__MAIN_TEXT__

Page 1

Przewodnik Filmowy Krzysztofa Wołoczki - „1983”

str. 10

6 stycznia 2019 r. NR 57

GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

Eugeniusz Kwiatkowski

! P O C o g i je POLSKA - 14 dni minęło - str. 4-5

Opowieści Lady Bunii - str. 6

str. 17

Prawo Agaty - str. 8


2 GĹ OS POLONII

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GŁOS POLONII 3

www.glospolonii.net

Słowo wstępne

Autyzm a... szczepienia Jest to klasyczna historia o tym, jak nieprawdziwa teoria nieodpowiedzialnego naukowca, rozpowszechniona w mediach przez ignorantów, mo¿e doprowadziæ do tragedii, a nawet œmierci wielu ludzi. Otó¿ w roku 1998 pewien brytyjski chirurg, Andrew Wakefield, opublikowa³ w szacownym periodyku medycznym „The Lancet” wyniki swoich badañ, które sugerowa³y, ¿e autyzm mo¿e byæ konsekwencj¹ szczepieñ przeciwko odrze, œwince i ró¿yczce (MMR). Owe szczepionki aplikuje siê dzieciom pod koniec drugiego roku ¿ycia. Niepoddana weryfikacji informacja szybko roznios³a siê po œwiecie i w wielu krajach, przede wszystkim tych, w których szczepienia dzieci by³y dobrowolne, czyli uzale¿nione od woli rodziców, odstêpowano od nich. Z roku na rok sytuacja stawa³a siê groŸna. Aby bowiem zapobiec epidemii odry, szczepieniu powinno zostaæ poddane 95 procent populacji. W tej chwili globalny zasiêg pierwszej dawki szczepionki przeciwko odrze zatrzyma³ siê na poziomie 85 proc., natomiast drugiej – utrwalaj¹cej, obejmuje jedynie 67 proc. mieszkañców globu. Ta druga liczba oddaje rzeczywisty procent mieszkañców naszego œwiata, którzy zostali w pe³ni uodpornieni na tê chorobê. Skoro wiêc epidemiolodzy twierdz¹, ¿e aby unikn¹æ epidemii nale¿y zaszczepiæ 95 proc. populacji, to znaczy, ¿e mo¿e ona wybuchn¹æ w ka¿dej chwili. Odra nie jest niegroŸn¹ chorob¹ wieku dzieciêcego, jak to siê przyjê³o uwa¿aæ w wielu krajach, w tym oczywiœcie tak¿e w Polsce. Wielu nieszczepionych ludzi przechodzi j¹ bez ubocznych skutków dla zdrowia, ale wcale nierzadkie s¹ przypadki powik³añ, ujawniaj¹cych siê zapaleniem mózgu, zapaleniem p³uc, infekcjami ucha, a nawet utrat¹ wzroku. Na œmieræ w wyniku zachorowania na odrê nara¿one s¹ szczególnie niemowlêta, dzieci z os³abionym uk³adem odpornoœciowym oraz te, które ze wzglêdu na inne choroby, nie mog¹ otrzymaæ szczepionki MMR. W tej sytuacji istotne jest, by inne dzieci znajduj¹ce siê w ich towarzystwie, by³y zaszczepione. No… ale m¹droœæ ludowa, a raczej g³upota, znajduje po¿ywkê dla irracjonalnych przekonañ i zachowañ. W Polsce jest dla niej wybitnie podatny grunt. Ale najpierw przypomnijmy w skrócie, jak narodzi³ siê mit o autyzmie poszczepiennym. Choroba ta pojawia siê otó¿ u dzieci miêdzy 18 a 24 miesi¹cem ¿ycia, a wiêc akurat w tym czasie, gdy dzieci poddaje siê szczepieniu. Teoria Wakefielda wydawa³a siê wiêc mieæ logiczne podstawy, tym bardziej, ¿e na jej potwierdzenie lekarz przywo³a³ wyniki swoich badañ. Z czasem wysz³o jednak na jaw, ¿e badania te sponsorowane by³y przez

Wydawca: Voice of Polonia Co. e-mail: glospoloniivancouver@gmail.com Redaktor Naczelny: Krzysztof Pipa³a, e-mail: kpipala@o2.pl Zespó³ redakcyjny: Krzysztof Pipała, Krzysztof Propolski, Antoni Fajkowski (Kanada), Stale współpracują: Jolanta Lipińska (Nowy Jork), Andrzej Fliss, Hubert Lupus (Polska) Dyrektor DTP (projekt gazety): Rafa³ Mrozowicz (Polska)

organizacjê zrzeszaj¹c¹ rodziców, którzy zamierzali pozwaæ firmy farmaceutyczne o odszkodowania za choroby rzekomo spowodowane przez szczepionki. To by³ pierwszy sygna³, ¿e lekarz jego hipoteza mog¹ nie byæ wiarygodne. Na œwiat³o dzienne zaczê³y powoli wychodziæ kolejne fakty. Takie na przyk³ad, ¿e teza o zwi¹zku szczepieñ z autyzmem gotowa by³a na d³ugo przed przeprowadzeniem przez Wakefilda jakichkolwiek badañ. Nieprawdziwa okaza³a siê te¿ liczba dzieci poddanych badaniom, a wszystkie, u których je przeprowadzono, jeszcze przed podaniem szczepionki cierpia³y na ró¿nego rodzaju schorzenia neurologiczne. Jednym s³owem - lekarz po prostu fa³szowa³ wyniki swoich badañ, a nieprawdziwe informacje o tym ¿e szczepionki MMR mog¹ spowodowaæ autyzm obejmowa³y coraz wiêcej krajów i sia³y niepokój w sercach rodziców ma³ych dzieci. Nic tedy dziwnego, ¿e w krajach, w których nie by³o obowi¹zku szczepieñ, rodzice z nich rezygnowali. Sta³o siê tak miêdzy innymi dlatego, ¿e badania naukowców, którzy postanowili na w³asn¹ rêkê zweryfikowaæ hipotezy Wakefielda, musia³y poch³on¹æ sporo czasu, równie d³ugo trwa³o udowadnianie mu przed s¹dem, ¿e sfa³szowa³ badania i doprowadzi³ do du¿ego zagro¿enia dla ¿ycia wielu ludzi. Wysz³o tak¿e na jaw, ¿e podwa¿aj¹c swoimi fa³szywymi badaniami zaufanie do znajduj¹cych siê na rynku szczepionek planowa³ rozpocz¹æ produkcjê w³asnych leków immunologicznych oraz opracowanej ponoæ przez siebie lepszej szczepionki przeciwko odrze. Nic jednak z zapowiadanych przez niego planów biznesowych nie wysz³o. Dopiero po wielu latach od puszczenia w globalny obieg fa³szywej hipotezy o autyzmie wywo³ywanym przez szczepionkê MMR, Wakefield doczeka³ siê ostatecznego wyroku s¹dowego. Za oszustwa i z³amanie etyki zawodowej zosta³ pozbawiony wykonywania zawodu. Wyrok wyrokiem, ale jego teoria o szkodliwoœci szczepieñ pokutuje wœród wielu, wydawa³oby siê, ¿e wykszta³conych i obytych w œwiecie ludzi do dziœ. Wœród nich s¹ te¿ cwaniacy, którzy próbuj¹ na tej hipotezie zbiæ polityczny kapita³. W Polsce tak¹ osob¹ mo¿e byæ niejaka Justyna Socha. To mieszkaj¹ca w Poznaniu agentka ubezpieczeniowa, która w 2015 r. startowa³a bez powodzenia do Sejmu z listy Kukiz’15. Pani ta, odznaczaj¹ca siê wyj¹tkowym tupetem, za³o¿y³a stowarzyszenie STOP NOP, grupuj¹ce rodziców, którzy wierz¹, ¿e MMR wywo³uje autyzm. Justyna Socha zebra³a wymagan¹ liczbê stu kilkudziesiêciu tysiêcy podpisów i projekt ustawy o dobrowolnoœci szczepieñ wprowa-

GŁOS POLONII Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

dzi³a pod obrady parlamentu. Oczywiœcie jako projekt poselski PiS, bo prezes Kaczyñski zapewne uzna³, ¿e w nadchodz¹cych wyborach warto mieæ wsparcie 150 tysiêcy antyszczepionkowców. ¯al by³o patrzeæ na konformizm lekarzy z legitymacj¹ poselsk¹ partii PiS, gdy skwapliwie przytakiwali autorom antyszczepionkowego projektu. Obrady Sejmu nad nim by³y niezwykle burzliwe. S³uchaj¹c demagogicznych wyst¹pieñ Justyny Sochy i pos³ów PiS, które nie mia³y najmniejszych zwi¹zków z badaniami naukowymi, Jaros³aw Pinkas, krajowy konsultant w dziedzinie zdrowia publicznego og³osi³: To jest dzieñ mojej pora¿ki jako nauczyciela akademickiego. Bezlitosny by³ natomiast znany z kwiecistego i dosadnego jêzyka pose³ Stefan Niesio³owski. – Proponujê – mówi³ - ¿eby jeszcze przygotowaæ inicjatywê przeciwko teorii Kopernika, bo jak widaæ, przecie¿ S³oñce kr¹¿y wokó³ Ziemi, przeciwko transfuzji krwi, teorii ewolucji, przeciwko kolei ¿elaznej, która by³a okreœlona jako dzie³o szatana i musi byæ potêpiona, przeciwko oœwietleniu ulic w nocy, dlatego ¿e jest to wbrew naturze. Ca³y ten pomys³ jest po prostu pomys³em idiotycznym. Jedna grupa idiotów tu przychodzi, a druga grupa idiotów ich popiera. Idioci popieraj¹ idiotów? Na swoje pytanie Stefan Niesio³owski nie otrzyma³ odpowiedzi, natomiast glosami pos³ów PiS i ich przybudówki, czyli Kukiz’15, projekt skierowano do dalszego procedowania w komisji. Chyba zrz¹dzenie losu sprawi³o, ¿e w nastêpnych dniach odnotowano w Polsce kilkadziesi¹t przypadków zachorowañ na odrê u nieszczepionych dzieci. Prezes Kaczyñski nie zachorowa³, ale zorientowa³ siê, ¿e dalsze procedowanie projektu antyszczepionkowców przyniesie mu wiêcej szkody ni¿ po¿ytku i 9 listopada Sejm projekt odrzuci³. G³osowali za tym równie¿ wszyscy pos³owie PiS, którzy kilka dni wczeœniej utrzymywali, ¿e nale¿y go skwapliwie rozpatrzyæ. WHO (Œwiatowa Organizacja Zdrowia) opublikowa³a raport, którego dane s¹ wielce niepokoj¹ce. W roku 2017 a¿ o 30 procent wzros³a liczba zachorowañ na odrê w porównaniu z rokiem 2016, a 110 tys. osób spoœród tych, które zachorowa³y, zmar³o. Ten¿e raport podaje te¿, ¿e w latach 2000-2017 dziêki szczepieniom przeciwko odrze uratowano na œwiecie ¿ycie 21 milionów ludzi. W Polsce, miêdzy 1 stycznia a 30 listopada 2018 r. zanotowano 220 zachorowañ na odrê. Rok wczeœniej by³o ich tylko 62.

Krzysztof Pipa³a, redaktor naczelny G³osu Polonii

Adres redakcji: 284 Mariner Way, Coquitlam BC, V3K 1N4 tel. 778 903 6797 Internet Home Page: www.glospolonii.net Drukarnia: Vanpress Printers, 8325 Riverband Court, Burnaby BC, V3N 5E7 Biuro Og³oszeñ: tel. 778 903 6797, e-mail: kpipala@o2.pl, glospoloniivancouver@gmail.com Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zezwolenia wzbronione. Egzemplarz bezp³atny.

Tekstów nie zamówionych redakcja nie zwraca. Zastrzega sobie również prawo skracania i opracowania redakcyjnych tekstów nie zamówionych, jak również prawo nie publikowania nadesłanych tekstów bez podania przyczyny odmowy. Treść opublikowanej korespondencji nie musi być zgodna ze stanowiskiem redakcji, a prezentowane w niej opisy zdarzeń mogą mijać się z prawdą. Za treść ogłoszeń, komunikatów oraz za opinie i opisy wydarzeń zawarte w listach do redakcji, redakcja nie ponosi odpowiedzialności, ani też za żadne pomyłki i ominięcia powstałe w trakcie opracowania lub druku. Wszelkie prawa do dwutygodnika „Głos Polonii” i materiałów reklamowych zamieszczanych w tym periodyku są zastrzeżone na rzecz Voice of Polonia Co.

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


4 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Polska ca tej kadencji i nie bêdzie siê ju¿ wypowiadaæ w mediach. To stary chwyt partii PiS, by przed wa¿nymi wyborami chowaæ przed opini¹ publiczn¹ swoich krzykliwych i wywo³uj¹cych skrajne emocje pos³ów. Wraz z pani¹ Paw³owicz do lamusa, przynajmniej na razie, odchodzi wulgarna, obleœno- stajenna twarz polityki PiS. K³adziemy na stole dobre wino, ¿e po wyborach do euro- i polskiego parlamentu, Paw³owicz wyjdzie ze schowka. To ta pani, która flagê Unii Europejskiej nazwa³a szmat¹. nnn Dzia³acze œrodowisk demokratycznych zamówili na Jasnej Górze mszê w intencji Polski wolnej od faszyzmu. Paulini intencji nie odczytali, poniewa¿ uznali, ¿e to prowokacja. Komu bli¿ej do demokracji, a komu do faszyzmu? Oto jest pytanie.

By³y ksi¹dz, Jacek Miêdlar Krzysztof Pipa³a W czwartek, 13 grudnia, by³y ksi¹dz o nazwisku Jacek Miêdlar, spali³ zdjêcie nie¿yj¹cego premiera Tadeusza Mazowieckiego, pojrzy okazji obrzucaj¹c go obelgami. Nazwa³ go m.in. „komunistycznym parchem”. ¯yj¹cy cz³onkowie by³ego premiera zapowiedzieli, ¿e z³o¿¹ w tej sprawie doniesienie do prokuratury. To nieprawda, ¿e oszo³omieni nienawiœci¹ narodowcy wychowuj¹ siê w rodzinach patologicznych. Matka b. ksiêdza jest stomatologiem, ojciec chirurgiem, wujek sêdzi¹ s¹du okrêgowego, a wujenka adwokatem. Optymizmem napawa profesja brata. Jest psychiatr¹. nnn W pi¹tek, 14 grudnia, S¹d Okrêgowy w Katowicach podtrzyma³ areszt tymczasowy dla Marka Chrzanowskiego, by³ego szefa Komisji Nadzoru Finansowego. Chrzanowski to g³ówny bohater afery korupcyjnej. nnn 16 grudnia pos³anka PiS, Krystyna Paw³owicz, napisa³a na Twitterze, ¿e w polityce zostaje tylko do koñ-

nnn Podczas konwencji swojej partii, 15 grudnia, prezes PiS i inni poddani mu politycy zapewniali, ¿e partia jest przywi¹zana do Unii Europejskiej. W nastêpnych dniach w podleg³ych PiS mediach zapewnieniom o mi³oœci do UE nie by³o koñca. I fa³szywym nutom te¿. PiS przestraszy³ siê, ¿e kontynuuj¹c swoj¹ antyunijn¹ politykê odepchnie od siebie nawet swoich sympatyków, bo a¿ 76 proc. spoœród nich popiera cz³onkostwo Polski w europejskiej wspólnocie i nie wyobra¿a sobie, by mog³o byæ inaczej.

z³ rekompensaty, czyli tyle, ile kosztowa³by go rok nauki w konkurencyjnej szkole. Jopp zapisa³ siê na studia podyplomowe z ekologii i zarz¹dzania w uczelni Rydzyka. Kierunek, na którym chcia³ studiowaæ, otrzyma³ dofinansowanie w wysokoœci 285 tys. z³ z Narodowego Funduszu Ochrony Œrodowiska. W dwóch instancjach w s¹dzie administracyjnym Jopp przegra³, wiêc teraz odwo³a³ siê do Trybuna³u w Strasburgu. nnn Prokuratura wezwa³a na przes³uchanie t³umaczkê, która by³a z Donaldem Tuskiem po katastrofie prezydenckiego Tupolewa w Smoleñsku i uczestniczy³a w spotkaniu polskiego premiera z Putinem. Ma zeznawaæ w œledztwie dotycz¹cym „zdrady dyplomatycznej”, o któr¹ Donalda Tuska oskar¿a Antoni Macierewicz. Zarzuca on by³emu premierowi „dzia³anie na szkodê pañstwa i nara¿enie na szwank interesu obywateli, w tym rodzin katastrofy smoleñskiej”. Magdalena Fitas-Dukaczewska, która by³a t³umaczk¹ niemal wszystkich polskich premierów i prezydentów, 3 stycznia w prokuraturze odmówi³a sk³adania zeznañ. - Etyka zawodu t³umacza nie pozwala mi opowiadaæ, co siê dzieje podczas rozmów, które t³umaczê - powiedzia³a.

nnn Na oddziale neurologicznym jednego ze szpitali policja zatrzyma³a Tomasza G., by³ego pos³a PiS, a póŸniej Solidarnej Polski. Jest podejrzany o wy³udzenie 400 tys. z³ z Kancelarii Sejmu. nnn Marek Jopp, dzia³acz SLD, nie móg³ rozpocz¹æ nauki w toruñskiej Wy¿szej Szkole Kultury Spo³ecznej i Medialnej, w której rz¹dzi zakonnik Tadeusz Rydzyk, poniewa¿ nie mia³ zaœwiadczenia od proboszcza. Odwo³a³ siê do s¹du, poniewa¿ czuje siê dyskryminowany. Domaga siê 5 tys.

