Issuu on Google+

Pomorski Ekolog

nr 19

WARTO WIEDZIEĆ

Konkurs dla przedsiębiorców

Promienie w Polsce

Sięgnij po zieloną energię

Jak wyliczyli specjaliści, w Polsce, zależnie od regionu, wartość nasłonecznienia wynosi w okresie od kwietnia do października ok. 900-1100 kWh/m kw. To oznacza, że przy właściwym doborze liczby i odpowiednim usytuowaniu kolektorów słonecznych zabezpiecza użytkowników w 80-90 proc. energii niezbędnej do podgrzania ciepłej wody, a średnio w roku - do 65 proc. Czyli że przez średnio 240 dni w roku woda może być ogrzana energią słoneczną do temperatury ok. 50 stopni Celsjusza. To dlatego w naszym kraju kolektory słoneczne nie są w stanie zapewnić pełnego pokrycia ciepła w skali roku. Towarzyszą więc raczej tradycyjnym systemom grzewczym, tak na wszelki wypadek. Wszystko przez sporą liczbę pochmurnych dni.

Rodzaje instalacji słonecznych

Przybywa dachów, na których montowane są kolektory słoneczne. Najczęściej służą do wytwarzania energii cieplnej. Fot Archiwum

Energię słoneczną można zamienić bezpośrednio na energię elektryczną (fotoogniwa). Natomiast kolektory słoneczne służą do wytwarzania energii cieplnej. W Polsce stosowane są przede wszystkim płaskie kolektory dachowe. Służą one do zamiany energii promieniowania słonecznego na energię cieplną magazynowaną w postaci ciepłej wody. Taka metoda przetwarzania energii solarnej jest uznawana za szczególnie wydajną i funkcjonalną. Kolektor odbiera energię słoneczną i przekazuje ją poprzez tzw. czynnik grzewczy i wymiennik ciepła znajdujący się w zbiorniku (bojlerze) do ogrzania wody, która może służyć jako ciepła woda użytkowa, woda wspomagająca pracę układu centralnego ogrzewania lub do innych celów, np. suszenia płodów rolnych czy ogrzewania wody w basenie.

W razie niepogody… Jak mieszkańcy domu, który korzysta z energii słonecznej, radzi sobie w niepogodę? Nie znaczy to wcale, że domownicy muszą brać zimny prysznic lub marznąć. Instalacja jest wyposażona w pojemnik, który zatrzymuje ciepłą wodę przez dzień czy dwa. Dlatego dopasowując kolektor słoneczny do potrzeb rodziny, trzeba wziąć pod uwagę wielkość tego zasobnika. Fachowcy podpowiadają, że dla czteroosobowej rodziny zbiornik powinien mieć pojemność przynajmniej 600 litrów. Oczywiście, można kupić mniejszy, jednak w razie niepogody zapas ciepłej wody się szybciej skończy i wtedy trzeba będzie dogrzewać wodę w sposób konwencjonalny. (AMS)

VI

Dziennik Pomorza

Ciepła woda w cenie zimnej? Za darmo prąd? Brzmi niewiarygodnie, ale jest możliwe. Może warto zainstalować na dachu kolektor słoneczny czy zamontować baterię słoneczną. Będzie taniej, wygodniej i przede wszystkim - ekologiczniej. FUNDUSZE. Oczywiście, najpierw potrzebne będą inwestycje. One kosztują, ale warto skorzystać z niskooprocentowanych pożyczek i różnych form Þnansowej pomocy. Korzyści osiągnięte dzięki realizacji zadań wykorzystujących odnawialne źródła energii procentować będą przez długie lata. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku ogłosił konkurs „Zielona Energia”. Skierowany on jest do osób, które chcą zainwestować na Pomorzu w odnawialne źródła energii. Mogą to być spółdzielnie mieszkaniowe, przedsiębiorcy, Þrmy i instytucje różnych branż, np. właściciele hoteli i ośrodków wczasowych. Koszt inwestycji musi zmieścić się w przedziale cenowym 500 tys. – 10 mln zł. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku na realizację najlepszych projektów udziela pożyczki do wysokości 75 proc. poniesionych kosztów. Jej procentowanie jest stałe - 3 proc. w skali roku. Okres kredytowania przedsięwzięcia może wynosić do 10 lat. Najlepsze inwestycje zostaną nagrodzone. Pożyczka na ich realizację może zostać bowiem częściowo umorzona.

Chcesz postawić elektrownię wiatrową? Sięgnij po środki na dofinansowanie swojej inwestycji. Fot. WFOŚiGW w Gdańsku

Na konkurs można zgłaszać takie zadania jak: zamontowanie kolektorów czy baterii słonecznych, zainstalowanie pomp ciepła, postawienie elektrowni wiatrowych i wodnych, zamiana pieców węglowych na opalane biomasą. Nie można zgłaszać inwestycji, które już zostały zakończone. (red.)

Sprawdź szczegóły Regulamin konkursu oraz wzory wymaganych dokumentów zamieszczone zostały na stronie internetowej Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku – www.wfosigw-gda.pl w zakładce „Konkursy”. Wnioski można przesyłać na adres WFOŚ do końca czerwca 2010 roku. Lista zadań wstępnie zakwalifikowanych do dofinansowania zostanie opublikowana do końca sierpnia 2010 roku. Informacji na temat Konkursu udzielają także pracownicy WFOŚ pod numerem telefonu: 58 301 91 92 wew. 51, 56 i 77.

Nowe możliwości na kolejne lata Instytut Energetyki Odnawialnej już po raz trzeci organizuje Forum Przemysłu Energetyki Słonecznej. Tegoroczna konferencja, która odbędzie się 19 maja na Zamku Królewskim w Niepołomicach, przebiegać będzie pod hasłem „Nowe możliwości rozwoju i wyzwania do 2020 r.”. Jak zapowiadają organizatorzy, forum ma na celu przedstawienie potencjału gospodarcze-

go i kierunku rozwoju energetyki słonecznej cieplnej, gwarantującego wdrożenie przez Polskę unijnej dyrektywy 2009/28/WE o promocji stosowania odnawialnych źródeł energii. Istotnym punktem spotkania będzie dyskusja na temat niezbędnych działań na rzecz wdrożenia planu, uwzględniającego w znacznie większym stopniu sektor energetyki słonecznej, niż w przypadku Polityki

Energetycznej Polski do 2030 r. Jak przypominają przedstawiciele Instytutu Energetyki Odnawialnej, w tym dokumencie Ministerstwo Gospodarki przewidziało udział energetyki słonecznej w całkowitym udziale energetyki odnawialnej w 2020 r. w jedynie niewielkim stopniu, bo na poziomie 1,2 proc. Dlatego też warunki realizacji bardziej śmiałego scenariusza rozwoju energetyki słonecznej będą tematem

przewodnim niepołomickiego forum. Konferencja objęta jest honorowym patronatem Waldemara Pawlaka, wiceprezesa Rady Ministrów i ministra gospodarki, Andrzeja Kraszewskiego, ministra środowiska i Jana Rączki, prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Więcej informacji na www.ieo.pl. (AMS)

Dodatek dofinansowany został przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Fundusz nie ponosi odpowiedzialności za treści zawarte w dodatku.


Pomorski Ekolog

Dziennik Pomorza

nr 19

TO CIEKAWE

Słońce w gminach

Co wybrać

Eksperci podają, iż kolektory mogą być instalowane wszędzie tam, gdzie jest zapotrzebowanie na ciepłą wodę, a więc w domach jednorodzinnych, hotelach, restauracjach, budynkach biurowych i produkcyjnych. Decydując się na zestawy solarne, pamiętajmy, że jednym z najistotniejszych elementów jest dobór odpowiedniego zestawu: jego wielkości i możliwości. Przyjmuje się, że około 1,5 m kw. powierzchni czynnej kolektorów powinno przypadać na jedną osobę. Dlatego używa się standardowo dwóch kolektorów dla dwu, trzyosobowej rodziny, a trzech w przypadku cztero, pięcioosobowej rodziny trzech kolektorów. Dobry jakościowo zestaw solarny wraz z instalacją to dziś koszt rzędu 10 tys. zł.

Licz na efekty Ekologiczne rozwiązania dla domu odbierane są jako rodzaj drogiej i niepraktycznej ekstrawagancji. Nic bardziej błędnego, bo instancja solarna może się zwrócić, bo właśnie energia cieplna stanowi jedną z większych pozycji naszych domowych rachunków. Jak mówią eksperci, gdyby więc połowa Polaków zainstalowała na swoich dachach kolektory słoneczne, znacząco przyczyniliby się do ochrony klimatu i zmniejszenia emisji dwutlenku węgla do atmosfery Ale też na bieżąco poczułaby to w swoich portfelach, bo mniej płaciłaby za energię.

Największa instalacja Krajowy rekord, jeśli chodzi o powierzchnię kolektorów słonecznych, odnotowano w Częstochowie. Tamtejszy Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Najświętszej Marii Panny dysponuje instalacją solarną zajmującą blisko 1500 m kwadratowych. Zaspokaja ona zapotrzebowanie na ciepło w 51,8 proc. Oszczędności mają sięgać 500 tys. zł rocznie. (AMS)

Coraz więcej mieszkańców regionu chce korzystać z alternatywnego źródła energii, jakim są kolektory słoneczne. Przeszkodą są jednak fundusze. SPOŁECZEŃSTWO. Rośnie zainteresowanie Pomorzan zieloną energią. To mieszkańcy „wymuszają” na samorządowcach tworzenie specjalnych programów. Dzięki nim władze sięgają po pieniądze, które później mogą przekazać właścicielom domów. Na dużą skalę takie przedsięwzięcie realizowane jest w Dzierzgoniu (powiat sztumski). Ta niewielka, bo 5,5-tysięczna gmina jest niezwykle odważna, jeśli chodzi o inwestycje sprzyjające ochronie środowiska, także sięganie po odnawialne źródła energii. Temu służy program „Słoneczne dachy dla gminy Dzierzgoń”. - W 2009 r. zakończono instalację kolektorów słonecznych w 294 budynkach mieszkalnych w gminie Dzierzgoń, o łącznej powierzchni 1420,48 m kw. Dzięki kolektorom, 1382 mieszkańców będzie mogło korzystać z ciepłej wody ogrzanej energią promieni słonecznych – informuje Mirosław Żywicki z Urzędu Miejskiego w Dzierzgoniu. - Poza projektem, zamontowano system solarowy o powierzchni 5,6 m2 na obiekcie sportowym Moje Boisko Orlik 2012. Dzięki oszczędnościom finansowym, które powstały w trakcie realizacji projektu, gmina podjęła starania o instalację dodatkowych 31 systemów solarnych o powierzchni 158,28 m kw. Inwestycja Þnansowana jest przez Norweski Mechanizm Finansowy w wysokości 462 tys. 386 euro. Wkład mieszkańców wyniósł 15 proc. W tej samej wysokości wartość indywidualnego zestawu solarnego Þnansowany jest z gminnej kasy. Swoim pomysłem Dzierzgoń zaraził całą okolicę. Inicjatywa wykorzystania energii odnawialnej przyjęła się w 11 gminach powiatu kwidzyńskiego i sztumskiego. Tak powstał projekt „Słoneczne dachy dla Po-

Na Pomorzu jedną z gmin prężniej pozyskujących energię cieplną ze źródeł odnawialnych jest Dzierzgoń w powiecie sztumskim. Fot. solary-dzierzgon.pl wiśla”, który przewiduje montaż systemów solarnych w ok. 3400 budynkach i 35 obiektach użyteczności publicznej. Wartość całego przedsięwzięcia jest szacowana na ok. 50 mln zł. Na razie samorządy nie miały szczęścia jeśli chodzi o doÞnansowanie. W pierwszym podejściu do funduszy unijnych udało się 20 proc. potrzebnej kwoty. A to za

2500

Tyle osób zgłosiło chęć udziału w programie „Słoneczne dachy dla Powiśla”. Szacuje się, że z ciepła wytwarzanego przez instalacje solarne korzystałoby łącznie 13 tys. osób z 11 gmin na terenie powiatów kwidzyńskiego i sztumskiego.

mało, by realizować projekt na założoną skalę. Włodarze deklarują jednak, że będą ubiegać się o pieniądze do skutku, bo, jak podkreślają, tak jak mieszkańcom, zależy im na pozyskiwaniu energii z odnawialnych źródeł. Z dzierzgońskich doświadczeń chce również korzystać Malbork. Jak informuje burmistrz, na razie urzędnicy przeprowadzają rozeznanie, jakie byłoby zainteresowanie malborczyków kolektorami słonecznymi. Analiza da odpowiedź, czy podjęte zostaną następne kroki i również na dachach grodu nad Nogatem pojawią się instalacje solarne. W powiatach po drugiej stronie Wisły, czyli w Tczewie i Starogardzie Gdańskim, na razie nie słychać o podobnej inicjatywie. Nie znaczy to jednak, że Kociewie nie sięga po energię słoneczną. Urządzenia montują tam najczęściej właściciele domków jednorodzinnych. Anna Szade

Do Afryki po nagrodę Dzierzgoń stał się znany nie tylko wśród sąsiadów zza miedzy. O zamiłowaniu społeczności do oszczędzania energii i dbałości o środowisko dowiedział się już świat. A to dlatego, że „Słoneczne dachy dla gminy Dzierzgoń” władze zgłosiły do konkursu Energy Globe Award przez fundację, która organizuje kampanię na rzecz oszczędności energii i jej efektywnego wykorzystania. Każdego roku o nagrodę rywalizuje ok. 800 projektów z całego świata. Jak pochwaliły się władze Dzierzgonia, ich projekt został wybrany przez międzynarodowe jury do narodowej nagrody Energy Globe dla Polski. Tegoroczna gala, transmitowana przez telewizje całego świata, odbędzie się w Kigali, stolicy Rwandy.

JAK OSZCZĘDZAĆ?

Przykręcaj kaloryfer Masz gęsią skórkę, gdy myślisz o rachunkach za ogrzewanie? Czasami wystarczy regulować kaloryfer, bo każdy z nas ma indywidualne odczucie komfortu cieplnego. Statystyka mówi, że osoby w wieku do 45 lat najlepiej czują się w pomieszczeniach, w których temperatura wynosi 19-21 stopni Celsjusza. Niemowlaki i osoby starsze preferują temperaturę o 1-2 stopnie wyższą. Nocą, gdy śpimy i jesteśmy zdrowi, temperatura Jeśli mamy w domu maleńkie w pomieszczeniu nie dziecko, nie możemy przesapowinna przekraczać dzać z oszczędzaniem ciepła, bo 18 stopni Celsjusza. skutki niedogrzania poczujemy Starajmy się tak w portfelu, wydając pieniądze wyregulować zawory na leczenie przeziębień. Fot. Anna Szade termostatyczne, aby temperatury w poszczególnych pomieszczeniach dostosować do indywidualnych potrzeb każdego z nas oraz pory dnia.

Nie zasłaniaj Przypilnuj grzejnika, to poczujesz różnicę w swojej kieszeni, a koszty ciepła przestaną mrozić ci krew w żyłach. Zasłonięcie grzejnika zasłoną spowoduje, że ogrzane powietrze będzie praktycznie od razu wywiewane przez nasze okna, zwłaszcza jeśli są nieszczelne. Ciepło to zostanie bezpowrotnie stracone, a pokój i tak będzie niedogrzany. Dodatkowo zasłonięcie meblami lub zasłoną grzejnika powoduje także nieprawidłową pracę zaworu termostatycznego. Utrudniona wymiana ciepła między grzejnikiem a pomieszczeniem spowoduje, że powietrze wokół takiego grzejnika bardzo szybko się nagrzeje, co spowoduje zamknięcie się zaworu termostatycznego, mimo, że temperatura w pomieszczeniu jest za niska.

Uważaj na wodę Nieważne, skąd pochodzi ciepła woda, której używasz. Ważne, byś niepotrzebnie jej nie marnował. Jeśli kapie z kranu, nawet gdy kurek jest zakręcony, koniecznie to napraw. Jeżeli kran kapie z częstotliwością jednej kropli na sekundę, można oczekiwać utraty 11 tys. 935 litrów wody rocznie. Zostanie to dodane do kosztów twojego rachunku za wodę i ścieki. Bierz szybki prysznic zamiast pławić się w wannie. Nie pozwól, by woda była odkręcona gdy się golisz lub myjesz ręce. Staraj się nie myć naczyń pod bieżącą wodą. Możesz je namoczyć, a potem spłukać pod niewielkim strumieniem bieżącej wody. Zastanów się nad kupnem zmywarki. Ale włączaj ją tylko wtedy, kiedy zostanie zapełniona lub ustaw na program oszczędnościowy, zużywający wodę w ilości adekwatnej do wielkości załadunku. To samo dotyczy pralki. (AMS)

Dodatek dofinansowany został przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Fundusz nie ponosi odpowiedzialności za treści zawarte w dodatku.

