Page 1

Odszedł muzyk, którego kochali wszyscy Polacy!

str. 8-9

1 CZERWCA 2017 NR 19

GŁOS POLONII

Polonia świętuje www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

150. urodziny Kanady W sobotni wieczór, 3. czerwca, w Rio Theater, w Vancouver, na wspólnej scenie zobaczymy artystów, którzy do Kanady wyemigrowali z Polski, ale te¿ takich, którzy siê tutaj urodzili, a maj¹ polskie korzenie. W ten sposób Rafa³ Czekaj³o z Radia IKS wraz z zespo³em oddanych ludzi sprawi, że Polonia w Kolumbii Brytyjskiej hucznie bêdzie obchodziæ jubileusz 150. urodzin Kanady. Str. 12- 13

Opowieści Lady Buni - str. 6

Prawo Agaty - str. 7

Jeżdżąc po Polsce - str. 20


2 GĹ OS POLONII

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GŁOS POLONII 3

www.glospolonii.net

Słowo wstępne

Spis treści:

Odszed³ Pan od pszczó³ki Mai

GOSPODARKA

CETA, czyli przez Kanadê do USA - str. 4

D

awno nic mn¹ tak nie wstrz¹snê³o jak niespodziewana œmieræ Zbigniewa Wodeckiego. Poniewa¿ jestem nieco m³odszy od Niego, pamiêtam Go „od zawsze”. Jako pacholê nie by³em oczywiœcie Jego zagorza³ym fanem, bo wtedy na tapecie mia³em raczej zespo³y rockowe, ale nawet wówczas nie protestowa³em kiedy rodzice chcieli Go s³uchaæ. Z biegiem czasu polubi³em Go tak bardzo, ¿e mimo i¿ w samochodzie mam kilkaset utworów ró¿nych artystów, to stale s³ucham tylko kilku. Jednym z nich jest w³aœnie Zbigniew Wodecki. On potrafi³ tak œpiewaæ, ¿e to co dla innych by³o wysi³kiem, u Niego wydawa³o siê lekkie i naturalne. Mia³ piêkn¹ barwê g³osu i fantastyczny kontakt z publicznoœci¹. No i ta œwietna gra na skrzypcach i tr¹bce, po prostu Maestro! Poza tym by³ cz³owiekiem urokliwym, ciep³ym i barwnym. To zgodnie podkreœlaj¹ wszyscy! Potrafi³ wyczarowaæ dŸwiêki na wszystkim, co wzi¹³ do rêki. Robi³ œwietne audycje radiowe, gdzie opowiada³ jak powstawa³y wielkie dzie³a. By³ niezwykle elokwentnym cz³owiekiem, który mia³ doskona³e wykszta³cenie muzyczne i dlatego tak dobrze sobie ¿eglowa³ po ró¿nych stylach muzycznych, a przychodzi³o mu to z wielk¹ ³atwoœci¹. Wed³ug przyjació³ by³ jak wulkan energii, by³ cz³owiekiem, który nigdy nie k³adzie sie spaæ, a Jego mózg ca³y czas pracuje i co wiêcej pracuje pozytywnie, a tê dobr¹ energiê przekazuje œwiatu. Wszystko co robi³ na scenie robi³ z niebywa³¹ lekkoœci¹ i klas¹. Wszyscy zgodnie twierdz¹, ¿e potrafi³ dawaæ innym uœmiech. Ca³y by³ muzyk¹. Wchodzi³ we wszystkie mo¿liwe przedsiêwziêcia muzyczne nie dlatego, ¿e chcia³ wszêdzie wyst¹piæ, chcia³ byæ najs³ynniejszym artyst¹ œwiata, tylko jak czu³, ¿e coœ jest dobre, ¿e to jest dobra muzyka, to chcia³ przy tej muzyce byæ. Gra³ zarówno w filharmonii, jak i na estradzie, a jedynym dla niego warunkiem by³o to, ¿e musia³a to byæ dobra muzyka. Znajomi artysty twierdz¹, ¿e by³ prawdopodobnie najwiêksz¹ encyklopedi¹ dowcipów w polskiej bran¿y rozrywkowej. S³ysza³em kiedyœ anegdotê o Wodeckim, któr¹ opowiada³... sam Wodecki. Otó¿ artysta je¿d¿¹c samochodem po rodzinnym Krakowie czêsto mia³ problemy z tramwajami. Po prostu niechc¹cy zaje¿d¿a³ im drogê. Kiedyœ zdarzy³o siê to po raz kolejny, ale m³ody motorniczy zd¹¿y³ w ostatniej chwili wyhamowaæ. Wysiad³ wœciek³y z tramwaju i podbieg³ do samochodu Wodeckiego. Zagl¹dn¹³ przez okno i kiedy zobaczy³ muzyka, rzek³ ze zrozumieniem: - A to pan Wodecki! Koledzy mnie przed panem ostrzegali! Jedna z córek artysty, Joanna, opowiada³a, ¿e kiedy by³a dzieckiem ojca prawie nigdy nie by³o w domu. Gdy wiêc raz wróci³ z woja¿y, zawo³a³a do mamy: - Mamo! Pan od pszczó³ki Mai przyjecha³! Wiadomo oczywiœcie, ¿e ka¿dy kiedyœ musi umrzeæ, ale niestety niektórzy robi¹ to stanowczo za wczeœnie. Tak te¿ jest w przypadku Zbigniewa Wodeckiego.

Krzysztof Pipa³a, redaktor naczelny G³osu Polonii

Wydawca: Voice of Polonia Co. e-mail: redakcja@glospolonii.net Redaktor Naczelny: Krzysztof Pipa³a, e-mail: kpipala@o2.pl Zespó³ redakcyjny: Krzysztof Pipała, Krzysztof Propolski, Antoni Fajkowski (Kanada), Stale współpracują: Jolanta Lipińska (Nowy Jork), Andrzej Fliss, Hubert Lupus (Polska) Dyrektor DTP (projekt gazety): Rafa³ Mrozowicz (Polska)

GŁOS POLONII Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

NAUKA

Œwietni studenci na kiepskich uczelniach? - str. 5 TYLKO U NAS

Opowieœci Lady Buni - „Gotowe na wszystko” - str. 6 PRAWO AGATY

Konkubinat w Polsce i w Kanadzie - str. 7 ODESZLI

Zbigniew Wodecki - muzyk, którego kochali wszyscy Polacy - str. 8-9 ROCZNICE

Polonia œwiêtuje 150. urodziny Kanady - str. 12-13 FOTOREPORTA¯

Król Maciuœ na Miêdzynarodowym Festiwalu - str. 15 FINANSE

Najwiêksze, przyjazne, bezpieczne banki - str. 16 SUKCESY

Nowy S¹cz - miasto polskich milionerów - str. 17 BEZCENNE INSTRUMENTY

Organy w Le¿ajsku - str. 18 POLSKIE ZAMKI

Olesko Jana i Marysieñki - str. 19 JE¯D¯¥C PO POLSCE

„Disneyowski” zamek w Mosznej - str. 20 WOKÓ£ SPORTU

Trzech Polaków na podium ¿u¿lowej Grand Prix - str. 21

Adres redakcji: 2979 Fleet Street, Coquitlam BC, V3C 3R9 tel. 778 903 6797 Internet Home Page: www.glospolonii.net Drukarnia: Vanpress Printers, 8325 Riverband Court, Burnaby BC, V3N 5E7 Biuro Og³oszeñ: tel. 778 903 6797, e-mail: kpipala@o2.pl, redakcja@glospolonii.net Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zezwolenia wzbronione. Egzemplarz bezp³atny.

Tekstów nie zamówionych redakcja nie zwraca. Zastrzega sobie również prawo skracania i opracowania redakcyjnych tekstów nie zamówionych, jak również prawo nie publikowania nadesłanych tekstów bez podania przyczyny odmowy. Treść opublikowanej korespondencji nie musi być zgodna ze stanowiskiem redakcji, a prezentowane w niej opisy zdarzeń mogą mijać się z prawdą. Za treść ogłoszeń, komunikatów oraz za opinie i opisy wydarzeń zawarte w listach do redakcji, redakcja nie ponosi odpowiedzialności, ani też za żadne pomyłki i ominięcia powstałe w trakcie opracowania lub druku. Wszelkie prawa do dwutygodnika „Głos Polonii” i materiałów reklamowych zamieszczanych w tym periodyku są zastrzeżone na rzecz Voice of Polonia Co.

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


4 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Andrzej Fliss

Od 15 lutego bie¿¹cego roku, kiedy to Parlament Europejski zag³osowa³ za przyjêciem umowy o wolnym handlu z Kanad¹ (CETA), up³ynê³y ponad trzy miesi¹ce. Czy polskie firmy wykorzysta³y ten czas na przygotowanie siê do zdynamizowania swoich obrotów handlowych z Kanad¹, a te, których jeszcze na kanadyjskim rynku nie by³y, rozpoczê³y dzia³ania, by byæ tam obecne, czy te¿ stoimy z boku i patrzymy, co robi¹ inni? Czy potencja³ kanadyjskiego rynku rozpoznaj¹ na przyk³ad i czy maj¹ zamiar tam wejœæ polskie firmy produkuj¹ce ¿ywnoœæ, bo akurat w tej bran¿y polscy producenci uzyskuj¹ najwiêksz¹ dynamikê wzrostu?

Du¿ym powodzeniem w Kanadzie ciesz¹ sie polskie s³odycze

Fot. Archiwum

Czy polskie firmy odniosą sukces w Kanadzie?

CETA czyli przez Kanadę do USA Andrzej Gantner, dyrektor Polskiej Federacji Producentów ¯ywnoœci twierdzi, ¿e skoro polskie firmy potrafi¹ ju¿ znakomicie prosperowaæ na wolnych od barier celnych rynkach takich krajów jak Niemcy, Francja, czy Wielka Brytania, to niby dlaczego nie mia³by odnieœæ sukcesu na rynku kanadyjskim? Wed³ug niego Kanada jest doskona³ym rynkiem dla produktów spo¿ywczych wysokiej jakoœci, a takie maj¹ w swojej ofercie polscy producenci ¿ywnoœci. Jego opiniê podziela miêdzy innymi Leszek Wiwa³a, prezes Pracodawców Polski Przemys³ Spirytusowy. Wskazuje on, ¿e wed³ug ostatniego spisu ludnoœci przeprowadzonego w Kanadzie, na 33 miliony mieszkañców tego kraju, oko³o 1 milion przyznaje siê do polskiego pochodzenia, przy czym g³ównym ich skupiskiem jest prowincja Ontario. Uwa¿a on, ¿e ten milion „polskich Kanadyjczyków” mo¿e stanowiæ bazê, z której powinna siê rozwin¹æ ekspansja polskiej ¿ywnoœci. Trzeba siê natomiast o to zatroszczyæ. Wiadomo oczywiœcie, ¿e ka¿dy kraj, tak¿e w odniesieniu do ¿ywnoœci, ma upodobania, ale te¿ cechy wspólne dla nacji wywodz¹cych siê z tej samej tradycji kulturowej. Aby siê przekonaæ, jakimi prawami siê rz¹dzi i jakie niuanse ma kanadyjski rynek artyku³ów spo¿ywczych, w pierwszych dniach maja wyl¹dowa³a w Kanadzie misja unijnego komisarza ds. rolnictwa i rozwoju wsi, Phila Hogana. Poza zapoznaniem siê ze specyfik¹ kanadyjskiego rynku spo¿ywczego, jej celem by³a tak¿e promocja europejskich produktów rolno-spo¿ywczych oraz zapewnienie im wiêkszego dostêpu do kanadyjskiego rynku. Cz³onkowie delegacji brali udzia³ w spotkaniach z przedstawicielami kanadyjskiego rz¹du oraz w³adz lokalnych, a tak¿e w spotkaniach biznesowych z lokalnymi importerami i dystrybutorami ¿ywnoœci. Trzon delegacji tworzy³o 60 przedstawicieli europejskiej bran¿y spo¿ywczej. Wœród nich by³a te¿ dyrektor Polskiej Izby Mleka, Agnieszka Maliszewska. Obecnoœæ przedstawiciela tego akurat dzia³u polskiego

przemys³u spo¿ywczego nie by³a przypadkowa, poniewa¿ przetwory mleczne stanowi¹ pokaŸn¹ kwotê w eksporcie polskich artyku³ów spo¿ywczych do Kanady i nie s¹ na tamtejszym rynku zupe³nie nieznane. Przede wszystkim sery i twarogi, które w 2016 roku stanowi³y a¿ 73 proc. wywozu produktów mleczarskich na rynek kanadyjski. Agnieszka Maliszewska stwierdzi³a, ¿e misja sekretarza Hogana by³a bardzo cenna dla europejskich przedstawicieli bran¿y spo¿ywczej, którzy tak jak i ona, mieli mo¿liwoœæ wzi¹æ udzia³ w targach produktów spo¿ywczych, zaprezentowaæ na nich swoje wyroby, nade wszystko przeprowadziæ mnóstwo rozmów biznesowych i nawi¹zaæ kontakty. - Bez wyjazdów do Kanady i wspólnych rozmów eksport sam z siebie nie ruszy - uwa¿a Agnieszka Maliszewska. - Trzeba daæ siê poznaæ. Mamy bardzo du¿o dobrych produktów wysokiej jakoœci. CETA to du¿a szansa, ale to od nas zale¿y czy j¹ wykorzystamy. Po wejœciu w ¿ycie umowy CETA kraj za oceanem to nie jest ju¿ tylko „Kanada pachn¹ca ¿ywic¹”, jak dwa lata przed II wojn¹ œwiatow¹ zatytu³owa³ swoj¹ ksi¹¿kê o tym kraju Arkady Fiedler. To tak¿e kraj do robienia œwietnych interesów, a po zawarciu umowy CETA otwarty dla wolnego handlu z krajami Unii Europejskiej. Cytowany ju¿ Andrzej Gantner uwa¿a, ¿e rynek kanadyjski jest bardzo obiecuj¹cy, stwarza du¿e szanse dla polskich produktów spo¿ywczych nie tylko dlatego, ¿e jest to kraj bogaty, w dodatku z doœæ liczn¹ Poloni¹, ale tak¿e dlatego, ¿e Kanada uznaje oznaczenia dotycz¹ce ¿ywnoœci tradycyjnej, regionalnej. - Co prawda - mówi Andrzej Gantner - mamy tylko 36 zarejestrowanych produktów, co w stosunku do 250 posiadanych przez W³ochów, nie jest liczb¹ zbyt imponuj¹c¹, jednak przy zwiêkszeniu produkcji jest to szansa na rozwój tego segmentu eksportu. Dyrektor Polskiej Federacji Producentów ¯ywnoœci twierdzi te¿, ¿e przeszkody w rozwoju handlu produktami spo¿ywczymi z Kanad¹ nie powinny stano-

