Page 1

ISSN: 2083-0009

technika i technologia w przemyśle spożywczym

2/2019 (10)

LAT


Aleksandra Wojnarowska biuro@agroindustry.pl

A

grobiznes to trudny poligon – twierdzi w rozmowie z naszą redakcją Adam Jędrzejewski, współwłaściciel firmy „Bracia Sadownicy”. Ale jak widać wciągający, gdyż nowych wersji soków i napojów powstaje na naszym rynku jak grzybów po deszczu. Tylko na Ukrainie produkcja jabłek w ubiegłym roku wzrosła o 167%. Zapraszam Państwa do lektury materiałów dot. rynku jabłek w Polsce i na Ukrainie wewnątrz wydania – jestem przekonana, że zawarte w nich dane skłonią specjalistów do głębokich refleksji nad naszą sytuacją. O sokowych sadach rozmawiamy także z Piotrem Podobą – prezesem DÖhler Polska. Bardzo ciekawe rzeczy dzieją się w polskim piwowarstwie. I nie mam tu na myśli zmian właścicielskich, ale nowe próby definicji piwa jako takiego (tekst „podążaj za GoodBeer), definicji piwa kraftowego czy definicji piwa dobrego. Więcej materiałów oczywiście wewnątrz numeru. Wiele słyszymy o szkodliwości nadmiernego spożywania cukrów prostych. Z tematem trendów na rynku słodyczy próbuje się na naszych łamach uporać pani Joanna Szwacka-Mokrzycka. Ciekawym uzupełnieniem materiału są informacje z konferencji prasowej firmy Ferrero – o trendzie sprzedaży słodkości w jak najmniejszych porcjach. Życzę Państwu miłej i inspirującej lektury

reklama


spis treści 6

Marzą mi się sokowe sady rozmowa z Piotrem Podobą

10

Wiosenne Warsztaty Napojowe fotorelacja

12

Wpływ CO2 oraz cukru na jakość sensoryczną napojów gazowanych

14

Owoce same o siebie dbają rozmowa z Adamem Jędrzejewskim

18

Rynek jabłek w Polsce

26 Rynek jabłek na Ukrainie 30 Jak kupić dobre piwo? Czyli podążaj za GOOD BEER 32 Piwo z zasadami? – w Raciborzu na pewno 34 Piwo kraftowe? Czyli właściwie jakie? 40 Idzie nowe, czyli nowa fala w starych piwnicach 42

Absolutne zero procent

43 Giganci nam ufają rozmowa z Januszem Rozumeckim 44 ZPPP „Browary Polskie” podsumował rok 46 Ferrero stawia na małe porcje 48 Zmiany na rynku słodyczy w świetle nowych trendów konsumenckich

polecamy •

Ekskluzywny wywiad z Piotrem Podobą Marzą mi się sokowe sady, str. 6

Tylko u nas

Zmiany na rynku słodyczy w świetle nowych trendów konsumenckich, str. 48

Piwo kraftowe? Czyli właściwie jakie? str. 34

browarnictwo mikrobiologia REDAKCJA

ul. Królewska 7 lok. 18 47-400 Racibórz redakcja@bikotech.pl

RADA PROGRAMOWA Bogdan Dróżdż (SGGW) Lech Maryniak Adam Pawełas (Carlsberg) Ireneusz Plichta (ProEko) Janusz Wojdalski (SGGW) Zygmunt Zander (UWM) REDAKTOR NACZELNA Aleksandra Wojnarowska, tel. 535 094 517 SEKRETARZ REDAKCJI Anna Koprowska, tel. 32 307 66 91 STUDIO GRAFICZNE, DTP PROGRAFIKA www.prografika.pl DRUK Drukarnia Wydawnictwa NOWINY ul. Olimpijska 20, 41-100 Siemianowice Śl. WYDAWCA Bikotech Sp. z o.o. ul. Królewska 7 lok. 18 47-400 Racibórz www.bikotech.pl www.agroindustry.pl Redakcja nie odpowiada za treść ogłoszeń oraz za treść i poprawność artykułów przygotowanych przez niezależnych autorów. Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych. Kwartalnik. Nakład: do 2 000 egzemplarzy ***** Wydawca jest organizatorem konkursów, ocen i plebiscytów:


Dwa razy rzadziej w stosunku do średniej krajowej odchodzą z pracy pracownicy Kompanii Piwowarskiej

1 miliard buteleczek małej wódki tzw. małpek kupują rocznie Polacy - wynika z raportu firmy Synergion. Wódki smakowe w małych pojemnościach najlepiej sprzedają się w sklepach małopowierzchniowych. 63 proc. sklepów trzyma małpki na dolnych półkach. Sprzedawcy nie widzą potrzeby ich lepszego eksponowania, bo i tak dobrze się sprzedają, a kupujący małą wódkę to zdecydowani konsumenci, którzy dokładnie wiedzą, co chcą kupić. Szeroki asortyment rodzajów i smaków wódki w małych formatach, (w 2017 roku było 40 wariantów smakowych), powoduje, że 65 proc. sklepów przeznacza na małpki więcej niż jedną półkę na regale z alkoholem.

Jasło inwestuje w wino Miasto Jasło jest partnerem projektu Podkarpacka Akademia Wina. Zjazdy poświęcone są m.in. organizacji i ekonomice nowoczesnego gospodarstwa winiarskiego. O strukturze niewielkiego gospodarstwa winiarskiego, organizacji pracy w cyklu rocznym, nakładach inwestycyjnych, kosztach uzyskania jednej butelki polskiego wina oraz dochodowości produkcji wina w przypadku sprzedaży bezpośredniej mówią specjaliści. Wykładowcy opowiadają także o pożądanych parametrach winogron, wadach surowca oraz ich wpływie na przebieg procesu produkcji i jakość wina, organizacji i technice zbioru winogron.

80%

wzrostu

Tyle osiągnął na polskim rynku w ubiegłym roku segment piw bezalkoholowych. Ich udział w rynku piwa wynosi obecnie 3,1 proc. W dalszym ciągu mocno trzymają się lagery i piwa mocne, których udziały rynkowe to 89,7 proc.

2/2019

AGROindustry

Etyczne prowadzenie biznesu procentuje. Firmy funkcjonujące w oparciu o standardy etyczne lepiej radzą sobie na wymagającym rynku pracy, na którym przyciągnięcie i zatrzymanie pracownika staje się coraz większym wyzwaniem. Z punktu widzenia pracowników etyczne działania firmy to jeden z najważniejszych czynników decydujących o ich zaangażowaniu. W Kompanii Piwowarskiej widzimy to bardzo wyraźnie – wskaźnik dobrowolnych odejść w firmie jest dwukrotnie niższy niż średnia na rynku. Nie mam wątpliwości, że w dużej mierze to wynik naszych zasad, którymi się kierujemy prowadząc biznes jako pracodawca, dostawca czy odbiorca – twierdzi Iwona Jacaszek-Pruś, dyrektor ds. korporacyjnych w Kompanii Piwowarskiej.

92 miliony

inwestycji w browar

Bosman

Źródło: carlsbergpolska.pl

Firma Carlsberg Polska zamknęła rok 2018 udziałami wolumenowymi ok. 20 proc. i wartościowymi ok. 19 proc. W 2018 roku rozpoczęła się również rozbudowa i modernizacja Browaru Bosman w Szczecinie, która będzie sfinalizowana w 2019. Browar, oprócz warzenia m.in. lokalnej marki piwa Bosman, stanie się też centrum produkcyjnym i eksportowym na inne rynki w ramach Grupy Carlsberg. Inwestycja wyniesie łącznie ponad 92 miliony złotych, a zatrudnienie znajdzie w browarze dodatkowych 45 osób. O wyborze lokalizacji inwestycji zadecydowały m.in. doświadczony zespół, wysoka jakość warzonych tu piw oraz dogodne położenie. W ramach modernizacji browar pozyska ekspertyzę w najnowocześniejszych technologiach dot. procesu warzenia i pakowania – np. nowe formaty opakowań, a także nowe możliwości planistyczne oraz eksportowe.


6

tylko u nas

Marzą misokowe sięsady Z Piotrem Podobą, prezesem zarządu Döhler Polska o umowach z sadownikami, sokach NFC i jakości polskich jabłek rozmawia Aleksandra Wojnarowska

Döhler jest dużym przetwórcą owoców. Jakie trendy obserwuje Pan u swoich klientów? Czy już wszyscy chcą kupować tylko NFC? Nie wszyscy, aczkolwiek odnotowujemy znaczący wzrost sprzedaży NFC rok do roku. Koncentrat soku jabłkowego jest produktem wykorzystywanym nie tylko w branży napojów, których konsumpcja w Europie spada co roku o kilka procent. Jeżeli jego cena jest niska jest on doskonałym wypełniaczem do sosów czy ketchupów, jak również naturalnym regulatorem kwasowości w wielu produktach. Dlatego na koncentrat zawsze chętni się znajdą, jeżeli będzie on konkurencyjny cenowo. Jak wygląda Wasza oferta do poszczególnych branż przemysłu spożywczego? Co jesteście w stanie zaoferować?

W ofercie mamy koncentraty, przeciery oraz soki NFC z niemal wszystkich warzyw i owoców uprawianych w Polsce. Przetwórstwo jabłek opiera się w głównej mierze o park maszynowy. Czy w tej kwestii pojawiają się nowe rozwiązania, mogące zoptymalizować proces? Niestety przetwórstwo jest już na tak wysokim poziomie, że innowacje technologiczne są dość dużą rzadkością. Oczywiście zdarza się, że ten lub inny producent przedstawia co jakiś czas nowszą generację jakiegoś urządzenia, natomiast nie są to rewolucyjne rozwiązania. Proces produkcji koncentratu nie zmienił się praktycznie wcale od kilkunastu lat, dlatego ciężko go zoptymalizować kosztowo. Dużym problemem jest również to, iż w tym procesie nie da się wyeliminować pracy ludzkiej, co przy rosnących kosztach zatrudnienia znacznie podraża koszt produkcji.

Döhler wydaje ogromne pieniądze na badania pozostałości pestycydów w kupowanym surowcu. Proszę o kilka słów komentarza w tej kwestii. Czy polskie jabłko jest „czyste”? Niestety nie! Tak jak Pani zauważyła wydajemy bardzo duże pieniądze co roku na badania pozostałości pestycydów w naszych produktach i cały czas znajdujemy partie w których takie przekroczenia występują. Po naszej akcji informacyjnej w zeszłym roku sytuacja nieco się poprawiła, aczkolwiek do ideału jeszcze daleko. Myślę, że brakuje programów informacyjnych dla rolników, aby wiedzieli nie tylko jakich pestycydów nie można używać, ale również które z nich w kolejnych latach mogą być wycofane, aby już na etapie planowania zabiegów w sadach mogli świadomie szukać dozwolonych zamienników i przetestować ich skuteczność nawet kilka lat wcześniej. Bez tego co

AGROindustry

2/2019


Jabłka są produkowane w bardzo wielu krajach, ich produkcja bardzo zwiększa się na wschodzie i być może nigdy nie damy rady zdobyć nowych rynków na taką ilość, jaką produkujemy. Inną kwestią są wysokie wymagania jakościowe niezbędne, aby te owoce na tych rynkach się przyjęły, z czym – jak wiemy – mamy ogromny problem

chwila będziemy słyszeli o skandalach z polskimi jabłkami w innych krajach, gdzie wykryto niedozwolone środki ochrony roślin. Dzisiaj mam wrażenie, że sadownicy się tym do końca nie przejmują, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto te jabłka kupi i nie zbada. Jednak ta sytuacja przy dużej konkurencji z innych krajów może mieć zgubny wpływ na polskie sadownictwo. Polska jabłkiem stoi. Sadownicy marzą o tym, aby większość swoich owoców sprzedawać jako jabłka deserowe. Czy uważa Pan, że to możliwe? Jakie alternatywy dla sadowników Pan widzi? Każdy z sadowników uważa, że jego produkcja dedykowana jest 100% na „deser”, mimo iż statystyki pokazują, że nawet 60% jabłek trafia do przemysłu. Myślę, że wielką rolę mają tu do odegrania związki sadownicze i grupy

2/2019

AGROindustry

Brakuje programów informacyjnych dla sadowników. Bez tego co chwila będziemy słyszeli o skandalach z polskimi jabłkami w innych krajach, gdzie wykryto niedozwolone środki ochrony roślin. Mam wrażenie, że sadownicy się tym do końca nie przejmują, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto te jabłka kupi i nie zbada. Jednak ta sytuacja przy dużej konkurencji z innych krajów może mieć zgubny wpływ na polskie sadownictwo

producenckie. To one znają światowy rynek jabłek i to one powinny informować swoich członków, ale również sadowników niezrzeszonych, jak naprawdę wygląda sytuacja na świecie. Jabłka są produkowane w bardzo wielu krajach, ich produkcja bardzo zwiększa się na wschodzie i być może nigdy nie damy rady zdobyć nowych rynków na taką ilość, jaką produkujemy. Inną kwestią są wysokie wymagania jakościowe niezbędne, aby te owoce na tych rynkach się przyjęły, z czym - jak wiemy - mamy ogromny

problem. Alternatywą oczywiście może być przekształcanie części istniejących już sadów w „sady sokowe”, ale z tym obecnie jest też duży problem. Dlaczego tak trudno namówić sadowników na specjalizację w sady przemysłowe? Zbiór mógłby odbywać się mechanicznie, jabłka nie musiałyby być specjalnie urodziwe, nie trzeba byłoby używać ogromnych ilości pestycydów…


8

tylko u nas

Każdy z sadowników uważa, że jego produkcja dedykowana jest 100% na deser mimo, iż statystyki pokazują, że nawet 60% jabłek trafia do przemysłu.

Wydaje mi się, że problem tkwi trochę w mentalności sadowników. Niestety pokutuje u nas przekonanie, że to nie „honor” produkować jabłka na przemysł. A ja uważam, że powinna wygrywać ekonomia. Jeżeli ktoś ponosi wszelkie nakłady na

Niestety pokutuje u nas przekonanie, że to nie „HONOR” produkować jabłka na przemysł. A ja uważam, że powinna wygrywać ekonomia

przygotowanie jabłek na rynki deserowe, a potem i tak sprzedaje je na przemysł to chyba więcej na tym traci niż jakby od razu zaplanował produkcję na przemysł. Nasza firma od wielu już lat proponuje i zawiera umowy kontraktacyjne ze stałą ceną na jabłka z „sadów sokowych”. Warunek jest tylko jeden: sad ma być w 100% przeznaczony na ten cel. Dlatego proponujemy np. podzielenie sadu na przemysłowy,

ze starymi odmianami i konsumpcyjny z nowoczesną produkcją. Nie chcemy podpisywać umów z rolnikami, którzy chcą sprzedawać przemysł tylko wtedy gdy się im nie uda sprzedać tych jabłek na deser. Już kilka lat temu takie umowy podpisaliśmy na kilkanaście tysięcy ton i w momencie, kiedy cena na rynku przekroczyła lekko cenę w kontraktach i zrobił się większy popyt na jabłka deserowe, rolnicy przestali dostarczać owoce… Ubiegły rok podarował nam ogromną ilość surowca oraz niskie ceny. Produkcja jabłek w Polsce wydaje się grą w pokera, tym bardziej, że następuje wielka ilość nowych nasadzeń jabłoni. Czy na innych rynkach jest podobnie? Czy jesteśmy w stanie jakoś to uregulować? Tak naprawdę to na każdym rynku jest trochę inaczej. W krajach Europy zachodniej produkowane jabłka przeznaczone są na rynek deserowy. Przemysł stanowi tylko 10-15%  całej produkcji, dlatego tam nikt tak naprawdę nie walczy o ceny przemysłu, ma ona tylko pokryć koszt zbioru. Na Węgrzech natomiast produkcja przemysłowa stanowi blisko 85% całej produkcji, dlatego tam ceny są dość stabilne. Raz ustalona cena na początku

sezonu raczej się nie zmienia. U nas jest niestety najgorzej, bo wszyscy sadownicy twierdzą, że produkują na deser, a potem i tak 55-60% trafia do przemysłu i oczekują, że przemysł przetwórczy pokryje wszelkie koszty produkcji. A to jest niestety niemożliwe, gdyż my konkurujemy z tymi wszystkimi krajami na świecie w których produkuje się koncentrat jabłkowy i musimy cenę dostosowywać do sytuacji globalnej, a nie lokalnej. W żadnym kraju nie udało się tego odgórnie uregulować, dlatego myślę, że i u nas się to nie uda. Oczywiście trzeba podejmować próby powiązania producentów z rolnikami, ale to musi być inicjatywa oddolna, a nie narzucona umowa w formie ustawy lub rozporządzenia. Mamy sygnały, że na rynku pojawia się sok NFC niewiadomego pochodzenia: tłoczony gdzieś w garażu, bez zachowania reżimu technologicznego, bez określenia producenta. Jakie zagrożenie niesie spożywanie takiego produktu? Niestety bardzo wiele zagrożeń się z tym wiąże. Po pierwsze takie soki często nie są badane na zawartość pozostałości pestycydów oraz metali ciężkich. To są dość drogie badania i jeżeli ktoś nie produkuje do dużych zbiorników uśredniających tylko rozlewa od razu do małych opakowań, to nawet gdyby takie badania robił co jakiś czas to i tak wyniki będą niewiarygodne, bo nie reprezentują większej partii tylko jedną serię produkcyjną. Kolejnym aspektem jest to, iż w większości małych instalacji rozlew dokonywany jest „na gorąco” w rozlewaczkach nie zawsze do tego typu produktu przystosowanych. To wpływa na zagrożenie mikrobiologiczne, ale również niszczy walory smakowe, dlatego takie soki psują później renomę całej kategorii NFC, gdyż konsument jak raz trafi na niedobry sok, to już więcej go nie kupi.

AGROindustry

2/2019


10

fotorelacja

Wiosenne Warsztaty Napojowe to specjalistyczne spotkanie organizowane w celu pogłębienia aktualnej wiedzy o technologiach i legislacji w branży napojowej. Uczestnikami spotkania są przedstawiciele branży rozlewniczej, w szczególności producenci napojów, nektarów i soków.

W tym roku uczestnicy mogli zwiedzić tradycyjny browar Ciechan w Ciechanowie i na własne oczy obejrzeć proces produkcji w tym konkretnym zakładzie. Każda wycieczka techniczna jest okazją do poszerzenia horyzontów, stanowi także inspirację do działań „na własnym podwórku”. Nie inaczej było również w tym przypadku

Irmina Ochenkowska, prezes Browaru Ciechan powitała wszystkich zgromadzonych słuchaczy Warsztatów

Joanna Gajda- Wyrębek podzieliła się swoją wiedzą z zakresu legislacji

W Warsztatach uczestniczy co roku ok. 50 przedstawicieli sektora napojowego

AGROindustry

2/2019


11

fotorelacja

Pracownicy firmy Craemer w pełni zasłużyli na swoje wyróżnienie

Silna ekipa z Esarom, z pamiątkowym dyplomem

Dyskusje przy stoisku Esarom

Poszukiwacze nowych technologii mogli natknąć się na stoisko firmy AKE

Przedstawiciele firmy Craemer – nieustająco w dobrych humorach

Doskonały humor to podstawa dobrego zdrowia. Sprzyja również nawiązywaniu nowych kontaktów

Przedstawiciele Exberry z dumą prezentują swój dyplom

Marcel Michalka przedstawił technologię ograniczenia pienienia w napojach gazowanych

Przemysław Oziemkowski zachęcał do używania żywności barwiącej

Krzysztof Antosik zainteresował zebranych sprytnymi urządzeniami do pomiaru gęstości i refrakcji

Jędrzej Gorczyński mówił o nowoczesnej higienie w rozlewniach

Michael Siebert zachęcał do korzystania z plastikowych palet

Rozmowy kuluarowe to nieodmienny element Wiosennych Warsztatów

Wykład o bezpieczeństwie zdrowotnym materiałów opakowaniowych zainteresował sporą grupę uczestników

Dorota Kręgiel i jej rozbudowany warsztat dot. jakości mikrobiologicznej wód, soków i napojów

2/2019

AGROindustry


12

nowe technologie

artykuł sponsorowany

Wpływ CO2 oraz cukru na jakość sensoryczną napojów gazowanych Michał Bogaty Specjalista ds. rozwoju rynku spożywczego, Air Liquide

Wpływ na jakość sensoryczną napojów gazowanych jest złożony[1]. Zależy on od fizjologii jednostki, progów percepcji, zmysłów, a z drugiej strony istotny jest sam produkt (stężenie gazu, wielkość pęcherzyków, charakter i stężenie aromatu, rodzaj i stężenie środka słodzącego itp.).

