Page 1

Skąd się wzięły herby - str. 20 1 MARZEC 2018

NR 37

GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

Przestępcy bardzo chętnie zakładają konta w bankach działających w Polsce

Polska rajem dla złodziei internetowych Str. 10 BEC to skrót od angielskiego terminu Business E-mail Compromise, pod którym kryją się przestępstwa polegające na przechwytywaniu pieniędzy z dokonywanych drogą internetową transakcji. Aby do tego mogło dojść, przestępcy muszą wcześniej włamać się do konta mailowego osoby, która przelewa pieniądze w ramach zawartej transakcji i niemal równolegle założyć w jakimś banku konto, na które skierują z tej transakcji pieniądze. Konto zakłada się na tak zwanego „słupa”, czyli osobę, której jedyny majątek stanowi zazwyczaj ubranie, które ma na sobie. W razie wpadki pieniądze z przestępczego procederu są nie do odzyskania, ponieważ nie ma ich już na koncie „słupa”, a konta przestępców, na które zostały przelane z konta „słupa”, pozostają zazwyczaj nieznane.

POLSKA - 14 dni minęło - str. 4-5

Opowieści Lady Bunii - str. 6

Prawo Agaty - str. 7


2 GĹ OS POLONII

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Sze­ro­ki­stru­mień­pie­nię­dzy­dla­rządzących www.glospolonii.net

Słowo wstępne

Kilkanaœcie dni temu Beata Szyd³o, wtedy ju¿ nie premier, przyzna³a cz³onkom swojego by³ego gabinetu roczne nagrody. Opiewa³y na minimum 65 100 z³ (ok. 21 700 dol. kan.), najwy¿sza wynosi³a 82 100 z³ (ok. 27 366 dol. kan.). Kilka dni temu zapytany o te podwy¿ki minister nauki i wicepremier, Jaros³aw Gowin, odpowiedzia³ na pytanie dziennikarza nastêpuj¹co: - Kiedy by³em ministrem sprawiedliwoœci (w rz¹dzie PO-PSL przyp. red.), mia³em trójkê dzieci na utrzymaniu, studiowa³y. I s³owo honoru - czasami nie starcza³o do pierwszego. I teraz sytuacja, w której minister - minister sprawiedliwoœci odpowiada za bud¿et dziesiêciomiliardowy, minister nauki za bud¿et dwudziestomiliardowy - zamiast skupiæ siê na sprawach pañstwa, zastanawia siê, jak do¿yæ do pierwszego, to nie jest sytuacja zdrowa z punktu widzenia pañstwa. W internecie i mediach niezwi¹zanych z PiS niemal natychmiast pojawi³a siê informacja, ¿e w 2013 r., gdy Gowin by³ ministrem sprawiedliwoœci w rz¹dzie PO-PSL, najni¿sza pensja krajowa wynosi³a 1700 z³ (566 dol. kan.), natomiast œrednia krajowa 3 709 z³ (1236 dol. kan.), zaœ Gowin zarabia³ 17,5 tys. z³ (5 833 dol. kan.), czyli 4,7 razy wiêcej od ówczesnej œredniej p³acy. Jeœli mia³ troje dzieci i niepracuj¹ca ¿onê, to na jedn¹ g³owê w jego rodzinie przypada³o 3,5 tys. z³ (1 166 dol. kan.). Najni¿sze kwotowo nagrody, po 65 100 z³, by³a premier przyzna³a Jaros³awowi Gowinowi, Markowi Gróbarczykowi, Krzysztofowi Jurgielowi, Mariuszowi Kamiñskiemu, Beacie Kempie, Henrykowi Kowalczykowi, Konstantemu Radziwi³³owi i El¿biecie Witek. Po 70 100 z³ zainkasowali: Andrzej Adamczyk, Antoni Macierewicz, El¿bieta Rafalska, Jan Szyszko i Krzysztof Tchórzewski. Dwa tysi¹ce wiêcej otrzymali: Piotr Gliñski, Witold Bañka, Anna Stre¿yñska, Witold Waszczykowski i Zbigniew Ziobro, natomiast Mateusz Morawiecki i Anna Zalewska po75 100 z³, ale rekordzist¹ w hojnym obdarowaniu przez by³¹ premier jest obecny szef MON, a w jej rz¹dzie szef MSWiA, Mariusz B³aszczak (82 100 z³). Zawartoœæ kieszeni podatników zmniejszy³a siê o ponad 1,5 mln z³, ale tylko w przypadku ministrów rz¹du B. Szyd³o. Ogólna kwota nagród jest wiêksza poniewa¿ otrzyma³o je jeszcze 12 osób zatrudnionych w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. W ich przypadku wide³ki rozwar³y siê miêdzy 36 900 z³ a 59 400 z³. Nagrodê w wysokoœci 65 100 z³ otrzyma³a te¿ Beata Szyd³o. Na pytanie, kto j¹ przyzna³, zainteresowana nie odpowiedzia³a, ale szybko okaza³o siê, ¿e obdarowa³a siê sama. Nie jest to jedyny przyk³ad rozrzutnego dysponowania pañstwowymi pieniêdzmi. W ostatnich dniach wysz³o na jaw, ¿e podczas 2 lat, gdy resortem obrony kierowa³ Antoni Macierewicz, ze s³u¿bowych kart p³atniczych wydano na „drobne zakupy” ok. 15 mln z³ (5 mln dol. kan.) Nagrody dla ministrów by³ego rz¹du spotka³y siê z oburzeniem i potêpieniem, na co obdarowani odpowiadali, ¿e poprzedni rz¹d te¿ siê obdarowywa³. Zgoda. Ale nie tak horrendalnie wysokimi kwotami. Oburzenie wokó³ tych nagród zbieg³o siê w czasie z opublikowaniem przez Newsweek Polska artyku³u, jak pieniêdzmi polskich podatników gospodaruje polski rz¹d. Dziennikarze tygodnika, opieraj¹c siê na oficjalnych danych, obliczyli, ¿e podczas niespe³na dwóch lat rz¹dów, na nagrody oraz premie urzêdników z rz¹dowej centrali i jej agend wydano ok. 200 mln z³ (66,6 mln dol. kan.). Od przejêcia rz¹dów w grudniu 2016 do lata 2017 r. ministerstwa kupi³y 23 samochody za… 2,6 mln z³, a rz¹d i ministerstwa maj¹ ju¿ w sumie 505 pojazdów. Po katastrofie w Smoleñsku mówi³o siê g³oœno, ¿e nale¿y jak najszybciej kupiæ nowe samoloty dla VIP-ów (rz¹du, prezydenta), ale rz¹d PO-PSL odwleka³ sprawê, obawiaj¹c siê protestów spo³ecznych i ataku nieprzychylnych mediów. Te drugie tylko czeka³y, by rozpêtaæ kampaniê oskar¿ycielsk¹, ¿e w sytuacji, gdy tyle jest braków w ró¿nych sferach ¿ycia, rz¹d szasta on miliona-

Wydawca: Voice of Polonia Co. e-mail: glospoloniivancouver@gmail.com Redaktor Naczelny: Krzysztof Pipa³a, e-mail: kpipala@o2.pl Zespó³ redakcyjny: Krzysztof Pipała, Krzysztof Propolski, Antoni Fajkowski (Kanada), Stale współpracują: Jolanta Lipińska (Nowy Jork), Andrzej Fliss, Hubert Lupus (Polska) Dyrektor DTP (projekt gazety): Rafa³ Mrozowicz (Polska)

mi na zakup luksusowych samolotów dla garstki osób. Gdy PiS doszed³ do w³adzy jego rz¹d nie mia³ w tej kwestii najmniejszych skrupu³ów i nikogo nie pyta³ ani o zgodê, ani o radê i czy zakup samolotów jest zgodny z prawem. Nie by³, bo zosta³y one kupione bez przetargów. Za 440 mln z³ rz¹d PiS kupi³ dwa ma³e samoloty Gulfstream G 550 oraz trzy boeingi 737-800 za 2,5 mld z³ (833 mln dol. kan.). Pieni¹dze na ten cel, zamiast na uzbrojenie armii, wyasygnowa³o Ministerstwo Obrony Narodowej. Prezent z tej okazji zrobi³a sobie minister Beata Kempa, która za pieni¹dze podatników polecia³a do USA, aby… dobraæ kolor tapicerki i dywaników w gulfstreamach. W ci¹gu niespe³na dwóch lat pañstwowe fundusze, spó³ki i ministerstwa przela³y pod ró¿nym pretekstem dla imperium Tadeusza Rydzyka ponad 85 mln z³otych, w tym ponad 58 mln z³ dotacji z Narodowego Funduszu Ochrony Œrodowiska na Geotermiê Toruñsk¹, sztandarowe ostatnio dzie³o dyrektora Radia Maryja. Nie jest to jedyne imperium medialne, które ci¹gnie z pieniêdzy podatników ile siê tylko da. Zarz¹dzana z iœcie bizantyjskim rozmachem telewizja publiczna, czyli TVP, tak szasta pieniêdzmi podatników na honoraria pos³usznych sobie dziennikarzy i twórców, ¿e latem ubieg³ego roku otrzyma³a 800 mln z³ po¿yczki od skarbu pañstwa. I ju¿ po paru miesi¹cach pieniêdzy brak³o, wiêc z bud¿etu pañstwa wyasygnowano dla de facto prywatnej telewizji Jacka Kurskiego 980 mln z³. Opozycja chcia³a, aby dofinansowaæ tymi pieniêdzmi s³u¿bê zdrowia, ale opozycja mo¿e tyle co nic. Miliony z³otych zasilaj¹ te¿ kasy tytu³ów prasowych zwianych z rz¹dz¹ca parti¹. Tygodniki „Do Rzeczy”, „Sieci Prawdy” i „Gazeta Polska” maj¹ siê niczym p¹czki w maœle. Ich finansowanie jest proste - zale¿ne od rz¹du spó³ki Skarbu Pañstwa umieszczaj¹ tam systematycznie hojnie op³acane reklamy. O tym, ¿e gazety te maj¹ do dyspozycji nadzwyczaj dojn¹ krowê œwiadczy chocia¿by jeden fakt. Wydawca „Gazety Polskiej” po objêciu w³adzy przez obecn¹ ekipê zanotowa³ wzrost rocznego zysku o 731 proc.!!! Ale to wszystko nic w porównaniu z tym, co siê dzieje w spó³kach Skarbu Pañstwa oraz w tych, w których pañstwo ma wiêkszoœæ udzia³ów. I nie chodzi ju¿ tylko o cz³onków ich zarz¹dów, które i za poprzednich rz¹dów by³y sowicie wynagradzane. Nowe zarz¹dy, mianowane oczywiœcie z partyjnego nadania, bezpardonowo wyrzucaj¹ pracowników zwi¹zanych z poprzednikami. Wprowadzaj¹ swoich ludzi, tworz¹ te¿ nowe stanowiska, bo liczba tych, którzy czekali na zmianê warty i chc¹ sobie powetowaæ straty poniesione w okresie oczekiwania, przekracza liczbê dotychczasowych etatów. Trzeba przecie¿ daæ zarobiæ dzieciom, ciociom i wujkom. Zasada jest prosta - tworzy siê stanowiska z wysok¹ pensj¹ i ¿adn¹ odpowiedzialnoœci¹, bo przecie¿ nowi tak niewiele umiej¹... Najbardziej jaskrawym przyk³adem nieliczenia siê w tych sprawach z opini¹ publiczn¹ jest Ma³gorzata Sadurska. Gdy by³a wysok¹ urzêdniczk¹ Kancelarii Prezydenta popad³a w konflikt z szefem i musia³a odejœæ. L¹dowisko przygotowano jej bardzo miêkkie i zasobne, bo w zarz¹dzie Pañstwowego Zak³adu Ubezpieczeñ. Ale wybuch³ skandal, poniewa¿ do mediów przeciek³a informacja, ¿e Sadurska ma tam zarabiaæ 90 tys. z³ miesiêcznie. Oficjalnie zrzek³a siê wiêc pobierania wynagrodzenia. Trwa³o to jednak tylko kilka tygodni. Gdy skandal przycich³, za okres, w którym pracowa³a za darmo otrzyma³a 100 tys. z³ (ok. 33 tys. dol. kan.) wyrównania. Casus Sadurskiej jest tylko jednym z niewielu jaskrawych przyk³adów cynicznego wrêcz drenowania publicznych pieniêdzy. Pieniêdzy, na które w formie podatków sk³adaj¹ siê wszyscy Polacy.

Krzysztof Pipa³a, redaktor naczelny G³osu Polonii

GŁOS POLONII Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

GŁOS­POLONII­­­3

Spis treści: PRZEGL¥D WYDARZEÑ Polska - 14 dni minê³o - str. 4-5

OPOWIEŒCI LADY BUNI Wczasy odchudzaj¹ce - str. 6

PRAWO AGATY Nowe zasady dziedziczenia w Polsce w 2018 roku - str. 8

PRAWO I BEZPRAWIE Polska rajem dla z³odziei internetowych - str. 10

JAK ¯YÆ Emerytura w Polsce - str. 15

BIZNES PO POLSKU Bisette - biznesik dla mam i córek - str. 16 Solaris czyli droga do wielkoœci - str. 17

POLSKA W UE Polska najwiêkszym odbiorc¹ unijnych pieniêdzy - str. 18

OCHRONA PRZYRODY Parki narodowe w Kanadzie i nad Wis³¹ - str. 19

HISTORIA Sk¹d siê wziê³y herby - str. 20 Ma³oletnia Królowa Jadwiga - str. 21

Adres redakcji: 284 Mariner Way, Coquitlam BC, V3K 1N4 tel. 778 903 6797 Internet Home Page: www.glospolonii.net Drukarnia: Vanpress Printers, 8325 Riverband Court, Burnaby BC, V3N 5E7 Biuro Og³oszeñ: tel. 778 903 6797, e-mail: kpipala@o2.pl, glospoloniivancouver@gmail.com Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zezwolenia wzbronione. Egzemplarz bezp³atny.

Tekstów nie zamówionych redakcja nie zwraca. Zastrzega sobie również prawo skracania i opracowania redakcyjnych tekstów nie zamówionych, jak również prawo nie publikowania nadesłanych tekstów bez podania przyczyny odmowy. Treść opublikowanej korespondencji nie musi być zgodna ze stanowiskiem redakcji, a prezentowane w niej opisy zdarzeń mogą mijać się z prawdą. Za treść ogłoszeń, komunikatów oraz za opinie i opisy wydarzeń zawarte w listach do redakcji, redakcja nie ponosi odpowiedzialności, ani też za żadne pomyłki i ominięcia powstałe w trakcie opracowania lub druku. Wszelkie prawa do dwutygodnika „Głos Polonii” i materiałów reklamowych zamieszczanych w tym periodyku są zastrzeżone na rzecz Voice of Polonia Co.

