Issuu on Google+

y

łatn miesięcznik bezp

wrzesień 2013 ISSN 2299-8853

Radio od zmysłów wszelakich

Radio na pielgrzymkowym szlaku

Koncert charytatywny Eneja zgromadził mnóstwo osób o otwartych sercach

FOT. GRZEGORZ GOLEC

Na wspomniane imprezy mógł przyjść każdy, kto chciał, i rzeczywiście wszędzie frekwencja była wzorowa. Od czasu do czasu jednak chcemy szczególnie docenić

naszych wiernych słuchaczy, organizując atrakcje tylko dla nich. Jedynym sposobem wzięcia udziału w takim wydarzeniu jest słuchanie radia RDN i zdobywanie

Informacje kulturalne i krzyżówka z nagrodami

Chleb nasz powszedni

Ekipa RDN podczas turnieju siatkówki plażowej

Enej na scenie w Koszycach

Jubileusz „Listy z Mocą!”

Diecezja tarnowska wita obraz Jezusa Miłosiernego

FOT. GRZEGORZ GOLEC

Piotr Cyrwus gotujący dla Słuchaczy RDN

Skocznie, zabawnie i gwiazdorsko, czyli podsumowanie lata z RDN

Z serwisów lokalnych RDN Małopolska i RDN Nowy Sącz

FOT. GRZEGORZ GOLEC

Wakacje to szczególny czas, bo i pogoda zazwyczaj sprzyja spotkaniom pod gołym niebem, a takich było sporo (lipcowy koncert Eneja w Koszycach,turniej siatkówki plażowej, kino letnie w tarnowskim Parku Sanguszków, kino pod gwiazdami w sądeckim Miasteczku Rowerowym i w Gródku nad Dunajcem). Wymarzona aura towarzyszyła też Małopolskiemu Festiwalowi Osobowości w Nowym Sączu, podczas którego RDN Nowy Sącz świętowało rozpoczęcie 3. roku nadawania. Czas letniego wypoczynku umilały nam gwiazdy, nie tylko te „klasyczne – świecące” czy też śpiewające (Enej, LemON) lub rozśmieszające (Marcin Daniec), ale również gotujące. Specjalnie dla naszych Słuchaczy „ożył” Rysio z „Klanu” czyli Piotr Cyrwus, i zjawił się w jednym z sądeckich supermarketów, żeby przygotować dania o osobliwych nazwach i wyśmienitym smaku. Można było skosztować np. plińców z pomoćką czy zupy dziadowskiej. Uczestnicy spotkania równie wytrwale zabiegali o skosztowanie „Rysiowego” jadła, jak o autografy i wspólne fotografie z aktorem.

FOT. BARTOSZ CHMIELNIK

Radio to medium „do słuchania”. Ale radio można także zobaczyć, np. w internecie. Jednak najbardziej widoczne jest podczas różnych akcji i imprez organizowanych dla słuchaczy. I tutaj dochodzimy do sedna: radio to nie tylko częstotliwość, nadajniki, mikrofony, audycje, pracownicy. Owszem, to istotna część radiowej rzeczywistości, ale bez słuchaczy byłaby niczym, bo po prostu byłaby niepotrzebna. Akcje organizowane przez naszą rozgłośnię pozwalają coraz większej liczbie osób o nas usłyszeć, a potem nas posłuchać.

2. urodziny RDN Nowy Sącz

W numerze znajdziecie m.in.:

zaproszeń w sposób podany podczas trwania audycji. Wyjątkowym upominkiem dla Słuchaczy był chociażby wspomniany w poprzednim numerze „Na Fali” koncert Haliny Kunickiej czy seans kinowy z filmem „October baby”. Także w ramach prezentu od RDN dwukrotnie tego lata zabraliśmy Słuchaczy pod ziemię, a konkretnie do kopalni soli w Wieliczce. Kolejne atrakcje dla Słuchaczy mogą pojawić się już niebawem, uważnie więc nasłuchujcie RDN Małopolska (103,6 FM) i RDN Nowy Sącz (88,3 i 101,2 FM). Jednak warto być z nami przede wszystkim dlatego, że jesteśmy jedynymi naprawdę lokalnymi rozgłośniami i śmiało możemy powiedzieć, że REGION JEST NASZ! Lucyna Ruchała

by nigdy go nam nie zabrakło – mówi Grzegorz Wawryka burmistrz Brzeska. Święto ma także pokazać dobre polskie pieczywo z zakładów, które pomimo olbrzymiej konkurencji na rynku dbają o jakość swoich produktów. – Preferujemy raczej starą technologię, taką jakiej mnie nauczył ojciec i jesteśmy jej wierni do dziś. Nie używamy żadnych spulchniaczy ani polepszaczy – zapewnia Maria Halik właścicielka piekarni. Święto jest doskonałą okazją do spotkania się rzemieślników piekarstwa i cukiernictwa z całej diecezji tarnowskiej. Chleb połączył w świętowaniu tych, którzy na co dzień trudzą się, by chleb przygotować. – Spotykamy się przy stole, wymieniamy swoje poglądy, doświadczenia, a także opowiadamy o swoich bolączkach – mówi Kazimierz Kural straszy brzeskiego cechu. Świętu towarzyszył rodzinny festyn. Łukasz Wrona

Zapach świeżego chleba dominował na Placu Kazimierza w Brzesku. Już po raz XII obyło się Diecezjalne Święto Chleba. Zrodziło się ono z potrzeby przywrócenia szacunku dla chleba, a tym samym dla ludzkiej pracy. Podczas uroczystej Mszy świętej ks. infułat Zdzisław Sadko kustosz sanktuarium św. Mikołaja w Bochni mówił, że pomimo ogólnego dobrobytu wielu ludzi wciąż głoduje, a sporo chleba trafia też do kosza. Podczas homilii przypomniał, że dawniej, gdy spadła na podłogę okruszyna chleba, podnoszono ją i całowano. – Dzisiaj na chleb patrzy się jak na dzieło produkcyjne, a nie jak na dar boży – mówił kaznodzieja. Diecezjalne Święto Chleba ma przede wszystkim przywrócić mu należny szacunek. – Musimy chleb szanować, r

e

k

l

a

m

a


2

miesięcznik bezpłatny | nr 7 (8) wrzesień 2013

Radłów walczy z ciężarówkami

Nowy tomograf komputerowy W brzeskim szpitalu zakończył się montaż nowego tomografu, który zakupiła placówka. Nowy aparat pozwoli na dokładniejsze badania niż ten, którym do tej pory dysponowała lecznica. Tomograf komputerowy, najprościej mówiąc, robi prześwietlenia narządów i tkanek. Pozwala też na robienie zdjęć przekrojowych. Takie badanie jest pomocne nie tylko w rozpoznaniu choroby, ale także w rozpoznaniu obrażeń ofiar wypadków.

FOT. GRZEGORZ GOLEC

Nowy sprzęt pozwoli lekarzom na rozszerzenie wachlarza wykonywanych badań. – Aparat jest nowoczesnym wielowarstwowym, 16-rzędowym tomografem komputerowym, pozwalającym na precyzyjne badanie całego ciała pacjenta poprzez wykonywanie zdjęć w większej rozdzielczości, o lepszej ostrości, o lepszym kontraście. Daje też możliwość komputerowej obróbki obrazów, która pozwala na precyzyjną diagnostykę. W aparacie zastosowano najnowszą technologię redukcji dawki, która znacznie zmniejsza napromieniowanie pacjenta – wyjaśnia Józefa Szczurek-Żelazko, dyrektor SPZOZ w Brzesku. Nowy nabytek lecznicy pozwoli, poza badaniami jamy brzusznej, głowy czy układu kostnego, wykonywać badania naczyniowe, kolonoskopowe czy wirtualną endoskopię. Łukasz Wrona

Samochody ciężarowe sieją postrach wśród mieszkańców Radłowa. Ciągły ruch tych pojazdów doprowadził już do kilkunastu niebezpiecznych sytuacji i wypadków. Policja na razie uspokaja i nie widzi problemu. Jednak codziennie funkcjonariusze upominają… niesfornych rowerzystów, którzy ze względu na czyhające niebezpieczeństwo na jezdni, jeżdżą chodnikami. Gmina Radłów słynie z rowerzystów, ale tych jadących po spożyciu alkoho-

lu – twierdzi policja. Jednak ci tylko podciągają statystyki policyjne, bo złapani po wypiciu piwa czy innego alkoholu, często jadą chodnikiem. A ruch ciężarówek i samochodów osobowych jest duży. Pierwsze korzystają z najkrótszej drogi, bo wywożą kruszywo z pobliskich kopalń, drudzy zaś omijają Tarnów, jadąc na południe Polski lub w kierunku stolicy. Gdy tylko w okolicy pojawi się radiowóz, wieść niesie się w eterze przez CB. – Uważajcie, miśki suszą zaraz przed Niwką – można usłyszeć na 19. kanale.

I rzeczywiście, wtedy noga z gazu i 50 na liczniku, a przed momentem wyładowana po brzegi żwirem ciężarówka mknęła przez centrum Radłowa z większą prędkością, nie zważając na rowerzystów. To codzienność tego miasteczka, a wiele osób już przyzwyczaiło się do tego. – Jeździmy chodnikami, mimo że policja nam zakazuje. Nie chcę być potrącona przez tira, bo na pewno dobrze by się to nie skończyło – mówi starsza kobieta. - Ja nie tak dawno wracałam z kościoła i zostałam potrącona przez tira – skarży się mieszkanka ulicy Kolejowej. – Jecha-

łam spokojnie bokiem drogi, jednak mijały się dwa tiry, no i nagle poczułam uderzenie. Niestety brakło dla mnie miejsca. Kierowca nawet się nie zatrzymał, tylko pojechał dalej, a mnie na szczęście poza stłuczeniami i siniakami nic się nie stało. Od tej pory nie jeżdżę już drogą tylko chodnikiem. Problem można byłoby rozwiązać, budując ścieżkę rowerową. Jednak na przeszkodzie stoją nie tylko kwestie finansowe, ale również brak miejsca i przepisy. – Poruszaliśmy tę sprawę w Wojewódzkim Zarządzie Dróg w Krakowie – podkreśla Zbigniew Mączka

burmistrz Radłowa. – Mimo że mamy mały ruch pieszych, nie możemy wpuścić rowerów na chodniki. Nieraz z przerażeniem patrzę, jak jadącego ulicą rowerzystę mija rozpędzona ciężarówka. Na razie nie mamy wyjścia i musimy żyć z tym problemem. Pewnym rozwiązaniem byłaby budowa obwodnicy. Jednak wszystko utknęło na etapie planowania, bo na przeszkodzie stanął las. Tak że przez najbliższe lata, mieszkańcy Radłowa muszą żyć w symbiozie z dużym ruchem ciężarówek. Grzegorz Golec

ścieżki rowerowej wzdłuż wału wiślanego, która będzie wiodła od Krakowa do Gdańska. Tu otwiera nam się szansa na to, że turyści przyjadą, zatrzymają się na nocleg czy żeby coś zjeść. Pomysł ścieżki popiera też Prezydent Polski Bronisław Komorowski.

Plany otwierają wielką szansę przed jedną z najuboższych gmin powiatu tarnowskiego. Jednak obecnie nie zmienią one codzienności jej mieszkańców. Bo oni marzą najbardziej o tym, by nie powtórzyła się sytuacja z 2010 roku. Grzegorz Golec

Wola Rogowska trzy lata po tragedii

Dziś mieszkańcy Woli Rogowskiej niechętnie wypowiadają się dla mediów, bo, jak twierdzą, te już swoją robotę zrobiły i teraz o nich zapomniały. A wygląd wsi teraz już nie świadczy o tym, że w 2010 roku dwukrotnie była pod wodą. Aby wjechać do Woli Rogowskiej od strony Wietrzychowic trzeba przejechać most na Kisie-

linie. Widać stąd panoramę całej wsi. Po trzech latach to nie ta sama miejscowość. Odnowione domy i zagrody, dojazd do pól nie jest już usłany licznymi dziurami. Jedynie asfalt pozostał miejscami ten sam. Jadąc w głąb miejscowości widać pomalowane domy, uporządkowane obejścia. Nie ma śladu po naniesionym mule. Jedynie na murach świątyni widać linię. – To ślad po tym, jak wielka była woda – tłumaczy mieszkaniec Woli Rogowskiej. – Teraz nikt kto tu przyjeżdża, nie uwierzyłby, że tu była taka tragedia. Tyle zniszczeń, zalanych domów. Wiele osób już stąd wyjechało, a ci, którzy pozostali, odnowili swoje domy. Jednak nadal żyjemy w niepewności, bo wały od Szczurowej nie są w dobrym stanie. - Odbudowa zniszczeń była możliwa dzięki wsparciu

z funduszy unijnych – mówi wójt gminy Wietrzychowice Leszek Zabiegała. – My z naszym budżetem nie moglibyśmy pozwolić sobie na tak szybką rewitalizację tak dużego terenu, który został zalany. Teraz spróbujemy pozyskać fundusze na wykonanie elewacji na budynku Domu Ludowego. Pasowałoby połatać też dziury w drogach. Jedyne, co martwi, to dużo nieużytków rolnych. – Gleba zakwaszona, niedawno kolejny raz wapnowaliśmy ją – mówi hodowca fasoli. – W tym roku zbiory mam słabe, były deszcze, była susza, ale ziemia już nie taka, jak przed powodzią. Z rolnictwa nie wyżyjemy, a wokół innej pracy nie ma. Młodzi uciekają do miasta, my starzy zostajemy na roli. Wielu rolników narzeka, że kolejny rok ziemia nie wydała dużych

FOT. GRZEGORZ GOLEC

Trzy lata temu przeżyli koszmar, dziś choć na trochę mogą zapomnieć o tym, co się wtedy wydarzyło. Wszystko działo się w ułamkach sekund. Wtedy trzeba było podjąć decyzję, czy ratować dobytek, czy uciekać – bo woda podnosiła się z każdą minutą. Po tym, jak opadła, przyszły kolejne opady i miejscowość po raz drugi została zalana.

plonów. Coroczne wapnowanie powoli ją odradza. Na większe zbiory możemy liczyć za dwa trzy lata. Teraz trzeba przewegetować. Wójt Leszek Zabiegała już teraz snuje plany, jak można ożywić Wolę Rogowską. – W planach jest utworzenie

Nakład: 30 000 egzemplarzy Kolportaż: dekanaty diecezji ZESPÓŁ REDAKCYJNY: RDN Małopolska: Grzegorz Golec, Ewa Biedroń, Jadwiga Kozioł, tarnowskiej Opracowanie Magdalena Iwaniec, Paweł Michalczyk, Joanna Solak-Motyka, Łukasz Wrona, Anna Zboch, graficzne: Aneta Mleczko, Rafał Urbaś, Łukasz Wrona Łukasz Tumidajski Druk: RDN Nowy Sącz: Krzysztof Niedzielan, Sylwia Szczepaniak, Krystyna Pasek, Alicja Stolarczyk, Andrzej Zarych Media Regionalne REKLAMA: Paweł Jucha, Monika Boryczko, Aneta Buczek, Marcin Klimczak, Grzegorz Osucha, Tarnobrzeg

DYREKTORZY RADIA: ks. Jacek Miszczak, ks. Krzysztof Orzeł, ks. Maciej Górak REDAKTOR NACZELNY: Lucyna Ruchała KOORDYNATOR PROJEKTU: Grzegorz Osucha

miesięcznik bezpłatny

ADRES REDAKCJI: RDN Małopolska, ul. Bema 14, 33-100 Tarnów www.rdn.pl tel. 14-627-50-50 RDN Nowy Sącz, Plac Kolegiacki 4, 33-300 Nowy Sącz www.rdnns.pl tel. 18-449-06-00

Mariusz Starzyk, Marcin Klimczak


3

miesięcznik bezpłatny | nr 7 (8) wrzesień 2013

Z serwisów lokalnych RDN Małopolska Jadwiga Kozioł

Mają sprawdzić dokumentację feralnego przejścia. Urzędnicy obiecują, że przyglądną się specyfikacji technicznej przejścia podziemnego na Mickiewicza. Ciągle psujące się windy, kapiąca na głowę woda ze źle ustawionych daszków i brud – tak wygląda działające od ponad 2 lat przejście pod ulicą. Problemy z notorycznie nieczynnymi windami i kapiąca wodą są odkąd przejście zostało oddane do użytku. Radni miejscy wiele razy interweniowali już do władz miasta o wyegzekwowanie od wykonawcy rozwiązania problemów usterek i napraw. Jedna z wind była nieczynna od lipca. Dopiero niedawno usunięto usterkę, której powodem było wyeksploatowanie się jednej z części, zanim jeszcze skończyła się gwarancja. W sprawie feralnego przejścia interpelację do prezydenta złożył ostatnio już po raz kolejny radny miejski Grzegorz Kądzielawski. – Przejście jest potrzebne i tego nikt nie kwestionuje, ale sposób wykonania woła o pomstę do nieba. Psuje się winda, kapie z daszków nad wejściem. Wielokrotne uwagi, które radni zgłaszają już od trzech lat nie spowodowały, żeby urzędnicy wyegzekwowali naprawę u inwestora. To jest największy bubel inwestycyjny w Tarnowie – dodaje Kądzielawski. Jak przyznaje Jacek Kułaga dyr. Centrum Usług Ogólnomiejskich: – Rzeczywiście przejście stwarza wiele problemów i zamontowanie wysłużonej części sprowadzonej z Niemiec do jednej z wind nie rozwiąże od razu wszystkich problemów. Musimy tu podejmować cały pakiet działań. Jeśli chodzi o windy, musimy wrócić do specyfikacji technicznej – mówi Kułaga. Budowa podziemnego przejścia w Tarnowie kosztowała ponad 5 milionów zł.

