawać prestiżowe samochody adresowane do osób szukających czegoś naprawdę ekskluzywnego. Już w momencie premiery takie propozycje znajdują się w naszej ofercie – wystarczy spojrzeć na najbogatsze wersje 208. W przyszłości można się spodziewać specjalnych edycji nawiązujących do XY Concept. Obok Peugeot 208 w tym roku na rynku pojawią się modele hybrydowe – 3008 HYbrid4 oraz 508 RXH. Są one wyposażone w już dziś doceniony pionierski system łączący silnik elektryczny z silnikiem wysokoprężnym. Czy HYbrid4 będzie hitem na miarę silników HDi? HYbrid4 to całkowicie nowa, zaawansowana i innowacyjna technologia. Peugeot jest pierwszą marką na rynku, która oferuje hybrydę w połączeniu z silnikiem diesla. Dzięki niskim wskaźnikom zużycia paliwa i emisji CO2 samochód ten jest bardzo interesującą propozycją dla klientów firmowych. Technologia ta w żadnym razie nie ma za zadanie zastąpić silników HDi – będzie to uzupełnienie ich oferty.

najbliższe lata, przyszłość widzę w technologiach hybrydowych. Na polskim rynku Peugeot ma silną pozycję wśród samochodów użytkowych. Jak ważny jest to segment? Peugeot w całej Europie ma silną pozycję w tym segmencie, ale w Polsce nasz sukces jest niesamowity. Kilka liczb: w 2004 r. nasz udział w rynku wynosił poniżej 6 proc., w ubiegłym osiągnęliśmy prawie 12 proc. Jeśli wziąć pod uwagę liczbę nowych rejestracji, wskoczyliśmy na drugą pozycję na rynku. To ogromny sukces, który zawdzięczamy bardzo konkurencyjnemu podejściu do rynku oraz silnemu know-how w zakresie

Wśród modeli Peugeot jest także w pełni elektryczny iOn. Peugeot nie stroni od ekologicznych rozwiązań. Są trzy drogi, którymi podążamy, wychodząc naprzeciw ekologicznym wyzwaniom. Pierwsza z nich to downsizing silników – w tym obszarze mamy już kilka konkretnych propozycji, jak np. nowe trzycylindrowe jednostki benzynowe w 208, które charakteryzują się bardzo dobrym wynikiem, jeśli chodzi o emisję dwutlenku węgla. Druga z nich to rozwiązania hybrydowe i mikrohybrydowe – silniki e-HDi z systemem Stop & Start, który umożliwia obniżenie emisji CO2 o 10-20 proc. w porównaniu z tradycyjnymi jednostkami, oraz technologia HYbrid4, o której wcześniej już rozmawialiśmy. I wreszcie w pełni elektryczne rozwiązania, które także znajdują się w obszarze naszych zainteresowań, w gamie modelowej reprezentowane przez iOn. Jeśli jednak chodzi o rynkowe perspektywy na

fot.: Piotr W. Bartoszek/Novimedia

14

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 14

12-04-19 17:50


15 pojazdów adaptowanych. Rynek lekkich samochodów dostawczych jest dla nas zdecydowanie strategicznym segmentem. Które z cech wyróżniają Peugeot na tle konkurentów? Hasło reklamowe marki Peugeot brzmi: motion & emotion. Te dwa słowa są najlepszym podsumowaniem tego, co wyróżnia Peugeot. Emocje odnoszą się do wyjątkowego designu. Znajdowało to potwierdzenie w przeszłości, jest widoczne i dziś. Nowy 208 jest tego najlepszym przykładem. Motion, czyli ruch, odwołuje się z kolei do wrażeń płynących z jazdy naszymi samochodami. Klienci zawsze to

doceniali, a dla nas był to powód do dumy. Wiemy, że nasze auta powinny być wyjątkowe w momencie, gdy kierowcy sprawdzają je na drodze. Wreszcie bardzo ważne są najnowsze technologie widoczne w silnikach czy systemach multimedialnych. Jakim modelem Peugeot pan jeździ? Podchodzę do tego bardzo racjonalnie. Mam dwoje dzieci, do których wkrótce dołączy trzecie! Dlatego muszę mieć bardzo funkcjonalny i przestronny samochód – jeżdżę Peugeot 5008. To rodzinny van, który jednocześnie zapewnia ekscytujące wrażenia z jazdy, jak nasze pozostałe modele.

Który ze wszystkich modeli marki jest pana ulubionym? Trudne pytanie. Jednym z modeli znajdującym się w mojej czołówce jest Peugeot 504 Cabriolet. Ten samochód ma świetny styl. To część niszowego rynku coupé & cabriolet, w którym Peugeot ma swoje know-how i bogate tradycje. W ostatnich latach sprzedaliśmy wiele takich aut, jak np. 206 CC czy 207 CC, ale 504 Cabriolet ma w sobie coś szczególnego. Zresztą został zaprojektowany przez jednego z najlepszych projektantów XX w. – Pininfarinę, z którym współpracowaliśmy przez wiele lat. Wszystko to sprawia, że ten samochód jest naprawdę wyjątkowy.

fot.: Piotr W. Bartoszek/Novimedia

Emocje odnoszą się do wyjątkowego designu. ruch – do wrażeń płynących z jazdy naszymi samochodami. klienci zawsze to doceniali.

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 15

12-04-19 17:50


punk t programu

fot.: Novimedia

16

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 16

12-04-19 17:50


17 tekst: Maciej Struk

król

miasta

fot.: Novimedia

Ma to, czego oczekuje się od współczesnego auta, a nawet coś więcej. Jest zaprojektowany ze smakiem, naszpikowany najnowszą technologią oraz świetnie wykonany. Peugeot 208 to jeszcze samochód czy może już coś więcej?

szystko zaczęło się wiele lat temu, gdy zaprezentowano model 205. Wcześniej Peugeot był postrzegany jako producent samochodów nieco konserwatywnych i klasycznych. Przodek 208 był dla marki tak przełomowy, jak telefon komórkowy dla świata. To właśnie dzięki niemu Peugeot przestał być kojarzony jedynie z wielkimi sedanami. Nagle pokazał, że potrafi stworzyć nieduży i bardzo funkcjonalny samochód. Kolejne modele z dwójką z przodu i zerem pośrodku kroczyły od sukcesu do sukcesu. Model 206 w momencie premiery ujął wszystkich swoją atrakcyjną powierzchownością, a rok później przekonał jurorów plebiscytu „Samochód roku 1999”, zajmując miejsce wśród najlepszych. Również klienci polubili „dwieścieszóstkę”, o czym świadczy fakt, że w 2003 r. była najchętniej kupowanym autem w Europie! Cztery lata później ten sukces powtórzył jej następca – model 207. Ciągle do przodu Zgodnie ze starą zasadą, według której kto nie idzie do przodu, ten się cofa, 208 musiał być lepszy od poprzednika. I jest! Pierwszy z brzegu argument to jego wygląd! Auto na tle konkurencji wyróżnia się świeżością, nowoczesnością i dbałością o detale. Jego sylwetka idealnie wpisuje się w styl zapoczątkowany przez Peugeot dwa lata temu, łączący dużą dawkę emocji, dynamikę i zadziorność. Każdy, nawet najmniejszy element odgrywa ważną rolę w wyglądzie całości. Wystarczy spojrzeć na przednie światła delikatnie wcinające się w maskę oraz tylne lampy w kształcie bumerangu obejmującego błotnik – te są tak charakterystyczne, że mogłyby stanowić wizytówkę modelu. Dlaczego? Bo wystarczy rzut oka, by wiedzieć, do „kogo” należą. Peugeot 208 debiutuje od razu w dwóch odmianach nadwoziowych – 3- i 5-drzwiowej. Co ciekawe, obie różnią się od siebie nie tylko liczbą drzwi. Pierwsza jest bardziej zwarta, sportowa, ma więcej animuszu i wyraźne przetłoczenie boczne, ciągnące się od tylnych lamp i zawracające na wysokości drzwi.

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 17

12-04-19 17:50


punk t programu

Mały dylemat Trudno rozstrzygnąć, co w przypadku nadwozia 208 jest najlepsze. Oprócz tego, że znakomicie wygląda, jest bardziej kompaktowe na zewnątrz, większe wewnątrz i lżejsze niż u poprzednika! Nie, nie jest to oszczędność kilku czy kilkudziesięciu kilogramów! Podstawowa odmiana auta z silnikiem benzynowym waży jedynie 975 kg, czyli o 173 kg (!) mniej niż „dwieściesiódemka”. W wersji z najmniejszym, 1,4-litrowym turbodieslem HDi różnica na korzyść 208 wynosi 110 kg. To zasługa m.in. zastosowania stali o bardzo wysokiej wytrzymałości, aluminiowej belki przedniej pochłaniającej energię zderzenia oraz laserowych spawów dachu. Oczywiście, nowe auto w jeszcze większym stopniu spełnia rygorystyczne wymogi dotyczące bezpieczeństwa zarówno pasażerów, jak i pieszych. Przy tym mały Peugeot odznacza się fantastycznym współczynnikiem oporu powietrzu wynoszącym 0,29. Trudno o lepszy wynik wśród konkurentów! Do budowy 208 użyto tej samej, sprawdzonej w modelu 207 płyty podłogowej. Nowe auto mierzy 3965 mm długości, 1739 mm szerokości oraz 1460 mm

Sylwetka 208 idealnie wpisuje się w styl zapoczątkowany przez Peugeot dwa lata temu, łączący dużą dawkę emocji, dynamikę i zadziorność. wysokości. Trudno w to uwierzyć, ale konstruktorzy 208, zachowując ten sam rozstaw osi, wyczarowali jeszcze większą kabinę niż w 207. Najbardziej ich pracę docenią pasażerowie drugiego rzędu siedzeń. Dzięki wklęsłym oparciom foteli na wysokości kolan przybyło aż 5 cm! Także za tylną kanapą 208 może się pochwalić większą przestrzenią – tym razem wyrażaną nie w centymetrach, a w litrach. Jest ich dokładnie 285 (według normy VDA o 15 l więcej niż w 207) i 1076 po złożeniu kanapy. Francuzi postarali się, by składała się ona jednym prostym ruchem ręki. Łatwiej się nie da! Zegary na szczycie Okazuje się, że w świecie, w którym, wydawałoby się, wymyślono już wszystko, jest jeszcze miejsce na nowe rozwiązania.

By się o tym przekonać, wystarczy zajrzeć do wnętrza „dwieścieósemki”. Innowacja dotyczy przede wszystkim deski rozdzielczej, na której w najwyższym punkcie znalazł się zestaw wskaźników. To nawiązanie do wyświetlacza typu Head-Up (który zadebiutował kilka lat temu w 3008) przekazującego najważniejsze informacje na ekranie wysuwanym z kokpitu. Dzięki takiemu rozwiązaniu wskazania komputera pokładowego, prędkościomierza, obrotomierza oraz wskaźniki temperatury cieczy chłodzącej, poziomu paliwa i wszelkie kontrolki są wyświetlane tuż przed oczami kierowcy. Najważniejsze przełączniki i dźwignie rozplanowano wokół niewielkiej kierownicy o grubym wieńcu. Po prawej stronie, na górze konsoli środkowej, znalazł się spory ekran dotykowy obsługujący m.in.

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 18

12-04-19 17:50

fot.: Automobiles Peugeot

18


19 nawigację oraz zestaw audio. Nie bez znaczenia jest fakt, że łatwy dostęp do niego ma także pasażer. Najlepszy wynik w klasie! Peugeot wie, że samochody kupuje się nie tylko oczami. Dlatego 208 pod swoją atrakcyjną powłoką skrywa nowoczesną technologię. Najdobitniej świadczą o niej liczby, a przede wszystkim jedna, wyrażająca emisję dwutlenku węgla na każdy kilometr. W stosunku do 207 najnowszy model marki produkuje średnio aż o 34 g CO2/km mniej. To prawdziwa przepaść – ten wynik sprawia, że 208 jest najbardziej oszczędnym modelem w swojej klasie! Między przednimi kołami auta będzie pracował jeden z dziesięciu silników do wyboru. Połowa z nich jest zasilana benzyną, a połowa – olejem napędowym. To właśnie w 208 zadebiutuje całkowicie nowa trzycylindrowa jednostka benzynowa, opracowana i wdrożona do produkcji

kosztem 717 mln euro. Z tej sumy 460 mln euro pochłonęły prace rozwojowe zakończone nie tylko stworzeniem dwóch silników o pojemności 1,0 l i 1,2 l, ale także 52 patentami! Słabszy z silników (1,0 VTi) wytwarza moc 68 KM i emituje do atmosfery jedynie 99 g CO2/km, co odpowiada średniemu spalaniu na poziomie 4,3 l paliwa. Mocniejszy wyciska z siebie 82 KM i produkuje 104 g CO2/km. Gamę uzupełniają wolnossące silniki 1,4- i 1,6-litrowe (95 KM i 120 KM) oraz 1,6-litrowy silnik typu THP (156 KM) z bezpośrednim wtryskiem paliwa, wspomagany przez turbosprężarkę. W odróżnieniu od całej benzynowej „reszty świata” współpracuje on z sześcio-, a nie pięciostopniową przekładnią ręczną. Po stronie wysokoprężnej do wyboru są świetne i sprawdzone turbodiesle HDi o  pojemności 1,4 l i 1,6 l oraz mocy 68 KM, 92 KM lub 115 KM. Tylko jeden z nich (1,4 HDi, 68 KM) nie jest wspomagany przez mikrohybrydową technologię e-HDi z systemem Stop & Start.

Wszystkie silniki odznaczają się wyjątkowo niewielką emisją dwutlenku węgla – w przedziale między 87 g/km a 99 g/km – co przekłada się na średnie zużycie paliwa na niespotykanie niskim poziomie 3,4 l/100 km! Klienci zdecydowani na któryś z turbodiesli będą mogli wybierać pomiędzy ręcznymi skrzyniami pięciolub sześciobiegowymi. zadziornie i komfortowo Peugeot 208 polubisz nie tylko za wygląd i nowoczesne silniki, ale też za poczucie harmonii, jakie daje w czasie jazdy.

W 208 zegary znajdują się w najwyższym punkcie deski rozdzielczej.

Przednie światła delikatnie wcinające się w maskę są jednym ze znaków rozpoznawczych nowej „dwieścieósemki”

fot.: Automobiles Peugeot

Dzięki temu wskazania komputera pokładowego, prędkościomierza, obrotomierza oraz wskaźniki temperatury cieczy chłodzącej, poziomu paliwa i wszelkie kontrolki są wyświetlane tuż przed oczami kierowcy.

Peugeot wie, że samochody kupuje się nie tylko oczami. Dlatego 208 pod swoją atrakcyjną powłoką skrywa nowoczesną technologię. Najdobitniej świadczą o niej liczby, a przede wszystkim jedna, wyrażająca emisję dwutlenku węgla na każdy kilometr.

Mimo że pod względem konstrukcyjnym jego zawieszenie czerpie z tradycyjnych i sprawdzonych rozwiązań – kolumny McPhersona z przodu i belka skrętna z tyłu – wszystkie elementy zostały precyzyjnie „obliczone”. Dzięki temu z jednej strony „mały lew” potrafi być na drodze zadziorny, a z drugiej – dba o odpowiedni komfort nawet tam, gdzie nawierzchni daleko do doskonałości. Jest nowoczesny, bardzo oszczędny, pod wieloma względami innowacyjny i wygląda jak milion dolarów. Gdyby powstał w starożytności, dla wielu mógłby być muzą. Bo roztacza czar, kusi swoimi proporcjami, wyszukaną formą i dopracowanymi detalami. Bo jest małym, jeżdżącym dziełem sztuki. Bo sprawia, że patrząc na niego, chcesz go mieć.