Dwutygodnik­Polonii­kanadyjskiej­w­Kolumbii­Brytyjskiej


4 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Polska nnn

Krzysztof Pipa³a Premier Mateusz Morawiecki spotka³ siê w Berlinie z kanclerz Niemiec Angel¹ Merkel (16 lutego). Nie dosz³o do porozumienia w sprawie budowy gazoci¹gu Nord Stream 2, którym rosyjski gaz ma byæ transportowany pod Ba³tykiem do Europy Zachodniej. Niemcy stoj¹ na stanowisku, ¿e jest to inwestycja komercyjna, Polska, ¿e ma charakter polityczny. W innych poruszanych kwestiach nie odnotowano konkretów, natomiast dyplomaci (tak¿e polscy) przyznaj¹, ¿e w wielu sprawach dyskusjê z Niemcami trzeba zaczynaæ praktycznie od pocz¹tku.

nnn

Rzecznik praw obywatelskich z³o¿y³ w Trybunale Konstytucyjnym wniosek, by sêdziego TK Mariusza Muszyñskiego wy³¹czyæ z orzekania w sprawie uprawnieñ s³u¿b specjalnych, poniewa¿ by³ on w przesz³oœci oficerem wywiadu.

W­czwar­tek,­22­lu­te­go,­roz­po­czê­³o siê­wy­bu­rza­nie­po­mni­ka­ ko­mu­ni­stycz­ne­go­ge­ne­ra­³a.

Podczas spotkania z dziennikarzami na Konferencji Bezpieczeñstwa w Monachium, premier Mateusz Morawiecki odpowiada³ m.in. na pytanie izraelskiego dziennikarza Ronena Bergmana, który zapyta³ go o konsekwencje nowelizacji ustawy o IPN. W swojej odpowiedzi polski premier powiedzia³, ¿e wœród sprawców Holocaustu byli oprócz Polaków, Rosjan, Ukraiñców i Niemców, tak¿e ¯ydzi. I rozpêta³o siê piek³o. Awantura objê³a ca³y œwiat. Premier Izraela, Beniamin Netanjahu, oœwiadczy³, ¿e s³owa polskiego premiera by³y oburzaj¹ce. Organizacje ¯ydowskie w USA rozpoczê³y zbiórkê podpisów pod petycj¹ do amerykañskiego rz¹du, by zerwa³ stosunki dyplomatyczne z Polsk¹.

nnn

Kamil Stoch zdoby³ z³oty medal w skokach na du¿ej skoczni podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Pjongczangu w Korei Po³udniowej (17 lutego). Jest trzecim zawodnikiem w historii tej dyscypliny, który obroni³ tytu³ mistrza olimpijskiego. Dwa dni póŸniej polscy skoczkowie wywalczyli br¹zowy medal w konkursie dru¿ynowym. Jak siê póŸniej okaza³o by³y to jedyne medale, jakie Polska 60-osoba ekipa przywioz³a z igrzysk w Korei.

nnn

Yves Bot, rzecznik generalny Trybuna³u Sprawiedliwoœci Unii Europejskiej wyda³ 20 lutego oœwiadczenie, w którym stwierdzi³, ¿e dzia³ania polskiego rz¹du, które dopuœci³y do wycinki Puszczy Bia³owieskiej, naruszaj¹ unijne prawo. Polsce gro¿¹ kary w wysokoœci nawet 100 tys. euro dziennie.

nnn

W czwartek, 22 lutego, rozpoczê³o siê wyburzanie pomnika komunistycznego genera³a Karola Œwierczewskiego w Jab³onkach pod Baligrodem w Bieszczadach.

Pre­mier­Ma­te­usz­ Mo­ra­wiec­ki­ spo­tka³­siê­w­Ber­li­nie­ z­kanc­lerz­Nie­miec­ An­ge­l¹­Mer­kel.

nnn Media dotar³y do raportu Ministerstwa Spraw Zagranicznych dotycz¹cego postrzegania Polski w œwiecie. Konkluzja raportu jest przygnêbiaj¹ca. Jeszcze nigdy Polska nie by³a tak Ÿle postrzegana za granic¹ jak obecnie. Dla usprawiedliwienia autorzy raportu pisz¹, ¿e polscy dyplomaci spotykaj¹ siê za granic¹ z „brakiem zrozumienia dla reform wewnêtrznych” i niechêci¹ „zrozumienia ich celów”.

Polscy­skoczkowie­wywalczyli­ brązowy­medal­w­konkursie­ drużynowym­w­Korei­Płd.


GŁOS POLONII 5

www.glospolonii.net

14 dni minęło By³y dzia³acz „Solidarnoœci”, Krzysztof Siemieñski, odmówi³ przyjêcia z r¹k prezydenta Andrzeja Dudy Krzy¿a Wolnoœci i Solidarnoœci.

Jolanta Lulkowska, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 29 im. Garibaldiego na warszawskim Powiślu.

nnn

Jolanta Lulkowska, dyrektorka Szko³y Podstawowej nr 29 im. Garibaldiego na warszawskim Powiœlu ma zamiar zmieniæ patrona kierowanej przez siebie placówki. Uzasadnia to jego (Garibaldiego) „awanturniczymi przygodami, piractwem, antysemityzmem”. Poruszony tym ambasador Italii w Polsce napisa³, ¿e takie opinie „nie maj¹ oparcia w wiedzy historycznej” oraz „s¹ niepotrzebnie obraŸliwe wobec wszystkich W³ochów”. Polski profesor, italianista, powiedzia³, ¿e to tak, jak by we W³oszech nazwano Pi³sudskiego bandy t¹ (na pa da³ prze cie¿ na carski poci¹g

Członkowie prawicowonacjonalistycznych organizacji ONR, Patriotyczna Jagiellonia, Narodowa Hajnówka, stowarzyszenie Marsz Niepodległości.

by zdo byæ pie ni¹ dze na dzia³alnoœæ wyzwoleñcz¹) albo rozwi¹z³ym erotomanem (wszak by³ dwukrotnie ¿onaty), czy przestêpc¹ (by³ nim w rozumieniu zaborców, przeciwko którym wystêpowa³ zbrojnie).

nnn

Cz³onkowie prawicowo-nacjonalistycznych organizacji ONR, Patriotyczna Jagiellonia, Narodowa Hajnówka, stowarzyszenie Marsz Niepodleg³oœci, po raz kolejny zorganizowali marsz nacjonalistów w Hajnówce w woj. podlaskim. Na sztandarach nieœli wizerunek i nazwisko Romualda Rajsa, pseudonim „Bury”. By³ on podczas II wojny œwiatowej znakomitym dowódc¹ partyzanckim. Po zakoñczeniu dzia³añ wojennych zszed³ do podziemia. W styczniu i lutym 1946 r. jego oddzia³ spacyfikowa³ niedaleko Bielska Podlaskiego 5 wsi zamieszka³ych przez ludnoœæ bia³orusk¹ i wymordowa³ 79 cywilów, w tym kobiety (tak¿e w ci¹¿y) i dzieci. Przeciwko marszowi nacjonalistów protestowali cz³onkowie Obywateli RP.

lidarnoœci. Uzasadni³ to nastêpuj¹co: „Mówi³ Pan o sobie, ¿e jest cz³owiekiem niez³omnym. Niestety, ze smutkiem stwier dzam, ¿e nie z³om ny jest Pan co najwy¿ej jak plastelina w rêkach prezesa rz¹dz¹cej dzisiaj Polsk¹ partii”.

nnn

Na sobotniej konwencji Platformy Obywatelskiej jej lider, Grzegorz Schetyna, zapowiedzia³ rozpoczêcie „wielkiej merytorycznej debaty” na temat wprowadzenia Polski do strefy euro.

nnn

Na festiwalu filmowym Berlinare w Berlinie, Ma³gorzata Szumowska zdoby³a Wielk¹ Nagrodê Jury za film „Twarz”. Na pewno wywo³a on w kraju falê krytyki, bo jest to obraz drwi¹cy z polskich uprzedzeñ, zabobonów i histerycznego lêku przed innymi, np. uchodŸcami.

nnn

W kra ju na sta ³y mro zy. Tylko w ci¹gu dwóch dni, pi¹tku i soboty (23 i 24 lutego), szeœæ osób zmar³o z wych³odzenia. Liczb zmar³ych tej zimy z powodu zimna zbli¿a siê do 60.

nnn

By³y dzia³acz „Solidarnoœci”, Krzysztof Siemieñski, odmówi³ przyjêcia z r¹k prezydenta Andrzeja Dudy Krzy¿a Wolnoœci i So-

Na festiwalu filmowym Berlinare w Berlinie, Małgorzata Szumowska zdobyła Wielką Nagrodę Jury za film „Twarz”.


6 GŁOS POLONII

Opowieœci Lady Buni

www.glospolonii.net

Wcza­sy­od­chu­dza­jące W

dzisiejszych wczasach nie tylko jeŸdzi siê na wakacje na Mazury, na wczasy zagraniczne czy do Sanatorium. Tam ju¿ wszyscy byli. Nale¿y równie¿ bywaæ na wczasach odchudzaj¹co-oczyszczaj¹cych, w oœrodkach umieszczonych na totalnym zadupiu bez dostêpu do Internetu, bez zasiêgu telefonu komórkowego i bez pizzy na telefon w pobli¿u. Te ostatnie zapewne zwiêkszaj¹ skutecznoœæ terapii. Nie wystarczy byæ zadowolonym z ¿ycia, nale¿y bywaæ w takich oœrodkach, bowiem to œwiadczy zarówno o zasobnoœci naszego portfela oraz o wy¿szym stopniu wtajemniczenia jak byæ wiecznie m³odym i zdrowym. Bo¿ena zdawa³a sobie z tego doskonale sprawê i po latach wakacji spêdzanych na ciep³ych pla¿ach Europy, zmêczona t³umem turystów i ulicznych handlarzy postanowi³a pierwszy raz oderwaæ siê od wszystkiego. Zmêczona prowadzeniem d³ugie lata kilku butików w centrum Wroc³awia, znalaz³a w Internecie oœrodek idealny i wybra³a siê na trzy tygodnie odnowy ducha i cia³a. Bior¹c pod uwagê, ¿e w pobli¿u ma kuzynkê, której nie widzia³a d³ugie lata, postanowi³a daæ Stefie znaæ gdzie i kiedy bêdzie. Stefa obieca³a przyjechaæ w odwiedziny. Stefa jest od kilku lat na emeryturze, gospodarkê przekaza³a m³odym wiêc ma trochê czasu i chêtnie siê z Bo¿en¹ spotka. Bo¿ena jest od zawsze w rodzinie podziwiana, bo jako jedna z niewielu wyjecha³a lata temu na studia do wielkiego miasta, wysz³a dobrze za m¹¿ i wiedzie œwiatowe ¿ycie. Ma piêkny dom, luksusowe samochody i kawa³ œwiata zwiedzi³a. W niedzielê po porannej mszy Stefa z córk¹ wyruszyly w odwiedziny do kurortu. Bardzo by³a Stefa ciekawa jak takie œwiatowe kurorty wygladaj¹ i szczerze powiedziawszy by³a bardzo zdziwiona, ¿e takowy istnieje niedaleko od jej domu. Szykowa³a siê ca³e rano, wyszykowana w koœcio³ow¹ garsonkê i nowe buty, pojecha³a na te luksusy popatrzeæ.Wróci³a póŸnym popo³udniem, minê mia³a nietêg¹. Wesz³a do kuchni nerwowym krokiem: - Czesiek stawiaj wodê na kawê i grzej bigos, bo my g³odne. - Stefa, ty z wielkiego œwiata g³odna wracasz? - œmia³ siê m¹¿. - Opowiadaj. - A co tu ch³opie opowiadaæ, ludziska to dziœ powariowa³y do reszty. Bogate to niby z miasta, niby œwiatowe, a g³upie, ¿e ja ci mówiê. Stefa przebra³a siê szybciutko z koœcio³owych ciuchów, ubra³a domow¹ spódnice i zapaskê, usiad³a wygodnie na krzeœle przy kuchennym stole i zacze³a opowiadaæ: -Ta nasza Bo¿ena to ju¿ od tych maj¹tków zg³upia³a do reszty. Czesiek, no mówie ci zg³upia³a i ju¿. Zajecha³y my tam z Mani¹. Nie mog³ymy w ogóle tego znalezæ. Oœrodek za ciê¿kie tysiêce, to ja se myœla³a, ¿e to bêdzie takie bogate jak te nasze zajazdy co przy szosie na Warszawê pobudowa³y. A tam

ch³opie prawie siê droga koñczy, asfaltu ju¿ nie ma, ino taka bita jak u nas lata temu w gminie by³a. Dooko³a tylko sosny i krzaki, ch³opie gadam ci, ¿e strach nam by³o tam jechaæ, ¿e nas mo¿e kto napadnie. Mania trzy razy na ten oœrodek dzwoni³a i o drogê pyta³a, bo my by³y pewne, ¿e my siê pogubi³y. A tam ch³opie gadam ci zasiêgu w telefonie brak, taki koniec œwiata. Wraca³y my siê do g³ównej drogi i telefonowa³y czy to aby ta droga. No i gadam ci w tych krzakach oœrodek, budynek jak nasz dom kultury przed remontem. Cudo to ¿adne nie jest. Tyle, ¿e trochê wiêkszy. Sto³ówka, œwietlica i pokoje dla wczasowiczów dwuosobowe. - To Bo¿ena do takiego kurortu pojecha³a? Ona taka rodzinna bogaczka? A mo¿e im siê piniondze skoñczy³y? Mo¿e teraz tylko na takie wczasy w krzakach j¹ staæ? - dziwi³ siê Czesiek. - O nie kochany, trzy tygodnie cztery tysiêce kosztuj¹, piniondz trza mieæ. No gadam ci g³upie te ludzie. Wiesz co one tam robi¹? One tam sie zje¿d¿ajo z ca³ej Polski, a i z za granicy nasi przyje¿d¿ajo. Takie to ponoæ znane. Tam ich odchudzajo i uzdrawiajo. Czyœ ty s³ysza³ o takich cudach, ¿eby za g³ód p³aciæ? Bo ja nie s³ysza³a. Nie majo tam te ludzie nawet telewizora, telefony nie dzia³ajo. Koniec œwiata. Kaplice tam majo, to tylko dobre. - Stefa co ty gadasz, jad¹ tam ludzie za takie pieni¹dze ¿eby g³odu zaznaæ? - Czesiek, jakaœ doktórka to wymyœli³a ,rozpisa³a im dietê i p³aco i p³aczo te ludzie. Rano pobudka, herbatka zio³owa i po lesie ich goni¹ miêdzy sosnami. A tam gadam ci ino sosny i krzaki. Potem œniadanie, trawy im na talerzu nak³ado i wodê z miodem dadzo. Potem znowu w te sosny ich gonio. Zaœ herbatka zio³owa i trawa i tak