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

wiæ koszty transportu. - To nie s¹ a¿ tak du¿e koszty - argumentuje. - Skoro wysy³amy ¿ywnoœæ do Chin, to rów nie do brze mo ¿e my wy sy ³aæ do Ka na dy. Oczywiœcie nie dotyczy to ka¿dego rodzaju ¿ywnoœci, ale mówimy o produktach przetworzonych, które naj³atwiej wys³aæ. Nie obawia³bym siê te¿, ¿e zaleje nas ¿ywnoœæ przetworzona z Kanady. Jeœli Unia Europejska nie bêdzie wchodzi³a w obszary wolnego handlu, to w ci¹gu 15 lat pozycja UE w œwiatowej gospodarce mo¿e siê zmniejszyæ nawet o 50 proc., na czym skorzystaj¹ inni, przede wszystkim producenci z Azji. Polscy specjaliœci analizuj¹cy korzyœci z umowy CETA zwracaj¹ tak¿e uwagê, ¿e dziêki niej, a wiêc poprzez Kanadê, polskie firmy bêd¹ mog³y uzyskaæ ³atwy dostêp do rynku USA. - Je¿eli zaczniemy zak³adaæ w Kanadzie firmy, które bêd¹ konfekcjonowaæ surowce i produkty z Polski, to bêd¹ one mog³y umieszczaæ produkty na rynku amerykañskim. - Kanadyjczycy s¹ otwarci na Europê, która jest dla nich w d³ugofalowej perspektywie bardziej przewidywalnym partnerem ni¿ Stanu Zjednoczone - uwa¿a cytowany Leszek Wiwa³a. Niektórzy polscy producenci ¿ywnoœci wyra¿aj¹, s³uszne zreszt¹, zastrze¿enia do umowy CETA, które s¹ zwi¹zane z utajnieniem jej procesu legislacyjnego. Marek Moczulski, prezes Bakalland SA powiedzia³ pod czas jed nej z kon fe ren cji pro du cen tów ¿ywnoœci w Polsce: - Negocjacje CETA trwa³y 6 lat. Jeœli inne kraje by³y w stanie zatroszczyæ siê na przyk³ad o to, aby ocet balsamiczny by³ produktem wymienionym wprost w tej umowie, a Polska Wódka czy te¿ inny polski produkt nie, to jest to b³¹d. Ale prezes Bakallandu twierdzi, ¿e CETA jest dla jego firmy korzystna i w znacznym stopniu mo¿e u³atwiæ jej dzia³alnoœæ: - Do Kanady eksportujemy, a z Kanady importujemy. Bardzo na rêkê jest nam chocia¿by likwidacja c³a na ¿urawinê, bo w Polsce nie uprawia siê ¿urawiny. n


GŁOS POLONII 5

www.glospolonii.net

Najlepsze polskie uczelnie techniczne daleko w tyle

ci niach? denuczel stuskich ni kiep Świetna Polscy studenci deklasuj¹ rywali w miêdzynarodowych zwodach konstruktorów ³azików marsjañskich, polscy projektanci gier komputerowych s¹ w swojej bran¿y coraz bli¿ej œwiatowej czo³ówki, absolwenci kierun ków Fot. weekend gazeta informatycznych bez problemu znajduj¹ pracê w najbardziej renomowanych firmach w Europie i na œwiecie, a polskie uniwersytety i uczelnie techniczne wlok¹ siê w ogonie europejskich i œwiatowych rankingów. Najlepsze polskie uczelnie (od lat s¹ to Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Jagielloñski, Politechnika Warszawska) s¹ dopiero w trzeciej ich setce. W najnowszym rankingu US News & World Report, obejmuj¹cym rok 2016, liderami s¹ tradycyjnie uczelnie amerykañskie, które zajmuj¹ osiem miejsc w pierwszej dziesi¹tce. Lideruje klasyfikacji Uniwersytet Harvarda przed Massachusetts Institute of Technology, na trzecim zaœ miejscu jest kalifornijski Uniwersytet w Berkeley, a za nim Stanford. Pi¹ta i szósta lokaty przypad³y jedynym w dziesi¹tce uczelniom spoza kontynentu amerykañskiego, czyli uniwersytetom z Oksfordu i Cambridge. A gdzie s¹ polskie uczelnie? Uniwersytetowi Warszawskiemu przyznano 301 lokatê, zaœ Uniwersytetowi Jagielloñskiemu 340. Kolejne dwie ujête w rankingu polskie uczelnie sklasyfikowane zosta³y w… siódmej setce. Na 635 miejscu Politechnika Warszawska i na 682 Uniwersytet Wroc³awski. Kanada, licz¹ca mniej wiêcej tyle samo ludnoœci co Polska, ma w pierwszej setce a¿ 5 uczelni wy¿szych. W krajowym rankingu kanadyjskich szkó³ wy¿szych na pierwszy miejscu jest Uniwersytet w Toronto, na drugim University of British Columbia w Vancouver. Pierwsza z tych uczelni zajmuje 21 miejsce w œwiatowym rankingu, a nasz z Vancouver 31 (gratulacje). Fachowcy powiedz¹ oczywiœcie, ¿e nie ma sensu porównywaæ uczelni polskich z kanadyjskimi, bo przecie¿ zasobnoœæ Kanady, a tym samym finansowe wspieranie uczelni wy¿szych oraz badañ naukowych kilkakrotnie przewy¿sza nak³ady na ten w Polsce. Fakt, ale mierzyæ siê mo¿na… W Polsce zaœ tak¿e prowadzi siê klasyfikacjê krajowych uczelni. Niedawno ukaza³ siê ranking studiów

Fot. Archiwum

Uniwersytetowi Jagielloñskiemu przyznano dopiero... 340 miejsce w rankingu œwiatowych uczelni.

in¿ynierskich w Polsce. Obejmuje on 21 kierunków technicznych na 288 wydzia³ach w 26 polskich uczelniach akademickich. Absolutnym liderem rankingu okaza³a siê Politechnika Warszawska, która na 21 kierunków a¿ w 13 przypadkach zajê³a pierwsze miejsce. Daleko za ni¹ uplasowa³y siê kolejne w klasyfikacji uczelnie, czyli krakowska Akademia Górniczo-Hutnicza i Politechnika Wroc³awska. Ka¿da z tych uczelni zajê³a pierwsze miejsce tylko w trzech przypadkach, a czwarta Politechnika Œl¹ska w dwóch. Kryteria, na podstawie których oceniano uczelnie by³y bardzo wszechstronne, pocz¹wszy od radzenie sobie absolwentów na rynku pracy po jakoœæ przyjêtych na studia. Najistotniejsze by³y jednak bez w¹tpienia kryteria dotycz¹ce jakoœci kszta³cenia. Oceniano wiêc potencja³ akademicki, efektywnoœæ naukow¹ mierzono opieraj¹c siê na publikacjach i cytowaniach kadry naukowej, potencja³ dydaktyczny okreœlano dostêpnoœci¹ wysoko wykwalifikowanej kadry, natomiast licz ba pa ten tów i praw by ³a mier ni kiem innowacyjnoœci. Poni¿ej podajemy listê uczelni, które na poszczególnych kierunkach zajê³y trzy pierwsze miejsca. ARCHITEKTURA Politechnika Warszawska, Politechnika Wroc³awska, Politechnika Œl¹ska AUTOMATYKA i ROBOTYKA Politechnika Warszawska (Wydzia³ Mechaniczny Energetyki i Lotnictwa), Akademia Górniczo-Hutnicza, Politechnika Warszawska (Wydzia³ Mechatroniki)

BIOTECHNOLOGIA Politechnika Warszawska, Politechnika Œl¹ska, Politechnika Wroc³awska BUDOWNICTWO Politechnika Wroc³awska, Politechnika Warszawska, AGH ELEKTRONIKA Politechnika Warszawska, AGH, Politechnika Wroc³awska ELEKTROTECHNIKA Politechnika Warszawska, AGH, Politechnika Wroc³awska ENERGETYKA Politechnika Warszawska, AGH, Politechnika Wroc³awska FIZYKA TECHNICZNA AGH, Politechnika Warszawska, Uniwersytet Miko³aja Kopernika (Toruñ) GEODEZJA i KARTOGRAFIA Politechnika Warszawska, AGH, Uniwersytet Warmiñsko-Mazurski (Olsztyn) GÓRNICTWIO i GEOLOGIA Politechnika Wroc³awska, AGH (Wydzia³ Wiertnictwa, Nafty i Gazu), AGH (Wydzia³ Górnictwa i Geoin¿ynierii) INFORMATYTKA Politechnika Warszawska, AGH (Wydzia³ Elektrotechniki, Automatyki, Informatyki i In¿ynierii Biomedycznej), AGH (Wydzia³ Informatyki, Elektroniki i Telekomunikacji) IN¯YNIERIA BIOMEDYCZNA Politechnika Warszawska (Wydzia³ Mechaniki), Politechnika Warszawska (Wydzia³ Elektroniki i Technik Informacyjnych), AGH IN¯YNIERIA CHEMICZNA i PROCESOWA Politechnika Warszawska, Politechnika Wroc³awska, Politechnika Poznañska IN¯YNIERIA MATERIA£OWA AGH (Wydzia³ In¿ynierii Materia³owej i Ceramiki), Politechnika Warszawska, AGH (Wydzia³ In¿ynierii Metali i Informatyki Przemys³owej) IN¯YNIERIA ŒRODOWISKA Politechnika Œl¹ska, Politechnika Warszawska, Politechnika, Politechnika Wroc³awska LOGISTYKA Politechnika Œl¹ska, Wojskowa Akademia Techniczna, Politechnika Opolska MECHANIKA i BUDOWA MASZYN AGH, Politechnika Warszawska, Politechnika Wroc³awska MECHATRONIKA Politechnika Warszawska, Politechnika Wroc³awska, AGH TECHNOLOGIA CHEMICZNA Politechnika Warszawska (Wydzia³ Chemiczny), Politechnika Wroc³awska, Politechnika Warszawska (Wydzia³ Budownictwa, Mechaniki i Petrochemii) TRANSPORT Politechnika Warszawska, Politechnika Œl¹ska, Politechnika £ódzka ZARZ¥DZANIE i IN¯YNIERIA PRODUKCJI Politechnika Wroc³awska, Politechnika Warszawska (Wydzia³ In¿ynierii Produkcji), Politechnika Warszawska (Wydzia³ Zarz¹dzania).

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Opowieœci Lady Buni

6 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Gotowe na wszystko S

iedz¹c na kanapie i ogl¹daj¹c serial typu,, Gotowe na Wszystko”, to ta Ameryka wydaje siê byæ rajem. Kto by nie chcia³ ¿yæ lekko i przyjemnie, piêknie mieszkaæ i jeŸdziæ luksusowym samochodem. Mieæ przystojnego ogrodnika... M³ode czy stare jad¹ spe³niaæ swoje marzenia. Na miejscu okazuje siê, ¿e te Ameryki to s¹ chyba dwie, bo ta nasza w niczym nie przypomina tej ogl¹danej w tv. Mieszkanie okazuje siê byæ pokojem wynajmowanym do spó³ki z inn¹ kobiet¹, praca ciê¿ka. Wyp³ata taka, ¿e czêsto cie¿ko zwi¹zaæ koniec z koñcem. Na sprz¹taniu to siê cz³owiek spoci jak œwinia i zmêczy. Nie dla nas manhattañskie nocne ¿ycie. Noc¹ to siê wraca z pracy z rêkami przy ziemi. Te które lubi¹ le¿eæ i pachnieæ szybko wpadaj¹ na genialny pomys³, maj¹ jeden cel - wyjœæ za m¹¿. Najlepiej za faceta z papierami i przynajmniej w³asn¹ firm¹ „konstraktorsk¹”. Najlepszy by³by Amerykanin z dobr¹ pañstwow¹ posad¹ i utabilizowan¹ sytuacj¹ materialn¹. M³ode dziewczyny uderzaj¹ w cyberprzestrzeñ i szalej¹ szukaj¹c na Tinderze mê¿a. Faceci szukaj¹ tam „darmoszki” na jedn¹ noc. Ot, taka subtelna ró¿nica. Portale randkowe pêkaj¹ w szwach. W pomys³ach na z³owienie „dobrego ¿ycia” kobiety bywaj¹ wyj¹tkowo pomys³owe. Jedne zatrudniaj¹ siê w serwisie sprz¹tajacym i to miejsce traktuj¹ jako drogê do przysz³oœci wskakuj¹c do ³ó¿ka klientom. Taki ma farta nie doœæ, ¿e cha³upa wysprz¹tana to jeszcze „dupczonko” gratis. Jak mu siê znudzi dziewczyna to zmienia serwis i po k³opocie. Kaœka mia³a wyj¹tkowe szczêœcie to takich pracownic. Prowadzi³a serwis kilka lat, stawia³a na m³ode dziewczyny, bo szybkie, sprytne i zawsze trochê jêzyka znaj¹. Nie wiedzia³a tylko dlaczego co jakiœ czas traci dobrych klientów. Zacze³a baczniej przy gla daæ siê swo jej fir mie. Za uwa ¿y ³a pew n¹ zale¿noœæ. Nowe zlecenie, wysy³a m³od¹ dziewczynê i klient jest bardzo zadowolony, ¿adnych uwag wrêcz przeciwnie. Po drugim sprzataniu nagle klient zg³asza, ¿e chce tylko tê dziewczynê. Kilka miesiêcy bierze sprzatanie regularnie, a potem znika. Ze starszymi kobietami jest inaczej, czasem s¹ pochwa³y, czasem uwagi, ale pracuj¹ lata, mo¿na je rzucaæ na ró¿ne apartamenty, klienci nie wybieraj¹ jednej konkretnej. Sporo czasu zaje³o jej zrozumienie tej sytuacji, ale uda³o siê i wkoñcu nie traci klientów. Pracuj¹c u zamo¿nych klientów dziewczyny nabieraj¹ jeszcze wiêkszego apetytu na dobre ¿ycie. Bo tu widz¹ nagle apartamenty jak z filmów, torebki za tysi¹ce dolarów, bi¿uteriê z diamentami. Zaczynaj¹ myœleæ i kombinowaæ co by tu zrobiæ ¿eby nic nie robiæ. Tak te¿ by³o w przypadku trzech kole¿anek za-