wykonawca ma swoje wyniki ekspertyzy ­z ­b adania nawierzchni i podłoża ulicy, a miasto swoje. Dokumentów z ekspertyzy władze miasta jednak nikomu nieudostępniają. Wystąpił o nie do prezydenta również radny miejski Grzegorz Kądzielawski,jednak i on spotkał się z odmową. – W odpowiedzi otrzymałem pismo od prezydenta, w którym odmawia mi udzielenia wglądu w treść tej ekspertyzy. Argumentacja jest trochę kuriozalna, ponieważ prezydent pisze, że ujawnienie treści przedmiotowej ekspertyzy podlega ograniczeniu przez wzgląd na dobro miasta. ­W moim przekonaniu dobro miasta to jest dobre i rzetelne wykonanie tej inwestycji. Możemy sobie tylko snuć domysły, dlaczego dokument, który nie ma żadnej klauzuli tajności, jest tak pilnie strzeżony. Prawdopodobnie chodzi o to, że są tam wykazane ewidentne brakiw nadzorze, w jakości materiału i w poprawnej realizacji – mówi Kądzielawski. Jak powiedział Radiu RDN Krzysztof Madej – dyr. Centrum Rozwoju Miasta, rozmowy i ustalenia z wykonawcą trwają, aekspertyza jest dostępna tylko dla miasta, boposłuży do formułowania roszczeń w stosunku do wykonawcy, jeśli dojdzie do procesu. – W tym momencie żądamy od wykonawcy przywrócenia ulicy do stanu takiego, jaki był w założeniach dokumenta-

cyjnych – dodaje Madej. Przypomnijmy, prace kosztowały 7 milionów zł. Na Pułaskiego będą tylko łatane dziury. Ulica Pułaskiego planowana w tym roku do remontu będzie naprawiana, ale tylko doraźnie.Zniecierpliwionym kierowcom, którym trudno bezpiecznie jeździć po zdewastowanej ulicy Jacek Kułaga – dyr. Centrum Usług Ogólnomiejskich – wyjaśnia, że pojawił się problem z kanalizacją, która jest zasypana. Jak dodaje, nawierzchni nie ma sensu kłaść, dopóki problem nie zostanie rozwiązany. – Ulica Pułaskiego to nie jest proste zadanie: uzupełnić dziury. Tam trzeba odtworzyć sprzed dziesięcioleci prawdopodobnie zupełnie zasypane odpływy wody deszczowej, które ktoś gdzieś kiedyś w niefrasobliwości zatkał. Gdybyśmy odnowili ulicę, a tam spadłby deszcz, to rozerwałby nawierzchnię. Dlatego musimy najpierw odtworzyć odwodnienie. Żeby jednak było bezpieczniej jeździć, na razie jesienią połatamy dziury. Większy problem z realizacją remontowych planów na ten rok jest na Narutowicza (od Wita Stwosza do skrzyżowania z Bandrowskiego). Do przetargu nie zgłosił się żaden wykonawca, dlatego został ogłoszony kolejny. Proces ws. zabójstwa na autostradzie utajniony. Sąd

wyłączył jawność rozpraw wprocesie przeciw trzem nastolatkom oskarżonym o zabójstwo kierowcy tira na autostradzie A4 w Biadolinach Radłowskich. Dwóch obecnie już siedemnastolatków i jeden osiemnastolatek zrzucili ­z wiaduktu na jadący w kierunku Tarnowa samochód marki MAN 16-kilogramową bryłę lodu. Kierowca zginął na miejscu. O utajnienie procesu wystąpili obrońcy trzech nastolatków: Grzegorza S., Bartłomieja H. i Artura M.Powody, jakie podali, to niepełnoletniość oskarżonych i względy wychowawcze. Sąd zdecydował, że całe postępowanie dowodowe będzie więc tajne, uznając że obecność mediów podczas procesu mogłaby działać na oskarżonych krępująco,utrudniając im swobodną wypowiedź. Jednak ze względu na powszechne zainteresowanie bulwersującą sprawą oraz interes społeczny ujawniono wstępną cześć pierwszej rozprawy. W dalszym procesie jawne będzie dopiero przemówieniekońcowe oskarżyciela i obrońców. Wyrok ma zapaść 21 października. Oskarżonym za zabójstwo 46-letniego kierowcy grozi do 25 lat więzienia. Mężczyzna pochodził z województwa lubelskiego. Dodajmy, że wobec oskarżonych toczyły się wcześniej postępowania przed sądem rodzinnym. Jeden z podej-

FOT. GRZEGORZ GOLEC

Będzie proces ws. Krakowskiej? Wszystko wskazuje na to, że sprawa feralnego remontu ulicy Krakowskiej zakończy się w sądzie. Urząd Miasta żąda teraz od firmy doprowadzenia nawierzchni do stanu, w jakim miała być zgodnie z założeniami projektu. Tymczasem

FOT. GRZEGORZ GOLEC

Jest wyrok Malec contra Kras. Sąd drugiej instancji uniewinnił byłego starostę Mieczysława Krasa od zarzucanych mu przez radną sejmiku Województwa Małopolskiego Lucynę Malec 14 przestępstw. Miały one polegać napomówieniu i zniesławieniu Malec, co wg radnej mogło ją poniżyć w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania społecznego w związku ­z zajmowanym przez nią stanowiskiem. Jak powiedział RDN Małopolska Tomasz Kozioł rzecznik Sądu Okręgowego w Tarnowie, sąd, utrzymując w mocy wyrok sądu pierwszej instancji uznał, że argumenty przedstawione przez radną są nieprzekonujące, a decyzja o uniewinnieniu Krasa była i jest trafna. – Sąd uznał też, że rzeczywiście miała miejsce tzw. podmiana list wyborczych, a starosta Kras został wprowadzony w błąd i nie ma wątpliwości co do tego, że miał się znaleźć na liście – wyjaśnia Kozioł. Przypomnijmy, jako pełnomocnik komitetu wyborczego PiS w okręgu tarnowskim, radna w 2010 roku rejestrowała listy kandydatów do wyborów samorządowych, na których w ostatniej chwili nie pojawiły się nazwiska kilku osób z PiS-u, w tym byłego starosty tarnowskiego.

FOT. GRZEGORZ GOLEC

Ruszył proces Dobiesława T. mielczanina oskarżonego o zabójstwo swojej żony. Oskarżony przyznał się do popełnionego czynu. Do tragicznych wydarzeń doszło 19 października ubiegłego roku w jednym z bloków przy ul. Kędziora. 40-letni mieszkaniec Mielca pokłócił się z żoną. Wpadł w szał i zadał jej wiele ran nożem kuchennym, w wyniku czego kobieta zmarła. Podczas tego zdarzenia ­w mieszkaniu przebywały dwie niepełnoletnie córki. Mężczyzna po dokonaniu zbrodni przyszedł do komendy policji i powiedział, co zrobił. Prokurator Rejonowy Małgorzata Dobosz-Słąbapowiedziała nam, że postępowanie prokuratury w Mielcu w tej sprawie zakończyło się wyjątkowo szybko. – Mogę powiedzieć, że postępowanie było prowadzone w tym okresie bardziej intensywnie i zakończone zostało skierowaniem do sądu okręgowego w Tarnobrzegu aktu oskarżenia 27 czerwca 2013 roku. Z opinii biegłych psychiatrów wynika, że oskarżony działał w stanie ograniczonej poczytalności. 40-latkowi grozi nawet dożywocie, a finał sprawy prawdopodobnie w październiku.

Źródełko artezyjskie między ulicami Marii Dąbrowskiej i Orkana nieczynne do odwołania. Jak powiedział Radiu RDN Małopolska prezes Tarnowskich Wodociągów Tadeusz Rzepecki, pierwsze odkażanie nie oczyściło skutecznie zanieczyszczenia i nadal ujęcie pozostanie zamknięte. Wodociągi próbują usunąć skażenie bakteriologiczne już od kilku tygodni. W ujęciu osiedlowym na Rzędziniestwierdzono obecność bakteriiE. coli a także duże ilości azotanów, i ujęcie zamknięto. Ze źródełka wody pitnej korzystali codziennie nie tylko mieszkańcy z całej dzielnicy, ale także kierowcy jadący w kierunku Rzeszowa i Jasła. Mieszkańcy obawiają się, że studnia pozostanie zamknięta z powodu trudnej w tym roku sytuacji finansowej Tarnowskich Wodociągów. Jak mówi prezes, Tarnowskie Wodociągi próbują cały czas usunąć skażenie i wciąż nie wiadomo, czy jego źródło jest trwałe, czy tylko chwilowe.

rzanych był też wychowankiem ośrodka wychowawczego, a w dniu zdarzenia przebywał na przepustce.

ochronę. Sprawę wyjaśnia policja. Jak powiedział RDN Małopolska sędzia Tomasz Kozioł rzecznik Sądu Okrę­go­wego w Tarnowie, mężczyzna nie wyjaśnił, do czego chciał użyć niebezpiecznego narzędzia. – Na pewno nie miał on stanowić jakiegokolwiek dowodu w sprawie – dodaje Kozioł. Dotychczasna teren sądu w Tarnowie próbowano przemycić siekierę oraz noże. Wszystkie próby zostały udaremnione przez ochronę na wykrywaczu metali przy bramce.

Chciał przemycić do sądu bagnet. Do incydentu doszło w Sądzie Okręgowym w Tarnowie. Mężczyzna próbował wnieść bagnet na rozpr­awę w procesie dotyczącym spraw majątkowych, w którym był stroną. Na szczęście podejrzany nie dotarł do sali rozpraw z niebezpiecznym narzędziem, bo został zatrzymany przez r

e

k

l

a

m

a


4

miesięcznik bezpłatny | nr 7 (8) wrzesień 2013

Urodziny radia FOT. KS. JACEK MISZCZAK

FOT. JAKUB WĘGRZYN

Marcin Daniec podczas występu FOT. KS. JACEK MISZCZAK

Publiczność podniosła w górę świecące telefony podczas występu zespołu LemON

Park Strzelecki był wypełniony po brzegi. Tysiące osób świętowały z RDN Nowy Sącz urodziny

Radio RDN Nowy Sącz świętowało drugi rok obecności w eterze. Z  tej okazji słuchacze bawili się razem z radiowcami w Parku Strzeleckim w Nowym Sączu. Urodzinowym prezentem dla wszystkich obecnych była wymarzona pogoda, która stała się dodatkową zachętą do świętowania z nami pod gołym niebem. Ale to nie pogoda była główną atrakcją… Urodzinowe spotkanie rozpoczęło się  od występów młodych  wokalistów i zespołów regionalnych. Dzięki nim na scenie zrobiło się radośnie i kolorowo. Były też rozmowy ze sportowcami  i innymi znanymi osobami z regionu – w końcu nie bez powo-

du obchody rocznicowe radia zostały nazwane Małopolskim Festiwalem  Osobowości. Publiczność (okazuje się, nie tylko sądecka) spędziła półtorej  godziny ze znakomitym kabareciarzem. Marcin Daniec swoim występem przyciągnął tysiące widzów i wywołał

salwy śmiechu. Występ komika został bardzo ciepło przyjęty. Artysta tuż po zejściu ze sceny podkreślał, że zazdrości Radiu RDN Nowy Sącz słuchaczy. – Jesteście gigantami, w ciągu dwóch lat zawojowaliście cały region. Zdołaliście zgromadzić wokół siebie

tyle życzliwych osób. Zapraszacie też  fajnych ludzi  na jubileusze, więc na pewno zajdziecie bardzo daleko! – żartował Marcin Daniec. Przez wielu najbardziej oczekiwanym punktem programu (i w rezultacie prawdziwą próbą gardeł) był koncert zespołu LemON. Publiczność śpiewała razem z wokalistą najbardziej znane utwory i uczyła się nowych. Wspólnym okrzykom i piskom rozentuzjazmowanych fanek nie

było końca. Zespół nie mógł też zakończyć koncertu bez bisu, którego głosami publiki domagał się wypełniony po brzegi Park Strzelecki. Podczas wywiadu dla RDN Nowy Sącz wokalista zespołu LemON  Igor Herbut nie szczędził pochwał dla sądeckiej  publiczności. – Było znakomicie, cudownie. Publika z ze wspaniałą energią. Mądra, która rozumie każdy numer. Wszystko się zgadzało – mówił tuż po koncercie. – A z okazji urodzin życzymy Radiu

RDN Nowy Sącz kolejnych lat z dużą dawką dobrej muzyki. Dużo serducha w tym, co robicie - dodał. Podczas koncertu radiowcy rozdali tysiące lodów dla publiczności. Mroźne smakołyki rozeszły się w kilka minut. Pośród licznych atrakcji pojawiło się mnóstwo konkursów z nagrodami. Słuchacze mogli także lepiej poznać pracowników Radia, którzy prezentowali się na scenie. Krystyna Pasek

„Lista z Mocą!” po raz setny na antenie RDN Małopolska i RDN Nowy Sącz Za nami setne wydanie Listy z Mocą – audycji promującej zespoły i solistów debiutujących lub już działających na scenie muzyki chrześcijańskiej.

Przez dwa lata w programie zaprezentowaliśmy blisko 250 utworów. Obecnie audycja jest emitowana przez 8 stacji radiowych i na tej liczbie z pewnością się nie skończy. Niewątpliwie jest się z czego cieszyć. Wspaniałą zaś okazją do wspólnego świętowania było wydanie jubileuszowe „Listy”. Pojawili się goście, były życzenia i wspaniały malinowy tort przygotowany przez panią Elżbietę Osińską z Sufczyna. - Gdy powstawała Lista z Mocą nie przypuszczałem, że ta audycja będzie emitowana w aż tylu stacjach radiowych – mówi dyrektor RDN Małopolska i RDN Nowy Sącz ks. Jacek Miszczak, prowadzący „Listę”. –

Kiedy rozpoczynaliśmy pierwsze notowanie Listy z Mocą, myśleliśmy, że będzie to audy-

cja, która zaangażuje zespoły debiutujące głównie z naszego regionu. Okazało się, że zapo-

trzebowanie na taką listę jest ogromne. Zespoły przysyłały nam swoje nagrania z różnych

stron Polski, a później przyszło zainteresowanie stacji radiowych katolickich, rozgłośni

diecezjalnych, internetowych, i dzisiaj osiem stacji emituje Listę z Mocą, a kolejne składają propozycje, żeby pojawiła się także na ich falach. Na „Liście” znajdują się zespoły, które już wydały płytę, ale także takie, które mają w dorobku jeden lub kilka utworów. – Jest to dobra okazja, by zaprezentować znakomite osobowości i ich twórczość, która często pozostaje dla wielu słuchaczy nieznana – mówi ks. Piotr Osiński, pomysłodawca i założyciel Listy z Mocą. – Cieszę się, że miałem okazję być przy powstawaniu „Listy”. Pomysł przyszedł z Warszawy od Michała Guzka, który zaproponował utworzenie listy przebojów promującej muzykę chrześcijańską. To dobry znak, że jest potrzeba prezentowania takiej muzyki, że są odbiorcy. Myślę, że Lista z Mocą przyczynia się do popularyzowania tego nurtu muzyki w Polsce, a kto wie, może kiedyś i w Europie. Wspierajmy młodych muzyków chrze-

ścijańskich, niech to wszystko będzie na chwałę Boga – podsumowuje ks. Osiński. Z Okazji jubileuszu powstała też nowa strona internetowa „Listy”, którą w ciągu godziny po uruchomieniu odwiedziło ponad tysiąc osób. – Wraz z setnym, jubileuszowym notowaniem ruszyła nowa odsłona strony internetowej Listy z Mocą, przygotowana przez ks. dyrektora Macieja Góraka z Nowego Sącza. Warto ją zobaczyć, a znajduje się pod adresem www.listazmoca.pl – zachęca ks. Jacek Miszczak.

