Page 1

ISSN 2299­9744

Nr 2/2013(2)

Marzec - Kwiecień

S chlesien E hrenmal cz. 1 S tr. 1 Gasb ehälter Fürstenstein S tr. 3 S ztolnia Lisia S tr. 6


Kopalnia Tajemnic jest dwumiesięcznikiem Stowarzyszenia "Dolnośląska Grupa Badawcza". Na jego łamach będą przedstawiane nieznane lub mało znane karty histori Dolnego Śląska. Pragniemy przybliżyć tą wiedzę społeczeństwu.

Wydawca Stowarzyszenie Dolnośląska Grupa Badawcza 58-302 Wałbrzych, ul. 11-Listopada 19A Redaktor Naczelny Tomasz Jurek Redaktorzy tematyczni Tomasz Jurek Piotr Frąszczak Arkadiusz Pultowicz Piotr Koper Jacek Bombolewski D w um i e s i ę c z n i k ISSN 2299-9744

Adres Redakcj i Kopalnia Tajemnic 58-302 Wałbrzych, ul. 11-Listopada 19A tel. 500203101 e-mail: kopalniatajemnic@sdgb.eu Rok wydania 2013 © Copyright by Stowarzyszenie Dolnośląska Grupa Badawcza. Zabrania się publikowania zamieszczonych artykułów tego czasopisma, zarówno w formie drukowanej jak i elektronicznej (z internetem włacznie) bez pisemnej zgody redakcji.


Schlesien Ehrenmal - cz.1 Wieczny Ogień

formie jako warownia obronna z założenia N a wysuniętym wzgórzu przed górą artystycznego jest wzruszający, Postberg, nad miastem Waldenburg, zbudowano pomnik ku czci poległych w przypominający i wojnie światowej, ruchu i pracy. Szeroko podniosły a wewnątrz, poprzez rozłożona, na zewnątrz zamknięta formę architektoniczną, sale pamięci, kwadratowa bryła budynku, przez dziedziniec honorowy i miękkie boczne otwory oraz skrzydła przyczółków, przypięta jest do wzgórza przejścia przestrzeni ukazuje cały swój sens. przez orły siedzące na kamiennych Został on wybudowany w słupach. Mury frontowe o wysokości 7 metrów, powinny jak tarcza uwydatniać latach 1 936 do 1 938, gdy bohaterstwo i siłę niemieckiego wojska. Waldenburg był jeszcze eksponowanym środkiem Skojarzenia zamków i twierdz pogranicza. W okolicy i średniowiecznych oraz zamków na mieście, dymią kominy, wzgórzach południowych Włoch, płoną ognie fabryk i nasuwają się przy oglądaniu widzowi. koksowni. Z tego widoku Pomnik swoją formą wzywa do dymów, jodeł i płonących uczczenia poległych, w wojnie światowej, ruchu i pracy. W zewnętrznej ogni powstał plan, aby w

1


punkcie środkowym tego honorowego miejsca, zapłonął wieczny ogień. Wysoko podniesiony nad miastem, ten wieczny płomień, powinien być znakiem wspomnienia i pamięci. Ustawiono po środku pomnika, spiżową kolumnę o wysokości 8 do 9 metrów. Na jej szczycie, w misie, płonie wieczny ogień. Stale wiejący górski wiatr, miota płomienie poza misę tak, że szczególnie w nocy, pomnik wypełniony jest tajemniczym i smutnym światłem, które symbolizuje niemiecką żałobę. Dziedziniec wyłożono brukiem z kocich łbów, o różnych odcieniach, który od środka rozchodzi się ku krużgankom. Cztery lwy u stóp spiżowej kolumny trzymają wartę. Na głowicy kolumny trzech młodzieńców, na ramionach, dźwiga misę ognia. Są oni symbolem, poświecenia się młodzieży dla Wehrmachtu. Partia i praca, wychowuje ich do ofiarności, takiej jak u ich ojców i braci. Płonąca kolumna

jest dziełem monachijskiego rzeźbiarza Ernsta Gaygera. Informacje techniczne. Gazociąg długości 11 00m i średnicy 1 00mm, doprowadza gaz do pomieszczenia technicznego, w którym zabudowano gazomierz o przepływie 1 50m3 na godzinę, zegarowy regulator zapalania i gaszenia oraz zbiornik benzolu. Źródło: TECHNISCHE MONATSBLATTER Fur Gasverwendung Mit Werbenachrichten Heft 6/7 Juni/Juli 1 941 Zentrale Fur Gas- und Wasserverwerdung Berlin

