Page 1

Chomiczówka • Huta • Kaskada • Las Bielański • Młociny • Placówka • Piaski • Radiowo • Ruda • Słodowiec • Stare Bielany • Wawrzyszew • Wólka Węglowa • Wrzeciono

NR 17 MARZEC 2018 GAZETA BEZPŁATNA

Materiał promujący działalność statutową Stowarzyszenia „Razem Dla Bielan”

/RazemdlaBielan2016

W SKRÓCIE:

Wesołych Świąt Wielkanocnych!

Decyzja w sprawie S-7 przełożona!

Wybierzmy Bielany! W tym roku czekają nas wybory samorządowe. Pewnie dlatego przypomniały mi się słowa jednego z moich znajomych. Jego zdaniem życie jest sztuką wyboru, albo rezygnacji. Nie bez racji. Są ludzie, którzy za nic nie pozwoliliby decydować za siebie innym. Są też tacy, którzy odpowiedzialność zrzucają z siebie, niczym największy balast.

O

I mimo że, bez zaufania świat byłby nie do zniesienia, to wybierając swoich przedstawicieli do lokalnego samorządu, nie powinniśmy jednak zdawać się na przypadek. W moim przekonaniu „przypadek” oznacza postawienie na osoby nieczujące samorządności, którzy wybór na radnego traktują jako odskocznię do dalszej kariery politycznej. W przypadku wyborów samorządowych należy zawsze pamiętać, że miasto należy do mieszkańców, a nie do partii politycznych. I to mieszkańcy, lepiej niż politycy znają lokalne problemy. Powiem nawet, że im mniej partii politycznych w samorządzie, tym lepiej. Dlaczego? Z lokalnych komitetów w wyborach samorządowych startują osoby związane z miejscem zamieszkania i najlepiej zorientowane w tym, co trzeba zrobić. Nie są oni zależni od dyrektyw partii politycznych. Nie są zależni od rozkazów prezesa. Słuchają  głosu społeczeństwa, a nie tylko udają, że to robią. Zamiast zajmować się gierkami politycznymi, na przykład w postaci czystek personalnych, aby ulokować na stanowiskach partyjnych kolegów, koncentrują się na rozwiązywaniu autentycznych problemów. Pracują zamiast robić polityczne igrzyska. Wielu z nas ma w pamięci liczne „karuzele stanowisk”, podczas których burmistrzowie z jednej dzielnicy, po wyborach trafiali na stanowisko w zupełnie innej. Z punktu widzenia lokalnych problemów, taki „desant” to nic innego,

jak przykład partyjnego nadania, niemający nic wspólnego z potrzebami dzielnicowych społeczności. Głęboko wierzę, że odpartyjnienie wyborów samorządowych pozwoli z tym definitywnie skończyć. Ktoś mógłby mi zarzucić, że sam nie byłem w przeszłości wolny od partyjnych powiązań. Odpowiem krótko. Właśnie dlatego, że znam

GRZEGORZ PIETRUCZUK, ZASTĘPCA BURMISTRZA DZIELNICY BIELANY, PRZEWODNICZĄCY STOWARZYSZENIA „RAZEM DLA BIELAN

Pętla Chomiczówka zostaje!

Dlatego z grupą osób myślących podobnie, powołaliśmy Stowrzyszenie Razem dla Bielan, które odcina się od polityki. Tworzą je ludzie z organizacji pozarządowych, z rad osiedlowych i inne osoby, które łączy to, że chcą pracować na rzecz dzielnicy. Grzegorz Pietruczuk partyjne mechanizmy, wiem dobrze co się za nimi kryje. Dlatego z grupą osób myślących podobnie, powołaliśmy Stowrzyszenie Razem dla Bielan, które odcina się od polityki. Tworzą je ludzie z organizacji pozarządowych, z rad osiedlowych i inne osoby, które łączy to, że chcą pracować na rzecz dzielnicy. Pracować autentycznie. Bez wielkiej polityki, bez zależności od partyjnych struktur, ale za to z zaangażowaniem i bez politycznych motywów. Na Bielanach jesteśmy alternatywą dla partii. Partii, które zbyt często traktują stanowiska radnych, jako łup polityczny. Osobiście uważam, że jedną z rzeczy, która nam się w Polsce po 1989 roku najlepiej

Wydanie decyzji środowiskowej w sprawie trasy S-7 zostało po raz kolejny przesunięte. Powodem tego jest konieczność uzyskania uzgodnienia organu właściwego do wydania oceny wodnoprawnej, co jest pokłosiem obowiązującego od 1 stycznia 2018 nowego prawa wodnego. Nowy termin wydania decyzji w sprawie S-7 to 31 maja 2018 r.

Po petycji Radnej Iwony Walentynowicz Zarząd Transportu Miejskiego ponownie dementuje informacje o rzekomym zamknięciu pętli na Chomiczówce. W odpowiedzi ZTM na interpelację czytamy: „Uprzejmie informujemy, że nie planujemy likwidacji pętli autobusowej CHOMICZÓWKA, a linie obsługujące ten kraniec nie zmienią swoich tras”.

udała, to sprawnie działający samorząd. Ówczesna reforma samorządowa pozwoliła oddać mieszkańcom wpływ na lokalne decyzje. Oczywiście wciąż jest wiele do zrobienia. Zmiany wymaga na przykład ustawa warszawska. Dzielnice powinny uzyskać większą autonomię. To w dzielnicach powinny zapadać decyzje urbanistyczne oraz budżetowe. Pozwoliłoby to na większy udział mieszkańców przy podejmowaniu decyzji o zabu-

dowie i tak zwanym plombowaniu dzielnic. Bardziej słyszalny powinien być również głos lokalnych społeczności. Mieszkańcy muszą wybierać burmistrzów bezpośrednio, zamiast musieć akceptować tzw. „partyjnych spadochroniarzy”. Ludzie sami powinny móc zadecydować, to ich będzie reprezentował. Ufam, że można do tego doprowadzić. Nie można rezygnować i akceptować sytuacji, w której mamy do wyboru tylko pomiędzy przedstawiciela-

mi kilku partii politycznych. Życie jest sztuką wyboru! Z tej przyczyny widzę sens w popieraniu komitetów wyborczych mieszkańców. Są one bowiem szansą na odejście od wielkiej polityki, która z interesem mieszkańców warszawskich dzielnic i z lokalnymi sprawami najczęściej ma niewiele wspólnego. Grzegorz Pietruczuk, zastępca burmistrza Dzielnicy Bielany przewodniczący Stowarzyszenia Razem dla Bielan

Budżet partycypacyjny na Bielanach Mieszkańcy Bielan ponownie nie zawiedli! Bielany są jedną z tych dzielnic, w której złożono najwięcej wniosków do budżetu partycypacyjnego. Jest ich aż 195! 28 projektów to projekty złożone przez członków stowarzyszenia mieszkańców Razem dla Bielan.


