Page 1

Przewodnik Filmowy Krzysztofa Wołoczki - „7 uczuć”

str. 10

5 lutego 2019 r. NR 59

GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

Bezwzględna

wojna handlowa

Huawei i chińska zemsta Str. 18 -19 1 grudnia ubiegłego roku na lotnisku w Vancouver wylądował lecący z hongkongu samolot linii Cathay Pacific. Skośnooka dama, która z niego wysiadła, została zatrzymana przez funkcjonariuszy kanadyjskich służb bezpieczeństwa. Kanadyjczycy działali w imieniu władz USa, a zatrzymaną kobietą była Meng wanzhou, licząca sobie 46 lat szefowa finansów chińskiego, światowego już giganta branży telekomunikacyjnej i teleinformatycznej - huawei Technologies. okoliczności zatrzymania wskazują, że czeka ją długi proces o ekstradycję do USa, bo to właśnie amerykanie poprosili Kanadyjczyków o jej zatrzymanie. amerykanie chcą postawić Meng wanzhou przed sądem za operacje huawei w Iranie, naruszające amerykańskie sankcje nałożone na handel z tym krajem. Chińczycy oczywiście nie pozostają bierni i jak na razie grają ostro, a pierwszą ofiarą tego jest Kanadyjczyk, który wcześniej został skazany w Chinach za przemyt narkotyków na 15 lat więzienia, a po wydarzeniach z 1 grudnia ubr. zmieniono mu wyrok na karę śmierci. Być może więc to Vancouver jest miejscem, od którego rozpocznie się naprawdę bezwzględna wojna handlowa, oby tylko na słowa, między USa i Chinami. Co więc wydarzyło się 1 grudnia 2018 roku i dlaczego akurat nasze miasto ma być tym „casus belli”?

POLSKA - 14 dni minęło - str. 4-5

Opowieści Lady Bunii - str. 6

Prawo Agaty - str. 8


2 GĹ OS POLONII

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GŁOS POLONII 3

www.glospolonii.net

Słowo wstępne

Brexit - kto zyska, kto straci? Na pierwsz¹ czêœæ pytania zawartego w tytule odpowiedŸ jest krótka – nie wiadomo. Aby zaœ wyczerpuj¹co odpowiedzieæ na drug¹ jego czêœæ, nie starczy³oby miejsca przewidzianego na niniejszy artyku³. Muszê jednak zacz¹æ od pocz¹tku. Brexit jest umownym s³owem, pod którym kryje siê wyjœcie Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Jest to postawienie siê tego kraju poza europejsk¹ wspólnot¹ oraz powrót do samodzielnoœci i suwerennoœci. Marzyli o tym od lat brytyjscy nacjonaliœci. Na razie wszystko wskazuje jednak na to, ¿e najwiêkszym szkodnikiem Wielkiej Brytanii w pierwszej czêœci XXI wieku jest by³y premier tego kraju, Dawid Cameron. Szukaj¹c wsparcia dla swojej polityki, og³osi³ przeprowadzenie w czerwcu 2016 r. referendum w sprawie pozostania kraju w Unii Europejskiej. By³ przekonany, ¿e wiêkszoœæ jego rodaków jest na tyle wykszta³cona i œwiadoma korzyœci, jakie kraj wynosi z obecnoœci w europejskiej Wspólnocie, ¿e dadz¹ zdecydowany odpór zwolennikom rozwodu. Zbagatelizowa³ jednak prowadzon¹ od koñca lat 80. zaciek³¹ kampaniê k³amstw i szczucia Brytyjczyków na Uniê Europejsk¹. Po og³oszeniu referendum kampania ta wielokrotnie przybiera³a na sile. W tej chwili brytyjskie media nie kryj¹, ¿e g³ówni orêdownicy opuszczenia przez Wielk¹ Brytaniê Unii Europejskiej, Aaron Banks i Nigel Farage, korzystali z pieniêdzy Kremla, bo nikomu tak nie zale¿y na rozwaleniu europejskiej Wspólnoty, jak Kremlowi. Putin doskonale zdaje sobie bowiem sprawê, ¿e silna, zwarta, jednomyœlna Unia Europejska jest w stanie przeciwstawiæ siê jego imperialnej polityce, tak gospodarczej, jak te¿ zagranicznej, w tym tak¿e jego ekspansywnym dzia³aniom wobec by³ych republik Zwi¹zku Radzieckiego. Kampania na rzecz opuszczenia UE by³a wiêc na Wyspach krzykliwa, demagogiczna, pe³na oszczerstw, a wiêkszoœæ brytyjskiego spo³eczeñstwa nie okaza³a siê, niestety, na tyle wykszta³cona i œwiadoma, by oddzieliæ ziarno od plew, zwa¿yæ korzyœci i straty, jakie kraj ma z obecnoœci w szeregach Wspólnoty. No i sta³o siê. Referendum wygrali zwolennicy brexitu, czyli ci, którzy uwa¿ali, ¿e wszystko co dobrego Wielka Brytania ma z Unii Europejskiej to zas³uga WB, natomiast wszystkiemu, co z³e, winna jest UE. Ten sposób myœlenia, ale ju¿ w przerysowanej, karykaturalnej wrêcz formie, charakteryzuje równie¿ politykê wobec UE w wykonaniu obecnego polskiego rz¹du. Ale zostawmy

Wydawca: Voice of Polonia Co. e-mail: glospoloniivancouver@gmail.com Redaktor Naczelny: Krzysztof Pipa³a, e-mail: kpipala@o2.pl Zespó³ redakcyjny: Krzysztof Pipała, Krzysztof Propolski, Antoni Fajkowski (Kanada), Stale współpracują: Jolanta Lipińska (Nowy Jork), Andrzej Fliss, Hubert Lupus (Polska) Dyrektor DTP (projekt gazety): Rafa³ Mrozowicz (Polska)

PiS na boku, z zastrze¿eniem, ¿e politycy tej partii politycy powinni z uwag¹ (i zrozumieniem) œledziæ to, co siê dzieje wokó³ brexitu. Wyspiarskim zwolennikom opuszczenia UE wydawa³o siê, ¿e jeœli wybior¹ rozwód, to wystarczy zamkn¹æ za sob¹ drzwi i bêdzie po problemie. To bardzo prostackie pojmowanie sprawy rozwodowej. Rozwód bowiem, jak wielu z nas wie, kosztuje. Fundament Unii Europejskiej stanowi swobodne przemieszczanie siê osób, towarów i us³ug miêdzy krajami Wspólnoty, poddanie siê jurysdykcji Trybuna³u Sprawiedliwoœci UE, jednolity rynek pracy. Jeœli Wlk. Brytania opuœci UE trzeba bêdzie na powrót ustanowiæ granice, postawiæ szlabany, zatrudniæ celników i s³u¿by graniczne. To s¹ koszty istotne dla obu rozwodz¹cych siê stron, ale s¹ te¿ jeszcze ,i to znacznie wiêksze, koszty, nazwijmy to - „ogólne”, wynikaj¹ce ze zobowi¹zañ, jakie Wielka Brytania podjê³a bêd¹c w Unii. Zdecydowan¹ wiêkszoœæ zobowi¹zañ reguluje „porozumienie rozwodowe”, które premier Theresa May wynegocjowa³a z opuszczanym unijnym „partnerem”, ale nie zdo³a³a go przeforsowaæ w swoim parlamencie. Przeciwko zawartemu przez pani¹ May porozumieniu g³osowali tak¿e cz³onkowie jej Partii Konserwatywnej. Najwiêksz¹ przeszkod¹ w zaakceptowaniu porozumienia przez brytyjski parlament jest treœæ kryj¹ca siê pod s³owem „backstop”. To skrót, termin techniczny oznaczaj¹cy, ¿e po wyst¹pieniu Wielkiej Brytanii z UE na granicê miêdzy Irlandi¹ i Irlandi¹ Pó³nocn¹ nie wróc¹ kontrole osobiste i celne. W tym miejscu konieczne jest krótkie przypomnienie historii. Irlandia jest wysp¹, ale pó³nocno-wschodni¹ jej czêœæ zajmuje Irlandia Pó³nocna. A Irlandia Pó³nocna powsta³a w 1921 r., gdy po utworzeniu Wolnego Pañstwa Irlandzkiego szeœæ z dziewiêciu hrabstw pó³nocno-wschodniej prowincji Ulster postanowi³o pozostaæ w Zjednoczonym Królestwie Wielkiej Brytanii. Zdecydowan¹ wiêkszoœæ mieszkañców tych hrabstw stanowili protestanccy potomkowie szkockich i angielskich osadników, którzy nie chcieli mieszkaæ w katolickiej Irlandii. W 1972 r. Irlandi¹ Pó³nocn¹ zacz¹³ wstrz¹saæ konflikt miêdzy protestantami i katolikami. Poch³on¹³ kilka tysiêcy istnieñ ludzkich. Wejœcie Irlandii i Wlk. Brytanii do UE, a tym samym zlikwidowanie granic, stworzy³o pole do zakoñczenia krwawego konfliktu. W wyniku brexitu na wyspiarsk¹ granicê miêdzy Irlandi¹, która jest samodzielnym pañstwem i cz³onkiem

GŁOS POLONII Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

UE, której nie zamierza opuszczaæ, a Irlandi¹ Pó³nocn¹ powinny powróciæ posterunki stra¿y granicznej i celnej. Jednak rz¹d Irlandii twardo przeciwstawia siê ponownemu ustanowieniu granicy. I nie ma siê czemu dziwiæ. Irlandia jest krajem unijnym, ale najwiêkszy procent jej obrotów handlowych odbywa siê z Wielk¹ Brytani¹. Najgorsze jest jednak to, ¿e ustanowienie twardej granicy miêdzy Irlandi¹ i Irlandi¹ Pó³nocn¹ mog³oby przywróciæ napiêcia miêdzy protestanck¹ pó³noc¹ i katolickim po³udniem. Przedsmak tego mia³ miejsce 19 stycznia, gdy w Londonderry, mieœcie zamieszkanym przez katolików i protestantów nieznani sprawcy wysadzili w powietrze skradziony samochód. „Backstop” zak³ada, ¿e po wyst¹pieniu Wlk. Brytanii z Unii Europejskiej przez pewien czas pozostanie ona w unijnej unii celnej. Ten plan wywo³uje jednak ogromne kontrowersje, poniewa¿ pozostanie Wlk. Brytanii w unii celnej UE uniemo¿liwi jej zawieranie umów celnych z krajami trzecimi, na przyk³ad Australi¹ czy Japoni¹. Podczas negocjacji z UE Brytyjczycy chcieli ograniczyæ okres obowi¹zywania „back stop” do 31 grudnia 2021 r. ale unijni negocjatorzy odrzucili tê opcjê. Pojawi³a siê wiêc kolejna, zwana „back stop to the back stop”, w wyniku której w unijnej unii celnej pozosta³aby jedynie Irlandia Pó³nocna bez Wlk. Brytanii. Na to jednak nie ma zgody ani brytyjskiego rz¹du, ani tamtejszych partii politycznych, poniewa¿ wszyscy obawiaj¹ siê, ¿e stanowi³oby to zagro¿enie dla integralnoœci Wlk. Brytanii. To, gdzie w tej chwili jest granica miêdzy Irlandi¹ a Irlandi¹ P³n., poznaæ po tablicach z ograniczeniem prêdkoœci. W Irlandii podaje siê j¹ w kilometrach, w Irlandii P³n, tak jak w ca³ej Wlk. Brytanii, w milach. A czas biegnie. I to bardzo szybko, poniewa¿ o godz. 11 w pi¹tek 29 marca 2019 r. Wlk. Brytania przestanie byæ cz³onkiem Unii Europejskiej. Co bêdzie, jeœli do 29 marca br. premier May nie przekona parlamentarzystów do zgody na porozumienie, jakie zawar³a z UE w sprawie brexitu? Rzecz jest otó¿ taka, ¿e nikt tego nie wie. Pewne jest jedno - jeœli nie bêdzie porozumienia, nast¹pi tak zwany „twardy brexit”. Irlandia ju¿ szkoli policjantów i celników, którzy stan¹ wtedy na ok. 300 drogach i dró¿kach, którymi podró¿uje siê jeszcze teraz swobodnie miêdzy Irlandi¹ a Irlandi¹ P³n. I co wtedy siê stanie? Tego nikt nie wie. Krzysztof Pipa³a, redaktor naczelny G³osu Polonii

Adres redakcji: 284 Mariner Way, Coquitlam BC, V3K 1N4 tel. 778 903 6797 Internet Home Page: www.glospolonii.net Drukarnia: Vanpress Printers, 8325 Riverband Court, Burnaby BC, V3N 5E7 Biuro Og³oszeñ: tel. 778 903 6797, e-mail: kpipala@o2.pl, glospoloniivancouver@gmail.com Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zezwolenia wzbronione. Egzemplarz bezp³atny.

Tekstów nie zamówionych redakcja nie zwraca. Zastrzega sobie również prawo skracania i opracowania redakcyjnych tekstów nie zamówionych, jak również prawo nie publikowania nadesłanych tekstów bez podania przyczyny odmowy. Treść opublikowanej korespondencji nie musi być zgodna ze stanowiskiem redakcji, a prezentowane w niej opisy zdarzeń mogą mijać się z prawdą. Za treść ogłoszeń, komunikatów oraz za opinie i opisy wydarzeń zawarte w listach do redakcji, redakcja nie ponosi odpowiedzialności, ani też za żadne pomyłki i ominięcia powstałe w trakcie opracowania lub druku. Wszelkie prawa do dwutygodnika „Głos Polonii” i materiałów reklamowych zamieszczanych w tym periodyku są zastrzeżone na rzecz Voice of Polonia Co.

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


4 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Polska So³owowa oraz kilku warszawskich prawników. Opisa³ równie¿ pijackie libacje z udzia³em obecnego koordynatora s³u¿b specjalnych, Mariusza Kamiñskiego, który „by³ tak pijany, ¿e chodzi³ na czworakach i ca³owa³ w pysk psa (bokserkê) gospodarzy imprezy”. Zeznania mecenasa s¹ bardzo obszerne, demaskuj¹ intensywne dzia³ania PiS w procesach reprywatyzacyjnych, a tak¿e obyczaje prominentnych funkcjonariuszy tej partii. Obszerniej przedstawiê ten temat w nastêpnym wydaniu GP.

Piotr Rybak Krzysztof Pipa³a W czwartek, 31 stycznia, przed komisj¹ badaj¹c¹ nadu¿ycia przy reprywatyzacji w Warszawie, przes³uchiwany by³ adwokat Robert Nowaczyk. Mecenas przez lata zajmowa³ siê skupowaniem od spadkobierców roszczeñ do warszawskich gruntów i budynków. Nie jest cz³owiekiem bez skazy. W wyniku oskar¿eñ prokuratury (zarzuca mu niezgodne z prawem dzia³ania przy przejmowaniu nieruchomoœci) spêdzi³ kilkanaœcie miesiêcy w areszcie, z którego wyszed³ za kaucj¹ w wysokoœci 1 mln z³. Czeka na proces. Szef komisji reprywatyzacyjnej, Patryk Jaki, mówi³ przed posiedzeniem, ¿e jest to jeden z najwa¿niejszych œwiadków. I rzeczywiœcie zeznania mecenasa Nowaczyka natychmiast sta³y siê sensacj¹. Z jego wypowiedzi wynika, ¿e ju¿ za obecnych rz¹dów PiS Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi³o dzia³ania, których celem by³o kupno wszystkich roszczeñ spadkobierców do dzia³ki Srebrna 16, na której Kaczyñski chce zbudowaæ wie¿owce bêd¹ce pomnikiem jego i jego brata. Nowaczyk powiedzia³ równie¿, ¿e CBA by³o zainteresowane zbieraniem „haków” na ówczesn¹ prezydent Warszawy Hannê Gronkiewicz-Waltz, jednego z najbogatszych Polaków, Micha³a

nnn 27 stycznia na terenie dawnego obozu Auschwitz odbywa³y siê uroczystoœci zwi¹zane z obchodami 74. rocznicy jego wyzwolenia. Uczestniczyli w nich nieliczni jeszcze ¿yj¹cy jego wiêŸniowie. W obozie zginê³o oko³o miliona ¯ydów. Ale we wtorek 27 stycznia na teren obozu wesz³a tak¿e zgraja ok. 50 narodowców na czele z niejakim Piotrem Rybakiem, który skazany zosta³ niegdyœ za spalanie kuk³y ¯yda na wroc³awskim Rynku. Teraz te¿ wrzeszcza³ o „¿ydowskich najeŸdŸcach”. Policja by³a bierna, swoj¹ aktywnoœæ ujawni³a dopiero wtedy, gdy pojawi³o siê kilka osób z transparentem „Precz z faszyzmem”. Chcieli daæ odpór prymitywnym oszo³omom Rybaka, ale policja im na to nie pozwoli³a. Nie po raz pierwszy za rz¹dów PiS ochrania bowiem w Polsce w³aœnie faszystów. nnn We wtorek, 29 stycznia, funkcjonariusze CBA zatrzymali Paw³a Olechnowicza, twórcê potêgi koncernu naftowego LOTOS. Olechnowicz by³ prezesem LOTOSU przez 14 lat, przetrwa³ szeœciu premierów, stanowisko straci³ dopiero za „dobrej zmiany” wprowadzonej przez Kaczyñskiego. Olechnowicz odpoczywa³ z rodzin¹ na po³udniu Polski. Agenci CBA wieŸli go stamt¹d do Gdañska. Chodzi³o zapewne o to, by go upokorzyæ. CAB zarzuca Olechnowiczowi, ¿e narazi³ firmê (w 2011 roku) na straty wynosz¹ce „nie mniej ni¿ 246 tys. z³” podpisuj¹c fikcyjne faktury. S¹d nie zgodzi³ siê na areszt dla Olechnowicza wychodz¹c zapewne z za³o¿enia, ¿e cz³owiek, za którego prezesury potencja³ Lotosu wzrós³ piêciokrotnie, a zatrudnienie trzykrotnie, nie mo¿e byæ przestêpc¹. Rozs¹dni ludzie odebrali ak-

cjê CBA jako „przykrycie” taœm z nagraniami dewelopera Kaczyñskiego. nnn CBA zatrzyma³o trzech biznesmenów z £odzi, którzy mieli korumpowaæ pos³a Stefana Niesio³owskiego udostêpniaj¹c mu „us³ugi seksualne”, czyli podsuwanie prostytutek, za co otrzymywali w zamian korzystne kontrakty w spó³kach skarbu pañstwa. Sprawa dotyczy wydarzeñ sprzed 4 lat, a erotyczne schadzki pos³a Niesio³owskiego s¹ znane w œrodowisku politycznym od dawna, gdy jeszcze PiS nie by³ u w³adzy. Wyci¹gniêcie ich teraz na wierzch i wi¹zanie z korupcj¹ to po prostu prymitywna „przykrywka” dla dzia³añ PiS-owskiego prezesa. nnn Aktor Robert de Niro jest jednym z udzia³owców firmy Nobu Hospitality. Jego partnerami s¹ producent filmowy Meir Teper i wybitny szef kuchni Nobu Matsuhisa. Panowie zdecydowali, ¿e pod koniec 2020 r. otworz¹ w Warszawie ekskluzywny Hotel Nobu. Ich firma prowadzi dzia³alnoœæ na piêciu kontynentach i jest obecna w stolicach wielu krajów œwiata.

