Page 1

Rafał Wilk - złote medale nigdy się nie znudzą 1 PAŹDZIERNIKA 2016

str. 20-21

NR 3

GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

Owacje na stojąco! Ponad sześćciuset widzów na stojąco oklaskiwało warszawski Teatr Gudejko, który przyjechał do Kanady ze spektaklem Norma Fostera „Między łóżkami”. Zainteresowanie tym wydarzeniem przerosło najśmielsze oczekiwania organizatorów i jednocześnie pokazało, że wśród naszej Polonii jest duże zapotrzebowanie na dobrą zabawę.

str. 10-15


2

GŁOS POLONII

REKLAMA

www.glospolonii.net


WITAMY

www.glospolonii.net

GŁOS POLONII

Wstęp

Spis treści:

Tylko seks i seks...

n TYLKO U NAS Opowieœci Lady Buni: Kariera, czyli…

M

n OPOWIADANIE

am w rodzinie ciociê, przesympatyczn¹ osobê. Ciocia jednak ma tak¹ przypad³oœæ, ¿e lubi rz¹dziæ. Nic dziwnego zreszt¹, wiele lat by³a dyrektorem du¿ych zak³adów w Polsce. Teraz ju¿ od 25 lat jest na emeryturze, ale chêæ rz¹dzenia jej nie minê³a. Pamiêtam takie zdarzenie - w latach 90., w Gliwicach otwarto restauracjê McDonald’s. Co to za przybytek, nie muszê nikomu t³umaczyæ. Otó¿ ciocia wybra³a siê tam na obiad. Zamówi³a zestaw, czyli hamburgera z frytkami. Kiedy dosta³a zamówienie najpierw wpad³a w os³upienie, a potem zrobi³a awanturê, ¿e skoro ma sznycla z bu³k¹ to po cholerê jej jeszcze ziemniaki. A w ogóle to jak mo¿na podaæ danie bez talerza i bez sztuæców. T³umaczenia wystraszonej obs³ugi, ¿e to nie jest zwyk³a restauracja tylko fast-food, cioci niespecjalnie trafia³y do przekonania. Niby id¹c tam wiedzia³a o tym, ale rzeczywistoœæ najwyraŸniej j¹ przeros³a. Po co o tym wszystkim piszê? Ano jakoœ tak przypomnia³o mi siê to kiedy po spektaklu „Miêdzy ³ó¿kami” spoœród wielu „ochów i achów” wy³owi³em fragment rozmowy pewnej damy, notabene w zbli¿onym wieku do mojej cioci, która stwierdzi³a, ¿e sztuka j¹ rozczarowa³a, bo tylko o tym seksie i seksie… Droga Pani, chcia³oby siê powiedzieæ, a o czym mia³o byæ? W koñcu tytu³ brzmia³ „Miêdzy ³ó¿kami”, a angielski tytu³ to „Bedtime stories”. G³os tej pani na szczêœcie by³ odosobniony i mimo jej krytyki organizatorzy, czyli Teatr Polski Vancouver, odnieœli niew¹tpliwy sukces. Mo¿e nie a¿ taki jak McDonald’s pomimo krytyki mojej ciotki, ale jednak du¿y. Doœæ powiedzieæ, ¿e oko³o 200 osób chêtnych spektaklu nie widzia³o z powodu braku miejsc. Teraz ju¿ wiadomo, ¿e na takie wydarzenie trzeba po prostu wynaj¹æ jeszcze wiêksz¹ salê. No, ale to ju¿ w przysz³ym roku. Tak czy inaczej ubieg³y tydzieñ dla mnie by³ dosyæ zwariowany, ale bardzo sympatyczny. Uda³o mi siê bowiem przez trzy dni przebywaæ w towarzystwie fantastycznej ekipy aktorów, ich menad¿era i panów z obs³ugi, którzy przyjechali do nas z Warszawy. Oczywiœcie wykorzysta³em ten czas, ¿eby porozmawiaæ z naszymi goœæmi. W tym numerze G³osu Polonii mo¿ecie Pañstwo przeczytaæ a¿ trzy rozmowy z g³ównymi bohaterami œrodowego wieczoru w Burnaby - Kasi¹ Ankudowicz, Leszkiem ¯urkiem i Radkiem Pazur¹. Jedno wydarzenie kulturalne dobieg³o koñca, a ju¿ szykuje siê kolejne. W trzeci weekend paŸdziernika rozpoczyna siê ju¿ po raz pi¹ty Vancouver Polish Film Festival. I znowu przyjad¹ goœcie z Polski. Tym razem bêdzie to znany re¿yser Janusz Zaorski i zdolna aktorka m³odego pokolenia, Agnieszka ¯ulewska. Ponadto przygotowa³em dla Pañstwa kolejny odcinek opowieœci Lady Buni i opowiadanie mojego kolegi z Polski, Romka Madejowskiego, który w przeciwieñstwie do Joli Lipiñskiej, jest ju¿ doœwiadczonym literatem. Jest te¿ tekst i rozmowa z niesamowitym cz³owiekiem jakim jest Rafa³ Wilk. To by³y ¿u¿lowiec, który 10 lat temu w wyniku kraksy na torze uszkodzi³ krêgos³up. Od tego czasu porusza siê na wózku inwalidzkim, ale ze sportem bynajmniej nie skoñczy³. Od 6 lat jeŸdzi na handbike’u i œwiêci w tej dyscyplinie najwiêksze z mo¿liwych triumfów - jest trzykrotnym mistrzem olimpijskim i piêciokrotnym mistrzem œwiata. Tradycyjnie ju¿ zagl¹dam do kieszeni jednego z najbogatszych ludzi œwiata, Meksykanina libañskiego pochodzenia, Carlosa Slim Helu. Tym, którzy lubi¹ politykê polecam tekst podsumowuj¹cy pierwsz¹ debatê pomiêdzy Hilary Clinton, a Donaldem Trumpem, któr¹ w USA ogl¹da³o 100 milionów ludzi! Jest te¿ relacja z wizyty w Vancouver polskiego ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego. Ponadto oczywiœcie krzy¿ówka, humor - zarówno rysunkowy jak i anegdoty. Mi³ej lektury Krzysztof Pipa³a, redaktor naczelny G³osu Polonii Wydawca: Voice of Polonia Co. e-mail: redakcja@glospolonii.net Redaktor Naczelny: Krzysztof Pipa³a, e-mail: kpipala@o2.pl Zespó³ redakcyjny: Krzysztof Pipa³a, Krzysztof Propolski, Antoni Fajkowski (Kanada), Tomasz Szeliga (Polska - sport), Ryszard Kudzian (Polska - rysunki) Dyrektor DTP (projekt gazety): Rafa³ Mrozowicz (Polska)

3

- str. 4

Tarcza - Roman Madejowski

- str. 5

n PRAWO AGATY Elektroniczna Autoryzacja Podró¿y

- str. 6

n POLITYKA Trump atakowa³, Clinton siê uœmiecha³a Minister Waszczykowski w Vancouver

- str. 7 - str. 9

n WYWIADY Od dziecka marzy³am ¿eby byæ aktork¹ - mówi Katarzyna Ankudowicz Aktorstwo to niekoñcz¹ca siê przygoda - mówi Les³aw ¯urek Dziêki bratu zosta³em aktorem - mówi Rados³aw Pazura n WYDARZENIA Owacje na stoj¹co

- str. 10 - str. 11 - str. 12

- str. 13-15

n ZAPOWIED

Dla kogo Z³oty Kalosz?

n S£AWNE FORTUNY Carlos Slim Helu - Rockefeller Ameryki £aciñskiej

- str. 17

- str. 18-19

n WOKÓ£ SPORTU Rafa³ Wilk, cz³owiek ze Stali Z³ote medale nigdy siê nie znudz¹ - mówi Rafa³ Wilk ¯u¿lowcy z Gorzowa mistrzami Polski Gdzie ta Legia z tamtych lat Polska ósma, a Polak trzeci na œwiecie w mistrzostwach w golfie n ROZRYWKA Okiem Ryœka i anegdoty Krzy¿ówka

- str. 20 - str. 21 - str. 22 - str. 23 - str. 24

- str. 25 - str. 26

GŁOS POLONII Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

Adres redakcji: 2979 Fleet Street, Coquitlam BC, V3C 3R9 tel. 778 903 6797 Internet Home Page: www.glospolonii.net Drukarnia: Vanpress Printers, 8325 Riverband Court, Burnaby BC, V3N 5E7 Biuro Og³oszeñ: tel. 778 903 6797, e-mail: kpipala@o2.pl, redakcja@glospolonii.net Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zezwolenia wzbronione. Egzemplarz bezp³atny. Tekstów nie zamówionych redakcja nie zwraca. Zastrzega sobie również prawo skracania i opracowania redakcyjnych tekstów nie zmówionych, jak również prawo nie publikowania nadesłanych tekstów bez podania przyczyny odmowy. Treść opublikowanej korespondencji nie musi być zgodna ze stanowiskiem redakcji, a prezentowane w niej opisy zdarzeń mogą mijać się z prawdą. Za treść ogłoszeń, komunikatów oraz za opinie i opisy wydarzeń zawarte w listach do redakcji, redakcja nie ponosi odpowiedzialności, ani też za żadne pomyłki i ominięcia powstałe w trakcie opracowania lub druku. Wszelkie prawa do dwutygodnika „Głos Polonii” i materiałów reklamowych zamieszczanych w tym periodyku są zastrzeżone na rzecz Voice of Polonia Co.


4

GŁOS POLONII

TYLKO U NAS

www.glospolonii.net

OPOWIEŚCI LADY BUNI

K

ariera, czyli babcia do wynajęcia!

o¿e jak ja siê cieszê, ¿e jestem tu gdzie jestem w moim ¿yciu. Dawno nie czu³am siê tak dobrze, mam taki spokój wewnêtrzny, jakiego nie mia³am chyba nigdy w ¿yciu. Mam czterdzieœci dwa lata, nigdzie siê ju¿ nie spieszê, niczego nie muszê. Dzieci odchowane, szko³y skoñczone, kariera zawodowa za mn¹ - okaza³a siê jak dla mnie przereklamowana. Kariera jest dla singli, nie dla mnie. Jak coœ robiê, to robiê na 100 procent, wiêc bardzo siê szarpa³am wewnêtrznie. Mia³am œwiadomoœæ, ¿e zaniedbujê dom i dzieci, ¿e nie ma mnie tam tyle, ile bym chcia³a z siebie daæ. Praca od rana do wieczora, praca w weekendy. Kasa, by³a niema³a i w Ameryce nie zarobiê tyle ile zarabia³am w Polsce. Tylko, ¿e w Polsce wszystko dro¿sze. Brakowa³o czasu i zamiast domowych naleœników okraszonych ciep³em i mi³oœci¹ by³ obiad w restauracji, by³y kolejne zabawki i ciuchy. Niestety nie zast¹pi³y one czasu… Czasu, którego nie mia³am dla dzieci. Nie odwozi³am, ani nie odbiera³am syna z przedszkola, nie zna³am Jego kolegów, ani Jego pani. Serce mi pêk³o kiedy pewnego dnia syn powiedzia³, ¿e urodzi³ Go tato. Powiedzia³ te¿ w szkole, ¿e wychowuje Go siostra... Bo¿e jak to bola³o, ja w sercu Matka Polka, a zarazi³am siê karier¹. Czu³am siê jak chomik na karuzeli, goni³am bez sensu. Celem by³y pieni¹dze, bo maj¹c firmê nale¿a³o zarobic na koszty, pracowników, podatki i swoj¹ wyp³atê. W tym biznesie nic nie by³o pewne, nic oprócz comiesiêcznych kosztów. G³owa na pe³nych obrotach 24/7. Nawet podczas snu myœla³am.

B

Czu³am, ¿e przepalaj¹ mi siê styki, ci¹g³y wyœcig z czasem. DŸwiêk telefonu, adrenalina, klient, potencjalna kasa - wiêc zapieprzamy! Kiedy Panu pasuje? Za godzinê? Ok., jestem gotowa! Ile¿ to razy ju¿ by³am prawie pod domem, robi³am zakupy w osiedlowym sklepie i co? I nie dojecha³am do domu, w ty³ zwrot, bo klient chce obejrzeæ mieszkanie. ¯eby zwiêkszyc swoj¹ wydajnoœæ, mia³am biuro w mieœcie i w domu, ¿eby mieæ dostêp do danych w weekend. Inni odpoczywaj¹, to ja wtedy jako jedna z niewielu odbiorê telefon, umówiê na ogl¹danie mieszkania, szybki prysznic i do pracy. Czasem czu³am siê jak dziwka na telefon, zawsze gotowa. Nie mia³am czasu nawet mieszkać w swoim w³asnym domu, dom by³ jak hotel. Karolcia sprz¹ta³a, gotowa³a. Dopiero kiedy wyjecha³a ja musia³am zwolniæ. Zajê³am siê Kub¹, zaczê³am gotowaæ - mia³am wra¿enie ¿e uczê siê od nowa. Odpuœci³am pracê trochê, rynek siê zmieni³… o¿e jak ja siê teraz cieszê, ¿e nic nie muszê, telefon wrzucê do torebki i mam w d…. Nigdzie siê nie spieszê, nie muszê najwiêcej sprzedać, nie muszê jeœæ na mieœcie, nie muszê kas¹ rekompensowaæ dzieciom czasu, nie muszê utrzymywać biura w mieœcie, nie muszê mieæ ³adnego auta, ba wcale nie mam i ¿yjê!!! No w³aœnie, w koñcu ¿yjê, oddycham pe³n¹ piersi¹, mam czas na powrót z pracy spacerkiem, mam czas w¹chac wiosnê, s³uchać

B

œpiewu ptaków. Tak naprawdê sami siê nakrêcamy, bo jeszcze to, jeszcze tamto. A potem zapierniczamy na te dobra od rana do nocy, nie maj¹c czasu siê nimi cieszyæ. Ktoœ powie, ¿e zgubi³am ambicje... A moj¹ ambicj¹ jest ¿yæ spokojnie. Mam czterdzieœci dwa lata, ile ¿ycia mi zosta³o? Wybudowaliœmy dom, wiêc ju¿ ten punkt z listy wykreœlony, jak i wiele innych, wiêc co jeszcze muszê? Muszê ju¿ tylko byæ zdrowa, szczêœliwa, abym mog³a w przysz³oœci cieszy siê wnukami. ¯ycie naprawdê zaczê³o siê po czterdziestce. Warto by³o wszystko to, co prze¿yłam, by dziœ tu, i mieć œwiadomoœæ co jest w ¿yciu wa¿ne, a co ogranicza nasze wewnêtrzne poczucie szczêœcia. Uwielbiam swoj¹ pracê, chodzê do niej z przyjemnoœci¹ i radoœci¹. Czujê siê lekko jak dziecko, mo¿e w³aœnie dzieci daj¹ mi tyle pozytywnej energii. A wczeœniej zawsze mówi³am, ¿e wszystko tylko nie bawienie dzieci. Nigdy bym siê nie zdecydowa³a i nie ja wybra³am tê drogê. Ma³y Henry, synek Karolci klientki, „zakocha³” siê we mnie, a potem ju¿ samo posz³o z ust do ust... Bez znajomoœci jêzyka pracujê u Amerykanów, bo najwa¿niejsze ¿e kocham ich dzieci. A to dzieci naucz¹ mnie jêzyka, mam czas, ju¿ nigdzie siê nie spieszê. Najlepsza praca to bycie babci¹ do wynajêcia!!! n

Jolanta Lipińska, lat 42 urodzona w Jarosławiu na Podkarpaciu, od dwóch lat zamieszkała w Nowym Jorku na Brooklynie. Na emigracji od dwóch lat. W Polsce pośredniczka w obrocie nieruchomościami. W USA sprzątaczka, niania, opiekunka osób starszych. Jednym słowem Lady Bunia!


www.glospolonii.net

Tarcza ê¿czyzna po piêædziesi¹tce takie zmiany na swojej fizys najpewniej zauwa¿a przy goleniu. Podobnie by³o w przypadku pana Mieczys³awa. Jeszcze zmêczony snem, z zaropia³ymi oczyma, automatycznie jak ka¿dego dnia podszed³ do umywalki. Przemy³ twarz, wyszczotkowa³ szybko zêby i zabra³ siê za golenie, kiedy podczas podgalania baczków, odchyliwszy g³owê na bok, zauwa¿y³ na swej skroni ma³e, czarne kó³eczko. Mia³o œrednicê nie wiêksz¹ ni¿ dwa milimetry, jak gdyby ktoœ zrobi³ mu tu¿ nad uchem odcisk pobrudzon¹ koñcówk¹ d³ugopisu. Tak te¿ mu siê skojarzy³o; ¿e wczoraj w pracy w roztargnieniu przy³o¿y³ sobie koniec schowanego d³ugopisu do skroni a wieczorem nie doœæ dok³adnie umy³ siê. - No i dobra - powiedzia³ do siebie, namydli³ palec wskazuj¹cy prawej rêki i potar³ miejsce z kó³kiem. Potem przemy³ wod¹, wytar³ rêcznikiem i znowu przechyli³ twarz w lustrze. Kó³eczko by³o tam gdzie poprzednio. Pewnie jakiœ mocny tusz - pomyœla³. Skropi³ wacik wod¹ koloñsk¹ i przemy³ z³oœliwy maluneczek. Odwróci³ g³owê - i zdêbia³. Kó³eczko trzyma³o siê niczym delikatny tatua¿. Zacz¹³ drapaæ skroñ paznokciem, potem rêcznikiem, na koniec pumeksem. Nic. Nie schodzi³o. Potem ¿ona wywo³a³a go z ³azienki, a przygotowuj¹c œniadanie zapomnia³ o kó³eczku. W pracy te¿ nie mia³ do niego g³owy. Nastêpnego dnia rano znowu sobie o im przypomnia³. To znaczy kó³eczko swoim widokiem samo przypomnia³o mu o sobie. By³o tam, tu¿ nad prawym uchem, gdzie czo³o przechodzi w skroñ. Pan Mietek mia³ piêkne skronie. Wysokie, szerokie, g³adkie jak na jego wiek. Strzyg¹c siê krótko uwydatnia³ je jeszcze. Pokrêci³ g³ow¹ w tê i z powrotem. To przecie¿ nie z³oœliwy nowotwór - pomyœla³. Niech i tam sobie bêdzie. Nazajutrz rano stan¹³ przed lustrem jak wryty. Na skroni by³y ju¿ dwa kó³eczka! Pierwsze, malutkie i drugie, o œrednicy tak na oko trzy razy wiêkszej. Coœ mu to zaczyna³o przypominaæ...