mieszkuj¹cych jedno ma³e mieszkanko. Dwie by³y m³odziutkie, jedna studentka, jedna œwie¿o po liceum i jedna dojrza³a kobieta, która do tej pory jakoœ nie u³o¿y³a sobie ¿ycia. Przerobi³a ju¿ dancingi, z dyskotek wyros³a ju¿ dawno temu. Z racji braku umiejêtnoœci obs³ugi komputera zosta³a jej do dyspozycji skromna kolumna z og³oszeniami matrymonialnymi w gazecie. Trafi³a na og³oszenie faceta z papierami. Jeszcze nie zadzwoni³a pod podany numer telefonu, a ju¿ oczyma wyobrazni paradowa³a po swoim miasteczku z mê¿em pod rêkê. Mia³a dom z ogródkiem i dwa samochody. By³a tak zdesperowana, ¿e posz³o szybko. Dwie randki i œlub. Myœla³a, ¿e z³apa³a Pana Boga za nogi. Nie przysz³o jej do g³owy co jest z nim nie tak, ¿e szuka ¿ony na gwa³t. Tu¿ po œlubie okaza³o siê, ¿e facet ma papiery tylko nie takie jakie mia³a na myœli. Plik papierów w jego biurku œwiadczy³ o jego zad³u¿eniu. Biedna ca³e oszczêdnoœci wyda³a na sp³acanie jego d³ugów, a to by³ dopiero wierzcho³ek góry lodowej. Mine³o kilka lat, a m¹¿ zielonej karty nadal jej nie da³, a i rozwodu daæ nie chce. Studentka pozna³a super ch³opaka. Mundurowy, praca - wiadomo - stabilna i dobrze p³atna. Na trzeciej randce zabra³ j¹ na ogl¹danie domów w drogiej dzielnicy, snuj¹c marzenia o rodzinie i dzieciach. Po³kne³a haczyk w momencie. By³a taka szczêœliwa. Nawet troszkê by³a przera¿ona, ¿e te dzieci tak szybko i koniecznie troje. Ona chcia³a jeszcze ¿ycia u¿yæ. Tyle tylko, ¿e nie by³a pierwsza na t¹ bajkê nabrana. Mia³ facet sposób jak sprawiæ, ¿eby kobieta po trzeciej randce mu pra³a, sprz¹ta³a i gotowa³a. Skoro on tak powa¿nie o nich myœla³ to ona od razu chcia³a mu pokazaæ namiastkê tego co da mu póŸniej. W ekspresowym tempie z wielkiej imprezowiczki sta³a siê kur¹ domow¹. Codziennie gotowa³a, pra³a, sprz¹ta³a. On by³ zachwycony i szlifowa³ swój diament. By³a w siódmym niebie. Tak o Ni¹ dba³, ¿e nauczy³ co ma jeœæ a czego nie, ¿e palenie jest z³e, alkohol nie dla niej. Ona jest przysz³¹ matk¹ jego dzieci, wiêc musi siê zdrowo od¿ywiaæ i uprawiaæ sport. Po kilku miesi¹cach znajomoœci by³a wytresowana niczym pies policyjny. Nawet do toalety chodzi³a na komendê. Jedyny plus tej znajomoœci to powrót do wagi z czasów szko³y podstawowej. Tak j¹ zakreci³, ¿e robi³a wszystko o czym marzy³. Bo przecie¿ cen¹ by³y papiery, legalny status, dom z ogródkiem i gromadka œlicznych dzieci. Ani siê obejrza³a, a jej wiza siê skoñczy³a. Zawsze spotykali siê u Niej, tak by³o wygodniej. On mia³ jakieœ problemy z lokatorem, nie bardzo chcia³ o nich mówiæ. Szukali domu. Szczêœcie trwa³o do momentu kiedy w drzwiach jej mieszkania stanê³a jego

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

¿ona z dzieckiem na rêku. Wyszed³ bez s³owa i nigdy nie wróci³. M³oda by³a sprytna i przebieg³a. Celowa³a w bogatych i wolnych. Przebiera³a i kombinowa³a jak tylko mog³a. Warunki techniczne mia³a z górnej pó³ki, wiêc nie mia³a problemu ze znalezieniem pracy jako kelnerka w drogiej restauracji. Tam to by³ wybór w panach z grubymi portfelami. Nie traci³a czasu, kilka razy w tygodniu biega³a na randki zawsze z kimœ innym. By³ bankier, policjant, lekarz psychiatra. Czasem ju¿ siê gubi³a z kim spa³a. Po roku z du¿ej grupy wytypowa³a sobie tych najlepiej sytuowanych. Tu nie by³o miejsca na mi³oœæ tu liczy³a siê kasa. Mia³a wszystko zaplanowane. Najwieksz¹ ochotê mia³a na w³aœcieciela kilku hoteli. Z myœl¹ o nim odstawi³a tabletki. Wiedzia³a, ¿e teraz czas z³apaæ faceta na ci¹¿ê. Nie wiedzia³a tylko bidula, ¿e takie numery to tu nie przejd¹. W cia¿ê zasz³a, szala³a ze szczêœcia. Ju¿ planowa³a huczne wesele, takie ¿e wszystkim kole¿ankom oko zbieleje. S¹siadkê z Polski z drugiej klatki to szlag trafi z zazdroœci jak siê ustawi³a. Kupi³a szampana i maleñkie buciki, ¿eby oznajmiæ hotelarzowi ¿e bêd¹ rodzicami. Hotelarz jak na biznesmena przysta³o przyj¹³ tê wiadomoœæ na zimno, bez emocji. Nastêpnego dnia wys³a³ jej czek na kilka tysiêcy. By³a tak szczeœliwa, ¿e obdzwoni³a wszystkie bli¿sze i dalsze kole¿anki chwal¹c siê, ¿e wychodzi za m¹¿. By³a taka dumna. Nie wiedzia³a tylko jak rodzice przyjm¹ wiadomoœæ, ¿e wybranek jej serca jest z tych mocno opalonych. Stwierdzi³a, ¿e jak us³ysz¹ jaki bogaty to nawet kolor skóry nie bêdzie nikomu przeszkadza³. Rodzice tak jak podejrzewa³a, cieszyli siê razem z ni¹. Córunia tatusia tak dobrze trafi³a, bêdzie mieszka³a na Manhattanie w apartamencie z widokiem na Central Park. Szczêscie trwa³o ca³e piêæ godzin, tyle ile wisia³a na telefonie, bo w tym czasie on nie móg³ siê dodzwoniæ. Kiedy oddzwoni³a us³ysza³a, ¿e te pieni¹dze s¹ na aborcjê i w zasadzie to by by³o na tyle. To koniec, ma wiêcej nie dzwoniæ. Zadzwoni³a do matki z p³aczem. Tu te¿ wiele siê zmieni³o. Jak nie ma bogatego mê¿a to z czarnym bêkartem niech siê nawet nie wa¿y do domu wracaæ... n

Jolanta Lipińska - lat 42, urodzona w Jarosławiu na Podkarpaciu, od dwóch lat na emigracji, zamieszkała w Nowym Jorku na Brooklynie. W Polsce pośredniczka w obrocie nieruchomościami. W USA sprzątaczka, niania, opiekunka osób starszych. Jednym słowem Lady Bunia!


Prawo Agaty

www.glospolonii.net

GŁOS POLONII 7

AGATA RÊBISZ - prawniczka z Polski, a obecnie cz³onkini Kanadyjskiej Rady Regulacyjnej Konsultantów Imigracyjnych (The Immigration Consultants of Canada Regulatory Council). Organizacja ta jako jedyna, nadaje doradcom uprawnienia do reprezentacji klientów w sprawach emigracyjnych oraz obywatelskich. Agata jest tak¿e uprawniona przez Kanadyjskie Ministerstwo Sprawiedliwoœci by dokonywa uwierzytelnieñ dokumentów potrzebnych do aplikacji emigracyjnych jako Commissioner of Oath. W swojej praktyce zawodowej wykorzystuje optymalnie wszelkie dostêpne programy Rz¹du Kanady: federalne, prowincjonalne, biznesowe, humanitarne i ³¹czenia rodzin sprawy ma³¿eñskie, sprowadzanie rodziców i dzieci. Specjalizuje siê w wiêkszoœci programów, które umo¿liwiaj¹ pobyt sta³y lub tymczasowy w Kanadzie.

PRAWO AGATY

Konkubinat w Polsce i w Kanadzie W obu krajach mamy do czynienia z zupe³nie ró¿nym uznaniem KONKUBINATU. Wyró¿nia siê dwa podejœcia europejskiego prawodawcy do kwestii konkubinatu - progresywne i tradycyjne. Natomiast u kanadyjskiego obowi¹zuj¹ce jest tylko jedno. Spadek liczby zawieranych ma³¿eñstw oraz wzrastaj¹ca liczba zwi¹zków partnerskich, stawiaj¹ przed ustawodawc¹ pytanie, czy regulowaæ prawnie pozama³¿eñskie faktyczne po¿ycie, a jeœli tak, to w jaki sposób. Na to samo pytanie odpowiedŸ probuje znaleŸæ polska doktryna. Wœród przeciwników regulacji mo¿na dokonaæ podzia³u na radykalnych, którzy uwa¿aj¹ go za niew³aœciwy i zagra¿aj¹cy instytucji rodziny, a tak¿e na umiarkowanych, którzy zwracaj¹ uwagê na problemy z ni¹ zwi¹zane i jej niezasadnoœæ, nazywaj¹c przedmiot ewentualnej regulacji ma³¿eñstwem „drugiego rzêdu”. Zgod nie z wy ro kiem S¹ du Naj wy¿ sze go (SN) z dnia 5 grudnia 1997 r., konkubinat jest prawnie nieuregulowan¹ trwa³¹ wspólnot¹ ¿yciow¹ mê¿czyzny i kobiety. Do cech charakterystycznych konkubinatu SN zaliczy³: 1) zwi¹zek mê¿czyzny i kobiety, 2) trwa³oœæ tego zwi¹zku, 3) po¿ycie jak w ma³¿eñstwie, 4) brak zdarzenia prawnego reguluj¹cego ten zwi¹zek. Jednoczeœnie SN podkreœli³, ¿e „Zewnêtrznym przejawem wymienionej trwa³oœci i po¿ycia s¹: wspó³¿ycie fizyczne, wspólne zamieszkiwanie i wspólne prowadzenie gospodarstwa domowego”. Konkubinat mo¿e mieæ miejsce tak¿e miêdzy osobami tej samej p³ci.

W przypadku konkubinatu, w odró¿nieniu od ma³¿eñstwa, nie mo¿na mówiæ o formalnej jawnoœci. Pogl¹d o niedopuszczalnoœci stosowania w drodze analogii legis przepisów reguluj¹cych stosunki maj¹tkowe ma³¿onków do rozliczeñ maj¹tkowych konkubentów zaaprobowany zosta³ tak¿e w orzecznictwie. Jak podkreœla SN, za przyjêtym stanowiskiem przemawia niedopuszczalnoœæ zrównania ma³¿eñstwa oraz konkubinatu. Nadanie konkubentom statusu ma³¿eñskiego doprowadzi³oby do uznania, i¿ ochrona ma³¿eñstwa zagwarantowana przez Konstytucjê by³aby niepotrzebna. Do istoty konkubinatu nale¿y jego nieformalny charakter - skoro konkubenci nie chc¹ formalizowaæ swoich stosunków osobistych, to nale¿y przypuszczaæ, i¿ dotyczy to równie¿ stosunków maj¹tkowych. Zatem konkubenci s¹ traktowani jak ca³kowicie obce osoby przez prawo podatkowe i spadkowe. Urodzone w konkubinacie dziecko ma status dziecka pozama³¿eñskiego. Nie dzia³a tu bowiem domniemanie ojcostwa - konkubent musi uznaæ dziecko, a jeœli tego nie chce, trzeba wyst¹piæ do s¹du o ustalenie ojcostwa. Uznane dziecko mo¿e nosiæ nazwisko ojca, ma prawo do alimentów, renty rodzinnej i do dziedziczenia na równi z dzieæmi z ma³¿eñstwa. Pary ¿yj¹ce w nieformalnych zwi¹zkach mog¹ te¿ zapomnieæ o adopcji dzieci. Jest to przywilej zarezerwowany wy³¹cznie dla ma³¿onków.

