Page 1

HANNA

SUCHOCKA

RZYMSKIE PASJE

Kościoły Stacyjne Wiecznego Miasta


Oficjalna wizyta premier Rzeczypospolitej Polskiej Hanny Suchockiej u papieża Jana Pawła II, Watykan, 23 października 1992. Hanna Suchocka, prawnik; specjalizuje się w prawie konstytucyjnym, prawach człowieka, i prawie publicznym. Liczne staże i stypendia zagraniczne, m.in. na Columbia University, w Instytucie Praw Człowieka w Strasburgu oraz w Instytucie Prawa Publicznego w Heidelbergu. Wykładała m.in. na Uniwersytecie Georgetown w Waszyngtonie. Posłanka do Sejmu czterech kadencji. Od 1990 członekekspert Komisji Weneckiej „Demokracja poprzez Prawo”. Od lipca 1992 do października 1993 premier rządu. Od października 1997 do czerwca 2000 minister sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka.


RZYMSKIE PASJE


RZYMSK


KIE PASJE HANNA

SUCHOCKA

Kościoły Stacyjne Wiecznego Miasta ZDJĘCIA:

JANUSZ

ROSIKOŃ


1

2

dzień

WSTĘP MAPA

dzień KOŚCIÓŁ ŚW. JERZEGO

KOŚCIÓŁ ŚW. SABINY

San Giorgio in Velabro

Santa Sabina strona

20 strona

3

dzień

4

dzień

KOŚCIÓŁ ŚW. KOŚCIÓŁ ŚW. JANA I PAWŁA AUGUSTYNA Santi Giovanni Sant’ Agostino e Paolo

34

strona

42

strona

54

11 12 13 14 15 16

dzień

BAZYLIKA ŚW. PIOTRA San Pietro in Vaticano strona

124

dzień

KOŚCIÓŁ ŚW. MARII

Santa Maria in Domnica strona

134

dzień

dzień

BAZYLIKA ŚW. KLEMENSA

KOŚCIÓŁ ŚW. BALBINY

San Clemente

Santa Balbina

140

strona

strona

150

dzień

KOŚCIÓŁ ŚW. CECYLII

Santa Cecilia strona

156

dzień

KOŚCIÓŁ MATKI BOSKIEJ Santa Maria in Trastevere

166

strona

23 24 25 26 27 28 dzień

KOŚCIÓŁ ŚW. KOSMY I DAMIANA

Santi Cosma e Damiano strona

218

dzień

KOŚCIÓŁ ŚW. WAWRZYŃCA San Lorenzo in Lucina

strona

224

dzień

dzień

dzień

dzień

KOŚCIÓŁ BAZYLIKA KOŚCIÓŁ ŚW. KOŚCIÓŁ ŚW. CZTERECH WAWRZYŃCA ŚW. ZUZANNY ŚW. KRZYŻA Santa Susanna W JEROZOLIMIE MĘCZENNIKÓW San Lorenzo Santa Croce in Gerusalemme

strona

232

strona

240

Santi Quattro Coronati strona

246

in Damaso

strona

254

35 36 37 38 39 40 dzień

spis treści

dzień

KOŚCIÓŁ ŚW. KOŚCIÓŁ MATKI BOSKIEJ MARCELEGO Santa Maria in Via Lata strona

306

San Marcello strona

312

dzień

dzień

KOŚCIÓŁ ŚW. KOŚCIÓŁ APOLINAREGO ŚW. STEFANA Sant’ Apollinare Santo Stefano Rotondo strona

318

R Z Y M S K I E

4

strona

P A S J E

326

dzień

KOŚCIÓŁ ŚW. JANA

San Giovanni a Porta Latina strona

332

dzień

BAZYLIKA ŚW. JANA

San Giovanni in Laterano strona

338


5

6

dzień BAZYLIKA ŚW. JANA

San Giovanni in Laterano strona

7

dzień

66

KOŚCIÓŁ ŚW. PAWŁA

dzień

KOŚCIÓŁ BAZYLIKA ŚW. ANASTAZJI MB WIĘKSZEJ Sant’ Anastasia Santa Maria Maggiore

San Pietro in Vincoli

strona

8

dzień

80

strona

88

strona

98

9 10

dzień

KOŚCIÓŁ ŚW. WAWRZYŃCA San Lorenzo in Panisperna strona

106

dzień

KOŚCIÓŁ ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW Santi Apostoli strona

112

17 18 19 20 21 22 dzień

KOŚCIÓŁ ŚW. WITALISA San Vitale

dzień

KOŚCIÓŁ ŚW. MARCELINA I PIOTRA

Santi Marcellino e Pietro strona

174

strona

180

dzień

BAZYLIKA ŚW. WAWRZYŃCA San Lorenzo Fuori le Mura

strona

dzień

KOŚCIÓŁ ŚW. MARKA San Marco

dzień

dzień

KOŚCIÓŁ ŚW. PUDENCJANY Santa

KOŚCIÓŁ ŚW. SYKSTUSA

Pudenziana

186

196

strona

strona

204

San Sisto Vecchio

strona

212

29 30 31 32 33 34 dzień

BAZYLIKA ŚW. PAWŁA

dzień

dzień

dzień

KOŚCIÓŁ ŚW. MARCINA

KOŚCIÓŁ ŚW. EUZEBIUSZA

KOŚCIÓŁ ŚW. MIKOŁAJA

San Paolo Fuori San Martino le Mura ai Monti

strona

262

strona

272

Sant’Eusebio

strona

San Nicola in Carcere

278

strona

286

dzień

BAZYLIKA ŚW. PIOTRA San Pietro in Vaticano

strona

294

dzień

KOŚCIÓŁ ŚW. CHRYZOGONA San Crisogono

strona

298

41 42 43 44 dzień

KOŚCIÓŁ ŚW. PRAKSEDY Santa Prassede strona

344

dzień

KOŚCIÓŁ ŚW. PRYSKI

Santa Prisca strona

352

dzień

KOŚCIÓŁ MB WIĘKSZEJ Santa Maria Maggiore strona

dzień

KOŚCIÓŁ ŚW. PANKRACEGO San Pancrazio

360

R Z Y M S K I E

strona

5

364

P A S J E

SPIS PAPIEŻY strona

372

LITERATURA strona

374

spis treści


Wykaz kościołów stacyjnych 1. Kościół św. Sabiny 2. Kościół św. Jerzego 3. Kościół