M

OPOWIADANIE GŁOS POLONII

Oczywiœcie wszystkie próby zmycia obu kó³eczek nie powiod³y siê. U¿y³ br¹zowego podk³adu ¿ony aby zamaskowaæ te dziwne rysunki i nie nara¿aæ siê na ¿arty kolegów z biura. W³osy mia³ zbyt krótkie, aby je zaczesaæ na skroñ, ale postanowi³ zapuœciæ. I w nastêpnym tygodniu na pewno pójdzie z tym do lekarza. Trzecie kó³eczko pojawi³o siê w niedzielê. Tak jak dwa poprzednie mia³o wspólny z nimi œrodek. By³o najwiêksze, mia³o oko³o dwóch centymetrów œrednicy. Jako ¿e by³o nieco wiêcej czasu ni¿ w dzieñ powszedni, pan Mietek na kilka sposobów próbowa³ pozbyæ siê dziwnego wzorku. Wszystko oczywiœcie na nic. - Zostaw to - powiedzia³a ¿ona. - To przeznaczenie. Jakiœ znak. Nie przejmuj siê. Przez kilka nastêpnych dni pan Mietek nie zauwa¿y³ na swej skroni niczego nowego. Owszem, kó³eczka by³y na swoim miejscu, ale nic poza tym. A plastry w kolorze skóry prawie rozwi¹zywa³y problem. Najgorsze przysz³o w sobotê. Jak zwykle rano sprawdzi³ stan swoich skroni. I by³o coœ nowego. Z czterech stron równoczeœnie, od zewnêtrznej krawêdzi najwiêkszego kó³ka sz³y cienkie jak ig³a kreseczki. Mo¿na siê by³o domyœliæ, ¿e zbiegn¹ siê w samym œrodku najmniejszego. Pan Mietek zrezygnowany postanowi³ czekaæ co siê stanie. Po obiedzie kreseczki by³y mniej wiêcej w po³owie drogi. Zyskiwa³y niedostrzegalnie na d³ugoœci, ale na nic zdawa³o siê uporczywe wpatrywanie w lustro. Przyrasta³y tak wolno, ¿e nic nie mo¿na by³o zauwa¿yæ. Zreszt¹ co by to zmieni³o. One tam i tak by³y, ci¹gle, nieub³aganie wyd³u¿a³y siê. Wieczorem kreseczki zatrzyma³y siê. Pan Mietek spogl¹da³ co kwadrans w lustro, upewnia³ siê, czy na pewno. Kiedy zorientowa³ siê, ¿e kreseczki znieruchomia³y, jego radoœæ zm¹ci³o nag³e olœnienie. Zobaczy³ w jaki kszta³t u³o¿y³y siê trzy kó³ka o wspólnym œrodku i cztery kreseczki rozchodz¹ce siê pod k¹tami prostymi od wewnêtrznego kó³eczka tu¿ za krawêdŸ ostatniego. Mia³ na skroni ma³¹ tarczê strzelnicz¹. - Widocznie tak to musia³o byæ - powiedzia³ do siebie. Potem zamkn¹³ siê w swoim gabinecie, otworzy³ kluczykiem sekretn¹ szufladkê w biurku, wyci¹gn¹³ trzymanego tam od dobrych dwudziestu lat colta, przymierzy³ w sam œrodek tarczy przegl¹daj¹c siê w szybie biblioteczki i poci¹gn¹³ za spust. n

Roman Madejowski, rocznik 1963. Z wykszta³cenia socjolog, z zawodu - dziennikarz. W 1990 roku by³ w grupie za³o¿ycieli rzeszowskiego „Dziennika Obywatelskiego A-Z”, gdzie pracowa³ do rozwi¹zania tytu³u w 1993. Od 1994 do 2008 w Telewizji Rzeszów, gdzie tworzy³ informacje, programy publicystyczne i reporta¿e. Od 2009 roku w dzienniku „Super Nowoœci” jako sekretarz redakcji i zastêpca redaktora naczelnego. Od 2016 w Polskim Radiu Rzeszów jako koordynator dzia³u Nowe Media. W 1994 roku zdoby³ III nagrodê w konkursie na debiut powieœciowy Wydawnictwa Czytelnik z okazji jego 50-lecia za powieœæ „Niech ¿yje nam rezerwa”. Pierwszej nagrody wówczas nie przyznano. Ksi¹¿ka wysz³a drukiem dopiero w roku 1999. Od tamtego czasu publikuje w czasopismach literackich, g³ównie opowiadania. Dla Radia Rzeszów w roku 2008 nagra³ kilka swoich opowiadañ. W kwietniu 2016 jego wiersz opublikowa³a Gazeta Wyborcza w swoim cyklu „Wiersz jest cudem”.

5


6

GŁOS POLONII

PORADY PRAWNE

www.glospolonii.net

AGATA RÊBISZ - prawniczka z Polski, a obecnie cz³onkini

Kanadyjskiej Rady Regulacyjnej Konsultantów Imigracyjnych (The Immigration Consultants of Canada Regulatory Council). Organizacja ta jako jedyna, nadaje doradcom uprawnienia do reprezentacji klientów w sprawach emigracyjnych oraz obywatelskich. Agata jest tak¿e uprawniona przez Kanadyjskie Ministerstwo Sprawiedliwoœci by dokonywa uwierzytelnieñ dokumentów potrzebnych do aplikacji emigracyjnych jako Commissioner of Oath. W swojej praktyce zawodowej wykorzystuje optymalnie wszelkie dostêpne programy Rz¹du Kanady: federalne, prowincjonalne, biznesowe, humanitarne i ³¹czenia rodzin sprawy ma³¿eñskie, sprowadzanie rodziców i dzieci). Specjalizuje siê w wiêkszoœci programów, które umo¿liwiaj¹ pobyt sta³y lub tymczasowy w Kanadzie.

PRAWO AGATY

Elektroniczna Autoryzacja Podró¿y (eTA - electronic Travel Authorization)

Od 15 marca 2016 roku wprowadzona zosta³a przez Rz¹d Kanady autoryzacja (eTA) na przybycie drog¹ lotnicz¹ do Kanady. Jest to jakby prostsza elektroniczna forma wizy, za któr¹ turysta musi zap³aciæ 7 dolarów. Osoby przybywaj¹ce samochodem b¹dŸ statkiem nie musz¹ siê ubiegaæ o to zezwolenie. Z³o¿enie wniosku o eTA jest prost¹ procedur¹ elektroniczn¹. Wiêkszoœæ wnioskodawców dostaje zatwierdzenie ich drog¹ elektroniczn¹, w ci¹gu kilku minut. Jednak¿e realizacja niektórych wniosków mo¿e zaj¹æ nawet kilka dni, je¿eli zostanie siê poproszonym o dostarczenie dodatkowych dokumentów. Najlepiej bêdzie, je¿eli postaramy siê o eTA przed zarezerwowaniem lotu do Kanady. eTA jest: wymagana w przypadku podró¿nych z pañstw zwolnionych z obowi¹zku wizowego, którzy drog¹ powietrzn¹ wje¿d¿aj¹ do Kanady lub przesiadaj¹ siê w Kanadzie. wa¿na przez okres do piêciu lat lub do momentu wygaœniêcia daty wa¿noœci paszportu, którym pos³u¿ono siê, aby otrzymaæ eTA, oraz pozwala na wielokrotn¹ podró¿ do Kanady i pozostanie na okres do szeœciu miesiêcy (funkcjonariusz stra¿y granicznej poinformuje jak d³ugo mo¿na zostaæ). Omówienie procesu ubiegania siê o eTA: 1. Przygotuj swój paszport i kartê kredytow¹ 2. Z³ó¿ wniosek korzystaj¹c z formularza internetowego. Formularz nie mo¿e byæ zachowany, tak wiêc przygotuj sobie wczeœniej potrzebne informacje. 3. Dokonaj p³atnoœci 7 CAD za swoj¹ eTA tu¿ po wype³nieniu wniosku. 4. W ci¹gu 72 godzin otrzymasz potwierdzenie swojej eTA na pocztê elektroniczn¹, ale wiêkszoœæ wniosków jest zatwierdzana w ci¹gu kilku minut.

5. Mo¿esz jednak zostaæ poproszony/a o dostarczenie dokumentów dodatkowych zanim Twoja aplikacja bêdzie mog³a zostaæ zatwierdzona. W takim przypadku dostaniesz email z instrukcjami. Co potrzeba do wype³nienia wniosku i dokonania op³aty za eTA: 1. Wa¿ny paszport z pañstwa zwolnionego z obowi¹zku wizowego - je¿eli posiadasz legalny sta³y pobyt w USA i nie masz paszportu, mo¿esz ubiegaæ siê o eTA przy pomocy: a) wa¿nego Dokumentu Podró¿y UchodŸcy USA (I-571), b) wa¿nego Zezwolenia na Ponowny Wjazd do Stanów Zjednoczonych (I-327). 2. Kartê kredytow¹, aby dokonaæ op³aty 7 CAD Visa®, MasterCard®, American Express®, lub przedp³acona Visa®, MasterCard® lub American Express®. 3. Wa¿ny adres email.

WA¿NE UWAGI: Nie mo¿esz ubiegaæ siê o eTA je¿eli: 1. Jesteœ obywatelem Kanady, w³¹cznie z osobami posiadaj¹cymi podwójne obywatelstwo w tym kanadyjskie - pamiêtaj aby podró¿owaæ z wa¿nym paszportem kanadyjskim 2. Posiadasz pobyt sta³y w Kanadzie. 3. Jesteœ obywatelem USA (jednak¿e osoby posiadaj¹cy legalny sta³y pobyt w USA potrzebuj¹ eTA je¿eli podró¿uj¹ drog¹ powietrzn¹). Nie mo¿esz z³o¿yæ wniosku pos³uguj¹c siê: 1. Dokumentem Podró¿y UchodŸcy, 2. Dokumentem podró¿y Organizacji Pañstw Amerykañskich (OAS), lub 3. Laissez-Passer ONZ.

UWAGI KOÑCOWE: Mo¿na z³o¿yæ wniosek i dokonaæ op³aty jednorazowo tylko za jedn¹ osobê. Na przyk³ad, dla trzyosobowej rodziny trzeba wype³niæ i z³o¿yæ wniosek trzy razy. Nie mo¿na dokonaæ op³aty kart¹ debetow¹. Trzeba od razu wydrukowaæ swoje potwierdzenie op³aty nie bêdzie mo¿na wydrukowaæ go póŸniej ani otrzymaæ kopii. Twoje informacje nie mog¹ zostaæ zachowane. Aby wype³niæ wniosek jest ograniczony czas. Trzeba uwa¿nie przeczytaæ instrukcjê, aby upewniæ siê, ¿e wszystko potrzebne do wype³nienia wniosku jest przygotowane. ********** Rz¹d Kanady wyjaœnia, ¿e system elektronicznego zezwolenia na przybycie ma na celu zabezpieczenie granic przed kryminalistami, terrorystami i osobami, które mog³yby nadu¿yæ kanadyjskiego prawa. Na granicy czêsto w poœpiechu wydaje siê zezwolenie na pobyt czasowy osobom, które w œwietle kanadyjskiego prawa, nie powinny zostaæ do Kanady przyjête. Nowy system wprowadzenia elektronicznego zezwolenia na podró¿ do Kanady wyeliminuje te¿ przykre sytuacje aresztowania i zawracania turystów z granicy. Stanowi³o to du¿y problem nie tylko dla w³adz kanadyjskich, ale tak¿e dla linii lotniczych, nie wspominaj¹c o tym, ¿e turysta ponosi³ du¿e? koszty biletu lotniczego i po mêcz¹cej wielogodzinnej podró¿y musia³ czekaæ na powrót z Kanady w kanadyjskim wiêzieniu imigracyjnym. Jeœli zatem jakiœ cz³onek Twojej rodziny przylatuje do Ciebie to upewnij siê, ¿e ma elektroniczn¹ autoryzacjê podro¿y do Kanady. Je¿eli nie posiada eTA nie wpuszcz¹ go do samolotu. n


POLITYKA

www.glospolonii.net

GŁOS POLONII 7

Debata prezydencka w USA

Trump atakował,

Clin­ton­się­uśmie­cha­ła Krzysztof Propolski, na podst.tvn24.pl, www.gazeta.pl

Fot. Reuters

Jak to czêsto w takich sytuacjach bywa, nie wiadomo kto wygra³ pierwsz¹ debatê prezydenck¹ Clinton - Trump. Zwolennicy Hilary twierdz¹, ¿e ona, zwolennicy Trumpa, ¿e on. Nie mniej by³a ona bardzo wa¿na dla obojga kandydatów, poniewa¿ wed³ug sonda¿y a¿ 34 procent Amerykanów zapowiada³o, ¿e od przebiegu debat zale¿y, na kogo zag³osuj¹ w wyborach. Trudno wyrokowaæ jak ta niezdecydowana opinia publiczna zareaguje po pierwszej z trzech planowanych debat, ale tu¿ przed ni¹, notowania Trumpa sz³y w górê, a Clinton w dó³. W ostatnim okresie prawie ten sam odsetek respondentów popiera kandydatkê Demokratów i kandydata Partii Republikañskiej. A przecie¿ przewaga Clinton jeszcze w sierpniu by³a zdecydowana. Teraz stopnia³a do ok. 2 punktów procentowych, a to mieœci siê w granicach b³êdu statystycznego.

