Page 1

ruch dla kobiet i mężczyzn

#1

listopad 2009 cena 20 zł issn 2080-7600


Norweski śledź by Mikołaj Długosz


www.sledzisz.pl


www.rosetex.pl


rosetex

by Mikołaj Długosz


bluza nike AW77 by Mikołaj Długosz


www.nikesportswear.com


8

RUCH#1


Oddajemy „Ruch” w Wasze ręce. Po co? — mógłby ktoś zapytać, choć nikt nie pyta. Jeśli jednak ktoś zapyta, odpowiemy: dlatego, że brakuje nam wyuzdania. I perwersji. Dlatego, że irytuje nas przewidywalność podprogowej erotyki reklamy i marketingu. Bo nie ma takiego pisma w Polsce. Bo wyczuwamy opresję wobec prób podejmowania tematu seksualności w sferze dyskursu publicznego. Bo mimo, że cenimy wyjątkowość wydarzeń roku 68’ w Polsce, to niespalenie staników rozpatrujemy w kategoriach brzemiennej w skutki straty. Bo mamy wrażenie, że z wyzwoleniem seksualnym w Polsce jest tak, jak z efektem „magicznego oka” na stronie obok — trzeba się wysilić i zrobić zeza, żeby cokolwiek zobaczyć. A zresztą nie tylko w Polsce. Świat wycofał się na pozycje konserwatywne. Czy dziś możliwa byłaby taka sytuacja: Pasolini przychodzi do studia filmowego ze scenariuszem „Salo”. Film powstaje za pieniądze podatnika i trafia do regularnej dystrybucji. Jak sadzicie? Taki quiz na rozwój wyobraźni. Być może istnieją jeszcze jakieś tematy tabu do przełamania. Wszystko wskazuje na to, że się wyczerpały, ale kto wie? Warto wkładać kij w szprychy. Dlatego robimy „Ruch”. A może po prostu, jak twierdzą starsi i mądrzejsi, jesteśmy dysfunkcyjni, skoro seks z delfinami wydaje nam się interesujący? Mamy w redakcji pisarza, który całkiem niedawno utrzymywał, że stosunek seksualny nie istnieje. Na potrzebę tego wstępniaka napisał: „Erotyzm pojmujemy nie funkcjonalnie, ani nie celowo, lecz jako to wszystko, co może się wydarzyć pomiędzy dwoma bytami nastawionymi na relacje. Mówiąc o bytach, nie negujemy ukierunkowania >>Ruchu...<< na tytułowe >>kobiety i mężczyzn<<, lecz pragniemy rozszerzyć ten zbiór również o inne przedmioty i podmioty. O ile odbiorcą jest w tym przypadku człowiek, o tyle to, co go dotyka, jest dziełem nie tylko jego kreacji. Erotyczny jest tu cały świat. Słusznie pisał Barthes we Fragmentach dyskursu miłosnego, że to świat właśnie stoi na przeszkodzie realizacji kochanków w ich podwójności. Zazdrość o świat jest jedyną sensowną zazdrością. Dopiero, gdyby nie było świata, można by w pełni zrealizować ideał czystej miłości. Lecz świat istnieje i na to nie pozwala. Dlatego miłość w >>Ruchu...<< nie jest miłością czystą, wyabstrahowaną ze wszelkich współrzędnych — od fizycznych poczynając, na metafizycznych kończąc. Miłość jest uczuciem pogrążającym. Gdy Kafka w Listach do Mileny pisze: >>miłością jest, że Ty jesteś tym nożem, którym ja w sobie grzebię<<, to wskazuje na jej poznawczą cechę. Miłość może być sposobem poznawania świata”. Tak — mamy nadzieję — dzieje się w „Ruchu dla kobiet i mężczyzn”, czasopiśmie otwartym i nastawionym raczej na eksplorację niż podbój. Zróbcie zeza! Wasz Ruch.


AUTORZY

10

RUCH#1


s p i s tr e ś c i 12 Ż Ądza i czarn y ma sażysta | Tenne ssee Williams 16 Bezintere sown y mord | andrzej szpindler 18 -39 ALEKSANDR A WALISZEWSK A 40 Versus | Rodrigo Garcia 46 -53 Śpiewaczki | MICHAŁ BOJAR A 54 Warszawie yszon | JA ś K APEL A 56 Pl aneta Gor | wojciech orliński 58 Savoire-vivre | jan kamyczek 60 - 61 warsaw l air 62- 63 Nunca Volvera ... | ramon palma 64 - 69 Wieczór kawalerski 70 W dolinie Gehenn y | maria poprzĘcka

redakcja JAś K APEL A potrzebny _ mi@ tlen.pl wojtek pustoła wojpust y@wp.pl filip zagórski info@ filipzagorski.com w w w.ruchmagazyn.pl projek t graficzny filip Z agórski produkcja JOANNA NUCKOWSK A ANNA B Ł A ŻEJEWSK A dzia ł reklamy JOANNA KOTOMSK A joanna.kotomska@now y teatr.org w ydawca fundacja Nowego Te atru ul. Madalińskiego 10/ 16 02-513 Warszawa tel . +48 22 849 35 53 fa x +48 22 849 35 51 fundacja@now y teatr.org fo t. Wo jtek P us to ła

nakł ad 10 0 0 egz. druk

n a o k ł a d c e: p r a c a A l e k s a n dry Wa l i s z e w s k i e j m a g i c e y e: DA NIEL S U C H O C K I

Argraf sp. z o.o. 03 -301 Warszawa, ul. Jagiellońska 76 tel. 022 8115111 w w w.argraf.pl w ydrukowano na Munken Print White 15 10 0 g /m 2

w w w.arc ticpaper.com RUCH#1

11


T ennessee Williams

przełożyła Edyta Kubikowska

   Od samego początku człowiek ten, Anthony Burns, przejawiał wrodzoną skłonność

coś się skrywało. Ciała pozbawionych ubrań gości spowijały wydęte jak namiot płachty

do rzeczy, które go wchłaniały. W jego rodzinie było piętnaścioro dzieci i na niego nie

białego płótna. Goście stąpali boso po wilgotnych białych kaflach, biali i bezszelestni

zwracano najmniejszej uwagi, kiedy zaś — skończywszy naukę w najliczniejszej klasie

niczym duchy, tyle że oddychali, wodząc prawie nieobecnym wzrokiem. Snuli się, jak

w dziejach szkoły — poszedł do pracy, znalazł zatrudnienie w największej hurtowni

gdyby zgubili wszelką myśl przewodnią.

w mieście. Wszystko przytłaczało go i pochłaniało, tak że nigdy nie czuł się pewnie.

   Od czasu do czasu jednak przez główny korytarz przechodził masażysta.

Najpewniej jeszcze czuł się w kinie. Uwielbiał siadać w tylnych rzędach, gdzie mrok

Masażystami byli Murzyni. Na tle luźnych białych zasłon wyglądali bardzo czarno

delikatnie go wchłaniał i rozpuszczał niczym wielkie ciepłe usta drobinę pokarmu. Film

i bardzo konkretnie. Nie owijali się płótnem, nosili luźne bawełniane portki, ruszali

lizał mu umysł miękkim, migotliwym językiem, nieomal kołysząc do snu. Doprawdy,

się krzepko i stanowczo. Tylko oni niechybnie mieli tu władzę. Ich głosy brzmiały

wielka macierzyńska psia niania nie potrafiłaby tak lizać ani tak słodko go ukoić, jak

wyraźnie, nigdy nie szeptali przepraszająco, jak klienci pytający o kierunek. To był

kino po pracy. Przed ekranem usta mu się rozdziawiały, ślina napływała i powoli

ich prawowity teren, więc odsuwali zasłony wielkimi czarnymi dłońmi, które — to się

ciekła z kącików, cała zaś jego istota odprężała się bez reszty, wolna od skurczów

czuło — równie łatwo schwytałyby błyskawice i z powrotem cisnęły w chmury.

i napięć pełnego lęku dnia. Nie śledził akcji filmu, tylko oglądał ludzi. Nie obchodziło go,

   Anthony Burns stał przy wejściu bardziej niepewnie niż większość. A kiedy

co mówią ani co robią, liczyły się same postacie, które ogrzewały go tak, jakby tuliły

przeszedł przez przeszklone mleczną szybą drzwi, jego los został przesądzony i ża-

się tuż obok w mroku kina; kochał każdą z nich — o ile tylko nie mówiły przenikliwym

den akt woli, żadne działanie nie były już potrzebne. Zapłacił dwa pięćdziesiąt, za

głosem.

łaźnię oraz masaż, i odtąd wystarczyło już tylko działać według wskazówek i oddać

   Nadzwyczaj płochliwym człowiekiem był Anthony Burns, pędzący od schronienia

się w cudze ręce. Po paru chwilach przyszedł czarny masażysta i popchnął go dalej,

do schronienia, z których żadne nie było dość pewne.

a potem za róg, do jednego z zasłoniętych przedziałów.

   Obecnie, w wieku lat trzydziestu, wciąż miał przez nadmiar ochrony twarz

   Zdejmij ubranie, rzekł Murzyn.

Każdym ruchem, każdą modulacją głosu, każdą formą wyrazu nieśmiało przepraszał

Murzyn już wyczuł, że coś niezwykłego tkwi w jego najnowszym kliencie, dlatego

świat za tę niewielką przestrzeń, którą jakoś tam postanowił w nim zająć. Nie miał

nie wyszedł ze spowitego w płótno boksu, tylko został oparty o ścianę, kiedy Burns

dociekliwego umysłu. Uczył się tego, czego kazano się uczyć, nic nie wiedział

posłusznie się rozbierał. Biały człowiek odwrócił twarz do ściany i dłubał niezdarnie

o samym sobie. Nie znał swoich prawdziwych pragnień. Pragnienie wytwarza się

przy swoim ciemnym, zimowym ubraniu. Zdejmowanie ubrania zajęło mu sporo czasu

po to, żeby wykroczyć poza przestrzeń daną pojedynczemu bytowi — w przypadku

— nie żeby specjalnie z tym zwlekał, tylko przez osobliwą senność, w którą głęboko

Anthony’ego Burnsa było to spostrzeżenie szczególnie prawdziwe. Jego pragnienia,

zapadał. Poczuł, że jest daleko, ręce i palce nie należą do niego, są zdrętwiałe i gorące,

a raczej: jego podstawowe pragnienie było nań o wiele za duże — jak płaszcz,

jakby je ściskał ktoś za nim, kierując ich ruchami. Nareszcie stanął nagi i kiedy powoli

z którego trzeba by skroić dziesięć mniejszych płaszczy, czy raczej — do wypełnienia

zwrócił twarz w stronę masażysty, oczy czarnego olbrzyma zdawały się go wcale nie

którego trzeba by dużo więcej Burnsa.

widzieć, tylko coś w nich zabłysło jakimś wilgotnym połyskiem, jak kawałki mokrego

   Albowiem grzechy świata to w istocie tylko jego słabości, braki, które trzeba

węgla.

okupić pokutą. Dom pozbawiony ściany, ponieważ zabrakło kamienia, pokój bez

   Załóż to, nakazał Murzyn i podał Burnsowi białe prześcieradło.

mebli, na które nie starczyło pieniędzy — braki tego rodzaju zakrywa się czy też tuszu-

   Mały człowieczek z wdzięcznością owinął się wielkim, szorstkim płótnem

je jakimś prowizorycznym środkiem. Natura ludzka pełna jest takich prowizorycznych

i unosząc je delikatnie nad drobnymi, kobiecymi stopami, poszedł za Murzynem

łat, zakrywających dziury. Człowiek czuje się, jakby w środku brakowało mu ściany

przez kolejny korytarz szemrzących białych zasłon do szklanych matowych drzwi

albo nie było mebli, i za wszelką cenę stara się tę słabość ukryć. Użycie wyobraźni,

pomieszczenia łaźni parowej. Tu go przewodnik zostawił. Ślepe ściany falowały

która wiedzie do marzeń bądź w wyższe rejony sztuki, to jeden z jego sposobów. Albo

i wzdychały, wypuszczając obłoki pary. Para kłębiła się wokół nagiej postaci Burnsa,

przemoc, jak wojna pomiędzy dwojgiem ludzi lub między narodami — to również ślepe

oblepiając gorącem i wilgocią jak we wnętrzu ogromnych ust, aż zapomniał się

i niedorzeczne zadośćuczynienie temu, co w ludzkiej naturze dotąd się nie wykształciło.

i nieomal rozpłynął w białym palącym oparze, który syczał z niewidocznych ścian.

I jest jeszcze inna odmiana zadośćuczynienia. Polega na pokucie, poddaniu się cudzej

   Masażysta po pewnym czasie wrócił. Mamrocząc pod nosem komendę, zawiódł

przemocy, dla oczyszczenia z własnych win. I właśnie tę ostatnią bezwiednie wybrał

drżącego Burnsa z powrotem do boksu, gdzie zostało ubranie. Pod jego nieobecność

Anthony Burns.

wtoczono tu pusty, biały stół.

   Obecnie, w wieku lat trzydziestu, miał właśnie odkryć swoje pokutne narzędzie.

   Połóż się tutaj, rzekł Murzyn.

Jak wszystko w jego życiu, zdarzyło się to przypadkiem i bez żadnego wysiłku.

Burns wykonał polecenie. Czarny masażysta polał mu ciało alkoholem — najpierw

   Pewnego popołudnia, sobotniego popołudnia w listopadzie, prosto z pracy

pierś, potem brzuch i uda. Alkohol rozlewał się wszędzie, gryząc jak owady. Burns

w ogromnej hurtowni udał się do miejsca pod czerwonym neonem „Łaźnie i masaże

stracił na chwilę oddech i czując wściekły ból w kroczu skrzyżował nogi. Wówczas

tureckie”. Ostatnio doskwierał mu jakiś ból w okolicach podstawy kręgosłupa i któryś

bez żadnego uprzedzenia Murzyn uniósł czarną dłoń i z hukiem spuścił ją w sam środek

z pracowników hurtowni powiedział, że masaż pewnie by pomógł. Można by się

miękkiego brzucha Burnsa. Powietrze uleciało z ust małego człowieczka i przez dwie,

spodziewać, że sama myśl o czymś takim śmiertelnie Burnsa przerazi, lecz kiedy żądza

trzy sekundy nie mógł go złapać ponownie.

stale przemieszkuje ze strachem, niczym nie oddzielona, musi się nie lada wychytrzyć,

   Gdy tylko otrząsnął się z szoku, przyszło uczucie rozkoszy. Rozlewało się niczym

stać się przebiegła jak przeciwnik — i tym razem to właśnie ona zapędziła wroga

ciecz z obydwu krańców ciała ku mrowiącemu wgłębieniu krocza. Nie ośmielał się

w kozi róg. Na samo słowo „masaż” żądza się obudziła i puściła skroś nerwów Burnsa

spojrzeć, ale zdawał sobie sprawę, co musi widzieć Murzyn. Czarny olbrzym uśmiechał

coś w rodzaju znieczulającego gazu, zaskakując strach i pozwalając umknąć przed nim

się.

Burnsowi. W owo sobotnie popołudnie Burns poszedł do łaźni ledwie świadom, że

   Mam nadzieję, że nie uderzyłem za mocno — wymamrotał.

istotnie tam idzie.

   Nie — powiedział Burns.

   Łaźnie mieściły się w podziemiach hotelu, w sercu tętniącej życiem handlowej

   Odwróć się — rzekł Murzyn.

dzielnicy śródmieścia, i same w sobie tworzyły odrębny, mały świat. Tajemnica

   Burns próbował się poruszyć, ale rozkoszne zmęczenie obezwładniło go.

wypełniała to miejsce i zdawała się jego celem. Przez mleczno-szklany owal drzwi

Murzyn zaśmiał się, chwycił go w pasie i odwrócił lekko jak poduszkę. Następnie

wejściowych widać było tylko migotanie światła. A nawet gdy gość wszedł do środ-

zaczął tłuc po barkach i pośladkach coraz gwałtowniej, a gdy gwałtowność i ból rosły,

ka, stawał w labiryntach przepierzeń, korytarzy i przesłoniętych kabin, pokojów

małego człowieczka coraz wścieklej rozpalało pierwsze w życiu uczucie prawdziwej

z matowymi drzwiami, mlecznymi kloszami wokół świateł i obłokami pary. Wszędzie

przyjemności, aż nagle węzeł w lędźwiach puścił, uwalniając ciepły strumień.

12

RUCH#1

ilu str. Łu kasz Ra y ski

i ciało jak dziecko i zachowywał się jak dziecko pod ganiącym wzrokiem dorosłych.


Tak niespodziewanie odkrywa się ludzką żądzę, a kiedy już jest odkryta, wystarczy

w powietrzu.

się tylko poddać, zgodzić na bieg rzeczy i nie zadawać pytań: i właśnie do czegoś

   Wrócił spokój i zapanował nastrój spełnienia.

takiego Burns był wyraźnie stworzony.

   Nagie, białe kości, pozostałość pokuty Burnsa, wrzucono do worka i zawieziono

  

na kraniec linii tramwajowej.

   Urzędnik raz po raz wracał do Murzyna. Obydwaj szybko pojęli, czego chce

   Tam masażysta wszedł na odludny pomost i spuścił ładunek pod spokojną

Burns. Wiedzieli, że szuka pokuty, której naturalnym narzędziem będzie czarny

powierzchnię jeziora.

masażysta. Murzyn nienawidził białoskórych ciał, ponieważ obrażały jego dumę.

   Wróciwszy do domu, dumał nad swoją sytością.

Uwielbiał mieć przed sobą białą skórę i pięścią lub dłonią mocno tłuc jej bezwolnie

   Tak, doskonała — pomyślał — teraz jest zupełna!

rozciągniętą powierzchnię. Ledwie potrafił trzymać namiętność na wodzy, ledwie

   Następnie do worka, w którym przeniósł kości, wrzucił własny dobytek, porządny

się powstrzymywał, żeby nie tłuc wścieklej, z całych sił. Aż teraz, wreszcie, w orbitę

niebieski garnitur, który skrywał jego niebezpieczne ciało, kilka perłowych guzików

jego pasji wszedł odpowiedni człowiek. Biurowy urzędnik ucieleśnił wszystkie jego

i fotografię Anthony’ego Burnsa w wieku siedmiu lat.

marzenia.

   Przeniósł się do innego miasta i znów znalazł zatrudnienie jako fachowy masażysta.

