Issuu on Google+

Fot. ks. R. Warenda SCJ

DWUMIESIĘCZNIK DLA CHORYCH

4(136)2011 sierpień wrzesień Rok XXIII

Ps 118, 4.23-24

Kamień odrzucony przez budujących stał się kamieniem węgielnym. Stało się to przez Pana i cudem jest w naszych oczach.

ISSN 0867-7603


Fotografie: B. Zdebski

Bądź Mu wierny, a On zajmie się tobą Prostuj swe drogi i Jemu zaufaj! Syr 2,6

Drodzy Czytelnicy! Wdzięczny Bogu za dar, jaki od Niego otrzymałem, dar najcenniejszy, bo dar powołania kapłańskiego i zakonnego, pragnę podzielić się z Wami wielką radością z przyjętych święceń prezbiteratu. Rozpoczynając kapłańską posługę, pragnę zapewnić o pamięci modlitewnej i wdzięczności względem Was, Nasi drodzy Chorzy i Czytelnicy „Wstań”. Piszę „Nasi”, bo mieliście wielki wkład w rozwój mojego powołania. Dzięki Waszym ofiarnym sercom mogłem spokojnie przygotowywać się do podjęcia tej służby względem drugiego człowieka. Mogłem kształtować moje serce na wzór Serca Jezusowego. Dziękuję Wam nie tylko za wsparcie materialne, ale przede wszystkim za wsparcie duchowe poprzez modlitwę za mnie i za całą naszą wspólnotę seminaryjną.

Par. Rzym.-Kat. pw. św. Rocha (Jazgarzewo); Akcja Charytatywna Miłosierdzie (Zakopane); A. Czogalla (Raszczyce); B. Nowakowska (Obrzycko); B. Pęczkowska (Radomsko); D. Fiszer (Poznań); H. Porożyński (Osie); I. Stupnicka (Kraków); I. Ryszka (Bielsko-Biała); J. Polański (Bydgoszcz); J. Sikorska (Słubice); J. Łopatka (Zielona Góra); K. Pławecka (Królówka); K. Miszczyk (Niegowić); ks. J. Ryłko (Kraków-Pychowice); M. i K. Lewandowscy (Krosno-Odrzańskie); M. Kmiecik (Wieliczka); o. H. Brzeziński (Dulak); R. Zawistowska (Łapy); S. Śnieżek (Łuków); S. Wawrot (Działoszyce); T. Irla (Szczucin); Z. Lewicka (Kraków); Z. Latoń (Sułkowice); Z. Białka (Sanok); Z. Żukowska (Piła); Z. Zdziechowska (Tomaszów Mazowiecki); Z. Furmaga (Zakrzówek).

Liczę nadal na Waszą pamięć, szczególnie w modlitwie, abym był wierny Panu i potrafił Mu bezgranicznie zaufać. Będę prosił Najświętsze Serce Boże o wiele łask Bożych na każdy dzień Waszego życia. Każdemu z serca błogosławię. Neoprezbiter 2011: ks. Mariusz Wrzesiński SCJ

Fot. ks. Z. Huber SCJ

Z całego serca dziękuję Wam za każdy przejaw życzliwości z Waszej strony, szczególnie za dar modlitwy, dziękuję za pamięć, za troskę okazywaną naszemu seminarium, za Wasz trud, wyrzeczenie, a niejednokrotnie i cierpienie ofiarowane w naszej intencji.

Wszystkim, dzięki którym nasz Dwumiesięcznik może docierać do coraz szerszego grona czytelników, składamy serdeczne „Bóg zapłać” i zapewniamy o naszej pamięci w modlitwie.

Fot. ks. R. Warenda SCJ

Osoby i instytucje, które w maju 2011 r. wsparły nasze czasopismo materialnie:


4(136)2011

W MARYI WIDZIMY NASZE OSTATECZNE PRZEZNACZENIE Benedykt XVI .......................................... 4 W JEGO RANACH JEST NASZE UZDROWIENIE ks. Leszek Poleszak SCJ .......................... 7

CHRYSTUS PAN KARMI NAS SWOIM ŚWIĘTYM CIAŁEM Zenon Zaremba ..................................... 10 HISTORIA PEWNYCH RĘKAWICZEK Agnieszka Jędrzejowska ........................ 11 ZIARNO – MATKA BOSKA SIEWNA Roma Ilnicka-Miduchowa ..................... 13 SŁOWA OCZEKIWANE ..................... 14 EUCHARYSTYCZNE SERCE JEZUSA ks. Mieczysław Piwowarek SCJ ............ 16 SENS CHRZEŚCIJAŃSKIEJ ŚMIERCI ks. Jan Sypko SCJ .................................. 19 A MOŻE AFRYKA Anna Warchoł ........................................ 22 BIADA MI GDYBYM NIE GŁOSIŁ EWANGELII! kl. Marcin Wójcik SCJ ............................ 24

Czas letnich wakacji i urlopów nie dla wszystkich wiąże się z odpoczynkiem, podróżami, nowymi miejscami, spotkanymi ludźmi i niezapomnianymi wrażeniami. Dla większości osób, do których kierowane jest nasze czasopismo, jest to pewnie czas nieróżniący się od innych okresów w ciągu roku. Podeszły wiek, choroba, pobyt w szpitalu czy inne ograniczenia nie pozwalają im samodzielnie poruszać się i wymagają stałej opieki ze strony innych. Można powiedzieć, że w tych ciężkich sytuacjach życiowych bardzo trudno wystarać się choćby o najkrótszy urlop… Na szczęście, Pan Bóg nie bierze urlopu w swojej trosce o nas, nie przestaje czuwać nad nami i w sposób mniej lub bardziej przez nas odczuwalny działa tak, aby wszyscy ludzie doszli do tego, co najważniejsze – do zbawienia. Inaczej mówiąc, aby doszli do celu, jaki Bóg wyznaczył człowiekowi, powołując go do istnienia i dzieląc się z nim swoim życiem. Bowiem jedynie Bóg ma w sobie pełnię życia i nim może się dzielić z innymi stworzeniami. Ta podstawowa prawda naszej wiary, gdy jej głęboko doświadczymy, sprawia, że z jednej strony rodzi się w nas ogromna wdzięczność, za to, że żyjemy, z drugiej natomiast poczucie pokoju i zaufania, że oto moje życie nie jest dziełem przypadku, nie jest tzw. kaprysem losu, nie zmierza nie wiadomo dokąd… Jako ludzie wierzący jesteśmy więc w uprzywilejowanej sytuacji – trzeba ją tylko dostrzec i dobrze wykorzystać. Na naszych łamach pragniemy podzielić się z Wami doświadczeniami osób, które zauważyły wspomniane prawdy w swoim życiu i nie zakopały powierzonego im talentu, lecz pomnożyły otrzymane dobro – nawet w tak trudnych sytuacjach, jak choroba i cierpienie. Zachęca nas do tego papież Benedykt XVI, który w swoim słowie przywołuje postać Maryi Wniebowziętej. Mówią o tym także inne świadectwa, m.in. bł. Jana Pawła II. Dodaje nam to otuchy i pozwala skierować wzrok o wiele dalej, aniżeli mogą uczynić to nasze ludzkie oczy. W imieniu Wyższego Seminarium Misyjnego pragnę podziękować za Waszą modlitwę i wszelkie ofiary podjęte z myślą o naszej wspólnocie. Ciesząc się z nowo wyświęconych kapłanów i diakonów z naszego Zgromadzenia, proszę o dalszą troskę i modlitwę w intencji nowych powołań zakonnych, kapłańskich i misyjnych.

Wydawca: Wyższe Seminarium Misyjne Zgromadzenia Księży Najśw. Serca Jezusowego (Księża Sercanie), 32-422 Stadniki 81, tel.: (12) – 271 15 24, fax (12) – 271 15 45, e-mail: wstan@scj.pl Redakcja: ks. Robert Ptak SCJ (red. nacz.), ks. Kazimierz Sławiński SCJ, dk. Grzegorz Siedlarz SCJ, kl. Marcin Wójcik SCJ; Współpracownicy: Z. Dywicki, W. Jamróz, A. Jędrzejowska, J. Lasota, J. Leśniak, K. Suwiczak, Z. Szczęsna, M. Wnęk, T. Wrona, Z. Zaremba; Kolportaż: dk. Jakub Kopystyński SCJ, kl. Artur Makara SCJ; Skład i łamanie: Wydawnictwo Księży Sercanów DEHON; Druk: EURODRUK-Kraków Sp. z o.o. Nakład: 7 100 egz. Redakcja zastrzega sobie prawo zmiany tytułów i skracania nadsyłanych materiałów. Fotografie bez podpisów są tylko przykładowymi ilustracjami i nie przedstawiają osób, o których mowa w artykule. Fot. ks. Z. Huber SCJ

Za zezwoleniem władzy kościelnej.

3


W Maryi widzimy nasze ostateczne przeznaczenie Homilia wygłoszona podczas Mszy Świętej w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny 15 sierpnia 2010 roku

D

Fot. ks. Z. Huber SCJ

ziś Kościół obchodzi jedno z najważniejszych świąt roku liturgicznego ku czci Najświętszej Maryi Panny – Jej Wniebowzięcie. Gdy dobiegło końca Jej życie ziemskie, Maryja została wzięta z duszą i ciałem do nieba, czyli do chwały życia wiecznego, w pełnej i doskonałej komunii z Bogiem. W tym roku mija 60 lat od chwili, kiedy czcigodny papież Pius XII – 1 listopada 1950 roku – uroczyście sformułował ten

4

dogmat; chciałbym odczytać, choć jest to nieco skomplikowane, definicję dogmatu. Papież ów stwierdza: „Dla tej przyczyny dostojna Matka Boga <jednym i tym samym aktem Bożej woli> złączona odwiecznie w tajemniczy sposób z Jezusem Chrystusem, Niepokalana w swym poczęciu, w Boskim swym macierzyństwie nienaruszona dziewica, wielkodusznie współdziałająca z Boskim Odkupicielem, który odniósł pełny triumf nad

Fot. ks. S. Bysiek SCJ

Drodzy bracia i siostry!

h grzechem i jego następstwami, osiągnęła wreszcie to jak gdyby najwyższe uwieńczenie swoich przywilejów przez to, że zachowana została od skażenia grobowego i tak jak Syn Jej, zwyciężywszy śmierć, z ciałem i duszą wzięta została do niebieskiej chwały, gdzie ma jaśnieć jako Królowa po prawicy tegoż Syna swojego, nieśmiertelnego Króla wieków” (konst. ap. Munificentissimus Deus, AAS 42 [1950], 768-769). To zatem jest istotą naszej wiary we wniebowzięcie: wierzymy, że Maryja, podobnie jak Chrystus, Jej Syn, przezwyciężyła już śmierć i króluje w chwale niebieskiej w pełni swojej istoty, „z duszą i ciałem”. W dzisiejszym drugim czytaniu św. Paweł pomaga nam wyjaśnić nieco tę tajemnicę, wychodząc od głównego faktu historii ludzkiej i naszej wiary, a mianowicie faktu zmartwychwstania Chrystusa, który jest „pierwociną spośród tych, co


4(136)2011 że w całej pełni swej osoby dostępuje udziału w zmartwychwstaniu swego Syna już po zakończeniu życia ziemskiego; doświadcza tego, czego my oczekujemy na końcu czasów, kiedy zostanie pokonany „ostatni wróg”, śmierć (por. 1 Kor 15,26); doświadcza już tego, co wyznajemy w Credo: „Wierzę w ciała zmartwychwstanie i życie wieczne”. A zatem możemy postawić sobie pytanie: w czym zakorzenione jest to zwycięstwo nad śmiercią, które w cudowny sposób dokonało się już w Maryi? Jego źródłem jest wiara Dziewicy z Nazaretu, o czym świadczy fragment Ewangelii, którego wysłuchaliśmy (Łk 1,39-56): wiara, będąca posłuszeństwem Słowu Bożemu i całkowitym zdaniem się na inicjatywę i działanie Boga, zgodnie z tym, co zwiastuje Jej archanioł. Wiara zatem jest wielkością Maryi, jak radośnie obwieszcza Elżbieta: Maryja jest „błogosławiona między niewiastami”, „błogosławiony jest owoc Jej łona”, ponieważ jest „Matką Pana”, ponieważ wierzy i żyje w wyjątkowy sposób „pierwszym” z błogosławieństw – błogosławieństwem wiary. Elżbieta wyznaje to poprzez radość swoją i radość dzieciątka, które poruszyło się w jej łonie: „Błogosławiona [jest], która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana” (w. 45). Drodzy przyjaciele! Nie poprzestawajmy na podziwianiu Maryi w Jej chwalebnym losie, jako osoby bardzo od nas odległej. Nie! Mamy patrzeć na to, czego Pan w swej miłości pragnął także dla nas, dla naszego ostatecznego przeznaczenia: byśmy żyli poprzez wiarę w doskonałym

zjednoczeniu miłości z Nim, a tym samym żyli prawdziwie. W związku z tym chciałbym zatrzymać się nad tym aspektem dogmatycznego stwierdzenia, gdzie jest mowa o przyjęciu do chwały niebieskiej. Wszyscy dobrze zdajemy sobie sprawę z tego, że używając określenia „niebo”, nie odnosimy się do jakiegoś miejsca we wszechświecie, do jakiejś gwiazdy czy czegoś podobnego, nie. Mamy na myśli coś o wiele większego i trudniejszego do zdefiniowania za pomocą naszych ograniczonych pojęć ludzkich. Przez to określenie „niebo” chcemy powiedzieć, że Bóg – Bóg, który stał się nam bliski – nie opuszcza nas nawet w chwili śmierci i po niej, lecz ma dla

Fot. ks. S. Bysiek SCJ

pomarli”. Zanurzeni w Jego paschalnej tajemnicy, staliśmy się uczestnikami Jego zwycięstwa nad grzechem i śmiercią. Jest to zdumiewający sekret i kluczowa rzeczywistość całych ludzkich dziejów. Święty Paweł mówi nam, że wszyscy jesteśmy „włączeni” w Adama, pierwszego i starego człowieka, wszyscy dziedziczymy ten sam los ludzki, do którego należy cierpienie, śmierć, grzech. Ale do tej rzeczywistości, którą wszyscy możemy widzieć i przeżywać każdego dnia, dodaje rzecz nową: jesteśmy nie tylko dziedzicami jedynego istnienia ludzkiego, zapoczątkowanego wraz z Adamem, ale jesteśmy „włączeni” także w nowego człowieka, w zmartwychwstałego Chrystusa, a zatem zmartwychwstałe życie jest w nas już obecne. Tak więc to pierwsze „włączenie” biologiczne jest włączeniem w śmierć, włączeniem rodzącym śmierć. Drugie, nowe, którego dostępujemy w chrzcie, jest „włączeniem” dającym życie. Zacytuję jeszcze słowa z dzisiejszego drugiego czytania. Święty Paweł mówi: „Ponieważ bowiem przez człowieka [przyszła] śmierć, przez Człowieka też [dokona się] zmartwychwstanie. I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, lecz każdy według własnej kolejności: Chrystus jako pierwociny, potem ci, co należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia” (1 Kor 15,21-23). Otóż to, co św. Paweł stwierdza w odniesieniu do wszystkich ludzi, Kościół w swym nieomylnym Magisterium mówi w konkretny sposób i w konkretnym sensie o Maryi: Matka Boża jest do tego stopnia włączona w misterium Chrystusa,

5


Fot. ks. S. Bysiek SCJ

nas miejsce i daje nam wieczność; chcemy powiedzieć, że w Bogu jest dla nas miejsce. Aby trochę lepiej zrozumieć tę rzeczywistość, popatrzmy na nasze życie: wszyscy doświadczamy tego, że dana osoba po śmierci nadal w jakiś sposób istnieje w pamięci i w sercu tych, którzy ją znali i kochali. Moglibyśmy powiedzieć, że w nich nadal żyje jakaś cząstka tej osoby, lecz jest jakby „cieniem”, ponieważ także to przetrwanie w sercu bliskich jej osób musi się skończyć. Bóg natomiast nigdy nie przemija, a my wszyscy istniejemy mocą Jego miłości. Istniejemy, ponieważ On nas kocha, ponieważ jesteśmy Jego pomysłem i On powołał nas do życia. Istniejemy w myślach i w miłości Boga. Istniejemy w całej naszej rzeczywistości, a nie tylko we własnym „cieniu”. Nasza pogoda ducha, nasza nadzieja, nasz pokój opierają się właśnie na tym: że u Boga, w Jego myśli i w Jego miłości, nie tylko mo-

6

że przetrwać nasz „cień”, lecz w Nim, w Jego stwórczej miłości jesteśmy strzeżeni i w Niego włączeni z całym naszym życiem, z całym naszym istnieniem w wieczności. To Jego miłość pokonuje śmierć i daje nam wieczność, i tę właśnie miłość nazywamy „niebem”: Bóg jest tak wielki, że jest w Nim miejsce również dla nas. A Człowiek Jezus, który jest zarazem Bogiem, jest dla nas gwarancją, że byt-człowiek i byt-Bóg mogą istnieć i żyć na wieki jeden w drugim. To oznacza, że z każdego z nas przetrwa nie tylko jakaś część, która zostaje nam, by tak powiedzieć, wyrwana, podczas gdy reszta ulega zniszczeniu; oznacza to raczej, że Bóg zna i kocha całego człowieka – to, czym jesteśmy. I Bóg przyjmuje do swej wieczności to, co teraz, w naszym życiu – na które składają się cierpienie i miłość, nadzieja, radość i smutek – wzrasta i się urzeczywistnia. Cały człowiek, całe jego życie zostaje przez Boga wzięte i w Nim oczyszczone, otrzymuje wieczność. Drodzy przyjaciele! Uważam, że ta prawda powinna nas napełniać głęboką radością. Chrześcijaństwo nie głosi tylko jakiegoś zbawienia duszy w nieokreślonych zaświatach, gdzie to wszystko, co w tym świecie było dla nas cenne i drogie, miałoby zostać unicestwione, ale obiecuje życie wieczne, „życie w przy szłym świecie”; nic z tego, co jest dla nas cenne i drogie, nie

ulegnie zniszczeniu, lecz będzie miało pełnię w Bogu. Wszystkie włosy na naszej głowie są policzone, powiedział pewnego dnia Jezus (por. Mt 10,30). Świat ostateczny będzie dopełnieniem również tej ziemi, jak stwierdza św. Paweł: także stworzenie „zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych” (Rz 8,21). A zatem staje się zrozumiałe, że chrześcijaństwo daje mocną nadzieję na świetlaną przyszłość i otwiera drogę do urzeczywistnienia tej przyszłości. My, właśnie jako chrześcijanie, jesteśmy powołani do budowania tego nowego świata, do pracy nad tym, aby pewnego dnia stał się „światem Bożym”, światem, który przewyższy wszystko, co my sami moglibyśmy zbudować. W Maryi Wniebowziętej, która ma pełny udział w zmartwychwstaniu Syna, kontemplujemy urzeczywistnienie ludzkiego stworzenia według „świata Bożego”. Módlmy się do Pana, aby pozwolił nam zrozumieć, jak cenne jest w Jego oczach całe nasze życie; aby umocnił naszą wiarę w życie wieczne; aby nas uczynił ludźmi nadziei, pracującymi nad budowaniem świata otwartego na Boga, ludźmi pełnymi radości, umiejącymi dostrzegać piękno przyszłego świata pośród trosk życia codziennego, którzy z tą pewnością żyją, wierzą i mają nadzieję. Amen!

Watykan, 15 sierpnia 2010


W Jego ranach

4(136)2011

„ jest nasze uzdrowienie” (Iz 53,5) Cierpienie w życiu błogosławionego Jana Pawła II

Fot. ks. R. Warenda SCJ

W

licznych biografiach bł. Ojca Świętego Jana Pawła II odnajdujemy wiele wątków, w których tajemnica cierpienia przeplata się z poszczególnymi etapami jego życia. Już od najmłodszych lat doświadcza on – tak jak każdy człowiek – że oprócz chwil radosnych, niekiedy przychodzi nam się zmagać z tym, co niespodziewane, bolesne. Strata matki, brata, a następnie utrata ojca, należą do najbardziej osobistych doświadczeń z okresu młodości Karola. Wychowywany przez ojca, dojrzewa w trudnym okresie historii Polski i Europy. Chociaż wojna światowa utrudnia rozwój jego osobistych planów, nie przeszkadza mu jednak – pośród doświadczenia niesprawiedliwości, cierpienia wielu osób bliskich, zła wyrządzanego nie tylko pojedynczym osobom, ale także całym narodom – odkryć miłosnego oblicza Boga, któremu do końca pragnie poświęcić swoje życie. W czasie okupacji po raz pierwszy doświadcza bezpośredniego niebezpieczeństwa śmierci, kiedy ulega wypadkowi, potrącony przez tramwaj. Dalsze koleje życia Karola Wojty Wojtyły prowadzą go poprz pracę w Solway’u, przez k konspiracyjne studia seminaryjne, święcenia kapłańskie, studia specjalistyczne i sakrę biskupią, na Stolicę św. Stanisława w Krakowie. Działalność duszpasterska i kontakt z wiernymi w okresie terroru komun munistycznego pozwalają

mu doświadczyć z bliska niesprawiedliwości i cierpienia poszczególnych osób i grup społecznych. Cierpienia te wynikają z braku wolności, ograniczania praw do swobodnego wyznawania wiary, prawa do sprawiedliwych zarobków i pokojowego życia w społeczeństwie. Jako biskup aktywnie walczy o te prawa dla poszczególnych osób. Stara się to jednak robić – wbrew prowokacjom socjalistycznej władzy – w sposób zgodny z ewangelią, przepojony miłością do Boga i do bliźnich. Punktem przełomowym w życiu Błogosławionego jest moment wyboru na Stolicę św. Piotra. Z tej nowej perspektywy, ogarniającej cały Kościół powszechny i całą niejako ludzkość, przychodzi mu upominać się o każdego człowieka, zwłaszcza o najsłabszych, pogardzanych, bezbronnych. Przypominamy sobie liczne wypowiedzi Ojca Świętego dotyczące łamanych praw człowieka, wzywające do poszanowania ludzkiej godności, prawa do życia, począwszy od momentu poczęcia, aż do naturalnej śmierci, prawa do rozwoju, do pracy... Wielorakie wymiary cierpienia poszczególnych osób, społeczeństw 7


Fot. ks. S. Bendowski SCJ

i narodów są obecne nie tylko w jego wypowiedziach, ale także w modlitwie, którą starał się ogarniać swoje siostry i braci w Chrystusie. On rzeczywiście się modlił, tworząc w rozmowie z Bogiem, swoistą mapę osób i miejsc, które zostały powierzone jego modlitewnej pamięci. Osobiście lub za pośrednictwem mediów mieliśmy okazję obserwować go w tych momentach. Dostrzegaliśmy, że przez jego myśli przetaczały się niejako problemy i cierpienia każdego z nas. Pan Bóg zechciał jednak, by ten silny i wysportowany mężczyzna, w sposób jeszcze bardziej bezpośredni mógł uczestniczyć w Jego misterium cierpienia. 13 maja 1981 roku jego życie miało zostać przerwane. Jednak cudowna interwencja Matki Bożej z Fatimy sprawiła, że odtąd – poprzez bezpośrednie doświadczenie niesprawiedliwości i cierpienia – mógł współuczestniczyć w cierpieniach samego Chrystusa. Kolejny etap jego życia – tym razem naznaczony nowymi, stopniowo nasilającymi się w konsekwencji zamachu chorobami, czyni go szczególnie bliskim wszystkim tym, którzy na swoich barkach dźwigają ciężar choroby, bólu.

8

W niedługim czasie jego osobiste przemyślenia, a także liczne kontakty z chorymi, doświadczonymi bólem fizycznym i duchowym, nabierają konkretnego kształtu w czymś, co możemy nazwać teologią cierpienia. Jan Paweł II był szczególnie związany z osobami cierpiącymi. Znamy jego zatroskanie o każdego z nich. On nie tylko pragnął ich przyjąć, pocieszyć, każdego z nich dotknąć, ale także prosił ich o pomoc, która miała się wyrazić w ofiarowaniu ich cierpienia w intencjach jego samego i w intencjach Kościoła. Za tę ofiarę cierpienia niejednokrotnie dziękował zarówno podczas audiencji ogólnych, jak też podczas specjalnych spotkań z chorymi w czasie licznych pielgrzymek. List apostolski Salvifici doloris o chrześcijańskim sensie ludzkiego cierpienia wypływa niejako z duszpasterskiego kontaktu Jana Pawła II z ludźmi chorymi, z osobistego doświadczenia cierpienia i z przemyśleń teologicznych. Jego pierwszym celem jest znalezienie odpowiedzi na pytanie, dlaczego człowiek cierpi? Papież stwierdza w nim, że „cierpienie zdaje się przynależeć do transcendencji człowieka: jest jednym z tych punktów, w których człowiek zostaje niejako «skazany» na to, ażeby przerastał samego siebie i zostaje do tego w tajemniczy sposób wezwany” (Salvifici doloris, 2). Błogosławiony Jan Paweł II zdawał sobie sprawę z tego, że w cierpieniu człowiek nie pozostaje sam. Tym, który go umacnia i który nadaje sens ludzkiemu cierpieniu, jest Chrystus. Rozważając tę prawdę w perspektywie zamachu na swoje życie, zapisał takie słowa: „Nie ma zła, z którego Bóg nie mógłby wyprowadzić większego dobra. Nie ma cierpienia, z którego nie mógłby uczynić drogi prowadzącej do Niego. Idąc na dobrowolną mękę i śmierć na krzyżu, Syn Boży wziął na siebie całe zło grzechu. (...) Chrystus, cierpiąc za nas wszystkich, nadał cierpieniu nowy sens, wprowadził je w nowy wymiar, w nowy porządek: w porządek miłości. (...) Jest to cierpienie, które pali i pochłania zło ogniem miłości i wyprowadza nawet z grzechu wielorakie owoce dobra. Każde ludzkie cierpienie, każdy ból, każda słabość kryje w sobie obietnicę wyzwolenia, obietnicę radości: «teraz raduję się w cierpieniach za was» – pisze św. Paweł (Kol 1,24). Odnosi się to do każdego cierpienia wywołanego przez zło. Odnosi się także do ogromnego zła społecznego i politycznego, jakie wstrząsa współczesnym światem i rozdziera go:


4(136)2011 tości cierpienia i ofiary, o której wiele razy mówił w swoich dokumentach i przemówieniach skierowanych także do ludzi starszych i chorych. Znakiem świadomego wejścia na drogę cierpienia było w końcu „milczące błogosławieństwo” w ostatnią w jego ziemskim życiu Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego. Jego postawa głębokiego zawierzenia Bogu, wielokrotnie ponawiana, stała się dla nas wszystkich nie tylko dowodem wiary, lecz także dała nam możliwość zrozumienia tego, że samo cierpienie, choroba i słabość człowieka także mogą stać się potężnym środkiem ewangelizacji i skutecznego oddziaływania apostolskiego. Błogosławiony Jan Paweł II zjednoczył swoje życie z Chrystusem. Wraz z Nim cierpiał i miłował. Ta jedność ze Zbawicielem i z Jego Matką zaowocowała świętością życia i pozwoliła mu wnieść nadzieję i miłość w życie tak wielu z nas. ks. Leszek Poleszak SCJ (Stopnica)

Fot. br. H. Majka CSSp

zła wojen, zniewolenia jednostek i narodów, zła niesprawiedliwości społecznej, deptania godności ludzkiej, dyskryminacji rasowej i religijnej, zła przemocy, terroryzmu, tortur i zbrojeń – całe to cierpienie jest w świecie również po to, żeby wyzwolić w nas miłość, ów hojny i bezinteresowny dar z własnego «ja» na rzecz tych, których dotyka cierpienie. W miłości, która ma swoje źródło w Sercu Chrystusa, jest nadzieja na przyszłość świata. Chrystus jest Odkupicielem świata: «a w Jego ranach jest nasze uzdrowienie» (Iz 53,5)” (Pamięć i tożsamość, s. 171-172). Pan Bóg powoli ogałacał go ze wszystkiego. Ciągła utrata sił, nasilająca się choroba, konieczność poruszania się na wózku, a w końcu utrata głosu wprowadzały go w misterium zjednoczenia z umiłowanym Mistrzem. Cierpienia, które przyjmował z pokorą, umacniały siłę jego wiary, przez co stawał się nie tylko dla cierpiących, starszych i osamotnionych, ale dla wszystkich ludzi świadkiem Boga – Miłości, który także w cierpieniu i bólu pozostaje blisko człowieka. Błogosławiony Ojciec Święty Jan Paweł II nie wstydził się starości. Nie bał się przyznać do niej i stawić jej czoła. Wykorzystywał swój wiek do jeszcze lepszego oddziaływania na ludzi, zwłaszcza na osoby młode, które w tym właśnie dostrzegały jego siłę i moc. Wszyscy pamiętamy wymowne spotkania schorowanego Papieża podczas Światowych Dni Młodzieży w Paryżu czy Kanadzie. W czasie ich trwania wiara ludzi młodych została umocniona potęgą ducha tego starca, który swoją nadzieję złożył w Tym, komu zawierzył. Wymownym świadectwem mocy ducha wielkiego Polaka pozostaną dla nas chwile jego choroby i dni, w których obserwowaliśmy jego przejście. Bez wątpienia było to świadome opowiedzenie się za godnością każdego człowieka, za godnością człowieka umierającego, cierpiącego i chorego. Każdą jego wypowiedź, a potem gest mogliśmy śledzić na bieżąco. Podziwialiśmy potęgę ducha i świadectwo olbrzymiej wiary i ufności Bogu. Jego świadectwo cierpienia okazało się bardziej wymowne, kiedy podczas drogi krzyżowej odprawianej w Koloseum, modlił się w swojej prywatnej kaplicy. Podczas XII stacji poprosił o krzyż, który wziął w swoje ręce, ucałował i przytulił do twarzy, zbliżając się w ten sposób do ukrzyżowanego Chrystusa. Ten przejmujący widok niejednemu z nas przypomniał o war-

9


Fot. ks. S. Bysiek SCJ

Na początku warto przypomnieć, jak sam Jezus określił swoje posłannictwo. A było to w Nazarecie na początku Jego publicznej działalności. Przebywając w synagodze w szabat, odczytał tekst proroka Izajasza: „Duch Pana Boga (...) posłał mnie, abym głosił dobrą nowinę ubogim, bym opatrywał rany serc złamanych, żebym zapowiadał wyzwolenie jeńcom i więźniom swobodę” (Iz 61,1). Następnie odniósł te słowa do siebie. Gdy przynosili do Niego chorych, szedł do nich, kładąc na nich swe ręce i uzdrawiał (por. Łk 4,40). Przyjście kapłana do człowieka chorego nie może być ograniczone jedynie do miłych spotkań. One są bardzo ważne, ale chory – o czym przekonałem się osobiście – oczekuje od kapłana mocy Chrystusa, która wyzwala z niewoli zła i choroby. W ten sposób może się bowiem nadal realizować moc zbawcza obecności Mesjasza. Człowiek chory oczekuje od kapłana posługi sakramentalnej, która pomoże mu udźwignąć ciężar choroby. Kapłan musi nosić w sobie to wielkie pragnienie naśladowania Chrystusa, troskę o ludzi chorych – w tym, między innymi, celu został ustanowiony i posłany na drogi dzisiejszego świata. Kapłan, niosący Pana Jezusa do chorych, powinien być zauważany. Nie są to czynności zwykłe i codzienne, ale wydarzenia zbawcze, które otwierają nam niebo, umacniają ducha chrześcijańskiego. Kochajmy naszych kapłanów, którzy nam niosą moc Chrystusa. Jestem przekonany, że chorzy, szczególnie ci obłożnie, z utęsknieniem oczekują na przyjście kapłana, który przynosi im radość zbawczą, ulgę w cierpieniu, radość w sercu zbolałym. Zdarza się i tak, że sakrament pokuty i pojednania przyjmują chorzy, którzy od wielu lat nie obcowali z Chrystusem miłosiernym. Spowiadają się i przyjmują Komunię św. na łóżku szpitalnym. Dopiero na łożu boleści pojmują moc tego wielkiego daru. I przychodzi nawrócenie, powrót do Jezusa, który czeka nieustannie na każdego grzesznika. Jego cierpliwość jest niepojęta, a Serce pełne Ojcowskiego miłosierdzia. Zenon Zaremba (Grudziądz)

10

Fot. ks. K. Szlachetka SCJ

Chrystus Pan karmi nas swoim świętym Ciałem


4(136)2011

O

d kiedy tylko dowiedziałam się o istnieniu w świecie stworzonym gitary, bardzo zapragnęłam posiadać umiejętność grania na niej. Szczególnie czas pielgrzymek sprzyjał wzrostowi tego pragnienia, taka niezwykła możliwość wyrażenia uwielbienia Boga całym sobą. Jednakże z racji tego, że mieszkam na wsi nie było możliwości, by systematycznie dojeżdżać do miasta i tam się uczyć. Potem był czas liceum. Udało mi się za małe grosiki zdobyć używaną gitarę. Jednak była ona częściowo bez strun i – co najważniejsze – nie miałam nadal nauczyciela. Kie-

tkań KSM (grającym na gitarze!), ów instrument.

dy przyszedł czas studiów we Wrocławiu, pragnienie to było tak głębokie, że zdecydowanie wypłynęłam na morze – za pieniążki zarobione na kolonii z dziećmi, kupiłam razem z kolegą, poznanym podczas spo-

I tak mijają już trzy lata, od kiedy u siebie w parafii prowadzę scholę, gdzie gram na gitarze. Wcześniej, blisko dziesięć lat, śpiewałam i bacznie obserwowałam poprzednią gitarzystkę. Była ona dla mnie

Fot. br. H. Majka CSSp

„Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, (...) będzie miał światło życia” (J 8,12b).

autorytetem. Dziś ja chcę stanowić go dla młodszych pokoleń. Dzieci są równocześnie dla mnie źródłem, z którego czerpię wiarę, siłę, radość; są bezcennym skarbem. Dzieci są czyste jak górski strumień, dlatego przez nie mówi sam Bóg. Zaś prawdziwe pragnienie, słuchanie sercem, posłuszeństwo Jego głosowi, powoduje poszerzenie serca na inne łaski. To jest początek błogosławieństwa. Gdybym nie walczyła o tę gitarę, zakopała talent, nie miałabym okazji do tych spotkań z dziećmi, nie miałabym możności być u źródła, być tak blisko sakramentów podczas Mszy Świętej. Dziś, kiedy ńce piękne słońce m, za oknem, m chciałabym podzielić się takim promykiem z zimy. Otóż, ko-sz ściółek nasz 11


Fot. br. H. Majka CSSp

nie jest ogrzewany. Zimą miło jest schować ręce w rękawy albo rękawiczki. Gdyby chcieć grać na gitarze i skupić się tylko na aspekcie technicznym, to można bardzo szybko się zniechęcić do tej aktywności z powodu marznięcia rąk. Kupiłam sobie specjalne rękawiczki do grania na gitarze, takie z wyciętymi paluszkami. Obok grupy śpiewającej jest ławka, gdzie siedzą małe dziewczynki. Już w pierwszych chwilach rozpoczętej Mszy św. można było zauważyć, że dziew czynka siedząca najbliżej mnie trzęsła się z zimna, nie miała czapki, szalika, kurtka była nieco za duża. Ale bardzo pięknie wspomagała nas swym rozdym. gotanym głosikiem. Oddałam jej swoje rękawiczki, otrzymałam w zamian bardzo promienny uśmiech. Jest czas kazania, bezruch powoduje, że jest mi też zimno. Podczas wyznania wia12

ry NAGLE (bo pogoda nie wskazywała na taki stan rzeczy!) przez okno, pod którym stoi nasza schola, wpadają promienie słońca! Są tak mocne, że trzeba mrużyć oczy. TO SŁOŃCE OGRZEWA STOPNIOWO CAŁE CIAŁO, WYPEŁNIA CAŁĄ DUSZĘ! BÓG SKŁADA NAM W TEN SPOSÓB DZIĘKCZYNIENIE ZA NASZE MAŁE PROMYCZKI DOBRA! W CIEPLE NA TWARZY, NA RĘKACH CZUJĘ GŁOS BOGA, MÓWIĄCY DZIĘKUJĘ… Mój plan, ludzki plan, słaby plan był taki – mieć ciepłe rękawiczki. Bóg przysłał to zmarznięte dziecko, abym oddała to, czemu po ludzku zawierzyłam, co sobie wymyśliłam. Mimo, iż było mi zimno, zrobiłam co wbrew swojej wycoś godzie. Ale Bóg ma dla nas po tysiąckroć lepszy plan, On daje w zamian słońce; tylko czasem trzeba oddać rękawiczki, trzeba złożyć ofiarę, poświęcić swój czas, emocje,

pieniądze, to, co niekiedy jest dla nas bardzo ważne. Ale to tylko w naszym mniemaniu tak jest. Wolą Boga jest nasze szczęście, dobro i trzeba Mu zaufać, bo dopiero wtedy ogrzeją nas Promienie Jego Miłości! Ale przecież zmarznę, jak oddam rękawiczki! Bóg mówi: Nie martw się! Ja się zatroszczę! Modlitwa jest oddaniem się Bogu! Powierzeniem swej słabości, cierpienia, tego, co trudne, na co nie mamy pomysłu, czym się zadręczamy. Don Dolindo Ruotolo, neapolitański kapłan, który zmarł w opinii świętości, spisał otrzymaną od Pana Jezusa naukę o oddaniu się Panu Bogu: „Dlaczego pozwalacie się niepokoić i wprowadzać w błąd? Oddajcie Mi swoje zmartwienia, a wszystko ucichnie. Zaprawdę powiadam wam, każde pełne ufności, prawdziwe i całkowite oddanie się Mi, przyniesie taki efekt, jakiego sobie życzycie i rozwiąże waszą trudną sytuację. Oddać się Mi nie oznacza: bać się, niepokoić i wątpić, i w takim stanie kierować do Mnie swoją niespokojną modlitwę, abym wam pomógł. Oddać się Mi oznacza: spokojnie zamknąć oczy duszy i pozwolić, abym mógł was przenieść na drugi brzeg – jak dziecko, śpiące w ramionach matki. W cierpieniu modlicie się, abym wam je zabrał, ale w taki sposób, jak wy sobie tego życzycie. Zwracacie się do Mnie, ale chcecie, abym dopasował się do waszych życzeń. Nie róbcie tak, ale módlcie się, jak nauczyłem was w modlitwie Ojcze nasz. «Święć się imię Twoje», tzn.: bądź błogosławiony w naszych potrzebach


4(136)2011 całą swoją duszą: «Jezu, troszcz się Ty». I nie obawiaj się, Ja się zatroszczę, i będziesz wielbić Moje Imię. Wszystkie twoje modlitwy nie mają takiej wagi, jak ten jeden jedyny akt pełnego ufności oddania się Mi; przemyśl to. Nie ma bardziej skutecznej nowenny aniżeli ta: «O Jezu, oddaję się Tobie, troszcz się Ty»”. Miłość Boga odpowie… Ta dziewczynka po Mszy podeszła do mnie, podała równo złożone rękawiczki i po-

wiedziała: Chociaż były bez palców, to było mi w nich bardzo ciepło! Dziękuję!

Fot. ks. Z. Morawiec SCJ

i kłopotach; «Przyjdź królestwo Twoje», tzn.: przyczyń się do zbudowania Twojego królestwa w naszych sercach i w świecie; «Bądź Wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi», tzn.: decyduj Ty w naszych potrzebach, tak jak jest najlepiej dla naszego wiecznego i doczesnego życia. Jeśli mi naprawdę powiecie: «Bądź wola Twoja» albo «Troszcz się Ty», wtedy wkraczam z całą Moją mocą i rozwiązuję najtrudniejsze sytuacje. W takiej postawie oddania się módlcie się zawsze, a będziecie mieć wielki pokój i spokój, także wtedy, gdy ofiaruję wam łaskę ofiary, zadośćuczynienia i miłości, która włoży (na was) cierpienie. Powiesz, że to niemożliwe? A zatem zamknij oczy i mów

Agnieszka Jędrzejowska (Wrocław)

Gdy cisza opada na znużone pola, Gdy ziemia odpoczywa po wydaniu chleba I mgła się włóczy wioską, gdzie uśpiona rola, Gdy w południe w tę ciszę leje się żar z nieba Widzę Ciebie Wieśniaczkę. Piękna, smagła i młoda Jak podajesz troskliwie siewcy ziarno garściami Ono wpada w tę rolę, szemrze cicho jak woda I zalewa w krąg ziemię złocistymi falami.

Matko siewu i wzrostu, Matko zboża i chleba Czuwająca od wieków nad naszymi polami Twoich dłoni Matczynych dla nas dzieci też trzeba Byśmy w nich stać się mogli szlachetnymi ziarnami My pragniemy tak bardzo ciepła Twego spojrzenia Twej opieki, miłości, serdecznego oddania Żeby wzrastać dojrzewać i w czas słońca i cienia By nasz plon się doczekał Najwyższego uznania. Roma Ilnicka-Miduchowa (Kraków)

13

Fot. ks. M. Daniluk SCJ

ZIARNO – MATKA BOSKA SIEWNA (8 IX)


Pielgrzym – Matki Bożej Częstochowskiej

Polska Polska to jaskółcze gniazdo nad moim oknem, To dom rodzinny wśród pól, łąk i lasów, To rzeki i jeziora, i Tatry, i morze, Pomniki i ołtarze ojców z przeszłych czasów. Polska to białe polne rumianki, konwalie I kwitnące czerwienią maki, Rozśpiewane Chopinem wierzby i topole, I w malwach polonezy, mazurki, kujawiaki. Polska to wiara ojców, przeszłości ołtarze, To krzyże, nad którymi cicho szumią brzozy, To miłość serc Polaków, która ciągle żyje, Mimo zawiści, obłudy czy wojennej grozy. Polska to moje serce zatroskane szczerze, To częstochowska Jasność na ojczystej ziemi, To orzeł wzlatujący do niebios błękitów, To pieśń, która serca łączy i odmienia. Zofia Ewa Szczęsna (Skępe)

Ojciec… Obyśmy wszyscy wiedzieli jak DOBREGO mamy OJCA w Niebie… ON zawsze przy nas stoi służy pomocą w każdej potrzebie…

Fot. ks. Z. Huber SCJ

Mądrości swojej nam udziela, Świętości – byśmy godnie żyli Proszę Cię! Błagam – ziemio cała, abyśmy Pana naszego wielbili! Mirosława Maćkowiak (Kraków)

14

Skradam się przed ołtarz Matki Bożej Częstochowskiej Zostawić chcę moje? dziękuję? Ale też moje? przepraszam? Stoję przed Tobą Twe dziecię z pokorą Uchylam kolana Modlitwa Też rozmowa Z Tobą Przyjaciółko Z Niebieskiego Królestwa Otaczają Cię niebieskie chmury Każdy chce pierwszy przy Tobie być Otoczony Twą nadzieją Pielgrzymując tysiące mil Panienko Nasza Wspaniała Matko Boża Częstochowska Ewa Kaczmarczyk (Radomsko)


4(136)2011

Przed żniwami Pokłonem błogosławią moje życie nadłamane dojrzałe kłosy zboża pieszczone dłonią uginają się lekko oddając mi ziarna kładą się dywanem do moich nóg zapraszają w swoją złotą rzeczywistość poznanie to sprawa tajemna przykładam ucho i słyszę jak szepcą o dojrzewaniu rodzeniu i śmierci w ustach człowieka Jadwiga Sutuła-Karp (Białystok)

Pamięci 1920

Czy ja przestałem Ci ufać? Gdzie jesteś Boże – czasami takie pytanie Me myśli przenika Gdy moje oczy mokre od smutku Lecz zaraz potem, gdy w moim samotnym bólu Ktoś dobrą radą me serce dotyka I pełną ciepła dłoń mi podaje Cudowny dreszcz mą duszę przenika Jakby naraz tysiące słońc w mym sercu rozbłysło I zaraz potem cichy głos pełen miłości, Choć niepozbawiony nutki skarcenia W mej głowie rozbrzmiewa Dlaczego przestałeś mi ufać człowieku Czy ja kiedykolwiek przestałem Ci ufać

Matko Boża Zwycięska – Żyje pamięć w Narodzie Polskim, Krzyże, kamienie i światło.

Andrzej Tomaszewski (Olsztyn)

Matko Boża Zwycięska – Modlimy się za zmarłych i poległych, Pomniki, krzyże i światło. Matko Boża Zwycięska – Polska żyje, Żyje pamięć Radzymina 1920 roku. Dziękujemy Ci – jako wierni Polacy, Za Ojczyznę – naszą Polskę i wolność. O, daj nam Pani dobre czasy. Krzysztof Wojdyga (Pilawa)

15


ezus zmartwychwstały i zasiadający po prawicy Ojca jest zarazem we wszystkich tabernakulach świata żywy i prawdziwy wraz z Maryją, aniołami i świętymi, by się za nami wstawiać do naszego Ojca. Nawiedzając Jezusa Eucharystycznego, realnie czy duchowo, możemy z Nim, przez Niego i w Nim wznieść nasze modły do Ojca. Założyciel Zgromadzenia Księży Najświętszego Serca Jezusowego o. Leon Jan Dehon tak pisze o naszym Przyjacielu i Sąsiedzie, który mieszka w tabernakulum: „Serce Jezusa nie jest bezczynne w tabernakulum. Ono żyje najbardziej intensywnym życiem, którego samotność pokrywa zasłona milczenia. Ono żyje miłością, i pomimo milczenia, nieustannie przemawia. Zawsze żyje, aby się wstawiać za nami.

Fot. ks. S. Bysiek SCJ

J

Eucharystyczne Serce Jezusa

A nadzwyczajność tego faktu polega na tym, że Jego modlitwa jest w doskonałej harmonii z zewnętrznym milczeniem. W życiu eucharystycznym ustaje wszelka działalność zewnętrzna, pozostaje jedynie życie Serca, pulsującego bez przerwy (…). Eucharystyczne Serce Jezusa jest całkowicie pochłonięte jednym aktem: prośby, wstawiennictwa i modlitwy za nas. Jezus ustawicznie ponawia swój akt miłości i całopalnej ofiary, a Jego wstawiennictwo i pośrednictwo do tego się sprowadza.”

Fot. br. H. Majka CSSp

Nawiedzenie, adoracja i Komunia duchowa Wszyscy czciciele Eucharystycznego Serca Jezusa mają swoje sposoby nawiedzania, adoracji i Komunii duchowej. Święty Alfons Maria Liguori napisał książeczkę Nawiedzenie Najświętszego Sakramentu, w której zawarł wzory nawiedzenia na każdy dzień. Nawiedzenie składa się z modlitwy wstępnej, rozważania na temat Eucharystii, Komunii duchowej i pozdrowienia Matki Bożej. Święty bp Józef Pelczar pisze tak na ten temat: „Sobór trydencki naucza, że można przyjmować Komunię św. nie tylko sakramentalnie, to jest realnie, ale i duchowo, czyli pragnieniem. Wszyscy nauczyciele życia wewnętrznego zalecają tą praktykę (…). Jest ona dla nas wielce korzystna, bo udziela podobnych owoców jak Komunia sakramentalna i jest najlepszym do niej przygo16


Fot. ks. S. Bysiek SCJ

4(136)2011

towaniem, a potem utrzymuje duszę w ciągłym zjednoczeniu z Panem Jezusem (…). A więc ukochaj tą świętą praktykę i spełniaj ją często, zwłaszcza, gdy słuchasz Mszy św., gdy nawiedzasz Przenajświętszy Sakrament, gdy przechodzisz obok kościoła lub odprawiasz modlitwę; spełniaj ją należycie, bo im większa jest miłość i gorliwsze pragnienie, tym obfitsze są owoce”. Błogosławiony ks. Michał Sopoćko mówi tak: „Miłość powinna nadawać wartość chwili, którą możemy spędzić na adoracji w kościołach albo przynajmniej myślom o Przenajświętszym Sakramencie. Miłość pobudzi do obrania Godziny świętej Straży Honorowej w ciągu dnia czy przynajmniej tygodnia, w czasie której wszystkie swoje czynności (modlitwy, prace, rozrywki) ofiaruję Więźniowi Eucharystycznemu w celu wynagrodzenia za zniewagi. Miłość sprawia, że wśród największych zajęć dusza będzie łączyć się z Jezusem aktami strzelistymi, ofiarować Mu swoje cierpienia, upokorzenia, trudy i znoje”. I dalej snuje swoje rozważania: „Obecnie wiele osób zostaje pozbawionych Komunii św. w miejscach odległych od kościołów i kapłanów, np. w więzieniach, przy pracy, na wakacjach, chorzy

w domach. Mimo to może korzystać z błogich skutków wyżej wymienionych przez przyjmowanie Komunii duchowej. Komunia duchowa polega na gorącym pragnieniu przyjęcia Pana Jezusa z pobudki miłości napełniającej serce. Ta Komunia pragnienia jest niezmiernie pożyteczna dla duszy, gdyż wzbudza w niej pociąg do rzeczy Boskich i życia doskonałego, daje moc do ćwiczenia się w cnotach. Nadto ma tę samą korzyść, że można ją przyjmować codziennie w każdej chwili dnia i nocy, w każdym miejscu, a szczególnie przy nawiedzeniu Przenajświętszego Sakramentu. Sposób przyjęcia duchowej Komunii jest następujący. W danej chwili skupiamy się i przenosimy myślami przed tabernakulum z Najświętszym Sakramentem. Wzbudzamy akt wiary, nadziei, miłości i żalu, uwielbienia i pragnienia. Wyobrażamy sobie, że kapłan podaje nam Hostię. Przyjmujemy w duchu z wielką pokorą i uszanowaniem oraz ufną miłością, a następnie odprawiamy dziękczynienie jak po Komunii sakramentalnej. Właśnie w czasie takiej Komunii duchowej s. Faustyny anioł Pański trzynaście razy zasilał ją sakramentalnie w chorobie, zaznaczając przez to, jak miła Bogu jest ta praktyka, którą służebniczki Miłosierdzia Bożego będą stosować i zachęcać inne dusze dobrej woli ku temu.” Również św. Faustyna udawała się w sposób duchowy przed tabernakula do kościołów i kaplic. „Kiedy się pogrążyłam w modlitwie, zostałam w duchu przeniesiona do kaplicy i ujrzałam Pana Jezusa wystawionego w monstrancji; na miejscu monstrancji widziałam chwalebne oblicze Pana i powiedział mi Pan: Co ty widzisz w rzeczywistości, dusze te widzą przez wiarę. O, jak bardzo Mi jest miła ich wielka wiara. Widzisz, że choć na pozór nie ma we Mnie śladu życia, to jednak w rzeczywistości ono jest w całej pełni i to w każdej Hostii zawarte; jednak, y, dusza musi mieć abym mógł działać w duszy, wiarę. O, jak miła jest mi żywa wiara” (Dz. 1420). ę „Kiedy teraz nie mogę sypiać w nocy, bo mi cierpienie nie pozwala, zwiedzam wszystkie kościoły i kaplice i choć krótko adoruję Przenajświętszy Sakrament. ej Kiedy wracam do swojej kaplicy, wtenczas się mo17


Fot. ks. S. Bysiek SCJ

dlę za pewnych kapłanów, którzy głoszą i rozsławiają miłosierdzie Boże. I tak modlę się w intencji Ojca Świętego i aby uprosić miłosierdzie Boże dla grzeszników – to są moje noce” (Dz. 1501). „Rano odprawiłam medytację i przygotowałam się do Komunii św., choć nie miałam mieć Pana Jezusa. Kiedy pragnienie i miłość doszły do najwyższego stopnia, wtedy ujrzałam przy łóżku serafina, który mi podał Komunię św., wymawiając te słowa: Oto Pan aniołów. Kiedy przyjęłam Pana, duch mój zatonął w miłości Bożej i w zdumieniu. Powtórzyło się to przez trzynaście dni, jednak nie miałam pewności, czy jutro mi przyniesie, ale zdając się na Boga, ufam Bożej dobroci; ale nie śmiałam nawet pomyśleć, czy jutro będę mieć Komunię św. w ten sposób. Serafina otaczała wielka jasność, odbijało się przebóstwienie, miłość Boża. Był w złotej szacie, a na to naciągnięta przeźroczysta komża i przeźroczysta stuła. Kiedy podał mi Pana natychmiast znikł”. Pan Jezus sam upomina się o adorację Najświętszego Sakramentu w rozmowie ze służebnicą Bożą Wandą Malczewską: „Godzina adoracji, odprawionej dla uczczenia Mnie, utajonego w Najświętszym Sakramencie i dla oddania czci Matce Mojej jest niewypowiedzianie radosna. Dusze praktykujące to nabożeństwo są milsze dla Mnie niż Jan Apostoł, mój ulubieniec, co na Ostatniej Wieczerzy położył głowę na Moim Sercu, by przeniknąć głębię mojej Miłości. Jan widział Mnie osobiście, nic dziwnego, że kochał i tulił się do Mnie. Dusze zaś adorujące Mnie, zamkniętego w tabernakulum, widzą tylko przybytek, gdzie mieszkam w postaciach sakramentalnych i słyszą tylko głos Mój wewnątrz duszy, a jednak wierzą, że tu Ja jestem żywy, że im wszystko dać mogę i miłują Mnie miłością wyższą (…), przytulają się do stopni ołtarza Mojego z taką wiarą, jak Jan do Moich piersi i zatapiają się w głębi miłości Mojej – odchodzą stąd pocieszeni w smutkach, rozłzawieni w radości i umocnieni do wszelkich walk życiowych. Szczęśliwe te dusze (…) szczęśliwsze od aniołów w niebie. Ja też ich kocham więcej niż całe zastępy miesz18

kańców nieba. Wytrwajcie w tym nabożeństwie, a ubogacę was cnotami przeciwnymi grzechom głównym. Dam wam moc do zwyciężania pokus wszelkich i cierpliwość do znoszenia wszelkich bied i prześladowań. Nabożeństwo adoracyjne rozkrzewiajcie w rodzinach i gdzie tylko możecie. Niech ono stanie się codzienną, żywotną potrzebą waszą. Obudziwszy się w nocy, przenieście się myślą do kościoła waszego i odwiedźcie Mnie w tabernakulum, które aniołowie we dnie i w nocy otaczają. W ciągu dnia, zajęci pracą, nie możecie pójść do kościoła. Idźcie tam myślą. Odwiedźcie Mnie. W drodze jesteście, spotkacie kościół, wstąpcie, jeśli jest otwarty. A jeśli zamknięty, wejdźcie tam myślą i serdeczny uczyńcie mi pokłon. Takie duchowe nawiedzenie każdy – nawet chory – może spełnić. Gdy nabożeństwo to rozpowszechni się wśród wszystkich klas społeczeństwa w świecie – świat się odrodzi. Nastąpi braterstwo narodów, uświęcenie rodzin (…). Królestwo Boże zbliży się do was, o które prosicie: Przyjdź królestwo Twoje!”. Komunię duchową możemy przyjmować, kiedy nawiedzamy kościół realnie lub duchowo. Wtedy, kiedy uczestniczymy we Mszy św., słuchając w radiu lub oglądając w telewizji, czy y tam,, g też w ciągu dnia po wiele razy gdzie jjestedzając śmy, a zwłaszcza, nawiedzając ać, kościół. Należy ubolewać, że wiele kościołów jestt zamkniętych i nie można pokłonić się Jezusowi Eucharystycznemu. Potrzebne są przedsionki z klęcznikami w kościołach, aby w drodze spotym kać się z Eucharystycznym ieć Sercem Jezusa. By powiedzieć dzień swojemu „Sąsiadowi” – „dzień dobry”, to znaczy: „Niechaj będzie pochwalony Przenajświętszy Sakrament, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.” ks. Mieczysław Piwowarek SCJ (Stopnica)


4(136)2011

Sens chrześcijańskiej

Fot. ks. R. Warenda SCJ

Istnieją różne sposoby jej rozumienia i przyjmowania wynikające z przyjętego światopoglądu i życiowych wartości. Pomimo to śmierć pozostaje doświadczeniem, które każdy człowiek musi sam przeżyć i przejść przez jej bramę. Prawdę o śmierci człowieka Katechizm Kościoła Katolickiego ujmuje następująco: „Śmierć jest kresem życia ziemskiego. Czas jest miarą naszego życia; w jego biegu zmieniamy się i starzejemy. Jak w przypadku wszystkich istot żyjących na ziemi, śmierć jawi się jako normalny koniec życia. Ten aspekt śmierci jest pewnym przynagleniem dla naszego życia; pamięć o naszej śmiertelności słu-

śmierci „Nikt zaś z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie: jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana. (...) I w życiu więc, i w śmierci należymy do Pana! (Rz 14,7-8) ży także jako przypomnienie, że mamy ograniczony czas, by zrealizować nasze życie” (KKK, 1007). Chociaż moment śmierci, w której dokonuje się oddzielenie duszy od ciała ludzkiego sprawia cierpienie, to jednak jest przejściem do pełni życia w wieczności z Bogiem. Dlatego rozważając o śmierci, jako chrześcijanie, powinniśmy bardziej zwracać uwagę nie na fakt, że podlegamy śmierci, ale na prawdę, że Chrystus umarł za nas. On przyszedł, aby nas umocnić w chwili lęku śmierci i przez nią przeprowadzić. W Liście do Hebrajczyków czytamy, że Syn Boży przyszedł: „aby przez śmierć pokonać tego, który dzierżył władzę nad śmiercią, to jest diabła, aby uwolnić tych wszystkich, którzy całe życie przez bojaźń podlegli byli niewoli” (Hbr 2,14-15). Często mówi się, że nikt nie może umrzeć za kogoś, dlatego człowiek w obliczu śmierci pozostaje sam. Dla człowieka wierzącego nie jest to do końca prawdą, ponieważ Chrystus pierwszy umarł, aby nas przeprowadzać przez jej bramę.

Autor natchniony zapewnia nas: „Jeżeli bowiem z Nim współumarliśmy, z Nim także żyć będziemy” (2 Tm 2,11). Jest to bardzo cenne i uspakajające stwierdzenie, że jako wierzący umieramy w Jego bliskości, jakby we dwoje. Dla chrześcijanina ważne jest, aby w swojej codzienności pamiętał o napomnieniu naszego Zbawiciela: „Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny” (Mt 25,13). W ten sposób Chrystus zachęca nas do czujności i przygotowania się

Fot. br. H. Majka CSSp

P

rawda o śmierci, która spotka każdego człowieka zawsze budzi wiele sprzecznych uczuć. Zasadniczo nawet myślenie o niej napawa lękiem, dlatego jest jednym z tych tematów, których się unika. Jednak fakt jej istnienia daje o sobie znać w naszej codzienności.

19


Fot. A. Koptyńska

20

Fot. ks. R. Warenda SCJ

na moment śmierci. Właściwym komentarzem i rozwinięciem nauki Syna Bożego są słowa św. Franciszka z Asyżu, które brzmią: „Bądź pochwalony, Panie mój, przez siostrę naszą śmierć cielesną, przed którą żaden żyjący człowiek uciec nie może: biada tym, którzy umierają w grzechach śmiertelnych; błogosławieni, których śmierć znajdzie pełniących Twą wolę, ponieważ druga śmierć nie uczyni im żadnego zła” (św. Franciszek z Asyżu, Pieśń Stworzeń). W myśl nauki Chrystusa, który oddał swoje życie dla naszego zbawienia, jak pisze Katechizm Kościoła Katolickiego „Kościół zachęca nas do przygotowania się na godzinę naszej śmierci («Od nagłej i niespodziewanej śmierci wybaw nas, Panie»: starożytna Litania do Wszystkich Świętych), do proszenia Matki Bożej, by wstawiała się za nami «w godzinę śmierci naszej»... oraz do powierzania się świętemu Józefowi, patronowi dobrej śmierci” (KKK, 1014). Śmierć chrześcijanina, dzięki śmierci Chrystusa nabrała nowego i pozytywnego sensu. Istotna nowość śmierci chrześcijańskiej polega na tym, że dzięki łasce sakramentu chrztu św.

wchodzimy w życie z Bogiem. Natomiast w śmierci Bóg powołuje człowieka do siebie, aby jeszcze pełniej mógł uczestniczyć w życiu Bożym. Jeżeli chrześcijanin stara się dorastać do momentu śmierci na wzór św. Pawła: „Pragnę odejść, a być z Chrystusem” (Flp 1,23), wówczas taka śmierć może przemienić się w akt posłuszeństwa i miłości wobec Boga Ojca, na wzór Chrystusa naszego Zbawiciela. Kościół uczy, że: „Każdy człowiek w swojej nieśmiertelnej duszy otrzymuje zaraz po śmierci wieczną zapłatę na sądzie szczegółowym, który po-

lega na odniesieniu jego życia do Chrystusa i albo dokonuje się przez oczyszczenie, albo otwiera bezpośrednio wejście do szczęścia nieba, albo stanowi bezpośrednio potępienie na wieki” (KKK nr 1022). W ten sposób Kościół zapewnia, że człowiek umierający w łasce Bożej wchodzi w życie wieczne z Trójcą Przenajświętszą, Matką Bożą i wszystkimi zbawionymi. To życie w szczęśliwości wiecznej, nazywane też niebem, jest celem ostatecznym ziemskiego życia człowieka. ks. Jan Sypko SCJ (Kraków)


4(136)2011

A może

?

Afryka P

skiej misji. Towarzyszyli mi ks. Mateusz Dziedzic, w ks. proboszcz Mieczysław a: Pająk oraz ekipa szpitalna: rka s. Maria Struska – pielęgniarka żbi oraz dyrektorka szpitala Elżbieta Wryk – misjonarka świecka. Dzięki nim byłam w stanie przetrwać trudne momenty, których nie brakowało. Szpital został wybudowany przez diecezję tarnowską z myślą o Pigmejach. Jest to najliczniejsze plemię w RCA, uznawane przez rdzen-

Fotografie: ze zbiorów Autorki

o zakończeniu studiów pomyślałam, że może w ramach wdzięczności zrobię coś dla innych. Nie myślałam o Afryce – raczej o wolontariacie w hospicjum czy wyjeździe na krótki czas za wschodnią granicę. Decyzja zapadła nagle. Dowiedziałam się, że diecezja tarnowska prowadzi szpital w Republice Środkowoafrykańskiej (RCA)

i poszukuje pielęgniarki. Od tego momentu wszystko potoczyło się jak domino. Po niespełna roku od decyzji wylądowałam na lotnisku w Bangui – stolicy RCA. Jest to jeden z trzech najbiedniejszych krajów świata. Sam widok stolicy przypomina wioskę i slumsy. Na drugi dzień po przyjeździe do wioski Bagandou zaczęłam pracę. Nie było to łatwe: przeszkadzało gorące, parne powietrze, wszędzie włażące robactwo. Najwięcej trudności przysparzał brak znajomości języka. Wcześniej nie uwierzyłabym, że tyle będzie ode mnie zależało, a ja nie będę w stanie się z nikim porozumieć. Na szczęście mieszkałam na pol21


nych mieszkańców za gorsze. Są oni wykorzystywani do c ciężkiej pracy. Ci niewielcy (osiągający nie więcej niż 150 cm wzrostu) mieszkańcy buszu prowadzą koczowniczy tryb życia, żyjąc z tego, co upolują bądź znajdą w lesie, mieszkają w małyc chatkach zbudowałych nych z liści. Bardzo szanują ludzi starszych, mają jedną żonę, dbają o dzieci i są wdzięczni za okazaną pomoc. Mimo iż ich życie nie jest łatwe, potrafią cieszyć się każdym dniem. Praca wśród nich sprawiała mi wiele radości. Wydaje mi się, że to ja więcej zyskałam od nich, niż sama im ofiarowałam. W szpitalu przebywało ok. 40. pacjentów. Co dzień na konsultacje przychodziły nowe osoby. Tylko ciężko chorzy zostawali w szpitalu. Niektórzy pokonywali dziesiątki kilometrów, żeby dotrzeć do szpitala. Wraz z chorym przychodziła cała rodzina, która koczowała w pobliżu. Ze względu na finanse szpital zapewniał posiłek tylko dzieciom niedożywionym. Oprócz nas w szpitalu pracował jeden starszy Afrykańczyk (technik chirurgii) i 13 pielęgniarzy. Lekarki, które wcześniej tam pracowały, przeprowadziły dla nich szkolenie, dzięki któremu umieli dawkować leki i rozpoznawać podstawowe objawy niektórych chorób.

22

Główny problem leczniczy stanowiły: malaria, HIV, zakażenia, ukąszenia przez jadowite zwierzęta, rany, często bardzo zabrudzone oraz niedożywienie wśród dzieci, które były najliczniejszą grupą pacjentów. Ze względu na odległość i bagatelizowanie objawów rodzice przynosili często dzieci już nieprzytomne. W ośrodku musieliśmy się zmagać nie tyle z samą chorobą, co z tamtejszymi wierzeniami, które nakazywały najpierw wizytę u szamana, który zazwyczaj podawał mikstury niewiadomego pochodzenia, mające na celu odpędzenie złych duchów – przyczyny schorzenia. Ten czas przyspieszał rozwój choroby. W konsekwencji dziecko trafiało do nas za późno. Dzieci stanowiły również najliczniejszą grupę umierających. Do dziś zastanawiam się nad niektórymi przypadkami. Czy można było postąpić inaczej? Czy gdyby zostały one wcześniej przyniesione, dostały inne leki, gdybym ja, jako pielęgniarka, posiadała większą wiedzę, ich czas na tej ziemi nie byłby tak krótki? Afryka przedstawiła mi śmierć, z którą stykałam się na co dzień i którą próbowałam przechytrzyć. Z którą często przegrywałam i niestety, o którą prosiłam Boga dla tych, którzy ogromnie cierpieli i nie można było im pomóc. Ciężko patrzy się na umierające dziecko ze świadomością, że w naszych warunkach, mogłoby przeżyć. Często pozostawało mi tylko je ochrzcić i mieć świadomość, że po tamtej stronie będzie mu lepiej. Po czasie spędzonym w Afryce, wbrew ogólnym twierdzeniom, przychodzi mi na myśl tylko refleksja – do śmierci nie można się przyzwyczaić. Afrykańskie matki, jak wszędzie na świecie, najbardziej przeżywają śmierć swoich dzieci. Zawijają je w kawałek materiału i zanoszą do wioski, by pochować w pobliżu domu. Żałoba nie trwa długo. Gdy umiera osoba dorosła, organizuje się wielkie stypy, na które przychodzi cała wioska, bawiąc się, jedząc i wspominając zmarłego. Takie uroczystości często rujnują organizującą je rodzinę. Rodzina nie może skąpić


4(136)2011 na zorganizowanie stypy, musi nawet udawać rozpacz, ostentacyjnie rzucając się po ziemi, by w oczach mieszkańców wioski nie zostać posądzoną o przyczynienie się do tej śmierci przez rzucenie klątwy bądź uroku (według wierzeń szaman na prośbę rodziny może spowodować czyjąś chorobę bądź śmierć). Bieda, która niesie ze sobą niedożywienie, choroby i trudne warunki życia szybko eksploatują mieszkańców RCA. Dorośli umierają, nie osiągając 50. roku życia. Ludzie starsi są na ogół szanowani. Zostają na utrzymaniu dziecka, któremu najlepiej się powodzi. Jednakże osoby schorowane są uważane za niepotrzebne. Dużą rolę odgrywają tu misjonarze, którzy niosąc Chrystusa, przedstawiają wiarę w Niego jako pełną miłości i współczucia. W miejsce wierzeń, które oparte są o strach i zagrożenie czyhające z każdej strony, próbują oni stawiać kochającego Boga. Jest to trudne, gdyż wierzenia i tradycja są bardzo silne. Biali ludzie są obcy. To, co przynoszą, mimo iż jest lepsze, nie jest do końca uważane za swoje. Mieszkańcy Środkowej Afryki to prości ludzie, bardzo do nas podobni, żyjący tylko na innym poziomie. Muszą co dnia walczyć i tej siły im zazdroszczę. My za szybko się poddajemy. Afryka nauczyła mnie radości z tego, co mam. Dziękuję Bogu, że postawił mnie między tymi ludźmi. Dziękuję także mojej Babci, Rodzinie i Znajomym za modlitwę, dzięki której przeżyłam ten czas bez problemów zdrowotnych, na które byłam narażona i miałam możliwość doświadczenia tego wszystkiego, o czym można by było wiele pisać, a co w większości pozostanie tylko w moim sercu.

Bara ala kwe (Pozdrowienie w języku sango, którym posługują się mieszkańcy RCA). Anna Warchoł (Koszyce Małe)

Msze Świête w intencji cz³onków Duchowego Patronatu Misyjnego zostan¹ odprawione w kaplicy seminaryjnej 21 VIII oraz 18 IX 2011 r. Zapraszamy do ³¹cznoœci w modlitwie.

Intencja modlitwy misyjnej:

Aby chrześcijanie osiągnęli pełną jedność, dając świadectwo całemu rodzajowi ludzkiemu, że Bóg jest Ojcem wszystkich. 23 23


K

ościół od samego początku ma charakter misyjny. Wynika to z jednej strony z nakazu, jaki pozostawił Chrystus po swoim Zmartwychwstaniu: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!” (Mk 16,15). Z drugiej strony świadomość bycia chrześcijaninem i posiadania dostępu do Prawdy sprawia, że chrześcijanin nie może nie dzielić się swoją wiarą. Skoro ktoś poznał i pokochał Chrystusa, nie może przechodzić obojętnie wobec tych, którzy żyją w ciemnościach niewiary i nie mogą być prawdziwie szczęśliwi, bo nie mają możliwości poznania prawdziwego Szczęścia, którego źródłem jest Bóg. To, że każdy z nas jest zobowiązany do głoszenia Chrystusa nie oznacza oczywiście, że wszyscy chrześcijanie muszą opuścić swoje ojczyzny i głosić Ewangelię w odległych zakątkach naszego globu. Wręcz przeciwnie – Kościół, w swojej mądrości stawia na „specjalistów” tzn. ludzi, którzy po kilkuletnim przygotowaniu do życia w krajach misyjnych, opuszczają swoje rodzinne strony, aby głosić Chrystusa. Takimi „specjalistami” są oczywiście kapłani. Kościoły lokalne na terenach misyjnych mogą rozwijać się właśnie dzięki ich po24

słudze sakramentalnej. Nie możemy też zapominać o zastępach misjonarzy świeckich i siostrach zakonnych. Ci wszyscy ludzie poświęcają często życie, aby głosić swoim braciom i siostrom Chrystusa. Pomagają miejscowym w zakresie opieki medycznej, uczą w szkołach itp. Trzeba nam pamiętać, że nieustannie wzrasta liczba ludzi, którzy nie znają Chrystusa i którzy nie należą do Kościoła. Jak pisał Jan Paweł II w encyklice Redemptoris missio: „Dla tej ogromnej liczby ludzi […] nagląca jest potrzeba misji”. Papież nie pozostawał pesymistą i przypominał, „że nasze czasy dają Kościołowi w dziedzinie Ewangelizacji nowe okazje: upadek niosących ucisk ideologii i systemów politycznych; otwarcie granic i kształtowanie się świata bardziej zjednoczonego dzięki większym możliwościom wzajemnych kontaktów; wzrastające uznanie wśród narodów dla owych wartości ewangelicznych, które Jezus urzeczywistnił w swym życiu (np. pokoju, braterstwa); pewna forma bez-

Fot. A. Warchoł

„Biada mi (...), gdybym nie głosił Ewangelii!” (1 Kor 9,16)

dusznego rozwoju gospodarczego i technicznego, która jednak skłania do poszukiwania prawdy o Bogu, o człowieku, o sensie życia. Bóg otwiera przed Kościołem horyzonty ludzkości lepiej przygotowanej na ewangeliczny zasiew. Mam wrażenie, że nadszedł moment zaangażowania wszystkich sił kościelnych w nową ewangelizację i w misję wśród narodów. Nikt wierzący w Chrystusa, żadna instytucja Kościoła nie może uchylić się od tego najpoważniejszego obowiązku: głoszenia Chrystusa wszystkim ludom”.


4(136)2011 których oni pracują. Można sobie wyobrazić jak wielką sumę można by przesłać na cele misyjne gdyby, każdy katolik w Polsce ofiarował choćby złotówkę. Na koniec wspomnę jeszcze o inicjatywie Duchowego Patronatu Misyjnego. Jest to dzieło, które zrzesza ludzi modlących się za misjonarzy. Do tego ruchu można przystąpić poprzez wysłanie na adres naszego seminarium kartki ze zgłoszeniem chęci przynależności i swoimi danymi (adres, numer kontaktowy) oraz z dopiskiem „DUCHOWY PATRONAT MISYJNY”. Po otrzymaniu takiego listu, my odsyłamy na wskazany adres legitymację członkowską, codzienny akt ofiarowania oraz regulamin. Przydzielamy też jeden z krajów misyjnych (Kongo, Republika Południowej Afryki, Kamerun, Indonezja, Filipiny, Urugwaj), lub jeden z tych, w których nasi księża sprawują opiekę duszpasterską (Finlandia, Białoruś, Mołdawia). Tym, którzy zdecydowali się być członkami Patronatu, z naszej strony zapewniamy modlitew-

ne wsparcie. Wszyscy oni mają udział w owocach naszych modlitw zanoszonych podczas Mszy św. w każdą trzecią niedzielę miesiąca, a także w czasie apelu misyjnego w każdy piątek o godzinie 21.15. Ponadto każdemu z nich przesyłany jest bezpłatnie jeden numer czasopisma „Wstań”. Kto wie, może ktoś kiedyś w niebie podejdzie do któregoś z Was, którzy za życia wspieraliście Duchowy Patronat Misyjny, i podziękuje za to, że dzięki Waszej modlitwie i cierpieniu dotarła do niego Dobra Nowina i właśnie dzięki Wam może się cieszyć wieczną radością. Na każdym z nas ciąży obowiązek troszczenia się o zbawienie naszych sióstr i braci. W liście do Galatów św. Paweł wołał: „Jeden drugiego brzemiona noście” (Ga 6,2). Może warto już dziś odpowiedzieć sobie na pytanie, jakie może paść na Sądzie ze strony sprawiedliwego Boga: A co Ty zrobiłeś/zrobiłaś, aby Ewangelia rozprzestrzeniała się na świecie? kl. Marcin Wójcik SCJ (Stadniki)

Fot. E. Drożdż

Nasze życie na ziemi jest walką. Istnieją potężne siły próbujące nie dopuścić do rozszerzania się królestwa Bożego na Ziemi. Front tej duchowej walki przebiega przez ludzkie serca. Każde ludzkie serce jest poddane słabości – dotyczy to także misjonarzy. Znosić muszą oni często niekorzystny klimat, pracę ponad siły, tropikalne choroby. Są często tak po ludzku samotni. Cierpią, widząc nędzę swoich parafian, której nie są w stanie przezwyciężyć własnymi skromnymi siłami. Cierpią z powodu przeszkód administracyjnych, jakie nakładają często antychrześcijańskie rządy wielu państw. Naszym obowiązkiem jest im pomagać. Co prawda możliwości wsparcia misjonarza są dla nas ograniczone, ale jest ktoś, kogo możliwości nie ogranicza nikt i nic. Tym kimś jest nasz Bóg, który widząc naszą troskę w postaci modlitwy czy ofiarowanego cierpienia, pośpieszy misjonarzom z pomocą. Jak zapewniała patronka od spraw misji św. Teresa od Dzieciątka Jezus, każdy może zostać misjonarzem, nawet nie opuszczając swojego domu. Dotyczy to szczególnie osób starszych i chorych. Ich cierpienia ofiarowane w intencji misjonarzy, w intencji krajów misyjnych, czy wreszcie w intencji naszych prześladowanych braci i sióstr pomagają w rozprzestrzenianiu się Dobrej Nowiny. Nieprzypadkowo Jan Paweł II nazywał cierpiących skarbem Kościoła. Oprócz cierpienia ofiarować można Komunię św. w intencji misjonarzy. Niezastąpiona jest modlitwa. Oczywiście nie wolno zapominać o wsparciu finansowym dla misjonarzy i dla naszych braci i sióstr, wśród

25


Prenumerata Dwumiesięcznika dla chorych Wstań Przy zamówieniu 10 i więcej egzemplarzy koszty wysyłki ponosi redakcja. Prenumerata roczna wynosi wówczas: 15 zł x liczba zamawianych egzemplarzy. Np. przy zamówieniu 10 egz. należność wynosi 150 zł, 11 egz. – 165 zł.

WARUNKI PRENUMERATY (cena 1 egz.: 2,50 zł + koszt wysyłki) ilość półroczna roczna egz. (3 kolejne numery) (6 kolejnych numerów) 1

12,00 zł

24,00 zł

2

20,10 zł

40,20 zł

3

27,60 zł

55,20 zł

4

35,10 zł

70,20 zł

5

43,50 zł

87,00 zł

6

51,00 zł

102,00 zł

7

62,40 zł

124,80 zł

8

69,90 zł

139,80 zł

9

77,40 zł

154,80 zł

nr rachunku odbiorcy

KONTAKT: Wyższe Seminarium Misyjne Zgromadzenia Księży Najświętszego Serca Jezusowego (Księża Sercanie), 32-422 Stadniki 81, tel.: (12) 271 15 24, fax (12) 271 15 45 e-mail: wstan@scj.pl

nazwa odbiorcy

W Y Ī S Z E

86 1020 2892 0000 5102 0016 3758

S E M I N A R I U M

M I S Y J N E

nazwa odbiorcy cd.

3 2 - 4 2 2

S T A D N I K I

8 1

numer rachunku odbiorcy

WYŻSZE SEMINARIUM MISYJNE 32-422 STADNIKI 81

8 6

zleceniodawca:

2 8 9 2

0 0 0 0

5 1 0 2

0 0 1 6

3 7 5 8

kwota

waluta

PLN

numer rachunku zleceniodawcy (przelew) / kwota sáownie (wpáata)

Odcinek dla banku / poczty

kwota

1 0 2 0

W P

Polecenie przelewu / wpáata gotówkowa

nazwa i adres zleceniodawcy

nazwa i adres zleceniodawcy cd.

tytuáem/inne

Prenumerata „Wstaĕ”. Zamawiam

PRENUMERATA „WSTAŃ”. ZAMAWIAM

egz.

póâroczna

OKRES PRENUMERATY:

roczna

„WSTAŃ” DLA UBOGICH

EGZEMPLARZY.

PÓŁROCZNA

ROCZNA

OFIARA NA MISJE

„WSTAŃ” DLA UBOGICH OFIARA NA MISJE

Opáata:

stempel dzienny

data, pieczĊü, podpis(y) zleceniodawcy

Opáata: ........................................

2012

KOgCIÓR NASZYM DOMEM

STYCZEÑ

LUTY

1 N Ğwiċtej Boīej Rodzicielki Mieczysáawa, Marii / 2 P Bazylego, Grzegorza 3 W Danuty, Genowefy 4 ĝ Anieli, Eugeniusza 5 C Edwarda, Szymona 6 P Objawienie Paĕskie (Trzech Króli) I PiĆtek Lucjana, Rajmunda Rajmunnda 7 S Lucjana, 8 N Niedziela Chrztu Paĕskiego MĞcisáawa, MĞcis cisááaaw awa, Seweryna Seweryn yna 9 P Juliana, a, Marceliny Marce celiny 10 W Jana, Jana W Wilhelma ilhhelma ilhe helmaa y,, Matyldy Maty M yldy 11 ĝ Honoraty, 12 C Arkadiusz Arkadiusza, za, Benedykta Ben enedyktaa 13 P Hilarego, Weroniki Weronniki 14 14 S Domosáawa, Domosáaw awa wa, Feliksa Feliliksa 15 N 2 Niedziela Zwykâ Zwykâa âa Izydora, yydora, P Paw Pawáa áa 16 P W Wáodzimierza, áodzimierz odzimierza, im Marcelego Ma 17 W Antoniego, ntoniego Janaa 18 ĝ Maágorzaty, orz Piotr Piotra otra 19 C Józefa Pelcza Pelczara, zara, Mariusza Henryka, Mariusz Ma a 20 P Fabiana, iana, Sebastiana S Sebastiana 21 S Agnieszki, Jarosáawa 22 N 3 Niedziela Zwykâa Zwyykâa Anastazji, Wincentegoo 23 P Ildefonsa, Ildefo defonsa, Rajmunda Raj 24 W Franciszka nciszka Salezego Saleze ezego 2255 ĝ Nawrócenie awrócenie Ğw. Ğw. Pawáa Paw wáa 266 C Tymoteusza, Tymoteusza Tyt Tytusa TTytu ytu ytusa yt tusa 27 P Jerzego Matulewicza Mat Matulewicz wicza za 27 288 S Tomasza sza z Akwinu Akw winu 29 N 4 Niedziela ziela Zwykâa Zwyykâa Franciszka, a, Zdzisáawa Zdzissáawaa 30 P Macieja, Martyny Ma y Bo , Ludwiki Ludw wiki 31 W Jana Bosko,

/

I KWADRA

PEàNIA

OSTATNIA KWADRA

2 P Heleny, Radosáawa I PiĆtek 3 S Kunegundy, Tycjana

5 P Fryderyka, Teo¿la

5 N 5 Niedziela Zwykâa Agaty, Adelajdy 6 P Doroty, Pawáa 7 W Ryszarda, Teodora

/

4 N 2 Niedziela W. Postu Kazimierza Królewicza

8 ĝ Hieronima, Sebastiana

6 W RóĪy, Wiktora 7 ĝ Perpetuy p y i Felicyty yy 8 C Beaty, Jana BoĪego

9 P Franciszki, Katarzyny

2012

9 C Apolonii, Cyryla

1100 P Jacka, Scholastyki 1111 S MB z Lourdes Marii, Lucjana

10 S Aleksandra, Cypriana

11 N 3 Niedziela W. Postu u Benedykta, Ludosáawa 12 P Grzegorza, Bernarda

12 N 6 Niedziela Zwykâa Eulalii, Modesta 13 P Grzegorza, Katarzyny 14 W Cyryla, Metodego, Walentego

13 W BoĪeny, Krystyny 14 ĝ Leona, àazarza 15 C Klemensa, Ludwiki

KOgCIÓR 16 P Hilarego, Izabeli NA17SZY S Patryka, Zbigniewa M DOME 18 N 4 Niedziela W. Postu M

15 ĝ Klaudiusza, Zygfryda 16 C Daniela, Danuty

Cyryla, Edwarda 19 P Józefa Oblubieĕca NMP

17 P Aleksego, Zbigniewa 18 S Konstancji, Szymona 19 N 7 Niedziela Zwykâa Arnolda, A rnolda, Konrada 20 P LLeona, eona, Ludomira 21 W Damiana, Eleonory

22 Ğ Popielec Marty, Ma arty, Maágorzaty 2 C Izab 23 Izabeli, beli, Polikarpa 244 P Bogusza, Bogus usza, Macieja 25 S Cezar Cezarego, arego, Wiktora 26 N 1 Niedziela W. Postu Aleksandra, Aleksaandra, Mirosáawa 27 P Anastazji, Anasttazji, Gabriela 28 W Roma Romana, ana, Makarego Lutosáawa, sáawa, Oswalda / 29 ĝ Lutos

1 N Niedziela Niedzziela Palmowa Pa Ireny, Gra GraĪyny raĪynny Franciszka, zka,, Teodozji Teod odozzjij 2 P Franciszk Ryszardda, Antoniego Antoonieg ego go 3 W Ryszarda, 4 ĝ Izydora Izydora, ora, Wacáawa Wacááawaa 5 C WIELKI WIIEL LKII CZWARTEK CZ IIreny, Win Wincentego incen enteggo 6P W WIELKI IEL LKII PIąTEK ą

Celestyna, Celesty tyna, Wilhelma Wilh lhhelma e a PiĆtek I Pi PiĆ Ćtek tek 7 S WIEL WIELKA IELKA A SOBOTA Jana, Ru Ru¿¿naa 8 N WI WIELKANOC IEL LKANOC Julii, ii, M Maksyma Maksy syma sy 9 P Po Poniedziaâek onieedziaâek Wielkan. Marii, Dy Dymitra Dym ymitraa Michaááa, Makarego Mak akaregoo 10 W Michaáa, 11 ĝ Filipa Filipa, lipa, pa, Leona LLeon ona Julius W Wiktora iktor oraa 12 C Juliusza, M a, Przemysáawa Przemy mysáawa 133 P Marcina, 14 S Justyna Justyna, yna, Waleriana Waler eriana 15 N 2 Niedziela N Wielkanocyy (Miâosierdzia Boīego) Anastazji,, Teodora Bernadet ety, Julii 16 P Bernadety, Robert erta, Rudolfa lfa 17 W Roberta, Apoloniusza, Bogusáawy Bo 18 ĝ Ap 19 C Adolfa, Leonaa 2200 P Agnieszki, Czesáawa Czesáawa Czesá 21 S Anzelma, a, Feliksa 2222 N 3 Niedziela Wielkanocyy Leona ona, àukasza Leona, 23 P W ojciecha, Jerzego Wojciecha, 24 W Grzegorza, Horacego 2255 ĝ Marka, Jarosáawa 26 C Marii, Marzeny 27 P Felicji, Teo¿¿la 28 S Ludwika, Piotra 29 N 4 Niedziela Wielkanocyy Katarzyny, Hugona / 30 P Donata, Mariana

MAJ

20 W Herberta, Klaudii 21 ĝ Benedykta, Mikoáaja 22 C Bogusáawa, Katarzyny 23 P Feliksa, Pelagii 24 S Gabriela, Marka 25 N 5 Niedziela W. Postu Marii, WieĔczysáawa 26 P Zwiastowanie NMP Emanuela, Teodora 27 W Ernesta, Lidii 28 ĝ Anieli, Jana 29 C Wiktoryna, Eustachego 30 P Amadeusza, Leonarda 31 S Beniamina, Gwidona

CZERWIEC

1 W Józefa Rzemieğlnika 2 ĝ Atanazego, Attanazego, Zygmunta 3 C NMP Królowej Polski Aleksandra, A leksandra, Marii 4P F Floriana, loriana, Moniki I PiĆtek Ć 5 S Ireny, Waldemara 6 N 5 Niedziela Wielkanocy Filipa i Jakuba Apost.

7 P Benedykta, Ludmiáy 8 W Stanisáawa Bpa i MĊcz. 9 ĝ Grzegorza, Katarzyny 100 C Antoniny, Izydora 1111 P Ignacego, Wáadysáawa 12 S Dominika, Pankracego 13 N 6 Niedziela Wielkanocy MB Fatimskiej Roberta, Serwacego 14 P Dni Krzyīowe Macieja, Bonifacego 15 W Izydora, Zo¿¿i 16 Ğ Andrzeja Boboli 17 C Paschalisa, Weroniki 18 P Eryka, Aleksandry 19 S Celestyna, Piotra 20 N Wniebowst. Paĕskie Aleksandra, Bernardyna 21 P Jana Nepomucena 22 W Heleny, Wiesáawy 23 ĝ Dezyderiusza, Iwony 24 C Joanny, Zuzanny 25 P Bedy, Grzegorza 26 S Filipa, Pauliny 27 N Zesâanie Ducha Ğwiċtego Augustyna, Juliana 28 P NMP Matki Koğcioâa / Jaromira Justyny Jaromira, 29 W Magdaleny, Urszuli 30 ĝ Jana, Karola 31 C Nawiedzenie NMP Anieli, Petroneli

/

LIPIEC

1 N 13 Niedzie SIERPIEÑ la Haliny, MarcinZwykâa 1 ĝ Alfonsa WRZESIEÑ a , Juliana 2 P Bernar 2 C Odpust dyna, Urbana 1 S Bronisá Porcjun 3 W Tomasz awy, Marii, Gustaw kuli a Apostoáa

2 N 22 Niedzie Idziego 4 ĝ ElĪbiet

3 P Lidii, Nikode a la Zwykâa y, Teodora Juliana, Stefana ma 5 C Antonie I PiĆtek 3 P Grzego go, Marii 4 S Jana rza, Izabeli 6 P Domini Vianne 4 W Rozalii ki, Teresy 5 N 18 Niedzie ya , RóĪy I PiĆtek la 5 ĝ Doroty, 7 S Benedy MB ĝnieĪn Zwykâa Teodora ej, kta, Lucjana Marian 6 C 6 P Przem a Beaty, Eugeni 8 N 14 Niedzie ienieni usza 7 P Melchio la Sáawy, Jakubae Paĕskie ElĪbiety, Jana Zwykâa ra, Reginy z 7 I PiĆtek Dukli W Doroty, Sykstu 9 P Weroni sa ki, Zenona 8 S Narodz 8 ĝ Cyprian 10 W Filipa, enie a, Dominika Olafa (MB Siewne NMP 9 C Edyty, 11 ĝ Benedy Romana, Ryszard 9 N 23 Niedzie j) 10 P Wawrz kta, Olgi la Zwykâa 12 C Bonifac yĔca, Hugona a Anieli Salawy 11 S ego, Brunon Klary, Zuzann 10 P àukasz a 13 P Andrze 12 N 19 Niedzie y a, Mikoáaja ja, Kingi 11 W Hiacyn 14 S Kamila la ty, Piotra Euzebiusza, Zwykâa , Henryka 12 ĝ Imienia Lecha 15 N 15 Niedzie 13 P Diany, Maryi Hipolita la Marii, Lecha Bonawentury, Zwykâa 14 W Maksym 13 C Jana iliana Kolbeg Wáodzimierza 15 Ğ Wnieb Chryzostoma o owziċc 16 P NMP 14 P Podwy z Góry (MB Zielnej ie NMP īsz. Krzyīa Ğw. ) 15 S NMP (MB Szkapl Karmel 16 C Rocha, Bolesn Stefana Eustachego,erznej) Marii, Albina ej 17 P Jacka, Marii 17 W Alekse Julianny 16 N 24 Niedzie go, Bogdan 18 S Heleny a 18 ĝ Szymo , Ilony Cypriana, la Zwykâa 19 N 20 Niedzie na z Lipnicy Korneliusza 17 P Justyny 19 C Marcin la , Roberta a, Wincen Bolesáawa, Zwykâa tego 18 W Stanisá Jana 20 P Czesáa 20 P Bernar awa Kostki wa, Maágor da, Sobies 19 ĝ Januar zaty 21 S Wawrz áawa 21 W Piusa ego, Teodor yĔca, Wiktora X, Joanny a 20 C Eustac 22 N 16 Niedzie 22 ĝ NMP hego, Euzebi Królowej la i 21 P Mateus Marii Magda Zwykâa Tymoteusza, za Aposto leny Marii áa 22 S Jana 23 P Brygidy 23 C Apolina Marii , Apolinarego rego, RóĪy Maurycego,od KrzyĪa, / 24 P Bartáom 24 W Kingi, Krystyny ieja Aposto 23 N 25 Niedzie Tomasza áa 25 S Józefa, 25 ĝ Jakuba / Ludwika , Krzysztofa Ojca Pio, la Zwykâa 26 N NMP 26 C Anny, Czċsto Bogusáawa, Joachima Tekli Marii, Joannychowskiej 27 P Julii, 24 P Gerard / 27 Natalii a, Teodora P Cezare 28 S Innoce go, Moniki 25 W Wáadys ntego, Wiktora 28 W August áawa z Gielniowa 29 N 17 Niedzie yna, Aleksa 26 ĝ Kosmy ndra 29 ĝ MĊczeĔ la i Damiana stwo Marty, LudmiáyZwykâa 27 C Wincen Ğw. Jana Chrzcic tego à Paulo 30 P Leopol 28 P Wacáaw iela da, Piotra Sabiny, Jana a, 31 W Ignaceg 29 S ĝwiĊtyc Tymona 30 C Feliksa o z Loyoli, , Maágorzaty h Archan Heleny 31 P Bogdan Michaáa, Gabriel ioáów a, Rajmun a i Rafaáa 30 N 26 Niedzie da

la Zwykâa Felicji, Hieroni

PAoDZIERN ma

1 P Justyny, Jakuba I PiĆtek Ć 2 S Marcelina, Piotra 3 N Najğwiċtszej Trójcy Dominika, Pankracego 4 P Franciszka, Kwiryna