Czêœæ 1 - sprawy gospodarcze Debatê zdominowa³a za¿arta polemika na temat poprawy gospodarki i p³acenia podatków. Trump nieustannie przerywa³ wywody Clinton, a ta reagowa³a na to z uœmiechem. Zdaniem Trumpa, uk³ady o wolnym handlu zawarte przez USA spowodowa³y, ¿e z kraju zniknê³a ca³a masa miejsc pracy. Uporczywie wraca³ on do tego tematu i obwinia³ Clinton, ¿e zawsze popiera³a te uk³ady i zaczê³a zmieniaæ zdanie dopiero gdy on zwróci³ uwagê, ¿e trzeba je renegocjowaæ. Hilary natomiast wezwa³a Trumpa do ujawnienia swoich zeznañ podatkowych, czego on sukcesywnie odmawia. Clinton mocno sugerowa³a, ¿e Trump nie p³aci³ podatków w ogóle. Twierdzi³a te¿, ¿e albo ukrywa swoje d³ugi albo prawdziw¹ wielkoœæ maj¹tku. Trump odpowiedzia³, ¿e ujawni te zeznania, kiedy Hillary ujawni treœæ wszystkich swoich maili, które wbrew przepisom wysy³a³a ze swego prywatnego serwera, gdy by³a sekretarzem stanu. W odpowiedzi Clinton zarzuci³a Trumpowi, ¿e podczas swojej kariery w biznesie zniszczy³ wiele ludzi. Trump zripostowa³: - Mam ogromne do-

chody. Tym krajem musi zacz¹æ rz¹dziæ ktoœ, kto ma pojêcie o pieni¹dzach!

Czêœæ 2 - kwestie rasowe i bezpieczeñstwa - Potrzebujemy prawa i porz¹dku w naszym kraju. Gangi chodz¹ po ulicach USA, a niebezpieczni imigranci maj¹ broñ, któr¹ trzeba im odebraæ - mówi³ Trump. Clinton z uœmiechem punktowa³a, ¿e Trump maluje niesprawiedliwie pesymistyczny obraz spo³ecznoœci Afroamerykanów. Mówi³a te¿, ¿e trzeba zmniejszaæ nierównoœci, a przedstawiciele mniejszoœci za czêsto s¹ zatrzymywani i skazywani za drobne przestêpstwa.

Czêœæ 3 - sprawy zagraniczne i terroryzm Clinton zapewni³a, ¿e pod jej rz¹dami USA nie bêd¹ siedzia³y bezczynnie i siê przygl¹da³y jak hakerzy atakuj¹ jej obywateli. Skrytykowa³a przy tym Rosjê o jej udzia³ w atakach hakerskich na systemy Partii Demokratycznej. Zarzuci³a Trumpowi, ¿e zaprosi³ Putina do zrobienia tego. Trump zarzuci³ natomiast Obamie i demokratom, ¿e to przez nich powsta³o tzw. Pañstwo Islamskie, bo wycofali wojsko USA z Iraku. - Trzeba by³o zabraæ irack¹ ropê stwierdzi³. Wed³ug niego, bez ropy d¿ihadyœci nie byliby w stanie finansowaæ swojej dzia³alnoœci.

Ataki ad personam Na zakoñczenie oboje kandydaci zaczêli ostro siê atakowaæ personalnie. Trump ostatecznie stwierdzi³, ¿e „móg³by powiedzieæ coœ ostrego o Clinton i jej

rodzinie”, ale zdecydowa³ siê tego nie robiæ. Mówi³ przy tym, ¿e „to nie jest fajne”, ¿e jego rywalka wyda³a miliony na negatywn¹ kampaniê pod jego adresem.

100 mln Amerykanów przed telewizorami Debatê na Uniwersytecie Hofstra niedaleko Nowego Jorku, która zaczê³a siê o godz. 18 czasu w Vancouver i by³a transmitowana przez wszystkie krajowe stacje telewizyjne, obejrza³o 100 milionów Amerykanów. Jest to absolutny rekord ogl¹dalnoœci tego rodzaju wydarzenia. Debatê na Uniwersytecie Hofstra poprowadzi³ dziennikarz telewizji NBC Lester Holt. Trwa³a ona pó³torej godziny i by³a podzielona na szeœæ piêtnastominutowych segmentów tematycznych. Clinton i Trump przez ostatnie kilka dni przygotowywali siê do niej ze swymi doradcami, którzy na symulowanych próbach generalnych wcielali siê w postaci oponentów. ******** Wed³ug komentatorów g³ównym zadaniem Trumpa by³o przekonaæ w debatach telewidzów, ¿e nie jest politykiem nieobliczalnym i sk³onnym do drastycznej, j¹trz¹cej retoryki. Musia³ te¿ przekonaæ, ¿e wbrew reputacji ignoranta orientuje siê w najwa¿niejszych kwestiach krajowych i miêdzynarodowych. Clinton musia³a przedstawiæ swoje przes³anie do Amerykanów w sposób bardziej wyrazisty i atrakcyjny ni¿ dotychczas, przekonaæ ich, ¿e nie jest tylko kandydatk¹ „status quo”, której rz¹dy bêd¹ kontynuacj¹ prezydentury Baracka Obamy. Kto lepiej zrealizowa³ za³o¿enia czas poka¿e. n


8

GŁOS POLONII

WYDARZENIE

www.glospolonii.net

PODZIÊKOWANIA OD BELWEDERU W dniu 4 wrzeœnia Zrzeszenie Polaków Belweder zaprezentowa³o polsk¹ muzykê, taniec, teatr oraz tradycyjn¹ polsk¹ kuchniê w ramach dorocznego, czwartego ju¿ Polskiego Festiwalu Vancouver, który odby³ siê w Lynn Valley Village, North Vancouver.

I

mprezê otworzy³ i przywita³ goœci pan Marcin Trzciñski, wicekonsul generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Vancouver. Wœród goœci oficjalnych znalaz³y siê takie osobistoœci jak: Ralph Sultan, MLA West Vancouver - Capilano, Bowinn Ma, NDP Party, Robin Hicks,Councellor of District of North Vancouver, Lisa King, photographer of the North Shore News. Poloniê reprezentowali natomiast: Iwona Œwi¹tczak, prezes KPK odzia³ BC, Urszula Suliñska, prezes Zrzeszenia Polaków z North Shore Belweder, Elzbieta Kozar, „Gazeta Informacyjna”, Krzysztof Pipa³a, „G³os Polonii”, Krystyna Polubinska, prezes Zrzeszenia Pegaz, Andrzej Jar, „Aha”, Joanna Kopplinger, Polski Teatr w Vancouver, Andrzej Gajos, Polski Teatr Vancouver. El¿bieta Koz³owski, Polskie Towarzystwo Zgoda, Andrzej Dobrowoski, kurator Funduszu Milenium Impreza nie by³aby mo¿liwa bez pomocy finansowej naszych sponsorów oraz wielkiej liczby woluntariuszy. W grupie sponsorów znalaz³y siê nastêpuj¹ce organizacje, firmy i osoby prywatne: Consulate General of the Republic of Poland in Vancouver, North Vancouver Recreation & Culture Commission, KGHM International Ltd., North Shore News, The Source Newspaper, The AHA Newspaper, Gazeta Informacyjna Newspaper, Polish Heritage Foundation of Canada, Dr Andrzej Jakubowski, Mercedes-Benz Surrey, Pacific Inn Resort & Conference Centre, Canadian Polish Millennium Fund, Polish TV Weekly, Izabella & Andrzej Sobiescy - Softlanding Solutions Inc., Canadian Polish Congress - British Columbia District, Polonia Sausage House Vancouver & Surrey, WG Architecture Inc., Dr Krzysztof Klimek - Mountainview Dental Centre, Dr Ma³gorzata Cieœlak i Dr Zenon Cieœlak, Dr Margaret Dobson, Renata i Maciej Nowakowscy, Ma³gorzata Budzianowska - MBK Medical Skin Care - Port Coquitlam, Mrs.Liliana Purgal - Loving Home Care Services, Martyna Chrz¹stowska, Mrs. Krystyna Polubinska - Co, Gdzie, Kiedy, Dr Ewa Lesiñska-Kostamo, Radio Nofa, Posy Flawers and Gifts Lynn Valley. Nagrody na loteriê ufundowali: BJ Bakery, Burnaby, Regina i Wojciech Latek z Terra International/Nichemarket, Softlanding Solutions Inc., The Cinematheque, Heike’s Hairlequin Hair Studio Ltd.,Urszula Sulinska, Browns Socialhouse Lynn Valley, Nourish Market Lynn Valley. n

Serdeczne podziêkowania za pomoc sk³adamy Karolinie Francis oraz Czarkowi Dura za profesjonalne prowadzenie festiwalu oraz Robertowi Krylowskiemu za wspaniale przygotowany podk³ad muzyczny. Dziêkujemy niezawodnym jak zawsze cz³onkom organizacji Belweder, a przede wszystkim: Izabelli i Andrzejowi Sobieskim, Teresie Rakowskiej, Wies³awie Janik, Janinie Joniec, Chris Jonvik, Andrzejowi Stasiakowi,, Karolinie Filipowskiej, Renacie Nowakowskiej, Idze Rudzinskiej, Zuzannie Ciacma i Lidii Halpert oraz zaanga¿owanym wolontariuszom: Mirkowi Choromanskiemu, Andrzejowi Klemarewskiemu, Krzysztofowi Durkowskiemu, Witkowi Witkowskiemu, Olivii Tatianna, Monice Blichar, Sandrze Jêdrzejczk, Micha³owi Turkowskiemu, Joannie Buchanan, Mile Romankiv, Monice Craver, Jadwidze Osieckiej, Stanis³awowi Filipowskiemu, Massimo Beninteso, Alexandrze Weso³owskiej, Marii Placewicz, Miros³awowi Góralowi, Bogus³awowi Filipowi i Beacie Banasiñskiej. Prezes Urszula Suliñska


www.glospolonii.net

FELIETON

GŁOS POLONII

Minister Spraw Zagranicznych RP, Witold Waszczykowski, w siedzibie Stowarzyszenia Kombatantów Polskich w Vancouver

N

Moje refleksje ze spotkania z ministrem

a wstêpie muszê wyjaœniæ tytu³ niniejszego artyku³u. Otó¿ wczoraj tj. 25 wrzeœnia poproszono mnie o napisanie o spotkaniu z Ministrem Spraw Zagranicznych Witoldem Waszczykowskim, w którym wzi¹³em udzia³ dwa dni wczeœniej. Nie by³em wtedy przygotowany do takiej funkcji, nie mia³em przy sobie magnetofonu ani kamery, oraz nie sporz¹dza³em szczegó³owych notatek. Tak wiêc to co Pañstwo przeczytacie poni¿ej bêdzie stanowi³o wy³¹cznie garœæ moich osobistych refleksji, a nie szczegó³owe sprawozdanie. W oczekiwaniu na pojawienie siê Ministra dolna sala w SPK wype³ni³a siê publicznoœci¹ sk³adaj¹c¹ siê z przedstawicieli organizacji polonijnych oraz wielu osób oczekuj¹cych ciekawego spotkania z przedstawicielem nowego rz¹du RP, w liczbie wg. mojej osobistej oceny ok.150 osób siedz¹cych przy stolikach oraz pod œcianami. Sala by³a pe³na. Ró¿ni, ró¿ne rzeczy sobie obiecywali po tym wyj¹tkowym spotkaniu, bo trzeba nadmieniæ, ¿e by³a to pierwsza w historii wizyta Ministra spraw zagranicznych Polski w Brytyjskiej Kolumbii, co póŸniej wielokrotnie podkreœlano. Na scenie ju¿ byli obecni Vice Konsul p. Marcin Trzciñski wraz z urzêdniczk¹ konsulatu pani Ma³gorzat¹ Kopeæ. W pobli¿u sceny zebra³a siê tak¿e grupka osób towarzysz¹cych Ministrowi. Z niedu¿ym opóŸnieniem pojawi³ siê sam Minister witany gor¹cymi oklaskami. Spotkanie siê rozpoczê³o. Minister Witold Waszczykowski to postawny wysoki mêszczyzna po szeœædziesi¹tce. Powita³ wszystkich i rozpocz¹³ spotkanie od ujawnienia kilku szczegó³ów z swojego ¿ycia. Dowiedzieliœmy siê, ¿e d³ugie lata spêdzi³ na emigracji w pobliskim Oregonie, sk¹d wróci³ do Polski dwadzieœcia lat temu. Zna dobrze warunki emigracyjne w jakich przychodzi ¿yæ polskiej diasporze. Po tym wstêpie przeszed³ do nakreœlenia zadañ i wyzwañ stoj¹cych przed Rz¹dem i s³u¿b¹ dyplomatyczn¹ RP w skomplikowanej sytuacji geopolitycznej, w jakiej znajduje siê obecnie Polska. Przemawia³ w sposób elokwentny, sprawnie ³adn¹ polszczyzn¹ bez pomocy jakichkolwiek notatek, skupiaj¹c na sobie ca³kowit¹ uwagê obecnych. Mówi³ o zagro¿eniach jakie niesie wspó³czesny œwiat, zagro¿eniu ze strony agresywnych rz¹dów pañstw oœciennych, o terroryŸmie i pracach jakie podejmuje Rz¹d i jego ministerstwo w celu przeciwdzia³ania tym zagro¿eniom. Wspomnia³ o wymianie korpusu dyplomatycznego, tutaj mia³ z pewnoœci¹ na myœli tych polskich dyplomatów, którzy „szczyc¹” siê dyplomami z komunistycznego Moskiewskiego Instytutu Stosunków Miêdzynarodowych. Jest ich jeszcze du¿o w naszej s³u¿bie dyplomatycznej. Naœwietli³ tak¿e pokrótce sytuacjê polityczn¹ w Polsce, zw³aszcza w œwietle oczywistych powi¹zañ z Uni¹ europejsk¹, nastêpnie zaprosi³ zebranych do zadawania pytañ.

Pytania zadawa³y rozmaite osoby reprezentuj¹ce organizacje polonijne. Jak zwykle pytania by³y mniej lub bardziej sensowne i na temat. Przemawiali pani doktor Helena Duchowska, przedstawiciel SPK, pp. Jerzy Kuœmider, Zdzis³aw Radomski, jak równie¿ ktoœ przedstawiaj¹cy siê jako zwolennik Komitetu Obrony Demokracji. Intencj¹ pytaj¹cego nie by³o jednak zadanie pytania, ale raczej prób¹ zamanifestowania politycznej postawy, na któr¹ Pan Minister odpar³ krótko i rzeczowo, a jego odpowiedŸ nagrodzona zosta³a burzliwymi oklaskami. Sta³o siê oczywistym, ¿e zwolennicy KOD-u i tzw. „totalnej opozycji” s¹ na sali w zdecydowanej mniejszoœci. Trzy, czy te¿ cztery osoby zajmowa³y jeden stolik. Od tego tak¿e stolika przemówi³ znany eseista oraz bloger, wydawca magazynu „Strumieñ” p. Bogumi³ Pacak-Gamalski, który po zadeklarowaniu siê jako koordynator KOD-u na Kanadê zada³ nastêpnie pytanie czy te¿ przedstawi³ pomys³ - propozycjê maj¹cy na celu usprawnienie dostêpnoœci us³ug konsulatu w Vancouver. Nawiasem mówi¹c „Strumieñ” dawno siê nie ukaza³, a i blog tak¿e... Myœlê, ¿e to ze wzglêdu na zdrowie „klawiatura zamilk³a”. No có¿, sam wiem najlepiej jak zdrowie potrafi utrudniæ ¿ycie i dzia³alnoœæ. Jednak wystarcza zdrowia na koordynowanie KOD-u. Nie jestem pewien czy powinienen sympatycznemu Bugumi³owi pogratulowaæ, czy wsp³óczuæ, ale to on ju¿ sam niech na to sobie odpowie. Proponowa³ rezygnacjê z wynajmowania bardzo drogich pomieszczeñ w obecnym budynku, do którego dostêp jest utrudniony godzinami jego otwarcia oraz problemami parkingowymi i zakup odpowiedniego w³asnego budynku, który spe³nia³by potrzeby i stanowi³ inwestycjê na przysz³oœæ. Pan Minister odpar³, ¿e wynajmowanie pomieszczeñ jest ogóln¹ praktyk¹ stosowan¹ przez wiêkszoœæ konsulatów w mieœcie i w chwili obecnej nie przewiduje zmian w tym zakresie. Pytanie zada³ tak¿e ktoœ, kogo nie znam, pytanie o charakterze prawniczym na temat stosunków prawnych pomiêdzy Uni¹ europejsk¹, a Polsk¹, z którego ma³o jako architekt z wykszta³cenia, a nie prawnik, zrozumia³em. G³os równie¿ zabra³a nasza kole¿anka Aleksandra Grodecka, a tak¿e na samym koñcu ni¿ej podpisany. Przedstawiwszy siê jako Prezes Teatru Polskiego w Vancouver zapyta³em Ministra o zmianê w systemie dotacji, z których teatr nasz korzysta³ w latach 2008 - 2011. Otrzyma³em odpowiedŸ, ¿e zmiana ta ju¿ jest i mo¿na znowu aplikowaæ o dotacjê. Ogólnie spotkanie odby³o siê w dobrej, rzeczowej i sympatycznej (z ma³ym wyj¹tkiem) atmosferze, co uwzglêdniaj¹c podzia³y jakie s¹ udzia³em rodaków w Polsce, a tak¿e i tutaj by³o pewnym ewenementem. Takie s¹ moje osobiste refleksje ze spotkania z Ministrem Witoldem Waszzykowskim i to by by³o na tyle.