św. św. Jana i Pawła 4. Kościół św. Augustyna 5. Bazylika św. Jana 6. Kościół św. Piotra

7. Kościół św.Anastazji 8. Bazylika MB Większej 9. Kościół św. Wawrzyńca

na Panisperna 10. Kościół Świętych Apostołów 11. Bazylika św. Piotra

12. Kościół Matki Boskiej

in Domnica 13. Bazylika św. Klemensa 14. Kościół św. Balbiny 15. Kościół św. Cecylii 16. Kościół Matki Boskiej na Zatybrzu

17. Kościół św. Witalisa 18. Kościół św. św.

Marcelina i Piotra

19. Bazylika św. Wawrzyńca

za Murami

20. Kościół św. Marka 21. Kościół św. Pudencjany


22. Kościół św. Sykstusa 23. Kościół

św. św. Kosmy i Damiana

24. Kościół św. Wawrzyńca

in Lucina

25. Kościół św. Zuzanny 26. Bazylika św. Krzyża

27. Kościół św. Czterech

Męczenników 28. Kościół św. Wawrzyńca in Damaso 29. Bazylika św. Pawła 30. Kościół św. Marcina 31. Kościół św. Euzebiusza

32. Kościół św. Mikołaja 33. Bazylika św. Piotra 34. Kościół św. Chryzogona 35. Kościół Matki Boskiej 36. Kościół św. Marcelego 37. Kościół św. Apolinarego 38. Kościół św. Stefana

39. Kościół św. Jana 40. Bazylika św. Jana 41. Kościół św. Praksedy 42. Kościół św. Pryski 43. Bazylika MB Większej 44. Kościół św. Pankracego


Piszę o tym, co mnie urzekło, zafrapowało, w szczególny sposób zainteresowało. Jeśli jednak ktoś chciałby wykorzystać tę książkę jako jedyny przewodnik, to musi mieć świadomość jej ułomności w tym zakresie.


Wstęp

1. SKĄD IDEA NAPISANIA TEJ KSIĄŻKI

M

yśl o opisaniu rzymskiej tradycji

Wielkiego Postu, a może raczej mojego doświadczenia tej tradycji – nawiedzania kościołów „stacyjnych” – towarzyszyła mi od pewnego czasu. Za każdym razem, kiedy kończył się okres Wielkiego Postu i  związane z  nim pielgrzymowanie, miałam poczucie, że kończy się coś ważnego, szczególnego, coś, co może warto przekazać innym. Odnosiłam nieodparte wrażenie, że w świecie współczesnym nie docenia się tej tradycji, co więcej, traktuje się ją jako muzealny przeżytek, jako zjawisko historyczne niepasujące do dzisiejszego świata. Poczułam zatem swoistą potrzebę podzielenia się swoimi przeżyciami, a co być może najważniejsze, pokazania, że Wielki Post nie jest tylko jakimś historycznym przeżytkiem, nie jest zjawiskiem osadzonym jedynie w zanikającej już w Europie tradycji, ale może być czymś ważnym także teraz. Nie kłóci się ze współczesnością, jeśli potraktuje się go jako element rzeczywistości, ważny element życia duchowego. Takie podejście do postu pomaga bardzo ubogacić wewnętrzne życie człowieka współczesnego. Utwierdziłam się dodatkowo w moim zamyśle po zapoznaniu się z wynikami badań przeprowadzonych w Polsce na temat Wielkiego Postu. Były one niewątpliwie zaskakujące. Otóż według badań CBOS, dla 80 procent Polaków Wielki Post to czas szczególny1. CBOS zauważa, że przestrzeganie praktyk wielkopostnych uzależnione jest przede wszystkim od religijności badanych – im częściej biorą oni udział w mszach i nabożeństwach, tym bardziej angażują się w praktyki związane z Wielkim Postem. Sądziłam zatem, że pokazanie szczególnej tradycji