Ł atwo jest stwierdzić nieco wyż-

szą kwasowość w smaku napojów gazowanych, którą można wyjaśnić zmniejszeniem wartości pH, dzięki konwersji CO2 do H2CO3. Doświadczenia z dostosowaniem wysokości pH między różnymi napojami pozwoliło stwierdzić, że nie było interakcji zmysłów pomiędzy kwasowością a percepcją trójdzielną. Zgodnie

z uzyskanymi wynikami [2] jest to w zasadzie mechanizm fizyko-chemiczny, który wyjaśnia wzrost percepcji aromatów w obecności CO2, związany z większym stężeniem związków aromatycznych dostępnych w jamie nosowej. Powstające pęcherzyki CO2 wzbudzają produkt, przez co wzrasta przepływ związków aromatycznych z produktu do fazy gazowej.

W odniesieniu do wpływu cukru na percepcję sensoryczną [3] w obecności CO2, różnice we właściwościach fizyko-chemicznych związków aromatycznych są zbyt słabe, aby można je było wyjaśnić. Tłumaczy to fakt, że między zmysłowymi a aromatycznymi odczuciami istnieją również interakcje sensoryczne. Percepcja trójdzielna, związana z obecnością CO 2 ,

AGROindustry

2/2019


13

nowe technologie

prawdopodobnie wpływa na maskowanie percepcji aromatycznej. Podane w literaturze badania [1,2,3] przyczyniły się do lepszego zrozumienia wpływu czynników składowych (CO2 i zawartość cukru) na właściwości fizyko-chemiczne i sensoryczne napojów oraz podkreśliły złożoność zjawisk w samym produkcie. Wyniki podkreślają główny wpływ CO2 na uwalnianie składników aromatycznych, a zatem na ich postrzeganie. Jednakże należy wziąć pod uwagę istnienie oddziaływań zmysłowych, zwłaszcza w obecności cukru, aby w pełni wyjaśnić całkowite postrzeganie tego typu produktu.

Literatura [1] Lindinger, W., A. Hansel, et al. (1998). „On-line monitoring of volatile organic compounds at pptv levels by means of proton-transfer-reaction mass spectrometry (PTR-MS) - Medical applications, food control and environmental research.” International Journal of Mass Spectrometry and Ion Processes 173(3): 191-241. [2] Saint-Eve, A., I. Déléris, et al. (2009). „Influence of composition (CO2 and sugar) on aroma release and perception of mintflavored carbonated beverages.” Journal of Agricultural and Food Chemistry 57(13): 5891-5898. [3] Saint-Eve, A., I. Déléris, et al. (2010). „How trigeminal perceptions are affected in mint carbonated beverages?.” Food Quality and preferences 21: 1026-1033.

Firma Air Liquide chętnie odpowie na Państwa pytania. Zapraszamy do kontaktu. Michał Bogaty - Specjalista ds. rozwoju rynku spożywczego tel.: +48 795 423 207 michal.bogaty@airliquide.com

2/2019

AGROindustry


14

specjalnie dla AGROindustry

Owoce

same o siebie dbają – jak sprzedawać soki i owoce młodym, zabieganym mieszkańcom duşych miast oraz jak to komunikować marketingowo rozmawiamy z Adamem Jędrzejewskim, współwłaścicielem firmy „Bracia Sadownicy�

W asortymencie mają Państwo jabłka oraz soki. Jaki procent sprzedaşy stanowią te drugie? Razem z bratem wychowaliśmy się w sadzie, w Śmiłowicach na Kujawach. Nasza rodzina zajmuje się uprawą tego sadu od wielu lat. To część naszej toşsamości. Świeşe jabłka są więc dla nas waşne ze względu na naszą historię rodzinną. Stały się one istotną częścią oferty Braci Sadowników. Zdecydowaliśmy się na ich selektywną dystrybucję – şeby mieć pełną kontrolę nad ich jakością dla finalnego konsumenta. Wprowadzamy je do obrotu sukcesywnie. Jest to oferta sezonowa, dostępna w naszej sprzedaşy w wybranych okresach roku. Stąd w naszej sprzedaşy przewaşają soki i napoje na bazie soku jabłkowego NFC, tłoczonego na zimno. Wasza firma opiera się na produkcji i przetwarzaniu jabłek. Jak dbacie o jakość surowca? Przede wszystkim dbamy o nasz sad. Począwszy od sadzonki mamy pełną kontrolę nad procesem rozwoju

jabłoni, a tym samym nad jakością produktu finalnego, jakim jest jabłko. Sięgamy po naturalne sposoby ochrony. Zapraszamy do sadu poşyteczne owady, jak chociaşby biedronki i dobroczynki gruszowe. Dzięki nim ograniczamy naszą ingerencję w ekosystem sadu. Jeśli posiłkujemy się jabłkami z okolicznych, zaprzyjaźnionych sadów równieş stosujemy rygorystyczną kontrolę jakości surowca. Musimy być pewni, şe spełniają one ten sam wysoki standard, co nasze własne jabłka. Jabłka deserowe muszą być piękne i duşe, natomiast surowiec do tłoczenia nie musi startować w konkursie piękności. Czy tłoczycie równieş z odmian deserowych? Nasz sok tłoczymy z jabłek, które są do tego odpowiednie. Punktem wyjścia dla nas jest więc określony profil smakowy owoców, dzięki którym nasz sok NFC będzie odpowiedni dla konsumentów. Badamy to na wewnętrznych panelach smakowych, kiedy wprowadzamy kaşdy nowy produkt. Są na przykład takie odmiany jabłek, których profil smakowy

Ĺ›wietnie sprawdzi siÄ™ w wypiekach, ale niekoniecznie w sokach. Przy produkcji sokĂłw NFC stosujemy wiÄ™c mieszankÄ™ kilku odmian tak, aby uzyskać najlepszy efekt smakowy. Co jest najtrudniejszego w sprzedaĹźy Ĺ›wieĹźych owocĂłw? NajwiÄ™kszym wyzwaniem jest utrzymanie wysokiej jakoĹ›ci owocĂłw w caĹ‚ym Ĺ‚aĹ„cuchu dystrybucyjnym, aĹź do momentu, kiedy trafiÄ… one do rÄ…k naszego konsumenta. JabĹ‚ka to wraĹźliwy owoc, a my ich nie woskujemy. Dlatego teĹź bardzo uwaĹźnie dobieramy odpowiednie odmiany jabĹ‚ek oraz sieci handlowe, w ktĂłrych jabĹ‚ka Braci SadownikĂłw sÄ… dostÄ™pne – zaleĹźy nam, aby nasze jabĹ‚ka na półce wyglÄ…daĹ‚y i smakowaĹ‚y tak, jak w momencie, kiedy wyjeĹźdĹźajÄ… z naszego sadu. Z racji pozycjonowania naszej marki wybieramy sieci, ktĂłre docierajÄ… przede wszystkim do mĹ‚odego, miejskiego konsumenta. Dlaczego macie najlepsze jabĹ‚ka? Nigdy tak nie twierdziliĹ›my, Ĺźe mamy najlepsze jabĹ‚ka đ&#x;˜Š. Staramy siÄ™ jednak,

AGROindustry

2/2019


specjalnie dla AGROindustry

by rzeczywiście były bardzo smaczne, by swym wyglądem przyciągały wzrok. Jako trzecie pokolenie sadowników znamy się na nich dobrze. Wychowaliśmy się w sadzie i w naturalny sposób chłonęliśmy wiedzę o sadownictwie. Hołdujemy zasadzie, że przetwory z jabłek nie muszą być ulepszane, konserwowane ani dodatkowo słodzone, a jabłek nie należy woskować. Owoce same potrafią o siebie zadbać, mają swoje naturalne sposoby. Wystarczy tylko ich doglądać. Taką filozofię uprawy jabłek wyznajemy. Dlaczego tłoczycie soki na zimno? Czy wszystkie soki NFC na rynku są dobrej jakości? Sok jabłkowy tłoczony na zimno stał się bardzo popularny wśród konsumentów, jest też świetną bazą do tworzenia kolejnych produktów jak na przykład, będącego w naszej ofercie, Musującego Jabłka – jest to sok NFC z dodatkiem musującej wody, który stał się hitem w kategorii napojów orzeźwiających. Tłoczenie na zimno to też najprostsza metoda produkcji soku. Wystarczy wycisnąć sok ze świeżych, soczystych

2/2019

AGROindustry

Bracia Sadownicy, od prawej: Adam i Paweł

15


Hotel Gołebiewski w Karpaczu

XXII Międzynarodowe Sympozjum Stowarzyszenia Krajowa Unia Producentów Soków „Branża sokownicza dziś i jutro”

Podczas XXII Sympozjum KUPS zaprezentowane zostaną trzy bloki tematyczne: • rynek soków i baza surowcowa do ich produkcji, • nowe wyzwania i perspektywy rozwoju branży sokowniczej, • warsztaty.

Organizator: Stowarzyszenie Krajowa Unia Producentów Soków ul. Rakowiecka 36 lok. 340, 02-532 Warszawa tel. 48 22 606 38 63, fax. 48 22 646 44 72 email: biuro@kups.org.pl wwww.kups.org.pl

reklama

22-24 maja 2019 r.

specjalnie dla AGROindustry

owoców. Zachowuje on pełny smak i wartości odżywcze. Jest mętny i ma osad, który pochodzi z miąższu owoców. Dobrze to widać w każdej naszej butelce. Dbamy o to, aby nasze produkty były przetworzone w niskim stopniu. Jakość soku NFC zależy od bardzo wielu czynników: od jakości użytych do tłoczenia owoców, miejsca ich pochodzenia, odmiany, sposobu ich uprawy czy techniki tłoczenia. Dlatego dla nas tak ważne jest, aby mieć nad całym procesem pełną kontrolę. Tylko w ten sposób jako Bracia Sadownicy możemy zagwarantować konsumentowi wysoką jakość i powtarzalny smak. Pracujemy ze świeżym owocem, więc utrzymanie stabilnych parametrów smakowych i jakościowych nie jest prostym zadaniem. Bracia Sadownicy to firma rodzinna. W Śmiłowicach „urzędujecie” już od ponad wieku… Wydarzeniem, które w największym stopniu zadecydowało o dalszych losach siedliska Śmiłowice była decyzja o wyspecjalizowaniu produkcji rolnej w kierunku sadów jabłkowych. Było to w końcu lat 80-tych, kiedy nasi ojcowie, po skończonych studiach rolniczych wrócili do domu i postanowili w praktyce zastosować zdobytą wiedzę. Sady zaczęły się rozrastać, a my zaczęliśmy edukację, jak uprawiać zdrowe i smaczne jabłka. Ubiegły rok to przede wszystkim duże zbiory i niska cena. Jak to wpłynęło na Waszą firmę? Agrobiznes to trudny poligon dla przedsiębiorców, ponieważ jest bardzo niestabilny. Od kilku lat panuje duża spekulacja cenowa wynikająca z dużej nadprodukcji. W celu zabezpieczenia interesu firmy staramy się dywersyfikować uprawy poprzez różnicowanie

odmian, jak i wprowadzania nasadzeń innych owoców - np. gruszek. Na rynku napojów niemal codziennie powstają nowe warianty zdrowych płynnych przekąsek. Co należy zrobić, aby odnaleźć się i wyróżnić na polskim rynku? Rzeczywiście, rynek napojów rozwija się bardzo dynamicznie. W przypadku świeżych jabłek wchodziliśmy w kategorię generyczną, a w przypadku soków i napojów – w segment zdominowany przez dużych graczy. Postawiliśmy na lokalność, zdrowie i kreatywność w tworzeniu marki. Nasze produkty to krótki skład, niski stopień przetworzenia, bez dodatku cukru, na bazie soków tłoczonych na zimno, w szklanych opakowaniach. To, co jednak chyba najbardziej przyciąga konsumentów to ciekawe połączenia smakowe. W naszych produktach łączymy jabłka z innymi owocami, przyprawami – m. in. z pigwą, agrestem, śliwkami, kwiatem bzu, czarną porzeczką, żurawiną, imbirem. Które kanały dystrybucji doceniły wasze produkty i gdzie możemy je kupić? Naszym priorytetem jest kanał nowoczesny, gdyż dedykujemy nasze produkty przede wszystkim młodym, miejskim, zapracowanym konsumentom, ciągle w biegu. Można nasze produk ty kupić w sieciach takich jak Żabka, Lidl, Auchan, czy na stacjach paliw Orlen, Shell, Amic. Na stacjach Orlen bierzemy udział w akcji „Pij polskie soki”. Sieć wybrała nasze produkty do tej akcji ze względu na jakość, smak i polskie pochodzenie. Dzięki tej współpracy dajemy konsumentom możliwość wyboru zdrowej przekąski w podróży. Rozmawiała D.P.

AGROindustry

2/2019


18

przemysł owocowo-warzywny

Rynek jabłek w Polsce Bożena Nosecka, Anna Bugała IERiGŻ-PIB

Polska jest największym w Unii Europejskiej i trzecim w świecie (po Chinach i USA) producentem jabłek. W latach 2014-20161 udział Polski w światowych zbiorach tych owoców wyniósł 4%, a w unijnych 26%. Zdecydowanie największym producentem w świecie z udziałem 48% w latach 2014-2016 są Chiny. Udział USA, drugiego w świecie producenta, wynosił 6%.

Jabłka dominują w zbiorach owoców

w Polsce. W latach 2016-2018 udział jabłek w łącznej produkcji owoców w naszym kraju wynosił 78%. W trzech poprzednich latach udział ten kształtował się na poziomie 76%, a w latach 2006-2008 – 71%.

Wykres 1. Udział wybranych krajów w zbiorach jabłek. Źródło: Na podstawie danych FAO

Produkcja jabłek w Polsce – tendencje, zróżnicowanie regionalne, producenci Zbiory jabłek w Polsce wykazują tendencję wzrostową. W latach 20062018 średnioroczne tempo wzrostu produkcji tych owoców wynosiło 4,7%. Zwiększanie zbiorów jest przede wszystkim wynikiem coraz wyższego plonowania jabłek w następstwie systematycznego modernizowania sadów. W wysokotowarowych sadach plony sięgają 100 ton z ha 2. Powierzchnia uprawy jabłek w latach 2006-2018 wzrastała wg danych GUS w tempie 0,7% średniorocznie i przeciętnie w latach 2016-2018 wyniosła 177 tys. ha. Tendencja wzrostowa zbiorów jabłek w Polsce „zakłócana” jest silnymi spadkami plonów, spowodowanymi niekorzystnymi warunkami pogodowymi (przymrozkami wiosennymi). W latach 2006-2018 istotne zmniejszenie plonów

Wykres 2. Struktura zbiorów owoców w Polsce (w %). Źródło: Na podstawie danych GUS

Wykres 3. Powierzchnia uprawy i zbiory jabłek w Polsce. Źródło: Na podstawie danych GUS

AGROindustry

2/2019


19

i zbiorów miało miejsce w latach 2007, 2010 i 2017. W porównaniu do lat poprzednich produkcja jabłek zmniejszyła się odpowiednio o 55%, 28% i o 32%. Powierzchnia i produkcja jabłek w Polsce charakteryzuje się bardzo dużą koncentracją terytorialną. W latach 2015-2017 ok. 42% powierzchni uprawy zlokalizowane było w woj. mazowiec-

kim (głównie rejon warecko-grójecki), a udział tego województwa w zbiorach jabłek wyniósł aż 48%. Udział liczących się w powierzchni i zbiorach jabłek woj. lubelskiego, świętokrzyskiego i łódzkiego wyniósł odpowiednio 36 i 39%. Silna rejonizacja produkcji jabłek w Polsce jest wynikiem uwarunkowań glebowo-klimatycznych, ale także w znaczącym

stopniu lokalizacją ośrodków naukowych, zajmujących się problematyką ogrodniczą. Dotyczy to głównie woj. mazowieckiego i lubelskiego. W produkcji jabłek postępują procesy koncentracji. W 2017 r. w porównaniu do 2007 r. udział gospodarstw większych obszarowo (>5 ha) w ogólnym areale sadów jabłoniowych wyniósł

Wyszczególnienie

2015

2016

2017

Polska Dolnośląskie Kujawsko-pomorskie Lubelskie Lubuskie Łódzkie Małopolskie Mazowieckie Opolskie Podkarpackie Podlaskie Pomorskie Śląskie Świętokrzyskie Warmińsko-mazurskie Wielkopolskie Zachodniopomorskie

3 168,8 20,9 50,1 480,6 21,0 379,4 103,1 1 482,4 4,9 31,4 13,1 17,7 6,0 429,0 13,9 85,0 30,4

3 604,3 24,0 61,3 523,1 26,6 411,3 118,4 1 731,2 4,9 42,7 13,0 20,6 6,1 469,8 11,3 105,2 34,6

2 441,4 19,7 50,0 314,0 9,3 295,4 70,9 1 177,6 2,9 23,8 10,3 15,4 4,0 337,6 9,7 77,7 23,2

2/2019

AGROindustry

2015-2017 średnia 3071,5 21,5 53,8 439,2 19,0 362,0 97,5 1463,7 4,2 32,6 12,1 17,9 5,4 412,1 11,6 89,3 29,4

Tabela 1. Zbiory jabłek wg województw (w tys. ton). Źródło: Produkcja upraw rolnych i ogrodniczych, GUS

2015-2017 [%] 100,0 0,7 1,8 14,3 0,6 11,8 3,2 47,7 0,1 1,1 0,4 0,6 0,2 13,4 0,4 2,9 1,0


20

przemysł owocowo-warzywny

Areał sadów [%]

Liczba gospodarstw [%]

Rok

2007

2012

2017

2007

2012

2017

Ogółem

100,0

100,0

100,0

100,0

100,0

100,0

do 1,00

18,1

12,8

10,1

76,9

67,3

71,3

1,01 – 4,99

32,8

30,0

28,0

16,7

22,8

18,0

5,00 – 9,99

25,3

25,8

31,3

4,6

6,9

7,6

10,00 i więcej

23,8

31,5

30,5

1,6

3,0

3,0

ok. 62% i był o 13 p. proc. większy w porównaniu z 2007 r. Równocześnie udział takich gospodarstw w ogólnej ich liczbie wzrósł z 6 do 11%. Udział gospodarstw najmniejszych (o powierzchni do 1 ha) w liczbie gospodarstw spadł z 77 do 71%, a w powierzchni sadów z 18 do 10%. Koncentracja podaży jabłek zwiększa się bardziej niż ich powierzchni. Spowodowane jest to funkcjonowaniem wielu producentów jabłek w grupach, a obecnie organizacjach producentów wspieranych z unijnych funduszy. Udział producentów jabłek zrzeszonych w organizacjach producentów w ogólnej ich liczbie jest znacznie większy w porównaniu z innymi kierunkami produkcji ogrodniczej. Udział organizacji producentów jabłek w podaży rynkowej tych owoców (ok. 20-25%) jest jednak wciąż mniejszy od średniego w UE. Większej elastyczności producentów w zakresie rozdysponowania podaży jabłek w poszczególnych sezonach służy możliwość przechowywania tych owoców w chłodniach z  kontrolowaną atmosferą. Chłodnie te powstały przede wszystkim w latach wspierania funkcjonowania grup producentów i wspomagania inwestycji realizowanych w ramach planów dochodzenia do uznania.

