Page 1

Nasz Polonez w Rzeszowie 1 SIERPNIA 2017

str. 10

NR 23

GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

Intuicja i wiara w kolorze miedzi

KGHM w Kanadzie Firm¹, która wydobywa, odzyskuje, przetwarza w Polsce miedŸ jest Kombinat Górniczo-Hutniczy Miedzi, aczkolwiek to sformu³owanie nie do koñca jest precyzyjne. Nie do koñca, poniewa¿ KGHM dzia³a nie tylko w Polsce, jako ¿e przej¹³ kopalnie miedzi tak¿e w Chile, a niespe³na szeœæ lat temu równie¿ w Kanadzie. To co robi wiêc, robi nie tylko w kraju. Przejêcie kanadyjskiej firmy Quadra FNX Mining Ltd za 2,8 mld dolarów by³o jak dotychczas najwiêkszym przedsiêwziêciem biznesowym miêdzy Polsk¹ a Kanad¹, za którym posz³y inne, pomniejsze.

str. 4

OPOWIEŚCI LADY BUNII - str. 6

PRAWO AGATY - str. 8


2 GĹ OS POLONII

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GŁOS POLONII 3

www.glospolonii.net

Słowo wstępne

Czapki z głów przed powstańcami W tym roku mija 73 lata od wybuchu najkrwawszego zbrojnego zrywu w polskiej historii - Powstania Warszawskiego. I jak co roku tu i ówdzie raz po raz tocz¹ sie dyskusje czy Powstanie mia³o sens. S¹ tacy, nawet wœród uczestników Powstania Warszawskiego, którzy uwa¿aj¹, ¿e nie mia³o ono najmniejszego sensu. By³o nie tylko Ÿle przygotowane, ale i nie by³o wiadomo, jaki cel mia³o osi¹gn¹æ. Dowództwo chcia³o wielkiego gestu podkreœlaj¹cego znaczenie i wartoœæ ca³ego AK-owskiego ruchu. Rz¹d w Londynie liczy³, ¿e powstanie, jeœli siê uda, zwiêkszy jego si³ê przebicia w miêdzynarodowych negocjacjach na temat przysz³ej Polski. Premier Stanis³aw Miko³ajczyk da³ Komendzie G³ównej AK woln¹ rêkê: róbcie powstanie pod warunkiem, ¿e siê uda. Tymczasem z za³o¿enia nie mog³o siê udaæ, bo by³o oparte na super optymistycznych za³o¿eniach. Krytykuje siê Wodza Naczelnego PSZ gen. Kazimierza Sosnkowskiego, ¿e „umy³ rêce” wyje¿d¿aj¹c do 2 Korpusu we W³oszech w czasie, gdy Komenda G³ówna AK rozwa¿a³a decyzjê o powstaniu i nie sprecyzowa³ jasno swego stanowiska - ani nie popieraj¹c, ale te¿ i nie zakazuj¹c powstania. A gdyby Sosnkowski zdecydowanie zabroni³ wybuchu powstania, to prawdopodobnie, by nie wybuch³o, poniewa¿ dowództwo AK podlega³o w³aœnie jemu. No, ale skoro przed³u¿y³ pobyt u gen. W³adys³awa Andersa, to decyzja znalaz³a siê w gestii w³adz politycznych w Londynie. Te z kolei scedowa³y j¹ na delegata rz¹du w porozumieniu z dowództwem AK. Ja jednak¿e uwa¿am, ¿e choæ prawd¹ jest ogrom niepotrzebnego cierpienia i zniszczenia czêœci miasta, to jednak warto spojrzeæ na Powstanie Warszawskie nie tylko jak na coœ bezsensownego i bezowocnego, ale równie¿ jak na nieprzemijaj¹cy i ponadczasowy symbol - symbol heroicznej walki z okupantem, dramatycznej próby zerwania kajdan i pokazania uœpionej si³y narodu, symbol poœwiêcenia nawet najm³odszych Warszawiaków id¹cych w bój za swój dom tylko z butelk¹ benzyny, bez odpowiedniej broni, bez wyszkolenia, z okrutn¹ œwiadomoœci¹ rzeczywistoœci, ale id¹cych z wiar¹ i nadziej¹, nadziej¹ na lepsze jutro, które choæ nie nadesz³o, to jednak pozwoli³o os³odziæ pró¿ne wyczekiwanie wolnoœci. I dlatego wydarzenie to jest jednym z najwa¿niejszych w naszej krwawej historii, bo mimo, i¿ zakoñczy³o siê klêsk¹, to sta³o siê ko³em zamachowym, które poruszy³o mechanizm radykalnych zmian. Niech wiêc Powstanie Warszawskie stale ¿yje w naszej pamiêci, bo w³aœnie pamiêæ o tych, którzy szli do walki z podniesiona g³ow¹ i wzrokiem wbitym w wyszyte na sztandarze s³owa „Bóg, Honor, Ojczyzna” jest dla nich najwiêksz¹ form¹ wdziêcznoœci za to, co uczynili dla Polski i dla nas samych. Dlatego zastanawianie siê „co by by³o, gdyby...” jest bez sensu jak w³aœnie owo Powstanie dla niektórych.

Spis treści: GOSPODARKA

KGHM w Kanadzie - str. 4 Polak potrafi czyli mleczarze „wykopali” zagraniczn¹ konkurencjê - str. 5

TYLKO U NAS

Opowieœci Lady Buni - „Czy facet kocha?” - str. 6-7

PRAWO AGATY

Emigracja do Kanady - pytania i odpowiedzi - str. 8

POLONIA W POLSCE

Korowód na pocz¹tku Koncert Galowy na koñcu - str. 10

TEATR

Król Maciuœ z Zielonym Wêdrowcem na kolejnych festiwalach! - str. 14-15

TURYSTYKA

Atrakcje do zobaczenia w Polsce - str. 16-17

TECHNIKA

Podniebne podró¿e bez tajemnic - str. 18

SKARBY SZTUKI

Gabinet Sztuki i Pokój Marmurowy - str. 19 Morata, Lewandowski i... autostrady- str. 20-21

Krzysztof Pipa³a, redaktor naczelny G³osu Polonii

Wydawca: Voice of Polonia Co. e-mail: glospoloniivancouver@gmail.com Redaktor Naczelny: Krzysztof Pipa³a, e-mail: kpipala@o2.pl Zespó³ redakcyjny: Krzysztof Pipała, Krzysztof Propolski, Antoni Fajkowski (Kanada), Stale współpracują: Jolanta Lipińska (Nowy Jork), Andrzej Fliss, Hubert Lupus (Polska) Dyrektor DTP (projekt gazety): Rafa³ Mrozowicz (Polska)

WOKÓ£ SPORTU

GŁOS POLONII Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

POLSKIE ZAMKI NA KKRESACH Gniazdo Radziwi³³ów - str. 22

Adres redakcji: 284 Mariner Way, Coquitlam BC, V3K 1N4 tel. 778 903 6797 Internet Home Page: www.glospolonii.net Drukarnia: Vanpress Printers, 8325 Riverband Court, Burnaby BC, V3N 5E7 Biuro Og³oszeñ: tel. 778 903 6797, e-mail: kpipala@o2.pl, redakcja@glospolonii.net Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zezwolenia wzbronione. Egzemplarz bezp³atny.

Tekstów nie zamówionych redakcja nie zwraca. Zastrzega sobie również prawo skracania i opracowania redakcyjnych tekstów nie zamówionych, jak również prawo nie publikowania nadesłanych tekstów bez podania przyczyny odmowy. Treść opublikowanej korespondencji nie musi być zgodna ze stanowiskiem redakcji, a prezentowane w niej opisy zdarzeń mogą mijać się z prawdą. Za treść ogłoszeń, komunikatów oraz za opinie i opisy wydarzeń zawarte w listach do redakcji, redakcja nie ponosi odpowiedzialności, ani też za żadne pomyłki i ominięcia powstałe w trakcie opracowania lub druku. Wszelkie prawa do dwutygodnika „Głos Polonii” i materiałów reklamowych zamieszczanych w tym periodyku są zastrzeżone na rzecz Voice of Polonia Co.

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


4 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Intuicja i wiara w kolorze miedzi

KGHM w Kanadzie Jacek Stachiewicz

Polska nie ma zasobów z³ota, diamentów, ropy naftowej jest jak na lekarstwo, nieco wiêcej gazu, jednak ma to coœ, co przynajmniej w jednej bran¿y czyni z niej potêg¹ surowcow¹. Ten skarb narodowy, którego najwiêksze europejskie z³o¿a znajduj¹ siê w³aœnie w Polsce, to miedŸ. Globalnego monopolu na miedŸ Polska oczywiœcie nie ma, ale pozycja jednego z wiod¹cych na œwiecie producentów tego metalu - niezbêdnego, maj¹cego wszechstronne zastosowanie w wielu dziedzinach przemys³u, jednak coœ znaczy. Tym bardziej, ¿e z wydobywanej rudy miedzi odzyskuje siê równie¿ srebro, dziêki czemu Polska sta³a siê tak¿e trzecim na œwiecie jego producentem. Firm¹, która wydobywa, odzyskuje, przetwarza w Polsce ten metal jest Kombinat Górniczo-Hutniczy Miedzi, aczkolwiek to sformu³owanie nie do koñca jest precyzyjne. Nie do koñca, poniewa¿ KGHM dzia³ania nie tylko w Polsce, jako ¿e przej¹³ kopalnie miedzi tak¿e w Chile, a niespe³na szeœæ lat temu równie¿ w Kanadzie. Wiêc to, co robi, robi nie tylko w kraju. Przejêcie kanadyjskiej firmy Quadra FNX Mining Ltd za 2,8 mld dolarów by³o jak dotychczas najwiêkszym przedsiêwziêciem biznesowym miêdzy Polsk¹ a Kanad¹, za którym posz³y inne, pomniejsze, jak na przyk³ad kupno przez polski LOT kilku samolotów pasa¿erskich produkowanych przez kanadyjskiego Bombardiera. Ale wracamy do KGHM, poniewa¿ polska miedŸ obchodzi obecnie swoje 60-lecie i jest okazja, by o narodzinach tego narodowego skarbu kilka s³ów napisaæ.. Jak to siê sta³o, ¿e na terenach, które do II wojny œwiatowej nale¿a³y do niemieckiej Rzeszy, nie odkryto z³ó¿ rudy tego metalu i ¿e uda³o siê to dopiero polskim geologom? No có¿… Jak to zazwyczaj w takich przypadkach bywa, sta³o siê tak za spraw¹ opracowañ naukowych, konsekwencji w poszukiwaniach i ogromnemu szczêœciu. Gdy te tereny by³y we w³adaniu niemieckim, rudê miedzi wydobywano na Dolnym Œl¹sku w okolicach Ciechanowic i Z³otoryi, czyli tak zwanym Starym Zag³êbiu Miedziowym i tam te¿ po zakoñczeniu dzia³añ wojennych zaczêto odbudowywaæ poniemieckie kopalnie tego surowca. Na terenach dzisiejszego Legnicko-G³ogowskiego Zag³êbia Miedziowego nikt siê za miedzi¹ nie rozgl¹da³, poniewa¿ panowa³a powielana powszechnie opinia,

¿e skoro Niemcy poszukiwali i orzekli, i¿ miedzi tam nie ma, to znaczy, ¿e nie ma, bo oni na pewno by siê nie pomylili. Ale jeden cz³owiek by³ innego zdania i uwa¿a³, ¿e nie ma ludzi nieomylnych. Nazywa³ siê Józef Zwierzycki, by³ geologiem po studiach w przed wo jen nej Akademii Górniczej w Berlinie. Potem w In diach Ho len der skich, a konkretnie na Sumatrze oraz Nowej Gwinei szuka³ ropy naftowej i to z powodzeniem, czego efektem by³o objêcie kierownictwa s³u¿by geologicznej Holenderskich Indii Wschodnich oraz status doradcy rz¹du holenderskiego w sprawach naftowych. Po wojnie by³ ju¿ profesorem i z naukow¹ wnikliwoœci¹ zacz¹³ siê przygl¹daæ i analizowaæ struktury geologiczne na terenach po³o¿onych na pó³nocny zachód od Wroc³awia. W pracach naukowych opublikowanych w latach 1947-1951 twierdzi³, ¿e rudy miedzi mog¹, a nawet powinny na tamtejszych terenach wystêpowaæ. Posi³kuj¹c siê autorytetem profesora Zwierzyckiego s³u¿by geologiczne rozpoczê³y wiêc wiercenia poszukiwawcze na linii G³ogów - Boles³awiec. Wiercono i wiercono, ale bez odrobiny choæby powodzenia. Lata mija³y, a efektów nie by³o. W lutym 1956 roku podjêto wiêc decyzjê o zakoñczeniu wierceñ poszukiwawczych. I pewnie skoñczy³oby siê na niczym, gdyby nie intuicja, wiara i spryt jednego cz³owieka. Prowadz¹cy wiercenia in¿ynier Jan Wy¿ykowski nie móg³ siê pogodziæ z decyzj¹ zwierzchniej w³adzy i w porozumieniu z in¿ynierem Adamem Szczepanikiem, szefem Przedsiêbiorstwa Górniczo-Wiertniczego Poszukiwañ Naftowych w Pile, postanowili wykonaæ jeszcze jeden odwiert w Sieroszowicach, który oznaczono symbolem S1. Prze³om na miarê póŸniejszych milionów ton miedzi i miliardów dolarów z jej sprzeda¿y, nast¹pi³ po 13 miesi¹cach od podjêcia decyzji o zaprzestaniu poszukiwañ. Z g³êbokoœci 659 metrów wyci¹gniêto wiert³o i na fragmencie ska³y wiertacze zobaczyli urobek o wyraŸnie rudawym kolorze. Czy to by³o to, na co czekali od lat? In¿ynier Wy¿ykowski, jak wspominaj¹ uczestnicy tamtego pamiêtnego dnia, wsiad³ do ówczesnej pol-