2

Marzec 2018

/RazemdlaBielan2016

Nowe stacje Veturilo na Bielanach! 1 marca rozpoczął się nowy sezon Veturilo. Ponownie uruchomiono zainstalowane w Warszawie stacje rowerowe. Mimo, że nowy sezon wystartował w trakcie siarczystych mrozów to już pierwszego dnia wypożyczono rowery 1567 razy.

D

odatkowo, dzięki staraniom wiceburmistrza Grzegorza Pietruczuka i uzyskaniu środków, już niedługo cieszyć się będziemy mogli zupełnie nowymi stacjami Veturilo, zainstalowanymi w zupełnie nowych lokalizacjach. - Najwięcej nowych stacji zawita w południowej części dzielnicy, czyli na Chomiczówce i Piaskach. Dziś są tam zaledwie dwie wypożyczalnie: na rogu al. Reymonta i Conrada oraz Broniewskiego i Perzyńskiego. Wkrótce pojawią się trzy nowe stacje: przy skrzyżowaniu ulic Conrada, Wólczyńskiej i Sokratesa, nieopodal przystanku Głowackiego oraz przy skrzyżowaniu Kochanowskiego z Galla Anonima – wylicza zastępca burmistrza Grzegorz Pietruczuk. - Nowe stacje są skonsultowane z mieszkańcami, a propozycje samych lokalizacji wyszły właśnie z ich inicjatywy - dodaje. Pomysłodawcą ustawienia na Chomi-

czówce dwóch dodatkowych stacji Veturilo jest Krystian Lisiak, który wnioskował o usytuowanie ich przy skrzyżowaniu Conrada/Wólczyńska/ Sokratesa oraz w okolicach przystanku Głowackiego. Na Chomiczówce funkcjonuje tylko jedna stacja, nieopodal skrzyżowania Conrada z Reymonta. To zdecydowanie za mało jak na tak duże osiedle. Już w zeszłym roku wnioskowałem o nowe stacje dla Chomiczówki, zależało mi zwłaszcza na rejonach przystanku Głowackiego, tak aby w sezonie rower stał się na trasie do metra alternatywą zarówno dla samochodu, jaki i autobusu. Ustawienie stacji w tej lokalizacji spowoduje, że obsłuży ona mieszkańców zachodniej, jak i północnej części osiedla – wylicza zalety lokalizacji wnioskodawca Krystian Lisiak. Należy dodać, że Chomiczówka to osiedle, na którym mieszka ponad 25 tysięcy mieszkańców.

Niestety jest to jednocześnie osiedle komunikacyjnie bardzo zaniedbywane. - Walcząc

Cieszę się, że mój wniosek dotyczący dwóch nowych stacji dla Chomiczówki zostanie zrealizowany. Na przyszły rok będę wnioskował o dostawienie jeszcze jednej stacji: w rejonach ulicy Aspekt bądź skrzyżowania Reymonta z Broniewskiego” Krystian Lisiak o komunikację zbiorową nie ustępujemy również w tworzeniu alternatyw w postaci stacji rowerowych. Cieszę się, że mój wniosek dotyczący dwóch nowych stacji dla Chomiczówki zostanie zrealizowany. Na przyszły rok

będę wnioskował o dostawienie jeszcze jednej stacji: w rejonach ulicy Aspekt bądź skrzyżowania Reymonta z Broniewskiego – dodaje Lisiak. Oprócz trzech wymienionych, stacje powstaną również przy skrzyżowaniu Podleśnej i Gwiaździstej, przy bielańskiej części kanałku w Parku Kępa Potocka. O taką lokalizację zabiegali mieszkańcy zrzeszeni w stowarzyszeniu „Przyjazna Ruda” oraz w samorządzie osiedla, m.in. Ewa Turek i Kamila Trzeciak. Jedna ze stacji ustawiona zostanie przy ulicy Arkuszowej, naprzeciwko wyjazdu ze stacji paliw, dwie kolejne zaś w północnej części Bielan – na Młocinach przy ulicy Heroldów oraz na Wrzecionie u zbiegu ulicy Przy Agorze i Marymonckiej. Pomysłodawczynią ostatniej lokalizacji była radna Anna Czarnecka. Nowe stacje powstaną na przełomie kwietnia i maja. PJO

KRYSTIAN LISIAK WSKAZUJE JEDNĄ Z LOKALIZACJI, O KTÓRĄ WNIOSKOWAŁ. STACJA ROWEROWA ZOSTANIE ZBUDOWANA PRZY SKRZYŻOWANIU CONRADA, WÓLCZYŃSKIEJ I SOKRATESA.

SEZON VETURILO WYSTARTOWAŁ 1 MARCA. NA ZDJĘCIU STACJA PRZY SKRZYŻOWANIU ULICY CONRADA I AL. REYMONTA – TO JAK DO TEJ PORY JEDYNA STACJA NA CHOMICZÓWCE.

Bielańskie biegaczki to Kobiety na 5! W ślad za zeszłorocznym sukcesem biegu „Kobieta na Piątkę”, w tym roku odbyła się kolejna edycja tej niezwykłej imprezy sportowej.

P

odczas biegu, który odbył się w chłodny poranek 10 marca, nie zabrakło wspaniałej, sportowej atmosfery, która panowała zarówno w trakcie, jak i po biegu. Reprezentantki Bielan, pomimo zaciętej rywalizacji, wywalczyły świetne czasy i miejsca w ogólnej klasyfikacji. Anna Szymanek, najlepsza z zawodniczek z naszej dzielnicy, wbiegła na metę jako druga (bieg wygrała Anna Blachowska). Na podium w klasyfikacji biegowej par również znalazły się inne, bielańskie Biegaczki – Marta Jastrzęb-

ska-Majak (Naprzód Młociny/Biegaj pod Okiem trenera), która biegła w parze z Tomaszem Szewczykiem oraz Kamila Gala (Naprzód Młociny), biegnąca z Ivo Vuco.

Trasa tegorocznego biegu pozostała taka sama i tak, jak w 2017 roku biegła leśnymi ścieżkami. Na mecie na każdą z Pań czekały pamiątkowe medale i kwiaty, które zawodniczkom

wręczali panowie, wśród których byli zastępcy burmistrza Bielan – Grzegorz Pietruczuk i Włodzimierz Piątkowski. Warto podkreślić, że liczba Uczestniczek (oraz Uczestni-

ków, którzy mogli towarzyszyć Paniom w biegach w parach), znacząco wzrosła w stosunku do poprzedniego roku. To wspaniała prognoza przed kolejnymi imprezami tego typu.

Z pewnością zawdzięczamy to fenomenalnej atmosferze, przepełnionej radością i kobiecym pięknem, która dominowała tego dnia w Lesie Młocińskim. Anna Buczel

Polub nas na facebooku

ul. Przy Agorze 23/29, 01-930 Warszawa Nr. konta PKO BP: 71 1020 1026 0000 1402 0270 3817 KRS: 0000560821 NIP: 1182109216 REGON: 36164168200000 Redaguje zespół

facebook.com/RazemdlaBielan2016/ WYDAWCA P&D idea sp.z o.o. Mickiewicza 37/58, 01-625 Warszawa tel. 22 617 01 62


Marzec 2018

3

/RazemdlaBielan2016

Dokończenie ze strony 1

,,… a w tej ulicy, która biegnie na Bielany, jest tyle świateł, jakby Chopin nucił coś…” „Mówisz: Kochana! Ja Ci mówię: Mój Kochany! I tak chodzimy, i na przełaj, i na wskroś, a w tej ulicy, która biegnie na Bielany, jest tyle świateł, jakby Chopin nucił coś…” – śpiewała słowa Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego nasza sąsiadka Krystyna Sienkiewicz. 12-tego lutego 2018 minęła pierwsza rocznica jej śmierci.

P

amiętać ją możemy z dużego ekranu, m.in. z roli Janki w „Lekarstwie na miłość”, szeregowej Anieli z „Rzeczpospolitej Babskiej” oraz z seriali „Rodzina Leśniewskich” czy „Rozalka Olaboga”. Stworzyła również niezapomnianą postać w „Motodramie”. Wyjątkowo utalentowana, Krystyna Sienkiewicz, występowała na deskach warszawskich teatrów: Ateneum, Rozmaitości, Syrena, Na Woli, Rampa oraz w Teatrze Polskim w Poznaniu. Bawiła nas pojawiając się w programie Kabaretu Starszych Panów, czy będąc jedną z gwiazd programów kabaretowych Olgi Lipińskiej, gdzie wraz z Barbarą Wrzesińską stworzyła niezapomniany duet „Siostry Siters”. Jej spuścizna to jednak nie tylko przyjemność dla oka, ale również dla ducha i umysłu. Z dyskografii wymienić można: „Kiedyś byłam lalką” (2002), z twórczości literackiej zaś m.in.: „Haftowane Gałgany”, „Cacko” i „Skrawki”. Odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”, a nam na Bielanach znana jako… sąsiadka z ulicy Płatniczej, którą zamieszkiwała od 1985 roku. W piwnicy swe-

KRYSTYNA SIENKIEWICZ, ZDJĘCIE Z „HAFTOWANYCH GAŁGANÓW” (1988)

go domu użyczyła miejsca Żoliborskiemu Zespołowi Społeczno-Charytatywnemu na stworzenie restauracji. Zespołowi, który zajmuje się biednymi i wykluczonymi. Część dochodów restauracji przekazywana była na cele charytatywne. Często były tu organizowane spotkania dla seniorów, w tym wigilijne i wielkanocne spotkania dla najbiedniejszych. „Pod podłogą z jadłem” stało się miejscem kultowym na Bielanach. Tutaj również odbywały się i odbywają uroczyste śniadania z wybitnymi sportow-

cami i ludźmi zasłużonymi dla lokalnej, bielańskiej społeczności. A jaka była prywatnie? Kuba Sienkiewicz, bratanek aktorki przyznaje , że ich stosunki nie należały do najłatwiejszych. W rozmowie z „Dobrym Tygodniem” stwierdził, że „Miała za sobą traumatyczne przeżycia wojenne: porzucenie, utratę rodziców, domu. Dziadkowie też nie przeżyli okupacji. Krystynę i Ryszarda, mojego tatę, odnalazła ciotka, która wzięła ją do siebie. Mój ojciec został w sierocińcu. Nie sposób wyjść z ta-

kich tragedii bez uszczerbku”. Pod względem zdrowia los nie oszczędzał naszej Sąsiadki. W latach 80-tych doznała wylewu krwi do siatkówek oka, co spowodowało wyłączenie centralnego widzenia. Chorowała na serce, miała zaburzenia rytmu. Potem rozpoznano u niej czerniaka w lewym oku. Przeszła wiele rehabilitacji. Pomimo wielu dolegliwości ciężko pracowała i na scenie zawsze wzbijała się na wyżyny swoich możliwości. Aktorka kochała zwierzęta. Jej dom był azylem dla czworonogów. „Kochała zwierzęta, bardzo troszczyła się o bezdomne koty, których szukała wieczorami w czasie mrozów z latarką, by dać im schronienie” – mówi jedna z

bielańskich kocich opiekunek. Historia Bielan, to również osoby, które ją tworzą – a taką osobą bez wątpienia była Krystyna Sienkiewicz, dlatego też stowarzyszenie mieszkańców „Razem dla Bielan” gorąco apeluje, aby w szczególny sposób upamiętnić naszą Sąsiadkę. Złożyliśmy propozycję umieszczenia tablicy pamiątkowej, która miałaby zawisnąć na ul. Płatniczej. Konsultując tę myśl w większym gronie mieszkańców powstał jeszcze jeden ciekawy pomysł dotyczący formy upamiętnienia naszej sąsiadki w jednym z bielańskich parków – więcej o szczegółach niebawem na łamach gazety stowarzyszenia mieszkańców Razem dla Bielan. PJO

W TYM ROKU WZNOWIONO, Z OKAZJI PIERWSZEJ ROCZNICY ŚMIERCI KRYSTYNY SIENKIEWICZ „HAFTOWANE GAŁGANY”, OPOWIEŚĆ O JEJ ŚWIECIE, Z PRZEDMOWĄ I POETYCKIMI KOMENTARZAMI AGNIESZKI OSIECKIEJ.

Uważaj na oszustów! Po Bielanach, od mieszkania do mieszkania, krążą oszuści podający się za przedstawicieli firmy energetycznej. Skalę zjawiska potwierdza bielańska policja. Oszuści, którzy w ostatnich tygodniach pojawili się w naszej dzielnicy proszą o okazane ostatniego rachunku za energię. Po kilku tygodniach klienci otrzymują nową umowę ze sfałszowanym podpisem. Dlatego w każdym podobnym przypadku należy zachować czujność i poinformować sąsiadów o zagrożeniu. Każdy sygnał o podejrzanej wizycie warto też przekazać policji. Nie dajmy się nabrać!

W

ostatnim czasie bielańska policja otrzymała wiele zgłoszeń od mieszkańców dzielnicy, że do mieszkań przychodzą osoby podające się za przedstawicieli firmy o nazwie łudząco podobnej do nazwy dostawcy energii. Osoby te sugerują, że działają w imieniu firmy, z którą klient ma już podpisaną umowę. Informują klientów o rzekomej konieczności zmiany umowy lub oferują „korzystniejsze” opłaty za energię. Po podpisaniu takiej umowy właściciel dostaje nową umowę, na której widnieje sfałszowany

podpis klienta i wypowiedzenie umowy u poprzedniego dostawcy energii. Zerwanie umowy u poprzedniego dostawy skutkuje naliczeniem kary, a opłata za energię u nowego dostawcy jest często znacznie wyższa! Policjanci apelują, aby zawsze sprawdzać dokładną nazwę firmy i tożsamość przedstawiciela, który pojawi się w Twoim domu. Najlepiej, aby zweryfikować informacje w firmie, którą reprezentuje. Dopytuj o wszystkie szczegóły budzące wątpliwości. Nie podpisuj umowy bez dokładnego przeczytania jej treści.

Umów się na podpis później, aby móc spokojnie przeczytać umowę. Podpisując umowę powinieneś otrzymać swój egzemplarz dokumentów oraz wzór odstąpienia od umowy. Jeżeli otrzymałeś umowę ze sfałszowanym podpisem natychmiast poinformuj o zaistniałej sytuacji bielańską policę. Nie należy wpuszczać do mieszkania osób, które oferują podpisanie jakiejkolwiek umowy. Większość firm nie wysyła swoich przedstawicieli do mieszkań klientów. Włącz czujność, nie daj się oszukać! PJO


4

/RazemdlaBielan2016

Szlakiem bielańskich murali

Marzec 2018

Niektóre ściany mówią. Każą nam się zastanowić nad rozmaitymi tematami, wywołują refleksje, bądź uśmiech na naszej twarzy. To ściany z przekazem, przepełnione sztuką uliczną, street-artem. Murale, bo o nich mowa, pojawiają się w warszawskiej przestrzeni, zdobiąc budynki i wypełniając przestrzeń publiczną. Sztuka ta, istniejąca od lat, dziś w przestrzeni publicznej nabrała rozpędu. Wybierzmy się w podróż szlakiem bielańskich malowideł.

M

urale – to nazwa pochodzenia hiszpańskiego oznaczająca w dużym skrócie dekoracyjne malarstwo ścienne. Sztuka ta rozpowszechniła się w latach 20. i 30. XX w. przybierając różne formy, często będąc również formą reklamy – tak było w Polsce w okresie PRL-u, kiedy to upowszechniły się murale przedsiębiorstw i instytucji (PKO, Totalizatora Sportowego czy Pewexu). Murale współczesne to sztuka zaangażowana społecznie, dydaktyczna, skłaniająca do refleksji, pełna alegorii, ekspresji, ukrytych znaczeń

i odniesień do sytuacji społeczno-historycznej. Często też murale mają pierwiastek lokalnego patriotyzmu, nawiązują do tego co lokalnie warte jest podkreślenia, wyróżnienia i pochwalenia. Ta „moda” wpłynęła też znacząco na świadomość społeczności. Murale, w takiej właśnie formie wypierają pseudo-graffiti i bohomazy, które szpecą elewację budynków. Organizowane są zarówno społeczne, jak i oficjalne akcje, dla młodzieży, artystów i „grafficiarzy”, którzy mogą w specjalnie wyznaczonych do tego miejscach wykazać się swoim ta-

lentem i wizją. W końcu zaś, murale stały się odniesieniem (wyznacznikiem) jakości i estetyki przestrzeni publicznej. Wśród murali na Bielanach znajdziemy te zlokalizowane na ścianach budynków przy ulicy: Kasprowicza 59 i 72, w Parku Harcerskiej Poczty Polowej Powstania Warszawskiego (mural na ścianie trasy AK, administracyjnie już w obrębie Żoliborza cieszy jednak oko mieszkańców Bielan), przy okrąglaku na tzw. Piechotkowie, ul. Gajcego, czy w końcu „małeprzyjemności” na ulicy Cegłowskiej. Potrzebę powstawania SZCZYTOWA ŚCIANA BUDYNKU PRZY ULICY KASPROWICZA 59 POKRYTA JEST INTERESUJĄCYM MURALEM AUTORSTWA ZNANYCH W EUROPIE „GRAFFICIARZY” PODPISUJĄCYCH SIĘ NICKAMI FORTRESS I SWANSKY

nowych murali niech potwierdzi fakt, że do budżetu partycypacyjnego na 2019 rok Radosław Sroczyński zgłosił projekt „Murale na Stawach Brustmana”, w

PIERWSZY MURAL Z ULICY GAJCEGO 11…

Murale ożywią pejzaż i poprawią estetykę okolicy, wyeksponują publicznie miejską sztukę nad Stawami Brustmana, które są popularnym miejscem wypoczynku i spacerów mieszkańców” Radosław Sroczyński, autor projektu myśl którego na murze otaczającym budynki administracji osiedla WSM Wawrzyszew od strony ul. Petofiego 8 powstałaby wielkoformatowa grafika (mural). - Murale ożywią pejzaż i poprawią estetykę okolicy, wyeksponują publicznie miejską sztukę nad Stawami Brustmana, które są popularnym miejscem wypoczynku i spacerów mieszkańców. Ponadto dzięki realizacji projektu zniknęłyby widniejące na tej części muru nieestetyczne, niecenzuralne i rasistowskie graffiti, niemające nic wspólnego ze sztuką uliczną – mówi autor projektu. JPO

… I DRUGI.

MIĘDZY SKALBMIERSKĄ, REYMONTA I SCHROEGERA PRZED PLACYKIEM „OKRĄGLAKIEM” NA OSIEDLU ZWANYM PIECHOTKOWEM ZNAJDUJE SIĘ MURAL UPAMIĘTNIAJĄCY ARCHITEKTÓW OSIEDLA ORAZ POWSTAŃCÓW – MAŁŻEŃSTWO MARIĘ I KAZIMIERZA PIECHOTKÓW

BARDZO DUŻY MURAL PRZY TRASIE AK NA OSIEDLU RUDA W PARKU HARCERSKIEJ POCZTY POLOWEJ POWSTANIA WARSZAWSKIEGO. MIMO ŻE ADMINISTRACYJNIE POŁOŻONY JEST JUŻ NA ŻOLIBORZU, TO CIESZY OKO MIESZKAŃCÓW BIELAN. ZDJĘCIE WYKONANO PODCZAS POPRZEDNICH WAKACJI, W TRAKCIE WYKONYWANIA MURALU PRZEZ ARTYSTÓW.

MURAL NA ŚCIANIE BUDYNKU KASPROWICZA 72 (PO OBYDWU JEGO STRONACH), ZNAJDUJĄCYM SIĘ NAPRZECIWKO STACJI METRA WAWRZYSZEW

MURAL PRZY TRASIE AK OD DRUGIEJ STRONY.

„MAŁE PRZYJEMNOŚCI” TO STREET ART ZASKAKUJĄCY MINIMALISTYCZNĄ FORMĄ, LECZ DAJĄCĄ DO MYŚLENIA. „MAŁE PRZYJEMNOŚCI” CZĘŚCIEJ NIŻ NA BIELANACH SPOTKAĆ MOŻNA NA ŻOLIBORZU. NIEKTÓRE Z NICH, BĘDĄCE NA SKRAJU SZTUKI ULICZNEJ, TRAKTOWANE SĄ PRZEZ MIESZKAŃCÓW JAKO AKTY WANDALIZMU. PONIŻEJ PRZYKŁAD Z ULICY CEGŁOWSKIEJ


Marzec 2018

5

/RazemdlaBielan2016

Nasi bielańscy skrzydlaci przyjaciele W dzisiejszym pośpiechu, goniąc do szkoły, na uczelnię, czy do pracy rzadko kiedy podnosimy głowę, aby przyjrzeć się naszym skrzydlatym przyjaciołom przefruwającym między drzewami. Nie tylo nie dostrzegamy nie tylko ile kryją w sobie uroku, ale zapominamy też jak ważną rolę pełnią w miejskim ekosystemie. W pełnej krasie możemy obejrzeć je na fotografiach Beaty NiedomagałyBinek.

W

iele gatunków ptaków (np. wróble, czy jerzyki) jest owadożernych, a zatem w naturalny sposób stają się one naszymi sprzymierzeńcami w walce z komarami. Rozbudowując miasto zapomnieliśmy o tym, że skrzydlaci przyjaciele też muszą gdzieś mieszkać. Odnowione elewacje, wykonane termomodernizacje budynków sprawiły, że zniknęły szczeliny, w których wróble wiły swoje gniazda. Dramatycznym przykładem mogą być Mysłowice, gdzie podczas remontów zakratowano żywcem 200 czynnych gniazd jerzyków. W jaki sposób możemy ograniczyć ten niebezpieczny trend spadku populacji pożytecznych ptaków? Należy powstrzymać się od prac remontowych w okresie lęgowym, w czasie prac termoizolacyjnych budynków należy zabezpieczać miejsca gniazdowania stosując odpowiednie otwory umożliwiające dostęp do stropodachów, w których gniazdują jerzyki, należy rozwieszać budki i skrzynki lęgowe o specjalnej konstrukcji. – Wiemy, jak dużą rolę w miejskim systemie przyrodniczym pełnią ptaki. Z myślą o ich ochronie wraz z Zakładem Gospodarowania Nieruchomościami w naszej dzielnicy wprowadzam program

tworzenia budek lęgowych, odpowiednich dla bezpiecznego gniazdowania jerzyków na nieruchomościach będących w zasobie komunalnym – mówi Włodzimierz Piątkowski, zastępca burmistrza nadzorujący prace ZGN Bielany. Same jerzyki, gwoli zaspokojenia ciekawości, to ptaki będące fenomenem przyrody – większą część życia spędzają w locie.

Wiemy, jak dużą rolę w miejskim systemie przyrodniczym pełnią ptaki. Z myślą o ich ochronie wraz z Zakładem Gospodarowania Nieruchomościami w naszej dzielnicy wprowadzam program tworzenia budek lęgowych, odpowiednich dla bezpiecznego gniazdowania jerzyków na nieruchomościach będących w zasobie komunalnym” Włodzimierz Piątkowski W powietrzu zbierają pożywienie, piją krople deszczu i śpią, szybując z wiatrem na dużej wysokości. W locie mogą pozostawiać bez przerwy nawet

do 3 lat! W pogoni za zdobyczą zaś osiągają prędkość nawet do 200 km/h. - Same budki lęgowe to jednak nie wszystko, należy też prowadzić szeroko zakrojoną akcję edukacyjną dotyczącą tego, w jaki sposób, kiedy i czym możemy dokarmiać ptaki. Często okazuje się, że ludzie, mając oczywiście dobre intencje, dokarmiają ptaki nieodpowiednim dla nich pożywieniem, wyrządzając im dużą krzywdę – dodaje wiceburmistrz. I jest w tym dużo racji, bowiem stałe dokarmianie może dzikim ptakom bardzo zaszkodzić. Dokarmiane ptaki tracą instynkt migracji, zimą przymarzają do tafli lodowej i powoli umierają. Dokarmianie może prowadzić do utraty zdolności zdobywania pokarmu, kaczki na przykład często głodują czekając na nieregularnie podawany pokarm. Nie wolno też wrzucać pokarmu do wody, najlepiej rzucić na suchy brzeg. Najlepiej dokarmiać ziarnami, mieszankami składającymi się z ziaren kukurydzy, owsa, otrębów, pszenicy i ziaren słoneczników. Dokarmianie ptaków pieczywem czyni więcej szkody, niż pożytku. Eksperci ostrzegają, że dokarmianie ptactwa chlebem, w szczególności białym, przetworzonym może doprowadzić do poważnych chorób

układu pokarmowego, a nawet śmierci ptaka. Często spotyka się wyrzucony ptakom spleśniały chleb, a przecież pleśń trująca jest dla ptactwa podobnie jak dla nas, ludzi. Pokarm nie może również zawierać soli, a zatem dużym błędem jest dokarmianie zwierząt resztkami ludzkiego, przetworzonego pożywienia. - Cieszy, że w społeczeństwie postępuje świadomość odpowiedniego dokarmiania ptaków, jednak jak wspomniałem, edukowanie w tym zakresie wciąż jest niezbędne. Jednocześnie gratuluję pomysłodawcom projektów do budżetu partycypacyjnego na 2019 rok, które zakładają budowę tablic informacyjnych mówiących o tym jak mądrze dokarmiać ptaki. Są to bardzo potrzebne inicjatywy – pointuje wiceburmistrz Włodzimierz Piątkowski. A jakie ptaki, oprócz wspomnianych wróbli i jerzyków możemy spotkać na Bielanach? Gile, pustułki, szpaki, czeczotki, kosy, dzięcioły, czyże, sikorki, wiele gatunków kaczek. Większość z nich oglądać możemy w galerii do niniejszego artykułu, dzięki wspaniałej pasji Beaty Niedomagały-Binek, która wykonała fotografie ptaków uchwyconych na Chomiczówce, głównie wzdłuż Potoku Bielańskiego. JPO

W JEDNYM Z BUDYNKÓW GNIEŹDZI SIĘ PUSTUŁKA. FOT. BEATA NIEDOMAGAŁA-BINEK

NAD POTOKIEM BIELAŃSKIM (TZW. „SMRÓDKĄ”) SPOTKAĆ MOŻNA RÓWNIEŻ WIELOBARWNY GATUNEK KACZKI – MANDARYNKI, SPOTYKANEJ RÓWNIEŻ NAD KĘPĄ POTOCKĄ, FOT. BEATA NIEDOMAGAŁA-BINEK

ZAKOCHANA PARA… SYNOGARLIC POPIELATYCH, FOT. BEATA NIEDOMAGAŁA-BINEK

SÓJKA, FOT. BEATA NIEDOMAGAŁA-BINEK

GIL, FOT. BEATA NIEDOMAGAŁA-BINEK

SZPAK, FOT. BEATA NIEDOMAGAŁA-BINEK

WRÓBEL W BUDCE LĘGOWEJ, FOT. BEATA NIEDOMAGAŁA-BINEK


6

Marzec 2018

/RazemdlaBielan2016

Na osiedlu mówią do mnie: WawrzySZEF! Rozmowa z Agnieszką Głowicką-Miszczak

Na co dzień pracuje w księgowości. Po pracy z zamiłowaniem oddaje się działalności na rzecz lokalnej społeczności. – Nie mogę usiedzieć w miejscu, gdy widzę ile jest do zrobienia. Wawrzyszew potrzebuje zaangażowania swoich mieszkańców, w przeciwnym wypadku wciąż doświadczać będziemy przykrych sytuacji, jak ta związana z planowaną zabudową polanki między Wolumen a Petofiego. Wciąż się angażuję, pytam, sprawdzam i namawiam sąsiadów do pomocy. A oni zaczęli na mnie wołać: WawrzySZEF! – mówi w wywiadzie Agnieszka Głowicka-Miszczak.