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 19

12-04-19 17:51


20

wizje

dwa bieguny T

rudno rozstrzygnąć, który wygląda lepiej – GTi Concept czy XY Concept. Prawda jest taka, że zdecydowanie więcej emocji wzbudza ten pierwszy. Nie tylko z powodu mocy silnika, ale i dlatego, że historia GTi w wykonaniu Peugeot sięga 1984 r. Wtedy to marka pokazała światu swojego pierwszego ostrego hatchbacka, czyli 205 GTi. Była to odpowiedź na poczynania niemieckiej konkurencji. Początkowo auto miało 115 KM, by jego moc w późniejszym czasie wzrosła do 130 KM. Jak na tamte czasy były to wręcz oszałamiające osiągi

– przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 7,8 s i prędkość maksymalna 203 km/h. Auto z flagą… lub bez Tradycja będzie trwać! Przekonuje o tym model GTi Concept, który, podobnie jak XY, po raz pierwszy został zaprezentowany na targach motoryzacyjnych w Genewie. W stosunku do słabszych wersji auto odróżnia się nieco ostrzejszymi rysami dodającymi mu sportowego sznytu. To zasługa poszerzonych nadkoli przechodzących w nakładki progów, spojlera dachowego oraz tylnego zderzaka z dyfuzorem

i chromowaną, podwójną końcówką układu wydechowego. Nie mogło oczywiście zabraknąć dużych obręczy kół. Ciekawostką jest dodatkowa „warga” z kolorową flagą pod chromowaną obwódką wlotu powietrza w przednim zderzaku. Ale jest coś jeszcze. To logo GTi umieszczone na słupku dachowym, w chromowanej „łezce” będącej przedłużeniem obwódki szyb bocznych. Niemal identyczne miało 205 GTi! W drugim modelu, czyli w XY Concept, Peugeot stawia na styl i elegancję. Mimo wykorzystania tych samych elementów co w GTi Concept, m.in. poszerzonych

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 20

12-04-19 17:51

fot.: Automobiles Peugeot

Jeden piękniał pod okiem kosmetyczki, drugi rozwijał swoje walory w sali gimnastycznej. Mimo wielu podobieństw te dwa samochody różnią się charakterami. Oto koncepcyjne Peugeot XY Concept i GTi Concept.


21 tekst: Maciej Struk

fot.: Automobiles Peugeot

nadkoli i progów, auto ma w sobie o wiele więcej spokoju. Zupełnie tak, jakby wolny czas spędziło nie w sali gimnastycznej, a w salonie kosmetycznym. Zresztą 16-warstwowy lakier Pulsion nie trafił na nadwozie XY Concept przez przypadek. Dzięki niemu Peugeot jest jak kameleon – zmienia swoją barwę w zależności od odległości i miejsca, z jakiego się na niego patrzy. Auto porusza się na eleganckich 18-calowych obręczach, a jego wnętrze rozświetla szklany dach panoramiczny. Tykanie albo ryk Do napędu obu koncepcyjnych modeli służy silnik 1,6-litrowy. W XY Concept tyka on w charakterystycznym rytmie diesla, wytwarzając moc 115 KM. To znana z modelu seryjnego jednostka e-HDi, współpracująca z sześciostopniową przekładnią ręczną i stawiająca w równym stopniu na oszczędność, jak i osiągi.

W XY Concept Peugeot stawia na styl i elegancję. Na tym ostatnim z kolei skupia się jednostka zamontowana pod maską GTi Concept. Silnik THP kipi mocą 200 KM przy 5000 obr./min, dysponując maksymalnym momentem obrotowym o wartości 275 Nm, dostępnym już przy 1700 obr./min! Nawet my nie znamy czasów jego przyspieszeń, ale ta sama jednostka napędowa rozpędza RCZ od 0 do 100 km/h w czasie 7,5 s! Dlatego w przypadku lżejszego GTi Concept należy się spodziewać jeszcze lepszych osiągów! Niutonometry płynące z silnika trafiają na przednie koła poprzez sześciobiegową przekładnię ręczną, natomiast z tyłu słychać tylko ryk wydobywający się ze sportowego wydechu.

Lew z pazurem O ile XY Concept na drodze wykazuje się takimi samymi cechami, jak każda „dwieścieósemka”, o tyle GTi Concept to lew z długimi pazurami, wbijającymi się w asfalt za każdym razem, gdy kierowcy przyjdzie do głowy wcisnąć pedał gazu do podłogi. Za „szybciej”, „więcej” i „lepiej” odpowiadają zmodyfikowane elementy sprężyste zawieszenia oraz zwiększony rozstaw kół. Zarówno z przodu, jak i z tyłu przybyło po 35 mm. Co więcej, Peugeot potrafi też świetnie hamować, co zawdzięcza dużym 302-milimetrowym tarczom hamulcowym z przodu oraz 249-milimetrowym z tyłu. GTi i XY to na razie modele koncepcyjne. Ale kto wie, być może kiedyś wyjadą na ulice. A wtedy – drżyjcie wszystkie ostre hatchbacki. I wszystkie maluchy mające się za eleganckie, wysmakowane i ładne. Bo Peugeot uderzy ze zdwojoną siłą!

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 21

12-04-19 17:51


22

wywiad

Ograniczenia budzą

kreatywność

Inspiracji szuka w ludziach i w ich stylu życia, na widok swojego dzieła czuje przyspieszone bicie serca, a obecnie pracuje nad… bardzo fajnym projektem. rozmawiamy Z Adamem Bazydło, autorem wnętrza nowego Peugeot 208. rozmawiał: Bartłomiej Piechocki / Novimedia Na co Adam Bazydło zwraca uwagę, gdy po raz pierwszy widzi jakiś samochód? Zdecydowanie na wnętrze, jego design oraz syntezę ergonomiczną. Ile trwa proces projektowania wnętrza samochodu – od początkowych szkiców do zmontowania w fabryce pierwszego egzemplarza? To zależy od projektu. Średnio jest to proces, który zajmuje od dwóch do czterech lat. Do którego momentu tego procesu projektant ma wolną rękę, a kiedy

zaczynają dawać o sobie znać ograniczenia konstrukcyjne i techniczne? Ograniczenia techniczne są zawsze. Nie ma możliwości, by kompletnie oddzielić stylistykę od funkcjonalności i techniki. Gdyby tak było, nie rozmawialibyśmy o designie, tylko o rzeźbie artystycznej. Dziś samochody to skomplikowane konstrukcje służące przede wszystkim do szybkiego przemieszczania się – muszą być bezpieczne, aerodynamiczne, wygodne. Wszystkie te cechy niosą ze sobą ograniczenia, ale taka właśnie jest praca projektanta. Najbardziej kreatywni jesteśmy wśród ograniczeń.

Jest pan autorem wnętrza najnowszego Peugeot 208 – ile szkiców powstało, zanim stworzony został właśnie ten jeden projekt? Powstało ich naprawdę wiele, co najmniej trzy lub cztery bloki kreślarskie. Jedną z głównych cech wnętrza 208 jest ulepszona ergonomia, głównie dzięki umieszczeniu kilku elementów, np. zegarów, w innym miejscu niż dotychczas. Innowacyjne projekty zawsze zabierają więcej czasu niż to, co jest przyjętym standardem. Musiałem znaleźć sposób na symbiozę kierowcy, zegarów i ekranu nawigacyjnego. Inspirację znalazłem na wykresie rytmu serca, tzw. coup de cœur.

Od czego rozpoczyna pan pracę nad danym projektem? Od białej kartki i kredki. Następnie szukam odpowiedniego motywu i formy dla danego projektu. Cały czas mam na uwadze walory naszej marki. Uważam, że bardzo ważne jest, aby w formie deski rozdzielczej była widoczna funkcjonalność. Dlatego w 208 zastosowano nową, ergonomiczną zasadę, która pozwala zarówno kontrolować drogę, patrzeć na zegary, jak i łatwo sterować funkcjami poprzez ekran dotykowy. Elementy te zostały połączone w formie sinusoidalnej, odzwierciedlającej zestawienie widoczności na zewnątrz i informacji w środku, zasadniczych

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 22

12-04-19 17:51

fot.: Automobiles Peugeot

Co czuje projektant, widząc swoje dzieło na ulicach? Bicie serca – zdecydowanie przyspieszone!


23

Zanim powstał projekt idealny, Adam Bazydło zapełnił cztery szkicowniki. Inspiracją dla ergonomicznego wnętrza Peugeot 208 był wykres rytmu serca.

innowacyjne projekty zawsze zabierają więcej czasu niż to, co jest przyjętym standardem. elementów niezbędnych do skutecznego prowadzenia auta. Bardzo często to właśnie znalezienie motywu wyznacza na początku kierunek, w którym zmierza projekt.

fot.: Automobiles Peugeot

Nad czym aktualnie pan pracuje? Odpowiem krótko – nad bardzo fajnym projektem! Gdzie znajduje pan inspiracje do swoich projektów? W ludziach i w ich stylu życia. Świat i środowisko się zmieniają. Życie jest inne niż przed dziesięcioma laty, pojawiają się nowe potrzeby, nowe nawyki. Dlaczego i samochody nie miałyby oferować czegoś nowego, dostosowanego do dzisiejszego stylu życia? Jak wielu projektantów pracuje nad jednym modelem samochodu?

To zależy od fazy projektu. Na początku, gdy projektanci konkurują ze sobą, jest nas trzech, czterech. Następnie wybierany jest najlepszy, który sam kontynuuje pracę jako lead designer. Czasem zdarza się, że przy trudnych elementach pomagają mu inni projektanci, jednak generalnie to on kończy projekt razem z inżynierami. Naturalnie wszystko odbywa się pod nadzorem szefa designu. Jakimi trzema słowami określiłby pan design Peugeot? I dlaczego właśnie tymi? Pierwsze z nich to lekkość – optymalność w symbiozie z elegancką formą. Następnie afekt – emocja formy, w odwrocie od stylistyki banalnej. Wreszcie, félinite, czyli po francusku „koci”. Słowo to określa zwinność, która jest nie tylko widoczna w formie, ale i odczuwalna w sposobie, w jaki auto się prowadzi.

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 23

12-04-19 17:51


24

technologia

mniejsza emisja Inżynierowie i projektanci toczą nieustanną walkę o obniżenie spalania i emisji szkodliwych substancji. Biją się o to na wielu frontach, otaczając wroga z każdej strony, tak by efekty były widoczne i w powietrzu, i pod dystrybutorem. Jaka jest taktyka w tej bitwie? tekst: rafał rezler

Pieczołowicie dopracowana aerodynamika

oraz opony o niskich oporach toczenia są po to, by wydajny układ napędowy mógł pracować z jak najmniejszymi obciążeniami, a tym samym wstrzemięźliwie sięgać po to, co mieści się w baku.

Współpracuj harmonijnie Napęd na cztery koła to świetna rzecz – chyba nie ma kierowcy, który choć raz o nim nie zamarzył. Każdy kij ma jednak dwa końce, nic nie jest za darmo. Napęd drugiej osi zwiększa opory przeniesienia napędu i straty mocy, co skutkuje wzrostem spalania. A gdyby tak każda oś miała swój silnik? Sprytne, prawda? Tym sposobem inżynierowie Peugeot zamienili model 3008 w hybrydę z napędem 4×4. Przednią oś napędza rześki diesel 2,0 HDi o mocy 163 KM, a tylnym kołom mocy dostarcza silnik elektryczny o mocy 37 KM. Wszystkie elementy układu napędowego (silniki, przekładnia oraz ich osprzęt) ściśle ze sobą współpracują dla osiągnięcia pożądanego w danym momencie efektu. Silniki mogą działać jednocześnie lub zamiennie. Motor elektryczny, napędzając tylne koła, poprawia nie tylko trakcję na śliskich nawierzchniach, ale i osiągi samochodu, a to wszystko przy średnim spalaniu niższym o około 35 proc. Nie pracuj na darmo Na przykład kiedy stoisz. Czas spędzany w korkach, w kolejkach do świateł niemiłosiernie się dłuży – dlaczego więc nie wykorzystać go do oszczędzania paliwa, kiedy się nie poruszamy? Samodzielne wyłączanie i uruchamianie silnika byłoby uciążliwe, ale jeśli samochód może to robić za nas, czemu nie? Zwłaszcza że w gęstym ruchu miejskim może to dać nawet 15-procentową oszczędność paliwa. Tak właśnie działa innowacyjna technologia mikrohybrydowa e-HDi. Polega ona na połączeniu wydajnego diesla z układem odzyskiwania energii hamowania i systemem Stop & Start, dzięki czemu energia potrzebna do uruchamiania silnika nie powoduje wzrostu spalania. W praktyce e-HDi działa bardzo szybko, sprawnie i przyjemnie. Łatwo się do niego przyzwyczaić, a potem dziwić się, dlaczego w innych samochodach silnik w czasie postoju… wciąż pracuje. Dbaj o szczegóły Nie tylko tkwi w nich diabeł. Zebrane razem nabierają znaczenia – kropla do kropli i oszczędność paliwa staje się zauważalna.

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 24

12-04-19 17:51

fot.: Automobiles Peugeot

Misja:


25 Układy hybrydowe mają przed sobą świetlaną przyszłość. Ich kluczową zaletą jest możliwość optymalnego wykorzystania możliwości poszczególnych elementów napędu hybrydowego, tak by w efekcie osiągnąć zamierzony cel – niższe spalanie i emisję.

Przenoszenie napędu na dodatkową oś pochłania energię, obniża dynamikę i podnosi spalanie, dlatego na co dzień lepiej sprawdza się system 4x4. w którym każda oś ma swój… silnik.

fot.: Automobiles Peugeot

Spalanie jest minimalizowane przez wydajne układy wspomagania kierownicy i klimatyzacji, które potrzebują do pracy coraz mniej energii. Ruch ułatwiają opony o obniżonych oporach toczenia i rozmiarze dobranym tak, by optymalnie łączyć bezpieczeństwo z ekologią. Do tego dodajemy przepustnice wlotów powietrza, które w zależności od potrzeb są otwarte lub przymknięte, dzięki czemu poprawia się aerodynamika samochodu. Walcz w powietrzu Dwukrotny wzrost prędkości oznacza czterokrotny wzrost oporów powietrza, dlatego specjaliści od aerodynamiki nieustannie pracują nad optymalizacją kształtu zarówno całego nadwozia, jak i jego najdrobniejszych elementów. Wykorzystują przy tym swoje niezwykle cenne doświadczenie zdobyte przy konstruowaniu i doskonaleniu bolidów Peugeot rywalizujących w wyścigach długodystansowych, takich jak 24h Le Mans. Zmniejszanie oporów powietrza odbywa się także poprzez modyfikację kształtu elementów biegnących pod podłogą samochodu, jak również samej podłogi, tak

by powietrze przepływało pod samochodem jak najswobodniej. Nie zostawiaj śladów Diesle, w których moment przyspieszania czy redukcji biegu można było rozpoznać błyskawicznie po kłębach dymu wydobywających się z rury wydechowej, dawno odeszły w niepamięć. Stało się tak za sprawą układu FAP (Filtre À Particules), czyli filtra cząstek stałych, umieszczonego w układzie wydechowym, tuż za katalizatorem. Skomplikowany układ rurek i mikrootworów zatrzymuje cząsteczki sadzy, które okresowo są wypalane. Ponieważ wypalanie sadzy wymaga bardzo wysokiej temperatury, w silnikach HDi stosuje się układ dawkujący płyn Elois obniżający temperaturę, w której następuje zapłon sadzy, co dodatkowo zwiększa skuteczność pracy filtra. Wykorzystuj powietrze, nie paliwo Kiedyś pojemność silnika była nieodłącznie związana z jego mocą. Dziś dzięki dobrodziejstwu turbosprężarki nawet z małego silnika można zrobić wulkan kipiący

mocą. Mocą, której cnotą jest oszczędność. Idea downsizingu jest prosta – mniejsze cylindry potrzebują mniej paliwa do napełnienia. Dzięki turbodoładowaniu do silnika dociera więcej powietrza, co nie tylko zapewnia odpowiednią moc, ale także poprawia jej dostępność. Teraz, by jechać dynamicznie, nie trzeba już odwiedzać czerwonego pola na obrotomierzu. A im mniej obrotów, tym mniej cykli pracy, w tym cykli napełniania cylindra paliwem. Oszczędność jest zatem oczywista. Poruszaj się bezszelestnie Zwłaszcza jeśli areną twoich działań jest miasto i pokonujesz niewielkie dystanse, pomiędzy którymi twój samochód może zregenerować siły. Ciche i tanie poruszanie zapewni ci taki samochód, jak elektryczny Peugeot iOn. Za dnia mały, lekki i zwinny Peugeot dzięki napędowi elektrycznemu bez zadyszki znosi tempo jazdy w mieście. Z kolei wieczorem odpoczywa w garażu, nabierając energii do swoich akumulatorów ze zwykłego domowego gniazdka, by rano być gotowym na kolejne kilometry pełne elektryzujących wrażeń.

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 25

12-04-19 17:51


26

premiera

Hybryda

2

Peugeot 3008, crossover, z założenia jest hybrydą. Ma trochę z SUV-a, trochę z kombi, nie brakuje mu też pierwiastka sportowego coupé. Co się stanie, gdy do tej ciekawej mieszanki dodamy napęd hybrydowy? Otrzymamy hybrydę do kwadratu, która już wkrótce pojawi się na naszych drogach. bartłomiej piechocki / Novimedia

fot.: Automobiles Peugeot

W porównaniu z charakteryzującym się podobnymi parametrami silnikiem benzynowym serce 3008 HYbrid4 może się pochwalić aż o 30 proc. mniejszym zużyciem paliwa.

