Issuu on Google+

LISTOPAD 2012 | NR 183 | CENA 12.60 ZŁ (w tym 5% VAT) | ISSN 1230-5987 | INDEKS 354163

Temat specjalny: druk cyfrowy Relacja z targów EcoPrint Berlin

magazyn dla digit@lmediów, poligrafii i wydawnictw w polsce


KBA Technologia offsetu arkuszowego

Nowa maszyna KBA Rapida 145 Eksplozja wydajności w klasie jumbo

KBA.R.636.po

Z nową maszyną KBA Rapida 145 potwierdziliśmy najwyższą technologiczną pozycję lidera w wielkim formacie. Wydajność do 17.000 ark./h i bezkonkurencyjnie szybka zmiana prac zapewnia niezrównaną produktywność i ekonomiczność. W jaki sposób? Poprzez symultaniczną zmianę form drukowych, równoległe procesy mycia, system nakładania bez marki bocznej, zautomatyzowaną wymianę form do lakierowania, szybką wymianę tulei wałków rastrowych i możliwość wstępnego ustawienia wszystkich ważnych funkcji. Do tego dochodzą różnorodne pakiety inline do uszlachetniania, zabezpieczenia jakości, jak i wiele innych. Czy macie Państwo jakieś pytania? Prosimy skontaktować się z nami telefonicznie.

KBA CEE Sp. z o.o., tel. +48 (22) 842 92 05, 02-884 Warszawa, ul. Puławska 456, www.kba.com/pl

Koenig & Bauer AG


editorial

Targi drupa w rytmie czteroletnim Na ostatniej drupie wiele dyskutowano o długości i częstotliwości tej wystawy. Dwudziestoosobowa komisja targów drupa podjęła jednak w końcu decyzję na temat kolejnej edycji. Ma się ona odbyć za cztery lata, co oznacza odejście od nowego pomysłu organizowania targów w rytmie trzyletnim. Trwające przez ostatnie kilka miesięcy spekulacje na temat zmniejszenia częstotliwości drupy mroziły krew w żyłach zespołowi Ipex, zatem taki finał całej sprawy z pewnością przyniósł ulgę Trevorowi Crawfordowi odpowiedzialnemu za organizację tych targów. Mimo że przedstawiciele drupy wielokrotnie podkreślali, iż decyzja o zmianie rytmu wystawy nie byłaby wymierzona przeciwko Ipeksowi, jej konsekwencje byłyby niestety mocno odczuwalne dla Brytyjczyków. Zorganizowanie drupy w 2015 roku z pewnością stałoby się powodem rezygnacji wielu przedsiębiorstw z udziału w Ipeksie 2014 lub doprowadziłoby do zredukowania powierzchni wystawienniczej. Podobnie mogliby postąpić również wystawcy samej drupy, byłaby to zatem dla Messe Düsseldorf samobójcza bramka. Kolejną często podnoszoną kwestią była długość targów drupa. Komitet przychylił się ostatecznie do postulatów wystawców i zadecydował, że impreza potrwa jedenaście, a nie – jak do tej pory – czternaście dni (31 maja – 10 czerwca 2016 roku). Więcej na ten temat piszemy w tym wydaniu w artykule „Idą zmiany” na stronie 21.

Targi digi:media 2013 odwołane To nie koniec wiadomości, jakie napłynęły do nas od Messe Düsseldorf. Jeszcze nie tak dawno, bo 14 listopada, organizatorzy targów digi:media opublikowali informację o programie ramowym kolejnej edycji tej wystawy, planowanej na 10-12 kwietnia 2013 roku. Ostatnio jednak zapadła decyzja o odwołaniu imprezy. Organizatorzy zastanawiają się natomiast, czy w przyszłym roku nie zrealizować jedynie części programu, np. w formie konferencji. „Naszym największym wyzwaniem jest dalszy rozwój nowej koncepcji targów i powtórzenie sukcesu, jaki odniosła pierwsza edycja wystawy“ – stwierdził Manuel Mataré odpowiedzialny za organizację digi:media. Co jest powodem odwołania targów? Pomimo wielu pozytywnych reakcji branży zbyt mało wystawców potwierdziło swój udział. Całe szczęście organizatorzy podjęli decyzję na tyle wcześnie, żeby zostawić pole manewru firmom, które zgłosiły swoje uczestnictwo w wystawie.

print+publishing 183|12

Życzę miłej lektury,

Izabela E. Kwiatkowska izabella@printernet.pl

3


w tym wydaniu

Rozpoczął się kolejny etap starcia pomiędzy cyfrą a offsetem. Na drupie zaprezentowano pierwsze urządzenia cyfrowe w półformacie.

Marcel Kiessling, członek zarządu firmy Heidelberg, opowiada w rozmowie z P&P o szczegółach strategii koncernu.

Str. 36

Str. 10

Specjalista w dziedzinie prepressu, Michael Mittelhaus, „wyłowił” na drupie nowości dla przygotowalni.

Obsługa danych zmiennych to karta przetargowa druku cyfrowego. W tym wydaniu przybliżymy możliwości zastosowania tego narzędzia.

Str. 24

Str. 40

biznes 06 News 10 Rozmowa z Marcelem Kiesslingiem z Heidelberga

ludzie i wydarzenia 16 Nowe Print Media Center 18 Podsumowanie X-Rite Innovation Days 18 News

targi 20 Kolejna edycja Druck+Form 21 Targi drupa 2016 22 Targi Poligrafia i Euroreklama

prepress 24 Chiny w natarciu: CtP na drupie 2012 30 Rozwiązania Fujifilm dla przygotowalni

druk wielkoformatowy 32 34 34 35

Kolejny model z serii Epson SureColor S Poszerzona oferta Océ „Najmłodszy” ploter Fujifilm Nowe plotery Canon

druk cyfrowy 36 Offset i druk cyfrowy w półformacie 40 Druk zmiennych danych 44 Innowacje od OWN-X

druk 46 Hell Gravure Systems: Edison poligrafii

druk opakowañ 50 KBA Rapida 106 w Model Obaly z Opawy

Powered by

4

print+publishing 183|12


w tym wydaniu

Mało kto słyszał o Rudolfie Hellu, ale każdy zna jego wynalazki, które zrewolucjonizowały poligrafię. Czym zasłużył się ten niemiecki wynalazca? Str. 46

Pierwsza edycja targów EcoPrint już za nami. Czas na krótkie podsumowanie i informacje od wystawców. Str. 62

introligatornia 52 54 56 57

Uszlachetnianie opakowań: efekt lakierowany Produkty marki GUK w Polsce Zadowoleni klienci Duplo Urządzenia Morgana Systems w VideoPlus

papier 58 Nowy wzornik Sappi

ekologia 62 EcoPrint 2012 w Berlinie

serwis/impressum 66 Impressum 66 Kalendarz wydarzeń

print+publishing 183|12


biznes news news news news news news news news news © Fotolia

Fotolia Ekspansja trwa Fotolia – bank fotografii stockowej online – poszerza swój zasięg, udostępniając usługi w kolejnych krajach: Argentynie, Chile, Meksyku, Kolumbii oraz Australii. Teraz Fotolia jest dostępna na dwudziestu rynkach lokalnych, w dwunastu językach. Wprowadzenie usług w Ameryce Południowej i Australii jest strategicznym krokiem, który ma pomóc Fotolii w dotarciu do lokalnych artystów i zbudowaniu długotrwałych relacji z klientami w tych krajach. Fotolia została założona w 2004 roku w Nowym Yorku. Obecnie posiada w swoich zasobach ponad osiemnaście milionów obrazów cyfrowych i filmów wideo.

news news news news news news news news news © Fotolia

EFI Dwie inwestycje Firma EFI przejęła OPS (Online Print Solutions), spółkę działającą na rynku rozwiązań web-to-print i publikacji wieloplatformowej. Oprogramowanie OPS wzbogaci portfolio Productivity Software. W ofercie EFI znajdować się będą odtąd zarówno produkty OPS, jak i  Digital StoreFront. Koncern zamierza zintegrować rozwiązania dla marketingu wielokanałowego i obsługi zmiennych dane z platformą EFI Digital StoreFront oraz z oprogramowaniem EFI MIS. W przyszłości platforma OPS ma zostać połączona z systemami kontroli Fiery, aby zapewnić płynny przepływ pracy i usprawnić łączność klientów OPS z urządzeniami drukującymi Xerox, Ricoh, Canon, Konica Minolta, a także innych firm obecnych na rynku. EFI ma również w planach scalenie obu systemów (OPS oraz Digital StoreFront) i stworzenie zintegrowanej platformy, która łączyłaby najlepsze właściwości obu technologii. Koncern EFI poinformował również o przejęciu firmy Technique – dostawcy oprogramowania MIS/ERP dla przemysłu poligraficznego i opakowaniowego. Szczegóły transakcji nie są jeszcze znane, wiadomo jednak, że pracownicy Technique mają dołączyć do oddziału Productivity Software Business Unit firmy EFI.

news news news news news news news news news © Fotolia

Ranking „TOP 100” PPI Najwięksi gracze Czasopismo „Pulp&Paper International” (PPI) opublikowało swój coroczny ranking 100 największych na świecie firm z branży papierniczej. Zestawienie powstało w oparciu o przychody spółek wypracowane w 2011 roku. W pierwszej dwudziestce znalazły się firmy: International Paper, Procter & Gamble, Svenska Cellulosa Aktiebolaget (SCA), Stora Enso, Oji Paper, UPM, Nippon Paper, Smurfit Kappa Group, Kimberly Clark, Mondi, Sappi, Metsä Group, Marubeni, MWV, Rengo, Domtar, Sequana, Daio Paper, RockTenn i Resolute Forest Products. Jedyną polską firmą, która trafiła do rankingu „TOP 100”, jest spółka Arctic Paper, plasująca się na 82. miejscu.

6

print+publishing 183|12


2

lkoformatow y -line w w w.banerpolsk a.pl

news news news news news news news news news news news news biznes

MGI i Scorpio Nowy dystrybutor Francuska firma MGI Digital Graphic Technology zajmująca się produkcją urządzeń do druku cyfrowego i obróbki introligatorskiej, mianowała polską firmę Scorpio swoim oficjalnym przedstawicielem w Polsce i na Słowacji. MGI Digital Graphics Technology działa w branży graficznej od ponad 30 lat. Firma ma w swojej ofercie urządzenia do druku cyfrowego, lakierowania, laminowania i sztancowania. Systemy MGI są przeznaczone do produkcji m.in. akcydensów i plastikowych kart.

news news news news news news news news news news news news

Antalis Papier wspiera walkę z rakiem Koncern Antalis angażuje się w globalną Kampanię Laço na Rzecz Walki z Rakiem Piersi. Hasło tegorocznej, dwudziestej już, edycji przedsięwzięcia, to „Odwaga. Uwierz w świat bez raka piersi. Jesteśmy tu, aby stało się to prawdą”. Wkład firmy Antalis polega na dystrybucji na europejskim rynku papieru biurowego marki Pioneer. Każda ryza tego papieru oznaczona różową kokardką przekłada się na rzeczywiste wsparcie kampanii – zgromadzone środki finansowe posłużą prowadzeniu działań profilaktycznych i informacyjnych. Antalis jest wyłącznym dystrybutorem papieru Pioneer w Polsce.

Zamówienia przyjmujemy on-line przez 24h

Zamówienia przyjmujemy on-line przez 24h

Francuska firma Neopost, specjalizująca się w rozwiązaniach mailingowych, uzgodniła warunki przejęcia GMC Software Technology – szwajcarskiego producenta rozwiązań w zakresie komunikacji z klientem i zarządzania dokumentami. Dla firmy Neopost przejęcie to stanowi ważny krok na drodze do dywersyfikacji swojego portfolio oraz zwiększenia przychodów z usług wspierających typową działalność mailingową. Firma GMC Software Technology została założona w 1994 roku i obsługuje dziś ponad 1200 klientów z 60 krajów, w tym z Polski. Od kilku lat przedsiębiorstwo notowało dwucyfrowy wzrost przychodów ze sprzedaży. GMC Software Technology adresuje swoje oprogramowanie do firm zajmujących się usługami poligraficznymi i do klientów korporacyjnych reprezentujących branżę bankową, ubezpieczeniową i telekomunikacyjną.

news news news news news news news news news news news news

Pod koniec 2011 r. firma KBA rozszerzyła swoją sieć dystrybucyjną i serwisową na Dalekim Wschodzie, zakładając nową filię w Korei. Silna orientacja na klienta i intensywny rozwój sprzedaży (od kwietnia minionego roku) przynosi teraz rezultaty w postaci rosnącej liczby zamówień na offsetowe maszyny arkuszowe Rapida. Koreańskie firmy coraz chętniej inwestują w urządzenia KBA, a koncern zbiera żniwo ze swej mocnej pozycji również w sektorze opakowań. Pierwsze urządzenia KBA Rapida 105 zostały sprzedane w Korei drukarni Gomundang Printing. Firma, posiadająca obecnie sześć maszyn Rapida 104 i 105, wzmacnia swoją pozycję w branży, wykorzystując zamiłowanie Koreańczyków do elektronicznych gadżetów (więc i zapotrzebowanie na ich opakowania). Zwolnienie niemieckich produktów od opłaty celnej oraz rosnące na Wschodzie zainteresowanie offsetem arkuszowym pozwala firmie KBA spodziewać się dalszych sukcesów na koreańskim rynku.

print+publishing 183|12

2

KBA W Korei pełen rozkwit

Druk wielkoformatow y w 48h on-line w w w.banerpolsk a.pl

Neopost Transakcja uzgodniona

© Fotolia

news news news news news news news news news news news news

7


biznes news news news news news news news news news news news news news news news news news news

KBA drupa nakręca sprzedaż

Stora Enso Restrukturyzacja trwa

Firma KBA podała wyniki finansowe za pierwsze dziewięć miesięcy bieżącego roku. Sprzedaż wyniosła 916,2 mln euro, co stanowi ponad 16-proc. wzrost w porównaniu do analogicznego okresu 2011 roku. W ciągu pierwszych trzech kwartałów bieżącego roku znacznie poprawił się zysk operacyjny, który wyniósł 20,5 mln euro (w zeszłym roku firma zanotowała straty na poziomie 20,4 mln euro). Zysk przed opodatkowaniem (EBT) wyniósł z kolei 12,5 mln euro przy ubiegłorocznej stracie 26,6 mln euro. Spadek sprzedaży na rodzimym dla firmy KBA rynku niemieckim spowodował, że udział eksportu w jej sprzedaży wzrósł do 89,5 proc. W pierwszych trzech kwartałach bieżącego roku sprzedaż do pozostałych krajów Europy stanowiła tylko 29,7 proc. wszystkich obrotów KBA. W przypadku pozostałych regionów świata udział w sprzedaży kształtował się następująco: 24,4 proc. przypadło na kraje Azji i Pacyfiku (ze szczególnym uwzględnieniem Chin), 25,3 proc. na Amerykę Łacińską i Afrykę oraz 10,1 proc. na Amerykę Północną.

Koncern Stora Enso poinformował o wynikach finansowych za trzeci kwartał bieżącego roku. Przychody ze sprzedaży wyniosły prawie 2,7 mld euro. Zysk operacyjny nieuwzględniający kosztów restrukturyzacji i jednorazowych wydatków (EBITDA) wyniósł w omawianym okresie 299,6 mln euro, zaś zysk operacyjny EBIT – 174,7 mln euro. W obu przypadkach wskaźniki te były wyższe niż w drugim kwartale bieżącego roku. Firma może też pochwalić się wyższym niż w drugim kwartale poziomem przepływów gotówkowych (312 mln euro) i lepszą płynnością finansową (1,7 mld euro). Zgodnie ze wcześniejszymi zapowiedziami jeszcze w tym roku zostanie zakończona produkcja realizowana w maszynie do wytwarzania kartonów BM2 w zakładach w Ostrołęce. Wynika to ze znaczącego zużycia technologicznego tej maszyny. W związku z restrukturyzacją działalności Stora Enso na polskim rynku produkcji i przetwórstwa kartonów liczba osób zatrudnionych w polskim oddziale koncernu spadnie do 135.

news news news news news news news news news

Arctic Paper Rekordowy kwartał © Fotolia

news news news news news news news news news

Firma Arctic Paper opublikowała swoje najnowsze wyniki finansowe. Po trzech kwartałach 2012 roku spółce udało się wypracować przychody ze sprzedaży w wysokości 1,986 mln zł (czyli wyższe o 7,1 proc. od osiągniętych w tym samym okresie rok wcześniej). Wynik EBITDA osiągnął 133,6 mln zł (co oznacza wzrost o 48,4 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem). Zysk operacyjny przekroczył 41,5 mln zł (w zeszłym roku firma zanotowała straty). Zysk netto Arctic Paper po trzech kwartałach wyniósł prawie 16,2 mln zł (wobec straty w tym samym okresie rok wcześniej). Trzeci kwartał był dla firmy rekordowy pod względem wolumenu sprzedaży, który zwiększył się o 6,5 proc. w porównaniu do zanotowanego w analogicznym kwartale 2011 roku. Poziom liczby zamówień w trzecim kwartale utrzymał się na stabilnym poziomie.

news news news news news news news news news

Xeikon Efekt targów Jak podaje firma Xeikon, wyniki jej sprzedaży w trzecim kwartale bieżącego roku finansowego poprawiły się o 19 proc. w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku, co ma być po części efektem udanych targów drupa. Wyniki sprzedaży za pierwsze dziewięć miesięcy bieżącego roku nie wyglądają już tak korzystnie, zwłaszcza w porównaniu z 2011 rokiem (spadek o 4,8 proc. – z 92,8 mln do 88,3 mln euro). W segmencie Digital Printing Solutions w trzecim kwartale nastąpiła poprawa o 25 proc. w porównaniu z analogicznym kwartałem zeszłego roku. Z kolei segment Prepress Solutions zanotował sprzedaż o 1,6 proc. wyższą niż rok temu. Podsumowanie sprzedaży za okres od stycznia do września bieżącego roku pokazuje, że w segmencie Digital Printing Solutions Xeikon osiągnął takie same wyniki jak w 2011 roku, natomiast w segmencie Prepress Solutions – o 16,4 proc. niższe niż przed rokiem. O ile w Europie sprzedaż w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy tego roku wzrosła w porównaniu z rokiem ubiegłym o 3,9 proc., o tyle w Ameryce spadła o 21 proc., a w Azji o 2,2 proc.

8

Baumann i Komori Zmiana partnera Od 1 stycznia 2013 roku niemiecka firma Baumann z siedzibą we Frankfurcie nad Menem będzie sprzedawać offsetowe maszyny arkuszowe japońskiej firmy Komori – jednego z największych na świecie producentów systemów drukujących. Tym samym dobiega końca trwająca od ponad 80 lat współpraca w zakresie dystrybucji z konkurentem Komori – firmą manroland sheetfed (dawniej manroland). Oprócz systemów tnących i klejarek marki Baumann-Wohlenberg w ofercie firmy Baumann znajdują się także urządzenia introligatorskie innych znanych producentów. Niemieckie przedsiębiorstwo ma w swoim portfolio również rozwiązania dla prepressu, m.in. marek Agfa Graphics i Kodak.

news news news news news news news news news

Europapier-Impap Konkurs z papierami Firma Europapier-Impap organizuje konkurs związany z papierami ozdobnymi znajdującymi się w jej ofercie. Aby wziąć udział w konkursie, należy kupić metalizowany papier Galaxy lub The Tube, wykonać na nim pracę poligraficzną i przesłać ją do organizatora. Spośród nadesłanych zgłoszeń zostaną wyłonione dwie zwycięskie prace (każda wykonana na innym papierze). W skład komisji konkursowej wejdą przedstawiciele Działu Sprzedaży i Marketingu Europapier-Impap oraz zawodowi graficy. Jury będzie oceniać zgłoszenia pod względem estetyki, pomysłowości, jakości wykonania oraz zastosowanych technik druku i uszlachetniania. Do wygrania czekają telewizory marki Sharp 40” oraz szampany Moët & Chandon. Papier należy zakupić do 7.12, a prace przesłać do 14.12. Obrady jury odbędą się 17.12, natomiast wręczenie nagród – 21.12.

print+publishing 183|12


news news news news news news news news news news news news news news news news news news biznes

Presstek Nowy właściciel

Flint Group i hubergroup Wzrosną ceny farb

Firma Presstek, dostawca rozwiązań z zakresu cyfrowego offsetu, została przejęta przez spółkę MAI Holdings, która jest powiązana z funduszem kapitałowym American Industrial Partners. Akcjonariusze firmy Presstek otrzymają 0,50 dolara w gotówce za każdą akcję przedsiębiorstwa z pakietu akcji zwykłych.

Od 1 stycznia 2013 roku wzrosną ceny farb drukarskich hubergroup i Flint Group. Obaj producenci zdecydowali się na podwyższenie cen swoich produktów, uzasadniając ten krok wzrostem kosztów surowców do wytwarzania farb do druku. Nowy cennik hubergroup będzie obowiązywał na rynku europejskim, natomiast Flint Group wyznacza nowe ceny dla Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki. Koncern hubergroup nie podaje na razie wysokości planowanych podwyżek cen, natomiast Flint Group informuje, że wzrost cen zamknie się w przedziale 2-6 proc. w zależności od rodzaju produktu.

news news news news news news news news news

Agfa Graphics Podsumowanie wyników

© Fotolia

Znane są już wyniki Agfa Graphics za trzeci kwartał bieżącego roku finansowego. Przychody ze sprzedaży wyniosły 417 mln euro. Poprawa działalności operacyjnej i znaczny wzrost sprzedaży rozwiązań atramentowych pozwoliły na osiągnięcie zysku brutto na poziomie 24 proc. Zysk operacyjny z działalności podstawowej Agfa Graphics, nieuwzględniający kosztów restrukturyzacji i jednorazowych wydatków (EBITDA), wzrósł z kolei do poziomu 24,1 mln euro. Zysk operacyjny z działalności podstawowej (EBIT) osiągnął natomiast pułap 14,8 mln euro. Przychody ze sprzedaży za pierwsze dziewięć miesięcy bieżącego roku wyniosły ponad 1,2 mld euro. Zyski EBITDA i EBIT wyniosły odpowiednio 63,4 mln euro i 34,9 mln euro.

follak_poziom_polowka:Layout 2

2/20/12

2:40 PM

Page 1

news news news news news news news news news

Ricoh Sprostowanie W poprzednim numerze PRINT & PUBLISHING, w newsie „Teraz także papier” na str. 64 pojawił się niezamierzony błąd. Papier do druku Pro-Graphic i Pro-Office znajduje się w ofercie Ricoh Europe już od maja br., natomiast od października br. jest sprzedawany także przez Ricoh Polska za pośrednictwem firmy Igepa Polska. Bardzo przepraszamy za zaistniałą pomyłkę. Redakcja PRINT & PUBLISHING.

EFEKT KTÓRY ZAWSZE WIDAĆ OFERUJEMY FOLIOWANIE MAT, BŁYSK

FOLIOWANIE NA GORĄCO I NA MOKRO FOLIOWANIE METALICZNE, STRUKTURALNE LAKIEROWANIE UV Z DODATKAMI

(BROKATOWANIE) LAKIEROWANIE WYPUKŁE

„3D”

KALANDROWANIE ZDRAPKI

WWW.FOLLAK.COM.PL print+publishing 183|12

FOLLAK SP. Z O.O. SP. K ODDZIAŁY: KRAKÓW

ŁÓDŹ

POZNAŃ

WARSZAWA

9


biznes

Rozmowa z Marcelem Kiesslingiem

Cała naprzód! Heidelberg rozpoczął nowy rok finansowy (1 kwietnia 2012 – 31 marca 2013) wystąpieniem na majowych targach drupa, które przyniosło firmie duży napływ zleceń. Od tamtej pory sporo się wydarzyło. Przedsiębiorstwo ma nowego CEO w osobie Gerolda Linzbacha i znajduje się w trakcie realizacji programu Focus 2012. Z Marcelem Kiesslingiem, członkiem zarządu Heidelberga, odpowiedzialnym za dział sprzedaży i usług, rozmawialiśmy na temat zmian, jakie zachodzą obecnie w firmie. Rozmawiał: Michael Seidl

PRINT & PUBLISHING: Drupa 2012 była dla Heidelberga bardzo korzystna. Jak wygląda w tym momencie stan i napływ zamówień? I co wydarzyło się w firmie od czasu targów? Marcel Kiessling: Uwzględniając ogólną sytuację w branży, targi drupa były dla nas udane. Pierwszy kwartał roku finansowego mogliśmy zamknąć z napływem zleceń o wartości 890 mln euro – najwyższym na przestrzeni kilku ostatnich lat. Otrzymaliśmy w sumie około

2 tys. zamówień z 80 krajów. Ucieszyło nas również to, że 30 proc. zleceń dotyczy drupowych nowości. Z dobrym przyjęciem spotkała się zwłaszcza nowa seria Speedmaster SX, z której sprzedaliśmy do tej pory ponad 1000 zespołów drukujących. Zawarliśmy również wiele transakcji na dostawę maszyn XL 106, w tym kilku modeli z odwracaniem. W tym przypadku zlecenia napływają przede wszystkim z krajów uprzemysłowionych. Dobrze sprzedają się również maszyny XL 145 i XL 162, zwłaszcza wśród drukarń opakowaniowych i internetowych.

Jesteśmy także zadowoleni z rynkowej premiery maszyny XL 75 Anicolor. Zakończone sukcesem targi nie mogą jednak przesłonić faktu, że w branży nie zaszły jeszcze żadne zasadnicze zmiany. Sytuacja na rynku była i jest bardzo trudna, zarówno dla naszych klientów, jak i dla nas samych. P&P: Czy drupa przyniosła również większy napływ zleceń z tzw. krajów rozwijających się?

© Heidelberg

M.K.: Tradycyjnie większość zamówień otrzymujemy z Niemiec. Chiny są obecnie na drugim miejscu, a tuż za nimi plasują się – co jest dla nas niespodzianką – Stany Zjednoczone, po których znajduje się Japonia. Te ostatnie dwa kraje naprawdę pozytywnie nas zaskoczyły, ponieważ do tej pory obserwowaliśmy tam pewien zastój inwestycyjny. Równie dużym zaskoczeniem są rynki wschodzące, zwłaszcza zdumiewająco silny Bliski Wschód. Sytuacja jest mniej pozytywna w przypadku krajów południowoeuropejskich, jak Grecja, Włochy czy Hiszpania. Powtarzam jednak: świat nie wygląda inaczej niż przed drupą. P&P: Czy na podstawie drupowego sukcesu można już ocenić wpływ targów na ogólne wyniki finansowe Heidelberga, czy może jest na to jeszcze za wcześnie? Tegoroczne targi drupa były dla firmy Heidelberg bardzo udane i zapewniły jej wysoki napływ zleceń. Jak przyznaje Marcel Kiessling, drupa jest dla koncernu istotna z uwagi na swój międzynarodowy charakter.