D

ługo mieszkasz na Wawrzyszewie? Od 25 lat, przy ulicy Dantego. Mam z wysokiego piętra piękny widok na nasze wawrzyszewskie perły – Stawy Brustmana. Ostatnio, podczas posiedzenia Komisji, mówiłaś, że te „perły Wawrzyszewa” są poważnie zagrożone. Tak, prace budowlane, a przede wszystkim odwodnieniowe związane z potencjalną zabudową polanki między ulicami Wolumen a Petofiego mogą wywołać głęboki lej depresyjny, który wpłynie na wyschnięcie Potoku Bielańskiego i obniżenie wód w stawach. Czy da się temu jakoś zapobiec? Jestem przekonana, że dałoby się, gdyby radni Bielan, którzy są tu już kilka kadencji byli bardziej odpowiedzialni i zaangażowani w sprawy do jakich powołali ich mieszkańcy. A co konkretnie mogli zrobić, a czego nie zrobili? Popełnili „grzech zaniechania”. To najgorsze co można zrobić. Zrozumiałabym porażkę po walce, ale radni sprawiają wrażenie takich, którzy zbyt dosłownie potraktowali powiedzenie „nie myli się ten, co nic nie robi”. No i się nie mylą.

Zatem chodzi o to, że nie podjęli żadnych działań? Tak jak ten teren bardzo długo leżał odłogiem, a wśród mieszkańców krążyły plotki co do jego przyszłości, tak długo żaden z radnych nie był wystarczająco zaangażowany i skuteczny, aby odpowiednio wcześnie wywalczyć uchwalenie miejscowego

Warto też dodać, że uchwałę o przystąpieniu do sporządzania planu miejscowego dla Wawrzyszewa przyjęto w 2009 roku, zatem cała procedura trwa już od 9 lat… Agnieszka Głowicka-Miszczak planu zagospodarowania przestrzennego dla Wawrzyszewa. A dodajmy, że niektórzy radni są tu już którąś kadencję z rzędu. Skąd ta pewność, że plan miejscowy ocaliłby ten teren przed zabudową? Ponieważ w studium Warszawy teren ten został oznaczony funkcjonalnie jako teren zieleni publicznej, a to oznacza, że nie może zostać zabudowany. Jest tylko jeden problem – studium nie jest aktem prawa miejsco-

wego, jest tylko dokumentem strategicznym, więc nie stanowi podstawy do tego, aby zapobiec zabudowie. Niemniej to właśnie studium wiąże projektantów i urbanistów do tego, aby określone funkcje przełożyć na plan miejscowy, który takim aktem prawa miejscowego już jest. Czy dobrze rozumiem, że gdyby plan miejscowy został uchwalony to polanka byłaby prawnie chroniona przed zabudową jako teren zieleni? Dokładnie tak. Z ciekawością wybrałam się na spotkanie z projektantem. Chciałam dowiedzieć się dlaczego planu miejscowego jeszcze nie ma. To co powiedział projektant było szokujące. Usłyszałam, że miasto w 2012 roku wstrzymało z niewiadomych mu względów procedowanie tego planu. Warto też dodać, że uchwałę o przystąpieniu do sporządzania planu miejscowego dla Wawrzyszewa przyjęto w 2009 roku, zatem cała procedura trwa już od 9 lat… I ten stracony czas staramy się nadrabiać teraz… Możemy już niestety nie zdążyć. Wnioskuję o to, aby przy wydawanych warunkach zabudowy uwzględniono również przeprowadzenie oceny środo-

WŁAŚCICIEL GRUNTU POSTAWIŁ OGRODZENIE NIE ZWAŻAJĄC NA STREFĘ OCHRONNĄ POMNIKA PRZYRODY. DZIĘKI INTERWENCJI OGRODZENIE PRZESTAWIONO.

wiskowej. Staram się aktywizować sąsiadów i radnych do walki, do brania udziału w spotkaniach, posiedzeniach Komisji. Zresztą nie tylko w tym tema-

WARTO ORGANIZOWAĆ WYDARZENIA INTEGRUJĄCE BIELAŃSKĄ SPOŁECZNOŚĆ. TU, PODCZAS „WOŚP NA BIELANACH” AGNIESZKA GŁOWICKA-MISZCZAK (PO PRAWEJ) Z TRENEREM ANDRZEJEM STREJLAUEM I JEGO ŻONĄ MARIĄ (PO LEWEJ).

cie. Nie mogę usiedzieć w miejscu, gdy widzę ile jest do zrobienia. Wawrzyszew potrzebuje zaangażowania swoich mieszkańców, w przeciwnym wypadku wciąż doświadczać będziemy przykrych sytuacji, jak ta związana z planowaną zabudową polanki między Wolumen a Petofiego. Wciąż się angażuję, pytam, sprawdzam i namawiam sąsiadów do pomocy. A oni zaczęli na mnie wołać: WawrzySZEF! No i szefowa może pochwalić się już pierwszymi efektami! (śmiech) Cieszę się, że właściciel terenu (polanki – przyp.red.) poważnie potraktował nasz wniosek, aby przestawić ogrodzenie, ponieważ bezprawnie wszedł w strefę ochronną naszego 300 letniego jesionu – pomnika przyrody. To szczyt hipokryzji, aby naklejać na ogrodzeniu kartki przestrzegając przed odpowiedzialnością karną za ewentualne zniszczenia blaszanego ogrodzenia, podczas kiedy samemu niszczy się płotek wokół pomnika przyrody… Czego Wawrzyszew, oprócz planu miejscowego, jeszcze potrzebuje? Kompleksowo odnowionego placu zabaw przy Stawach

Brustmana. W tym roku pojawi się tu Słoń Bielański, zabawka podobna do tej, która stoi w Parku Kępa Potocka. Mam nadzieję, że będzie on symbolem uwidaczniającej się w tym miejscu zmiany. Wawrzyszew potrzebuje też zaangażowania mieszkańców, zarówno w sprawach dotyczących osiedla, jak i wydarzeń integrujących naszą społeczność. W zeszłym roku, z pomocą koleżanek Marty Boguckiej i Doroty Pawluć jako Stowarzyszenie Razem dla Bielan zorganizowałyśmy piknik sąsiedzki, w tym roku zaś, głównie dzięki olbrzymiemu zaangażowaniu Marty, akcję „Charytatywne Mikołajki”. Planujemy już kolejne wydarzenia. To czego Ci życzyć? Wytrwałości. Rozsądnych i uczciwych ludzi spotykanych na życiowej drodze, z którymi będzie można zmieniać Wawrzyszew na lepsze. I oczywiście w tym roku życzyć powodzenia w zbliżających się wyborach. Mamy zamiar, jako mieszkańcy ze Stowarzyszenia Razem dla Bielan startować w wyborach do rady dzielnicy. Czas odpartyjnić samorząd i oddać go w ręce mieszkańców. Rozmawiał Paweł Wrocławski


Marzec 2018

7

/RazemdlaBielan2016

Mieszkańcy pytają ZTM: kiedy doczekamy się 171 na Chomiczówce? Od czasu likwidacji linii 520 sukcesywnie znikają kolejne linie wyjeżdżające z pętli „Chomiczówka”. Podstawowym argumentem Zarządu Transportu Miejskiego dla takich działań, podnoszonym na każdym spotkaniu z mieszkańcami oraz w odpowiedziach na pisma, jest to, że „Chomiczówka ma metro”.

Z

astanawiające jest po co w takim razie organizowanie spotkań w trybie „konsultacyjnym”, po co dyskusje i prezentacje potrzeb rozbudowującego się wciąż osiedla, jeśli ZTM jak mantrę, niezależnie od tematu i sytuacji, powtarza, że „macie metro”. Kiedy zlikwidowano linię 167 pod pozorem budowy metra, nastąpiła eskalacja kłopotów mieszkańców z dojazdem w kierunku Bemowa (i dalej). Namiastką połączenia z Bemowem miała być linia 121. Czy zastanowił się ktoś, ile starszych osób nie doczekawszy się jej, na mrozie, bądź w upalne dni, musiało na piechotę iść do skrzyżowania al. Reymonta? Biorąc pod uwagę dotychczasowe reakcje ZTM, potrzeby tej grupy mieszkańców nie są brane pod uwagę. Po kolejnym już posiedzeniu Komisji

Samorządowej z udziałem mieszkańców, przedstawicieli ZTM i radnych odnieść można wrażenie, że nikt nie słucha argumentów przedstawionych właśnie przez mieszkańców. Zamiast odnieść się do uwag i propozycji lokalnej społeczności, ZTM wymyśla nieistniejące problemy, tylko po to, aby odwrócić uwagę mieszkańców od realnych potrzeb i problemów! Najlepszym tego przykładem jest „gmeranie” przy linii 203, która świetnie zdaje egzamin w obecnym układzie (chociaż można byłoby w godzinach porannych zwiększyć nieco tabor, bądź częstotliwość). Zmiana trasy 203 poprzez osiedle Stare Bielany, które jest już wystarczająco dobrze skomunikowane, położone z dwóch stron dużych arterii komunikacyjnych, z bezpośrednim dostępem do metra

LINIA 171 KOŃCZY TRASĘ NA BEMOWIE, DOMAGAMY SIĘ, ABY SWÓJ KONIEC MIAŁA NA PĘTLI CHOMICZÓWKA.

jest po prostu bez sensu (a może jest to próba ponownego doprowadzenia do realizacji zablokowanego już przecież pomysłu o wprowadzeniu autobusu na ulicę Dewajtis?). Należy tu przypomnieć niektórym, że linia 203 powstała specjalnie dla mieszkańców osiedla Wieża, położonego przy ulicy Kalinowej Łąki oraz północnej i zachodniej części Chomiczówki (rejony ulic Rodziny Połanieckich, Bogusławskiego, Kwitnącej, Księżycowej,

Głowackiego itd.). To właśnie Ci mieszkańcy mieli najdalej do najbliższego przystanku komunikacji miejskiej w czasach, kiedy 203 jeszcze nie istniało. Głównym motywem dyskusji w ostatnim czasie miało być wydłużenie linii 171 do pętli Chomiczówka, po to, aby mieszkańcy naszego osiedla mogli bezproblemowo dojechać do dogodnych miejsc przesiadkowych (czyż właśnie nie tak brzmi strategia komunikacyjna m.st. Warszawy?). Jakież

było zdziwienie mieszkańców, kiedy zamiast omawiać realny problem związany z liniami 171 i 167, ZTM rzucił na tapetę „problem” 203. Znaleziono temat zastępczy, odwracający uwagę od rzeczywistych potrzeb komunikacyjnych mieszkańców Chomiczówki, jakimi są przywrócenie linii 167 i wydłużenie linii 171 – co do tego nie ma wątpliwości. Mieszkańcy swoje, a ZTM swoje. Reasumując, uwzględniając wszystko to co widzieliśmy, słyszeliśmy i czytaliśmy, zastanawia mnie jedno, zasadnicze pytanie: dla kogo jest transport publiczny? Najwyższy czas już zacząć realizować ustalenia ze spotkań Komisji Samorządowej. Zbliża się maj, kiedy to tabor ma zostać zwiększony i można realizować obietnicę przedłużenia 171 do Chomiczówki. Wszystkie obiet-

nice ZTM są zaprotokołowane w biuletynie informacji publicznej, tę obietnicę trzeba zrealizować! Wymagamy tego jako mieszkańcy i podatnicy!

Marcin Włodarczyk mieszkaniec Chomiczówki

Zielone światło dla zmian w sygnalizacji na skrzyżowaniach Reymonta/Conrada i Reymonta/Broniewskiego

Wielu przyzna, że sygnalizacje świetlne na skrzyżowaniach Reymonta/Broniewskiego i Reymonta/Conrada nie są cudem myśli technologicznej. Wielu (w tym ja), zarówno Ci, którzy poruszają się na piechotę, rowerem, bądź samochodem przyzna również, że straciło przez fatalnie skonfigurowaną na tych skrzyżowaniach sygnalizację świetlną bardzo dużo czasu, być może liczonego łącznie nawet w godzinach. CZAS to zmienić!

P

ojedyncze pisma i wnioski niewiele dawały. Wysyłałem je do Zarządu Dróg Miejskich, Biura Polityki Mobilności i Transportu m.st. Warszawy oraz spółki Tramwaje Warszawskie. Dając upust frustracji publikowałem na stronie „Warszawskie Bielany” wpisy, o tym, że sygnalizacja ta musi być „dziełem samego Szatana”. I właśnie po tych wpisach dostrzegłem, że nie jestem jedynym mieszkańcem, sfrustrowanym działaniem tej sygnalizacji. Pod wpisem miały miejsce setki komentarzy ludzi, którzy tak samo jak ja, niemal codziennie konfrontują się ze źle zorganizowaną sygnalizacją świetlną skrzyżowań Reymonta/Broniewskiego i Reymonta/Conrada. Nie czekając długo, widząc jak dużym zainteresowaniem cieszył się ten temat wśród użytkowników Facebooka, sporządziłem petycję skierowaną do wspomnianych jednostek or-

ganizacyjnych miasta i miejskich spółek. Zwróciłem się w petycji z prośbą o pilną interwencję i podjęcie działań zmierzających do zaktualizowania i usprawnienia funkcjonowania sygnalizacji świetlnej wzdłuż al. Reymonta. Podkreśliłem, że sygnalizacje są fatalnie zsynchronizowane i powodują długie oczekiwanie – od 3 do nawet 8 minut – na przejście pieszych lub przejazd zmotoryzowanych uczestników ruchu drogowego. Długo czeka się też na możliwość przejazdu tramwajów, a jak wcześniej mi tłumaczono skrzyżowania te funkcjonują właśnie z priorytetem przejazdu dla pojazdów szynowych. To tylko dowodzi, jak nietrafiony jest system funkcjonowania tej sygnalizacji. Krótko mówiąc obecnie istniejący system jest nieefektywny i wprowadza chaos w ruchu drogowym. W związku z takim funkcjonowaniem sygnalizacji często dochodzi tu do łamania

system na skrzyżowaniach Reymonta/Broniewskiego i Reymonta/Conrada. Gdy tylko uzyskam informacje poinformuję o tym na łamach gazety Razem dla Bielan oraz w Internecie (zachęcam do obserwowania również strony www stowarzyszenia: www.razemdlabielan.waw.pl).

CZĘSTO POWTARZAJĄCE SIĘ ZJAWISKO PRZY PRZEJŚCIU DLA PIESZYCH NA SKRZYŻOWANIU REYMONTA/CONRADA, ZIELONE ŚWIATŁO ZAPALA SIĘ TYLKO DO POŁOWY PRZEJŚCIA, CO POWODUJE, ŻE ABY PRZEDOSTAĆ SIĘ NA DRUGĄ STRONĘ MUSIMY CZEKAĆ CZĘSTO DWIE TURY.

przepisów drogowych, przejazdów i przebiegania pieszych na czerwonym świetle. Pod petycją podpisały się setki mieszkańców (za co każdemu z osobna bardzo dziękuję!). W odpowiedzi na petycję wystosowaną pod koniec roku 2017 dostałem odpowiedź z początkiem roku 2018 (na zdjęciu obok), że „na skrzyżowaniu Powstańców Śląskich – Macz-

ka w listopadzie zostały uruchomione nowe algorytmy sterowania sygnalizacją świetlną poprawiające warunki ruchu zarówno pieszych, jak i pojazdów. Pragnę poinformować, że obecnie oczekuje się na opracowanie przez spółkę Tramwaje Warszawskie nowych algorytmów sterowania dla pozostałych skrzyżowań w ciągu al. Reymonta. Po ich otrzy-

maniu i akceptacji zostaną one przekazane do wdrożenia w terenie”. Nie da się ukryć zadowolenia, że po wielu pismach, pytaniach i zorganizowanej petycji udaje się „kruszyć mur” na rzecz poprawienia płynności ruchu drogowego w tej części Bielan. Oczywiście wystosowałem niedawno pismo z zapytaniem na jakim etapie jest wdrażany

Krystian Lisiak, mieszkaniec Chomiczówki


8

/RazemdlaBielan2016

Marzec 2018

Kolejne szkolne boiska zyskały hale pneumatyczne Zima dzieciakom nie będzie straszna! Dzięki wdrażanemu przez wiceburmistrza Grzegorza Pietruczuka programowi, nad kolejnymi szkolnymi boiskami, w okresie jesienno-zimowym 2018/2019 zbudowane zostaną hale pneumatyczne. Po zainstalowaniu hal na boisku „Syrenka” w Parku Olszyna oraz na „Orliku” przy ul. Rudzkiej, czas na kolejne. Hale powstaną nad boiskami szkół przy ulicach: Samogłoski, Aspekt, Kochanowskiego i Szegedyńskiej.

H

ale sprawdziły się w dotychczas ulokowanych miejscach. Służą dzieciom i młodzieży. Daje się również zaobserwować wzrost społecznego zaangażowania i integracji mieszkańców, którzy w obliczu pojawiającej się możliwości utworzyli grupy sportowe piłki nożnej i badmintona. W nowych lokalizacjach, w godzinach pracy szkół pod balonami odbywać się będą lekcje wf. Popołudniami trenować będą uczniowskie i stowarzyszeniowe kluby sportowe. W pozostałych godzinach z boisk zasłoniętych halami pneumatycznymi korzystać będą mogli bezpłatnie mieszkańcy. Inwestycje powstaną nad boiskami szkolny-

mi: Szkoły Podstawowej nr 77 przy ul. Samogłoski (Młociny), Szkoły Podstawowej nr 293 przy ul. Kochanowskiego (Piaski), Zespołu Szkół nr 52 przy ul. Szegedyńskiej (Wrzeciono) oraz Szkoły Podstawowej nr 80 przy ulicy Aspekt (Chomiczówka). - To ważne, aby dzieci mogły rozwijać się sportowo, również w okresie zimowym, a w wielu szkołach nie ma do tego odpowiednich warunków. Często hale są zbyt małe, nie ma ich wcale, a dzieci ćwiczą na korytarzach szkolnych. Wdrażany program daje dzieciom i młodzieży komfortowe warunki do trenowania przez cały rok – mówi wiceburmistrz Grzegorz Pietruczuk. PJO

HALA PNEUMATYCZNA NAD BOISKIEM „ORLIK” PRZY ULICY RUDZKIEJ – WIDOK Z LOTU PTAKA.

BOISKO SZKOLNE PRZY UL. ASPEKT NA CHOMICZÓWCE. W PRZYSZŁYM ROKU I TUTAJ POJAWI SIĘ NOWA HALA PNEUMATYCZNA.

GRZEGORZ PIETRUCZUK I WŁODZIMIERZ PIĄTKOWSKI TUŻ PRZED OTWARCIEM HALI PRZY UL. RUDZKIEJ. REKLAMA

Gazeta Razem dla Bielan nr marzec 2018  

Marcowy numer naszego miesięcznika już w Internecie! Dużo publicystki na temat tego, co nas łączy, czyli Bielan. W środku przeczytacie międz...

Gazeta Razem dla Bielan nr marzec 2018  

Marcowy numer naszego miesięcznika już w Internecie! Dużo publicystki na temat tego, co nas łączy, czyli Bielan. W środku przeczytacie międz...

Advertisement