Issuu on Google+


RAHIM BLAK CLICK COMMUNITY

ROZMAWIAŁA: ANNA JANICKA ZDJĘCIA: KATARZYNA JAKUBCZYK - MAKS-STUDIO.COM

20


Prowadzisz kilka firm i nie wygląda na to, żebyś miał się ograniczyć do tego, co już zbudowałeś. Skąd się biorą pomysły na firmy? Pomysły rodzą się podczas pracy, dlatego jedna firma daje pomysł na kolejną firmę. Pomysły pochodzą albo od klientów, albo od naszych pracowników, którzy poszukują rozwiązania, którego nie ma na rynku, więc postanawiają go stworzyć. Kiedy zaczynaliśmy z agencją social media click community w 2009 roku, klienci zamawiali u nas mnóstwo aplikacji konkursowych i funkcjonalnych do facebooka. Wiele z nich się powtarzało, dlatego stworzyliśmy szablony aplikacji. Potem udostępniliśmy je jako platformę edytowalnych aplikacji clickapps.eu. Zaczęli z niej korzystać freelancerzy i nasza konkurencja. Kiedy z platformy zaczęło korzystać ponad 3000 klientów, rozpocząłem poszukiwania CRM-a, aby utrzymać relacje z klientami. Okazało się, że na rynku nie ma systemu CRM dla e-biznesu. Te, które istnieją, nie są przystosowane do zarządzania e-klientami. Zadzwoniłem do naszych klientów, którzy prowadzą sklepy Internetowe, aby się ich zapytać, czy używają CRM-a, odpowiedzieli, że nie ma takiego rozwiązania dla nich, więc postanowiliśmy go stworzyć. Tak powstał edrone - pierwszy CRM dla e-commerce. Nasza organizacja to poligon, na którym powstają kolejny pomysły, bo one muszą brać się z potrzeb. Inspiracją do nich jest codzienna praca z klientami. Na czym się teraz koncentrujesz? Która spółka jest dla Ciebie najważniejsza? Na tym co lubię najbardziej, czyli na Marketingu Społecznościowym. Kiedy otwierałem agencję, wiedziałem, że muszę postawić na specjalizację. Wtedy facebook marketing dopiero się zaczynał, więc zamiast konkurować z agencjami Interaktywnymi, wolałem stworzyć pierwszy w Polsce podmiot, który będzie się specjalizował tylko w social media marketingu. To był strzał w 10-tkę. Każda organizacja musi wyrosnąć z jakiejś specjalizacji. My teraz rozwijamy parasol click network jako agencję Interaktywną, ale jej kompetencje to zestaw specjalizacji. Oczywiście każdy produkt wymaga całkowitego oddania, i nie da się tworzyć kilku firm na raz,

dlatego Prezesem edrone CRM jest mój wspólnik Michał Blak, który całkowicie poświęca się rozwojowi tej firmy, chętnie jednak korzysta z zasobów naszej agencji, dzięki czemu 1+1=3:) A nie przeszkadza ci to, że biznes agencyjny jest trudno skalować? Z jednej strony mamy agencję, która przynosi duże dochody, a z drugiej strony mamy własne produkty w modelu SAAS, takie jak edrone i click apps, które są skalowalne. Sprzedaż gotowego produktu w modelu SAAS jest wspaniała, ale ma swoją wadę. Trudno od razu wygenerować duże przychody, bo kwoty za subskrypcję nie są duże. Trzeba skali, a to wymaga czasu i inwestycji. Dlatego zawsze wierzyłem w synergię agencji z własnymi produktami w modelu SAAS. Agencja zapewnia finansowanie, jest pierwszym Resellerem, często jest pomysłodawcą. Nie zgodzę się jednak z tezą, że Agencje nie da się skalować, tylko trzeba zrozumieć, że jego największą wartością jest know how, organizacja i procedury. Wiele jest firm, które działają na rynku usług i są potężne, np doradcze. Istnieją sieciowe agencje reklamowe, które zatrudniają kilkadziesiąt tysięcy pracowników! Tyle co Google i Apple. Da się, ale to jest bardzo trudne. Ja się tego uczę, dlatego organizujemy przeglądy, dzielimy coraz większy zespół na Power Teamy, tworzymy procedury, i dbamy o organizację. To sprawia, że mamy wszystko pod kontrolą, i możemy rosnąć, bez utraty bezpośredniego kontaktu z każdym klientem, i z lepszą korzyścią dla jakości współpracy. Jesteś Facebookowym zwierzęciem! Kto Cię subskrybuje, ten wie ile miałeś przychodu w 2015 roku, ale też ile teraz waży Twój Franciszek. Czy wszystko jest publiczne? Najważniejszym projektem naszego profilu osobowego na facebooku jest projekt życie:) I wszystko co ze stylem życia związane. Gdybym nie był z natury ekstrawertyczny, to nie otworzyłbym agencji social media, która z takiej natury wyrasta. W postach o mojej pracy dzielę się wiedzą, natomiast w postach o moim życiu, chciałbym inspirować. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że jako założyciel agencji social media, nie będę mówił

językiem social media i żył tym co robię:) Transparentność to moda, czy sposób na biznes? Każdy lider narzuca organizacji, którą tworzy, pewien styl. Jestem osobą ekstrawertyczną, źródłem takiego temperamentu jest moje pochodzenie, urodziłem się na Bałkanach gdzie ludzie są z natury bardzo otwarci. Potem studiowałem na ASP w Krakowie, artyści nie uznają kompromisów, nie kalkulują, czy się coś opłaca, stawiają na szczerość i otwartość. w naturze tej branży leży dzielenie się z innymi życiem własnym i firmy. Transparentność to pomysł na pracę w zgodzie ze swoją naturą. Nie zawsze się to opłaca, byliśmy ekstrawertyczni, kiedy było w firmie ciężko, co tylko pogorszyło sytuację. Teraz jest dobrze, i umiemy się tym “chwalić”, sprawiając, że jest jeszcze lepiej:) Co to jest liberal data? To mój pierwszy Manifest Internetowy, opowiadający się za Transparentnością i przeciw Anonimowości w Internecie. Zadaje w nim pytanie, czy na pewno chcemy chronić swoje dane osobowe w internecie? Najbardziej powszechnym modelem biznesowym w Internecie jest Model “Za Darmo”. Tzn, że korzystając z facebooka i googla płacimy swoimi danymi osobowymi. Nasza prywatność stała się mocną walutą, sami dokonujemy wyboru, czy chcemy nią płacić. Czym na co dzień zajmujesz się w firmie? Ogarniam:) Nie mam komfortu skoncentrowania się na jednej rzeczy, ale ci, którzy tego komfortu oczekują, nie rozumieją, jak bardzo złożonym organizmem jest FIRMA. Przedsiębiorcy dzielą się na tych, którzy chcą wiedzieć wszystko o czymś, lub coś o wszystkim. Ja należę do tych drugich, dlatego lubię ogarniać. Współpracuję z działem sprzedaży, rekrutacji i realizacji projektów. Jak wpada o jeden klient za dużo, to dzwonię do agencji nieruchomości, aby powiększyć firmę o kolejne biura, które kupujemy. Ta różnorodność sprawia, że praca jest fascynująca:) Rahim Blak, Czy Rahim Hustler? Podo-

21


22


bno potrafisz sfinalizować każdą sprzedaż. Opowiedz o swoich technikach. Jak otwierałem firmę, to moim największym kapitałem była łatwość w nawiązywaniu kontaktów międzyludzkich. Wierzę w zasadę 3xH, czyli każda firma potrzebuje mieć w kierownictwie Hipstera, Hustlera i Hackera. Hipster to specjalista od produktu - jest nim mój wspólnik Michał Blak, Hackerem jest nasz CTO Piotr Stachowicz, a Hustlerem jestem ja, człowiek, który sprzedaje i narzuca tempo. Po latach praktyki wiem co w sprzedaży działa. Jak tylko się czegoś nauczę, od razu tworzę firm z cyklu “zrozumieć biznes”, aby podzielić się radością i wiedzą, z nowo nabytych umiejętności. Często mówisz o tym, że się czegoś uczysz. Opowiedz o swoim cyklu "Zrozumieć Biznes". Zaczęło się od postu, który wrzuciłem po swojej praktyce w call centre, w którym napisałem, że jeżeli jesteś przedsiębiorcą i wymagasz od innych, popracuj sam przez tydzień przy słuchawce w prawdziwym call centre. Ja uwielbiam się uczyć, i dzielić zdobytą wiedzą. Kiedy pojechałem na Targi eHandlu miałem nagrać film, w którym zapraszam ludzi do naszego stoiska. Zamiast tego zrobiłem film “Zrozumieć Targi”, który miał 20 tysięcy wyświetleń. Dzielenie się wiedzą, to największa wartość, jaką dajemy w Internecie. Dajesz wartość dostajesz uwagę. Potem powstały kolejne odcinki “Zrozumieć Networking” i “zrozumieć konferencje”. Kolejny zrozumieć... będzie o? O facebook marketingu, o sprzedaży poprzez MLM, o CRM-ie, o wszystkim czego będę się uczył w swojej biznesowej drodze, bo moja droga biznesowa to opowieść o tym, jak uczę się biznesu. Jestem absolwentem wydziału malarstwa krakowskiej ASP, biznes jest dla mnie ciągle czymś bardzo egzotycznym:) i każde spotkanie z jego nową gałęzią wzbudza moją fascynację:) Personal branding. To jest umiejętność wrodzona, czy tego się nauczyłeś? W Internecie nic nie jest a priori, wszystkiego musimy się nauczyć, ważniejsze od

tego co umiemy, jest to, czy chcemy się uczyć zupełnie nowych rzeczy. Kreowanie siebie w świecie sztuki, w którym wyrosłem, wyglądało zupełnie inaczej. Jako artysta do świata podchodzi się krytycznie i polemicznie. W Internecie trzeba inspirować i być bardziej dla innych, niż dla siebie. Tego musiałem się nauczyć. Czy rynek Mediów Społecznościowych to jeszcze eldorado, czy już tylko spijamy śmietankę? Facebook nigdy jeszcze nie był tak wielki jak teraz. Facebook jako firma to nie tylko ten jeden serwis społecznościowy. Co miesiąc przejmują oni inne przedsiębiorstwa i włączają je do swojego ekosystemu. Dziś drugim największym portalem jest Instagram, który również należy do facebooka. Ale nawet cały ekosystem Facebooka nie wyczerpuje możliwości mediów społecznościowych. Inne serwisy mają swoją specyfikę i zastosowanie. Na przykład dla klientów korporacyjnych Linkedin jest ważniejszy niż Facebook. Natomiast firmy z branży lifestyle powinni zwrócić się w stronę komunikacji na Instagramie, Pintereście i Snapchacie. Te profile są równie ważne i ciągle się rozwijają. Dzisiaj Social Media mogą służyć do wielu rzeczy. Sprzedaż, obsługa klienta (social CRM), PR, employer i personal branding, czy wsparcie procesów rekrutacyjnych, to tylko niektóre z nich. To jest ogromny rynek, który już stał się sercem kampanii Interaktywnych. Agencje reklamowe czy interaktywne muszą sobie zadać pytanie - czy tego typu usług,i firmy będą outsourcing’ować? A może wolą prowadzić je wewnątrz firmy, aby mieć pełną kontrolę nad komunikacją? Od początku wierzyłem w to, że będą zlecać to na zewnątrz i to przekonanie się sprawdziło. Dlaczego? Ponieważ w naszej firmie, kiedy powstaje 1 post pracują nad nim 3 osoby o zupełnie innych kompetencjach: grafik Designer, Content Designer i Traffic Specialist. Dla niektórych klientów pracujemy w systemie 24/7. Tego typu kompetencje budowane wewnątrz firm będą droższe i dadzą słabsze efekty. To dlatego opłaca się zlecać je na zewnątrz. Kiedy klient pyta się mnie jak to możliwe, że mówię w imieniu marki jako oni będąc zewnętrzną firmą, odpowiad-

am, że dla niektórych klientów pracujemy 5 lat. W tym czasie kilka razy zmieniali się u nich pracownicy. Teraz, kiedy przychodzą nowi, to my wprowadzamy ich do firmy, bo wiemy o niej wszystko. To ogromny rynek i da się na nim zarobić. My w dodatku te “Usługi szyte na miarę” potrafimy skalować. Czy każda firma może zyskać inwestując w reklamę na Facebooku? Moim zdaniem każda firma powinna być obecna na facebooku, ale każda w innym celu. Duże Korporacje działające w sektorze B2B powinny przede wszystkim wspierać działania employer brandingowe i rekrutację, firmy oferujące sprzęt technologię mogę używać facebooka do supportu, a e-sklepy Internetowe do sprzedaży. Wierzę w zasadę, że każdy fan powinien być obsłużony na facebooku z takim samym zaangażowaniem i czasem reakcji, jak klient odwiedzający placówkę stacjonarną firmy. Największy sukces jaki osiągnął dzięki Tobie klient? Niektóre profile sklepów Internetowych na facebooku osiągają po pół miliona sprzedaży miesięcznie z samego facebooka, plasując go jako największe źródło ruchu i sprzedaży na swojej stronie. facebook marketing dla e-commerce ma największy sens, ponieważ wszystkie działania są w pełni mierzalne, dlatego współpracę z naszymi klientami utrzymujemy przez lata. Jednym z wielu takich przykładów jest sklep Venezia na facebooku, który prowadzimy nieprzerwanie od 5 lat. Wróćmy do Ciebie. Często mówisz o wychodzeniu ze strefy komfortu. Jak to jest naprawdę? Wychodzisz ze strefy komfortu, czy po prostu lubisz zmianę? W Internecie jedyną stałą jest zmiana, dlatego musimy być gotowi na codzienne opuszczanie strefy komfortu, bo ciągle uczymy się zupełnie nowych rzeczy. Uczenie się nowych rzeczy, to także zmiana przyzwyczajeń. Zmiana przyzwyczajeń nie leży w naturze człowieka, dlatego ciągłe “wychodzenie ze strefy komfortu” traktuję jak trening:)

23


Lubisz działać w sytuacjach kryzysowych? Dobrego lidera poznaje się w sytuacjach kryzysowych. Miałem ich wiele i zawsze czułem się wtedy jak ryba w wodzie. Wejście urzędu skarbowego na konto firmowe, bankructwo, odejście kluczowych managerów. Każda z takich sytuacji jest darem, bo nas hartuje. Bez trudnych doświadczeń nigdy nie będziecie gotowi do zarządzania dużą firmą. Czy internet to miejsce dla artystów? Jestem przekonany, że gdyby Picasso, Dali, czy Warhol żyli w dzisiejszych czasach, używaliby Internetu do tworzenia i wyrażania siebie. To moje motto jest odpowiedzią na związek sztuki z Internetem. Ja naprawdę wierzę, że tworzenie innowacyjnych startupów i firm jest sztuką! Artyści lubią wyzwania. Rzeczywiście tak jest? Dlaczego wybrałeś Internet? Studiując na wydziale malarstwa ciągle poszukiwałem nowych mediów do wyrażania siebie. Jedną z nich była reklama, którą zafascynowałem się po przeczytaniu książki Oliviero Toscani “Reklama uśmiechnięte ścierwo”. Kiedy dostałem przestrzeń do pokazania swoich prac w galerii sztuki w Norwich w UK, zamiast swoich obrazów przedstawiłem reklamy hoteli Likus. To był mój pierwszy romans Marketingu ze Sztuką. Potem przyszła kolej na Internet. Zauważyłem, że to, co powstaje w Dolinie Krzemowej i korporacjach takich jak Google i Facebook nie śniło się filozofom ze świata sztuki, który znałem. To mnie totalnie zafascynowało. Aktualnie cały czas w samotności rozmyślam nad Najnowszą Teorią Sztuki w Kulturze 2.0. poświęcając temu swoje prezentacje. Zadaję w nich pytanie, czy to, co wszyscy “klikamy” na klawiaturach naszych komputerów wnosi jakąś wartość do dorobku naszej kultury? Rynek interaktywny, podobnie jak sztukę, cechuje zmienność, nieprzewidywalność i ogrom możliwości. Będę uparta! dlaczego holding, a nie jedna firma, jeden konkretny produkt, jak Apple lub Tesla? Żadna wielka firma nie jest sukcesem tylko jednego produktu. Kiedy myślę o

24

Apple widzę rewolucje technologiczne w wielu sektorach życia, ale także autobusy, które dowożą swoich pracowników do pracy. Kiedy myślę TESLA, widzę Elona Muska, który (dosłownie) podbija Wszechświat wieloma różnymi firmami na raz (SpaceX, Tesla, PayPal...) Kiedy myślę facebook, nie widzę jedynie portalu społecznościowego, ale także kilkadziesiąt innych firm, które przejmują, lub tworzą. Tak samo jest z coca colą, z każdą firmą. Startup nie przerodzi się nigdy w firmę, jeżeli będzie bazować na jednym sukcesie, bez pomysłu na jego ciągłe powtarzanie. Jedna rzecz, którą chciałbyś zmienić w swoich firmach i jedna, której byś nigdy nie zmienił? Zmieniłbym kontynent w którym powstała. Nie tylko Polska, ale Europa jest barierą dla globalnego skalowania, kontynent jest mały, podzielony i bardzo zbiurokratyzowany. Dlatego nie powstają tutaj tacy giganci jak facebook i google, bo każdy nowy kraj to nowe przepisy, nowy język itd… Da się, ale mamy dużo trudniej. Nie zmieniłbym swojego artystycznego rodowodu. Ekonomii można się nauczyć, wrażliwości artystycznej nie. Co będzie przyszłością internetu? Wykorzystanie Internetu w Medycynie. Zdrowie jest przecież najważniejsze. Kolejny biznes, który zbudujesz, to...? W technologii marzą mi się startupy w branży medycznej, to było by misyjne. Marzy mi się również podbój rynku sztuki poprzez e-commerce. Jednocześnie ogromną satysfakcję dają mi Nieruchomości w które inwestujemy, może dlatego, że jestem niespełnionym architektem, a może dlatego, że to przeciwwaga dla wirtualnej rzeczywistości, którą tworzymy.


Rahim Blak dla MANAGER + 2016