Rozdysponowanie podaży jabłek

w sezonach 2015/16-2017/18 udział ten wynosił 54% i był zbliżony do notowanego w sezonach 2006/07-2008/09. Do przetwórni trafiają przede wszystkim jabłka z mniejszych obszarowo gospodarstw sadowniczych. Z intensywnie prowadzonych sadów towarowych do przetwórstwa kierowane są głównie jabłka, które nie znajdują zbytu na rynku owoców deserowych. Udział eksportu w podaży jabłek zwiększył się z 20 do 27%. Od sezonu 2014/15 udział eksportu w podaży nie wzrasta. Spowodowane jest to zahamowaniem wzrostu sprzedaży zagranicznej w wyniku wprowadzenia przez Rosję w sierpniu 2014 r. zakazu przywozu świeżych, mrożonych i suszonych owoców oraz warzyw z krajów UE. W rozdysponowaniu jabłek spożycie średnio w sezonach 2006/072008/09 stanowiło 25%, a w sezonach 2015/16-2017/18 ok. 18%. Spadek ten spowodowany jest przede wszystkim wzrostem konsumpcji innych gatun-

ków owoców (głównie południowych) po przystąpieniu Polski do UE. W sezonach zbiorów niskich (2007/08, 2010/11 i 2017/18) w rozdysponowaniu podaży jabłek zwiększa się udział eksportu i konsumpcji krajowej. Wynika to z wyższych cen oferowanych na rynku jabłek deserowych w porównaniu z ofertami zakładów przetwórczych. W latach zbiorów wysokich – sezon 2016/17, a przede wszystkim 2018/19 udział przetwórstwa w podaży rynkowej sięga lub przekracza 60%. W latach zbiorów bardzo wysokich przetwórstwo zagospodarowuje nadwyżki podaży ponad zapotrzebowanie rynku krajowego jabłek deserowych i eksportu.

Tabela 2. Porównanie struktury areału sadów i liczby gospodarstw zajmujących się produkcją jabłek w latach 2007, 2012 i 2017 Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych GUS

Przetwórstwo Podstawowym produktem wytwarzanym z jabłek w Polsce jest sok zagęszczony. Udział jabłek wykorzystywanych w produkcji tego artykułu

Wykres 4. Rozdysponowanie podaży jabłek w Polsce w procentach Źródło: Na podstawie danych GUS, Ministerstwa Finansów i KUPS

W ogólnej podaży jabłek podstawowe znaczenie mają dostawy do zakładów przetwórczych. Średnio

AGROindustry

2/2019


21

przemysł owocowo-warzywny

Wykres 5. Produkcja koncentratu jabłkowego w Polsce (w tys. ton)

Niewielki (poza sokami NFC) będzie wzrost udziału jabłek przeznaczanych do produkcji pozostałych przetworów z jabłek.

Źródło: Dane GUS, szacunek IERiGŻ-PIB

Handel zagraniczny jabłkami Eksport

w łącznej podaży jabłek kierowanych do przetwórstwa ocenia się w ostatnich latach na 85-90%. Udział jabłek kierowanych do przetwórstwa soków NFC (not from concentrate) wynosi ok. 8%. Do produkcji cydru wytwarzanego bezpośrednio z jabłek wykorzystuje się ok. 1% podaży tych owoców do przetwórstwa. Ok. 2% podaży wykorzystywane jest w produkcji jabłek obieranych (mrożonych). Bezpośrednio z jabłek wytwarza się również przeciery, moszcze stosowane w produkcji wina, a także przeznaczane do bezpośredniej konsumpcji susze i musy. Spośród tych przetworów najszybciej zwiększa się produkcja soków NFC. Produkcja tych soków w sezonie 2017/18 wyniosła ok. 160-165 mln l, wobec 120 mln l w sezonie 2012/13. Tendencję wzrostową wykazuje również produkcja zagęszczonego soku jabłkowego. W sezonach 2012/13-2016/17 produkcja wahała się wokół 225-305 tys. ton, a po uwzględnieniu soków zmieszanych z sokami pochodzącymi z importu wokół 280-355 tys. ton (wobec odpowiednio 125-200 i 155-225 tys. ton w trzech poprzednich sezonach). W sezonie 2017/18 produkcja była bardzo mała z powodu głębokiego spadku zbiorów w kraju. W sezonie 2018/19 produkcja będzie rekordowa i przekroczy 400 tys. ton.

2/2019

AGROindustry

„Zewnętrznym” czynnikiem sprzyjającym dalszemu wzrostowi produkcji zagęszczonego soku jabłkowego w Polsce jest spadkowa tendencja produkcji w Chinach – największym obok Polski producencie koncentratu soku jabłkowego w świecie oraz stabilna produkcja w większości pozostałych krajów, liczących się producentów, głównie w Chile, Argentynie, Niemczech, Włoszech i Węgrzech. Zwiększać się będzie natomiast produkcja w Ukrainie i Mołdawii, tj. krajach o dużej bazie surowcowej i relatywnie niskich kosztach produkcji. Zapotrzebowanie na zagęszczony sok jabłkowy na zagranicznych rynkach zbytu może się zmniejszać z powodu rosnącego popytu konsumentów na soki bezpośrednio tłoczone z owoców, w tym z jabłek.

Polska należy do światowej czołówki w eksporcie jabłek. W latach 2008 i 2012 większymi od naszego kraju eksporterami brutto i netto były tylko Chiny, a w 2017 r. także Włochy. W latach 2013 i 2014 byliśmy największymi eksporterami tych owoców w świecie. Do 2013 r. eksport brutto jabłek z Polski wykazywał systematyczną tendencję wzrostową. Decydujący był wzrost eksportu do Rosji. Średnio w latach 2010-2013 łączny eksport jabłek wynosił ok. 862 tys. ton i był o 69% większy od przeciętnego w latach 2006-2009. W okresach tych eksport do Rosji zwiększył się ponad 5-krotnie do 465 tys. ton (54% eksportu ogółem). Spośród pozostałych odbiorców polskich jabłek najbardziej – ponad 2-krotnie do 95 tys. ton wzrosła sprzedaż do Białorusi, a także do Niemiec – o 98% do 32 tys. ton. Kraj ten jednak odbiera z Polski głównie jabłka kierowane do zakładów przetwórczych. Wprowadzenie przez Rosję w sierpniu 2014 r. embarga na przywóz z UE

Wykres 6. Udział wybranych krajów w światowym eksporcie jabłek (%, tys. ton) Źródło. Na podstawie danych Comtrade


22

przemysł owocowo-warzywny

świeżych, mrożonych i suszonych owoców spowodowało zahamowanie tendencji wzrostowej eksportu jabłek z Polski. Jednakże eksport w latach 2014-2017 był większy od notowanego w trzech poprzednich latach o 21% i wyniósł 1043 tys. ton3. Spowodowane to było przede wszystkim zwiększeniem sprzedaży do Białorusi (niemal 4-krotnie do 367 tys. ton), ale również do Kazachstanu (o 89% do 62 tys. ton). Istotnie wzrósł także eksport do większości krajów UE. Łączna sprzedaż do naszych partnerów ze Wspólnoty wzrosła o 160% do 394 tys. ton, a największy był wzrost sprzedaży do Niemiec, Rumunii, Łotwy i Litwy. Znacząco (z 0,5 do 27 tys. ton) zwiększył się także eksport do Serbii. Należy sądzić, że jabłka eksportowane do Białorusi, Kazachstanu oraz Serbii w dużym stopniu były przedmiotem reeksportu – głównie do Rosji. Po wprowadzeniu przez Rosję embarga, wzrósł eksport polskich jabłek do wielu pozostałych krajów, mało liczących się w polskiej sprzedaży przed 2014 r. Najbardziej zwiększyła się sprzedaż do Egiptu i Jordanii. Eksport do Egiptu średnio w latach 2014-2017 wyniósł 17 tys. ton, a w 2018 r. wg wstępnych danych 65 tys. ton. Sprzedaż do Jordanii wynosiła odpowiednio 3 i 19 tys. ton. Średni eksport do obu tych krajów w latach 2010-2013 kształtował się na poziomie 0,6 tys. ton. Wzrost eksportu do Jordanii, a głównie do Egiptu, a także Zjednoczonych Emiratów Arabskich jest wynikiem akcji promocyjnych – m.in. „Europejskie Jabłka Dwukolorowe” (kampania realizowana w latach 2014-2017 na terenie Chin i ZEA), czy „Czas na jabłka z Europy” (2017-2019, Egipt i Algieria). Spośród krajów, z którymi podpisane zostały porozumienia umożliwiające eksport jabłek z Polski (m.in. Kanada, Singapur, Wietnam, Indonezja, Indie, Chiny) zwiększył się tylko znacząco

Wykres 7. Polski eksport jabłek do wybranych krajów (tys. ton) Źródło: na podstawie danych MF

Wyszczególnienie

2006-2009 średnia

2010-2013 średnia

2014-2017 średnia

2018 dane wstępne

UE-15, w tym:

36,6

79,9

168,1

255,3

Niemcy

16,0

31,6

84,6

100,5

Holandia

3,5

6,0

14,7

38,4

Hiszpania

0,3

4,2

7,0

21,1

Szwecja

4,5

5,4

11,0

17,0

Francja

1,8

9,4

7,2

14,6

Belgia

1,0

9,3

3,8

13,9 12,4

Finlandia

5,9

5,1

10,1

Wlk. Brytania

1,5

6,0

9,1

11,6

UE-13, w tym:

167,4

71,0

225,5

173,0

Rumunia

16,2

19,0

55,3

55,9

Czechy

21,2

11,8

40,3

26,2

Litwa

97,6

13,5

41,9

22,9

Łotwa

13,1

8,5

35,5

14,3

Węgry

0,7

0,8

6,6

12,4

WNP, w tym:

301,7

702,4

572,3

226,0

Białoruś

42,0

95,3

366,7

168,8 53,2

Kazachstan

5,5

32,7

61,7

Ukraina

159,2

108,2

40,8

1,8

Rosja

88,6

464,7

100,3

0,0

Pozostałe, w tym:

3,3

8,5

77,0

140,0

Egipt

0,0

0,5

16,6

65,3

Jordania

0,1

0,1

3,2

19,3 18,6

Serbia

0,1

0,5

26,9

Norwegia

2,1

2,7

5,7

7,1

Bośnia i Hercegowina

0,5

1,8

9,6

6,5

Indie

0,0

0,0

2,0

5,5

Mongolia

0,0

0,3

2,7

5,3

Zjedn. Emiraty Arabskie

0,0

0,3

1,9

3,4

RAZEM

509,1

861,8

1042,9

794,3

Tabela 3. Polski eksport jabłek w latach 2006-2018 (w tys. ton) Źródło: na podstawie danych Ministerstwa Finansów (MF)

AGROindustry

2/2019


23

przemysł owocowo-warzywny

Wykres 8. Ceny eksportowe polskich jabłek (euro/kg) Źródło: na podstawie danych MF

Wyszczególnienie

2006-2009 średnia

2010-2013 średnia

2014-2017 średnia

2018 dane wstępne

UE-15, w tym:

24,7

27,5

14,6

5,3

Włochy

4,3

8,2

6,0

3,5

Niemcy

4,8

5,7

2,1

0,8

Francja

1,2

1,0

0,5

0,3

Holandia

7,7

6,4

3,6

0,1

UE-13

17,5

18,3

6,2

1,9 1,8

Litwa

6,7

12,1

3,7

Łotwa

0,8

1,2

0,3

0,1

Słowacja

2,2

1,0

0,4

0,0

WNP

2,0

0,1

0,0

0,6

Ukraina

1,9

0,0

0,0

0,5

Pozostałe

10,2

4,1

1,4

1,1 0,3

Chile

1,8

1,3

0,2

Serbia

5,1

0,7

0,1

0,1

Argentyna

2,2

0,5

0,0

0,0

RAZEM

54,4

50,0

22,2

9,0

Tabela 4. Polski import jabłek w latach 2006-2018 (w tys. ton) Źródło na podstawie danych MF

Wykres 9. Polski handel zagraniczny jabłkami (w mln EUR) Źródło. Dane Ministerstwa Finansów (MF)

eksport do Indii (z 0,3 tys. ton średnio w latach 2010-2013 do 2 tys. ton w 2017 r. i 5,5 tys. ton w 2018 r.). Eksport na odległe rynki zbytu wymaga odpowiedniego systemu transportu i sprzedaży owoców, które zachowają jędrność w trakcie długotrwałego eksportu. Najwyższe są przeciętne ceny w eksporcie jabłek deserowych do krajów UE-15, krajów Bliskiego Wschodu oraz krajów azjatyckich, a najniższe w eksporcie do Białorusi i Kazachstanu. W 2018 r. przeciętne ceny w eksporcie do Białorusi wynosiły 0,35 euro/kg, a do Kazachstanu 0,32 euro/kg. Ceny uzyskiwane przeciętnie w UE-15 wynosiły 0,38 euro/kg, Jordanii 0,42 euro/kg, a w Indiach 0,66 euro/kg. Import Import jabłek stanowi jedynie uzupełnienie podaży krajowej i nie liczy się w ich krajowym bilansie. Zwiększony przywóz realizowany jest w latach małych zbiorów i dotyczy głównie jabłek kierowanych do przetwórstwa. W latach 2006-2018 największy był import tych owoców w 2007, 2011 i 2012 r. r. i wyniósł odpowiednio 138, 65 i 51 tys. ton. W pozostałych latach przywóz wahał się od 9 do 42 tys. ton. Jabłka deserowe sprowadzane są przede wszystkim z krajów UE-15 (głównie z Włoch) i krajów Ameryki Płd. (Chile, Argentyna). Mała skala impor tu decyduje o wysoko dodatnim saldzie handlu zagranicznego jabłkami, zarówno w ujęciu ilościowym, jak i wartościowym. Średnio w latach 2014-2017 saldo handlu zagranicznego tymi owocami wynosiło 1021 tys. ton i 317 mln euro, a w 2018 r. 785 tys. ton i 319 mln euro.

Spożycie Spożycie jabłek w Polsce wykazywało w latach 2006-2018 wyraźną tendencję spadkową. Średnio w latach

2/2019

AGROindustry


24

przemysł owocowo-warzywny

2006-2009 konsumpcja w gospodarstwach domowych wyniosła 16,2 kg w przeliczeniu na osobę, w latach 20102013 – 14,2 kg, a w latach 2014-2017 – 13,1 kg/osobę. W 2018 r. konsumpcja szacowana jest na ok. 13 kg. Udział jabłek w łącznym spożyciu owoców świeżych4 zmniejszył się z 38% w latach 2006-2009 do 31% w latach 2014-2017. Ocenia się, że spożycie „poza domem” nie przekracza 10-15% konsumpcji w gospodarstwach. Wyraźny spadek konsumpcji jabłek po akcesji Polski do UE, spowodowany był przede wszystkim wzrostem spożycia owoców cytrusowych, bananów oraz pozostałych owoców południowych. Średnie spożycie owoców cytrusowych i bananów w latach 2014-2017 wyniosło 14,6 kg/osobę, wobec 11,3 kg przeciętnie w latach 2006-2008. Wzrost spożycia owoców południowych

spowodował zwiększenie łącznego spożycia owoców z 42,2 kg średnio w latach 2006-2009 do 42,7 kg/osobę przeciętnie w latach 2014-2017. W celu wzrostu spożycia owoców, warzyw i ich przetworów w UE realizowane są programy mające na celu promowanie ich konsumpcji w krajach członkowskich5.

Ceny skupu Ceny płacone producentom za jabłka zarówno przeznaczone do konsumpcji bezpośredniej w kraju, na eksport, jak i do przetwórstwa nie wykazują tendencji wzrostowych przy równocześnie bardzo silnej ich zmienności w poszczególnych latach i sezonach. Zmienność ta spowodowana jest wahaniami zbiorów, a w przypadku jabłek kierowanych

do przetwórstwa także poziomem ofert cenowych odbiorców (głównie zagranicznych) przetworów z tych owoców – zwłaszcza zagęszczonego soku jabłkowego. Wahania cen powodują istotne zmiany sytuacji dochodowej producentów jabłek i trudności w podejmowaniu decyzji produkcyjnych i ekonomicznych. Brak tendencji wzrostowej cen skupu oznacza, że produkcja jabłek jest opłacalna w gospodarstwach uzyskujących relatywnie wysokie plony tych owoców. Ograniczeniu zmienności cen jabłek kierowanych do przetwórstwa służyć ma obowiązek zawierania przez firmy przetwórcze umów na dostawy z producentami jabłek (i innych produktów ogrodniczych). W ramach tych umów określone być muszą ceny skupu jabłek.

Wnioski Wykres 10. Przeciętne roczne spożycie owoców w gospodarstwach domowych (w kg na 1 osobę) Źródło: na podstawie danych GUS

Wykres 11. Ceny skupu jabłek deserowych i kierowanych do przetwórstwa w Polsce w zł/kg Źródło: Zakład Ekonomiki Ogrodnictwa IERiGŻ-PIB

Zbiory jabłek w Polsce, głównie w wyniku zwiększających się plonów, wykazują systematyczną tendencję wzrostową. Wzrostowi produkcji nie towarzyszy zwiększanie się spożycia w tych owoców, a od 2014 r. także ich eksportu. W konsekwencji na rynku jabłek deserowych zwiększa się przewaga podaży nad popytem. „Nadwyżki” podaży zagospodarowywane są przez zakłady przetwórcze oferujące niższe ceny od możliwych do uzyskania na rynku jabłek przeznaczonych do bezpośredniej konsumpcji. W najbliższych latach trudno spodziewać się istotnego wzrostu spożycia jabłek na rynku krajowym ani też wzrostu ich eksportu. Stąd w latach zbiorów relatywnie dużych występować będą znaczące spadki przeciętnych cen skupu tych owoców. Skutki działań promujących spożycie jabłek na rynku krajowym i efekty działań dotyczących wzrostu eksportu mogą być widoczne w dłuższej

AGROindustry

2/2019


perspektywie czasowej. Sytuacja popytowa nie powinna skłaniać do dalszego rozwoju potencjału produkcyjnego w uprawie jabłek.

Literatura i źródła [1] Ambroziak A. [2017]: Wpływ embarga Federacji Rosyjskiej na eksport jabłek z Polski w latach 2004-2015, Roczniki Naukowe Ekonomii Rolnictwa Ii Rozwoju Obszarów Wiejskich, t. 104, z. 1 [2] Bugała A. [2014]: Światowy rynek jabłek i zagęszczonego soku jabłkowego, Zeszyty Naukowe SGGW w Warszawie, Problemy Rolnictwa Światowego, t. 14, z. 2 [3] Dane statystyczne Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) [4] Dane statystyczne Ministerstwa Finansów (MF) [5] Handel zagraniczny produktami rolno-spożywczymi. Stan i perspektywy. [2006-2018]. IERiGŻ‑PIB, Warszawa [6] Kraciński P. [2018]: Konkurencyjność polskiego eksportu jabłek na rynki Wspólnoty Niepodległych Państw, Zeszyty Naukowe SGGW w Warszawie, Problemy Rolnictwa Światowego, t. 18, z.4 [7] Nosecka B. [2014]: Zewnętrzne uwarunkowania wzrostu eksportu owoców, warzyw i ich przetworów z Polski, Roczniki Naukowe Ekonomii Rolnictwa Ii Rozwoju Obszarów Wiejskich., t. 101, z. 3 [8] Nosecka B. Bugała A., Paszko D., Zaremba Ł. [2012]: Sytuacja na światowym rynku wybranych produktów ogrodniczych i jej wpływ na polski rynek ogrodniczy, IERiGŻ-PIB, Warszawa. [9] Rynek owoców i warzyw. Stan i perspektywy. [2006-2018]. IERiGŻ-PIB, Warszawa [10] www.comtrade.un.org [11] www.fao.org [12] www.freshplaza.com [13] www.fresh-market.pl [14] www.fruit-inform.com

1

Ze względu na bardzo małe zbiory, nie uwzględniono 2017 r.