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

ca³y dzieñ na okr¹g³o. Modlitwa, zio³a i sosny. Bo¿ena wziena trzy kostiumy k¹pielowe na basen, a basen raz w tygodniu majo, bo to trza ich autobusem tam dowoziæ. Kawy nie mo¿na, papierosów nie mo¿na, o kielichu zapomnij. I te g³upie ludzie tam siedzo. Zdrowiejo podobno. Oni ich leczo, ale z piniendzy - zaœmia³a siê Stefa zajadaj¹c ciep³y, ociekaj¹cy t³uszczem bigos i pajdê œwie¿ego chleba. - Kole¿anka Bo¿eny z pokoju to z tego g³odu ci¹gle mdleje. Œwiat nie widzia³ takich g³upot, do grobu babê wpêdzo. Przecie¿ cz³owiek musi dobrze zjeœæ, ¿eby mia³ si³ê robiæ. Gadam ci ja Bo¿enie, a co to ty nie wiesz gdzie u ciebie w mieœcie jarzynê kupiæ? Filozofia mi wielka tej trawy na talerz po³o¿yæ i zió³ek zaparzyæ. Mówiê jej ty byœ do nas przyjecha³a, da³yby my ci pokój na poddaszu na trzy tygodnie, trawy bym ci naszykowa³a, a i las u nas jest to byœ pogna³a miêdzy drzewami, zió³ te¿ zaparzyæ umiem, nawet mamy swoje com w lato zbiera³a. A i basen na miejscu to by ciê Mania podwiez³a co wieczór na te aerobyki we wodzie. Za te cztery tysiêce to byœ te wczasy mia³a, a my by se za resztê dach w lato pomalowa³y i p³ot, bo rdza chyta. I co ona na to? Mo¿e mog³a by sie odpisaæ z tych wczasów i piniodze by jej odda³y? To ja mo¿e wiêcej napale, bo te miastowe to ciep³olubne, a wy jutro na rano po ni¹ jedzcie z Mani¹. - To samo jej gada³am, a ona oczy na mnie postawi³a i mówi, ¿e ja siê nie znam, ¿e to specjalny program i ¿e zostaje. Ja jej na to, ¿e jak g³upia to niech siedzi i siê na mnie obrazi³a. Mania, choæ m³oda i ró¿ne rzeczy w internetach czyta³a to te¿ z podziwu wyjœæ nie mog³a. Stefa po powrocie do domu z wra¿enia pobieg³a do komputera i kaza³a dziecku googlowaæ o tych wczasach z traw¹. Jej zdumienie by³o jeszcze wiêksze kiedy siê dowiedzia³a, ¿e to bardzo znany oœrodek w ca³ym kraju. Miejsca na te g³odowe turnusy to pozajmowane rok naprzód. Ludzie faktycznie pisz¹, ¿e zdrowiej¹ i jakieœ przemiany maj¹ wewnetrzne. Nie bardzo siê jej to w g³owie mieœci³o, choæ ona kszta³cona po maturze i studium nawet kiedyœ zaczê³a. Pracuje lata ju¿ ca³e w sklepie na miêsie, tyle ludzi tam przychodzi, ale o takich cudach nikt nie mówi³. Dzieñ straci³y, nie doœæ ¿e luksusów nie zobaczy³y to jeszcze Bo¿ena siê obrazi³a. n

Jolanta Lipińska - lat 43, urodzona w Jarosławiu na Podkarpaciu, od trzech lat na emigracji, zamieszkała w Nowym Jorku na Brooklynie. W Polsce pośredniczka w obrocie nieruchomościami. W USA sprzątaczka, niania, opiekunka osób starszych. Jednym słowem Lady Bunia!


PRACA

www.glospolonii.net

Międzynarodowa firma transportowa TWIN-POL Express poszukuje: Właścicieli ciężarówek i kierowców kompanijnych Firma z wieloletnim doświadczeniem, zatrudnia obecnie 30 osób i zapewnia BARDZO DOBRE WARUNKI PRACY. Wszelkie informacje można uzyskać pod numerem telefonu 604 496 6187. nnn

Potrzebny pracownik do instalacji podłóg. Dzwoń do Leszka. Tel. 604-518-3765 nnn

Potrzebny pracownik przy budowie. Tel. 604 773 7811

nnn

Nauczycielka jezyka francuskiego z ponad 30 letnim doswiadczeniem z Francji udziela prywatnych korepetycji . Zainteresowani proszeni są o pozostawienie wiadomości pod adresem internetowym: betterfrenchwithanna@gmail.com nnn

Poszukiwane panie do sprzątania domków Zatrudnię panie do pracy przy sprzataniu domków w Langley, Surrey i North Vancouver. Mile widziane doświadczenie. Trening dla każdej nowej osoby. Pani z własnym samochodem - 17$/h. Osoba bez doświadczenia (po przeszkoleniu) i bez auta - 14$/hr Kontakt: 604-346-8674

GŁOS POLONII 7

Unikalna Okazja!!! Znany od lat polski sklep „Sunshine Deli” w Port Moody poszukuje nowego właściciela. Więcej informacji: Stefan - tel: 604 764 6968, e-mail: stefanszy@hotmail.com

Poszukiwani pracownicy do firmy dostawczo - przewozowej. Tel. 604 715 9431

Pan z Polski zauroczony Kanadą pozna panią w celu towarzyskomatrymonialnym. Andrzej z Langley. tel. 236 888 2844

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Prawo Agaty

8 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

AGATA RÊBISZ - prawniczka z Polski, a obecnie cz³onkini Kanadyjskiej Rady Regulacyjnej Konsultantów Imigracyjnych (The Immigration Consultants of Canada Regulatory Council). Organizacja ta jako jedyna, nadaje doradcom uprawnienia do reprezentacji klientów w sprawach emigracyjnych oraz obywatelskich. Agata jest tak¿e uprawniona przez Kanadyjskie Ministerstwo Sprawiedliwoœci by dokonywa uwierzytelnieñ dokumentów potrzebnych do aplikacji emigracyjnych jako Commissioner of Oath. W swojej praktyce zawodowej wykorzystuje optymalnie wszelkie dostêpne programy Rz¹du Kanady: federalne, prowincjonalne, biznesowe, humanitarne i ³¹czenia rodzin sprawy ma³¿eñskie, sprowadzanie rodziców i dzieci. Specjalizuje siê w wiêkszoœci programów, które umo¿liwiaj¹ pobyt sta³y lub tymczasowy w Kanadzie.

POLSKA: Nowe zasady dziedziczenia po 2016 roku Po­wo­³a­nie­do­spad­ku­mo­¿e­na­st¹­piæ­z­usta­wy (we­d³ug­za­sad­wy­ni­ka­j¹­cych­z­Ko­dek­su­ Cy­wil­ne­go)­al­bo­z­te­sta­men­tu­ (zgod­nie­z­wo­l¹­spad­ko­daw­cy­-­te­sta­to­ra).

Z ustawy mo¿na dziedziczyæ ca³y spadek lub jego czêœæ. Dziedziczenie ustawowe co do ca³oœci spadku wyst¹pi wtedy, gdy spadkodawca nie powo³a³ spadkobiercy (w testamencie) albo gdy ¿adna z osób, które powo³a³, nie bêdzie chcia³a (np. odrzuci spadek) lub nie bêdzie mog³a byæ spadkobierc¹ (np. zostanie uznana za niegodn¹ dziedziczenia). Ustawowe dziedziczenie co do czêœci spadku, co do zasady, nastêpuje wtedy, gdy spadkodawca nie powo³a³ do tej czêœci spadkobiercy albo gdy którakolwiek z kilku osób, które powo³a³ do ca³oœci spadku, nie chce lub nie mo¿e byæ spadkobierc¹. Spadkobierca mo¿e spadek przyj¹æ b¹dŸ odrzuciæ, b¹dŸ nie sk³adaæ ¿adnego oœwiadczenia woli (w obecnym stanie prawnym obowi¹zuj¹cym od 18 paŸdziernika 2015 uznaje siê wtedy, ¿e przyjmuje on spadek z dobrodziejstwem inwentarza). Powszechnie przyjmuje siê, ¿e dziedziczenie ustawowe oparte jest na konstrukcji dorozumianego oœwiadczenia woli spadkodawcy, który poprzez to, i¿ nie sporz¹dza testamentu godzi siê na rozwi¹zania ustawowe. Kr¹g spadkobierców ustawowych wyznaczony jest przez zwi¹zki rodzinne, tzn. wynikaj¹ce z wiêzów krwi, ma³¿eñstwa, przysposobienia. Do­osób,­któ­re­mo­g¹­dzie­dzi­czyæ­z­mo­cy­usta­wy, na­le­¿¹: n ma³¿onek, n zstêpni (czyli dzieci, wnuki, prawnuki itd.), n rodzice, n rodzeñstwo oraz n zstêpni rodzeñstwa n dziadkowie n pasierbowie. Powa¿ne zmiany w tej dziedzinie wprowadzi³a ustawa z dnia 2 kwietnia 2009 r. (nowy stan prawny obowi¹zuje od 28 czerwca 2009 r.), która poszerzy³a kr¹g spadkobierców ustawowych. Z mocy ustawy do dziedziczenia zostali dopuszczeni dziadkowie oraz pasierbowie. Zatem jest mo¿liwe, aby dziadek otrzyma³ spadek po wnuku.. Spadkobiercy ustawowi zostali podzieleni na grupy dochodz¹ce kolejno do dziedziczenia ustawowego.

Aktualnie mo¿na wyró¿niæ cztery grupy spadkobierców ustawowych, przy czym spadkobiercy nale¿¹cy do grupy dalszej dochodz¹ do dziedziczenia dopiero wówczas, gdy nie ma spadkobierców nale¿¹cych do grupy bli¿szej. Spoœród wskazanych wy¿ej osób mo¿na wyró¿niæ cztery grupy spadkobierców dziedzicz¹cych z ustawy: I­gru­pa­- ma³¿onek i dzieci spadkodawcy oraz zstêpni dziecka, które nie do¿y³o otwarcia spadku (wchodz¹ w jego miejsce), II­gru­pa - ma³¿onek spadkodawcy, rodzice spadkodawcy, jego rodzeñstwo (jeœli któryœ z rodziców nie do¿y³ otwarcia spadku) oraz zstêpni rodzeñstwa (w miejsce zmar³ego rodzeñstwa), III­ gru­pa­ - gdy nie ma spadkobierców z I oraz II grupy do dziedziczenia dochodz¹ dziadkowie spadkodawcy, zstêpni dziadków spadkodawcy, pasierbowie (dzieci ma³¿onka spadkodawcy), IV­ gru­pa - ostatnim mo¿liwym spadkobierc¹ jest gmina ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy lub Skarb Pañstwa, Pierwszeñstwo do spadku dziedziczonego na podstawie ustawy ma I grupa spadkobierców. Je¿eli brak jest dzieci oraz dalszych zstêpnych (wnuków, prawnuków itd.) spadkodawcy (b¹dŸ gdy zstêpni nie mog¹ lub nie chc¹ dziedziczyæ), dziedzicz¹ osoby z II grupy, a w ich braku (b¹dŸ gdy zstêpni nie mog¹ lub nie chc¹ dziedziczyæ) - podmioty zaliczone do grupy III. Ostatecznie, spadkobierc¹ mog¹ byæ podmioty z IV grupy czyli osoby prawne prawa publicznego (gmina jako jednostka samorz¹du terytorialnego lub Skarb Pañstwa). Dzieci dziedzicz¹ po swoich rodzicach bez wzglêdu na to, czy pochodz¹ z ma³¿eñstwa, czy ze zwi¹zku pozama³¿eñskiego. Je¿eli jedno z dzieci spadkodawcy nie do¿y³o otwarcia spadku, udzia³ w spadku, który by mu przypad³, dziedzicz¹ jego dzieci w czêœciach równych, czyli wnuki spadkodawcy. Ma³¿onek bêdzie dziedziczy³, jeœli w chwili otwarcia spadku pozostawa³ w zwi¹zku ma³¿eñskim ze spadkodawc¹ i nie zosta³a orzeczona wyrokiem s¹du separacja. Prawa do spadku nie ma wiêc by³y ma³¿onek spadkodawcy. W przypadku, gdy ma³¿onkowie wprawdzie pozostaj¹ w zwi¹zku ma³¿eñskim, ale s¹ w separacji faktycznej (czyli nieorzeczonej przez s¹d), nie powoduje to wy³¹czenia ma³¿onka od dziedziczenia. Ma³¿onek jest wy³¹czony od dziedziczenia, je¿eli spadko-

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

PRAWO­AGATY

dawca wyst¹pi³ o orzeczenie rozwodu lub separacji z jego winy, a ¿¹danie to by³o uzasadnione. Je¿eli spadkodawca pozostawi³ ma³¿onka oraz dzieci, udzia³y tych spadkobierców s¹ równe. Jednak¿e czêœæ przypadaj¹ca ma³¿onkowi nie mo¿e byæ mniejsza ni¿ 1/4 ca³oœci spadku. Mo¿e siê te¿ zdarzyæ, ¿e spadkodawca nie pozostawi³ ma³¿onka, lecz ¿yj¹ nadal jego dzieci. Udzia³y spadkowe dzieci s¹ równe. Je¿eli któreœ z dzieci zmar³o, to jego udzia³ w maj¹tku spadkowym przypada jego dzieciom. W przypadku, gdy spadkodawca nie pozostawi³ zstêpnych, w pierwszej kolejnoœci powo³ani s¹ do dziedziczenia ma³¿onek i rodzice spadkodawcy. Jeœli ¿yje oboje rodziców spadkodawcy, udzia³ ma³¿onka wynosi 1/2 czêœci maj¹tku spadkowego, natomiast udzia³ rodziców spadkodawcy po 1/4. Je¿eli rodzice spadkodawcy nie ¿yli ju¿ w chwili jego œmierci, a on sam nie mia³ rodzeñstwa ani dzieci, lecz pozostawa³ w wa¿nym zwi¹zku ma³¿eñskim, to ca³y maj¹tek spadkowy przypada ma³¿onkowi spadkodawcy. Podobnie ma³¿onek odziedziczy ca³y spadek, jeœli spadkodawca mia³ rodzeñstwo lub dzieci, ale osoby te zmar³y przed jego œmierci¹ i nie pozostawi³y zstêpnych lub równie¿ ci zstêpni zmarli przed otwarciem spadku. Na­le­¿y­za­wsze­pa­miê­tać­o­na­stê­pu­j¹­cych­kwe­stiach: Testament ma zawsze pierwszeñstwo przed przepisami ustawy; Ma³¿onek nale¿y zarówno do pierwszej, jak i drugiej grupy spadkobierców ustawowych, a osoby przysposobione dziedzicz¹ na równi z biologicznymi dzieæmi spadkodawcy; Wysokoœæ udzia³u spadkowego nie przek³ada siê na konkretne przedmioty wchodz¹ce w sk³ad spadku. Sytuacja prawna spadkobiercy w odniesieniu do konkretnych przedmiotów zostaje okreœlona dopiero w momencie dzia³u spadku; W wiêkszoœci ma³¿eñstw obowi¹zuje ustrój wspólnoœci ustawowej ma³¿eñskiej; Zatem w chwili œmierci jednego z ma³¿onków wspólnoœæ ta ustaje, a do maj¹tku stosuje siê przepisy o wspó³w³asnoœci w czêœciach u³amkowych. Zatem do podzia³u miêdzy spadkobierców jest z regu³y po³owa maj¹tku ma³¿onków, do drugiej po³owy uprawniony jest wy³¹cznie ma³¿onek pozosta³y przy ¿yciu. n


GŁOS POLONII 9

www.glospolonii.net

JRC ELECTRICAL fully licensed in BC Electrical Contractor Usługi elektrycznedla Residential and Commercial Customers call: Jarek - (604) 996-5994 Dla Polonii zawsze 15 % Discount. Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Pol ska ra jem d la złodziei internetowych 10 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Przestępcy bardzo chętnie zakładają konta w bankach działających w Polsce