Ryszard Kopplinger

9


10

GŁOS POLONII

WYWIAD

www.glospolonii.net

Od dziecka marzyłam, żeby być aktorką Z Katarzyną Ankudowicz rozmawia³ Krzysztof Pipa³a - Grafik Waszego pobytu w Vancouver jest strasznie napiêty, praktycznie macie niewiele czasu nawet na sen, nie mówi¹c ju¿ o czasie wolnym. Ty jednak przez te dwa poranki w naszym mieœcie znalaz³aœ jeszcze czas ¿eby pobiegaæ. Rzeczywiœcie samozaparcie godne szacunku. Czy to tylko chêæ utrzymania wspania³ej sylwetki czy mo¿e coœ wiêcej? - Jasne ¿e coœ wiêcej. Ja po prostu uwielbiam spotkania z tzw. normalnymi ludŸmi, a nie tylko tymi z mojej bran¿y, a kiedy biegam to spotykam takich w³aœnie ludzi. - Masz coœ przeciwko ludziom z bran¿y? - Nie, oczywiœcie, ¿e nie. Ale uwa¿am, ¿e przebywanie ci¹gle tylko z nimi nie jest inspiruj¹ce. Wszyscy rozmawiamy tylko o sprawach zawodowych, o problemach z tym zwi¹zanych itp. A kiedy spotykam siê ze zwyk³ymi ludŸmi to mogê ich podpatrzeæ, dowiedzieæ siê jakie oni maj¹ problemy, co i jak myœl¹. Dlatego np. uwielbiam jeŸdziæ tramwajem, bo tam mogê ich spotkaæ. - Ja niestety nie ogl¹da³em „Pierwszej Mi³oœci” w której ci¹gle grasz, ale gdzieœ czyta³em, ¿e jesteœ tam tak¹ trochê szalon¹ dziewczyn¹ maj¹c¹ tysi¹ce pomys³ów na sekundê. Mam wra¿enie, ¿e mo¿e trochê grasz tam siebie sam¹… - Byæ mo¿e coœ w tym jest i prawdopodobnie wielu ludzi mnie tak odbiera. No i pewnie jestem trochê do niej podobna - w koñcu j¹ gram. Ale w sumie s¹dzê, ¿e wielu rzeczy, które robi moja bohaterka jednak bym nie zrobi³a. - Suzan, Melody, Laura - ka¿da z tych zagranych przez Ciebie postaci w „Miêdzy ³ó¿kami” wywo³ywa³a salwy œmiechu na widowni. A przecie¿ mówi siê, ¿e komedia jest najtrudniejszym gatunkiem do grania. - Myœlê, ¿e to prawda, bo ten œmiech trzeba jakoœ wywo³aæ. Ale jest te¿ przyjemnym gatunkiem, bo przecie¿ musi nam byæ mi³o, ¿e dostarczamy ludziom powodów do œmiechu. - Czy takie owacyjne przyjêcie jak tu w Burna-

by to du¿a nagroda dla m³odej aktorki, czy te¿ jesteœ ju¿ do braw przyzwyczajona i nie robi to na Tobie wiêkszego wra¿enia. - Zawsze robi du¿e wra¿enie. W koñcu wybra³am ten zawód, jak pewnie wiêkszoœæ moich kolegów, miêdzy innymi z tego powodu ¿eby byæ podziwianymi, wiêc owacyjne przyjêcie przez publicznoœæ tego co robimy, musi cieszyæ i cieszy. Gdyby nie by³o widowni, nie by³oby mnie. - Od zawsze chcia³aœ byæ aktork¹? - Tak, marzy³am o tym od pocz¹tku czyli od kiedy pamiêtam. Jako dzieciak nauczy³am siê wierszyka „Na straganie” Jana Brzechwy i recytowa³am go przy ka¿dej mo¿liwej okazji. - Czy uczysz siê roli w taki sposób, ¿e j¹ pamiêtasz przez d³ugi czas czy te¿ jest to taka nauka ¿eby zagraæ, a potem zapomnieæ, ¿eby nie zaœmiecaæ g³owy. - Nie da siê na krótko. ¯eby zacz¹æ próby, tekst trzeba przeczytaæ kilkadziesi¹t razy. Chodzi o to, ¿eby zrozumieæ treœæ sztuki. Przy tej okazji, tekst do g³owy wchodzi sam. Ja np. z „Miêdzy ³ó¿kami” mia³am pó³ roku przerwy. Wystarczy³a tylko jedna próba i wszystko sobie przypomnia³am. - Czyta³em kiedyœ, ¿e aktorom zdarza siê na scenie tzw. zgotowanie siê czyli niekontrolowane parskniêcie œmiechem. Podczas spektaklu mia³em wra¿enie, ¿e podobnie jak widzowie nie mo¿esz powstrzymaæ siê od œmiechu. - Nie powstrzymywa³am siê - wszystko by³o zgodne ze scenariuszem. - Wychodzi wiêc na to, ¿e zagra³aœ to perfekcyjnie, bo da³em siê nabraæ. Czy czujesz siê spe³niona. Du¿o grasz, pêdzisz z teatru na plan, z planu do teatru Czêste wyjazdy - Niemcy, Kanada, Szwecja. To mêczy? - Nie czujê siê zmêczona, a wrêcz przeciwnie uwielbiam to. Jednoczeœnie nie zak³adam, ¿e muszê to robiæ do koñca ¿ycia. - A co byœ mog³a robiæ? - Na przyk³ad pracowaæ z dzieæmi w przedszkolu. Mam

odpowiednie kwalifikacje i mogê sobie za³o¿yæ prywatne przedszkole. Próbowa³am zreszt¹ ju¿ pracy z maluchami i naprawdê jest to coœ co mog³abym i chcia³abym robiæ. Jak wiêc widaæ jest alternatywa dla aktorstwa. - Nie mogê nie spytaæ o program „Twoja twarz brzmi znajomo”, który cieszy siê du¿¹ popularnoœci¹. Ty wziê³aœ w nim udzia³ wiosn¹ zesz³ego roku i nawet wygra³aœ jeden odcinek jako Roy Orbison. Jak wspominasz udzia³ w tym show? - Fantastyczna przygoda choæ to by³ bardzo trudny program. ¯mudne charakteryzacje, krótki czas do przygotowanie i…nagle wygl¹da³am jak ten ktoœ, w kogo mam siê wcieliæ. Naprawdê bywa³o tak, ¿e nie mog³am poznaæ siê w lustrze! - Czy krytyka wp³ywa na ciebie mobilizuj¹co? - Nie, bo uwa¿am, ¿e krytyka jest bardziej destrukcyjna ni¿ konstruktywna. Ju¿ w szkole to widaæ. S³abszy uczeñ poddawany ci¹g³ej krytyce nie uczy siê dziêki temu lepiej, bo jest po prostu zestresowany i sfrustrowany. Wiem jednak, ¿e bez niej siê nie obêdzie. Zaczynam wiêc powoli krytykê przyjmowaæ z pokor¹, zamiast z bólem. - A internetowy hejt? - Potrafi sprawiæ przykroœæ, ale w wiêkszoœci przypadków, my aktorzy, jesteœmy na niego uodpornieni. - Popularnoœæ Ciê mêczy czy jest ok.? - Nie mam z tym problemu, pewnie dlatego, ¿e nie jestem jeszcze a¿ tak popularna i nie doœwiadczam niczego z³ego zwi¹zanego z ni¹. Wiem te¿ jednak, ¿e jest ona potrzebna, ¿eby móc graæ fajne rzeczy. - ¯yczê Ci wiêc samych g³ównych i fajnych ról. n


KATAKLIZMY

www.glospolonii.net

GŁOS POLONII

11

Aktorstwo, czyli niekończąca się przygoda Z Lesławem Żurkiem rozmawia³ Krzysztof Pipa³a - Wpadacie po d³ugiej podró¿y z Warszawy przez Monachium do Vancouver, z lotniska do hotelu, po œniadaniu trzeba siê ju¿ zbieraæ na próbê, potem wystêp, hotel i znowu lotnisko, potem lot do Toronto i znowu to samo. To musi byæ bardzo mêcz¹ce. - Fizycznie na pewno tak, ale przecie¿ ka¿de z nas wybieraj¹c taki zawód liczy³o siê z tym i liczy³o na to, ¿e bêdzie du¿o pracy tak wiêc nie narzekam. - Nie zawsze chcia³eœ byæ aktorem… Nie ¿a³ujesz, ¿e zrezygnowa³eœ z ekonomii na rzecz aktorstwa? - Ja niewielu rzeczy w swoim ¿yciu ¿a³ujê, a na pewno nie tego. Dopóki jest ciekawie i interesuj¹co, to jest w porz¹dku. Dziêki ekonomii by³em na przyk³ad przez trzy miesi¹ce w USA, jako uczestnik programu Work and Travel. PóŸniej jednak wybra³em aktorstwo i te¿ nie ¿a³ujê. A ekonomia nie posz³a w zapomnienie. Przydaje siê czasami. Ale teraz nie wyobra¿am sobie siebie w biurze, przed komputerem. - Zacz¹³eœ graæ jeszcze na studiach, do tego grasz nie tylko w serialach, ale i w dobrych filmach. A czy np. wzi¹³ byœ udzia³ w programie „Twoja twarz brzmi znajomo”? Trzy pi¹te ekipy jak¹ do nas przyjechaliœcie, czyli obie Kasie i Radek Pazura brali w tym udzia³ i bardzo to sobie chwal¹… - Pewnie móg³bym, bo ze œpiewaniem nie mam wiêkszych problemów, ale nie mia³em takiej propozycji. Owszem bywa³y inne propozycje, ale akurat w nich nie chcia³em wystêpowaæ. Na szczêœcie, by pomóc swojej karierze nie musia³em w nich braæ udzia³u.

- Czyli mówisz o programach, w których siê tañczy i œpiewa? - No tak, ale s¹ projekty ciekawe i mniej ciekawsze. Ja mia³em wybór i szczêœcie, ¿e szybko zosta³em zauwa¿ony przez re¿yserów filmowych, a potem ju¿ siê potoczy³o. - Starsi aktorzy czêsto wspominaj¹, ¿e bêd¹c jeszcze w szkole marzyli o jakiejœ konkretnej roli i ¿e w zale¿noœci od tego czy uda³o im siê j¹ zagraæ czuli siê spe³nieni zawodowo. Hamlet, Kordian czy mo¿e np. Papkin. Ty te¿ mia³eœ takie marzenie? - Nie, zupe³nie nie. Moim marzeniem by³o po prostu graæ ró¿ne role i du¿o u najlepszych re¿yserów. - Ma³a Moskwa to najg³oœniejszy film z Twoim udzia³em. Czy te¿ najwa¿niejszy? - No, nie wiem. Na pewno wa¿ny, ale przecie¿ by³a te¿ rola u Kena Loacha w filmie „Polak potrzebny od zaraz”, w którym zagra³em polskiego gastarbeitera w Anglii. No i praca z mistrzem Januszem Morgensternem w filmie „Mniejsze z³o”. - No w³aœnie zetkn¹³eœ siê z takim tuzami polskiego kina jak wspomniany re¿yser Janusz Morgenstern, czy aktorzy Janusz Gajos albo Jan Englert. Co daje m³odemu aktorowi spotkanie z takimi autorytetami. Jest trema? - Cudowne doœwiadczenie. Nie da siê porównaæ z niczym. Z panem Morgensternem du¿o rozmawialiœmy, dyskutowaliœmy. Wiele da³o mi te¿ podpatrywanie aktorów, z którymi spotka³em siê w filmie. Mo¿na powiedzieæ, ¿e dosta³em prezent od pana Janusza,

za który jestem mu bardzo wdziêczny. A tremy w³aœciwie nie ma, bo ci najwiêksi potrafi¹ stworzyæ tak¹ atmosferê, ¿e o tremie siê nie myœli. - Film, serial, teatr. Co stawiasz na pierwszym miejscu? - Wszystko na jednym stopniu podium. Seriale i filmy przeplataj¹ siê z teatrem. Nie chcia³bym wybieraæ. Dobre kino i teatr to oczywiœcie kwintesencja aktorstwa, ale uwa¿am, ¿e s¹ te¿ ciekawe projekty serialowe, z nich tak¿e mo¿na du¿o wynieœæ. - W³aœnie a’propos seriali - „Londyñczycy” to chyba Twój ulubiony serial. No i chyba lubisz Londyn, bo dosyæ czêsto tam grywasz. - No tak dwie serie „Londyñczyków”, film Kena Loacha „Polak potrzebny od zaraz”, „Randka w ciemno” Wojtka Wójcika - tak chyba coraz bardziej lubiê Londyn. Na pocz¹tku nie pa³a³em do niego wielk¹ sympati¹. Ale to siê zmienia im lepiej go poznajê. Londyn to niekoñcz¹ca siê przygoda. - Mam wra¿enie, ¿e podobnie jest z aktorstwem… - O w³aœnie! n


12

GŁOS POLONII

WYWIAD

www.glospolonii.net

Dzięki bratu

zostałem aktorem Z Radosławem Pazurą rozmawia³ Krzysztof Pipa³a - Czêsto pisz¹ o panu „m³odszy brat Cezarego Pazury”. Czy to przeszkadza? - Nie przeszkadza mi w ogóle, nie mam z tym problemu. - A czy to, ¿e Cezary zosta³ aktorem mia³o wp³yw na pañsk¹ decyzjê o wybraniu tego zawodu? - Na pewno. Chodzi³em do liceum, on ju¿ studiowa³. Kiedy zjawia³ siê w domu, to by³o œwiêto. ¯y³em jego opowieœciami, porusza³y moj¹ wyobraŸniê i sprawia³y, ¿e zainteresowa³em siê sztuk¹. Nale¿a³em do kó³ka teatralnego, bra³em udzia³ w konkursach recytatorskich, które wygrywa³em. Tak, zosta³em aktorem dziêki bratu, choæ on by³ temu od pocz¹tku przeciwny. - Grywacie razem? Czy mo¿e zagraliœcie kiedyœ braci? - Nie, braci nigdy. Ale owszem zdarza³o siê, ¿e graliœmy razem. Pierwszy raz to chyba by³o w „Po¿egnaniu z Mari¹” u Filipa Zylbera. - W pañskiej filmografii znalaz³em informacjê, ¿e gra³ pan w œwietnym, ale trochê niedocenianym serialu „Pogranicze w ogniu”. Cezary gra³ tam jedn¹ z g³ównych ról. Mo¿e to wiêc by³ ten pierwszy raz razem? - Aaaa, rzeczywiœcie. No tak, ale ja tam gra³em tak ma³y epizod, ¿e nawet tego nie zarejestrowa³em… A je¿eli chodzi o brata to jeszcze zagra³em gangstera w jego debiucie re¿yserskim „Weekend” - Czêsto siê widujecie? - Prawie w ogóle. Zupe³nie nie mamy na to czasu. I szkoda mi, ¿e nasze kontakty s¹ takie sporadyczne i powierzchowne. Próbujemy to nadrobiæ przez telefon, ale to nie to samo. - Czêœciej ni¿ z bratem grywa pan z ¿on¹ Doro-

t¹ Choteck¹. Przebywanie na planie z ¿on¹ przeszkadza czy pomaga w pracy. - Ani nie przeszkadza ani nie pomaga. Ale lubimy byæ razem wiêc wspólna praca sprawia, ¿e mo¿emy byæ z sob¹ d³u¿ej. - Pana debiut filmowy to „Szwadron” Juliusza Machulskiego. Mia³ miejsce bardzo wczeœnie, bo ju¿ na pierwszym roku studiów. To chyba wielkie prze¿ycie dostaæ g³ówn¹ rolê ju¿ na pocz¹tku i to u znanego re¿ysera. - O tak. Ale w³aœciwie mój debiut mia³ miejsce kilka miesiêcy wczeœniej. Zagra³em niewielk¹ rolê w filmie Jacka Bromskiego „1968. Szczêœliwego Nowego Roku”. Tam zosta³em zauwa¿ony i wtedy otrzyma³em propozycjê g³ównej roli w „Szwadronie”. - Jest pan postrzegany przede wszystkim jako aktor filmowy i serialowy. W teatrze grywa pan rzadko. Nie lubi pan teatru? - Ale¿ lubiê. Tak siê jednak czêsto sk³ada³o, ¿e równoczeœnie dostawa³em propozycje filmowe i teatralne. Te pierwsze by³y bardziej atrakcyjne, zarówno aktorsko jak i finansowo. - Od wrzeœnia bierze pan udzia³ w kolejnym sezonie kultowego show Polsatu, „Twoja twarz brzmi znajomo”. By³ pan ju¿ Stingiem, Dr Albanem, Chrisem Martinem i…Urszul¹ Sipiñsk¹ - To kapitalny program, wymagaj¹cy wiele pracy i wysi³ku, ale daj¹cy du¿o satysfakcji. Np. po odcinku kiedy by³em Urszul¹ Sipiñsk¹ zadzwoni³a do mnie sama artystka i szczerze pogratulowa³a. Mówi³a, ¿e pop³aka³a siê ze wzruszenia. To mi³e i daje kopa do dalszej pracy. - Program jest na ¿ywo, ale poszczególne odcinki przygotowujecie wczeœniej.