Robert de Niro


GŁOS POLONII 5

www.glospolonii.net

14 dni minęło nnn Aktor Alec Baldwin us³ysza³ w s¹dzie wyrok skazuj¹cy za pobicie 40-letniego mê¿czyzny w dzielnicy Greenwich Village, niedaleko domu Baldwina. Panowie pok³ócili siê o miejsce parkingowe. Pobitym okaza³ siê Polak, Wojciech Cieszkowski, który od lat prowadzi w USA firmê budowlan¹. Hollywoodzki gwiazdor bêdzie musia³ wzi¹æ udzia³ w zajêciach z kontrolowania gniewu oraz zap³aciæ 120 dol. grzywny. nnn Reporterzy „Superwizjera”, programu stacji TVN, ujawnili proceder jednej z ubojni na Mazowszu. Miêso chorych krów, które powinno trafiæ do utylizacji, by³o przerabiane na miêso do sprzeda¿y. Sprawa ma miêdzynarodowy zasiêg, poniewa¿ partie tego miêsa znajdowano od Francji, przez Czechy, S³owacjê, Wêgry po Finlandiê. W sumie w 11 krajach. Nie wiadomo jak wysokie bêd¹ straty, ale na pewno bardzo niekorzystnie odbije siê to na eksporcie polskiego miêsa, tak wo³owego, jak te¿ wieprzowego. Autorzy tego procederu powinni nalata trafiæ za kratki.

nnn Marek Falenta, inicjator pods³uchiwania polityków PO w restauracji „Sowa i Przyjaciele” musi odsiedzieæ w wiêzieniu 2,5-letni wyrok. S¹d Apelacyjny w Warszawie nie zgodzi³ siê na kolejne odroczenie wykonania kary. Zarejestrowane pods³uchy uderzy³y na tyle mocno w PO, ¿e z pewnoœci¹ przyczyni³y siê do pora¿ki tej partii w wyborach w 2015 roku. Dziœ ju¿ ma³o kto w Polsce wierzy, ¿e PiS nie mia³ w tym udzia³u. nnn Chrzeœniak wiceprezesa PiS, Adama Lipiñskiego, zosta³ dyrektorem w jednym z oddzia³ów KGHM Polska MiedŸ SA. Ta firma po wyborach w 2015 r. zosta³a wrêcz skolonizowana przez dzia³aczy PiS. Chrzeœniak Lipiñskiego, niejaki Karol Kos, jest jednym z cz³onków tego desantu. I wybitnym specjalist¹. Jego ingerencje w procedury zamawiania urz¹dzeñ spowodowa³y wzrost ich cen o 100 procent. Gdy chrzeœniaka przy³apano na ustawianiu przetargów o wartoœci 3,2 mln z³, nie zawiadomiono prokuratury, a tego, który zawiadamia³, zwolniono z pracy. Oczywiœcie wiceprezes PiS Adam Lipiñski twierdzi, ¿e nie nalega³ na zatrudnienie chrzeœniaka.

Alec Baldwin mszê pogrzebow¹ w katedrze w Poznaniu. To jeden z wielu przyk³adów „suwerennoœci i niezale¿noœci” urzêdników Koœcio³a katolickiego w Polsce, z których jeden ¿yczy³ œmierci papie¿owi Franciszkowi. Franciszek preferuje ubóstwo i pos³ugê wiernym, polscy biskupi maj¹ odmienne pogl¹dy. n

nnn Beata Morawiec, by³a prezes S¹du Okrêgowego w Krakowie, pozwa³a ministra sprawiedliwoœci Zbigniewa Ziobrê za naruszenie dóbr osobistych w komunikacie o jej odwo³aniu. Komunikat ministerstwa jednoznacznie sugerowa³, ¿e sêdzia Morawiec nadzorowa³a pion administracyjny krakowskiego s¹du, w którym dosz³o do finansowych przekrêtów, a to nieprawda. Uprawnienia do tego ma bowiem minister sprawiedliwoœci, a nie prezes s¹du. Ziobro bêdzie siê odwo³ywa³.

Beata Morawiec

nnn Arcybiskup senior Juliusz Paetz - oskar¿any o molestowanie kleryków i ksiê¿y, mimo wyraŸnego zakazu Watykanu koncelebrowa³ 24 stycznia

Abp Juliusz Paetz Fot. Archiwum (5)


6 GŁOS POLONII

Opowieœci Lady Buni

www.glospolonii.net

Bogatemu wolno wszystko

T

ak mawia³ mój znajomy milioner z Polski. Milionerzy w NY i Polsce ró¿ni¹ siê troszeczkê. To tak jakby porównaæ Manhattan z Le¿ajskim rynkiem, taka subtelna ró¿nica. Bardzo by³am ciekawa tego œwiata znanego z filmów, tego Manhattanu mieni¹cego siê milionem œwiate³ i szk³a. Tego gdzie posiadanie szofera i s³u¿by nie jest niczym wyj¹tkowym. Tego gdzie b³yszcz¹ diamenty warte setki tysiêcy i s¹ noszone na palcu tak zwyczajnie jak ja noszê swój srebrny pierœcionek. Taki magiczny tajemniczy œwiat, niedostêpny dla przeciêtnego zjadacza chleba. Skrajnoœci s¹ tutaj tak ogromne i wiem, ¿e nie bêdzie mi dane nawet lizn¹æ takiego ¿ycia. O ile w Polsce zarabiaj¹c dobrze, mo¿emy na przyk³ad kupiæ mieszkanie na najmodniejszym osiedlu w Rzeszowie, to tutaj apartament na Manhattanie skromny bez szaleñstw z jedn¹ sypialni¹ to koszt ponad dwóch milionów dolarów. To jedna z ni¿szych cen. Liczba milionerów na Manhattanie jest ogromna, a my mamy mo¿liwoœæ zajrzenia do tego œwiata pracuj¹c dla nich. Uchylaj¹c drzwi do tego innego œwiata widzimy niesamowite rzeczy. To jak przekroczenie bram do Tajemniczego Ogrodu. Tak¹ mamy naturê, ¿e ciekawoœæ nas pcha ¿eby zobaczyæ codziennoœæ inn¹ ni¿ nasza. Moja pierwsza stycznoœæ z milionerk¹ by³a...przera¿aj¹ca. W okolicy kamienic za miliony dolarów, przerazi³a mnie liczba bezdomnych œpi¹cych na ³awkach. Tego siê nie spodziewa³am. W miejscu, które noc¹ mieni siê cudownym blaskiem, ranek obna¿a nêdzê bezdomnych. „Moja” milionerka mia³a kilkanaœcie domów na Manhattanie, a w swoim apartamencie taki brud jakiego w ¿yciu nie widzia³am. Pomieszkiwa³ u niej chwilowo od kilku lat filmowiec z pierwszych stron gazet. Wszystkie najwiêksze produkcje filmowe, wielkie pieni¹dze i on bezdomny, waletuj¹cy w pokoiku. To co by³o w tym pokoju przekracza wszelkie granice. Zabiera³am z tego pokoju tylko worek z kosza na œmiecie, przysiêgam za ka¿dym razem siê zastanawia³am czy z tej sterty brudnych ubrañ, resztek jedzenia, miliona petów nie wyskoczy mi szczur albo bêd¹ biega³y karaluchy. Ale dla nich chyba te¿ by³o za brudno. Nie mam pojêcia jak ten cz³owiek móg³ tak ¿yæ. Ona natomiast wszystko naprawia³a taœm¹ klej¹ca. Tak wiêc oklejona by³a mikrofalówka, która zreszta od lat nie dzia³a³a. Ale obrazy na œcianach warte miliony, a meble te¿ kiedyœ by³y piêkne. Kobieta maj¹ca miliony i jedz¹ca najtañsze jedzenie. Materac do ³ó¿ka wymienia³a ca³e dwadzieœcia lat, poœciel poklejona taœma. Sztab prawników dla niej pracowa³, dbaj¹c o maj¹tek. Nastêpny milioner to ju¿ gruba ryba, mieszka z widokiem na Central Park. Piêkna kilkupiêtrowa kamienica, s³u¿ba, szofer, niania, prywatni nauczyciele dla

dzieci, kucharz. Tutaj szefowa nigdy nie rozmawia ze s³u¿b¹, tylko z menad¿erem. Do niej mówi siê dzieñ dobry i dyga siê jak na przedszkolnym wystêpie, a ona nie reaguje, nie odpowiada, idzie dalej z kamienna twarz¹. Ochoczo biega na wszelakie bale charytatywne. Na temat jej kapeluszy i garsonek, mo¿na by napisaæ ksi¹¿kê. Jej g³ówne zajêcie to dobrze wygl¹daæ i bywaæ. Pan domu ci¹gle w rozjazdach. Dzieci rodziców widuj¹ chyba rzadziej ni¿ s³u¿ba. Tutaj sprowadza siê pomidory ze s³onecznej Sycylii, kawior z drugiego koñca œwiata przychodzi specjaln¹ kuriersk¹ przesy³k¹. Kolejny milioner zatrudnia ponad dwadzieœcia osób tylko w jednym domu, a ma ich kilkanaœcie. Tutaj ju¿ pracownicy s¹ jak w koorporacji - maja gps, a specjalny program liczy godziny pracy. Chodzimy oczywiœcie w mundurkach. Jest kucharz gotuj¹cy dla s³u¿by i ca³a za³oga kuchni gotuj¹c¹ dla Pañstwa. Pan wybredny, nie raz i nie dwa rzuca³ talerzami po kuchni, bo coœ tam mu nie smakowa³o. Furiat i nerwus, awanturnik. Dobrze p³aci, wiec za³oga stara siê znosiæ humorki szefa. Poniewa¿ jest ju¿ w powa¿nym wieku, oko³o siedemdziesi¹tki, a ¿onê ma sporo m³odsz¹, najczêœciej zamawian¹ rzecz¹ jest spray na wzwód, bagatela trzy tysi¹ce za 30 ml. Zamawiamy hurtem po kilkanaœcie buteleczek. Najbardziej zapad³a mi w pamiêæ Luiza. Samotna kobieta biznesu. Przez wiele lat piastowa³a bardzo wysokie stanowiska i zapewne dlatego nie zd¹¿y³a za³o¿yæ rodziny. Dziœ na zas³u¿onej emeryturze, utrudnia ¿ycie swoim sprz¹taczkom. Tu jest jazda bez trzymanki. Pedanteria to za ma³e s³owo, ¿eby odda³o to co siê u niej dzieje. Bez przerwy i na okr¹g³o pracuj¹ u niej cztery sprz¹taczki, ka¿da w inny dzieñ. Co ciekawe ka¿da by³a pewna, ¿e jest jedyna. Samotna osoba, wiêc wystarczy posprz¹taæ apartament raz na tydzieñ. Nic bardziej mylnego - Luiza panicznie boi siê brudu. Ka¿e sprz¹taæ klatkê schodowa, mieszka w apartamentowcu, ale jej sprz¹taczki ka¿dego dnia musza umyæ klatkê schodowa prowadz¹ca od windy do mieszkania. Uwaga - ¿eby nie wnieœæ kurzu do domu! Luiza jest okropnie upierdliwa, do tego w ogóle nie opuszcza mieszkania podczas sprz¹tania, sprawdza i nadzoruje. Œcielenie ³ó¿ka ju¿ niejedn¹ sprz¹taczkê wykoñczy³o. To jest ceremonia. Nale¿y g³askaæ i poklepywaæ przeœcierad³o, poprawiaæ, podci¹gaæ. Codziennie powtarza, ¿e ta poœciel jest bardzo droga. Najwyzszej klasy egipska bawe³na za kilkanaœcie tysiêcy dolarów. W momencie nak³adania ko³dry zaczyna siê bieganie dooko³a ³ó¿ka z miarka i odmierzanie czy aby na pewno s¹ idealnie równe odleg³oœci. G³askanie,

Jolanta Lipińska - lat 44, urodzona w Jarosławiu na Podkarpaciu, od pięciu lat na emigracji, zamieszkała w Nowym Jorku na Brooklynie. W Polsce pośredniczka w obrocie nieruchomościami. W USA sprzątaczka, niania, opiekunka osób starszych. Jednym słowem Lady Bunia!

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

uklepywanie, wywijanie, podwijanie. Luiza staje z boku, potem od frontu i co? I kurtka na wacie od nowa, bo jednak kilka milimetrów robi ogromn¹ ró¿nicê. Tañczenie dooko³a ³ó¿ka celem poprawienia, naci¹gniêcia i pog³askania trwa ka¿dego ranka oko³o dwóch godzin. Œcieranie kurzy to nie lada wyzwanie, robimy fotki i musimy póŸniej identycznie u³o¿yæ przedmioty. Je¿eli szklanka stoi na podstawce nale¿y zmierzyæ odleg³oœci od krawêdzi, bo nawet milimetr robi ró¿nicê i tu siê za to wylatuje z pracy. £awa w salonie jest na kó³kach, a te maj¹ byæ zawsze ustawione „twarz¹” na wschód. Kompas mo¿e siê w tym domu przydaæ i to bardzo. Bieliznê uk³ada siê kolorami. Poœciel jest prana w pralni, wszystko wraca na wieszakach. Nie daj Bo¿e najmniejszego za³amania materia³u ca³e pranie idzie do poprawki. W myœl zasady „p³ace i wymagam”. Dziœ prasowa³am serwetki obiadowe. Có¿ za filozofia wyprasowaæ cztery serwetki. Jednak tutaj to jest wy¿sza szko³a jazdy, poprawek by³a niezliczona iloœæ. Czas potrzebny na idealne wypracowanie czterech serwetek to dwie i pó³ godziny. P³aci na godziny wiêc w sumie mo¿na g³askaæ te serwetki i ca³y dzieñ. ¯eby siê nie nabrudzi³o Luiza zawsze jada po za domem. Tutaj kuchniê siê ciagle szoruje, wiec taki zapiernicz, ¿e nie ma czasu ugotowaæ. Pani o godz 12 wskakuje w ma³¹ czarn¹, zawiesza na sobie bia³e z³oto z diamentami i wychodzi na lunch. Kiedy wraca nale¿y umyc podeszwy jej butów, bo bakterie! Po czym buty na prawid³ach l¹duj¹ w szafie. Kwiaty codziennie œwie¿e i zawsze koloru pudrowego ró¿u. Kolejna milionerka to prawdziwa artystka z ogromnym dorobkiem. Nie ma nawet w³asnego mieszkania, wynajmuje od trzydziestu lat obskurny apartament. Wyglada tak zwyczajnie, ¿e w ¿yciu bym nie pomyœla³a, ¿e jest a¿ tak bogata. Ubiera siê zwyczajnie, jeŸdzi starym zdezelowanym rowerem. Jada dziwne i œmierdz¹ce rzeczy, w wiêkszoœci przeterminowane. Wynajmowany apartament to ciemna, brudna nora. To co nale¿y jej przyznaæ to to, ¿e pomimo wieku mocno 50+ wygl¹da jak dwudziestoparolatka. Non stop na haju, wiêc prawdopodobnie zio³o tak konserwuje. Kolejna wariatka zabrania³a mi mycia pod³óg wod¹. Kaza³a pryskaæ nat³uszczaj¹cym sprayem i rozcieraæ mopem. Zrobi³am jak chcia³a, za tydzieñ mia³a nogê w gipsie. Ju¿ nie mowiê, ¿e nic mnie tu nie zaskoczy. Bo ilekroæ tak mi siê wydawa³o, tylekroæ mnie ktoœ wprawi³ w os³upienie. Bogaci ci¹gle podkreœlaj¹, ¿e to czy tamto jest drogie. Oszczêdni bywaj¹ do bólu. W³oszka milionerka nosi tak stare i obrzydliwe majtki, ¿e chyba kupie jej nowe. Niektóre wariatki ka¿¹ codziennie zmieniaæ poœciel. No, ale có¿, przecie¿ „bogatemu wolno wszystko”. Tak wiêc wielki œwiat oprócz œwiate³ mieni siê ró¿nymi zaburzeniami psychicznymi, zespo³ami natrêctw, nerwicami, depresjami, alkoholizmem i narkotykami. W wielu przypadkach to samotni, smutni ludzie otoczeni wianuszkiem kompanów z wy¿szych sfer, z których ka¿dy ma swój biznes do zrobienia. n


PRACA

www.glospolonii.net

Polonia Bakery and Deli in Surrey poszukują pracowników: n n

Kierowca do rozwożenia chleba Pomoc do piekarni na nocną zmianę

n n

Pomoc do sklepu do obsługi Pomoc do piekarni na dzienną zmianę

Polonia Bakery and Deli in Surrey 14641-108 Ave tel. 604 930 8848, 604 251 2239 Międzynarodowa firma transportowa TWIN-POL Express poszukuje:

Właścicieli ciężarówek i kierowców kompanijnych

Firma z wieloletnim doświadczeniem, zatrudnia obecnie 30 osób i zapewnia BARDZO DOBRE WARUNKI PRACY. Wszelkie informacje można uzyskać pod numerem telefonu 604 496 6187. nnn Potrzebny pracownik

do instalacji podłóg.