Aby to udowodniæ nale¿y przedstawić dowody na: - wspólne zamieszkanie pod tym samym adresem - wzajemne wsparcie finansowe i emocjonalne - posiadanie wspólnych dzieci, o ile takie s¹ - prezentowanie siebie jako parê w stosunku do innych ludzi Jak czytamy, konkubinat w Kanadzie jest form¹ prawnie usankcjonowan¹ i w zale¿nosci od prowincji, jak i celów ma ró¿ne wyk³adnie prawa. Najwa¿niejsze jednak, ¿e pod wzgledem emigracyjnym nie ma takich zawi³oœci jak to ma miejsce w Polsce.

A jak siê przedstawia sprawa w Kanadzie (dla celów imigracyjnych oczywiœcie)? Konkubinat ma miejsce, gdy osoby zamieszkuj¹ ze sob¹ przez okres co najmniej 12 miesiêcy bez przerwy w zwi¹zku ma³¿enskopodobnym. Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

W przypadku jakichkolwiek pytañ o konkubinat jak i dotycz¹cych potencjalnej emigracji, proszê o kontakt.


8 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Zbigniew Wodecki muzyk, którego kochali wszyscy Polacy Antoni Fajkowski Zbigniew Wodecki nie ¿yje. Ta bardzo smutna informacja dotar³a do nas 22 maja. Artysta 8 maja mia³ udar, po którym wprowadzono go w stan œpi¹czki farmakologicznej. Udar by³ wynikiem komplikacji po operacji wszczepienia bajpasów, któr¹ przeszed³ 5 maja. PóŸniej do³¹czy³o siê zapalenie p³uc. Wodecki mia³ 67 lat. By³ w dobrej formie, nie chorowa³, tryska³ energi¹. Jego œmieræ jest wielkim zaskoczeniem dla tysiêcy, jeœli nie milionów, oddanych fanów. Pogrzeb Zbigniewa Wodeckiego odby³ siê w Krakowie, czyli mieœcie, które sobie ukocha³. Zbigniew Wodecki by³ polskim piosenkarzem, kompozytorem, artyst¹, a tak¿e prezenterem telewizyjnym. Zas³yn¹³ dziêki takim hitom jak „Cha³upy” czy „Pszczó³ka Maja”, ale œpiewa³ te¿ bardziej ambitne piosenki takie jak „Zacznij od Bacha”, czy „Izolda”, które tak¿e przysparza³y mu miliony fanów. Pó³ roku temu Wodecki wyst¹pi³ na ¿ywo podczas rozdania Ró¿ Gali 2016. Zagra³ nawet brawurowo na tr¹bce, za co zebra³ owacje na stoj¹co. W zesz³ym roku Zbigniew

Wodecki by³ najwiêkszym triumfatorem gali rozdania Fryderyków 2016. Wodecki zachwyci³ wówczas swoj¹ now¹ p³yt¹, nagran¹ wraz z muzykami Mitch & Mitch Orchestra & Choir. Wodecki otrzyma³ Fryderyka w kategorii utwór roku za piosenkê „Rzuæ to wszystko, co z³e” oraz wspólnie z Mitch & Mitch za album roku. Jego kariera mia³a siê œwietnie i rozwija³a siê w najlepsze.

Jaki był Zbigniew Wodecki? Zbigniew Wodecki by³ bez w¹tpienia ikon¹ polskiej muzyki i estrady. Artysta by³ uznanym wokalist¹, instrumentalist¹, kompozytorem i aran¿erem. Wodecki urodzi³ siê 6 maja 1950 roku. Swoj¹ przygodê z muzyk¹ rozpocz¹³ ju¿ w wieku 5 lat. Z wyró¿nieniem ukoñczy³ szko³ê w klasie skrzypiec Juliusza Webera. Jako piosenkarz zadebiutowa³ w latach 70. Ju¿ w 1972 roku zdoby³ nagrodê za debiut podczas Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Kiedy zacz¹³ swoj¹ profesjonaln¹ karierê na dobre, wystêpowa³ m.in. z Ew¹ Demarczyk, Markiem Grechut¹, w zespo³ach Czarne Per³y i Anawa. Œpiewa³ tak¿e m.in. z Iren¹ Santor, Krystyn¹ Proñko, Andrzejem Rybiñskim i Zdzis³aw¹ Soœnick¹. Wodecki by³ te¿ skrzypkiem Orkiestry Symfonicznej PRiTV oraz Krakowskiej Orkiestry Kameralnej.

Nie tylko muzyka Sam o sobie Wodecki mówi³, ¿e jest „œpiewaj¹cym muzykiem”. Jak siê jednak okaza³o, mia³ talent nie tylko do muzyki, ale i do wystêpów w telewizji w roli prowadz¹cego i jurora. By³ barwn¹ i bardzo lubian¹ osobowoœci¹ telewizyjn¹. Umia³ za¿artowaæ, wzruszyæ, zawsze prezentowa³ wielk¹ klasê. Mówi³o siê o nim powszechnie, ¿e jest serdecznym, ciep³ym i dobrym cz³owiekiem. Zbigniew Wodecki wystêpowa³ te¿ w serialach, m.in. „Miodowe lata”, „Klan” czy „Œwiat wed³ug Kiepskich”. By³ gospodarzem telewizyjnego programu muzycznego „Droga do gwiazd”, „Twoja droga do gwiazd” oraz jednym z jurorów w polskiej edycji programu „Taniec z gwiazdami”. Zasiada³ Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

za stolikiem jurorskim a¿ przez 12 edycji programu, a uczestnicy show go uwielbiali. Wszystkie formaty z jego udzia³em mo¿na by³o ogl¹daæ w telewizji TVN. Kiedy „Taniec z Gwiazdami” przeszed³ do Polsatu, Wodecki móg³ z powrotem zaj¹æ siê na pe³en etat muzyk¹.

Nowy idol Wodecki wróci³ w wielkim stylu do muzykowania w 2015 roku. To w³aœnie wtedy wraz z zespo³em Mitch&Mitch Wodecki wyda³ album „1976: A Space Odessey”, który nagrodzony zosta³ Fryderykiem 2016 dla najlepszego albumu roku, a singiel „Rzuæ wszystko, co z³e” otrzyma³ statuetkê w kategorii Utwór Roku. By³y to dwa pierwsze Fryderyki w karierze Wodeckiego! O tyle dla niego cenne, ¿e na p³ycie znalaz³y siê utwory z p³yty Wodeckiego sprzed 40 lat, tym razem zarejestrowane z udzia³em 43-osobowej orkiestry.

Pan od pszczółki Nie ma co ukrywaæ, ¿e Zbigniew Wodecki ju¿ na zawsze zostanie zapamiêtany jako ten, który wyœpiewa³ polsk¹ wersjê niemieckiej piosenki


GŁOS POLONII 9

www.glospolonii.net

o Pszczó³ce Mai. Po raz pierwszy wykona³ j¹ w 1979 roku. W oryginale wykonywa³ j¹ Karel Gott, w³aœciciel wy¿szego g³osu. Dlatego, jak wspomina³ polski piosenkarz w rozmowie z Polskim Radiem, sam musia³ poradziæ sobie z falsetem w niektórych momentach. Doda³, ¿e jego zdaniem te partie nie brzmia³y najlepiej, ale us³ysza³ w reakcji na swoje w¹tpliwoœci, ¿e w³aœnie tak ma byæ! Pewnie tego nie planowa³, ale z czasem okaza³o siê, ¿e „Pszczó³ka Maja”sta³a siê jednym z najwiêkszych sukcesów Wodeckiego i przez 40 lat artysta musia³ ci¹gle wykonywaæ j¹, czêsto na sam koniec swoich koncertów i czêsto niechêtnie.

Kolekcjoner wyróżnień Zbigniew Wodecki by³ laureatem wielu nagród z dziedziny kultury: w 2011 roku zosta³ odznaczony Srebrnym Medalem „Zas³u¿ony Kulturze Gloria Artis”, a w 2017 wyró¿niono go „Labor Omnia Vincit”, nagrod¹ przyznawan¹ przez Towarzystwo im. Hipolita Cegielskiego, za wk³ad w rozwój polskiej muzyki rozrywkowej. W 2015 roku muzyk zosta³ odznaczony tak¿e Ró¿¹ Gali a kategorii Muzyka, Kapitu³a magazynu Gala nagrodzi³a w³aœnie za p³ytê „Mitch& Mitch, 1976: A Space Odyssey”.

Rodzina Zbigniew Wodecki by³ ¿onaty z Krystyn¹ Wodeck¹, z któr¹ ma trójkê dzieci: dwie córki Katarzynê i Joannê oraz syna Paw³a. ¯ona przez ca³a karierê Zbigniewa Wodeckiego unika³a pokazywania siê w œwietle fleszy, ale oprócz tego, ¿e zajmowa³a siê dzieæmi i domem, rownie¿ pracowa³a zawodowo - jest geologiem. Starsza córka, Joanna, jest charakteryzatork¹, fotografem i kolekcjonerk¹ instrumentów muzycznych, a m³odsza, Katarzyna, zajmuje siê projektowaniem wnêtrz i produkcj¹ filmów. Syn Pawe³ jest fizjoterapeut¹. Dziœ Joanna, Katarzyna i Pawe³ maj¹ 45, 43 i 41 lat. Sami s¹ rodzicami. Pañstwo Wodeccy doczekali siê piêciorga wnucz¹t. Ca³a rodzina opiekowa³a siê artyst¹ w szpitalu do ostatniej chwili. Na podst. www.gala.pl, gwiazdy.wp.pl

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


10 GĹ OS POLONII

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GĹ OS POLONII 11

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


12 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Polonia świętuje Rafal Czekaj³o - Radio IKS

Kiedy piszê ten tekst, do koncer tu w Rio Theater pozostalo zaledwie kilka dni. A koncert by³ planowany ju¿ ponad rok temu! Pamiêtam rozmowê z ambasadorem tytularnym Krzysztofem Olendzkim, podczas której zapyta³ moj¹ ¿onê i mnie czy planujemy jak¹œ imprezê z okazji 150. rocznicy powstania Kanady. Wtedy to wydawa³o siê tak odleg³e, ¿e odpowiedzieliœmy, ¿e nie planujemy. Ale zaraz szybko dodaliœmy - jeszcze nie planujemy. Tak oto zrodzi³a siê idea, aby koncertem uczciæ urodziny kraju, który wybraliœmy jako na sz¹ dru g¹ oj czy znê. Od po cz¹t ku wiedzieliœmy, ¿e nie chcemy aby to by³a impre za „sztyw nia ków” i „wap nia ków”. Chcieliœmy zorganizowaæ imprezê radosn¹, huczn¹, g³oœn¹ i z przytupem. Pomyœleliœmy, ¿e dobrze by³o by po³¹czyæ na wspólnej scenie artystów, którzy do Kanady wyemigrowali z Polski, ale te¿ takich, którzy siê tutaj urodzili, a maj¹ polskie korzenie. Wisienk¹ na torcie ma byæ goœæ z Polski. Przygotowania na dobre rozpoczê³y siê rok temu, gdy na sobotni wieczór, 3. czerwca, zarezerwowaliœmy Rio Theater. Teatr ten jest znany polonijnej publicznoœci choæby z koncertu Czerwonych Gitar czy XX fina³u WOŒP. Teatr o tyle dobry na tak¹ imprezê, ¿e posiada sporo miejsc do siedzenia, a bar jest dobrze zaopatrzony. Wa¿ne jest te¿ to, ¿e napoje wyskokowe mo¿na wnosiæ na widowniê. Mo¿na te¿ daæ upust swojej energii skacz¹c pod scen¹. Wszystko to jest niemo¿liwe do osi¹gniêcia w innych tego typu teatrach na terenie Vancouver. Minusem jednak jest to, ¿e wpuszczane bêdê tylko te osoby, które ukoñczy³y 19 lat i zaœwiadcz¹ to dwoma dokumentami. W ci¹gu minionego roku zmieni³ sie goœæ z Polski. Nie ma jednak przypadków - Gooral czyli duet Mateusz Górny i Maciej Szymonowicz, a razem z nimi Serena Eades na skrzypcach oraz zespó³ tañca Polonez z PoCo, z pewnoœci¹ podnios¹ dach teatru Rio w tê czerwcow¹, sobotni¹ noc. Kto nie widzia³ wczeœniej Goorala w akcji niech wpisze na youtube Gooral + Mazowsze i ju¿ bêdzie wiedzial o czym piszê. W pierwszej czêœci koncertu nie bedzie wcale ani spokojniej, ani nudniej. Na scenie zagra Tomek Lawreszuk z kolegami z zespo³u Black Powder Toys oraz z zaproszonymi goœæmi m.in: Christine Best i Chrisem Witoskim. Tu po³¹czenia kanadyjsko-polskie s¹ bardzo mocne poprzez osoby Tomka Lawreszuka i Peta Ryznara z BPT oraz wy¿ej wymienionych goœci tego zespo³u.