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 26

12-04-19 17:52


27

p

eugeot 3008 hybrid4 to samochód pionierski w dwójnasób. to pierwsza hybryda w historii marki, a także pierwsza masowo produkowana hybryda wykorzystująca silnik wysokoprężny. 15 lat po światowej premierze pierwszej seryjnej hybrydy właśnie tym rozwiązaniem Peugeot wyznacza nowy kierunek ich rozwoju. hybrid4 łączy w napędzie znany i ceniony 2-litrowy silnik hdi z silnikiem elektrycznym. NapĘd Na dWie oSie co charakterystyczne, każdy z silników napędza swoją oś. i tak umieszczony z przodu pojazdu 163-konny silnik napędza przednie koła, a uzupełniająca go jednostka elektryczna o mocy 37 kM wprawia w ruch koła tylne. łącznie w Peugeot 3008 hybrid4 kierowca otrzymuje do dyspozycji 200 kM i moment obrotowy na poziomie 450 Nm, z czego dwie trzecie generuje motor spalinowy. Pozostała część trafia z mniejszego, umieszczonego nad tylną osią silnika elektrycznego. dostawcą energii dla niego jest bateria trakcyjna, czyli akumulator niklowo-metalowo-wodorkowy. dla zagwarantowania trwałości baterii specjalny kalkulator stale monitoruje temperaturę i jej napięcie, gwarantując tym samym żywotność na okres co najmniej 10 lat bez odczuwalnego obniżenia wydajności.

fot.: automobiles Peugeot

Na imiĘ mU oSZcZĘdNoŚĆ Peugeot 3008 hybrid4 to naprawdę dynamiczny samochód, mogący się pochwalić niezłymi osiągami. w przypadku tego modelu jednak to nie one są najważniejsze. to jeden z bardziej oszczędnych samochodów marki. w porównaniu z charakteryzującym się podobnymi parametrami silnikiem benzynowym serce hybrid4 może się pochwalić aż o 30 proc. mniejszym zużyciem paliwa. Na dystansie 100 km zaspokoi się niespełna 4 l oleju napędowego, co, jeśli wziąć pod uwagę niemal 1,5 t wagi auta, jest świetnym wynikiem. wyróżnia go nie tylko niskie spalanie. Peugeot 3008 hybrid4 charakteryzuje się także niewielką emisją co2 wynoszącą 99 g/km. to szczególnie istotne dla mieszkańców tych krajów europy, w których posiadacze aut emitujących poniżej 100 g/km mogą liczyć na ulgi podatkowe i inne korzyści. dLa kaŻdeGo coŚ dobreGo tak jak crossover łączy w sobie cechy różnych pojazdów, tak i napęd hybrid4 oferuje cztery tryby pracy. dzięki temu można go idealnie dopasować do swoich potrzeb. każdy z tych trybów budzi w Peugeot 3008 hybrid4 inną duszę. w zev, czyli zero emission vehicle, samochód napędzany jest tylko przez jednostkę elektryczną, co sprawia, że świetnie sprawdza się w mieście. choć jego gabarytom daleko do typowo miejskich aut, atutem jest wysoki prześwit ułatwiający manewrowanie wśród wysokich krawężników, których w polskich miastach nie brakuje. aby móc skorzystać z tego trybu, trzeba mieć baterie naładowane co najmniej w połowie. w zev można jechać maksymalnie 60 km/h, a maksymalny, jednorazowy zasięg szacowany jest na 4 km. gdy kierowca gwałtownie wciśnie pedał gazu, automatycznie uruchomiony zostanie silnik diesla, a napęd przełączy się w tryb auto. to samo się stanie, gdy wyczerpią się akumulatory.

Złoty Środek dla osób poszukujących jak najlepszego połączenia osiągów i niskiego spalania stworzono tryb auto. komputer, analizując styl jazdy, dobiera odpowiedni napęd. Podczas jazdy miejskiej przez około 70 proc. czasu Peugeot 3008 hybrid4 korzysta z silnika elektrycznego. tryb auto jest odpowiedni dla osób, które na co dzień szukają wygodnego, a przy tym ekonomicznego środka transportu. dla tych, którzy od swoich czterokołowców oczekują więcej, stworzono tryb sport, który do 3008 hybrid4 dodaje pierwiastek coupé, a kierowcom gwarantuje jak najlepsze osiągi. tryb ten wykorzystuje pełną moc obu silników, a biegi zmieniane są szybciej i przy wyższych obrotach silnika niż w przypadku trybu auto. Należy jednak liczyć się z tym, że średnie spalanie w tym trybie jest nieco wyższe.

W 3008 hybrid4 każdy silnik napędza „swoją” oś

by mÓc ZjecHaĆ Z droGi czwartym z dostępnych trybów jest 4wd zapewniający napęd na cztery koła. 4wd sprawia, że 3008 staje się pełnoprawnym suv-em, którym można zjechać na boczną, polną czy leśną drogę. oba silniki pracują wówczas razem, na tylną oś trafia do 40 proc. momentu obrotowego. co ważne, z tego trybu można skorzystać również wtedy, gdy wyczerpią się akumulatory jednostki elektrycznej. silnik spalinowy przekazuje wtedy 8 kw mocy do alternatora. Pozwoli to uruchomić jednostkę napędzającą tylną oś, by ułatwić ruszenie np. na śliskiej nawierzchni. Peugeot 3008 hybrid4 to samochód, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. to auto spełni oczekiwania zarówno ekologów, rodzin z dziećmi, jak i aktywnych singli. Przede wszystkim jednak jest wynikiem potęgowania hybrydy. i to bardzo udanym!

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 27

12-04-19 17:52


28

premiera

Czas na kolejną hybrydę!

Ekskluzywną hybrydę! Peugeot idzie za ciosem i wprowadza na rynek kolejny model z układem hybrydowym. Po przyjętym bardzo dobrze modelu 3008 HYbrid4 przyszedł czas na 508 RXH. To ekskluzywna propozycja dla najbardziej wymagających klientów. tekst: piotr tomasik

WYrośnięte SW Peugeot 508 RXH powstał na bazie 508 w wersji SW z tą jednak różnicą, że nowa odmiana została podniesiona, poszerzona i jest masywniejsza (waży 1770 kg). Mimo

Komfort podróży podnoszą boczne szyby wielowarstwowe o zwiększonej izolacji hałasu oraz system audio najnowszej generacji. to zachowuje swoją dynamiczną linię, wygląda jak połączenie limuzyny i samochodu rodzinnego z nutką ekstrawagancji i prestiżu. Uwagę zwracają pomysłowo zaprojektowane diodowe światła do jazdy dziennej, w trzech równoległych rzędach, widoczne w dzień i w nocy. Przesłanie jest jasne – to ślady po lwich pazurach. Trudno nie zwrócić uwagi na szarą, satynowaną listwę biegnącą wzdłuż dolnej

części nadwozia – począwszy od podstawy przedniego zderzaka, przez nadkola i próg, po sam tył. Wraz z chromowanymi wstawkami podkreśla przynależność 508 RXH do świata ekskluzywnych konstrukcji. Bo liczy się wnętrze W przypadku wielu samochodów jest tak, że na pierwszy rzut oka wnętrze wydaje się imponujące, lecz z biegiem czasu czar pryska i szybko przechodzi się nad tym do porządku dziennego. Nie w przypadku Peugeot i 508 RXH. Tutaj wykończenie i wykorzystane materiały są z najwyższej półki – zdecydowanie postawiono na jakość. Już wersje sedan i kombi 508 zdobyły uznanie właśnie dzięki dbałości o każdy szczegół wnętrza. Teraz jest jeszcze lepiej. Wystarczy wspomnieć o specjalnej skórzanej tapicerce ozdobionej przeszyciami w kolorze miedzi, desce rozdzielczej, na której wykorzystano elementy ze szczotkowanego aluminium oraz wykończenie lakierem, czy elektrycznie sterowanych, podgrzewanych przednich siedzeniach z pamięcią ustawień. Klasy dodaje

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 28

12-04-19 17:52

fot.: Automobiles Peugeot

M

odel został zaprezentowany podczas wrześniowego salonu samochodowego we Frankfurcie i wzbudził tam bardzo duże zainteresowanie. Peugeot 3008 HYbrid4 nie zdążył jeszcze wyjechać na drogi jako pierwsza hybryda w historii marki, a już mógł się spodziewać nowego, hybrydowego rodzeństwa. 508 RXH został wyposażony w taki sam układ napędowy jak crossover – łączący wysokoprężny dwulitrowy silnik HDi z jednostką elektryczną HYbrid4. Dzięki temu średnie zużycie paliwa wynosi 4,1 l/100 km, a emisja CO2 zaledwie 107 g/km. 508 RXH pokazuje, że można z powodzeniem połączyć prestiż i wygodę limuzyny ze spalaniem i  emisją CO2 na poziomie dotychczas kojarzonym głównie z miejskimi, małymi autami.


29

panoramiczny dach, który poprowadzony został przez całą długość auta. Komfort podróży podnoszą boczne szyby wielowarstwowe o zwiększonej izolacji hałasu oraz system audio najnowszej generacji.

Jak ryba w wodzie Pierwsze testy potwierdziły, że dzięki off-roadowemu pierwiastkowi, który

umożliwia przede wszystkim zjazd z drogi, Peugeot 508 RXH w trudnych warunkach, którym nie podołają „zwykłe” samochody, czuje się jak ryba w wodzie i radzi sobie znakomicie. Peugeot 508 RXH to propozycja dla najbardziej wymagających – ma bowiem atuty potrzebne do tego, by zwrócić na siebie uwagę klientów zainteresowanych segmentem premium. Oferuje przestronne i bogato wyposażone wnętrze, dynamiczny i jednocześnie oszczędny układ napędowy oraz świetny wygląd. Wszystko to wykonane i wykończone na najwyższym poziomie. 508 RXH to flagowy model marki.

fot.: Automobiles Peugeot

I serce Wróćmy jeszcze na moment do serca 508 w odmianie RXH. Podobnie jak w przypadku 3008 HYbrid4, kierowca otrzymuje całkowitą moc maksymalną 200 KM. Dzięki czterem trybom pracy układu HYbrid4 508 RXH oferuje wyjątkowy poziom funkcjonalności. Pierwszy z nich to Auto, w którym komputer sam podejmuje decyzję, który silnik zaangażować

do pracy, czy i kiedy korzystać z napędu elektrycznego. Drugi to ZEV, dzięki któremu 508 RXH to jedyny pojazd w klasie oferujący całkowicie elektryczny tryb jazdy. Do dyspozycji pozostaje jeszcze 4WD, przydatny, gdy zjedziemy z głównej drogi, oraz Sport. Ten ostatni znacząco poprawia dynamikę jazdy – pedał gazu staje się bardziej wrażliwy, biegi zmieniają się przy wyższych obrotach, motor elektryczny dostarcza dodatkowy moment obrotowy, a pojazd przyspiesza i łatwiej, i szybciej.

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 29

12-04-19 17:52


30

SERWIS

W Peugeot czas się do ciebie uśmiecha W PEUGEOT CZAS GRA NA TWOJĄ KORZYŚĆ. WSZYSTKO ZA SPRAWĄ SPECJALNEJ OFERTY SERWISOWEJ, DZIĘKI KTÓREJ KLIENT ZYSKUJE WRAZ Z WIEKIEM SWOJEGO AUTA.

PROMOCJA WIEKU TO: • 20 proc. upustu na części i robociznę dla posiadaczy 4-letnich samochodów Peugeot, • 25 proc. upustu na części i robociznę dla posiadaczy 5-letnich samochodów Peugeot, • 30 proc. upustu na części i robociznę dla posiadaczy 6-letnich i starszych samochodów Peugeot.

AGNIESZKA BRZEZIŃSKA Kierownik Działu Animacji i Rozwoju Sieci w Peugeot Polska

„Efekty akcji przerosły nasze najśmielsze oczekiwania. Do Autoryzowanych Serwisów Peugeot w całym kraju przyjechało o wiele więcej samochodów, niż zakładaliśmy, a liczba ta z miesiąca na miesiąc rośnie. Promocja Wieku to prawdziwy strzał w dziesiątkę, o czym świadczy jej pozytywny odbiór przez klientów. Cieszą nas komentarze osób, według których jest ogromna różnica w fachowości obsługi w Peugeot w porównaniu z warsztatami niezależnymi. Ważne jest także to, że dzięki akcji budujemy lojalność wśród klientów, którzy nadal korzystają z naszych usług, również po upływie fabrycznej gwarancji”.

fot.: Automobiles Peugeot, Piotr W. Bartoszek/Novimedia

romocja Wieku to oferta powstała w odpowiedzi na potrzeby i oczekiwania właścicieli 4-letnich i starszych samochodów, którzy oczekują niższych kosztów utrzymania swoich aut przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej jakości obsługi. Dzięki tej ofercie dajemy poczucie bezpieczeństwa właścicielom Peugeot oraz pomagamy dbać o dobry stan techniczny samochodów przy zastosowaniu oryginalnych części Peugeot, dostępnych w akcji z upustem sięgającym nawet 30 proc. oraz analogicznym upustem na robociznę. Wysokość rabatu jest uzależniona od wieku posiadanego samochodu. I tak właściciele 4-letnich aut otrzymają 20 proc. rabatu, 5-letnich – 25 proc., a 6-letnich i starszych – aż 30 proc. od wartości usługi. Tym samym przełamujemy przekonanie, że koszty, jakie należy ponieść w związku z wizytą samochodu w autoryzowanych serwisach, są wysokie. Dzięki Promocji Wieku oferta jest naprawdę konkurencyjna. Ważna okazuje się nie tylko atrakcyjna oferta cenowa, ale także możliwość korzystania z wiedzy i doświadczenia doradców serwisowych Peugeot.

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 30

12-04-19 17:52


PRZYCIĄGAJĄCA OFERTA W SALONACH PEUGEOT W ZWIĄZKU Z WYJĄTKOWYM WYDARZENIEM MOTORYZACYJNYM – PREMIERĄ NOWEGO PEUGEOT 208 – OD 10 MAJA W SALONACH PEUGEOT OBOWIĄZUJE SPECJALNA OFERTA KREDYTOWA I LEASINGOWA WRAZ Z ATRAKCYJNYM PAKIETEM UBEZPIECZEŃ. Klienci zainteresowani zakupem nowej dwieścieósemki mają do wyboru jedną z kilku propozycji finansowania zakupu: kredyt od 2,08%, kredyt 40/60 oraz leasing z sumą opłat od 105%. W stałej ofercie znajduje się również Easy Business Rental, wyjątkowa oferta leasingu operacyjnego z niską miesięczną ratą leasingową. Dodatkowo Peugeot Finance oferuje pakiet ubezpieczeniowy za jedynie 3,8%*** ceny samochodu. Kredyt od 2,08%* to wyjątkowa oferta promocyjna z obniżonym oprocentowaniem, dzięki której klient może cieszyć się wymarzonym Peugeot 208 już od 499 zł miesięcznie*. Kredyt można wziąć na okres od 12 do 84 miesięcy, wpłacając tylko 20% ceny samochodu.

Dla osób, które chciałyby jeździć cały czas nowym autem bez ponoszenia przy tym wysokich kosztów, Peugeot Finance ma propozycję: Easy Business Rental. Produkt ten opiera się na tradycyjnym leasingu operacyjnym i daje klientowi możliwość płacenia niskich miesięcznych rat jedynie za rzeczywiste zużycie pojazdu. Produkt jest dostępny już od 0% wpłaty własnej, a wykup końcowy pojazdu jest gwarantowany przez salon Peugeot, w którym dokonano zakupu. Wszystkie oferty finansowe zostały przygotowane przez Banque PSA Finance S.A. Oddział w Polsce oraz PSA Finance Polska Sp. z o.o. Są to dwie instytucje wchodzące w skład Grupy PSA oferujące usługi kredytowe, leasingowe oraz ubezpieczeniowe na zakup nowych i używanych samochodów marki Peugeot na najwyższym poziomie.

fot.: Automobiles Peugeot, Piotr W. Bartoszek/Novimedia

Kredyt 40/60** to oferta kredytu balonowego, w którym wystarczy wpłata własna w wysokości 40% wartości auta, aby wyjechać z salonu nowym Peugeot 208. Pozostała część kredytu jest spłacana po upływie 12 miesięcy.