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

skiej limuzyny, czyli samochodu marki Warszawa, który w przypadku tego egzemplarza nieprzerwanie siê psu³, i popêdzi³ Warszaw¹ do Warszawy. Dotar³ tam, o dziwo bez ¿adnego przymusowego postoju. W Pañstwowym Instytucie Geologicznym z biciem serca czeka³ na wynik badañ laboraFot. Archiwum toryjnych - miedŸ to, czy jakiœ jej substytut? Okaza³o siê, ¿e jednak by³a to ruda miedzi. Kolejne odwierty potwierdzi ³y, ¿e jej z³o ¿e jest ogromne, najwiêksze w Europie. I w ten sposób rozpoczê³a siê era polskiej miedzi. KGHM dziœ to kopalnie w Polsce, Ameryce Po³udniowej i w Kanadzie. W Polsce to kolos wydobywczy. W kopalniach, hutach i ró¿nych oddzia³ach miedziowego koncernu, w tym tak¿e w Kanadzie i Chile, pracuje 18,5 tysi¹ca osób. W Polsce œrednie wynagrodzenie nale¿y do najwy¿szych w kraju i wynosi oko³o 9 tys. z³, czyli 3 tys. dolarów kanadyjskich. Ale s¹ pracownicy, którzy zarabiaj¹ po kilkanaœcie, a nawet kilkadziesi¹t tysiêcy z³otych miesiêcznie. W roku 60-lecia KGHM, przypada tak¿e rocznica 20-letniej obecnoœci na warszawskiej gie³dzie. W ci¹gu tych dwóch dekad akcje koncernu wzros³y o 400 proc. Do kieszeni akcjonariuszy (wiêkszoœciowym jest Skarb Pañstwa) pop³ynê³y 24 mld z³ tytu³em dywidendy, a dodatkowe 10 mld z³ w ramach „podatku miedziowego”. Na razie solenizant ma siê dobrze, kurs akcji, mimo uzale¿nienia od sytuacji na œwiatowych gie³dach surowcowych jest mniej wiêcej stabilny i wszystko wskazuje na to, ¿e z ¿adnego kierunku nie jest on zagro¿ony. Intuicja i wiara in¿yniera Jana Wy¿ykowskiego przynios³y narodziny kolosa, którego wielkoœci nikt pocz¹tkowo siê nie spodziewa³. PS Pozostaje oczywiœcie odpowiedŸ na pytanie dlaczego Niemcom siê nie uda³o. Powód kardynalny jest jeden - nie prowadzili poszukiwañ poni¿ej 400 m pod powierzchni¹ ziemi. Jest te¿ i taki, ¿e niemieccy geolodzy twierdzili, na podstawie swojej intuicji (jak pokaza³a przysz³oœæ - zawodnej), ¿e na tych terenach miedŸ nie wystêpuje. n


GŁOS POLONII 5

www.glospolonii.net

Polak potrafi czyli jak...

Mleczarze „wykopali” zagraniczn¹ konkurencjê Adam Lasocki

Dla tych dwóch mê¿czyzn tzw. gara¿em, w którym rozpoczynali swój wielki biznes, by³ skromniutki skup mleka w G¹sewie, w województwie mazowieckim. Rok by³ 1994, na polskim rynku rozpychali siê zagraniczni inwestorzy bran¿y mlecznej, a polski kapitalizm dopiero siê rodzi³. Gdyby ktoœ wtedy powiedzia³, ¿e po dwudziestu latach to polskie firmy mleczarskie bêd¹ wypychaæ z rynku zagraniczn¹ konkurencjê, a nie odwrotnie, nikt by w te s³owa zapewne nie uwierzy³. Ale Andrzej Grabowski i Jerzy Borucki, za³o¿yciele Polmleku, którzy odkupili ów skup mleka w G¹sewie od stoj¹cej ju¿ wtedy nieco mocniej na nogach polskiej Mlekovity, nie tylko w to wierzyli, ale w³aœnie to, co zrobili by³o pierwszym krokiem na tej drodze. Strategia rozwoju firmy, jak¹ obrali, nie by³a skomplikowana, aczkolwiek nie zawsze ³atwa do przeprowadzenia. Opiera³a siê na tym, ¿e na swoje produkty nak³adaæ bêd¹ niskie mar¿e, natomiast, aby zarabiaæ bêd¹ produkowaæ du¿o, czyli oprzeæ siê na efekcie skali. Aby jednak osi¹gn¹æ du¿¹ skalê produkcji trzeba by³o mieæ zak³ady produkcyjne. Filarem strategii by³o wiêc przejmowanie zak³adów produkcyjnych. I dziœ w sk³ad Grupy Polmlek, której g³ówna siedziba znajduje siê w Pu³tusku, wchodzi osiem zak³adów mleczarskich (ka¿dy ma status spó³ki z ograniczon¹ odpowiedzialnoœci¹), miêdzy innymi w Olsztynie, M³awie, Raci¹¿u, Lipsku i Lidzbarku Warmiñskim. Spó³ka w Lidzbarku Warmiñskim sta³a siê ostatnio wizytówk¹ Polmleku. Zlokalizowana na terenach specjalnej strefy ekonomicznej wzbogaci³a siê o wybudowany kosztem 250 mln z³ supernowoczesny, sterylny, spe³niaj¹cy najbardziej wymagane standardy farmaceutyczne, niesamowicie wydajny zak³ad przeróbki serwatki. Serwatka to produkt odpadowy powstaj¹cy przy produkcji serów, zazwyczaj odprowadzany do kana³u. Ale.. serwatka jest bardzo bogata miêdzy innymi w aminokwasy. W nowoczesnym zak³adzie w Lidzbarku Warmiñskim serwatkê bêdzie siê rozk³adaæ na frakcje i odzyskiwaæ z niej bia³ko oraz laktozê. Zamiast do kana³u odzyskane z serwatki bia³ko i laktoza trafiaæ bêd¹ do przemys³u farmaceutycznego oraz producentów bia³kowych od¿ywek

dla sportowców i ludzi prowadz¹cych aktywny tryb ¿ycia. Nowoczesny zak³ad w Lidzbarku otwarto oficjalnie 23 maja br., w dniu kiedy osi¹gn¹³ pe³n¹ moc produkcyjn¹, ale przeróbka serwatki na wartoœciowe produkty trwa³a ju¿ od kilku miesiêcy. Warto zaznaczyæ, Fot. Archiwum ¿e zak³ad ten jest jednym z najnowoczeœniej szych na œwiecie, wszystko odbywa siê w obiegu zamkniêtym, nawet potrzebna do produkcji woda odzyskiwana jest z serwatki, dziêki czemu koñcowym produktem jest wysokiej jakoœci suchy proszek. Instalacja pozwala przerabiaæ 3 mln litrów serwatki na dobê, ale zak³ad wybudowano w ten sposób, ¿e w ka¿dej chwili mo¿na go rozbudowaæ i to do skali pozwalaj¹cej na podwojenie produkcji, czyli przeróbkê 6 mln litrów serwatki na dobê. W Europie jest kilkanaœcie zak³adów, które zajmuj¹ siê odzyskiwaniem z serwatki cennych sk³adników, ale ¿aden nie dorównuje wielkoœci¹ i skal¹ produkcji zak³adowi w Lidzbarku Warmiñskim. No i jest to pierwsza tego typu fabryka w Polsce. Andrzej Grabowski, wspó³twórca i wspó³w³aœciciel Polmleku, jeszcze kilka lat temu mówi³ z rozrzewnieniem, ¿e jego firmie wiele brakuje do przychodów uzyskiwanych przez Mlekowitê i Mlekpol, które wiod³y wówczas prym na rynku mleczarskim w Polsce. Dziœ jest ich równorzêdnym partnerem. Co prawda Mlekovita pierwsza przekroczy³a próg 4 mld z³ rocznych przychodów, ale Polmlek z przychodami w granicach 3,6 mld z³ w roku 2016 ju¿ wyprzedzi³ Mlekpol, a Andrzej Grabowski zapowiada, ¿e w ci¹gu najbli¿szych kilku lat przychody jego firmy osi¹gn¹ 5 mld z³. Wtedy te¿ Polmlek stanie siê drugim pod wzglêdem wartoœci przychodów koncernem spo¿ywczym w Polsce. Na razie niedoœcig³ym liderem jest Maspex (producent soków) z papieskich Wadowic. Wielka polska trójka mleczarska - Mlekovita, Polmlek, Mlekpol - jest fenomenem krajowego przemys³u spo¿ywczego. Bran¿e miêsna, piwowarska, cukiernicza w przewa¿aj¹cej czêœci znalaz³y siê rêkach zagranicznego kapita³u, natomiast przemys³ mleczarski, o czym pisaliœmy na pocz¹tku, otrz¹sn¹³ siê z pocz¹tkowej dominacji koncernów zagranicznych i zacz¹³ przejmowaæ ich zak³ady, które na pocz¹tku transformacji wykupili. A wykupili, poniewa¿ dysponowali kapita³em, którego nie mieli polscy przedsiêbiorcy. Andrzej Grabowski t³umaczy, jak dosz³o do tego, ¿e polscy przedsiêbiorcy zaczêli wykupywaæ ulokowane w Polsce zak³ady mleczarskie zagranicznych

koncernów. - Producenci z za gra ni cy sprze da wa li mle czarnie, bo nie maj¹c wystarczaj¹cej iloœci w³asnych dostawców mleka mówi Grabowski - nie byli w stanie zbudowaæ skali produkcji, która pokry³aby ich koszty. A kontrolowane przez producentów mleka spó³dzielnie, nie chcia³y daæ siê przej¹æ. Polmlek odkupi³ wiêc od holenderskiego Friesena zak³ady mleczarskie w M³awie, od austriackiego dr. Oetkera w Makowie Mazowieckim, od duñskiej Arli zak³ad w Goœcinie niedaleko Koszalina, ale zdumienie w biznesie mleczarskim wywo³a³ w 2002 roku, kiedy to od potê¿nego holenderskiego Hoogwegtu przej¹³ nowoczesne zak³ady mleczarskie w Lidzbarku Warmiñskim, maj¹ce w swoim portfolio siln¹, bo powszechnie znan¹ markê serów Warmia. Jaka jest recepta na sukces? Andrzej Grabowski odpowiada krótko: Jak w ka¿dym biznesie, tak¿e w biznesie mleczarskim trzeba ko³o niego chodziæ, dzia³aæ oszczêdnie i ci¹gle siê powiêkszaæ. Znani z biznesu mleczarskiego w³aœciciele Polmleku kolejny raz zaskoczyli i wywo³ali zdumienie konkurentów w bran¿y, gdy w przetargu na Agros-Nova przelicytowali Hortex i Coliana (producenta napojów Hellena). W portfolio Polmleku znalaz³y siê wiêc produkty maj¹ce niewiele wspólnego z mleczarstwem, czyli soki Fortuna, Garden i Pysio. Po co? Andrzej Grabowski zdradza, ¿e dok³adnie rozpoznali rynek napojów, zapotrzebowanie sieci handlowych i twierdzi, ¿e celem przejêcia by³o rozpoczêcie produkcji na masow¹ skalê oraz wyjœcie z ni¹ na eksport Kto wie, czy jednak g³ównym celem tej transakcji nie by³o co innego. Do zak³adu produkuj¹cego soki, który przejêli, przylega bowiem magazyn. - To w pe³ni skomputeryzowane centrum logistyczne, po³o¿one w samym centrum Polski, zdolne pomieœciæ ³adunek 1000 tirów - opisuje nabytek szef Polmleku. Polmlek eksportuje dziœ 40 proc. swojej produkcji, Na razie g³ównym rynkiem s¹ kraje arabskie. Ale umowa CETA otwiera przed krajami Unii Europejskiej, a wiêc tak¿e Polsk¹, rynek kanadyjski. To ³akomy kierunek równie¿ dla Polmleku i jesteœmy pewni, ¿e jeœli jeszcze go w Kanadzie nie ma, to lada chwila tam siê zjawi. Tym bardziej, ¿e jego produkty to w segmencie mleczarskim frykasy. n

