Page 1

Nr 20 czerwiec–sierpień 2016

ISSN 2450-6516

www.polskie-mieso.pl

„Łączy nas wspólny cel!” – wywiad z Włodzimierzem Skorupskim Malezja – kraj możliwości?

Wołowina zdobyła serca Polaków

Trendy: Jedzenie to nowy POP!

Polskie Mięso w Kanadzie i Japonii

ZPM edukuje młodych kucharzy

Gazeta wydawana przez


Skontaktuj się z nami: +48 22 879 8907 T YFI KAT CER

poland@flowcrete.com

ISO

96

CCP

221

HA

FLOWFRESH ZYWICZNE POSADZKI ANTYBAKTERYJNE

Posadzki Flowfresh to bezspoinowe systemy na bazie żywicy poliuretanowej przeznaczone do zastosowania w przemyśle spożywczym. Posadzki Flowfresh zawierają antybakteryjny dodatek Polygiene®, który zapobiega namnażaniu się bakterii, pleśni i grzybów na posadzce.

Certyfikat HACCP

Odporność termiczna

Odporność mechaniczna

Właściwości antybakteryjne

Odporność chemiczna

Czystość

www.flowcrete.com.pl/posadzki-antybakteryjne


OD REDAKCJI Drodzy Czytelnicy Wybory konsumentów w sposób bezpośredni przekładają się na rozwój i kondycję sektora spożywczego, dlatego świadomość następujących zmian, powinna być szczególnie monitorowana przez producentów. Wraz ze światowej sławy autorytetem w dziedzinie żywienia - Hanni Rützler nasza redakcja przygotowała materiał „Jedzenie to nowy POP!”, w którym prezentujemy najważniejsze kierunki rozwoju sektora spożywczego. W tym wydaniu zadajemy też pytanie czy w rozwijającym się segmencie żywności funkcjonalnej jest miejsce dla mięsa. O tym w rozmowie z prof. Krzysztofem Krygierem z warszawskiego SGGW w artykule: „Mięso częścią żywności funkcjonalnej?” na stronie 22. POLSKIE MIĘSO przygląda się również zmianom, jakie zaszły w polskiej weterynarii. W wywiadzie numeru, z Głównym Lekarzem Weterynarii rozmawiamy o współpracy pomiędzy zakładami, a jednostkami nadzoru („Łączy nas wspólny cel!” – nowe oblicze weterynarii, str. 14). W tym numerze skupiamy się na najgorętszym temacie branżowym, jakim są dodatki w przemyśle mięsnym, o czym więcej w materiale „Dodatki w branży mięsnej – wymagania prawne i ich weryfikacja” (str. 16). Wychodząc naprzeciw potrzebom branży Związek Polskie Mięso zorganizował konferencję szkoleniową w tym zakresie, do której udziału w panelu zaprosił najlepszych specjalistów w kraju. Relacja z tego wydarzenia na str. 35. Ostatnie działania Związku skupiały się również na intensywnej promocji mięsa w kraju i za granicą. Za nami kulminacyjny moment kampanii „Rozsmakuj się w Europie”. Realizowane w ramach tego działania wydarzenia targowe, zakończyły się sukcesem. Relacja z targów w Japonii i Kanadzie na str. 28. Wraz z końcem roku szkolnego zakończył się też kolejny już cykl szkoleń, realizowanych przez Związek Polskie Mięso w szkołach gastronomicznych. Tym razem młodych adeptów sztuki kulinarnej szkoliliśmy z zakresu wysokiej jakości wieprzowiny („Wybieram wieprzowinę – ZPM edukuje młodych kucharzy” str. 30). Kolejny też raz, z okazji Dnia Dziecka najmłodszych konsumentów, tym razem w Ogrodach Kancelarii Premiera, zaprosiliśmy do kulinarnych przygód z polskim mięsem („ZPM promuje jedzenie mięsa wśród najmłodszych!” str. 32). redaktor naczelna Katarzyna Oponowicz

ZPM aktywnie promował polską wołowinę wśród najmłodszych podczas Dnia Dziecka w Ogrodach Kancelarii Premiera! 4

2/2016 |


Czysta etykieta

Produkty na grilla


SPIS TREŚCI 10 Wieści z UECBV

POZNAJEMY NOWE RYNKI 12 Malezja – kraj możliwości?

WYWIAD NUMERU 14 „Łączy nas wspólny cel!” – nowe oblicze weterynarii

– wywiad z Włodzimierzem Skorupskim

GŁOS Z BRANŻY 16 Dodatki w branży mięsnej

– wymagania prawne i ich weryfikacja

18 Wołowina zdobyła serca Polaków 22 Mięso częścią żywności funkcjonalnej?

Wywiad numeru: „Łączy nas wspólny cel!” – wywiad z Włodzimierzem Skorupskim 

– str. 14

Głos z branży: Mięso częścią żywności funkcjonalnej? – rozmowa z prof. Krzysztofem Krygierem 

– str. 22

Osobowość numeru: Do sukcesu trzeba iść po schodach – wywiad z Pawłem Marciniakiem 

– str. 38

– wywiad z prof. Krzysztofem Krygierem

24 Jedzenie to nowy POP!

Z DZIAŁALNOŚCI ZWIĄZKU 28 Polskie Mięso w Kanadzie i Japonii 30 „Wybieram wieprzowinę”

– ZPM edukuje młodych kucharzy

32 ZPM promuje jedzenie mięsa wśród najmłodszych! 34 ZPM w Radzie Dialogu Społecznego w Rolnictwie 34 Sprawozdawczo-wyborcze walne zebranie ZPM 35 Konferencja szkoleniowa Związku Polskie Mięso

TARGI I WYDARZENIA BRANŻOWE 36 Wielomilionowa inwestycja z perspektywą 36 Turniej Promar Open 2016 rozegrany!

OSOBOWOŚĆ NUMERU 38 Do sukcesu trzeba iść po schodach

– wywiad z Pawłem Marciniakiem

FOTORELACJA 40 Redakcja PM na targach IFFA!

PORADY PRAWNE 44 Organy spółki akcyjnej oraz ich kompetencje 46 Nowości legislacyjne

ZWIĄZEK OD KUCHNI 50 Debiuty

WYDAWCA: Związek Prezes Związku WITOLD CHOIŃSKI

Redaktor naczelna: KATARZYNA OPONOWICZ

Redakcja: Jolanta Piłatowska Źródło zdjęć: zbiory prywatne archiwum Polskie Mięso, photogenica.pl

Adres redakcji: ul. Chałubińskiego 8 00-613 Warszawa tel. 722 220 018 redakcja@polskie-mieso.pl www.polskie-mieso.pl Redakcja nie odpowiada za treść ogłoszeń i artykułów sponsorowanych. Reprodukcja lub przedruk wyłącznie za pisemną zgodą redakcji.


Artykuł sponsorowany

SUPRAVIS GROUP S.A.

– największy polski producent opakowań foliowych do żywności

» wysoka siła zgrzewu (inicjacja zgrzewania przy niższej temperaturze), » wzrost jednostkowej wydajności pakowania z 1 kg folii, »  mniejsza wymagana powierzchnia magazynowa (większe nawoje);

» wizualnej produktu – folia ma bardzo dobrą przezroczystość i połysk; » opłat środowiskowych – mniej wprowadzanych opakowań na rynek. Te wszystkie korzyści wynikają z zastosowania unikatowej technologii współwytłaczania (koekstruzji) folii barierowych (struktury typu sandwich) i możliwości wykorzystania najnowszych osiągnięć w zakresie stosowania innowacyjnych polimerów. Grubość nowych folii to 25/30/40 µm (dotychczasowe struktury foliowe to grubość 50/60 µm). Cieńsze folie fir-

» kosztów produkcji– eliminacjai strat związanych z przebiciami folii dzięki zwiększonej wytrzymałości mechanicznej; » bezpieczeństwa produktu: » dłuższy termin przydatności do spożycia (warstwa EVOH jako wysoka bariera dla gazów w standardzie, a nie jako opcja), »  mniej rozszczelnień (wysoka siła i płynność zgrzewu);

my Supravis mogą być stosowane zarówno jako gotowe folie nakrywkowe, jak i komponenty do tworzenia laminatów foliowych. Laminaty te można wykorzystać w systemach „traysealing” do tacek PE, PP i PET. Ponadto wybrane rozwiązania można stosować w systemach pakujących typu flow pack i na maszynach rolowych (pakowanie MAP/VACUUM). n

Firma Supravis Group S.A. istnieje na rynku od ponad 30 lat. Wchodzimy w skład grupy Supravis Group S.A. razem z firmami Flexpol Sp. z o.o. oraz Darmex Casing Sp. z o.o. Supravis Group S.A. to firma rodzinna, z tradycjami, w której działanie włączyło się już drugie pokolenie. Spółka obecnie jest wiodącym podmiotem gospodarczym na rynku materiałów opakowaniowych z tworzyw sztucznych w Europie Środkowo-Wschodniej.

Jesteśmy jedynym europejskim producentem oferującym kompleksowy asortyment barierowych i wysokobarierowych opakowań z folii giętkich dla przemysłu spożywczego, w szczególności w przetwórstwie mięsa, ryb i mleka. Nasze wyroby znajdują także zastosowanie do ochrony produktów medycznych oraz w branży technicznej (np. w meblarstwie oraz motoryzacji Oferujemy folie i laminaty o różnej strukturze, duży wybór osłonek barierowych, worki i folie termokurczliwe oraz worki nietermokurczliwe. Opracowujemy nowe technologie na potrzeby klienta. Wszystkie nasze produkty mają wysoki poziom ochrony, zwiększają trwałość i wydłużają okres przydatności wyrobów spożywczych do spożycia , zapewniając lepszy wygląd i prezentację w miejscu sprzedaży. Oferujemy także usługi – od projektowania graficznego, poprzez wykonywanie nadruków i konfekcję osłonek, aż po serwis i doradztwo. Dysponujemy nowoczesnym parkiem maszynowym, dlatego nasze wyroby mają bardzo wysoką jakość. Marka Supravis oferuje cieńsze folie, dzięki którym klient osiąga oszczędności i korzyści na sześciu płaszczyznach: » zakupowej (tańsze opakowanie); » optymalizacji produkcji: » uzyskanie bardzo dużej wydajności automatów pakujących (wysoki hot-tack w połączeniu z optymalnymi współczynnikami poślizgowymi i zapobiegania blokowaniu), » krótsze przestoje podczas pakowania na maszynach rolowych, flow pack i tray sealer (możliwość stosowania większych nawojów),


WIEŚCI Z UE Związek Polskie Mięso, jako jedyna organizacja w Polsce, jest członkiem UECBV (European Livestock and Meat Trading Union), największego stowarzyszenia sektora uboju oraz handlu żywcem i mięsem w Unii Europejskiej. UECBV skupia narodowe organizacje branżowe z państw UE oraz Państw Trzecich. Dzięki tej współpracy możemy przekazać Czytelnikom najistotniejsze informacje, dotyczące europejskiego rynku mięsa z ostatniego kwartału.

ROSJA BARDZIEJ SKŁONNA DO WSPÓŁPRACY? W maju odbyło się pierwsze spotkanie wysokiego szczebla między Rosją, a Unią Europejską od czasu wstrzymania eksportu wieprzowiny z UE do Rosji. Wziął w nim udział komisarz UE V. Andriukaitis oraz rosyjski minister rolnictwa. Po zakończeniu spotkania komisarz stwierdził, że było to niezwykle konstruktywne spotkanie i zakończyło się dużym sukcesem. Celem komisarza Andriukaitisa było zbudowanie dialogu i zaufania, które otworzą drogę do pragmatycznego rozwiązania oraz nawiązania ponownej współpracy między Rosją, a UE. Ponadto, Andriukaitis potwierdził gotowość do spotkania z rosyjskim ministrem rolnictwa tyle razy, ile będzie to konieczne – gdziekolwiek w Europie. Na początku czerwca Rosja postanowiła złagodzić obowiązujące embargo, wykluczając z dekretu m.in. wołowinę i drób wykorzystywane w produkcji żywności dla niemowląt.

KE WESPRZE ROLNIKÓW KE ogłosiła dodatkowy pakiet nadzwyczajnych środków, mający na celu wsparcie rolników w UE, przy jednoczesnym zabezpieczeniu rynku wewnętrznego. Wspomniane działania zostały podjęte ze względu na powagę obecnego kryzysu rolnego, jak również przez wzgląd na znaczne wysiłki podejmowane w tej sprawie na szczeblu państw członkowskich. Szereg środków zaoferowanych przez komisarza Hogana ministrom rolnictwa, uzupełnia pakiet 500 milionów euro, który wykorzystywany jest od września zeszłego roku. W dobie licznych 10

2/2016 |

kryzysów i ograniczeń budżetowych, Komisja zebrała ponad miliard euro w ciągu dwóch lat, na poprawę sytuacji sektora rolnego. UE chce wpłynąć na zmianę obecnej sytuacji, stosując nadzwyczajne środki oraz zapewniając pełne wsparcie i pomoc w ochronie europejskiego modelu rolnictwa.

SŁUPKI EKSPORTOWE UE IDĄ W GÓRĘ Mimo wielu obaw producentów wołowiny, wieprzowiny, nabiału i zbóż, którzy przewidywali spadek cen produktów, wynikający z nowych umów handlowych, eksport produktów rolnych państw UE ma się dobrze. Z przedstawionego niedawno raportu, dotyczącego handlu rolnego wynika, że ​​eksport europejskiej żywności nie przestaje rosnąć. Eksport rolno-spożywczy UE w marcu 2016 roku wzrósł do 11,3 mld €, co daje około 1 mld € więcej niż w lutym 2016, podczas odczytu raportu. Należy zaznaczyć, że w miesięcznych wartościach eksportu, najwyższy wzrost osiągnęła wieprzowina - z 318 mln € do 422 mln € w marc u 2016 roku, co stanowi wzrost o 32,5%. Nawet eksport do Rosji utrudniony z powodu zakazu importu żywności, został częściowo odzyskany. Jego wartość w marcu 2016 roku, w porównaniu do marca 2015, wzrosła o 5,6%.

WIEPRZOWINA Z PSA WRÓCIŁA NA RYNEK Nawet 90 000 ton wieprzowiny i produktów w ieprzowych, które zostały przy j ęte w ramach progra-

mu dopłat do prywatnego przechowywania (PSA), trafiło na rynek od połowy kwiet n ia. Około 2/3 całkowitej objęto ś ci tego rodzaju mięsa było przechowywane przez minimum trzy miesiące. Produkty, objęte programem przez dłuższy okres czasu (cztery bądź pięć miesięcy), trafiły na rynek w m a ju i czerwcu. Wielkość produkcji, która trafiła na rynek w kwietniu i maju jest odpowiednikiem około 3% miesięcznej produkcji UE. Większość przechowywanych produktów mo ż e być przeznaczona na eksport, c hoć dodatkowa podaż zapewne zwię k szy presję cenową, ograniczając trwający aktualnie pozytywny trend.

POCHODZENIE SOI – PALĄCY PROBLEM? W ostatnim czasie organizacja WWF (World Wide Fund for Nature) przeprowadziła a k cję, koncentrującą się na paszach dla zwierząt, głównie tych opartych na soi. Ze względu na wyniki przeprowadzonych działań, istnieje prawdopod o bieństwo, że branża mięsna znajdzie się w ogniu krytyki. WWF skierowa ł o pytania dotyczące pochodzenia s oi stosowanej w żywieniu zwierząt do 113 europejskich firm. Okazał o się, że aż 69 spośród nich nie od p owiedziało na pytania, z czego 19 s tanowiły firmy mięsne. Według organizacji, tylko za pomocą soi, pochodzącej z odpowiedzialnego źródła, moż n a zatrzymać wylesianie Ameryki Południowej - największego obszaru produkcji soi na świecie. Spośród firm, k tóre nie zareagowały na raport przygotowywany przez WWF, Francja miała ich największą liczbę pięć firm n ie przekazało odpowiedzi


na pytani a . Wielka Brytania miała drugą, co do wielkości liczbę nieodpowiadających respondentów - cztery firmy. Polska znalazła się na trzecim miejscu, ponieważ na zapytanie nie udzielił y odpowiedzi trzy przedsiębiorstwa . W Belgii i Danii były po dwie takie firmy. Uzyskane liczby mogą świadczyć o tym, że producenci nie chcą informować o źródle pochodzenia soi wykorzystywanej w żywieniu zwierząt, co wzbudza z aniepokojenie organizacji, stojącej na straży dobrobytu zwierząt i pomników przyrody.

POROZUMIENIE TTIP, A DOBROSTAN ZWIERZĄT Pod koniec kwietnia Eurogrupa ds. dobrosta n u zwierząt opublikowała informac j e dotyczące porozumienia TTIP (porozumienie handlowe UE-USA) oraz związanego z nim dobro-

stanu zw i erząt. Z przedstawionego dokumentu wynika, że zaproponowany kształt umowy stwarza zagrożenie głównie dla zwierząt rolniczych i ich dobrobyt u w całej Europie. Z tego względu n egocjatorzy zachęcają decydentów z UE do zaangażowania się w pr o jekt Trade&Animal Welfare Proje c t, mający na celu uwzględnienie pr zyszłego losu zwierząt i ich dobrostanu. W ocenie wielu osób wymogi regulacyjne zaproponowanej umowy są nie do p o godzenia z podejściem do dobrostanu zwierząt po obu stronach Atlantyku. Przepisy dotyczące rolnictwa w USA oraz dobrostanu zwierząt są znacz n ie łagodniejsze niż w UE. Poza tym, Stany Zjednoczone nie posiadają przepisów federalnych w dziedzinach, w których Unia Europejska przyjęła szczegółowe prawodawstwo. Z tego względu Komisja nie powinna zrezygnować z przewagi konkurencyjnej regu l acji, pozwalając na import produktów niespełniających określonych wymogów prawnych. Eurogru-

pa ds. zwierząt uważa, że współpraca regulacy j na jest największym zagrożeniem d l a istniejących standardów dobrostanu zwierząt.

EUROPEJSKA CIELĘCINA W KANADZIE KE zakoń c zyła procedurę prawną, dotycząc ą eksportu cielęciny pochodzącej z UE do Kanady. Ostatnim krokiem b yło rozwiązanie problemu zgodności produktów UE z kanadyjskimi st a ndardami obrotu cielęciną. Dzięki poczynionym ustaleniom kraje uznał y , że obowiązujący obecnie model św i adectwa weterynaryjnego dla ciel ę ciny zapewnia niezbędną gwarancj ę zgodności z kanadyjskimi normami h andlowymi. Wspomniany wzór świadectwa weterynaryjnego obowiązuje od 21 marca 2016 r. Red.


POZNAJEMY NOWE RYNKI

Malezja – kraj możliwości? Jednym z najatrakcyjniejszych kierunków dla krajowych przedsiębiorców i przetwórców sektora mięsnego, pozostaje Azja. Polskie Mięso po raz kolejny wyszło naprzeciw oczekiwaniom Czytelników i zaprosiło do rozmowy Artura Dąbkowskiego Kierownika WPHI w Kuala Lumpur, który ze szczegółami opowiedział o potencjale handlowym, jaki oferuje nam rynek MALEZJI. POLSKIE MIĘSO: Proszę powiedzieć, jakim krajem w znaczeniu geograficznym jest Malezja?

ARTUR DĄBKOWSKI: Malezja jest federacją składającą się z czternastu stanów: dziewięciu sułtanatów, czterech stanów republikańskich i terytorium federalnego. Powierzchnia Malezji jest niewiele większa od Polski i wynosi 329.750 km2, w tym tylko 131.600 km2 zajmują obszary położone na Półwyspie Malajskim. Na pozostałą część kraju składają się autonomiczne stany Sabah i Sarawak na Borneo. Liczba ludności Malezji wynosi 29 milionów i jest dość zróżnicowana, mieszkają tam głównie Malajowie, Chińczycy, Indusi oraz rdzenna ludności na Borneo, Filipińczycy oraz Tajowie. Jak opisałby Pan potencjał malezyjskiego rynku? W których dziedzinach gospodarki przoduje Malezja?

O potencjale tego kraju świadczy to, że Malezja należy do najlepiej rozwiniętych i najbogatszych państw w Azji. Wzrost gospodarczy w 2015 r. wyniósł po raz kolejny ponad 5%, a dochód narodowy na głowę mieszkańca, to około 20 tysięcy dolarów USA. Poza tym, poziom bezrobocia utrzymuje się na bardzo niskim poziomie - około 3%. Sama gospodarka Malezji jeszcze na początku lat 70. XX wieku koncentrowała się na wydobyciu surowców naturalnych. Dziś kraj ten ma nowoczesne gałęzie przemysłu - m.in. elektroniczny, elektrotechniczny, energetyczny, chemiczny czy motoryzacyjny. Jest także drugim, po Katarze, największym producentem gazu skroplonego na świecie oraz jednym z dwóch dominu12

2/2016 |

jących producentów i eksporterów oleju palmowego. Malezja to też duży producent cyny, kauczuku i kakao. Posiada dobrze rozwinięty sektor badań naukowych i nowych technologii, takich jak IT czy biotechnologia. Jakie są preferencje żywieniowe Malezyjczyków?

Żywnością dominująca na rynku, jest oczywiście żywność azjatycka. Większość wymiany handlowej i importu do Malezji także dotyczy żywności azjatyckiej, pochodzącej z krajów tego regionu. Przyzwyczajenia smakowe są bardzo ważne, tradycyjne, a uwarunkowania religijne oraz obyczajowe, są głównymi determinantami rynku spożywczego tego kraju, zarówno pod względem popytu, jak i formalnych regulacji dostępu do rynków. Oczywiście, na rynku dostępne są także produkty reprezentujące inne smaki, w tym produkty przynależne szeroko pojętej kuchni europejskiej, amerykańskiej, czy australijskiej, ale jest to stosunkowo niewielki segment rynku, ograniczony do największych miast, takich jak Kuala Lumpur, Georgetown, Kotal Kinabalu czy Johor Bahru. Mimo postępującej urbanizacji kraju, na większości obszaru Malezji, nie-azjatyckie gotowe do spożycia produkty żywnościowe są praktycznie niedostępne lub dostępne w bardzo ograniczonym zakresie. Czy mógłby powiedzieć Pan jak wygląda struktura spożycia mięsa w tym kraju?

Malezja jest niewątpliwie krajem muzułmańskim, islam wyznaje tutaj prawie 70% ludności, dlatego też Malezyjczy-

cy spożywają głównie drób i wołowinę. W tej chwili Malezja jest w stanie wypełnić swoje zapotrzebowanie na drób, jednak wołowina w przeważającej części pochodzi z importu. Ponieważ w Malezji nie ma pastwisk, możliwość zwiększenia krajowej produkcji wołowiny zwyczajnie nie istnieje. Wieprzowina również cieszy się popularnością, ale wśród ludności niemuzułmańskiej – Chińczyków czy Tajów. Obserwuje się niewielki, choć stały roczny wzrost spożycia – mniej więcej o 2-3%. Jako Polska jesteśmy na dobrej drodze, by nawiązać kontakty handlowe z Malezją w tym zakresie. Pierwsze zakłady przeszły już szczegółowe, malezyjskie kontrole, teraz pozostaje nam jedynie czekać na zatwierdzenie. Za sukces tych działań oczywiście trzymamy kciuki! Proszę powiedzieć, jak w Malezji podchodzi się do kontaktów biznesowych? O czym bezwzględnie należy pamiętać?

Przede wszystkim w kontaktach bardzo ważna jest znajomość języka angielskiego. Malezyjczycy posługują się nim na co dzień i brak komunikacji w tym języku praktycznie uniemożliwia dalsze kontakty. Prezentacje i rozmowy z wykorzystaniem tłumaczy mogą być katastrofą, ponieważ nikt tutaj nie lubi rozmawiać przez pośredników. Koniecznością jest również posiadanie wizytówek – oczywiście najlepiej w wersji angielskiej. Poza tym, Malezyjczycy nie traktują poważnie osób z naszego obszaru geograficznego, jeśli podczas pierwszych kontaktów jesteśmy niedbale ubrani. Garnitur lub kostium, koszula z długim rękawem, krawat, to cechy poważnego przedsiębiorcy


POZNAJEMY NOWE RYNKI

A jak wygląda stosunek do kobiet? Czy mogą uczestniczyć w rozmowach biznesowych, tak jak mężczyźni?

Oczywiście! Od kobiety – obcokrajowca oczekuje się przede wszystkim profesjonalnego ubrania, niezbyt odkrytego, choć jednocześnie nie ma żadnych wymogów dotyczących zasłaniania głowy, czy noszenia szczelnych ubrań. Dobry smak i europejskie standardy są jak najbardziej właściwe. Tradycyjnie rękę podaje pierwszy mężczyzna, ale jeżeli kobieta zajmuje kierowniczą lub znaczącą pozycję w firmie, to ona inicjuje powitanie. Z przedsiębiorcami chińskiego lub indyjskiego pochodzenia nie ma żadnych problemów. W przypadku przedsiębiorców malajskich, często nie podają oni ręki kobiecie, w takim przypadku zazwyczaj składają prawą rękę na piersi i lekko się kłaniają. Tak też należy odpowiedzieć. Jakie największe różnice widzi Pan między europejskim, a azjatyckim podejściem do biznesu?

W Malezji pierwsze rozmowy są próbami partnera i oceną jego zdolności negocjacyjnych. Każdy cenny kontakt należy podtrzymywać – spotkania, spotkania i jeszcze raz spotkania, także te prywat-

ne, a w dalszym czasie - nawet spotkania rodzinne. Najlepszym miejscem do nawiązania kontaktów są targi, wystawy, konferencje. W Malezji udział w nich jest traktowany jako realne zainteresowanie rynkiem. Wysyłanie oferty wyłącznie mailem, często pozostaje bez odpowiedzi. Po wysłaniu korespondencji dobrze jest wykonać telefon, aby sprawdzić, do kogo trafił mail, z kim rozmawiamy. Czasem trwa dość długo nim zostaniemy zauważeni. Wykonywanie rozmów telefonicznych ma też dwie inne zalety: po pierwsze

w tym kraju od niedawna i w niedużych jeszcze ilościach, trudno przyporządkować ją do Polski. Zresztą problemem nie jest nasz kraj - cała Europa Środkowo-Wschodnia jest dla Malezyjczyków jakąś niesamowicie trudną układanką. Różne jest też postrzeganie naszego kraju wśród różnych grup narodowościowych. Polska jest najbardziej rozpoznawalna wśród malezyjskich Chińczyków i Indusów, gdyż kojarzy się głównie z zabytkami (wyjazdy do Polski są popularne), kosmetykami, końmi i… czołgami, które

Spożycie mięsa w Malezji w latach 2005-2014 1 600

250 000

1 400 200 000

Tysiące ton

1 200 1 000

150 000 Tony

z Europy. Ważny jest też tutaj uśmiech, który zawsze pomaga rozładować nawet spore potknięcia. Prócz tego, niezwykle istotny jest profesjonalizm oraz cierpliwość i poświęcenie uwagi problemowi. Odsyłanie do strony internetowej, czy proszenie o zadanie pytań mailem ponownie, to nietakt. Powinno się mieć przygotowaną wstępną ofertę cenową oraz posiadać orientację, co do warunków transportu. W trakcie dalszych rozmów te kwestie będą jeszcze wielokrotnie omawiane i negocjowane, ale nie można zbyć pytania odpowiedzią „pogadamy później”. Malezyjczycy nie lubią czytać zbyt długich materiałów informacyjnych o produkcie. Najlepiej, jeżeli zostanie on im zaprezentowany, będą mogli go dotknąć, obejrzeć. Wolą współpracować z partnerami, którzy planują długoterminowe związanie się z rynkiem, a nie natychmiastowy, duży zysk. Są przywiązani do marek i partnerów biznesowych. Lepsze zyski, czy warunki finansowe nie zawsze oznaczają, że kontrakt zostanie zawarty. Tutaj zaufanie buduje się latami.

800 100 000

600 400

50 000

200 0

0 2005

2006

2007

2008

2009 2010 Lata

2011

2012

Wołowina (tony)

Drób (tysiące ton)

Baranina (tony)

Jaja (tysiące ton)

2013P 2014E

Wieprzowina (tysiące ton)

Źródło: Ministerstwo Rolnictwa Malezji

upewniamy się, że rozmawiamy z właściwą firmą, a nie oszustem. Po drugie, przy praktycznym braku bezrobocia w Malezji, fluktuacja kadr jest naprawdę duża i odchodzący nie zawsze przekazują następcy komplet informacji o kontaktach, zwłaszcza tych nowych. Najważniejsze, rozstrzygające rozmowy biznesowe nie odbywają się przy stole negocjacyjnym, tylko podczas gry w golfa, spotkaniu w dobrym barze, przy kolacji, obiedzie. Zawsze dobrze jest mieć lokalnego partnera, który zaaranżuje spotkanie z decydentami, jeżeli np. chcemy prowadzić biznes z firmami państwowymi lub zależy nam na spotkaniu z osobami kluczowymi. Jak Malezyjczycy postrzegają Polskę? Z czym identyfikują nasz kraj?

Przyznam, że Malezyjczycy są bardzo stereotypowi w postrzeganiu świata. Ponieważ żywność z Polski jest obecna

dostarczyliśmy kiedyś do Malezji i są to jedyne pojazdy tego typu w tym kraju. Wiemy już jak rozmawiać z Malezyjczykami i na co położyć nacisk w oficjalnych kontaktach, a na co powinniśmy uważać, planując wymianę handlową z tym krajem?

Przede wszystkim pamiętajmy o dokładnym sprawdzeniu, czy prowadzimy korespondencję z właściwą firmą. Przypadki oszustw są częste, lecz wynikają one głównie z braku czujności i elektronizacji kontaktu. Ataki hackerskie, przejęcia tożsamości, polecenia dokonania przelewu na inne niż zazwyczaj konto, prośba o wpłatę przekazem telegraficznym, bardzo niskie ceny, odbiegające znacznie od rynkowych, fantastyczne warunki dostawy - zawsze powinny budzić czujność. Nasze WPHI pomaga w weryfikacji potencjalnych partnerów, dlatego warto pytać o rzetelność firm. Red. | 2/2016

13


WYWIAD NUMERU

„Łączy nas wspólny cel!” – nowe oblicze weterynarii Ponieważ branżę mięsną i Inspekcję Weterynaryjną wiąże zażyła współpraca, a wzajemne stosunki odgrywają istotną rolę w kondycji tego sektora, do rozmowy zaprosiliśmy WŁODZIMIERZA SKORUPSKIEGO, Głównego Lekarza Weterynarii. Opowiedział nam o działaniach realizowanych przez GIW, potencjalnych rynkach eksportowych oraz potrzebie dalszej, owocnej kooperacji między jednostkami nadzoru, a przemysłem.

WŁODZIMIERZ SKORUPSKI: To prawda, właśnie minął czwarty miesiąc mojej pracy na stanowisku Głównego Lekarza Weterynarii i muszę przyznać, że były to bardzo trudne dni i poważne decyzje. W pewnym stopniu wymieniona została kadra Głównego Inspektoratu Weterynarii. Na szczeblu wojewódzkim, w prawie połowie województw stanowiska Wojewódzkich Lekarzy Weterynarii objęły nowe osoby. Cała procedura musiała być wykonana szybko i sprawnie, zgodnie z nowymi, obowiązującymi przepisami, w porozumieniu z wojewodami. Wypracowanie wspólnego stanowiska, satysfakcjonującego obie strony, w tak krótkim czasie jest nie lada wyzwaniem. Patrząc na tę sytuację z perspektywy kilku tygodni mogę powiedzieć, że były to dobre i słuszne zmiany. Miałem okazję odwiedzić już kilka jednostek wojewódzkich po zmianach kadrowych i zauważyłem pozytywne efekty podjętych działań – co mnie bardzo cieszy. Moje kolejne cele to oczywiście ograniczenie ASF, czyli afrykańskiego pomoru świń, który występuje w Polsce u dzików. Sytuacja niewątpliwie ulega poprawie, o czym świadczy choćby zmniejszenie strefy zagrożenia ASF z trzech na dwie. Realizowany jest już odstrzał dzików, 14

2/2016 |

Źródło: MRiRW

POLSKIE MIĘSO: Panie doktorze, stanowisko Głównego Lekarza Weterynarii objął Pan w lutym tego roku. Przez ten czas struktury Inspekcji Weterynaryjnej przeszły dużą zmianę. Jakie są Pańskie zamierzenia w sprawie kierowania jednostką? Jakie wyznaczył Pan sobie cele?

Włodzimierz Skorupski odbiera Akt powołania na stanowisko Głównego Lekarza Weterynarii z rąk Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Krzysztofa Jurgiela

który ma zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa. Jest to wyzwanie nie tylko dla Głównego Inspektoratu Weterynarii, ale również dla dzierżawców lasów państwowych i myśliwych. Poza tym, sprawa wirusa jest kwestią międzynarodową, dlatego odpowiednia pomoc musi być także skierowana do naszych wschodnich sąsiadów. Miałem okazję rozmawiać na ten temat nie tylko z przedstawicielami państw ościennych, ale także Unią Europejską. Drugim, niezwykle ważnym dla mnie celem jest zdobywanie nowych rynków eksportowych dla polskich producentów.

Resort poinformował o planach stworzenia jednego organu, zajmującego się kontrolą i bezpieczeństwem żywności, który miałby łączyć w sobie działania IW, PIORiN oraz IJHARS. Jakie jest Pana stanowisko w tej sprawie? Czy połączenie tak dużych instytucji jest możliwe? A w końcu czy działanie takiej jednostki będzie efektywne?

Uważam, że przez ostatnie 25 lat działaliśmy w pewnym systemie urzędów i inspekcji, których formuła powoli się wyczerpuje. Chodzi tutaj między innymi o nakładające się na siebie kontrole różnych podmiotów i instytucji. W pra-


WYWIAD NUMERU cy tego rodzaju urzędów powinno być zachowane uporządkowanie, dzięki któremu podmioty gospodarcze nie będą nieustannie traktowane kontrolami, a jednocześnie konsument, który jest ostatecznym odbiorcą produktów spożywczych, nie będzie miał cienia wątpliwości, co do ich bezpieczeństwa. Temu właśnie służyć ma nowa zmiana instytucjonalna. Spośród wszystkich urzędów Inspekcja Weterynaryjna jest największą jednostką, posiadającą wie-

wiele lat był Pan powiatowym lekarzem weterynarii w Opocznie. Czy bazując na swoim doświadczeniu, może powiedzieć Pan, co jest kluczem do dobrej kooperacji? Czy ma Pan w planach podjęcie konkretnych działań, które mogłyby tę współpracę usprawnić?

W mojej ocenie współpraca między inspekcją weterynaryjną, a zakładami mięsnymi jest dobra i nie doszukiwałbym się nadmiernych napięć. Pracu-

Musimy pamiętać, że działamy dla wspólnego dobra – z jednej strony producentów, którzy chcą sprzedawać wysokiej jakości produkty, z drugiej strony konsumentów, wśród których budujemy przekonanie, że spożywają bezpieczne artykuły.

le kompetencji i obowiązków do realizowania. Dlatego też nie obawiam się planowanej zmiany – zdaję sobie sprawę z tego, że Inspekcja Weterynaryjna jest świetnie przygotowana do swoich obowiązków. Znam doskonale kadrę którą reprezentuje. Każdy z lekarzy weterynarii zatrudniony w Głównym Inspektoracie Weterynarii, oraz co najważniejsze w Powiatowych Inspektoratach Weterynarii posiada specjalizację z wybranego obszaru wiedzy lub jest w trakcie jej zdobywania. Mamy także doskonałe zaplecze laboratoryjne. Ponieważ jestem również członkiem dziesięcioosobowej komisji, która tworzyła będzie nową inspekcję wiem, że realizowane działania są bardzo staranne. Do wymiany będzie ponad dwadzieścia ustaw, co wiąże się również z długim procesem legislacyjnym. Proponowane rozwiązania na pewno będą konsultowane ze wszystkim zainteresowanymi podmiotami. Są to działania, na które potrzebny jest czas oraz rozsądne, odpowiedzialne decyzje. Z bezpieczeństwem żywności wiąże się także ścisła, choć czasem trudna, współpraca branży mięsnej i inspekcji weterynaryjnej. Przed objęciem stanowiska GLW, przez

jąc jako powiatowy lekarz weterynarii w Opocznie przez ponad dwadzieścia dwa lata, miałem do czynienia z lokalnymi, rodzinnymi zakładami. W tej chwili pod moją pieczą jako Głównego Lekarza Weterynarii, znajdują się zakłady mięsne z całej Polski. Należy pamiętać, że Współpracę Inspekcji Weterynaryjnej z zakładami mięsnymi oraz związkami branżowymi oceniam bardzo dobrze i według mnie współpraca ta zaowocuje wieloma pozytywnymi efektami. Wypracowanie kompromisu oraz wspólnego obszaru działania, pozwoli usprawnić pracę obu stronom. Musimy pamiętać, że działamy dla wspólnego dobra – z jednej strony producentów, którzy chcą sprzedawać wysokiej jakości produkty, z drugiej strony konsumentów, wśród których budujemy przekonanie, że spożywają bezpieczne artykuły. Trzecią grupą w tej współpracy są nieuczciwi producenci, którzy działają w każdej branży i psują jej renomę – tych musimy eliminować. Działaniami cementującymi współpracę między branżą mięsną, a inspekcją weterynaryjną są także konferencje naukowe, podczas których lekarze weterynarii mogą dzielić się swoją wiedzą oraz rozwiązywać problemy zakładów mięsnych. Moje

podejście do tej współpracy jest bardzo optymistyczne. W zakresie działań Pańskich i Inspekcji Weterynaryjnej, leży również prowadzenie rozmów, mających na celu umożliwienie polskim produktom dotarcie na światowe rynki. Kilka dni temu wrócił Pan ze służbowej delegacji z Chin. Czy może powiedzieć Pan jak wygląda sytuacja na tamtejszym rynku mięsa? Czy Polska ma szansę rozpocząć dużą handlową współpracę z Państwem Środka?

Rynek chiński jest jednym z najważniejszych rynków, o który z pewnością będziemy walczyć i zabiegać. Posiadamy obecnie wypracowane obustronnie w ciągu ostatnich dwóch miesięcy bardzo dobre relacje między Głównym Lekarzem Weterynarii, a Generalnym Urzędem Nadzoru nad Jakością, Inspekcji i Kwarantanny (AQSIQ) oraz Urzędu Certyfikacji i Akredytacji (CNCA) w Pekinie. W krajach azjatyckich bardzo ważny jest kontakt personalny i taki też staramy się utrzymywać. Sądzę, że zarówno przed Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a także Głównym Inspektoratem Weterynarii stoi spore wyzwanie, które podjęliśmy z satysfakcją. By nie przesądzać wyników rozmów powiem tylko, że robimy wszystko, by otworzyć rynek chiński dla polskich produktów spożywczych. Mam nadzieję, że uda nam się to jak najszybciej. Jakie inne kraje, po Chinach, staną się dla Głównego Inspektoratu Weterynarii celem do nawiązania współpracy i otwarcia rynków dla produktów mięsnych z Polski?

Główny Inspektorat Weterynarii z zaangażowaniem pracuje, by umożliwić eksport polskich produktów spożywczych zagranicę. Podjęte zostały rozmowy z Meksykiem, którego delegację mogliśmy gościć w tym roku, ale także z Kubą czy Malezją. Cały czas pracujemy nad zdobywaniem nowych rynków, szczególnie tych dużych, chłonnych i z największym potencjałem. Mam nadzieję, że wynikami naszej pracy i nowymi sukcesami będziemy mogli podzielić się z Państwem jak najszybciej. Rozmawiała: red. | 2/2016

15


GŁOS Z BRANŻY

Dodatki w branży mięsnej – wymagania prawne i ich weryfikacja Dodatki do żywności są jednym z kluczowych zagadnień dotyczących produkcji mięsa. Interpretacja wymagań Komisji Europejskiej w tym aspekcie wciąż budzi wiele kontrowersji w branży. Dlatego przy współpracy z JOANNĄ GAJDĄ-WYRĘBEK, kierownikiem pracowni oceny dodatków do żywności Państwowego Zakładu Higieny w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego - przygotowaliśmy artykuł, który szczegółowo wyjaśniana najważniejsze dla branży zagadnienia.

P

odstawowym aktem prawnym, na którym opiera się ustawodawstwo unijne w zakresie dodatków do żywności jest Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady nr 1333/2008 w sprawie dodatków do żywności. Załączniki II i III do rozporządzenia 1333/2008, obowiązują od 1 czerwca 2013 roku. Wymieniony wyżej załącznik numer II, zawiera unijny wykaz dodatków do żywności, regulując m.in. informacje ogólne na ich temat, wykaz istniejących dodatków, definicje poszczególnych ich grup, kategorie żywności oraz dopuszczone dodatki do żywności i warunki ich stosowania. W części D tego załącznika, można znaleźć listę kategorii środków spożywczych, na której pod punktem ósmym znajduje się mięso, a w tym wszystkie typy produktów mięsnych: drobiowe, z dziczyzny, w kawałkach (elementach), krojone, mielone, mrożone, surowe lub przetworzone. Kategoria ta obejmuje również podroby, osłonki i powłoki produktów mięsnych.

Surowy wyrób mięsny, a produkt mięsny Rozporządzenie Komisji (UE) nr 601/2014 z dnia 04 czerwca 2014 r., zmieniające załącznik II do rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1333/2008 w odniesieniu do kategorii 8 „Mięso” oraz w odniesieniu do stosowania określonych dodatków 16

2/2016 |

do żywności w surowych wyrobach mięsnych, obowiązuje od 25 czerwca 2014 roku. To właśnie ten akt prawny wprowadził pewne zmiany, jeżeli chodzi o rozróżnienie surowego wyrobu mięsnego od produktu mięsnego, a także możliwość stosowania dodatków do żywności w wybranych produktach. W świetle prawa surowe wyroby mięsne, oznaczają świeże mięso, w tym mięso rozdrobnione na kawałki, do którego dodano środki spożywcze, przyprawy korzenne lub substancje dodatkowe, lub które poddano procesowi niewystarczającemu do modyfikacji wewnętrznej struktury włókien mięśniowych mięsa, a zatem niewystarczającemu do wyeliminowania cech świeżego mięsa. Produktem mięsnym określa się natomiast produkt przetworzony, uzyskany w wyniku przetworzenia mięsa lub dalszego przetworzenia takich produktów przetworzonych, co w konsekwencji powoduje utratę właściwości mięsa świeżego na powierzchni przekroju. Aby w pełni zrozumieć różnicę między dwoma wymieniowymi pojęciami, niezbędne jest zapoznanie się z definicją przetwarzania, które oznacza każde działanie, znacznie zmieniające produkt wyjściowy, w tym ogrzewanie, wędzenie, solenie, dojrzewanie, suszenie, marynowanie, ekstrakcję, wyciskanie lub połączenie tych procesów. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że poprzez solenie uwzględnione w definicji przetwarzania uznaje się tak naprawdę peklowanie. Odpowiednie organy rządowe, zajmujące się w Polsce

interpretacją przepisów, wniosły już do Parlamentu Europejskiego o poprawę tłumaczenia tego słowa, gdyż może być ono mylące i wprowadzać w błąd podmioty, stosujące się do tych przepisów. Podobnie jest z marynowaniem, które w przypadku tego rozporządzenia nie oznacza wcale traktowania mięsa olejową mieszanką przypraw, ale roztworem stężonych kwasów. Po zapoznaniu się z omówionymi pojęciami jasnym staje się, że produkty mięsne zawsze są produktami przetworzonymi. Nieco inaczej sprawa ma się z surowymi wyrobami mięsnymi, które mogą odpowiadać zarówno produktom przetworzonym, jak i nieprzetworzonym. Surowy wyrób mięsny uznaje się za przetworzony, jeśli zastosowane działania wymienione wcześniej w definicji przetwarzania są niewystarczające do całkowitej modyfikacji wewnętrznej struktury włókien mięśniowych mięsa, a powierzchnia przekroju pokazuje, że produkt w dalszym ciągu posiada właściwości świeżego mięsa. By rozwiać wątpliwości i wskazać czytelne różnice między surowym wyrobem mięsnym, a produktem mięsnym, warto przytoczyć kilka przykładów. Do surowych wyrobów mięsnych zaliczyć można:  Świeże mięso mielone, do którego dodano inne środki spożywcze, przyprawy lub substancje dodatkowe;  Mięso solone lub peklowane, nawet całkowicie, wprowadzane do obrotu w początkowej fazie procesu dojrzewania, które nie zostało poddane

➠ ➠


GŁOS Z BRANŻY żadnemu innemu przetwarzaniu, takiemu jak obróbka termiczna lub suszenie (produkt nadal zachowuje cechy świeżego mięsa).   Krótko smażone mięso, które w środku pozostaje surowe – proces ogrzewania był niewystarczający do modyfikacji wewnętrznej struktury włókien mięśniowych mięsa i całkowitego wyeliminowania cech świeżego mięsa na przekroju.  Świeże mięso, które nie jest całkowicie marynowane – modyfikacja wewnętrznej struktury włókien mięśniowych nie jest całkowita i na powierzchni przekroju nadal widać właściwości świeżego mięsa. Produkty mięsne, to natomiast:   Mięso, które zostało całkowicie usmażone, ale nadal wymaga obróbki cieplnej przed konsumpcją. Smażenie zmodyfikowało wewnętrzną strukturę włókien mięśniowych w stopniu eliminującym cechy świeżego mięsa, a powierzchnia przekroju nie pokazuje już właściwości świeżego mięsa.   Kiełbasy peklowane, gotowane, wędzone - powierzchnia przekroju nie pokazuje właściwości świeżego mięsa.  Wędliny peklowane, suszone – proces suszenia prowadzi do wyeliminowania cech świeżego mięsa. Bardzo ważną kwestią jest określenie, w jakiej postaci produkt wprowadzany jest do obrotu, gdyż zgodnie z przepisami UE produkty mogą trafić na rynek, zanim przetworzenie spowodowało całkowitą zmianę wewnętrznej struktury włókien mięśniowych mięsa. W takich przypadkach, stopień wyeliminowania cech świeżego mięsa w chwili wprowadzania wyrobu na rynek określa definicję, którą jest on objęty. Producent musi więc wykazać się nie tylko znajomością produktu i procesu jego przetworzenia, ale również dokładną interpretacją przepisów prawa.

➠ ➠

Wyjątki od reguły Dalsze zmiany prawne, zawarte w Rozporządzeniu Komisji nr 601/2014, dopuszczają także stosowanie między innymi azotynów E249 – E250, w niektórych surowych wyrobach mięsnych, tradycyjnie występujących na terenie da-

nego kraju. Wśród produktów mięsnych pochodzących z Polski, które zostały objęte derogacją i możliwością stosowania azotynów, znalazły się kiełbasa surowa biała, kiełbasa surowa metka oraz tatar wołowy (danie tatarskie). Wymienione produkty mogły zostać wyłączone spod ogólnych przepisów, dzięki wcześniejszemu wnioskowaniu o uwzględnienie ich na tej właśnie liście. Na kanwie wspomnianej zmiany, kwestią sporną stała się sprawa golonki peklowanej, która jako surowy wyrób mięsny, nie znalazła się na liście wyjątków, w których dopuszczone jest stosowanie azotynów. Podjęta w tej sprawie interwencja, zarówno ze strony producentów, polityków oraz krajowych organów ustawodawczych jest w trakcie rozpatrywania i konsultowania na poziomie unijnym. Działania realizowane w celu rozwiązania tego problemu (zapisanie stosowanej derogacji w przepisach unijnych) stwarzają możliwość powrotu golonki peklowanej do sklepów już w najbliższym czasie. Prócz dodatku azotynów, przepisy unijne umożliwiają także dodanie związków fosforowych do surowych wyrobów mięsnych. Podobnie jak w pierwszym przypadku możliwością taką objęte zostały produkty tradycyjne, które znalazły się na specjalnej liście. Zapis ten nie obejmuje wyrobów z Polski. Na specjalnych zasadach, określonych we wspomnianym rozporządzeniu, możliwe jest także używanie stabilizatorów (substancji zagęszczających) do niektórych surowych wyrobów mięsnych. Według litery prawa można dodać je do:  do surowych wyrobów mięsnych, do których składniki zostały wprowadzone metodą nastrzyku,  do surowych wyrobów mięsnych, które składają się z kilku części po-

➠ ➠

łączonych razem (np. jedna część składa się z mięsa mielonego, inna - z plastrów mięsa; końcowy wyrób to mięso mielone owinięte w plastry mięsa),  do niektórych surowych wyrobów mięsnych tradycyjnie będących w obrocie w niektórych krajach UE (ten zapis nie obejmuje wyrobów polskich) – dotyczy skrobi modyfikowanych E 1414 i E 1442. Warto zaznaczyć, że wszystkie wyroby znajdujące się na listach derogacyjnych, zarówno w przypadku stosowania azotynów, jak i innych dodatków do żywności ujętych w Rozporządzeniu Komisji nr 601/2014, mogą być wytwarzane nie tylko przez zakłady mięsne krajów, z których pochodzą. Podczas wnioskowania o nadanie produktowi statusu wyjątku, musi zostać podana dokładna specyfikacja jego produkcji, z której mogą korzystać wszystkie kraje członkowskie. Jedynym wymogiem jest zachowanie niezmienionej, oryginalnej nazwy produktu. Przytoczone przykłady oraz wyjaśnienia, dotyczące konkretnych problemów występujących podczas stosowania dodatków do żywności w branży mięsnej, stanowią jedynie namiastkę wątpliwości, z którymi na co dzień muszą radzić sobie przetwórcy i producenci tego sektora. Jak wielokrotnie podkreślali specjaliści zajmujący się prawnymi regulacjami stosowania dodatków do żywności, złożoność i mnogość problemów, z którymi boryka się branża mięsna jest nieporównywalna z innymi sektorami produkcji żywności. Liczne kwestie i dyskusyjne sprawy nie zostały jeszcze dokładnie wyjaśnione, a producenci wciąż poszukują odpowiedzi na wiele pytań.

Red. we współpracy z Joanną Gajdą-Wyrębek | 2/2016

17


GŁOS Z BRANŻY

Wołowina zdobyła serca Polaków Hodowla bydła mięsnego w Polsce dopiero się rozwija, a rodzimi producenci stanowią w tym sektorze uśpiony potencjał. Mimo notowanego przez GUS niskiego spożycia wołowiny, obserwuje się wśród polskich konsumentów gwałtowny wzrost zainteresowania tym rodzajem mięsa. Ponadto, aż 78% Polaków uważa, że najlepsze mięso na steki, pochodzi właśnie z polskiej wołowiny. Z kolei 52% z nich wyznaje, że wołowina to dobre mięso dla osób na diecie. W obliczu mody na zdrowe gotowanie i polskie pochodzenie produktów – rynek ten kryje w sobie ogromne możliwości.

18

2/2016 |

kości produktu, a taki kawałek wołowiny pozostaje bardziej soczysty po smażeniu, grillowaniu, czy też pieczeniu.

Na produkt najwyższej jakości, jakim jest wołowina pochodząca z ras mięsnych ma wpływ szereg czynników związanych z zapewnieniem optymalnych warun-

miących swoje cielęta do 7–8 miesiąca. „Bardzo ważny jest ten pierwszy etap pozyskiwania materiału kulinarnego, czyli sposób utrzymania zwierząt. Nie tylko wpływa on na lepszą jakość mięsa i jego smakowitość, ale także oddziałuje na naszą świadomość konsumowania produktu. W dobie, gdzie głośno mówi się o prawach i dobrostanie zwierząt dobrze jest mieć pewność konsumowania produktu pochodzącego od zwierząt mogących wyrazić swój naturalny behawior”

ków utrzymania, żywienia, a także zdrowotnością zwierząt. Bydło ras mięsnych najczęściej pasione jest latem na wolnych przestrzeniach – pastwiskach, natomiast w okresie zimowym żywione kiszonkami z uzupełnieniem słomy i siana. Pasze tych zwierząt są wysokiej jakości bez zbędnych dodatków o pochodzeniu przemysłowym. Dobre, naturalne żywienie, przekłada się ostatecznie tylko na końcową masę ciała a za tym na rzeczywistą masę mięśni lub na mleko krów – matek kar-

- mówi Tomasz Łagowski szef kuchni warszawskiej restauracji „The One”. Po osiągnięciu optymalnej masy ciała zwierzęta w wieku około 30 miesięcy kierowane są na ubój. I tu zaczyna się kolejny ważny etap, który zasadniczo wpływa na finalny produkt - wychładzanie tuszy i jej dojrzewanie – kruszenie mięsa. W okresie tym zachodzą istotne zmiany zarówno w strukturze i właściwościach śródmięśniowej tkanki łącznej, jak i w włóknach mięśniowych, co powoduje

Wyróżniki jakościowe wołowiny

Źródło: fotolia.com

O

jakości mięsa decyduje przede wszystkim typ bydła z jakiego pozyskujemy materiał kulinarny. Dostępne na rynku mięso pochodzące z ras mlecznych, w większości przypadków, stanowi produkt uboczny, swego rodzaju produkt odpadowy, pozyskany przy okazji produkcji mlecznej. Niestety ani takie mięso, ani mięso pochodzące z tzw. krzyżówek międzyrasowych, nie może zadowolić nie tylko świadomego konsumenta, ale także każdego kto prócz wysokich doznań smakowych ceni sobie właściwości prozdrowotne mięsa wołowego. Sposobem na zapewnienie satysfakcji ze spożycia wołowiny, a tym samym przekonanie polskiego konsumenta do tego rodzaju mięsa, jest odpowiedni jej wybór – powinna pochodzić z ras mięsnych, hodowanych w gospodarstwach specjalizujących się w produkcji wołowiny o najwyższej jakości. W polskich hodowlach można spotkać kilka ras mięsnych, różniących się między sobą temperamentem oraz cechami zewnętrznymi. Jednak niezależnie od rasy, bydło mięsne posiada cechy wspólne, dzięki którym jego mięso uznawane jest na całym świecie za zdrowe i smaczne. Mowa tutaj o cechach anatomicznych, dobrze rozbudowanych mięśniach grzbietu i zadu, z których pozyskuje się wołowinę kulinarną. Wołowina pochodząca z ras mięsnych charakteryzuje się pożądanym stopniem otłuszczenia i zawartością tłuszczu śródmięśniowego – tzw. marmurkowatości, ściśle związanej ze smakowitością, soczystością i zapachem. Każdy kto chce zadowolić podniebienie, powinien przy wyborze mięsa sugerować się ilością białych „nitek” w mięsie - delikatnego tłuszczu, ponieważ jego ilość świadczy o wysokiej ja-


GŁOS Z BRANŻY

Udowodniono, że występują istotne różnice w składzie lotnych związków zapachowych mięsa z ras mięsnych i mlecznych, które to charakteryzuje się mniej intensywnym aromatem.

wzrost kruchości mięsa i wykształcenie pożądanych cech związanych ze wzrostem smakowitości i wzbogaceniem profilu smakowo-zapachowego. Podczas tego procesu następuje spadek pH mięsa, czyli stężenia jonów wodorowych z fizjologicznej wartości 7,2 do poubojowo ok. 5,5, Wpływa to korzystnie na dalsze przemiany i w efekcie daje mięso o pożądanej jakości. W czasie dojrzewania mięsa najistotniejsze zmiany obserwuje się w białkach, tłuszczu i barwnikach, które powodują wykształcenie się najważniejszych cech sensorycznych - barwy, kruchości, soczystości, smaku i zapachu mięsa kulinarnego. Udowodniono, że występują istotne różnice w składzie lotnych związków zapachowych mięsa z ras mięsnych i mlecznych, które to charakteryzuje się mniej intensywnym aromatem. „Z mojego doświadczenia wynika, że dostępne na rynku mięso z ras mlecznych w zasadzie nigdy nie jest sezonowane, natomiast inaczej jest w przypadku wołowiny kulinarnej, której dla podkreślenia wysokich walorów smakowych świadomi producenci chcą dostarczać produkt o najwyższej jakości. Takie mięso posiada charakterystyczny „słodkawo orzechowy” aromat i posmak.” – podkreśla Tomasz Łagowski szef kuchni warszawskiej restauracji „The One”.

Sezonowanie – na sucho czy na mokro? W odróżnieniu od mięsa innych gatunków wołowina musi „nabrać smaku”. Dla uzyskania pożądanego efektu skruszenia i wykształcenia aromatu oraz smaku mięsa niezbędne jest przechowywanie - sezonowanie tusz wołowych lub elementów mięsa kulinarnego w warunkach chłodniczych przez minimum 1215 dób. Elementy na steki powinny być

nej walorów smakowych i zapachowych. Mniejszy wyciek osocza podczas obróbki termicznej jest typowy dla wołowiny z ras mięsnych, a mniejszy wyciek to więcej gotowego dania na talerzu. W takim przypadku zasadna jest wyższa cena surowego mięsa – mówi Tomasz Łagowski. Niestety z przyczyn ekonomicznych związanych z kosztami przechowywania tusz lub części zasadniczych w warunkach chłodniczych, w większości pol-

78%

Polaków uważa, że najlepsze mięso na steki pochodzi z polskiej wołowiny

67%

80%

sądzi, że mięso wołowe jest bogate w składniki odżywcze

Walory smakowe wołowiny doceniają w większym stopniu mężczyźni niż kobiety

56%

6%

wskazuje, że czynnikiem decydującym o jakości wołowiny jest jej sezonowanie

52%

uważa, że stek jest dobrym mięsem dla osób na diecie *Badanie zrealizowane przez IPSOS w kwietniu bieżącego roku na zlecenie restauracji Sphinx

sezonowane dłużej, bo ok. 3-4 tygodni. Można rozróżnić dwa rodzaje sezonowania: na sucho i na mokro. Dojrzewanie na sucho polega na przechowywaniu mięsa bez opakowania w ściśle określonej i stałej temperaturze od 2-4 st. C i wilgotności ok. 80%. W tym czasie mięso traci wodę – ok. 25 %, co przekłada się na utratę wagi mięsa. Długi czas sezonowania i ubytek masy, wpływają na wyższą cenę wołowiny dojrzewającej na sucho. Ale warto poczekać, ponieważ wołowina nabiera smakowitej intensywności i kruchości, a co najważniejsze podczas późniejszej obróbki termicznej nie traci na swojej masie. Sezonowanie na mokro polega na pakowaniu mniejszych elementów wołowiny w folię próżniową i przechowywaniu ich przez kilka tygodni w chłodni. W ten sposób mięso nie traci soczystości, a zyskuje na kruchości i miękkości. Mięso takie, poprzez przechowywanie w szczelnym opakowaniu, nie traci swojej wagi i w porównaniu do wołowiny sezonowanej na sucho jest tańsze. Niezależnie od zastosowanej metody wołowina sezonowana jest o wiele droższa w porównaniu do świeżej – pozbawio-

skich zakładów mięsnych nie prowadzi się tak długiego sezonowania. Najczęściej mięso jest kierowane do sprzedaży po 3-4 dobach od uboju. Mięso sezonowane, to nie tylko wyższa cena, to także ciemnoczerwono-brunatna barwa, powstała na skutek procesu utleniania barwników hemowych. Nie należy sugerować się przekonaniami, według których w opinii polskiego konsumenta wołowina powinna mieć intensywną, ale jasnoczerwoną barwę zaś odstępstwa od niej utożsamiane są z utratą świeżości. Należy także zwrócić uwagę na fakt, że na całym świecie mówiąc o cenie wołowiny ma się na myśli tą pochodzącą z bydła mięsnego. W innych krajach nie mówi się o steku, czy burgerze z mięsa bydła mlecznego lub jego mieszańców. W naszym kraju ten aspekt niestety jest pominięty i brakuje podziału na wołowinę kulinarną i mleczną, która w większości krajów w gastronomii stanowi produkt niszowy, a używany jedynie w produkcji np. wędlin. „W kraju, w którym się wychowałem – zresztą jak w całej Ameryce - mówiąc o wołowinie nie wspomina się nawet o konkretnych rasach, chociaż dominują Herefordy i Angusy, nikt jednak ð | 2/2016

19


GŁOS Z BRANŻY ð nie ma na myśli mięsa z ras mlecznych –

coś takiego nie istnieje. W Argentynie nie spotkałem się także z wołowiną z krzyżówek międzyrasowych mięsno-mlecznych, których mięso nadal średniej jakości, często spotykane jest w Polsce, ale moim zdaniem głównym celem takiego doboru zwierząt jest uzyskanie produktu tańszego i bardziej przystępnego ze względów ekonomicznych dla Polaków i niestety nie zawsze do końca zadowalającego konsumenta.” – mówi Martinez Gimenez Castro. Brak jednoznacznego podziału i klasyfikacji, co do jakości mięsa powoduje, że na naszych talerzach najczęściej znajduje się produkt kiepskiej jakości o stosunkowo wysokiej cenie, nie rokujący na sukces kulinarny w domowej kuchni czy tym bardziej gastronomii. Jednak coraz częściej w specjalistycznych sklepach stacjonarnych i internetowych znaleźć można prawdziwą wołowinę kulinarną, a świadomość nie tylko konsumentów, ale także producentów i handlowców wzrasta.

Co komunikować konsumentom? Surowa wołowina kulinarna w porównaniu do mięsa z ras mlecznych charakteryzuje się większą sprężystością i elastycznością, co w późniejszej

Dostępne na rynku mięso z ras mlecznych w zasadzie nigdy nie jest sezonowane, natomiast inaczej jest w przypadku wołowiny kulinarnej. Świadomi producenci chcą dostarczać produkt najwyższej jakości – podkreśla Tomasz Łagowski szef kuchni warszawskiej restauracji „The One”.

konsumenta ma smak mięsa – w przypadku wołowiny kulinarnej o wiele intensywniejszy. Pod wpływem temperatury tłuszcz śródmięśniowy rozpuszcza się, co pozytywnie stymuluje soczystość i aromat potrawy. Wrażenia w trakcie rozgryzania i żucia mięsa z ras mlecznych są znacząco gorsze. Takie mięso jest twardsze od wołowiny kulinarnej. Także z punktu widzenia dietetycznego i prozdrowotnego wołowina z ras mięsnych wyróżnia się większą wartością odżywczą i biologiczną. Bydło z tzw. naturalnej hodowli, karmione trawą to prawdziwa skarbnica zdrowia. Zawartość białka w wołowinie wynosi od 18 do 23%, które w przypadku wołowiny kulinarnej jest łatwiej przyswajalne i lekkostrawne. Zawartość tłuszczu

Mniejszy wyciek osocza podczas obróbki termicznej jest typowy dla wołowiny z ras mięsnych, a mniejszy wyciek to więcej gotowego dania na talerzu. W takim przypadku zasadna jest wyższa cena surowego mięsa i to należy uświadamiać konsumentom – mówi szef popularnej restauracji.

konsumpcji ma bardzo duży wpływ na opinię konsumentów oraz ich kulinarną satysfakcję. Różnice między wołowiną, a mięsem mlecznym uwydatniają się jeszcze wyraźniej w trakcie obróbki termicznej. Po usmażeniu, steki z ras mięsnych mają bardziej apetyczny wygląd, a zapach wyraźny i mocny. Jednak jak wykazują badania, największą wagę dla 20

2/2016 |

śródmięśniowego w wołowinie wynosi do 5%. Jest on nie tylko źródłem energii, ale także wykazuje działanie prozdrowotne i jest niezbędny do prawidłowego wchłaniania witamin A, D, E i K. Szczególnie istotne znaczenie ma kwas linolowy – CLA, któremu przypisuje się działanie m. in. antynowotworowe, przeciwmiażdżycowe i ochronne na

układ sercowo-naczyniowy. Wołowina kulinarna charakteryzuje się największą ilością przyswajalnego żelaza w porównaniu do mięs innych gatunków zwierząt. Ponadto, jest źródłem wielu witamin m. in. A, E, D, H oraz witamin z grupy B. Z racji wysokiej zawartości L-karnityny, zapewnia wytrzymałość oraz wspomaga regenerację po wysiłku i odgrywa ogromną rolę w przemianie energii w organizmie. Z tych względów wołowina polecana jest wszystkim sportowcom i tym, którzy prowadzą aktywny tryb życia. Chude elementy mięsa wołowego - polędwica, rostbef, czy ligawa, są źródłem koenzymu Q10 przyspieszającego metabolizm, wspomagającego prawidłową pracę narządów, które potrzebują dużo energii, czyli dla serca i mięśni. Oficjalne statystyki Głównego Urzędu Statystycznego rejestrują w ostatnich latach w Polsce, spożycie wołowiny na stale niskim poziomie do 1,6 kg rocznie. Są to jednak dane z całego polskiego rynku. W segmencie wołowiny PREMIUM, czyli tej pochodzącej z bydła ras mięsnych o wysokim stopniu marmurkowatości, od 2 lat następuje znaczny wzrost jej spożycia. Jest to o tyle ciekawe, że ceny detaliczne na ten produkt są dwa-, a nawet trzykrotnie wyższe niż na mięso z bydła mlecznego. W dużych miastach można zaobserwować znaczną liczbę nowych „butików” z mięsem wysokiej jakości, a w internecie dostępna jest oferta wołowiny PREMIUM nawet z dostawą do domu. Świadomość polskiego konsumenta jak widać rośnie zarówno w gastronomi, jak i na rynku detalicznym. Mgr inż. Karolina Wnęk Zakład Hodowli Bydła i Produkcji Mleka Wydział Nauk o Zwierzętach, SGGW


WYWIAD NUMERU

STEP

STEP

รฐ | 2/2016

21


GŁOS Z BRANŻY

Mięso częścią żywności funkcjonalnej? Chociaż pojęcie żywności funkcjonalnej brzmi znajomo, to wciąż ten rodzaj żywności stanowi niewielką część rynku spożywczego. Umacniający się prozdrowotny kierunek żywienia, cały czas zwiększa potencjał tych produktów. W rozmowie z prof. KRZYSZTOFEM KRYGIEREM ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, szukamy odpowiedzi na pytanie, czy mięso i produkty mięsne mogą stać się istotną częścią tego rodzaju żywności?

KRZYSZTOF KRYGIER: Na wstępie należy zaznaczyć, że nigdzie na świecie nie ma oficjalnego pojęcia żywności funkcjonalnej. Najbliżej zdefiniowania tego określenia są Japończycy, którzy operują pojęciem FOSHU – Food For The Special Health Use – pożywienie o specjalnym przeznaczeniu zdrowotnym. Jest to jedyny kraj na świecie, w którym coś takiego funkcjonuje, lecz nie pod bezpośrednią nazwą żywności funkcjonalnej. Żeby przybliżyć znaczenie terminu, powinniśmy cofnąć się do początków. Badania wskazują, że w latach poprzednich większość oświadczeń zdrowotnych umieszczanych na opakowaniach była fałszywa. Wtedy też powstało pojęcie i filozofia functional food, które miało na celu odróżnienie prawdziwych oświadczeń żywieniowych od tych fałszywych, wyróżniając produkty o charakterze prozdrowotnym. Przez kilka dobrych lat określenie to z powodzeniem funkcjonowało na szczeblu europejskim. Utworzona została nawet grupa European Functional Food Network, która z czasem została rozwiązana. W tym czasie KE podjęła bowiem decyzję o rezygnacji z używania tego określenia, wprowadzając na jego miejsce żywność z oświadczeniami żywieniowymi lub żywność z oświadczeniami zdrowotnymi – i to do dziś Unia Europejska realizuje. W chwili obecnej za żywność funkcjonalną możemy uznać właściwie każdą żywność z cechą prozdrowotną. Jedna z moich ulubionych, amerykańskich 22

2/2016 |

Fot. archiwum prywatne

POLSKIE MIĘSO: Panie Profesorze, jaka Pana zdaniem definicja najpełniej oddaje pojęcie żywności funkcjonalnej?

Profesor Krzysztof Krygier – kierownik Zakładu Technologii Tłuszczów i Koncentratów Spożywczych, SGGW w Warszawie

teorii mówi, że żywność funkcjonalna to taka, w którą konsumenci wierzą, że ma charakter prozdrowotny. Wydaje mi się, że często to właśnie o tą wiarę chodzi – jest to swoisty klucz do zrozumienia pojęcia żywności funkcjonalnej. Żywność funkcjonalna odgrywa coraz większą rolę w przemyśle spożywczym oraz samym żywieniu człowieka. Czy możemy już powiedzieć, że wpisała się ona na stałe w branżę, czy wciąż należy określać ją mianem trendu?

Obie wersje są poprawne, to znaczy produkty prozdrowotne są już pewnym standardem na sklepowej półce, a dodatkowo ich obecność tam umacnia prozdrowotny trend. W Polsce dopiero zaczy-

namy obserwować pewne praktyki, które w Stanach Zjednoczonych czy Europie Zachodniej są już standardem. Przykładem takiego działania jest pojęcie „czystej etykiety”. Konsumenci, dokonując oceny produktu, według własnych kryteriów, wybierają te, które są dla nich najbardziej atrakcyjne, tzn. takie których etykieta jest czytelna i jasna. Wszelkie dodatki do żywności, których nazwy są dla przeciętnego konsumenta zawiłe i niezrozumiałe, odstraszają klientów. Pewien mit „złych” dodatków, narodził się wraz z rozwojem programów poradnikowo-lifestylowych, gdzie głos zabierają najczęściej tzw. „dietetyczni celebryci”, a ich jedyną radą dotyczącą zdrowego odżywiania jest unikanie E. Ludzie uwierzyli w taką retorykę, dlatego w tej chwili poszukują tzw. produktów


GŁOS Z BRANŻY bez. Bez konserwantów, bez glutenu, bez aromatów, i tym podobne, a wszystko to potęguje wspomniany już prozdrowotny trend. Jaka Pana zdaniem będzie dynamika rozwoju tego rodzaju produktów? Powinniśmy spodziewać się stabilnego, powolnego wzrostu czy raczej prężnych, szybko postępujących zmian?

Wydaje się, że dynamika rozwoju „żywności funkcjonalnej” będzie raczej szybka, bo jest już na poziomie przemysłu, który opracowuje takie produkty. Użyłem określenia „żywność funkcjonalna” w cudzysłowie, gdyż zmiany prawie w ogóle nie idą w stronę prozdrowotną. Nasza żywność funkcjonalna to żywność bez dodatków E czyli... bez sensu. Dodatki do żywności są szczegółowo badane pod względem toksykologicznym, mają dodatkowy margines bezpieczeństwa, więc z ich strony kompletnie nic nam nie grozi. Nie znam zaleceń żywieniowych, które by mówiły, aby unikać dodatków! Ani jednego! Czy wśród tego rodzaju żywności mięso może zajmować znaczącą pozycję?

Wydaje mi się, że są tutaj dwa poziomy rozumowania. Pierwszy jest taki, że mięso samo z siebie ma dużo dobrych składników odżywczych, więc z samej swojej charakterystyki jest produktem prozdrowotnym. Zawartość żelaza, białka, witaminy B12 czy cynku w mięsie, po przeprowadzeniu odpowiednich badań, może spełniać warunki oświadczeń zdrowotnych. Gdyby rzeczywiście z przeprowadzonych badań zostały wyciągnięte wspomniane wnioski, to byłby to także środek do udowodnienia czystości danego produktu, tzn. dużej zawartości tkanki mięsnej. Drugi poziom rozumowania o którym powiedziałem na początku, to przekonanie konsumenta do tego, że mięso jest produktem zdrowym. Niestety ze względu na złą prasę, pojawiające się od czasu do czasu w przemyśle mięsnym, coraz trudniej jest przekonać konsumenta, że spożywane przez niego mięso jest zdrowe. Dopóki więc branża mięsna nie zaskarbi sobie przekonania klientów, do jakości i prozdrowotnego charakteru oferowanych przez nią produktów, trudno będzie mięsu zdobyć liczącą się pozycję wśród tzw. żywności funkcjonalnej.

Jakie cechy funkcjonalne w przypadku mięsa i jego przetworów wydają się najbardziej pożądane?

Według mnie będą to wspomniane wcześniej składniki odżywcze, takie jak żelazo, cynk, białko czy witamina B12. Wszystkie z nich, poparte oświadczeniami zdrowotnymi i skierowane do odpowiedniej grupy docelowej, mogą sprawić że takie produkty mięsne zaczną wyróżniać się na sklepowej półce. Myślę, że można dodać jeszcze wersje light czy oświadczenie żywieniowe typu „niska zawartość soli” czy „obniżona

„artykuły wzbogacane”, np. te z dodatkową porcją wapnia czy błonnika. Czy według Pana także w tym obszarze branża mięsna może rozwijać swoje linie produktowe? Jakie produkty tego typu Pana zdaniem cieszyłyby się największym zainteresowaniem?

Istnieje tu niebezpieczeństwo śmieszności, bo trudno sobie wyobrazić „kiełbasę bogatą w błonnik”. Ale już „parówki dla dzieci wzbogacone w wapń”, wydają się całkiem rozsądnym produktem i otwierają nowe możliwości. Natomiast ob-

Myślę, że producenci i przetwórcy branży mięsnej mogą wykorzystać żywność funkcjonalną oraz oświadczenia żywieniowe, do przełamania stereotypu „niezdrowego mięsa”.

zawartość tłuszczu”. To dwa składniki, których konsumenci chyba najbardziej się obawiają. Co powinno skłaniać branżę mięsną do produkcji żywności funkcjonalnej?

Myślę, że producenci i przetwórcy branży mięsnej mogą wykorzystać żywność funkcjonalną oraz oświadczenia żywieniowe, do przełamania stereotypu niezdrowego mięsa. W mojej ocenie jest to jeden z głównych powodów, dlaczego warto zainwestować w prozdrowotną produkcję mięsa. Konsumenci coraz częściej doszukują się w mięsie cech niepożądanych, dlatego odpowiednio przemyślana i przygotowana kampania, wykorzystująca oświadczenia zdrowotne, mogłaby stać się obiecującą drogą do odzyskania zaufania konsumentów. Oczywiście potrzebne w tej materii są wyważone działania, ponieważ zbytnia ich nachalność może narazić całą ideę na śmieszność, co tylko pogorszyłoby sytuację, zamiast ją poprawić. Sądzę jednak, że ten kto znajdzie klucz, do odpowiedniej promocji produktów mięsnych za pomocą oświadczeń żywieniowych, może bardzo dużo zyskać. Do produktów z rodzaju żywności funkcjonalnej należą także tzw.

serwując światowe tendencje, spożycie mięsa, szczególnie czerwonego, może spadać. Dlatego interesującym kierunkiem rozwoju branży mięsnej mogą być produkty półmięsne z warzywami czy dodatkami skrobiowymi. I takie produkty mogłyby być wzbogacane – bez żadnych wątpliwości. Panie Profesorze, czy sądzi Pan, że stosowane w przypadku żywności funkcjonalnej oznaczenia żywieniowe są wystarczające? Być może dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie znaku jakości, który jednoznacznie wskazywałby, że dany produkt ma działanie prozdrowotne?

Oświadczenia żywieniowe i zdrowotne nie działają, bo praktycznie nikt w Polsce ich nie zna i nie rozumie. Potrzeba w tej kwestii zaawansowanej edukacji i czasu. Według mnie działania takie powinny podjąć media, gdyż jest to ich najważniejsza misja: zdrowie Polaków. W mojej ocenie znaki jakości się już zdewaluowały. Taki znak musiałby długo przebijać się do świadomości konsumentów, a jednocześnie być powiązany ze wspomnianymi oświadczeniami, bo innych informacji stosować nie wolno. Rozmawiała: red. | 2/2016

23


GŁOS Z BRANŻY

Jedzenie to nowy POP! Jedzenie stało się głównym tematem codziennej, miejskiej kultury i zupełnie wyszło poza ramy tradycyjnych posiłków. W natłoku obowiązujących trendów spożywczych, pomaga odnaleźć się HANNI RÜTZLER, austriacka badaczka, która zajmuje się kompleksowymi zagadnieniami z dziedziny żywienia. Co roku przygotowuje specjalny FOOD REPORT, omawiający najważniejsze kierunki rozwoju sektora spożywczego. Po krótkiej rozmowie z naszą redakcją zdecydowała się udostępnić nam najnowsze wyniki swojej pracy.

T

24

2/2016 |

„Dobry” i „zdrowy” to terminy, które w żywności występują razem dużo częściej niż kiedyś.

rzy, producenci żywności oraz dystrybutorzy mogą wykorzystać te informacje, by uchronić swoje produkty i oferowane usługi, przed zbyt dużym skupieniem się na danej grupie konsumentów. Patrząc na trendy z szerszej perspektywy możemy także ocenić, jak poszczególne z nich rozprzestrzeniały się w społeczeństwie, rosły na fali popularności, różnicowały się, po czym opadały, by w końcu zostać wypartymi przez inne trendy – czasami podobnymi, choć skupiającymi się na innym obszarze.

„Dobre” i „zdrowe” – jako trendy liderowe „Dobry” i „zdrowy” to terminy, które w żywności występują razem dużo częściej niż dotychczas. Ich kombinacja zaznacza czytelną zmianę, jaka nastąpiła w naszej kulturze jedzenia. Jeszcze nie tak dawno przymiotnik „zdrowy” był odbierany jako przeciwieństwo „dobrego”, przynajmniej w kontekście kulinarnym. W dalszym ciągu wielu konsumentów kwalifikuje jedzenie oraz

Źródło: fotolia.com

rendy obecne w przemyśle spożywczym i żywieniu człowieka, są odbiciem długoterminowych zachowań socjalnych społeczeństwa oraz następujących zmian kulturowych, podkreślając jednocześnie życiowe pragnienia i potrzeby. Postrzegane są także jako środek, służący rozwiązaniu realnych problemów żywieniowych, zapewniający orientację w niekończącej się ilości opcji spożywczych, oferowanych konsumentom przez producentów żywności, dystrybutorów i restauratorów. Kierunki te kształtują się dzięki głębokim, długookresowym globalnym megatrendom, takim jak indywidualizacja, urbanizacja, nacisk na dbałość o zdrowie, mobilność czy globalizacja. Dlatego też niezwykle ważne jest, by trendy żywieniowe były precyzyjnie zidentyfikowane, choćby po to by wspomniane wcześniej, ważne społecznie zmiany były w nich uwzględnione. Bardzo istotne jest również oddzielenie prawdziwych trendów żywieniowych, od czysto „modowych” bądź sezonowych trendów dlatego, że dopiero wtedy stają się one przydatne firmom - jako drogowskaz bądź strategiczny kierunek, ułatwiający repozycjonowanie marki. Badania dotyczące trendów, analizują zdarzenia i decyzje konsumentów z kilku różnych perspektyw, pomagając w zidentyfikowaniu aktualnych trendów żywieniowych. Im bliżej dane zachowanie jest obserwowane, tym lepiej i właściwiej zostanie opisane. Od czasu do czasu ważne jest także ponowne pochylenie się nad już istniejącymi i zidentyfikowanymi trendami, nabranie do nich dystansu i określenie występujących pomiędzy nimi podobieństw i różnic. Restaurato-

Generacja dzisiejszych 20-30 latków poszukuje produktów, które będą zarówno „dobre” jak i „zdrowe”


potrawy uznawane za „dobre” i smaczne, jako „niezdrowe”. Strach przed produktami z zawartością tłuszczu, masłem czy oliwą z oliwek, zaczął się stopniowo rozmywać. Konsumenci poszukują świeżych, naturalnych składników, minimalnie przetworzonych, połączonych jednocześnie z radością próbowania nowych, prostych przekąsek lub produktów w bardziej właściwych, na przykład mniejszych porcjach. Trendy żywieniowe opisywane dotychczas w „Food Report 2014” oraz „Food Report 2015” doskonale obrazują zmianę, która zaszła w społeczeństwie i wyrażają potrzeby wielu, głównie młodych konsumentów generacji Y (pokolenie ludzi urodzonych w czasach wyżu demograficznego lat 80. i 90. XX wieku). Chcą oni łączyć ze sobą oba określenia – „dobre” oraz „zdrowe”, wprowadzając takie produkty do

Źródło: fotolia.com

GŁOS Z BRANŻY

Konsumenci poszukują świeżych, naturalnych składników, minimalnie przetworzonych, połączonych z radością próbowania nowych, prostych przekąsek

Wybory konsumentów w sposób bezpośredni przekładają się na rozwój i kondycję sektora spożywczego, dlatego świadomość następujących zmian, powinna być szczególnie monitorowana przez producentów żywności.

swojej codziennej diety - z różnym poziomem intensywności, skupienia i motywacji. Trend ten przybiera na sile, nie tylko ze strony zaangażowanej generacji Y. Jako mistrzowie improwizacji i eksperci w dziedzinie zmian zawodowych, z dobrym wyczuciem smaku i wyluzowanym podejściem do życia, milczący rewolucjoniści (jak mówi się o generacji Y), aktywnie wprowadzają zmiany w naszej kulturze jedzenia. Zamiast narzekać na korporacyjną rzeczywistość, utrudniającą zdrowy tryb życia, znajdują restauracje serwujące dania na wynos lub wykupują pakiety w cateringach dietetycznych, kultywując w ten sposób rosnący sukces trendu „dobry” i „zdrowy”.

Lokalny czy globalny? Innym, uwidaczniającym się w społeczeństwie trendem jest ten, wskazujący

na wybór lokalnych produktów. Czy niedługo wszyscy będziemy „locavoresami” (od słowa locavores, określającego osoby świadomie wybierające lokalne produkty – przyp. red.), konsumującymi lokalnie hodowane i wytwarzane artykuły? Choć trend regionalnego jedzenia zdaje się trwać osiągając nową dynamikę, to kultura globalna pozostanie w przyszłości dominująca. Różnorodność egzotycznych produktów, stylów gotowania i jedzenia nieustannie wzrasta. Oferuje to inspirację i możliwość czerpania przyjemności z nowatorskich połączeń warzyw, ziół oraz niespotykanych smaków. Lokalnie zorientowana kuchnia w naszym zglobalizowanym świecie jest niczym innym jak przykładem trendu żywnościowego: kuchni dającej możliwość świadomej preselekcji dostępnych opcji żywieniowych. Kiedy jeden szef kuchni z pasją oddaje się tradycyjnemu gotowaniu, inny czuje się ograniczony

w swojej kulinarnej kreatywności przez kuchnię regionalną i szuka inspiracji – szczególnie na zewnątrz, poza swoją lokalną strefą.

Jedzenie, to nowy POP! Kierunkiem, który coraz wyraźniej zaznacza się na arenie międzynarodowej, jest ten nazywany „Jedzenie to nowy POP”. Oznacza on, że jedzenie stało się głównym tematem codziennej, miejskiej kultury i zupełnie wyszło poza ramy tradycyjnych posiłków. Rozkoszowanie się dobrym jedzeniem, nie jest jedynie domeną tradycyjnych restauracji. Street food, czyli uliczne jedzenie, razem z jedzeniem z food trucków od dawna zaspokajają w Europie pewne spożywcze szaleństwo. Pojawiające się nowe restauracje, nawet te przyuliczne, prowadzone są przez najlepszych specjalistów, tracąc tym samym swój stary, „podziemny” wizerunek. Zmiana, która spowodowała, że jedzenie stało się dostępne prawie w każdych okolicznościach, nadała nową dynamikę rozwoju markom nieżywnościowym, które nie mogły dłużej opierać się temu postępującemu trendowi i zaczęły oferować produkty kulinarne, jako część swojego biznesu. Oczywiście, jeśli jedzenie dostępne jest wszędzie i o każdej porze, to naturalnie musi odbyć się to kosztem dostawców ð | 2/2016

25


GŁOS Z BRANŻY ð usług żywnościowych. Takim przykła-

W przyszłości certyfikowane produkty halal oraz koszerne staną się jeszcze bardziej przemyślanym nawykiem żywieniowym – nawet w przypadku konsumentów, dla których aspekt religijny nie odgrywa żadnej roli.

Duchowy pokarm Ponieważ zdrowie i kryteria ekologiczne od dawna zajmują pierwsze miejsce w myśleniu na temat jedzenia, zdążyliśmy do nich przywyknąć. Jednak obecnie w aspekty naszej świadomości coraz dalej wchodzą kwestie duchowe, a jedzenie w pewien sposób staje się religią. Koszerne czy wegańskie, to przymiotniki opisujące nowy, globalny trend. Nie ma nic nowego w tym, że nasze przyzwyczajenia żywieniowe kształtują się pod wpływem postaw etycznych lub religijnych. Czymś zupełnie nowym jest jednak to, że dieta inspirowana religią staje się stylem życia. Określenia „halal” i „koszerne” nie odnoszą się wyłącznie do religijnych zasad żywieniowych, ale stają się powszechnie uznawanymi nawykami w kwestii żywienia, także z tego prostego powodu, że są to produkty posiadające dodatkowy cer-

Źródło: fotolia.com

dem jest firma McDonald, który zdominował sektor fast foodów na dekady. Teoria mówiąca, że „jedzenie to nowy pop” wspierana jest przez porównanie do branży muzycznej. To, co aktualnie dzieje się w przemyśle spożywczym, jest podobne do tego, co działo się w muzyce pod koniec dwudziestego wieku: kryzys tradycyjnych kanałów sprzedaży, które otwierają o wiele więcej możliwości nawet dla mniejszych producentów sprawia, że handel produktami spożywczymi, dystrybucja i możliwość samodzielnej produkcji, stają się dostępne dla wszystkich. Jedzenie pozostanie kluczowym aspektem kultury codziennego życia, a w przyszłości nie będzie ograniczało się tylko do restauracji i kuchni w czterech ścianach naszego domu. Jeść będzie można wszędzie i o każdej porze dnia, coraz częściej w miejscach, które wcześniej służyły zupełnie innym celom. W sklepach niezwiązanych ze sprzedażą żywności, czas jaki spędzają tam konsumenci wiąże się ze swobodnym dostępem do jedzenia i picia. Jednocześnie przyczynia się to do budowania obrazu synergii między żywnością, a markami z nią niezwiązanymi i sprawia, że np. wizyta w muzeum staje się złożonym doświadczeniem sensorycznym. Trend jedzenia w każdym miejscu i czasie prowadzi również do dynamicznego rozszerzania i różnicowania się towarów oraz usług.

Street food nie tylko ułatwia dostęp do jedzenia, ale także zaspokaja wśród europejczyków potrzebę nowości 26

2/2016 |

tyfikat, a taka żywność postrzegana jest jako lepiej kontrolowana i bezpieczniejsza, niż ta konwencjonalna. Nie ma wątpliwości, że duchowość stanie się bardziej powszechnym zjawiskiem życia. Wynikające z niej przyzwyczajenia żywieniowe, dodatkowo napędzane przez indywidualizację i zdrowotne megatrendy, zachęcają do rozpoczęcia debaty na temat prawidłowego żywienia. Popyt na produkty zastępcze dla świeżego mięsa i gotowych mięs przetworzonych oraz towarów mlecznych, otworzy interesujący obszar działalności dla producentów tradycyjnych mięs i kiełbas – umożliwiając produkcję bezmięsną. Ponieważ coraz więcej konsumentów poszukuje bezpieczniejszych i zdrowszych produktów spożywczych, w przyszłości certyfikowane produkty halal oraz koszerne staną się jeszcze bardziej przemyślanym nawykiem żywieniowym – nawet w przypadku konsumentów, dla których aspekt religijny nie odgrywa żadnej roli. HANNI RÜTZLER opisując przewidywania trendów na rok 2016, opierała się na światowych tendencjach konsumentów. Każdy z opisanych przez nią kierunków może wkrótce stać się ogromnym, obowiązującym powszechnie megatrendem. Wybory konsumentów w sposób bezpośredni przekładają się na rozwój i kondycję sektora spożywczego, dlatego świadomość następujących zmian, powinna być szczególnie monitorowana przez producentów żywności. Dynamizm obecny nie tylko w przemyśle, ale przede wszystkim w życiu codziennym sprzyja kształtowaniu się nowych potrzeb, których zaspokojenia oczekują klienci. Nowe możliwości zawsze budują potencjał rozwoju, dlatego tak ważne jest kontrolowanie nadchodzących trendów. Red.


Artykuł sponsorowany

GŁOS Z BRANŻY

Już za kilka miesięcy POLAGRA FOOD w Poznaniu Już we wrześniu kolejna edycja Międzynarodowych Targów Wyrobów Spożywczych POLAGRA FOOD – wydarzenia, na którym branża mięsna co roku jest prezentowana przez liczne grono wystawców. To nie tylko punkt obowiązkowy w kalendarzu producentów mięsa i wędlin, ale także miejsce otwarcia nowych kontaktów biznesowych, pogłębienia tych dotychczasowych oraz prezentacji osiągnięć branży. Branża mięsna i wędliniarska w Polsce to nowoczesne zakłady, wysokie standardy jakościowe produktów i doceniany nie tylko w Polsce wyjątkowy smak wędlin. To niestety również ogromne wyzwania związane z trwającymi ograniczeniami eksportowymi na wybrane rynki, nasyceniem rynków unijnych, dostępnością surowca, koniecznością optymalizacji produkcji czy zmieniającymi się preferencjami konsumentów. Dlatego tak ważne dla funkcjonowania tego sektora jest nie tylko współpraca wewnątrzbranżowa, ale także odpowiednio zaplanowane działania promocyjne, które pozwolą pozyskać nowe rynki, a także zaprezentować nowe produkty na rynku krajowym. Targi POLAGRA FOOD od lat wspierają branżę mięsną w realizacji jej celów. Nowoczesna infrastruktura i wieloletnie doświadczenie w pozyskiwaniu zwiedzających sprawiają, że właśnie w Poznaniu polskie zakłady mięsne i przetwórstwa mięsnego prezentują swoją wysoką innowacyjność, a także obszerne portfolio produktów, będące potwierdzeniem ogromnej otwartości na potrzeby konsumentów. Kluczowe w tym wszystkim jest szerokie, wyselekcjonowane audytorium – nie bez znaczenia dla każdego naszego wystawcy jest fakt, że targi co roku odwiedza 60 tys. zwiedzających. Są to przedstawiciele sieci handlowych, hurtowni spożywczych, dystrybutorzy, importerzy i detaliści oraz branża gastronomiczna – podkreśla Miłosz Jankowiak, Dyrektor Projektu. W gronie tym znajdują się oczywiście goście z zagranicy, co jest szczególnie istotne dla tych firm, które szukają odbiorców spoza Polski. Organizatorzy targów POLAGRA FOOD co roku podejmują szereg działań, by wrześniowe święto branży spożywczej w Poznaniu stymulowało działalność eksportową polskich zakładów, również z branży mięsnej. Współpraca z ambasadami i dobrze zaplanowana kampania na rynkach zagranicznych co roku sprowadza na poznańskie targi kupców z całego świata. Wystawcy targów mogą także skorzystać z szerokiej palety usług promocyjnych. Wiele z nich nie wiąże się z dodatkową opłatą jak na przykład promocja nowości wystawców, które nieodpłatnie są prezentowane na stronie internetowej targów, a także w wysokonakładowych magazynach targowych i newsletterach kierowanych do dystrybutorów żywności oraz informacjach prasowych wysyłanych do mediów. To szansa na prezentację szerokiego spektrum nowości, którymi co roku zaskakuje branża. W tym roku targi POLAGRA FOOD odbędą się w dniach 26–29 września. Obszernej ekspozycji branży będą towarzyszyć konkursy wędliniarskie, pokazy oraz spotkania w trakcie, których podejmowane są dyskusje na najbardziej kluczowe dla branży tematy. Wstępem do targów POLAGRA FOOD będą jak co roku targi Smaki Regionów, na których nie zabraknie tradycyjnie wytwarzanych wędlin.

W TYM SAMYM CZASIE

| 2/2016

27


Z DZIAŁALNOŚCI ZWIĄZKU

Polskie Mięso w Kanadzie i Japonii! W tym roku kampania promocyjna „Let’s Meat!” organizowana przez Związek Polskie Mięso, nabrała prawdziwego rozpędu! Promocja wieprzowiny w Kanadzie i Japonii zakończyła się dużym sukcesem, stawiając przed organizatorami kolejne wyzwania.

R

ozsmakuj się w Europie” to kolejna już, międzynarodowa kampania promocyjno-informacyjna, realizowana przez Związek Polskie Mięso. Celem działań podjętych w ramach tego projektu jest promocja europejskiej wieprzowiny na dwóch, niezwykle wymagających rynkach – Kanady i Japonii. Hasłem przewodnim oraz sloganem kampanii jest: „Let’s Meat!”, zachęcające do poznania europejskiej wieprzowiny. Najważniejszymi tegorocznymi działaniami, był udział w wydarzeniach targowych w krajach docelowych. Od 8 do 10 kwietnia Związek Polskie Mięso gościł w Toronto, które jest drugim co do wielkości największym skupiskiem Polonii na świecie, uczestnicząc w targach Food&Drink Market. Do dyspozycji wystawców przygotowane zostało wspólne stoisko producentów i przetwórców mięsa wieprzowego, na którym odbywały się rozmowy biznesowe i prezentacje mięsa. Ponadto, stoisko wyposażone było w strefę kulinarną, na której odbywały się pokazy gotowania oraz liczne degustacje, bazujące na mięsie wieprzowym, które Kanadyjczycy uwielbiają. Celem pokazów i degustacji było przedstawienie potencjalnym konsumentom, że europejska

wieprzowina może mieć nowe i niekonwencjonalne zastosowanie w daniach znanym Kanadyjczykom z codziennego życia, które skutkować mają zaskakującymi doznaniami smakowymi. Pokaz był swoistą inspiracją do nowych kulinarnych spotkań oraz eksperymentów. Bez wątpienia zachęcił także do zakupu europejskiej wieprzowiny! Dodatkowo, pierwszego dnia misji w Kanadzie, w polskim Konsulacie w Toronto odbyło się inauguracyjne seminarium „O polsko-kanadyjskiej współpracy. Czy polskie mięso podbije kanadyjskie stoły?”, a także zaplanowane rozmowy B2B z kanadyjskimi importerami mięsa. Motywem przewodnim degustacji było spotkanie kuchni polskiej z kuchnią kanadyjską, co stało się podstawą koncepcji pokazów oraz menu. Tuż po targach w Toronto, ZPM udało się na Japan Meat Industry Fair w Tokio. W dniach 13-15 kwietnia możliwe były kolejne, owocne rozmowy biznesowe w ramach przygotowanej powierzchni wystawienniczej, przeznaczonej dla producentów i przetwórców mięsa wieprzowego z Polski. Targi w Tokio zostały wzbogacone kulinarnym show, bazującym na tradycji kuchni japońskiej. Głównym składnikiem potraw degustacyjnych było

mięso wieprzowe, co pozwoliło potencjalnym, japońskim partnerom zapoznać się z niezwykle wysokiej jakości surowcem oraz świetnym smakiem produktów pochodzących z Polski. Japonia jest bardzo obiecującym rynkiem, który prawdopodobnie już niedługo ponownie otworzy się dla polskich producentów mięsa wieprzowego. ZPM regularnie przypomina o swojej obecności w Kraju Kwitnącej Wiśni, uczestnicząc w takich wydarzeniach jak Japan Meat Industry Fair. Wysiłki włożone w przygotowanie oraz realizację tegorocznych prezentacji w Kanadzie i Japonii, będą kontynuowane także w roku 2017. To właśnie na kolejny rok zaplanowany został udział w targach SIAL Canada oraz Foodex Japan. Pozytywne informacje płynące z obu krajów, wyrażające zainteresowanie polskim mięsem wieprzowym oraz chęcią zacieśnienia współpracy handlowej, świadczą o tym, że kampania „Rozsmakuj się w Europie” spełniła założone cele. Wyniki prowadzonej kampanii promocyjno-informacyjnej, przygotowanej przez Związek Polskie Mięso, pozwalają sądzić, że może ona stać się środkiem, dzięki któremu dla krajowego mięsa wieprzowego otworzą się kolejne rynki trzecie. Red.

Wystawie towarzyszyły liczne pokazy kulinarne i degustacje przygotowane przez polskich szefów kuchni na bazie wieprzowiny. Na stoisku zaaranżowano również miejsce do spotkań i rozmów biznesowych 28

2/2016 |


Z DZIAŁALNOŚCI ZWIĄZKU

Związek Polskie Mięso w kwietniu zorganizował w Konsulacie Generalnym RP w Toronto seminarium: „O polsko - kanadyjskiej współpracy czyli czy polskie mięso podbije kanadyjskie stoły?” do udziału w którym zaproszono kanadyjskich importerów mięsa oraz przedstawicieli sieci handlowych

W seminarium wziął udział Kierownik Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji Konsulatu RP w Montrealu – I Radca Rafał Pawlak wraz z dyrektor biura Związku Polskie Mięso – Katarzyną Oponowicz

Powierzchnia wystawowa na targach Japan Meat Industry Fair cieszyła się wśród odwiedzających dużym zainteresowaniem. Zaaranżowane przez Związek stoisko sprzyjało biznesowym rozmowom

Japończycy byli pod wrażeniem przygotowanych na bazie wieprzowiny dań na stoisku kampanii „Rozsmakuj się w Europie”, realizowanej przez Związek Polskie Mięso

Dla odwiedzających stoisko kampanii „Rozsmakuj się w Europie” przygotowano materiały informacyjne na temat mięsa wieprzowego

Wielu japońskich kontrahentów zadeklarowało pomoc w przywróceniu możliwości eksportowych dla polskiej wieprzowiny | 2/2016

29


Z DZIAŁALNOŚCI ZWIĄZKU

„Wybieram wieprzowinę” – ZPM edukuje młodych kucharzy Związek Polskie Mięso w ramach działań edukacyjno–promocyjnych od lat szkoli młodzież w szkołach gastronomicznych z zakresu jakości mięsa. Kolejna edycja spotkań za nami! Tym razem pod hasłem „Wybieram wieprzowinę” została przeszkolona młodzież z najlepszych szkół gastronomicznych w Polsce. Uczniowie mieli okazję zapoznać się z wysokiej jakości mięsem wieprzowym, poznać nowe techniki kulinarne oraz zdobyć cenne doświadczenia pod okiem wybitnego szefa kuchni.

Dyrektor biura ZPM Katarzyna Oponowicz odebrała podziękowania od dyrektora placówki za realizację szkolenia w szkole gastronomicznej w Łomży

Prezes ZPM Witold Choiński podczas części merytorycznej szkolenia w Warszawie, opowiedział uczniom o produkcji w systemie jakości wieprzowiny PQS 30

2/2016 |

Dumne uczennice z Zespołu Szkół numer 6 w Ełku, prezentują efekty swojej pracy - mini burgery wieprzowe z konfiturą z czerwonej cebuli oraz fenkułem duszonym w cydrze


Z DZIAŁALNOŚCI ZWIĄZKU

Młodzi kucharze podczas warsztatów kulinarnych. Pod okiem doświadczonych szefów kuchni uczyli się najnowszych technik prezentacji dań z wieprzowiny

Każde ze szkoleń składało się z dwóch części: teoretycznej i praktycznej. Do udziału w warsztatach gotowania zostali zaproszeni najwybitniejsi uczniowie

W teoretycznej części szkolenia, udział brały całe szkoły. Podczas prelekcji prowadzący szef kuchni Marcin Budynek opowiadał uczniom m.in. o najpopularniejszych rasach świń, walorach odżywczych mięsa wieprzowego. Zdradził także jak marynować mięso przy użyciu NO2

Zespół Szkół numer 4 w Suwałkach. Szkolenia to okazja do przekonania uczniów, że z mięsa wieprzowego można przygotować dania na co dzień i od święta. Zastosowanie innowacyjnych metod kulinarnych oraz nowoczesna forma podania sprawia, że wieprzowina może być elementem również wykwintnego dania

Po zakończeniu warsztatów uczniowie otrzymali od Związku Polskie Mięso dyplomy ukończenia szkolenia, kulinarne gadżety i materiały informacyjne na temat mięsa wieprzowego | 2/2016

31


Z DZIAŁALNOŚCI ZWIĄZKU

ZPM promuje jedzenie mięsa wśród najmłodszych! Promocja polskiego mięsa to działanie, w które Związek Polskie Mięso nieustannie się angażuje. Letnia aura sprzyja promocji podczas rodzinnych wydarzeń plenerowych. Jak co roku w ogrodach Premiera, z okazji Dnia Dziecka zorganizowano animacje dla najmłodszych. Związek Polskie Mięso przygotował warsztaty gotowania, podczas których dzieci uczyły się przygotowania zdrowych kanapek z polskim mięsem!

W

dniu 5 czerwca 2016 odbyła się czwarta edycja wydarzenia Dzień Dziecka w Ogrodach Kancelarii Premiera, tym razem pod hasłem „Dzieci rządzą!”. W tym wyjątkowym spotkaniu z najmłodszymi udział wziął Związek Polskie Mięso, organizując mnóstwo atrakcji pod wspólnym hasłem: „WOŁOWINA jest super!”. Na powierzchni zagospodarowanej przez ZPM realizowane były warsztaty z przygotowywania zdrowych i pysznych kanapek z wołowiną. Dzieci zamieniały się w szefów kuchni, ubierając fartuszki i kucharskie czapki. Do dyspozycji młodych kucharzy były różne rodzaje mięsa wołowego, cała gama pieczywa, sosów i warzywnych dodatków – wszystko dla skomponowania własnych, zdrowych kanapek z polskim mięsem! Nagrodą za ciężką pracę były gadżety - pudełeczka śniadaniowe. Ponadto, na dzieci czekały inne atrakcje – w tym malowanie buziek, pokazy żonglerskie oraz tworzenie ogromnych baniek mydlanych. Przy organizacji stoiska ZPM nie zapomniał o rodzicach, przygotowując dla nich darmowe porady dietetyczne oraz degustację najlepszej wołowiny, prosto z gorącej lokomotywy grillowej! Niespodzianki przygotowane przez Związek Polskie Mięso w ramach Dnia Dziecka, cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem odwiedzających Ogrody Kancelarii Premiera – zarówno dzieci, jak i dorosłych. W trakcie spotkania stoisko „WOŁOWINA jest super!” odwiedził między innymi Sekretarz Stanu Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jacek Bogucki. Wydarzenie zostało sfinansowane z Funduszu Promocji Mięsa Wołowego. Red.

32

2/2016 |

Dzieci z zaangażowaniem tworzyły kanapkowe kompozycje pod okiem profesjonalnych szefów kuchni. Wszystkie na bazie mięsa wołowego!

Porady dietetyczne były interesującą atrakcją dla dorosłych uczestników wydarzenia

Związek Polskie Mięso prócz warsztatów gotowania przygotował również dodatkowe atrakcje dla dzieci: malowanie buziek, zabawy z hula – hop, żonglowanie, puszczanie dużych baniek mydlanych


Z DZIAŁALNOŚCI ZWIĄZKU

Jednym z gości obecnych na stoisku był Sekretarz Stanu MRiRW Jacek Bogucki, który był pod wrażeniem organizacji stoiska

Najlepszą nagrodą dla organizatorów był uśmiech dzieci!

Dla dzieci, które wzięły udział w warsztatach ZPM przygotował upominki – pudełko śniadaniowe, do którego mogły zapakować własnoręcznie przygotowane kanapki

Dla rodziców przygotowano liczne degustacje na bazie mięsa wołowego, które miały zachęcić do przyrządzania wołowiny również w domu. Specjaliści od grillowych przysmaków opowiadali jak najlepiej przygotować mięso wołowe na grillu

Podczas warsztatów kucharze opowiadali najmłodszym o walorach odżywczych mięsa wołowego | 2/2016

33


Z DZIAŁALNOŚCI ZWIĄZKU

ZPM w Radzie Dialogu Społecznego w Rolnictwie rolniczego. Podczas wspomnianego posiedzenia akt powołania na członka Rady, otrzymał także prezes Związku

Sprawozdawczo-wyborcze walne zebranie ZPM

W

dniu 19 maja 2016 r. odbyło się Sprawozdawczo-Wyborcze Walne Zebranie Związku Polskie Mięso. Podczas spotkania, które miało miejsce w malowniczym otoczeniu Warmii i Mazur, przedstawione zostały działania i osiągnięcia ZPM z ostatniego roku. Wśród zrealizowanych projektów znalazły się m.in. szkolenia dla uczniów szkół gastronomicznych, kampania promująca pozytywny wizerunek mięsa czerwonego czy promocja europejskiej wołowiny na rynku tureckim. Ponadto, w ciągu minionego roku Związek Polskie Mięso aktywnie zajmował się bieżącymi problemami branży mięsnej, przeciwdziałając niekorzystnym dla sektora decyzjom. W trakcie zebrania Związek Polskie Mięso przedstawił również plan na kolejny rok działalności, uwypuklając cele, na których chciałby skupić się w szczególności. Zebrane grono przyjęło wszystkie przedstawione uchwały, kończąc spotkanie ożywioną dyskusją o aktualnej sytuacji sektora mięsnego w Polsce i na świecie. Za udział w wydarzeniu dziękujemy sponsorom. Red.

34

2/2016 |

Polskie Mięso Witold Choiński, który stał się jednym z reprezentantów branży mięsnej.

Źródło: MRiRW

W

Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi 24 maja 2016 r., miało miejsce inauguracyjne posiedzenie Rady Dialogu Społecznego w Rolnictwie. Wydarzeniu przewodniczył Minister Krzysztof Jurgiel oraz podsekretarz stanu Rafał Romanowski. Rada została powołana jako organ pomocniczy Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, który stanowił będzie płaszczyznę do dialogu w zakresie rolnictwa oraz gospodarki żywnościowej, a także rozwoju obszarów wiejskich. W jej skład wchodzą przedstawiciele branżowych organizacji sektora rolno-spożywczego, związków zawodowych rolników indywidualnych, społeczno-zawodowych organizacji rolników oraz samorządu


Z DZIAŁALNOŚCI ZWIĄZKU

Konferencja szkoleniowa Związku Polskie Mięso W dniu 8 czerwca w hotelu Marriott w Warszawie odbyła się konferencja szkoleniowa pt. „Dodatki w produkcji mięsnej – aktualne wymagania prawne i ich weryfikacja”, zorganizowana przez ZPM. Honorowy patronat nad tym wydarzeniem objęli: Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Główny Inspektorat Weterynarii, Główny Inspektorat Sanitarny oraz Główny Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.

T

emat dodatków do żywności był w ostatnim czasie jednym z najgorętszych w zakładach, głównie za sprawą golonki peklowanej a także znakowania i warunków stosowania azotynów i azotanów w przetwórstwie mięsa. W szkoleniu zorganizowanym przez Związek Polskie Mięso wzięli udział przedstawiciele zakładów mięsnych, a także dystrybutorzy dodatków do przetwórstwa mięsa, którzy na co dzień stykają się z interpretacją wymagań prawnych w tym zakresie. Ze strony przedsiębiorców nieustannie pojawiają się pytania i liczne wątpliwości, dotyczące zmian następujących w przepisach prawa oraz ich interpretacji przez organy kontrolujące. Wychodząc naprzeciw tym problemom, ZPM zaprosił do wygłoszenia prelekcji wybitnych specjalistów z dziedziny prawa żywnościowego oraz wykorzystywania dodatków w produkcji mięsa. Przywitania gości uczestniczących w konferencji dokonał prezes Związku Polskie Mięso – Witold Choiński, zaś prelegentów przedstawiła dyrektor ZPM Katarzyna Oponowicz. Merytoryczna część spotkania rozpoczęła się prelekcją Joanny Gajdy-Wyrębek, która jest kierownikiem pracowni oceny dodatków do żywności Państwowego Zakładu Higieny w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego. W swoim wystąpieniu przedstawiła uczestnikom szkolenia, bieżące prace Unii Europejskiej w zakresie zmian prawnych stosowania dodatków do żywności. Ponadto, w trakcie wykładu szczegółowo omówiła m.in. ramy prawne rozporządzenia nr 1333/2008 oraz 1129/2011. W dalszej części konferencji głos zabrała Beata Bakalarska, Naczelnik Wydziału Kontroli

Szkolenie było okazją do interpretacji wymagań prawnych, wymiany zdań i dyskusji na temat dodatków w przetwórstwie mięsa

Artykułów Pochodzenia Zwierzęcego w Głównym Inspektoracie Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, która przybliżyła uczestnikom obowiązujące normy z obszaru znakowania przetworów mięsnych, ze szczególnym uwzględnieniem informowania o obecności dodatków do żywności. Następnie, z ramienia Instytutu Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego, prelekcję wygłosił dr inż. Piotr Szymański, kierownik Zakładu Technologii Mięsa i Tłuszczu. Podczas tego wykładu, zebrani goście mogli wnikliwie zapoznać się z wybranymi aspektami dotyczącymi stosowania oraz kontroli azotynów i azotanów w przetwórstwie mięsa, w aspekcie zmian prawa żywnościowego. Wystąpieniem zwieńczającym szkolenie przygotowane przez ZPM była prelekcja Piotra Włodawca, radcy prawnego reprezentującego kancelarię Makuliński Moczydłowski Rostafiński Włodawiec, który omówił dodatki do

żywności w obszarze wielowymiarowej odpowiedzialności prawnej, podkreślając najistotniejsze aspekty obowiązujących przepisów. Podsumowaniem konferencji był panel dyskusyjny, podczas którego eksperci odpowiadali na pytania zebranych gości, starając się rozwiać wszelkie wątpliwości w problematycznych zagadnieniach. Przeprowadzone szkolenie przyczyniło się nie tylko do zinterpretowania obowiązujących przepisów, zgodnie z wymaganiami organów kontrolujących, ale dało także możliwość nawiązania rzeczowej i merytorycznej debaty. Red.

Sponsorzy:

| 2/2016

35


TARGI I WYDARZENIA BRANŻOWE

Wielomilionowa inwestycja z perspektywą Aż 100 nowych miejsc pracy dla mieszkańców powiatu człuchowskiego (i nie tylko) oraz dwukrotne zwiększenie wielkości produkcji – to tylko część korzyści płynących z zakończonej właśnie inwestycji firmy Prime Food w Przechlewie.

O

ddana do użytku, nowa hala produkcyjna ma 3 700 m2 powierzchni na każdym z pięter, a na jej wybudowanie przeznaczono 32 mln zł. Rozbudowa infrastruktury przedsiębiorstwa pozwala na zwiększenie zatrudnienia do ponad 900 osób. Zakończenie inwestycji to ważne wydarzenie dla regionu, ponieważ ponad 87% zatrudnionych w firmie osób to mieszkańcy powiatu człuchowskiego. Doświadczenie w firmie zdobywają też studenci i uczniowie, dzięki współpracy Prime Food z lokalnymi gimnazjami, Zespołem Szkół Technicznych w Człuchowie oraz Zachodniopomorskim Uniwersytetem Technologicznym. – Prime Food jest jednym z największych pracodawców w naszym regionie. Od lat dba o wizerunek powiatu i angażuje się w sprawy lokalnej społeczności –

mówi Starosta Powiatu Człuchowskiego, Aleksander Gappa. – Otwarcie nowej hali to przede wszystkim szansa na nowe miejsca pracy dla mieszkańców powiatu. Gratuluję firmie, cieszę się, że z powodzeniem wykorzystuje ona kapitał społeczny naszego regionu. Życzę dalszych sukcesów i mam nadzieję, że działania innych inwestorów w naszym regionie będą zmierzać w podobnym kierunku – dodaje. Na duże korzyści z inwestycji wskazuje również Paweł Nowak, prezes firmy Prime Food: – Powiat człuchowski to miejsce, w którym znaleźliśmy doskonałe warunki do rozwoju działalności, czego dowodem jest zakończona przez nas właśnie inwestycja. Otwarcie nowej hali MAP pozwoli zaoferować 100 nowych miejsc pracy, a także docelowo osiągnąć dwukrotny wzrost produkcji, z trzystu ton tygodniowo aż do sześciuset. Dzięki

temu możliwe będzie rozszerzenie gamy oferowanych produktów – podkreśla. Na terenie nowo otwartej hali znajdują się nowoczesne linie pakujące. Część obecnych pracowników, która przeniesie się do tego obiektu, jest odpowiednio przeszkalana pod kątem obsługi nowego sprzętu. Prime Food zapowiada również kolejne inwestycje. – Innowacyjność i jakość produktów zawsze były siłą napędową naszej firmy. Chcemy dalej dbać o ten kierunek rozwoju i utrzymać wiodącą pozycję w branży, eksportując nasze produkty do krajów UE, USA czy Japonii – mówi Paweł Nowak. – Będziemy kontynuować wdrażanie najnowocześniejszych rozwiązań technologicznych, by zwiększyć wydajność ubojową i rozbiorową. W naszej strategii na najbliższe 4 lata rozpisane są kolejne etapy rozbudowy – dodaje.

Turniej Promar Open 2016 rozegrany! W dniach 4-5 czerwca 2016 r. w Olsztynie odbył się Turniej Tenisowy Promar Open. Były to już XIII Mistrzostwa Branży Mięsnej w Tenisa Ziemnego organizowane przez firmę Promar. egoroczny Turniej rozegrano na terenie Olsztyńskich Kortów Tenisowych Jodłowa. Gracze zmierzyli się ze się ze sobą w kilku kategoriach, poniżej prezentujemy zwycięzców: Puchar przechodni Prezesa Indykpolu, podobnie jak w poprzednich latach, zdobyła drużyna Indykpol S.A. Turniej rozpoczął się mocnym akcentem – meczem pokazowym Maksa Kaśnikowskiego - w swoim roczniku 2003 znajduje w pierwszej piątce zawodników w Europie – z rok młodszym Olafem Pieczkowskim, aktualnie drugim w krajowym rankingu PZT Skrzatów. Chłopcy zagrali debla z dwoma dorosłymi zawodnikami Turnieju i nie oddali im łatwo pola. Sponsorem wydarzenia był m.in. Związek Polskie Mięso. Red. 36

2/2016 |

Fot. materiały prasowe

T

Zwycięzcą turnieju w kategorii Open został Prezes firmy Promar – Andrzej Marchewka


OSOBOWOŚĆ NUMERU

| 2/2016

37


OSOBOWOŚĆ NUMERU

Do sukcesu trzeba iść po schodach Z wykształcenia lekarz weterynarii, który pierwsze szlify zawodowe zbierał w Wielkiej Brytanii, obecnie jeden z członków zarządu firmy MCKEEN-BEEF – PAWEŁ MARCINIAK, w wywiadzie dla POLSKIEGO MIĘSA opowiada o tym jak jego droga zawodowa skrzyżowała się z polską branżą mięsną oraz jakie wartości budują jego życiową postawę.

PAWEŁ MARCINIAK: Jestem absolwentem Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Jak każdy młody, ambitny człowiek marzyłem o pracy związanej z kierunkiem studiów, przynoszącej satysfakcję i poczucie spełnienia. Jako, że język angielski nie stanowił dla mnie bariery, już przed otrzymaniem dyplomu zadecydowałem o wyjeździe na Wyspy Brytyjskie po ukończeniu studiów. I tak też się stało. Dzień po absolutorium z niewielką walizką w ręku, dyplomem w kieszeni i błogosławieństwem rodziców ruszyłem, jak wtedy myślałem, w podróż życia. Początek swojej przygody w Anglii zacząłem od wysłania CV do brytyjskiego departamentu żywności (FSA). Odpowiedź na złożoną przeze mnie aplikację otrzymałem stosunkowo szybko i bez najmniejszego wahania wyraziłem chęć udziału w rozmowie w sprawie pracy na stanowisko urzędowego lekarza weterynarii. Wkrótce po tej rozmowie otrzymałem propozycję podjęcia pracy. Oczywiście nie kryłem zaskoczenia, ponieważ tempo rozwoju wydarzeń było dość dynamiczne, nawet jak na moje oczekiwania. Rozpoczęcie pracy wiązało się również z koniecznością podjęcia i ukończenia specjalizacji z przepisów międzynarodowego prawa żywnościowego na Uniwersytecie w Glasgow – w departamencie zdrowia publicznego. Od tego momentu, przez 5 lat, nadzorowałem i audytowałem szereg zakładów branży mięsnej, począwszy od ubojni poprzez zakłady rozbioru i przetwórstwa na 38

2/2016 |

Fot. archiwum prywatne

POLSKIE MIĘSO: Proszę opowiedzieć o swoich początkach w branży mięsnej. Jak doszło do tego, że wybrał Pan właśnie tę ścieżkę kariery?

Członek zarządu oraz dyrektor ds. jakości firmy MCKEEN-BEEF - Paweł Marciniak

terenie Wielkiej Brytanii. Lata spędzone w Anglii, to czas bezcenny pod względem zdobywania nowych doświadczeń oraz podnoszenia kwalifikacji. To inwestycja we własny rozwój. Obecnie jest Pan związany zawodowo z firmą MCKEEN-BEEF. Czy może Pan opowiedzieć w paru zdaniach o firmie i planach jej dalszego rozwoju?

Firma MCKEEN-BEEF to firma rodzinna, która powstała w 2009 roku. Początkowo, jako zakład rozbioru i pakowania wołowiny. Założycielem spółki jest Ronald McKeen, który całe swoje życie poświęcił na budowanie i rozwój segmentu wołowiny w jednym z naj-

większych zakładów mięsnych w Europie. Jest to człowiek z ogromną wiedzą, pasją i doświadczeniem. W swojej działalności firma kładzie nacisk na jakość, zarówno surowca jak i produktu końcowego, a każdy klient traktowany jest indywidualnie i profesjonalnie. Aby sprostać oczekiwaniom rynku i klientów, regularnie inwestujemy zarówno w park maszynowy jak i dalszy rozwój działalności. W roku 2013 firma poszerzyła swoją działalność o ubój bydła, kupując ubojnię bydła wołowego. Poprzez modernizację i inwestycję w nowoczesną, wysokowydajną linię ubojową oraz park maszynowy przedsiębiorstwo osiągnęło stabilną pozycję na polskim rynku ubojowym. Prócz tego, w latach 2012-2015


OSOBOWOŚĆ NUMERU poczyniliśmy również szereg inwestycji w zakładzie rozbioru i pakowania wołowiny, zmierzających do rozbudowy i modernizacji zakładu, otwierając się tym samym na nowe możliwości i nowe kierunki zbytu produktu gotowego. Już w 2014 roku firma osiągnęła możliwość rozbioru 700 ton wołowiny tygodniowo. Dodatkowo,

Ponadto, stale rosnąca sprzedaż, powiększająca się baza stałych i wiarygodnych klientów, ceniących jakość naszych produktów, pozytywne wyniki kontroli oraz audytów krajowych jak i międzynarodowych, utwierdza mnie w przekonaniu, że moja praca i profesjonalne podejście do jakości przekłada się bezpośrednio na roz-

Przez 5 lat nadzorowałem i audytowałem szereg zakładów branży mięsnej, począwszy od ubojni poprzez zakłady rozbioru i przetwórstwa na terenie Wielkiej Brytanii.

by zapewnić wysoką jakość produktów mrożonych, firma MCKEEN-BEEF zainwestowała w zintegrowaną z zakładem rozbioru mroźnię oraz w niezależną chłodnię składową. Wiodącymi rynkami zbytu są dla nas rynki krajów Unii Europejskiej, ale także Kraje Trzeciego Świata, do których pozyskaliśmy uprawnienia eksportowe. Zatrudniamy odpowiednio wykształconą i wyspecjalizowaną kadrę pracowników, zarówno na szczeblu kierowniczym jak i produkcyjnym. Na przestrzeni ostatnich lat spółka wypracowała sobie ugruntowaną i stałą pozycję wśród producentów wołowiny zarówno w kraju jak i zagranicą. W dalszych planach na rozwój firmy jest przede wszystkim rozbudowa istniejących zakładów, celem zwiększenia możliwości produkcyjnych oraz pozyskiwanie nowych rynków zbytu. Spółka zamierza systematycznie inwestować w infrastrukturę, systemy informatyczne oraz kadrę pracowniczą. Co najbardziej ceni Pan w swojej pracy? Jakie jej aspekty napędzają Pana do działania?

Jako członek zarządu oraz dyrektor ds. jakości, cenię swoją pracę głównie za jej różnorodność, możliwość współpracy z klientami z całego świata oraz niespotykaną dynamikę. Każdy dzień przynosi ze sobą nowe wyzwania. Naszym priorytetem jest zadowolenie wszystkich klientów, a więc staramy się spełnić ogół ich realnych wymagań.

wój przedsiębiorstwa. Mam świadomość pozytywnych zmian jakie zaszły w firmie na przestrzeni 7 lat jej działalności. Daje mi to ogromne poczucie satysfakcji z dobrze wykonanej pracy. Jak opisałby się Pan w kilku słowach – prywatnie i zawodowo?

Zawodowo jestem typem niezwykle obowiązkowego profesjonalisty i perfekcjonisty, który zgodnie z powiedze-

koju, chłodne podejście do problemu, bez zbędnych emocji. Prywatnie jestem szczęśliwym mężem i ojcem dwóch cudownych chłopców, których wychowanie sprawia mi ogromną radość oraz osobą, na której wsparcie i lojalność można zawsze liczyć. Co właściwie oznacza dla Pana sukces, w jaki sposób by go Pan scharakteryzował? Czy może już powiedzieć Pan, że stał się on Pańskim udziałem?

To bardzo trudne pytanie, gdyż nie ma jednej miary sukcesu. Na dzień dzisiejszy mogę jednoznacznie powiedzieć, że małymi, równymi krokami podążam do przodu, konsekwentnie realizuję wytyczone cele. Moim sukcesem jest to, że mam pracę, która daje mi ogromną satysfakcję. Myślę, że spełniam się zarówno w sferze zawodowej jak i osobistej. Jakimi wartościami kieruje się Pan w życiu? Które z nich są dla Pana najistotniejsze?

W życiu najważniejsza jest dla mnie uczciwość. Determinuje ona wszystkie moje działania. Dzięki niej zasypiam i budzę się spokojnie. Nie muszę obawiać się kogoś lub czegoś, ani patrzeć za siebie z cią-

Mam świadomość pozytywnych zmian jakie zaszły w firmie na przestrzeni 7 lat jej działalności. Daje mi to ogromne poczucie satysfakcji z dobrze wykonanej pracy.

niem „lepiej zapobiegać niż leczyć”, stara się zawsze dopiąć wszystko na ostatni guzik. Jeżeli coś zaczynam to muszę to skończyć - i droga na skróty mnie nie interesuje. Jeśli obiorę sobie jakiś cel, to bardzo ciężko mnie do niego zniechęcić czy zrezygnować z jego osiągnięcia. W tym kontekście „upartość” ma pozytywne znaczenie. Ktoś również kiedyś słusznie zauważył, że „do sukcesu nie ma żadnej windy, trzeba iść po schodach”, a wysoce rozbudowana w dzisiejszych czasach biurokracja i konkurencja sprawia, że tych schodów jest niekiedy bardzo dużo. W pracy pomaga mi również umiejętność zachowania stoickiego spo-

gła niepewnością, obawą. Nie mam nic do ukrycia, oczywiście poza tajemnicą zawodową, a moje działania są jasne i klarowne. Poza tym lojalność, pracowitość i zaangażowanie. W każdym swoim działaniu, w tym codziennym pędzie czasu, mam na uwadze by nie zatracić siebie, swojego człowieczeństwa. Wierzę, że wszystko co robimy ma swój sens. Nic nie dzieje się bez powodu, a zarówno dobro jak i zło wraca do nas z podwójną siłą - to ukierunkowuje moje działania. Jeśli mam jednak wybrać wartość najważniejszą, to nie będzie to cecha osobowości czy charakteru lecz coś, co jest realne i bezwzględnie bezcenne – rodzina. Rozmawiała: red. | 2/2016

39


FOTORELACJA

Redakcja PM na targach IFFA! W dniach 7-12 maja we Frankfurcie nad Menem odbyły się międzynarodowe targi IFFA – jedne z największych targów przetwórstwa mięsnego na świecie! Miniona edycja wyróżniała się niezwykle wysokim, międzynarodowym charakterem, obecnością liderów branży mięsnej oraz ogromnie innowacyjnymi produktami i technologiami. Polskie Mięso jako jedyna krajowa redakcja, uczestniczyła w wydarzeniu na specjalne zaproszenie organizatora.

T

argi IFFA w Niemczech odbywają się raz na trzy lata, za każdym razem gromadząc tysiące odwiedzających i setki wystawców. Mottem przyświecającym tegorocznym targom było „MEET THE BEST!”, czyli poznaj najlepszych. Dzięki temu hasłu we Frankfurcie nad Menem można było spotkać innowatorów przemysłu mięsnego, prezentujących najnowocześniejsze rozwiązania, obejmujące cały łańcuch produkcji. Wszystko po to, by udoskonalać przetwórstwo mięsa – dostarczać konsumentom jeszcze bezpieczniejsze produkty oraz poprawiać wydajność i ekonomię produkcji. Rozmach targów, po raz kolejny, mogła zrelacjonować redakcja kwartalnika Polskie Mięso, która do Frankfurtu pojechała na specjalne zaproszenie organizatora! W tym roku, na powierzchni 110 000 m², zaprezentowało się ponad tysiąc firm z 51 krajów świata. Była to niezwykła okazja do zademonstrowania produktów i technologii wykorzystywanych w przetwórstwie mięsa w zakresie uboju, rozbioru, przetwarzania oraz pakowania. Jednak targi IFFA to nie tylko część wystawiennicza, ale także dyskusja o szerokim spektrum tematycznym, która objęła zarówno osobiste spostrzeżenia z targów, jak i pewne problemy branży spowodowane obecnym trendem „vege” czy brakiem odpowiednio wykwalifikowanych pracowników. Wśród wystawców nie zabrakło polskich przedstawicieli i potentatów branży mięsnej. Przez hale wystawowe przeszło łącznie ponad 63 000 zwiedzających, a opinie dotyczące targów IFFA były bardzo pozytywne. Firmy zrealizowały cele postawione na czas targów, z satysfakcją wychodząc naprzeciw potrzebom swoich biznesowych klientów. Red.

40

2/2016 |


FOTORELACJA

| 2/2016

41


FOTORELACJA

42

2/2016 |


Z DZIAŁALNOŚCI ZWIĄZKU

| 2/2016

43


PORADY PRAWNE

Organy spółki akcyjnej oraz ich kompetencje W dobie konsolidacji przedsiębiorstw coraz częściej pojawia się potrzeba zakładania spółek akcyjnych. Warto wiedzieć jakie możliwości dla działania takiego podmiotu stwarza kodeks spółek handlowych oraz jakie zależności występują między poszczególnymi jej organami.

U

stawodawca wyposażył spółkę akcyjną w trzy rodzaje organów: zarząd jako organ zarządzający, prowadzący sprawy spółki i reprezentujący ją na zewnątrz, radę nadzorczą jako organ nadzorczy oraz walne zgromadzenie jako organ właścicielski. Jego wolą było ukształtowanie zakresu ich uprawnień w taki sposób, by jeden organ nie wchodził w kompetencje innego organu. Zgodnie z art. 3751 k.s.h. walne zgromadzenie i rada nadzorcza nie mogą wydawać zarządowi wiążących poleceń dotyczących prowadzenia spraw spółki. W ocenie Andrzeja Kidyby zakaz dotyczy również akcjonariuszy, w tym dominujących, a także jedynego akcjonariusza. Co to oznacza dla stosunków wewnętrznych spółki i czy rada nadzorcza oraz walne zgromadzenie nie mają jakichkolwiek możliwości kształtowania kierunku działalności spółki?

Kompetencje rady nadzorczej i walnego zgromadzenia Omawiany przepis został wprowadzony nowelizacją kodeksu spółek handlowych z dnia 12 grudnia 2003 r. i był on rozszerzeniem obowiązującego dotychczas art. 382 § 2 k.s.h., który zakazywał radzie nadzorczej wydawania zarządowi wiążących poleceń dotyczących prowadzenia spraw spółki. W ocenie autorów projektu nowelizacji dotychczasowe ograniczenie okazało się jednak niewystarczające, gdyż problem wywierania wpływu na decyzje podejmowane przez członków zarządu poprzez wydawanie skonkretyzowanych poleceń nie dotyczył tylko rady nadzorczej, ale także walnego 44

2/2016 |

zgromadzenia. Ponadto, w ocenie autorów projektu, z dotychczasowej regulacji można było wyciągnąć błędne wnioski jakoby w kompetencjach walnych zgromadzeń akcjonariuszy do decydowania o kluczowych dla spółki sprawach, mieściło się także uprawnienie do wydania wiążących poleceń zarządowi. Byłoby to jednak niezgodne z istotą spółek akcyjnych, jako spółek w pełni kapitałowych, w których to zarząd prowadzi sprawy spółki i jednocześnie ponosi odpowiedzialność za podjęte decyzje. W ocenie projektodawców czynniki, które wpływają na podjęcie przez zarząd decyzji, są obojętne z punktu widzenia ochrony spółki oraz osób trzecich przewidzianej w przepisach o odpowiedzialności cywilnej i karnej. W związku z tym nie do zaakceptowania była sytuacja, w której członkowie zarządu pozostawali pod dwiema przeciwstawnymi presjami: jedną wynikającą z odpowiedzialności kodeksowej oraz drugą – z odpowiedzialności wobec innego organu z tytułu niewykonania jego polecenia. Należało więc wyposażyć członka zarządu, ponoszącego pełną odpowiedzialność za swoje decyzje, w pełną samodzielność ograniczaną jedynie przez wewnętrzne normy o charakterze abstrakcyjnym, wynikające z postanowień statutu czy uchwał innych organów (zgodnie z art. 375 k.s.h.). W ocenie Józefa Frąckowiaka: „Komentowany przepis należy rozumieć jako podkreślenie tego, że to zarząd – gdy ustawa nie przewiduje, iż załatwienie określonej sprawy związanej z prowadzeniem spraw spółki należy do walnego zgromadzenia (np. zatwierdzenie rocznego sprawozdania finansowego) lub rady nadzorczej (nadzór na działalnością spółki) – jest wyłącznie kompetentny do podjęcia wiążącej decyzji w tym zakresie”.

Piotr Włodawiec – radca prawny


PORADY PRAWNE

Funkcje przepisu Komentowany przepis ma podwójną funkcję. Z jednej strony zabrania on wydawania wiążących poleceń zarządowi przez radę nadzorczą i walne zgromadzenie. Z drugiej strony zarząd nie może uniknąć odpowiedzialności za skutki swojego działania w zakresie prowadzenia spraw spółki, próbując przerzucić odpowiedzialność na inne organy poprzez powoływanie się na wydane przez nie uchwały. Zarząd nie mógłby złagodzić swojej odpowiedzialności odszkodowawczej ze względu na sprzeczność takiego polecenia z prawem. W ocenie Jerzego Naworskiego nie ma także możliwości ponoszenia przez członka rady nadzorczej, która wydała zarządowi wiążące polecenie dotyczące prowadzenia spraw spółki, odpowiedzialności odszkodowawczej, w razie udowodnienia, że takie działanie wyrządziło spółce szkodę. Jako pierwszy argument przywoływany jest fakt, że zakaz wyrażony w art. 3751 k.s.h. dotyczy całego organu – rady nadzorczej, a nie jej członka. Jako drugi, że zarząd nie ma obowiązku stosowania się do takiego polecenia. Po trzecie więc, brak jest możliwości uznania istnienia związku przyczynowego między naruszeniem przez członka rady nadzorczej komentowanego przepisu, a szkodą poniesioną przez spółkę. Będzie ona bowiem wynikiem działania albo zaniechania zarządu spółki.

Sprawy spółki, a możliwości rady nadzorczej i walnego zgromadzenia Z komentowanego przepisu nie wynika obowiązek powstrzymywania się przez radę nadzorczą i walne zgromadzenie od próby wywierania jakiegokolwiek wpływu na działania zarządu. Organy te mogą

formułować sugestie, opinie lub wnioski z tym, że mają one charakter niewiążący . Mogą one również dotyczyć prowadzenia bieżących spraw spółki. Zarząd może zastosować się do wskazań innych organów albo nie. Musi jednak liczyć się z tym, że w wypadku nieuwzględnienia tych wskazówek jego członkowie mogą zostać odwołani z funkcji lub zawieszeni w czynnościach. W ocenie Józefa Frąckowiaka zarząd nie może zupełnie lekceważyć przywołanych powyżej sugestii czy wniosków, gdyż powinien brać pod uwagę, że właśnie rada nadzorcza i walne zgromadzenie powołują członków zarządu. Wobec tego odmowa uwzględnienia sugestii tych organów powinna mieć charakter merytoryczny i być uzasadniona po to, by członkowie zarządu mogli obronić się przed odwołaniem ich z funkcji. Jak z kolei wskazuje Andrzej Kidyba: „Wydanie polecenia zmian w systemie zarządzania, innego podporządkowania pracownika, zmian systemu podejmowania uchwał, zastosowanie się do uwag poczynionych w trakcie kontroli itd. nie wiąże zarządu, jednak może stanowić podstawę do wykazania braku zawodowej staranności w odniesieniu do członków zarządu, gdy nie wezmą pod uwagę stosownych sugestii rady nadzorczej. Regulacja zawarta w komentowanym artykule ma na celu przeciwdziałanie wpływowi rady nadzorczej lub uchwał walnego zgromadzenia (a także samych akcjonariuszy) na zarządzanie (tzw. zakaz ‘mieszania się’ w zarządzanie), ale nie może zwalniać zarządu od racjonalnego systemu oceny zjawisk objętych kompetencjami rady nadzorczej czy też walnego zgromadzenia akcjonariuszy”. W ocenie Jerzego Naworskiego, w wypadku gdy statut spółki, zgodnie z art. 370 § 2 k.s.h. zawiera ograniczenie możliwości odwołania członków zarządu do ważnych powodów, wówczas niezastosowanie się do polecenia innego organu nie stanowi ważnego powodu uzasadniającego ich odwołanie.

Kidyba, Andrzej. Art. 375(1). W: Komentarz aktualizowany do art. 301-633 Kodeksu spółek handlowych. System Informacji Prawnej LEX, 2016. 2 Ustawa z dnia 12 grudnia 2003 r. o zmianie ustawy - Kodeks spółek handlowych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2003 Nr 229, poz. 2276). 3 Uzasadnienie do projektu ustawy z dnia 12 grudnia 2003 r. ustawy o zmianie ustawy Kodeks spółek handlowych oraz niektórych innych ustaw. 4 Frąckowiak, Józef. Art. 375(1). W: Kodeks spółek handlowych. Komentarz. Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, 2008. 5 Frąckowiak, Józef. Art. 375(1)… 6 Naworski, Jerzy Paweł. Art. 375(1). W: Kodeks spółek handlowych. Komentarz. Tytuł III. Spółki kapitałowe. Dział II. Spółka akcyjna. Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, 2012. 7 Naworski, Jerzy Paweł. Art. 375(1)… 8 Frąckowiak, Józef. Art. 375(1)… 1

Ponadto, interpretując art. 375 k.s.h. w związku z komentowanym przepisem należy dojść do wniosku, że ustawa bądź statut spółki mogą dawać radzie nadzorczej lub walnemu zgromadzeniu kompetencje do wydawania zarządowi wiążących poleceń dotyczących prowadzenia spraw spółki. Jednakże w ocenie Andrzeja Kidyby uprawnienia wynikające z przepisów lub statutu dotyczą jedynie oddziaływania na zarząd w procesie dokonywania czynności prawnych, a nie prowadzenia spraw spółki. W ocenie autora art. 3751 k.s.h. wyraźnie nakazuje oddzielenie kompetencji nadzorczych lub właścicielskich od zarządzania. Komentowany przepis nie dotyczy także decyzji strategicznych walnego zgromadzenia, które dotyczą rozwoju spółki. Nie są one bowiem związane z prowadzeniem praw spółki. Jak wskazuje Andrzej Kidyba: „W toku podejmowanych uchwał [wspólnicy] mogą starać się odpowiednio kształtować kierunki funkcjonowania spółki. Kierunki te mogą być również ukształtowane w statucie spółki. Nie może to być jednak oddziaływanie na bieżące funkcjonowanie.” Art. 3751 k.s.h. istotnie ogranicza wpływ rady nadzorczej i walnego zgromadzenia spółki akcyjnej na działalność spółki. Wydawanie zarządowi przez te organy wiążących poleceń dotyczących prowadzenia spraw spółki jest niedopuszczalne. Organy te mogą jednak kierować do zarządu w tym zakresie niewiążące sugestie, opinie i wnioski. Walne zgromadzenie ma ponadto uprawnienie do podejmowania uchwał w przedmiocie kierunków rozwoju spółki, nie mających jednak wpływu na bieżące jej funkcjonowanie. Piotr Włodawiec, radca prawny Jordan Sikorski, radca prawny Makuliński Moczydłowski Rostafiński Włodawiec Kancelaria Radców Prawnych i Adwokatów Prokurent sp. partnerska

Kohutek, Konrad, Olczyk, Magdalena, Rachwał, Anna, Rusinek, Michał, Spyra, Marcin i Wyrwiński, Michał. Art. 375(1). W: Kodeks spółek handlowych. Komentarz do zmian wprowadzonych ustawą z dnia 12 grudnia 2003 r. o zmianie ustawy - Kodeks spółek handlowych oraz niektórych innych ustaw. System Informacji Prawnej LEX, 2004. 10 W ocenie Jerzego Naworskiego praktykę taką należy jednak „zdecydowanie potępić” (Naworski, Jerzy Paweł. Art. 375(1)…). 11 Frąckowiak, Józef. Art. 375(1)… 12 Kidyba, Andrzej. Art. 375(1)… 13 Naworski, Jerzy Paweł. Art. 375(1)… 14 Naworski, Jerzy Paweł. Art. 375(1)… 15 Kidyba, Andrzej. Art. 375(1)… 16 Naworski, Jerzy Paweł. Art. 375(1)… 17 Kidyba, Andrzej. Art. 375(1)… 9

| 2/2016

45


PRAWO ŻYWNOŚCIOWE

Nowości legislacyjne Zmiany w prawie żywnościowym są szczególnie ważne dla branży spożywczej. To producenci odpowiadają za bezpieczeństwo swoich wyrobów. Każda nowelizacja może mieć poważny wpływ na funkcjonowanie zakładów. Dlatego nasi eksperci, co kwartał prezentują zestawienie najważniejszych zmian w prawie żywnościowym, ze szczególnym uwzględnieniem rynku mięsa.

I. RYNEK MIĘSA – ZMIANY W PRAWIE UNII EUROPEJSKIEJ Rozporządzenie weszło w życie 3 czerwca 2016 r. i od tej daty ma zastosowanie. Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2016/759 z dnia 28 kwietnia 2016 r. ustanawiające wykazy państw trzecich, części państw trzecich i terytoriów, z których państwa członkowskie zezwalają na wprowadzanie do Unii niektórych produktów pochodzenia zwierzęcego przeznaczonych do spożycia przez ludzi, określające wymagania dotyczące świadectw, zmieniające rozporządzenie (WE) nr 2074/2005 i uchylające decyzję 2003/812/WE.1

Zgodnie z rozporządzeniem określa się państwa trzecie, części państw trzecich i terytoria, z których państwa członkowskie zezwalają na przywóz następujących produktów pochodzenia zwierzęcego przeznaczonych do spożycia przez ludzi: l żabie udka; l ślimaki; l żelatyna; l kolagen; l surowce do produkcji żelatyny i kolagenu; l poddane obróbce surowce do produkcji żelatyny i kolagenu; l miód, mleczko pszczele i inne produkty pszczele; l niektóre produkty wysoko przetworzone; – które uzyskały wzór świadectwa do celów tranzytu przez UE.

Rozporządzenie weszło w życie 26 kwietnia 2016 r. i od tej daty ma zastosowanie. Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2016/535 z dnia 5 kwietnia 2016 r. zmieniające załącznik II do rozporządzenia (UE) nr 206/2010 w odniesieniu do włączenia Singapuru do wykazu krajów trzecich, ich terytoriów lub części, z których dozwolone jest wprowadzanie do Unii świeżego mięsa.2

Na podstawie rozporządzenia: l zmienia się część 1 załącznika II do rozporządzenia (UE) nr 206/2010, w ten sposób aby włączyć Singapur do wykazu krajów trzecich, ich terytoriów i części w celu zezwolenia na wprowadzanie do Unii przesyłek zawierających świeże mięso pochodzące z Nowej Zelandii, przeznaczonych do Unii oraz rozładowywanych i przeładowywanych w Singapurze oraz objętych tranzytem przez to państwo z przechowywaniem lub bez; l państwa członkowskie mogą zezwolić na wprowadzanie towarów objętych świadectwem z rozładunkiem, ewentualnym przechowywaniem i przeładunkiem świeżego mięsa pochodzącego z Nowej Zelandii, tylko wtedy, gdy to świadectwo wydane przez właściwy organ Singapuru oraz świadectwo weterynaryjne wydane przez właściwy organ Nowej Zelandii zostały wydane po dniu 26 kwietnia 2016 r.

Rozporządzenie weszło w życie 1 kwietnia 2016 r. i od tej daty ma zastosowanie. Rozporządzenie Komisji (UE) 2016/355 z dnia 11 marca 2016 r. zmieniające załącznik III do rozporządzenia (WE) nr 853/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady w odniesieniu do wymogów szczególnych dotyczących żelatyny, kolagenu i wysoko przetworzonych produktów pochodzenia zwierzęcego przeznaczonych do spożycia przez ludzi.3

Rozporządzenie ma na celu zapewnienie, aby surowce do produkcji żelatyny i kolagenu przeznaczonych do spożycia przez ludzi pochodziły ze źródeł, które spełniają wymagania dotyczące zdrowia ludzi i zwierząt określone w przepisach unijnych, w szczególności poprzez: l dostosowanie wymogów dotyczących procesu produkcji kolagenu, aby umożliwić praktyczne zmiany, w przypadkach gdy zmiana nie powoduje różnego poziomu ochrony zdrowia publicznego; l dostosowanie metod analitycznych weryfikacji poziomów pozostałości w żelatynie i kolagenie do najodpowiedniejszych ostatnio zatwierdzonych metod; l harmonizację warunków i ustanowienie wymogów szczególnych w zakresie produkcji niektórych wysoko przetworzonych produktów pochodzenia zwierzęcego przeznaczonych do spożycia przez ludzi.

Rozporządzenie weszło w życie 27 kwietnia 2016 r. i od tej daty ma zastosowanie.

Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2016/668 z dnia 27 kwietnia 2016 r. zmieniające rozporządzenie (WE) nr 1484/95 w odniesieniu do ustalania cen reprezentatywnych w sektorach mięsa drobiowego i jaj oraz w odniesieniu do albumin jaj.4

46

2/2016 |

Zgodnie z rozporządzeniem ustala się ceny reprezentatywne dla następujących produktów w sektorach mięsa drobiowego i jaj oraz w odniesieniu do albumin jaj: l kurczaki oskubane i wypatroszone, bez głów i łap oraz bez szyj, serc, wątróbek i żołądków, znane jako »kurczaki 70 %« lub inaczej prezentowane, mrożone; l kurczaki oskubane i wypatroszone, bez głów i łap oraz bez szyj, serc, wątróbek i żołądków, znane jako »kurczaki 65 %« lub inaczej prezentowane, mrożone; l kawałki z ptactwa z gatunku Gallus domesticus bez kości, mrożone, l piersi z kurczaka, mrożone; l nogi z kurczaka, mrożone; l kawałki z indyków bez kości, mrożone; l przetwory z ptactwa z gatunku Gallus domesticus niepoddane obróbce cieplnej.


PRAWO ŻYWNOŚCIOWE

Rozporządzenie weszło w życie 24 marca 2016 r. i od tej daty ma zastosowanie. Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2016/305 z dnia 3 marca 2016 r. zmieniające rozporządzenie (UE) nr 37/2010 w odniesieniu do substancji „gentamycyna”.5

Zgodnie z rozporządzeniem dokonuje się rozszerzenia stosowania (ekstrapolacji) ekstrapolację MLP dotyczących gentamycyny na wszystkie gatunki ssaków, od których lub z których pozyskuje się żywność, oraz na ryby. Do tej pory substancja ta była dozwolona, w odniesieniu do bydła i świń, w mięśniach, tłuszczu, wątrobie i nerkach oraz w mleku bydła.

Rozporządzenie weszło w życie 5 marca 2016 r. jednakże stosuje się je (jako sprostowanie) z mocą wsteczną od 3 listopada 2015 r. Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2016/312 z dnia 4 marca 2016 r. w sprawie sprostowania rozporządzenia (UE) nr 37/2010 w odniesieniu do substancji „tylwalozyna”.6

Na podstawie rozporządzenia należy sprostować, że pozostałością znacznikową odnośnie do świń oraz odnośnie do skóry i tłuszczu oraz wątroby drobiu jest „Suma tylwalozyny i 3-O-acetylotylozyny”, zaś pozostałość znacznikowa „tylwalozyna” ma zastosowanie jedynie do jaj drobiu.

II. AKTY PRAWNE ZWIĄZANE Z RYNKIEM MIĘSA – ZMIANY W PRAWIE UNII EUROPEJSKIEJ Rozporządzenie weszło w życie 25 kwietnia 2016 r. i od tej daty ma zastosowanie. Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2016/525 z dnia 30 marca 2016 r. rejestrujące w rejestrze chronionych nazw pochodzenia i chronionych oznaczeń geograficznych nazwę [Ternera de los Pirineos Catalanes/Vedella dels Pirineus Catalans/Vedell des Pyrénées Catalanes (ChOG)].7

Na postawie rozporządzenia nazwa „Ternera de los Pirineos Catalanes”/„Vedella dels Pirineus Catalans”/„Vedell des Pyrénées Catalanes” (ChOG) zostaje zarejestrowana. Nazwa powyższa określa produkt należący do klasy 1.1. Mięso świeże (i podroby), kraj pochodzenia – Hiszpania.

Rozporządzenie weszło w życie 10 maja 2016 r. i od tej daty ma zastosowanie. Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2016/604 z dnia 6 kwietnia 2016 r. rejestrujące w rejestrze chronionych nazw pochodzenia i chronionych oznaczeń geograficznych nazwę [Rosée des Pyrénées Catalanes (ChOG)].8

Na podstawie rozporządzenia nazwa „Rosée des Pyrénées Catalanes” (ChOG) zostaje zarejestrowana. Nazwa powyższa określa produkt należący do klasy 1.1. Mięso świeże (i podroby), kraj pochodzenia – Hiszpania i Francja.

Rozporządzenie weszło w życie 18 maja 2016 r. i od tej daty ma zastosowanie. Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2016/657 z dnia 27 kwietnia 2016 r. rejestrujące w rejestrze gwarantowanych tradycyjnych specjalności nazwę [Lietuviškas skilandis (GTS)].9

Na podstawie rozporządzenia nazwa „Lietuviškas skilandis” (GTS) zostaje niniejszym zarejestrowana. Nazwa powyższa określa produkt należący do klasy 1.2. Produkty wytworzone na bazie mięsa (podgotowanego, solonego, wędzonego itd.), kraj pochodzenia – Litwa.

Rozporządzenie weszło w życie 15 kwietnia 2016 r. jednakże stosuje się je z mocą wsteczną od 1 stycznia 2016 r. Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2016/576 z dnia 14 kwietnia 2016 r. zmieniające rozporządzenie (UE) nr 37/2010 w odniesieniu do substancji „rafoksanid.10

Zgodnie z rozporządzaniem maksymalny limit pozostałości (MLP) substancji rafoksanid określony tymczasowo, przedłuża się w odniesieniu do mleka bydlęcego i owczego w celu zakończenia trwających badań naukowych nad tą substancją.

Decyzja weszła w życie 23 kwietnia 2016 r. i od tej daty ma zastosowanie. Decyzja wykonawcza Komisji (UE) 2016/645 z dnia 22 kwietnia 2016 r. dotycząca niektórych środków ochronnych przeciwko chorobie guzowatej skóry bydła w Bułgarii (notyfikowana jako dokument nr C(2016) 3261).11

Zgodnie z decyzją określa się szczegółowe środki ochronne w związku z wystąpieniem ogniska choroby guzowatej skóry bydła w Bułgarii oraz dodatkowe środki, które mają wprowadzić państwa członkowskie.

| 2/2016

47


PRAWO ŻYWNOŚCIOWE

Rozporządzenie weszło w życie 29 marca 2016 r. i od tej daty ma zastosowanie. Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2016/329 z dnia 8 marca 2016 r. dotyczące zezwolenia na stosowanie 6-fitazy jako dodatku paszowego dla wszystkich gatunków ptaków oraz dla prosiąt odsadzonych od maciory, tuczników, macior i podrzędnych gatunków świń (posiadacz zezwolenia Lohmann Animal Nutrition GmbH).12

Zgodnie z rozporządzeniem: l preparat 6-fitaza, należący do kategorii „dodatki zootechniczne” i do grupy funkcjonalnej „substancje polepszające strawność”, zostaje dopuszczony jako dodatek stosowany w żywieniu zwierząt zgodnie z warunkami określonymi w załączniku; l dodatek może poprawić strawność fosforu, wykorzystanie fosforu lub mineralizację kości u kur niosek, kurcząt rzeźnych, wszystkich kategorii świń oraz u indyków rzeźnych.

Rozporządzenie weszło w życie 31 marca 2016 r. i od tej daty ma zastosowanie. Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2016/348 z dnia 10 marca 2016 r. zmieniające rozporządzenie wykonawcze (UE) nr 98/2012 w odniesieniu do minimalnej zawartości preparatu 6-fitazy (EC 3.1.3.26) wytwarzanej przez Komagataella pastoris (DSM 23036) stosowanego jako dodatek paszowy dla tuczników (posiadacz zezwolenia Huvepharma EOOD).13

Na podstawie rozporządzenia dokonuje się zmiany warunków zezwolenia na stosowanie preparatu 6-fitaza jako dodatku paszowego dla tuczników, polegającą na zmniejszeniu jego minimalnej zalecanej zawartości z 250 OTU/kg do 125 OTU/kg.

Rozporządzenie weszło w życie 26 marca 2016 r. i od tej daty ma zastosowanie. Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2016/433 z dnia 22 marca 2016 r. zmieniające załącznik I do rozporządzenia (WE) nr 798/2008 w zakresie wpisu dotyczącego Stanów Zjednoczonych Ameryki w wykazie państw trzecich, terytoriów, stref lub grup, z których dopuszczalny jest przywóz do Unii i tranzyt przez jej terytorium niektórych produktów drobiowych, w odniesieniu do wysoce zjadliwej grypy ptaków podtypu H7N8.14

Na podstawie rozporządzenia modyfikuje się zakaz wprowadzania do Unii niektórych towarów z USA, tak aby obejmował tylko niektóre części stanu Indiana, które zostały objęte ograniczeniami wprowadzonymi przez organy weterynaryjne Stanów Zjednoczonych ze względu na wcześniej występujące ogniska grypy H7N8.

Rozporządzenie weszło w życie 20 kwietnia 2016 r., jednakże stosuje się je od dnia 21 kwietnia 2021 r.

Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/429 z dnia 9 marca 2016 r. w sprawie przenośnych chorób zwierząt oraz zmieniające i uchylające niektóre akty w dziedzinie zdrowia zwierząt („Prawo o zdrowiu zwierząt”).15

48

2/2016 |

Na podstawie rozporządzenia m.in.: l ustanawia się przepisy dotyczące zapobiegania chorobom zwierząt przenoszącym się lub przenoszonym na zwierzęta lub na ludzi oraz przepisy dotyczące zwalczania takich chorób; l priorytetyzację chorób stanowiących przedmiot zainteresowania Unii oraz kategoryzację tych chorób, a także określenie obowiązków w zakresie zdrowia zwierząt; l wczesne wykrywanie chorób, powiadamianie o nich i sprawozdawczość w tym zakresie, nadzór, programy likwidacji choroby i status obszaru wolnego od choroby; l upowszechnianie wiedzy na temat chorób, gotowość na wypadek ich wystąpienia i ich zwalczanie; l rejestrację i zatwierdzanie zakładów i przewoźników, przemieszczanie i identyfikowalność zwierząt, materiału biologicznego i produktów pochodzenia zwierzęcego w Unii; l wprowadzanie do Unii zwierząt, materiału biologicznego i produktów pochodzenia zwierzęcego oraz wywóz takich przesyłek z Unii; l przemieszczanie o charakterze niehandlowym zwierząt domowych do państwa członkowskiego z innego państwa członkowskiego lub z państwa trzeciego, lub z terytorium; l środki nadzwyczajne wprowadzane w sytuacji nadzwyczajnej związanej z chorobą.


PRAWO ŻYWNOŚCIOWE

III. RYNEK MIĘSA – ZMIANY W PRAWIE POLSKIM Rozporządzenie weszło w życie 19 marca 2016 r., z wyjątkiem § 1 pkt 2, który wszedł w życie 5 marca 2016 r. Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 18 lutego 2016 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie określenia spraw rozstrzyganych w drodze decyzji administracyjnych przez powiatowego lekarza weterynarii albo urzędowego lekarza weterynarii z upoważnienia powiatowego lekarza weterynarii16, wydane na podstawie art. 7 ust. 4 ustawy z dnia 16 grudnia 2005 r. o produktach pochodzenia zwierzęcego.17

Zgodnie z nowelizacją, powiatowy lekarz weterynarii, w celu realizacji zadań wynikających z przepisów rozporządzenia (WE) nr 853/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 29 kwietnia 2004 r. ustanawiającego szczególne przepisy dotyczące higieny w odniesieniu do żywności pochodzenia zwierzęcego18, wydaje decyzje administracyjne w sprawie udzielenia zgody na transport kończyn poniżej stawu nadgarstkowego i skokowego niepoddanych oskórowaniu lub sparzeniu i usunięciu sierści do zakładu zatwierdzonego zgodnie z art. 4 ust. 2 rozporządzenia nr 853/2004, dokonującego dalszej obróbki w celu przetworzenia w żywność. Nastąpiła również zmiana podstawy prawnej realizacji zadań (§ 5) przez powiatowego lekarza weterynarii dotyczących urzędowych kontroli w odniesieniu do włośni (Trichinella) w mięsie.

Rozporządzenie weszło w życie 11 marca 2016 r. Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 3 marca 2016 r. w sprawie wprowadzenia „Krajowego programu zwalczania niektórych serotypów Salmonella w stadach indyków hodowlanych” na 2016 r. 19 wydane na podstawie art. 57 ust. 7 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt.20

Rozporządzenie wprowadza „Krajowy program zwalczania niektórych serotypów Salmonella w stadach indyków hodowlanych” na 2016 r. Program ten stosuje się do finansowania kosztów m.in. badań laboratoryjnych, szczepień, zniszczenia lub unieszkodliwienia, czyszczenia i odkażania podjętych od dnia 1 stycznia 2016 r.

Rozporządzenie weszło w życie 19 marca 2016 r. Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 18 marca 2016 r. w sprawie nabywania uprawnień do wykonywania niektórych czynności związanych z oceną jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych oraz dokumentowania tych czynności 21 ,wydane na podstawie art. 38 ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych.22

Rozporządzenie określa sposób powoływania i skład komisji kwalifikacyjnej oraz sposób przeprowadzania egzaminu dla: l pracowników Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, w celu możliwości upoważniania ich do załatwiania spraw w ich imieniu, w tym do wydawania decyzji administracyjnych; l osób ubiegających się o kwalifikację rzeczoznawcy, w celu umożliwienia pobierania próbek artykułów rolno-spożywczych oraz ustalania klasy jakości tusz zwierząt rzeźnych.

IV. AKTY PRAWNE ZWIĄZANE Z RYNKIEM MIĘSA – PRAWO POLSKIE. Rozporządzenie weszło w życie 27 maja 2016 r. Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków, jakie powinny spełniać podmioty, które prowadzą obrót detaliczny produktami leczniczymi weterynaryjnymi wydawanymi bez przepisu lekarza, kryteriów klasyfikacji tych produktów oraz ich wykazu 23, wydane na podstawie art. 71 ust. 4 ustawy z dnia 6 września 2001 r. - Prawo farmaceutyczne.24

Na podstawie rozporządzenia w rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 3 kwietnia 2008 r. w sprawie warunków, jakie powinny spełniać podmioty, które prowadzą obrót detaliczny produktami leczniczymi weterynaryjnymi wydawanymi bez przepisu lekarza, kryteriów klasyfikacji tych produktów oraz ich wykazu, nowe brzmienie otrzymują następujące załączniki: l Załącznik 1. Kryteria klasyfikacji produktów leczniczych weterynaryjnych do wykazu produktów leczniczych weterynaryjnych, które mogą być przedmiotem obrotu przez podmioty, które prowadzą obrót detaliczny produktami leczniczymi weterynaryjnymi wydawanymi bez przepisu lekarza; l Załącznik 2. Wykaz produktów leczniczych weterynaryjnych, które mogą być przedmiotem obrotu przez podmioty, które prowadzą obrót detaliczny produktami leczniczymi weterynaryjnymi wydawanymi bez przepisu lekarza.

Dz. U. UE seria L z dnia 14 maja 2016 r., 126/13; 2 Dz. U. UE seria L z dnia 6 kwietnia 2016 r., 89/8; 3 Dz. U. UE seria L z dnia 12 marca 2016 r., 67/22; 4 Dz. U. UE seria L z dnia 29 kwietnia 2016 r., 115/31; 5 Dz. U. UE seria L z dnia 4 marca 2016 r., 58/35; 6 Dz. U. UE seria L z dnia 5 marca 2016 r., 60/3; 7 Dz. U. UE seria L z dnia 5 kwietnia 2016 r., 88/24; 8 Dz. U. UE seria L z dnia 20 kwietnia 2016 r., 104/10; 9 Dz. U. UE seria L z dnia 28 kwietnia 2016 r., 114/6; 10 Dz. U. UE seria L z dnia 15 kwietnia 2016 r., 99/1; 11 Dz. U. UE seria L z dnia 23 kwietnia 2016 r., 108/61; 12 Dz. U. UE seria L z dnia 8 marca 2016 r., 62/5; 13 Dz. U. UE seria L z dnia 11 marca 2016 r., 65/56; 14 Dz. U. UE seria L z dnia 23 marca 2016 r., 76/26; 15 Dz. U. UE seria L z dnia 31 marca 2016 r., 84/1; 16 Dz. U. z 2016 r. poz. 272; 17 Dz. U. z 2014 r. poz. 1577 ze zm.; 18 Dz. U. UE seria L z dnia 30 kwietnia 2004 r., 139/55; 19 Dz. U. z 2016 r. poz. 307; 20 Dz. U. z 2014 r. poz. 1539 ze zm.; 21 Dz. U. z 2016 r. poz. 398; 22 Dz. U. z 2015 r. poz. 678 ze zm.; 23 Dz. U. z 2016 r. poz. 653; 24 Dz. U. z 2008 r. poz. 271 ze zm.; 1

www.food-law.pl

| 2/2016

49


ZWIĄZEK OD KUCHNI Poniżej prezentujemy nowości branży mięsnej ostatniego kwartału. Rubryka w całości poświęcona jest firmom zrzeszonym w Związku Polskie Mięso. Za rynkowe sukcesy debiutujących produktów trzymamy mocno kciuki.

TRZY ODSŁONY DOBREGO SMAKU Klasyczny, paprykowy czy pomidorowy? Przedstawiamy nowe propozycje pasztetów marki Łuków w trzech wariantach smakowych. Na który dziś masz ochotę? Oferta pasztetów firmy Łuków powiększyła się właśnie o trzy nowe produkty – Pasztet delikatny, Pasztet pomidorowy, Pasztet paprykowy. To produkty, które łączą wyśmienity smak z wysoką jakością. Wybierając je masz pewność, że jesz zdrowo! Nie zawierają MOM-u (mięsa oddzielanego mechanicznie), wzmacniaczy smaku oraz sztucznych barwników. Są w sam raz dla dzieci! Mają aksamitną konsystencję, perfekcyjnie się rozsmarowują – są idealne na kanapkę! Lubią towarzystwo świeżych warzyw i aromatycznych ziół.

„KOLEKCJA SMAKÓW NAJWYŻSZEJ JAKOŚCI” Nowa linia produktów od Zakładów Mięsnych Henryka Stokłosy - to wysokiej jakości asortyment, wyprodukowany ze szlachetnego mięsa, wzbogacony wyjątkowym smakiem naturalnych przypraw. Kwintesencję smaku i aromatu nadaje wędlinom wędzenie prawdziwym dymem olchowo - bukowym. W jej skład wchodzą: parówki szlachetne, kiełbaski z szynki, kiełbasa z wołowiną, polędwica z wędzarni oraz szynka z wędzarni. Kolekcja Smaków Najwyższej Jakości to również ukłon w stronę propagowania zdrowego stylu życia produkty nie zawierają dodatku glutaminianu sodu i fosforanów.

CUKINIA FASZEROWANA MIĘSEM Wydrążona, pozbawiona pestek cukinia, nadziana mięsem wieprzowym z dodatkiem aromatycznych przypraw, to najnowsza propozycja Country Grill firmy Olewnik. Wygodne opakowanie, świetne połączenie warzyw z dobrze doprawionym mięsem. Danie gotowe do pieczenia na ruszcie grilla, ale także do przygotowania w piekarniku.

50

2/2016 |


ZWIĄZEK OD KUCHNI

KABANOSY KLASYCZNE Z SOKOŁOWA WKRÓTCE W NOWEJ ODSŁONIE Niebawem na rynku pojawią się Kabanosy klasyczne Sokołów w nowoczesnym i eleganckim opakowaniu. Nie zawierają glutaminianu sodu i fosforanów, a niepowtarzalna kompozycja przypraw i specjalnie selekcjonowane mięso wieprzowe decydują o ich znakomitych walorach smakowych. Kabanosy klasyczne Sokołów to niezastąpiona przekąska dla prawdziwych kibiców, osób aktywnie spędzających czas, lubiących spotkania towarzyskie, przebywających w pracy lub w podróży. Polecamy je szczególnie podczas Euro 2016.

ZAUTOMATYZOWANE MAGAZYNOWANIE OD KA-GRA Podczas produkcji przepływ produktów nie zawsze jest taki sam. Aby utrzymać porządek produkcyjny w sposób ekonomiczny, często niezbędne jest przechowywanie i sortowanie produktów przed ich przekierowaniem do odpowiednich stref. W ofercie firmy KA-GRA znaleźć można w pełni zautomatyzowane systemy magazynowania zapewniające skuteczne zarządzanie produkcją oraz narzędzia do kontrolowania i poprawy produktywności. Dostępnych jest kilka rodzajów systemów magazynowych, a każdy z nich dopasowany jest do obsługi danych typów pojemnika, stosowanych na produkcji.

ŁATWOŚĆ OTWIERANIA GWARANTOWANA PRZEZ CRYOVAC® GRIP&TEAR® Worki termozgrzewalne w pakowaniu próżniowym zapewniają bezpieczeństwo produktu, jednak często do ich otworzenia potrzebne są noże lub nożyczki. Sealed Air wprowadził rozwiązanie, które pozwala na otwarcie opakowania bez użycia ostrych narzędzi. Woreczki z serii Cryovac® Grip&Tear® są wyposażone w mały uchwyt, który umożliwia łatwe i wygodne otwarcie opakowania. Uchwyt jest dostępny na woreczkach w pełnym zakresie wymiarów, dzięki czemu funkcja łatwego otwierania jest dostępna dla produktów o różnych kształtach i rozmiarach. Szczelność i doskonałe przyleganie do produktu, przejrzystość i połysk oraz możliwość wykonania nadruku na opakowaniu gwarantują idealną prezentację produktu.

HANDTMANN VF 800 - NADZIEWANIE PRÓŻNIOWE MA NOWE IMIĘ! Nowa seria nadziewarek próżniowych Handtmann VF 800 to ponad 100 innowacyjnych rozwiązań! Długoterminowa, duża dokładność porcjowania, minimalne zużycie, wydajność dopasowana do indywidualnych potrzeb, szeroki zakres zastosowań, wysoki poziom higieny i ergonomii nadziewarek próżniowych Handtmann seria VF 800 tworzy podstawę sukcesu Twojej firmy. Dystrybutor firmy Handtmann – www.promar.pl

| 2/2016

51


Polskie Mięso, numer 20  

Wydanie czerwiec-sierpień 2016 branżowego kwartalnika Polskie Mięso.

Polskie Mięso, numer 20  

Wydanie czerwiec-sierpień 2016 branżowego kwartalnika Polskie Mięso.

Advertisement