Dla przedsiębiorców przygotowano atrakcyjną ofertę leasingu od 105% sumy opłat na okres od 24 do 60 miesięcy. Po zakończeniu umowy klient ma możliwość wykupu pojazdu lub zakupu nowego pojazdu w leasingu.

Oferta jest ważna od 10 maja do 30 czerwca 2012 r.

* Kredyt od 2,08% - założenia przyjęte do obliczenia RRSO: cena pojazdu: 38 900 zł, wpłata własna: 10203,47 zł, stopa oprocentowania kredytu: 9,08%, finansowana prowizja bankowa: 5% kwoty kredytu, całkowita kwota kredytu: 30131,36 zł (zawiera prowizję bankową), miesięczna opłata administracyjna: 13 zł, czas obowiązywania umowy: 84 miesiące, wysokość raty kredytu: 499 zł, +RRSO 12,13%, całkowita kwota do zapłaty przez konsumenta (określona w sposób szacunkowy zgodnie z art. 8 ustawy z dn. 12.05.2011 r. o kredycie konsumenckim): 41916,84 zł. ** Kredyt 40/60 - założenia przyjęte do obliczenia RRSO: cena pojazdu: 38 900 zł, wpłata własna: 15 560 zł, stopa oprocentowania kredytu: 0,99%, finansowana prowizja bankowa: 5% kwoty kredytu, całkowita kwota kredytu: 24 507 zł (zawiera prowizję bankową), miesięczna opłata administracyjna: 0 zł, czas obowiązywania umowy: 12 miesięcy, wysokość raty balonowej płatnej po 12 miesiącach: 24749,62 zł, RRSO 6,04%, całkowita kwota do zapłaty przez konsumenta (określona w sposób szacunkowy zgodnie z art. 8 ustawy z dn. 12.05.2011 r. o kredycie konsumenckim): 24749,62 zł. *** Oferta dotyczy ubezpieczeń komunikacyjnych OC/AC/NW w TUiR ALLIANZ S.A. (wariant Optimum) dla modelu Peugeot 208 i jest adresowana tylko do klientów korzystających z finansowania w Peugeot Finance lub kupujących pojazdy za gotówkę. Promocja jest skierowana do osób fizycznych, w tym osób prowadzących działalność gospodarczą, na którą zarejestrowanych jest nie więcej niż 5 pojazdów. Ewentualne zwyżki lub rozszerzenia zakresu płatne są dodatkowo przez klienta. Promocja ważna do 31 sierpnia 2012 r.

Peugeot_1/2012 2.indb 31

12-04-19 17:52


32

bezpieczeńst wo

Nie ufaj, zapobiegaj!

tekst: Rafał rezler

Na drodze powinniśmy kierować się zasadą ograniczonego zaufania: do innych uczestników ruchu, do swoich umiejętności oraz, co ważne w dobie elektronicznych asystentów, do możliwości naszego samochodu.

W

przypadku bezpieczeństwa ruchu drogowego najsłabszym ogniwem jest i pewnie zawsze będzie człowiek. Najczęściej to ludzkie błędy lub zwykła nieuwaga powodują, że dochodzi do niebezpiecznych sytuacji. Konstruktorzy samochodów doskonale o tym wiedzą i prześcigają się w opracowywaniu systemów, które mają nas ratować z opresji, zanim na dobre sobie zaszkodzimy. Świadomość, że samochód czuwa nad nami jak anioł stróż, nie może jednak usypiać naszej czujności i powodować przesuwania marginesu bezpieczeństwa. O czym

trzeba pamiętać, by zawsze móc liczyć na pomoc trzyliterowych ochroniarzy i czuć się bezpiecznie w swoim samochodzie? ESP To elektroniczny system stabilizacji toru jazdy połączony z kontrolą trakcji. Na podstawie danych z czujników ABS wykrywa uślizg pojazdu i przyhamowuje odpowiednie koła, pomagając tym samym w powrocie na właściwy (bezpieczny) tor jazdy. Pierwsze wrażenia z jazdy samochodem z ESP mogą wywołać fałszywe przekonanie, że ESP to cudotwórca. Tymczasem jak wszystko podlega prawom fizyki, więc

jeśli naprawdę przesadzimy z prędkością, siła działania ESP może okazać się niemożliwa do przeniesienia na koła. Jeśli więc w czasie jazdy kontrolka ESP co chwilę rozbłyskuje na desce rozdzielczej, oznacza to, że jedziemy po prostu zbyt szybko i zbyt gwałtownie, ciągle balansując na cienkiej granicy pomiędzy przyczepnością a poślizgiem. Trzeba też pamiętać, że kluczowe dla sprawnego działania ESP są stan i jakość opon. Jeśli już dojdzie do poślizgu – nie przeszkadzajmy ESP w pracy. Koła kierujmy w tę stronę, w którą chcemy jechać, zdejmijmy nogę z gazu lub nawet delikatnie przyhamujmy.

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 32

12-04-19 17:52

fot.: Automobiles Peugeot

Stan i jakość opon są kluczowe dla sprawnego działania systemów bezpieczeństwa, takich jak ABS i ESP


33

fot.: Automobiles Peugeot

ABS Ten system jest obecny w samochodach od tak dawna, że znają go chyba wszyscy i dzisiaj trudno sobie wyobrazić nowy samochód bez tego udogodnienia. ABS nie tylko pozwala zachować kontrolę nad samochodem podczas gwałtownego hamowania, ale i często skraca drogę potrzebną do zatrzymania. W nowoczesnych samochodach siła hamowania jest dobierana do każdego koła z osobna. Błędem jest zmniejszanie nacisku na pedał pod wpływem drgania pedału lub zbyt słabe wciśnięcie pedału w momencie dostrzeżenia zagrożenia. Dlatego jeśli znajdziemy się w sytuacji wymagającej gwałtownego hamowania i ominięcia przeszkody, pedał hamulca trzeba wbić do oporu i skupić się na skierowaniu samochodu z dala od zagrożenia. Nie przestajemy hamować w trakcie manewru omijania przeszkody, lecz dopiero wtedy, gdy niebezpieczeństwo zostanie zażegnane. Tym sposobem, jeśli nie uda nam się uniknąć zderzenia, przynajmniej do końca wykorzystamy możliwość wytracenia prędkości. Jeżeli o tym zapomnimy, z pomocą przyjdzie nam AFU – sprzężony z ABS system wspomagania hamowania awaryjnego, który niejako za nas zwiększy siłę hamowania, gdy wykryje próbę gwałtownego zatrzymania się. Dodatkowo włączy światła awaryjne, by ostrzec jadących za nami o niebezpieczeństwie. Poduszki powietrzne Nie, oczywiście nie piszemy tu, jak używać poduszek powietrznych, ale o czym trzeba pamiętać, by spełniły swoją funkcję. Po pierwsze zawsze zapinamy pasy bezpieczeństwa. Truizm? Owszem, ale poduszki są zaprojektowane tak, by we współpracy z pasami łagodzić siły działające na nasze ciało podczas zderzenia. Po drugie musimy siedzieć prawidłowo, a konkretnie – nie za blisko. Napełniająca się poduszka wędruje w naszym kierunku z prędkością około 300 km/h. Powinniśmy w nią trafić w momencie, w którym będzie już całkowicie napełniona oraz gotowa do wypuszczania gazu i zniwelowania siły opóźnienia. Jeśli trafimy w nią za wcześnie, skutek może być odwrotny od zamierzonego. Odległość dzieląca kierownicę od klatki piersiowej nie powinna być zatem mniejsza niż 25-30 cm.

Jeżeli na fotelu pasażera wozimy dziecko w foteliku, pamiętajmy, żeby wyłączyć poduszkę powietrzną. Isofix Niepodważalną zaletą tego systemu jest ujednolicenie sposobu montażu fotelików dla dzieci. Klik i gotowe – trudno się pomylić i o to właśnie chodziło. Sadzając swoje pociechy w fotelikach, warto jednak każdorazowo sprawdzić, czy wskaźniki w foteliku pokazują, że jest prawidłowo zamontowany. Coraz więcej samochodów jest wyposażonych w trzeci punkt kotwiczenia dla systemu isofix – tzw. top tether, czyli górny pas mocujący ograniczający możliwość ruchu poprzecznego i wzdłużnego, co w czasie wypadku zmniejsza przeciążenia działające na szyję i głowę małego pasażera. Górny pas fotelika wpinamy do specjalnych punktów w samochodzie oznaczonych symbolem

kotwicy, znajdujących się najczęściej na tylnej ścianie kanapy lub w bagażniku. Reflektory Chodzi nie tylko o to, by widzieć, ale również o to, by pozwolić widzieć innym. Dlatego profilaktycznie dwa razy w roku warto skontrolować ustawienie reflektorów. Dzięki temu będziemy mieć pewność, że wykorzystujemy moc światła optymalnie, a ci, którzy nas mijają, nie będą oślepiani. Ma to szczególne znaczenie jesienią i zimą, kiedy wilgoć na drodze i w powietrzu powoduje rozpraszanie się strumieni światła, co zmniejsza widoczność. Pamiętajmy także o tym, że używane codziennie żarówki z czasem tracą swoje właściwości i zwyczajnie słabną. Warto wymienić je zawczasu – nie tylko dla własnego bezpieczeństwa, ale i komfortu, zużyta żarówka bowiem zazwyczaj przepala się w najmniej odpowiednim momencie.

Samochód z ESP jak wszystko podlega prawom fizyki. Jeśli naprawdę przesadzimy z prędkością, jego siła działania może okazać się niemożliwa do przeniesienia na koła. Choć niektóre modele mają możliwość wyłączenia ESP, radzimy to robić tylko tym, którzy naprawdę znają możliwości swoje i swojego auta

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 33

12-04-19 17:52


34

k u lt u r a

Popularność „Amelii” tak ją przytłoczyła, że planowała wyjechać z Paryża. Dziś otwarcie mówi, że nie liczy na karierę w Hollywood, i chętniej współpracuje z francuskimi filmowcami. Stąd chociażby jej udział w „Kłamstewkach” – w Polsce od niedawna dostępnych na DVD. Z Audrey Tautou rozmawiamy nie tylko o tych rolach, które zagrała, ale też o tych, których nigdy by nie przyjęła.

rozmawiała: Anna Serdiukow

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 34

12-04-19 17:52

fot.: Getty Images

trudniej jest rozśmieszać


35 Masz opinię osoby niezwykle szczerej. Nigdy nie kłamiesz? Bardzo rzadko kłamię, staram się unikać sytuacji, w których jestem do tego zmuszona. Oczywiście zdarza się, ale czuję się potem fatalnie, mam straszne wyrzuty sumienia. Myślę, że to kwestia osobowości i charakteru – dla mnie kłamstwo i poczucie winy są ze sobą nierozerwalnie związane. Jestem osobą, która nie za dobrze radzi sobie ze świadomością wyrządzonej krzywdy. Kłamstwo niby nic nie kosztuje, ale jego konsekwencje mogą być ogromne. Lepsza jest najgorsza prawda niż najpiękniejsze kłamstwo? Nie zawsze, zależy od sytuacji. Nie zdajemy sobie sprawy, jak często kłamiemy na co dzień, chodzi o drobne kłamstewka, takie, które sprawiają, że życie wydaje się bardziej radosne, milsze, lepsze – jeśli nie chcę kogoś zranić, nie mówię mu czegoś przykrego, co w tym złego, myślimy sobie… Gram w filmie, w którym bohaterka otrzymała piękny list miłosny. Dzisiaj sztuka pisania listów zanika, ale kiedyś właśnie w ten sposób ludzie wyznawali sobie największe nawet tajemnice. Na papierze łatwiej o szczerość, nie trzeba wtedy uciekać w kłamstwo. Łatwiej też znieść bolesną prawdę. I można się wyżyć, drąc kartkę w drobne kawałeczki, lub zachować ją na zawsze. Dostałaś kiedykolwiek list z wyznaniem miłości? Nie, tak pięknego jak w filmie nigdy, nawet SMS-a. Wszystko w swoim czasie… Też tak uważam, nie tracę nadziei. Niestety, dziś jesteśmy coraz mniej romantyczni, więc szanse są niewielkie. Ale miło byłoby dostać taki staroświecki dowód miłości.

fot.: Getty Images

A sama piszesz listy? Tak, lubię to. Piszę do bardzo bliskich przyjaciół. To ciekawe, że tęsknisz za przeszłością. Wyglądasz na bardzo nowoczesną, niezależną osobę. Tak siebie postrzegam, ale nie twierdzę, że postęp czasu ma same zalety, że nie chciałabym czegoś z przeszłości przenieść

do teraźniejszości. Gdy byłam mała, podziwiałam wielkie aktorki, ich charyzmę, to, że występują z przystojnymi mężczyznami u boku, grają w niezwykłych filmach, podróżują, kształcą się. Dlatego wybrałam ten zawód – aktorstwo, mimo że jest ciężką pracą, daje niezwykłe możliwości poznawania świata, samodoskonalenia. Tak jak powiedziałaś, jestem dość wyzwoloną osobą, bywam spontaniczna. Lubię mieć możliwość realizowania tego, co sobie zaplanuję. Jakie aktorki podziwiałaś, będąc dziewczynką? Są gwiazdy, które zaważyły na twoim wyborze? Słyszałam, że Nathalie Baye jest taką osobą. To prawda, Nathalie jest wyjątkowa, do dzisiaj ją podziwiam, uwielbiam patrzeć, jak gra, jak kreuje postać. Jej kariera jest niezwykła. Nie zostałam jednak aktorką dlatego, że byłam pod wrażeniem jakiejś

potrafią wszystko podporządkować swoim marzeniom. Powiedziałaś, że w aktorstwie zafascynowało cię to, że można rozśmieszać ludzi lub doprowadzać ich do łez. Co jest trudniejsze? Trudniejsze jest rozśmieszanie, inteligentne rozśmieszanie. Wszystko jest kwestią odpowiednich proporcji, wyczucia. Komedia ma swoją strukturę, to delikatna materia, łatwo o fałsz, o karykaturę. Czym innym jest humor sytuacyjny, czym innym slapstick, jeszcze czymś innym dowcipny dialog. Ale rozmieszać ludzi jest trudno, wzruszamy się łatwiej, także po to, by mieć dowód, że mamy dobre, wrażliwe serce. To nie zawsze jest miarodajne, ale lepiej się wtedy czujemy sami przed sobą. Łzy bywają oczyszczające. Choć śmiech również. I chyba większą wartość terapeutyczną ma śmiech niż płacz. Przynajmniej dla mnie.

to było wyzwanie – posiąść umiejętność rozśmieszania ludzi lub doprowadzania ich do łez. co za magia! gwiazdy. Owszem, ten świat wydawał mi się pociągający, ale zdawałam na studia aktorskie dlatego, że chciałam mieć wolny, niebanalny zawód, który pozwoli mi decydować o sobie i o projektach, w których biorę udział. To było wyzwanie – myślałam – posiąść umiejętność rozśmieszania ludzi lub doprowadzania ich do łez. Co za magia, chcę znać te wszystkie sztuczki! Ta perspektywa zaważyła na moich wyborach, a nie życie w świetle fleszy. Kto zatem w czasach dzieciństwa był dla ciebie autorytetem? Prawdę mówiąc, nie przypominam sobie, żebym jako dziecko miała jakiekolwiek autorytety. Nie pamiętam, żeby ktoś wywarł na mnie aż taki wpływ, na pewno nie był to nikt sławny. Zawsze podziwiałam kobiety, które żyją w ciężkich warunkach, w slumsach albo w dżungli, z dala od cywilizacji, bez udogodnień i poświęcają się jakiejś misji, idei, działalności, zapominając o swoich potrzebach. Cenię taką odwagę. Myślę, że w życiu najważniejsza jest pasja. Imponują mi osoby, które

Grasz w filmach ambitnych, europejskich – ostatnio głównie we francuskich – ale nie odmówiłaś udziału w hicie z Hollywood: „Kod da Vinci”. Co decyduje o tym, że przyjmujesz rolę? Film musi się zapowiadać ciekawie – potencjał czuć już w scenariuszu. Ostatnio grywam prawie wyłącznie we francuskich filmach, bo takie dostaję scenariusze – najciekawsze przychodzą z mojej ojczyzny. „Kod da Vinci” to była świetna przygoda, ważne doświadczenie, ale strasznie trudno jest się przebić w amerykańskim kinie. Nie zagoszczę tam chyba na dłużej, przynajmniej nic na to na razie nie wskazuje. Tam jest cały system – to, czy zaistniejesz, zależy od ogromnej liczby osób. Wszystko odbywa się na dużą skalę, stoją za tym większe pieniądze, większe siły przerobowe. Z jednej strony ta wymarzona kariera jest na wyciągnięcie ręki – to Ameryka, kraj, w którym spełniają się marzenia – z drugiej strony łatwo przepaść, utonąć w zalewie nijakich czy wręcz marnych produkcji. Nie interesuje mnie kino akcji, ale też nie chciałabym zamknąć się tylko i wyłącznie