10

M.K.: W tym roku finansowym realizujemy jak dotąd całkowicie nasze plany. print+publishing 183|12


biznes P&P: W raporcie kwartalnym, opublikowanym po drupie 2012, jest napisane, że Heidelberg na nowo orientuje swoją strukturę sprzedaży i dopasowuje ją do zmieniających się warunków rynkowych. Firma chce zharmonizować i scentralizować sprzedaż i usługi w krajach uprzemysłowionych oraz wzmocnić swoją obecność w państwach rozwijających się, jak Chiny, Indie, Rosja i Brazylia. Czy może nam pan wyjaśnić ten proces i związane z nim zmiany organizacyjne? Czy jest to element programu Focus 2012? M.K.: Focus 2012 to program mający zwiększyć efektywność Heidelberga. Jego celem jest zaoszczędzenie od 2013/14 180 mln euro, by w kolejnym roku finansowym móc znowu osiągać zyski. Program obejmuje różne środki w rozmaitych sektorach przedsiębiorstwa. W pierwszej kolejności dotyczy dostosowania wydajności wszędzie tam, gdzie mamy do czynienia z nadmierną zdolnością produkcyjną. Kolejnym elementem jest dostosowanie i rewizja kosztów strukturalnych, na przykład administracyjnych. Program wystartował wiosną i został już w znacznym stopniu wdrożony w jednostkach centralnych. Zaplanowaliśmy ponadto przedsięwzięcia, które wymagają długoterminowej realizacji. Zaliczają się do nich zwłaszcza działania, które mają wpływ na organizację sprzedaży. Musimy dopasować się do zmian strukturalnych w przemyśle poligraficznym. Rynek się zmienia, jest coraz mniej drukarń, a te, które zostały, mają najróżniejsze wymagania. P&P: Jak mamy to rozumieć? M.K.: Kraje rozwijające się zasadniczo wykazują zapotrzebowanie na inwestycje w zakresie usług, sprzedaży i własnej infrastruktury, natomiast państwa uprzemysłowione generalnie kładą nacisk na wzrost efektywności i zmniejszenie kosztów. W odniesieniu do programu Focus 2012 oznacza to, że wprowadzamy obecnie zmiany w organizacji rynku, aby zoptymalizować koszty. Rewidujemy i dopasowujemy nasze globalne struktury sprzedaży i usług, ale nie zmieniamy ich całkowicie, ponieważ to właśnie one opierają się na bezpośrednim kontakcie z klientem. Wszystko, co znajduje się „za kulisami”, a więc wsparcie, realizację zamówień czy finanse – będziemy konsolidować lub organizować w efektywniejszy sposób. Niektóre projekty zaczęliśmy wdrażać już rok temu. Przykładem jest scalenie administracji w Czechach, na Słowacji, na Węgrzech i w Austrii. Jednocześnie, jak już wspomniałem, nie naruszamy organizacji sprzedaży i usług w poszczególnych krajach. Zmieniamy i poprawiamy jedynie procesy administracyjne, co zresztą print+publishing 183|12

Michael Seidl (na zdjęciu po prawej) miał okazję porozmawiać z Marcelem Kiesslingiem, członkiem zarządu firmy Heidelberg, odpowiedzialnym za dział sprzedaży i usług, o obecnej sytuacji koncernu i planach biznesowych na najbliższą przyszłość.

było sugestią naszych kolegów z tego regionu. Myślimy także o prowadzeniu projektów związanych z maszynami specjalnymi na poziomie międzynarodowym. P&P: Dlaczego przedsięwzięte kroki są tak drastyczne? M.K.: Dlaczego to robimy? Ponieważ nasz rynek mocno się zmienił i Heidelberg od wielu lat notuje straty. To sytuacja, której nie możemy zaakceptować. Czujemy tak samo dużą presję zmian jak nasi klienci, z którymi jedziemy przecież na tym samym wózku. Oni to rozumieją. Weźmy na przykład Chiny: obecnie jest tam duże zapotrzebowanie inwestycyjne. Potrzebujemy tam zatem więcej pracowników zajmujących się sprzedażą i usługami. Podobnie dzieje się w innych krajach o gospodarce wschodzącej. Inną sytuację obserwujemy w uprzemysłowionych regionach świata, gdzie firmy pracują 24 godziny na dobę i w takim samym zakresie potrzebują naszego wsparcia. Tamtejsze przedsiębiorstwa mają zupełnie inne, a przy tym wyższe wymagania względem usług. W sumie jednak mamy obecnie do czynienia z mniejszą liczbą drukarń i klientów niż kiedyś. P&P: Jak chcecie sobie z tym poradzić? Powstaną jakieś specjalne punkty usługowe? M.K.: Dokładnie, do tego właśnie zmierzamy. Chodzi nam o globalne i regionalne centra kompetencji, które zagwarantują 24-godzinną dostępność odpowiednich usług. Ma to być element kompleksowej opieki nad klientem. P&P: Opracowanie i zainicjowanie opisanego przez pana programu Focus 2012 nastąpiło przed nominacją Gerolda Linzbacha na

CEO firmy. Jakie jest jego stanowisko wobec prowadzonych działań? M.K.: Pod względem merytorycznym program jest realizowany według pierwotnych założeń, tak aby zapewnić Heidelbergowi zyskowność. Oczywiście dr Linzbach podchodzi do tego w ten sam sposób. Chcemy w pełni wykorzystać możliwości rozwoju, jakie widzimy w krajach wschodzących, w sektorze materiałów do druku, druku opakowań i druku cyfrowego. Musimy zharmonizować nasze procesy i struktury w państwach uprzemysłowionych. Prowadzi to do przesunięcia zasobów także w krajach rozwijających się. P&P: Czy Chiny wciąż rozwijają się po waszej myśli? M.K.: Powiem tak: motor napędzający chiński wzrost gospodarczy nieco się zacina, ponieważ obniżyło się tempo rozwoju tamtejszego eksportu. Wzrost gospodarczy na poziomie nieco ponad 7 proc. to jak na chińskie warunki prawdziwa stagnacja. Chiny potrzebują 8-proc. wzrostu, aby utrzymać się na orbicie. Cieszy nas oczywiście, że władzę objął tam niedawno nowy rząd, który przeznaczy sporo pieniędzy, by finansować rozwój kraju niezależnie od eksportu. Moim zdaniem Chiny znajdują się obecnie w zdrowej fazie swojego rozwoju. P&P: Czy fabryka Heidelberga pod Szanghajem ma dostateczne obłożenie? M.K.: Od zakończenia trzeciego etapu rozbudowy produkujemy tam również maszyny formatu 70 x 100 w standardowych konfiguracjach. Jesteśmy bardzo zadowoleni z fabryki

11


biznes © Heidelberg

w Qingpu, która była dla nas bardzo ważnym krokiem w rozwoju na chińskim rynku. P&P: Czy obecne czasy stanowią dla Heidelberga duże wyzwanie? M.K.: Naturalnie, ale nawet w dobie recesji udało się nam utrzymać naszą wiodącą pozycję na rynku. Ze mianami strukturalnymi w branży mieliśmy do czynienia już wcześniej, ale kryzys finansowy i gospodarczy znacznie je przyspieszył. P&P: Czy kryzys doświadczył branżę w większym stopniu niż szokujące wydarzenia, jakie miały miejsce w 2001 roku? M.K.: Tak, zgadza się. Dlatego też dostosowaliśmy nasze struktury i robimy wszystko, by odzyskać zyskowność. Klienci Heidelberga oczekują, że – podobnie jak w przeszłości – będziemy dla nich solidnym partnerem, który jest w stanie inwestować w rozwój innowacji i nowych modeli biznesowych. Jednak aby spełnić te oczekiwania, musimy zarabiać pieniądze. P&P: Ile osób będzie zatrudniał Heidelberg, gdy zakończy się proces przebudowy jego struktur? M.K.: Zakładamy, że na skutek realizacji naszego programu liczba zatrudnionych zmniejszy się do 2014 roku o około 2 tys., a więc na całym świecie będziemy zatrudniać łącznie 14 tys. osób. P&P: Właśnie tu leży granica? M.K.: Nie jestem przekonany, czy słowo „granica” tutaj pasuje. Pytanie, jak dalej będzie się rozwijał rynek. Z naszych badań i prognoz wynika, że taka wielkość zatrudnienia jest dla nas odpowiednia. P&P: Czy pańskim zdaniem na rynku maszyn drukujących dojdzie do dalszej konsolidacji? M.K.: Obecnie nie widzę ku temu żadnych podstaw. Niemniej jednak wszyscy dostawcy muszą się zastanowić, czy współpraca na różnych obszarach nie byłaby rozsądna i nie pomogłaby w dystrybucji rozwiązań. P&P: Jak argumentuje pan decyzję Heidelberga o wycofaniu się z udziału w targach Ipex 2014? Czy to także element waszego procesu transformacji? M.K.: To część naszego programu, ale dodam, że Heidelberg nie jest jedynym producentem,

12

Heidelberg bardzo aktywnie angażuje się w działania na rzecz ochrony środowiska, promując ekologiczną produkcję poligraficzną pod hasłem HEI ECO. Producent ma w swojej ofercie m.in. przyjazne dla środowiska materiały do druku pod nazwą Saphira Eco.

który zdecydował się zrezygnować z partycypacji w targach. W krajach uprzemysłowionych wszystkich naszych klientów znamy w zasadzie bardzo dobrze i utrzymujemy z nimi długoletnie relacje biznesowe. Targi jako narzędzie marketingowe mają sens w przypadku pozyskiwania nowych klientów oraz prezentowania nowych produktów czy usług. W krajach rozwiniętych tracą one jednak coraz bardziej na znaczeniu, dlatego zamierzamy docierać do tamtejszych klientów w bardziej bezpośredni i indywidualny sposób, za pośrednictwem naszej własnej infrastruktury i ekspertów. Z tego właśnie powodu zdecydowaliśmy się nie brać udziału w targach Ipex 2014. Wystawy organizowane w krajach rozwijających się, jak na przykład China Print, Print China czy brazylijska Expografica nadal będą dla nas ważne i będziemy podtrzymywać nasz udział w nich. Targi drupa pełnią szczególną rolę, są bowiem wiodącą, globalną imprezą branżową. P&P: Toczy się obecnie gorąca dyskusja na temat częstotliwości i długości targów drupa. Jakie jest zdanie Heidelberga jako wystawcy?

M.K.: Jak już powiedziałem, drupa to według nas wiodące targi dla przemysłu poligraficznego. Taki status jest związany właśnie z czteroletnim cyklem, w jakim odbywa się ta wystawa. Tylko w takim okresie można dokonać koniecznych inwestycji. Dlatego też opowiadamy się za utrzymaniem dotychczasowej częstotliwości targów i uważamy, że dyskusja na temat czasu trwania drupy jest konieczna. Całkowicie pochwalamy decyzję o skróceniu wystawy (przyp. red.: Niniejsza rozmowa miała miejsce na krótko przed opublikowaniem informacji o skróceniu drupy 2016 do jedenastu dni). P&P: Gdzie dostrzega pan szansę dalszego rozwoju Heidelberga? Operując hasłami: „opakowania”, „druk cyfrowy”, „druk elektroniki”, „środowisko”, „produkcja na zlecenie”, „materiały do druku” – jak rozwinęły się te segmenty? M.K.: Myślę, że w przypadku materiałów do druku jesteśmy na dobrej drodze. Mamy w tym momencie 4,5 proc. udziałów w rynku wartym w sumie 8 mld euro, ale dążymy do osiągnięcia poziomu 7 proc. Nasza oferta print+publishing 183|12


biznes

P&P: Mówiąc o „pełnym pakiecie”, ma pan na myśli nie tylko usługi, ale i rozwiązania dla przygotowalni i introligatorni? M.K.: Tak, dokładnie. Współpracujemy ze wszystkimi największymi koncernami opakowaniowymi na świecie, co napawa nas dumą, zwłaszcza że wybór dostawców maszyn jest w tym segmencie bardzo rygorystyczny. Ponadto oferujemy Prinect Packaging Workflow, który pokazywaliśmy na drupie, a który został bardzo dobrze przyjęty przez klientów. Segment new ventures, a więc produkcja dla osób trzecich, także leży w kręgu naszych zainteresowań; współpracujemy tam aktywnie z firmami związanymi z motoryzacją czy budową maszyn i wypracowujemy obroty w wysokości około 30 mln euro. Jednym z naszych ciekawszych projektów są płytki obwodu drukowanego do inwerterów solarnych. Jeśli chodzi o druk cyfrowy, współpracujemy globalnie z firmą Ricoh. Do tej pory sprzedaliśmy i zainstalowaliśmy na świecie w sumie około 100 maszyn. Potwierdza się to, że cyfrowa maszyna drukująca o wydajności 75 czy 90 stron w połączeniu z małoformatową maszyną Anicolor jest najbardziej efektywnym rozwiązaniem do druku niskich nakładów, a w dodatku może obsługiwać zróżnicowane zlecenia. Istotnym elementem jest również oferowany przez nas Prinect Hybrid Workflow do produkcji cyfrowo-offsetowej, który prezentowaliśmy na drupie. Z tego, co wiem, jest to jedyne tego typu rozwiązanie na rynku. Równolegle rozwijamy naszą ofertę związaną z systemem Linoprint L i atramentową technologią druku etykiet i opakowań. W tym

14

segmencie zainstalowaliśmy dotychczas kilka maszyn przeznaczonych do specjalnych zastosowań, np. w przemyśle farmaceutycznym, gdzie na końcu procesu produkcyjnego kartonowe pudełka składane są zadrukowywane przy pomocy danych zmiennych. P&P: Czy dostrzega pan na rynku jakąś refleksję nad ekologią, w którą Heidelberg aktywnie się angażuje? Targi EcoPrint w Berlinie były wprawdzie piękną inicjatywną, ale spotkały się z mniejszym zainteresowaniem, niż oczekiwano. M.K.: Nasza opinia na ten temat jest jasna: ekologia ma sens, ponieważ posiada również wymiar ekonomiczny i koniec końców pozwala zaoszczędzić pieniądze. To szczególnie ważne w czasach, w których wszystkie drukarnie odczuwają presję cenową. Dlatego tworząc nasze maszyny, przykładamy dużą wagę do obniżenia zużycia energii i ilości produkowanej makulatury. Targi EcoPrint dostarczyły nam kilku ciekawych pomysłów, a wielu odwiedzających dopytywało się o ekologiczne rozwiązania w poligrafii. P&P: Jakie jest, pana zdaniem, miejsce Heidelberga w zmieniającym się świecie mediów?

M.K.: Jesteśmy świadomi, że naszym rodzimym rynkiem jest rynek poligraficzny. Wciąż istnieje olbrzymia przepaść pomiędzy obrotami, jakie generujemy w branży druku a tymi, które notujemy poza nią. Dostrzegam wystarczający potencjał do tego, by tworzyć innowacyjne rozwiązania, których istotnym elementem będzie połączenie druku i innych mediów. Musimy wszyscy razem – drukarnie, producenci i media – jeszcze bardziej promować komunikację drukowaną. Innym ważnym tematem jest integracja. Procesy produkcyjne trzeba stale optymalizować, podobnie jak w innych branżach. Integracja przynosi krótszy czas produkcji, większą przejrzystość i niższe koszty. To wszystko gwarantuje nasz system Prinect. P&P: Jak rozwija się po drupie współpraca z firmą Landa Corporation? Są jakieś nowe wieści? M.K.: Obecnie wypróbowujemy tę formę kooperacji. Trwają konsultacje ekspertów w zakresie technologii, aby osiągnąć obustronne porozumienie. Więcej na ten temat nie mogę niestety powiedzieć. Już na drupie potwierdziliśmy, że dostrzegamy w tej współpracy duży potencjał. P&P: Serdecznie dziękuję za rozmowę.

© Heidelberg

materiałów do druku pod nazwą Saphira jest bardzo kompleksowa, ale cały czas nad nią pracujemy. Jesteśmy bardzo zadowoleni z wprowadzenia produktów Saphira Eco, ponieważ dzięki wykorzystaniu tych certyfikowanych materiałów użytkownik może realizować produkcję przyjazną dla środowiska. Takie podejście do druku forsujemy w ramach naszej kampanii HEI ECO. Staliśmy się ważnym partnerem dla producentów materiałów do druku, ponieważ działamy na całym świecie i generujemy obroty na poziomie 400 mln euro. Dajemy się poznać jako interesujący partner oferujący globalne kanały dotarcia do klientów. Z naszego rozwoju w segmencie opakowań także jesteśmy zadowoleni. Wyniki sprzedaży maszyn CX 102 dają powody do optymizmu, a dzięki urządzeniom XL 105 i XL 106 oraz maszynom w formacie 6 i 7b odpowiadamy na potrzeby drukarń opakowaniowych i zdobywamy coraz większe udziały w rynku. Z naszą technologią producenci opakowań otrzymują pełny pakiet.

Obecnie Heidelberg zatrudnia około 4500 pracowników w 30 jednostkach działu sprzedaży i usług. Dział ten obejmuje sześć największych regionów sprzedażowych: Amerykę Północną, Brazylię, Europę Zachodnią, Europę Wschodnią, Chiny i Azję/Pacyfik. W przypadku rynków wschodzących Heidelberg wychodzi od sześcioprocentowej stopy wzrostu wolumenu druku. Może to być powód, dla którego obecnie około 33 proc. pracowników sprzedaży i serwisu Heidelberga jest zatrudnionych właśnie w krajach rozwijających się.

print+publishing 183|12


PEŁNE PORTFOLIO DLA WSZYSTKICH DRUKARNI WIELKOFORMATOWYCH!

EFI T-1000 maszyna wyspecjalizowana w druku na podłożach sztywnych

EFI H-652 hybrydowa maszyna drukująca na podłożach o szerokości do 1,6 m EFI GS5000 najszybszy druk na roli na podłożach o szerokości do 5m

EFI QS2000 produkcyjny druk w wysokiej jakości na podłożach o szerokości do 2m

reprograf.com.pl info@reprograf.com.pl tel. (22) 539 40 00


ludzie/wydarzenia

Nowe Print Media Center

Poligon doświadczalny Firma Heidelberg ponownie otworzyła Print Media Center (PMC) dla druku komercyjnego w swojej siedzibie w Heidelbergu. Centrum demonstracyjnoszkoleniowe zostało gruntownie odnowione i wyposażone w najnowocześniejsze rozwiązania techniczne, stając się w pełni zintegrowaną drukarnią z prawdziwego zdarzenia. W PMC znalazło się nawet miejsce dla introligatorni. Tekst: Michael Seidl

pracowników i piętnastu stażystów, którzy od 2011 roku poprowadzili w sumie około 1300 indywidualnych prezentacji dla klientów. W ramach dni otwartych i innych imprez oba centra odwiedziło około 1400 osób.

Codziennie mała drupa

Marcel Kiessling dokonał uroczystego ponownego otwarcia Print Media Center (PMC) w Heidelbergu. Centrum demonstracyjno-szkoleniowe jest wyposażone jak kompletna drukarnia komercyjna – znajdują się tam wszystkie drupowe nowości firmy Heidelberg.

Nowo otwarte centrum pomieściło wszystkie pokazywane na drupie 2012 nowości Heidelberga dla druku komercyjnego. O tegorocznych targach przypomina także wystrój wnętrz, ściany ozdobione są bowiem płytami drukowymi, które stanowiły dominujący element drupowego stoiska firmy, prezentującej się w Düsseldorfie pod hasłem „Discover HEI”. W PMC, na łącznej powierzchni 5 tys. m2, zintegrowano za pomocą systemu Prinect Workflow prepress, druk i obróbkę wykończeniową, co

16

pozwala klientom Heidelberga zapoznać się z całym cyklem produkcji poligraficznej przy użyciu rozwiązań tego niemieckiego producenta. Podobną powierzchnię (5,4 tys. m2) mają do dyspozycji goście Print Media Center w Wiesloch-Walldorf, które zostało otwarte w 2008 roku. Pokazywany jest tam między innymi cały łańcuch produkcji pudełek składanych. Centrum prezentuje również wszystkie aspekty druku w wielkim formacie i obróbki wykończeniowej. Oba PMC zatrudniają łącznie 135

Dzięki dwóm wyspecjalizowanym centrom demonstracyjno-szkoleniowym Heidelberg daje swoim zagranicznym i krajowym klientom możliwość przetestowania rozwiązań z zakresu druku komercyjnego i opakowaniowego. PMC są zatem dla klientów prawdziwym poligonem doświadczalnym. Niemiecki producent dopasowuje się w ten sposób do zmieniających się realiów rynku poligraficznego. Heidelberg odpowiednio dostosowuje swoje struktury sprzedażowe i marketingowe. Na rynkach wschodzących kładzie nacisk na możliwości rozwoju, a w krajach rozwiniętych – na wzrost efektywności produkcji poligraficznej. W związku z tym firma skupia się na targach branżowych organizowanych w krajach rozwijających się, jak Chiny czy Brazylia, natomiast w państwach uprzemysłowionych przesuwa punkt ciężkości na dni otwarte i indywidualne prezentacje organizowane w centrach demonstracyjno-szkoleniowych. PMC są przestrzenią, w której niemal każdego dnia można zorganizować „małą drupę”. „Aby móc w konkretny i kompleksowy sposób zaprezentować naszą ofertę obecnym i potencjalnym klientom, w coraz większym stopniu korzystamy z naszej własnej infrastruktury” – powiedział podczas uroczystego otwarcia PMC Marcel Kiessling, członek zarządu w firmie Heidelberg odpowiedzialny za dział sprzedaży i usług. „Nasza globalna sieć centrów demonprint+publishing 183|12


ludzie/wydarzenia

W pełni wyposażona introligatornia to zupełna nowość w Print Media Center w Heidelbergu. W tym sektorze goście firmy mogą przetestować urządzenia do cięcia, zbierania, oprawy szytej i klejonej dla produktów mało- i wielkoformatowych.

stracyjno-szkoleniowych obejmuje obecnie wszystkie najważniejsze tematy związane z rynkiem poligraficznym. Oprócz PMC w Heidelbergu i Wiesloch-Walldorf posiadamy także centra w Atlancie (USA), São Paulo (Brazylia) i Shenzhen (Chiny)”.

Przez cały proces Wśród drupowych nowości prezentowanych w PMC w Heidelbergu znajdują się modele z serii Speedmaster SX: SX 52, SX 74, SX 102, a także CX 102. W centrum zainstalowano również dziesięciokolorową maszynę Speedmaster XL 106 o maksymalnej prędkości druku wynoszącej 18 tys. ark./godz. w wersji z odwracaniem i bez. Urządzenie to stanowi reakcję Heidelberga na trend, jakim jest obecnie „szczupła” produkcja (ang. lean production). W sektorze obróbki wykończeniowej firma zainstalowała między innymi nową maszynę do oprawy szytej Stitchmaster ST 500 oraz klejarkę Eurobind Pro. Jako odpowiedź na zapotrzebowanie na druk krótkich serii Heidelberg prezentuje w PMC swoje urządzenia cyfrowe Linoprint C 751 i C 901, które są zintegrowane z pięciokolorową maszyną Speedmaster SX 52 za pośrednictwem Prinect Digital Print Manager, gwarantując najwyższą elastyczność produkcji.

Heidelberg przykłada szczególnie dużą wagę do połączenia wszystkich elementów PMC w ramach jednolitego systemu zarządzania Prinect. W centrum będą się odbywać szkolenia i prezentacje związane z przepływem pracy w produkcji poligraficznej.

współpracować z innymi ośrodkami demonstracyjno-szkoleniowymi Heidelberga. Innym istotnym zadaniem jest druk firmowych publikacji. Wszystkie produkty poligraficzne są drukowane na neutralnym dla klimatu papierze z certyfikatem FSC. Przyjazne środowisku są również wszystkie maszyny zainstalowane w PMC, co realizuje ekologiczną strategię Heidelberga, wyrażoną w haśle HEI Eco. Dla przykładu, Speedmaster SX 52 Anicolor zużywa 90 proc. mniej

makulatury i oszczędza rocznie do 25 t dwutlenku węgla. Z kolei linia Saphira Eco obejmuje ekologiczne materiały do druku, które spełniają najwyższe standardy przemysłu poligraficznego. „Przenosimy ideę targów drupa na grunt naszej codziennej działalności i pokazujemy naszym klientom, jak nowoczesna technologia może pomóc im być bardziej ekologicznymi. Ekologia i ekonomia idą ze sobą w parze” – podsumowuje Roland Krapp, dyrektor PMC.

Środowisko w centrum (uwagi) Do zadań nowo otwartego Print Media Center w Heidelbergu należy nie tylko organizacja prezentacji, lecz także szkoleń dla klientów oraz instruktorów i pracowników działu sprzedaży firmy Heidelberg. Ponadto PMC będzie wspierać dział badań i rozwoju w testowaniu nowych produktów i usług. Centrum ma także print+publishing 183|12

Nowo otwarte centrum daje klientom z całej Europy możliwość przetestowania najnowocześniejszych urządzeń drukujących marki Heidelberg. Wydarzenia organizowane w Print Media Center to ważny element strategii firmy.

17


ludzie/wydarzenia

Podsumowanie X-Rite Innovation Days

Z prepressem po Polsce W październiku zakończył się cykl konferencji X-Rite Innovation Days zorganizowany przez firmę X-Rite i jej polskiego dystrybutora – firmę Reprograf. Spotkania odbyły się we Wrocławiu, Krakowie, Warszawie, Łodzi, Bydgoszczy i Poznaniu i miały na celu prezentację najnowszych rozwiązań X-Rite.

Podczas konferencji odbyły się zarówno krótkie wykłady na temat oferty X-Rite, jak i prezentacje połączone z warsztatami, podczas których uczestnicy spotkania mieli okazję, by samodzielnie wypróbować urządzenia i porozmawiać ze specjalistami. Małgorzata Lososova-Ungradova, odpowiedzialna w firmie X-Rite za rynek polski, zaprezentowała pierwsze egzemplarze wprowadzanych właśnie do sprzedaży nowych urządzeń X-Rite: i1Pro drugiej generacji oraz eXact – spektrofotometru do kontroli druku z wykorzystaniem chmury. W swoim wystąpieniu Małgorzata LososovaUngradova przedstawiła nowe podejście do kontroli barwy w branży opakowaniowej. Firmę Reprograf reprezentował Andrzej Sochoń

(Product Manager), który poruszył temat szybkiego pomiaru barwy i gęstości w druku offsetowym przy wykorzystaniu automatycznych urządzeń skanujących IntelliTrax i EasyTrax. Z kolei Małgorzata Szczotka z firmy Control Management Consulting zajmującej się kompleksową standaryzacją druku na wszystkich etapach produkcji poligraficznej i Beata Przybylska-Józefiak – Regionalny Szef Sprzedaży Reprograf we Wrocławiu – omówiły ideę standaryzacji jako sposobu na eliminowanie błędów i niepowielanie ich w przyszłości. Zainteresowanie cyklem spotkań X-Rite Innovation Days było tak duże, że organizatorzy planują na przyszły rok kolejną edycję.

Spotkania w ramach X-Rite Innovation Days pozwoliły uczestnikom zapoznać się z nowoczesnymi rozwiązaniami do color managementu .

news news news news news news news news news news news news news news news news news news

Ricoh i Riset Twoja drukarnia cyfrowa

Wręczenie medali „Zasłużony dla polskiej poligrafii” Nagroda za zaangażowanie

W dniach 2 i 3 października firmy Ricoh i Riset zorganizowały w Technology Center Ricoh Polska dni otwarte pod hasłem „Twoja drukarnia cyfrowa”. Były one okazją do przeprowadzenia indywidualnych prezentacji urządzenia produkcyjnego Ricoh Pro C651EX i urządzeń introligatorskich z oferty Riset. Wydarzenie spotkało się z bardzo dużym zainteresowaniem. Wzięli w nim udział liczni przedstawiciele drukarń i wydawnictw. Podczas dni otwartych firma Ricoh Polska pokazała nowość – media do druku Ricoh Pro-Graphic i Pro-Office, które zostały wprowadzone do oferty w październiku. Firma Riset zaprezentowała z kolei urządzenia do automatyzacji produkcji: Uchida AeroCut Quatro z nowym modułem, dzięki któremu możliwe jest zrzucanie prac związanych z wycinaniem, perforacją i bigowaniem bezpośrednio z komputera na urządzenie, a także falcerki, wycinarki z formatu A4, półautomatyczne bigówki i urządzenia do Podczas dni otwartych prezentowano m.in. urządzenie Ricoh Pro C651EX. oprawy Fastback.

Podczas ogólnopolskiej konferencji poligraficznej „Dziesięć lat później. Inowrocław 2002-2012”, która odbyła się we wrześniu w Inowrocławiu, miało miejsce wręczenie medali „Zasłużony dla polskiej poligrafii”. Przyznano je osobom, które wniosły szczególnie duży wkład w rozwój branży poligraficznej w Polsce. W grupie uhonorowanych tym odznaczeniem znaleźli się: Herbert Czichon, Zdzisław Adamski, Stefan Jakucewicz, Andrzej Makowski, Filip Trzaska oraz – odznaczony pośmiertnie – Stanisław Ciupalski.

18

W gronie nagrodzonych znalazł się m.in. prof. Herbert Czichon (na zdjęciu po prawej).

print+publishing 183|12


news news news news news news news news news news news news news news news ludzie/wydarzenia

Adobe EMEA w nowych rękach

Esko Odpowiedzialny za Polskę

Firma Adobe wyznaczyła nową osobę na stanowisko dyrektora regionu EMEA (obejmującego Europę, Bliski Wschód i Afrykę). Funkcję tę objął Mark Zablan, który pracował poprzednio w firmie Experian na stanowisku dyrektora zarządzającego.