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Opowieœci Lady Buni

6 GŁOS POLONII Beata z piskiem opon zajecha³a pod moj¹ bramê, wysiadaj¹c trzasnê³a z impetem drzwiami. Znamy siê lata i widzia³am po niej, ¿e coœ siê œwiêci. Zadzwoni³a nagle i zapyta³a: - Jesteœ w domu? Bêdê za 15 minut. W takich sytuacjach zawsze jestem dla przyjació³, kawa ju¿ by³a zaparzona, a ja gotowa zamieniæ siê w s³uch, co przy moim gadulstwie nie jest takie ³atwe. Kiedy spojrza³am na ni¹ by³am ju¿ pewna, ¿e chodzi o faceta. Rany Julek! Beata wygl¹da jak dwadzieœcia kilka lat temu. Zawsze by³a kobiet¹ zadban¹ i ³adn¹, dobrze ubran¹, ale to co ujrza³am wprawi³o mnie w os³upienie. - Kto to jest?- zapyta³am. - Sk¹d wiesz, ¿e chodzi o faceta? - odpar³a zdziwiona. Od wielu lat by³a rozwiedziona i nigdy nie interesowa³a siê mê¿czyznami, by³a zajêta wychowaniem synów. Kochana kipisz seksem, figurê masz jak nastolatka, b³ysk w oku...opowiadaj! - Albo teraz albo nigdy! wyrzuci³a jednym tchem. Przynios³am kubki z kaw¹ na taras, rozsiad³yœmy siê wygodnie w fotelach, m³ody dosta³ pozwolenie na grê na komputerze. Si³a wy¿sza - teraz nie móg³ nam nikt przeszkadzaæ. - Zakocha³am siê, ja stara baba tu¿ przed piêædziesi¹tk¹, zakocha³am siê jak gówniara! Chyba zwariowa³am! Tyle lat nie interesowali mnie faceci i nagle jak go pozna³am uœwiadomi³am sobie, ¿e jak nie teraz to ju¿ nigdy, bo stara jestem. To ostatni dzwonek, ostatnia szansa. -Kochana widzê tu niema³¹ desperacjê - zaœmia³am siê. - Myœlisz, ¿e mogê, ¿e nie jestem za stara na mi³oœæ? - Kochana na mi³oœæ nie ma ograniczeñ wiekowych, mów kto to jest - moja ciekawoœæ siêga³a zenitu, tymbardziej, ¿e widzia³am na twarzy Beaty wprawn¹ rêkê chirurga plastycznego, a na ciele godziny pracy z trenerem personalnym. - Poznaliœmy siê w pracy, na spotkaniu w centrali firmy. To nasz nowy szkoleniowiec. Ma taki seksowny umys³, jest tak inteligentny, to wszystko dzieje siê tak szybko... Na spotkaniu nas przedstawiono, pocieszy³am oko, bo przystojny, mi³y i szarmancki, do tego dobrze ubrany, a wiesz, ¿e na tym punkcie mam œwira. Po spotkaniu zaczê³am dostawaæ sms-y. Z pocz¹tku nie mia³am pojêcia od kogo, myœla³am, ¿e to pomy³ka. Bo¿e jak on pisze! Wstyd siê przyznaæ, ale ja siê zakocha³am w tych wiadomoœciach, jak g³upia gêœ. Jak nastolatka jakaœ...Co ja narobi³am? - w jej oczach zakrêci³a siê ³za - a w³aœciwie co siê porobi³o, bo przecie¿ ja tu nic nie zrobi³am w tym kierunku. Jest dziesiêæ lat m³odszy i ma rodzinê. - O k..wa! - jêkne³am - Wiem, wiem nie powinnam, ale to jest silniejsze ode mnie, ile ja ju¿ nocy przep³aka³am. Ale trudno biorê co daje los. Myœlisz, ¿e on mnie kocha? Westchnê³am, ¿al mi jej by³o okropnie, bo miota³a siê miêdzy odpowiedzialnoœci¹, uczciwoœci¹, a po¿¹daniem. Jak siê okaza³o to w ¿yciu jeszcze nie spotka³a faceta, z którym siê tak dobrze dogadywa³a na ka¿dej p³aszczyznie, ¿aden nie dorównywa³ mu w ³ózku. Istne szaleñstwo, fajerwerki, hotele, kolacje ze œniadaniem. Wspólne zainteresowania, teatr, filharmonia. Godzinami rozmawiali o sztuce. Mia³ takie wiadomoœci... - Wiesz, ¿e patrzê z perspektywy ¿ony, wiêc do bani! Krzywdzisz kogoœ, a siebie przy okazji. Znam ciê, a przynajmniej tak mi siê wydaje, i to nie jest uk³ad dla cie-

www.glospolonii.net

Czy facet kocha?

bie. Ale mo¿e siê mylê. Je¿eli jesteœ gotowa byæ t¹ drug¹, spêdzaæ samotnie œwiêta, sylwestra i wszystkie tego typu uroczystoœci, je¿eli jesteœ gotowa, ¿e bêdziesz mog³a dzwoniæ w wyznaczonych porach, ¿e bêdziesz wchodzi³a do hotelu zdejmowa³a majtki, czerpa³a przyjemnoœæ, ubiera³a siê i wraca³a do siebie jak gdyby nigdy nic, to wchodz w to! Wiem, ¿e nie dasz rady! - Jego ma³¿eñstwo siê nie uk³ada...- powiedzia³a cicho. - A którego siê uk³ada jak podrywa obc¹? Co na cudown¹ rodzinê ma ciê podrywaæ? Proszê ciê w co ty wierzysz? Jak mu tak Ÿle to niech siê rozwiedzie i wtedy niech szuka nowej mi³oœci. Sorry Beata, ale ja w takie cuda nie wierzê. Typowy podrywacz, a ¿e œwiadomy swoich walorów, to jeszcze gorzej. W domu pewnie szczêœliwa rodzina i pies. – Mówi³, ¿e nigdy nikogo tak nie kocha³...-szepne³a niepewnie. Kocha Ciê, a najbardziej przed. Có¿ ja jej mia³am powiedzieæ? ¯e facet j¹ bzyka dla sportu? Wiadomo, ¿e na odleg³oœæ jest fajnie, bo nie boli jej g³owa jak ¿onê, nie widzi jej w zadeptanych kapciach i poplamionym kaw¹ szlafroku. Emocje s¹, bo zawsze s¹ z obc¹ osob¹. Po¿¹danie - tego to nawet im troszeczkê zazdroœci³am. W myœlach powêdrowa³am do czasów pierwszych randek i upojnych nocy. Po jakimœ czasie Beata wpad³a ponownie. By³a cieniem kobiety, siñce pod oczami, chuda do granic mo¿liwoœci. Nie musia³am pytaæ, rzuci³ j¹. By³o tak jak zak³ada³am, nie by³a jedyna. Gdzie szkoli³ tam bzyka³. Niestety ona to odchorowa³a, wyl¹dowa³a u psychologa na terapii. Bardzo, ale to bardzo siê zaanga¿owa³a. Tak bardzo potrzebowa³a bliskoœci, ¿e da³a siê nabraæ na to wszystko. Kilka lat nie mog³a dojœæ do siebie, bo po drodze fundowa³ jej jeszcze ma³e powroty, obiecywa³ rozwód, który ciagle odk³ada³ w czasie, bo chora mama, teœciowa, bo dzieci. Ci¹gle by³ powód wa¿niejszy ni¿ ona. W koñcu zrozumia³a... Kaœka z kolei to ju¿ nowe pokolenie, m³oda atrakcyjna brunetka, bywalczyni portali randkowych. Nie ma jednak dziewczê pojêcia, ¿e siê tam nie nadaje. Bo wraca z pierwszej randki i jest tak oczarowana, ¿e ju¿ wychodzi za m¹¿, jest gotowa siê przeprowadzaæ do innego miasta. Bo przecie¿ taki fajny. Nijak nie da siê jej wyt³umaczyæ, ¿e w Internecie to facet szuka taniego szybkiego seksu, a nie ¿ony. Nie trzeba chodziæ do kina, czy kawiarni, od razu prosto do ³ó¿ka! Kiedy zaproponowa³a jednemu kawê, to us³ysza³a, ¿e kawê to on ma w kuchni, a jemu siê bzykaæ chce! Dziewczyny zrozumcie, ¿e facet to myœliwy, musi zdobywaæ, taka jego natura i tu nic siê nie zmienia na przestrzeni pokoleñ i lat. Im trudniejsza kobieta tym bardziej krêci. Kiedy ty zdejmujesz majtki zanim on jeszcze zaprosi ciê na pierwsz¹ randkê to nie dziw siê, ¿e nastêpnej nie

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

bêdzie. A dlaczego? A dlatego, bo by³o fajnie, ale szybko i on jest przekonany, ¿e przed ka¿dym zdejmujesz te majtki. W jego oczach jesteœ na raz i dla ka¿dego, a on chce byæ tym jednym jedynym. Do ³ó¿ka pójdzie z ka¿d¹ której wpadie miêdzy nogi, ale to potrzeba czysto fizjologiczna. Mam takiego s¹siada - Twindera tak go nazywam. Nie jestem w stanie zliczyæ ile kobiet przez tydzieñ przewija siê przez jego dom. Na pocz¹tku nie mog³am siê po³apaæ czy to ten sam facet, czy kilku podobnych, bo ci¹gle inne kobiety. Nie ma dnia ¿eby wieczorkiem jakiejœ nie prowadzi³ albo ranka ¿eby z jak¹œ nie wychodzi³. Jest kilka, które s¹ na sta³e, chyba ze cztery. Twinder jest mistrzem, potrafi auto zostawiæ na awaryjnych, przelecieæ pannê, odwieœæ i wróciæ do domu z nastêpn¹. Ma oko³o trzydziestu lat, jest przystojny i zawodowo uprawia ten sport. Kto wie mo¿e ch³opak siê przygotowuje na jak¹œ olimpiadê Twinderów? Ileœ z tych dziewczyn pewnie myœli, ¿e s¹ jedyne, ¿e to jest to, ¿e za³o¿¹ rodzinê. Natomiast on jest typowym drwalem i r¿nie w tym swoim tartaku co popadnie. Bo facet jak kocha, moje drogie, to ju¿ kocha na zabój. Z ust mê¿czyzn i tylko mê¿czyzn s³ysza³am, ¿e kocha siê tylko raz w ¿yciu! Z mi³oœci do kobiety mo¿na robiæ ró¿ne g³upstwa, graæ na gitarze pod jej balkonem pó³ nocy. Obsypaæ jej auto p³atkami ró¿y w dniu imienin, przejechaæ pó³ Polski ¿eby zobaczyæ j¹ przez 15 minut. Dla zakochanego faceta nie ma rzeczy niemo¿liwych i nigdy - uwaga - przenigdy nie ukrywa wybranki swojego serca przed œwiatem. Kobieta dla mê¿czyzny jest jak najmodniejszy gad¿et, chce siê ni¹ pochwaliæ, jest dumny ze swojej zdobyczy. Wiêc przedstawia j¹ kolegom, rodzinie. Dzwoni, mówi ¿e têskni, przynosi kwiaty, ogl¹da te nasze babskie g³upie filmy (za to poœwiêcenie szczerze facetów podziwiam, bo ja nie da³abym rady ogl¹daæ tych ich ociekaj¹cych krwi¹ fimów). Je¿eli spotykasz siê z facetem to ju¿ wiesz kiedy traktuje ciê powa¿nie. Je¿eli spotyka siê z tob¹ tylko w hotelu na sex, je¿eli nie znasz jego znajomych, rodziny - to ju¿ masz jasnoœæ sytuacji, to tylko bzykanie i nic wiêcej z tego nie bêdzie. Oni potrafi¹ kochaæ ca³e ¿ycie jedn¹ kobietê, a¿ do bólu. Znam przypadki gdzie porzucony przez t¹ jedyn¹ trzydzieœci lat temu kocha j¹ do dziœ! Po drodze jakoœ u³o¿y³ sobie ¿ycie, o¿eni³ siê, ale kocha swoj¹ szkoln¹ mi³oœæ. Bo dla niej robi³ te wszystkie g³upstwa z mi³oœci, biega³ z kwiatkami, przywozi³ w nocy batonika, bo mia³a okres i smaki. Dla niej rowerem przemierza³ miasto wszerz i wzd³u¿ w poszukiwaniu przeró¿nych zachcianek. Dla niej zmieni³ uczelniê i miasto studiów. Ci¹gle czeka w pogotowiu - w razie gdyby czegoœ potrzebowa³a pomo¿e. „Wiesz, bo takie rzeczy z mi³oœci robi siê tylko raz, potem ju¿ nigdy siê tak nie zaanga¿ujesz, choæbyæ chcia³.