   W owych czasach kiedy czarny olbrzym odpoczywał, kiedy na tyłach łaźni palił

I tam, wśród białych zasłon, w pogodnym przeświadczeniu, że los przyniesie mu

papierosa lub pożerał słodki baton, oczyma duszy widział Burnsa — nagie białe ciało

kogoś, kto zechce cierpieć pokutę jak Burns, stał beznamiętnie, czekając za mlecznymi

z jaskrawo czerwonymi piętnami. Tabliczka czekolady zatrzymywała się tuż przy

drzwiami, aż przybędzie.

ustach, a usta zastygały w rozmarzonym uśmiechu. Olbrzym kochał Burnsa, a Burns

   Tymczasem z wolna, ledwie tego świadoma, cała ludzkość Ziemi skręcała się

wielbił olbrzyma.

i wiła, pod czarnymi palcami nocy i białymi palcami dnia, wśród roztrzaskanych

   Burns stał się w pracy roztargniony. W samym środku spisywania na maszynie

szkieletów i ciała obróconego w miazgę, a z tej niezwykłej łamigłówki odpowiedź

złożonego przez fabrykę zamówienia odchylał się w tył, a olbrzym unosił się przed

— perfekcja — powoli wyłaniała się w udręce.

nim w powietrzu. Potem uśmiechał się, a zesztywniałe od pracy palce zawisały luźno i opadały na biurko. Czasem szef stawał obok i krzyczał ze złością. Burns! Burns! O czym to tak dumasz?    Przez zimę okrucieństwo masażu rosło w miarę jednostajnie, ale z nadejściem marca raptem się nasiliło.    Raz Burns opuścił łaźnię z dwoma złamanymi żebrami.    Rano kuśtykał do pracy coraz wolniej i był coraz bardziej zbolały, lecz stan ciała wciąż dało się tłumaczyć męczącym go reumatyzmem.    Któregoś dnia szef zapytał, jak się z niego leczy. Burns odpowiedział szefowi, że chodzi na masaże.    Nie wygląda na to, żeby ci dobrze robiły — rzekł szef.    Ależ tak — odparł Burns — dużo mi lepiej!    Tamtego wieczoru po raz ostatni był w łaźni.    Prawa noga została strzaskana. Uderzenie łamiące kończynę było tak potężne, że Burns nie zdołał zdławić krzyku. Usłyszał go kierownik personelu i wszedł do boksu.    Burns wymiotował na skraj stołu.    Chryste, co tu się dzieje? — wykrzyknął kierownik.    Czarny olbrzym wzruszył ramionami.    Chciał, żebym go bił mocniej.    Kierownik obejrzał Burnsa i dostrzegł liczne siniaki.    Myślisz, że co to jest? Dżungla? — zapytał masażysty.    Czarny olbrzym znów wzruszył ramionami.    Wynoś się stąd w cholerę! — wrzasnął kierownik. Zabieraj ze sobą to zboczone monstrum i nie pokazujcie mi się więcej na oczy!    Czarny olbrzym delikatnie uniósł ospałego partnera i zabrał do pokoju w dzielnicy murzyńskiej.    Tam przez tydzień oddawali się wspólnej pasji.    Przerwa nastąpiła z końcem Wielkiego Postu. Naprzeciw pokoju, gdzie mieszkał Burns z Murzynem, stał kościół, z którego otwartych okien sypały się górnolotne napomnienia kaznodziei. Każdego popołudnia powtarzał płomienny poemat o śmierci na krzyżu. Nie całkiem wiedział, o co mu chodzi, podobnie jak słuchacze, jęczący i skręcający się przed nim. Wszyscy brali udział w wielkiej pokucie. Od czasu do czasu pojawiał się jakiś znak, wstawała kobieta, odsłaniając ranę w piersi. Inna podcięła sobie żyły na przegubie.    Cierpieć, cierpieć, cierpieć! — krzyczał kaznodzieja. Nasz Pan został przybity do krzyża za grzechy świata! Zawiedli go za miasto na wzgórze czaszek, zmoczyli usta gąbką nasączoną octem, wbili pięć gwoździ w jego ciało i zawisła Róża Świata krwawiąca na krzyżu!    Wierni nie mogli pozostać w budynku, w oszalałej procesji wylegli na ulicę, rozdzierając ubrania.    Grzechy świata całkiem odpuszczone! — krzyczeli.    Kiedy tak opiewano ludzką pokutę, Murzyn masażysta doprowadzał do końca swoją sprawę z Burnsem.    W pokoju śmierci były otwarte wszystkie okna.    Zasłony wydymały się na kształt białych języczków, liżąc ulicę, która cuchnęła nieprzezwyciężoną słodyczą. Za kościołem zapalił się dom. Mury runęły, popiół fruwał w gorącym powietrzu. Szkarłatne wozy, drabiny, potężne sikawki na nic się zdały przy czystości płomienia.    Murzyn masażysta pochylił się nad wciąż oddychającą ofiarą.    Burns coś szeptał.    Czarny olbrzym skinął głową.    Wiesz, co masz teraz robić? — spytała go ofiara. Czarny olbrzym przytaknął.    Podniósł ciało, które ledwo trzymało się razem, i delikatnie ułożył je na sprzątniętym do czysta stole.    Zaczął pożerać ciało Burnsa.    Dwadzieścia cztery godziny zajęło mu objedzenie go do pogruchotanych kości.    Kiedy skończył, niebo było łagodnie błękitne, płomienne nabożeństwa w kościele dobiegły końca, popioły opadły, szkarłatne wozy odjechały, odór słodyczy rozwiał się 14

RUCH#1

Tytuł oryginału: “Desire and the black masseur” z tomu “One Arm and Other Stories” ©1948, renewed 1976 The University of the South © Copyright for the Polish translation by Fundacja Nowego Teatru


andrzej szpindler

Bezinteresowny mord

Herbert Małpka budował z przyjaciółmi dom. Miał to być dom wspólny. Dla ludzi, innych zwierząt i innych roślin.   

— Herbercie Małpko, podaj mi, proszę, loczek huraganu.

  

— Loczek huraganu?!

  

— Podaj loczek, loczek, loczek, loczek.

  

— Ten loczek?

  

— Loczek, ten co ci sterczy ze slipów.

  

— A, jasne. Już się robi.

Herbert Małpka podszedł do źródełka, które zasilało ogród i karmiło wszystkie okoliczne stworzenia płynem jasnym jak zdrowie. Wyjął genitalia i opłukał je w wodzie. Po czym podszedł do 19-letniej koleżanki. Gdybyście mogli chociażby tylko zerknąć w to krocze, Wasze oczy ubawiłyby się na całą wieczność, aż na drugi jej koniec (gigantyczna, zgrabna pała!1). Penis był już nieco ożywiony, kiedy Herbert Małpka za jego pomocą wywinął do góry krótką spódniczkę koleżanki i wcisnął go pomiędzy jej błyszczące pośladki.   

— Czemu nie założyłaś majteczek?

  

— Dla zabawy.

Ekipa Herberta Małpki, wychowana na błędnym postanowieniu Violetty Villas2, nowoczesną instalacją kostną domu wzmocniła naturalne grzeczności wzajemnej zależności elementów świata ożywionego. Ogólnie rzecz biorąc: rośliny pożytkowały efekty specjalne procesu fotosyntezy, roztaczając opiekę nad lamami, a psy porządkowały ołtarz3. Do nogi Herberta Małpki kopulującego w trawie, na łyżeczkę, z koleżanką przybiegł jego najmłodszy pies, Zdzisio. A za nim rozanielona suka sąsiadki. Zaraz po psach przy złączonej, wyraźnie kontemplującej złączenie parze pojawiła się sama sąsiadka.   

— Może przyłączy się Pani do nas?

Herbert Małpka nie musiał rezygnować z nieziemskiego skupienia, żeby złożyć propozycję, i wpatrując się w dziarsko rozedrganą sylwetkę sąsiadki, dorzucał orgazmowi do pieca.   

— Może. Ale najpierw muszę wiedzieć, czy jest Pan tak dobry w łóżku jak pański

pies.   

   1    2

— Nigdy nie robiłem tego w łóżku. Możemy spróbować4.

(Rozkaz) Witaj! (Pytanie) Jak się masz? (Odpowiedź) Zamiast wieczności. „Violetta Villas zabiła lwa!!! Po przeczytaniu dzienników J. Prokopiuka Maryla Rodowicz przyjęła postać lwa, który naszedł dom Violetty Villas. Pani Violetta pokonała lwa

w walce, urwała mu obie przednie kończyny, po czym okładając go jego własnymi łapami zapędziła pełzającego do pokoju kóz, gdzie drapieżnik został aresztowany. Jednak pani domu nie poprzestała na wygranej. Postanowiła zgładzić lwa doszczętnie. Zakradła się w nocy do koziego aresztu i przypieczętowała ogniem lwią porażkę. Podpalony lew począł kopulować z pilnującą go kozą i zapłodnił ją płonącym lwim nasieniem. I tak oto na zwierzyniec rzucona została klątwa, której rozwiązanie przyniesie nam przyszłość.” — Violetta Villas zabiła lwa [w] „Ślepy nowinkarz” nr 7/12 (grudzień 2011).    3

Kiedy nabrzmiały już penis H. Małpki zsunął się, niby od niechcenia, spomiędzy chrupiących pośladków w mięciutkie usteczka wygolonej cipki, w Brazylii właśnie rozpętać się

miało piekło. Wygrzane w pełnym słońcu ciała dryfowały w roznegliżowanym tłumie. Tradycyjny brazylijski karnawał przywitał delegację teksańskiej, przedawkowanej młodzieży rozchełstaną, acz silnie scentralizowaną barwą pradawnego temperamentu. Tu inaczej pokazuje się cycki niż na Mardi Grass. To jest inny trans niż ten, którego doświadczyli najbardziej zażarci uczestnicy jachtowych imprez organizowanych w północnoamerykańskich zatoczkach podczas spring break. To nie studencka biba organizowana pod kątem późniejszej prezentacji w necie, gdzie zaproszona gwiazda porno przyjmuje do ust po kilka studenckich siusiaków na raz. Tutaj sex jest jak błysk sprężynowego noża. Pijaństwo nie lepi tu obłędu w połączenie tłustej świni z wyjątkowo głupią małpą, tu pijaństwo (z powagą godną rozpaczy) ??? (na powietrznym pokładzie pomiędzy ustami) niesie transparent: „SEX I WIECZNOŚĆ W JEDNYM HAUŚCIE”. Kilku młodzieniaszków, białych jak mleko argentyńskiej krowy, z postawioną na wodzie muskulaturą, wyrwało się z pulsującego korowodu i przystanęli chłopcy w bocznej uliczce. A tam, na ich nieszczęście, łakome chłopackie spojrzenia rozsyłane nerwowo po kątach skupiły się w jednym momencie na stercie popsutych telewizorów, którą obsikiwała piękna Brazylijka. Najlepiej zbudowany z chłopaków wziął kolegów pod swe ramiona i ruszyli zwartą tyralierą w kierunku kobiety. Początkowo zagadywali ją po swojemu, stanowczym wzrokiem obmacując jej wilgotny dekolt i wypiętą muszelkę. Ona nie robiła sobie nic z ich obecności i posikiwała co jakiś czas na telewizory, przy czym jej mocz miał w sobie coś nęcącego, gwałtowny strumień drażnił, jak niemożliwe zaproszenie.   

— Pożałujecie, że mnie naszliście!

  

— Ty na pewno nie będziesz żałować! — Parsknął krępy kurdupel.

Kiedy największy zbliżył się do dziewczyny tak, że jego krocze znalazło się na wysokości jej twarzy, ona wyprostowała się i śledząc kropelki potu spływające po jego czole, złapała sportowe spodenki za gumkę, strzeliła nią teatralnie, a potem wyłowiła gotowego do bitki członka. Najpierw tylko go ściskała, tak że wysuszyła z krwi mózg chłopaka, który całą duszą oddał się mocom napompowanej maczugi i wciskając się penisem pomiędzy prężne uda, przefrunął grubymi palcami pod sukienkę. w męskim mięsie. Jeden penis zassany w soczystą cipunię powoli zbliżał się do jej sklepienia, w tym czasie drugi mocnymi haustami rypał ciemny anusik. Dwa penisy sterczały nad upiornie pewną swego twarzą, która co jakiś czas ocierała się o nie policzkiem. Krępy kurdupel nie wiedział co robić, chciał pomasować dziewczynie kark, ale kiedy złapał ją za ramiona, na jego twarz spadł wielki, obwisły penis. I przykleił się pod jego prawym okiem! Chłopaki tu nieźle grzmocą, a kurdupel odsuwa się na bok, przerażony, i próbuje ściągnąć fiuta z twarzy, ale nic z tego. Przykleił się na dobre. Jaki z tego morał? To jeszcze nie koniec.    4

Sex olbrzymów. 16

RUCH#1

i lustr. Edga r Bąk

Całując wypięte do słońca piersi, rękami zachęcił resztę chłopaków, żeby obskoczyli dziewczynę ze wszystkich stron. Po chwili nagie, przypieczone, brazylijskie ciało kąpało się


A LE K S A N D R A W A LIS Z E W S K A


Rodrigo garcia przełożyła Agnieszka Stachurska

Versus

Wszyscy wymyślamy promyki światła i przypisujemy je prostakom, którzy nie są w stanie myśleć o niczym innym niż o sobie samych, i prawie zawsze chodzi o mężczyzn i kobiety bez litości w stosunku do idiotów, którzy, chcąc nie chcąc, też nie znają litości. Kiedy zaczynam o tym mówić, zwykle zostaję sam; jedni idą do toalety i już nie wracają, inni przypominają sobie nagle, że byli umówieni, albo że mieli gdzieś

1

zabrać dzieci.

Ciągle nie wiem, czy ważniejsze jest to, co mówimy, czy to, co przemilczamy.

Coś podobnego dzieje się w chwilach słabości — ufa się obcym.

Zwykle podczas prób do sztuki teatralnej takiej jak ta uważamy, że dobrze jest,

Brzydzę się ludźmi, którzy tak łakną uwagi, że oddają się pierwszemu lepszemu

jeśli wyraża ona to, o czym wszyscy myślą lub marzą, ale nigdy tego nie robią,

obcemu, a zdradzają swoich.

ani o tym nie mówią.

Poznają w barze nieznajomego, który zgrywa sympatycznego i opowiadają mu

A chwilę później stwierdzamy, że jest na odwrót, sztuka teatralna powinna

całe swoje życie, to, czego nigdy nie powinni opowiadać obcemu. Wprowadzają

ukrywać problemy, nikogo nie niepokoić, i nigdy nie przedstawiać uczuć.

go do domu, pozwalają mu wyrażać własne zdanie na osobiste tematy, a na ko-

To wystawia na próbę zdolności poetyckie nas wszystkich, także publiczności,

niec podają mu numer konta bankowego.

w samotności stawiamy czoła zawsze niepełnym chwilom, zagadkowym światom,

Przecież powinniśmy wiedzieć, że przez pierwsze czternaście czy szesnaście

zamiast ograniczyć się do komentowania rzeczywistości (to zadanie dla nauki,

godzin wszyscy jesteśmy czarujący, lecz po pewnym czasie czar pryska.

nie dla sztuki).

A potem śmieją się, czytając w gazetach o oszustwach niczym z przedszkola. „Nie

Wydaje się, że najlepiej pokazywać strefy półcienia i nigdy nie przedstawiać

mogę uwierzyć, że dał się tak wykiwać”, mówią.

jasnych pojęć. Daję ci skosztować ciemności, bo w ciemności dzieci się boją

A właśnie sami opowiedzieli całe swoje życie pierwszemu lepszemu idiocie

w ciemności poznają się kochankowie, a dzieci — znowu dzieci — nawiedzają

w jakiejś knajpie.

czarne sny

Wolę konfrontację z sukinsynem, który spieprzył mi życie niż z jakimś nieznajo-

a rybacy ją wołają

mym, który pewnej nocy — pijany czy naćpany — zgrywa szczerego i sympaty-

a ptaki o niej rozprawiają

cznego, oczytanego i intrygującego.

a śmieciarze na nią plują i ją hańbią

Wolę zadręczać się znanym złem, niż raz po raz odkrywać nowe podłości

a pijacy ją ignorują i gardzą nią w czasie każdej kolejnej biby

i umierać z wściekłości i strachu.

a szczur, jak nikt inny, wyciąga z ciemności korzyści

Właśnie czytam książkę, która mówi dokładnie o tym, nosi tytuł Wolę, żeby odebrał

a wiatr gubi się w niej i znosi katusze

mi sen Goya niż pierwszy lepszy skurwysyn.

a księżyc jest jej największym wrogiem a chirurg bezcześci noc naszych ciał

3

— ciała nigdy nie powinna otwierać ludzka ręka, chyba że podczas bójki.

Wojna & przyjemność

W ciemności nigdy się nie potkniesz, bo ona wzmaga czujność.

Rozkosz & upokorzenie

Ciemność wskazuje drogę, światło dnia wszystko miesza.

Upokorzenie & ekonomia

Sami sobie wychwalajcie świty i zmierzchy.

Upokorzenie & wojna

Mnie sprawiają one tylko zawód.

Wojna & rynek

Za to nocą, w ciemnym lesie

Rozkosz & gospodarka

usłyszałem szum rzeki, i daniele w rui, i poryw wiatru na niewidzialnych gałęziach,

Upokorzenie & instynkt

jak zaufani przyjaciele.

Perwersja & wojna

Narodziny powinny zawsze mieć miejsce w ciemności lasu albo przynajmniej

Perwersja & rynek

w ciemności pokoju, rozjaśnionego jedynie łkaniem nowonarodzonego.

Satysfakcja & gospodarka

Bo życie toczy się ukradkiem — teatr powinien oddawać jego tajemnice, a nie

Radość & wojna

pospolitość, jak to zwykle bywa.

Upojenie & upokorzenie Ofiary & gospodarka

2

Rozkosz & śmierć

W każdej chwili możemy zakochać się w byle kim. To dyskredytuje romantyczne wyobrażenie miłości.

4

Chodzi o potrzebę, którą musimy zaspokoić, jak pragnienie.

1808-2008

Zakochujesz się i nie wytrzymujesz z sobą samym, musisz podzielić się tym cię-

Dopóki będą istnieć wojska, istnieć będą partyzanci

Zakochany ma więc podwójne zadanie — wytrzymać z sobą samym i z drugą

5

osobą, ale wydaje się to bardziej znośne niż życie bez miłości.

Poszedłem „śladami Cézanne’a” na tę górę, którą namalował pięćset tysięcy razy,

Miłość jest tak ważna, tak potrzebna, że druga osoba się nie liczy. Miłość wy-

żeby przekonać się, czy rzeczywiście jest tak brzydka, jak na jego obrazach.

klucza kochanego. Miłość uważa się za coś tak abstrakcyjnego, że przestaje mieć

Zaprowadzili mnie ludzie z Aix en Provence i pękali z dumy, opowiadając o wszy-

znaczenie, kogo się kocha.

stkim, czy to o tym kawale skały, czy o tym snobistycznym malarzu, który przez

Chodząc w ciemności, łapiesz się pierwszego lepszego napotkanego

całe życie nie kiwnął palcem.

promienia światła.

A ja myślałem tylko o tym, żeby wrócić do domu i przelecieć którąś z koleżanek

Jak jesteś w dupie, nie wybrzydzasz, tylko chwytasz się tego, co się nawinie.

gościa, który zabrał mnie na ten spacer, lecz i to nie zajęło mnie na tyle, żeby się

Potem zaczyna się proces przekonywania samego siebie, wmawiania sobie, że to

wyłączyć.

miłość i że osoba, na którą się napatoczyłeś i którą wprowadziłeś do domu, jest

Podziwiałem całą głupotę pejzażu, idiotyczną arogancję malarzyny, absurd spa-

istotnie promieniem światła.

cerowania w takim upale, powierzchowność francuskich serdeczności i wytwo-

W dziewięćdziesięciu przypadkach na sto w niecałe siedemdziesiąt dwie godziny

rności w stosunku do gościa, czyli do mnie.

odkrywa się, że ta osoba nie jest dokładnie tym, co byśmy nazwali „promieniem

Fascynował mnie ten cały egzaltowany prowincjonalny patriotyzm w każdej

światła”.

kwestii — czy to kwestii Cézanne’a czy puszki z dwoma cuisses de canard confit.

Czasem ludzie, których przyprowadzasz do domu, wnoszą jeszcze więcej ciem-

Wracając do miasta, wiedziałem już, co mnie tam czeka: panny, na które miałem

ności w ciemność i sprawiają, że staje się ona tak intensywna, że aż namacalna.

ochotę na pewno już sobie poszły i znowu będę musiał spacerować samotnie.

Ale z czasem, w najgorszych chwilach, w których najbardziej potrzeba ludzkiego

Wszystkie chodniki w Aix en Provence (mówię to tym, którzy nigdy tam nie byli)

towarzystwa, zakochany znowu zamienia potencjalny obiekt miłości w promień

mają takie stalowe, okrągłe zdobienia… Schylasz się i widzisz coś, coś jakby

światła.

malutkie tabliczki z napisami: właśnie idziesz szlakiem Cézanne’a, tędy chadzał

Żadna istota nie wnosi światła w życie drugiej istoty, i nie wmówicie mi, że jest

Cézanne.

inaczej.