Mariusz Geras został mianowany kierownikiem działu sprzedaży firmy Esko na polskim rynku. Ma odpowiadać między innymi za kontynuację i rozwój współpracy z dotychczasowymi partnerami Esko: DuPont, DM System, Digiprint i Dantex. Przed rozpoczęciem współpracy z firmą Esko Mariusz Geras przez pięć lat pracował w firmie Kodak, gdzie kierował działem sprzedaży. Do jego wcześniejszych doświadczeń zawodowych zalicza się także praca w firmie Xerox Polska na stanowisku kierownika sprzedaży.

EFI Connect otwiera rok Na styczeń 2013 r. koncern EFI zaplanował konferencję Connect przeznaczoną dla użytkowników swoich produktów. 14. edycja wydarzenia odbędzie się tradycyjnie w Las Vegas. Ma ona dać przybyłym gościom okazję do wymiany doświadczeń, dyskusji na temat trendów w branży poligraficznej, nawiązania kontaktów i pozyskania partnerów biznesowych. Plan konferencji przewiduje 150 sesji edukacyjnych, m.in. w zakresie oprogramowań MIS/ERP, systemów web-to-print, nowych rozwiązań inkjetowych, produkcji etykiet czy też technologii Fiery. By sprostać oczekiwaniom klientów, EFI zaprosiła w tym roku większy niż dotychczas zespół ekspertów i pracowników branży. Prezentację otwierającą poprowadzi Benny Landa, CEO i założyciel Landa Group, firmy, która trafiła na pierwsze strony gazet po tegorocznej drupie. Prezentacją nowych produktów (Landa Nanographic Printing Presses) firma zwieńczyła wówczas dekadę badań nad rozwojem technologii nanograficznej.

news news news news news news news news news

Fotolia Polak triumfuje

© Sebastian Powszuk/Fotolia

news news news news news news news news news

Propagowanie działań osób tworzących w obszarze „digital art” było przedmiotem konkursu dla grafików zorganizowanego przez Fotolia. Na tegoroczną edycję artyści z 20 krajów świata nadesłali 1260 prac nawiązujących do kilku określonych tematów: biznes, rodzina, podróż, żywność, lifestyle i street art. Zwyciężyła grafika przedstawiająca motyw „podróż”, której autorem jest Sebastian Powszuk. Jury doceniło w pracy przede wszystkim technikę i wyjątkową wrażliwość artysty.

news news news news news news news news news news news news news news news news news news

KBA CEE Korenc zastąpił Beckera Z początkiem listopada Oliver Becker – dotychczasowy prezes zarządu firmy KBA CEE (do marca 2011 roku: KBA-Polska) – przekazał prowadzenie spółki Janowi Korencowi. Następca Oliver Becker Jan Korenc Olivera Beckera zarządzał do tej pory przedstawicielstwem firmy KBA CEE w Pradze, obejmującym swoim zasięgiem Czechy i Słowację. Jan Korenc jest teraz odpowiedzialny także za rynek polski, sprawując funkcję dyrektora zarządzającego KBA CEE. Oliver Becker przeszedł do firmy hubergroup, w której ma kierować sprzedażą farb offsetowych do druku arkuszowego.

news news news news news news news news news

Xeikon Przetasowania w kierownictwie Frank Deschuytere ma zastąpić Wima Maesa na stanowisku dyrektora zarządzającego firmy Xeikon. Maes dołączy natomiast do rady nadzorczej, zastępując Wima Deblauwe, który rozstaje się z firmą po wielu latach współpracy, przyjmując stanowisko w przedsiębiorstwie Betafence. Deschuytere dołączył do Xeikona w 1999 roku. Od tamtej pory zajmował w firmie różne stanowiska. Meas współpracuje z przedsiębiorstwem od 2009 roku, kiedy to został mianowany dyrektorem zarządzającym.

print+publishing 183|12

Antalis i HP Indigo W poszukiwaniu inspiracji Na przełomie września i października br. firma Antalis Poland Sp. z o.o., we współpracy z producentem systemów drukujących HP Indigo, zorganizowała cykl warsztatów poświęconych drukowi cyfrowemu. W ramach tego przedsięwzięcia miały miejsce dwa spotkania – w Krakowie i Warszawie. Oba otworzyła Grażyna Mospan, Product Manager Digital Media w Antalis, przybliżając uczestnikom założenia koncepcji d2b (Digital to Business) mającej na celu zintegrowanie środowisk, dla których elementem wspólnym jest druk cyfrowy. Podczas obu spotkań miały miejsce prezentacje możliwości zadruku na papierach ozdobnych dostępnych w ofercie Antalis – tę część prowadziła Gabriela Hatłas, Product Manager Fine Papers. Następnie omówione zostały nowoczesne technologie druku cyfrowego, jakie są dostępne na rynku. W Krakowie opowiadał o nich Artur Gondek – przedstawiciel firmy HP Indigo, natomiast w Warszawie tę cześć prelekcji poprowadził Piotr Zwolan z firmy Digiprint, która jest wyłącznym dystrybutorem marki HP Indigo w Polsce. Ostatnim punktem programu była prezentacja Macieja Tesławskiego – wykładowcy i praktyka z dziedziny strategii marketingowej i komunikacji wizerunkowej, współtwórcy m.in. Szkoły Strategii Marki SAR. Mówił on o wykorzystaniu zalet druku cyfrowego, widocznych z punktu widzenia Artur Gondek z firmy HP Indigo przedstawił w Krakowie nowoczesne technologie druku cyfrowego. projektanta.

19


targi

Kolejna edycja Druck+Form

Totalnie multimedialnie Tegoroczne targi Druck+Form zakończyły się sukcesem. Organizowane po raz osiemnasty spotkanie branżowe przyciągnęło w tym roku około 120 firm, które zaprezentowały swoje rozwiązania poligraficzne w centrum wystawienniczym w niemieckim Sinsheim.

W tym roku w targach Druck+Form wzięło udział około 120 wystawców i 5 tys. odwiedzających. Z roku na rok impreza nabiera coraz bardziej międzynarodowego charakteru.

Podczas czterodniowej imprezy (10-13 października) demonstrowano oprogramowanie, rozwiązania web to print, maszyny do druku cyfrowego i offsetowego oraz urządzenia do druku opakowań i etykiet. W wydarzeniu wzięło udział około 5 tys. osób, z czego niemal 75 stanowili decydenci firm działających na rynku poligraficznym. Dzięki takim projektom, jak Print Factory Academy i Media Lounge tegoroczna edycja targów dostarczyła uczestnikom cennej wiedzy o trendach i technologiach ze świata druku i multimediów.

20

W ramach Print Factory Academy zorganizowano bezpłatne warsztaty i wykłady dotyczące najbardziej aktualnych branżowych tematów, jak media cyfrowe, media społecznościowe i marketing multikanałowy. Wśród referentów znaleźli się przedstawiciele Niemieckiego Związku Branży Druku i Mediów (bvdm), wykładowcy Wyższej Szkoły Medialnej w Stuttgarcie, redaktorzy niemieckiej prasy branżowej oraz trenerzy biznesu. Równolegle do Print Factory Academy odbywały się konferencje w ramach Media Lounge. Pod hasłem „Tablet Publishing

a InDesign” omawiano sposoby publikacji treści na urządzeniach mobilnych. Z kolei prezentacja „Efektywne wykorzystanie Xing” koncentrowała się na portalu społecznościowo-biznesowym Xing oraz innych platformach tego typu, które pomagają szukać pracy, nawiązywać kontakty biznesowe i rekrutować pracowników. Wykład „Optymalne połączenie kampanii multikanałowych i mediów społecznościowych” był natomiast poświęcony roli, jaką odgrywa druk w przedsięwzięciach crossmedialnych. Kolejna edycja targów Druck+Form już w przyszłym roku. print+publishing 183|12


targi

Targi drupa 2016

Idą zmiany Targi drupa nadal będą organizowane w cyklu czteroletnim, w tych samych latach, co igrzyska olimpijskie – taka decyzja zapadła podczas posiedzenia Komitetu Wystawy, które odbyło się 2 listopada. Postanowienie Komitetu zakończyło gorącą dyskusję, trwającą w branży już od dawna. Pojawił się pomysł, by Targi organizować nie co cztery, ale co trzy lata. Ostatecznie zdecydowano się pozostać przy dotychczasowym, czteroletnim cyklu, skracając jednak czas trwania Wystawy do jedenastu dni. Głównym powodem tej decyzji jest międzynarodowy kalendarz imprez branżowych, który już od lat opiera się na czteroletnim cyklu, w jakim organizowana jest drupa, będąca najważniejszą wystawą dla branży poligraficznej i medialnej. „Wielu wystawców i ich klientów życzyłoby sobie, by Targi odbywały się częściej. Jednakże producenci i dostawcy planują swoje działania marketingowe związane z wydarzeniami branżowymi w kontekście globalnym. Biorąc pod uwagę obecne warunki gospodarcze i sytuację na rynkach międzynarodowych, bezpieczeństwo planowania jest bardzo istotne” – mówi Kai Büntemeyer, przewodniczący Sekcji Poligraficznej i Papierniczej Niemieckiego Związku Producentów Maszyn i Urządzeń (VDMA).

Zbędny weekend Postulaty zwiększenia częstotliwości Targów słychać jednak znacznie rzadziej niż sugestie,

print+publishing 183|12

by zredukować czas ich trwania z uwagi na wysokie koszty udziału w Imprezie. Dlatego też Komitet Targów drupa zdecydował się skrócić Wystawę do jedenastu dni. „Struktura odwiedzających drupę zmieniła się” – wyjaśnia Matthias Dornscheidt, CEO Messe Düsseldorf. „Dawniej na Targi przyjeżdżały większe grupy, przede wszystkim na weekend. Obecnie drupa jest wydarzeniem o profilu B2B, w którym biorą udział głównie osoby decyzyjne. W tym roku 52 proc. gości z Niemiec i 78 proc. zza granicy stanowili menedżerowie wyższego szczebla – to o 5 proc. więcej niż w 2008 roku. Organizacja Targów w ciągu dziewięciu dni roboczych i jednego weekendu w zupełności wystarczy, by pogodzić popyt i podaż”. Pozostaje pytanie, czy ze skrócenia Targów będą zadowoleni producenci, którzy do Wystawy przygotowują się najdłużej. Obiekcje mogą mieć na przykład dostawcy bardzo dużych maszyn, których instalacja w halach wystawienniczych trwa nawet kilka tygodni.

Zmiana warty Komitet Targów drupa wybrał także nowego prezydenta. Taka konieczność zrodziła się po decyzji Bernharda Schreiera, dotychczasowego prezydenta drupy, o ustąpieniu ze stanowiska prezesa firmy Heidelbergerg Druckmaschinen AG i odejściu z branży poligraficznej.

Claus Bolza-Schünemann, CEO koncernu Koenig & Bauer AG i prezydent targów drupa 2016.

Fotel prezydenta drupy objął po nim Claus Bolza-Schünemann, CEO koncernu Koenig & Bauer AG. Będą mu towarzyszyli dwaj nowo wybrani wiceprezydenci: Jürgen Vutz – prezes zarządu firmy Windmöller & Hölscher KG, oraz Rolf Schwarz – prezydent Niemieckiego Związku Branży Poligraficznej i Medialnej. Kolejna edycja targów drupa potrwa od 31 maja do 10 czerwca 2016 roku.

21


targi

Targi Poligrafia i Euro-Reklama

Odliczanie czas zacząć! W dniach 21-24 maja 2013 roku na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich odbędzie się ważne wydarzenie dla wszystkich zawodowo związanych z branżą reklamową i poligraficzną. Po dwóch latach przerwy pawilony ponownie wypełni dźwięk pracujących maszyn drukarskich prezentowanych przez wystawców targów Poligrafia. Ciekawe nośniki reklam, akcesoria i gadżety będzie można obejrzeć na targach Euro-Reklama.

Kolejne edycje targów Poligrafia i Euro-Reklama są doskonałym miejscem nawiązania relacji biznesowych, integracji środowiska oraz przestrzenią do merytorycznych dyskusji. „Spodziewamy się, że przyszłoroczna oferta tak bardzo zbliżonych, a w wielu miejscach nierozerwalnie ze sobą połączonych branż przyciągnie duże grono profesjonalnych zwiedzających z Polski i zagranicy” – mówi Piotr Kamiński, dyrektor projektów. W 2011 roku ekspozycja targów poligraficznych i reklamowych zgromadziła 13 tys. zwiedzających, a swoją ofertę zaprezentowało blisko 400 wystawców z 27 krajów.

Od tradycji do nowoczesności Przyszłoroczna ekspozycja targów poligraficznych i reklamowych zostanie zlokalizowana w pawilonach 5, 5A, 5G i 6 o łącznej powierzchni ponad 20 tys. m2. Komfort zwiedzania i rozmów na stoiskach targowych zapewni jasny i przejrzysty podział ekspozycji na salony tematyczne: Premedia, Printing, Digital Printing, Post Press i Visual Communication. Tradycyjnie obu wydarzeniom będą towarzyszyć konferencje, seminaria i ciekawe wydarzenia przygotowane z myślą o wszystkich chcących poszerzyć swoją wiedzę z zakresu technologii poligraficznych oraz marketingu i reklamy. Obok ważnych merytorycznie spotkań odbędą się również prestiżowe konkursy: o Złoty Medal MTP, Acanthus Aureus za najlepsze stoisko oraz czwarta edycja Polish Car Wrap Championship, czyli mistrzostw w oklejaniu pojazdów, organizowanych przez czasopismo VISUAL COMMUNICATION.

22

Nowy Złoty Medal W przyszłym roku podczas targów obowiązywać będzie nowa formuła Konkursu o Złoty Medal MTP. Wiąże się ona nie tylko z odświeżonym wizerunkiem medalu, ale przede wszystkim z całym pakietem unikatowych korzyści, na które mogą liczyć laureaci konkursu. Podstawową innowacją jest znacznie wcześniejszy termin wyłaniania laureatów. Lista produktów nagrodzonych Złotym Medalem znana będzie już na kilka tygodni przed rozpoczęciem targów. Laureat Złotego Medalu otrzyma Pakiet medalisty – komplet materiałów promocyjnych, których wystawca będzie mógł użyć w kampanii promocyjnej. Gwarantem jakości będzie renomowane jury, w którego skład wchodzić będą eksperci z branży. Więcej informacji na www.poligrafia.mtp.pl i www.euro-reklama.mtp.pl.

Kongresowa ekstraklasa Międzynarodowe Targi Poznańskie wzbogaciły się o najnowocześniejsze i największe centrum kongresowe w Polsce. Przestrzenny, trzykondygnacyjny obiekt ma 38 sal konferencyjnych i jest dostosowany do organizacji wydarzeń dla 4 tys. osób. Kluczowym elementem kształtującym charakter i wygląd centrum konferencyjno-kongresowego jest Sala Ziemi – wielofunkcyjna sala plenarna dla 2 tys. osób, która może być aranżowana na wiele sposobów – od układu kinowego, przez układ forum, gdzie usytuowana centralnie scena otoczona jest przez rozsuwane teleskopowo audytorium, aż po podział na dwie odrębne sale. Każda z aranżacji jest dodatkowo wsparta najnowocześniejszym wyposażeniem audiowizualnym. Na 120-metrowym ekranie oraz szeregu mniejszych zdalnie sterowanych monitorów obraz w jakości Full HD można odtwarzać z aż 64 źródeł.

Sala Ziemi posiada wyśmienitą akustykę, a dzięki systemowi informacji multimedialnej, zastosowaniu kamer podglądowych i kompleksowo wyposażonych reżyserek spełnia warunki organizacji różnego typu imprez.

print+publishing 183|12


Europe & International

Uncoated Fine Paper

Corrugated

Bags & Coatings

Mężczyzna. Siła. z papierami Mondi do druku cyfrowego

Wyróżnij się z tłumu portfolio papierów do druku cyfrowego • Zachwyć wiernymi i dynamicznymi kolorami reprodukcji drukując suchymi i pigmentowymi tonerami • Zmaksymalizuj produktywność z optymalnym papierem dla twojego urządzenia

Odwiedź naszą nową stronę:

www.mondigroup.com/printing

ROZWIĄZANIA. DLA TWOJEGO SUKCESU. www.mondigroup.com/printing

kraftwerk.co.at

• Zmaksymalizuj wydajność z formatami skrojonymi na miarę twojego urządzenia


prepress

CtP na drupie 2012

Chiny w natarciu To, że CtP nie znajduje się już w centrum zainteresowania, nikogo nie dziwi, wszak od pojawienia się tej przełomowej technologii cyfrowego naświetlania płyt drukowych minęło już dwanaście lat. Ponieważ jednak ciągle jeszcze formy są w poligrafii tak samo niezbędne jak sam druk, warto przyjrzeć się temu, co dzieje się na rynku CtP. Nie ma ku temu lepszej okazji niż targi drupa. Tegoroczna edycja była dla nas źródłem kilku zdumiewających odkryć. Tekst: Michael Mittelhaus Wydaje się, że wśród płyt drukowych nie pojawiają się już zbyt często nowe produkty, co dało się zauważyć także na tegorocznej drupie. Targi upłynęły pod znakiem nie tyle nowości, co właściwie ulepszeń technicznych, do których można zaliczyć płyty termiczne przeznaczone specjalnie do druku wysokich nakładów, także za pomocą farb UV. Przykładem jest płyta termiczna HCR Universe, która pozwala na druk farbami UV i metalicznymi bez wypalania. Hiszpański producent tego rozwiązania – firma Ipagsa – zaprezentował ponadto nową generację płyt

DOP pod nazwą Klasse NPN3 oraz płytę niskochemiczną Innova LCN, jak również szybką płytę termoczułą Arte SF25. Oferta Ipagsa jest teraz pełna, znajdują się w niej bowiem także płyty fioletowe. Z kolei firma Presstek pokazała płytę Pearl Dry Blue do większych nakładów (przeznaczoną właściwie do maszyn z technologią Direct Imaging), dzięki czemu poprawia swoją pozycję na rynku offsetu bezwodnego. Rodzaje płyt, które nie wymagają wywoływania chemicznego – często zwane błędnie bezprocesowymi – rozwijają się w kierunku zdolności do druku wyższych nakładów,

większej odporności na zarysowania i niższego zapotrzebowania na energię. Ulepszane są także takie produkty, jak płyty Kodak TNPP i PF-N (gazetowe, dostępne teraz także w Europie), Agfa Graphics :Azura TS i VCF czy Fujifilm Brillia HD Pro-T3. Zupełną nowością w ofercie Fujifilm jest termoczuła, wysokonakładowa płyta Brillia HD LH-PXE przeznaczona do nakładów na poziomie 0,5-1 mln. Można ją wywoływać za pomocą procesora ZAC, dla którego wsparcie stanowi XR-1200F – prośrodowiskowy reduktor odpadów i zużycia wody podczas obróbki płyt, pozwalający na zmniejszenie ilości odpadów o 80-90 proc. Na drupie zostały zatem zaprezentowane niemal wyłącznie ulepszone wersje już funkcjonujących na rynku rozwiązań. Oprócz uzupełnienia istniejących serii płyt producenci przedstawili stosunkowo mało prawdziwych nowości. Scena należała za to do przedsiębiorstw z Chin, którym poświęcimy w tym artykule osobny akapit.

Wśród urządzeń też się dzieje

Wspólne rozwiązanie firm Lüscher i Heidelberg – tutaj na stoisku Lüscher jako model Xpose! Xdrum. Urządzenie to jest przykładem rosnącej popularności technologii UV CtP.

24

Niewiele nowości pojawiło się też na rynku naświetlarek. Firma ECRM pokazała urządzenie pod nazwą Nautilus – naświetlarkę do płyt fioletowych w formacie 70 x 100. Instalując w maszynie wewnętrzny bęben, amerykański producent odchodzi od dotychczas stosowanego w swoich rozwiązaniach płaskiego łoża. Naświetlarka służy do produkcji form do druku wysokiej jakości akcydensów i zapewnia rozdzielczość 2540 dpi. Dzięki przepustowości wynoszącej maksymalnie osiemnaście płyt w ciągu godziny print+publishing 183|12


prepress oraz ręcznemu, względnie półautomatycznemu sterowaniu naświetlarka Nautilus jest rozwiązaniem przeznaczonym dla małych, lokalnych drukarń z krajów rozwijających się (BRICS): Brazylii, Rosji, Indii, Chin i RPA. Na zupełnie innym poziomie znajdują się natomiast naświetlarki gazetowe Agfa Graphics i Krause. Pierwszy z producentów zwiększył maksymalną wydajność swoich urządzeń z 300 do 350 płyt na godzinę. Taką właśnie przepustowością charakteryzuje się nowa wersja naświetlarki :Advantage N HS do produkcji wysokonakładowej. Model :Advantage N PL HS posiada ciekawe udogodnienie – system, który pozwala na ładowanie płyt bezpośrednio z palet. W podobne rozwiązanie wyposażona jest naświetlarka Krause LS Jet Multiformat, która naświetla w ciągu godziny do 300 płyt drukowych. Podobnie jak w przypadku Agfa Graphics, system ładowania płyt może przyjąć w sumie 6 tys. płyt z dwóch palet. Ładowanie płyt może się także odbywać bezpośrednio z kasety. Najszybszą naświetlarką na rynku pozostaje Vmax marki Dotline, która w ciągu godziny produkuje do 400 płyt. Urządzenie jest sprzedawane w Stanach Zjednoczonych przez firmę ECRM, a także w Chinach przez Huaguang.

Zawrotną karierę na rynku CtP robi fioletowa naświetlarka bębnowa Nautilus w formacie 70 x 100. Maszyna jest dziełem amerykańskiej firmy ECMR.

Odpowiedź nadeszła Znacznie szybsze głowice i ulepszona automatyka ładowania – to cechy nowych systemów VLF marki BasysPrint należącej do Xeikona. Od omówienia tych rozwiązań rozpoczynamy kolejny temat – UV-CtP. Od kiedy w 1997 roku firma BasysPrint wprowadziła na rynek naświetlarkę pracującą na konwencjonalnych płytach UV eksperci z branży poligraficznej wciąż zadają to samo pytanie: czy to produkt niszowy, który odejdzie w zapomnienie wraz z malejącymi cenami płyt CtP? Pierwszej, przeczącej, odpowiedzi udzieliła szwajcarska firma Lüscher AG, która w 2008 roku zaprezentowała naświetlarkę Xpose!, stając się tym samym drugim producentem tego typu rozwiązań i osiągając niemały sukces dzięki licznym instalacjom w dużych drukarniach zwojowych. Rosnąca popularność UV-CtP była impulsem dla firmy Agfa Graphics, która wypuściła płyty pozytywowe i negatywowe (seria Aluva). Nowa oferta szybko podbiła rynek prepress. Targi drupa 2012 przyniosły ostateczną odpowiedź na pytanie, jakie zrodziło się u zarania procesu naświetlania płyt konwencjonalnych metodą UV-CtP: nie jest to w żadnym wypadku produkt niszowy, któremu zagraża wyparcie z rynku. Niemały wpływ na definitywne rozwiązanie tej kwestii miała firma Heidelberg, która dołączyła do grona producentów print+publishing 183|12

Firma Huaguang (należąca do koncernu 2nd Film Factory Lucky Group) to największy i najbardziej liczący się chiński dostawca płyt drukowych.

rozwiązań UV-CtP, prezentując naświetlarkę Suprasetter 106 UV. Co ciekawe, urządzenie to powstało we współpracy z firmą Lüscher AG, która oferuje ten sam model pod nazwą Xpose! Xdrum. Naświetlarka naświetla w ciągu godziny do 25 płyt drukowych. Jest dostępna w wersji manualnej i półautomatycznej. Stworzyć nowy produkt wspólnymi siłami – zamiast

na nowo wymyślać koło – to pomysł, który w czasach, gdy branża coraz bardziej się kurczy i trwa walka na marże, wydaje się szczególnie rozsądny. Najbardziej godne uwagi jest jednak to, dlaczego Heidelberg – jako największy na świecie producent maszyn drukujących – zdecydował się na ten krok. Firma dostrzegła bowiem na wielu rynkach wyraźne zapotrzebowanie

25


prepress

Chiny kontra reszta świata

Naświetlarki termiczne i UV chińskiej firmy Amsky znajdują się w ofercie holenderskiego dystrybutora Wifac-International, który sprzedaje je pod marką GPS Imagine.

Hiszpański producent płyt do druku – firma Ipagsa – w ostatnim czasie znacznie poszerzył portfolio swoich produktów, o czym można się było przekonać na drupie.

na naświetlarki UV-CtP. Jak powiedział nam podczas targów Hartmut Wiese, product manager Heidelberga, inwestycja w tę technologię jest rentowna, ponieważ płacąc jednorazowo 20-25 proc. więcej za naświetlarkę, można rocznie zaoszczędzić 25-40 proc. na płytach. Istnieje również drugi filar popularności UV-CtP – aktywność chińskich producentów. W tym segmencie działa obecnie

26

pięciu dostawców z Chin, którzy sprzedają swoje produkty także na rynkach lokalnych. Policzmy: spośród osiemnastu światowych producentów naświetlarek CtP (wliczając Chińczyków) aż ośmiu – a więc niemal połowa – oferuje też rozwiązania UV-CtP. Tegoroczna drupa potwierdziła, że UV-CtP jest obecnie jedną z trzech wiodących technologii naświetlania płyt drukowych (obok fioletowej i termicznej).

Czy Chiny mają szansę stać się w przyszłości liderem rynku CtP? Warto zadać sobie to pytanie, zwłaszcza że produkty CtP już od pięciu, sześciu lat płyną z Azji coraz szerszym strumieniem. Na drupie padły aż trzy rekordy: ogólnej liczby wystawców z Chin, liczby producentów naświetlarek z Dalekiego Wschodu (w tym roku było ich sześciu, podczas poprzednich edycji – zaledwie jeden) oraz liczby chińskich firm oferujących płyty drukowe (21 na tegorocznej wystawie wobec dwunastu na drupie 2008). Dane robią duże wrażenie, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że w Chinach działa w sumie 30 producentów płyt offsetowych, podczas gdy w pozostałych krajach funkcjonuje łącznie tylko siedmiu. W dodatku udział Chin w światowym rynku płyt drukowych jest szacowany na około 40 proc. Niniejszy artykuł nie mógłby pomieścić wszystkich 21 chińskich producentów prezentujących się na drupie. Skupmy się zatem na najważniejszych z nich. Do tego grona należą firmy: Huaguang, Longma, Konita, PNE, Sensinp, Strong i Xingraphics. Ich produkty można znaleźć w ofercie ogólnoeuropejskich dystrybutorów, takich jak: Atéce (Holandia), Wifac-International (Holandia) czy Abezeta (Hiszpania), ale również w portfolio wielu firm krajowych. Wymienieni dostawcy należą do największych – produkują rocznie 20 mln m2 płyt lub więcej, a część z nich już od lat prowadzi aktywny eksport swoich rozwiązań, przez co wyróżnia się na tle reszty. Co ciekawe, wszyscy chińscy dostawcy rozwiązań CtP mają w swojej ofercie klasyczną „trójkę”: płyty konwencjonalne, termoczułe UV-CtP. Warto dodać, że płyty konwencjonalne stanowią ponad 50 proc. chińskiego rynku płyt. Najnowszym trendem jest oferowanie płyt termoczułych przeznaczonych do produkcji wysokonakładowej; mają je w swoim portfolio firmy: Huafeng, Huaguang i Konita. Niewiele jest firm, które oferują płyty fioletowe. Do nielicznych przykładów należą: Bridgehead, Huaguang i Ronsein. Ta ostatnia pokazała na drupie płytę niskochemiczną (bez nazwy handlowej), którą po naświetleniu wystarczy poddać wymywaniu. Także termoczułych płyt bezchemicznych („bezprocesowych”) jest na chińskim rynku jak na lekarstwo. Można wymienić tylko takie produkty, jak Blackwood HTP-U czy Huaguang Processless Thermal Plate. Firma Blackwood może również pochwalić się jedyną na świecie bezchemiczną płytą UV. Innowacyjny charakter tego rozwiązania psuje jedno: tak naprawdę trudno się dowiedzieć, w jakim stadium znajduje się ta płyta – prototypu, wersji beta czy może produktu komercyjnego? Zostawmy to jednak print+publishing 183|12


OKRĘT FLAGOWY W KLASIE NAJWYŻSZEJ O ZEJ WY WYDAJNOŚCI: NOWY SPEEDMASTER XL 106

Heidelberg ponownie wyznacza standardy w klasie maszyn o najwyższej wydajności. Obierzcie Państwo kurs ku nowym horyzontom z maszyną Speedmaster XL 106. Najwyższa produktywność, innowacyjne rozwiązania i prawie nieograniczona liczba zastosowań Speedmastera XL 106 zapewniają doskonałe rezultaty produkcji i najniższe zużycie energii w swojej klasie. Nawigujcie ku lepszej przyszłości. www.heidelberg.pl


prepress europejskim dystrybutorom, którzy zajmują się importem tych niedrogich płyt, gwarantują wysoką jakość produktów dzięki własnej kontroli i dysponują na miejscu niezbędnym wsparciem technicznym i logistycznym. Taki system świetnie się sprawdza, czego potwierdzeniem jest napływ chińskich płyt do Europy.