Pos³anka, Krystyna Paw³owicz


GŁOS POLONII 5

www.glospolonii.net

14 dni minęło nnn Kazimierz Kutz, wybitny re¿yser filmowy, teatralny i telewizyjny zmar³ 18 grudnia. By³ zakochany w Œl¹sku, na którym siê urodzi³, i jego piewc¹. Nakrêci³ s³ynn¹ œl¹sk¹ trylogiê „Sól ziemi czarnej”, „Per³a w koronie”, „Paciorki jednego ró¿añca”. W pierwszych latach pracy by³ asystentem Andrzeja Wajdy, m.in. na planie filmu „Popió³ i diament”. W PRL-u wspó³pracowa³ z demokratyczna opozycj¹, w wolnej Polsce by³ pos³em, a potem senatorem. nnn 20 grudnia odszed³ profesor Romuald Dêbski, wybitny ginekolog, po³o¿nik i endokrynolog, ordynator oddzia³u w Szpitalu Bielañskim w Warszawie. Tylko w 2017 r. urodzi³o siê w tym szpitalu ok. 3 tys. dzieci. Po³owie z nich lekarze nie dawali szans na prze¿ycie, ale pod opiek¹ prof. Dêbskiego zosta³y ¿yciu przywrócone. Profesor dokonywa³ unikalnych w skali œwiata operacji, np. zak³adanie stentów w sercu p³odu, które ma œrednice 50-groszowej monety. Poniewa¿ na jego oddziale dokonywano tak¿e legalnych aborcji, katoliccy fundamentaliœci nazywali go morderc¹, a tzw. „obroñcy ¿ycia” wnieœli do warszawskiej archidiece-

zji, by nie zgodzi³a siê na katolicki pogrzeb profesora. Na szczêœcie, spotkali siê z odmow¹. Wczeœniej, jeszcze za ¿ycia profesora, organizacja Pro-Prawo do ¯ycia, domaga³a siê jego ekskomuniki. Ob³êd ma ró¿ne oblicza. nnn W wieku 84 lat zmar³ 27 grudnia 2018 r. biskup Tadeusz Pieronek. W latach 19931998 by³ sekretarzem generalnym Konferencji Episkopatu Polski, przez 6 nastêpnych lat rektorem Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. By³ biskupem demokrat¹, mo¿na nawet powiedzieæ, ¿e libera³em. Dystansowa³ siê od ulubieñca wiêkszoœci polskich biskupów, toruñskiego redemptorysty Tadeusza Rydzyka. Gdy Piotr Szczêsny podpali³ siê pod warszawskim Pa³acem Kultury i Nauki na znak protestu wobec rz¹dów PiS, biskup Tadeusz Pieronek przewodniczy³ mszy na jego pogrzebie. Wczeœniej mówi³ otwarcie o „koœcielnym zaczadzeniu siê t¹ parti¹”. To on by³ autorem stwierdzenia, ¿e „s¹ ksiê¿a i ksiê¿yska”. Siebie zalicza³o do tych pierwszych. Jak najbardziej s³usznie.

Œp. Biskup Tadeusz Pieronek.

nnn Agencja Bloomberg oszacowa³a, ¿e maj¹tek najbogatszych ludzi œwiata stopnia³ w roku 2018 o 511 miliardów dolarów. Przyczyna? Spadki na rynkach spowodowane obaw¹ o recesjê w USA. Obecnie ³¹czny maj¹tek najbogatszych oblicza siê na ok. 4,7 biliona dolarów. Maj¹tek najbogatszego cz³owieka na naszym globie, Jeffa Bezosa (Amazon) stopnia³ o ok. 53 mld dol. z 168 mld, a Marka Zuckerberga (Facebook) o 23 miliardy.

Kazimierz Kutz, wybitny re¿yser filmowy, teatralny i telewizyjny.

nnn W drugi dzieñ œwi¹t Bo¿ego Narodzenia Airbus A340 linii Hi Fly dokona³ historycznego przelotu (Lizbona - Natal w Brazylii). Na pok³adzie maszyny nie by³o ani jednego plastikowego przedmiotu jednorazowego u¿ytku. Zamiast plastikowych pasa¿erowie otrzymali kubki, sztuæce itp. z bambusa i innych, daj¹cych siê skompostowaæ, materia³ów.

Wybitny ginekolog i po³o¿nik, œp. profesor Romuald Dêbski.

Fot. Archiwum (5)


6 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Opowieœci Lady Buni

A

Chłop z charakterem

ntek z Halink¹ pobrali siê zaraz po ukoñczeniu szko³y œredniej. Jak wszyscy u nich we wsi. W górach ma³o kto posy³any by³ na studia. Przecie¿ r¹k do pracy trzeba, przy baranach roboty do licha, powiadali rodzice od zawsze. Ch³opaki i dziewczyny z naszych gór uchodz¹ za ludzi pracowitych i twardych. Tam nie ma czasu na rozczulanie, zimy ciê¿kie, roboty du¿o. Dlatego jak wyjad¹ zagranicê to radz¹ sobie doskonale, bo s¹ zahartowani, nic ich nie z³amie. Tak by³o z Halink¹ i Antkiem. Wyjechali tu¿ po œlubie do Ameryki. Rodzice nie byli zachwyceni tym pomys³em, ale có¿ by³o robiæ jak m³odzi uparci. Antek charakterny i robotny. Radzili sobie doskonale na obczyŸnie, bowiem nauczeni ciê¿kiej pracy od dzieciñstwa. Mieli we krwi pracowitoœæ i oszczêdnoœæ. Halinka pracowa³a na sprz¹taniu od rana do nocy, w weekendy dorabia³a w restauracji jako pomoc kuchenna. Zawsze coœ do jedzenia przynios³a, dziêki temu utrzymanie nie kosztowa³o ich wiele. Antek na budowie jak wiêkszoœæ naszych rodaków. ¯yli zgodnie, odk³adali grosz do grosza. Halince nie w g³owie by³y szmatki i zbytki tylko pieni¹dze. Antek robotê mia³ dobr¹ tylko do kieliszka lubi³ zajrzeæ. Który góral nie pije? Po kilku latach mieli ju¿ swoje mieszkanie i dwoje dzieci. S³ali do domu fotki i paczki. Maluchy uœmiechniête, mieszkanie wyposa¿one, auto nowe kupione. Szczêœliwa rodzina, tylko Halinka na tych fotkach ma smutne oczy. Ojciec gada³, ta nasza Halcia nie fotogeniczna. Matka coœ przeczuwa³a, matczyne serce zawsze wyczuje. Zdarza³o siê, ¿e Antek robotê traci³, bo siê z kimœ posprzecza³, komuœ przy³o¿y³. Wyrywny od zawsze. W domu te¿ lubi³ pos³uch. ¯ona i dzieci zna³y swoje miejsce. Wracali od znajomych do domu, nie by³o daleko wiêc szli na piechotê. Antkowi zachcia³o siê paliæ, postanowi³, ¿e wst¹pi¹ na stacjê paliw po papierosy. Tak siê spieszy³, ¿e ¿ona nie mog³a nad¹¿yæ. Antek siê wœciek³, zacz¹³ j¹ poganiaæ i nagle uderzy³ piêœci¹ w twarz. Halina upad³a, straci³a przytomnoœæ, krew z ³uku brwiowego zala³a jej twarz. Ludzie na stacji paliw zobaczyli co siê dzieje, wezwali policjê. Halina trafi³a do szpitala, a Antek do aresztu. Zap³aci³a kaucjê, ¿eby ch³op do domu wróci³. Niestety sprawy posz³y torem urzêdowym i spotkali siê w s¹dzie. Tam Antek zamiast okazaæ skruchê to próbowa³ odwróciæ kota ogonem. ? Wysoki s¹dzie, to jest wariatka, to ona mnie uderzy³a. To diabe³ nie baba! Sêdzia zaprosi³ Antka do obejrzenia materia³u dowodowego, taœmy z nagraniem z kamery znajduj¹cej siê na stacji paliw.

Na filmie jasno widaæ, jak id¹ i nagle Antek zaczyna biæ ¿onê, kiedy ta upad³a na ziemie, stan¹³ nad ni¹ i kopa³ jak wór ziemniaków. Na co Antek zamiast odrobiny choæby wstydu, ¿alu czy skruchy to bia³ej gor¹czki dosta³. ? A co wy sobie kurna myœlicie, moja ¿ona moja sprawa! ¯ebym ja w³asnej babie przylaæ nie móg³? Do czego to podobne?! Do wiêzienia mnie? - krzycza³ do sêdziego. ? Mój ojciec la³ matkê, dziadek la³ babkê to i ja babê lejê. Tradycja od pokoleñ i nikt z tego problemu nie robi³. Tak ma byæ, potem trza siê pogodziæ i ¿yæ dalej jak Pan Bóg przykaza³. Baba ma siê ch³opa s³uchaæ - oczywiœcie krzycza³ po polsku i macha³ rêkami, kiedy sêdzia zacz¹³ swoje przemówienie,oskar¿ony nie wytrzyma³. Sêdzia dosta³ dwa szybkie „strza³y”. Antek znowu trafi³ do aresztu, dosta³ zakaz zbli¿ania siê do rodziny. Kiedy by³ wyprowadzany z sali rozpraw nie omieszka³ jeszcze krzykn¹æ do ¿ony: - Pakuj siê i czekaj na mnie, masz mnie wyci¹gn¹æ za kaucj¹ i wracamy do Polski, ani chwili d³u¿ej nie zostanê w kraju gdzie nie mogê rz¹dziæ w³asn¹ bab¹. Zrozumia³aœ? Jak siê nie pos³uchasz to ja ci poka¿ê! Halina spuœci³a g³owê, by³o jej wstyd, gor¹co oblewa³o jej policzki rumieñcem.Takie rzeczy to siê w domu za³atwia. Có¿ by³o robiæ, ch³op z charakterem, ale swój. Na zgodê pojechali na weekend do kolegi Antka.Trzeba by³o pomóc coœ przy domu. Halina roboty siê nie boi, wiec nie odmówi³a. Gotowa³a obiad w kuchni kiedy przyszed³ urzêdnik wrêczyæ dokument o wstrzymaniu remontu z powodu braku wymaganych zezwoleñ. Kolega Antka te¿ ch³op z charakterem. Zrobil awanturê urzêdnikowi, potrz¹sn¹³ nim. Urzêdnik wezwa³ policjê. Rozpêta³a siê wojna kolega by³ tak wzburzony, ¿e na widok radiowozu siêgn¹³ po kamieñ i rzuci³ na oœlep w radiowóz, po czym uciek³. Policja zasta³a Antka na podwórku, zaczêli go wypytywaæ. Ten jêzyka nie zna, wiec kompletnie nie umia³ siê wyt³umaczyæ, ¿e to nie on, a kolega uciek³. Oczywiœcie od rana delikatnie drinkowali przy robocie. Nie by³o zbêdnych pytañ, wpakowali Antka w radiowóz i do aresztu. Dopiero na miejscu kiedy dosta³ t³umacza, zdo³a³ biedaka wyt³umaczyæ co i jak i podaæ adres zamieszkania kolegi. Antka wypuœcili, zamknêli kolegê. Halina siê podda³a, spakowa³a dobytek, dzieci i wróci³a do Polski. Tam ma czterech braci, tam jej Antek nie podskoczy. Tak j¹ matka wychowa³a, ¿e trzeba siê z ch³opem dogadaæ. Dzieci maj¹ mieæ ojca, a kobita mê¿a. Rozwód to wstyd na ca³¹ wieœ. Na powitanie bracia Haliny wyt³umaczyli Antkowi rêcznie, kto tu rz¹dzi, potem wypili œliwowicê na zgodê. Bo zgoda w rodzinie byæ musi. n

Jolanta Lipińska - lat 44, urodzona w Jarosławiu na Podkarpaciu, od pięciu lat na emigracji, zamieszkała w Nowym Jorku na Brooklynie. W Polsce pośredniczka w obrocie nieruchomościami. W USA sprzątaczka, niania, opiekunka osób starszych. Jednym słowem Lady Bunia! Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


PRACA

www.glospolonii.net

n n

Polonia Bakery and Deli in Surrey poszukują pracowników: Kierowca do rozwożenia chleba Pomoc do piekarni na nocną zmianę

n

n

Pomoc do sklepu do obsługi Pomoc do piekarni na dzienną zmianę

Polonia Bakery and Deli in Surrey 14641-108 Ave tel. 604 930 8848, 604 251 2239

Właścicieli ciężarówek i kierowców kompanijnych

nnn Jesteś młody, ambitny z zainteresowaniem technicznym? Oferujemy pracę i możliwość nauki jednego z najlepszych zawodów technicznych

Firma z wieloletnim doświadczeniem, zatrudnia obecnie 30 osób i zapewnia BARDZO DOBRE WARUNKI PRACY. Wszelkie informacje można uzyskać pod numerem telefonu 604 496 6187.

Zakład w Port Coquitlam. Kontakt: Piotr - 604-3170172, Waldek - 604-317-8795 email - peterdomzal@gmail.com

nnn Potrzebny pracownik

Potrzebny kierowca

Dzwoń do Leszka. tel. 604-518-3765

do przeprowadzek. Kontakt: Narcyz -604 328 7695

Międzynarodowa firma transportowa TWIN-POL Express poszukuje:

do instalacji podłóg. nnn Potrzebny pracownik przy budowie. Tel. 604 773 7811 nnn

Nauczycielka języka francuskiego z ponad 30 letnim doswiadczeniem z Francji udziela prywatnych korepetycji . Zainteresowani proszeni są o pozostawienie wiadomości pod adresem internetowym: betterfrenchwithanna@gmail.com nnn Poszukiwane panie

do sprzątania domków Zatrudnię panie do pracy przy sprzataniu domków w Langley, Surrey i North Vancouver. Mile widziane doświadczenie. Trening dla każdej nowej osoby. Pani z własnym samochodem - 17$/h. Osoba bez doświadczenia (po przeszkoleniu) i bez auta - 14$/hr Kontakt: 604-346-8674

nnn Poszukiwani pracownicy do firmy dostawczo - przewozowej. Tel. 604 715 9431 nnn Zatrudnię osoby do sprzątania domów. Kontakt - 604 786 1609.