A więc jak chcesz podążyć śladami tego typa, w Aix to nic prostszego — po prostu

Miłość to wynalazek ze strachu przed wyciągnięciem kopyt w samotności. 40

RUCH#1

schylasz głowę i idziesz za tymi napisami na ziemi jak Jaś i Małgosia za okrusz-

ilu str. R o d r i g o G a r c í a

żarem z kimś, kto szuka czegoś podobnego.


kami chleba, i wracasz do hotelu, nie zobaczyłeś ani kawałka miasta, lecz za to

Miłość jest prawdą, której nauka nie zdoła zgłębić. Nie ma ona związku z potrzebą

poznałeś każdy centymetr kwadratowy chodnika.

towarzystwa ludzkiego, ani z pociągiem seksualnym czy fizycznym. Na przykład:

I tak się idzie „śladami Cézanne’a”, jak mówią… śladami byle artysty idzie się

kocham mojego psa i kocham siebie samego. Ale nie chcę przelecieć ani mojego

tak samo, jak śladami burmistrzów-kokainistów, śladami mistrzów, którzy na-

psa, ani siebie samego, ani nie chcę spędzić całego życia z psem, a tym bardziej

uczyli nas wszystkiego, co nieistotne, i śladami matek, które popełniły błąd już

z sobą samym. I tyle.

w momencie porodu. I tak idzie się śladami ojców, którzy nie zorientowali się, że jest nowy wiek, i śladami kucharzy, którzy podają nam talerze pełne gówna,

7

i szefów, którzy zatrudniają nas za śmieszne pieniądze, i właśnie tak kupujemy

Jestem Núria, urodzona w 1974 w Barcelonie i narodzona na nowo wiele razy

telewizory na raty, i podejmujemy decyzje: nie podnosząc głowy znad ziemi; ciała

i w wielu miejscach

pozbawione sensu, bo ciało chodzące z nosem przy ziemi, to ciało pozbawione

Urodziłam się w domu i w klubie nocnym i na ulicy i na lotnisku i w McDonaldzie

sensu.

i u ciebie w łazience. I umarłam w innym McDonaldzie i w tym samym domu

A wracając do Cézanne’a i tej idiotycznej manii malowania pięćset tysięcy razy

i w innej łazience i w twoim aucie, i na przystanku autobusowym

góry Sainte-Victoire — nie sądzę, żeby było coś na tym świecie, co można

Bo umierałam zawsze kiedy robiłeś mi któreś z tych twoich kurestw zabijałeś

opowiedzieć, namalować, a już na pewno nie można opisać.

mnie każdym kolejnym kurestwem

Ani jeden kamień, ani człowiek. Jeśli o mnie chodzi, najlepsze spacery, jakie od-

Tysiące razy czułam, że padam na miejscu umieram, tu i teraz przez twoje kures-

byłem na tej górze, miały miejsce nocą.

two. Umarłam tam i wtedy przez to, co mi zrobiłeś choć twierdzisz, że nic nie

Natura ma w sobie coś, co wzbudza respekt… i jeśli idziesz ostrożnie i w zgodzie

pamiętasz

z ziemią, po której stąpasz, być może doznasz jej wielkości w postaci podmuchów

No więc w papierach mam napisane, że jestem Núria urodzona w 1974 w Barce-

wiatru i uczuć, których nigdy nie będziesz w stanie trafnie opisać czy przekazać

lonie i potem znowu w 1978 i w 1979 i w 1983 rodzę się i umieram

innym.

Wszystko przez te twoje kurestwa już nie wiem co gorsze umierać co chwilę czy

Poczuć górę i na każdym kroku prosić o pozwolenie.

żebyś przestał robić mi kurestwa na każdym kroku i żeby nic się nie działo i żebym

Pozwolenie, żeby uczynić następny krok.

żyła jak jakaś pieprzona roślina jak pieprzona roślina właśnie tak jak żyłam przez

O to prosi się ziemię, po której się stąpa, ziemię uświęconą deszczem i krowim

nie wiem ile cztery czy sześć lat wszyscy trzymali się ode mnie z daleka i nikt

gównem, robakami i śladami danieli, popiołem z gór, gorejących mrożącym og-

zrobił mi żadnego z tych klasycznych kurestw które jebią ci życie

niem; ziemię uświęconą słońcem, które zdumiewa, daje i odbiera życie według

Cztery czy sześć lat nudy bez kontaktu z kimkolwiek nikt nie zrobił mi żadnego

uznania.

wielkiego kurestwa z tych które cię zabijają zabijają cię te kurestwa cztery lata

Spacery w towarzystwie dźwięków — jedynych przewodników, znaków w ciszy:

jak roślina bezczynnie już lepiej umrzeć niż tak patrzeć w pustkę już lepiej umrzeć

trzask gałęzi pod butem, ptak szeleszczący między liśćmi, wsłuchaj się — rzeka

przez jebane kurestwo niż patrzeć bezczynnie jak mijają lata

musi być niedaleko.

Patrzeć jak mijają lody cipy fiuty góry książki orkiestry mecze piłki nożnej i nic tu

I najważniejszy, potężniejszy niż wszystkie inne, ogłuszający dźwięk ciszy.

po tobie cztery czy sześć lat posuchy jebanej posuchy tylko patrzeć bezczynnie jak jakiś widz jak duch aż w końcu wzięłam i umarłam

6

I umarłam przez kolejne twoje kurestwo nie przez przypadek chociaż upierasz

Potrzeba towarzystwa ludzkiego jest instynktowna.

się że to był wypadek to nie przypadek to nie był przypadek a ty masz czelność

Potrzeba towarzystwa ludzkiego nie ma nic wspólnego z pociągiem seksualnym

twierdzić że to był nieszczęśliwy wypadek kiedy tak naprawdę to było kurestwo

czy fizycznym.

które mi zrobiłeś wielkie jak boisko piłkarskie dostałam ataku i odwaliłam kitę

Pociąg fizyczny zmienia intensywność, przekształca się, powoli znika i przygo-

Zabijasz mnie a jak nie ty to robię to sama już nie mogę wytrzymać to jest nie do

towuje się do ponownego pojawienia, oczekując na nowy obiekt pożądania.

wytrzymania powiedz sam jaki ma sens życie z kimś kto ciągle robi ci kurestwa

Natomiast potrzeba towarzystwa ludzkiego zmienia intensywność, za wszelką

Kurestwo atak kurestwo atak aż wybuchłam kurwa miałam atak tego samego dnia

cenę pragnie być wieczna i wyrzeka się śmierci.

w samochodzie po czterech czy sześciu latach kiedy nie byłam ani martwa ani

Ludzie, którzy wiążą się ze sobą z potrzeby ludzkiego towarzystwa, mają już tort,

żywa

ale brakuje im wisienki. To znaczy, kiedy wiążesz swoje życie z drugą osobą, bo

Cztery czy sześć najgorszych lat w moich życiach jak martwa za życia już nie chcę

macie wiele wspólnego, na przykład tak wzniosłe cechy jak podobną wrażliwość,

tu być i patrzeć jak mijają wolę umrzeć nie chcę żyć tylko po to żeby patrzeć jak

pokrewieństwo artystyczne, pokrewieństwo w codziennym życiu, podobne gus-

mijają

ta, podobne zdolności, prawie taką samą wizję czy odbiór świata, porażka jest

I znowu umarłam jak powiedziałam że trzeba narodzić się na nowo bo przecież

gwarantowana.

życie nie może składać się z samych kurestw

Jeśli natomiast wiążesz krótkie etapy życia z kimś innym przez czysty pociąg fizy-

A jak ktoś mi mówi że nie warto się przejmować ja odpowiadam że może i ma

czny, przynajmniej zjadasz wisienki.

rację ale dla mnie kurestwo to kurestwo i możecie mówić że biorę wszystko zbyt

Związki opierające się na pociągu fizycznym są częścią wielkiej komedii, w której

serio a tak naprawdę bez przerwy robicie mi kurestwa

każdy aktor zna na pamięć wszystkie postaci sztuki, wejścia i zejścia ze sceny.

A ja ci mówię nie rób mi tego bo znowu dostanę ataku nie róbcie mi tego bo

Pociąg fizyczny ma swój cykl. Na początku nabrzmiewa dzięki ciekawości —

mnie zabijecie zabijesz mnie a ty dalej następne kurestwo z twoich klasycznych

ciekawości nowego ciała i umysłu tego, który nas pociąga. Potem opada, kiedy

kurestw obiecałaś mi że nigdy więcej nie zrobisz mi żadnego bo wiesz że mnie

już wszystko, albo prawie wszystko, zostało wypróbowane i kiedy pojawia się —

zabijasz ale okazuje się że nie umiesz robić nic innego niż kurestwa kurwa

jako detonator — nowa osoba, która nas uwodzi.

A ja uciekłam przekonana że tak trzeba i ulotniłam się daleko bardzo daleko

Pojawienie się nowej osoby, która nas oczarowuje, nigdy nie jest przypadkowe.

i spotkałam kolesi którzy mi powiedzieli możesz tu zostać jest miejsce nikomu nie

Poświęcamy na to całą naszą energię. Chcąc nie chcąc, spędzamy życie na

przeszkadzasz i nikt cię nie skrzywdzi zostań z nami i wszystko będzie dobrze bo

uwodzeniu wszystkiego, co się rusza. Katolicy, nawiązując do tych spraw, mówią

tu nikomu nie robi się kurestw

o rozwiązłości i grzechu, podczas gdy u nas w Infiesto, w barach jak Denver,

A ja jak ta idiotka idę z nimi ale wcześniej zastanawiam się czy zostać czy nie

mówimy prosto z mostu: przyprawić rogi albo przyprawia mu rogi albo nie wiem, czy

myślę że znowu będzie to samo zobaczysz zaraz zaczną się kurestwa

wiesz, ale jesteś jebanym rogaczem.

I mówię sama do siebie i powtarzam Nuri kiedyś w końcu musi ci się przydarzyć

Mówi się, że używamy nowego kogoś, kto nas pociąga, żeby przyprawić rogi sta-

coś dobrego musi i w końcu zostaję z tymi ludźmi i ufam im kurwa ufam i gramy na

remu komuś, kto od lat dotrzymuje nam towarzystwa, lecz — moim zdaniem —

gitarze i palimy trawkę i wydają się zajebiści i nie mijają dwa dni i proszę bardzo

to nieprawda, bo nie należy mieszać potrzeby towarzystwa ludzkiego z pocią-

robią mi największe kurestwo ze wszystkich których doznałam w moich życiach

giem seksualnym.

i mówię im że to największe kurestwo jakie kiedykolwiek mi zrobiono największe

Monogamia jest wypaczeniem, które ma źródło biblijne (do Juana) nie wiem, czy

kurestwo jakie kiedykolwiek mi zrobiono mówię zabijacie mnie tym co mi

ty już tego nie mówiłeś.

zrobiliście tutaj nikt cię nie wychuja nikt jesteśmy zajebiści jesteśmy zajebiści nikt

Juan: Nie, ja mówiłem o czymś podobnym, ale inaczej to ująłem.

cię nie wychuja

Rubén: W przeciwieństwie do związku opartego na pociągu fizycznym, związek

Zawsze tak mówicie i patrzcie jak mnie wychujaliście przez to całe jak się ubierać

oparty na potrzebie towarzystwa próbuje utrwalić się w czasie i w przestrzeni jak

co jeść kogo słuchać a kogo nie a przede wszystkim pierdolicie że tak już jest

guma do żucia, niezależnie od tego, ile razy pęknie balon, wkładamy ją na nowo

trzeba to robić tak i tak a ja nie myślę tak jak wy i jak już mam to zrobić to tak jak

do ust i żujemy. Związek ten opiera się na teorii „zakaz wyrzucania gumy” albo

mam ochotę

„nigdy niech ci nie przyjdzie do głowy wyrzucić gumę”, choć już dawno straciła

Chcę to zrobić na swój sposób i tak jak uważam że trzeba to zrobić a wy mi

smak i stwardniała na kamień.

mówicie że trzeba to zrobić tak albo nie robić w ogóle mówicie to się robi tak

Wszystkie związki oparte na potrzebie ludzkiego towarzystwa polegają na tym, by

albo się nie robi można to zrobić tylko w jeden sposób trzeba zrobić to i tak a ja

się dostosować. Stan dostosowania zniekształca prawdziwe uczucia, podsuwając

mam zonka bo nie tak się umawialiśmy

w zamian podstawowe techniki symulacyjne. Na przykład zdanie ale ty pierdolisz,

I podnosicie kurwa głos wiedzcie że na mnie nikt nie podnosi głosu nie lubię

mam ochotę ci przyjebać zamienia się w krótkie rozumiem, kochanie.

podnosić głosu dlaczego podnosicie na mnie głos a ty mi mówisz że nikt nie pod-

Związki oparte na pociągu fizycznym bazują na energiach ulotnych i niemożliwych

nosi na ciebie głosu a ja mówię że jak na mnie podniesiesz głos to ja na ciebie

do opanowania, podczas gdy te oparte na potrzebie towarzystwa ludzkiego

też

bazują na rezygnacji.

I w końcu mówię chwila moment umieram bo powiedzieliście mi co innego

42

RUCH#1


przyrzekliście mi obiecaliście wszyscy co innego powiedzieliście mi że mogę

rozłączyła że on nie ma zamiaru odłożyć słuchawki bo sprzedaje rodzinne volvo

robić tu co chcę i jak chcę a teraz wyskakujecie z tymi nowymi zasadami a ja mam

i właśnie zamyka transakcję i że mu przeszkadzam bo przerywam kiedy to on

następny atak i na nowo mnie zabijacie tą gadką bo ja nie chcę tego robić a jak

wpieprzył się do naszej rozmowy i głos mojej matki znika i zaraz mnie weźmie

już to zrobię to tak jak umiem a nie jak mi każecie jasne że to zrobię ale na swój

następny atak

sposób a wy mi znowu mówicie że robi się tak czy inaczej a ja na to że tego nie

A ileś tam lat później okazuje się że prowadzę najzwyklejsze życie pod słońcem

zrobię walcie się i umieram i mam następny atak i znowu umieram kurwa znowu

aż znowu pojawiasz się po dwudziestu latach z tymi samymi kurestwami i znowu

umieram przez takie kurestwa jak to nie do wytrzymania

jestem w dupie kurwa zabijasz mnie tymi swoimi kurestwami a ja mówię do siebie

A teraz jak już jestem trupem pieprzcie się ciekawe jak mi zrobicie jakieś kures-

Nuri ty się nie przejmuj wiesz przecież że to kurestwa te co zwykle

twa skoro jestem trupem mam na to papiery jest napisane jestem Núria znowu

Olej to mówię sobie olej bo to właśnie są kurestwa które nie powinny cię

umarłam i muszę sobie poradzić i narodzić się na nowo

obchodzić kurwa bo przecież znasz je na pamięć kurwa i jak dla mnie możesz

Bo w końcu kiedyś musi mi się przydarzyć coś dobrego a nie tylko same kures-

robić na co masz ochotę bo twoje kurestwa mnie walą i znam je na pamięć bo

twa kurwa dzwonię do matki osiem dych na karku i pytam czy myśli że w tym

zawsze robisz te same kurestwa i jeśli myślisz że tym razem mnie wykończysz to

życiu będą same kurestwa czy uważa że kiedyś przydarzy mi się coś dobrego

grubo się mylisz

a ona mówi zdanie które nie do końca rozumiem i pojawia się w telefonie inny

I nie mija dziesięć minut i znowu jestem martwa kurwa nie umiem przestać

głos jebane zakłócenia i słyszę moją matkę jakby z daleka szum i koleś który

przejmować się twoimi jebanymi kurestwami które odbierają mi życia kurwa

się podłączył do rozmowy mówi że ma do sprzedania samochód rodzinne volvo

które mnie oślepiają jebane kurestwa te co zawsze nie sądziłam że dwadzieścia

i przez tego gościa od samochodu nie słyszę mojej matki a tak chciałabym wie-

lat później pokażesz się z klasycznymi kurestwami i znowu mi to zrobisz

dzieć co myśli czy uważa że moje życia będą pasmem kurestw czy w końcu kiedyś

I śmiesz mówić że to nie są kurestwa tylko że takie jest życie a ja mówię że

przydarzy mi się coś dobrego i mówię kolesiowi żeby się rozłączył że rozmawiam

to kurestwa wielkie jak katedry a wy macie czelność mówić że takie jest życie

z matką a on w klasycznie chamski sposób dalej nawija i mówi żebym to ja się

że tak bywa że tak już jest że to normalne że przydarzają się takie rzeczy i to

RUCH#1

43


w najlepszych rodzinach i że w moim wieku powinnam być na to przygotowana i że dużo ludzi przechodzi to gorzej niż ja i kurwa kłamiecie bo prawda jest taka że robicie takie kurestwa, że odbieracie chęć do życia 8 W moim wieku każda nadchodząca sekunda wydaje się zbędna. Od dawna czułem, że czas jest zbyt hojny, teraz nareszcie wiem to na pewno. Wszystko, co przeżyłem schowane jest w worku, mój umysł zajął się zachowaniem z najdrobniejszymi szczegółami wspomnień bolesnych i wstydliwych, i spychaniem szczęśliwych chwil do do pokoju cieni. Mógłbym — powinienem rozdać czas, który mi pozostał. Rozdać go nieznajmym. Przechadzając się wieczorami po szpitalach, darować życie, które mi zostało, komu mi się spodoba. Rozdzielić czas między łóżka chorych. Niektórym dostałyby się lata, innym dałbym miesiące, jeszcze innym parę godzin pod warunkiem, że obiecaliby mi wykorzystać je do końca i umrzeć w ostatniej sekundzie, robiąc jakieś szaleństwo, na przykład zamykając się w czterech ścianach, żeby czytać Kanta, albo odlewając się na patrol glin. Myślę, że nie starczy ani jedzenia, ani wody, ani czystego powietrza dla wszystkich na tym balu. Słuchajcie, naprawdę, muszę już lecieć. Na zewnątrz czeka na mnie taksówka. Czarna. Wszystko, co natura inwestuje w moją osobę, wydaje mi się prawdziwym marnotrawstwem. Ja już dostałem to, co mi się należało: mój przydział rzeki, czystego powietrza — i tego zatrutego też — niejedno zwierzę straciło życie, żeby znaleźć się na moim stole, zabrałem Ziemi więcej, niż naprawdę potrzebowałem. Jeżeli chodzi o uczucia, nie ma o czym mówić. Ukłucie sztyletu, które powtarza się tyle razy, przestaje być śmiertelne. I tak to wygląda. Zostałem dostawcą czasu, zawód jak każdy inny. Komu podarować moje ostatnie pięć sekund? 9 Jedząc makaron, mówi się o makaronie, jedząc czekoladę, mówi się o czekoladzie, w przerwie meczu mówi się o meczu, na wydziale prawa mówi się o prawie, na basenie mówi się o wodzie, w poczekalni u lekarza mówi się o chorobach, po wyjściu z kina mówi się o kinie, w ten sposób nigdy nie poczynimy postępów. Kursy gotowania dla gości Kursy rodzenia dzieci Kursy usypiania dzieci Kursy karmienia piersią Jest tyle sposobów dawania i okazywania miłości, że nigdy nie wybieramy tego właściwego. Zaletą bycia idiotą jest to, że umierasz, nie wiedząc o tym Kursy delektowania się winem Kursy gry w szachy Wieczna Kantabria — miejsca, których nie wolno przegapić Warsztat letni — poznaj swoje ciało Kursy chodzenia po górach Najlepszy sposób, żeby się czegoś nauczyć, to ciągłe popełnianie błędów. Dziś nie ma czasu na popełnianie błędów. Słowo doświadczenie straciło sens. Kursy łowienia ryb Przewodnik po najbardziej malowniczych miasteczkach Francji Kursy samoobrony Przewodnik po uroczych wioskach arturiańskich Jak ja zazdroszczę ludziom, którzy lubią innych, którzy cenią spotkania, umieją słuchać, zobaczyć w człowieku istotę ludzką. Ja postrzegam wszystkich, nawet mojego ojca, moją matkę, moją żonę i trójkę dzieci jak kawałki plastiku zdeformowane przez słońce czy pokrywające się kurzem z upływem czasu. Kursy poprawiające życie seksualne Kursy – poznaj swojego labradora Kursy pływania stylem motylkowym 50 niezapomnianych spacerów po Wyżynie Kastylijskiej Wczoraj wpadłem na lustro i przeprosiłem sam siebie. 10 Nadal nie rozumiem dlaczego całując się, wkładamy sobie język do ust… no, nie mieści mi się to w głowie. Mogę zrozumieć, na przykład, wkładanie języka do tyłka, nie widzę też nic dziwnego czy zboczonego w sikaniu na siebie, ani braniu od tyłu, ani w okładaniu się podczas pieprzenia, czy w wylewaniu na siebie krowiego mleka… Nie ma też dla mnie nic niezwykłego w piciu moczu drugiej osoby, ani w zapinaniu klipsów na sutkach, czy wkładaniu sobie do tyłka kuleczek albo warzyw do cipki, ani fiuta do gardła aż do wyrzygania, ani w pieprzeniu się ze stopą czy lizaniu stopy, nawet w jedzeniu kawałka gówna, wszystko to wydaje mi się najnormalniejsze na świecie. Ale to całowanie się z języczkiem jest dla mnie zajebiście dziwne… 11 Utrata pamięci to żadne zwyrodnienie, tylko dostosowanie się, etap w ewolucji 44

RUCH#1


gatunku.

ralny stan człowieka i że człowiek nie chce na to przystać. Co wy na to? You are

Mówią, że coś w naszym mózgu się psuje i tracimy pamięć. Nieprawda — coś się

such fucking bastards. OK, since you don’t answer questions, you’re gonna listen

polepsza.

to me, you’re gonna listen to what I think, you motherfuckers: Rośnijcie zdrowo

Przy okazji utraty pamięci otwierają się drzwi do bardziej intensywnych doznań,

i przechodźcie kontrole jakości — zjemy was jeden po drugim. I druga myśl:

a jednocześnie pojawia się możliwość wielkiej etyki osobistej, która nie zważa

mężczyzna nigdy nie powinien mówić kobiecie, którą kocha: „Patrz, jaki mam kawał

na obowiązki i przez pierwsze tysiąc lat uważana jest za niedorzeczną, ale potem

chuja”, ale też kobieta powinna powstrzymać się od komentarza w stylu: „Widziałam

się utrwala.

większe”. To całkowicie niszczy mężczyznę, pogrąża go i naraża gatunek ludzki

Zapomniałem, co to pieszczoty, i jestem gotów pieścić, jakby to był pierwszy

na niebezpieczeństwo. You don’t listen to me, you motherfuckers. And you won’t

raz.

learn, you just won’t learn a damn thing from the fucking monkey. You say — Here

Morderstwo to jedna z wielu możliwości, zasługuje na zrozumienie.

comes the fucking monkey again. But when the fucking monkey is here, you just

Zapomnienie kojarzy mi się z doświadczeniem i błędem. Łatwo się zapomina,

shut up, and you don’t have the balls to tell the monkey what you think. More

kiedy nie możemy popełniać błędów.

questions — I have a thousand, you motherfuckers. A thousand more questions:

Przede wszystkim teraz, kiedy prawie nic nie da się przeżyć samemu.

