Page 1

HISTORIA

G A Z E T A

B E Z P Ł A T N A

Towarzystwo Gimnastyczne Sokół Piaseczno „ Konstancin-Jeziorna

„ Góra Kalwaria „

„

str. 2

Lesznowola

Piątek 13 maja 2005

Nr 4 (4)

Magazyn

ISSN 1734-3054

Nakład 7 tys.

www.pg.pl

PIŁKA NOŻNA

IV LIGA str. 3-5

„

BASEBALL

II PORAŻKA ZBÓJCERZY „

str. 6

ZAPASY

OGÓLNOPOLSKA OLIMPIADA „

str. 6

UROCZYSTE OBCHODY MAJOWEGO ŚWIĘTA

V MILA KON STYTUCYJNA „

str. 7

IV Kick-boxing

Puchar Polski zdominowany przez kick-boxerów KS Piaseczno Od lewej stoją: Robert Szcześnieski, Robert Matyja, Piotr Bąkowski, Wojciech Ołtarzewski, Mariusz Niziołek, Tomasz Kuracki, Anna Beret, Marika Makarewicz, Przemysław Ziemnicki, Jacek Szewczyk, Tomasz Bąk, Tomasz Murzyński; Siedzą: Emilia Szabłowska, Dorota Godzina, Barbara Sewerynik, Paula Bożyk, Karolina Łukasik, Anna Wójcik.

W dniach 30.04-01.05 odbył się II Międzynarodowy Puchar Polski w Węgrowie w formułach semi-contact i light-contact. Ponad pięćdziesięcioosobowa ekipa klubu K.S. Piaseczno nie miała sobie równych zarówno w liczebności jak i wynikach sportowych. Mimo dużej liczby startujących zawodników i uczestnictwa ekip zagranicznych zawodnicy z naszego klubu nie pozostawili cienia wątpliwości kto w tym sezonie jest w najwyższej formie. Dzień 1 semi-contact Do tej formuły przystąpiło 125 uczestników z 21 klubów w tym 27 dziewcząt. Walki toczyły się w systemie pucharowym (przegrany odpada) 2x2 min. W walkach finałowych zawodnicy toczyli 3 rundowe pojedynki. Semi-contact wymaga najwyższego przygotowania technicznego i szybkościowego od zawodników i dlatego też niektórzy nazywają go szermierką na pięści i nogi. Wśród kobiet na 6 kategorii wagowych reprezentantki K.S Piaseczno pozwoliły sobie odebrać tylko jeden złoty medal. Swoje kategorie wygrały : Szabłowska Emilia , Dorota Godzina, Sewerynik Barbara, Łukasik Karolina i Makarewicz Marika. Cieszy również srebrny medal debiutującej w semi-contakcie Pauli Bożyk jak i brąz dla Anny Berent i Anny Wójcik. Panom udało się zdobyć o jeden złoty kruszec mniej ale

Emilia Szabłowska w walce finałowej tą stratę nadrobili krążkami koloru srebrnego i brązowego. W kat. -57 Piotr Bąkowski uległ nieznacznie w finale Rafałowi Karczowi z Gdyni i mu-

siał się pocieszyć 2 miejscem na podium. W tej wadze trzeci był Tomasz Kuracki. Natomiast na podium kat. wag. -69 kg. Zawodnicy K.S. Piaseczno

zajęli wszystkie miejsca : 1Przemysław Ziemnicki 2-Wojciech Ołtarzewski 3-Jacek Szewczyk 3-Gmurzyński Tomasz. Przemek po raz kolejny pokazał że tytuł v-ce Mistrza Europy zdobyty w zeszłym roku nie był przypadkiem. W kat. wag. do 74 kg. Robert Szcześniewski nie pozostawił żadnych złudzeń przeciwnikom i wywalczył kolejne złoto dla Piaseczna. W kolejnej kategorii do 79 kg. w finałowej walce do bratobójczego pojedynku staneli Tomasz Bąk i Robet Matyja. Zawodnicy już nie pierwszy raz walczyli o krajowy prymat i tym razem po raz kolejny puchar dostał się w ręce Tomasza Bąka. Medalową opowieść kończy jak zwykle niezawodny Mariusz Niziołek który w sposób rutynowy pokonał wszystkich przeciwników w kat. -84 kg. Zawodnicy K.S. Piaseczno stając 18 razy na podium zdecydowanie wygrali klasyfikacje

medalową i tym samym zdobyli miano najlepszej drużyny zawodów. Wśród pań tytuł najlepszej zdobyła Dorota Godzina natomiast wśród panów najwyżej oceniono Przymysława Ziemnickiego. Dzień 2 light-contact W tej formule zawodnicy toczą ciągłą walkę ale powinni kontrolować siłę ciosu. Zbyt silne ciosy karane mogą być nawet dyskwalifikacją. W szranki stanęło 162 zawodników z 34 klubów. Dla niektórych był to już drugi dzień zmagań gdyż dzień wcześniej toczyli swoje pojedynki w semi-contakcie. Najlepsi z nich zostali powołani do Kadry Narodowej i uczestnicząc w zgrupowaniach przygotowują się do rywalizacji w cyklu zawodów Pucharu Świata z których najbliższy odbędzie się 21 maja na Węgrzech.

ciąg dalszy strona 8


2

nr 4 (4) 2005

Towarzystwo Gimnastyczne „SOKÓŁ” Gniazdo Piaseczno W pierwszych latach po pierwszej wojnie masowo powstawały organizacje „Sokoła”, mieszczańskie stowarzyszenia gimnastyczne, mające na celu fizyczne i duchowe odrodzenie narodu przez kultywowanie gimnastyki i innych ćwiczeń fizycznych.. Nie inaczej było w Piasecznie. Z inicjatywy Mieczysława Markowskiego oraz działaczy koła "Victoria" powstało Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół" Gniazdo Piaseczno, które zostało zarejestrowane w Starostwie Warszawskim w dniu 11 marca 1923 roku.

kół" ponownie organizuje przysposobienie obronne. Największą popularnością cieszyła się w tym okresie sekcja piłki nożnej. Pod koniec lat 20-tych była to jedna z silniejszych sekcji w starostwie warszawskim i okolicy. Na mecze drużyny "Sokoła" przyjeżdżał sam Józef Pił-

Prezes Markowski i członkowie Sokoła Ta data uważana jest za powstanie pierwszego zorgani-

sudski. Pierwsze

mecze

opiłki

następująco: Mieczysław Markowski - prezes, Barcz członek honorowy, Irena Świątek - sekretarz, Jan Chruściński - skarbnik, Karol Paprocki - chorąży, Henryka Wasiewicz - naczelnik druhen, Jan Zieliński - naczelnik sportu, Józefa Skaryszewska, Aleksander Bieńkowski, Joanna Modrowska i Mieczysław Zieliński. Sukcesy organizacyjne i sportowe "Sokoła" były nierozerwalnie związane z oddanymi członkami zarządu, ale przede wszystkim z prezesem Mieczysławem Markowskim. Właściciel apteki przy ul. Kościuszki dal się poznać jako wybitna osobowość. Potrafił on skupić wokół siebie młodzież i dorosłych, przekazać im ideę i ducha organizacji "Sokoła". Od roku 1927 do 9 września 1939 r. piastował zaszczytne stanowisko burmistrza miasta Piaseczna, co umożliwiło mu realizację szczytnych idei.

Pamiątkowe gwoździe znajdujące się na drzewcu sztandaru upamiętniające jego fundatorów zowanego klubu sportowego w Piasecznie, protoplasty dzisiejszego KS "Piaseczno". Pierwszy Zarząd Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" w Piasecznie tworzyli: Mieczysław Markowski - prezes, Wiktor Ryng - v-ce prezes, Wacław Kaun - v-ce prezes, Wacław Rowisńki - I-szy chorąży, Stanisław Peczat - sekretarz. Janina Markowska, Władysław Chrzanowski, Henryk Dabrowski, Tadeusz Zawadzki, Adam Poncyliusz, Józef Rowiński, Jan Peczat, Józef Olszewski - członkowie. W dniu 22.07.1923 został ufundowany sztandar "Sokoła". Od momentu powstania stowarzyszenia zaczęła się działalność klubu w zakresie gimnastyki, ćwiczeń biegowych i piłki nożnej. Ponadto Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół" z mocy regulaminu Sokolego zobowiązane było do prowadzenia przysposobienia wojskowego, które prowadziło w latach 1924-26 Gniazdo. Wskutek zmian regulaminów i odebraniu karabinów przez władze wojskowe w 1926 roku szkolenie zostało przerwane. W końcu 1928 roku "So-

nożnej rozgrywane były na placu przy ul. Staszica. Była to jednak tylko namiastka boiska i jednym z najważniejszych problemów stojącym przed Zarządem "Sokoła" było zdobycie terenu pod nowe boisko. Teren uzyskano przy obecnej ul. 1 Maja nad rzeką Jeziorką. Zaczęło się od przekazania ziemi przez Janinę Markowską, część ziemi wykupiono ze składek "Sokoła", a w końcu ostatni pas ziemi umożliwiający wytyczenie boiska przekazany został przez Józefa Banasikowskiego. Boisko powstało ze składek i dochodów z imprez organizowanych przez Towarzystwo oraz w czynie społecznym. Każdy członek "Sokoła" był zobowiązany do przepracowania przy budowie boiska określoną ilość godzin. Zapał był duży, więc i prace postępowały w szybkim tempie. Uregulowano brzeg rzeki Jeziorki, wyrównano plac przeznaczony pod boisko a także zasadzono w szpalerze kilkadziesiąt lip. Boisko zostało poświęcone przez proboszcza piaseczyńskiej parafii. Skład Zarządu "Sokoła" z 1934 roku przedstawiał się