GŁOS POLONII 7

www.glospolonii.net

O¿e­ni­³em­ siê­ po­ dro­dze,­ ale­ ko­cham­ tyl­ko­ Baœ­kê. Mam­wspa­nia­³¹­¿o­nê­i­nie­po­tra­fiê­jej­tak­ko­chaæ­-­po­wie­dzia³­ ze­ smut­kiem.­ -­ Kie­dyœ­ my­œla­³em,­ ¿e­ to­ siê u³o­¿y,­¿e­mi­nie,­a­te­raz­ju¿­wiem­¿e­ko­cha­siê­tyl­ko raz”.­­Kie­dy­us³y­sz³am­te­s³o­wa­od­doj­rza­³e­go­mê¿­czy­zny­i­zo­ba­czy­³am­w­je­go­oczach­tê­sk­no­tê,­smu­tek­i­¿al, po­my­œla­³am­„Baœ­ka­ty­g³u­pia­ci­po”.­Mam­ko­le­gê,­któ­ry­za­cza­sów­na­szej­m³o­do­œci­kie­dy­nie­by­³o­jesz­cze In­ter­ne­tu­i­por­ta­li­rand­ko­wych­„prze­le­cia³”­ca­³¹­oko­li­cê.­Za­siêg­mia³­spo­ry,­lep­szy­ni¿­dziœ­te­le­fo­nia­ko­mór­ko­wa.­Nie­by³­wy­j¹t­ko­wo­przy­stoj­ny,­ale­mia³­to­coœ. Przy­ nim­ ka¿­da­ ko­bie­ta­ czu­³a­ siê­ wy­j¹t­ko­wa.­ Ca­³e szczê­œcie­ja­Sza­ma­na­po­zna­³am­kie­dy­ju¿­by­³am­szczê­œli­w¹­mê­¿at­k¹,­bo­pew­nie­te¿­bym­pa­d³a­je­go­ofia­r¹. By³­mo­im­do­brym­kum­plem­i­przy­ka­wie­nie­raz­opo­wia­da³­co­nie­co.­Krzyw­dzi³­ko­bie­ty.­Za­wsze­mu­t³u­ma­czy­³am,­¿e­tra­fi­ko­sa­na­ka­mieñ.­Po­tra­fi³­miesz­kaæ­z dziew­czy­n¹,­a­kie­dy­ta­wy­je­cha­³a­za­gra­ni­cê­do­pra­cy, zo­sta­wia­j¹c­go­w­swo­im­miesz­ka­niu,­za­miesz­ka³­tam z­na­stêp­n¹.­Nie­jest­to­mi­³e­kie­dy­wra­casz­do­sie­bie,­a drzwi­otwie­ra­ci­ob­ca­ko­bie­ta­i­na­py­ta­nie­co­tu­ro­bi, mó­wi­¿e­miesz­ka­z­ch³o­pa­kiem.S­za­la³­d³u­gie­la­ta,­nie po­tra­fi³­ siê­ ustat­ko­waæ.­ Zu­pe³­nie­ nie­ocze­ki­wa­nie­ za­ko­cha³­siê­do­sza­leñ­stwa­w­ko­bie­cie­swo­je­go­po­kro­ju, cze­go­rzecz­ja­sna­nie­by³­œwia­do­my.­Zmie­ni³­dla­niej ca­³e­swo­je­do­tych­cza­so­we­¿y­cie.­Nie­ste­ty­tym­ra­zem to­on­by³­zdra­dza­ny.­Kie­dy­siê­o­tym­do­wie­dzia³­(za­sko­czy³­mnie­naj­bar­dziej­i­wte­dy­zro­zu­mia­³am,­¿e­sie za­ko­cha³)­nie­wie­rzy³,­bie­ga³­po­mie­œcie­jak­ma­³y­ch³o­piec­i­py­ta³­lu­dzi­czy­to­praw­da.­Ona­nie­kry­³a­siê­wca­le­ z­ tym,­ ¿e­ ma­ no­we­go­ fa­ce­ta,­ a­ w³a­œci­wie,­ ¿e­ ma dwóch.­ Wy­bra­³a­ m³od­sze­go.­ Nasz­ Sza­man,­ za­p³a­ci³ wy­so­k¹­ce­nê­za­tê­mi­³oœæ.­Wpad³­w­al­ko­ho­lizm,­stra­ci³ pra­cê.­W­wie­ku­czter­dzie­stu­lat­wy­l¹­do­wa³­u­mat­ki­na gar­nusz­ku.­ A­ ona­ wy­sz³a­ za­ m¹¿,­ uro­dzi­³a­ dziec­ko. Przez­pe­wien­czas,­bê­d¹c­ju¿­z­tym­no­wym,­po­tra­fi­³a no­c¹­ wpa­daæ­ do­ Sza­ma­na­ na­ szyb­ki­ nu­me­rek,­ da­j¹c mu­ na­dzie­jê,­ ¿e­ mo­¿e­ jed­nak...­ Mi­nê­³o­ pra­wie­ dwa­dzie­œcia­lat,­a­on­da­lej­cze­ka... Dro­gie­ko­le­¿an­ki­wiêc­za­pew­niam­Was,­¿e­fa­ce­ci te¿­ po­tra­fi¹­ ko­chaæ,­ a­ tyl­ko­ od­ nas­ sa­mych­ za­le­¿y czy­da­my­siê­po­ko­chaæ­czy­te¿­nie.­Sza­cu­nek­do­sa­mej­ sie­bie­ jest­ naj­wa¿­niej­szy,­ odro­bi­na­ zdro­we­go ego­izmu­i­daj­my­fa­ce­to­wi­to­co­lu­bi­naj­bar­dziej.­I nie­o­sex­mi­cho­dzi.­Daj­my­mu­siê­zdo­by­waæ.­Po­zwól­my­mu­byæ­ry­ce­rzem,­niech­czu­je,­¿e­wal­czy. Nie­bój­my­siê,­¿e­od­pu­œci.­Je­¿e­li­mu­za­le­¿y­to­bê­dzie­wal­czy³­do­koñ­ca,­a­je­¿e­li­nie,­to­cze­ka­nas­tyl­ko­szyb­ki­sex,­p³acz­przed­ulu­bio­nym­se­ria­lem­i­wiel­ki­ku­be³­lo­dów. Jolanta Lipińska, lat­42­urodzona­w­Jarosławiu­ na­Podkarpaciu,­ od­dwóch­lat­zamieszkała­ w­Nowym­Jorku­ na­Brooklynie.­ Na­emigracji­od­dwóch­lat.­ W­Polsce­pośredniczka­ w­obrocie­nieruchomościami.­ W­USA­sprzątaczka,­niania,­ opiekunka­osób­starszych.­ Jednym­słowem­Lady­Bunia!

PRACA!!! FIRMA SCHODOWA ZATRUDNI STOLARZY, INSTALATORÓW STOPNI, I INSTALATORÓW PORĘCZY tel. 604-618-9296 JANUSZ

POSZUKUJĘ OSOBY DO PRACY NA BUDOWIE. KONTAKT - EDWARD 604-773-7811.

JRC ELECTRICAL fully licensed in BC Electrical Contractor Usługi elektryczne dla Residential and Commercial Customers call: Jarek - (604) 996-5994 Dla Polonii zawsze 15 % Discount.

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Prawo Agaty

8 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

AGATA RÊBISZ - prawniczka z Polski, a obecnie cz³onkini Kanadyjskiej Rady Regulacyjnej Konsultantów Imigracyjnych (The Immigration Consultants of Canada Regulatory Council). Organizacja ta jako jedyna, nadaje doradcom uprawnienia do reprezentacji klientów w sprawach emigracyjnych oraz obywatelskich. Agata jest tak¿e uprawniona przez Kanadyjskie Ministerstwo Sprawiedliwoœci by dokonywa uwierzytelnieñ dokumentów potrzebnych do aplikacji emigracyjnych jako Commissioner of Oath. W swojej praktyce zawodowej wykorzystuje optymalnie wszelkie dostêpne programy Rz¹du Kanady: federalne, prowincjonalne, biznesowe, humanitarne i ³¹czenia rodzin sprawy ma³¿eñskie, sprowadzanie rodziców i dzieci. Specjalizuje siê w wiêkszoœci programów, które umo¿liwiaj¹ pobyt sta³y lub tymczasowy w Kanadzie.

Emigracja do Kanady - pytania i odpowiedzi

1. Dlaczego tak trudno w dzisiejszych czasach imigrowaæ do Kanady, albo chocia¿ przyjechaæ na kontrakt do pracy, albo do szkoly, czy nawet przyjechaæ ze zwyk³¹ wizyt¹ turystyczn¹ czy w odwiedziny do rodziny?

Czasy siê zmieniaj¹, przepisy te¿ i tym samym mo¿liwoœci przyjazdu do Kanady. Do Kanady dostaæ siê jest coraz ciê¿ej, zw³aszcza dotyczy to zw³aszcza sytuacji gdy nie ma siê pracodawcy z ofert¹ pracy, albo odpowiedniego wykszta³cenia, doœwiadczenia zawodowego i bardzo dobrej znajomoœci jêzyka (angielskiego lub francuskiego). System imigracji dzia³a w bie¿¹cej chwili i jest nastawiony na specyficznych kandydatów: ze specyficznymi kwalifikacjami, z doœwiadczeniem zawodowym, z dobr¹ i bardzo dobr¹ znajomoœci¹ jêzyka angielskiego i/lub francuskiego, bez problemów zdrowotnych i z nienagann¹ przesz³oœci¹ kryminaln¹. Tak¿e osoby m³ode maj¹ najwiêksze szanse, bo takie maj¹ najwiecej opcji emigracyjnych. Jeœli chodzi o wizy studenckie to naj³atwiej jest osobom lepiej sytuowanym, które mog¹ udowodniæ, ze przyje¿dzaj¹ jedynie tymczasowo by siê dokszta³ciæ, a nie do pracy. Mog¹ one bowiem zaprezentowaæ odpowiednie œrodki na utrzymanie siê, op³acenie szko³y i pobyt w Kanadzie. Wa¿ny jest plan, który dok³adnie okreœli wasze cele edukacji w Kanadzie oraz ich wp³yw na dalsze ¿ycie. Osobom, które maj¹ problem z otrzymaniem wizy turystycznej radzê zawsze dok³adnie przygotowaæ dokumenty w odniesieniu do przyczyn ich poprzednich odmów. Wa¿ne jest by odpowiednio wykazaæ swoje zwi¹zki z krajem zamieszkania oraz udowodniæ, ze pobyt w Kanadzie bêdzie jedynie tymczasowy. Ogólnie we wszystkich tych sytuacjach chodzi o to by przekonaæ urzêdnika rozpatruj¹cego nasz¹ aplikacje o tym, ze po okresie pobytu w Kanadzie mamy powody by wróciæ do domu i tam wrócimy - krótko mówi¹c, ze wiêcej mamy zwi¹zków z krajem zamieszkania ni¿ Kanad¹.

2. Z³o¿yliœmy podanie o pobyt sta³y w Kanadzie i pomimo ¿e spe³niliœmy wszystkie wymogi, ³¹cznie z dos³aniem oryginalnych dokumentów otrzymaliœmy odmowê z powodu niedos³ania wy¿ej wymienionych dokumentów. Co robiæ i czy staraæ siê ponownie?

Ponownie staraæ siê o pobyt sta³y w Kanadzie mo¿na zawsze, ale je¿eli Immigration Canada nies³usznie wyda³o odmowê - to wtedy radzê walczyæ o otwarcie sprawy. Je¿eli udowodni siê, ¿e wype³ni³o siê wszystko, o co Urz¹d Emigracyjny prosi³, a mimo to nast¹pi³a odmowa - to jest mo¿liwe, aby nast¹pi³o otwarcie sprawy i wtedy inny oficer imigracyjny przejmie prowadzenie. A po ilu miesi¹cach mo¿na dostaæ odpowiedŸ? 3, 4 - ró¿nie bywa. Je¿eli dalej nic nie s³ychaæ po kwartale, wtedy mo¿na siê upomnieæ o status swojej sprawy. 3. Mieszkam w Kanadzie i sponsorujê mojego mê¿a, który w³aœnie dosta³ pozwolenie na pracê. Otrzymaliœmy list z Urzedu Emigracyjnego, ¿e mo¿emy po³¹czyæ aplikacjê na koncie internetowym, aby dostawaæ wszystkie kolejne informacje od nich w ten sposób: online. Niestety, mimo wielu prób przez kilka ostatnich dni nie uda³o nam sie tego procesu wykonaæ. Co zatem powinniœmy zrobic? Mo¿na próbowaæ dzwoniæ do Call Centerm jak te¿ mo¿na napisaæ e-mail poprzez tzw. webform (wpisaæ webform w okienko na stronie imigracyjnej i powinien pokazaæ siê link) - odpowiedŸ powinna przyjœæ w ci¹gu kilku tygodni, albo mo¿na nic nie robiæ, a wtedy kolejn¹ korespondencjê bêdzie siê otrzymywaæ przez email lub poczt¹. Wiem, ¿e s¹ problemy z pod³¹czeniem aplikacji do konta na stronie emigracyjnej, zw³aszcza dla osób, które robi¹ to pierwszy raz.

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

PRAWO AGATY

4. Chcê wyemigrowaæ do Kanady poprzez pracê. Co mam zrobiæ?

Trzeba najpierw zaznajomiæ siê z tematem zanim jeszcze siê przyjedzie do Kanady, znalez ewentualnie potencjalnego pracodawcê. Wiele osób nie kwalifikuje siê na imigracjê do Kanady, a na pewno nie bezpoœrednio, przez Express Entry. Inne osoby mog¹ siê kwalifikowaæ, jeœli wykonaj¹ w 100 procentach to, co im zostanie zaprezentowane podczas konsultacji. Jedno jest pewne: do Kanady dostaæ siê jest coraz ciê¿ej, zw³aszcza gdy nie ma siê pracodawcy z ofert¹ pracy, albo wykszta³cenia, albo dostatecznego doœwiadczenia . Co mo¿na poradziæ takim kandydatom, którzy siê nie kwalifikuj¹? Zale¿y dlaczego nie: jeœli z powodu niedostatecznej znajomoœci jêzyka- warto siê go poduczyæ i wtedy uzyskaæ wiêcej punktów. Je¿eli z powodu przesz³oœci kryminalnej - w wieku przypadkach czas mo¿e za³atwiæ ten problem (np. jeœli up³ynê³o 5 lat od czasu zakoñczenia wyroku, mo¿na staraæ siê o tzw. “rehabilitacjê” i wtedy kandydat mo¿e siê kwalifikowaæ). Je¿eli z powodu niskiego wyksza³cenia mo¿e warto wzi¹œæ dodatkowe kursy doszkalaj¹ce. Ostatnia porada: proszê traktowaæ to, co siê czyta lub dowiaduje na ró¿nych forach internetowych z lekkim przymru¿eniem oka. Nie wszystkie rady tam wyczytane s¹ z³e, ale ka¿da sytuacja jest inna i nie mo¿na porównywaæ sytuacji kogoœ do swojej bez bli¿szej znajomoœci przypadku. n


GĹ OS POLONII 9

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


10 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

XVII Festiwal Polonijny

Korowód na pocz¹tku Koncert Galowy na koñcu Agnieszka Propolska

Polonez z Vancouver podczas korowodu inauguruj¹cego festiwal.

Barwny korowód z udzia³em oko³o tysi¹ca Polonusów z piêciu kontynentów, ubranych w stroje ludowe, zainaugurowa³ w pi¹tkowe popo³udnie w Rzeszowie XVII Œwiatowy Festiwal Polonijnych Zespo³ów Folklorystycznych(ŒFPZF). Festiwal odbywa³ siê w dniach 19-25 lipca. W paradzie, która przesz³a ulicami œcis³ego centrum Rzeszowa wziê³o udzia³ 37 grup uczestnicz¹cych w imprezie. Zespo³y podczas przemarszu nios³y swoj¹ nazwê, flagê i nazwê kraju, z którego przyby³y, a tancerze œpiewali i tañczyli. Na Rynku uczestnicy festiwalu zostali powitani przez w³adze miasta, a przedstawiciele zespo³u Olza (jeden z weteranów ŒFPZF) odebrali symboliczne klucze do Rzeszowa. Wieczorem odby³ siê na Rynku koncert powitalny, a przez nastêpne dwa dni, w sobotê i niedzielê, zespo³y polonijne wystêpowaæ na rzeszowskim Rynku, na scenie w Millenium Hall oraz w 35 innych miejscowoœciach regionu podkarpackiego. W poniedzia³ek odby³ siê koncert „Folklor narodów œwiata”, a we wtorek - koncert galowy, który zakoñczy³ imprezê. Wzorem minionych lat by³o to widowisko „Karczma

Fot. Aleksandra Bilska

na Podzamczu”, w którym wyst¹pi³y niemal wszystkie ze spo ³y bio r¹ ce udzia³ w festiwalu. Oba koncerty odby³y siê w ha li wi do wi sko wej Podpromie.