2

Średnie plony jabłek wg danych GUS średnio w latach 2016-2018 wyniosły 19 ton z ha.

3

Eksport do Rosji w latach 2014-2017 wyniósł ok. 100 tys. ton i była to sprzedaż realizowana w okresie I‑VIII 2014 r.

4

Łącznie z orzechami, nasionami, pestkami jadalnymi i owocami suszonymi

5

Podstawowe znaczenie ma „Program dla szkół”, który powstał z połączenia programów „Owoce i warzywa w szkole” (realizowanego w Polsce w latach 2009/10-2016/17) oraz „Mleko w szkole”

2/2019

AGROindustry

reklama

przemysł owocowo-warzywny


26

Rynek jabłek na Ukrainie dr Tetiana Chuzha ekspert ZBH w Kijowie PAIH SA

Produkcja jabłek w okresie 2013-2017 charakteryzowała się stopniowym wzrostem. Tendencja wzrostowa w produkcji jabłek w 2018 r. zbiegła się z wysokimi zbiorami, spowodowanymi dogodnymi warunkami pogodowymi oraz tym, że właśnie w 2018 r. na szeroką skalę zaczęły się zbiory w sadach, założonych 5-6 lat temu. A zbiory jabłek na Ukrainie w 2018 roku rzeczywiście były rekordowe. Produkcja jabłek w gospodarstwach sadowniczych wyniosła 655 tys. t, w stosunku do roku 2017 (390 tys. t) oznaczało to istotny wzrost - 167,9%.

AGROindustry

2/2019


27

przemysł owocowo-warzywny

Wyjątkowo wysokie zbiory spowo-

dowały istotne trudności ze zbytem. W sytuacji braku nowych rynków zbytu i nasycenia rynku krajowego doprowadziło to do istotnego spadku cen jabłek w 2018 r. Swój wpływ zachowały również czynniki utraty tradycyjnych rynków zbytu w Federacji Rosyjskiej, chwiejność kursu wymiany waluty krajowej, a także dość wysoka inflacja na Ukrainie. Firmy handlowe i przetwórcze już po pierwszych zapowiedziach wysokich zbiorów obniżyły istotnie ceny zakupu jabłek, co okazało się dość dotkliwe dla sadowników. Zabrakło także miejsca w chłodniach, występowała nadmierna podaż zarówno jabłek do przetwórstwa, jak i deserowych. Niektóre gospodarstwa nawet zrezygnowały ze zbiorów i pozostawiły wszystkie owoce w sadzie, bo nie opłacało się ich wywozić. Okazało się, że nikt nie był przygotowany na tak wysokie zbiory. Zakłady przetwórcze funkcjonowały na granicy swoich mocy przetwórczych, a i tak samochody musiały czekać po kilka dni przed bramą na rozładunek. Eksport jabłek w 2018 r. wyniósł 42,37 tys. t, opiewał na kwotę prawie 15 mln USD, import 2,35 tys. t. na kwotę 1,15 mln USD. Eksport był najwyższy od 2010 roku. Z całości eksportu 19,37 tys. t sprzedano na Białoruś (na kwotę 5,9 mln USD) 40%, do Mołdawii 14%, do Szwecji 9%. Średnia cena ukraińskich jabłek sprzedawanych na rynki zagraniczne wynosiła około 350 USD/t. Eksport do Polski w tym okresie wynosił prawie 375 t (na kwotę 180,5 tys. USD). Import jabłek z Polski to ponad 74% całości ukraińskiego importu tych owoców (1753 t na kwotę 850,3 tys. USD). W ukraińskich sadach tradycyjnie najbardziej popularne są odmiany Golden Delicious, Jonagold, Idared, Gala i Szampion. Powierzchnie ukraiń-

2/2019

AGROindustry

skich sadów ziarnkowych ciągle rosną od 36,2 tys. ha w 2016 r., poprzez 36,6 tys. ha w 2017 r. do 37,3 tys. ha w 2018 r. Na dofinansowanie zakładania nowych sadów w 2018 r. ukraińskie władze przeznaczyły kwotę trzykrotnie wyższą niż wcześniej. Ukraińscy sadownicy założyli w 2018 r. prawie 4 tys. ha nowych sadów, z tego sadów jabłoni – 608 ha. Najmocniej sadownictwo jest rozwinięte w regionach Podola i Bukowiny (obwody Winnicki – 178 gospodarstw, Chmielnicki - 128 gospodarstwa i Czerniowiecki – 153 gospodarstwa). Region Czerniowiecki i Winnicki odpowiadają za połowę całej krajowej produkcji jabłek. Jabłka są podstawowym owocem w całej branży sadowniczej na Ukrainie i ich produkcja wynosi 76,62% ogółu owoców. Rynek uważa się za wysokokonkurencyjny i skonsolidowany. Większość jabłek jest produkowana w wielkich gospodarstwach. Przykładowo 41% jabłek w regionie Chmielnickim jest produkowanych przez firmę PP „Agrarna kompania”, 23,66% produkcji w regionie Czerniowieckim należy do Sp. z o.o. „Bukowiński sad”, 30% w regionie Winnickim – korporacja Winnica sad Vinprom (23 gospodarstwa sadownicze). Na rynku w latach 2017-2018 zachowała się tendencja do konsolidacji. Gospodarstwa w tym okresie prawie nie inwestowały w nowoczesne maszyny, urządzenia i technologie, nie wdrażały programów energooszczędności, co doprowadziło do spadku ich rentowności z 0-15% w 2017 r. do 0-7% w 2018 r. Liczba chłodni również jest największa w regionach masowej produkcji jabłek. Przechowywanie jabłek jest skoncentrowane w regionach Winnickim (59 magazynów), Czerniowie-ckim (31 magazynów), Chmielnickim

(22 magazynów). Pojemność magazynów owocowych na Ukrainie od dłuższego czasu pozostaje niezmienna – ok. 300 tys. t. W większości przypadków jednak te magazyny są przestarzałe, użytkowane od ponad 30 lat. Z chłodni z kontrolowaną atmosferą obecnie korzysta tylko 1/3 gospodarstw sadowniczych.

Powierzchnie ukraińskich sadów ziarnkowych ciągle rosną od 36,2 tys. ha w 2016 r., poprzez 36,6 tys. ha w 2017 r. do 37,3 tys. ha w 2018 r. Na dofinansowanie zakładania nowych sadów w 2018 r. ukraińskie władze przeznaczyły kwotę trzykrotnie wyższą niż wcześniej. Ukraińscy sadownicy założyli w 2018 r. prawie 4 tys. ha nowych sadów, z tego sadów jabłoni – 608 ha

Na przetwórstwo w 2018 r. przeznaczono ponad połowę zebranych jabłek. Większość przedsiębiorstw przetwórczych produkuje koncentraty soku i soki. Od dwóch lat wzrasta ekspor t koncentratu jabłkowego – w 2018 r. wyeksportowano 65 tys. t. (+8%), aczkolwiek cena importu była nieco niższa, niż z zeszłym roku – 1005 USD/t. Region Winnicki jest również liderem w produkcji soku jabłkowego i innych produktów przetwórstwa jabłek. Zróżnicowanie produktów końcowych w przetwórstwie owoców jest niewielkie. Ta mała różnorodność produktów w połączeniu z dobrym dostępem do taniej siły roboczej i surowca stwarza dogodne warunki dla inwestycji w nowoczesne przedsiębiorstwa przetwórcze. Przetwórstwo owoców staje


28

przemysł owocowo-warzywny

Ministerstwo Rolnictwa Ukrainy zarezerwowało w budżecie na 2019 r. kwotę 400 mln UAH dla programów dofinansowania branży sadowniczej i jagodowej, z tego 200 mln UAH zostanie przeznaczone na zakup materiału sadzeniowego i budowę chłodni z kontrolowaną atmosferą

Oczekuje się stabilizacji sytuacji w konsumpcji krajowej. W tej sytuacji większe projekty inwestycyjne zostały zawieszone. Coraz większy nacisk kładzie się na zdobywanie rynków zagranicznych

się coraz bardziej atrakcyjną branżą, m.in. dla inwestorów zagranicznych, chociaż na ukraińskim rynku sadowniczym występuje szereg czynników ryzyka, które mogą potencjalnie zagrażać zarówno poszczególnym podmiotom na rynku, jak i rynkowi w całości – ryzyko niestałej konsumpcji, ryzyko walutowe, ryzyko celne. Mimo recesji na rynku, spowodowanej utratą zewnętrznych rynków zbytu i nasyceniem rynku krajowego, producenci spodziewają się stabilizacji sytuacji i są świadomi konieczności bu-

dowania chłodni lub zakładów przetwórczych. Oczekuje się także stabilizacji sytuacji w konsumpcji krajowej. W tej sytuacji większe projekty inwestycyjne zostały zawieszone. Coraz większy nacisk kładzie się na zdobywanie rynków zagranicznych. Ponieważ rynek jabłek na Ukrainie jest wysokokonkurencyjny, gospodarstwa muszą ciągle inwestować w nowoczesne technologie, polepszać jakość produkcji i dbać o zaufanie konsumenta. Zaniedbania w tym obszarze, brak inwestycji w zaawansowane tech-

nologie produkcji i przechowywania, przy jednoczesnym wzroście tempa produkcji konkurencji naraża na ryzyko utraty udziałów w rynku. Ministerstwo Rolnictwa Ukrainy zarezerwowało w budżecie na 2019 r. kwotę 400 mln UAH dla programów dofinansowania branży sadowniczej i jagodowej, z tego 200 mln UAH zostanie przeznaczone na zakup materiału sadzeniowego i budowę chłodni z kontrolowaną atmosferą. Konsumenci jabłek są coraz bardziej świadomi spraw związanych ze zdrowym odżywianiem, a to wywiera na producentów presję w kierunku ekologizacji. Ważne stają się technologie organiczne. Na Ukrainie zauważalne stają się zmiany klimatyczne, w regionach intensywnego sadownictwa pojawiają się wcześniej niespotykane gatunki szkodników i odmiany chorób, toteż szczególne znaczenie obecnie ma stosowanie dodatkowych środków ochrony roślin.

AGROindustry

2/2019


reklama


30

browarnictwo

Jak kupić dobre piwo?

Czyli podążaj za GOOD BEER Kilka tygodni temu zastanawialiśmy się, czym jest piwo kraftowe. Dziś przyszedł czas na mocniejszy kaliber: czym w ogóle jest piwo?

Jeśli nie wiadomo o co chodzi – zwykle chodzi o pieniądze, czyli dlaczego wszystko chce być piwem Stawka akcyzy na piwo, w porównaniu do akcyzy na napoje fermentowane,

jest stosunkowo niska i wynosi 7,79 zł od hektolitra gotowego wyrobu za każdy stopień Plato (art. 94 ust. 4 ustawy o podatku akcyzowym). Z kolei akcyza od napojów fermentowanych (np. wina) wynosi nieporównanie więcej – 158 zł od 1 hektolitra wyrobu.

Surowcowe oszczędności w piwowarstwie Niemieckie Prawo Czystości Piwa z XVI w. zakładało wykorzystanie przy produkcji tylko czterech składników (wody, słodu, chmielu i drożdży). Tzw. chrzczenie piwa karane było bardzo surowo.

AGROindustry

2/2019


Dziś jesteśmy już bardzo daleko od tamtych czasów. Pojawiły się nowe technologie zmniejszające koszty, eliminujące leżakowanie piwa, przyspieszające jego fermentację, obniżające koszty warzenia. Wszystko zaczyna się relatywizować a dawne prawa odeszły do lamusa. Kilkanaście lat temu pojawiło się np. piwo z kukurydzy, modne zaczęły być również syropy glukozowo-maltozowe, głównie ze względu na obniżenie kosztów produkcji. Coraz częściej pojawiało się jednak pytanie czy to nadal jest piwo, czy już napój fermentowany. Jak można się łatwo domyślić (patrz: stawka akcyzy) fiskus uznawał, że nie.

reklama

browarnictwo

fermentacji brzeczki oraz jakimi kryteriami należy kierować się określając proporcje udziału w brzeczce nastawnej składników słodowych i niesłodowych, aby kwalifikować uzyskany produkt jako piwo według kodu CN 2203?” Właśnie zapadł wyrok w tej sprawie.

TSUE stawia na sensorykę urzędników

Co na to sądy?

Okazuje się, że ważny jest smak i wygląd, a nie użyte składniki. Według sądu, póki produkt zachowa najważniejsze cechy piwa (smak i pienistość) - służby skarbowe nie powinny kwestionować dokumentów rozliczających podatek akcyzowy. (Wyrok TSUE z 13 marca 2019 r., Sygn. Akt C-195/18.)

(uwaga, trochę prawniczych terminów – tylko dla specjalistów)

Jak kupić dobre piwo?

Dziennik Urzędowy Unii Europejskiej przynosi nam ciekawe zapytanie złożone przez Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim: Czy art. 2 dyrektywy Rady 92/83/ EWG z dnia 19 października 1992 r. w sprawie harmonizacji struktury podatków akcyzowych od alkoholu i napojów alkoholowych (1) w związku z załącznikiem nr 1 do rozporządzenia Rady (EWG) 2658/87 w sprawie nomenklatury taryfowej i statystycznej oraz w sprawie Wspólnej Taryfy Celnej (2) należy interpretować w ten sposób, że piwem otrzymywanym ze słodu według kodu CN 2203 nomenklatury scalonej może być wyrób, w przypadku którego do wyprodukowania brzeczki nastawnej użyto ekstraktu słodowego, syropu glukozowego, kwasku cytrynowego i wody, także wówczas, gdy udział składników niesłodowych w brzeczce jest przeważający w stosunku do składników słodowych i syrop glukozowy dodano do nastawu brzeczki przed procesem

2/2019

AGROindustry

Powyżej interpretacje prawnicze, związane z oszczędnościami na akcyzie. Co w tej sytuacji ma jednak zrobić konsument? Piwosz, który szuka dobrego trunku? Mamy dla niego rozwiązanie!

Good Beer prawdę ci powie Jest taki konkurs piwa w Polsce, który daje Wam gwarancję, że pijecie piwo ze słodu. Punkt pierwszy regulaminu mówi, że do konkursu mogą być zgłaszane piwa, które zostały wytworzone przy wykorzystaniu wszelkich technik warzelniczych i surowców, jednak minimum 50% składu surowcowego wykorzystywanego podczas procesu warzenia musi stanowić ziarno słodowane. Tutaj znajdziecie więcej informacji o konkursie oraz jego laureatów: http://goodcontest.pl/wyniki-konkursu-good-beer-2018/


32

browarnictwo

Piwo z zasadami? – w Raciborzu na pewno

Miasto Racibórz może pochwalić się wieloma zabytkami - perełkami na mapie współczesnej Polski. Jednym z nich jest odremontowany Zamek Piastowski, drugim XIII- wieczna kaplica zamkowa. Zaraz obok mieści się stary browar – zabytek techniki, który ma tą zaletę, że z sukcesem warzy i sprzedaje piwo w całej Polsce. Stary raciborski browar pięknieje z każdym rokiem: wyremontowane obejście, nowy magazyn z rozlewem, czysto, schludnie i na poziomie. W środku kryją się stare urządzenia, którym doświadczeni browarnicy co rusz nakazują wyczarowywanie piwnych specjałów.

Nowy rozlew 12 tysięcy butelek na godzinę może rozlać nowa linia postawiona przy raciborskim browarze. To inwestycja, która była tu niezmiernie potrzebna: piwo cieszy się znakomitą marką jak Polska długa i szeroka a własna linia rozlewnicza umożliwia całkowitą kontrolę procesu i zapewnienie odpowiedniej jakości produktu gotowego. Zastosowano pasteryzację tunelową oraz dodatkowo zakupiono nowy rozlew do kegów. Raciborski browar prawie 15% swojej produkcji sprzedaje

AGROindustry

2/2019


33

browarnictwo

w kegach właśnie, co jest – jak tu mówią wynikiem bardzo dobrym wśród browarów regionalnych.

I tylko butelek żal… Przydałoby się tego kega jeszcze więcej, bo Racibórz, jak wszystkie browary w Polsce, cierpi na niedobór butelki zwrotnej. W sprawie butelki liczymy na cud – podsumowuje Mariusz Dudek, prezes zarządu. W ubiegłym roku był taki dzień, że rozlaliśmy dosłownie wszystkie butelki, jakie mieliśmy na magazynie. I czekaliśmy na znak z nieba. Z butelką, szczególnie zwrotną, jest duży kłopot: kupuje się gdziekolwiek: na Ukrainie, Białorusi. Polskiej butelki po prostu brak. W związku z tym szykują się kolejne inwestycje: depaletyzator „nowego szkła” oraz osprzęt do etykieciarki i nalewaczki, który pozwoli szybko dostosować linię rozlewniczą do butelek bezzwrotnych.

Tylko w otwartych kadziach Piwo Raciborskie zostało wpisane na listę Produktów Tradycyjnych prowadzoną przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. W tutejszym zakładzie to wiele znaczy: nie ma tankofermentorów, są tylko otwarte kadzie, co ogranicza moce produkcyjne do 60 tysięcy hekto rocznie. W praktyce browar warzy mniej, gdyż zimą nie pracuje się na sto procent możliwości. Otwarte kadzie stanowią też ograniczenie dla warzenia niektórych rodzajów piw. No cóż – tradycyjna technologia, oprócz wielu zalet, ma swoje ograniczenia.

Kodeks Dobrego Piwa w Raciborzu Piwo produkuje się tutaj zgodnie z regułami. Wyciąg z kodeksu: Podstawowymi surowcami używanymi do

2/2019

AGROindustry

warzenia piwa są: woda, słód browarny, chmiel oraz drożdże piwowarskie. Te składniki stanowią bazę piwowarstwa i nazywać je możemy podstawowymi. Inne naturalne surowce wykorzystywane w czasie warzenia piwa mogą stanowić uzupełnienie surowców podstawowych. Stosowanie surowców innych niż podstawowe wynikać powinno z koncepcji piwowara czy tradycji, a nie być wynikiem rachunku ekonomicznego nastawionego na zysk.

To nie wszystko. Na leżakowni mam pszenicznego lagera chmielonego amerykańskim chmielem, ciekawy jestem bardzo, jak przyjmie go rynek – mówi z entuzjazmem Rajmund Petrzyk, tutejszy piwowar. W ofercie, oprócz raciborskich klasyków, jest też ciekawe piwo karmelowe z syropem cukrowym i zawartością alkoholu 2,5%

Miodowe na gryczanym oraz inne smakowitości

Mimo, że mamy silny trend na piwa bezalkoholowe, które sprzedają się coraz lepiej, Racibórz nie ma zakupionej technologii, która pozwoliłaby warzyć dobre piwa bezalkoholowe. Czekamy na prawo, definiujące piwo bezalkoholowe na poziomie niższym niż 1,2 procent alkoholu. Wtedy, prawdopodobnie własnymi umiejętnościami, będziemy taki trunek w stanie stworzyć – podsumowuje Mariusz Dudek.