Marek Kober

BEC to skrót od angielskiego ter minu Business E-mail Compromise, pod którym kryj¹ siê przestêpstwa polegaj¹ce na przechwytywaniu pieniêdzy z dokonywanych drog¹ internetow¹ transakcji. Aby do tego mog³o dojœæ, przestêpcy musz¹ wczeœniej w³amaæ siê do konta mailowego osoby, która przelewa pieni¹dze w ramach zawartej transakcji i niemal równolegle za³o¿yæ w jakimœ banku konto, na które skieruj¹ z tej transakcji pieni¹dze. Konto zak³ada siê na tak zwanego „s³upa”, czyli osobê, której jedyny maj¹tek stanowi zazwyczaj ubranie, które ma na sobie. W razie wpadki pieni¹dze z przestêpczego procederu s¹ nie do odzyskania, poniewa¿ nie ma ich ju¿ na koncie „s³upa”, a konta przestêpców, na które zosta³y przelane z konta „s³upa”, pozostaj¹ zazwyczaj nieznane. Zadanie w³amania siê do konta mailowego wykonuje dobrze op³acony haker, z za³o¿eniem konta te¿ nie ma wiêkszego problemu, jeœli siê wie, w jakim kraju banki za³atwiaj¹ takie sprawy chêtnie i bez zadawania zbêdnych pytañ. W polskich bankach zbêdnych pytañ siê nie zadaje, tote¿ zajmuj¹cy siê tym procederem przestêpcy bardzo chêtnie zak³adaj¹ konta w³aœnie w bankach dzia³aj¹cych w Polsce. Polskie banki, które, jak mówi zajmuj¹cy siê tego typu przestêpczoœci¹ wysoki oficer policji, w udostêpnianiu danych dotycz¹cych posiadaczy kont s¹ „bardziej papieskie ni¿ sam papie¿” i jak¹kolwiek informacjê ciê¿ko od nich wydobyæ. Przestêpcy doskonale o tym wiedz¹, poniewa¿ do ka¿dego skoku perfekcyjnie siê przygotowuj¹, korzystaj¹c miêdzy innymi z informacji fachowych doradców. Brytyjska policja twierdzi, ¿e wiedza ta jest wœród œrodowisk przestêpczych powszechna i wed³ug danych tej¿e policji, w ostatnich latach przestêpcy za³o¿yli w polskich bankach kilkaset kont. Co interesuj¹ce, wiêkszoœæ specjalizuj¹cych siê w tego typu przestêpstwach stanowi¹ Nigeryjczycy mieszkaj¹cy w Wielkiej Brytanii. Sam zaœ „skok” wygl¹da nastêpuj¹co: Któregoœ dnia na lotnisku na przyk³ad w Warszawie l¹duje samolot z Londynu. Wysiadaj¹ z niego dwaj panowie. Obaj elegancko ubrani, przy po jed-

nym widaæ, ¿e owa elegancja sprawia mu wyraŸny k³opot. To specjalnie na tê okazjê wymyty, ufryzowany i odziany menel z jakiejœ podrzêdnej londyñskiej dzielnicy, któremu powiedziano, ¿e za przelot do polskiej stolicy, dwudniowy tam¿e pobyt, za³o¿enie konta w banku dostanie kilkaset funtów. Pod wa run kiem oczywiœcie, ¿e musi mieæ paszport. Panowie poszli do kilku banków, w których za³o¿yli konta. Ani jeden, ani drugi nie mówili po polFot. Archiwum sku, ale pracownikom banku, którzy s¹ wynagradzani za „sprzeda¿” (za³o¿enie konta i co oczywiste pojawienie siê na nim pieniêdzy jest „sprzeda¿¹”) to nie przeszkadza³o. Podobnie jak nie przeszkadza³o i to, ¿e „s³up” mia³ tylko jeden dokument to¿samoœci i ¿e za³o¿y³ puste konto, ale natychmiast zleci³ podwy¿szenie limitu wyp³at z tego pustego konta do 500 tys. z³, a w ci¹gu nastêpnych godzin do kilku milionów z³otych. Mniej wiêcej w tym samym czasie emerytowany irlandzki finansista przygotowywa³ siê do kupna kilku apartamentów w Dubaju, za które mia³ zap³aciæ w przeliczeniu na z³ote kilka milionów. Gdy transakcja by³a ju¿ dopiêta otrzyma³ maila od zajmuj¹cego siê spraw¹ swojego prawnika, ¿e pieni¹dze trzeba przelaæ nie na konto jednego z banków maj¹cych siedzibê w Dubaju, a na konto innego banku w Warszawie. Nie spodoba³o siê to Irlandczykowi i natychmiast wys³a³ maila z zapytaniem, co spowodowa³o zmianê. Otrzyma³ uspokajaj¹c¹ odpowiedŸ, ¿e taka jest decyzja dewelopera, który od pewnego czasy wszystkie swoje transakcje realizuje przez bank w polskiej stolicy. Nie móg³ oczywiœcie wiedzieæ, ¿e maila z dyspozycj¹ przekierowania przelewu na konto w polskim banku wys³ali mu oszuœci, którzy w³amali siê do jego internetowego konta. Irlandczyk przela³ pieni¹dze na konto w polskim banku, nie maj¹c oczywiœcie pojêcia, ¿e jest to konto za³o¿one przez „s³upa”. Z konta warszawskiego banku pieni¹dze zosta³y szybko prze-

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

lane do jednego z banków w Chinach. Gdy po kilkunastu godzinach przekrêt wyszed³ na jaw chiñski bank po ra dzi³ Ir land czy ko wi, by zg³osi³ sprawê policji i odmówi³ zwrotu pieniêdzy, argumentuj¹c, ¿e adresat przelewów (czyli oszuœci) nie wyra¿a na to zgody. Odes³any z kwitkiem z Chin Irlandczyk z³o¿y³ pozew przeciwko polskiemu bankowi domagaj¹c siê zwrotu wy³udzonych pieniêdzy wraz z odsetkami, ale bank odrzuci³ roszczenie, argumentuj¹c, ¿e dotrzyma³ procedur przy weryfikacji rachunku, z którego i na które mia³ przelaæ pieni¹dze. To oczywista nieprawda, poniewa¿ bank zweryfikowa³ rachunek jedynie na podstawie numeru konta, ale za tarczê ochronn¹ s³u¿¹ mu unijne dyrektywy z lat 2006 i 2007 (a wiêc jeszcze z okresu poprzedzaj¹cego dynamiczny rozwój bankowoœci internetowej), które formu³uj¹, ¿e do identyfikacji odbiorcy przelewu wystarczy jedynie numer jego konta. Ta dyrektywa ma ulec w najbli¿szym czasie zmianie. Brytyjska policja po wnikliwym œledztwie dotar³a do prawdopodobnych sprawców tego jednego oszustwa, mimo ¿e spotyka³a siê z du¿¹ niechêci¹ wspó³pracy ze strony polskiego banku, a tak¿e prokuratury. Ale w tysi¹cach podobnych spraw przestêpcy staj¹ siê nieuchwytni. BEC to w tej chwili numer jeden na œwiecie spoœród przestêpstw internetowych. Specjaliœci z amerykañskiej FBI twierdz¹, ¿e w roku 2016 przestêpcy skradli w ten sposób ok. 5 mld dolarów, a szacunki dotycz¹ce roku ubieg³ego oscyluj¹ ju¿ wokó³ 9 mln dol. Aby postawiæ tym przestêpstwom tamê albo przynajmniej próbowaæ j¹ postawiæ, trzeba w policjach wielu krajów utworzyæ wydzia³y wyspecjalizowanych funkcjonariuszy, nade wszystkie zmusiæ do b³yskawicznej reakcji banki i s³u¿by œledcze krajów, które stanowi¹ baz¹ dla tego typu oszustw. Brytyjska policja, która w walce z tego typu przestêpczoœci¹ odnosi ju¿ sukcesy uwa¿a, ¿e ze strony polskich banków i organów œcigania zbyt wielkich chêci takiej wspó³pracy nie ma. n


Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


12 GĹ OS POLONII

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GĹ OS POLONII 13

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


14 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Polish Language School zaprasza Zrzeszenie Polaków z North Shore Belweder zaprasza na zajęcia z języka polskiego dla obcokrajowców. Następna grupa dla początkujących już we wrześniu! Klasy prowadzone są w dwóch grupach - Beginners 1 i Beginners 2  Szkoła j. polskiego (Polish Language School) mieści się w Mollie Nye House - 940 Lynn Valley Road, North Vancouver Masz pytania? Napisz na adres belweder.org@hotmail.com  Nasza strona internetowa: www.belweder.org Zajęcia prowadzi Helena G. Kudzia (UBC Polish Studies)

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

Fot. Studenci, szkola j. polskiego - North Vancouver


Emerytura w Polsce Jak żyć czyli...

www.glospolonii.net

GŁOS POLONII 15

Monika Pieni¹¿ek

W jednym z poprzednich wydañ naszej gazety pisaliœmy o bogatych i biednych Polakach. W niniejszym tekœcie poci¹gniemy temat polskiej biedy, poniewa¿ w ostatnich dniach ukaza³ siê raport Organizacji Wspó³pracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) dotycz¹cy przysz³ych emerytur. Jego prognozy s¹ szczególne niekorzystne dla m³odych, pracuj¹cych dziœ Polaków, których emerytalna przysz³oœæ, czekaj¹ca ich za kilkadziesi¹t lat, jawi siê w raporcie w czarnych kolorach. Fot. Archiwum

Au­to­rzy­ ra­por­tu­ pi­sz¹,­ ¿e­ co­ praw­da­ w­ la­tach­ od ro­ku­ 2000­ do­ chwi­li­ obec­nej­ pu­blicz­ne­ wy­dat­ki­ na eme­ry­tu­ry­ w­ kra­jach­ na­le­¿¹­cych­ do­ tej­ or­ga­ni­za­cji wzro­s³y­o­ok.­1,5­proc.,­ale­w­nad­cho­dz¹­cych­la­tach bê­d¹,­nie­ste­ty,­ma­leæ,­a­na­wet­zna­cz¹­co­spad­n¹.­­W zwi¹z­ku­z­tym­ko­niecz­ne­sta­je­siê­wpro­wa­dze­nie­re­form,­któ­re­zni­we­lu­j¹­spiê­trze­nie­siê­dwóch­nie­uchron­nych­zja­wisk.­Pierw­sze­to­sta­rze­nie­siê­spo­³e­czeñstw w­kra­jach­OECD,­o­dru­gim­na­pi­sa­li­œmy­ju¿­wy­¿ej, czy­li­zmniej­sze­nie­œrod­ków­na­eme­ry­tu­ry.­W­ja­ki­spo­sób­prze­ciw­dzia­³aæ­tym­nie­ko­rzyst­nym­zja­wi­skom? Wszyst­ko­wska­zu­je­na­to,­¿e­naj­bar­dziej­sku­tecz­n¹ re­cep­t¹,­któ­ra­mo­¿e­w­zna­cz¹­cy­spo­sób­za­po­biec­pro­ble­mem­cze­ka­j¹­cym­przy­sz³ych­eme­ry­tów,­to­wy­d³u­¿e­nie­ wie­ku­ prze­cho­dze­nia­ na­ eme­ry­tu­rê.­ W­ ostat­nich­dniach­na­przy­k³ad­Ja­po­nia­(wst¹­pi­³a­do­OECD w­ro­ku­1964,­trzy­la­ta­po­po­wsta­niu­or­ga­ni­za­cji)­og³o­si­³a,­¿e­ze­wzglê­du­na­sta­rze­nie­siê­spo­³e­czeñ­stwa­i ka­ta­stro­fal­nie­ni­ski­przy­rost­na­tu­ral­ny­wy­d³u­¿a­wiek prze­cho­dze­nia­na­eme­ry­tu­rê­do­70­ro­ku­¿y­cia.­ W­Pol­sce,­mi­mo­¿e­rów­nie¿­ogar­niê­ta­jest­kry­zy­sem­de­mo­gra­ficz­nym,­po­st¹­pio­no­w­spo­sób­ca³­ko­wi­cie­od­wrot­ny.­Par­tia­obec­nie­spra­wu­j¹­ca­w³a­dzê­obie­ca­³a­Po­la­kom­pod­czas­kam­pa­nii­wy­bor­czej,­¿e­ob­ni­¿y­ wiek­ prze­cho­dze­nia­ na­ eme­ry­tu­rê­ pod­wy¿­szo­ny przez­po­przed­ni­rz¹d­ko­ali­cji­PO­-PSL.­I­zro­bi­³a,­co obie­ca­³a,­nie­pa­trz¹c­na­d³u­go­fa­lo­we­skut­ki­ta­kiej­de­cy­zji.­In­te­res­wy­bor­czy­prze­s³o­ni³­ko­niecz­noœæ­bo­le­snej­ co­ praw­da,­ ale­ ko­niecz­nej­ re­for­my,­ od­ któ­rej prze­pro­wa­dze­nia­przy­sz³e­rz¹­dy­nie­uciek­n¹. Au­to­rzy­ ra­por­tu­ prze­wi­du­j¹,­ ¿e­ pod­czas­ naj­bli¿­szych­kil­ku­dzie­siê­ciu­lat­ko­lej­ne­kra­je­na­le­¿¹­ce­do­tej or­ga­ni­za­cji­bê­d¹­sys­te­ma­tycz­nie­pod­wy¿­szaæ­wie­ko­w¹­gra­ni­cê­prze­cho­dze­nia­na­eme­ry­tu­rê.­Dia­gno­zu­j¹, ¿e­w­oko­³o­po­³o­wie­kra­jów­OECD­do­ro­ku­2060­œred­nia­wie­ku­eme­ry­tal­ne­go­wzro­œnie­o­1,5­ro­ku­dla­mê¿­-