VII


Pomorski Ekolog Żyj ekologicznie i... taniej Mieszka w ścianie taki pstryczek

nr 15

Dziennik Pomorza

Krajobraz z wiatrakami

Trwa dyskusja czy elektrownie wiatrowe są zbawieniem, czy raczej zagrożeniem Równie ważne, jak pozyskiwanie energii ze źródeł odnawialnych, jest oszczędzanie prądu. Najprostszą formą dla środowiska naturalnego. To co jedni nazywają czystą energią, drudzy oskarżają jest po prostu konsekwentne wyłączanie wszystkiego, co o niszczenie ekosystemów i psucie krajobrazu. zbędne. Jeśli nie musisz, nie zapalaj żyrandola, bo może Przeciwnicy farm wiatro- noważony krajobraz, gdzie wystarczy mała lampka gdy czytasz gazetę czy oglądasz telewizję. Na co dzień po prostu zmień nawyki i pilnuj, wych najczęściej przywołują udało się, wyprodukować by w twoim domu czy mieszkaniu nie paliło się całe argumenty o niszczeniu bezpieczną energię dla krajobrazu i walorów tury- milionów ludzi nie rujnując oświetlenie. stycznych miejscowości, życia milionom innych istot, Obejrzyj negatywnym wpływie tych które zasiedlają Ziemię swoje żarówki urządzeń na wędrówki – tłumaczą członkowie Sprawdź, czego użyptaków. Polskiego Stowarzyszenia wasz w swoich lampach. Osoby, które mają miesz- Energetyki Wiatrowej. Modne stały się świetl ó w k i t z w. kać w pobliżu farm, obawiaBranża broni się takenergooszczędne. Według niektórych, korzystanie z nich ją się również hałasu, który że przed stwierdzeniami, oznacza, że w kieszeni w ciągu roku zostanie ok. 100 towarzyszy elektrowniom że farmy wiatraków mają zł. Jednak takich żarówek nie należy stosować w i wahań napięcia elektrycz- wpływ na spadek cen nierupomieszczeniach, w których zapala się nego. chomości z sąsiedztwa. Owświatło na krótko, a więc w łazience, - Każda działalność szem, zdaniem inwestorów, w toalecie czy w przedpokoju. Ich człowieka, a szczególnie wartość poszczególnych częste włączanie przyczynia się do inwestycyjna, to ingerencja domów lub ich niewielkiej ich szybszego zużywania. w środowisko naturalne. liczby może spaść. Jeżeli W sklepach możesz też spot- Wszystko ma znaczenie, taka sytuacja ma miejsce, kać żarówki LED. Jak twierdzą wszystko ma jakiś wpływ jest zbyt mało znacząca, specjaliści, są one obecnie najbardziej na krajobraz, ptaki, hałas. aby mieć jakikolwiek statyenergooszczędnym źródłem światła mogącym być stoso- Podstawową kwestią jest stycznie znaczący wpływ na wanym zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz. Teoretycznie minimalizacja tego wpływu ogólną sytuację. Firmy stawiające wiabowiem cała dostarczona energia jest zamieniana na - odpowiada na zarzuty światło - są dziesięciokrotnie bardziej energooszczędne od Jarosław Mroczek, prezes traki zapewniają również tradycyjnych żarówek oraz dwukrotnie od żarówek ener- Polskiego Stowarzyszenia o swojej odpowiedzialności gooszczędnych. Poza tym, światło emitowane przez żarów- Energetyki Wiatrowej. względem natury. Jak tłumaki diodowe jest bezpieczne dla oczu i zdrowia. Inwestorzy, którzy sta- czą, ich przedsięwzięcia nie Ponadto, diody nie męczą wzroku i nie wiają farmy wiatrowe bronią zabijają ptactwa. Rocznie wpływają negatywnie na się, że krajobraz zmienia się więcej ptaków ginie w wyni- Jedni są zdania, że pojawienie się wiatraków psuje naturalny nasze samopoczucie, gdyż nie tylko przez ich przedsię- ku kolizji samochodowych. krajobraz, ale są też tacy, którzy upatrują w nich atrakcji turystycznej. Fot. Iwona Kownacka nie występuje w nich pro- wzięcia, bo odpowiada za to Aktualnie cała procedura mieniowanie UV i drganie postęp cywilizacyjny w ogó- postawienia farmy wiatro- się w końcu listopada 2007 na terenach istniejących światła. No i praktycznie w le. Tymczasem elektrownie wej jest bardzo przeprowa- w Gdańsku, ornitolog, prof. w Polsce farm wiatrowych ogóle się nie nagrzewają. Jak wiatrowe lokowane są głów- dzana bardzo skrupulatnie Przemysław Busse, oma- wynika z kolei wyraźnie, że podkreślają zwolennicy, są nie na obszarach wiejskich, we współpracy z ekologami wiając badania wpływu okoliczni mieszkańcy nie też bardzo trwałe. Żarówki LED świecą ponad które w dalszym ciągu mogą oraz ornitologami. Przed- na ptaki lokalizacji jednej zaobserwowali żadnych 100 tysięcy godzin czyli ok. 11 lat ciągłej pracy, przy czym być użytkowane. stawiciele PSEW na swojej z planowanych farm wia- martwych ptaków w pobliżu - Postawienie wiatraków stronie internetowej www. trowych skonstatował, że wiatraków. Zresztą - by częste włączanie i wyłączanie nie skraca ich żywotności. Dla porównania, trwałość żarówek żarowych wynosi około nie zmienia przeznaczenia elektrownie-wiatrowe. prawdopodobieństwo zde- przekonać się jak bardzo 600 godzin, a żarówek energooszczędnych około 6000 tego terenu, nie ingeruje org.pl przytaczają opinie rzenia ptaka z wiatrakiem neutralna dla środowiska godzin. Należy jednak zaznaczyć, że sprawność świecenia w uprawy na danym tere- ekspertów. Na konferencji wynosi 0,005 proc. Z badań jest farma wiatrowa, wydiody z czasem maleje - po 50 tysiącach godzin ilość nie. Widząc wiatraki na poświęconej energetyce przeprowadzonych przez starczy podejść w bezpoemitowanego światła zmniejsza się o połowę. horyzoncie, widzimy zrów- wiatrowej, która odbyła Uniwersytet Wrocławski średnią bliskość wiatraka. Kolorowy pożeracz prądu Niebieska, zielona, czerwona – nieważne, w jakim jest kolorze, ważne, że niepotrzebnie pożera energię. Mowa o wszelkich przyciskach stand-by. Są podświetlone malutkimi diodami, które w ten sposób mówią nam, że jakikolwiek sprzęt jest w stanie gotowości, a więc cały czas pobiera z sieci prąd. Takie przyciski znajdują się w wielu urządzeniach, jakie mamy w domach i biurach, a które wcale nie muszą czuwać cały czas. Nawet w zasięgu naszego wzroku jest zwykle kilka takich „pożeraczy” energii. Jak szacują eksperci, w każdym polskim domu są przeciętnie cztery sprzęty z funkcją stand-by o łącznej mocy ok. 20 W. Jeśli wszystkie włączone są na okrągło, prowadzi to do zużycia takiej ilości energii, jaką wytwarza elektrownia średniej wielkości. W przeliczeniu na pieniądze oznaczać to może, że w skali kraju tracimy bezpowrotnie nawet 800 mln zł. Pamiętaj też o wyciąganiu z kontaktu wszelkich ładowarek, bo „ciągną” prąd nawet jeśli nie ładują komórki czy akumulatorków.

IV

Wiele szumu o hałas

Ptaki pod specjalnym nadzorem

Jak zapewniają przedstawiciele branży, wiatraki umieszczone zgodnie z przyjętymi normami emitują fale, które w żaden sposób nie wpływają na urządzenia znajdujące się w pobliżu. Zgodnie z obowiązujący prawem, dopuszczalny poziom hałasu w ciągu dnia wynosi od 50 – 60 decybeli, natomiast w ciągu nocy 40 – 45 decybeli. Zostało zmierzone, że hałas w odległości 350 m od turbiny wynosi 40 decybeli. Dla porównania, odkurzacz emituje hałas o natężeniu 70 decybeli. Z raportu przygotowanego na zlecenie Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, dźwięki emitowane przez turbiny wiatrowe nie narażają na utratę słuchu ani jakiekolwiek inne negatywne skutki zdrowotne u ludzi. Eksperci przyznają jednak, że niektóre osoby mogą odczuwać irytację wywołaną dźwiękami emitowanymi przez turbiny wiatrowe. Irytacja nie jest jednak jednostką patologiczną. Jak przyznali badacze, przyczyną znacznych obaw, związanych z dźwiękami emitowanymi przez turbiny wiatrowe, jest ich zmienny charakter. Niektórzy ludzie reagują irytacją na takie dźwięki. Reakcja ta zależy przede wszystkim od indywidualnych uwarunkowań, a nie natężenia dźwięku.

Dwa lata temu przedsiębiorcy z branży energetyki wiatrowej i przedstawiciele Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków wraz z gronem ekspertów opracowali wytyczne w zakresie oddziaływania elektrowni wiatrowych na ptaki. Stanowią one zestaw dobrych praktyk w zakresie poszukiwania nowych lokalizacji, przeprowadzania monitoringu przedrealizacyjnego i poinwestycyjnego przez deweloperów i inwestorów zainteresowanych realizacją projektów wiatrowych. Już w preambule dokumentu widać kompromis między miłośnikami ptaków a „wiatrakową” branżą. Strony przyjęły bowiem, „że ochrona bioróżnorodności jest priorytetem równie ważnym, jak rozwój odnawialnych źródeł energii, co oznacza, że realizacja inwestycji wiatrowych nie może odbywać się bez poszanowania priorytetów w zakresie ochrony ptaków”.

Dodatek dofinansowany został przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Fundusz nie ponosi odpowiedzialności za treści zawarte w dodatku.


Pomorski Ekolog

Dziennik Pomorza

nr 15

W liczbach

Czy musimy iść z wiatrem?

150 m – to łączna maksymalna wysokość jednego wiatraka. Składa się na nią wieża o wysokości od 78 do 105 m oraz trzech łopat o długości odk. 40-45 m. Dla porównania, wysokość stołecznego Pałacu Kultury i Nauki to 167 m (z iglicą – 230 m). 3 – tyle łopat obracających się wokół własnej osi ma najczęściej spotykane śmigło. Turbina posadowiona jest na wieży ze stali, montowanej z kilku segmentów. Wewnątrz niej biegnie instalacja elektryczna odprowadzająca wyprodukowaną energię oraz instalacja teletechniczna, dzięki której możliwe jest zdalne sterowanie pracą urządzenia. System zdalnej kontroli zapewnia monitoring w czasie rzeczywistym parametrów maszyny i komunikację z masztami i podstacją elektryczną z centrali lub zdalnie za pomocą e-maila lub smsa. 20 ton – tyle waży śmigło dużej elektrowni wiatrowej. Ramiona takiego wiatraka zaczynają się obracać przy prędkości wiatru 3-4 m na sekundę. Od tej prędkości do prędkości około 25 m na sekundę elektrownia wiatrowa generuje energię elektryczną. W przypadku prędkości powyżej 25 m/s (co jest równoważne z prędkością 90 km na godzinę), elektrownia przechodzi w tryb pracy bezpiecznej, podczas której nie generuje energii elektrycznej.

9-20 – tyle obrotów na minutę robią największe śmigła elektrowni wiatrowych. Wał śmigła sprzężony jest z przekładnią, która zwielokrotnia ilość obrotów. Z drugiej strony przekładni, również za pośrednictwem wału, sprzężony jest generator, który generuje energię elektryczną. Energia wyprodukowana przez generator, po przetworzeniu przez układy automatyki, których zadaniem jest dostosowanie jakości energii do wymogów Krajowego Systemu Elektroenergetycznego, dostarczana jest do sieci przesyłowych. Więcej informacji na www.elektrowniewiatrowe.org.pl.

Żyj ekologicznie i... taniej Sprawdź, co kupujesz

Użytkując mądrze sprzęt gospodarstwa domowego, na pewno nie będziesz marnotrawił energii. Oszczędzanie prądu warto zacząć już w… sklepie. Staraj się kupować sprzęty z najwyższą klasą energetyczną i te, które oferują funkcje EKO. Najmniej prądu „zjedzą” te oznaczone symbolem Dopiero zaczynamy swoją przygodę z energetyką wiatrową. A++, A+ lub A. Każda następna literka oznaCo nam dadzą wielkie skrzydła chwytające wiatr? cza wyższe zużycie Sięganie po odnadwutlenku o 33 mln ton energii. Dla przykławialne źródła energii w 2020 r. du, energooszczędna to nie widzimisię naJak twierdzą eksperci lodówka klasy A o poukowców czy inwestorów, działający w branży, rozjemności 200 litrów którzy chcą „topić” pieniąwój energetyki wiatrowej zużywa od 0,8 do 1 dze w tę gałąź gospodarki. oznacza także inne korzyści kWh na dobę, zaś klasy Poszukiwanie „zielonej” dla regionu. Przede G, o tej samej pojemności, nawet 3,3 kWh. W przeliczeenergii to świadomy wybór wszystkim Þnanso- niu na koszty, daje to ok. 20 zł miesięcznie, a rocznie Europejczyków, usankcjowe, bo do gminnych – nawet 250 zł. nowany dyrektywą Unii kas mogą wpływać dodatkoNie wietrz lodówki i piekarnika Europejskiej. Z dokumenwe środki z tytułu podatku Jeśli masz elektryczny piekarnik, nie otwieraj tów wynika, że za dziesięć od nieruchomości. Szacuje lat przynajmniej 15 proc. się, że dochody samorządów drzwiczek na zbyt długo, bo wraz z ciepłem wyzużywanej energii musi w 2020 r. mogą wynieść puszczasz w powietrze sporo energii. Możesz go też pochodzić ze źródeł odnanawet 212 mln zł. Pieniądze wyłączyć na kilku minut przed końcem pieczenia, wialnych, czyli promieni mogą zacząć liczyć rolnicy, bo będzie trzymał odpowiednią temperaturę bez słonecznych, wiatru, biopo polach których hula wiatr. „pożerania” prądu. Korzystne są piekarniki z termasy czy biogazu. Mamy od Jeśli inwestorzy zdecydują moobiegiem, bo można w nich ustawić temperaturę kogo się uczyć. Na przykład się zamienić go w energię niższą o 20-30 proc. niż w zwykłym, co również Hiszpanie w ubiegłym roku elektryczną, mogą zostawić przynosi oszczędności. Przyjrzyj się też lodówce. Nie powinna stać blisko 53 proc. całego prądu pow portfelach rolników nawet trzebnego w tym kraju pro100 mln zł rocznie z tytułu kaloryfera czy kuchenki. Zwróć uwagę czy jest dobrze dukowali w elektrowniach dzierżawy gruntów. W tym zaprogramowana, bo najmniej prądu pobiera, gdy jest wiatrowych. samym czasie dopłaty bez- ustawiona na 4-7 stopni Celsjusza, a zamrażarka na -18 Czy dogonimy Europę? pośrednie do tych obszarów stopni. W temperaturze mniejszej niż 4 stopnie produkty Całe wybrzeże Morza Bałtyzamknęłyby się w kwocie żywnościowe wcale nie zachowają świeżości dłużej, ckiego, a więc i nasz region, 166 tys. zł (przy stawkach a pobór prądu zwiększy się znacząco. Niepotrzebnie obowiązujących w 2009 r.). nie rozmyślaj przed otwartą lodówką, bo otwarcie wg ekspertów, jest jednym Rozwój energetyki wia- drzwiczek równa się sporej utracie energii. Skontroluj z idealnych obszarów do trowej oznacza także nowe też szczelność: zatrzaśnij w drzwiach lodówki kartkę stawiania farm wiatrowych, miejsca pracy. Na Starym papieru. Gdy bez trudu ją wyciągniesz, to znak, że zarówno na lądzie, jak Kontynencie branża za- trzeba wymienić uszczelkę. Wrogiem lodówki jest i na morzu. Dlaczego zatem trudnia obecnie 150 tys. szron. Każdy milimetr lodu zmusza lodówkę do zużyPomorzanie powinni czuć się uprzywilejowani z tego wych będą porównywalne do osób. Za 10 lat ma być wania większej ilości energii. Dlatego warto ją często tytułu? Przede wszystkim osiąganych w elektrowniach ich 350 tys. Każda nowa rozmrażać i nie pozwalać, by zamrażalnik zamieniał się dlatego, że możemy mieszkać jądrowych. A te uchodzą za farma wiatrowa oznacza w bryłę lodową. w sąsiedztwie najtańszych najniższe. Do tego to prąd także wzrost zatrudnienia Sprzątaj w zgodzie z naturą źródeł energii odnawialnej. z wiatru jest czysty, bo na- w Polsce. Na koniec 2008 Jeśli odkurzasz średnio 20 minut co pięć dni, oznacza Jak wyliczyli eksperci z In- wet uwzględniając energię r. „przy wietrze” pracowało stytutu Energii Odnawialnej potrzebną do produkcji, eks- 2000 osób. Jeśli sprawdzą to, że robisz to przez 24 godziny rocznie. Czyli przez tyle w raporcie „Wizja rozwoju ploatacji i utylizacji urządzeń się prognozy, to w 2020 r. czasu towarzyszy ci odkurzacz. Warto więc zadbać, by energetyki wiatrowej w Pol- wykorzystywanych w ener- we wszystkich obszarach nie był przepełniony, bo trzeba mu wówczas zapewnić sce do roku 2020”, przygoto- getyce wiatrowej, wypada związanych z energetyką o 50 proc. więcej energii. Mniejsze ssanie sprawia, że wanego na zlecenie Polskiego ona bardzo korzystnie, jeśli wiatrową i z produkcją kom- sprzątamy dłużej. Prasować również można z korzyścią Stowarzyszenia Energetyki chodzi o oddziaływanie na ponentów do elektrowni dla środowiska. Wystarczy zacząć od rzeczy, które Wiatrowej, koszty produkcji naturę. Co więcej, może ona będzie pracowało nawet 66 wymagają niższych temperatur nie nadużywać funkcji nawilżania. Produkcja pary pochłania ok. 20 proc. energii w farmach wiatro- wpłynąć na obniżenie emisji tys. osób. prądu więcej.

Pieniądze, ach pieniądze

Przedsiębiorcy zainteresowani budową farm wiatrowych mogą próbować sięgnąć po dotacje na ten cel. Rozwój energetyki opartej na odnawialnych źródłach energii to jeden z priorytetów Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego. Ale uwaga, strumień euro może popłynąć tylko do firm działających w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Nabór wniosków ramach Działania 5.4 planowane jest dopiero w przyszłym roku, od lutego do marca. Jest więc trochę czasu, by przygotować dokumenty. Wartość przedsięwzięcia musi wynosić minimum 1 mln zł. Firmy, które są zainteresowane większymi projektami, mogą szukać wsparcia w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.

Powiedz „nie” wygaszaczom ekranu Jeśli robisz sobie przerwy podczas pracy przy komputerze, przełącz go na tryb „spania”. Zrezygnuj natomiast z wygaszacza ekranu, bo taki obrazek po prostu niepotrzebnie zużywa energię. Jeżlie nie będziesz używać komputera dłużej niż przez 16 minut, wyłącz go koniecznie. 16 minut pracy równoważy ilość prądu potrzebnego do ponownego włączenia „peceta”. Na koniec dnia wyłącz nie tylko sprzęt i wszystkie urządzenia, które z nim współpracują. Zajrzyj także pod biurko, by wyłączyć listwę zasilającą.

Dodatek dofinansowany został przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Fundusz nie ponosi odpowiedzialności za treści zawarte w dodatku.

V


Pomorski Ekolog Co mamy u siebie? POWIAT MALBORSKI SOO (Specjalne Obszary Ochrony) ! Dolna Wisła – odcinek Wisły w jej dolnym biegu, od południowej granicy woj. pomorskiego do mostu na południe od Tczewa. W granicach ostoi znajduje się także obszar wideł Wisły i Nogatu w rejonie Białej Góry. W dolinie zachowane są starorzecza, otoczone zaroślami wierzbowymi i lasami łęgowych, a także polami uprawnymi i pastwiskami.

nr 51

Dziennik Pomorza

Nasze knieje, ostoje i moczary Natura 2000 często kojarzona jest jako przeszkoda dla niezbędnych dla wielu mieszkańców inwestycji, głównie drogowych. Tymczasem to konieczna i nie przesadna dbałość o tereny, które zachowały swe niepowtarzalne walory przyrodnicze, na których żyją wyjątkowe rośliny i zwierzęta.

OSO (Obszary Specjalnej Ochrony) ! Dolina Dolnej Wisły – odcinek Wisły od Włocławka do Przegaliny. Rzeka płynie w dużym stopniu naturalnym korytem, z namuliskami, łachami piaszczystymi i wysepkami, w dolinie zachowane są starorzecza i niewielkie torfowiska niskie; brzegi pokryte są mozaiką zarośli wierzbowych i lasów łęgowych, a także pól uprawnych i pastwisk.

POWIAT KWIDZYŃSKI SOO (Specjalne Obszary Ochrony) ! Dolna Wisła OSO (Obszary Specjalnej Ochrony) Dolina Dolnej Wisły

!

POWIAT TCZEWSKI SOO (Specjalne Obszary Ochrony) ! Waćmierz - położony jest około 150 m na południowy zachód od drogi łączącej miejscowości Waćmierz i Brzuśce. Pomiędzy pagórkami znajduje się zespół niewielkich, zbiorników wodnych. Największy z nich ma około 300 m długości. Głębokość wody sięga 2 m. Roślinność przybrzeżną tworzą głównie tatarak z domieszką trzciny pospolitej, skrzypu, marka szerokolistnego i manny mielec, zaś od strony wschodniej także pałki szerokolistnej. ! Dolna Wisła OSO (Obszary Specjalnej Ochrony) Dolina Dolnej Wisły

!

POWIAT STAROGARDZKI SOO (Specjalne Obszary Ochrony) ! Krzewiny - obszar obejmuje cenne obiekty torfowiskowe na wschodnim kraju Borów Tucholskich. ! Sandr Wdy - jeden z najcenniejszych przyrodniczo fragmen-

tów Borów Tucholskich, położony na równinie, w którą głęboko wcina się Wda i jej dopływy. W rynnach polodowcowych i zagłębieniach położone są rozmaite cenne ekosystemy wodne i bagienne. W drzewostanach dominuje sosna.

POWIAT KARTUSKI SOO (Specjalne Obszary Ochrony) ! Dolina Górnej Łeby – obejmuje dolinę rzeki Łeby. Rzeka tworzy przełomy, w których przybiera charakter rzeki podgórskiej. Jej spadek na odcinku ok. 50 km wynosi 96 m. Zbocza, o wysokości nierzadko przekraczającej 100 m, mają nachylenie od ok. 15 stopni w odcinkach rynnowych do około 40 stopni w przełomach. ! Kurze Grzędy - obszar obejmuje duży, zwarty kompleks leśny. Wzniesienia zwykle porośnięte są buczynami. W obniżeniach znajduje się część zespołu Jezior Potęgowskich, a także kompleks torfowisk oraz jeziorka. ! Staniszewskie Błoto - obszar obejmuje fragment kompleksu Lasów Mirachowskich, otaczający torfowisko Staniszewskie Błota i jezioro Leśne Oczko. Torfowisko jest silnie odwodnione, ale pewne jego fragmenty zachowały jeszcze wysokie walory przyrodnicze. Dominującymi zbiorowiskami na torfowisku są: bór i brzezina bagienna. ! Jar Rzeki Raduni - rzeka płynie tam dnem kamienistego jaru, tworząc meandry. Dolina i strome zbocza (do 45 st. nachylenia) o wysokości do 40 m, porośnięte są lasem liściastym; miejscami na dnie wąwozu występują podmokłe łąki. Rośnie tu wiele roślin górskich i innych rzadkich gatunków. Ostoja ma specyficzny mikroklimat, o wysokiej wilgotności i niższych temperaturach w porównaniu z przyległymi terenami.

IV

Musimy chronić dziką przyrodę przed cywilizacją, bo natura nie obroni się sama. Europejska Sieć Ekologiczna Natura 2000 to nic innego jak sieć obszarów chronionych na terenie Unii Europejskiej. Jak tłumaczą specjaliści, powstała po to, by chronić cenne pod względem przyrodniczym obszary, składające się na różnorodność biologiczną Europy. Tworzenie sieci to obowiązek każdego państwa członkowskiego wspólnoty, i to pod rygorem dotkliwych sankcji. Obszary wchodzące w skład sieci są bardzo zróżnicowane. Mogą obejmować już istniejące tereny chronione (parki narodowe, rezerwaty, parki krajobrazowe) jak i tereny w ogóle nie planowane do objęcia ochroną (np. obszary o zróżnicowanym krajobrazie rolniczym i dużej różnorodności gatunkowej). Każdy kraj sam przygoto-

wuje propozycję sieci na swoim terytorium. Wyznaczanie Obszarów Specjalnej Ochrony (OSO) następuje na podstawie tzw. Dyrektywy Ptasiej, a ustalanie listy proponowanych Specjalnych Obszarów Ochrony (SOO) - na podstawie kryteriów określonych w załączniku III do Dyrektywy Siedliskowej. Wydawać by się mogło, że na początku XXI wieku nie ma co dyskutować nad koniecznością ochrony przyrody, jej ginących gatunków, niepowtarzalnych form. W końcu w zderzeniu z cywilizacją natura jest bezbronna. daniem ekologów, ma to swoje dobre strony. - Natura 2000 gwarantuje, że rozwój konkretnego obszaru będzie rzeczywiście zrównoważony. Chronimy w ten sposób bazę dla turysty-

ki i rolnictwa wysokiej jakości, a Natura 2000 staje się „ekologiczną metką”, dzięki której można wypromować konkretne miejsce – tłumaczą działacze organizacji ekologicznych. Zdarza się, że zapominamy o tym, że, że chcielibyśmy zachować dzikość naturalnego środowiska. Zwłaszcza w momencie, gdy przez obszary chronione przedłużają się przygotowania do inwestycji, na którą czekamy z utęsknieniem.

Fot. Anna Szade

Wiedzą o tym doskonale drogowcy, którzy muszą godzić postulaty zmotoryzowanych z twardymi wytycznymi. - Wobec wysokich wymagań środowiskowych, realizacja inwestycji może być trudniejsza – wytykają sceptycy, którzy widzą w Naturze 2000 głównie przeszkodę. – Poza tym inwestorzy niektórych branż, uznawanych za szkodliwe dla środowiska, nie będą mogli inwestować w danym miejscu.

Co mówi prawo Na obszarach Natura 2000 (…) nie podlega ograniczeniu działalność związana z utrzymaniem urządzeń i obiektów służących bezpieczeństwu przeciwpowodziowemu oraz działalność gospodarcza, rolna, leśna, łowiecka i rybacka, a także amatorski połów ryb, jeżeli nie oddziałuje znacząco negatywnie na cele ochrony obszaru Natura 2000 - art. 36, ust. 1. ustawy o ochronie przyrody z dnia 3 października 2008 r.

Natura 2000 to wciąż zagadka Instytut na rzecz Ekorozwoju sprawdzał, co wiemy o ekologii. Z materiałów zawartych w „Świadomości Ekologicznej Polaków – raport z badań 2009” wynika, że znajomość pojęcia „Natura 2000” nie jest obce jednej trzeciej pytanych. Odpowiadali, że to teren chroniony (19,8 proc.) oraz obszary o najwyższych walorach przyrodniczych w Europie (14,6 proc.). Dla kilku procent badanych

Natura 2000, to w dalszym ciągu przede wszystkim tereny konßiktów społecznych (mimo, że np. budząca skraje emocje kwestia obwodnicy Augustowa lokalizowanej, w pierwotniej wersji, w obszarach „naturowych”, została rozwiązana). Badacze zaobserwowali, że znajomość tematu ma związek z poziomem wykształcenia. Osoby po studiach wyższych ponad

dwukrotnie częściej byli w stanie podać poprawną odpowiedź niż ci z wykształceniem podstawowym (52,1 proc. wobec 23,1 proc.). Ponadto nazwa Natura 2000 jest najlepiej rozpoznawalna wśród: pracujących na własny rachunek (54,8 proc.), mieszkańców największych miast (54,3 proc.), osób o dochodach powyżej 1500 zł (53,9 proc.) i mieszkańców regionu małopolskiego – 38,6 proc.

32,7 proc.

Tylu Pomorzan potrafi wyjaśnić, czym jest Natura 2000.

Wyniki zawarte w raporcie zostały opracowane na podstawie badań przeprowadzonych w kwietniu 2009 r. na 1000-osobowej grupie dorosłych Polaków.

Dodatek dofinansowany został przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Fundusz nie ponosi odpowiedzialności za treści zawarte w dodatku.


Pomorski Ekolog

Dziennik Pomorza

nr 51

W skrócie

Rób wszystko z głową

Strzebla ginie

Województwo pomorskie okazało się najbogatszym w kraju w stanowiska strzebli błotnej, słodkowodnej ryby z gatunku karpiowatych. Została wpisana do Polskiej Czerwonej Księgi Zwierząt i uznana za gatunek wysokiego ryzyka, silnie zagrożony. Dlatego jesteśmy zobowiązani szczególnie pieczołowicie zabezpieczyć wystarczające zasoby wymienionego gatunku ryby, aby uchronić ją od wyginięcia zarówno w kraju, jak też w Europie.

POWIAT WEJHEROWSKI

Jeśli chcesz postawić farmę wiatrową na obszarze objętym Naturą 2000, nie oznacza to wcale, że wiatr będzie wiał ci w oczy. Można to pogodzić, nawet jeśli kryteria ochrony ptasich siedlisk są wygórowane. Fot. Iwona Kownacka

Ochrona obszaru w ramach sieci Natura 2000 wcale nie wyklucza jego gospodarczego wykorzystania. Każdy plan lub przedsięwzięcie, które może Gdzie nietoperze? w istotny sposób oddziałyNa Pomorzu żyje 17 ga- wać na obszar wchodzący tunków nietoperzy. Na bieżą- w skład Europejskiej Sieci co obserwują ich populację Ekologicznej Natura 2000, członkowie Akademickiego musi podlegać ocenie odKoła Chiropterologiczne- działywania jego skutków go Polskiego Towarzystwa na ochronę danego miejsca. Ochrony Przyrody „Sala- Trudno sobie wyobrazić, by mandra”. Tegoroczne licze- wejść z buciorami w dzikie nie nietoperzy odbyło się środowisko i ulokować tam w lutym w 93 obiektach uciążliwy przemysł. EkoloPomorza Gdańskiego - for- dzy na terenach objętych tą tach, bunkrach, piwnicach i szczególną ochroną widzą studniach. Łącznie doliczono przede wszystkim nieinwasię tam 1118 nietoperzy: 58 zyjne rolnictwo, które mogłonocków dużych, 622 nocki by się składać z uprawy roślin Natterera, 5 nocków łyd- zielarskich, miododajnych, kowłosych, 218 nocków ru- ale i hodowlę zwierząt, ale dych, 5 mroczków późnych, przede wszystkim lokalnych 3 nieoznaczone karliki, 129 ras czy pszczelarstwo. Chogacków brunatnych i 18 dzi bowiem o zachowanie mopków. specyÞcznego ekosystemu.

Inną formą korzystania z sąsiedztwa natury jest zbiór surowców, które oÞarowuje nam las: owoce, orzechy, zioła, grzyby czy nasiona drzew. Specjaliści stawiają również na turystę, który będzie chciał podejść jak najbliżej niepowtarzalnych krajobrazów czy owianych legendą leśnych jezior. Wiadomo jednak, że człowiek nie może obejść się bez dróg czy linii kolejowych, które w końcu przetną te urokliwe miejsca. Wówczas trzeba minimalizować negatywny wpływ na naturalne środowiska takiego nieprzyjemnego

sąsiedztwa. Począwszy od ustawiania ekranów, które wygłuszą hałas dobiegający z takiej trasy, przez budowę i konserwację bezpiecznych przejść dla zwierząt. Tunele pod drogami, które kiedyś oglądaliśmy w zachodnich programach telewizyjnych, teraz stały się faktem i w Polsce, tam, gdzie powstają zupełnie nowe drogi. To dotyczy również pojawiania się elektrowni wiatrowych. W takim przypadku trzeba niezwykle starannie ocenić sytuację. Bo równie ważny co ochrona ptaków i bioróżnorodności jest rozwój odnawialnych źródeł energii.

Są korzyści Mieszkasz na obszarze objętym ochroną przez sieć Natura 2000, albo chcesz tam inwestować? Sprawdź możliwe źródła finansowania ochrony tych obszarów, zarówno krajowe, jak i zagraniczne. Istnieją instrumenty finansowe, do których możesz mieć szeroko otwarte drzwi albo nie będziesz musiał stać w kolejce po te pieniądze, bo takie działania są traktowane szczególnie.

Staraj się być niewidzialny Jeśli chcesz zobaczyć z bliska wszystkie cuda, które oÞaruje natura, zachowuj się tak, jakby cię tam wcale nie było. ● Nie śmieć Nie zostawiaj w leśnych ostępach i na łąkach żadnych śmieci. Wszystko, co przyniosłeś z sobą, musisz

! Hopowo - obszar stanowi śródleśny zbiornik o długości ok. 250 i szerokości ok. 50 m . Ma on charakter jeziora o głębokości ok. 1,5 m, którego brzegi zajmuje trzymetrowej szerokości pas pła, czyli kożucha, torfowcowego. ! Jeziorka Chojnickie – obszar obejmuje kompleks torfowiska z siedmioma wodnymi zbiornikami. Zlokalizowany jest na granicy wododziału Słupi i Łupawy. Torfowisko porośnięte jest częściowo borami i brzezinami bagiennymi. Mineralne wyniesienia pokrywają zbiorowiska leśne: kwaśna dąbrowa, kwaśna buczyna i bory sosnowe. ! Mechowiska Sulęczyńskie - kompleks torfowisk. W części obszar porastają naturalne zespoły łąk hydrofilnych.

OSO (Obszary Specjalnej Ochrony) ! Lasy Mirachowskie – ostoja obejmuje kompleks lasów leżących w centralnej części Pojezierza Kaszubskiego. W środkowej i południowej części lasów jest mało, gdyż zostały one wycięte, a grunty zajęte pod uprawy rolne. Jest to obszar wododziałowy pomiędzy dwoma dużymi rzekami przymorskimi: Łupawy i Bukowiny.

Są morświny

W rejonie Zatoki Gdańskiej i Puckiej występują morświny - niewielkie walenie, dalecy krewni kaszalota i orki. Dorastają do ok. 180 cm, żyją maksymalnie kilkanaście lat. Charakterystycznymi cechami morfologicznymi morświnów są krótki, ścięty pysk i niska, trójkątna płetwa grzbietowa - cechy wyraźnie różniące je od delÞnów. Dzisiaj gatunek chroniony na całym Bałtyku, w przeszłości uważany za konkurenta dla rybołówstwa, był obiektem regularnych polowań.

Co mamy u siebie?

wziąć z powrotem. ● Nie hałasuj W lesie nigdy nie należy krzyczeć, głośno mówić i włączać radia. Zwierzęta są bardzo płochliwe, trzeba to uszanować. ● Nie dotykaj Gdy napotkasz na swojej drodze małe zwierzątko,

nigdy go nie głaskaj ani nie bierz na ręce. Wiele mam nie rozpoznaje potem swoich młodych i po prostu je opuszcza. ● Nie zrywaj Nie wolno zrywać dzikich roślin, wiele jest po prostu pod ochroną. Nie można także deptać ziemi

wokół nich i niszczyć ich korzeni. ● Nie rozjeżdżaj Nawet jeśli obszar chroniony jest atrakcją turystyczną, nie podjedziesz tam własnym autem. Trzeba poruszać się wytyczonymi szlakami, nawet jeśli idziesz pieszo.

SOO (Specjalne Obszary Ochrony) ! Piaśnickie Łąki – to obszar pokryty w niewielkiej części łąkami i szuwarami. Znajdują się tam starorzecza Piaśnicy położone wśród zbiorowisk roślinności nieleśnej i leśnej (lasy głównie brzozowo-dębowe). Wśród nich pojawiają się płaty zarośli wierzbowych i woskownicy europejskiej. ! Białogóra - obejmuje fragment Mierzei Słowińskiej. Zasadniczą część stanowi wydma z zagłębieniami porośniętymi borem bagiennym i brzeziną bagienną. ! Mierzeja Serbska - obszar między Bałtykiem a kryptodepresyjnym Jez. Sarbsko, ponadto położoną na wschód od niego równinę błot przymorskich oraz samo jezioro, które jest jednym z 11 występujących w Polsce jezior przybrzeżnych. ! Orle - fragment kompleksu łąkowo-torfowiskowego wykształconego na największym w Polsce złożu polodowcowych jeziornych osadów wapiennych. W osadach stwierdzono ponad 50 proc. udział węglanu wapnia. ! Mawra-Bagno Biała - obszar w strefie Pojezierza Kaszubskiego. Jest tu bogata sieć strumieni o charakterze górskich potoków. Teren ostoi stanowią głównie lasy bukowe i mieszane z domieszką buka. ! Dolina Górnej Łeby ! Pełcznica - obszar znajduje się na wysoczyźnie Pojezierza Kaszubskiego, na południe od Wejherowa. Charakteryzuje się m.in. rzadkimi zbiorowiskami roślinnymi z poryblinem jeziornym i kolczastym oraz lobelią jeziorną. Otoczenie jezior jest w części porośnięte borami i brzezinami bagiennymi. ! Białe Błoto - w centralnej, wypiętrzającej się części torfowiska dominuje roślinność wysokotorfowiskowa. ! Kurze Grzędy OSO (Obszary Specjalnej Ochrony) ! Przybrzeżne Wody Bałtyku - wody przybrzeżne Bałtyku o głębokości od 0 do 20 m. Jej granice rozciągają się na odcinku 200 km, poczynając od nasady Półwyspu Helskiego, a na Zatoce Pomorskiej kończąc. Dno morskie jest nierówne, różnice sięgają 3 m. ! Lasy Lęborskie - obszar pomiędzy rzeką Piaśnicą a Łebą. Teren jest łagodnie falisty, sporadycznie poprzecinany zagłębieniami terenu i wzniesieniami o stromych zboczach. Są tam bagna oraz leśne siedliska wilgotne. ! Puszcza Darżlubska - zwarty kompleks leśny, ograniczony od północy Równiną Błot Nadmorskich (Bielawskie i Karwińskie Błota), od wschodu brzegiem Zatoki Puckiej, od południa pradoliną rzeki Redy, a od zachodu nieregularnie biegnącą rynną jeziora Żarnowieckiego i częściowo doliną Piaśnicy. W drzewostanach dominuje sosna, a na drugim miejscu jest buk. ! Lasy Mirachowskie. Więcej informacji na stronie internetowej www.natura2000.mos.gov.pl.

Dodatek dofinansowany został przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Fundusz nie ponosi odpowiedzialności za treści zawarte w dodatku.

V


Pomorski Ekolog

Palący problem każdej jesieni Jeszcze nie wszyscy skończyli jesienne porządki. Tu i ówdzie widać słup dymu wydobywający się ze Tyle może sterty zgrabionych liści. Niby ogniska nie są za- kosztować bronione. Odpowiednio przyłapanie zabezpieczone, można rozpalić w odległości co na paleniu najmniej 100 m od lasu i 10 śmieci. metrów od budynku. Spalając pozostałości roślinne Jeśli sprawa trafi na działce należy pamiętać do sądu, kara nie tylko o obowiązujących może sięgnąć w tym zakresie przepisach. Należy również, a może nawet 5 tys. zł. przede wszystkim, mieć na względzie tzw. dobrą jest najlepszym sposobem praktykę i dobro sąsiedzkie. na ich unicestwienie. Inaczej bowiem przebiega O ile kwestia palenia spalanie wyschniętych liści pozostałości roślinnych i gałęzi, a inaczej dopiero jest dyskusyjna, to nie ma co zgrabionych i mokrych o czym mówić, jeśli chodzi pozostałości roślinnych. o dorzucanie do płonących Sami działkowcy są liści jakichkolwiek śmieci. w sprawie palenia podziele- To jest zabronione i już. A to ni. Jedni uważają, że wszel- dlatego, że paląc odpadki, kie zielone odpadki należy choćby jedną plastikową gromadzić i wrzucać do butelkę czy foliową torebkę, kompostownika, dzięki cze- emitujemy do atmosfery mu ma się pod ręką własny wiele toksycznych subnawóz. Ale inni twierdzą, stancji. Czyli sami siebie że w liściach mogą być trujemy i szkodzimy przy choroby i dlatego ogień okazji naturze.

500 zł

Słono płacimy za używanie soli Zbliża się zima. To czas, gdy sól nie będzie gościła tylko na naszych talerzach. Trafi również na ulice i chodniki. Czy to dobry sposób walki ze śniegiem? Według ekologów, słona posypka robi więcej szkody niż daje pożytku. Przede wszystkim, szkodzi środowisku naturalnemu, a niektórzy twierdzą, że jest wręcz zabójcza. A to dlatego, że rozpuszczona sól spływa do rzek i zasala, a wcześniej przedostaje się do gleby, niszcząc drzewa i trawniki, które po prostu usychają na naszych oczach. Rośliny umierają z powodu suszy Þzjologicznej - nie mogą pobierać wody z otoczenia, mimo

IV

iż ona tam występuje. Powodem tego jest zbyt duże zasolenie gleby. Sól nie jest też obojętna dla nas samych. Jeśli jedziemy po posolonej drodze, ulegamy złudnemu wrażeniu czarnej nawierzchni i przestajemy uważać, bo wydaje nam się, że jesteśmy bezpieczni. Tymczasem woda z roztopionego śniegu, nawet ta z dodatkiem soli, przy gwałtownym spadku temperatury szybko potraÞ zamienić się w lód. Jeśli ktoś jeszcze niedowierza, że sól lepiej trzymać w solniczce, niech pomyśli o swoich butach i… samochodzie, który ze względu na rozmach drogowców w soleniu tras, jest narażony na korozję.

nr 47

Dziennik Pomorza

Rzut na glebę, czyli Gleba jest bardzo wrażliwa, ponieważ ciągle się zużywa, a bardzo wolno regeneruje. Tymczasem jest jednym z najcenniejszych zasobów Ziemi, gdyż od niej zależy rozwój roślin stanowiących bazę pokarmową wszystkich zwierząt i człowieka. Gleba spełnia wiele funkcji i świadczy usługi o wielkim znaczeniu dla działalności człowieka i przetrwania ekosystemów. Dlatego też jej ochrona jest zbiorową koniecznością w naszym codziennym życiu i dla dobra przyszłych pokoleń. W końcu, bądź co bądź, to nasza żywicielka, a tylko 10 proc. powierzchni naszych gruntów nadaje się pod uprawy. Bardzo ważne jest więc, by traktować je z głową i nadmiernie nie eksploatować. Wyobraźmy sobie, że uprawiamy ciągle tę samą roślinę na tym samym podłożu, nie dając mu odpocząć. To sprawi, że gleba będzie zwyczajnie wyczerpana. A to dlatego, że substancje zawarte w próchnicy zostaną pochłonięte przez roślinę zanim gleba zdąży wytworzyć kolejne. Zdarza się, że kawałek pola całkiem świadomie zostawia się, by poleżał sobie odłogiem przez rok czy dwa lata. To ma być jak dobrze przespana noc, dzię-

ki której gleba regeneruje swe siły. Niestety, tak naprawdę rolnictwo w skali globalnej ma niewiele wspólnego z ekologią. Wszechobecne są nawozy chemiczne, które są stosowane, by produkować więcej i więcej. Ale ich nadmiar bywa bardziej szkodliwy niż niedobór. Dokarmiane sztucznie rośliny nie są w stanie pochłonąć wszystkiego. Nawozy pozostają w glebie, z której są wypłukiwane przez deszcz i razem z nim płyną do rzek i przenikają do wód gruntowych. Nawozy szkodzą naszemu zdrowiu, bo zawierają związki azotowe i fosforany. Substancje te przedostają się do krwi, a dokładnie do czerwonych krwinek, które przenoszą tlen. W ten sposób związki te mogą utrudniać dotlenianie mózgu. To niebezpieczne zwłaszcza dla małych dzieci i kobiet w ciąży. Z troski o wysokość plonów, rolnicy chętnie sięgają po środki ochrony roślin.

Rzucić okiem na ziemię można z góry. Ma to pewien urok, bo widać mnie Pierwszym był zastosowany 200 lat temu na mszyce napar z tytoniu. To przykład pestycydu naturalnego, którego następcą są pestycydy syntetyczne. Produkty te zawierają toksyny, które niszczą chwasty i pasożyty. Ale ekolodzy krytykują je.

Bo jednocześnie zatruwają też pszczoły, biedronki, dżdżownice i pożyteczne dla gleby grzyby. Przez stosowanie pestycydów nie ma więc wielu organizmów, które przewietrzają ziemię i wytwarzają na polach próchnicę. Z wielu pól zni-

Kultura rolna – dobra, gdy chro To ważne dla rolników. Od 2010 r. obowiązują nowe normy z zakresu „Dobrej kultury rolnej” zgodnej z ochroną środowiska. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przypomina o dodatkowych normach, które rolnicy muszą spełniać od 2010 r. Chodzi o tych, którzy ubiegają się o płatności bezpośrednie, wsparcie gospodarowania na obszarach górskich i innych obszarach o niekorzystnych warunkach gospodarowania tzw. dopłaty ONW, pomoc w ramach programu rolnośrodowiskowego oraz dopłaty do zalesiania gruntów rolnych.

Od 2010 r. każdy rolnik, korzystający z deszczowni, czy pobierający wody powierzchniowe lub podziemne w ilości większej niż 5 m sześc. na dobę do nawadniania gruntów lub upraw, musi posiadać wymagane prawem pozwolenie wodnoprawne. Poza tym, na swojej działce ewidencyjnej rolnik musi zachować charakterystyczne elementy krajobrazu, takie jak drzewa, które są pomnikami przyrody czy rowy o szerokości do 2 metrów. Każdy rolnik w załączniku graficznym, dołączonym do wniosku o przyznanie płatności, Nowocześnie, to znaczy w zgodzie z naturą – to jeden z elementó zobowiązany jest zaznaczyć z Unią Europejską.

Dodatek dofinansowany został przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Fundusz nie ponosi odpowiedzialności za treści zawarte w dodatku.


Dziennik Pomorza

Pomorski Ekolog

nr 47

co jej szkodzi

To ciekawe Małe gesty, ale ważne Sałatka z ołowiem

Na szczęście, technologia wyeliminowała dodatek ołowiu z paliwa. Ale nie znaczy to, że problem skażenia nim gleby zniknął, bo szereg sprawców-trucicieli jest spory, łącznie z palaczami śmieci w piecach. Ołów w 80-90 proc. dostaje się do organizmu człowieka z pokarmem, z tego w połowie w warzywach. Warzywa, które szczególnie akumulują ołów, to: sałata, szczypiorek, marchew i pietruszka. Innym artykułem spożywczym o dużej zawartości ołowiu może być mleko, do którego ołów w całości przechodzi z paszy spożytej przez zwierzę.

Kret to przyjaciel

Niektórzy uważają, że krety nie są pożytecznymi zwierzętami. Nic bardziej błędnego. Najlepiej wiedzą o tym ci wychowani na bajce o sympatycznych kreciku. Ale podchodząc do tematu całkiem serio, to te czarne jak smoła zwierzątka robią dla upraw wiele dobrego: zjadają szkodniki, a drążąc swoje korytarze ej szczegółów, zwłaszcza negatywnych skutków działalności człowieka. Fot. Archiwum prywatne dotleniają glebę. Niestety, często z powodu niewiedzy kają też maki i chabry – ma- nym źródłem trucizn, które które „odżyźniają” grunty. stawia im się twarde zarzulownicze dla mieszczuchów, przyczyniają się do degra- Nie bez znaczenia dla kon- ty podcinania korzeni roślin lecz dla rolnika to pospolite dacji gleby. Swój udział ma dycji gleby są również środ- i usypywania kopców z ziechwasty. Pestycydy nie są w tym również przemysł, ki transportu, emitujące mi, o które potyka się bydło. przyjaciółmi środowiska. skutkami działalności któ- metale ciężkie, zwłaszcza To, zdaniem ludzi wrogo Nie ulegają rozkładowi, a rego są m.in. kwaśne desz- związki ołowiu. Aby zatrzy- nastawionych do kretów, wręcz przeciwnie – zostają cze, zawierające w sobie mać spaliny, można sadzić wystarczający powód, by w glebie na lata. szereg kwasów (głównie drzewa i żywopłoty wzdłuż z nimi walczyć. Jednak zabiRolnictwo nie jest jedy- siarkowych i azotowych), tras komunikacyjnych. jać ich nie wolno –w Polsce są pod ochroną.

oni nasze środowisko

miejsce położenia tych elementów. Nowe przepisy wychodzą też naprzeciw oczekiwaniom wielu rolników, bo do tej pory nie mogli uprawiać tego samego gatunku zboża, czyli pszenicy, żyta, jęczmienia lub owsa, dłużej niż trzy lata. Przepisy te weszły w życie w listopadzie 2007 roku i miały zostać po raz pierwszy zastosowane w 2011 r., lecz tegoroczna zmiana dopuszcza odstąpienia od nich. Rolnik, który chce skorzystać z takiej możliwości będzie musiał jednak wykazać, iż prowadzone w ów, który zyskaliśmy dzięki integracji tym samym miejscu, na tej samej działce ewidencyjFot. Anna Szade

Tajemniczy ogródek

nej uprawy tego samego gatunku zboża nie mają degradującego wpływu na stan gleby i nie zubożają jej składu organicznego. Ponadto rolnik będzie musiał udowodnić, że wykonane zabiegi agrotechniczne takie jak nawożenie obornikiem, przyoranie słomy czy uprawa w poplonie roślin motylkowych, poprawiają stan gleby. Aby to potwierdzić, potrzebne będą dodatkowe dokumenty. Nowe normy będą sprawdzane przez kontrolerów z ARiMR i rolnicy powinni dołożyć wszelkiej staranności w ich przestrzeganiu, aby nie narazić się na ewentualne sankcje.

Chcesz mieć ekologiczny ogródek? Zapomnij o sztucznych nawozach i środkach owadobójczych. Możesz skorzystać z tajemnic przyrody. Pomidorowi do twarzy w liściach bazylii nie tylko na półmisku. To niezłe ziółko, które powinno towarzyszyć mu również na grządce, bo w razie pojawienia się szkodników – stanie w obronie. Za to czosnek to prawdziwy postrach mszyc. Prawdziwym smakoszem tych owadów jest biedronka, która wciąga mszyce jak odkurzacz; może ich sprzątnąć nawet i 100 dziennie. Ślimaków raczej nie da się zaprosić na kawę, bo jej nie znoszą. Jeśli wylejesz nieco kawy pod roślinę – czmychną gdzie pieprz rośnie.

Zastanawiasz się, w jaki sposób możesz oszczędzić mały kawałek ziemi? To bardzo proste – wystarczy na co dzień być po prostu bardziej uważnym. Dobre nawyki szybko wchodzą w krew. ● Często wlewasz paliwo do baku? Staraj się nie rozlewać go podczas tankowania. To jedno ze źródeł zanieczyszczeń, na które masz bezpośredni wpływ. ● Wymieniasz olej w samochodzie? Nie musisz robić tego sam. Jeśli zaufasz mechanikom, będziesz miał też z głowy problem, co zrobić ze starym olejem. Nie wylejesz go przecież gdziekolwiek lub do ścieków, bo może zatruć środowisko. W warsztacie samochodowym już będą wiedzieli, co zrobić ze zużytym olejem, który zgodnie z obowiązującym prawem musi zostać poddany recyklingowi. ● Nie wyrzucaj do kosza przeterminowanych leków. Zostały one uznane za odpady niebezpieczne i dlatego muszą być gromadzone w kontrolowanych punktach zbiórki. Dzięki traÞą do unieszkodliwienia, np. zostaną Zużyte baterie koniecznie wrzuć do specjalnego pojemnika, które są wystawiapoddane termicz- ne w szkołach, urzędach i sklepach. nej utylizacji, a nie Fot. Anna Szade w niepowołane ręce albo wprost do natury. To dość skomplikowane związki chemiczne, które po terminie przydatności są groźne dla zdrowia lub życia człowieka, ale zachowują dużą aktywność biologiczną. ● Sprawdź, gdzie w twojej miejscowości zbierane są zużyte baterie. Odniesienie ich do punktu zbiórki sprawi, że unikniesz jednego z największych zagrożeń wynikających z niewłaściwego postępowania ze zużytymi bateriami. Jest nim przedostawanie się metali ciężkich, m.in. ołowiu, kadmu, rtęci i litu, uwalnianych w procesie rozpadu zużytych baterii, do środowiska naturalnego. Stamtąd, poprzez łańcuch pokarmowy, traÞają one do organizmu człowieka, powodując poważne konsekwencje zdrowotne. Dlatego należy zbierać je w sposób selektywny, aby nie traÞały one w masie zmieszanych nieczystości, na komunalne składowiska odpadów. ● Jeśli kupujesz nowy telewizor, pamiętaj, że w sklepie możesz oddać stary, bo działa system „jeden za jeden” tego samego typu. Jeśli na szaÞe kurzy się niepotrzebny sprzęt rtv lub komputerowy – rozejrzyj się za punktem zbierania elektrośmieci. ● Zrezygnuj z używania w domu i ogrodzie chemicznych środków ochrony roślin. Możesz je obronić przed szkodnikami i chorobami w naturalny sposób. ● Zamiast nawozów sztucznych, zacznij sam produkować kompost na działce lub w ogrodzie. Wszystkie resztki jedzenia, wypielone chwasty, zagrabione jesienią liście, ściętą trawę, fusy z kawy i herbaty – ułóż w stosik lub w specjalnym pojemniku. Mniej więcej pół roku później możesz urządzić ucztę swoim roślinom. Nakarmione w ten naturalny sposób, na pewno się odwdzięczą. ● Koniecznie sprawdź swoje szambo. Jeśli jest nieszczelne – czym prędzej je napraw, bo możesz doprowadzić do zanieczyszczenia bakteriologicznego i chemicznego gleby. Szkodzisz nie tylko sobie, bo możesz np. zajadać warzywa z ogródka, w którym doszło do skażenia. Nie podrzucaj śmieci w krzaki. Ściek może zanieczyścić Przyroda na tym cierpi. Poza tym także okolicę i przedostać – jak to wygląda? Fot. Anna Szade się do wód podziemnych.

Dodatek dofinansowany został przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Fundusz nie ponosi odpowiedzialności za treści zawarte w dodatku.

V


Pomorski Ekolog

nr 42

Dziennik Pomorza

Sami zanieczyszczamy powietrze wokół siebie

To jest cios prosto w nos Zanieczyszczamy powietrze poprzez… powietrze. Co prawda, uwalniamy do atmosfery gazy, które są całkiem naturalne, ale wypuszczamy je w takich ilościach, że zaburzają skład powietrza. Do atmosfery, wskutek działalności człowieka, przedostają się setki tysięcy różnych substancji. Niektóre z nich, uważane za charakterystyczne zanieczyszczenie powietrza, są przedmiotem stałych badań. Zanieczyszczenia mogą znajdować się wszędzie, zarówno w sąsiedztwie wielkich miast i okręgów przemysłowych, jak i w odległych miejscowościach, bo to prawdziwe obieżyświaty. Przemieszczają się z wiatrem i mogą siać spustoszenie bardzo daleko od miejsca, w którym powstały. Na szczęście dla naszych nosów, stan tego, co wdychamy, jest na bie��ąco monitorowane. Ocenę jakości powietrza corocznie opracowuje Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Gdańsku. Pomiary prowadzone są nie tylko w Trójmieście, ale także we wszystkich większych miejscowościach Pomorza. Badania obejmują stężenia dwutlenku węgla, dwutlenku azotu,

IV

sumę tlenków azotu, drobinek pyłu mniejszych niż mikrometr, tlenku węgla, benzenu, ozonu, zwartość metali w pyle - ołowiu, kadmu, niklu i arsenu, a także benzopirenu. Na tę chwilę dostępne są wyniki ubiegłorocznych analiz. Jeśli chodzi o zawartość w powietrzu drobinek pyłu, to WIOŚ ocenia, że jakość powietrza jeśli chodzi o ten wskaźnik nie uległ poważniejszym zmianom w porównaniu do 2007 r., natomiast ze średnią z lat 2005-2006 jest wyraźnie niższy. Zawdzięczamy to łagodniejszym zimom, dzięki którym ograniczaliśmy ogrzewanie. A to właśnie wszelkie źródła ciepła, a zwłaszcza domowe piece, są odpowiedzialne za zanieczyszczanie powietrza. Z danych uzyskanych w stacjach pomiarowych województwa wynika, że nieznacznie przekroczony został poziom dwutlenku węgla, ale tylko na terenie aglomeracji śródmiejskiej, co inspektorzy ochrony środowiska przypisują wy-

Co szkodzi?

Ruchliwe ulice – spaliny, które emitują samochody, są szczególnie niebezpieczne dla przechodniów, którzy są bezpośrednio narażeni na toksyczne substancje.

Kominy elektrowni, kotłowni i domów- wszystkie „produkują” spore ilości dwutlenku węgla, siarki, azotu i wiele innych niebezpiecznych substancji, które niekorzystnie wpływają na wszystko, co żyje, nie tylko na człowieka. ●

● Skutki cywilizacji – chcemy żyć coraz wygodniej, a to oznacza rozwój przemysłu; w czołówce trucicieli są: wydobycie i transport surowców, przemysł chemiczny, rafineryjny i metalurgiczny, cementownie, składowiska surowców i odpadów. ● Sama przyroda – nie tylko my bierzemy czynny udział w zanieczyszczaniu powietrza, bo robi to także natura poprzez wybuchy wulkanów, erozję wietrzną skał, pył kosmiczny, niektóre procesy biologiczne czy pożary lasów i stepów.

ne są w okresie grzewczym (latem poziomy spadają praktycznie Taką powierzchnię do zera). Jego głównym naszej planety źródłem są przestarzałe, zajmują miasta, niskoenergetyczne paletymczasem mieszka niska domowe ogrzewane paliwami stałymi – tłumaczą w nich połowa inspektorzy ochrony środoludzkości. wiska. - Z uwagi na liczne przekroczenia poziomu benwskaźnika. Najgorzej jest zopirenu oraz luki w jego w aglomeracji trójmiej- monitorowaniu w wielu skiej, streÞe kwidzyńsko- strefach (bytowsko-chojnitczewskiej, kartusko-koś- ckiej, lęborsko-słupskiej, cierskiej i pucko-wejhe- malborsko-sztumskiej), rowskiej. Średni poziom konieczna jest rozbudowa ze wszystkich mierzonych sieci monitoringowej w zastacji wzrósł w roku 2008 kresie tego wskaźnika. o jedną trzecią (z 1.5 do 2 ng na m sześc.). Pełny tekst raportu na stronie - Wysokie notowania www.gdansk.wios.gov.pl. benzopirenu odnotowywa-

1 proc.

Fachowcy zwrócili uwagę, że najczęstszym źródłem zanieczyszczeń powietrza są domowe kominy, z których wydobywa się wiele toksycznych substancji. Fot. Anna Szade sokiej emisji spalin samochodowych. Od dwóch lat, zgodnie z wdrażanym prawem europejskim, w Polsce wykonywane są oceny zawartości benzopirenu,

który jest silnym czynnikiem zwiększającym ryzyko rozwoju nowotworów. Uzyskane wyniki potwierdziły, przewidywaną wcześniej, złą jakość powietrza w zakresie tego

Jak działa zanieczyszczenie? Niszczejące dziedzictwo

Atak z powietrza

W przyrodzie nic nie ginie. Gazy uwalniane do powietrza łączą się z wodą chmur, nadając jej kwaśny odczyn. Gdy pada taki kwaśny deszcz, zatruwa rzeki i jeziora, a także zabija rośliny. Naturalne środowisko niszczą także pyły, bo gdy opadają na ziemię, wnikają do gleby i zatruwają życie roślinom. Gazy sprzyjają również powstawaniu efektu cieplarnianego. To zjawisko naturalne, za które odpowiedzialne są gazy obecne w powietrzu, które tworzą nad nami rodzaj przezroczystej szyby. Podobnie jak w szklarni, ciepło zostaje zatrzymane w atmosferze i

Przez nasze płuca każdego dnia „przepływa” 15 tys. litrów powietrza, nic dziwnego, że jego jakość nie jest dla nas bez znaczenia. Im więcej zanieczyszczeń, tym bardziej to odczuwamy. Naukowcy prześledzili zakres i mechanizmy oddziaływania poszczególnych składników zanieczyszczonego powietrza. I tak dwutlenek siarki najczęściej atakuje drogi oddechowe i struny głosowe. Tlenek węgla jest niezwykle groźny, bo może spowodować ciężkie zatrucie, a nawet śmierć. Dwutlenek azotu działa drażniąco na oczy i drogi oddechowe, może

Ziemia się ogrzewa. Ale co roku, w wyniku działalności człowieka, do powietrza przedostają się coraz większe ilości gazów: dwutlenku węgla, ozonu oraz freonów, których efektem jest wzrost średniej temperatury na naszej planecie. Skutkuje to topnieniem lodowców, gwałtownymi zmianami pogody oraz częstszym występowaniem huraganów czy gradobić. Dalsze utrzymywanie rozwoju gospodarczego będzie prowadzić do wzrostu emisji gazów cieplarnianych. Dlatego tak ważne jest zawarcie nowego światowego porozumienia dotyczącego ograniczenia zmian klimatycznych i ich negatywnych skutków.

Nieczyste powietrze zagraża bezcennym zabytkom kultury narodowej. Zanieczyszczona atmosfera negatywnie wpływa na witraże, wszelkie materiały budowlane, metale, a nawet tworzywa sztuczne. Zagrożone są zwłaszcza stare budynki z wapienia i piaskowca. Wśród takich narażonych na bezpowrotne zniszczenie budowli są m.in. średniowieczne zabytki Krakowa i świątynie na Akropolu w Atenach. Na naszych oczach giną także pomniki. Naukowcy zaobserwowali także niszczącą korozję na terenach o dużym uprzemysłowieniu. Rdza „zjada” wszystko, co wykonane jest z metalu, np. torowiska czy

Zanieczyszczone powietrze wpływa na wszystko, co widać po tej skorodowanej rzeźbie. Fot. Archiwum

metalowe konstrukcje, które muszą być bardzo często konserwowane. Zanieczyszczenia wpływają także na skarby muzeów, galerii sztuki czy bibliotek, bo niszczy znajdujące się tam starodruki, obrazy czy litograÞe.

wywoływać choroby alergiczne. Metale ciężkie (głównie ołów, kadm i rtęć), odkładają się w szpiku kostnym, śledzionie i nerkach. Wywołują anemie, zaburzenia snu, pogorszenie sprawności umysłowej, agresję, mogą też być odpowiedzialne za zmiany nowotworowe. Niebezpieczne są również pyły, zwłaszcza te najmniejsze, do 5 mikrometrów, które przenikają do naszego organizmu. Są odpowiedzialne za podrażnienie naskórka i śluzówki, zapalenia górnych dróg oddechowych. Mogą wywoływać ciężkie schorzenia, jak pylica płuc oraz nowotwory płuc, gardła, krtani.

Dodatek dofinansowany został przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Fundusz nie ponosi odpowiedzialności za treści zawarte w dodatku.


Dziennik Pomorza

Pomorski Ekolog

nr 42

Dobra atmosfera zależy od ciebie Nie musisz marznąć w zimie, brzydko pachnieć i zawsze chodzić piechotą, by zmniejszyć negatywne dla natury skutki cywilizacji. Możesz nadal żyć wygodnie, ale bardziej świadomie. Każdy z nas może wykonać mały gest, dzięki któremu mniej zanieczyści środowisko. Zaczął się już sezon grzewczy, dni są coraz krótsze, będziemy potrzebowali coraz więcej energii. W naszym kraju do jej produkcji wciąż używa się przede wszystkim węgla, a jego spalanie wywołuje negatywne skutki dla natury. Zacznij więc wyłączać wszystko, co akurat zbędne – oświetlenie i urządzenia. Zapomnij też o trybie czuwania sprzętu, który jest małym pożeraczem prądu. Nie zapomnij wyciągnąć z kontaktu ładowarki, gdy już „nakarmisz” swój telefon komórkowy. Pilnuj także temperatury w swoim mieszkaniu. W nocy nie musisz się przegrzewać, wystarczy, jeśli termometr pokaże 15-18 stopni Celsjusza. Takie nawyki odczuje nie tylko planeta, ale także

Najlepiej jeśli od najmłodszych lat będziemy uczyli dziecko, że należy wyłączać zbędne oświetlenie. Fot. Anna Szade twój portfel, bo rachunki za prąd i ciepło będą po pewnym czasie niższe. Druga rzecz, to pozostawianie samochodu na parkingu wówczas, gdy możesz skorzystać z komunikacji zbiorowej lub po prostu się przejść. Coraz więcej samorządów stawia również na budowę tras rowerowych, by dwa kółka stały się alternatywą dla emitujących spaliny pojazdów. A jeśli już trzeba jechać własnym autem, to najlepiej korzystać z wysokiej jakości bezołowiowej

benzyny. Przeprowadzaj także kontrolę spalin samochodu pod kątem zawartości substancji trujących powietrze. A jeśli stoisz w długim korku lub czekasz przed torami na przejazd pociągu – gaś silnik. Warto sprawdzać także produkty, które kupujemy. Możesz przecież nadal używać dezodorantów czy innych substancji w aerozolu, pod warunkiem jednak, że na opakowaniu będzie wyraźnie napisane: bez ozonu, albo korzystać z zapachów w sztyfcie.

Ważna jest też redukcja emisji zanieczyszczeń przez trucicieli przemysłowych. Dlatego tak ważne są nie tylko Þltry na kominach, ale modernizacja stosowanych technologii czy ekologiczne paliwa w piecach. Pod tym względem jest już nieco lepiej. Statystyki mówią, że od początku lat 90. w Polsce udało się ograniczyć emisję pyłów o 23 proc., dwutlenku siarki o 15 proc., a tlenków azotu o 14 proc. Ale mimo to potrzebne są kolejne działania. Te możesz podjąć na własnym podwórku. Wystarczy, że w tym roku nie spalisz liści zgrabionych w ogrodzie. Każde takie ognisko nie pozostaje bez wpływu na środowisko. To samo dotyczy rolników, którzy do niedawna na masową skalę wypalali ścierniska. Warto zajrzeć także do pieca i wyjąć z niego wszystko, co tak naprawdę do spalania się nie nadaje, a więc plastiki i kolorowe magazyny. Możemy też chronić lasy. To wiąże się i z ograniczaniem emisji trucizn do atmosfery, ale i oszczędzaniem papieru. Jeśli nie musimy, nie drukujmy e-maili, a każdą kartkę wykorzystujmy z obydwu stron.

Zielona fabryka tlenu W domach brakuje świeżego powietrza – alarmuje Światowa Organizacja Zdrowia. Wszystko przez szczelne okna i drzwi. Wyjściem z sytuacji może być zieleń w doniczkach. Jak podaje raport Światowej Organizacji Zdrowia, jakość w jednej trzeciej mieszkań nie odpowiada

normom. Może być nawet dziewięciokrotnie bardziej zanieczyszczone niż to, które jest na zewnątrz. Głównymi winowajcami są szczelne okna i drzwi, które uniemożliwiają dostawy świeżego powietrza. Czyli z jednej strony ograniczamy zużycie energii cieplnej i elektrycznej, ale z drugiej – sami się trujemy, dodatko-

Ile trzeba? Dobowe zapotrzebowanie dorosłego człowieka na tlen jest w stanie zapewnić ok. 5 m kw. trawnika. Im wyższa trawa, tym więcej tlenu produkuje.

Smrodom stop Prawo nie chroni naszych nosów. Co prawda trwają prace nad tzw. ustawą odorową, ale nie wiadomo, kiedy się zakończą. Jej autorzy chcą ustalić m.in. dopuszczalne normy zapachów, na które

często skarżą się sąsiedzi ferm trzody chlewnej, drobiu, zwierząt futerkowych, zakładów unieszkodliwiania odpadów, oczyszczalni ścieków czy stacji paliw. Ministerstwo Środowiska chce określić

Patrz na znaki Chcesz być odpowiedzialnym konsumentem, który korzysta z produktów bezpiecznych dla środowiska? To ściąga dla wszystkich, którzy chcą wiedzieć, co wrzucają do koszyka. Znak ten został wymyślony przez niemieckie Ministerstwo Środowiska. Po raz pierwszy przyznano go w 1978 roku. Można go spotkać na produktach różnego rodzaju - od piły mechanicznej, przez zegarki, do komputerów. Pomaga identyfikować ponad 10 tys. produktów. O przyznaniu znaku decydują m.in. oszczędność w zużyciu energii, wpływ zastosowanych materiałów na środowisko, także powietrze, i możliwości przetworzenia produktu. Ten symbol informuje konsumenta, że produkt nie zawiera freonów, które niszczą warstwę ozonową, a tym samym przyczyniają się do globalnego ocieplenia klimatu. Na produktach, często są to kosmetyki, można spotkać napisy: Ozon Friendly (Przyjazny dla ozonu). Energy Star to ekologiczny znak specjalnego programu Amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska i Amerykańskiego Departamentu Energii. Jest przyznawany jako wyróżnienie dla energooszczędnych produktów. Istnieje od 1992 r. i jest spotykany na całym świecie. Od 2006 r. w programie uczestniczy także Unia Europejska. Margerytka z dwunastoma gwiazdkami ma być alternatywą dla państwowych ekologicznych znaków towarowych krajów zrzeszonych, gwarantującą określoną jakość także poza politycznymi granicami państw członkowskich. Kryteria przyznawania znaku zostały ustalone dla 19 grup produktów, m.in. pralek, zmywarek do naczyń, papieru toaletowego, papieru kuchennego. Znak mogą otrzymywać wyroby krajowe i zagraniczne negatywnych skutków dla środowiska oraz spełniające ustalone kryteria dotyczące ochrony zdrowia, środowiska i ekonomicznego wykorzystania zasobów naturalnych w trakcie całego cyklu życia wyrobu. Dotychczas polski „Eko-znak” przyznano kilkudziesięciu wyrobom, głównie nawozom sztucznym i organicznym oraz materiałom włókienniczym.

Palacze szkodzą sobie i klimatowi

Okazuje się, że za zatrucie powietrza nie można winić tylko przemysłu i samochodów. Przyczynia się do tego także z pozoru niewinny dymek z papierosa. Naukowcy alarmują: palacze zanieczyszczają powietrze, którym oddycha niepaląca część społeczeństwa. Wyniki badań mówią, że wdychanie przez osobę niepalącą dymu tytoniowego przez 8-10 godzin w ciągu dnia jest równoznaczne z wypaleniem kilku papierosów. Ale to nie wszystko, bo dym papierosowy w znacznym stopniu przyczynia się do ocieplenia klimatu. Zawiera katalog działań, jakie mogą ich uciążliwości na danym tzw. gazy cieplarniane, które mogły podejmować gmi- terenie. Przedsiębiorcy będą przedostają się atmosfery. ny wobec przedsiębiorców, musieli np. uszczelniać zbior- Poza tym przy produkcji których działalność emituje niki z różnymi substancjami papierosów zużywa się uciążliwy zapach. Samorządy lub modernizować urządze- duże ilości energii, bo tytoń będą miały prawo nakazy- nia techniczne. Ponadto mają trzeba dokładnie wysuszyć. wać np. usunięcie przyczyn mieć obowiązek ustalania Przegrywają także drzewa, uciążliwych zapachów lub tras przejazdu z substancjami które mogłyby ograniczać wymuszać na firmach po- mogącymi powodować uciąż- obecność dwutlenku węgla stępowanie ograniczające liwość zapachową. w powietrzu, a są zamienia-

wo otaczając urządzeniami, które wydzielają szkodliwe dla zdrowia związki. Ratunkiem mogą być rośliny doniczkowe, którymi otoczymy się w domu. Bo taka hodowla to nie tylko dekoracja. Zieleń po prostu dostarcza nam tlenu. Poza tym zwiększają wilgotność powietrza, z którą też możemy mieć problem w mieszkaniach, zwłaszcza gdy już je ogrzewamy. Wg naukowców, rośliny mogą być Domową produkcję świeżego także naturalnymi Þltrami powietrza są nam w stanie zapowietrza, bo oczyszczają je pewnić rośliny doniczkowe. ze szkodliwych substancji. Fot. Anna Szade

ne w bibułkę i papierowe opakowania. Ekolodzy wytykają także, że na niewiele zdać się mogą zakazy palenia w miejscach publicznych. Ograniczenia tłumaczone są przede wszystkim zmniejszeniem ryzyka biernego palenia i zniechęcenia tych, którzy do tej pory po papierosa nie sięgnęli. Ale zakazy pośrednio przyczyniają się do… globalnego ocieplenia. A to dlatego, że właściciele niektórych lokali, którzy nie chcą stracić klientów-palaczy chcą im zapewnić minimum komfortu podczas palenia na zewnątrz restauracji. Instalują ogrzewanie, by w chłodniejsze dni uzależnieni od nikotyny nie marzli. Papierosowy dym i tak unosi się więc w powietrzu, a dodatkowo trzeba jeszcze wyprodukować sporo energii cieplnej, której skutkiem ubocznym również są zanieczyszczenia powietrza.

Dodatek dofinansowany został przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Fundusz nie ponosi odpowiedzialności za treści zawarte w dodatku.

V


Pomorski Ekolog

nr 38

Dziennik Pomorza

Możesz jeździć ciszej Trucizna sączy się do naszych uszu

Jeśli tylko zechcesz, możesz zadbać o uszy swoje i innych siedząc za kierownicą samochodu. Wystarczy, że nie będziesz bez opamiętania naciskał pedału gazu. Im wolniej jedziesz, tym jedziesz ciszej, bo pisk opon wzrasta wraz z prędkością, zwłaszcza powyżej 50 km na godzinę. Efekt takiego wolniejszego podróżowania odczuje środowisko naturalne. Po pierwsze – nie będziesz źródłem uciążliwego hałasu. Po drugie – zużyjesz mniej paliwa, a więc przy okazji wyemitujesz do środowiska mniej trują-

cych spalin. A to przełoży się także na stan twojego portfela. Warto mieć tego świadomość siadając za kółkiem. Co prawda, jak wyliczyli specjaliści, postęp techniczny przełożył się na natężenie hałasu emitowanego przez silniki samochodów. Osobowe są cichsze o 8 decybeli, ciężarowe – o 10 decybeli. Marna to jednak pociecha, bo jednocześnie na drogach przybyło aut, więc efekty pracy konstruktorów praktycznie nie mają wpływu na to, co słyszymy przy ruchliwej trasie.

W naszych powiatach jest głośno. Najwięcej nieprzyjemnych dla uszu dźwięków jest przy drogach, którymi na co dzień poruszają się tysiące samochodów. Żyjemy w naprawdę w hałaśliwym środowisku. Diagnoza, którą samorządy powiatowe określiły w swoich programach ochrony środowiska, jest właściwie jednakowa dla całego regionu: najgłośniej jest w pobliżu dróg, zwłaszcza w centrach miast, a także na trasach tranzytowych, którymi poruszają się samochody ciężarowe. Wiedzą o tym doskonale mieszkań79 – 87 dB – pojazdy jednośladowe, m.in. motory, cy naszego regionu, którzy 83 – 93 dB – samochody ciężarowe, mieszkają w sąsiedztwie 85 – 92 dB – autobusy i ciągniki, dróg krajowych. Choćby 75 – 84 dB - auta osobowe, ci, których domy stoją przy 77 – 95 dB – samochody oczyszczania miasta. drodze nr 1 w Tczewie, nr 22 w Starogardzie Gdańskim i Malborku czy nr 55 i w grodzie nad Nogatem, i w Kwidzynie. Ale hałas bywa uciążliwy także w dużych ludzkich skupiskach. Ileż razy byliśmy budzeni przez śmieciarkę, która opróżniała pojemniki na odpady? Ileż razy zamykaliśmy okna, gdy pracownicy firm komunalnych kosili trawniki? Narzekamy też na masowe imprezy, gdy muzyka płynąca z głośników przekracza tolerancję naszych uszu i… dopuszczalne natężenie dźwięku. Zresztą bywa, że Przesiądź się z samochodu na rower lub do miejskiego mówimy: mamy uciążliwych autobusu. Im więcej mieszkańców podejmie taką decyzję, tym sąsiadów, którzy uwielbiają w miastach będzie mniej ulicznego zgiełku. Fot. Archiwum puszczać radio „na cały Od 16 września obcho- – skorzystaj ze sklepu, który regulator”. Pamiętajmy dzić będziemy Europejski jest blisko domu. Zacznij więc, że w wielorodzinTydzień Zrównoważonego zwracać uwagę na to, co nym budynku nie jesteśmy Transportu. Akcję kończy 22 robią twoje władze – czy września Europejski Dzień zmierzają do ograniczania bez Samochodu. Hasło prze- ruchu samochodowego, czy wodnie tegorocznej kampanii nadążają z budową ścieżek to „Popraw klimat swojego rowerowych. Sprawdź, czy W sierpniu CBOS przemiasta”. Warto sprawdzić, nie chcą zamienić kolejnego czy w twoim miejscu za- zielonego skweru na infra- prowadził badania wśród mieszkania promowana strukturę służącą wyłącznie 1401 dorosłych Polaków. będzie w tym czasie komu- zmotoryzowanym – parking, Wynika z nich, że ponad nikacja zbiorowa, rowerowa stację benzynową czy drogę. 70 proc. z nas skarży i piesza jako alternatywa Jeśli aktywnie włączysz się w się na uciążliwy hałas. Raport „Zagrożenie hadla osobowych czterech życie swojej miejscowości, kółek. To świetna okazja, będziesz miał wpływ na łasem – opinie z lat 1999 by każdy z nas świadomie to, by stała się miejscem – 2009” pokazuje, że głośne zaangażował się w działania przyjaznym człowiekowi i dźwięki są najbardziej uciążliwe dla mieszkańców dużych związane z ochroną środowi- naturze. ska na własnym podwórku. Wykorzystaj więc pre- miast - 55 proc. często na Co możesz zrobić? Zacznij tekst, jaki daje Europejski niego narzeka. Zdecydowanie korzystać z publicznych Tydzień Zrównoważonego ciszej jest na wsiach – 46 środków transportu, wsiądź Transportu, by porozmawiać proc. badanych stwierdziło, że na rower i zacznij nim jeździć na ten temat z sąsiadami, rzadko spotyka się z hałasem, do pracy czy do szkoły. Nie ze znajomi, z przyjaciółmi. a tylko 19 proc. – często. - Najbardziej jesteśmy zamusisz też zawsze jeździć Zróbcie coś razem, by poprasamochodem na zakupy wić klimat swojego miasta. grożeni hałasem na ulicach

Źródła hałasu na drodze

Dzień bez Samochodu już 22 września!

Najgłośniej jest w sąsiedztwie dróg krajowych, które są trasami tranzytowymi. W ciągu doby przez centrum Malborka przejeżdża co najmniej kilkanaście tysięcy pojazdów. To właśnie dlatego dźwięk ich silników jest taki uciążliwy. Fot. Iwona Kownacka sami, dlatego nie pukajmy bez sensu w podłogę, nie trzaskajmy drzwiami, nie słuchajmy głośno ulubionych przebojów. W myśl zasady „nie czyń drugiemu, co tobie nie miłe”. Na szczęście coraz rzadziej męczy nas odgłos z hal przemysłowych, bo te sytuowane są w oddaleniu od osiedli mieszkaniowych. Wiąże się to również, jak podkreślają autorzy raportów o stanie środowiska, na skutek regresu gospodarczego, ale i stosowania dźwiękochłonnych rozwiązań. Jednak bywa, że skarżymy się na drobnych przedsiębiorców, których działalność ma związek z emisją hałasu. Choć ich

zasięg oddziaływania jest lokalny, to jednak bywa, że męczy nas bliskość warsztatu mechaniki pojazdowej, blacharskiego, ślusarskiego, kamieniarskiego czy stolarskiego. Niezadowoleni bywają także ci, którzy mieszkają w pobliżu centrów handlowych czy stacji benzynowych, a to za sprawą dużej liczby klientów, których samochody bywają głośne. A co mają powiedzieć ci, którzy osiedlili się w pobliżu podmalborskiego lotniska wojskowego? Startujące samoloty MiG 29 bywają naprawdę hałaśliwe. W związku z przekroczeniem dopuszczalnych norm hałasu wyznaczona została strefa

ograniczonego użytkowania, obejmująca znaczną część terenów gminy Stare Pole. W streÞe tej zakazano budowy nowych oraz rozbudowy i nadbudowy wszelkiej zabudowy mieszkaniowej, obiektów oświaty, służby zdrowia, opieki społecznej i socjalnej i innych obiektów związanych z wielogodzinnym pobytem dzieci i młodzieży oraz obiektów mogących zwiększyć poziom hałasu w środowisku. Obecnie trwa dyskusja, by wspomnianą strefę nieco zmniejszyć, bo nowszy typ samolotów, zdaniem mieszkańców, nie jest aż tak uciążliwy. Jednak nie wiadomo, czy te postulaty zostaną spełnione.

Zbyt dużo hałasu to nasz problem

IV

i drogach - 56 proc. respondentów, w pracy - odczuwa go 46 proc. zatrudnionych, w środkach lokomocji - 33 proc., w supermarketach, centrach handlowych - 25 proc., w mieszkaniu - 21 proc., w miejscach wypoczynku, jak parki, plaże - 12 proc. – czytamy w raporcie. - Dla 37 proc. zatrudnionych źródłem hałasu w pracy są najczęściej maszyny i sprzęt biurowy, dla 21 proc. - ulica lub droga za oknem, a dla 12 proc. - współpracownicy. Z opublikowanych danych wynika, że spośród grup zawodowych, nadmier-

23 proc.

Tylu badanych stwierdziło, że nie robi nic, by chronić się przed hałasem. 6 proc. przyznało, że próbuje wytrzymywać hałas, ignorować go lub przyzwyczaić się do niego.

nego hałasu doświadczają najczęściej wykwaliÞkowani robotnicy, a najrzadziej - rolnicy. Ogólnie na hałas narzeka więcej osób z wyższym wykształceniem oraz wysoką pozycją zawodową i Þnansową. Zdaniem autorów raportu, może to wynikać z faktu, że przedstawiciele tych grup społecznych częściej mieszkają w dużych miastach. Co ciekawe, nie są oni jednak bardziej zagrożeni hałasem w domu czy w pracy, bo zazwyczaj mieszkają i pracują w lepszych warunkach niż inni respondenci.

Dodatek dofinansowany został przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Fundusz nie ponosi odpowiedzialności za treści zawarte w dodatku.


Dziennik Pomorza

Pomorski Ekolog

nr 38

Nie ma ciszy w domu

To ciekawe Zwierzęta lękają się

Mieszkanie powinno być enklawą spokoju. Tylko w ten sposób możemy zapewnić sobie odpoczynek. Sprawdź, czy nie niepokoją cię niepotrzebne dźwięki. Nasze uszy, w przeciwieństwie do oczu, nie mają powiek. Dlatego słyszymy zawsze, nawet gdy śpimy, bo nasz mózg nie przestaje pracować. Tym ważniejsze więc, by wokół nas było względnie cicho. Jeśli mieszkamy w głośnej okolicy, musimy zadbać o dźwiękoszczelną elewację, która może zatrzymać jedną trzecią hałasu dobiegającego z zewnątrz. Warto też wydać pieniądze na dobre okna, które nie będą przepuszczać zbędnych dźwięków, na czym na pewno skorzystają nasze uszy. Warto sprawdzić także instalację wodną i kanalizacyjną, by rury nie grały nam na nerwach. Niestety, najczęściej sami fundujemy sobie wiele niepotrzebnych bodźców. Czasami w mieszkaniu o niewielkiej powierzchni jest jednocześnie włączony telewizor, radio, korzystamy z komputera, którego wentylator szumi, w łazience wiruje pralka, jeden domownik przyrządza sobie

Jak czytamy w Wikipedii, w starożytnych Chinach hałas stosowany był jako wyjątkowo ciężka tortura. „Kto obraża Najwyższego, nie będzie powieszony, lecz ßeciści, dobosze i heroldzi będą wokół niego czynić hałas dniem i nocą, póki nie padnie martwy, albowiem to jest właśnie najcięższa kaźń” – zdecydowali panujący.

Uszy…pamiętają

Nie dość, że docierają do ciebie dźwięki z zewnątrz, to jeszcze fundujesz swoim uszom dodatkowe bodźce, włączając jednocześnie wiele urządzeń, które działając, stają się źródłem hałasu. Fot. Iwona Kownacka

koktajl mikserem, a drugi – odkurza w salonie. W takich warunkach na pewno nie da się wytrzymać dłuższy czas. Zwracaj więc uwagę, by nie katować swoich uszu

Nasze uszy rozpoznają około 400 tys. dźwięków. Same dokonują analizy fali akustycznej i porównują wyniki z danymi znajdującymi się w naszej pamięci. Dzięki temu potrafimy odróżnić brzmienie ßetu od dźwięku skrzypiec oraz poznać głos znajomego przez telefon.

np. głośną muzyką słuchaną przez słuchawki, korzystaj jednocześnie tylko z jednego rodzaju sprzętu gospoSłuch malucha darstwa domowego, ściszaj Dziecko w łonie mamy telewizor. ma wiele rozrywek, bo w brzuchu wcale nie jest cicho. Już mniej więcej od 20 tygodnia ciąży ośrodek Przymierzasz się do kupna okien? Zwróć uwagę na tajemniczy nerwowy malucha, który wskaźnik Rw. To tak naprawdę klucz do… ciszy, który o tym, odpowiada za słuch, budzi jak okno izoluje pomieszczenie od dźwięków pochodzących z się do życia. Co słyszy mazewnątrz budynku. Im wskaźnik Rw, podawany w decybelach, leństwo? Przede wszystkim jest wyższy, tym lepsze tłumienie hałasu. Polskie normy dobicie serca swojej mamy, puszczają w mieszkaniach poziom hałasu na poziomie do 40 ale także jej oddech, szum dB w ciągu dnia i 30 dB w nocy, czyli mniej więcej taki, jak płynącej krwi. Docierają szum morskich fal. też do jego uszu dźwięki ze świata zewnętrznego, choć przytłumione przez wody płodowe.

Okno na dźwięk

Słuchanie szkodzi twemu zdrowiu, a nawet życiu Jeśli przebywamy w hałaśliwym środowisku, jesteśmy zmęczeni, podenerwowani, zdarza się, że wpadamy w złość, jakby bez powodu. Na dłuższą metę może wywołać także groźne choroby. Długotrwały hałas powyżej 85 decybeli może spowodować trwałe uszkodzenie słuchu, a nawet doprowadzić do głuchoty, choć wcale tego nie czujemy. Bębenki bolą dopiero wówczas, gdy do naszych uszu docierają dźwięki o mocy powyżej 120 decybeli. Ale wówczas można zrobić sobie zrobić nieodwracalną krzywdę. Tak naprawdę jednak nie tylko o narząd słuchu chodzi. Naukowcy alarmują – przebywanie w hałasie szkodzi zdrowiu, a nawet życiu, bo działa tak, jak zanieczyszczone powietrze. Stały i uciążliwy, męczy nas psychicznie i Þzycznie. Pojedyncze głoś-

Tortura dźwiękiem

ne dźwięki przeszkadzają w odpoczynku, a uporczywy i uciążliwy hałas może osłabić koncentrację i wyzwolić agresję. Jeśli wokół nas jest głośno, to może podziałać także na układ pokarmowy, choćby bóle brzucha, a także

Jak na dworcu

krążenia, co objawiać się będzie kołataniem serca czy szybkim męczeniem się. Objawy, jakie mogą być odczuwalne to także ogólne złe samopoczucie, częste bóle głowy oraz obniżenie naszej sprawności.

Co z uszu, to z serca

Hałas, który do nas dociera, może w bardzo różny sposób oddziaływać na nasz organizm: - poniżej 35 dB (szelet liści, szept) – nie wywołuje znaczących zaburzeń, choć mogą być denerwujące i przeszkadzać w pracy wymagającej skupienia, - 35 – 70 dB (ściszona rozmowa, umiarkowanie głośno grające radio, głośniejsza rozmowa) - wpływają na zmęczenie układu nerwowego człowieka, poważnie utrudniają zrozumiałość mowy, zasypianie i wypoczynek, - 70 - 85 dB (ruch uliczny, głośna muzyka) - wpływają na znaczne zmniejszenie wydajności pracy, zmieniają puls i ciśnienie krwi, powodują uszkodzenie słuchu, - 85 – 130 dB (hałas ciężarówki, motocykla bez tłumika, samolotu odrzutowego) – powodują liczne schorzenia organizmu ludzkiego, uniemożliwiają zrozumiałość mowy nawet z odległości pół metra, - powyżej 130 dB (np. eksplozja) - powodują trwałe uszkodzenie słuchu, wywołują pobudzenie do drgań organów wewnętrznych człowieka powodując ich schorzenia.

Podczas przerwy w szkole hałas jest porównywalny z łoskotem wjeżdżającego na dworzec pociągu. Do uszu dociera w takiej sytuacji 100-decybelowy dźwięk. Na to akurat wielkiej rady nie ma. Można najwyżej wymagać od dzieci i młodzieży… kultury osobistej, której obowiązujące kanony nie przewidują dzikich wrzasków. Niestety, na dłuższą metę przebywanie na szkolnych korytarzach grozi nawet utratą słuchu.

głośnych dźwięków

Okazuje się, że nie tylko ludzie cierpią z powodu hałasu. Reagują na nie również zwierzęta. Tam gdzie dociera cywilizacja, cierpi przyroda. Im bardziej gęsta sieć dróg, tym gorzej żyje się mieszkańcom dzikich terenów. Zmotoryzowani często nie zdają sobie sprawę, jak hałas wywołany przez samochody wpływa na zwierzęta. Ryk silników wywołuje u nich stany lękowe, pod jego wpływem zmieniają swoje siedliska. Zdarza się, że ptaki składają mniej jaj. Ruch pojazdów ma nawet wpływ na krowy, choć wydają się one obojętne, gdy leżą na łąkach i przeżuwają. Tymczasem jednym ze skutków sąsiedztwa szlaków komunikacyjnych i towarzyszący im hałas może być spadek mleczności krów. Gwałtownych dźwięków boją się także zwierzaki żyjące w miastach. Na pewno wiele do powiedzenia mieliby w tym względzie opiekunowie czworonogów, którzy drżą nie mniej niż ich pupile przed kolejną sylwestrową zabawą. Przełom roku oznacza zwykle huk wystrzeliwanych petard, któ-

Czworonogi także reagują na hałas. Są koty, które panicznie boją się burzy i huku sylwestrowych petard. Fot. Archiwum ry wywołuje u psów, kotów i innych zwierząt potężny lęk. Stają się wówczas bardziej pobudliwe i nerwowe. Przede wszystkim czują się jednak zagrożone i zdezorientowane. Zwierzęta są bardzo wyczulone na wszelkiego rodzaju dźwięki. Próbuje to wykorzystać polska kolej. Wycie wilków, ujadanie psów i ryk zarzynanej świni ma odstraszyć dziką zwierzynę od torów, gdy nadjeżdża pociąg. Pierwsze urządzenia stanęły już na wschodzie Polski. Sterowany komputerowo system ma zapobiegać wypadkom na torach, którym ulegają zwierzęta.

Sprzątać świat każdy może Mieszkańcy najodleglejszych zakątków naszej planety od 18 do 20 września włączą się do tegorocznej edycji Sprzątania świata. Nie inaczej będzie w naszym kraju, gdzie akcja prowadzona jest od 1994 roku. - Serdecznie prosimy, aby w akcji Sprzątanie świata – Polska szczególną opieką objąć lasy, które wciąż wymagają naszej troski. Liczba dzikich wysypisk w lasach jest olbrzymia - PGL Lasy Państwowe wydają rocznie wiele milionów złotych na ich uprzątanie. A przecież wystarczy nie śmiecić - bo to nie Marsjanie podrzucają nam śmieci... A las to świetny pochłaniacz dwutlenku węgla, stabilizator lokalnego klimatu, wielkie bogactwo form życia, również źródło wielu surowców - ale i wspaniałe miejsce, w którym dobrze się czujemy. Jak zawsze prosimy nie tylko o sprzątanie, ale w pierwszej kolejności -

o nieśmiecenie i pilnowanie, aby nie śmiecono! Nie tolerujmy tego - każde wykroczenie należy zgłaszać policji lub straży miejskiej, w swoim urzędzie gminy, a warto także mediom. Taka współpraca jest potrzebna i korzystna. Przy organizacji akcji sprzątania zachęcamy do kontaktu z nadleśnictwami, kołami łowieckimi i związkami wędkarskimi. Znajdziecie tam fachową i życzliwą pomoc - zwraca się w imieniu organizatorów Mira Stanisławska-Meysztowicz, prezes Fundacji „Sprzątanie Świata – Polska”. Możesz przyłączyć się w najbliższy weekend do akcji, możesz też każdego dnia postępować zgodnie z hasłem „Pomagajmy Ziemi – codziennie”. Towarzyszy ono prowadzonej w Polsce od dwóch lat Kampanii na rzecz Zrównoważonego Rozwoju , która promuje i uczy jak praktycznie i na co dzień chronić środowisko. Więcej na stronie www.naszaziemia.pl.

Dodatek dofinansowany został przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Fundusz nie ponosi odpowiedzialności za treści zawarte w dodatku.

V


Pomorski Ekolog

nr 29

Mądry kierowca dba o środ

Niebieskie auto na słońce Już w przyszłym roku na europejskich ulicach ma pojawić się nowy elektryczny samochód. Pojazd o nazwie Blue Car ma zamontowane na dachu baterie słoneczne, które wspomogą zasilanie. Auto zadebiutowało podczas międzynarodowego Salonu Samochodowego w Genewie.

Konstruktorzy pojazdu zapewniają, że prędkość maksymalna wyniesie 130 km/h, a na jednym ładowaniu “Niebieski samochód” ma przejechać nawet 250 kilometrów.

Fot. www.bluecar.fr

Dwuosobowe cacko na prąd Fabryka Impact Automotive Technologies w Pruszkowie rozpoczyna produkcję dwuosobowych elektrycznych samochodów. Auta będą trzykołowe. Za koncepcję pojazdu odpowiada szwajcarska Þrma SAM Cree AG z Zurychu. Auto po 10-minutowym ładowaniu przejedzie nawet 100 km. Samochód

Fot. www.imotive.pl,

będzie mógł się rozpędzić do 90 km/h. To wystarczająca prędkość nie tylko dla osób, które zawsze przestrzegają przepisów. Ale minusem jest cena, która może wynieść nawet kilkanaście tysięcy euro. Za to cena jednego doładowania ma wynieść zaledwie 3 zł. Tym samym może ziścić się sen o miastach bez spalin. Jako pierwsza chce postawić na taką komunikację Warszawa. Tamtejszy magistrat zapowiedział, że w stolicy stanie blisko 100 stacji do ładowania elektrycznych samochodów. Pierwsze mają pojawić się na ulicach jeszcze w tym roku.

Przyjazne dwa kółka Rower uznawany jest za jednego z większych przyjaciół natury, bo nie emituje spalin, nie hałasuje, nie wywołuje groźnych wypadków. Poza tym jest dobry dla zdrowia tego, kto nim pedałuje na wakacje i poprawia kondycję. Zakochani w dwóch kółkach twierdzą, że to pojazd dobry na każdą pogodę i można nim zwiedzić nie tylko najpiękniejsze zakątki Pomorza, ale i cały świat. Jeśli zdecydujemy się na odpowiedni model, nie

IV

Dziennik Pomorza

będziemy mieli problemu z podróżą, bo będziemy mogli pokonać każdą trasę, także polną drogę czy leśny trakt. A przy tym, co bardzo ważne, nie zatrujemy przyrody, bo rowery nie mają silników, napędzamy je siłą naszych mięśni. Jeśli podczas wakacyjnego wypadu przekonamy się do roweru, może zdecydujemy się przesiąść na niego także w mieście, gdy już wrócimy do codziennych obowiązków?

Jeśli wybierasz się z dalszą podróż własnym samochodem, to zwróć uwagę na to, jak jedziesz. Odczuje to i natura, bo mniej ją zanieczyścisz spalinami i ty, bo zużyjesz mniej paliwa, co przełoży się na stan portfela. Wzrost cen paliw oraz zwiększona świadomość ekologiczna społeczeństwa sprawiły, że kierowcy szukają sposobów na zmniejszenie zużycia paliwa swoich pojazdów oraz na redukcję gazów cieplarnianych. Jednym z bardzo popularyzowanych i skutecznych sposobów jest jazda ekologiczna czy też antycypująca, znana na świecie pod nazwą smart driving i ecodriving. Obydwa style jazdy nie doczekały się jeszcze polskich nazw. Tym, co sprawiło, że ecodriving zdobyło wielu zwolenników, były z pewnością efekty w postaci materialnej. Według badań Komisji Europejskiej kierowcy, którzy wykorzystują wskazówki ecodrivingu, cieszą się oszczędnościami rzędu 25-35%. Rocznie badany kierowca zaoszczędził ponad 1500 zł Warto zapamiętać wskazówki, które są kwintesencją ekologicznej i inteligentnej jazdy. Wybierając się w dalszą podróż samochodem warto ją dobrze zaplanować, aby uniknąć zwiększonego natężenia ruchu, robót drogowych etc. To głównie stanie w korkach sprawia, że konsumpcja

paliwa jest zwiększona. Kosztuje to również czas i nerwy. Czasem warto wyjechać na wycieczkę wczesnym rankiem bądź też jechać nocą. W przypadku wymuszonych postojów, np. przy przejazdach kolejowych, czy korkach warto wyłączyć silnik. Według specjalistów, najbardziej ekonomiczna prędkość dla większości samochodów to granica 85–100 km/h. Im szybciej jedziemy, tym konsumpcja paliwa bardziej wzrasta. Gdy włączysz silnik, nie czekaj aż się rozgrzeje zanim ruszysz. Samochód przy włączonym silniku zużyje paliwo a nie sprawi, że oszczędzisz na paliwie czy wydłużysz jego żywot. Wystarczy jechać płynnie, natychmiast po włączeniu silnika. Poza tym zmieniaj biegi najszybciej jak się da, gdy twój silnik osiągać będzie między 2000 a 2500 obrotów na minutę. Wcześniej przy samochodach diesla, później w przypadku samochodów na benzynę. Jest to rozwiązanie bezpieczne, oszczędne i gwarantujące dużą płynność jazdy. Utrzymuj w miarę stałą prędkość przy włączonym najwyższym biegu i niskich obrotach (2000-3000 obro-

Stróże prawa i ekologii Jeśli wybierasz się na urlop do którejś z miejscowości województwa zachodniopomorskiego, sprawdź koniecznie stan techniczny swojego samochodu. Zachodniopomorska drogówka zainicjowała właśnie program “Ekologiczny Kierowca”. Z pomocą specjalistycznego sprzętu policjanci sprawdzą, czy auta nie przekraczają dopuszczalnych norm hałasu i emisji spalin. Ma to pomóc w usuwaniu z dróg niesprawnych pojazdów, które zagrażają środowisku naturalnemu. W ramach przedsięwzięcia stróże prawa chcą również edukować kierowców i podnosić ich świadomość co do wpływu stanu technicznego pojazdu na bezpieczeństwo na drogach oraz na środowisko naturalne. Dlatego każdy kierowca kontrolowanego pojazdu otrzyma ulotkę z poradami zawierającymi sposoby na ekologiczne korzystanie z auta. Zachodniopomorska policja dostała na program “Ekologiczny Kierowca” dotację ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie. Dzięki ponad 70 tys. zł funkcjonariusze drogówki mają analizator spalin z dymomierzem, sonometry, agregat prądotwórczy oraz komputer wraz z drukarką.

