Page 16

16

PULS nr 27 (69) 3-9.7.2013

SPOŁECZEŃSTWO

Horizon Dancer. Spotkanie z Diem artystką, prawnikiem, aktywistką... Przez nasze życie przewija się wielu ludzi. Jedni zostają na dłużej, inni stają się jedynie epizodem wędrówki przez czas. Być może to jedynie kwestia naszej uwagi, albo kwestia dopasowania się do umykających dni i godzin, ale jakże wymownym staje się brak zainteresowania drugim człowiekiem. Tym najbliższym, choć często obcym.

Ile dzisiaj wiemy o naszych sąsiadach, znajomych. Ile wiedzą o nas inni. Powołując się na ochronę danych osobowych, unikamy rozmów z nieznajomym, choć bez zbędnych pytań wrzucamy do sieci mnóstwo informacji na swój temat. Bez żadnych skrupułów podajemy telefony w sklepach. Za kilkuprocentową obniżkę cen, ofiarujemy swoje adresy mailowe, nie zastanawiając się nad konsekwencjami i celem tych informacji. Mijając się na ulicach, z przyklejonym uśmiechem rzucimy „hi” do przechodnia, obojętni na prawdziwość, zamykamy nasz dom na klucz. Pamiętam czasy, kiedy w autobusach czy subway’u, wielu ludzi zwyczajnie zamieniało ze sobą kilka słów, w celu uprzyjemniania podróży. Dzisiaj dominują słuchawki w uszach, zapatrzenie w telefon, pochylona głowa i jedynie sygnał kolejnej stacji wyrywa siedzących, ze stanu bycia w swoim świecie. Często nie zdając sobie z tego sprawy, mijamy ludzi niesamowitych, czego dowodzi eksperyment z fantastycznym skrzypkiem na stacji metra. Joshua Bell, bo nim mowa, grający incognito, brał udział w eksperymencie społecznym, zorganizowanym przez „Washington Post”. Eksperyment dotyczył percepcji, gustów i ludzkich priorytetów. Zagadnienia brzmiały, czy w pospolitym otoczeniu i godzinie, niekoniecznie sprzyjającej potrafimy dostrzec piękno? A może przestajemy je doceniać? Czy potrafimy dostrzec talent w nieoczekiwanym miejscu? Nikt nie wiedział, że owym skrzypkiem, jest jeden z najbardziej utalentowanych artystów świata, a dwa dni wcześniej bilety na jego koncert zostały wyprzedane. Zastanawiające. Podczas swojego występu, zebrał niewielką ilość pieniędzy, jedynie kilka osób zatrzymało się na chwilę. Jakiś czas temu, robiąc wieczorem zakupy, w najpopularniejszej sieci sklepów z napojami, uwagę mojego męża Waldka, przykuł dobiegający od drzwi frontowych, dźwięk gitary oraz przejmujący, doniosły śpiew. Ponieważ, jak zwykle towarzyszył nam pośpiech, koncentrowałam się na szybkim wejściu i wyjściu ze sklepu. Waldek jednak, niemalże siłą zatrzymał mnie i stanęliśmy jak wryci. Okazało się, że osoba, która zbierała tych parę groszy do futerału od gitary, była nam znana. Mieszkała w tym samym miejscu. Nie specjalnie komentowaliśmy to c.d. na str. 24

Puls no69 july 3 2013  

„Jeśli chciałbyś się zabawić, miło spędzić wspólnie czas, Lubisz wodę, zimne piwko, dobrą muzę, no i las, Przyjedź do nas na nasz...

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you