R Z Y M S K I E

9

P A S J E

wstęp


S

wstęp

K

Ą

D

I

D

E

A

N

A

P

I

S

A

N

I

A

T

E

J

K

S

I

Ą

Ż

K

I

wielkopostnej w Rzymie może dać komuś także nowy impuls do przeżywania tego okresu. Na wstępie muszę uczynić kilka uwag metodologicznych i wyjaśnień dotyczących charakteru książki. Otóż w założeniu swoim ma ona charakter swoistego diariusza. Przygotowując tę publikację, dokonałam bowiem wyboru z prowadzonych przeze mnie zapisków, dotyczących własnych przeżyć i reminiscencji powstałych pod wpływem stykania się w  ciągu 9 lat z  kościołami stacyjnymi, ich historią, architekturą, a także narosłymi wokół nich legendami. To bardzo osobisty wybór tego, co mnie w tych kościołach zainteresowało, czy to z architektury, czy z dzieł sztuki w nich się znajdujących, czy też z ich historii. Znajdują się tutaj także obserwacje z mojej drogi „do” i „z” kościoła, opis ulicy rzymskiej i codziennego życia o wczesnej godzinie rannej w Rzymie. Kościoły stacyjne są bowiem włączone w normalny dzień pracy, a pielgrzymowanie do nich nie oznacza wyłączenia się ze świata, odizolowania. Wszyscy musimy być na czas w pracy czy na zajęciach uniwersyteckich. Odwiedzanie kościołów stanowi zatem element codziennego rytmu dnia. I w tym należy także widzieć wartość tego swoistego pielgrzymowania. Ważną częścią tej książki, w moim zamyśle, mają być rozważania w odniesieniu do codziennych czytań podczas mszy św. Owe myśli i refleksje rodziły się na bieżąco. I w takiej formie je przedstawiam. Jest to jedynie garść refleksji i pytań, gdyż nie czuję się upoważniona do dawania odpowiedzi. W moim odczuciu jednak stanowią one istotny sens tej książki. Nadają jej inny wymiar. Ma ona być bowiem nie tylko czy nie tyle pomocna w zwiedzaniu, ale raczej w tym, co nazywamy pielgrzymowaniem. Powiedziawszy, jaki jest zamysł tej książki, chciałabym w tym miejscu zaznaczyć, czym ona nie jest. Otóż, po pierwsze, nie jest klasycznym przewodnikiem, choć zawiera pewne jego elementy. Nie było moim zamiarem dawanie katalogowego opisu zabytków – ich przedstawienie ma tu charakter wyraźnie wybiórczy. Piszę o tym, co mnie urzekło, zafrapowało, w  szczególny sposób zainteresowało. Jeśli jednak ktoś chciałby wykorzystać tę książkę jako jedyny przewodnik, to musi mieć świadomość jej ułomności w  tym zakresie. Wiedza o  kościołach, ich historii i  historii świętych musi być dopełniona z innych źródeł, do których zresztą się odwołuję. Staram się podawać raczej takie źródła, do których polski czytelnik może sięgnąć. Jako niespecjalista mogłam odnosić się tylko do moich przeżyć i dzielić się tym, co w tych kościołach w sposób wyjątkowy przykuło moją uwagę. Jest to zatem, jeśli w ogóle używać tego słowa, przewodnik bardzo osobisty, wykraczający poza suchy opis. Po drugie, nie jest to książka historyczna ani naukowa i  nigdy do miana takiej nie mogłaby pretendować. Pragnę w niej oddać atmosferę, w którą weszłam i którą przeżywałam, pielgrzymując przez tyle lat po kościołach stacyjnych, gdzie siłą rzeczy dotykałam historii, ale także i legend. Świadomie nie chciałam pomijać tych legend czy przekazów, których nie można w pełni zweryfikować. Są one bowiem ważne, jeśli chodzi o atmosferę przeżycia, o rozbudzenie wyobraźni. Starałam się jednak wszędzie przy przytaczanych legendach czy niepotwierdzonych R Z Y M S K I E

10

P A S J E


S

K

Ą

D

I

D

E

A

N

A

P

I

S

A

N

I

A

T

E

J

K

S

I

Ą

Ż

K

I

historiach dodawać określenie: „jak mówi przekaz” czy „jak mówi tradycja”, aby zaznaczyć wobec nich pewien dystans, ale zarazem nie unikać barwności, której dodają legendy. W kwestii weryfikacji legend i podań rzymskich niech mi będzie wolno odwołać się do wielkiego miłośnika i znawcy Rzymu Jana Parandowskiego, z którego książeczki Mój Rzym całe lata temu uczyłam się przeżywania tego miasta. Pisze on: „jeśli nawet przyznamy słuszność archeologom, że płyta marmurowa z odciskiem stóp Pańskich nie może być autentyczna, nie przestaniemy w  niej widzieć tych kamieni Via Appia, których istotnie kiedyś Pan dotknął”2. I to uczucie stale mi w Rzymie towarzyszy. Dokonując tych wyjaśnień, pragnę także wspomnieć o jeszcze jednym istotnym dla Rzymu zjawisku, które sobie wyraźnie uświadomiłam podczas tego rannego pielgrzymowania. Przewija się ono wielokrotnie w moich opisach. Jest to fenomen stałego przeplatania się, swoistego przenikania sacrum i  profanum. Nasze pielgrzymowanie odbywa się we współczesnym, tętniącym życiem mieście. Miasto to niejednokrotnie nazywane jest świętym, ale zarazem uległo procesowi laicyzacji i w tym względzie nie różni się od innych dużych metropolii. Istnieje tu silna strefa profanum. Strefa codzienna. Nie przydaję jej cech pejoratywnych, chcę tylko odróżnić ją od sacrum, którym Rzym jest także w szczególny sposób nasycony. To właśnie tutaj, jak chyba nigdzie indziej, można zrozumieć siłę chrześcijaństwa, jego znaczenie dla świata współczesnego, a nie tylko jako religii historycznej. Zarazem jednak religia i jej wyznawanie zakorzenione są w codziennym życiu. To nie tylko zamknięta, odizolowana od codzienności strefa. Ona ma nieustanny związek i styczność z profanum zarówno w wymiarze ogólnym, jak i indywidualnym. I to stanowi wyznacznik powszedniego życia rzymianina, ale też każdego przybywającego tu pielgrzyma czy turysty.

1 Z wiadomości KAI 5 kwietnia 2012: z badań CBOS wynika, że aż 80 proc. Polaków unika w tym okresie hucznych zabaw, 74 proc. stara się przystąpić do spowiedzi, 66 proc. planuje uczestniczyć w wielkopostnych rekolekcjach, 64 proc. przykłada większą wagę do przestrzegania postu. Ponad połowa dorosłych (59 proc.) stara się uczestniczyć w nabożeństwach Drogi Krzyżowej lub Gorzkich Żalów oraz zmienić coś w swoim życiu na lepsze (57 proc.). Prawie połowa Polaków (49 proc.) w czasie Wielkiego Postu na ogół bardziej wspiera potrzebujących oraz więcej się modli (46 proc.). 2 J. Parandowski, Mój Rzym, Pallottinum, Poznań 1959, s. 62.