PACZKI

GŁOS POLONII 7

DO POLSKI I EUROPY PARCELS TO POLAND & EUROPE via Piast Forwarding authorized dealer POLONIA BAKERY & DELI 14641-108 AVE, SURREY

- tokarz, frezer, operator programista obrabiarek CNC.

nnn

nnn

Poszukuję wspólnika do małej gastronomii. Telefon 604 401 0791 po godz. 18 - Krzysztof nnn

MIÓD NATURALNY Sprzedam miód naturalny z własnej pasieki w Maple Ridge. Więcej informacji - Piotr, tel: 604 619-0607  (Coquitlam) nnn Potrzebne kobiety do sprzątania. Kontakt: Zofia, tel: 604-805-3376, pumacleaning@gmail.com

TEL: 604 930 8848 nnn Zatrudnię

malarza i pomocnika. Kontakt Grzegorz, tel. 778 994 4402 nnn

Potrzebny malarz i pomocnik z doświadczeniem. Tel.: 604 619 5608 - Krzysztof nnn

Potrzebni doświadczeni pracownicy i pomocnicy do instalacji podłóg. Stała praca, $20-35 na godzinę. Tel.: 604 417 6742 - Tomek nnn

Mieszkanie do wynajęcia, osobne wejście, dla samotnej osoby w centrum New Westminster. $600 miesięcznie (no pets). Tel. 604 526 0264. nnn

Potrzebna pani do gotowania obiadów (2 razy w tygodniu) w South Langley. Proszę dzwonić: Hania 604 427 1511.

nnn Poszukuję

pracownika do prac remontowo - budowlanych  tel: 604 728-7103 nnn Zatrudnię panią do pomocy w sprzątaniu domów. Kontakt: 604 340 1260

Piekarnia PIAST zatrudni sprzedawczynię na 4-5 godzin 5 dni w tygodniu. Kontakt - 604 722 5044 lub 604 876 2400

W domu każdego chrześcijanina DEKALOG na ścianie! Mojżesz też otrzymał. Kontakt - Viktor 604 653 8721 (tylko sms). Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


8 GŁOS POLONII

Prawo Agaty AGATA RÊBISZ - prawniczka z Polski, a obecnie cz³onkini Kanadyjskiej Rady Regulacyjnej Konsultantów Imigracyjnych (The Immigration Consultants of Canada Regulatory Council). Organizacja ta jako jedyna, nadaje doradcom uprawnienia do reprezentacji klientów w sprawach emigracyjnych oraz obywatelskich. Agata jest tak¿e uprawniona przez Kanadyjskie Ministerstwo Sprawiedliwoœci by dokonywa uwierzytelnieñ dokumentów potrzebnych do aplikacji emigracyjnych jako Commissioner of Oath. W swojej praktyce zawodowej wykorzystuje optymalnie wszelkie dostêpne programy Rz¹du Kanady: federalne, prowincjonalne, biznesowe, humanitarne i ³¹czenia rodzin sprawy ma³¿eñskie, sprowadzanie rodziców i dzieci. Specjalizuje siê w wiêkszoœci programów, które umo¿liwiaj¹ pobyt sta³y lub tymczasowy w Kanadzie.

www.glospolonii.net

PRAWO AGATY

Utrata polskiego obywatelstwa „Obywatel polski nie mo¿e utraciæ obywatelstwa polskiego, chyba ¿e sam siê go zrzeknie" - tak stanowi Konstytucja RP. Wobec tego jakie wymagania formalne nale¿y spe³niæ, by tego dokonaæ? Procedura zrzeczenia siê obywatelstwa polskiego zwi¹zana jest ze spe³nieniem szeregu wymogów. Konieczne bêdzie przedstawienie licznych dokumentów oraz oczekiwanie na zgodê Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, która wyra¿ana jest w formie postanowienia. Co ciekawe, nie istnieje mo¿liwoœæ wniesienia od niego odwo³ania, dlatego tylko od woli g³owy pañstwa ostatecznie zale¿eæ bêdzie, czy polskie obywatelstwo utracimy. Prezydenta PR nie wi¹¿¹ tak¿e konkretne terminu do wydania niniejszego postanowienia. Gdy zatem zechcemy zrzec siê obywatelstwa, prawdopodobnie bêdziemy musieli d³u¿ej poczekaæ na wykreœlenie nas z listy Polaków. Jeszcze jedno warto wiedzieæ: nasz wniosek Prezydent RP rozpatruje osobiœcie. Co to oznacza? Przede wszystkim to, ¿e czas, który g³owa pañstwa ma na zajêcie siê nasz¹ spraw¹, nie jest ograniczony ¿adnymi przepisami. W praktyce jest to 12 do 24 miesiêcy lub nawet d³u¿ej. Prezydent RP nie jest zwi¹zany ¿adnym terminem rozpatrzenia sprawy. Mo¿e zgody udzieliæ, nie udzieliæ, albo pozostawiæ sprawê bez rozpatrzenia, bez potrzeby podawania wnioskodawcy jakichkolwiek przyczyn. Utrata obywatelstwa polskiego nastêpuje po up³ywie 30 dni od dnia wydania postanowienia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, chyba ¿e Prezydent wska¿e w postanowieniu termin krótszy. Jeœli chodzi o zrzeczenie siê obywatelstwa polskiego przez ma³oletniego pozostaj¹cego pod wy³¹czn¹ opieka rodzicielsk¹ osoby lub osób nie posiadaj¹cych obywatelstwa polskiego, nastêpuje ono na wniosek jego przedstawicieli ustawowych. W sytuacji, gdy porozumienie miêdzy przedstawicielami nie nast¹pi, ka¿dy z nich ma mo¿liwoœæ zwrócenia siê o rozstrzygniêcie do s¹du. Wniosek o wyra¿enie zgody na zrzeczenie siê obywatelstwa polskiego osoby zamieszka³e w Polsce wnosz¹ do Prezydenta RP za poœrednictwem wojewody, a osoby zamieszka³e za granic¹ - za poœrednictwem konsulatu.

Formalnoœci Jak ju¿ zosta³o to wspomniane, procedura zrzeczenia obywatelstwa wymaga od zainteresowanego spe³nienia wymogów formalnych, które dotycz¹ przedstawienia wraz ze sporz¹dzonym w jêzyku polskim wnioskiem do Prezydenta RP nastêpuj¹cych dokumentów: - zdjêcia biometrycznego; dokumentu stwierdzaj¹cy posiadanie obywatelstwa innego pañstwa lub przyrzeczenie jego nadania; oœwiadczenia, ¿e nie toczy siê przeciwko osobie zainteresowanej postêpowanie s¹dowe; orygina³u aktualnego, tj. nie starszego ni¿ 3 miesi¹ce, odpisu zupe³nego aktu urodzenia wydanego przez polski urz¹d stanu cywilnego; poœwiadczonej urzêdowo kopii wa¿nego dokumentu potwierdzaj¹cego to¿samoœæ i obywatelstwo wnioskodawcy; dokumentu po-

twierdzaj¹cego posiadanie obywatelstwa innego pañstwa lub przyrzeczenie jego nadania; odpisu aktu ma³¿eñstwa lub innego dokumentu okreœlaj¹cego stan cywilny; ¿yciorysu. W przypadku, gdy zgoda na zrzeczenie siê obywatelstwa polskiego udzielona jednemu z rodziców ma rozci¹gn¹æ siê na dziecko, którego drugie z rodziców jest obywatelem polskim i nie wyra¿a zgody na utratê obywatelstwa polskiego przez dziecko lub gdy porozumienie pomiêdzy rodzicami napotyka trudne do przezwyciê¿enia przeszkody, wymagane jest równie¿ przedstawienie rozstrzygniêcia polskiego s¹du oraz: - zdjêcia ma³oletniego; orygina³u aktualnego, tj. nie starszego ni¿ 3 miesi¹ce, odpisu zupe³nego aktu urodzenia wydanego przez polski urz¹d stanu cywilnego; oœwiadczenia o wyra¿eniu zgody drugiego z rodziców na utratê przez dziecko obywatelstwa polskiego, przed w³aœciwym wojewod¹ lub konsulem RP; pisemnej zgody dziecka na utratê przez dziecko obywatelstwa polskiego, je¿eli dziecko objête wnioskiem ukoñczy³o 16 lat. Warunkiem koniecznym do ubiegania siê o zrzeczenie siê obywatelstwa polskiego jest posiadanie obywatelstwa innego pañstwa lub przyrzeczenie jego nadania Wniosek o wyra¿enie zgody na zrzeczenie siê obywatelstwa wraz ze wszystkimi wymaganymi dokumentami sk³ada siê za poœrednictwem wojewody, a osoby zamieszka³e za granic¹ - za poœrednictwem konsula RP do Prezydenta RP. Op³aty za z³o¿enie wniosku oraz przeprowadzenie procedury zrzeczenia siê obywatelstwa bêd¹ ró¿niæ siê zale¿nie od instytucji, do której go kierujemy. Za³ó¿my, ¿e wszystkie pisma ju¿ zebraliœmy. O czym jeszcze musimy wiedzieæ? "Przepisy uzale¿niaj¹ mo¿liwoœæ otrzymania zgody Prezydenta na zrzeczenie siê obywatelstwa polskiego od z³o¿enia dokumentu stwierdzaj¹cego posiadanie obywatelstwa innego pañstwa lub przyrzeczenie jego nadania, wydanego przez w³aœciwy organ pañstwa, którego jest siê obywatelem lub o którego obywatelstwo siê wystêpuje. Nie decyduje tylko sama chêæ zrzeczenia siê obywatelstwa, ale te¿ konieczne jest spe³nienie innych okreœlonych w przepisach warunków, uniemo¿liwiaj¹cych w praktyce uzyskania przez obywatela polskiego statusu bezpañstwowca". Czyli: jeœli nie mamy obywatelstwa innego kraju lub choæby przyrzeczenia jego nadania, Prezydent RP raczej nie rozpatrzy pozytywnie naszego wniosku. I jeszcze: "Postanowienie Prezydenta w sprawie zrzeczenia siê obywatelstwa polskiego jest ostateczne". Nie ma wiêc powrotu - jeœli tak¹ decyzjê podjêliœmy, automatycznie zamknêliœmy sobie drogê do ponownego uzyskania polskiego paszportu. Ktoœ zapyta: czy¿by? A co z apelacj¹? Okazuje siê, ¿e nie ma mo¿liwoœci apelacji - decyzja o wyra¿eniu lub niewyra¿eniu zgody jest suwerenn¹ decyzj¹ Prezydenta i jako taka jest ostateczna, nie podlega apelacji, jest niezaskar¿alna do jakichkolwiek s¹dów RP. Jest to przypadek unikalny w Europie i jeden z bardzo niewielu na œwiecie. n

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GĹ OS POLONII 9

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


10 GŁOS POLONII

www.woloczko.com

Przewodnik Filmowy

www.glospolonii.net

KRZYSZTOF WO£OCZKO - Realizator ponad 100 filmów i audycji telewizyjnych, operator i monta¿ysta. Twórca studia telewizji dydaktycznej w Olsztynie (1990) oraz studia wideo Allianz Polska (2001). W latach 1994-95 pracownik TVP S.A. Początkowo w Telewizyjnej Agencji Informacyjnej jako realizator wizji („Wiadomości”, „Panorama”, „Teleekspress”), a następnie jako trener i dziennikarz w Ośrodku Szkolenia i Analiz Programowych. Konsultant i trener w zakresie komunikacji wizualnej oraz wyk³adowca w Instytucie Dziennikarstwa UW (specjalność telewizyjna i dziennikarstwo multimedialne). Od stycznia 2018 roku mieszka w Kanadzie. Pracuje jako fotograf i realizator dokumentalnych form wideo. KRZYSZTOF WOŁOCZKO Prowadzi audycjê „Polski Magazyn Kulturalny w Co-op Radio Vancouver.

Serial „1983”, czyli... strzelanie do wróbla z armaty Œwiatowa premiera serialu „1983” mia³a miejsce 30 listopada 2018 roku na streamingowej platformie Netflix, która ma kilkuset milionów widzów w ponad 190 krajach. Starannie obejrza³em wszystkie osiem odcinków serialu w dobrych warunkach kina domowego. Nastêpnie w imiê recenzenckiej rzetelnoœci usiad³em jeszcze raz przed telewizorem, aby dodatkowo obejrzeæ kilka odcinków tego serialu dubingowanych w jêzyku angielskim, a dla lepszego zrozumienia filmowej konwencji, obejrza³em – tak¿e na Netflixie - „Illang – Wolf Brigade” (po³udniowokoreañski obraz science-fiction z 2018) oraz dwie wersje „Blade Runnera” – star¹ i now¹. Po kilkunastu godzinach projekcji odda³em siê bez reszty lekturze tekstów na temat „political fiction”, „alternative reality”, fantastyki socjologicznej i dystopii, których w sieci znajduje siê ca³kiem sporo. Pomijaj¹c warstwê literacko-narracyjn¹, to jestem pod wra¿eniem imponuj¹cej formy wizualnej tego widowiska, która jest efektem dobrego porozumienia miêdzy trójk¹ utalentowanych operatorów (Arek Tomiak, Tomasz Naumiuk i Mateusz Wich³acz), a ¿eñskim pionem scenograficznym: Ani¹ Anosowicz jako scenografk¹, Kasi¹ Lewiñsk¹ jako kostiumografk¹ i makija¿ystk¹ Ew¹ Kowalewsk¹. Wykreowany przez nich filmowy œwiat dobrze oddaje zarówno znan¹ mojemu pokoleniu prowizorkê PRL, jak i reglamentowany luksus dostêpny partii rz¹dz¹cej. Szczególne s³owa uznania nale¿¹ siê dekoratorce Hannie Wójcikowskiej-Szymczak, która zbudowa³a “Ma³y Sajgon” ³udz¹co podobny do chiñskiej dzielnicy z pierwszego „Blade Runnera”. W ci¹gu szeœciu miesiêcy zdjêciowych ekipa pracowa³a w ponad 150 starannie dobranych obiektach znajduj¹cych siê w 5 odleg³ych od siebie lokacjach (m.in. Warszawa, Lublin, Gdynia, Wroc³aw, Ksi¹¿). Wysoki poziom sprawnoœci realizacyjnej widaæ zw³aszcza w scenach zbiorowych z udzia³em nawet 300 statystów - w kostiumach i u¿ywaj¹cych rekwizytów i samochodów „z epoki”. Producenci podaj¹, ¿e ogó³em w serialu wziê³o udzia³ oko³o 5000 statystów i ponad 150 aktorów w tak zwanych „rolach mówionych”. Polskiemu widzowi serial bêdzie mi³o ogl¹da (zw³aszcza za granic¹), bo w kolejnych ujêciach bêdzie móg³ odgadywaæ, jaki to realnie istniej¹cy budynek, zosta³ sprytnie zaadaptowany do filmowej rzeczywistoœci. Zagra³y w filmie wroc³awskie „bunkrowce” przy placu Grunwaldzkim, bloki przy placu Teatralnym w Warszawie, most Poniatowskiego, opuszczony stadion Skry oraz wie-

le, wiele innych. Polska architektura z czasów PRL oraz ta najnowsza zosta³y w „1983” na nowo odczytane, tak by pasowa³y do alternatywnej rzeczywistoœci fikcyjnego pañstwa totalitarnego, które ma przypominaæ pewien kraj nad Wis³¹. Na ma³ym ekranie zobaczymy w serialu ca³¹ plejadê polskich aktorów. Robert Wiêckiewicz jest wœród nich prawdziw¹ gwiazd¹ i wciela siê w postaæ Anatola Janowa, wypalonego zawodowo i zmêczonego ¿yciem oficera milicji. U jego boku pojawia siê Edyta Olszówka jako Julia Stêpiñska pe³ni¹ca funkcjê zastêpcy komendanta Biura Bezpieczeñstwa Informacyjnego Milicji. Anatolowi depcze po piêtach oraz próbuje wci¹gn¹æ do wspó³pracy naiwny student prawa Kajetan Skowron, którego gra Maciej Musia³. O wzglêdy filmowego Kajetana rywalizuj¹ dwie piêkne kobiety - rebeliantka Ofelia "Effy" Ibrom (Michalina Olszañska) i pos³uszna córka ministra gospodarki Karolina Lis (Zofia Wich³acz). Kajetan Skowron poszukuje swojej to¿samoœci uciekaj¹c spod kontroli swojej babci sformatowanej przez partiê (Ewa B³aszczyk). Wbrew wszelkim przeciwnoœciom losu zapisanym w scenariuszu, próbuje odnaleŸæ prawdê o swoich rodzicach: o zapl¹tanej w polityczny spisek matce (Agnieszka ¯ulewska) i o z³amanym przez SB ojcu (Rafa³ Maækowiak). Ogl¹dajac „1983” nie rozpoznacie Wiktora Zborowskiego, który starannie ukry³ siê za wielk¹ brod¹ graj¹c sêdziego Janusza ¯urawskiego. To w³aœnie on - jako profesor Kajetana Skowrona - przekazuje na jego rêce tajemnicze zdjêcie, które ma œwiadczyæ o spisku. Mój podziw wbudzi³ tak¿e Miros³aw Zbrojewicz, który jako genera³ Œwiêtobór wygl¹da w nienagannie skrojonym mundurze jak ¿ywcem przeniesiony z „B³êkitnej Armii” Józefa Hallera. Serial „1983” wyre¿yserowa³y cztery kobiety. Pierwsze dwa odcinki - Agnieszka Holland wspólnie z Kasi¹ Adamik i niewielkim udzia³em Andrzeja Besztaka. Trzeci, czwarty i ósmy re¿yserowa³a samodzielnie Kasia Adamik, czwarty i pi¹ty stworzy³a Olga Chajdas, a siódmy Agnieszka Smoczyñska. „Mo¿na powiedzieæ, ¿e to by³a sielanka – wspomina Agnieszka Holland. ¯adnych konfliktów, tylko dyskutowanie, co mo¿na zrobiæ lepiej. Z kobietami dobrze siê pracuje. To wra¿enie mi siê powtarza. £atwiej jest siê dogadaæ, nie ma walki o to, czyja wizja jest lepsza. Liczy siê projekt!” Tymczasem sielanka skoñczy³a siê ju¿ nastêpnego dnia po premierze, bo konfrontacja zamierzeñ twórców z oczeki-