Był człowiekiem życzliwym dla ludzi, uśmiechniętym i uczulonym na ludzką biedę. Drugim bardzo zasłużonym człowiekiem dla "Sokoła", szczególnie dla rozwoju sportu był Jan Zieliński - szewc, pełniący w Zarządzie funkcje naczelnika sportu. Sam uprawiał piłkę nożną oraz biegi. W końcu lat 20-tych startował w Mistrzostwach Polski w biegu na 10 km. W wyniku działań wojennych 1939 rok cały kraj znalazł się w rękach okupanta. Niemcy przystąpili do eksterminacji i niespotykanego dotąd ucisku ludności polskiej. Zamarło zupełnie życie intelektualne, kulturalne i sportowe Polaków. Okupant zakazał działalności polskim klubom, związkom sportowym i placówkom wychowania fizycznego. Wszelkie te zarządzenia miały na celu zniszczenie biologiczne Polaków, ich degenerację. Zakaz uprawiania sportu w klubach i w związkach wynikał z obaw okupanta przed legalnym grupowaniem się polskiego społeczeństwa, gdyż mogło to ułatwić walkę podziemną przeciw Niemcom. Polskie związki i kluby sportowe działające do 1939 roku zostały zdelegalizowane, zaś

sprzęt i pamiątki klubowe zostały w większości skonfiskowane. Część majątku klubowego udało się działaczom klubowym uratować, często z narażeniem własnego życia. Wróg ze szczególną skrupulatnością niszczył organizacje patriotyczne, paramilitarne a takowymi były stowarzyszenia "Sokół". Jedną z pierwszych ofiar niemieckiego okupanta był prezes Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" w Piasecznie Mieczysław Markowski. Aresztowany 20 maja 1940 roku został rozstrzelany w Palmirach 21 czerwca tegoż roku.

Największą wartość dla członków "Sokoła" miał sztandar. W obawie przed konfiskatą został on przekazany na przechowanie przez Janinę Markowską do kościoła św. Anny tuż po rozpoczęciu wojny. Gdy i tutaj nie był zbyt bezpieczny, rozdzielono sztandar i drzewce. Sztandar trafił na przechowanie do państwa Paprockich, a drzewce i głowica Sokoła do Ireny Świątek. Drzewce i głowica były przechowywane przez Irenę Swiątek na strychu domu wieloro-

Nie odnaleziony ryngraf ze Sztandaru Sokoła

dzinnego na ul. Staszica i niestety po wojnie zostały skradzione. Szczęśliwym trafem, pod koniec lat 80-tych Zarząd KS "Polkolor" dostał propozycję jego wykupienia z czego szybko skorzystał. W ten sposób klub stał się właścicielem drzewca. W 1995 roku pani Paprocka przekazała burmistrzowi Piaseczna Marianowi Żukowskimu sztandar "Sokoła". W dniu dzisiejszym sztandar jest w posiadaniu KS "Piaseczno".


3

nr 4 (4) 2005

IV liga

Spóźnienie i porażka Ostrołęka 30.04.2005

Narew Ostrołęka 3 KS Piaseczno 0 30 Kwietnia KS Piaseczno rozgrywało wyjazdowy mecz dwudziestej-piątej kolejki z Narwią Ostrołęka. Już przed meczem ekipie gości przytrafił się mała wpadka, gdyż z powodu ich spóźnienia mecz rozpoczął się z 35 minutowym opóźnieniem. Co ciekawe w tym samym korku co autokar z drużyną z Piaseczna, stali przez jakiś czas sędziowie meczu. Zmuszeni do pośpiesznej rozgrzewki gracze Piaseczna rozpoczęli mecz od utraty bramki. W trzeciej minucie bramkę dla gospodarzy zdobył Pyskło, co ustawiło praktycznie przebieg całego meczu. Po utracie bramki piłkarze trenera Bakalarczyka szybko się otrząsnęli i zaczęli atakować bramkę rywala. Na bramkę Narwi uderzali Łukasz Kopczyński i Rafał Kołakowski jednak żaden z nich nie był w stanie pokonać bramkarza drużyny gospodarzy. Zawodnicy z Ostrołęki grali bardzo rozsądną piłkę, czekając na błędy zawodników Piaseczna i wyprowadzając groźne kontr-

ataki. Jeden z takich kontrataków omal nie zakończył się zdobyciem drugiego gola przez Narew, jednak na posterunku był Bartek Bakalarczyk. Druga połowa zaczęła się tak samo fatalnie jak pierwsza. Już w 47 minucie sędzia zawodów podyktował rzut karny dla drużyny gospodarzy. Z decyzją sędziego mocno polemizowali piłkarze gości, a jeden z nich stwierdził, że nawet Stevie Wonder zauważyłby, że rywal symulował. Negocjacje jednak nie pomogły, a jedenastkę na gola dla Narwi zamienił Truszkowski. Po raz kolejny po utracie bramki inicjatywę przejęli zawodnicy z Piaseczna, jednak ich nieskuteczność pod bramkę rywala wołała o pomstę do nieba. Piłkarze Narwi po zdobyciu drugiego gola dalej czyhali na okazje do skontrowania zawodników trenera Bakalarczyka. Niestety w 75 minucie jeden z tych kontrataków przyniósł gospodarzom trzeciego gola, co kompletnie załamało zawodników drużyny przyjezdnej. Do końca meczu piłkarze Piaseczna grali jak sparaliżowani. Kompletnie nic nie wychodziło z prób skonstruowania akcji. Narew bez

najmniejszych problemów doczekała do ostatniego gwizdka sędziego, wygrywając dzięki własnemu spokojowi i nieskuteczności piłkarzy Piaseczna. Komentarz trenera Bakalarczyka - Co tu dużo mówić. Przegraliśmy dziś na własne życzenie nie wykorzystując tych wszystkich sytuacji, które sobie stworzyliśmy!

IV liga

Czarna seria trwa Piaseczno 03.05.2005

KS Piaseczno 0 Delta Warszawa 1 3 Maja KS Piaseczno kontynuowało piłkarski maraton podejmując na własnym boisku Warszawską Deltę w meczu 26 kolejki. Faworytem spotkania była plasująca się wyżej w tabeli drużyna Delty, jednak gospodarze byli podrażnieni porażką w Ostrołęce trzy dni wcześniej. Początek meczu był bardzo wyrównany. Widać było, że obie strony się badają i nikt nie chce zaryzykować szybkiej utraty bramki. Pierwszą sytuację w meczu stworzyli gospodarze. Rafał Kołakowski dostał w polu karnym dośrodkowanie prosto na głowę jednak uderzył w sam środek bramki, co nie sprawiło bramkarzowi zbyt wielu problemów. Żadna ze stron nie dominowała na boisku, a mecz był w miarę otwarty i obfitował w groźne sytuacje pod oboma bramkami. Bartek Bakalarczyk parokrotnie przechodził samego siebie ratując swoją drużynę od utraty gola. Gospodarze nie pozostawali dłużni piłkarzom Delty i również stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji do strzelenia gola. Nie-

stety po raz kolejny szwankowała skuteczność. Dobre rozegrania Pawła Pacholskiego marnowali Paweł Niemiro, Bartosz Kobza i będący cieniem samego siebie Rafał Kołakowski. Druga połowa rozpoczęła się całkiem niezłym tempie, jednak w miarę upływu czasu, piłkarze obu zespołów tracili siły. Nieco mniej sytuacji stwarzali sobie przede wszystkim zawodnicy Grzegorza Bakalarczyka. Piłkarze Delty również grali trochę mniej aktywnie, stwarzając sobie mimo to kilka dogodnych sytuacji. W bramce dwoił się i troił Bakalarczyk jednak w 76 minucie musiał skapitulować. Zdobywcą bramki dającej prowadzenie gościom z Warszawy był Maciej Rybaczuk. Po utracie gola przetrzebiony kontuzjami zespół trenera Bakalarczyka próbował jeszcze odrobić jedno bramkową stratę. Do wyrównanie zabrakło jednak czasu, a przede wszystkim skuteczności. Z dystansu uderzał Paweł Pacholski a w polu karnym sytuacji nie wykorzystał Piotr Senator. Niestety zawodnicy Delty dowieźli 3 punkty do końca, a piłkarze Piaseczna musieli się zmobilizować na następny mecz rozgrywany w Szydłowcu.

Komentarz trenera Bakalarczyka - Po raz kolejny rozgrywamy niezły mecz, którego nie potrafimy nawet zremisować. Byliśmy dziś przetrzebieni przez kontuzje, a i data nie była zbyt sprzyjająca do rozgrywania meczu. Myślę, że w Szydłowcu będzie dużo lepiej.

IV LIGA Pogoń Siedlce - Polonia II Warszawa 1:0; Wisła II Płock - KS Łomianki 3:1; Szydłowianka Szydłowiec - KS PIASECZNO 2:1; Pilica Białobrzegi - Olimpia Warszawa 2:0; Delta Warszawa Nadnarwianka Pułtusk 1:3; Narew Ostrołęka - Mazur Karczew 5:0; KS Warka - GLKS Nadarzyn 1:2; Dolcan Ząbki - Korona Góra Kalwaria 3:0 walkower, Żbik Nasielsk - Kasztelan Sierpc 3:1. Mecze zaległe: Delta Dolcan 0:1; Narew - Szydłowianka1:0; Pilica - PIASECZNO 2:1 1. Dolcan 27 61 61-14 2. Nadarzyn 27 59 59-25 3. Narew 27 49 45-29 4. Delta 27 48 61-32 5. Polonia II 27 45 41-24 6. Nadnarwianka 27 44 49-32 7. Żbik 27 42 49-48 8. Mazur 27 41 52-42 9. Warka 27 41 31-27 10. PIASECZNO 27 40 49-40 11. Pogoń 27 37 43-41 12. Szydłowianka 27 36 33-33 13. Wisła II 27 33 47-52 14. Olimpia 27 31 42-50 15. Pilica 27 30 38-48 16. Łomianki 27 20 30-57 17. Kasztelan 27 18 27-65 18. Korona 27 5 17-115

IV liga

Ostatnia sekunda... Szydłowiec 08.05.2005

Szydłowianka Szydłowiec KS Piaseczno

2 1

Bramka: Jasieniecki 76'

Na mecz 27 kolejki z Szydłowianką Szydłowiec piłkarze KS Piaseczno jechali z zamiarem odbicia sobie strat poniesionych we wcześniejszych meczach. 8 Maja miał być datą przełomową. Mecz rozpoczął się od ataków gospodarzy, którzy już na początku mogli pokonać bramkarza Piaseczna jednak nie wykorzystali ku temu dogodnej sytuacji. Goście nie pozostawali dłużni wyprowadzając bardzo groźne kontrataki, jednak po raz kolejny dawała o sobie znać nieskuteczność. Świetne sytuacje marnowali Kobza, Niemiro i Kołakowski. Między 20 a 30 minutą podopieczni Grzegorza Bakalarczyka dominowali na boisku. W pewnym momencie zamknęli nawet piłkarzy Szydłowianki na ich polu karnym, w czymś na rodzaj hokejowego zamka. Nie przyniosło to jednak efektów w postaci goli. Niestety w 36 minucie jedna kontra sprawiła, iż to piłkarze Szydłowca schodzili do szatni z jednobramkowym prowadzeniem. Koniarczyk swoim strzałem nie dał szans bramkarzowi Piaseczna. W drugiej połowie przewagę uzyskała drużyna gospodarzy skutecznie przejmując wszystkie piłki w środku pola. Niestety wynikało to z tego, że

goście forsowali grę górnymi piłkami, a te były już łatwym łupem dla zawodników Szydłowianki. Około 60 minuty podopieczni Grzegorza Bakalarczyka otrząsnęli się i zaczęli częściej grać dołem. Gra od nogi do nogi bardzo szybko przyniosła efekty, gdyż zawodnicy drużyny gości znowu zaczęli sobie stwarzać sytuacje do strzelenia gola i znowu je marnowali. W 75 minucie sytuacja na moment się zmieniła. Na boisko wszedł Jasieniecki, żeby minutę później swoim pierwszym kontaktem z piłką zdobyć gola dla drużyny KS Piaseczno! Po zdobyciu gola z niewiadomych przyczyn goście znowu zaczęli preferować grę górnymi piłkami, co pozwoliło osiągnąć przewagę Szydłowiance. Im bliżej było końca meczu tym większa nerwowość wkradała się w poczynania zawodników z Piaseczna. Niestety ta nerwowość dała o sobie znać w 93 minucie meczu, kiedy to ponownie Koniarczyk pokonał Bartka Bakalarczyka. Po tej bramce sędzia nawet nie wznawiał meczu od środka i zakończył ten bardzo pechowy dla piłkarzy Piaseczna mecz. Komentarz trenera Bakalarczyka - W samej końcówce wystarczyło jedno wybicie na aut żeby nie stracić tego gola. No cóż jesienią to my wygrywaliśmy w ostatnich sekundach, dziś sytuacja się odwróciła.

R E K L A M A

Mateusz Cacek


4

nr 4 (4) 2005

Wielkie derby w Jazgarzewie

Liga Okręgowa

Huśtawka nastrojów w Jedności Żabieniec Trudne chwile przeżywa ostatnio Jedność Żabieniec. Murowany kandydat do walki o baraże o V ligę traci punkty i musi powrócić do dawnej doskonałej dyspozycji, by nie zaprzepaścić wielkiej szansy. W prawdzie Jedność ma już za sobą dwie batalie z Turem i Milanem ale szczególnie szkoda remisu w Milanówku. To od tego meczu zaczęły się problemu. Po niewykorzystaniu w tym meczu kilku "setek" ( 3 w ostatnich minutach ) i dziwnej blokadzie strzeleckiej podobne oblicze miał zaległy mecz ze Świtem Warszawa. Tu z kolei Jedność miała 7 setek a strzeliła wyrównująca bramkę na 1:1 w 90 min. I co z tego , iż jeszcze w dwóch doliczonych minutach piłkarze z Żabieńca mogli strzeli bramkę jak bezcenne punkty zostały stracone. Świt Warsza-

wa - Jedność Żabieniec 1:1. Kolejne spotkanie z ostatnią Błonianką miało być formalnością i poprawić atmosferę .Udało się to połowicznie bo choć Jedność zwyciężyła wysoko ( 4:1) , to jednak do 80 min. prowadziła tylko 2 :1. I znowu sytuacji bramkowych było bez liku . Gdyby je liczyć Jedność była by liderem w tych rozgrywkach. Cieszyć może łatwość w stwarzaniu zagrożenia pod bramką rywali ( i to z każdym przeciwnikiem) i wypracowywanie sytuacji strzeleckich ale skuteczność jeszcze szwankuje. Ale gdy D. Cackowski jak w meczu z Błonianką której strzelił 3 gole, zacznie regularnie trafiać do bramki a i inni dołożą swoje kibice będą mieli powody do radości.

Liga Okręgowa Żabieniec 03.05.2005

Jedność Żabieniec 1 Olimpia II Warszawa 2 Jedność Żabieniec: Maciak Wolski , Matulka , Kamiński Wieczorek, Bomba (Dąbrowski), Bilski, Majewsk, Ziędalski (Margielewski), Cackowski , Berdyński (Sieczka)

W kolejnym meczu rozgrywanym przez Jedność nastąpił niestety kryzys. Piłkarze z Żabieńca, uśpieni chyba wiadomością iż Skra Obory pokonała w Warszawie Olimpię II 3:1 , dali się ograć rezerwom warszawskiej drużyny! Świąteczny 3 maj nie wróżył takiej niespodzianki. Bojowo nastawieni piłkarze wicelidera pewnie rozpoczęli to spotkanie . Już w 10 min. M. Ziędalski po pięknej zespołowej akcji z udziałem Majewskiego i Cackowskiego pewnie trafił

Sparta Jazgarzew 0 Jedność Żabieniec 2 do siatki. Przewaga Jedności wzrastała i wydawało się iż już do przerwy mecz będzie rozstrzygnięty. Niestety zastraszająca nieskuteczność napastników (sam N. Sieczka miał 3 stuprocentowe sytuacje) i bardzo słaba gra w obronie zakończona niepotrzebnym faulem bramkarza na 16 metrze skończyła się bramką wyrównująca dla Olimpii ( karny w 44 min. ) Do gry Jedności w II połowie wkradły się nerwy a bramka dla składnie i odważnie grającej młodzieży Olimpii w 57 min. chyba spętała nogi gospodarzom. Już do końca spotkania obraz gry przypominał powtórki w TV. Jedność atakowała , napastnicy i pomocnicy strzelali centymetry obok słupka , w bramkarza , w słupek ale bramka nie padła.

Jedność Żabieniec: Maciak Wolski, Matulka, Kamiński Wieczorek, Bomba (Dąbrowski) , Bilski Majewski , Ziędalski (Margielewski ), Cackowski , Berdyński(Sieczka)

Te spotkania zawsze przyciągały widzów i mobilizowały zawodników. Tym razem dla Jedności był to mecz ostatniej szansy by odzyskać wiarę w swoje umiejętności i nie tracić dystansu do rewelacyjnej Skry , która w między czasie w swym zwycięskim pochodzie wyprzedziła o 1 punkt zespół z Żabieńca. Dla Sparty było to spotkanie o "Mistrzostwo Powiatu " , nie mówiąc już o starych porachunkach. Od początku Jedność postawiła na ataki dzięki znakomicie dysponowanej tego dnia drugiej linii, stwarzała duże zagrożenie pod bramką Go-

spodarzy. Napór Jedności przyniósł efekt w 22 min. kiedy to B. Bilski zdecydował się na energiczną , indywidualną akcję . Z impetem wdarł się na pole karne , przebił przez 2 obrońców i strzałem z bliska pokonał bramkarza. Sparta niebezpiecznie kontratakowała ale nie miała szczęścia pod bramka . Dobrze też byli pilnowani jej napastnicy , tak zawsze groźni . W obronie Jedności świetną partie rozegrał , tym razem na boku P. Wolski. Jedność miała jeszcze kilka sytuacji bramkowych ( nie wiedzieć czemu np. sędzia nie podyktował rzutu karnego za faul na Bilskim ) ale do przerwy wynik się nie zmienił. Druga połowa to najpierw ponowny atak Jedności , potem zryw Sparty , gdy było bardzo groźnie pod bramką Jedności i ponownie przewaga piłkarzy z Żabieńca. A to co wyczyniał M. Ziędalski z obroną Sparty warte było sfilmowania. Ten nie wysoki zawodnik swoją

A Klasa Złotokłos 01.05.2005.

Perła Złotokłos Victoria Głosków

0 3

Bramki: Krzysztof Iwanicki(32), Marcin Spiżarny(61), Krzysztof Gąsiewski(69). Victoria: Woźnicki - Zygarek, Jarosz, Cybulski, Jankowski, Kaczor, Raczyński, Gąsiewski, Iwanicki (66 Kromka), Bolewski (85 Abramowicz), Spiżarny (87 Rosłoniec).

W minioną niedzielę w Złotokłosie doszło do jednego z najciekawszych spotkań w tym sezonie. Miejscowa Perła podejmowała lidera tabeli Victorię Głosków. Pewne było, że wynik tego spotkania będzie miał wpływ na posezonową kolejność drużyn w tabeli. Perła mająca apetyty na awans musiała to spotkanie wygrać. Oprawa meczu dokładnie na to wskazywała. Na stadion przybyło wielu kibiców pragną-

cych zwycięstwa gospodarzy. Dość liczni sympatycy faworyzowanej Victorii spokojnie oczekiwali na przebieg boiskowych zdarzeń. Początkowe minuty spotkania nic nie wyjaśniały. Gra była chaotyczna, w poczynaniach jednych i drugich można było dostrzec zdenerwowanie. Po kwadransie górę wzięła jednak rutyna. Doświadczenie kilku zawodników Victorii miało decydujący wpływ na przebieg rywalizacji. Wspaniała postawa w defensywie grającego trenera Zygarka pozwoliła gościom na śmiałą grę w ataku. Upływające minuty zróżnicowały poziom gry obu zespołów. Ambicji Perle wystarczyło tylko na początek, przez co ich najlepszy zawodnik Sylwester Patejuk kompletnie nie miał wsparcia ze strony kolegów. Wprost przeciwnie Victoria- genialne umiejętności doświadczonego długą grą w Le-

gii Warszawa Krzysztofa Iwanickiego pozwoliły mu na otwarcie wyniku. W 32 minucie strzałem z rzutu wolnego z około 8 metrów w samo okienko, zdobył pierwszą bramkę. Pierwsza połowa meczu zakończyła się wynikiem 0-1. Natychmiast po rozpoczęciu drugiej odsłony gry, Perła starała się odrobić straty. Na staraniach się jednak skończyło. W odbiorze piłki w szeregach gości brylował Piotr Kaczor. Imponował opanowaniem oraz umiejętnością kreowania akcji. Potrafił stopować akcje napędzane przez błyskotliwego Sylwestra Patejuka. Victoria nastawiła się na grę z kontry, a priorytet w otrzymywaniu długich podań miał Paweł Bolewski, który niczym sprinter mijał kolejnych obrońców Perły. Po jednej z takich akcji bramkę ładnym strzałem od poprzeczki zdobył Marcin Spiżarny. Kilka minut później, nieporadni obrońcy Per-

ły musieli faulem powstrzymywać napastnika Victorii. Chwilę wcześniej boisko opuścił Iwanicki, etatowy wykonawca "jedenastek", więc do piłki podszedł Krzysztof Gąsiewski. Fatalnie przestrzelił, ale wynik i tak był dosyć pewny. Co ważne, pechowiec umiał zrehabilitować się i już po minucie odnalazł się w polu karnym rywali niczym napastnik, pokonując Mateusza Jaworskiego. Perłę stać było jeszcze na kilka kąśliwych strzałów, które pewnie chwytał Adam Woźnicki. Wynik do końca nie uległ zmianie, goście szczęśliwi schodzili z boiska. Miejscowi kibice musieli niestety obserwować zafrasowane twarze swoich pupili. Perła tą porażką oddaliła się od przodującej dwójki. Victoria jeszcze bardziej podbudowała się tym zwycięstwem. Wojciech Abramowicz Szymon Kulesza

zwinnością i szybkością co chwila zaskakiwał piłkarzy z Jazgarzewa. Jednak najefektowniejszym zagraniem popisał się D. Cackowski , który w końcówce spotkania przedryblował czterech czy nawet pięciu przeciwników. Tak ich "wkręcił", iż zachwycona publiczność po każdym zwodzie skandowała „Ole !”. Kropke na i Jedność postawiła w 90 min. kiedy to grając już w 10 ( po czerwonej kartce za niepotrzebny faul Wolskiego ) dwójkowa akcje najlepszych na boisku Ziędalskiego i Cackowskiego wykończył N. Sieczka. Zasłużona wygrana Jedności , choć bardziej cieszy coraz lepsza dyspozycja zespołu i przebudzenie po co najmniej średnich poprzednich występach.

A KLASA 24 kolejka: Orzeł Baniocha Victoria Dacpol Głosków 3:1; AON Rembertów - UKS Łady 0:4; Perła Złotokłos - AZS Absolwent Warszawa 5:0; KS Olesin-Halinów - Laura Chylice 1:2; Mazur II Karczew Vistula Nadbrzeż - mecz przełożony; KS II PIASECZNO CKS Celestynów 4:0; Energetyk Warszawa - KS Glnianka 7:4; Victoria Zerzeń - PKS Radość 2:2. 1. Głosków 23 2. PIASECZNO II 22 3. Perła 22 4. Orzeł 23 5. Łady 23 6. AZS 23 7. Zerzeń 13 8. Laura 23 9. Energetyk 23 10. Radość 23 11. AON 24 12. Glinianka 22 13. Mazur II 22 14. Olesin 24 15. Celestynów 23 16. Vistula 21

59 68-22 57 51 45 45 34 34 33 32 31 27 21 20 16 12 9

84-30 81-26 65-42 53-35 26-23 44-45 50-51 38-34 39-42 40-64 33-55 36-58 34-71 22-68 25-62


5

nr 4 (4) 2005

A Klasa Głosków 03.05.2005.

Victoria 2(1) AON Rembertów 2(0) Bramki: Krzysztof Gąsiewski(37), Bogusław Raczyński(90). Victoria: Woźnicki, Kaczor, Michałowski, Raczyński, Jankowski, Iwanicki, Gąsiewski, Kromka (Dudek 67), Rosłoniec (Kucharski 79), Spiżarny, Bolewski (Abramowicz 76).

Victoria Głosków zmęczona niedzielną potyczką z Perłą, do tego osłabiona brakiem trzech podstawowych zawodników, nie potrafiła sprostać ambitnej drużynie z Rembertowa. Goście dobrze ustawieni taktycznie byli

Mazowiecka Liga Juniorów Młodszych 1988 bardzo wymagający, lecz do przerwy to Victoria prowadziła jednym golem. Druga połowa zaczęła się od dwóch błyskawicznych ciosów AON-u, który objął prowadzenie. Gospodarze przejęli inicjatywę ale razili nieskutecznością. Rembertów stracił jednego zawodnika i musiał bronić się w dziesiątkę. Victoria dopiero w ostatnich sekundach dość szczęśliwie uratowała remis po bramce znakomicie spisującego się w rundzie rewanżowej Bogusława Raczyńskiego. Co ważne, Victoria już od ponad półtora roku nie przegrała na własnym boisku. Wojciech Abramowicz Szymon Kulesza

KS Piaseczno 4 (3) Beniaminek Radom 0 (0) Bramki: Malinowski (karny), Kowalczyk, Kościanek, Szczepański. Victoria: Dąbkowski (Gomszczyński 66) Adamczyk,Rybarczyk, Nowocin, Domosławski (Kuklewski 66), Kościanek (Smolaga 46), Trębicki (Krzyżewski 66), Malinowski (Krzyżański 46), Szymaniak, Kowalczyk ( Grochocki 66), Szczepański.

Przed meczem wydawało się, że walczący o utrzymanie w lidze Beniaminek postawi nam trudne warunki. Nic takiego nie miało miejsca i bez większych problemów wygraliśmy 4:0. Pierwszą bramkę zdobyliśmy po akcji naszego lewego obrońcy Piaseczno, dn.04.05.2005.

KS Piaseczno 1 (0) Start Otwock 1 (1) Bramki: Malinowski (karny) Victoria: Gomszczyński (46 Dąbkowski), Adamczyk (46 Grochocki), Rybarczyk, Nowocin (51 Wysocki), Domosławski (46 Szymaniak) Kościanek, Trębicki (81 Smolaga), Malinowski, Kuklewski, Szczepański (46 Krzyżański), Kowalczyk.

Mecz z otwockim Startem był najsłabszy w wykonaniu naszych juniorów starszych w tej rundzie. Brakowało celnych podań udanych pojedynków jeden na jeden, celnych dośrodkowań oraz skuteczności. Do tego nasz bramkarz Paweł Gomszczyński popełnił faWarszawa, dn.07.05.2005.

Legia Warszawa 2 (0) KS Piaseczno 3 (2) Bramki: Malinowski ( karny), Krzyżański, Kowalczyk. Victoria: Dąbkowski, Adamczyk, Rybarczyk, Krzyżewski, Domosławski, Trębicki (Grochocki 46), Kościanek, Krzyżański, Malinowski, Szymaniak (Nowocin 81), Kowalczyk ( Szczepański 76)

Pojedynki Legi z Piasecznem należą do najbardziej prestiżowych a dodatkowym smaczkiem był fakt, że legioniści zajmowali przed tym meczem drugą lokatę ze stratą tylko czterech punktów do liderującej Polonii. Jednak strata po tym meczu powiększyła się do siedmiu punktów gdyż pił-

KS Piaseczno Ursus

0 0

KS Piaseczno: Wielgus, Korc, Wysocki , Naklicki, Sałuda , Płatek ( Stolarski 60), Jastrzębski, Klimczewski, ( Kowalski 70), Glanowski, Dziuba, Gołaszewski. Warszawa, dn.07.05.2005.

Legia Warszawa KS Piaseczno

0 0

Piaseczno,dn.04.05.2005.

Mazowiecka Liga Juniorów Starszych 1986/7 Piaseczno, dn.30.04.2005

Piaseczno, dn.30.04.2005.

Mateusza Domosławskiego. Drugi gol był zasługą Pawła Kowalczyka który odebrał piłkę ostatniemu obrońcy Beniaminka a następnie wykorzystał sytuację "sam na sam" z bramkarzem. Trzecia bramka padła po pięknej akcji naszej drużyny. Piotr Dąbkowski wprowadził ręką piłke do Mateusza Domosławskiego ten popędził z nią 40 m. i podał do Marcina Malinowskiego. " Malin" popisał się doskonałym, prostopadłym podaniem do wbiegającego w pole karne Patryka Kościanka ten ładnym, technicznym strzałem posłał piłkę do siatki. Wynik na 4:0 ustalił Marcin Szczepański wykorzystując podanie Karola Trębickiego. Nasz zespół trzeba pochwalić za grę w defensywie, gdyż w całym meczu nie pozwoliliśmy przeciwnikowi ani razu zagrozić naszej bramce. talny błąd i po pierwszej połowie przegrywaliśmy 1:0. W drugich 45 minutach zmieniliśmy ustawienie na bardziej ofensywne co naraziło na s na kontry z drużyny Otwocka. Po jednej z takich kontr w 80 minucie Piotr Dąbkowski sfaulował w polu karnym napastnika gości jednak ten nie wykorzystał rzutu karnego. Po tej akcji zaatakowaliśmy jeszcze mocniej czego efektem był rzut karny dla naszego zespołu w 90 minucie podyktowany za faul bramkarza " Startu" na Patryku Kościanku. Niezawodnym egzekutorem był Marcin Malinowski. Należy nadmienić, że pomimo słabej gry stworzyliśmy wiele sytuacji do zdobycia bramki. Sam Paweł Kowalczyk miał trzy wyborne akcje.

karze Arkadiusza Modrzejewskiego rozegrali najlepszy mecz w rundzie wiosennej pokonując Legie 3:2. Trzeba pochwalić piaseczynian za wzorowe wykonywanie zadań taktycznych. Nasi chłopcy pokazali doskonałą grę z kontrataku niczym słynna Chelsea. Wielką role w kontrach odegrał Patryk Kościanek, który na prawej stronie boiska siał spustoszenie w liniach obronnych Legii. „Kościan” asystował przy wszystkich trzech bramkach. Pierwsza padła po faulu na Patryku w polu karnym ( niezawodny Marcin Malinowski wykorzystuje dziewiąty rzut karny na 9 strzelonych w tym sezonie), druga po akcji indywidualnej i podaniu do Łukasza Krzyżańskiego ( najefektowniejszy gol w tym sezonie), trzecia to idealne wyłożenie piłki do Pawła Kowalczyka

KS Piaseczno Mazur Karczew

3 (1) 0

Mazowiecka Liga Juniorów Starszych, rocznik 1986/87

Radomiak Radom - Agrykola Warszawa 1: 0; Targówek Warszawa - MG MZKS Kozienice 4: 0; Narew Ostrołęka - Beniaminek Radom 0: 3 /walkower/ Start Otwock - Józefowia Józefów 1: 1; Wilga Garwolin - KSP Polonia Warszawa 0: 3; Wisła Płock - MKS Mława 0: 0; KS Polonia Warszawa - Gwardia Warszawa 4: 0; Legia Warszawa - KS PIASECZNO 2: 3. 1. KS Polonia 2. Wisła 3. Legia 4. Agrykola 5. PIASECZNO 6. KSP Polonia 7. Targówek 8. Gwardia 9. Radomiak 10. Beniaminek 11. Mława 12. Start 13. Kozienice 14. Józefovia

24 24 23 23 23 24 23 24 23 23 23 23 23 24

62 55 42 47 47 42 41 36 33 29 26 23 18 11

86:19 72:25 61:21 92:26 54:23 58:29 71:60 62:44 38:50 43:70 33:62 35:51 37:74 25:89

Mazowiecka Liga Trampkarzy rocznik 1990 1. PIASECZNO 20 2. Agrykola 20 3. Wisła 20 4. Marcovia 20 5. Węgrów 20 6. Ostrovia 19 6. Hutnik 20 7. SEMP 19 8. Wołomin 20 9. Legionovia 19 11. Płońsk 20 12. Żuromin 20 13. Płochocin 19 15. Bródno 13

53 48 47 42 28 28 26 24 23 22 16 8 6 0

89-13 86-21 91-19 64-21 57-45 44-60 40-58 36-37 57-56 44-40 44-77 26-109 21-145 9-72

(strzał z 14 m. do pustej bramki). Na 10minut przed końcem meczu prowadziliśmy 3:0 i wydawało się ,że już jest po meczu jednak zmęczenie naszych zawodników wzięło górę ( 7 mecz rozgrywany w ciągu 22 dni).Trzeba wspomnieć również o bardzo dobrym występie Piotra Dąbkowskiego w bramce, wybił trzy stuprocentowe sytuacje i dobrze grał na przedpolu oraz Konrada Adamczyka, Tomasza Rybarczyka, Emila Krzyżewskiego i Mateusza Domosławskiego w linii obrony. Mecz z Legią potwierdził dobre przygotowanie do rundy wiosennej całego zespołu Należy zaznaczyć, że w dotychczas rozegranych 8 spotkaniach drużyna sześciokrotnie zwyciężyła i dwukrotnie zremisowała przy stosunku bramek 24-8.

Wynik odzwierciedla to co działo się na boisku. Z uwagi na powstającą od nowego sezonu Międzywojewódzką Ligę Juniorów Średnich zespoły ze środka tabeli zaczęły walczyć o utrzymanie się w tej lidze. Dlatego każdy mecz z Piasecznem,

które ma już zapewniony awans do tej ligi traktują z podwójnym zaangażowaniem. Zespół Ursusa jest dobrym zespołem i remis nie jest niespodzianką.

KS Piaseczno: Wielgus, Płatek (Stolarski 60), Wysocki, Naklicki, Sałuda, Korc, Jastrzębski ( Kowalski 68), Klimczewski, Glanowski ( Samoraj 75), Dziuba, Gołaszewski.

Mecz mimo, że odbywał się na bardzo słabym boisku stał na wysokim poziomie, nasi zawodnicy rozegrali dobre spotkanie. Legia potraktowała nas bardzo prestiżowo ponieważ grała o utrzymanie się w tej lidze.

Mecz z jednym z najsłabszych zespołów, w padającym deszczu w zasadzie do jednej bramki. Jedynie brak skutecz-

ności spowodował, że padły tylko trzy bramki.

Mazowiecka Liga Trampkarzy Starszych 1989 Piaseczno,dn.07.05.2005.

KS Piaseczno 1 (1) Beniaminek Radom 5 (3)

Do trzydziestej minuty zespół Piaseczna dotrzymywał kroku mocnej drużynie

Beniaminka i wydawało się, że dotrwa do końca meczu. Lecz dwie bramki stracone po stałych fragmentach gry ( '32, '36) podcięły skrzydła i odebrały chęci do dalszej walki.

Mazowiecka Liga Trampkarzy rocznik 1990 Piaseczno, 07.05.2005 r.

Wkra Żuromin 1 (0) KS Piaseczno 7 (2) Bramki: Kupisz - 4, Bąk, Krupnik, Górski. KS. Piaseczno: Kiljańczyk (41'Zieliński), Brzostowski, (41' Sobolewski), Kitliński, Sitarek, (1' Klimut), Majkowski, Kupisz, Pater, Maślanka, (41' Ligienza), Talar, Górski, (51' Krupnik), Jankowski, (41' Bąk)

Mecz toczył się przy dużej przewadze naszego zespołu, dojrzałość taktyczna i wyszkolenie techniczne poszczególnych zawodników sprawiło, że co chwila do-

chodziło do spięć pod bramką Wkry. Zespół przeciwnika bronił się 8 - 9 zawodnikami co bardzo utrudniało zdobycie bramek. Wynik do przerwy 2: 0 nie zadawalał trenera i zawodników, uwagi w przerwie poskutkowały, w drugiej połowie meczu nasz zespół strzelił 5 bramek, zwyciężając w najniższym stosunku wynikającym z przebiegu gry. Dobrym duchem zespołu w tym meczu był Tomasz Kupisz zdobywca 4 goli, pozostali zagrali poprawnie ale nie skutecznie.

Mazowiecka Liga Młodzików Gr. II 1992 Piaseczno, 30.04.2005.

KS Piaseczno 0 Kosa Konstancin 0 Mecz bardzo zacięty z przewagą Piaseczna. Brak skuteczności

nie pozwolił wygrać naszemu zespołowi. Drużyna nie mogła zagrać w pełnym składzie ponieważ Krystian Rolak i Mateusz Kanabus leczą kontuzje. Ich brak był bardzo widoczny.

W dniu 07.05.2005. miał się odbyć mecz Beniaminek Radom KS Piaseczno, niestety zespół z Radomia został wycofany z rozgrywek ( 0:3).

Orliki 1994 KS.Piaseczno Semp Warszawa

6 (4) 1 (0)

Bramki: Borowski, Bednarczyk, Makowski Na lokalne derby wystawiliśmy skład wzmocniony dwoma zawodnikami rocznik '93 trenera Czachowskiego i to oni oraz Michał Makowski i Dominik Bed-

narczyk byli najlepszymi zawodnikami tego spotkania. Chłopcy nie dali się sprowokować przepychankom i ostrej grze zawodników Głoskowa dopingowanych przez fanatycznych rodziców którzy mecze z Piasecznem traktują dużo poważniej niż swoje pociechy i zwycięstwa pamiętają bardzo długo. W tym wypadku zapomną o meczu bardzo szybko.


6

nr 4 (4) 2005

Mecze mistrzowskie rundy wiosennej sezonu 2004/05 rozgrywane na boisku w Piasecznie.

Zapasy

Mistrzostwa Radomia Kadetów Indywidualnie wywalczyli osiem medali: I miejsce I miejsce II miejsce II miejsce III miejsce III miejsce III miejsce III miejsce

Jacenty Rosa Radosław Tomaszewski Marcin Małek Mateusz Górski Magomol Mazhidow Łukasz Filich Paweł Jędrzejewski Piotr Kamiński

waga do 69 kg. waga do 100kg. waga do 54kg waga do 76kg waga do 50kg. waga do 58kg. waga do 63kg. waga do 85kg.

W dniu 24 kwietnia br. odbyły się w Radomiu otwarte Mistrzostwa Radomia Kadetów w stylu klasycznym. Wystartowała cała czołówka zawodników z województwa. Bardzo dobrze zaprezentowali się zawodnicy z KS Piaseczno, którzy w punktacji drużynowej uplasowali się na II miejscu za RTZ Radom.

Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży w Sportach Halowych W dniach 5-8 maja br. miała miejsce Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży w stylu klasycznym, jest to odpowiednik Mistrzostw Polski Kadetów ( rocznik 1988-1990). Zawody odbyły się w pięknej hali widowiskowo-sportowej w Chełmie Lubelskim. Po wcześniejszych dwutorowych eliminacjach KS Pia-

Baseball POSZUKIWANY EGZORCYSTA DLA ZBÓJCERZY KS PIASECZNO

II PORAŻKA ZBÓJCERZY W SEZONIE Pewnie zastanawiacie się o co chodzi ? Otóż zauważyłam pewną dziwna zależność, mianowicie Zbójcerze przegrywaja tylko wtedy kiedy pogoda im nie

sprzyja a zwłaszcza kiedy leje jak z cebra. Można było się o tym przekonac w minioną niedzielę ( 8 Maja) kiedy to zostali pokonani przez drużynę MKS

"Jastrząb" z Jastrzębia. Dlatego też przydałoby się odprawić egzorcyzmy, może wtedy klatwa przegranych w czasie paskudnej aury minie

KS „ZBÓJCERZE” PIASECZNO - MKS „JASTRZĄB” JASTRZĘBIE - 08.05.2005 WYNIK 5:16 Miotacze: Rafał Kaliński - 1-6 zmiana Marek Gierasimowicz - 7-9 zmiana A miało być tak pięknie..... Nic nie zapowiadało smutnego końca tego spotkania, zwłaszcza, że już w pierwszej zmianie Krzysztof Kłodawski oraz Adam Florczak zdobywają dla Zbójcerzy po jednym punkcie. Należy tu zwrócić uwagę na pogodę, aby potwierdzić słuszność wysnutej wcześniej teorii, otóż póki co aura jest całkiem przyzwoita, przynajmniej nie pada. W drugiej zmianie wynik utrzymuje się na tym samym poziomie (pogoda też), w następnej wyraźnie widać przebijające się przez ciężkie chmury słoneczko i właśnie teraz Kuba Rozwadowski wybija pierwszego w tym meczu home runa, bazę domową przekracza Krzysztoł Kłodawski i Kuba Rozwadowski dzięki czemu na konto Zbójcerzy wskakują 2 kolejne oczka i mamy wynik 4:0. No i zaczęło się....w czwartej zmianie zaczyna siąpić delikat-

ny deszczyk a nasi chłopcy tracą 1 punkt, ale to jeszcze nie powód do załamywania rąk, walczymy dalej. Szósta zmiana nie przynosi żadnych zmian. W kolejnej zmianie deszcz przybiera na sile i ewidentnie służy Gościom, którzy zdobywają kolejne dwa oczka w tabeli wyników wybijając drugiego w tym spotkaniu home runa. Siódma zmiana to istne apogeum, deszcz leje jak z cebra, zawodnicy ślizgają się i wykonują piruety niczym prima baleriny, widowisko pierwsza klasa !!! Niestety poziom koncentracji Zbójcerzy wyraźnie spada i błędy w obronie sypią się jak z rękawa, co powoduje, że tracimy aż 7 punktów i w rezultacie jest 4:10. W ósmej zmianie wskakuje jeden punkcik na konto Zbójcerzy dzięki trzeźwo myślącemu Rafałowi Kalińskiemu, jednakże goście również zdobywają jeden punkt co daje wynik 5:11. Ostatnia zmiana potwierdza iż szczęście w tym spotkaniu jest po stronie Gości, gdyż zdobywa-

KRÓTKI RYS HISTORYCZNY, CZYLI DZIEJE BASEBALL'A W POLSCE Po raz pierwszy baseball pokazano w Polsce 30.05.1919 roku w Modlinie. I choć było bardzo prawdopodobne, że trafi on w gusta Polaków- ze względu na podobieństwo do palanta- tak się nie stało. O baseballu przypomniano sobie dopiero po 70. latach, kiedy to z inicjatywy Brunona Przeliorza powstał w 1978 roku Polski Związek Baseballa i Softballa. Jego prezesem został właśnie Przeliorz. Na swą siedzibę PZBall wybrał sobie Rybnik, co było dość oczywiste ze względu na to, iż to właśnie ze Śląska wywodzi się palant. Początkowo na "polskim rynku baseballowym" króluje tylko jedna drużyna- Silesia Rybnik, która wcześniej trenowała softball, podpatrzony u Czechów.

W 1985 roku pojawia się pierwsza drużyna spoza Śląska- Stal Kutno. Od tego też roku rozgrywane są mecze ligowe, Puchar Polski oraz turniej im. Brunona Przeliorza. Baseball zawitał do Warszawy w 1987 roku. Początkowo stołeczna drużyna reprezentowała AZS SGPiS, ale szybko młodą obiecującą ekipę objął opieką zasłużony klub SKRA Warszawa. Reprezentanci SKRY w latach 1988 - 1998 zdobyli: - trzykrotnie Mistrzostwo Polski czterokrotnie tytuł Vice Mistrza Polski - czterokrotnie triumfowali w Pucharze Polski. Wielokrotnie warszawska drużyna reprezentowała polski baseball w Pucharach Europy. Po dwuletnim epizodzie w barwach KS Wisła Jabłonna ekipa połączyła się z drużyną juniorów Centaury Warszawa, która w sezonie 2000 wywalczyła awans do I ligi. Do sukcesów osiągniętych w latach

seczno miało reprezentować pięciu zawodników Łukasz Filich (rocznik '89) waga do63kg., Jacenty Rosa ( rocznik '89) waga do 69kg.,Radosław Tomaszewski ( rocznik '88) i Piotr Kamiński ( rocznik '88) obaj w wadzi do 100 kg. oraz Mateusz Górski( rocznik '89) waga do 76 kg., który niestety na ostatnim treningu przed zawodami nabawił się kontuzji i zastąpił go Kamil Zawiślak ( rocznik '88) waga do 85 kg. Zawodnicy zaprezentowali się przeciętnie na więcej na pewno liczył trener Bogdan Zieliński. Najlepszym naszym zawodnikiem okazał się Piotr Kamiń-

ski zajmując V miejsce w wadzi do 100 kg. Niestety na przeszkodzie do osiągnięcie lepszego wyniku stanęła kontuzja odniesiona w walce półfinałowej i do walki o brązowy medal trener musiał poddać zawodnika , a były duże szanse zdobycia medalu gdyż w poprzednich walkach odnosił zwycięstwa. Najgorzej zaprezentowali się dwaj najmłodsi Filich Ł. I Rosa J. którzy przegrali swoje pierwsze walki w kiepskim stylu i nie punktowali dla klubu. Trzeba nadmienić, że obaj najszybciej zapewnili sobie stary w Olimpiadzie plasując się w Pucharze Polski w czołowej ósemce.

Lekka atletyka

Wiosenne Przedbiegi

ją kolejne 5 punktów i w rezultacie jest 5:16 dla drużyny z Jastrzębia. A deszcz leje, leje i jeszcze raz leje...... Niedzielą 8 Maja okazała się być „czarną” niedziela dla Zbójcerzy, jednakże należą im się ukłony za to, że walczyli do końca jak przestało na Zbójcerzy a z boiska zeszli zziębnięci i przemarznięci i podejrzewam iż nie jeden z nich przypłacili ten mecz solidnym katarem. Zbójcerze KS Piaseczno

Punkty

Jakub Rozwadowski Rey Ceballo Adam Florczak Rafał Kaliński Krzysztof Kłodawski Marek Gierasimowicz Krzysztof Rozwadowski David Sauvignon Michał Sykała Michał Gościcki Michał Babicki Chris Sweeney Jan Świerczewski Zygmunt Mogiła-Lisowski

1 pkt 0 pkt 1 pkt 1 pkt 2 pkt 0 pkt 0 pkt. 0 pkt 0 pkt 0 pkt 0 pkt 0 pkt 0 pkt 0 pkt

2001 - 2003 zaliczyć należy udany występ w Pucharze Europy w 2002 r Sezon 2003 drużyna zakończyła zdobyciem II miejsca w Pucharze Polski. Stało się to dzięki nieocenionej pomocy klubu KS Piaseczno, na którego obiektach zawodnicy mogli trenować i rozgrywać mecze w końcówce sezonu 2003. W sezonie 2004 drużyna przyjęła bojową nazwę Zbójcerze KS Piaseczno i reprezentowała klub w rozgrywkach pierwszoligowych. W Klubie KS Piaseczno istnieją dwie sekcje: - sekcja baseballu, która liczy sobie 20 zawodników - sekcja softballu, która liczy sobie 14 zawodniczek a także rozpoczynająca swoje treningi sekcja dziecięca.

Zwcięzca mili konstytucyjnej Paweł Strachota - Warszawianka Dzieci i młodzież z sekcji lekkiej atletyki przy klubu sportowego K.S. Piaseczno coraz śmielej poczynają sobie przygotowując się do nadchodzącego sezonu. Biegi przełajowe oraz uliczne są znakomitą "szkołą charakteru" i jednocześnie kształtują wytrzymałość tak potrzebną we współzawodnictwie na bieżni. Młoda grupa piaseczyńskich lekkoatletów w ostatnim czasie uczestniczyła w dwóch takich imprezach. W Biegu Przełajowym Po Zdrowie i Urodę zorganizowanym przez SGGW, UNTS i Zarząd Dzielnicy Ursynów na obiektach Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w dniu 16.kwietnia b.r. zdominowali oni kategorie dzieci, młodzików oraz juniorów młodszych. Wystarczy tu wspomnieć, że w biegu chłopców na 2000m w kategorii "juniorów młodszych" pięć pierwszych miejsc zajęli członkowie naszej sekcji. Zwyciężył Tomasz Borko, przed Grzegorzem Oryniakiem i Jarosławem Zwierzem. Dla uzupełnienia należy tu dodać, że w tej samej kategorii wiekowej bieg dziewcząt wygrała zawodniczka z Piaseczna - Katarzyna Krzyżewska. Biegi w kategorii młodzików na 1500m wygrali także zawodnicy naszego klubu - Julita Kotecka oraz Aleksander Ostasiuk. Na szczególne słowa uznania zasłużyła Julita Kotecka, która w pokonanym polu pozostawiła wszystkich chłopców. Pierwsze miejsce w biegu dziewcząt w kategorii dzieci wywalczyła sobie "nasza zawodniczka" Aleksandra Borko. Należy także dodać, że w kategorii młodziczek Natalia Brzozowska uplasowała się na trzecim miejscu i na takiej samej pozycji ukończył bieg chłopców w kategorii dzieci Daniel Bełz. W szyscy wyżej wymienieni w dwa tygodnie później uczestniczyli w dużym gronie biorących udział w piątej już edycji "Piaseczyńskiej Mili Konstytucyjnej" w dniu 3 Maja, która jak każdego roku przebiegała ulicami Piaseczna. Wspomniani już wyżej zawodnicy sekcji lekkoatletycznej z klubu sportowego KS Piaseczno potwierdzili swój talent oraz dobre przygotowanie ponownie wygrywając w swoich kategoriach wiekowych, a w kategorii juniorów młodszych ci sami zawodnicy stoczyli porywający pojedynek, kończąc bieg w takiej samej jak przed dwoma tygodniami kolejności. Oczekujemy na potwierdzenie dobrego przygotowania do sezonu młodych lekkoatletów z Piaseczna w rozpoczynającym się w najbliższy weekend Mistrzostwami Warszawy Juniorów - cyklu startów. Sławomir Rosłon


7

nr 4 (4) 2005

Gminny Ośrodek Sportu i Rekreacji PIASECZNO MA DUSZĘ

Tenis stołowy

Dzień 3 maja był dniem emocji, również tych sportowych. Bieg „Mazowiecka Mila Konstytucyjna" odbyła się już po raz piąty i powoli staje się nieodzownym elementem uroczystości.

Ciechanów, 02.05.2005.

Półfinały Mistrzostw Polski Bardzo dobry występ zawodniczek GOSiR Piaseczno. Indywidualnie zdecydowanie najlepszą juniorką okazała się Martyna Orman, wygrała turniej tracąc w zawodach jedynie jednego seta. Drużyna juniorek w składzie Martyna Orman , Agata Grabowska i Iza Pałygiewicz również bez problemów wygrały wszystkie mecze ( z Łomżą ze Stawigudą i Janowem Lubelskim) i awansowały do finałów Mistrzostw Polski. Także drużyna kadetek w składzie Agnieszka Zawadzka i Olga Kołakowska wygrały wszystkie mecze po 3:0 ( Ryki, Olecko, Suchowola) zapewniając sobie miejsce w finałach Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży.

Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży Tomaszów Lubelski, 06-10.05.2005. Drużyna naszych kadetek rozstawiona z numerem 15 stoczyła trzy bardzo wyrównane mecze i ostatecznie zajęła IX miejsce w Polsce tracąc V miejsce zaledwie 1 punktem.

Piłka nożna

Piłka nożna Kobiet II Liga Zgodnie z utartym już zwyczajem coroczne obchody święta 3 maja zapoczątkowała zbiórka pocztów sztandarowych i poranna Msza za Ojczyznę w kościele św. Anny. Następnie przy akompaniamencie Piaseczyńskiej Orkiestry Dętej uroczystości przeniosły się przed Ratusz, na plac Piłsudskiego. Tu okolicznościowe wystąpienie wygłosił burmistrz Józef Zalewski, który w przyjemny sposób wprowadził obecnych w następny punkt programu, jakim było nadanie jednemu z mieszkańców Honorowego Obywatelstwa Miasta Piaseczna. Jerzy Dusza, bo tak ma na nazwisko ten wybraniec, to człowiek wielki, nie tylko wzrostem, ale i duchem. Oto przeszło 70 lat spędził w naszym mieście przeżywając wraz z nim wszystkie wzloty i upadki. Jak mało kto zna historię tego miasta i postanowił choć część swej wiedzy przekazać następnym pokoleniom. Świadectwem jego działalności może być Muzeum Regionalne, w którym znajdują się zebrane przez niego pamiątki: dokumenty, mapy, zdjęcia obrazujące życie Piaseczna dziś i kiedyś. Poświęcił się całym sercem temu miastu teraz to jego ukochane miejsce postanowiło mu się odwzajemnić. Tego dnia Jerzy Dusza dał się poznać również z innej strony. Jego okolicznościowe przemówienie, nasiąknięte emocjami a jednocześnie tak bliską jego sercu historią, nie mogło zostać nie nagrodzone gromkimi brawami. Uroczystości na Placu Piłsudskiego zakończył natomiast wspólny występ uczniów gimnazjum nr.2 oraz chóru Lira. Połączenie patriotycznych tekstów, melodii i pieśni zaowocowało znako-

mitym spektaklem. Przed Ratuszem trwały jeszcze występy a przed Urzędem Gminy rozpoczynały się już przygotowania do najważniejszego tego dnia dla sportowców wydarzenia - V Piaseczyńskie Mili Konstytucyjnej. Coraz częściej można było zauważyć przygotowujących się do startu zawodników, truchtających wzdłuż przewidywanej trasy biegu. Aby wszyscy mieli szansę wystartować i odnieść sukces postanowiono w tym roku wszystkich zawodników podzielić na 7 kategorii wiekowych. Na początek wystartowali, na dystansie umownej 1 mili, nasi milusińscy w wieku od 0 lat do wieku przedszkolnego. Co ciekawe, najmłodszy zawodnik, Dawid Szymański, liczył sobie 2 lata. Oczywiście nie miał on jeszcze szans powalczyć o zwycięstwo ze starszymi kolegami ale może kiedyś, czemu nie? Dla zebranych na skwerze Kisiela sportowców nie było jednak najważniejsze zwycięstwo i nagrody, a duch sportowej rywalizacji. Najbardziej uwidoczniło się to jednak w biegu ostatnim (kategorie juniorzy oraz open). Obok zawodowców stanęli ludzie na co dzień uprawiający sport czysto rekreacyjnie. Wielu uczestników miało różne cele, jedni przyszli po zwycięstwo inni by nie zając ostatniej pozycji, jeszcze inni by przynajmniej wziąć udział w tej imprezie i przebiec taki dystans. Niezależnie od postawionych sobie zadań na mecie obok zmęczenia, na twarzach było widać zadowolenie i satysfakcję. Zwycięskie trójki: Open K: 1.Anna Cieślik SGGW, 2. Julien Liaudon SGGW, 3. Anna Lipka Opacz; Open M: 1.Pa-

weł Strachota Warszawianka, 2.Robert Celiński UNTS Warszawa, 3. Carl Mackenzie Nowa Zelandia; Juniorzy K : 1. Katarzyna Wicha LO Piaseczno, 2.Monika Dworańczyk Chyliczki, 3, Agnieszka Bobowska Piaseczno. Juniorzy M : 1. Łukasz Paździecki Piaseczno, Juniorzy Mł. K: 1.Katarzyna Krzyżewska KS Piaseczno,2. Katarzyna Agnieszczak Piaseczno, Juniorzy Mł. M: 1.Tomasz Borko Ks Piaseczno,2. Grzegorz Oryniak KS Piaseczno, 3.Jarek Zwierz KS Piaseczno; Młodzicy K : 1. Julita Kotecka KS Piaseczno, 2.Małgorzata Wicha Góra Kalwaria , 3. Katarzyna Górniak KS Piaseczno; Młodzicy M: 1.Kamil Macmacki Gim.Nr.8, 2. Adam Tkaczk UNTS Warszawa, 3.Jakub Pudełko KS Piaseczno; Dzieci Starsze Dz: 1.Paulina Czuba SP1 Piaseczno, 2. Joanna Tomala SP1 Piaseczno, 3. Anna Kozłowska Zalesie Górne; Dzieci Starsze Ch: 1.Mariusz Michałowski KS Piaseczno, 2.Daniel Bełz GOSiR Piaseczno, 3.Piotr Białecki SP 1 Piaseczno; Dzieci Dz: 1.Gabriela Borecka UKS Zryw Słomczyn, 2.Małgorzata Bobowska Gołków, 3.Irena Telecka Jazgarzew; Dzieci Ch: 1. Artur Tkaczyk UNTS Warszawa, 2.Nikodem Grzesiak Piaseczno, 3.Radosław Talecki Jazgarzwe; Dzieci Młodsze Dz: 1. Oliwia Paradowska KS Piaseczno, 2. Anna Białecka , 3.Aleksandra Mordecka Konst.-Jez.; Dzieci Młodsze Ch : 1.Marek Nogilski 2.Damian Radzik SP1 Piaseczno, 3.Jarosław Szymański Runów. Obchody rocznicowe zakończyły się w domu Parafialnym przy kościele św. Anny gdzie odbył się wieczorem koncert „Witaj Majowa Jutrzenko”.

Po zwycięstwie nad Sempem Warszawa 6:0 i remisie z PKP Praga 0:0 drużyna GOSiR Piaseczno poniosła porażkę z Żakiem Kielce 0:2. Drużyna Piaseczna przystąpiła do tego spotkania osłabiona brakiem czterech zawodniczek z podstawowego składu: Iwony Szymańskiej, Magdy Dudek, Ilony Krupińskiej i Marty Krupińskiej. Mecz był bardzo wyrównany, toczył się przeważnie w środkowej strefie boiska, widać było że obie drużyny bały się śmielej zaatakować. W 30 minucie po błędzie całego bloku defensywnego zawodniczki z Kielc objęły prowadzenie. Do odrobienia strat natychmiast ruszyła drużyna GOSiR-u zapominając o obronie własnej bramki i w 45 minucie została skontrowana. Bramka Żaka w ostatniej minucie pierwszej połowy postawiła naszą drużynę w ciężkiej sytuacji. W przerwie trener Krzysztof Dudek próbował zmobilizować dziewczyny lecz brak czterech zawodniczek ograniczył manewry taktyczne drużyny. Wynik z pierwszej połowy utrzymał się do końca spotkania i tak zespół Piaseczna poniósł pierwsza porażkę przed własną publicznością. Mamy nadzieje, że młoda drużyna Piaseczna w następnych meczach już w pełnym składzie pokaże się z lepszej strony. Skład GOSiR Piaseczno: Wróbel R, Reszka P, Baran E, Konarzewska U( Paprocka A), Kruk A, Żołnierska M, Wojtynik A, Harabin M, Grudzińska A, Walczyk M ( Należyta P), Kruk M.

Pragniemy szczególnie podziękować fundatorom nagród i upominków: XX Laboratorium Kosmetyczne dr. Irena Eris XX ExxonMobil Poland Warszawa XX BISE S. A. Warszawa o/Piaseczno XX Restauracja Pizza Hut Piaseczno XX Zaczarowany Ogród -meble ogrodowe Zalesinek p. Dariusz Parol XX MARAN - trofea sportowe Piaseczno p. Anna i Maciej Różyccy XX Foto- Express Piaseczno p. Mariusz Kujaszewski XX p. Bożena Długołęcka XX p. Iwona i Bogdan Trzcińscy XX Zakład Kamieniarski Piaseczno p. Dariusz Długołęcki XX Centrosan-Bud Piaseczno p. Jacek Brzeski i p. Sławomir Wachowicz


8

nr 4 (4) 2005

Koszykówka WIELKANOCNY TURNIEJ MINIKOSZYKÓWKI CHŁOPCÓW W dniach 9-10 kwietnia zespół koszykówki chłopców z rocznika '94 uczestniczył w corocznym turnieju minikoszykówki organizowanym przez Warszawski Okręgowy Związek Koszykówki. W turnieju uczestniczyło 11 zespołów, podzielonych na cztery grupy. Zespół KS Piaseczno znalazł się w grupie z Polonią II Warszawa oraz UKS 28 Warszawa. W pierwszym meczu nasi koszykarze po bardzo wyrównanym spotkaniu pokonali Polonię II 30:22, w drugim natomiast bez większych problemów zwyciężyli 37:8 z zespołem UKS 28. Wygrywając oba mecze grupowe młodzi koszykarze KS Piaseczno awansowali bezpośrednio do 1 finału, gdzie zmierzyli się z zespołem MG UKS Kozienice. Przez większość półfinałowego spotkania utrzymywał się wynik remisowy i dopiero w końcówce meczu zespół z Kozienic odskoczył na kilka punktów by ostatecznie wy-

grać mecz 19:13. W drugim dniu turnieju, w meczu o trzecie miejsce KS Piaseczno zmierzył się z zespołem MOS Pruszków, który przegrał półfinale z zdecydowanie najlepszym zespołem turnieju - warszawską Polonią I. Piaseczno, występujące w osłabionym składzie uległo zdecydowanie silniejszemu, szczególnie pod względem warunków fizycznych przeciwnikowi 17:52 i ostatecznie uplasowało się na czwartym miejscu.

TURNIEJ MINIKOSZY KÓWKI O PUCHAR PREZYDENTA MIASTA RADOMIA W dniu 23 kwietnia koszykarze z rocznika '94 wzięli udział w towarzyskim turnieju minikoszykówki w Radomiu. W turnieju rozgrywanym systemem każdy z każdym, oprócz naszych koszykarzy wystąpiły zespoły MG UKS Kozienice, UKS 40 Radom oraz Piotrówka Radom. Młodzi piaseczyńscy koszykarze nie będą mile wspominali tego turnieju. Po nie najlepszej grze i przegraniu

trzech meczy, odpowiednio z Kozienicami 44:24, UKS 40 38:20 i Piotrówką 58:24, zajęli czwarte miejsce.

Skład zespołu: Gawkowski Patryk, Sielawko Olek, Wietrak Damian, Sak Sebastian, Mościbrodzki Adaś, Nowakowski Rafał, Wojtas Konrad,

Odoliński Sebastian, Kowalski Przemek, Szczęsny Mateusz, Rokicki Rafał. Trener Wojciech Makowski

Puchar Polski zdominowany przez kick-boxerów KS Piaseczno dokończenie ze strony 1 Mimo zmęczenia i kontuzji po raz drugi swoje kategorie wygrali: Sewerynik Barbara, Karolina Łukasik i Mariusz Niziołek. Puchar Polski w kat. -79 kg. zdobył również Michał Jabłoński w finale pokonując doskonale dysponowanego Leszka Suchożebrskiego z Siedlec. W tej samej kategorii sił zabrakło Robertowi Matyji który po przegranej dramatycznej walce z zawodnikiem z Siedlec zadowolić się musiał brązowym medalem. Trzecie miejsca zajęli również: Jerzy R E K L A M A

Wroński kat. -74 kg. i Przemysław Ziemnicki który mimo wypadku samochodowego zdecydował się na udział i w tej formule. Drużyna K.S.Piaseczno zdobywając 4 złote medale i 4 brązowe zapewniła sobie również w tej odmianie Kick-boxingu 1 miejsce w klasyfikacji medalowej a Barbara Sewerynik została uznana za najlepszą zawodniczkę w tym dniu zawodów. Na zakończenie zawodów nagrody wręczano również najwszechstronniejszym zawodnikom. To cenne trofeum trafiło do rąk zwyciężczyni kat.-70 kg. kobiet w obu formułach Karoliny Łukasik która potrafiła doskonale połączyć te dwie jakże różne formuły walki. Zwycięstwo drużynowe w obu formułach i wspaniała postawa drużyny zaowocowała przyznaniem nagrody za naj-

lepszego trenera Piotrowi Siegoczyńskiemu który również jako trener kadry narodowej przyglądał się poczynaniom swoich zawodników. Wspaniała atmosfera w drużynie, doping i pomoc koleżeńska po raz kolejny przyczyniła się do zdobycia najwyższych laurów w sporcie. Ciężka praca na treningach i hektolitry potu wylanego przy powtarzaniu technik i akcji pokazały że sukces jest możliwy potrzeba tylko chęci. Trzymamy za nich kciuki i mamy nadzieję że uda im się zająć jak najlepsze miejsca. Na zakończenie dziękujemy wszystkim którzy pomogli w przygotowaniach do tych i innych zawodów i zapraszamy wszystkich chętnych na treningi. Ze sportowym pozdrowieniem Marcin Pałuba

Wojtek Ołtarzewski w walce o finał

R E K L A M A

ów nk o n zło a c asecz atu l D Pi b a r S K roc. p 10

Wydawca: Stowarzyszenie Kultury Fizycznej K. S. Piaseczno

Adres redakcji: ul. 1-go Maja 16 05-500 Piaseczno

Sekretarz redakcji: Katarzyna Krawczyk-Kondraciuk tel./fax (22) 757 21 50 e-mail: ks.redakcja@wp.pl

Nasz Sport 4  

Gazeta Nasz Sport 4

Advertisement