czyzn­i­œred­nio­o­2,1­ro­ku­dla­ko­biet.­W­efek­cie­w kra­jach­tych­œred­nia­wie­ku­eme­ry­tal­ne­go­osi¹­gnie­­66 ro­ku.­Ta­nie­zbyt­przy­chyl­nie­przyj­mo­wa­na­przez­spo­³e­czeñ­stwa­ko­niecz­noœæ­i­tak­zresz­t¹­nie­do­koñ­ca­za­po­bie­gnie­kry­zy­so­wej­sy­tu­acji.­ Przy­czy­n¹­jest­styl­eg­zy­sten­cji­miesz­kañ­ców­kra­jów­roz­wi­niê­tych,­któ­rzy­co­raz­szer­sz¹­fa­l¹­obie­ra­j¹ zdro­wy­tryb­¿y­cia,­zdro­we­od­¿y­wia­nie,­ruch­i­prze­by­wa­nie­na­po­wie­trzu.­Do­te­go­do­³¹­cza­siê­dy­na­micz­ny­ po­stêp­ do­ko­nu­j¹­cy­ siê­ w­ me­dy­cy­nie,­ za­ spra­w¹ któ­re­go­sys­te­ma­tycz­nie­wzra­sta­prze­ciêt­na­¿y­cia­cz³o­wie­ka.­Sko­ro­wiêc­pod­wy¿­sze­nie­wie­ku­eme­ry­tal­ne­go­nie­jest­z³o­tym­œrod­kiem­na­roz­wi¹­za­nie­pro­ble­mu,­to­co­nim­jest?­Wszyst­ko­wska­zu­je­na­to,­¿e­bê­dzie­nim­ko­niecz­noœæ­pra­cy­ju¿­po­osi¹­gniê­ciu­wie­ku eme­ry­tal­ne­go,­czy­li­na­eme­ry­tu­rze.­ Nie­bê­dzie­to­oczy­wi­œcie­do­ty­czyæ­lu­dzi,­któ­rzy­w swo­im­ ¿y­ciu­ za­wo­do­wym­ ­ osi¹­gnê­li­ wy­so­ki­ sta­tus ma­te­rial­ny,­ a­ po­czy­nio­ne­ oszczêd­no­œci­ po­zwo­l¹­ im fi­nan­so­waæ­„byt­i­opie­ru­nek”­na­eme­ry­tu­rze­bez­ko­niecz­no­œci­po­dej­mo­wa­nia­pra­cy.­Trud­no­w­tej­chwi­li usta­liæ,­ja­ki­to­bê­dzie­od­se­tek­spo­³e­czeñstw­po­szcze­gól­nych­kra­jów­OECD,­ale­na­pew­no­nie­bê­dzie­on do­mi­nu­j¹­cy.­Zde­cy­do­wa­na­wiêk­szoœæ­­bê­dzie­jed­nak mu­sia­³a­kon­ty­nu­ować­pra­cê­za­wo­do­w¹­po­przej­œciu na­ eme­ry­tu­rê.­ I­ to­ nie­ bê­dzie­ kwe­stia­ wy­bo­ru,­ ale wrêcz­ko­niecz­noœæ.­ Co­praw­da­tu­i­ów­dzie­po­ja­wia­j¹­siê­opi­nie,­¿e­dy­na­micz­nie­po­stê­pu­j¹­ca­ro­bo­ty­za­cja­­za­st¹­pi­i­wy­eli­mi­nu­je­w­wie­lu­za­wo­dach­cz³o­wie­ka­i­¿e­bê­dzie­sta­no­wiæ­za­gro­¿e­nie­dla­je­go­eg­zy­sten­cji,­ale­do­pie­ro­przy­sz³oœæ­po­ka­¿e,­ile­jest­w­tym­praw­dy.­Ro­bot,­przy­naj­mniej­dziœ,­jest­w­sta­nie­za­st¹­piæ­cz³o­wie­ka­w­wy­ko­ny­wa­niu­ czyn­no­œci­ ma­nu­al­nych,­ ale­ wie­le­ za­wo­dów opie­ra­ siê­ na­ pra­cy­ in­te­lek­tu­al­nej,­ twór­czej,­ w­ przy­-

pad­ku­któ­rej­na­wet­naj­wiêk­szej­mo­cy­kom­pu­ter­sta­je sie­bez­rad­ny.­Sko­ro­cz³o­wiek­wy­my­œli³­ma­szy­nê,­któ­ra­po­si¹­dzie­ta­ki­sto­pieñ­in­te­li­gen­cji,­¿e­bê­dzie­chcia­³a cz³o­wie­ka­znisz­czyæ,­to­cz³o­wiek­nie­bê­dzie­na­wet­mu­sia³­wy­my­œlaæ­ma­szy­ny,­któ­ra­je­go­nisz­czy­cie­la­uni­ce­stwi,­tyl­ko­po­pro­stu­wyj­mie­z­pr¹­du­wtycz­kê­i­bê­dzie po­za­ba­wie.­No,­ale­we­szli­œmy­­sfe­rê,­któ­ra­zbyt­da­le­ko­od­bie­ga­od­te­ma­tu­ni­niej­sze­go­ar­ty­ku­³u.­Je­go­tre­œci¹­jest­prze­cie¿­pro­blem­jak­naj­bar­dziej­przy­ziem­ny, czy­li­-­jak­¿yæ­po­przej­œciu­na­eme­ry­tu­rê? Od­po­wiedŸ­na­to­py­ta­nie­po­win­na­ju¿­dziœ­nur­to­waæ­m³o­dych­dziœ­Po­la­ków.­Ra­port­OECD­za­j¹³­siê bo­wiem­ana­li­z¹­kwe­stii­tak­zwa­nej­„sto­py­za­st¹­pie­nia”.­ Mó­wi¹c­ pro­sto­ -­ ja­ki­ pro­cent­ ostat­niej­ pen­sji otrzy­my­waæ­bê­dzie­w­ra­mach­eme­ry­tu­ry­miesz­ka­niec da­ne­go­kra­ju.­Oka­zu­je­siê­otó¿,­¿e­w­przy­pad­ku­od­cho­dz¹­cych­na­eme­ry­tu­rê­Po­la­ków­bê­dzie­to­je­den­z naj­ni¿­szych­wskaŸ­ni­ków.­Œred­nia­„sto­pa­za­st¹­pie­nia” dla­kra­jów­OECD­wy­no­siæ­bê­dzie­63­proc.­w­przy­pad­ku­mê¿­czyzn­i­62­proc.­dla­ko­biet,­na­to­miast­Po­lak­otrzy­ma­eme­ry­tu­rê­w­wy­so­ko­œci­39­proc.­ostat­niej­pen­sji,­a­dla­Po­lki­bê­dzie­to­za­le­d­wie­34­proc.­I Po­lak­i­Po­lka­bê­d¹­sie­mo­gli­co­praw­da­po­cie­szaæ,­¿e eme­ryt­w­Wlk.­Bry­ta­nii­do­sta­nie­tyl­ko­29­proc.­ostat­niej­pen­sji,­ale­to­po­cie­sza­nie­siê­na­pew­no­nie­u³a­twi od­po­wie­dzi­na­py­ta­nie­-­jak­z­ta­k¹­eme­ry­tu­r¹­¿yæ?­ Na­pew­no­ta­kiej­od­po­wie­dzi­nie­bê­d¹­mu­sie­li­szu­kaæ­na­to­miast­Tur­cy,­któ­rzy­po­przej­œciu­na­eme­ry­tu­rê­ otrzy­ma­j¹­ 102­ proc.­ ostat­niej­ pen­sji.­ Tak­¿e­ pra­cow­ni­cy­ o­ ni­skich­ do­cho­dach­ w­ Da­nii,­ Ho­lan­dii­ i Izra­elu,­któ­rych­eme­ry­tu­ra­rów­na­bê­dzie­wy­so­ko­œci ostat­niej­ pen­sji.­ W­ Pol­sce­ œwiad­cze­nie­ eme­ry­tal­ne pra­cow­ni­ków­tej­ka­te­go­rii­bê­dzie­wy­no­si 40­proc.­ostat­niej­pen­sji­i­wraz­z­Mek­sy­kiem­zaj­mo­waæ­bê­dzie­my­pod­tym­wzglê­dem­ostat­nie­miej­sce.­ n

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


16 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Jak prawniczka z polonistką poszły na „swoje”

Bisette

- biznesik d la mam i córek Ewelina Kaszubska

Magdalena jest prawniczk¹ z wykszta³cenia i, jak mówi, niemal natychmiast po ukoñczeniu studiów zdecydowa³a, ¿e nie bêdzie zdawaæ na aplikacjê i w ogóle pracowaæ w swoim zawodzie, bo robi³o siê jej nieswojo, gdy tylko uœwiadamia³a sobie, ¿e ¿ycie mo¿e jej przemin¹æ na pracy w godzinach od 7 do 15. Ca³y czas myœla³a o pójœciu na swoje, przy czym d³ugo nie wyobra¿a³a sobie, jak to „swoje” ma wygl¹daæ. I pewnie gdyby nie natrêctwo szeœcioletniej latoroœli , to byæ mo¿e nawet do dziœ nie wiedzia³aby na czym to swoje mia³oby polegaæ. Magdalena Pierzchalska ma bowiem córeczkê w wieku, kiedy to mama jest dla dziewczynki idea³em i jedyn¹ osob¹ godn¹ naœladowania. Natrêctwo Lenki, bo tak siê córeczka pani Magdaleny nazywa, polega³o na tym, ¿e co i rusz mówi³a do swojej mamy, ¿e chce wygl¹daæ tak jak ona, mieæ takie same w³osy i dziurki w uszach. Z dziurkami mama poradzi³a sobie sama, pomyœla³a te¿, by uszyæ dla dziecka ³adne i oryginalne ubranka, ale z tym by³ k³opot, poniewa¿ o szyciu nie mia³a zielonego pojêcia. Szukaj¹c kogoœ, kto by jej uszy³ ciuchy dla dziecka, wpad³a na pomys³, by szyæ dla mamy i córki identyczne sukienki. I to by³ w³aœnie ten pomys³, który sprawi³, ¿e Bisette pojawi³a siê w katalogu firm, internecie i na rynku. Powo³anie firmy nie by³oby jednak mo¿liwe bez „drugiej nogi”, czyli osoby, która wie na czym polega szycie i to szycie jest dla niej pasj¹. Pani El¿bieta Gyurkovich nie jest prawniczka, jest natomiast polonistk¹, której wyuczony zawód te¿ nie sprawia³ przyjemnoœci, bo mi³oœci¹ jej ¿ycia, zaszczepion¹ przez mamê, a jeszcze wczeœniej przez babciê, by³o szycie. Gdy wiêc pani Ela wpad³a na pomys³, ¿e bêdzie szyæ muszki dla mê¿czyzn, porzuci³a wyuczony zawód, za³o¿y³a firmê Muchin i jej wyszukane muszki za-

czê³y zdobiæ „podgardla” pragn¹cych elegancko wygl¹daæ mê¿czyzn. Z czasem zaczê³a te¿ szyæ ubrania na miarê, zamawiane przez indywidualnych klientów. Nie mia³a wiêc problemów z krawiectwem zarówno lekkim jak i ciê¿kim. Pani Magdalena nie zna³a pani Eli, ale mia³y wspólnych znajomych i gdy ta pierwsza rozpuœci³a wici, ¿e poszukuje osoby, która potrafi szyæ z zaciêciem artystycznym, wici musia³y do pani Eli dotrzeæ i dotar³y. Panie spotka³y siê na kawie i szybko okaza³o siê, ¿e nadaj¹ na tych samych falach. Jako swoj¹ misjê okreœli³y szycie sukienek takich samych dla mam i ich ma³oletnich córek, nade wszystko z materia³ów wysokiej jakoœci, eleganckich, a krawiectwo mia³o byæ na wysokim poziomie, by mamom ich sukienki s³u¿y³y przez lata. To by³o i jest wyzwanie rzucone „sieciówkom”, gdzie modna tandeta goni tandetê, bo bluzka czy spódnica roz³a¿¹ siê w rêkach po kilku praniach, poniewa¿ wcale nieskrywanym celem producenta jest, by klientka za³o¿y³a na siebie ciuch tylko kilka razy, a potem, zmuszona by³a siêgn¹æ w jego sklepie po nastêpny. Nie mówi¹c ju¿ o tym, ¿e na metce widnieje informacja, ¿e rzecz jest uszyta na przyk³ad z bawe³ny, a de facto jest to produkt bawe³nopodobny. Sukienki i sukieneczki z Bisette s¹ szyte du¿ym nak³adem pracy rêcznej i z wysokiej jakoœci materia³ów, jak na przyk³ad z tkaniny typu „Chanel”, która jest po³¹czeniem we³ny i jedwabiu. Tkaniny s¹ zazwyczaj w³oskie, ale obie panie maj¹ ambicjê, by wzory tkanin by³y tak¿e przez nie projektowane i jedna z takich sukienek, uszyta z ich wzorem autorskim ju¿ w kolekcji jest. Du¿y wk³ad pracy rêcznej oraz wysokiej jakoœci tkaniny wskazuj¹, ¿e sukienki marki Bisette nie mog¹ byæ tanie i oczywiœcie tanie nie s¹. S¹ to sukienki szyte na specjalne okazje i przy okazji ro¿nych eventów mo¿na sprawdziæ, jak z ich noszeniem radz¹ sobie telewizyjne prezenterki na przyk³ad, czy aktorki. Jednakowe ciuchy dla mam i córek szyj¹ tak¿e inne firmy, ale, jak mówi¹ panie Magdalena i El¿bieta, niewiele z nich inspiruje siê pomys³ami z wybiegów mody, a one i owszem. Skoro takich firm jest wiele, to co zawa¿y³o o powodzeniu Bisette? OdpowiedŸ oby pañ jest zgodna - jakoœæ i jeszcze raz jakoœæ. Jakoœæ szycia i jakoœæ materia³ów. No i oczywiœcie in-

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

Fot. Archiwum

ter net, któ ry otworzy³ obu paniom okno na Polskê i œwiat. To przede wszystkim Instagram, bo jak mówi pani Magdalena, która odpowiada za promocjê w internecie, moda to przede wszystkim obrazki. Na ich stronie internetowej codziennie coœ siê dzieje, pojawiaj¹ siê nowe zdjêcia, posty, komentarze, w efekcie bardzo szybko zosta³y zauwa¿one przez ludzi z bran¿y i stylistów. Internet pozwala im dotrzeæ do klientów, którzy bez internetu zapewne nigdy by siê o Bisette nie dowiedzieli. Panie maj¹ oczywiœcie marzenia. Marzenie numer jeden to w³asna szwalnia, ale, jak podkreœlaj¹, na miejscu, w Puszczykowie pod Poznaniem, gdzie znajduje siê firma, a nie gdzieœ w Azji, dok¹d uciekaj¹ wszystkie firmy odzie¿owe, gdy tylko mocniej stan¹ na nogach. Marzenie drugie ujawnia pani Ela. Chcia³aby, aby z Bisette stworzyæ firmê na kszta³t domu mody, le¿¹cego jak najdalej od marki sieciowej. I w tej firmie zatrudniaæ swoje krawcowe, na etat, z godnym wynagrodzeniem, bo godne wynagrodzenie daje gwarancjê jakoœci, a pracownikowi poczuci zawodowej stabilizacji. Ani myœl¹ zlecaæ szycia za niewielkie pieni¹dze jakiemuœ anonimowemu wykonawcy, co, jak mówi¹, tylko nakrêca machinê wyzysku. Ide¹ w³aœcicielek firmy Bisette nie jest iloœæ lecz jakoœæ. Mówi¹, ¿e dok³adaj¹ wszelkich starañ, by ich sukienki by³y warte swojej ceny. A ta cena nie mo¿e byæ niska, skoro tylko metr materia³u na sukienkê kosztuje od 80 do 100 z³, podszewki s¹ z tkanin naturalnych, a guziki do sporej liczby fasonów robione rêcznie przez znajomego rzemieœlnika. I oczywiœcie na ró¿nych targach maj¹ satysfakcjê, gdy jakieœ kilkuletnie zaledwie dziewcz¹tko ci¹gnie swoj¹ mamê za rêkê do ich stoiska i podekscytowane krzyczy: „Mamo, patrz, to dla mnie i dla ciebie”. To jedno z wielu œwiadectw, ¿e droga, na któr¹ wesz³y prowadzi do sukcesu, wiêc pracuj¹ nad drug¹ kolekcj¹. Obok filarów firmy, czyli sukienek dla mam i córek, znajd¹ siê w niej tak¿e spodnie, spódnice, bluzki, ró¿nego rodzaju dodatki i coœ na wierzch, na przyk³ad p³aszczyki. n