Autodestrukcja. Pociąga za sobą innych?

Zapominamy w mgnieniu oka.

AKTORZY: Tak!

Czy można obudzić ciekawość sprawami wzniosłymi, a przynajmniej godnymi?

MAŁPA: That’s a lie, it doesn’t concern anyone. You’ve got no fucking idea. You’re

A może nasz gatunek zmutował się do takiego stopnia, że nie ma odwrotu?

just a liar. No more questions.

Czy przyciąga nas tylko to, co prostackie? Czy możemy sprawić, że więcej osób zainteresuje się etyką Arystotelesa w takim

15

samym stopniu jak meczem Barcelona-Madryt?

Nie przeszkadzać, mówił. Zostawiał zawieszkę „nie przeszkadzać” i tak wieńczył na swój sposób desperacki styl życia. Chciał połykać piasek, czerwoną ziemię,

12

całą górę soli, chciał podmywać sobie tyłek wodą z Oceanu Indyjskiego, tak

Nic bardziej odrażającego niż kumpel, który przychodzi i mówi: „Mam dla ciebie

mówił

świetną wiadomość, normalnie padniesz”. A ta wiadomość zawsze dotyczy jego

Mówił, że cisza nie jest narzędziem ułatwiającym pojmowanie rzeczy, mówił, że

i tylko jego. Koleś próbuje wprawić cię w dobry nastrój. Zaczyna opowiadać

rzeczy przychodzą owinięte w przypadki i pojmowanie jest skrzywione lub nie

historię i okazuje się, że ciebie w niej nie ma, że nie masz z nią nic wspólnego,

ma go wcale

że ta wiadomość jest dobra tylko dla niego. Myśli, że się ucieszysz i musisz się

Wierzył w niestały umysł ludzki, lecz nie w ludzi

ucieszyć, żeby potem nie rozpowiadał, że jesteś jebanym palantem i egoistą.

Nie był na tyle głupi, żeby mylić prędkość z pośpiechem, popierał wszystko, co

Potem przychodzi czas na klasyczny gówniany prezent. Dają ci w prezencie jakieś

niestałe, czy to żółwie tempo czy 250 na godzinę

bezużyteczne gówno, które wcale ci się nie podoba i mówią: musisz zawsze

Umiał też wytyczać granicę między gwałtownością a intensywnością, bo gardził

wozić ją w samochodzie albo: postaw to w dobrze widocznym miejscu, dzięki

gwałtownością i wierzył w prawdziwe szaleństwo

temu zawsze będziesz o mnie pamiętać.

Uwielbiał zasypiać, uwielbiał nie iść, nie być, nie pojawiać się, nie stawiać, nie wychodzić na zdjęciach

13

Proszę nie przeszkadzać, jestem na stole operacyjnym, mawiał, jestem pod powy-

Nie wyrażamy myśli. Uruchamiamy chemię. Formułowanie myśli nie opiera się na

kręcanym żelastwem mojego auta, pieszczą mnie płomienie, upajam się oparami

słowie. Myśl krystalizują się w sposób namacalny, podobnie jak rosną paznokcie

rozlanej benzyny

czy komórki rakowe.

Proszę nie przeszkadzać, mawiał, żyję Wyskakuję z okna na parterze.

14 małpa zadaje pytania

16

MAŁPA: Hey, you, sons of bitches. I know you’re there. Let’s have a conversa-

Mówiąc, nie rozpoznaję swego głosu, działając, nie rozumiem mego ciała. Wszys-

tion,

tko, co zrobione, wydaje się zrobione przez kogoś innego, odnalazłem siebie,

OK? I have some doubts, and you’re gonna help me clear them up, you bastards.

tylko oddychając i patrząc, ale nie widząc, zostały mi tylko kolory i ulatniające

Because if you don’t help me, I’m gonna fuck you one by one. The first question

się formy, patrzyłem, choć nie wiem na co. Zrobiłem to samo z dźwiękami

is — and I know you’re gonna like it: Czy seks jest sposobem wyrażania uczuć?

i rozpłynąłem się, chociaż kiedy patrzy się z zewnątrz, moje ciało jest nadal

Tak czy nie?

przeszkodą na środku pokoju.

AKTORZY: Tak! MAŁPA: Błąd, idioci. Zły początek. Seks nie zawiera pierwiastków duchowych.

17

Ogranicza się do przypływów wydzielanych nieświadomie. Czyli chemia i emocje

Jak mi zabraknie pieniędzy, odstawię na bok to, co akurat będę robić i zacznę

to jedno i to samo? Open your mouths, you fucking sons of bitches! I know you’re

spisywać moje wspomnienia. Nieważne, że nikt mnie nie zna, że życie upłynęło

there inside those inflatable pieces of shit, assholes. I’m gonna fuck you up, mo-

mi bez smaku i nie mam niczego ciekawego do opowiedzenia. Książka stanie się

therfuckers. I shit on your fucking shitty silence. You’re gonna get to know me.

bestsellerem dzięki zamiłowaniu ludzi do wtykania nosa w nie swoje sprawy.

You’re gonna see my face, you motherfuckers.

18

And another question. Czy altruizm to rodzaj niedołęstwa?

Witam, dzień dobry, dobry wieczór, dobranoc, co słychać? jak ci się wiedzie? co

Tak czy nie? OK, you don’t know that one. Let’s see another one: Jaka jest różnica

jest? co tam? jak tam? co nowego? jak ci tam? co u ciebie? kopę lat! opowiadaj! co

między tragizmem a komizmem, na przykład w literaturze? Tragizm i komizm za-

porabiasz? co tam? cieszę się, że cię widzę.

leżą tylko i wyłącznie od doświadczeń czytelnika, nigdy od doświadczeń czy in-

Pliz, proszę, błagam, na miłość Boską, błagam cię, co tylko zechcesz, wyświadcz mi

tencji pisarza. Prawda czy fałsz, sukinsyny? Say something, you motherfuckers,

przysługę, pomóż mi, podaj mi pomocną dłoń, na głowę twoich dzieci, wyciągnij

you shitty sons of bitches. I know you’re there, hidden inside that inflatable white

mnie stąd, uratuj mi tyłek, nie sprzedawaj mnie, nie zostawiaj mnie na lodzie, nie

piece of shit, and I know you don’t want to get out. Sons of bitches. Are you still

zostawiaj mnie na pastwę losu, Matko Boska, na głowę twego ojca, twojej matki,

going on with that chewing gum piece of shit? Fucking sons of bitches you all.

nie zostawiaj mnie samej, pomóż mi, nie zapominaj o przyjaciołach.

And another question, more questions: Skoro wiemy, że pokora to zwyrodnie-

Dziękuję, jestem ci bardzo wdzięczna, jestem ci zobowiązana, to bezcenne,

nie, szaleństwem byłoby ufanie pokornym. Ja popieram LEKCJE AROGANCJI dla

odwdzięczę ci się, Bóg zapłać, kamień z serca, jesteś niesamowity, jesteś świetny,

wszystkich pokornych. Czy nie powinniśmy zamykać pokornych w więzieniach

jesteś najlepszy, jesteś zajebisty, co ja bym bez ciebie zrobiła, zasługujesz na

i robić im LEKCJI AROGANCJI z psychologami? Co wy na to, skurwysyny? I know

wszystko, co najlepsze, jesteś dobry jak chleb, kocham cię, za to nie można

you’re there, motherfuckers, inside that inflatable piece of shit, I saw you all come

zapłacić pieniędzmi, uratowałeś mi życie, uratowałeś mnie.

in. You don’t have the balls to come out and face me. OK, yet another question:

Jebany idiota, kretyn, pieprzyć, jesteś najgorszy, pies cię jebał, skurwysyn, jeb się,

Czy lenistwo, próżniactwo jest właściwością gatunku ludzkiego?

pierdol się, podziel się przez zero, niech cię pieprzą, żebyś tak dostał raka dupy,

AKTORZY: Nie!

pierdol się, spierdalaj palancie, jeb się, wal się, mam cię w dupie, niech cię piorun

MAŁPA: Nie trafiliście ani jednej odpowiedzi, matoły. Bezczynność to najlepszy

trafi, niech cię szlag, idź do diabła, żebyś się tak smażył się w piekle, brzydzę się

stan ciała i umysłu, a ludzie żyjący w ciepłych krajach są weselsi niż ci żyjący

tobą, jesteś jak worek pełen gówna.

w zimnych. Nie zauważyliście, że lenie wyglądają dużo zdrowiej niż ci, którzy ura-

Ciao, cześć, adiós, papatki, do zobaczenia, pozdrawiam, pozdrów rodzinę, zdzwo-

biają sobie ręce po łokcie? Zawsze mają dobry humor i czas, żeby się zatrzymać

nimy się, jesteśmy w kontakcie, do następnego razu, zadzwonię, powodzenia,

i pogadać ze znajomym, nie zerkając co chwilę na zegarek. Leń, najbardziej prze-

wszystkiego dobrego, na razie, do zobaczenia, żegnaj, buźka.

nikliwa istota na świecie, jest taki, jaki naprawdę jest. For fuck’s sake, don’t tell me you didn’t notice that. Hey, I’m talking to you fucking shitty sons of a fucking bitch,

19

coming to the theatre to suck some cocks. I’m talking to you, fucking shitty pieces

Koleś chciał nawet odpoczywać na pełnym gazie.

of shit, just sitting there, sons of bitches, you shitty motherfuckers, coming to the theatre to suck some cocks, you shitty motherfuckers... I have another question. Today is Question Day. Czy wiedza upokarza? Ja uważam, że ignorancja to natuRUCH#1

45


MICHAŁ BOJARA Śpiewaczki


48

RUCH#1


RUCH#1

49


50

RUCH#1


RUCH#1

51


52

RUCH#1


RUCH#1

53


JAŚ KAP EL A

Warszawieyszon odcinek 1, w którym poznajemy naszego ulubionego pisarza

i lust r. Ja n Dzia czko wski

   Jest źle.    To była już czwarta żołądkowa w ciągu tej godziny, lecz ciągle było mu tak

nej strony chciałby skończyć, co zaczął, lecz z drugiej nigdy nie ufał swoim kole-

samo źle. A nawet gorzej, bo poczuł, że chce mu się rzygać. Choć przecież nie

gom pisarzom. Zrobią wszystko, żeby cię upokorzyć.

mógł przestać pić. Wódka była jego jedynym przyjacielem.

   Sms-y kłamią. Nie aż tak bardzo, jak telewizja. Ale wciąż.

   Ostatnim.

   — To może ja już pójdę? W takiej chwili pewnie wolałbyś zostać sam —

   To znaczy był jeszcze Artur. Od dwóch lat na etacie w agencji reklamowej.

zasugerowała dziewczyna.

W przypływie desperacji mógł znowu nagrać mu się na sekretarkę. W końcu

   — Sam nie wiem, co bym wolał. Wiem, że nie pijesz, ale może wiesz, jak

nagrany na nią głos obiecywał, że niezwłocznie oddzwoni. W trzech językach.

przyrządzić wódkę z lodem? — spytał.

W każdym z tą samą, niezachwianą nutą pewności.

   — Trzeba do szklanki z lodem wlać wódkę? — zaryzykowała i miała rację, co

   Chyba zaczęli się od siebie oddalać, odkąd Artur dostał nagrodę za tę wspaniałą

objawił jej znaczącym grymasem.

reklamę płatków śniadaniowych. Jakby jego śniadania nie kończyły się zawsze na

    Dziewczyna poszła do kuchni, ale to nie rozwiązywało jego problemu. Gdy

kawie. Czy gdyby reklamował kawę, byliby nadal najlepszymi przyjaciółmi? Nie

nad tym pomyśleć, jego problem nie miał rozwiązania. On sam stanowił jego sed-

sądził. To nie kwestia reklamowanych produktów, tylko podejścia. Jeśli naprawdę

no. Nie ma takiej rzeżączki, której nie dałoby się wyleczyć, pomyślał. Przyniesioną

chcesz coś sprzedać, musisz zacząć w to wierzyć. A kiedy zaczniesz w coś wierzyć,

szklankę opróżnił jednym haustem, a dziewczynę przewrócił na kanapę. Gdy

jesteś stracony.

dochodził, pomyślał, że powinien wypowiedzieć jej imię, lecz zamiast tego z jego

   Równie dobrze możesz się od razu zapisać do scjentologów.

ust wydostało się:

   Jerzy zamówił kolejną wódkę, a potem poszedł do toalety, żeby wyrzygać

   — Sorry, ale jak się właściwie nazywasz?

poprzednie. Oto nadchodzi czas myślenia o byłych dziewczynach, zaświtało mu,

   — Czy to ważne? Naprawdę nie musisz tego wiedzieć, ale skoro pytasz...

gdy sięgał po papier.

Mam na imię Jolanta. Ale możesz się do mnie zwracać per „głupia dziwko”.

   Tak trudno nie przypuszczać, że były sukami.

   Jerzy zaczął mieć wątpliwości, czy dobrze zrobił, że nie posłuchał rady

   Wrócił do niewypitej wódki i nieskończonych rozmyślań. Nigdy nie

z sms-a.

podejrzewał, że będzie miał tyle do myślenia. Nie sądził, że można w ogóle mieć

   — Żartowałam — powiedziała widząc jego reakcję, a potem dodała: Tak

tyle myśli.

naprawdę wolę, gdy się do mnie mówi: „Ty szmato, zmarnowałaś mi życie”.

   — Przepraszam, czy to ty, czy to Pan jest autorem Kocham cię, jak miesiączkę

— a następnie zrobiła stosowną pauzę.

hipopotama? — wytrącił go z rozważań jakiś zdecydowanie damski głos.

— Ale to trochę za długie, więc może być po prostu: „szmato”. Krótko i dosadnie,

   — Owszem. Tak o mnie mówią — odpowiedział niewzruszony, choć damski

a ja już będę wiedziała, o co chodzi — wybuchnęła perlistym śmiechem.

głos z pewnością był tym, czego właśnie potrzebował.

   Jerzy nie bardzo wiedział, co się dzieje, ale na wszelki wypadek starał się

   — Wiedziałam! To moja ulubiona książka. Nikomu innemu nie udało się

uśmiechnąć, co wyglądało raczej jak grymas właśnie kopniętego jamnika.

w równie celny sposób opisać beznadziei współczesnego świata.

   — W książkach wydajesz się wyższy. I odważniejszy — kontynuowała

   — Czy mogę postawić Ci drinka? — na taką eksklamację nie mógł odpowiedzieć

niezrażona.

inaczej.

   — W książkach mogę być, kim chcę, dlatego je piszę.

   — Niestety, nie piję — odrzekła błyskawicznie. Lecz równie szybko dodała:

   — Hm. A myślałam, że dlatego aby pokazać wszystkim, jaki jesteś wspa-

   — Ale możesz mnie zabrać do domu i pokazać, jak powinien się zachować

niały.

mężczyzna w obliczu klęski świata wartości.

   — No, niestety. Mogę co najwyżej pokazać, jaki byłbym wspaniały, gdybym

   — Hm? — długo trwało, zanim Jerzy zrozumiał, że poznana właśnie dziew-

był tym, kim chciałbym być.

czyna proponuje mu seks. Ale, gdy w końcu zrozumiał, nic już nie stało na prze-

   — To i tak dobrze, że nie piszesz fantasy.

szkodzie, żeby poszli do niego.

   — Mało brakowało — powiedział Jerzy i ogarnęła go dziwna melancholia,

   Była piękna zima. Wczorajszy śnieg zdołał już zostać upstrzony psimi kupami.

która kazała mu się przewrócić plecami do dziewczyny i wyjęczeć tylko:

Jerzy kochał to miasto.

   — Ciągle pamiętasz, jak się robi wódkę na lodzie?

   Ponieważ nie piła, Jerzy postanowił darować sobie grę wstępną. Gry wstępne

   — Teraz już nigdy nie zapomnę — odpowiedziała filuternie.

są jak wstępy do książek, interesują tylko teoretyków.

   Kiedy się obudził, lód w szklance zdążył się stopić, dziewczyna zniknąć,

   Zazwyczaj nie odbierał sms-ów podczas stosunku, ale w tym przypadku

a słońce zajść.

poczuł, że może to być coś naprawdę ważnego. „Jeśli piękna brunetka będzie

   Sprawdzając, czy nic nie zginęło, zobaczył na biurku kartkę z numerem i za-

próbowała cię poderwać na to, że jesteś jej ulubionym pisarzem, spław ją. Ma

maszystym podpisem: “Szmata vel Jola.” Poszedł znowu spać. Kiedy się obudził,

rzeżączkę.” Jerzy szybko porównał treść sms-a z okolicznościami, w których się

dochodziła siódma. O dziewiętnastej trzydzieści miał być na wernisażu w centrum.

właśnie znajdował, i zamarł.

Tak przynajmniej obiecywał jednej krótkowłosej blondynce. Przez chwilę chciał

   — Dlaczego przerwałeś? — spytała zaniepokojona dziewczyna.

to olać, ale potem poszedł pod prysznic. Krótkowłose bywają niebezpiecznie, ale

   — Mój przyjaciel wyskoczył z okna — zmyślił naprędce, bo nie chciał, żeby

coraz rzadziej. Emancypacja robi swoje i nie wystarczy wyglądać na agresywną

pomyślała, że ją spławia. Ostatecznie podobieństwo okoliczności mogło być

lesbijkę, żeby nią być. Nawet agresywne lesbijki zrozumiały, że nie muszą być

zgoła przypadkowe.

takie agresywne, ani takimi lesbijkami, żeby dobrze się bawić.

   — O, przykro mi — wyśliznęła się spod niego i usiadła na łóżku.

   I czasem nic tak dobrze nie robi, jak wzięcie do buzi porządnego kawałka

   Czy prezerwatywa zabezpiecza przed rzeżączką? Czy to bardzo groźna

fiuta.

choroba? Ile kosztują leki na nią? Jerzy odczuwał kłopotliwą ambiwalencję. Z jed-

   Jerzy założył ostatnią czystą koszulkę Ramones i ruszył na miasto. RUCH#1

55


wojciech orli ń ski

   Od starożytnej Grecji przez starożytny Rzym, średniowiecze, nowożytność

kolej rzeczy), albo po prostu są brzydkie i cieszą się wolnością tylko dlatego, że nikt

i wreszcie kolejne fale feminizmu, sztuka flirtu staje się coraz bardziej skomplikowana

im jej nie chce odbierać.

i dzieje się tak niewątpliwie za sprawą rosnącej emancypacji kobiet.

   Każda kobieta, czy to wolna czy to kajira, w obecności mężczyzny powinna

   Starożytny Grek mógł to robić kiedy chciał i jak chciał ze swoimi niewolnicami,

klęczeć. Kobietom na planecie Gor z zasady nie wolno używać krzeseł ani foteli, kajirę

żonę zaś traktował niewiele lepiej od nich. A potem nadeszły te wszystkie rewolucje,

za zapomnienie o tym czeka surowa chłosta.

demokracje, poprawność polityczna i Kinga Dunin — i dzisiejszy mężczyzna w porów-

   Układ nóg odzwierciedla status kobiety. Wolna kobieta klęczy z zaciśniętymi

naniu ze starożytnym Grekiem czy średniowiecznym szlachciem ma przerąbane,

udami, kajira powinna uda rozchylić tak, aby jej pan mógł ją w każdej chwili posiąść.

o czym może zaświadczyć grypsem z więzienia biedny poseł Łyżwiński.