- Tak to wygl¹da, ¿e wystêpy przed publicznoœci¹ s¹ na ¿ywo, ale nie s¹ pokazywane w czasie rzeczywistym. Do tej pory w telewizji by³y 4 odcinki, a my nakrêciliœmy ich ju¿ 6 i teraz zaraz po moim powrocie bêdziemy nagrywaæ kolejne. - W kogo siê pan wcieli tym razem? - W Stanis³awa Soykê. - No, to charakteryzatorzy bêd¹ mieli masê pracy… - Ca³y czas maj¹. My sami mamy czasem problem, ¿eby siê rozpoznaæ w lustrze. - Kiedy w Internecie wpisuje siê Rados³aw Pazura kilkanaœcie pierwszych informacji to te o wypadku samochodowym z 2003 roku i przemianie jaka w panu nast¹pi³a. Czy tak jest rzeczywiœcie, czy to tylko tzw. fakty medialne? - Tak jest rzeczywiœcie - dzielê swoje ¿ycie na dwie czêœci: przed i po wypadku. Narodzi³em siê na nowo, nawróci³em siê. Wczeœniej to by³a jakaœ iluzja ¿ycia, a po wypadku odnalaz³em nowy sens. - Pamiêta pan wszystko dok³adnie? - Podobno tu¿ po wypadku by³em przytomny i wszystko kojarzy³em. Ale teraz tego nie pamiêtam. By³em w szoku, mój mózg wszystko wyci¹³. Mia³em zmasakrowan¹ nogê, a mój stan by³ okreœlany jako powa¿ny, ale stabilny. PóŸniej okaza³o siê, ¿e nie ranna noga jest problemem, tylko p³uca. Nie podejmowa³y pracy. - W zwi¹zku z wypadkiem i przemian¹ jaka w panu nast¹pi³a za³o¿y³ pan fundacjê… - …Kapucyñsk¹ im. b³. Aniceta Kopliñskiego. Wspieram te¿ regularnie akcje „Krewniacy”, promuj¹ce honorowe krwiodawstwo. n


WYDARZENIE

www.glospolonii.net

GŁOS POLONII

13

TEATR POLSKI VANCOUVER - DZIĘKUJEMY!

Jest zapotrzebowanie na dobr¹ rozrywkê

Owacje na stojąco

Wszytkim licznie przybyłym na występ zaproszonego przez nas Teatru Gudejko z Warszawy ze sztuką „Między łóżkami” dziękujemy za serdeczne i entuzjastyczne przyjęcie naszych gości. Zapraszamy serdecznie na nasze przyszłe, zarówno własne jak i te gościnne przedstawienia teatralne. www.vancouverpolishtheatre.ca

Ponad szeœciuset widzów na stoj¹co oklaskiwa³o warszawski Teatr Gudejko, który przyjecha³ do Kanady ze spektaklem Nor ma Fostera „Miêdzy ³ó¿kami”. Zainteresowanie tym wydarzeniem przeros³o najœmielsze oczekiwania organizatorów i jednoczeœnie pokaza³o, ¿e wœród vancouverskiej Polonii jest du¿e zapotrzebowanie na dobr¹ zabawê. Sztuka Fostera okaza³a siê, tak jak zapowiadano, inteligentn¹ komedi¹, a wszyscy aktorzy pokazali swój kunszt raz po raz doprowadzaj¹c do salw œmiechu na widowni. Ponad szeœciuset widzów na stoj¹co oklaskiwa³o warszawski Teatr Gudejko, który przyjecha³ do Kanady ze spektaklem Norma Fostera „Miêdzy ³ó¿kami”.

Katarzyna Skrzynecka i Artur Barciœ

Aktorzy po spektaklu jeszcze przez godzinê rozdawali autografy

Krzysztof Pipała

Co widzowie mówili o sztuce? Przewa¿a³y opinie, ¿e by³ to bardzo dobry spektakl z rewelacyjn¹ gr¹ aktorsk¹. I wbrew pozorom, o g³êbokiej treœci i przes³aniu. Wszystko oczywiœcie dotyczy³o zwi¹zków damsko-mêskich - tych d³ugoletnich, tych przelotnych i tych m³odzieñczych pragn¹cych rozbudziæ dawno zapomniane emocje, roznieciæ na nowo namiêtnoœci zgubione w pogoni za karier¹ i dostatnim ¿yciem Wreszcie te¿ tych szczelnie zamkniêtych w czterech œcianach domowej sypialni. Wszystko to razem by³o

Les³aw ¯urek i Katarzyna Ankudowicz Fot. Monika Szlachta i Joanna Kopplinger

okraszone atmosfer¹ ciep³a, optymizmu, a nawet wzruszenia. Oczywiœcie by³a te¿ spora dawka erotyzmu i s³owno-sytuacyjny humor, a pozornie odleg³e od siebie historie nagle w zaskakuj¹cy sposób ³¹czy³y siê z wydarzeniem czy postaci¹ z poprzedniej opowieœci. W „Miêdzy ³ó¿kami” mamy do czynienia z ró¿nymi odmianami komizmu - tutaj czarny humor przeplata siê z ironi¹, a groteska z subtelnoœci¹. A ¿e Norm Foster umiejêtnie zapêtli³ i skrzy¿owa³ losy swoich bohaterów to aktorzy mieli mo¿liwoœæ zagrania po kilka ról i trzeba przyznaæ, ¿e spisali siê znakomicie. Œwietna by³a Katarzyna Skrzynecka. Brawurowo zagra³a zw³aszcza 50-latkê zdecydowan¹ wraz z mê¿em uprawiaæ seks na antenie radiowej. W tej scenie partnerowa³ jej Artur Barciœ, który potwierdzi³ tylko, ¿e komedia

to jest gatunek stworzony dla niego. Kapitalnie wypad³a Katarzyna Ankudowicz szczególnie w historyjce, w której zagra³a 19-letni¹ Melody, wielbicielkê podstarza³ego, rockowego idola. W tej scenie partnerowa³ jej œwietny Rados³aw Pazura, który najlepiej wypad³ w roli zawodowego w³amywacza robi¹cego skok na puste mieszkanie wraz z zupe³nym amatorem w tej dziedzinie, doprowadzaj¹c widowniê do ³ez. Oczywiœcie ze œmiechu. I wreszcie Les³aw ¯urek, który pokaza³, ¿e w komedii czuje siê równie dobrze jak w powa¿niejszym repertuarze. W sumie dziêki pi¹tce œwietnych, a przy okazji niezwykle sympatycznych aktorów, przedstawienie œwietnie nas bawi³o, a salwy œmiechu i owacje na stoj¹co po spektaklu pokaza³y, ¿e jest olbrzymie zapotrzebowanie na tego typu teatraln¹ rozrywkê. n


14

GŁOS POLONII

Trzy dni FOTORELACJA

www.glospolonii.net Ekipa z Warszawy dotar³a do Vancouver we wtorek po po³udniu w liczbie 10 osób - Menad¿er Karol, pi¹tka aktorów, plus ma³¿onka Artura Barcisia i trzech sympatycznych panów z ekipy technicznej w osobach Darka i dwóch Piotrków. W œrodê by³ spektakl, a w czwartek wczesnym popo³udniem wylot do Toronto. Przez te dwie doby byli jeszcze na dwóch uroczystych kolacjach, aktorzy mieli próbê, a technicy przygotowywali scenê, by³o te¿ zwiedzanie Vancouver i zakupy. To by³ naprawdê szalony czas, bo przecie¿ oprócz tego trzeba jeszcze kiedyœ spaæ. Ale, jak sami stwierdzili, nie ¿a³uj¹ i z ochot¹ przyjad¹ tu z kolejnym przedsiêwziêciem. A my zapraszamy!

na pe³nych obrotach

Od lewej: Menad¿er Karol Bytner, Radek Pazura, Kasia Skrzynecka, dyrektor Andrzej Gajos, w dolnym rzêdzie: Leszek ¯urek, Kasia Ankudowicz i Atrur Barciœ.

Red. Krzysztof Pipa³a w rozmowie z Radkiem Pazur¹

Nocne Polaków rozmowy - Andrzej Gajos, Artur Barciœ, Bogusia Siedlanowska i Krzysztof Pipa³a

Red. Krzysztof Pipa³a w rozmowie z Kasią Ankudowicz

Widzowie przez niemal trzy godziny świetnie się bawili i zapowiedzieli, że chcą jeszcze…

Kolacja w jednaj z vancouverskich restauracji


www.glospolonii.net

REKLAMA

GŁOS POLONII

15


WYDARZENIE

www.glospolonii.net

GŁOS POLONII

5. VANCOUVER POLISH FILM FESTIVAL

Dla kogo Złoty Kalosz? W przedostatni weekend paŸdziernika w budynku Goldcorp Center for the Arts na terenie Simon Fraser University -Woodward’s campus w Vancouver odbêdzie siê, ju¿ po raz pi¹ty, Vancouver Polish Film Festival. W tym roku o statuetkê Z³otego Kalosza powalczy 10 filmów: „Jarocin - po co wolnoœæ”, „Fragmenty”, „Zaæma”, „Czer wony paj¹k”, „Chemia”, „Kamper”, „Obce niebo”, „Matka Królów”, „Pokolenia” i „Planeta singli”. Ponadto, w ramach projektu „Studio Munka prezentuje” zostan¹ te¿ pokazane dwa krótkie filmy: „Basen” i „Polonez”. Goœæmi specjalnymi bêd¹: Agnieszka ¯ulewska (aktorka w filmach „Fragmenty” i „Chemia”), Janusz Zaorski (re¿yser „Matki królów” i „Pokoleñ”), Shane Harvey (autor muzyki do filmu „Zaæma”) oraz Sam Akina i Jules Jones (scenarzyœci filmu „Planeta singli”).

Creek Yacht Club -1661 Granville St, Downtown Vancouver . Muzycznie wieczór uprzyjemni DJ Tym, a o jedzenie zadba firma caterigowa Truffles Fine Foods . Tego wieczoru bêdzie mo¿na wylosowaæ np. 3-dniowy pobyt wraz z wy¿ywieniem w jednym z zakopiañskich pensjonatów. Goldcorp Center for the Arts na terenie Simon Fraser University -Woodward’s campus w Vancouver to bardzo nowoczesne kino u¿ywane równie¿ podczas Vancouver International Film Festival. Jak zwykle organizatorzy festiwalu prosz¹ o zg³aszanie siê wolontariuszy, bez których organizacja tak du¿ej imprezy by³aby niemo¿liwa. Zg³oszenia przyjmujemy pod adresem radioiks@gmail.com Nasza strona internetowa : www.vpff.ca Konto na facebooku: Vancouver Polish Film Festival

Wiele atrakcyjnych produkcji Podczas festiwalu zostan¹ pokazane a¿ 4 filmy, które bra³y udzia³ w konkursie g³ównym 41. Festiwalu Filmowego w Gdyni. Bêd¹ to: „Zaæma”, „Czerwony Paj¹k”, „Kamper” i „Planeta Singli”. Poza tym film „Zaæma” oficjalnie wejdzie do dystrybucji w polskich kinach 21.paŸdziernika czyli w tym samym dniu kiedy bêdzie pokazywany na festiwalu w Vancouver. Film „Jarocin , po co wolnoœæ” by³ wyœwietlany podczas kilku pokazów specjalnych m.in. w Centrum Solidarnoœci w Gdañsku, ale do kinowej dystrybucji w Polsce wejdzie dopiero 2 grudnia 2016. Pokaz tego filmu na 5. VPFF bêdzie jego pó³nocnoamerykañsk¹ premier¹. Widzowie w Kanadzie po raz pierwszy bêd¹ mogli równie¿ zobaczyæ filmy: „Chemia”, „Kamper”, „Czerwony paj¹k”, „Obce niebo”, „Pokolenia” i „Planetê singli”.

4-letnia historia Pierwszy festiwal odby³ siê w 2012 roku, równie¿ w czasie 3. weekendu paŸdziernika. Goœæmi by³y wtedy aktorki - Katarzyna Figura i Aleksandra Hamka³o. Przez 4 lata w ramach festiwalu pokazano ponad 70 filmów. A goœæmi specjalnymi przez ten czas byli: Julia Kijowska, Pawe³ Ma³aszyñski , Dawid Ogrodnik , Piotr Borowski , £ukasz Simlat , Olga Bieniek , Ma³gorzata M³lysa , Maciej Bochniak i Marian Dziêdziel. Od pierwszej edycji festiwalu ceny biletów na pojedyncze projekcje siê nie zmieni³y (10 CAD w przedsprzeda¿y i 12 CAD przed wejœciem) . Studenci kupuj¹cy bilety w kasie kina maj¹ 50 proc. zni¿ki, a cena karnetów to: 20 CAD (jednodniowe) i 50 CAD (ca³y festiwal). Wynika z tego ¿e wejœcie na pojedyncz¹ projekcjê kosztuje nieca³e 5 CAD. To wszystko jest mo¿liwe tylko dziêki naszym sponsorom! Od trzeciej edycji festiwalu publicznoœæ g³osuje na najlepszy, jej zdaniem, film danej edycji. Na ka¿dym bilecie jest czêœæ przeznaczona na losowanie. Po projekcji kupon konkursowy mo¿na wrzuciæ do przygotowanych pojemników. Tak samo bêdzie w tym roku. W tym roku planowana jest równie¿ impreza festiwalowa z udzia³em goœci specjalnych i publicznoœci. Odbêdzie siê ona w sobotê 22. paŸdziernika, po zakoñczeniu ostatniej w tym dniu projekcji czyli oko³o godziny 22. w False

Janusza Gajosa zobaczymy w filmie „Zaæma”

PROGRAM 5. VPFF Pi¹tek, 21.10 17.00 - otwarcie kasy biletowej 18.00 - rozpoczêcie festiwalu i pokaz filmu „Jarocin, po co wolnoœæ” 20.05 - rozmowa z goœæmi festiwalu 20.30 - pokaz filmu „Fragmenty” 21.00 - rozmowa z aktork¹, Agnieszk¹ ¯ulewsk¹ 21.20 - pokaz filmu „Zaæma” 23.20 - rozmowa z Shane’m Harvey’em - autorem muzyki do filmu „Zaæma” Sobota, 22.10 14.30 - pokaz filmu „Studio Munka prezentuje” „Basen”, a po nim film „Czerwony paj¹k” 16.50 - pokaz filmu „Chemia” 18.30 - rozmowa z aktork¹, Agnieszk¹ ¯ulewsk¹ 19.00 - pokaz filmu Studio Munka prezentuje” „Polonez”, a po nim film „Kamper” 22.00 - 1.00 - impreza festiwalowa w False Creek Yacht Club Niedziela, 23.10 12.00 - pokaz filmu „Obce niebo” 14.00 - pokaz filmu „Matka Królów” 16.10 - rozmowa z re¿yserem, Januszem Zaorskim 16.40 - pokaz filmu „Pokolenia” 18.20 - rozmowa z re¿yserem, Januszem Zaorskim 19.00 - pokaz filmu „Planeta singli” 21.30 - og³oszenie zwyciêzcy plebiscytu publicznoœci i zakoñczenie festiwalu

17


18

GŁOS POLONII

SŁAWNE FORTUNY

www.glospolonii.net

Maj¹tek meksykañskiego krezusa szacowany jest na 50 miliardów dolarów, co odpowiada 7,5 procenta produktu krajowego brutto Meksyku.