Polonez z Vancouver na scenie.

Fot. Aleksandra Bilska

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

Najliczniej - jak zwykle - reprezentowana by³a Polonia z USA - 8 zespo³ów, i Kanady - 9 grup. Oczywiœcie nie zabrak³o równie¿ naszego Poloneza z Vancouver pod dyrekcj¹ Ma³gorzaty i Jacka Niemirskich. Naj m³od szy czyn ny uczestnik tegorocznego festiwalu ma 16 lat, najstarsza osoba goszcz¹ca w Rzeszowie w ramach imprezy - 89 lat. Organizatorem festiwalu by³o Stowarzyszenie Wspólnota Polska przy wspó³udziale finansowym Podkarpackiego Urzêdu Marsza³kowskiego, Urzêdu Miasta Rzeszowa. Festiwal dofinansowany zosta³ te¿ ze œrodków ministerstwa kultury i dziedzictwa narodowego oraz Senatu RP. Patronatem honorowym imprezê obj¹³ prezydent Andrzej Duda. Podczas spotkania z kierownictwem i delegacjami zespo³ów uczestnicz¹cych w XVII ŒFPZF w Urzêdzie Marsza³kowskim w Rzeszowie, podziêkowania w imieniu prezydenta RP przekaza³ we wtorek sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP, Adam Kwiatkowski. n


GĹ OS POLONII 11

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GĹ OS POLONII 13

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


14 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Teatr Króla Maciusia, dzia³aj¹cy przy Teatrze Polskim Vancouver,

Król Maciuœ z Zielonym Wêdrowcem Teatr Króla Maciusia, dzia³aj¹cy przy Teatrze Polskim Vancouver, wyst¹pi³ ju¿ po raz pi¹ty, na miêdzynarodowym Festiwalu Multikulturalnym "Fusion" w Surrey. Odby³o siê to 23 lipca, a tydzieñ póŸniej nasi aktorzy po raz pierwszy wyst¹pili na Festiwalu Mount Pleasant w Vancouver. W obydwu przypadkach zaprezentowali przedstawienie „Zielony Wêdrowiec”, autorstwa Liliany Bardijewskiej, w re¿yserii i t³umaczeniu Julii Siedlanowskiej.Dzieci ze zgromadzonej widowni bra³y czynny udzia³ w przedstawieniu, prze¿ywaj¹c przygody Stworka - Zielonego Wêdrowca, który szuka Zielonej Rzeki, wêdrujac przez krainy ró¿nych kolorów.Ksi¹¿ka Liliany Bardijewskiej jest ogromnie popularna w Polsce i w³aœnie rozpoczêly sie zdjêcia do filmu, o tym samym tytule. Autorka jest ju¿ szóstym polskim pisarzem, z którego sztukami Teatr Polski zapoznaje kanadyjsk¹ publicznoœæ.W czasie spotkania ze mn¹ w Warszawie w czerwcu tego roku, Liliana wyrazi³a ogromn¹ radoœæ i satysfakcjê z naszej decyzji wystawieniaZielonego Wêdrowca w Kanadzie.Przed nami jeszcze wystêpy na Festiwalu Polskim w North Vancouver, 3 wrzeœnia, oraz na Konferencji Dzieciêcej w Surrey w listopadzie.Wszystkich, którzy nie zobaczyli jeszcze tego niezwyk³ego spektaklu, z udzia³em profesjonalnych kanadyjskich aktorek, oraz piêknych lalek - pacynek,zapraszamy wraz z dzieæmi i wnukami! Joanna Kopplinger

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GĹ OS POLONII 15

www.glospolonii.net

na kolejnych festiwalach!

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


16 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Polskie naj… czyli

Atrakcje do zobaczenia Patryk Musia³

Trwaj¹ wakacje, wyprawy turystyczne tak¿e, wiêc byæ mo¿e któryœ z naszych Czytelników wybierze siê do „ojczyzny przodków”. Motywy „przeskoczenia” Oceanu mog¹ byæ ró¿ne, wiêc my dla urozmaicenia tych „ró¿noœci” podsuwamy kilka miejsc, do których przy okazji war to podjechaæ, by zobaczyæ w Polsce coœ, co nale¿y do rekordowych osobliwoœci pod wzglêdem wieku, g³êbokoœci, wysokoœci, itp. Najpierw zejdziemy wiêc do podziemi, ale nie do Hadesu, chocia¿ w wielu z tych miejsc, które zarekomendujemy, praca by³a tak ciê¿ka, ¿e z pewnoœci¹ jej warunki zas³ugiwa³y na przymiotnik „piekielna”. Na pewno wiêc drodzy Czytelnicy nie macie pojêcia, ¿e najg³êbsza na œwiecie podziemna trasa turystyczna jest w kopalni soli… nie, nie, wcale nie w Wieliczce, ani tym bardziej w Bochni, lecz w K³odawie w województwie wielkopolskim. Najni¿szy poziom znajduje siê 650 m pod powierzchni¹ ziemi, a jej osobliwoœci¹ jest jeszcze i to, ¿e w 2007 r. zapisano w ksiêdze rekordów Guinnesa, i¿ w³aœnie tam pobito rekord w kategorii najni¿ej pod ziemi¹ zorganizowanego koncertu muzycznego. Z polskich podziemi nie wychodzimy, bowiem w

Najwiêkszym ceglanym koœcio³em, nie tylko w Polsce, ale i na œwiecie jest... koœció³ Mariacki w Gdañsku. D³ugoœæ wynosi 105 metrów, a wie¿a mierzy 82 metry. Wewn¹trz mieœci siê naraz 25 tys. osób.

kopalni soli w Bochni znajduje siê tak zwana „Komora Wa¿yn”, która jest najwiêkszym w Europie (ma 266 m d³ugoœci) podziemnym pomieszczeniem wykonanym rêkami cz³owieka. Natomiast sama kopalnia soli w Bochni jest najstarszym i nieprzerwanie czynnym zak³adem przemys³owym w Europie. Uruchomiono j¹ w… 1248 r., kiedy to odkryto tam pok³ady soli kamiennej i rozpoczêto ich wydobycie. Trwa wiêc ju¿ 769 lat. Kopalnia w Bochni dzier¿y jeszcze trzeci rekord z gatunku „naj…”. Jest w niej otó¿, udostêpniona turystom, najd³u¿sza w Europie podziemna zje¿d¿alnia, która ma 140 m d³ugoœci i ³¹czy dwa kopalniane poziomy. Atrakcj¹ miejscowoœci Z³oty Stok na Dolnym Œl¹sku jest natomiast nieczynna ju¿, acz turystycznie dostêpna, stara kopalnia z³ota, z której w ci¹gu 700 lat wydobyto ok. 10 ton tego cennego kruszcu, ale akurat nie on stanowi o jej wyj¹tkowoœci. Oprócz z³ota wydobywano tam bowiem tak¿e rudê arsenu, z której produkowano arszenik. Swego czasu by³a kopalnia w

Najwiêksza twierdza krzy¿acka na œwiecie, a zarazem najwiêksza budowla ceglana na œwiecie to Zamek Krzy¿acki w Malborku o powierzchni 143 591 metrów kwadratowych. Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GŁOS POLONII 17

www.glospolonii.net

w Polsce Z³otym Stoku najwiêkszym na œwiecie producentem arszeniku, którego w ci¹gu siedmiu stuleci wydobyto tam 126 tys. ton. Ze „szperaniem” w ziemi wi¹¿e siê te¿ kolejna Polska osobliwoœæ, aczkolwiek nie jest ona jak¹œ zamkniêt¹ sztolni¹, starym wyrobiskiem, czy czymœ podobnym. Ta osobliwoœæ, podobnie jak s³ynny „chiñski mur”, jest widoczna z kosmosu. To… najwiêksza w Europie dziura w ziemi, która ma 200 metrów g³êbokoœci i rozci¹ga siê na przestrzeni 8 km (d³ugoœæ) i 3 km (szerokoœæ). Jednym zdaniem - jest to odkrywkowa kopalnia wêgla brunatnego w Be³chatowie. Z g³êbi ziemi i dziury w niej wykonanej, przejdŸmy do skrajnego przeciwieñstwa, czyli jedynego dzier¿onego przez Polskê rekordu wysokoœciowego. To… maszt Radiostacji Gliwice. Jest rekordzist¹, poniewa¿ jest to najwy¿sza na œwiecie budowla wykonana z drewna. Zlokalizowane w Polsce trzy obiekty sakralne zaliczane s¹ ju¿ nie tylko do europejskich, ale tak¿e do œwiatowych rekordzistów. W Gdañsku znajduje siê otó¿ najwiêkszy na naszym globie koœció³ (Mariacki) wybudowany w ca³oœci z ceg³y. Mo¿e siê w nim zmieœciæ nawet 25 tysiêcy osób naraz, poniewa¿ ma on 105 metrów d³ugoœci, a jego wie¿e strzelaj¹ w niebo na wysokoœæ 82 metrów. Rekordowy jest te¿ Koœció³ Pokoju w Jaworze na Dolnym Œl¹sku (pisaliœmy o nim przy okazji prezentowania zabytków tego województwa), jako ¿e jest to najwiêksza na œwiecie drewniana budowla spe³niaj¹ca funkcje religijne. Te¿ na Dolnym Œl¹sku, ale tym razem w Lubi¹¿u, mo¿na ogl¹daæ najwiêksze na œwiecie opactwo cysterskie, które na dodatek nazywane jest arcydzie³em œl¹skiego baroku. Spoœród obiektów œwieckich wyró¿nia siê zamek krzy¿acki w Malborku, z tej racji, ¿e to najwiêksza wzniesiona z ceg³y budowla na œwiecie. Ma 143 591 m kw. W Œwinoujœciu zaœ nocne morze omiata promieñ œwiat³a emitowany z najwy¿szej na œwiecie latarni morskiej postawionej z ceg³y, a cytadela Twierdzy Modlin jest na pierwszym miejscu w Europie (i drugim na œwiecie) budynkiem pod wzglêdem d³ugoœci . Ma 2250 metrów. Twierdza Srebrna Góra na Dolnym Œl¹sku, to najwiêksza górska twierdza w Europie, w Bóbrce na Podkarpaciu znajduje siê szyb o swojskiej nazwie „Franek”, do którego ca³y czas s¹czy siê ciemny, oleisty p³yn i powszechnie uwa¿a siê, ¿e to najstarsza kopalnia ropy naftowej na œwiecie. W miejscowoœci Maurzyce w woj. ³ódzkim, przez rzeczkê o nazwie S³udwia przerzucono niewielki most, którego osobliwoœæ tkwi w tym, ¿e to pierwszy na œwiecie drogowy most spawany. Oddano go do u¿ytku w 1928 roku. W Szymbarku, ale nie w tym ko³o Gorlic w Ma³o-

Fot. Archiwum (3)

Najwy¿szy na œwiecie pomnik Chrystusa to figura Jezusa w Œwiebodzinie, wraz z koron¹ maj¹ca 36 m wysokoœæ. polsce, lecz na Kaszubach s¹ dwa rekordowe okazy. Najwiêkszy na œwiecie koncertowy fortepian (stoi w miejscowym centrum promuj¹cym region) ma d³ugoœæ 6,04 m, szerokoœæ 2,52 m i wysokoœæ 1,87 m, a po³o¿ona na stojakach deska szczyci siê najwiêksz¹ na œwiecie d³ugoœci¹, jako ¿e mierzy 46,5 metra. W niedalekim Sopocie natomiast, w wody Zatoki Gdañskiej wbija siê na odleg³oœæ ponad pó³ kilometra (dok³adnie 511,5 m) najd³u¿sze europejskie molo. Znad morza powrócimy na Dolny Œl¹sk, który ma najwiêcej rekordowych osobliwoœci. Œwie¿ej daty jest najwy¿szy na œwiecie pomnik Chrystusa w Œwiebodzinie (36 m), natomiast bardzo stare s¹ Bory Dolnoœl¹skie, dzier¿¹ce tytu³ najwiêkszego w Europie kompleksu leœnego, zaœ Stawy Milickie i Dolina Baryczy (te¿ na Dolnym Œl¹sku), to najwiêkszy w Polsce rezerwat przyrody, na dodatek zaliczany do najcenniejszych ekosystemów naszego œwiata. Ale absolutnym rekordzist¹ pod wzglêdem wielkoœci, d³ugoœci i szerokoœci jest, widziana oczywiœcie z kosmosu, najwiêksza na œwiecie morena czo³owa. Znajduje siê na terenach Geoparku £uku Mu¿akowa i Parku Mu¿akowskiego. Ma 40 km d³ugoœci i do 4 km szerokoœci. Morena czo³owa to zwa³y ziemi i kamieni, które pcha³ przed sob¹ lodowiec, a które osta³y siê w miejscu, w którym lodowiec siê zatrzyma³ i zanik³. To niecodzienna osobliwoœæ, o której obecnoœci na terenie Polski (oczywiœcie w woj. dolnoœl¹skim) ma³o kto wie.