GŁOS POLONII 17

www.glospolonii.net

Patryk Musia³

W poprzednim wydaniu naszej gazety opisaliœmy (w skrócie oczywiœcie), jak wygl¹da³a droga ma³¿eñstwa Solange i Krzysztofa Olszewskich do zbudowania jednej z najwiêkszych w Europie fabryk autobusów. Jako ci¹g dalszy tamtego ar tyku³u proponujemy w skrótowym tekœcie opisaæ, jak na przestrzeni ponad 20 lat rozwijali swój biznes.

logiczny trolejbus Trollino 12 i zdobywa kontrakt na dostawê do stolicy £otwy, Rygi, 148 autobusów oraz dwa przegubowe trolejbusy. W ci¹gu kolejnych 10 lat Solaris wyroœnie na najwiêkszego w Unii Europejskiej producenta trolejbusów. Do roku 2010 zamówi je 15 miast naszego starego kontynentu. Solaris osi¹ga sukces w Belgii. Na odbywaj¹cych siê tam targach „Busworld” firma prezentuje turystyczny autokar Vacanza, wtedy uznany za jeden z najbardziej komfortowych na rynku. W 2002 roku fabrykê opuszcza autobus z numerem 1000. Sprzeda¿ eksportowa wzrasta dwukrotnie. Solarisy je¿d¿¹ w Czechach, S³owacji, Niemczech, Rumunii, na Wêgrzech i na Malcie. Zamówienie na 10 Solarisów (Urbino 12 i 18) sk³ada szwajcarskie Winterthur. Kontrakty zagraniczne przekraczaj¹ krajowe. Fabryka zaczyna produkowaæ Urbino midi, o d³ugoœci 10 m. W 2003 r. Solaris realizuje zamówienie z Rzymu na 30 trolejbusów oraz z Salerno na 7 autobusów Urbino. W presti¿owym konkursie „Coach of the Year” turystyczny autokar Vacanza zdobywa II miejsce. W fabryce w Bolechowie pracuje ju¿ 600 osób. W roku wejœcia Polski do Unii Europejskiej Solaris zdobywa niezwykle presti¿owy kontrakt. Opiewa na 260 autobusów dla miejskiego przedsiêbiorstwa

S laris W styczniu 1996 r. Olszewscy rozpoczêli w Bolechowie ko³o Poznania (pod szyldem swojej spó³ki Neoplan Polska) budowê pierwszego niskopod³ogowego autobusu z 72 egzemplarzy, na które zamówienie z³o¿y³ Poznañ. 22 marca pierwszy autobus z tej serii opuszcza i dzieñ ten uznaje siê za pocz¹tek firmy Solaris. aGdy kilkanaœcie miesiêcy póŸniej podliczono wyniki ju¿ 1997 roku, okaza³o siê, ¿e fabrykê w Bolechowie opuœci³y 163 autobusy, co da³o firmie 40procentowy udzia³ w polskim rynku tych pojazdów. Ju¿ rok póŸniej wartoœæ sprzeda¿y osi¹gnê³a 500 milionów z³otych, a z fabryki wyjecha³ miêdzy innymi

mobilny salon kosmetyczny wykonany na zamówienie Oriflame. Firma wyraŸnie siê rozkrêca, czego dowodem by³o m.in. zaprezentowanie autobusu zupe³nie nowej konstrukcji, który otrzyma³ nazwê Solaris Urbino. Asymetryczna przednia szyba tego pojazdu sta³a siê znakiem rozpoznawczym wszystkich autobusów firmy Solaris. W tym¿e roku pierwszy Urbino jedzie do Kielc, które go zamówi³y, a na lotnisku im. Fryderyka Chopina w Warszawie melduje siê pierwszy lotniskowy Solaris, który dowozi pasa¿erów do i z samolotu stoj¹cego na p³ycie postojowej lotniska. Lotniskowe Solarisy je¿d¿¹ dziœ tak¿e po p³ytach zagranicznych lotnisk, m.in. w Madrycie, Oslo, Pary¿u. W ostatnim roku drugiego tysi¹clecia Solaris otrzymuje pierwsze zamówienie z zagranicy. Sk³ada je miejskie przedsiêbiorstwo komunikacyjne z czeskiej Ostrawy. To miasto, które zapocz¹tkowa³o zagraniczn¹ ekspansje Solarisa, jest do dziœ szczególnie ho³ubione przez firmê. Nied³ugo po zamówieniu z Ostrawy, sp³ywa kolejne, tym razem ze s³owackich Koszyc. Autobusy Urbino s¹ od tego roku produkowane j i¿ w czterech d³ugoœciach - 9, 12, 15, 18 metrów. W pierwszym roku trzeciego tysi¹clecia nie ma ju¿ firmy Neoplan Polska. Pañstwo Olszewscy wykupili udzia³y niemieckiego partnera i zmienili nazwê na Solaris Bus & Coach. Firma buduje pierwszy niskopod³ogowy, eko-

zentuje swój pierwszy… tramwaj. Nazywa siê Tramino. Kilka miesiêcy póŸniej wygrywa przetarg na dostawê 45 tych szynowych pojazdów dla pobliskiego Poznania. W 2010 r. Solaris zaczyna jeŸdziæ po po³o¿onej na Oceanie Indyjskim francuskiej wyspie Reunion. Fabrykê opuszcza w owym roku 1100 pojazdów. Ponad 300 na wymagaj¹cy rynek skandynawski, a pierwsze Solarisy debiutuj¹ na ulicach miast Hiszpanii i na Ba³kanach. W nowym zak³adzie w Œrodzie Wielkopolskiej rozpoczyna siê produkcja tramwajów Tramino. Na 15. urodziny, czyli w roku 2011 Solaris prezentuje ca³kowicie elektryczny Urbino Electric, niemiecka Jena zamawia 5 Tramino, a pani Solange Olszewska zostaje wybrana przez renomowany dziennik finansowy „Handelsblatt” jedn¹ ze 100 najbardziej wp³ywowych kobiet biznesu. W 2012 roku ju¿ 9 tys. Solarisów jeŸdzi po ulicach 25 pañstw, a firma realizuje zamówienie na dostawê 33 tramwajów do Olsztyna i niemieckiego Brunszwiku. W 2013 r. trwa produkcja dla „starych” kontrahentów, czyli firm komunikacyjnych z £otwy, Austrii, Francji, Belgii, Bu³garii, Szwajcarii, ale w Bolechowie pojawiaj¹ siê tak¿e nowi klienci. Stolica Serbii, Belgrad, zamawia 200 przegubowców, a tu-

- czyli droga do wielkości

komunikacyjnego w Berlinie. To otwarcie drzwi do innych rynków Europy i œwiata. Solaris wprowadza do swoich autobusów napêd tak¿e na gaz ziemny. W konkursie Bus of the Year unowoczeœniony Urbino zajmuje drugie miejsce. Kontrakt zawarty z miejskim przedsiêbiorstwem komunikacyjnym z Berlina sprawia, ¿e zamówienie na autobusy sk³ada w Bolechowie 30 innych firm komunikacyjnych z Niemiec. Solarisy je¿d¿¹ ju¿ tak¿e w miastach Szwecji i Francji. W rocznicowym, 10 roku dzia³alnoœci, firma prezentuje hybrydowy autobus Solaris Urbino Hybrid i oddaje do dyspozycji za³ogi nowoczesna halê monta¿ow¹ o powierzchni 13,5 tys. m kw. W nastêpnym roku powiêkszy siê ona o kolejnych 10 tys. m. kw. W 2007 r. fabrykê w Bolechowie opuszcza 700 autobusów, z której to liczby 400 wyje¿d¿a do zagranicznych kontrahentów. Urbino wo¿¹ pasa¿erów po ulicach 17 pañstw UE, w tym w 11 ich stolicach. Ale to nie wszystko. Solaris podpisuje umowê na dostawê 225 autobusów dla… Dubaju. To niezwykle presti¿owe zamówienie, ale najwiêksze w historii firmy nap³ywa z Aten. Opiewa na 320 pojazdów dla tamtejszej miejskiej firmy przewozowej. Warszawa otrzymuje w tym¿e roku 150 zamówionych wczeœniej „jamników”. Solaris Bus & Coach wywo³uje sensacjê na Miêdzynarodowych Targach Kolejowych TRAKO w Gdañsku. Pre-

recki Izmir 100 osiemnastometrowych Urbino. 2014 rok. Fabrykê opuszcza pojazd z numerem 11 000. Urbino Electric jeŸdzi ju¿ po ulicach miast niemieckich i szwedzkich, a dostarczone do Hamburga 19-metrowe Solarisy maj¹ ju¿ zwiêkszaj¹ce zasiêg… wodorowe ogniwa paliwowe. Rok póŸniej Solaris zdobywa kontrakt na 41 tramwajów dla Lipska, zaœ do austriackiego Salzburga trafia trolejbus Trollino z numerem 1000. W 2016 r. nowy Solaris Urbino 12 electric zdobywa podczas targów IAA w Hanowerze tytu³ „Bus of the year 2017”. Nagrodê przyznaj¹ dziennikarze reprezentuj¹cy 20 pañstw. To godne uczczenie 20-lecia firmy Solaris Bus & Coach. 2017 r. Z fabryki wyje¿d¿a setny autobus z napêdem elektrycznym. Je¿d¿¹ one ju¿ w 9 krajach i do grudnia 2017 r. pokona³y ³¹cznie 4 miliony kilometrów. Solaris Bus & Coach zatrudnia w swoich polskich zak³adach 2300 pracowników oraz ok. 500 w zagranicznych oddzia³ach. Solarisy je¿d¿¹ w ponad 700 miastach 32 krajów œwiata. W ci¹gu 21 lat, do koñca 2017 r. firma wyprodukowa³a ponad 16 tys. pojazdów. W roku bie¿¹cym, 2018, fabrykê Solarisa opuœci 24metrowy, dwuprzegubowy trolejbus Trollino 24, a na jego bazie ma powstaæ autobus o podobnych gabarytach. Œwiat³o dnia ujrzy tak¿e 12-metrowy Solaris napêdzany wodorem oraz Urbino 12 LE Lite - niosko wejœciowy autobus o niskich kosztach eksploatacji. n

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Pol­ska­­naj­więk­szym­ Finanse z UE

18­­­GŁOS­POLONII

www.glospolonii.net

od­bior­cą­unij­nych­pie­niędzy Adam Lasocki

Unia Europejska to zbiór praw i war toœci, które s¹ fundamentem demokracji. To praworz¹dnoœæ, a wiêc niezawis³e s¹dy, tak¿e wolne media, ale te¿ wolnoœæ wypowiedzi, prawo do zgromadzeñ. Nie wszystkim to siê podoba. Tak¿e w Polsce. To s¹ oczywiœcie war toœci niemierzalne w jakiejkolwiek walucie, ale bezcenne dla demokracji. Poniewa¿ w ostatnich dwóch latach dwa kraje, najpierw Wêgry, a póŸniej, niestety, tak¿e Polska, poddaj¹ w w¹tpliwoœæ przestrzeganie owych war toœci, nie ma siê co dziwiæ, ¿e wiêkszoœæ krajów Wspólnoty powoli sk³ania siê do tego, by pomoc stricte finansow¹ powi¹zaæ z poszanowaniem praworz¹dnoœci przez kraje, które s¹ beneficjentami owej pomocy. Jeœli do tego dojdzie, a beneficjenci nie zgodz¹ siê na te warunki, ponios¹ znacz¹ce straty. Najwiêksze Polska, bo te¿ od chwili wst¹pienia w szeregi Wspólnoty Polska jest najwiêkszym odbiorc¹ unijnej pomocy finansowej. W okresie „pomocowym”, obejmuj¹cym lata 2014-2020, Polska otrzyma z Unii Europejskiej wsparcie finansowe w wysokoœci 105,8 miliarda euro. To niemal 450 miliardów z³otych. W poprzedniej perspektywie finansowej, obejmuj¹cej lata 2007 - 2013, Polska dosta³a z unijnej kasy nieco tylko mniej, bo 101,5 mld euro. Te pieni¹dze s¹ posegregowane w ramach kilku kategorii. W ramach Polityki Spójnoœci, na któr¹ sk³ada siê kilka skoncentrowanych na szczegó³owych celach Funduszy, Polska zainkasowa³a najwiêksz¹ kwotê. Koronnym celem pieniêdzy przyznanych na Politykê Spójnoœci i w ramach tego programu wydatkowanych, jest zredukowanie dysproporcji gospodarczych, infrastrukturalnych i spo³ecznych istniej¹cych pomiêdzy „starymi” krajami Unii Europejskiej, a krajami nowo do niej przyjêtymi. Dotyczy to przede wszystkim zacofanych krajów, które przez niemal pó³ wieku znajdowa³y siê za komunistyczn¹ ¿elazn¹ kurtyna. Takim krajem jest oczywiœcie Polska. I w³aœnie Polska jest najwiêkszym beneficjentem Polityki Spójnoœci. W latach 2014 - 2020 w ramach Polityki Spójnoœci kraj

Fot. Archiwum

nad Wis³¹ otrzyma³ 72,9 mld euro, w poprzednim rozdaniu by³o to 68 mld euro. Z ca³kowitej kwoty przyznanej na ten cel przez Uniê Europejsk¹ dla wszystkich krajów wspólnoty, Polska „konsumuje” niemal 20 proc. Druga w kolejnoœci Hiszpania zaledwie 10 proc. (ok. 35 mld euro). Aby zilustrowaæ, jak istotne s¹ pieni¹dze z tego programu dla rozwoju Polski i odbudowy jej infrastruktury po latach komunistycznego zastoju, konieczne jest przytoczenie kilku liczb. Dotycz¹ one przesz³oœci, czyli lat 2007 - 2013, poniewa¿ obecna perspektywa finansowa jeszcze trwa. W latach 2007-2013 owe 68 mld euro prze³o¿y³o siê na 5800 kilometrów autostrad, dróg szybkiego ruchu, którymi Polacy do tej pory jeŸdzili jedynie po krajach Europy Zachodniej, a o posiadaniu ich w swoim kraju mogli tylko marzyæ. Dziœ autostrada i trasa ekspresowa to chleb powszedni, ale coraz s³abiej zaczyna siê pamiêtaæ, ¿e gdyby nie pomoc z kasy Unii Europejskiej, to nadal pozostawa³yby one jedynie w sferze marzeñ. Poza tym… Dziêki pieni¹dzom przetransferowanym do Polski w ramach Polityki Spójnoœci utworzono 43 tysi¹ce nowych miejsc pracy, ponad 3,2 miliona Polaków otrzyma³o mo¿liwoœæ korzystania z nowoczesnego taboru komunikacji miejskiej, ponad 250 tys. osób znalaz³o siê w zasiêgu nowoczesnych technologii oczyszczania œcieków, a ponad 800 tys. otrzyma³o dostêp do szerokopasmowego internetu. Beneficjentem unijnej pomocy by³y, mo¿na to powiedzieæ z pe³n¹ odpowiedzialnoœci¹, wszystkie sektory