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 35

12-04-19 17:52


k u lt u r a Kadr z filmu „Kłamstewka”

w przestrzeni intelektualnych, artystycznych projektów. Najważniejsza jest różnorodność – i w kinie, i w życiu – potrzeba zmian, nowych wyzwań, impulsów. to nas motywuje i sprawia, że nie nudzimy się sami ze sobą, z ludźmi, którzy nas otaczają. wyznaczamy sobie nowe cele, bo chcemy się sprawdzić, ale też nie chcemy popaść w rutynę. Nienawidzę rutyny. a jest rola, którą na pewno byś odrzuciła? nawet nie musiałabyś czytać scenariusza, po prostu od razu mówisz nie. w zasadzie nie ma takiej postaci, której bym nie zagrała. Nie przepadam za horrorem – w takim filmie raczej nie wystąpię, ale wszyscy o tym wiedzą, więc nawet nie dostaję takich propozycji. tak, udziału w horrorze odmówiłabym, nawet nie czytając scenariusza. krew, wnętrzności, strach, ciemność… to nie dla mnie. Nie boję się widoku krwi, ale gdy pomyślę, że miałabym być w niej umazana, mam dreszcze z obrzydzenia. co z tego, że to sztuczna krew – nigdy w życiu! Film „amelia” był wielkim międzynarodowym sukcesem. stałaś się rozpoznawalna, ale też chyba zaszufladkowano cię w bardzo określonym, charakterystycznym repertuarze. to prawda, przez pewien czas dostawałam propozycje ról bardzo zbliżonych do

tej z „amelii”. to mnie nie dziwiło, ludzie są zachłanni, chcieli po prostu powtórzyć sukces tamtego filmu. Nie zamierzałam ani z tym walczyć, ani tego komentować. Do dzisiaj jest tak, że nawet gdy gram skrajnie inną rolę, widzowie i krytycy dopatrują się w niej cech amelii. masz więc rację: wciąż jestem postrzegana przez pryzmat tamtej postaci, ludzie wciąż o to pytają, mimo że film zrealizowaliśmy w 2001 r. ale to normalne, zdążyłam do tego przywyknąć. „amelia” odniosła ogromny sukces, dużo zawdzięczam temu filmowi, nie postrzegam go w kategoriach stygmatu i nigdy się go nie wyprę. Pamiętam jednak, jak mówiłaś w jednym z wywiadów, że rozważasz wyjazd z Paryża… Nie wyobrażam sobie wyjechać na stałe z Paryża, wtedy mówiłam to trochę z przekory, trochę ze zmęczenia. fani filmu dali mi ostro popalić, byłam przerażona. trudno mi było pogodzić codzienne życie z wielką popularnością, która wtedy na mnie spłynęła. Nie wiedziałam, jak stawić temu czoła, cały Paryż był oplakatowany „amelią”, czyli mną – wszędzie wisiały kadry z filmu, bohaterka stała się znakiem rozpoznawczym tego miasta, częścią miejskiej przestrzeni, symbolem Paryża. wszyscy kojarzyli mnie z tą rolą – czułam, że trochę staję się własnością publiczną.

audreY tautou urodziła się w 1976 r. we francji. lekcje gry aktorskiej pobierała od najmłodszych lat, na studiach łączyła kształcenie zawodowe z literaturoznawstwem. w „amelii” – największym jak do tej pory filmowym hicie w jej dorobku – początkowo miała zagrać emily watson, ale kiedy reżyser jean-Pierre jeunet poznał audrey, natychmiast zmienił zdanie. wystąpiła w takich produkcjach jak: „bóg jest wielki, a ja malutka”, „kocha, nie kocha”, „smak życia”, „bardzo długie zaręczyny”, „kod da Vinci”, „coco chanel”. interesuje się malarstwem, ma troje rodzeństwa. swoje imię zawdzięcza sympatii rodziców dla amerykańskiej gwiazdy kina audrey hepburn. jest twarzą perfum chanel No. 5.

widzowie tak silnie utożsamiali mnie z postacią, że byli zaskoczeni czy wręcz niezadowoleni, gdy okazywało się, że jestem jednak trochę od niej inna. a ja to ja, daję sobie prawo do lepszych i gorszych dni. Niestety, zdarzało się, że ludzie nie byli tak wyrozumiali, jakbym tego chciała. miałam poczucie, że oczekuje się ode mnie zachowań, powiedzonek, reakcji na miarę mojej filmowej bohaterki. ludzie chcieli, by amelia okazała się prawdziwa, realna, myśleli, że zacznie żyć pozaekranowym życiem, że ja im to zapewnię. Nie było ważne, kim jestem, co sobą reprezentuję – budziłam sympatię jako amelia, nawet nie jako aktorka, która zagrała amelię, tylko jako filmowa postać. stało się to w pewnym momencie dość irytujące, na szczęście ten czas minął. tak jak powiedziałam, nie było to traumatyczne doświadczenie, raczej utrudniające zwyczajne życie. z drugiej strony była to cenna lekcja dla mnie, nauczyłam się cierpliwości i wyrozumiałości. wielu widzów ma do filmu i mojej roli bardzo osobisty stosunek – wiem, że dziewczyny na całym świecie utożsamiają się z tytułową bohaterką. jest nieśmiała, ale w środku to diabełek. ja też się z nią zżyłam. ma wiele moich cech, wiele cech ja przejęłam od niej. jakich? uwielbiam robić psikusy. Nauczyłam się też czerpać radość z prostych, zwykłych zdarzeń. wzorem amelii lubię myśleć, że nie ma sytuacji bez wyjścia, są tylko czasochłonne rozwiązania.

fot.: materiały promocyjne

36

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 36

12-04-19 17:52


NOWOŚCI PŁYTOWE ELECTRIC GUEST MONDO premiera 21.05.2012

FUN. SOME NIGHTS zawiera przebój

WE ARE YOUNG premiera 21.05.2012

REGINA SPEKTOR WHAT WE SAW FROM THE CHEAP SEATS premiera 28.05.2012

SANTIGOLD MASTER OF MY MAKE-BELIEVE

fot.: materiały promocyjne

premiera 7.05.2012

www.warnermusic.pl Peugeot_1/2012 2.indb 37

12-04-19 17:52


38

k u lt u r a Popowe trio dowodzone przez charyzmatyczną Julie Budet. Dziesięć lat konsekwentnej pracy popłaciło – dziś Yelle to francuscy specjaliści od nowoczesnej piosenki. I choć do tej pory nie porwali się na międzynarodową sławę i nie napisali nawet jednego tekstu po angielsku, udało im się zdobyć wiernych fanów również poza Paryżem. Pierwszy raz zagrali wspólnie na początku ubiegłej dekady. Duży sukces przyszedł po pięciu latach – ich debiutancki singiel „Je veux te voir” bezczelnie zmonopolizował radiowe playlisty, dotarł do piątego miejsca w notowaniu najlepiej sprzedających się piosenek i przyniósł zespołowi kontrakt płytowy. Debiutancki album Yelle ukazał się w 2007 r., zaspokajając rozbudzone wcześniej apetyty. Przebojowe, taneczne, podrasowane efektowną elektroniką – właśnie takie było „Pop Up”. Z przepisu na płytę idealnie stylową skorzystali również podczas nagrywania drugiego albumu, czyli wydanego w ubiegłym roku „Safari Disco Club”.

NOWSZA Angelika Kucińska / Novimedia

Romain Gavras

W swoim fabularnym debiucie opowiedział historię rudzielca, który notorycznie obrywał od kolegów ze szkoły właśnie za to, że był rudy. Razem ze swoim terapeutą (w tej roli Vincent Cassel, który również wyprodukował film) zdefraudował więc trochę gotówki i sportowym autem uciekł do Irlandii, gdzie rudość jest powszechna i akceptowana. Naiwne? To idealizm rzadki u Gavrasa, który zasłynął przede wszystkim jako reżyser teledysków – brutalnie realistycznych, wstrząsających natężeniem przemocy, grających na emocjach. To on nakręcił wideoklip dla elektronicznego duetu Justice, w którym pokazał, jak grupa małolatów demoluje miasto (klip inspirowany zamieszkami sprzed paru lat). I to on współpracował z waleczną M.I.A. przy jej „Born Free”, dziewięciominutowej tyradzie na dyskryminację z egzekucją dziecka w finale. Gavras nie przebiera w środkach, pokazując Paryż, jakiego nie znamy z folderów biur turystycznych. Już w pierwszych wideoklipach, które reżyserował dla lokalnych grup hiphopowych, dał się poznać jako twórca ekstremalny i bezkompromisowy. Smutne blokowiska, osiedlowa gangsterka, imigranci, życie bez retuszu. Ale Romain Gavras to nie tylko ten spryciarz, który wiedział, jakim argumentem zagrać, żeby wygrać. To przede wszystkim reżyser okrutnie elokwentny, który historię kina zna na wyrywki i któremu wielkie sukcesy można wróżyć z genów. W końcu jest synem Costy-Gavrasa, wpływowego reżysera klasycznej francuskiej nowej fali. Zresztą Gavras junior regularnie odgraża się, że jego nadrzędnym celem jest wskrzeszenie klimatu starego europejskiego kina. Liczymy na to.

FALA

W kraju, w którym poddano liftingowi nawet wnętrza popularnej sieci fast foodów, by trafiały w wyrafinowany gust statystycznego obywatela, styl jest nie tyle przywilejem, ile obowiązkiem. Kto w takim razie stylowo dyktuje dziś trendy w muzyce, kinie, modzie, designie? Francuska nowsza fala zdobywa świat – poniżej reprezentatywna piątka. M.I.A. regularnie zamawia klipy u Gavrasa. Tu kadr z ostatniego – do piosenki „Bad Girls”

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 38

12-04-19 17:53

fot.: AFP/East News, Getty Images, Ola Rindal, Tahon & Bouroullec, materiały promocyjne

Yelle


39

fot.: AFP/East News, Getty Images, Ola Rindal, Tahon & Bouroullec, materiały promocyjne

SoKo

A dokładnie – Stephanie Sokolinski, urodzona w Bordeaux wokalistka i aktorka. Pomieszkiwała w Londynie, na kilka lat przeniosła się do Los Angeles, od niedawna znów rezyduje w Paryżu, do którego zresztą uciekła, mając zaledwie 16 lat – żeby uczyć się aktorstwa. Miała trudności z samodyscypliną, więc zmieniała szkoły z nadmierną częstotliwością i tak długo, aż zrozumiała, że nie dla niej formalna edukacja. To, co pozornie mogło jej zaszkodzić, zgrabnie przekuła w swój największy atut. W filmach wygrywa naturalnym wyczuciem, a wdzięku jej piosenkom dodaje bezpretensjonalna, antyakademicka nieudolność. Za proste, oszczędne melodie inspirowane dokonaniami folkowych bardów i bezpardonowe, radykalnie szczere teksty pokochała ją najpierw Dania – to tam królowała na listach przebojów, zanim zaczęła bić rekordy popularności w serwisie YouTube. Gdy ogłosiła, że zrywa z muzyką, wyjechała do Stanów Zjednoczonych. W połowie 2011 r. opublikowała w internecie serię teledysków – coś w rodzaju piosenkowego pamiętnika z pobytu w Kalifornii – definitywnie przerywając milczenie. Kilka miesięcy temu wydała debiutancki album i zakończyła zdjęcia do nowego filmu. Kino to już trochę inna historia – SoKo grywa sporo i nie marudzi. W lutym 2010 r. została nagrodzona Cezarem, najważniejszym wyróżnieniem francuskiej branży filmowej.

Ronan & Erwan Bouroullec

Designerski team, jeden z najważniejszych w europejskim wzornictwie. Bracia Bouroullecowie projektują meble i elementy dekoracyjne – te użytkowe i te do wystawiania w galeriach. Za wypracowanie idealnego kompromisu pomiędzy komfortem, funkcjonalnością i innowacją zostaną nagrodzeni miejscem w encyklopediach designu XXI w. Projektują dla takich producentów jak Kvadrat, Vegetal, Magis czy Kartell, a słynny japoński projektant Issey Miyake parę lat temu poprosił duet o stworzenie przestrzeni, w której mógłby pokazać jedną ze swoich kolekcji. Ich pozornie niepraktyczna, eksperymentalna estetyka sprawdza się również w projektach architektonicznych. Bracia odpowiadają m.in. za wygląd sklepów Camper w Paryżu i Kopenhadze czy berlińskiej restauracji Dos Palillos.

Maxime Simoens

Obciążono go już poważną odpowiedzialnością – Maxime Simoens ma ocalić francuską modę. Na razie jest na najlepszej drodze, żeby zostać etatowym krawcem Hollywood. To ostatnie akurat wydaje się naturalną konsekwencją marzeń z dzieciństwa – Simoens dorastał w wierze i przekonaniu, że w dorosłym życiu będzie robił filmy. Stanęło na projektowaniu sukienek inspirowanych legendami kina – tymi, które wyróżniały się subtelnym urokiem i twardym charakterem. Grace Kelly? Tak. Audrey Hepburn? Na pewno. Maxime Simoens skończył prestiżową Chambre Syndicale de la Couture Parisienne – tę samą, w której kształcili się Yves Saint-Laurent czy Karl Lagerfeld. Trenował pod okiem najlepszych, pracując dla takich domów mody jak Dior czy Balenciaga. Trzy lata temu stworzył własną, autorską markę. W swoich kolekcjach brawurowo połączył szyk lat 20. z geometrycznymi krojami z lat 80. i minimum futurystycznego wizjonerstwa. Kto go nosi? Gwiazdy ustawiają się w kolejkach. Najlepszą reklamę zresztą zrobiła mu Beyoncé, pokazując się w sukience Simoensa na okładce luksusowej, limitowanej edycji swojej ostatniej płyty.

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 39

12-04-19 17:53


40

lwie rekomendacje

Angelika Kucińska / Novimedia

muzyka Serge Gainsbourg & Brigitte Bardot „Lost Loves” Wyd. Cherry Red On był największym prowokatorem, degeneratem i geniuszem, jakiego dała światu francuska piosenka. Ona – rozpalającą wyobraźnię i siejącą zgorszenie ikoną seksualnego wyzwolenia. Poznali się w połowie lat 60. To dla Bardot Gainsbourg napisał „Je t’aime… moi non plus”, swój najsłynniejszy utwór. I to z nią nagrał pierwszą wersję tej piosenki. Oryginał przeleżał jednak długie lata w szufladzie, bo romans Bardot i Gainsbourga okazał się równie krótki, jak intensywny. Ona wróciła do kariery filmowej, on w najlepsze generował kolejne skandale, a flagową piosenkę nagrał już z nową kochanką, Jane Birkin. „Lost Loves” to kompilacja przygotowana przez brytyjską wytwórnię Cherry Red – zbiera piosenki napisane przez Gainsbourga i zaśpiewane przez Bardot. Nieprzyzwoite są tu nie tylko wdzięki aktorki, ale przede wszystkim talent, wyczucie i wyobraźnia kompozytora. François Mitterrand, prezydent Francji, powiedział kiedyś, że Gainsbourg wynosi zwykłą piosenkę do rangi sztuki. Sam Gainsbourg takich dużych słów nie lubił, a filozofię swoich ekscesów na scenie i poza nią sprowadzał do prostego stwierdzenia, że życie bez kontrowersji byłoby nieznośnie nudne. Nie znać jego muzyki to grzech, nawet jeśli słuchanie jej też nie jest do końca niewinne.

muzyka Jack White „Blunderbuss” Wyd. Third Man Records

Nie wiadomo, z kim i jaki cyrograf podpisał, ale jedno jest pewne – Jack White na dobre zaprzedał duszę bluesowi. Żaden z muzyków średniego pokolenia nie czuje amerykańskiej tradycji tak jak on. Konsekwentnie dowodził tego, stojąc na czele minimalistycznego duetu The White Stripes (kluczowy projekt muzyka, stworzony z eksżoną), eksperymentując w supergrupie The Raconteurs czy hałasując w The Dead Weather. Taka żelazna wierność jednej estetyce w równym stopniu imponuje determinacją i rodzi ryzyko powtarzalności. Spokojnie, Jack White nie ma pojęcia, co to nuda. „Blunderbuss” to jego solowy album – z jednej strony potwierdza fascynację starymi brzmieniami, z drugiej – przenosi zdrową porcję świeżych pomysłów na piosenki w wydaniu retro. I efektownie przekłada klasykę muzyki na język współczesnych przebojów. Bardzo efektownie.

muzyka

Kiedy w ubiegłym roku odbierała Grammy, była pierwszą w historii artystką jazzową wyróżnioną tą prestiżową statuetką. I jak się miało okazać po ogłoszeniu wyników – również najbardziej kontrowersyjnym wyborem kapituły. W internecie zaroiło się od komentarzy, że to skandal dawać tak ważną nagrodę jakiejś anonimowej dziewczynie z kontrabasem, a psychotyczni fani Justina Biebera, bożyszcza gimnazjów, przypuścili zmasowany atak na stronę Spalding w serwisie Wikipedia. Dziś Esperanza Spalding nie jest już taka anonimowa – została najważniejszym nazwiskiem we współczesnym jazzie i właśnie wydała swoją czwartą płytę. I niech ten „współczesny jazz” będzie terminem wytrychem, bo Spalding, amerykańska wokalistka i multiinstrumentalistka, niezmiennie pozostaje jedną z tych, którzy skutecznie walczą z jazzową konserwą. Jazz w jej wykonaniu to jazz otwarty, eklektyczny i nowoczesny. Taki, którego nie wstyd jest słuchać, a wręcz wypada to robić. Jazz jest znowu cool? Podobno to gigantyczne afro też.