Dzwoń do Leszka. tel. 604-518-3765 nnn Potrzebny pracownik przy budowie. Tel. 604 773 7811 nnn

Nauczycielka języka francuskiego z ponad 30 letnim doswiadczeniem z Francji udziela prywatnych korepetycji . Zainteresowani proszeni są o pozostawienie wiadomości pod adresem internetowym: betterfrenchwithanna@gmail.com nnn Poszukiwane panie

do sprzątania domków Zatrudnię panie do pracy przy sprzataniu domków w Langley, Surrey i North Vancouver. Mile widziane doświadczenie. Trening dla każdej nowej osoby. Pani z własnym samochodem - 17$/h. Osoba bez doświadczenia (po przeszkoleniu) i bez auta - 14$/hr Kontakt: 604-346-8674

nnn Poszukiwani pracownicy do firmy dostawczo - przewozowej. Tel. 604 715 9431 nnn Zatrudnię osoby do sprzątania domów. Kontakt - 604 786 1609.

GŁOS POLONII 7

PACZKI DO POLSKI I EUROPY PARCELS TO POLAND & EUROPE via Piast Forwarding authorized dealer POLONIA BAKERY & DELI 14641-108 AVE, SURREY

nnn Jesteś młody, ambitny z zainteresowaniem technicznym? Oferujemy pracę i możliwość nauki jednego z najlepszych zawodów technicznych

- tokarz, frezer, operator programista obrabiarek CNC.

Zakład w Port Coquitlam. Kontakt: Piotr - 604-3170172, Waldek - 604-317-8795 email - peterdomzal@gmail.com nnn

Potrzebny kierowca

do przeprowadzek. Kontakt: Narcyz -604 328 7695 nnn

TEL: 604 930 8848

Polonia Bakery & Deli w2 Surrey

prowadzi sprzedaż gazet polskich. Możliwość prenumeraty. tel. 604 930 8848

nnn

Potrzebny malarz i pomocnik z doświadczeniem. Tel.: 604 619 5608 - Krzysztof

Poszukuję wspólnika

do małej gastronomii. Telefon 604 401 0791 po godz. 18 - Krzysztof nnn

MIÓD NATURALNY Sprzedam miód naturalny z własnej pasieki w Maple Ridge. Więcej informacji - Piotr, tel: 604 619-0607  (Coquitlam) nnn Potrzebne kobiety do sprzątania. Kontakt: Zofia, tel: 604-805-3376, pumacleaning@gmail.com nnn Poszukuję

pracownika do prac remontowo budowlanych  tel: 604 728-7103 nnn Zatrudnię panią do pomocy w sprzątaniu domów. Kontakt: 604 340 1260 nnn Zatrudnię malarza i pomocnika. Kontakt Grzegorz, tel. 778 994 4402

nnn

Potrzebni doświadczeni pracownicy i pomocnicy do instalacji podłóg. Stała praca, $20-35 na godzinę. Tel.: 604 417 6742 - Tomek nnn

Mieszkanie do wynajęcia, osobne wejście, dla samotnej osoby w centrum New Westminster. $600 miesięcznie (no pets). Tel. 604 526 0264. nnn

Potrzebna pani do gotowania obiadów (2 razy w tygodniu) w South Langley. Proszę dzwonić: Hania 604 427 1511.

Piekarnia PIAST zatrudni sprzedawczynię na 4-5 godzin 5 dni w tygodniu. Kontakt - 604 722 5044 lub 604 876 2400

W domu każdego chrześcijanina DEKALOG na ścianie! Mojżesz też otrzymał. Kontakt - Viktor 604 653 8721 (tylko sms). Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


8 GŁOS POLONII

Prawo Agaty AGATA RÊBISZ - prawniczka z Polski, a obecnie cz³onkini Kanadyjskiej Rady Regulacyjnej Konsultantów Imigracyjnych (The Immigration Consultants of Canada Regulatory Council). Organizacja ta jako jedyna, nadaje doradcom uprawnienia do reprezentacji klientów w sprawach emigracyjnych oraz obywatelskich. Agata jest tak¿e uprawniona przez Kanadyjskie Ministerstwo Sprawiedliwoœci by dokonywa uwierzytelnieñ dokumentów potrzebnych do aplikacji emigracyjnych jako Commissioner of Oath. W swojej praktyce zawodowej wykorzystuje optymalnie wszelkie dostêpne programy Rz¹du Kanady: federalne, prowincjonalne, biznesowe, humanitarne i ³¹czenia rodzin sprawy ma³¿eñskie, sprowadzanie rodziców i dzieci. Specjalizuje siê w wiêkszoœci programów, które umo¿liwiaj¹ pobyt sta³y lub tymczasowy w Kanadzie.

www.glospolonii.net

PRAWO AGATY

Program sponsorowania rodziców i dziadków otwar ty i zamkniêty po niespe³na 15 minutach

Kto szybszy ten lepszy Formularz „Zainteresowanie od sponsora” dla popularnego programu mia³ zostaæ opublikowany 28 stycznia o godzinie 12.00 EST, przyjmuj¹c 27 000 zg³oszeñ na zasadzie „kto pierwszy, ten lepszy”. Wy­pe³­nie­nie­i­prze­s³a­nie­for­mu­la­rza­jest­pierw­szym­kro­kiem­w­pro­ce­sie­spon­so­ro­wa­nia­po­przez­Pro­gram­Ro­dzi­ców­i­Dziad­ków­IRCC­(PGP),­któ­ry­po­zwa­la upraw­nio­nym­oby­wa­te­lom­Ka­na­dy­i­sta­³ym­miesz­kañ­com­w­wie­ku­po­wy­¿ej­18 lat­spon­so­ro­waæ­swo­ich­ro­dzi­ców­i­/­lub­dziad­ków­w­ce­lu­imi­gra­cji­do­Ka­na­dy. For­mu­larz­otwo­rzy³­siê­i­za­mkn¹³­po­now­nie­w­ci¹­gu­kil­ku­mi­nut,­wy­wo­³u­j¹c la­wi­nê­ko­men­ta­rzy­na­ka­na­le­me­diów­spo­³ecz­no­œcio­wych­IRCC­od­sfru­stro­wa­nych­u¿yt­kow­ni­ków,­któ­rzy­po­wie­dzie­li,­¿e­al­bo­nie­mo­g¹­uzy­skaæ­do­stê­pu­do for­mu­la­rza,­al­bo­by­li­w­trak­cie­wy­pe³­nia­nia­for­mu­la­rza,­ale­nie­mo­gli­go­za­³¹­czyć,­po­nie­wa¿­licz­ba­do­stêp­nych­miejsc­siê­skoñ­czy­³a. Ma­thieu­Ge­nest,­se­kre­tarz­pra­so­wy­Mi­ni­stra­ds.­Imi­gra­cji,­UchodŸ­ców­i­Oby­wa­tel­stwa­ Ka­na­dy,­ Ah­med­ Hus­sen,­ po­twier­dzi³­ CIC­ News,­ ¿e­ po­nad­ 100­ 000 osób­pró­bo­wa­³o­uzy­skaæ­do­stêp­do­for­mu­la­rza­„Za­in­te­re­so­wa­nie­od­spon­so­ra”, gdy­zo­sta³­uru­cho­mio­ny. „Wstêp­na­ana­li­za­wska­zu­je,­¿e­nie­by­³o­¿ad­nych­pro­ble­mów­tech­nicz­nych­po otwar­ciu­for­mu­la­rza­[po­nie­dzia­³ek]­i­¿e­otrzy­ma­li­œmy­mak­sy­mal­n¹­licz­bê­zg³o­szeñ­do­2019­r.”­-­po­wie­dzia³­Ge­nest­w­oœwiad­cze­niu­dla­CIC­News.­„Ro­zu­mie­my,­¿e­ci,­któ­rzy­nie­by­li­w­sta­nie­do­ko­naæ­zg³o­sze­nia,­s¹­roz­cza­ro­wa­ni.”­Ge­nest po­wie­dzia³,­¿e­IRCC­prze­pro­wa­dzi­³o­„sze­ro­ko­za­kro­jo­ne­te­sty”,­aby­upew­niæ­siê, ¿e­sys­tem­in­er­ne­to­wy­po­ra­dzi­so­bie­z­ocze­ki­wa­n¹­ob­jê­to­œci¹.­IRCC­pod­j¹³­rów­nie¿­kro­ki­w­ce­lu­za­pew­nie­nia,­¿e­??sys­tem­„w­pierw­szej­ko­lej­no­œci­by³­spra­wie­dli­wy­i­stwo­rzy³­za­bez­pie­cze­nia,­aby­za­pew­niæ,­¿e­sys­tem­nie­jest­nad­u¿y­wa­ny” -­ do­da³­ Ge­nest,­ wska­zu­j¹c­ na­ wdro­¿e­nie­ funk­cji­ an­ty­-bo­ta,­ aby­ za­pew­niæ,­ ¿e „otrzy­ma­ne­zg³o­sze­nia­by­³y­uza­sad­nio­ne”.­Po­usu­niê­ciu­du­pli­ka­tów,­za­pro­sze­nia do­z³o­¿e­nia­wnio­sku­do­PGP­bê­d¹­wy­da­wa­ne­w­ko­lej­no­œci,­w­któ­rej­otrzy­ma­no for­mu­la­rze­do­ty­cz¹­ce­za­in­te­re­so­wañ­dla­spon­so­ra,­do­pó­ki­IRCC­nie­osi¹­gnie­do­ce­lo­we­go­po­zio­mu­20­000­pe³­nych­wnio­sków­w­2019­ro­ku. IRCC­zak­tu­ali­zo­wa­³a­tak­¿e­swo­j¹­stro­nê­in­ter­ne­to­w¹­po­za­mkniê­ciu­przy­jê­cia w­ po­nie­dzia­³ek,­ aby­ po­wie­dzieæ,­ ¿e­ mo­¿e­ po­now­nie­ otwo­rzyæ­ za­in­te­re­so­wa­nie for­m¹­spon­so­ro­wa­nia­w­2019­ro­ku,­je­œli­wy­nik­nie­po­trze­ba­wiêk­szej­licz­by­po­ten­cjal­nych­spon­so­rów. Ge­nest­przy­po­mnia³­oso­bom,­któ­re­chcia­³y­by­spon­so­ro­waæ­swo­ich­ro­dzi­ców­i /­lub­dziad­ków,­¿e­mo­g¹­rów­nie¿­kwa­li­fi­ko­waæ­siê­do­Su­per­Vi­sa­w­Ka­na­dzie, któ­ra­jest­do­bra­przez­10­lat­i­po­zwa­la­upraw­nio­nym­ro­dzi­com­i­dziad­kom­prze­by­waæ­w­Ka­na­dzie­przez­okres­do­dwóch­lat­w­tym­sa­mym­cza­sie. Da­vid­Co­hen,­star­szy­part­ner­w­ka­na­dyj­skiej­fir­mie­praw­ni­czej­Camp­bell­Co­hen­z­Mont­re­alu,­po­wie­dzia³,­¿e­opcja­Su­per­Vi­sa­mo­¿e­nie­za­do­wo­liæ­osób­po­-

szu­ku­j¹­cych­sta­³e­go­miej­sca­za­miesz­ka­nia­dla­swo­ich­ro­dzi­ców­lub­dziad­ków­za po­œred­nic­twem­PGP,­ale­mo­¿e­s³u­¿yæ­ja­ko­tym­cza­so­we­roz­wi¹­za­nie­dla­tych,­któ­rzy­s¹­wy­bra­ni. „Su­per­Vi­sa­to­je­den­ze­spo­so­bów,­aby­przy­wieŸæ­swo­ich­ro­dzi­ców­lub­dziad­ków­do­Ka­na­dy,­przy­naj­mniej­w­per­spek­ty­wie­krót­ko­ter­mi­no­wej”­-­po­wie­dzia³.

Wpisy na kanałach społecznościowych IRCC Wie­lu­sfru­stro­wa­nych­u¿yt­kow­ni­ków­-­nie­któ­rzy­twier­dzi­li,­¿e­od­lat­pró­bu­je spon­so­ro­waæ­ro­dzi­nê­za­po­œred­nic­twem­PGP­-­po­tê­pi­³o­ten­pro­ces­ja­ko­nie­spra­wie­dli­wy. „To­ nie­ jest­ bi­let­ kon­cer­to­wy,­ któ­ry­ sprze­da­jesz,­ do­ty­czy­ to­ ³¹­cze­nia­ ro­dzin. Ca­³y­ pro­ces­ jest­ okrop­ny”,­ na­pi­sa³­ je­den­ u¿yt­kow­ni­ków­ Twit­te­ra.­ In­ny­ na­zwa³ pro­ces­wy­ra­¿a­nia­za­in­te­re­so­wa­nia­„ca³­ko­wi­cie­nie­spra­wie­dli­wym­i­nie­-ka­na­dyj­skim”.­Jesz­cza­in­ni­jed­nak­po­wie­dzie­li,­¿e­for­mu­larz­„Za­in­te­re­so­wa­nia­dla­Spon­so­ra”­za­dzia­³a³­dla­nich.­Np.­Cri­sti­na­Urzi­ca­na­pi­sa­³a­na­Twit­te­rze,­¿e­po­raz­trze­ci­pró­bo­wa­³a­w­tym­ro­ku­i­uda­³o­jej­siê­z³o­¿yæ­for­mu­larz­„Za­in­te­re­so­wa­nia­dla Spon­so­ra”.­„Nie­ste­ty­nie­wszy­scy­siê­tu­do­sta­li,­ale­stro­na­dzia­³a­³a”­-­na­pi­sa­³a. „Trzy­maj­cie­swo­je­na­dzie­je!­Nie­ma­100­pro­cen­to­wej­[uczci­wej]­dro­gi”.

System „kto pierwszy ten lepszy” w miejsce kontrowersyjnego losowego podejścia IRCC­po­wró­ci³­do­ori­gi­nal­ne­go­po­dej­œcia­do­przyj­mo­wa­nia­wy­ra­¿eñ­i­wy­da­wa­nia­ za­pro­sze­nia­ do­ z³o­¿e­nia­ wnio­sku­ do­ PGP­ po­ tym,­ jak­ spo­tka³­ siê­ z­ po­wszech­n¹­kry­ty­k¹­za­przej­œcie­do­lo­so­we­go­po­dej­œcia­do­za­pro­szeñ­w­ze­sz³ym ro­ku,­co­wie­lu­rów­nie¿­uzna­³o­za­nie­spra­wie­dli­we.­Kie­dy­og³o­szo­no­w­ze­sz³e­la­to,­¿e­przyj­mie­po­dej­œcie­pierw­sze­do­PGP­w­2019­ro­ku,­IRCC­stwier­dzi­³o,­¿e by­³o­to­wy­ni­kiem­„wy­s³u­cha­nia­in­te­re­sa­riu­szy­i­szcze­gó­³o­wej­ana­li­zy­PGP­i­¿e obec­ny­li­be­ral­ny­rz¹d­zwiêk­szy³­czte­ro­krot­nie­licz­bê­zg³o­szeñ­do­PGP­do­20­000 z­5000­w­ra­mach­po­przed­nie­go­kon­ser­wa­tyw­ne­go­rz¹­du. Jed­nak­te­raz­po­nad­4­400­osób­pod­pi­sa­³o­pe­ty­cjê­wzy­wa­j¹­c¹­do­unie­wa¿­nie­nia wy­ni­ków­ po­nie­dzia³­ko­we­go­ wy­ni­ków­ oraz­ do­ ko­lej­ne­go­ otwar­cia,­ któ­re­ od­bê­dzie­siê­póŸ­niej­w­ro­ku,­któ­ry­za­pew­ni­wszyst­kim­za­in­te­re­so­wa­nym­spon­so­rom do­stêp­do­for­mu­la­rza. Oso­bi­scie­w­to­nie­wie­rzê­i­nie­s¹­dzê,­by­IRCC­nie­uzna­³o­wy­ni­ków­z­po­nie­dzia³­ku­28­stycz­nia.Je­œli­ktoœ­otrzy­ma³­za­pro­sze­nie­do­z³o­¿e­nia­po­da­nia­w­pro­gra­mie­dla­ro­dzi­ców­i­dziad­ków,­mo­¿e­za­dzwo­niæ­pod­nu­mer­+­1-604­779­6465 lub­wy­s³aæ­e­-ma­il­na­ad­res­im­mi­gra­tion­to­ka­na­da@gma­il.com,­aby­uzy­skaæ­in­for­ma­cje­na­te­mat­ko­lej­nych­kro­ków­do­ty­cz¹­cych­apli­ka­cji. n

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GĹ OS POLONII 9

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


10 GŁOS POLONII

www.woloczko.com

Przewodnik Filmowy

www.glospolonii.net

KRZYSZ­TOF­WO­£OCZ­KO­-­Re­ali­za­tor­po­nad­100­fil­mów­i­au­dy­cji­te­le­wi­zyj­nych,­ope­ra­tor­ i­mon­ta­¿y­sta.­Twór­ca­stu­dia­te­le­wi­zji­dy­dak­tycz­nej­w­Olsz­ty­nie­(1990)­oraz­stu­dia­wi­deo­ Al­lianz­Pol­ska­(2001).­W­la­tach­1994-95­pra­cow­nik­TVP­S.A.­Po­czątko­wo­w­Te­le­wi­zyj­nej­Agen­cji­ In­for­ma­cyj­nej­ja­ko­re­ali­za­tor­wi­zji­(„Wia­do­mości”,­„Pa­no­ra­ma”,­„Te­le­ek­spress”),­a­na­stępnie­ ja­ko­tre­ner­i­dzien­ni­karz­w­Ośrod­ku­Szko­le­nia­i­Ana­liz­Pro­gra­mo­wych.­Kon­sul­tant­i­tre­ner­ w­za­kre­sie­ko­mu­ni­ka­cji­wi­zu­al­nej­oraz­wy­k³a­dow­ca­w­In­sty­tu­cie­Dzien­ni­kar­stwa­UW­ (spe­cjal­ność­te­le­wi­zyj­na­i­dzien­ni­kar­stwo­mul­ti­me­dial­ne).­Od­stycz­nia­2018­ro­ku­ miesz­ka­w­Ka­na­dzie.­Pra­cu­je­ja­ko­fo­to­graf­i­re­ali­za­tor­do­ku­men­tal­nych­form­wi­deo.­ KRZYSZTOF WOŁOCZKO Pro­wa­dzi­au­dy­cjê­„Pol­ski­Ma­ga­zyn­Kul­tu­ral­ny­w­Co­-op­Ra­dio­Van­co­uver.