„Lista z mocą! Debiuty i nie tylko!” gości na naszej antenie w każdy czwartek o 20.10. Pierwsze jej notowanie odbyło się 18 września 2011 roku. Program transmitują Radio RDN Małopolska i RDN Nowy Sącz, Radio Via z Rzeszowa, RadioOdNowa z Nowego Dworu Mazowieckiego, Radio Fiat z Częstochowy, Radio nowohuckie.pl z Krakowa, Radio Warszawa i Katolickie Radio Podlasie. Joanna Solak-Motyka


5

miesięcznik bezpłatny | nr 7 (8) wrzesień 2013

Z serwisów lokalnych RDN Nowy Sącz Sylwia Szczepaniak

WOJEWODA NA TROPIE OSZCZĘDNOŚCI. Kolejne cięcia finansów w województwie mogą uderzyć w Sądecczyznę. Tym razem dotyczą sanepidów. Jerzy Miller uznał, że badania laboratoryjne są zbyt drogie, dlatego potrzebna jest reorganizacja. Jak się dowiedzieliśmy z nieoficjalnego źródła, mają pozostać oddziały w Krakowie i Tarnowie. – Jeżeli tak się stanie, to w wielu przypadkach sanepid będzie nieskuteczny – powiedziała nam Anna Hodakowska z Laboratorium Badania Żywności i Żywienia. – Jesteśmy regionem turystycznym i uzdrowiskowym, i zawsze na naszym terenie nadzorowaliśmy zdrowie i życie ludzkie. W przypadku wystąpienia ognisk zatruć pokarmowych działania były natychmiastowe, co w takiej sytuacji jest najistotniejsze. Odsunięcie bazy laboratoryjnej do Krakowa w znacznym stopniu utrudni i opóźni działania. Zaledwie rok temu w Nowym Sączu zlikwidowano dyspozytornię pogotowia. Teraz pracownicy stacji sanitarno-epidemiologicznej żyją w strachu, że czeka ich ten sam los. W sądeckim sanepidzie pracuje 17 osób. W Małopolsce jest 18 Stacji sanitarno-epidemiologicznych. W przypadku gdy sądecki oddział zostanie zlikwidowany, bez bazy laboratoryjnej pozostanie miasto i powiaty nowosądecki, gorlicki oraz limanowski. JERZY WITUSZYŃSKI POZOSTAJE NA STANOWISKU. „Chcemy odwołania przewodniczącego Jerzego Wituszyńskiego” – ogłosiła 2 tygodnie temu część

miejskich rajców. Pod wnioskiem o odwołanie podpisało się siedmiu z nich, a za powód tego kroku podawali nieetyczne zachowanie w trakcie sesji i liczne kontrowersje wywołane pracą syna przewodniczącego przy budowie galerii Trzy Korony. Po burzliwej dyskusji i publicznym „praniu brudów” za odwołaniem przewodniczącego Rady Miasta zagłosowało 6 radnych, a 15 za pozostawieniem go na stanowisku. Na nadzwyczajnej sesji pojawili się nawet posłowie Arkadiusz Mularczyk i Andrzej Romanek oraz radni wojewódzcy Marta Mordarska i Leszek Zegzda. Również dziennikarze pobili rekordy frekwencji. OBLIGACJE SPOSOBEM NA DZIURĘ W BUDŻECIE. W budżecie Nowego Sącza brakuje około 4,5 mln złotych. Miasta nie stać na spłatę kredytów i budowę obwodnicy północnej. Przedstawiciele Ratusza postanowili więc jakoś temu zaradzić, a najsłuszniejszą wg nich metodą jest wejście na rynek obligacji. Wniosek został przegłosowany na sesji Rady Miasta przez 14 radnych. Kolejnym etapem wejścia na rynek obligacji będzie ogłoszenie przetargu, w którym mogą wziąć udział między innymi banki. Miasto docelowo zdobędzie w ten sposób ponad 67 mln złotych. Pieniądze te trzeba będzie oddać wierzycielom. Urząd planuje to zrobić do 2027 roku. EGZAMINATORZY BEZ PRACY. - W 2013 mamy o połowę mniej egzaminów na prawo jazdy – powiedział Waldemar Olszyński dyrektor Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Nowym Sączu. Kiedy obowiązywały jeszcze stare przepisy, nawet 400 osób dziennie zdawało teorię i praktykę. Teraz ta liczba spadła do 200. To spowodowało też przymusowe bezpłatne urlopy dla 26 z 51 egzaminatorów. Urlopy w większości przypadków obowiązują do końca roku.

Teraz w sądeckim MORD-zie pracują wszyscy egzaminatorzy zatrudnieni na pełny etat, czyli ci, którzy nie mają dodatkowych źródeł utrzymania. ZAMIAST DO ŚMIETNIKA TRAFI DO POTRZEBUJĄCYCH. Według szacunków Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji w Polsce co roku marnuje się około 300 tysięcy ton żywności. Od 1 października może się to zmienić, bo właściciele sklepów i piekarń nie będą już płacić podatku od darowizn dla potrzebujących. – Przepisy dotyczące darowizn żywności były tak złe, że trudno sobie wyobrazić gorsze – tłumaczył w Radiu RDN Nowy Sącz Józef Pyzik prezes Kongregacji Kupieckiej. Handlowcom często nie opłacało się obdarowywać biednych, bo musieli płacić wysoki podatek, w wysokości od 5 do 23 procent wartości produktu. Powodowało to kuriozalne sytuacje. Znany jest przypadek piekarza, który zbankrutował, bo za rozdane biednym chleby Urząd Skarbowy naliczył mu ćwierć miliona podatku. Żywność marnujemy też z innych przyczyn. Zdaniem Józefa Pyzika wciąż dajemy się nabrać na fikcyjne promocje i w efekcie kupujemy nadwyżkę jedzenia. Według badań niepotrzebnie wydajemy na to kwotę tysiąca złotych rocznie. KOTY NA WAGĘ MIESZKANIA. 92-letnia sądeczanka, która dzieli swoje mieszkanie z 9 kotami, dostała ultimatum od Spółdzielni. Albo pozbędzie się kotów, albo grozi jej eksmisja. Przyczynili się do tego sąsiedzi, którzy skarżą się na pchły i odór od zwierząt zamieszkujących piwnicę i mieszkanie. Pani Stefania twierdzi, że sąsiedzi zwyczajnie się na nią uwzięli. Sprawa trafiła nawet do Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta. Jak nas poinformowała dyrektor wydziału Dorota Goławska, to nie pierwsza skarga na uciążliwą lokatorkę, składana przez sąsiadów.

FOT. KRZYSZTOF NIEDZIELAN

FOT. KRZYSZTOF NIEDZIELAN

DARMOWA PROMOCJA DLA KRYNICY. W Krynicy odbyło się Forum Ekonomiczne. To najważniejsze wydarzenie gospodarcze w Europie Środkowo-Wschodniej. Dla górskiego kurortu prestiżowa impreza to źródło zysków, głównie z powodu promocji. Czas antenowy w mediach, jaki został poświęcony spotkaniu, oszacowano na 8 milionów złotych. W trakcie trzydniowego spotkania pojawiły się czołowe postaci świata polityki i biznesu. Rozmowom towarzyszyło hasło „Perspektywy nowego ładu”. Dyskusje nawiązywały do przemian ekonomicznych społecznych i politycznych, które są skutkami światowego kryzysu. Podczas forum odbyło się 150 paneli dyskusyjnych, sesji plenarnych i wydarzeń specjalnych poświęconych m.in. makroekonomii, polityce międzynarodowej, energetyce, innowacjom czy ochronie zdrowia.

Marszałek województwa i starosta nowosądecki po podpisaniu umowy wstępnej w sprawie budowy obwodnicy zachodniej NAJWAŻNIEJSZE INWESTYCJE. Sądeccy samorządowcy wyznaczyli najważniejsze inwestycje dla subregionu. – Najistotniejsza według nas jest droga ekspresowa: granica Państwa – Nowy Sącz – Brzesko – powiedział Jan Golonka starosta nowosądecki. Na liście kluczowych inwestycji znalazły się też: linia kolejowa łącząca Nowy Sącz z Krakowem, remont dróg między miastami w Subregionie i dojazdów do uzdrowisk oraz rewitalizacja Dolin Rzecznych Sądecczyzny. Teraz samorządowcy będą walczyć o to, żeby marszałek wpisał je do Kontraktu Terytorialnego 20142020. Jeśli się uda, na Sądecczyznę mogą trafić miliardy złotych z unijnej kasy. Przedstawiciele Urzędu pojawili się w mieszkaniu i komisyjnie stwierdzili, że zwierzęta w żaden sposób nie zagrażają mieszkańcom. Nakaz eksmisji został więc cofnięty. KONIECZNA CIERPLIWOŚĆ. Każdy, kto uwierzył, że przejedzie przez Kurów w połowie września, mocno się rozczarował. Jak nas poinformował Roman Leśniak ­z Zarzą­du­Dróg Wojewódzkich w Krakowie, drogą przez Kurów przejedziemy dopiero pod koniec miesiąca. Zniszczony przez osuwisko przejazd miał być częściowo dostępny dla samochodów osobowych i busów. Wykonawca musi jednak dobrze zabezpieczyć ten teren i tłumaczy, że pośpiech w tym przypadku nie jest dobrym pomysłem. Ostateczny termin zakończenia prac wyznaczony jest na 27 września. Po remoncie drogą przejadą też autobusy. ŚMIERDZĄCA SPRAWA. 28% mieszkańców Mszany Dolnej nie zapłaciło jeszcze za śmieci. Urząd Miasta poinfor-

mował, że w budżecie brakuje ok. 10 tys. złotych za wywóz odpadów. Dlaczego? Każdy mieszkaniec chce płacić 7 zł od osoby za wywóz śmieci posegregowanych, ale odpadów nie porządkuje. Wywóz zmieszanych śmieci kosztuje dwa razy więcej. Mszański magistrat przyjął nową taktykę: śmieci źle posegregowane nie będą odbierane z posesji. Odpowiedzialna za odbiór firma ma obowiązek poinformować o tym Urząd Miasta, a ten naliczy odpowiednią kwotę, przypisaną odpadom niesegregowanym. TYSIĄCE SŁUCHACZY NA URODZINACH RADIA. Kilkanaście tysięcy osób świętowało razem z RDN Nowy Sącz. Obchodzimy w tym roku drugie urodziny, a to oznacza, że wkroczyliśmy w trzeci rok nadawania. Na naszej radiowej imprezie w Parku Strzeleckim pojawili się ludzie w każdym wieku. Marcin Daniec przyciągnął swoim humorem całe rodziny, a zespół LemON tłumy młodzieży. Nie zabrakło r

e

k

l

a

m

a

też regionalnych zespołów „Podegrodzia” i „Sądeczoków” a także wychowanków Pałacu Młodzieży. Między występami zaprezentowaliśmy sądeckie osobowości. Pośród nich był jeden z najbardziej znanych w mieście dziennikarzy Stanisław Śmierciak. STRAŻACY W NIETYPOWYM WYDANIU. Strażacy ochotnicy z całej Polski przyjechali do Szczawnicy. Tym razem nie gasili pożarów, tylko zmagali się w nietypowych konkurencjach. W zawodach strażaków wystartowało 40 pięcioosobowych drużyn. Biegali na dystansie 100 metrów, przeciągali samochód terenowy, skakali przez płotki i biegali w workach na czas. Musieli się wykazać nie tylko siłą ale i sprytem. Ogólnopolskie zawody strażakówochotników to odpowiednik zjazdu, który odbył się zimą w Szczawnicy. Organizatorzy już teraz planują w przyszłym roku powtórzyć imprezę. W tym roku bawiło się na niej ok. 300 strażaków.


6

miesięcznik bezpłatny | nr 7 (8) wrzesień 2013

Radiowcy towarzyszyli pielgrzymom na Jasną Górę

Zdzisław Pupa senatorem. Wybory uzupełniające do senatu wygrał kandydat Prawa i Sprawiedliwości Zdzisław Pupa. Znokautował swoich rywali uzyskując ponad 60 procent wszystkich głosów. Wyprzedził Mariusza Kawę popieranego przez koalicję rządową PO – PSL, który zdobył ponad 21 procent. Trzeci był Kazimierz Ziobro z Solidarnej Polski z 12-procentowym poparciem. Do wyborów poszło zaledwie 16 % uprawnionych. Wy b or y rozpis ano, bo dotychczasowy senator Władysław Ortyl z PiS-u został marszałkiem województwa podkarpackiego. Dzień wyborczy przebiegł spokojnie. Policja odnotowała tylko kilka drobnych incydentów, np. w Dębicy do lokalu wyborczego przyszedł nietrzeźwy mężczyzna, który awanturował się, że członkowie komisji nie chcieli wydać mu karty do głosowania. Zanim policja przyjechała, mężczyzna uciekł. Ulgi dla rodzin wielodzietnych. Gmina Pilzno chce wprowadzić ulgi za wywóz śmieci dla rodzin wielodzietnych. Został przygotowany już projekt uchwały, którym w najbliższych tygodniach zajmą się gminni radni. Jeśli pilźnieńscy radni przyjmą uchwałę, z opłat za wywóz śmieci będzie zwolnione trzecie dziecko w rodzinie i każde kolejne. Ulga ma objąć ponad 200 rodzin.

Dębica przegląd najważniejszych wydarzeń Anna Zboch

Nowy rentgen w dębickim szpitalu. Za kilka tygodni ­w dębickim szpitalu zacznie funkcjonować nowy aparat rentgenowski. Teraz trwają prace adaptacyjne pomie­s zcze­n ia, w któ­r ym sprzęt będzie się znajdował. Wymiana aparatu była konieczna, bo producent starej maszyny zapowiedział zaprzestanie produkcji części zamiennych do niej. Nowa aparatura kosztowała 900 tys. złotych. Amazonki ruszają z kolejną akcją. Ruszyła kampania „Dębica – Dębiczankom” organizowana przez dębickie amazonki. W akcję włączył się też karateka Tomasz Puzon, jeden z uczestników ogólnopolskiej akcji „piersi badaczy”. Panie wspólnie ze sportowcem wzięły udział w sesji zdjęciowej, a efekty można zobaczyć na plakatach, banerach i billboardach w całym mieście. Poprzez tę akcję amazonki chcą zachęcać panie do robienia mammografii. Kampania będzie miała swój finał r

Po dziewięciu dniach i po ponad 230 kilometrach drogi blisko dziewięć tysięcy pielgrzymów z diecezji tarnowskiej oddało pokłon Matce Boskiej Częstochowskiej. W tym roku pod hasłem „Być solą ziemi” i po raz 31. pątnicy wyruszyli z tarnowskiego Placu Katedralnego, by naładować duchowe akumulatory i znaleźć właściwą drogę życia. Przez całą trasę z Tarnowa na Jasną Górę tradycyjnie już pielgrzymom towarzyszyła ekipa reporterów radia RDN Małopolska i RDN Nowy Sącz. Chorzy, cierpiący, a także ci, którzy nie mogli wybrać się na pielgrzymi szlak w tym

roku, mogli dzięki relacjom radiowym a także transmisjom nabożeństw uczestniczyć duchowo w drodze do tronu Jasnogórskiej Pani. Materiały oddające klimat pielgrzymkowy, rozważania a także pozdrowienia , były emitowane na antenach obu stacji. W wieczornym paśmie nie zabrakło wspólnej z pątnikami modlitwy Koronką do Miłosierdzia Bożego czy Modlitwy Różańcowej. W studiu pielgrzymkowym prowadzonym przez Katarzynę Florek można było podzielić się refleksją z minionych pielgrzymek oraz posłuchać o wydarzeniach towarzyszących wiernym w danym dniu trasy na Jasną Górę. Całodzienne duchowe piel-

grzymowanie kończył transmitowany Apel Jasnogórski – czasem z kościołów, czasami z pola namiotowego. Czwórka reporterów: Joanna Solak-Motyka, Grzegorz Golec, kleryk Tomasz Bryndal i Jakub Węgrzyn pod kierownictwem wicedyrektora radia RDN ks. Macieja Góraka, przemierzyła trasę z Tarnowa na Jasną Górę. Na stronach internetowych obu rozgłośni codziennie pojawiały się informacje pielgrzymkowe i galerie fotografii (ponad 5 tysięcy zdjęć), które jeszcze bardziej pomogły tym, którzy z różnych względów nie mogli wyruszyć na pielgrzymi szlak, poczuć się pątnikami. Grzegorz Golec

e

k

l

a

m

a

w październiku – miesiącu walki z rakiem piersi. Dzwonowa będzie miała centrum kulturalno-sportowe. Centrum pow­s taje ­w budynku po dawnej szkole. Został on rozbudowany i jego cześć zostanie zaadaptowana m.in. na potrzeby Ochotniczej Straży Pożarnej i Koła Gospodyń Wiejskich. W ośrodku będą też organizowane warsztaty kulinarne, rękodzielnicze czy krawieckie. Obok budynku powstaną boisko wielofunkcyjne i plac zabaw. Cała inwestycja będzie kosztować ponad 900 tys. złotych. Połowę tej kwoty gmina Jodłowa zdobyła w ramach projektu rozwoju obszarów wiejskich. Nowa siedziba dla niepełnosprawnych. Zakończona została termomodernizacja budynku internatu przy Zespole Szkół Zawodowych nr 1 ­w Dębicy, ­­­­w którym siedzibę będą miały dębickie warsztaty terapii zajęciowej. Starosta dębicki przekazał już warsztatom klucze do pomieszczeń. Teraz jeszcze kilka tygodni na ich urządzanie i podopieczni stowarzyszenia Radość będą cieszyli się nowym, bardziej przestronnym obiektem. Na remont i przystosowanie budynku dla potrzeb osób niepełnosprawnych starostwo powiatowe przekazało 1,150 mln złotych. Na zajęcia w nowym budynku uczęszczać będzie 50 osób niepełnosprawnych z powiatu dębickiego.


7

miesięcznik bezpłatny | nr 7 (8) wrzesień 2013

Lato zamknięte w słoikach Nasze babcie robiły co roku setki przetworów, od kompotów, przecierów, warzyw w occie przez dżemy, konfitury, na sokach kończąc. Później, w zimowe wieczory, chętnie sięgało się po te delicje. Teraz zabiegani częściej decydujemy się na zakup już gotowych przetworów. Odbieramy sobie tym samym zdrowych, pozbawionych konserwantów, a nade wszystko pysznych łakoci zamkniętych szczelnie w słoikach.