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 40

12-04-19 17:53

fot.: Materiały promocyjne

Esperanza Spalding „Radio Music Society” Wyd. Heads Up International


41 film „Strasznie głośno, niesamowicie blisko” Reż. Stephen Daldry, Obsada: Tom Hanks, Sandra Bullock, Thomas Horn

Ktoś tu ewidentnie lubi wyzwania. Stephen Daldry, ten od kapitalnych „Godzin”, porwał się na ekranizację drugiej książki Jonathana Safrana Foera, najlepszego z młodych amerykańskich pisarzy. To trudne zadanie o tyle, że Foer brutalnie obszedł się z zasadami i porządkiem narracji – wymieszał głosy i perspektywy, wspomnienia zestawił z teraźniejszością, a rzeczywistość z wyobrażeniami. I choć Daldry wiele uprościł, zachował esencję literackiego pierwowzoru, skupiając się na głównym wątku książki – poszukiwaniu właściciela tajemniczego klucza, który mały Oscar znajduje w gabinecie zmarłego ojca. Patos narodowej tragedii został zneutralizowany nie tylko przez prywatny dramat dziecka, które w zamachu terrorystycznym straciło rodzica, ale i wielką przygodę, w którą popycha Oscara nadpobudliwa wyobraźnia.

DVD „J. Edgar” Reż. Clint Eastwood Obsada: Leonardo DiCaprio, Naomi Watts, Wyd. Galapagos

J. Edgar Hoover wierzył, że cel uświęca środki. A przynajmniej tak tłumaczył sobie nadużycia, których się dopuszczał. Film Clinta Eastwooda pokazuje szefa FBI nie tylko jako oddanego, sprawnego funkcjonariusza, który stworzył najważniejszą jednostkę śledczą USA, ale też jako nieugiętego służbistę, fanatyka kontroli i… ofiarę nadopiekuńczej matki. Wątki prywatne przeplatają się z polityczną historią Ameryki i choć część faktów pominięto, film Eastwooda skutecznie mierzy się z jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci ubiegłego wieku.

film „Avengers” Reż. Joss Whedon Obsada: Scarlett Johansson, Samuel L. Jackson, Robert Downey Jr.

Co jest lepsze od jednego superbohatera? Dwóch superbohaterów. Albo trzech. Albo cała drużyna. W „Avengers” dochodzi do konkretnych przepychanek, bo twórcy zebrali w filmie wszystkich komiksowych herosów z katalogu wydawnictwa Marvel. Fabuła jest prosta – światu grozi taka zagłada, że żaden spryciarz o nadludzkich mocach sam sobie z nią nie poradzi, potrzebny jest specjalistyczny team. Siły przeciwko złu łączą więc Kapitan Ameryka, Thor, Iron Man i paru innych. Potyczki są widowiskowe i oczywiście odbywają się w trójwymiarze.

fot.: Materiały promocyjne

książka „Idiota za granicą” Ricky Gervais, Karl Pilkington, Stephen Merchant Wyd. Sonia Draga

Tercet flegmatyczny. Ricky Gervais i Stephen Merchant są scenarzystami brytyjskich seriali komediowych („Biuro” i „Statyści”), ten pierwszy lubi też zaskakiwać nieobliczalnym żartem jako gospodarz oficjalnych uroczystości. Karl Pilkington to z kolei brytyjski producent radiowy. We trzech wpadli na pomysł projektu podróżniczego (był serial, jest książka), który obnaża stereotypowe cechy Anglików – wieczną blazę, marudzenie i bardzo specyficzne poczucie humoru. Pilkington nie lubi wyjeżdżać, więc koledzy organizują regularne wycieczki w odległe miejsca, nie tylko wystawiając go na stresujące zderzenie z obcymi kulturami, ale również z premedytacją uprzykrzając mu każdy moment pobytu. Ultrazabawne.

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 41

12-04-19 17:53


42

podróże

Pałac w Wojanowie

dzięki wysiłkom prywatnych inwestorów wiele obiektów odzyskuje swój dawny blask. do życia, a słońce nieśmiało suszy ziemię z nadmiaru wody i śniegu. Nie zastanawiajcie się, jak pięknie tam jest, gdy wszystko już się zazieleni, po prostu pojedźcie i sprawdźcie sami. Pańskie oko konia tuczy Miejsce, o którym piszemy, jest tak wyjątkowe w skali naszego kraju, że aby

uzmysłowić komuś, czego można się tam spodziewać, porównuje się je często do francuskiej Doliny Loary – obszaru, na którym znajduje się ponad 300 zamków i pałaców. Kotlina Jeleniogórska leży w dolinie rzeki Bóbr i jest otoczona Górami Kaczawskimi od północy, Rudawami Janowickimi od wschodu, Górami Izerskimi od zachodu i Karkonoszami od strony południowej.

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 42

12-04-19 17:53

fot.: Novimedia

Z

anim zagłębimy się w szczegóły i przejdziemy do opisu tego, co i gdzie warto zobaczyć w okolicach Jeleniej Góry, podzielę się refleksjami z kilkudniowego pobytu na Dolnym Śląsku. Pierwsza: naprawdę nie musimy uciekać za granicę w poszukiwaniu turystycznych atrakcji i miejsc niezmąconego wypoczynku, bo mamy mnóstwo niezwykle urokliwych miejsc, od których dzieli nas zaledwie kilka godzin jazdy (jeśli nie mniej). Druga refleksja dotyczy tego, jak ujmująco ciekawe są widoki i odczucia, których można doświadczyć w Kotlinie Jeleniogórskiej, nawet jeśli trafia się tam na przełomie zimy i wiosny, kiedy natura dopiero budzi się


43

poWrót

do ŚWietnoŚci CzY WIECIE, ŻE AŻ JEDNA CzWARtA POLSKICH zAMKÓW I PAŁACÓW zNAJDUJE SIę NA DOLNYM ŚLĄSKU? tE POŁOŻONE W KOtLINIE JELENIOGÓRSKIEJ WRACAJĄ DO CzASÓW SWOJEJ ŚWIEtNOŚCI, KIEDY LICzNIE ODWIEDzALI JE BERLIŃSCY ARYStOKRACI I WŁADCY PRUS. tekst: rafaŁ reZLer

fot.: Novimedia

DOtYKOWA DOLINA

Szczyt popularności i rozkwitu tych terenów przypadł na XIX w., a zawdzięczamy to pruskim władcom i urzędnikom, którzy dostrzegli i docenili krajobraz i potencjał tego regionu. Najpierw Fryderyk Wilhelm II Pruski przyłączył Śląsk do Królestwa Prus, a następnie na przełomie XVIII i XIX stulecia w efekcie działań i zaangażowania hrabiego von Redena i hrabiego Schaffgotscha w kotlinie rozwinął się przemysł górniczy, papierniczy i cukrowniczy. Największy wzrost zainteresowania tym regionem nastąpił po tym, jak w 1831 r. król Fryderyk Wilhelm III kupił wieś Mysłakowice, gdzie na jego życzenie powstał pałac królewski. Aby król nie czuł się samotny podczas

pobytów w Mysłakowicach, nieopodal, w Karpnikach, wybudowano pałac dla jego brata, księcia Wilhelma Pruskiego. Bodaj najbardziej okazały pałac w Wojanowie powstał z myślą o księżnej niderlandzkiej Luizie – najmłodszej córce królewskiej. Wkrótce tymi terenami zainteresowała się pruska arystokracja, która pragnąc być bliżej dworu, również zaczęła kupować i budować posiadłości w okolicy. od upadŁoŚci do ŚWietnoŚci Po wojnie większość majątków znacjonalizowano i przeznaczono na działalność zgoła inną od pierwotnie założonej. W zespołach pałacowych tworzono PGR-y,

Choć papierowe przewodniki jeszcze długo będą miały swoich wiernych fanów, Fundacja Doliny Pałaców i Ogrodów Kotliny Jeleniogórskiej przygotowała aplikację dla tych, którzy wolą odkrywać Dolinę Pałaców i Ogrodów ze smartfonem w ręku. Oprogramowanie przygotowano na iPhone’a oraz urządzenia pracujące w systemie Android. Przewodnik zawiera opisy zabytków oraz interaktywną mapę wraz z informacjami o bazie gastronomicznej i noclegowej w poszczególnych obiektach. Dodatkowo w zakładce „Aktualności” znajdziemy kalendarz wydarzeń w Dolinie Pałaców i Ogrodów. Praktyczne informacje dla zwiedzających umieszczono w zakładce „Poradnik”. Aplikację można pobrać z App Store lub Android Marketu – znajdziecie ją po wpisaniu hasła „dolina palacow”.

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 43

12-04-19 17:53


44

podróże

szkoły czy remizy strażackie. Po reformie ustrojowej niewykorzystywane posiadłości zaczęły popadać w ruinę. Na szczęście dzięki wysiłkom prywatnych inwestorów wiele obiektów odzyskuje swój dawny blask. Część z nich udało się wyremontować przy udziale Fundacji Doliny Pałaców i Ogrodów Kotliny Jeleniogórskiej, która zajmuje się także promocją i popularyzacją tego regionu oraz stara się o wpisanie Doliny Pałaców i Ogrodów na listę światowego dziedzictwa UNESCO. W ostatnich latach odbudowano m.in. zespół pałacowy w Wojanowie, Pałac Dębowy w Karpnikach oraz pałac Paulinum w Jeleniej Górze. Relatywnie niewielki obszar, na którym stoją zamki i pałace, świetnie nadaje się do tego, by poruszać się po nim na rowerze. Do większości miejsc dojedziemy asfaltowymi drogami, więc nie trzeba mieć umiejętności kolarza górskiego. Drogi łączące poszczególne obiekty Doliny Pałaców są Pałac i Dom Wdowy w Łomnicy należą do najstarszych budowli w Kotlinie Jeleniogórskiej W połowie drogi między Wojanowem, Mysłakowicami i Jelenią Górą możecie się posilić w restauracji, która znajduje się w urokliwym pałacu na wodzie w Staniszowie Dolnym

Wjazd do Jeleniej Góry od strony Zgorzelca Z Pałacu w Brunowie do Lwówka Śląskiego jest zaledwie kilka kilometrów, warto więc tam zajrzeć, by spróbować wyśmienitego piwa warzonego w tym miasteczku

fot.: Novimedia

Więcej informacji o poszczególnych obiektach i Dolinie Pałaców ZNAJDZIECIE na stronie: www.dolinapalacow.pl No05 Peugeot_1/2012 2.indb 44

12-04-19 17:53


45

Pałac Paulinum w Jeleniej Górze wybudowano na specjalnie uformowanej skarpie Góry Krzyżowej

308 SW e-HDi – oszczędność non stop

fot.: Novimedia

interesujące także z punktu widzenia kierowcy. Warto zboczyć z głównych szlaków na puste lokalne drogi, które w wielu miejscach wydają się idealne do tego, by wytyczyć na nich trasy rajdowych odcinków specjalnych. Ciasne łuki, ostre nawroty, spadki i wzniesienia – w sam raz dla sportowego hatchbacka, więc jeśli jeździcie 207 RC albo innym mocnym lwem, macie kolejny powód, by się tam wybrać. Turystycznie i metafizycznie Nie wszystkie pałace i ogrody w Kotlinie Jeleniogórskiej są dostępne dla

zwiedzających. Nie wszystkie też oferują usługi dla turystów. Część z nich przeznaczono na budynki użyteczności publicznej – w pałacu w Mysłakowicach mieści się szkoła, a we dworze w Janowicach Wielkich działa ośrodek pomocy społecznej. Niektóre, tak jak pałac w Czernicy, stanowią własność prywatną i nie są udostępniane do zwiedzania ani nie prowadzi się tam hotelu czy restauracji. Mimo to także zamknięte budowle warte są nadłożenia kilku kilometrów drogi, choćby po to, by podziwiać je z zewnątrz i napawać się widokiem otaczającego je krajobrazu.

Do podróżowania po Kotlinie Jeleniogórskiej wybraliśmy środek transportu gwarantujący efektywność i – co szczególnie ważne – poszanowanie otaczającego nas środowiska. Nasz wybór padł na kombi „uniwersalne bardziej”, czyli na siedmiomiejscowego Peugeot 308 SW. Niskie koszty podróży i niewielki szkodliwy wpływ na środowisko zawdzięczamy połączeniu wysokoprężnego silnika HDi (1,6 l, 112 KM) z technologią mikrohybrydową. Spostrzegawczy dostrzegą dyskretne logo e-HDi na tylnej klapie, a ci, którym to umknęło, z pewnością zauważą sprawnie działający system Stop & Start. Mimo że w górzystym terenie kotliny naprawdę mocno goniliśmy żwawe, dieslowskie konie mechaniczne, ich średnie pragnienie nigdy nie przekroczyło 6,4 l/100 km. Prawdziwą ascezę w korzystaniu z paliwa 308 SW e-HDi pokazuje w gęstym ruchu miejskim. Konkurenci modelu 308 przyzwyczaili nas do tego, że spalanie musimy liczyć od 7 l ON w górę. Tymczasem ekotechnologia w 308, wspomagana rozsądną (ale nie ślamazarną) jazdą, skutkuje tym, że wcale niemałe kombi nie zażąda od nas więcej niż 6-6,5 l/100 km i to w warunkach warszawskich. Długodystansowi podróżnicy docenią z pewnością przestronne i przytulne wnętrze oraz wygodne fotele, w których, jeśli akurat nie prowadzimy, bardzo łatwo przejść w tryb stand by. Obserwatorzy, nie tylko astronomiczni, będą zachwyceni szklanym dachem, którego po przesiadce do innego samochodu odruchowo szukaliśmy.

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 45

12-04-19 17:53


46

podróże

ZAMKI, BICYKLE I PAN SAMOCHODZIK

tekst: Anna Serdiukow

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 46

12-04-19 17:53

fot.: Shutterstock

Francja ma wiele uroczych, malowniczych, zabytkowych zakątków. Ale dolina Loary zajmuje pośród punktów turystycznych na mapie miejsce szczególne. Wspaniale zachowane, bajeczne zamki wybudowane wzdłuż najdłuższej rzeki Francji zachwycają nie tylko obcokrajowców – stanowią również ulubiony kierunek wypraw Francuzów.


47

W

2000 r. cała środkowa część doliny znalazła się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO z takim oto uzasadnieniem: „wyjątkowy krajobraz kulturowy, o wielkiej urodzie, składa się z zabytkowych miast i wsi, wielkich zabytków architektury – zamków – i ziem uprawnych, które zostały ukształtowane przez wieki i przez interakcje między lokalną ludnością w ich środowisku naturalnym”. Opisane powyżej cuda rozpościerają się na obszarze o długości 200 km i szerokości 100 km, w dolinie rzeki Loary i jej dopływów (warto zaznaczyć, że rzeka ma długość 1020 km i wypływa ze wschodniej części Masywu Centralnego, a uchodzi do Zatoki Biskajskiej na Oceanie Atlantyckim). Ukształtowanie

200 komnat w prezencie Brzmi jak hasło z dzisiejszych broszur reklamujących ekskluzywne, zamknięte osiedla, prawda? Coś w tym jest. Wydaje nam się dzisiaj, że stajemy się wysublimowani, gdy z gierkowskich blokowisk przeprowadzamy się do eleganckich willi ze szkła i stali. Niespodzianka, ci przebiegli Francuzi w wysublimowaniu wyprzedzają nas o kilka wieków – gdy Walezjusze powrócili z wojen w Italii, odkryli, że ich zimne, ciemne, pełne pajęczyn i nietoperzy średniowieczne zamczyska nie mają już racji bytu. Po pierwsze zapanował okres pokoju, więc zabudowa warowna stała się bezcelowa; po drugie – zapragnęli skopiować włoski styl życia, w którym kultura, elegancja, przepych i luksus stanowiły fundament potęgi władzy królewskiej.