„7­uczuć”,­ , , czy­li­Adas­Miau­czynski­u­psy­cho­lo­ga

Pamiêtacie Adasia Miauczyñskiego z „Dnia Œwira”? Dla mego pokolenia by³ to najbardziej rozpoznawalny nieudacznik polskiego kina wspó³czesnego, który z powodzeniem zast¹pi³ mi sympatycznego Jana Piszczyka z filmów Andrzeja Munka. Adaœ to uosobienie polskich wad i kompleksów. Nierozumiej¹cy i nierozumiany, ousider w œwiecie komediodramatu, który codziennie rozgrywa siê przed jego oczami na betonowej pustyni warszawskiego blokowiska. Koterski w „Dniu Œwira” najpe³niej rozwin¹³ swój niepowtarzalny styl narracji i zarazem najsilniej da³ wyraz swej misji „naprawiania Rzeczpospolitej”. Opowiadaj¹c o Adasiu Miauczyñskim, re¿yser mówi³ o wszystkich Polakach demaskuj¹c figury naszej zbiorowej nieœwiadomoœci, ale mówi³ tak¿e o sobie samym, bo ka¿dy jego kolejny film by³ wypowiedzi¹ bardzo osobist¹. Tym bardziej osobist¹, ¿e na ekranie, wystêpowa³ w g³ównej roli jego w³asny syn - Micha³ Koterski. „7 uczuæ” zaczyna siê tam gdzie koñczy siê „Dzieñ Œwira”. Adam Miauczyñski w znanej widzom kraciastej marynarce, siedzi nieogolony przed pani¹ psycholog i mówi o swoim zagubieniu. Zamiast histerycznego Adasia widzimy dojrza³ego mê¿czyznê, któremu spoza kadru zadaje pytania magiczny g³os Krystyny Czubówny. Co czujesz w tej chwili, kiedy, wspominasz swoje dzieciñstwo? Radoœæ, smutek, z³oœæ, wstyd, poczucie winy, samotnoœæ i strach - to siedem tytu³owych uczuæ, których uczymy siê rozumieæ i wyra¿aæ w dzieciñstwie. Film Koterskiego opowiada o tym, ¿e uczucia kszta³tuj¹ce relacje z innymi, to dla wiêkszoœci z nas nieodrobiona lekcja, wiêc dlatego proponuje zbiorow¹ kinoterapiê i zabiera do szko³y, ¿eby pokazaæ gdzie nasze doros³e traumy i neurozy powstaj¹. Film jest komedi¹, a wiêc wyprawa w dzieciêce lata Adasia dostarcza widzom okazji do zdrowego œmiechu z bohaterów oraz - do czego Koterski zd¹¿y³ nas przyzwyczaiæ z samych siebie. Konwencja szkolnych retrospekcji jest zupe³nie niespodziewana, bo role dzieci graj¹ doroœli aktorzy! Marcin Dorociñski w szkolnej ³awce rysuje sproœne rysunki, a Kata-

rzyna Figura jest obiektem westchnieñ mêskiej czêœci klasy. Gabriela Muska³a po mistrzowsku gra klasow¹ prymuskê znaj¹c¹ na pamiêæ dop³ywy Nilu, o których mêtne pojêcie maj¹: Tomasz Karolak, Andrzej Chyra, Micha³ Koterski, czy Andrzej Mastalerz. Ryzykowna konwencja dziêki doborowej stawce aktorów sprawdza siê znakomicie i pomaga wybrzmieæ specyficznemu poczuciu humoru re¿ysera. Koterski jest mistrzem groteski i dlatego role filmowych rodziców graj¹ aktorzy m³odsi od swoich filmowych dzieci! Joanna Kulig jako matka Andrzeja Chyry nie zostawia na tym ostatnim suchej nitki i rozlicza go z niezadawalaj¹cych postêpów w szkole! To trzeba zobaczyæ! Osobiœcie jestem mi³oœnikiem zabaw s³owem, których w filmach Koterskiego zawsze jest. Wiele okreœleñ z jêzyka jego bohaterów przenios³o siê do wspó³czesnej polszczyzny np. „mojszoœæ”, czy „lepszoœæ”. Scena powtórki z angielskiego w „Dniu Œwira”, to powszechnie znane arcydzie³o zabawy s³owem. W filmie „7 uczuæ” re¿yser poszed³ o krok dalej i stworzy³ now¹ konwencjê jêzykow¹ proponuj¹c aktorom granie w wymyœlonym przez niego jêzyku. Film pokazuje ca³kowit¹ nieprzystawalnoœæ œwiata doros³ych i œwiata dzieci. Œwiat dzieci jest bogaty w uczucia, jest pe³en pytañ i otwartoœci na nowe doznania. Natomiast œwiat doros³ych jest nudny, sztampowy, pe³en konwencjonalnych gestów i wyrachowania. Ten œwiat w pierwszej czêœci filmu komentuje g³os Krystyny Czubównej zdaniami z elementarza: „To jest tato. Tato zna siê na wszystkim”… Puste gesty i rozmowy o niczym przy rodzinnym stole s¹ zupe³nie niezrozumia³e dla dzieci, bo w ich œwiecie uczucia s¹ prawdziwe. Dominuj¹cym uczuciem w œwiecie dzieci jest jednak lêk. W szkolnej klasie lêk parali¿uje myœlenie i nie pozwala na ukszta³towanie siê zdrowych relacji z rówieœnikami. Prawie wszyscy nauczyciele w szkole Adasia Miauczyñskiego s¹ przeœladowcami i czerpi¹ satysfakcjê z klêski swoich uczniów. Nie ma w tej szkole przemocy fizycznej ale jest psychiczna, któr¹ znam ze swojej szko³y. Dlatego ucieczka na boisko lub podwórkowy trzepak jest dla dzieciaków z tej szko³y wybawieniem. S¹ wtedy pe³ni radoœci i kreatywni, co widaæ w piêknych scenach zbiorowych. Nie s¹ one wprawdzie tak muzycznie i choreograficznie dopra-

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

cowane jak w „West Side Story”, ale budz¹ szacunek dla rozmachu i wyobraŸni re¿ysera. Mo¿liwoœæ zobaczenia najbardziej popularnych polskich aktorów, jak wyg³upiaj¹ siê w szkolnych mundurkach sama w sobie jest warta ceny za bilet do kina. Warte obejrzenia s¹ tak¿e znakomite kreacje rodziców doros³ych dzieci. Jest prawie pewne, ¿e nazwisko Einsteina bêdzie siê polskim widzom kojarzy³o z palcem, dziêki osobliwej interpretacji teorii wzglêdnoœci w wykonaniu Adama Woronowicza (ojciec Adasia i Mikkiego). Nie tylko z obowi¹zku recenzenta, ale tak¿e osobiœcie za najlepsz¹ w tym filmie uwa¿am kreacjê Mai Ostaszewskiej jako matki Adasia. Film koñczy siê jednak aktorsk¹ katastrof¹, bo Sonia Bohosiewicz jako woŸna nie jest przekonuj¹ca w swoim monologu, który mia³ streœciæ g³ówne przes³anie „7 uczuæ”. Ten patetyczny tekst psuje nastrój piêknie zakomponowanych i niemal symbolicznych obrazów które widzieliœmy w poprzedniej scenie. S³owa o „ws³uchiwaniu siê w g³os dzieci” brzmi¹ jak przepisane z ksi¹¿ki Janusz Korczaka i wykrzyczane dos³ownie przez Bohosiewicz i nie s¹ g³osem Doros³ego, tylko g³osem Rodzica rozczarowanego pora¿k¹ dziecka (u¿y³em wielkiej litery zgodnie z pojêciami znanymi w psychoterapii). „Wszyscy jesteœmy Ÿle wychowani” czytamy na plakacie. A mo¿e ka¿dy z nas inaczej? Liczê na to, ¿e dla wielu widzów „7 uczuæ” bêdzie mia³o moc terapeutyczn¹, ¿e film obudzi w nich szkolne wspomnienia i pozwoli siê przyjrzeæ traumatycznym prze¿yciom. Nigdy nie jest za póŸno! Swoj¹ najnowsz¹ komedi¹ Marek Koterski nie powtórzy wprawdzie komercyjnego, artystycznego, a przede wszystkim i kulturowego sukcesu „Dnia œwira”, ale zagorzali fani jego filmów z pewnoœci¹ siê nie rozczaruj¹ i powiedz¹, ¿e warto by³o czekaæ d³ugich siedem lat na kolejne dzie³o. Tego rodzaju autorskie i pe³ne ironii kino jest rzadkoœci¹ i dlatego zosta³o bardzo ciep³o przyjête podczas ostatniego Festiwalu Polskich Filmów w Gdyni. Byæ mo¿e publicznoœæ w Vancouver te¿ bêdzie mia³a okazjê zobaczyæ wkrótce aktorskie popisy i pos³uchaæ soczystych dialogów, bo film jest w ofercie firm dystrybucyjnych obejmuj¹cych swym zasiêgiem Kanadê. Polecam serdecznie! n


GŁOS­POLONII­­­11

www.glospolonii.net

Teoria swoje, a praktyka swoje

Roz­war­te­no­ży­ce­ bie­dy­i­bo­gac­twa Andrzej Barczyñski

Po uwolnieniu siê w 1989 roku od ustroju gospodarki centralnie sterowanej przyjêto w Polsce model rozwoju, który nazwano uczenie „polaryzacyjno-dyfuzyjnym”. Jego istota opiera³a siê na tym, ¿e rozwój gospodarczy wezm¹ w swoje rêce ludzie przedsiêbiorczy, z pomys³ami i szaro-bura polska rzeczywistoœæ zamieni siê w wyniku ich dzia³alnoœci w nor malny kraj kapitalistyczny z gospodark¹ rynkow¹. Model ten zak³ada³, ¿e prywatna przedsiêbiorczoœæ nada dynamikê rozwojowi gospodarczemu, a jej autorzy poczuj¹ efekty swych dzia³añ w pêczniej¹cym od pieniêdzy portfelu. Innymi s³owy prywatny biznes mia³ siê bogaciæ i jego bogacenie siê mia³o nastêpowaæ kilkakrotnie szybciej ni¿ zasobnoœæ finansowa tych, którzy dla tych prywatnych przedsiêbiorców pracowali. Mówi¹c wprost – przyjêty model zak³ada³ wzrost nierównoœci finansowych w spo³eczeñstwie. Ale drugi cz³on owego modelu, okreœlony s³owem „dyfuzyjny”, przewidywa³, ¿e z czasem bogaciæ siê bêd¹ nie tylko w³aœciciele firm, ale tak¿e ich pracownicy i pocz¹tkowe dysproporcje w zasobnoœci polskiego spo³eczeñstwa zaczn¹ siê wyrównywaæ. Rzeczywistoœæ pokaza³a, ¿e by³y to pobo¿ne ¿yczenia. Przez niemal 30 latach od sformu³owania optymistycznego modelu rozwoju gospodarczo-spo³ecznego dysproporcje w Polsce ros³y, rosn¹ i dziœ, nic te¿ nie wskazuje, by w najbli¿szych latach mia³ siê rozpocz¹æ proces dyfuzji, czyli rozpraszania siê bogactwa na warstwy niezamo¿ne. Wrêcz przeciwnie. Bogaci bêd¹ siê nadal bogaciæ, a biedni nadal pozostawaæ w okowach niedostatku. I nie jest to proces charakterystyczny tylko dla Polski, bo tak dzieje siê na ca³ym œwiecie. Nierównoœci najlepiej zilustrowaæ poprzez ukazanie si³y nabywczej mieszkañców poszczególnych nie tylko regionów kraju, ale tak¿e poszczególnych dzielnic du¿ych miast. Bo nawet jeœli mamy do czynienia z miastem, które wedle wszelkich rankingów nale¿y do bogatych, to nie wszyscy, co oczywiste, w tym mieœcie bogaci s¹.

Si³a nabywcza to, najproœciej mówi¹c, wartoœæ towarów i us³ug, które przeciêtny mieszkaniec danego miasta czy regionu mo¿e nabyæ z tytu³u wykonywanej pracy czy otrzymywanego œwiadczenia. Instytut GfK, zajmuj¹cy siê od lat badaniem procesów rynkowych oraz zachowaniami konsumentów, opublikowa³ raport na temat nierównoœci w 42 krajach Europy, w tym tak¿e w Polsce. Na podstawie zebranych danych (dochody, podatki, œwiadczenia) obliczono przeciêtn¹ si³ê nabywcz¹ statystycznego Polaka. Œrednia ta wynosi rocznie 7228 euro i w klasyfikacji 42 ujêtych w badaniu krajów Polska zajmuje pod tym wzglêdem 29. miejsce. Nie ma zaskoczenia, ¿e najbogatszym powiatem w Polsce jest Warszawa, podobnie jak nie ma zaskoczenia tak¿e w tym, ¿e stolic¹ najbiedniejszego pod tym wzglêdem powiatu w Polsce jest Przysucha, le¿¹ca w woj. mazowieckim, a wiêc w tym, którego stolic¹, jak i stolic¹ Polski jest Warszawa. We wszelkich rankingach dotycz¹cych zarówno zasobnoœci finansowej mieszkañców, dynamiki rozwoju gospodarczego, wartoœci PKB i jego przyrostu, Warszawa winduje woj. mazowieckie na czo³ow¹ pozycjê w kraju. Bez Warszawy woj. mazowieckie nale¿a³oby do najbiedniejszych w Polsce, o ile nawet nie zamyka³oby statystyk najwiêkszych „nêdzarzy”. O ile wiêc si³a nabywcza statystycznego Polaka wynosi wspomniane 7228 euro, to w przypadku statystycznego warszawiaka jest ona a¿ o 82,7 proc. od tej œredniej wy¿sza, zaœ w odniesieniu do mieszkañca pow. przysuskiego stanowi ledwie 60 proc. tego, czym dysponuje przeciêtny warszawiak. Liczby i kwoty w ujêciu procentowym nie uœwiadamiaj¹ w pe³ni skali nierównoœci, ale w przeliczeniu na „brzêcz¹c¹ monetê” ju¿ tak. Owe 82,7 proc. wiêkszej si³y nabywczej warszawiaka przek³ada siê na 5 977,6 euro, co winduje jego roczn¹ si³ê nabywcz¹ do kwoty 13 205,6 euro. Po przeliczeniu na z³ote wyra¿a siê to sum¹ 56 652 z³. Mieszkaniec najbiedniejszego powiatu w Polsce, czyli owego przysuskiego, którego si³a nabywcza stanowi ledwie 60 proc. œredniej krajowej, ma rocznie do dyspozycji na zakupy towarów i us³ug zaledwie 18 604 z³, czyli jedn¹ trzeci¹ tego, co warszawiak. Dysproporcja ogromna i robi wra¿enie. W Polsce jest jeszcze kilka powiatów, w których si³a nabywcza mieszkañców jest o 40 proc. ni¿sza od przeciêtnej krajowej.

Fot. Archiwum

W polskiej stolicy za dzielnicê bogat¹ uchodzi Wilanów. Mieszkañcy Warszawy s¹ absolutnym krajowym liderem pod wzglêdem wartoœci si³y nabywczej, acz w samej stolicy te¿ wystêpuj¹ spore dysproporcje. Si³a nabywcza statystycznego mieszkañca Œródmieœcia, Mokotowa, ¯oliborza i Ochoty jest niemal dwa razy wy¿sza od przeciêtnej krajowej, ale mieszkañca Bia³o³êki, co prawda te¿ w odniesieniu do œredniej krajo wej jest spo ra, lecz prze kra cza j¹ ju¿ tyl ko o 55 proc. Fachowcy analizuj¹cy skutki nierównoœci dochodowych twierdz¹, ¿e maj¹ one wp³yw na wiele obszarów ¿ycia spo³ecznego, od ekologii, demografii, edukacji poczynaj¹c, na architekturze koñcz¹c, bo przyjaŸnie i nowoczeœnie zaprojektowana oraz zabudowana przestrzeñ publiczna œwiadczy o statusie danego miejsca. Dla ¿ycia przeciêtnego Polaka najbardziej istotna bêdzie zapewne informacja, ¿e nierównoœci dochodowe maj¹ niezwykle istotny wp³yw na przeciêtn¹ d³ugoœæ ¿ycia. Biedni ¿yj¹ znacznie krócej od tych, którym finansowo dobrze siê powodzi. WeŸmy jako przyk³ad Warszawê, czyli miasto najzasobniejszych Polaków. W polskiej stolicy za dzielnicê bogat¹ uchodzi Wilanów, a znacznie jej ustêpuj¹c¹ pod tym wzglêdem jest Praga-Pó³noc. Okazuje siê, ¿e przeciêtna d³ugoœæ ¿ycia mieszkanki Wilanowa wynosi 89 lat, zaœ mieszkañca 81 lat. W przypadku mieszkañców Pragi-Pó³noc jest to 79 lat w przypadku kobiety i 71 w odniesieniu do mê¿czyzny. W oby przypadkach, zarówno kobiet, jak i mê¿czyzn, ró¿nica wynosi 10 lat. Oczywiœcie na korzyœæ bogatych. Nierównoœci dotycz¹ce jakoœci zdrowia i d³ugoœci ¿ycia miêdzy bogatymi i biednymi, s¹ charakterystyczne tak¿e dla innych miast oraz regionów Polski. Z braku miejsca przytoczymy tylko za GfK, ¿e do miast, których mieszkañcy dysponuj¹ si³¹ nabywcz¹ znacznie wy¿sz¹ ni¿ przeciêtna, nale¿¹ Sopot, Poznañ, Katowice, Wroc³aw. Przekracza tam ona przeciêtn¹ od 44 do 52 proc. Jest ni¿sza od przeciêtnej warszawskiej, ale i tak znacznie wy¿sza ni¿ w innych miastach i regionach kraju. Bo wiêkszoœæ Polaków nawet o owej przeciêtnej wynosz¹cej 7228 euro, czyli 31 tys. z³ rocznie, mo¿e sobie tylko pomarzyæ. n

Dwutygodnik­Polonii­kanadyjskiej­w­Kolumbii­Brytyjskiej


12 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Polish Language School zaprasza Zrzeszenie Polaków z North Shore Belweder zaprasza na zajęcia z języka polskiego dla obcokrajowców. Klasy prowadzone są w dwóch grupach - Beginners 1 i Beginners 2.  Szkoła j. polskiego (Polish Language School) mieści się w Mollie Nye House - 940 Lynn Valley Road, North Vancouver. Masz pytania? Napisz na adres belweder.org@hotmail.com  Nasza strona internetowa: www.belweder.org Zajęcia prowadzi Helena G. Kudzia (UBC Polish Studies).