R Z Y M S K I E

11

P A S J E


2. TRADYCJA KOŚCIOŁÓW STACYJNYCH Wyjaśnienia terminologiczne i historyczne

K

wstęp

siążka ta, jak już powiedziałam,

poświęcona jest tradycji nawiedzania kościołów stacyjnych w Rzymie w okresie Wielkiego Postu. Sam termin „kościół stacyjny” może być jednak niezrozumiały dla polskich czytelników. Wymaga zatem doprecyzowania. Kluczowe dla całej idei jest pojęcie „stacja” (statio). Intuicyjnie można je zrozumieć poprzez odwołanie się do znanego nam pojęcia, jakim są „stacje Drogi Krzyżowej”. Odprawiamy to nabożeństwo w Wielkim Poście, z reguły w piątki. Przystajemy przed kolejnymi stacjami, rozważamy tajemnice Męki Pańskiej. Elementem ważnym zatem jest zatrzymanie się przed stacją, refleksja i modlitwa3. W słowniku łacińsko-polskim pod hasłem statio można znaleźć następujące określenia: zatrzymanie się, miejsce na postój, miejsce zebrań chrześcijan, post 4. Poprzez to określenie i odwołanie się do nabożeństwa Drogi Krzyżowej dochodzimy do przybliżenia pojęcia „kościoły stacyjne”. Są to kościoły, w  których odprawia się stacje, a więc chodzi o miejsce, gdzie gromadzą się wierni i w swoisty sposób „zatrzymują się”, niepomni na zwykłe, codzienne zabieganie; towarzyszy temu refleksja i modlitwa. Nabożeństwu stacyjnemu tradycyjnie przewodniczył biskup miasta. W Rzymie był to papież lub wyznaczony przez niego reprezentant5. Kościoły stacyjne zatem to historycznie wyznaczone miejsca, gdzie odbywa się msza św. biskupa ze swoim ludem. Tradycja kościołów stacyjnych w  Rzymie była swego czasu tak silna, że pod jednym ze znaczeń statio (w cytowanym już słowniku łacińsko-polskim) znajdujemy określenie: „odwiedzanie oznaczonych kościołów Rzymu, z  czym połączony jest w  pewnych dniach osobny odpust”. Tak więc pod wpływem tej tradycji pojęciu statio nadano nowe znaczenie, utożsamiając je z odbywaniem stacji w Rzymie. Termin bardzo ogólny stał się zatem terminem bardzo konkretnym. R Z Y M S K I E

12

P A S J E


Kościoły stacyjne od dawna wyznaczane były na różne dni w ciągu całego roku w celu oddania czci męczennikom. Rzymska tradycja chodzenia śladami męczenników datowała się od wczesnych lat chrześcijaństwa. Tyle krwi pierwszych chrześcijan wsiąkło w tę ziemię, że niejako czymś naturalnym stało się wspominanie i oddawanie im czci, imiennym i bezimiennym. Od IV w., od czasu zagwarantowania wolności religijnej przez Konstantyna Wielkiego, rozpoczęło się pielgrzymowanie do Rzymu do grobów męczenników. I nasilało się w kolejnych wiekach. W tradycji rzymskiej najważniejszą rolę odgrywały kościoły stacyjne wyznaczone na czas Wielkiego Postu i tylko o nich jest mowa w tej książce. Nie wchodzę w spory historyczne dotyczące struktury stacyjnej. Przychylam się do opinii tych autorów, którzy Grzegorzowi Wielkiemu (590–604), przypisują decydującą rolę w organizacji systemu stacyjnego w Rzymie, czyli wyznaczenia kościołów i wskazania dni, w których będą one stacyjnymi, a także wyboru liturgii. Na każdy dzień Wielkiego Postu przypadał inny kościół przez niego wyznaczony. Lista tych kościołów została w późniejszym okresie nieznacznie uzupełniona przez innych papieży. Tradycyjnie elementem pielgrzymowania stacyjnego było gromadzenie się w jednym kościele i przejście w procesji do wyznaczonego na dany dzień kościoła stacyjnego. Podczas procesji śpiewano litanię do wszystkich świętych. Liturgię tę, jak już zaznaczyłam, prowadził biskup Rzymu, czyli papież, a niekiedy wyznaczony przez niego reprezentant.

Papież Grzegorz Wielki odegrał decydującą rolę w organizacji systemu stacyjnego w Rzymie, czyli wyznaczenia kościołów i wskazania dni, w których będą one stacyjnymi, a także wyboru liturgii. Na każdy dzień Wielkiego Postu przypadał inny kościół przez niego wyznaczony.