1. Najwiêksza w Polsce i na ca³ym œwiecie morena czo³owa, widoczna tak¿e z kosmosu, znajduje siê na terenie Geoparku £uku Mu¿akowa i Parku Mu¿akowskiego na Dolnym Œl¹sku. Ma d³ugoœæ ok. 40 km. Natomiast szerokoœæ wynosi od 3 do 4 km. 2. Najwiêkszy w Polsce rezerwat przyrody, zaliczany do najcenniejszych ekosystemów na œwiecie to Stawy Milickie i Dolina Baryczy na Dolnym Œl¹sku. 3. Najg³êbsza na œwiecie podziemna trasa turystyczna znajduje siê w Kopalni Soli w K³odawie na poziomie 650 m. w 2007 r pobito rekord Guinnessa w kategorii najni¿ej odbywaj¹cy siê koncert muzyczny na œwiecie. 4. Najwy¿sza budowla na œwiecie zbudowana z drewna to Radiostacja Gliwicka maj¹ca 111 m wysokoœci i nadal funkcjonuje. 5. Najwiêksza w Europie dziura w ziemi, widziana nawet ze stacji kosmicznej na orbicie Ziemi to kopalnia odkrywkowa ko³o Be³chatowa, maj¹ca 200 m g³êbokoœci i wymiary 8x3 km. 6. Najwiêksze opactwo Cysterskie na œwiecie to opactwo Cystersów w Lubi¹¿u. 7. Najd³u¿szym budynkiem w Europie i drugim pod wzglêdem d³ugoœci na œwiecie jest Cytadela Twierdzy Modlin. Budynek ma 2250 m d³ugoœci. 8. Najwiêksze podziemne pomieszczenie w Europie wykonane przez cz³owieka to Komora Wa¿yn w Bochni maj¹ca 266 m d³ugoœci. 9. Najwiêkszym ceglanym koœcio³em, nie tylko w Polsce, ale i na œwiecie jest... koœció³ Mariacki w Gdañsku. D³ugoœæ wynosi 105 metrów, a wie¿a mierzy 82 metry. Wewn¹trz mieœci siê naraz 25 tys. osób. 10. Najstarszym nieprzerwanie czynnym zak³adem przemys³owym w Europie jest... Kopalnia Soli w Bochni. W 1248 r odkryto tutaj tward¹ sól kamienn¹, któr¹ zaczêto wydobywaæ. 11. Najstarsza na œwiecie kopalnia ropy naftowej znajduje siê w Bóbrce na Podkarpaciu. To tutaj wszystko siê zaczê³o, mimo ¿e to nie Polska jest "Kuwejtem"... 12. Najwiêksza twierdza krzy¿acka na œwiecie, a zarazem najwiêksza budowla ceglana na œwiecie to Zamek Krzy¿acki w Malborku o powierzchni 143 591 metrów kwadratowych. 13. Najwiêksza górska twierdza w Europie to Twierdza Srebrna Góra na Dolnym Œl¹sku. 14. Najwiêkszym producentem arszeniku na œwiecie (najsilniejszej trucizny) by³a Kopalnia Z³ota w Z³otym Stoku na Dolnym Œl¹sku. W 1960 roku zamkniêto kopalniê, 15. Najd³u¿sza podziemna zje¿d¿alnia w Europie znajduje siê w Kopalni Soli w Bochni. 140-m zje¿d¿alnia ³¹czy 2 poziomy kopalni i jest dostêpna turystycznie. 16. Najwy¿sza na œwiecie latarnia morska zbudowana z ceg³y to latarnia morska w Swinoujœciu o wysokoœci 68 m. 17. Najd³u¿sza deska na œwiecie maj¹ca 46,5 m d³ugoœci znajduje siê w Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymbarku. 18. Najwiêkszy koncertuj¹cy fortepian œwiata o d³ugoœci 6,04 m, szerokoœci 2,52 m, wysokoœci 1,87 m znajduje siê w Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymbarku. 19. Pierwszy na œwiecie drogowy most spawany, oddany do u¿ytku w 1928 r znajduje siê w miejscowoœci Maurzyce na rzece S³udwi. 20. Najwiêkszy w Europie kompleks leœny to Bory Dolnoœl¹skie. 21. Najwy¿szy na œwiecie pomnik Chrystusa to figura Jezusa w Œwiebodzinie, wraz z koron¹ maj¹ca 36 m wysokoœæ. 22. Najwiêksz¹ drewnian¹ budowl¹ o funkcjach religijnych na œwiecie jest koœció³ Pokoju w Jaworze na Dolnym Œlasku. 23. Najd³u¿sze molo w Europie znajduje siê w Sopocie, a jego d³ugoœæ wynosi 511,5 metra. Jego pocz¹tki siêgaj¹ roku 1827, a obecny wygl¹d zyska³o w 1928 roku.

I na tym wypada nam zakoñczyæ prezentacjê polskich „naj…”, aczkolwiek, gdyby dobrze pogrzebaæ w ró¿nych Ÿród³ach, to jeszcze coœ by siê tam na pewno znalaz³o. n

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


18 GŁOS POLONII

Podniebnebez potadró ¿e jemnic

www.glospolonii.net

Mikael Robertsson, Polski Szwed czyli...

Adam Rother

Do niedawna jeszcze by³o tak, ¿e ekspediowaliœmy rodzinê samolotem na wakacje i z niecierpliwoœci¹ oczekiwaliœmy od niej sms-a z infor macj¹, ¿e dolecieli i ¿e wszystko jest w porz¹dku. Albo siedzieliœmy sobie w ogrodzie i widzieliœmy wysoko na niebie srebrny punkcik, który pozostawia³ za sob¹ pocz¹tkowo cztery smugi kondensacyjne. - Co za cholera - zastanawialiœmy siê? - Dlaczego cztery smugi, a nie dwie. I nie znaliœmy odpowiedzi.

Od niedawna niepewnoœci co do zakoñczenia lotu najbli¿szych, czy rozpoznania samolotu na niebie, ju¿ nie ma. Wszystko to za spraw¹ serwisu Flightradar24, który pozwala ka¿dej osobie posiadaj¹cej komputer, laptop lub smartfon œledziæ poruszaj¹ce siê nad naszymi g³owami samoloty komunikacyujne. Mo¿emy dowiedzieæ siê, jakiego producenta maszyna przelatuje nad nami, typ samolotu, lotnisko wylotowe i docelowe, godzinê startu i l¹dowania. Mo¿emy te¿ sprawdziæ, jakiej linii lotniczej samolot znajduje siê w tej chwili na przyk³ad nad biegunem pó³nocnym albo po³udniowym, jaki zbli¿a siê do W³adywostoku albo do Gibraltaru. Za pomoc¹ Flightradar24 mo¿emy z du¿¹ precyzj¹ analizowaæ pasa¿ersk¹ komunikacjê lotnicz¹. Na jakich kierunkach wystêpuje najwiêksze natê¿enie ruchu lotniczego, w jakich godzinach, czy noc¹ jest luŸniej ni¿ za dnia, a jeœli tak, to gdzie? Czasami zdarzy siê nam zobaczyæ na niebie samolot, o którym we Fligtradar24 nie znajdziemy ¿adnej informacji. Wtedy to niemal pewne, ¿e mamy do czynienia albo z samolotem wojskowym, albo lotem specjalnym. Kto wpad³ na tak œwietny pomys³, by przeciêtny œmiertelnik móg³ niemal namacalnie œledziæ komunikacjê lotnicz¹ Europy i œwiata? Tym kimœ jest licz¹cy 41 lat Mikael Robertsson, dziœ Szwed, ale na pocz¹tku lat 80, by³ jeszcze Micha³em i mieszka³ w Gdyni. Za spraw¹ rodziców, przede wszystkim ojca, który pracowa³ w zwi¹zanej z morzem firmie i wyjecha³ na kontrakt do Szwecji, a po jego up³ywie, w roku 1988, odmówi³ powrotu do kraju, rodzina przyjê³a obywatelstwo szwedzkie. I w ten sposób Micha³ stal siê Mikaelem. Mikael Robertosson mówi jednak, ¿e ci¹gle czuje siê Polakiem, jego ¿ona jest Polk¹, a on co miesi¹c jest w Polsce. Serwis Flightradar24 nie jest konsekwencj¹ genial-

nego pomys³u, który zrodzi³ siê w jego g³owie w sekundzie. Dochodzi³ do niego etapami. W Szwecji Mikael nauczy³ sie podstaw programowania i z t¹ dziedzin¹ wi¹za³ swoj¹ przysz³oœæ. Najpierw by³y strony internetowe, potem portal u³atwiaj¹cy wymianê mieszkañ, ale ta dzie dzi na nie da wa ³a mu satysfakcji. Przerzuci³ siê na turystykê, bo w tej bran¿y widzia³ przysz³oœæ. Forum turystyczne, które utworzy³, by³o pierwszym, nieœwiadomym jeszcze, krokiem ku Flightradar24. Tkwi³ w prze ko na niu, ¿e strona, która umo¿liwi Szwedom porównywanie cen biletów lotniczych, to pomys³ z potencja³em rozwojowym. Aby jednak rozwój nastêpowa³, strona musia³a byæ powszechnie znana, a to poci¹ga³o za sob¹ wy³o¿enie na reklamê i promocjê pieniêdzy, których Mikael nie posiada³. Poniewa¿ dzia³a³ ju¿ z partnerem bardziej obeznanym w programowaniu komputerowym, zastanawiali siê nad sposobem spopularyzowania w internecie wymyœlonej wyszukiwarki. No i przypadek sprawi³, ¿e w gazecie, któr¹ czytali, ukaza³a siê informacja, ¿e w Anglii s¹ do kupienia odbiorniki radiowe, za pomoc¹ których mo¿na wy³apywaæ sygna³ emitowany przez transpondery samolotów. Wymyœlili wiêc, ¿e kupi¹ dwa takie odbiorniki, umieszcz¹ je u siebie pod Sztokholmem, bêd¹ wy³apywaæ i oczywiœcie rejestrowaæ sygna³y samolotów lataj¹cych w promieniu kilkuset kilometrów od stolicy Szwecji, a dane udostêpni¹ na podstronie swojej porównywarki. Dalej g³ównym celem ich dzia³alnoœci by³a biletowa porównywarka, sprzeda¿ biletów lotniczych i rozreklamowanie tego biznesu w internecie. Bardzo szybko kupili dwa kolejne odbiorniki, które ktoœ mia³ pod Goeteborgiem, nastêpne cztery w Polsce i dziêki posiadaniu oœmiu anten mieli w swoim zasiêgu przestrzeñ powietrzn¹ nad ca³¹ Szwecj¹ i sporym kawa³kiem Polski. Technicznie wygl¹da³o to w ten sposób, ¿e specjalny program pobiera³ dane z odbiorników i wysy³a³ bezpoœrednio na serwer, gdzie by³y nak³adane na mapê Google. Od 2009 r. ka¿dy, kto zna³ adres strony, móg³ œledziæ na ¿ywo wszystkie samoloty znajduj¹ce siê w zasiêgu odbiorników.

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

Szybko okaza³o siê, ¿e zainteresowanie œledzeniem przelotów maszyn pasa¿erskich przewy¿sza zdecydowanie zainteresowanie ich dotychczasow¹ g³ówn¹ dzia³alnoœci¹. Nic dziwnego, ¿e postanowili siê „przebran¿owiæ”. Na swojej stronie internetowej zamieœcili og³oszenie do osób posiadaj¹cych odpowiednie odbiorniki i zapytanie, czy nie byliby sk³onni przesy³aæ na ich portal. Odzew ich zaskoczy³. By³ ogromny. Ci, którzy chcieli z nimi wspó³pracowaæ, dostawali programy, instalowali je na swoich komputerach i efekt by³ taki, ¿e w marcu 2010 r. Flightradar Mikael obj¹³ swoim zasiêgiem prawie caRobertsson ³¹ Europê. Szok prze¿yli w tym samym miesi¹cu. Na Islandii wybuch³ bowiem wulkan, którego py³y wiatr rozniós³ nad niemal ca³¹ Europ¹, co zagra¿a³o bezpieczeñstwu lotów. Powietrzni przewoŸnicy jeden po drugim zwieszali loty, miliony ludzi zamiast podró¿owaæ, zosta³o uziemionych i stacje telewizyjne niemal ca³ego œwiata szuka³y sposobu, by ten kataklizm komunikacyjny obrazowo przedstawiæ widzom. Flightradar idealnie siê do tego nadawa³. Bez centa nak³adów w³asnych serwis zosta³ rozreklamowany na ca³ym œwicie, bo telewizje dziêki obrazom zarejestrowanym przez serwis, pokazywa³y, jak wygl¹da³ ruch powietrzny przed i po erupcji wulkanu. Przed wybuchem na jakimœ kawa³ku nieba znajdowa³o siê na przyk³ad 1000 samolotów, a po erupcji zaledwie kilka. Stronê serwisu zala³a lawina odwiedzaj¹cych. Przed wybuchem wulkanu w stronê ich serwisu klika³o dziennie ok. 100 tys. osób, po wybuchu 4 miliony. Dalszy rozwój by³ nieunikniony. Dziœ Flightradar, mimo ¿e ma ju¿ oczywiœcie konkurencjê (Radarbox, Planefinder, FlightAware), korzysta z oko³o 20 tysiêcy odbiorników rozsianych po ca³ym œwiecie. Serwis odwiedza ok. 2 mln osób dziennie, najwiêcej z Polski, Niemiec i Wlk. Brytanii. Prawie po³owa z 20 tys. odbiorników zosta³a zakupiona przez ich w³aœcicieli i wys³ana w ró¿ne miejsca globu, szczególnie tam, gdzie odbiorników nie by³o, a w³aœcicielom serwisu zale¿a³o na uzyskiwaniu danych z danego obszaru powietrznego. Pozosta³e odbiorniki nale¿¹ do mieszkaj¹cych w ró¿nych czêœciach œwiata fanów lotnictwa, którzy wspó³pracuj¹ z Flightradar24. n