Ludwika XIV pałacem w Wersalu – wcześniej przed nim, w połowie XVI w., król Franciszek I przeniósł ośrodek władzy znad Loary z powrotem do Paryża. Bez względu na zmieniające się mody bajkowa okolica zawsze zajmowała istotne miejsce w rachitycznych sercach francuskich paziów, dam dworu czy ślubnego i nieślubnego królewskiego potomstwa. Kolejni władcy uwielbiali przyjeżdżać nad Loarę – na wakacje, w celach zdrowotnych, by w romantycznych okolicznościach przyrody odbyć dyskretną schadzkę lub, wręcz przeciwnie, wziąć udział w hucznej libacji. Zamki rozdawane były również w prezentach – sprawić przyjemność królowi było niełatwo, ale warto było być podlizuchem, w nagrodę bowiem można było otrzymać zamek z przylegającym do niego ogrodem. Ach, no właśnie, ogrody

Zamek w Villandry z trzema piętrami ogrodów

fot.: Shutterstock

Zamek w Chambord – największy w Dolinie Loary. Kto stoi za imponującym projektem? Część historyków utrzymuje, że renensansowy architekt Philibert Delorme, inni wierzą plotce, że Leonardo da Vinci

terenu – płasko i równo – żyzne gleby oraz dostęp do wody sprawiły, że okolice Loary już w czasach galijskich stanowiły atrakcyjny obszar do osiedlenia, upraw oraz produkcji wyśmienitego, lokalnego wina, dziś uznanego na całym świecie. Co jednak sprawiło, że wybudowano tu tyle okazałych zamków? Nowa koncepcja rezydencji…

ach, no właśnie, ogrody to chluba tego miejsca – jedne z najpiękniejszych, jakie można spotkać we francji. Dlatego to właśnie włoscy architekci i artyści zaprojektowali większość zamków w Dolinie Loary. Do dziś zachowało się kilka z czasów średniowiecznych, ale największym skarbem są te powstałe w okresie renesansu – łącznie tych wspaniałych budowli jest ponad 300. Zamki nad Loarą rywalizowały o prym pierwszeństwa z wybudowanym przez

to chluba tego miejsca – jedne z najpiękniejszych, jakie można spotkać we Francji. Loara kręci, tfu, Loarę kręcą Nie bez powodu Dolina Loary nazywana jest Ogrodem Francji lub kolebką języka francuskiego. Ale przedstawiciele tego samego społeczeństwa, które dziś pęka z dumy na wieść, że kolejna hollywoodzka

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 47

12-04-19 17:53


48

podróże

Zamek w Chenonceau – powszechnie uznawany za najpiękniejszy w Dolinie Loary

produkcja ma być tutaj realizowana, jeszcze nie tak dawno próbowali sami pozbawić się boskich rezydencji. Rewolucja francuska przyniosła wielkie szkody okazałym budowlom – wnętrza zostały splądrowane i spalone – brutalnie potraktowano też właścicieli zamków, którzy hurtowo trafiali pod gilotyny. W czasie trwania obu wojen światowych wiele zamków pozamieniano na kwatery wojskowe. Dopiero po 1945 r. rozpoczęto mozolny i drobiazgowy proces restauracji i przywracania dawnego blichtru i splendoru temu wyjątkowemu miejscu. Odzyskiwano rozgrabione dobra, bądź wytwarzano ich wierne repliki. Dziś zamki przypominają o dawnej świetności francuskiej monarchii. Część z nich pozostała w rękach prywatnych – tak, można mieć kaprys, być człowiekiem wielkiego formatu i mieszkać w rezydencji o 200 komnatach – wiele z nich pozamieniano na hotele i pensjonaty, kilka przerobiono na siedziby lokalnych władz, są i takie, które otwarto dla zwiedzających jako muzealne zabytki. Co warto zwiedzić? Jeśli ktoś lubi spacery, warto wybrać się do zamku w Villandry – otoczona fosą budowla posiada trójpoziomowe ogrody: warzywne i kwiatowe, jest również tajemniczy labirynt; zwiedzając zamek w Chenonceau – zwany „zamkiem

dziś zamki przypominają o dawnej świetności francuskiej monarchii. część z nich pozostała w rękach prywatnych. kobiet” i uznany za najpiękniejszy nad Loarą – można zobaczyć „zielony gabinet” Katarzyny Medycejskiej czy kaplicę zamkową; z kolei wchodząc do zamku Domenico da Crotona i Leonarda da Vinci, trzeba nastawić się na wielogodzinny marsz, gdyż rezydencja ma aż 440 pomieszczeń oraz własny teatr. Region Loary od dawna rozpala wyobraźnię nie tylko turystów, ale także filmowców, poetów i pisarzy. Również polskich. W tym miejscu umieścił akcję swojej powieści dla młodzieży Zbigniew Nienacki. „Pan Samochodzik i Fantomas” został opublikowany w 1973 r., a kilkanaście lat później stał się filarem literatury dla dzieci. „Pan Samochodzik i Fantomas” opisuje przygody detektywa i historyka sztuki, tytułowego Pana Samochodzika, który próbuje rozwiązać zagadkę kradzieży wielkich dzieł sztuki z zamków znad Loary. Mimo kilku nieścisłości wiele z opisanych zamków i miasteczek w książce ma swoje odpowiedniki w rzeczywistości (np. Tours czy Angers), w powieści funkcjonują też miejsca pod zmienionymi nazwami. Nie tylko w kontekście literackiego odpowiednika

warto zobaczyć zamek w Blois i jego wspaniałe, odrestaurowane wnętrze z bogato zdobionymi wykończeniami. Zwiedzaj aktywnie Zamki zamkami – kiedy znudzi nam się podziwianie luksusowych przestrzeni i niebywałych kolekcji malarstwa i ceramiki (w końcu ile można patrzeć na pozłacane nocniki), warto wypożyczyć rower i zjechać praktycznie cały region wzdłuż Loary. Równomiernie ukształtowany teren praktycznie bez wzniesień, liczne knajpki, winiarnie (w których organizowane są degustacje) i motele w okolicznych miasteczkach, ładna pogoda oraz cudowne krajobrazy sprawiły, że kilkudniowe wycieczki rowerowe stały się ostatnio najpopularniejszą formą zwiedzania doliny. Jedna z firm reklamuje tę formę spędzania wolnego czasu deklaracją, że nic tak skutecznie nie spala kalorii zawartych w miejscowych specjałach – różowym winie d’Anjou i niebieskim serku Bleu d’Auvergne – jak wysiłek na świeżym powietrzu. Nic również tak dobrze nie zaostrza apetytu jak sport. Idealna propozycja na wakacje?

fot.: Wydawnictwo Siedmioróg, Shutterstock

Zbigniew Nienacki umieścił akcję powieści „Pan Samochodzik i Fantomas” nad Loarą

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 48

12-04-19 17:53

PEU2


fot.: Wydawnictwo Siedmior贸g, Shutterstock

Peugeot_1/2012 2.indb 49 PEU2C1106-01 PEM 210x275.indd 1

12-04-19 17:53 12-04-18 10:52


50

bon appÉtit

Smak i pożądanie Dolina Loary to prawdziwa gratka dla księżniczek. Prawie 300 średniowiecznych i renesansowych zamków i jeszcze więcej baszt, w których można się dobrowolnie zamknąć i czekać w romantycznej scenerii na księcia na białym koniu. W wersji dla współczesnych księżniczek – na jakiegoś biznesmena powożącego końmi mechanicznymi w Peugeot RCZ. A czas oczekiwania umilać sobie zakąskami.

fot.: AFP/East News, Shutterstock

tekst: Basia starecka / Novimedia

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 50

12-04-19 17:53


51

B

fot.: AFP/East News, Shutterstock

ajkowa sceneria sprzyja nie tylko romansom, ale i poznawaniu kuchni francuskiej w jej najbardziej dekadenckim wydaniu. Zamki nad Loarą to niegdyś raj dla francuskiej arystokracji, która, mówiąc oględnie, potrafiła się bawić. Stroje, bale i orgie kulinarne – do historii przeszły uczty trwające nawet po kilka dni. Kuchnia tamtych czasów – wyrafinowana i bogata – wyznaczała kierunki i trendy kulinarne na następne stulecia. Wymyślano nowe techniki przygotowywania dań, by były jak najbardziej finezyjne i wyszukane. Równie ważny jak smak był wygląd, chętnie zaskakiwano i rozweselano ucztujących jakimś figlem czy niespodzianką.

Włoska kochanka Mająca swoje początki przed wiekami, a dziś słynna na całym świecie francuska haute cuisine rozwinęła się za sprawą… emigrantki – włoskiej kochanki króla Francji Henryka II. Poślubiona przez niego Katarzyna Medycejska zgrabnym ruchem zmiotła z francuskiego stołu przyciężkawe i cuchnące jedzenie rodem ze średniowiecza. Włoscy kucharze, którzy wraz z nią przybyli do Francji, przywieźli ze sobą nieznane dotąd warzywa i szybko rozprawili się z problemem nadpsutego mięsa ratowanego zawrotną ilością przypraw (cynamonem, imbirem, gałką muszkatołową, szafranem i kminem). Dzięki przywiezionym przez południowców nowinkom damy dworu nieco schudły, poprawiło się zdrowie i wysubtelnił się smak. Szczególnie ważną rolę w tamtym czasie odegrał kucharz La Varenne. Był autorem pierwszej francuskiej książki kucharskiej „Cuisinier françois” (Kucharz francuski, 1651 r.), w której opublikował nowoczesne, rewolucyjne jak na tamte czasy receptury. W przepisach pojawiły się m.in. tłuste sosy i warzywa. Mocne przyprawy charakterystyczne dla średniowiecznej kuchni La Varenne zastąpił świeżymi ziołami: tymiankiem, pietruszką, estragonem, szałwią, a ponadto ograniczył czas gotowania, pieczenia i smażenia. Nowa kuchnia zachwyciła francuską arystokrację i stopniowo podbijała stoły europejskich elit. Dzisiaj elementy tej kuchni widujemy na naszych talerzach codziennie, począwszy od podstawowych produktów, jak bagietka, musztarda, majonez, bulion, sos beszamelowy i sos winegret, a skończywszy na

W filmie „Uczta Babette” jedzenie łagodzi obyczaje

przeniósł się do Paryża, czyniąc zeń główny ośrodek kraju, nad Loarą wciąż ucztowano i budowano rezydencje, w których bawiła się bogata arystokracja. Bankiet ten jednak skończył się dość przykro, bo na gilotynie. Podczas rewolucji francuskiej część zamków zburzono lub splądrowano. Jakkolwiek potoczyły się losy ich właścicieli, zamki nad Loarą przetrwały i do dziś pracują na PKB kraju. W 2000 r. Dolina Loary, odwiedzana przez miliony turystów rocznie, została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Uczta Babette Nim udamy się do zamku na orgię kulinarną, sprawdźmy, jakie fantazje możemy znaleźć na talerzu. Nagrodzona Oscarem w 1988 r. „Uczta Babette” bodaj najpełniej ze wszystkich dzieł filmowych prezentuje

kuchnia tamtych czasów wyznaczała kierunki kulinarne na następne stulecia. równie ważny jak smak był wygląd. suflecie, omlecie, tarcie, zupie cebulowej i bardziej wysublimowanych potrawach – żabich udkach, confit z kaczki, ślimakach w różnych postaciach i wspaniałym crème brûlée. Znany jest nam również wywodzący się z epoki renesansu l’ordre des mets, czyli porządek potraw, który ma podkreślać prestiż uczty, odpowiednio budować napięcie i przykuwać uwagę do wyszukanych dań. Service à la française to nic innego niż sposób podawania dań w zestawach składających się kolejno z zup, przekąsek, przystawek i pieczystego. Tęsknota za dolce far niente Włoskich akcentów jest nad Loarą więcej. Znane na całym świecie zamki w Chinon, Nantes czy Orleanie swoją bajkową architekturę zawdzięczają Walezjuszom, którzy po powrocie z wojen w Italii urzeczeni zapewne dolce far niente zaczęli naśladować włoski styl życia. Karol VIII, Ludwik XII i Franciszek I średniowieczne zamki obronne zamieniali na zaprojektowane przez włoskich artystów renesansowe cacuszka, ośrodki kultury, elegancji i przepychu. Mimo że król Franciszek I w połowie XVI w.

popisowe dania haute cuisine, ich oryginalny manieryzm i trudy przyrządzania. Sądząc po zachowaniu uczestników filmowej uczty, nie tylko robią one spektakularne wrażenie, obłędnie smakują, ale i rozwiązują języki. Goście w domu Filippy i Martine, córek pastora, nie bez oporów porzucają rządzącą dotąd ich życiem ascezę i powoli zatracają się w zmysłowej przyjemności jedzenia. Ci skłóceni zaczynają wreszcie ze sobą rozmawiać, pogrążeni w melancholii – nieśmiało się uśmiechać, skrywający tajemnice – ujawniać swoje sekrety. Ich życie za sprawą tytułowej Babette, uciekinierki z szarganej rewolucją Francji, zaczyna nabierać smaku. Dosłownie. Je się więc bliny à la Demidoff i przepiórki w sarkofagach, a do gardeł leje wytrawne sherry Amontillado czy burgund Clos de Vougeot rocznik 1846. To film m.in. o tym, jak jedzenie wspaniałych potraw i trunków zmienia ludzi na lepsze, otwiera ich na siebie i na otaczający świat. Jeśli wiec macie ochotę na taką przemianę, na odkrycie świata zmysłowych przyjemności, zróbcie to w romantycznej scenerii zamków nad Loarą.

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 51

12-04-19 17:54


52

emocje

Do startu gotowi?

Start!