Żadnej kobiecie, wolnej lub niewolnej, nie wolno krzyżować nóg.

   A gdyby tak historia poszła zupełnie inaczej? Takie pytanie często pada w lite-

   Tresowanie kobiety na kajirę obejmuje przede wszystkim naukę przyjmowania

raturze science-fiction i fantasy. Cykl powieści o planecie Gor amerykańskiego pisarza

różnych pozycji odruchowo albo w ogóle bez polecenia (kajira sama powinna klękać

Johna Normana (właść. John Frederick Lange) od 1967 roku obracał się właśnie wokół

tylko dlatego, że do pokoju wszedł mężczyzna), albo na rozkaz. Na przykład komenda

pytania o planetę, na której nigdy nie wymyślono emancypacji kobiet.

„bara” oznacza, że kajira powinna się położyć na brzuchu, skrzyżować nadgarstki na

   Jako twórca science-fiction Norman jest pisarzem miernym. Nie wymyślił

plecach i zgiąć nogi tak, żeby jej właściciel mógł ją szybko i sprawnie związać.

właściwie niczego oryginalnego. Planeta Gor leży w naszym Układzie Słonecznym,

   Rozwijając takie szczegóły, cykl Normana szybko wyewoluował ze w miarę

ale zawsze jest po przeciwnej stronie Słońca od naszej Ziemi, dlatego nie możemy jej

konwencjonalnej fantastyki do miękkiej pornografii sadomasochistycznej. W rezul-

zaobserwować. Motyw „counter Earth”, czyli antyziemi, w science-fiction jest bardzo

tacie normalne księgarnie nie chciały tym handlować, a samego Normana nie chcieli

stary, wykorzystywano go nawet w japońskich filmach o potworach.

wpuszczać na swoje spotkania (tzw. konwenty) fani science-fiction.

   Głównym bohaterem pierwszej powieści z tego cyklu, zatytułowanej „Tarns-

   Pisarz dzielnie znosił jednak te upokorzenia i pisał dalej, aż doczekał się uznania

man of Gor”, był wykładowca prowincjonalnej uczelni, którego życie na naszej pla-

— które przyszło, jak nietrudno zgadnąć, razem z Internetem. Jeszcze w najbardziej pi-

necie niespecjalnie się układało. W życiu bohatera nastąpił jednak zwrot: dowiedział

onierskich czasach cyberseksu, kiedy łącza były zbyt wolne na erotyczne tańce przed

się, że należy do kasty elitarnych wojowników na innej planecie, a jego przodkowie

webcamem, a nawet na przesyłanie obrazków, zaroiło się od grup dyskusyjnych,

w spadku przekazali mu sekret magicznej podróży międzyplanetarnej. Opuścił więc

kanałów ircowych (poprzednika czatów) i serwisów społecznościowych.

nieciekawą Ziemię, z jej brzydkim klimatem i zimnymi feministkami (lub odwrotnie), by

   Dziś Gor działa w Second Life (można tam pójść na wirtualny targ niewolnic

przeżywać wspaniałe przygody na planecie Gor.

i porobić ciekawe zakupy), odpowiednie grupy są oczywiście na Facebooku i Myspace,

   Kiedy taką powieść pisze wykładowca prowincjonalnej uczelni, zbliżamy się

blogów, forów i czatów jest tyle, że tylko przebierać. Fani tego cyklu spotykają się

niepokojąco blisko dna całkowitej żenady. W krytyce science-fiction funkcjonuje

także w realu, gdzie przebierają się w odpowiednie stroje, wydają sobie polecenia,

pejoratywne określenie „Mary Sue”, oznaczające bohatera będącego wyidealizo-

klękają, chłoszczą i zakuwają się nawzajem w kajdany.

wanym obrazem autora, przeżywającego takie przygody, o jakich sam autor może

   W roku 2006 brytyjska policja interweniowała na terenie prywatnej posesji

tylko marzyć.

w miejscowości Darlington na podstawie donosu o przetrzymywaniu tam związanej

   Swój specyficzny sukces Norman zawdzięczał temu, że nie tylko zbliżył się do

kobiety. Uwolniona przez policjantów 29-letnia obywatelka Kanady wyznała, że

dna żenady. Cytując klasykę (VI księgę „Tytusa”), „przebił podłogę i poleciał dalej”.

w rzeczywistości przebywa tu dobrowolnie, swoich oprawców poznała przez Inter-

W typowej przygodowej fantasy, w której zakute w kajdany księżniczki trzepoczą

net i po prostu urządzili sobie w Darlington swój mały zakątek planety Gor.

rzęsami, by uwolnił je przystojny bohater z bardzo długim mieczem, zawsze są jakieś

   Powieści Normana niestety nie wydano jeszcze po polsku, co wydaje mi się

erotyczne podteksty. W cyklu Gor tymczasem erotyka szybko znalazła się na pierw-

wielką, przegapioną luką rynkową. Wszak u nas też nie brak pisarzy i fantastycznych

szym planie, a fabuła fantastyczna stała się najwyżej podtekstem.

(Grzędowicz, Szyda), i pozornie realistycznych (Wildstein, Ziemkiewicz), straszących

   Naturalnym statusem kobiety na planecie Gor jest kajira — to seksualna niewol-

kastrującymi feministkami i snujących fantazje o tym, jak miło byłoby po prostu brutalnie

nica spełniająca zachcianki swego pana i właściciela (na przykład przeniesio-

posiadać kobiety siłą. Wildstein czy Ziemkiewicz ocierają się tutaj zresztą o klasyczną

nego tu z Ziemi prowincjonalnego wykładowcy). Na Gor wprawdzie istnieją także

„Mary Sue”, robiąc z demonów seksu bohaterów podejrzanie przypominającym ich

wolne kobiety, ale albo muszą one cały czas bronić swojej wolności przed wojownika-

samych, jak niejaki redaktor Wilczycki u Wildsteina. Zgodnie z internetową zasadą

mi chcącymi je zniewolić (co przez społeczeństwo postrzegane jest jako naturalna

Każdemu Jego Porno, dajmy im Normana!

56

RUCH#1

i lust r. Ba r tek Ku cz yńsk i

Planeta Gor


RUCH #1

13


jan kamyczek

Savoir-vivre Podrywanie    W savoir-vivrze tradycyjnego ducha ludzkość dla jednostki dzieli się na

zwykle reaguje, ale za trzecim na niego zerknięciem, bo od tego powstrzymać

znajomych i nieznajomych. Jest to przeżytek. Nie ma nieznajomych. Nie ma

się nie może, czasem mięknie i uśmiechem odpowiada, jest to znak, że pozwoli

żadnego powodu, by nie odezwać się do kogoś tylko dlatego, że widzi się go po

przystąpić.

raz pierwszy w życiu i nie było prezentacji. Wiedzą to zresztą liczne nastolatki

   Drugi sposób: spytać bardzo grzecznie dziewczynę, czy pozwoli się przysiąść

i potrafią kontaktować się bez wstępów. U innych jednak grają opory, dlatego

do stolika. Jeśli odpowie, zgodnie z prawdą: zdaje mi się, że nie brak stolików

dostaję tyle listów treści: jak zapoznać dziewczynę (błąd językowy, ale tak popular-

wolnych — odrzec z przejmującym smutkiem w głosie: dziś mam taki dzień,

ny, że dla obrazowości muszę zacytować w tym sformułowaniu). Nie muszę

że nie wytrzymuję samotności. Zobaczy się, czy ją to wzruszy. Smutek w ogóle

dodawać, że prawie tyleż listów analogicznej treści mam od dziewczyn.

jest dobrym chwytem na dziewczyny.

   Prawda, że opory mają w tym wypadku uzasadnienie. Łatwo jest powiedzieć

   Bardzo łatwo zawrzeć znajomość, jeśli oboje są uczniami tej samej szkoły,

nieznajomej dziewczynie w ogonku: stoję tu, tylko wyskoczę po margarynę. Trud-

toteż dziwię się mnogim listom, które dostaję, treści: zakochałam się w koledze

niej powiedzieć: chciałbym z tobą chodzić. Powiedzenie takie angażuje obie stro-

z innej klasy, jak go zapoznać? Nic prostszego przecież. Okazje do spotkań są na

ny, u obiektu rzecz prosi się o przemyślenie, toteż trudno spodziewać się odpo-

co dzień, wystarczy zatrzymać go na korytarzu i zapytać: czy przypadkiem nie

wiedzi: jestem zachwycona.

masz Naszej Szkapy? (albo innej lektury szkolnej, chwyt jest całkiem kryty, gdyż

   W praktyce zatem trzeba działać etapami. Najpierw nawiązać kontakt jako

wiadomo, że na lektury odbywają się istne polowania).

taki, potem cel się wyklaruje: to znaczy, jasny jest od początku, tylko powtarzam,

   Można podrywać we dwójkę, dodaje to odwagi. Ale para chłopców musi

decyzja drugiej strony musi dojrzeć albo okaże się, że w ogóle chłopiec nie ma

upatrzyć sobie parę dziewcząt, gdyż dwóch na jedną tę jedną wystraszy. Dwie

szansy, nie żeby się dziewczynie nie podobał, tylko że ma ona już chłopca, jest

dziewczyny już prędzej mogą wspólnymi siłami jednego chłopaka złowić w sidła.

zajęta, podrywacz musi się liczyć z takim częstym przypadkiem.

   Ogólnie: nic złego w zaznajomieniu się „na żywioł“, to znaczy własnym

   Oto przykłady odezwań, które może chłopiec zaryzykować wobec nieznajomej

przemysłem, ale warunek: po tym bądź co bądź niekonwencjonalnym wstępie

albo znajomej tylko z widzenia dziewczyny, spotkawszy ją w sytuacji dogodnej do

podrywacz niech traktuje dziewczynę stylem lorda, jak gdyby zapoznali się

zawarcia znajomości:

w najbardziej obowiązujących okolicznościach. Dziewczyna, chłopca poderwawszy, niech zaraz ustawi się jako dama, wymagająca subtelnych względów.

•  Znamy się chyba z widzenia, prawda? (Nie musi to być prawda, dalej w zależności od reakcji partnerki) •  Przepraszam, która godzina, bo zegarek mi stanął. Dostawszy informację

Inaczej znajomość wejdzie na tor wulgarny, czyli nieciekawy. Potem stopniowo… ale o dalszych ciągach będzie pod hasłem: miłość.    W przeciwieństwie do znajomości zawieranych tradycyjnie, to znaczy przez

mówisz: Zdaje się, że chodzisz do jednej klasy z Józefinką Kamińską…

pośrednictwo, para nastolatków, którzy zapoznali się „na żywioł“, nic o sobie

(nazwisko pierwsze lepsze, dalej w zależności od reakcji).

nie wie, z wyjątkiem tego, że powierzchowność obiektu poderwania cieszy oko

•  Przepraszam, gdzie jest ulica Mikulskiego? Następnie zdanie: To znaczy,

czy też obiekt wydaje się interesujący (zawodne). Otóż trzeba umieć stosunko-

że idziemy w tym samym kierunku… Oczywiście wybrałeś ulicę w tej stronie,

wo chyżo, najlepiej już w pierwszej rozmowie, umieć partnera sklasyfikować, by

w którą zdąża dziewczyna. Natomiast niepraktyczne, choć na pozór zgrabne

można w porę z niekorzystnej znajomości wycofać się lub upatrzyć w znajomości

pytanie będzie: Gdzie można dostać banany? (które dziewczyna ma w siat-

odpowiednią szansę. Zawsze powtarzam, że nie jest ważne, jak i gdzie zawiera

ce). Wymieni ona sklep, który mijała, będziesz więc musiał pójść w kierunku

się znajomość, tylko jest ważne, z kim.

odwrotnym, niż idzie dziewczyna.

   Jest też rwanie pisemne: liścik z propozycją spotkania. Jest rwanie telefoni-

•  Przepraszam, czy ta czapka będzie twarzowa, chciałbym, żeby mi ktoś dora-

czne: znamy się z widzenia, ja to ten z piegami, cieszyłbym się, gdybyś się ze mną

dził… Do użycia w sklepie z galanterią, gdzie dziewczyna kupuje pończochy,

spotkała…

żadna nie oprze się takiemu odezwaniu, doradzać lubią. Czapki naturalnie

   Zaznaczam, że w kwestii podrywania nie ma jeszcze całkowitego równo-

kupować nie musisz, jeśli zyska uznanie, to powiesz z silnym postanowieniem

uprawnienia płci. Chłopiec, jeśli nie poderwał za pierwszym zamachem, może

w głosie, że kupisz, jak będziesz przy gotówce.

ewentualnie próbować jeszcze szczęścia wobec tej samej dziewczyny raz drugi,

•  Przepraszam, czy nie jesteś siostrą Józka Kamińskiego? Na „nie“ spytasz

a ostatecznie i trzeci (potem to już by było natręctwo, chyba że znajdzie jakąś

głupio: A więc nie nazywasz się Kamilka? Na co, jest nadzieja, dziewczyna

formę całkiem dla dziewczyny niekrępującą, po prostu będzie tylko przypominał

odruchowo powie: Urszula, no i znajomość jest zawarta. Albo prościej: Dzień

o swym istnieniu niczego nie proponując, taka wytrwałość może dać rezultaty).

dobry, panno Zosiu… Na to ona: Nie jestem Zosia… Na to ty: A jak ci na imię?

Dziewczyna natomiast podrywa tylko raz, tylko jeden krok jej przysługuje, jeśli nie

•  Przepraszam, czy czekasz na trzynastkę? Na to ona: Na czwórkę. Na to ty: Ja tak samo, ciekaw jestem, dlaczego tak rzadko chodzi…

chwyci, to niech zrezygnuje. Popularne przysłowie ujmuje to słowami: konfitura nie lata za muchą.

   Repertuar powyższy jest rozmyślnie zestawem chwytów najbanalniejszych, każdej dziewczynie znanych, swojskich. Wystąpienia pomysłowe (Przepraszam, co robisz, że masz tak śliczne oczy? albo: Czy mogę prosić o autograf?... Nie, to

Pocałunek

ilu str. F i li p Zagór sk i

przepraszam, ale jesteś tak podobna do Frąckowiak…) speszą dziewczynę mniej oblataną.

   We Francji jest tradycją, iż zakochanym parom wolno całować się publicznie.

   Te same pospolite, lecz stosunkowo nieryzykowne chwyty może stosować

Bywał tam niekiedy hamowany ten obyczaj, lecz nieśmiało i jedynie z takiego

dziewczyna wobec chłopca, na którego zagięła parol, z wyjątkiem czy mi do

aspektu: ...w kawiarni para złączona długotrwałym pocałunkiem może obudzić

twarzy, bo z takim pytaniem zwracają się w sklepie dziewczyny wyłącznie do

zazdrość, uczucie przecież dolegliwe, u tego obserwatora czułej sceny, któremu

osób płci damskiej, nigdy do obcego przedstawiciela płci odmiennej, chwyt byłby

życie skąpi miłosnego szczęścia, niech więc zakochani z umiarem je manifestują

więc zbyt jawny.

(z fędesjeklowego poradnika bon-tonu). Nie miały owe głosy zresztą wpływu,

   Poderwać można m. in. w klubie młodzieżowym, w cukierni, w barze mlecznym.

obyczaj utrzymał się. Od niedawna przesiąkł do innych krajów. Stan aktualny

Jeden ze sposobów to taki, że chłopiec na dziewczynę się gapi, póki nie zwróci

u nas: pary zamieniają niekiedy na ulicy przelotny cmok — wydaje mi się do

na siebie uwagi, wówczas ryzykuje nieśmiały uśmiech. Dziewczyna nie od razu

przyjęcia. Zwracam uwagę na słowo: przelotny. RUCH#1

59


Czasami wydaję Ci się, że wszystkie dziewczyny

niszę, że są ludzie, którzy zgłębiają temat poznawania

innych kobiet, opiekun bliskich, lider mężczyzn i kobiet,

są twoje? Wierz nam, nie tylko Tobie. Są również

i zaczynania seksualnych znajomości z kobietami i są

pewność siebie i silna tożsamość, wysokie poczucie

na świecie inni, którzy uważają tak samo.

w tym dobrzy.

własnej wartości, status, prowadzenie, wysokie oczeki-

Niektórzy z nich biorą za przekazywanie

W czwórkę (razem z Romeo) pojechaliśmy do Sopotu na

wania, cele i pasje w życiu, wyzwanie.

tej wiedzy pieniądze.

wakacje. Tam jednej i tej samej nocy każdy z przyszłego

Tych kilka punktów daje ogólny obraz tego, jaki mężczy-

Oto prezentacja grupy „Warsaw Lair”.

WL przeżył niesamowitą przygodę, każdy z nas poznał

zna podoba się kobietom.

Elementarna teoria, sami o sobie

swoją kobietę i spędził z nią niesamowicie namiętną

Główne cechy mężczyzny, który z pozoru powinien się

i oczami innych.

noc... Taki był początek grupy Warsaw Lair...

podobać kobietom, a prawie nigdy nie pobudza kobiecych emocji:

Adept widziany oczami ucznia:

— miły, uczynny, grzeczny, dobrze wychowany, wy-

Jak stać się naturalnym uwodzicielem?

„Adept wysyła mnie od laski do laski, chodzi niedaleko

kształcony, aprobujący kobietę we wszystkim, spełniający

Ciągle żyjemy w biegu i nie mamy czasu, aby zatrzymać

mnie. Zauważam u niego totalny spokój i opanowanie,

każdą zachciankę kobiety, bojący się czymkolwiek

się na chwilkę, spojrzeć w niebo i zadać sobie proste py-

nie wiem dlaczego, ale sam stawałem się spokojniejszy

i kogokolwiek urazić, stawiający ją na piedestale, a siebie

tanie: Dokąd zmierzam? Jakie mam cele? Czy to, co robię,

i bardziej opanowany. Bardzo szybko zauważam, że

w roli poniżej kobiety.

przybliża mnie czy może oddala od realizacji moich

uwodzenie kobiet to dla Adepta chleb powszedni.

marzeń? Bez względu na wszystko naturalny uwodziciel

Zmienił mnie z miłego faceta na gościa, z którym kobie-

Solid – To typowy słodki drań z przeszywającym

wstaje rano i pierwszą rzeczą, jaką mówi sobie w głowie

ty miło i z przyjemnością spędzają czas. Myślę, że laski,

spojrzeniem i szelmowskim uśmiechem. Charyzmatycz-

jest: Wow, jest piękny dzień i w dzisiejszym dniu zawarte

z którymi obecnie się spotykam, potwierdzą to. Moje

ny facet, którego cechuje duże poczucie humoru oraz

jest wszystko, co będę miał i kim będę w przyszłości.

stare koleżanki mówią mi, że muszą mnie poznawać od

niezastąpiona spontaniczność. Wiele razy zaprezentował

Naturalny uwodziciel nie czeka, aż coś przyjdzie samo.

nowa, bo ja to nie ja. To właśnie dzięki szkoleniu prowa-

swoje umiejętności, demonstrując osobom wokół potęgę

Zrozum, że mijając kobietę na ulicy, widząc ją w klubie,

dzonemu przez Adepta zmieniłem zdanie o tym, że ko-

swojej mocy uwodzicielskiej. Kobiety czują się przy

sklepie, księgarni, jeśli z nią chwilę nie porozmawiasz,

bieta połyka spermę tylko i wyłącznie na filmach por-

nim swobodnie i bezpiecznie. Pomimo pasji do kobiet,

z dużym prawdopodobieństwem mogę powiedzieć Ci, że

nograficznych, których ja już nie potrzebuję. To dzięki

zapalony podróżnik o duszy rozbójnika, któremu ko-

nie spotkasz jej już nigdy więcej w życiu. Może to właśnie

szkoleniu wiem, jakie to fajne uczucie, jak kobieta mówi:

biety nie mogą się oprzeć. Pomysłodawca założenia grupy

ta dziewczyna nosiłaby dla Ciebie krótką spódniczkę,

ale masz sexi tyłek — musisz dużo ćwiczyć!” ~~ Ashley

Warsaw Lair. Uwodzenie w jego wykonaniu to prawdziwa sztuka.

szeptała Ci do ucha różne miłe rzeczy i opiekowała się Tobą, gdybyś tego potrzebował? Nigdy się o tym nie

Czego pragną kobiety?

dowiesz, stojąc tam w rogu klubu lub siedząc w kawiarni,

Generalnie, kobiety uwielbiają seks. Uwielbiają seks

Solid sam o sobie:

popijając kawę i zastanawiając się, czy jej się spodo-

tak samo jak mężczyźni, być może nawet bardziej.