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GŁOS POLONII 13

www.glospolonii.net

150. urodziny Kanady Jakby tych po³¹czeñ by³o ma³o, gospodarzem koncertu, prezenterem zapowiadaj¹cym artystów bêdzie Shane Harvey - muzyk kanadyjski, kompozytor, autor muzyki do wielu filmów Ryszarda Bugajskiego. Czy ja ju¿ wszystko ujawni³em? Absolutnie nie! Oczywiœcie bêd¹ niespodzianki. Jakie? O tym proszê siê przekonaæ przychodz¹c 3. czerwca na koncert do Rio Theater. Przygotowania do koncertu nie ruszy³yby z miejsca gdyby nie grupa wspania³ych osób, instytucji i firm. Jednym s³owem - sponsorów. Najwa¿niejsz¹ osob¹ w tym zacnym gronie jest Jurek Œwieczko szef firmy Megaton Transport. Pozosta³ych znajdziecie Pañstwo na plakacie reklamuj¹cym imprezê. Jednej osoby, a w³aœciwie dwóch, tam nie ma. To anonimowi przyjaciele Radia IKS. Poza tym specjalne podziêkowania nale¿¹ siê: Beacie Czekaj³o, Karolinie

Mniszak, Agacie Czekaj³o, El¿biecie Burdzy, Tomaszowi Przystupie, El¿biecie i Romanowi Dziewañskim, Krzysztofowi Pipale, Andrzejowi Jarowi, Stanis³awowi Janeckiemu, Ma³gorzacie i Jackowi Niemirskim, Annie Œl¹zkiewicz oraz du¿ej grupie osób, ktore pro mo wa ³y ten kon cert w me diach spo³ecznoœciowych i wœród znajomych. Pisz¹c te s³owa nie wiem jeszcze jaka bêdzie frekwencja. Chcia³bym aby jak najwiêcej ludzi bawi³o siê tego wieczoru razem ze mn¹, aby wspomnienia po tym koncercie zosta³y w mej pamiêci na d³ugo, bo jest to ostatni taki koncert organizowany przeze mnie od pocz¹tku do koñca, tylko vancouverski i jedyny w swoim rodzaju. n

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


14 GĹ OS POLONII

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


www.glospolonii.net

Teatr Króla Maciusia

GŁOS POLONII 15

na Międzynarodowym Festiwalu Teatr Króla Maciusia po raz pierwszy zostal zaproszony do udzia³u w Miêdzynarodowym Festiwalu Dzieciêcym w Surrey. Corocznie ta wielka, trzydniowa impreza odbywa sie w parku Bear Creek, przy Surrey Arts Centre. Jest to jedyny w Kanadzie festiwal oparty na zajêciach oraz wydarzeniach artystycznych, takich jak teatr, œpiew, literatura dla dzieci oraz wielu zajeciach interaktywnych, jak zajecia z ceramiki, tworzenie kart okolicznoœciowych, malowanie, rzeŸba. Wszystko to dzieje sie na ogromnym terenie Bear Creek Park, pod namiotami. Festiwal jest znakomicie zorganizowany, wielka liczba dzieci pod opiek¹ nauczycieli i rodzicow znajduje dla siebie interesuj¹ce zajêcia i rozrywki.Nasz dzieciêcy teatr zaprezentowa³ oczywiœcie swoj¹ najnowsz¹ sztukê - „Zielony Wêdrowiec” - i oczywiœcie wzbudzi³ olbrzymie zainteresowania najm³odszych widzów. Tekst i zdjêcia Joanna Kopplinger

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


16 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Adam Rother

Wszystkie przymiotniki zwar te w tytule trudno odnieœæ do jednego banku dzia³aj¹cego w Polsce. Nie zawsze bowiem jest tak, ¿e najwiêkszy po wzglêdem zgromadzonych aktywów bank jest zarazem najlepszy w obs³udze klientów, równoczeœnie bezpieczny, czy te¿ najbardziej przyjazny wobec klientów, na przyk³ad biznesowych.

Największe, przyjazne, bezpieczne

Bank Millennium w ka¿dej z kategorii znajdowa³ siê w pierwszej trójce wyró¿nionych.

Gdzie najlepiej lokowaæ pieni¹dze albo robiæ biznes

Ostatnie zestawienie najwiêkszych banków polskich, którego g³ównym kryterium by³a wysokoœæ posiadanych aktywów, pochodzi z marca br. i sporz¹dzone zosta³o na podstawie sprawozdañ finansowych z lat 2015 i 2016. Lista obejmuje 21 banków dzia³aj¹cych na polskim rynku, ale w przypadku siedmiu (Raiffeisen, Deutsche Bank, Credit Agricole, Eurobank, Nest Bank, Volkswagen Bank, Plus Bank) podawane s¹ dane jedynie za 2015 rok, poniewa¿ do momentu sporz¹dzenia listy nie opublikowa³y one swoich sprawozdañ finansowych za rok 2016. Bezsprzecznym liderem w tej klasyfikacji banków dzia³aj¹cych w Polsce jest PKO BP, który w roku 2016 posiada³ aktywa w wysokoœci 272 mld 960 mln z³ i by³ to w porównaniu z rokiem poprzednim przyrost o niemal 10 mld z³, wynosz¹cy 4,03 w ujêciu procentowym. Na drugim miejscu, ale z wynikiem ju¿ o ponad 100 mld z³ gorszym (170 mld 990 mln z³) uplasowa³ siê Bank Pekao, który w stosunku do roku poprzedniego równie¿ odnotowa³ przyrost aktywów, ale o 3,16 proc. Pierwsz¹ trójkê zamyka BZ WBK (150,1 mld z³) z bardzo znacznym przyrostem wobec roku 2015, bo wynosz¹cym 7,44 proc. Procentowo wy¿szy przyrost aktywów odnotowa³ (8,27 proc.) zajmuj¹cy czwarte miejsce mBank, na którego koncie spoczywa³o na koniec 2016 r. 133,74 mld z³, o ponad 10 mld z³ wiêcej ni¿ rok wczeœniej. Plasuj¹cy siê w po³owie pierwszej dziesi¹tki ING Bank Œl¹ski zwiêkszy³ swoje aktywa w roku 2016 równie¿ o niemal 10 mld z³ (7,89 proc.) do wysokoœci 117,48 mld z³. Pierwszym bankiem z listy, który w roku 2016 powiêkszy³ swoje zasoby o ponad 10 proc. w stosunku do roku poprzedniego, dok³adnie 10,60 proc., by³ zajmuj¹cy szóst¹ lokatê BG¯ BNP Paribas. W roku 2015 jego aktywa wynosi³y 65,37 mld z³, natomiast rok póŸniej ju¿ 72,3 mld z³. Siódmy na liœcie Bank Millennium odnotowa³ skromny wzrost, bo o 3,85 proc., z 66,24 do 68,79 mld z³. Pierwszym bankiem, któremu nie powiod³o siê powiêkszenie w roku 2016 aktywów by³ Getin Noble Bank. W stosunku do roku 2015 jego zasoby stopnia³y o 4,24 mld z³, czyli o 5,99 proc. Tu¿ za nim uplasowa³ siê z imponuj¹cym wynikiem Alior Bank. Jego aktywa wzbogaci³y siê o 21,24 mld z³, czyli a¿ o 53,03 proc., ale by³ to efekt przejêcia Banku BPH i oczywiœcie jego aktywów. Pierwsz¹ dziesi¹tkê najzasobniejszych banków na pol-

skim rynku zamyka Raiffeisen Polbank z ujemnym o 5,6 proc. wynikiem (53,3 mld w roku 2016 i 56,2 w roku 2015), na minusie by³ tak¿e otwieraj¹cy drug¹ dziesi¹tkê listy Citi Handlowy, którego aktywa stopnia³y o 4,3 mld z³ (8,69 proc.) w stosunku do roku poprzedniego. Na kolejnych pozycjach listy znalaz³y siê nastêpuj¹ce banki: Deutsche Bank - 37,98 mld z³ (brak danych za rok 2016), Credit Agricole - 27,84 mld z³ (brak danych za rok 2016), Idea Bank - 18,84 mld z³ i 21,52 mld z³, BOŒ Bank - 20,92 i 21 mld z³, Eurobank - 12,29 i 13,7 mld z³, Bank Pocztowy - 7,21 i 6,94 mld z³, Nest Bank - 3,16 i 2,92 mld z³, Volkswagen Bank - 2,76 mld z³ (brak danych za rok 2016), Plus Bank - 2,44 mld z³ (brak danych za rok 2016), Toyota Bank 0 1,19 i 1,57 mld z³.

Bank przyjazny

Fakt ¿e bank posiada najwiêksze zasoby gotówkowe nie musi wcale oznaczaæ, ¿e klient czuje siê w nim dobrze, jest traktowany ¿yczliwie, uprzejmie i przyja Ÿnie, ale bez nad ska ki wa nia. Na pew no nie do rzadkoœci nale¿¹ sytuacje, w których mamy do czynienia z niezbyt uprzejmymi kasjerami, skomplikowanymi i niezrozumia³ymi procedurami, niekompetentnymi doradcami, stosami papierków do wype³nienia i podpisywania. Redakcja polskiego „Newsweeka” wspólnie z firm¹ badawcza Millward Brown prowadzi od kilkunastu lat ranking pod tytu³em „Przyjazny Bank Newsweeka”. Audytorzy firmy wchodz¹ do banków anonimowo, jak zwykli klienci z ulicy, i testuj¹ bankowe us³ugi oraz jakoœæ obs³ugi. W ubieg³ym roku przeprowadzili takie wizyty w ponad 300 bankowych placówkach w ca³ym kraju, korzystali tak¿e z bankowych infolinii oraz us³ug internetowych. Ranking obejmuje cztery kategorie bankowych us³ug: „Bank dla Kowalskiego”, „Bankowoœæ hipoteczna”, „Bankowoœæ mobilna”, „Bank w Internecie”. Jak zapisali organizatorzy: „O miejscu w rankingi decydowa³a suma punktów przyznawanych za ró¿ne formy kontaktu z klientem. W przypadku bakowoœci tradycyjnej premiowana by³a uprzejmoœæ, zaanga¿owanie i kompetencje personelu oraz skutecznoœæ przeprowadzania podstawowych informacji. W us³ugach internetowych i mobilnych liczy³a siê przede wszystkim ³atwoœæ nawigacji po serwisie, a tak¿e efektywnoœæ kana³ów kontaktu z bankiem oraz systemu transakcyjnego”.

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

banki

Fot. Archiwum

Bior¹c pod uwagê wszystkie te kryteria, wy³oniono najbardziej przyjazne dla klientów banki. I tak w kategorii „Bank dla Kowalskiego” pierwsze miejsce zaj¹³ Getin Bank, drugie ING Bank Œl¹ski, trzecie Bank Millennium. W kategorii bankowoœæ hipoteczna wygra³ ING Bank Œl¹ski przez Bankiem Millenium oraz BOŒ Bankiem mBank pojawi³ siê, i to od razu na pierwszym miejscu, w kategorii „Bankowoœæ mobilna”, drugie miejsce zajê³a instytucja Orange Finanse, trzecie Bank Millennium. W kategorii „Bankowoœæ internetowa” zwyciê¿y³ Alior Bank przed Bankiem Millennium oraz Getin Bankiem. Nale¿y wiêc przyj¹æ, ¿e skoro Bank Millennium w ka¿dej z kategorii znajdowa³ siê w pierwszej trójce wyró¿nionych, to jest on najwszechstronniej przyjaznym bankiem, mimo ¿e w ¿adnej z kategorii nie zaj¹³ pierwszego miejsca.

Bank bezpieczny

Klientów banków, przede wszystkim tych z du¿ymi zasobami gotówki, interesuje przede wszystkim, czy bank, w którego sejfach decyduj¹ siê ulokowaæ swoje pieni¹dze, jest bezpieczny. A to oznacza, czy bankowi nie grozi bankructwo i niewyp³acalnoœæ, czyli utrata powierzonych mu pieniêdzy. Instytucja o nazwie Global Finance publikuje co roku ranking najbezpieczniejszych banków œwiata. W ostatnim zestawieniu na pierwszym miejscu znalaz³ siê niemiecki pañstwowy bank rozwoju KfW maj¹cy siedzibê we Frankfurcie nad Menem. Zosta³ on za³o¿ony po II wojnie œwiatowej jako czêœæ Planu Marshalla. Na drugiej pozycji Global Ginance sytuuje szwajcarski Zuercher Kantonalbank, a na trzecim tak¿e niemiecki - Landwirtschaftliche Rentenbank. W zestawieniu obejmuj¹cym „gospodarki wschodz¹ce” dominuj¹ banki z Azji i Bliskiego Wschodu i dopiero za nimi plasuje siê Europa Œrodkowo-Wschodnia. Za najbezpieczniejsze w tej czêœci naszego kontynentu uznano dwa czeskie banki (Komerczni Banka i Czeska Sporzitelna), a dopiero za nim polski BankPekao. Ale dla polskich klientów najwa¿niejszy jest bez w¹tpienia fakt, ¿e niezale¿nie od wielkoœci banków depozyty do 100 tysiêcy euro s¹ bezpieczne w ka¿dym z nich, poniewa¿ w razie czego ich wyp³atê zapewnia Bankowy Fundusz Gwarancyjny. n


Nowy Sącz

Miasto polskich milionerów

www.glospolonii.net

Przedsiêbiorczoœæ, konsekwencja, upór

Adam Lasocki

Wielki biznes jest znakiem rozpoznawczym tego miasta, aczkolwiek u¿ywaj¹c sformu³owania „wielki biznes” trzeba mieæ na wzglêdzie proporcje, bo Polska to nie Ameryka czy Chiny, gdzie wielki biznes liczy siê w miliardach dolarów. W Polsce wielki biznes to ju¿ kilkadziesi¹t milionów z³otych.

Ale wielki biznes objawiaj¹cy siê w maj¹tku wynosz¹cym kilkaset milionów z³otych prezentuje siê ca³kiem nieŸle tak¿e po przeliczeniu na dolary czy euro (œrednio kwotê w z³otych trzeba podzieliæ przez cztery). Skoro mamy w tym mieœcie wielki biznes, to mamy tak¿e milionerów. I to miasto ma w Polsce najwiêcej milionerów, oczywiœcie nie w liczbach bezwzglêdnych lecz w stosunku do liczby mieszkañców. Tym miastem jest w Polsce Nowy S¹cz. Miasto liczy 83 tysi¹ce mieszkañców i 104 milionerów, czyli jeden krezus przypada na 798 mieszkañców. Sk¹d siê wziê³o to namno¿enie milionerów w mieœcie niedu¿ym, piêknie po³o¿onym u stóp Beskidów: S¹deckiego, Wyspowego i Niskiego, przez które trzeba przejechaæ pod¹¿aj¹c „do wód” w Kryni cy. U pod staw, jak za wsze w biz ne sie, sto j¹ przedsiêbiorczoœæ, konsekwencja, upór, nade wszystko wybranie dziedziny dzia³alnoœci trafiaj¹cej w zapotrzebowanie rynku. Cech¹ charakterystyczn¹ najwiêkszych nowos¹deckich milionerów jest wstrzelenie siê ze swoim biznesem w rynkow¹ lukê. A takich luk w polskiej gospodarce, zdominowanej do roku 1989 przez pañstwowy przemys³, który nigdy nie by³ w stanie zaspokoiæ spo³ecznych potrzeb, w momencie transformacji gospodarczej by³o bardzo du¿o. W tej sytuacji zrodzone (niejednokrotnie w przys³owiowym gara¿u) biznesiki, przekszta³ci³y siê z czasem w potê¿ne firmy, które swoj¹ skal¹ przeros³y lokalne zapotrzebowanie, rozprzestrzeni³y siê na polskim rynku, a te najwiêksze przekroczy³y granice kraju i rozpoczê³y miêdzynarodow¹ ekspan sjê. Ton no wo s¹ dec kim mi lio ne rom na da j¹ w³aœciciele piêciu firm. Który z nich by³ pierwszym nowos¹deckim milionerem, czyli pionierem wœród tamtejszych krezusów? Na to pytanie trudno odpowiedzieæ, bo przynajmniej w³aœciciele dwóch firm ocierali siê o siebie ju¿ w latach siedemdziesi¹tych. Bracia Józef Koral i Marian Koral chcieli w latach 70. ubieg³ego wieku produkowaæ lody w Nowym

S¹czu, ale to by³y jeszcze czasy „socrealu”, kiedy to w³adza decydowa³a o wszystkim i w³adza zdecydowa³a, ¿e skoro w mieœcie s¹ ju¿ dwie lodziarnie, to po jakiego diab³a ma byæ jeszcze trzecia. Józef i Marian za³o¿yli wiêc rzemieœlnicz¹ wytwórniê lodów w odleg³ej o 27 kilometrów Limanowej, ale sprzedawali je w N. S¹czu. Powiastka g³osi, ¿e wozili je w bañkach, na rowerach. Jak je wozili, tak wozili, ale g³owê do rozwijania interesu mieli. Lody ich produkcji musia³y byæ wyborne, skoro klientów by³o coraz wiêcej. Firma siê rozwija³a, a eksplozja rozwoju nast¹pi³a w pierwszej po³owie ostatniego stulecia ub. wieku, kiedy bracia Koral kupili w Rzeszowie znajduj¹c¹ siê w upad³oœci ch³odniê po Igloopolu i zaczêli produkowaæ lody marki… oczywiœcie Koral. Dziœ firma Koral jest najwiêkszym w Polsce producentem lodów, a maj¹tek braci szacuje siê („Forbes”) na 250 mln z³. Mniej wiêcej tym czasie, gdy bracia Koral zaczynali krêciæ swoje lody, Kazimierz Pazdan, pochodz¹cy z le¿¹cej niedaleko N. S¹cza Murowanej Kamienicy, zacz¹³ hodowaæ kury. Specjalist¹ by³ w bran¿y odleg³ej od kur bardzo odleg³ej, poniewa¿ mia³ za sob¹ studia z resocjalizacji we Wroc³awiu i pracê w poprawczaku w Œwidnicy, z którego poszed³ „na swoje” i sprzedawa³ kwiaty. Widocznie nie pachnia³y mu tak jak chcia³, bo przerzuci³ siê na kury, o których trudno powiedzieæ, ¿e pachn¹ mi³o. Ale pasj¹ Kazimierza Pazdana sta³a siê produkcja wêdlin z drobiu. Problem polega³ na tym, ¿e nie zna³ technologii. Nieznajomoœæ tematu nie by³a w przypadku Pazdana przeszkod¹, poniewa¿ przeszkoda jest po to, aby j¹ pokonaæ. Gdy wiêc by³y wychowawca z poprawczaka opanowa³ technologiê produkcji wêdlin z drobiu, za³o¿y³ firmê „Konspol” i stal siê ich pierwszym producentem w Polsce, co oczywiœcie sprawi³o, ¿e zdominowa³ rynek. Wraz z rynkow¹ dominacj¹ przysz³y pieni¹dze i dziœ maj¹tek w³aœciciela „Konspolu” wycenia siê na oko³o 800 mln z³. Roman Kluska za³o¿y³ swój biznes jako trzeci z pierwszej pi¹tki nowos¹deckich milionerów. Sta³o siê to w roku 1988, kiedy wyg³odnia³y nowoczesnoœci polski rynek ³akn¹³ komputerów. Obrotni Polacy sprowadzali je z Tajwanu i innych krajów Azji, Roman Kluska postanowi³ produkowaæ je (montowaæ) w N. S¹czu. Za³o¿y³ firmê „Optimus” i jak Pazdan swoimi wêdlinami z kurczaków zdominowa³ rynek wêdlin z drobiu, tak „Optimus” zdominowa³ polski rynek „pecetów” oraz kas fiskalnych. Po 12 latach Roman Kluska sprzeda³ swoje akcje firmy za 261 mln z³, ale dwa lata póŸniej zosta³ zatrzymany pod nies³usznym zarzutem wy³udzenia podatku VAT. Zwyciêsk¹ walkê o swoje dobre imiê wy-

GŁOS POLONII 17

Firma Koral jest najwiêkszym w Polsce producentem lodów, a maj¹tek braci szacuje siê („Forbes”) na 250 mln z³.

Fot. Archiwum

gra³ po paru latach i zacz¹³ prowadziæ, ponoæ o najwy¿szych europejskich standardach… ekologiczn¹ hodowlê owiec mlecznych. Zajmuje siê tak¿e produkcj¹ serów dojrzewaj¹cych pod mark¹ „Prawdziwe jedzenie”, a jego maj¹tek „Forbes” szacuje obecnie na 335 mln z³. Rok po Romanie Klusce Andrzej Wiœniowski zacz¹³ montowaæ w swoim gara¿u automatycznie zamykane drzwi gara¿owe. Wczeœniej prowadzi³ przejêt¹ po ojcu firmê ogrodnicz¹, nastêpnie zaj¹³ siê transportem, ale bez wiêkszej satysfakcji. Automatyczne bramy gara¿owe, produkowane przez Wiœniowskiego we w³aœciwym miejscu (w gara¿u), sta³y siê w tamtych latach marzeniem wielu Polaków buduj¹cych domy z gara¿ami. Pierwszymi klientami Wiœniowskiego byli cz³onkowie bli¿szej i dalszej rodziny, potem znajomi, te¿ bliscy i dalsi. Dziœ firma „Wiœniowski” jest krajowym potentatem w produkcji bram gara¿owych, ogrodzeñ oraz stolarki stalowej i aluminiowej. We wszystkich asortymentach prezentuje najwy¿sz¹ jakoœæ i co jakiœ czas zaskakuje klientów nowym designem swoich wyrobów. Nie ma kompleksów wobec zagranicznych producentów tych wyrobów. Wartoœæ firmy „Wiœniowski” szacowana jest na ponad 200 mln z³. Spoœród piêciu najwiêkszych nowos¹deckich milionerów Ryszard Florek najpóŸniej rozpocz¹³ swój biznes. Wraz z ¿on¹ za³o¿y³ firmê FAKRO i w roku 1991 z fabryki firmy wyjecha³y pierwsze okna dachowe przez ni¹ produkowane. FAKRO to dziœ potentat ju¿ nie na skalê nowos¹deck¹, polsk¹, czy europejsk¹. FAKRO to firma o zasiêgu œwiatowym. Fabryka w Nowym S¹czu by³a pierwsza, dziœ FAKRO ma ich 12 na ca³ym œwiecie, a firma jest drugim na naszym globie producentem okien dachowych. Ma 15 proc. udzia³u w rynku œwiatowym. Wed³ug „Forbsa” maj¹tek Krystyny i Ryszarda Florków wynosi 545 mln z³. W Nowym S¹czu swoje fabryki maj¹ te¿ multimilionerzy wywodz¹cy siê spoza regionu. Tomasz Domaga³a, najm³odszy polski miliarder, kontroluje Nowos¹deck¹ Fabrykê Urz¹dzeñ Górniczych „Nowomag”. Zbigniew Jakubas zaœ dekadê temu kupi³ za 30 mln z³ 80 proc. akcji upadaj¹cych Zak³adów Naprawczych Taboru Kolejowego, w które zainwestowa³ ok. 120 mln z³. Na bazie upadaj¹cej fabryki za³o¿y³ spó³kê NEWAG, która po bydgoskiej firmie PESA jest dziœ drugim w kraju producentem taboru szynowego. Wymienionych wy¿ej piêæ firm, utworzonych przez ludzi wywodz¹cych siê z Nowego S¹cza lub jego najbli¿szych okolic, to wizytówka przedsiêbiorczoœci, pomys³owoœci i innowacyjnoœci nowos¹deckich górali. n

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Skarby sztuki w polskich zbiorach

18 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Organy w Leżajsku Patryk Ungeheuer

Nie mamy ich zbyt wiele w porównaniu z innymi krajami, ale te¿ ma³o jest w Europie krajów, które ze wzglêdu na swoje po³o¿enie geograficzne by³yby tak grabione i pl¹drowane jak Polska. Mimo to zachowa³o siê w Polsce sporo obiektów sztuki, które ze wzglêdu na swoj¹ ró¿norodn¹ wartoœæ, nale¿¹ do wyj¹tkowych. Napisa³em „ró¿norodn¹ wartoœæ”, poniewa¿ skarbem jest nie tylko cenny kruszec czy szlachetny kamieñ, wyj¹tkowy obraz, rzeŸba, b¹dŸ finezyjne dzie³o rzemieœlnika. Dla ludzi wiary skarbem bêdzie na przyk³ad relikwia o materialnie znikomej lub ¿adnej wartoœci, ale posiadaj¹ca wartoœæ religijn¹ lub historyczn¹. Przyk³adem niech bêd¹ niewiele artystycznie warte obrazy po sta ci bo skich lub œwiê tych, czy za mkniê te w jakimœ naczyniu fragmenty koœci dawno temu zmar³ego œwiêtego. S¹ one jednak skarbem niematerialnym dla ludzi danej wiary. W wielu przypadkach polskie zbiory sztuki, które bez w¹tpienia zas³ugiwa³y na miano „skarbów”, by³y zagrabiane przez najeŸdŸców z polskich zamków królewskich, siedzib magnackich, szlacheckich dworów. Bardzo du¿o z nich zaginê³o bezpowrotnie, wielu nie uda³o siê odzyskaæ wiedz¹c nawet, gdzie siê znajduj¹. Ksi¹¿kowym tego przyk³adem s¹ polskie dzie³a sztuki, tak¿e zbiory biblioteczne zagrabione przez carskie ¿o³dactwo na rozkaz tego¿ ¿o³dactwa pana. Spoœród skarbów sztuki niewiele uda³o siê odzyskaæ. Szczególnie du¿o jej obiektów zachowa³o siê natomiast w koœcio³ach i siedzibach koœcielnych hierarchów. Dziœ mo¿na je ogl¹daæ w muzeach diecezjalnych, jeœli oczywiœcie s¹ udostêpniane zwiedzaj¹cym. Same tylko wyposa¿enia niektórych koœcio³ów s¹ skarbami sztuki. Tak jest na przyk³ad z prospektem organowym koœcio³a Bernardynów w Le¿ajsku. Wybitna polska historyk sztuki, pani profesor Maria Joanna Poprzêcka, wyda³a w³aœnie (Wydawnictwo Arkady) bogato ilustrowan¹, w albumowej formie, ksi¹¿kê pt. „Skarby sztuki w Polsce”. Skarby zosta³y opisane w szeœciu rozdzia³ach: „Narodowe œwiêtoœci”, „Skarby Polski wielu wyznañ i narodów”, „Skarby monarsze”, Skarby kolekcjonerskie i muzealne”, „Arcydzie³a kunsztu”, „Cenne widoki”. S¹ oczywiœcie wœród nich arcydzie³a œwiatowego malarstwa, o których pisaliœmy we wczeœniejszych artyku³ach zamieszczonych w naszej gazecie („Dama z gronostajem” Leonrada, obrazy

Ca³y prospekt le¿ajskich organów jest gêsto pokryty rzeŸbiarsk¹ i snycersk¹ ornamentacj¹. Przebogat¹, ociekaj¹c¹ z³otem, imponuj¹c¹ przepychem i maestri¹ wykonania.

Rembrandta). W rozdziale „Arcydzie³a kunsztu” Maria Poprzêcka wymienia dziewiêæ obiektów zas³uguj¹cych na miano „skarbu”. Wœród nich jest tak¿e wspomniany wy¿ej „prospekt organowy” z Le¿ajska. Czym¿e¿ spoœród innych wyró¿nia siê ów skarb? Jak pisze pani profesor typowy dla polskiego prowincjonalnego baroku by³a tak zwana „horror vacui”, czyli tendencja do zdobienia jakiegoœ obiektu bez pozostawiania na nim najmniejszej nawet pustej przestrzeni (przeciwieñstwem tej tendencji jest „amor vacui” - umi³owanie pustej przestrzeni, charakterystyczne na przyk³ad dla sztuki japoñskiej). I rzeczywiœcie, kto by³ w le¿ajskim koœciele (kto nie by³ - zapraszamy) móg³ siê o tym przekonaæ. Ca³y prospekt organów jest gêsto pokryty rzeŸbiarsk¹ i snycersk¹ ornamentacj¹. Przebogat¹, ociekaj¹c¹ z³otem, imponuj¹c¹ przepychem i maestri¹ wykonania. Niecodzienne jest tak¿e, jak pisze Maria Poprzêcka, ¿e g³ówna rzeŸba (personifikacja Cnoty pokonuj¹cej Grzech) przedstawiona jest postaci¹ Herkulesa walcz¹cego z Hydr¹. Niecodziennoœci¹, rzadko spotykan¹ w katolickich œwi¹tyniach, jest w tym przypadku wprowadzenie do jej wnêtrza „postaci mitologicznego, pogañskiego herosa”. Autorka pisze te¿, ¿e chocia¿ sama rzeŸba, stanowi¹ca centrum organowego prospektu, nie jest zbyt wysokiej klasy, to jednak wnêtrze koœcio³a jest przyk³adem scalenia architektury, rzeŸby, malarstwa, zdobnictwa, muzyki i teatru liturgicznego w jedno dzie³o. Pozosta³e skarby umieszczone w rozdziale „Arcydzie³a kunsztu” s¹ absolutnie unikatowe. Sko-

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

Fot. Archiwum

ro zaczêliœmy od skarbu znajduj¹cego siê w koœciciele, to pozostañmy przy tej konwencji. Arcydzie³em kunsztu s¹ wiêc tak¿e wyj¹tkowe w swym ujêciu koœcielne rzeŸby o³tarzowe pochodz¹ce z dzia³aj¹cych w po³owie XVIII w. warsztatów we Lwowie oraz w bli¿szej i dalszej jego okolicy, konkretnie zaœ siêgaj¹cej wschodnich i po³udniowych granic dawnej Rzeczypospolitej oraz linii Wis³y. Cech¹ charakterystyczn¹ fenomenu tzw. rzeŸby lwowskiej jest sposób traktowania postaci ludzkiej. - Figury œwiêtych skrêcaj¹ siê w gwa³townych manierycznych gestach. S¹ ascetyczne, wychud³e, spowite rozwiewaj¹cymi siê draperiami, których ostro ³amane bry³y spiêtrzaj¹ siê w kubiczne, niemal abstrakcyjne formy. Lœnienie pokrywaj¹cych je z³oceñ, migotliwoœæ p³asz czyzn i kra wê dzi po tê gu je wra ¿e nie ich nieziemskoœci, nierealnoœci - opisa³a wyj¹tkowoœæ tych rzeŸb prof. Maria Poprzêcka. I doda³a, ¿e aczkolwiek s¹ one w sztuce polskiej wydarzeniem lokalnym, to jednak powinno siê dla nich znaleŸæ miejsce „w sztuce europejskiej schy³ku epoki baroku”. Sporo tych rzeŸb spotkaæ mo¿na obecnie w starych œwi¹tyniach wschodniej i po³udniowej czêœci naszego kraju. Miêdzy innymi w opisanym wy¿ej z innego powodu koœciele w Le¿ajsku, tak¿e w katedrze w Sandomierzu. PS. W kolejnych wydaniach naszej gazety bêdziemy kontynuowaæ opisywanie skarbów sztuki znajduj¹cych siê w Polsce.


Olesko Jana i Marysieńki Polskie zamki na kresach

www.glospolonii.net

Andrzej Fliss

Kilka kilometrów na pó³nocny-zachód od opisanego w poprzednim wydaniu naszej gazety zamku w Podhorcach, le¿y kolejna, imponuj¹ca budowla zamkowa dawnej Rzeczypospolitej. To zamek w Olesku. Podobnie jak i ten w Podhorcach posadowiony mniej wiêcej w po³owie drogi miêdzy Lwowem a Zbara¿em czy te¿ po³o¿onym od Zbara¿a na pó³noc legendarnym Krzemieñcem. Cudownie usytuowany na wzgórzu góruj¹cym nad okolic¹ poœwiadcza³ potêgê swoich w³aœcicieli i Rzeczypospolitej.

Pierwsze wzmianki o jego istnieniu siêgaj¹ 1327 roku ale historia Oleska jako siedziby wielkich polskich rodów zaczyna siê w roku 1605, kiedy to zamek sta³ siê w³asnoœci¹ wojewody ruskiego, Jana Dani³owicza. Jego ¿on¹ zosta³a córka wielkiego hetmana, Stanis³awa ¯ó³kiewskiego, Zofia. Owocem tego zwi¹zku by³a trójka dzieci: Teofila, Dorota i Stanis³aw. Teofila wysz³a za m¹¿ za Jakuba Sobieskiego. W roku 1628 zmar³ jej ojciec, a gdy rok póŸniej, ju¿ brzemienna, postanowi³a odwiedziæ matkê, na zamku w Olesku dopad³y j¹ porodowe bóle i œwiat³o dzienne ujrza³o niemowlê p³ci mêskiej, które otrzyma³o imiê Jan, a po doroœniêciu zapisa³o siê w historii Polski objêciem jej tronu, zaœ w historii naszego kontynentu powstrzymaniem pod Wiedniem najazdu niewiernych na chrzeœcijañsk¹ Europê. Wœród wykszta³ciuchów, szczególnie zaœ mi³oœników twórczoœci Tadeusza Boya-¯eleñskiego, Sobieski funkcjonuje tak¿e jako zwolennik frywolnych uciech mi³osnych uprawianych z uwielbian¹ przez siê królow¹ Marysieñk¹. Z narodzinami w Olesku króla Jana zwi¹zana jest oczywiœcie legenda, która podaje, ¿e gdy usilnie wybiera³ siê na ten œwiat doczesny, nad zamkiem rozszala³a siê potworna burza, niemilkn¹ce grzmoty spowodowa³y g³uchotê u wielu ludzi, pioruny zaœ nieustannie rysowa³y na niebie swoje zygzaki. Gdy wreszcie przysz³y król wyda³ z siebie pierwsze kwilenie, pêk³ na pó³ kamienny stó³, na którym go po³o¿ono. Wszystkie te znaki na niebie i ziemi zwiastowa³y, ¿e narodzi³ siê cz³owiek niezwyk³y. Jan III Sobieski, to oczywiœcie œwietlana postaæ zwi¹zana z zamkiem w Olesku, ale jest te¿ inna koronowana g³owa, z której narodzinami na tym¿e zamku nie wi¹¿e siê ¿adna legenda, bo jak dowiod³y póŸniejsze dokona-

Fot. Archiwum

Zamek w Olesku posadowiony mniej wiêcej w po³owie drogi miêdzy Lwowem a Zbara¿em

nia tego cz³owieka, zupe³nie mu siê nie nale¿a³a. Zdania s¹ na ten temat podzielone, ale jednak wiêkszoœæ historyków sk³ania siê ku temu, ¿e 11 lat po Janie Sobieskim w komnatach Oleskiego zamku przyszed³ na œwiat Micha³ Tomasz Wiœniowiecki herbu Korybut, który w historii znany jest jako król Polski - Micha³ Korybut Wiœniowiecki. By³ synem legendarnego obroñcy Zbara¿a, Jeremiego Wiœniowieckiego, zapisanego po wsze czasy tak¿e chwalebnym udzia³em w bitwie pod Beresteczkiem. Uznana ona zosta³a przez historyków za jedn¹ z najwiêkszych bitew l¹dowych w Europie w XVII wieku, kiedy to w trakcie powstania Chmielnickiego wojska koronne pod wodz¹ króla Jana Kazimierza pokona³y zjednoczone si³y kozacko-tatarskie. No, ale to by³y dokonania Wiœniowieckiego ojca, a nie syna. Ten zaœ nie zapisa³ siê w historii swego kraju zbyt godnie. Znany by³ przede wszystkim z braku umiaru w jedzeniu i piciu oraz z nieumiejêtnoœci zarz¹dzania pañstwem. W drugim roku jego panowania (1671), kiedy kraj dochodzi³ do siebie po ust¹pieniu szwedzkiego potopu, w granice Rzeczypospolitej wkroczy³a potê¿na armia turecka, która zajê³a jej wschodnie ziemie. Strachliwy król nie potrafi³ zgromadziæ armii i podpisa³ haniebny dla Polski pokój w Buczaczu, w ramach którego oddal Turkom województwa podolskie, brac³awskie, po³udniow¹ czêœæ Kijowszczyzny i aby utrzymaæ pokój zgodzi³ siê p³aciæ co roku haracz w horrendalnej kwocie 22 tysiêcy talarów. To by³ uk³ad upodlaj¹cy dla Rzeczypospolitej i honor kraju uratowa³ ten, który pierwszy przyszed³ na œwiat w zamku w Olesku. Micha³ Korybut Wiœniowiecki dokona³ ¿ywota w pa³acu arcybiskupim we Lwowie w czwartym roku swego panowania, 10 listopada 1673

GŁOS POLONII 19

roku, a dzieñ póŸniej wojska koronne i litewskie pod dowództwem hetmana wielkiego koronnego Jana Sobieskiego rozbi³y w puch licz¹c¹ 35 tysiêcy zbrojnych armiê tureck¹ pod Chocimiem i zapisy haniebnego pokoju z Buczaczu sta³y siê jedynie tyle warte, co pergamin, na którym zosta³y spisane. Wiktoria pod Chocimiem z pewnoœci¹ by³a jednym z dokonañ, które zadecydowa³o o za³o¿eniu Sobieskiego królewskiej korony, co sta³o siê 21 maja 1674 roku. Osiem lat póŸniej król Jan III odwiedzi³ miejsce swego urodzenia w Olesku, które w tym czasie by³o ju¿ mocno zaniedbane. Namawiany usilnie przez ¿onê, Marie Kazimierê, odkupi³ zamek od jego ówczesnych w³aœcicieli i nie szczêdz¹c œrodków uczyni³ zeñ swoj¹ reprezentacyjn¹ rezydencjê. By³ to przys³owiowy „z³oty okres” w dziejach zamku. Po œmierci króla, a póŸniej Marii Kazimiery, zamek mia³ kolejnych w³aœcicieli, którzy zupe³nie o niego nie dbali, co w 1820 roku odnotowa³ po swojej wizycie tam¿e Julian Ursyn Niemcewicz. W setn¹ rocznicê bitwy pod Wiedniem zawi¹za³ siê spo³eczny Komitet Opieki nad Zamkiem w Olesku, którego inicjatorami byli m.in. Jan Matejko, ksi¹¿êta W³adys³aw Czartoryski i Eustachy Sanguszko, hrabia Jan Zamoyski. Uda³o im siê zamek z pietyzmem odrestaurowaæ, ale historia nadal by³a dlañ okrutna. Sta³o siê to bowiem w przededniu I wojny œwiatowej, a pod czas niej wojska rosyjskie, które tam kwaterowa³y, zdewastowa³y go niemal doszczêtnie. Spo³eczna aktywnoœæ w ratowaniu dziedzictwa ujawni³a siê ponownie, tym razem w 250 rocznicê wiedeñskiej wiktorii. Zgromadzono fundusze na remont zamku i rozpoczêto prace konserwatorskie, ale znów wybuch³a wojna. Po jej zakoñczeniu Polacy opuœcili Olesko, co spowodowa³o ponowne osuwanie siê imponuj¹cej budowli w ruinê. Los odwróci³ siê w dobr¹ stronê w latach 60. ubieg³ego wieku, kiedy zamek oddano w administracjê Lwowskiej Galerii Sztuki, ta zaœ utworzy³a w jego wnêtrzach swoje magazyny. Dziêki dyrektorowi lwowskiej galerii, Borysowi WoŸnickiemu, zwo¿ono do nich bezcenne zabytki z popadaj¹cych w ruinê koœcio³ów i cerkwi. Efekt? Dziœ zamek w Olesku jest jednym z najwiêkszych w Europie magazynów rzeŸby oraz, co nas najbardziej interesuje, siedzib¹ najlepszych zbiorów dzie³ sztuki polskiej poza granicami naszego pañstwa. Jest wœród nich oko³o 1000 portretów polskiej szlachty i magnatów, nade wszystko dwa legendarne obrazy z koñca XVII wieku autorstwa Martino Altomontego. To, mo¿na powiedzieæ - malarskie dokumenty ilustruj¹ce zwyciêstwa Jana III Sobieskiego, czyli „Bitwa pod Parkanami” i „Bitwa pod Wiedniem”. Obrazy monumentalne wrêcz, bo o rozmiarach 8,5 m x 7,5 m. n

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


„Disneyowski” zamek w Mosznej Jeżdżąc po Polsce

20 GŁOS POLONII

Hubert Lupus

Jak województwo opolskie, to Opole, a skoro Opole, to oczywiœcie festiwal polskiej piosenki. Taki jest standard widzenia Opola i województwa przez przeciêtnego Polaka. Dla utrwalenia standardu mo¿na siê przejœæ uliczk¹ miêdzy ratuszem a kamieniczkami po wschodniej stronie rynku i z wzrokiem utkwionym w dó³ czytaæ, czyje nazwisko jest wpisane w znajduj¹c¹ siê w bruku gwiazdê. Ka¿da z tych gwiazd, nosi nazwisko „gwiazdy”, która wystêpowa³a na tym¿e festiwalu.

O festiwalu przypomina te¿ rzucaj¹ca siê zewsz¹d w oczy Wie¿a Piastowska, która tworzy nieod³¹czny element ka¿dej scenografii opolskiego festiwalu. Opole nie ma zabytków klasy „zero”, które przyci¹ga³yby turystów z kraju i zagranicy, jest miastem kameralnym, acz niektóre jego fragmenty, jak na przyk³ad odbijaj¹ce siê w wodzie domy stoj¹ce nad kana³em M³ynówka, szczególnie noc¹, wywo³uj¹ weneckie skojarzenia. Województwo opolskie mo¿e zauroczyæ piêknem swojej przyrody, wœród której góruj¹, co oczywiste, ³agodnie wnosz¹ce siê i opadaj¹ce Góry Opawskie najbardziej na wschód wysuniête pasmo polskich Sudetów. Znawcy twierdz¹, ¿e w tym województwie jest ponad sto szeœædziesi¹t zabytkowych pa³aców i zamków, które przyci¹gaj¹ turystów ciekawych jak w tych¿e zabytkach zapisa³y siê wp³ywy kultur polskiej, czeskiej, niemieckiej. Innych turystów przyci¹ga wieœ Krasiejów, w której podczas wykopalisk paleontologicznych odkryto szkielet najstarszego na œwiecie dinozaura. I fakt ten wykorzystano do zorganizowania najwiêkszego w Europie Jura Parku, w którym przy licz¹cej 1,5 km œcie¿ce zrekonstruowano oko³o 200 naturalnej wielkoœci modeli 70 gatunków mezozoicznych gadów i p³azów. Zabytków architektury jest rzeczywiœcie w tym województwie bez liku, wiêc wymienimy tylko kilka z nich. Le¿¹cy niemal w po³owie drogi miêdzy Opolem a Wroc³awiem Brzeg nazywany by³ do czasów II wojny œwiatowej miastem-ogrodem, ale zniszczenia wojenne objê³y 70 proc. zabudowy i z dawnej jego piêknoœci niewiele zosta³o. Spoœród tego co uchowa³o siê przed zniszczeniem zobaczyæ trzeba koniecznie Zamek Piastów Œl¹skich. W XVI wieku stara warownia oddana zosta³a

Fot. Archiwum

Zamek w Mosznej jest bardzo podobny do zamków z kreskówek Disneya.

w rêce w³oskich architektów, którzy przebudowali j¹ w renesansowym stylu i dziœ mo¿emy podziwiaæ ich dzie³o, cmokaj¹c z zachwytu na widok kru¿gankowego dziedziñca, urod¹ sw¹ nie odbiegaj¹cego od wawelskiego. Nic tedy dziwnego, ¿e zamek nazywany bywa œl¹skim Wawelem. Mo¿e na wyrost, ale mo¿e te¿ na wyrost mówi siê, ¿e Byczyna i Paczków to œl¹skie Carcassone. W przypadku Paczkowa mamy do czynienia z potê¿nymi murami, które tworz¹ owalny pierœcieni licz¹cy 1200 metrów, opasaj¹cy stare miasto z kilkoma bramami i basztami. Zabytkow¹ architektur¹ niewiele odbiega od Paczkowa Byczyna, przez któr¹ te¿ zaczyna siê przewijaæ coraz wiêcej turystów. Niemal w ca³oœci zachowa³y siê w niej ceglane mury otaczaj¹ce zabytkowe centrum z klasycystycznym ratuszem. A kto pasjonuje siê histori¹ dawnej Rzeczypospolitej przypomni sobie zapewne, ¿e to w³aœnie pod Byczyn¹ si³y koronne, dowodzone przez Jana Zamoyskiego, pobi³y arcyksiêcia Maksymiliana Habsburga, pretenduj¹cego do polskiego tronu. Z histori¹ dawnej Rzeczypospolitej wi¹¿e siê tak¿e niewielki G³ogówek, którego dzieje siêgaj¹ œredniowiecza. W zamku von Oppersdorffów, wzniesionym na fundamentach piastowskiej warowni, przez ponad miesi¹c przebywa³ król Jan Kazimierz, który schroni³ siê tam podczas szwedzkiego potopu. Mieszkañcy G³ogówka twierdz¹ wiêc, ¿e tym samym ich miejscowoœæ by³a przez ten czas stolic¹ Polski. Natomiast mieszkañcy maleñkich Ma³ujowic nie czuj¹ siê gorsi, wszak 10 kwietnia 1741 r. na po³udniowo-wschodnim kraju wsi rozegra³a siê bitwa rozstrzygaj¹ca losy pierwszej wojny œl¹skiej. Naprzeciw licz¹cej 19 tys. armii austriackiej stanê³y 22-tysiêczne si³y Prusaków i oni te¿ wyszli z tej bitwy zwyciêsko. Ale Ma³ujowice mog¹ te¿ chlubiæ

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

www.glospolonii.net

siê nieczêsto spotykanym zabytkiem, którym jest wnêtrze XIII-wiecznego miejscowego koœcio³a. Jego œciany niemal w ca³oœci pokryte s¹ œredniowiecznymi malowid³ami, które tworz¹ wersjê Pisma œwiêtego dla niepiœmiennnych, tzw. Bibliê pauperum. Je¿d¿¹c po OpolszczyŸnie trzeba koniecznie wst¹piæ do Nysy, która (pewnie te¿ na wyrost) nazywana bywa œl¹skim Rzymem, a to dlatego, ¿e przez kilka wieków by³a stolic¹ ksiêstwa biskupów wroc³awskich, siêgaj¹cego doœæ daleko w terytorium dzisiejszych Czech, bo a¿ po miasto Jesenik. W miasteczku Olesno nale¿y siê na chwilê zatrzymaæ i wejœæ na miejscowy cmentarz, gdzie stoi koœció³ek œw. Anny - jedna z najpiêkniejszych w Polsce, najwiêksza drewniana œwi¹tynia na OpolszczyŸnie i Górnym Œl¹sku. Przybyszów œci¹ga te¿ sanktuarium œw. Anny na Górze œw. Anny, które to miejsce zapisa³o siê równie¿ znacz¹co w historii, bo to w³aœnie tam, w 1921 r., uczestnicy III powstania œl¹skiego toczyli zaciête walki z Niemcami. Hitem turystycznym Opolszczyzny jest natomiast zamek w Mosznej. Ma 365 pomieszczeñ i ponoæ 99 wie¿ i wie¿yczek. Kpiarze twierdz¹, ¿e to wizja „pijanego dekoratora”, a w traktuj¹cych sprawê powa¿nie przewodnikach mo¿na napotkaæ sformu³owanie, ¿e prezentuje sob¹ styl „disneyowski”. Faktem jest, ¿e jest bardzo podobny do zamków z kreskówek Disneya, acz Disney nie wymyœli³ swojego zamku, lecz nieomal skopiowa³ dla potrzeb swoich filmików zamek Neuschwanstein w po³udniowej Bawarii. Wybudowany on zosta³ w 1869 r. dla króla bawarskiego Ludwika II Wittelsbacha, jako wyidealizowany œredniowieczny zamek rycerski. Zamek w Mosznej zosta³ wzniesiony 30 lat póŸniej i niew¹tpliwie jest œwiadectwem naœladownictwa i doœæ w¹tpliwego gustu jego w³aœciciela. O ile mo¿na dyskutowaæ, czy zamek w Mosznej jest dzie³em architektonicznej sztuki, czy raczej kiczem, o tyle niew¹tpliwie dzie³em sztuki jest rodzynek, który zachowaliœmy na koniec naszych wêdrówek po OpolszczyŸnie. Licz¹ce sobie oko³o 9 tys. mieszkañców miasteczko Ozimek ma w swoich granicach wyj¹tkow¹ atrakcjê, która wzbudza podziw przyjezdnych. Jest to najstarszy w Europie ¿elazny most wisz¹cy. „Sk³ada siê z przês³a podwieszonego do ¿elaznych ³añcuchów, wspartych na dwóch ¿eliwnych pylonach, z³o¿onych z odlewanych, a¿urowych p³yt, zwieñczonych neogotyckimi portalami. Wa¿¹ca 55 ton konstrukcja oparta jest na murowanych przyczó³kach. (…) ca³y most sk³ada siê z 1600 ¿elaznych czêœci, w przewa¿aj¹cej wiêkszoœci wykonanych rêcznie”. Wybudowany w roku 1827, po³¹czy³ brzegi rzeki Ma³a Panew i zachowa³ siê do dziœ w stanie oryginalnym. n


www.glospolonii.net

GŁOS POLONII 21

Sport

Siedem lat po Toruniu, polskie podium drugi raz w historii

Trzech Polaków na podium Grand Prix Tomasz Janiszewski, spor towefakty. pl

Trzech reprezentantów Polski na podium turnieju Grand Prix £otwy w Daugavpils to druga taka sytuacja w historii. Piotr Pawlicki, Patryk Dudek i Maciej Janowski powtórzyli wyczyn starszych kolegów z 2010 roku z Torunia. Poza Polakami ¿adna inna nacja nie mo¿e pochwaliæ siê takim wyczynem od momentu powstania cyklu Grand Prix. Pierwszy raz mia³ miejsce podczas turnieju w Toruniu w czerwcu 2010 roku. Trzy czo³owe lokaty zajêli wówczas Tomasz Gollob, Rune Holta i Jaros³aw Hampel. Teraz ten wyczyn powtórzyli Piotr Pawlicki, Patryk Dudek i Maciej Janowski. Obie sytuacje ³¹czy ponadto fakt, ¿e w obu przypadkach za plecami Bia³o-Czerwonych plasowali siê w finale Australijczycy. Na Motoarenie by³ to Jason Crump, w Daugavpils Jason Doyle. Przez lata tylko Gollob by³ w stanie meldowaæ siê w najlepszej trójce zawodów Grand Prix. Kibicom w Polsce d³ugo wiêc przysz³o czekaæ na ujrzenie na podium wiêcej ni¿ jednego zawodnika. Po raz pierwszy uda³o siê to w sezonie 2007 w Pradze, gdzie sukces odnieœli Hampel i Holta. Od tamtego momentu „polskie wieczory” wystêpowa³y czêœciej. £¹cznie 18 razy mogliœmy cieszyæ siê z podwójnego lub potrójnego sukcesu Polaków w pojedynczej imprezie. Co istotne w kontekœcie kolejnej tegorocznej eliminacji to fakt, ¿e odbêdzie siê ona w czeskiej Pradze, a s³ynna Marketa to miejsce, w którym najczêœciej udawa³o siê widzieæ na pudle wiêcej ni¿ jednego Bia³o-Czerwonego (w sumie czterokrotnie). Dudek, Paw-

Fot. Archiwum

Trzech reprezentantów Polski na podium turnieju Grand Prix £otwy - od lewej: Patryk Dudek, Piotr Pawlicki i Maciej Janowski

licki, Janowski i Bartosz Zmarzlik z pewnoœci¹ pokusz¹ siê o kolejny bia³o-czerwony wieczór w stolicy Czech, gdzie na trybunach zasi¹d¹ jak co roku t³umy kibiców z kraju nad Wis³¹. Po gigantycznym sukcesie w Daugavpils, apetyty z pewnoœci¹ znacz¹co wzros³y. Dodajmy, ¿e w erze jednodniowych fina³ów Indywidualnych Mistrzostw Œwiata zdarzy³o siê dwukrotnie, by Polacy stanêli we dwóch na koñcowym po-

dium. W 1970 roku we Wroc³awiu tylko znakomity Ivan Mauger okaza³ siê lepszy od Paw³a Waloszka i Antoniego Woryny. Trzy lata póŸniej w Chorzowie wielki triumf œwiêci³ Jerzy Szczakiel, a br¹z wywalczy³ Zenon Plech. Obu bohaterów na rozgrzanym do czerwonoœci Stadionie Œl¹skim przedzieli³ Mauger. W Grand Prix tylko dwójka Polaków cieszy³a siê z medalu. W 2010 roku byli to Gollob (z³oto) i Hampel (srebro). n

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


22 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Zapraszamy VIII Polskie Dni Parafialne, w tym roku odbêd¹ siê w dniach 10 i 11 czerwca 2017 na terenie naszej jedynej polskiej parafii w Kolumbii Brytyjskiej - Parafii Œw. Kazimierza w Vancouver. W imieniu organizatorów i wszystkich parafian i gor¹co zapraszamy do wspólnego œwiêtowania i œwietnej zabawy. Dodatkowo w sobotê, 10 czerwca 2017 r., o godz 11.45, w sali dolnej Parafii Œw. Kazimierza odbêdzie siê na du¿ym ekranie, transmisja meczu pi³ki no¿nej Polska - Rumunia, w ramach eliminacji do Mistrzostw Œwiata 2018. Wstêp wolny. Pragniemy tak¿e podziêkowaæ wszystkim sponsorom za wspania³e nagrody. Serdecznie dziêkujemy za dotychczasowe poparcie naszego przedsiêwziêcia, które ma na celu umacnianie i jednoczenie naszej wspólnoty polonijnej . Szczêœæ Bo¿e, organizatorzy Polskich Dni Parafialnych. W celu uzyskania dodatkowych informacji proszê dzwoniæ do Pana W³adys³awa Olesiaka - tel. 604 346 8364

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GŁOS POLONII 23

www.glospolonii.net

For Sale Coffee shop for sale in Guildford Medical building 15300 -105 ($ 36.000) Open Monday to Friday with option to open on Saturday. Go for a coffee, but do not Solicit the owner (call John Samus 604-970-1777).

John Samus Realtor You Never Get What You Deserve, You Get What You Negotiate!™ Coldwell Banker Vantage Realty OFFICE: (604) 585-3555 CELL: (604) 970-1777

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Glos Polonii wydanie nr 19  
Glos Polonii wydanie nr 19  
Advertisement