Page 1

Numer 5/2018 (68) lipiec-sierpień 29,90 zł netto (plus 8% VAT)

ISSN 2084–3151

MARCIN OLESIAK

właściciel sieci Lodolandia, Kołacz na Okrągło i Bafra Kebab

Słodki biznes

Bezpieczeństwo w galeriach handlowych Czy umundurowani ochroniarze w centrach handlowych zapewniają nam bezpieczeństwo?

E-commerce nie ma granic

Rozmowa z Patrycją Sass-Staniszewską, Prezes Izby Gospodarki Elektronicznej

Moda to moja pasja

Inwestujemy w rozwój

Przykładamy wagę do smaku

Wojciech Tulwin dyrektor marketingu i PR marki Recman

Przemysław Szczęsny członek zarządów Fit Invest i Zdrofit

Piotr Niemiec właściciel sieci restauracji Olimp


NAJLEPSZE WYROBY TRADYCYJNE

Z DZIADA PRADZIADA Realizujemy 60 tys. transakcji miesięcznie w 30 Galeriach i Centrach Handlowych w całej Polsce

Oferujemy tylko produkty bez konserwantów, odpowiadając na rosnące trendy

www.zdziadapradziada.pl

Szukamy kolejnych lokalizacji. Zapraszamy do współpracy

telefon kontaktowy 503 546 888


W NUMERZE

30

58

SŁODKI BIZNES PRZYKŁADAMY WAGĘ DO SMAKU

Street food jest bardzo popularny. Moda na food trucki przyszła do nas z Zachodu, a Polacy uwielbiają jedzenie pod chmurką. Rozmawiamy z finansistą Marcinem Olesiakiem, będącym twórcą sieci Lodolandia, który zawsze marzył o własnej firmie - dlatego też razem z bratem założył spółkę o nazwie Sweet Gallery. Marcin Olesiak zdradza przepis na efektywny biznes i opowiada o dynamicznym rozwoju swojej firmy

Dzięki ściśle określonej wizji i konsekwentnej realizacji przyjętych założeń Piotr Niemiec, właściciel restauracji Olimp, zbudował sieć 78 lokali gastronomicznych cieszących się rosnącą popularnością

BEZPIECZEŃSTWO W CENTRACH HANDLOWYCH

18

Czy Klienci podczas zakupów mogą rzeczywiście czuć się bezpiecznie? Spacerując po centrum handlowym, napotykamy na umundurowanych ochroniarzy. Jednak czy to wystarczy?

WYDAWCA

CentraNet s.c. Dominik Rybarczyk, Paweł Tracichleb ul. Wronczyńska 10, 60-102 Poznań centranet@centranet.pl, www.centranet.pl ISSN: 2084-3151

REDAKCJA

Galerie Handlowe ul. Kościańska 30/2 60-112 Poznań redakcja@galeriehandlowe.pl www.galeriehandlowe.pl

REDAKTOR NACZELNA Eliza Mrowińska-Zalas

KOREKTA

Grażyna Dobromilska

NA OKŁADCE

MARCIN OLESIAK SWEET GALLERY


40

50

MODA TO MOJA PASJA Modą i wizerunkiem interesuje się coraz więcej Polaków. W przypadku Wojciecha Tulwina, dyrektora marketingu i PR marki Recman, moda męska była obecna właściwie przez całe jego życie, odkąd 32 lata temu działalność w branży odzieży dla panów rozpoczął jego ojciec, Roman Tulwin

68

INWESTUJEMY W ROZWÓJ

Za pięć lat członkami klubów fitness może być nawet 4 miliony Polaków, dlatego Fit Invest, będący właścicielem takich marek, jak: Zdrofit, S4 czy Fabryka Formy, celuje również w seniorów. O recepcie na sukces rozmawiamy z Przemysławem Szczęsnym, członkiem zarządów Fit Invest i Zdrofit

E-COMMERCE NIE MA GRANIC Najchętniej w Internecie kupujemy ubrania, sprzęt AGD i RTV oraz produkty z działu dom i ogród. Zacierają się różnice w udziale kobiet i mężczyzn w e-zakupach. Podobnie będzie z wiekiem. Patrycja Sass-Staniszewska, Prezes Izby Gospodarki Elektronicznej, twierdzi, że wygoda e-commerce odpowiada potrzebom również seniorów

PROJEKT, SKŁAD I FOTOEDYCJA Piotr Przepiórkowski

DRUK I DYSTRYBUCJA Print Studio w Kobyłce

DZIAŁ REKLAMY I PRENUMERATY Paweł Tracichleb, tel. 608 388 128 p.tracichleb@galeriehandlowe.pl Julita Serafinko, tel. 791 355 332 j.serafinko@galeriehandlowe.pl

Redakcja Magazynu Galerie Handlowe ma prawo wyboru nadesłanych materiałów, a także korekty i skracania otrzymanych tekstów. Materiałów niezamówionych nie zwracamy. Wszelkie materiały publikowane w czasopiśmie Galerie Handlowe są objęte ochroną prawa autorskiego. Za treść reklam i ogłoszeń redakcja nie odpowiada. Zabroniona jest bezumowna sprzedaż czasopisma po cenie niższej od ceny detalicznej ustalonej przez wydawcę.


Rada programowa

Aleksander

Andrzej

Tariq

WALCZAK

SŁOMKA

AL-SAKKAF

Prezes Zarządu Dekada SA

Dyrektor Zarządzający Jet Line Sp. z o.o. Sp. k.

Członek Zarządu Change of Scandinavia Poland Sp. z o.o.

Specjalizacja: Przygotowanie i realizacja nowych centrów handlowych oraz zarządzanie posiadanym portfelem nieruchomości

Specjalizacja: Zarządzanie spółką Jet Line, w tym zespołami sprzedaży, marketingu oraz realizacji kampanii outdoorowych

Specjalizacja: Członek zarządu COS Poland, odpowiedzialny za rozwój i sprzedaż sieci Change Lingerie w Polsce

 www.dekadasa.pl

 www.jetline.pl

 www.change.com

Wojciech

Piotr

Martyna

CHOCHOŁOWICZ

MICHALAK

MAĆKÓW

Dyrektor Marketingu Gino Rossi SA

Dyrektor Sieci Detalicznej Puccini Sp. z o.o.

Retail Marketing Manager Fotojoker Sp. z o.o.

Specjalizacja: Budowanie wizerunku marki Gino Rossi oraz pozycji firmy jako lidera branży obuwniczej na rynku polskim

Specjalizacja: Zarządzanie siecią sprzedaży detalicznej firmy Puccini i koordynacja procesu sprzedaży

Specjalizacja: Marketing sieci sklepów Fotojoker oraz budowanie rozpoznawalności marki CEWE w Polsce

 www.gino-rossi.com

 www.puccini.pl

 www.fotojoker.pl

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


EKSPERCI SEKTORA RETAIL

Marek

Krzysztof

Alan

KOWALSKI

CIEŚLA

DUDKIEWICZ

Przewodniczący Federacji Federacja Przedsiębiorców Polskich

Prezes Zarządu EVER Cleaning Sp. z o.o.

Radca prawny Business Centre Club

Specjalizacja: Ekspert w zakresie zamówień publicznych, rynku pracy oraz zatrudnienia i rehabilitacji osób niepełnosprawnych

Specjalizacja: Optymalizacja kosztów usług utrzymania nieruchomości (utrzymanie czystości, ochrona)

Specjalizacja: Prawo żywnościowe oraz prawo e-commerce

 federacjaprzedsiebiorcow.pl

 www.grupaever.pl

Maciej

Richard

 www.bcc.org.pl  www: www.kancelaria-dcc.pl

Tomasz

KEEN

PTASZYŃSKI

WOJAK

CEO CityFit

Dyrektor Generalny Polska Izba Handlu

Wiceprezes Zarządu Konsalnet Holding S.A.

Specjalizacja: Ekspert rynku nieruchomości oraz handlu detalicznego, założyciel sieci Cityfit

Specjalizacja: Działalność w zakresie poprawy funkcjonowania firm handlowych w Polsce i Unii Europejskiej

Specjalizacja: Łączenie spółek, akwizycje, restrukturyzacja, sprzedaż i rentowność

 www.cityfit.pl

 www.pih.org.pl

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018

 www.konsalnet.pl

7


Rada programowa

Marcin

Andrzej

Jerzy

OLESIAK

SOBOLIK

OSIKA

Właściciel, Dyrektor ds. Rozwoju Sieci Sprzedaży Sweet Gallery Sp. z o.o. sp. k.

Członek Zarządu MediaMarktSaturn Polska, Dyrektor Operacyjny sieci sklepów MediaMarkt

Prezes Promedia

Specjalizacja: Odpowiedzialny za rozwój sieci Lodolandia, Kołacz na Okrągło, Bafra Kebab

Specjalizacja: Ekspert rynku handlu detalicznego

 www.lodolandia.pl  www.kolacznaokraglo.pl  www.bafrakebab.pl

 www.mediamarkt.pl

Tomasz

Jakub

Specjalizacja: Ekspert ds. sprzedaży i marketingu  www.promedia.biz.pl

Andrzej

GOŁĘBIEWSKI

MATUSZEWSKI

JACKIEWICZ

Prezes Zarządu spółki Nesperta właściciela marki Semilac

Dyrektor Zarządzający Sieć Wyjątkowy Prezent

Dyrektor Zarządzający Costa Coffee Europe

Specjalizacja: Ekspert rynku handlu detalicznego

Specjalizacja: Ekspert rynku handlu detalicznego

Specjalizacja: Ekspert rynku retail i FMCG

 www.nesperta.eu

 www.wyjatkowyprezent.pl

 www.costacoffee.pl

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


EKSPERCI SEKTORA RETAIL

Arkadiusz

Ania

Norbert W.

SZCZEPANIAK

KRUK

SCHEELE

Wiceprezes Zarządu ds. Finansowych w Natura Sp. z o.o.

Główna projektantka, Dyrektor Kreatywna marki ANIA KRUK

Director of Country – C&A Mode Central Eastern Europe

Specjalizacja: wszechstronna wiedza w obszarze finansów: planowania, oceny inwestycji, due dilligence, controlingu oraz budowy strategii przedsiębiorstwa czy łańcucha dostaw

Specjalizacja: Ekspert rynku retail

Specjalizacja: Ekspert rynku retail Europy Środkowo-Wschodniej

 www.aniakruk.pl

 www.c-and-a.com

 www.drogerienatura.pl

Radosław

Grzegorz

Bartosz

KACZMAREK

SKOTAREK

PIOTROWSKI

CFO DUKA Group

Założyciel Focus Agency Sp. z o.o.

Dyrektor działu rozwoju NEONET

Specjalizacja: Ekspert rynku handlu detalicznego, współzarządzający w wielosektorowej Grupie Kapitałowej

Specjalizacja: Odpowiedzialny za rozwój Focus Agency w branży retail

Specjalizacja: Ekspert rynku handlu detalicznego

 www.focus-agency.pl

 www.neonet.pl

 www. dukapolska.com

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018

9


Rada programowa

Sławomir

Mariusz

Ronan

UHEREK

PNIEWSKI

MARTIN

Członek Zarządu MediaMarktSaturn Dyrektor Operacyjny sieci sklepów Saturn

Prezes Zarządu VIVE Profit Center

Wiceprezes Carrefour Dyrektor Operacji w Carrefour Polska

Specjalizacja: Ekspert rynku handlu detalicznego

Specjalizacja: Skupia się m.in. na działaniach rozwojowych, sprawowaniu kontroli kierowniczej nad całokształtem działalności oraz wdrażaniu planów i strategii spółki

Specjalizacja: Odpowiedzialny za inwestycje i ekspansję Carrefour na rynku nieruchomości komercyjnych

 www.saturn.pl

 www.carrefour.pl

 www.vive.com.pl

Paweł

Krystian

Joanna

GAJ

NOWAKOWSKI

BASIURA

Zarządzający pionem Trade Marketingu w firmie Meble VOX Sp. z o.o.

Współzałożyciel Focus Agency Sp. z o. o., New Business Manager

HR Manager Grupa Gastromall

Specjalizacja: Realizuje strategię marki, opracowuje lokalne plany wsparcia, odpowiada za wdrożenie oraz komunikację nowych produktów  www.vox.pl

Specjalizacja: Współzałożyciel Focus Agency Sp. z o.o., New Business Manager

Specjalizacja: Planowanie ścieżek kariery pracowników firmy, organizowanie szkoleń, pozyskiwanie nowych pracowników

 www. focus-agency.pl

 www.gastromallgroup.pl

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


EKSPERCI SEKTORA RETAIL

Barbara

Paweł

Sébastien

CHWESIUK

CZARNECKI

JEDREJ

Założycielka i Właścicielka, Dyrektor Kreatywna marek Bialcon i Rabarbar

Właściciel i Członek Zarządu firmy Medler Sp. z o.o.

Dyrektor Generalny GO Sport Polska

Specjalizacja: Ekspert rynku handlu detalicznego z 20-letnim doświadczeniem w branży mody

Specjalizacja: Zarządzanie spółką Medler Sp. z o.o., pozyskiwanie nowych klientów, logistyka międzynarodowa związana z działalnością firmy

Specjalizacja: Ekspert polskiego i środkowo-europejskiego rynku retail

 www.bialcon.pl

 www.go-sport.pl

 www.medler.pl

Dorota

Barbara

Paweł

POMACHO-PĄTKIEWICZ

SROKA-GOSKA

KRAWCZYK

Dyrektor Zarządzająca w Pandora Jewelry CEE Sp. z o.o.

Członek Zarządu i Dyrektor Zarządzająca New Look Poland

Lider Rozwoju w Decathlon Polska

Specjalizacja: Ekspert rynku handlu detalicznego, segmentu dóbr premium i luksusowych

Specjalizacja: Ekspert rynku handlu detalicznego

Specjalizacja: Ekspert rynku handlu detalicznego

 www.newlook.com

 www.decathlon.pl

 www.pandora.net

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018

11


Rada programowa

Łukasz

Przemysław

Piotr

BŁAŻEJEWSKI

GURBAN

UBYCH

Dyrektor Zarządzający siecią Meat&Fit i 7 Street – Bar&Grill

Dyrektor Operacyjny Agata S.A.

Menedżer Produktu ds. Ochrony Danych w Grupie DEKRA

Specjalizacja: ekspert rynku retail

Specjalizacja: Odpowiedzialny za całą sieć sprzedaży i funkcjonowanie wszystkich 24 salonów Agata w Polsce

Specjalizacja: optymalizacja procesów biznesowych, zarządzanie ryzykiem, ochrona danych

 www.meatandfit.pl | www.7street.pl

 www.dekra.pl

 www.agatameble.pl

Wojciech

Michał

Jakub

TULWIN

SKOWRONEK

JARCZEWSKI

Dyrektor ds. Marketingu i PR Recman

Współtwórca i CEO Telakces.com

Dyrektor Działu Public Relations i Rozwoju Biznesu Metro Properties

Specjalizacja: Ekspert zarządzania siecią detaliczną i marketingu mody

Specjalizacja: Zarządzanie i koordynacja rozwoju franczyzowej sieci sprzedaży, a także import oraz dystrybucja akcesoriów GSM

Specjalizacja: Marketing, zarządzanie wizerunkiem przedsiębiorstw i komunikacja kryzysowa

 www.recman.pl

 www.metro-properties.pl

 www.telakces.com

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


Cagatay

Katarzyna

ISIK

BIELECKA

Retail Sales and Marketing Director Cross Poland Sp. z o.o.

Dyrektor Generalna Sephora Polska

Specjalizacja: marketing, ekspert rynku retail

Specjalizacja: ekspert rynku retail z 18-letnim doświadczeniem

 www.crossjeans.pl

 www.sephora.pl

Wojciech

STEFAŃCZYK Country Manager firmy Super Prezenty Specjalizacja: W firmie Super Prezenty odpowiada za zwiększanie przychodów, poszerzanie oferty i kanałów sprzedaży oraz pozyskiwanie nowych partnerów  www.superprezenty.pl

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018

Monika

MACIEJEWSKA-BANASZCZYK Współzałożycielka Ergo International, właściciela marki Villa Italia Specjalizacja: ekspert rynku porcelany, ceramiki i artykułów wyposażenia wnętrz  www.villaitalia.pl

DOŁĄCZ DO GRONA SPECJALISTÓW RADY PROGRAMOWEJ MAGAZYNU GALERIE HANDLOWE I DZIEL SIĘ SWOIMI SPOSTRZEŻENIAMI DOTYCZĄCYMI FUNKCJONOWANIA BRANŻY RETAIL www.magazyngalerie.pl


Może być w Twoim garażu naprawdę szybko. Wybierz Porsche Macan w gotowej konfiguracji.

Porsche Centrum Sopot Auto LELLEK Group Al. Niepodległości 956 81-861 Sopot Mail: porsche.sopot@lellek.com.pl Tel. 58 550 911 0

Porsche Macan: w zależności od wariantu zużycie paliwa(l/100km) w cyklu łączonym od 7,2 do 7,4 ,emisja CO2 od 167 do 172g/km(dane na podstawie świadectw homologacji typu). Informacje dotyczące odzysku i recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji na stronie www.porsche-sopot.pl


Bezpieczeństwo

przede wszystkim

Zapewnienie bezpieczeństwa w centrach handlowych jest kwestią bardzo złożoną. Mając na uwadze duże skupienie punktów handlowo-usługowych w jednym miejscu i znaczne zróżnicowanie oferty śmiało możemy przyjąć, że równie szerokie jest spektrum ryzyk występujących w dużych obiektach handlowych. Lista ta jest bardzo rozległa i obejmuje potencjalne zjawiska dewastacji, kradzieży, przestępczości zorganizowanej, zakłócania porządku publicznego, posługiwania się sfałszowanymi kartami płatniczymi, prób wymuszania haraczy, napadów na sklepy z biżuterią i kantory, katastrofy budowlanej, wybuchu pożaru czy zamachu terrorystycznego. Tak zróżnicowane ryzyka są związane głównie z publicznym charakterem obiektu, zgromadzeniem mienia o często ogromnej wartości na stosunkowo niewielkim obszarze oraz patologią związaną z przebywaniem pełnej, przekrojowej reprezentacji społeczeństwa w tego typu obiektach. Czy Polacy więc mogą czuć się rzeczywiście bezpiecznie podczas zakupów? Na to pytanie starają się odpowiedzieć w wakacyjnym numerze Magazynu Galerie Handlowe eksperci zrzeszeni w Radzie Programowej. Ponadto Państwa uwadze polecamy m.in. obszerny wywiad z Marcinem Olesiakiem, właścicielem Sweet Gallery Sp. z o.o. sp. k., Dyrektorem ds. Rozwoju Sieci Sprzedaży, dla którego spełnienie marzeń o własnej formie było ważniejsze niż 3 asystentki i wygodne stanowisko, a także rozmowę z Wojciechem Tulwinem, Dyrektorem ds. Marketingu i PR marki Recman, któremu również w życiu udało się połączyć pracę z pasją. Życzę przyjemnej lektury! Eliza Mrowińska-Zalas redaktor naczelna


Rozmowa z Joanną Jastrząbek, Dyrektor Zarządzającą Agencją Eventową Master

Fot. Master

JEDYNI NA RYNKU

ADVER TORIAL

W ciągu dosłownie kilku lat rynek eventowy w galeriach przeszedł całkowitą metamorfozę. Malowanie buziek czy też rozdawanie balonów stało się historycznym przeżytkiem. Klienci są bardziej świadomi, wiedzą, czego chcą, a galerie muszą im to zapewnić. Firmy eventowe prześcigają się w pomysłach. Agencja Eventowa Master znalazła w tym całym szaleństwie przestrzeń dla siebie

C

o odróżnia Waszą agencję od pozostałych? Jesteśmy jedyną agencją eventową w Polsce, która tworzy eventy oparte na olbrzymich dekoracjach w postaci budowli. Niektóre z nich mają wewnątrz nawet 80 m kw. Zgodnie z dewizą „Umiesz liczyć, licz na siebie”, postanowiliśmy stać się niezależni i stworzyliśmy własny park maszynowy oraz zespół projektantów i grafików, tak więc wszystko, co mamy w swojej ofercie, stworzyliśmy sami i jesteśmy w stanie na bieżąco dostosowywać do indywidualnych potrzeb naszych Klientów. Jest to olbrzymie przedsięwzięcie. Jak wygląda proces tworzenia takiego eventu? Tak, rzeczywiście, jest to długotrwały i wymagający proces. Najpierw powstaje pomysł, temat eventu, następnie budujemy scenariusz, do którego projektujemy dekoracje. Wszystko musi być idealnie dopasowane, spójne. Jak wiele osób jest zaangażowanych w takie projekty? Wyznajemy zasadę, że nie ilość, a jakość ma znaczenie. Przez lata udało nam się zbudować wspaniały zespół. Są to ludzie kreatywni, uzdolnieni oraz bardzo pracowici. Zdarza się, że nie śpimy 2-3 doby, ale nikt nie narzeka. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że tworzymy zespół i każdy jest zależny od pracy drugiego. W tej branży nie da się działać w pojedynkę. „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego” !

Jak udało się Pani zbudować tak zgrany zespół? Wyznaję zasadę human to human. Mam bardzo ludzkie, przyjacielskie podejście do moich pracowników. Myślę, że absolutna szczerość, szacunek i zrozumienie z mojej strony spowodowały, że tak funkcjonujemy w naszej firmie. My się po prostu lubimy. Gdy mamy chwilę wolnego, organizujemy spotkania integracyjne (śmiech). Z których eventów jest Pani najbardziej dumna? Szczerze to ze wszystkich, ale najbardziej lubię Świat Magii za piękny budynek, który zawsze, gdziekolwiek jesteśmy, wzbudza zachwyt, oraz za dopracowane wnętrze, które oddaje doskonale klimat imprezy. No i teraz nasze nowe dziecko – „Akademia Pana Kleksa”. Budynek dopracowany jest w najmniejszych szczegółach. Nawet dach jest prawdziwy (śmiech). Co dalej, jakie plany? Oczywiście mamy już koncepcje na następne eventy. Nie będę zdradzać za wiele, powiem tylko, że tym razem pracujemy nad wystawami. W każdym razie w Polsce jeszcze czegoś takiego nie było! Czy oprócz eventów scenariuszowych, organizujecie także inne? Jak najbardziej. Przez tyle lat poznaliśmy światek celebrytów. Często zapraszamy ich do współpracy i razem tworzymy niezapomniane eventy. Nie ma rzeczy niemożliwych, jesteśmy w stanie sprostać każdemu zadaniu. A im trudniejsze, tym satysfakcja większa (śmiech). 

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


18

OPINIE EKSPERTÓW

Bezpieczeństwo w centrach handlowych A

tak nożownika, terrorystów lub z użyciem chemikaliów to niestety coraz częstszy obraz współczesnego świata, który nie omija także centrów handlowych. I choć najbardziej dramatyczne przypadki nie dotyczą Polski, to czy Klienci podczas zakupów mogą rzeczywiście czuć się bezpiecznie? Spacerując po centrum handlowym, napotykamy na umundurowanych ochroniarzy, także wiele sklepów indywidualnie zatrudnia strażników. Jednak, czy to wystarczy? Kradzież portfela, pieniędzy, naruszenie nietykalności cielesnej, włamania do sklepów to zdarzenia, które stały się niemal

Fot. Fotolia.com

codziennością. Pamiętajmy, że ochrona w centrum handlowym dotyczy nie tylko Klientów, ale i pracowników sklepów, którzy również bywają celem ataków. Znamy liczne przypadki, w których ochrona nie poczuwa się niestety do interwencji. W mediach szeroko komentowano wypadek w warszawskim centrum handlowym, kiedy ochrona nie zareagowała prawidłowo na wypadek dziecka, któremu schody ruchome wciągnęły but. Otrzymujemy także informacje, iż zdarzają się sytuacje, w których Klienci lub pracownicy sklepów gonią złodziei portfeli i torebek, a ochrona biernie się temu przygląda.