FOT. ANNA ZBOCH

Panie z kół gospodyń wiejskich pozostają jednak wierne tradycji i z ogromną radością zabierają się co roku do robienia przetworów, które, jak zapewniają, można wykonywać praktycznie z każdych owoców i warzyw. –Potrzebna jest odrobina pracy i inwencji teraz, za to zimą mamy na stole lato w pełni – zapewnia Ewa Florka-Grochola członkini KGW z Podgrodzia. Pani Ewa oprócz powideł, kiszonych ogórków i soków, przygotowuje suszone pomidory. – Są świetne jako dodatek do dań albo jako przekąska. A oto sprawdzony przepis na ten smakołyk: Pomidory myjemy, osuszamy, kroimy wzdłuż na pół i wydrążamy środki. Później posypujemy delikat-

nie solą i kładziemy na blasze wyłożonej pergaminem, skórką ku dołowi. Piekarnik nastawiamy na temperaturę ok. 90 st. C z termoobiegiem. Następnie wkładamy blachę z ułożonymi pomidorami i przy uchylonych drzwiczkach piekarnika suszymy je przez minimum 2 godziny. Można też w suszarce na grzyby, przez 4 dni. Po tym czasie sprawdzamy pomidory. Poprawnie upieczone powinny mieć pomarszczoną skórkę na brzegach, ale przy tym być sprężyste. Wysuszone pomidory układamy ciasno w słoiczkach i dość obficie zasypujemy przyprawami (oregano, bazylia, przyprawy dowolne – co kto lubi) . Na koniec zalewamy pomidory podgrzanym olejem. Zamykamy słoiki szczelnie i odstawiamy do przestygnięcia nakrętką do dołu. Jolanta Pyskaty z KGW Paszczyna twierdzi, że kruche ciasteczka czy mięsa bez domowej roboty powideł śliwkowych nie smakują już tak wybornie. – Robię powidła według receptury, którą przekazała mi moja mama, a mianowicie: dojrzałe, słodkie węgierki z niewielka ilością cukru smażę na maleńkim ogniu przez 3-4 dni. Każdego dnia po 2-3 godz. Bo cały sekret smaku tkwi właśnie w długim i powolnym gotowaniu powideł na małym gazie – dodaje Jolanta Pyska-

ty. Z kolei Grażyna Maduzia z KGW w Nagawczynie zwraca uwagę na to, że panie nie ograniczają się tylko do tradycyjnych przetworów, szukają także nowych przepisów. – Od kilku lat robimy w KGW syrop z mięty. Jest doskonały do picia

FOT. GRZEGORZ GOLEC

Niezwykłe spotkanie odbyło się w nowoczesnej sali kinowoteatralnej w Niecieczy. Potomkowie ocalonych podziękowali za odważny czyn Józefie Tomalowej, córce Wiktorii. Jak wspomina dziś już 83-letnia kobieta: - Mama miała bardzo dobre serce. Gdyby tego nie uczyniła, miałaby duże wyrzuty sumienia. Wszystko działo się bardzo szybko, ale udało nam się zorganizować posiłek, ubrania oraz bezpieczne miejsce, gdzie mogli przebywać Rahela i Eliasz. Byli z nami przeszło rok. Wiemy, że za taki czyn groziła kara śmierci dla całej rodziny, a może nawet całej wsi. Ale o tym się nie myślało, gdy ratowaliśmy czyjeś życie. Potomkowie rodziny Kohane – córka Eliasza wraz z mężem i wnukami byli bardzo ciekawi miejsca, gdzie udało się przetrwać wojenną zawieruchę. Na co dzień mieszkający w Stanach Zjednoczonych Kohanowie,

Bela i Joseph Kohane wraz z Józefą Tomala zostali znalezieni przez mieszkańca Niecieczy Stanisława Prażucha. – To on opowiedział im historię i starał się by doszło do spotkania – podkreśla Maria Witkowska rodowita mieszkanka Niecieczy a także dyrektor miejscowego teatru. – Ale wcześniej dokumenty o tym czynie były złożone i doszły do instytutu w Jerozolimie. Po śmierci Eliasza jednak sprawa została odłożona na półkę, bo nikt nie wiedział o żyjących potomkach. Teraz można wznowić starania o nadanie medalu „Sprawiedliwy wśród narodów świata” dla rodziny Tomalów. Na razie przywieziono podziękowania od amerykańskich kongresmenów Carla Levina i Roberta Portmana, za bohaterski czyn. Ta historia ma również zostać spisana na specjalnych kartach i umieszczona w muzeum holocaustu w USA. - O nadanie medalu będziemy się starać, jednak nie jest to łatwa sprawa – zaznacza Tadeusz Jakubowicz prze-

wy. Odstawiamy na 24 h. Po tym czasie należy dodać cukier i całość zagotować. Odcedzić, poczekać aż ostygnie i rozlać do słoiczków. Zagotować słoiczki ok.5-10 min. Takie przetwory to nie tylko lato w słoikach, to też samo r

„Nie myśli się o karze śmierci, gdy ratuje się komuś życie” W 1942 roku, podczas likwidacji przez wojska niemieckie żydowskiego getta w Żabnie Rahela i Eliasz Kohane uciekli z transportu, który jechał do Auschwitz. Po kilkugodzinnej ucieczce trafili do domu Tomalów w Niecieczy, gdzie udało im się przeżyć najgorszy czas niemieckiej okupacji. Po ponad 50 latach wrócili do Niecieczy, by podziękować dziś 83-letniej Józefie Tomali za heroiczny czyn, jakiego dokonała jej rodzina w czasie II wojny światowej.

z wodą mineralną, niektórzy dodają go do drinków. Dajemy 10-15 gałązek świeżej mięty, 20g kwasku cytrynowego, 1l wody i kg cukru. Gałązki mięty opłukać pod bieżącą wodą, wrzucić do garnka, zalać litrem wody i dodać kwasek cytryno-

wodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie. – Te procedury są długie, jednak będziemy czynić starania, żeby ten medal trafił do rodziny z Niecieczy. Samo spotkanie nie obyło się bez łez i wspomnień. Bela Kohane, córka Eliasza, przybyła na nie wraz z mężem i wnukami. – Gdyby nie mama pani Józefy, na pewno by mnie tu dziś nie było. Często nazwisko Tomalowie było na ustach mojego ojca, który podkreślał, że to byli jacyś niezwykli ludzie. W różnych opowiadaniach Eliasza i Raheli padały słowa o bohaterstwie i zarazem opiece, jaką uzyskali u nich. W 1943 roku, ocaleni z transportu Kohanowie ukrywali się w podtarnowskich lasach. Po wojnie osiedlili się w Tarnowie, gdzie mieszkali w kamienicy przy ulicy Taras 2. W 1958 roku wyjechali do Stanów Zjednoczonych, gdzie założyli rodziny. Grzegorz Golec

e

k

l

a

m

a

zdrowie! Warto więc wygospodarować trochę czasu, bo nie ma nic smaczniejszego, bardziej pachnącego i przyjemniejszego niż sięganie zimą do własnoręcznie zrobionych zapasów. Anna Zboch


8

miesięcznik bezpłatny | nr 7 (8) wrzesień 2013


9

miesięcznik bezpłatny | nr 7 (8) wrzesień 2013

(Po)wakacyjnie... Można sobie zrobić wakacje od pracy czy od szkoły, ale nigdy od dobrego nastawienia! Dlatego Klub Dobrze Nastawionych działał także i w letnim (a pod względem temperatury – gorącym) okresie, organizując dla swoich Członków wyjazdy, spotkania i konkursy z nagrodami. Jedną z wypraw była podziemna wędrówka korytarzami ponad 700-letniej kopalni w Wieliczce. Liczna grupa Klubowiczów mogła zobaczyć kawał historii wykutej w soli, a nawet się w niej rozsmakować (dosłownie!). Podczas wakacyjnych wyżów temperaturowych odwiedziny w kopalni były też wspaniałą okazją do ochłody – pod ziemią temperatura wynosi ok. 14 stopni (na szczęście na plusie…). Tak było w lipcu. Natomiast w sierpniu Członkowie Klubu Dobrze Nastawionych zwiedzili kościoły i sanktuaria diecezji tarnowskiej. Wycieczka szlakiem świątyń usytuowanych na pogórzu ciężkowicko-rożnowskim pozwoliła przybliżyć Słuchaczom „Region znany – niepoznany” oraz tajemnice i ciekawostki skryte w kościelnych murach (o których zajmująco opowiadał przewodnik). Klubowicze odwiedzili Tuchów, Gromnik, Zakliczyn, Jamną, Domosławice, Czchów oraz Tropie. Wakacje mają to do siebie, że podczas nich zazwyczaj odwiedzamy różne miejsca, czasem poza granicami naszego kraju, ale częściej jednak urządzamy wycieczki po okolicznych wsiach, miastach czy uzdrowiskach. W niektórych z nich bywa tak, że co parę ulic stoi kapliczka. Dlaczego więc nie zrobić kilku fotografii, albo może nawet coś narysować i opisać? I tego właśnie dotyczył jeden z naszych konkursów wakacyjnych „Ocalić od zapomnienia”. Klubowicze nadesłali bardzo dużo wspaniałych prac, dzięki czemu jury miało naprawdę twardy orzech do zgryzienia. Ostatecznie podję-

ło decyzję, gdyż innego wyjścia nie miało. Nagrody – odtwarzacze mp3 otrzymali: Magdalena Skokoń z Biadolin Radłowskich, Teresa i Tomasz Iwańcowie z Trzemesnej oraz Kazimierz Ogorzałek z Kamionki Wielkiej. Zwycięzcom serdecznie gratulujemy. Ale w tym konkursie każdy jest laureatem, ponieważ wszystkie prace już niebawem zostaną wydane w formie książkowej. r

e

k

l

a

m

a

Kolejny wakacyjny konkurs, a jakże – fotograficzny, nazwaliśmy „Pielgrzym”. Nazwa, jak łatwo można się domyślić, wzięła się z tradycji, którą jest coroczne piesze pielgrzymowanie do tronu Pani Jasnogórskiej. Ten konkurs był przeznaczony dla pątników, ci zaś ochoczo wzięli w nim udział, przesyłając wspomnienia ze szlaku, uchwycone na zdjęciach. Jury najbardziej urzekły fotografie nadesłane przez Pątniczkę Dominikę z grupy nr 2. Oczywiście z serca gratulujemy! To nie koniec dobrych wiadomości. 11 września Radio RDN otrzymało niesamowity prezent: samochód! Volkswagen transporter trafił do nas dzięki ks. prał. Stanisławowi Gurgulowi z parafii św. Maksymiliana w Tarnowie. – Zapewniam, że ten samochód będzie służył nie tylko pracownikom, ale także ogromnej rzeszy naszych słuchaczy. Busem będziemy jeździli na spotkania z naszymi odbiorcami, z Klubem Dobrze Nastawionych – powiedział ks. Jacek Miszczak dyrektor Radia RDN Małopolska i RDN Nowy Sącz. Pamiętacie, kiedy powstał Klub Dobrze Nastawionych? To był październik ubiegłego roku. A wiecie, co to oznacza? Urodziny! Dołączajcie do nas, zapraszajcie Waszych znajomych, Wasze rodziny, żebyśmy nasz maleńki jubileusz mogli świętować w jak najszerszym gronie. Jeśli jesteście ciekawi urodzinowych szczegółów, to systematycznie zaglądajcie na naszą stronę internetową klubdobrzenastawionych.pl, znajdziecie nas również na Facebooku. Zachęcamy Was też do słuchania „Pozytywnego Radiogramu” w każdą środę o 17.10 (kto nie zdąży tudzież przegapi – tego odsyłamy na nasz kanał YouTube). Niech pozytywne nastawienie będzie z Wami! J Lucyna Ruchała Kontakt z Klubem Dobrze Nastawionych: Magdalena Iwaniec (prezes Klubu) magdalena.iwaniec@rdn.pl lub klub@rdn.pl

r

e

k

l

a

m

a


10

miesięcznik bezpłatny | nr 7 (8) wrzesień 2013

Nasi partnerzy

Caritas dziękuje za 1 % podatku Caritas Diecezji Tarnowskiej dostała od podatników 988 tys. zł w ramach 1 % podatku. W porównaniu do poprzedniego roku suma jest mniejsza o 64 tys. zł. Pieniądze przekazali głównie mieszkańcy diecezji tarnowskiej, ale były też wpłaty m.in. Warszawy, Katowic, Wrocławia, Krakowa czy Gdańska. “1% Twojego podatku to 100% serca” – takie hasło towarzyszyło kampanii. - Dziękuję wszystkim podatnikom – tym, którzy wpłacali większe kwoty oraz tym, których wpłaty były małe – to przysłowiowe „wdowie grosze”. Pieniądze zostaną przeznaczone na wsparcie siedmiu specjalistycznych placówek Caritas. Będzie to dofinansowanie na zakup sprzętu oraz na bieżące utrzymanie. Fundusze pomogą także w leczeniu osób chorych. Caritas dofinansowuje drogie operacje, leki i rehabilitację – mówi dyrektor Caritas ks. Ryszard Podstołowicz. Tymczasem rozpoczęła się nowa kampania „Czy wiesz, że z Caritas możesz zbierać fundusze na opiekę i leczenie?” Chodzi o pomoc konkretnym osobom: dzieciom, rodzicom, uczniom, sąsiadom czy parafianom. Pozyskując dla nich 1 proc. z Caritas można go również zbierać z inną organizacją. Do parafii trafiły ulotki, akcja promocyjna była też prowadzona podczas Pieszej Pielgrzymki Tarnowskiej na Jasną Górę. Są już pierwsze efekty. Do Caritas zgłosiły się osoby, które w taki sposób chcą pomóc swoim bliskim. Wszyscy zainteresowani powinni kontaktować się z biurem Caritas w Tarnowie, które mieści się w tamtejszej Kurii Diecezjalnej. Ewa Biedroń

Tarnowski Gość Niedzielny ma 20 lat Tarnowski Gość Niedzielny świętuje 20. rocznicę powstania. Z tej okazji 12 września w tarnowskiej katedrze została odprawiona Msza św. z udziałem czytelników oraz byłych i obecnych pracowników. Była też wystawa zdjęć przy katedrze, urodzinowy tort i życzenia, które napłynęły z różnych rejonów diecezji i Polski. Biskup tarnowski Andrzej Jeż powiedział w homilii, że dziś media są instrumentem najsilniej kształtującym świadomość współczesnych mieszkań-

ców ziemi, dlatego troska o ich kształt, wiarygodność i ideowe oblicze jest ważnym zadaniem. Zdaniem biskupa tarnowskiego współczesna oferta prasy katolickiej jest naprawdę interesująca i każdy może znaleźć w niej coś dla siebie. – Tygodniki katolickie, pośród których na pierwszym miejscu plasuje się „Gość Niedzielny”, są doskonałą lekturą dla całej rodziny. Znajdujemy tam nie tylko artykuły i informacje religijne, ale również przegląd najważniejszych wydarzeń kulturalnych, społecznych i politycznych, widzianych

okiem chrześcijanina. Ma to olbrzymie znaczenie w naszej formacji religijnej – mówił w homilii bp Andrzej Jeż.  Ordynariusz diecezji dodał też, że w systemie demokratycznym to czytelnik faktycznie decyduje, jaka gazeta czy tygodnik będzie się rozwijać: – Istnienie mediów katolickich w znaczącej mierze uzależnione jest od stopnia zainteresowania odbiorców. W przeciwnym razie pozostanie kolejna przestrzeń dla mediów, które bynajmniej nie stawiają sobie za nadrzędny cel głoszenia Chrystusowej Prawdy, a czasami wręcz zadają jej kłam i sieją zło.

Historia tarnowskiego wydania „Gościa Niedzielnego” rozpoczęła się 25 czerwca 1993 roku. Wtedy ks. Zbigniew Adamek otrzymał nominację na redaktora diecezjalnej edycji pisma. Pierwszy numer z tarnowską „wkładką” pojawił się 29 sierpnia 1993 roku. Poświęcony był w większości sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Pasierbcu, gdzie tego dnia odbywała się koronacja łaskami słynącego obrazu. Na placu koronacyjnym rozdano wtedy ponad 10 tys. egzemplarzy „Gościa”. Od października 1994 roku objętość dodat-

ku diecezjalnego zwiększyła się z dwóch do czterech stron, a od kwietnia 1996 roku do ośmiu. Od 15 sierpnia 2012 roku działa także strona internetowa Tarnowskiego Gościa Niedzielnego. Redaktorami tarnowskiego wydania byli kolejno: ks. Zbigniew Adamek, Grzegorz Brożek, ks. Jacek Nowak, ks. Andrzej Turek i obecnie ks. Zbigniew Wielgosz. Zespół redakcyjny tworzą też Joanna Sadowska i Grzegorz Brożek, którzy przygotowują artykuły do gazety i na stronę www.tarnow.gosc.pl Ewa Biedroń

„Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie” Rozpoczęła się peregrynacja obrazu Jezusa Miłosiernego w diecezji tarnowskiej. Wizerunek Chrystusa wraz z relikwiami św. Faustyny i bł. Jana Pawła II będzie przewożony z parafii do parafii aż do czerwca 2015 roku. Odwiedzi też szpitale czy hospicja.

– To wydarzenie ma przypominać o tym, że Bóg jest zawsze miłosierny i każdy może przyjąć od Niego miłość i przebaczenie – mówili hierarchowie kościelni w Starym Sączu podczas inauguracji niezwykłej pielgrzymki Obrazu. Podczas uroczystości na starosądeckich błoniach zjawiły się tysiące ludzi. Wierni diecezji tarnowskiej witali wizerunek Jezusa ze wzruszeniem, bo kult Bożego miłosierdzia odgrywa ważną rolę w ich życiu. – Czuje się tak,

jakby do mnie osobiście przyszedł Jezus ze swoim słowem o tym, że jest miłosierny i mi przebacza – mówiła jedna z diecezjanek, która modliła się przed ołtarzem papieskim. Mszy św. w Starym Sączu przewodniczył bp Jan Zając – kustosz Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach i bp pomocniczy archidiecezji krakowskiej. Koncelebransami byli: abp Zygmunt Zimowski przewodniczący Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia, bp Tadeusz Rakoczy ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej, bp Andrzej Jeż ordynariusz diecezji tarnowskiej, bp pomocniczy diecezji tarnowskiej Wiesław Lechowicz, bp senior Władysław Bobowski i ok. 300 księży. Bp Andrzej Jeż życzył diecezjanom, żeby otwarli się na Boże miłosierdzie. – Bóg jest

zawsze miłosierny. Jego miłosierdzie spotyka się z wolnością człowieka, a więc od nas zależy, czy będziemy chcieli się otworzyć na ogrom Bożego miłosierdzia, czy też nie. Mam nadzieję, że wierni podejmą tę wielką łaskę – dodał biskup tarnowski. Obraz Jezusa Miłosiernego wraz z relikwiami został pobłogosławiony przez papieża Benedykta XVI w 2011 roku. Potem pielgrzymował po archidiecezji krakowskiej. Jego obecność w parafiach przyczyniła się do wzrostu pobożności, wielu nawróceń i uzdrowień. Papież Franciszek, dowiedziawszy się, że w diecezji tarnowskiej rozpoczyna się peregrynacja obrazu, napisał list. Zachęca w nim do szerzenia orędzia o miłosierdziu Bożym, które niesie pokój i szczęście. Krystyna Pasek


11

miesięcznik bezpłatny | nr 7 (8) wrzesień 2013

Łapczyca traci cierpliwość z powodu TIR-ów FOT. PAWEŁ MICHALCZYK

ra starania mieszkańców Łapczycy w sprawie przeniesienia TIR-ów na autostradę. – Drogi są po to, żeby

ich używać. Każda nowa droga, która powstaje, ma sprawić, że bezpieczeństwo na drogach będzie większe. Dlatego policja przyjmuje stanowisko, że TIR-y powinny jeździć po autostradzie, która już od paru miesięcy jest oddana do użytku. W spotkaniu wzięli udział posłowie, m.in. Jarosław Gowin. Przyznał, że choć nie jest reprezentantem Bocheńszczyzny, będzie zabiegał o bezpieczeństwo mieszkańców Łapczycy. –

Tak moralnie, po ludzku, z tych trzech rzeczy możecie mnie rozliczać: interwencja u ministra Nowaka, interwencje w sprawie fotoradarów i interwencja na policji

– powiedział Jarosław Gowin.

- Tu potrzebna jest decyzja pana ministra Nowaka, urzędników krakowskich z urzędu marszałkowskiego, z urzędu wojewody – mówi

poseł Włodzimierz Bernacki.

- To jest skandal. Nie tylko niebezpieczeństwo, ale również ten hałas. Buduje się ekrany na autostradzie, które są nikomu niepotrzebne, a tutaj nie da się zapewnić ludziom bezpieczeństwa – uważa poseł Michał

Wypadek z 27 sierpnia na drodze krajowej nr 4 Mieszkańcy Łapczycy dyskutowali z posłami na temat problemu ciężarówek jeżdżących przez ich miejscowość. Ludzie są zdeterminowani i zapowiadają blokadę, jeśli TIR-y nie przestaną jeździć przez centrum 2-tysięcznej wsi. 27 sierpnia w Łapczycy miał miejsce wypadek autobusu i ciężarówki. 17 osób zostało rannych, wśród nich 10-letni chłopiec, który zmarł po kilkugodzinnej hospitalizacji. To przeważyło czarę goryczy. Ludzie są zdesperowani, ponieważ boją się o bezpieczeństwo swoje i swoich dzieci. – Między 9.00

a 15.00 tu jest szok, strach iść. Jest kościół, przedszkole i szkoła. Dziecka nikt nie puści samego – przyznaje

Robert Kowalski. Wójt gminy Bochnia Jerzy Lysy zlecił wykonanie badań zespołowi studentów Wydziału Transportu Politechniki Krakowskiej. Natężenie ruchu w Łapczycy było badane od 12.00 4 września do 12.00 dnia następnego. – Okazuje się, że w środku tygodnia, czyli w warunkach przeciętnych, przez Łapczycę przejechały 8993 samochody w kierunku Krakowa (zachodnim) i 8716 w kierunku wschodnim, czyli

łącznie 17 709 pojazdów. Aż 36% z nich (6414) to samochody o ciężarze powyżej 12 ton, głównie tiry. Dodatkowo obserwatorzy zauważyli, że ich szybkość, szczególnie w godzinach nocnych, przekraczała dozwoloną prędkość 50 km/h – podaje zastępca wójta Stanisław Bukowiec.

- Tu jest codziennie horror, dzieci w strachu idą do szkoły, wszyscy żyjemy w nieustannym stresie. A karierę polityczną robi się na nieszczęściach ludzkich. Bo my tym problemem żyjemy na co dzień i to nie rok – dwa, tylko ponad 20 lat. Przyjeżdżają posłowie, senatorowie, mówi się, tłumaczy się i dalej nic z tego – mówi

Krzysztof Bania, który w 1987 r. na „czwórce” w Łapczycy stracił syna. – Dlatego tak walczę, niestety bez skutku. Wójt Jerzy Lysy, który zwołał spotkanie na niedzielę 8 września przyznaje, że chciał „wzruszyć sumienia posłów”. – Trzeba nie mieć sumie-

nia, żeby tworzyć lobbingi, również poselskie, które do tej pory, jak widać, skutecznie załatwiły nieprzejezdność dla ciężkich samochodów przez autostradę, mimo że jest nowa, a w Tarnowie kończy się przecież na drodze krajowej. Od pół roku można tamtędy prowadzić dużą licz-

bę ciężarówek. Od niedawna jest też czynny łącznik w Brzesku, wybudowany zresztą za państwowe pieniądze. Z pewnością wszyscy tamtędy nie będą jeździć, ale przynajmniej jakaś część tego ogromnego strumienia tirów jeżdżących przez Łapczycę z powodzeniem mogłaby wybrać przejazd autostradą – prze-

konuje wójt. Na zebranie do Łapczycy zaproszono szefa krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, jednak Jacek Gryga jedynie wystosował pismo, które tylko rozdrażniło mieszkańców. Wynika bowiem z niego, że w Łapczycy nic nie zmieni się do końca 2014 r., aż zostanie oddany do użytku odcinek autostrady Tarnów-Dębica. – Może

się złóżmy panu ministrowi na zegarek za trzysta tysięcy, to może ciężarówki z Łapczycy znikną. Autostrada jest wybudowana za nasze pieniądze i samochody nie mogą nią jechać? Przecież to paranoja, takie rzeczy są możliwe tylko w Polsce. Panowie posłowie, jeżeli nam nie pomożecie, nie będziemy czekać do 2014 r. – mówiła na

zebraniu jedna z mieszkanek. Jacek Sobiecki, naczelnik wydziału ruchu drogowego bocheńskiej policji popie-

Wojtkiewicz. Parlamentarzyści zobowiązali się poruszyć temat Łapczycy na posiedzeniu sejmowej podkomisji. Zdaniem urzędników gminy Bochnia część wielkich ciężarówek zjedzie na węźle w Brzesku i przejedzie bezkolizyjnym łącznikiem w kierunku Nowego Sącza. Część z kolei wybierze „starą trasę” drogą krajową nr 4, a tylko część skorzysta z autostrady aż do samego Tarnowa. – Nie żądamy cudów.

Chcemy tylko, aby dzieląc się korzyściami wynikającymi z faktu wybudowania autostrady A-4 koło Bochni, sprawiedliwie ponosić także koszty społeczne związane z zagrożeniem zdrowia i życia, a także uciążliwościami komunikacyjnymi. Wielokrotnie prowadziły one do tragedii w Łapczycy i innych miejscowościach przy drodze krajowej nr 4, np. ostatnio w Jadownikach. Dlatego w imieniu mieszkańców tej wsi, a także kilkunastu innych miejscowości położonych przy „czwórce”, np. w gminie Kłaj, Dębno, Brzesko, Wojnicz, domagamy się, aby w trybie natychmiastowym pan wojewoda i minister transportu, działając poprzez generalnego dyrektora GDDKiA otworzyli autostradę do Tarnowa dla największych ciężarówek – podsumowuje Jerzy Lysy. Paweł Michalczyk

Filtrowanie wody jako inwestycja w zdrowie i… oszczędności Z Maciejem Cembruchem z firmy zajmującej się od lat filtrowaniem wody rozmawia Lucyna Ruchała

nauki i techniki. Ważne jest, by pamiętać, że używanie skażonej wody nie boli, ale nasze zdrowie jest takie jak woda, której używamy. Zyskując efekt ekonomiczny jednocześnie dbamy o swoje zdrowie, ale także i wygląd, bowiem filtrowana dobra woda sprawia, że mamy miękką, delikatną i świeżą cerę.

Przez lata narosło wiele mitów wokół filtrowania wody. Co faktyczne o tym sądzić? Zbyt agresywny sposób sprzedaży filtrów często związany był z ostrą krytyką jakości wód, w tym również wód wodociągowych. Krytyka zaś filtrów wzięła się tyko i wyłącznie z ich wysokiej ceny a nie z ich skuteczności filtrowania wody.

Jakie są niebezpieczeństwa z używania złej wody i co robić by się na ten problem uczulić? Wody powierzchniowe i gruntowe – rzeki i studnie stanowią najczęstsze miejsce występowania ścieków. Skutki zarówno picia, jak i używania do mycia ciała skażonej wody, odczuwalne są po latach. To, na co chorujemy teraz, może być wynikiem pitej wody przed laty. Dlatego zazwyczaj dzisiejszych chorób nie kojarzymy z jakością używanej wody. Statystyki natomiast pokazują, że ok. 80% współczesnych chorób ma bezpośredni związek z jakością wody. Jednym z głównych zadań spożywanej przez nas wody jest odtoksynianie organizmu. Woda powinna więc mieć jak najmniej rozpuszczonych w sobie związków. Czystej wody nasz mózg nie traktuje jako pokarmu, a więc nie daje impulsu do wydzielania enzymów trawiennych. Dlatego jest ona wchłaniana i przeznaczana przez organizm do regenerowania naszych komórek (wymiany płynu komórkowego i międzykomórkowego). Zjawisko to ma kapitalne znaczenie, jeżeli chcemy długo zachować młody wygląd skóry i całego organizmu.

Po co filtrować wodę skoro Sanepid kontroluje jej jakość? Należy zaznaczyć, że wody wodociągowe uzdatniane są zgodnie z obowiązującą normą, ale nasze potrzeby i oczekiwania są nieco większe. Tymczasem niewiele trzeba, by mieć w domu wodę najwyższej jakości. Wielu z nas, szukając oszczędności, korzysta z wody pobieranej wprost ze studni, której jakość często budzi poważne obawy. Natomiast stosując filtry, zyskujemy bezpieczeństwo używania zdrowej wody, a także idealny smak przyrządzanych napojów: kawa, herbata, soki oraz potraw takich jak zupy, sosy, ziemniaki, makarony, przetwory. Jak się okazuje, stosowanie filtrów przynosi duże oszczędności, czego przykładem może być rezygnacja z regularnej wymiany czajników czy też grzałek w pralkach i podgrzewaczach wody, na których osadza się kamień. Życie przynosi nam coraz to nowszą energooszczędną technikę: kotły, podgrzewacze , wanny z hydromasażem, pralki , suszarki , ekspresy do kawy, żelazka, zmywarki itp. Podobnie jest w: masarniach, piekarniach, cukierniach, myjniach samochodów i wielu innych. Nowoczesne urządzenia techniczne stawiają bardzo wysokie wymagania, dotyczące jakości wody. W takich wypadkach z pomocą muszą przyjść różne technologie dalszego uzdatniania wody. Technologie te oparte są na najnowszych osiągnięciach r

e

k

l

Jakie filtry stosować, by nie zrobić sobie „ niedźwiedziej przysługi”? W dobie preferowania zdrowego trybu życia popularne jest stosowanie różnego rodzaju filtrów. Ciąg dalszy na str. 12 a

m

a


12

Warto zwrócić uwagę na to, jakich filtrów używamy. Jest jedna generalna zasada: filtr powinien być podłączony do kanalizacji, co umożliwia zrzucenie nazbieranego brudu do ścieku, tak byśmy w warunkach temperatury pokojowej i wilgoci nie filtrowali sobie wody przez „wczorajszy albo miesięczny” brud. Pamiętajmy, że gotowanie służy wyłącznie do zabijania bakterii chorobotwórczych, ale tylko tych, które giną w temperaturze wrzenia wody (praktycznie jest to temperatura dużo poniżej 100ºC) a np. wirus żółtaczki ginie dopiero w temperaturze 160°C po 1 godzinie. Jeszcze jedna bardzo istotna sprawa – w czasie gotowania wody jedynie zagęszczamy w niej substancje szkodliwe dla zdrowia (H2O, jako najlżejsze, odparowuje). Najnowocześniejsza i najskuteczniejsza metoda walki z bakteriami to sterylizacja promieniami UV, bo ona rozbija DNA wirusa. Jak zatem oczyszczać wodę, by nasza rodzina czuła się bezpieczna? Najskuteczniejsza metoda oczyszczania wody to filtrowanie. Decydując się na filtr dobrze jest zbadać wodę w wyspecjalizowanym laboratorium (SANEPID, Wodociągi) i dobrać do tej konkretnej wody urządzenie. Należy rozdzielić filtrowanie wody do celów konsumpcyjnych od filtrowania wody do celów socjalno-bytowych. Są tutaj różne wymogi co do jej jakości i ilości. Najnowocześniejszą, a zarazem najskuteczniejszą metodą filtrowania wody konsumpcyjnej jest ta, która wykorzystuje powszechną w przyrodzie zasadę odwróconej osmozy. Odkrycie tej nowej metody oczyszczania wody uchodzi za jedno z czołowych odkryć ubiegłego stulecia. Jest to bezdyskusyjnie metoda najskuteczniejsza i najtańsza. Pozostałą wodę filtrujemy w zależności od tego, co w danej wodzie jest dla nas uciążliwe – kamień, rdzawka, zapach czy inne związki chemiczne. Jeżeli już zdecydujemy się na zakup filtra, na co powinniśmy zwrócić uwagę? Podstawowa idea dobrego filtra do wody to możliwość odprowadzenia zatrzymanego brudu do ścieku. Natomiast większość oferowanych przez handel prostych i tanich filtrów tego nie robi. Wówczas filtrujemy wodę przez wczorajszy, a najczęściej miesięczny brud. W warunkach nagromadzonego brudu dużej wilgotności i pokojowej temperatury może rozwijać się w zasadzie wszystko. Takie filtry poprawiają jedynie samopoczucie kupujących i zyski sprzedających (filtry „psychologiczne”). Dobre technologie uzdatniania wody w solidnych firmach zajmujących się tym problemem dostosowuje się do konkretnego klienta, czyli do: a)wyników badanej wody – zanieczyszczenia stałe (piaski, iły), zanieczyszczenia chemiczne (żelazo, mangan, twardość, azotany, amoniak, ropopochodne), zanieczyszczenia biologiczne (bakterie i ich przetrwalniki – lampy UV) b)wielkości poboru wody (dom jednorodzinny, szkoła, szpital, dom wczasowy, myjnie

miesięcznik bezpłatny | nr 7 (8) wrzesień 2013

samochodowe, przetwórstwo i produkcja) c) przeznaczenia (tylko do konsumpcji, na cały dom, do celów technologicznych). Dzisiaj, dzięki nauce i technice, już nawet w warunkach domowych można filtrować każdą wodę – rzekę, ściek, deszczówkę, a nawet skażenia radioaktywne na wodę konsumpcyjną. Dobre filtrowanie nie musi być związane z wysokimi kosztami. Jednakże zarówno na zdrowiu, które jest bardzo cennym darem, jak i na nowoczesnych urządzeniach nie warto oszczędzać. Dlatego dobrze jest zainwestować w filtr do wody. Jaką wodę należy pić, żeby to było pożyteczne dla organizmu? To bardzo ważny problem, bo picie wody (szczególnie tak jak w tegoroczne upały) jest ważniejsze niż jedzenie. Badania pokazują, że bez jedzenia człowiek może obyć się nawet kilka tygodni, ale bez wody już tylko kilka dni. Z jednej strony picie wody niesie ze sobą wiele pozytywnych aspektów – woda nie ma kalorii, świetnie gasi pragnienie i nawadnia cały organizm od środka, nie zawiera środków konserwujących, polepszaczy smaku, barwników i cukru. Dlatego nie tuczy, oczyszcza organizm, nie powoduje próchnicy zębów, reguluje gospodarkę mineralną organizmu i wpływa na usprawnienie procesów metabolicznych człowieka. Z drugiej jednak strony nie każda woda jest taka sama i istnieje wiele obostrzeń co do tego, jaką wodę można podać poszczególnym grupom ludzi. Szczególnie istotne jest zwrócenie uwagi na najmłodszych im powinno podawać się wodę niskozmineralizowaną (nie mylić z nisko gazowaną – to odrębny problem), a najlepiej z odpowiednim oznaczeniem, że nadaje się do spożycia dla dziecka. Dlaczego jest to tak istotne? Dzieci nie mają jeszcze na tyle rozwiniętego układu pokarmowego i nerek, aby przyswoić większą ilość związków mineralnych. A nadmiar tych substancji może mieć negatywny wpływ na organizm dziecka – podrażnić śluzówkę układu pokarmowego, obciążyć układ moczowy czy zwiększyć ryzyko wystąpienia reakcji. A co zrobić, kiedy dziecko, nie lubi pić, a już na pewno nie zwykłą, „bezsmakową” wodę? Jest to duży problem, zwłaszcza jeśli rodzice zwracają uwagę na jakość tego, co pije jego pociecha. Wystarczy przejść się po sklepach i poczytać etykiety: soki są często dosładzane, nektary zawierają dodatkowo barwniki i słodziki, a kolorowe napoje gazowane to źródło cukru, dwutlenku węgla, kofeiny i często pół tablicy Mendelejewa w butelce. - To co podać dziecku zamiast wody czy kupnych napojów? Aby nie dać się dziecku nabrać na krzyczące do nas kolorami i nagrodami „spod nakrętki” napoje, trzeba pokazać mu atrakcyjną alternatywę. Najlepiej zrobić napój samemu, a tak wychowawczo to najlepiej taki napój zrobić wspólnie i mieć pewność co do jego jakości oraz świeżości.

Nawłociami jesień się zaczyna... Z przyrodnikiem Grzegorzem Tabaszem rozmawia Alicja Stolarczyk „Światem zaczęła rządzić jesień”, „Już trzecia jesień park nasz wyzłaca, kasztany lecą z drzew trzeci raz”, „Jesień już, już palą chwasty w sadach i pachnie zielony dym”. Każdy z nas potrafi zanucić piosenkę o jednej z najpiękniejszych pór roku. Bo jesień to nie tylko plucha, ziąb i coraz krótszy dzień. Grzegorz Tabasz, naczelny przyrodnik Sądecczyzny, ze śpiewem na ustach wparował któregoś pięknego dnia w radiowe progi. Tyle tylko, że zamiast śpiewać o mimozach mruczał coś o nawłociach.. i wcale nie brzmiało to jak pean pochwalny na cześć mieniących się kolorami liści. Pomyliłeś tekst! - Wcale nie. Uwielbiam piosenkę śpiewaną przez Czesława Niemena, ale uważam (i mam na to dowody), że mimoza została tutaj przekłamana. Mhm... to będzie rewelacja coś czuję... - Mimoza, czyli czułek, jest afrykańską rośliną, która w Polsce nie występuje. Jest bardzo wrażliwa. To czemu mimoza stała się sztandarowym, jesiennym hymnem?

- Świetne pytanie. I tu dochodzimy do sedna, czyli do naszej nawłoci. Tyle że ta kwitnie w lecie i się na symbol jesieni absolutnie nie nadaje. To, co przyniosłem do radia, to nawłoć kanadyjska. I kanadyjska nawłoć kwitnie teraz? - Tak, ale to nie wszystko. Otóż to jest gatunek obcego pochodzenia. Wracając na chwilę do mimozy, autora trzeba pochwalić za wspaniały tekst, ale to licentia poetica, bo Tuwim z pewnością botanikiem nie był. Po pierwsze to jest nawłoć nie mimoza, po drugie wstrętny obcy gatunek, którego tu nie chcemy. Dlaczego Ci przeszkadza? Wygląda pięknie… - Nawet czasami ładnie pachnie, owady ją uwielbiają – to jest roślina miododajna. Gdybyś zwróciła uwagę na hektary żółtych pól.. Gryka - Nie, gryka przekwitła. To jest nasza nawłoć. I tam nic oprócz niej nie rośnie, bo to jest gatunek inwazyjny, sprowadzony jako roślina ozdobna z Ameryki Północnej. Nic pod tym nie wyrośnie.

specjalne programy europejskie do walki z nawłocią. Ale to jest walka z wiatrakami.

Czyli trzeba ją stąd wyprosić? - Myślisz, że posłucha, jak ją grzecznie poprosisz? Są już

Ale musisz przyznać, że wygląda ładnie. - Oczywiście. Dodatkowo pszczoły się cieszą. Jadłem

w tym roku miód nawłociowy, trochę rzadki, moim zdaniem pozbawiony smaku, ale mówią, że leczy układ moczowo-płciowy. To jedyny pożytek, jaki mamy z nawłoci, bo dla przyrody to same straty.

To może być czerniak! Po wakacjach dokładnie obejrzyj pieprzyki Niewinne zmiany na skórze, które pojawiły się po lecie, mogą być poważnym zagrożeniem. Warto jak najszybciej pokazać je dermatologowi, bo czerniak wykryty we wczesnym stadium jest prawie w  stu procentach wyleczalny. O czerniaku mówi się często, że to cichy zabójca. Z jego powodu umieralność w Polsce przekracza 50 proc. Nowotwór jest najzłośliwszym nowotworem skóry ze wszystkich istniejących. Rozwija się z komórek barwnikowych skóry i niestety daje szybkie i głębokie przerzuty do innych narządów – w przeciwieństwie do większości nowotworów drogą szerzenia przerzutów nie jest bowiem jedynie układ krwionośny, ale też układ limfatyczny (chłonny). Tymczasem wciąż lansowany jest trend na złocistobrązową karnację. Stąd też często zapominamy o zasa-

dach zdrowego rozsądku, wychodząc np. w lecie

na plażę, nie smarujemy się kremami z filtrami UV i nie chronimy się należycie przed nasłonecznieniem. Coraz większą popularnością cieszą się też solaria, które gwarantują uzyskanie pożądanego efektu pięknej opalenizny w niedługim czasie. Niestety, ich szkodliwość znacznie przyczynia się do wzrostu zachorowań na czerniaka w Polsce i na świecie. - Nadzieję na szybkie wyleczenie daje fakt, że czerniaka można szybko rozpoznać – mówi prof. Leszek Kołodziejski kierownik Tarnowskiego Ośrodka Onkologicznego i konsultant wojewódzki w dziedzinie chirurgii onkologicznej. - Większość czerniaków bierze się ze znamion skórnych, czyli popularnych pieprzy, które zdradzają tzw. niepokój onkologiczny, to znaczy zmieniają swój kształt, zabarwienie, pojawia się czasem owrzodzenie, wypadają z nich włosy – jeżeli były, znamiona swędzą, są otoczone zapalną obwódką, wtedy takie zmiany uważamy za podejrzane – tłumaczy prof. Kołodziejski. Dodaje, że

wykryty czerniak jest całkowicie wyleczalny. Pozwól się zbadać Do swojego kalendarza badań wpisz raz w roku wizytę u dermatologa.

osoby rude, blondyni, o jasnej karnacji są bardziej predysponowane do zachorowania na czerniaka, niż osoby o ciemnej karnacji, które łatwiej się opalają.

A oto kilka wskazówek, jak ustrzec się przed tym nowotworem: Regularnie oglądaj skórę, zwłaszcza po lecie Dzięki temu szybko zauważysz nowe znamiona lub zmiany na starych. Jeśli tak się stanie, nie zwlekaj z wizytą u dermatologa. Wcześnie

Zapomnij o solarium Lampy w solarium przeciętnie emitują dziesięć razy więcej promieniowania UV niż słońce w pogodny dzień. Nie ma skóry, która zniesie to bez szwanku. Solaria są bardzo niebezpieczne. Poza tym przyspieszają starzenie się skóry.

Jak się leczy wcześnie wykrytego czerniaka, a jak zaawansowanego?

Czerniak wykryty we wczesnym stadium jest prawie w 100 proc. wyleczalny. Wystarczy chirurgicznie usunąć zmianę. W przypadku czerniaka z przerzutami stosuje się chemioterapię z radioterapią, wtedy jednak efekty leczenia są krótkotrwałe. Tylko połowa chorych przeżywa siedem miesięcy – reszta umiera. Aneta Mleczko


13

miesięcznik bezpłatny | nr 7 (8) wrzesień 2013

pod naszym patronatem JAZGOT – „Muzyko, siłę daj”

Wprowadzenie do modlitwy serca – Kard. Tomáš Špidlik Dlaczego należy się modlić? Czym jest modlitwa? Czy Bóg spełnia nasze prośby? Co oznacza modlić się z wiarą? Gdzie jest lepiej modlić się? Na czym polega medytacja? Jak czytać samodzielnie Biblię? Czy można zobaczyć Boga? Jak można ciągle się modlić? Czy należy często się modlić? Co to jest „modlitwa Jezusa”? Modlitwa jest jak życie, a życia przecież nie można zdefiniować, należy je przeżyć. Mimo tego w jakimś stopniu staramy się je opisać za pomocą tych jego aspektów, które mogą ukazać, czym ono jest. W prezentowanym tomiku O. Špidlík wprowadza nas, poprzez przystępną i zwięzłą syntezę, w zakres fundamentalnych zagadnień dotyczących modlitwy serca. Radio RDN Małopolska patronuje temu wydawnictwu.

Tarnów i okolice

walu „Scena Otwarta” odbędzie się w dniach 11 - 27 października.

Piękna Lucynda w Tarnowskim Teatrze. Błyskotliwe piosenki i pełna humoru fabuła, wyraziste postaci i nowoczesna oprawa muzyczna oraz wizualna przeniosą widzów w podróż z XXI wieku do rzeczywistości arystokratycznych intryg. Oprawę muzyczną spektaklu przygotował tarnowianin Bartek Szułakiewicz. W obsadzie znaleźli się m.in.: Zofia Zoń, Kamil Urban i Tomasz Piasecki. Spektakl wystawiany będzie 1, 3, 4, 11, 12, 13 i 14 października na dużej scenie Tarnowskiego Teatru.

Lena Romul w TCK. Nowy sezon Jazzowy w Piwnicach Tarnowskiego Centrum Kultury otworzy finalistka „Mam Talent”, „Jazz Juniors”, laureatka wielu prestiżowych nagród, multiinstrumentalistka, kompozytorka, wokalistka i saksofonistka w jednej osobie – Lena Romul. Artystka zaprezentuje autorski materiał, który zimą br. ukazał się na dwupłytowym albumie „Industrialnie Istynktownie”. Ponadto Lena zapewniła, że tarnowska publiczność będzie mogła skosztować również najnowszych kompozycji, które być może już wkrótce trafią na nową płytę. Koncert odbędzie się 11 października o 19.30.

Scena otwarta w Centrum Sztuki Mościce. Centrum Sztuki Mościce w Tarnowie po raz trzeci zaprasza na Międzynarodowy Festiwal Teatrów Tańca „Scena Otwarta”. Artyści mieszkający w danym kraju mówią i opisują świat w odmienny sposób. Jednakże mówią językiem tanecznym, który nie potrzebuje słów. Organizatorzy przygotowali bogaty program artystyczny: spektakle teatrów z Polski, Norwegii, Belgii, Francji i Izraela. Festiwalowi jak zawsze towarzyszą wystawy, projekcje filmowe czy spotkaniach z artystami. III edycja Festi-

Dwa jubileusze na jesień. W październiku przypadają dwa okrągłe jubileusze: 20-lecie Szkoły Muzyków Rockowych oraz 20. edycja Zaduszek Dżemowych Wojtka Klicha. Szkoła Muzyków Rockowych, która nieprzerwanie działa w Tarnowskim Centrum Kultury od 1993 roku, na przestrzeni dwudziestu lat działalności wyszkoliła kilkuset uczniów, z których najzdolniejsi i najbardziej utalentowani są obecnie zawodowymi muzykami. Koncert uczniów

Nowa płyta Jazgotu jest albumem, na którym brzmi nowocześnie aranżowana muzyka ludowa i autorskie kompozycje. Brzmienie zespołu ubarwiają inspiracje muzyką węgierską, rumuńską, cygańską. Są takie utwory, jak „Przestroga”, czy „Śleboda” – muzyczne i filozoficzne DNA Podhalan, wzniosłe, góralskie dumanie obecne w tekstach zespołu i w przywołanym wierszu bohatera podhalańskiego, założyciela Konfederacji Tatrzańskiej, Augustyna Suskiego. Jest też piosenka – credo - „Muzyko, siłę daj”, która w bałkańskim rytmie poruszy do tańca każdą duszę; jest również „Makedonsko Devojče”, standard ludowy, wykonywany już przez wielu mistrzów, ale tutaj niezwykły, bo ta macedońska tęskna nuta jest pomnożona przez góralską tęsknicę. Motywem przewodnim płyty jest zamiłowanie do grania i radość obcowania z muzyką, która, niewątpliwie, ma szansę, poprzez nową płytę Jazgotu, stać się również udziałem słuchaczy. Jazgot to zespół, który łączy w niezwykły sposób tradycję i nowoczesność. To, co najlepsze w muzyce płynącej inspiracjami od rzeki Biały Dunajec po rzekę Dunaj, podane jest w taki sposób, który nikogo nie pozostawia obojętnym. Z koncertów Jazgo-

i kadry nauczycielskiej S.M. Rock odbędzie się 25 października o godzinie 19.00. Zaduszki Dżemowe to jedna z najbardziej wyczekiwanych imprez cyklicznych w Tarnowie, podczas których u boku Wojtka Klicha i jego zespołu wystąpili m. in.: Jerzy Styczyński (Dżem), Adam Otręba (Dżem), Sebastian Riedel, Marek Piekarczyk (TSA), Krzysztof „Zalef ” Zalewski, Jacek Dewódzki, Piotr Lubertowicz czy Maciej Maleńczuk. Popularność imprezy wciąż rośnie. W tym roku organizatorzy, by sprostać oczekiwaniom zainteresowanych, postanowili zorganizować Zaduszki Dżemowe w Hali Widowiskowo-Sportowej przy ul. Gumniskiej. Koncert odbędzie się 31 października o 20.00.

Nowy Sącz i okolice Międzynarodowy Festiwal Koronki Klockowej. To coroczna impreza, która ma promować wizytówkę Bobowej – koronkę szytą tradycyjną techniką. Przez cztery dni począwszy od 3 października będzie można zwiedzać stoiska festiwalowe i wziąć udział w warsztatach koronki klockowej. Organizatorzy przygotowali też pokaz mody z użyciem koronek. Udział w wielkim świę-

tu wychodzą zachwyceni zarówno ci, którym trzeba zabawy, jak i słuchacze oczekujący wzruszeń. To muzyka najwyższej próby. Gwarantują ją doskonali artyści. Opanowali sztukę grania na swoich instrumentach tak dalece, że stać ich w równym stopniu na wirtuozerię i zabawę dźwiękiem. Zespół w swoim ścisłym gronie tworzą: Andrzej Jarząbek – w jego głosie jest i czardasz, i romanca. Jako wirtuoz skrzypiec, w iście cygański sposób łączy góralski temperament z czułością duszy instrumentu. Andrzej Polak,

jeden z najwybitniejszych góralskich prymistów młodego pokolenia, wokalista porywający jak potok. Jan Trebunia-Tutka pochodzący ze znanej wszystkim podhalańskiej rodziny artystów – mistrz altówki, wokalista z przejmującą barwą głosu; Robert Czech, wybitny kontrabasista i cymbalista oraz Józef Dorula, nieprzewidywalny, jak wiatr w górach, akordeonista – prawdziwy artysta i Szymon Bobrowski – trębacz, który, chociaż wydaje się to niemożliwe, umie połączyć jazzową tajemnicę z podhalańską i bałkańską fantazją. POLECAMY!

cie koronki zapowiedzieli jej twórcy z Anglii, Austrii, Belgii, Słowacji, Chorwacji, Czech, Estonii, Francji, Hiszpanii, Niemiec, Węgier, Rosji i Polski. W ramach 19. edycji konkursu zostaną także nagrodzone najpiękniejsze koronkowe dzieła. Festiwal będzie również okazją do zaprezentowania folkloru. Muzyka ludowa będzie nieodłącznym elementem pokazów w Hali Widowiskowo-Sportowej w Bobowej. Będzie to już 14. edycja imprezy. RDN Nowy Sącz jest jej patronem medialnym.

Mobilne Muzeum Jana Pawła II. Na zaproszenie RDN Nowy Sącz na sądeckim rynku zaparkuje niezwykłe muzeum na kółkach. W 18-metrowym wozie będzie można oglądać pamiątki po błogosławionym papieżu. Wśród nich znajdą się m.in. zdjęcia czy filmy oraz przedmioty, którymi się na co dzień posługiwał. Zostały one zgromadzone przez krakowskie Centrum Jana Pawła II. Ekspozycji towarzyszy hasło „Nie lękajcie się”. Wnętrza mobilnego muzeum będzie można oglądać 27 października w godzinach od 8.00- 19.30.

Dobre kino z RDN Nowy Sącz. Radio RDN Nowy Sącz po raz kolejny zaprosi swoich słuchaczy do udziału w bezpłatnym seansie. Tym razem w MCK Sokół przygotowaliśmy dla widzów projekcję filmu October Baby. To opowieść o 19-latce, która dowiaduje się, że jest adoptowana. Przeżyła tylko dzięki temu, że jej aborcja się nie udała. Dziewczyna postanawia odnaleźć matkę. Inspiracją dla autorów filmu były losy czołowej aktywistki pro-life Gianny Jessen, która urodziła się w wyniku aborcji przeprowadzonej w 8 miesiącu ciąży. Projekcja odbędzie się 3 października o 16.30. Bezpłatne wejściówki będzie można zdobyć na antenie RDN Nowy Sącz.

XVII Jesienny Festiwal Teatralny. 5 października w Nowym Sączu rozpocznie się wielkie święto teatru. Przez dwa tygodnie na scenie Miejskiego Ośrodka Kultury będzie można oglądać spektakle z gwiazdorską obsadą. Aktorzy znani nie tylko z desek polskich teatrów, ale też z seriali i z dużego ekranu będą co wieczór pojawiać się przed sądecką publicznością. W tym roku w Nowym Sączu zagrają m.in.: Piotr Fronczewski, Artur Barciś, Marta Żmuda Trzebiatowska, Ewa Kasprzyk, Katarzyna Zielińska, Paweł Małaszyński czy Krzysztof Tyniec. W programie imprezy znalazły się też: koncert Stanisława Soyki z repertuarem Czesława Niemena i Koncert

Papieski w rocznicę wyboru Jana Pawła II na papieża. RDN Nowy Sącz będzie szczegółowo informować o sztukach granych w sądeckim MOK-u. Nasza stacja patronuje imprezie.

Dębica XV DNI SZTUKI. 6 października w Domu Kultury Firmy Oponiarskiej Nadzwyczajny koncert XV DNI SZTUKI. Wystąpią śpiewacy operowi Sofia Soloviy z Ukrainy oraz Włoch Francesco Malapena. Będzie im towarzyszyć znakomita orkiestra Opery Lwowskiej. Pierwsza cześć koncertu zatytułowana będzie VIVA VERDI. Drugą będą wykonania wielkich uwertur z oper Verdiego, arii operowych, operetek i musicali oraz pieśni neapolitańskie. Początek koncertu o godz. 18.00. 13 października w Domu Kultury Firmy Oponiarskiej z monodramem „Goła baba” wystąpi Joanna Szczepkowska. To będzie druga odsłona XV, jubileuszowych, Dni Sztuki. W galerii Miejskiego Ośrodka Kultury do połowy października można oglądać trzy wystawy. Swoje prace prezentują: Franciszek Szczerbiński (wystawa malarstwa pt. „Trzecia za osiem i inne obrazy”), Edyta Piłat – „W śnieniu” (malarstwo i rysunek) oraz Wiesław Masłoń (malarstwo).


14

miesięcznik bezpłatny | nr 7 (8) wrzesień 2013

Tak śpiewał kiedyś Jerzy Połomski. I mogłabym się podpisać pod tym tekstem obiema rękami (ale potrafię tylko jedną, a po drugie nie pozwalają na to prawa autorskie). Lato odeszło zdecydowanie za szybko. Błyskawicznie przyszła jesień. Była wyczuwalna już w sierpniowym powietrzu, ale tak nie do końca dowierzaliśmy, że to już. A jednak przyszła. No i cóż poradzić? Jak przeżyć jesień, która nie do końca bywa dla nas łaskawa, szczególnie pogodowo? Jest kilka rad na (w miarę) bezbolesne przetrwanie melancholijnej pory roku. Można ustawić cały arsenał książek na długie wieczory, tylko w rezultacie okazuje się, że te wieczory wcale nie są takie długie, bo szybciej sen przychodzi. Można kupić wygodny bujany fotel i sprawić sobie kubek, w którym fantastycznie będzie smakować herbata z sokiem malinowym, aroniowym, agrestowym tudzież z innymi przetworami działającymi rozgrzewająco J. Można szafkę zapełnić czekoladkami, ciastkami i innymi słodyczami, które zdecydowanie poprawiają humor… do

czasu. Konkretnie do wiosny, kiedy to spostrzegamy, że nieco zbiegły nam się ulubione ubrania. Więc wszystko z umiarem, Drogie Panie i Szanowni Panowie. Co zatem ukoi naszą tęsknotę za latem (słońce, woda, plaża, chłodne napoje, opalenizna, lekka odzież, dłuższe dni…)? Wyczytałam ostatnio, że najlepiej humor może nam poprawić wysiłek fizyczny. Czyli: jak już zdecydujemy się kupić czekoladę na poprawę nastroju, to przynajmniej pójdźmy pieszo do sklepu. Można ubrać się na kolorowo (tak, wiem, czarny to też kolor, ale tego akurat nie polecam na jesień), płaszcz w kolorze nadziei, apaszka w kwiaty, rajstopy w barwie fuksji, kalosze w panterkę… Właśnie wyobraziłam sobie, jak wyglądałabym w takim zestawie: po prostu śmiesznie. I w tym momencie uśmiechnęłam się do siebie – a w końcu chyba o to chodzi, żeby wywołać uśmiech. No i warto sobie uświadomić, że wiosna wróci już niebawem, za niecałe 6 miesięcy (zawsze to brzmi lepiej niż „pół roku”…) Póki co zostajemy sam na sam z jesienią i jej kolorami. Popatrzcie: nie jest ich wcale mniej niż wiosną! Lucyna Ruchała

KRZYŻÓWKA 1.

Zaczynamy głosowanie

FOT. ANDRZEJ ZARYCH

„A mnie jest szkoda lata…”

Zespół z Serbii ogniście zaprezentował bałkański folklor na scenie w Barcicach „Folkowa” wakacyjna już za nami. Wspomnienia z letnich muzycznych wędrówek po regionie tkwią gdzieś w pamięci. Trzeba się zabrać za robotę. Zatem warto w domu poszukać telefonu, znaleźć długopis albo odkurzyć komputer – od 6 października wraca głosowanie i znowu dużo będzie się działo.

2. 3. 4. 5. 6. 7.

Folkowa Lista Przebojów od nowa będzie elektryzować, znów będziemy wysyłać

8.

maile i sms-y z głosami, oraz z niecierpliwością czekać na koniec miesiąca z pytaniem „kto wygra”. Już teraz warto się przygotować. Wakacyjne wędrówki pozwoliły na szersze pokazanie niektórych zespołów, a nawet na wyjazdy zagraniczne – wszak w pierwszą niedzielę września gościliśmy muzycznie z programem na Bałkanach. W regionie zadebiutowała impreza folkowa, która ma szansę stać się ważnym dla

kraju wydarzeniem. Festiwal „Pannonica” przyciągnął do Barcic pod Starym Sączem ponad tysiąc fanów bałkańskiego folku i wariacji na jego temat. Były trzy dni koncertów, warsztatów muzycznych i dyskusji. Za rok może być jeszcze ciekawiej. Jeden z zespołów gościł też w studiu RDN Nowy Sącz. Beogradski Akustični Orkestar (sprowadzony z Serbii dzięki staraniom Powiatu Nowosądeckiego) zachęcał do wizyty na swoim koncercie.

Poza tym lato przyniosło setki mniejszych lub większych koncertów i festynów. Muzyka folk wyszła wręcz na ulice. No i dobrze. Zimą znów zaszyje się w salach prób, a przecież to jest twórczość, która jest najbliżej życia i bez tego bywania wśród ludzi zniknie. Oby tak się nie stało. Dlatego warto słuchać Folkowej Listy Przebojów i mieć choćby taki minimalny wkład w kulturę regionu. Andrzej Zarych

formy aktorskiej, a nade wszystko muzyki utrzymanej w stylu bluegrass (odmiana country), stawia przed każdym z nas – indywidualnie – pytanie o sens straty. Wprost zadaje pytanie, na ile jesteśmy w sobie poukładani, by poradzić sobie z tym, co w życiu najtrudniejsze – ze śmiercią osoby najbliższej. Elise i Didier to wolne ptaki: on – muzyk żyjący rytmem dźwięków swojego banjo, ona – tatuażystka wyrażającą swoją osobowość kolejnymi malowniczymi tatuażami. Łączy ich miłość do wolności, niezależności, prostoty formy i treści. Na świat nieplanowanie przychodzi Maybelle, która wprowadza do ich związku pełnię harmonii. Dziewczynka ma jednak białaczkę, umiera w wieku 6 lat. Świat Elise i Didier legnie w gruzach. Groeningen, opowiadając swoją historię, odwołuje się do znanego z kina motywu zakłócenia chronologii

wydarzeń. Film rozpoczynamy widokiem pobojowiska związku. Kolejno cofamy się w czasie by poznać przyczyny dramatu. Reżyser świadomie gra na naszych emocjach każdym obrazem, który przesuwa się przed naszymi oczami zgodnie z rytmem country. Bez większych problemów pozwala nam wejść w klimat dramatu, który rozgrywa się na ekranie. Za podświadomą identyfikację widza z tym, co dzieje się w filmie, odpowiedzialna jest wzorowa gra belgijskich aktorów, dobry montaż, świetne ujęcia a nade wszystko wspomniana muzyka. To właśnie ona sprawia, że dajemy się kupić bez reszty. Stanowi kluczowe dopełnienie tego, co widzimy na ekranie, wypełnia i werbalizuje to, czego nie można wyrazić słowami, nie tylko w kinie. W kręgu miłości, nie jest jednak obraz nieskalanym. I dobrze. Groeningen

w swoją rozprawę nad stratą, nad sensem istnienia, według mnie, zupełnie niepotrzebnie wplata wątki ideologiczne. Główny bohater o wyraźnej postawie antagonistycznej wobec polityki prowadzonej prze USA, jako pomysł na realizację siebie wybiera pochodzącą z Ameryki muzykę bluegrass. Takich elementów w tym obrazie znaleźć można jeszcze kilka. To jednak nie razi. Wręcz przeciwnie, dla innego widza być może będzie obiektem zachwytu i powodem do rzeczowej dyskusji. Film wzrusza. Po chwilowej emocji, jaką dostarcza, pozwala samodzielnie skonstruować pytania dotyczące tego, czego my jako ludzie najbardziej się obawiamy. Pozwala także wymyślić, jak na taką okoliczność możemy przygotować osoby najbliższe, a przede wszystkim siebie, by nie podzielić losu głównych bohaterów. Rafał Urbaś

9.

ROZWIĄZANIE

1. Miejsce o temperaturze +14 stopni Celsjusza, które latem odwiedzili Słuchacze RDN 2. Nazwisko kabareciarza, który wystąpił podczas 2. urodzin RDN Nowy Sącz 3. Podobno nie ma nic do wiatraka 4. Wojtanowska, albo ta, która nie chciała Niemca 5. Nazwa miejscowości, w której na stadionie zagrał w wakacje

ENEJ w ramach „Manii pomagania” 6. Nazwa Diecezjalnego Centrum Pielgrzymowania w Starym Sączu 7. Wyrażenie brzmiące tak samo czytane od lewej do prawej i od prawej do lewej 8. Tytuł audycji muzycznej Roberta Krupy 9. Łatwo ją pomylić z muchomorem sromotnikowym

Rozwiązania prosimy przysyłać (do 10 października) na kartkach pocztowych pod adres: RDN Nowy Sącz, Plac Kolegiacki 4, 33-300 Nowy Sącz, z dopiskiem „Krzyżówka”. Pierwsze 5 osób, które przyślą prawidłowe rozwiązania, otrzyma nagrody książkowe.

kącik filmowy Proste emocje w rytmie bluegrass

Czy proste, obdarte z hollywoodzkiego przepychu, kiczowatej kokieterii i wyuzadanej formy, złapane w klasyczny kadr filmowy emocje potrafią zachwycić współczesnego widza? Tego nie wiem. Wiem natomiast, że każdy, kogo urzeka prawdziwa, z pozoru prosta, okraszona odpowiednią ilością dobrej muzyki historia, będzie obrazem Felixa Van Groeningena co najmniej zachwycony. „W kręgu miłości” to opowieść uniwersalna, która świadomie, za pomocą prostego obrazu, czystej


15

miesięcznik bezpłatny | nr 7 (8) wrzesień 2013

SPORT

FOT. GRZEGORZ GOLEC

Okada Shotaro: Czy filigranowy Japończyk poprowadzi Termalikę do ekstraklasy?

Patrząc na drużynę z Brzeska i skład, jaki posiada, trudno mówić o tym, że uda jej się utrzymać – takie stwierdzenia padały z ust specjalistów od piłki nożnej. Jednak tym, który w drużynę tchnął nowego ducha, odpowiednio poukładał i zmotywował piłkarzy do dobrej gry, był trener Piotr Stach. Efektem były takie niespodzianki jak remis w Bełchatowie czy wygrana w Gdyni z tamtejszą Arką. Nadal jednak istnieje problem z grą przed własną publicznością. Drużyna nie może wejść na właściwe tory, grając na stadionie przy ulicy Okocimskiej w Brzesku. Jeżeli nic się nie zatnie, ten sezon podopieczni Piotra Stacha mogą skończyć nawet środkowych rejonach tabeli. – Wiem,y co to jest gra w pierwszej lidze i w tym roku na pewno będzie nam łatwiej – mówi Piotr Darmochwał, pomocnik Piwoszy. – W tamtym roku dopiero uczy-

liśmy się tej gry, teraz pora pokazać prawdziwy charakter drużyny. O tak dobrym starcie nie mogą mówić w Niecieczy. Po Kazimierzu Moskalu, drużynę objął Słowacki trener Dusan Radolsky. Już na samym starcie „Słoniki” zaledwie remisują z beniaminkiem, po czym, prowadząc, pozwalają sobie w kolejnym spotkaniu na utratę dwóch bramek w przeciągu 120 sekund. Kolejne remisy i porażki nie napawają optymizmem. Do Niecieczy ściągnięto posiłki w postaci zawodników ofensywnych. Pierwszy z nich, Rafał Kujawa, już poprawił humory zarządu klubu, bo w dwóch pierwszych spotkaniach zapisał na swoim koncie po jednym trafieniu. To drugie dało trzy punkty w pojedynku z niepokonanym dotąd GKS-em Bełchatów. Kolejnym wzmocnieniem jest czeski napastnik Vojtech Schulmeister, który w swojej karierze grywał w klubach ligi czeskiej, słowackiej i holenderskiej. Długo na swój angaż musiał czekać trzeci, a zarazem ostatni nabytek wrześniowy Termaliki. Japoński ofensywny pomocnik Shotaro Okada zachwycił precyzją swoich podań, szybkością oraz skocznością. Bo ten filigranowy, niezwykle waleczny zawodnik, ma szansę wprowadzić nową jakość gry w szeregach zespołu Dusana Radolsky’ego. Do końca rundy zostało jeszcze kilka kolejek. Kto zgubi dużo punktów, będzie miał niezwykle pracowitą zimę. Grzegorz Golec

Szczypiorniści z Tarnowa nadal w I lidze

O tym, że jest szansa na grę w pierwszej lidze, tarnowscy działacze dowiedzieli się pod koniec lipca. Rozpoczęły się kalkulacje, bo gra w drugiej lidze nie wymaga tak dużych nakładów finansowych czy wzmocnień kadrowych. Udało się jednak pozyskać pieniądze i sponsora w postaci Grupy

Azoty. Pozwoliło to na zbudowanie w miarę stabilnego składu, mającego szansę na walkę o środek tabeli. Ze składu do innych klubów odeszło kilku zawodników. W tarnowskim zespole nie zobaczymy: Marcina Janasa, Tymoteusza Kozioła, Mateusza Bujaka, Bartłomieja Siedlika, Kamila Cieńka czy Kacpra Króla. Karierę zakończyli: Paweł Bieś, Marcin Niedojadło, Jakub Hudzik i Wojciech Michalik. Trener Kubala postanowił wypożyczyć z tarnowskiego Pałacu Młodzieży Michała Niemca, Emiliana Jewułę, Miłosza Gabigę, Bartosza Jękota i Artura Waligórę. Dużym wzmocnieniem będą na pewno byli zawodnicy AZS Czuwaju Przemyśl Dariusz Kubisztal i Marcin Basiak. W drugiej rundzie do składu dołączyć ma jeszcze Mikołaj Grzesik, który w poprzednich rozgryw-

FOT. GRZEGORZ GOLEC

Szczypiorniści SPR-u Tarnów, mimo że ukończyli poprzedni sezon na przedostatnim miejscu w pierwszej lidze, pozostają w tej klasie rozgrywkowej. Dzięki wycofaniu się dwóch drużyn – z Radomia i Zawadzkiego, tarnowianie mają szansę kontynuować rywalizację na parkietach zaplecza ekstraklasy. Tym razem doświadczony trener Stanisław Kubala postawił na mieszankę rutyny i młodości.

kach był czołowym strzelcem SPR-u. Pierwszy pojedynek tarnowianie rozegrają w Świdnicy z miejscowym ŚKPR, z którym w minionym sezonie przegrali dwukrotnie. Teraz jednak wszystko rozpoczyna się od zera i ważne będą poje-

dynki przed własną publicznością, które to trzeba będzie rozstrzygać na własną korzyść. To powinno być kluczem do zapewnienia sobie pozostania w pierwszej lidze, bez czekania na decyzję centrali. Grzegorz Golec

Niewiele dała Sandecji gra w przewadze liczebnej FOT. JAROSŁAW PARA/SANDECJA.COM.PL

Nie tak wyobrażali sobie start kibice Termaliki Bruk Betu Nieciecza w czwartym już sezonie na zapleczu ekstraklasy. Popularne „Słoniki” mające bić się o awans, nie mogły załapać właściwego rytmu i w efekcie plasowały się w dolnych rejonach tabeli. Zadziwił za to skazywany na porażkę od samego początku Okocimski Brzesko, który w przerwie przeszedł swoiste wietrzenie szatni.

FOT. JAROSŁAW PARA/SANDECJA.COM.PL

Zmienne nastroje na zapleczu Ekstraklasy

Wojciech Trochim ekspresowo zarobił 2 żółte kartki i osłabił swoją drużynę

Zabrakło tylko bramek Kolejarz Stróże podejmował w 8. kolejce piłkarskiej I ligi Sandecję Nowy Sącz. Mecz, w którym stawką były nie tylko punkty do tabeli, ale też prestiż w regionie sądeckim, zakończył się bezbramkowym remisem, choć miał swoją dramaturgię. Oba zespoły mogły strzelić gole już w I połowie. W 16. minucie Marcin Stefanik próbował szczęścia, strzelając głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Wojciecha Trochima. Pomocnik Kolejarza uderzył po koźle i piłka przeleciała nad poprzeczką. W odpowiedzi Czech Pavel Besta popędził prawą stroną boiska, dośrodkował w pole karne, a tam główkował Maciej Bębenek i trafił w słupek. Była to 21. minuta. – Można żałować tej sytuacji, ale i tak uważam, że byliśmy drużyną lepszą. Przeważaliśmy, gra bardziej się nam kleiła, zabrakło tylko „kropki nad i” – powiedział pomocnik Sandecji. Po zmianie stron licznie zgromadzeni w Stróżach kibice również bramek nie zobaczyli. Duży wpływ miała na to postawa Wojciecha Trochima z Kolejarza. Ten zawodnik w ciągu 4 minut został ukarany dwiema żółtymi kartkami (za dyskusje i za faul) i już w 57. minucie osłabił swoją drużynę. – Powinienem w tej sytuacji zachować zimną głowę. Wyszedłem z pojedynku jeden na jeden i miałem fajną pozycję do oddania strzału. Uniemożliwił mi to faulem Tomek Margol i po prostu nie wytrzymałem. Przepraszam trenera i kolegów z drużyny, bo nie takiego

zachowania ode mnie oczekują – kajał się gracz Kolejarza. – Wojtek musi się zastanowić nad swoich zachowaniem, ale ja nie zamierzam wymierzać mu finansowej kary – dodał trener Przemysław Cecherz. Stróżanie musieli zatem skupić się na obronie wyniku i szukaniu szczęścia w kontratakach. To prawie udało się w 62. minucie. Długą piłkę posłał Janusz Wolański, a rozpędzony Marcin Majchrzak uderzył głową z szesnastu metrów i skierował piłkę niedaleko słupka. Była to jedna z nielicznych prób gospodarzy. Sandecja przeważała, ale nie była w stanie trafić do siatki. Brakowało jej dokładności, szczególnie przy podaniach, które mogły otworzyć drogę do bramki, zabrakło też celności w strzałach. Fabian Fałowski trafił w boczna siatkę, a Słowak Matej Nather niewiele się pomylił przy uderzeniu z dystansu. Piłkarzom z Nowego Sącza nie pomogło nawet to, że przez 10 końcowych minut grali z przewagą dwóch zawodników. Wprowadzony na boisko w 76. minucie Kamil Nitkiewicz już 180 sekund później doznał kontuzji, po czym wrócił na boisko, jednak zaledwie na chwilę, po której ostatecznie opuścił murawę. Gospodarze nie mogli już dokonać kolejnej zmiany. To nie przeszkodziło Kolejarzowi Stróże w wywalczeniu remisu z Sandecją Nowy Sącz i podtrzymaniu dobrej passy w derbach regionu sądeckiego. Drużyna spod Grybowa przegrała je ostatnio w sezonie 2010/2011. Krzysztof Niedzielan


16

miesięcznik bezpłatny | nr 7 (8) wrzesień 2013

Przestrzeń wiary w RDN Małopolska i RDN Nowy Sącz

Modlitwa Modlitwa poranna – codziennie

o 5.45

Transmisja Mszy świętej

– w dni powszednie z kościoła św. Maksymiliana w Tarnowie lub z kościoła Świętej Małgorzaty w Nowym Sączu o 18:30, w niedziele i święta o 9:00 z kościoła Krzyża Świętego w Warszawie lub z różnych miejsc diecezji

Radia RDN Małopolska i RDN Nowy Sącz – JESIEŃ 2013

Poniedziałek: Środa: Piątek: Niedziela: 05.45 M  odlitwa poranna, 05.45 Modlitwa poranna, Kościół 05.45 Modlitwa poranna, Kościół 06.05 Godzinki do NMP

Serwis informacyjny Radia Jasna Góra – wtorki o 19.20

Kościół Żywy Wydarzenia (serwis diecezjalny), Patron dnia 06.05 T  arnowski poranek / Sądecki poranek (w tym „Słowo za słowo” 8.15 RDN Nowy Sącz, 9.15 RDN Małopolska) 10.05 R  adioAktywne/ Co jest grane? 13.05 L eci z górki/Granie w tle 16.05 Puls Regionu 17.05 P łyta tygodnia 17.15 Folkowe gadanie - audycja Piotra GąsienicyMakowskiego 17.45 Serwis Watykański 17.58 Perełki 18.00 Kościół Żywy Wydarzenia 18.08 Wiem, Komu uwierzyłem 18.15 Koronka do Miłosierdzia Bożego (Siostry Służebniczki Dębickie) 18.30 Transmisja Mszy świętej 19.15 Warto być trzeźwym - audycja ks. Zbigniewa Guzego 19.30 Modlitwa różańcowa 19.55 K  atechizm Kościoła Katolickiego 20.10 Studium biblijne 20.45 Audycja Papieskich Dzieł Misyjnych 21.00 Transmisja Apelu z Jasnej Góry 21.20 Serwis lokalny + Kościół Żywy Wydarzenia 21.30 Demogram - lista przebojów młodych zespołów 23.00 Pod dachem nieba – poezja śpiewana 23.50 Folkowe gadanie (audycja powtórkowa)

Programy ewangelizacyjne

Wtorek: 05.45 Modlitwa poranna,

Różaniec – odmawiany w studiu RDN codziennie o 19:30 (codziennie inna grupa z ruchów, stowarzyszeń diecezji lub przedstawiciele parafii) Koronka do Miłosierdzia Bożego – w niedziele i święta o 15:00 odmawiana w studio razem ze słuchaczami, a prowadzona przez księży dyrektorów Radia. W dni powszednie o 18:15. Koronkę odmawiają żeńskie zgromadzenia zakonne.

Ave Maryja – codziennie 5:45, 12:00 Godzinki do NMP – sobota

i niedziela 6:05

Apel Jasnogórski – codziennie o

21:00

Życie Kościoła Radio Watykańskie – codziennie

o 17:45

W trosce o Kościół – rozmowa z ks. biskupem– sobota 20:10 Kościół Żywy – Wydarzenia

– serwis informacyjny o Kościele powszechnym i diecezji tarnowskiej – od poniedziałku do soboty o 18.00, powtórka przed 6-tą. W niedzielę o 6.45, 18.00

PDM /audycja Papieskich Dzieł Misyjnych/ – poniedziałki 20.45

Patron dnia – codziennie przed 6-tą Wiem, Komu uwierzyłem

– codzienne zamyślenia na Rok Wiary po 18

Perełki – refleksje (codziennie przed

6, 12, 18-tą)

Być bliżej – audycja dla chorych i niepełnosprawnych, ich rodzin, opiekunów i wolontariuszy – niedziela 15:20 Głos Ewangelii – świadectwa

– piątki o 20.45

Codzienne rozważania – 19.20 Gospel Box – Dobre słowo– Dobra muzyka – sobota 16:10 Idź, precz szatanie! – środa 21.30, powtórki w niedziele 22.00 Katechizm Kościoła Katolickiego – codziennie o 19.55

Muzyka chrześcijańska Suplement do listy przebojów „Muzyczne Dary” – sobota 16.05 Muzyka dla ducha (ks. Piotr Osiński) – sobota 17.10 Lista z Mocą – lista przebojów

muzyki chrześcijańskiej–debiuty – ks. Jacek Miszczak czwartek 20.10 powtórki w piątek o 23.00

Kościół Żywy Wydarzenia (serwis diecezjalny), Patron dnia 06.05 T  arnowski poranek / Sądecki poranek (w tym „Słowo za słowo” 8.15 RDN Nowy Sącz, 9.15 RDN Małopolska) 10.05 R  adioAktywne/ Co jest grane? 13.05 Leci z górki/Granie w tle 16.05 Puls Regionu 17.05 Płyta tygodnia 17.15 Folkowe gadanie 17.10 Piosenki z Listy przebojów Radia RDN 17.45 Serwis Watykański 17.58 Perełki 18.00 Kościół Żywy Wydarzenia 18.08 Wiem, Komu uwierzyłem – zamyślenia na Rok Wiary 18.15 Koronka do Miłosierdzia Bożego (Siostry Urszulanki Unii Rzymskiej) 18.30 Transmisja Mszy świętej 19. 20 Serwis informacyjny Radia Jasna Góra 19.30 Modlitwa różańcowa 19.55 Katechizm Kościoła Katolickiego 20.10 Lista Przebojów Radia RDN (Paweł Mleczko) 21.00 Transmisja Apelu z Jasnej Góry 21.20 Serwis lokalny + Kościół Żywy Wydarzenia 21.30 Przesłuchanie - audycja Sebastiana Szafarza 23.00 Folkowa Lista Przebojów 23.45 Folkowe gadanie (powt.)

Żywy Wydarzenia (serwis diecezjalny), Patron dnia 06.05 T  arnowski poranek / Sądecki poranek (w tym „Słowo za słowo” 8.15 RDN Nowy Sącz, 9.15 RDN Małopolska) 10.05 R  adioAktywne/ Co jest grane? 13.05 Leci z górki/Granie w tle 16.05 Puls Regionu 17.05 Płyta tygodnia 17.10 Radiogram – audycja Klubu Dobrze Nastawionych 17.45 Serwis Watykański 17.58 Perełki 18.00 Kościół Żywy Wydarzenia 18.08 Wiem, Komu uwierzyłem 18.15 Koronka do Miłosierdzia Bożego (S.Faustynki – Zgromadzenie S. Jezusa Miłosiernego) 18.30 Transmisja Mszy świętej 19.15 Miłosierdzie Boże - audycja Sióstr Faustynek z Tarnowa 19.30 Modlitwa różańcowa 19.55 Katechizm Kościoła Katolickiego 20.10 Rockolekcje (Robert Krupa) 21.00 Transmisja Apelu z Jasnej Góry 21.20 Serwis lokalny + Kościół Żywy Wydarzenia 21.30 Idź precz szatanie 22.00 Nikodem puka nocą 23.30 Światłocienie rock and rolla (Krzysztof Borowiec – audycja powtórkowa)

Czwartek:

05.45 Modlitwa poranna, Kościół

Żywy Wydarzenia (serwis diecezjalny), Patron dnia 06.05 T  arnowski poranek/ Sądecki poranek – w tym „Słowo za słowo” 08.15 RDN Nowy Sącz, 09.15 RDN Małopolska 10.05 R  adioAktywne/ Co jest grane? 13.05 Leci z górki/Granie w tle 16.05 Puls Regionu 17.05 Płyta tygodnia 17.10 Głosem młodych - audycja z młodymi o młodych 17.45 Serwis Watykański 17.58 Perełki 18.00 Kościół Żywy Wydarzenia 18.08 Wiem, Komu uwierzyłem 18.15 Koronka do Miłosierdzia Bożego (Siostry Nazaretanki) 18.30 Transmisja Mszy świętej 19.20 Codzienne rozważania 19.30 Modlitwa różańcowa 19.55 Katechizm Kościoła Katolickiego 20.10 Lista z Mocą – przeboje muzyki chrześcijańskiej /ks. Jacek Miszczak/ 21.00 Transmisja Apelu z Jasnej Góry 21.20 Serwis lokalny + Kościół Żywy Wydarzenia 21.30 Polo szpila (Lucyna Ruchała) 22.20 Głosem młodych (powtórka) 23.00 Radiogram – audycja Klubu Dobrze Nastawionych (powtórka) 23.30 Głos Ewangelii

Żywy Wydarzenia (serwis diecezjalny), Patron dnia (sylwetka świętego) 06.05 T  arnowski poranek/ Sądecki poranek – w tym „Słowo za słowo” 08.15 RDN Nowy Sącz, 09.15 RDN Małopolska 10.05 R  adioAktywne/ Co jest grane? 13.05 Leci z górki/Granie w tle 16.05 Puls Regionu 17.05 Płyta tygodnia 17.10 Światłocienie rock and rolla – program muzyczny Krzysztofa Borowca 17.45 Serwis Watykański 17.58 Perełki 18.00 Kościół Żywy Wydarzenia 18.08 Wiem, Komu uwierzyłem 18.15 Koronka do Miłosierdzia Bożego (Zgromadzenie S. św. Józefa) 18.30 Transmisja Mszy świętej 19. 20 Boże miłosierdzie świadectwo 19.30 Modlitwa różańcowa 19.55 Katechizm Kościoła Katolickiego 20.10 Glosariusz prawd wiary (Rafa Urbaś i ks. Czesław Noworolnik) 20.45 Głos Ewangelii – świadectwa wiary 21.00 Transmisja Apelu z Jasnej Góry 21.20 Serwis lokalny + Kościół Żywy Wydarzenia 21.30 Kwietne Wonky (Szymon Szwiec) 23.00 Lista z Mocą – przeboje muzyki chrześcijańskiej (powtórka)

Sobota: 05.45 Modlitwa poranna, Kościół

Żywy Wydarzenia (serwis diecezjalny), Patron dnia (sylwetka świętego) 06.05 Godzinki do NMP 07.05 Sobotni poranek 10.05 Fonograf 13.05 Grand Lista 14.05 Bankomat 14.30 Radiogram – audycja Klubu Dobrze Nastawionych (powtórka) 15.10 Salon dziennikarski Floriańska 3 16.10 Gospel-box 17.05 Płyta tygodnia 17.10 Muzyka dla ducha (ks. Piotr Osiński) 17.45 Serwis Watykański 17.58 Perełki 18.00 Kościół Żywy Wydarzenia 18.08 Wiem, Komu uwierzyłem 18.15 Koronka do Miłosierdzia Bożego 18.30 Transmisja Mszy świętej 19.20 Codzienne rozważania 19.30 Modlitwa różańcowa 19.55 Katechizm Kościoła Katolickiego 20.10 W trosce o Kościół - z ks. bp. Andrzejem Jeżem rozmawia Łukasz Pelc 20.30 Katechizm poręczny 21.00 Transmisja Apelu z Jasnej Góry 21.20 Serwis + Kościół Żywy Wydarzenia 21.30 Wieczór dla Ciebie 23.00 Folkowe gadanie (powtórka) 23.15 Leksykon (Krzysztof Borowiec)

06.45 Kościół Żywy Wydarzenia 07.05 Katechizm poręczny 08.10 Folkowa Lista Przebojów 08.50 Przygotowanie liturgiczne 09.00 Transmisja Mszy świętej 10.10 Punkt widzenia

– z politykami rozmawia Łukasz Winczura 11.10 Polo szpila (Lucyna Ruchała) 12.05 Ogólnopolska Lista Sprzedaży Związku Producentów Audio Video 13.05 Koncert życzeń 14.30 Studium biblijne 15.00 Godzina miłosierdzia 15.30 Być bliżej - audycja dla niepełnosprawnych (ks. Krzysztof Orzeł) 16.10 W trosce o Kościół (z ks. bp. Andrzejem Jeżem rozmawia Łukasz Pelc) 16.30 Poślij mnie - audycja WSD w Tarnowie 17.10 Leksykon (Krzysztof Borowiec) 17.45 Serwis Watykański 17.58 Perełki 18.00 Kościół Żywy Wydarzenia 18.10 Pod dachem nieba 19.00 Wiadomości z kraju i ze świata 19.10 Hallo, tu Franciszek (ks. Jacek Miszczak) 19.30 Modlitwa różańcowa ze słuchaczami /tel.14 6-200-500/ 20.10 Sportowy wieczór 21.00 Transmisja Apelu z Jasnej Góry 21.30 Muzyka mistrzów (ks. Stanisław Garnczarski) 22.00 Idź precz, szatanie (audycja powtórkowa)

Pasmo w godz. 17.00 – 6.00 jest wspólne dla RDN Małopolska i RDN Nowy Sącz Poranny program powtarzany jest nocą w godz. 24.00–4.00 Między 4.00, a 5.45 muzyka i powtórki niektórych audycji Wiadomości z kraju i ze świata 6:00, 7:00, 8:00, 9:00, 10:00, 11:00, 12:00, 13:00, 14:00, 15:00, 16:00, 17:00, 20:00 Wiadomości lokalne 6:30, 7:30, 8:30, 9:30, 10:30, 11:30, 12:30, 13:30, 14:30, 15:30 i 21:00 Kościół Żywy Wydarzenia – region 5:45, 18:00, 21:05

RDN Małopolska zaprasza:

Tarnowski poranek – Wanda Wojtanowska i Jerzy Olszówka RadioAktywne – Monika Faron-Miśtak Leci z górki – Rafał Huszno Puls Regionu – Aneta Mleczko i Łukasz Pelc

RDN Nowy Sącz zaprasza: Sądecki poranek – Lucyna Ruchała Co jest grane? – Alicja Stolarczyk Granie w tle – Piotr Fortuna Puls Regionu – Sylwia Szczepaniak i Piotr Fortuna


NaFali - wrzesien 2013