Moja przygoda z kontaktami damsko-męskimi zaczęła się

basz. Szybkie działanie pozwala Ci utrzymać to pierwsze

Jednocześnie jednak nie będą tego otwarcie okazywały

na poddaszu jednego z domów w szczecińskiej dzielnicy

pozytywne uczucie, które pojawia się w Twoim ciele, gdy

z różnych powodów. Ponieważ wstydzą się dokładnie tak

willowej. Miałem wtedy 15 lat i byłem tak zdenerwo-

ją widzisz, i jeśli będziesz zwlekał z rozmową z tą kobietą,

samo jak my – zastanów się, ilu mężczyzn ma odwagę,

wany, że ledwo dopiąłem swego. Wsiadłem do tramwaju

stracisz coś naprawdę nieuchwytnego.

aby na trzeźwo okazać kobiecie zainteresowanie sek-

i jadąc do domu poczułem, jak zmężniałem. Powiedziałem

sualne, w sposób niewyglądający na chamski lub sfrus-

sobie: Czy to nie może być moja nowa pasja? Hmmm...

Adept – na przykładzie jego osoby można udowodnić,

trowany?

Wtedy seks był wynikiem szczeniackich zalotów, jed-

że każdy może zacząć od zera i osiągnąć wysoki poziom.

Kobiety pragną seksu, lecz najczęściej nie okażą Ci

nak z czasem zacząłem go traktować jako kwintesencję

Swoją przygodę z uwodzeniem zaczął od podstaw

tego, że chciałyby się z Tobą przespać — ukrywają to

znajomości z kobietą, jako coś, co jeszcze bardziej nas

i w przeciągu dwóch lat stał się wytrawnym i subtelnym

nawet w większym stopniu — wynika to ze stereotypów

połączy i będziemy się pamiętać przez całe życie.

kochankiem wielu pięknych kobiet. Daj mu wieczór na

funkcjonujących w społeczeństwie, tego jak postrze-

Odkryłem społeczność i podjąłem decyzję odbycia

osobności z kobietą, a gwarantujemy Ci, że ona zapamięta

gane są kobiety i mężczyźni. Jeżeli mężczyzna miał wiele

szkolenia. Od tego momentu dynamiki społeczne nabrały

go do końca życia. Poza pasją do kobiet, amator sportów

partnerek, to jest określany jako „ogier” czy “macho”,

dla mnie jeszcze większego znaczenia i pokazały, o ile

ekstremalnych. Jego tajemną bronią jest taniec erotyczny,

lub w najgorszym razie „podrywacz”. Ma to pewien

więcej przyjemności płynie z poznawania nowych ludzi.

którym potrafi oczarować kobietę po minucie znajomości.

wydźwięk pejoratywny, lecz często też czuć w tym uzna-

Niesamowita przygoda na plaży z nowo poznaną kobietą

Adept jest także najstarszym z trenerów Warsaw Lair.

nie, natomiast jeżeli kobieta miała wielu partnerów, to

w blasku wschodzącego słońca i ciepłym letnim desz-

Ostatnio koncentruje się na zagadnieniach uwodzenia

jest nazywana „dziwką”, „szmatą”. Jednoznacznie brzmi

czu przypieczętowała tę decyzję. Tobie również chcę za

w ciągu dnia, w tańcu i na aspekcie błyskawiczego

to obraźliwie i negatywnie. Często może być to użyte

to podziękować, że pojawiłaś się wtedy w moim życiu,

uwodzenia ( jednonocne przygody).

przez inne kobiety jako broń przeciwko innej kobiecie

chociaż już nigdy więcej się nie spotkaliśmy...

Adept udziela również indywidualnych coachingów

postrzeganej jako rywalka.

w zakresie: gra klubowa, uwodzenie w kontekstach

Z tego powodu kobieta ukrywa swoją seksualność

Solid widziany oczami ucznia:

biznesowych, uwodzenie online, hipnotyczny seks, inner

w znacznie większym stopniu niż mężczyzna. Ma też

„Solid... kim jest? Trenerem? Nauczycielem? Ja widzę go

game: zmiana przekonań, pewność siebie, budowanie

z tym związek społeczne postrzeganie kobiet jako

jako ucznia, najbardziej pojętnego, jakiego znam. Ucz-

silnej tożsamości…

niemalże istot bez skazy, pożądania, archetypicznych

nia w najważniejszej ze szkół – szkole życia. Zawsze

„aniołów”, co jest całkowitym nonsensem.

idzie drogą rozwoju i samodoskonalenia, a wszystko,

Adept sam o sobie:

Obecnie żyjemy w cywilizowanym zdawałoby się spo-

czego się nauczy, przekazuje innym. Jest kimś więcej niż

Dlaczego zacząłem zajmować się sztukami Wenus?

łeczeństwie... ale nasze instynkty biologiczne są takie

mężczyzną. Ja patrzę na niego i myślę: ecce homo (oto

Zanim sam zacząłem profesjonalną naukę uwodzenia

same jak tysiące lat temu — mechanizmy kobiet nadal

człowiek). Człowiek... to brzmi dumnie.” ~~ La Fleur du

w wieku 31 lat, podrywałem średnio udolnie dziewczyny...

reagują na pierwotne sygnały, tak samo jak w prehistorii,

Mal

Nie miałem odwagi do poznawania nieznajomych ko-

gdy ludzie żyli w małych osadach czy w jaskiniach.

biet. Byłem typowym przykładem informatyka samotnika.

Mówiąc bardzo ogólnie, kobiety oczekują od mężczyzny

Seks

Przez wiele lat próbowałem samemu dojść do poziomu

oznak bycia dominującym samcem Alfa i gdy zauważą te

Najlepszym sposobem na pójście z kobietą do łóżka jest

zadowalających umiejętności podrywu, podpatrywałem

oznaki, to kobiety zaczynają być zainteresowane takim

uczynienie tego czymś „przypadkowym” — tak, aby nie

„naturali”, starałem się zrozumieć, co takiego oni robią,

mężczyzną, w taki sam sposób jak mężczyzna kobietą, gdy

zastanawiała się, czy zna Cię dostatecznie długo, czy

że zawsze widziałem ich z kobietami czującymi się fan-

zobaczy piękną kobietę. Problem polega jednak na tym,

jeżeli pójdzie z Tobą do łóżka, to będzie oznaczało, że

tastycznie w ich towarzystwie. Bez znaczących efektów.

że bycie dominującym samcem Alfa to nie jest dokładnie

jest dziwką... etc. etc.

Wierzyłem w mity typu: „musisz mieć dużo pieniędzy,

to, czego jesteśmy uczeni przez społeczeństwo, i to nie

Ona chce się z Tobą kochać, chce tylko, żebyś zdjął z niej

bo kobiety lecą na kasę...” , „musisz mieć super wygląd,

jest dokładnie to, co jest pochwalane przez środowisko,

odpowiedzialność za ten krok.

żeby piękne kobiety w ogóle zwróciły na Ciebie uwagę”,

w którym się wychowałeś. Bardzo często te cechy i za-

Zrób tak, aby się nie zastanawiała... niech to wyniknie

„musisz być kimś znanym...”, „musisz mieć szczęście”,

chowania posiadają dranie, gangsterzy, etc. — stąd

„spontanicznie” — jeżeli zapraszasz ją do siebie lub

„musisz mieć to COŚ... jedni się z tym rodzą, a inni

zresztą te wszystkie pytania zakochanych facetów „co

też ona zaprasza Cię do siebie, niech zaistnieje jakaś

nie...”. Dużo czasu minęło, zanim zrozumiałem, co ozna-

ona widzi w tym DRANIU?” — odpowiedź jest banal-

wymówka, np. pokazanie jej swojej kolekcji płyt CD lub

cza TO COŚ. Wszystko zmieniło się, gdy...

nie prosta: zachowanie tego drania może być naganne

obejrzenie jej rybek, skorzystanie z jej toalety lub cokol-

Swoją przygodę z uwodzeniem zacząłem, gdy wiedziony

z punktu widzenia zasad dobrego wychowania, które nam

wiek innego, o czym wcześniej rozmawialiście.

ciekawością zapisałem się na szkolenie z hipnotycznego

wpajano od dzieciństwa, ale przekazuje ono kobiecie

Wymówka może być pozbawiona sensu, nie ma to

uwodzenia. To był impuls. To właśnie na tym szkoleniu

informacje „jestem samcem Alfa” i kobieta bez możliwości

żadnego znaczenia — obecność jakiejkolwiek wymówki

poznałem Adventurera i jego brata Solida.

świadomego wyboru na to reaguje — emocjonalnie

drastycznie zwiększa szanse powodzenia, niezależnie od

Wcześniej jako tako sobie radziłem z kobietami,

i seksualnie, a nie LOGICZNIE.

tego, jak brzmi ta wymówka.

najczęściej jednak zostając ich przyjacielem, co nie było najlepszym punktem startu do jakiejkolwiek emocjonalnej

Główne cechy mężczyzny,

Adventurer – błyskotliwy i nietuzinkowy uwodziciel.

relacji z kobietą. Wcześniej nie zdawałem sobie sprawy,

który naprawdę podoba się kobietom:

Innowator i mikromenedżer uwodzenia, w fantastyczny

że ta dziedzina ma swoją niejako „undergroundową”

— preselekcja, czyli mężczyzna już atrakcyjny dla

sposób łączy teorię z praktyką, wymyślając, integrując

60

RUCH#1


i wprowadzając w życie nowe pomysły. Zaraża entuz-

znają odpowiedź na każde pytanie i wyjście z każdej

wania setu lub HB.

jazmem, oszałamia techniką i wiedzą. Niektórzy uważają,

sytuacji w podrywie. Konkrety, konkrety, konkrety...

Nie ma czegoś takiego, że dziewczyna jest sukowata. Jeśli

że ma zadatki na to, by być polskim Mysterym.

Potem kilka ćwiczeń w sali wykładowej. Już nakręcony

się umie, to można zainteresować sobą każdą kobietę.

sytuacją, analizuję w hotelu zrobione notatki i wyku-

Kobiety wyczuwają stan psychiczny mężczyzny, przy do-

Adventurer sam o sobie:

wam na blachę; apogeum podniecenia już od pier-

brym mindsecie można kichnąć i z sukcesem rozpocząć

Sztuki Wenus traktuję jako miły dodatek do mojego życia,

wszej chwili od wejścia do klubu. Kilku excusów, ale

rozmowę z dziewczyną.

jako hobby i zabawę, a nie nowoczesne technologie do

szybko złamanych — 1, 2, 3, jedziesz! — na to nie ma

Ważne jest rozpoznanie dynamiki setu.

wkradania się w majtki kobiety. Piękne słowa powiedział

mocnych:).

Zan Perion: „Miej w swoim życiu cel poza kobietą”.

Pierwszy set, dwie przyjaciółki, indirect z opinią o kluby,

Czas na wyjście do klubu. Adrenalina na max. Wcho-

Sztuki Wenus są dla mnie jak YinYang.

dosiad, rozwalam się na siedzeniu jak zeszyt, wszystko

dzimy jeszcze głośniej, dwie sale, ładniejsze kobiety (ale

To proste... dominujący seksualny mężczyzna, który nie

płynie. Nadia podchodzi z feedbackiem, dziewczyny

to mi nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie). Wchodzę

przeprasza za swoje pragnienia seksualne, emanuje

w lekkim szoku, jedna z nich helikopter we włosach. Od

i już jestem wypchany przez Solida do rozgrzewkowego

namiętnością i pragnieniem, będąc przy tym natural-

razu mam social proof.

setu. Siadam na stół. Kilka minut gadki i do następnego.

nym, a nie zbyt pewnym siebie, nie będąc potrzebującym

W sumie pamiętam 13 otwarć (tyle zapamiętałem z im-

Teraz zabawa zaczyna się na całego. Jestem na par-

i zdesperowanym w kontakcie z kobietą, wznieca jej Yin,

prezy i zapisałem w FR). Sety (dwójki kobiet, mieszane),

kiecie. Widzę, jak Solid schodzi po schodach w moją

sprawiając, że jej ciało wypełnione jest namiętnością

jak i pojedyncze kobiety. Okazało się, że to może być

stronę, no to raz dwa, wchodzę na podest do dwóch

i pragnieniem bliższego kontaktu. To prosta zasada

takie proste. Podchodzisz, bierzesz za rękę i idziesz.

tańczących dziewczyn. Jak nic nie zrobię, to będzie

z hipnozy — „Ty idziesz pierwszy”. Jeśli chcesz kogoś

Wbiłem się też do damskiej toalety, aby „wysuszyć ręce”.

op...l. Solid — ściągnij jedną z parkietu. Tak robię, 18 lat,

pociągać, sam musisz być pociągający i wypełniony

Tam poznałem jedną HB, potem buziaki w policzek na

party chick, długie czarne włosy do pasa. Prowadzę ją

seksualnością. Ta energia jest jak światło, które prze-

koniec imprezy. Owszem, szło to czasami opornie, ale

za rękę w osobne miejsce, przy ścianie... ach, ta ściana

nika przez Twoje ciało i emanuje na zewnątrz. Kobiety to

zrozumiałem, że już mam totalnie w dupie to, jak kobieta

będzie świadkiem wielu rzeczy tego wieczoru, ale o tym

wyczuwają, widzą to w oczach mężczyzny. Jeśli ziewając

na mnie zareaguje. Podchodziłem — „Podobasz mi się,

później;)

zadasz komuś pytanie: „Czy kiedykolwiek czułaś się

mam ochotę Cię poznać”, za łapkę i na sofę. Chyba z 6

D — Jak Ty to robisz?

absolutnie zaintrygowana...”, to zamiast wzbudzić stan

razy do dwójek — „Podobacie mi się i chcę Was poznać”.

HB — Co?

zaintrygowania wzbudzisz stan senności.

Jeśli chciałem, żeby HB stała lub siadła tam gdzie chciałem,

D — ...że jak tańczysz, to ślinią się Ci wszyscy frajerzy

to po prostu brałem za rękę i przestawiałem. Zero scen,

wokoło.

Adventurer widziany oczami ucznia:

zero zdziwienia. Jeśli coś jest naturalne dla Ciebie,

HB (uśmiech i oczy jak 5 złotych)

„Adventurer jest osobą bardzo żywą i energiczną w ru-

to będzie też naturalne dla kobiety. Co druga w szoku,

D — Słuchaj, jest taka sprawa, że ja dziś spotkałem

chach. Luzak charakteryzujący się szczególnie giętkim

że ktoś jeszcze ma odwagę podejść w ten sposób.

wróżkę i rzuciła na mnie zaklęcie. Po północy będę

językiem i szybką reakcją trafnie dopasowaną do

Adept i Solid dają komentarze na bierząco i blokują UGS

gejem. Musimy coś z tym zrobić. To ile mamy czasu?

zaistniałej sytuacji, celem uwiedzenia kobiety. Swoimi

w razie potrzeby;)

HB... uśmiech i zaczyna przegryzać wargi, wyciąga ze-

intrygującymi ruchami, mową ciała i ciekawymi sztu-

Wróciłem do domu ok 4 rano. Od 2-j widziałem Solida

garek — 4 minuty (Oczywiście cały czas trzymam ją za

czkami naturalnie zdobywa zainteresowanie wśród ko-

w akcji. Full respect.

rękę)

biet.” ~~ Robert

Wstałem o 8, śniadanie, potem dokończenie FR i na

D — Pokażę Ci sztuczkę. Zamknij oczy... HB zamyka i KC, po 3 minutach rozmowy, 15 minut od przekroczenia bramy klubu, potem wykręciła się koleżanką. Podchodzi Solid — idź po nią i powiedz, że się zdecydowałeś. Tak robię, marudzi, odpalam zegarynkę (ona czyni cuda). Lądujemy na sofie. HB — nie, nie mogę... to się dzieje za szybko... ja przyszłam tylko się bawić... rozstałam się z chłopakiem... bla, bla, bla. Kiedy zaczęła marudzić, to kolejne KC, HB zachwycona i zaczyna mi opowiadać, jaki to jestem pewny siebie i ogólnie dużo IOI, wziąłem numer telefonu. HB — ale Ty miałeś być gejem?;p D — spoko, przez pierwszą godzinę jestem bi;) KC, kino... po półgodzinie rozstaliśmy się... w końcu czas na ćwiczenia. W międzyczasie podbiegł Solid zrobić zdjęcie. KC Odbieram gratulacje od Solida i Nadii. To działa, to rzeczywiście działa!!!! Trochę mi opadła energia, ale pozbierałem się szybko. Indirect z Nadią u boku. Pytanie o kluby. A potem już same directy. Parę razy miałem crush and burn, ale cóż, taka natura directu, albo wóz albo przewóz. Jak poradzić sobie z odrzuceniem? Powiem Ci, jak ja to widzę. Nie oczekuję od kobiet niczego, jednak jestem gotowy na wszystko. Jeśli oczekujesz, że tej nocy prześpisz się z tą kobietą, a ona naprawdę nie może, ponieważ np. ma okres, wtedy czujesz rozczarowanie i możesz poczuć się odrzucony. Jeśli oczekujesz, że kobieta namiętnie pocałuje Cię z językiem, a ona tego nie zrobi, to wtedy czujesz się odrzucony.

od lewej: Adept, Zan Perion, Adventurer, Solid

Co byłoby, gdybyś pozbył się swoich oczekiwań w stosunku do niej i był gotowy przeżywać wszystkie te przyjemności płynące z tego, co dzieje się nieprze-

Wrażenia Feniksa: No i stało się. Jestem w hotelu i idę na szkolenie War-

drugi dzień teorii. Ten jeden dzień wystarczył mi na

widywalnie? Odkryłbyś wtedy miejsce, które niewielu

saw Lair. Akcja jak z Fight Club. Konspiracja na całego.

zmianę przekonań co do kobiet i dynamik społecznych.

mężczyzn widziało. Mając w 100% ułożony plan w sto-

Pierwsze wrażenie na widok ekipy WL (Adept, Adventeur,

Moje nowe przekonania, nabyte już po pierwszym dniu:

sunku do danej kobiety, narażasz się na dwie negatywne

Nadia i Solid). Normalni ludzie, ale emanujący niezwykłą

Jesteś ogniem, a nie ćmą! (Adventeur)

rzeczy. Po pierwsze, plan może nie pójść tak, jak będziesz

energią. Ta nieposkromiona pewność siebie. Grupa 7

Uwielbiam direct, poparty indirectem w fazie budowania

chciał, i wtedy poczujesz odrzucenie. Po drugie, mimo że

kolesi chcących zmienić swoje życie. Z różnych światów,

attraction i rapportu.

plan wypali, ograniczy dostęp do czegoś nieoczekiwa-

ale połączeni jednym celem. Po szkoleniu nikt już nie jest

Psujesz, gdy zaczynasz kombinować i się zastanawiać.

nego, a mianowicie do czegoś, czego nie planowałeś,

taki sam, jak wcześniej.

Podstawa to inner game, bez tego wszystkie techniki

a co mogłoby być naprawdę niezapomniane. Więc jeśli

Zaczęło się — skąd jesteś, czego chcesz, jakie masz prze-

można sobie wsadzić w dupę.

dziewczyna pyta się mnie: Co będziemy razem robić?

konania? Wstępna teoria. Same konkrety. Prowadzący

Sukces directu zależy od pewności siebie i zdomino-

Odpowiadam jej: Nie wiem, nie mam planu. RUCH#1

61


62

RUCH#1


Ramon Palma Nu n ca vo l v e ra . . . tłumaczenie: Filip Zagórski


64

RUCH#1


Jeśli myślicie, że w waszym lesie poganie nie odprawiają swoich mrocznych rytuałów, to znaczy, że dawno nie byliście na spacerze. postmodernistyczni masoni? już dziś w twojejkomórce. co tam komórce, w ogródku. jeśli myślisz, że twoi sąsiedzi nie wierzą w Światowida, to znaczy, że dawno z nimi nie rozmawiałeś. racjonalizm się skończył, jak papier w drukarce. próbowaliście kiedyś coś drukować na chusteczkach higienicznych? na folii aluminiowej? na własnej skórze? bo, że odbijaliście swoje narządy p łciowe na xero, nie mam wątpliwości. ile razy wracaliście do domu, żeby sprawdzić, czy drzwi są aby na pewno zamknięte? jakby złodzieje nie mieli nic lepszego do roboty, jak sprawdzanie, czy akurat dzisiaj zostawiliście dom otwar ty. jeśli myślicie, że nie jesteście poganami, to myślcie dalej.