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

Fot. Studenci, szkola j. polskiego - North Vancouver


Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


14 GĹ OS POLONII

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GĹ OS POLONII 15

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


18 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Chiń­czy­cy­w­na­tar­ciu

Hu­awei­i­chińska­ze­msta

Krzysztof Pipa³a Byæ­mo­¿e­to­w³a­œnie­na­sze­Van­co­uver­ jest­miej­scem,­od­któ­re­go­roz­pocz­nie­siê na­praw­dê­bez­wzglêd­na­woj­na­han­dlo­wa, oby­tyl­ko­na­s³o­wa,­miê­dzy­USA­i­Chi­na­mi. Chiñ­czy­cy­jak­na­ra­zie­gra­j¹­ostro­ i­pierw­sz¹­ofia­r¹­tej­woj­ny­jest­ Ka­na­dyj­czyk,­któ­ry­zo­sta³­ska­za­ny­ w­Chi­nach­za­prze­myt­nar­ko­ty­ków­ na­15­lat­wiê­zie­nia,­a­po­wy­da­r ze­niach­ z­1­grud­nia­ub,r.­zmie­nio­no­mu­wy­rok­ na­ka­rê­œmier­ci.­Co­wiêc­wy­da­r zy­³o­siê­ 1­grud­nia­2018­ro­ku­i­dla­cze­go­aku­rat­ na­sze­mia­sto­ma­byæ­tym­„ca­sus­bel­li”?­ Otó¿ 1 grudnia ubieg³ego roku na lotnisku w Vancouver wyl¹dowa³ lec¹cy z Hongkongu samolot linii Cathay Pacific. Skoœnooka dama, która z niego wysiad³a, zosta³a zatrzymana przez funkcjonariuszy kanadyjskich s³u¿b bezpieczeñstwa. Kanadyjczycy dzia³ali w imieniu w³adz USA, a zatrzyman¹ kobiet¹ by³a Meng Wanzhou, licz¹ca sobie 46 lat szefowa finansów chiñskiego, œwiatowego ju¿ giganta bran¿y telekomunikacyjnej i teleinformatycznej - Huawei Technologies. Po wyjœciu z aresztu za kaucj¹ pani Meng zamieszka³a w jednym z dwóch kupionych za ciê¿kie miliony dolarów domów w Vancouver. Ma jednak zakaz ich opuszczania w godzinach od 23 do 6 rano. Okolicznoœci zatrzymania wskazuj¹, ¿e czeka j¹ d³ugi

proces o ekstradycjê do USA, bo to w³aœnie Amerykanie poprosili Kanadyjczyków o jej zatrzymanie. Amerykanie chc¹ postawiæ Meng Wanzhou przed s¹dem za operacje Huawei w Iranie, naruszaj¹ce amerykañskie sankcje na³o¿one na handel z tym krajem. Ojcem pani Meng Wanzhou (przybra³a nazwisko matki) jest Ren Zhengfei, by³y in¿ynier wojskowy i twórca Huawei. Za³o¿y³ firmê w 1986 roku maj¹c w kieszeni 21 tys. juanów, która to kwota by³a wtedy równowartoœci¹ 5,6 tys. dolarów amerykañskich. Jego córka bardzo chcia³a studiowaæ w USA, ale nie otrzyma³a wizy i szeœæ lat po starcie Huawei zatrudni³a siê u ojca. Zaczyna³a od sekretarki, ale bardzo szybko piê³a siê w górê wcale nie dlatego, ¿e ojciec by³ w³aœcicielem firmy. Jej domen¹ by³o przekonywanie firm, instytucji i rz¹dów do sprzêtu produkowanego przez Huawei. W 2005 r. wynegocjowa³a partnerstwo z IBM, w wyniku którego chiñska fabryka podróbek przekszta³ci³a siê w czo³owego na œwiecie producenta sprzêtu komputerowego i telekomunikacyjnego. W 2010 roku zosta³a dyrektorem finansowym firmy zyskuj¹c tym samym miejsce w jej zarz¹dzie. G³ównym celem Huawei i pani Meng by³o zdobycie dla sprzêtu jej firmy rynku amerykañskiego. Wszystko by³o na jak najlepszej drodze, ale w 2012 r. amerykañski Kongres opublikowa³ raport, w którym jednoznacznie wskaza³, ¿e Huawei stanowi zagro¿enie dla bezpieczeñstwa narodowego USA. Starania pani Meng, by zaufaæ firmie Huawei spali³y na

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

panewce i to nie tyko w USA. Nale¿y w tym miejscy postawiæ pytanie – o co w tym wszystkim chodzi? S¹ otó¿ a¿ trzy bardzo wa¿ne dziedziny, które nakazuj¹ przoduj¹cym krajom œwiata, a konkretnie ich organom bezpieczeñstwa, œledziæ i analizowaæ poczynania chiñskich gigantów teleinformatycznych i telekomunikacyjnych. Pierwsza dotyczy przestrzegania sankcji na³o¿onych przez USA na re¿imy zagra¿aj¹ce demokratycznemu porz¹dkowi œwiata. Chodzi przede wszystkim o Iran i Koreê Pó³nocn¹, jednak nie tylko. Sankcje te dotycz¹ wielu dziedzin, przede wszystkim sprzeda¿y amerykañskich technologii i oprogramowania. Pani Meng zosta³a zatrzymana, poniewa¿ amerykañskie s³u¿by bezpieczeñstwa uwa¿aj¹, ¿e Huawei za poœrednictwem spó³ki zale¿nej Skycom (by³ okres gdy pani Meng zarz¹dza³a ca³a t¹ firm¹) sprzeda³a objête sankcjami technologie do Iranu. Jest wiele ju¿ nie tylko podejrzeñ, a dowodów, ¿e Chiñczycy wykorzystuj¹ produkowany przez siebie sprzêt do szpiegostwa. Nie dziwi wiêc, ¿e administracja USA zakazuje pañstwowym urzêdnikom i armii u¿ywania chiñskich telefonów komórkowych, zaœ chiñskie firmy s¹ wykluczone z przetargów publicznych. Druga kwestia, o któr¹ toczy siê gra, to szpiegostwo informatyczne. Dziennikarze œledczy magazynu „Bloomberg Businessweek” napisali, ¿e w podzespo³ach urz¹dzeñ wykonywanych w Chinach na zamówienie amerykañskich firm, montuj¹ szpiegowskie mikroczipy niewiele wiêksze od g³ówki szpilki.


GŁOS POLONII 19

www.glospolonii.net

Chiñczycy mieli je instalowaæ w p³ytach g³ównych, których produkcjê zleca³a im amerykañska firma, ona zaœ wstawia³a je do wytwarzanych przez siebie serwerów dla m.in. Apple, Amazona i administracji rz¹dowej USA. Gdyby siê to Chiñczykom uda³o, wiedzieliby wszystko, co siê robi i ma w przysz³oœci robiæ w tych firmach. Amerykañska Narodowa Agencja Bezpieczeñstwa (NSA) nie pozostawia z³udzeñ, ¿e Chiny chc¹ skolonizowaæ œwiat pod wzglêdem teleinformatycznym i telekomunikacyjnym i ¿e Amerykanie sami im w tym pomagaj¹. A mianowicie w ten sposób, ¿e rodz¹ce siê w kalifornijskiej Krzemowej Dolinie genialne pomys³y postaæ konkretnych urz¹dzeñ nabieraj¹ w chiñskich fabrykach, bo… tak jest taniej. I w³aœnie w trzeciej dziedzinie, o któr¹ toczy siê gra, obecnie najwa¿niejszej, Chiñczycy ju¿ wyprzedzili œwiat. T¹ dziedzin¹ jest najnowsza technologia telekomunikacyjna, czyli sieæ 5G. Najbardziej dziœ zaawansowana technologia internetowa to LTE, zaœ 5G jest tysi¹ckrotnie od niej pojemniejsza i niewyobra¿alnie wrêcz szybka. To technologia, za spraw¹ której realnych kszta³tów nabior¹ inteligentne miasta, autonomiczne samochody, komunikuj¹ce siê ze sob¹ urz¹dzenia umo¿liwiaj¹ce zarz¹dzanie ró¿nymi procesami bez obecnoœci cz³owieka. Rzecz w tym, ¿e Huawei jest dziœ najwiêkszym na œwiecie dostawc¹

sprzêtu telekomunikacyjnego oraz teleinformatycznego, a tak¿e najbardziej zaawansowany w rozwi¹zaniach infrastrukturalnych, opracowaniu standardów i urz¹dzeñ konsumenckich 5G. Huawei chwali siê na swojej stronie internetowej, ¿e 45 spoœród 100 pierwszych firm z listy Fortune wybra³o w³aœnie Huawei jako partnera, który wprowadzi te firmy w œwiat 5G. Kalifornijska Krzemowa Dolina przespa³a prace nad standardami 5G i teraz w szaleñczym tempie nadrabia zaleg³oœci, ale bli¿ej dominuj¹cych Chiñczyków s¹ szwedzki Ericcsson, fiñska Nokia Network i kontrolowana przez Nokiê francuska spó³ka Alcatel-Lucent. Do transformacji cyfrowej przygotowuj¹ siê niemal wszystkie kraje œwiata. Tworzy siê wiêc ogromny rynek. Ten kto wygra wyœcig o standardy, ten zarobi kokosy, ale te¿ uzyska pozycjê dominatora. USA naciskaj¹ wiêc na kraje, które podpisa³y ju¿ w tej kwestii wstêpne porozumienie z Huawei, by siê z niego wycofa³y. Zaanga¿owa³y w to „Sojusz Piêciorga Oczu” - organizacjê koordynuj¹c¹ dzia³alnoœæ wywiadowcz¹ USA, Wlk. Brytanii, Kanady, Australii i Nowej Zelandii. Na razie od wspó³pracy z Huawei odst¹pi³y Nowa Zelandia, Australia, Japonia, i Wlk. Brytania, a Belgia siê zastanawia. Tylko Niemcy twierdz¹, ¿e nikogo z przetargów wykluczaæ nie bêd¹...

Pani Meng Wanzhou jest najwa¿niejsz¹ postaci¹ w realizacji planu zdominowania informatycznego œwiata przez Chiny. Na razie nie mo¿e kontynuowaæ swojej misji, ale nie ma ludzi niezast¹pionych. Chiñczycy szybko siê ucz¹ i specjaliœci twierdz¹, ¿e bliski jest czas, gdy uczeñ (Chiny) przegoni mistrza (USA) w bran¿ach telekomunikacyjnej i teleinformatycznej. Twierdz¹ te¿, ¿e bêdzie to zagro¿enie dla demokratycznego œwiata, bo Chiñczycy nie zrezygnuj¹ z wykorzystywania najnowszych technologii do stworzenia spo³eczeñstwa nadzorowanego. PS. 14 stycznia chiñski s¹d w mieœcie Dalian niespodziewanie wznowi³ proces Kanadyjczyka Roberta Lloyda Schellenberga, który zosta³ aresztowany w 2014 i oskar¿ony o planowanie przemytu 222 kg metamfetaminy z Chin do Australii. Po trwaj¹cej zaledwie jeden dzieñ rozprawie apelacyjnej chiñski s¹ zamieni³ mu wyrok 15 lat wiêzienia na karê œmierci. Orzeczenie chiñskiego s¹du potêpi³ w oœwiadczeniu premier Kanady premier Kanady Justin Trudeau. Kilka tygodni po zatrzymaniu w Vancouver Meng Wanzhou Pekin aresztowa³ dwóch obywateli Kanady. By³y dyplomata Michael Kovrig i biznesmen Michael Spavor zostali oskar¿eni o zagro¿enie dla bezpieczeñstwa narodowego Chin. Komentatorzy nie maj¹ w¹tpliwoœci, ¿e obie te sprawy s¹ zemst¹ za zatrzymanie Meng Wanzhou w Vancouver. Chiny oczywiœcie zaprzeczaj¹. n

Polish Veterans Association in BC Zaprasza na prelekcję pt:

KL Warschau

- niemiecki obóz zagłady warszawiaków Prelekcja odbędzie się w niedzielę, 10 lutego, o godz. 14.30, w siedzibie organizacji w Vancouver 1134 Kigsway,

a poprowadzi ją Jan Jarmołowski (głównie w oparciu o badania historyczne sędzi Marii Trzcińskiej). *W 1939 r. było ponad 1 milion warszawiaków *Hitler planował utworzyć miasto Warschau, które miałoby nie więcej niż 500 000 *Do wybuchu Powstania Warszawskiego Niemcy wymordowali 200 000 warszawiaków

Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem - Polska jest Polską, a Polak Polakiem Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


20 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Jaros³aw Kaczyñski nagrany przez cz³onka rodziny

Cwaniak „krystalicznie uczciwy” Przemys³aw Taborski

We wtorek 29 stycznia Gazeta Wyborcza opublikowa³a taœmy z nagraniami rozmowy Jaros³awa Kaczyñskiego, szefa par tii Prawo i Sprawiedliwoœæ, z dalekim cz³onkiem jego rodziny, austriackim biznesmenem Gerardem Birgfellnerem. Rozmowa dotyczy budowy przez spó³kê o nazwie „Srebrna” dwóch 190-metrowej wysokoœci wie¿owców w centrum Warszawy. Austriacki biznesmen przez 14 miesiêcy prowadzi³ (na podstawie ustnej umowy) prace przygotowawcze zwi¹zane z budow¹ wie¿owców, ale gdy wyst¹pi³ do spó³ki „Srebrna” o zap³atê za wykonan¹ pracê, wystêpuj¹cy w jej imieniu Jaros³aw Kaczyñski zap³aty odmówi³. Pierwsze spotkanie z Gerardem Birgfellnerem dotycz¹ce pracy przygotowawczych do budowy wie¿owców odby³o siê 12 maja 2017 r., ale 14 miesiêcy póŸniej Kaczyñski zadecydowa³ o wstrzymaniu prac. Poinformowa³ o tym Austriaka na spotkaniu 27 lipca 2018 r. Biznesmen wyst¹pi³ o honorarium, które obejmowa³o poniesione koszty oraz jego wk³ad pracy. Kaczyñski powiedzia³ wykrêtnie, ¿e wie, i¿ te prace by³y wykonane „dla nas” (mówi¹c w liczbie mnogiej mia³ na myœli spó³kê „Srebrna”, w której imieniu przez 14 miesiêcy wystêpowa³ w rozmowach z Austriakiem), ale powiedzia³, ¿e zap³aciæ nie mo¿e i ¿eby biznesmen wniós³ „roszczenie o charakterze s¹dowym”. Jako powód wstrzymania prac Kaczyñski poda³ wybory samorz¹dowe, których termin og³oszono na 27 paŸdziernika. Powiedzia³, ¿e jeœli PiS nie wygra tych wyborów w Warszawie, to nie ma szans, by spó³ka, która mia³a budowaæ wie¿owce, uzyska³a pozwolenie na budowê. Mimo ¿e PiS zmobilizowa³ wszystkie œrodki na poparcie swego kandydata, Patryka Jakiego, w lipcu Kaczyñski ju¿ wiedzia³, ¿e Patryk Jaki wyborów w Warszawie nie wygra. Gdy Gerad Birgfellner uœwiadomi³ sobie ostatecznie, ¿e pieniêdzy za wykonan¹ pracê nie otrzyma, wyst¹pi³ do s¹du z oskar¿eniem Jaros³awa Kaczyñskiego o oszustwo. Swoimi pe³nomocnikami w tej sprawie uczyni³ mecenasów Jacka Dubois i Romana Giertycha.