Naświetlanie po chińsku Już od dwóch lat wiadomo, że także na Dalekim Wschodzie produkuje się całkiem sprawnie działające naświetlarki – produkty firmy Cron zaczynają zdobywać rynek. Również w tym przypadku targi drupa przyniosły spore zaskoczenie, prezentowało się na nich bowiem aż sześciu producentów naświetlarek z krajów dalekowschodnich: pięciu z Chin i jeden z Korei (firma Ajuhitek). Koreańczycy proponują naświetlarki termiczne i UV w formacie 70 x 100, w wersji manualnej i automatycznej. Chińska firma Hangzhou Wide Laser skupia się na urządzeniach superwielkoformatowych (VLF) – ma w swojej ofercie dwa modele tego typu. Wspomniany już Cron również posiada dwa urządzenia VLF, a oprócz tego także modele termiczne i UV. Naświetlarka Eastsetter marki East Space Light jest dostępna tylko w wersji manualnej, w formacie 70 x 100. Urządzenia o podobnej wielkości, za to półlub w pełni automatyczne, oferuje również firma Amsky. Od 2011 naświetlarki UV-CtP tej marki można kupić także w Europie. Dystrybucją zajmuje się holenderska firma Wifac-International. Huaruijingyi zajmuje się – jako jedyny spośród chińskich producentów – wyłącznie naświetlarkami termicznymi (manualnymi, półautomatycznymi i automatycznymi). Modele TR-600 i TR-800 tego producenta sprzedaje w Europie brytyjska firma Eurographique. Biorąc pod uwagę, że według szacunków roczna azjatycka produkcja urządzeń CtP wynosi 2 tys. egzemplarzy, można posunąć się do stwierdzenia, że już wkrótce Azja przejmie połowę światowego rynku naświetlarek. W dodatku liderzy tego sektora, jak Screen czy Kodak, już teraz realizują większość swojej produkcji w Chinach. Na marginesie trzeba jednak rozważyć, że w Azji wciąż wiele firm produkuje klisze i urządzenia do ich naświetlania (CtF).

znaleźć także płytę Violet Digiplate, którą po naświetleniu wystarczy poddać wymywaniu. Opcjonalny system odzysku pozwala na zmniejszenie zużycia wody niemal do zera. Równie niszowy rynek jak naświetlanie płyt poliestrowych stanowi Inkjet CtP (iCtP), na którym niekwestionowanym liderem jest duńska firma Glunz & Jensen. Jej konkurenci od jakiegoś czasu nie prezentują nic nowego. Duńczycy pokazali za to ostatnio maszynę PlateWriter 8000 dla płyt o maksymalnym formacie 1090 x 1130 mm, pracującą z prędkością pięciu, sześciu płyt na godzinę. Jeśli ktoś szuka bardziej opłacalnego (i prostszego) rozwiązania, może je znaleźć na przykład w ofercie firmy Colorgate, która proponuje urządzenie CG IJ Printbox oparte na płytach marki VIM i ploterach Epson.

Offset ratuje CtP Druk offsetowy – pomimo konkurencji ze strony druku cyfrowego – wciąż ma się bardzo dobrze. Na jego niesłabnącej popularności korzysta również produkcja form drukowych w technologii CtP. Podsumujmy zatem nasze obserwacje poczynione na targach drupa. Po pierwsze, istniejąca technologia jest stale ulepszana; po drugie, UV CtP szturmem zdobywa rynek, stając się – obok techniki termicznej i fioletowej – „trzecią siłą” CtP; po trzecie, powoli, ale konsekwentnie rozwijają się technologie płyt poliestrowych i naświetlania iCtP; po czwarte, azjatyckie firmy – zwłaszcza z Chin – rosną w siłę i stają się konkurencją dla europejskich producentów. Trzeba zatem powoli oswajać si�� z tymi nieuniknionymi zmianami…

Wypełnić niszę W małym offsecie naświetlarki do płyt poliestrowych dostarczane przez firmę Mitsubishi zajmują solidną pozycję. Producent pokazał na ostatniej drupie od dawna zapowiadaną naświetlarkę bezchemiczną Violet Digiplater VDP-CF 3070 do płyt w formacie 680 x 780 mm. Urządzenie jest w stanie naświetlić w ciągu godziny do 20 płyt. W ofercie firmy można

28

Nowa płyta do druku w technologii Direct Imaging marki Presstek nosi nazwę PearlDry Blue. Produkt ten może stanowić konkurencję dla płyt do offsetu bezwodnego marki Toray.

print+publishing 183|12


prepress

Rozwiązania Fujifilm dla przygotowalni

Pole minowe

Lata osiemdziesiąte w poligrafii były rajem dla osób posiadających monopol na wiedzę i umiejętności. Zapotrzebowanie na towar było przeogromne. Na Zachodzie mówiło się nawet żartem, że do zlecenia poniżej kilkunastu tysięcy drukarz nie wstawał z łóżka.

Nie zawsze można było dostać substraty, ale każdy potrafił zorganizować sobie to, czego potrzebował i interes kwitł. Temat jakości w czasach zwiększonej podaży nie był zawsze pierwszoplanowy, a nierzadko ze zleceniem zabierano nawet makulaturę. Są ludzie, którzy z sentymentem wspominają tamte czasu. Są i tacy, którzy wolą późniejszy okres. Wszyscy jednak potwierdzają jedno – z materiałami do produkcji było ciężko. Rynek poligraficzny w krajach Europy Zachodniej kwitł, a towar stamtąd pochodzący był na wagę złota. Nikt w Polsce nie myślał wtedy o optymalizacji, wydajności, oszczędności, a produkty poligraficzne rozchodziły się jak świeże bułeczki. Dziś sytuacja zmieniła się diametralnie. Zachód od pewnego czasu „cierpi głód”, a fala upadłości zbiera swe pokłosie i rozsiewa używane maszyny po rynku wschodnim. Co chwilę dostajemy spam o aukcjach urządzeń pochodzących od kolejnego bankruta.

Co ponosi winę za taki stan rzeczy? Przesycenie towarem, zbyt wygórowane ambicje wolnego rynku, finansowa rozpusta? Obecnie nie ma to żadnego znaczenia, gdyż w sytuacji kryzysowej tkwimy już od jakiegoś czasu. Nawet w Polsce martwimy się, by punkt opłacalności produkcji poligraficznej nie poszybował gdzieś jeszcze bardziej na wschód i nie zabrał ze sobą końcówki intratnych zleceń. Ten, który nie potrafi utrzymać się na powierzchni, utonie, ale sprytny przetrwa i wyjdzie z cienia jako zwycięzca, gdy kryzysowe szaleństwo zetnie już nadwyżkę usług.

Jak zatem zostać zwycięzcą? To proste – trzeba oszczędzać i optymalizować produkcję. Należy jednak pamiętać, że słowo „oszczędność” nie oznacza w tym przypadku kupowania najtańszych na rynku rozwiązań. Towar z najniższej półki cenowej znajduje się na niej nie bez powodu, dlatego należy dobrze przemyśleć, jak

OFERTA P£YT OFFSETOWYCH FUJIFILM TRADYCYJNE

TERMOCZU£E

FIOLETOWE

LH-PCE

LP-NV

NISKOCHEMICZNE (LO-CHEM)

BEZPROCESOWE

LH-PXE LH-PLE LH-PJE

PRO-V

BARDZIEJ PRZYJAZNE DLA ŒRODOWISKA

30

PRO-T3

może on wpłynąć na jakość produktu poligraficznego. Dzisiejszy klient żąda jakości, a każde wadliwe zlecenie to strata czasu, surowca, potencjału produkcyjnego (czyli, krótko mówiąc, pieniędzy) oraz czegoś, co niełatwo przeliczyć na środki materialne – wiarygodności w oczach klienta. Nieusatysfakcjonowany klient odejdzie do konkurencji, która tylko zaciera ręce i nie dopuści, by taka szansa uciekła jej sprzed nosa.

Jak zapewnić wysoką jakość? Stosując dobre materiały, które od bardzo dawna produkowane są przez koncern Fujifilm. Firma, znana z japońskiej precyzji, posiada w swojej ofercie doskonałej jakości formy drukowe (procesowe i bezprocesowe), a także chemię: środki pomocnicze, bufory i zmywacze. Posiada też cyfrowe urządzenia drukujące oraz termiczne i fioletowe systemy CtP. Hitem ostatnich miesięcy są jednak systemy recyclingowe, seryjnie montowane w wywoływarkach Fujifilm dla przygotowalni druku, które w połączeniu z płytami stanowią naprawdę mistrzowskie zestawy. Koncern Fujifilm inwestuje co roku setki milionów w innowacje, dostarczając państwu nowoczesne produkty i technologie, aby przemysł mógł się rozwijać, a nie stać w miejscu.

Co proponuje Fujifilm? System ZAC, dostępny już od jakiegoś czasu w wywoływarkach Fujifilm, eliminuje potrzebę wielokrotnej utylizacji chemii, utrzymując sprawność przez bardzo długi czas. Dzięki temu nie ma konieczności częstego mycia płyty, pojawia się za to pewność, że będzie ona zawsze poprawnie naświetlona. Wywoływarka FLH-Z ZAC – poprzez inteligentny system zarządzania chemią – pozwala na wyproduprint+publishing 183|12


prepress

Niezawodność, wpisującą się w wieloletnią tradycję koncernu Fujifilm, widać w filozofii, która wytycza innowacyjne ścieżki w przemyśle i kreuje nowe trendy rozwojowe. Firma definiuje to, w czym konkurenci nie potrafili się skutecznie odnaleźć, wprowadzając nową grupę ekologicznych płyt offsetowych „lo-chem” i nieustannie udoskonalając EDP.pdf 1 9/12/12 10:11 AM płytę PRO-T, dziś już w trzeciej odsłonie.

kowanie nawet do 15 tys. m2 płyt na jednej kąpieli. Ten wynik mówi sam za siebie. Nie trzeba wspominać o oszczędności czasu, który wcześniej należało poświęcić na konserwację wywoływarki. Co równie istotne, eliminujemy także „liniowość procesu wywoływania”, gdyż system dozowania wprowadza do obiegu niezbędną ilość regeneratora tylko wtedy, gdy jest on potrzebny. Oszczędność to nie tylko technologia, ale i materiał. Mieszanka emulsji na płycie LH-PLE – przeznaczonej zwłaszcza do systemów ZAC – stawia ten produkt najwyżej wśród materiałów najbardziej odpornych na uszkodzenia mechaniczne, także w trakcie samej produkcji. Dzięki swojej wytrzymałości powłoka płyty opiera się nie tylko czynnikom mechanicznym, dzięki czemu możemy drukować 300 tys. odbitek w technice konwencjonalnego offsetu, ale i chemicznym – możemy zadrukować z użyciem farb UV i agresywnych buforów około 150 tys. arkuszy (w opcji z wypalaniem w piecu bądź bez). Brillia HD PRO-V to jedna z płyt fioletowych Fujifilm w wydaniu „lo-chem” mających na celu uproszczenie procesu przygotowania do druku poprzez zużycie mniejszej ilości chemii. Dzięki temu urządzenia do wywoływania wymagają rzadszej konserwacji, a prepress wytwarza mniej odpadów. Ponadto nie jest już potrzebna obecność regeneratora, a przez to nie występuje problem z codziennym monitorowanie pH oraz konduktywności kąpieli, ponieważ jedynie kilka mililitrów czystej wody dziennie zapewnia sprawność systemu „lo-chem”. Dzięki wysokiej polimeryzacji i czułości płyt Fujifilm Brillia HD PRO-V zapewnia również niesamowite wyniki jakościowe, gwarantując bardzo szczegółowe odwzorowanie stopnia pokrycia powierzchni siatek.

Płyty Brillia HD PRO-T są płytami termicznymi, które po naświetleniu nie wymagają żadnych procesów wykończeniowych. Zapewniają niezrównaną jakość druku. Z powodzeniem dają sobie radę z obrazami wykonanymi rastrem stochastycznym czy hybrydowym. W płytach HD PRO-T zastosowano nową technologię polimeryzacji o wysokiej czułości, która pozwala na osiągnięcie takiego samego poziomu wydajności, jaki można uzyskać, stosując płyty offsetowe CtP wymagające konwencjonalnego wywoływania. Sposobów na oszczędność w drukarni jest wiele. Fujifilm udostępnia proste, sprawdzone narzędzia, które pozwalają szybko generować profity, szczególnie pożądane w czasach kryzysu. Ważne jest, aby zdać sobie sprawę z faktu, iż drenaż materiałowy jest ryzykowny jak spacer po polu minowym – może się udać, ale nie musi.

! y ż a d e z r wego p o r f s y c u w k ż dru

Ju

oju

t. rozw n P D E t r apo

R

C

M

Y

CM

MY

CY

CMY

K

print+publishing 183|12

Cena: 1500 € netto Zamówienia na adres: office@printernet.pl EDP Association przeprowadziło badania na temat rozwoju druku cyfrowego w Europie. Projekt został przeprowadzony we współpracy z firmą Infotrends i pod patronatem mediów branżowych (w tym PRINT & PUBLISHING – jedynego w Polsce magazynu będącego członkiem EDP). Z opracowanego raportu wynika, że branża druku cyfrowego zdołała już ochłonąć po kryzysie finansowym. Firmy muszą teraz zatroszczyć się o zdobycie kolejnych segmentów rynku i stworzenie nowych usług. 69-stronicowy raport w języku angielskim kosztuje 1500 euro netto. Można go zamówić w redakcji PRINT & PUBLISHING, wysyłając e-mail na adres office@printernet.pl. Na życzenie możemy również przesłać 31 krótki fragment tego opracowania.


druk wielkoformatowy

Kolejny model z serii Epson SureColor S

Metaliczny smak luksusu Na łamach PRINT & PUBLISHING opisywaliśmy już dwa plotery z serii Epson SureColor S: Epson SureColor SC-S30610 i Epson SureColor SC-S50610. Tym razem poświęcimy naszą uwagę trzeciemu modelowi z tej rodziny – maszynie Epson SureColor SC-S70610. Jako „najmłodszy z trojga rodzeństwa” model ten jest jednocześnie najbardziej wszechstronny pod względem możliwości druku

Ploter Epson SureColor SC-S70610 to trzeci model z serii maszyn wielkoformatowych Epson SureColor S. Kartą przetargową urządzenia jest wysoka jakość druku oraz niespotykana wszechstronność. Ploter jest dostępny w dwóch wersjach: ośmio- i dziesięciokolorowej.

Urządzenia Epson SureColor S są przeznaczone do druku wielkoformatowego, przede wszystkim zaś do segmentu signage. Wiele praktycznych funkcji, w jakie producent zaopatrzył swoje plotery, pomaga firmom działającym na rynku LFP poszerzyć oferowaną gamę usług.

Mała kropla, duże wrażenie Epson nadaje każdej swojej maszynie niepowtarzalny charakter. System Epson SureColor SC-S30610 wyróżnia się niskim całkowitym kosztem posiadania, z kolei kartą przetargową plotera Epson SureColor SC-S50610 jest wysoka produktywność. Za modelem Epson

32

SureColor SC-S70610 przemawia natomiast niezrównana jakość druku, którą osiągnięto dzięki połączeniu atramentu Epson UltraChrome GSX i sprawdzonej głowicy drukującej Micro Piezo TFP. Technika druku atramentowego Epson Micro Piezo stanowi podstawę wszystkich maszyn z rodziny Epson SureColor S. Najnowszy model tej serii posiada głowice TFP (Thin Film Piezo), które dzięki małej kropli atramentu (min. 4,2 pl) pozwalają uzyskać najwyższą jakość druku. Wyrazistość, precyzyjne odwzorowanie szczegółów i łagodne przejścia tonalne przy rozdzielczości do 1440 x 1440 dpi są w tym przypadku standardem.

Biel i metal Z nowoczesnymi głowicami TFP świetnie współgra atrament Epson UltraChrome GSX. Zestaw wkładów atramentowych zawiera – oprócz barw CMYK – także jasną magentę, jasny cyjan, jasnoczarny i pomarańczowy. Oznacza to, że gama kolorów ośmiokolorowego plotera Epson SureColor SC-S70610 jest najszersza z całej serii SureColor firmy Epson. To jednak jeszcze nie koniec możliwości nowego urządzenia Epson. Producent oferuje również model dziesięciokolorowy, który drukuje dodatkowo białym i metalicznym atramentem, co jeszcze bardziej zwiększa jego wszechstronność. Warto print+publishing 183|12


druk wielkoformatowy w tym miejscu nadmienić, że Epson SureColor   SC-S70610 to także pierwsza maszyna drukująca firmy Epson o szerokości 162,6 cm, która obsługuje równocześnie atramenty biały i metaliczny. W druku na obu modelach można osiągnąć bardzo płynną gradację barw. Jest to możliwe dzięki zastosowaniu jasnych atramentów, w tym jasnoczarnego, który zapewnia lepsze neutralne odcienie szarości.

soczysty kolor pomarańczowy

gładkie przejścia tonalne SureColor SC-S70600

lśniący kolor metaliczny

neutralne odcienie szarości

Efekt gwarantowany Dzięki poszerzonej palecie barw użytkownicy plotera Epson SureColor SC-S70610 mogą uzyskać w druku nasycone kolory, atrakcyjne efekty metaliczne i idealnie białe powierzchnie. Folia winylowa, folia przezroczysta, płótno czy papier fotograficzny – to tylko kilka z wielu rodzajów podłoży, które można zadrukowywać na nowej maszynie marki Epson. Ploter obsługuje media o szerokości do 162,6 cm. Model ośmiokolorowy drukuje z prędkością 26,8 m2/godz. w trybie wysokiej produktywności oraz 13,2 m2/godz. w trybie wysokiej jakości. W wersji dziesięciokolorowej ploter osiąga prędkość 4 m2/godz. przy zastosowaniu atramentu metalicznego   i 3 m2/godz. w druku białym atramentem.

Nic nie szkodzi Atrament Epson UltraChrome GSX – podobnie jak stosowany w dwóch pozostałych modelach z serii Epson SureColor S atrament Epson UltraChrome GS2 – jest całkowicie PRODUKT

CECHY

Poszerzona paleta barw jest niewątpliwą zaletą nowego plotera Epson. Pomarańczowy atrament sprawia, że kolory są bardziej nasycone i realistyczne. Jasne atramenty zapewniają gładkie przejścia tonalne. Dzięki jasnoczarnemu atramentowi można otrzymać lepsze neutralne odcienie szarości.

bezwonny. Ponieważ nie zawiera on szkodliwego dla zdrowia niklu, jest całkowicie bezpieczny tak dla środowiska naturalnego, jak i dla ludzi, co potwierdza certyfikat ekologiczny Nordic EcoLabel. Stosowanie atramentu Epson UltraChrome GSX nie wymaga specjalnych systemów wentylacji, co pozwala na ustawienie plotera także w pomieszczeniu biurowym. Warto dodać, że atrament ten odpowiada również kryteriom Energy Star dotyczącym energooszczędności.

czarny i jasnoczarny atrament

tylko czarny atrament

Szeroka paleta barw, wyjątkowa jakość druku, duża produktywność i wszechstronne zastosowanie w segmencie signage – taki zestaw cech sprawia, że ploter Epson SureColor SC-S70610 jest idealnym rozwiązaniem dla firm zajmujących się reklamą wizualną i drukiem wielkoformatowym.

Epson SureColor SC-S30610

Epson SureColor SC-S50610

Epson SureColor SC-S70610

niski całkowity koszt posiadania

wysoka produktywność

niezrównana jakość

29,4 m /godz.

51,8 m /godz.

26,8 m2/godz.

PRĘDKOŚĆ DRUKU

2

2

TECHNOLOGIA ATRATEMNTÓW

K

C

M

Y

K

C

M

Y

White

K

Lk

C

Lc

M

Y

Or

+

Ms

Wh

Lm

GSX

print+publishing 183|12

33


druk wielkoformatowy

Poszerzona oferta Océ

Plotery w duecie Firma Océ wprowadziła na rynek dwa nowe plotery UV: Océ Arizona 480 GT i Océ Arizona 480 XT. Maszyny posiadają stoły o wymiarach odpowiednio 1,25 x 2,5 m i 2,5 x 3,05 m. W obu urządzeniach zastosowano po osiem niezależnych kanałów atramentowych, co zwiększa wydajność pracy. Atutem ploterów jest opcjonalny lakier do zastosowania punktowego i pokryciowego oraz podwójny kanał z białym atramentem. Nowe maszyny marki Océ mogą być również opcjonalnie wyposażone w technologię CM2, czyli podwójne kanały atramentowe dla cyjanu i magenty pozwalające na płynne przejścia także w trybie produkcyjnym. Oba plotery posiadają tryb druku produkcyjnego, który umożliwia pracę o 25 proc. szybszą niż w innych modelach Océ. Co więcej, aktywna kompensacja umieszczania pikseli zapewnia ostrość obrazu, nasycenie oraz jednorodność na całej powierzchni zadrukowanych materiałów płaskich i podawanych z roli. Dodatkową zaletą jest możliwość wybrania przez

użytkownika sześciu stref próżniowych o standardowych wymiarach mediów płaskich, co pozwala na wydajniejszą pracę przy ich zadruku. Tryb wsadowy automatycznie pozycjonuje poszczególne warstwy lub automatycznie układa prace obok siebie.

Ploter Arizona 480XT posiada stół o wymiarach 2,5 x 3,05 m, co pozwala mu drukować wielkoformatowe aplikacji na sztywnych mediach.

„Najmłodszy” ploter Fujifilm

Starannie wyselekcjonowany Ploter Select to najnowszy produktu marki Fujifilm. Został on stworzony jako uzupełnienie linii Acuity Advance – wielkoformatowych maszyn inkjetowych UV. Select został wzbogacony o kilka istotnych właściwości, mających poprawić efektywność produkcji

Ploter Acuity Advance Select to najmłodsze dziecko firmy Fujifilm. Maszyna drukuje białym atramentem, co zwiększa możliwości jej zastosowania.

34

i poszerzyć zakres możliwych zastosowań. Rozwiązaniem wyróżniającym Select na tle standardowych maszyn wielkoformatowych jest zastosowanie ośmiu kanałów atramentowych. Select korzysta z palety CMYK, jest ona jednak wsparta przez dodatkowe kanały

przezroczystego i białego atramentu, możliwe do skonfigurowania na kilka sposobów. Jednym z dopuszczalnych trybów jest połączenie źródła białego i przezroczystego atramentu. Pozwoli to drukarniom poszerzyć zakres pracy o realizację projektów na transparentnych podłożach. Kolejne z możliwych ustawień to kombinacja dwóch kanałów białego atramentu, która zwiększa gęstość bieli przy jednym przejściu. Rozwiązanie to jest przydatne przy kampaniach reklamowych opartych na mediach typu backlight. Pozostałe dwa kanały przeznaczone są do dodatkowej aplikacji cyjanu i magenty. Ta funkcja została opracowana z myślą o projektach wymagających szybkiego tempa produkcji. Korzystanie z niej przyczyni się do zwiększenia wydajności procesu drukowania średnio o 25 proc. Podobnie jak inne modele Acuity Advance, Select pozwala na pracę z wieloma rodzajami podłoży elastycznych. print+publishing 183|12


druk wielkoformatowy

Nowe plotery Canon

Pięciu wspaniałych Oferta wielkoformatowych maszyn Canona poszerzyła się o pięć nowych modeli opracowanych z myślą o profesjonalnej branży graficznej i fotograficznej. Do cech wspólnych nowości należy zastosowanie atramentów Lucia EX, co pozwala uzyskać jednolitą jakość i szeroką gamę kolorów wydruku. Innowacyjna technologia „hot swap” umożliwia wymianę atramentu podczas drukowania, bez potrzeby wstrzymywania pracy. Do oferty produktowej Canona dołączyły między innymi modele iPF6400 i iPF6450. Są urządzeniami działającymi w oparciu o gamę dwunastu kolorów i obsługują formaty wydruków do 24 cali. Ofertę poszerzono ponadto o 44-calowy iPF8400, także korzystający z palety dwunastu kolorów, którego pamięć wewnętrzną HDD zwiększono do 250 GB. Ofertę zamykają: dwunastokolorowy iPF9400 i ośmiokolorowy iPF9400S. We wszystkich maszynach zastosowano jednakowy software umożliwiający połączenie między innymi z programem Photoshop, przystosowany do współpracy z komputerami MAC i PC.

Jednym z pięciu nowych modeli marki Canon jest ploter iPF6400, który drukuje w dwunastu kolorach. Maszyna posiada innowacyjny spektrofotometr z przełączalnym filtrem UV.

Zdefiniuj od nowa swój proces druku heatsetowego Nowa gospodarka w offsecie rolowym, od maszyny z najszerszą wstęgą na świecie do najlepiej sprzedającej się maszyny 16-stronicowej

Przetestuj granice przy wydawaniu gazet

Technologie, które odkrywają na nowo możliwości produkcji, od pojedynczego do potrójnego formatu

Zrestrukturyzuj produkcję opakowań

“Nowe możliwości – produkcja o wysokiej jakości, wysoka produktywność, produkcja ekonomiczna”.

Przemyśl jeszcze raz, przedefiniuj cele, odkryj na nowo…

Dodaj nowych sił swoim urządzeniom dzięki usługom, uaktualnieniom i modernizacjom, stworzonym dla utrzymania maszyn w produkcji

print+publishing 183|12

35


druk cyfrowy

Offset i druk cyfrowy w półformacie

Wypowiedzenie wojny Systemy do druku cyfrowego w klasie formatowej 50 x 70 cm, które pokazano na tegorocznej drupie, to rękawica rzucona offsetowi i zapowiedź walki na rynku poligraficznym. Dyskusję podgrzewa zasadnicze pytanie: właściwie do jakich zastosowań nadaje się druk cyfrowy w półformacie? Tekst: Klaus-Peter Nicolay

Półformatowe maszyny cyfrowe to w sumie żadna nowość. Już w 1998 roku Xeikon wprowadził na rynek urządzenia o szerokości zadruku wynoszącej 50 cm (w których długość podłoża była niemal nieograniczona). Przez wiele lat Xeikon działał w tym segmencie sam. Wprawdzie w 2000 roku pojawił się prototyp monochromatycznej maszyny arkuszowej Indigo XB2, ale urządzenie nigdy nie trafiło do produkcji. Dopiero w 2008 roku zaprezentowano na drupie kolejne rozwiązanie w formacie 50 x 70 cm. Była to maszyna Fujifilm Jet Press 720 przeznaczona dla drukarń akcydensowych. Premiera rozwiązania Fujfilm była strzałem startowym rozpoczynającym wyścig po zwycięstwo w półformatowym druku cyfrowym. Musiały jednak minąć trzy lata, zanim producent wypuścił nowe urządzenie

na rynek. Miało to miejsce pod koniec 2011 roku, a już w lutym 2012 roku japońska firma pokazała podobny model – tym razem z przeznaczeniem do druku opakowań. Nie minęło wiele czasu, a HP zademonstrowało swoje własne systemy w formacie B2. Chociaż w branży już od dawna było słychać pogłoski o przygotowywanym przez HP rozwiązaniu, producent zaskoczył wszystkich, wprowadzając na rynek nie jedno, ale trzy urządzenia: HP Indigo 10000 do druku akcydensowego, HP Indigo 20000 do druku etykiet i HP Indigo 30000 do produkcji pudełek składanych. Im mniej czasu pozostawało do targów drupa, tym więcej firm chwaliło się swoimi najnowszymi maszynami w formacie B2. Jak udało nam się ustalić, w Europie Środkowej rozwiązania w tym segmencie oferuje obecnie dziesięciu producentów.

Maszyna HP Indigo 10000 do druku akcydensowego może pracować w trybie EPM, który pozwala na druk trzema kolorami (bez czerni).

