Issuu on Google+

Gazeta bezpłatna

nakład: 14 000 egz.

W NUMERZE: Do wyborów, gotowi, start!

Już wiadomo, że wybory samorządowe odbędą się 21 listopada. Termin ten podał w ubiegłym tygodniu premier Donald Tusk. Kampania wyborcza zacznie się oficjalnie w momencie opublikowania rozporządzenia w sprawie wyborów w Dzienniku Ustaw. s.2

22.09.2010 - 29.09.2010r.

nr 38 (112)

- Ludzie jeżdżą tutaj czasem naprawdę szybko, ale żeby tak?

Śmiertelna ofiara przejażdżki

Werbunkowa misja Arłukowicza

To jest misja werbunkowa – mówi o swojej wizycie w Lesznie poseł SLD Bartosz Arłukowicz. Jeden z najbardziej znanych parlamentarzystów Lewicy przyjechał na zaproszenie posła Szczepańskiego i Młodzieżowej Rady Miasta Leszna. s.3

Lista SLD bez Olejniczaka

Polonia spadła z fotela

Polonia Leszno była lepszą drużyną na boisku w Rypinie, a mimo to uległa miejscowemu Lechowi 1:4. s.5

Mamy złoto, Kołodziej najlepszy

Po piętnastu latach przerwy żużlowiec Unii Leszno wreszcie założył czapkę Kadyrowa. Pod nieobecność Tomasza Golloba finał Indywidualnych Mistrzostw Polski na żużlu w Zielonej Górze miał dwóch bohaterów. Wspaniały bój o złoto stoczyli Krzysztof Kasprzak i Janusz Kołodziej. Górą był żużlowiec Unii Leszno. s.6

W Terenzano wszystko się wyjaśni? Czy Tomasz Gollob przywiezie z ziemi włoskiej do Polski złoty medal Indywidualnych Mistrzostw Świata? Najbliższa sobota będzie jedną z najważniejszych w historii polskiego speedwaya. Radio Elka zadbało, by ta chwila nie umknęła kibicom i przeprowadzi transmisję z Grand Prix w Terenzano. s.14

Szykujmy sie na fetę

Tylko kataklizm lub wszystkie plagi egipskie mogą odebrać Unii Leszno tytuł Drużynowych Mistrzów Polski w sezonie 2010. Byki zrobiły siedmiomilowy krok do złota pokonując w pierwszym meczu finału w Zielonej Górze Falubaz 51:39. s.16

Fot. Michał Wiśniewski

Przewodniczący Rady Miasta Leszna Piotr Olejniczak nie wystartuje w wyborach samorządowych z listy SLD. - Zrezygnował z przyczyn osobistych - ujawnił szef partii w Lesznie Wiesław Szczepański. s.3

Całe szczęście, że w tym momencie na tym parkingu nie stały inne auta...

Prawdopodobnie brawura kierowcy była przyczyną wypadku, do którego doszło na ulicy Przemysłowej, w centrum Leszna. Volkswagen golf, którym jechało czterech młodych mężczyzn z dużą prędkością wypadł z drogi i taranując kwietniki wpadł na ścianę budynku. Jeden z pasażerów zmarł na skutek obrażeń.

Wypadek miał miejsce tuż za lekkim łukiem. Golf jechał od strony ulicy Słowiańskiej w kierunku skrzyżowania z Alejami Krasińskiego. Samochód stracił przyczepność, wypadł z drogi i rozbijając donice okalające parking, koziołkując uderzył w ścianę biurowca. - Usłyszałam ogromny huk. Wypadłam na zewnątrz i zobaczyła, że to samochód wpadł w naszą ścianę. Gdyby ktokolwiek był w tym czasie na parkingu lub wychodził z biura, to doszłoby do strasznej tragedii – mówi pracownica biura KRUS, mieszczącego

się na piętrze budynku. Wiadomo, że samochodem jechało czterech młodych mężczyzn. Trzech z nich zostało poważnie rannych, jeden bardzo ciężko. Doznał poważnego urazu głowy. Na miejsce wezwano dwie karetki. Po godzinie najciężej ranny z pasażerów zmarł w szpitalu. - Miał złamany kręgosłup. Doszło też do poważnego zmiażdżenia czaszki – mówi Mariusz Wilk, lekarz oddziału intensywnej terapii leszczyńskiego szpitala. Śledztwo nad wypadkiem przejmuje teraz leszczyńska prokuratura. Powoła ona biegłych zajmujących

się rekonstrukcją wypadków. Ich zadaniem będzie między innymi ocena prędkości samochodu i jego stanu technicznego - To musiała być prędkość. Ludzie jeżdżą tutaj czasem naprawdę szybko, ale żeby tak? - przyznał właściciel budynku numer 12, w który wjechał samochód. Wypadek spowodował zniszczenie skrzynek z gazem i prądem. Na miejsce wezwano odpowiednie służby, które odcięły na krótki czas dopływ energii i gazu do obiektu. (mich)


2

Wydarzenia

22 września 2010

Stadion imienia Adamczaka Dziennikarze sportowi są zgodni

Stadion lekkoatletyczny przy ul. 17 Stycznia otrzyma najprawdopodobniej imię zmarłego wiceprezydenta Zdzisława Adamczaka. To inicjatywa gazety ABC, którą wsparły inne leszczyńskie media. - To dobry pomysł – mówi prezydent Malepszy – choć pojawiły się także inne, na przykład nadanie wiceprezydentowi pośmiertnie tytułu Zasłużonego dla Miasta.

Po śmierci Zdzisława Adamczaka redakcja ABC wystąpiła z pomysłem nazwania jego imieniem stadionu lekkoatletycznego. W jego modernizację wiceprezydent był bardzo zaangażowany, jako urzędnik odpowiedzialny za sport także bardzo wspierał rozwój „Królowej sportu”. Apel gazety wsparli inni leszczyńscy dziennikarze sportowi, w tym nasz redakcyjny kolega Michał Konieczny. - To dobra inicjatywa – mówi prezydent Tomasz Malepszy. Spotka-

ła się ona też z uznaniem synów zmarłego wiceprezydenta; Malepszy czeka jeszcze na opinię jego brata, dra Jacka Adamczaka. Było też kilka innych pomysłów na upamiętnienie zmarłego wiceprezydenta; między innymi nazwanie jego imieniem sali sportowej na Zatorzu, jednak w opinii Malepszego najlepszy będzie właśnie stadion. Możliwe też, że radni Leszna nadadzą Adamczakowi pośmiertnie tytuł Zasłużonego dla Miasta. (jad)

Premier ogłosił termin wyborów

Do wyborów, gotowi, start! Już wiadomo, że wybory samorządowe odbędą się 21 listopada. Termin ten podał w ubiegłym tygodniu premier Donald Tusk. Kampania wyborcza zacznie się oficjalnie w momencie opublikowania rozporządzenia w sprawie wyborów w Dzienniku Ustaw. Kandydatów do rad można zgłaszać do 22 października, na wójtów, burmistrzów i prezydentów miast - do 27 października.

Wyznaczenie terminu wyborów zaczyna tak zwany „kalendarz wyborczy”, czyli terminy poszczególnych czynności prawnych związanych z elekcją. Pierwszą ważną datą będzie więc, według Serwisu Samorządowego PAP, 2 października: wtedy to do publicznej wiadomości mają być podane informacje o okręgach wyborczych i liczbie radnych w nich wybieranych, a także PKW lub komisarze wyborczy będą przyjmować informacje o utworzeniu komitetów. Sami kandydaci na radnych mogą być zgłaszani do 22 października, a

kandydaci na burmistrzów, wójtów i prezydentów miast do 27 października. Głosowanie odbędzie się 21 listopada od 8.00 do 22.00. Tam, gdzie w pierwszej turze nie zostaną wybrani włodarze, druga tura nastąpi 5 grudnia także od 8.00 do 22.00. Zmiana godzin głosowania jest pierwszą z kilku zmian w stosunku do wyborów sprzed czterech lat – wtedy elekcja trwała od 6.00 do 20.00. Inne to brak możliwości grupowania list wyborczych oraz możliwość głosowania za pomocą pełnomocników. (jad)

Pacjentka wydała lekarza

Doktor z promilami Policja zatrzymała lekarza, który pijany przyjmował pacjentki na terenie rawickiego szpitala. Miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie. O jego stanie policję zawiadomiła jedna z pacjentek. Teraz sprawą zajmuje się prokurator.

Wydawca:

AWR ELKA sp. z o.o. Roman Lewicki - dyrektor, Arek Wojciechowski - red. naczelny, Emilia Wojciechowska - szef informacji, Klaudia Dymek - red. prowadzący/ skład Dziennikarze: Aldona Brycka-Jaskierska, Hanna Ciesielska, Jarek Adamek, Marcin Hałusek, Michał Konieczny, Michał Wiśniewski Siedziba redakcji: Leszno, ul. Sienkiewicza 30a tel. 065 5295678 e-mail:dodatek@elka.pl www.dodatek.elka.fm Druk: Drukarnia POLSKAPRESSE Sp. z o.o.

48-letni, znany w Rawiczu ginekolog jest pracownikiem miejscowego szpitala. Policja odebrała od jednej z pacjentek sygnał o tym, że lekarz może być nietrzeźwy na szpitalnym dyżurze. - Zawiadomiła nas, że w trakcie badania w szpitalu wyczuła woń alkoholu. Policjanci sprawdzili trzeźwość lekarza. Alkomat wskazał ponad dwa promile – mówi Beata Jarczewska, rzecznik policji w Rawiczu. Sprawą lekarza ma teraz zająć się rawicka prokuratura. Ona też podejmie decyzję, czy zachowanie medyka zostanie potraktowane jak wykroczenie, czy też będzie on odpowiadał w oparciu o kodeks karny za narażenie pacjentki. - Zaraz po otrzymaniu pisemnego potwierdzenia o stanie nietrzeźwości zwolnimy lekarza z naszego szpitala – mówi Radiu Elka zastępca dyrektora

do spraw lecznictwa rawickiego szpitala, Jerzy Szubstarski. Lekarz zaraz po wpadce zniknął z grafiku oddziału. - Oczywiście natychmiast zdjęliśmy go z dyżuru. Wystąpiłem do policji o potwierdzenie ich ustaleń na piśmie. Gdy tylko je otrzymam i potwierdzi się to, co oznajmiła nam policja, lekarzowi zostanie natychmiast wręczone wypowiedzenie. Cała ta sprawa to dla nas szok. Chodzi o doświadczonego lekarza, od dawna współpracującego z naszym szpitalem – mówi wicedyrektor Szubstarski. Lekarz najprawdopodobniej straci pracę w trybie dyscyplinarnym. Wciąż nie wiadomo czy usłyszy też prokuratorski zarzut narażenia zdrowia swojej pacjentki. Gdyby tak się stało to konsekwencją może być maksymalnie trzyletnie pozbawienia wolności. (mich)

Poszkodowana trafnie wytypowała złodzieja

Okradł babcię i przegrał jej pieniądze 24-latek z Leszna może trafić na pięć lat do więzienia pod zarzutem kradzieży. Ofiarą jest jego babcia. Skradzione jej podstępem pieniądze 24-latek przegrał na automatach. Starsza mieszkanka Leszna nie przeczuwała, że pożyczając własnemu wnukowi 50 złotych może narazić się na utratę znacznie większej gotówki. Po odwiedzinach krewniaka ktoś zadzwonił domofonem do jej mieszkania i poprosił o przysługę. - Chodziło o sprawdzenie, czy lokator z najwyższego piętra zamknął drzwi od mieszkania. Starsza pani spełniła

prośbę, a gdy wróciła do mieszkania zorientowała się, że zniknął jej portfel oraz koperty z pieniędzmi - w sumie 1200 złotych – mówi Piotr Rosiński, rzecznik policji w Lesznie. Starsza pani domyślała się, że związek z kradzieżą może mieć właśnie jej wnuk. Podzieliła się tymi spostrzeżeniami z policją. Gdy doszło do zatrzymania 24letniego mężczyzny, ten przyznał się do kradzieży. - Powiedział, że pieniądze przegrał na automatach, a portfel wrzucił do skrzynki na listy – mówi Rosiński. Teraz wnuka, za kradzież dokonaną na babci, czekać może nawet 5 lat więzienia. Chyba, że babcia zdecyduje się wycofać oskarżenie. (mich)

Niefrasobliwa gospodyni

Strażacy gasili skrzydełka Kłęby dymu zaniepokoiły mieszkańców kamienicy przy Królowej Jadwigi. Wezwani na miejsce strażacy musieli otworzyć drzwi i ugasić pożar. Właścicielka zostawiła na gazie smażone skrzydełka i wyszła z mieszkania.

Strażaków na miejsce wezwała jedna z lokatorek. - Zobaczyłam dym i zadzwoniłam. Myślałam, że pali się mieszkanie – tłumaczy. Do akcji skierowano rutynowo dwa wozy strażackie, ale pracy na

miejscu nie było zbyt wiele. - Po sforsowaniu drzwi okazało się, że w mocno zadymionym już mieszkaniu palą się skrzydełka w garnku pozostawionym na gazie. Musieliśmy przewietrzyć mieszkanie. -Straty są minimalne – mówi Jakub Stryjak, dowódca strażaków. Wezwana na miejsce policja nie znalazła właścicielki. Kobieta zostawiła obiad na kuchni, zamknęła drzwi i wyszła. Szybka akcja strażaków nie wymagała ewakuacji 30 osób zamieszkujących dom w centrum Leszna. (mich)

Burmistrz Miasta i Gminy Osieczna 64-113 Osieczna, ul. Powstańców Wielkopolskich 6 Tel. 65/ 5 350 016, fax. 65/ 5350 648 informuje, informuje, że w siedzibie Urzędu Miasta i Gminy w Osiecznej przy ul. Powstańców Wielkopolskich 6 w dniu 22 września 2010 roku zgodnie z art. 35 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami(j. t. Dz. U. z 2010 r. Nr 102, poz. 651 ze zm.) został wywieszony na tablicy ogłoszeń na okres 21 dni wykaz nieruchomości przeznaczonych do sprzedaży działki nr 386/1 i 386/2 obręb Kąkolewo, wykaz nieruchomości przeznaczonych do wydzierżawienia działka nr 786/2 obręb Osieczna, wykaz lokali użytkowych przeznaczonych do wydzierżawienia działka nr 359/1 obręb Kąkolewo.

Kolportaż Gazety bezpłatnej Dodatek: LESZNO: ul.A.Krajowej Waldi, Tele Pizza, Parking pod Wiaduktem – ul.Grota Roweckiego, ul.Korcza Nomi, ul.Niepodległości 26 Salon prasowy, ul.1 Maja 46, Sklep Moraś, ul.Saperska 16, ul.21 Października, ul.Mickiewicza 5 PWSZ, ul.Nowy Rynek 2, os.Ogrody 4, ul.Opalińskich 4 Punkt ksero , ul.Ofiar Katynia 12, ul.Jagienki 24, ul.Rejtana 44, ul.Szczepanowskiego 63, ul.Zamenhofa 25, ul.Lipowa 39, ul.Lipowa Wodociągi, CPN , ul.Sułkowskiego Kogucik, Strzelecka 7, ul.Powstańców Wlkp. 12/8, ul.Starozamkowa 1, ul.Niemiecka 1 b, ul.Machnikowskiego 22, ul.Łanowa 11, ul.Jeziorkowskiej, ul.Narutowicza 74, ul.Wróblewskiego, ul.Gronowska 65, ul.Kmicica 15, ul.Kochanowskiego 4a, ul.Dożynkowa 62, ul.Lotnicza 32, ul.Miśnieńska 17, ul.Wyszyńskiego 53, ul.Łowiecka 11, ul.Szybowników 22, ul.Czarnieckiego 13, ul.Wiejska 15, Delikatesy Przemko, ul.Balonowa CPN, ul.Reja 8, Sklep przy Harcówce, ul.Okrzei 62, ul.Wieniawa 41a, sklep Iga, ul.Snycerska 3, ul.Okrężna Almark, Aleje Krasińskiego Kiosk Ruchu, ul.Luksemburska Pronet, WMB, ul.55 Pułku Piechoty Byczy Punkt, ul.Święciechowska Kiosk Ruchu przy Akwawicie, ul.Słowiańska, Chata Polska, C.H. Bricomarche/Intermarche, C.H.Nasze Leszno, C.H. Manhattan, Słomiński Pawilon, ul.Śniadeckich Urząd Pracy, ul.Towarowa PKS, Manhattan, Społem PSS: ul.17 Stycznia, ul.Jagiellońska, ul.Opalińskich, ul.55-ego Pułku, ul.Lubuska 17, ul.Lipowa Salon prasowy, ul. Kmicica 5 Minut, ul.Karasia 15 Urząd Miasta, Rynek Restauracja Ratuszowa, Pływalnia Akwawit, L.C.M.Ventriculus, ul.Chrobrego Medical, Restauracja McDonald’s, ul.Bracka Bar Oregano, Cukiernie Sobota, ul.Dekana Hurtownia Kawy i Herbaty Dukar, ul. Leśna 4 MZK, Plac Kościuszki Starostwo Powiatowe, Nowy Rynek Agencja Eureka, ul.Kiepury Szpital, Kaufland , Stacje Jespol, ul.Śniadeckich CPN BP, CPN Perła, ul.Słowiańska ELKA TAXI, Metro TAXI, Mini TAXI TAXI 98,50. KRZEMIENIEWO: ul.Wiejska109, Dworcowa 146, Kociugi 21, ul.Dworcowa 146, Drobnin 2, 46, RADOMICKO 63, NOWY BELĘCIN: Karchowo, LIPNO: Powstańców Wlkp. 37, Powstańców Wlkp.7, MÓRKOWO: sklepy, ŁONIEWO 33, OSIECZNA: Rynek 4, 16, ul.Kościuszki 27, 48 ul.Kopernika 4a, GD Samopomoc Chłopska - Stacja Paliw, DOBRAMYŚL, KĄKOLEWO: ul.Rydzyńska 27 a, ul.Krzywińska 27, Sklep GS, Maciejewo, Ziemnice, Wojnowice 15, KĄKOLEWO: ul.Rydzyńska, KĄTY: GD Samopomoc Chłopska, Kąty 89, PAWŁOWICE: ul.Wielkopolska 55, ul. Mielżyńskich 58, ul.Wielkopolska 116, RYDZYNA: ul. Kościuszki 2, 12, ul.Rzeczypospolitej, Dąbcze 42, Kłoda 79, CPN, Rojęczyn, BOJANOWO: Rynek 1, ŚWIERCZYNA: GD Samopomoc Chłopska, NOWA WIEŚ, ŚMIGIEL: Mickiewicza 4, Kościuszki 35,52, ul. Ogrodowa, Skarżyńskiego 5a, NIETĄŻKOWO: ul.Arciszewskich 2 a, ŚWIĘCIECHOWA: Rynek 7, ul.Wolności 2, 25, DŁUGIE STARE: ul.Wiosenna 10, ul.Jesienna 5 b, GOŁANICE: ul.Stawowa 10, Parkowa 32, Jezierzyce K 56, KRZYCKO MAŁE: ul.Główna 35, LASOCICE: Święchowska 1, Niechłód 22, WILKOWICE: ul. Boczna 1, Dworcowa 53, Park 10, Zbarzewo 42, PRZYBYSZEWO: ul.Wiejska 11, 59, WŁOSZAKOWICE: ul.Grotnicka 35, ul.Kurpińskiego sklep „14”, ul.Powstańców Wlkp 17, ul.Zalesie 9C, GROTNIKI: ul.Krótka 5, Piaskowa 5, BUKÓWIEC GÓRNY: ul.Machcińska 2, Powstańców Wlkp 43, 126, DŁUŻYNA: 5a, KRZYCKO MAŁE: Główna 31 ABC, Główna 35, KRZYCKO WIELKIE: ul. 700 lecia 2, ul. Krzyckiego 86, ul.Szkolna 1 ABC, ul.Sądzia 40A, BUCZ/GM.PRZEMĘT: Kasztanowa12, 16, BARCHLIN ul.Główna 19, Poladowo 12.


22 września 2010

Młodzi poznają polityków

Wydarzenia

3

Ale za to z Kurtem

To jest misja werbunkowa – mówi o swojej wizycie w Lesznie poseł SLD Bartosz Arłukowicz. Jeden z najbardziej znanych parlamentarzystów Lewicy przyjechał na zaproszenie posła Szczepańskiego i Młodzieżowej Rady Miasta Leszna, która wprowadza w życie program zapoznawania młodzieży z politykami różnych ugrupowań. Na pierwszy ogień idzie właśnie Arłukowicz.

Poseł ze Szczecina jest obecnie chyba najpopularniejszym działaczem Lewicy w Polsce. Zawdzięcza to zwłaszcza pracy w komisji śledczej do spraw afery hazardowej. W Lesznie o komisji czy aferze jednak nie mówił. Przedstawiał za to pomysły SLD na Polskę. Te to przede wszystkim odejście od hi-

storii, w którą zabrnęły – jego zdaniem – PO i PiS. -My nie chcemy dyskutować o emocjach Jarosława Kaczyńskiego czy zasługach Henryki Krzywonos – mówił – my chcemy mówić o realnych problemach ludzi i przyszłości. Dlatego Lewica sięga po tematy postępu, opieki nad dziećmi, emerytur i oczywiście świeckości państwa. -Nie jesteśmy przeciwnikami Kościoła – mówi Arłukowicz – chcemy jednak wyraźnego oddzielenia go od państwa. Najważniejszym punktem wizyty w Lesznie było spotkanie z młodzieżą zorganizowane przez Młodzieżową Radę Miasta. -To pierwsze z serii spotkań z młodymi parlamentarzystami różnych partii – mówi Mateusz Tabaka. Zastrzega on wprawdzie, że rada jest apolityczna, a spotkania nie mają charakteru partyjnego, jed-

Fot. Jarek Adamek

Werbunkowa misja Arłukowicza Lista SLD bez Olejniczaka nak przyznał, że kandyduje do Rady z listy SLD. Zresztą sam Arłukowicz dodał, że jego wizyty w różnych miastach mają charakter werbunkowy. - Chcę zgromadzić wielu ludzi i wiele środowisk wokół idei lewicowych – powiedział. Sam zresztą sięga po bardzo nowatorskie formy kontaktu, na przykład portale społecznościowe; wkrótce spotka się w Sejmie ze swoimi „znajomymi” z Facebooka. (jad)

Chcą dalej działać dla społeczności lokalnych

PISOP ma 10 lat Stowarzyszenie Centrum Promocji i Rozwoju Inicjatyw Obywatelskich PISOP już dziesięć lat wspiera organizacje pozarządowe i podejmowane przez nie inicjatywy w Wielkopolsce. Z okazji jubileuszu członkowie stowarzyszenia zorganizowali w Lesznie Dzień Organizacji Pozarządowych, spotkanie przedstawicieli wielkopolskich ośrodków pomocy społecznej oraz zaprosili swoich współpracowników i przyjaciół na uroczystą kolację.

Stowarzyszenie Centrum Promocji i Rozwoju Inicjatyw Obywatelskich PISOP misję wspierania działalności organizacji pozarządowych rozpoczęło 15 września 2000 roku. Swoje dziesiąte urodziny świętuje już od tygodnia,

przeprowadzając w tym czasie specjalne spotkania i projekty. 14 września zorganizowali w Lesznie Dzień Organizacji Pozarządowych. Następnego dnia odbyła się konferencja dla pracowników ośrodków pomocy społecznej. W środę członkowie Centrum PISOP spotkali się z wieloletnimi przyjaciółmi i współpracownikami na uroczystej kolacji. Dziękowano sobie za wsparcie i już planowano kolejne inicjatywy. - Jesteśmy dumni z tego, że widzimy zmiany, które powodowane są naszą działalnością. Cieszy nas to, że wiele instytucji nam ufa, że jej przedstawiciele przychodzą do nas po wsparcie i że wciąż powstają nowe grupy i stowarzyszenia, które są bardzo aktywne na swoim terenie. Chcemy dalej działać na rzecz ożywiania społeczności lokalnej i wpłynąć na rozwój przed-

siębiorczości społecznej - powiedziała Ewa Gałka, prezes zarządu Centrum PISOP. Stowarzyszenie jest bardzo dobrze znane w regionie poznańskim. - Pracują tutaj wspaniali ludzie - przyznała współpracująca z centrum od początku jego istnienia Krystyna Szymańska, prezes Towarzystwa Pomocy Potrzebującym im. Świętego Brata Alberta „Nadzieje” w Śremie. - Jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy z Centrum PISOP. Ostatnio wspólnie zrealizowaliśmy projekt „Kapitalna Zmiana”, w który włączyło się wiele osób. Członkom PISOP-u życzę, by odnosili jak najwięcej sukcesów i pozyskiwali coraz więcej partnerów, którzy także im będą pomagać - powiedziała Katarzyna Wiśniewicz z Urzędu Gminy w Krzemieniewie. (bor)

Przewodniczący Rady Miasta Leszna Piotr Olejniczak nie wystartuje w wyborach samorządowych z listy SLD. - Zrezygnował z przyczyn osobistych - ujawnił szef partii w Lesznie Wiesław Szczepański. Czy w takim razie w ogóle wystartuje? Sam Olejniczak odmawia komentarzy. - Będą później – mówi. W poprzednich wyborach do miejskiego samorządu Piotr Olejniczak, jako ówczesny szef Platformy Obywatelskiej, startował z listy tej partii. Później jednak drogi z Platformą się rozeszły i Olejniczak od ponad roku był niezależnym radnym, a do tego przewodniczącym Rady Miasta Leszna. W samorządzie takim jak leszczyński, gdzie o wyborczym sukcesie decyduje wsparcie partii, niezależni nie mają jednak łatwo. Dlatego od kilku miesięcy szukają możliwości „przygarnięcia” ich

przez ugrupowania. Marek Wachowski wstąpił do Platformy, a Lewica przyznawała, że prowadzi rozmowy z Zenonem Kurtem i Piotrem Olejniczakiem. Okazuje się jednak, że przewodniczącego Rady Miasta Leszna na liście SLD, a właściwie Komitetu Tomasza Malepszego „Lewica dla Leszna” nie będzie. Poinformował o tym poseł Wiesław Szczepański. -Rozmawialiśmy kilkakrotnie – powiedział – ale ostatecznie pan Olejniczak zrezygnował. Zrobił to, jak mówi poseł, z powodów osobistych. Na liście będzie natomiast Zenon Kurt, także były radny PO. -Wystartuje w czwartym okręgu wyborczym, w którym mieszka – mówi poseł Szczepański. Chcieliśmy poprosić Piotra Olejniczaka o podanie powodów jego decyzji, jednak odmówił nam komentarza. -Będzie, ale nie teraz – odpowiedział. Nie chciał też powiedzieć, czy w ogóle wystartuje w wyborach samorządowych. (jad)

Wszedł wprost pod ciężarówkę

Śmiertelne potrącenie 60-letni mieszkaniec Oporówka zginął na drodze potrącony przez samochód. Kierowca prawdopodobnie nie miał szans na reakcję, pieszy wszedł na drogę z prawej strony, wprost pod koła ciężarówki. Wypadek zdarzył się w sobotę tuż przed godz. 22.00 na drodze Oporówko – Poniec.

- Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna wtargnął nagle na jezdnię, wprost pod koła ciężarowego mercedesa. Doznał bardzo poważnych obrażeń, zmarł na miejscu – informuje Zbigniew Grygiel, dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Lesznie. Kierowca, mieszkaniec gm. Czempiń był trzeźwy. Dochodzenie trwa, policja wyjaśnia wszystkie okoliczności wypadku. (han)

Piwnica zniszczona

Pożar w domu Zmiany w Urzędzie Miasta Leszna na Miśnieńskiej Promocja się przeprowadza

Wydział Promocji i Rozwoju przenosi się na nowe miejsce – do budynku przy Alejach Jana Pawła II. Jest to spowodowane potrzebami Wydziału Dochodów i Windykacji, który jest bardziej „obłożony” przez klientów.

Wydział Promocji i Rozwoju trafia do niewielkiego budynku przy Alejach Jana Pawła II, gdzie kiedyś mieściło się archiwum Urzędu Wojewódzkiego, a w ostatnich latach funkcjonowała Jednostka Realizująca Projekt na Trzebani. Ponieważ projekt już zrealizowano, pojawiła się kwestia dalszego wykorzystania budynku. Prezydent Tomasz Malepszy postanowił, że trafią tam specjaliści od promocji miasta. Dotąd zajmowali oni jedno duże pomieszczenie na parterze głównej siedziby magistratu przy ul. Karasia; w drugim urzędowała

naczelnik wydziału. -Potrzeby promocji wciąż wzrastają – mówi Tomasz Malepszy – realizują oni wiele unijnych projektów, w związku z tym należy zatrudnić dwie kolejne osoby. - Na miejsce wydziału promocji trafią pracownicy Wydziału Dochodów i Windykacji. Jest on mocno „obłożony” przez interesantów – tłumaczy prezydent – należy im zapewnić jak najlepsze warunki. Drugie, mniejsze pomieszczenie przeznaczone będzie dla kontrolerów z NIK, RIO czy innych instytucji sprawdzających samorząd. (jad)

Pożar w nocy z niedzieli na poniedziałek postawił na nogi mieszkańców jednego z domów na ul. Miśnieńskiej w Lesznie. Przed godz. drugą zapaliły się materiały składowane w kotłowni. Nikomu nic poważnego się nie stało, zniszczona jest piwnica.

Jeszcze przed przyjazdem straży mieszkańcy opuścili budynek. Jedna osoba źle się poczuła, więc karetka zabrała ją do

szpitala na obserwację. Na miejsce zadysponowano trzy zastępy z leszczyńskiej PSP. Z powodu silnego zadymienia ratownikom trudno było ustalić źródło ognia. Akcja trwała ponad dwie godziny. – Na razie nie wiemy jaka była przyczyna, być może wypadnięcie żaru z pieca, albo zaprószenie – informuje Marek Marcinek z Komendy Miejskiej PSP w Lesznie. Straty sięgają 30 tysięcy złotych. Przede wszystkim zniszczone jest pomieszczenie piwnicy – opalone ściany, instalacje i piec centralnego ogrzewania. (han)


4

Wydarzenia

22 września 2010

List do redakcji

Przykry zgrzyt po udanej imprezie Po bardzo udanej imprezie Organizacji Turystycznej Leszno-Region, czyli rajdzie pieszym połączonym z piknikiem agroturystycznym i Piknikiem Szczęśliwych Stóp, sporej części uczestników miłe wrażenia zakłóciła jednak kontrola biletów przeprowadzona w autobusie MZK, którym wracali. Napisała do nas uczestniczka rajdu pieszego, która wybrała się nań z dwójką dzieci. Pani Joanna bardzo chwali sobie i rajd, i piknik w Jeziorkach. Jednak podczas powrotu specjalnie na tę imprezę zorganizowanym autobusem MZK natrafiła na kontrolerów. Okazało się, że towarzyszący jej chłopcy nie mieli legitymacji szkolnych uprawniających do ulgi. Efekt – dwa mandaty po 115 złotych. Wybuchł mały spór między pasażerką a kontrolerami z udziałem policjantów. - Rozumiem, że kontrolerzy wykonywali swoją pracę, ale uważam, że trochę zbyt gorliwie zinterpretowali regulamin MZK – pisze do nas pani Joanna - nie miałam zamiaru oszukania MZK, tylko wynikało to z braku ostatecznej

wiedzy na temat zasad obowiązujących w tej dodatkowej linii autobusowej. - Rzeczywiście, wiedzy zabrakło – przyznaje Jacek Domagała, zastępca dyrektora Miejskiego Zakładu Komunikacji. Zapytany o całą sprawę wyjaśnił, że kontrole przeprowadza dla zakładu firma Lespin, a umowa opiewa na określoną liczbę kontroli na wszystkich liniach, także specjalnych. Zdarzało się bowiem w przeszłości, że właśnie na nich kupowanie biletów było rzadkością. - Nieznajomość przepisów nie zwalnia z obowiązku ich przestrzegania – mówi Domagała. Wicedyrektor wyjaśnił przy tym, że już rozmawiał z panią Joanną i zaprosił ją do biura Lespinu, gdzie sprawa zostanie wyjaśniona. Kara 115 złotych jest bowiem stawką maksymalną, która jest nakładana w przypadku, gdy w siedmiu dniach nie przedstawi się firmie kontrolującej dokumentu uprawniającego do ulgi. Jeżeli ktoś przyjdzie w terminie, płaci tylko 23 złote. Pozostaje pytanie, co z rajdu i pikniku zapamiętają sami skontrolowani. (jad)

Starsze osoby zbyt ufne

Policjanci znów proszą księży o pomoc W najbliższym czasie z kościelnych ambon zostanie znów odczytany apel policji przestrzegający przed złodziejami okradającymi staruszków. Apel zawiśnie też w przykościelnych gablotach. To wynik powtarzających się co rusz kradzieży. W czwartek w Lesznie 79-letnia kobieta straciła ponad 1500 złotych. Staruszka wpuściła do mieszkania dwie kobiety, proponujące jej sprzedaż odzieży. Błyskawicznie straciła 1550 złotych, ukryte w szafie. Informacje o tego typu

przestępstwach policja podaje co kilka dni. Jak dotąd apele o ostrożność i ograniczone zaufanie nie skutkują. Niewiele pomogły też informacje odczytywane w kościołach. Policjanci nie ustają jednak w wysiłkach profilaktycznych. Dlatego przygotowują właśnie kolejny apel, który będzie przekazywany przez księży. - Wydrukujemy też specjalne ulotki – powiedział Radiu Elka Piotr Rosiński, rzecznik leszczyńskiej komendy – poprosimy, żeby zawisły one w kościelnych gablotach obok ogłoszeń parafialnych. Apel trafi do proboszczów w najbliższych dniach. (jad)

A co z żubrami? Misie do Niemiec lub do Gołuchowa

Dwa niedźwiedzie opuszczą leszczyńskie minizoo – to efekt interwencji ekologów i poleceń Dyrekcji Ochrony Środowiska. Nie wiadomo jeszcze jednak do końca, gdzie znajdą nowy dom. - Być może w Niemczech – mówi prezydent Tomasz Malepszy – ale dostaliśmy także ofertę z Gołuchowa, gdzie tworzony jest duży park dla zwierząt.

To, że niedźwiedzie muszą Leszno opuścić jest przesądzone właściwie od roku, czyli interwencji klubu Gaja, po stronie którego stanęła Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Zdaniem ekologów warunki w minizoo zupełnie nie odpowiadają wymogom. Poszukiwania nowego lokum wciąż jednak pozostają bez skutku. Ostatnio miasto dostało ofertę przeniesienia niedźwiedzic do Niemiec, do azylu dla zwierząt. - Mamy też propozycję z Gołuchowa, gdzie tworzony jest właśnie park tematyczny – mówi Tomasz Malepszy. Jednak na razie nie ma jeszcze konkretnych, zobowią-

zujących odpowiedzi z obu instytucji. Resort Środowiska przedstawił miastu wiele innych zaleceń dotyczących minizoo. Sprowadzały się one właściwie do tego, że musi być przeniesione w inne miejsce, bardziej spokojne. Prezydent twierdzi jednak, że to praktycznie niemożliwe. Dlatego zmieni się kwalifikacja tego miejsca – z minizoo na zwierzyniec. Po usunięciu niedźwiedzi pozostanie jeszcze kwestia innych zwierząt niebezpiecznych – zaliczane do nich są także makaki i żubry. Malepszy ma jednak nadzieję, że uda się je w Lesznie utrzymać. (jad)

Przegrali z automatem, więc go okradli

Niepogodzeni z porażką Leszczyńska policja zatrzymała dwóch mężczyzn, którzy włamali się do automatu hazardowego w Kąkolewie. Tłumaczyli, że przegrali na nim pieniądze i postanowili je odzyskać. Zrobili to ze sporą nawiązką.

Do włamania doszło w minioną sobotę. Sprawcy wyjęli z „jednorękiego bandyty” kasetę, w której było ponad 1500 złotych. Policjanci odnaleźli włamywaczy – okazali się nimi dwaj mieszkańcy powiatu leszczyńskiego: 49- i 23-latek. - Mężczyźni zeznali, że przegrali na automacie pewną

kwotę pieniędzy – mówi Piotr Rosiński z leszczyńskiej policji – tak ich to zirytowało, że postanowili odzyskać przegraną. Zaczekali, aż z lokalu wyjdą inni klienci i rozbili maszynę. Teraz za swój brak fair play odpowiedzą przed sądem. (jad)

Jarek Adamek

Zachęcamy, zniechęcamy Jak mówi stare powiedzonko: „Dobrze żarło i zdechło”. Na pikniku „Leszczyńskie smaki” i „Pikniku Szczęśliwych Stóp” - obie imprezy odbyły się w minioną niedzielę w Jeziorkach. Urządziła je Organizacja Turystyczna Leszno-Region, próbująca zrobić nic z niczego, czyli wylansować Leszno i okolice na drugi Paryż i Lazurowe Wybrzeże w jednym. Nie, zupełnie sobie nie kpię. OT ma kilka fajnych pomysłów i dobrze je realizuje – że wspomnę choćby Piknik Szybowcowy. Zresztą połączone pikniki w Jeziorkach też niczego sobie – impreza skromna, ale z dużym wdziękiem. Wdzięk miały dziewczyny ze święciechowskiej Maryni i mażoretki osieckiej orkiestry. Także panie, które ścigały się w szpilkach po miękkim gruncie. Co mi tam – sporo mieli go też panowie udeptujący kapustę. Było co jeść, co pić, była piękna okolica, pogoda... Czegóż się czepiać? Oczywiście zdolny upierdliwiec, taki jak ja, zawsze coś znajdzie. Na początek nazwa: otóż piknikowych nazw trochę dużo – i smaki, i stopy. Do tego rajd pieszy... Może połączyć wszystko w jedną nazwę, na przykład „Zimne nóżki w galarecie”. Ale to pikuś. Gorzej, że okazało się, iż w podstawionym po rajdzie specjalnym autobusie, mającym odwieźć zdrożonych pieszych rajdowiczów na ojczyzny łono pojawiły się „Kanary”. I złapały panią, która jechała z dwoma chłopcami na biletach ulgowych ale bez legitymacji. Pani zdaje się zrobiła niezłą aferę, wzywając na to wszystko policję. I żali się, że

musi wybulić po 115 złotych od chłopca. Pół niedzieli i pół poniedziałku dyskutowałem o tym z różnymi ludźmi. Od ważniaków z Leszno-Regionu i MZK po moich kolegów z firmy. I nie wiem, co o tym wszystkim sądzić. Oczywiście Leszno-Region ma rację, że zdarzało się, że w przeszłości w podstawione autobusy pakowali się wszyscy, a biletów nie kupował nikt. Oczywiście, że organizacji na dorobku nie stać, żeby fundować czartery i wozić gości za friko. Oczywiście rację ma też MZK, że obowiązuje regulamin przewozów. I że stoi tam zarówno na jakich zasadach jeździmy autobusami. Pochwalam kontrole i ściganie gapowiczów – za ich „oszczędność” płacą inni: ci, którzy bilety uczciwie kupują i wszyscy podatnicy, z których kasy idzie dotacja do MZK. Ścigać, pewnie że ścigać. Tylko czy na pewno tym razem? Wyobraźcie sobie, że tym autobusem jechało z trzydzieści osób. Trzydzieści mniej więcej zadowolonych osób, które pobyły sobie na świeżym powietrzu, pojadły chleba ze smalcem, popiły wina, popatrzyły na (w zależno-

ści od płci i upodobań) zgrabne tancerki czy smukłych tancerzy. Myślicie, że dziś te trzydzieści osób opowiada w pracy czy w szkole o spacerze, smalcu, winku czy tańcach? Wątpię. Raczej o kontroli biletów zakończonej awanturą. I cały wysiłek pomysłowych ludzi z Promocji Miasta, Informacji Turystycznej, koła gospodyń, zespołów i tych magików od stóp idzie w diabły. A że w Polsce złe wrażenia rozchodzą się lepiej niż dobre, ciężko będzie pewnie parę osób namówić na kolejną imprezę. Nie, Szanowni Państwo. Nie jestem aż takim mądralą, żeby wymyślić dobre wyjście z tej sytuacji. Wozić ludzi za darmo – za pieniądze podatników? Znaleźć sponsora na autobusy? Wprowadzić specjalne bilety, sprzedawane na miejscu? Wylać dziecko z kąpielą i nie robić żadnych kursów, specjalnych linii i innych fanaberii? I po prostu nie robić żadnych imprez? Nie mam pojęcia. To prawdziwy dylemat. Blednie przy nim moja frustracja, że nie było mi dane załapać się na masaż stóp. Bo, jak mówił Vincent Vega, jestem mistrzem w masowaniu stóp.