Nasz Czytelnik zapyta zapewne w czym rzecz, gdzie jest aferalna historia tej sprawy. Musimy wiêc cofn¹æ siê do czasów, gdy w Polsce rozmontowywano komunê. W roku 1990 (15 marca) Jaros³aw Kaczyñski, który wtedy by³ senatorem i redaktorem naczelnym tygodnika „Solidarnoœæ”, za³o¿y³ wraz z kilkoma osobami Fundacjê Prasow¹ „Solidarnoœæ”. Wœród cz³onków za³o¿ycieli by³ m.in. Krzysztof Czabañski. Wtedy interesy robiono nie bawi¹c siê w skrywanie za cudzymi plecami. Krzysztof Czabañski by³ bowiem tak¿e likwidatorem koncernu RSW „Prasa-Ksi¹¿ka-Ruch”, a skoro by³ te¿ cz³onkiem za³o¿ycielem Fndacji Prasowej „Solidarnoœæ”, wiadomo by³o, ¿e owej fundacji dostanie siê najbardziej smakowity spoœród wszystkich k¹sków. I dosta³ siê. Za niewielkie w sumie pieni¹dze Fundacja Prasowa „Solidarnoœæ” otrzyma³a najpopularniejsz¹ wtedy w Polsce gazetê - popo³udniówkê „Express Wieczorny” oraz prawo wieczystego u¿ytkowania kilku dzia³ek wraz z czterema nieruchomoœciami w centrum Warszawy. Przy Alejach Jerozolimskich oraz przy ulicach: Nowogrodzkiej, Srebrnej, Ordona. By³y to budynki, w których znajdowa³y siê drukarnie oraz siedziba redakcji „Expressu Wieczornego”. 12 maja 1990 r. Jaros³aw Kaczyñski za³o¿y³ swoj¹ pierwsz¹ partiê, któr¹ nazwa³ Porozumienie Centrum. Fundacja Prasowa „Solidarnoœæ” powi¹zana by³a z PC osob¹ Kaczyñskiego oraz innych osób, które by³y i w PC i w Fundacji Prasowej „S”. Z czasem dokonano ró¿nych przekszta³ceñ, utworzono nowe spó³ki, do których przeniesiono tytu³em aportu prawa do wieczystego u¿ytkowania nieruchomoœci i gruntów uzyskanych w wyniku parcelacji koncernu RSW „Prasa-Ksi¹¿ka-Ruch”. Jedna z tych spó³ek nazywa siê „Srebrna”. Wraz z ¿on¹ likwidatora RSW, Barbar¹ Czabañsk¹, zak³ada³ j¹ Jaros³aw Kaczyñski. Dziœ we w³adzach spó³ki „Srebrna” zasiadaj¹ ludzie wskazani przez Kaczyñskiego i ca³kowicie od niego zale¿ni, ma wiêc w niej Jaros³aw Kaczyñski niepodzieln¹ w³adzê. Mamy wiêc klasyczn¹ spó³kê „na s³upa”, która ma ukryæ, kto ni¹ faktycznie zarz¹dza. Spó³ka „Srebrna” funkcjonuje ca³kiem nieŸle dziêki pieni¹dzom uzyskiwanym z wynajmu lokali w nieruchomoœciach, które otrzyma³a w wieczyste u¿ytkowanie. W czasach, gdy Porozumieniu Centrum Ÿle siê wiod³o, jej dzia³aczom wiod³o siê nieŸle w³aœnie dziêki przychodom „Srebrnej” z wynajmu pomieszczeñ. Tak samo by³o póŸniej, gdy nie za bardzo wiod³o siê

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

partii Prawo i Sprawiedliwoœæ, któr¹ bracia Kaczyñscy za³o¿yli w 2001 r. Jaros³aw Kaczyñski budowa³ wizerunek swoich partii (tak PC, jak i PiS) na walce z komun¹ i postkomunistycznym uk³adem, g³osz¹c przy ka¿dej okazji, ¿e byli komuniœci uw³aszczyli siê na pañstwowym maj¹tku. W 30-letniej historii nowej Polski nie ma jednak poza PiS-em drugiej partii, która uw³aszczy³aby siê na komunistycznym pañstwowym maj¹tku w takiej skali. Nie ma te¿ drugiej partii, która posiada³aby tak zasobne zaplecze finansowe jak w³aœnie PiS, i nie ma drugiej partii, której lider pos³ugiwa³bym siê takim fa³szem i zak³amaniem. Kaczyñski wielokrotnie w swoich przemówieniach mami³ „ciemny lud” (tak o elektoracie PiS mówi mianowany przez tê partiê na szefa TVP Jacek Kurski) podkreœlaniem uczciwoœci w polityce, o której brak pomawia³ swoich politycznych przeciwników i ¿e „do polityki nie idzie siê dla pieniêdzy”. Mo¿na by to spuentowaæ nastêpuj¹co: „Oczywiœcie, ¿e do polityki nie idzie siê dla pieniêdzy, idzie siê po pieni¹dze”. Te pieni¹dze i to ogromne, robi dla PiS spó³ka „Srebrna”. To ona zarz¹dza nieruchomoœci¹ przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie, w której swoj¹ siedzibê ma PiS i w której upozowany na uczciwego, nieporadnego safandu³ê prezes Kaczyñski prowadzi cwaniackie rozmowy biznesowe. Bo nale¿¹ca poprzez „Srebrn¹” do PiS dzia³ka przy ul. Nowogrodzkiej jest warta dziesi¹tki milionów z³otych. I o te miliony walczy dla swojej partii i siebie Jaros³aw Kaczyñski, który znalaz³ siê w polityce oczywiœcie dla idei i dla podkreœlania swojej uczciwoœci, a nie dla pieniêdzy. Jaki przebieg mia³a do tej pory ta walka napiszê w nastêpnym wydaniu naszej gazety. Bo gdyby Kaczyñskiemu uda³o siê wybudowaæ na dzia³ce przy ul. Nowogrodzkiej dwa 190-metrowej wysokoœci wie¿owce, tylko z tytu³u najmu znajduj¹cych siê tam lokali spó³ka „Srebrna”, czyli de facto PiS, mia³oby oko³o 80 milionów z³otych rocznie. Posiadaj¹c zaœ w Sejmie wiêkszoœæ PiS natychmiast wnios³oby i uchwali³o ustawê o niefinansowaniu partii politycznych z bud¿etu pañstwa. I t¹ jedn¹ ustaw¹ Kaczyñski zyska³by pozycjê hegemona na scenie politycznej Polski, poniewa¿ ¿adna inna partia i ugrupowanie polityczne nie dysponowa³oby takim du¿ym i sta³ym Ÿród³em finansowania. n


GŁOS POLONII 21

www.glospolonii.net

Bar t³omiej M. , by³y rzecznik MON, zatrzymany przez CBA

Kłopoty pupila Macierewicza Piotr Skawiñski

W poniedzia³ek rano agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali Bar t³omieja M., by³ego rzecznika Ministerstwa Obrony Narodowej, faworyta by³ego szefa tego resor tu, Antoniego Macierewicza. Wraz z nim zakuto w kajdanki piêæ innych osób, w tym by³ego pos³a PiS, Mariusza Antoniego K. By³ on uczestnikiem s³ynnej wyprawy kilku pos³ów PiS do Madrytu, kiedy to oszukali sejmow¹ kancelariê rozliczaj¹c wyjazd samochodem, gdy w rzeczywistoœci podró¿owali w jedn¹ i druga stronê tanimi liniami lotniczymi, na którym to oszustwie zarobili po kilka tysiêcy z³otych. Pierwszy lepszy Polak poszed³by za taki szwindel do krymina³u, ale nie ludzie zwi¹zani z PiS. To tylko jedna z wielu patologii w ³onie tej partii, ale my zajmiemy siê dziœ spraw¹ Bart³omieja M., poniewa¿ jego nazwisko sta³o siê symbolem znacznie wiêkszej patologii wykreowanej przez Kaczyñskiego i jego partiê. To stawianie na bardzo wysokich stanowiskach w pañstwie ludzi bez wykszta³cenia i bez odrobiny choæby kompetencji, ale swoich. Wolne media okrzyknê³y zatrzymanie M. „przykryciem” afery zwi¹zanej z wynurzeniami Jaros³awa Kaczyñskiego, który zosta³ nagrany w swojej partyjnej siedzibie przy ul. Nowogrodzkiej (piszemy o tym na str…) i które mia³y byæ opublikowane przez Gazetê Wyborcz¹ nastêpnego dnia. Nie brakuje te¿ g³osów, ¿e zatrzymanie M. jest ostrze¿eniem dla Macierewicza, by nie próbowa³ organizowaæ na prawicy konkurencyjnej wobec PiS partii, nawet jeœli jest w tej sprawie dogadany z szefem Radia Maryja i Telewizji Trwam, Tadeuszem Rydzykiem. Przykrywka przykrywk¹, partyjne gierki partyjnymi gierkami, ale osobie by³ego rzecznika MON nale¿y jednak poœwiêciæ trochê miejsca. Podczas kampanii wyborczej 2015 r. PiS schowa³ i nie pokazywa³ w mediach Antoniego Macierewicza, który ju¿ wczeœniej kreowa³ siê na szefa MON. Zarówno Kaczyñski, jak i przymierzana na przysz³ego premiera Beata Szyd³o zapewniali, ¿e resort obrony nie jest dla Macierewicza,

¿e pokieruje nim szef bratniej prawicowej partii, Jaros³aw Gowin. Gdy jednak PiS wygra³ wybory z niebytu natychmiast wyszed³ Macierewicz i oczywiœcie obj¹³ tekê ministra obrony narodowej. To by³o pierwsze, acz nie jedyne oszustwo PiS wzglêdem wyborców. Byæ mo¿e zaprocentuje jesieni¹ bie¿¹cego roku, poniewa¿ znowu czekaj¹ Polaków wybory. Po objêciu stanowiska ministra Macierewicz uzna³, ¿e wojsko to jego prywatny folwark, w którym i z którym mo¿e robiæ co mu siê tylko podoba. Jedn¹ z jego pierwszych decyzji kadrowych by³o powo³anie na stanowisko szefa swojego gabinetu politycznego i zarazem na stanowisko rzecznika prasowego nikomu nieznanego Bart³omieja M., który mia³ wtedy 25 lat, a za sob¹ maturê oraz kilka miesiêcy pracy jako pomocnik w… aptece w £omiankach. To absolutnie nie stanowi³o przeszkody w zatrudnieniu go na tak eksponowanych stanowiskach w MON, poniewa¿ mia³ te¿ za sob¹ „ciê¿k¹” pracê na zapleczu PiS. W wieku 17 lat zg³osi³ siê do pracy w biurze poselskim Antoniego Macierewicza, 3 lata póŸniej zosta³ cz³onkiem PiS, a z rekomendacji Macierewicza szefem biura zespo³u parlamentarnego do spraw zbadania przyczyn katastrofy smoleñskiej. Gdy mia³ 22 lata Jaros³aw Kaczyñski klepn¹³ go na cz³onka rady politycznej PiS. Niczego m³ody ten cz³owiek za bardzo nie umia³, ale by³ „swój”. Gdy zaj¹³ eksponowane stanowiska w MON natychmiast jego nazwisko (odmieniane w liczbie mnogiej) sta³o siê synonimem lokowania przez PiS partyjnych nominatów bez wykszta³cenia i kompetencji na wysokich stanowiskach w instytucjach pañstwa. Antoni Macierewicz uczyni³ M. swoj¹ praw¹ rêk¹ i niejako pierwszym zastêpc¹, który zastêpowa³ go wszêdzie tam, gdzie sam nie móg³ byæ. I 25-letni m³odzian z kilkumiesiêcznym sta¿em na zapleczu apteki kaza³ sobie salutowaæ genera³om, sk³adaæ raporty, a przed frontem kompanii honorowych tytu³owaæ ministrem. Niewiarygodny wrêcz tupet, arogancja i bezczelnoœæ. To on, maj¹c dostêp do ucha Macierewicza, decydowa³ o zawodowych karierach pu³kowników, a tak¿e genera³ów. Wystarczy³o, ¿e po przyjeŸdzie M. do jakiejœ jednostki dowódca nie wyszed³ go przywitaæ, by po¿egna³ siê z karier¹. Ludzie honorowi sk³adali dymisje, doœwiadczeni genera³owie i wysocy oficerowie maj¹cy za sob¹ doœwiadczenie bojowe w Iraku i Afganistanie nie mogli siê godziæ na ta-

Fot. Archiwum

Bart³omiej M.

kie traktowanie i odchodzili z wojska. Jeden z najbardziej ¿enuj¹cych, ale i zarazem ¿a³osnych epizodów zosta³ utrwalony na zdjêciu. Panisko M. przyjecha³ do jednostki w Rzeszowie, gdzie przemawia³ do postawionych na bacznoœæ ¿o³nierzy. Pada³ deszcz, ale na faworyta ministra Macierewicza nie spad³a kropla deszczu. U jego boku, pó³ kroku z ty³u, sta³ oficer w stopniu kapitana, który sam mók³, ale nad ostrzy¿on¹ g³ówk¹ m³odziana trzyma³ parasol. Gdy opinia publiczna zaczê³a siê burzyæ na tê bezprzyk³adn¹ pogardê wobec wojska, szef PiS postanowi³ odwo³aæ M. ze stanowiska. S¹d nad nim odbywa³ siê w centrali PiS. W tym czasie w Orzyszu mia³a siê rozpocz¹æ uroczystoœæ inauguracji batalionu NATO w Polsce. ¯o³nierze i ich dowódcy ponad 2 godziny czekali w deszczu na polskiego ministra obrony, który w tym czasie za¿arcie broni³ swego pupila w siedzibie PiS na Nowogrodzkiej w Warszawie. To niejeden miêdzynarodowy skandal z udzia³em dwóch panów „M”. Po usuniêciu M. z MON Macierewicz „ulokowa³” go w centrali Polskiej Grupy Zbrojeniowej, któr¹ jako minister obrony sobie podporz¹dkowa³. Ale… M. nie mia³ wymaganych kwalifikacji, ani stosownego wykszta³cenia, by zasiadaæ w radzie nadzorczej PGZ, wiêc… na ³apu capu w nocy PGZ zmienia³a statut spó³ki, by 26-letni faworyt Macierewicza móg³ zostaæ jej cz³onkiem. Tylko ten jeden epizod pokazuje jak poprzednich arogantów u w³adzy zast¹pili jeszcze „lepsi”. Bart³omiej M. zosta³ zatrzymany wraz z piêcioma innymi osobami za „dokonania” w³aœnie w PGZ. Prowadzone jest bowiem œledztwo dotycz¹ce niegospodarnoœci, powo³ywania siê na wp³ywy oraz fa³szownia dokumentów przy okazji zawierania umów przez PGZ. Czas poka¿e, czy to zatrzymanie jest jedynie „przykrywk¹” maj¹c¹ odwróciæ uwagê opinii publicznej od nagrañ kompromituj¹cych szefa PiS, „dewelopera” Jaros³awa Kaczyñskiego, czy rzeczywiœcie jest to walka z nieuczciwoœci¹. Antoni Macierewicz w przychylnych sobie mediach (m.in. w niszowej Telewizja Republika) broni M., ale broni¹c pupila de facto broni siebie. Bo przecie¿ na to, co robi³ i zrobi³ M., musia³ mieæ akceptacjê swego szefa i patrona. n

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


22­­­GŁOS­POLONII

www.glospolonii.net

Naj­więk­sza­afe­ra­ko­rup­cyj­na­ w­Pol­sce cz.­5 Krzysztof Pipa³a

Czêœæ 4. o aferze korupcyjnej zwi¹zanej z Markiem Chrzanowskim, rekomendowanym przez ludzi zwi¹zanych z PiS na szefa Komisji Nadzoru Finansowego, z poprzedniego wydania GP, zakoñczy³em stwierdzeniem, ¿e nawet gdyby w³aœciciel Getin Noble Banku zap³aci³ 40 mln ³apówki, to i tak móg³by straciæ swój bank za tzw. „z³otówkê”. Przypominam w skrócie, o co chodzi. 28 marca 2018 r. szef Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) Marek Chrzanowski zaprosi³ na spotkanie w swoim gabinecie Leszka Czarneckiego, w³aœciciela Getin Noble Banku (GNB). Jest to w tej chwili jeden z najwiêkszych polskich banków prywatnych, którego depozyty wynosz¹ ponad 10 miliardów dolarów. W momencie rozmowy GNB znajdowa³ siê w procedurze naprawczej, poniewa¿ rz¹d premiera Morawieckiego dwukrotnie zmienia³ dla banków kryteria kapita³owe, w wyniku których musia³y one zwiêkszaæ kwotê w³asnych pieniêdzy (w³aœcicieli, akcjonariuszy) w stosunku do kwoty udzielonych kredytów. Kryteria te s¹ teraz trzykrotnie ostrzejsze ni¿ œrednia w krajach UE. Zmiany najmocniej uderzy³y w GNB. Mecenas Roman Giertych, który jest pe³nomocnikiem prawnym Leszka Czarneckiego, twierdzi, ¿e zarówno w KNF jak i w Ministerstwie Finansów prowadzono symulacje, które potwierdza³y, ¿e zmiany te najmocniej uderz¹ w GNB. Mo¿na wiêc siê zastanawiaæ, czy nie wprowadzano ich celowo w³aœnie po to, aby GNB postawiæ w trudnej sytuacji, zmuszaj¹cej do podjêcia procedury naprawczej. Gdy GNB znalaz³ siê w³aœnie w sytuacji naprawczej, szef KNF zaprosi³ jego w³aœciciela na rozmowê. Leszek Czarnecki rozmowê nagra³ i mo¿na dziœ kolokwialnie stwierdziæ, ¿e dziêki temu „uratowa³ skórê”. Podczas rozmowy Marek Chrzanowski powiedzia³, ¿e szef Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (BFG) opracowa³ plan przejêcia GNB za z³otówkê. Umo¿liwia³a to ustawa przeg³osowana w Sejmie przez pos³ów PiS. Autorem przejêcia w ten sposób GNB przez inny bank by³ niejaki Zdzis³aw Sokal, szef BFG, rekomendowany na to stanowisko przez prezydenta Andrzeja Dudê (kilka dni po ujawnieniu nagrañ Sokal niemal niezauwa¿alnie zosta³ odwo³any ze stanowiska). Przeforsowana ustawa jest wrêcz

kuriozalna, poniewa¿ umo¿liwia przejêcie ogromnego banku nawet przez niewielki bank, na dodatek niespe³niaj¹cy kryteriów kapita³owych. Chrzanowski powiedzia³ wiêc Czarneckiemu, ¿e jeœli zatrudni wskazanego przez niego radcê prawnego, który otrzyma uposa¿enie w wysokoœci 40 mln z³, to jego k³opoty siê skoñcz¹. Po tej rozmowie Marek Chrzanowski zaprowadzi³ Leszka Czarneckiego do Adama Glapiñskiego, szefa Narodowego Banku Polskiego (NBP), z którym, jak zapewnia³ w nagranej rozmowie, jest w œcis³ym kontakcie. Niestety nie ma nagrania tej rozmowy. Po 28 marca nast¹pi³o kilka miesiêcy milczenia z obu stron, ale 7 listopada pe³nomocnik prawny w³aœciciela GNB z³o¿y³ zawiadomienie do prokuratury o pope³nieniu przestêpstwa korupcyjnego przez szefa KNF. Prokuratura milcza³a i sprawa rozkrêci³a siê na dobre dopiero 13 listopada, gdy ukaza³o siê wydanie „Gazety Wyborczej” ze stenogramem nagranej rozmowy. Marek Chrzanowski by³ tego dnia na konferencji w Singapurze. Wezwany przez premiera do zdalnego z³o¿enia dymisji pierwotnie odmówi³, ale póŸniej jednak j¹ z³o¿y³. Po powrocie do Polski i prokuratura, i s³u¿by specjalne da³y Chrzanowskiemu kilka godzin czasu, by zarówno w swoim biurze, jak te¿ w domu pozby³ siê ewentualnych kompromituj¹cych dokumentów. Gdy wybuch³a afera rzecznicy PiS zaatakowali szefa GNB, dlaczego natychmiast po nagranej rozmowie nie zawiadomi³ prokuratury. Pe³nomocnik Czarneckiego odpowiedzia³, ¿e w czasie gdy milcza³, przeprowadza³ dzia³ania zabezpieczaj¹ce jego bank przed tego typu wrogim przejêciem. Za³ó¿my jednak, ¿e szef GNB dla „œwiêtego spokoju” przyjmuje korupcyjn¹ propozycjê szefa KNF. Czy rzeczywiœcie ma spokój i mo¿e siê czuæ bezpiecznie? Od kwietnia 2017 obowi¹zuje w Polsce jako prawo ustawa o tak zwanej „konfiskacie rozszerzonej”. To bardzo groŸny orê¿ w rêkach polityków PiS i bêd¹cego w ich rêkach ministra sprawiedliwoœci, prokuratora generalnego, Zbigniewa Ziobry. Ustawa ta pozwala bowiem prokuraturze ju¿ na etapie œledztwa przej¹æ w zrz¹dzanie przedsiêbiorstwo, które „s³u¿y³o do pope³nienia przestêpstwa”, a wyrokiem s¹du takie przedsiêbiorstwo skonfiskowaæ jako „narzêdzie