Rockefeller Ameryki Łacińskiej Krzysztof Pipała

Mek­sy­ka­nin,­Car­los­Slim­He­lu,­zaj­mu­je obec­nie­4.­miej­sce­wśród­naj­bo­gat­szych­lu­dzi świa­ta.­Tak­przy­naj­mniej­twier­dzi­ga­ze­ta „For­bes”.­Na­zy­wa­ny­sza­rą­emi­nen­cją­ ła­cińskiej­go­spo­dar­ki,­Slim­po­cho­dzi­ z­Li­ba­nu­i­jak­każdy­sza­nu­jący­się­ mi­liar­der­za­czy­nał­od­zera. Ten meksykañski krezus, o którym niewielu ludzi na œwiecie do tej pory s³ysza³o, do niedawna ogranicza³ swoj¹ dzia³alnoœæ do Ameryki £aciñskiej, gdzie jego ogromne imperium rodzinne obejmuje ponad 200 firm. A zajmuj¹ siê one wszystkim - od restauracji, przez telekomunikacjê, po sklepy i banki. Slim tak ju¿ zdominowa³ Meksyk, ¿e niektórzy ekonomiœci nazywaj¹ ten kraj Slimlandi¹.

Eks­pan­sja­na­USA Bior¹c jednak pod uwagê, ¿e jego fortuna rozrasta siê w szalonym tempie, trudno by³o siê spodziewaæ, ¿e Slim bêdzie ca³y czas dzia³a³ tylko lokalnie. I rzeczywiœcie w ostatnich latach meksykañski potentat rozpocz¹³ ekspansjê na Stany Zjednoczone. Kilka lat temu wpompowa³ 250 milionów dolarów w dziennik “The New York Times”, czym bardzo zaskoczy³ amerykañsk¹ inteligencjê. Tym samym Slim obj¹³ du¿¹ czêœci akcji, wartych w sumie 820 milionów dolarów. Co prawda dziêki skomplikowanej strukturze w³asnoœciowej kontrola nad gazet¹ nale¿y wci¹¿, od 1896 roku, do rodziny Ochs-Sulzberger, ale nale¿y przypuszczaæ, ¿e Slim wie co robi i pieniêdzy w b³oto nie wyrzuca.

Ido­le­kre­zu­sa Cz³owiekiem, który mia³ na Slima ogromny wp³yw by³ z ca³¹ pewnoœci¹ jego ojciec, Julian, który maj¹c 14 lat wyemigrowa³ z Libanu do Meksyku i dorobi³ siê tam fortuny, inwestuj¹c w nieruchomoœci podczas rewolucji meksykañskiej w latach 1910-17. Drug¹ po-

Carlos Slim stoj¹cy na czele grupy inwestorów wykupi³ te¿ udzia³y w firmie TelMex. Dziœ kontroluje 90% wszystkich po³¹czeñ telefonicznych w Meksyku. Szybko zainwestowa³ w nowe technologie. Dziêki temu jego koncern jest pi¹tym na œwiecie operatorem komórkowym. Z sieci Carlosa Slima korzysta 100 milionów ludzi, g³ównie w Ameryce Po³udniowej.

staci¹, która zawa¿y³a na karierze Slima Helu by³ amerykañski miliarder Jean Paul Getty, o którym obecny miliarder, jako bardzo m³ody ch³opak, przeczyta³, artyku³ w ...“Playboyu”. Wtedy postanowi³, ¿e te¿ dorobi siê wielkich pieniêdzy. I gdy mia³ niespe³na 11 lat, zainwestowa³ w obligacje pañstwowe. Prowadzi³ szczegó³owe zapiski dotycz¹ce swoich wyników finansowych, a wieku 15 lat kupi³ nieco akcji Banco Nacional de Mexico - wówczas najwiêkszego banku w Meksyku. Co ciekawe, obecnie mówi siê, ¿e jest zainteresowany kupnem ca³ego banku.

Re­ce­sja­tram­po­li­ną Slim studiowa³ in¿ynieriê na uniwersytecie w Mexico City. I ju¿ jako student zrozumia³, ¿e najlepszym sposobem na dojœcie do maj¹tku jest inwestowanie w

firmy. Kiedy koñczy³ studia, mia³ ju¿ w³asn¹ firmê brokersk¹. Na pewno nie mo¿na go by³o nazwaæ leniem - pracowa³ po 14 godzin dziennie. Prawdziwe pieni¹dze zacz¹³ jednak zarabiaæ dopiero w 1982 roku, podczas recesji, która dotknê³a Meksyk. Wówczas wykorzysta³ paniczn¹ wyprzeda¿ akcji oraz spó³ek i w rezultacie powsta³o Grupo Carso - jedna z kluczowych czêœci imperium Slima. Jej obroty wynosz¹ obecnie 8,5 miliarda dolarów rocznie! Nale¿¹ do niej takie sieci detaliczne jak Sanborns i Sears oraz wiele ró¿nego rodzaju firm produkcyjnych. Carlos Slim stoj¹cy na czele grupy inwestorów wykupi³ te¿ udzia³y w firmie TelMex. Dziœ kontroluje 90% wszystkich po³¹czeñ telefonicznych w Meksyku. Szybko zainwestowa³ w nowe technologie. Dziêki temu jego koncern jest pi¹tym na œwiecie operatorem komórkowym.


SŁYNNE FORTUNY

www.glospolonii.net

Z sieci Carlosa Slima korzysta 100 milionów ludzi, g³ównie w Ameryce Po³udniowej.

Kry­zys­dzia­ła­na­ko­rzyść Slim posiada równie¿ T1 MSN - po³udniowoamerykañsk¹ wersjê strony internetowej Microsoftu MSN. Nawiasem mówi¹c jest to ironia losu, poniewa¿ Slim jest znany z tego, ¿e nie u¿ywa komputerów - posiada laptopa, ale z niego nie korzysta i jak sam mówi nie zamierza. Kolejn¹ znacz¹c¹ inwestycj¹ w USA po „The New York Times” by³o kupno jednego procenta akcji prze¿ywaj¹cego trudnoœci giganta bankowego Citigroup. W Wielkiej Brytanii Slim naby³ jeden procent akcji Independent News and Media, w³aœciciela grupy gazet. Wielu komentatorów uwa¿a, ¿e owe zakupy œwiadcz¹ o d¹¿eniu Slima do powtórzenia tego, co zrobi³ w Meksyku w latach 80., czyli wykorzystania globalnej tym razem recesji do inwestowania w okazyjnie tanie spó³ki. Analitycy finansowi uwa¿aj¹, ¿e Slim wyjdzie z kryzysu finansowego jako najbogatszy cz³owiek œwiata, bo jest jednym z niewielu facetów z prawdziwymi pieniêdzmi i wie co z nimi robiæ.

Ma wyczucie Imperium Slimów rzeczywiœcie rozwija siê w niebywa³ym tempie. Jeœli ta dynamika siê utrzyma, bez w¹tpienia Carlos Slim, który od tego roku jest najbogatszym cz³owiekiem na œwiecie, bêdzie nim przez d³ugie lata. Miliarder nie tylko jest dobrym managerem; ma te¿ rêkê do inwestycji na gie³dzie. W 1997 roku wykupi³ 3% akcji Apple Co., których wartoœæ przez ostatnie lata zanotowa³a kosmiczny wzrost.

Praktyki monopolistyczne Ale miliarder jest te¿ mocno krytykowany za praktyki monopolistyczne, które sprawiaj¹, ¿e przemys³ meksykañski jest ma³o konkurencyjny i nieefektywny. Prywatyzacji Tel-

Urodzony: 28 stycznia 1940. Wykszta³cenie: studia in¿ynierskie na Narodowym Uniwersytecie Meksyku. Ulubiony gad¿et: plastikowy zegarek z kalkulatorem. Zainteresowania: sztuki piêkne, filantropia, baseball. S³awni przyjaciele: Tony i Cherie Blair, Laura Bush, Bill Clinton, by³y prezydent Meksyku Carlos Salinas.

Mexu towarzyszy³y rozmaite afery - miliarder utrzymywa³ bardzo bliskie kontakty z ówczesnym rz¹dem Meksyku. Doœæ powiedzieæ, ¿e przez 15 lat TelMex by³ jedynym operatorem telefonicznym w kraju.

Informacje o klientach i baseballu Meksykañski krezus s³ynie z tego, ¿e w g³owie ma niezliczon¹ iloœæ danych na temat swoich przedsiêbiorstw oraz konkurencji. Przez to negocjacje z nim s¹ piekielnie ciê¿kie - potrafi zasypaæ ka¿dego szczegó³owymi informacjami. W jego pamiêci jest osobne pomieszczenie dla statystyk baseballowych. Slim potrafi cytowaæ wyniki i osi¹gniêcia zarówno wielkich graczy, jak i tych, o których nikt ju¿ nie pamiêta.

Rodzina jak religia Jak przysta³o na Latynosa, Carlos stawia na rodzinê. Zarz¹dy, rady nadzorcze i stanowiska kierownicze obsadza krewnymi. W przypadku Slimów nie sprawdza siê przys³owie, ¿e z rodzin¹ najlepiej wychodzi siê na zdjêciach, bo synowie Carlosa - Carlos Junior i Marco Antonio, ju¿ jako nastolatkowie pomagali ojcu w prowadzeniu biznesu i robi¹ to z sukcesami do teraz. Rodzina Slimów nie tylko razem pracuje - tak¿e urlopy spêdzaj¹ razem. 70-letni Slim uwielbia cygara Cohiba. Poza tym co tydzieñ zasiada wraz z trzema synami i dwoma ziêciami do sto³u, by zgodnie z cotygodniow¹ tradycj¹, zjeœæ prosty domowy posi³ek. Bo tradycja to dla Slima niemal religia, której Slim ¿arliwie przestrzega. Dom Slima ma szeœæ sypialni, niewielki basen i z zewn¹trz wygl¹da niepozornie, ale jego wnêtrza zdobi wiele dzie³ sztuki. Miliarder posiada najwiêkszy na œwiecie zbiór rzeŸb Augusta Rodina. Namiêtnie kolekcjonuje te¿ obrazy Renoira, Van Gogha oraz Diego Rivery.

Slim filantrop W ostatnich latach Carlos Slim Helu postanowi³ podreperowaæ jakoœ swój fatalny wizerunek. Za³o¿y³ wiêc fundacjê, która inwestuje w Meksyku. W ostatnich latach wyda³ 10 miliardów dolarów na budowê szpitali, szkó³ oraz na specjalny projekt rewitalizacji starego miasta i slumsów Mexico City. Ufundowa³ tak¿e najwiêkszy na œwiecie turniej pi³karski dla amatorów Copa TelMex. W 2007 roku wziê³o w nim udzia³ osiem tysiêcy szeœæset zespo³ów, wszystkie z Meksyku. Jak widaæ nie bez kozery nazywaj¹ go Rockefellerem Ameryki £aciñskiej. Tekst opracowany na podstawie: www.carlosslim.com, luxclub.pl, www.forbes.com

GŁOS POLONII

19


20

GŁOS POLONII

WOKÓŁ SPORTU

www.glospolonii.net

By³y ¿u¿lowiec, po kontuzji odnalaz³ pasjê i odnosi œwiatowe sukcesy w nowej dyscyplinie

Rafał Wilk Krzysztof Pipa³a

człowiek ze Stali

- To, ¿e je¿d¿ê na wózku, nie przeszkadza mi ani w codziennym ¿yciu, ani w ogóle. Nie uwa¿am, ¿e moje ¿ycie jest gorsze. To, jak nasze ¿ycie wygl¹da, zale¿y tylko i wy³¹cznie od nas samych. Ja wiem, ¿e najproœciej jest narzekaæ, ale je¿eli my nie weŸmiemy w³asnego ¿ycia w w³asne rêce, to ono samo nie zmieni siê na lepsze - mówi Rafa³ Wilk, z³oty medalista Paraolimpijskich Igrzysk w Rio 2016, w handbike’u. 3 maja 2016 r. minê³o 10 lat od fatalnego wypadku na stadionie w Kroœnie podczas meczu ¿u¿lowego pomiêdzy tamtejszym KS¯ a GT¯ Grudzi¹dz. Pod taœmê podjechali wówczas Duñczyk Leo Madsen i Rosjanin Aleksiej Charczenko, reprezentuj¹cy goœci oraz miejscowa para - S³owak Martin Vaculik i Rafa³ Wilk. Wyœcig uk³ada³ siê na remis i wydawa³o siê, ¿e zakoñczy siê bez historii. Na ostatnim wira¿u, kilkadziesi¹t metrów przed lini¹ mety, Rafa³ wpad³ w koleinê, zahaczy³ o bandê i upad³. Kolega z pary Wilka, Vaculik, przejecha³ mu motorem po plecach. Rafa³ nie straci³ przytomnoœci i mia³ œwiadomoœæ tego, co siê dzieje. Rafa³a przewieziono do kroœnieñskiego szpitala, gdzie przeszed³ skomplikowan¹ operacjê stabilizacji krêgos³upa. Potem kolejna operacja w Tarnowie. Nie przywróci³y mu one jednak sprawnoœci. Na s³owa lekarza, ¿e do koñca ¿ycia bêdzie skazany na wózek inwalidzki, Wilk zareagowa³ z³oœci¹. By³ pewien, ¿e prêdzej czy póŸniej bêdzie chodzi³ o w³asnych si³ach. T¹ nadziej¹ Rafa³ ¿y³ bardzo d³ugo. Kiedy jednak przebrn¹³ przez ponad 2-letni okres intensywnej rehabilitacji nauczy³ siê ¿yæ wed³ug scenariusza, napisanego przez los. Od zawsze czynnie uprawia³ narciarstwo zjazdowe i kolarstwo. Pomyœla³ sobie, ¿e nie ma powodu, dla którego mia³by przestaæ. Zakupi³ handbike, czyli rower napêdzany si³¹ r¹k oraz specjalne narty jednoœladowe mono-ski. Powrót do sportu sprawi³, ¿e od¿y³ na nowo i w krótkim czasie sta³ siê samodzielny. Nauczy³ siê pokonywaæ na wózku ró¿ne bariery, poruszaæ siê po mieszkaniu, prowadziæ i wysiadaæ z przystosowanego do jego potrzeb auta. Do ¿u¿la siê nie zrazi³.

Pocz¹tek, koniec i znowu pocz¹tek… Rafa³ Wilk karierê sportow¹ rozpocz¹³ w 1991, licencjê uzyska³ w barwach dru¿yny Stali Rzeszów. Klub z tego miasta reprezentowa³ przez szeœæ lat i w³a-

œnie w nim odnosi³ swoje najwiêksze sukcesy. Nastêpnie zmienia³ dwukrotnie kluby, w 1997 startowa³ w J.A.G. Speedway Club £ódŸ, a w kolejnym sezonie przywdziewa³ plastron gnieŸnieñskiego Startu. Po okresie dwóch lat startów poza Rzeszowem, w sezonie 1999 powróci³ do macierzystego klubu, który reprezentowa³ przez kolejne dwa sezony. Sezon 2001 to pierwszy sezon Rafa³a Wilka z „Wilkiem“ na plastronie, czyli starty w kroœnieñskim klubie. Po roku startów w Kroœnie zawodnik postanowi³ po raz kolejny powróciæ do Rzeszowa, gdzie startowa³ przez kolejne trzy lata. W sezonie 2004 po s³abszym sezonie w barwach Stali Rzeszów zawodnik postanowi³ siê ponownie przenieœæ do Krosna, aby z walczyæ o utrzymanie beniaminka I ligi.