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

waniami widzów nie wypad³a najlepiej. 1 grudnia pisarz i publicysta £ukasz Najder opublikowa³ na Facebooku lakoniczny post: "1983? ca³y czas suchutko”. Jego profil obserwuje niemal 24 tys. osób i ten wpis wywo³a³ lawinê komentarzy w zdecydowanej wiêkszoœci negatywnych. Do dyskusji w³¹czy³a siê Agnieszka Holland i krytyczne uwagi skomentowa³a dosadnie: "Wy siê, panowie i panie, chyba brandzlujecie tym hejtem. Rozumiem, ¿e siê wam nie podoba, i ¿e nie rozumiecie konwencji, ale a¿ tak siê tym rozkoszowaæ? Amerykañskie krytyki s¹ na szczêœcie zajebiste. No, ale oni siê nie znaj¹ na serialach, prawda? To nie nasza s³odka, hipsterska banieczka, do której ktoœ mnie przypadkiem nakierowa³. Pozdrawiam! Dobrych gier komputerowych". Ta wypowiedŸ wycelowana w œrodowisko mi³oœników gier oraz fantasy rozpoczê³a prawdziw¹ polsko-polsk¹ wojnê o amerykañski serial! Ta wojna trwa do dzisiaj, ale œmia³o mogê powtórzyæ za Agnieszk¹ Holland, ¿e ”mamy w Polsce znakomitych aktorów, re¿yserów, operatorów, scenografów, kostiumografów, kompozytorów oraz bardzo utalentowane ekipy filmowe”. „Amerykanie ciesz¹ siê z tej jakoœci, któr¹ jesteœmy w stanie dostarczyæ – powiedzia³ Maciej Musia³, który wystêpuje w serialu w podwójnej roli aktora i producenta zarazem. Ten projekt by³ swego rodzaju magnesem dla wszystkich fajnych twórców i artystów”. Najsilniejsze pole przyci¹gania najlepszych fachowców do ekipy stworzy³a oczywiœcie sama Agnieszka Holland, której nazwisko by³o dla Netflixa gwarancj¹ powodzenia ca³ego projektu. Jeœli wiêc odczytaæ „1983”, jako próbê przekonania potencjalnych producentów, ¿eby w Polsce inwestowali, bo „Polak potrafi” robiæ filmy na najwy¿szym œwiatowym poziomie, to efekt ekranowy mo¿na uznaæ za satysfakcjonuj¹cy! Podejrzewam jednak, ¿e twórcy scenariusza korzystali z plot-generatora, bo spora czêœæ dialogów ma maszynowy charakter a gesty niektórych postaci s¹ papierowe. Nie bêdê jednak siê czepia³, gdy¿ wiem, ¿e serial stworzyli m³odzi ludzie wychowani w epoce gier komputerowych, kultury mixu i post-prawdy. Zobaczcie sami jak w ich oczach wygl¹da Polska komiksowa, wymieszana z kawa³ków sztucznych œwiatów i stereotypowych obrazów najnowszej historii. Obejrzyjcie t¹ filmow¹ ³amig³ówkê spokojnie i do koñca! I nie hejtujcie, by daæ szansê rozwin¹æ siê tym, których nazwiska za kilka lat znajd¹ siê byæ mo¿e na krótkiej liœcie kandydatów do Oskara. n


Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


12 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Polish Language School zaprasza Zrzeszenie Polaków z North Shore Belweder zaprasza na zajęcia z języka polskiego dla obcokrajowców. Klasy prowadzone są w dwóch grupach - Beginners 1 i Beginners 2.  Szkoła j. polskiego (Polish Language School) mieści się w Mollie Nye House - 940 Lynn Valley Road, North Vancouver. Masz pytania? Napisz na adres belweder.org@hotmail.com  Nasza strona internetowa: www.belweder.org Zajęcia prowadzi Helena G. Kudzia (UBC Polish Studies).

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

Fot. Studenci, szkola j. polskiego - North Vancouver


Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


14 GĹ OS POLONII

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GĹ OS POLONII 15

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GŁOS POLONII 17

www.glospolonii.net

130 rocznica urodzin tego, który budził z letargu polskie miasteczka

Eugeniusz Kwiatkowski i jego COP Andrzej Fliss Gdyby nie ten cz³owiek Polska jeszcze d³ugo po wojnie by³aby krajem przede wszystkim pszenno-buraczanym, nawet bior¹c pod uwagê ogromne inwestycje w przemys³ ciê¿ki, których dokonywali komuniœci. Ale nawet ich inwestycje by³y w wielu przypadkach wznoszone tam, gdzie on siê wczeœniej pojawi³. Nikt by na przyk³ad dziœ nawet nie wspomnia³ o takim mieœcie jak Rzeszów, który jest stolic¹ „Doliny Lotniczej” i w którym na dodatek dzia³a co najmniej kilkanaœcie przedsiêbiorstw tej bran¿y. Albo Gdynia… Nadal mog³aby byæ kaszubsk¹ wiosk¹ ryback¹ o klimacie wilgotnym i bagiennym, na dodatek zaroœniêt¹ bagienno-morskimi roœlinami, czego dowodzi jej pierwotna, pras³owiañska nazwa. Nie by³oby takich miast jak Stalowa Wola, czy Nowa Dêba, a o Skar¿ysku Kamiennej czy Ostrowcu Œwiêtokrzyskim wspomina³oby siê jedynie jako o sennych i wyludniaj¹cych siê miasteczkach œrodkowej Polski. Cz³owiekiem, który obudzi³ z letargu kilkadziesi¹t polskich miasteczek, wsi i zbudowa³ od zera nowe miasta jak wspomniane Stalowa Wola czy Nowa Dêba, nazywa siê Eugeniusz Kwiatkowski. Na przedostatni dzieñ minionego dopiero co 2018 roku przypada³a okr¹g³a, bo 130 rocznica jego urodzin. Eugeniusz Kwiatkowski przyszed³ na œwiat 30 grudnia 1888 r. w Krakowie. Studia na Wydziale Chemii Technicznej Szko³y Wy¿szej we Lwowie, rozpocz¹³ w 1907 r., potem wyjecha³ kszta³ciæ siê do Monachium i na tamtejszej uczelni technicznej uzyska³ w roku 1912 dyplom in¿yniera chemika, po czym wróci³ do Lwowa., gdzie za³o¿y³ rodzinê i gdzie zasta³a go I wojna œwiatowa. Zosta³ oczywiœcie zmobilizowany, by s³u¿yæ w wielonarodowej armii ku chwale Franciszka Józefa, ale austriacki mundur nosi³ krótko i ju¿ w roku 1917 wst¹pi³ do Polskiej Organizacji Wojskowej. Jednak kluczowy moment dla jego kariery i historii gospodarczej Polski przypada na rok 1926. Wtedy to obj¹³ stanowisko ministra przemys³u i handlu. Posadê otrzyma³ dziêki sukcesom w przejêtych po Niemcach zak³adów chemicznych w Chorzowie, ogo³oconych nieomal doszczêtnie z wyposa¿enia przez zwijaj¹cych manatki by³ych w³aœcicieli. Bardzo szybko postawi³ je na nogi osi¹gaj¹c przedwojenny poziom produkcji. Zapisa³ siê wiêc jako znakomity organizator, na dodatek kipi¹cy energi¹ i przekonany, ¿e odrodzona po zaborach Polska musi za wszelk¹ cenê budowaæ swoj¹ pozycjê poprzez rozwój przemys³u i temu celowi nale¿y podporz¹dkowaæ gospodarkê finansow¹ pañstwa. Jako gor¹cy patriota mia³ wizjê jej rozwoju i umia³ do niej przekonywaæ. Pierwszym wielkim projektem, do którego przekona³ zwierzchników, by³a budowa Gdyni. Raczkuj¹ca dopiero samodzielnie Polska ju¿ 3 lata po odzyskaniu niepodleg³oœci planowa³a budowê swojego portu morskiego w³aœnie w miejscu wioski rybackiej o nazwie Gdynia, brakowa³o jednak konsekwencji w dzia³aniach. Zak³adano, ¿e ma to byæ port wojenny, ale pojawienie siê na stanowisku ministra przemys³u

Eugeniusza Kwiatkowskiego radykalnie zmieni³o pierwotn¹ koncepcjê. Du¿y wp³yw mia³a na to sytuacja w stosunkach z Niemcami. Kraj ten by³ dotychczas najwiêkszym odbiorc¹ wêgla ze Œl¹ska. Niemcy nie mogli siê jednak pogodziæ z faktem, ¿e po pojawieniu siê na mapie Europy Polski musieli jej oddaæ zagrabione ponad sto lat wczeœniej tereny, w tym du¿¹ czêœæ Górnego Œl¹ska. Postanowili doprowadziæ do ruiny polska gospodarkê i tym samym wznowiæ dzia³ania na rzecz rewizji granic. Niemcy wstrzymali wiêc import polskiego wêgla, który by³ g³ównym produktem eksportowym odrodzonego polskiego pañstwa. Trzeba by³o szukaæ nowych odbiorców tego surowca i znaleziono ich w Skandynawii. Opanowane przez Niemców w³adze Wolnego Miasta Gdañsk nie dawa³y pewnoœci, ¿e uda siê prowadziæ wysy³kê przez tamtejszy port. Eugeniusz Kwiatkowski szybko przekona³ zwierzchników, ¿e „ bez w³asnego wybrze¿a morskiego i w³asnej floty Polska nie bêdzie nigdy ani zjednoczona, ani niepodleg³a”. Budowa portu w Gdyni i miasta ruszy³a pe³n¹ par¹. Równolegle budowano magistralê kolejow¹ ³¹cz¹c¹ Górny Œl¹sk z Gdyni¹. W latach 1925-1926, czyli przed objêciem teki ministra przemys³u i skarbu przez Eugeniusza Kwiatkowskiego, na budowê portu w Gdyni wydano 6,5 mln z³, ale ju¿ za jego kadencji, w latach 19271928, by³o to 35 mln z³. Do finansowania budowy gdyñskiego portu Kwiatkowski zachêca³ dzia³aj¹ce w kraju koncerny wêglowe, w których interesie by³o jak najszybsze ukoñczenie inwestycji, zaœ firmom handluj¹cym zbo¿em, rz¹d wynajmowa³ portowe place. Gdynia rozwija³a siê w kosmicznym, jakbyœmy to dziœ powiedzieli, tempie. I ju¿ w roku 1930 prze³adunki gdyñskiego portu osi¹gnê³y 3 mln ton, wyprzedzaj¹c pod tym wzglêdem port w Gdañsku. Budowa Gdyni i portu by³a najwa¿niejsz¹ w tym okresie, ale nie jedyn¹ budow¹ z programu intensywnego uprzemys³owienia Polski. W Warszawie Pañstwowe Zak³ady In¿ynierii przejê³y spó³kê Ursus, w której rozpoczêto produkcjê czo³gów, motocykli i silników lotniczych, z zak³adów chemicznych w Królewskiej Hucie zacz¹³ wyje¿d¿aæ produkowany tam amoniak. Sz³o ku dobremu, ale Polska tak¿e zaczê³a odczuwaæ skutki Wielkiego Kryzysu, na dodatek program budowy przemys³u doprowadzi³ do ujemnego bilansu handlowego. Spotka³o siê to z niechêci¹ Pi³sudskiego do osoby Kwiatkowskiego, na dodatek by³ on tak¿e wœciekle atakowany przez lewicê i w grudniu 1930 r. straci³ tekê ministra. Na nastêpne 5 lat znikn¹³ z rz¹du, ale wykorzystano go do postawienia na nogi upadaj¹cej Pañstwowej Fabryki Zwi¹zków Azotowych w Moœcicach k. Tarnowa. Kto wie, czy te 5 lat nie zadecydowa³o o póŸniejszej klêsce w wojnie z Niemcami. Do rz¹du Eugeniusz Kwiatkowski powróci³ dopiero 13 paŸdziernika 1935 r. na stanowisko wicepremiera i ministra skarbu. Ale od wojny z hitlerowskimi Niemcami dzieli³y kraj ju¿ niespe³na 4 lata. Kwiatkowski uwa¿a³, ¿e tylko pañstwo jest w stanie zbudowaæ wielki przemys³ i zmodernizowaæ gospodarkê. Zgodnie z tym przekonaniem 5 lutego 1937 r. przedstawi³ w Sejmie (opracowan¹ wczeœniej wraz z braæmi W³adys³a-

wem i Paw³em Kosieradzkimi) szczegó³ow¹ koncepcjê dynamicznego rozwoju przemys³u zbrojeniowego w Centralnym Okrêgu Przemys³owym. Autorzy planu zlokalizowali go w „trójk¹cie bezpieczeñstwa”, jak najdalej od granic z Niemcami i Rosj¹, czyli w wid³ach Wis³y, Dunajca i Sanu. Inicjatywa budowy COP siêga³a pierwszych lat odzyskania niepodleg³oœci, bo roku 1921, ale pozostawa³a ona bardziej w gospodarczej teorii ni¿ praktyce. Coœ tam budowano, jednak brakowa³o ca³oœciowego ujêcia, szczegó³owego planu, co i gdzie ma powstaæ, jak jedno z drugim po³¹czyæ, jaka jest do tego potrzebna infrastruktura. Koncepcja Kwiatkowskiego i braci Kosieradzkich wszystko te problemy uwzglêdnia³a i rozpracowa³a w szczegó³ach. COP w ich wydaniu obejmowa³ 34 ówczesne powiaty w 4 województwach (kieleckim, krakowskim, lubelskim i lwowskim). W sumie obszar o powierzchni ok. 60 tys. km kw. zamieszka³y przez 6 mln osób, przede wszystkim ludnoœæ wiejsk¹. Gdy tylko Sejm zatwierdzi³ plan Kwiatkowskiego, natychmiast przyst¹piono do jego realizacji. Zak³ada³ on budowê 21 wielkich zak³adów zbrojeniowych, ale tak¿e produkuj¹cych dla potrzeb cywilnych (np. fabryka samochodów ciê¿arowych w Lublinie). Najwa¿niejsz¹ inwestycj¹ by³a budowa kombinatu metalurgicznego „Stalowa Wola”, który posadowiono w dziewiczym terenie w pobli¿u wsi P³awo niedaleko Niska. Pierwsz¹ sosnê pod budowê huty, zak³adu zbrojeniowego i miasta œciêto 20 marca 1937 r. a ju¿ rok póŸniej, w niedokoñczonej jeszcze fabryce, wyprodukowano pierwsze dzia³o. Innowacj¹ na skalê europejsk¹ by³o u¿ycie do opalania pieców martenowskich oraz budynków gazu ziemnego. Podobne tempo towarzyszko innym COP-owskim inwestycjom. 1 sierpnia 1938 uruchomiono w Dêbicy pierwsz¹ w Polsce fabrykê sztucznego kauczuku, produkcjê rozpoczê³y fabryki uzbrojenia w Kraœniku i Jawidzu ko³o Lubartowa. Fabrykê w Sanoku zaczê³y opuszczaæ pierwsze ciê¿kie karabiny maszynowe. No i przyszed³ rok 1939... W pierwszych jego tygodniach otworzy³y siê bramy Pañstwowych Zak³adów Lotniczych. W Mielcu produkowano p³atowce, w Rzeszowie silniki. Znów sz³o ku dobremu. Eugeniusz Kwiatkowski planowa³, ¿e na pe³nych obrotach zak³ady COP zaczn¹ pracowaæ w 1941 roku. Nie zd¹¿y³y… We wrzeœniu tego¿ 1939 roku rozpoczê³a siê wojna, która obróci³a wszystko w gruzy. Eugeniusz Kwiatkowski przedosta³ siê po wybuchu wojny do Rumunii, gdzie zosta³ internowany. W³adys³aw Sikorski nie zaprosi³ go do swojego rz¹du emigracyjnego. Po zakoñczonej wojnie (straci³ podczas niej syna) twórca Gdyni i COP wróci³ do Polski, zosta³ szefem delegatury rz¹du do spraw odbudowy Wybrze¿a. Jednak w 1948 r., gdy do w³adzy dosz³a w Polsce stalinowska zbrodnicza banda, zosta³ odwo³any. Przeszed³ na emeryturê z zakazem… osiedlenia siê na Wybrze¿u i w Warszawie. Zamieszka³ wiêc w mieœcie swego urodzenia, Krakowie. Kilka miesiêcy przed œmierci¹ w 1974 r. otrzyma³ tytu³ doktora honoris causa Uniwersytetu Gdañskiego. n