GŁOS POLONII 19

www.glospolonii.net

Skarby sztuki w polskich zbiorach

Gabinet Sztuki i Pokój Marmurowy Patryk Ungeheuer

Gromadzenie skarbów s³u¿yæ mia³o presti¿owi w³adcy, nadawaæ mu splendor, podkreœlaæ jego wielkoœæ i znaczenie, tak¿e œwiadczyæ o jego potêdze. W królewskich skarbcach znajdowa³y siê wiêc nie tylko kosztownoœci, tak¿e trofea wojenne, dary, wota, pami¹tki historyczne i oczywiœcie regalia, czyli oznaki i symbole w³adzy królewskiej - korona, ber³o, jab³ko itp. Polscy monarchowie te¿ oczywiœcie gromadzili skarby i dopóki Rzeczpospolita swoj¹ potêg¹ odstrasza³a najeŸdŸców, nic tym skarbom nie grozi³o. Wszystko zmieni³o siê z chwil¹, gdy za³ama³a siê wielkoœæ kraju, a dzie³o zniszczenia dokona³o siê podczas zaborów. Gromadzone przez wieki skarby królów Polski przepad³y. Zagrabili je Rosjanie, Austriacy i Prusacy. Pani profesor Maria Poprzêcka w rozdziale „Skarby monarsze”, zamieszczonym w cytowanej ju¿ przez nas ksi¹¿ce „Skarby sztuki w Polsce”, pisze, ¿e pierwszym polskim monarch¹, który œwiadomie zacz¹³ przyk³adaæ du¿¹ wagê do dokonañ artystycznych, by³ Zygmunt Stary. Bez w¹tpienia pod wp³ywem ¿ony, któr¹ by³a mediolañska ksiê¿niczka Bona Sforza. I zapewne jej obecnoœci przy boku polskiego króla mo¿emy dziœ, wraz z turystami z ca³ego œwiata. podziwiaæ w Krakowie oprócz zabytków architektury póŸnoœredniowiecznej, tak¿e wspania³e zabytki w³oskiej architektury renesansowej. Zygmunt Stary z w³osk¹ ma³¿onk¹ zrobili w tej dziedzinie pierwszy krok, acz dopiero ich syna „Zygmunta Augusta mo¿na nazwaæ pierwszym polskim w³adc¹ dotkniêtym pasj¹ kolekcjonersk¹. Zygmunt August mia³ bogate zbiory wspania³ych militariów paradnych i bojowych, instrumentów muzycznych, cenny ksiêgozbiór, lecz jego namiêtnoœci¹ by³o gromadzenie klejnotów, wyrobów z³otniczych i ozdobnych tkanin. W polskich zbiorach nie ocala³o z tego nic, z wyj¹tkiem s³ynnych arrasów wawelskich”. O wawelskich arrasach pisaliœmy ju¿ przy innej okazji, acz wspomnimy tylko, ¿e zamówiona przez króla kolekcja liczy³a sto szeœædziesi¹t sztuk, z których zachowa³o siê sto trzydzieœci osiem, ¿e tkaniny zamówione zosta³y i wykonane w warsztatach brukselskich, ¿e koszt by³ tak ogromny i¿ król ba³ siê ujawniæ publicznie, ile za nie zap³aci³. Tkane by³y z we³ny i jedwabiu, z u¿yciem z³otych i srebrnych nici, do koñca I Rzeczypospolitej stanowi³y nieod³¹czne t³o królewskich koronacji i zaœlubin. Przesz³y bardzo burzliw¹ historiê, podczas której by³y rabowane, ratowane i odzyskiwane, a¿ w 1961 roku powróci³y z Kanady (zosta³y tam wywiezione podczas wojny) na

Pokój Marmurowy w Zamku Królewskim w Warszawie. Fot. Archiwum

Wawel „stanowi¹c unikalny, najcenniejszy element wyposa¿enia królewskich komnat, jedyn¹ pami¹tkê po œwietnoœci renesansowego dworu”. Na Zamku Królewskim w Warszawie znajduje siê namalowany na desce obraz olejny autorstwa nieznanego malarza flamandzkiego, zatytu³owany „Gabinet sztuki królewicza W³adys³awa Zygmunta”. Datowany jest na rok 1626. To dzie³o z gatunku „obraz w obrazie”, bardzo popularnego w tamtych czasach, poniewa¿ dokumentowa³ kolekcje ich w³aœcicieli. Fotografia jako taka nie by³a jeszcze znana, wiêc jedynym sposobem utrwalenia zawartoœci kolekcji by³o jej namalowanie. Na podstawie obrazu, o którym piszemy, mo¿na zidentyfikowaæ, jakie i czyjego autorstwa obrazy mia³ w swojej kolekcji m³ody polski królewicz. Jest tam wiêc miêdzy innymi obraz Rubensa i pejza¿ Jana Breugla I lub pochodz¹cy z jego pracowni. Aczkolwiek „obrazy w obrazie” by³y w tamtych latach czêsto spotykane jako dowód posiadania takiej lub innej kolekcji sztuki, to, jak pisze profesor Maria Poprzêcka „W Polsce jednak „Gabinet sztuki królewicza W³adys³awa Zygmunta” jest dzie³em wyj¹tkowym, dowodem wyrobionego smaku artystycznego m³odego nastêpcy polskiego tronu. Koneserski obraz gabinetu sztuki królewicza W³adys³awa jest rzadkoœci¹ tak¿e dlatego, ¿e w kulturze staropolskiej malarstwo zajmowa³o doœæ poœlednie miejsce. (…) Lubowano siê w suto zdobionej broni, pysznym jeŸdzieckim oporz¹dzeniu, luksusowych sprzêtach, wschodnich kobiercach, klejnotach, srebrnych i z³otych zastawach sto³owych”. Dowody zawartoœci dawnych polskich skarbców i kredensów magnaterii sta³y siê przedmiotem kradzie¿y zarówno carskich rabusiów, bolszewickich z³odziei, austriackiego i pruskiego ¿o³dactwa tak¿e. S¹ rozproszone po œwiecie, czêsto w niedostêpnych prywatnych zbiorach i tylko odnajdywane czasem pojedyncze egzem-

plarze œwiadcz¹ o bogactwie ich dawnych w³aœcicieli. Skarby to wyj¹tkowej urody tkaniny, klejnoty, bi¿uteria, tak¿e wyj¹tkowej finezji serwisy. „Najœwietniejszy ze znanych nam serwisów to tzw. zastawa or³owa, wykonana w Augsburgu dla króla Jana Kazimierza. Monarcha nie cieszy³ siê ni¹ d³ugo”. Po abdykacji króla w 1668 r. zastawa znalaz³a siê w Moskwie jako dar dla cara i z ca³ego niezwykle bogatego serwisu droga antykwarycznych zakupów jedno jedyne naczynie w kszta³cie herbowego or³a, uda³o siê sprowadziæ na Wawel. Do monarszych skarbów profesor Maria Poprzêcka zalicza tak¿e zrekonstruowany Pokój Marmurowy Zamku Królewskiego w Warszawie. Powstanie tego pokoju siêga W³adys³awa IV Wazy, ale za czasów Stanis³awa Augusta Poniatowskiego poddany on zosta³ renowacji, podobnie jak inne reprezentacyjne apartamenty królewskiego pa³acu. W³oski architekt Jakub Fontana „zachowa³ ze starego wnêtrza ciemny, typowy dla czasów wazowskich marmurowy wystrój. Doda³ natomiast obiegaj¹c¹ wnêtrze galeriê portretów polskich monarchów i portret koronacyjny Stanis³awa Augusta, przestawionego z wszystkimi nale¿nymi mu insygniami w³adzy. Ten reprezentacyjny wizerunek dominuje we wnêtrzu, lecz chodzi³o tu nie tylko o apoteozê panuj¹cego od kilku lat króla. Zachowanie ponad stuletniego, odmiennego w stylu wnêtrza i wprowadzenie doñ galerii poprzedników króla na polskim tronie mia³o podkreœlaæ historyczn¹ ci¹g³oœæ pañstwa polskiego, a tak¿e prawomocny zwi¹zek Stanis³awa Augusta Poniatowskiego z Piastami, Jagiellonami, królami elekcyjnymi”. Rekonstrukcja Pokoju Marmurowego sta³a siê mo¿liwa dziêki zachowanej akwareli Jana Christiana Kamsetzera, namalowanej w 1784 r. Zamek Królewski zosta³ bowiem, jak zapewne powszechnie wiadomo, doszczêtnie zniszczony przez hitlerowców. n

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


20 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Rekordowe transfery na pi³karskim rynku

Morata, Lewandowski Robert Nikel Alvaro Morata, hiszpañski napastnik Realu Madryt i reprezentacji Hiszpanii, przechodzi z Realu do londyñskiej Chelsea. Rosyjski oligarcha Roman Abramowicz (to ten, o którym pisaliœmy, ¿e jego kariera w biznesie zaczê³a siê od kradzie¿y poci¹gu z rop¹ naftow¹), który jest w³aœcicielem Chelsea, zap³aci za 25-letniego Hiszpana tyle, ile kosztowa³oby go wybudowanie 8 kilometrów autostrady. O ile oczywiœcie zamiast zajmowaæ siê pi³k¹ no¿n¹, zdecydowa³by siê wzi¹æ za budowê autostrad. Jak na razie Abramowicz po autostradach jeŸdzi, a buduje je kto inny, ale œredni europejski koszt wybudowania kilometra autostrady wynosi 10 milionów euro. Za Alvaro Moratê, Abramowicz zap³aci 80 mln euro, czyli 8 km autostrady ma jak w banku. 8 kilometrów, to spory dystans. Id¹c z prêdkoœci¹ 12 minut na kilometr trzeba na pokonanie tego dystansu poœwiêciæ pó³torej godziny i 6 minut. To wystarczaj¹cy czas, aby rozmyœlaæ, dlaczego za m³odego kopacza pi³ki no¿nej trzeba zap³aciæ a¿ tak¹ furê pieniêdzy. Na pocz¹tku bie¿¹cego roku France Football opublikowa³ ranking najdro¿szych pi³karzy œwiata. Robert Lewandowski zosta³ w nim oceniony równie¿ na 8 km autostrady. Jeszcze szeœciu z cen¹ Moraty oraz Lewandowskiego i mielibyœmy po dwa pasy ruchu na autostradzie na przyk³ad z Krakowa do Tarnowa. Budowa tego odcinka trwa³a dobrych kilka lat, setki tysiêcy metrów szeœciennych ziemi trzeba by³o wy-

Robert Lewandowski

Fot. Archiwum

wieŸæ, tyle samo kamieni przywieŸæ, wybudowaæ mosty, wiadukty, przepusty, barierki, ekrany, a tu pstryk… i za Moratê Real dostaje na konto 8 km autostrady. Dziennikarscy spece od pi³ki no¿nej, którzy ¿adnej ksi¹¿ki na jakiœ inny temat w ¿yciu nie przeczytali i na ¿aden inny temat nie s¹ w stanie rozmawiaæ, twierdz¹, ¿e te kilometry autostrad za jednego kopacza, to wina telewizji i mediów. Czyli przyznaj¹ siê, ¿e w tym biznesie oni te¿ krêc¹ i to nie tylko lody. ¯e telewizja oraz inne media, tak¿e agenci sportowców, wykreowali ich na bohaterów naszego globu, to oczywisty truizm i trzeba siê z tym pogodziæ. Polacy w œwiat bohaterskich kopaczy pi³ki wchodz¹ dopiero od kilku lat, ale ju¿ mamy herosa ponad herosy, czyli Roberta Lewandowskiego. Dla Polaków jest number one, ale we wspomnianym rankingu France Football by³ dopiero jedenasty, trzy razy (z kawa³-

Pi³karzem, który za najwiêksze pieni¹dze zosta³ sprzedany z polskiej ligi do zagranicznej, nie jest ¿aden z „wielkich”, który przychodzi nam do g³owy, gdy myœlimy o najwiêkszych transakcjach w polskim futbolu. Ani Lewandowski, ani Dudek, a ju¿ tym bardzie Piszczek czy B³aszczykowski. Tym najdro¿szym polskim produktem pi³karskim wyeksportowanym za granicê jest niejaki Jan Bednarek. Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

kiem) mniej wart od Brazylijczyka Neymara, wycenionego na 250 mln euro. Gdyby jakiœ klub zap³aci³ Neymarowi takie pieni¹dze za roczn¹ grê w danym klubie, m³ody Brazylijczyk inkasowa³by dziennie równowartoœæ 685 tys. dolarów. Mia³by wiêc codziennie na nowy egzemplarz najdro¿szego Rolls Royca Phantom Extended Wheelbase, za ka¿dym razem z nowym kierowc¹, tak¿e z nowym zestawem panienek, a i tak zosta³oby mu jeszcze mnóstwo forsy na wybranie rzeczy z pralni. Dla m³odych polskich pi³karzy status Neymara oddalony jest o lata œwietlne, ale to dzia³a na wyobraŸniê i mnóstwo m³odych ludzi zaczyna kopaæ pi³kê albo uprawiaæ inne dyscypliny, bo widzi, ¿e sport jest sposobem na ¿ycie. Co prawda za m³odu trzeba harowaæ, ale na staroœæ, gdy inni ledwo zipi¹c doci¹gaæ bêd¹ do emerytury, oni bêd¹ mogli piæ na œniadanie szampana i et cetera, et cetera… Polscy pionierzy ju¿ maj¹ ponabijane konta, co prawda nie tak szokuj¹cymi kwotami jak konta Neymara i jemu podobnych, ale i tak s¹ to pieni¹dze, o których przeciêtny zjadacz chleba mo¿e pomarzyæ… Wœród najdro¿szych polskich pi³karzy na pierwszym miejscu jest Arkadiusz Milik. Nie Robert Lewandowski, poniewa¿ z BVB Dortmund przeszed³ on do Bayernu Monachium za darmo, jako ¿e w BVB wygas³ mu kontrakt, aliœci trudno uwierzyæ, by uprawia³ dzia³alnoœæ charytatywn¹ i za to przejœcie przyj¹³ od monachijczyków tylko zdawkowe „danke”. Od czasu gdy Fenicjanie wynaleŸli pieni¹dze, s³owo „dziêkujê” ma w biznesie dalekorzêdne znaczenie. No, ale przejdŸmy do rzeczy…