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


BEZPIECZEŃSTWO

19

OPINIE Czy klienci centrów handlowych są rzeczywiście bezpieczni?

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


20

OPINIE EKSPERTÓW

Okiem eksperta KLIENCI CENTRÓW HANDLOWYCH MOGĄ CZUĆ SIĘ BEZPIECZNIE

Z

Bartosz

FLORCZAK

Koordynator Regionalny w firmie Wyjątkowy Prezent

WAŻNE, BY OCHRONA BYŁA CAŁY CZAS WIDOCZNA

K

lienci Wyjątkowego Prezentu bardzo często poszukują mocnych wrażeń, ale na pewno nie takich, które wiążą się z kradzieżą czy jakimkolwiek atakiem. O bezpieczeństwo naszych Klientów dbamy zarówno podczas realizacji usługi, jak i podczas jej zakupu. Jeśli chodzi o nasze punkty zlokalizowane w centrach handlowych, polegamy na ochronie zapewnianej przez samo centrum. Sami natomiast kładziemy nacisk na jasną i sprawną komunikację. Pracownicy na naszych stoiskach są w stałym kontakcie z centralą, dlatego, gdyby zaistniała taka potrzeba, każde niepokojące zdarzenie zostałoby natychmiast zgłoszone. Bezpieczeństwo naszych Klientów jest dla nas bardzo ważne, dlatego interesujemy się jakością ochrony w centrach, jednak dotychczas nie mieliśmy sytuacji, w której jej interwencja byłaby konieczna. Wszelkie ewentualne nieporozumienia są rozwiązywane przez naszą obsługę. Ważne jest, by ochrona była cały czas widoczna, gdyż czasem sam ten fakt może odwieść kogoś od złych zamiarów. Poza tym mamy dobry kontakt

asadniczo uważamy, że osoby odwiedzające centra handlowe mogą czuć się bezpiecznie. Ochrona w galeriach handlowych jest widoczna i reaguje w problemowych sytuacjach. C&A wprowadziła wewnętrzną procedurę bezpieczeństwa, która zawiera instrukcje dla personelu dotyczące tego, jak zachować się w razie niebezpieczeństwa oraz jak ochronić siebie i Klientów. Dodatkowo w większości naszych sklepów również obecna jest ochrona. Ogólna współpraca z ochroną centrów handlowych do tej pory była dobra. W razie potrzeby jej pracownicy wspierają ochronę naszych sklepów i zazwyczaj reagują bardzo szybko. Wiele centrów handlowych zdecydowało się na wydłużenie godzin otwarcia w związku z wprowadzonym zakazem handlu w niedzielę. Zdarza się, że kobiety (studentki, matki) wracają wówczas do domu po północy, co jest niebezpieczne, jednak C&A nie dotyczy sytuacja powrotu personelu do domów tak późno. Nie sprzeciwialiśmy się wydłużeniu godzin otwarcia, ponieważ jest to wyłączna decyzja kierownictwa galerii handlowych i na mocy umów najmu jesteśmy zobowiązani podporządkować się jej.

Opłata za ochronę to część kosztów wspólnych ponoszonych przez najemców i tą kwestią zarządza centrum handlowe. Umowa jest zawarta między galerią handlową a firmą ochroniarską, stąd nie możemy się wypowiedzieć w tej sprawie. 

z firmami ochroniarskimi i doceniamy, kiedy poza dbaniem o porządek ich pracownicy wskazują także drogę na nasze stoiska zlokalizowane w centrach handlowych. Niedziele bez handlu wymusiły na bardzo wielu sprzedawcach konieczność szukania nowych rozwiązań, takich jak np. wydłużone godziny pracy. Jeden dzień sprzedaży mniej to w końcu mniejsze przychody, które jakoś trzeba wyrównać. Myślę, że takie rozwiązanie jest jednak tylko tymczasowe, a sieci szybko znajdą sposób, by działać z wysokimi zyskami, bez wydłużania godzin pracy. My stawiamy na zwiększenie dostępności oferty Wyjątkowego Prezentu, np. rozwijając sprzedaż online czy też rozwijając partnerską sieć placówek retail. Faktem jest jednak, że wolne od handlu niedziele negatywnie wpływają na rentowność naszych punktów sprzedaży, a związany z tym spadek obrotów

jest odczuwalny. Jeśli chodzi o nasze godziny pracy, to dostosowujemy się do tych, w jakich funkcjonują galerie handlowe. Nasi pracownicy nie muszą zatem wracać do domu po północy. Zamknięcie stoiska zajmuje jedynie chwilę i nie wymaga zostawania dłużej, jak w przypadku sklepów spożywczych czy odzieżowych, gdzie trzeba jeszcze posprzątać czy ułożyć towar. W niektórych galeriach ponoszone są koszty łącznie na poczet energii oraz ochrony. Różnią się one w zależności od zarządcy centrum i firmy ochraniającej dany obiekt. Jak dotąd nasza współpraca z centrami handlowymi układa się poprawnie i nigdy nie mieliśmy powodów, by kwestionować jakość pracy ochroniarzy ani jej ceny. Usługa ochrony jest jednym ze świadczeń, które przysługuje nam jako najemcy, możemy więc zgłaszać wszelkie zastrzeżenia, ale na szczęście nie musimy tego robić. 

Norbert W.

SCHEELE

Director of Country C&A Mode Central Eastern Europe

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


BEZPIECZEŃSTWO

21

BEZPIECZEŃSTWO ZALEŻY W DUŻEJ MIERZE OD NAS SAMYCH

B

Richard

„ K

KEEN

CEO CityFit

KLUBOWICZE MOGĄ SKONTAKTOWAĆ SIĘ Z OCHRONĄ O KAŻDEJ PORZE DNIA I NOCY

luby CityFit czynne są 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, co oznacza, że jesteśmy dostępni dla naszych klubowiczów również poza godzinami pracy galerii handlowych, w których się znajdujemy. Co więcej – w nocy nasze kluby funkcjonują w trybie bezobsługowym. Dlatego zapewnienie bezpieczeństwa wszystkich trenujących w każdym momencie dnia i nocy było jednym z priorytetów przy tworzeniu naszego modelu biznesowego. W CityFit zastosowaliśmy jedno z najnowocześniejszych i najbardziej skutecznych na rynku europejskim rozwiązań kontroli dostępu. Nasz system biometryczny oparty jest o linie papilarne (to nie są odciski palców) klubowicza. Klubowicz przy pierwszej wizycie skanuje palec w czytniku. System zapamiętuje jego dane w postaci unikalnego, wielocyfrowego kodu i na tej podstawie umożliwia mu dostęp do klubu. Technologia blokuje dostęp osób nieuprawnionych, a my mamy pełną wiedzę o tym, kto w danej chwili przebywa w klubie, co niewątpliwie znacznie podnosi bezpieczeństwo funkcjonowania obiektu. Kolejną zaletą jest wygoda – nie trzeba pamiętać o noszeniu kart członkowskich, nie ma ryzyka ich zgubienia czy tego, że zostaną skradzione. Na terenie każdego klubu pracuje przeszkolony zespół, składający się z managera, zastępcy oraz gym asystentów. To oni dbają o porządek

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018

ezpieczeństwo podczas zakupów zależy w dużej mierze od nas samych. Ochrona w centrach handlowych oczywiście jest, ale to Klienci powinni zachować podstawowe środki bezpieczeństwa, żeby uniknąć np. kradzieży kieszonkowej. Nasze sklepy z racji tego, że są małopowierzchniowe, nie wymagają podejmowania dodatkowych czynności w celu zapewnienia bezpieczeństwa. Każdy nasz salon jest monitorowany i to w zupełności wystarcza. Ochrona w centrach handlowych to nie tylko osoby od pilnowania porządku na pasażu, ale też działy w centrach handlowych, które zajmują się sprawami organizacyjnymi. Dość często zdarza mi się kontaktować z ochroną przy okazji organizacji mini eventów lub akcji marketingowych w naszych sklepach i mogę powiedzieć, że zawsze te osoby były bardzo pomocne i współpraca przebiegała bezproblemowo. Jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa, to, tak jak wspomniałam wcześniej, jeśli sami Klienci nie będą uważać, to ochrona nie jest w stanie zapobiec wszystkim przykrym zdarzeniom. W przypadku kradzieży, a takie niestety mają miejsce w niektórych naszych salonach, sprawę zgłaszamy od razu na policję i nie angażujemy w to ochrony centrum. Centra handlowe, w których znajdują się nasze sklepy, nie wydłużyły znacząco godzin otwarcia, jedynie Arkadia w Warszawie jest czynna w sobotę do 23:00. Tam, gdzie pojawiły się pytania ze strony zarządców galerii o zmianę godzin funkcjonowania, byliśmy przeciwni, ponieważ nie uważamy, że dłuższy czas otwarcia w piątki lub soboty przyczyni się do wzrostu liczby Klientów. Moim zdaniem, a na pewno nie jestem w tej opinii odosobniona, takie działania miały na celu jedynie ograniczenie ewentualnych

Martyna

MAĆKÓW

Retail Marketing Manager Fotojoker Sp. z o.o.

roszczeń ze strony najemców w sprawie obniżenia stawki za wynajem powierzchni spowodowanych wolnymi niedzielami. Opłata za ochronę to wspólny koszt ponoszony przez najemców i myślę, że jest on adekwatny do zakresu obowiązków. Jeśli chodzi o poprawę poczucia bezpieczeństwa, to uważam, że pracownicy ochrony mogliby cyklicznie przechodzić kursy z zakresu udzielania pomocy przedmedycznej. W programie nauczania jest co prawda taki moduł, ale osoby, które odbyły szkolenie kilka lat temu i do tej pory nie miały takiej sytuacji, na pewno nie będą czuły się pewnie w przypadku konieczności ratowania ludzkiego życia. Póki co takie przypadki mogą zdarzyć się w centrach handlowych znacznie częściej. 

Pracownicy ochrony mogliby cyklicznie przechodzić kursy z zakresu udzielania pomocy przedmedycznej

w klubie i reagują w przypadku występowania nagłych incydentów. Dodatkowo wszystkie kluby objęte są całodobowym monitoringiem realizowanym przez profesjonalną agencję ochrony. Klubowicze mogą skontaktować się z ochroną o każdej porze dnia i nocy, używając specjalnych przycisków bezpieczeństwa zlokalizowanych w wybranych punktach klubu. Jeżeli występuje konieczność bezpośredniej interwencji na terenie klubu, pa-

trol zjawia się w ciągu maksymalnie 7 minut w dzień oraz 3 minut w nocy. Ochrona ma również możliwość emitowania komunikatów głosowych, zdalnego otwierania drzwi (np. w celu wpuszczenia policji czy służb medycznych). Stałym elementem wyposażenia klubów są również defibrylatory AED oraz ogólnodostępne środki opatrunkowe, a personel jest przeszkolony z udzielania pierwszej pomocy oraz procedur ewakuacyjnych. 


22

OPINIE EKSPERTÓW

WIĘKSZOŚĆ FIRM OCHRONIARSKICH SPEŁNIA STANDARDY EUROPEJSKIE

O

Marek

KOWALSKI

Przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich

Zapewnienie bezpieczeństwa w centrach handlowych to kwestia bardzo złożona, która wymaga profesjonalnej ochrony

ZARZĄDCY OBIEKTÓW NIE POWINNI OSZCZĘDZAĆ NA WYDATKACH ZWIĄZANYCH Z BEZPIECZEŃSTWEM

P

chrona galerii handlowych na przestrzeni ostatnich lat ewoluowała i dzisiaj możemy już stwierdzić, że w większości przypadków charakteryzuje ją profesjonalizm. Oczywiście nie o wszystkich firmach można to powiedzieć, ale w większości spełniają standardy europejskie. Pamiętać należy, że ochrona ma na celu zabezpieczenie oczekiwań właścicieli sklepów – tzn. ma zapobiegać kradzieżom i dbać o porządek. Możemy jednak założyć, że również wpływa to na bezpieczeństwo Klientów dokonujących zakupów w tych sklepach. Zadaniem głównym ochrony jest zabezpieczenie znajdujących się w galerii sklepów przed kradzieżą i wandalizmem. Bardzo często jednak – oprócz zabezpieczenia fizycznego – firmy ochroniarskie stosują monitoring wizyjny. Rozwiązanie to może okazać się pomocne również w poszukiwaniu zagubionych dzieci, usuwaniu chuliganów i osób agresywnych czy nietrzeźwych, a także w ujaw-

nianiu złodziei kieszonkowych. Niestety, przepisy nie zawsze pozwalają na wykorzystywanie nagrania z kamer w oczekiwany przez nas sposób. Szybkość reakcji pracowników ochron zależy od ich liczby w danym pomieszczeniu oraz stosowanych technik obserwacji. Na ogół jednak reagują w sposób zadowalający. Pytanie o to, w jaki sposób należy zadbać o bezpieczeństwo pracowników, szczególnie teraz, gdy niektóre centra handlowe w związku z zakazem handlu w niedzielę zdecydowały się wydłużyć godziny otwarcia w pozostałe dni, jest dość złożone. W Unii Europejskiej już w roku 2008 dyskutowano nad czasem pracy osób sprzątających, jeśli wykonanie usługi to głównie godziny nocne. Wówczas zwracano uwagę na fakt, że wśród pracowników firm sprzątających jest wiele kobiet i powrót w nocy do domu jest dla nich bardzo niebezpieczny. Jednak nie udało się rozwiązać tego problemu. Złożoność jego polega na tym, że właściciel obiektu może odpowiadać za bezpieczeństwo swoich pracowników tylko w miejscu zatrudnienia i z tego zadania się wywiązuje – np. przez zatrudnienie pracowników ochrony. Niestety, poza obiektem obowiązki te powinna przejąć policja. 

ubliczny charakter obiektu oraz wysoka liczba odwiedzających powoduje, że lista potencjalnych zagrożeń w centrach handlowych jest szeroka. Bezpieczeństwo Klientów to dla nas kluczowa kwestia, dlatego regularnie szkolimy personel w salonach w tym zakresie. Pracownicy wiedzą, jak powinni się zachować w przypadku sytuacji zagrożenia życia, próby kradzieży lub dewastacji towaru, posługiwania się sfałszowanymi kartami czy m.in. wybuchu pożaru. Najważniejsze jest jasne określenie kompetencji personelu, podziału zadań oraz przygotowanie logicznych procedur postępowania. Salony wyposażone są również w monitoring, który jest często skutecznym narzędziem w walce ze złodziejami. Dotychczas sytuacje, w których niezbędna okazała się pomoc ochrony, były sporadyczne. Nie mieliśmy żadnych zastrzeżeń co do reakcji. Istotne jest

to, aby personel czuł wsparcie ze strony agencji ochrony. Stała obserwacja chronionego obiektu za pomocą monitoringu i szybkie działania prewencyjne to kluczowe aspekty pracy ochroniarza. Nie kwestionujemy wydłużonych godzin otwarcia wprowadzonych przez niektóre centra handlowe w związku z obowiązującym zakazem handlu w niedzielę. Staramy się wraz z osobami zarządzającymi salonami odpowiednio planować harmonogramy pracy, aby osoby, które pracują najdalej od galerii, kończyły pracę wcześniej lub pracowały na wcześniejsze zmiany. Nie odnotowaliśmy do tej pory żadnej sytuacji, w której bezpieczeństwo pracownika salonu byłoby zagrożone. Zapewnienie bezpieczeństwa w centrach handlowych to kwestia bardzo złożona, która wymaga profesjonalnej ochrony. Mnogość obowiązków związanych z bezpieczeństwem powoduje, że zarządcy obiektów nie powinni oszczędzać na wydatkach na ten cel, a firmy ochroniarskie powinny dbać o odpowiedni dobór personelu oraz jego wszechstronne przeszkolenie. Bardzo ważna jest znajomość procedur, która może być weryfikowana przez praktyczne ćwiczenia, m.in.

Wojciech

TULWIN

Dyrektor ds. Marketingu i PR, Recman

próbną ewakuację czy ćwiczenia pierwszej pomocy. Ochroniarze powinni szybko rozwiązywać sytuacje kryzysowe oraz ich ewentualne skutki. Bezpieczeństwo w centrach handlowych to duże wyzwanie dla firm ochroniarskich, które docelowo będzie wymagać innowacyjnych oraz zautomatyzowanych rozwiązań zapewniających Klientom poczucie bezpieczeństwa i komfortowe zakupy. 

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


BEZPIECZEŃSTWO

WYMAGAM OD OCHRONY REALNEGO WSPARCIA I DZIAŁANIA PREWENCYJNEGO

W

celu zapewnienia bezpieczeństwa naszym Klientom w każdym z naszych sklepów mamy zainstalowany monitoring. Dodatkowo w kilku ze sklepów, tych z największym traffikiem, zatrudniamy ochronę. To, czy ochrona w centrach handlowych jest pomocna, zależy od centrum handlowego i od sytuacji. Jako Klientka mam pozytywne doświadczenia, nigdy osobiście nie spotkało mnie nic niemiłego w centrum handlowym, a spędzam w nich więcej czasu od 20 lat niż w domu. Jednak jako osoba zarządzająca sieciami handlowymi mam duże doświadczenie we współpracy z ochroną. Bardzo często w sytuacjach związanych ze złodziejami ochrona jest natychmiast informowana i proszona o pomoc. Jednak ostatnio odnosimy wrażenie, że czasami nie działa ona odpowiednio skutecznie i prewencyjnie. Mieliśmy w ostatnich miesiącach 2 trudne sytuacje, w których ochrona odegrała istotną rolę. W przypadku jednego z nich w warszawskim centrum handlowym ochrona bardzo nam pomogła podczas niebezpiecznego incydentu. Pani Dyrektor centrum również. Po mojej informacji do tej sytuacji odniosła się z ogromną uwagą i miałam poczucie, że możemy liczyć na wsparcie. Natomiast w drugim przypadku, niedawnego włamania do naszego sklepu w jednym z dużych centrów handlowych we Wrocławiu, ochrona niestety nie słyszała alarmu, który uruchomił się podczas włamania złodziei i dawał sygnał dźwiękowy przez długi czas. Dopiero pracownik, który przyszedł do pracy rano na 6:00, wezwał policję. Zachowanie Dyrektora tego Centrum i jego postawa w całej tej sytuacji były dla mnie ogromnym rozczarowaniem. Nie otrzymaliśmy żadnego wsparcia, żadnej pomocy, tylko jasny komunikat, że to nie jest problem centrum handlowego, a tylko i wyłącznie naszej marki, a więc pozostawiono Najemcę samemu sobie z problemem. Jeśli taka jest postawa Dyrektora, to czego można oczekiwać potem od samej ochrony? Wiele centrów handlowych zdecydowało się na wydłużenie godzin otwarcia w związku z wprowadzonym zakazem handlu w niedzielę. Od początku osobiście nie podobał mi się pomysł pracy do 23:00. Wysłaliśmy zatem do każdego wynajmującego pismo, iż New Look nie chce wydłużania godzin prac sklepu, ale i tak musieliśmy się dostosować do wytycznych centrów handlowych. Wiedziałam, że podczas tej dodatkowej godziny nie nadrobimy w żaden sposób strat wynikających z zamkniętych niedziel, a tylko poniesiemy koszty i narazimy naszych pracowników (głównie są to kobiety) na to, że będą

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018

wracać do domów często po północy, co nie jest bezpieczne. Dlatego bardzo się cieszę, że po kilku miesiącach niektóre obiekty przywracają poprzednie godziny pracy. Koszty wspólne to ten obszar, który budzi duże dyskusje. Dlatego wymagałabym od ochrony realnego wsparcia i działania prewencyjnego. Zaczyna się okres wakacyjny, kiedy to zorganizowane grupy złodziei krążą po centrach, wręcz jadą od jednego obiektu do drugiego, od jednego miasta do kolejnego. Obserwują Klientów podczas wypłacania pieniędzy z bankomatów, potem zatrzymują na pasażu i proszą o drobne wsparcie, a kiedy Klient wyciąga portfel, dochodzi do kradzieży. Potem złodzieje porzucają puste portfele. Pamiętam wiele lat temu, kiedy w miejscu, gdzie pracowałam, zdarzały się ogromne kradzieże dokonywane przez kieszonkowców, firma podjęła działania i kiedy kieszonkowcy wchodzili do placówki, ochrona to widziała i rozlegał się komunikat ostrzegający Klientów o sytuacji, może i w brutalny sposób, ale problem okradanych Klientów zniknął szybko. W dzisiejszych, nowoczesnych centrach wizyta Klienta powinna być dla niego wyłącznie przyjemnym doznaniem. Dlatego uważam, że nawet jeśli wydarzy się coś tak nieprzyjemnego jak kradzież czy napad, postawa ochrony powinna być właśnie tym bardziej empatyczna, wspierająca i współ-

23

Barbara

SROKA-GOSKA Członek Zarządu i Dyrektor Zarządzająca New Look Poland

pracująca w stosunku do poszkodowanego. Przecież nie chcemy stracić Klienta, wręcz odwrotnie, chcemy, aby wrócił na zakupy do tego centrum handlowego. 

KLIENCI SALONÓW PUCCINI MOGĄ SIĘ CZUĆ BEZPIECZNIE

W ciągu ostatnich kilku lat nie zanotowaliśmy żadnych sytuacji, w których Klient mógł czuć się zagrożony. Jedyny problem, z którym mamy do czynienia, i to w zasadzie jest problem marginalny, to kradzieże zewnętrzne. W salonach zainstalowany jest system kamer i każdy taki incydent jest nagrywany i przekazywany policji. Z wykrywalnością bywa różnie, ale bywają przypadki, że sprawca zostaje wykryty i ukarany. Staramy się nadążać za złodziejami i udoskonalamy system zabezpieczeń. Galerie handlowe nie są miejscem bardziej niebezpiecznym niż polskie ulice. Wydłużenie pracy salonów nie spowodowało pogorszenia sytuacji w zakresie bezpieczeństwa pracowników. Współpraca z ochroną centrów handlowych wygląda różnie, od pełnego zaangażowania w przypadku problemu w salonie, do zbycia pracowników stwierdzeniem, że nie interweniują, gdy sytuacja nie ma miejsca w części wspólnej i to my wyłącznie odpowiadamy za to, co dzieje się w salonie. W każdym z centrów handlowych powinna być odpowiednia procedura,

Piotr

MICHALAK

Dyrektor Sieci Detalicznej, Puccini Sp. z o.o.

która określałaby obowiązki firm ochroniarskich, a z obowiązku interwencji nie powinny być wyłączone salony sprzedaży. 


24

K

OPINIE EKSPERTÓW

PRACOWNIK OCHRONY MUSI STAĆ ZAWSZE FRONTEM DO KLIENTA I NAJEMCY

ażdy zarządca nieruchomości komercyjnej jest zobligowany do zapewnienia bezpieczeństwa przebywającym w nim ludziom. Dotyczy to zarówno obiektów magazynowo-logistycznych, jak i biurowych czy handlowych, i odbywa się na wielu płaszczyznach. Począwszy od regularnych obligatoryjnych kontroli stanu technicznego nieruchomości, organizowania próbnych ewakuacji obiektu przez dodatkowe, dotyczące na przykład zabezpieczenia ppoż., aż po zapewnienie odpowiedniego poziomu ochrony fizycznej i wizyjnej. I o tyle o ile w obiektach magazynowych czy biurach sytuacja jest w miarę prosta, tak w centrach handlowych, które przez weekend odwiedza „małe miasteczko” ludzi, sprawa staje się dużo bardziej skomplikowana. A to właśnie na barkach zarządcy spoczywa obowiązek i odpowiedzialność zapewnienia wszystkim odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa.

Centrum handlowe to żywy organizm, w którym jednocześnie potrafi przebywać po kilka tysięcy ludzi – stąd odpowiednio wyszkolona służba ochrony ma priorytetowe znaczenie. Kładę nacisk na „wyszkolona” i nie mam tu na myśli super sprawnych pracowników o wyglądzie kulturysty, bo to jest najmniej istotne, tylko takich, którzy świadomie wykonują swoją pracę. A jest to ciężki kawałek chleba. Proszę sobie wyobrazić, że przeciętny pracownik ochrony odpowiedzialny za kontrolę pasażu dziennie musi przejść po kilkanaście kilometrów w zasadzie cały czas tą samą trasą. Oczywiście są przerwy, ale znużenie i zmęczenie w takich sytuacjach jest normą, której nie da się uniknąć. Dlatego najważniejszą rzeczą w pracy służby ochrony są procedury i doskonała znajomość ochranianego obiektu. Dobra agencja ochrony powinna posiadać procedury na każdą ewentualność, począwszy od znalezienia podejrzanego pakunku – choćby porzuconej reklamówki z zakupami, alarmu bombowego albo pożarowego – co dzieje się dość często, przez schematy działania w przypadku różnego rodzaju bójek, ataków z użyciem niebezpiecz-

nego narzędzia, wypadku komunikacyjnego na terenie parkingu czy zwykłego zagubienia dziecka. Tych procedur jest naprawdę dużo i z roku na rok jakaś przybywa, bo nie sposób jest wszystko przewidzieć. Podstawową kwestię stanowi to, by każdy pracownik ochrony miał te procedury zapamiętane i przećwiczone, tak by w chwili zetknięcia się z jakąkolwiek sytuacją kryzysową w stresie działał w zaprogramowany sposób. A więc szkolenia, szkolenia i jeszcze raz szkolenia. To jest absolutna podstawa. Kolejną sprawą, która ma krytyczne znaczenie, jest utrzymywanie odpowiednio dobrej relacji z agencjami ochrony najemców i przede wszystkim ze służbami. Ochrona przy sytuacji kryzysowej jest pierwszym ogniwem, które ma za zadanie zneutralizowanie lub przynajmniej zminimalizowanie zagrożenia, ale to policja czy straż pożarna jest służbą, która w momencie dojazdu na miejsce zdarzenia przejmuje dowodzenie nad akcją. Tutaj nie ma przebacz – agencja ochrony musi te relacje utrzymywać na bardzo wysokim poziomie, szczególnie w zakresie komunikacji, inaczej może dochodzić do zgrzytów

Kwestie bezpieczeństwa to wspólny obowiązek wszystkich najemców, centrów handlowych i każdego z nas indywidualnie

obowiązek

Wojciech

CHOCHOŁOWICZ

Dyrektor Marketingu, Gino Rossi S.A.

POWINNIŚMY BYĆ ŚWIADOMI EWENTUALNYCH ZAGROŻEŃ

M

yślę, że Klienci powinni czuć się bezpieczni na zakupach. Jednak wszyscy powinniśmy być świadomi ewentu-

alnych zagrożeń. Uważam, że kwestie bezpieczeństwa to wspólny obowiązek wszystkich najemców, centrów handlowych i każdego z nas indywidualnie. Ale przede wszystkim skuteczne mogą być tylko rozwiązania systemowe i ochrona ze strony państwa, służb państwowych, samorządów oraz administracji. Świadomość zagrożeń, prewencja i integracja wszystkich elementów systemu, zarówno na poziomie organów państwa, instytucji, jak i każdego z nas indywidualnie, jest w stanie najlepiej zabezpieczyć nas przed niebezpieczeństwem. Czy ochrona w centrach handlowych jest pomocna? To zależy. Nie można tego tematu generalizować. Są centra, gdzie ochrona jest aktywna i pracuje wzorowo, ale też możemy znaleźć takie, gdzie pracownicy nie realizują swoich zadań należycie. Wszystko zależy od wielu czynników, w tym: budżetów, administracji, świadomości. Jeśli są przypadki jakichś zaniedbań, powinny być one zgłaszane do administracji, która powinna natychmiast reagować.

Wiele centrów handlowych zdecydowało się na wydłużenie godzin otwarcia w związku z wprowadzonym zakazem handlu w niedzielę. Zdarza się, że kobiety (studentki, matki) wracają wówczas do domu po północy, choć uważam, że północ nie jest godziną, która wyznacza moment, gdy staje się niebezpiecznie. Równie niebezpieczna może być godzina 16 zimą lub 21. Kwestia bezpieczeństwa to środki komunikacji, miejsce zamieszkania, a czasem nawet pogoda. Po raz kolejny uważam, że bezpieczeństwo to kwestia rozwiązań systemowych, samorządów, organów państwowych. To także nasza indywidualna świadomość i nasze zachowania. Oczywiście w przypadku indywidualnego wystąpienia jakichś czynników lub zdarzeń zagrażających pracownikowi w czasie pracy lub powrotu z pracy, należy zgłosić je pracodawcy. Myślę, że większość pracodawców jest w stanie pomóc i szukać rozwiązań lub pomocy. 

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


BEZPIECZEŃSTWO i nieporozumień, a jak wiadomo, w sytuacji kryzysowej czas ma priorytetowe znaczenie. Dlatego, gdy zarządzałem centrum handlowym, regularnie organizowałem cykliczne spotkania przedstawicieli agencji ochrony działających na terenie podlegającego mi obiektu. Na spotkaniach zawsze obecny też był przedstawiciel policji. To niezwykle istotne, by móc między sobą wymienić doświadczenia, spostrzeżenia, przedyskutować zdarzenia, które ostatnio miały miejsce czy po prostu poznać się i uścisnąć sobie dłoń – tak by w przypadku zagrożenia nie było szukania osób odpowiedzialnych, nerwowego przeglądania telefonu w poszukiwaniu istotnych numerów kontaktowych czy po prostu paniki. Oczywiście, nie tylko sytuacjami kryzysowymi centrum handlowe żyje – stąd liniowy pracownik ochrony musi stać zawsze frontem do Klienta i najemcy. Przecież to właśnie pracownicy ochrony są pierwszymi osobami, do których zwraca się z pytaniem Klient, gdy szuka interesującego go sklepu, restauracji czy choćby toalety. Schludny ubiór, komunikatywność i chęć pomocy nawet w pozornie błahych sprawach to bardzo istotna

kwestia bezpośrednio wpływająca na wizerunek obiektu. O tym nie mówi się zbyt często, ale kolejnym istotnym elementem wprost wpływającym na jakość wykonywanej przez agentów ochrony pracy jest tryb, w jakim właśnie pracują. Czy jest to 12 godzin, czy może 24 – co jest szczególnie istotne w przypadku pracy dowódców zmian, którzy są pierwszymi osobami podejmującymi decyzje w wypadku wystąpienia nieprzewidzianych sytuacji. Z perspektywy swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że centra handlowe to bezpieczne miejsca. Poziom zabezpieczenia wizyjnego, nawet w starszych obiektach, stoi na bardzo wysokim poziomie – systemy są regularnie serwisowane i modernizowane. Naprawdę rzadko dochodzi do przestępstw, a wynika to właśnie z faktu, że centra handlowe są monitorowane i posiadają służby ochrony, a przestępcy doskonale kalkulują ryzyko. Statystyka zagrożeń wskazuje, że znacznie łatwiej jest paść ofiarą przestępstwa na ulicy niż w obiekcie biurowym czy centrum handlowym. 

CZĘSTO MAMY DO CZYNIENIA Z UNIKAJĄCĄ KONFRONTACJI OCHRONĄ

acji zagrożenia uruchamia alarm i wzywa ochronę zewnętrzną. Grafiki pracowników są tak ustawiane, by w sklepie zawsze przebywały minimum dwie osoby z obsługi. Dodatkowo wszystkie obiekty są monitorowane i znajdują się w dobrych miejscach w centrach handlowych, co na pewno wpływa na komfort zakupów oraz zwiększa poczucie bezpieczeństwa u naszych Klientów. Dysponujemy także numerami alarmowymi informującymi ochronę galerii o nagłych sytuacjach. Z ochroną bywa różnie, a jej poziom zależy od wagi, jaką centrum handlowe przykłada do tematu oraz kompetencji osób, jakie zatrudnia do tych zadań. Na korytarzach galerii handlowych spotkać można bardzo uprzejmych, a co ważniejsze, pomocnych ochroniarzy, którzy w sytuacjach zagrożenia reagują szybko i sprawnie, pomagając zarówno Klientom, jak i pracownikom sklepów. Niestety częściej mamy do czynienia z unikającymi konfrontacji panami, których np. w momencie ewakuacji centrum handlowego trudno znaleźć. Problemem są głównie duże centra handlowe, gdzie zazwyczaj jest za mało pracowników ochrony. W sytuacjach trudnych, gdy w salonie pojawi się osoba agresywna lub

D

bamy o bezpieczeństwo naszych Klientów. W każdym naszym salonie Pandora znajduje się przycisk antynapadowy, który w sytu-

Dorota

POMACHO-PĄTKIEWICZ Dyrektor Zarządzająca Pandora Jewelry CEE Sp. z o.o.

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018

25

Jakub

JARCZEWSKI Dyrektor Działu Public Relations i Rozwoju Biznesu METRO Properties

niebezpieczna, zwykle nie ma nikogo w pobliżu i trzeba wykonać telefon do ochrony, a niestety nie zawsze jest to możliwe. Z naszego doświadczenia wynika także, że za mała ilość ochrony monitoruje galerie w czasie ich otwarcia, kiedy ruch jest naturalnie wzmożony. Nierzadko zdarza się także, że na teren centrum handlowego poza jego godzinami pracy można dostać się bez kontroli. Widzimy jednak światełko w tunelu, coraz więcej galerii dostrzega znaczenie poczucia bezpieczeństwa swoich Klientów i pracowników i dla przykładu w kilku miejscach możemy już spotkać ochroniarzy poruszających się na segway’ach, co znacznie przyspiesza czas reakcji. Niemniej, biorąc pod uwagę powyższe – w naszym odczuciu koszty wspólne w tym zakresie są zbyt wysokie w stosunku do jakości świadczonych usług. W związku z wprowadzonym zakazem handlu w niedzielę wiele centrów handlowych zdecydowało się na wydłużenie godzin otwarcia, jednak z naszych obserwacji wynika, że takich przypadków jest coraz mniej i obiekty odchodzą już od tej praktyki. W sytuacjach, gdy pracownicy mają utrudniony powrót do domu w związku z dłuższym czasem pracy, otrzymują zgodę na powrót taksówką. 

Poziom ochrony zależy od wagi, jaką centrum handlowe przykłada do tematu oraz kompetencji osób, jakie zatrudnia do tych zadań


26

OPINIE EKSPERTÓW

Z POMOCĄ PRZYCHODZĄ SYSTEMY MONITORINGU

N

Andrzej

SOBOLIK

Członek Zarządu MediaMarktSaturn Polska

POZYTYWNYCH ZACHOWAŃ OCHRONY NIKT NIE NAGŁAŚNIA

D

zisiaj Klienci sklepów i centrów handlowych mogą czuć się bezpiecznie podczas zakupów. Bardzo rzadko zdarzają się nieprzyjemne incydenty, a ochrona jest coraz bardziej profesjonalna. Oczywiście bywają pewne niedociągnięcia i to one są nagłaśniane w mediach, bo pozytywnych zachowań pracowników nikt nie opisuje – nie są one tak interesujące. Ochroniarze w sklepach i centrach handlowych to przeszkoleni ludzie, którzy znają procedury działania w różnych sytuacjach, które bywają bardzo zaskakujące.

a przestrzeni ostatnich lat zmienił się charakter wizyt w centrach handlowych. Poza celem handlowym na znaczeniu zyskuje rozrywkowa forma spędzania czasu. Galerie handlowe funkcjonujące obecnie jak małe miasta z pełną infrastrukturą dopasowaną do różnorodnych potrzeb wymagają szerszego spojrzenia na sprawy bezpieczeństwa zarówno Klientów, jak i osób pracujących na ich terenie. Z pomocą przychodzą systemy monitoringu i jego stały nadzór, ale najważniejszym elementem pozostają nadal pracownicy ochrony oraz pracownicy sklepów znający procedury dotyczące bezpieczeństwa. Znajomość procedur, współpraca na poziomie całego centrum handlowego, a nie tylko poszczególnych sklepów czy punktów usługowych, gwarantują właściwy poziom bezpieczeństwa obiektu i przebywających w nim osób. Dzięki temu Klienci mogą czuć się bezpiecznie podczas zakupów.

Priorytetem jest zawsze bezpieczeństwo Klientów i pracowników. Biorąc pod uwagę liczbę osób odwiedzających centra handlowe, możemy śmiało stwierdzić, że ludzie czują się tu bezpiecznie. To z kolei oznacza, że ogólnie praca ochrony jest przez nich pozytywnie oceniana. W przypadku, jeżeli jako najemca potrzebujemy pomocy ochrony centrum handlowego, takie wsparcie otrzymujemy. Wraz z wprowadzeniem zakazu handlu w niedzielę niektóre centra handlowe wydłużyły godziny otwarcia, jednak godziny pracy naszych sklepów zmieniły się w wąskim zakresie. Znaczne wydłużenie godzin otwarcia sklepów dotyczy głównie dyskontów spożywczych. Ochrona centrum handlowego realizuje zadania dotyczące bezpieczeństwa całej galerii, a szczegóły dotyczące kosztów ujęte są w umowach najmu. Nie bazujemy tylko na ochronie centrum handlowego. Na terenie naszych sklepów posiadamy własny system monitoringu oraz pracowników ochrony, którzy dodatkowo dbają o bezpieczeństwo naszych Klientów. 

Często sieci handlowe starają się też troszczyć o bezpieczeństwo swoich pracowników poprzez zapewnienie im bezpiecznego i wygodnego powrotu do domu. Nie zawsze jest to możliwe, wtedy trzeba zadbać o to na własną rękę, jak w przypadku wielu pracowników innych branż. Problemem w centrach handlowych są także kradzieże. Obecnie rząd zakłada utworzenie elektronicznego rejestru sprawców wykroczeń przeciwko mieniu oraz zmianę granicy pomiędzy klasyfikacją kradzieży jako wykroczenia lub przestępstwa z obecnej wartości 1/4 najniższego wynagrodzenia na 400 zł. W pełni popieramy utworzenie rejestru sprawców kradzieży jako narzędzia do walki z osobami, które notorycznie dopuszczają się kradzieży

Często sieci handlowe troszczą się o bezpieczeństwo swoich pracowników przez zapewnienie im bezpiecznego i wygodnego powrotu do domu. Nie zawsze jest to możliwe, wtedy trzeba zadbać o to na własną rękę, jak w przypadku wielu pracowników innych branż

Maciej

PTASZYŃSKI

Dyrektor Generalny Polskiej Izby Handlu

do kwoty, przy której nie jest ona klasyfikowana jako przestępstwo, lecz wykroczenie. Nie możemy jednak poprzeć ustalenia progu przestępstwa na kwocie 400 zł. Przed zmianą w kodeksie wykroczeń było to 250 zł i już wówczas przyczyniało się to do ogromnych strat sklepów z tytułu kradzieży. 

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


BEZPIECZEŃSTWO

OBECNOŚĆ OCHRONY JUŻ JEST DOSTATECZNYM CZYNNIKIEM USPOKAJAJĄCYM

C Michał

SKOWRONEK

Współtwórca i CEO Teleakces.com

oraz bardziej ekspansywna i rozwojowa branża centrów handlowych to duże wyzwanie dla systemu bezpieczeństwa. Obiekt handlowy to przecież dostępna przestrzeń dla wszystkich, skupisko ludzi wewnątrz, ale także na parkingach przynależnych do obiektu. Osoby wchodzące do centrum mogą mieć różne zamiary. Przeciwdziałanie kradzieży, podpaleniom, atakom wandalizmu i terrorystycznym, ale też udzielenie pierwszej pomocy chociażby, niesie za sobą potrzebę organizowania szeregu szkoleń personelu, jak również implementacji nowoczesnych rozwiązań technicznych. Zacznijmy jednak optymistycznie. Otóż z badań opinii CBOS wynika, że Polska postrzegana jest jako kraj coraz bardziej bezpieczny. W marcu 2016 roku uważało tak aż 80% badanych. Wyniki te z pewnością przekładają się na wszystkie

Z badań opinii CBOS wynika, że Polska postrzegana jest jako kraj bezpieczny. W marcu 2016 roku uważało tak aż 80% badanych

OCHRONA DZIAŁA CZĘSTO OPRESYJNIE WOBEC NAJEMCÓW

W

sieci sklepów Villa Italia nie podejmujemy szczególnych środków bezpieczeństwa, bo nasze butiki są małe i np. chronienie takiej powierzchni przez firmę ochroniarską mijałoby się z celem. Ochrona w centrum handlowym jest zatrudniana przez wynajmującego i trudno powiedzieć, czy spełnia wymagania zamawiającego. Z naszego punktu widzenia czasem wygląda to tak, że ochrona działa często opresyjnie wobec najemców i to pracownicy i najemcy są na jej celowniku: czy nie wnoszą towaru, nie wyrzucają śmieci lub nie sprzątają w godzinach otwarcia

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018

obiektu. Natomiast rzeczywiście, gdy zdarzały się kradzieże w butikach, ochrona nie reagowała, twierdząc, że to problem najemców. Np. kiedyś odmówiono nam dostępu do nagrania z kamer. Wiele centrów handlowych zdecydowało się na wydłużenie godzin otwarcia w związku z wprowadzonym zakazem handlu w niedzielę. I jeśli nasi pracownicy wracają późno, to mogą skorzystać z taksówki na koszt pracodawcy lub rozwożeni są samochodami pracodawcy. Opłata za ochronę to część kosztów wspólnych ponoszonych przez najemców. Czy jest adekwatna do działań i obowiązków ochroniarzy w centrum handlowym, nie mam tu jednoznacznego stanowiska. Gdyby incydenty stanowiące zagrożenie miały się powtarzać, to pewnie wzmocnienie ochrony byłoby konieczne. W tej chwili nie mamy takiego poczucia. 

27

obszary funkcjonowania potencjalnego Polaka, również powinny mieć zastosowanie do poczucia bezpieczeństwa w centrach handlowych. Biorąc pod uwagę fakt, że ludzie w większości są wzrokowcami, to obecność ochrony już jest dostatecznym czynnikiem uspokajającym. Zazwyczaj pierwszą i ostatnią osobą, którą widzimy, wchodząc do galerii, jest właśnie ochroniarz. Kompetencji ochrony na pierwszy rzut oka nie widać, dlatego o ich dostateczne uposażenie muszą dbać firmy, które specjalizują się w ochronie obiektów. Pamiętajmy jednak, że czasem czynnik ludzki, jak i komputer mogą zawieść, i niedociągnięcia, które skutkują wypadkami – mogą się zdarzyć. Tym bardziej system ochrony powinien wyciągać wnioski i nieustannie czuwać nad jakością usług. Z perspektywy najemcy, na terenie jego sklepu – za bezpieczeństwo lub jego brak, odpowiada najemca. Szeroko stosowane praktyki zabezpieczenia własnych sklepów w postaci ochrony, monitoringu lub owych łączonych tematów, służą zmniejszeniu ryzyka, ale pamiętajmy że w 100% ryzyka nigdy nie da się wyeliminować. Nasi franczyzobiorcy, którzy prowadzą sklepy GSM w centrach handlowych, nie skarżą się na ochronę, choć zaznaczają, iż na terenie własnego sklepu lepiej być dobrze zabezpieczonym. Reasumując, każdy człowiek w każdej sytuacji, w każdym miejscu na świecie, również i w centrum handlowym, powinien nauczyć się samokontroli, bo dbanie o siebie, dbanie o jednostkę wspomaga dbanie o ogół społeczeństwa. 

Monika

MACIEJEWSKA-BANASZCZYK Współzałożycielka Ergo International, właścicielka marki Villa Italia


ADVERTORIAL

Duże zmiany i jedna stała: pierwsze półrocze 2018 roku za nami Marka KiK funkcjonuje w Polsce szósty rok. W tym czasie rozwinęła swoją sieć do ponad 200 sklepów, a kolejne „przybywają” w średnim tempie 1 na tydzień – w samym tylko ostatnim półroczu nastąpiły otwarcia ok. 20 nowych. To właśnie dynamiczne i sukcesywnie rosnące tempo ekspansji stanowi główną wartość podsumowującą ubiegłe 6 miesięcy działalności brandu na polskim rynku. Ale nie tylko. Intensywny rozwój jest wielokierunkowy i odbywa się na wielu polach – marka nie tylko rozkwita stricte biznesowo poprzez poszerzanie sieci sklepów, ale także na

Fot. KiK

płaszczyźnie wizerunkowej i budowania brand awerness. W tym miejscu warto wspomnieć o najnowszym projekcie marki – bezpłatnym magazynie dla klientów KiK Style. Pomimo tak dużej dynamiki otwarć i ambitnych planów rozwoju – do końca roku ma działać ok. 250 sklepów KiK, a docelowo nawet ok. 650 – sieć nie zapomina o urozmaicaniu samych inauguracji nowych sklepów. Od tego roku otwarciom towarzyszy KiK Fashion Truck – mobilny showroom, prezentujący wybrane kolekcje KiK w przestrzeni publicznej. W blisko sześcioletniej historii działalności KiK w Polsce

ważną rolę odgrywają tzw. reopeningi, które mają na celu odświeżenie struktury sklepów, ale też stworzenie bardziej przejrzystego sposobu ekspozycji, wprowadzenie nowych udogodnień i zwiększenie komfortu robienia zakupów. Wszystko po to, by sprostać wymaganiom i oczekiwaniom konsumentów. Jedno bowiem pozostaje niezmienne w KiK: To klient jest królem. -KiK Textil sp z o.o. ul. Legnicka 21a, 53-671 Wrocław Telefon: + 48 (0) 71 377 44 00 Fax: + 48 (0) 71 377 44 01 E-Mail: info.pl@kik-textilien.com www.kik-textilien.com KiK Textil Sp. z o. o. to jedna z wiodących sieci detalicznych na rynku europejskim. Pierwszy sklep pod szyldem KiK otwarto w 1994 roku w Düsseldorfie. Od tego czasu sieć sukcesywnie się rozrasta, rozwijając działalność w kolejnych krajach. Obecnie marka KiK jest właścicielem około 3 500 sklepów na terenie: Polski, Niemiec, Austrii, Holandii, Czech, Słowacji, Słowenii, Węgier, Chorwacji i Włoch. KiK Textil Sp. z o. o. oferuje bogaty asortyment, obejmujący wysokiej jakości odzież, biżuterię, dodatki, zabawki oraz tekstylia domowe. Swoją ofertę firma kieruje do osób ceniących modne i markowe produkty w atrakcyjnej cenie. 


30

WYWIAD

Kiedy prawie 15 lat temu restauracje Olimp rozpoczynały działalność, tworząc innowacyjny koncept sprzedaży jedzenia na wagę, Klienci podeszli do niego sceptycznie. Musieli się go nauczyć, przetestować, przekonać się, że jedzenie, choć wystawione na froncie restauracji – jest smaczne, doprawione, przygotowane na bieżąco. Dziś swoboda systemu – samoobsługa i brak zestawów – pozwalają uniknąć nudy, a posiłek, czyli jego rodzaj, wielkość, a co za tym idzie, wysokość rachunku, zależy tylko i wyłącznie od Klienta. Dzięki ściśle określonej wizji i konsekwentnej realizacji przyjętych założeń Piotr Niemiec, właściciel sieci restauracji Olimp, zbudował sieć 78 lokali gastronomicznych cieszących się rosnącą popularnością

PRZYKŁADA WAGĘ DO S O

limp powstał prawie 15 lat temu. Jak na przestrzeni tych lat zmienił się Państwa koncept? Nasza wiodąca marka Olimp w ciągu zaledwie kilkunastu lat przebyła niezwykłą drogę, od małej, lokalnej sieci obecnej w krakowskich galeriach do lidera w segmencie fast casual dining, obecnego w większości centrów handlowych i ogromnej części kompleksów biurowych w Polsce. Był to okres intensywnego rozwoju branży. To prawda. Nasza działalność rozpoczęła się w momencie wejścia na polski rynek popularnych sieci hipermarketów. Pierwsze restauracje Olimp działały w pobliżu

wielkopowierzchniowych sklepów Carrefour w krakowskich centrach handlowych Czyżyny i Zakopianka. Był rok 2002. Trudno nazwać te miejsca foodcourtami w dzisiejszym rozumieniu. Jak Pan wspomina ten okres? Lokalni przedsiębiorcy oferowali wówczas proste, szybkie jedzenie, typowy fast food – popularny, znany i swojski. W tym czasie zmieniły się także destynacje wakacyjne Polaków – zaczęliśmy jeździć do Grecji, Hiszpanii i Włoch, w Krakowie zadebiutował Ryanair, bilety lotnicze stały się tańsze, a kulinarne doświadczenia z wakacji chcieliśmy odnajdywać w Polsce. Restauracje Olimp swoją ofertę

»

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


RESTAURACJE OLIMP

31

DAMY SMAKU WYWIAD Rozmowa z Piotrem Niemcem, właścicielem sieci restauracji Olimp

Fot. Olimp

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


32

WYWIAD

skupiły więc wokół kuchni śródziemnomorskiej, prostej, smacznej, dostępnej. Jak wyglądały wówczas lokale Olimp? Nasze lokale wyglądały wtedy jak większość restauracji, które szukają swojej strategii estetycznej. Greckie inspiracje uwidaczniały się w liternictwie, ale pozostałe elementy wyposażenia były odpowiedzią na przyzwyczajenia Polaków, więc – nie ukrywamy tego – grecka tawerna mieszała się wtedy z tradycyjną polską karczmą. Ten pionierski moment w historii często wspominam w firmie ze śmiechem. Dopiero kolejne lata pokazały nam, że w końcu dla wszystkich staje się istotne nie tylko to, co jemy, ale równie ważne, w jakim otoczeniu i kto nas karmi. Zarządzanie marką Olimp stało się dla nas procesem zmiany, którą przeszliśmy jako organizacja. Na jakich założeniach opiera się Państwa koncept? Od początku na pierwszym miejscu stawialiśmy na jedzenie – jego jakość, różnorodność, zmienność menu w ciągu dnia. To zawsze miał być i nadal jest nasz największy atut. Kolejną sprawą jest swoboda, jaką daje nasz system: samoobsługa i brak zestawów pozwalają uniknąć nudy, posiłek – jego rodzaj, wielkość a co za tym idzie, wysokość rachunku, zależy tylko i wyłącznie od Klienta. Jak na tę innowacyjność zareagowali wówczas Klienci? Przyznam, że nasi Goście nie od razu zaakceptowali koncept, musieli się go nauczyć, przetestować, przekonać się, że jedzenie, choć wystawione na froncie restauracji – jest smaczne, doprawione, przygotowane na bieżąco. Od lat we wszystkich komunikatach dotyczących naszej marki podkreślamy, że wszystkie dania robimy od podstaw, nie używamy półproduktów, każda restauracja ma własną kuchnię i prawdziwych szefów kuchni – tak było od początku. Zmieniły się również czasy i stosunek Polaków do jedzenia poza domem. Zgadza się. Wielką i korzystną dla nas zmianą okazała się moda na gotowanie i kulinaria w ogóle. To trend stały, niesłabnący, rozwojowy. Temat jedzenia w końcu stał się elementem kultury, preferencje żywieniowe, styl życia określają dziś człowieka w równym stopniu, jak zawód czy wykształcenie. Specjalizacja ogarnęła gastronomię: restauracje regionalne, kuchnie narodowe, jedzenie uliczne, sezonowość, wegetarianizm i weganizm, ruchy ekologiczne wpływające na przemysł spożywczy – to wszystko zauważyliśmy i wyciągnęliśmy wnioski.

Wielką i korzystną dla nas zmianą okazała się moda na gotowanie i kulinaria w ogóle. To trend stały, niesłabnący, rozwojowy

gotowanie

Co ma Pan na myśli? W ciągu ostatnich lat nasze menu przeszło przemianę – postawiliśmy na szkolenia kucharzy. Tylko rzetelna wiedza i dobry warsztat może sprawić, że smak, skład, ekspozycja dań zmienią się.

Postawili Państwo również na promocję swoich kucharzy. Zawód kucharza w ostatnich latach stał się modny, prestiżowy, awansował do ligi zawodów kreatywnych, artystycznych. Dostrzegliśmy ten trend i zaczęliśmy eksponować sylwetki naszych pracowników, bo to oni są siłą restauracji Olimp. Otworzyliśmy nasze kuchnie – dosłownie i w przenośni. Obecnie każda nowo otwierana restauracja ma kuchnię „na widoku” – Klienci widzą proces przygotowania potraw. Stworzyliśmy kulinarnego bloga KulinarnyDoradca.pl, gdzie dzielimy się przepisami, regularnie organizujemy warsztaty kulinarne i livecookingi, w naszej komunikacji na FB, Instagramie i Youtubie pokazujemy codzienną pracę „od kuchni”. Rok temu rozpoczął się proces odświeżenia marki. Czy udało się zrealizować cele, które zakładano? Naszą strategię oparliśmy na gruntownej analizie naszych grup docelowych, oczekiwań Klientów oraz współczesnych trendów. Prace nad koncepcją miały charakter warsztatowy, uczestniczyły w nich wszystkie kluczowe działy firmy. Korzystaliśmy także z doradców zewnętrznych. Strategia zakłada modernizację już istniejących obiektów oraz oddaje w ręce centrali prace nad każdym projektem nowej restauracji. Przejmujemy proces projektowania i wyposażenia – do tej pory nasi franczyzobiorcy wyposażali lokale wg naszych wytycznych. Zmianie uległ także Państwa sposób komunikowania się z Klientami. Tak, to prawda. Sięgając do historii marki, widzimy, jak długą drogę trzeba przebyć, żeby zmierzyć się z tematem skuteczności przekazu przy zachowaniu pewnego porządku

i minimalizmu w komunikatach. Przeszliśmy przemianę technologiczną – tradycyjne, nieruchome menuboardy zostały zastąpione przez ekrany, na których komunikaty zmieniają się w zależności od lokalizacji, aktualnej promocji czy nawet pogody. Komunikatami sterujemy centralnie. Z naszego punktu widzenia jest to najlepsze narzędzie komunikacji w lokalu czy na food court’cie. Komunikacja z Klientami jest dla nas kluczowa, używamy najnowszych narzędzi i kanałów, śledzimy trendy i wdrażamy innowacje.


RESTAURACJE OLIMP Spore zmiany dotknęły również wystrój restauracji Olimp. Dziś odpowiadają one najnowszym trendom. Jaskrawe kolory w wystroju wnętrz zastąpiły bardziej stonowane – nasza oficjalna zieleń stała się naturalna. W nowych restauracjach i starszych modernizowanych wprowadzamy naturalne szlachetne drewno, jasne płytki, a przede wszystkim dużo prawdziwej, sezonowej roślinności. Najlepiej sprawdzają się powszechnie używane w kuchni zioła – bazylia, rozmaryn, szałwia, kolendra, mięta oraz warzywa z zielonymi natkami – pietruszka, marchewka, seler. Ewolucję przeszedł także nasz logotyp. Obecnie składa się z trzech elementów: sygnetu, napisu Olimp oraz ramki. Listek w sygnecie zyskał nowy odcień zieleni, a ramka podkreśla i uwydatnia całość. Idea marki została zachowana, czytelność znaku zwiększyła się znacznie. Nie zrezygnowaliśmy z naszego wiodącego claimu – Przykładamy wagę do smaku. Jest to hasło, które nadal w 100% oddaje filozofię wszystkich naszych działań. Pewną nowością jest eko targ. Czy mógłby Pan przybliżyć szczegóły tego projektu? Idea eko targu jest nam bardzo bliska. Chcieliśmy w naszych restauracjach stworzyć strefę, w której naturalnym zakończeniem procesu wyboru posiłku będzie dołożenie na tacę świeżego owocu, domowego deseru (najczęściej ciasta lub koktajlu) oraz napoju (w naszym przypadku wody, kompotu, świeżo wyciskanego soku

33

czy domowej lemoniady). Wszystkie obecnie otwierane restauracje mają tę strefę.

PROCESY, dostawcy, gospodarowanie odpadami, ekologia, filozofia non waste – z tych stron także chcemy pokazać się naszym Klientom i mamy szansę być prekursorem tych zmian w gastronomii sieciowej w Polsce

Na jakim etapie znajduje się dziś wdrażanie zmian, o których rozmawiamy? Proces zmian w komunikacji wizualnej jest w trakcie wdrażania, ale staramy się przeprowadzać go tak, by zapewnić Klientom właściwą orientację – „tak, to nadal wasza znajoma marka, ale w nowym, odświeżonym wydaniu, lepsza pod każdym względem”. Strefy, które uwypuklamy w obecnych aranżacjach, to: otwarta kuchnia, eko targ w formie sklepu oferującego świeże owoce, jogurty, wodę, soki, kawę, strefa relaksu w przypadku kantyn (miękkie kanapy, ażurowe ściany, starannie dobrane rośliny filtrujące powietrze). Restauracje Olimp funkcjonują przeważnie w galeriach handlowych, ale także w biurowcach oraz przy głównych ulicach miast. Gdzie poziom odwiedzalności jest największy? Restauracja w galerii handlowej daje największe możliwości pozyskania nowych

» Fot. Olimp


34

WYWIAD

Klientów, centra biurowe często są zamkniętymi dla osób z zewnątrz kompleksami, restauracje przy głównych ulicach konkurują z wieloma markami. Potwierdzam, największa i najbardziej zróżnicowana grupa Klientów odwiedza nas w galeriach. Otwarcie nowego lokalu jest determinowane wieloma czynnikami. Na co zwracacie Państwo szczególną uwagę w doborze odpowiedniej lokalizacji handlowej? Każda decyzja o podpisaniu umowy jest poprzedzona gruntowną analizą. Robimy ją wewnętrznie, pracując na dostarczonych przez galerię danych, ale także sami prowadzimy wywiad: odwiedzamy wybrane miasto, badamy konkurencję, weryfikujemy możliwości i potencjał miejsca. Ważne są dla nas: operator spożywczy (w przypadku galerii), potencjał food court’u, potencjał marketingowy galerii, obecność znanych brandów.

Mówi się, że centra handlowe ewoluują i dziś Klienci robią zakupy jedynie „przy okazji”. Tym, co obecnie przyciąga konsumentów, jest w znacznej mierze gastronomia i rozrywka. To prawda. Dobrym przykładem tego trendu są niedziele niehandlowe. Nasze restauracje w centrach handlowych są celem dla wielu osób odwiedzających je przy okazji wizyty w kinie, kręgielni czy siłowni. Nadal obiad w restauracji Olimp należy do stałych elementów dnia. Wejść do galerii i nie odwiedzić tradycyjnego sklepu, a skorzystać jedynie z oferty rozrywkowej lub gastronomii – to normalne i powszechne zachowanie. I dlatego właśnie w ostatnim czasie właściciele centrów handlowych znaczny nacisk kładą na modernizację stref gastronomicznych w reorganizowanych obiektach handlowych. Jakimi sugestiami sprzyjającymi

rozwojowi Państwa biznesu chcielibyście się Państwo podzielić w tym aspekcie? Strefa gastronomiczna musi być komfortowa, przestrzenna, wygodna zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci, odpowiednia pod względem ilości stolików, estetyczna, jasna. Dostęp do food court’u, naturalne materiały, światło dzienne, spokojna, nieagresywna muzyka – wszystkie aspekty, które bierzemy pod uwagę, urządzając domowe przestrzenie do jedzenia, są tu ważne. Pamiętajmy, że czas lunchu jest dla wielu osób jedyną chwilą w ciągu dnia, kiedy mogą spokojnie zjeść posiłek, dla innych jest czasem spotkań również biznesowych. Starajmy się uwzględnić potrzeby wszystkich tych grup. Jakie są Państwa plany na najbliższą przyszłość? Naszą przyszłość w branży gastronomicznej widzimy optymistycznie, bo śledzimy

Fot. Olimp

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


RESTAURACJE OLIMP bieżące trendy i wdrażamy innowacje. Nasze plany na najbliższe miesiące to modernizacja jak największej liczby restauracji, praca nad wzbogaceniem pakietu franczyzowego, a co za tym idzie, pozyskanie nowych partnerów do współpracy. Chcemy, by nasza wiodąca marka była lubiana i ceniona nie tylko przez Klientów, ale także osoby szukające pomysłu na własny biznes gastronomiczny. Ponadto rosnąca świadomość konsumencka dotycząca pochodzenia i jakości składników skłoniła nas do przygotowania strategii, w której ogromny nacisk kładziemy na jawność i transparentność. Procesy, dostawcy, gospodarowanie odpadami, ekologia, filozofia non waste – z tych stron także chcemy pokazać się naszym Klientom i mamy szansę być prekursorem tych zmian w gastronomii sieciowej w Polsce, ponieważ podjęliśmy współpracę z organizacjami wdrażającymi nowe trendy w wielkich

PORTRET

Piotr Niemiec

Absolwent krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej. Założyciel Gastromall Group. Od 1995 roku prowadzi działalność w branży gastronomicznej. Od 2002 roku z sukcesem rozwija sieci restauracyjne, w tym najbardziej znaną, pod marką Olimp. Założyciel marek Companeros. The Foodies, Deli Sandwich, Like Thai, Lovit oraz wielu innych. Lider Krakowskiego Klastra Gastronomicznego. Manager zarządzający kilkusetosobowym zespołem.

WYPOCZYNEK:

Wycieczki górskie oraz jazda na rowerze.

DEWIZA ŻYCIOWA: Cierpliwość i praca.

KUCHNIA:

Jestem miłośnikiem kuchni polskiej i śródziemnomorskiej.

PERFUMY:

Preferuję lekkie, orzeźwiające zapachy. sieciach handlowych. Podjęliśmy też decyzję o obecności w mniejszych miejscowościach. Nadal bardzo starannie dobieramy lokalizacje, ale mamy świadomość, że galerie handlowe, a co za tym idzie, jedzenie w restauracjach w centrach handlowych nie jest już przywilejem mieszkańców metropolii. A co z menu? Pracujemy nad ofertą wegańską, bo zdajemy sobie sprawę, że osoby, które eliminują z diety mięso i składniki odzwierzęce, to coraz większa grupa naszych Klientów. Najważniejsze trendy 2018 roku w gastronomii są skoncentrowane wokół kwestii food waste, czyli marnowania żywności i jego zdecydowanej redukcji. W jaki sposób restauracje Olimp odpowiadają na te tendencje? Jak wspomniałem wcześniej, trend jest nam bardzo bliski. Jak to wygląda w praktyce? Gotujemy mniejsze ilości jedzenia, tak żeby potrawy sprzedawały się na bieżąco, promujemy Happy Hours – pełnowartościowe

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018

35

Fot. Olimp

SAMOCHÓD:

Samochód musi być przede wszystkim wygodny.

HOBBY:

Sport i dalekie podróże.

UBRANIA / MARKI MODOWE:

Cenię sobie polskie marki, lubię sportowe kroje i dobre materiały.

jedzenie sprzedajemy po znacznie obniżonej cenie w ostatniej godzinie otwarcia, bo nie chcemy go wyrzucać. W sferze związanej z ochroną środowiska ograniczyliśmy do minimum sprzedaż plastikowych toreb, w czym pomogła nam wprowadzona obowiązkowa opłata recyklingowa, eliminujemy podwójne pakowanie (np. kanapek), nie brandujemy dodatkowo kubków plastikowych czy lunchboxów. Obecnie jesteśmy na etapie wdrożenia rozwiązania pozwalającego ograniczyć użycie środków chemicznych w codziennej pracy – mam na myśli utrzymanie czystości w kuchni i w salach konsumpcyjnych. Dziękuję za rozmowę.  Eliza Mrowińska-Zalas


36

NEWS Fot. DH Feniks

Miejsce z tradycją

• Miejsce na Twój salon • Miejsce na Twój sklep Dom Handlowy „Feniks” jest najstarszym wielokondygnacyjnym centrum handlowym we Wrocławiu. Jego wyjątkowość wynika zarówno z atrakcyjnej lokalizacji – w ścisłym centrum wrocławskiego Rynku, a także z jego pięknej, zabytkowej architektury będącej magnesem dla wielkiej rzeszy Klientów. Budynek posiada dwa bezpośrednie ADVERTORIAL

wejścia – od strony Rynku (naprzeciwko Wrocławskiego Ratusza) oraz od ulicy Szewskiej. Dzięki swojej lokalizacji stanowi idealne miejsce na zakupy nie tylko dla mieszkańców Wrocławia, ale także dla licznie odwiedzających Rynek turystów, jak również osób pracujących w jego pobliżu. Na parterze największą część handlową obszaru zajmuje Supermarket, między innymi z szerokim asortymentem tradycyjnych polskich produktów. W gronie Najemców znajduje się firma AmRest operator restauracji Burger King z innowacyjną dwupoziomową restauracją. Na pozostałych piętrach domu handlowego znajdziemy m.in. Drogerię Jasmin, Wyspę Szkrabów, sklep z artykułami papierniczymi, z artykułami gospodarstwa domowego, sklepy obuwnicze i odzieżowe, księgarnię, a także punkty usługowe oraz wiele innych. Dom Handlowy „Feniks” przygotował dla potencjalnych Najemców powierzchnię handlowo-usługową zlokalizowaną na jednej kondygnacji wynoszącą około 500 m kw. i wyposażoną w odpowiednie media. Spodziewane branże to handel oraz usługi (fitness, medyczne, edukacyjne, pokrewne). Jesteśmy również otwarci na inne ciekawe projekty. 

Fakty w pigułce: Lokalizacja: ul. Rynek 31/32, Wrocław Powierzchnia GBA: 8000 m kw. Powierzchnia GLA: 7000 m kw. Powierzchnia biurowa: 300 m kw. Liczba najemców: 24 Total catchment: 550 000 osób Adres www: www.feniks.wroc.pl INWESTOR: „SPOŁEM” Powszechna Spółdzielnia Spożywców „FENIKS” ul. Szewska 75/77, 50-121 Wrocław KONTAKT: Piotr Kapała Dyrektor Handlowy i Pełnomocnik Zarządu „SPOŁEM” PSS „FENIKS” tel. 533-555-829, (71) 377-18-14


40

WYWIAD

Modą i wizerunkiem interesuje się coraz więcej Polaków – obecnie jest to już 68 proc. społeczeństwa. Wciąż jeszcze głównie są to kobiety, ale w młodszych grupach wiekowych (od 19 do 24 roku życia) ta proporcja się zmienia i widać coraz większą grupę mężczyzn. Skąd ta tendencja? Ponieważ mężczyźni są coraz bardziej świadomi trendów mody. Zaczęli zwracać uwagę na to, jak są ubrani, coraz chętniej kupują stylowe nowości, czytają modową prasę oraz blogi i są świadomi, co jest na czasie i jak należy się ubierać. Dla wielu z nich moda staje się pasją. W przypadku Wojciecha Tulwina, dyrektora marketingu i PR marki Recman, moda męska była obecna właściwie przez całe jego życie, odkąd 32 lata temu działalność w branży odzieży dla panów rozpoczął jego ojciec, Roman Tulwin

Moda to moja pasja

S

kąd wzięła się nazwa Recman? Nazwa Recman została wymyślona przez założyciela firmy – Romana Tulwin – w 1986 roku. Firma zatrudniała wówczas jedną osobę. Dzięki przemyślanej strategii oraz połączeniu pracowitości z pasją Recman stał się znakomicie prosperującą firmą odzieżową. Firma funkcjonuje na rynku od 32 lat. Jak w Pana ocenie zmienił się rynek odzieży męskiej na przestrzeni tego czasu? Trzydzieści lat temu był to tzw. rynek producenta, na którym sprzedaż odbywała się bardzo prosto, ale pojawiały się problemy ze zdobyciem surowców do produkcji. Dziś mamy rynek konsumenta, gdzie możemy kupić wszystko. Obecnie najistotniejsze jest, aby mentalnie przestawić się na zdobywanie rynków zbytu i sprostanie oczekiwaniom Klienta. Co jeszcze się najbardziej zmieniło? Na przełomie wielu lat zmieniły się również kanały dystrybucji. Galerie handlowe

wypierają pojedyncze sklepy przy ulicach handlowych oraz targowiska. Jednocześnie rozwija się nowy kanał dystrybucji – Internet. Sklepy online generują coraz wyższą sprzedaż, a reklama i promocja w Internecie przynosi znakomite efekty. Pojedyncze sklepy tracą na znaczeniu. Nie wytrzymują konkurencji sieci odzieżowych, często szybko rozwijających się w oparciu o umowy franczyzowe. Warto również podkreślić, że rozwój firm kurierskich zapewnił producentom odzieży szybsze dostawy i łatwiejszą dostępność towarów. Innym czynnikiem, który w obliczu coraz większej konkurencji staje się nad wyraz istotny, jest umiędzynarodowienie działań przedsiębiorstw. Daje to szanse na szybki rozwój firmy odzieżowej oraz znaczny wzrost przychodów, dlatego możemy mówić o coraz powszechniejszym przejściu z konkurowania na rynku krajowym do konkurowania w skali globalnej. Warto też zwrócić uwagę na to, że w ostatnich latach mężczyźni w Polsce coraz bardziej zwracają uwagę na to, jak są ubrani. Dodatkowo mają świadomość, że są oceniani

»

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


RECMAN

41

WYWIAD Rozmowa z Wojciechem Tulwinem, dyrektorem marketingu i PR marki Recman

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018

Fot. Recman


42

WYWIAD

na podstawie swojego wyglądu. Polacy coraz chętniej kupują stylowe nowości, czytają modową prasę oraz blogi i są świadomi, co jest na czasie i jak należy się ubierać. Jakimi zasadami kierujecie się Państwo podczas wyboru określonej lokalizacji handlowej? Jesteśmy otwarci na kontakt franczyzobiorców z całej Polski, ponieważ regularnie prowadzimy rozmowy z wieloma galeriami handlowymi i dysponujemy atrakcyjnymi ofertami lokali. Priorytetem są dla nas województwa: wielkopolskie, pomorskie i zachodniopomorskie oraz śląskie. Interesują nas przede wszystkim duże miasta, takie jak: Poznań, Gdańsk, Gdynia oraz Katowice. Nie wykluczamy również otwarć przy ulicy (miasta powyżej 50 tys. mieszkańców), ale preferujemy lokalizacje w istniejących centrach handlowych. Franczyzobiorcy mogą samodzielnie poszukiwać lokalizacji lub otrzymują od nas bezpośrednie propozycje współpracy w danym mieście. Wspólnie z franczyzobiorcami negocjujemy warunki umów najmu. Salony firmowe Recman najczęściej znajdują się w miastach średniej i dużej wielkości. Powierzchniowo mieszczą się w przedziale między 70 a 100 m2.

Wspólnie z potencjalnym partnerem rzetelnie analizujemy każdą lokalizację. Recman to także sklep internetowy. Jak kształtują się przychody Państwa e-sklepu na tle stacjonarnych punktów sprzedaży? Jednym z naszych długofalowych celów jest rozwój kanału e-commerce. Systematycznie wykorzystujemy potencjał nowych możliwości reklamowych online, co pozwala na dotarcie do szerszej grupy odbiorców. Przekłada się to nie tylko na bezpośrednie wyniki sklepu online, ale również całej sieci punktów stacjonarnych, na czym korzystają nasi franczyzobiorcy. Od kilku lat odnotowujemy znaczące wzrosty przychodów ze sprzedaży online, jednak nadal większość Klientów wybiera zakupy w salonach stacjonarnych. A jak wprowadzony zakaz handlu w niedzielę wpłynął na Państwa wyniki online? Zakaz handlu w niedziele jest dużą szansą dla sklepów internetowych. Z analizy niedzielnych zakupów w sklepie internetowym Recman.pl wynika, że odnotowaliśmy wzrosty względem analogicznych dni w 2017 roku. Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy główną przyczyną jest tutaj ograniczenie handlu w sklepach stacjonarnych

Tenis to dyscyplina, która łączy nowoczesność z tradycją i elegancją, dlatego też aktualny shop concept salonów Recman inspirowany jest tenisem w tych dniach, czy systematyczny wzrost w branży e-commerce. Czy z zakupów internetowych mogą korzystać Klienci z zagranicy? Obecnie zakupy online oferujemy tylko w Polsce, ale nowa platforma budowana jest z myślą o Klientach spoza kraju. Chcemy, aby wkrótce produkty marki Recman mogli zakupić również Klienci z wybranych krajów europejskich. Wspierają Państwo Fundację Mam Marzenie i pomagają jej podopiecznym, bo

Fot. Recman

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


RECMAN

43

Fot. Recman

„biznes to odpowiedzialność”. Czy może Pan przybliżyć szczegóły tej współpracy? Z Fundacją Mam Marzenie współpracujemy od 2014 roku. Przez te lata dzięki wsparciu Klientów Recman oraz zaangażowaniu pracowników udało nam się spełnić kilkadziesiąt marzeń dzieci cierpiących na choroby zagrażające ich życiu. Na konto Fundacji przelaliśmy ponad 150 000 zł. Jest to zatem pomoc tylko określonej grupie dzieci? Przed 2014 rokiem wspieraliśmy wiele różnych inicjatyw. Sporadyczne akcje nie generowały jednak tak dużego zaangażowania całej firmy. Skąd ten pomysł? Zdecydowałem, abyśmy skoncentrowali się na jednym projekcie. Dzięki regularnym działaniom bardziej widoczne są efekty pracy, co motywuje do podejmowania kolejnych inicjatyw. Pracownicy wiedzą o tym, jakie efekty przynosi ich praca na rzecz danej akcji. W naszym przypadku ich rola w spełnianiu dziecięcych marzeń jest ogromna. Im więcej muszek Mosca, czyli produktu, który zaprojektowany został wyłącznie w celach charytatywnych, sprzeda się w naszych salonach, tym większą kwotę możemy przekazać Fundacji Mam Marzenie. Gdy uda nam się zrealizować wyznaczony cel, to pracownicy decydują o tym, jakie dziecięce marzenie będziemy spełniać w następnej kolejności. Dzięki temu widzą pozytywne efekty z ich pracy. Recman uważa, że „biznes to odpowiedzialność”. Czy może Pan rozwinąć tę myśl? O społecznej odpowiedzialności biznesu możemy mówić dopiero wtedy, jeżeli dane działanie jest ważne dla całej firmy. Zaangażowanie pracowników jest niezbędnym elementem CSR. Co więcej, uwzględnienie w misji firmy działań charytatywnych przekłada się na sposób, w jaki pracodawca jest postrzegany. Dzięki właściwie przemyślanej polityce CSR pracownicy są szczęśliwsi i bardziej zaangażowani. Łatwiej jest również przyciągnąć nowe osoby do firmy. W Państwa działalności szczególnie widoczne jest zamiłowanie do sportu, zwłaszcza do tenisa. W jaki sposób się ono objawia? Tenis, jak żaden inny sport, wymaga od zawodników elegancji i wyczucia stylu, również poza kortem. Mając to na uwadze, marka Recman w 2011 roku została Oficjalnym Sponsorem Reprezentacji Polski Mężczyzn w Tenisie, ubierając tym samym najlepszych polskich zawodników. W 2016 roku Recman został Partnerem Generalnym Polskiego Związku Tenisowego, a od 2017 ambasadorem marki Recman jest najlepszy polski tenisista – Łukasz Kubot. Dlaczego wybrali Państwo właśnie tenis spośród wielu innych dziedzin sportowych? Tenis to dyscyplina, która stanowi idealną inspirację łączącą nowoczesność z tradycją i elegancją, dlatego również aktualny shop concept salonów Recman inspirowany jest tenisem. W salonie marki pojawiają się takie motywy, jak: siatka, wieszaki, ławeczki do ekspozycji produktów oraz tabliczki z logo Recman, nawiązujące do sportowej, eleganckiej szatni. Bezpośrednim nawiązaniem do tenisa jest rudo-brązowa posadzka, korespondująca z nawierzchnią kortów. Element ten stanowi dopełnienie stonowanych barw wnętrza, nadając salonowi charakterystyczny wygląd, wyróżniający obiekt na tle konkurencji. Nowa wizja marki zakłada podkreślenie jej indywidualnego, niepowtarzalnego charakteru, nawiązanie do tradycji oraz renomy firmy jako symbolu elegancji i męskiego stylu.

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018

OD KILKU LAT obserwujemy, że Klienci coraz chętniej dokonują zakupów w salonie jednej marki. Dla mężczyzn komfort i szybkość zakupów ma szczególne znaczenie

Systematycznie rozwijamy również kolekcje tenisowe, a twarzą kampanii jest triumfator Wimbledonu – Łukasz Kubot. Jeszcze w 2013 roku wydawaliśmy rocznie na ubrania ok. 600 zł, a dziś jest to już ponad 1000 zł. Czy Recman również zauważa takie tendencje? Czy odzwierciedlają się one w Państwa wynikach sprzedaży? Od kilku lat obserwujemy, że Klienci coraz chętniej dokonują zakupów w salonie jednej marki. Dla mężczyzn komfort i szybkość zakupów ma szczególne znaczenie. Jednocześnie mężczyźni są coraz bardziej świadomi trendów mody, co powoduje, że chętnie dobierają do stylizacji rozmaite dodatki i dbają o własny wygląd. Z drugiej strony, regularnie poszerzamy asortyment. Na przełomie kilku lat wprowadziliśmy wiele nowych produktów, m.in. perfumy, prawidła cedrowe czy

»


44

WYWIAD

W FIRMIE RECMAN towarzyszy nam niezwykła dbałość o każdy detal zarówno podczas tworzenia kolekcji, jak i podczas jej dystrybucji i ekspozycji

Fot. Recman

rolki do czyszczenia odzieży, co powoduje, że doradcy w salonach mają większe możliwości sprzedaży komplementarnej. Rynek odzieży męskiej dynamicznie się rozwija. Ostatnio o kolekcje męskie poszerzyły swój asortyment między innymi Stella McCartney czy Isabel Marant, dotychczas znane z projektów skierowanych do kobiet. Jak Pan ocenia takie posunięcia? Branża odzieży męskiej rozwija się bardzo dynamicznie. Na rynku powstaje coraz więcej nowych marek, a marki dedykowane dla kobiet poszerzają asortyment o kolekcje męskie. Często w obliczu dużej konkurencji na rynku odzieży damskiej jest to dywersyfikacja przychodów i ograniczenie ryzyka. Szczególnie istotna jest tutaj odpowiednia komunikacja oferty i dotarcie do nowej grupy docelowej. Ewentualny kryzys pokaże, które firmy będą kontynuowały rozwój, a które wypadną z rynku. Czym według Pana Klienci sugerują się najbardziej podczas zakupów – ceną, jakością, a może dobrą reklamą? W Polsce Klienci są bardzo wrażliwi na cenę. Szczególnie w branży odzieży męskiej firmy regularnie rywalizują cenami. Konkurencja cenowa sprawia, że postrzeganie cen jest szczególnie istotne. Klienci w prosty sposób porównują ceny i aktualne

oferty danej marki w czasie rzeczywistym. Często cena ma ważniejsze znaczenie niż kraj pochodzenia danego produktu czy idąca za tym jakość oferty. Z naszej perspektywy połączenie regularnych rabatów niezależnie od sezonu oraz dobrej reklamy to strategia krótkoterminowa. W długim terminie jakość ma szczególne znaczenie. W firmie Recman towarzyszy nam niezwykła dbałość o każdy detal zarówno podczas tworzenia kolekcji, jak i podczas jej dystrybucji i ekspozycji. Kluczowe są dla nas również nieszablonowe działania reklamowe. Blisko 65% firm w USA zatrudnia trendsetterów. W Polsce promocja przez blogerów lub vlogerów jest mniej popularna, choć wyniki sprzedaży wielu firm dzięki influencer marketingowi zwiększają się nawet trzykrotnie. Co sądzi Pan o promocji przez liderów opinii? Dla wielu z nas kluczowe znaczenie przy zakupie danego produktu mają opinie innych. Z ograniczonym zaufaniem podchodzimy do tradycyjnych przekazów reklamowych. W związku z tym marketerzy coraz częściej podejmują współpracę z trendsetterami. Blogerzy czy vlogerzy posiadają lojalne grono odbiorców, z którymi łączą ich wspólne zainteresowania. Pozytywna rekomendacja trendsettera, który jest często autorytetem w danej dziedzinie, może okazać się bardzo skuteczna, dlatego uważam, że taka forma

reklamy jest opłacalna. Przed podjęciem współpracy warto jednak przeanalizować działania danego influencera, jego skuteczność oraz grupę docelową, przez którą jest obserwowany. Zdecydowana większość Klientów jest silnie związana z Internetem i to właśnie tam koncentrują się działania reklamowe wielu sieci handlowych. W jaki sposób Recman komunikuje się ze swoimi Klientami i dba o rozpoznawalność marki? Recman to stabilna i rzetelna marka z rodzinną tradycją, która wysoko ceni lojalność współpracowników oraz zaufanie konsumentów. Każdy Klient jest dla nas wyjątkowy i naszym zadaniem jest sprawić, by tak się czuł. Zależy nam na budowaniu długotrwałych i uczciwych relacji z Klientem. Rozumiem, ale jakimi działaniami to Państwo osiągają? Kluczowa jest dla nas profesjonalna obsługa Klienta w salonach Recman, za co zostaliśmy docenieni w rankingu Daymakerindex 2017, gdzie zajęliśmy I miejsce w branży mody męskiej oraz III miejsce w całym rankingu wśród ponad 131 sieci handlowych w Polsce. Szczególnie efektywna jest komunikacja z bazą stałych Klientów, m.in. poprzez SMS-y oraz dedykowany mailing. Podczas komunikacji nie koncentrujemy się wyłącznie

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


RECMAN na informowaniu o bieżącej ofercie, ale chętnie dzielimy się wiedzą ekspertów Recman na temat kodu ubioru i aktualnych trendów. Regularnie angażujemy Klientów do udziału w rozmaitych akcjach, czego najlepszym przykładem jest wspomniana wcześniej akcja Muszka Marzeń. Dla Klientów należących do Klubu Recman przygotowujemy zindywidualizowane oferty. Dbamy o to, aby każdy doradca w salonie Recman znał preferencje swoich stałych Klientów. A co ze strona internetową? Jest ona podstawą, ale musi być intuicyjnie zaprojektowana. Od kilku lat strony internetowe sieci handlowych to głównie sklepy online, do których ruch kierowany jest z różnych źródeł, w tym coraz częściej z mediów społecznościowych. Poprzez skuteczną komunikację oraz interakcję z Klientami za pośrednictwem social media budujemy lojalną społeczność. Dzięki dwustronnej komunikacji możemy szybko informować o aktualnej ofercie, a jednocześnie zbierać informację zwrotną i opinie na temat kolekcji, obsługi w salonach czy oczekiwań Klientów. Efektem wymienionych działań jest stale poszerzające się grono stałych, usatysfakcjonowanych Klientów, z czego jesteśmy bardzo dumni. Regularnie badamy efektywność poszczególnych kanałów, inwestując w te, które mają największy wpływ na sprzedaż, nie zapominając o budowaniu wizerunku marki. Jak układa się współpraca marketingowa z centrami handlowymi? Czy jako najemca czuje Pan wsparcie ze strony zarządców obiektów? Wspólnym celem zarówno dla najemców, jak i zarządców obiektów, jest zwiększenie liczby Klientów w centrum handlowym. Jako najemca wielu galerii handlowych w Polsce doświadczamy różnej aktywności marketingowej ze strony firm zarządzających. Część z nich systematycznie podejmuje działania marketingowe na szeroką skalę. W mojej opinii większość obiektów regularnie organizuje różnego rodzaju eventy, które przynoszą oczekiwane rezultaty. Czasami brakuje jednak większej aktywności w stałej komunikacji z Klientami – m.in. poprzez dedykowane strony lub media społecznościowe. Nadal niewiele galerii tworzy również aplikacje, które są świetnym kanałem informacji o aktualnych ofertach poszczególnych najemców. A mnogość centrów handlowych powoduje, że Klienci mają szerszy wybór i decydują się odwiedzać te obiekty, które systematycznie się z nimi komunikują i angażują do interakcji.

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018

Biorąc pod uwagę Pana wieloletnie doświadczenie w branży retail i marketingu, gdyby mógł się Pan wcielić w rolę dyrektora marketingu centrum handlowego, to na jakie główne aspekty położyłby Pan nacisk? Co jest robione dobrze, a co można było zrobić lepiej? Jednym z najbardziej skutecznych i sprawdzonych działań przyciągających Klientów jest organizacja atrakcyjnych eventów na terenie galerii. Nowe technologie pozwalają

45

spełniać oczekiwania najbardziej wymagających Klientów. Interaktywne ekrany, wirtualne przymierzalnie czy dedykowane aplikacje ułatwiają m.in. poruszanie się po centrum handlowym, zapoznanie się z aktualną ofertą i promocjami danych marek, a jednocześnie zbierają dane o Klientach, co specjaliści od marketingu są w stanie wykorzystać, przygotowując zindywidualizowane oferty. Synergia wszystkich działań, tj. połączenie atrakcyjnych eventów z użyciem

PORTRET

Wojciech Tulwin

Dyrektor ds. Marketingu i PR w firmie Recman, odpowiedzialny za rozwój i strategię marki, autor wielu nieszablonowych działań marketingowych i sprzedażowych. Ekspert zarządzania siecią detaliczną i marketingu mody. Wojciech Tulwin z branżą retail jest związany od ponad 8 lat. Karierę w firmie Recman rozpoczął w 2009 roku, awansując po kilku latach na stanowisko dyrektora. To pozwoliło mu zdobyć szerokie doświadczenie i umiejętności menedżerskie. Za największy sukces uważa skuteczne zarządzanie siecią ponad 80 salonów, stworzenie całościowej struktury firmy oraz kompletną zmianę wizerunku marki Recman. Wraz ze swoim zespołem opracowuje i realizuje strategię firmy, zapewniając jej coroczny wzrost. Najbardziej ceni kreatywność i otwartość oraz trwałe relacje z zespołem i partnerami biznesowymi. W codziennej pracy wymaga najwyższych standardów oraz szczególnej dbałości o detale. Chętnie motywuje swój zespół, na bieżąco obserwuje zmieniające się trendy, by skutecznie odpowiadać na nowe wyzwania. Wojciech Tulwin jest absolwentem Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie oraz programu Partnership in International Management, w ramach którego studiował w Asian Institute of Management. Pomysłodawca i założyciel pierwszej studenckiej organizacji modowej – Fashion Management Club, a także absolwent programu rozwojowego First-Time Manager. Moda to jego pasja, do której podchodzi z zaangażowaniem i szczerym entuzjazmem. Prywatnie – mąż i ojciec bliźniąt, lubiący aktywny tryb życia, a w szczególności tenis i podróżowanie.

Fot. Recman

WYPOCZYNEK:

Aktywność fizyczną oraz podróże w gronie najbliższych osób.

DEWIZA ŻYCIOWA:

Sukces to nie to, co masz, ale to, kim jesteś [Bo Bennet]

KUCHNIA:

Włoska oraz tajska.

PERFUMY:

Black by Recman oraz Yves Saint Laurent La Nuit de L’Homme.

SAMOCHÓD: Audi.

HOBBY:

Tenis, moda, Azja PołudniowoWschodnia.

UBRANIA / MARKI MODOWE: Recman.

»


46

WYWIAD

nowoczesnych technologii, może dać zaskakujące efekty. Czy właśnie w tym kierunku będzie podążać rynek? W perspektywie kilku lat widzę również potencjał w rozwoju oferty gastronomicznej (szczególnie wyższej jakości) i rozrywkowej, a jednocześnie w atrakcyjnych przestrzeniach coworkingowych oraz tych do spędzania wolnego czasu. Idealne centrum handlowe powinno być miejscem, w który Klient będzie mógł dokonać kompleksowych zakupów oraz w atrakcyjny sposób spędzić czas z rodziną lub przyjaciółmi. Kluczowe powinno być dostosowanie oferty oraz komunikacji marketingowej do grupy docelowej w danym regionie, w szczególności do zasobności portfela, jak i przyzwyczajeń oraz stylu życia Klientów. Franczyza modowa, czyli biznes oparty na sprawdzonych już rozwiązaniach, to jedna z częściej wybieranych form własnego przedsięwzięcia na licencji. Także Recman oferuje franczyzę. Jakie korzyści płyną z przystąpienia do Państwa programu franczyzowego? Przez cały okres współpracy staramy się maksymalnie wspierać franczyzobiorców. Gwarantujemy naszym partnerom szereg świadczeń, a wśród nich m.in.: pomoc i doradztwo przy wyborze lokalizacji, wsparcie przy negocjacjach z galeriami handlowymi, przygotowujemy bezpłatnie projekt aranżacji lokalu (3D), bierzemy aktywny udział w rekrutacji (przygotowujemy projekt oferty pracy i uczestniczymy w spotkaniach z kandydatami), przekazujemy kompleksowy podręcznik operacyjny oraz książkę standardów ekspozycyjnych, zapewniamy wsparcie Regionalnego Kierownika Sprzedaży oraz dedykowanego opiekuna w centrali firmy, szkolimy partnera i personel z obsługi nowoczesnego systemu magazynowo-sprzedażowego, czyli systemu zarządzania towarem i zamówieniami (z których część generowana jest automatycznie), prowadzimy szkolenia z zakresu obsługi Klienta (kilkudniowa wizyta trenera), obsługi systemu oraz VM, spójne i kreatywne działania marketingowe realizowane przez Centralę (w tym kampanie ogólnopolskie oraz mierzalne działania online promujące ofertę w danym regionie), regularnie prowadzimy badania Tajemniczego Klienta weryfikujące jakość obsługi w salonach, udostępniamy wsparcie analityczne (BI) ze strony Centrali oraz bazę kilkudziesięciu tysięcy stałych Klientów w całej Polsce. Franczyzobiorca nie ponosi kosztów logistycznych, projektów graficznych oraz kosztów utrzymania i prowadzenia witryny internetowej.

Jestem przekonany, że w 2022 roku udział segmentu odzieży męskiej w rynku odzieży i obuwia w Polsce będzie zbliżony do udziału segmentu odzieży damskiej Czy franczyzobiorca może liczyć na Państwa wsparcie? Oczywiście! Od lat staramy się podchodzić do każdego, potencjalnego partnera biznesowego w sposób indywidualny. Zanim podejmiemy współpracę, wielokrotnie spotykamy się, aby dokładnie przeanalizować szanse i zagrożenia przy otwarciu kolejnego punktu. Zależy nam na tym, aby salon Recman był rentownym projektem biznesowym dla partnera, dlatego zdarzają się sytuacje, kiedy wspólnie dochodzimy do wniosku, że otwarcie salonu w danej lokalizacji może być ryzykowne i wówczas szukamy innego punktu. Czy to podejście jest nietypowe? Nie porównujemy naszej oferty do innych. Staramy się, aby nasza propozycja była idealnie skrojona dla danego partnera. To jest podstawą do osiągnięcia wymiernych korzyści.

towarzyszy dbałość o każdy detal, co pozwala nam utrzymywać najwyższe standardy. Zajmuje Pan obecnie stanowisko dyrektora marketingu i PR. Co może stanowić największe wyzwanie dla marketingowca XXI w.? Uważam, że największym wyzwaniem dla marketerów XXI wieku będzie skuteczna analiza zgromadzonych danych, a co za tym idzie – lepsze zrozumienie zachowań konsumentów. Ponadto, zamiast działań skierowanych do szerokiego grona odbiorców, będziemy koncentrować się na zindywidualizowanej komunikacji – optymalnie w czasie rzeczywistym – opartej na dokładnym profilowaniu Klientów. Rzetelna analiza to wyższa efektywność, szansa na lepsze zrozumienie i dostosowanie oferty do Klienta. Dzięki cyfryzacji marketingu na rynku dostępnych jest wiele rozwiązań informatycznych, dzięki którym można skutecznie usprawnić komunikację z Klientami. W obecnych czasach konsument oczekuje Fot. Recman

Pracuje Pan w firmie Recman od 2009 r. W tym czasie zajmował Pan różne stanowiska. Jakie cechy osobowości i kompetencje pozwoliły Panu na dynamiczny rozwój kariery zawodowej? Moda to moja pasja, do której podchodzę z zaangażowaniem i entuzjazmem. Tego samego oczekuję od mojego zespołu i partnerów, z którymi współpracujemy. Wiara w podobne wartości sprawia, że w codziennej pracy towarzyszy nam profesjonalna i pozytywna atmosfera. Ponadto od początku pracy w firmie Recman stawiałem na budowanie długotrwałych i uczciwych relacji – zarówno z pracownikami, Klientami, jak i partnerami biznesowymi. Pozwoliło mi to zyskać lojalność współpracowników i zaufanie konsumentów. A gdyby miał Pan wybrać jedną cechę, to co by to było? Cechą, bez której nie byłbym w miejscu, w którym dzisiaj jestem, jest kreatywność. Staramy się podchodzić do wielu działań nieszablonowo. Wszystkim tym działaniom

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


RECMAN również od danej organizacji spójnego przekazu we wszystkich kanałach, tj. zarówno w salonie stacjonarnym, jak i w sklepie online. Szczegółowa analiza zgromadzonych danych pozwala na przygotowanie oferty spersonalizowanej dla Klienta, a co za tym idzie – bardziej skutecznego przekazu. Modą i wizerunkiem interesuje się coraz więcej Polaków – obecnie jest to już 68 proc. społeczeństwa. Wciąż jeszcze głównie są to kobiety, ale w młodszych grupach wiekowych (od 19 do 24 roku życia) ta proporcja się zmienia i widać coraz większą rolę mężczyzn. Jaka przyszłość czeka więc Państwa branżę? Odzież, mimo iż nie jest to dobro pierwszej potrzeby, jest produktem, bez którego konsumenci nie mogą się obejść. Rynek odzieżowy nie jest jednak rynkiem łatwym do zdobycia. Na przestrzeni lat zdążyły się na nim wykształcić nie tylko miliony różnych marek, ale także mnóstwo różnych nawyków

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018

konsumenckich. Mnogość miejsc, w których możemy nabyć ubrania, oraz ogromna liczba produktów powoduje, że na rynku odzieżowym fundamentalne znaczenie zdobyła marka. Rosnące wymagania oraz wyrafinowanie konsumentów spowodowały wzrost znaczenia marki w funkcjonowaniu każdej firmy na świecie, a szczególnie w branży odzieżowej. Zmieniło się także podejście do mody. Zdecydowanie tak. Klienci stają się coraz bardziej wymagający, a jednocześnie odważni w stylizacjach, o czym świadczy m.in. różnorodność kolorystyczna asortymentu, który oferujemy. Według prognoz PMR rynek odzieży i obuwia w Polsce w 2022 roku osiągnie wartość 43,2 mld zł. Jaki udział będzie miał w nim segment odzieży męskiej? Od kilku lat obserwujemy w Polsce dynamiczny rozwój odzieży męskiej. Mężczyźni

47

coraz częściej interesują się modą oraz aktualnymi trendami i dbają o wygląd zewnętrzny. Doceniają jakość oferowanych produktów i chętnie dokonują zakupu kompletnych stylizacji. Na rynku powstaje coraz więcej nowych marek. Ewentualny kryzys pokaże, które firmy będą kontynuowały rozwój, a które wypadną z rynku. Już dziś pojedyncze sklepy coraz trudniej radzą sobie z konkurencją dużych podmiotów. Sieci handlowe od blisko dwóch dekad dyktują warunki na rynku. Przetrwają przedsiębiorstwa zbudowane na solidnych podstawach, stabilne finansowo i potrafiące szybko reagować na potrzeby docelowego Klienta. Jestem przekonany, że w 2022 roku udział segmentu odzieży męskiej w rynku odzieży i obuwia w Polsce będzie zbliżony do udziału segmentu odzieży damskiej. Dziękuję za rozmowę.  Eliza Mrowińska-Zalas


Dostosowanie do potrzeb na rynku sprzedaży akcesoriów i telefonów GSM oraz trendów w retailu, są genezą wprowadzanej przez Zarząd spółki dynamicznej transformacji. Inwestycje w nowe technologie wspierające sprzedaż i rozwój numeryczny sieci sprzedaży, e-commerce, rebranding punktów sprzedaży to kluczowe czynniki sukcesu nowej strategii spółki.

L

okale handlowe nowym kierunkiem rozwoju sieci Teletorium. Spółka planuje zwiększyć sieć numeryczną do końca 2020 do 350 punktów tym samym potwierdzić pozycję lidera. Założenia tak dynamicznej ekspansji są oparte o planowane otwarcia salonów sprzedaży wyposażonych w „Wirtualnego Sprzedawcę” jaki i kolejnych wysp w centrach handlowych. Wirtualny Sprzedawca – główny trend retailu elementem strategii Teletorium. Nowe logo to tylko część zmian, które wprowadza Marek Kaczmarek, Członek Zarządu Teletorium. Podążając za trendami na rynku retailowym, Teletorium wprowadza nową funkcjonalność, która ma zrewolucjonizować standardy obsługi klienta. „Wirtualny Sprzedawca” ma ułatwić klientowi zapoznanie się z asortymentem sklepu i umożliwić dokonanie zakupu nawet wtedy, kiedy w lokalu nie ma sprzedawców. „Wirtualny Sprzedawca” zadebiutował z e-kioskiem w „Tarasach Grabiszyńskich” i w Tesco przy ulicy Granicznej we Wrocławiu. Z dniem 1 czerwca rozpoczyna się wdrożenie e-kiosków Wirtualny Sprzedawca w całej Polsce. Pierwsze 10 egz. wraz z nowymi wyspami wdrożone zostaną w tym miesiącu na

TELETORIUM

ZDECYDOWANIE STAWIA NA ROZWÓJ NUMERYCZNY I ZMIENIA BARWY.

CZYM JESZCZE NAS ZASKOCZY? wyspy w największych miastach Polski, kolejne punkty zostaną wyposażone w nową technologię do czerwca 2019 roku. Rebranding 240 punktów sieci Teletorium – mobile&lifestyle. Z początkiem czerwca rozpoczął się proces zmiany wizualizacji wszystkich punktów sprzedaży w sieci, do końca wakacji 240 wysp Teletorium otrzyma nową szatę graficzną. Nowe wizualizacje mają na celu podniesienie komfortu zakupowego i szybsze odnalezienie poszukiwanego towaru. Niewiele osób wie, że logo Teletorium, które towarzyszyło firmie od momentu jej powstania przedstawia tarczę numeryczną starego telefonu stacjonarnego. Biorąc pod uwagę dynamikę postępu technologicznego i nieustający rozwój oraz zmianę strategii spółki, Teletorium rozpoczyna nowy rozdział swojej działalności i od-

świeża identyfikację wizualną. Tarczę numeryczną zastąpią przyciski na ekranie smartfona. Zmianie uległy również barwy, w których dominują odcienie koloru niebieskiego i turkusowego. Hasło mobile&lifestyle sugeruje, że technologia stała się nie tylko dodatkiem do życia, ale jego stylem. Silny online uzupełnia strategię omnichanel. Nowa strona www, allegro – strefa marek. Podążając za trendami technologicznymi i wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów, Teletorium uruchamia nowy sklep internetowy z wieloma nowymi funkcjonalnościami. W ofercie sklepu dostępne będzie 12 tys. produktów, które odebrać można w wybranym punkcie sprzedaży lub zamówić darmową dostawę do domu. Kluczową zmianą jest ułatwiony wybór akcesoriów do telefonu. Wystarczy wpisać markę i model, aby zobaczyć wszystkie dostępne do niego akcesoria. Pozwala to zaoszczędzić czas na scrollowaniu artykułów, którymi nie jesteśmy zainteresowani. Warto wspomnieć również o rozpoczęciu sprzedaży jako operator oficjalny sklepu marki Forever w strefie marek Allegro, na którym docelowo pojawić się ma 3 tys. indeksów.

Fot. Teletorium

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018

ADVER TORIAL

Nowe propozycje to nie plany tylko efektywnie wdrażana strategia. Kluczowe elementy zmian w strategii spółki zostały zaprezentowane na początku czerwca w trakcie V tej edycji targów branży nieruchomości ReDI 2018 organizowanych przez PRCH. W tym roku w wydarzeniu, które miało miejsce w Warszawie, wzięło udział 400 przedstawicieli sieci handlowych i 50 wystawców, wśród których jako jedynym reprezentantem z branży było Teletorium. ReDI to nie tylko prestiż, ale i miejsce wymiany wiedzy, gdzie podsumowujemy i mówimy o tym, co dzieje się w branży, dlatego obecność spółki była nieprzypadkowa. 


50

WYWIAD

INWESTUJEMY

W ROZWÓJ Moda na bycie fit nie mija. Wynika w dużej mierze z rosnącej świadomości potrzeby dbania o własne ciało i wygląd oraz poszukiwania rozwiązań na coraz większą liczbę zachorowań związanych z siedzącym i pełnym stresu trybem życia. Regularne uprawianie sportu w klubach fitness podyktowane bywa również potrzebami ukrytymi, takimi jak: wzmocnienie poczucia własnej wartości i pewności siebie, poszukiwanie towarzystwa, a nawet partnera, oraz tak ważna dla młodszych pokoleń – potrzeba pokazania swoich postępów w mediach społecznościowych. Za pięć lat członkami klubów fitness może być nawet 4 miliony Polaków, dlatego Fit Invest, będący właścicielem takich marek, jak: Zdrofit, S4, Fabryka Formy, My Fitness Places, Tiger Gym i Fitness Academy, celuje również w seniorów. O recepcie na sukces rozmawiamy z Przemysławem Szczęsnym, członkiem zarządów Fit Invest i Zdrofit

F

it Invest to spółka z grupy Benefit Systems zarządzająca sieciami klubów fitness. Jakie dokładnie są to marki? Fit Invest zarządza obecnie takimi sieciami fitness: Zdrofit, S4, Fabryka Formy, My Fitness Places. Od lipca tego roku dziewięć trójmiejskich klubów Tiger Gym przejdzie rebranding na Zdrofit. Natomiast od sierpnia Fit Invest obejmie również zarządzanie siecią Fitness Academy, której kluby zlokalizowane są głównie na Dolnym Śląsku. Prowadzenie pięciu sieci to ogromne wyzwanie. Łącznie to niemal setka klubów zlokalizowanych w różnych częściach kraju. Należą one do jednej spółki, jednak każda marka wymaga odrębnego pozycjonowania i każdy region rządzi się swoimi prawami. Po sprzedaniu całego Zdrofitu naszemu partnerowi, Benefit Systems, wraz z Jakubem Raniszewskim zostaliśmy zaproszeni do objęcia funkcji w zarządzie Fit Invest, bo model zarządzania Zdrofitu sprawdził się na rynku polskim. Co łączy sieci znajdujące się pod parasolem spółki Fit Invest i jakie są najważniejsze wyzwania stojące przed zarządzającymi kilkoma sieciami? Marki należące do Fit Invest łączy na pewno to, że plasują się w tzw. middle markecie i są klubami sieciowymi. Naszym celem jest również wdrożenie w nich najwyższych standardów i profesjonalnych procesów zarządzania operacyjnego. Popularność klubów fitness i siłowni w Polsce, podobnie jak w Europie, sukcesywnie wzrasta. Co w Pana odczuciu jest powodem tego stanu rzeczy?

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


FIT INVEST

51

Fot. Zdrofit

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


52

WYWIAD

To w dużej mierze wzrost świadomości płynący z potrzeby dbania o własne ciało i wygląd oraz poszukiwanie rozwiązań na coraz większą liczbę zachorowań wynikających z siedzącego i pełnego stresu życia. Trzeba przyznać, że w znacznej części wspierają to publikacje w mediach, propagujące zdrowy styl życia i profilaktykę chorób cywilizacyjnych. Przejmujemy trendy, które przychodzą do nas zza Oceanu i z Europy Zachodniej. Tam kultura bycia fit od lat jest bardzo mocno rozwinięta. Mimo wszystko, jeśli chodzi o liczbę uczestników, Polska znajduje się poniżej średniej europejskiej, gdzie przeciętnie 7,6% populacji korzysta z klubów fitness (dane: Deloitte, The European Health & Fitness Market, 2017). W jaki sposób zachęcacie Państwo Polaków do większej aktywności sportowej? Przede wszystkim każdego motywuje co innego, więc zachęcenie wszystkich to raczej Fot. Zdrofit

Klienci klubów sieciowych to dość szeroka grupa – począwszy od dwudziestokilkulatków, przez osoby w wieku średnim aż po seniorów

klienci

niewykonalne zadanie. Dzięki temu, że jako Fit Invest zarządzamy kilkoma markami, mamy ogromne szanse na trafianie do szerokiej grupy odbiorców. Takie czynniki, jak: zdrowie, dobre samopoczucie, osiąganie coraz lepszych wyników czy przygotowanie do uprawiania różnych dyscyplin sportowych oraz praca nad własną sylwetką to oczywiste motywatory. Jednak zdajemy sobie sprawę, że nasi klubowicze mają wiele ukrytych potrzeb, o których nie chcą mówić

tak otwarcie, a należą do nich na przykład: potrzeba wzmocnienia poczucia własnej wartości i pewności siebie, poszukiwanie towarzystwa, a nawet partnera, oraz tak ważna dla młodszych pokoleń – potrzeba pokazania swoich postępów w mediach społecznościowych. Tę wiedzę, wynikającą z ciągłych obserwacji oraz feedbacku, jaki dają nam klubowicze, wykorzystujemy w tworzeniu komunikatów do Klientów.


FIT INVEST Jakie kanały komunikacji są wykorzystywane i które z nich są najefektywniejsze? Najważniejsza jest dla nas konsekwencja i spójność we wszystkich kanałach. Nad tym czuwa nasz marketing. Niezmiennie, w takich usługach jak fitness, największą wartość ma rekomendacja, ale nie zaniedbujemy innych kanałów komunikacji, bo wiemy, jak ogromną siłę daje synergia wszystkich działań. Szacuje się, że za pięć lat członkami klubów fitness może być nawet 4 miliony Polaków. W jaki sposób przygotowujecie się Państwo na nadchodzące zmiany? Dlatego właśnie rozwijamy nasze sieci, tak aby były gotowe na przyjęcie nowych klubowiczów. Zdajemy sobie sprawę, że sięganie przez wszystkie podmioty na rynku po te same grupy odbiorców ma swoje ograniczenia, dlatego już od dawna szykujemy się na starszych wiekiem

53

Klientów. Tym bardziej, że społeczeństwo się starzeje, a młodsze pokolenia są już bardzo świadome, jeśli chodzi o aktywność fizyczną. W związku z tym za kilkanaście lat ludzie, którzy są teraz w średnim wieku, będą klubowiczami w wieku seniorskim. Do tego dostosowujemy również naszą komunikację tak, aby była przyjazna dla każdego, również starszego klubowicza. Mówimy o naszych usługach jako formie spędzania wolnego czasu, a nie jedynie ciężkich treningach. Pracujemy nad tym, aby zniwelować jak najwięcej barier wiążących się z uczęszczaniem do klubu fitness. A z tymi borykają się nawet młodzi ludzie, kobiety po urodzeniu dziecka czy osoby otyłe. Zdrofit ma obecnie 29 lokalizacji, głównie w Warszawie. Jakie są założenia Państwa strategii w zakresie ekspansji w 2018 roku? Ta liczba klubów to stan na czerwiec 2018. Zdrofit to obecnie nie tylko Warszawa. Kluby tej sieci znajdują się już w Kielcach, Płocku, ale również w odległym od stolicy Koszalinie. Przed nami jeszcze rebranding klubów Tiger Gym na Zdrofit właśnie. To 9 dodatkowych klubów w Trójmieście i Wejherowie. W każdym miesiącu otwieramy kolejne lokalizacje. Rozwijamy całą grupę Fit Invest, ponieważ takie jest zapotrzebowanie na obiekty ze względu na karty sportowe, których sprzedaje się coraz więcej.

NASZE KLUBY nie należą do segmentu low cost, więc naszym Klientem nie będą osoby, dla których najważniejszym czynnikiem wyboru klubu fitness jest najniższa cena

»


54

WYWIAD

CZĘSTOTLIWOŚĆ korzystania z naszych klubów utrzymuje się średnio na poziomie 3 odwiedzin tygodniowo. To bardzo dobry wynik i jest to istotny czynnik wpływający na retencję

Fot. Zdrofit

Filozofia zdrofitowania to zachęcanie ludzi do aktywnego spędzania czasu w klubach, ale również poza nimi A czym kierujecie się Państwo podczas wyboru określonej lokalizacji? Przede wszystkim nie wchodzimy wszędzie za wszelką cenę, tylko analizujemy lokalizacje, które nas interesują. Decyzje na poziomie wyboru lokalizacji i ustalaniu warunków współpracy z najemcą to 50 proc. sukcesu. Ponadto nie stawiamy jedynie na duże centra handlowe – to mogą być też małe galerie w osiedlach, przy głównych węzłach komunikacyjnych oraz biurowce. O wyborze konkretnej lokalizacji decydują między innymi takie czynniki, jak: bliskość osiedli mieszkaniowych, biurowców, bo wiemy, że ludzie najchętniej ćwiczą w pobliżu miejsca zamieszkania albo pracy. Wiemy też, z jakimi korzyściami wiąże się zlokalizowanie klubu fitness w parkach handlowych mieszczących się przy głównych arteriach. Jak wygląda Państwa współpraca z zarządcami galerii handlowych?

Współpraca na linii najemca i wynajmujący to niezbędny czynnik wzajemnego sukcesu i obustronnej skuteczności biznesowej. Dobre relacje i spójność w działaniu przyświeca nam zawsze we współpracy z zarządcami galerii handlowych, jak również innych obiektów, w których wynajmujemy powierzchnie pod nasze kluby fitness. Wspólne działania marketingowe i PR podejmujemy już na etapie adaptacji lokalu i wraz z uruchomieniem przedsprzedaży otwieranego klubu. Zdajemy sobie sprawę, że teraz, kiedy oczekiwania użytkowników galerii poszerzyły się o różne formy spędzania wolnego czasu, kluby fitness odgrywają dużą rolę w generowaniu ruchu w galerii. Ale oczywiście to układ win-win, bo i klub fitness działający w galerii korzysta również z obecności w centrum handlowym. Jakiego rodzaju Klient odwiedza kluby sieciowe? Klienci klubów sieciowych to dość szeroka grupa – począwszy od młodych ludzi, dwudziestokilkulatków, poprzez osoby w wieku średnim aż po seniorów, czyli ludzi w wieku powyżej sześćdziesiątego roku życia. Przy czym największą procentowo grupę stanowią klubowicze w przedziale 25–45 lat. Ponieważ nasze kluby nie należą do segmentu low cost, naszym Klientem nie będą osoby, dla których najważniejszym czynnikiem wyboru klubu fitness jest najniższa cena.

W naszych sieciach mamy pełną obsługę, zarówno w recepcjach, jak i na siłowni oraz salach fitness – to daje również klubowiczom większe zaopiekowanie i podnosi standard klubów. A czy każdy z nich regularnie korzysta z treningów? Częstotliwość korzystania z naszych klubów utrzymuje się średnio na poziomie 3 odwiedzin tygodniowo. To bardzo dobry wynik i jest to istotny czynnik wpływający na retencję, bo wiadomo, Klient, który nie korzysta regularnie z klubu fitness, nie będzie chciał płacić miesięcznych opłat za członkostwo. Jakie rodzaje treningów Klienci klubów fitness wybierają najczęściej? Wybór treningów i zajęć przez klubowiczów zależy od ich preferencji, potrzeb, ale również trendów. Jedni są zwolennikami mocnych treningów siłowych czy metabolicznych, inni wybierają spokojniejsze aktywności, takie jak joga czy stretching. Ze względu na to, że większość z nas boryka się z bólami pleców, już od kilku dobrych lat ogromnym powodzeniem cieszą się zajęcia „Zdrowy kręgosłup” czy pilates, które stanowią świetną profilaktykę tych dolegliwości. Mamy oczywiście pasjonatów tańca i popularnej zumby. Hitem pozostaje

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


FIT INVEST

PORTRET

również Cross Training, czemu sprzyjają aranżowane przez nas w klubach strefy do tej formy treningu. Państwa kluby posiadają nowoczesny sprzęt i świetnie wyposażone sale. Takie czynniki, jak: nowoczesny sprzęt, profesjonalnie wyposażone sale czy też wykwalifikowana kadra to już standard w naszych klubach. To tak naprawdę podstawy dla współczesnego klubu fitness, które powinny być oczywiste. Wiemy jednak, że nie wszędzie stanowią standard i że nasze procesy oraz wypracowane przez lata procedury powodują, że wyprzedzamy wiele podmiotów na rynku fitness. I to nie są puste słowa, bo mają uzasadnienie w wynikach – możemy się pochwalić wzrostem wartości Zdrofit w ostatnich latach o 93 proc. rocznie. A ukoronowaniem tych sukcesów jest Diament Forbesa, który otrzymaliśmy w 2017 roku, plasując się na 15 (z 315) miejscu wśród przedsiębiorstw z różnych branż w województwie mazowieckim. Jakie główne aspekty odróżniają więc Państwa marki od konkurencji? Zdajemy sobie sprawę, że na współczesnym rynku coraz trudniej się wybić na tle konkurencji. Nawet jeśli uda się znaleźć niszę, okazuje się, że wszystko można łatwo powielić. Dlatego postanowiliśmy budować naszą siłę wokół wypracowanej jakości i kreując kulturę wokół samej marki Zdrofit. Nasza filozofia zdrofitowania to zachęcanie ludzi do aktywnego spędzania czasu w klubach, ale również poza nimi. Takie podejście do budowania marki będziemy przekładać na zarządzanie wszystkimi sieciami należącymi do Fit Invest.

Przemysław Szczęsny

Członek zarządów Fit Invest i Zdrofit, odpowiedzialny za rozwój sieci i wszystkich marek należących do spółki. W ostatnim okresie w Zdroficie zajmował się procesami inwestycyjnymi. W przeszłości trenował piłkę nożną, siatkówkę i wioślarstwo. To właśnie podczas uprawiania tej ostatniej dyscypliny poznał Jakuba Raniszewskiego, współzałożyciela sieci Zdrofit, również członka zarządu Fit Invest. Razem wiosłowali na jednych osadach, najpierw na ósemce, potem na czwórce. Szczęsny wierzy, że wioślarstwo, które jest klasyfikowane pod względem wysiłku na drugim miejscu, zaraz po maratonie, uczy determinacji i wytrwałości, co jest niezbędne do osiągnięcia założonych celów zarówno w sporcie, jak w biznesie. Od pierwszej pracy zarządza ludźmi i projektami. Absolwent zarządzania przedsiębiorstwem i personelem. W obszarze jego zainteresowań znajdują się: rynek nieruchomości i inwestycje, a także sport oraz turystyka.

możliwych scenariuszy. Polski rynek fitness czekają dalsze konsolidacje, ale również upadki. Z moich obserwacji wynika, że często zamykają się kluby, w których już na etapie projektowania popełniono wiele błędów, nie wykorzystując na przykład dobrze całej powierzchni, tak aby zarabiała

Na początku roku media obiegła informacja o wycofaniu się z Polski sieci klubów Jatomi Fitness. Jak Pan myśli, jakie aspekty miały największy wpływ na tę decyzję? Czynników zapewne było wiele, ale według naszych obserwacji agresywna sprzedaż i braki w dbaniu o Klienta niestety sprzeciwiły się marce. Jatomi nie udało się znaleźć także kupca na sieć i to spowodowało ostatecznie, że marka straciła rację bytu. Jak ocenia Pan przyszłość rynku w Państwa branży? Mówi się, że branża fitness jest rozwojowa, ale przede wszystkim nie należy popadać w stagnację i nie liczyć na zewnętrzne czynniki, o których mówi się, że zapewniają wzrost. Konieczne jest również przewidywanie zagrożeń i szans i zakładanie różnych Fot. Zdrofit

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018

55

Fot. Zofia Kowalczyk

na siebie. Brakuje również wypracowanych procesów zarządzania, struktur, standardów i procedur. Dziękuję za rozmowę.  Eliza Mrowińska-Zalas


Wola Park został wyróżniony w raporcie Colliers International jako jedno z trzech najbardziej przyjaznych rodzinie centrów handlowych w Warszawie. „To dla nas ogromne wyróżnienie, tym bardziej że wśród konkurentów znalazło się aż 17 innych warszawskich centrów. Zdajemy sobie sprawę z potrzeb warszawiaków i wiemy, że trzeba być atrakcyjnym dla Klientów pod każdym względem. Dlatego stale poszerzamy ofertę handlową i rozrywkową. Organizowane atrakcje dla mieszkańców to także jeden z powodów, dla którego jesteśmy docenianym centrum handlowych w stolicy i miejscem pierwszego wyboru jej mieszkańców” – mówi Kamila Popławska-Bernatowicz, kierownik marketingu Wola Parku

S

3. MIEJSCE W RAPORCIE COLLIERS. SUMMER CAMP WOLA PARK JUŻ OD 1 CZERWCA DO 31 WRZEŚNIA atrakcje, które, jak się okazało, w pełni spełniają oczekiwania rodzin z dziećmi. Fakt, że Centrum zostało wyróżnione, świadczy o pozycji Wola Parku na mapie Warszawy. Cieszymy się, że śmiało możemy powiedzieć – jesteśmy przyjaźni rodzinom z dziećmi, bo to najbardziej wymagająca grupa Klientów. Wśród atrakcji, jakie Wola Park oferuje rodzinom z dziećmi, na uwagę zasługuje m.in. lodowisko, które już od 4 sezonów jest nieodłącznym atrybutem naszej dzielnicy. W tym roku strefa sportowa jest również oferowana w lecie. Na trwające lato, m.in. dla rodzin z dziećmi, przygotowaliśmy imprezę Wola Park Summer Camp. Dzieci, młodzież i dorośli mogą w niej nieodpłatnie uprawiać sporty miejskie:

pojeździć na pumptracku, skimboardzie, wypróbować tor symulujący falę – Carver Wave czy poćwiczyć równowagę na elastycznych linach rozwieszonych między drzewami – slackline. Można również wziąć udział w zawodach z nagrodami, szkoleniach, spotkaniach z mistrzami sportu, zrelaksować się czy zjeść w modnych food track’ach. Wiosną oddaliśmy też naszym mieszkańcom teren do budowy Ogrodu Społecznościowego. Ogród Wola działa już od kilku tygodni. Całe rodziny angażują się w projektowanie wspólnej przestrzeni, budowę grządek czy sadzenie krzewów owocowych. Przez cały sezon będziemy wspierać Fundację Dóbr Wspólnych, która podjęła się budowy społeczności. 

ADVER TORIAL

tarania Wola Parku dostrzegają nie tylko Klienci, ale również renomowane firmy. W raporcie Colliers International obejmującym 18 centrów handlowych w Warszawie znaleźliśmy się wśród 3 najbardziej przyjaznych miejsc dla dzieci. Jesteśmy bardzo dumni z tego wyróżnienia, ponieważ zadecydowała o nim najważniejsza dla nas grupa, czyli sami Klienci. Najistotniejszymi kryteriami wyboru były: lokalizacja i szeroka oferta handlowa dedykowana najmłodszym oraz organizowane

WOLA PARK PRZYJAZNY RODZINIE

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


58

ROZMOWA NUMERU

WYWIAD Rozmowa z Marcinem Olesiakiem, właścicielem Sweet Gallery Sp. z o.o. sp. k., zarządzającej sieciami Lodolandia, Kołacz na Okrągło i Bafra Kebab


LODOLANDIA

59

Ich lody są wyjątkowe, mocno śmietankowe, nienapowietrzone, dają fantastyczne orzeźwienie i przywołują bardzo pozytywne skojarzenia związane z wakacjami, dzieciństwem, radością. Twórcą sieci jest finansista Marcin Olesiak, który zajmował się bankowością, ale zawsze marzył o własnej firmie i dlatego razem z bratem założył Sweet Gallery Sp. z o.o. sp. k. Na początku świderki „kręcili” sami w weekendy. Do sieci szybko dołączyli ich rodzice, dalsza rodzina, przyjaciele, znajomi i znajomi znajomych. W związku z tym temat lodowego biznesu przewija się cały czas, ale jak zapewnia prezes Lodolandii, wszyscy potrafią zachować dystans i kiedy trzeba, całkowicie zapomnieć o pracy.

Słodki biznes J

est Pan twórcą sieci, jednak wcześniej zajmował się Pan bankowością i pracował na przysłowiowym etacie. Dlaczego postanowił Pan założyć własną firmę? Zawsze chciałem mieć własną firmę. Długo szukałem pomysłu, niszy na rynku, analizowałem, podpatrywałem inne firmy. Nic jednak nie przekonało mnie na tyle, żeby zrezygnować z pracy i oddać się prowadzeniu własnej działalności. Pracowałem w korporacji finansowej, bardzo dobrze zarabiałem,

Fot. Lodolandia

miałem 3 asystentki, nie spieszyło mi się więc z otwarciem własnego biznesu. Tata mojego obecnego wspólnika prowadził od ponad 20 lat małą budkę z lodami i dobrze mu się wiodło. Pomyślałem, że można by ten pomysł rozwinąć i „ucywilizować”. Nie myślałem nawet wtedy, że z tego pomysłu zrodzi się sieć o międzynarodowym zasięgu licząca już kilkaset punktów. I tak wystartowaliśmy (ja z dwoma wspólnikami) z biznesem 5 lat temu, zaczynając od 3 własnych punktów Lodolandii.

»


60

ROZMOWA NUMERU

NASZE BUDKI są podświetlane i nie widać, że są to food tracki. Harmonizują one z estetyką galerii handlowych i obiektów, przy których są zlokalizowane.

Fot. Lodolandia

Jak wyglądały Wasze początki? Na początku sami „kręciliśmy” lody w weekendy. Byliśmy mile zaskoczeni tym, że koncept bardzo dobrze się przyjął. W drugim miesiącu działalności otworzyliśmy kolejne 5 punktów. Zanim zwolniłem się z banku, Lodolandia miała już kilka punktów. Rok później było ich już 29, z czego 15 stanowiły punkty własne, a 14 – franczyzowe. W 2015 roku Lodolandia posiadała już łącznie 184 punkty sprzedaży, w 2016 roku – 250, w 2017 roku – 350, a teraz sieć liczy już ok. 470 punktów w Polsce i za granicą. Jesteśmy obecnie największą siecią street food w Polsce i liderem w branży. Sweet Gallery to firma rodzinna, którą prowadzi Pan między innymi z bratem, ale również Wasi rodzice zostali franczyzobiorcami Lodolandii. Jak w takiej rodzinnej relacji biznesowej wygląda praca? Oczywiście umiejętnie łączymy relacje rodzinne i zawodowe, ale nie da się ukryć, że o pracy i biznesie rozmawiamy bardzo dużo. Nie tylko moi rodzice prowadzą ten biznes, ale dalsza rodzina, przyjaciele, znajomi i znajomi znajomych. W związku z tym temat pracy przewija się cały czas, ale umiemy zachować dystans i kiedy trzeba, całkowicie zapominamy o pracy. Sweet Gallery to trzy koncepty w formie food trucków. Państwa punkty sprzedaży jednak

nie przypominają typowych przyczepek, z którymi mamy do czynienia na co dzień. Na czym polega ich wyjątkowość? Nie chcieliśmy być postrzegani przez pryzmat przyczepy z zapiekankami czy kurczakiem. Dlatego też dopracowaliśmy nasz projekt, wprowadzając chociażby zaślepki na koła i demontowany dyszel. Nasze budki są podświetlane i nie widać, że są to food tracki. Harmonizują one z estetyką galerii handlowych i obiektów, przy których są zlokalizowane. Przyczepy wykonane są z wysokogatunkowych materiałów z użyciem wielu uszlachetnień. Cały czas unowocześniamy przyczepy, wprowadzamy coraz to nowsze i bardziej funkcjonalne wyposażenie, co znajduje uznanie u naszych franczyzobiorców,

Street food jest bardzo popularny. Moda na food trucki przyszła do nas z Zachodu, a Polacy uwielbiają jedzenie pod chmurką.

ale również u zarządcy galerii. Przyczepy prezentują się bardzo nowocześnie, co doceniają najbardziej wymagający Klienci. Proponują Państwo „franczyzę pod klucz” – czy może Pan rozwinąć to hasło? To, co nas wyróżnia, to fakt, że nasi franczyzobiorcy nie pozostają bez opieki. Nasz system franczyzowy zapewnia im nie tylko wiedzę w zakresie sprzedaży, ale również całe know-how związane z prowadzeniem biznesu. To pakiet szkoleń, wsparcie marketingowe, serwis, kompleksowe zaopatrzenie towarowe i rozwiązania księgowe oraz narzędzia do kontroli sprzedaży. Pomagamy w pozyskaniu finansowania na inwestycję poprzez leasing, fundusze europejskie oraz Program Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wspierający rozwój przedsiębiorczości „Wsparcie w Starcie”. Ponadto dostarczamy franczyzobiorcom w pełni wyposażone przyczepy gastronomiczne z niezbędnymi dokumentami. Przeprowadzamy dwudniowe szkolenia (praktyczne i teoretyczne) dla menadżerów, osób zarządzających i pracowników. Oferują Państwo również sprawdzone lokalizacje. Zgadza się i uważam, że ma to ogromne znaczenie. Dzięki współpracy z największymi sieciami handlowymi w kraju, m.in. Tesco, Kaufland, Carrefour, Intermarche, Leclerc

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


LODOLANDIA

61

czy Inter IKEA, Lodolandia oferuje franczyzobiorcom optymalne lokalizacje przy najpopularniejszych centrach handlowych w niemal każdym mieście w Polsce. Tym, co nas wyróżnia, jest fakt, że jako jedyni w branży razem z Klientem otwieramy punkt sprzedaży i jesteśmy z nim podczas tego pierwszego dnia. Własnych punktów mamy tylko kilka, a w biurze w centrali pracuje już ok. 50 osób dedykowanych do kompleksowej obsługi franczyzobiorców.

Tak, ale jak już wspominałem, gros naszych franczyzobiorców to bardzo przedsiębiorczy ludzie. W sezonie lodowym od kwietnia do września są jeszcze bardziej zajęci, bo dodatkowo zajmują się biznesem lodowym. Część z nich posiada przyczepę całoroczną tzw. lodokołacz i od października do marca sprzedają węgierskie kołacze pod szyldem Kołacz na Okrągło. Ale są i tacy franczyzobiorcy, którzy po sezonie mają zdecydowanie więcej czasu i lecą na fajne wakacje (śmiech).

Dla franczyzobiorców przygotowali Państwo tzw. zeszyt franczyzowy liczący blisko 500 stron. Co się w nim znajduje? Tworząc koncept franczyzowy Lodolandia, założyliśmy na wstępie, że musi to być biznes prosty, nie wymagający zbytniego zaangażowania. Nasi franczyzobiorcy to osoby przedsiębiorcze, które często prowadzą nie tylko jeden biznes, jak również osoby pracujące na etacie. W zeszycie franczyzowym jest dokładnie napisane wszystko, co powinien wiedzieć franczyzobiorca prowadzący ten biznes, jak i jego pracownicy. Zapisane są tam wszystkie reguły prowadzenia biznesu. Wydawać się może to dziwne, ale są tam dokładne instrukcje dla pracowników, co krok po kroku musi zrobić, jak przychodzi do pracy, typu: zapal światło, włącz maszynę, włącz gofrownicę i dopiero otwórz okno sprzedażowe, jak już wszystko będzie gotowe do pracy. Dzięki tym instrukcjom sieć działa bez zarzutu.

Firma funkcjonuje od 5 lat na rynku. Jak w Pana ocenie zmienił się rynek na przestrzeni tego czasu? Street food jest bardzo popularny. Moda na food trucki przyszła do nas z Zachodu, a Polacy uwielbiają jedzenie pod chmurką. Trend ten w dalszym ciągu się umacnia. Świadczy o tym coraz większa liczba wydarzeń, takich jak: zloty food trucków, targi śniadaniowe czy inne wydarzenia plenerowe z udziałem food trucków. Pomimo tego wymogi galerii pozostają niezmienne i nie każdy food truck spełnia oczekiwania zarządców galerii. Nam się to udało, bo jak już wspominałem, nasze przyczepy harmonizują z estetyką galerii handlowych. Współpracujemy aż z setką galerii w całej Polsce. Jesteśmy dla galerii marką pierwszego wyboru.

Lodolandia to biznes sezonowy. Mimo że jedzenie lodów buduje odporność, to jednak zimą Polacy jedzą ich zdecydowanie mniej. Czy franczyzobiorcy Lodolandii mają więc zimą urlop?

CAŁY CZAS unowocześniamy przyczepy, wprowadzamy coraz to nowsze i bardziej funkcjonalne wyposażenie, co znajduje uznanie u naszych franczyzobiorców, ale i u zarządcy galerii.

Fot. Lodolandia

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018

W tym roku planują Państwo uruchomić nowy koncept, czyli budkę z kwiatami. Do tej pory była to gastronomia. Skąd więc pomysł na ten pachnący biznes? Tak, aktualnie pracujemy nad uruchomieniem pilotażowej budki z kwiatami. Zależy nam na stworzeniu sieci w Polsce. Z naszej

»


62

ROZMOWA NUMERU

analizy rynku wynika bardzo duże zapotrzebowanie, zarówno ze strony Klientów, jak i galerii na tego typu punkty. Jest to nisza na rynku, która na chwilę obecną pozostaje „nieucywilizowana”, a Polacy kupują coraz więcej kwiatów nie tylko na specjalne okazje, ale również bez pretekstu. Więc jest to rynek wzrostowy. Planują Państwo również wzbogacić menu w istniejących już konceptach, m.in. w Kołaczu na Okrągło będzie można zjeść langosze, czyli kolejne danie charakterystyczne dla kuchni węgierskiej. Tak, dokładnie. Właśnie wróciliśmy z kulinarnej podróży po Węgrzech i Rumunii, gdzie próbowaliśmy przeróżnych specjałów tamtejszej kuchni i przywieźliśmy bardzo dużo pomysłów na nowe menu. Będą w nim między innymi langosze, czyli drożdżowe placki serwowane z wieloma dodatkami i wytrawne kołacze. Langosze będą

Świderki, które marketingowo nazywane są amerykańskimi, znane są tylko w Polsce. Świetnie przyjęły się na rynku polskim.

świderki

przekąską obiadową, przypominającą trochę pizzę. Nikt tego jeszcze w Polsce nie sprzedaje, dlatego wierzymy, że z sukcesem zagoszczą w naszym menu. Już niebawem pojawią się w naszych punktach Kołacz na Okrągło. Food trucki z lodami, kołaczami i kebabem parkują nie tylko przy centrach handlowych, ale również w innych miejscach o dużym

trafficu. Które lokalizacje dziś są dla Państwa najatrakcyjniejsze? Najlepsze lokalizacje to takie, przy których jest stały przepływ Klientów: 7 dni w tygodniu od rana do wieczora. Dlatego tak wiele naszych punktów zlokalizowanych jest właśnie pod centrami handlowymi. Poza tym w galeriach handlowych jest ochrona, toaleta, prąd. To także korzyść dla galerii handlowej, bo przyciągamy ludzi z trafficu


LODOLANDIA i wynajmujemy niezagospodarowaną dotąd przestrzeń pod galerią. Od 2018 roku sieć rozwija się również w bardzo małych miastach, takich nawet 5-tysięcznych. Zauważamy, że małe miasta, właśnie kilkutysięczne bardzo pozytywnie przyjmują takie punkty gastronomiczne, jak nasze. Często punkt taki staje się „najmodniejszym” miejscem w danej miejscowości i skupia niemalże całą społeczność. Takie miejsca mają dla nas ogromny potencjał. Wypełniamy niszę w gastronomii, a często również w rozrywce, której brakuje w małych miastach. Państwa branży nie objął wprowadzony zakaz handlu w niedzielę. Zaraz po zakupach internetowych, gastronomia jest głównym rynkiem, który może skorzystać na nowych przepisach. Czy rzeczywiście te tendencje odzwierciedlają się w Państwa niedzielnej działalności (wyniki sprzedaży, odwiedzalność)?

Rynek stopniowo dostosowuje się do wprowadzonych zmian. Mimo że wiele sklepów jest ustawowo zamkniętych, punkty gastronomiczne, takie właśnie jak: Lodolandia, Kołacz na Okrągło i Bafra Kebab należą do wyjątków i mogą być otwarte. Nasze punkty, które znajdują się pod galeriami usytuowanymi z dala od centrum miasta, na pewno na tym straciły, i to dużo. Natomiast punkty, które są zlokalizowane w miejscach z dużym natężeniem ruchu, takich jak: parki, deptaki, place zabaw, ścieżki rowerowe mogą liczyć na zwiększoną liczbę Klientów. Wiemy jak ważny jest to dzień w kontekście rodzinnych spacerów i aktywnego wypoczynku na świeżym powietrzu. Mamy świadomość również, że ochota na słodkości może pojawić się każdego dnia (śmiech). Rowery, spacery i spotkania z przyjaciółmi sprzyjają zakupom impulsowym w punktach gastronomicznych, takich jak Lodolandia. Królujący obecnie trend jedzenia na świeżym

63

powietrzu umacnia pozycję takich miejsc. Te punkty, które były otwarte w niedziele, przyciągnęły wielu Klientów, w związku z czym nie musieliśmy redukować zatrudnienia, a nawet – w przypadku niektórych punktów – potrzebowaliśmy zatrudnić nowe osoby. Pracownicy oczekują takich alternatyw – wielu z nich zostało pozbawionych możliwości pracy w niedzielę, dlatego chętnie zgłaszają się do nas. Wśród nich większość stanowią studenci dzienni, którzy mają możliwość pracy wyłącznie w weekendy. Intensywnie współpracują Państwo z centrami handlowymi w zakresie eventów. Jednak ograniczenie handlu w niedzielę jednocześnie zmniejsza czas trwania, a nawet ilość eventów. W jaki sposób dziś zatem wygląda ten aspekt współpracy? To prawda i cieszy nas fakt, że wielu naszych franczyzobiorców bierze udział w eventach

»

Fot. Lodolandia


64

ROZMOWA NUMERU

Fot. Lodolandia

organizowanych przez galerie i sieci handlowe jako jeden ze sponsorów. Wydajemy wtedy bezpłatne lody, gofry, kołacze jako nagrody w konkursach. Nie zauważyliśmy znacznego spadku ilości eventów, może dlatego, że najczęściej bierzemy udział w tych organizowanych zazwyczaj na zewnątrz galerii. A ich jest zdecydowanie mniej niż wewnątrz galerii. Co jest dla Pana najistotniejsze w biznesowej współpracy z właścicielami obiektów handlowych? Dla nas najważniejsze jest, żebyśmy byli dobrze spozycjonowani i rozpoznawalni i to udało nam się osiągnąć. Z większością galerii, z ich zarządcami mamy bardzo dobre relacje. Jesteśmy rzetelnym partnerem, który płaci czynsz przez 12 miesięcy w roku. Nasze brandy są rozpoznawalne i przyciągają Klientów z trafficu. Podejście zarządców zmieniło się, ale na początku nie było łatwo. Musieliśmy przetrzeć wiele

OBECNIE współpracujemy z większością topowych galerii handlowych w Polsce. Współpraca układa się na tyle dobrze, że większość umów jest przedłużana. To tylko formalność.

szlaków (śmiech). Obecnie współpracujemy z większością topowych galerii handlowych w Polsce. Współpraca układa się na tyle dobrze, że większość umów jest przedłużana. To tylko formalność. Dzięki naszej elastyczności jesteśmy w stanie sprostać wymogom galerii handlowych. Jest jeszcze spora część obiektów, z którymi nie udało nam się nawiązać współpracy. Ale wierzymy, że to tylko kwestia czasu. Jako sieć jesteśmy ważnym partnerem w najmie zewnętrznym. Na polskim rynku mamy wystarczająco silną pozycję w najmie zewnętrznym, dlatego nasi partnerzy polecają nas swoim zagranicznym placówkom. Strefa chillout to miejsce, w którym Sweet Gallery łączy ze sobą wszystkie trzy koncepty. Na Klientów czekają tam też leżaki i stoliki oraz kąciki dla najmłodszych. Jakim zainteresowaniem cieszy się ten projekt? Projekt cieszy się dużym zainteresowaniem ze strony zarządców galerii handlowych. Strefy powstają najczęściej w tych galeriach, gdzie nie ma możliwości rozbudowy food courtu. My uzupełniamy wtedy ofertę gastronomiczną galerii. Strefy chillout pojawiają się coraz częściej w parkach, na miejskich plażach, nad jeziorami. W Miejskim Ogrodzie Zoologicznym w Warszawie, gdzie wygraliśmy przetarg, stanęły obok siebie np. dwa koncepty: Lodolandia i Kołacz na Okrągło. To taki nasz „must have”.

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


LODOLANDIA

65

PORTRET

Marcin Olesiak

WYPOCZYNEK:

Rower, narty, sporty motorowodne.

DEWIZA ŻYCIOWA:

Konsekwentnie dążyć do celu. Stawiać sobie coraz to wyższe poprzeczki.

KSIĄŻKA:

Starbucks, Sztuka wyciągania wniosków z porażek, czyli rewolucyjny przepis Schultza na wielki sukces.

KUCHNIA:

Zdecydowanie włoska.

PERFUMY:

Chanel Platinum Egoiste.

SAMOCHÓD: Porsche.

MUZYKA: Polski rock.

FILM:

McImperium.

UBRANIA / MARKI MODOWE:

Hugo Boss, Diesel, Tommy Hilfiger, Rage Age.

KULTURA:

Muzyka filmowa, dobry kabaret.

Rozwijają się Państwo również za granicą. Zgadza się. Ekspansja i rozwój sieci jest bardzo dynamiczny. Za granicą działamy pod międzynarodową marką Ice and Roll (Lodolandia) i Cake and Roll (Kołacz na Okrągło). Na Słowacji mamy już kilkanaście punktów franczyzowych w sąsiedztwie sklepów Kaufland, które zarządzane są przez naszych franczyzobiorców z południa Polski. Testujemy punkty sprzedaży w Czechach. W Niemczech postawiliśmy na Mastera, który doskonale zna tamtejszy rynek i rozwija tam naszą sieć w oparciu o lokalizacje przy centrach handlowych. Sam prowadzi 5 punktów. Na początku maja br. otworzyliśmy 2 punkty w Wielkiej Brytanii w Manchesterze, które przyjęły się rewelacyjnie. 17 lipca otwieramy kolejny punkt Cake and Roll, tym razem w Liverpoolu. Na otwarcie czeka punkt Ice and Roll w Londynie. A gdzie ekspansja dopiero się rozpocznie? W 2019 roku planujemy wejście na rynki rumuński i chorwacki. Jesteśmy w fazie rozmów.

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018

Fot. Lodolandia

Właściciel Sweet Gallery Sp. z o.o. sp. k., zarządzającej sieciami Lodolandia, Kołacz na Okrągło i Bafra Kebab. Karierę zawodową zaczynał jako private bankier w międzynarodowych korporacjach. W 2013 roku, podążając za marzeniem o własnym biznesie, założył Lodolandię, obecnie największą w Polsce sieć street food liczącą już 470 punktów sprzedaży Lodolandia, Kołacz na Okrągło i Bafra Kebab. Od początku działalności firmy Marcin Olesiak jest odpowiedzialny za rozwój sieci franczyzowej. Dzięki jego wysiłkom Lodolandia w zaledwie 4 lata zdobyła pozycję lidera rynku. Obecnie Marcin Olesiak koncentruje się na rozwoju sieci za granicą, gdzie działa ona pod marką Ice and Roll i Cake and Roll. Dodatkowo poszerza portfolio spółki o koncepty całoroczne, takie jak Kołacz na Okrągło i Bafra Kebab. Zimą spełnia się jako wytrawny narciarz.

Na jakie różnice w prowadzeniu działalności może Pan wskazać, porównując poszczególne kraje, w których obecna jest Pana firma? Rozwijając sieć sprzedaży za granicą, trzeba było stawić czoła wielu wyzwaniom, takim jak: odległość, serwis, administracja. Przekłada się to na tempo reakcji i działanie w ramach serwisu, dostaw czy wsparcia administracyjnego. Ponadto, konieczne jest dostosowanie się do lokalnych przepisów i wymagań, które niekiedy są niszowe w porównaniu do reszty Europy, ale mamy to już wszystko poukładane. Pracuje nad tym wiele osób. Gdzie interesy prowadzi się najłatwiej, a gdzie spotykają Państwo najwięcej przeszkód? Czytelników mogłoby to zdziwić, ale problemem na rynku niemieckim jest opieszałość administracji centralnej. Bo choć działalność można założyć w 15 minut, to na otrzymanie numeru NIP trzeba czekać dłużej niż u nas. Na Słowacji natomiast problemem jest nadgorliwość urzędników, co sprowadza się do tego, że punkty mają więcej obostrzeń

niż w Wielkiej Brytanii czy w Niemczech. W Wielkiej Brytanii czuć z kolei polityczny wiatr niezależności. Urzędnicy na Wyspach dokumenty wystawione w UE zaczęli akceptować dopiero po wielogodzinnych dyskusjach i przedstawieniu odpowiednich paragrafów. Mimo globalizacji i edukacji ciągle istnieją bariery językowe. Angielski nie otwiera wszystkich drzwi. Konieczne jest posługiwanie się lokalnym językiem, jeśli chce się coś załatwić. Zauważamy też, że istnieje „piętno” Polaka. Często musimy udowadniać to, co np. Niemiec dostaje w tzw. kredycie zaufania. W przypadku rynków wschodnich bariery mają podłoże polityczne. Wiele przeszkód jest sztucznie umotywowanych celem ograniczenia dostępu do rynku, np. embargo na mleko uniemożliwia cywilizowany eksport lodów. Najtrudniej zapewne jest otworzyć pierwszy punkt za granicą. To prawda, ale z doświadczenia wiemy jednak, że kiedy pokona się pierwsze napotkane bariery, dalszy rozwój nie sprawia

»


66

ROZMOWA NUMERU

Kołacz to węgierskie ciastko kominkowe. Wypiekane jest na specjalnych wałkach z drewna bukowego. najmniejszych problemów. Od kilku lat z sukcesem budujemy siatkę sprzedaży za granicą. Spotykamy się z pozytywnym odzewem ze strony Klientów, którzy doceniają nie tylko walory estetyczne naszych przyczep gastronomicznych, ale przede wszystkim smakowe oferowanych przez nas produktów. Jak Pan myśli, dlaczego świderki z automatu i kołacze odniosły taki sukces? Świderki to lody, które w odróżnieniu od lodów włoskich nie są napowietrzane powietrzem, przez co jest więcej loda w lodzie. Świderki są zmrożone do -12 stopni, dzięki temu dłużej się je kosztuje, można je fajniej uformować i dają fantastyczne orzeźwienie. W każdej lokalizacji smak lodów jest taki sam. Klienci bardzo chwalą smak naszej ADVERTORIAL

śmietanki. Świderki, które marketingowo nazywane są amerykańskimi, znane są tylko w Polsce. Świetnie przyjęły się na rynku polskim, dlatego chcemy wyjść z nimi na inne rynki, bo jesteśmy przekonani, że tam równie dobrze zostaną odebrane, także ze względu na ogromny potencjał. W Wielkiej Brytanii robią furorę. Świderki przywołują bardzo pozytywne skojarzenia, z wakacjami, dzieciństwem, radością. Jeśli chodzi o kołacze, to jest to prawdziwy majstersztyk, gdyż sprzedaje się je zarówno w sezonie letnim, jak i zimowym. To węgierskie ciastko kominkowe wypiekane jest na specjalnych wałkach z drewna bukowego. Posypuje się je cynamonem, orzechami, migdałami, czekoladą lub wiórkami kokosowymi. Można je również zjeść z owocowymi konfiturami. Smakują naprawdę obłędnie. Jesteśmy jedyną firmą na świecie, która ma sieciową sprzedaż kołaczy. Zakładają Państwo, że do 2020 roku sieć będzie liczyć 1000 punktów sprzedaży. W jaki sposób chcą Państwo osiągnąć ten cel? Odpowiedź na to pytanie jest prostsza niż by się mogło wydawać. Jeżeli przywoła się sukces i liczby, jakie osiągnęliśmy w Polsce, i doda do nich wszystkie rynki zagraniczne, na których jesteśmy obecni bądź na które wchodzimy, to

1000 punktów osiągniemy efektem skali. Codziennie podpisujemy nowe umowy w Polsce. Zakładamy, że na rynkach zagranicznych również osiągniemy dynamiczną sprzedaż. W Rosji właśnie rozpoczęły się Mistrzostwa Świata w piłce nożnej, a wiem, że przebywa tam Pan aktualnie. Czy to zbieg okoliczności? Wykorzystując niepowtarzalną okazję, która zdarza się raz na 4 lata, pojechałem z grupą przyjaciół na mecz Polska – Senegal. Ale w moim przypadku każda podróż prywatna wiąże się z dodatkowym czasem przeznaczonym na rozwój sieci w danym miejscu. Po przeanalizowaniu rynku rosyjskiego widzimy dokładnie to samo co na pozostałych rynkach, na które już weszliśmy, i widzimy w nim ogromny potencjał. Konkurencja jest tam bardzo „słaba”, w związku z tym mamy szansę na sukces (śmiech). Jest to nisza, którą chcemy zagospodarować, i ciekawy rynek. Kto wygra Mistrzostwa? Na kogo Pan stawia? Według mnie realne szanse na zwycięstwo ma Portugalia. Dziękuję za rozmowę.  Eliza Mrowińska-Zalas


68

WYWIAD

E-COMM NIE

Fot. e-Izba

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


E-IZBA

69

MMERCE MA GRANIC Rynek zakupów internetowych rośnie nieustannie i jeszcze przez kilka najbliższych lat jego dynamika wzrostu pozostanie stabilna. Sprzyja mu wprowadzony zakaz handlu w niedzielę oraz geoblokowania w e-handlu. Najchętniej w Internecie kupujemy ubrania, sprzęt AGD i RTV oraz produkty z działu dom i ogród, ale co ciekawe, coraz bardziej zacierają się różnice w udziale kobiet i mężczyzn w e-zakupach. Podobnie niebawem będzie z wiekiem, bo, jak przewiduje Patrycja Sass-Staniszewska, Prezes Izby Gospodarki Elektronicznej, wygoda, jaką daje e-commerce, jak najbardziej odpowiada potrzebom również seniorów

I

le jest dziś wart rynek sprzedaży online? Szacuje się, że jest wart około 40 mld złotych i jeszcze przez kilka lat dynamika wzrostu pozostanie stabilna.

Czy tak dzieje się w całej Europie? Jak wynika z European E-commerce Raport 2017 – kraje Europy Środkowej i Wschodniej osiągnęły najwyższy wzrost sprzedaży e-commerce w 2016 roku. W Rumunii sprzedaż wzrosła o 38%, na Słowacji i w Estonii zwiększyła się o 35%, z kolei Ukraina

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018

odnotowała wzrost o 31%, a Polska i Bułgaria o 25%. Wyniki w Polsce nie są aż tak spektakularne jak np. w Rumunii. Tak, ale z badania DPDgroup Barometr E-shopper 2017 wynika, że w Polsce średni udział zakupów internetowych w całościowym handlu wynosi już 12,4%, średnia europejska 11,3%. Jakie są główne cechy charakterystyczne dla europejskiego rynku zakupów online? Przede wszystkim to konsumenci, którzy często i regularnie kupują online napędzają europejski rynek. To już 1/3 e-konsumentów, którzy dokonują aż 86% wszystkich zakupów w sieci. Raport wskazuje, że młodzi konsumenci są otwarci na zagraniczne sklepy internetowe – skorzystało z nich aż 61% przedstawicieli pokolenia „Y”. Z ostatniego naszego raportu z Gemiusem wynika, że e-commerce nie ma granic: zakupy w zagranicznych serwisach i sklepach internetowych stanowią 16% ogółu zakupów internetowych. Co ciekawe, wśród kupujących na serwisach zagranicznych przeważają osoby najmłodsze (15–24 lata), posiadające wyższe wykształcenie i deklarujące najwyższy poziom dochodów gospodarstwa domowego – powyżej 5 tys. złotych.

»


70

WYWIAD

15

LICZB, KTÓRE WARTO PAMIĘTAĆ

98% internautów mobilnych realizuje przy pomocy swojego smartfona lub tabletu różne aktywności związane z zakupami 88% internautów realizuje z wykorzystaniem Internetu różne aktywności związane z zakupami 73% internautów kupuje produkty z tej samej kategorii w więcej niż jednym kanale zakupowym 70% konsumentów mobilnych zareaguje negatywnie na niemobilny sklep 65% e-kupujących deklaruje, że ich koszyk zakupowy w sieci jest taki sam lub wyższy niż w kanale offline 53% e-kupujących konsumentów kupuje mobilnie 52% internautów deklaruje zakupy w Internecie. W ciągu ostatnich 6 miesięcy e-zakupu dokonało 34% 43% internautów kupuje tę samą markę w więcej niż jednym kanale zakupowym 41% internautów dokonało ostatniego zakupu wielokanałowo 37% konsumentów regularnie płaci kartą w sklepie stacjonarnym 36% posiadaczy urządzeń mobilnych realizuje w sklepach stacjonarnych tzw. showrooming 34% mobilnych internautów płaci telefonem w sklepie stacjonarnym 33% e-kupujących płaci zwykle szybkim przelewem 29% e-kupując płaci zwykle kartą przy zamówieniu 28% konsumentów podejmuje decyzję zakupową w momencie porównywania ofert

W jaki sposób te dane można by odnieść do działań w praktyce? Dane te to wyraźny sygnał przy tworzeniu biznesu online – żeby już przy opracowywaniu strategii uwzględnić sprzedaż transgraniczną. W lutym br. Parlament Europejski przyjął bowiem przepisy, zgodnie z którymi sklep internetowy w każdym kraju Unii Europejskiej będzie musiał traktować Klientów zagranicznych, jak tych lokalnych. Zakaz geoblokowania w e-handlu sprawił, że Polacy mogą korzystać z tych samych promocji i kupować w tych samych cenach. Izba Gospodarki Elektronicznej aktywnie uczestniczy w pracach na poziomie europejskim i dzięki naszym działaniom m.in. zachodzą zmiany korzystne dla sprzedawców online.

Wspomniała Pani o zacieraniu się granic dotyczących wieku e-konsumentów. Owszem, dziś w sieci najczęściej kupują osoby do 40. roku życia, ale pojawiają się też na tym rynku seniorzy. Prowadzimy dla nich szkolenia z dokonywania zakupów w sieci na Uniwersytecie Trzeciego Wieku, a także akcję „Kupuję w Internecie”, podczas której przeprowadzamy starszych konsumentów przez cały proces zakupu krok po kroku oraz radzimy jak czytać regulaminy. Wygoda, jaką daje e-commerce, jak najbardziej odpowiada potrzebom tej grupy wiekowej. Wcześniej Zalando, dziś e-obuwie rewolucjonizuje rynek zakupów internetowych.

Jakie produkty sprzedają się najczęściej przez Internet? Wiodące branże to moda, sprzęt AGD i RTV oraz dom i ogród. Różnice w udziale kobiet i mężczyzn praktycznie się zacierają i podobnie niebawem będzie z wiekiem. Warto też podkreślić trend zakupów wielokanałowych. Z naszego najnowszego raportu „Omnicommerce. Kupuję wygodnie” wynika, że w więcej niż jednym kanale najczęściej kupujemy modę, żywność, produkty urodowe i wyposażenia domu.

ZAKUPY SMARTFONEM W GÓRĘ 41 proc. internautów dokonało ostatniego zakupu wielokanałowo, a 43 proc. wskazało, że kupuje produkty konkretnej marki w więcej niż jednym kanale sprzedażowym. Porównując wyniki obecnego badania do wyników w raporcie „M-Commerce. Kupuję mobilnie” z 2016 roku, widać wyraźny wzrost wykorzystania w procesie zakupowym smartfonów (56 proc., +6p.p.), kosztem tabletów (21 proc., -4p.p.), co może być podyktowane rozszerzeniem linii smartfonów wiodących marek o modele z dużym ekranem. Co ciekawe, wzrostowi zainteresowania urządzeniami mobilnymi, w szczególności smartfonem, nie towarzyszy spadek wykorzystania urządzeń pełnowymiarowych, jak laptop czy komputer stacjonarny. Konsumenci po prostu w różnych okolicznościach wykorzystują najwygodniejsze dla siebie urządzenia. Dane: Raport e-Izby “Omni-commerce. Kupuję wygodnie” (2018)

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


E-IZBA Które wydarzenia były kluczowe dla rozwoju branż? Najbardziej kluczowe wydarzenie dotyczy ograniczenia handlu w niedziele, które nie objął e-commerce. Ograniczenie weszło w życie kilka miesięcy temu i będzie coraz większą siłą napędową polskiego e-commerce. Jak na nowe przepisy zareagowała branża e-commerce? Internet jest miejscem, w którym coraz więcej Polaków robi zakupy i to w każdej branży – od mody, elektroniki aż po żywność. Zakaz handlu w niedziele, który nie objął e-commerce, był szeroko dyskutowany

jako szansa właśnie dla sektora handlu elektronicznego. Jak pokazują liczne badania, m.in. Ceneo.pl, Polacy ruszyli na niedzielne zakupy do Internetu. Biorąc pod uwagę, że to dopiero początek i dopiero oswajamy się z perspektywą zamkniętych sklepów stacjonarnych w 2 niedziele w miesiącu, można przypuszczać, że zwrot konsumentów w kierunku weekendowych zakupów online będzie sukcesywnie postępował. Na jakim poziomie kształtują się wyniki esklepów, porównując je rok do roku, kiedy nie było zakazu handlu w niedzielę? Jak wynika z opracowania firmy Awin, to branża e-commerce stała się największym

71

Moda, elektronika i wyposażenie domu to kategorie, w których najchętniej konsumenci kupują mobilnie. Są to takie same kategorie, jak generalnie w przypadku e-zakupów »

Fot. Fotolia.com

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


72

WYWIAD

beneficjentem tego zakazu. Konsumenci nie mogąc wybrać się na zakupy do galerii handlowych, robią je w sklepach internetowych. W branży tej średni przyrost transakcji w niehandlowe niedziele wyniósł aż 60%.

Współcześni konsumenci migrują między różnymi kanałami sprzedaży, kierując się przede wszystkim wygodą. Retailerzy powinni być jak ich klienci: smart, social i przede wszystkim omnicommerce

Wiele sklepów internetowych przygotowuje w niedziele niehandlowe specjalne promocje lub oferuje darmową dostawę. Jakie działania mogą jeszcze podjąć, by zachęcić Klientów do zakupów? Myślę, że dobrym pomysłem byłoby przygotowanie kampanii informacyjnych na temat zakupów przez Internet, które sieci handlowe mogłyby realizować w swoich sklepach stacjonarnych wśród konsumentów kupujących offline.

konsumenci

E-sklepy to także marketing internetowy. Czy wydatki sklepów internetowych na te działania wzrosły znacząco po wprowadzeniu zakazu handlu w niedzielę?

W ostatniej dekadzie doświadczenia konsumenckie drastycznie się zmieniły. 10 lat

Oczywiście. Obecnie marketing internetowy skupia się głównie na sprzedaży online i silnie wspiera ten kanał.

temu kupujący poszukiwali produktów w sieci, zanim kupili je w sklepach stacjonarnych, natomiast obecnie Klienci preferują bardziej holistyczne rozwiązania: poszukują, porównują i kupują w jednym miejscu – za pomocą swoich telefonów dotykowych. Czy

Fot. Fotolia.com

magazyngalerie.pl

lipiec–sierpień 2018


E-IZBA

PORTRET

Patrycja Sass-Staniszewska WYPOCZYNEK:

Rodzina, leżak, książka i słońce.

DEWIZA ŻYCIOWA:

Nie ma rzeczy niemożliwych.

KUCHNIA:

Śląska kuchnia mojej mamy. Lubię też włoskie potrawy.

PERFUMY:

Lancôme Trésor.

SAMOCHÓD: BMW.

HOBBY: Taniec.

UBRANIA / MARKI MODOWE: Fot. e-Izba

właśnie m-commerce to przyszłość zakupów internetowych? Konsument się zmienił. Z naszego najnowszego raportu wynika, że dziś mamy konsumenta wielokanałowego z tendencją do zakupów online. W sieci kupuje 51% internautów. Konsumenci coraz aktywniej wykorzystują wszelkie urządzenia z dostępem do Internetu. W stosunku do poprzedniej edycji badania (2016) wzrosło wykorzystanie nie tylko urządzeń

M by Maya Palma.

Prezes Zarządu Izby Gospodarki Elektronicznej, wcześniej Członek Zarządu (e-Izby), której misją jest rozwój polskiej branży gospodarki cyfrowej poprzez współpracę, wymianę know-how, działania legislacyjne oraz reprezentację wspólnych interesów. Członek Koalicji na Rzecz Obrotu Bezgotówkowego i Mikropłatności, która powstała wiosną 2007 roku z inicjatywy Związku Banków Polskich. Z e-Izbą związana od początku jej działania. Odpowiedzialna za rozwój strategiczny Izby w zakresie cyfryzacji finansów, polskiej medycyny oraz e-commerce. Z branżą interaktywną związana od 11 lat. Początkowo pracowała w IAB Polska, gdziae tworzyła organizację marketingu online od podstaw oraz w Eniro Polska (Panorama Firm), pełniąc funkcję rzecznika prasowego. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego.

mobilnych, ale także pełnowymiarowych, jak laptop / PC, a także smart TV i smart zegarek. Z wykorzystaniem urządzenia mobilnego kupuje 54% ich posiadaczy, w 2016 było to 39%. Mobilnie kupuje też 66% e-kupujących. Moda, elektronika i wyposażenie domu to kategorie, w których najchętniej konsumenci kupują mobilnie. Są to takie same kategorie, jak generalnie w przypadku e-zakupów.

W MIEJSCU SPRZEDAŻY UŻYWAMY SMARTFONA Urządzenia mobilne wykorzystywane są średnio w ponad dwóch miejscach. Najczęściej Polacy wciąż korzystają z nich w domu (60 proc., +9 p.p.), a następnie w podróży (39 proc.). Dość mocno w stosunku do 2016 roku wzrosło wykorzystanie urządzeń mobilnych w miejscach zakupowych (34 proc., +7p.p.), Dziś w punkcie sprzedaży korzysta z nich co 3 ich posiadacz. Natomiast wsród e-kupujących wykorzystanie urządzeń mobilnych w punktach sprzedaży jest obecnie aż o 7 p.p. wyższe niż w 2016 roku i wynosi 43 proc., zaś wśród m-kupujących o 2 p.p. i wynosi 39 proc.

73

Stworzenie konsumentowi możliwości zakupu we wszystkich kanałach sprzedaży to dziś nie opcja, ale konieczność. Jak efektywnie wykorzystać wielokanałowość w sprzedaży? Klient zmienia się wraz z rynkiem, dostępnością Internetu – korzysta z niego już ponad połowa Polaków. To powoduje, że wiedza i doświadczenie Klientów wymagają od marek i sklepów dostosowania się do ich potrzeb. Z naszego raportu „Omnicommerce. Kupuję wygodnie” wynika, że sklepy stacjonarne jako ulubione miejsce zakupu uznaje 31% badanych, 16% wskazało platformy zakupowe, 14% sklepy internetowe, a 27% nie ma ulubionego miejsca zakupowego. To pokazuje, że współczesny konsument migruje między różnymi kanałami. Często w jednym zaczyna proces zakupowy, by sfinalizować go w innym. Aby efektywnie wykorzystać wielokanałowość w sprzedaży, warto wziąć pod uwagę potrzeby i oczekiwania Klientów. A ci, jak pokazują wyniki naszego raportu, wskazują, że nowoczesny sklep powinien zachowywać spójność promocji i cen pomiędzy kanałami, w jakich działa. Dziękuję za rozmowę. 

Dane: Raport e-Izby “Omni-commerce. Kupuję wygodnie” (2018)

Eliza Mrowińska-Zalas

SPROSTOWANIE W związku z publikacją artykułu „Marka KiK wkracza na nowy poziom: pierwszy wielkopowierzchniowy sklep w Polsce”, który pojawił się w wydaniu 4/2018 magazynu Galerie Handlowe, chcielibyśmy podkreślić, że na zamieszczonym zdjęciu znajduje się sklep KiK w CH Karolinka w Opolu, podczas gdy pierwszy wielkopowierzchniowy sklep KiK w Polsce został otwarty w CH Turawa Park. Z wyrazami szacunku, KiK Textil Sp. z o.o.


NAJWIĘKSZA BAZA DANYCH O CENTRACH I SIECIACH HANDLOWYCH W POLSCE

centra handlowe otwarte w Polsce

720

sieci handlowych funkcjonujących w galeriach

500

inwestycje handlowe w budowie na różnych etapach realizacji

294

http://info.retail-database.com


- Wywiady i opinie - Centra handlowe - Zapowiedzi eventów - Nowe umowy najmu - Modernizacje i przebudowy - Promocje w sklepach - Kolekcje produktowe - Gospodarka i finanse - Informacje ze świata Zapytaj o warunki obecności w portalu www.galeriehandlowe.pl Przedstawimy pełne spektrum informacji na temat Twoje działalności!

KONTAKT: Paweł Tracichleb | t: 608-388-128 | e-mail: p.tracichleb@galeriehandlowe.pl


Profile for Galerie Handlowe [Shopping Malls] Magazine

Magazyn Galerie Handlowe [Shopping Malls Magazine - B2B] - July-August 2018  

Galerie Handlowe is the leader in the trade press on shopping centres and retail chains. The magazine provides an overview of the most impor...

Magazyn Galerie Handlowe [Shopping Malls Magazine - B2B] - July-August 2018  

Galerie Handlowe is the leader in the trade press on shopping centres and retail chains. The magazine provides an overview of the most impor...

Advertisement