Trwające od wiosny 2010 r. prace rozwojowe dobiegły końca. Po 8 tys. km wymagających testów na torach we Francji i Hiszpanii RCZ Peugeot Sport jest gotowy do walki.

fot.: Automobiles Peugeot

bartłomiej piechocki / Novimedia

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 52

12-04-19 17:54


53 eugeot rcz racing cup to cykl wyścigów na europejskich torach. w szranki staną kierowcy wyposażeni w samochody o dokładnie takiej samej specyfikacji. ich bronią będzie rcz peugeot sport. To samochód bazujący na znanej wersji produkcyjnej peugeot rcz. pod maską ma podrasowany silnik benzynowy 1,6 Thp o mocy 250 km ze zoptymalizowanym systemem wlotu powietrza, nową turbosprężarką oraz zmodyfikowanymi korbowodami i tłokami. moc jest przekazywana poprzez specjalną, wyścigową, sześciobiegową przekładnię sekwencyjną. amortyzatory z możliwością regulacji zostały opracowane specjalnie przez inżynierów peugeot sport, jednak większość elementów zawieszenia pochodzi z wersji produkcyjnej. jego wysokość, zbieżność, pochylenie kół oraz położenie tylnego

spojlera są w pełni regulowane. w odróżnieniu od seryjnego rcz jego wyścigowa odmiana otrzymała m.in. klatkę bezpieczeństwa, sześciopunktowe pasy bezpieczeństwa oraz fotele przystosowane do systemu haNs. Na tym nie koniec zmian związanych z bezpieczeństwem. rcz peugeot sport ma także zmodyfikowane przednie hamulce. użyto w nich wentylowanych tarcz hamulcowych o średnicy 355 mm z sześciotłoczkowymi zaciskami. w porównaniu ze swoim protoplastą rcz peugeot sport waży zaledwie 1070 kg, czyli aż o 250 kg mniej. To głównie efekt wyeliminowania wszelkich zbędnych elementów wyposażenia auta. rcz peugeot sport to mieszanka części standardowych z komponentami wyścigowymi gwarantująca znakomity kompromis pomiędzy wytrzymałością a niezawodnością.

fot.: automobiles peugeot

PEUGEOT RCZ RACING CUP WE FRANCJI – TERMINARZ 2012: 29.04 – lédenon 13.05 – pau 24.06 – Val de Vienne 15.07 – magny-cours 30.09 – le mans 28.10 – le castellet

PEUGEOT RCZ CUP – DANE TECHNICZNE SILNIK:

Typ: 1,6 l ep6cdTm moc maksymalna: 250 km przy 6500 obr./min moment obrotowy: 290 Nm przy 5500 obr./min doładowanie: turbosprężarka borg warner p154 SKRZYNIA BIEGÓW:

6-biegowa, sekwencyjna, sterowana przy kierownicy dyferencjał z ograniczonym poślizgiem WYMIARY:

długość: 4290 mm szerokość: 1840 mm rozstaw osi: 2590 mm waga: około 1070 kg

W ODRÓŻNIENIU OD SERYJNEJ WERSJI RCZ RACING CUP OTRZYMAŁ M.IN. KLATKĘ BEZPIECZEŃSTWA I SZEŚCIOPUNKTOWE PASY BEZPIECZEŃSTWA. No05

Peugeot_1/2012 2.indb 53

12-04-19 17:54


54

DWA KÓ ŁK A

ROWERY DLA KAŻDEGO KIEDY ARMAND PEUGEOT WYMYŚLAŁ PIERWSZY ROWER, NIE MIAŁ POJĘCIA, JAK ZBUDOWAĆ TECHNOLOGICZNIE DOSKONAŁY JEDNOŚLAD. ALE JUŻ WTEDY, PRZYMIERZAJĄC SIĘ DO ZDOBYCIA FRANCUSKIEGO RYNKU, STWORZYŁ ZASADĘ, KTÓRĄ W PEUGEOT WYZNAJE SIĘ DO DZIŚ. KLUCZEM DO SUKCESU JEST RÓŻNORODNOŚĆ ZASTOSOWANYCH PATENTÓW. tekst: Novimedia

T

fot.: Automobiles Peugeot

en prototypowy model, stworzony dokładnie 130 lat temu, był dziwny i niewygodny – miał nierówne koła i pedały przymocowane do giganta z przodu. Ale Armand Peugeot nie tracił czasu i już cztery lata później zaprojektował rower, który odebrał monopol popularnym wówczas pojazdom z importu. W końcu XIX w. po ulicach Paryża jeździły głównie rowery brytyjskie. Ulepszony wynalazek Peugeot położył kres tej dominacji i firma zainaugurowała nową dekadę masową produkcją bicykli – z fabryk Peugeot wychodziło ich około 10 tys. rocznie, co w tamtych czasach było imponującym wynikiem. O spektakularnym triumfie przesądziło jednak coś, co i dziś decyduje o atrakcyjności rowerów Peugeot – ich różnorodność. W otwartym w 1889 r. paryskim sklepie Peugeot można było kupić rower dla każdego

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 54

12-04-19 17:54


55 – mężczyzny, kobiety, dziecka, a nawet elegancki, nobliwy bicykl stworzony specjalnie z myślą o przedstawicielach kleru. Dziś także Peugeot oferuje szeroką gamę rowerów – w zależności od zastosowania i potrzeb jeżdżącego. Rower z podstawowej kolekcji to idealny wybór dla każdego rowerzysty: rekreacyjnego – nawet jeśli od wypoczynku w podmiejskim parku woli ten wyczynowy, np. w górach – i sportowca amatora nastawionego na hektolitry potu i wysiłek. W palecie znalazły się rowery miejskie, górskie, sportowe, trekkingowe, elektryczne i dla dzieci.

W imię tej nienaruszalnej reguły wszechstronności powstały również kolekcje specjalne – dla pasjonatów, sentymentalnie zapatrzonych w historię roweru i tych, którzy cenią sobie nie tylko jego praktyczny wymiar jako środka transportu. Kultowe pojazdy kojarzone z kluczowymi etapami rowerowego wyścigu Tour de France? Ich nieśmiertelny styl wskrzeszają zmodernizowane repliki z kolekcji Legend. Z kolei tym, którzy wolą innowacje od sentymentów, przypadnie do gustu Design Lab – konceptualna linia tyleż ekskluzywnych, ile ekscentrycznych rowerów przyszłości, wyznaczających nowe kierunki w rowerowym designie, przeznaczonych dla amatorów, lecz produkowanych

Rower miejski z kolekcji Allure

peugeot oferuje szeroką gamę rowerów – w zależności od zastosowania i potrzeb.

fot.: Automobiles Peugeot

Rower ze sportowej kolekcji RS

w limitowanych edycjach. Nowoczesne, ale i niezwykle praktyczne są rowery z kolekcji Allure – zaprojektowane tak, żeby zaspokoić potrzeby współczesnego mieszczucha, który lubi się poruszać z odpowiednio wysoką prędkością. Osobną kategorię stanowią oczywiście rowery dla zawodowców i półzawodowców – jak np. jednoślady ze sportowej kolekcji RS – o nieco atletycznej, zrównoważonej konstrukcji.

Rower przyszłości? Ekskluzywną linią Design Lab Peugeot wyznacza trendy w projektowaniu jednośladów

Dziś w dobrym tonie jest na wiosnę i lato przesiąść się na rower – to słuszny zwyczaj zaszczepiony przez ekologicznie odpowiedzialnych. Wiesz już, który model wybierzesz?

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 55

12-04-19 17:54


56

HISTORIA

w ó m e i N e i n m do ku" Kot "

RAFAŁ REZLER

N

a wstępie przyznaję: naprawdę chylę czoła przed projektantami i stylistami, którzy wiele miesięcy poświęcili na pracę nad najnowszym modelem – Peugeot 208. Gratuluję im ambicji i odwagi potrzebnej, by zmierzyć się z legendami. Poprzednicy 208 ustawili poprzeczkę bardzo wysoko, i to pod każdym względem – charakteru, użyteczności na co dzień i sportowego dziedzictwa. Dlatego przy okazji premiery „dwieścieósemki” warto przypomnieć pewne fakty z historii jej przodków. WZORZEC METRA Co prawda korzeni modelu 208 miłośnicy motoryzacyjnej genealogii doszukiwaliby się zapewne w przedwojennych modelach 201 i 202, ale my naszą podróż w czasie zaczniemy od momentu, gdy w samochodach Peugeot zaczęto stosować nadwozie typu hatchback. Wybrano to rozwiązanie dla samochodu, który miał zmienić wizerunek marki postrzeganej głównie jako

„MÓWIĄC WPROST, 205 GTI BYŁ MNIEJSZY, LŻEJSZY, ŻYWIOŁOWY I SZYBSZY NIŻ GOLF GTI” – JEREMY CLARKSON. producent klasycznych sedanów. I tak model 205 miał wszelkie argumenty, by skutecznie walczyć o względy, wymagającej jak żadna, europejskiej klienteli. Napęd powierzono nowym jednostkom z rodzin TU i XU, świetne prowadzenie to z kolei zasługa zwartej konstrukcji tylnego zawieszenia opartego na drążkach skrętnych. Całość przykryto przyciągającą wzrok karoserią. Zawadiacki charakter zwinnego mieszczucha dopełniały wersje o większym ładunku emocjonalnym: kabriolet i – gwóźdź programu – 205 GTi. Idę

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 56

12-04-19 17:54

fot.: Automobiles Peugeot

TAK MOGŁYBY POWIEDZIEĆ MAŁE SAMOCHODY PEUGEOT – KOMPAKTOWE W ROZMIARACH, ALE WIELKIE DUCHEM. NIE MUSZĄ JEDNAK TEGO NIKOMU UDOWADNIAĆ, O ICH WARTOŚCI ŚWIADCZĄ BOWIEM LICZBY SPRZEDANYCH EGZEMPLARZY, WIERNYCH FANÓW I SPORTOWYCH PUCHARÓW.


57

7,775 MLN

KIEROWCÓW WYBRAŁO PEUGEOT 206.

fot.: Automobiles Peugeot

o zakład, że jeśli w Sèvres miałby stanąć wzorzec hot hatcha, to pochodziłby właśnie z Sochaux (siedziba Peugeot), a nie z Wolfsburga. W plebiscycie Car Of The Year 1984 Peugeot 205 musiał wprawdzie uznać wyższość Fiata Uno, ale wkrótce powetował sobie tę porażkę, osiągając zdecydowanie większe uznanie klientów niż włoski konkurent. Peugeot 205 nadal zachwyca, także mnie – nie tylko dlatego, że jest moim rówieśnikiem. Wzdycham do 205 GTi – auta, które jest już klasykiem dostępnym za naprawdę niewielkie pieniądze. SŁODKIEGO, DŁUGIEGO ŻYCIA Model 205 zjeżdżał z taśm produkcyjnych przez 15 lat, co dzisiaj wydaje się nieosiągalne. Jednak nie dla małego Peugeot, w którego przewodach krąży chyba wino, a nie płyny eksploatacyjne. Model 206, czyli następca (choć nie bezpośredni) 205, zadebiutował w 1998 r. i… wciąż jest produkowany. W 2009 r. zafundowano mu gruntowny facelifting i przedstawiono w ofercie jako 206+. 206 idealnie wpasował się między 106 i 306 i był najlepiej sprzedającym się modelem w historii marki. Nabywców znalazło prawie 8 mln egzemplarzy. Przyczyniło się do tego m.in. poszerzenie gamy nadwozi. Do tercetu złożonego z 3- i 5-drzwiowego

hatchbacka oraz kabrioletu dołączyło kombi. Na rynkach wschodzących Peugeot 206 był także dostępny jako sedan. Wielki sukces rynkowy „dwieścieszóstki” sprawił, że model ten wyznaczył kierunek, w którym podążali styliści marki przez kolejną dekadę. 307, 407 – każdy z tych modeli miał w sobie coś z 206. Także tym razem nie zapomniano o entuzjastach sportowych emocji. Dla nich przygotowano 206 na sterydach – kipiącą mocą (177 KM) wersję RC. SYN NIEMARNOTRAWNY Co zrobić, jeśli samochód, którego następca jest w drodze, nadal świetnie się sprzedaje? Zrezygnować z następcy? Nie, to błąd. A poza tym zwycięskiego składu się nie zmienia. Lepiej więc znaleźć miejsce dla obu i poszerzyć ofertę. W efekcie w 2006 r. wśród „maluchów” pojawił się następca 206, nazwany 207. Większy, bardziej przestronny, bezpieczniejszy – kontynuował linię stylistyczną zapoczątkowaną przez poprzednika. Popularność modelu 207 była tak duża, że fabryki pracowały bez wytchnienia. Szczyt popytu na ten model przypadł na 2007 r., kiedy Peugeot 207 był najlepiej sprzedającym się samochodem w Europie – z salonów zniknęło ponad 437 tys. egzemplarzy. Doceniono go za połączenie stylu z dojrzałością, przyjaznością i ekonomiczną eksploatacją.

SAMIEC ALFA O ile lew rządzi tylko w Afryce, o tyle małe modele Peugeot są bardziej kosmopolityczne i od lat pojawiają się na rajdowych trasach na całym świecie. Są mistrzami ewolucji – adaptują się do pomysłów FIA jak żadne inne auta. Grupa B? Proszę bardzo, przyjeżdżamy, wygrywamy. WRC? Tak samo. S2000? Tu także w czołówce. Historia zaczęła się od prawdziwego potwora – 205 T16, przygotowanego, by rywalizować w mistrzostwach świata grupy B. 500-konny samochód prowadzony przez latających Finów – Timo Salonena i Juhę Kankkunena – dwukrotnie zwyciężył w MŚ (1985, 1986), odpierając ataki zespołów Lancii i Audi. Sezon 1986 był ostatni dla samochodów grupy B, więc dział sportu Peugeot postanowił wypuścić lwa na pustynię. „Dwieściepiątkę” przystosowano do zmagań w najtrudniejszym rajdzie świata – Paryż–Dakar. Za kierownicą ponownie posadzono Finów – Kankkunena i Vatanena, którzy jak zwykle nie zawiedli, wygrywając rajd trzy razy z rzędu (1987-1989). Powrót do rajdów nastąpił w 1999 r. za sprawą 206 w specyfikacji WRC. Także tym razem postawiono na sprawdzonych ludzi ze Skandynawii – Marcus Grönholm za kierownicą 206 WRC zdobył dwa tytuły mistrza świata kierowców i trzy tytuły w kategorii producentów. Następca – 207 – powstał już na podstawie specyfikacji S2000 i stał się skuteczną bronią w rękach kierowców rywalizujących w takich seriach jak ERC (zwycięstwo w 2008 r.) czy IRC (zwycięstwo w latach 2007-2009). Także w Polsce kierowcy w 207 S2000 odnosili sukcesy – Bryan Bouffier dwukrotnie zdobył tytuł mistrza naszego kraju.

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 57

12-04-19 17:54


58

felieton

Wiatr

WE WŁOSACH P

Szczęście w nieszczęściu – nie byłam już asystentką, a awans pozwolił mi na zakup samochodu, który otarł łzy po stracie poprzednika. Przyznaję jednak, że nie było to tak proste, jak wygląda na papierze. Auta, które chciałam kupić, eleganckiego następcy 206 CC, nie było jeszcze wtedy w Polsce. Inna sprawa, że w ogóle kabrioletów z twardym dachem nie było u nas zbyt wiele. A Peugeot, niezależnie od modelu, to przede wszystkim design, który kocham. Na wskroś francuski, dopieszczony w każdym detalu, luksusowy. Francuzi potrafią projektować – nie tylko modę, ale

i samochody. Lepszy model sprowadziłam więc z Paryża. Swoje 307 CC kupiłam przez internet, bez oglądania, dotykania i jazdy próbnej. W ciemno. Wiem, wiem. Pewnie teraz myślicie, że tak jak statystyczna kobieta rozróżnia samochody po kolorze, tak ja, dokonując zakupu, byłam bardziej romantyczna niż rozważna. Nie do końca – kierowałam się przecież zaufaniem do sprawdzonej marki. Peugeot to nie tylko wspominany już kilka razy design, ale i potwierdzona doświadczeniem niezawodność w użytkowaniu. Lubię te kabriolety. Lubię je, bo wychodzą naprzeciw nie tylko wyidealizowanemu wyobrażeniu o jeździe samochodem z otwartym dachem (która żądna przygód dziewczyna nie wymienia wśród ulubionych filmów „Thelmy i Louise”?), ale i przyziemnej, nieszczególnie idealnej rzeczywistości. Wiatr we włosach? Też. Bezpieczeństwo i komfort prowadzenia, które gwarantuje duża przednia szyba? Jak najbardziej, to podstawowa z praktycznych zalet kabrioletów Peugeot. Jedno i drugie doskonale się sprawdza podczas wycieczek na letnie festiwale. Tak, co roku jeżdżę swoim Peugeot do Gdyni na Heineken Open’er Festival i jest to moja mała tradycja, z której nie zamierzam rezygnować. Nieważne, jakim modelem jeździłam wcześniej i jakim jeżdżę teraz. Trendy zmieniają się co sezon – tak samo motoryzacyjne fantazje. Solidna, skrojona doskonale pod mój gust i potrzeby marka to coś zdecydowanie innego. Peugeot wiąże się ze standardami, którym chcę pozostać wierna.

fot.: Archiwum prywatne

Anna Górska – producentka programów telewizyjnych. Produkuje m.in. „Sztukę życia” dla TVP2. Swojego ostatniego Peugeot kupiła bez oglądania, przez internet.

ierwszego Peugeot kupiłam w afekcie. Tylko bardzo proszę bez brzydkich skojarzeń – był to afekt profesjonalny. Ulubiony z moich byłych szefów jeździł Peugeot 206 CC. Okazało się, że liczę się nie tylko z jego opinią zawodową, ale i wyborami motoryzacyjnymi. Peugeot 206 CC wydawał mi się wtedy spełnieniem marzeń – niestety nie mogłam sobie na niego pozwolić ze skromnej pensji asystentki. Pojechałam do salonu i za pierwszą dużą zarobioną gotówkę kupiłam taki samochód, na który było mnie stać – 206. Zresztą z nadzieją, że za jakiś czas będę mogła odkupić od wspomnianego szefa jego auto, co wydarzyło się dokładnie rok później. Szef wyszedł na transakcji lepiej niż ja – superzgrabny, kobiecy Peugeot, który przejęłam, wymienił na męski gadżet w postaci Chryslera. Ja swojego Peugeot straciłam latem, nad morzem, w sezonie wybitnie atrakcyjnym dla złodziei kabrioletów.

No05 Peugeot_1/2012 2.indb 58

12-04-19 17:54


Peugeot_1/2012 2.indb 60 PEU2C1106-01 PEM 210x275.indd 2

12-04-19 17:54 12-04-18 10:53

Peugeot Experience 1/2012  

Peugeot Experience 1/2012

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you