GŁOS POLONII 21

www.glospolonii.net

i... autostrada Pi³karzem, który za najwiêksze pieni¹dze zosta³ sprzedany z polskiej ligi do zagranicznej, nie jest ¿aden z „wielkich”, który przychodzi nam do g³owy, gdy myœlimy o najwiêkszych transakcjach w polskim futbolu. Ani Lewandowski, ani Dudek, a ju¿ tym bardzie Piszczek czy B³aszczykowski. Tym najdro¿szym polskim produktem pi³karskim wyeksportowanym za granicê jest niejaki Jan Bednarek. - Kto to jest Jan Bednarek? - zapyta okazjonalny ogl¹dacz futbolowych polskich lig. - Nie za bardzo ³apiê, o kogo chodzi? Jan Bednarek by³ otó¿ pi³karzem Lecha Poznañ, ale teraz jest ju¿ kopaczem Southampton z ligi angielskiej, do której przeszed³ za 6 milionów euro. Drugie miejsce na liœcie najdro¿szych pi³karskich transakcji „z Polski w œwiat” zajmuje Adrian Mierzejewski, za którego wyjêcie z Polonii Warszawa turecki Trabzonspor zap³aci³ 5,25 mln euro. Nieco mniej, bo „tylko” 5 mln euro zap³aci³ angielski Leicester za graj¹cego wtedy w Cracovii Bartosza Kapustkê i akurat ten transfer jest klasycznym przyk³adem wyrzuconych pieniêdzy. Bez w¹tpienia bardzo utalentowany Kapustka b³ysn¹³ w kilku miêdzynarodowych meczach, da³ siê skusiæ na transfer, ale dystans dziel¹cy polsk¹ pi³kê od angielskiej okaza³ siê zbyt du¿y, by móg³ wejœæ do gry w barwach wyspiarskiej dru¿yny i ca³y sezon przesiedzia³ na ³awie. To ostrze¿enie dla pi³karskich m³okosów. Trzeba najpierw okrzepn¹æ w polskiej lidze, nabraæ doœwiad-

czenia, nade wszystko si³, by podo³aæ znacznie wy¿szym wymaganiom, jakie stawia siê pi³karzom w rozgrywkach lig zachodnich i dopiero wtedy daæ siê dobrze sprzedaæ. Lewandowski ponad rok dochodzi³ do poziomu ligi niemieckiej, a ta jednak ustêpuje angielskiej. No wiêc Bednarek, Mierzejewski, Kapustka to eksportowe podium polskiej pi³ki no¿nej. W tym kontekœcie trzeba oczywiœcie wspomnieæ, ¿e za transfer Roberta Lewandowskiego do Borussi Dortmund w Archiwum roku 2010 Lech Poznañ zainkasowa³ 4,75Fot. mln euro. Jeœli jednak pominiemy ograniczanie siê do transakcji „z ligi polskiej do ligi zagranicznej” i uwzglêdnimy transfery polskich pi³karzy ju¿ graj¹cych w zagranicznych ligach, to lista „najdro¿szych” przedstawia siê zupe³nie inaczej i niejaki Bednarek znajdzie siê na tej liœcie dopiero na 8 miejscu. W rankingu przewodzi Arkadiusz Milik, którego przejœcie z Ajaksu do Napoli kosztowa³o W³ochów 32 mln euro. Drugi jest Grzegorz Krychowiak - 26 mln euro z Sevilli do paryskiego PSG, trzeci Piotr Zieliñski - 14 mln euro z Udinese do Napoli, czwarty Kamil Glik - 11 mln euro z Torino do AS Monaco, pi¹ty Wojciech Szczêsny - 10 mln euro z Arsenalu do Juventusu, szósty Kamil Grosicki - 9 mln euro z Stade Rennes do Hull City, siódmy Jerzy Dudek 7,4 mln euro z Feyenoordu do Liverpoolu. Ósmy jest wspomniany Jan Bednarek, a za nim wymienieni ju¿ wczeœniej pi³karze polskiej ligi.

Alvaro Morata

Dla porz¹dku, skoro powo³ywaliœmy siê na ranking France Football, podajemy listê najdro¿szych (w euro) pi³karzy œwiata sporz¹dzon¹ przez dziennikarzy tej gazety: 1. Neymar

(FC Barcelona)

- 250 mln

2. Messi

(FC Barcelona)

- 190 mln

3. Griezmann (Atletico Madryt)

- 135 mln

4. Ronaldo

(Real Madryt)

- 130 mln

5. Pogba

(Manchester Utd.)

- 125 mln

6. Bale

(Real Madryt)

- 110 mln

7. Suarez

(FC Barcelona)

- 95 mln

8. Aguero

(Manchester C.)

- 88 mln

9. Higuain

(Juventus Turyn)

- 85 mln

10. Mueller

(Bayern Monachium)

11. Lewandowski (Bayern Monachium)

- 82 mln - 80 mln

Jedenastu najdro¿szych pi³karzy œwiata jest wed³ug France Football wartych jeden miliard 370 mln euro. Czyli tyle, ile kosztowa³oby wybudowanie 137 km autostrady. Ró¿nica jest taka, ¿e autostrada zostaje na lata, a wraz up³ywem lat wartoœæ pi³karzy bêdzie maleæ. Tyle tylko, ¿e œwiat nie znosi pró¿ni i gdy oni bêd¹ odchodziæ na pi³karsk¹ emeryturê, media wykreuj¹ ich nastêpców. I zapewne bêd¹ jeszcze dro¿si.

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Polskie zamki na Kresach

22 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Gniazdo Radziwi³³ów Andrzej Fliss

Z kresów po³udniowo-wschodnich dawnej Rzeczypospolitej, gdzie znajdowa³y siê zamki i pa³ace mo¿nych polskich rodów, miêdzy innymi Sobieskich, przeniesiemy siê tym razem na pó³noc do… Nieœwie¿a. Dziœ miejscowoœæ ta nale¿y do Bia³orusi, bli¿ej z niej do stolicy tego kraju Miñska ni¿ do polskiej granicy, a przecie¿ zapisa³a siê ona na trwa³e w historii Rzeczypospolitej. Przede wszystkim za spraw¹ potê¿nego magnackiego rodu Radziwi³³ów, którego by³a przez wieki rodowa siedzib¹. A Radziwi³³owie swoimi mniej lub bardziej szlachetnymi czynami zapisali siê przecie¿ w historii Polski po wieki wieków. Pocz¹tek wielkoœci Nieœwie¿a da³ bojar litewski Miko³aj Niemirowicz, który po³o¿y³ wielkie zas³ugi w wyniesieniu Kazimierza Jagielloñczyka na tron, tote¿ po koronacji, realizuj¹c zasadê „przys³uga za przys³ugê”, król podarowa³ Niemirowiczowi Nieœwie¿. Rok by³ 1446, dwa lata po œmierci m³odego królewskiego brata W³adys³awa w bitwie z Turkami pod Warn¹. Archiwa pisane nie podaj¹, by Niemirowicz dokona³ w Nieœwie¿u czegoœ, co by zas³ugiwa³o na utrwalenie w historii, wiadomo natomiast, ¿e po nim Nieœwie¿em zacz¹³ w³adaæ litewski ród Kiszków i ¿e wtedy ju¿ by³ tam drewniany zamek, który istnia³ do roku 1533. Anna z Kiszków powi³a w zwi¹zku ma³¿eñskim z Radziwi³³em dwóch synów - Miko³aja Radziwi³³a „Czarnego” i Jana. Po jej œmierci Nieœwie¿ wszed³ w ich posiadanie, ale poza tym, ¿e w 1551 r. sprowadzono doñ radziwi³³owskie archiwa, a 35 lat póŸniej ca³y maj¹tek przekszta³cono w ordynacjê, niewiele wiadomo o u¿ytecznych czynach braci. Rozwój i to dynamiczny, nast¹pi³ dopiero wtedy, gdy Nieœwie¿em zacz¹³ w³adaæ marsza³ek wielki litewski Miko³aj Krzysztof Radziwi³³, któremu, by go odró¿niæ od innych przedstawicieli rodu, nadano ksywkê „Sierotka”. Choroby sierocej na pewno nie mia³, bardziej chyba chorowa³ na wielkoœæ, bo w roku 1582 w miejscu dawnych fortyfikacji, zapewne drewnia-

Zamek w Nieœwie¿u

nych, rozpocz¹³ na planie kwadratu budowê monumentalnego zamku renesansowo-barokowego, który zaprojektowa³ mu niejaki Jan Maria Bernardoni. Ale w swym pierwotnym kszta³cie zamek nie dotrwa³ do dziœ. By³ niszczony przez ró¿nych najeŸdŸców, co za tym idzie - musia³ byæ odbudowywany i przebudowywany równie¿. W stylu barokowym, klasycystycznym, neogotyckim tak¿e. Wiek XVII by³ wiekiem ciê¿kich i niszcz¹cych dla Rzeczypospolitej wojen, a Nieœwie¿ na szlaku tych¿e wojen, niestety, ale le¿a³. W 1657 roku zamek zajê³y wojska rosyjskie, ale ponoæ straty by³y niewielkie. Pierwszych znacz¹cych zniszczeñ (zdemolowali fortyfikacje) dokonali Szwedzi podczas III Wojny Pó³nocnej w 1706 r. Radziwi³³owie po kilku latach odnowili i powiêkszyli zamek, zatrudniaj¹c do tych robót architektów i z W³och, i z Niemiec. Karol Stanis³aw Radziwi³³, znany bardziej pod ksywk¹ „Panie Kochanku”, który zas³yn¹³ zarówno z wrogoœci do króla Stanis³awa Augusta, jak i przepychu oraz rozpustnego stylu ¿ycia, przy³o¿y³ swoje trzy grosze do podkreœlenia œwietnoœci rodowej budowli. Ale w roku 1770, podczas konfederacji barskiej i Nieœwie¿, i zamek zajêli Rosjanie, którzy wygnali jego w³aœcicieli, ich archiwa wywieŸli do Petersburga, a znajduj¹ce siê w pa³acu dzie³a sztuki podzieli miêdzy rosyjsk¹ szlachtê. Po raz drugi zamek w Nieœwie¿u Rosjanie przejêli w 1812 roku, w odwecie za udzia³ jego ordynata, Dominika Hieronima Radziwi³³a, w wyprawie Napoleona na Moskwê, w której wzi¹³ udzia³ na czele w³asnego pu³ku jazdy. Znów znajduj¹ce siê w nich dzie³a sztuki i inne cenne przedmioty, zosta³y rozszabrowane. Przez kilka dziesiêcioleci zamek pozostawa³ opuszczony, zaniedbany, ale na szczêœcie nie popad³ w ruinê. Z zaniedbania wyrwali zamek Antoni Wilhelm Radziwi³³ i jego francuska ¿ona Maria Dorota de Castellone, którym uda³o siê przej¹æ rodow¹ posiad³oœæ i przywróciæ jej dawny blask. „Odkurzone” wnêtrza

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

Fot. Archiwum Fot. Archiwum

zamku zdobi³y cenne zbroje rycerskie w liczbie oko³o dwóch tysiêcy, wytworne meble, setki portretów i bêd¹ce pasj¹ ksiêcia, kolekcje pasów s³uckich. Na zewn¹trz ksiê¿na urz¹dzi³a licz¹cy 100 hektarów park, ale najcenniejszym przedsiêwziêciem sta³o siê odzyskanie z r¹k carskich radziwi³³owskiego archiwum, zawieraj¹cego m.in. akta Unii Horodelskiej (1413 r.) i Unii Lubelskiej (1569 r.). Zamek w Nieœwie¿u b³yszcza³ urod¹ i przepychem, ale wraz z wybuchem I wojny œwiatowej jego losy zosta³y przes¹dzone. Znów zosta³ zdewastowany, najpierw przez carskie, potem przez bolszewickie ¿o³dactwo. Po zakoñczeniu wojny znalaz³ siê w polskich rêkach i mo¿na sobie tylko wyobraziæ, jak wspaniale urz¹dzone i bogato wyposa¿one musia³y byæ jego wnêtrza, skoro ju¿ po wojennych dewastacjach, nadal wywo³ywa³ zachwyt. Stanis³aw Cat-Mackiewicz tak pisa³ o nim: „Nieœwie¿ pozna³em w 1924 r. By³ wtedy obrabowany z mebli, poniewa¿ œwie¿o przeszed³ przez zawieruchê wojenn¹, ale to mo¿e jeszcze powiêksza³o jego urok. Olbrzymie zamczysko sk³ada³o siê z sal ozdobionych setkami radziwi³³owskich portretów, setkami zbroi i rozwieszonymi pasami s³uckimi, to jest pasami noszonymi przez dawnych Polaków, robionymi z jedwabiu o oryginalnych deseniach, wreszcie setkami rogów jelenich i ³osich. Kompletów zbroi by³o w Nieœwie¿u ponad dwa tysi¹ce. Ogromne piwnice zamku by³y zas³ane czêœciami zbroi jeszcze nie doprowadzonymi do porz¹dku. W latach nastêpnych zamek w Nieœwie¿u podzieli³ los wielu wspania³ych polskich zamków, pa³aców i rezydencji na kresach wschodnich. Najpierw dopad³y je zniszczenia II wojny œwiatowej, póŸniej œwiadoma dewastacja „rz¹dów ludu”, czyli radzieckiej w³adzy. Dziœ Nieœwie¿ znajduje siê w granicach Bia³orusi, 15 lat trwa³a jego odbudowa i restauracja wnêtrz, by mo¿na by³o w nich urz¹dziæ jedno z najwa¿niejszych muzeów tego kraju. n


GŁOS POLONII 23

www.glospolonii.net

For Sale 1 AC Building Lot 494 Trumpeter Kelowna (forclosure) - $ 399.000 20 AC 14450 Colebrook - $ 3.2 Million SOLD 12362 238 Maple Ridge 3.4 AC - $ 2.298 Million  Loft at 550 Beatty Vancouver - $ 699.000   Lot 1 129 Maple Ridge AC vacant land - $ 1.160 Million 11554 284 th Maple Ridge 4.75 AC with house and large shop - $ 999.000  Cottage Seaton Portage - $ 229.000  visit these properties at www.johnsamus.com

John Samus Realtor You Never Get What You Deserve, You Get What You Negotiate! Coldwell Banker Vantage Realty OFFICE: (604) 585-3555 CELL: (604) 970-1777

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Profile for rekacja

Glos Polonii nr 23  

Glos Polonii nr 23  

Profile for rekacja
Advertisement

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded