Page 1

1. Początki

„Słowa małego Ocyrusa podczas przerwy w medytacji: Jak ćwiczyć pamięć, by umieć zapominać? Odpowiedź Muddy Walezego:

Jeśli chce się być szczęśliwym, nie wolno gmerać w pamięci.”

c

zułem wielki nieopisany ból w kościach. Każdy mięsień drgał mi równie swobodnie, jakby żył własną świadomością. Cóż, bycie jednym z wielu wysłanych do klasztoru Jasnej

Myśli oznaczało fakt bycia przygotowanym na każdą okazję. Medytacja na skraju klifu wodospadu N``Ru, polegała na zwalczaniu problemu niedostatecznej koncentracji podczas treningów na kije. Widok z mojej półki przedstawiał nadzwyczajny pejzaż. Rośliny żyjące w tym mikroklimacie dawały niesamowity, bladoróżowy obraz kwiecistego dywanu. Mi niedane było zachwycać się krajobrazem. Opierając się na kościach obu dłoni, musiałem zachować równowagę w postawie odwróconej. Oznaczało to pełną ostrożność i skupienie sięgające Niebios i Srebrnej Pani. My, Lewici, byliśmy zakładnikami Wielkiego Lorda Tyronusa, a nasz kraj był okupowany przez dzikich Reumitów ze wzgórz. Oni i Nauru, morka cywilizacja z wysp, sprawili, że nasz kraj to jeden wielki asblik, a społeczeństwo podzieliło się już przed laty na cztery kasty: Chłopów, Kupców, Rzemieślników i Patrycjuszy. Pierwsi nie mieli żadnych praw, a ich panowie mogli robić z nimi, co chcieli. Drudzy byli w wiele lepszej sytuacji, lecz nadal nie mogli zamieszkać w miastach, jedynie na obrzeżach, gdzie plenił się rozbój i gwałt. Także coroczne składki na daninę dla Lorda, sprawiały, że nigdy ta grupa nie wyszła z plebsu. Rzemieślnicy w większości byli biedni, ale dumni ze swej pracy. Niektórzy, w większości mistrzowie, a czasami także i zwykli czeladnicy mieli nawet okazję zamieszkać w mieście, gdyż ich często zatrudniali patrycjusze w ramach prac w ich domach i pałacach. Patrycjusze, czyli potomkowie zdrajców i tych, którzy wżenili się w różnoraki sposób w rody panujące Reumitów, mogli wszystko. Mieli pieniądze, jedzenie i dach nad głową. Żyli w spokojnych miejscach, przez nikogo niezagrożeni. Ale i tak byli zdrajcami. Sprzedali nasz kraj za złoto i przysługi. Istnieje wiele rodów, dzieliły one się na dwa rodzaje, ze względu na ich możliwości wpływania na politykę najeźdźcy: Małe, czyli te, które nie mają nic do gadania. Najczęściej żyły na wsi, tam też mieli swoje majątki. Większe, te, które zasiadali w Radzie Patrycjuszy, mogli dysponować ograniczonymi środkami przymusu i władzy. Mieli także wpływ na to, jak bardzo cieśnieni będą chłopi. Pewnie was zastanawia,


skąd to mogę wiedzieć... Cóż, jestem synem niedawno zmarłego Fungusa Trzeciego, praprawnuka dawnego władcy Elinoru. Dlatego my, Lewici, zostaliśmy wyklęci, i pozbawieni wszelkich praw. Nawet chłopa nie można zabić czy choćby dotknąć bez zgody sądu. A nas owszem, i to z wyraźną, pieniężną zachętą. Dlatego też jesteśmy w ostatnim przybytku wolnej nauki, klasztorze Jasnej Myśli, gdzie kształcimy ciało i umysł. Sam przestałem wierzyć w wygranie otwartej wojny, dlatego przeniosłem teatr działań na strefę duchową. Zamierzam wzbudzić ludzi do walki, do walki, w której przeciwnikiem nie będzie najeźdźca, a my sami, nasze umysły i dusze. Uważam, że naszą słabością jest upadły duch, słaba siła przebicia i ta energia ki, która sprawia, że chcemy chodzić, pić i śmiać się ze siebie samych. A teraz wybaczcie, ale muszę zejść do Muddy, by wypić herbatę i porozmawiać o taktyce podczas walki wręcz. Podczas, gdy schodzę spiralnymi schodami na dół, często mnie nachodzą różne myśli. Wczoraj, dla przykładu, miałem ochotę zanurzyć się w zimnej wodzie i wypłukać z siebie myśli o zbrojnej walce. A dzisiaj... Chciałbym zapisać historię podboju mojej ojczyzny. Cóż, może tym razem spełnię swoją zachciankę...? Pisarz ciężko westchnął, odłożył pióro i zatknął kałamarz. Z dużym trudem odsunął krzesło i ruszył w kierunku sypialni. Nie, to zdecydowanie nie jest najmilsza robota, ocenił Horfiliusz, spoglądając na stos otwartych książek na blacie. Wszystkie przedstawiały historię sprzed kilkunastu wieków, a opisywały bądź opiewały biografię dawnego zwycięzcy i Imperatora narodu Elinorskiego. Karty historii, tak dawnej, że nikt się nimi już nie zajmuje. Takie właśnie jest życie Horfiliusza Piscusa.

(S) Kroniki Elrionu  

Stare Kroniki elrionu

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you