Dwutygodnik­Polonii­kanadyjskiej­w­Kolumbii­Brytyjskiej

s³u¿¹ce do pope³nienia przestêpstwa”. Widzimy wiêc, ¿e gdyby PiS uda³o siê podporz¹dkowaæ sobie s¹dy, to w wyniku widzimisiê pierwszego lepszego pisowskiego kacyka ludzie, którzy przez lata pracowali, by zbudowaæ firmê, z dnia na dzieñ mogliby j¹ na zawsze straciæ. Có¿ to bowiem za problem rozkazaæ pos³usznej prokuraturze wszcz¹æ œledztwo przeciwko w³aœcicielowi firmy, a s¹dowi (gdyby by³ pos³uszny w³adzy) nakazaæ wydaæ skazuj¹cy wyrok? Powód zawsze mo¿na wymyœliæ, nawet z sufitu. Nie jest wiêc wykluczone, ¿e rozmowa szefa KNF z Leszkiem Czarnecki mia³a byæ prowokacj¹ s³u¿¹c¹ do zdobycia dowodu, ¿e w³aœciciel GNB pope³ni³ przestêpstwo ³apownictwa, którym mia³o byæ owe 40 mln z³ dla znajomego radcy prawnego Marka Chrzanowskiego w zamian za nietykalnoœæ. Narzêdziem zaœ przestêpstwa, podlegaj¹cym konfiskacie by³by Getin Noble Bank. Bo… Po pierwsze - dlaczego Chrzanowski spotka³ siê z Czarneckim w swoim gabinecie i w tym gabinecie z³o¿y³ korupcyjn¹ propozycjê, a nie w dyskretnym miejscu? Po drugie – dlaczego po wejœciu Czarneckiego do gabinetu szef KNF mówi, ¿e s¹ tam „szumid³a”, które uniemo¿liwi¹ nagranie rozmowy? Czy nie chcia³ w ten sposób uspokoiæ Czarneckiego i odsun¹æ podejrzenie z jego strony, ¿e jednak rozmowê nagrywa? Sytuacjê mamy wiêc jasn¹. Gdyby Leszek Czarnecki nie nagra³ rozmowy i nie przekaza³ jej mediom, by³by w kleszczach, w sytuacji bez wyjœcia. Bank, który wymyœli³, zbudowa³ i którym sprawnie zarz¹dza³, wraz z ca³ym maj¹tkiem przeszed³by na w³asnoœæ wskazanych przez PiS „akcjonariuszy”. Tym razem siê nie uda³o, bo skazany na unicestwienie biznesmen uzbroi³ siê w 3 urz¹dzenia nagrywaj¹ce, z których jedno zadzia³a³o. xxx Marek Chrzanowski zosta³ aresztowany, przesiedzia³ 2 miesi¹ce i... oczywiœcie wyszed³ na wolnoœæ. Nie ma zarzutu korupcji, tylko nadu¿ycia uprawnieñ, a w tym przypadku dolna granica kary to rok wiêzienia, która mo¿e zostaæ zawieszona. Z nieoficjalnych informacji wynika, ¿e podczas przes³uchañ Chrzanowski jako inicjatora spotkania z Leszkiem Czarneckim wskaza³ swego protektora, szefa Narodowego Banku Polskiego, Adama Glapiñskiego. PS Sytuacja jest rozwojowa i bêdê do niej wraca³.


GŁOS POLONII 23

www.glospolonii.net

Czasem pospolity, a czasem synonim luksusu

Polska kawiorowym potentatem Wojciech Sandecki

By³ wytwornym przysmakiem carskich sto³ów, rosyjscy arystokraci, którym uda³o siê ujœæ z rodzimego kraju przed czer won¹ zaraz¹, przepijali go we Francji szampanem, ale ma³o kto wie, ¿e wczeœniej by³ to pospolity, bo podstawowy pokarm rybaków znad Morza Kaspijskiego i Wo³gi. Spo¿ywali go codziennie i to w du¿ych iloœciach z tego prostego powodu, ¿e na niewiele innych produktów spo¿ywczych by³o ich staæ. Kilkanaœcie wieków wczeœniej te¿ by³ wykwintn¹ ozdob¹ staro¿ytnych greckich sto³ów. Jego pojawianie siê na ucztach i przyjêciach mia³, jak zapisa³ Arystoteles, poprzedzaæ dŸwiêk tr¹b, a wnoszony by³ w naczyniach ozdobionych kwiatami. Có¿ to takiego, co by³o na sto³ach starogreckiej arystokracji, potem zesz³o do chat rybackich i znów powêdrowa³o jako przysmak niebywa³y na carskie przyjêcia, bankiety i hulanki bia³ych emigrantów? To coœ nazwê sw¹ wywodzi z jêzyka perskiego. Poniewa¿ staro¿ytni Persowie wierzyli, ¿e posiada moce lecznicze, nazywali „to coœ” „khav-yar”, ale inni uwa¿aj¹, ¿e nazwa pochodzi od niemal identycznie brzmi¹cych, acz maj¹cych zupe³nie inne znaczenie s³ów „khag-viar”, co oznacza „ma³e czarne jajka”. Po zdradzeniu Czytelnikom Ÿród³os³owu owego produktu, wiadomo oczywiœcie, ¿e chodzi o kawior. Kawior ogl¹dany oczami technologa ¿ywnoœci, to nic innego jak po prostu solone jajka, tyle ¿e rybie, na dodatek z wyj¹tkowego gatunku ryb, mianowicie – jesiotrowatych. Dlaczego piszê o kawiorze Czytelnikom polskiej gazety w kanadyjskim Vancouver? Dlatego otó¿, ¿e Polska jest w tej chwili drugim producentem kawioru w Europie. Jak to siê sta³o? Zwykle bywa tak, ¿e za czymœ nowym, co pojawia siê na rynku stoi profesjonalizm i przedsiêbiorczoœæ ludzi zajmuj¹cych siê dan¹ bran¿¹. W tym przypadku s¹ to fachowcy od hodowli ryb. Impuls zaœ wywo³a³ jeden z zapisów konwencji waszyngtoñskiej sformu³owany w 1998 roku, który na listê zagro¿onych gatunków wpisa³ jesiotry. Bo jajeczka, czyli ikra jesiotrów, to jest w³aœnie ten¿e, posiadaj¹cy wed³ug staro¿ytnych Persów moc uzdrawiaj¹c¹, kawior. Co ma konwencja waszyngtoñska do kawioru? Otó¿ du¿o. „Konwencja waszyngtoñska” to skrót od „Konwencji o miêdzynarodowym handlu dzikimi zwierzêtami i roœlinami gatunków zagro¿onych wyginiêciem”. Kawior zaœ, bêd¹cy synonimem luksusu, jest ikr¹ jesiotrów. Gdy poszerzaj¹ce siê szeregi bogaczy zaczê³y gustowaæ w kawiorze, popyt zacz¹³ przewy¿-

szaæ poda¿ i stworzy³ zagro¿enie dla tych ryb. Rozpoczê³o siê masowe od³awianie dziko ¿yj¹cych jesiotrów, by pozyskaæ ich ikrê, a¿ dosz³o do tego, ¿e ich populacja zaczê³a gwa³townie maleæ i trzeba by³o obj¹æ je ochron¹. Najwiêkszym naturalnym œrodowiskiem wystêpowania jesiotrów by³o Morze Kaspijskie oraz Wo³ga i jej dop³ywy, czyli tereny w znacznej czêœci znajduj¹ce siê w administracji kraju o nazwie ZSRR. Kawiorowy creme de la creme stanowi ikra bie³ugi (z rodziny oczywiœcie jesiotrowatych). Ta ryba mog³a kiedyœ przera¿aæ. Najwiêksze jej osobniki osi¹ga³y do 5 metrów d³ugoœci i wa¿y³y nawet 5 ton. Napisa³em „kiedyœ”, poniewa¿ najwiêksze od kilku dziesiêcioleci spotykane okazy nie przekraczaj¹ teraz 200 kg wagi. Bie³uga, podobnie, jak inne jesiotrowate, maj¹ przedpotopowy wygl¹d. Krótki ³eb, lekko zadarty, d³ugi nos, ale szeroki i g³êboki otwór gêbowy, kostne tarcze na grzbiecie, po bokach i na brzuchu, d³ugi ogon zakoñczony p³etw¹ zdumiewaj¹co podobn¹ do ogonowej p³etwy rekina. Bie³uga wystêpuje przede wszystkim w Morzu Kaspijskim, tak¿e w Morzu Czarnym i Azowskim, w mniejszej iloœci równie¿ we wschodniej czêœci Morza Œródziemnego i w Adriatyku. Szczyt pozyskiwania ikry bie³ugi nastêpowa³ gdy wp³ywa³a na tar³o do Wo³gi, Donu, Dniepru, Dniestru, Tereku, Uralu, tak¿e do Dunaju. Najdro¿szym spoœród wszystkich jest kawior bia³y. Pochodzi oczywiœcie od bie³ugi, zwany jest „carskim”, a produkuje siê go w Iranie. Mówi siê, ale ¿aden z kawiorowych autorytetów tego nie potwierdza, ¿e pochodzi z albinosowych egzemplarzy bie³ugi, tyle tylko, ¿e nikt jeszcze tej ryby w czysto bia³ej postaci nie widzia³. Takie opowieœci tworz¹ mit, a ten przek³ada siê na cenê. Bia³y kawior z Iranu sprzedawany jest pod nazw¹ Almas (czyli: diament). Mo¿na go kupiæ zapakowanego w puszki z 24-karatowego z³ota w londyñskim Caviar House&Prunier w cenie… 25 tysiêcy dolarów za kilogram. Na cenowym szczycie mamy wiêc bia³y kawior z bie³ugi, potem „z³oty” z jesiotra perskiego, nastêpnie z jesiotra zachodniego, potem z jesiotra gwiaŸdzistego (siewruga), a najbiedniejszym bogaczom pozostaje do konsumpcji kawior sterleta, ryby która równie¿ nale¿y do jesiotrowatych. Kawiorowy biznes wykreowa³ te¿, zbyt pospolity jak na podniebienia finansowych krezusów czerwony, kawior z ³ososia, ¿ó³ty z dorsza i bia³y ze… œlimaków. Za ten ostatni ³api¹ siê zapewne albo wyrafinowani smakosze, albo absolutni desperaci. Dobry kawior to taki, który siê nie klei, no i oczywiœcie jajeczka powinny byæ tej samej wielkoœci. Nie jest prawd¹, ¿e dobry kawior to taki, który strzela pod jêzykiem, natomiast kawior sztuczny stosunkowo ³a-

two odró¿niæ od naturalnego, poniewa¿ sztuczny ma mocFot. chi wum Fot.ArAr chi wum ny rybi zapach, naturalny pachnie zaœ morsk¹ wod¹. Poza rarytasami w rodzaju wspomnianych wy¿ej kawiorów bia³ego i z³otego, cenny jest nie tylko kawior czarny, ale tak¿e br¹zowawo-be¿owy. Jeœli po otwarciu puszki powierzchnia kawioru bêdzie g³adka niczym lustro, a zdjêta pokrywka bêdzie sucha i bez przylepionych ziarenek, znak to ¿e mamy do czynienia z produktem najwy¿szej jakoœci. W Polsce hodowla jesiotrów na ikrê zaczê³a siê po wspomnianym roku 1998. Skoro konwencja waszyngtoñska na³o¿y³a embargo na handel kawiorem z dziko ¿yj¹cych jesiotrów, trzeba by³o w inny sposób zaspokoiæ popyt. Ale nie jest to wcale biznes ³atwy. Wymaga specjalistycznej wiedzy i rygorystycznego przestrzegania odpowiednich warunków. Woda w korytach i basenach musi byæ krystalicznie czysta, pomieszczenia musz¹ byæ wyposa¿one w filtry czyszcz¹ce powietrze kilkanaœcie razy na godzinê, a do pomieszczeñ hodowlanych absolutnie nie mo¿na wejœæ ot tak w kaloszach. Nie wolno wchodziæ tam w makija¿u i w bi¿uterii, do pracy trzeba siê ubraæ w specjaln¹ odzie¿, któr¹ pierze siê we w³asnych pralniach. Ryb zaœ trzeba dogl¹daæ 24 godziny na dobê. Te wszystkie rygory nie s¹ zbêdnym wymys³em. Jesiotr jest ryb¹ czu³¹ tak na jakoœæ wody jak i powietrza, a byle odstêpstwo od normy mo¿e firmê hodowlan¹ drogo kosztowaæ. Tym bardziej, ¿e wyhodowanie jesiotra na ikrê trwa d³ugie lata - aby otrzymaæ ikrê trzeba poczekaæ a¿ ryba osi¹gnie siedem, dziesiêæ, a nawet piêtnaœcie lat. Ale im ryba starsza, tym kawior lepszy. Najwiêksz¹ polsk¹ firm¹ produkuj¹c¹ kawior, która jest zarazem drug¹ w Europie pod wzglêdem iloœci wytwarzanej ikry, to Antonius Caviar z Rusi pod Olsztynem. To miejscowoœæ po³o¿ona wœród lasów i nad tocz¹c¹ krystalicznie czyst¹ wodê rzek¹ £yn¹. Antonius Caviat jest firm¹ rodzinn¹. Pierwszy cz³on nazwy pochodzi od imienia za³o¿yciela firmy, Antoniego £akomiaka, który nigdy nie namawia³ swoich dzieci by kontynuowa³y fach ojca. Jednak syn Szymon zosta³ ichtiologiem, zaœ córka Agata skoñczy³a prawo, zda³a egzaminy radcowskie, pracowa³a w radcowskiej kancelarii, ale po kilku zapytaniach ojca czy naprawdê jest w tej kancelarii szczêœliwa, zajê³a siê marketingiem i sprzeda¿¹ rodzinnego kawioru. Pierwsza partia produktu Antonius Caviar pojawi³a siê na rynku w roku 2014 i by³o to od razu 7 ton tych wykwintnoœci, dziœ zaœ firma jest drugim europejskim producentem kawioru. I obecna na rynkach od Ameryki po Daleki Wschód. n

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


24 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Od £yczakowskiej a¿ po prospekt Newski, „Baczewski”