Jedyny miód, który daje wyraźny posmak w piwie to miód gryczany, dlatego tylko takiego używamy do naszego miodowego – opowiada Mariusz Dudek. Miód dodawany jest po filtracji, dla dodania smaku. Właśnie fermentuje nowe piwo: hybryda IPY i lagera, chmielona polskimi chmielami.

Bezalkoholowe? – jeszcze nie teraz

Rajmund Petrzyk i Mariusz Dudek – ludzie, którzy w Raciborzu warzą z zasadami


34

http://www.karenelandart.com/beer-paintings.html

piwo kraftowe

Piwo kraftowe? Czyli właściwie jakie?

Redakcja AGROindustry z uwagą obserwuje branżę browarniczą. Zaskakujące przejęcia, protesty w sprawie projektu nowelizacji Ustawy o Wychowaniu w Trzeźwości i Przeciwdziałaniu Alkoholizmowi a niedawno burza wokół nazywania piw warzonych przez koncerny „kraftowymi”. Czy nazwa ta zarezerwowana jest wyłącznie dla browarów rzemieślniczych? Kraft to ludzie, metoda produkcji czy pochodzenie? Jednolitej definicji w Polsce brakuje. Postanowiliśmy zapytać przedstawicieli branży co sądzą na ten temat. Polskie Stowarzyszenie Browarów Rzemieślniczych opublikowało oświadczenie (z prawej), które zainspirowało nas do przygotowania poniższego materiału.

Piwo kraftowe jak moda – popularne, ale niekoniecznie dobre Michał Bania, piwowar, Browar Kaszubska Korona

Według mnie piwo kraftowe to przede

wszystkim pewien trend, moda i poszukiwanie czegoś innego. Niestety tak jak w modzie wiele rzeczy modnych wcale nie musi być ładnych lub wygodnych Podobnie jest z napojami piwopodobnymi - bo jak nazwać coś co ma być piwem a w smaku przypomina, np. koncentrat ananasa, zielonej herbaty itp. Osobiście jestem tradycjonalistą piwnym i dla mnie wyznacznikiem minibrowarów, browarów regionalnych jest uwarzenie i kontrolowanie w dalszym procesie produkcji dobrego pilsa, lagera, ciemnego koźlaka, jasnego koźlaka, portera czy piwa pszenicznego. Niby takie proste, ale nie do końca, ponieważ tutaj pomyłki nie wybaczają i końcowy efekt może być słaby, wręcz

wstydliwy dla piwowara, który jest odpowiedzialny za cały cykl produkcji. Natomiast w większości piw kraftowych (oczywiście nie wszystkich) pomyłki i słaby końcowy efekt są bardzo częstym zjawiskiem. Na etykiecie można napisać wszystko a potencjalny piwosz po prostu pomyśli, że dany bukiet powstał w trakcie zamierzonej inwencji i cyklu produkcji, a nie na przykład z kiepskiej technologii i błędów w czasie produkcji piwa (np. źle dobrane proporcje surowców, brak stacji uzdatniania wody, niedostateczny czynnik chłodniczy, ogólna higiena i sterylność urządzeń, niedobrana chemia i zadane temperatury w trakcie czyszczenia instalacji itp., itd.) Piwa kraftowe są potrzebne na r ynku piwowarskim, ale tylko te

z najw yższej półki a takich piw w konkurencji kraftowej jest może 5%. Niestety większość ludzi, którzy biorą się za piwowarstwo to poszukiwacze czegoś co odróżni ich styl, smak itp....od innych, i to zazwyczaj kończy się to na trunkach piwopodobnych, które zaniżają jakość ogólnie pojętego kraftu. Podsumowując w skrócie.... KRAFT jest jak moda: nie wszystko jest ładne i wygodne, ale ludzie w tym chodzą. Natomiast w krafcie nie wszystko jest tak jak trzeba, a ludzie to piją.

AGROindustry

2/2019


oświadczenie Polskiego Stowarzyszenia Browarów Rzemieślniczych

Szanowni Państwo!

W związku z pojawieniem się w jednej z sieci handlowych standów wielkiego koncernu piwowarskiego prezentującego ofertę piw koncernowych pod dużym napisem „piwa kraftowe”, w imieniu browarów

skupionych w Polskim Stowarzyszeniu Browarów Rzemieślniczych pragniemy niniejszym stanowczo zaprotestować przeciwko takim praktykom rynkowym, które postrzegamy jako nieuczciwe wobec browarów rzemieślniczych oraz dezorientujące i mogące wprowadzać w błąd konsumentów. Od lat 90-tych ubiegłego wieku koncerny piwowarskie konsekwentnie konsolidowały rynek piwowarski. Niestety nie szło to w parze z budowaniem przez nich różnorodnej oferty piw, a wręcz przeciwnie, koncerny zdominowały rynek jednym stylem piwa, tzw. eurolagerem. Określenie piwa kraftowe pojawiło się w potocznym języku miłośników piwa wraz z pojawieniem się w Polsce tzw. piwnej rewolucji, czyli powstania i dynamicznego rozwoju małych browarów rzemieślniczych. To małe i niezależne browary rzemieślnicze, stając w opozycji do jednakowych, przemysłowych piw pochodzących z koncernów piwowarskich, zaproponowały różnorodne stylistycznie, ciekawe, wykonane rzemieślniczymi metodami piwa. Określenie piwa kraftowe, będące bezpośrednią kalką językową angielskiego wyrażenia craft beers (w słowniku języka polskiego nie ma wyrazu „kraftowy”) stało się synonimem określenia piwa rzemieślnicze (z ang. craft – rzemiosło, rzemieślniczy). Określenie to zostało wprowadzone do potocznego języka przez miłośników piw rzemieślniczych i same browary rzemieślnicze. To browary rzemieślnicze i ich konsumenci zapracowali na renomę piw kraftowych i spopularyzowali to określenie na rynku. Wśród konsumentów piwa, rozumienie określenia piwa kraftowe jest jednoznaczne. Wielkie koncerny piwowarskie są przeciwieństwem małych, niezależnych browarów rzemieślniczych, a stosowanych przez nich metod produkcji z pewnością nie można zaliczyć do rzemieślniczych, a więc kraftowych. Siłą rzeczy, nie jest możliwe by browar należący do koncernu piwowarskiego produkował piwa kraftowe, gdyż po prostu koncern nie jest rzemieślnikiem i nie stosuje rzemieślniczych metod produkcji. Określenia piwa rzemieślnicze / piwa kraftowe nie są nazwą kategorii produktowej, jak na przykład „piwa smakowe” lub „piwne specjalności”, lecz wyraźnym wskazaniem metod produkcyjnych stosowanych przez warzące to piwo browary. Innymi słowy - piwo kraftowe / rzemieślnicze warzą browary kraftowe / rzemieślnicze. Wraz z dynamicznym rozwojem piwowarstwa rzemieślniczego oraz zdobywaniem przez browary rzemieślnicze coraz większych rzesz miłośników, obserwujemy działania koncernów piwowarskich nakierowane na przekonanie konsumenta, że piwa kraftowe to rodzaj piw, kategoria produktowa, podczas gdy należy raz jeszcze stanowczo podkreślić, że piwa kraftowe to synonim określenia piwa rzemieślnicze, które oznaczają nic innego jak piwa wytworzone z użyciem rzemieślniczych metod produkcji przez małych, niezależnych producentów. Biorąc powyższe pod uwagę, stoimy na stanowisku, że tego typu praktyki koncernów piwowarskich wprowadzają zamieszanie na rynku i dezorientację wśród konsumentów. Mamy do czynienia z sytuacją, gdy koncern piwowarski w sposób nieuzasadniony wykorzystuje atrakcyjny wizerunek i renomę piw kraftowych. Jako producenci piw kraftowych stanowczo sprzeciwiamy się takim praktykom i nie godzimy się na zawłaszczanie świadomości konsumenckiej w zakresie naszych piw, a przez to na wykorzystywanie efektów naszej wieloletniej pracy. Chcemy również wskazać, że nie rozumiemy polityki handlowej renomowanych sieci handlowych pozwalających na lokowanie w swoich przestrzeniach handlowych informacji wprowadzających dezorientację wśród konsumentów. Takie działania, w naszej opinii, kłócą się z wizerunkiem tych podmiotów, które przecież słyną z dokładania wszelkich starań by konsument otrzymywał rzetelną informację o nabywanym produkcie. Mali, niezależni producenci piw rzemieślniczych nie mają do dyspozycji oręża w postaci wielkich budżetów reklamowych, naszymi jedynymi argumentami w konkurowaniu na rynku zdominowanym przez koncerny piwowarskie są jakość naszych produktów oraz wsparcie konsumentów, dla których ważne jest lokalne pochodzenie piwa i codzienny wysiłek konkretnych ludzi, którzy za tym piwem stoją. Dla zachowania równych warunków konkurowania na rynku kluczowe jest rzetelne i uczciwe informowanie konsumenta w zakresie rzeczywistego pochodzenia i charakteru producenta nabywanego produktu. Piwo kraftowe to synonim piwa rzemieślniczego, czyli warzonego w małych, niezależnych od korporacyjnego kapitału browarach, gdzie piwowar, często jednocześnie właściciel, znany jest końcowym klientom z imienia i nazwiska. Produkcja koncernowa nie ma nic wspólnego z piwem kraftowym, dlatego z największą mocą protestujemy przeciwko nieuzasadnionemu używaniu określenia piwa kraftowe przez podmioty warzące piwo w nierzemieślniczy, czyli w niekraftowy sposób, a w szczególności przez browary należące do koncernów piwowarskich. Uważamy tę praktykę za nieuczciwą wobec nas, piwnych rzemieślników, zaś wobec klientów końcowych (detalicznych) dezorientującą i mogącą poważnie wprowadzać ich w błąd. / Zarząd Polskiego Stowarzyszenia Browarów Rzemieślniczych /

2/2019

AGROindustry

35


Koncerny mogą szukać dodatkowego zysku w krafcie

Termin „piwo kraftowe” jest według nas

bardzo czytelnym wskazaniem, kto i w jaki sposób uwarzył piwo. Popieramy w 100% stanowisko Polskiego Stowarzyszenia Browarów Rzemieślniczych, które zdecydowanie zaznaczyło, że nie jest to kategoria produktowa, a określenie piwa, które powstaje metodami rzemieślniczymi, czyli kraftowymi. Browar Trzech Kumpli stoi dokładnie na takim samym stanowisku, zresztą braliśmy aktywny udział w przygotowywaniu stanowiska Stowarzyszenia. Określenia „piwo kraftowe lub piwo rzemieślnicze” są bardzo jasnym sygnałem dla konsumenta, że kupując piwo tak nazwane wspiera on najmniejsze polskie browary rzemieślnicze, stuprocentowo polskie, często jedynie o zasięgu bardzo lokalnym. W znakomitej większości przypadków są to albo rodzinne firmy - jak nasz browar - lub spółki zapaleńców, pasjonatów, hobbystów, którzy z warzenia piwa postanowili zrobić swoją drogę życiową. Przez 8 lat, w których trwa już piwna rewolucja w Polsce, my browary kraftowe, bardzo podnieśliśmy poziom swoich piw. Bez problemu stajemy do konkursów piwnych na całym świecie, gdzie coraz częściej sięgamy po złote odznaczenia, jesteśmy zapraszani na zagraniczne festiwale, bierzemy udział w międzynarodowych piwnych kooperacjach. Ze środowiska polskiego „kraftu” rekrutują się również bardzo uznani na świecie polscy sędziowie piwni. Przez 8 lat wykonaliśmy naprawdę kawał kraftowej roboty! Od dwóch lat istnieje bardzo silne przyspieszenie wzrostu rynku piw kraftowych i koncerny obserwując to zjawisko przypuszczalnie widzą dla siebie możliwość dodatkowego zysku. Rozumiemy, że możemy w długim okresie czasu być pewnego rodzaju zagrożeniem dla ich pozycji na rynku - proszę zobaczyć - USA w latach 70tych ubiegłego wieku również nikt nie traktował małych

rzemieślników poważnie, a teraz jest tam ponad 7 tys. browarów, a udział „kraftu” w całym rynku piwnym to prawie 13% wolumenowo a aż 23% wartościowo. Prawie 1/4 rynku! Gra zatem toczy się nie tylko o pewne wykorzystanie mody i trendu przez koncerny, ale również o realne, duże pieniądze. Na razie stanowimy mniej niż 1% udziału w rynku, ale prognozy PSBR mówią o docelowym udziale, w którym rynek piwny osiągnie równowagę na poziomie 7-12%. (dane z USA przytaczam za Brewers Association: źródło: https://www. brewersassociation.org/statistics/national-beer-sales-production-data/ ) Grupa Żywiec w odpowiedzi na nasze protest przyznała, że nie mieli zamiaru wprowadzać klienta w błąd poprzez nazwanie swojego standu „piwa kraftowe”. Wyraźnie zaznaczyli również, że nigdy nie używali i nie mają zamiaru używać terminu „piwa kraftowe” dla swoich piw. Jednakże na nasze zapytanie o to, dla jakich piw z GŻ przygotowano ten stand, nie dostaliśmy, póki co, żadnej odpowiedzi. Rodzi to naszą obawę, ale z drugiej strony wierzymy w mądrość konsumenta, który już teraz, niemal podskórnie wie, czym piwo kraftowe jest, a czym nie jest. Czy wie on, że nie pochodzi ono z wielkiej koncernowej produkcji? Część klientów na pewno, ale wciąż pozostaje dla nas masa pracy na polu edukacyjnym, by poprawne rozumienie określenia „piwa kraftowe” było powszechne. Stąd właśnie nasza zdecydowana reakcja przez PSBR. Zdajemy sobie sprawę z tego, że „piwo kraftowe” lub „piwo rzemieślnicze” mogą wydawać się pojęciami dość nieostrymi. Dlatego PSBR kilka miesięcy temu wystąpiło z pierwszą propozycją zdefiniowania browaru kraftowego. Proszę zwrócić uwagę na to, że ta definicja nie jest zerojedynkowa, a opiera się bardziej na wartościach i sposobach działania. Raczej chce włączać browary w swoje

fot. Tomasz Gotfryd

Piotr Sosin, właściciel Browaru Trzech Kumpli, wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Browarów Rzemieślniczych

środowisko niż je wyłączać. Wg PSBR browar rzemieślniczy spełnia 4 kryteria: 1) stawia jakość i autentyczność produktu na pierwszym miejscu. W procesie produkcji piwa używane są przede wszystkim tradycyjne surowce piwowarskie: woda, słód, drożdże, chmiel oraz najlepsza i najbardziej aktualna piwowarska wiedza, 2) jest znany z ludzi, którzy na co dzień tworzą to piwo, 3) jest innowacyjny i wpływa na rozwój wiedzy piwowarskiej, ale też znajduje coraz to bardziej zaawansowane metody warzenia, 4) jest niezależny, czyli nie jest powiązany kapitałowo i osobowo z innym podmiotem produkującym piwo, który sam nie jest browarem rzemieślniczym. Takie ujęcie daje bardziej „poczucie” tego, czym browar rzemieślniczy/kraftowy jest niż definiuje go w sposób fizykochemiczny. Oczywiście definicję traktujemy jako punkt wyjścia i będziemy w miarę rozwoju rynku ją aktualizować. Dla przykładu - definicja browaru kraftowego Brewers Association z USA była nowelizowana już czterokrotnie! Ostatni raz w listopadzie ubiegłego roku. Bardzo lubimy porównanie piwa kraftowego do muzyki jazzowej. Jazz jest w zasadzie nie do zdefiniowania, jednakże, gdy wejdzie się do miejsca, w którym ta muzyka jest grana na żywo lub odtwarzana, każdy bez pudła powie, że to jazz! W dodatku, dla wielu muzykologów jazz jest raczej formą interpretacji niż stylem muzycznym. Podobnie jak z definicją piwa kraftowego - to sposób wytwarzania, nie zaś kategoria produktowa i tego będziemy zdecydowanie poprzez PSBR bronić!

AGROindustry

2/2019


37

piwo kraftowe

Kraft „niepasteryzowanym” XXI wieku

Ciężko wyznaczyć granicę kraftu

Michał Kopik, Piwny Garaż

Paweł Zarychta, Browar Lwówek

Google po zadaniu pytania wypluwa następującą odpowiedź:

„craft beer – noun - a beer made in a traditional or nonmechanized way by a small brewery.” Z kolei amerykańska definicja podaje trzy cechy browaru rzemieślniczego – mały, niezależny, tradycyjny”. I obie te definicje oznaczają absolutnie nic. Co znaczy, że piwo jest wyprodukowane w sposób tradycyjny albo niezmechanizowany? Każdy zawór musi być manualny a warzelnia rozbita na 3 piętra? To nie średniowiecze. Jako piwowar dziękuję za taką tradycję, po paru latach skakania jak małpa po warzelni uważam centralne sterowanie z jednego panelu za wartość nie do przecenienia. Swoją drogą czy w polskich warunkach dodawanie pulpy z owoców tropikalnych do piwa jest tradycyjne? Międzywojenne szklarnie z Łańcuta już raczej nie funkcjonują tak, by ananas był dla nas codziennym dodatkiem. Z kolei co konkretnie znaczy „mały”? Według amerykańskiej definicji część z polskich największych browarów przemysłowych jeszcze się łapie pod to określenie. Niezależny? Od czego lub kogo? I w sumie, dlaczego? Czy jest jakąś szczególną różnicą, czy inwestorem (dającym wolną rękę w produkcji) jest potentat na rynku rajstop a nie inny browar/ grupa browarów? Dochodzimy zatem do wniosku, że określnie „piwo kraftowe” również absolutnie nic nie znaczy i jest jedynie sposobem na odróżnienie się od konkurencji. Ot, „niepasteryzowane” XXI wieku. Bo czy „kraftowe” jest gwarantem jakości? Absolutnie nie. Tak samo to, że piwo jest z wielkiego browaru nie oznacza, że jest automatycznie złe. Są piwa dobre i są piwa złe. I mogą być z jakiegokolwiek browaru. To, czym tak naprawdę piwo kraftowe czy rzemieślnicze odróżnia się od piw z większych browarów to fakt, że zarówno właściciele jak i piwowar/piwowarzy znani są z imienia i nazwiska, jeżdżą na eventy i można ich spotkać i z nimi pogadać. Nie bez powodu mówi się, że kraft to ludzie. Z całym tego określenia ładunkiem emocjonalnym i bagażem pełnego wachlarza ludzkich zachowań.

2/2019

AGROindustry

Podobnie jak przed laty pomysły piw miodowych czy

niepasteryzowanych (wykreowane przez browary mniejsze i bardziej elastyczne) spotkały się z naśladownictwem dużych koncernowych browarów, tak teraz sprawa wygląda z określeniem „kraftowy”. Tak jak przed laty małe browary poniosły klęskę w tej materii, mimo prób zastosowania określeń zastępczych jak np. nieutrwalone, tak teraz - moim zdaniem - czeka je podobny los. Pytanie się nasuwa czym miałby być browar kraftowy? Ręczne mieszanie zacieru, gotowanie na bezpośrednim ogniu? Raczej nie. Na polskim rynku działają browary małe, których wielkość warki nie przekracza 15hl, natomiast poziom automatyzacji procesu zbliżony jest do dużego browaru koncernowego. Praca warzelanego takiego małego browaru ogranicza się niemal do obsługi komputera. Mimo tego browar taki traktowany jest jako kraftowy. Czy średniej wielkości browar klasyczny (o wybiciu rzędu 100 - 150 hl) pozbawiony automatyki nie może być kraftowy? Worki ze słodem przenoszone są ręcznie, zawory od pary czy glikolu manualne…. Bardzo trudne jest wyznaczenie granic „kraftu”. Przyjęcie kryterium odmiennych surowców, czy wyszukanych stylów piwnych może wyznaczać granice kraftu? Raczej nie, koncerny tak czy inaczej znajdą swoją drogę obejścia.

