Issuu on Google+

wiosna 2014

Jak postępować zgodnie z zasadami integrowanej ochrony roślin? Jęczmień ozimy – jak chronić łan i prawidłowo go regulować Nowy groźny konkurent


INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

3

Spis treści Aktualności Ale się działo... Będzie się działo... Kalendarium wydarzeń . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 4 Nie samą pracą człowiek żyje . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 10

AGROTECHNIKA Jak postępować zgodnie z zasadami integrowanej ochrony roślin? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 12 Choroby podstawy źdźbła i liścia flagowego zagrożeniem dla plonu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 18 Regulacja łanu – luksus czy konieczność? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 22 Wiosenna ochrona zbóż przed zachwaszczeniem . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 26 Jęczmień ozimy – jak chronić łan i prawidłowo go regulować . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 30 Brak mikroelementów w zbożach prowadzi do... . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 34 Co w trawie piszczy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 36 Stosowanie stymulatorów – co można zyskać? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 38 Wiosenne nawożenie rzepaku . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 42 Szkodniki rzepaku – duże zagrożenie dla uprawy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 46 Dla białka – obok azotu – konieczna siarka . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 52 Pierwszy zabieg fungicydowy wiosną w rzepaku ozimym . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 54 Czy bor i siarka wystarczą w rzepaku? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 56 Zabieg na płatek – w ostatnich latach konieczny! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 60

TECHNIKA ROLNICZA .

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 63

ZARZĄDZANIE W GOSPODARSTWIE Możliwości finansowania inwestycji w ramach PROW 2014–2020 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 68 Podsumowanie sezonu ubezpieczenia upraw – jesień 2013 r. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 70 Export zbóż w Polsce . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 72

AGROTECHNIKA Kto różnicuje, ten wygrywa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 74 Czym odżywić kukurydzę . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 77 Możliwość wykorzystania polecanych nawozów NPK, NP, K i N w uprawie kukurydzy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 81 Skutecznie i szybko wyeliminować chwasty w kukurydzy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 85 Plon nasion kukurydzy powyżej 170 q/ha w doświadczeniach z Colombus® 51 WG . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 88 Nowy groźny konkurent . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 92 Cynk Turbo – szybkość, skuteczność, plon! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 95 Potas, magnez, siarka – niezbędne składniki Twojego plonu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 97 Czy warto uprawiać w Polsce soję? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 99 Nawożenie ziemniaków jako podstawowy element naszego sukcesu w tej uprawie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 102 Najważniejsze składniki pokarmowe w uprawie ziemniaka . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 104 Chwasty w ziemniaku potrafią zagłuszyć uprawę . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

108

Ziemniak wrażliwy na choroby . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 114 Co zjada nasz plon w uprawie ziemniaka? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 117

ZARZĄDZANIE W GOSPODARSTWIE Kupuj na raty w Osadkowski SA . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 120 Wiesz czy nie wiesz? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

122

ZOOTECHNIKA Zalety dobrej siatki rolniczej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 124


4

Aktualności

Ale się działo... Będzie się działo... Kalendarium wydarzeń W swojej codziennej pracy rolnicy muszą nieustannie poszukiwać odpowiedzi na wiele pytań, obserwować zmiany oraz reagować na nie i w tym celu ciągle poszerzać swoją wiedzę. Pogoda to oczywista zmienna, która ma wpływ na pracę na roli, ale z jej kapryśnością pozostaje nam się często tylko pogodzić. Coraz bardziej jednak znaczenia nabierają inne czynniki, takie jak: ekonomia, finanse, technika, zmiany w przepisach, wyzwania globalnego rynku, zmieniające się zagrożenia ze strony szkodników, chorób czy chwastów roślin uprawnych. Sytuacja w tych zakresach nieustannie i dynamicznie się zmienia i wymaga od rolników ustawicznego aktualizowania informacji. Na początku roku rolnicy często zadają sobie pytanie: co w tym roku ich zaskoczy, bo że zaskoczy, to pewne. W tak zmieniających się warunkach najlepszym orężem są wiedza i praktyka, które właściciele gospodarstw rolnych mogą obecnie uzyskać z bardzo wielu źródeł. Fachowa prasa i wydawnictwa rolnicze (jak np. nasze wydawnictwo „Agronom.pl”), poradniki czy Internet dostarczają wiele informacji. Drugim rodzajem pozyskiwania wiedzy, w tym też tej

bardzo praktycznej, są targi, wystawy, szkolenia, warsztaty polowe, dni pola czy w końcu doradztwo indywidualne. Grupa Osadkowski przywiązuje szczególną wagę zarówno do pogłębiania fachowej wiedzy naszych pracowników, jak i do przekazywania jej współpracującym z nami gospodarstwom rolnym. Relacja ta jest często wzajemna i nierzadko to my pozyskujemy nieocenioną wiedzę popartą doświadczeniem od naszych klientów. Platformą do wymiany są wydarzenia, w których Grupa Osadkowski uczestniczy (targi, wystawy, dni pola, szkolenia naszych partnerów) oraz te, których jest organizatorem (konferencje, szkolenia, warsztaty polowe, dni pola). Wieloletnie doświadczenie pozwala nam ciągle rozwijać formy doradztwa, czego dowodem jest nieustanne, a nawet wciąż wzrastające zainteresowanie rolników takim sposobem przekazywania wiedzy. Poniżej przedstawiamy krótkie informacje na temat minionych oraz planowanych wydarzeń.

Ale się działo... WYDARZENIE

FIRMA*

TERMIN

LOKALIZACJA

OPIS

Krajowy Dzień Kukurydzy

Grupa

1.09.2013

Stary Gołębin

Wystawa rolnicza poświęcona kukurydzy organizowana przez PZPK, TopFarms Wielkopolska oraz Grupę Osadkowski. Impreza zgromadziła czołowych hodowców oraz firmy branży rolnej i odwiedziło ją ponad 5 tys. rolników. Oprócz kolekcji odmian kukurydzy dużym zainteresowaniem zwiedzających cieszyły się pokazy maszyn, starych ciągników oraz inne wydarzenia towarzyszące.

XXVI Barzkowickie Targi Rolne Agropomerania 2013

OR

6–8.09.2013

Barzkowice

Wystawa ogólnorolna


Aktualności

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

WYDARZENIE

FIRMA*

TERMIN

LOKALIZACJA

Podlaski Dzień Kukurydzy

OR

8.09.2013

Szepietowo

XV Dzień Kukurydzy i Buraka

5

OPIS

Wystawy poświęcone uprawie i agrotechnice kukurydzy OR

22.09.2013

Poświętne

Zielone Pola – kukurydza

OSA

2.10.2013

DemoFarma Jakubowice

Zielone Pola – kukurydza

OSA

październik 2013

pola demonstracyjne – 10 lokalizacji

Zielone Pola – kukurydza

OR

wrzesień–październik 2013

pola demonstracyjne – 5 lokalizacji

Dni Pola Kukurydzy

OC

11, 15, 17.10.2013

Sulików, Klępsk, Trzebnice

Konferencje kukurydza 2014

OSA

2–6.12.2013

Stęszew, Pawłowice, Wrocław, Pruszków, Peszków k. Głubczyc

Konferencje kukurydza 2014

OR

3–12.12.2013

Drążonek, Złotów, Łysomice, Grodztwo, Nidzica, Sierpc

Konferencje kukurydza 2014

OC

3, 5.12.2013

Górzykowo, Legnica

Międzynarodowe Targi Agrotechniki Sadowniczej (MTAS)

OSA

23–24.01.2014

Warszawa

Spotkania wiosna 2014

OSA

luty 2014

15 lokalizacji

Spotkania wiosna 2014

OR

luty 2014

10 lokalizacji

Spotkania wiosna 2014

OC

luty 2014

7 lokalizacji

Targi Sadownictwa i Warzywnictwa TSW

OSA

19–20.02.2014

Warszawa

Warsztaty polowe z pokazem zbioru i ważeniem kukurydzy. Dużym zainteresowaniem cieszyło się typowanie wyników plonowania poszczególnych odmian oraz możliwość jazdy przełajowej autami terenowymi.

Na specjalnie przygotowanych polach demonstracyjnych odbyły się warsztaty dotyczące kukurydzy połączone ze zbiorem.

Warsztaty polowe wraz z prezentacją odmian i zabiegów agrotechnicznych

W trakcie spotkania podsumowaliśmy sezon 2013, przedstawiliśmy również najnowsze wyniki badań i doświadczeń, nasze propozycje odmian oraz rozwiązań herbicydowych na sezon 2014.

X edycja targów poświęconych problematyce upraw sadowniczych

Przedstawiliśmy problemy i rozwiązania wiosennej agrotechniki roślin uprawnych, a w szczególności zbóż i rzepaku. W sumie w spotkaniach wzięło udział niemal 2 tys. gospodarstw rolnych.

Jedna z największych specjalistycznych sadowniczych wystaw w kraju

* Grupa – Grupa Osadkowski; OSA – Osadkowski SA; OR – Osadkowski Raiffeisen Sp. z o.o.; OC – Osadkowski-Cebulski Sp. z o.o.


6

Aktualności

Grupa Osadkowski – Krajowy Dzień Kukurydzy, Stary Gołębin 1.09.2013

Grupa Osadkowski – Krajowy Dzień Kukurydzy, Stary Gołębin 1.09.2013

Osadkowski-Cebulski Sp. z o.o. – pokazy polowe kukurydza, Klępsk 15.10.2013

Osadkowski-Cebulski Sp. z o.o. – pokaz pracy kombajnu Case IH 9230 z przystawką do kukurydzy 12 rzędów

Osadkowski-Cebulski Sp. z o.o. – Dni Pola Kukurydzy, Klępsk 15.10.2013

Osadkowski Raiffeisen Sp. z o.o. – Agrotech, Minikowo 2013


INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

Aktualności

7

Osadkowski SA – Zielone Pola kukurydza, DemoFarma Jakubowice 2.10.2013 – Ale jazda!

Osadkowski Raiffeisen Sp. z o.o. – Zielone Pola kukurydza, Drążonek 3.12.2013

Osadkowski SA – Zielone Pola kukurydza, pokaz zbioru kukurydzy kombajnem marki New Holland, 2.10.2013

Osadkowski Raiffeisen Sp. z o.o. – Zielone Pola kukurydza, Łysomice 5.12.2013

Osadkowski SA – Konferencja kukurydza, Wrocław 4.12.2013

Osadkowski SA – Konferencje kukurydza, Pawłowice 3.12.2013 – w pałacowym klimacie


8

Aktualności

Będzie się działo... WYDARZENIE

FIRMA*

TERMIN

LOKALIZACJA

OPIS

Warsztaty polowe wiosna 2014

OSA

marzec–kwiecień–maj 2014

pola demonstracyjne

Warsztaty polowe wiosna 2014

OR

marzec–kwiecień–maj 2014

pola demonstracyjne

Cykliczne warsztaty polowe, na których omawiane są bieżące problemy agrotechniczne. Zaletą tej formy jest bliskość poletek demonstracyjnych, na których odbywają się warsztaty, i możliwość odniesienia do konkretnej sytuacji w danym terenie.

Targi Agrotech 2014

OSA

7–9.03.2014

Kielce

XX Międzynarodowe Targi Techniki Rolniczej Agrotech – jedne z największych targów branży rolnej w Polsce.

Pokazy polowe

OC

maj 2014

Wądroże Wielkie

Warsztaty polowe wraz z pokazem i prezentacją maszyn rolniczych.

Zielone Pola

OSA

czerwiec 2014

pola demonstracyjne Przegląd odmian zbóż i rzepaku oraz zastosowanych zabiegów agrotechnicznych. W wybranych lokalizacjach polowe pokazy i prezentacja maszyn rolniczych.

Zielone Pola

OR

czerwiec 2014

pola demonstracyjne

Pokazy polowe

OC

czerwiec 2014

Klępsk, Głogów, Sulików

Opolagra

OSA

13–15.06.2014

Kamień Śląski k. Opola

XI edycja targów Opolagra na lotnisku w Kamieniu Śląskim jak zwykle ściągnie tłumy zwiedzających.

Regionalne Targi Rolnicze Gołaszyn

OSA

24–25.05.2014

Gołaszyn gm. Bojanowo

Branżowa wystawa rolnicza

Polskie Zboża, Zielone Agro Show

OSA

7–08.06.2014

Kąkolewo gm. Grodzisk Wlkp.

Branżowa wystawa rolnicza

* Grupa – Grupa Osadkowski; OSA – Osadkowski SA; OR – Osadkowski Raiffeisen Sp. z o.o.; OC – Osadkowski-Cebulski Sp. z o.o.

Relację z tych wydarzeń oraz plan spotkań na drugą połowę 2014 r. zaprezentujemy w kolejnym wydaniu „Agronom.pl”.


Aktualności

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

9

Lokalizacje doświadczalne i demonstracyjne w Grupie Osadkowski

GDAŃSK

Zielin Kierwałd

Skotniki

Piotrkowo

OLSZTYN

SZCZECIN Mełno BYDGOSZCZ Chrząstowo

BIAŁYSTOK

Tuczno Toniszewo GORZÓW WIELKOPOLSKI

Polanowice

POZNAŃ

Płońsk

WARSZAWA Kalsk

Parzęczewo

Słupia Wielka

Leśmierz

Pawłowice

ŁÓDŹ

Bronów Rzeczyca

Łaszczyn Krościna Mała

Sulików

Sobota

Wisznia Mała WROCŁAW Budziszów Jakubowice Krzywizna Mały

LUBLIN KIELCE

Domaniów Piława Dolna

OPOLE Rudziczka k. Prudnika

Wasylów Pawłowice RZESZÓW

KATOWICE

Sucha Psina KRAKÓW Wyszatyce

Legenda:

pola demonstracyjne Osadkowski SA

pola demonstracyjne Osadkowski Raiffeisen Sp. z o.o.

pola demonstracyjne Osadkowski-Cebulski Sp. z o.o.

DemoFarma Jakubowice

Zakłady Doświadczalne Oceny Odmian


10

Aktualności

Nie samą pracą człowiek żyje... Ta złota myśl spowodowała, że w 2010 r. stworzyliśmy dla naszych klientów Program Partnerski „AgroPuzzle”. Reguły przystąpienia do Programu są proste i nie wymagają dużego wysiłku. Wystarczy przystąpić do „AgroPuzzli” i dokonywać zakupów w firmach wchodzących w skład Grupy Osadkowski (Osadkowski SA, Osadkowski-Cebulski i Osadkowski Raiffeisen). Tworząc „AgroPuzzle”, mieliśmy przede wszystkim na uwadze uatrakcyjnienie naszym klientom zakupów. Popularność, jaką od samego początku istnienia cieszy się Program, świadczy o tym, że nasz cel został osiągnięty. Motywuje nas to do dalszego rozwoju i wprowadzania coraz to atrakcyjniejszych nagród.

Jedną z wielu z nich był w 2013 r. rejs po Morzu Śródziemnym. Specjalnie dla klientów Grupy Osadkowski przygotowaliśmy wyjazd, podczas którego można było zarówno złapać wiatr w żagle, jak i naładować akumulatory po ciężkiej pracy. Luksus, beztroska i olbrzymi komfort podczas podróży, wyśmienite potrawy, profesjonalna obsługa oraz ciepłe, październikowe słońce – wszystko to uprzyjemniało uczestnikom rejsu wspaniałe chwile na statku i nie tylko! Emocjonujące przygody podczas wycieczek na lądzie wprowadzały naszych uczestników w wyborny nastrój. Ponieważ szczęśliwi ludzie czasu nie liczą, bawiąc się na statku, w kasynie czy dyskotekach, łatwo można było stracić poczucie upływających godzin. Mimo to naszym rejsowiczom z Grupy Osadkowski zawsze udawało się przybyć punk-

tualnie na śniadanie i na zaplanowane w poszczególnych dniach wycieczki. Naszym pierwszym przystankiem była Barcelona, w której w ciągu 3 godzin na segway’ach zwiedziliśmy najciekawsze zabytki miasta Gaudiego. W kolejnych dniach udaliśmy się samochodami terenowymi na jeep safari po Majorce. Dostarczyliśmy sobie sporo dobrej zabawy i adrenaliny, przemierzając tę słoneczną wyspę wąskimi, krętymi i stromymi wąwozami. Ostatnim punktem rejsu było Lazurowe Wybrzeże. W kapeluszach z logo Grupy Osadkowski zwiedzaliśmy Marsylię na pokładzie autokaru bez dachu. Po dobiciu do portu w Savonie uczestnicy rejsu wychodzili na ląd z promiennymi twarzami, co sta-


Rejs 2013 Aktualności

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

nowiło największą nagrodę dla organizatorów i opiekunów wyjazdu. Mamy nadzieję, że wyjazd pozwolił odetchnąć naszym klientom od codzienności i trudów pracy towarzyszących im przez cały rok. Wierzymy, że odpoczynek, niecodzienne atrakcje, ciekawe doświadczenia i nawiązane podczas rejsu znajomości będą miłymi wspomnieniami ekscytującego wyjazdu z Grupą Osadkowski!

11

Ahoj i do zobaczenia na kolejnym wyjeździe w 2014 r.!

Joanna Miężał


12

Agrotechnika

Jak postępować zgodnie z zasadami integrowanej

ochrony roślin? 1 stycznia 2014 r. weszło w życie rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi (oparte na dyrektywie Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej), które nakazuje przestrzeganie zasad integrowanej ochrony roślin przez wszystkich profesjonalnych użytkowników. Według przepisów użytkownikiem profesjonalnym jest osoba, która stosuje środki ochrony roślin w toku swej działalności zawodowej, w tym: operatorzy, technicy, pracownicy i osoby samozatrudnione zarówno w sektorze rolnym, jak i w innych sektorach (np. leśnictwo, firmy DDD itp.). W związku z tą dyrektywą wielu producentów rolnych zadaje sobie pytanie, na czym polega integrowana ochrona roślin i jakie zabiegi wchodzą w jej zakres?

Definicja integrowanej ochrony roślin mówi, że jest to postępowanie oparte na doborze wszystkich dostępnych metod ochrony roślin, z wyraźnym ograniczeniem metody chemicznej. Celem integrowanej ochrony roślin jest produkcja rolna zapewniająca równowagę ekonomiczną gospodarstwa przy zachowaniu równowagi w środowisku naturalnym oraz gwarantująca wysoką jakość i bezpieczeństwo uzyskanych w ten sposób plonów. Integrowana ochrona roślin kładzie nacisk na uzyskanie zdrowych plonów przy minimalnych zakłóceniach funkcjonowania ekosystemu rolniczego i zachęca do stosowania naturalnych sposobów zwalczania szkodników. Tak brzmi definicja, do której odnosi się wspomniane wcześniej ministerialne rozporządzenie. Jego zapisy wyraźnie wskazują, w jakim kierunku powinien działać każdy producent rolny. Analizując zapisy ustawodawcy, można zauważyć, że priorytetem integrowanej ochrony roślin są metody agrotechniczne, do których zaliczyć można np. prawidłowy płodozmian, terminy siewu, sadzenia, właściwa obsada, odmiany odporne, racjonalne nawożenie oraz działania mające na celu ochronę organizmów pożytecznych (np. pozostawienie miedz, wprowadzanie zadrzewień i zakrzaczeń śródpolnych itp.).

Praktycznie rzecz biorąc, każdy z rolników od dawna stosuje te metody w swoim gospodarstwie. Co zatem się zmieni, jeśli chodzi o stosowanie metody chemicznej? Integrowana ochrona roślin dopuszcza użycie chemicznych środków ochrony roślin, ale pod następującymi warunkami. Przepisy mówią, że należy tak dobierać preparaty, aby w jak najmniejszym stopniu oddziaływały one na inne organizmy, a w szczególności na pszczoły i inne owady zapylające oraz wrogów naturalnych szkodników. Oznacza to, że priorytetem będą w tym przypadku insektycydy selektywne, np. te z tak kontrowersyjnej ostatnio grupy neonikotynoidów. Jak będą postępować inspektorzy podczas kontroli ewidencji zabiegów, gdy znajdą na liście zastosowanych preparatów środki nieselektywne – trudno wyrokować. Rozporządzenie wyraźnie wskazuje, aby minimalizować liczbę zabiegów ochrony roślin oraz stosowane dawki. Ma to na celu zmniejszenie negatywnego wpływu środków ochrony roślin na środowisko oraz zapobieżenie powstania pozostałości substancji aktywnych w płodach rolnych. Dobierając środki ochrony roślin, należy wprowadzać ich zmianowanie, gdyż jest to jeden z elementów, który zmniej-


Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

sza ryzyko powstania odporności u agrofagów. Jednym z najważniejszych aspektów integrowanej ochrony roślin jest stosowanie środków ochrony roślin wówczas, kiedy zachodzi taka potrzeba i jest to niezbędne. O konieczności wykonania zabiegów chemicznych świadczyć mogą wyniki monitoringu agrofagów, który każdy z rolników winien prowadzić w swoim gospodarstwie. Można w tym celu korzystać ze stosunkowo prostych narzędzi, dzięki którym rolnik będzie miał pogląd na to, czy zastosować preparat, czy jeszcze nie ma takiej potrzeby. Poniżej przedstawiono kilka narzędzi, których celem jest stwierdzenie obecności lub nasilenia pojawiania się agrofagów w uprawach.

1. Pułapka pokarmowa do stwierdzenia nasilenia występowania drutowców Obserwację należy wykonać wiosną, na przełomie marca i kwietnia, tuż przed siewem (sadzeniem) roślin. W tym celu wykorzystać można pułapki pokarmowe. Należy przygotować kilkanaście plastikowych butelek po napojach o pojemności do 0,5 l. W górnej części butelki należy wykonać otwory o średnicy ołówka, a do wnętrza wsypać po garści ziaren pszenicy i jęczmienia, które wcześniej były pozostawione przez 12 godzin w wodzie. Nasiona pęcznieją, wydzielając zapach, który wabi drutowce. Tak przygotowane pułapki należy zakopać w glebie (na głębokość około 20 cm) na polach, na których będą uprawiane rośliny często atakowane przez drutowce (np. kukurydza, ziemniaki), zachęcone zapachem, będą wchodzić przez otwory do butelki. Pułapki

1

Zdj. 1 – Pułapka pokarmowa Zdj. 2 – Żółte naczynie

13

należy sprawdzić po upływie około 10–14 dni po zakopaniu butelek. Próg szkodliwości drutowców to liczba około 2–3 larw w pułapce lub 5–6 larw w bliskim sąsiedztwie pułapki. Gdy próg zostanie przekroczony, należy zastosować się do zaleceń ochrony roślin.

2. Żółte naczynie w uprawie rzepaku i zbóż (cel: stwierdzenie nalotu chowacza brukwiaczka i czterozębnego, a w uprawie zbóż ozimych – mszyc) Żółtych naczyń nie trzeba przedstawiać, gdyż są świetnie znane przez każdego plantatora rzepaku. Wczesną wiosną (luty/marzec/kwiecień), zaraz po ruszeniu wegetacji, w kilku miejscach na plantacji rzepaku należy umieścić żółte naczynia wypełnione wodą z kilkoma kroplami płynu do mycia naczyń. Trzeba je ustawić na obrzeżach pól w odległości co najmniej 25 m. Dzięki temu wabione żółtą barwą owady nie będą pływać po powierzchni cieczy. Zawartość naczyń należy sprawdzać codziennie o stałej porze, licząc osobniki chowaczy przez co najmniej 3 dni. Po przeliczeniu i zanotowaniu zawartość wylewamy i wlewamy świeżą wodę. Gdy zostanie przekroczony próg szkodliwości, należy postępować zgodnie z zaleceniami ochrony roślin. Żółte naczynia można także zastosować do monitoringu mszyc pojawiających się na zbożach ozimych jesienią. Jest to tym istotniejsze, że mszyce przenoszą wirus żółtej karłowatości pszenicy i jęczmienia. Po stwierdzeniu obecności uskrzydlonych mszyc należy wykonać zabieg chemiczny. Trzeba jednak pamiętać, że żółte naczynia w tym przypadku są niezbyt dokładnym miernikiem ich pojawu na plantacji. Wskazują jedynie na zwiększenie ryzyka wystąpienia choroby. Dużo skuteczniejszym narzędziem jest aspirator Johnsona.

2


14

Agrotechnika

3. Aspirator Johnsona To stosunkowo proste urządzenie. Kilkunastometrowej długości rura za pomocą powietrza wytwarzanego przez silnik zasysa powietrze wraz z owadami (w tym mszycami). W warunkach bezwietrznych aspirator jest w stanie odłowić mszyce z odległości nawet 30 km. Następnie próbki owadów są badane przez specjalistę, a same owady oznaczane do gatunku. Dzięki temu rolnicy w najbliższej okolicy są powiadomieni o obecności danego gatunku na ich terenie, a szczególnie mszyc zbożowych. Monitoring za pomocą aspiratora Johnsona jest prowadzony m.in. przez Instytut Ochrony Roślin PIB w Poznaniu. Wszelkie informacje oraz wyniki obserwacji można znaleźć na stronie internetowej Instytutu.

4. Folia diagnostyczna do monitoringu obecności ślimaków Ma powierzchnię 1 m2. Z jednej strony pokryta jest srebrną folią, aby odbijała promienie słoneczne. W przypadku jej braku można w tym celu wykorzystać także pułapki pokar-

3

Zdj. 3 – Aspirator Johnsona

mowe. Wiosną w kilku miejscach na plantacji należy pozostawić fragmenty z dykty lub z innego materiału o powierzchni około 1 m2. Pod jedną krawędź należy podstawić kamień lub deseczkę, aby pozostawić wolną przestrzeń (około 5 cm). W środkowej części płyty, tuż na powierzchni gleby, należy wieczorem umieścić kilka liści kapusty pekińskiej, pokrojoną marchew lub moluskocyd, który wabi ślimaki. Rankiem następnego dnia należy sprawdzić pułapkę i policzyć ewentualne ślimaki. Po przekroczeniu progu szkodliwości należy postępować zgodnie z zaleceniami ochrony roślin.

5. Wilgotna komora Wilgotna komora (nazywana także wilgotną kamerą) jest podstawowym narzędziem do określenia obecności grzybów (czasem również i bakterii) na tkankach roślinnych (lub w nich) wykazujących niepokojące objawy chorobowe. W wilgotnej komorze wzrastają temperatura i wilgotność, a tym samym pojawiają się świetne warunki do rozwoju grzybów. Aby przeprowadzić badanie, należy w niej przygotować płaski, niewielki talerz, worek foliowy (świetnie nadają się do tego reklamówki ze sklepu) oraz bibułę nasączoną wodą. Pobrane organy roślinne (liście, łodygi) wykazujące objawy, np. te z plamami, przebarwieniami itp. należy umieścić na talerzyku w taki sposób, aby nie stykały się ze sobą ani z woreczkiem. Obok talerza należy umieścić bibułę z wodą, a całość zamknąć i pozostawić w temperaturze pokojowej na 1–2 dni. Jeśli dany objaw został spowodowany przez organizmy grzybopodobne lub grzyby, wówczas w miejscu plam pojawi się charakterystyczny nalot złożony najczęściej z trzonków z zarodnikami, nazywany potocznie pleśnią. Wilgotną komorę można stosować w przypadku podejrzenia występowania mączniaków rzekomych (rzepak, warzywa), zarazy ziemniaka czy też fuzariozy kłosów na zbożach. Aby stwierdzić to ostatnie, należy zebrać kilkadziesiąt kłosów z pola. Jeśli są one zasiedlone przez grzyby z rodzaju Fusarium, to pojawi się na nich charakterystyczna białoróżowa, białofioletowa lub białoczerwona, puszysta grzybnia. Aby upewnić się, że są to grzyby z rodzaju Fusarium, można odwiedzić najbliższą szkołę, w której znajduje się pracownia biologiczna z mikroskopami, lub powiatowy oddział PIORiN. Można też zainwestować w dziecięcy mikroskop, który po podłączeniu do komputera staje się bardzo wygodnym i wbrew pozorom dosyć dokładnym i przydatnym w każdym nowoczesnym gospodarstwie narzędziem (cena takiego mikroskopu nie jest wygórowana, gdyż nawet w popularnych dyskontach można od czasu do czasu taki mikroskop spotkać, a jego cena zaczyna się od 150 zł). Zarodniki


Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

15

Fusarium spp. są bardzo charakterystyczne. Mają zwykle sierpowaty kształt i kilka przegród. Gdy takie znajdziemy w preparacie mikroskopowym, należy podjąć natychmiastową decyzję o ochronie chemicznej, gdyż jej zaniechanie może odbić się negatywnie na jakości uzyskanego ziarna.

6. Pułapki wolumetryczne Aby określić optymalny termin zabiegu, wykorzystuje się w tym celu tzw. pułapki wolumetryczne. Te urządzenia ustawiane są na plantacji lub w sadzie. Zasysając powietrze, pobierają również zarodniki grzybów powodujących choroby roślin. Specjalista, badając kilka razy dziennie próbki, może z dokładnością co do godziny określić, ile zarodników grzybów znajduje się w m3 powietrza, a tym samym – znając progi zagrożenia – podaje dokładny i optymalny termin zwalczania danego gatunku. Tego typu urządzenia znajdują swoje zastosowanie w przypadku ochrony jabłoni przed parchem oraz rzepaku przed suchą zgnilizną kapustnych (system SPEC). Ostatnio w naszym kraju rozpoczęto też badania mające na celu próby wykorzystania urządzeń do określenia stężenia zarodników grzybów (w tym patogenicznych dla roślin) w powietrzu. Rezultaty można wykorzystać do długoterminowego (np. w ciągu całego sezonu wegetacyjnego) monitoringu ich występowania w powietrzu w danym rejonie, np. powiecie. Powietrze jest zasysane przez urządzenie i następnie przechodzi przez szalkę z pożywką. Gdy zarodnik grzyba opadnie na nią, po okresie inkubacji w warunkach laboratoryjnych (kilka dni), zaczyna kiełkować i rosnąć. Dzięki temu specjalista może dokładnie określić gatunek grzyba oraz stężenie zarodników

4

Zdj. 4 – Wilgotna komora Zdj. 5 – Pułapki wolumetryczne Zdj. 6 – Monitoring aeromikologiczny

5

6


16

Agrotechnika

w powietrzu. To z kolei stanowi cenną informację dla okolicznych rolników, która mówi, że w danym okresie obserwuje się zwiększone stężenie zarodników danego patogenu w powietrzu i należy przedsięwziąć odpowiednie środki zaradcze, czyli wykonać zabieg ochrony roślin.

7. Monitoring aeromikologiczny Monitoring ten jest rozwinięciem pułapek wolumetrycznych. W naszym kraju dopiero rozpoczęto badania naukowe mające na celu zoptymalizowanie tej metody i przystosowanie jej do warunków polowych. Polega ona na wykorzystaniu urządzenia do poboru powietrza metodą zderzeniową. Wewnątrz urządzenia umieszcza się szalkę z pożywką. Zasysane powietrze przechodzi następnie przez nią, a na pożywkę trafiają zarodniki grzybów. Po kilku kolejnych dniach z zarodników wyrastają kolonie grzybów. Wówczas można oznaczyć je do gatunku oraz określić ich stężenie w powietrzu. Dzięki temu rolnik otrzymuje informację o tym, czy wzrasta stężenie, a co za tym idzie – liczebność zarodników grzybów patogenicznych dla roślin, np. tych z rodzaju Fusarium. Badania aeromikologiczne prowadzone są w Katedrze Ochrony Roślin Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu oraz w Instytucie Genetyki Roślin PAN w Poznaniu.

8. Folia diagnostyczna do obserwacji zachwaszczenia

mocą łącza USB. Analiza wyników jest bardzo prosta, gdyż użytkownik otrzymuje je w postaci zarówno tekstowej, jak i wykresów. Największym plusem loggerów jest ich stosunkowo niska cena, która waha się od 150 do 250 zł za sztukę. Rezultatami wszystkich wyżej opisanych czynności są: prawidłowe zdiagnozowanie przyczyny choroby lub uszkodzenia rośliny, wyznaczenie optymalnego terminu przeprowadzenia zabiegu chemicznego albo wykorzystanie innej metody ochrony roślin czy zmniejszenie liczby wykonywanych zabiegów chemicznych. Przede wszystkim jednak wszystkie te praktyki wpisują się w wymagania stawiane przez ustawodawcę producentom rolnym.

7

Aby określić zagrożenie ze strony chwastów, można w tym celu wykorzystać folię diagnostyczną. Wiosną w kilku miejscach na plantacji należy umieścić arkusze przezroczystej folii o grubości standardowej folii ogrodniczej o wymiarach 1 x 1 m. Szacuje się, że pod taką folią sezon wegetacyjny jest przyspieszony o około 5–7 dni. Dzięki temu na kilka dni przed faktem wiadomo, jakie gatunki chwastów oraz w jakim nasileniu będą występować na plantacji.

9. Obserwacje meteorologiczne Dane meteorologiczne są cennym źródłem informacji, którą można wykorzystać w celu sygnalizacji pokazania się szkodników czy też patogenów. Gdy pojawią się wartości wskazujące na zwiększone ryzyko infekcji, mamy przesłanki ku temu, aby zastosować fungicydy zapobiegawcze. Obok profesjonalnych stacji pogodowych czy też innych narzędzi połączonych z programami symulacyjnymi (np. NegFry w przypadku zarazy ziemniaka czy Septoria Timer w septoriozie) można w produkcji rolnej z powodzeniem stosować tzw. loggery. Są to bardzo proste, ale stosunkowo dokładne urządzenia, które mierzą temperaturę, wilgotność i punkt rosy. Dane można sczytać bezpośrednio z loggera za poZdj. 7 – Folia diagnostyczna do obserwacji zachwaszczenia Zdj. 8 – Septoria Timer

8

dr inż. Wojciech Pusz Katedra Ochrony Roślin Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu


INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

Agrotechnika

17


18

Agrotechnika

Choroby podstawy źdźbła i liścia flagowego zagrożeniem dla plonu Dzisiejsze systemy uprawy roli podporządkowane są na ogół wymaganiom rynkowym, które w dużej mierze determinują wiele problemów związanych z produkcją wysokojakościowych zbóż ze wskazaniem na pszenicę.

Podstawowym problemem oprócz zwalczania chwastów oraz szkodników zbóż są choroby grzybowe atakujące źdźbło roślin w całym okresie jego życia. Przyczyn tych kwestii możemy doszukiwać się w pierwszej kolejności w zaburzeniu zmianowania roślin, które ze względów ekonomicznych często uprawiane są po sobie, jak również w zubożeniu struktury zasiewów o rośliny zarówno motylkowe, jak i okopowe. Obecna genetyka roślin nastawiona jest na uzyskanie wysokiego i jakościowego plonu kosztem naturalnej odporności lub tolerancyjności roślin na choroby grzybowe, dlatego też – aby uzupełnić brakujące ogniwo odporności – rolnikowi z pomocą przychodzi szeroki wachlarz środków chemicznych, które wspomagają utraconą wytrzymałość na patogeny roślin zbożowych.

Cechy rozpoznawcze najważniejszych chorób podstawy źdźbła:

Ostra plamistość oczkowa (Rhizoctonia cerealis)

Łamliwość źdźbła zbóż (Pseudocercosporella herpotrichoides) – plamy owalne, soczewkowate z bursztynowobrązową, rozmywającą się obwódką, na powierzchni plam czarne przyprószenie, tzw. łatki.

Zgorzel podstawy źdźbła (Gaeumannomyces graminis) – korzenie roślin na wiosnę poczerniałe, rośliny zahamowane we wzroście, zżółknięte dolne liście. Podstawa źdźbła poczerniała, wygląda jak osmolona, rośliny i kłosy przedwcześnie zasychają, tzw. białokłosowość.

Co atakuje nasze zboża? Na początek klika słów o najważniejszych i najbardziej uciążliwych chorobach podstawy źdźbła, którymi są: zgorzel podstawy źdźbła, fuzaryjna zgorzel podstawy źdźbła i korzeni oraz łamliwość źdźbła. Choroby te, atakując korzenie oraz źdźbła, powodują utratę zdolności zaopatrzenia rośliny w wodę i składniki umożliwiające wydanie plonu. Rośliny zainfekowane tymi patogenami są gorzej rozkrzewione, przedwcześnie zasychają, w czasie dojrzewania ziarno słabo się wypełnia, a kłosy przedwcześnie bieleją. Zmniejszenie plonu zbóż może wynieść od 30 do nawet 60%.

Fuzaryjna zgorzel podstawy źdźbła i korzeni (Fusarium spp.) – zbrunatnienie pochwy liściowej i źdźbła, plamy w postaci kresek lub nieregularne barwy brązowej albo brunatnej, kolanka barwy brązowej, korzenie mogą być brązowe lub kasztanowe. – na źdźble beżowo-słomkowe plamy z wyraźną, brunatną obwódką, często z ostrymi, nieregularnymi konturami.

Zwalczanie chorób podstawy źdźbła należy przeprowadzać wczesną wiosną, począwszy od fazy krzewienia roślin. Ważne jest, by wykonywać zabiegi w odpowiedniej temperaturze wskazanej przez producenta preparatu, którym zamierzamy


INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

Agrotechnika

19

wykonywać oprysk. Podczas decyzji o zakupie odpowiednich środków chemicznych należy uwzględnić nasilenie chorób podstawy źdźbła na naszej plantacji. Czasami warto przeprowadzić szczegółową analizę występowania i natężenia patogenów, gdyż w ten sposób możemy zaoszczędzić pieniądze, kupując środki tańsze i w naszych warunkach równie skuteczne. Na rynku dostępnych jest wiele kombinacji preparatów chemicznych eliminujących zagrożenie utraty plonu poprzez choroby podstawy źdźbła. Polecanym przeze mnie rozwiązaniem jest zastosowanie mieszaniny środków Tern Premium 575 EC w dawce 0,6 l/ha oraz Promax 450 EC w dawce 0,8 l/ha (dodatkowo zwalczamy również mączniaki). Alternatywnie można także zastosować środek Matador 303 SE w dawce 1,6 l/ha. Bardzo dobre efekty daje też użycie mieszaniny trzech substancji czynnych (prochloraz, tebukonazol, proquinazid) w postaci środków Promax 450 EC w dawce 0,7 l/ha + Syrius 250 EW w dawce 0,6 l/ha + Talius 200 EC w dawce 0,1 l/ha. Przy zastosowaniu tej ostatniej mieszaniny, oprócz zwalczania patogenów podstawy źdźbła, zapobiegawczo zabezpieczamy rośliny przed mączniakami oraz eliminujemy zagrożenie porażenia septoriozami. Przedstawione powyżej rozwiązania gwarantują ochronę plantacji przed zagrożeniem porażenia młodych roślin chorobami podstawy źdźbła przy niewygórowanym nakładzie finansowym, zapewniając powodzenie zabiegu chemicznego. Innymi równie dobrymi propozycjami są środki z tak zwanej górnej półki, czyli Capalo 337,5 SE w dawce 2 l/ha i Aviator Xpro 225 EC w dawce 1 l/ha oraz środek Unix 75 WG w dawce 1 l/ha. Preparaty te bardzo dobrze zwalczają choroby podstawy, jednak nie zawsze zastosowanie ich jest ekonomicznie uzasadnione.

1

2

3

Zdj. 1 – Pleśń śniegowa Zdj. 2 – Pszenica z objawami mączniaka prawdziwego Zdj. 3 – Rdza brunatna


20

Agrotechnika

Cechy rozpoznawcze najważniejszych chorób liścia flagowego:

4

Na plantacjach, które mają bardzo wysoki potencjał plonowania, bardzo skutecznymi preparatami zwalczającymi choroby liścia flagowego są środki zawierające w swoim składzie kombinacje strobiluryny z triazolami.

Mączniak prawdziwy (Blumeria graminis, syn. Erysiphe graminis) – biały, mączysty nalot na powierzchni liści, niekiedy na pochwach liściowych.

Rdza brunatna (Puccinia recondita f.sp. tritici, Puccinia recondita f.sp. recondite) – brunatne brodawki, niekiedy z jasną obwódką, najczęściej na górnej stronie blaszki liściowej, rozmieszczone nierównomiernie na całej powierzchni liścia. Można je także obserwować na pochwach liściowych.

Rdza żółta (Puccinia striiformis) – żółte lub pomarańczowe brodawki ułożone pasmowo, przeważnie wzdłuż nerwów liścia.

Rdza źdźbłowa (Puccinia graminis) – brodawki (początkowo brunatne) na źdźble i pochwie liściowej, pod koniec wegetacji brodawki stają się czarne, plamy na źdźble rozmieszczone nieregularnie.

Paskowana septorioza liści (Mycosphaerella graminicola, st. kon. Septoria tritici) – nekrozy barwy brązowej z czarnymi punktami – piknidiami, na liściach górnych plamy, nekrozy wydłużone – pasmowe.

Liść flagowy – jakość plonu tylko z ochroną Najważniejszą i decydującą o jakości oraz ilości plonu zbóż jest faza liścia flagowego. Utrzymanie tego organu rośliny w należytym zdrowiu stanowi główne wyzwanie, jakie stawiamy sobie w tym okresie. Liść flagowy jest organem, dzięki któremu asymilowana jest większość składników pokarmowych dostarczanych do ziarniaków wytwarzających się w kłosie. Utrzymanie zdrowotności liścia flagowego to utrzymanie straży przed porażeniem kłosów przez inne groźne dla plonu choroby grzybowe. W tym okresie musimy szczególnie obserwować samą roślinę oraz przebieg pogody. Wilgotne, mgliste i przekropne dni dają pewność, że zagrożenie wystąpieniem patogenów jest wysokie. Takie czynniki są bardzo wskazane dla rozwoju samej rośliny, gwarantując – przy dostępie składników pokarmowych – szybki i intensywny wzrost. Ta sama sytuacja dotyczy też rozwoju grzybów, dla których wilgoć i ciepło to idealne warunki do rozpoczęcia infekcji liścia flagowego. Należy zaznaczyć, iż brak ochrony tej części rośliny może spowodować obniżkę plonu zbóż od 40 do 60%. Chorobami, które najczęściej występują na liściu flagowym, są: mączniak prawdziwy, rdze, paskowata septorioza liści, fuzarioza liści, plamistość siatkowata, brunatna plamistość liści.

Zdj. 4 – Septorioza paskowana liści

Fuzarioza liści (Fusarium spp.) – plamy owalne, barwy sinoniebieskiej lub szarozielonej, początkowo podobne do plam rynchosporiozy na życie, później plamy są żółte, słomkowe, kształtem i barwą przypominają plamy septoriozy na liściach.

Brunatna plamistość liści (DTR) (Pyrenophora tritici-repentis, st. kon. Drechslera tritici-repentis) – żółte plamy z brunatnym środkiem i chlorotyczną obwódką. Plamy łączą się ze sobą, liście żółkną, brunatnieją.

Na plantacjach, które mają bardzo wysoki potencjał plonowania, bardzo skutecznymi preparatami zwalczającymi choroby liścia flagowego są środki zawierające w swoim składzie kombinacje strobiluryny z triazolami. W tym przypadku niezwykle efektywne jest zastosowanie środka


INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

Swing Top 183 SC w dawce 1 l/ha + Syrius 250 EW w dawce 0,6 l/ha. Zawarte w mieszaninie triazole niszczą grzyby znajdujące się na liściu flagowym oraz wewnątrz liścia, a strobiluryny zabezpieczają na dłuższy okres przed ponownym rozwojem chorób grzybowych. Innym rozwiązaniem zawierającym w swoim składzie strobiluryny i triazole jest mieszanina środków Dobromir 250 EC w dawce 0,5 l/ha + Rekord 125 EC w dawce 0,6 l/ha. Ta propozycja równie skutecznie zwalcza istniejące zakażenie grzybnią oraz na długo zabezpiecza liść przed nową infekcją.

Agrotechnika

21

Wezwij

MATADORA,

aby grzyb ustąpił z pola!

W przypadku, gdy presja chorób grzybowych jest mniejsza – wynikająca z powodu suchego przebiegu pogody – możemy zastosować tańsze rozwiązania w postaci kombinacji środków zawierających w swoim składzie tylko triazole. Tutaj wysoce skuteczne jest zastosowanie solo środka Matador 303 EC w dawce 1,75 l/ha lub Matador 303 EC 1 l/ha + Syrius 250 EW 0,5 l/ha oraz mieszaniny środków Syrius 250 EW w dawce 0,6 l/ha + Rekord 125 SC 0,6 l/ha.

Bieżący rok stawia przed rolnikami wielkie wyzwanie i jest dużą niewiadomą.

Na co zwrócić uwagę? Bieżący rok stawia przed rolnikami wielkie wyzwanie i jest dużą niewiadomą. Obecna specyficzna pogoda (brak zimy i mrozu – dane na styczeń 2014 r.) powoduje, iż rośliny de facto nie przeszły w stan uśpienia zimowego i jeszcze teraz wykazują efekty wzrostu. Możliwe jest, że plantacje zbóż ozimych będą bardzo zagęszczone, co dodatkowo zdeterminuje występowanie chorób grzybowych. W takim wypadku należy się przygotować na intensywną ochronę fungicydową. Nowością w 2014 r. są wprowadzane przepisy dotyczące stosowania środków chemicznych w uprawach rolniczych (ochrona zintegrowana). Nakładają one na rolników obowiązek wykonania przed zastosowaniem zabiegu chemicznego dokładnej lustracji plantacji w celu określenia progu szkodliwości patogenu. Niewątpliwie będzie to dodatkowe utrudnienie, które może wykluczyć zapobiegawcze stosowanie środka chemicznego. Takie działania mogą z jednej strony ograniczyć ilości środków chemicznych stosowanych w rolnictwie, a z drugiej spowodować obniżenie plonów i jakości zbieranych zbóż, a co za tym idzie – wpłynąć na efektywność ekonomiczną naszego rolnictwa. Ten rok pokaże, jak to wszystko sprawdzi się w praktyce, a efekty poznamy już latem podczas żniw.

Niezastąpiony w zapobieganiu i zwalczaniu: • brunatnej plamistości liści pszenicy (DTR) • septoriozy liści i plew • fuzariozy kłosa i podstawy źdźbła • łamliwości podstawy źdźbła • rdzy i mączniaka prawdziwego • szarej pleśni, zgnilizny twardzikowej i chwościka buraka

Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone na etykiecie i informacje dotyczące produktu.

Dystrybutorzy na terenie Polski:

Krzysztof Wiczkowski k.wiczkowski@osadkowski-raiffeisen.pl tel. 71 314 40 16, www.osadkowski.pl

tel. 61 438 00 00, www.osadkowski-raiffeisen.pl

tel. 76 850 58 31, www.osadkowski-cebulski.pl


22

Agrotechnika

Regulacja łanu – luksus czy konieczność? Wysokie plony zbóż to podstawowe założenie produkcyjne większości rolników uprawiających zboża.

Jednym z najważniejszych parametrów determinujących

uzyskanie wyższych parametrów jakościowych, szczególnie

uzyskiwanie wysokich zbiorów jest stosowanie regulatorów

na stanowiskach z wysokim potencjałem plonotwórczym.

wzrostu należących do grupy chemicznej tzw. retardantów.

Aby nie narażać roślin zbóż na wyleganie, należy działać

W ostatnim czasie, w dobie coraz częstszych zmian klima-

profilaktycznie i z pewnym wyprzedzeniem stosować retar-

tycznych oraz zaskakujących zjawisk pogodowych, efek-

danty. Mówiąc o regulatorach wzrostu, należy podkreślić, że

tywne stosowanie regulatorów wzrostu w zbożach na-

najlepszym z nich jest światło słoneczne. Zboża w rzadkich,

biera coraz ważniejszego znaczenia. Aplikacja retardantów

dobrze naświetlonych łanach w sposób naturalny tworzą

nierozerwalnie wiąże się z minimalizowaniem ryzyka wyle-

grube i krótsze źdźbła.

gania łanów oraz czynnikami zwiększającymi to ryzyko, do których należą: zbyt gęsty i wczesny termin siewu – bujne i zwarte łany wysokie nawożenie azotowe podatność odmian niesprzyjające warunki pogodowe – ulewne deszcze, silny wiatr słabo rozwinięty system korzeniowy

Czego oczekujemy po zastosowaniu regulatorów wzrostu w zbożach: silniejszego rozwoju systemu korzeniowego wzmocnienia źdźbeł skrócenia i ich pogrubienia wyrównania łanu łatwiejszego zbioru

wysoka wilgotność podłoża (gleby) w dłuższym okresie porażenie chorobami podstawy źdźbła Od umiejętności dawkowania tych substancji w ściśle określonych fazach wzrostu zależy w dużej mierze wysokość uzyskiwanych plonów. Ustalenie właściwej dawki retardantów nie jest łatwe, ponieważ nie znamy przebiegu pogody po zastosowanym zabiegu. Zbyt mocne skrócenie w wyniku przeprowadzenia zabiegu w upalny, słoneczny dzień w zaawansowanej fazie strzelania w źdźbło może oznaczać stratę przynajmniej kilku kwintali plonu, szczególnie gdy mamy do czynienia z długotrwałym niedoborem wody (susza). Patrząc jednak z drugiej strony, efektywne regulowanie wzrostu roślin w warunkach burzowych i przy silnych opadach deszczu spowoduje, że dużo większego znaczenia nabiera

Zdj. 1 – Wylegnięty łan

1


23

Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

Rola retardantów w różnych terminach stosowania

Faza krzewienia SW 25–30

Faza 1. i 2. kolanka SW 31–32

Faza liścia flagowego SW 37–39

Bezpośredni wzrost plonu i rozwój systemu korzeniowego

Zabezpieczenie przed wyleganiem

Zabezpieczenie przed wyleganiem

Silniejszy rozwój systemu korzeniowego; poprawa krzewistości produkcyjnej

Wzmocnienie źdźbła Redukcja wysokości Poprawa architektury łanu

Skrócenie dokłosia Zabieg z Etefonem, gdy jest potrzeba

Korzyść = wyższy plon Lepsze pobieranie składników pokarmowych Większa odporność na suszę

Korzyść = wyższy plon Bezpieczeństwo

Korzyść = wyższy plon Bezpieczeństwo w warunkach wysokiego ryzyka

Kluczem do efektywnego skracania zbóż jest znajomość faz rozwojowych i działania poszczególnych substancji w określonych dawkach oraz precyzyjnie wykonany zabieg uwzględniający stan plantacji, podatność odmiany, poziom nawożenia azotem, nasłonecznienie oraz warunki wilgotnościowo-temperaturowe przed i po zabiegu.