36

Różne technologie Komori i Konica Minolta połączyły siły i pokazały na drupie dwie maszyny arkuszowe: KM1 i Impremia IS29. Oba urządzenia mają w rzeczywistości taką samą konstrukcję, będą jednak sprzedawane przez obu producentów pod indywidualnymi markami. Systemy drukują przy pomocy tuszy UV z prędkością 3300 ark./godz. (jednostronnie) lub 1650 ark./ godz. (z dupleksem). Maksymalna rozdzielczość wydruku wynosi 1200 x 1200 dpi. Papier może mieć grubość od 0,06 do 0,6 mm. Na bazie tej samej technologii firma Komori stworzyła również maszynę z doprowadzaniem rolowym pod nazwą Impremia IW20, która zadrukowuje wstęgę o szerokości 530 mm z maksymalną prędkością 75 m/min. Na rynek maszyn B2 weszła również francuska firma MGI, która zaprezentowała maszynę Alphajet. Drukuje ona tuszami UV z prędko-

Maszyna KM1 od Konica Minolta ma taką samą konstrukcję jak urządzenie Impremia IS29 – to efekt współpracy z firmą Komori.

print+publishing 183|12


druk cyfrowy ścią 3 tys. ark./godz. Może również pokrywać wydruki lakierem spotowym UV. Obsługuje podłoża o gramaturze do 500 g/m2. Podczas gdy praktycznie wszyscy producenci – z wyjątkiem HP – koncentrują się na różnych technikach druku atramentowego, na rynku pojawiają się także rozwiązania wykorzystujące płynny toner. Firmy Miyakoshi i Ryobi pokazały prototypy maszyn B2, które mają drukować w kolorze z prędkością 8 tys. ark./ godz. z rozdzielczością 1200 dpi. Z kolei Xeikon zaprezentował swoją autorską technologię Trillium, która stała się podstawą do stworzenia tonera o dużej lepkości. Jednak dopiero w momencie, gdy urządzenie trafi na rynek, przekonamy się, czy jest tak przełomowe, jak twierdzi Xeikon. Innowacją jest na pewno rozwiązanie przedstawione przez twórcę marki Indigo, Benny’ego Landę. Jest to technologia nanografii, na której opiera się sześć modeli: arkuszowe w formatach B3, B2 i B1, a także rolowe do zadruku wstęgi o szerokości 560 mm w druku jednoi dwustronnym oraz 1020 mm do druku jednostronnego. Jak twierdzi Benny Landa, w porównaniu z innymi technikami druku nanografia oferuje znacznie szerszą przestrzeń barwową, punkty rastra o ostrzejszych krawędziach oraz niskie zużycie materiałów, co przekłada się na wyższą rentowność produkcji.

Urządzenia offsetowe – jak Heidelberg Speedmaster 75 Anicolor – mogą utrudnić systemom cyfrowym osiągnięcie sukcesu w segmencie B2.

W powijakach To, co Landa pokazał na drupie, to ciągle tylko pieśń przyszłości. Zanim systemy nanograficzne osiągną dojrzałość rynkową i będą pracować stabilnie, minie trochę czasu. Efekty zobaczymy najprawdopodobniej dopiero na targach Ipex 2014. Fujifilm także potrzebuje trzech lat, aby zainstalować pierwsze egzemplarze swojego nowego urządzenia. Również HP Indigo 10000 nie jest rozwiązaniem, które producent w magiczny sposób wyciągnął z kapelusza – projekt rozpoczął się w 2006 roku, a pierwsze egzemplarze maszyny trafią na rynek z końcem bieżącego roku. Na modele HP Indigo 20000 i 30000 trzeba będzie zaczekać jeszcze dłużej. Podobną sytuację obserwujemy u innych producentów, którzy zaprezentowali koncepcje technologiczne lub prototypy maszyn B2. Większość z nich potrzebuje dwóch, trzech lat, zanim ich produkty będą gotowe do produkcji i wprowadzenia na rynek. Jeśli chodzi o maszynę Ryobi, nie możemy oczekiwać żadnych rewelacji przed 2014 rokiem, Alphajet marki MGI nie trafi do sprzedaży wcześniej niż pod koniec 2013 roku, a data rynkowej premiery Komori IW 20 nie jest jeszcze znana. W przypadku urządzeń Impremia IS29 i KM-1 termin wyznaczono na drugą połowę przyszłego roku. print+publishing 183|12

System KBA RotaJet 76 to silny rywal. Zdobycie strategicznej pozycji na rynku druku półformatowego nie będzie zatem łatwe dla innych producentów.

Przeciąganie liny W momencie, gdy te maszyny staną się dostępne, z pewnością dojdzie do znaczącej zmiany układu sił w segmencie B2. Urządzenia cyfrowe będą musiały zmierzyć się z systemami offsetowymi takich producentów, jak Heidelberg, KBA, Komori, manroland czy Ryobi, które również zapewniają coraz większą rentowność produkcji. Przykładem mogą być pokazywane na drupie maszyny KBA Rapida 75 i Heidelberg Speedmaster Anicolor 75. Maszyny cyfrowe w półformacie pojawiają się w ofercie Delphax, Fujifilm, HP Indigo, Komori i Konica Minolta, Landa, Miyakoshi i Ryobi, MGI oraz Screen. Jeśli wziąć pod uwagę także systemy do druku rolowego, trzeba

poszerzyć listę producentów o KBA, Xeikon, HP, Kodak, Impika, Océ, Ricoh i Timsons. Najwięksi gracze w sektorze maszyn tonerowych, jak Canon, Kodak, Ricoh czy Xerox, właściwie nie proponują nic nowego. Wyjątkiem jest iGen 150 Xeroksa; krążą zresztą pogłoski (związane z umową dystrybucyjną pomiędzy firmami Xerox i Impika), że producent jeszcze w tym roku czymś nas zaskoczy (nie wiadomo jednak, czy może chodzić o przejęcie innego przedsiębiorstwa, czy może o nowe maszyny w ofercie).

Niedościgniony ideał? Przechodząc do wyższej klasy formatowej, urządzenia cyfrowe pozbyły się łatki „młod-

37


druk cyfrowy

Firma Benny’ego Landy pokazała kilka maszyn arkuszowych i rolowych, które drukują w technologii nanografii. Wśród nich są modele w formacie B2.

szego rodzeństwa”. „Dojrzała” technologia może z powodzeniem konkurować z offsetem pod względem jakości i kosztów inwestycji. Większy format otwiera przed drukiem cyfrowym nowe możliwości: można realizować zlecenia, której do tej pory nie wchodziły w grę, na przykład druk opakowań, produkcję plakatów czy okładek książkowych. Półformat oznacza także, że na jednym arkuszu można umieścić więcej użytków, co zwiększa produktywność druku cyfrowego i na nowo definiuje poziom wielkości nakładu, od jakiego druk cyfrowy może stanowić alternatywę dla offsetu. Typowe zalety druku cyfrowego, jak personalizacja czy indywidualizacja zleceń, można teraz wykorzystać w przypadku średnich nakładów. Wiadomo już, kto zwycięży w walce o rynek B2: będą to drukarnie cyfrowe produkujące fotoksiążki w większym formacie – o ile wykażą się odpowiednim know-how w zakresie obróbki introligatorskiej. Zlecenia realizowane w jednym egzemplarzu muszą przecież być perfekcyjnie wykończone. Oczywiście, oprócz produkcji fotoksiążek urządzenia cyfrowe nadają się też do druku akcydensów w niskich nakładach, książek wszelkiego typu, plakatów i zamówień, które są nieopłacalne w offsecie.

Wszystko kosztuje Dzięki temu urządzenia cyfrowe w formacie B2 mogą zyskać popularność wśród drukarń offsetowych i offsetowo-cyfrowych. Czy zatem w niedalekiej przyszłości będzie nam obojętne, w jakiej technologii drukujemy, pod warunkiem, że systemy cyfrowe wraz ze zmianą formatu osiągną wyższą wydajność? Wskazana jest choćby niewielka szczypta

38

Po instalacji dziesięciu egzemplarzy maszyny Fujifilm Jet Press 720 producent zaprezentował na drupie nową wersję urządzenia przeznaczoną do druku opakowań.

sceptycyzmu. Lepsza jakość i produktywność nie mówią zbyt wiele o ekonomicznej stronie obecnego postępu. Jeśli chodzi o pieniądze, trzeba brać pod uwagę inne czynniki. Nowe pokolenie urządzeń cyfrowych jest wprawdzie bardziej wydajne, ale i droższe. Część z już dostępnych modeli ma cenę wyższą niż konkurencyjne systemy offsetowe.

Nie tak różowo Ta sytuacja może jednak ulec zmianie z uwagi na coraz większą konkurencję na rynku druku w półformacie. Dostawcy będą musieli zoptymalizować koszty produkcji urządzeń, a użytkownicy dokładnie obliczyć, na ile dany model pasuje do klasy B2. Przykładowo, Fujifilm jet Press 720 drukuje 2700 ark./godz. bez dupleksu. Wydajność HP Indigo 10000 w jednostronnym, czterokolorowym druku wynosi 3450 ark./godz. (1725 z dupleksem), co nie odpowiada nawet jednej czwartej możliwości maszyny offsetowej. Trzeba się poważnie zastanowić, czy tę wade da się zrównoważyć funkcją personalizacji druku. Jedną z najważniejszych cech urządzeń cyfrowych jest możliwość zadruku dwustronnego. W HP Indigo zastosowano interesujące rozwiązanie: EPM (ang. Enhanced Productivity Mode, czyli tryb zwiększonej produktywności) pozwala na druk trzema kolorami (bez czerni). HP zapewnia, że w ten sposób można drukować 90 proc. zleceń. Dzięki temu spadają koszty druku (trzy kliki zamiast czterech), a rośnie prędkość (o 33 proc.). Urządzenia HP Indigo mogą również drukować przy użyciu nawet siedmiu kolorów w jednym przebiegu. Jeśli wziąć pod uwagę dupleks, otrzymujemy liczbę czternastu kolorów, co jest rzadkością

wśród maszyn offsetowych w półformacie. W przypadku większości zastosowań druku półformatowego nie można wykańczać w linii, co rodzi konieczność dodatkowej obróbki introligatorskiej. Zmienia to całkowicie cały proces, przez co jedna z najważniejszych zalet produkcji cyfrowej – szybkość druku – traci na znaczeniu. Wprawdzie znika problem z długotrwałym suszeniem wydruków, ale dodatkowy etap produkcji, jakim jest wykańczanie, podnosi koszty realizacji zlecenia.

Na poważnie A co z kolejną kartą przetargową druku cyfrowego, jaką jest personalizowana produkcja? Cóż, popyt na indywidualne zamówienia wciąż jest niewielki w skali całego rynku. Z wyjątkiem fotoksiążek, personalizowane wydruki stanowią raczej rzadkość: zaledwie 10 proc. wszystkich drukowanych cyfrowo użytków zostaje wykonanych na indywidualne zamówienie. Nie inaczej będzie w półformacie. Jednakże techniczna strona produkcji to tylko część opisywanego tu zjawiska. Drugim ważnym aspektem jest sprzedaż produktów poligraficznych. Drukarnie cyfrowe i offsetowe w coraz większym stopniu upodabniają się do siebie. Różnice pomiędzy nimi można podkreślić wyłącznie poprzez specjalizację w produkcji określonych zleceń. Sytuacja jest zatem poważna. Druk cyfrowy wyszedł poza segment wydruków w formacie A3, który przez lata uważał za wystarczający, i sięgnął po półformat. Drukarnie muszą teraz same ocenić, jaka technologia druku i jakie urządzenia najlepiej pasują do konkretnych zastosowań. Tym samym rozpoczyna się druga runda walki pomiędzy offsetem a drukiem cyfrowym. print+publishing 183|12


21-24 MAJA 2013, POZNAŃ

Miej oko na reklamę W tym samym czasie:

www.euro-reklama.pl


druk cyfrowy

Druk zmiennych danych

Dane dobrze podane Do najistotniejszych zalet druku cyfrowego zalicza się możliwość wykorzystywania zmiennych danych. Pozwala to na bezpośrednią, niemal osobistą, a przez to znacznie bardziej efektywną komunikację z klientem. Mimo że potencjał stosowania zmiennych danych jest olbrzymi, sięga się po nie – niestety – wciąż zbyt rzadko. Tekst: Michael Seidl

Który specjalista od reklamy nie chciałby móc pochwalić się swojemu zleceniodawcy dobrymi wynikami przeprowadzonej kampanii? Który adresat nie czuje się podbudowany, kiedy reklama jest skierowana bezpośrednio do niego? Nie chodzi tylko o personalizowaną wysyłkę (oczywiście najlepiej z poprawnie zapisanym nazwiskiem i zwrotem grzecznościowym), ale także o reakcję na indywidualne potrzeby. Da się to zrealizować tylko wówczas, gdy firma posiada odpowiednio dużo informacji na temat konsumentów. Źródłem tej wiedzy są często na przykład karty klienta, dzięki którym firma może analizować zwyczaje zakupowe swoich klientów. Jeśli umiejętnie wykorzystuje się informacje, by zwrócić się do konsumenta z indywidualną ofertą, sukces leży w zasięgu ręki. Możliwości tworzenia kreatywnych ofert marketingowych są niemal nieograniczone. Jednakże udaje się je wykorzystać tylko pod warunkiem, że zleceniodawcy wiedzą, co jest obecnie możliwe do zrealizowania i jaki potencjał niesie ze sobą połączenie danych, inteligentnego oprogramowania i maszyny drukującej. Dostawcy usług druku, którzy informują swoich klientów o możliwościach druku zmiennych danych, mają większe szanse na sukces. Drukarnie powinny dążyć do tego, by zróżnicować swoją działalność i w ten sposób wyróżniać się na tle konkurencji. Firmy, którym się to udaje, zazwyczaj lepiej radzą sobie z obecną zmianą strukturalną w przemyśle graficznym, punktując nowymi usługami. Wypracowanie odpowiedniej strategii i sposobu pozycjonowania nie jest tak trudne, jak się wydaje. Tym, czego brakuje niektórym producentom, jest nie tyle chęć, co odwaga do bycia innym, do zbudowania unikatowego

40

Firma Plan-X opracowała kampanię dla czterogwiazdkowego hotelu, mającą ponownie pozyskać dawnych klientów. Wskaźnik odpowiedzi na poziomie 10 proc. przekroczył oczekiwania zleceniodawcy.

modelu biznesowego. Wiele drukarń chce mieć taką sama ofertę jak konkurencja, nie sprawdzając, czy ma to w ogóle sens w kategoriach biznesowych. Często też dostawcy usług druku zwyczajnie nie mają pojęcia, w jaki sposób mogą odróżnić się od swoich rynkowych rywali. Ciekawe prognozy prezentuje brytyjska organizacja PIRA zajmująca się badaniem rynku.

Według jej danych europejski rynek offsetu arkuszowego będzie się stopniowo kurczył. Trend ten ma się utrzymywać przez najbliższe lata przede wszystkim w Europie Zachodniej. Zupełnie inaczej wyglądają prognozy dla druku cyfrowego. Wszystko wskazuje na to, że ten segment rynku poligraficznego będzie się rozwijał. Najefektywniejsze rozwiązania w druku cyfrowym to niezmiennie: niskie nakłady, print+publishing 183|12


druk cyfrowy produkcja na żądanie, indywidualizacja oraz poszerzenie oferty drukarni o kompleksowe usługi z zakresu marketingu i komunikacji.

Amerykański sen Nowe wymagania, jakie stoją przed drukarniami, dobitnie wyraził Mike Panaggio, CEO amerykańskiej firmy DME, która świadczy pełen zakres usług: „Konwencjonalny druk bez wykorzystania zmiennych danych to archaiczna forma marketingu”. Nie można wyrazić się bardziej dosadnie. Panaggio od dawna postrzega swoje przedsiębiorstwo już nie jako „zwyczajną” drukarnię, ale w pełni zintegrowaną firmę zajmującą się marketingiem bezpośrednim. Amerykański przedsiębiorca wspiera swoich klientów w prowadzeniu wymagającej, spersonalizowanej komunikacji, co pozwala im poprawić wyniki i długofalowo pozycjonować markę. Taka strategia przyniosła pomyślny rezultat, nie na darmo bowiem DME jest partnerem technologicznym HP, Xeroksa i Xeikona. Firma Mike’a Panaggio przykłada dużą wagę do wykorzystania zmiennych danych, proponując takie produkty, jak personalizowany papier do pakowania prezentów (na przykład ze zdjęciami członków rodziny), sygnowane albumy ze zdjęciami profesjonalnych fotografów czy indywidualne kartki pocztowe dla rynku motoryzacyjnego. DME drukuje również fotoplakaty dla około 130 sekcji sportowych działających przy amerykańskich college’ach i dla NFL (Narodowej Ligi Futbolowej). W segmencie marketingu sportowego DME rozwija się wyjątkowo prężnie, oferując wiele niestandardowych rozwiązań. Mike Panaggio zrozumiał, że klient nie chce od drukarni informacji o jej parku maszynowym, ale pokazania możliwości, jakie daje mu poligrafia. To samo dotyczy relacji pomiędzy drukarnią a producentem maszyn. Dostawca druku wolałby, żeby dystrybutor zaprezentował mu koncepcje nowych modeli biznesowych.

Sedno sprawy Druk zmiennych danych to specjalna forma druku cyfrowego (także druku na żądanie), w której różne elementy (jak tekst, grafika czy zdjęcia) można zmieniać na poszczególnych użytkach w ramach jednego nakładu, a w dodatku w jednym przebiegu maszyny, czyli bez konieczności jej zatrzymywania. Druk zmiennych danych znajduje zastosowanie przede wszystkim w marketingu bezpośrednim, reklamie czy druku transpromocyjnym. Nowoczesne maszyny cyfrowe (arkuszowe i zwojowe) umożliwiają dziś realizację kompleksowych projektów z gwarancją najwyższej jakości. Wszyscy liczący się producenci systemów do druku cyfrowego zaprezentowali na ostatnich targach drupa rozwiązania print+publishing 183|12

obsługujące zmienne dane. Pojawienie się na rynku maszyny cyfrowej w formacie B2 może sprawić, że druk zmiennych danych będzie się upowszechniał w jeszcze większym tempie niż dotychczas. Zamiast drukować, jak kiedyś, 10 tys. listów przeznaczonych do wysyłki masowej, można stworzyć tysiące wiadomości o indywidualnym przekazie. Jedynym warunkiem jest aktualna i dokładnie uzupełniona baza danych. Sprawia to, że stopa zwrotu z kampanii prowadzonych w oparciu o druk zmiennych danych jest bardzo wysoka, co czyni tę formę druku cyfrowego efektywnym narzędziem nowoczesnego marketingu. Istnieje wiele poziomów stosowania zmiennych danych – od prostej zmiany danych adresowych po pełne wersjonowanie, gdzie tekst i grafika są dopasowywane do konkretnych grup odbiorców. Szczytem możliwości jest natomiast produkcja użytków dopasowanych do indywidualnego odbiorcy. Wsparciem dla producentów aplikacji opartych o zmienne dane jest pomysłowe oprogramowanie, które pomaga sprawnie zarządzać danymi, przetwarzanymi często w olbrzymich ilościach. Druk zmiennych danych można wykorzystywać w nakładach o różnej objętości – od małych, indywidualnych zleceń po duże zamówienia z sektora bankowego, energetycznego czy handlu detalicznego. Niezależnie od zastosowania kampanie prowadzone w oparciu o zmienne dane mają jeden wspólny cel: przykucie uwagi konsumenta.

Kampanie łączone Ciekawym przykładem jest agencja Plan-X – jedna z pierwszych firm w Niemczech, która pracowała z oprogramowaniem DirectSmile Cross Media Tool. Dzięki niemu agencja mogła realizować kampanie łączone (crossmediowe), wykorzystując różne kanały, jak na przykład druk i Internet. Malte C. Bayer, właściciel Plan-X, uważa komunikację wielokanałową za optymalny sposób na osiągnięcie celu w marketingu bezpośrednim. Jednym z klientów Plan-X był czterogwiazdkowy hotel, dla którego agencja opracowała kampanię mającą na celu ponowne pozyskanie dawnych klientów. Projekt zakładał personalizowany mailing oraz stworzenie indywidualnej strony internetowej dla każdego adresata. Hotel otrzymał ponad 10 proc. odpowiedzi zwrotnych. W sumie około 8 tys. dawnych gości ponownie zarezerwowało pokoje. Zwiększenie liczby rezerwacji nie było jednak jedynym celem zleceniodawcy. Hotel chciał także dowiedzieć się, które punkty jego oferty dodatkowej są szczególnie popularne wśród gości. Każdy, kto otrzymał personalizowaną wiadomość, logował się na indywidualnej stronie internetowej, gdzie

Rachunki wysyłane pocztą można wzbogacić o dodatkowe materiały marketingowe, dopasowane do indywidualnych preferencji odbiorcy.

udzielał odpowiedzi na kilka pytań związanych z ofertą hotelu. Nagrodą za wypełnienie ankiety był kupon na posiłek w hotelowej restauracji. Malte C. Bayer komentuje: „Naszym celem jest indywidualne dotarcie do grup docelowych i zebranie informacji o klientach, tak by móc komunikować się z nimi w jeszcze bardziej efektywny sposób. Dzięki DirectSmile Cross Media Tool możemy skierować każdego odbiorcę mailingu do jego personalizowanej strony internetowej i tam dowiedzieć się więcej o jego preferencjach. Oprogramowanie pozwala nam też w czasie rzeczywistym obserwować reakcję konsumenta”.

Skłonić do odpowiedzi Wykorzystanie zmiennych elementów w połączeniu z wartościowymi informacjami sprawia, że mailing bezpośredni jest jeszcze bardziej

Oprogramowanie SmartStream Designer firmy HP pomaga w tworzeniu personalizowanych prac w druku cyfrowym. Software zapewnia efektywne zarządzanie przepływem pracy.

41


druk cyfrowy atrakcyjny. Dzięki temu wskaźnik odpowiedzi może przekroczyć nawet 20 proc., co pozwala osiągnąć znacznie wyższy zwrot z inwestycji. Przyjrzyjmy się kilku możliwościom: Druk transakcyjny Rachunki od operatorów telekomunikacyjnych i dostawców energii można wzbogacić o rozmaite reklamy. Wolna przestrzeń jest w ten sposób dobrze wykorzystywana, a klient otrzymuje informacyjną wartość dodaną. Druk transpromocyjny W tym przypadku punktem wyjścia są szczególne potrzeby odbiorcy, do których nadawca dopasowuje dodatkowe treści umieszczane na rachunku.

Toby Gadd zmienił amerykańską firmę Montage Graphics w lidera usług marketingu one-to-one. Gadd łączy druk cyfrowy ze zmiennymi danymi z działaniami w Internecie.

Mailing bezpośredni W tym segmencie istnieje wiele sposobów na nawiązanie kontaktu z konsumentem: Pozyskiwanie potencjalnych klientów (ang. lead generation) – list reklamowy lub ofertowy. - Wysyłka bezpośrednia (ang. direct order) – oferta dołączana do wysłanego towaru. - Generowanie ruchu (ang. traffic generation) – informacje o wydarzeniach, wzbogacone np. o kupony zniżkowe. - Pozyskiwanie informacji (ang. information gathering) – korespondencja mająca na celu pozyskanie informacji od klienta. Często jest ona wzbogacana o ofertę promocyjną mającą zachęcić odbiorcę do udzielenia informacji. - Komunikacja z uczestnikami programów lojalnościowych (ang. loyalty communication) – ta forma komunikacji polega na budowaniu i utrzymywaniu relacji z klientami w ramach programu lojalnościowego. Korespondencja może zawierać informacje o nowych produktach i usługach czy akcjach promocyjnych. Wszystkie te działania mają pomóc w pozyskaniu nowych klientów oraz długofalowo wzmocnić przywiązanie tych już zdobytych.

się zrealizować – dziś Montage Graphics oferuje spersonalizowane rozwiązania oparte o komunikację w Internecie i druku. Savvi Formalwear – jeden z czołowych dostawców odzieży wieczorowej i ślubnej w USA – wraz z firmą Gadda przeprowadził w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie kampanię pod nazwą SavviOne. Trwająca tydzień akcja obejmowała mailing bezpośredni skierowany do par, które już zaplanowały swój ślub. Firma Savvi Formalwear chciała mieć pewność, że materiały marketingowe rzeczywiście dotrą do przyszłych nowożeńców w odpowiednim momencie i trafią w ich gust. Z tego względu w kampanii wykorzystano wiele zmiennych elementów, w tym personalizowanych zdjęć, które pomogły dotrzeć indywidualnie do każdego odbiorcy. Materiały wydrukowano na maszynie HP Indigo 3050. Po zakończeniu akcji Mark Morrow, CEO Savvi Formalwear, ocenił przedsięwzięcie jako bardzo udane. Firma otrzymała dużą liczbę odpowiedzi od klientów, których zainteresowała jej oferta. „Siła personalizacji zwiększa skuteczność mailingu bezpośredniego. Konsumenci pozytywnie oceniają tego typu kampanie, co wpływa korzystnie na wizerunek firmy” – podsumowuje Toby Gadd.

Wprost do celu

Producenci, oprócz maszyn do arkuszowego i zwojowego druku cyfrowego, oferują także oprogramowanie. Przykładem jest firma HP, mająca w swoim portfolio software pod nazwą SmartStream Workflow, pozwalający efektywnie realizować kampanie marketingowe z wykorzystaniem zmiennych danych. Pakiet zawiera SmartStream Designer – narzędzie, które umożliwia tworzenie personalizowanych prac. Według danych HP liczba stron drukowanych w technologii cyfrowej wzrosła w latach 2007-2011 o 90 proc. Do 2015 roku producent spodziewa się wzrostu o nawet 100 proc. Nie można przy tym zapominać, że drukarnie powinny starać się tak organizować swoją produkcję, by była ona jak najbardziej rentowna i pozwalała na terminową realizację zamówień. Właśnie na tym polu ważną rolę odgrywa odpowiednie oprogramowanie do zarządzania przepływem pracy. W idealnym przypadku software pomaga drukarni planować pracę i unikać tzw. wąskich gardeł spowalniających produkcję, a to wszystko przy utrzymaniu konkurencyjnych cen. SmartStream Designer współpracuje z programami innych dostawców, oferującymi obsługę m.in.: kodów kreskowych (TEC-IT Barcode Studio i ID Automation), geotagów (Locr), zdjęć (DirectSmile) i spersonalizowanych adresów URL (MindFire). SmartStream Designer jest także kompatybilny ze standardem PDF/VT.

Kolejnym dobrym przykładem wykorzystania druku zmiennych danych jest firma Montage Graphics z amerykańskiego miasta Fort Collins w stanie Kolorado. Obecny właściciel, Toby Gadd, przejął przedsiębiorstwo w 2001 roku z myślą o stworzeniu firmy, która świadczyłaby kompleksowe usługi w zakresie marketingu one-to-one. Pomysł udało

Firma Montage Graphics przeprowadziła kampanię marketingową dla Savvi Formalwear – producenta odzieży wieczorowej i ślubnej. Do amerykańskich i kanadyjskich par, które już zaplanowały swój ślub, wysłano personalizowane oferty.