3 maja 2006 zakoñczy³ karierê ¿u¿low¹… Po wypadku nie zrezygnowa³ z czynnej kariery sportowej. Najpierw zacz¹³ uprawiaæ narciarstwo zjazdowe na nartach jednoœladowych mono ski. No a potem przyszed³ czas na rower z napêdem rêcznym, tzw. handbike. I w³aœnie w tej dyscyplinie odnosi najwiêksze sukcesy (m.in. 3-krotne mistrzostwo olimpijskie, 5-krotne mistrzostwo œwiata czy 4-krotnie Puchar Œwiata. n


WOKÓŁ SPORTU

www.glospolonii.net

GŁOS POLONII

21

Z³o­te­me­da­le ni­gdy­się­nie­znu­dz¹

Z Rafa³em Wilkiem rozmawia³ Krzysztof Pipa³a

- Znienawidzi³eœ ¿u¿el? - Nie. Nie traktujê wypadku sprzed 10 lat jako tragedii, chocia¿ pocz¹tki by³y trudne… Najbardziej nie mog³em zaakceptowaæ tego, ¿e bêdê potrzebowa³ pomocy innych. By³em jak ma³e, bezbronne dziecko. Nie potrafi³em nic przy sobie zrobiæ. No, ale jak widaæ gdybym nie jeŸdzi³ na wózku, to dzisiaj nie by³bym mistrzem olimpijskim czy mistrzem œwiata. Tak wiêc, nie ma tego z³ego… - A jakiœ ¿al do kolegi Vaculika masz? - ¯u¿el to sport, w którym takie wypadki siê po prostu zdarzaj¹. Nie czujê ¿alu, do Martina. To mój przyjaciel, z którym czêsto wyje¿d¿a³em na wakacje. Mieszka³ u mnie, kiedy startowa³ w Rzeszowie, teraz te¿ siê czasem spotykamy. Zreszt¹ z ¿u¿lem pozosta³em zwi¹zany po wypadku, gdy¿ by³em trenerem tego sportu. Wypadek nie spowodowa³ niechêci czy te¿ nie odrzuci³ mnie od niego. Nie mia³em pretensji, ¿e przez ten sport straci³em w³adzê w nogach. A obecnie jestem tylko kibicem ¿u¿la, gdy¿ brak czasu nie pozwala mi po prostu na szersze dzia³ania. - Ale chcia³byœ jednak stan¹æ kiedyœ na nogi… - Nie ¿yjê mrzonkami. Jeœli medycyna rozwinie siê na tyle, ¿eby daæ mi realn¹ szansê na powrót do zdrowia, spróbujê. W koñcu najproœciej siê jest poddaæ, a sztuk¹ jest walczyæ. - W ¿u¿lu by³eœ zawodnikiem niez³ym, ale nie najlepszym. W handbike’u nie masz praktycznie równych sobie. Spodziewa³eœ siê, ¿e tak bêdzie? - Jestem ambitny i wytrwa³y. Je¿eli te cechy po³¹czy siê z pasj¹ to sukcesy musz¹ przyjœæ. Tak w ogóle to po drodze by³y jeszcze narty. Narciarstwo by³o moj¹ pasj¹ i czêœci¹ ¿ycia ju¿ wczeœniej, przed wypadkiem i bardzo chcia³em to kontynuowaæ. Gdy po wypadku pojecha³em na narty, wzbudzi³o to ogromne zdziwienie wœród lekarzy oraz spowodowa³o niezbyt pozytywne opinie, bo przecie¿ mam z³amany krêgos³up. No i narty okaza³y siê idealnym sposobem na powrót do aktywnoœci. A póŸniej przyszed³ czas na rower. Na rowerze te¿ wczeœniej startowa³em w maratonach w kolarstwie górskim i by³em mistrzem polski amatorów. Bardzo wa¿ne by³o dla mnie to, ¿e robiê po wypadku, to samo co robi³em wczeœniej, choæ mo¿e w trochê innej formie, bo na rowerze rêcznym dla mnie jednak nadal by³ to po prostu rower. Te rze-

czy uœwiadamia³y mi, i¿ nie ma ograniczeñ, mimo ¿e je¿d¿ê na wózku. - Du¿o czasu poœwiêcasz na handbike? - Ca³y. Bardzo ciê¿ko pracujê na sukcesy, ale jest to dla mnie o tyle ³atwiejsze, ¿e ze sportem zwi¹zany by³em przed wypadkiem. Myœlê, ¿e to co wtedy wypracowa³em, du¿o szybciej teraz wróci³o w postaci zdecydowanie lepszej formy. Pomog³a mi te¿ determinacja, która jest bardzo wa¿na w sporcie, bo je¿eli robi siê coœ na pó³ gwizdka, lepiej tego nie robiæ. Jest to systematyczna, ci¹g³a praca z planem treningowym, który jest rozpisany i mocno siê tego trzymam. Nawet zim¹, choæ wydaje siê, ¿e nie jeŸdzi siê na rowerze, moje treningi odbywaj¹ siê normalnie. Gdy zacznie siê sezon, treningi trwaj¹ dalej, a do tego zaczynaj¹ siê zgrupowania - to wszystko trwa od lutego do paŸdziernika. Ci¹gle jestem w rozjazdach i do domu wpadam na 2-3 dni przepakowaæ siê… Jest to wiêc spory wysi³ek, nic od tak nie przychodzi… - Ktoœ Ci musi pomagaæ w treningach? - Oczywiœcie, to bardzo istotne w sporcie aby prowadzi³ nas ktoœ, kto ma o tym pojêcie. Moim trenerem jest Jakub Pieni¹¿ek i razem doszliœmy do tych rezultatów w naprawdê szybkim czasie, on zna moj¹ formê i szczyt moich mo¿liwoœci. - Taki rower to du¿y wydatek? - Spory. Koszt takiego roweru, na którym mo¿na by³oby siê œcigaæ, ok. 15 tys. nawet do 40 tys. Z³otych. Mój rower i ca³y osprzêt, na którym startujê, kosztuje ponad 40.000 z³, wiêc s¹ to ogromne koszty i to jest miêdzy innymi najwiêksz¹ blokad¹ dla osób, które chcia³yby spróbowaæ kolarstwa rêcznego. S¹ to koszty, które niejednokrotnie przewy¿szaj¹ mo¿liwoœci osób niepe³nosprawnych. - Fundacja „Sport jest jeden” ma temu zaradziæ? - Tak¹ mam nadziejê i dlatego j¹ powo³a³em do ¿ycia. Chcê by promowa³a sportowców niepe³nosprawnych, pokazywa³a relacje z tego sportu, umo¿liwia³a do niego dostêp, pomaga³a pozyskiwaæ sponsorów. Z w³asnego doœwiadczenia wiem, ¿e to wszystko wi¹¿e siê z du¿ymi trudnoœciami, bo mi na pocz¹tku mnie te¿ nie by³o ³atwo. Na dofinansowanie tego sportu przez pañstwo, nie mo¿emy liczyæ. Trzeba sobie radziæ samemu. Trudno te¿ jest nam o sponsorów, bo sportu osób niepe³nosprawnych nie pokazuje siê w

TV. Nie ma te¿ takiego dofinansowania, jak na sport pe³nosprawnych. Sponsorzy, którzy chcieliby pomóc licz¹ jednak, ¿e ich logo bêdzie widoczne, w telewizji, czy w prasie i tak, ko³o siê zamyka. - W Londynie w 2012 roku podczas letnich igrzysk paraolimpijskich zdoby³eœ dwa z³ote medale, teraz w Rio zdoby³eœ kolejny z³oty kr¹¿ek. Poza tym jesteœ 5krotnym mistrzem œwiata itd. Nie nudzi Ciê to? - To siê nigdy nie mo¿e znudziæ. Dla ka¿dego sportowca igrzyska olimpijskie czy mistrzostwa œwiata s¹ wielkim wydarzeniem i prze¿yciem. Samo uczestnictwo w nich jest niesamowitym uczuciem, a co dopiero mówiæ o zdobyciu medalu. To bezcenne chwile, wzruszaj¹cy moment, wielka radoœæ i duma. - Jeszcze niedawno w Polsce ¿ycie osób na wózku by³o prawie niemo¿liwe ze wzglêdu na bariery architektoniczne. Teraz to siê trochê poprawi³o, ale do idea³u daleko. Znasz mo¿e takie miejsca gdzie niepe³nosprawni maj¹ lepiej i wygodniej? - Stany Zjednoczone. By³em tam parê razy i cz³owiek poruszaj¹cy siê na wózku nie musi siê zastanawiaæ, ¿e jak bêdzie siê gdzieœ chcia³ wybraæ, to napotka schody, nawet je¿eli s¹, to znajduje siê równie¿ podjazd. By³em w ró¿nych lokalach, klubach i nie spotka³em siê z tak¹ sytuacja, bym do któregoœ z nich nie móg³ siê dostaæ. Je¿eli chodzi o mentalnoœæ ludzi, to te¿ jest zupe³nie inna, ni¿ u nas - Amerykanie s¹ bardziej otwarci. - Du¿o jeŸdzisz po œwiecie. Masz jakieœ ulubione miejsca, oprócz oczywiœcie tych gdzie zdobywa³eœ medale? Dubaj mo¿e? - Owszem, Dubaj to ciekawe miejsce, ale najbardziej urzek³a mnie Alaska. Nie jest tak skomercjalizowana, jest piêkna i warta zobaczenia. n


22

GŁOS POLONII

WOKÓŁ SPORTU

www.glospolonii.net

Żużlowcy z Gorzowa Niespodzianki nie by³o

Mistrzami Polski!

Dobieg³y koñca rozgrywki w najlepszej ¿u¿lowej lidze œwiata. Tytu³ Dru¿ynowych Mistrzów Polski w 2016 roku zdoby³a dru¿yna Stali Gorzów Wielkopolski, która w fina³owym dwumeczu pokona³a ¿u¿lowców Get Well Toruñ. W pierwszym meczu w Toruniu zwyciê¿yli gospodarze 49-41. W rewan¿u gorzowianie wygrali 51-39 i to oni zdobyli tytu³. Trzeba przyznaæ, ¿e zdobyli go jak najbardziej zas³u¿enie, bo wygrali równie¿ rundê zasadnicz¹. Tak wiêc okazali siê najrówniej je¿d¿¹c¹ ekip¹. Gorzowianie w drodze do fina³u g³adko pokonali Betard Spartê Wroc³aw, która po rundzie zasadniczej by³a czwarta. Ich przeciwnicy z fina³u, torunianie w pó³finale pokonali jeŸdŸców z Zielonej Góry, którzy uchodzili za faworytów i wielu kibiców ¿u¿la zaciera³o rêce na derbowy fina³ Gorzów-Zielona Góra. Torunianie jednak sprawili ma³¹ niespodziankê i ¿u¿lowcy spod znaku Myszki Miki musieli zadowoliæ siê fina³em pocieszenia, w którym doœæ g³adko uporali siê z wroc³awianami. Z ligi spadaj¹ ¿u¿lowcy tarnowskiej Unii, którzy mieli nieudany sezon. G³ówn¹ przyczyn¹ by³a z pewnoœci¹ tragedia jaka dotknê³a ten zespó³ i ca³¹ ¿u¿low¹ Polskê - w pierwszej rundzie podczas meczu tarnowian w Rybniku, fatalnemu wypadkowi uleg³ m³odziutki Krystian Rempa³a. Lekarze jeszcze przez tydzieñ po tym zdarzeniu walczyli o jego ¿ycie, ale ich wysi³ki nie przynios³y skutku. Unie nie doœæ, ¿e prze-

¿y³a traumê to jeszcze straci³a jednego z lepszych juniorów w Polsce. A co oznacza dla dru¿yny ¿u¿lowej dobry junior, kibicom ¿u¿lowym t³umaczyæ nie trzeba. Nie wiadomo jeszcze kto w przysz³ym sezonie zajmie miejsce Unii Tarnów, bowiem na zapleczu ekstraligi najlepsza okaza³a siê ³otewska ekipa Lokomotiv Daugavpils. Wed³ug regulaminu jednak £otysze nie mog¹ startowaæ w naszej najwy¿szej klasie rozgrywkowej. Orze³ £ódŸ, który zaj¹³ drugie miejsce prawdopodobnie nie wyrazi ochoty na start z powodów finansowych. Czy wobec tego miejsce w ekstralidze zajm¹ ¿u¿lowcy z Czêstochowy, którzy zajêli trzecie miejsce czy te¿ mo¿e bêdzie jakieœ inne rozwi¹zanie - czas poka¿e. To by³ ju¿ 69. Sezon rozgrywek o Dru¿ynowe Mistrzostwo Polski, a gorzowianie siêgnêli po z³oto po raz dziewi¹ty. Odzyskali tytu³ po rocznej przerwie. W kolekcji maj¹ tak¿e 12 srebrnych i 4 br¹zowe medale. W klasyfikacji medalowej ustêpuj¹ jedynie Unii Leszno (14 z³otych medali) i ROW Rybnik (12). n

WYNIKI PÓ£FINA£ÓW Wroc³aw - Gorzów Gorzów - Wroc³aw Toruñ - Zielona Góra Zielona Góra - Toruñ

29-49 56-33 50-40 47-43

MECZE O 3. MIEJSCE Wroc³aw - Zielona Góra Zielona Góra - Wroc³aw

42-48 49-41

MECZE FINA£OWE Toruñ - Gorzów Gorzów - Toruñ

49-41 51-39

PODIUM DRU¯YNOWYCH MISTRZOSTW POLSKI 2016 1. Gorzów z³oto 2. Toruñ srebro 3. Z. Góra br¹z

Fot. Internet (2)


WOKÓŁ SPORTU

www.glospolonii.net

GŁOS POLONII

23

Dwie dekady temu Legia Warszawa by³a wizytówk¹ polskiego futbolu, a jej najwa¿niejszymi postaciami: dêbiczanin Leszek Pisz i przemyœlanin Jerzy Podbro¿ny

Gdzie ta Legia Tomasz Szeliga Legia wróci³a na salony. Niestety, w pierwszym meczu Ligi Mistrzów, w Warszawie dosta³e baty Borussi Dortmund, a¿ 0-6! Tak wiêc zespó³ ze stolicy na boisku niemi³osiernie fa³szuje. Inaczej, ni¿ 20 lat temu, gdy Legia zmontowa³a pakê, co siê zowie i walczy³a o pó³fina³ LM. Ci pi³karze mieli te¿ u³añsk¹ fantazjê! W po³owie lat 90. XX wieku w Lidze Mistrzów wystêpowali sami mistrzowie swoich krajów - ledwie 16 dru¿yn. Rozgrywki nie by³y jeszcze tak elitarne, a pieni¹dze - choæ du¿e - przy dzisiejszych to jednak grosze. W pamiêtnym dla Legii sezonie 1995/96 do podzia³u by³o 141 mln franków (waluta euro jeszcze nie istnia³a), teraz pula nagród wyniesie 1,46 mld franków! Choæ sponsorowanym przez Janusza Romanowskiego „Wojskowym” krzywda siê nie dzia³a. Pi³karze wynegocjowali doskona³e warunki: dostawali od klubu po³owê tego, co wp³ywa³o z UEFA. Po latach jeden z zawodników przyzna³, ¿e z ich strony by³ to rozbój w bia³y dzieñ...

Pili w Gara¿u Legioniœci umieli graæ w pi³kê i korzystaæ z uroków ¿ycia. Napisano na ten temat setki artyku³ów, powsta³y ksi¹¿ki i filmy dokumentalne. - Najwa¿niejszy by³ Gara¿ - knajpa, gdzie spotykaliœmy siê po ka¿dym treningu i meczu. ¯ony i dzieci cierpliwie czeka³y w domach. Ludzie gadali o podzia³ach w szatni, ale do Gara¿u chodzili wszyscy, nawet Maciek Szczêsny i Jacek Bednarz. I wcale nie by³o mi z nimi nie po drodze - opowiada³ kiedyœ Leszek Pisz, bo-

z tamtych lat?

iskowy przywódca Legii, nazywany te¿ czasem „Genera³em”. - Dyrygowa³ nami. Wiedzia³, kiedy zwolniæ akcjê, zrobiæ kó³eczko z pi³k¹, a kiedy przyspieszyæ. Do dziœ w polskiej lidze nie pojawi³ siê tak kreatywny œrodkowy pomocnik - zachwyca siê Leszkiem Jerzy Podbro¿ny. Ta dwójka mia³a ogromny wp³yw na grê Legii w okresie jej najwiêkszych sukcesów w latach 90. O Gara¿u wiedzia³ trener Pawe³ Janas i kierownictwo klubu. Tolerowano jednak rozrywkowy tryb ¿ycia pi³karzy, bo ten nie przeszkadza³ w osi¹ganiu œwietnych wyników. Lucjan Brychczy mawia³, ¿e s¹ takie zestawy ludzkie, które by i jego babcia poprowadzi³a. To by³ w³aœnie taki zestaw.