Piwo kraftowe jest potwierdzeniem naszego przekonania, że jest to najbardziej kreatywny alkohol świata. Można je tworzyć i podawać na setki sposobów. To kultura oparta na otwartości, kreatywności i ciekawości. Została stworzona przez piwowarstwo domowe, a nie przez koncerny lub browary regionalne – Ziemowit Fałat, Browar Pinta


38

piwo kraftowe

Kraft stworzyli piwowarzy domowi Ziemowit Fałat, współwłaściciel, Browar Pinta

Warzymy od samego początku

piwnej rewolucji w Polsce. Nasz „Atak Chmielu” jest uważany za piwo, od którego w 2011 roku zaczął się rozwój polskich browarów rzemieślniczych. Solidnie nachmielone piwa to była nasza odpowiedź na nudne jasne lagery, które królowały w sklepach i pubach. Kraft wyszedł więc od zwykłych ludzi, żeby inni ludzie mogli napić się prawdziwego piwa, uwarzonego metodami naturalnymi, bez sztucznego wspomagania, myślenia o zysku i jak największej sprzedaży. Piwo kraftowe jest potwierdzeniem naszego przekonania, że jest to

najbardziej kreatywny alkohol świata. Można je tworzyć i podawać na setki sposobów. To kultura oparta na otwartości, kreatywności i ciekawości. Została stworzona przez piwowarstwo domowe, a nie przez koncerny lub browary regionalne. Dlatego za każdym piwem kraftowym stoją konkretni ludzie, znani z imienia i nazwiska. My nie ukrywamy, że ciągle się uczymy komponować ciekawe piwa, dlatego stale eksperymentujemy, zmieniamy receptury, a jednocześnie odtwarzamy te stare i zapomniane. Lubimy warzyć piwo z innymi ludźmi. Dlatego co roku tworzymy coś w kooperacji z innymi

piwowarami z Polski lub z zagranicy. Polski chmiel woziliśmy m.in. do Włoch, Japonii, Brazylii i Nowej Zelandii, a do Polski przywoziliśmy odmiany chmielu z Argentyny, RPA i Tasmanii. Tylko kilka piw mamy w stałej ofercie, a reszta nieustannie się zmienia. W ciągu 8 lat uwarzyliśmy piwa w ponad 150 stylach i odmianach.

Pytanie się nasuwa czym miałby być browar kraftowy? Ręczne mieszanie zacieru, gotowanie na bezpośrednim ogniu? Raczej nie. Na polskim rynku działają browary małe, których wielkość warki nie przekracza 15hl, natomiast poziom automatyzacji procesu zbliżony jest do dużego browaru koncernowego – Paweł Zarychta, Browar Lwówek Śląski

Czy to piwo kraftowe? (źródło zdjęcia: http://www.ancientegyptianfacts.com/ancient-egypt-beer.html)

AGROindustry

2/2019


40 Do tej pory lwówecki browar opierał się o otwartą fermentację. Wkrótce jednak wszystko ma się tu zmienić

Aleksandra Wojnarowska

Idzie nowe Kiedy zjeżdża się z autostrady A4 w wąskie powiatowe drogi okolic Bolesławca, następuje całkowita zmiana perspektywy: drogi są kręte a kamienne mury i domy stają się stałym elementem krajobrazu. Dodatkowo pełno tu starych zamków i pałaców a duża ilość lasów, pól i ogrodów dopełnia klimatu. Jednym z bardziej interesujących i urokliwych miejsc tego regionu jest Lwówek Śląski. Kieruję się właśnie do niego, aby zobaczyć co też słychać w najstarszym browarze Dolnego Śląska. Jest marzec 2019. Browar w Lwówku Śląskim z zewnątrz wygląda tak samo jak kilka lat temu, kiedy gościłam tu ostatnio. Jesienią 2018 r. firma Doctor Brew wydzierżawiła Browar Lwówek od Grupy Browary Regionalne Jakubiak. Do końca października 2020 r. ma prawo pierwokupu zakładu.

czyli nowa fala w starych piwnicach

AGROindustry

2/2019


41

z życia piwnej branży

Zakład może wyprodukować ok. 130 tys.

hektolitrów piwa rocznie, ale wymaga sporo inwestycji. Do wykorzystania jest również całe portfolio „lwóweckich” piw, przekazanych w opiekę wraz z dzierżawą. Nagle się okazało, że jest ssanie z rynku na lwóweckie piwa – opowiada Paweł Zarychta, dyrektor i główny technolog browaru Lwówek Śląski – konsumenci wypytują kiedy w końcu będą mogli kupić swoje ulubione marki.

Paweł Zarychta – dyrektor browaru i Natalia Janiszewska – brand manager Dr Brew w zabytkowej warzelni

Nowa fala w starych piwnicach Najbliższa z inwestycji to postawienie 10 tankofermentorów w lwóweckich piwnicach. Do tej pory browar bazował na otwartej fermentacji. Nowofalowe piwa, które będziemy tutaj warzyć znacznie lepiej robić się będzie na „ciśnieniówce” – zapewnia Paweł Zarychta. W dużych browarach powierzchnia podstawy do wysokości tanka jest w znacznej mierze zaburzona: 40-metrowe zbiorniki z niewielką podstawą powodują wzrost ciśnienia wewnątrz zbiornika nawet do 4 atmosfer. W przypadku niewielkich zbiorników – nie ma takiego zagrożenia i wszystkie związki lotne z chmielu pozostają w piwie – podkreśla.

Przede wszystkim jakość Na razie w Lwówku szlifują receptury tak, aby dopasować je do możliwości technicznych zakładu. Nie gotuje się tu codziennie, tym bardziej, że jednorazowe warzenie w przypadku otwartej fermentacji oznacza tu 220 hektolitrów. W dalszych planach jest zakup linii rozlewniczej, która pozwoli na ustabilizowanie jakości rozlewanych piw. W Polsce jest duży problem z jakościowym rozlewem na zlecenie: z niewielkimi wyjątkami, gdzie nie zawieziemy do rozlewu – po czterech tygodniach piwo

Doświadczony piwowar musi sprawdzić wszystko organoleptycznie

2/2019

AGROindustry

się utlenia – ze smutkiem mówi Zarychta. W mojej ocenie kilkadziesiąt procent piwa w Polsce „siada” na rozlewie właśnie, dlatego inwestycja we własną linię rozlewniczą jest kluczowa – podsumowuje.

Robić swoje Wśród „kraftowców” wpadki jakościowe nie są może chlebem powszednim, ale zdarzają się na tyle często, że w środowisku „piwnych geeków” powstają na ten temat osobne blogi. Producenci najczęściej przepraszają, wysyłają darmowe produkty, starają się konsumenta udobruchać. Słyszałam nawet teorie, że popsute piwo doprawia się chmielem i rzuca na rynek. Z drugiej strony mamy szereg zarzutów, również pod adresem małych regionalnych browarów, o lekceważenie konsumenta i „koncernowość”. Czy połączenie klasycznego piwnego rzemiosła w Lwówku Śląskim z wiedzą i doświadczeniem ludzi z Doctor Brew wygeneruje nową jakość? Jak to w naszym kraju bywa – wszyscy się znają i chcą na ten temat wypowiedzieć a słowa uznania przeplatają z jeszcze większą krytyką. W pewnym momencie człowiek nabiera grubej skóry, dystansuje się i robi swoje. Mam wielką nadzieję, że Lwówek będzie trendy wyznaczał – podsumowuje Zarychta.


42

nowe technologie

artykuł sponsorowany

Absolutne zero procent Dzięki technologii SIGMATEC firmy API Schmidt-Bretten powstaje piwo o zawartości alkoholu na poziomie „absolutnego zero”… 0,0% – i o doskonałym smaku

M arka Schmidt firmy API Heat

Transfer jest technologicznym liderem i pionierem w zastosowaniu technologii rektyfikacji próżniowej, wykorzystywanej w produkcji piwa bezalkoholowego. Ta szczególna metoda dealkoholizacji pozwala lepiej zachować naturalne właściwości piwa w porównaniu z tradycyjnym procesem odfiltrowania alkoholu. Unikalny proces SIGMATEC firmy API to zaawansowany technologicznie system umożliwiający produkcję piwa o zawartości alkoholu na poziomie 0,0%. Zastosowanie technologii API Schmidt w stacjach SIGMATEC pozwala uzyskiwać piwo o końcowym poziomie zawartości alkoholu równym 0,0%, przy wydajności od 2,5 do 200 hl/h.

Procedura SIGMATEC Rektyfikacja próżniowa to zasadniczy, podstawowy proces w technologii SIGMATEC. Unikatowy proces dealkoholizacji gwarantuje bardzo delikatne wydzielanie alkoholu z różnych produktów alkoholowych, m.in. piwa, wina czy cydru, i można go dostosować do produktu, oczekiwań oraz wymagań klienta. W niniejszym artykule poddamy pod rozwagę dealkoholizację piwa. Pierwszy etap to dekarbonizacja czyli pełne usunięcie CO2 z produktu. Następnie, w procesie SIGMATEC w kolumnie rektyfikacyjnej dochodzi do usuwania alkoholu z produktu. Konstrukcja kolumny stanowi tajemnicę handlową firmy API Heat Transfer. W rezultacie rektyfikacji

próżniowej otrzymujemy lepszy smak piwa oraz zmniejszenie zawartości alkoholu do poziomu poniżej 0,05%. Prawie wszystkie konkurencyjne procesy dealkoholizacji piwa kończą się na tym etapie, lecz proces SIGMATEC uwzględnia dalszą obróbkę produktu, aby uzyskać zawartość alkoholu poniżej 0,0%. Podczas gdy produkt znajduje się w kolumnie rektyfikacyjnej, opary o dużej zawartości alkoholu zostają skondensowane i schłodzone w niskiej temperaturze w górnej części kolumny. Opary te można stężać nawet do poziomu 85% i gromadzić w zbiorniku jako alkohol przeznaczony do dalszego wykorzystania, produkt ten posiada już na tym etapie własny kod CN. Powstały w ten sposób produkt, czyli piwo bezalkoholowe, nadaje się do sprzedaży i można natychmiast wprowadzić go na rynek.

Stacja SIGMATEC zmontowana na ramie (5 hl/h) Poniżej przedstawiono podstawowe zalety procesu SIGMATEC: •    stała jakość produktu dzięki pracy ciągłej i wydajnej technologii separacji, •    możliwość obniżenia zawartości alkoholu do poziomu 0,05% lub 0,02%, a także możliwość uzyskania piwa „lekkiego” o dokładnie zadanej zawartości alkoholu po ewentualnym dodaniu piwa surowego, •    delikatna obróbka produktu dzięki niskiej temperaturze stosowanej w procesie, co prowadzi do ślado-

wego wpływu na walory smakowe dealkoholizowanego piwa •    dealkoholizacja piwa, w przeciwieństwie do stężania, minimalizuje straty w objętości gotowego produktu •    stosowany od wielu lat przez API Schmidt proces odzyskiwania aromatu umożliwia odzyskiwanie składników zapachowych i smakowych z produktu, a następnie kierowanie ich z powrotem do piwa, •    stacja odzysku aromatu składa się z zamkniętej pętli parowej, która jednak nie wykorzystuje pary z instalacji zewnętrznej, tak więc wszelkie osady z kotłów i instalacji pary nie mogą zanieczyścić produktu końcowego ani zmienić profilu smaku, •    całkowicie zautomatyzowana praca stacji, niezależna od wydajności zakładu, począwszy od rozruchu, poprzez produkcję, układ mycia Stacja SIGMATEC zmontowana na ramie (5 hl/h)


nowe technologie

na miejscu (CIP) po zakończeniu produkcji, •    niewielkie koszty utrzymania ruchu, ponieważ nie ma konieczności stosowania specjalistycznych środków myjących i chemii, •    stężenie alkoholu nawet do 85%, który jest produktem zbywalnym, •    przepustowość podawanego produktu w przedziale od 2,5 do 200 hl/h. Instalacje SIGMATEC charakteryzuje wydajność od 2,5 hl/h do 200 hl/h. Technologia jest przyjazna dla środowiska zarówno w odniesieniu do zasobów wody, jak i energii. Można ją też dostosować do różnych produktów i procedur produkcji w danym zakładzie. Postępy technologiczne realizowane przez modułowe stacje do dealkoholizacji SIGMATEC firmy API stają się coraz bardziej atrakcyjne dla mniejszych browarów, a także browarów kraftowych. Obecnie system dealkoholizacji SIGMATEC wykorzystywany jest w ponad 100 zakładach na całym świecie.

Optymalizacja procesu Od początku założenia firmy przez Wilhela Schmidta w 1879 roku firma API Heat Transfer kontynuuje dobre tradycje marki Schmidt z powodzeniem zajmując pozycję lidera na rynku w dziedzinie innowacyjnych i energowydajnych urządzeń. Inżynierowie z działu projektowego firmy wciąż rozwijają i optymalizują proces SIGMATEC. Przykładowo, w nowym, dwustopniowym procesie chłodzenia 80% glikolu zastąpiono wodą chłodzącą, zmniejszając tym samym koszty eksploatacji. W przyStacja 30 hl/h do piwa, wina i cydru, zmontowana na ramie

padku instalacji o wydajności 100 hl/h oszczędności wynoszą około 1000 kW.

30 hl/h do piwa, wina i cydru, zmontowana na ramie Dzięki postępom w technologii sterowania operatorzy zyskują coraz większą elastyczność w pracy instalacji. Mają oni możliwość ciągłej regulacji parametrów pracy instalacji za pomocą interfejsu HMI (interfejs człowiek-maszyna) sterownika z ekranem dotykowym PLC (sterownik programowalny) w przedziale mocy od 50 do 100% bez konieczności przeprowadzenia choćby jednej czynności nastawu mechanicznego. Sterowanie za pomocą PLC z funkcją Ethernetu i wyświetlaczami danych w czasie rzeczywistym pozwala operatorom na monitorowanie parametrów i unikanie przedwczesnego mycia stacji, co wydłuża przerwy pomiędzy czynnościami mycia instalacji oraz obniża koszty energii, produktów do czyszczenia CIP, wody i przestojów. Ponadto, automatyczne układy sterowania pozwoliły na optymalizację procedur konserwacji oraz utrzymani ruchu. Nastąpiło usprawnienie uruchomienia, mycia i wyłączenia instalacji, dzięki czemu oszczędza się setki a nawet tysiące litrów wody w każdym cyklu mycia. Aby dowiedzieć się więcej na temat unikalnego procesu SIGMATEC firmy API lub prosimy o kontakt pod adresem i nr telefonu: jmr@ceti.pl +48 601 424–429

Giganci nam ufają – rozmowa z Januszem Rozumeckim, prezesem firmy JMR Sp.z o o, oferującej instalacje do dealkoholizacji piwa

Ile kosztuje instalacja i dlaczego jest taka droga? To jest podstawowe pytanie jakie zadaje nam wielu klientów. Zgadzam się z faktem, iż inwestycja jest znacznej wielkości, jednak pojęcie „droga” jest względne. Podtrzymuję stwierdzenie iż „kosztuje dużo pieniędzy” ale biorąc pod uwagę korzyści, nie tylko finansowe, inwestycja jest szalenie atrakcyjna. Nie z byle powodu liderzy rynku piw koncernowych już dawno zaufali technologii API Schmidt-Bretten a przecież giganci nie muszą obawiać się, że zostaną dogonieni lub przeskoczeni przez konkurencję. Koszt instalacji mobilnej, zamontowanej na ramie, gotowej do produkcji piwa 0,0 % alkoholu już po 7 dniach od dostarczenia do inwestora to….335.000,00 euro przy wydajności nominalnej 2,5 hl/godzinę. Do tego możemy rozmawiać o wyposażeniu dodatkowym jak moduł nasycania dwutlenkiem, moduł wtórnego dozowania piwa i aromatu oraz stacja odzysku aromatów… kolejne ok. 50.000,00 euro. Należy jednak pamiętać, że inwestując w dealkoholizację spod znaku API Schmidt inwestor nie otrzymuje tylko urządzenia do produkcji piwa bez zawartości alkoholu. Otrzymuje on technologię, wsparcie, doświadczenie oraz wstęp do grupy klientów API liczącej dziesiątki browarów produkujących świetne piwo bezalkoholowe metodą próżniowej rektyfikacji.

Czy są wersje dla mini-browarów, tańsze? Chciałoby się powiedzieć: i tak i nie. Jeśli ma być dobrze taniej się nie da. Cena jaką wymieniłem powyżej to najtańszy czy też najniższy poziom inwestycji z jakim należy się liczyć przy decyzji o wejściu na rynek z piwem bezalkoholowym produkowanym w technologii API Schmidt-Bretten. Do każdego klienta podchodzimy indywidualnie, naszym celem jest sprzedaż stacji Sigmatec i całkowicie rozumiemy, że każdy biznes jest inny. Argument niskiej ceny nie jest zawsze tym najważniejszym, jest kilka innych nie mniej ważnych, które przemawiają za podjęciem wyzwania inwestycji w system dealkoholizacji.

Ile tego już sprzedaliście, w Polsce i na świecie? To wie tylko nasz dyrektor handlowy w siedzibie API Schmidt-Bretten Niemcy, który zjadł już drugi garnitur zębów na stacjach dealkoholizacji. Pełna lista referencyjna jest dostępna u nas na życzenie. W Polsce mamy obecnie dwie stacje Sigmatec, obie z nich pracują w browarach należących do dużych grup, będących liderem rynku w Polsce i Europie. Bezalkoholowe piwo produkowane w Polsce trafia obecnie do wielu krajów Europy i świata, co dla wielu jest prawdziwym zaskoczeniem. Więcej niestety nie mogę powiedzieć. Nasi klienci cenią sobie nie tylko profesjonalizm techniczny ale i etykę biznesową firmy API Schmidt. Nie ustajemy w pracy na rynku browarniczym i poszukujemy nowych klientów zainteresowanych naszą technologią. W szczególności, że nasze stacje dealkoholizacji są zaprojektowane nie tylko do pracy z piwem ale doskonale spisują się przy produkcji bezalkoholowego cydru czy wina.

43


44

browarnictwo

ZPPP „Browary Polskie”

podsumował rok

Przedstawiciele Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego

„Browary Polskie” spotkali się, aby podsumować 2018 rok w branży. Był to kolejny rok wzrostu dla piw bezalkoholowych (do 0,5% zawartości alkoholu), z rekordowo wysoką dynamiką na poziomie 79,8 proc. według danych Nielsena. Kategoria rozwija się przede wszystkim za sprawą segmentu piw 0,0%, który w ubiegłym roku niemal potroił swoją wartość, a udział całej kategorii 0,0% – 0,5% w rynku piwa w Polsce to dzisiaj 3,1 proc. w ujęciu wartościowym. Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny ZPPP Browary Polskie zauważył, iż Polska niezmiennie od kilku lat jest trzecim producentem piwa w Europie. Jeśli wydarzy się brexit zajmiemy drugą pozycję. Pierwsze miejsce zajmują Niemcy. Zwracał uwagę na rosnące zainteresowanie piwami bezalkoholowymi. Podkreślił, iż Polska w ubiegłym roku miała największą dynamikę rozwoju tych piw w Europie.

Igor Tikhonov, prezes zarządu Kompanii Piwowarskiej podkreślił, iż m.in. dzięki bardzo dobrym wynikom makroekonomicznym oraz historycznie niskim poziomie bezrobocia miniony rok sprzyjał branży browarniczej. Konsumenci coraz więcej zarabiają, a co za tym idzie są w stanie wydać więcej na konsumpcję. Polacy są coraz bardziej świadomi i wymagający. Po piwo sięgają dla smaku i orzeźwienia, a nie dla procentów. Dokonują wyborów, które pasują do ich stylu życia i okazji. Tak właśnie rozwija się kultura piwna. Do wyzwań, przed którymi stoi branża zaliczył trudności w znalezieniu pracowników oraz – spowodowane wyjątkowo suchym latem – ubogie zbiory jęczmienia w minionym roku.

Stanowisko Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce – Browary Polskie w sprawie konferencji zorganizowanej przez Instytut Staszica w Sejmie, pt. “Potrzeba nowego ustawodawstwa w kontekście polityki wychowania w trzeźwości”

W

dniu 6 marca br. z inicjatywy Pana Posła Marcina Duszka i Instytutu Staszica odbyła się w Sejmie konferencja pt. “Potrzeba nowego ustawodawstwa w kontekście polityki wychowania w trzeźwości”. Podczas wydarzenia zaprezentowany został raport, którego autorzy w konkluzji nawołują do „szerokiego dialogu z udziałem nie tylko administracji państwowej, polityków, związków branżowych czy organizacji pozarządowych, ale także ekspertów, think - tanków i znawców legislacji”. O ile idea szerokiego dialogu na temat kształtowania polityki alkoholowej państwa jest bliska organizacjom sektora piwowarskiego, o tyle sposób prezentacji raportu Instytutu Staszica i sama koncepcja organizacji konferencji w Sejmie nie miały nic wspólnego z pluralistyczną debatą na ten temat. Prelegenci występujący podczas tego wydarzenia w sposób jaskrawy i stronniczy dla zebranych uczestników wyrażali interesy jednego sektora branży alkoholowej – producentów wódek i innych alkoholi mocnych. Zaprezentowali dane z różnych lat, dowolnie nimi żonglując w taki sposób, aby całkowicie zdyskredytować przemysł piwowarski, a gloryfikować branżę spirytusową. Pod szyldem „polityki wychowania w trzeźwości” przedstawiciel organizacji skupiającej producentów napojów spirytusów mówił o potrzebie promocji polskiej wódki (sic!). Jako organizacja pracodawców, skupiająca browary reprezentujące blisko 80% polskiego rynku piwa, zdecydowanie sprzeciwiamy się tego typu praktykom, nie mającym nic wspólnego z debatą, w której różne grupy mają prawo wyrazić swoje poglądy. Skandalicznym zachowaniem ze strony organizatorów była odmowa udziału w konferencji stronie społecznej, reprezentowanej przez przedstawicieli Sekcji Krajowej Przemysłu Piwowarskiego NSZZ „Solidarność”. Nie zgadzamy się, aby wydarzenie, będące ewidentnym przejawem ochrony interesów producentów napojów spirytusów, było legitymizowane przez polski Parlament. Na rażąco stronniczy charakter konferencji zorganizowanej w Sejmie zwrócił uwagę jeden ze słuchaczy, pytając organizatorów dlaczego na sali nie ma przedstawicieli innych branż alkoholowych, poza spirytusową, skoro konferencja ich dotyczy. Nie uzyskał odpowiedzi na to pytanie. Jako branża piwowarska w pełni podzielamy troskę o zdrowie publiczne i popieramy realne działania zmierzające do ograniczenia nieodpowiedzialnej, szkodliwej konsumpcji alkoholu zgodnie ze strategią Światowej Organizacji Zdrowia. Oczekujemy jednocześnie, że do debaty na ten temat włączeni zostaną wszyscy producenci alkoholu, a omawiane rozwiązania będą analizowane w kontekście potencjalnych skutków dla zdrowia Polaków, dla polskiej gospodarki, finansów publicznych i rynku pracy.

AGROindustry

2/2019


www.schwarte-group.com

Zyskać przewagę technologiczną

Zachować jakość


46

słodycze i przekąski

Ferrero

stawia na małe porcje Prawie 52 proc. produktów wprowadzonych na rynek

przez Ferrero jest dostępna dla konsumentów w porcjach o gramaturze poniżej 15 g, a aż 83 proc. całości sprzedaży stanowią porcje poniżej 40 g. Dodatkowo, aż 68,2 proc. produktów spółki można kupić w porcjach o kaloryczności mniejszej niż 100 kcal, natomiast w porcjach mniejszych niż 130 kcal - aż 92,2 proc. (wzrost o 6,2% w porównaniu z rokiem poprzednim). Jedynie 3,7 proc. produktów dostarcza ponad 150 kcal na porcję. Dla porównania, 1 szklanka soku pomarańczowego to ok. 98 kcal. – Dostosowanie wielkości pojedynczych porcji, tak aby lepiej wpisywały się w zalecenia dotyczące zbilansowanej diety jest bardzo ważne w kontekście promocji odpowiedzialnego i świadomego odżywiania się konsumentów. To także element reformulacji  produktów spożywczych, przedsięwzięcia koalicji producentów, mającego na celu poprawę jakości żywieniowej produktów spożywczych  - uważa Andrzej Gantner, wiceprezes  Polskiej Federacji Producentów Żywności. – Najbardziej wyrazistym przykładem podejścia Ferrero do małych porcji jest Kinder Chocolate. Od momentu wprowadzania na rynek w latach 60. ub. wieku czekolada składa się z ośmiu, oddzielnie pakowanych batoników. Pomimo upływu kilkudziesięciu lat, wymiany pokoleń, zmian w upodobaniach konsumentów i sposobie konsumpcji Kinder Chocolate pozostaje niezmienna. A w Polsce jest obecnie najpopularniejszym produktem w swoje kategorii – ujawnił Enrico Bottero, Dyrektor Generalny Ferrero w Polsce. – Analiza danych sprzedażowych na podstawie panelu sklepów Nielsen wykazuje, że ponad 50 proc. sprzedaży ilościowej w Polsce stanowią produktu o gramaturze do 50 g – powiedziała Joanna Rogalska, Client Director w firmie badawczej Nielsen Polska. - Determinuje to dobór pojedynczych porcji przez producentów wyrobów cukierniczych, tak aby ułatwić konsumentom świadome zarządzanie codziennym bilansem kalorycznym bez wyrzeczeń.

AGROindustry

2/2019


48

słodycze i przekąski

Celem przewodnim artykułu jest przedstawienie kierunków dostosowań producentów słodyczy do trendów konsumenckich, wyłonionych na polskim rynku w ostatnich latach. Punktem wyjścia rozważań jest scharakteryzowanie najnowszych trendów konsumenckich, rozwijających się na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat. Następnie przedstawiono kierunki rozwoju podstawowych segmentów rynku słodyczy na świecie i w Polsce. Ostatnia część opracowania odnosi się do działań promocyjnych, stanowiących ważny element stymulowania popytu na słodycze. Szczególną uwagę zwrócono na potrzebę dostosowań przedsiębiorstw do nowych trendów konsumenckich na rynku słodyczy.

Zmiany na rynku słodyczy w świetle nowych trendów konsumenckich Joanna Szwacka-Mokrzycka SGGW w Warszawie WNE, KPEiM

Zmiany w układzie preferencji konsumentów stanowią istotne wskazanie dla producentów żywności. Mają istotny wpływ na wskazywanie kierunków rozwoju rynku słodyczy. Najnowsze trendy konsumenckie są ściśle związane z dbałością o zdrowie układu trawiennego i profilaktyką zdrowotną.

Coraz częściej przemawia do nas ar-

gumentacja, oparta na wynikach badań, wskazująca na wpływ odpowiedniej mikroflory jelitowej na prawidłowe funkcjonowanie naszego organizmu. Stąd też nie jest dziełem przypadku wyłanianie się na rynku polskim trendów konsumenckich, nawiązujących do zdrowego odżywiania. Wśród nich należy zwrócić szczególną uwagę na: dekonsumpcję, ekokonsumpcję, świadomą konsumpcję, freeganizm, prosumpcję, smart shopping oraz homocentryzm.

Nowe trendy konsumenckie Trend określany jest jako proces zmiany, który jest ujmowany z perspektywy psychologicznej, ekonomicznej lub socjologicznej i może mieć charakter krótko- lub

długookresowy oraz zasięg regionalny bądź globalny [Vejlgaard 2008]. W wymiarze długookresowym trendy w istotny sposób oddziaływają na zachowania nabywcze konsumentów, co w konsekwencji prowadzi do zmiany wzorców konsumpcyjnych. Trendy są zmienne w czasie, charakteryzują się współwystępowaniem i dywergencją. Dekonsumpcja jest określana jako świadome i celowe ograniczenie wolumenu konsumowania produktów i usług do racjonalnych poziomów z punktu widzenia jednostki. W ramach trendu dekonsumpcji wyróżnia się cztery wymiary: •    ograniczenie konsumpcji ze względu na wzrost niepewności sytuacji gospodarstw •    domowych, •    ograniczenie ilości konsumowanych dóbr na rzecz ich jakości,

•    zmniejszenie konsumpcji w sferze materialnej na rzecz serwicyzacji konsumpcji, •    ograniczenie konsumpcji ze względów racjonalnych [Woś 2003]. Z dekonsumpcją bardzo ściśle wiąże się ekokonsumpcja (konsumpcja ekologiczna lub zrównoważona). Ekokonsumpcja polega na celowym dążeniu jednostek do minimalizacji niekorzystnych efektów, wynikających ze spożycia dóbr i usług konsumpcyjnych i inwestycyjnych, poprzez racjonalizację i eksploatację czynników wytwórczych (zasobów) oraz zmniejszenie wytwarzania odpadów poprodukcyjnych i pokonsumpcyjnych [Nowalska 2007]. Można przywołać liczne przykłady konsumpcji ekologicznej, takie jak: „zdrowa żywność”, nabywanie torebek wielorazowego użytku, transport i tury-

AGROindustry

2/2019


styka, która nie powoduje degradacji środowiska naturalnego. Istnieje ścisły związek między ekokonsumpcją a kolejnymi trendami konsumenckimi, do których należy zaliczyć: świadomą konsumpcję oraz freeganizm. Świadoma konsumpcja opiera się na odpowiedzialnym podejmowaniu decyzji konsumenckich na podstawie wiedzy na temat ich społecznych, ekologicznych i politycznych konsekwencji. Świadoma konsumpcja nie tylko dotyczy zakupu produktów i usług przyjaznych dla ludzi i środowiska, ale też wiąże się z poszukiwaniem lepszych rozwiązań, dotyczących redukcji użycia, współdzielenia i ponownego korzystania z produktów [Zalega 2013]. W nawiązaniu do ekokonsumpcji został wyłoniony następny trend, zwany freeganizmem. Hasłem przewodnim tego kierunku jest oszczędzanie i dokonywanie racjonalnych zakupów oraz dążność do ograniczania konsumpcji. Zwolennikami tego trendu są przeważnie ludzie o wysokim poziomie świadomości, wykształceni i charakteryzujący się wyższym statusem ekonomicznym. Przejawem tego trendu są następujące działania: odzyskiwanie odpadów (w tym żywności), minimalizacja ilości produkowanych odpadów, ekologiczny transport, uspołecznienie niewykorzystanych mieszkań, samowystarczalność (wyszukiwanie pożywienia w śmietnikach, uprawa warzyw i owoców dla własnych potrzeb, tworzenie przedmiotów codziennego użytku) oraz ograniczanie pracy, w celu poświęcenia większej ilości czasu rodzinie i społeczności lokalnej [Szydłowska 2012]. Przejawem freeganizmu na rynku żywności jest pozyskiwanie produktów żywnościowych dzięki praktykom prowadzonym przez restauratorów i hotelarzy oraz właścicieli sklepów osiedlowych i sprzedawców targowiskowych. Dotyczy to np. pozostawiania

2/2019

AGROindustry

Odzwierciedleniem trendów jest wyłonienie na polskim rynku następujących segmentów nabywców: •    segment „Value for money” – stosunek wartości do ceny; konsumenci wymagający; •    segment „convenience”– konsumenci ceniący dostępność i wygodę; •    segment zwracający uwagę na naturalność i walory zdrowotne produktów (wartości odżywcze, zawartość glutenu i indeks glikemiczny);. •    segment wrażliwy na innowacyjność smakową produktów cukierniczych.

przez nich na zapleczu lokali potraw czy produktów łatwo ulegających zepsuciu, które nie zostały sprzedane w danym dniu. Mówiąc o trendach konsumenckich, które wywarły istotny wpływ na zmianę zachowań konsumenckich ostatnich lat, należałoby też wspomnieć o „smart shopping”. Kierunek ten bardzo ściśle wiąże się z dużym zaangażowaniem konsumenta w poszukiwanie informacji o promo-

cjach, porównywanie cen różnych produktów i w wyniku tych działań podejmowanie racjonalnych decyzji zakupowych. Warto też wspomnieć o najnowszym trendzie konsumenckim, którym jest domocentryzacja (kokonizacja) konsumpcji. W świetle przyjętej interpretacji tego kierunku, na skutek przenoszenia konsumpcji z instytucji publicznych do domu, staje się on miejscem zaspokajania potrzeb


50

słodycze i przekąski

kulturalnych, edukacyjnych, rekreacyjnych w zakresie ochrony zdrowia itp. Podejmowanie takich działań związanych z procesem zaspokajania różnorodnych potrzeb konsumpcyjnych jest rezultatem łatwiejszego dotarcia i większej dostępności gospodarstw domowych do sprzętu spełniającego ich oczekiwania we wskazanym zakresie. Praca zawodowa kobiet przyczyniła się pośrednio do rozwoju makrotrendu zwanego leniwą (wygodną) konsumpcją. Polega on na zainteresowaniu produktami ułatwiającymi wygodę życia. Zaowocowało to niespotykanym dotychczas wzrostem popytu na produkty charakteryzujące się wysokim stopniem przygotowania do spożycia (np. słodka chwila, gorący kubek, zupki chińskie itp.), korzystaniem z półproduktów, zamawianiem jedzenia i jadaniem poza domem oraz korzystaniem z profesjonalnych usług

Polscy konsumenci wybierają słodycze kierując się głównie smakiem, jakością, marką i miejscem konsumpcji

firm cateringowych (w przypadku uroczystości rodzinnych, komunii, świąt religijnych itp.). Wszystkie te zachowania konsumenckie współczesnych gospodarstw domowych przyczyniły się do dynamicznego rozwoju serwicyzacji konsumpcji. Jak już zostało powiedziane, istotnymi stymulantami zmian dokonujących się w obszarze (wielkości i strukturze) konsumpcji i zachowaniach konsumentów na rynku są czynniki tkwiące w szeroko pojętym otoczeniu. Wiodące znaczenie ma tu dokonujący

się na przestrzeni ostatnich 20 lat rozwój technologiczny, zmiany społeczno-demograficzne i gospodarcze w ujęciu poszczególnych krajów, regionów, a także w przestrzeni globalnej. Na ten kierunek zmian wskazuje wielu badaczy, grupując je w megatrendy [Naisbitt 1982]. Kierunki wspomnianych zmian są przeważnie ujmowane w trzy grupy: •    otoczenie rynkowe konsumentów i warunki, jakie ono stwarza dla zaspokojenia potrzeb konsumentów, •    sposoby zaspokajania potrzeb, zwyczaje zakupowe, zachowania nabywcze i konsumpcyjne konsumentów, •    struktura potrzeb nabywców, ich postawy i styl życia [Olejniczuk-Merta, Garbarski 2017]. Podstawę prowadzenia badań zachowań konsumentów i śledzenia kierunku ich zmian stanowi przyjęcie ich globalnego charakteru [Datamonitor 2004]. Badania wykonywane w tym zakresie zostały podzielone na dwie grupy. Pierwszą z nich stanowią zachowania i trendy behawioralne występujące na rynku i w gospodarstwach domowych. Zostały tu uwzględnione następujące elementy: •    dbałość o zdrowie, •    wygoda, •    komfort, •    zmysłowość, •    indywidualizm, •    potrzeba nawiązywania kontaktów. Druga grupa obejmuje zmiany wynikające z etapów życia konsumentów, osiąganych dochodów, podejścia do wieku i płci. Szczególne znaczenie w kształtowaniu zachowań współczesnych konsumentów ma nowe podejście do dbałości o zdrowie i wykreowanie na jego podstawie stylu życia, ujmowanego jako wellness. Wchodzą tu w grę różnorodne elementy mające bezpośredni i pośredni wpływ na zdrowie fizyczne

i psychiczne konsumenta. Na szczególną uwagę zasługuje tu wymienienie następujących: •    troska o nabywanie tzw. bezpiecznych produktów (żywnościowych i nieżywnościowych), •    nabywanie produktów lokalnych, •    stosowanie tzw. diet dodatnich, •    konsumpcja produktów zapewniających odczucie sytości, •    nabywanie produktów light, wprowadzanie diety zrównoważonej, •    wspieranie się autorytetami w zakresie ochrony zdrowia i zdrowego stylu życia, •    podejmowanie działań redukujących stres, •    dbałość o wygląd zewnętrzny, •    dbałość o zdrowe otoczenie, •    samodzielne leczenie i zapobieganie chorobom [Kusińska, Olejniczuk-Merta2009].

Główne segmenty nabywców słodyczy Jak na tle prowadzonych rozważań plasuje się postrzeganie słodyczy jako produktów prozdrowotnych? Spróbujmy odpowiedzieć na to pytanie. Zacznę od tego, iż preferencje konsumentów słodyczy na przestrzeni ostatniego dziesięciolecia, w znaczącym stopniu ewoluowały i nadal podlegają temu procesowi. Co jest tego przejawem? Poszukiwanie produktów o niskiej zawartości cukru lub jego naturalnych zamienników. Ostatnio spopularyzowane zostały zamienniki cukru w postaci polioli, intensywnych substancji słodzących (tj. sukraloza, stevia), substancje wnoszące słodycz (aromaty, słodkie błonniki rozpuszczalne). Wreszcie przejawem dbałości o zdrowie jest wzrost zapotrzebowania na zdrowe przekąski. Wyłonienie tego trendu konsumenckiego ma silny związek z aktywnością fizyczną. Stanowi on podstawę rozwoju kategorii produktów, w skład której wchodzą: zdrowsze

AGROindustry

2/2019


51

słodycze i przekąski

wersje batonów, lodów czy produktów ekstrudowanych. Przejawem trendów wygody i prozdrowotności jest wzrost popytu na żywność funkcjonalną, a w ramach tej oferty na bakalie, stanowiące zdrową przekąskę (alternatywę dla słodyczy i słonych przekąsek). Istotne znaczenie w pobudzaniu popytu na te kategorie produktowe mają rekomendacje celebrytów. Zmiany wzorców zachowań konsumentów słodyczy wywołane są rozwojem świadomości konsumenckiej. Sprostanie oczekiwaniom współczesnego konsumenta wymaga dostosowywania oferty produktowej do układu jego preferencji Polscy konsumenci wybierają słodycze kierując się głównie smakiem, jakością, marką i miejscem konsumpcji. Zmiany preferencji nabywczych konsumentów słodyczy na polskim rynku stanowią pewne odwzorowanie tendencji zarysowanych na rynku europejskim. Świadczą o rosnącej świadomości klientów, którzy poprzez swoje zachowania rynkowe wpływają na postępowanie producentów odnośnie transparentności w komunikacji składów produktów.

Światowy rynek słodyczy – kierunki rozwoju Rynek słodyczy na przestrzeni pierwszej i drugiej dekady 21 wieku, wykazywał tendencję wzrostową. Prognozy sporządzone do 2022 roku również potwierdzają jego wzrost. Obrazem tego jest dynamiczny wzrost przychodów ze sprzedaży producentów słodyczy na świecie ze 178 do 232 mld USD w 2022 roku [PKO Bank Polski 2017]. Rozwój tego rynku nie jest równomierny, jeśli przyjmiemy za punkt odniesienia jego strukturę. Na rynku słodyczy można wyróżnić następujące kategorie produktowe: •    Produkty na bazie cukru (landrynki, miętówki, krówki, karmelki, gumy

2/2019

AGROindustry

i żelki, słodycze medycz­ne, pianki żelowe, lizaki, nugaty czy lukrecja); •    Produkty czekoladowe (z czekolady mlecznej, ciemnej oraz białej); •    Ciastka i herbatniki (herbatniki, ciastka kru­che, ciasta drożdżowe, opłatki, pierniki, wafle, biszkopty); •    Inne (gumy do żucia, lody, słone przekąski, masy cukiernicze). Zdecydowanie najbardziej dynamicznie rozwijającym się segmentem rynku są produkty czekoladowe. W 2022 w relacji do 2014, spodziewany jest wzrost przychodów ze sprzedaży producentów na świecie o 23 mld USD ( z 60 w 2014 do 83 w 2022 roku). Znacznie niższą dynamiką wzrostu charakteryzują się kolejne segmenty rynku słodyczy, a mianowicie produkty na bazie cukru oraz ciastka i herbatniki, jak też pozostałe. Przewidywany wzrost rynku produktów na bazie cukru wyniesie 13 mld USD (z 43 w 2014 do 56 w 2022 roku). Zbliżona dynamika zmian jest obserwowana na rynku ciastek i herbatników. Prognozowany jego wzrost wyniesie 14 mld USD (z 53 w 2014 do 67 w 2022 roku). W pozycji „inne” znalazły się produkty stanowiące uzupełnienie podstawowego asortymentu słodyczy. Rozwój tego segmentu kształtuje się na relatywnie najniższym poziomie. Spodziewany jego wzrost wyniesie 4 mld USD (z 22 w 2014 do 26 w 2022). Struktura sprzedaży słodyczy na rynku europejskim jest zbliżona. Prawie połowa sprzedaży czekolady na rynku światowym (47,4%) oraz 33% ciastek i herbatników, w 2016 roku była wy­ generowana w krajach europejskich. Natomiast 31% sprzedaży słodyczy na bazie cukru pochodzi z krajów Azji i Pacyfiku. U d zi a ł r y n k u e u r o p e j s k i e g o w kreowaniu przychodów ze sprzedaży słodyczy na świecie, stanowił w 2016 roku około 68 mld USD, co stanowiło

ponad 30% tego rynku. Prognozowany jest wzrost rynku europejskiego w 2022 roku o 20 mld USD w relacji do 2014 roku. Liderem na rynku słodyczy są Niemcy, które w 2016 roku osiągnęły przychody w wysokości 12,2 mld USD. Planowany jest wzrost przychodów ze sprzedaży o 3 mld USD w 2022 roku. Należy zwrócić uwagę na wysoki poziom koncentra­c ji rynku słodyczy, gdzie pięć największych krajów odpowiada za ponad 56% udziału. Największy udział w rynku ma segment wyrobów czekoladowych (prawie 46%), a w szczególno­ści czekolada mleczna. W 2016 r. przychody z tytułu sprzedaży wyrobów z czekolady mlecznej wyniosły 16,4 mld USD.


52

słodycze i przekąski

Wiodące znaczenie na r ynku słodyczy mają produkty markowe, będące w ofercie głównych graczy tego rynku. Omówione powyżej trendy konsumenckie stanowią wskazówkę dla przedsiębiorstw z tej branży, w jakim kierunku różnicować ofertę produktową. W odpowiedzi na wzrost zainteresowania konsumentów ofertą produktów prozdrowotnych i służących poprawie higieny jamy ustnej, obserwuje się dynamiczny wzrost tego segmentu. Wzrasta sprzedaż produktów markowych, o wzbogaconej formule o witaminy i naturalne ekstrakty, jak też produktów służących poprawie higieny jamy ustnej oraz efektu odświeżenia oddechu.

Rynek słodyczy w Polsce Do głównych „słodkich graczy” na rynku cukierniczym można zaliczyć Nestle Polska, Mars Polska Mondelez International Inc., Lotte Wedel, Ferrero. Udział koncernów zagranicznych w polskim sektorze cukierniczym jest stabilny na przestrzeni ostatnich lat i wynosi około 80% rynku. Producenci zagraniczni podejmują szereg inwestycji w wysokowydajne i zautomatyzowane linie produkcyjne, maszyny pakujące, technologie zapewniające bezpieczeństwo produkowanych słodyczy. Nestle niezmiennie od lat jest największą firmą spożywczą na świecie, obecną w różnych dziedzinach biznesu, takich jak: odżywki dziecięce, mleko w proszku, kawa rozpuszczalna, słodycze, lody, wody mineralne oraz karma dla zwierząt. Nestle jest obecna w Polsce od 1993 roku i obejmuje zasięgiem działania 88 marek produktowych. Mars zajmuje czwartą pozycję na rynku światowym. Marka jest plasowana w różnych segmentach rynku. W Polsce jest obecnych około 30 marek produktowych, w tym ważną pozycję

Wykres 1. Struktura geograficzna polskiego eksportu rolno-spożywczego w 2016 roku Źrodło: opracowanie Biura Analiz i Strategii Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa na podstawie danych Ministerstwa Finansów, 2016.

zajmują słodycze, oferowane w segmencie produktów czekoladowych i gum do żucia. Mondelez International Inc. zajmuje piątą pozycję na rynku światowym. Jest liderem w produkcji czekolady, ciastek i gum do żucia. Działa w 165 krajach i jest właścicielem globalnych marek, takich jak: Milka, Oreo, BelVita czy Cadbury. W Polsce jest obecna od 25 lat. Kolejne miejsce na polskim rynku słodyczy zajmuje Lotte Wedel. Od września 2010 roku Wedel jest częścią japońskiej Grupy Lotte, która jest międzynarodowym koncernem, założonym w 1948 roku. Grupa działa w różnych dziedzinach biznesu, ważną pozycję zajmując w sektorze słodyczy. Wedel jest najsilniejszą marką czekoladową w Polsce [www.portalspozywczy.pl; 2.03.2018]. Na polskim rynku cukierniczym znaczącym producentem wyrobów czekoladowych jest też Ferrero. Jest to włoski producent wyrobów czekoladowych o zasięgu światowym. Ferrero jest obecne w Polsce od 1997 roku. W 2007 roku firma rozpoczęła rozbudowę swojej polskiej filii, która stała się jednym z największych zakładów produkcyjnych w Europie. Ferrero Polska produkuje wyroby czekoladowe i cukiernicze skierowane na rynek krajowy i na eksport [www.ferrero.pl].

Jeśli chodzi o udział polskich producentów na rynku słodyczy to stanowi on 20-25%. Do najważniejszych producentów słodyczy należą: Colian Group, Wawel, Mieszko, ZPC Otmuchów, Millano Group, Fabryka Cukierków Pszczółka, ZPC Bałtyk, Vobro itp.

Działalność eksportowa Skuteczne rozpoczęcie działalności eksportowej w nowym kraju wiąże się z wieloma, często długotrwałymi przygotowaniami, m.in. zebraniem informacji o rynku, odpowiednim dopasowaniem produktu do gustów i oczekiwań lokalnych konsumentów, zaplanowaniem sieci dystrybucji. Niezwykle istotny jest odpowiedni dobór strategii eksportowej do specyfiki konkretnych rynków, z uwzględnieniem uwarunkowań ekonomicznych, demograficznych i społeczno-kulturowych oraz prawnych. Wiele polskich firm swój sukces zawdzięcza znalezieniu na zagranicznym rynku niezagospodarowanej niszy, np. produktów ekologicznych. Produkty rolno-spożywcze są eksportowane z Polski przede wszystkim na rynek unijny (81%). Wartość eksportu tych towarów do krajów Unii Europejskiej w 2016 roku wzrosła nieznacznie o 0,9% w porównaniu do 2015 roku

AGROindustry

2/2019


53

słodycze i przekąski

2012

2013

2014

2015

2016

Eksport

1068

1297

1448

1706

1756

Import

492

574

645

769

786

Saldo

577

723

803

937

970

Tabela 1. Handel zagraniczny wyrobami cukierniczymi z Polski w latach 2012-2016 (w mln Euro) Źrodło: opracowanie Biura Analiz i Strategii Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa na podstawie danych Ministerstwa Finansów, 2016.

Wykres 2. Struktura geograficzna polskiego eksportu wyrobów cukierniczych w 2016 roku Źrodło: opracowanie Biura Analiz i Strategii Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa na podstawie danych Ministerstwa Finansów, 2016.

2/2019

i wyniosła 19,8 mld Euro. Główne kierunki eksportu żywności i produktów rolnych zostały przedstawione na wykresie 1. Najważniejszym partnerem handlowym Polski na terenie Unii Europejskiej są Niemcy. W 2016 roku eksport do tego kraju było większy o 2,2% niż rok wcześniej i wyniósł 5,5 mld Euro. Udział Niemiec w wartości eksportu towarów rolno-spożywczych z Polski wyniósł 23%. Z Polski w 2016 roku wywieziono 405 tys. ton wyrobów cukierniczych, o 7% więcej niż w roku 2015. Wpływy z eksportu w 2016r. wyniosły około 1,8 mld Euro i były o 3% większe niż w 2015 roku (tabela1). Z danych zamieszczonych w tabeli 1 wynika, że w latach 2012-2016 eksport słodyczy wzrósł o 64,4%. W tym okresie utrzymywało się dodatnie saldo w handlu zagranicznym wyrobami cukierniczymi. Do Unii Europejskiej wyeksportowano 323 tys. ton wyrobów cukierniczych o wartości 1,4 mld Euro, odpowiednio

AGROindustry

o 7% i 5% więcej niż w 2015 roku. Wolumen eksportu do krajów unijnych stanowił 80% wywozu słodyczy. Z kolei w eksporcie do krajów WNP odnotowano wzrost ilościowy wolumenu (o 19% do 18 tys. ton) i wartości (o 9%, do 95mln Euro) - wykres 2. Największym odbiorcą polskich słodyczy są Niemcy, Wielka Brytania, Czechy oraz Rosja, USA, Ukraina i Arabia Saudyjska. Inne obiecujące rynki eksportowe to kraje azjatyckie: Kambodża, Wietnam, Laos, Korea Południowa, Tajlandia, a także Turcja, Kanada, Chiny, Mongolia, Brazylia, kraje afrykańskie. Polska zajmuje ósme miejsce w światowym rynku eksportowym słodyczy.

Kierunki podejmowania działań promocyjnych Pozycjonowanie polskiej żywności poprzez podkreślanie zalet rodzimych produktów oraz nawiązywanie do ich krajowego pochodzenia, sprzyjać będzie w długim okresie czasu

wypracowaniu silnej marki na rynku międzynarodowym. Istotne znaczenie w procesie budowania świadomości konsumenckiej na temat produktów polskich o doskonałej jakości i przystępnej cenie, pełni odpowiednio ukierunkowana polityka promocyjna [Szwacka-Mokrzycka, Kociszewski 2017]. Umieszczenie na etykiecie informacji „Produkt polski” określa jego wyprodukowanie z surowców wytworzonych na terenie Polski. Budowanie świadomości konsumenckiej w zakresie unikatowych walorów polskiej żywności wymaga prowadzenia działań promocyjnych w sposób ciągły. Współcześnie, coraz większego znaczenia w procesie komunikacji z konsumentem, nabierają media społecznościowe. Jest to wynikiem zmian wzorców zachowań konsumentów i zacieśniania relacji z nimi. Głównym celem działań z zakresu mediów społecznościowych nie jest efekt sprzedażowy, ale przede wszystkim budowanie wizerunku marki przez zapewnienie wiarygodności przekazu. Promocja polskiej żywności na rynkach zagranicznych opiera się na prowadzeniu kampanii medialnych, działań z zakresu public relations, a wśród nich: organizacja misji gospodarczych dla polskich i zagranicznych kontrahentów, organizacja spotkań informacyjno-szkoleniowych dotyczących uwarunkowań prowadzenia biznesu w poszczególnych krajach, realizacja wizyt studyjnych dla dziennikarzy zagranicznych mediów branżowych. Z uwagi na charakter odbiorców, kontakty handlowe opierają się na relacjach pomiędzy podmiotami gospodarczymi, tzw. B2B, stąd też istotną rolę w polityce promocyjnej odgrywają imprezy targowe z udziałem firm spożywczych. Jest to istotne forum nie tylko dla promocji polskich produktów żywnościowych, ale też nawiązywania kontaktów handlowych. Targi odgrywają szczególną


54

słodycze i przekąski

rolę w promocji polskich specjalności żywnościowych, zarówno na terenie UE, jak i w pozostałych krajach świata. Komplementarne znaczenie w doborze instrumentów promocyjnych mają tu działania z zakresu promocji sprzedaży, prowadzone w formie degustacji produktów kierowanych na eksport oraz pokazy polskich specjalności kulinarnych. W komunikacji z klientem zagranicznym wykorzystywane są też kampanie internetowe, jak i profile w mediach społecznościowych. Istotne znaczenie w komunikacji z klientem ma treść przekazu rekla-

W strukturze działań promocyjnych podejmowanych przez przedsiębiorstwa coraz większy nacisk położony jest na rozwój promocji internetowej. Dotyczy to zarówna zwiększania aktywności promocyjnej w internecie, jak też szersze niż dotychczas wykorzystanie social mediów. Deklaracje te dotyczą zarówno działań promocyjnych podejmowanych na rynku krajowym, jak i zagranicznym. Ten ostatni jawi się współcześnie jako kluczowy w stymulowaniu rozwoju firm. Najpopularniejszym kanałem promocji żywności, w tym słodyczy, są różnego rodzaju imprezy targowe.

Warto zapamiętać Należy zwrócić uwagę na wysoki poziom koncentra­ cji rynku słodyczy, gdzie pięć największych krajów odpo­ wiada za ponad 56% udziału

mowego. W ostatnich latach, żeby sprostać oczekiwaniom konsumenta, następuje zmiana atrybutów produktów podkreślanych w reklamie. Z badań przeprowadzonych przez BGŻ BNP Paribas w 2015 roku wynika, że priorytetowe znaczenie dla konsumenta ma gwarancja jakości, marka, cena i smak produktu, jego naturalność [Raport BGŻ BNP Paribas 2015]. Kolejne badania potwierdziły, że współcześnie marka kojarzona z wysoką jakością, staje się ważnym elementem budowania pozytywnego wizerunku firmy i jej wiarygodności [Ozimek, Szwacka-Mokrzycka 2018]. Coraz częściej konsumenci zwracają też uwagę przy zakupie produktów na polski charakter produktu czy polskie pochodzenie składników i tradycyjną recepturę.

Inicjatorem zmian na rynku słodyczy w Polsce są trendy konsumenckie, wyłonione na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat. Szczególne znaczenie w kształtowaniu nowych wzorców zachowań konsumentów mają trendy nawiązujące do zdrowego odżywiania. Zmiany wzorców zachowań wywołane są rozwojem świadomości konsumenckiej. Preferencje konsumentów słodyczy na przestrzeni ostatniego dziesięciolecia w znaczącym stopniu ewoluowały, czego przejawem jest poszukiwanie produktów o niskiej zawartości cukru lub jego naturalnych zamienników. Zmiany preferencji nabywczych konsumentów słodyczy na polskim rynku stanowią pewne odwzorowanie tendencji zarysowanych na rynku europejskim. Świadczą o rosnącej świadomości klientów, którzy poprzez swoje zachowania wpływają na postępowanie producentów odnośnie transparentności w komunikacji składów produktów. Ważną rolę do spełnienia w tym procesie ma właściwie ukierunkowana polityka promocyjna.

Bibliografia Botsman R., Rogers R. (2012), What’s Mine Is Yours: The Rise of Collaborative Consumption, Harper Collins, New York.

Datamonitor.com (2004), New Developments In Global Consumer Trends. Gansky L. (2010), The Mesh: Why the Future of Business Is Sharing, Penguin Books, New York. Kusińska A., Olejniczuk-Merta A. (red.) (2009), Konsumpcja w Polsce. Raport roczny, IBRKK, Warszawa. Lindsay R.C.: Food Additives [w:] Fennema O.R.: Food Chemistry. Marcel Dekker, Inc. New York 1996, 768-821. Naisbitt J. (1982), Megatrends. Ten New Directions Transforming Our Lives, Warner Books Inc., Nowy York. Nowalska D. (2007), Rekonstrukcja wzorów zachowań konsumpcyjnych wśród kobiet na przykładzie województwa śląskiego, Instytut Socjologii Uniwersytetu Śląskiego, Katowice (praca niepublikowana). Olejniczuk-Merta A., Garbarski L. (2017), Segmentacja rynku – analiza krytyczna [w:] Zachowania konsumentów. Ozimek I., Szwacka-Mokrzycka J.(2018), Marka i znak towarowy na rynku żywności. Wydawnictwo SGGW. Warszawa. Globalizacja Nowe Technologie Aktualne Trendy Otoczenie społeczno-kulturowe pod red. nauk. M. Bartosik-Purgat, WN PWN, Warszawa. PKO Bank Polski. Branża słodyczy. Wzrost znaczenia polskich producentów na świecie. Departament strategii i Analiz Międzynarodowych. Warszawa, grudzień 2017. Raport BGŻ BNP Paribas. Warszawa 2015. Szwacka-Mokrzycka J., Kociszewski M. (2017), Znaczenie marki polskiej żywności w budowaniu przewagi konkurencyjnej na rynku międzynarodowym na przykładzie owoców i warzyw, HandelWewnętrzny, Warszawa. Szydłowska K. (2012), Alternatywne style konsumpcji, www.biznesodpowiedzialnie.blog. pl/tag/kontenerowcy [dostęp: 03.08.2012]. Vejlgaard H. (2008), Anatomy of trend, McGraw-Hill, New York. Woś J. (2003), Zachowania konsumenckie – teoria i praktyka, Wydawnictwo AE w Poznaniu, Poznań. Zalega T. (2013), Nowe trendy i makrotrendy w zachowaniach konsumenckich gospodarstw domowych w XXI wieku, Konsumpcja i Rozwój 2(5).

AGROindustry

2/2019


Rapidase® Maximum fruit without the muscle Demand for delicious, fresh fruit and vegetables juice has never been stronger. With our smart Rapidase® enzymes, you can liberate the mouth-watering aromas, characteristic colors and appealing flavors that consumers enjoy. Simple to use, Rapidase® enzymes maintain production quality and yield through changing seasons and harvests. Enzymes are the smart answer for single-strength and concentrated products from all types of fruits and

vegetables. They work for clear and cloudy juices, concentrates, purées and nectars, fruit preparations and extracted oil products. For juice challenges and ideation, our enzyme experts offer a wealth of knowledge in fruit processing, and are ready to work in partnership with you. Be on the winning team. Contact DSM’s specialists for smarter processing: info.food@dsm.com | www.dsm.com/food


Twój produkt. Nasze rozwiązanie.

Płytowe wymienniki ciepła do procesów spożywczych

Skrobakowe wymienniki ciepła do gęstych i lepkich produktów spożywczych

Wirówki wysokoobrotowe do produkcji piwa i napojów

Higieniczne zawory Mixproof i główki sterujące

Alfa Laval Polska Sp. z o.o. ul. Marynarska 15, 02-674 Warszawa tel.: 22 336-64-64, poland.info@alfalaval.com

Moduł do dealkoholizacji piwa

Wirówki dekantacyjne do procesów spożywczych

Zespół płyty górnej do zbiornika, turbiny myjące i mieszadła

Aseptyczne rozlewaczki napojów i koncentratów

Profile for PROGRAFIKA

AGRO industry 2019/2  

Skład publikacji dla firmy Bikotech. DTP Prografika - www.prografika.pl

AGRO industry 2019/2  

Skład publikacji dla firmy Bikotech. DTP Prografika - www.prografika.pl

Advertisement