Zamieszczony artykuł, jest pierwszym z odcinków cyklu, opisującego Schlesien Ehrenmal (Śląskie Mauzoleum) w Wałbrzychu (Waldenburg in Schl.). Będzie w nim opisana historia obiektu oraz wyjaśnienie wielu zagadek. Przedstawimy tu także, wyniki prac poszukiwawczych Stowarzyszenia "Dolnoślaska Grupa Badawcza" na tym terenie.

2


Gasbehälter Fürstenstein Fürstenstein Behalterstation. Czym jest Behalterstation? Dosłownie Zbiornik gazu (Gasbehalter) w tłumacząc, to stacja magazynowania. A w oparciu o Książu pod Wałbrzychem. Na planie sieci gazowej Gaszentrale słowniki techniczne to zbiornik. Idąc dalej nazwa ta dotyczyła zbiorników Niederschlesien WaldenburgAltwasser z marca 1 888 roku (rys1 .) gazu. Gdzie w takim razie jest na *(1 ), naniesiony jest obiekt terenie Książa, ten zbiornik? Znajdował się on, na terenie „tak zwanego” amfiteatru. Można to ustalić na podstawie zachowanych pozostałości po tym obiekcie. Co dotrwało do naszych czasów? Zachował się zbiornik wodny (zdj 1 .). Zbiornik gazu zbudowany był ze zbiornika wodnego oraz elementów, ruchomego metalowego dzwonu, podnoszącego się przy napełnianiu zbiornika gazem. Po co woda? Woda spełniała role uszczelki, pomiędzy nieruchomą a ruchomą częścią zbiornika. Obiekt został nieco zmieniony, poprzez

rys.1

3


zdj. 1

4

musiała być podgrzewana, aby nie zamarzła. Obok zbiornika wodnego jest pomieszczenie kotłowni, wraz z resztkami komina. Zachowała się też część podziemna instalacji gazowej. Dla jakich celów wybudowano ten zbiornik? Logiczne wytłumaczenie, to oświetlenie obiektów zamku, stadniny i terenów przyległych oraz dla kuchni poszczególnych obiektów. Ponieważ obiekt jest położony daleko od gazowni, mógł też służyć do wmurowanie metalowych słupków stabilizowania ciśnienia w sieci dla płotu zabezpieczającego. odbiorczej. Zachowały się jednak metalowe Zastanawia mnie jednak czy podstawy pod obcięte słupy prowadzące dzwon. Jak wyglądał wielkość i pojemność zbiornika, funkcjonujący obiekt? Tak jak na była adekwatna do zapotrzebowania? Można zdjęciu (zdj 2.) W okresie domniemywać, że z tego zbiornika zimowym woda w zbiorniku

zdj. 3


zdj. 4 Przykład zbiornika na gaz

były zasilane zakłady lub sieć w Pełcznicy. Ale na to nie ma dokumentów. Świebodzice miały zaś swój oddzielny zbiornik. W informacjach o zamku Książ, pojawiają się informacje o amfiteatrze. Nie ma zaś żadnych informacji o tym zbiorniku. Mało kto wie, że istniał taki obiekt. Dlatego warto rozpropagować tę informację.