Program ochrony chemicznej zbóż przed wyleganiem obejmuje zaledwie kilka substancji czynnych: chlorek chloromekwatu (CCC) – Stabilan 750 SL, Antywylegacz płynny 675 SL chlorek mepikwatu + proheksadion wapnia – Medax TOP 350 SC trineksapak etylu – Moddus 250 EC, Optimus 175 EC etefon – Retar 480 SL, Cerone 480 SL

Zalecane stosowanie regulatorów w uprawie pszenicy medaX top 350 sc – 0,8–1,25 l/ha w fazie 30/39 bbch wczesny/ optymalny siew

lub

MODDUS 250 ec 0,3 l/ha do 39 bbch

Stabilan 750 SL – 1 l/ha + Moddus 250 EC – 0,3 l/ha StabilAn 750 SL 0,7 l/ha + Moddus 250 EC 0,2 l/ha

Stabilan 750 SL 1 l/ha + Moddus 250 EC 0,2 l/ha

późny siew (dokrzewienie roślin)

21

25

29

30

32

37

39

49

51

59


24

Agrotechnika

Najczęściej i najpowszechniej stosowaną substancją czynną jest chlorek chloromekwatu (popularne CCC) zalecany we wszystkich zbożach poza jęczmieniem ozimym i pszenżytem jarym. CCC – obok działania skracającego źdźbła pszenicy, zastosowany w fazie BBCH 25–27 – powoduje okresowe wstrzymanie wzrostu pędu głównego poprzez blokadę syntezy hormonu wzrostu – gibereliny i rozwój pędów bocznych, tzw. efekt dokrzewiania będący wynikiem zwiększonej produkcji hormonu cytokininy. Aby zabieg był skuteczny, powinien być wykonany możliwie jak najwcześniej po ruszeniu wegetacji, w temperaturze co najmniej 7–8°C (optymalna to 10–12°C). Niezmiernie ważne w momencie tak wczesnego zastosowania CCC jest to, aby długość korzeni przybyszowych wyrastających z węzła krzewienia wynosiła minimum 3–4 cm, co pozwoli uniknąć bezpośredniego pobrania CCC przez korzenie objawiającego się długotrwałym działaniem skracającym. Dokrzewieniu pszenicy w tym okresie sprzyja również wysokie nawożenie azotem w formie saletrzanej NO3, ponieważ azot azotanowy stymuluje produkcję cytokininy. Chlorek chloromekwatu to regulator o stosunkowo długim działaniu, który przede wszystkim skraca najmłodsze międzywęźle kształtowane w momencie zabiegu oraz dwa następne będące na etapie zapoczątkowanego rozwoju. Najlepszą efektywność zabiegu skracającego z wykorzystaniem CCC uzyskuje się w terminie BBCH 29–31, tj. pełni krzewienia i początku strzelania w źdźbło, w czasie intensywnego wzrostu wydłużeniowego. Substancje czynne preparatów Moddus 250 EC – trineksapak etylu oraz Medax Top 350 SC – chlorek mepikwatu + proheksadion wapnia, oprócz działania skracającego i pogrubiającego ścianki źdźbła, pobudzają zboża do intensywnego rozwoju systemu korzeniowego. Produkty te, zastosowane w okresie krzewienia–strzelania w źdźbło w fazie BBCH 29–31, wzmacniają podstawę źdźbła i system korzeniowy, co znacznie zwiększa zakotwiczenie rośliny w glebie oraz jej możliwości pobierania wody i składników odżywczych. Zakres stosowania tych substancji w celu regulacji łanów jest oczywiście o wiele szerszy. W zależności od przebiegu pogody, intensywności nawożenia, odmiany oraz sposobu prowadzenia łanu możliwe i zalecane jest zastosowanie tych preparatów w fazie BBCH 37–39, tj. stadium początku liścia flagowego. Zabieg w tej fazie wiąże się jednak z pewnym ryzykiem. W razie wystąpienia suszy w dłuższym okresie po aplikacji efekt skracająco-regulujący łan jest trudny do określenia i może się okazać za silny. Częstą praktyką mającą oparcie w bardzo dobrych efektach działania na rośliny zbóż jest łączne stosowanie chlorku chloromekwatu (CCC) z trineksapakiem etylu (Moddus) lub proheksadionu wapnia z chlorkiem mepikwatu (Medax Top) w dawkach dzielonych.

Inny sposób działania Inny mechanizm działania ma substancja etefon zawarta w preparatach Cerone lub Retar. Jej funkcjonowanie jest doraźne i w efekcie skraca oraz usztywnia międzywęźle, na które została zastosowana. Etefon jest generatorem etylenu, tj. hormonu stymulującego opadanie liści oraz fizjologiczne starzenie się liści i jest polecany do zabiegów skracających jęczmień jary, pszenicę jarą i ozimą oraz żyto i pszenżyto ozime w dawkach 0,5–1 l/ha nie wcześniej niż w fazie 1. kolanka. Zabiegi skracające zboża należy przeprowadzać w zakresach temperatur zalecanych na etykietach środków. Dotyczy to w szczególności etefonu – przy temperaturze powyżej 25°C zabiegi nim i trineksapakiem etylu trzeba wykonać w godzinach wieczornych, w upale bowiem może wywołać stres skutkujący przedwczesnym dojrzewaniem i bardzo silnym skróceniem roślin. W przypadku preparatów Moddus 250 EC oraz Medax Top 350 SC istotny wpływ na ich skuteczność ma także poziom nasłonecznienia w momencie wykonywania zabiegu, wzmacniający ich działanie. Zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami zezwala się m.in. na stosowanie różnego typu mieszanin zbiornikowych. W podejmowaniu takich decyzji należy być bardzo ostrożnym. Retardanty to środki ochrony roślin działające bezpośrednio w roślinie chronionej i to w strefie jej intensywnego wzrostu. Dlatego należy działać rozważnie i mieć świadomość, że poprzez łączny zabieg preparatem skracającym z inną substancją czynną można uzyskać mieszaninę o trudnym do przewidzenia działaniu. Takie ryzyko występuje zwłaszcza w przypadku wspólnego stosowania z herbicydami o działaniu regulującym wzrost oraz z fungicydami triazolowymi i morfolinami, które wzmacniają działanie stosowanych retardantów. Szczególnej ostrożności wymaga również łączne stosowanie regulatorów z nawozami dolistnymi oraz roztworem RSM. Niezależnie od rodzaju zastosowanego regulatora wzrostu warto mieć na uwadze, że bardzo istotny wpływ na ich działanie ma przebieg pogody przed i po zabiegu. Nie zaleca się zabiegu skracania łanu na przerzedzonych i słabych plantacjach zbóż, zwłaszcza jeśli istnieje niebezpieczeństwo wystąpienia szkód spowodowanych przez stagnującą wodę lub suszę.

Mirosław Tołpa m.tolpa@osadkowski.pl


INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

Agrotechnika

25


26

Agrotechnika

Wiosenna ochrona zbóż przed zachwaszczeniem Wszystkie firmy ze względów logistycznych oferują określony zestaw środków ochrony roślin. Odgrywa on swoją rolę, jeżeli ich asortyment satysfakcjonuje potencjalnych nabywców. Klienci domagają się pakietu herbicydów o szerokim zakresie zwalczanych chwastów i selektywnych w różnych fazach rozwojowych uprawianych zbóż. W celu spełnienia takich wymagań istnieje konieczność zaoferowania kilku herbicydów, z których odpowiedni można dobrać do zaistniałego zachwaszczenia w konkretnej uprawie zbożowej.

Na co zwrócić uwagę Grupa Osadkowski proponuje zestaw umożliwiający wiosenne odchwaszczanie lub jego korektę we wszystkich zbożach ozimych oraz w pszenicy jarej i jęczmieniu jarym, czyli w dominujących w kraju uprawach zbożowych. Umożliwia on zniszczenie blisko 30 gatunków chwastów, w tym wszystkich uciążliwych w jarych i ozimych formach zbóż. Zgodnie z areałem upraw najbardziej szczegółowo opracowana jest

ochrona pszenicy ozimej, brak natomiast ochrony jęczmienia ozimego przed chwastami dwuliściennymi. Najwcześniej siany jęczmień na ogół jest już odchwaszczany jesienią. To roślina silnie i szybko krzewiąca się, co sprzyja dość „szczelnemu” pokryciu powierzchni gleby i zapobiega masowym wschodom chwastów dwuliściennych na początku wiosny (wegetacji). Jeżeli zachodzi taka potrzeba, wystarczy zabieg korekcyjny wykonany pospolitymi regulatorami wzrostu. Jednym z elementów prawidłowej ochrony przed chwastami jest stosowanie herbicydów w taki sposób, by wykluczyć niekorzystne zjawisko uodparniania się chwastów. W dużej mierze polega ono na stosowaniu w obrębie gospodarstwa środków, których substancje czynne reprezentują odmienne mechanizmy działania. Efekt ten można uzyskać przez rotację różnych herbicydów lub stosowanie mieszanin o różnorodnych mechanizmach działania. W ofercie Grupy Osadkowski znajduje się aktualnie sześć herbicydów reprezentujących trzy mechanizmy działania: zupełnie odrębny ma Axial (pinoksaden), a w pozostałych pięciu substancje czynne (florasulam, jodosulfuron, propok-


INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

Caliban27 Agrotechnika

178 WG

sykarbazon, tifensulfuron i tribenuron) reprezentują ten sam mechanizm (inhibitory syntezy aminokwasów), tyle że trzy z nich są fabrycznymi mieszaninami i zawierają dodatkowo 2,4-D i aminopyralid (regulatory wzrostu) działające w odmienny sposób. To element ochrony zapobiegający uodparnianiu się chwastów. Warto eliminować to zjawisko zwłaszcza na dużych areałach i skorzystać z możliwości użycia kilku herbicydów. Znajomość cech poszczególnych preparatów znacznie ułatwia i doskonali ochronę upraw. Wiosną najlepszym rozwiązaniem jest wykonywanie wczesnych zabiegów, co pozwala zwalczać chwasty w młodych fazach rozwojowych i stosować najniższe z zalecanych dawek. W praktyce jednak bywa różnie. Na polach nieodchwaszczanych jesienią lub na których nieprecyzyjnie dokonano wyboru herbicydów plantacji mogą zagrażać silne, zahartowane chwasty zimujące (chaber, maki, maruna, przytulia i inne). Zdarzają się sytuacje niepozwalające terminowo wjechać na pole opryskiwaczem (roztopy, zbyt wilgotna gleba) lub ciągłe opady uniemożliwiające wykonanie w optymalnym czasie skutecznych oprysków na mokre rośliny. W takich sytuacjach konieczny jest późny, ale skuteczny zabieg.

Co wybrać Z proponowanej puli środek Axial 100 EC jest preparatem przeznaczonym jedynie do zwalczania chwastów jednoliściennych, mającym kilka zalet. Przede wszystkim działa bardzo skutecznie już w temperaturze powyżej 1°C. Pozwala to na bardzo wczesne wykonanie zabiegów. Z drugiej strony skutecznie zwalcza chwasty w zaawansowanych fazach rozwojowych, bo aż do fazy końca ich krzewienia. Umożliwia to eliminację chwastów w późniejszych terminach, zwłaszcza że jest on selektywny w stosunku do zbóż i można go stosować do początku fazy liścia flagowego. Usuwa owies głuchy (zboża jare) oraz miotłę zbożową i wyczyniec. Ten drugi w starszych fazach wymaga zastosowania najwyższej dawki 0,6 l/ha (dotyczy pszenicy). Skuteczność preparatu jest uzależniona od łącznego zastosowania go z adiuwantem Adigor 440 EC (dodawany podczas zakupu preparatu). Mieszanina ta musi być stosowana w odpowiednich proporcjach – zawsze 1:3, czyli jedna część preparatu i trzy części adiuwanta. Caliban 178 WG ma najwęższy zakres stosowania. Zalecany jest jedynie w pszenicy ozimej, głównie na stanowiska silnie zachwaszczone miotłą zbożową, przytulią czepną oraz rumianem polnym. Jest bardziej skuteczny, gdy podczas zabiegu gleba jest wilgotna. Jedna z substancji aktywnych (propoksykarbazon) częściowo wnika do chwastów przez system korzeniowy. Proces ginięcia chwastów nie należy do najszybszych, które często w formie zniekształconej i przebarwionej jeszcze długo wegetują, ale nie są już konkurencyjne dla pszenicy. Zanim na rynek wprowadzono Huzar Activ 387 OD, przez długi czas był on stosowany jako Huzar – pojedynczy herbicyd zawierający jodosulfuron. Po pewnym czasie zaczęto w praktyce zalecać mieszaninę zbiornikową z herbicydem Esteron (2,4-D). Bardzo dobre efekty, jakie uzyskiwano po zastosowaniu tej kombinacji, przyczyniły się do produkcji gotowej mieszaniny. Obecnie preparat Huzar Activ 387 OD jest jednym z niewielu herbicydów

Chwastobójca na długie zlecenie • Herbicyd • Chwasty wrażliwe: gwiazdnica pospolita, miotła zbożowa, przytulia czepna, rumian polny, wiechlina roczna • Długotrwałe działanie • Termin zabiegu to wiosna od fazy 3 liści do pełnej fazy krzewienia Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone na etykiecie i informacje dotyczące produktu.

Dystrybutorzy na terenie Polski:

tel. 71 314 40 16, www.osadkowski.pl

tel. 61 438 00 00, www.osadkowski-raiffeisen.pl

tel. 76 850 58 31, www.osadkowski-cebulski.pl


28

Agrotechnika

zbożowych o największym spektrum zwalczanych chwastów. Najlepsze efekty uzyskuje się, gdy chwasty podczas zabiegu znajdują się w fazie od 2 do 4 liści. W tej sytuacji jest herbicydem idealnym do zabiegów korekcyjnych. Jego wysoka skuteczności jest także związana z jedną z najnowszych, nowatorskich formulacji OD.

nie jest bardzo szybki, ale eliminacja chwastów jako konkurentów zbóż następuje bardzo wcześnie po zabiegu. Jeden z jego składników (florasulam) ogranicza możliwości poboru wody z gleby i chwast „żyje” tylko wodą nagromadzoną w trakcie oprysku. Późne zabiegi są możliwe, ponieważ można go aplikować do drugiego kolanka zbóż.

Lancet Plus 125 WG jest trójskładnikową mieszaniną substancji czynnych o dwóch mechanizmach działania, przeznaczoną do zwalczania miotły zbożowej oraz szerokiej grupy chwastów dwuliściennych. Spektrum tych gatunków jest szerokie, ponieważ odpowiedzialny za niszczenie miotły zbożowej piroksysulam zwalcza również chwasty dwuliścienne. Wnika on do chwastów przez liście i najskuteczniej niszczy je w fazie 2 do 6 liści. Zboża są niewrażliwe na jego działanie do fazy pierwszego kolanka. Lancet nie jest wy-

Do preparatów typowo sulfonylomocznikowych należy dwuskładnikowy Picaro SX 50 SG. SX to specyficzna technologia produkcji, stąd i nietypowe cechy tego preparatu. Jako sulfonylomocznik należy on do środków bardzo dobrze rozpuszczalnych. Cecha ta jest związana z bezpieczeństwem stosowania herbicydów. Wiadomo, że nawet minimalne ilości środków sulfonylomocznikowych mogą spowodować fitotoksyczne działanie na innych roślinach w przypadku np. zanieczyszczenia opryskiwacza. Dobra rozpuszczalność granul tego preparatu znacznie zwiększa możliwość dokładnego umycia opryskiwacza przy wykonywaniu elementarnych czynności i stosowaniu podstawowych środków myjących. Sam preparat przeznaczony jest do zwalczania chwastów dwuliściennych w młodych fazach rozwojowych. Dobrze wykorzystuje się go na polach o późnych wschodach chwastów, ponieważ jest bardzo selektywny dla zbóż i może być stosowany do początku liścia flagowego.

magający pod względem temperatury. Zaczyna działać już podczas 5°C. Temperatura taka powinna się utrzymywać po zabiegu jako średnia dobowa przez czas około jednego tygodnia. Preparat jest wtedy skuteczny, chociaż szybkie objawy zewnętrzne są mało zauważalne. Wyższa temperatura znacznie przyspiesza widoczny proces ginięcia chwastów. Mustang Forte 195 SE to ulepszona forma preparatu Mustang 306 SE. Został on wzbogacony o aminopyralid, dzięki czemu bardzo skutecznie eliminuje fiołki polne, maki polne oraz wieloletni ostrożeń polny. Oprócz tego zwalcza inne gatunki dwuliścienne. Należy go stosować tylko na stanowiskach, na których nie ma zagrożenia ze strony miotły zbożowej. Zgodnie z treścią etykiety jest zalecany na chwasty w fazie od 2 do 6 liści, jednak w praktyce wykazano, że gatunki wrażliwe zwalcza w znacznie starszych fazach rozwojowych, nawet do 10 liści lub bardzo silnie rozwiniętych rozet zimującego chabra i maruny. Proces ich ginięcia

Wybrać dobrze Uwzględniając środki generyczne i pochodzące z importu równoległego, producenci mają do dyspozycji blisko 100 herbicydów. Bliższa analiza pod kątem rozpiętości terminów stosowania oraz zakresu zwalczanych chwastów wykazuje, że nawet znacznie zróżnicowany areał zbożowy można odchwaścić za pomocą zaledwie kilku herbicydów. Ich pełna charakterystyka podana jest dodatkowo w tabelach.

Dawki i terminy stosowania (skala BBCH) preparatów znajdujących się w dystrybucji Grupy Osadkowski jęczmień

pszenica

pszenżyto ozime

żyto ozime

13–37 0,3–0,6 l

x

x

x

Rw–25 0,25 kg

x

x

x

x

Rw–29 1,0 l

Rw–29 1,0 l

Rw–29 1,0 l

x

x

x

21–31 0,2 kg

21–31 0,2 kg

21–31 0,2 kg

Mustang Forte 195 SE

14–32 0,8 l

x

14–32 0,8 l

21–32 1,0 l

21–32 1,0 l

21–32 1,0 l

Picaro SX 50 SG

13–37 40–48 g

x

13–37 40–48 g

Rw–37 48–60 g

Rw–37 48–60 g

Rw–37 48–60 g

Zalecane herbicydy

jary

ozimy

jara

ozima

Axial 100 EC

13–37 0,3–0,45 l

13–37 0,3–0,45 l

13–37 0,3–0,45 l

Caliban 178 WG

x

x

Huzar Activ 387 OD

x

Lancet Plus 125 WG


29

Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

Wrażliwość chwastów na wymienione herbicydy Wrażliwość chwastów

Axial 100 EC: pinoksaden

Caliban 178 WG: jodosulfuron + propoksykarbazon

Huzar Activ 387 OD: 2,4-D + jodosulfuron

Lancet Plus 125 WG: florasulam + aminopyralid + piroksysulam

Mustang Forte 195 SE: 2,4-D + florasulam + aminopyralid

Picaro SX 50 SG: tifensulfuron + tribenuron

owies głuchy

+++

o

o

o

o

o

miotła zbożowa

+++

+++

+++

+++

o

o

wyczyniec polny

+++

o

o

o

o

o

bodziszek drobny

o

o

+++

o

o

+++

chaber bławatek

o

o

+++

o

+++

o

fiołek polny

o

+

++

+++

+++

+++

gorczyca polna

o

o

+++

o

o

o

gwiazdnica pospolita

o

+++

+++

+++

+++

o

iglica pospolita

o

o

+++

o

o

o

jasnota purpurowa

o

o

+++

++

+++

o

jasnota różowa

o

o

+++

o

o

o

komosa polna

o

o

+++

+++

+++

o

mak polny

o

+

+++

+++

+++

o

maruna bezwonna

o

o

+++

+++

+++

+++

niezapominajka polna

o

o

o

+++

o

+++

ostrożeń polny

o

o

o

o

+++

+++

przetacznik bluszczykowy

o

o

++

++

o

+++

przetacznik perski

o

o

+++

o

o

+++

przetacznik polny

o

o

+++

+++

o

+++

przytulia czepna

o

+++

+++

+++

+++

++(+)

rdest plamisty

o

o

+++

o

o

o

rdest powojowy

o

o

++

+++

o

o

rumian polny

o

+++

+++

o

+++

+++

samosiewy rzepaku

o

o

+++

+++

+++

+++

sporek polny

o

o

+++

o

o

o

stulicha psia

o

o

+++

o

o

o

tasznik pospolity

o

o

+++

+++

+++

+++

tobołki polne

o

++

+++

+++

+++

+++

+++ bardzo wrażliwy ++ wrażliwy + średnio wrażliwy o niewrażliwy lub brak informacji

Adam Paradowski Instytut Ochrony Roślin w Poznaniu


30

Agrotechnika

Jęczmień ozimy – jak chronić łan i prawidłowo go regulować Dzisiejsze systemy uprawy roli podporządkowane są na ogół wymaganiom rynkowym, które w dużej mierze determinują wiele problemów związanych z produkcją wysokojakościowych zbóż ze wskazaniem na pszenicę.

Jęczmień ozimy jest w wielu rejonach Polski rośliną gospodarczo niedocenioną i stał się rzadkością w płodozmianie. Nadal jego forma jara ma większe znaczenie niż forma ozima. Warto przypomnieć o zaletach, które przemawiają za uprawą jęczmienia ozimego:

Jesienne zabiegi mają istotny wpływ na powodzenie tej uprawy, w której trzeba zwrócić uwagę na odpowiednie pH gleby, uprawę przedsiewną, nawożenie NPK, termin siewu, obsadę roślin, zwalczanie chwastów, szkodników, a w ostatnich latach standardem powinno być zapobieganie i zwalczanie chorób.

wysoki potencjał plonotwórczy, wyższy od jarego wcześniejsze dojrzewanie i zbiór pozwalają na rozłożenie żniw w czasie oraz umożliwiają siew poplonów mamy dużo czasu na odpowiednie przygotowanie stanowiska pod rzepak, łącznie z wapnowaniem

Objawy plamistości oraz mączniaka są już widoczne na plantacjach (infekcje jesienne) i wiosną należy liczyć się z dalszym rozwojem tych chorób.

wysoka wartość paszowa ziarna największa spośród zbóż odporność na suszę wiosenną wprowadzenie w ostatnich latach odmian hybrydowych jęczmienia zwiększa opłacalność produkcji poprzez uzyskiwanie rekordowych plonów ziarna, ponadto mieszańce lepiej tolerują stanowiska po pszenicy ozimej Wobec wymienionych zalet można zadać pytanie: „Dlaczego zatem rolnik rezygnuje z uprawy jęczmienia ozimego?”. Z pewnością głównym czynnikiem, który bierzemy pod uwagę, jest obawa przed słabszym przezimowaniem. Należy wspomnieć, że postęp w hodowli nowych i bardziej mrozoodpornych odmian oraz odpowiednia agrotechnika mogą poprawić przezimowanie jęczmienia. 1

Zdj. 1 – Łan jęczmienia ozimego Zdj. 2 – Jesienne wschody


INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

O czym warto pamiętać wiosną przy prowadzeniu plantacji Zwalczanie chwastów Chwasty w jęczmieniu ozimym zwalczamy jesienią, a wiosną z powodu konieczności wykonania poprawki lub – co gorsze – gdy rolnik zaniechał tego zabiegu jesienią. Na chwasty jednoliścienne, głównie miotłę zbożową, polecamy wiosną Axial 100 EC. Zabieg należy wykonać od wiosennego ruszenia wegetacji do końca stadium fazy krzewienia miotły zbożowej w zalecanej dawce Axial 100 EC 0,3–0,45 l/ha + Adigor 440 EC 0,9–1,35 l/ha. Do zwalczania chwastów jednoliściennych w jęczmieniu nie stosujemy środków, które w składzie mają substancje aktywne z grupy pochodnych sulfonylomocznika, np. Huzar Activ, Atlantis, Apyros, Caliban. Użycie ich może doprowadzić do zniszczenia plantacji lub wystąpienia objawów fitotoksyczności. Do eliminacji chwastów dwuliściennych przeznaczone są preparaty oparte na substancjach aktywnych, np. 2,4-D, MCPA, fluroksypyr. Najszersze spektrum zwalczania uciążliwych chwastów (takich jak przytulia czepna) ma wspomniany fluroksypyr w Starane 250 EC, który stosujemy po ruszeniu wegetacji do początku fazy liścia flagowego w dawce 0,5–0,8 l/ha. Największym problemem przy zwalczaniu chwastów w terminie wiosennym są duże wahania temperatur oraz faza rozwojowa chwastów, które są już zbyt wyrośnięte, aby skutecznie je wyeliminować.

Ochrona fungicydowa

Agrotechnika

31

(infekcje jesienne) i wiosną należy liczyć się z dalszym rozwojem tych chorób. W celu ograniczenia tych patogenów – poza profilaktyką – ochrona chemiczna to konieczność i polega na zapobiegawczym stosowaniu fungicydów. Bardzo ważny jest dobór preparatów o różnych mechanizmach działania z różnorodnych grup chemicznych. Podstawą jest właściwe zdiagnozowanie, z jakim sprawcą mamy do czynienia i prawidłowe rozpoznanie choroby. Do pierwszych zabiegów wiosennych T1 polecamy preparaty oparte na substancjach aktywnych, jak: propikonazol, epoksykonazol, protiokonazol, prochloraz, tebukonazol. Środkiem zapewniającym pewną i długotrwałą ochronę jęczmienia w tym terminie jest Tern Premium 575 EC, który w swoim składzie zawiera propikonazol oraz fenpropidynę. Odpowiednia zawartość substancji aktywnych skutecznie zwalczy m.in. plamistość siatkową i mączniaka prawdziwego nawet przy niższych temperaturach. Warto w tym zabiegu zastosować również środek Promax 450 EC (prochloraz), który będzie skuteczny przeciwko pleśni śniegowej oraz łamliwości źdźbła. Dawki mieszaniny zbiornikowej wspomnianych fungicydów to Tern Premium 575 EC 0,8 l/ha + Promax 450 EC 0,8 l/ha. Kolejną propozycją jest preparat Aviator Xpro 225 EC, który ma w swoim składzie protiokonazol oraz biksafen (nowość). To unikatowe połączenie dwóch najlepszych substancji aktywnych, które zwalczają choroby liści jęczmienia oraz wpływają korzystnie na procesy fizjologiczne roślin. Środek działa

Już od wschodów jęczmień jest narażony na różne patogeny. Występowanie i nasilenie chorób grzybowych zależy od odmiany, rejonu uprawy, rozkładu opadów oraz temperatury powietrza i gleby. Jęczmień ozimy atakowany jest przez szereg chorób występujących powszechnie na pszenicy, życie, pszenżycie oraz przez te występujące tylko na jęczmieniu, takie jak: plamistość siatkowa, pasiastość jęczmienia, rdza karłowa oraz rynchosporioza. Szczególnie plamistość siatkowa przy dużym nasileniu potrafi zaatakować całą blaszkę liściową rośliny, co eliminuje powierzchnię asymilacyjną, a silnie porażone liście zamierają. Początkowo są to małe brunatne plamki, które z czasem się wydłużają. Plamy te mają strukturę siatkowatą. Objawy plamistości oraz mączniaka są już widoczne na plantacjach 2


32

Agrotechnika

zapobiegawczo, interwencyjnie oraz wyniszczająco na choroby grzybowe, takie jak: łamliwość źdźbła zbóż, fuzaryjna zgorzel podstawy źdźbła, mączniak prawdziwy, plamistość siatkowa, rynchosporioza zbóż, rdza karłowa. Zalecana dawka to 0,8 l/ha. Można przypuszczać, że przy obecnym przebiegu pogody – ciepła jesień, brak zimy (stan na 15.01.2014) zabieg ten będzie miał szczególne znaczenie tegorocznej wiosny i należy go wykonać wcześniej w fazie końca krzewienia/początku strzelania w źdźbło. Ochrona górnych liści i kłosa (zabieg T2/T3) to szczególnie ważny okres w produkcji jęczmienia. Ma on na celu zabezpieczenie liścia flagowego, który razem z ośćmi kłosa decyduje o tworzeniu się przyszłego plonu. Liście te powinny pozostać zdrowe co najmniej przez 6–8 tygodni. Najczęściej stosowanymi i skutecznymi w tym okresie są preparaty, które zawierają w swoim składzie takie substancje aktywne, jak: strobiluryny, epoksykonazol, tebukonazol, protiokonazol, chlorotalonil. Długą i bardzo skuteczną ochronę liścia flagowego oraz kłosa zapewni połączenie azoksystrobiny z triazolem, np. epoksykonazol. Przykładem mieszaniny zbiornikowej jest Dobromir 250 SC 0,5–0,6 l/ha + Rekord 125 SC 0,5–0,6 l/ha. Jest to kompletna mieszanina na wszystkie uciążliwe choroby grzybowe w okresie letnim, która dodatkowo wpływa na fizjologiczną odporność i efekt zieloności roślin. Kolejną propozycją jest preparat Fandango 200 EC. To gotowa mieszanina triazolu i strobiluryny (protiokonazol + flu-

oksastrobina). Dzięki interwencyjnemu i zapobiegawczemu działaniu przeciwko wszystkim chorobom liści i kłosów Fandango chroni rośliny bardzo długo, co czyni zabieg efektywnym i opłacalnym. Zalecana dawka to 1 l/ha. Podsumowując ochronę przed chorobami, pamiętajmy, że zdrowe rośliny to wysoki i duży plon.

Nawożenie dolistne i zwalczanie szkodników Podstawą uzyskania wysokiego i dobrej jakości plonu jęczmienia jest stosowanie nawożenia dolistnego. To najszybszy sposób dostarczenia do rośliny brakujących makro- i mikroelementów, również w niekorzystnych warunkach atmosferycznych i glebowych. Standardem powinien być oprysk w fazie strzelania w źdźbło produktem OSD Mikro Zboże, który w swoim składzie zawiera: azot, magnez, miedź, żelazo, mangan, molibden oraz cynk. Zalecana dawka to 2 kg/ha. Aby poprawić regenerację roślin, łącznie z nawożeniem mikroelementami wskazane jest zastosowanie na wiosnę stymulatora rozwoju roślin Terra-Sorb foliar w dawce 1,5–2 l/ha. Jest to preparat aminokwasowy, który powstaje w procesie hydrolizy enzymatycznej. Działa ona bezpośrednio na wiązania białkowe, rozkładając je do aminokwasów. Uzupełnienie ich w roślinie daje bardzo szybko widoczne efekty, tym samym działanie antystresowe jest natychmiastowe. Roślina nie ponosi wydatku energetycznego na produkcję aminokwasów, a otrzymuje je dolistnie. Największym zagrożeniem dla plantacji jęczmienia ze strony szkodników są mszyce będące sprawcami żółtej wirusowej karłowatości jęczmienia. Po zauważeniu jesienią pojawienia się mszyc należało wykonać oprysk insektycydem Ammo Super 100 EW w dawce 0,1 l/ha. Przy braku ich zwalczania objawami mogą być na wiosnę zahamowanie wzrostu jęczmienia i żółte przebarwienia na liściach. Preparat ten jest również polecany do zwalczania skrzypionek oraz innych występujących na plantacji szkodników, na roślinę środek działa powierzchniowo.

Występowanie i nasilenie chorób grzybowych zależy od odmiany, rejonu uprawy, rozkładu opadów oraz temperatury powietrza i gleby. 3

Zdj. 3 – Uszkodzenia herbicydowe


Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

33

Aby przedłużyć działanie nawozów dolistnych, a także fungicydów i insektycydów, warto wspomnieć o innowacyjnym adiuwancie dostępnym w ofercie Grupy Osadkowski. Jest to Preventor, który stosujemy w dawce 0,2 l/ha.

Regulatory wzrostu Regulatory wzrostu nie tylko skracają źdźbło, ale je również usztywniają i pogrubiają. Aby uzyskać plantację odporną na wyleganie, należy zwrócić uwagę na kilka czynników: wybór odmiany bardziej odpornej, optymalny termin i ilość wysiewu, racjonalne nawożenie azotowe, uproszczenia w zmianowaniu. Kiedy i jaki regulator zastosować w jęczmieniu ozimym? Do wyboru mamy preparaty, które zawierają substancje aktywne: trineksapak etylu – Moddus 250 EC, etefon – Cerone 480 SL oraz chlorek mepikwatu – Medax Top 350 SC (brak rejestracji w jęczmieniu w Polsce). Pierwszy zabieg skracania powinniśmy przeprowadzić od fazy 1. kolanka jęczmienia preparatem Moddus 250 EC. Dawka powinna być uzależniona od wcześniej wspomnianych czynników. Etykieta rejestracyjna preparatu informuje o dawce 0,6 l/ha, co w praktyce jest dawką zbyt wysoką i kosztowną. Zadowalające efekty daje dawka 0,2–0,4 l/ha, która działa na intensywnie wydłużające się i na dwa, trzy następne międzywęźla. Warunki sprzyjające działaniu środka to temperatura około 10–15°C i silne nasłonecznienie. Przy podejmowaniu decyzji o kolejnym zabiegu skracania w fazie liścia flagowego należy dokładnie zlustrować plantację. Jeśli w fazie liścia flagowego trzy dolne kolanka są w odległości nie większej niż 5, 15, 25 cm ponad węzłem krzewienia, to przy uprawie odmian odpornych nie jest konieczny kolejny zabieg. Jeżeli jednak jest potrzeba zastosowania regulatora, to do tego zabiegu najlepiej zastosować Cerone 480 SL (etefon) w dawce 0,3–0,5 l/ha. Zastosowanie regulatora w tej fazie ma w przypadku jęczmienia szczególne znaczenie, ponieważ zabieg skraca dokłosie i ogranicza łamliwość kłosów. Cerone działa głównie na już rozwijające się międzywęźla i jest skuteczny także podczas pochmurnej pogody. Optymalna temperatura podczas zabiegu powinna wynosić powyżej 15°C. Jeżeli pojawią się „ości”, nie należy już skracać jęczmienia. Stosowanie regulatorów wymaga ciągłego obserwowania łanu i przebiegu pogody, aby trafnie użyć przedstawione preparaty. Przedstawiciele Grupy Osadkowski służą pomocą przy lustracji Państwa plantacji, pomogą też dobrać odpowiedni system ochrony oraz nawożenia.

DOKTOR SX POLECA: Nowy herbicyd stosowany w zbożach ozimych i jarych, wiosną po ruszeniu wegetacji do końca fazy strzelania w źdźbło. Dawka: zboża ozime 48 g/ha i 60 g/ha, zboża jare 40 g/ha i 48 g/ha (wspomagacz Trend® 90 EC GRATIS).

skuteczne działanie w niskiej cenie połączenie dwóch wiodących na rynku substancji aktywnych lepsze wchłanianie i szybsze działanie dopasowanie do potrzeb dużych i małych gospodarstw zwalczanie m.in.: rdestu, ostrożnia, przetacznika, samosiewu rzepaku, chabra bławatka, fiołka polnego, komosy pospolitej i innych dwuliściennych

DuPont Poland Sp. z o.o., ul. Powązkowa 44c, 01-797 Warszawa, tel. 22 320 09 50, www.dupont.pl. Przed zastosowaniem preparatu należy zapoznać się z treścią etykiety. ® – znak handlowy zarejestrowany przez E.I. Du Pont de Nemours & Co. (Inc.). Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone na etykiecie i informacje dotyczące produktu.

Dystrybutorzy na terenie Polski:

Paweł Czekaj p.czekaj@osadkowski.pl

tel. 71 314 40 16, www.osadkowski.pl

tel. 61 438 00 00, www.osadkowski-raiffeisen.pl

tel. 76 850 58 31, www.osadkowski-cebulski.pl


34

Agrotechnika

Brak mikroelementów w zbożach prowadzi do... Ogólnie wiadomo, jak bardzo ważne w produkcji zbóż są mikroelementy. Najistotniejszymi są na pewno: miedź, mangan i molibden.

Miedź (Cu) jest pierwiastkiem biorącym udział w wielu procesach, m.in. fotosyntezy i syntezy białek. Dobre zaopatrzenie w niego zbóż prowadzi do zwiększenia efektywności nawożenia azotem, wpływa także na produkcję i żywotność pyłku zbóż. Najwięcej miedzi zboża pobierają między krzewieniem a strzelaniem w źdźbło. Niedobór Cu objawia się blednięciem końcówek liści, ich skręcaniem, liście mają wąski pokrój. Na skutek niedoboru tego składnika kłosy zawierają o wiele mniej ziarniaków, co powoduje znaczne spadki plonu. Rośliny pobierają miedź z gleby w formie kationu Cu2+ oraz chelatów. Jest ona dobrze przyswajalna przez liście. Kolejnym bardzo ważnym pierwiastkiem jest mangan (Mn). Pełni on ważną i istotną rolę w oddychaniu roślin i procesie fotosyntezy oraz w regulacji stężenia hormonów roślinnych. Jest pobierany z gleby w formie kationu Mn2+. Największe zapotrzebowanie na mangan wykazują młode komórki w okresie intensywnego wzrostu wydłużeniowego. Szczególnie duży popyt na Mn występuje w fazie krzewienia. Niedobór manganu rozpoznaje się po niewielkich, podłużnych, żółtawobiałych paskach (chlorozach) między nerwami młodych liści.

oraz lepiej znoszą warunki niekorzystne do rozwoju (stres). Ważne jest, żeby w programie chemicznej ochrony roślin uwzględnić nawożenie dolistne. Wykorzystując dodatkowo zabieg fungicydowy w celu dokarmiania roślin, oszczędzamy na przejazdach opryskiwaczem. Jako że niedobory składników mogą początkowo występować w formie utajonej i nie wiemy dokładnie, którego z nich brakuje, warto stosować odżywki kompleksowo dostarczające niezbędne składniki. Idealnym rozwiązaniem jest użycie nawozu OSD Mineral i OSD Mikro Zboże. OSD Mineral ma w swoim składzie zarówno makroskładniki, takie jak: azot, fosfor i potas, jak i mikroskładniki – bor, miedź, żelazo, mangan, molibden i cynk. OSD Mikro Zboże dostarcza roślinom azot, siarkę i magnez, a także miedź, żelazo, molibden, mangan i cynk w ilościach zbilansowanych pod potrzeby roślin zbożowych. Szczegółowy skład przedstawia tabela.

Molibden (Mo) obok miedzi i manganu wchodzi w skład enzymów i bierze udział w metabolizmie azotu w roślinach. Wpływa także na gospodarkę fosforową i ułatwia przyswajanie żelaza. Początkowe oznaki braku molibdenu w roślinach są podobne do braku N: jasnozielone lub żółtozielone zabarwienie oraz deformacja liści.

Kompleksowe zaopatrzenie w składniki Zaopatrzenie roślin w niezbędne składniki jest bardzo ważne. Dobrze odżywione rośliny są bardziej odporne na choroby

Zdj. 1 – Objawy niedoboru azotu

1


Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

Składniki pokarmowe

OSD Mineral

OSD Fosfor

OSD Potas

OSD Wapń

19,50

12,00

10,00

6,80

OSD Bor

OSD Mikro Zboże

35

OSD Mikro Rzepak

OSD Mikro Kukurydza

OSD 25EX

1,80

25

Zawartość składników w %

Azot całkowity

(N)

1,80

10,00

Pięciotlenek fosforu

(P205)

20,50

53,00

10,00

11,20

Tlenek potasu

(K20)

20,50

5,00

39,00

5

Siarka

(SO3)

4,70

5,30

12,00

29,00

12,30

Wapń*

(CaO)

10,00

Magnez

MgO

7,00

11,50

3,50

1

Bor

(B)

0,03

0,03

0,02

0,80

16

8,00

2,00

0,015

Miedź*

(Cu)

0,07

0,06

0,06

1,00

0,10

0,50

0,15

Żelazo*

(Fe)

0,14

0,13

0,14

0,10

0,25

0,01

Mangan*

(Mn)

0,07

0,07

0,08

2,00

1,20

3,00

0,80

Molibden

(Mo)

0,01

0,01

0,30

0,02

0,10

0,01

0,005

Cynk*

(Zn)

0,07

0,06

0,06

0,30

0,30

0,25

6,00

0,01

* składnik schelatowany przez EDTA

OSD Mineral stosujemy, przygotowując roztwór 1%. Uzyskuje się go, dodając 1 kg nawozu OSD na każde 100 l wody. Dawkę nawozu ustalamy ilością cieczy roboczej. Zazwyczaj wynosi ona 200 l/ha, co daje nam 2 kg/ha nawozu OSD Mineral. OSD Mikro Zboże polecam stosować w fazie krzewienia i strzelania w źdźbło w dawkach 2 kg/ha. Długa i ciepła jesień oraz ciepła zima (artykuł pisany jest na początku stycznia) spowodowały znaczne przedłużenie wegetacji ozimin. Większość składników aplikowanych jesienią została już wykorzystana i można się spotkać z objawami niedoborów zarówno makro-, jak i mikroskładników. Bardzo ważne będzie zatem uzupełnienie tych elementów na początku sezonu wegetacyjnego, czyli wiosną. Pierwsze zabiegi fungicydowe T1, a nawet T0 warto wykorzystać w tym celu poprzez dodanie do oprysku m.in. nawozów dolistnych z grupy OSD.

Niwelowanie skutków stresu W uprawie roślin zbożowych bardzo często mamy do czynienia z występowaniem stresów, do których zaliczamy: okresowe niedobory wody (susza), przymrozki oraz nadmierne opady. Reakcją roślin jest zmniejszenie zawartości aminokwasów w tkankach. Metabolizm ulega spowolnieniu, co wpływa na ograniczenie plonu i jego jakość. Uzupełnienie ich w postaci zabiegu dolistnego w szybki i skuteczny sposób przywraca równowagę fizjologiczną. Preparat Terra-Sorb foliar zawierający wolne i kompletne aminokwasy nie tylko wpływa na poprawę wzrostu, ale także zmniejsza efekty oddziaływania czynników stresowych. Zabiegi tym preparatem można wykonać wiosną, na początku wegetacji, w celu szybszej regeneracji roślin po

uszkodzeniach zimowych, poprawy krzewienia i rozwoju systemu korzeniowego. Terra-Sorb foliar stosujemy także w okresie wegetacji przed zapowiadanymi niekorzystnymi zjawiskami, takimi jak: susza, przymrozki lub na początku ich trwania, a także w celu zneutralizowania fitotoksyczności ŚOR. Jednorazowa dawka preparatu Terra-Sorb foliar w zbożach wynosi 2 l/ha. Należy ją dobrać do bieżącej kondycji roślin oraz spodziewanego natężenia niesprzyjających dla rozwoju warunków. Bardzo ciekawym dodatkiem do zabiegów nawożenia dolistnego jest preparat Preventor. Jest to adiuwant nowej generacji przeznaczony do optymalizacji działania fungicydów, nawozów dolistnych i insektycydów. Produkowany jest na bazie polimeru (pinolen) pochodzącego z żywicy sosny amerykańskiej, który tworzy na powierzchni rośliny elastyczną warstwę połączoną z naturalnym woskiem roślinnym. Adiuwant ten wzmacnia ochronę rośliny, zapobiegając wnikaniu patogenu. Przy wykorzystaniu Preventora nawozy dolistne uwalniane są systematycznie do tkanek jak przy nawożeniu kropelkowym, dzięki czemu nawóz zostaje wykorzystany w 100%. Adiuwant zapewnia pełne pobranie środków systemicznych, co znacznie wydłuża czas ich działania, a środki kontaktowe działają dłużej na powierzchni liścia. Chroni użyte środki ochrony roślin przed zmywaniem oraz rozkładem pod wpływem światła UV. Preventor stosujemy w dawce 200–250 ml/ha przy ilości wody do 200 l/ha w zależności od wielkości roślin i użytego preparatu (przy kontaktowych należy podać wyższe dawki). Krzysztof Weinar k.weinar@osadkowski-raiffeisen.pl


36

Agrotechnika

Co w trawie piszczy W Polsce największy areał roślin rolniczych zajmują zboża. Uproszczenia w płodozmianie, nowoczesne technologie uprawy, intensywna ochrona przed chwastami i chorobami oraz wysokie nawożenie (zwłaszcza azotowe) sprzyjają rozwojowi różnych gatunków owadów. Zachodzące zmiany klimatyczne są również coraz częściej przyczyną występującego zagrożenia ze strony dotychczas mniej ważnych i mało znanych szkodników.

Do najczęściej występujących w zbożach zaliczamy:

Mszyce

Skrzypionki

Zarówno larwy, jak i postacie dorosłe uszkadzają rośliny przez wysysanie soków z liści, pochew liściowych, źdźbeł i kłosów. Skutkiem tych działań jest zachwianie gospodarki wodnej rośliny, co prowadzi do więdnięcia i zasychania młodych roślin, a u starszych – do niewykłaszania zbóż i bielenia kłosów. Innym dużym zagrożeniem niesionym przez mszyce są przenoszone przez nie choroby wirusowe. W ciągu 30-dniowego życia, przy wysokim wskaźniku reprodukcji, populacja mszycy zbożowej może się podwoić podczas trzech dni, a po 20 dniach wzrost może być kilkunastokrotny. Skuteczne zwalczanie tego szkodnika to priorytet. Ammo Super 100 EW jest pyretroidem, a jego niska dawka 0,1 l/ha skutecznie zwalczy żerujące mszyce.

To zielonkawe lub niebieskie chrząszcze o wydłużonym ciele. Zimują w ściółce i korzeniowych częściach roślin. Wiosną dorosłe postacie prowadzą żer uzupełniający na liściach zbóż i traw, w maju i czerwcu składają jaja. Larwy skrzypionek są brunatnożółte z czarną głową. Odżywiają się one miękiszem, zdrapując go wzdłuż nerwów liści. Taki sposób żerowania doprowadza do powstawania białych plam i podłużnych dziurek na liściach, co jest bardzo niebezpieczne zwłaszcza w przypadku liścia flagowego. Właśnie dlatego zwalczanie postaci larwalnych jest takie ważne. Podobnie jak w przypadku mszyc skuteczne rozwiązanie to Ammo Super 100 EW. Jeśli nie zadbamy o ich eliminację w okresie składania jaj, to pojawiające się w lipcu chrząszcze, żerując na zbożach i trawach, obniżają plon.

Ploniarka zbożówka

1

Zdj. 1 – Skrzypionka Zdj. 2 – Mszyce na kłosie

Muchówka ma długość 2 mm, lśniąco czarne ciało, czerwone oczy i brązowożółte odnóża. Lot pierwszego pokolenia odbywa się od końca kwietnia do początku czerwca, od końca czerwca do sierpnia występuje pokolenie letnie, a od sierpnia do końca października – pokolenie jesienne. Larwy I i II pokolenia uszkadzają młode zasiewy, te II pokolenia niszczą również zawiązki ziaren. U zaatakowanych roślin zaobserwować można, we wczesnojesiennych i późnowiosennych zasiewach, żółknięcie i obumieranie liści sercowych, często u podstawy liści występują objawy zgnilizny. Rośliny, które się nie rozkrzewiły, obumierają, a te rozkrzewione tworzą zwiększoną liczbę pędów, które rzadko się wykłaszają.


Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

37

Rolnice

Pryszczarek zbożowiec Szkodnik należy do muchówek; ma ciało długości 5 mm, czarnobrązowy tułów, czerwony odwłok i długie odnóża. Dorosłe owady wydostają się z gleby około połowy maja. Larwy wnikają do pochwy liściowej, a następnie wędrują w dół źdźbła i zaczynają żer powyżej węzła na źdźble. Wczesne objawy żerowania to nabrzmiałe pochwy liściowe uszkodzonego źdźbła, pod nimi tworzą się siodłowate narośla, w których znajdują się larwy. Następstwem uszkodzeń powodowanych przez pryszczarka zbożowca są niedorozwinięte rośliny, przedwczesna ich dojrzałość i niewypełnione ziarno.

Momentem, w którym powinno wykonać się zabieg chemiczny, jest przekroczenie progu szkodliwości.

To motyle średniej wielkości. Często mają szarobrunatne ubarwienie o jaśniejszych tylnych skrzydłach. Dorosłe osobniki latają najczęściej od połowy maja do połowy lipca i od sierpnia do października. Samice składają jaja do ziemi lub na roślinie żywicielskiej. Gąsienice są nagie i żerują najczęściej w nocy. Ich cechą charakterystyczną jest spiralne zwijanie się w czasie spoczynku lub w razie zaniepokojenia. Młode osobniki żerują na nadziemnych częściach roślin, starsze kryją się w glebie, w której uszkadzają kiełkujące ziarno lub wychodzą w nocy na powierzchnię i podgryzają rośliny u nasady. Uszkodzenia w okolicy szyjki korzeniowej powodują, że roślina przewraca się i zamiera. Należy również zwrócić uwagę na pozostałe szkodniki zagrażające uprawom zbóż: niezmiarki, miniarki, wciornastki, śmietki i inne.

Tabela 1. Progi szkodliwości dla wybranych szkodników chwastów na wymienione herbicydy szkodnik

termin lustracji

próg szkodliwości

mszyce

faza kłoszenia

5 mszyc na kłosie

rolnice

przed siewem

6–8 gąsienic na 1 m²

skrzypionki

wiosna

1–2 larwy na źdźble (zboża ozime) 1 larwa na 2–3 źdźbła (zboża jare)

ploniarki

wschody

6 larw na 100 roślinach lub 1 larwa na 1 roślinie oraz 15% uszkodzeń do fazy 4. liścia

pryszczarki

kłoszenie

8 larw na kłosie Momentem, w którym powinno wykonać się zabieg chemiczny, jest przekroczenie progu szkodliwości. Po stwierdzeniu obecności szkodnika na polu stosujemy insektycydy. W sprzedaży są dostępne preparaty z grupy fosforoorganicznych (Danadim 400 EC, Bi 58 Nowy 400 EC) lub perytroidów (Ammo Super 100 EW, Sumi Alpha 050 EC) i innych. Preparaty należy stosować, przestrzegając etykiety – instrukcji stosowania. Należy zwrócić szczególną uwagę na warunki atmosferyczne, dawki preparatu i okres karencji/prewencji.

2

Arkadiusz Wojtyna a_wojtyna@osadkowski-cebulski.pl


38

Agrotechnika

Stosowanie

stymulatorów

– co można zyskać? To pytanie towarzyszy chyba każdemu, kto sięga po tę grupę preparatów. Obok niego pojawiają się dodatkowe: jak dobrać produkt? Jakie są sposoby jego działania? Jaki będzie efekt zastosowania? Czy stymulator może zaszkodzić?

Stymulatory rozwoju roślin to produkty mające na celu poprawę kondycji i wykorzystania potencjału plonotwórczego różnych gatunków roślin. Podążając za Słownikiem języka polskiego PWN, dowiadujemy się, że stymulator to: „bodziec chemiczny lub fizyczny wzmagający procesy życiowe organizmu”. Ta jedna z wielu definicji chyba najlepiej oddaje cel ich stosowania w uprawach.

i humusowe oraz wiele innych. Ważne jest, aby wiedzieć, co preparat zawiera, jaki ma mechanizm działania i jak wpływa na rozwój roślin. To pozwoli nam dobrać oraz odpowiednio zastosować produkt i uniknąć rozczarowań. Dział Doradztwa i Rozwoju w Grupie Osadkowski od czterech lat prowadzi doświadczenia z wykorzystaniem preparatu Terra-Sorb foliar. Jest to stymulator rozwoju roślin zawierający aminokwasy. Co ważne przy produktach zawierających te molekuły, są to wolne aminokwasy, czyli niezwiązane w łańcuchach polipeptydowych. Im większy ich udział, tym produkt bardziej efektywnie działa w roślinie. Wynika to z tego, że pojedyncze aminokwasy są lepiej pobierane przez rośliny i wbudowy-

Stymulatory zawierają różne substancje, które mają poprawiać rozwój fizjologiczny roślin. Są wśród nich hormony roślinne (auksyny i cytokininy), grupy fenolowe, kwas askorbinowy, wyciągi roślinne, aminokwasy, kwasy fulwowe

Tabela 1. Doświadczenie Agrotechnicznego Instytutu Doświadczalnego w Kromieryż w Czechach, sezon 2012/2013: wpływ różnych terminów zastosowania Terra-Sorb foliar na plon i masę tysiąca nasion w uprawie pszenicy ozimej odmiany Meister kombinacja

termin

faza rozwojowa

dawka w l/ha

plon w t/ha

w%

MTZ

w%

kontrola

xxxx

xxxx

xxxx

7,77

100,00

38,44

100,00

jesień, dwa rozkrzewienia

22 BBCH

2

wiosna, pełnia krzewienia

25 BBCH

2

11,23

144,53

49,25

128,12

wiosna, liść flagowy

39 BBCH

2

2

jesień, dwa rozkrzewienia

22 BBCH

2

10,00

128,70

42,09

109,50

3

wiosna, pełnia krzewienia

25 BBCH

2

10,90

140,28

49,62

129,08

4

wiosna, liść flagowy

39 BBCH

2

11,37

146,33

49,22

128,04

1


INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

wane w struktury białkowe (białko budulcowe i enzymatyczne). Aminokwasy wspomagają rozwój wegetatywny roślin, docelowo poprawiając wielkość i jakość plonu. Rośliny w lepszej kondycji intensywniej wykorzystują swój zakodowany potencjał plonotwórczy.

Kiedy stosować Efekty najlepiej przedstawiają doświadczenia w układzie ścisłym, w których zmienną jest jeden czynnik: brak lub stosowanie stymulatora. Takie badania pozwalają na określenie dawki oraz terminu stosowania, który – jak pokazują wyniki – jest kluczowy w osiągnięciu zadowalających efektów. Zabieg stymulatorem rozwoju roślin warto wykonać w okresie poprzedzającym ich wzmożony wydatek energetyczny lub na jego początku. Ów wydatek jest związany najczęściej z kolejnymi fazami roślin i przejściem z rozwoju wegetatywnego w generatywny. Dodatkowo powinniśmy orientować swoje działania na warunki pogodowe i glebowe. Skutki stresu abiotycznego można zmniejszyć, uzupełniając składniki pokarmowe w formie dolistnej oraz stosując stymulatory poprawiające rozwój fizjologiczny roślin.

Agrotechnika

39

BLACK STAR stymuluje rozwój systemu korzeniowego. BLACK STAR jest skoncentrowaną wodną zawiesiną leonardytu. Dzięki unikalnej metodzie wytwarzania zawiera wszystkie zawarte w tym minerale składniki, przede wszystkim huminy oraz kwasy ulmowe.

W sezonie 2012/2013 przeprowadzono doświadczenia w trzech uprawach: rzepak ozimy, pszenica ozima i kukurydza. Każdy z tych gatunków roślin pozytywnie reagował na zastosowanie aminokwasów. W rzepaku terminami polecanymi do stosowania są jesień (faza 4–6 liści), wiosna – początek strzelania w pęd oraz początek kwitnienia. W zbożach, podobnie jak w rzepaku: jesień (początek krzewienia), wiosna (pełnia krzewienia) i trzecim polecanym terminem jest w pełni wykształcony liść flagowy. W kukurydzy standardem jest jeden zabieg w fazie 6–8 liści.

Zboża pokazały swój potencjał Ubiegłoroczne doświadczenia były prowadzone w dwóch ośrodkach doświadczalnych: w ZDOO Krościna Mała oraz Agrotechnicznym Instytucie Doświadczalnym w Kromieryż w Czechach. Bardzo ciekawe okazały się wyniki w doświadczeniu z pszenicą ozimą. Efekty zastosowania preparatu Terra-Sorb foliar przedstawia tabela 1. W doświadczeniu zostały sprawdzone cztery kombinacje terminów stosowania preparatu Terra-Sorb foliar. Pierwszą był trzykrotny zabieg w różnych fazach rozwojowych roślin. Kolejne to wpływ pojedynczej dawki preparatu. Najwyższy plon został osiągnięty w kombinacji, w której aminokwasy zostały podane na liść flagowy. Bardzo podobnie zaplonowały rośliny na poletku, na którym Terra-Sorb foliar był wykorzystany trzy razy. Pierwszy wiosenny zabieg w pełni krzewienia to również wysoki wynik w porównaniu z kombinacją kontrolną. Ponad 140% w stosunku do kontroli zadowoliłoby każdego plantatora. Jesienny zabieg dał najniższy plon spośród wszystkich terminów aplikacji w pszenicy ozimej, co jest związane z optymalnym terminem siewu i dobrym jesiennym przebiegiem pogody. Tak wysoki wzrost plonu w kombinacjach wiosennych został zbudowany głównie przez wyższą masę tysiąca ziaren. W trzech kombinacjach wskaźnik ten zwiększył się o ponad 10 g.

Zyski dobrze zakorzenione Dystrybutorzy na terenie Polski:

tel. 71 314 40 16, www.osadkowski.pl

tel. 76 850 58 31, www.osadkowski-cebulski.pl

tel. 61 438 00 00, www.osadkowski-raiffeisen.pl


40

Agrotechnika

W rzepaku efekt był rewelacyjny Rzepak to kolejny gatunek rośliny ozimej, w której jest polecany preparat Terra-Sorb foliar. Doświadczenie w układzie ścisłym zostało założone w ZDOO Krościna Mała. Terminy, w których podawano aminokwasy, były analogiczne do tych w zbożu. Wyniki plonowania przedstawia tabela 2.

Doświadczenie składało się z trzech terminów aplikacji preparatu Terra-Sorb foliar oraz jego zastosowanie w kombinacji ze stymulatorem Black Star o innym sposobie i kierunku działania. Analizując wyniki, rzuca się w oczy bardzo wysoki plon zarówno poletka kontrolnego, jak i poszczegól-

Tabela 2. Doświadczenie ścisłe w ZDOO Krościna Mała, sezon 2012/2013: wpływ różnych kombinacji i terminów zastosowania stymulatorów roślin na plon i masę tysiąca nasion w uprawie rzepaku ozimego odmiany Vision kombinacja

termin

faza rozwojowa

dawka w l/ha

plon w t/ha

plon w %

MTN w g

kontrola

xxxx

xxxx

xxxx

5,62

0,00

4,79

1

Terra-Sorb foliar, jesień

14–16 BBCH

2

5,88

104,63

4,79

2

Terra-Sorb foliar, wiosna

31 BBCH

2

6,2

110,32

4,83

3

Terra-Sorb foliar, wiosna, początek kwitnienia

61 BBCH

2

6

106,76

4,79

4

Terra-Sorb foliar + Black Star, jesień

14–16 BBCH

2+2

6,32

112,46

4,95

2

1

nych kombinacji. Przypominam, że jest to doświadczenie w układzie ścisłym, a tzw. efekt brzegowy w rzepaku ma duży wpływ na wartości plonowania. Mimo to różnice przy stosowaniu wyżej wymienionych produktów były znaczące. Podobnie jak w doświadczeniu z pszenicą najmniejszy efekt zaobserwowano w kombinacji jesiennej aplikacji Terra-Sorb foliar, na co wpływ miały wyrównane wschody oraz dobra jesienna kondycja roślin. Pierwszy wiosenny zabieg istotnie oddziaływał na poziom plonowania rzepaku. Początek kwitnienia roślin to termin, który również spowodował większy plon. Kombinacja nr 4 okazała się rozwiązaniem najbardziej korzystnym. Zastosowanie dwóch stymulatorów wzrostu roślin (Terra-Sorb foliar o działaniu ukierunkowanym na rozwój części nadziemnych oraz Black Star mający na celu zwiększenie masy korzeniowej) spowodowało wykorzystanie ich synergizmu i uzupełniającego się działania.

Zdj. 1 – Z lewej kombinacja Terra-Sorb foliar + Black Star, z prawej kontrola Zdj. 2 – Z lewej korzenie rzepaku po zastosowaniu kombinacji Terra-Sorb + Black Star, z prawej kontrola


Terra-Sorb® foliar Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

Kukurydza też się popisała Kolejną uprawą, w której badaliśmy efekt stosowania stymulatorów w 2013 r., była kukurydza. Doświadczenie także zostało założone w ZDOO Krościna Mała. Sezon w jej uprawie nie był łatwy. Późna wiosna, duża ilość opadów, niska suma temperatur efektywnych to krótka charakterystyka ostatniego roku uprawy. W tych warunkach porównaliśmy efekt działania dwóch produktów o własnościach stymulujących rozwój kukurydzy – Terra-Sorb foliar oraz nowości, która pojawi się w ofercie w sezonie 2014, czyli Cynku Turbo. Wyniki przedstawia tabela 3.

Tabela 3. Doświadczenie ścisłe w ZDOO Krościna Mała, sezon 2013: wpływ różnych stymulatorów roślin na plon w uprawie kukurydzy na ziarno odmiany Pomeri CS kombinacja

produkty

faza rozwojowa

dawka w l/ha

wilgotność w %

plon w dt/ha

% wzrostu plonu

1

kontrola

xxxx

xxxx

32,2

98,4

100

2

Terra-Sorb foliar

16 BBCH

2

30,5

107,6

109,35

3

Cynk Turbo

16 BBCH

1

33,3

100,2

101,83

4

Cynk Turbo

16 BBCH

1,5

32,1

101,0

102,64

5

Cynk Turbo

16 BBCH

2

31,6

103,2

104,88

Plony poletka kontrolnego były jak na ten rok wysokie. Proponowany termin aplikacji to faza 6. liścia w kukurydzy, czyli początek zawiązywania kolb. Już od fazy 8. liścia rozpoczyna się bardzo intensywny wzrost kukurydzy. Podanie stymulatora wzrostu przed tym okresem przyniosło jak widać pozytywny wynik w plonie. Różnica pomiędzy poletkami kontrolnymi a kombinacją nr 2 wyniosła ponad 9 dt, co czyni zabieg preparatem Terra-Sorb foliar wysoce opłacalnym. Kolejne kombinacje porównywały różne dawki środka Cynk Turbo. Zwiększenie dawki w zakresie od 1 do 2 l/ha przyniosło proporcjonalny wzrost plonu. Różnica pomiędzy kontrolą a kombinacją nr 4, w której Cynk Turbo został zastosowany w dawce 2 l/ha, wyniosła prawie 5 dt. To pokazuje, jak ważnym mikroskładnikiem w uprawie tej rośliny jest Zn i przyswajalność formy, w jakiej jest aplikowany. Doświadczenia ścisłe jednoznacznie wskazują pozytywne działanie stymulatorów na poziom plonowania roślin. W latach różnice te mogą się zmieniać, jednak nie ulega zmianie kierunek ich wpływu przy postępowaniu zgodnie z zaleceniami.

Marcin Kaczmarek m.kaczmarek@osadkowski.pl

41

Terra-Sorb® foliar zawierający wolne i kompletne aminokwasy powstałe w wyniku hydrolizy enzymatycznej nie tylko wpływa na poprawę wzrostu, ale także zmniejsza efekt oddziaływania niepożądanych zjawisk atmosferycznych w roślinach. Reakcją roślin na warunki stresowe (przymrozki, susza, nadmierne opady deszczu) jest zmniejszenie zawartości aminokwasów w tkankach. Metabolizm ulega spowolnieniu, co wpływa na ograniczenie plonu i jego jakość. Uzupełnienie ich w postaci zabiegu dolistnego w szybki i skuteczny sposób przywraca równowagę fizjologiczną. Jest ona niezbędna do równomiernego wzrostu wszystkich organów roślin. Aminokwasy są doskonałym nośnikiem makro- i mikroelementowych nawozów dolistnych OSD. Przyswajalność składników pokarmowych jest zdecydowanie szybsza i większa.

Terra-Sorb®

Terra-Sorb®

KONTROLA

KONTROLA

Doświadczenie ścisłe w uprawie rzepaku ozimego, odmiana VISION, sezon 2012/2013, ZDOO Krościna Mała

lp.

kombinacja

plon t/ha

MTN g

1

kontrola

5,62

4,79

2

Terra-Sorb foliar, wiosna, początek wegetacji, 2 l/ha

6,20

4,83

3

Terra-Sorb foliar, początek kwitnienia, 2 l/ha

6,0

4,79

SKŁAD: WOLNE AMINOKWASY 9,3% AMINOKWASY OGÓŁEM 12% ŁĄCZNIE AZOT (N) 2,1% BOR (B) 0,02% MANGAN (Mn) 0,05% CYNK (Zn) 0,07%


42

Agrotechnika

Wiosenne nawożenie rzepaku Przystępując do omówienia zagadnień związanych z wiosennym nawożeniem rzepaku, warto przypomnieć, że roślina ta ma bardzo wysokie potrzeby pokarmowe. Przykładowo: przy plonie nasion na poziomie 4 t/ha pobiera średnio 240 kg N, 120 kg P2O5, 320 kg K2O, 100 kg Ca, 32 kg Mg i 60 kg S oraz znaczne ilości mikroelementów.

W okresie wiosennym rzepak powinien być przede wszystkim nawożony azotem, siarką i mikroskładnikami, a w razie potrzeby również magnezem, potasem i fosforem, przy czym nawożenie startowe dotyczy w pierwszej kolejności makroelementów, które często powinny być stosowane bardzo wczesną wiosną (nawet na zamarzniętą glebę, o ile nie ma pokrywy śnieżnej i pozwala na to prawo). Natomiast mikroskładniki stosuje się w praktyce przede wszystkim w sposób dolistny (ma to miejsce zwłaszcza w okresie wiosennym). Stąd też ich aplikacja powinna nastąpić nieco później, gdy rośliny przynajmniej częściowo zregenerują się po zimie (odbudują aparat asymilacyjny). Trzeba mieć na uwadze, że aby zabieg dokarmiania dolistnego był efektywny, roślina powinna być aktywna fizjologicznie. W praktyce bardzo ważne jest, aby azot, który – jak powszechnie wiadomo – jest głównym składnikiem plonotwórczym, był odpowiednio zbilansowany, gdyż tylko dobre zaopatrzenie roślin rzepaku we wszystkie niezbędne składniki pokarmowe zapewnia efektywne pobieranie tego składnika z gleby i przetwarzanie go w plon.

w ostatnich latach, w których plantacje rzepaku z różnych przyczyn charakteryzują się w okresie jesiennym bardzo zróżnicowanym rozwojem, a do tego często są niedożywione zarówno azotem, jak i innymi składnikami pokarmowymi. Stąd też kwestie dotyczące wysokości dawki, jej podziału, a także terminu stosowania szczególnie nawozów azotowych powinny być zawsze rozstrzygane na polu, a nie planowane z góry. Również w roku bieżącym plantacje rzepaku ozimego w okresie jesiennym charakteryzowały się bardzo zróżnicowanym rozwojem. Zależnie od sytuacji rośliny przed zimą wytworzyły od 5–6 do nawet kilkunastu (16–18) dobrze rozwiniętych liści. Bywało, że znaczące różnice występowały nie tylko pomiędzy poszczególnymi polami (gospodarstwami), ale też w obrębie pól. Dotyczyło to w pierwszej kolejności planta-

W praktyce wiosenne nawożenie rzepaku N powinno być przeprowadzone pod określony zbiór. Zatem w pierwszej kolejności trzeba go w miarę realnie oszacować, co – jak wiadomo – nie jest łatwe. Stąd też warto przypomnieć, że potencjał plonotwórczy rzepaku zależy zarówno od stanu roślin w okresie jesiennym (ważny jest rozwój morfologiczny roślin i ich odżywienie) i wczesną wiosną, jak i od jakości gleby oraz warunków meteorologicznych, które w naszym klimacie są bardzo zmienne. Dlatego planując nawożenie, w pierwszej kolejności należy rozpoznać warunki panujące w danym sezonie wegetacyjnym. Ma to zastosowanie

Zdj. 1 – Słabo rozwinięte rzepaki w okresie jesiennym mają niższy potencjał plonotwórczy

1


INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

cji, które zostały zasiane w III dekadzie sierpnia lub na początku września. W tym czasie pola były już mocno przesuszone, co skutkowało nierównymi wschodami (znaczna liczba roślin powschodziła dopiero po pierwszych opadach wrześniowych, co przełożyło się na stopień ich rozwoju w okresie jesiennym). Poza tym przedłużająca się wegetacja (zarówno w grudniu, jak i styczniu temperatury nierzadko przekraczały 10oC) sprawiła, że na niektórych plantacjach dość znacząco uwidoczniły się objawy niedoboru składników pokarmowych (przede wszystkim azotu), które jeszcze w listopadzie nie były aż tak widoczne. Trzeba mieć przy tym na uwadze, że objawy niedoboru, tj. spadek koncentracji azotu i innych składników pokarmowych, nie dotyczy tylko liści (co często skutkuje ich redukcją), ale również szyjki korzeniowej i korzeni. Skutkuje to wolną regeneracją i słabym tempem wzrostu roślin na początku wiosennej wegetacji. Stąd też nawożenie rzepaku wiosną należy zaplanować w taki sposób, aby rośliny od początku wegetacji efektywnie mogły pobierać azot z gleby i przetwarzać go w biomasę (rozetę liściową). Tylko rośliny z odpowiednio dużą rozetą są bowiem w stanie zakumulować odpowiednią ilość składników pokarmowych, co jest niezbędne, aby mogły wydać wysoki plon. Trzeba mieć też na uwadze to, o czym wspomniano wcześniej: rzepak ozimy podwaliny pod przyszły plon powinien zbudować już w okresie jesiennym. Przyjmuje się, że prawidłowo rozwinięte rośliny jesienią, przed spoczynkiem zimowym, mają 10–12 w pełni rozwiniętych liści, grubą szyjkę korzeniową (warto wiedzieć, że jej grubość jest skorelowana z liczbą wytworzonych liści), która nie może być wyniesiona, oraz głęboko sięgający palowy system korzeniowy. Jednocześnie trzeba mieć na uwadze to, że kiedy rośliny są zbyt słabo rozwinięte w okresie jesiennym, to zwykle plonują poniżej swoich możliwości, gdyż rzadko się zdarza, aby były w stanie nadrobić zaległości z jesieni (im lepszy rozwój roślin w tym okresie, tym więcej zawiązanych organów plonotwórczych). To zjawisko można było zauważyć szczególnie w roku ubiegłym, w którym – jak pamiętamy – wiosna pojawiła się z miesięcznym opóźnieniem. Rośliny miały zatem jeszcze mniej czasu niż zwykle na nadrobienie zaległości z okresu jesiennego. Stąd (mimo że rzepaki w roku ubiegłym generalnie plonowały na wysokim poziomie) plony na plantacjach słabo rozwiniętych w okresie jesiennym (zwłaszcza gdy były one jeszcze niedożywione) znacząco odbiegały od tych uzyskanych na plantacjach prawidłowo przygotowanych do zimy.

Wiosenne nawożenie azotem Dawkę azotu oblicza się, mnożąc pobranie jednostkowe tego składnika (średnio 60 kg N na 1 t nasion + odpowiednia masa

Agrotechnika

43

słomy) przez zakładany plon. Następnie od tak wyliczonych potrzeb pokarmowych należy odjąć ilość składnika, którą rośliny będą miały do dyspozycji z gleby, tzw. Nmin. Trzeba przy tym wiedzieć, że wahania ilości azotu glebowego są stosunkowo duże, gdyż zależą zarówno od wielkości zapasów, jak i szybkości ich rozkładu, która z kolei w okresie wiosennym jest uzależniona przede wszystkim od temperatury gleby, gdyż zwykle nie ma problemu z jej wilgotnością (przynajmniej wczesną wiosną). Zakładając w praktyce, że rzepak ozimy uprawiamy po pszenicy na stanowiskach żyznych, możemy liczyć na dopływ N mineralnego w granicach 40–80 kg, natomiast na przeciętnym stanowisku (np. po pszenżycie) dopływ N mineralnego wynosi zwykle w granicach 10–40 kg N/ha. Szacując ilość takiego azotu dla roślin wczesną wiosną, warto zwrócić uwagę także na ich odżywienie w okresie jesiennym. Jeśli rośliny miały wyraźne niedobory tego składnika, a nie wystąpiły czynniki ograniczające jego pobieranie z gleby, to nie należy się spodziewać jego wysokiej podaży na przedwiośniu.

Wiosenne nawożenie azotem a azot zastosowany jesienią Ustalając wiosenną dawkę azotu, bardzo często nie uwzględnia się jesiennej akumulacji tego składnika w roślinach. Powstaje więc pytanie: czy słusznie? Zdania na ten temat są podzielone. Z jednej strony dobrze rozwinięta plantacja rzepaku jest w stanie jesienią pobrać w granicach 60–80 kg N/ha, a łany przerośnięte ponad 100 kg N/ha i trudno przynajmniej części tego azotu nie uwzględniać w bilansie nawożenia. Jednakże z drugiej strony bardzo często zdarza się, że rośliny gubią część liści już w czasie zimy lub wczesną wiosną (w skrajnych przypadkach nawet 100%). Ponadto naturalne jest, że prawidłowo rozwijająca się plantacja rzepaku począwszy od kwitnienia odrzuca liście, z których to część składników jest przemieszczana do nowo tworzących się organów (pędy, kwiaty, łuszczyny, nasiona), a część wraca do gleby. Zatem maksymalne pobranie N, które występuje zwykle w czasie kwitnienia, jest większe niż w czasie zbioru. Trzeba mieć też na uwadze, że zapotrzebowanie rzepaku na azot (np. 60 kg N/1 t nasion + odpowiednia masa słomy) oblicza się, dzieląc pobranie końcowe przez uzyskany plon. Dlatego pewien nadmiar azotu w bilansie jest wskazany, tym bardziej że nawet najlepiej zbilansowany N nigdy nie jest wykorzystywany w 100% z zastosowanych nawozów. Inaczej się rzecz ma, jeśli rolnik część azotu wiosennego zastosował już jesienią, przykładowo w grudniu, w postaci mocznika w celu wzbogacenia gleby w ten składnik (było to stosunkowo powszechną praktyką jesienią 2012 r.). W takiej sytuacji składnik ten należy uwzględnić w bilansie.


44

Agrotechnika

Dobór nawozu i termin nawożenia Po ustaleniu potrzeb nawozowych w kolejnym etapie postępowania należy dokonać podziału dawki oraz wyboru terminu stosowania i formy azotu (nawozu). W praktyce rzepak ozimy najczęściej nawozi się na wiosnę azotem w dwóch dawkach w małych odstępach czasowych (od kilku dni do 2–4 tygodni). Pierwsza dawka powinna być większa, tj. stanowić 60–70% puli N, który zamierzamy użyć (obowiązuje zasada, że im większy odstęp czasowy między dawkami, tym więcej azotu należy zastosować w dawce pierwszej). Zatem w zależności od sytuacji pierwsza dawka powinna być podana między końcem lutego (o ile prawo na to pozwala) a połową marca (często na jeszcze zamarzniętą glebę), natomiast druga co najmniej na 4 tygodnie przed kwitnieniem. W praktyce, chcąc uciec przed brakiem opadów w okresie wiosennym (warunkiem działania zastosowanych nawozów azotowych jest wystąpienie opadów po ich aplikacji), zastosowanie drugiej dawki należy przyspieszyć. Jeżeli zatem pierwszą

2

dawkę dajemy pod koniec lutego lub na początku marca, to drugą starajmy się zaaplikować do połowy tego miesiąca. Trzeba mieć jednocześnie na uwadze, że spóźnienie nawożenia, a tym samym duża dostępność N w późniejszym okresie wzrostu, zwiększa podatność roślin na wyleganie, opóźnia i przedłuża kwitnienie, a także powoduje zbyt bujny rozwój wegetatywny, co skutkuje tym, że niżej położone kwiaty często nie zostają zapylone, a łuszczyny są słabo rozwinięte, ponieważ dociera do nich zbyt mało światła. W konsekwencji opóźnienie nawożenia N prowadzi do spadku plonu i jego jakości, a także znacznie utrudnia zbiór. W pewnych określonych warunkach można pozostać nawet przy jednej dawce azotu. Ma to miejsce, gdy oczekiwany plon nie jest spory (słabsze stanowiska, duże ubytki obsady po zimie – patrz 2012 r.), a przez to wielkość dawki również jest stosunkowo nieduża. Poza tym w przypadku, gdy znacznie przedłuża się zima (porównaj rok ubiegły) lub przewidywany jest brak opadów w dłuższym okresie (kilku tygodni), zastosowanie azotu jednorazowo nawet w dużych ilościach jest zdecydowanie mniejszym złem niż jego podział i aplikacja zbyt późno lub w warunkach, gdy składnik ten nie może zadziałać. Poza dawką i terminem stosowania w efektywnym nawożeniu rzepaku równie ważny jest dobór formy N w stosowanym nawozie. Odgrywa ona ważną rolę szczególnie w odniesieniu do pierwszej dawki. Wskazane jest, aby przynajmniej część składnika zastosować w formie łatwo dostępnej, tj. saletrzanej (NO3-), stosując np. RSM, saletrę amonową czy Saletrosan (w tym nawozie wprowadzamy też łatwo dostępną siarkę), gdyż tylko zastosowanie tej formy umożliwia roślinom szybką regenerację uszkodzeń po zimie i odbudowę rozety liściowej. W ostatnim czasie dość często rzepak jest nawożony mocznikiem, który standardowo stosowany jest w drugiej dawce. Jeżeli jednak podajemy mocznik, trzeba wiedzieć, że w uprawie tej rośliny wymaga on bardzo wczesnej aplikacji. Stąd też w praktyce należy zastosować go w podobnym czasie co dawkę pierwszą. Obowiązuje także zasada, że im później możemy przeprowadzić nawożenie rzepaku, tym w mniejszym stopniu powinniśmy bazować na moczniku. W sytuacji przedłużającej się zimy (patrz rok ubiegły) doglebowe stosowanie mocznika nie powinno więc mieć miejsca.

dr inż. Witold Szczepaniak 3

Zdj. 2 – Objawy niedoboru azotu na roślinach mogą wskazywać na niską podaż tego składnika w glebie Zdj. 3 – Rośliny należy wspomagać przez liście, gdy są już aktywne fizjologicznie


INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

Agrotechnika

45


46

Agrotechnika

Szkodniki rzepaku – duże zagrożenie dla uprawy Rzepak ozimy, który jest bardzo dobrym przedplonem szczególnie dla roślin zbożowych, stanowi opłacalne źródło dochodu. To również uprawa wysokonakładowa, a wydatki na materiał siewny, nawozy i środki ochrony roślin pozwalają wydobyć potencjał plonotwórczy tej rośliny. Trzeba jednak zaznaczyć, że nakłady poniesione na zakup efektywnie zastosowanych pestycydów chronią tę część plonu, która uległaby zredukowaniu w wyniku działania agrofagów.

Zwiększenie w ostatnich latach areału uprawy rzepaku ozimego wpłynęło na liczebność i częstotliwość występowania szkodników, a tym samym na wzrost zagrożenia z ich strony. Przykładowo: potencjał reprodukcyjny słodyszka rzepakowego w obecnych warunkach agroklimatycznych osiągnął wartość prawie trzykrotnie większą w stosunku do liczebności sprzed 10 lat. Łan rzepaku zasiedla około 30 gatunków szkodliwej entomofauny, jednak największe znaczenie przypisuje się szkodnikom występującym w okresie wiosennym, których aktywność rozpoczyna się już w fazie rozwoju pędów bocznych,

a kończy po wykształceniu pełnej długości łuszczyn, więc jest to prawie czteromiesięczny okres obserwacji występowania szkodników i ochrony plantacji przed nimi. Szacuje się, że straty w plonie powodowane przez te owady wynoszą od 15 do 80%, a w niektórych przypadkach są przyczyną całkowitego zniszczenia plantacji. Utrata pewnej części plonu może wiązać się z bezpośrednim działaniem szkodnika, np. uszkodzenie pąków czy zjadanie nasion lub pośrednio – wskutek porażenia uszkodzonych roślin przez choroby grzybowe, np. szarą pleśń, zgniliznę twardzikową czy czerń krzyżowych.

Żółte naczynia Powszechnie stosowanym i prostym sposobem monitorowania nalotów szkodliwych gatunków owadów jest metoda żółtych naczyń wykładanych w głębi pól. Dostarcza ona informacje o aktywności i liczebności danego rodzaju, a w oparciu o opracowaną tabelę progów ekonomicznej szkodliwości pozwala podjąć właściwą decyzję o terminie przeprowadzenia ochrony chemicznej.

1

Zdj. 1 – Jajo chowacza brukwiaczka Zdj. 2 – Faza, w której chowacz brukwiaczek składa jaja

Z logicznego punktu widzenia ta sama liczba szkodników atakująca mniej dorodny rzepak może poczynić większe szkody aniżeli w pełni rozwiniętych, „dorodnych” roślinach, co nasuwa wniosek, że na plantacjach w słabszej kondycji należy bardziej rygorystycznie podchodzić do opracowanych progów szkodliwości.


INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

Rozmieszczanie żółtych naczyń powinno się przeprowadzać już po połowie lutego. Należy jednak pamiętać, aby znajdowały się one na wysokości wierzchołków roślin, co pozwoli odłowić możliwie największą liczbę insektów. Pojemniki wypełnione niezamarzającą cieczą, np. zimowym płynem do spryskiwaczy, kontroluje się co 1–2 dni, najlepiej w południe, kiedy aktywność owadów jest największa. Wiosenne monitorowanie i zwalczanie szkodników rzepaku można podzielić na 2 okresy: wczesnowiosenny: kontrolujemy i zwalczamy chowacze łodygowe (granatek, brukwiaczek, czterozębny) oraz słodyszka rzepakowego późnowiosenny: kontrolujemy i zwalczamy szkodniki łuszczynowe (chowacz podobnik, przyszczarek kapustnik)

Chowacz granatek Jest najwcześniej pojawiającym się szkodnikiem rzepaku ozimego i występuje lokalnie w południowej Polsce oraz Wielkopolsce. Niewielki, bo zaledwie długości 3 mm, chrząszcz o granatowej barwie uaktywnia się, gdy temperatura gleby osiąga 5°C. Masowy lot odbywa się przy temperaturze powietrza osiągającej 15°C. Samica składa wówczas jaja w pobliżu nasady łodygi, w której żerujące larwy rozchodzą się później do szyjki korzeniowej, ogonków liściowych i pędów, uszkadzając je. Może to doprowadzać do łamania ogonków liści, gnicia dolnej partii rośliny, zasychania i zamierania. Efekt końcowy obecności tego szkodnika to opóźniony wzrost rzepaku, nierównomierne dojrzewanie i osypywanie nasion. Zabiegi chemicznej ochrony przeciwko chowaczowi brukwiaczkowi i czterozębnemu ograniczają liczebność chowacza granatka.

Agrotechnika

47

tygodnia, po czym samice składają jaja (zdj. 1) do części podwierzchołkowej pędu głównego (zdj. 2), pozostawiając małe, 1 mm blizny z białą obwódką. Nagła obniżka temperatury powoduje spadek aktywności brukwiaczka aż do momentu ocieplenia. Żerująca wewnątrz łodygi biaława larwa z ciemną główką o długości 7 mm wyjada rdzeń nawet w 60% jej długości. Rozkrojona łodyga ujawnia bytujące larwy oraz brązowe przebarwienia miękiszu spowodowane ich odchodami. Uszkodzona struktura tkanek, zaburzony transport wody i asymilatów prowadzą do zahamowania wzrostu rośliny, deformacji i pękania oraz wyginania łodyg w literę S, w końcowej fazie aż do wyłożenia łanu. Szczególnie dotkliwe szkody powstają na roślinach słabo rozwiniętych, po ostrych zimach oraz w przypadku wiosennej suszy. Często zbyt późne stosowanie niektórych regulatorów wzrostu może objawiać się również „esowatym” wygięciem łodyg. Nie można tu pominąć niezmiernie istotnej z gospodarczego punktu widzenia wtórnej szkodliwości brukwiaczka. Uszkodzone łodygi są bramą wejściową dla chorób grzybowych, m.in. czerni krzyżowych, zgnilizny twardzikowej oraz suchej zgnilizny, w efekcie czego rośliny przedwcześnie dojrzewają i osypują nasiona. Straty spowodowane przez te choroby dorównują stratom powodowanym przez brukwiaczka.

Chowacz brukwiaczek To kolejny pojawiający się na rzepaku chrząszcz z rodziny ryjkowcowatych o szarym ubarwieniu i długości dochodzącej do 4 mm. Jest jednym z najczęściej występujących szkodników rzepaku, wyrządzającym poważne szkody bezpośrednie i pośrednie w tej uprawie dochodzące nawet do 50%. Pojawia się na polu, kiedy temperatura powietrza osiągnie około 9°C. Nalot ma charakter krótki i kulminacyjny, co oznacza, że zazwyczaj większość osobników dorosłych pojawia się w krótkim okresie. Dorosłe chowacze zimują w glebie na ubiegłorocznej plantacji, dlatego obserwuje się duże nasilenie tego szkodnika na plantacjach rzepaku uprawianego 2 lata na tym samym polu. Po przelocie owady żerują około 2


48

Agrotechnika

i mogą sięgać 20%. Omawianego agrofaga nie należy jednak lekceważyć, gdyż powstałe uszkodzenia stanowią wrota wejściowe dla chorób grzybowych. Słabsza regeneracja pozimowa roślin i sucha wiosna zwiększają rozmiar utraconego plonu. Jak wspomniano, szkodnik pojawia się równocześnie ze słodyszkiem rzepakowym, kluczowe w zwalczaniu chowacza czterozębnego będą zatem zabiegi wykonane przeciwko słodyszkowi.

Słodyszek rzepakowy

3

Sama strategia ochrony przed chowaczem brukwiaczkiem nie jest skomplikowana. Niezmiernie ważne jest uchwycenie momentu pojawienia się chrząszcza. Przy masowym nalocie warto jest wykonać zabieg pyretroidem, np. Ammo Super 100 EW (ze względu na niższe temperatury) oraz skontrolować łan po 14 dniach, a z myślą o złożonych jajach i żerujących wewnątrz łodyg larwach zastosować preparat penetrujący tkanki rośliny, np. Nurelle D 550 EC, Dursban 480 EC lub Proteus 110 OD.

Chowacz czterozębny Kolejnym chowaczem łodygowym spotykanym na rzepaku jest chowacz czterozębny. To bardzo charakterystyczny brązowawy ryjkowiec, mający białą plamkę na plecach. Moment pojawienia się szkodnika pokrywa się z nalotem słodyszka rzepakowego, czyli przy temperaturze powietrza około 15°C. Samice składają jaja do nerwów i ogonków liściowych (zdj. 3). Osiągające długość 5 mm białawe larwy żerują w miejscach, w których złożono jaja oraz w pędzie głównym. W jednej roślinie możemy spotkać do kilkudziesięciu ich sztuk. Zmianą, która zdradza obecność tego szkodnika, jest – podobnie jak w przypadku żerowania chowacza brukwiaczka – brązowe zabarwienie rdzenia łodygi. Tkanka jednak nie ulega pękaniu i deformacji, nie występuje tu również charakterystyczne, „esowate” wygięcie pędu.

Bez wątpienia należy do najgroźniejszych szkodników rzepaku ozimego i jarego. Owady dorosłe zimują pod warstwą humusu i liści na obrzeżach pól, w sąsiedztwie zadrzewień. Już 9°C temperatury powietrza pobudza te małe (2 mm) chrząszcze do opuszczenia zimowych kryjówek. Owady zaczynają przemieszczać się na plantacje rzepaku ozimego przy temperaturze 15°C, a główny pojaw poprzedzony jest zazwyczaj nalotem mniejszej liczby osobników. Niezwykle ważne jest uchwycenie momentu pierwszego nalotu chrząszczy, gdyż największe szkody powodowane są właśnie wtedy, kiedy pąki są jeszcze zwarte i zamknięte. Niezareagowanie w tym momencie naraża producenta na poważne straty sięgające w skrajnych przypadkach cały plon. Wiosną 2013 r. w rejonie południowo-zachodniej części Dolnego Śląska bardzo wczesne naloty słodyszka miały miejsce wówczas, gdy niewielkie zwarte pąki kwiatowe rzepaku osłonięte były jeszcze listkami. Ten niezauważony atak drogo kosztował wielu producentów. Po zasiedleniu pola słodyszki uszkadzają pąki kwiatowe, poszukując w nich pylników, którymi się odżywiają (zdj. 4). Duże pąki ulegają częściowemu zniszczeniu, co w późniejszym rozwoju rzepaku objawia się obecnością zdeformo-

Straty w plonie powodowane przez chowacza czterozębnego są mniejsze od tych poczynionych przez brukwiaczka

W jednej roślinie możemy spotkać do kilkudziesięciu ich sztuk. 4

Zdj. 3 – Miejsce, w którym chowacz czterozębny złożył jaja Zdj. 4 – Nalot słodyszka rzepakowego Zdj. 5 – Silnie uszkodzona plantacja w wyniku żerowania słodyszka rzepakowego


Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

wanych łuszczyn, a mniejsze pąki są niszczone całkowicie. Charakterystycznym śladem po uschniętym i opadłym pąku jest szypułka z buławkowatym zakończeniem, które jest pozostałym dnem kwiatowym. W przypadku niekorzystnych warunków atmosferycznych wywołujących opadanie pąków szypułka pozostaje ostro zakończona. Ta wiedza jest szczególnie przydatna podczas oględzin mających na celu likwidację szkód rolniczych przez firmy ubezpieczeniowe. Szkodliwość słodyszka jest wyższa w warunkach utrudniających rozwój rzepaku, przedłużających okres pąkowania i ograniczających wytwarzanie dodatkowych pąków kwiatowych. Odmiany rzepaku ozimego wcześniej rozpoczynające wegetację przy korzystnych warunkach pogodowych unikają masowego ataku chrząszcza.

49

syczności wobec słodyszka, np. opartego na chloropiryfosie: Nurelle D 550 EC lub Dursban 480 EC. W razie mniejszej liczebności owadów mogą być użyte pyretroidy, np. Ammo Super 100 EC bądź preparaty z grupy neonikotynoidów, np. Mospilan 20 SP lub Proteus 110 OD albo karbaminianów, np. Explicit 150 EC. W sezonie 2014 Grupa Osadkowski wzbogaca swoją ofertę o nowy insektycyd Explicit 150 EC z firmy Du Pont. Jest to nowa, pochodząca z grupy oksadiazyn, substancja czynna indoksakarb, charakteryzująca się doskonałą skutecznością wobec wszystkich populacji owada. Wyróżnia się działaniem kontaktowym i żołądkowym wobec słodyszka rzepakowego, na roślinie działa powierzchniowo, chroniąc przed kolejnymi nalotami nawet przez kilka dni. Ma bardzo wysoką skuteczność owadobójczą w pełnym zakresie temperatur: od 5 do 25°C oraz wysoką odporność na zmywanie (deszcz po zabiegu).

Mocno uszkodzona plantacja widoczna jest z daleka (zdj. 5). Można zauważyć słabo kwitnący (następstwo zredukowanej liczby kwiatów) i w późniejszym okresie „lichy” (efekt zredukowanej liczby łuszczyn) dojrzewający łan.

W fazie luźnego kwiatostanu stosujemy pyretroidy,

Z chwilą rozpoczęcia kwitnienia słodyszek rzepakowy przestaje zagrażać plantacji.

neonikotynoidy, a wyjątkowo w sytuacji masowego nalotu, tzn. powyżej 15 osobników na roślinie, dopuszczalne jest także użycie chloropiryfosu.

Walka chemiczna z tym agrofagiem trwa już od kilku dekad. Na skutek tego na niektórych polach gatunek ten drogą selekcji wykształcił wiele mechanizmów obronnych na substancje czynne stosowanych insektycydów. Liczne komunikaty o słabnącej ich skuteczności skłoniły Państwowy Instytut Badawczy IOR w Poznaniu do zdiagnozowania tego problemu. Po kilkuletnich badaniach polowych i laboratoryjnych wykazano zasadność tych zgłoszeń, szczególnie w odniesieniu do preparatów z grupy pyretroidów.

Chowacz podobnik Pierwszym ważnym gospodarczo szkodnikiem łuszczynowym jest chowacz podobnik (zdj. 6). Czarno-szary chrząszcz o długości do 3 mm nalatuje na plantacje rzepaku ozimego już przy temperaturze powyżej 18°C. Samica wygryza mały otwór w ścianie 1–3 cm łuszczyny i składa tam zawsze jedno jajo. Żerująca wewnątrz larwa zjada do 5–7 nasion, po czym opuszcza roślinę. Łuszczyna zawsze pozostaje zamknięta, jest jednak zdeformowana i może żółknąć.

W związku ze stwierdzonym zjawiskiem odporności słodyszka i zachodzącą nierzadko koniecznością powtarzania zabiegów ochronnych należy bezwzględnie zachować rotację substancji czynnych i grup chemicznych stosowanych preparatów. Strategia zwalczania słodyszka musi więc uwzględniać mechanizm i sposób działania środka owadobójczego, długość biologicznej aktywności substancji aktywnej w roślinie, panujące warunki meteorologiczne podczas wykonywania zabiegu, fazę rozwojową roślin, liczebność szkodnika na polu oraz ograniczenie do minimum ryzyka zatrucia pszczół i innych pożytecznych owadów.

W fazie zwartego kwiatostanu w przypadku silnego ataku (powyżej 10 osobników na roślinie) zaleca się zastosowanie preparatu o długim okresie działania i wysokiej tok5


50

Agrotechnika

Bezpośrednie szkody wyrządzane przez podobnika są umiarkowane, natomiast te pośrednie, wynikające z udostępniania łuszczyn kolejnym agrofagom, są ogromne. Szacuje się, że na 100 otworów pozostawionych przez tego ryjkowca aż 70 jest miejscem składania jaj przez samice pryszczarka kapustnika, a wnikająca przez uszkodzenia woda przyczynia się do rozwoju szarej pleśni i czerni krzyżowych. Ograniczając skutecznie populację chowacza podobnika, wyraźnie zmniejszamy szkodliwość pryszczarka kapustnika.

Pryszczarek kapustnik Ostatni omawiany szkodnik łuszczynowy o dużym potencjale niszczącym plon to niewielka (1,5 mm) muchówka przypominająca wyglądem komara – pryszczarek ka-

pustnik. Samice pojawiają się już w okresie kwitnienia i zasiedlają łuszczyny z wygryzionym otworem pozostawionym przez chowacza podobnika, składając w nich po kilkadziesiąt jaj (zdj. 7). W niektórych przypadkach samice zdolne są również do samodzielnego uszkadzania tkanek. Żerujące bardzo licznie drobne, beznogie larwy wysysają soki z nasion i wewnętrznych ścian łuszczyny, w efekcie czego te żółkną, przedwcześnie dojrzewają, a nasiona osypują się na podłoże. Wraz z nasionami do gleby dostają się również larwy, które zimują tam w stadium poczwarki, a ich przeżywalność sięga 2 lat, dlatego tak ważną rolę odgrywa zmianowanie i przerwa w uprawie rzepaku ozimego. W związku z tym, że muchówki te nie mają zdolności długotrwałego lotu, najwięcej strat notuje się w pasie brzeżnym pola. Niesie to praktyczną informację, że na

Zoocydy – stosowanie w ochronie rzepaku

substancja czynna

dawka

okres prewencji

szkodniki łodygowe

słodyszek

Ammo Super 100 EC

zeta-cypermetryna

0,1 l

poniżej 0,3 l – 6 godzin

*

*

Mospilan 20 SP

acetamipryd

0,12 kg

nie dotyczy

*

Nurelle D 550 EC

chloropiryfos, cypermetryna

0,6 l

nie dotyczy

*

Dursban 480 EC

chloropiryfos

0,6 l

nie dotyczy

Proteus 110 OD

tiachlopryd, deltametryna

0,5–0,6 l

nie dotyczy

Explicit 150 EC

indoksakarb

0,17 l

3 dni

preparat

6

Zdj. 6 – Chowacz podobnik Zdj. 7 – Larwy pryszczarka kapustnika

szkodniki łuszczynowe

optymalna temperatura działania (w °C) minimalna

maksymalna

*

5

20

*

10

30

*

15

25

*

*

15

30

*

*

10

30

5

25

*

*

7


Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

51

dużych plantacjach często wystarcza wykonanie zabiegu opryskiwania na pasach brzegowych liczących kilkadziesiąt metrów. Zwalczanie chemiczne szkodników łuszczynowych opiera się praktycznie na zastosowaniu jednego oprysku owadobójczego, połączonego często z fungicydem w początkowej fazie opadania płatków kwiatowych. Sam nalot pryszczarków trwa prawie miesiąc, co niesie konieczność zastosowania insektycydu o długim okresie działania, np. Proteus 110 OD. Obecność pszczół i innej pożytecznej entomofauny bezwzględnie obliguje do przestrzegania okresów prewencji stosowanych pestycydów oraz przeprowadzania wszelkich zabiegów po ich oblocie.

Walcz z kiłą w rzepaku

Ze względu na mnogość zmiennych środowiskowych nawet sąsiadujące plantacje mogą wykazywać się różnym stopniem zagrożenia ze strony opisanych szkodników, dlatego zaleca się prowadzenie samodzielnych obserwacji polowych w celu oceny rzeczywistego niebezpieczeństwa. Niezwykle pomocne może okazać się tu doświadczenie doradców agrotechnicznych z Grupy Osadkowski.

Progi szkodliwości szkodników rzepakowych szkodnik

chowacz granatek

chowacz brukwiaczek

chowacz czterozębny

termin obserwacji

próg szkodliwości

marzec (BBCH 20–29)

20 chrząszczy w żółtym naczyniu w ciągu 6 dni lub 2 chrząszcze na 25 roślinach

początek – koniec marca (BBCH 20-29)

10 chrząszczy w żółtym naczyniu w ciągu kolejnych 3 dni lub 2–4 chrząszcze na 25 roślinach

przełom marca i kwietnia (BBCH 25–39)

20 chrząszczy w żółtym naczyniu w ciągu 3 dni lub 6 chrząszczy na 25 roślinach

słodyszek rzepakowy

zwarty kwiatostan (BBCH 50–52) luźny kwiatostan (BBCH 53–59)

1 chrząszcz na roślinie 3–5 chrząszczy na roślinie

chowacz podobnik

przełom kwietnia i maja (BBCH 60–69)

4 chrząszcze na 25 roślinach

pryszczarek kapustnik

początek opadania płatków kwiatowych

1 owad dorosły na 4 rośliny

zmniejszenie ryzyka porażenia optymalizacja plonów

Dystrybutorzy na terenie Polski:

Krzysztof Derefinka k_derefinka@osadkowski-cebulski.pl tel. 71 314 40 16, www.osadkowski.pl

tel. 76 850 58 31, www.osadkowski-cebulski.pl

tel. 61 438 00 00, www.osadkowski-raiffeisen.pl


52

Agrotechnika

Dla białka – obok azotu

– konieczna siarka Ważne: 1. Od lat 90. XX w. obserwujemy stopniowy spadek zawartości siarki w glebach wynikający głównie z obniżki emisji siarki do atmosfery przez przemysł. Obszar gruntów wykazujących niedobór S szacowany jest obecnie na ok. 60% powierzchni użytków rolnych. 2. Brak 1 kg siarki w stosunku do potrzeb rzepaku ozimego obniża pobranie azotu o ok. 15 kg. 3. Niedobór siarki wpływa na pogorszenie jakości plonów ze względu na wzrost akumulacji azotanów, co wynika z ograniczonych możliwości ich redukcji. 4. Niższa jakość plonów spowodowana jest także obniżeniem zawartości w nich tłuszczów oraz cukrów prostych. 5. Niedobory siarki często są mylone z brakiem azotu. Aplikując dodatkową ilość N, powodujemy jeszcze większe problemy metaboliczne roślin, a w konsekwencji obniżenie jakości i wielkości plonu. 6. Siarka trudno się przemieszcza w roślinie ze starych liści do młodych. Z tego względu jej niedobory są najczęściej widoczne na najmłodszych liściach (rozjaśnione, często marmurkowate, łyżeczkowato wygięte liście górne, kwiatostany są mniej żółte i mniej obfite).

7. Mała ruchliwość S w roślinie nakazuje nawożenie jak najwcześniej (nawozy z siarką na wiosenny start). Podanie S w okresie wystąpienia oznak niedoboru nie jest już w stanie ograniczyć strat w plonie. 8. Po mokrych i ciepłych zimach na wiosnę spada zawartość siarki dostępnej dla roślin. 9. Rzepak potrzebuje ponad 40 kg siarki, kukurydza i burak cukrowy od 20 do 40 kg (szczególnie na kiszonkę/ biomasę), trawy, ziemniak i zboża ok. 25–30 kg (odmiany wysokowydajne, jakościowe, w intensywnej uprawie). 10. Ze względu na tworzenie przez rośliny naturalnej odporności na patogeny grzybowe siarka działa podobnie jak fungicyd. Temu zjawisku przypisuje się zdecydowanie mniejsze porażenie chorobami grzybowymi roślin w latach 70.–80. niż obecnie. 11. Nawożenie dolistne siarką to szybkie dostarczenie roślinie tego składnika. Zabiegiem tym w przypadku braku S dostępnej w glebie można jednorazowo dostarczyć ok. 1,5 kg S/ha. Ta ilość siarki nie może jednak pokryć wymagań pokarmowych roślin w stosunku do tego pierwiastka.

Niektóre polecane nawozy azotowe zawierające siarkę: Saletrosan® 26 makro NS 26:13 (= 32,5 SO3) Polski, bardzo wartościowy nawóz azotowo-siarkowy wyprodukowany z mieszaniny saletry amonowej i siarczanu amonu. Zawiera 26% azotu, w tym 19% w formie amonowej i 7% w azotanowej. Siarka występuje w tym nawozie w formie saletrzanej. Dzięki obecności jonu azotanowego, wyjątkowo łatwo pobieranego przez rośliny, nawóz ten jest bardzo cennym źródłem N i S w początkowym okresie ruszania wegetacji po zimie.

YaraBelaTM Sulfan NS 24:6 (= 15 SO3) Idealna granulacja, brak pyłu, wysoka skuteczność to cechy wyróżniające ten nawóz. Zawartość formy amonowej i azotanowej w ogólnej masie azotu wynosi po 50%, tj. 12%. Nawóz zawiera dodatkowo 12% CaO i 1,5% MgO w formach rozpuszczalnych w wodzie.


INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

Siarczan amonu NS 21:24 (= 60% SO3) Nawóz azotowo-siarkowy produkowany w różnych granulacjach (standard, krystaliczny, makro, selekcjonowany) lub pod nazwami własnymi (Pulsar). Azot w 100% w formie amonowej. Stosowany od długich lat z bardzo dobrym skutkiem jako nośnik doskonale przyswajalnej siarki w uprawach takich jak rzepak ozimy czy ziemniaki.

Salmag z siarką® NS 27:4,5 (= 11,25% SO3) Salmag z siarką® to mieszanina azotanu amonu (saletry amonowej) z siarczanem wapnia (anhydrytem). Nawóz zawiera 27,5% azotu (N), w tym 13,8% w formie amonowej i 13,7% w saletrzanej oraz 6,5% wapnia rozpuszczalnego w wodzie (CaO).

Polifoska® 21 NMgS 21:4:14 (= 35% SO3) Zawiera 21% azotu (N), w tym 8% w formie amidowej i 13% w amonowej oraz 4% magnezu (MgO) całkowitego w formie węglanu i siarczanu rozpuszczalnego w wodzie i 35% trójtlenku siarki (SO3), czyli 14% S rozpuszczalnej w wodzie w formie siarczanu. Powstaje w wyniku zmieszania siarczanu amonu, mocznika i drobno zmielonego magnezytu. Forma amidowa N przechodzi w glebie w dostępną dla roślin formę amonową, a następnie w azotanową. Procesy te zachodzą dość wolno, dlatego azot jest udostępniany roślinom równomiernie. Straty N z gleby są małe, bo nie ulega on z niej wymywaniu.

Ultra 15 NPKS 15:15:15:11 (= 27,5 SO3) Czteroskładnikowy, granulowany nawóz z grupy wieloskładnikowych, zawierający łatwo dostępne dla roślin składniki pokarmowe o wyrównanym stosunku N:P:K, do stosowania zarówno przedsiewnego, jak i pogłównego bez konieczności mieszania go z glebą. Nie mniej niż 90% zawartego w tym nawozie fosforu oraz cały zawarty w nim azot (w formie amonowej), potas oraz siarka (w formie siarczanowej) są dobrze rozpuszczalne w wodzie i stanowią bardzo dobre źródło N, P, K i S dla roślin. W niesprzyjających warunkach stosowanie całej dawki P i K przeznaczonej pod uprawę ozimą przed siewem może doprowadzić do uwstecznienia fosforu bądź strat potasu na skutek wymywania (gleby lekkie). Wczesnowiosenne aplikowanie tych nawozów pogłównie na uprawach ozimych pozwala na ujawnienie efektu startowego, a tym samym szybkie rozpoczęcie wegetacji przez rośliny i efektywne wykorzystanie pozimowej wody glebowej. Możliwość przeniesienia części nawożenia fosforem i potasem z jesieni na wiosnę daje ponadto rolnikowi szansę korzystniejszego go-

Agrotechnika

53

spodarowania finansami oraz usunięcia ujemnych skutków zaniechania nawożenia P i K jesienią. Ultra 15 stosowany przedsiewnie zalecany jest szczególnie pod rośliny jare, pod które można wprowadzić całkowitą, wynikającą z potrzeb nawozowych ilość fosforu i potasu oraz podstawową część azotu. Ze względu na obecność w nawozie znacznej ilości łatwo dostępnej siarki siarczanowej Ultra 15 polecany jest pod rośliny o zwiększonych wymaganiach odnośnie do tego składnika (np. ziemniak, kukurydza oraz krzyżowe). Wyrównana granulacja umożliwia szeroki, a przy tym równomierny rozsiew tego nawozu na polu.

W grupie nawozów z siarką warto przedstawić te, które często towarzyszą pierwszej dawce azotu stosowanego na wiosnę, czyli: ESTA® Kieserit granulowany 25% MgO, 20% S (= 50% SO3) Kizeryt jako minerał występuje w naturze i jest rozpuszczalnym w wodzie siarczanem magnezu o wysokiej sile działania. Jego pH jest neutralne, dzięki czemu nie zakwasza gleby i dostarcza roślinom magnez oraz siarkę w formie łatwej do natychmiastowego pobrania. ESTA® Kieserit granulowany jest uniwersalnym nawozem stosowanym w rolnictwie, ogrodnictwie, leśnictwie oraz w uprawach specjalnych, przeznaczonym głównie do wszystkich upraw z niedoborem magnezu i siarki. Możliwe jest nawożenie np. kukurydzy pod korzeń lub nawożenie pogłówne dla pokrycia nagłego niedoboru magnezu i siarki. Służyć też może do nawożenia agromelioracyjnego stanowisk ubogich w siarkę.

Siarczan magnezu, np. EPSO Top® 16% MgO, 13% S (= 32% SO3) EPSO Top® to nawóz magnezowo-siarkowy o szybkim działaniu do nawożenia dolistnego. Jego składniki są całkowicie rozpuszczalne w wodzie i mają postać siarczanów (MgSO4 x 7H2O, określany też jako sól gorzka). Stanowi uzupełnienie nawożenia doglebowego wszystkich upraw w okresach niedoboru składników pokarmowych.

Przemysław Musialski p.musialski@osadkowski.pl


54

Agrotechnika

Pierwszy zabieg fungicydowy wiosną w rzepaku ozimym Chcąc osiągnąć sukces w uprawie rzepaku, nie możemy dopuścić do rozwoju patogenów grzybowych i żerowania szkodników, a także do braku mikroelementów.

Straty w plonie spowodowane przez nasilające się choroby oraz żerujące szkodniki mogą wahać się w granicach od 10 do 50%. Zdarza się również, że plantacja zostanie całkowicie zniszczona. Choroby, które atakują rzepak wczesną wiosną, bywają bezwzględne dla upraw, a niedopilnowane i zbyt późno potraktowane fungicydem będą nękać uprawy aż do zbiorów. Po raz kolejny nasuwa się tu teza, iż lepiej zapobiegać niż leczyć, o czym przekonało się już wielu z nas. Pomimo zastosowania jesienią najlepszych nawozów, herbicydów, fungicydów i mikroelementów już na przedwiośniu trzeba być przygotowanym na nadejście wraz z kolejną porą roku nowych patogenów.

1

Zdj. 1 – Objawy szarej pleśni

Jakie choroby atakują wiosną? Wiosną w rzepaku najczęściej pojawiają się takie choroby, jak: sucha zgnilizna kapustnych, czerń krzyżowych, szara pleśń, cylindrosporioza. Zabieg wykonany wczesną wiosną, tuż po ruszeniu wegetacji zabezpieczy rośliny przed rozwojem chorób powodowanych przez grzyby, które wystąpiły na rzepaku już jesienią lub w trakcie niekorzystnej zimy. Jeżeli wczesną wiosną rośliny są stosunkowo zdrowe, bez wyraźnych objawów chorobowych, to zabieg fungicydami można wykonać dopiero w fazie zwartego pąka. Jednakże w ostatnim czasie pojawił się nowy trend w podejściu do tych zabiegów. Ze względu na niekorzystne warunki podczas zimy, tj. brak mrozów i pokrywy śnieżnej, które potęgują rozwój chorób, coraz więcej gospodarstw decyduje się na podwójną ochronę wczesnowiosenną, która wygląda następująco. Wraz z ruszeniem wegetacji należy zastosować środek zawierający w swoim składzie karbendazym, np. Siarkol K-1000 (siarka 920 g/l + karbendazym 80 g/l) w ilości 2–3 l/ha. Zabieg ten jest traktowany jako czyszczący rośliny z patogenów oraz dostarczający niezbędną siarkę. Należy również dodać, iż jest to metoda niezwykle niskonakładowa. Następnym etapem jest potraktowanie rzepaku fungicydem właściwym w fazie zwartego zielonego pąka. Większość dalej wyszczególnionych fungicydów zwalcza najważniejsze wymienione choroby, co zawarto w tabeli 2. Trzeba jednocześnie zaznaczyć, iż większość z nich pełni też funkcję regulującą pokrój roślin.


55

Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

Tabela 1. Choroby stanowiące zagrożenie dla upraw rzepaku w okresie wiosennym i ich objawy choroba

objawy

sucha zgnilizna kapustnych

Na liściach pojedyncze lub liczne jasnobrązowe plamy z ciemnymi punktami (piknidia – owocniki grzyba) na powierzchni, niekiedy zaznaczona brunatnoczerwona obwódka. Na podstawie łodygi, tuż przy powierzchni gleby, brunatne plamy, często w miejscu blizny po ogonku liściowym, częściej spękanie i skorkowacenie powierzchni łodygi u podstawy prowadzące do łamania łodygi.

czerń krzyżowych

Na liściach brązowe plamy owalnego kształtu, często z żółtą obwódką. Niektóre plamy z koncentrycznymi liniami. Występują pojedynczo lub są liczne.

szara pleśń

Na liściach nieregularne plamy barwy jasnobrązowej, o szarym nalocie składającym się ze struktur grzyba. Na pędzie lub w środku rozety rzepaku szara grzybnia, porażony pęd ulega szybkim procesom gnilnym i roślina zamiera. Porażeniu na wiosnę sprzyjają liczne uszkodzenia i zranienia.

cylindrosporioza

Białe plamy wytworzone przez koncentryczne skupiska struktur grzyba o tej samej barwie, spękania skórki liścia, chropowatość liści.

Tabela 2. Przykładowe fungicydy zarejestrowane do wiosennego zwalczania chorób w rzepaku (pod uwagę została wzięta faza zielonego pąka) fungicyd

dawka w l/ha

sucha zgnilizna kapustnych

szara pleśń

czerń krzyżowych

cylidrosporioza

Syrius 250 EW

1,0

+

+

+

+

Caryx 240 SL

1,0–1,4

+

+

+

Tilmor 240 EC

1,0

+

+

+

Toprex 375 EC

0,5

+

+

+

Traper 250 EC

1,0

+

+

+

Jakie choroby atakują wiosną? W ostatnim czasie pojawiają się spory o to, czy regulować pokrój roślin czy też nie. Uważam, iż należy rzepaki regulować, ale dobierając odpowiednie dawki fungicydów do genetycznej wysokości roślin. Te o niskim pokroju trzeba traktować delikatniej, natomiast im są wyższe, tym bardziej regulująco. Regulacja ma na celu osiągnięcie odpowiedniej korony i odgałęzień rzepaku, a także zapobiegać wyleganiu. Wiadomo, że im gęstszy rzepak na polu, tym możemy spodziewać się wyższych plonów. Nie wolno też zapomnieć o kile kapustnych, która coraz liczniej atakuje rzepaki. Firma Osadkowski jako jedyna oferuje preparaty Croparom Activstart oraz Croparom Funga, które pozwolą nam doprowadzić zainfekowaną plantację aż do zbiorów.

Wraz z pierwszymi zabiegami fungicydowymi coraz częściej stosuje się insektycydy w celu zwalczenia chowacza brukwiaczka, chowacza czterozębnego, chowacza granatka oraz innych szkodników żerujących. By uzupełnić mikroelementy, stosuje się nawozy mikroelementowe dolistne. Zmniejsza to na pewno koszty paliwa, wody, roboczogodzin oraz liczbę przejazdów i ugniatania pola. Jest to racjonalne myślenie. Należy jednak przestrzegać dobrej etyki rolniczej i łączyć tylko takie produkty, dla których nie ma przeciwwskazań i są zgodne z zaleceniem PIORIN.

Sebastian Drzewiecki s.drzewiecki@osadkowski-raiffeisen.pl


56

Agrotechnika

Czy bor i siarka wystarczą w rzepaku? Rola poszczególnych składników w budowaniu plonu jakościowego i ilościowego Nawożenie roślin uprawnych jest jednym z istotnych czynników wpływających na kształtowanie się plonów. Chociaż warunkiem uzyskania wysokich, dobrych jakościowo zbiorów jest odpowiednie zabezpieczenie potrzeb żywieniowych roślin w składniki, które są przez nie pobierane w dużej ilości, takich jak: azot, fosfor, potas, wapń czy magnez, to jednak dobre wykorzystanie wymienionych komponentów w znacznym stopniu zależy od ich zaopatrzenia w mikroelementy. Rzepak jest jedną z najbardziej wymagających roślin uprawnych i to zarówno w stosunku do stanowiska, jak i potrzeb nawozowych.

Zapotrzebowanie roślin rzepaku na składniki pokarmowe (plon główny + plon uboczny) makroskładniki

zapotrzebowanie w kg/t

azot

50–60

fosfor P (P2O5)

11–15 (25,2–34,4)*

potas K (K2O)

50–58 (60,2–69,6)

wapń Ca (CaO)

28–50 (39,2–70,0)

magnez Mg (MgO)

4–7 (6,6–11,6)

siarka S (SO3)

18–22 (44,8–54,8)

* w nawiasach podano zapotrzebowanie w przeliczeniu na formę tlenkową Źródło: Wałkowski T. i in. 2006

Siarka w rzepaku Odpowiednie zaopatrzenie roślin w ten pierwiastek wpływa na właściwe wykorzystanie innych składników, zwłaszcza azotu. W Polsce potencjał plonowania rzepaku ozimego jest dużo wyższy niż jego średnie plony. Na możliwości wykorzystania tego potencjału wpływa wiele czynników, spośród których najistotniejsze jest efektywne nawożenie. Podstawa to doprowadzenie gleby do właściwego odczynu (pH 6,0–7,0). W takich warunkach możliwe jest pobieranie przez rośliny fosforu, a także większości mikroskładników. Ponadto gleby przeznaczone pod zasiewy powinny cechować się wysoką zawartością fosforu i potasu. Tak przygotowane stanowisko warunkuje właściwą efektywność nawożenia azotem. Rośliny pobierają siarkę sukcesywnie praktycznie do końca wegetacji wiosennej. Jej niedobór prowadzi do bielenia kwiatów (mniejsza atrakcyjność dla pszczół), zmniejszenia zimotrwałości oraz odporności na choroby grzybowe, skarlenia roślin oraz tworzenia mniejszej liczby pędów bocznych, gorszą gospodarkę azotem oraz syntezę tłuszczów (mniejsza ilość tłuszczów w nasionach).


INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

Objawy niedoboru siarki ujawniają się najczęściej w dwóch terminach: tuż przez kwitnieniem – chlorozy zaczynające się od brzegów liści młodych i najmłodszych, tkanka wokół nerwów pozostaje zielona, deformacja tkanki liściowej w formie łódeczki w czasie kwitnienia – bielenie kwiatków i ich redukcja, zmiana wielkości płatków kwiatowych Odpowiednio wysokie nawożenie azotem w uprawie rzepaku jest bardzo ważne. Aby pierwiastek ten mógł być odpowiednio wykorzystany, konieczne jest przy tym zastosowanie siarki, a także magnezu i mikropierwiastków. Obecnie praktycznie na całym obszarze Polski występuje niedobór S, nawet przy dużych aglomeracjach miejskich, a rzepak do wytworzenia 1 t nasion potrzebuje ok. 18–22 kg tego makroskładnika, stąd konieczność nawożenia. Dawkę siarki na 1 ha można łatwo wyliczyć, uwzględniając wcześniej wyliczoną porcję azotu; zaleca się zastosowanie 1/4–1/5 wysokości dawki N/ha. Należy pamiętać, że zastosowanie siarki w ilości powyżej 50 kg na 1 ha może powodować spadek poziomu zawartości tłuszczu i jednoczesne podwyższenie ilości glukozynolanów w nasionach, czyli pogorszyć ich jakość.

Agrotechnika

57

w mikroelementy. Rutynowe odżywianie roślin ograniczające się do nawożenia podstawowego nigdy nie jest w pełni efektywne, nawet w warunkach sprzyjających wegetacji roślin. W sytuacji względnie dostatecznej zasobności gleb w składniki pokarmowe niesprzyjające warunki (susza, odczyn gleby) mogą istotnie ograniczać dostępność boru. Bor w roślinach odpowiedzialny jest za działalność tkanek merystematycznych, wpływa na procesy związane z kwitnieniem, zapłodnieniem, zawiązywaniem nasion, z funkcjonowaniem i podziałem komórek (zmniejsza pękanie łodyg w okresie intensywnego wzrostu). Ponadto odpowiednie zaopatrzenie roślin w ten pierwiastek wpływa dodatnio na mrozoodporność roślin oraz odgrywa ważną rolę w ograniczaniu występowania chorób. Niewystarczająca zawartość przyswajalnych form B w glebie może być przyczyną zahamowania wzrostu roślin, a nawet obumierania stożków wzrostu, pędów i korzeni. W początkowym okresie następuje zgrubienie najpierw młodych liści i łodyg, które stają się kruche i łamliwe. Roślina wytwarza słaby system korzeniowy,

Bor w rzepaku Obecnie w Polsce spośród wszystkich mikroelementów najbardziej niekorzystnym bilansem wykazuje się bor. Z badań i analiz inwentaryzacyjnych przeprowadzonych przez IUNG-PIB i stacje chemiczno-rolnicze wynika, że w skali kraju mamy ponad 80% gleb z niedoborem boru. Coroczne straty tego pierwiastka z gleby wskutek wynoszenia wraz z plonami roślin uprawnych (60–600 g boru z 1 ha rocznie) i wymywania z gleby (około 200 g/ha rocznie), a także uprawa wysokowydajnych odmian oraz stosowanie uproszczeń w uprawie roli i zmianowaniu roślin powodują powiększający się deficyt, a tym samym narzucają konieczność dostarczania tego pierwiastka w nawożeniu. Najmniej boru przyswajalnego mają gleby lekkie o małej zawartości materii organicznej, z której pierwiastek ten jest stosunkowo łatwo wymywany. Bor jest lepiej pobierany na glebach kwaśnych i słabo kwaśnych, a wapnowanie gleb zmniejsza jego przyswajalność. Ponadto duże dawki potasu i azotu zwiększają zapotrzebowanie roślin w bor. Gwałtowny wzrost i rozwój roślin istotnie zwiększają pobranie składników pokarmowych i aby wykorzystanie cennych pierwiastków, takich jak: N, P, K, Ca, Mg było prawidłowe, konieczne jest zaopatrzenie roślin

1

2

Zdj. 1, 2 – Objawy niedoboru boru w rzepaku


58

Agrotechnika

który nie jest w stanie dostarczyć odpowiedniej ilości wody i składników pokarmowych wiosną (stan ten może pogłębiać susza wiosenna). Rośliny są słabsze, mniej kwitną i gorzej zawiązują nasiona, które przedwcześnie zamierają lub korkowacieją. Niedostatek boru ogranicza nie tylko wysokość uzyskiwanych plonów, ale wpływa również na pogorszenie ich jakości, m.in. ilość tłuszczu w nasionach rzepaku. Krytyczna faza zapotrzebowania rzepaku na niego to okres od fazy pąkowania do końca dojrzewania. Mając na uwadze deficyt boru w glebach, lepiej zabezpieczyć rośliny w ten składnik pokarmowy wcześniej, nie czekając na objawy jego braku, ponieważ wtedy spadek plonu już nastąpił i nie da się go nadrobić, a jedynie ograniczyć jeszcze większy jego ubytek. Bor jest praktycznie nieruchomy w roślinie (nie przemieszcza się ze starych do młodych części roślin), dlatego też rośliny przez cały okres wegetacji potrzebują stałego dostępu do tego mikroelementu. Najbardziej efektywne i bezpieczne, zwłaszcza w trakcie wegetacji roślin, jest dolistne stosowanie boru. W tym celu zaleca się w trakcie sezonu wegetacyjnego kilkakrotny zabieg, zwłaszcza w krytycznych fazach zapotrzebowania rośliny na bor. Nawożąc borem rzepak, zaleca się zastosowanie 0,4–0,5 kg B/ha w jednym zabiegu dolistnym (I zabieg – w fazie początku zwierania rzędów, II zabieg – w fazie pąkowania rzepaku).

Azot w rzepaku To główny składnik pokarmowy odpowiedzialny za plon nasion i przygotowanie roślin rzepaku do zimowania. W miarę pobierania azotu przez rośliny rośnie w nich zawartość białka. Jest to związek, który jest niezbędny do asymilacji m.in. chlorofilu i hormonów wzrostu.

Fosfor w rzepaku Rzepak pobiera fosfor głównie w fazie wegetatywnej i nie jest przyswajany w nadmiernych ilościach jak azot i potas. Jest to pierwiastek ruchliwy w roślinie, szybko przemieszczający się do miejsc, w których jest potrzebny. Jego niedobór powoduje bardzo słaby rozwój systemu korzeniowego, przez co same rośliny mają ograniczony dostęp do wody i składników pokarmowych z gleby, co prowadzi do zahamowania wzrostu i karłowatości, słabego rozwoju kwiatów i gorszego wykształcania nasion. Rośliny przybierają matowe, ciemnozielone zabarwienie przechodzące w fioletowe lub czerwone (zmiany dotyczą głównie starszych liści).

Potas w rzepaku Pobierany głównie przez dyfuzję, jest ruchliwy przy dobrym uwilgotnieniu i na glebach cieplejszych. Im więcej tego pierwiastka w glebie, tym szybciej jest on pobierany, często w nadmiarze, jak azot.

Wapń w rzepaku Ponieważ rzepak – jak większość roślin uprawnych – najlepiej rozwija się w odczynie obojętnym i lekko kwaśnym, należy go uregulować z wyprzedzeniem. Rzepak ma również wysokie wymagania w stosunku do wapnia jako składnika pokarmowego.

Magnez w rzepaku Drugi po siarce składnik niezbędny do efektywnego wykorzystania azotu w rzepaku. Gromadzony jest sukcesywnie przez cały okres wegetacji, a szczególnie duże pobieranie następuje w okresie dojrzewania (masa nasion i zawartość tłuszczu). Podczas wegetacji trudno zauważyć jego niedobory, dlatego powinno się nawozić tym składnikiem profilaktycznie. Obok wyżej wymienionych makroelementów ważną rolę plonotwórczą w rzepaku odgrywają mikroelementy. Najważniejszymi z nich są: żelazo, mangan, bor, cynk i miedź. Pełnią one z reguły funkcję regulatorów procesów biochemicznych. Miedź i cynk kontrolują m.in. metabolizm węgla i azotu, a mangan, miedź, molibden i bor wiążą związki cukru w roślinie, decydując tym samym o mrozoodporności. Najlepszym sposobem dostarczania mikroskładników roślinom rzepaku jest podanie ich przez liście w formie oprysku. Sprawdzone w stosowaniu i chwalone przez rolników są nawozy typu OSD, które mają zbilansowane pod poszczególne uprawy makro- i mikroskładniki, dostarczając roślinom to, czego potrzebują w poszczególnych fazach rozwoju. Dla rzepaku przeznaczone są OSD Mikro Rzepak, którego skład przedstawia się następująco: siarka 29%, magnez 11,5%, bor 8% oraz miedź, żelazo, mangan, molibden, cynk. W celu szybkiego dostarczenia NPK polecamy OSD Mineral, a dla uzupełnienia bieżących niedoborów innych składników OSD Bor, OSD Wapń, OSD 25 EX, OSD Fosfor, OSD Potas i OSD Cynk.

Mariusz Salawa m_salawa@osadkowski-cebulski.pl


INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

Agrotechnika

59


60

Agrotechnika

Zabieg na płatek – w ostatnich latach konieczny! Uprawa rzepaku w Polsce – pomimo wysokich nakładów – cieszy się coraz większą popularnością. Korzystne jego ceny zachęcają plantatorów do inwestowania w tę uprawę, mimo iż jest to delikatna roślina wymagająca wiele zaangażowania.

Jednym z krytycznych momentów w uprawie rzepaku jest okres kwitnienia, który wynosi od 3 do 6 tygodni. To dość długi czas, w którym rzepak narażony jest na infekcje i ataki szkodników mogących wpłynąć na znaczne obniżenie plonu. Najczęściej występujące choroby okresu kwitnienia to zgnilizna twardzikowa i czerń krzyżowych. Ich pojawianiu się sprzyja duża wilgotność, z którą w ostatnich latach mamy coraz częściej do czynienia. Szczególnym okazał się rok ubiegły, w którym w kwietniu i maju (miesiącach przypadających na okres kwitnienia rzepaku) były rekordowe opady deszczu. Pierwsza z chorób – zgnilizna twardzikowa – uważana jest za jedną z najgroźniejszych w uprawie rzepaku. Wywołuje ją grzyb Sclerotinia sclerotiorum. Choroba objawia się najwidoczniej na łodygach w postaci owalnych, białoszarych, nieregularnych plam, czasem z nalotem puszystej grzybni. Rozwojowi choroby sprzyjają ciepła i wilgotna pogoda oraz opadające płatki kwiatowe (np.

w wyniku częstych opadów), które pozostając w rozwidleniach łodygowych, tworzą idealne środowisko do rozwoju grzyba. Nie bez znaczenia jest płodozmian, ponieważ źródło zakażenia stanowi gleba. Zbyt częste zasiewy rzepaku sprzyjają chorobie – przetrwalniki grzyba Sclerotinia sclerotiorum są zdolne w glebie przeżyć ok. 10 lat. Choroba prowadzi do żółknięcia i przedwczesnego dojrzewania rzepaku, a porażone rośliny wydają mały plon o drobnych nasionach. Innym patogenem rozwijającym się na roślinach w tym czasie jest czerń krzyżowych, której sprawcą jest grzyb rodzaju Alternarnia. Oprócz dużej wilgotności do jego rozwoju konieczne są wysokie temperatury (powyżej 20°C). Charakterystyczne objawy to plamy o zabarwieniu od jasnobrunatnych do brunatnoczarnych z widocznymi pierścieniami na łodygach, liściach i łuszczynach. I to właśnie na łuszczynach wymieniony patogen powoduje największe straty, przyczyniając się do ich pękania. Źródłem infekcji, podobnie jak w zgniliźnie twardzikowej, jest gleba, a konkretnie resztki pożniwne.

Co możemy zrobić

1

Zdj. 1 – Kwiatostan rzepaku

Aby skutecznie zapobiec obu patogenom, konieczne jest wykonanie zabiegu fungicydowego. Nie bez znaczenia jest czas jego wykonania, ponieważ średni okres działania fungicydów to 3 tygodnie, a kwitnienie może trwać nawet do 6 tygodni. Dlatego też przeprowadzenie zabiegu we właściwym momencie ma decydujące znaczenie. Ogólnie przyjęte reguły mówią, iż zabieg powinien być wykonany w momencie opadania pierwszych płatków kwiatowych. Coraz częściej jednak, ze względu na zdarzające się w ostatnich latach anomalie pogodowe, musi-


SPRZEDAŻ

BYDŁA Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

my stosować odstępstwa od tej reguły. Jeśli np. podczas kwitnienia występuje deszczowa aura, to zabieg powinien być przeprowadzony w pełni tej fazy do momentu opadania płatków, natomiast w sytuacji suchej pogody – w momencie pojawiania się pierwszych łuszczyn w celu zabezpieczenia na wypadek mogących wystąpić w okresie późniejszym opadów. Kolejnym istotnym aspektem jest wybór właściwego preparatu. Grupa Osadkowski proponuje dwa rozwiązania:

1. W

sytuacji, gdy podczas kwitnienia występuje duża presja chorób grzybowych, konieczny jest wybór preparatów o silnym i długotrwałym działaniu, np. zawierających azoksystrobinę (250 g/l) 0,4 l/ha + Syrius 250 EW 0,5 l/ha. Połączenie azoksystrobiny i tebukonazolu w jednym zabiegu ma działanie zapobiegawcze i interwencyjne. Z gotowych mieszanek polecić można Matadora 303 SE 1,75 l/ha (tiofanat metylowy i tetrakonazol) – preparat dwuskładnikowy o szerokim spektrum działania, zwalczający wszystkie występujące w okresie kwitnienia patogeny: zgniliznę twardzikową, czerń krzyżowych i szarą pleśń. Kolejne dobre rozwiązanie proponuje firma BASF w postaci środka Pictor 400 SC 0,5 l/ha. Połączenie w jednym preparacie substancji z grupy strobiluryn z boskalidem należącym do najnowszej grupy chemicznej anilidów sprawia, że zastosowanie preparatu w rzepaku natychmiast hamuje procesy życiowe grzybów pasożytniczych i zapobiega ich dalszemu rozwojowi. Warto również wspomnieć o fungicydzie Propulse 250 SE w dawce 0,8–1 l/ha, który w ubiegłym roku wprowadziła firma Bayer. Dzięki zastosowaniu najnowszych substancji aktywnych produkt charakteryzuje się najwyższą skutecznością zwalczania zgnilizny twardzikowej, elastycznością stosowania, zapewnia maksymalnie wysoki plon, wzrost masy tysiąca nasion i lepsze zaolejenie.

61

zwierzęta ras mięsnych i mlecznych najlepszych genetyk dostępnych w kraju i w Europie: cielęta, byczki mięsne i HF, jałówki, pierwiastki • pełna dokumentacja wraz ze świadectwami zdrowia

2. W sytuacji, gdy w okresie kwitnienia mamy sprzyjającą słoneczną pogodę lub uprawiamy rzepak na słabszej klasie ziemi i nasze skłonności do inwestowania w uprawę są mniejsze, możemy wybrać bardziej ekonomiczny wariant zabiegowy, który równie dobrze poradzi sobie z chorobami okresu kwitnienia, np. Syrius 250 EW 1,25 l/ha lub Promax 450 EC 1,5 l/ha. Promax 450 EC nie chroni jednak przed czernią krzyżowych, dlatego przed wyborem preparatu należy przeprowadzić lustrację plantacji. Warto dodatkowo wziąć pod uwagę, jakie zabiegi były przeprowadzane wcześniej, np. jeśli na wiosnę był już wykonywany zabieg fungicydowy, w zabiegu na płatek powinno się wybrać produkt bazujący na innych substancjach aktywnych. Podsumowując, można stwierdzić, że skuteczność zabiegu na płatek jest zależna od wielu czynników: przebiegu pogody, planowanych nakładów, czasu wykonania. Wiedza z tego zakresu jest jednak niezbędna, aby właściwie zabezpieczyć zdrowe łuszczyny, a tym samym uzyskać satysfakcjonujący plon.

Joanna Wojtuń j.wojtun@osadkowski.pl

Skontaktuj się z nami: Michał Grzegorek tel. 660 665 014


Technika rolnicza

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

63

Dni fabryki w Płocku – nowy 50 000 New Holland TC Wielkim wydarzeniem w grudniu były obchody wyprodukowania 50 000 sztuki kombajnu serii TC w Polsce. Na terenie fabryki powstało miasteczko namiotowe, w którym mieściła się wystawa nowości produktowych oraz sala konferencyjna, w której odbywały się prezentacje poświęcone historii i teraźniejszości New Holland oraz przedstawiano szczegółowe informacje techniczne na temat maszyn znajdujących się w ofercie handlowej. Wraz z grupą klientów mogliśmy uczestniczyć w tych uroczystościach.

Wracając do historii fabryki, seryjna produkcja najbardziej znanych polskich kombajnów Bizon rozpoczęła się od 1971 r. Nowa era to 1998 r., w którym fabryka została włączona do struktur globalnego producenta maszyn żniwnych New Holland. Wprowadzono wiele unowocześnień i innowacji technicznych. Pozwoliło to na wyprodukowanie ponad 50 000 kombajnów serii TC. Infrastruktura fabryki dla wielu klientów była zaskoczeniem, chociaż słyszeliśmy wiele pozytywnych komentarzy na temat wyposażenia technicznego oraz organizacji produkcji. Jeden z klientów powiedział wprost: „Byłem w kilku fabrykach maszyn rolniczych w Europie, ale obiekt w Płocku wywarł na mnie szczególne wrażenie”. Każdy mógł zobaczyć, jak wygląda linia produkcyjna, w jakiej kolejności i z jakich elementów składany jest kombajn czy prasa zwijająca. Kombajny serii TC produkowane są na rynki całego świata. Obecnie w fabryce wytwarzane są: kombajny zbożowe serii TC, prasy stało- i zmiennokomorowe oraz coraz bardziej popularne przystawki do zbioru kukurydzy na ziarno. W płockiej fabryce produkowane są również wszystkie hedery zbożowe: od szer. 3,9 m do największego 12,5 m. Poza standardowymi modelami od trzech sezonów dostępne są hedery Varifeed z hydraulicznie wysuwaną podłogą do 50 cm. Heder vario nie tylko zastępuje nam standardowy heder z przystawką do zbioru rzepaku, ale ułatwia też zbiór poległego łanu zboża. Seria TC ma największy na rynku bęben młócący o średnicy 0,607 mm z 8 listwami cepowymi. Kombajny standardowo pro-

dukowane są z młocarnią i odrzutnikiem słomy, a modele 5-klawiszowe możemy doposażyć w tzw. RS, czyli Rotary Separator – bęben zwiększający wydajność w szczególności w trudnych warunkach. Sita mają układ przeciwbieżny i dwukaskadowy. Dla klientów z terenów górzystych dostępna jest opcja Smart Sieve, czyli samopoziomowanie sita w zakresie 25%. Zbiornik ziarna ma od 4000 do 6400 l pojemności w zależności od modelu. Zmodernizowane kombajny TC w sezonie 2014 będą dostępne już w nowej szacie graficznej i z bogatszym wyposażeniem.

Atrakcyjna oferta finansowania maszyn na lepszych warunkach niż standardowe – sprawdź!


64

Technika rolnicza

Nowości firmy New Holland na sezon 2013/2014 Prasa Roll-Belt – maszyna dla wymagających więcej Nowe prasy zmiennokomorowe Roll-Belt firmy New Holland zastępują serię BR7000. Prasy Roll-Belt są dostępne w wariantach o średnicy bel wynoszącej 1,5 i 1,8 m. Maszyny zostały skonstruowane z myślą o dużych gospodarstwach specjalizujących się w hodowli zwierząt oraz pracach związanych z uprawą i zbiorem pasz, siana i słomy. W prasach zastosowano m.in. na nowo zaprojektowany mechanizm podbierający. W porównaniu z poprzednim wydajność pobierania materiału wzrosła nawet o 20%. Do eksploatacji w trudnych warunkach służy mechanizm 5-zębowy ze wzmocnionymi zębami amortyzowanymi gumą, które charakteryzują się o 10% większą sztywnością boczną oraz pięciokrotnie dłuższą trwałością. Nowością techniczną jest wprowadzenie funkcji DropFloor, czyli opuszczanej podłogi w przypadku, gdy podawany ma-

teriał zablokuje wirnik. Dzięki temu rozwiązaniu nie tracimy zbędnego czasu na przestoje. W prasach Roll-Belt za formowanie balotów odpowiada komora z czterema pasami charakteryzującymi się udoskonalonym prowadzeniem. Większa stabilność pasa zapewnia szerszą powierzchnię kontaktu z plonem, co przekłada się na lepszą niezawodność i formowanie bel. Zmiany w maszynie znajdziemy także w systemie zagęszczania. Dzięki zastosowaniu podwójnego systemu hydraulicznego zagęszczania materiału gęstość bel zwiększyła się nawet o 5%.

Jakość i wydajność w jednym – prasa Roll Baler firmy New Holland Najnowsze stałokomorowe prasy rolujące Roll Baler powstały z myślą o oczekiwaniach hodowców zwierząt oraz użytkowników wykonujących na zamówienie prace polowe w trudnych warunkach. Nowa seria pras łączy w sobie zalety wytrzymałej konstrukcji, wysokiej wydajności oraz niskich kosztów eksploatacyjnych przez cały okres użytkowania. Nowe prasy rolujące wyposażono w specjalnie opracowany szeroki podbieracz w pięcioma listwami palcowymi w celu zapewnienia optymalnej wydajności w trudnych warunkach. Maszyna wyposażona jest w przenośnik rotacyjny wykonany ze stali Hardox odpornej na ścieranie, który sprawia, że podebrany materiał jest bez przerwy podawany do komory. Dodatkowym atutem pras Roll Baler jest system CropCutter z zespołem 20 noży wykonanych ze stali chromowo-wanadowej z regulacją wysokości.

Komora prasy składa się z 18 walców o specjalnie zaprojektowanej konstrukcji zapewniającej odpowiednią gęstość i solidność gotowej beli. Każdy walec osadzony jest na wyjątkowo trwałym łożysku tulejowym, a dzięki zastosowaniu automatycznego smarowania ich żywotność przelicza się na dziesiątki tysięcy gotowych bel. Prasy wyposażone zostały w podwozie o zwiększonej wytrzymałości, które umożliwia bezpieczne przewożenie wyjątkowo ciężkich bel po nierównym terenie.


65

Technika rolnicza

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

TC5000 – zaprojektowany z myślą o konkretnych potrzebach użytkownika

1. Doskonała wydajność Klepisko o powierzchni 0,79 m2. Powierzchnia wymuszonej separacji od 1,18 m2 do 1,81 m2 z separatorem rotacyjnym. Pięć wytrząsaczy słomy i nawet 6,69 m2 powierzchni separacji.

2. Doskonała jakość zbiorów Trzyetapowy, kaskadowy system czyszczenia obejmuje sito wstępne o szerokości 450 mm, łopatkowy wentylator przedmuchujący powietrze przez ziarno w celu wyeliminowania plew i zgonin słomy przed skierowaniem go na sito górne i dolne. Efekt? Czystsze ziarno. Opcjonalny układ Smart Sieve™ zapewnia jeszcze lepsze oczyszczanie w trudnym terenie.

3. Łatwość obsługi Regulowana konsola boczna zintegrowana z fotelem grupuje wszystkie najważniejsze elementy sterowania w miejscu łatwo dostępnym dla operatora. Monitor InfoView™ II ułatwia modyfikowanie ustawień i kontrolowanie pracy maszyny oraz innowacyjna dźwignia CommandGrip™.

4. Przyjemność jazdy Nowa kabina Harvest Suite™ Comfort Cab – łączy ciszę, komfort oraz wysoki poziom ergonomii ze wspaniałą widocznością i przestronnością.

Luksusowe miejsce pracy: nowa regulowana konsola boczna zintegrowana z fotelem poziom hałasu obniżony do 74 dB (A) ułatwione sterowanie dzięki dźwigni CommandGrip monitor InfoView II to wszystkie informacje w jednym miejscu regulowana kolumna kierownicza, klimatyzacja oraz radio z mp3 i układem Bluetooth

Poznaj specjalną ofertę finansowania fabrycznego dla maszyn New Holland. Promocyjne finansowanie ciągników z rokiem produkcji 2013 Zapewniamy najłatwiejsze i najdogodniejsze formy realizacji inwestycji. Kombajny zbożowe

Segment ciągników o mocy do 115 KM TC 5000 T4.

55–114 KM

TD5.

65–106 KM

T5.

99–114 KM

Segment ciągników średniej i dużej mocy T6.

238–272 KM/ 5 wytrząsaczy

CX 6000

272–299 KM/ 6 wytrząsaczy

CX 8000

299–449 KM/ 5–6 wytrząsaczy

CR 9000

110–175 KM

T7. RC/PC/AC

125–270 KM

T8.

275–390 KM

T9.

390–670 KM Ładowarki teleskopowe

LM5000

85–120 KM; 5,7–9,4 metra

170–240 KM/ 4–5 wytrząsaczy

CX5000

408-530 KM/ rotory Sieczkarnie

FR 9000

424–824 KM Prasy rolujące

BR 6000 RB 125

Stało-komorowe/ 1,2 × 1,25 m

RB 150/180

Zmienno-komorowe/ 1,2 × 0,9–1,8m Prasy kostkujące

BB 9000

0,8–1,2 × 0,7–0,9 × 2,6m


66

Technika rolnicza

Nowości techniczne w firmie Kverneland Firma Kverneland jako wiodący producent maszyn rolniczych przygotowała dla Państwa specjalną ofertę cenową na sezon 2014 oraz kilka nowości dla większej precyzji i jakości pracy.

Optima V – nowa konstrukcja, nowe możliwości W maszynie zastosowano zupełnie nową koncepcję ramy głównej, która pozwala nam na płynną regulację szerokości rozstawu sekcji wysiewających w zakresie od 30 do 80 cm bez użycia narzędzi. Zmieniona zastała również rama, na której bezpośrednio zamontowano zbiornik na nawóz o zwiększonej pojemności wynoszącej 1100 l w wersji standardowej. Zastosowanie tego rozwiązania pozwoliło na przesunięcie środka ciężkości bliżej kabiny, a tym samym na zmniejszenie zapotrzebowania na udźwig. Nowy jest również system wytwarzania podciśnienia pozwalający zwiększyć przepływ powietrza, a co za tym idzie – dokładność i precyzję w rozmieszczeniu nasion.

1

Kultistrip – maszyna typu strip-till do uprawy i siewu pasowego Kultistrip powstała z myślą o zmniejszeniu rosnących kosztów produkcji przy jednoczesnym wzroście wydajności. Dzięki technologii uprawy i siewu pasowego zapobiegamy również erozji gleb. Maszyna dostępna jest w szerokości roboczej do 6 m, na której zawieszone są sekcje robocze w rozstawie od 45 do 75 cm. Podczas jednego przejazdu pas gleby zostaje spulchniony, oczyszczony z resztek pożniwnych i przygotowany do wysiewu nasion. Proces spulchniania następuje przy użyciu zęba, którego maksymalna głębokość może sięgać nawet 30 cm. Dodatkowo ząb służy do aplikowania nawozów mineralnych, może być też wykorzystywany do rozlewania gnojowicy.

Marcin Lisiak m.lisiak@osadkowski.pl Mateusz Balcerek m.balcerek@osadkowski.pl Zdj. 1 – Optima V Zdj. 2, 3 – Kultistrip

2

3


INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

Zarządzanie w gospodarstwie

67


68

Zarządzanie w gospodarstwie

Możliwości finansowania inwestycji w ramach PROW 2014–2020 W Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi nadal trwają prace nad Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014–2020. Według informacji przekazywanych przez przedstawicieli tego Ministerstwa nie należy spodziewać się ogłoszenia naborów wniosków w ramach PROW 2014– 2020 wcześniej niż na przełomie lat 2014/2015, dlatego też na pierwsze wypłacone środki będzie trzeba poczekać do 2015 r.

Zgodnie z projektem PROW na lata 2014–2020 gospodarstwa rolne będą mogły skorzystać z kilku możliwości dofinansowania inwestycji m.in. w ramach działań:

Modernizacja gospodarstw rolnych – planowane są dotacje w wysokości 60% poniesionych przez młodych rolników kosztów oraz dla inwestycji zbiorowych, a także 50% dla pozostałych wnioskodawców. Maksymalna dotacja wyniesie 1,5 mln zł w przypadku inwestycji dotyczących rozwoju produkcji prosiąt oraz 500 tys. zł na inne inwestycje budowlane. Przy pozostałych inwestycjach, np. dotyczących zakupu maszyn rolniczych, gospodarstwo będzie mogło otrzymać dotację do 200 tys. zł.

Rolnicy, którzy uzyskali dotację z PROW 2007–2013, będą mogli zakupić maszyny innego rodzaju niż dotychczas dofinansowane, np. jeśli rolnik kupił ciągnik, to nie będzie mógł otrzymać dotacji na kolejny taki sprzęt. Dofinansowane będą inwestycje, które pozwolą na wzrost wartości dodanej brutto w gospodarstwie (GVA) o co najmniej 20%.

Premia dla młodych rolników

Restrukturyzacja małych gospodarstw – rolnicy

– osoby do 40. roku życia, które rozpoczynają samodzielne prowadzenie gospodarstwa, będą mogły uzyskać premię w wysokości 100 tys. zł wypłacaną w dwóch ratach: pierwsza w wysokości 80%, a pozostałe 20% premii będzie wypłacone pod warunkiem prawidłowej realizacji biznesplanu. Gospodarstwo młodego rolnika będzie musiało mieć powierzchnię użytków rolnych równą co najmniej średniej krajowej, a w województwach o średniej niższej niż krajowa – równą co najmniej średniej wojewódzkiej. Przynajmniej 70% minimalnej wielkości gospodarstwa będą musiały stanowić grunty własne lub dzierżawione z zasobów własności rolnej Skarbu Państwa albo jednostek samorządu terytorialnego.

prowadzący małe gospodarstwa o wielkości ekonomicznej do 15 tys. euro będą mogli uzyskać premię w wysokości 60 tys. zł wypłacaną w dwóch ratach: pierwsza rata w wy-


INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

sokości 80% premii, a pozostałe 20% zostanie wypłacone pod warunkiem prawidłowej realizacji biznesplanu poprzez wzrost wielkości ekonomicznej gospodarstwa o co najmniej 20%, ale przynajmniej do poziomu 15 tys. euro. Przedsiębiorstwa oraz osoby planujące rozpoczęcie działalności gospodarczej również będą mogły skorzystać z dotacji w ramach PROW w zakresie kilku działań:

Premie na rozpoczęcie działalności pozarolniczej – osoby ubezpieczone w KRUS planujące rozpoczęcie działalności pozarolniczej (niedotyczącej świadczenia usług rolniczych) będą mogły uzyskać premię do wysokości 100 tys. z�� wypłacaną w dwóch ratach: pierwsza w wysokości 80%, a druga – 20% wypłacona pod warunkiem prawidłowej realizacji biznesplanu. Pomoc będą mogli uzyskać wnioskodawcy, którzy pracują w gospodarstwach rolnych o wielkości ekonomicznej nieprzekraczającej 15 tys. euro.

Rozwój przedsiębiorczości – rozwój usług rolniczych – mikro- i małe przedsiębiorstwa prowadzące działalność w zakresie usług rolniczych przez co najmniej 2 lata będą mogły uzyskać dotację w wysokości 50% poniesionych kosztów, maksymalnie 500 tys. zł. Z pomocy nie będą jednak mogły skorzystać osoby, które otrzymały dotacje w ramach PROW 2007–2013.

Zarządzanie w gospodarstwie

69

W 2014 r. rolnicy i mikroprzedsiębiorcy mogą składać wnioski na utworzenie lub rozwój działalności gospodarczej za pośrednictwem niektórych Lokalnych Grup Działania, które dysponują jeszcze niewykorzystanymi środkami. Niewykluczone, że w ramach posiadanych środków Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zdecyduje się w I półroczu 2014 r. na ogłoszenie naboru w ramach działania „Ułatwianie startu młodym rolnikom”.

działających na obszarach wiejskich. Swoim klientom oferujemy kompleksową usługę w zakresie m.in. doradztwa, przygotowania wszystkich niezbędnych dokumentów oraz rozliczenia inwestycji. Dysponujemy wszechstronnie wykształconą kadrą doradców – specjalizujemy się m.in. w rozliczaniu inwestycji budowlanych, udzielamy pomocy obejmującej weryfikację merytoryczną kosztorysów oraz doradztwo w zakresie wyboru najlepszej metody przeprowadzenia oraz rozliczenia inwestycji budowlanej.

Marcin Foremny, Marcin Woźniczak

Przetwórstwo i marketing produktów rolnych – mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa przetwarzające lub zajmujące się handlem hurtowym produktami rolnymi będą mogły uzyskać dotacje do 2 mln zł w wysokości 50% poniesionych kosztów, m.in. na inwestycje budowlane, zakup maszyn i urządzeń do przetwarzania, magazynowanie oraz przygotowanie do sprzedaży. Priorytetowo będą traktowane grupy producentów rolnych, organizacje producentów owoców i warzyw oraz spółdzielnie.

W bieżącym roku ARiMR będzie rozpatrywała wnioski złożone w ramach PROW 2007–2013, m.in. w zakresie naborów z 2013 r. dotyczących działań „Modernizacja gospodarstw rolnych” oraz „Tworzenie i rozwój mikroprzedsiębiorstw”, a także wniosków złożonych w Lokalnych Grupach Działania przez rolników i mikroprzedsiębiorstwa na rozpoczęcie lub rozwój działalności gospodarczej. Wszystkich zainteresowanych uzyskaniem konkretnych informacji na temat możliwości uzyskania wsparcia w nowym okresie programowania zapraszamy do kontaktu z naszymi doradcami terenowymi. Firma Agrainvest Sp. z o.o. ma 10-letnie doświadczenie w pozyskiwaniu dotacji dla swoich klientów – głównie gospodarstw rolnych oraz mikroprzedsiębiorstw

Umów się z naszym doradcą regionalnym na spotkanie w sprawie dotacji unijnych: Rejon dolnośląski: Marcin Foremny, tel. 600 926 321 Przemysław Żaba, tel. 692 083 607 Rejon opolski, łódzki: Marcin Gołek, tel. 602 218 208 Marta Jasiówka, tel. 664 056 531 Rejon wielkopolski, lubuski: Adam Woźniczak, tel. 666 833 568 Aneta Laszczyńska, tel. 666 833 571

ul. Krzywoustego 29 56-400 Oleśnica tel. 71 314 17 24

Agrainvest Sp. z o.o.

ul. Daszyńskiego 2a 62-300 Września tel. 61 862 04 00


70

Zarządzanie w gospodarstwie

Podsumowanie sezonu

ubezpieczenia upraw – jesień 2013 r. Przed nami okres wiosenny i już wkrótce rozpoczęcie kolejnego sezonu ubezpieczeń upraw w 2014 r. Zanim to jednak nastąpi, warto podsumować miniony cykl sprzedażowy, czyli jesień 2013 r., która była dla Grupy Osadkowski nie tylko dużym sprawdzianem w związku z rozszerzeniem oferty ubezpieczeniowej o Towarzystwo PZU SA, ale również dostarczyła nowych, ważnych doświadczeń w pracy na tym polu. Już teraz możemy stwierdzić, że sprostaliśmy oczekiwaniom stawianym przez najbardziej wymagających klientów, co przełożyło się na profesjonalne podejście i zadowolenie rolników.

Kolejny raz zaufaniem obdarzyli nas nie tylko stali klienci, ale z naszej oferty skorzystało też grono nowych ubezpieczających. Dzięki Państwu całej Grupie Osadkowski udało się ubezpieczyć łącznie około 30 tys. ha upraw rolnych. Ostatnie lata w segmencie ubezpieczeń plonów pod względem wypłaconych odszkodowań były wymagające dla towarzystw ubezpieczeniowych. Niesprzyjające warunki pogodowe przełożyły się na wysokość kwot wypłaconych odszkodowań, co z kolei przyczyniło się do wzmożonego zainteresowania ubezpieczeniami upraw, na który wpływ miała także rosnąca świadomość zagrożeń dla płodów rolnych oraz zawirowania na rynku skupu. Zarówno Concordia TUW, jak i PZU SA starali się dopasować swoją ofertę ubezpieczeniową do specyficznych wymagań sezonu jesiennego oraz ciągle zmieniającej się sytuacji na rynku. W tegorocznej ofercie Concordii można było zauważyć, że stawki za 1 ha rzepaku lub zbóż różniły się w zależności od tego, ile danej uprawy chciał klient ubezpieczyć. Najlepszym rozwiązaniem było ubezpieczenie większego areału zbóż w stosunku do rzepaku pod warunkiem łącznego ubezpieczenia tych upraw. Często różnica 0,5 ha przyczyniała się do spadku stawki za 1 ha rzepaku nawet o 1%. Drugim czynni-

kiem mającym wpływ na wysokość składki płaconej przez klienta było skorzystanie z dodatkowego ubezpieczenia NNW. Zabieg ten przyczyniał się do obniżki składki za klauzulę dodającą ryzyko ognia oraz obniżającą próg szkodowości z 0,3% do 0,24%! Jednym z najważniejszych czynników oddziałujących na koszt ubezpieczenia 1 ha była szkodowość klienta w zakresie upraw. Klienci wyróżniający się tą wartością poniżej 75% w ciągu ostatnich 5 lat mogli skorzystać ze stawek znacznie niższych niż ci, u których współczynnik wypłacalności szkód przekroczył 100%. Strategia Towarzystwa PZU SA w sezonie jesiennym 2013 skupiała się przede wszystkim na pozyskaniu nowych klientów, ale i utrzymaniu już obecnych. W PZU na kształt oferty miało także wpływ wiele czynników. Podstawowym i najważniejszym z nich było to, czy dana osoba była dla Towarzystwa PZU nowym czy starym klientem. Ci rolnicy, którzy nie skorzystali z oferty PZU w latach poprzednich, mogli liczyć na preferencyjne stawki w ubezpieczeniach rzepaku i zbóż. Oprócz tego jej wysokość uzależniona była od wykupienia tzw. ryzyk dodatkowych, w skład których wchodziły: ogień, zniesienie 10% udziału własnego bądź obniżenie minimalnego progu szkodowości z 10% do 8% ubytku w plonie, co w większości przypadków było możliwe jedynie w ochronie zbóż.


71

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

Przed nami kolejny sezon i kolejne wyzwania. Dzięki Państwa rosnącym wymaganiom co roku podnosimy nasze kwalifikacje i poszerzamy grono zadowolonych klientów. Dzięki nam można liczyć na profesjonalne doradztwo w zawieraniu umów ubezpieczeń upraw w dwóch czołowych towarzystwach ubezpieczeniowych, jakimi są Concordia Polska TUW i PZU SA. Dobrze przygotowana oferta oraz pomoc w procesie likwidacji szkód dadzą Państwu 100% zadowolenia i satysfakcję. Zapraszamy do współpracy!

Sezon jesień 2013 był także w ubezpieczeniu upraw debiutem pod względem przygotowania przez firmę Agrainvest Sp. z o.o. konkursu dotyczącego zaproponowania przez klientów hasła reklamowego promującego zakup ubezpieczeń upraw. Państwa zaangażowanie oraz inwencja twórcza przeszły nasze najśmielsze oczekiwania. W związku z tym, iż liczba zgłoszonych haseł była bardzo duża, oprócz trzech głównych nagród zostały też rozdane nagrody pocieszenia.

Nagrodzone hasła: Miejsce 1 Z Agrainvest współpracujesz, przezimowaniem upraw się nie przejmujesz – Tomasz Pająk, Bzowo

Agrainvest Sp. z o.o. Dział Ubezpieczeń tel. 71 314 17 24, tel. kom. 668 121 339 lub 662 144 273 www.agrainvest.pl Zapytaj o ofertę: ubezpieczenia@agrainvest.pl

Osadkowski-Cebulski Sp. z o.o. Dział Ubezpieczeń tel. 76 850 58 84, tel. kom. 694 481 454 lub 694 481 842 ubezpieczenia@osadkowski-cebulski.pl

Miejsce 2 Agrainvest spokój daje, sen jest twardy, nikt nie wstaje – Krzysztof Świder, Stary Śleszów Miejsce 3 Z Agrainvest współpracujesz, nic nie tracisz, a zyskujesz – Arkadiusz Głowacz, Smardzów

Najlepszym rozwiązaniem było ubezpieczenie większego areału zbóż w stosunku do rzepaku pod warunkiem łącznego ubezpieczenia tych upraw.


72

Zarządzanie w gospodarstwie

Export zbóż w Polsce W minionym sezonie zbożowym Polska stała się znaczącym eksporterem netto zbóż. 3 mln t – tyle wyniosła nadwyżka eksportu nad importem. Opinie ekspertów są różne, pewne jest jedno: zbiory zarówno w Europie zachodniej, jak i na południu Europy nie należały do najlepszych, a to korzystnie wpłynęło na popyt na nasze rodzime zboża.

Jak przebiegał eksport zbóż w minionym sezonie w Polsce? Największy udział ilościowy w eksporcie miały: pszenica, kukurydza, żyto, rzepak i jęczmień. Głównymi odbiorcami ziarna kukurydzy były Niemcy, za nimi Irlandia, Dania, Wielka Brytania, Szwecja. Pszenica trafiała przede wszystkim do Niemiec, Algierii, Arabii Saudyjskiej, Egiptu, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. Ziarno żyta importowały takie kraje, jak: Niemcy – aż 55%, Hiszpania, Holandia, Dania, Szwecja, Portugalia. Eksport w Polsce odbywa się drogą zarówno lądową, jak i morską. W całym 2013 r. eksport zbóż drogą morską wyniósł 2299 tys. t wobec 1467 tys. t wywiezionych w 2012 r. Z tej wielkości eksport pszenicy stanowił najwięcej. Z kolei im-

2

Zdj. 1 – Rozładunek żyta Grupy Osadkowski w jednej z mieszalni pasz w Niemczech Zdj. 2 – Nasz pierwszy załadunek portowy Zdj. 3 – Załadunek na wagony 1800 t polskiego zboża Grupy Osadkowski w Czechach

1

3


73

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

Eksport i import drogą morską (wartości podane w t) porty razem (cały 2013 r.)

porty razem sezon 2013/2014 (VII–XII 2013) towary

eksport

import

eksport

import ZBOŻA

1 133 086

20 643

478 992 202 264

917 453

5627

pszenica zwyczajna

328 665 110 372

127 915

żyto 62 063

jęczmień

25 306

2845

owies

83 809

46 263

pszenżyto

375 367

32 520

176 466

25 726

kukurydza

142 281

142 281

RZEPAK

649 671

433 461

śruta rzepakowa

20 871

1 981 821

17 059

1 085 342

śruta sojowa

Źródło: Sparks Polska

port zbóż drogą morską to jedynie 164 tys. t i był tylko o 3 tys. t większy niż przed rokiem (161 tys. t). W pierwszych 6 miesiącach bieżącego sezonu 2013/2014 (lipiec–grudzień) eksport zbóż drogą morską wyniósł 1599 tys. t wobec 1327 tys. t wyeksportowanych w tym samym okresie w poprzednim sezonie. Eksport pszenicy stanowił tu ponad 917 tys. t (554 tys. t w tym samym okresie poprzedniego sezonu), żyta – 329 tys. t (156 tys. t), jęczmienia – 128 tys. t (182 tys. t), a kukurydzy – 176 tys. t (403 tys. t). W tym okresie eksport rzepaku drogą morską wyniósł ponad 142 tys. t wobec jedynie 17 tys. t wywiezionych w tym samym czasie w minionym sezonie. Firma Osadkowski Raiffeisen wraz z Osadkowski SA i Osadkowski-Cebulski tworzą trzy uzupełniające się struktury funkcjonujące pod wspólnym znakiem zielonego liścia. Potencjał wynikający z ich połączenia umożliwia działanie na terenie całej Polski oraz jeszcze szerszy i jeszcze korzystniejszy dla naszych partnerów i klientów asortyment towarów i usług. Jako Grupa Osadkowski mogliśmy w tym roku podjąć nowe wyzwania, aby lepiej zaspokoić potrzeby polskich rolników. Nastąpił przełom w naszych spółkach – rozpoczęliśmy samodzielnie eksport zbóż drogą morską oraz koleją. Ze względu na potencjał ilościowy i położenie geograficzne spółki Osadkowski Raiffeisen oraz Osadkowski-Cebulski od sierpnia

2013 r. eksportujemy zboża nie tylko transportem samochodowym, ale w głównej mierze za pośrednictwem portów, bazując na współpracy i wielopokoleniowym doświadczeniu takich firm jak Agravis Raiffeisen AG – spółki, która jest udziałowcem Osadkowski Raiffeisen. Osadkowski SA nie pozostaje w tyle. Wraz z firmą Osadkowski-Cebulski prężnie rozwija eksport zbóż koleją z południowych terenów Polski. W tym celu przeprowadzono m.in. modernizację bocznicy kolejowej w Świdnicy. Naszymi odbiorcami są Niemcy, Holendrzy, Czesi, Słowacy i Węgrzy. To dla naszych klientów ciągle się rozwijamy oraz poszukujemy nowoczesnych rozwiązań, aby poprzez obniżenie łącznych kosztów obsługi móc oferować konkurencyjne ceny. Jak każdy w tej branży napotykamy różne problemy, podejmujemy trudne decyzje po to, aby poszerzyć horyzonty i móc wybiec w przyszłość. Jak wynika z prognoz Komisji Europejskiej, w ciągu następnych 10 lat ze względu na nieznaczną poprawę plonów produkcja zbóż w UE ma zwiększyć się do 316 mln t w stosunku do 304 mln t w 2013 r. Wzrastać będzie znaczenie „nowych” krajów członkowskich, ale również Polska ma mieć w tym swój znaczny udział.

Marta Chrzan m.chrzan@osadkowski-raiffeisen.pl


74

Agrotechnika

Kto różnicuje, ten wygrywa Lata 2011 i 2012 przyzwyczaiły nas do wysokich plonów kukurydzy zbieranej przy niskiej wilgotności ziarna. Dodatkowym czynnikiem zachęcającym do uprawy tego gatunku były korzystne ceny, jakie rolnicy dostawali za uzyskane płody. Boom na kukurydzę sprawił, że w 2013 r. mieliśmy na polach około 600 tys. ha kukurydzy ziarnowej i wielkie nadzieje, że kolejny rok również okaże się rekordowy. W trakcie wegetacji kukurydzy wystąpiło jednak kilka czynników, które w dużym stopniu redukowały plon, co w konsekwencji spowodowało, że osiągane zbiory były od kilku do kilkudziesięciu procent niższe w porównaniu z rokiem 2012.

Trudne początki Pierwsze problemy związane z kukurydzą zaczęły się, zanim jeszcze zdążyliśmy ją posiać. Przeciągająca się zima, przesiąknięta wilgocią zimna gleba oraz zastoiska wodne niepozwalające na swobodny wjazd w pole to obrazki, które oglądaliśmy wiosną w wielu miejscach w Polsce. Konsekwencją takiej pogody były trudności z zasianiem kukurydzy w optymalnym terminie agrotechnicznym. W ubiegłym roku nierzadko kukurydza siana była w drugiej, a nawet trzeciej dekadzie maja. Opóźnienie terminów siewu już na samym starcie narażało więc rolników na ubytek plonu oraz wysoką wilgotność ziarna podczas jesiennych zbiorów. Dalszy przebieg pogody niestety nie sprzyjał optymalnemu rozwojowi kukurydzy. W maju mieliśmy dużo intensywnych opadów deszczu i relatywnie małe nasłonecznienie, a więc uciekło sporo ciepłych dni, które z reguły występują w tym miesiącu. Miało to negatywny wpływ na uzyskanie przez rośliny odpowiedniej sumy tempe-

1

Zdj. 1 – Zastoiska wodne, nierównomierny rozwój kukurydzy

ratur efektywnych, czyli zapotrzebowania na ciepło decydującego o wystąpieniu poszczególnych faz rozwojowych kukurydzy. Odmiany kukurydzy o FAO powyżej 230, siane po 10 maja, miały problemy z osiągnięciem dojrzałości fizjologicznej do zbioru. Najgorzej sytuacja wyglądała na glebach zwięzłych, mniej przepuszczalnych, a więc takich, które wolniej ogrzewają się wiosną. Na tego typu stanowiskach obserwowaliśmy spore trudności z równomiernymi wschodami, kukurydza „męczyła się”, a często jej rozwój był praktycznie zahamowany. Kolejnym czynnikiem negatywnie wpływającym na plon, który wystąpił lokalnie w ubiegłym roku w kukurydzy, była susza w fazie kwitnienia. Taki stres jest niezwykle groźny, ponieważ może skutkować niepełnym zaziarnieniem kolb lub ich całkowitym brakiem. Wysokie temperatury nie tylko ograniczają żywotność pyłku kukurydzy, ale – jak twierdzi prof. Adamczyk z HR Smolice – przede wszystkim opóźniają wychodzenie znamion. Rozminięcie się w czasie pylenia wiechy i znamionowania kolb powoduje możliwość zapylenia jedynie znamion z dolnej części kolby, które ukazują się jako pierwsze, natomiast nie zostaną zapylone znamiona u szczytu kolby. Taka sytuacja występowała w ubiegłym roku na tych plantacjach, na których około tydzień przed wiechowaniem kukurydzy oraz w fazie jej kwitnienia utrzymywały się temperatury powyżej 30°C. Jeżeli w okresie około 2–3 tygodni po kwitnieniu nadal istniał stres w postaci niedoboru wody lub składników pokarmowych, wówczas dochodziło do redukcji zapylonego ziarna. W 2013 r. mieliśmy również do czynienia z licznym występowaniem omacnicy prosowianki (Ostrinia nubilalis). Owad


ten, żerując w kolbach kukurydzy, powodował bezpośrednie straty w plonie, natomiast uszkodzone miejsca były doskonałą bramą dla groźnych patogenów, zwłaszcza grzybów z rodzaju Fusarium wytwarzających groźne dla człowieka i zwierząt mikotoksyny. Ponadto wydrążone przez gąsienice omacnicy kanały w łodygach powodowały wyłamywanie się roślin, utrudniając lub uniemożliwiając zbiór kukurydzy. Jak pokazał ubiegły rok, straty poniesione na skutek żerowania omacnicy prosowianki zaczynają być problemem w skali całego kraju. Do tej pory negatywne znaczenie gospodarcze omacnica prosowianka miała tylko w rejonach Polski południowej, jednakże wzrost areału kukurydzy ziarnowej również w województwach centralnych oraz północnych przyczynił się do masowego pojawienia się tego szkodnika także na tych terenach kraju.

Perspektywy na przyszłość Negatywne skutki plonotwórcze w kukurydzy miały nocne przymrozki, które wystąpiły w Polsce na przełomie września i października. Kilka nocy z temperaturą poniżej 0°C wystarczyły, aby rośliny zbielały oraz nastąpiło przerwanie asymilacji skrobi w ziarniakach. Radykalne zastopowanie dojrzewania przed pojawianiem się stadium czarnej plamki sprawiło, że zbierana kukurydza miała wysoką wilgotność ziarna. Taki przebieg pogody szczególnie źle przełożył się na odmiany o późniejszym FAO, które mają wyższą sumę temperatur efektywnych konieczną do osiągnięcia dojrzałości fizjologicznej.

FAO

Oczywiście trzeba mieć świadomość, że czynniki, które ograniczały plon kukurydzy w 2013 r., występowały ze zmiennym nasileniem w różnych częściach Polski. W niektórych rejonach głównym powodem spadku plonu mogły być opóźnione siewy i podmoknięte pola, natomiast w innym miejscu najbardziej krytyczna okazywała się susza w okresie kwitnienia lub żerowanie omacnicy prosowianki. Z pewno-

ścią nie wiemy jednak, jaki będzie sezon 2014. Czy powtórzą się na naszych polach te wydarzenia, z którymi mieliśmy do czynienia w minionym roku? A może wystąpi u nas coś, z czym nie mieliśmy do tej pory problemu, a w najbliższym roku istnieje takie zagrożenie (np. omacnica)? Warto zatem zadać sobie w tym miejscu pytanie: czy wybierając odmiany kukurydzy, możemy redukować ryzyko wystąpienia czynników negatywnie wpływających na ostateczny plon zbierany jesienią? Według mnie odpowiedź na to pytanie brzmi: TAK! W końcu jedyne, co od nas zależy, to dokonanie mądrego i przemyślanego doboru odmian, staranna agrotechnika oraz odpowiednie nawożenie i ochrona plantacji. Kluczem do minimalizowania strat wynikających z elementów pogodowych zmniejszających plon wydaje się więc różnicowanie odmian. Zbytnie przywiązanie się do jednej odmiany może okazać się zgubne, nawet jeśli sprawdziła się ona w naszym gospodarstwie w ostatnich latach. Warto ponadto przyjąć do wiadomości fakt, że pomimo gigantycznego postępu w hodowli mieszańców kukurydzy oraz ogromnych nakładów na marketing póki co nie ma odmiany idealnej, która w każdych warunkach osiąga 100% wschodów, jest odporna na suszę, omacnicę oraz dziki, i z której uzyskujemy 20 t suchego ziarna z 1 ha. W przypadku odmian roślin uprawnych zawsze mamy coś za coś, dlatego jeżeli pogodzimy się z takim stanem rzeczy, najlepsze, co możemy zrobić, to siać odmiany o różnym zapotrzebowaniu na ciepło (sumę temperatur efektywnych), różnym typie ziarna oraz kolby, dopasowane do konkretnego typu gleb, a także zmiennie radzących sobie w okresie wiosennych chłodów czy lipcowej suszy. Dywersyfikację odmian należy robić z głową, to znaczy przede wszystkim dostosować liczbę odmian do zaplanowanego areału kukurydzy, jednak nawet przy minimalnej powierzchni zasiewu warto posiać co najmniej dwie różne odmiany. Oto oferta mieszańców kukurydzy Grupy Osadkowski na sezon 2014:

wymagania glebowe

gleby średnie w kierunku lepszych

uniwersalna pod względem warunków glebowych

210–230

Plenty

ES Prolog / Nerissa

230–240

DKC 3307

SY Contract / Mas 25.T / Prollix

Jogger / Careli CS

250–260

Pomeri CS / Alduna

DKC 3711 / ES Carmen

Amelior

NK Olympic

Exxotika

270–290 korzystna cena wymagania glebowe

FAO

75

Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

gleby średnie w kierunku lepszych

uniwersalna pod względem warunków glebowych

220–230

Kosynier

230–240

Wikana

250–260

Izabal

budżetowa gleby średnie w kierunku słabszych

gleby średnie w kierunku lepszych

Winn Valentina

uniwersalna pod względem warunków glebowych

gleby średnie w kierunku słabszych

top kiszonka gleby średnie w kierunku słabszych

gleby średnie w kierunku lepszych

uniwersalna pod względem warunków glebowych

Jogger

Mas 18.T

ES Prolog

Nebora

Pomeri CS / Alduna

Prollix

DKC 3307 SY Bratisla

gleby średnie w kierunku słabszych


76

Agrotechnika

Lata 2011 i 2012 były bardzo dobre dla odmian późniejszych. Rozkład opadów w czasie wegetacji oraz ciepła i sucha jesień bez przymrozków sprawiły, że w tych sezonach odmiany o FAO powyżej 260 i ziarnie typu dent biły kolejne rekordy plonowania. Rok 2013 był już jednak zupełnie inny. W wielu rejonach Polski siewy kukurydzy przesuwano w czasie, a wrześniowe przymrozki spowodowały, że odmiany o wyższej sumie temperatur efektywnych nie zdążyły osiągnąć dojrzałości do zbioru. Gdy mamy do czynienia z mokrą wiosną, kiedy wjazd na pole jest utrudniony, gleba nie jest optymalnie ogrzana i są duże problemy z równomiernymi wschodami, najlepiej poradzą sobie odmiany wczesne o ziarnie typu flint. Od nich powinniśmy rozpoczynać siewy w gospodarstwie (gdy temperatura gleby osiąga 5–6°C), ponieważ mają one bardzo dobry wzrost początkowy i szybciej rosną w warunkach chłodnej wiosny. Oczywiście ich potencjał plonotwórczy jest niższy w porównaniu z późniejszymi odmianami o ziarnie typu dent, jednak dodatkowym atutem jest fakt, że szybciej osiągają dojrzałość fizjologiczną i istnieje mniejsze ryzyko, że nie uda się ich zebrać z pola w warunkach przekropnej lub zimnej jesieni. Do wczesnych odmian ziarnowych, które mają dobry wigor początkowy oraz odznaczają się szybkimi i wy-

2

3

równanymi wschodami, należą m.in.: Plenty, ES Prolog, Nerissa, Jogger oraz nieco późniejsze SY Contract, MAS 25.T, DKC 3307 i Careli CS. Odmiany o ziarnie typu dent potrzebują do siewu bardziej ogrzanej gleby (ok. 8–10°C), wolniej się rozwijają oraz wymagają dłuższego i cieplejszego sezonu wegetacyjnego. Ich potencjał plonotwórczy jest jednak bardzo wysoki, ponadto z reguły dobrze się młócą i suszą (oddają wodę w suszarni). Do odmian o takiej charakterystyce należą m.in. ES Carmen, DKC 3711, NK Olympic oraz Exxotika. Siejąc odmiany o różnej wczesności, minimalizujemy ryzyko w postaci niedoborów wody w fazie kwitnienia. Gdybyśmy posiali tylko jedną odmianę na zdecydowanej większości areału (lub jeszcze gorzej – na całym areale) i trafiłaby ona akurat na wysokie temperatury i znaczny deficyt wody w fazie kwitnienia, wówczas straty w plonie byłyby olbrzymie. Różnicując odmiany, liczymy się z faktem, że część z nich może nie mieć optymalnych warunków w danej fazie rozwoju, ale nie stawiamy wszystkiego na jedną kartę. Bardzo podobny mechanizm funkcjonuje w przypadku porażenia przez omacnicę prosowiankę oraz żerowania dzikiej zwierzyny. Z praktyki rolniczej oraz licznych obserwacji wynika, że odmiany wczesne są zwykle bardziej zaatakowane przez omacnicę i są chętniej wybierane przez dziki, chociaż nie jest to regułą, która sprawdza się w każdych warunkach. Różnica jest jednak taka, że dziki często wchodzą w odmianę, która najszybciej w okolicy osiąga dojrzałość i ma nisko osadzone kolby, natomiast w przypadku omacnicy prosowianki – im niżej osadzona kolba, tym straty są mniejsze ze względu na mniejszą liczbę wyłamanych łodyg z kolbami. Rolnictwo jest piękne dlatego, że jest nieprzewidywalne i nigdy nie staje się monotonne. Każdy sezon jest inny, przynosi nam kolejne zagadki i wyzwania, z którymi przychodzi nam się zmagać. Tak pewnie będzie i w tym roku. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć ani wpływać na warunki pogodowe czy na termin nalotu omacnicy prosowianki. Siejąc różne odmiany, powinniśmy liczyć się z tym, że w danym roku niektóre z nich mogą plonować nieco słabiej, jednak w kolejnych sezonach sytuacja może się odwrócić. Oferta odmianowa kukurydzy Grupy Osadkowski jest bardzo bogata i różnorodna. Na pewno każdy rolnik znajdzie w niej sprawdzone odmiany, które będą w stanie sprostać jego zapotrzebowaniom. Szczegółową ich charakterystykę znajdą Państwo na stronie internetowej www.osadkowski.pl. Informację na temat warunków handlowych oraz dostępności poszczególnych odmian przekażą Państwu nasi przedstawiciele regionalni działający na terenie całej Polski.

Aleksander Wysocki a.wysocki@osadkowski.pl

Zdj. 2 – Skutki suszy w fazie kwitnienia kukurydzy: małe kolby, nie do końca zapylone oraz zredukowane ziarniaki Zdj. 3 – Charakterystyczne trociny są objawem żerowania omacnicy prosowianki


Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

77

Czym odżywić kukurydzę W Polsce kukurydza do niedawna miała niewielkie znaczenie gospodarcze, co wynikało głównie z dużego ryzyka jej uprawy w naszym klimacie. Duże walory zarówno użytkowe, jak i ekonomiczne kukurydzy z pewnością przyczyniły się do jej szerokiego stosowania i na cele paszowe, i jako rośliny do wytwarzania bioenergii. Jej ogromny potencjał produkcyjny oraz możliwości hodowli wielorakich form użytkowych i przystosowania się do specyfiki różnego siedliska to źródła jej sukcesu w naszym kraju.

Aby uzyskać wysoki plon kukurydzy na ziarno, rolnik powinien zastosować odpowiednią odmianę o wysokim potencjale plonotwórczym. Trzeba jednak pamiętać, że nawet w takim przypadku szczególną uwagę należy zwrócić na zaopatrzenia uprawy w wodę i składniki pokarmowe.

Kukurydza jest rośliną ciepłolubną dnia krótkiego, która ma duże wymagania termiczne w stosunku do gleby i powietrza oraz stosunkowo niewielkie wymagania glebowe. Może wysoko plonować zarówno na glebach pszenno-buraczanych, jak i na żytnich. Najlepsze są dla niej gleby próchniczne, przewiewne i ciepłe, mogące zgromadzić znaczny zapas wody, np. czarnoziemy, gleby lessowe, mady, a także gleby brunatne i mocne piaski gliniaste. Może być również uprawiana na tych zaliczanych do kompleksu żytniego bardzo dobrego i dobrego, klasy bonitacyjnej IV a i b, a nawet V pod warunkiem dobrego zaopatrzenia w wodę i składniki pokarmowe oraz o pH zbliżonym do obojętnego. Na glebach lekkich najlepiej uprawiać ją bezpośrednio na oborniku. Nie należy uprawiać kukurydzy na glebach zimnych, podmokłych, bardzo ciężkich oraz na suchych i piaszczystych.

Wymagania pokarmowe Kukurydza jest za to rośliną o wysokich wymaganiach pokarmowych, znacznie wyższych niż inne rośliny zbożowe. Z trzech podstawowych składników pokarmowych NPK pobiera ona najwięcej potasu, następnie azotu, a najmniej fosforu. Ponadto w porównaniu z innymi roślinami czerpie duże ilości wapnia i magnezu. Z wielu badań wynika, że kukurydza uprawiana na ziarno w zależności od poszczególnej odmiany na wytworzenie 1 t ziarna wraz ze słomą potrzebuje:

1

Zdj. 1 – Objawy niedoboru azotu

20–42 kg N, 12–16 kg P2O5, 30–42 kg K2O, 4–6 kg MgO, 6–8 kg Ca, 4 kg S.


78

Agrotechnika

Dokarmianie dolistne Zabieg dolistnego dokarmiania daje najlepsze efekty w gospodarstwach reprezentujących wysoki poziom agrotechniki przy oczekiwanych wysokich plonach. Prawidłowo zastosowane dolistne dokarmianie roślin uprawy polowej wykazuje szereg wymiernych zalet w porównaniu z niektórymi elementami tradycyjnej techniki nawożenia:

w fosfor, potas, magnez i cynk. W przypadku kukurydzy najlepszym nawozem azotowym jest mocznik. W nawożeniu dolistnym dobrze sprawdza się azot w postaci OSD 25 EX 3–4 l/ha.

lepsze wykorzystanie azotu, magnezu i mikroelementów (nawet kilkakrotnie) ze względu na równomierne jego rozmieszczenie oraz szybsze pobieranie z powierzchni liści;

Jest to niezbędny do dobrego plonowania składnik pokarmowy pobierany przez kukurydzę w największych ilościach. Zwiększa on efektywność wykorzystania azotu i poprawia odporność kukurydzy na brak wody. Pierwsze wizualne objawy niedoboru K pojawiają się dopiero w okresie intensywnego wzrostu łodygi, czyli w fazie 7–8 liści. Polegają one na zahamowaniu wzrostu na długość. W tym samym okresie charakterystycznym symptomem niedoboru potasu jest zwijanie się liści. Szybkim ratunkiem jest wtedy OSD Potas 2 kg/ha.

połączenie dolistnego dokarmiania z zabiegami ochrony roślin wyklucza przejazdy polowe przeznaczone do rozsiewu nawozów stałych, co daje oszczędność paliwa, a także zmniejsza ugniatanie gleby kołami ciągnika; dozowanie składników pokarmowych w niewielkich dawkach (w zależności od potrzeb roślin) zapobiega zanieczyszczeniu środowiska. W zaleceniach nawozowych dla kukurydzy proponuje się trzykrotne dokarmianie roślin w trakcie ich wzrostu i rozwoju. W dolistnym nawożeniu kukurydzy stosuje się następujące składniki pokarmowe: azot, magnez i mikroelementy (najczęściej), a ponadto także fosfor i potas. Zabiegi te przeprowadza się w stosunkowo krótkim czasie, na ogół w czasie 1 miesiąca, poczynając od fazy 6. liścia, a kończąc, kiedy rośliny osiągną około 30–40 cm wzrostu i praktycznie wykonuje się je co 7–10 dni. Przy wyższych roślinach, ze względu na utrudniony wjazd sprzętu w łan kukurydzy, nawożenia nalistnego roślin na ogół się nie wykonuje. W dolistnym dokarmianiu kukurydzy, podobnie jak w przypadku innych roślin, dąży się do pełnego pokrycia potrzeb pokarmowych od początku ich rozwoju. W początkowych stadiach rozwoju kukurydzy należy zwrócić szczególną uwagę na nawożenie dolistne cynkiem i fosforem, gdyż przy słabo rozwiniętym systemie korzeniowym często występują niedobory w pobieraniu tych składników. W niesprzyjających warunkach atmosferycznych, które często występują w początkowym okresie wegetacji (susza, niskie temperatury, zalanie wodą), pobrana przez korzenie ilość P i Zn na ogół nie zaspokaja zapotrzebowania kukurydzy, stąd konieczność dokarmiania roślin tymi składnikami drogą dolistną.

Potas

Fosfor Kukurydza wymaga dobrego zaopatrzenia w fosfor. Przyczyną niedoboru jest bardzo niska zawartość form przyswajalnym tego składnika w glebie lub utrudnienia w jego pobieraniu: temperatura poniżej 12°C, świeżo zwapno-

2

Azot Prawidłowe nawożenie azotem i jego optymalne wykorzystanie przez kukurydzę jest podstawą zabiegów. Uprawa na 1 t ziarna potrzebuje 20 kg N (na stanowiskach żyznych). Warunkiem jest jednak optymalne zaopatrzenie 3

Zdj. 2 – Niedobór potasu zwiększa wrażliwość roślin na okresowe niedobory wilgoci. Ich skutkiem jest zasychanie starszych liści, a w skrajnych przypadkach – słabe zaziarnienie kolb. Zdj. 3 – Objawy niedoboru fosforu występują najpowszechniej we wczesnych etapach rozwoju i często są związane z utrudnionym pobieraniem składnika na skutek chłodu.


Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

79

Mikroelementy równie ważne wana lub silnie zakwaszona gleba, susza oraz nadmierna wilgotność. Symptomy niedoboru P ujawniają się w całym okresie wegetacji kukurydzy. Objawy w postaci fioletowopurpurowych przebarwień na liściach wskazują na umiarkowany niedobór składnika, który prowadzi do zmniejszenia rozwoju systemu korzeniowego, zahamowania wzrostu i skrócenia rośliny oraz wykształcenia ziarna. Skutecznym sposobem dostarczenia tego pierwiastka jest OSD Fosfor 2 x 2–3 kg/ha.

4

Spośród niezbędnych mikroelementów kukurydza najbardziej wrażliwa jest na niedobór cynku, następnie miedzi, boru oraz – przy wysokim pH gleby – również manganu. Każdy z wymienionych składników pełni w roślinach bardzo ważne funkcje, które generalnie sprowadzają się do aktywacji i katalizy wielu procesów fizjologicznych. Cynk bierze m.in. udział w procesach enzymatycznych i syntezie protein oraz uczestniczy w regulacji metabolizmu cukrów. Zwiększa odporność roślin na suszę i choroby, poprawia efektywność nawożenia azotowego oraz umożliwia uzyskanie porównywalnych, a niekiedy większych plonów przy niższym poziomie dawek azotu. Przy niedoborze cynku obserwujemy zaburzenia procesu wzrostu. Typowym objawem braku tego składnika jest skracanie międzywęźli i zmniejszenie powierzchni blaszek liściowych. Blaszki stają się ponadto żółtobiałe z charakterystycznymi, biegnącymi wzdłuż nerwów jaśniejszymi pasami. Kukurydza jest szczególnie wrażliwa na niedobór tego mikroelementu w początkowych okresach wzrostu. W warunkach niedoboru Zn już małe siewki kukurydzy bieleją. Rośliny nie wykształcają łodygi i w konsekwencji przestają rosnąć. W wielu przypadkach, nawet gdy zawartości Zn mieszczą się w granicach wartości optymalnych, obserwuje się zaburzenia w funkcjonowaniu roślin. Często wynikają one z nieprawidłowego stosunku Zn:P, gdyż są to pierwiastki silnie antagonistyczne lub z utrudnionego pobierania cynku przy zbyt wysokim pH gleby. Skutecznym rozwiązaniem jest podanie dolistne cynku w postaci nawozu OSD Cynk lub OSD Mikro Kukurydza.

5

6

Miedź jest m.in. składnikiem oksydaz i plastocyjaniny, a bor uczestniczy w metabolizmie węglowodanów i syntezie składników ścian komórkowych. Niedobory Cu i B przyczyniają się do niedostatecznego zapylania oraz rozwoju ziaren i kolb kukurydzy. Mogą wynikać z niskiej zawartości tych składników w gruncie (dużo gleb Polski jest niedoborowych względem tych składników) bądź wystąpić w warunkach zbyt wysokiego pH gleby – niekorzystnego dla pobierania tych składników odczynu. Po przekroczeniu pH powyżej 7,0 dostępność dla roślin prawie wszystkich mikroelementów (z wyjątkiem molibdenu) gwałtownie spada. Główną rolą manganu w roślinach jest natomiast aktywowanie enzymów i udział w procesie fotosyntezy. Niedobór Mn jest trudny do zaobserwowania ze względu na utajone objawy.

Łukasz Wiśniewski l.wisniewski@osadkowski-raiffeisen.pl

Zdj. 4 – Przy niedoborze cynku w kukurydzy dochodzi do powstawania chlorotycznych, szybko powiększających się, podłużnych plam z mniejszymi bądź większymi punktami martwicowymi. Zdj. 5 – Objawy niedoboru cynku w późniejszej fazie rozwojowej. Zdj. 6 – Prawidłowo odżywiona plantacja kukurydzy.


80

Agrotechnika


Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

81

Możliwość wykorzystania polecanych nawozów NPK,

NP, K i N w uprawie kukurydzy Możliwości wykorzystania polecanych nawozów NPK, NP, K i N w uprawie kukurydzy (dawki dla średnich potrzeb nawożenia N, P i K oraz plonu ok. 7 t ziarna z ha).

WARIANT NAWOŻENIA I

iLOŚĆ DOSTARCZONYCH SKŁADNIKÓW w kg/ha

KORN-KALI – 4 dt/ha + SALETROSAN – 1,5 dt/ha lub RSM® 28 – 110 l/ha**

FOSFORAN AMONU 1,5 dt/ha

MOCZNIK – 2 dt/ha lub RSM® 28 – 250 l/ha***

*

WARIANT NAWOŻENIA IV

WARIANT NAWOŻENIA III

WARIANT NAWOŻENIA II

KORN-KALI – 3 dt/ha + SALETROSAN – 1,5 dt/ha lub RSM® 28 – 110 l/ha**

POLIFOSKA 8 2,5 dt/ha lub ULTRA 9 2,5 dt/ha

MOCZNIK – 2 dt/ha lub RSM® 28 – 250 l/ha***

*

N – ok. 160 P2O5 – ok. 70 K2O – ok. 160 MgO – ok. 24 S – ok. 35

N – ok. 150 P2O5 – ok. 60 K2O – ok. 180 MgO – ok. 18 S – ok. 30

SUPROFOS 26 – 5 dt/ha MOCZNIK – 2 dt/ha lub RSM® 28 – 250 l/ha***

+ SALETROSAN – 1,5 dt/ha lub RSM® 28 – 110 l/ha**

KORN-KALI – 4 dt/ha

PRZED SIEWEM

ULTRA CORN NP (S) 17:20 (14) 3 dt/ha W czasie siewu nasion

MOCZNIK – 2 dt/ha lub RSM® 28 – 250 l/ha***

*

*

N – ok. 150 P2O5 – ok. 60 K2O – ok. 130 S – ok. 40

N – ok. 140 P2O5 – ok. 60 K2O – ok. 160 MgO – ok. 24 S – ok. 50

FAZA 3–6 Liści

* W tej fazie w Niemczech powszechnie i z bardzo dobrym skutkiem stosowany jest Saletrosan. ** Przed siewem lub oprysk tuż przed wschodami na powierzchnię obsianego pola. *** Rozlew cieczy za pomocą węży rozlewowych montowanych na belce opryskowej.


82

Agrotechnika

Fosforan amonu NPS 18:46:3 (= 7% SO3) Polski odpowiednik Polidap® – nawóz dwuskładnikowy, azotowo-fosforowy, wytwarzany z amoniaku i bardzo czystego kwasu fosforowego. Zawiera 18% azotu (N) w formie amonowej i 46% fosforu (P2O5) w formie fosforanów: jedno- i dwuamonowego. Nawóz o bardzo dobrej dostępności zawartego w nim P (ok. 95% całkowitego fosforu tego nawozu rozpuszcza się w wodzie). DAP Polidap® zawiera 7% SO3 (= 2,8% S) w postaci rozpuszczalnych w wodzie jonów siarczanowych. Nawóz granulowany, zalecany do nawożenia przedsiewnego roślin uprawnych oraz użytków zielonych. Obecnie najczęściej stosowany we współrzędnym nawożeniu z siewem nasion kukurydzy (w nawożeniu startowym, stosowanym w czasie siewu nasion siewnikiem kombinowanym pozwalającym na umiejscowienie granul nawozu ok. 5 cm poniżej łoża siewnego, a jednocześnie ok. 5 cm w bok od linii rządka).

Polifoska® 8 NPKS 8:24:24:4 (= 10% SO3)

Ultra 9 NPKS 9,5:25:25:1,2 (= 3% SO3) Nawóz trójskładnikowy o sumarycznej bardzo wysokiej koncentracji składników, zawiera bowiem łącznie ponad 59% NPK, w tym 9,5% azotu w formie amonowej. W skład Ultra 9 wchodzi także siarka w formie siarczanowej w ilości 3% SO3 (= 1,2% S). Charakteryzuje się bardzo dobrą rozpuszczalnością w wodzie wszystkich zawartych w nim składników, co daje podstawę do uzyskiwania wysokiej efektywności nawożenia. Obecność kationu amonowego sprzyja lepszemu pobieraniu przez rośliny jonów fosforanowych – zarówno nawozowych, jak i glebowych. Jest nawozem granulowanym o bardzo dobrych właściwościach fizycznych i dużej uniwersalności stosowania. Polecany jest do nawożenia przedsiewnego wszystkich gatunków roślin, zwłaszcza uprawianych na glebach o niższym poziomie zasobności w fosfor niż w potas. Ultra 9 może być także stosowany z dobrymi rezultatami do startowego (równoczesnego z siewem nasion) nawożenia kukurydzy, szczególnie na glebach lekkich.

Jeden z najstarszych polskich, typowo przedsiewnych, sprawdzonych w praktyce nawozów trójskładnikowych

Suprofos® 26 NPKS 3:12:26:3,6 (= 9% SO3) + mikroelementy

Granulowany, trójskładnikowy nawóz produkcji polskiej, wytwarzany z soli potasowej i mieszaniny fosforanów: jednoi dwuamonowego. Prawie 90% fosforu Polifoski® 8 oraz cały zawarty w niej azot, potas i siarka rozpuszczają się w wodzie i są doskonałym źródłem N, P, K i S dla roślin. Azot i fosfor Polifoski® 8 mają taką samą wartość produkcyjną jak N i P w fosforanie amonu, natomiast wartość K odpowiada wartości nawozowej tego pierwiastka w wysokoprocentowych solach potasowych. Efekty produkcyjne po zastosowaniu Polifoski® 8 są jednak większe niż po użyciu tych samych ilości N, P i K w nawozach pojedynczych, co wiąże się z równomiernym rozmieszczeniem składników w granulacie oraz efektem ich dodatniego współdziałania na wzrost i rozwój roślin. Polifoska® 8 początkowo proponowana była do przedsiewnego nawożenia roślin ozimych, okazała się jednak nawozem bardzo przydatnym do przedsiewnego nawożenia również innych roślin, także jarych, np. zbóż, kukurydzy, buraka i rzepaku.

Typowo przedsiewny, wieloskładnikowy nawóz polecany szczególnie dla warunków charakteryzujących się dużymi potrzebami nawozowymi w stosunku do potasu.

Granulowane nawozy wieloskładnikowe są gwarancją dostarczenia roślinom w łanie składników pokarmowych w identycznych proporcjach.

Nawóz produkcji polskiej, wytwarzany z surowca fosforonośnego, soli potasowej, magnezytu i siarczanu amonu. Suprofos® 26 zawiera amonową formę azotu – łatwo rozpuszczalną w wodzie i zatrzymywaną przez glebę. W całości rozpuszczalne w wodzie i dostępne dla roślin są również potas i siarka. Prawie 60% P zawartego w Suprofosie® 26 rozpuszcza się w wodzie, natomiast pozostała część jest również dobrze, choć nieco wolniej pobierana przez rośliny. Przyjęta technologia produkcji Suprofosu® 26 warunkuje bardzo dobre wyrównanie granulatu oraz zapewnia identyczność składu każdej granuli i podobne tempo uwalniania wszystkich składników. Suprofos® 26 zawiera również mikroelementy (cynk, miedź, mangan, bor i molibden) – składniki o istotnym znaczeniu dla prawidłowego wzrostu i rozwoju roślin, a tym samym ich plonowania. Suprofos® 26 zalecany jest do przedsiewnego nawożenia roślin, zwłaszcza gatunków charakteryzujących się dużymi wymaganiami w stosunku do potasu i siarki oraz na gleby o niskiej zasobności w K.


Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

83

NOWOŚĆ! UltraKorn NPS 17:20:14 (= 35% SO3)

Mocznik N 46

Formuła stworzona przez rolników dla upraw kukurydzy, w których najważniejszym parametrem jest bardzo duża ilość masy zielonej zbieranej z pola (uprawa na kiszonkę, bioetanol). To nowe, praktyczne podejście do nawożenia kukurydzy z kompleksowym myśleniem o zaopatrzeniu rośliny we wszystkie składniki pokarmowe, w tym również w siarkę. Tańszy nawóz, prosta technologia stosowania, mniej przejazdów przy jednocześnie bardzo wysokiej skuteczności nawozowej (przyswajalności składników pokarmowych) to jego zalety. Nawóz wieloskładnikowy, azotowo-fosforowo-siarkowy, o formule 17:20:0:14(S), wytwarzany jako mieszanina siarczanu amonu i fosforanu amonu. Nawóz w kationie amonowym zawiera łącznie 17% azotu. Wszystkie składniki tego produktu są dobrze rozpuszczalne w wodzie i łatwo dostępne dla roślin. Polecany szczególnie do przedsiewnego nawożenia roślin uprawnych o dużych wymaganiach odnośnie do siarki (np. rzepak, gorczyca, kukurydza) oraz do nawożenia użytków zielonych. Zalecany jest także do nawożenia równoczesnego z siewem nasion kukurydzy. Szczególnie dobrych efektów w tej uprawie można oczekiwać po współrzędnym zastosowaniu nawozu UltraKorn w latach o chłodnych wiosnach. Nawóz jest znakomicie granulowany – powyżej 90% masy granul mieści się w przedziale od 2 do 5 mm.

Uniwersalny nawóz azotowy o największej zawartości N, szczególnie przydatny do dolistnego nawożenia roślin Nawóz azotowy o największej w tej grupie zawartości składnika pokarmowego (N), zawiera bowiem 46% tego pierwiastka w formie amidowej. W warunkach glebowych przechodzi ona w postać amonową, która następnie może przejść w formę azotanową. Intensywność procesów przemian mocznika zależy głównie od temperatury i wilgotności gleby oraz jej pH. Mocznik jest nawozem uniwersalnym, który może być stosowany pod wszystkie rośliny uprawne, przedsiewnie i pogłównie oraz dolistnie w postaci oprysku roztworem wodnym o stężeniu dostosowanym do gatunku i fazy wzrostu danej rośliny. Jako związek organiczny charakteryzuje się znacznie mniejszymi właściwościami parzącymi niż inne nawozy azotowe, dlatego nadaje się do pogłównego – zarówno powierzchniowego, jak i dolistnego – nawożenia roślin. Na glebach bardzo kwaśnych lub silnie zasadowych, zimnych i podmokłych mocznik może jednak dawać mniejsze efekty niż nawozy saletrzano-amonowe, w których azot jest bezpośrednio dostępny dla roślin. Produkt ten znany jest w rolnictwie od wielu lat, w obrocie funkcjonuje pod różnym nazwami handlowymi, np. PULREA – mocznik nawozowy z ZA Puławy S.A. Pojawia się też na rynku mocznik granulowany o większych i bardziej wyrównanych granulach (granulacja mechaniczna) pozwalający na równomierny rozsiew nawozu nawet w technologiach uprawy w szerokich ścieżkach technologicznych.

1

2

Korn-Kali® KMgSNa 40:6:4:3 (= 10% SO3) Optymalnie łączy zalety kizerytu i soli potasowej

Zdj. 1 – Fosforan amonu Zdj. 2 – Polifoska® 8 Zdj. 3 – Suprofos® 26

3

4

5

6

Nawóz potasowo-magnezowy zawierający również siarkę i sód. Wszystkie składniki Korn-Kali® są całkowicie rozpuszczalne w wodzie i stanowią bardzo dobre źródło tych makroelementów dla roślin. Nawóz łączy w sobie zalety soli potasowej i kizerytu, zwłaszcza że zawiera K i Mg w proporcjach najkorzystniejszych dla plonowania roślin. Proponowany do stosowania w uprawie wielu gatunków roślin, a także – z bardzo dobrym skutkiem – do nawożenia użytków zielonych, które wzbogaca w sód i poprawia tym samym smakowitość trawy oraz siana.

Zdj. 4 – UltraKorn Zdj. 5 – Korn-Kali® Zdj. 6 – Mocznik granulowany N 46

Przemysław Musialski p.musialski@osadkowski.pl


84

Agrotechnika


Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

85

Skutecznie i szybko

wyeliminować chwasty w kukurydzy Kukurydza to roślina uprawna bardzo wrażliwa na zachwaszczenie w początkowym okresie wzrostu. Już od wschodów mocno reaguje na najmniejsze chwasty wokół siebie, przez co przyspiesza wegetatywny rozwój liści kosztem budowy mocnego systemu korzeniowego. Krytyczny moment, w którym najwięcej traci z potencjalnego plonu na skutek konkurencji z chwastami, to faza 3–4 liści. W jej uprawie najważniejsze jest zatem szybkie i skuteczne wyeliminowanie chwastów.

Stosowanie herbicydów przedwschodowych o działaniu doglebowym zapewnia czyste pole już od wschodów kukurydzy. W ostatnim czasie wycofano w Polsce acetachlor – popularną substancję zawartą m.in. w Guardianie czy Trophy. Co weszło w jej miejsce? Obok Lumaxu i Adengo w bieżącym sezonie w ofercie pojawi się herbicyd Traxor 600 EC z substancją aktywną z nowej grupy chemicznej. Petoksamid to substancja doglebowa bardzo długo działająca na chwasty jednoliścienne, m.in. chwastnicę, włośnicę oraz szereg chwastów dwuliściennych. Traxor to dobry herbicyd dla

1

Zdj. 1 – Działanie Flash 300 SC na samosiewy rzepaku

kombinacji dwuzabiegowych zaraz po siewie lub w fazie 3–4 liści kukurydzy w układzie jednozabiegowym w mieszaninie z nikosulfuronem (Novel 240 SC) lub sulkotrionem (Flash 300 SC). Korzyści rozwiązania Traxor + Novel to wysoka skuteczność oraz tani i długi czas ochrony przed komosą, chwastnicą, włośnicą, psianką czarną, bylicą itp. Natomiast dla tych, którzy lubią szybki efekt działania i długą ochronę przed wtórnym zachwaszczeniem, przeznaczona jest kombinacja Traxor + Flash. W badaniach niemieckich petoksamid nawet do lipca jest w stanie hamować rozwój chwastnicy czy włośnicy, sulkotrion natomiast zwalcza chwasty, w tym ostrożnia polnego do wysokości ok. 18 cm, w ciągu kilku dni mocno hamuje rozwój szczawiu. Podsumowując, Traxor ma bardzo długie okno zabiegowe: od siewu do 3–4 liści kukurydzy, długi okres działania i ogromne możliwości w doborze partnera – herbicydu działającego nalistnie, który poszerza i tak szerokie już spektrum zwalczanych chwastów. Wtórne zachwaszczenie hamuje również terbutyloazyna zawarta w Kukugranie 340 SE. Dotyczy to jednak tylko chwastów dwuliściennych, takich jak: komosa, psianka, szarłat, gwiazdnica. Mieszanina Kukugranu i Novelu (nikosulfuron) jest bardzo popularnym rozwiązaniem ze względu na niski koszt, szybki efekt działania oraz wysoką elastyczność w doborze dawki na 1 ha, po uwzględnieniu chwastów występujących na danym polu.


86

Agrotechnika

Zwalczanie chwastów w kukurydzy

WARIANT POWSCHODOWY

WARIANT PRZEDWSCHODOWY

ColOmbus 51 WG – 0,33 kg/ha + ATPOLAN BIO 80 EC – 1 l/ha LUMAX 537,5 SE – 3,5–4,0 l/ha + ATPOLAN SOIL – 0,5 l/ha do fazy 3 liści kukurydzy + zarówno chwasty dwuliścienne, jak i jednoliścienne

NOVEL 240 SC 0,2–0,25 l/ha + FLASH 300 SC – 1 l/ha

faza 2–8 liści kukurydzy szerokie okno zabiegowe, chwasty jednoliścienne i dwuliścienne, kompletne rozwiązanie w ochronie powschodowej

faza 4–6 liści kukurydzy wysoka skuteczność przeciwko chwastnicy, perzowi, fiołkowi, gwiazdnicy

TRAXOR 600 EC – 2 l/ha + FLASH 300 SC – 1 l/ha optymalnie w fazie 3–4 liści jednoroczne chwasty jednoliścienne, chwastnica i niektóre dwuliścienne ADENGO 315 SC 0,33–0,44 l/ha

faza 4–6 liści kukurydzy dodatkowe rozwiązanie

NOVEL 240 SC – 0,2 l/ha + KUKUGRAN 340 SE 1,2 l/ha

faza 4–6 liści kukurydzy jednoroczne chwasty dwuliścienne

HECTOR 53,6 WG 70–90 g/ha + KUKUGRAN 340 SE 1,0–1,2 l/ha

faza 2–6 liści kukurydzy jednoroczne i wieloletnie chwasty dwuliścienne

MUSTANG 306 SE – 0,6 l/ha

00

09

10

11

12

14

15

16

17

34

53

63

W okresie powschodowym herbicyd o najszerszym spektrum zwalczanych chwastów to Colombus® 51 WG. Zwalcza

Atpolan Bio, który zwiększa jego skuteczność, zwłaszcza w trudnych warunkach glebowo-klimatycznych.

on ponad 30 gatunków chwastów, w tym te ciężkie, takie jak: bylica, ostrożeń i perz właściwy. Preparat w dawce na 1 ha zawiera w swoim składzie rimsulfuron, nikosulfuron i mezotrion – znane i cenione substancje aktywne, a wszystko to w bardzo wygodnej do stosowania formulacji WG. Działa nalistnie, co wymaga przestrzegania dwóch ważnych zasad. Po pierwsze: w momencie zabiegu wszystkie chwasty powinny być na polu, po drugie: do zabiegu należy dodać

Przedstawione rozwiązania mają za zadanie skuteczne zwalczanie szerokiej palety chwastów, w tym perzu właściwego, szarłatu, psianki, bylicy, szczawiu czy ostrożnia polnego. Należy jednak uważnie dobrać herbicyd i jego dawkę do warunków glebowo-klimatycznych panujących na polu oraz gatunków chwastów. W wyborze rozwiązania pomogą Państwu doradcy Grupy Osadkowski.


87

Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

rdesty

rumiany

samosiewy rzepaku

szarłat szorstki

taszniki i tobołki

psianka czarna

przytulia czepna

przetaczniki

powój polny

ostrożeń polny

komosa biała

jasnoty

gwiazdnica pospolita

fiołek polny

wyczyniec polny

włośnica

wiechlina roczna

chwastnica

preparat/chwasty

perz właściwy

Zwalczanie chwastów w kukurydzy

++

++

++

++

++

HERBICYDY PRZEDWSCHODOWE, DOGLEBOWE Adengo 315 SC – tienkarbazon metylu, izoksaflutol

++

Dual Gold 960 EC – s-metolachlor

++

Lumax 537,5 SE – terbutyloazyna, mezotrion, metolachlor

++

++

++

++

++

++

++

++

++

+ ++

++

++

++

+

+

+

++

++

++

++

++

++

++

++

++

++

++*

++

+

++

+

++

++

++

HERBICYDY POWSCHODOWE Flash 300 SC – sulkotrion

++

Novel 240 SC – nikosulfuron

++

++

Colombus 51 WG – mezotrion, nikosulfuron, rimsulfuron

++

++

Kukugran 340 SE – terbutyloazyna, bromoksynil

+

Hector 53,6 WG – nikosulfuron, rimsulfuron

++

++

Maister 310 WG – foramsulfuron, jodosulfuron

++

++

+(+)*

++

++

+(+)*

++

++*

++

++

++

++

+

+

++

++

++

++

++

+

++

+

+(+)

++

++

+(+)

++

++

++

++

++

++

++

++

++

++

++

++

++

++

++

++

+

++

++

++

++

++

Mustang 306 SE – florasulam, 2,4-D

+

++

+

++

++

Mocarz 75 WG – tritosulfuron, dikamba

+

++

++

++

++

++

Titus 25 WG – rimsulfuron

++

Elumis 105 OD – nikosulfuron, mezotrion

++

++

Traxor 600 EC – petoksamid

++

+(+)*

++

++

++ ++

++

++

++

+(+)*

++

+

++

++

++

++

+

+

++

+

++

++

++

++

++

+

++

+

++

++

+

++

++

++

++

++

++

++

++

++

++

++

++

++

++

++

++

++

++

++

++

++ ++ ++

++*

+

++

++

++

++

+

++

++

Cecha: + – dobra; ++ – bardzo dobra; +++ – wybitnie dobra * wg danych niemieckich

Małgorzata Idkowiak m_idkowiak@osadkowski-cebulski.pl


88

Agrotechnika

Plon nasion kukurydzy powyżej 170 q/ha w doświadczeniach z Colombus® 51 WG Eksperci uważają, że w przyszłości, z powodu zmian klimatu, zamiast ziemniaka i żyta będziemy uprawiać kukurydzę. Zmiany, takie jak: ocieplenie, wydłużenie okresu wegetacji oraz zmniejszenie ilości opadów, czynią kukurydzę ich beneficjentem i dlatego coraz częściej w jej uprawie upatruje się szansę na zwiększenie produktywności polskiego rolnictwa. Szacuje się, że możliwości uprawy kukurydzy w Polsce wynoszą około 2 mln ha, tj. ponad dwukrotnie więcej od aktualnej powierzchni zasiewów. Co więcej, liczne walory kukurydzy: ogromny potencjał plonowania, wszechstronność wykorzystania – poczynając od celów pastewnych i spożywczych, a kończąc na przemysłowym i energetycznym – czynią ją rośliną przyjazną do uprawy dla rolnika.

Zwiększający się z roku na rok areał zasiewu kukurydzy nasila presję ze strony chorób, szkodników i chwastów, dlatego warto zastanowić się, jak zainwestowane w uprawę środki wykorzystać jak najlepiej.

Który wariant odchwaszczania wybrać W ostatnich latach nawet w najcieplejszych regionach naszego kraju, a więc tych bardziej sprzyjających uprawie kukurydzy, tuż po siewach, w czasie wschodów i w początkowych fazach rozwoju występowały zjawiska meteorologiczne powodujące stres dla kukurydzy. Są to najczęściej: niskie temperatury, przymrozki, intensywne opady, podtopienia pól, ugniecenie gleby, brak tlenu w glebie i dostępnego fosforu. Nad tymi warunkami w niewielkim stopniu możemy zapanować, ponieważ są one w dużej części nieprzewidywalne. Szczególnie cierpi wówczas kukurydza wcześnie siana na ziarno. Dodatkowo taki stres mogą pogłębiać zastosowane przedwschodowo herbicydy. Dlatego też wielu praktyków

stosujących doglebowe herbicydy coraz częściej zaczyna sięgać po systemy wczesnopowschodowe i powschodowe. Coraz powszechniejsze są również systemy dawek dzielonych podobne do tych, które stosujemy w burakach cukrowych. Takie podejście do wykorzystania środków chwastobójczych jest również bardziej właściwe w świetle obowiązującej już od początku 2014 r. ustawy dotyczącej konieczności stosowania przez wszystkich użytkowników metod integrowanej ochrony roślin.

Po pierwsze – wiedza Przełożenie zalet z zastosowania powschodowej ochrony herbicydowej na konkretne korzyści dla plantatorów wymaga sporej wiedzy wynikającej z realizacji wielu doświadczeń ścisłych w różnych warunkach glebowo-klimatycznych. Wchodzą one w zakres kosztownych i pracochłonych badań nad pozycjoningiem technicznym i kompatybilnością biologiczną mieszanin (nie mylić z kompatybilnością fizyczną). Pozwalają


Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

one nam zrozumieć, w jaki sposób środki działają i jak najlepiej je zastosować. Uzyskane przez nas rezultaty wskazują, że takimi korzyściami z zastosowania powschodowej ochrony herbicydowej są: wyższy plon, lepsza jakość plonu, większe bezpieczeństwo, lepsza skuteczność, możliwość programowania plonu i modelowania elementów architektury łanu wpływającej na plon, niższe koszty czy lepsze wykorzystanie zainwestowanych w zabiegi pieniędzy. Jednak należy pamiętać, że brak wiedzy w zakresie odpowiedniego stosowania herbicydów może nie przynieść zamierzonych efektów i dlatego pozwolę sobie zwrócić Państwa uwagę na kilka istotnych elementów.

Kiedy stosować Najnowszym produktem firmy DuPont do ochrony kukurydzy przed chwastami jednoliściennymi i dwuliściennymi jest Colombus® 51 WG. Nowy układ substancji aktywnych i trzy nowe patenty zastosowane w formulacji tego środka czynią go bardzo ciekawym i kompleksowym rozwiązaniem. Przyzwyczajenie plantatorów do tworzenia wieloskładnikowych mieszanin zbiornikowych, specyfika różnych, nowych ich komponetów (adiuwantów, nawozów dolistnych, stymulatorów), a także zróżnicowane warunki klimatyczno-glebowe panujące w Polsce skłoniły nas do zbadania ich

89

wpływu na bezpieczeństwo kukurydzy, skuteczność, plon i jego jakość w zależności od terminu zabiegu. Wielkość plonu, a także wyniki analiz jakościowych, takich jak: zawartość i plon tłuszczu, skrobi i białka, korelowaliśmy ze sobą, a także ze zmianami architektury łanu. Dobór właściwego terminu zabiegu jest jednym z najistotniejszych elementów pełnego wykorzystania właściwości – nie tylko chwastobójczych – Colombus® 51 WG. Warto zaaplikować go w takiej fazie rozwojowej, w której najważniejsze chwasty mogłyby go pobierać dwiema drogami: przez liście i przez korzenie (rimsulfuron, a także mezotrion działają nalistnie i doglebowo, nikosulfuron oddziałuje tylko nalistnie). Wykorzystanie obu tych kierunków ma szczególne znaczenie, kiedy jest sucho i/lub na glebach lekkich – wtedy działanie nalistne jest zabezpieczeniem dobrej skuteczności. W zależności od pogody niektóre chwasty mogą pokazać się bardzo wcześnie, natomiast inne bardzo późno. Warto je obserwować i w pierwszej kolejności sprawdzać, czy pojawiły się te najważniejsze z grupy ciepłolubnych. Jako roślinę wskaźnikową w Polsce polecam brać pod uwagę chwastnicę jednostronną. Podobnie jak w burakach cukrowych, kierujemy się tu obecnością i fazą rozwojową chwastów, a nie rośliny uprawnej (ważne, aby nie przekroczyć fazy 8. liścia kukurydzy). Zabieg wykonujemy w momencie, gdy chwast-

Wykres 1. Wpływ terminu wykonania zabiegu Colombus® 51 WG 330 g/ha + Trend 0,1% na plon w porównaniu z obiektami bez ochrony (ZDOO Krościna Mała 2012, ścisłe doświadczenia mikropoletkowe) stanowisko: chwastnica jednostronna + chwasty dwuliścienne

Plon nasion [q/ha] wilgotność 15%

145,0

5,7 q/ha 140,0

135,0

17,8 q/ha

130,0

125,0 plon [q/ha]

bez herbicydu 128,3

3 l kukurydzy 143,9

5 l kukurydzy 146,10

6 l kukurydzy 145,10

8 l kukurydzy 140,40


90

Agrotechnika

nica wzejdzie i ma średnio 5 liści, w tym najstarsza może się nawet krzewić. Zabieg wykonany w tym momencie będzie cieszył plantatora nie tylko ze względu na wysoką skuteczność, ale również ze względu na dłuższe działanie i skuteczną kontrolę wtórnego zachwaszczenia. Jest to szczególnie cenna korzyść w latach o chłodnych wiosnach i zimnych początkach lata, kiedy kukurydza bardzo wolno rośnie i długo nie zwiera rzędów. W 2012 r. przy zachwaszczeniu obejmującym takie gatunki, jak: komosa pospolita, chwastnica jednostronna, ostrożeń polny, rzepak ozimy, mak polny, rumianek pospolity, powój polny, przytulia czepna, rdest kolankowy, bodziszek drobny, dymnica pospolita, szarłat szorstki, fiołek polny, przetacznik bluszczykowy średnia skuteczność zabiegu Colombus® 51 WG 330 g/ha + Trend 0,1% zastosowanego w zadanych fazach rozwojowych w stosunku do wszystkich chwastów wynosiła: faza rozwojowa kukurydzy 3 liście – 82,8% faza rozwojowa kukurydzy 5 liści – 89,0%

rozwojową w momencie, gdy kukurydza miała 5 liści i to był zabieg optymalny. Dlaczego tak się stało, skoro skuteczność w fazie 8 liści była wyższa? W tej fazie chwasty stanowiły już bowiem zbyt dużą konkurencję dla rośliny uprawnej i dane dotyczące uzyskanego plonu to potwierdziły. Najwyższą jego wielkość osiągnęliśmy, wykonując zabieg w drugim terminie (faza 5 liści kukurydzy) i wynosił on 146,1 q/ha (przy 15% wilgotności). Czynnik terminu wykonania zabiegu powschodowego miał wpływ na plon na poziomie maksymalnym 5,7 q/ha, natomiast sam zabieg herbicydowy w stosunku do obiektów kontrolnych zwiększył go do 17,8 q/ha. Odpowiedź na pytanie, w jaki sposób termin zabiegu herbicydowego wpłynął na plon, przynoszą analizy: laboratoryjna oraz architektury łanu. Rośliny traktowane w optymalnym terminie herbicydem wytworzyły więcej kolb produkcyjnych – do 3,7 sztuk na poletku (przy stałej liczbie roślin na poletku wynoszącej 136). Drugim elementem wpływającym na zwyżkę plonu była masa tysiąca nasion. Nasiona z poletek traktowanych Colombus® 51 WG w optymalnym terminie miały wyższą MTN średnio o 8,6 grama w stosunku do tych, które były traktowane herbicydem i zebrane zbyt późno.

faza rozwojowa kukurydzy 6 liści – 92,0% faza rozwojowa kukurydzy 8 liści – 95,0% Nie polecam jednak czekania z zabiegiem zbyt długo. W tym przypadku chwastnica jednostronna uzyskała krytyczną fazę

Dlatego proszę pamiętać, że wykonując zabieg Colombus® 51 WG, należy poczekać do pojawienia się chwastnicy jednostronnej na polach, ale nie wolno zbyt opóźniać zabiegu. W takim wypadku herbicyd zwalczy skutecznie chwasty, ale wykonanie oprysku za późno może spowodować zbyt dużą

Wykres 2. Porównanie reakcji w plonie 32 odmian kukurydzy traktowanych dwoma różnymi rozwiązaniami: przedwschodowym i powschodowym (ZDOO Krościna Mała 2012, ścisłe doświadczenia mi-

Plon w q/ha, w przeliczeniu na wilgotność 15%

kropoletkowe)

przedwschodowo powschodowo

Numery odmian/plon [q/ha]


INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

konkurencję dla rośliny uprawnej, co w efekcie będzie skutkować programowaniem plonu na niższym poziomie. W bardzo niekorzystnych warunkach, szczególnie w czasie chłodów i przy jednoczesnych wczesnych wschodach niektórych chwastów, na przykład samosiewów rzepaku, kapitalnym rozwiązaniem jest system dawek dzielonych: I zabieg: w fazie 2–3 liści kukurydzy:

Colombus® 51 WG 165 g/ha + Trend 0,1%

Agrotechnika

91

Colombus to połączenie trzech uzupełniających się substancji aktywnych w jednym preparacie, działających na chwasty jednoi dwuliścienne, nawet uporczywe.

COLOMBUS 51 WG® zawiera aż trzy składniki aktywne: • nikosulfuron 120 g/kg • rimsulfuron 30 g/kg • mezotrion 360 g/kg

II zabieg: w fazie 6–8 liści kukurydzy:

Colombus® 51 WG 165 g/ha + Trend 0,1% Wykonanie zabiegów można połączyć z dokarmianiem dolistnym nawozami (tylko rekomendowanymi do mieszania z Colombus® 51 WG). Jest to system bardzo skuteczny, ratujący w trudnych, polowych sytuacjach i jednocześnie sprawdzony w warunkach produkcyjnych, na przykład w Zakładzie Doświadczalnym Instytutu Zootechniki PIB w Pawłowicach koło Leszna.

Wyniki plonowania mówią same za siebie W naszych doświadczeniach porównaliśmy także wpływ na plon zabiegu przedwschodowego popularnym herbicydem z zabiegiem powschodowym aplikowanym w fazie 5 liści na 32 odmianach kukurydzy. Wśród nich pięć odmian osiągnęło wyższy plon po zabiegu przedwschodowym, natomiast aż 27 na rozwiązanie powschodowe zastosowane w optymalnej fazie zareagowało wyższym plonem. Odmiana numer 24 uzyskała rekordowo wysoki plon wynoszący 174,0 q/ha (15% wilgotności) zarówno po zabiegu przed-, jak i powschodowym. Druga rekordzistka – odmiana numer 4 – plonowała na poziomie wynoszącym 166 q/ha (15% wilgotności) po rozwiązaniu przedwschodowym i aż 173 q/ha (ta sama wilgotność) po rozwiązaniu powschodowym. Wniosek z tego jest prosty: wczesne zwalczanie chwastów nie oznacza wyższego plonu z przyczyn podanych we wstępie.

Życzę Państwu uzyskania podobnie wysokich plonów. Jest to możliwe i jestem pewien, że tego się bardzo szybko doczekamy. Pozostałe kwestie, jak wpływ adiuwantów, takich jak: Atpolan Bio, AS 500 i innych środków polepszających efekty stosowania herbicydów oraz możliwości programowania plonów białka dla producentów pasz czy skrobi dla wytwórców bioetanolu, przekażę przy innej okazji.

Szukaj u dystrybutorów: Andrzej Brachaczek Koordynator projektów rejestracyjnych w Polsce Biokoordynator projektów w Europie DuPont Poland Sp. z o.o.

www.osadkowski.pl

www.osadkowski-raiffeisen.pl

www.osadkowski-cebulski.pl


92

Agrotechnika

Nowy groźny

konkurent

Zaślaz pospolity (Abutilon theophrasti) jest chwastem, który po raz pierwszy został zaobserwowany na polskich polach uprawnych w 2002 r. Gatunek zidentyfikowano wówczas na dwóch stanowiskach. W pobliżu miejscowości Rosochata (okolice Legnicy) roślina pojawiła się placowo na plantacji buraka cukrowego, w zgrupowaniach liczących od kilku do kilkudziesięciu osobników. Natomiast w Magnicach (okolice Wrocławia) stwierdzono pojedyncze egzemplarze w kukurydzy. Z prowadzonych od tego czasu obserwacji oraz informacji napływających od zaniepokojonych rolników wynika, że zasięg występowania nowego gatunku systematycznie się powiększa.

Charakterystyka Zaślaz pospolity jest chwastem dwuliściennym, jednorocznym, należącym do rodziny ślazowatych (Malvaceae). Łodygę ma cylindryczną, wzniesioną, osiągającą nawet do 2,5 m wysokości, zawierającą znaczne ilości włókna (jego zawartość w suchych łodygach – do 25%). Delikatnie omszone liście są bardzo duże, kształtu sercowatego, z karbowanymi brzegami. System korzeniowy jest typu palowego. Niewielkie pięciopłatkowe żółte kwiaty ulokowane są na szypułkach wyrastających w kątach górnych liści. Kwitnienie rozpoczyna się w lipcu i trwa aż do początku września. Owocem jest pękająca na szczycie torebka, tworzona przez zrośnięte wielonasienne rozłupki. Liczba nasion wyprodukowanych na pojedynczym egzemplarzu może sięgać kilkunastu tysięcy. Każde z nich otoczone jest twardą i nieprzepuszczalną dla wody okrywą, która zawiera substancje hamujące rozwój grzybów i bakterii, co opóźnia ich rozkład mikrobiologiczny. Nasiona w warunkach polowych kiełkują najczęściej już po dwuletnim pobycie w glebie, mogą jednak zachować żywotność nawet przez 50–60 lat. Do kiełkowania potrzebują znacznej ilości ciepła. Optymalna temperatura to 24°C, lecz pierwsze siewki mogą pojawiać się już przy około 8°C. Ojczyzną zaślazu jest Azja, a dokładniej obszar zajmowany obecnie przez Chiny lub Indie. W Chinach już około 2000 lat p.n.e. dostrzeżono możliwości wykorzystania tego ga1

Zdj. 1 – Zaślaz stanowi największe zagrożenie dla kukurydzy i buraka cukrowego (fot. T. Snopczyński)


Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

tunku jako rośliny włóknistej. Pozyskiwane z pędów włókno znalazło zastosowanie m.in. do produkcji lin, ubrań czy sieci rybackich. Cechy użytkowe przyspieszyły ekspansję zaślazu, który w XVIII w. trafił do Stanów Zjednoczonych jako potencjalny następca konopi. Z czasem uprawa została zaniechana, jednak roślina zdołała wymknąć się spod kontroli człowieka i z czasem stała się uciążliwym chwastem. Współcześnie zaślaz stanowi spory problem na polach uprawnych Ameryki Północnej, w niektórych częściach Afryki, Azji, Australii oraz południowej Europy.

93

Poza bezpośrednim wpływem na plonowanie zaślaz może powodować utrudnienia w zbiorze. W krajowej prasie branżowej pojawiły się doniesienia o przestojach podczas zbioru buraków, które zostały spowodowane wkręcaniem się włóknistych łodyg chwastu w elementy kombajnów buraczanych.

Szkodliwość Zaślaz jest chwastem o dynamicznym wzroście, który do produkcji biomasy wykorzystuje znaczne ilości wody oraz składników mineralnych. Silnie rywalizuje z roślinami uprawnymi również o światło – jego duże blaszki liściowe skutecznie wychwytują promienie słoneczne, jednocześnie on sam dobrze rośnie, nawet częściowo zacieniony. Zaślaz stwarza zagrożenie głównie dla roślin uprawianych w szerokim rozstawie rzędów. W Polsce dotychczas zachwaszczał buraki cukrowe oraz kukurydzę, obserwowany był również na ścierniskach po zbożach i rzepaku. Z badań węgierskich wynika, że występując w kukurydzy w nasileniu 4, 18 i 26 szt. na 1 m2, może obniżyć plon odpowiednio o 32%, 52% i 54%. Szczególnie niekorzystnie na obecność zaślazu reaguje burak cukrowy. Doświadczenia przeprowadzone w USA wykazały, że straty plonu powodowane przez 6, 12, 18 i 24 szt. chwastu na 30 m rzędu buraka cukrowego wynosiły 14%, 17%, 25% i 30%! W Polsce (okolice Legnicy) na plantacjach produkcyjnych buraka cukrowego zaślaz, występując placowo (place zajmowały obszar nawet 1 ha), spowodował straty szacowane na 30–40% wagi korzenia. Na szczęście rośliny zbożowe nie są wrażliwe na konkurencję ze strony tego gatunku. W trakcie lustracji dolnośląskich pól opanowanych przez zaślaz, na których wysiano zboża, zaobserwowano jedynie nieliczne egzemplarze chwastu. Ich wzrost i rozwój zostały silnie zahamowane – w lipcu wciąż znajdowały się w stadium 3–5 liści przy wzroście 8–10 cm. Na ścieżkach technologicznych, na których konkurencja ze strony roślin uprawnych była mniejsza, można było natrafić na osobniki bardziej zaawansowane we wzroście, osiągające do 30–40 cm wysokości.

2

3

Zaślaz stwarza zagrożenie głównie dla roślin uprawianych w szerokim rozstawie rzędów. W Polsce dotychczas zachwaszczał buraki cukrowe oraz kukurydzę, obserwowany był również na ścierniskach po zbożach i rzepaku. 4

Zdj. 2 – Siewka zaślazu (fot. T. Snopczyński) Zdj. 3 – Wschody zaślazu są rozciągnięte w czasie (fot. T. Snopczyński) Zdj. 4 – Zaślaz, pełnia kwitnienia (fot. T. Snopczyński)


94

Agrotechnika

Możliwości zwalczania Chemiczne zwalczanie zaślazu pospolitego może być bardzo problematyczne. Wschody są rozciągnięte w czasie, a siewki w sprzyjających warunkach szybko osiągają coraz bardziej zaawansowane fazy rozwojowe, stając się tym samym mniej wrażliwe na działanie herbicydów. Co więcej, wiele z obecnie wykorzystywanych substancji aktywnych cechuje niewielka skuteczność względem zaślazu, a etykiety herbicydów nie zawierają jeszcze informacji odnośnie do wrażliwości tego gatunku. Badania mające na celu ustalenie przydatności środków chwastobójczych w zwalczaniu zaślazu od kilku lat prowadzone są w Zakładzie Herbologii i Technik Uprawy Roli IUNG-PIB we Wrocławiu. W dotychczasowych doświadczeniach najwyższą skuteczność zarówno w warunkach szklarniowych, jak i polowych zaobserwowano po zastosowaniu mezotrionu. Dobre efekty osiągnięto, wykorzystując również mieszaninę foramsulfuron metylosodowy + jodosulfuron metylosodowy + adiuwant Actirob 842 EC. W obu przypadkach warunkiem powodzenia zabiegu były wczesna faza rozwojowa chwastu. Skuteczność oprysków przeprowadzonych w fazie 3 liści oszacowano na poziomie 90–100%. Niestety, rośliny nieco bardziej zaawansowane we wzroście były niszczone zdecydowanie gorzej. Opóźnienie zabiegu do fazy 5 liści skutkowało spadkiem skuteczności do 60–70%. Obiecująco zapowiadała się również skuteczność mieszaniany

chlopyralid + triflusulfuron metylowy + desmedifam + fenmedifam + etofumesat + adiuwant Trend 90 EC, która zastosowana dwukrotnie (pierwszy zabieg w fazie liścieni, drugi 5–7 dni później) także bardzo efektywnie eliminowała zaślaz. Niestety, wysoką skuteczność obserwowano wyłącznie w warunkach szklarniowych, natomiast na mikropoletkach (poletka doświadczalne o powierzchni 1 m2) efektywność mieszaniny była zdecydowanie niższa. Podobne różnice w skuteczności pomiędzy warunkami szklarniowymi i polowymi zaobserwowano też w badaniach czeskich, w których do zwalczania zaślazu wykorzystywano desmedifam + fenmedifam + etofumesat. Rozbieżności te tłumaczono grubszą warstwą kutykuli na liściach, która powstawała w warunkach polowych i działała ograniczająco na absorpcję herbicydu. Zasięg jego pojawiania się wciąż się powiększa, a straty plonu tam, gdzie występuje on w dużym nasileniu, mogą być znaczne. W sytuacji, kiedy chwast pojawi się na danym stanowisku po raz pierwszy, a zastosowany herbicyd nie zadziałał efektywnie, warto pomyśleć o ręcznym jego usunięciu. Istotne jest, by rośliny likwidować przed wytworzeniem i osypaniem się nasion.

mgr inż. Tomasz Snopczyński IUNG-PIB, Zakład Herbologii i Technik Uprawy Roli we Wrocławiu

5

Zdj. 5 – Włókniste łodygi zaślazu mogą powodować trudności podczas zbioru buraków (fot. T. Snopczyński) Zdj. 6 – Owocem zaślazu jest pękająca na szczycie torebka (fot. T. Snopczyński)

6


Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

95

Cynk Turbo – szybkość, skuteczność, plon! Kukurydza charakteryzuje się szybkim wzrostem i w kilka dni wykorzystuje znaczne ilości składników odżywczych. Od stadium 10 liści do kwitnienia plantacja 1 ha kukurydzy absorbuje 4 kg azotu, 1 kg fosforu i 10 kg potasu każdego dnia. Dlatego też jak najlepsze warunki odżywcze w uprawie zapewniają dobrą witalność rośliny między stadiami 4 a 10 liści, a dzięki temu wspomagają również plonowanie.

W ostatnich sezonach warunki przy zasiewach były niekorzystne w całej Europie. W 2013 r. sezon zaczął się od dużej wilgotności, a później nastąpił okres gorący i suchy. Nie zapominajmy o tym, że kukurydza jest rośliną tropikalną i w naszych regionach cierpi wiosną, która jest stosunkowo łagodna, wręcz zimna. Główne konsekwencje są następujące: osłabiona odporność rośliny, zablokowanie asymilacji składników odżywczych z gleby i znaczny stres. Kombinacja tych wszystkich wpływów ma bezpośrednie konsekwencje nie tylko w plonowaniu całej uprawy, ale również w cechach jakości rośliny (wilgotność, zawartość suchej masy itd.).

Chelatowany cynk w materii organicznej Specyficzność Cynku Turbo związana jest bezpośrednio z chelatowaniem składnika odżywczego. Osadkowski SA dostosował technologię wykorzystywaną w żywieniu ludzi

Od dwóch sezonów Osadkowski SA opracowuje roztwór dolistny przeznaczony do uprawy kukurydzy, który ma trzy zadania: innowacyjne odżywianie dolistne na bazie cynku działanie przeciwstresowe poprawa wydajności kolby

1

W skład Cynku Turbo wchodzi szerokie spektrum składników odżywczych oraz wyciągów z roślin bogatych w naturalny krzem.

Skład Cynk Turbo wyciągi z roślin cynk (5%) chelatowany w aminokwasie magnez (1%), mangan (1%), wapń (1%), żelazo (1%), molibden (0,1%), miedź (0,5%) chelatowane w aminokwasie krzem (0,2%), hydroalkoholowy wyciąg z roślin bor (0,02%), kompleks chelatowany

Zdj. 1 – Różnica wysokości łanu po zastosowaniu Cynk Turbo (z prawej) Zdj. 2 – Kolba kontrolna Zdj. 3 – Kolba po zastosowaniu Cynk Turbo

2

3


96

Agrotechnika

(chelatowanie w aminokwasie) do dolistnego odżywiania roślin. Podstawową zaletą tej technologii jest wysoka dostępność Zn, który tworzy kompleks z aminokwasem doskonale rozpoznawanym przez roślinę. Wynikiem tego jest całkowita i szybka (do 2 godzin) absorpcja pierwiastka, który jest bezpośrednio transportowany przez soki roślinne i może pełnić rolę katalizatora w licznych procesach enzymatycznych (synteza białek, metabolizm węglowodanów itd.). Cynk jest związany z szerokim spektrum mikroelementów, również tych chelatowanych z aminokwasami. Dostarczenie tych pierwiastków w tym samym produkcie pozwala skorygować brak równowagi odżywczej i zoptymalizować działanie enzymatyczne w celu przyspieszenia kwitnienia i dojrzewania rośliny (zdj. 1).

Rozpoczęcie uprawy Od stadium 2–8 liści mogą pojawić się objawy ich odbarwienia w postaci żółtych smug między nerwami. Prewencyjne dostarczenie składników odżywczych dolistnie na tym etapie jest skuteczne w przywróceniu normalnego odżywienia. System Cynk Turbo zwiększy wigor korzeni na początku rozwoju i pozwoli na przyspieszony rozwój części zielonej. Oprócz dolistnego dostarczenia mikroelementów, w szczególności Zn, Cynk Turbo wspomaga nawozy mineralne oraz nawozy-startery stosowane przy zasiewie w celu poprawienia wychwytywania przez roślinę pierwiastków z gleby: azotu, fosforu, potasu oraz cynku. Celem jest zapobieżenie niedoborowi minerałów od samego początku uprawy, gdyż brak ten mógłby zagrozić kwiatostanowi (BBCH 51), a tym samym liczbie ziaren w rzędzie.

Wapń i krzem w warunkach suchych Pomimo że kukurydza jest uprawą letnią, potrzebuje ona wilgoci, by rozwinąć cały swój potencjał. W przypadku dużych różnic temperatur uprawa może być coraz częściej narażona na stres wodny. Istnieje wiele rozwiązań, które go zmniejszają. Jedną z nich jest pogrubienie epidermy liści i zacieśnienie komórek w liściach. Celem jest więc roślina, która lepiej się chro-

ni (zamknięcie aparatów szparkowych) w okresach upałów i tym samym następuje poprawa ewapotranspiracji. Jeśli chodzi o krzem (Si), uznaje się, że pierwiastek ten ułatwia i przyczynia się bezpośrednio do efektywnego wykorzystania wody. Jest on obecny w glebie, ale w formie nieprzyswajalnej dla rośliny (SiO2). Cynk Turbo dostarcza naturalną formę krzemu (wyciągi z roślin), dzięki czemu jest ona biologicznie całkowicie przyswajalna dla uprawy. Połączenie tego pierwiastka z wapniem ogranicza straty wody przez roślinę dzięki większym celulozowym zgrubieniom.

Lepsza wydajność kolby i mniejsza wilgotność ziaren W przeprowadzanych od dwóch lat w Polsce i za granicą (dzięki partnerom Osadkowski SA) próbach uzyskano podobne wyniki pod kątem agronomicznym. We wszystkich przypadkach zaobserwowano lepszą wydajność kolby (zdj. 2 i 3). Prawdą jest, że różnice pomiędzy polami doświadczalnymi a polami kontrolnymi były proporcjonalne do stresu. Im bardziej roślina musiała stawić czoło niekorzystnym warunkom, tym bardziej było widać różnice w kolbie w momencie zbiorów. Podczas okresu wegetacyjnego stwierdzono również, że w stadium odpowiadającym BBCH 61 rośliny doświadczalne (na których zastosowano Cynk Turbo) miały liście o 1 cm (średnio) szersze niż rośliny kontrolne. Oprócz wczesności rozwoju korzeniowego i kwitnienia na średnio 10 próbach polowych uzyskano plon większy o 10%, a wilgotność była niższa o 0,4% niż na polach kontrolnych. Cynk Turbo jako nawóz dolistny może być dostosowany do kukurydzy cukrowej na ziarno i na kiszonkę. Dawka nawozu do 2 l/ha w znakomity sposób uzupełnia najbardziej stresogenny mikroskładnik – cynk oraz krzem, a także bor i magnez. W nadchodzącym sezonie planowane są liczne próby terenowe mające na celu uwidocznienie, poza zwiększeniem plonowania i zmniejszeniem wilgotności, wpływu preparatu na wartość odżywczą (skrobia, celuloza) oraz energetyczną. Pierre-Yves Boulet Biodevas Laboratoires

Cynk Turbo 2 l/ha

00

09

10

11

12

14

15

16

17

34

53

63


Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

97

Potas, magnez, siarka – niezbędne składniki Twojego plonu Jak powszechnie wiadomo, nawożenie roślin powinno opierać się na wprowadzeniu składników pokarmowych w ilościach potrzebnych do uzyskania założonego plonu. Aby osiągnąć sukces w uprawie roślin, należy jednocześnie zbilansować dopływ wszystkich tych składników do gleby i nie można sobie pozwolić na jakiekolwiek błędy w nawożeniu.

Przystępując zatem do wiosennego nawożenia roślin ozimych (rzepak, pszenica), należy zwrócić szczególną uwagę na dobre ich zbilansowanie. Z reguły wiosenne nawożenie opiera się głównie na azocie, niemniej – w celu lepszego wykorzystania N – ważne jest zastosowanie również składników, które warunkują lepsze pobranie i wykorzystanie azotu z gleby. Należą do nich: potas,

magnez i siarka. Jeżeli jesienią nie zastosowaliśmy pełnej dawki tych składników, ponieważ podzieliliśmy ją na dwie części, tj. przedsiewną (50–75% dawki całkowitej) i pogłówną (25–50% dawki całkowitej) – chociażby ze względu na duże ryzyko utraty składnika – powinniśmy uwzględnić ją we wczesnowiosennym nawożeniu, najlepiej jeszcze przed ruszeniem wegetacji. Najlepszym i zarazem najkorzystniej-

1

Zdj. 1 – Nawożenie magnezem i siarką (ESTA Kieserit) gwarancją plonów i jakości


98

Agrotechnika

szym nawozem, który zaspokoi potrzeby roślin pod względem tych trzech składników, jest zalecany przez firmę K+S KALI nawóz Korn-Kali (40% K2O, 6% MgO, 4% Na2O, 12% SO3). Nawóz ten zawiera składniki całkowicie rozpuszczalne w wodzie i dostępne dla roślin w 100%. Innym nawozem zapewniającym łatwo dostępne źródło magnezu i siarki do wiosennego nawożenia ozimin jest ESTA Kieserit (25% MgO, 50% SO3). Dobre wykorzystanie N warunkowane jest przez odpowiednią ilość zarówno S, jak i Mg w glebie. Dla przykładu: dawka siarki zależy przede wszystkim od dawki azotu i powinna się kształtować w zakresie od 1/3 do 1/5 dawki N. Rozpatrując nawożenie wiosenne roślin jarych (kukurydza, burak cukrowy, zboża jare), musimy pamiętać, że podstawowym jego elementem jest przedsiewne stosowanie potasu. Idealnym rozwiązaniem jest aplikacja nawozu wieloskładnikowego dostarczającego odpowiednią ilość K oraz konieczną ilość magnezu i siarki. Dlatego podstawą strategii nawożenia firmy K+S KALI jest nawóz Korn-Kali. Zawarte w nim składniki pokarmowe, takie jak magnez i siarka,

pochodzą z naturalnego minerału – kizerytu. Są one dobrane w taki sposób, aby bilansując dawkę potasu, dostarczyć roślinie również odpowiednią dla początkowego wzrostu ilość Mg i S. Korn-Kali jest zatem idealnym nawozem do stosowania wiosennego, który może być uzupełniony nawozem fosforowym lub fosforowo-azotowym.

Dobre wykorzystanie N warunkowane jest przez odpowiednią ilość zarówno S, jak i Mg w glebie.

dr inż. Radosław Witczak K+S Polska Sp. z o.o.


INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

Agrotechnika

99

Czy warto uprawiać w Polsce soję? dr Grzegorz Balcer – dyrektor Działu Roślin Kombajnowych w Top Farms Głubczyce Sp. z o.o.: Firma gospodaruje na areale ok. 10,5 tys. ha, w tym udział Działu Roślin Kombajnowych to ok. 6,5–7 tys. ha. Dział ten w TFG prowadzi uprawę: rzepaku ozimego na ok. 1,7 tys. ha, pszenicy ozimej na areale ok. 4 tys. ha (w tym 1,2 tys. ha pszenicy nasiennej), pszenicy jarej nasiennej 300 ha, jęczmienia jarego nasiennego 300 ha, jęczmienia jarego browarnego 500– 600 ha oraz soi.

Skąd wzięło się zainteresowanie tym gatunkiem? W naszym gospodarstwie co roku siejemy ok. 4 tys. ha pszenicy ozimej, z czego ok. 3,5 tys. jesteśmy w stanie wysiać do 15 października. Pozostałe 500 ha przeznaczone jest na późny siew pod koniec października, czasami nawet w listopadzie, po kukurydzy uprawianej na ziarno. Szukaliśmy rozwiązań, m.in. jakiejś rośliny, która dawałaby możliwość wcześniejszego jej zbioru i jednocześnie wcześniejszego siewu dla pszenicy. Uprawa i zbiór soi pozwalają nam zasiać po niej pszenicę do 15 października. Dodatkowo soja – jako przedplon pszenicy ozimej – jest alternatywą dla kukurydzy ziarnowej, po której siew z reguły prowadzony jest w bardzo trudnych warunkach. Wiadomo, że słomę po kukurydzy trzeba zmulczować, potem wykonać orkę i jeszcze uprawić, natomiast po soi wystarczy przejechać agregatem typu gruber na 25 cm i to wszystko. Soja jest stosunkowo nowym zagadnieniem, które nas zaciekawiło. Znając także zalety uprawy roślin strączkowych, postanowiliśmy poznać i przetestować tę roślinę w naszym gospodarstwie. Chcieliśmy sprawdzić, jak wygląda jej uprawa pod kątem finansowym, jakie są koszty i jaką można wygenerować marżę. W trakcie uprawiania już przez nas soi pojawiły się ponadto pierwsze informacje o wejściu tzw. greeningu. W założeniu tego programu 5% gruntów w gospodarstwie ma niejako „odpoczywać”, natomiast w to miejsce jest możliwość uprawy soi przy zachowaniu dopłaty obszarowej plus to, co się wyprodukuje z pola.

Kiedy w gospodarstwie pojawiła się soja i na jakim areale była uprawiana? Soję zaczęliśmy uprawiać w 2010 r., startując od 5 ha. W 2011 r. było już 45 ha, w 2012 r. wysialiśmy 63 ha,

a w 2013 r. soję uprawialiśmy na areale 72,6 ha. Plan na 2014 r. to 88 ha – tyle pola mamy przygotowane pod jej zasiew.

Jaką stosują Państwo agrotechnikę? Co jest przedplonem, kiedy w warunkach głubczyckich przychodzi optymalny termin siewu soi i jak on wygląda? Staramy się siać soję po zbożach. Mieliśmy co prawda doświadczenia z soją sianą po późno zbieranej kukurydzy, ale stwierdziliśmy, że jednak nie tędy droga, dlatego siejemy soję po pszenicy ozimej, jęczmieniu jarym lub pszenicy jarej, bo takie gatunki zbóż uprawiamy. Po zbiorze przedplonu wykonujemy płytką uprawę broną talerzową typu Carrier z Väderstada. Jesienią głęboszujemy ścieżki technologiczne, uwrocia oraz wykonujemy orkę zimową. W marcu, tak jak to robimy pod zboża jare, wjeżdżamy w pole agregatem uprawowym (kompaktorem) i po nim zostawiamy rolę do 20 kwietnia. W międzyczasie ma miejsce nawożenie i powtarzamy zabieg uprawowy tuż przed siewem. Siew soi następuje ok. 20 kwietnia, gdy gleba jest ogrzana do ok. 8°C, siewnikiem zbożowym Horsch Pronto DC 9 m. Głębokość siewu to ok. 2–3 cm w rozstawie 15 cm. Wychodzi na to, że obsada 80 roślin na m2 jest optymalna, dlatego na polach produkcyjnych preferujemy taką normę wysiewu. Jeśli chodzi o nawożenie, jesienią nie stosujemy go w ogóle. Wiosną wysiewamy 100 kg fosforanu amonu, 100 kg soli potasowej oraz – przed siewem soi – 100 kg saletry amonowej (32%). Drugą dawkę nawożenia azotowego podajemy tuż przed kwitnieniem, również w postaci 100 kg saletry amonowej.


100

Agrotechnika

Na rynku jeszcze do niedawna praktycznie nie było w czym wybierać, jeśli chodzi o odmiany soi, jednak w ostatnim czasie pojawiło się kilka interesujących odmian. Które z nich sialiście na swoich polach i które sprawdziły się najlepiej? Cztery lata temu zaczynaliśmy od polskiej odmiany Aldana z HR Strzelce. W drugim roku testowaliśmy już 3 odmiany: Aldanę, Annushkę z AgroYoumisu i Klaxon z Caussade. Średni plon, który wówczas uzyskaliśmy z 45 ha, wynosił 2 t/ha, z czego Annushka plonowała na poziomie 1,9 t/ha, Aldana 2 t/ha, natomiast Klaxon 2,6 t/ha. W kolejnym roku posialiśmy dwie odmiany: Merlin i Lissabon z firmy Saatbau Linz, przy czym w dalszym ciągu sialiśmy Klaxona, polskie Aldanę i Augustę oraz próbowaliśmy trzech odmian amerykańskich o wydłużonym okresie wegetacji. W następnym roku potwierdziło się, że zachodnie odmiany (austriackie i francuska) wykazywały się wyższym plonowaniem na poziomie 2,5–3 t z ha w porównaniu z polskimi odmianami, które zostały na poziomie 2 t/ha. Odmiany amerykańskie nie zdążyły osiągnąć dojrzałości fizjologicznej i musieliśmy je przetalerzować. Trzeba tutaj zaznaczyć, że wybieramy odmiany, które mają od 130 do 150 dni wegetacji. W naszych warunkach dojrzewają one pod koniec września i na początku października przypada ich zbiór. Polskie odmiany Aldana i Augusta zawsze osiągają u nas dojrzałość troszkę wcześniej, dlatego niższy plon w porównaniu z odmianami zachodnimi jest rekompensowany niższą wilgotnością przy zbiorze. Z moich obserwacji wynika, że pomimo iż siane u nas odmiany znajdują się w jednej grupie wczesności (odmiany 3-zerowe „000”), to odmiany polskie mają bliżej do 130 dni wegetacji, natomiast te zachodnie potrzebują kilkanaście dni wegetacji więcej. W 2013 r. powtórzyliśmy odmiany, które sialiśmy do tej pory oraz zasialiśmy dwie z hodowli Euralis: Aligator i Senator. Najwyżej plonowała odmiana Senator – na poziomie 2,7 t/ha. W tym roku w doświadczeniach powtórzymy prawdopodobnie polskie odmiany oraz zasiejemy Merlina i Senatora, natomiast na polach produkcyjnych wysiejemy odmiany austriackie i francuskie.

i śniegu, to dojdą nam wyższe koszty suszenia i problem ze składowaniem niedojrzałego materiału. Odmiany o 130–150 dniach wegetacji jak najbardziej nadają się do uprawy w naszym rejonie, a więc w Polsce południowo-zachodniej. Firmy hodowlane właśnie takie odmiany nam polecają i to się u nas sprawdza. Dojrzewają one na początku października i możemy w dobrym terminie zasiać po nich pszenicę. Temat soi jest nowy, ale pojawia się coraz więcej odmian do wyboru. Podobnie było w latach 70. z kukurydzą na ziarno. Twierdzono, że hodowla może się udać jedynie na południu Polski, a obecnie kukurydzę na ziarno uprawia się, można powiedzieć, w całej Polsce. Myślę, że w tym kierunku – zwiększenia plenności oraz wyselekcjonowania odmian pod konkretne rejony uprawy – pójdzie również hodowla soi. Ważnym aspektem powinno być też popracowanie nad osadzeniem dolnego strąka. Uważam, że trzeba tę wartość podnieść genetycznie, bowiem jest to ściśle związane z plonowaniem. Soję zbieramy kombajnami zbożowymi, w których nie jesteśmy w stanie spuścić heder na wysokość 8 cm. Na rynku praktycznie nie ma jeszcze odpowiednich przystawek do zbioru soi, dlatego według naszych szacunków z tego powodu plon spada o ok. 10–15%. Przyjmując choćby 200 kg z każdego ha mniej przy cenie 1700–1800 zł za 1 t, widzimy, ile tracimy, zatem na pewno jest jeszcze nad czym popracować w tej dziedzinie.

Czy mimo tych trudności soja ma jednak szansę wejść na większą skalę do płodozmianu polskich gospodarstw, tak jak się stało ze wspomnianą kukurydzą ziarnową, którą w ostatnich latach wysiewano na poziomie 500–600 tys. ha? Według mnie ma na to dużą szansę. Przede wszystkim, płodozmian jest w większości gospodarstw bardzo wąski, ogranicza się praktycznie do zbóż, kukurydzy i rzepaku. Soja na pewno bardzo dobrze by się wkomponowała jako „łamacz” płodozmianu zbożowego. Ponadto choroby podstawy źdźbła wynikające z siania zbóż po zbożach oraz kiła rzepaku stanowią obecnie bardzo duży problem. Jednym z rozwiązań byłoby wejście do zmianowania rośliny z innej grupy, np. soi. Kolejnym aspektem jest bilansowanie białka roślinnego w produkcji zwierzęcej. Ciągle sprowadzamy potężne ilości śruty sojowej GMO z Ameryki, tymczasem upra-

Mówił Pan o odmianach amerykańskich, które nie zdołały osiągnąć dojrzałości fizjologicznej. Panuje takie przekonanie, że soja nie jest rośliną dostosowaną do klimatu panującego w Polsce. Jak według Pana to wygląda? Z moich obserwacji wynika, że przeciąganie terminu zbioru spowodowanego niedojrzałością soi może się odbić na jakości plonu. Jeśli będziemy zbierać soję w listopadzie w deszczu

Zdj. 1 – Odmiany soi różniące się okresem wegetacji

1


Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

wiając soję, mamy możliwość pozyskania polskiego białka z własnej produkcji. Myślę, że aspekt ekonomiczny również nie wygląda najgorzej, ponieważ nakłady na jej uprawę są niskie.

Soja jako roślina motylkowa ma brodawki korzeniowe z bakteriami wiążącymi wolny azot. Dzięki temu do gleby dostarczany jest ten pierwiastek pod rośliny następcze. Jak kalkulujecie dawkę startową N pod te rośliny? Na razie wszystko jest w fazie testów i prób. Obecnie podchodzimy do tematu w ten sposób, że w uprawie pszenicy ozimej stosujemy 190 kg N/ha, natomiast jeśli siejemy pszenicę po soi, to oszczędzamy ok. 30–40 kg N w całym bilansie.

A czy badacie wpływ przedplonu, jakim jest soja,

101

pamiętać, że w naszym przypadku koszty w rzepaku to ok. 4,5 tys. zł/ha, co daje nam 3,5 tys. zł zysku, w pszenicy koszty to 4 tys. zł, więc biorąc pod uwagę tamte ceny, zostaje nam w kieszeni 4 tys. zł. W soi wydatki są na poziomie 2,5–3 tys. zł, więc wychodzi nam, że zarabiamy z 1 ha ok. 2–2,5 tys. zł. W jej uprawie, oprócz dopłat obszarowych, które są do każdej uprawy, dochodzi 719 zł dopłaty do uprawy roślin strączkowych oraz 120 zł do materiału siewnego. Mamy więc dodatkowo prawie 850 zł, a to już daje nam – licząc średnio – ok. 3 tys. zł z ha. Jeśli jeszcze przekalkulujemy azot, który soja zostawia pod rośliny następcze, czyli 40 kg N po 3 zł za kg, to daje nam to kolejne 120 zł. Ponadto istnieją jeszcze czynniki, których nie da się tak wprost skalkulować, takie jak rola soi w płodozmianie czy oszczędności w mechanizacji. Gdybyśmy co roku zbierali 3–3,5 t soi z 1 ha, a jest to możliwe, to marżowość tego gatunku byłaby już na satysfakcjonującym poziomie.

na plonowanie rośliny następczej?

Proszę powiedzieć kilka słów o grancie, który doTak. Jest to jedno z zadań, jakie mamy do wykonania w naszym grancie. W 2012 r. sprawdzaliśmy wpływ przedplonu, jakimi były soja, buraki i kukurydza ziarnowa, na plonowanie jęczmienia jarego. Po burakach i kukurydzy uzyskaliśmy zbiory na poziomie ok. 6 t/ha, natomiast po soi zebraliśmy 6,8 t/ha jęczmienia jarego z 45 ha. W ubiegłym roku porównywaliśmy wpływ soi i kukurydzy ziarnowej na plonowanie pszenicy ozimej i muszę powiedzieć, że było to niebo a ziemia. Po kukurydzy zbieraliśmy ok. 7 t/ha, natomiast po soi 8 t/ha przy siewie tej samej odmiany w tym samym terminie.

Jak uprawa soi kalkuluje się z punktu widzenia czysto ekonomicznego? Na dziś aspekt finansowy może nie jest najważniejszy, ale na pewno nie można o nim zapominać. Gdyby miał Pan porównać soję z rzepakiem, kukurydzą czy zbożami, to jak wypada ona na tym tle? W ciągu tych czterech lat, podczas których uprawiamy soję, póki co przegrywa ona z innymi gatunkami. Weźmy dla porównania ceny z 2012 r. i policzmy, że zbieraliśmy wtedy 4 t rzepaku po 2 tys. zł, czyli wychodziło ok. 8 tys. zł z ha. Pszenica plonowała ok. 8 t po cenie 1 tys. zł za 1 t, więc też wychodziło 8 tys. zł z ha. Jeśli natomiast zbierzemy 2,5 t soi i porównamy z ceną rzepaku, czyli z kwotą 2 tys. zł, to wyjdzie nam 5 tys. zł. Musimy jednak

staliście na badanie soi. Jakie doświadczenia przy tej okazji wykonujecie? Pracę magisterską i doktorską wykonywałem w IOR w Poznaniu, stąd mam bardzo dobry kontakt z prof. Praczykiem. Wspólnie zrodził się pomysł, żeby rozpropagować soję w Polsce, dlatego chcieliśmy pozyskać środki finansowe na badania. Razem, to znaczy: my jako Top Farms Głubczyce, lider zespołu Instytut Ochrony Roślin oraz Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu z prof. Nawracałą, który jest właścicielem odmiany Augusta, ubiegaliśmy się o grant. Za pierwszym razem się nie udało, ale w kolejnym roku do naszego konsorcjum dołączyli: Kombinat Rolny w Kietrzu, Politechnika Poznańska oraz Hodowla Roślin Danko. Nasz projekt „Polsoja” zajął wysokie miejsce w rankingu i uzyskaliśmy fundusze. Badania prowadzimy na czterech różnych odmianach. Analizujemy m.in. wpływ gęstości siewu na plon, wysiewając soję w ilościach 60, 80 i 100 roślin na m2. Kolejnym czynnikiem, który testujemy, jest wpływ nawożenia azotowego na plonowanie soi. Stosujemy kombinację nawożenia 32 kg N przed siewem, w drugiej opcji 32 kg N przed siewem i 16 kg N przed kwitnieniem oraz trzecia kombinacja: 32 kg N przed siewem i 32 kg N przed kwitnieniem. Druga opcja 32 + 16 kg N póki co okazała się najlepsza. W kombinacji 32 + 32 kg N następuje zwyżka plonu, ale nie kalkuluje się ona z punktu widzenia finansowego. Ponadto testujemy trzy kombinacje herbicydowe oraz wpływ soi jako przedplonu na rośliny następcze. W ramach projektu chcemy także przebadać uzyskane plony pod kątem jakości nasion.

Dziękuję za rozmowę.

2

Zdj. 2 – Osadzenie dolnego strąka jest kluczowe przy zbiorze soi

Wywiad przeprowadził Aleksander Wysocki a.wysocki@osadkowski.pl


102

Agrotechnika

Nawożenie ziemniaków jako podstawowy element naszego sukcesu w tej uprawie Ziemniak z racji swoich ograniczeń fizjologicznych wynikających ze stosunkowo słabo rozwiniętego systemu korzeniowego wymaga szczególnej troski w odniesieniu do nawożenia i uprawy oraz bezwzględnie uporządkowanych stosunków wodno-powietrznych.

Mogliśmy to zaobserwować w sezonie 2013, kiedy to po intensywnych opadach w maju i czerwcu (w okolicach Jakubowic sięgających nierzadko 80 mm/dobę) ziemniaki były pierwszą uprawą wykazującą straty plonu. Bulwy sadzeniaków, które nie są ewolucyjnie typowymi organami podziemnymi, „zadusiły się” na zalanych plantacjach z powodu braku dostępu tlenu, często nawet nie osiągając fazy wschodów. Idąc tym tropem, można łatwo wywnioskować, iż pozostałe warunki glebowo-klimatyczne musimy również przynajmniej próbować optymalizować, gdyż ziemniak bez naszej pomocy może sobie nie poradzić. Nawożąc ziemniaki, należy mieć na uwadze całokształt ich zapotrzebowania zarówno na makro-, jak i mikroskładniki. Nawożenie organiczne jest tutaj jak najbardziej wskazane, jednak jego znaczenie wraz ze spadkiem hodowli coraz bardziej się marginalizuje. Pomocne wydają się nawozy organiczne z przemysłu rolno-spożywczego. Ograniczeniem może okazać się brak precyzyjności w dawkowaniu azotu oraz obostrzenia w umowach kontraktacyjnych, które najczęściej wykluczają taki rodzaj nawożenia. Planując je, musimy wiedzieć, jakie przeznaczenie czeka ziemniaki z naszej plantacji. Na dziś można mówić o dwóch podstawowych kierunkach uprawy: jako warzywo do konsumpcji, na potrzeby przemysłu przetwórczego. Pozostałe kierunki, z racji dużych fluktuacji poziomu cen i plonów w poszczególnych sezonach, korzystają z produkcji

tych dwóch podstawowych kierunków uprawy lub też zanikają w poszczególnych sezonach. Ziemniaki powinny być nawożone komfortowo, tj. w takich dawkach i formach nawozów, które nie ograniczą ich potencjalnych możliwości plonotwórczych. Optymalna wartość odczynu gleby (pH) powinna wynosić 6–6,5. W wyniku obserwacji poczynionych na naszych poletkach radzimy, aby jego poziom uregulować w sezonach poprzedzających uprawę ziemniaków. Po pierwsze, trudno to zrobić w ciągu jednego sezonu, a po drugie stosowanie szybko działających form wapnia może powodować mało atrakcyjny wygląd skórki ziemniaków. Planując uprawę ziemniaków, nieodzowne jest wykonanie analiz glebowych. Zawartość składników nawozowych (mg/100 g gleby) powinna wynosić:

gleby lekkie

gleby ciężkie

P2O5

10–15

15–20

K2O

15–20

20–25

MgO

8–10

10–12

Azot Dawki N dla ziemniaka uprawianego w standardowej technologii nie powinny przekraczać 120 kg/ha. Zwiększamy je w przypadku deszczowania plantacji lub w razie konieczności zmniejszania zawartości skrobi, zmniejszamy natomiast, gdy zastosowaliśmy obornik lub


INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

Agrotechnika

103

też stanowisko jest zasobne w azot (po okopowych lub strączkowych). Najpopularniejszą formą nawozową N jest mocznik (46%). Na obserwowanych plantacjach stosowaliśmy standardowo 200 kg/ha przed sadzeniem lub dzieliliśmy dawkę na pół, tj. aplikowaliśmy połowę przed sadzeniem, a połowę przed formowaniem redlin (taka dawka mocznika, przy zbilansowaniu pozostałych makroskładników, wystarczała do osiągania plonu handlowego na poziomie 30 t z ha). Gdy stanowisko jest zasobne w azot, można z dużym powodzeniem zrezygnować z formy stałej drugiej dawki nawożenia azotowego mocznikiem, a dodawać go w 5-procentowym roztworze do zabiegów chemicznej ochrony. Ciekawym sposobem nawożenia azotowego jest wykorzystanie Saletrosanu SN przed sadzeniem. Możemy w ten sposób dostarczyć 2/3 potrzebnej dawki N (180–260 kg Saletrosanu). Pozostała część azotu w drugiej dawce powinna być zastosowana w saletrze lub saletrzaku. Na koniec chcę uczulić plantatorów, iż jednostronne nawożenie azotem może być wyjątkowo mało efektywne. Możemy w ten sposób osiągnąć plon, ale będzie on raczej niskiej wartości handlowej lub nawet zerowej przetwórczej.

Dostateczna ilość potasu zabezpiecza miąższ przed ciemnieniem w trakcie obróbki i przemysłowej, i kulinarnej oraz poprawia odporność zbieranych bulw na uszkodzenia mechaniczne powstające w trakcie zbioru. Przy braku możliwości deszczowania plantacji nawożenie potasowe może nam pomóc przetrwać okresy braku opadów. Potas zwiększa turgor roślin oraz stężenie soków komórkowych, co maksymalizuje siłę ssącą roślin dla wody z otaczającej korzenie gleby. Nawozem przeznaczonym do tego typu zadań mogą być różnego rodzaju sole potasowe (60% K2O) lub ich gotowe połączenie z kizerytem w postaci Korn-Kali (40% K2O, 6% MgO, 12% SO3 oraz 4 % Na2O). Występująca w tym połączeniu wymienność działania poszczególnych jonów dodatnich powoduje, iż w praktyce nawóz ten, mimo tylko 40% zawartości K2O, dorównuje efektowi stosowania czystej soli 60%. Formy chlorkowe w tej formie nawozów powinny być stosowane jesienią lub bardzo wczesną wiosną, gdyż zawarty w nich Cl oddziałuje niekorzystnie na wiązanie skrobi. Możemy to wykorzystać, gdy potrzebujemy obniżyć jej zawartość pod potrzeby odbiorcy plonu – wtedy przed sadzeniem dokładamy dodatkowo jeszcze jedną dawkę formy chlorkowej.

Nawożąc ziemniaki, należy mieć na uwadze całokształt ich zapotrzebowania zarówno na makro-, jak i mikroskładniki.

Rozwiązaniem problemu z chlorem w nawozach potasowych jest forma siarczanowa K w postaci siarczanu potasu KALISOP (50% K 2O, 40% SO 3). Możemy go stosować wiosną, a nawet tuż przed formowaniem redlin jako nawożenie na poprawę jakości. Forma ta jest na tyle ciekawa, iż w sposób komfortowy zabezpiecza zapotrzebowanie ziemniaka zarówno na potas, jak i na siarkę.

Fosfor Nawożenie fosforowe powinno uwzględniać zasobność gleby oraz być wykonane w formach o najwyższej możliwej przyswajalności. Polecamy tu różne formy fosforanów amonu 18–46 lub 12–52 stosowane w okresie uprawy wiosennej. W ogólnym bilansie należy pamiętać o uwzględnieniu azotu podanego w tej postaci. Fosfor ma duże znaczenie w okresie zawiązywania bulw. Już w momencie zwierania międzyrzędzi możemy wspomagać ten proces poprzez dodatkowe dostarczanie fosforu w formie oprysków nawozami OSD Fosfor w dawce 2 kg/ ha, przy czym zabieg taki można powtórzyć. Faza wiązania pąków kwiatowych i początek kwitnienia to momenty, w którym powinniśmy pamiętać o nawożeniu także borem. Z palety nawozów mikroelementowych można w tym celu wykorzystać nawóz OSD Bor w dawce 1 kg/ha.

Podobnie jak fosfor w fazach największego zapotrzebowania na potas możemy dostarczać go dodatkowo roślinom w formie oprysków preparatem OSD Potas w dawce 2 kg/ha. Taka aplikacja zalecana jest szczególnie do ostatnich zabiegów, kiedy K ma poprawić parametry szybko przyrastającego miąższu bulw oraz właściwości mechaniczne i wizualne skórki.

Jak więc widać, żaden z podstawowych składników nie może zostać pominięty w prawidłowo prowadzonej agrotechnice ziemniaków.

Potas To najważniejszy ze składników, który decyduje zarówno o wysokości plonu, jak i jego jakości. Bardzo silnie wpływa na parametry przetwórcze i konsumpcyjne ziemniaka.

Jerzy Parkoła j.parkola@osadkowski.pl


104

Agrotechnika

Najważniejsze składniki

w uprawie ziemniaka

pokarmowe

Plon i wartość technologiczna ziemniaka zależą m.in. od warunków w czasie wegetacji oraz zbioru i odmiany, a w głównej mierze od nawożenia. Nawożenie potasem, fosforem i magnezem zwiększa odporność roślin na czynniki chorobotwórcze i niedobory wodne, wpływa na tworzenie i kumulację białka oraz skrobi w bulwach. Przy gorszych warunkach glebowych, pogodowych i agrotechnicznych rośliny ziemniaka mogą, mimo pobrania składników, nie wytworzyć oczekiwanego plonu o porządnej jakości.

Ziemniak ma duże wymagania pokarmowe i z plonem 10 t bulw wraz z odpowiadającą mu masą łęcin przeciętnie pobiera: 40 kg azotu, 15 kg fosforu, 55–65 kg potasu, 10–20 kg wapnia, 8–10 kg magnezu, 6 kg siarki, 65 g cynku, 70 g manganu, 25 g boru, 20 g miedzi i 1 g molibdenu. Ziemniaki wykazują dużą wrażliwość na niedobór cynku i średnią na niedostatek manganu. Niedostateczne lub luksusowe nawożenie każdym z wyżej wymienionych składników odżywczych negatywnie wpływa nie tylko na masę plonu, ale także na jego cechy użytkowe, a w głównej mierze na zawartość skrobi, ilość i jakość białka, zawartość witamin, smak i straty podczas przechowywania. Niedobory mikroskładników najlepiej uzupełnić, aplikując je na liść. Argumentami przemawiającymi za stosowaniem nawozów dolistnych są:

Azot (N) Jest najbardziej plonotwórczym makroelementem w uprawie ziemniaka niezależnie od kierunku uprawy oraz najmocniej wpływa na skład chemiczny i wartość konsumpcyjną bulw. Efektywność nawożenia azotem wzrasta na glebach zasobnych w fosfor i potas oraz mikroelementy. Zbyt duże dawki N mogą prowadzić do obniżenia plonów ziemniaka przez nadmierny rozwój części nadziemnej kosztem bulw, a także opóźnienie dojrzewania, zwiększenie podatności na zarazę ziemniaka, choroby wirusowe i parcha zwykłego. Przy „przeazotowaniu” ziemniaków spada ilość skrobi i potasu w bulwach, a ich walory smakowe ulegają pogorszeniu i dochodzi w nich do wzrostu stężenia groźnych azotanów.

Znaczenie azotu dla roślin szybkie dostarczenie brakującego składnika, gdy jego pobieranie jest utrudnione przez korzenie lub występuje jego niedobór w glebie szybkość działania nawozu i duży stopień wykorzystania składników możliwość łącznego stosowania wg zaleceń z innymi agrochemikaliami, co obniża koszty zabiegów zmniejszenie zanieczyszczenia gleb i wód składnikami przenikającymi z nawozów doglebowych zwiększenie odporności na niektóre choroby, np. alternariozę i zarazę ziemniaka zwiększenie wielkości i jakości bulw, a tym samym i plonu podwyższenie trwałości przechowalniczej bulw

składnik aminokwasów, białek, kwasów nukleinowych pobudza wzrost wegetatywny i generatywny ważny składnik chlorofilu stymulator pobierania innych składników pokarmowych (m.in. fosforu i potasu) kształtuje wielkość i jakość plonu

Objawy niedoboru azotu liście są słabiej wykształcone i mają barwę jasnozieloną do żółtawej wzrost rośliny jest przyhamowany w dalszym przebiegu starsze liście nabierają barwy żółtej i mogą przedwcześnie opadać


Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

w porównaniu z roślinami dobrze odżywionymi wykształca się mniej łodyg zawiązywanie się bulw jest słabsze W celu szybkiego i sprawdzonego uzupełnienia azotu polecamy nawóz do dolistnego odżywiania OSD 25 EX, który w swoim składzie ma 25% azotu, 5% tlenku potasu, 1% magnezu oraz mikroelementy, takie jak: bor, miedź, żelazo, mangan, molibden i cynk w dawce 2 x 4 l/ha przed kwitnieniem ziemniaków.

Potas (K) Ziemniak jest rośliną „potasolubną” ze względu na szczególną rolę K w syntezie skrobi i białka. Rośliny optymalnie zaopatrzone w potas dobrze rosną, są bujne, dobrze ulistnione, odporne na suszę i choroby, a tym samym wytwarzają duży plon bulw o dobrej jakości konsumpcyjnej i przemysłowej. Roślina przyswaja potas z roztworu glebowego w postaci K+. Kationy potasu przemieszczają się z łatwością w roślinie, a magazynowane są głównie w jej młodych, aktywnych częściach. Duże znaczenie ma forma K, jaką nawozimy rośliny ziemniaka: nawożenie potasem w formie siarczanu zwiększa na przykład zawartość skrobi w bulwach w porównaniu z nawożeniem chlorkiem potasu.

105

Znaczenie potasu dla roślin odgrywa ważną rolę w wielu etapach fotosyntezy, jak np. regulacja aparatu szparkowego podczas pobierania CO2 niezbędny podczas syntezy białek, wspiera tworzenie węglowodanów aktywuje ponad 50 enzymów reguluje osmozę, podnosi produktywne wykorzystanie wody i ogranicza stres wywołany suszą niezbędny do magazynowania i transportu węglowodanów z liści do organów spichrzowych (bulwy) wpływa na kształtowanie tkanki mechanicznej, co podnosi zdolności przechowalnicze produktów oraz ich odporność na choroby podnosi naturalną odporność roślin na choroby, szkodniki – m.in. ogranicza występowanie czarnej plamistości ziemniaka

Objawy niedoboru potasu niedobór najpierw ujawnia się na starszych liściach, ponieważ składnik ten przemieszczany jest do młodych, aktywnych fizjologicznie części roślin starsze liście tracą turgor, tak że cała roślina sprawia wrażenie zwiędłej brzegi liści jaśnieją pojawia się nekroza brzegów i wierzchołków liści, a następnie również między nerwami występują zaburzenia wzrostu (rośliny są małe i krzaczaste) uszkodzone bulwy ciemnieją, obserwuje się również ciemnienie ziemniaków podczas gotowania OSD Potas zalecany jest 2 razy w dawce po 2–3 kg/ha na 4–6 tygodni przed zbiorem w celu poprawy jakości bulw. Zawiera on 10% azotu, 10% fosforu, 39% potasu, 4,7% siarki oraz mikroelementy: bor, miedź, żelazo, mangan, cynk.

Fosfor (P) Fosfor jest składnikiem wielu ważnych związków i tym samym wpływa na ogólną przemianę materii roślin. Ziemniak prawidłowo zaopatrzony w P dobrze się krzewi, silnie kwitnie, wytwarza obfity plon bulw o korzystnych cechach odżywczych, smakowych i technologicznych, a dzięki dobrze wykształconej skórce dobrze przechowuje się podczas zimy. Ziemniak wykazuje bardzo małe zdolności do wykorzystania fosforu ze związków trudno rozpuszczalnych.

Znaczenie fosforu dla roślin ważny czynnik dla przepływu energii chemicznej w różnych procesach przemiany materii 1

Zdj. 1 – Objawy niedoboru boru w uprawie ziemniaka


106

Agrotechnika

jest składnikiem kwasów nukleinowych, a tym samym odgrywa ważną rolę w syntezie białek oraz tłuszczu, węglowodanów i witamin ważny składnik błon biologicznych poprawia jakość ziaren skrobiowych

jego wartość odżywczą, a także gwarantuje dobry smak ziemniaków konsumpcyjnych. Niedobory S w ziemniaku najczęściej bywają utajone, szczególnie w warunkach nadmiernego nawożenia azotowego i potasowego, dlatego konieczne jest stosowanie nawozów zawierających siarkę.

Objawy niedoboru fosforu rośliny charakteryzują się niewielkim, karłowatym wzrostem oraz sztywnymi liśćmi niedobór fosforu osłabia przede wszystkim rozwój pędu w stosunku do korzenia osłabia kwitnienie i dojrzałość plonów najstarsze liście przybierają początkowo barwę ciemnozieloną z niebieskawym zabarwieniem, lekko zwijają się ku górze, brunatnieją i zamierają Od fazy pędów bocznych możemy wspomagać rośliny ziemniaka fosforem w postaci OSD Fosfor 2 razy po 2–3 kg/ha (N 12%, P 53%, K 5%, bor, miedź, żelazo, mangan, molibden, cynk), zwłaszcza w okresach, gdy trudniej jest on pobierany z gleby, np. podczas przedłużających się chłodów.

Znaczenie siarki dla roślin wchodzi w skład wielu aminokwasów, witamin i enzymów ułatwia wykorzystanie azotu bierze udział w tworzeniu chlorofilu zwiększa odporność na suszę zwiększa odporność na choroby polepsza mrozoodporność W celu uzupełnienia niedoboru siarki zalecamy nasz produkt OSD Mikro Rzepak, który w swoim składzie ma m.in. 29% siarki, 11,5% magnezu, 8% boru, a także miedź, żelazo, mangan, molibden i cynk w dawce 2 razy po 2 kg/ha.

Magnez (Mg) Siarka (S) Ziemniak korzystnie reaguje na obecność siarki w glebie. Wpływa ona bowiem dodatnio na ilość białka, szczególnie

Większość polskich gleb uprawnych zawiera zbyt małe ilości magnezu w stosunku do wymagań ziemniaka, zwłaszcza na glebach lekkich, na których często magnez ulega wymywaniu. Deficyt łatwo dostępnych dla roślin form tego pierwiastka potęgują: stosowanie nadmiernych dawek nawozów potasowych, a także niskie temperatury, pH poniżej 5,5, niedobór wody oraz zbytnie zagęszczenie gleby. W takich warunkach obserwuje się zahamowanie wzrostu i zwiędły pokrój roślin. Tkanka między unerwieniem starszych liści żółknie, następnie brunatnieje, zamiera i wykrusza się. Brzegi liści przez dłuższy czas pozostają zielone. Plon bulw jest mniejszy, a ich wartość biologiczna gorsza niż w warunkach optymalnego zaopatrzenia w magnez. Niedobory Mg ograniczają syntezę białek, co może powodować nagromadzenie się azotanów w roślinie.

Znaczenie magnezu dla roślin główny czynnik budowy chlorofilu wzmacnia fotosyntezę aktywator enzymów przemian cukrowych, białkowych i tłuszczowych udział w przemianach azotu warunkuje prawidłowe funkcjonowanie systemu korzeniowego zwiększa odporność na suszę stabilizuje ściany komórek 2

Zdj. 2 – Objawy niedoboru manganu


Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

Stosując przed kwitnieniem w dawce 2 razy po 2 kg/ha OSD Mikro Rzepak lub OSD Mikro Zboże, dostarczamy roślinom niezbędne składniki, w tym również magnez.

Wapń (Ca) Ziemniak, podobnie jak wszystkie rośliny, do swego wzrostu i rozwoju wymaga obecności wapnia w glebie. Na glebach kwaśnych, ubogich w Ca obserwuje się zamieranie wierzchołków pędów i stolonów lub zawijanie górnych liści na łodygach, które przełamują się i obumierają przed kwitnieniem.

Znaczenie wapnia dla roślin jest budulcem ścian komórkowych bierze udział w podziale i wzroście elongacyjnym komórek wpływa na gospodarkę hormonalną roślin kontroluje gospodarkę wodną roślin OSD Wapń, który zalecamy w dawce 0,5–1 kg/ha w okresach intensywnego wzrostu ziemniaków, powinien w pełni zabezpieczyć potrzeby pokarmowe na wapń, ponieważ zawiera 10% CaO oraz makro- i mikroskładniki.

Bor (B) Bardzo ważny mikroelement, ponieważ bierze udział w syntezie białek, węglowodanów, pektyn kwasów nukleinowych oraz w podziale i wzroście komórek, w tym stożków wzrostu, oraz zwiększa odporność na stresy, reguluje kwitnienie i zawiązywanie nasion i owoców. Niedobór B powoduje obumieranie stożków wzrostu, zniekształcenia kwiatostanów, liście stają się jasnozielone i zdeformowane, a bulwy są małe, popękane, szkliste wewn��trz z ciemnymi plamkami pod skórką. Następuje też zwiększone porażenie parchem ziemniaka. Czynniki ograniczające pobieranie boru z gleby to: nieprawidłowe pH (na kwaśnych jest wymywany, a powyżej 6,5 pH pobieranie maleje), susza, niska zawartość fosforu i wapnia. OSD Bor sprawdza się doskonale w celu zaopatrzenia w ten składnik w dawce przed i po kwitnieniu po 1 kg/ha, dostarczając 160 g czystego składnika oraz nieco azotu i siarki.

107

podczas chłodnej i wilgotnej wiosny przyczynia się do słabego rozwoju systemu korzeniowego. Cynk jest słabiej pobierany z gleby, jeżeli jest w niej dużo materii organicznej, przy pH powyżej 7,0 oraz przy nadmiernym nawożeniu fosforem.

Mangan (Mn) Mikroelement ten bierze udział w wielu procesach w roślinie, m.in. w fotosyntezie, a odpowiednio odżywione nim ziemniaki są odporniejsze na porażenie parchem zwykłym. Przy niedoborze Mn liście stają się szare z drobnymi plamkami po obu stronach, występuje chloroza stożków wzrostu, żółknięcie liści (zielona siateczka) zaczynające się u ich podstawy. Stosowanie tego składnika w ziemniakach podnosi ich odporność na stresy, choroby fizjologiczne i grzybowe. Duża zawartość materii organicznej, wysokie pH gleby, niedobór wody, nadmiar tlenu, wydzieliny korzeniowe to czynniki działające ograniczająco na pobieranie manganu z gleby.

Miedź (Cu) Największe przyswajanie tego składnika występuje we wczesnych fazach rozwojowych. Pobieranie Cu jest ograniczone na glebach zbitych, słabo natlenionych, piaszczystych, naturalnie ubogich w miedź oraz przy pH powyżej 6,5.

Żelazo (Fe) Żelazo odpowiada za procesy fotosyntezy i oddychania, transport asymilatów oraz redukcję azotanów i azotynów do białek roślinnych. Jego brak znacznie spowalnia wzrost poprzez zmniejszoną fotosyntezę. Ograniczająco na jego pobieranie działa wysokie pH i ekstremalne temperatury.

Produkty OSD zostały tak dobrane, aby pod poszczególne uprawy dostarczyć niezbędną ilość makroi mikroskładników potrzebnych do wydania dużego i dobrego jakościowo plonu. Są doskonałym uzupełnieniem nawożenia podstawowego.

Cynk (Zn) Składnik ten bierze udział w syntezie chlorofilu, kwasów organicznych i witamin, reguluje działanie wielu enzymów i hormonów, uczestniczy w syntezie skrobi, odpowiada za wzrost i rozwój oraz zdrowotność roślin. Jego niedobór

Mariusz Salawa m_salawa@osadkowski-cebulski.pl


108

Agrotechnika

Chwasty w ziemniaku potrafią zagłuszyć uprawę Rozpoczynając uprawę ziemniaków, każdy z nas zastanawia się nad tym, jak skutecznie oraz bezpiecznie poradzić sobie z chwastami na naszej plantacji, od czego zacząć i w jakim momencie wykonywać poszczególne zabiegi.

Należy przypomnieć, że źle przeprowadzone odchwaszczanie może nas wiele kosztować. W najgorszym wypadku chwasty są w stanie całkowicie zagłuszyć rośliny, a plon, jaki uzyskamy, nie spełni żadnych kryteriów jakościowych, przez co opłacalność uprawy spadnie do zera lub będziemy nawet zmuszeni dopłacić do produkcji. Chwasty poza tym utrudniają zbiór mechaniczny ziemniaków, pogarszają warunki wodno-powietrzne w glebie oraz jej strukturę, wyciągają z niej ogromne ilości składników pokarmowych i wody. Wybór konkretnego programu ochrony zależy od wielu czynników, między innymi: kierunku użytkowania odmiany: ziemniaki jadalne, wczesne lub późne, frytki, chipsy czy materiał siewny (sadzeniaki) stanowiska presji chwastów na danym polu

Którą metodę ochrony wybrać? Trudno posługiwać się również stałym schematem, gdyż każdy rok jest inny i często pogoda bądź inne warunki zewnętrzne, na które rolnik nie ma wpływu, mają zasadnicze znaczenie przy wyborze preparatów do ochrony herbicydowej. Na plantacjach bardziej ekstensywnych wykorzystać można odchwaszczanie mechaniczne, jest ono jednak bardzo pracochłonne. Najlepsze efekty uzyskujemy, stosując ochronę mechaniczno-chemiczną, która polega na mechanicznym zwalczeniu chwastów podczas ostatecznego formowania redlin i wykonaniu zabiegu herbicydami zaraz po formowaniu (na glebach zwięzłych) lub w krótkim czasie po tym zabiegu (3–5 dni na glebach lżejszych). Jak przy każdym zabiegu doglebowym warunkiem wysokiej skuteczności jest wilgotna gleba. Podstawowymi preparatami do odchwaszczania ziemniaków po formowaniu redlin są środki oparte na: metrybuzynie (Sencor Liquid 600 SL oraz Koral 70 WG czy Mistral 70 WG) linuronie (Afalon Dyspersyjny 450 SC oraz Nuflon 450 SC) chlomazonie (Command 480 EC) flurochloridonie (Racer 250 EC) flufenacecie (nie występuje w Polsce jako pojedyncza substancja aktywna; dostępny jest w mieszaninie z metrybuzyną w preparacie Plateen 41,5 WG) pendimetalinie (Stomp 330 EC, Pendigan 330 EC)

1

Zdj. 1 – Sadzenie Zdj. 2 – Kwitnąca plantacja ziemniaka


Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

Stosując mieszaniny tych substancji, zwalczamy szerokie spektrum chwastów jedno- i dwuliściennych, takich jak: chwastnica jednostronna, gwiazdnica pospolita, gorczyca polna, jasnoty, komosa biała, miotła zbożowa, rzodkiew świrzepa, szarłat szorstki, wiechlina roczna, gwiazdnica pospolita, niezapominajka polna, pokrzywa żegawka, sporek polny, starzec zwyczajny, tasznik pospolity, tobołki polne, wyka ptasia, żółtlica drobnokwiatowa, przytulia czepna, samosiewy rzepaku, przetaczniki oraz chwasty rumianowate.

109

Twoje uprawy w dobrej kondycji

Polecamy je w następujących dawkach i mieszaninach: Racer 250 EC + Sencor Liquid 600 SL 2 l + 0,75–1 l Command 480 EC + Sencor Liquid 600 SL 0,2 l + 0,75–1 l Nuflon 450 SC + Command 480 EC 1 l + 0,2 l Plateen 41,5 WG + Command 480 EC 1,5 kg + 0,2 l Stomp 330 EC + Nuflon 450 SC 4–5 l + 2 l Obecnie trwają badania nad dodatkiem adiuwantu olejowego Atpolan Bio i Atpolan Soil również do preparatów stosowanych doglebowo.

Preparaty polecane w ochronie Preparat zawierający metrybuzynę (Sencor Liquid) dzięki szerokiemu spektrum zwalczanych chwastów oraz działaniu przez korzenie i liście jest polecany do wielu mieszanin z innymi preparatami. Podkreślić należy tu także jego szerokie okno zabiegowe, gdyż może być stosowany również po wschodach ziemniaków. Wyróżnia się skutecznością zwalczania komosy białej, szarłatu szorstkiego i dymnicy pospolitej. Po zmianie formulacji tego istotnego w uprawie preparatu z WG, czyli granulatu rozpuszczalnego w wodzie, na formulację SL, czyli płynną, dużo łatwiej się rozpuszcza i odmierza potrzebną ilość. Dodatkowo jego rejestrację poszerzono o rośliny takie jak pomidor i marchew. Racer 250 EC zawierający flurochloridon w ilości 250 g/l jest też często stosowany jako pojedynczy herbicyd bez mieszania z innymi preparatami. Wtedy jego dawkę zwiększamy do 3 l/ha, jednak przy tym rozwiązaniu pozostaną

Dystrybutorzy na terenie Polski:

2

tel. 71 314 40 16, www.osadkowski.pl

tel. 76 850 58 31, www.osadkowski-cebulski.pl

tel. 61 438 00 00, www.osadkowski-raiffeisen.pl


110

Agrotechnika

nam niektóre chwasty jednoliścienne, które będziemy musieli zwalczyć np. po wschodach ziemniaków. Mocną stroną tego preparatu jest ogromne spektrum zwalczanych chwastów dwuliściennych, m.in. samosiewów rzepaku, przetaczników, maku polnego czy jasnot. Zawierający jako s.a. chlomazon preparat Command 480 EC, znany doskonale rolnikom uprawiającym w swoich gospodarstwach rzepak, doskonale poradzi sobie z przytulią czepną, chwastnicą jednostronną oraz tobołkami polnymi. Środek ten jest bardzo dobry do mieszanin z innymi, uzupełnia gamę zwalczanych chwastów przez np. Mistral 70 WG. Działa na chwasty w okresie kiełkowania, co wydłuża jego skuteczność do czasu zakrycia międzyrzędzi przez ziemniaki. Kolejnym bardzo polecanym preparatem w uprawie ziemniaków jest Afalon Dyspersyjny 450 SC zawierający linuron. Wspomnieć tu należy, że poza doskonałą skutecznością zwalczania tobołków polnych, komosy białej i gorczycy polnej preparat ten ma długi, bo aż 90-dniowy okres karencji, czyli dopiero po tylu dniach po zastosowaniu go można rozpocząć zbiór ziemniaków, co wyklucza jego stosowanie w uprawie ziemniaków wczesnych i bardzo wczesnych. Kompleksowym rozwiązaniem jest fabryczna mieszanina preparatu Mistral 70 WG i substancji aktywnej flufenacet pod nazwą Plateen 41,5 WG. Preparat swoją skuteczność zawdzięcza działaniu na chwasty, głównie przez korzenie i w mniejszym stopniu przez liście, co eliminuje pojawienie się w ogóle chwastów na plantacji. Pełna dawka Plateenu 41,5 WG to 2 kg/ha i możemy ją obniżyć do 1,5 kg/ha, dodając Command 480 EC w dawce 0,15–0,2 l/ha.

Podstawowym terminem zwalczania chwastów w ziemniaku są zabiegi przedwschodowe. Innym terminem walki z chwastami jest moment osiągnięcia przez rośliny ziemniaków fazy 2–4 liści. Do dyspozycji mamy wtedy preparaty zawierające: rimsulfuron (Titus 25 WG) bentazon (Basagran 480 SL) oraz wspomniana wcześniej metrybuzyna z preparatu Sencor Liquid 600 SC. Jeśli chodzi o zwiększenie spektrum zwalczanych chwastów, stosujemy mieszaniny tych substancji, np.: Basagran 480 SL + Sencor Liquid 600 SL 1,25–1,5 l + 0,35–0,5 l Titus 25 WG + Sencor Liquid 600 SL 30–50 g + 0,35–0,5 l Do preparatu Titus 25 WG koniecznie dodajemy adiuwant Trend 90 EC w stężeniu 0,1% cieczy roboczej. Stosując Basagran 480 SL, niszczymy chwasty dwuliścienne, takie jak: dymnica pospolita, gorczyca polna, gwiazdnica pospolita, jasnota różowa, maruna bezwonna, przytulia czepna, rdest plamisty, rdest powojowy, rumian polny, tasznik pospolity, tobołki polne, żółtlica drobnokwiatowa, jasnota purpurowa, przetacznik perski, krzywoszyj polny. Preparat Titus 25 WG zwalcza dodatkowo chwasty jednoliścienne, takie jak: chwastnica jednostronna, perz właściwy, samosiewy zbóż, włośnice oraz miotła zbożowa, a także dwuliścienne: dymnica pospolita, gorczyca polna, gwiazdnica pospolita, jasnota purpurowa, jasnota różowa, maru-

3

Zdj. 3 – Ziemniaki po zbiorze


Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

na bezwonna, ostrożeń polny, palusznik krwawy, przytulia czepna, rumian polny, rumianek pospolity, rzodkiew świrzepa, samosiewy rzepaku, szarłaty, szczawie, tasznik pospolity, tobołki polne, wilczomlecz obrotny.

Wrażliwość odmian na metrybuzynę Ważnym aspektem zabiegów powschodowych jest wrażliwość odmian na s.a. metrybuzynę zawartą w preparacie Sencor Liquid 600 SL. Niektóre odmiany wykazują wrażliwość na tę substancję. Objawia się ona poparzeniami, uszkodzeniami

skala

ocena

1

niewrażliwe

111

liści ziemniaków, a w najgorszym wypadku – zniszczeniem plantacji. Tabela przedstawia najnowsze wyniki badań wrażliwości odmian na metrybuzynę.

Preparat zawierający metrybuzynę (Sencor Liquid) dzięki szerokiemu spektrum zwalczanych chwastów oraz działaniu przez korzenie i liście jest polecany do wielu mieszanin z innymi preparatami.

odmiany przebadane do roku 2012 Barycz, Felsina, Miłek, Nimfy, Satina, Saturna, Tucan, Wist, Zuzanna Accent, Adam, Aksamitka, Altesse, Ametyst, Arkadia, Arielle, Bellarosa, Berber, Bryza, Cecile, Courage, Cykada, Cyprian, Dali, Danusia, Delikt, Denar, Drop, Elanda, *Etiuda, Etola, *Eugenia,

2

niska wrażliwość

Ewelina, Folva, Fregata, Fregata Pomorska, Gloria, Grot, Ikar, Impala, Karatop, Karlena, Kuba, Lady Florina, Łucja, Marlen, Medea, Meduza, Mors, Niagara, Neptun, Nora, Oman, Omulew, Panda, Raja, Roko, Romula, Roxana, Rudawa, Ruta, Rywal, Salto, Skawa, Syrena, Triada, Yelly, Wawrzyn

Agnes, Albatros, Albina, *Almera, Andromeda, Ania, Antoinet, Aruba, Atol, Asterix, Augusta, Balbina, Bard, Bartek, Baszta, Beata, Bellarosa, *Belinda, *Bellaprima, Berber, Bila, *Bosman, Bursztyn, Bzura, Carrera, Certa, Cisa, Colette, Cyprian, Czapla, Danuta, Denar, Ditta, Dorota, 3–4

średnia wrażliwość

Ekra, Felka Bona, Fianna, Fregata, Fribona, Gandawa, Gawin, Glada, Gracja, Gustaw, *Gwiazda, Heban, *Hubal, Hinga, Ibis, *Ingrid, Inwestor, Jantar, Jasia, Jelly, *Jubilat, *Justa, Jutrzenka, Koga, Kuras, Lady Claire, Legenda, Lena, Lord, Marta, Maryna, Meridian, Michalina, Mila, *Miłek, Miranda, Monsun, *Nandina, Oktan, Olga, Olza, *Omega, Owacja, Pasja, Pasja Pomorska, Pirol, Promyk, *Red Fantasy, Roxana, *Rumba, Rumpel, Rybitwa, Sagitta, Saturna, Sokół, Sumak, Tajfun, Tara, Tarpan, Tokaj, Wiarus, Wigry, Vistula, Vital, Vitara, Zebra, Żagiel

Anielka, Annabelle, *Arielle, Bekas, Bóbr, Cekin, Clarissa, Cycloon, Fala, Frezja, Gandawa, 5–6

podwyższona wrażliwość

Innovator, Irga, Irys, Jagna, Jagoda, Jaśmin, Klepa, Kolia, Koral, Korona, Kos, Lawinia, Lotos, Miriam, Malwa, Molli, Mors, Oda, Opus, Orlik, Orłan, Perkoz, Pokusa, Rosalind, Sante, *Soplica, Stasia, Ślęza, Tetyda, Vineta, Wiking, Wolfram, Zenia, Zeus

>6

wrażliwe

Aster, Dunajec, Fauna, Fresco, Gabi, Krasa, Pasat, Sonda, Umiak, Ursus, Viviana

kolor niebieski – odmiany skrobiowe kolor czarny – odmiany jadalne * – odmiany nowo wprowadzone odmiany podkreślone – będące w repartycji w 2012 r.


112

Agrotechnika

Nie zalecamy stosowania Sencoru Liquid 600 SL powschodowo w dawce 0,5 l/ha w odmianach o podwyższonej wrażliwości i wrażliwych oraz w roślinach wyższych niż 15 cm, niezależnie od stopnia wrażliwości. Skala do oceny fitotoksycznej reakcji roślin i tempa jej zanikania wg EWRS stopień

określenie uszkodzeń

opis uszkodzeń części nadziemnych roślin ziemniaka

1

brak uszkodzeń

brak uszkodzeń

2

bardzo lekkie symptomy

lekkie rozjaśnienie brzegów liści lub przy nerwach

3

lekkie symptomy – przebarwienia

silne rozjaśnienia brzegów liści lub przy nerwach

4

silne symptomy – nie zawsze oddziałujące na plon

rozjaśnienia i lekkie nekrozy blaszek liściowych – do 2%

5

uszkodzenia lekkie

rozjaśnienia i nekrozy blaszek liściowych – do 10%

6

wyraźne uszkodzenia – nekrozy

rozjaśnienia i nekrozy blaszek liściowych – do 25%

7

silne uszkodzenia – nekrozy

rozjaśnienia i nekrozy blaszek liściowych – do 50%

8

bardzo silne uszkodzenia

rozjaśnienia i nekrozy blaszek liściowych – do 75%

9

całkowite zniszczenie roślin

całkowite zniszczenie roślin

Nowe możliwości Nowością w ochronie ziemniaków jest preparat Boxer 800 EC zarejestrowany obecnie w zbożach. W Niemczech istnieje możliwość jego stosowania w ziemniaku łącznie z metrybuzyną, czekamy na rejestrację w Polsce. Dałoby to nam alternatywę dla innych substancji aktywnych, zapobiegłoby odporności chwastów na stosowane od lat te same preparaty.

Po wykonaniu w odpowiednim terminie zabiegów zarówno po sadzeniu, jak i po wschodach ziemniaków na niektórych plantacjach może wystąpić konieczność zwalczania chwastów prosowatych i perzu właściwego. Jedyne rozwiązanie to zastosowanie preparatów z grupy chemicznej graminicydów, takich jak: Targa 10 EC zawierająca chizalofop-P-etylowy Fusilade Forte 150 EC zawierający fluazyfop-P-butylowy Pierwszy z nich stosujemy w dawce 0,4–1,5 l/ha, niższą podajemy przy zwalczaniu np. samosiewów zbóż lub chwastnicy jednostronnej. W celu zwalczania perzu właściwego dawka preparatu to 1–1,5 l/ha. Fusilade Forte stosujemy analogicznie do Targi 10 EC, czyli 0,5–2,5 l/ha.

Ostatnim zabiegiem, jaki wykonujemy na plantacji ziemniaków, jest desykacja. 4

Zdj. 4 – Kwitnąca roślina ziemniaka


113

Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

KOMP 560 SC

Skutecznie zgasi chwas Zgaś chwasty jednoliścienne! Niezbędnym dodatkiem do zabiegów graminicydami jest wspomniany wcześniej adiuwant olejowy Atpolan Bio 80 EC, który w swoim składzie zawiera estry metylowe kwasów tłuszczowych oleju rzepakowego (80%). Pozostałe 20% składu to substancje powierzchniowo czynne (surfaktanty) i bufor pH. Podstawowe zalety tego produktu to:

jednoliścienne! G

r u pa

r ybu

tor

ws k dko Osa

d yst

i

silnie zwiększa rozpuszczalność herbicydów i wosku pokrywającego powierzchnię roślin zwiększa powierzchnię wnikania herbicydów do roślin silnie wzmaga wnikanie (absorpcję) substancji aktywnych do chwastów pełni funkcję emulgatora – umożliwia utworzenie emulsji wodno-olejowej obniża napięcie powierzchniowe cieczy opryskowej zwiększa zatrzymanie (retencję) kropel opryskowych na chwastach zwiększa wnikanie (absorpcję) substancji aktywnych herbicydów do chwastów podnosi i utrzymuje pH cieczy na poziomie 7,0–7,5 gwarantuje większą rozpuszczalność substancji aktywnych gwarantuje lepsze wnikanie herbicydów do chwastów

Arysta LifeScience Polska Sp. z o.o. ul. Przasnyska 6b, 01-756 Warszawa, tel.: +48 22 866 41 80, fax: +48 22 866 41 90, www.arystalifescien

nie dopuszcza do tworzenia się osadów na ścianach zbiornika opryskiwacza, ułatwia jego umycie, Wszystko to pozwala nam na obniżenie dawki stosowanego graminicydu o 10–20%, co znacznie obniża koszty zabiegu. Ostatnim zabiegiem, jaki wykonujemy na plantacji ziemniaków, jest desykacja. Jej zadaniem jest już nie tyle zwalczanie chwastów (gdyż po prawidłowej ich eliminacji zabiegami przed- i powschodowymi nie powinniśmy mieć tego problemu), ile zasuszenie łętów ziemniaka w celu ułatwienia zbioru mechanicznego. Wykorzystujemy tu przede wszystkim preparat Reglone 200 SL w dawkach dzielonych 2–3 l/ha, a po 4–6 dniach powtarzamy zabieg tym samym preparatem w dawce 2 l/ha. W celu zmniejszenia liczby przejazdów możemy zastosować Reglone 200 SL jednorazowo (wtedy dawka wynosi 4–5 l/ha). Podsumowując: w rozważaniach o wyborze strategii ochrony herbicydowej naszych plantacji możemy posługiwać się wieloma skutecznymi i bezpiecznymi rozwiązaniami, a umiejętne ich dopasowanie do aktualnej sytuacji pogodowej i profilu produkcji zapewni nam powodzenie uprawy oraz wysokie zyski z ciężkiej pracy, jaką musimy włożyć w uprawę ziemniaków. Środki ochrony roślin należy stosować z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone na etykiecie i informacje dotyczące produktu. Dystrybutorzy na terenie Polski:

Jarosław Domański j.domanski@osadkowski.pl

tel. 71 314 40 16, www.osadkowski.pl

tel. 76 850 58 31, www.osadkowski-cebulski.pl

tel. 61 438 00 00, www.osadkowski-raiffeisen.pl


114

Agrotechnika

Ziemniak wrażliwy na choroby W latach 80. ubiegłego wieku ziemniak uprawiany był w Polsce na powierzchni 2,8 mln ha. Obecnie obszar plantacji zmniejszył się do ok. 300 tys. ha. Średnie plony w Polsce kształtują się na poziomie 20 t/ha, podczas gdy w Holandii, Niemczech, Wielkiej Brytanii czy we Francji sięgają one 40 t/ha i więcej. W naszym kraju jednym z głównych czynników powodujących tak niskie plony jest niedostateczna ochrona plantacji przed agrofagami.

Zdrowotność plantacji ziemniaka mocno uzależniona jest od jego odmiany, warunków pogodowych w trakcie wegetacji oraz zabiegów agrotechnicznych, takich jak: nawożenie (szczególnie azotem), ochrona czy deszczowanie. Spośród wielu chorób występujących na ziemniaku największe straty powodują: zaraza ziemniaka, alternarioza, rizoktonioza, parch srebrzysty oraz sucha zgnilizna. Wielkość strat spowodowanych na plantacji ziemniaka przez wszystkie te choroby może sięgać 90% i więcej, co skutkuje całkowitą utratą plonu.

Zaraza ziemniaka wiedzie prym Spośród wszystkich patogenów największe ilościowo oraz jakościowo straty plonu w Polsce powoduje Phytophthora infestans – organizm grzybopodobny, sprawca zarazy ziemniaka. Rozwojowi patogenu sprzyjają podwyższona wilgotność powietrza (RH >90%) oraz niskie temperatury (ok. 15°C), powodując masowe zakażenia roślin na polu, które najczę-

ściej przypadają w okresie od czerwca do początku lipca. Wyższa temperatura (ok. 20°C) w kolejnym okresie rozwoju patogenu powoduje najintensywniejszy jego rozwój. W takich warunkach plantacja może zostać zniszczona nawet w ciągu tygodnia. Choroba niszczy części nadziemne roślin, zmniejszając tym samym powierzchnię asymilacyjną liści, co w efekcie powoduje obniżenie plonu bulw. Dodatkowo poraża je, zwiększając podatność na infekcje grzybowe i bakteryjne podczas przechowywania. Typowe objawy zarazy ziemniaka obserwować można na liściach, łodygach i bulwach. Pierwszymi objawami są nieregularne jasnozielone plamki występujące na najniższych liściach, tam gdzie panuje największa wilgotność. W sprzyjających warunkach plamy powiększają się i przybierają barwę brunatną (zdj. 1). W kolejnym etapie wokół plamki można zauważyć delikatny biały nalot grzyba. Plamy w efekcie mogą doprowadzić do zniszczenia całych liści. Gorszą formą choroby jest zaraza łodygowa. Pierwsze jej objawy widać na wierzchołkach pędów, ogonkach liściowych lub na różnych częściach łodyg. Są to tłustawe plamy barwy brązowej, w późniejszym okresie przechodzące w ciemnobrunatne. Podczas rozwoju choroby rozprzestrzenią się wzdłuż łodygi.

Jak skutecznie zwalczyć Zwalczanie zarazy ziemniaka rozpocząć można już na etapie doboru odmiany (o podwyższonej odporności) czy odpowiedniej agrotechniki (niszczenie resztek). Nie pozwoli to jednak zrezygnować z chemicznej ochrony plantacji ziemniaka przed 1

Zdj. 1 – Zaraza ziemniaka


Suprofos 26 115 Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

Tabela 1. Wybrane fungicydy do zwalczania zarazy ziemniaka w uprawach ziemniaka (opracowanie własne) substancja biologicznie czynna

nazwa handlowa

dawka [l, kg/ha]

karencja [dni]

fungicydy powierzchniowe (kontaktowe) cyjazofamid

Ranman Top 160 SC

0,5

7

mankozeb

Dithane Neotec 75 WG

1,8

14

fluazynam

Zigal 500 SC/Altima 500 SC

0,4

7

matriam

Polyram 70 WG

1,5–1,8

14

chlorotalonil

Gwarant 500 SC

2

8

fungicydy wgłębne cymoksanil, mankozeb

Curzate M 72,5 WP

2,5

11

mandipropamid

Revus 250 SC

0,6

3

cymoksanil, famoksadon

Tanos 50 WG

0,7

11

bentiowalikarb, mankozeb

Valbon 72 WG

1,6

14

dimetamorf, mankozeb

Acrobat 69 WG

2

14

fungicydy układowe (systemiczne) metalaksyl-M, mankozeb

Ridomil Gold MZ 67,8 WG

2

14

benalaksyl-M, mankozeb

Fantic M WP

2,5

14

metalaksyl, mankozeb

Rywal 72 WP

2–2,5

14

benalaksyl, mankozeb

Galben M 73 WP

2

14

fungicydy układowo-wgłębne propamokarb, fluopikolid

Infinito 687,5 SC

1,5

7

dimetomorf, piraklostrobina

Cabrio Duo 112 EC

2–2,5

7

propamokarb-HCL, fenamidon

Pyton Consento 450 SC

1,5–2

7

zarazą, która opiera się na profilaktycznym opryskiwaniu roślin fungicydami. W Polsce zarejestrowanych jest obecnie ponad 70 preparatów (wybrane fungicydy w tab. 1), część z nich także do zwalczania alternariozy. Dobierając preparat do zabiegu, należy zwrócić uwagę na sposób jego działania. Wyróżniamy fungicydy o działaniu: powierzchniowym (kontaktowym); działają one zapobiegawczo i muszą być naniesione na roślinę przed zakażeniem wgłębnym; działają w miejscu aplikacji oraz w kilku warstwach komórek w głąb układowym (systemicznym); przemieszczają się w roślinie wraz z jej sokami, chroniąc nowe przyrosty rośliny i zachowując swoją skuteczność nawet po wniknięciu patogenu do rośliny Decydując się na któryś z wymienionych systemów działania preparatu, należy zwracać uwagę na przebieg okresu wegetacji. Pierwszy zabieg fungicydowy

Zrób prezent swoim uprawom • na rynku nawozów mineralnych jedno z najtańszych źródeł 1 kg NPK • zawiera 3% N, 12% P2O5, 26% K2O, 9% SO3 oraz Ca, Mg i mikroelementy • polecany do przedsiewnego nawożenia upraw polowych, a także na użytki zielone • przydatny szczególnie na gleby ubogie w potas oraz pod rośliny o dużych wymaganiach względem potasu

Dystrybutorzy na terenie Polski:

tel. 71 392 48 60, www.osadkowski.pl

tel. 76 850 58 42, www.osadkowski-cebulski.pl

tel. 61 438 00 00, www.osadkowski-raiffeisen.pl


116

Agrotechnika

w praktyce przypada najczęściej na okres zwierania międzyrzędzi. Jeśli warunki pogodowe nie sprzyjają rozwojowi patogenu, można zastosować profilaktycznie zabieg preparatem powierzchniowym. Jeśli natomiast warunki będą sprzyjać rozwojowi zarazy (co jest częściej występującym przypadkiem), zaleca się stosowanie preparatów układowych oraz wgłębnych. Środki przemieszczają się z sokami roślin, chroniąc jej nowe przyrosty. Kolejne zabiegi przypadają średnio co 7 dni w zależności od przebiegu pogody. W gospodarstwach o najbardziej intensywnej produkcji liczba zabiegów dochodzi zatem do kilkunastu. Bardzo pomocny w zwalczaniu zarazy ziemniaka jest jeszcze mało rozpowszechniony w Polsce system wspomagający podejmowanie decyzji NegFry. Na podstawie wprowadzanych danych (temperatura, wilgotność powietrza oraz suma opadów) system informuje nas o konieczności wykonania zabiegu. Badania nad przydatnością NegFry w ochronie ziemniaka przeprowadzone zostały w Zakładzie Nasiennictwa i Ochrony Ziemniaka w Boninie w latach 2001–2010. Wykazały one, że system informujący o odpowiednim terminie wykonania zabiegu pozwolił na ograniczenie liczby zabiegów w niektórych latach nawet o 3 w stosunku do systemu konwencjonalnego przy takim samym efekcie ochrony. Doświadczenia produkcyjne wykazały, że liczbę aplikacji fungicydowych można ograniczyć nawet do 45%.

Alternarioza Od wielu lat coraz większe straty w produkcji ziemniaka powodowane są przez grzyby z rodzaju Alternaria – sprawcę alternariozy. Rozwojowi choroby sprzyjają przemienne okresy suchej i wilgotnej pogody. W Polsce straty powodowane przez alternariozę na plantacjach niechronionych wahają się od 6 do 45%. Pierwsze objawy występują na dolnych, najstarszych liściach – to liczne, drobne plamki barwy ciemnobrązowej z charakterystycznymi, koncentrycznie ułożo-

nymi kręgami przypominającymi słoje drzew (zdj. 2). Wraz z rozwojem choroby plamy powiększają się i przenoszą na liście większych pięter, co zmniejsza powierzchnię asymilacyjną liści, obniżając plon bulw. Zwalczanie choroby można zacząć od doboru odmiany, niszczenia resztek pożniwnych, właściwego zmianowania oraz sadzenia zdrowych bulw. Dobre rezultaty uzyskuje się poprzez zwalczanie grzyba fungicydami zawierającymi mankozeb (Acrobat 69 WG, Rywal 72 WP). Liczne doświadczenia wykazały, że dobrze działa również chlorotalonil (wykorzystywany do zwalczania zarazy ziemniaka) oraz azoksystrobina, ale niemająca rejestracji w uprawie ziemniaka.

Rizoktonioza Kolejną chorobą mającą coraz większe znaczenie w produkcji ziemniaka jest rizoktonioza. Jej szkodliwość polega głównie na obniżce plonu oraz deformacji bulw. Choroba ma wiele objawów. Najgroźniejsza dla plantacji jest tak zwana zgorzel kiełków. Pojawiają się na nich brązowe wżery rozwijającego się grzyba. Porażeniu mogą ulec wszystkie kiełki na bulwie, mogą one zostać osłabione lub całkowicie zniszczone. Rozwojowi choroby sprzyja zimna i wilgotna wiosna oraz sadzenie do gleby niedostatecznie ogrzanej przy nieodpowiedniej głębokości. Częste opady w drugiej połowie okresu wegetacyjnego powodujące wysoką wilgotność gleby sprzyjają tworzeniu się sklerocji na bulwach. Straty powodowane przez chorobę można ograniczyć, sadząc zdrowe sadzeniaki do gleby ostatecznie ogrzanej (7–8°C) przy uwzględnieniu odpowiedniej głębokości sadzenia zależnej od zwięzłości gleby oraz wielkości sadzeniaków. Bardzo dobre efekty daje chemiczne zaprawianie nasion. Obecnie jedną z najlepszych dostępnych na rynku zapraw do bulw ziemniaka jest Prestige Forte 370 FS. Dawka 60 ml/100 kg ziemniaków zabezpiecza bulwy nie tylko przed rizoktoniozą, ale także przed mszycami, stonką ziemniaczaną, drutowcami oraz pędrakami.

Marcin Szewców m.szewcow@osadkowski-raiffeisen.pl Literatura 1. Program ochrony roślin Flamingo wg stanu na 05.11.2013 r. 2. Klapsa J. Ochrona ziemniaka przed chorobami grzybowymi i bakteryjnymi. W: Produkcja i rynek ziemniaka. Chotkowski J., Wieś Jutra, 2012. 3. Klapsa J. Systemy decyzyjne stosowane w ochronie roślin. Ziemniaki i buraki. Wieś Jutra 2011. 4. Nowakowski W. i in. Metodyka integrowanej produkcji ziemniaków. Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa Główny Inspektorat, Warszawa, lipiec 2005. 2

Zdj. 2 – Alternarioza


Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

117

Co zjada nasz plon w uprawie ziemniaka? Ziemniak (Solanum tuberosum) to podstawa żywieniowa w naszym kraju. Przeciętny Polak spożywa rocznie około 120 kg ziemniaków. Stanowią one 5% struktury zasiewów w Polsce, a średni plon z ha mieści się w przedziale od 15 do 35 t. Na taki rozstrzał plonowania ma wpływ wiele czynników, a jednym z nich są niewątpliwie szkodniki.

Pierwszymi z powodujących szkody w uprawie ziemniaka są organizmy należące do gromady nicienie. Mątwik ziemniaczany, niszczyk zjadliwy, guzaki to organizmy kwarantannowe, a jedyne metody ich zwalczania to zmianowanie – nieuprawianie ziemniaków na danym polu przez kilka lat oraz wysadzanie odmian odpornych. Możemy ograniczyć ryzyko występowania tych organizmów również poprzez prawidłowy płodozmian oraz dezynfekcje maszyn zarówno tych pracujących na polu, jak i w przechowalni.

bokości 10–20 cm, wiosną w okresie kwitnienia kasztanowca zwyczajnego dorosłe osobniki przelatują na żer, głównie na roślinach psiankowatych. Samice od czerwca do połowy sierpnia składają od 500 do 3000 żółtawych jaj, które znajdują się po spodniej stronie liści (zdj. 2). Larwy (zdj. 3) żerują 11–30 dni, przechodzą 4 wylinki, a ostatnia forma (tzw. L4) przepoczwarcza się w glebie i po około 3 tygodniach pojawiają się postacie dorosłe – drugie pokolenie. Chrząszcze, a przede wszystkim larwy objadają

Stonka ziemniaczana Do bardziej widocznych szkodników możemy zaliczyć te, których żer odbywa się na liściach i łodygach. Bez wątpienia najpopularniejszym i rozpoznawanym przez każdego jest stonka ziemniaczana (zdj. 1).

Mątwik ziemniaczany, niszczyk zjadliwy, guzaki to organizmy kwarantannowe, a jedyne metody ich zwalczania to zmianowanie – nieuprawianie ziemniaków na danym polu przez kilka lat oraz wysadzanie odmian odpornych.

Zdj. 1 – Stonka ziemniaczana Zdj. 2 – Jaja stonki

1

Źródło: www.naturephoto-cz.com

Źródło: www.naturephoto-cz.com

Stonka to chrząszcz, a szkodliwą formą jest zarówno owad dorosły, jak i larwa. Dorosły osobnik zimuje w glebie na głę-

2


118

Agrotechnika

liście, pędy i kwiaty ziemniaków, w skrajnych przypadkach może dojść do gołożerów i zasychania roślin.

Próg ekonomicznej szkodliwości stonki Rozpoczyna się on od pojawienia się na jednym krzaku złóż jaj lub 15 larw. Możemy wówczas mechanicznie zniszczyć jaja, zebrać larwy i osobniki dorosłe, jednak takie działanie jest możliwe na małych powierzchniach. Na dużych plantacjach uzasadnienie ekonomiczne ma zabieg chemiczny. Tabela 1 przedstawia dostępne preparaty, wśród których są zaprawy do sadzeniaków, środki kontaktowe i systemiczne. Przed zastosowaniem należy zapoznać się z etykietą.

3

Tabela 1. Insektycydy do zwalczania stonki ziemniaczanej insektycydy

substancje aktywne

dawki (l, kg/ha)

karencja (dni)

Proteus 110 OD

tiachlopryd + deltametryna

0,3–0,4 l/ha

14

Sumi-Alpha 050 EC

esfenwalerat

0,2–0,25 l/ha

14

Actara 25 WG

tiametoksam

0,06–0,08 kg/ha

14

Ammo Super 100 EW

zeta-cypermetryna

0,15–0,2 l/ha

14

Mospilan 20 SP

acetamipryd

0,08 kg/ha

3

Kolejnym szkodnikiem, którego możemy zobaczyć na liściach ziemniaków, jest mszyca brzoskwiniowo-ziemniaczana. Odżywia się ona sokami roślin, zostawiając na roślinach odchody – spadź, która może być pożywką dla grzybów. Wszystkie tego rodzaju zagrożenia są nazywane szkodliwością bezpośrednią i w zasadzie nie mają ekonomicznego znaczenia w uprawie ziemniaków. Finansowe znaczenie ma bardziej drugi typ działalności mszyc, czyli tzw. szkodliwość

pośrednia, która polega na przenoszeniu przez te owady (zwane wektorami) wirusów roślinnych, m.in. liściozwoju ziemniaka. Jedna mszyca może zakazić wiele roślin, a co za tym idzie – również bulw. Zwalczanie mszyc jest bardzo ważne na plantacjach nasiennych, gdyż rozmnażanie wegetatywne ziemniaka ma duży wpływ na dalsze przenoszenie chorób wirusowych. Preparaty do usuwania tych owadów przedstawia tabela 2.

Tabela 2. Zwalczanie mszyc w ziemniakach insektycydy

substancja aktywna

dawka

karencja (dni)

Teppeki 50 WG

flonikamid

0,16 kg/ha

14

Karate Zeon 050 CS

lambda-cyhalotryna

0,15–0,2 l/ha

7

Pirimor 500 WG

pirymikarb

0,5 kg/ha

brak – sadzeniaki

Zdj. 3 – Żerujące larwy stonki ziemniaczanej


Agrotechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

Przedstawione szkodniki powodują, iż plon ziemniaka jest niższy, jednak duży wpływ na końcowy efekt ekonomiczny mają szkodniki glebowe. Drutowce, pędraki, rolnice uszkadzają bulwy, co pogarsza jakość towaru handlowego. Nadgryziony produkt gorzej się przechowuje i jest on bardziej podatny na różnego rodzaju choroby bakteryjne oraz grzybowe. Do głównych przyczyn związanych z liczniejszym występowaniem szkodników glebowych można zaliczyć uproszczenia w uprawie, zachwaszczenia pól, uprawę

119

w monokulturze, a także zmiany atmosferyczne związane z ociepleniem klimatu.

Inne zagrożenia Drutowce (zdj. 4) to larwy chrząszczy z rodziny sprężykowatych. Stadium szkodliwym jest larwa podobna do kawałka miedzianego drutu. Uszkadza ona system korzeniowy, pędy podziemne oraz bulwy ziemniaków, tworząc w nich głębokie wżery. Takie bulwy nie nadają się do konsumpcji ani do przetwórstwa. Pędraki (zdj. 5) są larwami chrabąszczowatych występującymi na gruntach po łąkach, pastwiskach, ugorach. Objawem ich żeru jest występowanie w bulwach ziemniaków głębokich wgryzień. Pędrak ma grube ciało o barwie żółto-białawej, zgięte w kształt litery „U”. Najczęściej spotykamy larwy chrabąszcza majowego, guniaka czerwczyka i ogrodnicy niszczylistki.

Źródło: www.naturephoto-cz.com

4

Rolnice to motyle, których szkodliwą formą jest ciemna, najczęściej ziemistooliwkowa gąsienica zimująca w glebie. Na wiosnę motyle przepoczwarczają się. Dorosły osobnik składa jaja na liściach roślin. W pierwszych stadiach rozwoju gąsienice żerują na nadziemnych częściach roślin, a następnie schodzą do gleby, w której odbywają dalszą część żeru i rozwoju. Podobnie jak pędraki wgryzają się w bulwy ziemniaków, powodując znaczne obniżenie ich wartości przechowalniczej i handlowej. Obecnie jedynym chemicznym rozwiązaniem w walce ze szkodnikami glebowymi jest zaprawienie bulw preparatem Prestige Forte 370 FS w dawce 60 ml/100 kg. Próg szkodliwości dla tej grupy według różnych źródeł wynosi od 6 do 8 larw/m2.

5

Źródło: www.naturephoto-cz.com

Nadgryziony produkt gorzej się przechowuje i jest bardziej podatny na różnego rodzaju choroby bakteryjne oraz grzybowe.

6

Zdj. 4 – Drutowiec Zdj. 5 – Pędrak Zdj. 6 – Rolnica

Tomasz Świstek t.swistek@osadkowski-raiffeisen.pl


120

Zarządzanie w gospodarstwie

Kupuj na raty w Osadkowski SA Codzienne życie, samochód, maszyny, paliwo, utrzymanie gospodarstwa kosztują. Na szczęście istnieje coraz więcej usług bankowych, które rozwiązują problem chwilowego braku gotówki.

Dzięki kupnie na raty możemy lepiej rozplanować wydatki, nie rezygnując z zakupów wtedy, kiedy są najbardziej potrzebne. Płatność ratalna jest rozwiązaniem pozwalającym każdemu z nas na nabycie środków do produkcji rolnej bez konieczności czekania na finanse z innych źródeł. Zakupy na raty coraz bardziej zyskują na popularności. Udział kredytów ratalnych w całości zadłużenia konsumpcyjnego przekroczył już 40% i będzie rósł, bo na raty można kupować już niemal wszędzie.

15 tys. zł spowodowała zwiększoną dostępność tego produktu. Banki, poza tradycyjną sprzedażą ratalną produktów z kategorii RTV/AGD, zaczęły oferować kredyt ratalny przy okazji sprzedaży innych towarów i usług, jak np.: usługi edukacyjne, rolnictwo, budownictwo. Zwiększona dostępność kredytu w połączeniu z przewidywanym ożywieniem gospodarczym przyniosą dalszy wzrost sprzedaży tego produktu w roku 2014”.

Łukasz Hodorowicz, dyrektor działu sprzedaży ratalnej Meritum Banku: „Nowa rekomendacja T wprowadzona w lutym 2013 r. znacznie uprościła wnioskowanie o kredyt ratalny. Brak konieczności przedstawiania przez klienta zaświadczenia o dochodach dla kredytów nawet do kwoty

Wychodząc naprzeciw Państwa oczekiwaniom, oferujemy wiele możliwości skredytowania zakupu naszych produktów. Instytucje, z którymi współpracujemy, są przez nas starannie dobierane, a warunki, które oferujemy, są ustalone tak, aby oferta była jak najbardziej atrakcyjna dla naszych klientów.

na raty możesz więcej

Program sprzedaży ratalnej Santander Consumer Banku – dedykowany dla niewielkich gospodarstw rolnych na zakupy do kwoty maks. 50 tys. zł na osobę; bez poręczycieli, bez konieczności wpłaty własnej, z możliwością łączenia różnych źródeł dochodów, w tym współmałżonka i 6-miesięcznej karencji spłaty pierwszej raty. Program sprzedaży ratalnej Meritum Bank – dedykowany na zakup zwierząt hodowlanych, pasz oraz suplementów do kwoty maks. 75,2 tys. zł na osobę; bez poręczycieli, bez konieczności wpłaty własnej, z możliwością łączenia różnych źródeł dochodów, w tym współmałżonka. Okres kredytowania od 6 do 60 miesięcy.

W obu programach: kredyt ratalny na zakup towarów i usług może otrzymać każdy prowadzący gospodarstwo rolne lub osoba mająca inne stałe źródło dochodów potwierdzone umową o pracę, umową zlecenie lub o dzieło, kontraktem, emeryturą albo rentą.


INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

Program Crédit Agricole – jest to kredyt lub pożyczka bankowa na zakup środków do produkcji rolnej (nasiona, nawozy, środki ochrony roślin), zwierząt hodowlanych, maszyn rolniczych: Pożyczka Agro: minimalna kwota pożyczki 10 tys. zł, maksymalna kwota pożyczki 150 tys. zł; raty kapitałowo-odsetkowe, płatne miesięcznie lub kwartalnie, możliwość zastosowania balonowych rat kapitałowych zgodnych z cyklem produkcyjnym (np. 20 miesięcy dla opasu bydła). Kredyt inwestycyjny: minimalna kwota kredytu 20 tys. zł, maks. kwota ustalana indywidualnie na podstawie zdolności kredytowej klienta; decyzja banku w ciągu 7 dni, zróżnicowane harmonogramy spłat (miesięczne, kwartalne, półroczne).

Zakupy na raty w Osadkowski SA to: preferencyjne warunki pożyczki: niższa prowizja tylko dla klientów Osadkowski SA szybkość transakcji wygoda, bezpieczeństwo i zaufanie minimum formalności, możliwość zakupu towaru i jego finansowania w jednym miejscu możliwość zwiększenia zdolności kredytowej poprzez uwzględnienie dochodów małżonka korzystne warunki spłat dostosowane do prowadzonej działalności możliwość wcześniejszej spłaty pożyczki bez dodatkowych kosztów brak konieczności wpłaty udziału własnego możliwość skorzystania z atrakcyjnego pakietu ubezpieczeniowego od zdarzeń uniemożliwiających lub utrudniających spłatę pożyczki fachowa obsługa przez profesjonalnych doradców Zapraszamy do kontaktu z Państwa opiekunem lub oddziałem naszej firmy w celu poznania szczegółowej oferty.

Marta Świąder, Edward Kocjan


122

Zarządzanie w gospodarstwie

Wiesz czy nie wiesz? Rolniku-beneficjencie – czy jesteś pewien, że Twoje gospodarstwo spełnia wymogi wzajemnej zgodności? Czy na pewno otrzymasz dopłaty bezpośrednie w pełnej wysokości? Czy wiesz, że wymogi w ostatnim roku często się zmieniały? Czy masz świadomość, jakie będą obowiązywać w latach następnych?

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa od 2 stycznia 2014 r. rozpoczęła kolejny nabór na dofinansowanie „Korzystanie z usług doradczych przez rolników i posiadaczy lasów”, który będzie trwał do następnego dnia roboczego po dniu, w którym zapotrzebowanie na środki osiągnie co najmniej 120% dostępnego limitu, lecz nie później niż do 31 grudnia 2014 r. Podczas audytu sprawdzimy, czy Twoje gospodarstwo spełnia wymagania ochrony środowiska, bezpieczeństwa żywności i pasz, dobrostanu zwierząt, dobrej kultury rolnej oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Są to wszystkie wymogi wzajemnej zgodności, które obecnie obowiązują.

Jeśli jesteś pewien, że je spełniasz, to możesz spać spokojnie. Jeżeli jednak masz obawy i chciałbyś się upewnić, czy w Twoim gospodarstwie wszystko odbywa się zgodnie z wymogami – skontaktuj się z nami. Przeprowadzimy profesjonalną ocenę Twojego gospodarstwa, pomożemy w ewentualnym dostosowaniu go do wymogów oraz poinformujemy o wszystkich aktualnych zmianach obowiązujących przepisów. Pokażemy też, jak odpowiednio przygotować się do kontroli. Nowością wśród wymogów będzie pakiet „Zazielenienie”, który ma wejść w życie od 1 stycznia 2015 r. Rok 2014 jest zatem rokiem przejściowym, umożliwiającym dostosowanie się do nich.

najważniejsze składowe pakietu zazielenienie Dywersyfikacja upraw

Gospodarstwa powyżej 10 ha gruntów ornych będą musiały mieć minimum 2 lub 3 uprawy główne, a powierzchnia tych upraw nie będzie mogła zajmować więcej niż 75% lub 95% powierzchni gruntów ornych w gospodarstwie.

Utrzymanie obszarów proekologicznych

Gospodarstwa powyżej 15 ha będą musiały przeznaczyć od 5% do 7% powierzchni gruntów rolnych pod obszary proekologiczne.

Utrzymanie trwałych użytków zielonych

Obowiązek utrzymania ilości trwałych użytków zielonych na poziomie gospodarstwa na terenach cennych przyrodniczo Natura 2000.

Marta Jasiówka, Przemysław Żaba

Zaufało nam już ponad 600 klientów. Zapraszamy do kontaktu.

Umów się z naszym audytorem na spotkanie: Marta Jasiówka – tel. 664 056 531 Przemysław Żaba – tel. 692 083 607

Agrainvest Sp. z o.o. ul. Krzywoustego 29 56-400 Oleśnica www.agrainvest.pl


Zootechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

123

Dodatki dla gospodarstw rolnych Siatki dla rolnictwa

Dodatek do konserwacji pasz

Siatka rolnicza Ideal Bal to:

SILOMAX® to nowoczesny inokulant o najbogatszym dostępnym na rynku składzie mikrobiologicznym, przeznaczony do zakiszania (konserwacji) każdego rodzaju pasz objętościowych: lucerny, traw, kukurydzy (całe rośliny, kolby lub ziarno), zielonek z żyta, mieszanek roślin zbożowych (GPS) i wysłodków buraczanych.

• dokładne i ścisłe związanie bel • równa powierzchnia beli • możliwość zbioru rozdrobnionego pokosu • każda rolka stabilizowana UV

Postać preparatu: SILOMAX® dostępny jest w opakowaniu 100 g i 500 g Skład preparatu: Preparat zawiera w 1 g 6 × 1010 j.t.k. bakterii fermentacji mlekowej: • Lactobacillus plantarum – ATCC8014 • Pediococcus acidilactici – ATCC8042 • Lactobacillus casei – ATCC7469 • Lactobacillus brevis – NCIMB8038 • Enterococcus faecium – NCIMB11181

Rozmiar: 123 cm × 2000 m Wytrzymałość na zrywanie: 250 kg

Folie dla rolnictwa Folia do owijania balotów Ideal Wrap to: • folia o podwyższonych parametrach, przede wszystkim wytrzymałościowych, stabilizacji UV oraz hermetyczności • wielowarstwowa, produkowana metodą tzw. wydmuchu przez firmę RANI PLAST z Finlandii • podlega 24-miesięcznej gwarancji na użycie folii od daty produkcji

(dodatkowo udzielamy 12-miesięcznej gwarancji na folię użytą do owinięcia, jeżeli będą przestrzegane zasady owijania określone w instrukcji)

Kolory: biały, zielony Rozmiary: 500 mm × 1800 m, 750 mm × 1500 m

Mikrobiologiczny dodatek do konserwacji pasz SILOMAX®: • szybkie obniżenie pH zakiszanego surowca w każdych warunkach • ograniczenie strat w procesie kiszenia dzięki maksymalnemu wykorzystaniu wartości pokarmowej zakiszonych roślin • największa liczba bakterii – 600 tys. (j.t.k.)/g zakiszanego surowca • redukcja szkodliwej mikroflory w kiszonce • wzrost zdrowotności krów i ich wydajności Dawkowanie: Opakowanie 500 g jest przeznaczone do zakiszenia 50 t surowca. Zawartość opakowania wsypać do ok. 50 l wody pitnej i wymieszać do pełnego rozpuszczenia składnika. SILOMAX® nie powoduje korozji maszyn i jest bezpieczny dla ludzi i zwierząt. Trwałość sporządzonego roztworu wynosi 48 godzin. Sposób przechowywania: Termin przydatności preparatu w warunkach prawidłowego przechowywania wynosi 24 miesiące od daty produkcji. SILOMAX® należy przechowywać w pomieszczeniach suchych i chłodnych. Sposób rozprowadzenia roztworu roboczego na zakiszany surowiec: • roztwór roboczy może być dozowany przez aplikator (najlepszy sposób) zamontowany na sprzęcie zbierającym • lub przez polewanie kolejnych warstw zakiszanego surowca w silosie lub pryzmie


124

Zootechnika

Zalety dobrej

siatki rolniczej Siatka do owijania balotów to ciągle nowość dla naszych rolników. Bardzo często głównym kryterium jej zakupu jest cena. Czy słusznie? Co wpływa na to, że jest ona dobra albo że mamy z nią problem? Im bardziej zaawansowane są prace w sezonie, tym częściej padają podobne pytania i pojawia się też to jedno: którą siatkę wybrać?

Siatka jest rozwinięciem koncepcji owijania sznurkiem. Najkrócej można by ją opisać jako wiele cienkich sznurków (osnowy) połączonych ze sobą cienkimi nićmi (wątki), które mają je utrzymać w równych odległościach od siebie.

Dla wszystkich, którzy świadczą usługi polowe, bardzo ważna jest oszczędność czasu przy owijaniu balotów. Wspomniana już różnica w czasie owijania pomiędzy sznurkiem a siatką to około 1 do 2 min, czyli dość dużo. Mówimy tu o samym tylko czasie formowania balotu, bez czasu zbioru!

Sznurek czy siatka? Każdy, kto korzysta ze sznurka do owijania, zna moment, w którym – kiedy prasa jest już pełna – trzeba zatrzymać ciągnik i poczekać kilka minut, aż belka owinie się sznurkiem (zazwyczaj to około 16 owinięć). W zależności od prasy czas owijania sznurkiem to minimum 1 min. Siatka wymaga natomiast tylko 2,5-krotnego owinięcia balotu dla dobrego zabezpieczenia go przed rozwinięciem. Jeśli chodzi zaś o czas owijania balotu, to jest on ponad 4 razy krótszy niż przy owinięciu sznurkiem i wynosi około 15 s.

Jeśli porównamy zatem owinięcie 300 balotów sznurkiem i siatką, to w przypadku sznurka zajmie nam to około 5 godz., a siatki – tylko 1 godz. i 15 min. Zatem różnica w owijaniu tej samej liczby balotów sznurkiem i siatką to 3 godz. 45 min. Mówiąc najkrócej, oszczędzamy i czas, i pieniądze, ponieważ (czego często nie uwzględniają rolnicy) przez owe prawie 4 godz. silnik ciągnika pracuje i spala ropę, która sporo kosztuje. W zależności od pojemności silnika jest to koszt od około 350 zł do 600 zł. Jeśli chodzi natomiast o czas i o dane, ile kosztuje 1 godz. pracy rolnika, to już pytanie, na które każdy z nich musi sobie sam odpowiedzieć. Gdy dodamy wymienione koszty do ceny użytego sznurka i porównamy je z ceną siatki oraz kosztami, jakie poniesiemy przy owijaniu pojedynczego balotu, okaże się, że różnice nie są już takie znaczące.

1

Zdj. 1 – Bele owinięte sznurkiem (po lewej) i siatką

Balot owinięty sznurkiem ma również inne wady. Pierwsza z nich – nierówność powierzchni balotu – najbardziej widoczna jest przy wykonywaniu sianokiszonki. Sznurek ściska belę tylko w miejscach styku, co powoduje, że jej powierzchnia staje się nierówna. Każde miejsce takiego styku wskutek panujących tam sił zapada się nieco do środka, a skraj balotu wystaje na zewnątrz i stwarza problemy przy owijaniu. To powoduje, że po owinięciu zostaje zdecydowanie więcej powietrza wewnątrz balotu, pod folią, a wszelkie


Zootechnika

INFORMATOR GRUPY OSADKOWSKI NR 1/2014

zanieczyszczenia, takie jak patyki czy łodygi chwastów, dosyć mocno wystają, co powodować może uszkodzenia folii już w czasie owijania oraz podczas składowania balotu. W czasie deszczu balot owinięty sznurkiem nasiąka głębiej wodą niż ten owinięty siatką, która otula bele dookoła, tworząc równą powierzchnię, po której ścieka woda. Oczywiście, że część z niej wnika do wnętrza balotu owiniętego siatką, jednak jest to zdecydowanie mniejsza ilość niż w przypadku balotu owiniętego sznurkiem, a co za tym idzie – balot owinięty sznurkiem naturalnie również wolniej „wysycha”. W przeciwieństwie do sznurka siatki nie da się zespolić ze sobą tak, żeby koniec jednej z nich połączył się z początkiem następnej. Aby uniknąć kłopotliwej sytuacji, w której okaże się, że siatka się skończyła, producenci stosują zmianę barwy na ostatnich metrach rolki siatki. Jest to czerwony pas wpleciony w ostatnie 50 m siatki. Rozwinięcie balotu owiniętego sznurkiem to spore wyzwanie – 16 obwinięć po mniej więcej 3,5 m to spory kłębek. Ponadto szukanie go wewnątrz kiszonki nie należy do najprzyjemniejszych czynności, szczególnie zimą. W przypadku siatki wystarczy dobrze naostrzony nóż, którym należy ją przeciąć w miejscu podwójnej warstwy i delikatnie zsunąć z kiszonki.

125

Podstawowe korzyści używania siatki rolniczej to: MNIEJSZE ZUŻYCIE PRASY Mniejsza liczba obrotów w prasie podczas owijania beli znacznie wydłuża żywotność maszyny. WIĘKSZA SZYBKOŚĆ DZIAŁANIA Krótszy czas owijania znacznie podnosi produktywność prasy. Średnia produkcja jest większa o 15–20 bel w ciągu 1 godz. w porównaniu z pracą przy użyciu sznurka. LEPSZE POKRYCIE BELI Bele owinięte siatką mają bardziej jednolity kształt i równą powierzchnię, co jest bardzo istotne zwłaszcza podczas owijania sianokiszonki oraz ułatwia prace związane z transportem i obsługą bel. LEPSZA OCHRONA PRZED ZŁĄ POGODĄ Bele owinięte siatką są o wiele lepiej chronione przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, co oznacza łatwiejsze składowanie i zmniejszenie odpadu. ŁATWE OTWIERANIE

W ostatnich latach korzystanie z siatki było preferowaną metodą podczas belowania z użyciem pras rolujących. Wybór siatki oznacza wiele dodatkowych korzyści, które sprawiają, że wyższe koszty zakupu stają się mało istotne.

Otwarcie beli owiniętej siatką jest bardzo proste. Korzystanie z siatki eliminuje trudne i męczące usuwanie sznurka, zwłaszcza w czasie mrozów.

Która siatka? Każda rolka siatki do belowania Ideal Bal spełnia wszystkie istotne wymagania niezbędne przy udanym i bezproblemowym belowaniu. WŁAŚCIWA DŁUGOŚĆ

Siatka rolnicza Ideal Bal to: dokładne i ścisłe związanie bel równa powierzchnia beli możliwość zbioru rozdrobnionego pokosu każda rolka stabilizowana UV

Rozmiar: 123 cm × 2000 m Wytrzymałość na zrywanie: 250 kg

Wszystkie rolki siatek Idea Bal są produkowane w sposób gwarantujący ich minimalną długość. Podczas gdy wielu innych dostawców twierdzi, że ich siatki mają właściwą długość, w praktyce często jest inaczej. Testy dowiodły, że wielu producentów nie gwarantuje ich długości – czasami są krótsze nawet o 20%. To drastycznie zwiększa koszty w przeliczeniu na jedną belę, nawet jeżeli cena, jaką zapłaciłeś za siatkę, była niższa. Zawsze sprawdzaj gwarantowaną minimalną długość!


126

Zootechnika

WŁAŚCIWA SZEROKOŚĆ Dla zapewnienia możliwie najlepszego pokrycia beli wyprodukowana siatka musi mieć szerokość 1,22–1,23 m. Niewłaściwa konstrukcja siatki albo błędy produkcyjne (np. zbyt wąska siatka) sprawiają, że wiele marek nie ma takiej szerokości. Skutkuje to słabszym pokryciem beli (postrzępione brzegi), a dobre pokrycie jest bardzo istotne podczas sporządzania sianokiszonki, ponieważ powietrze jest uwięzione pomiędzy brzegami. Dobrze pokryta bela słomy jest dużo lepiej chroniona przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, łatwiejsza w składowaniu i obsłudze, a odpad jest znacznie mniejszy.

Wpływ temperatury na wydłużenie i wytrzymałość siatki Niemal nigdy użytkownik siatki nie zastanawia się, jaki wpływ na nią mają warunki zewnętrzne otoczenia, w którym ona pracuje, a niestety są one znaczne. Coraz częściej pod naszą szerokością geograficzną zdarzają się bardzo gorące lata, które powinniśmy wziąć pod uwagę, ponieważ wraz ze wzrostem temperatury (od 0° do 30°C) zwiększa się wydłużenie siatki, a maleje jej wytrzymałość, co powinniśmy uwzględnić podczas procesu belowania (stosując np. większą liczbę owinięć siatką), by uformowana bela nie rozpadła się. Te zależności ilustrują poniższe tabele:

Zawsze sprawdzaj gwarantowaną minimalną szerokość! CIASNO NAWINIĘTA SIATKA Rolka siatki nie może mieć średnicy większej niż 30 cm, aby pracowała prawidłowo we wszystkich prasach. Niektóre marki siatek nie są wystarczająco ciasno nawinięte na kartonową tubę, aby zmieścić 3000 m w średnicy 30 cm. Oznacza to krótszą siatkę i mniej bel z 1 rolki.

% zmiana z 20° do 0°

% zmiana z 30° do 0°

30°

20°

10°

123%

142%

23,06%

19,96%

17,53%

16,19%

% zmiana z 20° do 0°

% zmiana z 30° do 0°

30°

20°

10°

114%

120%

17,81%

18,75%

19,33%

21,47%

Zawsze sprawdzaj gwarantowaną średnicę rolki! RÓWNO NAWINIĘTA SIATKA Wszystkie rolki siatki muszą mieć proste i idealnie równe końce, a kartonowa tuba powinna wyraźnie wystawać poza siatkę. Zapewnia to właściwy przebieg belowania. Jeżeli w prasie, w której rolka swobodnie porusza się w zasobniku, użyjemy nierówno nawiniętej siatki, jej końce mogą łatwo ulec uszkodzeniu. Może nawet dojść do przerwania włókien siatki. Produkowane bele będą źle owinięte i popękane. Zawsze sprawdzaj, jak nawinięta jest siatka!

Wszystkie siatki Ideal Bal zawierają dodatek UV, który spowalnia proces jej rozpadu pod wpływem promieni słonecznych. Ilość UV jest odpowiednia do zabezpieczenia siatki w warunkach zewnętrznych w czasie minimum roku od momentu owinięcia.

WŁAŚCIWA WYTRZYMAŁOŚĆ Nasza firma daje pełną gwarancję, że siatki Ideal Bal spełniają wszystkie parametry wytrzymałościowe oraz istotne wymagania niezbędne do udanego i bezproblemowego belowania, a każda rolka będzie poprawnie działać na każdym jej metrze.

Wybór siatki oznacza wiele dodatkowych korzyści, które sprawiają, że wyższe koszty zakupu stają się mało istotne.

Sebastian Puk s.puk@osadkowski.pl


Osadkowski SA 56-420 Bierutów, ul. Kolejowa 6, tel. 71 314 64 54 Firmowe Punkty Sprzedaży Lubrza 48-231

ul. Wolności 94

tel. 77 553 22 22

Namysłów 46-100

ul. Oleśnicka 7

tel. 77 410 44 77

Oleśnica 56-400

ul. Krzywoustego 30 a

tel. 71 314 94 97

Oława 55-200

ul. Zwierzyniecka 1 b

tel. 71 313 32 58

Prusice 55-110

ul. Kaszycka 3

tel. 71 312 62 12

Rawicz 63-900

ul. 1000-lecia 1 a

tel. 65 572 72 88

Strzelin 57-100

ul. Oławska 32

tel. 71 392 48 80

Świdnica 58-100

ul. Kopernika 37

tel. 74 857 51 20

Gałązki 63-720

Gałązki 46

tel. 62 721 05 78

Nysa 48-303

ul. Nowowiejska 16

tel. 77 433 72 29

Osadkowski-Cebulski Sp. z o.o. 59-220 Legnica, ul. Nasienna 6, tel. 76 850 61 49 Firmowe Punkty Sprzedaży Bolesławiec 59-700

ul. Dolne Młyny 42 b

tel. 75 734 64 38

Głogów 67-200

ul. Rudnowska 78 a

tel. 76 835 11 13

Lwówek Śląski 59-600

ul. Budowlanych 4

tel. 75 782 56 20

Świebodzin 66-200

ul. Mała 1 (obok PKP)

tel. 68 382 44 42

Zagrodno 59-516

Zagrodno 59

tel. 76 877 33 85

Złotoryja 59-500

ul. Grunwaldzka 8

tel. 76 878 32 80

Osadkowski Raiffeisen Sp. z o.o. 62-300 Września, Obłaczkowo 144 a, tel. 61 438 00 00 Elewatory Przytoczna 66-340

ul. Dworcowa 1

tel. 95 749 36 71

Pasłęk 14-400

ul. Westerplatte 43

tel. 55 248 35 99

Agrainvest Sp. z o.o. Oleśnica 56-400

ul. Krzywoustego 29

tel. 71 314 17 24

Wydawca: Grupa Osadkowski Zespół redakcyjny redaktor naczelny: Marcin Kaczmarek • odmiany roślin uprawnych: Aleksander Wysocki • środki ochrony roślin: Małgorzata Idkowiak, Bartosz Filipczyk, Marcin Kaczmarek • nawożenie upraw: Przemysław Musialski • zootechnika: Sebastian Puk • zarządzanie w gospodarstwie: Sebastian Krawczyk • opieka graficzna: Joanna Król-Baran Projekt graficzny i DTP: StudioMAK


Agronom wiosna 2014