42

Cyfrowy przewodnik

print+publishing 183|12


druk cyfrowy

Innowacje od OWN-X

Węgierska rapsodia Podwaliny pod dzisiejszy sukces zostały położone już kilka lat temu. Przed trzema laty dr Jules Farkas, który w 1956 roku wyemigrował z Węgier do Szwajcarii, wrócił po ponad 40 latach do ojczyzny, zakładając na przedmieściach Budapesztu nową firmę. Gromadzone przez dziesięciolecia doświadczenie dr. Farkasa w dziedzinie poligrafii i opakowalnictwa okazało się pomocne. Kariera węgierskiego przedsiębiorcy przebiegała bardzo ciekawie. Po ukończeniu studiów pracował w Szwajcarii w firmie Gallus, w Stanach Zjednoczonych stworzył technologię druku UV Flexo i współpracował nawet z Bennym Landą. Na targach Labelexpo w Brukseli w 1995 roku zaprezentował nowość na skalę globalną – cyfrową maszynę do druku etykiet z wbudowaną sztancą laserową pod nazwą Omnius. Po ponad 20 latach tego typu systemy powoli wchodzą na rynek. W 2006 roku, w trakcie wykonywania swoich licznych obowiązków w Stanach Zjednoczonych i Azji, dr Farkas zaznajomił się z technologią Memjet, która wydała mu się olbrzymią szansą na to, by stworzyć w Europie coś nowego. Jak pomyślał, tak zrobił. Po powrocie na Węgry powołał do życia firmę OWN-X, która oparta jest na bardzo zmyślnej strategii, z sukcesem wdrażanej także przez innowacyjne przedsiębiorstwa w innych krajach. Duży potencjał Węgier leży w dobrych informatykach i matematykach. To rzecz wiadoma. Dr Farkas postanowił z tego skorzystać i już na pierwszym etapie swojego projektu nawiązał współpracę z Uniwersytetem w Veszprém, który od tamtej pory prowadzi badania na zlecenie OWN-X. Szwagier dr. Farkasa, wykładający na tej uczelni prof. dr György Kozmann, w fachowy sposób zrealizował pomysł węgierskiego przedsiębiorcy. Syn Kozmanna, György Junior, pracuje obecnie w OWN-X, gdzie kieruje sprzedażą. Oprócz współpracy w zakresie badań i rozwoju umowa pomiędzy budapesztańską firmą a uczelnią w Veszprém ma również inny korzystny wymiar. Studenci, zaznajomieni z projektami OWN-X, tuż po ukończeniu studiów znajdują pracę w firmie dr. Farkasa, gdzie ich know-how może procentować. „W ten sposób zatrzymujemy w kraju wykwalifikowanych pracowników” – cieszy się dr Farkas. Jest to o tyle ważne, że wielu młodych pracowników umysłowych nie

44

W ostatnim czasie Węgry ciągle stoją w centrum uwagi. Rząd Viktora Orbána próbował za pomocą nietypowych, po części nacjonalistycznych działań wyprowadzić kraj z kryzysu zadłużenia i na swój sposób usunąć poważne błędy popełnione przez poprzedników. Bolesna droga powoli przynosi jednak owoce; Węgry w niektórych dziedzinach wychodzą już na prostą. Dobrym przykładem jest młoda budapesztańska firma OWN-X, która zajmuje się produkcją maszyn drukujących z technologią Memjet. Tekst: Michael Seidl

W siedzibie OWN-X w Budapeszcie montowane są maszyny do druku etykiet SpeedStar. Urządzenia te znajdują zastosowanie w codziennej pracy firm z wielu sektorów rynku.

print+publishing 183|12


druk cyfrowy mie się na nią zdecydował. W ciągu kilku tygodni od podpisania umowy pomiędzy Węgrami a Brazylijczykami w Ameryce Południowej ruszyła sprzedaż WideStar 2000. W międzyczasie na współpracę zdecydowała się również rosyjska firma Lomond, która sprzedaje obecnie maszyny OfficeStar produkowane przez OWN-X. We Włoszech seria WideStar nosi nazwę Thunderjet, a wyłączność na jej dystrybucję ma firma Rigoli.

Esencja: technologia Memjet Po kilkudziesięciu latach spędzonych za granicą dr Jules Farkas wrócił na Węgry, by założyć na przedmieściach Budapesztu firmę OWN-X. Połączenie doświadczenia przedsiębiorcy z wiedzą i energią młodych inżynierów, których zatrudnia, to tajemnica innowacyjności rozwiązań OWN-X.

może znaleźć pracy na Węgrzech, przez co zmuszeni są wybrać emigrację. Kolejną zaletą współpracy ze świeżo upieczonymi absolwentami uczelni wyższej jest to, że pracując jako inżynierowie, mają oni bardzo bliski kontakt z produktem i biorą udział w jego kształtowaniu już od samego początku. Pierwszym projektem, który powstał na tej zasadzie, jest maszyna do druku etykiet SpeedStar.

Początek: druk etykiet Centralnym punktem produktów OWN-X są głowice drukujące amerykańskiej firmy Memjet. Cechują się one przede wszystkim wyjątkową szybkością druku, o czym można było się przekonać, oglądając na drupie kilka maszyn bazujących na tej technologii. Od 2009 roku OWN-X konstruuje szybkie maszyny do druku etykiet z serii SpeedStar, które znajdują wiele różnych zastosowań rynkowych. Na przykład producent opon, firma Bridgestone, oznacza swoje produkty etykietami drukowanymi za pomocą maszyn SpeedStar. Na całym świecie pracuje już kilkaset modeli z tej serii. Przeciętna cena maszyny SpeedStar, w zależności od wyposażenia, wynosi około 9 tys. euro. Montaż urządzeń w całości odbywa się na Węgrzech. Obecnie OWN-X produkuje miesięcznie około 100 egzemplarzy.

Podstawę WideStar 2000 stanowią głowice drukujące Memjet, z których każda składa się z 70 tys. dysz nanoszących bezpośrednio na podłoże farbę na bazie wody. Maszyna drukuje przy pomocy pięciu głowic drukujących. Szerokość zadruku wynosi maksymalnie 1,07 m (z dwóch rolek materiału), a prędkość pracy sięga 18 m/min, co odpowiada 1000 m2/ godz. Podłoże jest zadrukowywane w jednym przejściu przez 352 tys. niezależnie sterowanych dysz, aplikujących kroplę o wielkości 1,2 pikolitra. Obecnie producent oferuje dwulitrowe zasobniki farby na każdy kolor, ale niebawem ma być dostępny także zasobnik o pojemności 10 l. W planach jest również opracowanie podajnika obsługującego cztery osobne rolki podłoża jednocześnie. Sama głowica kosztuje około 370 euro i można ją łatwo wymienić. Jeśli chodzi o trwałość urządzeń, nie można w tym momencie podać żadnych dokładnych informacji. Sterowanie urządzeniem i kontrola procesu druku prowadzone są za pośrednictwem

graficznego interfejsu użytkownika (GUI) OWN-X Liberty, obsługiwanego poprzez ekran dotykowy. Dzięki Liberty można zarządzać też urządzeniami drukującymi połączonymi w sieć, jak również prowadzić zdalną diagnozę maszyn. WideStar 2000 posiada także własny zintegrowany RIP Caldera, który pozwala osiągnąć niezrównaną prędkość i wysoką jakość przetwarzania obrazu. Urządzenie drukuje na różnych podłożach uznanych marek, jak również na materiałach znajdujących się w ofercie OWN-X. Węgierska firma współpracuje w tym zakresie z takimi producentami, jak Mitsubishi, Ilford i Ziegler. Mimo że cena urządzeń i farb OWN-X jest nieco wyższa niż średnia cena produktów na rynku druku cyfrowego, koszty pracy maszyn są bardzo niskie.

Przyszłość: dalszy rozwój OWN-X ma poważne plany. Zatrudniająca obecnie siedemnaście osób firma chce się szybko rozwijać w ściśle określonym kierunku. Dr Farkas pracuje właśnie nad maszyną do druku etykiet pod nazwą Hammerhead, która ma zostać zaprezentowana na kolejnych targach Labelexpo w Brukseli. Będzie to urządzenie zwojowe osiągające prędkość 50-60 m/min i, rzecz jasna, bazujące na technologii Memjet. Na pytanie, co właściwie oznacza nazwa OWN-X, dr Farkas odpowiada z uśmiechem, że to określenie nawiązuje do onyksu. Nomen omen – systemy węgierskiego producenta to prawdziwe kamienie szlachetne na rynku poligraficznym.

Ciąg dalszy: wielki format Niedawno węgierskie przedsiębiorstwo weszło także na rynek druku wielkoformatowego, wprowadzając do sprzedaży maszynę WideStar 2000. Prototyp urządzenia został zaprezentowany wiosną tego roku w Mediolanie, gdzie tak oczarował brazylijską firmę Rigoli F.I.M.E., że postanowiła ona nawiązać współpracę z OWN-X. Po prezentacji WideStar 2000 na targach w São Paolo Rigoli F.I.M.E. rozpoczęła sprzedaż tych urządzeń pod własną marką Neutrino. Taka koncepcja dystrybucji należy do rzadkości, jednak dr Farkas świado-

print+publishing 183|12

Wielkoformatowe maszyny drukujące WideStar 2000 są produkowane we Włoszech. OWN-X udziela swoim partnerom licencji na dystrybucję systemów pod własną marką.

45


druk

Hell Gravure Systems

Edison poligrafii „Nie zrobiłby mi pan grawerki do wklęsłodruku?” – według anegdoty w taki właśnie sposób dr inż. Rudolf Hell otrzymał swoje pierwsze zamówienie na system grawerujący. Był rok 1959, a już trzy lata później Hell pokazał na drupie przełomowe rozwiązanie do produkcji cylindrów wklęsłodrukowych pod nazwą HelioKlischograph. Od tamtej pory urządzenie stało się szybsze, większe, bardziej wydajne i w pełni automatyczne. Genialny wynalazek – elektronicznie sterowane grawerowanie – właściwie nie uległ zmianie i do dziś jest powszechnie stosowany. Ponad 2 tys. sprzedanych systemów mówią same za siebie. Rudolf Hell (1901-2002) to niemiecki inżynier, któremu zawdzięczamy wiele cennych wynalazków, przede wszystkim innowacyjną technikę grawerowania płyt drukarskich.

Opracowanie: Izabela E. Kwiatkowska

Swoje pierwsze zamówienie na system grawerujący Rudolf Hell otrzymał w 1959 roku. Na drupę 1962 przyjechał z gotowym rozwiązaniem do produkcji cylindrów wklęsłodrukowych pod nazwą HelioKlischograph.

46

print+publishing 183|12


druk

Jeszcze w połowie lat 70. obraz był przenoszony na cylinder drukowy za pomocą papieru pigmentowego, który pokrywało się światłoczułą emulsją żelatynową i naświetlało. Do lat 80. HelioKlischograph był poddawany ciągłym udoskonaleniom.

Kiedy jakiś wynalazek diametralnie zmienia całą branżę, rewolucjonizuje produkcję i po kilkudziesięciu latach od swojej premiery nadal jest uznawany za dobre rozwiązanie, z całkowitą słusznością można nazwać go kamieniem milowym w rozwoju przemysłu. W produkcji cylindrów wklęsłodrukowych takim przełomowym wynalazkiem było właśnie urządzenie HelioKlischograph – dzieło przedsiębiorstwa z Kilonii, niegdyś funkcjonującego pod nazwiskiem swojego założyciela dr. inż. Rudolfa Hella, a dziś znanego jako Hell Gravure System GmbH & Co. KG.

Inżynier z ikrą Poza środowiskiem fachowców w dziedzinie poligrafii mało kto kojarzy nazwisko Rudolfa Hella. Każdy jednak zna skaner kolorowy czy telefaks i korzysta lub korzystał z tych urządzeń każdego dnia w pracy czy w domu. Wynalazcą obu tych rozwiązań jest nie kto inny jak właśnie Hell. Dziś nie można wyobrazić sobie wieczoru bez telewizora. Pierwszym patentem Hella z 1925 roku były podstawowe komponenty odbiornika telewizyjnego. Samoloty mogą bezpiecznie latać także w nocy i we mgle. W 1929 roku kolejny wynalazek Hella dający początek pierwszym autopilotom przyniósł niemieckiemu inżynierowi tytuł doktora. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że Hell miał wkład w niemal wszystkie osiągnięcia techniczne, które mają wpływ na nasze codzienne życie – od telekomunikacji przez telewizję po sterowanie. Wszystko wyglądałoby inaczej, gdyby Hell był „tylko” utalentowanym inżynierem. Być może wiele potencjalnie przełomowych wynalazków nie doczekałoby print+publishing 183|12

się realizacji, zbierając kurz w szafach urzędu patentowego. Na szczęście Rudolf Hell był również przedsiębiorcą, praktykiem, który chciał wcielać swoje pomysły w życie. Dlatego już w 1929 roku, na samym początku światowego kryzysu gospodarczego, założył w pobliżu Berlina swoją pierwszą firmę. W tym samym roku Hell opatentował hellschreiber – rodzaj odpornego na zakłócenia dalekopisu służącego do transmisji danych. Aż do lat 80. XX wieku dalekopis Hella był powszechnie stosowany przez dziennikarzy. Od samego początku hellschreiber był produkowany przez przedsiębiorstwo Siemens-Halske, co stworzyło podwaliny dla wieloletniej współpracy obu firm.

Czas zawieszenia Oprócz skrzynki z nieposortowanymi częściami zamiennymi z firmy Hell nie zostało po wojnie za wiele. W 1947 roku – mając do pomocy tylko jedną osobę, Christiana Sütela – Rudolf Hell zaczął odbudowywać swoje przedsiębiorstwo, tym razem za siedzibę obierając Kilonię na północy Niemiec. Odbudowę można potraktować dosłownie. Miasto portowe było całkowicie zrujnowane, brakowało w nim wszystkiego, a zwłaszcza rąk do pracy. Hell zaczął produkować z odpadów elektrycznych radioodbiorniki. Rozdawał zakładom rzemieślniczym części, licząc na wzajemność. Handel wymienny kwitł. Kolejnym krokiem był serwis dalekopisów Hella, z których nadal korzystały niemieckie gazety. Jednak naprawa tego, co stare to przeciwieństwo innowacji. Dla takiego człowieka jak Rudolf Hell mógł to być co

najwyżej sposób na przetrwanie w trudnych czasach. Umysł wynalazcy nie znosi stagnacji, dlatego na kolejny przełom autorstwa Hella nie trzeba było długo czekać.

Klisze na żądanie W 1950 roku Rudolf Hell zaprezentował grupie międzynarodowych dziennikarzy swój nowy wynalazek – zdalny odbiornik obrazów. Wszyscy byli pod wrażeniem, poza jednym człowiekiem. Stwierdził on, że nic mu po szybkiej transmisji zdjęć, skoro i tak potrzebuje klisz, które mogą zrobić tylko specjalne zakłady. Również dobrze mógłby od razu udać się do agencji prasowej. Taka uwaga od razu pobudziła Hella do działania. Wynalazca obiecał, że zbuduje maszynę, dzięki której bez wychodzenia z domu będzie można otrzymać klisze z przesłanych zdjęć. Było to zaczątkiem pierwszych kliszografów Hella pod nazwą K151, które pokazano na targach drupa w 1951 roku.

Żarty na bok Wśród 131 patentów, które Rudolf Hell uzyskał w ciągu całego swojego życia, znajduje się patent numer 1004923 na „urządzenie do elektrycznie sterowanej produkcji form do druku wklęsłego”, znane pod nazwą handlową HelioKlischograph. W przeciwieństwie do większości innych wynalazków Hella, które stanowiły podstawę produktów innych firm, HelioKlischograph pozostał własnością wynalazcy i już od dziesięcioleci zapewnia jego przedsiębiorstwu silną pozycję na rynku. Jak do tego doszło?

47


druk Wytwarzanie form do wklęsłodruku odbywało się tradycyjnie przy pomocy trawiarki – urządzenia do wytrawiania chemicznego. Proces ten przebiegał wieloetapowo, był czasochłonny i wymagał sporych umiejętności. Wiązał się również ze znacznymi kosztami. W dodatku jeśli podczas wytrawiania coś poszło nie tak, cylinder wklęsłodrukowy nadawał się już tylko do recyklingu i formę trzeba było robić od nowa. Taka technika była powszechnie stosowana jeszcze w 1959 roku, kiedy to podczas spotkania z Rudolfem Hellem Walter Matuschke, ówczesny dyrektor wydawnictwa Springer, stwierdził: „Buduje pan tak świetne kliszografy. Niechże zrobi pan też coś do produkcji cylindrów wklęsłodrukowych!”. To, co najprawdopodobniej miało być jedynie żartem,

zapadło Hellowi w pamięć i urosło do rozmiarów nowego wyzwania. Wynalazca pożyczył od Springera mały cylinder drukowy i już trzy miesiące później zaprezentował zaskoczonym klientom swój pierwszy cylinder grawerowany elektromechanicznie. Wprawdzie prototyp nie był jeszcze w stanie sprostać standardom druku kolorowych czasopism, ale Hellowi udało się udowodnić, że grawerowanie sterowane elektronicznie jest możliwe. Pozostawało tylko dopracować pomysł. Aby zapewnić stabilność dużym i ciężkim cylindrom oraz zagwarantować ich precyzyjne prowadzenie, Hell opracował specjalne łoże maszyny grawerującej. Dzięki niemu oba cylindry są ustawione osiowo względem siebie i połączone mechanicznie, co sprawia, że obracają się symultanicznie. Aby skrócić czas

produkcji (co jest kolejną zaletą w porównaniu z tradycyjną trawiarką), Hell zainstalował w swoim urządzeniu sześć głowic grawerujących i skanujących. Tak powstał pierwszy w pełni gotowy do pracy HelioKlischograph, który zaprezentowano na kolejnych targach drupa w 1962 roku.

Kierunek: cyfryzacja Do 1974 roku HelioKlischograph był wszechstronnie rozwijany. Pojawiła się możliwość grawerowania matryc w formie negatywów lub lustrzanego odbicia. Wprowadzono także urządzenia w różnych rozmiarach, a w niektórych modelach zespoły grawerujące i skanujące zostały rozdzielone. Taka koncepcja sprawdzała się w wielu halach produkcyjnych, gdzie nie zmieściłyby się tradycyjne „jednoosiowe” grawerki. Jakiś czas później, wraz z nadejściem cyfrowych systemów sterujących, pojawiła się możliwość zapisywania danych w pamięci pośredniej. Poskutkowało to zmianą rozmiarów urządzeń oraz – co najważniejsze – pozwoliło na wielokrotne grawerowanie przy wykorzystaniu raz wprowadzonych parametrów. Model K200, który jako pierwszy oferował tę możliwość, upowszechnił się przede wszystkim w druku opakowań. Przez ponad 30 lat podstawowa architektura urządzeń HelioKlischograph praktycznie się nie zmieniła. Optyczny zapis oryginałów, elektroniczne przetwarzanie sygnałów sterowania, elektromechaniczne grawerowanie. Punktem wyjścia był zawsze istniejący fizycznie oryginał. Jednak już na początku lat 90. redakcje gazet i czasopism zaczęły odchodzić od stosowania kleju i nożyczek i przeszły na desktop publishing, czyli przygotowywanie na ekranie komputera materiałów dostępnych potem w postaci cyfrowej. Wkrótce pojawił się pomysł, żeby cyfrowe dane wykorzystać w produkcji. Można było na dobre pożegnać się ze skanowaniem oryginałów. Urządzenia o numeracji od K304 do K306 to pierwsze modele HelioKlischograph, które grawerowały cylindry, pobierając dane wprost z pamięci komputera.

Kombi wśród grawerek

Dziś technologia produkcji maszyn marki Hell Gravure Systems jest znacznie bardziej zaawansowana. Sztab inżynierów dba o to, by urządzenia niemieckiego producenta gwarantowały niezawodność i wysoką jakość.

48

Maszyny HelioKlischograph wzięły swój początek z druku gazet, czasopism oraz katalogów i właśnie do produkcji takiego typu były przez długi czas dostosowane. Oczywiście na urządzeniach Hella można było grawerować również cylindry do druku opakowań i etykiet, ale kto kupuje ciężarówkę, jeśli w rzeczywistości potrzebuje kombi? Dopiero w 1999 roku powstało rozwiązanie przeznaczone specjalnie dla rynku opakowaniowego – K500. Statystyki sprzedaży pokazują, że sektor ten potrzebował właśnie takiego urządzenia. Sprzedano ponad pół tysiąca egzemplarzy modelu K500, print+publishing 183|12


druk

HelioKlischograph K190 (u góry po lewej) miał swoją premierę dokładnie 50 lat temu, podczas drupy 1962. Pierwszym użytkownikiem systemu grawerującego Hella (u góry po prawej) było wydawnictwo Axel Springer. Maszyny K500 i K6 (u dołu) to dziś sztandarowe rozwiązania Hell Gravure Systems.

co pozwala uznać go za najpopularniejszy z całej rodziny HelioKlischograph.

Silny partner Nawet dla solidnego, średniej wielkości przedsiębiorstwa, jakim bez wątpienia jest firma Hell Gravure Systems, zaprojektowanie i budowa dużej maszyny stanowi ryzyko ekonomiczne, z którym zawsze trzeba się liczyć. Niemiecki producent przekonał się o tym na przełomie tysiącleci. Wydawnictwo Springer – to samo, które przed laty zainicjowało powstanie pierwszych grawerek HelioKlischograph – w 2001 roku praktycznie „w ciemno” poprosiło Hell Gravure Systems o stworzenie modelu K6. Inprint+publishing 183|12

tencją Springera było osiągnięcie najwyższego pułapu technologii produkcji. Hell zobowiązał się do zbudowania maszyny, a wydawnictwo zagwarantowało, że kupi od producenta dwa egzemplarze. Odpowiedni zapis w umowie pomiędzy dwiema firmami brzmiał: „ASV deklaruje swoją gotowość do pilotażowej instalacji urządzenia do grawerowania cylindrów K6 i zgadza się podjąć ryzyko związane z realizacją i terminowością zamówienia, podkreślając tym samym swoje zaufanie wobec knowhow i sprawności firmy HGS”. Na tak duże zaufanie Hell Gravure Systems pracowała przez dziesięciolecia, udowadniając swoim klientom i partnerom swoją kompetencję i niezawod-

ność. Model K6, który powstał na zamówienie wydawnictwa Springer, jest dziś uznawany za standard w produkcji form drukowych do publikacyjnego druku wklęsłego oraz sztandarowy produkt w serii maszyn HelioKlischograph. Motto Hell Gravure Systems brzmi „Based on Innovation”. Hasło to wydaje się paradoksalne, bo jak można bazować na czymś, co jeszcze nie powstało? Jednak właśnie to jest główną ideą, jaka przyświecała Rudolfowi Hellowi. Produkcja niepowtarzalnych maszyn to wprawdzie rezultat, ale bodźcem jest chęć i umiejętność nieustannego tworzenia czegoś nowego i bardziej wydajnego. Innowacja w pełnym tego słowa znaczeniu.

49


druk opakowañ

KBA Rapida 106 w Model Obaly z Opawy

Przykład zza miedzy 60-tysięczna Opawa to jeden z najważniejszych ośrodków przemysłowych Republiki Czeskiej. Swoją siedzibę mają tu m.in. liczące się zakłady poligraficzne, związane z reguły z prominentnymi europejskimi firmami. Jedną z nich jest drukarnia opakowań Model Obaly, należąca do szwajcarskiej grupy Model. Zakład ten jest największym w Czechach przedsiębiorstwem specjalizującym się w produkcji opakowań. Realizowany tu druk arkuszowy opiera się w dużej mierze na arkuszowych maszynach offsetowych KBA. W ostatnim czasie w drukarni rozpoczęła pracę nowa pełnoformatowa maszyna KBA Rapida 106 o dość niezwykłej konfiguracji. W jej skład wchodzi osiem zespołów drukujących, wieża lakierująca, dwa zespoły suszące oraz dodatkowy zespół drukujący. Jednym z niecodziennych rozwiązań jest urządzenie do foliowania na zimno Vinfoil Infigo. Maszyna w znacznym stopniu zwiększyła moce produkcyjne firmy Model Obaly i umożliwiła jej zaoferowanie uszlachetnianych opakowań, spełniających najwyższe standardy jakościowe odbiorców z rynków lokalnego i europejskiego.

Luksus z kartonu i folii Firma Model Obaly zapracowała na swoją reputację dzięki produkcji najwyższej jakości opakowań. Maszyna KBA Rapida 106 jest tu wykorzystywana przede wszystkim do zadrukowywania luksusowych, nietypowych opakowań kartonowych, które dla zwykłej maszyny są zbyt trudne do wykonania. Model Obaly realizuje także usługi z zakresu zadrukowywania folii, a nowa KBA Rapida 106 – dzięki możliwości drukowania na materiałach giętkich – znajdzie zastosowanie także w tej części produkcji. „Nasz zarząd rozważał zakup maszyny w formacie B1 i właśnie takiej, bardzo nietypowej konfiguracji już od dłuższego czasu” – przyznaje Jiři Matýsek, dyrektor techniczny Model Obaly ds. produkcji na kartonach pudełkowych. Wszechstronność i funkcjonalność maszyny obrazuje sama jej nazwa, która brzmi KBA Rapida SIS SPC-8+C+D+D+1 CX

50

FO FAPC 675. Takie zestawienie poszczególnych jednostek wskazuje na wysoką elastyczność producenta – firmy KBA – który jest w stanie dostarczyć rozwiązania technologiczne zgodne z indywidualną, niestandardową specyfikacją klienta.

Z myślą o elastyczności Wśród zaawansowanych rozwiązań, w jakie wyposażona jest maszyna, warto z pewnością wymienić system nakładania bez marki bocznej DriveTronic SIS (Sensoric Infeed System). W razie potrzeby formy drukowe można wymienić jednocześnie we wszystkich dziewięciu zespołach drukujących za pomocą systemu DriveTronic SPC. Kolejny system – DriveTronic Plate Ident – umożliwia sprawdzenie, czy

wszystkie formy drukowe zostały właściwie przydzielone do danego zespołu i danego zlecenia; co więcej, w automatyczny sposób zapewnia on właściwe wstępne pasowanie z wykorzystaniem umieszczonych na płytach paserów. Pakiet CX, w jaki wyposażona jest KBA Rapida 106, umożliwia zadrukowywanie arkuszy o maksymalnej grubości 1,2 mm. Z myślą o zastosowaniu typowych dla produkcji opakowaniowej grubszych podłoży – a co za tym idzie wyższych stosów – maszyna została posadowiona na fundamencie o wysokości 675 mm.

Oszczędność materiału Dostarczona do Model Obaly maszyna KBA Rapida 106 była jedną z pierwszych

Pracująca od niedawna w firmie Model Obaly maszyna KBA Rapida 106 jest wyposażona w liczne opcje automatyzacji i uszlachetniania, m.in. moduł foliowania na zimno Vinfoil.

print+publishing 183|12


druk opakowañ na obszarze Czech wyposażonych w moduł foliowania na zimno w trybie inline. Znajduje się on nad drugim zespołem drukującym i różni się znacząco, zarówno pod względem projektu jak i funkcjonalności, od innych tego rodzaju, znanych z rynku systemów. Rozwiązanie Vinfoil Infigo 110GF (Gloss Foil), bo o nim mowa, oferuje funkcję automatycznej zmiany folii, posiada dwie sztangi odwracające do rozdzielania folii, zaś dzięki opcji MFU (Multiple Foil Use) wprowadza ono folię na zasadzie „podwójnej pętli”, redukując tym samym jej zużycie nawet o 88 proc. Optymalizacja zużycia folii przy poszczególnych zleceniach była jednym z kluczowych parametrów przy poszukiwaniu dostawcy maszyny. Jak zapewniają przedstawiciele Model Obaly, wydajność rozwiązania zaproponowanego przez KBA została potwierdzona w liczbach wynikających z bieżącej produkcji. Dzięki opcji MFU folia nie musi być odwijana ani na całej szerokości, ani po obwodzie. W zależności od uszlachetnianego obrazu może być ona użyta nawet kilka razy. Praca maszyny jest monitorowana przez oparty na kamerach system inspekcji arkusza w trybie inline QualiTronic Professional. Poza samą maszyną drukarnia zainwestowała też w rozbudowany system logistyki stosu wspomagający transport podłoży przy nakładaniu i wykładaniu. Zarówno samonakładak, jak i system wykładania posiadają funkcję nonstop, pozwalającą na automatyczną zmianę stosów.

maszynowym aż pięć urządzeń tego niemieckiego producenta w formatach: B0, B1 i B2. Z myślą o produkcji wielkoformatowej pracują tu dwie sześciokolorowe maszyny KBA Rapida 142 z wieżami lakierującymi, przy czym nowsza z nich została skonfigurowana do produkcji hybrydowej wykorzystującej farby konwencjonalne i UV. W zakresie formatu B1 pracuje tam nieco starsza pięciokolorowa KBA Rapida 104 z wieżą lakierującą oraz nowo zakupiona KBA Rapida 106. Z myślą o zleceniach niskonakładowych firma nabyła też półformatową maszynę KBA Rapida 74G wyposażoną w pięć zespołów drukujących i dwie wieże lakierujące. Maszyna ta, bazująca na offsecie bezwodnym, była pierwszym tego typu rozwiązaniem w Czechach i stanowi kolejny przykład na ciągłe inwestycje Model Obaly w nowoczesne

i przyszłościowe technologie poligraficzne. Park sprzętowy drukarni uzupełniają maszyny fleksograficzne i cyfrowe. „Nowa maszyna KBA Rapida 106 służy nam przede wszystkim do produkcji powlekanych i uszlachetnianych opakowań o wysokiej wartości dodanej. Dzięki nowoczesnej technologii możemy zaoferować naszym klientom najwyższej klasy wyroby, co daje nam dużą przewagę na niezwykle konkurencyjnym rynku opakowań. Poza inwestycjami w nowe maszyny drukujące rozszerzamy także portfolio naszych usług, m.in. budujemy obecnie nowe centrum innowacji w zakresie projektowania opakowań. Po jego uruchomieniu planujemy nawiązać ścisłą współpracę z uczelniami technicznymi i najbardziej znanymi projektantami” – podkreśla Jiří Matýsek.