wstęp R Z Y M S K I E

13

P A S J E


K O

M O J E

Ś

C

I

Ó

R Z Y M S K I E

Ł

Ś

W

P A S J E

R Z Y M S K I E

I

Ę

14 14

T

E

J

K o ś c i o ł y P A S J E

S

A

B

I

N

S t a c y j n e

Y

W i e c z n e g o

M i a s t a


K O

K o ś c i o ł y

S t a c y j n e

Ś

C

I

Ó

Ł

Ś

W

I

Ę

M i a s t a

15

R Z Y M S K I E

15

W i e c z n e g o

T

E

J

M O J E P A S J E

S

A

B

I

R Z Y M S K I E

N

Y

P A S J E


T

wstęp

R

A

D Y C J

A

K O

Ś

C

I

O

Ł

Ó W

S

T A C

Y

J

N

Y C

H

Wystawiano wówczas na widok publiczny zgromadzone w kościele stacyjnym relikwie. Wszystko to miało uświadomić człowiekowi, że czas Wielkiego Postu to czas szczególny i  musi różnić się od innego okresu nie tylko tym, że nie je się wtedy mięsa. Chodziło o  nadanie Wielkiemu Postowi głębszego wymiaru duchowego6. Wyjaśnienia wymagają też inne terminy często używane w tej książce i integralnie związane z genezą kościołów stacyjnych. Jest to np. „tytuł” (titulus). Tak nazywano miejsca przeznaczone do odbywania regularnych spotkań modlitewnych pierwszych wspólnot chrześcijańskich w  najwcześniejszych latach. Nazwa titulus pochodziła od nazwiska (imienia) właściciela domu, gdzie odbywały się takie spotkania, albo od osoby, która przekazała na nie teren (nieruchomość). Dotyczy to okresu sprzed edyktu Konstantyna, a zatem czasu, kiedy wyznawanie chrześcijaństwa było zabronione. Wiele „tytułów” wymienianych w tej książce znano przed IV w.7. Były one zlokalizowane w bliskości zaludnionych rejonów miasta, ale przed 313 r. nie nosiły, bo nie mogły, widocznych oznak sprawowania kultu. Edykt Konstantyna otworzył drogę do budowy kościołów i bazylik, z których wiele powstawało na miejscach dotychczasowych „tytułów”. W IV w. istniało ich już 13. Były to: św. Marcina na Wzgórzu, św. Marka, Matki Boskiej na Zatybrzu, św. Wawrzyńca in Lucina, św. Wawrzyńca in Damaso, św. Anastazji, św. Klemensa, św. Pudencjany, św. Marcelina i Piotra, św. Mateusza, św. Marcelego, św. Sykstusa Starszego oraz titulus fascicolae (św. Nereo i Achillesa) 8. Później dodawano następne. Pierwszy kompletny, znany wykaz tituli pochodzi z akt synodu rzymskiego z 499 r., z okresu pontyfikatu papieża Symmacha. Biorący udział w tym synodzie prezbiterzy podpisywali się przynależnością do tytułu. Wymieniono wówczas 29 tytułów9. Podczas następnego synodu, zwołanego w 595 r. za czasów Grzegorza Wielkiego, ich liczba zmniejszyła się do 24. W rezultacie kolejnych zmian wymienia się 25 tytułów kościołów, które uznawane są za pierwsze parafie Rzymu. Do połowy V w. tytuły, które stanowiły oś wielkopostnej organizacji stacyjnej, wszystkie już były kościołami i stawały się parafiami, i tak – z małymi wyjątkami – pozostało przez wiele wieków10. Z czasem zamiast nazwy „tytułu”, wywodzącej się od imienia właściciela miejsca, wprowadzano imię świętego patrona kościoła. W wielu przypadkach była to ta sama osoba, która z czasem została uznana za świętą. Niekiedy, znacznie rzadziej, łączono nazwy, dodając imię świętego do dawnej nazwy tytułu. Od VII w. prezbiterzy z tituli stają się najbliższymi współpracownikami biskupa Rzymu i nazywani są kardynałami. Innym pojęciem, które wymaga wyjaśnienia, jest pojęcie diakonii i  diakona. Trzeba tutaj dokonać rozróżnienia pomiędzy diakonią a  funkcją diakona, która ma swoje zakorzenienie historyczne w Dziejach Apostolskich11. W odróżnieniu od R Z Y M S K I E

16

P A S J E


T

R

A

D Y C J

A

K O

Ś

C

I

O

Ł

Ó W

S

T A C

Y

J

N

Y C

H

W wybranych mszach stacyjnych tradycyjnie bierze udział – wzorem swego poprzednika – Benedykt XVI.

funkcji diakonów, z czasem powstała w kościele instytucja diakonii. Zakładano je przy kościołach i  oratoriach, aby zapewnić wiernym regularną opiekę religijną. Diakonie powstające w Rzymie w końcu VII w. znajdowały się pod patronatem papieży. W VIII w. za papieża Hadriana I było w Rzymie 18 diakonii. Papież Sykstus V w XVI w. zmniejszył ich liczbę do 1412. Wspominam o diakoniach z tego względu, że mają one także swoje odniesienia współczesne. Otóż od XI w., od czasów papieża Urbana II, który zreorganizował kolegium kardynalskie i ustanowił kardynałów diakonów, każdemu z nich przyznawano kościół diakonalny w Rzymie. W ten sposób zostali oni inkardynowani do Kościoła rzymskiego. Także obecnie każdy kardynał diakon ma przypisany swój kościół tytularny – diakonię. W związku z  rosnącą w  ostatnich latach liczbą nominacji kardynalskich zwiększyła się także liczba kościołów ustanowionych diakoniami dla konkretnych kardynałów. Liczba ta jednak stale się zmienia. R Z Y M S K I E

17

P A S J E

wstęp


T

R

A

D Y C J

A

K O

Ś

C

I

O

Ł

Ó W

S

T A C

Y

J

N

Y C

H

Trzecim (ale pierwszym w kolejności) stopniem kardynałów są kardynałowie biskupi. Historycznie byli nimi biskupi miejscowości położonych najbliżej Rzymu (diecezji podrzymskich), należący do najbliższych współpracowników biskupa Rzymu-papieża. I taki podział kolegium kardynalskiego – na kardynałów biskupów, kardynałów prezbiterów i kardynałów diakonów – istnieje do dzisiaj13. Tytuł (titulus) zaś obecnie oznacza kościół, który jest przyznawany każdemu kardynałowi. Stąd nazwa współczesna: kościół tytularny. Ostatnią kwestią do wyjaśnienia pozostaje sprawa nazw kościołów. Próba nadania polskich nazw wszystkim kościołom nie zawsze, niestety, się udawała, gdyż niektóre z nich są po prostu nieprzetłumaczalne. Dlatego uważam, że musi pozostać jako wyznacznik nazwa włoska, nawet gdy dokonuję tłumaczenia na polski. Częstokroć staje się ona bowiem nazwą własną kościoła, a  przetłumaczenie ją udziwnia, jak w przypadku kościoła św. Wawrzyńca in Damaso czy św. Wawrzyńca in Lucina, żeby przytoczyć tylko dwa przykłady.