Monopolowa ze Lwowa Andrzej Fliss W wielu krajach Polska z czasów komuny kojarzy³a siê z wódk¹ o nazwie „Wyborowa”, ale akurat nie ten wyskokowy trunek by³ najs³ynniejszy spoœród wszystkich produkowanych na ziemiach polskich. Nie piszê „w Polsce”, poniewa¿ marka legendarnego alkoholu zrodzi³a siê jeszcze podczas zaborów na ziemiach polskich, bêd¹cych wówczas we w³adaniu Austrii. Za spraw¹ zreszt¹ austriackiej monarchii sta³a siê znana na dworach Europy i œwiata, bo w roku 1876 firma produkuj¹ce owe mocne trunki zyska³a tytu³ Cesarskiego i Królewskiego Dostawcy Dworu. Oczywiœcie dworu wiedeñskiego. By³a to rekomendacja wystarczaj¹ca, by „zawojowaæ œwiat”. Na dodatek, 36 lat póŸniej, pewien sprzedawca psów z Królewskich Vinohradów w Pradze, który po wcieleniu do austriackiego wojska zosta³ pucybutem niejakiego porucznika Lukasza, lubowa³ siê w smakowaniu nalewki lawendowej tej¿e samej firmy, która by³a dostawc¹ alkoholi cesarskiego dworu. Tym smakoszem by³ dobry wojak Szwejk, sp³odzony na kartach powieœci Jaroslava Haška. Firma produkuj¹ca alkohole, które smakowali zarówno cesarz jak i wojak pucybut, nazywa³a siê Baczewski. Wszyscy kojarzyli j¹ ze Lwowem, bo rzeczywiœcie w tym polskim wtedy mieœcie mia³a siedzibê, gdy sta³a siê s³awna na ca³ym alkoholowym œwiecie. Ale marka ta nie zrodzi³a siê we Lwowie, lecz we wsi o nazwie Wybranówka, le¿¹cej oko³o 40 km na po³udnie od stolicy Galicji i Lodomerii. Jej „rodzicielem” by³ Lejb Baczeles, pochodzenia ¿ydowskiego. Wtedy, bo w roku 1782, by³ w sile wieku, liczy³ sobie wówczas 35 lat. Do dziœ nie znaleziono w Ÿród³ach zapisów, jakim sposobem Lejb otworzy³ w Wybranówce swoj¹ gorzelniê, ale pewnie musia³ otrzymaæ od w³adzy koncesjê, bo bez niej nie mia³by szans na prowadzenie tego biznesu. Nie wiadomo te¿, jak¹ dzia³alnoœci¹ parali siê przodkowie Lejba. Podejrzewa siê, ¿e byli karczmarzami dzier¿awi¹cymi karczmê lub karczmy od panów szlachty lub ksiê¿y, którzy bogacili siê na budowie tego typu obiektów i puszczaniu ich w dzier¿awê ¯ydom, dziêki czemu rozpijany naród winnymi swojego alkoholizmu obarcza³ starszych braci w wierze. Za³o¿enie gorzelni prze Lejba wyznawców teorii o rozpijaniu Polaków przez ¯ydów tylko ich w tej wierze umacnia³o. Gorzelnia za³o¿ona przez Lejba by³a fachowo prowadzona, jednak niczym specjalnie nie wyró¿nia³a siê spoœród od innych tego rodzaju zak³adzików spirytusowych dzia³aj¹cych w bli¿ej i dalszej odleg³oœci od Wybranówki. Ale Lejb mia³ syna, któremu nadal iœcie cesarskie imiona - Leopold Maksymilian i gdy

dwojga imion Baczeles zrzuci³ z siebie m³odzieñcze opierzenie, zabra³ siê do ojcowskiego biznesu z rozmachem. Mia³ wizjê, w której mieœci³o siê przekonanie, ¿e firmê trzeba przenieœæ do du¿ego miasta, gdzie po pierwsze jest rynek, po drugie – gdzie s¹ i gdzie przyje¿d¿aj¹ ludzie bywali „w œwiecie”, z którymi nale¿y nawi¹zywaæ kontakty umo¿liwiaj¹ce rozwój biznesu. Leopold Maksymilian przeniós³ wiêc firmê do Lwowa, porzuci³ rodowe nazwisko Beczeles na rzecz nowego, spolszczonego, w którym jednak pobrzmiewa³o coœ z tego poprzedniego. Od momentu osiedlenia siê z firm¹ we Lwowie nazywa³ siê ju¿ Baczewski i z ojcem, który pozosta³ wierny nazwisku Beczeles, wybudowali od zera now¹ fabrykê wódek na lwowskim przedmieœciu Zniesienie. Po zadomowieniu siê we Lwowie i wybudowaniu nowej fabryki, w roku 1832 Leopold Maksymilian zainstalowa³ w niej najnowoczeœniejsze urz¹dzenia, m.in. wynalezion¹ dwa lata wczeœniej przez Irlandczyka Eneasza Coffeya, podwójn¹ kolumnê do rektyfikacji ci¹g³ej. Przede wszystkim poszerzono asortyment. Poza wódk¹ czyst¹ rozpoczêto produkcjê rumu, starki, miêdzy innymi tak¿e owego Szwejkowskiego przysmaku, czyli nalewki lawendowej, której rynkowa nazwa brzmia³a – kontuszówka. Po osi¹gniêciu doros³oœci (tak przynajmniej siê nam wydaje) rossolisem od Baczewskiego (likierem aromatyzowanym p³atkami ró¿y) mia³ utrwalaæ w sobie dobry nastrój sam Franciszek Józef, który 9 lat po koronacji uczyni³ firmê Baczewskich dostawc¹ alkoholi na sto³y swego dworu. Sznyt firmie nada³ prawnuk Lejba Baczelesa, Józef Adam, który skoncentrowa³ siê na „œrubowaniu” najwy¿szej jakoœci wyrobom swojej fabryki oraz dzia³aniach marketingowych. Ten¿e Józef Adam by³ jednym z pierwszych, który na europejskie rynki wprowadzi³ alkohole w eleganckich, przypominaj¹cych karafki butelkach z przezroczystego szk³a, a jego inicja³y do dziœ zdobi¹ butelki wódek firmy Baczewski. Józef Adam zmar³ w roku 1911, wiêc firmê przejêli jego dwaj synowie. „Robot¹ papierkow¹” zaj¹³ siê Henryk, który mia³ wtedy 45 lat, a siedem lat starszy Leopold by³ wyk³adowc¹ chemii i chadza³ w aureoli wybitnego znawcy bran¿y spirytusowej, tote¿ koncentrowa³ siê na jakoœci wyrobów. Bracia prowadzili szeroko zakrojon¹ akcjê marketingow¹. Druki reklamowe opracowywa³ dla nich lwowski artysta Edward Kazubski, znany jako Lu-Can, a niektóre z nich okrasza³y wdziêczne rymowanki, jak m.in. ta, z której fragment zacytowaliœmy w nadtytule niniejszego artyku³u: Jest jedno has³o, którego dŸwiêk luby Godzi wszelkie ko³a, partje, kluby Od £yczakowskiej a¿ po prospekt Newski – „Baczewski”.

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

Wódka „Monopolowa” (produkowana z ziemniaków) wróci³a na sto³y ekskluzywnych lokali Europy oraz Ameryki. W II Rzeczpospolitej firma Baczewski z roku na rok nabiera³a rozmachu. Eksportowa³a swoje wyroby na rynek USA, otworzy³a filie w Wiedniu i w Pary¿u, zaopatrywa³a polskie transatlantyki „Polonia” i „Pi³sudski”, a w roku 1925 na Londyñskiej Wystawie Spirytusowej zgarnê³a komplet nagród. Wódki „Monopolowa” i „Per³a” mia³y niepodwa¿aln¹ opiniê alkoholi najwy¿szej jakoœci i by³y synonimem spo¿ywczego luksusu. Konkurentem Baczewskich by³ W³odzimierz Smirnow, potomek moskiewskich gorzelników, który jeszcze przed ostatecznym zainstalowaniem siê w Rosji systemu komunistycznej szczêœliwoœci da³ nogê z rodzinnego kraju i odtworzy³ biznes we Lwowie. Ale bracia Baczewscy i Smirnow zamiast konkurowaæ „na no¿e”, jak to siê dziœ dzieje, byli wzglêdem siebie eleganccy i prawili sobie komplementy. Z ty³u butelek Baczewskich by³a naklejka z napisem „Jedyn¹ wódk¹ dorównuj¹ca Baczewskiemu jest rosyjska wódka Piotra Smirnoffa z Moskwy”, na co W. Smirnow odpowiada³ w sposób podobny. Rosyjska wódka „Piotr Smirnoff” mia³a imiê za³o¿yciela gorzelni (rok 1860), a drugi cz³on nazwy (Smirnoff) nada³ jej ju¿ W³odzimierz Smirnow. Brzmi tak samo, ale pisze siê inaczej. Œwietnie rozwijaj¹cy siê biznes braci Baczewskich unicestwi³a wojna. Po pojawieniu siê we Lwowie komunistycznej w³adzy prowadz¹cy ju¿ wtedy firmê synowie Henryka (Adam) i Leopolda (Stefan) zostali aresztowani przez oprawców z NKWD i zes³ani do pracy w kopalni Donbasu. Po roku obaj tam zginêli. W fabryce wódek w³adza radziecka urz¹dzi³a fabrykê… papieru œciernego. Ale marka alkoholi wódek z etykiet¹ „Baczewski” nie przepad³a. W 1956 r. wróci³a na rynek za spraw¹ rodziny Gesslerów, która w wyniku wojny równie¿ straci³a swoje fabryki (tak¿e wódek) w Polsce, ale nie straci³a filii w Wiedniu. I za ich sporaw¹ w tej¿e filii odrodzi³a siê wódka Baczewski. Firmy po³¹czy³y siê pod nazw¹ „Altvater Gessler – J.A. Baczewski” (J.A. to inicja³y Jacka Aleksandra, kolejnego potomka rodu Baczewskich) i flagowy produkt Baczewskich, czyli wódka „Monopolowa” (produkowana z ziemniaków) wróci³a na sto³y ekskluzywnych lokali Europy oraz Ameryki. Ale na polskim rynku pojawi³a siê ponownie dopiero po upadku komuny, czyli w roku 1989. n


GŁOS POLONII 25

www.glospolonii.net

100 ch³opców ofarami bestii z Pakistanu

Gwa³ci³, dusi³, rozpuszcza³ w kwasie Robert Suliñski Ta historia jest po wielekroæ przera¿aj¹ca. Zarówno ze wzglêdu na spiêtrzenie zabójstw w czasie, okrucieñstwo, nade wszystko osobowoœæ mordercy, który ka¿d¹ sw¹ zbrodniê opisa³, umieszczaj¹c obok tekstu zdjêcia swoich ofiar, ich wiek i nazwiska. Przyznanie siê do winy, z podaniem konkretów, przes³a³ do lokalnej gazety, a nieporadnoœæ policji sprawi³a, ¿e maj¹c wiele faktów podanych „na tacy” d³ugo nie mog³a go namierzyæ. Portret psychologiczny tego wielokrotnego mordercy odbiega od przeciêtnych i powtarzaj¹cych siê cech seryjnych zabójców. Miejscem pora¿aj¹cego dramatu stu m³odych ch³opców by³o Lahore, drugie pod wzglêdem liczby mieszkañców miasto Pakistanu. Jego ludnoœæ liczy³a w 1998 r. nieco ponad 5 mln osób (w roku 2017 ju¿ 11,1 mln). W tym ogromnym mieœcie ¿y³y tysi¹ce dzieci, kilku- i kilkunastoletnich, zarówno bezdomnych, jak i posiadaj¹cych rodziny, którymi jednak nikt siê nie interesowa³. By³y zdane na w³asny los, na swoj¹ zaradnoœæ. Nazwa pañstwa - Islamska Republika Pakistanu - jednoznacznie wskazuje, ¿e jest to kraj muzu³mañski (drugi pod tym wzglêdem na œwiecie), ale jak to w ka¿dym religijnym kraju bywa, jeœli normy religii krêpuj¹ w jakiœ sposób ¿ycie obywateli, to te normy s¹ po prostu omijaj¹. Koran zakazuje na przyk³ad zwi¹zków homoseksualnych, bezwzglêdnie potêpia pedofiliê, ale wielu starszych Pakistañczyków zatrudnia m³odych ch³opców, czêsto jeszcze dzieci, jako s³u¿¹cych i swoich kochanków. I wcale siê z tym nie kryje, wrêcz afiszuje, poniewa¿ posiadanie m³odego kochanka jest wyrazem wysokiego statusu spo³ecznego. Po placach i ulicach Lahore kr¹¿y³y tysi¹ce m³odych ch³opców, dla których ka¿da rupia by³a na wagê prze¿ycia kolejnego dnia. Nawi¹zanie szybkiego kontaktu z takim dzieckiem i zaoferowanie mu roli s³u¿¹cego, nie stanowi³o najmniejszego problemu. Javed Iqbal urodzi³ siê w roku 1961, w roku 1998 mia³ ju¿ wiêc 37 lat, by³ dwukrotnie rozwiedziony, mia³ dwoje dzieci, ale mieszka³ sam w trzypokojowym, nie najlepiej utrzymanym mieszkaniu. By³ œredniego wzrostu, okulary w rogowych oprawkach nie przys³ania³y jego ¿yczliwego spojrzenia, a siwiej¹ce

w³osy na skroniach dodawa³y mu ³agodnoœci. Nikt by nie powiedzia³, ¿e tego cz³owieka w ogóle staæ na przera¿aj¹ce swym okrucieñstwem morderstwa. A jednak... Miejscem, z którego Javed Iqbal zabiera³ m³odych ch³opców „na s³u¿bê” w swoim domu by³ ogromny plac targowy okalaj¹cy w Lahore pomnik bojowników o islam (Mina-i-Pakistan). K³êbi³ siê tam zawsze t³um ludzi - kupuj¹cych i sprzedaj¹cych, turystów, pielgrzymów. W takim t³umie ³atwo pozostaæ anonimowym, ³atwo zdobyæ zaufanie uganiaj¹cego siê za ka¿d¹ rupi¹ dziecka, zaproponowaæ mu pracê i odejœæ niezauwa¿onym. Podczas szeœciu miesiêcy na prze³omie lat 1998 i 1999 Javed Iqbal wyprowadzi³ z tego t³umu stu ch³opców, zaprowadzi³ do swojego domu, gdzie zniknêli. Pora¿a fakt, ¿e przez szeœæ miesiêcy nikt nie zauwa¿y³ znikniêcia tych dzieci, nikt ich nie szuka³. By³y, ¿y³y, zniknê³y bez œladu. W takich okolicznoœciach ³atwo mordercy znaleŸæ ofiary i pozostaæ anonimowym. Ta obojêtnoœæ, a mo¿e nie obojêtnoœæ, lecz niezauwa¿anie nieobecnoœci dziecka, s¹ równie przera¿aj¹ce co sama zbrodnia. Trudno bowiem uznaæ, ¿e ka¿da ze stu ofiar bezlitosnego mordercy nie mia³a obok siebie przynajmniej jednej bratniej duszy, która by siê jej losem, nieobecnoœci¹ nie zainteresowa³a. Wszystko wskazuje jednak, ¿e jest to efekt absolutnego braku zaufania do tej instytucji pakistañskiego pañstwa jaka jest policja. Jedna z matek zamordowanego ch³opca powiedzia³a, ¿e przez myœl jej nawet nie przesz³o, by pójœæ na posterunek policji i zg³osiæ zaginiêcie swego dziecka, bo ka¿dy petent jest tam traktowany jako intruz. Co robi³ z dzieæmi zaprowadzonymi do swego domu dobrotliwie wygl¹daj¹cy Javed Iqbal? Postêpowa³ rutynowo. Najpierw podawa³ dziecku jakiœ napój z silnym œrodkiem uspokajaj¹cym, a gdy ofiara stawa³a siê os³abiona gwa³ci³ j¹ i niemal natychmiast powoli dusi³ owin¹wszy wczeœniej wokó³ jej szyi sznur od ¿elazka. Zw³oki ch³opców ci¹³ na kawa³ki i rozpuszcza³ w beczce z kwasem. Gdy by³y ju¿ w stanie p³ynnym pocz¹tkowo wylewa³ zawartoœæ do pobliskiego œcieku, a gdy s¹siedzi zaczêli siê skar¿yæ na smród, do pobliskiej rzeki. Wszystko wskazuje na to, ¿e morderca z Lahore móg³by jeszcze d³ugo mordowaæ i pozostawaæ bezkarnym, poniewa¿ nikt nie zg³asza³ zaginiêcia dzieci i ch³opców. Zbrodnie wysz³y na jaw dopiero wtedy, gdy sam je ujawni³. W tym samym dniu wys³a³ dwa listy. Jeden do miejscowej gazety, drugi na policjê. Zawiera³y tê sam¹

treœæ. Zaczyna³y siê nastêpuj¹co: Wykorzysta³em seksualnie sto dzieci, a nastêpnie je zabi³em. Wszystkie szcze gó ³y mor derstw s¹ za war te w pa miêt ni ku i 32-stronicowym notatniku, który zostawi³em w pokoju, a tak¿e wys³a³em do w³adz. To jest moje zeznanie - spowiedŸ. Policjanci wyrzucili list do kosza uznaj¹c, ¿e s¹ to wyznania jakiegoœ wariata, natomiast dziennikarze miejscowej gazety natychmiast pojechali pod wskazany przez Javeda adres jego domu. Gdy policja dowiedzia³a siê, ¿e media jednak zainteresowa³y siê t¹ spraw¹, funkcjonariusze równie¿ tam wyruszyli. Na œcianach mieszkania Javeda by³y plamy krwi, w niektórych miejscach krwawe odciski d³oni, sznur od ¿elazka i dziesi¹tki zdjêæ ch³opców zrobione tu¿ przed ich zamordowaniem. Najm³odsze mia³o 6 lat. W rogu jednego pokoju znaleziono kilka plastikowych toreb z butami i ubraniami zamordowanych dzieci. Ka¿dy przedmiot mia³ karteczkê z napisem informuj¹cym do kogo dany przedmiot nale¿a³. Javed nie usun¹³ te¿ beczki z kwasem, w której znajdowa³y siê jeszcze resztki zw³ok ostatniej ofiary. Na kartce oprawca napisa³, ¿e zostawi³ j¹ specjalnie, na dowód tego, ¿e nie k³ama³. Dziennikarze i policjanci byli w szoku. Rozpoczê³o siê polowanie na Javeda. Bezskuteczne. Trwa ³o by pew nie d³u gie mie si¹ ce i la ta, ale 30 grudnia 1999 roku Javed Iqbal ujawni³ siê. Przyszed³ po prostu do redakcji lokalnej gazety, powiedzia³ kim jest i poczeka³ na przyjazd policji. Podczas procesu nie uda³o siê uzyskaæ wiarygodnej informacji, co pchnê³o tego cz³owieka do trwaj¹cego 6 miesiêcy szaleñstwa zbrodni, dlaczego ka¿de morderstwo skrupulatnie opisywa³ i dlaczego postanowi³ siê ujawniæ. W Pakistanie wiêkszoœæ procesów o morderstwo odbywa siê z wy³¹czeniem jawnoœci, ale w tym przypadku by³ on otwarty dla mediów i spo³eczeñstwa. Wyrok by³ równie okrutny, jak dokonane przez Javeda morderstwa. Egzekucja mia³a byæ publiczna. Javed mia³ zostaæ powieszony na placu targowym na sznurze, którym dusi³ swoje ofiary, a jego zw³oki miano poæwiartowaæ na kawa³ki i rozpuœciæ w kwasie. Wyrok wywo³a³ protesty nie tylko w Pakistanie. Ostatecznie Javeda znaleziono uduszonego przeœcierad³em w wiêziennej celi. Uznano to za samobójstwo, mimo ¿e znaleziono œlady wskazuj¹ce, ¿e przyczyna jego œmierci mog³a byæ inna. n

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GĹ OS POLONII 27

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Profile for rekacja

Głos Polonii nr 59  

Głos Polonii nr 59  

Profile for rekacja
Advertisement

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded