Page 4

temat z okładki ks. Sławomir Kamiński SCJ Kluczbork

Bóg krzyczący z bólu Kiedy myślimy o cierpieniu Chrystusa, nasza wyobraźnia niemal automatycznie podsuwa nam obraz krzyża. I nie ma w tym niczego dziwnego. Przecież znak ten pozostaje uprzywilejowanym świadectwem męki i śmierci naszego Pana i Zbawcy. Jednak odczytanie tajemnicy, którą skrywa krzyż, zależy od temperatury relacji, w jakiej człowiek pozostaje z Bogiem.

4

Temperatura I tak, jeśli człowiek jest bardziej gorący w relacji z Bogiem, potrafi odczytać więcej, zaś jeśli pozostaje zimny albo letni, krzyż staje się dla niego jedynie pamiątką przeszłości lub symbolem jego chrześcijańskich korzeni, który niewiele albo wcale nie wpływa na jego codzienność. Tymczasem jest w nim tyle nadludzkiego bólu, z którego nie zdajemy sobie do końca sprawy, nosząc w sobie obraz zastygłego ciała Chrystusa, którego rany już nie krwawią. Uruchomiona wyobraźnia Trochę bardziej rozbudził naszą wyobraźnię i otworzył nam oczy Mel Gibson filmem Pasja, w którym skrupulatnie i sugestywnie przedstawił poszczególne momenty męki Jezusa Chrystusa. Pamiętam, jak oglądając go po raz pierwszy w kinie, wraz z innymi po zakończeniu projekcji pozostaliśmy przez dłuższą chwilę na miejscach jakby wmurowani, w milczeniu, próbując uporać się ze zrodzonymi wtedy

’’

Zadziwienie Jezusową męką jest nam bardzo potrzebne dla naszego wewnętrznego rozwoju.

uczuciami. Jakże przerasta nasze ludzkie wyobrażenia Chrystusowe cierpienie. W naszym myśleniu takie poświęcenie i oddanie mogłoby się jakoś obronić w kontekście człowieka sprawiedliwego, może jeszcze życzliwego, czyli dobrego, o czym przecież mówi św. Paweł, ale wobec wroga czy też osoby obojętnej – taka ofiara… To przekracza nasze stereotypowe myślenie. Zadziwienie Jezusową męką jest nam bardzo potrzebne dla naszego wewnętrznego rozwoju. Trzeba często wracać do Wieczernika, by spojrzeć w oczy Chrystusa, z których wylewa się smutek, bo przed chwilą odprowadziły do wyjścia, wiodącego już tylko w jedną stronę, przyjaciela Judasza. Warto często pokonywać z Jezusem trasę do Ogrójca, podczas której narastały w Jego Sercu strach i udręka przed tym, co go czekało i po ludzku przerażało. Dobrze jest również uczestniczyć w Jego nieprzespanej nocy paraliżującej dotkliwym chłodem opuszczenia, i to przez najbliższych, których z letargu nie były w stanie wybudzić krzyk wyrzutu: „Śpicie i odpoczywacie!” oraz wezwanie: „Czuwajcie i módlcie się!”. Takie napięcie mogło i zrodziło krwawy pot sączący się po twarzy Jezusa przyzywającego współczucia, którego owego wieczoru po prostu zabrakło. A potem, będąc konsekwentnym, warto luty-marzec

Wstań  
Wstań  

Dwumiesięcznik dla chorych

Advertisement