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


18 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Thomas Lukaszuk, by³y wicepremier kanadyjskiej prowincji Alber ta, uwa¿a, ¿e o. Tadeusz Rydzyk, powinien mieæ zakaz wjazdu na teren Kanady

Czy Kanada zamknie drzwi przed Rydzykiem? Przemys³aw Taborski

Tadeusz Rydzyk to postaæ, uwa¿ana za kontrowersyjn¹. Jest twórc¹ i w³aœcicielem katolickiego imperium medialnego w Polsce, które tworz¹: „Radio Maryja”,” Telewizja Trwam” i gazeta „Nasz Dziennik”. Ma³o kto wzbudza w Polsce tak skrajne emocje jak on. Ci, którym obiecuje wstawiennictwo pana Boga i ¿ycie w niebiosach po egzystencji i œmierci na ziemskim padole, uwa¿aj¹ go nieomal za pó³boga, inni za wyj¹tkowo per fidnego cwaniaka i naci¹gacza, który starym, schorowanym ludziom wyci¹ga z kieszeni ostatni grosz dla zaspokojenia swoich wygórowanych ambicji. Tadeusz Rydzyk czuje siê w Polsce absolutnie bezkarny. W swoim Radiu Maryja mówi co mu œlina na jêzyk przyniesie. Jego antagoniœci twierdz¹, ¿e jest absolutnym zaprzeczeniem Koœcio³a (katolickiego oczywiœcie) otwartego, ¿e wartoœci tego Koœcio³a s¹ mu ca³kowicie obce, podobnie jak obce mu s¹ idee humanizmu. Bliskie mu natomiast s¹, acz odchodz¹ce wszêdzie na œwiecie w niepamiêæ, feudalne idee „Koœcio³a panuj¹cego”, góruj¹cego nad wszystkim i wszystkimi, Koœcio³a jako jedynej wyroczni, pozostaj¹cego ponad prawem powszechnym, bo reprezentuj¹cym „prawo boskie”, o którym wierni zapominaj¹ jednak, ¿e „boskoœæ” tego prawa stworzy³ nie kto inny tylko ludzie w sutannach. Przeciwnicy nie kryj¹, ¿e jest zakonnik Rydzyk homofobem, antysemit¹, nawet rasist¹. Rzeczywiœcie, mnóstwo jego wypowiedzi przeczy wielu podstawowym ideom chrzeœcijañstwa, przede wszystkim równoœci, mi³oœci bliŸniego, tolerancji. We wrzeœniu Rydzyk objecha³ Kanadê od Toronto poprzez Winnipeg, Vancouver i Calgary. Czêsto tam bywa, a kanadyjsk¹ Poloniê traktuje jako obfite Ÿród³o pieniêdzy na swoj¹ dzia³alnoœæ w Polsce. Podczas pobytu w Calgary na wyk³ad Rydzyka o „dziele bo¿ym” trzeba by³o zap³aciæ 30 dolarów. Po powrocie do Polski Rydzyk powiedzia³ na antenie swojego Radia Maryja „przyjêto nas bardzo ¿yczliwie”, co nie do koñca by³o prawd¹. Przed wrzeœniow¹ wizyt¹ Rydzyka w Calgary wyst¹pi³ przeciwko niemu Thomas Lukaszuk. W prowincji Alberta jest postaci¹ szeroko znan¹. Lukaszuk

urodzi³ siê w 1969 roku w Gdyni. W wieku 5 lat wyjecha³ z matk¹ z Polski do Kanady, do której wczeœniej uciek³ jego ojciec. Szko³ê œredni¹ i studia Thomas ukoñczy³ w Edmonton i tam tez rozpocz¹³ karierê polityczn¹. By³ pierwszym Polakiem, który zosta³ cz³onkiem kanadyjskich w³adz ustawodawczych. W latach 2012-2013 by³ jednym z wicepremierów rz¹du Alberty. Thomas Lukaszuk wielokrotnie by³ nagradzany za swoj¹ pracê charytatywn¹, dzia³alnoœæ na rzecz praw cz³owieka i polepszenie losu emigrantów. Uhonorowany zosta³ m.in. medalami od królowej El¿biety. Od kilku lat znajduje siê poza polityk¹, zajmuje siê przede wszystkim doradztwem biznesowym, ale w wielu kanadyjskich mediach pojawia siê jako ekspert i polityczny komentator. Dzia³a równie¿ w polsko-kanadyjskim zwi¹zku historycznym. Lukaszuk uwa¿a, ¿e wiele wypowiedzi Rydzyka kwestionuje obowi¹zuj¹ce w demokratycznym œwiecie wartoœci ogólnoludzkie, stoi te¿ w konflikcie z prawami cz³owieka, tote¿ przed wrzeœniow¹ wizyt¹ Rydzyka postanowi³ zapytaæ biskupa Calgary, czy zna ¿yciorys Rydzyka i czy uwa¿a za stosowne zapraszaæ tak¹ postaæ do swojej diecezji. Biskup William McGrattan wzi¹³ oczywiœcie Rydzyka w obronê. Okr¹g³ymi s³ówkami stara³ siê przekonaæ Lukaszuka, ¿e od czasu napomnienia Rydzyka przez papie¿a Benedykta XVI „wykaza³ on oznaki reform” i doda³, ¿e jego goœæ „zapewnia opiekê duszpastersk¹ polskim imigrantom i jest mocnym œwiadkiem chrzeœcijañskiego ¿ycia oraz pasjonatem jednoczenia spo³ecznoœci imigrantów”. Biskup zapomnia³ dodaæ, ¿e swoj¹ pasjê Rydzyk wycenia na 30 dolarów od jednego imigranta. S³odkie s³ówka biskupa nie przekona³y jednak Lukaszuka. Po wrzeœniowym pobycie Rydzyka w Kanadzie powiedzia³ on w rozmowie z dziennikarzem stacji CBC Kanada, ¿e pogl¹dy Rydzyka s¹ tak ekstremalne, i¿ trudno je tolerowaæ i uzasadniaj¹ one papiesk¹ interwencjê, przy czym doda³, ¿e on sam jest katolikiem. Swoje dzia³ania wobec toruñskiego redemptorysty uzasadni³ dziennikarzom portalu internetowego Onet.pl nastêpuj¹cymi s³owami: „W Kanadzie jesteœmy otwarci na tematy wiary, wolnoœci osobistych i praw cz³owieka, jednak ta wymiana pogl¹dów musi byæ pe³na szacunku i obejmuj¹ca wszystkich. Niestety komentarze ojca Rydzyka i jego goœci radiowych czêsto maj¹ oparcie w nietolerancji. Moim zdaniem w niektórych przypadkach wyraŸnie przechodz¹ w mowê nienawiœci”.

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

W grudniu polskie media obieg³a informacja, ¿e Thomas Lukaszuk przekaza³ kanadyjskiemu ministerstwu spraw zagranicznych cytaty wypowiedzi radiowych, telewizyjnych i prasowych Tadeusza Rydzyka oraz zapraszanych przez niego goœci. Nosz¹ one wszelkie znamiona mowy nienawiœci. Jeœli kanadyjski rz¹d uzna je za takie, Rydzyk móg³by otrzymaæ zakaz wjazdu na terytorium Kanady. Co prawda miêdzy Polsk¹ i Kanad¹ nie ma obowi¹zku wizowego, ale Kanada nie jest zobowi¹zana do wpuszczania na swoje terytorium wszystkich Polaków. Kilka tygodni temu w obronie Tadeusza Rydzyka stan¹³ polski ultrakatolicki europose³, Marek Jurek. Na antenie Radia Maryja powiedzia³ on, ¿e „Kanada stoi na czele rewolucji przeciwko rodzinie i wierze. Warto patrzeæ na Kanadê, ¿ebyœmy wiedzieli do czego to zmierza”. W sukurs Rydzkowi i Jurkowi przysz³a organizacja, której poza Polsk¹, nie ma w ¿adnym demokratycznym kraju. To Ogólnopolski Komitet Obrony przez Sektami i Przemoc¹. Ten¿e komitet doniós³ do polskiej prokuratury na Thomasa Lukaszuka, przy czym treœæ donosu na razie nie jest znana. Byæ mo¿e Thomas Lukaszuk dowie siê nied³ugo , ¿e jest wys³annikiem szatana oddelegowanym do walki z zakonnikiem Rydzykiem. Poproszony o skomentowanie s³ów europos³a Marka Jurka Thomas Lukaszuk powiedzia³: - Postawa europos³a jest niepokoj¹ca i odzwierciedla pod tym wzglêdem wypowiedzi ojca Rydzyka oraz wielu goœci Radia Maryja. W Kanadzie jesteœmy otwarci na tematy wiary, wolnoœci osobistych i praw cz³owieka, jednak ta wymiana pogl¹dów musi byæ pe³na szacunku i obejmuj¹ca wszystkich. Niestety komentarze ojca Rydzyka i jego goœci radiowych czêsto maj¹ oparcie w nietolerancji. Moim zdaniem w niektórych przypadkach wyraŸnie przechodz¹ w mowê nienawiœci. Otwarcie Kanady na emigrantów i tolerancja dla ró¿nych wyznañ oraz nacji to jej atuty. Europose³ powinien sobie przypomnieæ, ¿e jako deputowany jest przedstawicielem obywateli, a nie instytucji koœcielnych. Kanada, w odró¿nieniu od teokratycznych krajów jak Iran, Sudan lub Jemen, jest krajem opartym na prawie œwieckim, które jest posadowione na prawach cz³owieka, a nie na przekonaniach religijnych. W przeciwieñstwie do pogl¹dów europos³a, rz¹d i obywatele Kanady s¹ otwarci na wszystkie wyznania religijne, aczkolwiek praktykowanie prywatnych wyznañ nie mo¿e siê objawiaæ w dyskryminacji pozosta³ych obywateli. n


Ka­sa­pol­skie­go­Ko­ścio­ła cz.­3 GŁOS­POLONII­­­19

www.glospolonii.net

Andrzej Storch

Pewien proboszcz postanowi³ zaprosiæ na bierzmowanie w swojej parafii wysokiego koœcielnego hierarchê. W wizycie towarzyszy³ mu m³ody, nieobznajomiony jeszcze z panuj¹cymi obyczajami i zwyczajami, wikary. Dziwi³ siê on nieco, ¿e udaj¹c siê na tak wa¿n¹ wizytê proboszcz idzie z saszetk¹ pod pach¹. Ale przesta³ siê dziwiæ, gdy w wytwornych przedpokojach pa³acu hierarchy saszetka wysunê³a siê jego proboszczowi spod pachy. Upad³a na pod³ogê, pod wp³ywem uderzenia puœci³ zatrzask i z saszetki wysypa³o siê mnóstwo baanknotów. Mia³y wysokie nomina³y, przede wszystkim 100 i 200 z³otowe. Wikary zbiera³ je na kolanach pospo³u z proboszczem z posadzki bogato inkrustowanej szlachetnymi odmianami drewna. M³ody wikary zwierzy³ siê potem nie do koñca dyskretnej osobie, ¿e by³o tego co najmniej 100 tys. z³otych. Dla naszych Czytelników, ¿yj¹cych z dala od polskiej codziennoœci, intryguj¹ca jest zapewne odpowiedŸ na pytanie sk¹d proboszcz móg³ mieæ przy sobie tak du¿o pieniêdzy. Parafie otaczaj¹ ca³¹ Polskê pajêcz¹ sieci¹. Jest ich 10 204. Liczba duchownych w kraju (dane z 2013 r.) to 30 820 mê¿czyzn z koloratk¹ pod szyj¹. Na jedn¹ parafiê przypada œrednio 3238 osób, a na jednego ksiêdza 1072 osoby. ¯adna inna instytucja w Polsce nie ma tak gêstej sieci swych placówek. Cynicy twierdz¹, ¿e jest to najlepiej zorganizowana sieæ ideologiczno(religia)-fiskalno(pieni¹dze)-wywiadowcza(spowiedŸ). Niemal w ka¿dej polskiej miejscowoœci jest koœció³, a w miastach nawet dwa w dzielnicy. I ci¹gle buduj¹ siê nowe, wiêc sieæ ideologiczno-fiskalno-wywiadowcza zacieœnia siê. Mimo ¿e coraz mniej Polaków deklaruje siê jako praktykuj¹cy katolicy i w zwi¹zku z tym coraz mniejsza ich liczba odwiedza w niedziele œwi¹tynie. Ale proboszczom to nie przeszkadza. Ka¿dy z nich uwa¿a siê za pana i w³adcê „owieczek”, których jest „pasterzem”. I to proboszcz decyduje o tym, jak bêd¹ dzielone pieni¹dze, które od „owieczek” sp³ywaj¹ do parafii. „Taca” to s¹ datki zbierane podczas ka¿dej mszy, nie tylko niedzielnej. Od d³u¿szego czasu proboszczowie nie krêpuj¹ siê, by puœciæ w obieg tacê nawet podczas mszy pogrzebowej. Nie w ka¿dym koœciele tak jest, bo bardziej wra¿liwym duchownym nie pozwala na to kultura osobista. Ale wielu nie ma skrupu³ów. Panuje zasada, ¿e pieni¹dze z „tacy” przekazywane s¹ na utrzymanie parafii oraz diecezji. Proboszcz zobowi¹zany jest tacê z mszy odprawionych podczas jednej niedzieli w miesi¹cu przekazaæ do kurii. Ale ¿aden z nich nie przyzna siê, ile pieniêdzy przekazuje kurii, a ile zostaje w parafii. Teoretycznie pieniêdzy z