„Piszczyk” huœta³ samolotem Legia awansowa³a do Ligi Mistrzów po wyeliminowaniu IFK Goeteborg, a w drodze powrotnej rozkrêci³a niewiarygodn¹ imprezê. - Wracaliœmy samolotem, to by³ ruski Jak. By³em kapitanem dru¿yny, zatem pilot, bez w¹tpienia nasz sympatyk, pozwoli³ mi usi¹œæ za sterami. Zablokowa³ funkcjê góra-dó³, ale ko³ysaæ maszyn¹ mog³em. Urz¹dzi³em ch³opakom huœtawkê, a¿ niektórzy pospadali na pod³ogê! Marek JóŸwiak krzycza³: powstrzymajcie tego szaleñca, zanim stanie siê coœ z³ego! Bali siê, ¿e nie wytrzymaj¹ i pobrudz¹ pok³ad - œmieje siê Pisz. Cezary Kucharski: - Do samolotu tylko piloci weszli trzeŸwi.

Wstydliwy stadion Legia trafi³a do grupy z Blackburn, Spartakiem Moskwa i Rosenborgiem Trondheim. Nie wszystkie mecze jej wysz³y, ale do æwieræfina³u siê przedosta³a. Na pocz¹tku by³ jednak k³opot ze...stadionem. Wy-

bitny dziennikarz Stefan Szczep³ek opowiada³, jak oprowadza³ po £azienkowskiej ludzi z UEFA: - By³em dumny z historii tego stadionu, goœcie grzecznie kiwali g³owami, mówili: no, ³adny oldtimer, ale zaczêli sprawdzaæ, gdzie najbli¿ej Warszawy znajduje siê obiekt spe³niaj¹cy wymogi. I wysz³o im, ¿e w Berlinie - uœmiecha siê Szczep³ek. Polacy prze¿yli szok, gdy polecieli do Anglii. Tak doskona³ej p³yty boiska jeszcze nie widzieli. A szatnie na stadionie w Blackburn by³y wielkie jak salony w apartamentowcu.

¯ony meldowa³y trenerowi W æwieræfinale Legia nie sprosta³a mocnemu wówczas Panathinaikosowi Ateny, choæ pi³karze i trener Janas do dziœ ¿a³uj¹ straconej szansy. Katem mistrzów Polski okaza³ siê Krzysztof Warzycha, w bramce „Koniczynek” sta³ Józef Wandzik. Warszawianie przez kilkadziesi¹t minut grali w dziesi¹tkê. Czerwon¹ kartkê otrzyma³ Marcin Ja³ocha. Wspominaj¹c Legiê z po³owy lat 90. trzeba siê zatrzymaæ na chwilê przy osobie Janasa. Trenera, który da³ siê lubiæ i...pali³ jak smok. Janas nie stara³ siê walczyæ z baluj¹cymi zawodnikami. Robi³y to za niego ¿ony i partnerki pi³karzy. - Zaprosi³em je do klubu i pokaza³em regulamin. Mówiê: to s¹ premie za mecze ligowe, to za pucharowe. Od was, drogie panie, zale¿eæ bêdzie, czy te pieni¹dze zasil¹ domowy bud¿et. Od tamtego czasu kobiety meldowa³y mi, gdy ukochany gdzieœ siê zawieruszy³ - œmieje siê „Janosik”. Przy pisaniu tekstu korzysta³em z wypowiedzi bohaterów programu TVP Sport „Legia Mistrzów. 20 lat minê³o...”


24

GŁOS POLONII

WOKÓŁ SPORTU

www.glospolonii.net

30. Dru¿ynowe Mistrzostwa Œwiata Amatorów w Golfie

Pol­ska­ósma,­ a­Po­lak­trze­ci­ na­świe­cie! Andrzej Manuski z Meksyku, http://pzgolf.pl W dniach 20-24 wrzeœnia, odby³y siê 30. Dru¿ynowe Mistrzostwa Œwiata Amatorów w Golfie (World Amateur Team Championship), zwanych tak¿e Eisenhower Trophy. W zawodach rozgrywanych pod egid¹ Miêdzynarodowej Federacja Golfa (IGF) po raz trzeci wyst¹pi³a reprezentacja Polski. Mistrzostwa w tym roku odbywa³y siê w Meksyku, na pó³wyspie Yucatan. Turniej zgromadzi³ 212 zawodników z 71 krajów œwiata, rozgrywany by³ na polach Mayakoba El Camaleón GC (par 71) oraz Iberostar Playa Paraiso GC (par 72). Polskê reprezentowali Adrian Meronk (Toya G&CC Wroc³aw) i Mateusz Gradecki (Gradi GC), dla których by³ to trzeci wystêp w œwiatowym czempionacie, oraz debiutuj¹cy na MŒ Jakub Dymecki (Tokary GC). Dla Adriana Meronka by³ to ostatni turniej amatorski przed przejœciem na zawodowstwo. Aktualnie notowany jest na 8 pozycji

Reprezentacja polskich golfistów. Od lewej: Jakub Dymecki, red. Andrzej Manuski, Adrian Meronk i Mateusz Gradecki.

wœród amatorów na œwiecie. Najlepiej wœród Polaków zagra³ Adrian Meronk (-12), który w klasyfikacji indywidualnej zaj¹³ 3. lokatê. Mateusz Gradecki (-2) uplasowa³ siê o dwadzieœcia osiem oczek ni¿ej (31.), a Jakub Dymecki (+33) na 165 pozycji. Polska zosta³a sklasyfikowana na 8 miejscu (-14) z wynikiem 558 uderzeñ. Trenerem reprezentacji jest Filip Naglak. Wynikiem 534 uderzeñ (-38) puchar Eisenhower i tytu³ mistrzów œwiata zdoby³a dru¿yna z Australii.

Golfistki trochê gorzej

Tydzieñ wczeœniej rywalizowa³y panie. Œwiatowy czempionat amatorek, znany tak¿e pod nazw¹ Esprito Santo Trophy, zgromadzi³ 163 zawodniczki z 55 krajów œwiata. Po czterech dniach zmagañ na polach Mayakoba El Camaleon GC oraz Iberostar Playa Paraíso GC w Meksyku reprezentacja Polski uplasowa-

Reprezentacja polskich golfistek. Od lewej: Andrzej Manuski, Dominika Gradecka, Nastasia Kossacky i Dorota Zalewska.

³a siê na 48 pozycji. Polskê reprezentowa³y, podobnie jak dwa lata temu w Japonii, Nastasia Kossacky (Sobienie Królewskie G&CC), Dorota Zalewska (Binowo Park GC) i Dominika Gradecka (Gradi GC). Kadrowiczki zajê³y wówczas 36. miejsce. Pierwszego i ostatniego dnia Polki gra³y na polu Iberostar Playa Paraíso GC (par 72), a drugiego i trzeciego na Mayakoba El Camaleon GC (par 72). Najlepiej wœród Polek zagra³a Dorota Zalewska (+26), która w klasyfikacji indywidualnej zajê³a 115. lokatê. Nastasia Kossacky (+40) uplasowa³a siê o dwadzieœcia oczek ni¿ej (135.), a Dominika Gradecka (+53) na 148 pozycji. Dru¿ynowo Polska zosta³a sklasyfikowana na 48 miejscu (+63). Trenerem golfistek jest Mike O’Brien. Wynikiem 547 uderzeñ (-29) puchar Espirito Santo i tytu³ mistrzyñ œwiata zdoby³a dru¿yna z Korei Po³udniowej. n

Mistrzynie œwiata Koreanki. Od lewej: Hye jin Choi, red. Andrzej Manuski, Min ji Park i Hyun kyung Park.


OKIEM­RYŚKA­­­­­GŁOS­POLONII­­­­­25

www.glospolonii.net

ANEG­DO­TY­O­S£AW­NYCH­LU­DZIACH Pew­ne­go­ dnia­ Mark­ Twa­in­ otrzy­ma³ od­szkol­ne­go­ko­le­gi­list­na­stê­pu­j¹­cej­tre­œci: „Dro­gi­ko­le­go!­Prze­sy­³am­Ci­ser­decz­ne­po­zdro­wie­nia­z­Chi­ca­go.­Po­wo­dzi­mi siê­tu­taj­do­sko­na­le.­Twój­daw­ny­przy­ja­ciel­-­Joe­Jack­son”. Po­kil­ku­dniach­Jack­son­otrzy­ma³­od pi­sa­rza­pacz­kê­wa­¿¹­c¹­dzie­siêæ­ki­lo­gra­mów.­Gdy­roz­su­p³a³­wszyst­kie­wê­z³y­i od­wi­n¹³­kil­ka­warstw­pa­pie­ru,­zna­laz³­w œrod­ku…­du­¿y­ka­mieñ­i­krót­ki­list: „Dro­gi­ko­le­go!­Spie­szê­ci­do­nieœæ,­i¿ ten­wiel­ki­ka­mieñ­spad³­mi­z­ser­ca­gdy do­wie­dzia­³em­siê,­¿e­w­Chi­ca­go­po­wo­dzi­ci­siê­do­sko­na­le.­Twój­daw­ny­przy­ja­ciel­-­Mark­Twa­in”. *** ed­na­ z­ wiel­bi­cie­lek­ za­py­ta­³a­ Mar­ka Twa­ina: -­Czy­w­mi­³o­œci­ma­pan­szczê­œcie,­czy pe­cha?­ Twa­in­na­to­z­za­k³o­po­ta­niem: -­ Nie­ste­ty,­ pe­cha.­ Je­dy­na­ ko­bie­ta­ na œwie­cie­któ­r¹­ko­cham,­wy­sz³a­za­m¹¿. Wiel­bi­ciel­ka­dr¹­¿y­te­mat: -­Czy­bê­dê­nie­dy­skret­na,­je­œli­spy­tam za­ko­go? Pi­sarz­z­uœmie­chem: -­Za­mnie.

J

***** Mark­Twa­in­jed­n¹­ze­swo­ich­có­rek­wy­da³­za­Po­la­ka­na­zwi­skiem­Ku­ry­³o­wicz. Pod­czas­uro­czy­sto­œci­70.­uro­dzin­Twa­ina spy­ta­no­go,­co­za­mie­rza­te­raz­ro­biæ.­Pi­sarz­od­par³: -­ Resz­tê­ ¿y­cia­ pra­gnê­ zaj­mo­waæ­ siê mo­im­ogro­dem,­a­w­wol­nych­chwi­lach bê­dê­siê­uczy³­po­praw­nie­wy­ma­wiaæ­na­zwi­sko­mo­je­go­ziê­cia. ***** Al­bert­Ein­ste­in­ob­je¿­d¿a³­kie­dyœ­uni­wer­sy­te­ty­ame­ry­kañ­skie,­gdzie­mia³­wy­k³a­dy­ o­ swej­ teo­rii­ wzglêd­no­œci. Po­dró­¿o­wa³­ w­ li­mu­zy­nie­ z­ kie­row­c¹. Pew­ne­go­dnia,­w­cza­sie­jaz­dy­kie­row­ca rzek³­do­uczo­ne­go: -­Pa­nie­dok­to­rze,­ja­ju¿­s³y­sza­³em­pa­na wy­k³ad­ze­trzy­dzie­œci­ra­zy.­Znam­go­na pa­miêæ­i­s³o­wo­da­jê,­sam­bym­móg³­go wy­g³o­siæ. Eiste­in­na­to­ura­do­wa­ny: -­ Œwiet­nie!­ Mo¿­na­ spró­bo­waæ.­ Tam,

do­k¹d­te­raz­je­dzie­my,­nikt­mnie­oso­bi­œcie­nie­zna.­Ja­w³o­¿ê­pa­na­czap­kê,­pan przed­sta­wi­siê­za­mnie­i­wy­g³o­si­wy­k³ad. Gdy­kie­row­ca­skoñ­czy³­wy­k³ad­i­zbie­ra³­siê­do­odej­œcia,­za­trzy­ma³­go­je­den­z pro­fe­so­rów­obec­nych­na­wy­k³a­dzie,­pro­sz¹c­o­od­po­wiedŸ­na­wiel­ce­skom­pli­ko­wa­ne­ py­ta­nie,­ pe³­ne­ wzo­rów ma­te­ma­tycz­nych.­Kie­row­ca­bez­na­my­s³u od­po­wie­dzia³: -­Od­po­wiedŸ­na­to­py­ta­nie,­pro­fe­so­rze, jest­tak­pro­sta,­i¿­nie­mo­gê­siê­na­dzi­wiæ, ¿e­je­pan­za­da³.­Aby­pa­na­prze­ko­naæ­jak bar­dzo­pro­sty­jest­ten­pro­blem,­zwró­cê siê­do­me­go­kie­row­cy,­aby­go­roz­wi¹­za³. ****** Al­bert­Ein­ste­in­lu­bi³­graæ­na­skrzyp­cach.­Pew­ne­go­wie­czo­ru,­gdy­po­pi­sy­wa³ siê­przed­zna­jo­my­mi­sw¹­gr¹,­za­uwa­¿y³, i¿­je­den­z­nich,­œwiet­ny­ko­mik­-­Ol­son, œmie­je­siê­na­ca­³y­g³os.­Ein­ste­in­prze­sta³ graæ­i­zwró­ci³­siê­do­Ol­so­na: -­Dla­cze­go­pan­siê­œmie­je­z­mo­jej­gry?! Czy­ wi­dzia³­ pan­ kie­dyœ,­ ¿e­bym­ ja­ siê œmia³,­gdy­pan­wy­stê­pu­je?! Pew­ne­go­ra­zu­kie­dy­Alek­san­der­Du­mas­ wró­ci³­ z­ pro­szo­ne­go­ obia­du,­ je­go syn­za­py­ta³: -­I­jak­tam,­we­so­³o­by­³o? Pi­sarz­na­to: -­Bar­dzo.­Ale­gdy­by­mnie­tam­nie­by­³o,­to­umar³­bym­z­nu­dów. ****** Pew­ne­go­ra­zu­Paul­Ce­zan­ne­no­co­wa³ w­ma­³ym­ho­te­li­ku.­Na­dru­gi­dzieñ­w³a­œci­ciel­ho­te­lu­za­py­ta³: -­Jak­siê­pa­nu­spa­³o?­My­œlê,­¿e­nie­zbyt do­brze,­bo­ma­te­rac­na­pañ­skim­³ó¿­ku­jest do­syæ­twar­dy. Ma­larz­na­to: -­Ma­pan­ra­cjê.­Ale­wsta­wa­³em­w­no­cy­pa­rê­ra­zy­z­³ó¿­ka,­¿e­by­tro­chê­od­po­cz¹æ… ****** Do­pra­cow­ni­Pa­bla­Pi­cas­sa­wszed³­kie­dyœ­ no­wy­ li­sto­nosz.­ Od­da³­ ma­la­rzo­wi list,­ro­zej­rza³­siê­i­po­wie­dzia³: -­Zdol­ne­go­ma­pan­syn­ka… Pi­cas­so­zdzi­wio­ny: -­Dla­cze­go­pan­tak­my­œli? Li­sto­nosz­na­to­z­po­wa­g¹: -­Prze­cie¿­wi­dzê­ty­le­tu­dzie­ciê­cych­ry­sun­ków.

Prezydent Andrzej Duda wœród wielu Polaków uwa¿any jest za „cz³owieka” prezesa Jaros³awa Kaczyñskiego. Uwa¿a siê, ¿e nie podejmuje ¿adnej decyzji bez jego akceptacji.

- Komisja Wenecka dalej podró¿uje po Europie, odwiedzi³a te¿ Warszawê, to bardzo sympatyczne - powiedzia³ szef klubu PiS, Ryszard Terlecki, o wizycie KW w Polsce.

- Obywatel nie musi szanowaæ wyroków wydawanych przez s¹dy, które przekraczaj¹ swoje kompetencje - powiedzia³ minister sprawiedliwoœci i prokurator generalny, Zbigniew Ziobro.

Kilkanaœcie dni temu, mimo licznych zapowiedzi, zespó³ pos³a Antoniego Macierewicza na konferencji nie przedstawi³ ¿adnych dowodów na hipotezy o zamachu pod Smoleñskiem.


26

GŁOS POLONII

KRZYŻÓWKA

www.glospolonii.net


Głos Polonii nr 3  
Głos Polonii nr 3  
Advertisement