5 W Bonifacego, Walerii 6 ĝ Norberta, Pauliny 7 C Najğw. Ciaâa i Krwi Chrystusa (Boīe Ciaâo) Roberta, Wiesáawa 8 P Jadwigi Królowej 9 S Efrema, Pelagii 10 N 10 Niedziela Zwykâa Maágorzaty, Bogumiáa 11 P Barnaby, Feliksa 12 W Leona, Onufrego IK LISTOPA 1 P Danuty 13 ĝ Antoniego, Lucjana , Teresy D 2 W Anioáów 14 C Michaáa Kozala, Elwiry GRUDZI 1 C Wszys StróĪów EÑ tkich Ğwiċty 3 ĝ Jana, 15 P Najğw. Serca P. Jezusa ch 2 P Wszys Gerarda 1 S Edmun tkich Jolanty, Wita 4 C Francis da, Natalii Zmarâych Wiernych zka z AsyĪu (Dzieĕ Zadusz 2 N 1 Niedzie 16 S Niepok. Serca NMP 5 P Fausty ny) la Adwentu I PiĆtek ny Kowals Rafaáa ChyliĔs kiej 3 S Hubert I PiĆtek Aliny, Anety, Justyny kiego a, Marcina 3 P Francis 6 S zka Ksawe 4 N 31 Niedzie Artura, Brunon 17 N 11 Niedziela Zwykâa rego 4 W Barbar a la Zwykâa 7 N 27 Niedzie Alberta Chmielowskiego Karola Borome y, Jana la Zwykâa usza 5 ĝ Krystyn 5 NMP P ElĪbiety, Gerard 18 P ElĪbiety, Marka RóĪaĔcowej y, Sabiny a 6 C Mikoáaj 8 P Brygidy 6 W Feliksa 19 W Gerwazego, Protazego a, Emilian , Pelagii , Leonarda a 7 P AmbroĪ 9 W Wincen 7 ĝ Antonie 20 ĝ Bogny, Florentyny ego, Marcin tego Kadáub go, a ka I PiĆtek 10 ĝ Dionize 8 C Bogdan Ernesta 21 C Alicji, Alojzego go, Leona a, Sewery 8 S Niepok na 11 C Aleksa 9 P Rocznica 22 P Pauliny, Tomasza ndra, Aldony  Najğw. alane Poczċcie PoĞwiĊ 12 P Feliksa Bazyliki LateraĔ cenia Maryi Panny 23 S Wandy, Zenona , Maksymiliana skiej 9 N 2 Niedzie Aleksandra, 13 S Honora la Ludwika 24 N Narodzenie ğw. Jana 10 S Leona ta KoĨmiĔ Wiesáawa, Adwentu skiego Wielkie 14 N 28 Niedzie Leokadii Chrzciciela 10 P Bogdan 11 N 32 Niedzie go la a, Julii Maágorzaty Zwykâa 25 P Doroty, Wilhelma la Zwykâa 11 W Damaz Ğwiċto Niepod Alacoque Marii ego, Daniela 26 W Jana, Pawáa legâoğci Marcina, 12 ĝ Aleksa 15 ndra, Joanny 12 P Jozafat Teodora 27 ĝ NMP Nieust. Pomocy / P Teresy z Avila 13 C àucji, a, 16 W Jadwig 13 W Benedy Witolda Marii, Wáadysáawa Otylii i ĝląskiej kta, Stanisá 14 P Jana 17 ĝ Ignace 14 ĝ Emila, 28 C Ireneusza, Leona awa od KrzyĪa go, Wiktora WawrzyĔca 15 S Waleria 15 C Alberta 29 P Piotra i Pawâa Apost. 18 C àukasza Ewang na, Celiny , Leopolda elisty 16 N 3 Niedzie 19 PJerzeg 16 P NMP 30 S Emilii, Lucyny y y o la Adwentu Ostrob 20 S Ireny, Popieáuszki Albiny, Zdzisáa Maágorzaty, ramskiej © WYDAWNICTWO KSIĉĩY ĉĩY SERCANÓW DEHON, ul. Saska 2, 30-715 Kraków, tel./fax: (12) 290 52 98, e-mail: sprzedaz@wydawnictwo.net.pl www.wydawnictwo.net.pl Jana wa Gertrudy 17 P Florian 17 S ElĪbiet 21 N 29 Niedzie Kantego a, àazarz y, Grzegorza la Zwykâa a 18 W Bogusá 18 N 33 Niedzie Jakuba, Urszuli awa, Gracjan la Zwykâa 22 P Jana a 19 ĝ Dariusz Karoliny Kózków Pawáa II a, Eleonory ny 19 P Salome Filipa, Salome 20 C Bogum / i, Seweryna i iáa, Domini 23 W Jana 20 W Rafaáa ka 21 P Jana, Kapistrana Kalinowskiego / Anastazego 24 ĝ Antonie 21 ĝ O¿arowan / 22 S Honora go, Marcin ie NMP ty, Zenona a 25 C Bonifac Janusza, Konrad 23 N 4 Niedzie ego, Darii a 22 C Cecylii, la 26 P Ewarys Marka Jana, WiktoriAdwentu ta, Lucjana 23 P Felicyty i 27 S Iwony, 24 P Wigilia , Sabiny 24 S Flory, Klemensa Boīeg 28 N 30 Niedzie Jana Adama, Ewy o Narodz. 25 N Chryst la Zwykâa 25 W BOĪE Rocznica usa Króla PoĞwiĊcenia NAROD Wszec hğwiata KoĞcioáa Wáasne ZENIE 26 Ğ Szczep Katarzyny go ana Mċcze Szymona, NÓW n. 26 P Konrad Aleksand. 27 C Jana / I KWADR 29 P Felicjan Judy Tadeusza a, Leonarda Ewangelisty A

a, Wioletty PEàNIA 27 W Waleria 28 P ĝwiĊtyc OSTATN 30 W Przemy na,

h Máodzianków IA KWADR 28 ĝ Stefana Wirgiliusza sáawa, Zenobi A 29 S Domini © WYDAW 31 ĝ Krzysz

i , NICTWO ka, Tomasz tofa, Urbana 29 C BáaĪeja Zdzisáawa KSIĉĩY a

30 N Ğwiċte SERCANÓW , DEHON j Rodzin 30 P Andrze Fryderyka , ul. Saska Eugeniusza, y ja Apostoáa 2, 30-715 Kraków, Sabiny tel./fax: (12) 31 P Sylwes 290 52 98, tra, Melanii e-mail: sprzeda

PrzyjdĔcie do Mnie wszyscy utrudzeni i obciòĖeni,i, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych! NÓW

1 C Albina, Antoniny

2 C OÀarowanie Paĕskie (MB Gromnicznej) 3 P BáaĪeja, Oskara I PiĆtek 4 S Joanny, Weroniki

KWIECIEÑ KWIE WIEC CIEÑ

MARZEC

1 ĝ Brygidy, Ignacego

Niepokalan e Serce M aryi, rozkoszy Se rca Jezusow ego – módl siö za nami!

z@wyda

wnictwo.net.pl

www.wy

dawnictw

o.net.pl

Kalendarze wykonane zostały na papierze kredowym o formacie A4, pokrytym folią błyszczącą. W kalendarium zaznaczono dni imienin, daty uroczystości i świąt kościelnych, I piątki miesiąca oraz fazy księżyca.

cena za 1 szt.: 1,60 PLN doliczamy koszt przesyłki

zadzwoń i zamów: (12) 290 52 98

Wydawnictwo Księży Sercanów DEHON

poleca KALENDARZE dwustronne: STYCZEÑ

LIPIEC

LUTY

SIERPIEÑ

1 ĝ Alfonsa, Juliana 1 N 13 Niedziela Zwykâa Haliny, Marcina 2 C Odpust Porcjunkuli

Marii, Gustawa 2 P Bernardyna, Urbana 3 W Tomasza Apostoáa

3 P Lidii, Nikodema I PiĆtek Ć 4 ĝ ElĪbiety, Teodora 4 S Jana Vianneya 5 C Antoniego, Marii 5 N 18 Niedziela Zwykâa 6 P Dominiki, Teresy MB ĝnieĪnej, Mariana I PiĆtek Ć 6 P Przemienienie Paĕskie 7 S Benedykta, Lucjana Sáawy, Jakuba 8 N 14 Niedziela Zwykâa 7 W Doroty, Sykstusa ElĪbiety, Jana z Dukli 8 ĝ Cypriana, Dominika 9 P Weroniki, Zenona 9 C Edyty, Romana, Ryszarda 10 W Filipa, Olafa 10 P WawrzyĔca, Hugona 11 ĝ Benedykta, Olgi 11 S Klary, Zuzanny 12 C Bonifacego, Brunona 12 N 19 Niedziela Zwykâa Euzebiusza, Lecha 13 P Andrzeja, Kingi 13 P Diany, Hipolita 14 S Kamila, Henryka 14 W Maksymiliana Kolbego 15 N 15 Niedziela Zwykâa 15 Ğ Wniebowziċcie NMP Bonawentury, (MB Zielnej) W Wá odzimierza Wáodzimierza 16 C Rocha, Stefana 16 P NMP z Góry Karmel (MB Szkaplerznej) 17 P Jacka, Julianny Eustachego, Marii 18 S Heleny, Ilony 17 W Aleksego, Bogdana 19 N 20 Niedziela Zwykâa Bolesáawa, Jana 18 ĝ Szymona z Lipnicy 19 C Marcina, Wincentego 20 P Bernarda, Sobiesáawa 21 W Piusa X, Joanny 20 P Czesáawa, Maágorzaty 22 ĝ NMP Królowej 21 S WawrzyĔca, Wiktora Tymoteusza, Marii 22 N 16 Niedziela Zwykâa 23 C Apolinarego, RóĪy Marii Magdaleny 24 P Bartáomieja Apostoáa / 23 P Brygidy, Apolinarego 25 S Józefa, Ludwika 24 W Kingi, Krystyny 26 N NMP Czċstochowskiej 25 ĝ Jakuba, Krzysztofa Marii, Joanny 26 C Anny, Joachima / 27 P Cezarego, Moniki 27 P Julii, Natalii 28 W Augustyna, Aleksandra 28 S Innocentego, Wiktora 29 ĝ MĊczeĔstwo Ğw. Jana Chrzciciela 29 N 17 Niedziela Zwykâa Sabiny, Jana Marty, Ludmiáy 30 C Feliksa, Maágorzaty CZERWIEC 30 P Leopolda, Piotra Jakuba MAJ31 P Bogdana,1Rajmunda 31 W Ignacego z Loyoli, Heleny P Justyny,

I PiĆtek Rzemieğlnika KWIECIEÑa 1 W Józefa ta a, Piotra go, Zygmun 2 S Marcelin la Palmow 2 ĝ Atanaze MARZEC 1 N Niedzie tszej Trójcy j Polski / 3 N Najğwiċ Pankracego PAoDZIERNIK LISTOPAD GRUDZIEÑ WRZESIEÑ Ireny, GraĪyny 3 C NMP Królowe Antoniny Marii Dominika, 1 C Albina, Teodozji Aleksandra,

wa Franciszka, P 2 1 S Edmunda, Natalii 1 P Danuty, Teresy 1 C Wszystkich Ğwiċtych Radosáa 1 S Bronisáawy, Idziego ka, Kwiryna o , Moniki 2 P Heleny, a, Antonieg 4 P Francisz 4 P Floriana 3 W Ryszard 2 P Wszystkich Wiernych 2 N 22 Niedziela Zwykâa 2 W Anioáów StróĪów 2 N 1 Niedziela Adwentu I PiĆtek go, Walerii Wacáawa Kościół I PiĆtek 5 W Boniface naszym domem Juliana, Stefana Zmarâych (Dzieĕ Zaduszny) Tycjana Rafaáa ChyliĔskiego em ĝ Izydora, ara 4 ndy, 3 ĝ Jana, Gerarda Waldem dom , Pauliny 3 S Kunegu 5 S Ireny, CZWARTEK 6 ĝ Norberta naszym I PiĆtek 3 P Grzegorza, Izabeli 3 P Franciszka Ksawerego 5 C WIELKI la Wielkanocy la W. Postu 4 C Franciszka z AsyĪu ego Ciaâa i Krwi Kościół 6 N 5 Niedzie 4 N 2 Niedzie Królewicza Ireny, Wincent 3 S Huberta, Marcina 7 C Najğw. 4 W Rozalii, Apost.

Ciaâo) RóĪy 4 W Barbary, Jana

rza (Boīe Jakuba i 5 P Faustyny Kowalskiej Kazimie PIąTEKWAĪNIEJSZE DATY:Filipa Chrystusa 5 ĝ Doroty, a 4 N 31 Niedziela Zwykâa Teodora 6 P WIELKI a, Wilhelma I PiĆtek Ć 5 ĝ Krystyny, Sabiny a, Teo¿la ta, Ludmiáy Roberta, Wiesáaw Celestyn 5 P Fryderyk 7 P Benedyk Karola Boromeusza DATY: 6 C j Beaty, Eugeniusza MĊcz. i Rok 15 sierpnia (Ğroda) – WniebowziĊcie NMP 6 S Artura, Brunona Bpa 6 C Mikoáaja, Emiliana Królowe Nowy WAĪNIEJSZE wa / Wiktora lki I PiĆtek 8 P Jadwigi 7 P Melchiora, Reginy 5 P ElĪbiety, Gerarda 8 W Stanisáa 6 W RóĪy, BoĪej Rodzicie 7 N 2277 Niedziela Zwykâa SOBOTA DzieĔ Wojska Polskiegoza, Katarzyny 7 P AmbroĪego, Marcina Pelagii (niedziela) – y i Felicyty 7 S WIELKA na 1 stycznia I PiĆtek Ć 9 S Efrema, 9 ĝ Grzegor 6 W Feliksa, Leonarda 7 ĝ Perpetu NMP RóĪaĔcowej

I PiĆtek Ru¿ Króli Izydora Zwykâa , la BoĪego Jana, Trzech Jana Antoniny 31 sierpnia (piątek) ą 10 C– Dzie Ĕ SolidarnoĞci i WolnoĞci 10 N 10 Niedzie8 S Narodzenie DzieĔ (piątek) – NMP 8 C Beaty, 8 S Niepokalane Poczċcie 8 P Brygidy, Pelagii NOC 6 stycznia Bogumiáa Modlitw 7 ĝ Antoniego, Ernesta y o, Wáadysáawa k Tygodnia 8 N WIELKA Maágorzaty, (MB Siewnej) ki, Katarzyn a 11 P Ignaceg 8 C Bogdana, Seweryna ego Przekazu 9 P Francisz  Najğw. Maryi Panny (niedziela) – DzieĔa,ĝrodków (Ğroda) – począte 9 W Wincentego Kadáubka Julii, Maksym 16 wrzeğnia PankracSpoá. a , Feliksa Niedziela Zwykâa 18 stycznia . ijan dra, Cyprian 12 S Dominik 11 P Barnaby 9 N 23 9 P Rocznica PoĞwiĊcenia iaâek Wielkan 9 N 2 Niedziela Adwentu la Wielkanocy 10 ĝ Dionizego, Leona o Salawy 10 S Aleksan o JednoĞü ChrzeĞc 9 P Poniedz OnufregAnieli 7 paĩdziernika (niedziela) ą iejTygodnia Mi áosierdzia – początek Miáosierdzia Bazyliki LateraĔskiej 13 N 6 Niedzie la W. Postu 12 W Leona, Wiesáawa, Leokadii Marii, Dymitra – DzieĔ Babci Fatimsk Aldony 11 C Aleksandra, 11 N 3 Niedzie Ludosáawa 10 P àukasza, Mikoáaja MB Lucjana Aleksandra, Ludwika (sobota) o, o go 21 stycznia , Makareg Benedykta, 10 P Bogdana, Julii 13 ĝ Antonieg , Serwace 14 paĩdziernika (niedziela) Nauczyciela – DzieĔ 12 P Feliksa, Maksymiliana Roberta Elwiry Piotra 11Kozala, W Hiacynty, 10 W Michaáa DzieĔ Dziadka a 10 S Leona Wielkiego za, Bernard (niedziela) – e Leona 14 C Michaáa12 ĝ Imienia 11 W Damazego, Daniela 22 stycznia KoĨmiĔskiego 13 S Honorata KoĨmiĔskieg 12 P Grzegor 11 ĝ Filipa, Maryi 11 N 32 Niedziela Zwykâa 14 paĩdziernika (niedziela) DzieĔ Papieski 14 P Dni– Krzyīow e PaĔskie go Serca P. Jezusa , Wiktora Krystyny k) – O¿arowani 12 ĝ Aleksandra, Joanny 15 P Najğw. WitaMarii, Lecha Macieja, Boniface Ğwiċto Niepodlegâoğci 12 C Juliusza 14 N 28 28 N Niedziela iedziela Zwykâa 13 W BoĪeny, áawa 2 lutego (czwarte Konsekrowanego Jolanty, i àazarza 18 paĩdziernika (czwartek) – DzieĔZo¿ SáuĪby Zdrowia Marcina, Teodora 13 C Jana Chryzostoma Maágorzaty Marii Marcina, Przemys 13 C àucji, Otylii DzieĔ ĩycia 15 W Izydora, 14 ĝ Leona, Serca NMP 13 P DzieĔ Chorego Boboli Alacoque , Waleriana a, Ludwiki 16 S Niepok. 12 P Jozafata, Witolda 14 P Podwyīsz. Krzyī Krzyīa y a Ğw. 14 P Jana od KrzyĪa – ĝwiatowy 14 S Justyna 21 paĩdziernika 16 Ğ Andrzeja 15 C Klemens (niedziela) – NiedzielaWeronik Misyjnai Anety, Justyny Aliny,15 isa, la Wielkanocy 11 lutego (sobota) 15 P Teresy z Avila , Izabeli S NMP Bolesnej 13 W Benedykta, Stanisáawa 15 S Waleriana, Celiny 17 C Paschal Zwykâa 15 N 2 Niedzierdzia Boīego) 16 P Hilarego la – walentynki dry Marii, Albina ĝwiĊtych – Wszystkich 14 ĝ Emila, WawrzyĔca Aleksan 16 W Jadwigi ĝląskiej ą (Miâosie 1 listopada (czwartek) Zbigniewa 17 N 11 Niedzie 14 lutego (wtorek) 16 N 3 Niedziela Adwentu 18 P Eryka, k Chmielowskiego 17 S Patryka, Alberta 16 N 24 Niedziela Zwykâa 17 ĝ Ignacego, Wiktora a, Piotra 15 C Alberta, Leopolda k) – Táusty Czwarte Anastazji,2Teodora la W. Postu Albiny, Zdzisáawa Celestyn S (czwarte Niedzie 19 4 ą Dzie Ĕ listopada (piątek) – DzieĔ Zaduszny Marka , N Cypriana, Korneliusza 18 16 lutego st. Paĕskie ty, Julii 16 P NMP Ostrobramskiej 18 P ElĪbiety 18 C àukasza Ewangelisty go 17 P Floriana, àazarza 20 N Wniebowdra, Bernardyna Cyryla, Edwarda 16 P Bernade Protaze – Popielec 17 Pego, Justyny, Roberta Maágorzaty, Gertrudy Aleksan listopada (niedziela) – ĝwiĊto NiepodlegáoĞci 19 W Gerwaz 22 lutego (Ğroda) 19 P P Jerzego Popieáuszki Roberta,11Rudolfa 18 W Bogusáawa, Gracjana W ny Józefa 17 wy cena Kobiet P 19 18 WFlorenty Stanisáawa Kostki 17 S ElĪbiety, Grzegorza NMP k) – DzieĔ sza, Bogusáa Jana Nepomu 20 S Ireny, Jana Kantego 20 ĝ Bogny, Oblubieĕca 19 ĝ Dariusza, Eleonory 18 ĝ Apoloniu25 listopada (niedziela)21– PChrystusa Króla WszechĞwiata 8 marca (czwarte y 19 ĝAlojzego Januarego, Teodora 18 N 33 Niedziela Zwykâa ĝwiĊtoĞci ĩycia Wiesáaw Leona 21 C Alicji, 21 N 2299 N Niedziela iedzziela Zwykâa , Klaudii iaáek) – DzieĔ 22 W Heleny, II a 20 C Bogumiáa, Dominika 19 C Adolfa, Karoliny Kózkówny / Iwony 20 C Tomasz Eustachego, Euzebii 20 W Herberta Jana Pawáa Czesáawa(piątek) 26 marca (poniedz ą – andrzejki 30ki,listopada Jakuba, Urszuli Dezyderiusza, 22 P Pauliny, ta, Mikoáaja – rocznica Ğmierci 20 P Agniesz 21 P Jana, Anastazego 23 ĝ 19 P Salomei, Seweryna 21 P Mateusza Zenona Apostoáa 21 ĝ Benedyk Zuzanny y (poniedziaáek) , Feliksa 22 P Jana Pawáa II / C Joanny, 23 S Wandy, 2 kwietnia wa, Katarzyn 2 grudnia (niedziela) – I 24 niedziela Adwentu za 21 S Anzelma 20 W Rafaáa Kalinowskiego / 22 S Honoraty, Zenona 22 S Jana MariiJana od KrzyĪa, / nie ğw. 22 C Bogusáa Filipa, Salomei Grzegor la Wielkanocy 24 N NarodzeMaurycego, – WIELKANOC 25 P Bedy, Pelagii 22 N 3 Niedzie kiej Tomasza 21 ĝ O¿arowanie NMP 23 N 4 Niedziela Adwentu 8 kwietnia àukasza (czwartek) – DzieĔ Ğw.Filipa, Chrzciciela 23 P Feliksa, 23 W Jana Kapistrana Mikoáaja Pauliny tragedii smoleĔs Leona,6 grudnia a Zwykâa o 26 S Janusza, Konrada , Marka Jana, Wiktorii Wilhelm 23 N 25 Niedziela (wtorek) – rocznica ha, Jerzego Ducha Ğwiċteg 24 S Gabriela 25 P Doroty,Ojca Pio, 24 ĝ Antoniego, Marcina 10 kwietnia 23 P Wojciec 27 N Zesâanie o – uroczystoĞü 22 C Cecylii, Marka 8 grudnia (sobota) Niepok. PoczĊcia Pawáa la W. Postu 24 P Wigilia Boīego Narodz. Juliana NMP za, Horaceg 26 W Jana, Bogusáawa, Augustyna, – DzieĔ Flagi 25 C Bonifacego, Darii 25 N 5 Niedzie Tekli / 24 W Grzegor Pomocy a / Adama, Ewy 23 P Felicyty, Klemensa 2 maja (Ğroda) a WieĔczysáawa Nieust. Koğcioâ Polski NMP j Marii, Jarosáaw(poniedziaáek) – Wigilia MatkiNarodzenia 24 grudnia BoĪego 27 ĝ 24 P Gerarda,awa 26 P Ewarysta, Lucjana Teodora 28 P NMP 25 ĝ Marka, k) – NMP Królowe cji 3 Maja 24 S Flory, Jana 25 W BOĪE NARODZENIE Marii, Wáadysá wanie NMP Jaromira, Justyny Marzeny 3 maja (czwarte nia Konstytu 27 S Iwony, Sabiny 26 P Zwiasto Teodora 25 W Wáadysáawa W Wáadysáawa 26 C Marii, 25 N Chrystusa Króla a, Leonaz Gielniowa 25 grudnia (wtorek) – BoĪe Narodzenie ny, Urszuli 26 Ğ Szczepana Mċczen. rocznica uchwale Emanuela, 28 C 26Ireneusz Teo¿la Wszechğwiata 28 N 30 Nie Niedziela edzziela Zwykâa 29 W Magdale ĝ Kosmy i Damiana Apost. 27 P Felicji, i Pawâa 27 C Jana Ewangelisty , Lidii – DzieĔ Matki , Piotra(poniedziaáek) –30 Katarzyny Aleksand. 29 P27Piotra 31 grudnia sylwester Rocznica PoĞwiĊcenia ĝ Jana, Karola 27 W Ernesta C Wincentego à Paulo 26 maja (sobota) 28 S Ludwika Lucyny 28 P ĝwiĊtych Máodzianków

Jana Dziecka zenie NMP KoĞcioáa Wáasnego la Wielkanocy 26 P Konrada, Leonarda 30 S28 Emilii, 28 ĝ Anieli, P Wacáawa, Tymona .net.pl / 31 C Nawied (piątek) – DzieĔ li 29 N 4 Niedziey, Hugona awnictwo Tadeusza 27 W Waleriana, Wirgiliusza Szymona, Judy Tadeu a, Eustachego 1 czerwca 29 S Dominika, Tomasza www.wyd Anieli, Petrone Katarzyn 29 C Wiktoryn 29 St.plĝwiĊtych Archanioáów nictwo.ne a / k) – BoĪe Ciaáo 29 P Felicjana, Wioletty

sprzedaz@wydaw Mariana sza, Leonard 28 ĝ Stefana, Zdzisáawa Michaáa, Gabriela i Rafaáa

30 N Ğwiċtej Rodziny Pana Jazusa 7 czerwca (czwarte 98, e-mail: 30 P Donata, 30 P Amadeu (12) 290 52 tszego Serca Eugeniusza, Sabiny 29 C BáaĪeja, Fryderyka Kraków, tel./fax: na, Gwidona 30 N 26 Niedziela Zwykâa 30 W Przemysáawa, Zenobii (piątek) – NajĞwiĊ 2, 30-715 31 S Beniami 15 czerwca ul. Saska 31 ĝ Krzysztofa, Urbana 31 P Sylwestra, Melanii DEHON, Felicji, Hieronima Andrzeja Apostoáa 30 P Ojca ÓW SERCAN (sobota) – DzieĔ ICTWO KSIĉĩY 23 czerwca © WYDAWN A KWADRA NÓW / I KWADRA PEàNIA OSTATNIA KWADRA © WYDAWNICTWO KSIĉĩY SERCANÓW DEHON, ul. Saska 2, 30-715 Kraków, tel./fax: (12) 290 52 98, e-mail: sprzedaz@wydawnictwo.net.pl www.wydawnictwo.net.pl OSTATNI

PEàNIA I KWADRA NÓW /

Ignacego 1 ĝ Brygidy, elki ie Paĕskie Boīej Rodzici / 2 C OÀarowan cznej) 1 N Ğwiċtej Marii (MB Gromni Mieczysáawa, Oskara o, Grzegorza 3 P BáaĪeja, 2 P Bazyleg Genowefy I PiĆtek 3 W Danuty, Weroniki Eugeniusza 4 S Joanny, 4 ĝ Anieli, la Zwykâa , Szymona 5 N 5 Niedzie 5 C Edwarda Agaty, Adelajdy nie Paĕskie Objawie P 6 Pawáa (Trzech Króli) 6 P Doroty,

a, Teodora I PiĆtek 7 W Ryszard , Rajmunda a, Sebastiana 7 S Lucjana Chrztu 8 ĝ Hieronim la 8 N Niedzie , Cyryla 9 C Apolonii Paĕskiego Seweryna Scholastyki MĞcisáawa, 10 P Jacka,

y Marcelin Lourdes z 9 P Juliana, 11 S MB Wilhelma Marii, Lucjana 10 W Jana, Zwykâa la Matyldy y, Niedzie 12 N 6 11 ĝ Honorat ta Eulalii, Modesta za, Benedyk y 12 C Arkadius za, Katarzyn , Weroniki 13 P Grzegor 13 P Hilarego Metodego, wa, Feliksa 14 W Cyryla, go 14 S Domosáa Walente la Zwykâa 15 N 2 NiedziePawáa za, Zygfryda Izydora, 15 ĝ Klaudius o Danuty ierza, Marceleg 16 C Daniela, 16 P Wáodzim a o, Jana o, Zbigniew 17 W Antonieg 17 P Alekseg a Piotra Szymon aty, cji, 18 ĝ Maágorz 18 S Konstan Pelczara, la Zwykâa 19 C Józefa , Mariusza 19 N 7 NiedzieKonrada Henryka Arnolda, , Sebastiana Ludomira 20 P Fabiana a 20 P Leona, ki, Jarosáaw a, Eleonory 21 S Agniesz 21 W Damian la Zwykâa 22 N 3 Niedzieji, Wincentego c 22 Ğ Popiele Anastaz aty Marty, Maágorz a, Rajmunda 23 P Ildefons Polikarpa ka Salezego 23 C Izabeli, 24 W Francisz , Macieja nie Ğw. Pawáa 24 P Bogusza 25 ĝ Nawróce o, Wiktora sza, Tytusa Cezareg Tymoteu S 25 C 26 la W. Postu Matulewicza 26 N 1 Niedzie Mirosáawa 27 P Jerzego Aleksandra, a z Akwinu 28 S Tomasz ji, Gabriela la Zwykâa 27 P Anastaz 29 N 4 Niedzieka, Zdzisáawa , Makarego Francisz 28 W Romana a, Oswalda , Martyny 29 ĝ Lutosáaw 30 P Macieja / Bosko, Ludwiki 31 W Jana

2 0 1 2

Fot. G. Gałązka

DOWÓD / POKWITOWANIE DLA NADAWCY

odbiorca

2 0 1 2

ZAMÓWIENIA listowne: Wydawnictwo DEHON, ul. Saska 2, 30-715 Kraków; telefoniczne: (12) 290 52 98

przez Internet: sprzedaz@wydawnictwo.net.pl www.wydawnictwo.net.pl


Fotografie: B. Zdebski

Bądź Mu wierny, a On zajmie się tobą Prostuj swe drogi i Jemu zaufaj! Syr 2,6

Drodzy Czytelnicy! Wdzięczny Bogu za dar, jaki od Niego otrzymałem, dar najcenniejszy, bo dar powołania kapłańskiego i zakonnego, pragnę podzielić się z Wami wielką radością z przyjętych święceń prezbiteratu. Rozpoczynając kapłańską posługę, pragnę zapewnić o pamięci modlitewnej i wdzięczności względem Was, Nasi drodzy Chorzy i Czytelnicy „Wstań”. Piszę „Nasi”, bo mieliście wielki wkład w rozwój mojego powołania. Dzięki Waszym ofiarnym sercom mogłem spokojnie przygotowywać się do podjęcia tej służby względem drugiego człowieka. Mogłem kształtować moje serce na wzór Serca Jezusowego. Dziękuję Wam nie tylko za wsparcie materialne, ale przede wszystkim za wsparcie duchowe poprzez modlitwę za mnie i za całą naszą wspólnotę seminaryjną.

Par. Rzym.-Kat. pw. św. Rocha (Jazgarzewo); Akcja Charytatywna Miłosierdzie (Zakopane); A. Czogalla (Raszczyce); B. Nowakowska (Obrzycko); B. Pęczkowska (Radomsko); D. Fiszer (Poznań); H. Porożyński (Osie); I. Stupnicka (Kraków); I. Ryszka (Bielsko-Biała); J. Polański (Bydgoszcz); J. Sikorska (Słubice); J. Łopatka (Zielona Góra); K. Pławecka (Królówka); K. Miszczyk (Niegowić); ks. J. Ryłko (Kraków-Pychowice); M. i K. Lewandowscy (Krosno-Odrzańskie); M. Kmiecik (Wieliczka); o. H. Brzeziński (Dulak); R. Zawistowska (Łapy); S. Śnieżek (Łuków); S. Wawrot (Działoszyce); T. Irla (Szczucin); Z. Lewicka (Kraków); Z. Latoń (Sułkowice); Z. Białka (Sanok); Z. Żukowska (Piła); Z. Zdziechowska (Tomaszów Mazowiecki); Z. Furmaga (Zakrzówek).

Liczę nadal na Waszą pamięć, szczególnie w modlitwie, abym był wierny Panu i potrafił Mu bezgranicznie zaufać. Będę prosił Najświętsze Serce Boże o wiele łask Bożych na każdy dzień Waszego życia. Każdemu z serca błogosławię. Neoprezbiter 2011: ks. Mariusz Wrzesiński SCJ

Fot. ks. Z. Huber SCJ

Z całego serca dziękuję Wam za każdy przejaw życzliwości z Waszej strony, szczególnie za dar modlitwy, dziękuję za pamięć, za troskę okazywaną naszemu seminarium, za Wasz trud, wyrzeczenie, a niejednokrotnie i cierpienie ofiarowane w naszej intencji.

Wszystkim, dzięki którym nasz Dwumiesięcznik może docierać do coraz szerszego grona czytelników, składamy serdeczne „Bóg zapłać” i zapewniamy o naszej pamięci w modlitwie.

Fot. ks. R. Warenda SCJ

Osoby i instytucje, które w maju 2011 r. wsparły nasze czasopismo materialnie:


Fot. ks. R. Warenda SCJ

DWUMIESIĘCZNIK DLA CHORYCH

4(136)2011 sierpień wrzesień Rok XXIII

Ps 118, 4.23-24

Kamień odrzucony przez budujących stał się kamieniem węgielnym. Stało się to przez Pana i cudem jest w naszych oczach.

ISSN 0867-7603


Wstań 4/2011