tacy nie wolno proboszczowi przeznaczaæ na nej z bia³ostockich parafii taksa za pogrzeb wycele prywatne, ale jak mówi pewien wikanosi³a 1 tysi¹c z³otych, ale od pracuj¹cej w ry „proboszcz w jednej kieszeni trzyma Warszawie i dobrze sytuowanej córki pieni¹dze parafialne, w drugiej prywatzmar³ego mê¿czyzny ksi¹dz za¿¹da³ ne. Do kogo nale¿¹ spodnie?” dwa razy wiêcej. Poza pogrzebow¹ Tak¿e teoretycznie pieni¹dze z tacy taks¹ niektórzy proboszczowie nalipowinny zostaæ przeliczone przez odczaj¹ majêtnej rodzinie zmar³ego dodelegowanego do tych spraw cz³onka datkow¹ op³atê za „otwarcie bramy rady parafialnej i wp³acone na bankocmentarza”. Gdy w jednej z miejscowe konto parafii. Ale wielu z nich nie chce woœci pod Toruniem rodzice przystêpuliczyæ ksiê¿owskich pieniêdzy i o tym, ile j¹cego do komunii dziecka ofiarowali koby³o ich na tacy podczas niedzieli i ca³ego tygo- Fot. Archiwum œcio³owi figurkê œwiêtego, proboszcz uzna³, ¿e dnia wie tylko proboszcz i jego kieszeñ. Zazwyczaj jest odstaje ona od wystroju koœcio³a i odda³ j¹ do hurtowto kieszeñ niezwykle pojemna, bo aby uzbieraæ wspo- ni licz¹c na odzyskanie wydanych przez parafian piemniane wy¿ej 100 tys. z³, z którymi biegnie siê do hie- niêdzy. rarchy, by „raczy³ uœwietniæ” komuniê czy bierzmowaJednak najwiêksze pieni¹dze wpadaj¹ do kieszeni nie, trzeba albo czasu, albo bogatych parafian, którzy proboszczom tych parafii, które maj¹ w³asne grunty. na dodatek popisuj¹ siê swym bogactwem wyrzutkami W Polsce Koœció³ katolicki jest w³aœcicielem ok. 160 na tacê podczas niedzielnych mszy. Takie ostentacyjne tysiêcy hektarów ziemi. Jest drugim „latyfundyst¹” po afiszowanie siê nowobogackich jest na porz¹dku dzien- skarbie pañstwa. ¯aden proboszcz nie zasi¹dzie oczynym szczególnie w ma³ych miejscowoœciach i na wsi. wiœcie za kierownic¹ traktora, by zaoraæ, zasiaæ i zeI ksiê¿a bezwzglêdnie to wykorzystuj¹. braæ. Zaorz¹ i zasiej¹ za niego dzier¿awcy, a on tylko W Polsce funkcjonuje porzekad³o „t³usty jak pro- „zbierze”. W 2016 r. œrednia cena dzier¿awy rolnej za boszcz”. Oddaje ono zarówno dostatek, w którym nu- 1 hektar oscylowa³a w granicach 900 z³ miesiêcznie. rzaj¹ siê proboszczowie, jak równie¿ ich pazernoœæ Ta cena, przemno¿ona przez 164 tys. ha, daje smakona pieni¹dze. Fakt ¿e coraz mniej ludzi chodzi do ko- wit¹ sumê 147,6 mln z³ miesiêcznie, a rocznie 1 miœcio³a wcale nie zmniejsza ich apetytu, wrêcz prze- liard 771,2 mln z³. Mo¿na ¿yæ i to wcale dobrze! ciwnie - wzmaga. Dowiód³ tego m.in. proboszcz jednej z wsi na KaProboszcz jednej z parafii w Bia³ymstoku musia³ szubach, który ju¿ po paru latach „pos³ugi pasterskiej” prowadziæ dok³adn¹ listê „niewiernych wiernych”, jeŸdzi³ nowiutkim mercedesem, radê parafialn¹ trakktórzy nie przyjmowali go przez jakiœ czas podczas towa³ per noga, ale za to wozi³ koperty do swojego corocznej kolêdy. Uzna³ wiêc na przyk³ad, ¿e pewna szefa, arcybiskupa w Gdañsku. Jednak parafianie zaemerytka, która nie zrobi³a tego przez cztery lata, mu- parli siê, doprowadzili do kontroli finansów parafii i sia³a w tym czasie nie chodzi okaza³o siê, ¿e mercedes to by³ przys³owiowy„pryszcz”. tak¿e do koœcio³a. Wys³a³ jej wiêc pisemne we- Proboszcz mia³ bowiem na swoim prywatnym konzwanie do zap³aty 400 z³, poniewa¿ ka¿d¹ jej nie- cie w banku ponad 1,5 mln z³, dwa mieszkania i inne obecnoœæ na niedzielnej mszy w tym okresie wyceni³ jeszcze frukta. Z kilkudziesiêciu hektarów ziemi, któna 2 z³. Sprawê ujawni³ mediom syn parafianki. Oka- re nale¿a³y do parafii przed jej objêciem przez tego za³o siê, ¿e nie by³ to odosobniony przypadek, inni proboszcza, osta³y siê jakieœ nêdzne nieu¿ytki, a reszparafianie, którzy zamykali drzwi przed kolêduj¹cym ta posz³a w prywatne rêce. Za godziw¹ op³at¹ oczyplebanem, te¿ dostali takie wezwania. wiœcie, bo „szefowi” w Gdañsku, który na „obrót zieDo nie mniejszej bezczelnoœci posun¹³ siê ksi¹dz mi¹” obrotnego proboszcza przymyka³ oczy, te¿ naoddelegowany do budowy koœcio³a na rozbudowuj¹- le¿a³a siê sowita dzia³ka. cym siê w Rzeszowie nowym osiedlu. W godzinach Zajmuj¹cy siê prawem kanonicznym dr hab. Pawe³ pracy zostawi³ na wycieraczkach nieobecnych miesz- Borecki, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, mókañców nie tyle wezwanie, co wrêcz nakaz wnosze- wi, ¿e proboszczowie „s¹ pod presj¹ ordynariuszy i nia op³at na budowê koœcio³a. Napisa³, ¿e dotyczy to biskupów. Je¿eli chc¹ mieæ wp³ywy, awansowaæ, mutak¿e niewierz¹cych, jako ¿e wzniesienie na osiedlu sz¹ wykazaæ siê wiêkszymi datkami na rzecz dieceœwi¹tyni jest tak¿e ich powinnoœci¹. zji”. A ¿eby mieæ na „wiêksze datki” proboszczowie To nie s¹ jedyne przypadki duchownych, którym musza „³oiæ” swoich wiernych, którzy w ksiê¿ej nopazernoœæ przes³ania poczucie przyzwoitoœci. Co i menklaturze zw¹ siê „owieczkami”. rusz ukazuj¹ siê w mediach informacje o sposobach wyci¹gania pieniêdzy z kieszeni wiernych, ale to co ***** wychodzi na œwiat³o dzienne, stanowi zaledwie proW poprzednim wydaniu anonsowa³em, ¿e kolejny mil ksiê¿ego procederu. tekst o ksiêdzu Jankowskim uka¿e sie w tym wydaW wielu przypadkach op³atê za pogrzeb probosz- niu GP, ale ze wzglêdu na brak miejsca opublikujê go czowie wyceniaj¹ na 10 proc. ceny nagrobka. W jed- dopiero w nastêpnym numerze. Krzysztof Pipa³a Dwutygodnik­Polonii­kanadyjskiej­w­Kolumbii­Brytyjskiej


Największa afera korupcyjna w Polsce cz. 3 20 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Krzysztof Pipa³a

Maj¹c pod swoj¹ kontrol¹ banki, mo¿na decydowaæ o tym komu nale¿y udzielaæ finansowego wsparcia, a komu nie, czyli - kto ma upaœæ, a komu ma siê dobrze powodziæ. Takie „dyrygowanie” pañstwem i jego instytucjami musi siê odbywaæ zgodnie z prawem, ale z tym Jaros³aw Kaczyñski i jego PiS „poradzili sobie” niemal natychmiast po przejêciu w³adzy. B³yskawicznie zlikwidowano urz¹d niezale¿nego prokuratora generalnego, który podporz¹dkowano ministrowi sprawiedliwoœci. PiS uchwali³ sobie takie prawo, które pozwala ministrowi sprawiedliwoœci bêd¹cemu zarazem prokuratorem generalnym, podejmowaæ jednoosobowo decyzje czy, komu, kiedy i jaki postawiæ zarzut, kogo przes³uchaæ, aresztowaæ, kogo z aresztu zwolniæ, przeciwko komu wnieœæ akt oskar¿enia. Owym kimœ w dwóch postaciach jest Zbigniew Ziobro, który by³ w przesz³oœci cz³onkiem PiS, ale w marcu 2012 r. opuœci³ jego szeregi uznaj¹c, ¿e jest ju¿ na tyle mocny, by za³o¿yæ konkurencyjn¹ wobec Kaczyñskiego partie prawicow¹. Tak powsta³a „Solidarna Polska”. Okaza³a siê jednak kanapow¹ partyjk¹, która samodzielnie nie odgrywa³a na scenie politycznej ¿adnej roli. Skruszony Ziobro powróci³ wiêc ze swoim ugrupowaniem pod w³adzê Kaczyñskiego i ca³kowicie siê mu podporz¹dkowa³. Mianuj¹c go na szefa resortu sprawiedliwoœci i zarazem prokuratora generalnego Kaczyñski wiedzia³, ¿e Ziobro wykona ka¿de zlecone mu zadanie. ¯aden rozs¹dny cz³owiek w Polsce nie wierzy, by „afera KNF” nie by³a objêta „patronatem” szefa PiS i s³u¿b specjalnych, te¿ przez niego opanowanych. Tyle tylko, ¿e Kaczyñski nie zdo³a³ jeszcze, i jest to jego najwiêkszy ból, przej¹æ kontroli nad niezale¿nymi mediami. Gdyby nie one, misternie snuta intryga przejêcia za symboliczn¹ z³otówkê wartego miliardy z³otych banku Leszka Czarneckiego, z pewnoœci¹ by siê uda³a. Pisz¹c o korupcyjnej propozycji z³o¿onej Leszkowi Czarneckiemu przez Marka Chrzanowskiego, prawicowe media forsuj¹ na si³ê tezê, ¿e dzia³a³ on w pojedynkê (pisz¹ o nim per „samotny wilk”), by odsun¹æ wszelkie podejrzenia od pisowskich decydentów. Inteligentni Polacy nie daj¹ siê jednak na to nabraæ. W niedalekim tle za Markiem Chrzanowskim, o którym wielu Polaków mówi „¿o³nierz oddelegowany do przejêcia banków Leszka Czarneckiego w

strefê wp³ywów PiS”, stoj¹ dwie wyj¹tkowe prominentne dla finansów PiS postaci. To Adam Glapiñski i Grzegorz Bierecki. Pierwszy z nich jest dziœ prezesem Narodowego Banku Polskiego, ale w odleg³ej przesz³oœci, bo w roku 1990, by³ wspó³za³o¿ycielem pierwszej partii Jaros³awa Kaczyñskiego, Porozumienia Centrum. W roku 1991 zosta³ zaœ ministrem budownictwa i gospodarki przestrzennej w rz¹dzie Jana Krzysztofa Bieleckiego. Wtedy to przeforsowa³ ustawê, która pozwoli³a Porozumieniu Centrum przej¹æ w ramach parcelacji maj¹tku komunistycznego koncernu RSW Prasa-Ksi¹¿ka-Ruch, redakcjê „Ekspressu Wieczornego”, nade wszystko jego maj¹tek trwa³y z dwoma biurowcami. „Ekspress Wieczorny” zosta³ szybko sprzedany szwajcarskiemu inwestorowi i równie szybko znikn¹³ z rynku, natomiast w³aœcicielami nieruchomoœci w atrakcyjnym centrum stolicy sta³y siê fundacje i spó³ki powi¹zane „³añcuchami” z Porozumieniem Centrum, które potem przekszta³ci³o siê w partiê Prawo i Sprawiedliwoœæ. Te nieruchomoœci, w których wynajmowano pomieszczenia biurowe, pozwoli³y PiS przetrwaæ w trudnych czasach. W latach póŸniejszych Adam Glapiñski pozostawa³ w cieniu, podobno sam odsun¹³ siê na „drugi plan”, by³ pracownikiem naukowym w Szkole G³ównej Handlowej, ale nadal zajmowa³ wa¿ne stanowiska w instytucjach finansowych polskiego pañstwa. W lutym 2010 r. prezydent Lech Kaczyñski powo³a³ go jako swego przedstawiciela do Rady Polityki Pieniê¿nej. Szeœæ lat póŸniej, te¿ w lutym, prezydent A. Duda awansowa³ go na cz³onka zarz¹du Narodowego Banku Polskiego, zaœ w maju tego samego roku, po wygaœniêciu kadencji Marka Belki, Glapiñski zosta³ prezesem NBP. Marek Chrzanowski by³ podczas studiów w Szkole G³ównej Handlowej (i potem tak¿e) uczniem i pupilem Glapiñskiego. Szybko zrobi³ doktorat i równie szybko uzyska³ habilitacjê, mimo oskar¿eñ o plagiat w jego pracach naukowych, a tak¿e skromn¹ liczbê publikacji naukowych. Mimo sprzeciwu kilkunastu naukowców, wniosek o uznanie jego habilitacji przeg³osowano i Chrzanowski nadal pracowa³ jako wyk³adowca w SGH. Po ujawnieniu taœm z propozycj¹ korupcyjn¹ wobec Leszka Czarneckiego, Glapiñski broni³ Chrzanowskiego mówi¹c, ¿e jest to "cz³owiek niezwykle uczciwy, szlachetny, honorowy i wybitny profesjonalnie. (…) Obyœmy mieli wiêcej takich 37letnich profesorów w pe³ni profesjonalnych, uczciwych i szlachetnych”. Kilka dni póŸniej Glapiñski postanowi³ zostaæ cenzorem i za¿¹da³ od mediów zaprzestania publikacji materia³ów ³¹cz¹cych jego oso-

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

bê z afer¹ KNF, a tak¿e wycofania znajduj¹cych siê ju¿ w obiegu tekstów. Drug¹ osob¹ zwi¹zan¹ z by³ym szefem Komisji Nadzoru Finansowego jest Grzegorz Bierecki. Od¿egnuje siê on od kontaktów z Chrzanowskim, ale fakty, do których dotarli dziennikarze, mówi¹ co innego. Grzegorz Bierecki jest drug¹ kadencjê cz³onkiem Senatu, obecnie tak¿e szefem jego komisji finansów, nade wszystko twórc¹ powsta³ego w 1992 r. systemu spo³ecznych kas oszczêdnoœciowo-kredytowych, których sieci¹ oplót³ ca³¹ Polskê. Wœród za³o¿ycieli SKOK by³ równie¿ póŸniejszy prezydent Lech Kaczyñski. O Grzegorzu Biereckim i systemie SKOK napiszemy w jednym z póŸniejszych wydañ naszej gazety, poniewa¿ wielu finansistów uwa¿a, ¿e jest to najwiêkszy przekrêt finansowy w historii Polski. Dla zrozumienia t³a wokó³ propozycji korupcyjnej z³o¿onej Czarneckiemu przez Marka Chrzanowskiego (wtedy szefa KNF) musimy naœwietliæ pewne wydarzenia. Od powstania otó¿ SKOK by³y one wy³¹czone spod nadzoru Komisji Nadzoru Finansowego. Sprzeciwia³ siê temu PiS, a gdy projekt odpowiedniej ustawy zosta³ przeg³osowany przez Sejm za kadencji PO-PSL, prezydent Lech Kaczyñski odes³a³ go do Trybuna³u Konstytucyjnego. Zajmowa³ siê tym cz³onek jego kancelarii, obecny prezydent Andrzej Duda. KNF kontrolê nad SKOK-ami objê³a dopiero pod koniec 2012 r. Ich stan okaza³ siê tragiczny. Na koniec czerwca 2018 r. z 55 SKOK, osta³y siê 33. Z 22, które zniknê³y, po³owa upad³a. Przepad³y tak¿e ich pieni¹dze i Bankowy Fundusz Gwarancyjny musia³ ich cz³onkom wyp³aciæ 4,2 miliarda z³otych. Jeden z ekonomistów powiedzia³ niedawno, ¿e objêcie SKOK nadzorem KNF by³o najwiêkszym b³êdem rz¹dów PO-PSL. Gdyby tego nie zrobi³, cz³onkowie SKOK straciliby bezpowrotnie swoje pieni¹dze i na strzêpy roznieœli w³adze SKOK i opiekuj¹cym siê nimi PiS. Zwi¹zek Marka Chrzanowskiego z Grzegorzem Biereckim osadza siê na tym, ¿e w 2016 r. Bierecki jako szef komisji finansów Senatu rekomendowa³ Chrzanowskiego na stanowisko cz³onka Rady Polityki Pieniê¿nej, z której Chrzanowski przeskoczy³ potem na szefa Komisji Nadzoru Finansowego. Jako szef KNF zwolni³ z pracy wszystkich, którzy rozpracowywali SKOK-i, panuj¹ce tam nieprawid³owoœci i kana³y wyp³ywu z nich pieniêdzy. Temat SKOK zosta³ uznany przez KNF Chrzanowskiego jako nieby³y. Z afer¹ korupcyjn¹ ówczesnego szefa KNF Marka Chrzanowskiego zwi¹zana jest jeszcze osoba Zdzi-


Gówn­ o­prawd­ a­czy­li...