Sport

22 września 2010

Polonia spadła z fotela Można prowadzić grę, mieć optyczną przewagę i przegrać 1:4? Okazuje się, że futbol jest tak przewrotny, że nawet taka sytuacja jest możliwa. Polonia Leszno była lepszą drużyną na boisku w Rypinie, a mimo to uległa miejscowemu Lechowi.

Lech Rypin to wyjątkowo niewygodny rywal dla Polonistów. Podopieczni trenera Jerzego Radojewskiego nie czują się najlepiej na tamtejszym boisku. Przed rokiem polegli w Rypinie 0:4. W tym sezonie starcie z Lechem miało wyjątkową wagę. Stawkę był bowiem fotel lidera III ligi. Długo nic nie wskazywało, by Polonia mogła go stracić. Leszczynianie grali uważnie, mieli przewagę w środku pola i wydawało się, że bramki dla gości są tylko kwestią czasu. Niestety na losach pojedynku zaważyła bardzo kontrowersyjna sytuacja z 35 minuty. Spadająca piłka otarła się o rękę Macieja Gendka i sędzia podyktował rzut karny dla Lecha. – Wyjątkowo pochopna decyzja, jeżeli nawet rzeczywiście Maciej musnął piłkę, to nie zmienił w żaden sposób toru lotu piłki, nie uzyskał w ten sposób żadnej korzyści – podkreśla trener Radojewski. Karnego na bramkę zamienił Jakub Feter, a Poloniści długo nie mogli się po tej sytuacji otrząsnąć. - Byliśmy zdenerwowani, sfrustrowani, rozkojarzeni i za chwilę straciliśmy drugą bramkę – dodaje Radojewski. Daniel

Tomczak odbił wprawdzie strzał Pawła Piceluka ale wobec dobitki Pawła Komorowskiego był bezradny. Pierwsza połowa zakończyła się przy prowadzeniu gospodarzy 2:0. Po zmianie stron Poloniści ruszyli zdecydowanie do ataku. – Nic nam nie pozostało – mówi trener leszczynian. Goście mieli miażdżącą przewagę, długo właściwie nie schodzili z połowy Lecha. Rypinianie jednak zamurowali dostęp do własnej bramki i Polonia nie mogła sobie poradzić ze sforsowaniem zagęszczonych szyków obronnych. Tymczasem Lech czekał na kontrę. W 52’ minucie błąd w asekuracji popełnił Fabian Lipiec, a Bartosz Dobroński strzelił na 3:0. Kolejna stracona bramka nie podcięła skrzydeł piłkarzom z Leszna. Nadal atakowali, mieli dużą przewagę, brakowało im jednak klarownych sytuacji pod bramką Lecha. W 67’ gospodarze wyprowadzili kolejną kontrę. Paweł Pice-

luk przebiegł z piłką pół boiska i pokonał Tomczaka. O odrobieniu strat Polonia mogła już w tym momencie zapomnieć. Do końca jednak grała ambitnie i na osłodę zaliczyła w 82 minucie honorowe trafienie. Ładnym strzałem z dystansu popisał się Łukasz Glapiak. Polonia przegrała w Rypinie z Lechem 1:4 straciła na rzecz swojego sobotniego rywala fotel lidera III ligi. Szukanie sprawiedliwości w piłce nożnej jest pozbawione sensu, ale wynik meczu w Rypinie nie oddaje tego, co działo się na murawie. - Tym większa jest nasza frustracja, bo nie zasłużyliśmy na przegraną. Lech niczym nie zachwycił i trudno uznać, że był od nas piłkarsko lepszy – podsumował rozgoryczony trener Radojewski. W najbliższej kolejce Polonię czeka kolejny mecz na wyjeździe. Zmierzą się z Lubuszaninem w Trzciance.

Lech Rypin

7

16

5

1

1

20-14

Polonia 1912 Leszno

7

14

4

2

1

15-10

Calisia Kalisz

7

14

4

2

1

15-8

Górnik Konin

7

14

4

2

1

11-7

Victoria Koronowo

7

10

2

4

1

10-11

Unia Swarzędz

7

10

3

1

3

8-8

Wda Świecie

7

10

3

1

3

13-13

Unia Janikowo

7

10

3

1

3

8-8

TS 1998 Dopiewo

7

9

2

3

2

10-6

Chemik Bydgoszcz

7

9

3

0

4

8-10

Notecianka Pakość

7

8

2

2

3

10-13

Unia Solec Kujawski

7

7

2

1

4

9-11

Piast Kobylin

7

7

1

4

2

11-10

Lubuszanin Trzcianka

7

7

2

1

4

12-11

Mieszko Gniezno

7

6

2

0

5

6-15

Włocłavia Włocławek

7

4

1

1

5

10-21

Z dużym niedosytem kończy się XIX Balonowy Puchar Leszna. Kapryśna pogoda pozwoliła na rozegranie tylko czterech konkurencji w dwóch lotach – minimum dla zawodów liczonych do Pucharu Polski. Zwyciężył Arkadiusz Iwański z Włocławka, latający na balonie Gaspol. Najlepszy z leszczyniaków, Zbigniew Jagodzik, zajął trzecie miejsce. Obawy o pogodę tuż przed zawodami były tak duże, że ich rozegranie można uznać za sukces. Jednak wśród dwudziestu pilotów, którzy do Leszna przyjechali, czuć niedosyt. Udało im się polatać tylko dwa razy: w czwartkowe popołudnie nad Lesznem, w piątek po południu zaś nad Dolskiem. Inne próby i przymiarki skutecznie uniemożliwiał zachodni wiatr, zbyt silny żeby bezpiecznie wystartować i wylądować. Jeszcze w sobotnie popołudnie ważyły się losy lotu, jednak ostatecznie dyrektor sportowy, Jerzy Borowski, rozłożył ręce w geście bezsilności. Tak więc do ustalenia miejsc „na pudle” musiały wystarczyć wyniki czterech konkurencji. Najwięcej zebrał ich Arkadiusz Iwański z Włocławka, latający balo-

nem Gaspol. Drugie miejsce zajął Litwin Mindaugas Lycius na balonie Alita, a na najniższym stopniu podium stanął leszczyński pilot Zbigniew Jagodzik, latający balonem Nexbau. W pierwszej dziesiątce znalazł się Bogdan Prawicki (Mróz), który był ósmy. Miejsca pozostałych leszczynian: Ewa Prawicka-Linke (Mróz) dwunasta, Paweł Soból (Akwawit) piętnasty i Henryk Jagodzik (Atlas) na dziewiętnastej pozycji. (jad)

Wygrana na inaugurację Znakomicie rozpoczęli sezon szczypiorniści Arotu Astromalu Leszno. W wyjazdowym meczu pokonali bardzo silną ekipę ŚKPR Świdnica 26:24. Trener Ryszard Kmiecik chwali wszystkich swoich podopiecznych za determinację i dobrą grę.

Fot. Jarek Adamek

Przez stopy i żołądek do serca

Leszno-Region tym razem postawiło na dużą koncentrację atrakcji. Najpierw rajd pieszy, w którym wzięło udział około stu osób. Z Leszna przemaszerowali oni do Jeziorek, gdzie przy dworku rozłożył się piknik „Leszczyńskie Smaki”. Można było spróbować

Baloniarze przegrali z wiatrem

Pierwszy mocny rywal pokonany

Kolejny festyn zorganizowany przez Leszno-Region

Bieg w szpilkach i deptanie kapusty to tylko niektóre atrakcje Pikniku Szczęśliwych Stóp oraz Pikniku Agroturystycznego „Leszczyńskie Smaki”, który odbył się w Jeziorkach. Duża część jego uczestników przybyła na miejsce pieszo w ramach rajdu „Pieszo przez Leszno-Region”.

Puchar Leszna jedzie do Włocławka

Fot. Jarek Adamek

Przeważali, ale polegli

5

zupy, dań z grilla, ciast, a nawet wina. Było tez bardzo dobrze zaopatrzone stoisko Koła Gospodyń Wiejskich z Popowa, na którym można było skosztować wyrobów pań gospodyń, w tym śledzi po leszczyńsku i nalewki. Nowością imprezy był Piknik Szczęśliwych Stóp – zorganizowany głównie z myślą o piechurach, ale adresowany do wszystkich, których stopy niosą przez życie. Organizatorzy przygotowali wiele konkursów – najbardziej spektakularne były wyścigi w szpilkach na miękkim gruncie czy zawody w deptaniu kapusty. Nagrodami zaś był zazwyczaj masaż stóp w wykonaniu prawdziwych profesjonalistów. (jad)

Zarówno leszczynianie, jak i świdniczanie celują w pierwszą ligę, nic dziwnego, że mecz zapowiadał się i był bardzo emocjonujący. Ku radości kibiców Arotu Astromalu, gospodarze nie wykorzystali atutu własnego boiska, nie pomogły też dość znaczne wzmocnienia w ekipie. Od początku meczu przewagę mieli goście z Leszna. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 11:9 dla Arotu. Dopiero w drugiej części spotkania i to w ostatnich minutach, gospodarzom udało się zdobyć

przewagę. Przez bardzo krótki czas prowadzili jedną bramką. Leszczynianie jednak zmobilizowani szybko wyrównali, a w ostatnich sekundach dorzucili jeszcze dwie bramki i mecz zakończył się wygraną Arotu Astromalu Leszno 26:24. - Mecz bardzo ciekawy, od początku do końca. Chciałbym pochwalić wszystkich chłopaków za wolę walki, szczególnie w końcówce spotkania. Bardzo dobrze grali w obronie. Było kilka błędów taktycznych w ataku. Wprawdzie tutaj akurat nie miały większego wpływu na wynik spotkania, ale jest to jeden z elementów, który musimy wyeliminować. Najważniejsze, że wygraliśmy, dwa punkty na inaugurację sezonu bardzo cieszą - podsumowuje trener Ryszard Kmiecik. Bramki dla leszczyńskiej drużyny zdobyli: Giernas i Łuczak po 8, Wierucki 4, Tórz 3, Kajzer 2 oraz Matuszewski 1. W sobotę 25.09. Arot Astromal będzie gościł drużynę z Obornik Wielkopolskich. Mecz rozpocznie się wcześniej niż zazwyczaj, bo już o godz. 17.00. – Chcieliśmy umożliwić kibicom także oglądanie zawodów Grand Prix na żużlu, stąd zmiana czasu rozpoczęcia spotkania, na który serdecznie zapraszamy – dodaje Kmiecik. (han)


6

Sport

22 września 2010

Mamy złoto, Kołodziej najlepszy Finał IMP w Zielonej Górze

Ostatnie dni przed finałem IMP w Zielonej Górze upłynęły pod znakiem spekulacji, czy w zawodach wystartuje ośmiokrotny mistrz Polski, triumfator sprzed roku, Tomasz Gollob. Zdaniem wielu fachowców, powi-

nien się raczej skupić na walce o pierwszy tytuł mistrza świata, a udział w IMP byłby niepotrzebnym ryzykiem. Gollob długo nie zabierał oficjalnego stanowiska w dyskusji, wreszcie wydał komunikat, w którym poinformował, że nie wystartuje w zielonogórskich zawodach z powodu zatrucia pokarmowego. Golloba w Zielonej Górze zabrakło, ale nie zabrakło emocji. Już w pierwszym wyścigu żużel najwyższej próby zaprezentowali żużlowcy Unii: Janusz Kołodziej i Jarek Hampel. Najpierw Jarek minął Janusza, po czym mistrz Polski z 2005 roku się odgryzł i zaciekle ścigał prowadzącego po świetnym starcie Roberta Kościechę. Zawodnik Polonii Bydgoszcz wyszedł obronną ręką i zainkasował dość nieoczekiwanie 3 punkty. Drugi wyścig wygrał zastępujący Golloba Rafał Dobrucki, ale zanim to się stało, w pierwszej odsłonie tej gonitwy bardzo groźny upadek zaliczyli Krzysztof Buczkowski i Tomasz Gapiński. Dla zawodnika Stali Gorzów w tym momencie finał IMP się zakończył, gdyż został odwieziony

do szpitala. Wyścigi w pierwszej serii wygrywali również Sebastian Ułamek i Krzysztof Kasprzak, który po wspaniałym ataku w czwartej potyczce wyprzedził Damiana Balińskiego. Po drugiej serii samodzielnym liderem z dwoma zwycięstwami na koncie został Ułamek. Po 5 „oczek” mieli Kołodziej i Kasprzak, którzy zresztą dostarczyli kibicom sporą dawkę emocji w szóstym biegu. Wychowanek Unii Leszno miał już Kołodzieja „na widelcu”, ale zachował się jak gentelman, zostawił miejsce atakującemu po zewnętrznej rywalowi i na mecie zjawił się za żużlowcem Unii Leszno. Z trójki liderów w kolejnej serii 3 punkty do dorobku dopisali Kołodziej i Kasprzak, Ułamek tym razem wjechał na metę jako trzeci. Obecni na stadionie leszczyńscy kibice doczekali się wreszcie także pierwszego biegowego zwycięstwa Jarka Hampela, który w swoich dwóch pierwszych startach był zaskakująco wolny. Na koncie „Małego” pojawiło się w tym momencie 5 punktów. Damian Baliński zgromadził „oczko”

Fot. Jarek Pabijan

Po piętnastu latach przerwy żużlowiec Unii Leszno wreszcie założył czapkę Kadyrowa. Pod nieobecność Tomasza Golloba finał Indywidualnych Mistrzostw Polski na żużlu w Zielonej Górze miał dwóch bohaterów. Wspaniały bój o złoto stoczyli Krzysztof Kasprzak i Janusz Kołodziej. Górą był żużlowiec Unii Leszno. Na trzeci stopień podium wskoczył Rafał Dobrucki.

mniej od klubowego kolegi. W czwartej kolejce Baliński nie poprawił dorobku, za to Hampel zwyciężył zdecydowanie i zgłosił gotowość do walki o medal. Chyba jednak nie ten z najcenniejszego kruszcu, bo po zielonogórskim torze dużo szybciej od rywali „fruwali” w dalszym ciągu Kołodziej i Kasprzak. Oni wygrali swoje biegi i mieli na koncie po 11 punktów. Hampel uzbierał 8, tyle samo co Rafał Dobrucki. Losy medali ważyły się do ostatniego wyścigu. Kołodziej dość nieoczekiwanie przegrał z Adrianem Miedzińskim i musiał czekać na to, co w dwudziestym biegu zrobi Krzysztof Kasprzak. „Kasper” pojechał fantastycznie, do ostatnich merów walczył z Piotrem Protasiewiczem, z walki w wychowankiem Falubazu wyszedł zwycięsko, ale przed nim na mecie zameldował się Rafał Dobrucki. Takie rozstrzygnięcie oznaczało, że zastępujący Tomasza Golloba Rafał Dorucki wskoczył na trzeci stopień podium, a Kasprzak zmierzy się w wyścigu dodatkowym o złoto. Przed rokiem ci żużlowcy w Toruniu stoczyli bój o srebrny medal. Górą wówczas był zawodnik Unii Leszno, Krzysztof Kasprzak. W Zielonej Górze także triumfował jeździec leszczyńskiej Unii. Janusz Kołodziej już na wyjściu z drugiego łuku miał sporą przewagę nad Kasprzakiem i pewnie zmierzał po drugi w karierze tytuł mistrza Polski. Pierwszy wywalczył jeszcze jako junior w 2005 roku na domowym torze w Tarnowie. - Była nerwówka, bo musiałem skorzystać w decydującym wyścigu z innego motocykla, w pierwszym nawaliło sprzęgło. Niesamowita sprawa, bo ten motor nie był nawet rozgrzany – powiedział tuż po dodatkowym

biegu mistrz kraju. - Czuje się jakbym był pierwszy, bo przegrać z tak dysponowanym Januszem to żadna ujma. Jest w tym roku tak szybki, że nikt go nie może zatrzymać – stwierdził Kasprzak. Dodajmy, że złoto Janusza Kołodzieja to pierwszy krążek IMP z najcenniejszego kruszcu dla żużlowca Unii Leszno od piętnastu lat. W 1990 roku na najwyższym stopniu podium stał ojciec Krzysztofa Kasprzaka – Zenon. 1. Janusz Kołodziej (Unia Leszno) 13+3 (2,3,3,3,2) 2. Krzysztof Kasprzak (Tauron Azoty Tarnów) - 13+2 (3,2,3,3,2) 3. Rafał Dobrucki (Falubaz Zielona Góra) - 11 (3,0,2,3,3) 4. Adrian Miedziński (Unibax Toruń) - 9 (0,3,1,2,3) 5. Jarosław Hampel (Unia Leszno) - 8 (1,1,3,3,0) 6. Maciej Kuciapa (Marma Hadykówka Rzeszów) - 8 (1,1,2,1,3) 7. Sebastian Ułamek (Tauron Azoty Tarnów) - 7 (3,3,1,u,0) 8. Robert Kościecha (Polonia Bydgoszcz) - 7 (3,1,0,1,2) 9. Piotr Protasiewicz (Falubaz Zielona Góra) - 7 (2,0,2,2,1) 10. Mateusz Szczepaniak (PSŻ Lechma Poznań) - 7 (1,2,1,2,1) 11. Grzegorz Zengota (Falubaz Zielona Góra) - 6 (3,3) 12. Michał Szczepaniak (Start Gniezno) - 6 (1,2,1,2,0) 13. Krzysztof Buczkowski (GTŻ Grudziądz) - 6 (2,0,2,1,1) 14. Krzysztof Jabłoński (Start Gniezno) - 5 (0,3,0,0,2) 15. Damian Baliński (Unia Leszno) - 5 (2,2,0,0,1) 16. Dawid Stachyra (Lotos Wybrzeże Gdańsk - 2 (0,1,0,1,d) 17. Daniel Jeleniewski (Betard WTS Wrocław) - 0 (0,0) 18. Tomasz Gapiński (Caelum Stal Gorzów) - 0 (w,-,-,-,-)


Program telewizyjny

7


8

Program telewizyjny


Program telewizyjny

9


10

Program telewizyjny


22 września 2010

Busz i Padurski wśród najlepszych na świecie

Medalowy Tiger Z medalami Mistrzostw Świata w taekwondo wróciła z Wielkiej Brytanii reprezentacja Tigera Dzierżoniów. W jej składzie było dwóch przedstawicieli naszego regionu: Łukasz Busz z Ponieca i Filip Padurski z Gostynia.

Choć klub w nazwie ma Dzierżoniów, to jego sekcje działają między innymi w Gostyniu, Kościanie i Poniecu. - To nasz pierwszy wyjazd na tego typu zawody. Tym bardziej jestem

zadowolony ze zdobyczy medalowej - przyznaje trener Sebastian Maniak. Trudno się z tym nie zgodzić, bo sześciu zawodników zdobyło na Wyspach jedenaście krążków. Konkurencja była duża. Do angielskiego Telford przyjechało prawie 2000 miłośników taekwondo z 40 krajów świata, od Australii, Kanady, Brazylii, USA, Argentyny, Nepalu po Norwegię. Pochodzący z Ponieca Łukasz Busz zdobył dwa medale: srebro indywidualne i brąz w drużynie. Wszystkie swoje walki wygrywałem zdecydowanie, ta finałowa o złoto z reprezentantem Walii, tak do końca nie przebiegła po mo-

jej myśli, ale generalnie jestem zadowolony, to mój największy sukces w karierze - mówił wicemistrz świata. Wielkie powody do satysfakcji miał również gostynianin Filip Padurski. Z Telford wrócił z dwoma brązowymi medalami. Okazuje się że w Wielkiej Brytanii zawodnicy Tigera otrzymali dość nieoczekiwane wsparcie. Z pomocą przyszedł im żużlowiec leszczyńskiej Unii. - Chciałbym przekazać specjalne podziękowania dla Leigh Adamsa i jego teamu, za pomoc w transporcie, na miejscu w Telford i okolicy – zakończył trener Sebastian Maniak.

Juniorzy ścigali się na Smoczyku

Bracia Musielakowie na podium Żużlowa młodzież walczyła w Lesznie w kolejnej rundzie Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Wielkopolski. Wygrał zawodnik z największym doświadczeniem w całej stawce, Sławek Musielak. Na trzecim stopniu podium stanął jego brat, Tobiasz.

Młodzieżowe Indywidualne Mistrzostwa Wielkopolski to z reguły poligon doświadczalny dla najmłodszych zawodników.

Wielkie chęci pokazania się z jak najlepszej strony zwykle nie idą w ich przypadku w parze z umiejętnościami, a w takich okolicznościach nie trudno o niebezpieczne sytuacje i upadki. Zawody na stadionie Smoczyka potwierdziły tę regułę. Na szczęście kraksy kończyły się szczęśliwie Na liście startowej turnieju pojawiło się też kilu żużlowców z ligowym doświadczeniem i to oni nadawali ton rywalizacji. Ostatecznie zwyciężył ten najbardziej doświadczony i najlepiej znający leszczyński tor, Sławek Musielak. Zgromadził 14(3,3,2,3,3) punktów, a jedynej porażki doznał w dwunastym wyścigu ze swoim młodszym klubowym kolegą, Mateuszem Łukaszewskim. Drugi był Bartosz Zmarzlik ze Stali Gorzów, on również zakończył zawody z 14 (3,2,3,3,3). Jego

jedynym pogromcą był Sławomir Musielak. Trzecie miejsce z dorobkiem 13(3,3,2,3,2) punktów zajął wychowanek leszczyńskiego klubu, w tym roku wypożyczony do rawickiego Kolejarza, młodszy brat Sławka, Tobiasz Musielak. Przed skromną grupą kibiców, która w czwartkowe popołudnie zechciała obejrzeć juniorskie ściganie na Smoczyku zaprezentowało się jeszcze troje żużlowców Unii. Piotr Pawlicki jr uzbierał 10(3,3,2,1,1) i został sklasyfikowany na piątej pozycji, Mateusz Łukaszewski 8(2,1,3,0,2) był siódmy, a tuż za nim zawody zakończył Kamil Adamczewski 8(2,w,1,2,3). W klasyfikacji generalnej MIMW prowadzi Bartosz Zmarzlik. Najlepszy z leszczynian, Piotr Pawlicki jr jest czwarty.

Liga kręglarzy w tym roku wyrównana

Nie dali rady Tucholance Zimny prysznic spadł na głowy kręglarzy Polonii Leszno w Tucholi. Dość nieoczekiwanie ulegli miejscowej Tucholance 2:6. – Ta porażka tylko potwierdza, że liga w tym sezonie będzie bardzo ciekawa i wyrównana – stwierdził kierownik sekcji kręglarskiej Polonii, Ireneusz Kaczmarek.

Po przekonującym zwycięstwie z Sokołem Brzesko w pierwsze kolejce, Poloniści byli faworytem starcia w Tucholi. Niestety zagrali nierówno i to zdecydowało o porażce różnicą 33 kręgli - 3335:3303. Punkty dla Polonii zdobywali: Mikołaj Konopka 588, Marek Majer 580, Michał Szulc 560, Adrian Szulc 555, Artur Piosik 529. Ekipie z Leszna przytrafił się także jeden fatalny rezultat. Jakub Majchrzak, Bartosz Włodarczyk i Sebastian Piosik strącili wspólnie tylko 491 kręgli. – Ten wynik w dużej mierze zaważył na końcowym rezultacie – podkreśla Kaczmarek. – Mam nadzieję, że był to typowy zimny prysznic, pierwsze koty za płoty i w kolej-

nych meczach Polonia zagra już tak, jak w pierwszym spotkaniu sezonu. Wniosek po dwóch kolejkach jest jeden, liga będzie ciekawa; już teraz doszło do kilku nieoczekiwanych, a nawet sensacyjnych rozstrzygnięć – dodał. Kolejny mecz o punkty Poloniści

zagrają dopiero za dwa tygodnie. W najbliższy weekend kręglarze będą walczyć w Pucharze Leszna połączonym z jubileuszem Sportingu. Zawody będą jednocześnie pierwszą eliminacją nowej imprezy kręglarskiej w kalendarzu, Grand Prix Polski.

Sport 11

Baliński tuż za podium

Kołodziej ze Złotym Kaskiem Janusz Kołodziej przeszedł do historii jako zwycięzca dwóch turniejów o Złoty Kask w jednym sezonie. W kwietniu wygrał zaległe zawody z zeszłego roku, a w ubiegłym tygodniu dorzucił triumf na torze w Częstochowie.

Początek zmagań w wykonaniu wychowanka Unii Tarnów nie był idealny. W dwóch seriach Kołodziej zgromadził 4 oczka i o dwa ustępował niepokonanemu w tej fazie turnieju Sebastianowi Ułamkowi oraz o punkt klubowemu koledze Damianowi Balińskiemu. Ułamek niespodziewanie przegrał swój kolejny start, Janusz natomiast nie popełniał błędów i po szesnastu biegach miał na koncie 10 „oczek”, tyle samo do Baliński. Stawce przewodził jednak z 11 punktami Adrian Miedziński. Żużlowiec Unibaxu w swoim ostatnim starcie wpadł na metę dopiero jako trzeci i zawody

zakończył z 12 (3,2,3,3,1) punktami. W tym momencie było wiadomo, że jeśli któryś z leszczyńskich Byków wygra dziewiętnasty bieg, zwycięży w całym turnieju. Janusz Kołodziej nie zaprzepaścił szansy na drugi triumf w Złotym Kasku w tym sezonie. Na najwyższy stopień podium wskoczył gromadząc w zawodach 13( 1,3,3,3,3) punktów. Drugie miejsce przypadło Miedzińskiemu. Damian Baliński po pięciu seriach miał 11(2,3,2,3,1) i o trzecią lokatę musiał powalczyć z Piotrem Protasiewiczem (0,2,3,3,3). Pierwszy minął w nim linię mety żużlowiec Falubazu i to on cieszył się z miejsca na podium. To nie było jedyne dodatkowe starcie w turnieju. Wyścig o piątą lokatę wygrał Krzysztof Kasprzak, pokonując klubowego kolegę Sebastiana Ułamka. Pozostali przedstawiciele naszego regionu zajmowali następujące miejsca: dziewiąty był Piotr Świderski 8(2,3,1,0,2), na jedenastym miejscu ściganie zakończył Ronnie Jamroży 5(1,2,0,0,2), a na szesnastym Robert Miśkowiak 1(1,0,0-,-).

Muszą ściągnąć zastępstwo

Koniec sezonu dla Drzewińskiej? Bardzo złe wieści z obozu leszczyńskich koszykarek. Kontuzja Oli Drzewińskiej okazała się dużo poważniejsza niż przypuszczano. Skrzydłowej Super Polu Tęczy najprawdopodobniej nie zobaczymy w tym sezonie na parkietach.

Ola Drzewiński kontuzji nabawiła się podczas turnieju towarzyskiego w Bydgoszczy. – Wyglądało to niegroźnie, wydawało nam się, że będzie to zwykłe stłuczenie, tymczasem diagnoza jest bardzo zła. Szczegółowe badanie wykazało, że Ola ma zerwane więzadło krzyżowe, a to oznacza, iż może w tym sezonie nie zagrać – wyjaśnia trener Jarosław Krysiewicz. Szanse na powrót kapitan

leszczyńskiego zespołu na parkiet na końcówkę sezonu są znikome. – Sam miałem podobną kontuzję i przyznam, że jest to właściwie nierealne. Tym bardziej, że sezon jest wyjątkowo krótki. Wprawdzie są nowoczesne metody, które skracają leczenie do trzech miesięcy i Ola spotka się z jednym z takich specjalistów w Poznaniu, ale osobiście w takie cuda nie wierzę. Pewne jest jednak, że nie zostawimy Oli samej, zapewnimy jej pomoc – deklaruje Krysiewicz. Drzewińska jest jedną z liderek leszczyńskiej drużyny. By myśleć o nawiązaniu walki w lidze klub musiał załatać powstałą lukę w składzie. W trybie pilnym zebrał się zarząd, by ocenić możliwości budżetowe przed szukaniem wzmocnień. Decyzje zapadły bardzo szybko, po przejrzeniu otrzymanych od agentów ofert, klub zaprosił na tygodniowe testy koszykarkę z Chorwacji.


12

Ogłoszenia drobne Ogłoszenia przez sms!

Wyślij SMS-a pod numer 79567 z treścią ogłoszenia bez polskich znaków, pierwsze słowo: dodatek Ogłoszenie - maksymalnie do 160 znaków - bez drukowanych liter. Ogłoszenia wysłane do piątku - do godziny 16.00 ukażą się w najbliższym środowym wydaniu gazety bezpłatnej „Dodatek”. Koszt ogłoszenia to 9 zł netto (10,98 zł brutto).

Wysłanie smsa z ogłoszeniem - oznacza akceptację regulaminu umieszczania ogłoszeń, który dostępny jest w redakcji. AGD/RTV

NIERUCHOMOŚCI

SPRZEDAM meblościankę popielato czarną cena 200zł. Proszę dzwonić rano. 698 252 237

WYNAJMĘ 3 pokojowe mieszkanie. Leszno, ul.Grunwaldzka. 782 170 003

SPRZEDAM kuchenkę gazową z piekarnikiem elektrycznym, w 100% sprawna, mało używana, dwuletnia. Cena 590zł (do negocjacji). 663 204 003 HP CM1312, urządzenie wielofunkcyjne: skaner, drukarka, kopiarka, fax. Cena bez tonerów 500zł, cena z tonerami 750zł. 666 868 561 RADIA samochodowe w stanie bardzo dobrym. 697 832 732 SKRZYNIA basowa Magnat + wzmacniacz. Moc 600w + wzmacniacz, cena za komplet 500zł. 697 530 734

MEBLE STOLIK pod tv, ze szkaną półeczką, pod tv, ok.40-42 cale, cena 60zł do uzgodnienia. 667 512 316 MEBLE BRW: szafa dwudrzwiowa, komoda z barkiem, witryna, stolik pod telewizor, ława w kolorze olcha. Meble zadbane. Cena 1500zł. 605 971 813

SPRZEDAM kawalerkę w Lesznie, ul. Wojska Polskiego, 37m2, pierwsze piętro, indywidualne ogrzewanie gazowe, blok ocieplany. 600 441 735 SPRZEDAM garaż os.Ogrody, w bloku 36-38, cena 21000zł. 796 120 355 ATRAKCYJNA kawalerka, Leszno Prochownia. Cena 99000zł. Powierzchnia: 28,50m2. 3 piętro. 507 010 597 DOM mieszkalny wraz z zabudowaniami. Żylice koło Rawicza. Prąd, woda, szambo, ogrzewani. 601 585 252, 609 859 916 DO WYNAJĘCIA pokój, kuchnia, łazienka, 35m2, bez wyposażenia. 609 081 536 po 16.00

WYNAJMĘ lokal do powierzchni 50m2 w Lesznie lub Kościanie. 504 030 662

SPRZEDAM kawalerkę 37m2, Leszno. 600 441 735 DZIAŁKI budowlane Grotniki. 609 020 004 145M2 - dom Leszno - Gronowo, na sprzedaż dom wolnostojący, usytuowany w świetnej lokalizacji. Działka o powierzchni 671 m2. Nowocześnie urządzony. 514 906 914 SPRZEDAM działkę budowlaną w Gronówku, 890m2. Podłączone media. Cena 60000zł. do negocjacji 601 534 913

PASSAT.

609 111 326

VW Passat, 2001r.

507 951 192

RENO 19, 1,7 benz. Tuningowany. Czerwona, 19954. 721 139 583

KOREPETYCJE. Język Angielski 502 411 527 TŁUMACZENIA przysięgłe, rejestracja aut z zagranicy. 663 751 811

4-POKOJOWE mieszkanie Gostyń. I piętro, nowa łazienka. 235000zł. 661 954 020

TRANSPORT, przeprowadzki. 601 055 529 POSADZKI maszynowe

663 369 660

JAŁÓWKĘ wysokocielną. 603 952 814 JAŁÓWKA cielna. SKUP bydła.

603 642 338 603 642 338

ARTYSTYCZNA fotografia ślubna MWFoto. www.michalwisniewski.net 605 624 851

RÓŻNE CZYTNIK kodów ls2208 USB, gwarancja. 601 764 730 KAMIENIE, grysy, łupki ogrodowe, kostki niesorty granitowe, ziemie torfowe i kwiatowe, kora - bardzo tanio!; żwir, piasek. 601 786 937, 65 529 61 96

PRAWO jazdy. Profesjonalne doszkalanie. 609 390 008 BRUKARSTWO

TANI węgiel z importu. Niemiecki brykiet do kominków. 601 786 937, 65 529 61 96

603 209 878

KOŁYSKA dla dziecka.

SUKNIA ślubna, rozm. 36, ecrue. 510 420 517

USŁUGI

LESZNO, ul.Przemysłowa 25. Tel. czynny całą dobę: 065 520 91 00, 609 205 982

POGOTOWIE pożyczkowe, pożyczka do 600zł. Natychmiast. 665 982 073

TELE TAXI 65 520 03 30; 605 890 330; z Orange komórki *4444.

FITNESS Klub Dla Pań, aerobik. Leszno, Armii Krajowej 15, KWADRAT. www.fitnessamazonka.eu 512 330 056

ZWIERZĘTA SPRZEDAM króliki, srokacze, kalifofnia. 503 039 056

BERNEŃCZYK.

603 56 37 76

SZCZENIAKI 3 miesięczne cocer spaniel, beagel. Goniembice. 723 469 727

USŁUGI ogrodnicze.

609 570 191

CIESIELSTWO, dekarstwo. 502 668 126.

NAWIGACJE GPS - naprawa, serwis, usługi do negocjacji. Więcej informacji na: www.comp-tech.prv.pl 606 907 840 PEUGEOT 206, cena 17500zł, mały przebieg, 1.4, kolor srebrny, rok 2005r., Długie Stare. 665 068 179 MEGANE Coupe, gaz, cena 6500zł. Sprzedam lub zamienię na Audi a4 1.8 T(kombi). Pojemność (cm3): 1600, kolor: niebieski, rok: 1997. 608 755 650

BMW 116i, 2004r., bardzo zadbany, zero wkladu, 36500zł, zadbany, garażowany. 603 997 070

VECTRA B, cena 6200zł, 1996r., 1.8, kolor: fioletowy, Kłoda. 607 630 653 OPEL Corsa, 1999r., 1.2 16V, cena 6500zł. Kolor: biały, Krzemieniewo. 691 838 823 SEAT Toledo 1.9 TDI do negocjacji. Kolor: srebrny. Rok: 1999. 691 187 311

TERMAX wynajem - sprzedaż, klimatyzatory, osuszacze, kurtyny powietrzne. 603 603 514

NAJTAŃSZE nagrzewnice, Termax - Leszno. Sprzedaż - wynajem. 603 603 514

RENAULT Safrane, cena 4000zł, 2.0, 1996, Leszno. 667 562 205

MERCEDES W 210, zadbany, cena 12800zł, 2.2, zielony metalik, 1998. 603 494 302

ARANŻACJA i profesjonalne wykonczenia wnętrz, docieplanie elewacji, kompleksowa budowa domów. 503 048 311, 065 529 99 60 NOWY sezon treningów Karate Ju Jitsu w/g prof. dr K.Kondratowicza Zespół Szkół Technicznych, ul.Narutowicza - Leszno, w środy i piątki, od 17.30-19.00. 721 248 510

OPEL Astra, 7500zł, 1.6, rok: 2000. Auto zadbane i garażowane. Cena do negocjacji. 609 871 083

HONDA VTR, cena 6900zł, 1997r. Pojemność (cm3): 1000, kolor: czerwony. Osieczna. 694 223 733

ROWER damski 3-kołowy. 602 388 318 SPRZEDAM tanio stal zbrojeniową. 691 339 104

FORD Mondeo 2006r., 2.0, 27200zł, komputer pokładowy, bezwypadkowy, serwisowany w ASO, zarejestrowany w Polsce. Czarny. 607 891 383

SKODA Fabia kombi 1,2 HTP, 12700zł, 2003r, pierwszy włąściciel, bezwypadkowy, serwisowany, koła zapasowe zimowe. Niebieski. 603 786 451

ROLNICZE

SPRZEDAM dom w Starym Bojanowie, piętrowy, wolnostojący (200m2) w spokojnej okolicy wraz z budynkiem gospodarczym na działce o powierzchni 841m2. Dom jest podpiwniczony. 695 170 852, 691 401 899 ATRAKCYJNE mieszkanie z garażem. 56m2 na pierwszym piętrze, w tym 3 pokoje.Cena 20000zł. Mieszkanie po remoncie, częściowo umeblowane. 601 873 184

NAUKA

WYPOŻYCZALNIA sprzętu budowlanego, ogrodniczego. Leszno, Jackowskiego 13, www.omaha-leszno.pl 694 147 290

602 633 853

510 420 517

SPRZEDAM pomieszczenia gospodarcze. 785 639 980

GOLF IV 1997, 1.6SR, benzyna, bogato wyposażony, zadbany, przebieg 130tyś,. 664 112 020

KIEROWCA kat. C+E.

504 524 545

SPRZEDAM mieszkanie Rydzyna. 607 741 441

FOTEL 2-osobowy, rozkładany. 150 zł. 723 465 123

4 FELGI stalowe R-13 - Golf II. 721 268 112

PRACA na targowisku.

SPRZEDAM wózek inwalidzki. 723 505 867

SPRZEDAM garaż ul.Luksemburska. 783 695 183

PRZYCZEPA. Samochodowa lekka. Zarejestrowana, blaszana. 697 778 807

KOSMETYCZKA bez własnego lokalu nawiąże współpracę z salonem fryzjesrskim. Leszno lub Kościan. 504 030 662

4 POKOJOWE mieszkanie w Górze 75,5m2. 504 132 097

ZESTAW stół + 4 krzesła kute. 691 628 499

MOTORYZACJA

PRACA

VOLVO V40 - kombi, cena 7450zł, 1,8, brązowy metalik, benzyna, rok: 1997, Kąkolewo. 691 382 813 SEAT Leon - super srebrna strzała , cena 31990zł, 2006 rok. Cena do małej negocjacji. 605 275 058

VW GOLF III 1.8, cena 3200zł, kolor czerwony, rok: 1992. 606 891 816 HONDA CR-V, cena 16900zł, 2.0, kolor: czarny, gaz, rok 1999. Pogorzela. 691 187 311 SONY CDX-GT410U, cena 250zł. 663 262 478 RENAULT Scenic I z gazem, cena 8900zł. Auto zadbane bez śladów korozji. Silnik ekinomiczny 1,6 z instalacja gazową. 669 250 804 SEAT Ibiza, cena 23900zł, 1,4TDI, 2008r. Kolor czerwony, sprowadzony z Belgii, książka serwisowa. 791 681 946 HONDA Prelude, gaz, cena 6800zł, 1992r w gazie sekwencyjnym. 783 511 959 AUDI A4 1.6, czerwień, cena 11400zł, 1999r. Posiada cztery nowe opony. Klimatronic,.mozliwość sprawdzenia na dowolnej stacji diagnistycznej. 695153 715 VW Golf v 1.9 tdi, rok 2007, cena 40000zł, kraj pochodzenia: Francja, zarejestrowany, kolor: czarny. Włoszakowice. Klimatyzacja, alufelgi. 605 280 680

BIURA OGŁOSZEŃ: Leszno: ul. Sienkiewicza 30a tel. 065 529 56 78 / ul. Opalińskich 4, tel. 603 803 145 / Nowy Rynek 33, 065 529 78 34 / ul. Armii Krajowej 15 KWADRAT Fitness Klub Dla Pań Amazonka tel. 512 330 056 / Rydzyna: Rynek 25 Agencja Finansowa Amazonka tel. 503 039 056 TYLKO 50 GROSZY ZA SŁOWO!


22 września 2010

1

46%

Kinga Drebot lat 27 mama dwójki dzieci O sobie: Interesuje się kosmetologią, modą, zakupami, podróżami, aranżacją wnętrz i wizażem. Jest mamą 4-letniego Dominika i 1,5-rocznej Zuzi.

2

3

41%

Aleksandra Dziedzic lat 20 pracuje w Tesco w Rawiczu O sobie: W pracy zajmuje się kontrolą cen i marketingu. Interesuje się fotomodelingiem, modą i podróżami. Planuje rozpocząć naukę tańca i języka angielskiego.

Sport

13%

Paulina Mikołajczak lat 24 pracuję w sklepie fotograficznym w Borku Wielkopolskim O sobie: Interesuje się obróbką graficzną zdjęć cyfrowych. W wolnych chwilach lubi przerabiać zdjęcia. Śledzi trendy w modzie i we fryzjerstwie.

Organizatorem plebiscytu Kobieta Roku 2010 jest Gazeta bezpłatna Dodatek! i Pracownia Wizerunku Art Team. W każdym miesiącu przedstawiamy sylwetki trzech kobiet, utrwalone na zdjęciach Bogdana Marciniaka, znanego leszczyńskiego fotografika. W drodze głosowania sms’owego Czytelnicy Dodatku! wyłonią te, które zdobędą tytuł Kobiety Miesiąca i wezmą udział w finałowej walce o miano Kobiety Roku. We wrześniu nasze panie zaprezentują się w pięciu odsłonach. Fryzury wykonano w Pracowni Wizerunku Art Team przy ul. Wilkońskiego 2/1 w Lesznie, pod opieką Moniki Prałat (www.artteam.com.pl). Makijaże wykonała Anna Gerwazik z gabinetu kosmetycznego Bądź Piękna w Lipnie, przy ulicy Powstańców Wielkopolskich5 (tel. 665 008 294). Ubrania wykorzystane podczas sesji, pochodzą ze sklepu jeździeckiego Black Horse w Lesznie, przy ul. Niepodleglości 64 (www.blackhorse-sklep.pl). Plan zdjęciowy powstał na Ranczo Smyczyna koło Lipna (www.ranczosmyczyna.pl). Podczas sesji Kobiety Września podróżowały limuzyną z firmy Kenny Customs z Leszna (ul. Obotryca 20, tel. 792 444 528). Do kiedy można głosować? Sms’y można wysyłać do północy 30 września. Koszt sms’a – 2,44 zł z vat. W każdą środę na łamach Dodatku! publikowane są aktualne wyniki plebiscytu. Ostateczne wyniki - edycji wrześniowej - zostaną opublikowane w Dodatku! 6 października 2010r.

Jak głosować? Jeśli chcesz oddać głos na Kingę Drebot – wyślij sms pod numer 72103 wpisując w treści: k.1 Jeśli chcesz oddać głos na Aleksandrę Dziedzic – wyślij sms pod numer 72103 wpisując w treści: k.2 Jeśli chcesz oddać głos na Paulinę Mikołajczak – wyślij sms pod numer 72103 wpisując w treści: k.3 Więcej zdjęć i filmy - na portalu elka.fm Aby wziąć udział w eliminacjach do kolejnych edycji Plebiscytu należy wysłać na adres email: kobietaroku@elka.fm swoje zgłoszenie - podać imię i nazwisko, numer telefonu, opisać siebie w kilku zdaniach i załączyć kolorowe zdjęcia twarzy i sylwetki.

13

Paulina, Kinga i Paulina w trakcie sesji zdjęciowej na Ranczo Smyczyna


14

Sport

22 września 2010

Z uchem przy radioodbiorniku

W Terenzano wszystko się wyjaśni? Czy Tomasz Gollob przywiezie z ziemi włoskiej do Polski złoty medal Indywidualnych Mistrzostw Świata? Bardzo możliwe, że najbliższa sobota będzie jedną z najważniejszych w historii polskiego speedwaya. Radio Elka zadbało, by ta chwila nie umknęła kibicom i przeprowadzi transmisję z Grand Prix w Terenzano.

Na złoty medal mistrzostw świata kibice czarnego sportu w Polsce czekają już 37 lat. W 1973 Jerzy Szczakiel pokonał na Stadionie Śląskim w Chorzowie w biegu dodatkowym słynnego Ivena Maugera i stanął na najwyższym stopniu podium. Jak dotąd jest to jedyny krążek indy-

widualnych mistrzostw świata z najcenniejszego kruszcu zdobyty przez polskiego żużlowca. Tomasz Gollob ma na swoim koncie srebrne i brązowe medale, ale wciąż brakuje mu złotego. Gdyby nie kontuzja, pewnie zdobyłby go już w 1999 roku, wtedy jednak na finiszu rywalizacji w Grand Prix wyprzedził go Tony Rickardsson. Teraz najlepszy polski żużlowiec ma kolejną, być może już ostatnią szansę na upragniony tytuł. W klasyfikacji przejściowej cyklu, na dwa turnieje przed końcem zmagań prowadzi z 19 punktami przewagi nad broniącym tytułu Jasonem Crumpem i 20 nad kapitanem Unii Leszno Jarkiem Hampelem. Gollob może sobie zapewnić mistrzostwo świata już w najbliższą sobotę w Terenzano. Lubi ten tor, przed rokiem był tam najlepszy. Jeśli po włoskim turnieju będzie miał 25 punktów przewagi nad kolejnym rywalem, może otwierać szampana. Na ostatni turniej do swojej rodzinnej Bydgoszczy pojedzie wówczas jako nowo kreowany mistrz świata.

Zawody w Terenzano są bardzo ważne także dla Jarka Hampela. Żużlowca leszczyńskiej Unii tylko katastrofa może pozbawić medalu. Czwarty w klasyfikacji Kenneth Bjerre traci do Polaka 23 „oczka”. Hampel z pewnością nie ograniczy się we Włoszech do obrony trzeciego miejsca. Wciąż ma szansę nawet na złoto, a od srebra dzieli go zaledwie punkt. Scenariusz, w którym dwóch Polaków stanęłoby na najwyższych stopniach podium w Bydgoszczy jest bardzo realny. Radio Elka będzie na bieżąco relacjonować wydarzenia w decydującej fazie zmagań o medale mistrzostw świata. Być może już we Włoszech wszystko będzie jasne. Transmisja z Terenzano w sobotę od godz. 20.00. – Zapraszam do słuchania relacji. Obiecuję walkę. Złoto pewnie już jest zarezerwowane dla Tomasza, ale srebra nie zamierzam odpuścić. Jason Crump jedzie świetnie, jest bezlitosny, ale mam nadzieję, że dostarczę Państwu swoją jazdą dużo radości – mówi Jarek Hampel.

Sektor Kibica 1

2

3

4

5

6

7

8 9

15

4

10

9 11

11 12

3 13

16

17

14

15 8

18 20

16

19

21

22 13

24 26

27 1

28

23

25 12

7 2

29 30 6

31

5 32

10

14

Litery z pól ponumerowanych w prawym dolnym rogu, uporządkowane od 1 do 16 utworzą rozwiązanie - tytuł i treść fraszki Tadeusza Fangrat. Aby wziąć udział w losowaniu nagród, należy wysłać prawidłową odpowiedź smsem pod numer 72 103 wpisując w treści słowo: dodatek, swoje imię i nazwisko oraz hasło z krzyżówki. Koszt wiadomości to 2,44 zł z Vat. Hasło z poprzedniej krzyżówki brzmi: „Czas nawet z chały zrobi skarb trwały”, a zwycięzcą jest: Stefan Bargiełło. Po odbiór nagrody zapraszamy do naszej redakcji.

ga łodzi wioślarskiej, 16) Borys, aktor, 20) kamień do tamowania krwi, 21) lis z bajki, 25) w parze z opierunkiem, 26) przedstawianie czegoś w sposób zgodny ze stanem faktycznym, niezależnie od własnych opinii, 28) brat Mojżesza, 29) Santana lub Fuentes, 30) befsztyk na surowo, 31) gra w karty, 32) przednia część budynku. Pionowo: 1) niejeden w książce kucharskiej, 2) region z Kościerzyną i Kartuzami, 3) soczysta koksa, 4) wkładana do gniazdka, 5) pieczara, jaskinia, 6) Moniuszko lub Lem, 7) terminuje u majstra, 14) higieniczna – do nosa, 17) przenikliwy chłód, 18) Nicolas, aktor amerykański („Dzikość serca”, „Zostawić Las Vegas”), 19) z piasku go nie ukręcisz, 22) tekst słowny opery, 23) powozi karetą, 24) budynek na stacji kolejowej, 27) duży pies o masywnej budowie, płowej sierści, pomarszczonym czole i obwisłych uszach.

Poziomo: 1) niejeden w hotelu, 5) gęste skupienie drzew lub krzewów, 8) nieprofesjonalista, 9) zapas, rezerwa, 10) Koszałek - …, 11) miasto nad Wisłokiem z Muzeum Powozów, 12) ogon bobra, 13) do puszczania, 15) zało1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

Finałowe starcie z Falubazem. Ciśnienie 180/100. We wtorek ruszają zapisy na wyjazd autokarami, jednak jeszcze tego samego dnia okazuje się, że nie wszyscy chętni na taką podróż mogą jechać z nami, gdyż brakuje miejsc. W środę od godziny 14:00 w Byczym Punkcie prowadzona jest sprzedaż biletów. Ludzie gromadzą się już od godziny 13.30. Większość stoi w kolejce około 2-2,5 godz. Niestety, po godzinie 16 musimy podać przykrą wiadomość - nie ma już biletów. 800 wejściówek wysprzedało się w mgnieniu oka. Próbowaliśmy załatwić dodatkowe bilety, jednak bezskutecznie. Rozumiemy oburzenie kibiców, którzy czekali na ten mecz cały sezon, którzy jeździli z Unią po Polsce, jednak nic więcej nie możemy zrobić. Wspólnym dopingiem pomożemy naszym Bykom już w najbliższą niedzielę. Z Leszna biało-niebieski konwój wyrusza o godzinie 13.30. Do celu dojeżdżamy przed godziną 16.00. Na odcinku pomiędzy parkingiem a stadionem wstrzymany zostaje ruch. Z rękoma w górze i przyśpiewkami na ustach, razem maszerujemy na W69. Zielonogórski klub przyznaje nam dodatkowe bilety, które można nabyć przed wejściem na stadion. Mimo małych problemów związanych z wejściem „ostatnich” kibiców, w 900 szala gromadzimy się w klatce. Nasi kibice zajmują także miejsca na trybunach gospodarzy. Oczywiście, na początku dochodzi do małych spięc między kibicami, jednak wszystko zostaje

szybko ogarnięte. Mecz rozpoczyna się remisem. Od dowiezienia do mety 5 punktów zdobytych przez Balińskiego i Kołodzieja w 3 gonitwie, nie oddajemy zwycięstwa ani na minutę. Nerwy trzymały nie tylko nas, ale i zawodników. Nasi rywale aż dwa razy zaliczyli taśmę - Zengota w biegu 2 i Dudek w 12. W ostatnim biegu doszło do pechowej sytuacji. Po ataku Lindgrena, na tor upada Damian Baliński. Na szczęście naszemu Bykowi nic się nie stało. W powtórce tego biegu dowozimy do mety 4 oczka. Mecz kończy się wynikiem 39-51. Przez rozpoczęciem pierwszego biegu wyrzucamy przed siebie białe i niebieskie serpentyny, w konsekwencji czego mecz rozpoczyna się z małym opóźnieniem. Podczas pierwszej gonitwy, na płocie wieszamy transparent z napisem: „Zawsze wierni biało-niebieskim”. Po kilku biegach rozwijamy sektorówkę z namalowaną zdechłą myszą. Dopełnieniem tego, a raczej głównym hasłem jest „Minuta ciszy dla zdechłej myszy”. Na płocie wiszą flagi grup UUL, Beton Squad i LFH oraz flaga kibiców ze Wschowy i osiedla Rejtana. Przez całe spotkanie prowadzimy doping. Nie jest on najgorszy, jednak przy takiej liczbie wyjazdowej stać nas na więcej. Niestety widać, kto przyjechał do Zielonej Góry tylko ze względu na finał. Nie obyło się bez bluzgów w stronę przeciwnika. Próbujemy wprowadzić nowości, aczkolwiek krótkie przyśpiewki chwilami okazują się być

zbyt trudne. Podczas meczu zorganizowana została zbiórka na oprawę. Wszystkim serdecznie dziękujemy za każdą złotówkę wrzuconą do puszki. Jest cenniejsza niż myślicie! Falubaz do zaprezentowania oprawy wykorzystuje zadaszenie na nowej trybunie. Wywieszają hasło „Cały czas na pełen gaz”, które uzupełnia dwustronna oprawa złożona z pasów. Z jednej strony namalowany został żużlowiec, natomiast z drugiej krzyczący kibic. Trzeba przyznać, że wyszło to bardzo dobrze. Przez całe spotkanie prowadzą dobry doping, do którego dołącza się cały stadion. Ludzi chętnych do zdzierania gardeł możemy im pozazdrościć. Po meczu oczywiście wychodzą do nas nasze Byki. Przez krótką chwilę, z wielką radością dziękujemy sobie wzajemnie, po czym kolarze opuszczają tor. My czekamy jeszcze w klatce około godziny. Wychodząc ze stadionu, ponownie dajemy o sobie znać. Na parkingu sprawnie pakujemy się do swoich środków transportu i ruszamy do domu. W drodze powrotnej nie możemy liczyć na postoje, gdyż wszystkie stacje (tradycyjnie) są zastawione. W Lesznie 2 autokary meldują się po godzinie 23. W najbliższą niedzielę widzimy się poraz ostatni na Smoku. Nie żałujmy gardeł! To już naprawdę ostatni raz w 2010! Dajmy z siebie 200% i razem z Unistami odbierzmy złoto. Każdy to powie... czternastokrotni mistrzowie!


22 września 2010

Walczyli z przeciwnikami i... zaparowaną szybą

Rudzki nadal wygrywa Leszczyński kierowca rajdowy Piotr Rudzki wygrał rywalizację Rajdu Koszyc w swojej klasie N3. Tym samym umocnił się na pozycji lidera Rajdowych Mistrzostw Polski. - Rajd był szybki i trudny – przyznaje Rudzki – w dodatku pierwszego dnia mieliśmy wielkie kłopoty z zaparowaną szybą. Rajd Koszyc odbywał się, jak sama nazwa wskazuje, na Słowacji, ale Piotr Rudzki i jego pilot Bartosz Holdenmayer walczyli w nim o punkty krajowej rywalizacji. Był to zresztą drugi start zagraniczny leszczyńskiego rajdowca po Rajdzie Bohemii. - Tak jak się spodziewaliśmy, było bardzo szybko – mówi Rudz-

ki. Dodatkowe problemy spowodowała pogoda; w sobotę kierowcy ścigali się w deszczu i okazało się, że podłoga hondy Rudzkiego jest dziurawa. - Woda dostawała się do środka i parowała na szyby. Mimo włączonego nadmuchu widoczność „siadała” po sześciu minutach – opowiada Pan Piotr. To właśnie spowodowało, że „Herbi” musiał jechać wolniej i pierwszy dzień zmagań zakończył na drugim miejscu. W niedzielę pogoda się już poprawiła i Rudzki zameldował się na mecie pierwszy. Punktów jednak wystarczyło, żeby wygrać klasyfikację ogólną i umocnić się na prowadzeniu Mistrzostw Polski. -Mamy cztery punkty przewagi – mówi Piotr Rudzki – wszystko rozstrzygnie się za trzy tygodnie na ostatniej punktowanej imprezie, czyli Rajdzie Dolnośląskim. (jad)

Starali się, ale zabrakło atutów

Orzeł uciekł Niedźwiadkom Na pół meczu starczyło sił żużlowcom Kolejarza Rawicz w starciu z Orłem Łódź. Niedźwiadki remisowały po siedmiu biegach z bardzo wymagającym rywalem, by ostatecznie przegrać 37:53.

Na stadionie Floriana długo zanosiło się na sensacyjne rozstrzygnięcie. Mecz rozpoczął się od dwóch remisów, później wprawdzie goście, za sprawą Jacka Rempały i Stanisława Burzy, wyszli na dwupunktowe prowadzenie, ale odpowiedź gospodarzy była natychmiastowa. Marcin Nowaczyk wespół z Tobiaszem Musielakiem dowieźli 5 punków i wyprowadzili Kolejarza na prowadzenie, 13:11. Gospodarze nie cieszyli się nim jednak zbyt długo. Rampała i Burza w szóstym biegu wyrównali stan rywalizacji na 18:18. Po kolejnym wyścigu na tablicy wyników także był remis, ale niestety, kibice Kolejarza obejrzeli taki rezultat po raz ostatni. Kluczowe dla losów pojedynku były gonitwy nr osiem i dziewięć. Goście za sprawą Łukasza Jankowskiego i Marcina Nowaczyka, oraz Stanisława Burzy i Jacka Rempały zgarnęli w nich całą pulę. Jędrzejewski wspólnie z Rempałą za 5

punktów wygrali też w jedenastej potyczce i Orzeł prowadził 39:27. W tym momencie mecz można było uznać za rozstrzygnięty. Trzy kolejne biegi kończyły się podziałem punktów, a na finał Jankowski z Rempałą wygrali podwójnie, ustalając rezultat meczu na 37:53. Niespodzianki nie było, faworyt zwyciężył zdecydowanie i jest coraz bliżej awansu do I ligi. Pewne pozostania w lidze Niedźwiadki mają już przed sobą tylko jedno spotkanie, na wyjeździe z Ostrovią. Orzeł Łódź - 53 1. Łukasz Jankowski - 11+1 (3,3,3,0,2*) 2. Marcin Jędrzejewski - 6+1 (0,0,2*,3,1) 3. Jacek Rempała - 13+2 (3,3,2*,2*,3) 4. Stanisław Burza - 10 (1,1,3,3,2) 5. Piotr Dym - 7 (1,3,3,0) 6. Mateusz Kowalczyk - 3 (3,0,0,3,-) 7. Emil Idziorek - 0 (0,0) Kolejarz Rawicz - 37 9. Robin Toernqvist - 8 (2,2,1,2,1) 10. Alan Marcinkowski - 2+2 (1*,1*,w,t,w) 11. Eric Andersson - 8+1 (2,1*,2,1,2,0) 12. Wiktor Gołubowskij - 6+1 (0,2,1*,-,3) 13. Marcin Nowaczyk - 4 (3,0,1,-) 14. Tobiasz Musielak - 7+2 (2,2*,2,0,1*) 15. Anton Rosen - 2+2 (1*,1*)

Sport

15

Falubaz Zielona Góra - Unia Leszno 51:39

Szykujmy się na fetę dok. ze strony 16 W takiej sytuacji mistrz Polski bywał w tym sezonie niezwykle rzadko. Przywitamy ciepło w Zielonej Górze Leigh Adams zadbał o to, by miejscowi fani zapamiętali jego ostatni występ na zielonogórskim torze. Dziesiąty bieg był popisem Australijczyka. Do końca ścigał prowadzącego Rafała Dobruckiego - dopiął swego. Wygrał i w meczu nadal był remis 30:30. Po dwóch kolejnych potyczkach znowu więcej powodów do satysfakcji mieli kibice biało – niebieskich. Najpierw Kołodziej z Batchelorem, a później Hampel z Pavlicem dowieźli do mety 4 punkty i Byki wygrywały 38:34. Prawdziwy szał radości w sektorze leszczyńskich fanów żużla wybuchł po trzynastej odsłonie. Adams z Balińskim pokazali plecy silnej parze: Dobrucki – Hancock i Unia objęła zdecydowane prowadzenie przed biegami nominowanymi 43:35. W czternastej gonitwie Kołodziej z Hampelem dorzucili 4 punkty i przypieczętowali zwycięstwo Byków. Ostatnia potyczka wyzwoliła dodatkowe emocje, bo w pierwszej jej odsłonie na tor upadł Damian Baliński, a sędzia Wojciech Grodzki uznał, że sprawcą był Fredrik Lindgren. Ta decyzja oczywiście spotkała się z dezaprobatą miejscowych kibiców. W powtórce osamotniony Hancock poradził sobie jedynie z Damianem Balińskim, Adams w pożegnalnym występie na zielonogórskim owalu był poza zasięgiem. Byki wygrały pierwszy mecz finału ekstraligi 51:39. Na rewanż możemy czekać z dużym spokojem. Losy złotego medalu wydają się już rozstrzygnięte. Ekipy Romana Jankowskiego w tym sezonie nic i nikt nie jest już chyba w stanie zatrzymać.

Falubaz Zielona Góra 39 9. Greg Hancock - 13 (3,3,3,0,2,2) 10. Grzegorz Zengota - 2 (t,1,1,0) 11. Fredrik Lindgren - 6+1 (0,3,1*,2,w/u) 12. Rafał Dobrucki - 4 (1,0,2,1,-) 13. Piotr Protasiewicz - 6+1 (1,2,1*,2,0) 14. Patryk Dudek - 7 (2,3,0,2,t) 15. Aleksandr Łoktajew - 1+1 (1*,0,0) Damian Baliński Dmuchana banda robi świetną robotę, gdyby nie ona, to po upadku w ostatnim biegu byłoby ze mną gorzej, tymczasem nic mi się nie stało. Wolałbym uniknąć deklaracji, że nic nie jest nam w stanie odebrać złota, ale przyznam szczerze, iż nie wyobrażam sobie byśmy go nie zdobyli. Wstrzymajmy się jednak do rewanżu z rozdzielaniem medali. Pojechaliśmy dziś dobrze jako drużyna, wynik jest wspaniały i spokojnie możemy się przygotowywać do rewanżu. Zapraszamy kibiców na stadion Smoczyka, myślę że będziemy wspólnie świętować sukces. Wczoraj w IMP korzystałem z mojego najlepszego silnika i nie poszło najlepiej, dziś jechałem na innych i spisywały się bardzo dobrze. Rafał Dobrucki Jesteśmy szczęśliwi z faktu, że po nienajlepszym początku sezonu dotarliśmy do finału i możemy uczestniczyć we wspaniałym widowisku. Rozmiary naszej porażki są zbyt duże, ale nie jest wstydem przegrać z Unią. Było nam dziś bardzo trudno podjąć walkę. Cieszymy się ze srebra, bo chyba w Lesznie pozostanie nam się już tylko dobrze się zaprezentować.

Unia Leszno 51 1. Jarosław Hampel - 10+1 (2,1*,3,3,1) 2. Troy Batchelor - 4+1 (1*,2,0,1) 3. Janusz Kołodziej - 9+1 (2*,1,0,3,3) 4. Damian Baliński - 11+1 (3,3,2,2*,1) 5. Leigh Adams - 13 (2,2,3,3,3) 6. Jurica Pavlic - 1 (0,-,0,-,1) 7. Sławomir Musielak - 3 (3,0,0) Docierały do mnie sygnały, że finał Unia - Falubaz, to zdaniem kibiców w Polsce najciekawsze zestawienie w tym sezonie i chyba jest w tym sporo racji. Jarek Hampel Wcale nie było tak łatwo, jakby się mogło wydawać, zgubiliśmy punkty w kilku biegach. Gospodarze jechali dobrze. Podeszliśmy jednak do zawodów z odpowiednim nastawieniem i osiągnęliśmy korzystną przewagę przed rewanżem. W Lesznie jeszcze zaatakujemy, pojedziemy z zębem, by potem świętować z naszymi kibicami. Janusz Kołodziej Tytuł jest bardzo blisko. Cały sezon pracujemy ciężko, by go zdobyć i zrobimy w rewanżu wszystko, by w Lesznie wspólnie się cieszyć. Dziś musieliśmy mocno powalczyć o dobry wynik. Wspaniale wspierali nas kibice, czasami się zastanawiam, skąd oni mają tyle siły, by wszędzie tak za nami jeździć. Jak widać mają i mam nadzieję, że na stadionie Smoczyka także z nami będą. Cały czas bardzo dobrze się czuję. Już nie pamiętam takiego sezonu, w którym w końcówce miałem tyle ochoty do walki.


Tylko kataklizm lub wszystkie plagi egipskie mogą odebrać Unii Leszno tytuł Drużynowych Mistrzów Polski w sezonie 2010. Byki zrobiły siedmiomilowy krok do złota pokonując w pierwszym meczu finału w Zielonej Górze Falubaz 51:39. Rewanż w Lesznie będzie, miejmy nadzieję, tylko formalnością. Przewaga Unii nad rywalami w tym sezonie jest miażdżąca.

Fot. Rafał Paszek

Szykujmy się na fetę Strony sportowe redagują: Marcin Hałusek i Michał Konieczny

58:32 na stadionie Smoczyka i 51:39 przy Wrocławskiej w Zielonej Górze – w takich rozmiarach Unia pokonywała w tym roku Falubaz w fazie zasadniczej. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że ekipa spod znaku myszki Miki w play-off to zupełnie inna drużyna. Odprawienie jednego z głównych kandydatów do złota, Stali Gorzów, najlepiej o tym świadczy. Awans do finału zaostrzył apetyty wśród podopiecznych trenera Piotra Żyto i zgodnie zapowiadali walkę o obronę złota zdobytego przed rokiem. Leszczyńską drużynę spotkała w Zielonej Górze miła niespodzianka. Okazało się, że gospodarze wbrew zapowiedziom nie zmienili nawierzchni toru po sobotnim finale IMP, w którym ścigało się aż trzech żużlowców z Leszna. Być może na taką decyzję sterników zielonogórskiego

klubu wpływ miała bardzo dobra postawa w sobotnim finale Rafała Dobruckiego oraz Grzegorza Zengoty, i całkiem niezła Piotra Pratasiewicza. W sztabie leszczyńskiego zespołu nie ukrywano jednak zadowolenia. – Tor jest prawie taki sam, jak dzień wcześniej, może minimalnie bardziej przyczepny, ale z całą pewnością dobry – stwierdził na godzinę przed pierwszym biegiem dyrektor sportowy Unii, Sławomir Kryjom. Ściganie przy Wrocławskiej rozpoczęło się z niewielkim poślizgiem, bo leszczyńscy kibice trochę zbyt wcześniej zaczęli świętowanie rzucając na tor serpentyny. Później fanom Unii też nie brakowało powodów do radości. Po pierwszym remisowym wyścigu cieszyli się z dość nieoczekiwanego zwycięstwa Sławka Musielaka nad Patrykiem Dudkiem. W drugiej gonitwie oklaskiwali wspaniałą walkę Jarka Hampela z Gregiem Hancokiem. Choć zwycięsko wyszedł z niej Amerykanin, to bieg zakończył się podziałem punktów. Trzecia potyczka dostarczyła nie lada emocji. Te zresztą są gwarantowane, gdy pod taśmą stają Janusz Kołodziej i Damian Baliński. Para Unii po wyjściu z pierwszego łuku objęła prowadzenia i nie oddała go do mety. Byki wyszły na prowadzenie 11:7. Falubaz odrobił dwa „oczka”

w czwartym wyścigu. Patryk Dudek oraz Piotr Protasiewicz w stosunku 4:2 pokonali duet Leigh Adams – Sławek Musielak. Zanosiło się na szybką ripostę Unii, bo Hampel z Batchelorem przewodzili w stawce w wyścigu piątym, ale fenomenalnym manewrem podpisał się Fredrik Lindgren, który na drugim okrążeniu wcisnął się między parę Unii i uratował remis dla gospodarzy. O remis walczył też w szóstej potyczce Piotr Protasiewicz. Na dystansie zdołał minąć Janusza Kołodzieja, ale na Damiana Balińskiego nie znalazł sposobu. Byki znowu miały czteropunktową przewagę, 20:16. Kolejny start zakończył się zwycięstwem bardzo dobrze dysponowanego Hancocka, punkt dorzucił jego partner, Grzegorz Zengota i na telebimie pojawił się wynik (20:22). Po ósmym biegu Unia nadal prowadziła dwoma „oczkami”. Wielka w tym zasługa Jarka Hampela, który z trzeciej przedarł się na pierwszą pozycję. Wyścig dziewiąty finałowego spotkania zapewne zapadnie kibicom w pamięć. Nie tylko dlatego, że Falubaz wygrał 4:2 i doprowadził do remisu w meczu, ale również dlatego, że na ostatniej pozycji linię mety minął Janusz Kołodziej. dok. na stronie 15


Dodatek 38/2010 (112)