Dwutygodnik­Polonii­kanadyjskiej­w­Kolumbii­Brytyjskiej

polskiej gospodarki, instytucje publiczne, nade wszystko ma³e i œrednie przedsiêbiorstwa, które stanowi¹ podstawê polskiego rozwoju, wykazuj¹ siê innowacyjnoœci¹, podejmowaniem i realizacj¹ wyzwañ, które przybli¿aj¹ Polskê do nowoczesnych krajów Zachodu. To domena m³odych, przebojowych Polaków, którym si³ê przebicia daje coraz lepsze wykszta³cenie i bezkompromisowoœæ w d¹¿eniu do obranego celu. Tych m³odych Polaków coraz czêœciej widaæ na czele firm z dziedziny IT, które znakomicie radz¹ sobie w miêdzynarodowej konkurencji. Polityka Spójnoœci i gigantyczne fundusze, które z tego tytu³u wp³ywaj¹ do polskiej gospodarki, nauki a tak¿e sfery spo³ecznej, jest kontynuowana w obecnej perspektywie finansowej, która przypada na lata 2014 - 2020. W jej ramach realizowane bêd¹ 22 programy operacyjne, w tym 16 (liczba województw) regionalnych programów operacyjnych. UE wysz³a bowiem z za³o¿enia, ¿e o lokalnych (wojewódzkich) potrzebach, najlepsz¹ wiedzê maj¹ lokalne (wojewódzkie) samorz¹dy i wiedziona t¹ logik¹, przyzna³a do ich dyspozycji pieni¹dze na cele, które na swoim terenie uwa¿aj¹ one za najistotniejsze do sfinansowania. W odniesieniu zaœ do priorytetów krajowych, to niew¹tpliwie najwiêcej pieniêdzy zaabsorbuje kontynuacja i rozwój nowoczesnej infrastruktury transportowej, energetycznej oraz informacyjno-komunikacyjnej, a tak¿e tworzenie sprzyjaj¹cego innowacjom œrodowiska biznesowego, zwiêkszanie aktywnoœci zawodowej, nade wszystko rozwój gospodarki przyjaznej œrodowisku. Warto jeszcze podkreœliæ, ¿e w ramach Polityki Spójnoœci, na któr¹, jak ju¿ pisaliœmy, w latach 20142020 Polska otrzyma 72,9 mld euro, 51,2 mld euro „pop³ynie” do regionów s³abiej rozwiniêtych. W klasyfikacji unijnej s¹ to regiony, w których PKB na mieszkañca jest ni¿sza ni¿ 75 proc. œredniej dla 27 krajów Unii Europejskiej. Wed³ug tej klasyfikacji do regionów s³abo rozwiniêtych nale¿¹ wszystkie polskie województwa poza mazowieckim. Mazowieckie (a de facto Warszawa) jest jedynym polskim województwem zaliczanym do grona krajów lepiej rozwiniêtych, czyli tych, w których PKB na mieszkañca przekracza 90 proc. œredniej unijnej. Brak miejsca nie pozwala na kontynuowanie tematu, czyli kto po Polsce korzysta najbardziej na unijnej pomocy finansowej i które kraje maj¹ najwiêkszy udzia³ w tym, ¿e ta pomoc jest udzielana. Napiszemy o tym w nastêpnym wydaniu naszej gazety. n


Parki narodowe

GŁOS POLONII 19

www.glospolonii.net

Ró¿ne podejœcie do przyrody

w Kanadzie i nad Wisłą Marek Kober

Kanada ma niemal 10 milionów kilometrów kwadratowych i pod wzglêdem wielkoœci powierzchni jest drugim (po Rosji) krajem œwiata. Polska jest powierzchniowo 32 razy mniejsza od Kanady, ale na ogromnym kanadyjskim terytorium s¹ setki tysiêcy kilometrów kwadratowych, gdzie nie spotka siê cz³owieka. W Polsce tereny bezludne mo¿na liczyæ jedynie w pojedynczych kilometrach, a i tak szukaj¹c ustronnych miejsc, zazwyczaj spotyka siê jak¹œ ¿yw¹ istotê dwuno¿n¹. Mimo zajmowania tak ogromnego terytorium Kanada przyk³ada wielk¹ wagê do zachowania w nienaruszonym stanie swojej przyrody. W Polsce napotyka to na du¿e opory rz¹dz¹cych. Aby nie byæ go³os³ownymi, dokonajmy wiêc porównañ, zachowuj¹c oczywiœcie proporcje wynikaj¹ce z ogromnych ró¿nic posiadanej przez oba kraje powierzchni. O ile pod wzglêdem ca³kowitej powierzchni Polska jest 32 razy mniejsza od Kanady, to pod wzglêdem powierzchni parków narodowych ustêpuje jej drastycznie. W Kanadzie 44 parki narodowe zajmuj¹ 271 949 km kw., w Polsce 23 jedynie 3167,48 km kw. Czyli… a¿ 86 razy mniej. £¹czna powierzchnia chronionej parkami narodowymi przyrody kanadyjskiej przeniesiona na grunt Polski, zajmowa³aby ok. 87 proc. jej ca³kowitego terytorium. Wydawaæ by siê mog³o, ¿e w takim kraju jak Kanada, gdzie nienaruszona w swoim naturalnym kszta³cie przyroda zajmuje ogromne powierzchnie, dzia³alnoœæ zwi¹zana z jej ochron¹ bêdzie marginalna w porównaniu do kraju, w którym ka¿dy niemal zak¹tek przyrody jest zadeptywany podczas letnich i zimowych wakacji, a poza nimi tak¿e. Tak¿e, poniewa¿ w Polsce na jeden kilometr kwadratowy przypadaj¹ 123 osoby, w Kanadzie ledwie 3,7 osoby, czyli nawet mniej ni¿ w pustynnej na przyk³ad Libii (4 osoby na

km kw.). Ochrona przyrody to wych i pod tym wzglêdem nasza prokwestia kultury, tradycji i œwiawincja jest niekwestionowanym lidomoœci, ¿e zasoby przyrodderem. Nastêpne w kolejnoœci, Alnicze nie s¹ dane raz na berta i Ontario, maj¹ po 5 PN, zawsze, ¿e nale¿y je chrozaœ Nunavut i Terytoria Pó³nocniæ z myœl¹ o przysz³ych no-Zachodnie po 4. W Quebepokoleniach. cu, Nowej Szkocji, Nowej FunTa myœl wcale nie zodlandii i Labradorze s¹ po 3. sta³a wykreowana przez Wyj¹tkowe walory przyrodwspó³czesne pokolenie nicze i krajobrazowe sprawi³y, Kanadyjczyków. Najstar¿e niemal jedna czwarta kanasze kanadyjskie parki nadyj skich par ków na ro do wych rodowe zosta³y powo³ane ju¿ (dziesiêæ) znajduje siê na Liœcie Fot. Archiwum w XIX wieku. Najstarszym z Œwiatowego Dziedzictwa UNESCO. najstarszych jest PN Banff w staKolumbia Brytyjska ma w tej presti¿onie Alberta, który za³o¿ono w 1885 r. wej kategorii dwóch reprezentantów: PN na powierzchni 6641 km kw. Ju¿ rok póŸniej Kootenay oraz PN Yoho. powsta³y kolejne dwa i to oba w naszej Kolumbii Polskê na Liœcie Œwiatowego Dziedzictwa UNEBrytyjskiej. PN Glacier ma 1349 km kw., a Yoho jest SCO reprezentuje jedynie Bia³owieski Park Narodoniewiele mniejszy, bo liczy 1313 km kw. Piêæ lat przed wy, ale osiem spoœród pozosta³ych znajduje siê w dokoñcem XIX stulecia powo³ano do ¿ycia czwarty park, kumentach UNESCO jako rezerwaty biosfery. Polpodobnie jak pierwszy, w stanie Alberta. Nazywa siê skie parki narodowe nie mia³y szans powstaæ w tym Waterton Lakes i ma tylko 525 km kw. samym czasie co kanadyjskie, poniewa¿ w XIX wieW 1904 r. utworzono St. Lawrence Island w Onta- ku polska pañstwowoœæ nie istnia³a. Terytoriami krario i by³ to pierwszy kanadyjski park narodowy w XX ju rz¹dzili poprzez swoich namiestników dwaj cesawieku. W porównaniu z innymi by³ „mikroskopijnej” rze (pruski i austriacki) oraz rosyjski car. Pierwsze, wielkoœci, bo mia³ zaledwie 9 km kw. W XXI wieku bo od razu dwa, na ziemiach polskich parki narodopowo³ano kolejnych 5 parków, w tym PN Gulf Is- we utworzono ju¿ 14 lat po odzyskaniu niepodleg³olands w Kolumbii Brytyjskiej. Te¿ niewielki, bo li- œci: Bia³owieski PN i Pieniñski PN. Powierzchni¹ nie cz¹cy tylko 33 km kw. maj¹ siê oczywiœcie co równaæ z kanadyjskimi. BiaNajwiêkszy kanadyjski PN powsta³ w 1922 roku. ³owieski ma dziœ 105,17 km kw., zaœ Pieniñski zaledWood Buffalo rozci¹ga siê na powierzchni 44 807 wie 23,46 km kw. Najwiêkszym w Polsce jest Biekm kw. i zajmuje pograniczne tereny Alberty oraz Te- brzañski PN, który zajmuje obszar 592,23 km kw. rytoriów Pó³nocno-Zachodnich. Drugim pod tym Drugi pod wzglêdem wielkoœci to Kampinowski PN, wzglêdem jest PN Quttinirpaaq na terytorium Nuna- maj¹cy powierzchniê 385,48 km kw. vut. Jego powierzchnia ma 37 775 km kw. Powy¿ej Od kilkunastu lat œrodowiska przyrodnicze prowa10 tys. km kw. ma jeszcze osiem PN, przy czym naj- dz¹ w Polsce dzia³ania, by powo³aæ Turnicki Park Narozleglejszy spoœród nich jest PN Sirmilik w Nuna- rodowy, który obejmowa³by lasy na terenach gmin Birvut, maj¹cy 22 200 km kw. cza, Fredropol, Dubiecko, Krzywcza. By³by to pierwPatrz¹c z odwrotnej pozycji, najmniejszy jest wy- szy park narodowy na polskim Pogórzu Karpackim, mieniony ju¿ z innej okazji PN St. Lawrence Islands ale kompetentne w tej kwestii w³adze nie œpiesz¹ siê z w Ontario, który ma 9 km kw., a kolejne dwa „malu- podjêciem decyzji. Szkoda, bo Polska ma bardzo machy” te¿ znajduj¹ siê w tej prowincji: PN Georgian ³o nieska¿onych dzia³alnoœci¹ cz³owieka terenów i te, Bay Islands (13 km kw.) i PN Point Pelee (15 km które jeszcze gdzieniegdzie s¹, warto by³oby otoczyæ kw.). W Kolumbii Brytyjskiej jest 7 parków narodo- opiek¹ chroni¹c¹ przed unicestwieniem. n Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Skąd się wzięły herby? 20 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Heraldycy mają na ten temat niewiele się różniące zdania

Marek Ungeheuer

W latach realnego socjalizmu wszystko by³o nierealne, ludziom niewiele siê chcia³o, tak¿e szukaæ w archiwach swoich przodków, czy odtwarzaæ historiê rodzin albo ca³ych rodów. Jednym siê nie chcia³o, a inni nawet gdyby chcieli, nie mieli ku temu mo¿liwoœci, poniewa¿ co najmniej jedna trzecia rodaków zostawi³a swoje archiwa za wschodni¹ granic¹, zagrabione przez sowieck¹ w³adzê. Ale, jak mówi przys³owie, co sie odwlecze, to nie uciecze i po roku 1989 zapanowa³a euforia wolnoœci, a wraz z ni¹ zainteresowanie przesz³oœci¹. Polacy zaczêli poszukiwaæ korzeni, tworzyæ drzewa genealogiczne, rekonstruowaæ historie swoich rodzin i ca³ych rodów. A skoro rodów, to i herbów. W poni¿szym artykule postaramy siê przybli¿yæ naszym Czytelnikom historiê herbów. Pytanie pierwsze brzmi oczywiœcie nastêpuj¹co: - Sk¹d i dlaczego wziê³y siê herby? Heraldycy twierdz¹ otó¿, ¿e impuls do tworzenia i obierania przez cz³owieka herbów zrodzi³ siê podczas wypraw krzy¿owych. Pierwsza wyruszy³a do Ziemi Œwiêtej w 1096 roku. Im bli¿ej by³o niej, to tym mocniej przyodziane w ¿elazne zbroje europejskie rycerstwo odczuwa³o oddzia³ywanie pal¹cych promieni s³onecznych. Zbroja rycerza by³a niczym puszka konserwy sam zaœ rycerz zawartoœci¹ tej¿e konserwy. W drodze do Grobu Pañskiego albo ju¿ po przybyciu do Jerozolimy rycerze kupowali wiêc tkaniny by puszkê, w której siê znajdowali, chroniæ przed nagrzaniem. Tkaniny na Bliskim Wschodzie zdobione by³y wtedy wizerunkami zwierz¹t w stylizacji mezopotamskiej. Wracaj¹c z wyprawy zazwyczaj zabierali ze sob¹ owe tkaniny, a widniej¹ce na nich wizerunki zwierz¹t zaczêli umieszczaæ na swoich tarczach. Ozdobiona takim rysunkiem tarcza zaczê³a stanowiæ zwi¹zany z danym rycerzem jego charakterystyczny znak rozpoznawczy. Z czasem uzyska³ on miano herbu. Rodzi siê oczywiœcie koniecznoœæ odpowiedzi na pytanie: - Sk¹d wiadomo, ¿e tak w³aœnie by³o? Stuprocentowej pewnoœci nie ma, jednak heraldycy twierdz¹, ¿e sk³aniaj¹ ich do postawienia takiej a nie innej hipotezy umieszczone na europejskich tarczach her-

bowych wizerunki zwierz¹t (lew, orze³, byk, gryf), które s¹ identyczne jak te, które odnaleziono na p³askorzeŸbach w Mezopotamii. Pierwsi zaczêli legitymowaæ siê herbami rycerze z dzisiejszego pogranicza Francji, Belgii i Luksemburga, a nieco tylko póŸniej sta³y siê bardzo popularne w Hiszpanii, Portugalii i pañstwach Italii. Poniewa¿ wiêkszoœæ nowoœci nap³ywa do Polski z Zachodu, nie inaczej by³o tak¿e z herbami. Pojawi³y siê one w kraju oko³o 100 lat po pierwszej wyprawie krzy¿owej. Najstarsze pieczêcie z herbami zachowane do naszych czasów pochodz¹ z oko³o 1220 r. i by³y w³asnoœci¹ ksi¹¿¹t wroc³awskich i opolskich. Stamt¹d zwyczaj tworzenia i pos³ugiwania siê herbem powêdrowa³ w g³¹b polskiego terytorium i szybko sta³ siê codziennoœci¹, atrybutem ka¿dego rycerza. Dlaczego polskie rycerstwo przyjê³o zwyczaj posiadaFot. niaArchi her bu? Heraldycy maj¹ na ten temat niewiewum le siê ró¿ni¹ce zdania. Jedni twierdz¹, ¿e chodzi³o o rozpoznawanie siê na polu bitwy, inni ¿e owszem, przyczyn¹ by³a chêæ odró¿niania siê, ale nie tylko na polu bitwy, ale tak¿e na co dzieñ. Ale za hipotez¹, ¿e pierwszym celem by³o rozpoznawanie siê na polu bitwy przemawia to, ¿e pierwsze god³a herbowe stanowi³y bardzo proste figury, tak zwane figury zaszczytne. By³ to zazwyczaj pas czy te¿ s³up na tarczy. Heraldycy uwa¿aj¹, ¿e te pasy, s³upy i inne bardzo proste w kszta³cie figury, stanowi³y po prostu wzmocnienie rycerskiej tarczy. Tarczê malowano na jeden kolor, a pas czy s³up na inny. Tarcza z tak¹ figur¹ stawa³a siê znakiem rozpoznawczym jej w³aœciciela. Z czasem zaczê³y siê na nich pojawiaæ wizerunki zwierz¹t. Popularne by³o przedstawianie lwa, byka czy or³a. Jeœli rysunki zwierz¹t by³y identyczne, herb jednego rycerza od drugiego odró¿nia³a kolorystyka. Jeden mia³ z³otego lwa na czerwonym polu, inny na czarnym, a jeszcze inny malowa³ lwa na czarno czy na niebiesko i inny kolor nadawa³ polu tarczy. Bardzo popularne we wszystkich herbach europejskich by³y te¿ rysunki krzy¿a. Pojawi³y siê ju¿ na sa-

