Page 1

STR.

CZY POWSTANIE ŚCIEŻKA ROWEROWA Z PRUDNIKA DO LUBRZY? ROZMOWA Z WÓJTEM MARIUSZEM KOZACZKIEM - STR. 11

5

GŁOGÓWEK - ZABYTKOWY ZAMEK NARESZCIE DOCZEKA SIĘ RENOWACJI - STR. 12

ŁUCZNICZKI OBUWNIKA ZE SREBRNYM MEDALEM! - STR. 16

24

GAZETA ISSN 2300-7958

BEZPŁATNY dwutygodnik

BIURO OGŁOSZEŃ DROBNYCH Gazety Prudnik24

B.T. Medium Aleksander Kramarz ul. Jagiellońska 22

W CAŁYM POWIECIE!

BEZPŁATNY dwutygodnik

Światełko dla Froteksu?

fot. M. Dobrzański

www.facebook.com/prudnik24

pytanie, czy przejęcie terenu przez gminę może przełożyć się na spełnianie jakichkolwiek celów publicznych. Po rozmowach z przedsiębiorcami, przyjdzie czas na spotkanie burmistrza z syndykiem, w celu uzgodnienia ceny sprzedaży. - Trzeba pamiętać, że nawet, jeśli dojdziemy do porozumienia, to swojej zgody może nie dać rada wierzycieli – przypomina Franciszek Fejdych. Burmistrz zaznacza, że wszystkie procedury muszą zostać rzetelnie wypełnione. - Muszę mieć pełną wiedzę dotyczącą tej sprawy, zanim poddam ten temat pod obrady Rady Miasta – podkreśla. – Sprawa musi wyjaśnić się do lipca, ponieważ wówczas kończy się likwidacja i syndyk podejmie decyzję o sprzedaży, bądź zwrocie terenów właścicielom.

Jak dowiedziała się nasza gazeta, gmina Prudnik jest gotowa odkupić od syndyka masy upadłościowej te obszary na terenie dawnego Froteksu, których nie udało mu się do tej pory sprzedać. Pomysły na zagospodarowanie hal i budynków po dawnej fabryce tekstylnej mają zostać omówione po 20 lutym na kolejnym spotkaniu prudnickiej Rady Biznesu, na którym obecny będzie burmistrz Franciszek Fejdych.

M

- Poprosiłem wrocławskie biuro o kilka koncepcji zagospodarowania terenu – komentuje burmistrz Prudnika Franciszek Fejdych. – Gdy je otrzymam (ma się to stać w tym tygodniu – przyp. red), to spotkam się z przedsiębiorcami. Pytanie, czy ich pomysły będą zbliżone do tych, które opracuje biuro – zastanawia

się szef gminy. Jak zapowiada, na spotkanie zaproszony zostanie także prudnicki konserwator zabytków - budynki dawnej fabryki są bowiem zabytkiem architektury przemysłowej, co może stanowić poważne ograniczenie dla wszelakich planów. Spotkanie ma więc dać odpowiedź na

PrzyjdŸ do Nas sfinansujemy Twoje ferie!

K E

a dodatkowo damy Ci TABLET w prezencie!

Prudnik, Pl. Szarych Szeregów 1, tel. 77 436 90 13 R

E

K

L

A

(dokończenie na stronie 4)

K.-Koźle

L

A

Na razie gmina poczyniła pierwszy krok w sprawie, zlecając jednemu z biur architektonicznych z Wrocławia, opracowanie propozycji dotyczących zagospodarowania terenów, a także pomoc na gruncie rozwiązań urbanistycznych, które przyczyniłyby się do ożywienia tego obszaru.

W tej chwili trudno powiedzieć, co – w przypadku pozytywnego rozstrzygnięcia sprawy – mogłoby powstać na terenie fabryki. Zakres rozwiązań jest szeroki – od handlu poprzez rekreację. Jak wiadomo, w debacie publicznej najczęściej pojawiały się w tym kontekście sklepy wielkopowierzchniowe, a ostatnio głośno jest o pomyśle utworzenia… toru kartingowego.

M

R E K L A M A

A

Obszar, którym interesuje się gmina, to teren o wielkości około 14 tys. metrów kwadratowych. Patrząc od strony miasta są to – po lewej: hala dawnej tkalni i farbiarni, wraz z dwoma budynkami; po prawej – tereny oczyszczalni ścieków oraz tereny zielone obok niej, plus jedna hala.

R

Gazeta Prudnik24 - gazeta bezpłatna,, numer 24, 18 luty 2014 r., www.prudnik24.pl

O POMYŚLE BUDOWY NOWEGO SZPITALA W PRUDNIKU -

A

CODZIENNE przewozy osób - Holandia, Niemcy z adresu na adres

+48 77 4313 440 +48 604 225 821 +31 633 644 133 biuro@juzwa.pl

www.juzwa.pl


GAZETA

Nie żyje Bolesław Polnar

24

Ta śmierć była dużym zaskoczeniem. W poniedziałek 10 lutego w swojej pracowni artystycznej w Opolu zmarł jeden z najlepszych opolskich artystów-plastyków Bolesław Polnar. Prudnicki Ośrodek Kultury jeszcze za życia artysty zaplanował wystawę, podczas której prezentowane będą jego prace, a także Ladislava Steinnegera. Nikt nie przypuszczał, że wówczas Bolesława Polnara nie będzie już wśród nas. Otwarcie wystawy nastąpi 21 lutego o godzinie 17 w Galerii Na Poddaszu usytuowanej w willi Frankla. Będzie to dobra okazja, by uczcić pamięć o zmarłym opolaninie.

Olimpijski zawrót głowy

T

o była złota sobota. Panczenista Zbigniew Bródka niespodziewanie zdobył złoty medal na dystansie 1500 metrów i o 3,8 cm (0,003 s.) wygrał z drugim na mecie holendrem. Kilkadziesiąt minut później na skoczni Russkije Gorki, oddalonej od Soczi o około 50 km, pojawili się polscy skoczkowie, na czele z ze złotym medalistom na skoczni normalnej – Kamilem Stochem. Mistrz nie zawiódł i drugi raz na zimowej olimpiadzie zdobył medal z najcenniejszego kruszcu. takich chwilach przychodzą na myśl również rodzimy olimpijczycy, o których warto pamiętać. Wspomnę tutaj śp. Stanisława Szozdę – olimpijczyka i srebrnego medalistę z Monachium (’72) i Montrealu (’76), a także o łuczniczkach: Jadwidze Wilejto – uczestniczce igrzysk w Monachium (’72), Montrealu (’76) i Moskwie (’80), która przez wiele lat strzelała w barwach Obuwnika Prudnika, a później trenowała młodych adeptów łucznictwa; i Joannie Helbin – olimpijce z Seulu (’88). to pójdzie w ich ślady? Może młode łuczniczki, które w Zamościu zdobyły srebro w drużynie podczas Halowych Mistrzostw Polski? No chyba, że karate wejdzie na stałe do programu igrzysk. Wtedy nasz szanse zdecydowanie rosną.

W

K

Bolesław Polnar miał bogatą karierę artystyczną. Zajmował się malarstwem i grafiką, projektował plakaty teatralne i witraże, zajmował się także tworzeniem scenografii do sztuk wystawianych w opolskim teatrze. Aktywnie udzielał się na gruncie animacji kultury, swoją bogatą wiedzę przekazywał m.in. w Liceum Sztuk Plastycznych im. Jana Cybisa w Opolu, gdzie był nauczycielem. Głównymi dziedzinami jego zainteresowań twórczych były malarstwo i rysunek. Studiował w Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie, przynależał do Związku Polskich Artystów Plastyków. Miał 62 lata. Śmierć Bolesława Polnara poruszyła opolskie środowisko artystyczne. Z uznaniem – jako o wielkim artyście i dobrym człowieku – wypowiadają się o nim jego uczniowie, przyjaciele, artyści i bliscy. Warto nadmienić, że znakomity plastyk był także przyjacielem Prudnika i ludzi zajmujących się sztuką w naszym mieście i okolicach. Bolesław Polnar znany był z pomocy, jakiej udzielał młodym twórcom. Sam miałem okazję

Gazeta Prudnik24 REDAKCJA: Kontakt z redakcją pod numerami telefonów: 793 286 200, 605 207 847 WYDAWCA: Mirosław Matusiak Emenem Design ul. Wojska Polskiego 3/14, 48-200 Prudnik, NIP: 755-184-05-96 Redaktor Naczelny: Mirosław Matusiak (m.matusiak@prudnik24.pl) Dziennikarze: Bogusław Zator (b.zator@prudnik24.pl) Jarosław Szóstka (j.szostka@prudnik24.pl) Wojciech Ossoliński (w.ossolinski@prudnik24.pl) Maciej Dobrzański (m.dobrzanski@prudnik24.pl)

Bolesław Polnar należy do tej grupy twórców, których prace o pozornie jednoznacznych tematach, zawarte w mistrzowsko indywidualnej, a zarazem rozpoznawalnej formie plastycznej, nieodparcie wzbudzają w odbiorcy liczne refleksje i opinie zależne od jego wrażliwości i życiowych doświadczeń. Po raz pierwszy jego obraz zobaczyłam daleko od Opola. W 1987 r. na Poznańskich Międzynarodowych Targach Sztuki INTRART zaintrygowała mnie szczególna praca podpisana „Bolesław Polnar, Polska, Opole”. Niebawem poznałam autora niespodzianka jak z Jerzym Nowosielskim – tak pozornie odmienny niż klimat jego twórczości. Chętnie wystawiany i równie często nagradzany, w Prudniku pierwszą wystawę miał w 1992 r. w galerii Pani Barbary Paprockiej. Prudniczanie i Urząd Miejski zakupili wówczas wiele jego prac. Współpracę z Muzeum Ziemi Prudnickiej rozpoczęła w 2000 r. prezentacja jego rzeźby na międzynarodowej wystawie ”Papierowe klimaty”, zainicjowanej przez malarkę z Nysy Pa-

nią Jolantę Tacakiewicz-Lipińską. Na wernisaż Bolesław Polnar przyjechał na rowerze, razem z licznymi artystycznymi polskimi i czeskimi przyjaciółmi. Wysoce intelektualna a przy tym ciepła, pełna życzliwości i humoru atmosfera tego spotkania, towarzyszyła również kolejnym indywidualnym wystawom twórczości Bolesława Polnara w prudnickim muzeum: - 2006 r. - wystawa „Album rodzinny” to znako-

mita prezentacja niezwykle rzadko uprawianej współcześnie, trudnej sztuki portretu psychologicznego. Liczne obrazy eksponowane były w nowej sali wystawowej ze szklanym dachem, której dzienne światło bardzo docenił autor - 2008 r. – jubileuszowa wystawa plakatów, głównie teatralnych, których trafność poprzez skojarzenia, odniesienia, dygresje, ironię, sarkazm w pełni pokazuje olbrzymi potencjał intelektualny Bolesława Polnara, mistrza w operowaniu symbolem i aluzją… Wiele plakatów to nadal aktualne komentarze polityczne

A

Współpracownicy: Marek Doskocz, “Spóźniony Donosiciel”, Gambit

A

Reklama: tel. 791 802 433 e-mail: reklama@prudnik24.pl

K

Druk: Drukarnia Pro Media Opole

E

24

R

GAZETA

2

i kulturowe dotyczące Polski i Polaków. Każdy z nich, niezależnie od warstwy treściowej, to odrębne dzieło sztuki. Wielki afisz do tej wystawy z własnym autoportretem Bolesław Polnar przekazał do Kolekcji Sztuki Współczesnej prudnickiego muzeum. W 2012 i 2013 r. w Prudniku pod kierownictwem Bolesława Polnara odbyły się dwa plenery malarskie. Istotne w twórczości Bolesława Polnara są również użytkowe formy graficzne projektowane np. jako identyfikatory dla Urzędu Marszałkowskiego w Opolu czy też dla konferencji dot. aktywności kobiet „Te opolskie dziouchy” . Bolesław Polnar w kraju, jak i za granicą, szczególnie w Czechach, jest bardzo silnie identyfikowany z Opolszczyzną. Jest swoistym znakiem rozpoznawczym jej kulturalnego życia… Prudnik też jest jego istotnym elementem, więc dołóżmy wszelkich starań, aby wspólna wystawa Bolesława Polnara i Ladislava Steiningera zaplanowana w prudnickiej Willi Frankla na 21 lutego br. się odbyła. Bez angażowania rodziny w tak trudnym czasie w wypożyczenie prac do Prudnika, zróbmy jako Prudniczanie - w ramach serdecznej wzajemności – wystawę Bolesławowi Polnarowi z naszych zbiorów jego prac, fotografii, wspomnień. Nasze DZIĘKUJĘMY za Jego obecność… Urszula Rzepiela

WIELKIE CZYSZCZENIE MAGAZYNÓW WYPRZEDAŻ DRZWI I PANELI PODŁOGOWYCH. DRZWI JUŻ OD 99 ZŁ

L

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczonych ogłoszeń i zastrzega sobie prawo do skracania nadesłanych tekstów.

Maciej Dobrzański

P.P.H.U MERKURY PANELE I DRZWI 48-200 PRUDNIK UL.POWSTAŃCÓW ŚL. 4 tel. 77 436 52 07 kom. +48 502 357 256

M

E-mail: redakcja@prudnik24.pl www.prudnik24.pl

Pana Bolesława. Pokój Jego duszy!

Bolesław Polnar i jego prace w Prudniku Bolesław Polnar - grafik, malarz, pedagog, myśliciel, absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, pedagog w opolskim Liceum Plastycznym, promotor twórczości innych artystów we własnej galerii, organizator wielu plenerów - od 10 lutego 2014 r. nie namaluje już żadnego obrazu. Zdecydowanie za wcześnie jest nieobecny ciałem, ale oddziaływanie jego twórczości i osobowości nada jest żywe, nadal trwa…

Mirosław Matusiak Redaktor Naczelny

przekonać się o jego hojności, biorąc udział w plenerze poetycko-malarskim, jaki odbył się w 2010 roku w Rogowie Opolskim. Nasz pobyt został w całości sfinansowany właśnie przez

PROMOCJA DOTYCZY WYBRANYCH MODELI DRZWI

Gazeta Prudnik24

DO WYCZERPANIA ZAPASÓW

www.prudnik24.pl

facebook.com/prudnik24


A

OGŁOSZENIA DROBNE

M

TUTAJ może być Twoje ogłoszenie drobne! Chcesz pozbyć się niepotrzebnego sprzętu, oferujesz pracę, a może szukasz niani dla swoich pociech?

A

Odwiedź Biuro Ogłoszeń Drobnych Gazety Prudnik24, ul. Jagiellońska 22, wypełnij formularz ogłoszeniowy i czekaj na telefon od zainteresowanych.

R

E

K

L

Ogłoszenia drobne w bezpłatnym dwutygodniku - Gazecie Prudnik24, to gwarancja dotarcia do największej liczby odbiorów w powiecie prudnickim!

kredyty gotówkowe

Szybki kredyt

już w 15 minut!

na każdy pomysł! Zapraszamy do oddziału Santander Consumer Banku

NAJTAŃSZE OGŁOSZENIA DROBNE! TYLKO 9 GROSZY ZA ZNAK! Ogłoszenia drobne można zamawiać w B.T. Medium Aleksander Kramarz przy ulicy Jagiellońskiej 22 oraz mailowo, na adres: ogłoszenia@prudnik24.pl. Do ogłoszenia należy dodać dane do faktury (imię, nazwisko, adres, oraz NIP w przypadku firm).

K

L

A

M

A

w Prudniku, Rynek 13 pon.-pt.: 9:00-17:00

R

E

CENNIK: 9 groszy/znak, ogłoszenie pogrubione: koszt * 2, ogłoszenie w ramce: +10 zł.

R

E

K

L

A

M

R

A

E

wakacje wczasy zdjęcia ślubne wycieczki

R

E

K

L

A

M

A

sesje w studio zdjęcia hoteli

facebook.com/prudnik24

www.prudnik24.pl

Gazeta Prudnik24

3

K

L

A

M

A


(dokończenie ze strony 1)

PRUDNIK: 1. PUP Prudnik, ul. Jagiellońska 2. Starostwo Powiatowe, ul. Kościuszki 3. Urząd Miasta, ul. Kościuszki 4. Poczta Polska, ul. Kościuszki 5. Muzeum Ziemi Prudnickiej, ul. Chrobrego 6. Prudnicki Ośrodek Kultury, ul. Kościuszki 7. MiGBP w Prudniku, Plac Zamkowy 8. Poczekalnia Dworca PKS 9. Przychodnia Medicus, ul. Kościuszki 10. Przychodnia Optima, ul. Nyska, ul. Ogrodowa 11. Apteka Optima, ul. Nyska 12. Apteka, Rynek 13. Apteka oo. Bonifratrów, ul. Piastowska 14. Apteka pod Złotym Wężem, ul. Powstańców 15. Sklep EKO ul. Chopina 16. Sklep EKO ul. Jasionkowa 17. Media Expert, ul. Powstańców Śląskich 18. Market budowlany PSB Mrówka, ul. Powstańców Śląskich 19. Sklepy „Żabka” (ulice: Ratuszowa, Sobieskiego, Batorego, Asnyka) 20. Wszystkie prudnickie sklepy “Procent” 21. Stacja PEGAZ ul. Nyska 22. Stacja benzynowa „Statoil” 23. Stacja benzynowa „Orlen”. 24. Coroplast ul. Nyska 25. Salon KOLPORTER ul. Kościuszki 26. Sklep papierniczy koło sklepu spożywczego „Moskwa” 27. Sklep papierniczy ul. Ratuszowa 28. Salon fryzjerski ul. Ratuszowa 29. Sklep rybny „Łosoś”, ul. Batorego 30. Sklep monopolowy „Horten”, ul. Jasionkowa 31. Sklep mięsny “Swojski Smak”, Rynek 32. Sklep spożywczo-monopolowy „Al-kaw”, ul, Ratuszowa 33. Cukiernia J.K.M. Górka, ul. Ratuszowa 34. Sklep mięsny „Tulipan”, ul. Piastowska 35. Sklep monopolowy „Marco”, ul. Sobieskiego 36. Foto- Labor, ul. Kościuszki 37. Sklep obuwniczy, ul. Ratuszowa 38. Meble Dagmara, ul. Powstańców Śl. 39. ANN-MAR, ul. Powstańców Śl. 12 40. Internet Serwis, ul. Klasztorna 10 41. B.T. MEDIUM, ul. Jagiellońska LUBRZA: 1. Urząd Miasta i Gminy, ul. Wolności 73 2. Sklep spożywczo-przemysłowy, ul. Wolności 71 3. F.H.U. Stanisław Macioł, ul. Nowej Naprawy 38 4. Moto Pub, 26 km drogi krajowej nr 40 Prudnik-Głogówek-Kędzierzyn Koźle BIAŁA: 1. Urząd Miasta i Gminy, Rynek 10 2. Sklep spożywczo-przemysłowy, Rynek 3. Gminne Centrum Kultury, ul. Prudnicka 35 4. Ruch, Rynek 25 5. Sklep spożywczy „Zosia”, Rynek 16 GŁOGÓWEK: 1. Urząd Miasta i Gminy, Rynek 1 2. Zakład Piekarniczo-Cukierniczy Zimmerman ul. Mickiewicza 9 3. Bar Uśmiech, ul. Zamkowa 22 4. Apteka Crategus, ul. Zamkowa 1 5. Sklep Muzyczno-Zabawkowy Dragomir Rudy, Rynek 14 6. PH Wodnik, ul. Zamkowa 28 7. Sklep Żabka, ul. Dworcowa 1 8. Sklep mięsny Klaudia Cibis, Rynek 21 9. Sklep mięsny Joachim Matejka, Rynek 27

Powstaje jednak pytanie, czy znajdzie się inwestor chętny do podjęcia „rękawicy”, z kolei w przypadku sklepów jasne jest, że stworzą one konkurencję dla lokalnych przedsiębiorców. Jak więc widać, sprawa nie jest prosta. Problemu nie rozwiązuje także utworzenie pewnej formy muzeum tkactwa, którym mogłoby się opiekować

Do napadów na tle rabunkowym dochodzi w Prudniku rzadko, niestety jedno z tego typu zdarzeń miało miejsce w środę 12 lutego, kiedy to około godziny 19:30, dwóch zamaskowanych mężczyzn dokonało skoku na sklep spożywczy znajdujący się nieopodal supermarketu „Eko” przy ulicy Chopina. Jak powiedział naszej redakcji rzecznik prasowy prudnickiej policji, sierżant Andrzej Spyrka, jeden z mężczyzn najprawdopodobniej był uzbrojony w nóż, którym sterroryzował ekspedientkę. - Mężczyzna ten skradł z kasy sklepowej niewielką ilość gotówki – informuje Andrzej Spyrka. – Jego łupem padły także napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe. Na razie nie wiadomo, dokąd sprawcy udali się po dokonaniu kradzieży. Policja na miejscu zabezpieczyła ślady, sprowadzono także psa służbowego. Jak zapewnił rzecznik prudnickiej policji, w tej chwili trwa śledztwo mające na celu ustalić tożsamość sprawców zdarzenia. Maciej Dobrzański

Azbestowy problem Pomimo oficjalnego zakazu używania materiałów zawierających azbest, w dalszym ciągu minerał ten jest obecny w wielu miejscach. O jego szkodliwości i potrzebnie szybkiego usunięcia z przestrzeni publicznej, opowiadali członkowie Fundacji EkoRozwój. Prudnickie seminarium było jednym z sześciu spotkań zorganizowanym na terenie województwa opolskiego. Do udziału w tym wydarzeniu zaproszono przedstawicieli lokalnych samorządów, urzędów oraz zarządców nieruchomościami, by wspólnie zastanowić się nad zagrożeniami związanymi z azbestem oraz próbą ich ograniczeń. Najważniejszym punktem seminarium było zachęcenie samorządowców do zaangażowania się w rządowy „Program Oczyszczania Kraju z Azbestu”. Azbestem nazywa się grupę minerałów krzemianowanych, których właściwości izolacyjne i odporność na zniszczenia, znane były już od starożytności. Na skalę przemysłową minerały te rozpoczęto wydobywać i stosować w wieku XIX, ale prawdziwy boom przyniosły lata sześćdziesiąte ubiegłego wieku, kiedy to rozpoczęto produkcję eternitu – niepalnej papy izolacyjnej, używanej w budownictwie, którego przykładem są tzw. bloki z wielkiej płyty. Pierwsze badania dotyczące szkodliwości azbestu odbyły się już w 1910 r. Jednak dopiero w latach osiemdziesiątych XX w. udowodniono, że materiał ten jest bardzo kancerogenny. Warto nadmienić, że sam azbest raka nie spowoduje, a głównym zagrożeniem są pyłki powstałe w wyniku erozji materiałów zawierających azbest.

Rondo imienia... Ronda w gminie Prudnik pozostają w większości przypadków bezimienne. Niedawno radni z Lubrzy podjęli uchwałę, by rondu przy prudnickiej obwodnicy i drodze wojewódzkiej nr 414 nadać imię Stanisława Szozdy. Pozostałe dwa ronda mogą w niedługim czasie również otrzymać nazwy. Jeden z przedstawionych projektów, który jest popierany przez część radnych, ma na celu uhonorowanie kolarza Franciszka Surmińskiego – mistrza Polski w kolarstwie przełajowym z roku 1969. Na jego część nazwane ma być rondo przy

4

Maciej Dobrzański

Napadli na sklep

Podczas styczniowej sesji Rady miasta przedstawione zostały dwa projekty nadania nazw dwóm prudnickim rondom.

POZOSTAŁE PUNKTY KOLPORTAŻOWE: 1. Sklep Dani, Gostomia 22 2. F.H.U. Sylmich, Mochów 92 3. Plus Market, ul. Zwycięstwa 28A, Racławice Śląskie 4. Sklep spożywczo-przemysłowy, ul. Prudnicka 11, Racławice Śląskie 5. Sklep ogólnospożywczy, Wierzch 14 6. Sklep spożywczy Darvita, Dytmarów 7. Sklep „U Darka” w Trzebinie 8. Sklep spożywczy w Niemysłowicach 9. Sklep spożywczy w Łące Prudnickiej

nego, które opracowuje plan zagospodarowania pofroteksowskich terenów: – Według niego taki teren w dużym mieście to mały problem, a w małym mieście - duży problem. W pełni się z tym zgadzam – kończy Franciszek Fejdych.

fot. M. Dobrzański

TU DOSTANIESZ GAZETĘ PRUDNIK24:

Muzeum Ziemi Prudnickiej. Tak postulat również się pojawił. - Można się nad tym zastanowić, niemniej należy pamiętać, że utworzenie takiego niewielkiego muzeum, w kontekście hal połączonych jednym dachem o powierzchni 12 tysięcy metrów kwadratowych, nie załatwia problemu – mówi burmistrz. Szef gminy przytacza jednocześnie słowa szefa wrocławskiego biura urbanistycz-

Gazeta Prudnik24

W 1997 r. specjalna ustawa zakazywała używania i produkowania materiałów zawierając ych azbest, ale nie rozwiązała problemu już istniejących b u d y n k ów, które były pokryte eternitem lub posiadały azbestowe pokrycia dachowe. Dlatego w 2002 r. rozpoczął się długoletni „Program Oczyszczania Kraju z Azbestu”, który zakończyć się ma w 2032 r. Prudnickie spotkanie było właśnie częścią wyżej wymienionego programu.

ich usuwania przebiega znacznie poniżej oczekiwań. Przede wszystkim tylko 57 na 71 opolskich gmin ma uchwalone programy usuwania azbestu. Dodatkowo do konkursu na dotację z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w roku 2013 przystąpiło tylko 39 jednostek samorządowych.

Prelegenci z Fundacji EkoRozwój wykazali, że od 12 lat trwania programu z terenu województwa opolskiego usunięto jedynie 1% wyrobów zawierających azbest. Szacuje się, że na Śląsku Opolskim znajduję się około 325,7 tys. ton tych wyrobów, z czego nawet połowa nie jest zinwentaryzowana. Dodatkowo w ponad 20 tys. gospodarstw domowych w dalszym ciągu używa się wyrobów azbestowych. Kolejnym problemem jest brak specjalnego składowiska, co powoduje, że azbestowe odpady muszą być transportowane do sąsiednich województw.

Gmina Prudnik nie uchwaliła programu usuwania azbestu i nie przystąpiła do konkursu, z którego dotacja pozwoliłaby skuteczniej usuwać szkodliwy materiał, szczególnie z prywatnych posesji, gdyż właściciele budynków zmuszeni są pokryć koszty usunięcie i wymiany zadaszenia z własnej kieszeni. Gmina Prudnik nie posiada także aktualnej inwentaryzacji wyrobów azbestowych. Na spotkanie wydelegowana została osoba z prudnickiego Urzędu Miasta i Gminy, co może wpłynąć na poprawę eliminacji szkodliwego minerału z terenu Ziemi Prudnickiej.

Mimo iż województwo opolskie nie posiada aż tyle materiałów azbestowych, to jednak proces

Jarosław Szóstka

wyjeździe z Prudnika w kierunku Niemysłowic. Drugim z przedstawionych pomysłów jest inicjatywa prudnickiego koła Młodzieży Wszechpolskiej i klubu Fundacji Sapere Aude. Wyżej wymienione organizacje chcą, by rodno u zbiegu ulicy Batorego, Powstańców Śląskich, Wiejskiej i Skowrońskiego nazwać imieniem Żołnierzy Wyklętych. W obu tych przypadkach burmistrz zadecydował o przeprowadzeniu konsultacji społecznych, które zarządzone zostaną na najbliższej, lutowej sesji rady miasta. Tryb i „wygląd” konsultacji w gminie Prudnik, opisany jest w uchwale z dnia 18.01.2005 r. Sposób ich przeprowadzenia wyjaśnia Marek Radom, sekretarz gminy Prudnik: - Na najbliższej lutowej sesji Rada Miejska zarządzi przeprowadzenie konsultacji. Mogą one być przeprowadzone w formie bezpośrednich spotkań z mieszkańcami lub ankiet zawierających

www.prudnik24.pl

pisemne zapytanie dotyczące problematyki objętej konsultacjami. Obie możliwe formy można ze sobą łączyć. Wcześniej Rada będzie zobowiązana podać do publicznej wiadomości zakres, formę oraz zasięg konsultacji. Warunkiem udziału w konsultacjach jest posiadanie czynnego prawa wyborczego, a więc wziąć udział będą mogły te osoby, które najpóźniej w dniu głosowania kończą 18 lat oraz stale zamieszkują na obszarze gminy Prudnik. Jeśli na najbliższej sesji Rady Miasta zostanie podjęta decyzja o konsultacjach społecznych, zostaną one przeprowadzone najpewniej w połowie marca, tak, aby wyniki zostały przedstawione podczas kolejnego posiedzenia prudnickich radnych. Jarosław Szóstka

facebook.com/prudnik24


Prudnik redakcja@prudnik24.pl Głogówek Piszcie, będziemy interweniować Biała Lubrza

GAZETA

PCM rozważa budowę nowego szpitala

fot. M. Dobrzański

Przypomnijmy, że resort zdrowia wymaga od placówek szpitalnych osiągnięcia w terminie do 2016 roku, a następnie utrzymania określonych standardów, dotyczących m.in. infrastruktury i prowadzonej przez nie działalności. Od tego będzie uzależnione otrzymanie kontraktu z NFZ na wykonywanie usług medycznych. Prawdopodobne koszty standaryzacji prudnickiego szpitala obecny zarząd PCM ocenia na kilkanaście milionów złotych.

Do niedawna mówiło się tylko o modernizacji zarządzanego przez PCM szpitala. Ostatnio pojawiła się koncepcja budowy nowego, z jednoczesną zmianą przeznaczenia dotychczasowych budynków. Jak przyznaje starosta prudnicki, Radosław Roszkowski, przyszłość infrastruktury obiektów szpitalnych jest przedmiotem ożywionych dyskusji pomiędzy udziałowcami spółki Prudnickie Centrum Medyczne, oraz jej zarządem. - Na sesji rady powiatu pan prezes Anatol Majcher nie wykluczał koncepcji związanej z budową nowych obiektów, zamiast modernizacji starych. Potwierdzały to także nasze późniejsze rozmowy w gronie członków zarządu spółki, panów Majchera oraz Kracha - mówi starosta. Nie ukrywa, że gdyby, po rzetelnej analizie kosztów obu rozwiązań, rzeczywiście realizacja takiej koncepcji była możliwa, to powiat - będący większościowym udziałowcem w spółce PCM byłby bardzo zainteresowany. - Decydując się na budowę nowych obiektów, można by stopniowo przeznaczać stare na zadania związane z pomocą dla osób starszych. Docelowo przekształcić obecny szpital w zakład opiekuńczo-leczniczy lub oddział geriatryczny. W grę wchodzić mógłby także dom pomocy społecznej - wyjaśnia Radosław Roszkowski i dodaje, że nowy obiekt pozwoliłby zapewnić bazę o wyższych standardach sterylności. - Niewątpliwie inwestycja taka nie komplikowałaby funkcjonowania szpitala, który musi nieprzerwanie przecież le-

czyć pacjentów i wypracowywać przyznany przez Narodowy Fundusz Zdrowia kontakt - zastrzega starosta. Potrzebę realizacji tego typu projektów tłumaczy aktualnymi trendami demograficznymi w Polsce i innych krajach europejskich, zgodnie z którymi populacja osób starszych staje się coraz liczniejsza, dlatego już teraz warto planować zapewnienie odpowiednich miejsc dla ich pobytu. Jeśli koncepcja budowy nowego szpitala byłaby realizowana, powiat może liczyć także na współpracę ze strony władz miejskich. - Rozmawialiśmy z panem burmistrzem Fejdychem, który wstępnie dla potrzeb tego pomysłu jest skłonny przeznaczyć działkę, prawdopodobnie darowując ją powiatowi - mówi starosta prudnicki. Jakie będą ewentualne koszty budowy nowego szpitala? Według Radosława Roszkowskiego wstępne szacunki mówiły o mniej więcej 4-5 mln zł różnicy pomiędzy nakładami, jakie trzeba będzie ponieść na modernizację dotychczasowych obiektów szpitalnych, a kosztem budowy nowych. - Nie mam dostatecznej wiedzy, na ile te szacunki są oparte o rzeczywiste wyliczenia. Być może w najbliższych dniach wyjaśni się coś więcej - dodaje.

Póki co, Prudnik nie ma statusu uzdrowiska, ale posiada targowisko miejskie. „Dziennik Gazeta Prawna” podał niedawno informację, że według projektu nowelizacji ustawy o samorządzie gminnym, nie będzie obowiązku pobierania opłat lokalnych przez gminy, a jedynie prawo do tego. Jeśli przepisy te weszły by w życie, o dalszym pobieraniu tych opłat lub jego zaprzestaniu, decydować będą rady gmin. Ministerstwo administracji uzasadnia, że dla niektórych samorządów wpływy z tego tytułu są znikome, niekiedy wręcz niższe od kosztów poboru. Podobnie postąpiono swego czasu także z opłatą od posiadania psów.

facebook.com/prudnik24

Dziennik podaje też, że ponieważ wpływy z opłat – targowej, miejscowej i uzdrowiskowej – nie mają wpływy na wysokość subwencji ogólnej dla gmin, nie stracą te samorządy, które zdecydują się zaniechać pobierania opłat. Jednocześnie jednak stwierdza, że prawdopodobnie większość gmin raczej nie zechce zaniechać poboru, co będzie związane z ich polityką podatkową. Burmistrz Franciszek Fejdych jest za utrzymaniem pobierania przez gminę opłaty targowej. - Przypomnę, że targowisko utrzymuje gmina. Jeżeli zrezygnuje z opłaty targowej, to z czego ma je utrzymywać? Mamy określone zadania do wykonania, a dochody gmin to: subwencje - ogólna i oświatowa - oraz wpływy z podatków i opłat lokalnych. Na wysokość subwencji nie mamy wpływu, więc chcąc znieść opłaty, musielibyśmy podnieść podatki.

Dworce kolejowe znajdujące się na trasach, gdzie odbywa się ruch towarowo–pasażerski, nie mogą zostać przekazane gminom – takie stanowisko przedstawili dyrektorzy PKP obecni 20 stycznia na spotkaniu z władzami lokalnych samorządów w Strzelcach Opolskich.

chcę się na to zgodzić. Władze miasta nie mają zamiaru inwestować w kapitalny remont budynku, którego nie będą właścicielem, natomiast małe dworce nie są priorytetem dla PKP. Taka sytuacja doprowadziła budynek prudnickiej stacji kolejowej do obecnego stanu. Na spotkaniu przeka-

Prudnicki dworzec nie należy do najładniejszych budynków i z pewnością nie jest wizytówką naszego miasta. Spółki PKP, które zarządzają dworcami, peronami i torowiskami nie ukrywają, że brakuje im środków na przeprowadzenie remontów i polepszenie infrastruktury. Rozwiązaniem tej sytuacji byłoby przekazanie dworca i terenów wokół niego miastu, które miałoby więcej powodów, by zadbać o estetyczny wygląd stacji kolejowej.

zano jednak, że PKP postara się zadbać o zabytkowe budynki.

Realnie trzeba liczyć, że budowa nowego szpitala będzie kosztować ponad 20 mln złotych. Obecnie rozważane są różne opcje jej sfinansowania. Jedną z nich jest podwyższenie kapitału spółki przez nowego udziałowca. - Jesteśmy na etapie rozmów prowadzonych w akcjonariuszem mniejszościowym. Mam nadzieję, że w ich wyniku będzie możliwe przeprowadzenie pewnych zmian statutu spółki, jak i doprowadzenie do pozyskania przez PCM kolejnego akcjonariusza, który w zamian za objęte udziały dokapitalizuje spółkę kwotą kilku milionów złotych. Powiat zamierza jednak zachować pozycję akcjonariusza większościowego - twierdzi starosta prudnicki. Ponadto możliwe jest zaciągnięcie przez spółkę kredytu - ma ona obecnie wysoką zdolność kredytową sięgającą 10 mln zł. - W przyszłości nie wykluczamy także wprowadzenia spółki na równoległy rynek giełdowy, czy też emisji obligacji - przyznaje Radosław Roszkowski. Dodaje, że powiat dopuszcza również możliwość budowy nowych obiektów, lub ewentualnie modernizacji starych, w ramach formuły partnerstwa publiczno-prywatnego z udziałem firmy zewnętrznej. - Zapewniłaby finansowanie tych prac, a później w ratach, np. pobierając odpowiednio wysoki czynsz, systematycznie przez dłuższy okres czasu odzyskiwałaby poniesione nakłady, oczywiście z odpowiednią stopą zwrotu - wyjaśnia. Przyznaje też, że w sprawie tej ostatniej opcji zarząd oraz mniejszościowy udziałowiec nie wyrazili jeszcze swoich opinii. Bogusław Zator

Opłata targowa raczej pozostanie Najprawdopodobniej gminy będą mogły wkrótce decydować, czy chcą pobierać opłaty: targową, miejscową i uzdrowiskową. Burmistrz Prudnika zapowiada, że nie zamierza rezygnować z pobierania opłaty targowej.

PKP mówi nie

Czy byłoby w porządku przenosić koszty utrzymania targowiska na podatników? - pyta. Zwraca też uwagę na zróżnicowanie dochodów samorządów. Te, które mają na swoim terenie duże firmy, mogą sobie pozwolić na taki ruch, w przeciwieństwie do gmin biednych. - Podaje się przykład gmin Gogolin, czy Dobrodzień, jako tych, które dużo robią dla mieszkańców. Nie mówi się jednak, że mają one dochody, o których my możemy jedynie pomarzyć, bo np. Dobrodzień ma na swoim terenie Elektrownię Opole - przypomina burmistrz Fejdych. Bogusław Zator

www.prudnik24.pl

fot. M. Dobrzański

Podczas listopadowej sesji Rady Miasta radna Zofia Zeprzałka – Krzemień pytała, czy PKP w związku uruchomieniem pociągu dalekobieżnego, który przejeżdżać będzie przez Prudnik, planuje wyremontować budynek dworca. Spółka zarządzająca stacjami kolejowymi odpowiedziała, że nie planuje żadnego remontu. Takie stanowisko PKP spowodowało powrót tematu przejmowania infrastruktury około kolejowej przez samorządy. W województwie opolskim nie tylko gmina Prudnika wyrażała chęć wykupienia dworców, dlatego 20 stycznia z inicjatywy wojewody Ryszarda Wilczyńskiego doszło do spotkania dyrektorów PKP z samorządowcami. Gminę Prudnik na spotkaniu reprezentował zastępca burmistrza Stanisław Hawron. Podczas spotkania PKP przedstawiło swoje stanowisko odnośnie przekazania dworców lokalnym samorządom: – Tam gdzie odbywa się ruch pasażerski i towarowy, nie można liczyć na całkowite przekazanie budynków dworców – streścił stanowisko władz PKP Stanisław Hawron. – Gmina Prudnik chętnie przejęłaby teren dworca, jednak bez żadnych dodatkowych zobowiązań, a PKP nie

Gazeta Prudnik24

5

- PKP ze swej strony zapewniło, że o ile na kapitalny remont nie ma co liczyć, to jednak poczynione zostaną wysiłki by obecny stan dworca nie ulegał pogorszeniu. Pierwsze zmiany są już widoczne. Za czystość w budynku odpowiada wybrana firma, a dodatkowo ustanowiono administratora dworca, którym został Tadeusz Wojciechowski. Prudnicka stacja kolejowa może też liczyć na malowanie drzwi, okien czy naprawę ławek. Rozwiązany zostanie także problem z krzywymi barierkami, przy chodnikach prowadzących do ulicy Kolejowej. – wyjaśnia Stanisław Hawron. Zastępca burmistrza zwrócił także uwagę na to, że nie tylko sam budynek wymaga odnowienia, ale także cały teren wokół torowiska i dworca: – Ten widok nie wystawia dobrego świadectwa naszemu miastu. Można nawet powiedzieć, że jest to jego najbrzydszy fragment. Inicjatywa w tej sprawie jest po stronie PKP, które być może w niedalekiej przyszłości zmieni swoje podejście i przekaże budynki dworców samorządom. Prace nie wymagające użycia zbyt wielu środków na pewno pozwolą zatrzymać degenerację budynku stacji kolejowej i nie będą stanowiły obciążenia dla budżetu PKP, więc należy przyglądać się pracom wykonywanym na prudnickim dworcu. Jarosław Szóstka


www.MAGAZ.republika.pl

R E K L A M A

Montaż, serwis samochodowych instalacji gazowych Diagnostyka komputerowa Naprawy bieżące Holowanie Wymiana opon Klimatyzacja

Oferty pracy

M. Zawalski, ul. Piastowska 8, 48-200 Prudnik

R E K L A M A

CAŁODOBOWE, KOMPLEKSOWE USŁUGI - profesjonalona obsługa - konkurencyjne ceny

SKUP SAMOCHODÓW CAŁYCH I USZKODZONYCH

SPRZEDAŻ CZĘŚCI, POMOC DROGOWA, ZŁOMOWANIE

GOTÓWKA OD RĘKI NAJLEPSZE CENY! 518 FIRMA USŁUGOWA >>AKA<<

OFERUJEMY:

101 511

y zaufan a n w Posta zciwy i uc SKŁAD OPAŁU pału! skład o Asortyment:

TOMEX

Sprzedaż najwyżej jakości opału w najniższych cenach Najnowsza waga, dokładne ważenie!

R E K L A M A

tel. 723 907 639 GŁOGÓWEK ul. Dworcowa 6 (obok PZM) Dojazd na terenie gminy Głogówek jest bezpłatny

Transport GRATIS

SKUP ZŁOMU

węgiel gruby węgiel orzech węgiel workowany ekogroszek miał koks flot

Tel. kom: 508 558 538 Tomasz Stanek, ul. Prężyńska 40, Prudnik, Niemysłowice 61 B

1. STRÓŻ NOCNY, KELNERAKA, PRACOWNIK PRALNI - praca w Pokrzywnej 2. ELEKTRYK – doświadczenie w zawodzie, praca na terenie kraju i zagranicą, pracodawca z Wierzchu 3. FRYZJERKA – doświadczenie w zawodzie min. 2 lata, praca w Prudniku 4. RECEPCJONISTKA, KELNERKA – praca w Pokrzywnej 5. MECHANIK MASZYN ROLNICZYCH – staż pracy mile widziany, prawo jazdy kat. T, praca w Solcu 6. FRYZJER, KOSMETYCZKA – doświadczenie w zawodach, praca w Prudniku 7. TECHNIK FARMACEUTA – wykształcenie kierunkowe, praca w Dytmarowie 8. KIEROWCA KAT. C – praca w Zielinie 9. DRWAL – PILARZ - świadectwo operatora pilarki spalinowej, praca w Głogówku 10. SPRZEDAWCA – wykształcenie zawodowe, praca w Głogówku 11. PRZEDSTAWICIEL HANDLOWY – pozyskiwanie klientów, własny samochód, praca w Prężynie 12. TECHNIK ORTOPEDA – wykształcenie kierunkowe, praca w Korfantowie 13. PRACOWNIK HURTOWNI ELEKTRYCZNEJ - wykształcenie średnie techniczne, praca w Białej 14. PRACOWNIK GOSPODARCZY - praca w Pokrzywnej 15. PIELĘGNIARKA, POŁOŻNA - wykształcenie średnie lub wyższe, prawo wykonywania zawodu, praca w Prudniku 16. POMOCNIK DRUKARZA, ELEKTRONIK – doświadczenie w zawodach, praca w Głogówku 17. SPRZEDAWCA – wykształcenie zawodowe, obsługa komputera, praca w Łączniku 18. ZASTĘPCA KIEROWNIKA SKLEPU – obsługa komputera, , dyspozycyjność, książeczka sanepidowska, praca w Głogówku 19. REFERENT DS. SPRZEDAŻY – wykształcenie średnie lub wyższe, znajomość języka angielskiego i rosyjskiego, praca w Głogówku 20. SPECJALISTA DS. MARKETINGU – wykształcenie kierunkowe, doświadczenie, praca w Prudniku 21. SPECJALISTA DS. ZAKUPÓW – wykształcenie wyższe, doświadczenie w dziale zakupów min. 2 lata znajomość języka angielskiego, praca w Prudniku 22. KIEROWCA MECHANIK SAMOCHODU CIĘŻAROWEGO – transport międzynarodowy, kurs na przewóz rzeczy, karta kierowcy, praca w Górecznie zawodzie, praca w Białej *Szczegółowe informacje: Powiatowy Urząd Pracy w Prudniku – Serwis Pracy (ul. Jagiellońska 21, parter).

KAMIENIARSTWO WIESŁAW KORNECKI 48-213 Lubrza ul. Szkolna 1a

ZAMÓ W NA W POMNIK IOS JUŻ D O DA N Ę , O T R Z Y T E R A Z T KO W M O F E RT Y RAB ASZ A WA Ż AT 77 437 53 18 KO Ń C A LU T ENGA D O O

Biuro reklamy Gazety Prudnik24: Jarosław Wojdyło, tel. 791 802 433

tel. kom. 507 180 475 kom. 507 180 476 www.korkam.pl

NIE SPRZEDAJEMY CHIŃSKICH NAGROBKÓW


R E K L A M A

ul. Prążyńska 17 tel. 77 436 34 72

Rolnictwo Przemysł Ogród

OFERUJEMY: BUKIETY SLUBNE STROJENIE AUT, KOSCIOŁÓW I SAL BUKIETY OKOLICZNOSŚCIOWE WIENŃCE I WIAZANKI POGRZEBOWE POCZTA KWIATOWA USŁUGI KSERO

Mauzer teraz tylko 200 zł

Z TA REKL AMA 10% R ABATU !!!

ul. Powstańców Śl. 12, Prudnik

Zdrowa żywność

R E K L A M A

- Oleje tłoczone na zimno: kokosowy, arganowy, lniany wg dr Budwig i inne - Przyprawy ekologiczne - Herbaty Yerba Mate - Produkty bezglutenowe - Produkty wspomagające oczyszczanie i odchudzanie kawa zielona, syrop Neera i inne. Diagnozowanie zaburzeń energetycznych metodą motodą biorezonansu

VEGATEST

tel. (077) 436 37 44, kom. 602 182 447

CHŁODNICTWO KLIMATYZACJA POMPY CIEPŁA M O N TA Ż S E RW I S S P R Z E D A Ż

WIESŁAW & MICHAŁ ZIĘBA W W W. S O FAT H . C O M . P L

TEL.:+48 600-726-008

Biała, ul. Opolska 18/1 Biała, ul. Opolska 18/1 echo serca, holter EKG, holer LECZENIE PIJAWKĄ LEKARSKĄ - żylaki, trudno ciśnieniowy, tester wysiłkowy, gojące rany, obrzęki, zakrzepy, zapalenie USG brzucha i tarczycy, doppler tętnic zatok, choroba zwyrodnieniowa i inne

REGENERACJA WYROBÓW Z PIERZA pranie, czyszczenie KRZYŻKOWICE 50 przeniesione z targowiska

tel. 77 436 09 88

TŁUMIKI

C

OS

HAKI HOLOWNICZE NOW KONSERWACJA PODWOZI WYMIANA PROGÓW

NAPRAWY GŁÓWNE I BIEZACE

ręczniki dla firm - sprzedaż hurtowa kom. 698840820,608769437

TEKS, Głogówek ul. 3go Maja 52 kom. 604 919 056 tel. 77 437 29 33

SKŁAD OPAŁU • orzech P.H.U. Gostrans • kostka Gościej Bogusław • groszek • ekogroszek • miał Usługi transportowe tel. 784 057 628 • piasek bogdangosciej@interia.pl www.gostrans.pl • żwir

Prywatny Gabinet Kardiologiczny

Głuchołazy, ul. Karłowicza 40, szpital MSW - AMBULATORIUM

Echo serca Testy wysiłkowe Holter EKG i RR

ak

re R E J E S T R A C J A indyw dytac idu ja EC

R E K L A M A

KWIECIEŃ SZKOŁA KIEROWCÓW Zaprasza na

Zaprasza na kurs prawa jazdy kat. B Poniedziałek, środa i piątek, godz. 17:00 (Plac Farny 5 - II piętro)

tel. 604 502 185, e-mail: jozef.kwiecien@neostrada.pl TYLKO U NAS - Uczymy się w system STS Skutecznie www.kwiecien.prawojazdy.com.pl

z muzyką na żywo zabawę prowadzi Dawid Brzozowski

DO WYNAJĘCIA TANIO! Przy ul. Prężyńskiej 19, Prudnik: dwie lakiernie samochodowe, warsztaty samochodowe, hale magazynowe, działającą myjnie samochodową oraz biurowiec z parkingiem. Możliwe podziały obiektów na części.

Czekam na propozycje!

facebook.com/prudnik24

606 321 961

Ponadto dzięki pomiarom ustalić można: miejsca zawilgocenia, ogniska grzybów, wycieki instalacji wodnej i grzewczej, usterki urządzeń elektrycznych, elektronicznych i elektromechanicznych, stan przewodów kominowych, ogrzewania podłogowego, klimatyzacji i wiele innych.

www.prudnik24.pl

Gazeta Prudnik24

01.03.2014 wstep 10 zł/ osobę

7

a HO lna


PRODUKCJA PRZEWODÓW HYDRAULICZNYCH

Usługi koszenia zbóż i rzepaku Wynajem ciągników Usługi ładowarką

R E K L A M A

Tomasz Marzotko ul. Arki Bożka 12 48-210 Biała tel. +48 698 497 348 t.marzotko@interia.pl

tel. 513 804 910 NOWOŚĆ DIAGNOSTYKA KOMPUTEROWA MASZYN ROLNICZYCH I BUDOWLANYCH

REGENERACJA SIŁOWNIKÓW

www.cichontransport.eu TRANSPORT KRAJOWY I ZAGRANICZNY Import-Export tel.: +48 77 406 77 60 fax: +48 77 406 77 61 e-mail: cichon.krzysztof@neostrada.pl 48-250 Głogówek ul. Młyńska 4

SPRZEDAŻ OPAŁU

Hotel Oaza

Sprzedaż również w workach PROMOCJA! Usługa piaskowanie Usługi Transportowe i Handel Wdowiak ul. Rafała Urbana 2, Głogówek

tel.: 77 437 26 67

48-200 Prudnik ul. Zwycięstwa 2

R E K L A M A

SERWIS OGUMENIA Jan Białek

telefon:

RUDZICZKA 157 48-200 PRUDNIK OFERUJEMY TEL.:609-232-592 669-944-987

DS

USŁUGI ELEKTRO-INSTALACYJNE

TECHNIC

Damian Simonides

instalacje, modernizacja, pomiary, doradztwo

48-250 Głogówek ul. B. Prusa 9

S T O L A R S T W O

R E K L A M A

535 488 660

K A M P A

Gizela Kampa Zakład Stolarski Drzwi drewniane dowolny wzór i wymiar!

tel. 603 507 842

Mochów 29, k. Głogówka, tel. (77) 437 36 82 tel. kom. 606 496 308, 698 913 805 GABINET CHIRURGII LASEROWEJ I KLASYCZNEJ

DOBRY WĘGIEL

Zawada 17 tel.: 77 437 25 14 602 537 890

stolarstwokampa17@wp.pl www.stolarstwo-kampa.pl

0zł

Sławomir Orkisz

Usuwanie: guzków skóry i powiek (we współpracy z okulistą), znamion, przebarwień skóry, wrastających paznokci, zmarszczek, zmian posłonecznych, blizn. Leczenie schorzeń chirurgicznych, esperal. Przezskórne zamykanie naczynek twarzy i nóg Y WIZYT WE DOMO

Poniedziałek - Piątek 16:00-18:00 Prudnik, ul. Kościuszki 15, pok. 43 tel. 77 436 02 01, kom. 602 284 121


Studio pielęgnacji psów Barbara Wieczorek

Transport krajowy i międzynarodowy towarów od 1 do 25 ton

dyplomowany groomer

ul. Piastowska 42 Prudnik

R E K L A M A

tel. 514 348 857

ZWROT PODATKU niemieckiego

USŁUGI TRANSPORTOWO-ROLNICZE

holenderskiego

KONRAD POREMBA

angielskiego

USŁUGI ROLNICZE TRANSPORT WYWROTKAMI KOSZENIE ZBÓŻ, RZEPAKU I KUKURYDZY USŁUGI ŁADOWARKĄ TELESKOPOWĄ HOLOWANIE SAMOCHODÓW LAWETĄ

austriackiego LIGOTA BIALSKA 4 tel. 077 420 18 55 Kom. 0 503 905 473 www.lh-polonia.eu e-mail: Ihpolonia@poczta.fm

48-250 GŁOGÓWEK UL. ZBOŻOWA 6 TEL. 77 437 37 23, KOM. 601 888 847

Rak Mikołaj Filia Biedrzychowice tel. 077 437 17 85, tel. kom. 600 580 421 Pasze dla zwierząt, mieszanki i koncentraty. Pełnoporcjowe dla drobiu.

Dowóz na miejsce.

R E K L A M A

siedemjeden architekci

Kolektory słoneczne SOLARTIME! - przedstawiciel

www.71a.pl | info@71a.pl | 723 112 562 | ul. Plac Zamkowy 2/5, 48-200 Prudnik

W skrócie – Biała

Uchwalono budżet

Sebastian Marzotko

tel. 667 562 421

Podczas ostatniej w 2013 roku sesji Rady Miejskiej, odbywającej się w Gminnym Centrum Kultury, uchwalono budżet gminy Biała na rok 2014.

Barbara Kozów Całodobowa kompleksowa obsługa pogrzebowa Transport za granicą i w kraju

R E K L A M A

Wielobranżowe projekty architektoniczne: - budynków mieszkaniowych jednorodzinnych i wielorodzinnych - budynków użyteczności publicznej spot.com - architektury wnętrz kolica.blog w.tomojao w w - architektury krajobrazu - adaptacje

facebook.com/prudnik24

Tu może być Twoja REKLAMA tel. 791 802 433

Dochody gminy zostały zaplanowane w kwocie niemal 30 milionów złotych, natomiast planowane wydatki oscylują wokół kwoty ponad 31 milionów złotych. W trakcie sesji podjęto kilka ważnych decyzji budżetowych, m.in. podjęto uchwałę o niewygasaniu z końcem 2013 roku dotacji gminnej przeznaczonej na budowę basenu kąpielowego, wynoszącej ponad 611 tys. zł. Kwota ta zostanie rozliczona do 28 lutego bieżącego roku. Ponadto uchwalono Gminny Program Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz przeciwdziałania narkomanii na rok 2014. Środki przeznaczone na ten cel wynoszą 170 tys. zł., a pozyskiwane mają być z opłat za wydawanie zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych. Aż 130 tys. zł. ma zostać przeznaczone na sfinansowanie działalności psychologa oraz szkolenia i kursy dotyczące zagrożeń społecznych. Podjęty został także temat wywozu odpadów w gminie Biała. Przedstawiono mianowicie informację o realizacji uchwał, jakie zostały podjęte w tej sprawie od 30 listopada 2012 r. do końca 2013 r. Jak się okazało, z posesji na terenie gminy Biała wywieziono w okresie od lipca do końca listopada 2013 r. 568 ton odpadów, a z Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych 61,56 ton odpadów. Na terenie gminy zebrano łącznie 2397 deklaracji na zbiórkę selektywną, która obejmowała niemal 7 743 mieszkańców. Koszty funkcjonowania nowego systemu w gminie Biała szacuje się na około 370 tysięcy zł. Warto nadmienić, że na początku obrad pamiątkowym dyplomem została obdarowana radna i jednocześnie sołtys Pogórza – Gabriela Neugebauer. Nagroda ma związek z zajęciem przez Pogórze III miejsca w konkursie „Przyjazna wieś” i realizacją w jego ramach projektu „Stworzenie Centrum Kulturalnego w Pogórzu”. Dzięki temu Pogórze otrzyma 5 500 zł. na sfinansowanie kolejnych przedsięwzięć lokalnych. (dokończenie na stronie 12)

www.prudnik24.pl

Gazeta Prudnik24

9


Starosty niedorzeczności (bajki) przedwyborcze

GAZETA

W poprzednim numerze Gazety Prudnik24 opublikowaliśmy tekst na temat budżetu powiatu prudnickiego. Zawierał on wypowiedzi: radnego powiatowego - Dariusza Kolbka - krytyczną wobec budżetu, a także komentarz starosty Radosława Roszkowskiego. Radny Dariusz Kolbek postanowił odnieść się do wypowiedzi starosty prudnickiego, nie zgadzając się z jego punktem widzenia i przesłał nam poniższą odpowiedź. sób pojmowania tego co się działo w powiecie od jego początku, tylko przedwyborcze obrzucania opozycji czym się da, żeby tylko od siebie odsunąć skutki jakie się zafundowało swoimi rządami społeczeństwu. Obciążanie mojej osoby przez Starostę wszystkim co złe i zadłużenie, to jedno z najważniejszych przewinień rządzących powiatem Prudnik i od jego początku staje się już normą. Każda moja krytyka rządzących powiatem, to okazja dla Starosty żeby obwiniać mnie za wszelkie możliwe złe decyzje od początku istnienia powiatu. Tak się składa, że jestem radnym powiatu od początku istnienia Powiatu Prudnik tj. od roku 1998. Niestety zawsze byłem i jestem w opozycji, w przeciwieństwie do Pana Starosty, który swoją przygodę z powiatem zaczął niedawno i to od razu od funkcji Starosty. Ale przechodząc do sedna sprawy, nie mogę się zgodzić z niedorzecznymi wypowiedzią Pana Starosty „Generalnie nie może być tak, że z jednej strony pan radny Kolbek domaga się, by spłacić wszystkie długi do których między innymi także on się przyczynił, jako członek rady powiatu w kadencjach, kiedy wspomniany dług

Dariusz Kolbek

Niestety nie mogę przejść obojętnie obok obwiniania mnie za dług, jakim jest obciążony nasz powiat. Wg Pana Starosty to, że jestem 15 lat radnym powiatu wystarczy żebym ponosił jak każdy radny odpowiedzialność za długi powiatu. No niestety, to nie tak Panie Starosto coś się Panu pomieszało. Myślę, że to jednak nie jakaś amnezja, czy szczególny spo-

narósł - a z drugiej strony chciałby zrealizować jak najwięcej inwestycji, a najlepiej wszystkie. To jest przysłowiowe marzenie ściętej głowy i dziwi mnie, że pan radny po 15 latach działania w samorządzie powiatowym tego nie rozumie”. To jest obłuda do potęgi n-tej. Otóż Panie Starosto, długi wynikają głównie ze złej polityki w sprawie ZOZ Prudnik, jaka miała miejsce od początku powiatu. Niestety z przykrością muszę Panu donieść, że kilku radnych z Pana bliskich współpracowników jak Pan Wicestarosta Józef Skiba czy współkoalicjanci z Mniejszości Niemieckiej wtedy rządzili powiatem. To oni decydowali o tym jak będzie funkcjonował powiat. Pan dobrze wie, że nawet jeśli będę miał inne zdanie na jakiś temat to za mało, bo mój głos ginie przy głosach koalicji rządzącej powiatem. Jak Pan przejrzy protokoły z posiedzeń komisji i sesji to nawet przy małej spostrzegawczości zauważy się, że mój głos przeciw czy za, zawsze był przegłosowany przez tych co teraz są też z Panem. Oni zresztą nie są zbyt wybredni, zawsze będą głosować tak jak rządzący, byle by być wśród rządzących. Niestety w ZOZ-ie Prudnik sytuacja od

początku wyglądała, rządzący powiatem zamiast zadbać o rzetelną naprawę tej sytuacji, czy przeprowadzić wiarygodne zmiany, zmieniali tylko dyrektorów, którzy coraz to bardziej zadłużali ZOZ Prudnik. Ja się termu sprzeciwiałem, ale cóż to było niestety wołanie na pustyni. No i to było przyczyną komercjalizacji a następnie prywatyzacji ZOZ Prudnik. No i znów przy tym maczali ręce ci z którymi Panu teraz po drodze. A ja uważałem, że ZOZ nie powinien być prywatyzowany, powinno się przeprowadzić takie działania naprawcze, które pozwolą wyjść ZOZ z długów a jednocześnie nastąpi jego rozwój. Niestety rządzący powiatem poszli na skróty, być może już wtedy byli tacy co mieli zakusy na ten szpital. I tak społeczeństwo zostało pozbawione swojej własności i jednocześnie obciążone spłatą długu, którego nie było sprawcą. W tym miejscu wyprzedzając Pana stanowisko, że to była jedyna możliwa decyzja, powiem tak to nie jest prawda. To decyzja rządzących powiatem, którzy swoje zaniechania w tej sprawie przykryli woalem prywatyzacji. A fakty są takie, że w Polsce jest wiele ZOZ, które też były zadłużone ale

Starostowie i rządzący tymi powiatami podjęli trud pozostawienia ich w rękach społeczeństwa, bo te ZOZ-y rozwijają się, a nawet przynoszą zyski i już dawno zostały oddłużone. Wiem to, bo byłem na taki spotkaniu, gdzie Starostowie tych powiatów mówili o tym, no niestety to nie byli starostowie z PO a z Prawa i Sprawiedliwości. Panie Starosto wiem, że wybory tuż, tuż i trzeba będzie stanąć przed społeczeństwem niczym przed sądem i chwyta się Pan jak tonący czegokolwiek, żeby uratować siebie a przy okazji kogoś obwinić. A jak już kogoś to tego, który najwięcej napsuł Panu krwi, czyli mnie. Ale ja niestety nie dam się wciągnąć do tego marnego Pana spektaklu. Więcej honoru i przyzwoitości. Chyba, że wyznaje Pan zasadę obrzucania kogoś czymś bardzo śmierdzącym, co choć trochę przylegnie do niego, najlepiej na zawsze. Mam nadzieję, że to nie Pana tok rozumowania. Pozdrawiam mimo wszystko. Dariusz Kolbek Radny Rady Powiatu Prawo i Sprawiedliwość

Radnego uwiąd myślowy, czyli zjeść ciastko i (chcieć) mieć ciastko W kolejnej wypowiedzi Pana Radnego Kolbka odczytać można pretensje, że obciążany jest współodpowiedzialnością za okres, w którym sprawował funkcję radnego Rady Powiatu Prudnickiego, w którym lawinowo narosło zadłużenie prudnickiego ZOZ, szpitala powiatowego, które jeszcze przez wiele lat i kolejnych kadencji samorządu będą spłacane z budżetu powiatu, czyli de facto przez mieszkańców Ziemi Prudnickiej. Spłacane kosztem, jakże potrzebnych, inwestycji na drogach, w szkołach, czy R

E

K

L

też właśnie w szpitalach. Ale takie są fakty! Jakie Pan Radny Kolbek zgłaszał, odnotowane w protokołach, sensowne propozycje naprawy sytuacji finansowej szpitala w latach 1999-2004!? To wtedy narosło horrendalne zadłużenie ZOZ-u, sięgające kwot, które dziś należałoby wydać na budowę zupełnie nowego szpitala. Pan Radny zapewne ograniczył się do typowego dla siebie marudzenia oraz wstrzymywania się od głosu oraz głosowania przeciw. Podobnie jest i teraz, gdy rządzącej od 7-miu lat PowiaA

M

A

tem koalicji udaje się spłacić większą część zadłużenia i przeprowadzić szereg kosztownych przedsięwzięć drogowych czy w bazie oświatowej. Ale to także nie zadawala Pana Radnego, zadowoliłoby go z pewnością wtedy, gdy sam byłby starostą. O takich radnych jak Pan Kolbek wielu wyborców mówi: „darmozjady”. Bo diety chętnie biorą, nie mają własnego pomysłu na poprawę sytuacji, nie wnoszą nic konstruktywnego do działania samorządu, ale pierwsi są za to do „bicia piany”. A jak przychodzi do głosowania propozycji innych, to albo są przeciw, albo się wstrzymują, nawet, gdy do budżetu wpro-

wadzane są potrzebne zadania czy inwestycje, także na terenie Głogówka, podobno tak bliskiemu sercu Pana Radnego. Ostatnio np. krytykował Pan Radny Kolbek zwiększenie puli środków na program współpracy z organizacjami pozarządowymi, czyli na potrzebną społecznie, niejednokrotnie wspaniałą działalność społeczników, osób, w których gronie na ogół nie ma miejsca dla darmozjadów. Na szczęście w Powiecie Prudnickim więcej takich „utalentowanych” jak p.Kolbek rajców już nie ma. Pan Kolbek chciałby zatem uczestniczyć we władzy („zjeść ciastko”) – być radnym, ale jednocześnie nie ponosić za to odpowiedzialności („nadal mieć ciastko”) i krytykować jakby z „zewnątrz”. Jestem natomiast prywatnie bardzo ciekaw przywoływanych przez p.Kolbka przykładów szpitali, zarządzanych przez starostów z PiS, które zostały oddłużone od obciążeń podobnych to tych narosłych w Prudniku! Bardzo proszę o konkretne dane adresowe i liczbowe. Może

Radosław Roszkowski

już na najbliższej sesji, Panie Radny, w lutym!? Radosław Roszkowski Starostwa Powiatu Prudnickiego

“Dzień dobry, co słychać?” Prudnicki Ośrodek Kultury, Stowarzyszenie Przyjaciół LO im. A. Mickiewicza i Uniwersytet Złotego Wieku w Prudniku zapraszają na 114 program publicystyczno-artystyczny „Dzień dobry! Co słychać?”

Prudnik, Rynek 26 tel. 77 406 80 80 kom. 503 043 500

W programie udział zapowiedzieli: Radosław Roszkowski - starosta prudnicki Łukasz Rebeczko - pastor Kościoła Zielonoświątkowego - Zbór „Syloe” w Prudniku Iwona Siembida - nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej W Galerii Jednego Obrazu - Anna Kapinos-Rebeczko Wystąpi: Zespół wokalno-muzyczny „Czerwony Dywan” (Grow-Wzrost), Zboru „Syloe” 20 lutego (czwartek) 2014 r. godz. 18:00 Marek Karp, fot. M. Dobrzański

10

Gazeta Prudnik24

www.prudnik24.pl

facebook.com/prudnik24


M

A

T

E

R

I

A

Ł

S

P

O

N

S

INFORMATOR SAMORZĄDOWY

O

R

O

W

A

N

Y

GMINA PRUDNIK

Już dziś zaplanuj swój udział w Wystawie Przewodnik turystyczny po Krnowie Twórców Ludowych oraz Rzemiosła OperaNiezbędnym środkiem do zapoW tym roku opublikujemy drukoznania się z historią, zabytkami wany przewodnik, którego brak c y j n e g o Współatrakcjami każdego miasta jest było w Krnowie przez wiele lat. Artystycznego Pogranicza Polsko - Czeskiego iprzewodnik. Czy to w osobie praTurystom zaoferujemy więcej pracy Transgranicznej stanowić cownika turystycznego centrum informacyjnego, broszury albo w ostatnim czasie bardziej dostępnych aplikacji do telefonów komórkowych. Turyści, którzy zwiedzają Krnów i chcą bliżej poznać miasto nie mają dużego wyboru. W obecnym sezonie jednak te nieliczne możliwości poszerzone zostaną o przewodnika mobilnego, którego najbardziej docenią właściciele telefonów i tabletów z systemem operacyjnym Android i iOS. „Ciągle nam jednak brakuje klasycznego, drukowanego przewodnika. Kiedy zwiedzający zainteresowani są materiałami drukowanymi, możemy im w chwili obecnej zaoferować w centrum informacji najróżniejsze, szczegółowe publikacje, ale nie jedną, zawierającą wszystko, broszurę. To się jednak zmieni.

W piątek, 6 czerwca po raz siedemnasty w Prudniku rozpocznie się doroczna prezentacja wyrobów i umiejętności rękodzielników pogranicza polsko – czeskiego. Po raz kolejny hala OSiR zmieni się w warsztat pracy oraz galerię prac osób o wyjątkowych umiejętnościach. Wielu odwiedzających, nowe kontakty, a przede wszystkim wyjątkowa atmosfera są tym,

co każdego roku przyciąga kilkuset Wystawców. XVII Wystawa Twórców Ludowych oraz Rzemiosła Artystycznego Pogranicza Polsko – Czeskiego w Prudniku - od 6 do 8 czerwca 2014r. Zaplanuj swój udział w wydarzeniu już dziś! Karty zgłoszeniowe dostępne

są na www.prudnik.pl . Szczegółowe informacje uzyskasz także pod numerem telefonu 77 4380106, 774376655 lub drogą e-mailową: alina.forys@prudnik.pl; promocja@ prudnik.pl Koordynatorem Wystawy jest Alina Foryś - Zastępca Kierownika ds. Promocji / Agencja Promocji i Rozwoju Gminy Prudnik

informacji i możliwość poznania Krnowa. Oprowadzimy ich po czterech tematycznych trasach, które pokazywać będą: wieże, architekturę kościelną, nowoczesną architekturę, parki i przyrodę. A, jako że duża ilość turystów zagranicznych przyjeżdża do Krnowa z sąsiedniej Polski, powstanie przewodnik w języku czeskim i polskim,“ podała Eva Marková z wydziału szkolnictwa, kultury i sportu. Przy powstającym przewodniku współpracować będzie Miasto Krnów z partnerami polskimi, z Głubczycami i Prudnikiem, w ramach wspólnego projektu pod nazwą: „Czesko-polski przewodnik turystyczny po Krnowie“. Projekt finansowo wspiera Unia Europejska za pośrednictwem Funduszu Mikroprojektów Euroregionu Pradziad. Dotacja z Programu

będzie osiemdziesiąt pięć procent z ogólnych wydatków, które obliczone są na sumę 250 tysięcy koron. „Spotkanie wstępne z naszymi partnerami już się odbyło. Opracowany został plan czasowy, podzielone zostały zadania i kompetencje. Teraz jest kolej na przygotowanie tekstów i zebranie materiałów fotograficznych. Przewidujemy, że przewodnik przygotowany zostanie w pierwszej połowie bieżącego roku. Wydruk przewodnika w ilości 3000 sztuk, w wersji czeskiej i takiej samej ilości w języku polskim, uzupełni wydruk prostej mapy czesko-polskiej z turystycznymi mapami tematycznymi. Odbędą się też cztery wspólne wizyty studyjne w Krnowie, w których uczestniczyć będą zainteresowani z Krnowa, Głubczyc i Prudnika,“ uzupełniła Eva Marková.

Kierownik Agencji Promocji i Rozwoju Gminy Prudnik ogłasza nabór kandydatów na wolne stanowisko pracy Główny Księgowy /wymiar czasu pracy – ½ etatu/ Warunki udziału w naborze określone zostały w ogłoszeniu dostępnym na www.prudnik.pl /zakładka: Nabór Pracowników oraz Nabór pracowników w jednostkach organizacyjnych gminy/, na www.inkubatory.prudnik.pl /zakładka: Aktualności/ oraz na tablicy ogłoszeń Urzędu Miejskiego w Prudniku, 48-200 Prudnik, ul. Kościuszki 3. Wymagane dokumenty aplikacyjne składać można do dnia 21 lutego 2014r. w Agencji Promocji i Rozwoju Gminy w Prudniku, pok. nr 224 lub pocztą na adres: Agencja Promocji i Rozwoju Gminy Prudnik, 48-200 Prudnik, ul. Kościuszki 3, z dopiskiem: „Dotyczy naboru na stanowisko Głównego Księgowego”.

Ścieżka rowerowa bardzo prawdopodobna Jest duża szansa, że w nieodległej przyszłości powstanie ścieżka rowerowa i chodnik biegnące wzdłuż drogi prowadzącej z Prudnika – od ronda im. Szozdy – do Lubrzy. Byłoby to sporym ułatwieniem zwłaszcza dla rowerzystów, którzy w porze letniej przemierzają ten odcinek w drodze na basen w Białej. Przede wszystkim jednak takie rozwiązanie znacznie poprawiłoby bezpieczeństwo na tej ruchliwej trasie. Ścieżka będzie też zapewne ciągnąć się dalej – aż do Białej, jednak jej budowa uzależniona jest od dalszych losów Alei Lipowej. O szansach na realizację tych planów rozmawiamy z wójtem gminy Lubrza, Mariuszem Kozaczkiem.

Panie Wójcie, jak duża jest szansa na powstanie ścieżki rowerowej prowadzącej z Prudnika do Lubrzy? Interweniując już od dwóch lat w sprawie wycięcia Alei Lipowej, widziałem dokumentację dotyczącą przebudowy tego odcinka. Polegałaby ona na poszerzeniu drogi od wsi Lubrza do ronda Szozdy. Rozmawiałem na ten temat z jednym z wicedyrektorów zarządu dróg wojewódzkich i zgodził się ze mną, że przy tego rodzaju inwestycji musi powstać ścieżka rowerowa. Zapytano mnie, czy jeśli taka ścieżka będzie zrobiona, przejmę ją w użytkowanie i będę utrzymywał. Wyraziłem na to zgodę. Według mnie nie ma sensu robić drogi, która będzie technicznie lepsza od obecnej, ale nie będzie gdzie chodzić i jeździć rowerem. Czy ta ścieżka prowadziłaby dalej – w kierunku Białej? Pytam w kontekście ciągle nieznanej przyszłości Alei Lipowej. Na razie nie było takich rozmów, ale logika podpowiada, że niezależnie od tego, czy Aleja Lipowa zostanie

facebook.com/prudnik24

wycięta, czy też zostanie utworzone jej obejście, to przejazd w rodzaju ścieżki rowerowej też będzie potrzebny. Podobne rozwiązanie zastosowano przy remoncie drogi na odcinku Krobusz-Biała. Powstanie tej ścieżki to dla nas strategiczny cel, ponieważ bardzo dużo osób jeździ trasą Prudnik-Lubrza w okresie letnim, do Białej na basen. Przy tego typu, milionowej inwestycji, ścieżka rowerowa nie zwiększa znacząco kosztów. Musimy tylko czekać, co będzie z Aleją Lipową. Osobiście sądzę, że zanim zostanie podjęta decyzja odnośnie jej przyszłości, to będzie wycięte już tyle drzew, że możliwe stanie się poszerzenie drogi i powstanie ścieżki rowerowej, a co za tym idzie, temat się sam rozwiąże. Mówimy tylko o ścieżce rowerowej, czy w grę wchodzi także powstanie chodnika dla pieszych? Na tą chwilę nie wiem, czy to będzie łączone, jak przy drodze krajowej do granicy państwa przez Trzebinę, gdzie mamy do czynienia z drogą pieszo-rowerową. Nie chcę w to ingerować, bo robi to zarząd dróg wojewódzkich za swoje pieniądze i jak zrobią, tak będzie zapewne

dobrze. Grunt, żeby było miejsce do poruszania się. To jest w interesie naszych mieszkańców, ale i też Prudnika. Aleja Lipowa to niewątpliwie duży problem dla użytkowników drogi na trasie Lubrza-Biała. Jak Pan sądzi, które rozwiązanie jest bardziej prawdopodobne – wycinka, która biorąc pod uwagę zagrożenie, jakie dla ludzkiego życia stwarzają drzewa, wydaje się być logicznym rozwiązaniem, czy jednak obejście? Myślę, ze zanim zrobi się projekt obejścia, a proszę mi wierzyć, że jest to bardzo długa procedura, to tyle drzew będzie wyciętych, że tworzenie obejście nie będzie miało żadnego sensu. Co więcej, byłoby to w mojej ocenie ogromną rozrzutnością. Powiem więcej – naszym priorytetem jest wycinać maksymalnie dużo drzew zagrażających bezpieczeństwu. Dziękuję za rozmowę.

www.prudnik24.pl

Wójt gminy Lubrza Mariusz Kozaczek

fot. M. Dobrzański

Rozmawia: Maciej Dobrzański

Gazeta Prudnik24

11


Obwodnica Głogówka raz jeszcze (2)

GAZETA

Podsumowanie działalności Towarzystwa Miłośników Głogówka W sobotę 25 stycznia 2014 roku w obecnej siedzibie Muzeum Regionalnego (baszta) odbyło się Walne Zebranie Sprawozdawczo - Wyborcze Towarzystwa Miłośników Głogówka. Na zebraniu podsumowano działalność TMG za lata 2008 – 2014. Minutą ciszy uczczono pamięć zmarłych w tym okresie długoletnich działaczy TMG: Alberta Szendzielorza, Edwina Jeszkę, Romana Węglowskiego, Bolesława Osadkowskiego i Józefa Zapotocznego. Podsumowanie rozpoczęto od wymieniania zrealizowanych projektów (wydanie rocznika Ziemia Głogówecka – rok 2009, działalność strony internetowej www.glogowek-online.pl / Dawny Głogówek – lata 2008 – 2014, spotkanie z Johannesem Preisnerem – „XVIII i XIX-wieczne mapy Głogówka i okolic” – rok 2013) oraz działań, w których TMG współuczestniczyło (Uczta Głogówecka – rok 2011, Europejskie Dni Miast Partnerskich – 2011, Śląski Festiwal im. Ludwiga van Beethovena – w latach 2008-2012). Niestety nie udało się zrealizować dwóch projektów: Encyklopedia Głogówka i wywiady z seniorami. Po przyjęciu sprawozdania Komisji Rewizyjnej (przedstawione przez przew. o. Krzysztofa Hurę) i omówieniu kwestii finansowych, przystąpiono do wyboru nowych władz TMG. W jawnym głosowaniu jednogłośnie do Zarządu wybrano: Artura Stochmiałka (prezes), Aleksandra Devosges Cuber (z-ca prezesa, Edmunda Kanię (skarbnik), Łukasza Szałę (sekretarz), o. Krzysztofa Hurę i Marka Szałę (członkowie Zarządu). Następnie wybrano członków Komisji Rewizyjnej (Piotr Sawicki - przewodniczący, Herbert Kurzela - z-ca przewodniczącego i Barbara Wilczek – sekretarz) i Sądu Kole-

Artur Stochmiałek, prezes zarządu TMG

żeńskiego (Małgorzata Wójcicka-Rosińska – przewodnicząca, Małgorzata Cuber - z-ca przewodniczącego i Dominik Wawrzyniak – sekretarz). Kolejne spotkanie Towarzystwa Miłośników Głogówka odbędzie się w piątek 28 marca 2014 roku o godzinie 19.00 w Baszcie. W imieniu TMG zainteresowanych serdecznie zapraszamy. Pepo za: http://glogowek-online.pl/

Na ratunek zamku Jest szansa na znaczną poprawę stanu zamku w Głogówku. Gmina Głogówek otrzymała bowiem na ten cel pół miliona złotych z Ministerstwa Kultury. Obecnie odbywają się przygotowania do przetargu. Po wyłonieniu wykonawcy i podpisaniu umów, rozpoczną się prace remontowe. Zamek w Głogówku przez wiele lat niszczał, ponieważ poprzedni właściciel nie wywiązał się z obietnicy odrestaurowania obiektu. Po pięcioletnich zmaganiach w sądzie, pod koniec 2013 roku, gminie udało się ostatecznie odzyskać budowlę, jednakże jej odrestaurowanie za pieniądze samorządowe nie jest możliwe. W związku z tym władze miasta zwróciły się do ministerstwa kultury o środki niezbędne do przeprowadzenia prac remontowych. I chociaż gmina wnioskowała o milionową dotację, a otrzymała połowę tej sumy, wydaje się, że pieniądze te pozwolą odpowiednio zabezpieczyć zabytek, a konkretnie – część dachu znajdującą się nad Salą Beethovenowską. Po remoncie znowu mogłyby się tam odbywać koncerty w ramach Festiwalu Beethovenowskiego. Jak się dowiedzieliśmy, do końca roku, poza remontem dachu, gmina zamierza wykonać dodatkowo część odwodnienia wokół zamku.

Ponieważ fundusze z ministerstwa w całości zostaną przeznaczone na odrestaurowanie dachu, gmina musi się postarać o kolejne dotacje. - Pieniądze na dalszą renowację obiektu zamierzamy pozyskać ze środków unijnych – wyjaśnia rzecznik prasowy gminy Głogówek Małgorzata Wójcicka – Rosińska. W planach jest więc sukcesywne remontownie zabytku, w którym – przypomnijmy – gościli niegdyś genialny kompozytor Ludwig van Beethoven, a także król Polski Jan Kazimierz. Zamek był również wieloletnią siedzibą rodu Oppersdorffów. Obecnie gmina Głogówek poszukuje inwestora strategicznego, który na zasadach partnerstwa publiczno-prywatnego zechciałby zagospodarować obiekt. Pomaga jej w tym firma BSB – Ingenieurgesellschaft TGA mbH z Berlina, reprezentowana przez prezesa Manfreda Barona. 9 grudnia ubiegłego roku w stolicy Niemiec odbyło się spotkanie, na którym zjawiła się delegacja samorządowa z Głogówka. W jego trakcie omawiano m.in. plan zagospodarowania budowli, przybliżono także rozwiązania prawne niezbędne do rozmów z inwestorem. Maciej Dobrzański

12

W ostatnim numerze Gazety Prudnik24 opublikowaliśmy rozmowę z Dariuszem Kolbkiem. Dziś wywiad z drugim działaczem Stowarzyszenia na Rzecz Budowy Obwodnicy Głogówka - Piotrem Bujakiem. Rozmawia: Pepo W ostatnich miesiącach stał się pan znany jako aktywny działacz społeczny już także poza granicami Pana rodzinnej gminy Głogówek. Proszę nam powiedzieć, skąd wzięła się Pana działalność? Staram się jedynie, aby moja mała ojczyzna była dobrym miejscem do życia. Takim, w którym każdy człowiek będzie traktowany podmiotowo, w którym będzie mógł się rozwijać. Takim, w którym będzie miał stworzone możliwości do założenia rodziny i bezpiecznej pracy. Głogówek ma w tej materii ogromny potencjał, tylko trzeba go wykorzystać! Tym sposobem doszliśmy do sedna pytania. Właśnie w niewykorzystywanym do dziś potencjale należy szukać źródła mojej działalności. Już 7 lat temu – jakiś czas po osiemnastych urodzinach – zorientowałem się, że nie mogę biernie patrzeć na to jak postępuje proces spychania gminy Głogówek na peryferia. Postanowiłem wówczas działać. Tak to wszystko się zaczęło. Potem była już tylko ciężka praca, w której zderzałem się i zderzam z machiną urzędniczą. Proszę nam coś opowiedzieć o Pańskich wysiłkach. Inicjatywy moje i osób, z którymi współpracuję były i są nieustannie torpedowane. Nieważne, czy dotyczy to kwestii powołania do życia sali im. Jana Cybisa, protestu przeciw nierozsądnemu zakupowi tabletów, rozdętym dietom radnych czy też niezasadnie wysokim podatkom. Spotykam się też praktycznie codziennie z wieloma osobami, które również zderzają się z podobnymi problemami. Część historii, z jakimi przychodzą do mnie mieszkańcy gminy Głogówek naprawdę chwyta za serce. Zamknięcie, zasklepienie władz we własnej skorupie spowodowało, że zrodził się w mojej głowie pomysł na prowadzenie strony internetowej, za pomocą której staram się przekazywać mieszkańcom gminy informacje o dwuznacznych standardach obowiązujących w naszych kręgach władzy. Chcę też pokazać, że rządzić gminą można inaczej: razem, włączając w ten proces bardzo szeroko mieszkańców gminy. Nadając im podmiotowość, na którą z pewnością zasługują. Po stronie internetowej pojawili się przedstawiciele mediów, którzy podchwytują niektóre podejmowane przeze mnie tematy… to jednak nie jest najważniejsze. Najważniejsze jest dla mnie to, że ufa mi wielu mieszkańców gminy, z którym wspólnie staramy się rozwiązywać ich problemy a także te, trapiące całą gminę. W swoich wystąpieniach często jest Pan krytyczny wobec rady miejskiej i burmistrza. Czy Pana zdaniem to wła(dok. ze strony 9) W skrócie: BIAŁA

Rozbudowa remizy w Łączniku – pomóż sfinansować dalsze prace W listopadzie 2013 zakończono roboty budowlane związane z rozbudową obiektu remizy strażackiej w Łączniku. W ramach prac wykonano m.in. ściany konstrukcyjne oraz strop, zamontowano bramy wjazdowe do garażu, wstawiono okna i drzwi wejściowe. Remontem zajęli się strażacy, którzy – co godne odnotowania – uczynili to w czynie społecznym. Wartość prac wyceniono na około 33 tys. zł. Niestety, zebranych środków pieniężnych nie starczyło na wykonanie konstrukcji dachu oraz pokrycie dachowe. Każdy, kto chciałby przekazać środki

Gazeta Prudnik24

dze odpowiadają za „spychanie gminy Głogówek na peryferia”? Czy może widzi Pan jakieś inne przyczyny tego stanu? To fakt, że jestem krytyczny wobec władz gminy. Uważam, że mijająca kadencja samorządu i jeszcze poprzednia to okres, w którym niestety w dużej mierze za ich sprawą przespaliśmy bardzo wiele szans. Bardzo dużo stracił Głogówek, jeszcze więcej okoliczne wioski, gdzie chyba jedynym dobrem dla mieszkańców jest oświetlenie uliczne. Spójrzmy chociażby na temat kanalizacji: okoliczne samorządy – dajmy na to Walce – korzystając z różnych funduszy pomocowych „odjechały” od nas w tej kwestii o lata świetlne. U nas dopiero myśli się co i jak zrobić. Druga sprawa to całe zamieszanie wokół „uchwał śmieciowych”. Nie dość, że mieliśmy do czynienia z pokracznym tańcem z „Czystym Regionem”, to jeszcze nieustannie wprowadzano mieszkańców gminy w błąd. Najpierw radni wraz z burmistrzem zadeklarowali, że cena za odpady segregowane będzie wynosiła 7 zł od osoby, następnie mieszkańcom przyszło płacić po 12,50 zł. Od nowego roku skończyło się to jak na razie na pułapie 10 zł. Co będzie dalej? To się okaże. Jak na dłoni widać jednak nieodpowiedzialność władz gminy Głogówek. Kolejny przykład na to, że źródło marginalizacji gminy Głogówek leży w ratuszu, to niestety niska aktywność legislacyjna części radnych. Jeśli tam nie będzie kreatywności to gdzie jej szukać? Podobne fakty można przytaczać jeszcze długo. W ostatnim czasie żywo zaangażował się Pan także w działalność Komitetu na Rzecz Budowy Obwodnicy Głogówka. W tej kwestii zszedł Pan podobno Opole wzdłuż i wszerz… (śmiech) Butów co prawda jeszcze nie zdarłem, ale kilometrów zrobiłem naprawdę wiele. Chodziłem od biura poselskiego do biura, zostawiając opolskim posłom pisma z prośbą o poparcie starań o budowę obwodnicy Głogówka. Część pism wysłałem jednak pocztą. Zamierzam tak działać dalej. Wspierają mnie w tym pozostali członkowie stowarzyszenia. Jest to bardzo istotne, szczególnie w przypadku braku jednoznacznego wsparcia ze strony urzędu. Spodziewam się pozytywnych efektów tej akcji. Co do ewentualnego pytania o jej sens, uprzedzam, że jako mieszkańcy gminy Głogówek mamy prawo od posłów oczekiwać zdecydowanego wsparcia. Wybrani są oni między innymi przez nas, więc powinni pracować także dla nas. Idea budowy obwodnicy nie ma związku z poglądami politycznymi. Nie jest lewicowa, prawicowa ani centrowa. Ma być pragmatyczna i użyteczna.

Piotr Bujak

Zresztą jak wszystko na poziomie samorządu. Nie zdziwię się jednak, jak ktoś do tematu podejdzie inaczej. Oprócz tego o czym rozmawialiśmy, pracuje Pan jeszcze zawodowo. Nie wszyscy czytelnicy jednak wiedzą, że w międzyczasie przygotowuje Pan także doktorat. Owszem, pracuję w Opolu. Codziennie tam dojeżdżam. Równolegle piszę doktorat w zakresie nauk o polityce. To zadanie dosyć złożone i żmudne, gdyż nie sprowadza się tylko do przygotowania rozprawy. Wymaga także udziału w konferencjach, a także publikowania artykułów w książkach oraz fachowych czasopismach. W swoich pracach badawczych zajmuję się głównie tematami związanymi ze Śląskiem, więc także z Głogówkiem. Tym sposobem udaje mi się łączyć pasję z nauką. Oboczną mojego doktoratu była niedawna publikacja „Źródło. Najwybitniejsze postacie z gminy Głogówek”. Panie Piotrze, zaangażował się Pan czynnie w działalność Stowarzyszenia, pisze Pan doktorat, pracuje Pan zawodowo, spotyka się Pan z mediami (radio, prasa), aktywnie działa Pan na rzecz społeczności lokalnej. Nie za dużo jak na młodego człowieka? Kiedy ma Pan czas na życie prywatne? Jak głosi stara teoria, kiedy robi się to, co się kocha, nigdy nie jest się w pracy. Wbrew pozorom, czasu na życie prywatne jeszcze trochę mi zostaje. Staram się go zawsze spożytkować aktywnie. Spędzam czas z najbliższymi, zwiedzam, podróżuję, czytam. Ostatnio bardzo chętnie wracam do starych publikacji o Głogówku. Aż dziw bierze, ile perełek można znaleźć w okolicznych bibliotekach! Muszę także przyznać, że prywatnie jestem wielkim fanem piłki nożnej, pozwalam więc sobie także na chwilę „zapomnienia” przy dobrym meczu. Takie ładowanie akumulatorów pozwala mi mieć siłę na podejmowanie coraz nowszych wyzwań. Lubię je, zawsze dodają mi poważnego energetycznego kopa! Dziękują za rozmowę i życzę powodzenia w dalszych działaniach!

finansowe na ten cel, proszony jest o dokonanie wpłaty na konto: Bank Spółdzielczy w Białej nr 15 8903 0002 9001 0018 1321 0001 na adres: Ochotnica Straż Pożarna w Łączniku, ul. Sportowa 2a, 48-220 Łącznik.

został ogłoszony przez Zarząd Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu. Na ten cel pozyskano 2 232,558 zł. Więcej o konkursie na stronie: www.wfosigw. opole.pl.

Nabór wniosków o usunięcie azbestu

Gminna statystyka za rok 2013

Urząd Gminy Biała przypomina, że wnioski o usunięcie azbestu z posesji mieszkańców gminy Biała należy składać w okresie od 1 lutego do 7 marca 2014 roku w urzędzie u Norberta Ofiery w pokoju 1a. Wnioski powinny spełniać wymagania określone w regulaminie konkursu, który w związku z tą sprawą

Opracował: Maciej Dobrzański za: Panorama Bialska, nr 1, styczeń 2014

www.prudnik24.pl

Urodzenia: 91 (49 dziewczynek, 42 chłopców) Zgony: 130 (64 mężczyzn, 66 kobiet) Liczba mieszkańców na dzień 31.12.2013 r.: 10 764 (5 123 mężczyzn, 5 634 kobiet)

facebook.com/prudnik24


GAZETA

Recenzujemy:

The Binding of Isaac

Rynek gier niezależnych nigdy nie miał łatwo. Ambitni i kreatywni twórcy małych produkcji, odnoszą jednak pierwsze sukcesy. Gracze doceniają oryginalne pomysły i grywalność, bardziej od oszałamiającej grafiki. Jak do tej pory tego typu gry można było nabyć tylko drogą elektroniczną np. poprzez serwis „Steam”. Zdarza się jednak, że znajdzie się wydawca ciekawej produkcji, która cieszyła się sporą popularnością w wersji elektronicznej. Tak było w przypadku „The Binding of Isaac”, która została wydana w Polsce w wersji pudełkowej, dzięki firmie Techland.

Bohaterem gry jest mały chłopiec Isaac, który ucieka do piwnicy przed swoją matką. W mrocznej piwnicy żyją przeróżne potwory i straszydła, a zadaniem gracza jest przejść sześć poziomów i pokonać mamę Isaaca. To jednak nie koniec opowieści. Aby w pełni poznać wszystkie poziomy, należy ukończyć grę około trzynaście razy. Daje to możliwość odkrycia nowych etapów, przedmiotów, jak również odblokowania dodatkowych postaci np. Eve, Magdaleine, Caina, Judasa itd. Najważniejsze są jednak przedmioty, które wzmacniają naszego bohatera, dając szansę przetrwania w mrocznej piwnicy. Dzielimy je na pasywne

Jubilaci otrzymali medale

i aktywne. Przedmioty pasywne to te, które tylko zbieramy i coś nam usprawniają, np. „pasek” - zwiększa szybkość naszej postaci, „śniadanie” dodaje jedno życie więcej. Przedmioty aktywne pojawiają się w ramce „Space bar” i można je użyć, naciskając klawisz Spacji. Później przedmiot musi się „naładować”, zanim znów będzie można go użyć. Przykładem takiego rodzaju przedmiotu jest „The hourglass” (klepsydra), która spowalnia wrogów i ich pociski na ponad siedem sekund. Łącznie w grze jest około 200 przedmiotów. Zdobywamy je w Pokoju Skarbów, Pokoju Ukrytym i po pokonaniu Bossa. Możemy również kupić dany przedmiot w Pokoju Chciwca, za monety uzbierane w trakcie naszej rozgrywki. Każdy przemierzony poziom kończy walka z losowo generowanym Bossem. Na pierwszych dwóch etapach natkniecie się na Bossów: Gemini, Duke of the Flies,

fot. B. Zator fot. B. Zator

Medale przyznawane są, na wniosek burmistrza, przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej małżonkom, którzy przeżyli w jednym związku co najmniej 50 lat, a więc przy okazji świętowania przez nich tzw. Złotych Godów. W gronie odznaczonych znaleźli się Państwo: - Stanisława i Mieczysław BOLIBRZUCHOWIE - Zofia i Marian KAPUSTOWIE - Stefania i Paweł KRUPOWIE - Danuta i Zbigniew RÓŻAŃSCY - Krystyna i Ryszard SIKOROWIE - Teofila i Stanisław SOBKOWICZOWIE - Bronisława i Józef SZCZEPINOWIE

facebook.com/prudnik24

- Helena i Roman WOLSCY - Janina i Lucjan WYSOCCY - Zofia i Edward ZAJĄCOWIE Dekoracji osób przybyłych na uroczystość dokonał burmistrz Prudnika Franciszek Fejdych, a ceremonię prowadziła kierownik USC w Prudniku - Danuta Król. Gratulując odznaczonym tak długiego pożycia małżeńskiego burmistrz zwrócił uwagę, że odznaczeni małżonkowie dają znakomity przykład do naśladowania, zwłaszcza dla osób młodych. Po okolicznościowym toaście była także okazja do wspomnień, oraz wspólnych fotografii. Gazeta Prudnik24 dołącza się do gratulacji! Bogusław Zator Więcej zdjęć z uroczystości na stronie www.prudnik24.pl

Zaletą gry jest możliwość losowego generowania kolejnych poziomów. Nie nauczymy się ich na pamięć, gdyż zmieniają się i stają się zupełnie nową przygodą. W ten sposób możemy się bawić przez długie miesiące. Duża liczba przedmiotów daje nam możliwość wybrnięcia z trudnych sytuacji. Gra na pewno wciąga, ale dużym minusem jest brak opcji „save”. Grafika jest utrzymana w komiksowej stylistyce, podobnej do „Super Meat Boy”. Twórcy „The Binding of Isaac”

to Edmund McMillen i Florian Himsl. Muzykę skomponował Danny Baranovsky, a samą produkcję rozpropagowała niewielka grupka graczy, którym się ona bardzo spodobała i za pośrednictwem serwisu „YouTube” dowiedziało się o niej więcej osób. Po siedmiu miesiącach od premiery Isaac osiągnął sprzedaż na poziomie 1500 kopii dziennie. Pracę nad nową odsłoną gry Edmund McMillen powierzył studiu Nicalis. Nowa wersja „The Binding of Isaac Rebirth” ma być dostępna na PC, PSP3, PSP Vita. Recenzję zakończę opinią pewnej użytkowniczki. Otóż pewna panna Absurdalna twierdzi, że tego, co jest w tej grze najlepsze, nie widać na pierwszy rzut oka. Gambit Gatunek: Strzelanka Roguelike Wersja pudełkowa: 19,90 zł

Dyskutowano o służbie zdrowia Głównym tematem lutowej sesji obrad prudnickiej Radu Seniorów był poziom opieki osób starszych. Na spotkaniu w Urzędzie Miejskim zjawili się przedstawiciele przychodni i ośrodków opieki społecznej. Przybył również prezes PCM Anatol Majcher, obecny był także burmistrz Franciszek Fejdych.

5 lutego 2014 r. w Urzędzie Stanu Cywilnego w Prudniku odbyła się miła uroczystość. Dziesięciu parom małżeńskim wręczono „Medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie”.

Larry Jr i Monstro. Po jednokrotnym ukończeniu gry zostaną odblokowani tzw. „Jeźdźcy”, w tym czterej Jeźdźcy Apokalipsy. Muszę przyznać, że są pomysłowo zaprojektowani. Oprócz „większych” bossów pojawiają się tzw. mini-bossowie, przedstawiający jeden z siedmiu grzechów głównych np. pychę (pride), która strzela laserami lub tworzy trollowe bomby wybuchające w różnych miejscach planszy.

Obrady rady otworzyła Regina Sieradzka, która podkreśliła potrzebę zmiany odbioru osób starszych. - Jest to wezwanie czasu na całym świecie, a zwłaszcza w Prudniku, w którym obserwuje się ustawiczny ubytek młodych ludzi - wyjaśniła była dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego. Raport dotyczący problemów z dostępem do opieki zdrowotnej, jaki obserwuje się w przypadku ludzi starszych, przedstawił członek Rady Seniorów Edward Bednarski. W chwilę później wypowiadali się przedstawiciele prudnickiej służby zdrowia. Elżbieta Romaniuk, prezes „Medicusa”, mówiła o problemach z zatrudnianiem młodych lekarzy, którzy wolą pozostać w dużych ośrodkach wojewódzkich bądź wyjeżdżają za granicę, która oferuje im znacznie lepsze warunki finansowe. - Średnia wieku kadry lekarskiej wynosi w naszej przychodni 50 lat i nic nie wskazuje, by miało się to zmienić – zaznaczyła prezes „Medicusa”. Niemniej, Elżbieta Romaniuk przekonywała, że dostęp do lekarza jest łatwy, dzięki zagwarantowanemu kontraktowi na opiekę długoterminową. Wspomniała także o dobrej – w jej ocenie – opiece domowej, a także możliwości, jakie przychodnia gwarantuje w zakresie rehabilitacji. - Usprawnia się u nas duża grupa seniorów – przyznała Elżbieta Romaniuk, nawiązując także do problemu kolejek, jakie tworzą się w przypadku oczekiwania na masaże. - Po prostu nie możemy zatrudniać samych masażystów – tłumaczyła. Ponadto, według niej, problemem jest działalność w ośrodkach wiejskich, które trudno utrzymać ze względu na małą liczbę pacjentów, dlatego niezmiernie ważne jest ustalanie preferencyjnych stawek czynszów z władzami samorządowymi. Adam Ślęzak, prezes „Optimy”, zapowiedział z kolei wzmocnienie opieki specjalistycznej – kardiologicznej, wzmocnienie

www.prudnik24.pl

poradni urologicznej, a także ginekologii. Chwalił współpracę z PCM-em, podkreślał także zalety remontu budynku przychodni przy ulicy Nyskiej. - Dzięki temu zlikwidowaliśmy utrudnienia dla osób starszych i niepełnosprawnych – podkreślał prezes. – Wyremontowaliśmy klatki schodowe, korytarze, windy i toalety – wyliczał. Prezes PCM Anatol Majcher dokonał podsumowania zmian, jakie od czasu rozpoczęcia przez niego prezesury zaszły w prudnickim szpitalu. fot. M. Dobrzański Podkreślał, że obsada lekarska dzą, jak ciężka to praca – zauważył. jest pełna, jednocześnie zwrócił uwagę Dużo emocji wywołała rozmowa o pona brak pielęgniarek-specjalistek w swo- wiatowym Zakładzie Opiekuńczo – Leczich dziedzinach, które mogłyby służyć niczym w Głogówku. Tadeusz Chrobak pomocą swoim młodszym koleżankom. wskazywał, że czas oczekiwania na przyAnatol Majcher chwalił współpracę z gmi- jęcie jest bardzo długi, a starszych ludzi ną Prudnik, która oferuje lekarzom miesz- nie stać na korzystanie z usług ZOL-u kokania z możliwością ich wykupu. mercyjnego. - Dzięki temu przyszli do nas lekarze, - Bez znajomości ciężko się tam dostać – którzy pozostaną tu na stałe, niektórzy powiedział twardo Chrobak. z doktoratem – podkreślił prezes PCM. - Jeśli zna Pan kogoś, kto dostał się tam Zapowiedział także wymianę większości po znajomości, proszę go wskazać, a jeśli szpitalnego sprzętu łącznie z zatrudnie- nie, proszę nie sugerować takich rzeczy niem nowych techników do obsługi to- – odparł mu Anatol Majcher i… pogroził mografu, który będzie teraz działał także sądem. Według niego z pieniędzy, jakie w soboty i niedziele. W najgorszym stanie pozyskuje ZOL komercyjny, możliwa jest znajduje się jego zdaniem oddział gine- realizacja przedsięwzięć, które oddziałują kologiczny, poza tym warunki lokalowe także na ZOL niekomercyjny. prudnickiego szpital określił jako „mó- Franciszek Fejdych, który również wypowiąc bardzo delikatnie – niedobre”. wiadał się w trakcie obrad, zauważył, że - Do 2016 roku sytuacja ta ulegnie po- w Prudniku także przydałby się ZOL. Jego prawie – zapowiedział. Anatol Majcher zdaniem temat ten można poruszyć w uważa, że poziom opieki nad osobami kontekście planowanej budowy nowego starszymi będzie się dynamicznie rozwi- szpitala. jał, ze względu na szybkie starzenie się Pełna zgoda wśród rozmówców zapanospołeczeństwa. wała natomiast w temacie uchwały o rozWypowiadali się także Mariusz Pół- propagowaniu w prudnickim środowisku chłopek i Tadeusz Chrobak, a więc – od- senioralnym tzw. „Pudełek życia”. Są to powiednio – dyrektor Domu Pomocy pojemniki umiejscowione w widocznym Społecznej i kierownik Ośrodka Pomocy miejscu w mieszkaniu. Wewnątrz nich Społecznej w Prudniku. znajdują się spisane informacje dotycząPierwszy z nich zwracał uwagę na pro- ce m.in. przyjmowanych leków i przebyblem dostępności do domowych usług tych chorób. Dzięki temu wezwane pogomedycznych. Tadeusz Chrobak w pełni towie mogłoby sprawniej ratować życie i zgodził się z tą opinią, podkreślając małą zdrowie starszych osób. Swoją pomoc w ilość opiekunek w stosunku do rosnącej tej materii – m.in. środki na wydrukowaliczby osób wymagających opieki. nie okolicznościowych ulotek – zapewni- Ponieważ opiekunek nie będzie więcej, li wszyscy uczestnicy spotkania. posługujemy się stażami, tyle, że początkowo chętni na staż rezygnują, gdy wi- Maciej Dobrzański

Gazeta Prudnik24

13


Szansa dla zbiornika w Piorunkowicach?

GAZETA

Prywatny inwestor chce sfinansować budowę sztucznego zbiornika wodnego w okolicach wsi Piorunkowice i Ścinawa Nyska. Czy władze wojewódzkie dadzą w końcu tej inwestycji zielone światło?

Edward Cybulka. Fot. B. Zator

budową i późniejszą eksploatacją zbiornika w Piorunkowicach.

Okoliczne samorządy gminne od lat zabiegały o budowę zbiornika retencyjnego w okolicach wsi Piorunkowice i Ścinawa Nyska. Stanowiłby on nie tylko skuteczne zabezpieczenie przeciwpowodziowe, na które czekają miejscowości, co pewien czas zalewane przez rzekę Ścinawa Niemodlińska. Sztuczne jezioro dałoby też impuls turystyce i rekreacji. - Budowa zbiornika może być szansą rozwoju dla ziemi prudnickiej i wschodniej części powiatu nyskiego - uważa starosta prudnicki. Inwestycja od lat jest jednak odwlekana przez władze wojewódzkie. Jako powód podawano m.in. względy finansowe, a w ostatnim czasie - stanowisko ministerstwa środowiska i dyrektywa wodna Unii Europejskiej. Być może jednak podejście decydentów do tej inwestycji ulegnie zmianie. Z inicjatywy prudnickiego starostwa powiatowego doszło ostatnio do spotkania z udziałem przedstawicieli zainteresowanych samorządów oraz ekspertów ds. melioracji, w którym uczestniczył także przedstawiciel firmy 383 Liger - prywatnego inwestora zainteresowanego

Jarosław Szewczyk, sekretarz gminy Korfantów, zapewniał, że tamtejszy samorząd od lat czynił starania o tę inwestycję. Zadbano m.in. o przygotowanie planu zagospodarowania przestrzennego. Przeprowadzono rozmowy z właścicielami okolicznych gruntów na temat ich odsprzedania pod budowę. Nie doczekano się jednak pozytywnej decyzji opolskiego urzędu marszałkowskiego co do rozpoczęcia budowy. Obecny na spotkaniu burmistrz Prudnika, Franciszek Fejdych potwierdził, że wielokrotnie odbywano spotkania z przedstawicielami gminy Korfantów i oba samorządy od dawna mają w tej sprawie wspólne stanowisko. „Zbiornik suchy nas nie interesuje” - mówił wprost. Reprezentujący inwestora - konsorcjum 383 Liger, firmę z siedzibą w Liechtensteinie - poinformował, że firma ta w wielu krajach inwestuje w kopalnie, elektrownie, przemysł IT i jest zainteresowana wejściem także do Polski. Konsorcjum jest skłonne sfinansować budowę sztucznego jeziora w zamian za możliwość wydobycia w tym miejscu kopalin, a także prowadzenia późniejszej eksploatacji zbiornika. - W innych krajach podobne projekty realizują instytucje finansowe, które angażują pieniądze, a następnie czerpią z tego zyski - twierdził. Na przeszkodzie planom powstania jeziora koło Piorunkowic staje niestety polityka Unii Europejskiej. Bruksela stawia bowiem na budowę tzw. suchych zbiorników - napełnianych tylko w czasie powodzi. Przedstawiciel firmy 383 Liger negował sens angażowania się w tego typu

inwestycję. Argumentował, że tzw. suche zbiorniki stopniowo zamieniają się w śmietniska. Stwierdził, że utrudni to eksploatację, a opłacalność inwestycji stanie pod znakiem zapytania. Edward Cybulka, kierownik prudnickiego oddziału Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Opolu, wyjaśniał, że dokument co do budowy na Opolszczyźnie zbiorników tzw. małej retencji powstał w latach 2005-2007. Zakładano budowę zbiorników wielozadaniowych w Piorunkowicach i Racławicach Śl. Z jego informacji - jako radnego Sejmiku Województwa Opolskiego - wynika jednak, że w latach 2014-2020 pierwszeństwo będzie miała budowa zbiornika w Racławicach. Tymczasem koszt inwestycji w Piorunkowicach jest trzykrotnie niższy. Jego zdaniem pojawienie się inwestora zmienia sytuację, dlatego zalecił firmie 383 Liger rozmowy z marszałkiem województwa. Uczestniczący w spotkaniu Stanisław Staniszewski - specjalista ds. melioracji wodnych z ponad 50-letnim stażem wyrażał zdziwienie polityką UE. - Jesteśmy krajem ubogim w wodę. Poza tym Polska jest w ogonie Europy, jeśli chodzi o liczbę zbiorników retencyjnych - powinniśmy ich wybudować jak najwięcej - mówił. Nie rozumie też nacisku na budowę suchych zbiorników. Jako przykład podał Hiszpanię, gdzie buduje się zbiorniki wielozadaniowe, a na nich zapory wodne, zapewniając ekologiczną energię. Mówił, że w Portugalii do roku 2020 ma powstać osiem zbiorników wielozadaniowych, a na każdym zapora i elektrownia. Polska powinna obrać tę samą drogę.

ciel konsorcjum inwestycyjnego 383 Liger stwierdził: - Potrzeba nam przychylności władz, w szczególności marszałka województwa. Mam nadzieję, że to pójdzie w takim kierunku, że będzie można zrealizować ten pomysł, zgodnie z oczekiwaniami wszystkich zainteresowanych. Na razie musimy przede wszystkim uzyskać zezwolenia na badania, zobaczyć, co jest w gruncie. Przekonywał, że wydobycie kopalin poKim jest inwestor - firma 383 Liger? - informacje Siedzibą firmy jest Liechtenstein. Na jej stronie internetowej (http://383. li/pl/) można przeczytać, że jest firmą inwestycyjną, która „poszukuje możliwości inwestycyjnych poprzez aktywne zarządzanie firmami z sektora energetycznego, górniczego oraz technologicznego na 3 kontynentach”. Ponadto skupia się na zarządzaniu portfelami instrumentów finansowych, w czym ma ponad 10-letnie doświadczenie. Firma deklaruje zaangażowanie w „zielone, przyjazne ekologii technologie i rozwiązania technologiczne” oraz wsparcie dla przedsięwzięć, które „służą do poprawy życia lokalnej ludności poprzez zapewnienie nowych miejsc pracy”. Opisując swoje zaangażowanie w sektor górniczy, informuje o szeregu „(...) różnych inwestycji górniczych zlokalizowanych na całym świecie”,

zwoli zminimalizować koszty budowy zbiornika, jednak wstępne rozeznanie „nie dało nic optymistycznego”. Nie chciał natomiast podać konkretnych kwot. - O środkach nie mogę na razie nic powiedzieć, bo wszystko zależy od mnóstwa czynników - twierdził Mirosław Samonek. Bogusław Zator

dodając „Jedna z najnowszych inwestycji firmy 383 Liger związana jest z przedsięwzięciami, które dotyczą kopalni odkrywkowych w całej Europie.” Mając świadomość, że działania górnicze zwykle uważane są za niezbyt przyjazne środowisku lub nawet, jako szkodliwe, 383 Liger zapewnia, że w swoich projektach górniczych wspiera działania ekologiczne, przyjazne środowisku. „(...) Gdy tylko wszelkie działania górnicze oraz wykopaliska zostaną zakończone, ziemia przeobrażana jest w piękny, przyjazny środowisku krajobraz. (...) Po zakończeniu procesu wykopu, (...) kopalnia odkrywkowa może zostać przeobrażona w element wodny jak na przykład jezioro.” - czytamy na stronie www firmy. Mowa jest także o zalesieniu okolicy, lub też przekształceniu „w park lub zieleniec, z którego będzie mogła korzystać lokalna społeczność”. oprac. BZ, źródło: http://383.li/pl/

Podsumowując spotkanie przedstawi-

Co działo się w prudnickim Uniwersytecie Trzeciego Wieku w 2013 roku? Część I Ważne wydarzenia dotyczące seniorów i UTW w Polsce, w których uczestniczył prudnicki UTW. W roku 2013, który był Rokiem Obywatelskim, odbyło się szereg istotnych wydarzeń: 1. Konferencja w Sejmie RP, podczas której przyjęto „Pakt na rzecz Seniorów”. Pakt w formie książkowej odebrała osobiście nasza słuchaczka, p. Krystyna Strączek. 2. Polsko-czeska konferencja dla UTW w Jeseniku - brały w niej udział prezes i wiceprezes naszego UTW. 3. Miało miejsce spotkanie integracyjne UTW ze Świdnicy i Prudnika - była to inicjatywa sekcji jęz. czeskiego. Pobyt zakończył się wizytą studyjną w Czechach. 4. W Ośrodku Debaty Międzynarodowej w Opolu odbyła się debata z udziałem prudnickiego UTW, której tematem była „Współpraca w ramach euroregionów - perspektywa rozwoju czy stagnacja?” 5. Przedstawiciele naszego UTW brali także udział w debacie pt. „Partnerstwo Wschodnie - szczytna idea, czy realna współpraca” 6. Podczas organizowanego w Nysie przez PWSZ Festiwalu Nauki i Pikniku Naukowego nasz słuchacz, p. Zbigniew Małek prezentował swoje zbiory dotyczące papieża Jana Pawła II. 7. Z inicjatywy naszego byłego słuchacza - p. Aleksandra Śliwińskiego - powstał obywatelski projekt apelu młodych i seniorów o systemowe i ustawowe zmiany dotyczące montowania wind w budynkach, które ich nie posia-

dają - skierowany do władz centralnych i samorządowych, oraz do uczelni technicznych, o innowacyjne pomysły rozwiązania tego problemu. 8. W grudniu 2013 r. w Sejmie RP odbyła się konferencja pt. „UTW wobec wyzwań polityki senioralnej”, na której przyjęto deklarację końcową wynikającą z założeń Polityki Senioralnej na lata 2014-2020. Uczestniczka konferencji - p. Stanisława Śliwińska - przywiozła ww. deklarację, która jest do wglądu w siedzibie UTW. 9. Powstała internetowa Telewizja Senioralna, którą można oglądać na stronie www.senioralna.tv Część II Ważne wydarzenia w prudnickim UTW w roku 2013 1. „Poszukiwanie wiosny w kapeluszach i muszkach”. 2. Spotkanie słuchaczy UTW z władzami miasta na tzw. „Jajeczku” w Willi Franklów. 3. Inauguracja działalności Rady Seniorów przy Urzędzie Miasta i Gminy w Prudniku, w której nasz UTW posiada swoją reprezentantkę. 4. Wyprawa do Byczyny - impreza bezpłatna dla słuchaczy UTW wraz z wnuczętami. 5. Odbył się II Prudnicki Rajd Seniora. 6. Z okazji zakończenia II semestru 2012/2013 zorganizowano „Spotkanie Kulturalne” 7. Podczas zorganizowanej przez Stowarzyszenie Przyjaciół I LO w Prudniku konferencji pt. „UTW kreatorami efektywnych zmian w środowisku lokalnym”

14

miał miejsce występ zespołu „Zielony Bukszpan” z naszego UTW. W konferencji uczestniczyły UTW z województw: dolnośląskiego, opolskiego i śląskiego. 8. Zespół Dziennej Aktywności prudnickiego UTW prowadził tzw. „Letni UTW”, w czasie którego zorganizowano wiele wyjazdów, spotkań w plenerze, a także występ „Bandy tzw. Cyganów”. 9. W październiku 2013 roku rozpoczęto realizację projektu ASOS, finansowanego przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. ASOS to rządowy program na rzecz Aktywności Społecznej Osób Starszych. 10. Seniorzy i młodzież z Zespołu Szkół Zawodowych nr 1 w Prudniku wraz z nauczycielem historii uczestniczyli w czwartym „Spacerze z okazji Dnia Niepodległości”. 11. Słuchacze UTW uczestniczyli w spotkaniach andrzejkowych. 12. W grudniu zorganizowano przedświąteczne spotkanie opłatkowe, a także sylwestra przy gitarze i akordeonie. Oprócz wymienionych wydarzeń w prudnickim UTW codziennie odbywają się - według harmonogramu na cały semestr - różnego rodzaju zajęcia, lektoraty językowe i warsztaty dla chętnych słuchaczy. Oferta prudnickiego UTW Nasi słuchacze mają możliwość uczestnictwa w rozmaitych sekcjach, klubach, kołach oraz warsztatach. Sekcje: współpracy z dziećmi i młodzieżą, pływacka, gimnastyki umysłu, komputerowa, rękodzieła artystycznego,

Gazeta Prudnik24

pieśni okolicznościowej, antropologii biblijnej, samoobrony; Kluby: Nordic Walking, Wspomnień z podróży, Talentów i nie tylko; Koła: Literacko-poetyckie oraz Wzajemnej pomocy; Warsztaty: zdrowia oraz taneczne. Codzienne zajęcia są tak rozplanowane, aby wzajemnie nie kolidowały, zatem każdy słuchacz ma okazję uczestniczenia we wszystkich. W środy, o godz. 17.00, w naszym UTW odbywają się wykłady. Ich tematyka i forma są bardzo różnorodne, dzięki czemu wykłady stanowią „pełnowartościowy pokarm” dla naszego umysłu. Wszystkie wykłady, zajęcia i lektoraty językowe są prowadzone wolontaryjnie. Nasi słuchacze mają również możliwość skorzystania z porad prawnych, pomocy psychologicznej i poradni duszpasterskiej (po uprzednim umówieniu się telefonicznym pod nr. tel. 609 827 791). Każdy słuchacz posiada indeks studencki. Zespół redakcyjny Rady Programowo-Naukowej PUTW wydaje kwartalnik „Poradnik Seniora”, który otrzymują bezpłatnie nasi słuchacze, a także zaprzyjaźnione UTW z woj. opolskiego. Trzeci numer pisma trafił m.in. w ręce p. Anny Komorowskiej - małżonki prezydenta RP, oraz Władysława Kosiniak – Kamysza - Ministra Pracy i Polityki Społecznej, i spotkał się z dużym uznaniem. Prudnicki UTW posiada swoje logo i misję przewodnią, która brzmi: „Nowy, młody człowiek - pogodna jesień życia”. Opiera się na solidnych podstawach został założony zgodnie ze źródłowymi

www.prudnik24.pl

wskazówkami p. prof. Haliny Szwarc, założycielki pierwszego polskiego UTW, który działa już 40 lat, całe pokolenie. Rok 2014 będzie poświęcony ruchowi UTW, jaki jest wspaniałym dziełem p. prof. Szwarc i dobrze służy seniorom w całym kraju. Plany PUTW na rok 2014 W II semestrze 2013/14 i w I semestrze 2014/2015 będą kontynuowane dotychczasowe zajęcia według opracowanego harmonogramu. Mamy zamiar pozyskać więcej słuchaczy na tzw. „otwarte wykłady” i jesteśmy przekonani, że to się uda. Tworząc plany na przyszły rok akademicki, Rada Programowo-Naukowa zebrała propozycje naszych słuchaczy oraz dołączyła innowacyjne pomysły z zaprzyjaźnionych UTW. Założenia są ambitne i interesujące, ale nie wszystkie z nich można zrealizować bez funduszy. Pozostałe wymagają sfinansowania - ze składek słuchaczy, lub też z innych źródeł, o ile zarządowi PUTW uda się je pozyskać. Bardzo serdecznie zapraszamy do naszego UTW! Stanisława Śliwińska, Przewodnicząca Rady Programowej PUTW

facebook.com/prudnik24


Podziękowania dla krwiodawców

GAZETA

Japonia w Prudniku

Stanisław Antosz, prezes Klubu Honorowych Dawców Krwi PCK w Prudniku wręcza statuetkę zasłużonemu krwiodawcy, Stanisławowi Przybyszowi.

W piątek 14 lutego br. prudnicki klub Honorowych Dawców Krwi wręczył dyplomy oraz statuetki dla zasłużonych krwiodawców, a także osób wspierających tę szczytną ideę. Spotkanie odbyło się w budynku prudnickiego starostwa powiatowego, które również wspomaga lokalny klub HDK. Władze klubu reprezentowali jego prezes - Stanisław Antosz, a także wiceprezes, prywatnie małżonka pana Stanisława - Maria Antosz. Od lat wspiera ona męża w jego społecznej działalności, wspomagając również prudnickie krwiodawstwo. - Też kiedyś oddawałam krew. Nie było to dużo, bo niecałe dwa litry - potem zabronił mi lekarz. Również przez dwa i pół roku sama prowadziłam klub, ponieważ mąż pracował wtedy za granicą - przyznała. Jak wyjaśniła na wstępie spotkania, w listopadzie ub.r. w Strzelcach Opolskich odbywały się wojewódzkie obchody 55. rocznicy klubu HDK w Prudniku. Jednak nie wszyscy mogli tam być i odebrać podziękowania, stąd spotkanie w starostwie powiatowym. Prezes klubu, Stanisław Antosz, odnosząc się do samego krwiodawstwa, mówił, że jego wagę trudno określić słowami, bo krwiodawcy oddają cząstkę własnego życia. Przywołał swoje motto, które brzmi: „Człowiek jest wielki nie tym, ile posiada, ale ile daje dla innych”. Za przykład takiej osoby wskazywał obecnego na sali weterana prudnickich krwiodawców, Stanisława Przybysza, który oddaje krew od 1972 roku i oddał jej już ponad 70 litrów. - Proszę sobie wyobrazić, że noworodek potrzebuje jej tylko 80 ml - dodawał Stanisław Antosz. Zauważył, że mimo nie najłatwiejszych dla krwiodawstwa czasów, rodzina krwiodawców jednak się rozrasta, udział biorą przede wszystkim ludzie młodzi, o których warto zabiegać, bo im szczególnie potrzeba „zdrowej” krwi od młodych, zdrowych osób. Podkreślał przy tym świetną współpracę ze szkołami i nieocenioną rolę koordynatorów, bez których trudno było by dotrzeć do młodzieży. - Dzisiaj byłem zaproszony do „Rolnika”, gdzie spotkał mnie zaszczyt i podziękowania za to, co robimy. Współpraca ze szkołami układa się wspaniale, jest to niesamowita sprawa, i tak to właśnie powinno działać - mówił Stanisław Antosz. Słowa wdzięczności kierował też pod adresem instytucji: starostwa powiatowego, z którym klub współpracuje od kilku lat, jak i pracowników miejskiej biblioteki publicznej, w budynku której klub HDK ma swoją siedzibę. W obu przypadkach krwiodawcy zawsze mogą

liczyć na wsparcie, współpraca układa się bardzo bobrze. W odpowiedzi starosta prudnicki Radosław Roszkowski stwierdził, że praca organizacyjna klubu HDK, a także poświęcenie wszystkich, którzy oddają swoją krew - nazywaną „darem życia” - to „wielka sprawa dla społeczności ziemi prudnickiej”. Wyraził zadowolenie, że powiat również może wspomóc tę działalność. - Myślę, że z każdym kolejnym rokiem będziemy starali się ją wspierać - czy to poprzez konkursy dla organizacji pozarządowych w zakresie ochrony zdrowia, czy poprzez udział w projektach międzynarodowych, do których też się przymierzamy - zadeklarował. Obecny na spotkaniu był także wicestarosta Józef Skiba, który przyznał, że przed laty sam był krwiodawcą. Następnie wręczono podziękowania i pamiątkowe dyplomy dla koordynatorów kampanii krwiodawstwa „Młoda krew ratuje życie” w szkołach. Odebrały je panie: Aleksandra Kniżatko - Jasińska (Zespół Szkół im. Janusza Korczaka w Prudniku) i Małgorzata Kublicka (Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Prudniku). Wśród obecnych zabrakło jedynie koordynatorki z Zespołu Szkół Zawodowych nr 1 przy ul. Podgórnej - Joanny Dziadkowiec - Stącel. Podziękowania za przychylność i wsparcie udzielane prudnickiemu klubowi HDK odebrali także: przedstawicielka Miejskiej i Gminnej Biblioteki Publicznej w Prudniku, Anna Wojtczak ze Starostwa Powiatowego w Prudniku, Anna Wencel - krwiodawca, a także Adam Dudek - za pomoc w renowacji sztandaru klubu HDK. Podziękowania i statuetki trafiły do zasłużonych prudnickich krwiodawców: Stanisława Przybysza - który przez ponad 40 lat oddał już 70 litrów krwi, oraz Pawła Antosza - za wszelką pomoc udzielaną klubowi. Statuetką za wsparcie dla klubu krwiodawców uhonorowano także prudnickie starostwo. Upominek i podziękowania od starostwa powiatowego otrzymała natomiast pani Maria Antosz, wiceprezes klubu HDK w Prudniku, za jej wyjątkowe zaangażowanie w jego działalność przez ostatnie lata. Stanisław Antosz, prezes klubu HDK przyznaje, że jego społeczna działalność trwa już ponad 40 lat. - Krwiodawcą zostałem w 1979 roku. Oddałem 30 litrów, ale później - w 1994 roku - wyeliminowała mnie choroba. Nie był to jednak powód by przestać działać na rzecz honorowego krwiodawstwa, staram się więc dalej pomagać innym - mówi. Wspomina, że swego czasu tylko we „Froteksie” było 120-140 krwiodawców i wszystkich uważano za członków

klubu. Obecnie liczy on mniej stałych członków, bo przynależność wiąże się ze składkami. - Cześć osób dziwi się, że oddając krew musi płacić składki. Ale one funkcjonują od pewnego czasu, a do mniej więcej roku 1990 kluby miały dotacje z budżetu państwa. Dlatego najwięcej jest młodzieży, która płaci symboliczne 3 zł rocznie. Dorośli natomiast - 25 zł - wyjaśnia. Jest pewna specyfika pracy z młodzieżą, która oddaje krew tylko przez rok, a następnie idzie na studia lub do pracy. Są jednak osoby, które wracają do klubu i przyznają, że oddawały już krew w szkole. Państwo Antoszowie zauważają też, że obecne czasy nie są łatwe dla krwiodawców. Prywatni pracodawcy nie chcą zwalniać pracowników na cały dzień, by ci mogli oddać krew. Zdarza się też, że młodzież ma problemy ze zwolnieniem się z warsztatów zawodowych. Członkowie klubu HDK za własne pieniądze jeżdżą na rozmaite zamiejscowe imprezy, czy spotkania. Klubowi pomaga jednak status Organizacji Pożytku Publicznego i środki pozyskiwane w ramach „jednego procentu”. W ubiegłym roku prudnicki klub był tym względem najlepszy w województwie. - Wiele osób pomaga, także emeryci. Dzięki temu mamy wiele gadżetów, np. dla młodzieży, którą staramy się zachęcić i podziękować jej. Bo właśnie zdrowej krwi najbardziej potrzeba - mówi Stanisław Antosz. Niemal na każdym kroku podkreśla też: - Praca z nimi jest niesamowita. Mamy wspaniałą młodzież, która potrafi docenić to co się dla niej robi. Krew jest bardzo cenna, bo używa się jej nie tylko do transfuzji, ale też do produkcji leków krwiopochodnych. Dlatego w niektórych krajach płaci się za nią niemało. - Szwajcarzy płacą za litr 75 euro, a nas z kolei leki krwiopochodne wyprodukowane z tego litra kosztują 240 euro - mówi pan Stanisław. Dodaje, że ze sprzedaży krwi utrzymuje się także Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. Również nie każdy może zostać krwiodawcą. Niekiedy nawet małe uszczerbki na zdrowiu eliminują osoby pod tym względem, nie mówiąc o poważnych operacjach, czy nadciśnieniu. Dyskwalifikuje także np. zbyt niska waga - poniżej 50 kg. Nie można też oddawać krwi przez pół roku po zabiegu przekłucia ucha.

fot. B. Zator

Tłumy, które zjawiły się 12 lutego na otwarciu wystawy „Japonia w rodzinnym gronie”, można przyrównać jedynie do tych, które uświetniły premierę „Trzy źródła – jedno miasto”. Po raz kolejny Muzeum Ziemi Prudnickiej stanęło na wysokości zadania i zorganizowało świetne wydarzenie. Dzięki współpracy z Uniwersytetem Złotego Wieku „Pokolenia”, udało się zaprosić do Prudnika rodzinę Yoshida. Polsko – japońska artystyczna familia zaprezentowała prudnickiej publiczności swoją twórczość. Spotkanie otworzył dyrektor MZP dr Wojciech Dominiak, który przywitał gości słowem konnichiwa, co po japońsku oznacza dzień dobry. Następnie głos zabrał Marek Karp, który przybliżył sylwetki artystów. Masaktsu Yoshida urodził się w Sapporo, a powodem, dla którego przyjechał do Polski, były studia na Wydziale Słowiańskim tamtejszego uniwersytetu. W 1978 roku Masaktsu zjawił się w Łodzi i szybko zaklimatyzował się w naszym kraju. Rozpoczął studia i kilka lat po przyjeździe poznał przyszłą żonę Barbarę. Yoshida jest mistrzem kaligrafii japońskiej, propagatorem kultury z kraju kwitnącej wiśni, oraz wykładowcą na Uniwersytecie Łódzkim. Z kolei żona Masaktsu, Barbara urodziła się w Opolu i tam ukończyła szkołę plastyczną, później przenosząc się do Łodzi. Obecnie zajmuję się arty-

styczną tkaniną i orgiami. Po krótkim wstępnie nastąpił pokaz kaligrafii w wykonaniu Masakatsu Yoshidy, którego każdy, najmniejszy nawet ruch, śledziła kamera, z której obraz wyświetlany był na projektorze. – Każdy japoński znak ma swoją historię, a zasady jego rysowania są niezmienne od tysiąca lat – wyjaśniał artysta. Prudniczanie mogli zobaczyć, jak maluje się znaki, takie jak drzewo, pędzel, rękę, czy sake. Publiczność starała się zgadnąć, jaki znak został namalowany, jednak za każdym razem przypuszczenia widowni były dalekie od prawdy. Po skończonej prezentacji zgromadzeni mieszkańcy sami mogli się przekonać, jak trudną sztuką jest kaligrafia japońska. Każdy mógł namalować dowolny znak, a Masakatsu Yoshida podpisywał obrazek imieniem autora po japońsku. Oprócz zmagań z japońskimi znakami, zgromadzeni mogli spróbować swoich sił w origami, czyli sztuce składania papieru. Wystawa, dzięki swej interaktywności, na pewno spodobała się młodszym prudniczanom, którzy tym razem zjawili się wyjątkowo licznie. Widać, że dr Wojciech Dominiak realizuje swój cel, który ma sprawić, by muzeum nie kojarzyło się tylko z oglądaniem eksponatów. Jarosław Szóstka

Prudnicki klub HDK zaprasza do biura w bibliotece miejskiej na I piętrze w soboty, w godz. od 15.00 do 17.00. Bogusław Zator fot. B. Zator

facebook.com/prudnik24

www.prudnik24.pl

Gazeta Prudnik24

15


Sreberka z Obuwnika Druga odsłona rozpoczęła się jednak od straty i powiększaniu przewagi przez gospodarzy. Prudniczanie jednak zaczęli powoli dochodzić do głosu. Duża w tym zasługa Wojciecha Leszczyńskiego i Tomasz Madziara, dzięki którym na dłuższą przerwę goście schodzili z siedmioma punktami straty.

CC 2.0 / Wiki

Kolejne odsłony to w większości walka punkt za punkt. GKS kontrolował jednak przebieg spotkania i Pogoń zdołała zbliżyć się jedynie na 5 punktów do gospodarzy. To było jednak za mało na silną ekipę z Tych, która ostatecznie wygrała różnicą 9 oczek. Następne spotkanie koszykarze Pogoni rozegrają w środę, 26 lutego, w Prudniku. Ich rywalem będzie KKS Mickiewicz Romus Katowice.

W ostatnich dwóch tygodniach Pogoń odniosła dwie porażki. Z Sudetami Jelenia Góra zdecydowała druga, a z GKSem Tychy pierwsza kwarta.

KS Pogoń Prudnik – KS Sudety Jelenia Góra 65:74 (18:15, 8:26, 14:15, 25:18)

Powtórki znakomitego spotkania z AZSem Katowice nie było. Pogoni nie udało się „wejść na Sudety” i rozstrzygnąć dwumeczu na swoją korzyść, choć początek spotkania nie wskazywał na dotkliwą porażkę. Nieznaczna przewaga, jaką wypracowali gospodarze w pierwszej kwarcie, szybko zmieniła się w przewagę dla gości. Pierwsze skrzypce grał Jakub Czech, który w ostatecznym rozrachunku miał 75% skuteczności z rzutów z gry. Doskonałym uzupełnieniem byli dla niego Kozak i Niesobski, grający w sobotę o klasę lepiej niż miejscowi.

KS Pogoń Prudnik K. Chmielarz (4), Sz. Kucia (2), M. Krawiec, M. Łakis (2), W. Leszczyński (8), B. Kotyza, K. Bolibrzuch, K. Stalicki (16), A. Cichoń (6), T. Madziar (22), P. Majka, M. Moczulski (5) KS Sudety Jelenia Góra M. Kozak (17), Ł. Dąbrowski, K. Drąg (2), J. Czech (18), P. Ostrowski (7), J. Wilusz (2), B. Nadolski, Ł. Niesobski (14), A. Raczek (6), P. Minciel (8)

Pogoń nie mogła sobie poradzić ze skuteczną obroną graczy z Jeleniej Góry. Skutkowało to tragiczną skutecznością na poziomie 33% (przy ponad 50% gości). Wojciech Leszczyński, na którego do tej pory mógł liczyć trener Michalak, trafił zaledwie 2 z 15 rzutów, przestrzeliwując aż 8 trójek (na 8 prób). Do tego doszło 26 strat, więc zaledwie 9-cio punktowa przegrana jest najniższym możliwym wymiarem kary.

GKS Tychy – KS Pogoń Prudnik 74:65 (19:4, 10:19, 27:19, 18:23) GKS Tychy M. Dziemba (12), J. Fenrych, M. Markowicz (8), R. Lemański (3), D. Weiss (12), R. Basiński (9), P. Hałas (2), T. Bzdyra (12), P. Olczak, T. Deja (14), R. Sebrala (2), W. Zub KS Pogoń Prudnik K. Chmielarz (10), T. Madziar (9), M. Łakis (12), W. Leszczyński (24), P. Majka, B. Trytek, B. Kotyza, K. Bolibrzuch, K. Stalicki (2), A. Cichoń (6), M. Moczulski (2)

Jeleniogórzanie zrealizowali swój plan. Po raz drugi ograli biało-niebieskich i umocnili się na szóstej pozycji, z zaledwie jednym punktem straty do prudniczan.

Pozostałe wyniki XVIII kolejki: KS MOSiR Cieszyn – Alba Chorzów79:83 KS AZS AWF Katowice – GKS Tychy 85:72 KKS Mickiewicz Romus Katowice – AZS Politechnika Częstochowa 69:73 Roben Gimbasket Wrocław – GTK Fluor Gliwice 45:96 Exact Systems Śląsk Wrocław – Doral Zetkama Nysa Kłodzko (spotkanie zostanie rozegrane 20 lutego)

Tydzień później, 15 lutego, zawodnicy Tomasza Michalaka pojechali na spotkanie z wiceliderem rozgrywek - GKSem Tychy. Pogoń rozpoczęła spotkanie bojaźliwie, jakby bała się wicelidera, z którym wygrała w Prudniku 70:63. Pierwsze punkty dla biało-niebieskich zdobył w piątej minucie spotkania Leszczyński, a na tablicy wyników było już 8:2. Kilkanaście sekund później trafił Stalicki i na tym zakończyła się zdobycz punktowa gości w pierwszej kwarcie. Na czternaście rzutów w koszu znalazły się zaledwie dwa, więc Pogoń szybko musiała się pozbierać po pierwszych ciosach, by móc myśleć o wyrównaniu.

Pozostałe wyniki XIX kolejki: Exact Systems Śląsk Wrocław – Roben Gimbasket Wrocław 59:50 Doral Zetkama Nysa Kłodzko – KS MOSiR Cieszyn 105:54 Alba Chorzów – AZS Politechnika Częstochowa 78:72 KS Sudety Jelenia Góra – GKT Fluor Gliwice (red)

1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8. 9. 10. 11. 12. 13. 14.

GKS Tychy GTK Fluor Gliwice Alba Chorzów KS AZS AWF Katowice KS Pogoń Prudnik KS Sudety Jelenia Góra Doral Zetkama Nysa Kłodzko Exact Systems Śląsk Wrocław Mickiewicz Romus Katowice AZS Częstochowa KS MOSiR Cieszyn Roben Gimbasket Wrocław

36 36 33 31 30 30 27 27 25 23 21 20

19 19 19 19 19 19 18 18 19 19 19 19

17-2 17-2 14-5 12-7 11-8 11-8 9-9 9-9 6-13 4-15 2-17 1-18

16

1685 - 1248 1640 - 1236 1522 - 1365 1522 - 1360 1466 - 1330 1537 - 1410 1321 - 1288 1233 - 1288 1465 - 1480 1309 - 1547 1348 - 1758 890 - 1666

Żeński zespół Obuwnika w składzie: Aleksandra Wojnicka, Milena Barakońska i Karolina Farasiewicz, zajmował po kwalifikacjach 5 miejsce, za zespołami z Żywca, Dąbrowy Tarnowskiej, Pielgrzymki i Warszawy. Już w pierwszej rundzie finałowej, prudniczanki trafiły na wyżej notowaną drużynę Marymontu Warszawa. Po jednostronnym pojedynku, Obuwnik wygrał 5:1 i awansował do półfinału. Tam czekał już LKS Łucznik Żywiec w składzie: Natalia Leśniak (olimpijka z Londynu), Marlena Wejnerowska i Joanna Rząsa. Ten niezwykle wyrównany i zdecydowanie najlepszy zespół kwalifikacji (1675 punktów przy 1613 Obuwnika), przegrał z bardzo dobrze dysponowani dziewczynami z Prudnika 5:1. Ten wynik otworzył im drogę do finału, w którym zmierzyły się z MLKS Dąbrovia Dąbrowa Tarnowska (Agata Bulwa, Katarzyna i Małgorzata Mickiewicz). Niestety musiały uznać wyższość rywalek i w ostatnim pojedynku przegrały 2:6. Ten znakomity występ dał im jednak srebrny medal! To nie był jednak koniec medalo-

fot. eM

Decydowały pierwsze części

Łuczniczki Obuwnika Prudnik wywalczyły srebrny medal Halowych Mistrzostw Polski Seniorów, które odbyły się w dniach 14-16 lutego w Zamościu.

wych zdobyczy prudnickich łuczników. Srebrny medal w kategorii mixt zdoła Milena Barakońska i Kasper Helbin, pokonując kolejno Marymont Warszawa II (6:0), LKS Łucznik Żywiec I (5:3), KS Społem Łódź I (5:4). W finale przegrali jednak z parą Adrianna Żyrańska i Grzegorz Jaślar z klubu GLKS Unia Pielgrzymka.

mi Polski Juniorów i Młodzieżowców, które odbędą się już na początku marca w Milówce. Wyniki indywidualne: Milena Barakońska – 7 m.; Aleksandra Wojnicka – 8 m.; Karolina Farasiewicz – 21 m.; Kasper Helbin – 15 m.; Michał Kamiński – 29 m. Damian Idzi i Dominik Makowski nie awansowali do serii finałowych.

Takie wyniki bardzo dobrze wróżą przed zbliżającymi się Mistrzostwa-

(red)

Smyki walczą o ćwierćfinał Drużyna MKS Smyk Prudnik walczy o wejście do ćwierćfinałów mistrzostw Polski w koszykówce do lat 18stu. Młody zespół prowadzony przez Marcina Łakisa rozegrał 5 lutego kolejne spotkanie w walce o Mistrzostwo Polski U-18. Przeciwnikiem prudniczan był MKKS Rybnik. - Jest to mocny zespół i będzie ciężko, chociaż na razie idzie. W grupie drugiej jest jeszcze silny zespół z Dąbrowy Górniczej, z którym też pewnie będzie ciężko, ale wszystko przed nami. – mówił w przerwie spotkania Jacek Szczepański, prezes MKS Smyk Prudnika. Już wtedy młodzi koszykarze prowadzili 37:23. - Jest to jedno z najważniejszych spotkań. Przeciwnik - zespół z Rybnika - zajął w drugiej grupie 3. miejsce i będziemy z nimi rywalizować o wejście do ćwierćfinałów mistrzostw Polski. Prawdopodobnie ten mecz będzie decydujący o tym wejściu. – kontynuował prezes Smyka. Po kolejnych dwóch kwartach, wygranych nieznacznie przez Rybnik (23:27), to MKS schodził zwycięsko z parkietu, z wynikiem 60:50.

Gazeta Prudnik24

fot. B. Zator

GAZETA

- Spotkanie było bardzo trudne. Rybnik postawił wysoko poprzeczkę, przede wszystkim w obronie. Ciężko nam było sforsować ich „strefę”. Przez długi okres czasu męczyliśmy się, a rzuty z dystansu nie trafiały do kosza. W końcu jakoś to przełamaliśmy - dobre penetracje zakończone celnymi rzutami pozwoliły nam dzisiaj wygrać ten mecz. – komentował po zakończonym spotkaniu trener Łakis. - Staraliśmy się grać konsekwentnie, grać akcje w odpowiednim timingu, żeby piłka w odpowiednim momencie szła w odpowiednie miejsce - do tego dążyliśmy przez cały mecz, i w końcu się udało. – zakończył. Kolejne spotkanie Smyki rozegrały w Dąbrowie Górniczej. Mocny zespół miejscowego MKSu, przewodzący rozgryw-

www.prudnik24.pl

kom, nie dał szans prudniczanom, pewnie wygrywając 79:46 (21:9, 21:11, 22:12, 15:14). W następnym meczu (24 lutego) MKS podejmie KS MOSM Tychy. MSK Smyk Prudnik – MKKS Rybnik 60:50 (21:10, 16:13, 7:18, 16:9) MKS Smyk Prudnik K. Strzałkowski, M. Łysek, O. Topolski (2), M. Bienioszek, M. Wójcik (2), D. Braszka (3), B. Klimek (5), K. Duma (6), A. Mołdawa, D. Wojewoda (2), M. Moczylski (21), M. Krawiec (19) MKKS Rybnik D. Choroba (13), D. Sikora, R. Koczy, M. Krakowczyk (11), R. Królikowski (2), E. Tomko (9), T. Tomanek (9), Sz. Kiśluk, A. Grocki (6)

facebook.com/prudnik24

Gazeta Prudnik24 - numer 24  
Gazeta Prudnik24 - numer 24  

Bezpłatny dwutygodnik powiatu prudnickiego.

Advertisement