Suszenie wedle potrzeb W maszynie zakupionej przez czeską drukarnię klej do folii jest aplikowany w pierwszym zespole drukującym, sama folia – w drugim zespole, zaś obraz jest nadrukowywany w kolejnych sześciu zespołach. W wieży lakierującej arkusze są poddawane uszlachetnieniu za pomocą lakieru wodnego lub UV. Po wysuszeniu w znajdujących się dalej suszarkach na arkusze nanoszony jest dodatkowy lakier. Końcowe suszenie ma miejsce w wydłużonym systemie wykładania, gdzie znajdują się urządzenia suszące gorącym powietrzem, promieniami IR i UV. Ta hybrydowa konfiguracja umożliwia stosowanie w maszynie zarówno farb konwencjonalnych, jak i UV. Po każdym zespole drukującym można zainstalować specjalny promiennik UV, co znacząco zwiększa uniwersalność systemu suszenia. W zależności od realizowanego zlecenia lampy UV mogą być ustawione w różnych pozycjach, gwarantując natychmiastowe schnięcie podłoża.

Jiří Matýsek sprawdza jakość zlecenia za pomocą konsoli operatora. Obaly z powodzeniem stosuje arkuszowe maszyny offsetowe KBA już od wielu lat. Obecnie drukarnia posiada w swoim parku maszynowym aż pięć urządzeń tego niemieckiego producenta.

Pięć razy KBA Model Obaly z powodzeniem stosuje arkuszowe maszyny offsetowe KBA już od wielu lat. Obecnie drukarnia posiada w swoim parku print+publishing 183|12

Drukarnia zainwestowała w rozbudowany system logistyki stosu wspomagający transport podłoży przy nakładaniu i wykładaniu. Samonakładak i system wykładania posiadają funkcję nonstop pozwalającą na automatyczną zmianę stosów.

51


introligatornia

Uszlachetnianie opakowań, cz. 2

Efekt lakierowany Na rynku jest niezliczona liczba produktów o najróżniejszych cechach i rozmaitym charakterze. Uszlachetnianie za pomocą technik lakierowania oferuje wiele możliwości, pozwalając osiągnąć wyjątkowe wrażenia dotykowe. Dzięki temu opakowania stają się emanacją różnorodności towarów. Na drupie producenci lakierów i maszyn lakierujących zaprezentowali szeroką gamę ciekawych rozwiązań w tej dziedzinie. Tekst: Walter Kucher i Oliver Kakies Konsumenci różnie reagują na poszczególne informacje i interpretują je w odmienny sposób, w zależności od tego, jak je odebrali i zrozumieli. Opakowanie z giętkiego materiału zostanie zatem zinterpretowane inaczej niż opakowanie ze sztywnego tworzywa.

Na twardo czy na miękko? Przykład lakierów marki Actega Terra pokazuje, że powierzchnię opakowania można dowolnie dopasować do wymogów danego produktu czy marki. Przedstawiony na drupie lakier TerraWet Mattlack Magic Touch ma – zdaniem producenta – nadać powierzchni aksamitną miękkość. Ten lakier na bazie wody jest przeznaczony do uszlachetniania papieru i kartonu. Służy temu, by wywołać u konsumenta przyjemne wrażenia dotykowe w kontakcie z opakowaniem, a przez to wzmocnić relację pomiędzy konsumentem a marką i tym samym zwiększyć sprzedaż produktu. W podobny sposób działa inny produkt Actega Terra – lakier Gentle Touch, dzięki któremu pokryta nim powierzchnia sprawia wrażenie, jakby była wykonana z zamszu. Trzeci lakier z tej samej serii – Soft Touch – daje efekt podobny do Magic Touch, ale mniej intensywny. Bardziej przyjazny dla środowiska jest natomiast lakier TerraGreen, który w 90 proc. składa się z naturalnych surowców. Produkt ulega całkowitej biodegradacji, a jednocześnie oferuje podobne właściwości jak lakiery wodne Actega Terra. Producent poleca swoje lakiery do stosowania w uszlachetnianiu opakowań dla branży spożywczej, tytoniowej i farmaceutycznej.

52

Efekty przeciwny do tego, jaki dają opisane wyżej produkty, można osiągnąć za pomocą połączenia podkładu TerraEffekt UV Primer 300 Plastic Star z lakierem specjalnym TerraGloss UV. Mieszanka tych dwóch produktów sprawia, że opakowanie z papieru lub kartonu sprawia w dotyku wrażenie, jakby było wykonane z tworzywa sztucznego. Duża spoistość i charakterystyczna struktura powierzchni czynią z tej powłoki rozwiązanie idealne do tego, by osiągnąć wyjątkowe wrażenia dotykowe w uszlachetnianiu pudełek składanych.

Portfolio produktów TerraGloss UV oferuje różne możliwości indywidualnego uszlachetniania papieru i kartonu. Można na przykład zastosować lakierowanie wybiórcze, dzięki któremu nieco lepka powierzchnia pokryta lakierem tworzy wyraźny kontrast dla nieuszlachetnionego obszaru. Pozwala to skupić uwagę konsumenta na wybranych elementach opakowania. Oprócz lakierowania większych powierzchni można również uszlachetnić za pomocą lakieru strukturalnego wybrane punkty lub linie, których wypukłość będzie dzięki

Wrażenia dotykowe można wpisać w strategię marketingu multisensorycznego, czyli opierającego się na oddziaływaniu na różne zmysły. Poprzez bodźce zmysłowe ten rodzaj marketingu przekazuje konsumentom dodatkowe informacje o produkcie i marce.

print+publishing 183|12


introligatornia temu odczuwalna pod palcami. Actega Terra posiada w swojej ofercie lakiery UV nie tylko dla produktów spoza branży spożywczej, lecz także lakiery o niskim stopniu migracji, które można stosować na powierzchniach niemających bezpośredniego kontaktu z żywnością. Dodatkowe korzyści niesie ze sobą linia lakierów TerraCross, która łączy zalety lakierów wodnych i UV, czyli uczucie miękkości powierzchni z wrażeniem wypukłości wybranych elementów opakowania. Na drupie lakiery UV do uszlachetniania opakowań na artykuły spożywcze pokazała również firma Schmidt Rhyner, która oferuje produkty pod nazwą Wessco. Decyzje zakupowe związane na przykład ze słodyczami, podejmowane są często spontanicznie w punkcie sprzedaży. Opakowanie ma tutaj do odegrania znaczącą rolę, spełniając wiele funkcji. Musi ono przyciągnąć i utrzymać uwagę konsumenta, wzbudzić jego zaufanie, odzwierciedlać cechy produktu oraz zwiększyć rozpoznawalność marki, a także pobudzać apetyt poprzez wywoływanie wrażeń synestetycznych.

wyglądają jak nowe i nie tracą na swojej atrakcyjności. Producent opracował lakier dyspersyjny Pearlgloss Invisible DU 10-40, który zapewnia opakowaniom z materiałów niepowlekanych większą odporność na ścieranie. Ten niewidoczny lakier sprawia, że pokryty nim produkt zachowuje swój naturalny wygląd i fakturę. Ponadprzeciętnym wymaganiom jakościowym może sprostać inny lakier dyspersyjny z oferty Pearltec – Pearlgloss Caron Aron DL 10-40 – który zapewnia opakowaniom z podłoży powlekanych jeszcze wyższą odporność na ścieranie. Jest to lakier połyskowy, który nadaje powierzchni jednolitą, gładką fakturę. Dodatkowy połysk można uzyskać, stosując lakier DSH 90, przeznaczony – z uwagi na niski stopień migracji – także do opakowań na żywność. Zastosowanie tego lakieru pozwala uzyskać podobne efekty wizualne i dotykowe jak w przypadku lakierów UV. Warto podkreślić, że produkty Pearltec są niemal bezzapachowe, dzięki czemu nie zakłócają odbioru opakowania przez konsumenta.

Lakier trzyma wartę

Aby móc w pełni wykorzystać możliwości uszlachetniania za pomocą lakierów, potrzebne są wydajne maszyny lakierujące i technologia utrwalania UV. Na drupie firma Scodix pokazała, w jaki sposób można osiągnąć niezwykłe rezultaty w procesie lakierowania produktów poligraficznych z papieru i kartonu. Prezentowano takie efekty, jak lakierowanie warstwowe, wybiórcze, czy strukturalne. Szczególnie interesujące jest nadawanie powierzchni wyglądu i faktury różnych materiałów, np.

Opakowania i inne produkty poligraficzne są wystawione na działanie różnych bodźców zewnętrznych – częste przestawianie, przesuwanie i pocieranie, a także wilgoć i światło. Aby zapewnić im lepszą ochronę, dzięki której spełnią standardy jakościowe, stosuje się specjalne lakiery. Nowości w sektorze lakierów ochronnych zaprezentowała na drupie między innymi firma Pearltec. Jej produkty sprawiają, że mimo wielokrotnego użycia opakowania

print+publishing 183|12

Wyjątkowy sznyt

Lakiery firmy Actega Terra, nadające opakowaniom niezwykły wygląd i fakturę, stanowią przykład tego, jak wiele możliwości oferują współczesne techniki uszlachetniania druku.

skóry czy drewna. Wszystko to potrafi maszyna Scodix S Digital Press, która poddaje obróbce końcowej produkty o grubości do 0,25 mm. Dodatkową funkcją urządzenia jest zadruk alfabetem Braille’a. Jeszcze więcej możliwości oferuje maszyna Scodix Rainbow, która nadaje produktom poligraficznym połyskliwy, rzucający się w oczy wygląd. System obsługuje także zmienne dane, dzięki czemu można uszlachetnić personalizowane elementy. W ten sposób każdemu prezentowi nadawany jest indywidualny charakter.

53


introligatornia

Produkty marki GUK w Polsce

Falcerki zza Odry W ofercie firmy Avargraf znalazła się najnowsza maszyna marki GUK – linia falcująca do produkcji outsertów FA53MV11. Premiera urządzenia odbyła się podczas tegorocznych targów drupa. To już kolejny system niemieckiego producenta, który wzbogacił portfolio Avargrafu. Maszyny marki GUK cieszą się w Polsce dużą popularnością. Ostatnio do grona użytkowników rozwiązań GUK dołączyło Wojskowe Centrum Edukacji Obywatelskiej, w którym zainstalowano falcerkę K 54/6 KTL FL3-54. Nowa linia falcująca GUK FA53MV11 jest przeznaczona przede wszystkim do wykonywania wielostronicowych ulotek farmaceutycznych wymagających wielu nietypowych złamań (tzw. outsertów). Linia jest wyposażona w samonakładacz bębnowy umożliwiający pracę ciągłą. Opcjonalnie może pracować z wykorzystaniem samonakładacza pobierającego arkusze od góry z wysokiego stosu. W skład linii wchodzi również pierwszy agregat falcujący FA 53 (o maksymalnej szerokości roboczej 53 cm), służący do wykonywania łamania równoległego i posiadający dwanaście, czternaście lub szesnaście kieszeni falcujących. Kolejnym elementem jest drugi agregat falcujący, wykonujący łamanie krzyżowe i posiadający dwie lub cztery kieszenie falcujące. Istotnym zespołem linii jest pojedynczy, podwójny lub potrójny system noży równoległych. Opiera się on na zastosowaniu jednego, dwóch lub trzech agregatów MV 11 do łamania nożowego. Wykonuje odpowiednio jeden, dwa lub trzy złamy nożowe, sprasowując użytki po przejściu przez każdy agregat i sklejając wewnętrzne strony produktu na ostatnim etapie obróbki. Tak przygotowane outserty można dalej przetwarzać przy pomocy maszyn pakujących. Jako dodatki do opakowania outserty są z reguły przyklejane bezpośrednio do pojemników. Aby uniknąć samoczynnego otwierania grubych użytków w grzbiecie, po ich sfalcowaniu krzyżowym – oprócz bigowania mechanicznego – stosuje się tzw. bigowanie wodne, w którym nanoszenie ścieżki odpowiednio przygotowanego roztworu wodnego przy

54

pomocy specjalnych dysz jest uprzednio zaprogramowane w urządzeniu i sterowane komputerowo.

Falcerka dla wojskowych Warszawskie Wojskowe Centrum Edukacji Obywatelskiej (WCEO) jest ośrodkiem kształcenia i doskonalenia żołnierzy oraz pracowników wojska. Zainstalowane tu urządzenie GUK to falcerka kieszeniowo-nożowa o maksymalnym formacie wejściowym arkusza 54 x 80 cm. Na jej wyposażenie składają się: sterowanie cyfrowe L4-Control/M4-Control, samonakładacz z wysokiego stosu FL3-54, sześć

kieszeni falcujących do łamania równoległego, dwa noże falcujące do łamania krzyżowego sterowane elektronicznie, wałki narzędziowe z wyposażeniem do perforowania, bigowania i cięcia. Maszyna posiada również wykładanie strumieniowe umożliwiające odbiór sfalcowanych użytków z różnych miejsc ich wyprowadzenia – w zależności od wariantów falcowania. Kieszeń falcująca – równoległa do pierwszego noża falcującego – przeznaczona jest do wykonywania złamu podwójnego (równoległego). Urządzenie posiada również kieszeń falcującą do wykonywania złamu okienkowego.

Falcerka kieszeniowo-nożowa GUK K 54 rozpoczęła pracę w Warszawskim Wojskowym Centrum Edukacji Obywatelskiej, gdzie służy do wykańczania materiałów wewnętrznych.

print+publishing 183|12


introligatornia

Zadowoleni klienci Duplo

Na ostatniej prostej Wydajny system broszurujący, precyzyjna falcerko-bigówka i uniwersalny finiszer do wydruków cyfrowych – właśnie te urządzenia z portfolio firmy Duplo cieszą się obecnie dużą popularnością na polskim rynku. Postanowiliśmy przyjrzeć się ostatnim instalacjom w drukarniach z Warszawy, Krakowa i okolic Łodzi. Zacznijmy od Polski Centralnej. W miejscowości Łask niedaleko Łodzi działa Pracownia Poligraficzno-Introligatorska Intrograf, która po wcześniejszych inwestycjach w pracownię prepress oraz urządzenia drukujące (zarówno offsetowe, jak i cyfrowe) postanowiła uzupełnić swoją introligatornię o system do broszurowania Duplo 5000. „Nasz wybór padł na Duplo 5000 z dwiema wieżami i stackerem, doposażony w głowice oczkowe, które jeszcze bardziej zwiększyły naszą konkurencyjność, gdyż pozwoliły zaoferować klientom nowe produkty, np. materiały reklamowe, które można wpinać do segregatorów” – mówi Jarosław Buss, współwłaściciel Intrografu. „Duplo 5000 to bardzo intuicyjne urządzenie, a w zasadzie wszystkie ustawienia dokonywane są za pośrednictwem panelu sterowania. W pamięci systemu można zapisać wiele zróżnicowanych prac, co przy różnorodności i niewielkich nakładach naszych zleceń jest niezmiernie istotne, bo znacząco przyspiesza pracę”.

Powrót po więcej Trzecia ze wspomnianych na wstępie instalacji miała miejsce w firmie PIN, która zajmuje się produkcją płyt CD i DVD oraz opakowań do tych produktów. Produkty marki Duplo nie są obce warszawskiemu przedsiębiorstwu, które dwa lata temu zainwestowało w urządzenie Docucutter 615 Pro. Tym razem właściciele firmy PIN zdecydowali się na finiszer Docucutter 645, który wykorzystują przede wszystkim do wycinania okładek na płyty drukowanych w technologii cyfrowej. Maszyna pozwala na cięcie wzdłużne, poprzeczne, obcinanie, bigowanie oraz perforowanie. „Docucutter 645 jest prosty w obsłudze” – mówi Zbigniew Szczerbicki, współwłaściciel i dyrektor zarządzający firmy PIN. – „Standardowo urządzenie zapamiętuje 80 różnych zadań, które są rozpoznawalne dzięki wykorzystaniu kodów kreskowych

pozwalających na identyfikację parametrów zadania. Dodatkową zaletą jest to, że wszystkie ustawienia mogą być tu regulowane automatycznie, co znacznie przyśpiesza obsługę maszyny”. Docucutter 645 – obok produkcji okładek na płyty CD i DVD, jaka realizowana jest w firmie PIN – służy również do produkcji wizytówek, pocztówek, ulotek, a także wszelkiego rodzaju broszur i materiałów marketingowych. Urządzenie automatycznie koryguje przesunięcie obrazu, za każdym razem wyrównując miejsca obcinania, rozcinania i bigowania do obrazu, a nie do arkusza. Dodatkowo system podawania z separacją wyróżnia się ultradźwiękowym wykrywaniem podwójnych arkuszy, co znacznie redukuje ilość odpadów. Arkusze są pojedynczo podawane od góry stosu, dzięki czemu można wyeliminować wszelkie zarysowania i ścieranie się druku.

Wszystko na miejscu Do grona klientów firmy Duplo dołączyła ostatnio również drukarnia Beltrani z Krakowa, która zdecydowała się na falcerko-bigówkę FoldMaster Touchline CF375. „Zależało nam na tym, by stworzyć taką drukarnię, która mogłaby wszystkie etapy produkcji realizować u siebie na miejscu” – mówi Leszek Mańkowski, dyrektor finansowy drukarni. „W zasadzie nam się to udało. Wcześniej podzlecaliśmy szereg prac firmom zewnętrznym, ale obecnie możemy wszystko z zakresu oprawy klejonej, szyto-klejonej oraz broszurowej, w których się specjalizujemy, wykonywać we własnym zakresie, co znacznie ułatwia nam pracę i skraca czas realizacji zleceń”. Jak podkreśla Leszek Mańkowski, równie istotna jest modułowa konstrukcja urządzenia, która umożliwia jego rozbudowę.

56

Urządzenie Docucutter 645 służy do cięcia wzdłużnego, poprzecznego, obcinania, bigowania i perforowania. W firmie PIN maszyna znalazła zastosowanie w wycinaniu okładek na płyty.

print+publishing 183|12


introligatornia

Urządzenia Morgana Systems w VideoPlus

Mistrzowska kolekcja Linia do tworzenia broszur DocuMaster Pro, bigówkofalcerka DigiFold Pro oraz wielofunkcyjne urządzenie CardXtra Plus wyposażone w funkcje wycinania i bigowania – w ciągu ostatnich kilku miesięcy w drukarni firmy VideoPlus Europe zainstalowano całą kolekcję systemów introligatorskich marki Morgana Systems. Podwarszawska drukarnia, do której firma Zinart Systemy Graficzne (wyłączny dystrybutor Morgana Systems na terenie Polski) dostarczyła urządzenia brytyjskiego producenta, powstała w nietypowy sposób, bo przy siedzibie międzynarodowego koncernu. VideoPlus Europe to europejski oddział firmy VideoPlus, świadczącej usługi dla firm z sektora marketingu sieciowego. Jednym z jej zadań jest przygotowywanie, produkcja i wysyłka wszelkich materiałów drukowanych. Do niedawna były one w całości zlecane podwykonawcom – współpracującym z VideoPlus Europe zakładom poligraficznym, ale w czerwcu sytuacja uległa zmianie. Obecnie wszystkie produkty, takie jak katalogi, ulotki, broszury czy wizytówki, które nie przekraczają nakładów 5 tys. egzemplarzy i formatu SRA3, są drukowane w nowo otwartej drukarni cyfrowej stanowiącej integralną część firmy. „Decyzja o uruchomieniu drukarni cyfrowej pod własnym dachem zapadła już jakiś czas temu” – mówi Grzegorz Okowiak, Warehouse Manager w firmie VideoPlus Europe. „Wynikała ona w mniejszym stopniu z czystego rachunku ekonomicznego, w większym natomiast z chęci posiadania na miejscu urządzeń pozwalających zrealizować zamówienia ad hoc, takie jak materiały szkoleniowe, broszury, ulotki czy wizytówki. Własna drukarnia cyfrowa z introligatornią zapewniła nam w tym zakresie duży komfort i możliwość wykonania wszystkich zleceń w oczekiwanym przez klientów terminie”. Trzy urządzenia Morgana Systems trafiły do VideoPlus Europe wkrótce po targach drupa 2012. Linia do broszurowania DocuMaster Pro to już czwarta generacja tych urządzeń, pracująca z prędkością 5 tys. ark./godz. i obsługująca arkusze o formacie 630 x 330 mm przy print+publishing 183|12

Linia do broszurowania DocuMaster Pro osiąga prędkość 5 tys. ark./godz. Obsługuje arkusze o wymiarach 630 x 330 mm (bigowanie) i 460 x 320 mm (broszurowanie).

bigowaniu oraz 460 x 320 mm przy tworzeniu broszur. Linia ta jest kompatybilna ze standardem JDF, co oznacza, że wstępne parametry produkcji mogą być do niej przesłane z poziomu prepress, gdzie przygotowywane są pliki graficzne. Podobnie rzecz się ma w przypadku bigówko-falcerki DigiFold Pro umożliwiającej pracę z prędkością 6 tys. ark./godz., obsługującej media o formacie do 700 x  385 mm (z opcjonalnym jego powiększeniem do 900 x 385 mm) i gramaturze do 400 g/m2. Trzecie z dostarczonych przez Zinart rozwiązań to CardXtra Plus – kompaktowe, wielofunkcyjne urządzenie do wycinania i bigowania. Po kilkumiesięcznej eksploatacji przedstawi-

ciele firmy VideoPlus Europe nie kryją zadowolenia z poczynionej inwestycji: „Własna drukarnia dała nam odetchnąć przy działaniach związanych z realizacją produkcji poligraficznej, zwłaszcza że w Polsce obsługujemy zamówienia składane przez klientów z całej Europy w siedemnastu sklepach internetowych, a ich liczba – m.in. za sprawą rozwijanej przez nas sprzedaży typu e-commerce – będzie wciąż wzrastać” – podsumowuje Grzegorz Okowiak. Firma VideoPlus Europe nie poprzestała na instalacji trzech maszyn introligatorskich. Kolejne rozwiązanie – urządzenie do lakierowania i wstępnego powlekania z serii DigiCoater marki Morgana Systems – przechodzi tam obecnie testy.

57


news news news news news news news news news news news news news news news news news materia∏y

hubergroup Druk bez oleju

Sepiax Trzecia generacja

Firma hubergroup opracowała nowe farby do druku bez zawartości olejów mineralnych. Poszerzają one serię przyjaznych środowisku i konsumentom farb offsetowych oferowanych przez niemieckiego producenta. W nowoczesnej produkcji farb drukarskich coraz częściej wykorzystuje się oleje roślinne i surowce odnawialne, które czynią druk bardziej ekologicznym. Firma hubergroup oferuje następujące farby bez zawartości olejów mineralnych: Reflecta, Resista i Quickfast do offsetu zwojowego (farby procesowe), Corona MGA i Natura GA do offsetowego druku opakowań, Evolution do heatsetu i Eco News do coldsetu, a także Printlac do offsetu zwojowego i arkuszowego przy wykorzystaniu farb specjalnych.

Oferta firmy Sepiax poszerzyła się o tusz nowej generacji pod nazwą Aquares V3. Jak zapewnia producent, Aquares V3 można mieszać ze starszym tuszem V2 bez żadnych przeciwwskazań. Nowy tusz jest utrwalany w niższej temperaturze niż jego poprzednik – średnio poniżej 50°C dla folii z tworzyw sztucznych. Aquares V3 nie zawiera SVHC (substancji wzbudzających szczególne obawy) ani HAP (niebezpiecznych substancji zanieczyszczających powietrze), co jest zgodne z najnowszymi wytycznymi ONZ. Nowy produkt Sepiax jest niepalny, bezzapachowy i nie zawiera substancji uszkadzających warstwę ozonową.

news news news news news news news news news

Tipa Ekologiczna jakość Tipa, młoda izraelska firma zajmująca się produkcją ekologicznych opakowań, wprowadza do swojej oferty nową, w pełni biodegradowalną folię wielowarstwową. Materiał jest przeznaczony do produkcji pouchów na produkty płynne. Opracowana przez Tipa folia polimerowa przechodzi obecnie proces patentowy. Materiał ulega całkowitej biodegradacji w ciągu 180 dni kompostowania. Folię cechuje doskonała elastyczność i trwałość. Jest ona odporna na przenikanie tlenu oraz zabezpiecza zawartość przed wycieknięciem z opakowania. Materiał nadaje się do kontaktu z żywnością.

news news news news news news news news news

Avery Dennison Kolejne folie w asortymencie Firma Avery Dennison poszerzyła dwie serie kalandrowanych folii winylowych do druku inkjetowego: Avery MPI 2000 i Avery MPI 2800. Nowością w rodzinie MPI 2000 jest folia MPI 2600 AP. Duża elastyczność powierzchni oraz doskonała przyczepność warstwy z klejem to nie jedyne zalety, jakie oferuje to medium. W folii zastosowano innowacyjny system Avery Easy Apply, który umożliwia łatwą aplikację materiału na podłoże, bez powstawania pęcherzyków powietrza. Z kolei seria MPI 2800 obejmuje teraz dwie folie do produkcji aplikacji krótkoterminowych – Avery MPI 2802 permanent i 2803 removable. Oba materiały posiadają szarą warstwę podkładową, która zapewnia większą nieprzezroczystość.

58

news news news news news news news news news

Flint Group Utwardzanie na zielono W odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie na ekologiczne rozwiązania do druku firma Flint Group Narrow Web wprowadza na rynek serię farb utwardzanych UV LED pod nazwą EkoCure. Jak zapewnia producent, są to pierwsze na świecie substraty przeznaczone specjalnie do utrwalania UV LED w technologii flekso UV i sitodruku rotacyjnego UV. Farby EkoCure zawierają fotoinicjatory odpowiadające zakresowi długości fal typowemu dla UV LED. Nowe produkty Flint Group są produkowane z materiałów bioodnawialnych.

news news news news news news news news news

UPM Więcej etykiet Fińska firma UPM zamierza zainstalować w swojej papierni w Changshu (Chiny) nową linię do produkcji niepowlekanego, bezdrzewnego papieru specjalnego. Maszyna ma wytwarzać rocznie do 360 ton papieru i podłoża do druku etykiet. Linia zostanie uruchomiona pod koniec 2014 roku. Jak podaje UPM, koszty inwestycji mają sięgnąć 390 mln euro. Według danych koncernu, azjatycki rynek papieru etykietowego rośnie w tempie 8 proc. rocznie. Wzrost w skali globalnej wynosi natomiast 4 proc. rocznie.

news news news news news news news news news

Rutland Holdings Zwinny przechwyt Rutland Holdings – amerykański producent farb do sitodruku na tekstyliach – ogłosił przejęcie Sociedad Quimica Alemana S.A. – peruwiańskiego producenta farb sitodrukowych Printop. Dystrybutorem produktów Rutland i UnionInk w Polsce jest od wielu lat firma API.PL Spółka z o.o. Do oferty API. PL dołączają dwie serie produktów Printopa: TXP PC Atomix (pigmentowy system mieszania kolorów oparty o bezftalanowe plastizole) oraz AQP PC Atomix (farby wodne o właściwościach plastizoli z pigmentowym systemem mieszania kolorów palety Pantone).

print+publishing 183|12


papier

„Made to Fit your Style” od Sappi

Karton pokazuje wnętrze Trzy rodzaje podłoża, trzy odmienne charaktery: nowy wzornik kartonów celulozowych Algro Design, Algro Design Card i Algro Design Duo w atrakcyjny sposób prezentuje nieograniczone możliwości wykorzystania produktów Sappi.

Cała kolekcja celulozowych kartonów Sappi składa się z trzech produktów. Karton Algro Design jest dostępny w gramaturach od 160 do 400 g/m2, Algro Design Card – od 235 do 345 g/m2, a Algro Design Duo – od 250 do 380 g/m2.

Kanapa pokryta miękką tapicerką, na której leży otwarte czasopismo, ołówek i okulary – przedmioty, które dzięki pokryciu lakierem spotowym wydają się tak realistyczne, że aż chce się wziąć je do ręki. A może miękki puf w kolorze złota? Dzięki tłoczeniom jego misterna draperia jest widoczna w najdrobniejszych szczegółach i wyczuwalna pod palcami – samo zdjęcie zaprasza do wypoczynku. Jak widać, prezentowane we wzorniku możliwości wykorzystania trzech dostępnych na rynku

60

kartonów celulozowych z rodziny Algro Design są niemal niewyczerpane. Firma Sappi zrealizowała ten śmiały projekt, aby przekonać o zaletach kartonu swoich klientów: właścicieli marek, producentów i przetwórców opakowań, drukarnie i introligatornie, projektantów oraz agencje reklamowe – jednym słowem wszystkich tych, którym bliska jest idea kreatywnego wykorzystania papieru. Od kilku lat podłoża Algro Design marki Sappi zaliczają się do najczęściej wybieranych powlekanych kartonów celulozowych. Urzekają wysokim stopniem białości, jednolitą powierzchnią, dużą odpornością na działanie światła oraz niezrównanymi właściwościami dotykowymi. Seria Algro Design obejmuje trzy warianty produktowe. Pierwszy z nich to jednostronnie powlekany karton Algro Design z podwójną warstwą uszlachetniającą. Drugą propozycją jest Algro Design Card – karton obustronnie powlekany, przy czym jedna strona podłoża posiada podwójną warstwę uszlachetniającą. Trzeci model nosi nazwę Algro Design Duo. Obie strony kartonu powleczono podwójnie. Wielu użytkowników chcących wzmocnić obecność swoich produktów premium na rynku graficznym i opakowaniowym wskazuje na kartony celulozowe Sappi jako na idealne nośniki, które gwarantują najwyższą precyzję i niezawodność. Wysoka jakość kartonów Sappi, ich lśniąco biały kolor oraz gładka i jednolita powierzchnia sprawiają, że wydrukowane na nich obrazy są żywe, plastyczne i sprawiają wrażenie przestrzenności. Ma to znaczący wpływ na to, w jaki sposób konsumenci postrzegają produkty premium wykonane z kartonów Sappi. Pozytywny odbiór artykułu wpływa na zwiększenie rozpoznawalności marki i umocnienie jej wizerunku w świadomości konsumentów.

Wyśniony wzornik Wychodząc od swojego poprzedniego wzornika, w nowej edycji firma Sappi chciała w bardziej efektowny sposób zaprezentować również najświeższe pozycje w ofercie wysokogramaturowych podłoży (380 i 400 g/m2). „Naszym celem było jeszcze ciekawsze zaprezentowanie kartonów Algro Design i pełne oddanie ich oryginalnego charakteru”, wyjaśnia Lars Scheidweiler, Business Manager SBB Cartonboard w Sappi Fine Paper. „Nadszedł czas, by zaskoczyć naszych klientów nowym, niezwykłym spojrzeniem na karton i wyjść naprzeciw wymaganiom, jakie stawia rynek poligraficzny i opakowaniowy”, dodaje Marie-Ange Gérard, która jako Marketing Communications Specialist w Sappi Fine Paper Europe była zaangażowana w opracowanie koncepcji i realizację projektu nowego narzędzia marketingowego. Każda strona wzornika prezentuje jedną fotografię, została jednak podzielona na trzy części, które można kartkować niezależnie od siebie. Poszczególne części odpowiadają trzem rodzajom kartonu Algro Design i prezentują różne gramatury oraz techniki uszlachetniania. Najciekawsze jest to, że wzornik nie jest zbieraniną przypadkowych grafik, ale – za pomocą odpowiednio dobranych zdjęć i błyskotliwego tekstu – opowiada o sześciu fikcyjnych postaciach i ich pomysłach na wnętrze. „Bohaterami” wzornika są: model, autor powieści, biznesmen, architekt, fotograf i dekoratorka. Aby wzmocnić atrakcyjność przekazu, zastosowano lakierowanie wybiórcze, wytłaczanie, tłoczenie folią na gorąco, laminowanie i flokowanie – jednym słowem najróżniejsze techniki stwarzające wrażenie głębi i dające niecodzienne wrażenia wizualne oraz dotykowe. print+publishing 183|12


papier Nowy wzornik nie koncentruje się tylko na tym, by jak najlepiej oddać idealną powierzchnię Algro Design. Sporo uwagi poświęcono również ukazaniu efektowności zastosowanych technik uszlachetniania, które pozwalają wydobyć dodatkowe zalety kartonu. Przekaz wzornika jest więc jasny: tak jak różne są gusta i pomysły na wnętrze, tak indywidualnym charakterem obdarzone są poszczególne rodzaje Algro Design.

Skrojone na miarę Dobór zdjęć, struktura i forma, techniki druku i uszlachetniania, opisy detali i dane techniczne – wszystkie elementy nowego wzornika Sappi mają jednorodny charakter, dzięki czemu właściciele marek, projektanci, agencje reklamowe, drukarnie i introligatornie mogą się przekonać, że kartony Algro Design są świetnym nośnikiem spójnego wizerunku marki i przekazu marketingowego. Motto wzornika Sappi to „Made to Fit your Style”, czyli „dopasowany do twojego stylu”. Możliwość przekładania poszczególnych segmentów stron niezależnie od siebie sprawia, że przy przeglądaniu wzornika budzi się w nas chęć zabawy w urządzanie wnętrza – zestawiania różnych kolorów, wzorów i faktur. „Drukując i uszlachetniając wzornik Sappi mogliśmy użyć wszelkich możliwych środków, aby zrealizować tę śmiałą i wymagającą koncepcję naszego zleceniodawcy. To było dla nas spore wyzwanie, z którym jednak z radością się zmierzyliśmy i które przyniosło nam niemałą satysfakcję”, komentuje Frank Denninghoff, prezes niemieckiej firmy Gräfe Druck & Veredelung GmbH, która nie

tylko wykonała wzornik Sappi, ale i służyła radą i pomocą w doborze odpowiednich technik wykończeniowych. Wybrano takie efekty, które najczęściej stosuje się w druku opakowaniowym i akcydensowym, a więc: druk barwami spotowymi, lakierowanie wybiórcze lakierem błyszczącym i matowym, lakierowanie strukturalne, tłoczenie folią na zimno i na gorąco, reliefowanie i wytłaczanie, flokowanie, falcowanie, bigowanie i wiele innych.

Nieprzypadkowe aranżacje Już na etapie planowania sesji zdjęciowej autorstwa belgijskiego fotografa modowego Kurta de Wita marketingowcy Sappi musieli zastanowić się nad doborem takich elementów wystroju wnętrz i akcesoriów, które dobrze prezentowałyby się na fotografiach i które posłużyłyby do prezentacji ciekawych efektów wizualnych i dotykowych. Już od pierwszej strony wzornik pozwala zorientować się w różnicach pomiędzy trzema rodzajami kartonu Algro Design. Ten sam metaliczny odcień z palety Pantone prezentuje się zupełnie inaczej na każdym z podłoży. Tym samym klient może się przekonać, że zmieniając podłoże, jest w stanie zmienić sposób prezentacji swojej marki i kreować wrażenie, jakie jego produkt wywrze na konsumencie. W przeciwieństwie do poprzedniego wzornika, który służył przede wszystkim prezentacji wysokiego stopnia białości kartonów Algro Design, najnowszy katalog Sappi jest niemal całkowicie zadrukowany. Kiedy bierze się go do ręki, jako pierwsze zwracają uwagę barwne fotografie. Dopiero przyglądając się im uważniej, można dostrzec uszlachetnione elementy

Ciekawie zaaranżowane fotografie wnętrz posłużyły do zaprezentowania różnych technik uszlachetniania, które można wykorzystać do obróbki kartonów z rodziny Algro Design.

print+publishing 183|12

kompozycji, a przy dotyku – przekonać się o ich fakturze. Na ostatniej stronie wzornika zamieszczono zestawienie wszystkich fotografii z opisem zastosowanych technik druku i obróbki wykończeniowej. Po wielokrotnym przejrzeniu wzornika można uświadomić sobie, jak pieczołowicie oddano drobne szczegóły fotografii, dbając o każdy detal – skórzane obicie kanapy, miękką powłoczkę poduszki czy wygniecione posłanie łóżka. Każde zdjęcie wykonano w naturalnym świetle, przy niewielkim udziale dodatkowego sztucznego oświetlenia. Fotografie powstały w prywatnych mieszkaniach udostępnionych na potrzeby sesji zdjęciowej przez właścicieli. Co ciekawe, po zakończeniu zdjęć kilkoro z nich nie chciało wracać do poprzedniej aranżacji swoich wnętrz i dopytywało o możliwość zakupu wyposażenia, które wykorzystała firma Sappi.

Misja wykonana Pierwsze reakcje pokazują, że klienci przyjęli nowe narzędzie marketingowe Sappi bardzo pozytywnie, z ciekawością podchodząc do zastosowanych w nim rozwiązań. Wzornik świetnie spełnia swoje zadanie: informuje o produkcie i jego zastosowaniach oraz zaprasza użytkowników do interakcji, wzmacniając w nich świadomość marki. Redakcji francuskiego czasopisma „Formes de Luxe” piszącego o uszlachetnianiu opakowań tak spodobał się lakier strukturalny zastosowany we wzorniku Sappi, że techniką tą ozdobiono także okładkę pisma. Najwięcej emocji budzi zamieszczone w katalogu zdjęcie płyty winylowej, które pokryto lakierem w taki sposób, że przy dotyku przypomina prawdziwy „czarny krążek”.

W przeciwieństwie do poprzedniego wzornika, który służył przede wszystkim prezentacji wysokiego stopnia białości kartonów Algro Design, najnowszy katalog Sappi jest niemal całkowicie zadrukowany.

61


ekologia

EcoPrint 2012 w Berlinie

Środowisko w centrum uwagi Informacje, wsparcie i inspiracja w kwestii zrównoważonej środowiskowo produkcji poligraficznej – tak można krótko podsumować premierową edycję targów EcoPrint, która odbyła się w dniach 26-27 września w Berlinie. Było to pierwsze wydarzenie poruszające problem ekologii w poligrafii zorganizowane na tak dużą skalę. W branży poligraficznej brakowało do tej pory imprezy, która koncentrowałaby się całkowicie wokół zagadnienia zrównoważenia środowiskowego. Organizatorzy EcoPrint podjęli próbę zmiany takiego stanu rzeczy. Targi te są w założeniu miejscem, w którym

mogą spotkać się liderzy technologiczni i innowatorzy, którzy dostrzegają prawdziwą wartość zrównoważonej produkcji poligraficznej i chcą stymulować branżę tak, by zwiększając swoją wydajność i rentowność, rozwijała się także w kierunku większej odpo-

wiedzialności środowiskowej. Targi EcoPrint zapewne pomogą wyjaśnić wiele nieporozumień związanych z ochroną środowiska i obalić mity, w jakie obrosła modna dziś idea „green printing”. Poniżej prezentujemy kilka nowości, jakie pojawiły się w Berlinie.

news news news news news news news news news news news news news news news news news news

EFI Słowa wprowadzone w czyn

Epson Myśl globalnie, działaj lokalnie

„Zmniejszenie zużycia energii i materiałów, forsowanie działań biznesowych optymalnych pod względem kosztów, pomoc naszym klientom w prowadzeniu zrównoważonej środowiskowo produkcji – za pomocą tych haseł można opisać pokrótce nasz etos” – powiedział Frank Tueckmantel, wiceprezes ds. marketingu korporacyjnego w firmie EFI, która była jednym z głównym wystawców i ambasadorów targów EcoPrint. „Stoi za tam przekonanie, jak ważny dla uniknięcia nadprodukcji jest zintegrowany przepływ pracy. Efektywna współpraca urządzeń drukujących i oprogramowania pozwala na produkcję na miarę potrzeb przy optymalnym wykorzystaniu zasobów. Kolejnym filarem są: precyzja i stabilność produkcji oraz oszczędność energii, jakimi cechują się najnowsze systemy atramentowe”. Ilustracją dla słów Tueckmantela była prezentacja kombinacji workflow Fiery z maszynami drukującymi w technologii UV, która pozwala zmniejszyć zużycie atramentu nawet o 20 proc. W portfolio EFI można znaleźć kilka produktów o ekologicznym charakterze, np. ploter VUTEk TX3250r, który zadrukowuje nadające się do recyklingu podłoża poliestrowe, czy system do druku etykiet Jetrion 4900, który zmniejsza straty materiału w produkcji małych i średnich nakładów. Atramentowe urządzenia do druku cyfrowego umożliwiają wszechstronną produkcję na miarę potrzeb, bez stosowania środków chemicznych. Wsparciem dla systemów drukujących EFI jest oprogramowanie, które dzięki automatyzacji produkcji pozwala osiągnąć większą wydajność i rentowność procesów.

Centralnym punktem targowego wystąpienia firmy Epson była technologia druku Micro Piezo, która jest w stanie zdyskredytować niektóre tradycyjne, energochłonne i generujące straty materiałów techniki poligraficzne. W Berlinie portfolio Epsona reprezentowała m.in. maszyna Epson SureColor SC-S30600, która produkuje aplikacje wewnętrzne i zewnętrzne bez użycia rozpuszczalników. Nowe atramenty GS2, które są używane przez maszyny z serii SureColor SC-S, nie zawierają niklu ani innych szkodliwych substancji. Firma Seiko Epson Corporation może również pochwalić się korzystnym bilansem ekologicznym za 2011 rok. W porównaniu z 2006 rokiem ślad węglowy wygenerowany przez koncern zmniejszył się aż o 37 proc., a zużycie wody spadło o 51 proc. „Działania przyjazne środowisku to ważny element ekologicznej strategii Epsona, dlatego też chętnie skorzystaliśmy z targów EcoPrint jako platformy, na której mogliśmy zaprezentować fachowej publiczności przykłady naszego zaangażowania w ochronę przyrody” – podsumował wydarzenie Henning Ohlsson, CEO Epson Deutschland. Oprócz działań na skalę globalną Epson prowadzi również akcje lokalne, np. wspiera organizowany w szkołach projekt edukacji ekologicznej.

62

print+publishing 183|12


news news news news news news news news news news news news news news news news news news ekologia

Heidelberg Ekonomicznie i ekologicznie

The Katz Group Reklama i odpowiedzialność

Wiele spośród innowacji, jakie firma Heidelberg pokazała na targach drupa 2012, ma na celu poprawę bilansu ekologicznego przedsiębiorstw poligraficznych. Podczas EcoPrint tematy te zostały podjęte raz jeszcze, a niemiecki producent zaprezentował swoje najnowsze propozycje dla zrównoważonej produkcji poligraficznej. Zalicza się do nich program doradczy związany ze zwiększeniem efektywności energetycznej w drukarniach, a także linia przyjaznych środowisku materiałów eksploatacyjnych. Ważne miejsce w portfolio firmy Heidelberg zajmują maszyny poligraficzne, w których zastosowano ekologiczne rozwiązania. Redukcja ilości odpadów procesowych, makulatury, konsumpcji energii elektrycznej i emisji szkodliwych substancji pozwala klientom Heidelberga prowadzić ekonomiczną i jednocześnie neutralną dla środowiska działalność.

Firma The Katz Group oferuje przyjazne dla środowiska rozwiązania w dziedzinie oznakowań wiszących i aplikacji typu POS pod nazwą Katz Display Boards. Produkty te są ekologiczną alternatywą dla płyt piankowych, PVC i innych powszechnie stosowanych nośników. Katz Display Boards są produkowane z drewna posiadającego certyfikat PEFC. Producent oferuje je w kilku wersjach o różnym wykończeniu powierzchni: błyszczącym, satynowanym i matowym – także w wariancie kaszerowanym i niekaszerowanym (jako „surowa” tektura ze ścieru drzewnego). Nośniki są dostępne w różnych formatach; można zamówić podłoża o grubości od 1,2 do 3 mm. Niewielki ciężar, który obniża koszty transportu, to kolejny argument przemawiający na korzyść tych produktów. Katz Display Boards mogą po użyciu wrócić do producenta, gdzie są poddawane recyklingowi w zamkniętym obiegu. Przetwarzanie makulatury odbywa się tam w przyjazny środowisku sposób, firma zainstalowała bowiem system odzyskiwania ciepła i korzysta z energii wodnej, co zapewnia odpowiedni bilans ekologiczny i pozwala oszczędzać surowce naturalne.

news news news news news news news news news

Mimaki Przyjazny druk UV

news news news news news news news news news

HP Miejsce do dyskusji Firma HP, jeden z partnerów targów EcoPrint, poświęciła swoją uwagę komercyjnym zaletom przyjaznej środowisku technologii druku. Zaprezentowano ją na przykładzie wielkoformatowej maszyny HP Designjet L26500, która drukuje wodnymi tuszami lateksowymi opracowanymi przez HP. Podczas berlińskiej imprezy producent zorganizował dwie prezentacje. Pierwszą z nich poprowadził Roman Barba, zajmujący się w HP drukiem lateksowym, który przedstawił najnowsze rozwiązania w cyfrowej produkcji oznakowań i displayów. Barba mówił m.in. o tym, w jaki sposób zwiększyć oddziaływanie reklamy drukowanej na konsumenta, jednocześnie zmniejszając wpływ druku na środowisko naturalne. Drugą prezentację poprowadził Christian Menegon, Business Development Manager HP Indigo. Tematem jego wystąpienia była zrównoważona środowiskowo produkcja opakowań i etykiet w technologii cyfrowej.

print+publishing 183|12

Targowe wystąpienie firmy Mimaki było poświęcone ekologicznym aspektom serii maszyn JV400-LX i UFJ-3042. Urządzenie UJF-3024 z płaskim łożem drukuje tuszami UV i charakteryzuje się stosunkowo małym śladem węglowym. Przyczynia się do tego zastosowanie w module utrwalającym energooszczędnych lamp LED-owych. Maszyna drukuje na szerokiej gamie podłoży, w tym na szkle i metalu. Druga atrakcja Mimaki to ploter JV400-LX, który łączy w sobie elastyczność, dobry bilans klimatyczny oraz wysoką jakość druku. Stosowane w maszynie atramenty lateksowe Mimaki można suszyć w niskiej temperaturze, co z jednej strony pozwala na zadruk wrażliwych na ciepło podłoży, a z drugiej redukuje zużycie energii elektrycznej. Atramenty lateksowe nie zawierają żadnych szkodliwych substancji i są wolne od lotnych związków organicznych. Wydruki opuszczają maszynę całkowicie suche, dzięki czemu mogą być od razu poddawane dalszej obróbce.

63


ekologia news news news news news news news news news news news news news news news news news news

Ricoh Europe Równowaga wpisana w program

Zünd Systemtechnik AG Jaki pan, taki kram

Na targach firma Ricoh Europe zademonstrowała kilka technologii i usług. Prezentowane w Berlinie regenerowane produkty Ricoh GreenLine emitują znacznie mniej dwutlenku węgla niż nowe urządzenia wykonane z nieprzetworzonych materiałów. Producent pokazał również maszynę drukującą Ricoh Pro L4000. Urządzenie jest wyposażone w nowej generacji piezo-elektryczne głowice drukujące produkcji Ricoh z trwałym atramentem na bazie lateksu, który gwarantuje niski wpływ na środowisko. Urządzenie będzie dostępne w Europie i w Ameryce Północnej w pierwszym kwartale 2013 roku. Inne prezentowane na targach rozwiązanie – Print & Share Eco – pomaga ograniczyć zużycie papieru, odpadów i emisji CO2 za pomocą jednego kliknięcia. Pozwala również wyeliminować niechciane wydruki, takie jak strony, które zawierają tylko URL, i usuwać niepotrzebną zawartość, taką jak podpisy e-mailowe – wszystko to ma na celu ograniczenie liczby drukowanych stron. Print & Share Eco jest kompatybilne ze wszystkimi urządzeniami wielofunkcyjnymi i drukarkami Ricoh. Odwiedzający targi EcoPrint mieli również okazję zapoznać się z działaniem kalkulatora emisji dwutlenku węgla generowanej przez prace drukarskie, który jest oferowany w ramach Ricoh Business Driver Programme.

W związku z EcoPrint firma Zünd obrała interesującą strategię. Nie zaprezentowała najnowszych rozwiązań w swojej ofercie, ale skupiła się na efektach działań proekologicznych, które wpisane są w strategię przedsiębiorstwa już od wielu lat. Zünd współpracuje na przykład niemal wyłącznie z lokalnymi firmami, aby w ten sposób skrócić trasę dostaw i zmniejszyć ślad węglowy generowany przez procesy transportu i logistyki. Ekologiczne są także budynki należące do firmy – zastosowano w nich na przykład rozwiązania pozwalające na efektywne wykorzystanie wody deszczowej. Prośrodowiskową politykę przedsiębiorstwa odzwierciedlają również jego produkty – systemy tnące – które cechują się przede wszystkim niskim zużyciem energii w porównaniu do konkurencyjnych urządzeń. Maszyny marki Zünd są także bardzo trwałe – mogą służyć użytkownikowi nawet przez 20 lat.

news news news news news news news news news

Cooley Group Lepiej niż PVC

news news news news news news news news news

Roland DG Oszczędzamy energię Firma Roland DG skoncentrowała się na łącznej wielkości śladu węglowego generowanego przez prezentowane na swoim stoisku maszyny. Centralny punkt stanowiły zalety technologii druku cyfrowego i urządzeń wielofunkcyjnych marki Roland, np. ploterów drukująco-tnących. „Korzystną stroną naszych produktów jest połączenie w jednym urządzeniu funkcji druku i cięcia” – podkreślał Timo Keersmaekers, Marketing Manager Roland DG Benelux. „Takie wielofunkcyjne urządzenia zajmują mniej miejsca niż pojedyncze maszyny. Dzięki odpowiedniemu oprogramowaniu zużycie tuszu jest precyzyjnie dopasowane do zadrukowywanego materiału. Systemy pracują bardzo wydajnie, nie wymagają długich przestojów w produkcji i mają długą żywotność. Jednym słowem ich ślad węglowy jest zoptymalizowany”. Oprócz ploterów ekosolwentowych producent zaprezentował maszyny drukujące z utrwalaniem UV-LED. „Utrwalanie atramentów UV za pomocą lamp LED-owych odbywa się w niższej niż zazwyczaj temperaturze i przy mniejszym zużyciu energii. Co więcej, lampy LED-owe cechuje kilkakrotnie dłuższa żywotność niż tradycyjne lampy halogenowe UV – nawet do 10 tys. godzin” – powiedział Keersmaekers.

64

Na targach firma Cooley Group zaprezentowała swoje najnowsze rozwiązanie – folię na bazie polietylenu pod nazwą EnviroFlex PE. Jest to pierwsza na świecie folia tego typu nadająca się w 100 proc. do ponownego przetworzenia. Zdaniem producenta materiał ten generuje aż o 60 proc. mniejszy ślad węglowy niż powszechnie stosowane folie z PVC. Ponadto folia nie zawiera toksycznych substancji, jak chlor czy ftalany. Amerykańska firma zapewnia, że EnviroFlex PE – sprzedawana w rolach o szerokości 5 m – nadaje się do wielu aplikacji. Jednym z jej najbardziej spektakularnych zastosowań były aplikacje, którymi został ozdobiony stadion olimpijski podczas tegorocznej olimpiady w Londynie.

news news news news news news news news news

Hollanders Printing Systems Wszystko do tkanin Holenderska firma Hollanders Printing Systems (HPS) – jeden z głównym wystawców EcoPrint – zaprezentowała na targach swoją kompleksową ofertę do cyfrowego druku na tekstyliach. Przedsiębiorstwo współpracuje z takimi firmami, jak X-Rite/Pantone, Enfocus, GTI, EFKA, Q-Lab i Georg+Otto Friedrich, oferując swoim klientom rozwiązania dla każdego etapu przygotowania aplikacji soft sign, bannerów, flag, elementów dekoracji wnętrz i innych aplikacji tekstylnych. Firma HPS produkuje plotery ColorBooster, uzupełnione o moduły utrwalające ColorFix, maszyny myjące ColorWash i urządzenia tnące ColorEdge. Jak zapewnia holenderskie przedsiębiorstwo, wszystkie jego systemy zużywają mniej energii i wody niż konkurencyjne rozwiązania do produkcji aplikacji tekstylnych.

print+publishing 183|12


impressum Print & Publishing Sp. z o.o. 61-701 Poznań, ul. Fredry 1/18 Tel./fax: 061 855 19 90 E-Mail: office@printernet.pl Internet: www.printernet.pl

Dyrektor generalny Redaktor naczelny Z-ca Redaktora naczelnego Reklama i marketing Tłumaczenia Grafika i skład Administracja Autorzy wydania Druk Uszlachetnienie okładki Zdjęcie na okładce

Michael Seidl Izabela E. Kwiatkowska [izabella@printernet.pl] Anna Marciniak [anna@printernet.pl] [reklama@printernet.pl] Jacek Golicz Projekt11 office@printernet.pl Izabela E. Kwiatkowska, Michel Seidl, Jacek Golicz, Michael Mittelhaus, Klaus-Peter Nicolay, Walter Kucher, Oliver Kakies. Zakład Poligraficzny PAWDRUK Follak Messe Düsseldorf

PRINT & PUBLISHING jest członkiem:

Wspieramy

Magazyn PRINT & PUBLISHING jest miesięcznikiem. Ukazuje się w językach narodowych w Polsce, Rosji, Indiach, Czechach oraz na Słowacji i Węgrzech.

Koordynacja międzynarodowa PRINT & PUBLISHING International Verlag GmbH, Rotenmühlgasse 11/10, A-1120 Wien, Telefon +43(0)1/983 06 40, Fax +43(0)1/983 06 40-18, E-Mail office@printernet.at

Wszelkie prawa zastrzeżone przez PRINT & PUBLISHING Sp. z o.o. Publikacja materiałów lub ich części tylko za pisemną zgodą PRINT & PUBLISHING Sp. z o.o. Za treść ogłoszeń redakcja nie odpowiada. Redakcja nie odpowiada za treść artykułów autorskich. Artykuły te nie muszą odzwierciedlać poglądów wydawnictwa.

Prenumerata roczna wynosi 138,60 zł (w tym 5% VAT). Cennik reklam wysyłamy na życzenie.

Redakcja pracuje na urządzeniach biurowych firmy OKI.

Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych oraz zastrzega sobie prawo do skracania i adiustacji tekstów, a także zmiany tytułów.

Wszystkie zdjęcia zostały automatycznie przeliczone przez Elpical Claro Premedia Server. Dystrybucja – PM Software: www.pm-software.pl.

  KALENDARZ WYDARZEN

66

20.01 – 22.01 2013

Sign & Graphic Imaging

Dubaj, Zjednoczone Emiraty Arabskie

www.signmiddleeast.com

26.01 – 29.01 2013

Paperworld

Frankfurt nad Menem, Niemcy

www.paperworld.de

6.02 – 8.02 2013

Rema Days

Warszawa, Polska

www.remadays.com

01.03 – 4.03 2013

Sign China

Kanton, Chiny

www.signchina-gz.com

13.03 – 16.03 2013

Digital Image & Print

Sao Paulo, Brazylia

www.digitalimaging.com.br

14.03 – 17.03 2013

Lipskie Targi Książki

Lipsk, Niemcy

www.leipziger-buchmesse.de

10.04 – 11.04 2013

Easy Fairs Packaging Innovations

Warszawa, Polska

www.easyfairs.com

7.05 – 11.05 2013

Grafitalia

Mediolan, Włochy

www.grafitalia.biz

print+publishing 183|12


Peace of mind

18 trophies were presented at last year´s EDP Award ceremony. A complete list of these honored products is available on our webpage www.edp-awards.org.

Every year experts representing Europe’s leading trade magazines on digital production get together to evaluate and judge the latest technological developments – products such as software, printing devices, periphery, postpress solutions or substrates and materials. Out of these submissions the best products in each category are to be honoured with an EDP Award – to convey peace of mind to the user and add value for the manufacturer.

EDP Association invites all manufacturers and their representatives to file their new products for the EDP Award for 2012/2013. Get more information on the proceedings, an online entry formand the list of products already submitted as well as last year´s EDP Award winners on www-edp-awards.org.

The European Digital Press Association was founded in 2006 by seven European trade magazines, mainly focusing on digital production technologies. Meanwhile 18 member magazines to the EDP Association cover most countries of Europe, serving more than one million readers.



Print & Publishing 183