wstęp

Zwyczaj odprawiania mszy św. stacyjnych w Rzymie został przerwany na początku XIV w. – w związku z przeniesieniem się papieży do Awinionu – i w istocie zapomniany. Podjęto go znowu po soborze trydenckim w  XVI w., ale właściwie dopiero w XX w. Jan XXIII dał nowy impuls tej tradycji, uczestnicząc w pierwszym roku swojego pontyfikatu (1959) w uroczystości Środy Popielcowej w kościele św. Sabiny na wzgórzu awentyńskim. Jednak w  ciągu XX w. tradycja kościołów stacyjnych, tak głęboko rzymska, została jakby wyparta z  mentalności, ze zbiorowej pamięci rzymian. I mam wrażenie, że istnieje obecnie w  nikłym stopniu, gdyż doszło jakby do swoistej wyrwy w pamięci. Być może miały na to wpływ wydarzenia historyczne ostatnich stuleci, likwidacja Państwa Kościelnego, silne wówczas nurty antypapieskie, modernizowanie państwa, a w końcu postępująca laicyzacja. Ale w momencie, kiedy wydawałoby się, że ta tradycja przejdzie już do historii, została w istotny sposób zrewitalizowana w latach sześćdziesiątych przez cudzoziemców, konkretnie zaś przez księży i kleryków studiujących w Rzymie, a  mieszkających w  Papieskim Kolegium Północnoamerykańskim14. Także i  ja, poprzez to kolegium, a ściśle mówiąc, poprzez ambasadora USA Jima Nicholsona, trafiłam do grupy pielgrzymującej po kościołach stacyjnych. Dostałam listę kościołów i  mogłam w  2004 r. rozpocząć codzienne o  7.00 rano nawiedzanie kościołów stacyjnych. W pierwszym roku było to dla mnie duże wyzwanie. Codziennie wieczorem musiałam na mapie Rzymu odnaleźć kościół i  drogę, jak dojechać tam czy dojść. Czułam się, jakbym świeżo przyjechała do Rzymu i dopiero zaczęła poznawać to miasto. Często szłam sama przed 7 rano zaułkami Rzymu, w połowie lutego bardzo jeszcze ciemnymi. Puste miasto, niesamowite wrażenie. Czasami czułam się nieswojo. Później to się zmieniło. Znalazłam się w grupie i chodziliśmy już razem. R Z Y M S K I E

18

P A S J E


T

R

A

D Y C J

A

K O

Ś

C

I

O

Ł

Ó W

S

T A C

Y

J

N

Y C

H

W 2006 r. Benedykt XVI powiedział, że tradycja kościołów stacyjnych zachowuje swoją wartość mimo minionych wieków. Wspominając bowiem męczenników chrześcijańskich, przypomina, jak ważne jest także w naszych dniach bezwarunkowe akceptowanie słów Jezusa. Rzym, Uroczystość Wszystkich Świętych, w Roku Wiary 2012

3 Por. J.F. Baldovin, The Urban Character of Christian Worship, the Origins, Development, and Meaning of Stational Liturgy, Pont. Institutum Studiorum Orientalium, Roma 1987, s. 142–144. 4 A. Jougan, Słownik kościelny łacińsko-polski, wyd. 3, Księgarnia św. Wojciecha, Poznań 1958, s. 641. Czasami w literaturze wyprowadza się ten termin od rzymskiego języka wojskowego, w którym oznaczał on stanie na warcie, czuwanie. 5 Ibidem, s. 36–37. 6 F. Bisconti, Sette chiese per il carnevale, „L’Osservatore Romano” 19 II 2009. 7 Warto sięgnąć do niezwykle ciekawej, naukowej publikacji o obecności chrześcijan w Rzymie przedkonstantyńskim: B. Wronikowska, Vestigia Christianorum, KUL, Lublin 1994. 8 Le chiese paleocristiane di Roma, Roma Archeologica, 16–17 itinerario. Elio de Rosa editore, Roma 2003, s. 8. 9 Są to wg nazw łacińskich: Tit. Aemilianae, Anastasiae, Apostolorum, Caeciliae, Chrysogoni, Clementis, Crescentianae, Cyriaci, Damasi, Equitii, Eusebi, Fasciolae, Gaii, Julii, S.Laurentii, Lucinae, Marcelli, Marci, S.Matthei, Nicomedis, Pamachii, Praxidae, Priscae, Pudentis, Romani, S.Sabinae, Tigridae, Vestinae, Vizantis (Bizantis), zob. Baldovin, op. cit., s. 114–115. 10 Le chiese paleocristiane di Roma, op. cit., s. 8. 11 Genezę ustanowienia diakonów znajdujemy w Dziejach Apostolskich (6,1–7), a wiąże się ono ściśle z rozszerzaniem się misyjnej działalności Kościoła i potrzebą rozdzielenia funkcji misyjnej od codziennej funkcji „obsługiwania”, rozdawania jałmużny. Stąd też, jak czytamy w Dziejach Apostolskich, „Dwunastu” powiedziało, że „nie jest rzeczą słuszną, abyśmy zaniedbali słowo Boże, a obsługiwali stoły”. Potrzeby duszpasterskie bowiem były coraz większe. Dlatego zdecydowano, że do pomocy 12 apostołom zostanie wyznaczonych 7 diakonów. I tak zgodnie z Dziejami Apostolskimi tym siedmiu zlecona została funkcja obsługi, apostołowie zaś oddawali się modlitwie i posłudze słowa. Dzieje Apostolskie (6,5) wymieniają pierwszych diakonów: „Szczepana, męża pełnego wiary i Ducha Świętego, Filipa, Prochora, Nikanora, Tymona, Parmenasa i Mikołaja, prozelitę z Antiochii”. 12 „Diakonia” (hasło oprac. przez R. Kamińskiego), w: Encyklopedia katolicka, t. III pod red. R. Łukaszyka, L. Bieńkowskiego, F. Gryglewicza, KUL, Lublin 1995, s. 1249–1250. 13 Według Annuario Pontificio na rok 2012 jest 6 kardynałów biskupów, 159 kardynałów prezbiterów i 45 kardynałów diakonów. 14 Oficjalna nazwa kolegium to Pontifical North American College. W tekście używam nazwy skróconej: Kolegium Amerykańskie.

R Z Y M S K I E

19

P A S J E


KO

o

V.

Bo

M

di

Te a t r o

or od Te S.

a

V.

vo

es

M

o

Ca a

na

V. C a po

d 'A f r ic a V. M . Au r e li o V. A n n ia

V. S .G .

di L ate ran Qu o attr o

tefa i SS. V. d

ll i

e

ce

Bace

di

ra

ca

lla

lla

V

to

i .d

nd

S.

o

Er

as

mo V

ia

A

m

ba

M

Dr

Ca

o oR

V.

a Pa nn

a

i

na

Vi

A n ton

ia

al

on

Vi e

i

lta

rt

am

TERMY KARAKALLI

Vi

be

Br

po

te

Po

an

Santa Sabina

zi

rm

fan

o

ve

Te

A

us

in nt

de

di

V.

Pe

z ru

FAO

Al

KOŚCIÓŁ ŚW. SABINY

V.

t

V.

M

o

lle T erme

m

C.

p

o

SEU

ica

. te V. d i S S

A

fa

si

Na

St at ut o

lb in

n

V.

a

. Ba

Sa

i

a os

as

V.

R B o in

ve

A

M

a V. Av en tin

V.

G

ur

ar

e

LO

ri

sc

dVi a

o

lin

a

za

i

si

Prisca nta

es

Sa

Al

o Pa

av V. N

di

S.

no

V.

a

li c ii

bi Vi

ag

Pub

Sa

na

M

in

Le

o ce ar

ur nt ve na

cra

la

el

V. A n ic

C.

Y

ce

Lu

d.

V.

ia

re

ve

te

as

T

co

AWENT YN .

or

ar

PIT NA SZ . JA ŚW

ir

l

S.

lC

de

a Vi

di

de

vo

e

A

M

V. F

rto

a

Cli

S.

be

e ag gi or

udi

V.

nt

Co sim at o

A

Sa

Cla

Tr

n

Środa Popielcowa

N TY

V. L ab

Via

. Sa

PAL

hi

V.

Al

ESKWILIN

M

OL

C.

o

rc

ti

ibal

Ce

ni

UM

KAPIT

V.

Park na Tr a ja

ca

o

AN

a

re

ng

er

Vi

G

Lu

d.

o

v te

M RO M

Ca

Via

is

V. G. Lanza

Ann

i

RU

a ria V i a M li

et

r vou

d.

d O rt

ves

pe

na don

V. d iS

ta et ell Ca

ll

m

M

Via

FO

ina Bacc i ont di M

Via

iI

V.

M.

MONOPOLI DI STATO

mi

en

V. C

no

or

o

no

V.

leoni

ipa aR

Ge

dzień

i S alu

e ll i

. F.

V. F r a t t e

Pier

Via

de

Fi

ila

iF

pr

Sf

se

io

V.

V. S

Manara

tta

d.

V. Lu ng are

e R. San z

V.

M

de

BA Z JU YLIK LII A

s etro V. P

1 ver

ci

L.

ia

te

perna

RYNEK TRAJANA

V.

V. D o c o l l a t o

Pelliccia

L. C en

BR

is V. P a n

lo

TY

go

De

le

Co

L

un

Vallati

na

o ti

M

MIN. SPRAW WEWN.

V. Pa nis pe rna

o

TEATR MARCELLUSA L.

a nz

a

M

Marc V. S .

MINISTERSTWO OBRONY

Vi

Via del

a

e

l Q

isti

t Bat

cito Plebis

iac

N V.

li

a

PAŁAC FARNESE

sto

nc

Apo

o

l II

P V.

P. Pilotta

so

o

Cor

in

del

gr

i Ma ie d V. P

rmo

ta

at

le

V. d e i C h i a v a r i

rr

lP el

V. d e l S e m i n a r i o

TEATR VALLE Em anue

V.

Via

a de

PANTEON

V

ti het

ing V. M

at V. G

rso

Nascimento

Co

Piaz za Navona

S.M. dell Anima

P. DEL GOVERNO VECCHIO

de

ia

Vi

V.

MONTECITORIO

V. d. Coppelle

M

V.

V. di

di

li

Po

Park Św. Sebastiana

rt

Po

rta

a

et

La

ro

tin

ni

o

a

Sa n Seb

ast

Jl 2,12–18; Ps 51 (50); 2 Kor 5,20–6,2; Mt 6,1–6.16–18

Park Scypiona

ian o


K O

Ś

C

I

Ó

Ł

Ś

W .

S

A

B

I

N

Y

dzień R Z Y M S K I E

21

P A S J E


P OC Z ĄT EK PIELGR Z YMK I

Dziś rozpoczyna się Wielki Post, coroczna okazja do wkroczenia na inną drogę; każdego roku dawana nam jest szansa na refleksję i zastanowienie się nad swoim życiem. Oznacza to dla mnie 40-dniowy rytm dnia, tak różny od innych dni w roku, naznaczony codziennym pielgrzymowaniem do kościołów stacyjnych na godzinę 7.00 rano.

Pierwszy dzień. Rozpoczynamy pielgrzymowanie.