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

mym pocz¹tku tworzenia i pos³ugiwania siê herbami. Do dziœ nie wiadomo jednak, jaki by³ powód ich stosowania. Heraldycy policzyli, ¿e w herbach ró¿nych krajów znajduje siê ponad 350 rodzajów krzy¿a. Czytelników interesuje zapewne odpowiedŸ na pytanie, kto tworzy³ herby i rejestry heraldyczne. Alfred Znamierowski, wybitny polski, a tak¿e miêdzynarodowy autorytet w sprawach heraldyki i weksylologii (dziedzina historii zajmuj¹ca siê flagami) , autor tysiêcy hase³ i rysunków w encyklopediach oraz ksi¹¿kach wydawanych w wielu krajach, odpowiada na to pytanie nastêpuj¹co: Herbarze i rejestry heraldyczne sporz¹dzali heroldowie. Na pocz¹tku by³y to tak zwane role herbowe, czyli pergaminowe karty ³¹czone ze sob¹ rzemieniami i zwijane w rulon. To najwa¿niejsze dokumenty w heraldyce, poniewa¿ s¹ najbardziej wiarygodne. Heroldowie sporz¹dzali je na turniejach rycerskich, ale te¿ na polach bitew. Ich zadaniem by³o miêdzy innymi ustalenie kto zwyciê¿y³. Wygl¹da³o to mniej wiêcej tak, ¿e herold z pomocnikami chodzi³ po polu bitwy i spisywa³ z tarcz herby, które zna³, a inne rysowa³. Po obejrzeniu ca³ego pola bitwy mówi³, kto wygra³, czyli okreœla³, która grupa mia³a mniej zabitych. Liczy³ po prostu trupy. Alfred Znamierowski zna co najmniej kilkaset tysiêcy herbów. Na pytanie, który jego zdaniem jest najpiêkniejszy, odpowiada: Nie potrafi³bym wybraæ. Wszystkich nie znam, bo s¹ ich miliony. Z punktu widzenia Polaka najpiêkniejszy jest Orze³ Bia³y, ale nie ten obecny, tylko jego renesansowe i póŸnogotyckie wizerunki, dla mnie ten z pieczêci Kazimierza Wielkiego. Na powiêkszeniu widaæ, jak jest znakomicie wyrzeŸbiony. W nastêpnym wydaniu naszej gazety napiszemy o specyfice polskich herbów. PS Wypowiedzi Alfreda Znamierowskiego pochodz¹ z wywiadu, jakiego udzieli³ Miros³awowi Maciorowskiemu, zamieszczonego w dodatku „Ale Historia” wydanym z Gazet¹ Wyborcz¹ 5 lutego 2018 r. n


Królowa Jadwiga

GŁOS POLONII 21

www.glospolonii.net

Małoletnia Nie by³a figurantk¹ ani cich¹, pogr¹¿on¹ w mod³ach ascetk¹

Andrzej Fliss

W Polsce przedstawia siê j¹ jako œwiêt¹, ale gdy siê poczyta o jej ¿ywocie pióra Kamila Janickiego („Damy polskiego imperium”) wychodzi na to, ¿e zas³u¿y³a sobie na aureolê raczej nie za le¿enie krzy¿em w koœciele, klepanie godzinek i zdrowasiek, a bardziej za to, ¿e papie¿om, którzy panowali za jej ¿ycia, potrafi³a siê przeciwstawiæ w kluczowych dla swojego pañstwa sprawach.

Jeœli tak by³o, a historyk, nawet w publikacji napisanej w tonacji nieco sensacyjnej, raczej nie powinien k³amaæ, to nie ma siê co dziwiæ. Mia³a siê na kim wzorowaæ, a chyba nawet nie musia³a, bo cechy w³adcze otrzyma³a w genach, nade wszystko od babuni (pisaliœmy o niej w poprzednim wydaniu naszej gazety), czyli El¿biety £okietkowej, która jako królowa Wêgier, ¿ona króla Karola Roberta, a potem mamusia Ludwika Wêgierskiego u Madziarów zwanego Wielkim, trzês³a po³ow¹ Europy . Nikogo siê nie ba³a, przywo³ywa³a do porz¹dku zarówno innych w³adców, w tym tak¿e papie¿y i pewnie takie wzory postêpowania odziedziczy³a po babci Jadwiga. Historycy œwieccy twierdz¹, ¿e to babcia Ela zdecydowa³a o jej imieniu, by uczciæ swoj¹ mamê, któr¹ by³a ksiê¿na kaliska Jadwiga wydana za jej ojca W³adys³awa £okietka i w wyniku tego maria¿u ona pojawi³a siê na œwiecie. Historycy koœcielni uwa¿aj¹ zasiê, ¿e imiê królowej to nie ho³d z³o¿ony przez babciê Elê swojej matce, czyli prababce Jadwigi, lecz czeœæ dla ksiê¿nej wroc³awskiej, niejakiej Jadwigi Œl¹skiej, któr¹ kanonizowano ponad sto lat przed przyjœciem na œwiat Jadwigi, ale ponoæ w³aœnie za jej panowania kult tej¿e œwiêtej ksiê¿nej siê rozwija³. Na nasze czucie, wiêkszy wp³yw na jej imiê mia³a jednak babcia Ela. Jadwiga wst¹pi³a na polski tron po œmierci króla Ludwika Wêgierskiego, w wyniku umowy, któr¹ ten¿e Ludwik zawar³ za ¿ycia z polskimi panami, ¿e po jego œmierci tron obejmie jedna z jego córek. Tak te¿ siê sta³o, co polscy panowie potwierdzili na zjeŸdzie rycerstwa w Radomsku 25 listopada 1382 roku, pisz¹c w ustanowionej wtedy uchwale, ¿e chc¹: „Œciœle dochowaæ ho³du wiernoœci z³o¿onego córkom nieboszczyka króla, byleby którakolwiek z nich razem

ze swoim ma³¿onkiem - oboje koronowani na króla i królow¹ Polski - w Polsce przemieszkiwali stale”. Dwa lata póŸniej, 13 paŸdziernika 1384 Jadwiga zawita³a na Wawel, gdzie trzy dni póŸniej zosta³a koronowana na króla Polski i w ten sposób na polskim tronie zasiad³a kobieta z rodu Andegawenów. Jadwiga mia³a wtedy albo 10, albo niespe³na 11 lat. Nigdy nie dowiemy siê ile, poniewa¿ historycy do dziœ nie zdo³ali ustaliæ dok³adnej daty jej urodzin. Pisz¹, ¿e by³o to miêdzy 3 paŸdziernika 1373 a 18 lutego roku nastêpnego. Tak czy siak wk³adaj¹c na g³owê koronê Jadwiga by³a ma³oletnia, tote¿ Polsk¹ rz¹dzili ma³opolscy mo¿now³adcv, ale na ¿adne widzimisiê z ich strony nie by³o szans, bo mamusia Jadwigi, El¿bieta Boœniaczka, czuwa³a nad córk¹ i rz¹dami w Polsce wedle regu³, które przekaza³ jej nie¿yj¹cy ju¿ m¹¿ Ludwik Wêgierski. Zasiadaj¹c na tronie Jadwiga mia³a oko³o 10 lat, ale nie by³a dzieckiem nieœwiadomym tego, co siê wokó³ niej dzieje. Babcia, mamusia i tatuœ niemal ju¿ po narodzinach zdecydowali, ¿e dzieciê bêdzie w przysz³oœci królow¹ i ¿e trzeba je do tej roli przysposobiæ. Nie szczêdzili tedy wysi³ku, by Jadwiga nauczy³a siê obcych jêzyków, czyta³a ksi¹¿ki o œwiecie, zna³a dokonania nauki, a muzyki i sztuki tak¿e z autopsji. Gdy wiêc otrzyma³a na sta³e meldunek na Wawelu, wiedz¹ i obyciem nie ustêpowa³a ma³opolskim mo¿now³adcom, a niektórych z pewnoœci¹ pod tym wzglêdem przewy¿sza³a. Z dzieciñstwem Jadwigi wi¹¿e siê jeszcze pewien epizod, ale znacz¹cy. W wieku oko³o 5 lat zarêczona zosta³a otó¿ ze starszym ledwie o trzy latka Wilhelmem Habsburgiem, bo rodzice i dziewczynki, i ch³opca byli przekonani, ¿e jeœli Jadwiga ma byæ królow¹, to tylko zwi¹zan¹ z Habsburgami. Nie by³a to umowa nierozerwalna, ale jej warunki obwarowane zosta³y spisan¹ piórem gêsim bardzo kosztown¹ klauzul¹, która stwierdza³a, ¿e strona, która zerwie zarêczyny, bêdzie musia³a wyp³aciæ zadoœæuczynienie w wysokoœci 200 tysiêcy florenów i to w z³ocie. Kontrakt ten mia³ jeszcze t³o polityczne i militarne. Gdy otó¿ Jadwiga doros³a do ma³¿eñstwa, czêœæ polskich mo¿now³adców i ksi¹¿¹t optowa³a za zwi¹zanie Polski z Habsburgami. Zdeklarowanym zwolennikiem takiej opcji by³ m.in. W³adys³aw Opolczyk, który posun¹³ siê nawet do tego, ¿e 24 sierpnia 1385 roku opanowa³ zamek wawelski, by doprowadziæ do ma³¿eñstwa Jadwigi i Wilhelma. Jak ka¿dy Polak wie doskonale królowa Jadwiga

poœlubi³a wielkiego ksiêcia litewskiego W³adys³awa Jagie³³ê, który iure uxoris, czyli „z prawa ¿ony”, zosta³ tak¿e królem Polski i by³ starszy od królowej ¿ony o 20 albo 30 lat. „Albo”, bowiem (o tym ju¿ pisaliœmy) podobnie, jak w przypadku Jadwigi nieznana jest dok³adna data jego urodzin, przy czym w jego przypadku rozpiêtoœæ wynosi 10 lat. Historycy do dziœ drapi¹ siê w g³owê zafrasowani, Jagie³³o ujrza³ ten œwiat po raz pierwszy w roku 1352 czy w 1362. Ka¿dy Polak te¿ wie, ¿e Jadwiga zmar³a bardzo m³odo, bo w wieku niespe³na 25 lat, prawdopodobnie na gor¹czkê po³ogow¹. Córka El¿bieta Bonifacja ¿y³a po urodzeniu 23 dni, a królowa prze¿y³a swe dziecko o dni zaledwie 4. Ma³o kto natomiast wie, ¿e trumnê ze zw³okami królowej kilkakrotnie otwierano. Pierwszy raz zrobiono to w XVII wieku, po raz drugi w roku 1887, a naukowcom towarzyszy³ Jan Matejko, który zrobi szkic czaszki królowej, na podstawie którego namalowa³ póŸniej jej obraz. Dok³adne badania szkieletu przeprowadzono w roku 1949. Stwierdzono wtedy, ¿e królowa by³a kobiet¹ wysok¹, mia³a miêdzy 177 a 180 cm, zwrócono te¿ uwagê, ¿e na jej w¹sk¹ i wysok¹ miednicê, co mog³o byæ przyczyn¹ komplikacji podczas porodu. Ustalono te¿, ¿e w chwili œmierci jej wiek by³ o kilka lat wy¿szy (miêdzy 28 a 30 lat) ni¿ odnotowano to w jej metryce. Z cytowanej ksi¹¿ki Kamila Janickiego wybraliœmy tylko kilka cytatów dotycz¹cych królowej Jadwigi Andegaweñskiej: Nie by³a figurantk¹ ani cich¹, pogr¹¿on¹ w mod³ach ascetk¹. Pobo¿noœæ ³¹czy³a z ambicj¹. I nie ba³a siê wypominaæ b³êdów nawet najwy¿ej postawionym ludziom Koœcio³a – o ile ci sprzeciwiali siê jej planom i interesom. Królowa Jadwiga nie ba³a siê powiedzieæ papie¿owi, ¿e zamiast wsparcia i opieki ze strony kurii Polacy mog¹ siê spodziewaæ g³ównie niegodziwoœci. (…) Z powodzeniem dyrygowa³a cz³onkami kapitu³, proboszczami czy nawet biskupami. (… ) Potrafi³a s³odziæ i mydliæ oczy. Zapewnia³a papie¿a, ¿e ten jest "s³oñcem tego œwiata, s³oñcem sprawiedliwoœci". (…) Pompowa³a ego Urbana, karmi³a jego ambicjê, a zarazem… nie sk³ada³a ¿adnych wi¹¿¹cych deklaracji. Bo, rzecz jasna, pamiêta³a, by zastrzec, ¿e wszystkie wymienione prerogatywy dotycz¹ tylko i wy³¹cznie spraw duchowych. I ¿e ojciec œwiêty nie powinien siê mieszaæ do doczesnych problemów. n

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GŁOS POLONII 23

www.glospolonii.net

For Sale 103 1341 George - White Rock 24904 108 A - Maple Ridge 711 Morrison - Coquitlam 11 9771 152 B  - Surrey 11554 284 - Maple Ridge Lot 1 129 AC - Maple Ridge 494 Trumpeter - Kelowna 14450 Colebrooke  - Surrey 550 Beatty - Vancouver 211 Hillcrest - Calgary 185 Cresta Seaton - Portage 305 10721 139 - Surrey 10552 Baker Place -Maple Ridge 303 Sasamat Lane - N. Vancouver 5249 Indian River Dr. - N. Vancouver

229.000 SOLD 1.099.000 2.180.000  499.000 SOLD 999.000 SOLD 999.000   399.000 SOLD  3.200.000 SOLD  759.000 SOLD  376.000 SOLD  229.000 SOLD  309.000 SOLD 995 000 SOLD 1.599.000 2.388 000

John Samus Realtor You Never Get What You Deserve, You Get What You Negotiate! Coldwell Banker Vantage Realty OFFICE: (604) 585-3555 CELL: (604) 970-1777

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Profile for rekacja

Głos Polonii - wydanie nr 37  

Głos Polonii - wydanie nr 37  

Profile for rekacja
Advertisement