www.glospolonii.net

GŁOS POLONII 21

Jak­„ży­dy”­i­„ru­skie”­Po­la­ków­roz­pi­ja­li­ Krzysztof Pipa³a

W poprzednim wydaniu naszej gazety zamieœci³em tekst Piotra Skawiñskiego o „ma³peczkach” - wódce w buteleczkach 100-milimetrowej zawar toœci, za spraw¹ których przemys³ spirytusowy w Polsce za¿egna³ kryzys. Po­nie­wa¿­w­przy­ro­dzie­za­zwy­czaj­mu­si­byæ­rów­no­wa­ga,­ bran­¿a­ go­rzel­ni­cza­ sta­nê­³a­ na­ no­gach,­ ale pa­daæ­ z­ nóg­ za­cz¹³­ prze­ciêt­ny­ Po­lak,­ bo­ spo­¿y­cie wód­ki­wzro­s³o­gwa³­tow­nie.­Co­za­trwa­¿a­j¹­ce,­szcze­gól­nie­ wœród­ ko­biet­ i­ m³o­dzie­¿y.­ Za­ pro­du­cen­ta­mi wód­ki­chy­¿o­po­d¹­¿y­li­in­ni­i­w­bu­te­lecz­ki­o­po­jem­no­œci­100­ml­za­czê­li­roz­le­waæ­swój­to­war­rów­nie¿­pro­du­cen­ci…­de­na­tu­ra­tu.­Mo¿­na­po­wie­dzieæ,­¿e­to­ab­so­lut­ny­cy­nizm,­ale­skle­pi­ka­rze­twier­dza,­¿e­ten­ruch pro­du­cen­tów­„ja­go­dzian­ki­na­ko­œciach”­rów­nie¿­spo­tka³­siê­z­po­zy­tyw­nym­od­ze­wem­„ryn­ku”. Pi­jañ­stwo­pol­skie­wca­le­nie­na­ro­dzi­³o­siê­wraz­z­wód­k¹,­bo­nie­mo­g³o.­Od­kryw­c¹­pro­ce­su­de­sty­la­cji,­za­spra­w¹­któ­re­go­mo¿­na­otrzy­my­waæ­moc­ne­trun­ki,­by³­przed­sta­wi­ciel­na­cji,­któ­rej­Bóg­za­bro­ni³­­spo­¿y­wa­nia­ich­w za­rów­no­w­³a­god­nej,­jak­i­moc­nej­po­sta­ci.­Wy­na­laz­c¹ by³­bo­wiem­arab­ski­al­che­mik­Ja­bi­ribn­Hay­y­an,­zna­ny na­Za­cho­dzie­ja­ko­Ge­ber,­a­owym­Bo­giem­oczy­wi­œcie Al­lah,­któ­ry­do­wier­nych­prze­ma­wia³­usta­mi­Ma­ho­me­ta.­Ten­¿e­Ge­ber­¿y³­w­la­tach­721-815­ju¿­na­szej­ery, czy­li­w­cza­sach,­kie­dy­na­œwie­cie­nie­po­ja­wi³­siê­jesz­cze­na­wet­pra­dzia­dek­za­³o­¿y­cie­la­na­sze­go­pañ­stwa,­czy­li Miesz­ka­I.­­Wieœæ­o­wy­na­laz­ku­arab­skie­go­al­che­mi­ka szyb­ko­do­tar­³a­na­kon­ty­nent­eu­ro­pej­ski,­jed­nak­nie­spo­tka­³a­siê­z­wiêk­szym­od­ze­wem,­bo­ca­³a­Eu­ro­pa­za­pi­ja­³a­siê­wte­dy­pi­wem.­Z³o­ci­sty­ten­tru­nek,­jak­siê­dziœ­o nim­mó­wi,­zna­ny­by³­ju¿­4­ty­si¹­ce­lat­przed­na­sz¹­er¹ w­Me­zo­po­ta­mii.­By³­tam­nad­zwy­czaj­ce­nio­ny,­o­czym œwiad­czy­fakt,­¿e­po­wo­³a­no­na­wet­bo­gi­niê,­któ­ra­mia­³a nad­nim­i­za­pew­ne­te¿­nad­pi­wo­sza­mi­spra­wo­waæ­pie­czê.­Na­zwa­no­j¹­­Ni­da­ba.­A¿­dziw­bie­rze,­¿e­w­Pol­sce, s³y­n¹­cej­z­nada­wa­nia­wy­myœl­nych­nazw­al­ko­ho­lo­wym trun­kom,­nie­ma­jesz­cze­pi­wa­o­tej­na­zwie. Opil­stwo­piw­ne­s³yn­ne­i­sze­ro­ko­zna­ne­by­³o­tak­¿e w­sta­ro­¿yt­nym­Egip­cie,­cze­go­do­wo­dz¹­od­czy­ta­ne­te­sty­na­pa­pi­ru­sach­po­cho­dz¹­cych­z­cza­sów­siê­ga­j¹­cych a¿­3­tys.­lat­przed­na­ro­dze­niem­Chry­stu­sa.­Tam­¿e­s¹ te¿­ œwia­dec­twa­ pierw­szych­ prze­ja­wów­ wal­ki­ z­ nad­mier­nym­spo­¿y­wa­niem­al­ko­ho­lu.­W­prze­ci­wieñ­stwie do­ na­szych­ póŸ­niej­szych­ urzêd­ni­ków­ pa­na­ Bo­ga­ (o tym­da­lej),­pierw­si­za­ka­za­li­spo­¿y­wa­nia­pi­wa­egip­scy ka­p³a­ni,­ ale­ tyl­ko­ w­ œwi¹­ty­niach,­ po­tem­ fa­ra­on­ roz­sze­rzy³­ten­za­kaz­na­pod­le­g³¹­mu­ar­miê.­O­skut­kach nad­mier­ne­go­spo­¿y­wa­nia­al­ko­ho­lu,­czy­li­m.in.­o­po­spo­li­tym­ ka­cu,­ mo¿­na­ siê­ do­czy­taæ­ tak­¿e­ w­ Sta­rym Te­sta­men­cie,­ na­to­miast­ Rzy­mia­nie­ pi­ja­li­ wi­no­ roz­-

cieñ­czo­ne­wo­d¹.­Spo­¿y­wa­nie­nie­roz­cieñ­czo­ne­go­uzna­wa­li­ za­ bar­ba­rzyñ­stwo,­ do­ pi­wa­ od­no­si­li­ siê­ z­ pew­nym­obrzy­dze­niem­i­uzna­wa­li­je­za­na­pój­pleb­su.­ Z­pleb­su­na­pew­no­zaœ­nie­wy­wo­dzi³­siê­Bo­le­s³aw Chro­bry,­ by³­ wszak­ sy­nem­ ksiê­cia,­ ale­ pi­wo­ uwiel­bia³,­ o­ czym­ œwiad­czy­ cho­cia¿­by­ to,­ ¿e­ Niem­cy,­ z któ­ry­mi­ spo­ty­ka³­ siê­ za­rów­no­ na­ po­lu­ bi­twy,­ jak­ i przy­sto­le,­nada­li­mu­przy­do­mek­„Pi­wo­sza”,­gdy­na w³a­sne­oczy­zo­ba­czy­li,­ja­kie­ilo­œci­te­go­na­po­ju­jest­w sta­nie­w­sie­bie­wlaæ.­Od­no­to­wa³­to­swym­gê­sim­pió­rem­miê­dzy­in­ny­mi­Gall­Ano­nim.­ W­kon­tek­œcie­daw­ne­go­piw­ne­go­opil­stwa­trze­ba­pa­miê­taæ,­¿e­her­ba­ta­by­³a­wte­dy­na­po­jem­nie­zna­nym,­ka­wa­ tym­ bar­dziej,­ po­zo­sta­wa­³o­ kro­wie­ mle­ko,­ acz­ nie by­³o­ zbyt­ po­pu­lar­ne.­ Pi­to­ wiêc­ pi­wo.­ Hi­sto­ry­cy­ wy­szpe­ra­li­ w­ ró¿­nych­ Ÿró­d³ach,­ ¿e­ pro­du­ko­wa­no­ wie­le roz­ma­itych­ga­tun­ków­pi­wa,­po­cz¹w­szy­od­lek­kich,­zbli­¿o­nych­sma­kiem­do­kwa­su,­po­pi­wa­chmie­lo­we­z­du­¿¹ za­war­to­œci¹­al­ko­ho­lu.­Spo­¿y­cie­mu­sia­³o­byæ­bar­dzo­du­¿e,­sko­ro­na­g³o­wê­szlach­ci­ca­wy­no­si­³o­ono­ok.­3­li­try dzien­nie,­zaœ­ch³o­pi­i­s³u¿­ba­wy­pi­ja­li­tyl­ko­o­po­³o­wê mniej.­Al­ko­ho­lem­moc­nym­by³­w­tam­tych­cza­sach­miód pit­ny­i­wca­le­nie­pi­to­go­ma­³o,­sko­ro­w­œre­dnio­wie­czu by­³a­to­a¿­jed­na­trze­cia­spo­¿y­wa­nej­ilo­œci­pi­wa.­Su­mu­j¹c­ilo­œci­wy­pi­ja­ne­go­pi­wa­i­mio­du­wy­cho­dzi­na­to,­¿e na­si­ da­le­cy­ przod­ko­wie,­ przy­naj­mniej­ ci­ po­ mie­czu, wiêk­szoœæ­swo­je­go­¿y­cia­spê­dza­li­na­rau­szu.­ I­tak­to­so­bie­trwa­³o­przez­kil­ka­stu­le­ci,­a¿­na­sta³­prze­³om­wie­ków­XVI­i­XVII.­Sil­na­do­tej­po­ry­pol­ska­go­spo­dar­ka­ fol­warcz­na­ opie­ra­³a­ siê­ na­ pro­duk­cji­ zbó¿, przede­wszyst­kim­¿y­ta­i­psze­ni­cy,­któ­re­w­ogrom­nych ilo­œciach­ eks­por­to­wa­no­ na­ za­chód,­ do­ kra­jów­ tam­tej­szej­ Eu­ro­py.­ Nie­któ­rzy­ hi­sto­ry­cy­ twier­dz¹,­ ¿e­ Pol­ska by­³¹­za­ple­czem­su­row­co­wym­Eu­ro­py,­do­star­cza­j¹c­tam przede­wszyst­kim­zbo­¿a,­tak­¿e­by­d³o­rzeŸ­ne,­skó­ry,­w tym­ tak­¿e­ dzi­kich­ zwie­rz¹t.­ Na­ prze­³o­mie­ wspo­mnia­nych­wie­ków­eks­port­zbó¿­za­cz¹³­siê­za­³a­my­waæ.­Go­spo­dar­stwa­fol­warcz­ne,­któ­rych­w³a­œci­cie­la­mi­by­³a­szlach­ta,­mia­³y­co­raz­wiê­cej­nie­sprze­da­ne­go­zbo­¿a.­Szlach­ta szyb­ko­od­ku­rzy­³a­wiêc­wy­na­la­zek­arab­skie­go­al­che­mi­ka­i­za­czê­³a­bu­do­waæ­go­rzel­nie.­Roz­wój­szla­chec­kie­go prze­my­s³u­wód­cza­ne­go­bar­dzo­do­brze­ilu­stru­j¹­da­ne­do­ty­cz¹­ce­na­przy­k³ad­Wiel­ko­pol­ski.­W­po­³o­wie­XVII­wie­ku­jed­na­go­rzel­nia­przy­pa­da­³a­­na­52­wsie,­wiek­póŸ­niej,­czy­li­w­po­³o­wie­XVIII­w.­by­³a­ju¿­w­co­dzie­si¹­tej wsi,­a­pod­ko­niec­owe­go­stu­le­cia­w­co­szó­stej.­ Gdy­szlach­cic­stra­ci³­mo¿­li­wo­œci­za­rob­ku­z­eks­por­tu zbó¿,­po­sta­no­wi³­od­biæ­to­so­bie­na­zy­skach­ze­sprze­da­¿y­oko­wi­ty­pro­du­ko­wa­nej­w­swo­jej­go­rzel­ni.­Ubra­ny w­kon­tusz,­w¹­sa­ty­przed­sta­wi­ciel­na­ro­du­by³­pa­nem­i w³ad­c¹­pod­le­g³ych­mu­ch³o­pów­i­w­na­le­¿¹­cych­do­nie­go­wsiach­sta­no­wi³­pra­wo.­Ju¿­w­cza­sach,­gdy­naj­po­pu­lar­niej­szym­na­po­jem­by­³o­w­Pol­sce­pi­wo,­w³a­œci­cie­le­wsi­na­ka­zy­wa­li­miesz­ka­j¹­cym­w­nich­ch³o­pom­ku­po­wać­pi­wo­tyl­ko­z­fol­warcz­ne­go­bro­wa­ru.­Gdy­po­ja­-

wi­³a­siê­mo¿­li­woœæ­na­bi­ja­nia­kie­sy­sprze­da­¿¹­oko­wi­ty (tzw.­„wód­ka­pa­lo­na”­za­wie­ra­j¹­ca­80­proc.­czy­ste­go­al­ko­ho­lu)­na­kaz­ten­by³­bez­wzglêd­nie­eg­ze­kwo­wa­ny.­ Z­rów­n¹­bez­wzglêd­no­œci¹­po­stê­po­wa­li­te¿­pro­bosz­czo­wie,­ja­ko­¿e­Ko­œció³­ka­to­lic­ki­by³­Pol­sce­w³a­œci­cie­lem wie­lu­wsi,­a­ki­je­i­bi­cze­przy­twier­dzo­ne­do­drzwi­œwi¹­tyñ uzmy­s³a­wia­³y­pod­da­nym­ch³o­pom­(de­fac­to­-­nie­wol­ni­kom),­co­ich­cze­ka­w­przy­pad­ku­nie­prze­strze­ga­nia­na­ka­zów­szla­chec­ko­-ksiê­¿ow­skich­biz­nes­me­nów­od­wód­ki. Przy­wi­lej­szlach­ci­ca­i­pro­bosz­cza­do­pro­du­ko­wa­nia,­sprze­da­wa­nia­i­przy­mu­sza­nia­pod­da­nych­do­ku­po­wa­nia­wy­³¹cz­nie­przez­nich­wy­twa­rza­nej­wód­ki­zwa­no­pro­pi­na­cj¹. Szlach­ta­bu­do­wa­³a­wiêc­w­swo­ich­wsiach­karcz­my­(ksiê­¿a­w­swo­ich­wsiach­ro­bi­li­to­sa­mo)­i­za­zwy­czaj­pusz­cza­³a­je­w­dzier­¿a­wê­¯y­dom,­zaœ­pod­da­nych­ch³o­pów­zmu­sza­li­do­ku­po­wa­nia­tam­wód­ki.­W­ten­cwa­ny­spo­sób­po­wsta³­mit,­¿e­to­¯y­dzi­roz­pi­ja­li­pol­skich­ch³o­pów,­a­po­tem­do­³¹­czo­no­do­nich­ro­syj­skich­za­bor­ców,­któ­rzy­mie­li roz­pi­jaæ­pod­da­nych­ca­ra.­Jed­no­i­dru­gie­to­bzdu­ra,­o­czym œwiad­cz¹­fak­ty­za­pi­sa­ne­w­ar­chi­wach.­ Przy­mus­ pro­pi­na­cyj­ny­ do­pro­wa­dzi³­ do­ prze­ra­¿a­j¹­ce­go­roz­pi­cia­ch³o­pów,­któ­rzy­sta­no­wi­li­ok.­80­proc. miesz­kañ­ców­ów­cze­snej­Pol­ski.­Sza­cun­ki­okre­œla­j¹­ce spo­¿y­cie­wód­ki­na­g³o­wê­miesz­kañ­ca­Pol­ski­w­pierw­szej­po­³o­wie­XIX­w.­s¹­bar­dzo­nie­pre­cy­zyj­ne,­ale­i­tak za­trwa­¿a­j¹­ce.­Wa­ha­j¹­siê­od­9,6­li­tra­do­38­li­trów­czy­ste­go­al­ko­ho­lu­na­g³o­wê,­przy­czym­hi­sto­ry­cy­twier­dz¹,­¿e­bli¿­sza­praw­dy­jest­ta­dru­ga­licz­ba.­O­de­struk­cyj­nych­skut­kach­roz­pi­cia­przez­szlach­tê­i­ksiê­¿y­pol­skich­ ch³o­pów­ œwiad­czy­ te¿­ pe­wien­ zna­mien­ny­ fakt hi­sto­rycz­ny.­Car­ski­wiel­ko­rz¹d­ca­w­za­bo­rze­ro­syj­skim, wy­j¹t­ko­wy­wo­bec­Po­la­ków­sa­tra­pa,­Iwan­Fio­do­ro­wicz Pa­skie­wicz,­wy­sto­so­wa³­otó¿­w­ro­ku­1844­do­swo­ich zwierzch­ni­ków­w­Pe­ters­bur­gu­alar­mu­j¹­ce­pi­smo­o­op³a­ka­nym­wrêcz­sta­nie­zdro­wot­nym­re­kru­tów­wcie­la­nych do­ce­sar­skiej­ar­mii­z­te­re­nów­Kró­le­stwa­Pol­skie­go.­Ja­ko­ po­wód­ dra­stycz­ne­go­ po­gor­sze­nia­ siê­ sta­nu­ zdro­wot­ne­go­lud­no­œci­po­da­wa³­wszech­pa­nu­j¹­ce­pi­jañ­stwo. Nie­d³u­go­póŸ­niej­og³o­szo­no­car­ski­„ukaz”­dra­stycz­nie­ogra­ni­cza­j¹­cy­swo­bo­dê­wy­ra­bia­nia­wód­ki.­­Tro­chê cza­su­mi­nê­³o,­nim­da­³o­siê­od­czuæ­skut­ki­owe­go­„uka­zu”,­ale­w­ro­ku­1912­spo­¿y­cie­na­po­jów­al­ko­ho­lo­wych na­te­re­nach­za­bo­ru­ro­syj­skie­go­wy­no­si­³o­ju¿­tyl­ko­3,4­l czy­ste­go­al­ko­ho­lu­per­ca­pi­ta.­Mniej­wiê­cej­ty­le,­ile­przez wszyst­kie­la­ta­wy­no­si­³o­ono­w­ca­³ej­car­skiej­Ro­sji.­ Do­ roz­ple­nie­nia­ siê­ pi­jañ­stwa­ w­ Ro­sji­ (tak­¿e­ po­now­n e­g o­ w­ Pol­s ce)­ do­s z³o­ do­p ie­r o­ za­ ko­m u­n y.­ W­1980­r.­sta­ty­stycz­ny­Po­lak­wy­pi­ja³­8,4­li­tra­czy­ste­go­al­ko­ho­lu­na­g³o­wê.­Dziœ­jest­to­ju¿­tyl­ko­3,3­li­tra, ale­2­la­ta­te­mu­spo­¿y­cie­by­³o­jesz­cze­mniej­sze;­wy­no­si­³o­2,5­li­tra­per­ca­pi­ta.­Sza­tañ­ski­po­mys³­wpro­wa­dze­nia­„ma³­pe­czek”,­­ro­bi­swo­je,­a­nie­ma­ca­ra,­któ­ry­by­ten­„wy­na­la­zek”­uni­ce­stwi³. n