rys. 3 Schemat budowy zbiornika

Źródło: Das Buch der Stadt Waldenburg in Schlesien. Deutscher Kommunal Verlag G.m.b.h. 1 925 Berlin rys. 4 Lokalizacja zbiornika na starej mapie

rys. 5 Zasada działania zbiornika

5


Sztolnia Lisia się technika transportu urobku. Przy pierwszej dacie urobek transportowano łodziami późniejszy czas to wprowadzenie koni jako TROCHĘ HISTORII narzędzi do wydobywania urobku i wybierania na zewnątrz sztolni. W Ciekawym a jednocześnie tym czasie, czyli 1 867 rok unikatem techniki górniczej zapoczątkował wydobywanie okazała się sztolnia zwana „LISIĄ” urobku szybami i ten odcinek w Zagłębiu wałbrzyskim położona sztolni stał się zbyteczny. w samym prawie centrum miasta. Postanowiono, że sztolnię Powstała ona w latach pomiędzy zwłaszcza to wejście zaślepić. 1 791 a 1 794 rokiem. Drążono Sztolnia „LISIA” osiągnęła jak na te podziemne chodniki wybierając czasy dość okazałą długość tysiące ton ziemi i urobku. Od 1 593m. Sztolnię ta odwiedziło wielu ulicy M. Reja wykonano zacnych ludzi arystokracji jak i obmurowane wejście do zagranicznych obywateli kilku podziemnego kompleksu mniej krajów. więcej w pierwszej połowie XX wieku. Obok wejścia znajduje się Polecam dla szanownych upamiętniająca tablica z tej okazji. czytelników książki opisujące Ówczesnym Dyrektorem dokładną historię Sztolni „Lisiej” lub Wyższego Urzędu Górniczego we wzmianki historyczne w internecie. Wrocławiu był hrabia Wilhelm Reden. Mniej więcej w okresie PODRÓŻ DO WNĘTRZA pomiędzy 1 854 a 1 867 zmieniła CZARNEJ ZIEMI

6


Wałbrzych jest Miastem bogatym w tym najgroźniejszych - tlenku węgla i metanu. złoża kopalniane „Czarne złoto”. Poza kopalniami tu istniejącymi w przeszłości, jest również dużo miejsc do zwiedzania. Jednakże mieszkańcy jak i włodarze województwa dolnośląskiego, jeszcze nie odkryli wszystkich możliwości w turystyce. Z mieszkańców Wałbrzycha, mało kto Tablica przed wejsciem wie, że istnieją takie miejsca do zwiedzania jak to. W roku 2011 uczestniczyłem w zwiedzaniu tej części Lisiej Sztolni. Kustoszem, który nam ją pokazał, był dr. Jerzy Kosmaty. Miałem zaszczyt poznać Jerzego przy pracach badawczych w Kompleksie Osówka. Zaprzyjaźniliśmy się, a później przy okazji bycia w Wałbrzychu z moimi przyjaciółmi udaliśmy się na zwiedzanie. Pierwszym krokiem było spotkanie instruktażowe, dotyczące zachowania się w warunkach panujących pod ziemią i występującymi tam niebezpieczeństwami. Spotkanie odbyło się w Muzeum Przemysłu i Techniki w Wałbrzychu, na terenie byłej kopalni „JULIA”. Po zapoznaniu się ze sprawami porządkowymi nasza grupa udała się do Lisiej Sztolni. Doborowy skład zwiedzających był trafny. Wejście do sztolni zabezpieczono dla osób postronnych kłódką. Łatwo otworzyć takie zabezpieczenie. Jednak mało, kto wie, że wejście do niektórych podziemi, bez przewietrzenia grozi śmiercią. Przed wejściem należy je przewietrzyć, aby pozbyć się niebezpiecznych gazów w

Jedno z dwóch wejść do Lisiej Sztolni jest między ulicami Mikołaja Reja a Kolejową, tuż za budynkiem „Separatora” niegdyś budynkiem byłej katowni Urzędu Bezpieczeństwa, o którym napiszę w innym czasie.

Zdj.1 Przed wejściem

Wejście do sztolni ustawione tyłem do ulicy Reja stanowi niewielki budyneczek wystający ze zbocza, prawie tuz przy jezdni. Wejście dość wysokie, jak na zdjęciu. Po wejściu do środka skręcamy w lewo, ku dolnym korytarzom. Obetonowany, chodnik biegnący ku dołowi, przechodzi po kilkudziesięciu, może kilkuset metrach, w chodnik z surowych kamieni miarowo ociosanych.

7


Dalsze podziemia i znikające w ciemnej czeluści sztolniowych chodników, postacie mych kolegów (Zdj.4). Ze ścian czasem wystają zardzewiałe ostre kątowniki, na które trzeba szczególnie uważać. Jak widać na zdjęciu, z prawej strony widać małe obniżenie odwadniające, a trochę głębiej coś w rodzaju małej tamy.

Zdj.2 Tablica informacyjna o zagrożeniach gazowych.

A dalej zobaczmy coH Widać na ścianach, wycieki jakiś cieczy smolistych i nacieki stalaktytów (Zdj.3), które w niektórych miejscach zaczynają się pomału budować tworząc krajobraz podziemi.

Zdj.3 Stalaktyt

Dr. Jerzy Kosmaty pokazuje Zdj.4 Chodnik naszej grupie wmurowany znak pod sufitem sztolni (Zdj.5). Dalej widać znakomicie zachowany chodnik z odpływem wody po niżej. Tam już nie wejdziemy, za nisko. Skręcamy na prawo, by ujrzeć sklepienia piwnic budynków znajdujących się ponad nami. Tu już koniec, może byśmy jeszcze kilka kroków przeszli, jednak sklepienie znacznie się obniża (Zdj.6) i byłoby zbyt niebezpiecznie kontynuować podziemny spacer. W drodze powrotnej zrobiłem kilka fotek.

Trochę dalej sztolnia obniża się, ale sam obiekt na tak krótkim odcinku, zdaje się być ciekawym. Idąc w prawo na dolnym rozwidleniu przechodzimy pod ulicą B. Chrobrego, gdzieś pomiędzy budynkami mieszkalnymi, a magazynami. W obecnym ułożeniu budynków, bo jak wiemy nic nie jest stałe i zmienia się z każdym rokiem.

8

Idziemy w kierunku wyjścia, lecz dr. Jerzy Kosmaty, chce nam pokazać jeszcze jeden zakątek tego podziemnego labiryntu. Nieopodal, w przeciwnym kierunku, idąc ku wyjściu pokazują nam się inne korytarze jeden z nich idący w kierunku południowym tam gdzie obecnie jest Główna Komenda


pod ul. B. Chrobrego

Zdj.6 Obniżajacy sie chodnik

Policji w Wałbrzychu, kończy się zamurowaniem. W czasach powojennych w tym podziemnym chodniku zapadła się ziemia i na powierzchni powstał duży głęboki lej, który władze miasta postanowiły szybko zlikwidować. Co oznaczało zasypać, zalać betonem, takie były dyrektywy PRL-u. Tak się robiło

Zdj.5 Znak pod sufitem

Zdj.7 Tama w stronę Szybu Sobótka

krecią robotę.

To koniec sztolni, a powyżej dojście do niej długim, ciągnącym się chodnikiem, w obudowie z betonu. Po dojściu do końca cóż nam pozostało. Wracać trzeba. Musieliśmy cofnąć się kilkadziesiąt metrów z powrotem. Zaczęliśmy

9


Zdj.8 Czerpnia powietrza

kierować się ku wyjściu na górę. Delikatnie wznoszący się chodnik pokazał jeszcze kilka innych pomieszczeń. Maszynownię pomp i idr. Kosmatemu za oprowadzenie wentylacyjnych wraz z workami lutni, doprowadzających powietrze nas po podziemnym labiryncie innym niż inne sztolnie te, które do sztolni. były i są gdzieś zapomniane przez ludzi, zasypane i czekające na swych odkrywców na poszukiwaczy skarbów. Zapewne gdzieś w otchłani sztolni czeka na Was Skarbnik chcący pokazać Zdj.9 Lutnia

Czas przenieść się na górny poziom i zakończyć naszą podróż do wnętrza Ziemi. W niedługim czasie poprowadzę szanownych czytelników po kopalni „JULIA” po tamtejszym muzeum i przedstawię ciekawe zdjęcia z samej kopalni jak i jej podziemi. Serdecznie Państwa pozdrawiam i zachęcam do czytania. Może ten materiał jest nieco skromny, ale za to myślę, że dość poglądowy.

bogactwa swej Ziemi. Żegnam Szanownych Państwa i jeszcze raz serdecznie pozdrawiam. Do zobaczenia.

Chcę podziękować mym Kolegom Jacek Bombolewski

10


Kopalnia Tajemnic 2  
Advertisement