Wieczór kawalerski


66

RUCH#1


RUCH#1

67


maria poprz ęcka

W dolinie Gehenny

i ołówek Kubina — tak przecież skromne i ograniczone środki — zdolne były sprostać obrazom takim, jak powstały w miejsce Państwa Snu ocean krwi, którego „płynna maź rozstępowała się, ukazując dno tego morza pokryte miękkim kałem, i rozchodziły się ohydne wyziewy”?    Siła i możliwości słowa nie po raz pierwszy ukazują tu swą przewagę nad obrazem. Skąd ta przewaga? Czy wyrazić słowem rzeczywiście można znacznie więcej niż wyobrazić obrazem? Czy dzieje się tak tylko w zakresie możności i niemożności tworzenia wizji odrażającej, stawiającej nas wobec granicznego doświadczenia percepcyjnego? Czy w ogóle sztuki wizualne zdolne są stawiać przed oczy podobne obrazy? (nie widziałam spektaklu Krystiana Lupy według powieści Ku-

   Gehenna — potocznie udręka, zwykle życia codziennego. Przypomnijmy

bina, ale trudno sobie wyobrazić w teatrze sceny porównywalne do tej tu przypom-

więc, za Słownikiem mitów i tradycji kultury Kopalińskiego, pierwotne znaczenie

nianej). Czy możliwa byłaby adekwatna wizualizacja tekstów takich nieprześcignionych

biblijne:

piewców ohydy, jak Joris-Karl Huysmans, Georges Bataille, czy — nawet — Franz

„Gehenna — dolina na płd-zach. od Jerozolimy, gdzie za panowania królów Achaza

Kafka? I czy nasze oczy mogłyby je znieść? Z jednej strony można bowiem pytać

i Manassesa zbudowano ołtarz Molochowi i palono żywcem dzieci w ofierze (rozlegał

o możliwość wizualizacji grozy i obrzydliwości, ale z drugiej — śledzić naszą

się wówczas >>płacz i zgrzytanie zębów<<). Kult ten zlikwidowały reformy religijne

percepcję, wrażliwość i wytrzymałość zmysłów. Wydaje się bowiem, że trudniej nam

Jozjasza, a dolinę sprofanowano (Ks. Król. 23, 10). Później służyła jako wysypisko

znieść obraz niż najbardziej nawet odpychający opis. Okazuje się, że wzrok, ten naj-

śmieci, odpadków, trupów zwierząt i zbrodniarzy, stale trawione ogniem dla uniknięcia

bardziej poznawczy i najbardziej „pożądliwy” ze zmysłów, jest skądinąd najbardziej

zarazy. Stąd nazwa przenośnie oznaczała piekło (por. Tofet — miejsce, w którym

wytrzymały — szybciej i gwałtowniej reagujemy na obrzydliwy smak, zapach czy do-

utrzymując stały ogień palono ciała, odpadki i śmieci), cierpienia piekielne, później:

tyk niż na ohydny widok. Wzrok okazuje się jednak mniej odporny na odczucie wstrętu

wielkie i długotrwałe cierpienia psychiczne i fizyczne, męczarnie”.

niż poddany presji najstraszliwszych nawet słów umysł. Słowo nie tylko może więcej, w słowie także więcej potrafimy znieść. „Czego oczy nie widzą…”    Porzucając te refleksje, także z obawy przed amatorskim psychologizowaniem,

   Dokładnie sto lat temu, w 1909 roku Alfred Kubin, dotąd czynny jako rysownik,

chcę wrócić na grunt sztuk wizualnych i zadać pytanie o zjawisko, jakim jest

grafik i ilustrator, opublikował powieść Po tamtej stronie, opatrzoną własnymi ilu-

twórczość wywołująca dreszcz obrzydzenia. Przywołana tu jako historyczna anty-

stracjami. Powieść uważana jest zwykle za dzieło drugorzędne wobec twórczości

cypacja sztuka Kubina jest nierzadko traktowana jako zapowiedź niektórych trans-

rysunkowej i graficznej artysty, niejako za jej uzupełnienie (może dlatego, że litera-

gresywnych kierunków sztuki dwudziestowiecznej, przede wszystkim surrealizmu.

cko nie jest wybitna, pomimo pochlebnych opinii Hermanna Hessego). Powieść to

Oczywiście, łatwo znaleźć wiele cech wspólnych: oniryzm, upodobanie w okru-

historia monachijskiego rysownika, który na zaproszenie swego kolegi gimnazjal-

cieństwie i obrzydliwości, w tym, co ciemne i niezgłębione, ucieczka w „inne stany

nego, niejakiego Klausa Patery, udaje się wraz z żoną do założonego przezeń Państwa

świadomości”. Ale też i różnic — choćby całkowity brak u Kubina cynicznego

Snu, niejasno usytuowanego w Azji środkowej. Narracja, długo niespieszna, niemal

dystansu czy perwersyjnego, purnonsensownego lub czarnego poczucia humoru.

rozwlekła i nudnawa, nabiera intensywności wraz z postępowaniem przerażającego

Teraz, gdy patrzymy z perspektywy stulecia, wydaje się, że prawdziwie z objawiającą

rozpadu dziwnej krainy, jej długiej, koszmarnej agonii, której towarzyszą sceny tak

się przed stu laty skłonnością do zanurzenia się w tym, co wstrętne, współbrzmi

odstręczające, iż lektura raz po raz budzi odruch obrzydzenia. W stolicy państwa,

sztuka kolejnego końca wieku — wieku XX. A raczej jedna z jej tendencji, która przez

o pięknej nazwie Perła, wybuchają rozruchy. Impuls daje im powszechna, barba-

krytykę bywa określana mianem abject art — sztuka odrażająca, obrzydliwa. Dopiero

rzyńska orgia. Oto strzępy relacji narratora: „obydwie płcie runęły na siebie (…)

zerwanie z wielowiekowymi sposobami obrazowania oraz gatunkami i technologiami

żadna istota ludzka nie mogła oprzeć się żywiołowej rui — wytrzeszczonym ok-

artystycznymi, a nade wszystko sięgnięcie po ciało i jego wydzieliny jako tworzywo

iem szukali chciwie ciała, w które się wczepią (…) morze nagich ciał falowało

sztuki umożliwiło wizualizację tego, wobec czego bezradne było nie tylko piórko

i dygotało (…) ujrzałem, jak jasnowłosa prostytutka zębami pozbawiła męskości

Kubina, ale w ogóle tradycyjne media.

jakiegoś pijanego, tarzał się we własnej krwi (…) szczuto na siebie dzieci (…) obudziła

   Wspominając niegdysiejsze cele sztuki, jakimi było docere i delectare, Jean Clair

się żądza krwi (…) zewsząd rozbrzmiewało wycie opętanych żądzą mordu”. Dalej

pisze:

nie są nam oszczędzone sceny gwałtu na zakonnicach dokonanego przez gromadę

   „Wydaje się, że współczesna twórczość artystyczna gra na całkiem innym reje-

pokrak i kalek („jak na sabacie czarownic, kulejąc i pełzając, ohydny pomiot osaczał

strze. Niesmak zastąpił smak. Wystawianie na pokaz i bezczeszczenie ludzkiego ciała,

coraz bliżej uciśnione siostry”); walki dwóch kreatur o dorastającą dziewczynkę,

poniżanie jego funkcji i wyglądu, morphings i deformacje, okaleczenia i samookale-

która kończy się w kloacznym dole („chlupnęło głucho… zabulgotało parę

czenia, fascynacja krwią i wydzielinami ciała z ekskrementami włącznie, koprofilia

pęcherzyków”); kanibalizmu (lekarz zostaje przez swych pacjentów wbity na pal rury

i koprofagia — od Lucia Fontany po Louise Bourgeois, od Orlan po Serrano, od Otto

gazowej i opieczony). Opisy podobne ciągną się długimi stronicami, więc może tylko

Muehla po Davida Nebredę sztuka oddaje się dziwacznym obrzędom, a plugastwo

jedna ze scen rozgrywających się w mieście Perła: „Od wyżej położonej dzielnicy

i ohyda piszą nieoczekiwany rozdział w historii zmysłów. Mundus immundus est?”

francuskiej [która jest oczywiście siedliskiem rozpusty] sunęła na kształt lawy masa

   Katastroficzny i alarmistyczny ton Claira można by policzyć na karb rosnącego

brudu, odpadków, zakrzepłej krwi, wnętrzności zwierzęcych i ludzkich trupów. W tej

z latami konserwatyzmu twórcy paryskiego Musee Picasso. (Aczkolwiek wiele

mieszaninie, mieniącej się wszelkimi kolorami rozkładu, brodzili ostatni mieszkańcy.

podobnych zjawisk, skłonność do fizycznych i psychicznych anomalii, penetracje „ob-

Jeszcze tylko bełkotali, nie mogli się już porozumieć; stracili mowę. Prawie wszyscy

scenów”, czyli obszarów „pozascenicznych”, „niepokazywanych”, ukazywała wielka

byli nadzy, co silniejsi mężczyźni spychali słabsze kobiety w ten nurt padliny, gdzie

wystawa jego autorstwa L’ame au corps, Paryż, Grand Palais, 1993, czy jego wielki projekt

odurzone wyziewami tonęły. Wielki plac upodobnił się do olbrzymiej kloaki, w której

na Biennale weneckie 1995 Identita e alterita. Figure del corpo). Jednak jeden

ostatkiem sił duszono się i gryziono wzajemnie, by wreszcie skonać.”

z najbardziej wpływowych krytyków i kuratorów francuskich poświęcił temu, o czym

   To, co uderza w konfrontacji tekstu Kubina z jego własnymi ilustracjami, to

tu mówimy — obrzydliwości w sztuce — osobne studium. Tekst pełen pasji, niemal

zupełna nieadekwatność słów i obrazów. Kubin, wraz ze swą „zgwałconą przez

patosu, a zarazem wcale niejednoznaczny, wprowadzający czytelnika — chyba nie

ciemne siły” wyobraźnią, bardzo mocno tkwi w konwencjach sztuki swej młodości

zawsze zamierzenie — w gąszcz skrywanych ludzkich pragnień, odruchów i fascy-

— w sztuce dekadenckiego przełomu wieków i katastroficznych nastrojów

nacji, o których zwykło się mówić, że są „chorobliwe” czy „perwersyjne”. Zarazem

„wiedeńskiej apokalipsy” z jej obsesjami śmierci, seksu i przemocy, z ocierającą

Clair stara się wniknąć w przyczyny budzących jego odrazę zjawisk, a nie tylko je

się o nekrofilię delectatio morosa. Czerpiąc ze sztuki poprzedników: Goi, Fuslego,

potępić wybujałą, niesioną nieszczerym zgorszeniem, kasandryczną retoryką, jak robi

Redona, Kubin zdaje się z ich dzieł destylować sam ekstrakt ohydy. Wszakże opisane

to Donald Kuspit w niedawno wydanej w Polsce książce Koniec sztuki.

w autobiografii „schizofreniczne olśnienie” (określenie Antoniego Kępińskiego), stojące

   „Wyjdźmy od hipotezy — proponuje Clair — i spróbujmy ją zweryfikować: dla

u początków jego twórczości, sprawia, że typowe dla tamtej epoki manie, fobie i lęki

człowieka współczesnego nie ma już zła, tak jak nie ma śmierci”. Materiałem do rozważań

ulegają spotęgowaniu. Chorobliwemu spotęgowaniu, które zdaje się przekraczać,

staje się tu twórczość wspomnianych artystów, jak też głośne wystawy: Sensation

rozsadzać rysunkowe medium. Bo to właśnie w prozie Kubin kreuje obrazy,

w londyńskiej Royal Academy (1997), prestiżowa Turner Prize dla Tracey Emin za

których groza, okrucieństwo i obrzydliwość są — dosłownie — niewyobrażalne.

własne łóżko poplamione uryną, zarzucone zużytymi prezerwatywami, testami

   Spytajmy jednak, czy jakikolwiek artysta przed stu laty byłby zdolny nadać

ciążowymi, brudną bielizną i butelkami wódki (2000), czy podsumowująca ten

wizualny kształt podobnym scenom orgiastycznej katastrofy, ostatecznego chao-

kierunek w sztuce nowojorska wystawa Abject Art. Repulsion and Desire (Whitney

su, odrażającego koszmaru, w jakim pogrąża się imaginacyjna kraina? Czy piórko

Museum, 1993).

70

RUCH#1


Jack Pierson S e lf Po r t r a i t #25 (e d . o f 7 ) , 20 05 pigment print 135.9 x 10 9. 2 c m d z i ę k i u p r z e j m o ś c i a r t y s t y i g a l e r i i X av i e r H u f k e n s , B r u k s e l a

RUCH#1

71


Andres Serrano S h i t (d o g S h i t) , 20 07, chromogenic print, silicone, acrylic, wood frame 152 ,4 x 125 ,7 c m d z i ę k i u p r z e j m o ś c i a r t y s t y i g a l e r i i Yvo n L a m b e r t , Pa r y ż , N o w y J o r k

72

RUCH#1


Abjectus to odrzucony, niedbale wykonany; wzgardliwy, nikczemny, rozpaczliwy, ani-

eksponowane okazałe fotogramy, opatrzone nobliwymi tytułami. Precious Liquids

mus; upadły, pokonany. Abjicio to odrzucić, zaniedbać, zaniechać; poniżyć, osłabić,

Louise Bourgeois na wystawie w Centre Pompidou były wystawione w rodzaju

stracić odwagę, serce, upaść na duchu. „Abject Art to stan sztuki niskiej, czy też sztuki

świątynnej rotundy, którą obiegała jedna z maksym artystki: Art is a guaranty of sanity.

odpadów, resztek, które zostają, kiedy wszystko inne zostało odrzucone. Inaczej niż

O kale, moczu czy krwi dowiadujemy się, ale ich nie doznajemy w ich obrzydliwości.

awangarda, która chciała uczynić tabula rasa, oczyścić stół po stuleciach ucztowania,

Sztuka nadal działa w sferze poznania, a nie doznania. Jest też ochronnym filtrem.

sztuka niska, podła, interesuje się tym, co wydziela ciało, kiedy jest zmęczone, tym,

Albo też gra z naszymi doznaniami prowadzona jest cienko i umiejętnie. Przekroczenia

co z niego wychodzi, gdy jest zranione, lub co po prostu wydala, gdy strawi jedzenie.

okazują się mieć swoje dobrze kontrolowane granice. Ekscesy są limitowane. Fetor nie

Abicere znaczy także zrezygnować, w sensie zaniechać, wyrzec się wszelkiego auto-

ma wstępu do galerii.

rytetu, dać za wygraną, porzucić, oddać za bezcen. Krótko mówiąc, Abject Art odnosi

   Tu dotykamy paradoksu, nie jedynego zresztą. Pozornie abject art zdaje się

się do wszystkiego, co łączy się z pognębieniem i poniżeniem, co mieści się w polu

wyrastać z radykalnego sprzeciwu wobec „estetycznego projektu nowoczesności”,

degradacji.

być „sztuką odmowy”. Wydaje się najbardziej bezwzględnym, najostrzejszym cięciem

   Oto kilka drastycznych przykładów użycia w sztuce „naturalnych”, budzących

dokonanym wobec estetycznych przyzwyczajeń, zmysłowych upodobań i potocznych

wstręt substancji:

nawyków wpojonych przez tradycję sztuki, także sztuki nowoczesnej. Tu antycypacją

   To, co dało impuls i gwałtowność tekstowi Jean Claira, to Autoportret Davida

i wzorem byłaby słynna scena z Psa andaluzyjskiego Bunuela z 1928 r., w której brzytwa

Nebredy — głowa zatopiona we własnym kale, o którym twórca wyraża się

przecina oko. Scena, która właśnie każe oczy zamykać i tym odruchem obraz odrzucać.

z delikatną tkliwością. Ale przykładów prac skatologicznych jest wiele. Ekskre-

Abject art oczywiście usuwa kategorie dobrego lub złego smaku, ale to nie oznacza,

mentów (również jako autoportretu) używa Andres Serrano. Wystawa jego fotografii,

że nie dokonuje estetyzacji. Dokonuje się ona na innej płaszczyźnie. Płaszczyźnie

zatytułowana po prostu Shit, pokazywana już w Paryżu, gościła do niedawna w ga-

bezpiecznego szoku, pożądanego wstrząsu, spodziewanej odrazy, która przemienić

lerii Yvone Lambert w Nowym Jorku. Nigeryjczyk Chris Ofili wykorzystuje odchody

się ma w przewrotnie estetyczną czy erotyczną (czemu nie?) podnietę. Istotnie,

zwierząt (przedmiotem skandalu, także referowanego przez polskie media, była poka-

sztuka ta nie jest — jak chciałby Odo Marquard — narkotykiem przeciwko niepięknej

zana na wystawie Sensations Madonna z ciałem namalowanym odchodami słonia).

i bolesnej rzeczywistości. Jeśli jest narkotykiem (a jest), to dającym wizje straszliwsze

Gerard Gąsiorowski z własnych odchodów, niczym hinduskie kobiety z krowiego

od rzeczywistości. Ale to nie oznacza — dość wspomnieć jej instytucjonalny

łajna, robił małe placki składowane następnie w jego namiocie ostatniego Mohikanina.

i komercyjny wymiar — że nie jest przedmiotem „pięknej konsumpcji”. Albo surogatem

„Mistrz postmodernistycznej sztuki ekskrementalnej” — jak go nazywa Kuspit — Paul

utraconych niebezpieczeństw działania rewolucyjnego, awangardowego, narażają-

McCarthy prezentuje wielkie odlewy gówna niczym nobliwe rzeźby parkowe

cego na prawdziwe ryzyko.

(ten artysta celujący w drwinie z amerykańskiej pop-kultury pokazywał też aniołki obsrywające bożonarodzeniowego Santa Clausa). Tail Kiki Smith to postać kobieca na czworakach, ciągnąca za sobą ogon kału (1997). („Człowiek się zastanawia, czy

   Drugie rozpoznanie źródeł „sztuki nieczystej” jest głębiej sięgającej i bardziej

Smith nie aktualizuje Autoportretu Roberta Mapplethorpa (1978). To tak jakby wyjęła

skomplikowanej natury. Jean Clair, przywołując głośne w początku XX wieku

fetyszystyczny pejcz z jego odbytu i uwolniła strumień gówna” — szydzi Kuspit.

publikacje antropo-teologiczne i etnologiczne (jak Świętość Rudolfa Otto (1917) czy

W 2003 roku w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Lyonie belgijski artysta Wim

Formes elementaires de la vie religieuse Emila Durkheima (1912)), przypomina o wielkim

Delevoye wystawił obiekt zatytułowany Kloaka — urządzenia mielące odpadki

wpływie, jaki wywarły w tym stuleciu teorie dwuznaczności, a raczej ambiwalencji

kuchenne w liońskich restauracjach, przetrawiające je w odrażającą pulpę. Serrano

sacrum, czy pojęcie sacer, ujawniające niemożność oddzielenia tego, co święte

— fotograf, znany głównie za sprawą swego Piss Christ, czyli zdjęcia krucyfiksu zanu-

w potocznym rozumieniu, od tego, co nieczyste, przeklęte, wstrętne. „Sacer jest tym,

rzonego w żółtej cieczy — używa też spermy i oczywiście krwi. Precious Liquids Louise

co w człowieku lub przedmiocie należy jednocześnie do sfery świętości i skazy, tabu

Bourgeois to flakony z owymi cennymi płynami fizjologicznymi — moczem, spermą,

i nietykalności, uświęcenia i wykluczenia, tajemnicy, którą należy zachować, i brudu,

potem, łzami. Wszechobecna jest krew. Marc Quinn wykonał autoportret z własnej,

który należy odtrącić. Mieszają się w nim cześć i groza, obrzydzenie i uświęcenie,

zamrożonej krwi. Krwią spływa sztuka kobieca — krwią ran, samookaleczeń, krwią

holy i unclean”. Sięgając wstecz, Clair wskazuje na naznaczony obsesyjnym obrazem

menstruacyjną — Valie Export. Odrębna grupa przykładów to działania na ciele, ciele

rozkładu schyłek romantyzmu, Baudelairowską fascynację grozą i bezkształtnością,

upokorzonym i znękanym. Umęczone jest też ciało własne, poddane samookalecz-

surrealistyczne pomieszanie tego, co zdumiewa, i tego, co przeraża, mysterium

niom, czego najbardziej okrutnych przykładów dostarczają działania Davida Nebredy.

fascinans i mysterium tremendum, pragnienie doświadczenia zła u takich autorów

Tu też ostro manifestuje się feministyczny ikonoklazm, brutalnie naruszający społecznie

jak Georges Bataille, Michel Leiris, Jean-Paul Sartre i oczywiście Antonin Artaud.

ugruntowane obrazy kobiecości (operacje plastyczne Orlan). Dodajmy rzekome

Wszystko to mieści się w pojęciu numinosum – czegoś budzącego grozę, czego nie

kastracje Rudolfa Schwarzkoglera, czy prawdziwe samobójstwa (tegoż). Odrębna

da się opisać słowami ani zamknąć w jakiejś formie, co wymyka się rozumieniu

sfera to fascynacja kostnicami (Serrano), teratologią, biologiczną monstrualnością

i miarom. Lecz tu przychodzi zwątpienie. Sacrum prowokuje do transgresji, transgresja

(bezręka i beznożna Ciężarna Alison Lapper Marca Quinna wystawiona na Trafalgar

zaś z konieczności zakłada wiarę w transcendencję. Transgresja, bluźnierstwo,

Square). Nawet narcystycznie prezentowane, wysmakowane stylistycznie piękne

świętokradztwo wymagają świętości. Bluźni się Bogu — gdy Boga nie ma, nie ma

własne ciało zyskuje na erotycznym powabie, gdy nosi ślady samookaleczeń — jak

i bluźnierstwa. „Toteż artyści, którzy nas tutaj zajmują — konkluduje Clair — nie mają

w melancholijnym autoportrecie Jacka Piersona.