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


22 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

81 morderstw w ciągu 18 lat

Kat syberyjskich

kobiet


GŁOS POLONII 23

www.glospolonii.net

Robert Suliñski Morderstw, do których siê przyzna³, by³o 81. Wszystkie ofiary to kobiety. Pierwszego zabójstwa dokona³ w 1992 roku, ostatniego w 2010. Ale to zabójca tak twierdzi. Prowadz¹cy sprawê milicjanci i prokuratorzy uwa¿aj¹, ¿e mo¿e on mieæ na sumieniu kolejnych kilkanaœcie zbrodni. Zatrzymano go bowiem dopiero w marcu 2012 roku, a psychika seryjnych morderców jest tak ukszta³towana, ¿e nie s¹ w stanie nagle przestaæ zabijaæ. W tej sytuacji dwa lata bez pope³nienia morderstwa, miêdzy 2010 a 2012 rokiem, budz¹ zdaniem zajmuj¹cych siê kryminalistyk¹ psychologów powa¿ne w¹tpliwoœci. Michai³ Popkow urodzi³ siê w 1964 r. 23 lata póŸniej wyszed³ z koszar po ods³u¿eniu obowi¹zkowej s³u¿by wojskowej. Piêæ lat póŸniej zacz¹³ zabijaæ. Mieszka³ w Angarsku na dalekiej Syberii, po³o¿onym nad rzeka Angar¹, dop³ywem Jeniseju, niespe³na 50 kilometrów na pó³nocny zachód od Irkucka. Angarsk jest typowym radzieckim miastem powsta³ym po II wojnie w epoce industrializacji Syberii. Liczy oko³o æwieræ miliona mieszkañców. Podstawê jego funkcjonowania stanowi przemys³ petrochemiczny. Pierwsz¹ pracê Michai³ Popkow znalaz³ w zak³adach azotowych, ale szybko, podobno przypadkowo, dosta³ siê do milicji. Po raz pierwszy zabi³, gdy mia³ 28 lat. W œledztwie zrelacjonowa³, jak do tego dosz³o: - Wino piliœmy w samochodzie, rozmawialiœmy. Za obopóln¹ zgod¹ odbyliœmy stosunek. Nad ranem miêdzy mn¹ a Buriatk¹ wybuch³a jakaœ sprzeczka. Wysiedliœmy z auta i uderzy³em j¹ butelk¹ po winie w g³owê. Buriatka upad³a. Nie pamiêtam, czy zadawa³em jej jeszcze jakieœ ciosy i w jakie miejsce dok³adnie. Potem le¿a³a na ziemi 14-20 minut, nie wstaj¹c, ale by³a ¿ywa, ledwo chrypia³a, potem ucich³a. Pozbiera³em w lesie kawa³ki powalonych drzew, rozpali³em du¿e ognisko, do którego wrzuci³em trupa Buriatki. To by³o pierwsze pope³nione przeze mnie zabójstwo.Œledczy w¹tpi¹, czy by³o to rzeczywiœcie pierwsze morderstwo pope³nione przez Popkowa, poniewa¿ w okolicach Angarska znaleziono ju¿ wczeœniej cia³a kilku zamordowanych kobiet. Popkow jednak nie przyznawa³ siê do nich, a prowadz¹cy œledztwo nie mieli ¿adnych dowodów, które pozwoli³yby przypisaæ je by³emu milicjantowi. Prowadz¹cych dochodzenie intrygowa³o, jakie cechy charakteru ma cz³owiek, który bez skrupu³ów morduje kilkadziesi¹t kobiet. Gdy zapytali Popkowa o motyw pope³niania tak bezlitosnych zbrodni, odpowiedzia³ natychmiast, ¿e by³a nim niewiernoœæ ¿ony. Pewnego bowiem dnia wróci³ po s³u¿bie do domu i w koszu na œmieci zauwa¿y³ dwie prezerwatywy. Zaskoczony i oszo³omiony znaleziskiem uœwiadomi³ sobie, ¿e ¿ona go zdradzi³a. Zamiast jednak rozmówiæ siê z ni¹ i podj¹æ na przyk³ad kroki rozwodowe, postanowi³ za zdradê ¿ony karaæ, jak to powiedzia³ „upad³e kobiety”. Owymi „upad³ymi kobietami” mia³y byæ te, które decydowa³y siê na seks z nim. Ze znalezieniem partnerek do seksu nie mia³ problemów. By³ m³ody, przystojny, wysportowany, kobiety same garnê³y siê do niego. Imponowa³ im te¿ jego milicyjny mundur. Motyw i ³atwoœæ nawi¹zywania kontaktów z kobietami sprawi³y, ¿e prowincjonalny milicjant z dalekiej Syberii sta³ siê najwiêkszym seryjnym zabójc¹ w Rosji. Pomog³y mu w tym tak¿e lokalne w³adze milicyjno-prokuratorskie, które z jaskraw¹ nieudolnoœci¹ prowadzi³y œledztwo. Wiêkszoœæ zw³ok znajdowano w sporym lesie, który przecina najd³u¿sza ulica miasta, zwana Moskiewskim Traktem. Gdy okaza³o siê, ¿e to w³aœnie tam dochodzi do wiêkszoœci morderstw kobiet, mieszkañcy miasta „przechrzcili” j¹ na „angarsk¹ drogê œmierci”. Ale prowadz¹cym dochodzenie milicjantom nie przysz³o do g³owy (albo robili to œwiadomie), aby uznaæ, ¿e sprawc¹ wszystkich morderstw jest jedna osoba. Prowadzono œledztwo, przes³uchiwano tysi¹ce osób, podejrzewano o dokonywanie zabójstw nawet kilu milicjantów, ale akurat nie Popkowa. Jednego z podejrzewanych ciê¿ko pobito podczas œledztwa chc¹c wymusiæ na nim przyznanie siê do winy, innego postawiono w stan oskar¿enia przed s¹dem, który nie zgodzi³ siê jednak z zarzutami œledczych i go uniewinni³. Do prowadzenia œledztwa w sprawie kolejnych odkrywanych morderstwa kierowane inn¹ ekipê œledcz¹, a Popkow w tym czasie pope³nia³ nastêpne zabójstwa. Podczas póŸniejszego procesu s¹dowego okaza³o siê, ¿e miejscowe w³adze nie chcia³y dopuœciæ, by uznano, ¿e ma siê do czynienia z seryjnym morderc¹. Wywo³a³oby to bowiem reakcjê centrali, czyli prokuratury generalnej w Moskwie. W konsekwencji przys³ano by z tej¿e centrali ekipê œledcz¹, która poza morderc¹ mog³aby siê doszukaæ nieprawid³owoœci w funkcjonowaniu lokalnych instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeñstwo mieszkañców. Œledztwa wiêc siê œlimaczy³y, zaœ znajduj¹cy siê nieomal w ich centrum Popkow doskonale wiedzia³, na jakim s¹ one etapie i w poczuciu pe³nej bez-

karnoœci zabija³ kolejne „kobiety upad³e”. Najm³odsza mia³a 16 lat, najstarsza 38. Najm³odsza by³a kole¿ank¹ jego córki. Prze³om nast¹pi³ dopiero po 7 latach od wykrycia pierwszego morderstwa. W roku 1999, zapewne w wyniku inspiracji któregoœ z mieszkañców albo przedstawiciela lokalnych w³adz, w jednej z ogólnokrajowych gazet ukaza³ siê artyku³ o licznych morderstwach dokonywanych w Angarsku, którym lokalne w³adze nie umiej¹ zapobiec. W efekcie sta³o siê to, czego lokalne w³adze chcia³y za wszelk¹ cenê unikn¹æ. Do Angarska przys³ano do prowadzenia œledztwa specjalistê z Moskwy. Utworzy³ ekipê dochodzeniow¹, która wszystkie niewykryte do tego momentu morderstwa (by³o ich ju¿ 24) uzna³a za dokonane przez jednego sprawcê. W zw³okach trzech kobiet zamordowanych w owym 1997 roku wykryto spermê, któr¹ poddano analizie. Okaza³o siê, ¿e sprawca tych zabójstw cierpi na hematospermiê (krew w spermie). Dziêki temu ustalono grupê jego krwi. Œlady opon samochodowych pozostawione na miejscu zbrodni wskazywa³y jednoznacznie, ¿e morderca porusza siê samochodem terenowym Niva. Problem w tym, ¿e w Angarsku i jego okolicach mieszka³o tysi¹ce mê¿czyzn posiadaj¹cych wykryt¹ grupê krwi oraz samochód tej marki. Œledztwo utknê³o w martwym punkcie, a Popkow nadal bezkarnie mordowa³. Jego bezkarnoœæ musia³a siê jednak skoñczyæ, bo musia³ wreszcie pope³niæ b³¹d. Któregoœ dnia póŸnym wieczorem zatrzyma³ samochód obok samotnie id¹cej kobiety, która pieszo wraca³a do domu, poniewa¿ nie zd¹¿y³a na ostatni tramwaj. Mia³a 18 lat, nazywa³a siê Swiet³ana. Zamiast do domu Popkow zawióz³ j¹ do lasu, uderzy³ obuchem siekiery, zgwa³ci³ i przekonany, ¿e dziewczyna nie ¿yje odjecha³. Ale Swiet³ana ¿y³a i mia³a szczêœcie, ¿e szybko ktoœ j¹ przypadkowo znalaz³. Dozna³a powa¿nego urazu g³owy, nie potrafi³a odtworzyæ okolicznoœci zbrodni, której pad³a ofiar¹, ale zapamiêta³a, ¿e mê¿czyzna, który chcia³ j¹ zabiæ by³ w mundurze. Z uporem to powtarza³a. Œledczy szybko sporz¹dzili listê mê¿czyzn, którzy mieli znan¹ ju¿ grupê krwi, samochód Niva oraz pracowali w s³u¿bach mundurowych. Na liœcie by³o ich 354. Wszystkich po kolei wzywano na przes³uchanie i pobranie DNA. Popkowa, który by³ ju¿ wtedy na wymuszonej emeryturze (pobi³ przes³uchiwan¹ osobê) wezwano dopiero w marcu 2012 roku. Trzy miesi¹ce póŸniej œledczy otrzymali wynik porównania próbki DNA pobranej od Popkowa ze œladami DNA pozostawionymi na zw³okach kilku zamordowanych kobiet. Nie by³o najmniejszych w¹tpliwoœci. Nale¿a³y do by³ego milicjanta, Michai³a Popkowa. Popkow przez d³ugie 6 lat przeci¹ga³ œledztwo. Wiedzia³ co robi. W areszcie œledczym mia³ bowiem „komfortowe” warunki w porównaniu z tymi, jakie czeka³y na niego w kolonii skazanych na do¿ywocie o nazwie „Czarny delfin”. Cieszy siê ponur¹ s³aw¹ najciê¿szego wiêzienia w Rosji. Nie od razu wiêc przyzna³ siê do wszystkich pope³nionych zabójstw. Robi³ to stopniowo. Gdy œledczy koñczyli sprawdzanie faktów podanego przez Popkowa zabójstwa, ujawnia³ im kolejne. Ekipa dochodzeniowa i prokuratorzy znów musieli przeprowadzaæ wymagane prawem procedury, a czas mija³. W sumie Popkow przyzna³ siê do 81 zabójstw, w tym 5 podwójnych. Wyjaœnia³ wszelkie w¹tpliwoœci i zagadki. Œledczy nie mogli na przyk³ad wyjaœniæ, jak dosz³o do tego, ¿e jedna z dwóch kobiet, które zosta³y w tym samym czasie oraz miejscu zgwa³cone i zamordowane, ¿y³a niemal dobê d³u¿ej od drugiej. Popkow wyjaœni³, ¿e po powrocie do domu zorientowa³ siê, ¿e zgubi³ odznakê milicyjn¹ ze swoim numerem. Wróci³ wiêc na miejsce zbrodni, odnalaz³ odznakê, ale zauwa¿y³, ¿e jedna z kobiet daje oznaki ¿ycia. Wiêc j¹ dobi³. Wszystkich morderstw dokonywa³ wed³ug mniej wiêcej tego samego scenariusza. Gdy zaproszona do samochodu kobieta podtrzymywa³a flirt, jecha³ z ni¹ do sklepu, kupowa³ mocniejszy alkohol, a potem udawali siê na ³ono natury. Gdy kobieta by³a ju¿ odurzona alkoholem i nie godzi³a siê dobrowolnie na seks, by³a gwa³cona, a potem mordowana. Za ka¿dym razem innym narzêdziem, by utrudniæ pracê œledczym. Pod koniec 2018 Michai³ Popkow zosta³ skazany na podwójne do¿ywocie. Na razie nie ma informacji, czy zosta³ ju¿ przewieziony do „Czarnego delfina”, gdzie wspó³wiêŸniowie urz¹dz¹ by³emu milicjantowi „piek³o na ziemi”, czy nadal odkrywa przed œledczymi swoje kolejne zbrodnie. Bo po odejœciu z milicji Popkow zacz¹³ sprowadzaæ z W³adywostoku japoñskie samochody. Trasa W³adywostok - Angarsk liczy ok. 4 tysi¹ce kilometrów, wiêc œledczy analizuj¹ teraz akta nierozwi¹zanych zabójstw i zaginiêæ kobiet w okolicach tego szlaku w Buriacji, Kraju Zabajkalskim i Kraju Primorskim. Michai³ Popkow zosta³ zatrzymany przez Specnaz w poci¹gu, 100 km przed W³adywostokiem, gdy jecha³ odebraæ zamówiony samochód. n

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GĹ OS POLONII 27

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Profile for rekacja

57  

57  

Profile for rekacja
Advertisement