Z

godnie z ustaloną tradycją,

czyli listą kościołów oraz ich kolejnością ustaloną przez Grzegorza Wielkiego i nieznacznie zmienioną w okresie późniejszym, pierwszym kościołem stacyjnym jest kościół św. Sabiny na Awentynie. Jadę bardzo wcześnie, bo msza św. zaczyna się dziś o  6.45. Tak jak zawsze w Środę Popielcową, aby był czas na posypanie głów popiołem. Jest zimno. Przyszły chłodne, ale za to bardzo jasne dni. Wyjeżdżam uliczką Margana na plac Wenecki, gdzie oczekuje moja przyjaciółka, Irlandka Aideen, którą poznałam podczas poprzednich lat pielgrzymowania po kościołach. Od tej pory zazwyczaj jeździmy razem, mieszka bowiem w pobliżu, w pałacu Doria Pamphilj, i jadąc samochodem, zabieram ją po drodze. Dziś, w ten pierwszy dzień Postu, przepiękny jest koloryt nieba nad Kapitolem, mimo świtu, a może właśnie dlatego. Niebo ma tak niezwykły kolor indygo, że aż trudno mi prowadzić samochód, starego forda mondeo (w  odmianie określanej w języku angielskim, a raczej amerykańskim jako station wagon, a więc nazwę ma adekwatną do kościołów stacyjnych). To połączenie niezwykłego błękitu z piaskowym odcieniem budynków kapitolińskich nieodparcie przyciąga wzrok. Poranek jest nasycony kolorami, ale zarazem przezroczysty, czysty. Zdaję sobie sprawę, że jest to krótka chwila, moment. Słońce zaraz wzejdzie wyżej i już wszystko będzie bardziej rozbielone. Skręcam na prawo z  placu Weneckiego w  kierunku Teatro Marcello, przejeżdżam obok kościoła Santa Maria in Cosmedin, znanego ze znajdujących się tutaj słynnych Ust Prawdy (Bocca della Verità), i jadę dalej w stronę Awentynu. Kiedy wjeżdża się w szeroką ulicę, wiodącą wzdłuż Circo Massimo, widok jest wspaniały. Ukazuje się jak na dłoni wszystko: Palatyn, Circo Massimo w dole, a w oddali wzgórze Celio z kilkoma kościołami, do których turyści na ogół nie trafiają. A szkoda, bo każdy z nich jest stary, piękny, ma swoją własną legendę, a co najważniejsze, znaczony jest krwią męczenników wczesnochrześcijańskich. Z tego dystansu widać rozmaitość stylów architektonicznych: w innym są wieże, w innym kopuły i z reguły zachowane stare, charakterystyczne dzwonnice romańskie. Piękna w  swej różnorodności, zachwycająca panorama. Kiedy jest dobra widoczność, to w oddali, R Z Y M S K I E

23

P A S J E

1

dzień


Wizyta ambasadora Rzeczypospolitej Polskiej Hanny Suchockiej u papieża Benedykta XVI, z okazji wręczenia nagrody im. Jana Pawła II, Watykan, 16 października 2005. Od grudnia 2001 jest ambasadorem RP przy Stolicy Apostolskiej, od 2002 ambasadorem RP przy Zakonie Kawalerów Maltańskich. W 1994 r. mianowana została przez Ojca Św. Jana Pawła II członkiem Papieskiej Akademii Nauk Społecznych. Brała udział w licznych konferencjach międzynarodowych zarówno o charakterze naukowym, jak i politycznym. Opublikowała wiele prac poświęconych głównie problematyce konstytucji, praw człowieka, nauczaniu Jana Pawła II oraz problemom transformacji w Polsce. Posiada m.in. doktorat h. c. Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, UKSW w Warszawie i Papieskiego Uniwersytetu Laterańskiego.


HANNA

SUCHOCKA

RZYMSKIE PASJE Kościoły Stacyjne Wiecznego Miasta Ta niezwykle interesująca prezentacja rzymskich kościołów stacyjnych, wyznaczonych przez papieża Grzegorza Wielkiego (590–604), pozwala poznać i rozpropagować tradycję wielkopostnego pielgrzymowania w Wiecznym Mieście. Życzę każdemu, kto weźmie do ręki tą piękną książkę, opracowaną przez jedną z pątniczek – Panią Ambasador Hannę Suchocką, by nabierał sił w pielgrzymowaniu ku życiu wiecznemu. +

STANISŁAW

GĄDECKI

ARCYBISKUP METROPOLITA POZNAŃSKI

Hanna Suchocka odkrywa przed nami starożytną wielkopostną tradycję, która po wiekach niepraktykowania odrodziła się w XX stuleciu. Autorka dzieli się z czytelnikami swym duchowym doświadczeniem, które było udziałem tak wielu pielgrzymów w Rzymie. Jej książka stanowi pomoc nie tylko w zwiedzaniu Wiecznego Miasta, lecz także przeżywaniu ciągle aktualnego wydarzenia A N N E L E A H Y , AMBASADOR KANADY PRZY STOLICY APOSTOLSKIEJ chrześcijaństwa. Ta książka to trzy w jednej. Pierwsza to wędrówka po Rzymie, świetne zdjęcia nieznanych kościołów i skarbów, które się w nich znajdują. Spotkanie piękna to dla turysty. Druga z książek to osobista opowieść Hanny Suchockiej o wielkopostnych wędrówkach. To dla nowoczesnego pielgrzyma. I wreszcie ciekawie dobrane fragmenty Biblii. To dla ascety. A całość to świetna lektura dla myślącego człowieka. KRZYSZTOF ZANUSSI To wyjątkowa książka, będąca nie tylko frapującym przewodnikiem po niezwykłych świątyniach chrześcijańskiego Rzymu, lecz także lektura pomagająca lepiej przeżywać Wielki Post. To dzieło, którego nie da się po przeczytaniu tak po prostu odłożyć na półkę. Musi pozostać pod ręką, by móc po nie sięgnąć, gdy potrzeba wyciszenia i refleksji. ANDRZEJ ZOLL

dzień

XXII lata

wydawnictwa

M O J E

Rosikon Press

R Z Y M S K I E

P A S J E

378

K o ś c i o ł y

www.rosikonpress.com

S t a c y j n e

W i e c z n e g o

M i a s t a

Rzymskie Pasje  

Ta niezwykle interesująca prezentacja rzymskich kościołów stacyjnych, wyznaczonych przez papieża Grzegorza Wielkiego (590–604), pozwala pozn...

Advertisement