żadnego poczucia transgresji – doznanie trwogi i rozkoszowanie się złem (…) są

   Taki obraz sytuacji prowadzić może do wniosku, iż twórczość artystyczna nigdy

w najskrajniejszych wytworach dzisiejszej sztuki nieobecne. Można do woli grzebać

nie ocierała się do tego stopnia o skatologię, nieczystość i brudy, a z drugiej strony

się w excerta, lecz z Baudelairowskiego lęku przed padliną i z tragizmu kopulacji

— nigdy nie spotykała się z równym oficjalnym poparciem wielkich instytucji artysty-

w błocie u antyplatończyka Bataille’a nic się nie ostało. Jesteśmy poza dobrem i złem.

cznych i nie cieszyła się podobnie lukratywną pozycją na rynku sztuki. „Czy taka sztuka

A raczej wszystko dzieje się tak, jakby zło zniknęło.”

może istnieć? — pyta Clair — A jeśli istnieje, to jak pokazać ją publiczności? Czy sztuka,

W tym, że artyści zbierają i eksponują włosy, zarost, ścinki paznokci, rozmaite odpa-

która przedstawia własne zaniechanie, posunięta tak daleko, że puszczają zwieracze,

dy, można się raczej dopatrzeć jakiegoś powrotu wiary w pierwotną mana, magię,

nie sygnalizuje tym samym swojej śmierci klinicznej?”

której moc pragnie się posiąść przez przywłaszczenie sobie fragmentów cudzego orga-

   Pierwsze postawione tu pytania są retoryczne. Ta sztuka istnieje i jest pokazy-

nizmu… Zwłaszcza, że „te szczątki, odpady są przedstawiane w rytualnym kontekście,

wana publiczności, i to w miejscach prestiżowych, które ją w pełni legitymizują,

w uświęconym, szczególnym, odosobnionym miejscu: galerii sztuki, muzeum, prywat-

jako sztukę właśnie. Co zaś do „sztuki, która przedstawia własne zaniechanie”,

nej posiadłości (…) Jaką mają moc? Gdy pokonamy pierwszy odruch obrzydzenia, te

Clair stawia różne diagnozy. Nawiązując do mającego swój początek w oświeceniu

manipulacje krwią, spermą, kałem czy zarostem kojarzą się z jakimiś tajemniczymi

procesu „dezodoryzacji” naszego otoczenia, analizowanego przez Alain Corbina,

obrzędami, z czymś w rodzaju portretu Doriana Graya, złym urokiem, wymagającym

zwraca uwagę na utratę znaczenia oka jako emblematu sztuki. Jego argumentacja

od ofiary jej wagi w krwi, by ukazał się obraz twarzy niby magiczna maska.”

prowadzi do konstatacji bliskich tezie Wolfganga Welscha, iż dawny biegun estetyki,

   Obecność „prawdziwej” krwi, ciała, skóry, włosów, paznokci wskazuje na jesz-

jakim było poznanie, przesunął się w sferę doznań (historyk sztuki użyłby tu raczej

cze jedną możliwość oscylacji między sacrum a numinosum. Na ambiwalencji związanej

pojęcia: cel sztuki). Ale posuwa się dalej w swych wnioskach. „Teraz wydaje się, że

z relikwiami gra większość artystów używających w swej sztuce ciała i jego wydzielin.

sztuka wróciła do przedlogicznego stadium reakcji odruchowej (…) nie patrzymy już

Ale relikwia jest przedmiotem materialnym, którego świętość bierze się ze związku

na świat, lecz reagujemy w zetknięciu ze światem. Wytwory artystyczne nie mają już

z ciałem świętego. I tu pojawia się — uświadomiona historii sztuki przez Hansa

w sposób najbardziej wzniosły czcić i zaspokoić naszego wzroku, zmysłu najbardziej

Beltinga — różnica. „Relikwie (…) znoszą analogie obrazu i ciała, nie wytwarzają już

intelektualnego, lecz zabiegają o węch, zmysł najbardziej zwierzęcy (…) Czyżbyśmy

bowiem obecności świętego w obrazie”. „Status relikwii w porównaniu ze statusem

mieli powrócić do pierwotnej postawy naczelnych, pochylonej ku ziemi, z narządem

obrazów i rzeźb wyobrażających bogów i świętych jest więc identyczny ze statusem

powonienia znów sąsiadującym z organami płciowymi?” — pyta krytyk.

akcji artystycznych (…) przeciwstawiony statusowi tradycyjnej sztuki, malarstwa

   Clair nie ma racji. Sztuka epatująca skatologią czy nekrofilią jest doskonale

i rzeźby. Rytuały akcjonistów, manipulacje body artu, rozmaite fotograficzne ujęcia

zdezodoryzowana i zhigienizowana. Zapuszkowane merda d’ artista Manzoniego,

dokonywane na żywym materiale tak się mają do sztuki tradycyjnej — obrazów

mocz, w którym zanurzony jest Piss Christ Serrano, tegoż zdjęcia z prosektoriów,

i rzeźb — jak relikwie do świętych obrazów”.

anatomiczne preparaty Kiki Smith, filmowe zapisy kolejnych operacji plastycznych

   Belting pokazał, jak dokonało się przejście od relikwii do obrazu. Teraz sztuka

Orlan — to wszystko estetyczne, sterylne obiekty galeryjne i komercyjne, pozbawio-

zdaje się odbywać drogę odwrotną — od obrazu do relikwii. Zdaniem niemieckiego

ne woni. Monumentalne gówna McCarthego nie zasmradzają parku. Wystawa Shit

historyka sztuki, „Dzisiejsze praktyki artystów, polegające na używaniu własnego

Andresa Serrano to z wielkim kunsztem, profesjonalnie wykonane i efektownie

ciała jako medium sztuki, uzasadniają wniosek, że to swoiste zastępstwo in corpore RUCH#1

73


stanowi reakcję na utracone obrazy ciała. Artysta wytwarza obrazy na własnym ciele

i śmierdzącego powietrza”. „Wiele powiedziano — kontynuuje Steiner — o zaskoczeniu

i za pomocą własnego ciała, po to, aby przez tę „rzeczywistą obecność” zachować

człowieka po zniknięciu Nieba z czynnej wiary. Znamy neutralną pustkę niebios

siebie w obliczu kryzysu obrazów analogowych i mimetycznych. Zarazem buntuje

i strachy, jakie pojawiły się w jej rezultacie. Może się jednak okazać, że utrata Piekła

się on za pomocą własnej cielesności (i doświadczenia ciała) przeciw monopolowi

jest jeszcze poważniejszym odkształceniem. Może się okazać, że mutacja Piekła

rzeczywistości medialnej, która tak silnie uzurpuje sobie świat ciała. W końcu, i po

w metaforę pozostawiła ogromną wyrwę we współrzędnych miejsca, rozpoznania

trzecie, artysta podejmuje tutaj próbę rozwiązania problemu ucieleśnienia, który

psychologicznego w umyśle człowieka Zachodu. Nieobecność znajomego potępienia

zawsze był problemem obrazów. Zamiast w zwyczajnym „dziele”, wskazuje on we

wywołała wir, który wypełniło współczesne państwo totalitarne. Nie mieć ani Nieba,

własnym ciele na samego siebie, chcąc przykuć uwagę widza. Wykorzystuje zarazem

ani Piekła oznacza odarcie nie do zniesienia i samotność w świecie gwałtownie

repertorium przemiany, właściwe ucieleśnianiu”.

spłaszczonym. Z tych dwu Piekło łatwiej było odtworzyć (jego obrazy były zawsze

   To tak, jakbyśmy od symbolizacji malowanego wyobrażenia wracali do

bardziej szczegółowe)”.

bezpośredniego realizmu świętych szczątków. Szczątków, które — gdy pokładano

   „W naszym obecnym barbarzyństwie obecna jest wymarła teologia, organizm

w nich wiarę (na co zwraca uwagę Umberto Eco) — pozyskiwano też w sposób

transcendentalnego odniesienia, którego powolna, niepełna śmierć zrodziła zastęp-

odrażający: „autentyczne, pożółkłe chrząstki, budzące wstręt, patetyczne i tajem-

cze, parodystyczne formy” — pisze Steiner, zawieszając to stwierdzenie i nie wska-

nicze, te strzępki pokruszonej materii, których naturę i pochodzenie trudno określić,

zując żadnego odniesienia do sztuki. Lecz czy sztuka, o której tu mowa, to nie

powstawały przez prawdziwe poćwiartowanie czczonych zwłok, gotowanie ciał

właśnie „zastępcze, parodystyczne formy”, zrodzone przez wymarłą teologię

w celu otrzymania szkieletów do rozczłonkowania, przez prawdziwą profanację,

i powolną, niepełną śmierć transcendentalnego odniesienia?

a wszystko to działo się z nadmiaru pobożności (…) widzimy więc — dodaje Eco — jak okrucieństwo może powstać nie tylko z nienawiści czy perwersyjnego upodobania do ran, lecz często też z wypaczonej miłości i czci.”

   Tak się złożyło, że niedawno znalazłam się w indyjskim Waranasi (Benares),

   „Tym bardziej jest zdumiewające i zapewne znaczące — komentuje Jean Clair —

ponoć najstarszym mieście świata, może też najstraszniejszym, nie bez przyczyny

że to, co z praktyki religijnej zostało usunięte, napłynęło do praktyki artystycznej. To,

zwanym anus mundi — odbytem świata, kloaką świata. Nad brzeg Gangesu ciągną tu

co religia opuściła po uprzednim zaniechaniu przez nią kultu obrazów, mianowicie

codziennie tysiące pielgrzymów, by zażyć rytualnej, oczyszczającej kąpieli w świętej

kult relikwii — i związana z tym wizualna, zmysłowa satysfakcja, niemal dotykalna

rzece. Ciągną też ludzie umierający, gdyż śmierć w tym miejscu zapewnia mokszę —

przyjemność wiernego, że wchodzi w bezpośredni kontakt z ciałem uważanym za

zbawcze unicestwienie, wyrwanie z zaklętego kręgu narodzin i śmierci. Tam też płoną

święte – przejmuje dzisiejsza sztuka (to, co dzisiaj nazywa się „sztuką”), jak gdyby po

ciałopalne stosy. Przejście o świcie brzegiem rzeki, w ciężkiej mgle, utrzymującej

to, by zaspokoić jakiś brak. Wraca się w sztuce do relikwii i do obiektywnej obecności

swąd spalenizny, odór odchodów i gnijących odpadków, wśród dymiących stosów,

ciała i jego płynów, gdy tymczasem religia się odcieleśniła”.

słaniających się ludzi, żebrzących trędowatych i szukających pożywienia psów,

   Lecz przecież przeczucie śmierci, potrzeba ofiary czy świętokradztwa, ryzyko

krów i kóz, po czarnym rzecznym mule przemacerowanym z łajnem i śmieciami jest

desakralizacji, ambiwalencja sacrum istnieją tak długo, jak trwa religijność — nawet

bardzo trudnym doświadczeniem. Ale przecież doznanym na własne życzenie. Co

bez religii. Czy życie równie radykalnie zeświecczone jak nasze może być punktem

pcha człowieka w dolinę Gehenny? I pytanie, i odpowiedzi okazują się bardzo stare.

wyjścia dla nowej religii, w której przedmiotem ofiary byłoby ludzkie ciało?” — to

Platon w Państwie, mówiąc o potrójnej naturze duszy ludzkiej, a w szczególności

najdalej posunięte pytanie z postawionych przez Jean Claira.

o konfliktach między racjonalizującym intelektem a thymos, pojmowanym jako

   Do postawienia pytania o ofiarę ciała skłania nie tyle abject art (dzisiejsza, czy już

nierozumna pożądliwość, bezwiedny odruch, poryw, popęd, daje do zrozumienia, że

raczej wczorajsza), lecz oczywiście wpisana już w historię sztuki XX wieku działalność

horror jest właśnie tym, czego pożądamy, brzydząc się jednocześnie. Leontios, syn

wiedeńskich akcjonistów (po raz pierwszy chyba w Polsce pokazana na poświęconej

Aglajona, idąc z Pireusu na górę pod zewnętrzną stroną miejskiego muru, „zobaczył

pamięci Jerzego Grotowskiego wystawie Performer w Zachęcie). To oni chcieli, na swój

trupy leżące koło domu kata. Więc równocześnie i zobaczyć je chciał, i brzydził się,

sposób, nawiązać do świętych obrzędów w społeczeństwie całkowicie laickim. Grupa

i odwracał, i tak długo walczył z sobą i zasłaniał się, aż go żądza przemogła

uformowała się w 1963 roku wokół Guntera Brusa, Ottona Muehla, Hermanna Nitscha

i wytrzeszczywszy oczy przybiegł do tych trupów” — opowiada Sokrates. I to do

i Rudolfa Schwarzkoglera. Występowali głównie w ramach Aktionen, prowokacyjnie

własnych, wytrzeszczonych oczu zwraca się Leontios: „No, macie teraz, wy moje oczy

drastycznych działań publicznych, takich jak biczowanie i samobiczowanie, picie

przeklęte, napaście się tym pięknym widokiem”.

moczu i krwi, zjadanie ekskrementów, kopulacje ze zwierzętami czy odprawianie

   A więc to nie współczesna kondycja skłania do takiej sztuki. „Oczy przeklęte”

w religijnych szatach „czarnych” mszy ze składaniem ofiar ze zwierząt i tym podobne.

zawsze chciały napaść się widokiem, który skądinąd kazałby oczy odwracać lub

Do roku 1970 zorganizowali blisko czterdzieści akcji. Akcja 33, w styczniu tego roku,

zamykać.

polegała na publicznym przedstawieniu praktyk sadomasochistycznych i doko-

   „To powszechny fenomen naszej natury, że to, co smutne, straszne, a nawet

nywaniu samookaleczeń żyletkami i rzemieniami przy wtórze hymnu narodowego,

okrutne, przyciąga nas nieodpartym urokiem; że przez sceny bólu i strachu jesteśmy

śpiewanego przez uczestników.

odpychani i z jednakową siłą przyciągani”. Tak pisał Friedrich Schiller, bynajmniej nie

   Kilkuletnia działalność akcjonistów po dziś dzień pozostaje jednym z najbardziej

roztrząsając filozoficznych pojęć ani nie rozpatrując dzieł sztuki, lecz po prostu widząc

zapalnych i spornych ewenementów sztuki dwudziestowiecznej. Interpretowana

złakniony widowiska kaźni tłum, gromadzący się wokół szafotów.

jest zarówno jako najbardziej radykalne działanie antyfaszystowskie, dokonywane w obronie wolności seksualnej i wyzwolenia człowieka z alienacji społeczeństwa burżuazyjnego, jak też skrajnie przeciwnie — jako kryminalnie niedopuszczalne sado-

   Doświadczenie wyniesione z Waranasi każe także inaczej spojrzeć na sztukę

masochistyczne praktyki, o ideowym podłożu niepokojąco zbliżonym do hitleryzmu

pragnącą dotknąć granicznych sytuacji ludzkiej egzystencji, także tych najbardziej

(w Austrii lat sześćdziesiątych nie tak jeszcze odległego w czasie), jako spektakle

odrażających. Wobec „rzeczywistej obecności” śmierci, rozkładu, ale i wiary (jakby

bezprecedensowej przemocy w formach najbardziej hańbiących i trywialnych.

nie była dla nas niepojęta) bledną wszystkie „sensations”, „abjects”, ekstrema

   Kanonizacji akcjonizmu wiedeńskiego dokonała m.in. wielka wystawa w Luwrze

i ekscesy, które okazują się wyspekulowaną kreacją, bezsilne, miałkie i nieważne,

w 2001 roku La peinture comme crime ou la part maudite de la modernite, której

za to oswojone, zawłaszczone i dobrze się mające w bezpiecznych, aseptycznych

autor, Regis Michel, przedstawił działania Brusa, Meuhla i Schwarzkoglera jako

przestrzeniach ofiarowanych przez instytucjonalny świat sztuki.

zwieńczenie tendencji „przeklętej”, „zbrodniczej”, obecnej w sztuce od Fuslego,

   Oto wzorowe miejsce tego świata, a zarazem los wchłoniętej przez niego sztuki

poprzez Goyę, Redona, Kleina i Pollocka. Michel w obszernym, egzaltowanym

— siedziba kolekcji Essl w podwiedeńskim Klosterneuburg, dumna również ze

tekście towarzyszącym wystawie nie wskazał podstawowej różnicy — drastyczne

swych znakomitych z profesjonalnego punktu widzenia magazynów. Pilnie je pene-

okrucieństwo poprzedników akcjonistów pozostawało w sferze reprezentacji lub

trując, dostrzec można płócienne płachty, niegdyś służące krwawym rytuałom

tylko wyobraźni, natomiast w działaniach akcjonistów krew, ból, zarzynanie zwierząt,

Hermanna Nitscha, upchnięte na pawlaczu, sczerniałe i spełzłe, całkowicie wyzute

fekalia były rzeczywiste.

ze swej okrutnej siły, bluźnierczej grozy i ofiarniczego sensu.

   Wystawę — co budziło największy sprzeciw — zamykały zdjęcia z obozów koncentracyjnych, chyba nie zamierzenie wskazujące na dwuznaczne, niebezpieczne związki akcjonizmu z nazizmem. Jednak to nie po raz pierwszy obozy koncentracyjne postawiono w kontekście sztuki, sztuki przerażającej, budzącej strach i odrazę. „L’univers concentrationaire nie ma żadnego odpowiednika w wymiarze świeckim — pisze George Steiner — Jego analogią jest Piekło. Obóz ucieleśnia, często w najdrobniejszych szczegółach, obrazy i kroniki Piekła w sztuce i myśli europejskiej od XII do XVIII wieku. Te właśnie obrazy nadały nieuporządkowanym horrorom Belsen rodzaj >>oczekiwanej logiki<<. Materialna rzeczywistość nieludzkości jest szczegółowo przedstawiona w ikonografii Zachodu, od mozaik w Torcello do malarstwa Boscha; sztuka przygotowała do nich od czternastowiecznych Zstąpień do Otchłani po Fausta. W wyobrażeniach piekielnych, które dosłownie straszą zachodnią wrażliwość, odnajdujemy technologię bólu bez znaczenia, bestialstwa bez końca, nadmiernego terroru. Przez sześćset lat wyobraźnia żywiła się biczowaniem, łamaniem kołem, drwiną z potępionych, pośród biczów i psów piekielnych, kotłów 74

RUCH#1

Andres Serrano B o d i l y f l u i d s (b l o o d s ca p e) , 19 89 , ci b a ch r o m e d z i ę k i u p r z e j m o ś c i a r t y s t y i g a l e r i i Yvo n L a m b e r t , Pa r y ż , N o w y J o r k


Wa r a n a s i (f o t . M . Po p r z ę c ka)


RUCH  

Ruch dla kobiet i mężczyzn. Magazyn kulturalnie erotyczny

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you