Jeśli dobrze zaplanujesz swoją podróż, unikniesz nerwów stojąc w kork swój cenny czas przeznaczony na wypoczynek, a także paliwo i pieniądz tów na minutę). Istotne jest antycypowanie otaczającego nas ruchu. Pozwoli to na płynną jazdę bez ostrego hamowania czy też gwałtownego przyspieszania co, poza mniejszym zużyciem paliwa, wpływa korzystnie na trwałość silnika, hamulców i opon. Poza tym jest to styl bardziej bezpieczny i, jak potwierdzają badania, zwiększający płynność ruchu i ograniczający korki. Przy zwalnianiu możesz hamować silnikiem, pozostawiając bieg włączony. Warto zadbać o odpowiednie ciśnienie w oponach samochodu. Nieodpowiednie ciśnienie może być przyczyną zwiększo-

nego zużycia paliwa, co dodatkowo pociąga za sobą zwiększenie emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Ponadto żywotność opon skraca się aż o 45 proc. Przykładowo, za niskie o 25 proc. ciśnienie w oponach zwiększa tarcie o 10 proc. i zużycie paliwa o 2 proc. Pamiętaj też, że klimatyzacja znacząco podnosi zużycie paliwa. Warto korzystać z niej oszczędnie - rozważ otworzenie okna przy niskich prędkościach (w mieście). Pamięta jednak, że przy większych prędkościach (powyżej 80 km) otwarcie okna, z uwagi na zwiększony opór powietrza, może być mniej eko-

Podziel się autem Jeśli na wakacje jedziesz sam, albo masz wolne miejsca na tylnym siedzeniu, podziel się tą przestrzenią z innymi. Zabierając inne osoby, które mogłyby pojechać w osobnym samochodzie, sprawiasz, że po drodze porusza się jeden samochód mniej. To ważne, bo dzięki temu zmniejszy się emisja dwutlenku węgla przypadającą na jedną osobę. Warto wiedzieć, że przeciętny nowy samochodów wytwarza 160 g/km tej substancji na jednego pasażera, samolot 100 - 250 g/km, autobus 40 - 80 g/km, a pociąg 40-160 g/km. Jeśli podróżujesz samochodem, zabierz więc jak najwięcej pasażerów.

Jedź na gazie Wlewając do samochodowego zbiornika LPG, czyli gaz płynny ropopochodny, zostawiasz w kasie mniej pieniędzy niż tankując etylinę. Gaz jest paliwem bardziej ekologicznym niż benzyna – to związek węgla i wodoru bez innych domieszek. Tworzy bardziej jednorodną mieszankę paliwowo-powietrzną i spala się w całości nawet przy zimnym silniku. Spaliny są czystsze niż z benzyny – ich głównym składnikiem jest dwutlenek węgla, bez ołowiu, tlenków azotu czy siarki. Silnik pracuje ciszej, bo gaz nie ma spalania stukowego.

Dodatek dofinansowany został przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Fundusz nie ponosi odpowiedzialności za treści zawarte w dodatku.


Pomorski Ekolog

nr 29

dowisko Wielka siła w kolei

kach. Zaoszczędzisz w ten sposób także ze. Fot. Michał Gradowski nomiczne niż klimatyzacja. Wyłączenie klimatyzacji pozwoli ci na zmniejszenie 4–5 proc. paliwa (zazwyczaj jest to 0,4–0,6 litra). Choć wypad na dłuższy urlop wymaga sporej ilości bagażu, to staraj się zmieścić go w samochodzie. Jeśli zamontujesz bagażnik na dachu albo uchwyt na rowery, to z baku szybciej będzie ubywać paliwa. Każdy wystający element zwiększy opór powietrza, a więc i zużycie paliwa. Gdy dojedziesz na miejsce, to rozpakuj samochód, by nie wozić w nim niepotrzebnego balastu. Każde dodatkowe 10 kg, które obciąża auto, to zwiększenie zużycia paliwa przynajmniej o 0,1 litra na 100 km. Jeśli jesteś na wczasach, staraj się zapomnieć o samochodzie, nie warto do niego wsiadać na wyprawy krótsze niż 7 km. Zimny silnik zużywa prawie dwukrotnie więcej paliwa a katalizator potrzebuje około 10 minut, aby był zaczął działać efektywnie. Unikanie krótkich wypadów np. do pobliskiego sklepu z pewnością pozwoli zaoszczędzić pieniądze i zmniejszy emisję dwutlenku węgla do atmosfery. Na wakacjach warto w ogóle odstawić samochód, np. na strzeżony parking, a jak najwięcej chodzić. Ten wysiłek na pewno pomoże zachować linię. Anna Szade

Pociąg karmi się prądem, uwielbia długie dystanse i jest bezpieczny. To atuty, które powinni wziąć pod uwagę wybierający się w dalszą podróż. W kolei tkwi wielka siła, bo może jednorazowo zabrać bardzo wiele osób i przewieźć je na duże odległości z dużą mniejszą szkodą dla środowiska niż samochody, autobusy i samoloty, bo większość pociągów jest zasilanych prądem. Podróż tym środkiem transportu staje się coraz bardziej komfortowa i szybsza, dzięki modernizacji linii kolejowych. Zdaniem fachowców, byłby to idealny sposób podróżowania, gdyby energia potrzebna do napędzania pociągów pochodziła ze źródeł odnawialnych. Ale zatwardziali ekolodzy wytykają, że kolej wcale nie jest taka bezpieczna dla środowiska naturalnego, jak się jeszcze niedawno wydawało. To dlatego, że do tej pory zwracano głównie uwagę na emisję zanieczyszczeń samych pociągów. Jeśli jednak doda się do tego szkodliwe substancje, które powstają przy eksploatacji taboru, choćby czyszczenia i remontów, nie jest to już tak zielony środek transportu. Naukowcy wzięli

Samoloty są uznawane za jedne z większych szkodników transportowych, przyczyniających się do efektu cieplarnianego. Są także niezwykle hałaśliwe. Transport lotniczy, choć szybki i wygodny, nie jest najbardziej ekologicznym rozwiązaniem. Samolot już dawno został uznany za groźny dla natury. Jak podOpinie na temat ekologicznej strony jazdy pociągiem są podzielone. kreślają ekolodzy, wpływ Jednak i tak emitują one mniej zanieczyszczeń niż samochody. ten nie jest bezpośredFot. Michał Gradowski nio odczuwany przez nas, to jednak

Alternatywa dla korków

Od 4 lipca uruchomione zostało nowe połączenie kolejowe na trasie Grudziądz – Kwidzyn – Sztum – Malbork – Nowy Dwór Gdański – Stegna – Sztutowo. To wspólna inicjatywa Arriva PCC oraz Pomorskiego Towarzystwa Miłośników Kolei Żelaznych, którzy reaktywowali m.in. nieczynny od 20 lat odcinek Szymankowo – Nowy Dwór Gdański. Tam następuje przesiadka z klasycznego pociągu do unikalnej kolejki wąskotorowej do Stegny i Sztutowa. Pociąg nad morze jest świetną alternatywą dla zakorkowanych w wakacje dróg wiodących na Mierzeję Wiślaną.

także pod lupę źródła zanieczyszczeń emitowanych przez producentów energii niezbędnejdo oświetlenia dworców, peronów i bocznic kolejowych, nie tylko prądu potrzebnego do zasilenia trakcji. Wyniki badań potwierdziły, że kolej wraz z całą infrastrukturą jest również odpowiedzialna za

emisję gazów cieplarnianych, choć do tej pory miała bardzo dobrą opinię. Mimo wszystko jednak warto jeździć koleją. Jedna osoba podróżująca pociągiem powoduje emisję trzykrotnie mniejszej ilości dwutlenku węgla do atmosfery niż jadąca pociągiem.

Dlaczego warto jeździć autobusem? Autobusem możesz dotrzeć prawie wszędzie. Na wakacyjnej mapie kraju są miejscowości, zwłaszcza niewielkie, które omijają tory kolejowe, a i o lotnisko pasażerskie trudno. Jeśli nie masz wielkiego bagażu, możesz po prostu wsiąść do autobusu. Na dłuższych trasach jeżdżą wygodne autokary, w których nie odczujesz tak bardzo trudów podróży.

Bujanie w obłokach szkodzi naturze

A jeśli jesteś kierowcą, to na urlop nie dojedziesz zmęczony, po wielogodzinnym siedzeniu za kółkiem. Masowa komunikacja jest zawsze bardziej ekologiczna. Dlaczego? Wyobraź sobie, że jedziesz razem z 50 innymi pasażerami w tę samą stronę. Jeśli każdy z nich wybrałby się na wyprawę swoim samochodem, to na drodze od razu zrobiłoby się bardziej tłoczno i hałaśliwie, bo silniki

warczałyby w chórze, nie solo, jak autobusowy. Nie mówiąc już o emisji zanieczyszczeń. Jeden pojazd, nawet większy, to jednak mniej spalin w atmosferze niż 50 samochodów. Na krótszych trasach coraz częściej pojawiają się zresztą autobusy zasilane bardziej ekologicznym paliwem, choćby na gaz ziemny, na które decyduje się coraz więcej miast. Według ekspertów, są same plusy takiego rozwiązania: zanieczyszczeń jest o 70 proc. mniej w porównaniu do silników zasilanych olejem napędowym, nie ma efektu zadymienia i nieprzyjemnego zapachu podczas postoju. A sam silnik pracuje ciszej, jak stwierdzono o ok. 40 proc., co ma wpływ nie tylko na poziom hałasu w miastach, ale i komfort podróżujących.

Przyroda nie lubi samolotów także z innego powodu - na ich przelotach cierpią ptaki. Zderzają się z latającymi maszynami od początku ich istnienia. To również niebezpieczne dla lotnictwa, bo częstą przyczyną katastrof są ptaki, które np. wpadają do silników. Szkodliwy wpływ transportu lotniczego odczuwalny jest i na ziemi. W okolicach dużych lotnisk niemożliwa jest budowa budynków mieszkalnych, bo w takim sąsiedz-

Fot. www.czystaplaneta.pl

zanieczyszczenie mające miejsce na dużych wysokościach niezmiernie pogarsza globalny stan środowiska. - Dzieje się tak, ponieważ zanieczyszczenia lotnicze wydzielane na wysokości kilku tysięcy metrów pozostają w stratosferze przez dłuższy czas i niosą za sobą tym groźniejsze konsekwencje dla środowiska. O tym jak wielkie ilości szkodliwych substancji dostają się do atmosfery świadczy ilość paliwa spalanego przez samolot podczas jednej godziny lotu np.: Boeing 737-500 - 5 ton, Boeing 767-200 - 6 ton, ATR 72 - 0,4 tony. Są to liczby ogromne, biorąc pod uwagę, jak wiele samolotów każdego dnia lata nad ziemią – tłumaczą eksperci.

twie nie da się znieść poziomu decybeli, których źródłem są samoloty. Stwierdzono także, że wielkie płyty lotnisk i budynki je obsługujące, zajmujące dziesiątki hektarów powierzchni, prowadzą do degradacji środowiska na olbrzymich obszarach. Eksperci radzą więc: jeśli musisz, lataj odpowiedzialnie, czyli na odległość ponad 700 km. Mniejsze dystanse można pokonać np. pociągiem. Trochę trudno to sobie wyobrazić, ale przelot transatlantycki generuje prawie połowę ilości dwutlenku węgla wytwarzanego przez jedną osobę w ciągu roku, zaspokajającą wszystkie swoje potrzeby, takie jak oświetlenie, ogrzewanie i podróż samochodem.

Woda daje poczucie wolności Znakomitym środkiem do podróżowania są kajaki lub żaglówki. Pierwsze zasilane są siłą naszych ramion, drugie – wykorzystują siłę wiatru, który dmie w żagle jachtu. Infrastruktura dla wodniaków jest coraz bardziej rozwinięta. No i daje wiele niezapomnianych przeżyć. Ci, którzy byli na spływie kajakowym, na pewno znów wyruszą na szlak. To samo z bakcylem żeglarstwa. Bo woda daje poczucie wolności. Innym sposobem przemieszczania się są tramwaje wodne. W sezonie jest wiele połączeń z Trójmiasta na

Fot. Archiwum GCEE

Dziennik Pomorza

Hel, dzięki którym podróż na półwysep wydaje się samą przyjemnością. Jeśli ma się do wyboru: sznur aut otoczonych smrodem spalin ciągnących powoli w stronę morza albo lekkie kołysanie wodnego tramwaju i morską bryzę na twarzy, to decyzja przychodzi bez trudu.

Dodatek dofinansowany został przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Fundusz nie ponosi odpowiedzialności za treści zawarte w dodatku.

V


Pomorski Ekolog

nr 20

Dokumenty ekocyklisty

Dziennik Pomorza

Miejskie samorządy w regionie opornie stawiają na dwa kółka

Rower to (nie)przyjaciel?

Jeśli dużo jeździsz rowerem, w razie czego miej przy sobie dokumenty, które potwierdzą twoją tożsamość. Fot. Michał Gradowski

Jeśli zamierzasz przesiąść się z samochodu lub autobusu na rower, a skończyłeś 18 lat, nie musisz mieć specjalnych uprawnień, by poruszać się po drogach publicznych. Oczywiście, warunkiem są umiejętności kierowania jednośladem, które nie będą zagrażać innym. Nastolatki przed wyjazdem na ulicę muszą zaopatrzyć się w kartę rowerową.

Dla własnego dobra, lepiej by dorosły rowerzysta miał przy sobie dowód osobisty lbu jakikolwiek inny dokument ze zdjęciem. Nie tylko dlatego, by udowodnić swój wiek. Jeśli popełnisz wykroczenie i zauważy to policjant, musi ustalić twoje dane personalne. Jeśli nie będziesz miał przy sobie dokumentów, może wywołać to niepotrzebne nerwowe sytuacje.

Ścieżki rowerowe to ochrona czystego powietrza, walka z hasłem i propagowanie zdrowego i aktywnego stylu życia. Jednak władze wciąż nie doceniają tego ekologicznego środka lokomocji.

W MIEŚCIE. Jazda na rowerze jest bodaj najtańszym sposobem przemieszczania się, poza chodzeniem piechotą, oczywiście. Raz kupiony sprzęt wymaga tylko bieżącej konserwacji, nie trzeba płacić za jego tankowanie, nie pożera też pieniędzy jak np. jazda autobusem, w którym trzeba kasować bilety. Na dwóch kółkach można na co dzień dojeżdżać do a czerwonym z tyłu, od- pracy czy do szkoły. No i nie blaski i z przodu, i z tyłu, „smrodzą”, jak samochody i dzwonek. W mieście czy autobusy. Ale by było warto założyć kask. A nocą to możliwe, władze miast dobrze wyglądać jak ka- muszą wspierać cyklistów narek, by nie stracić piór, i zapewnić im bezpieczne czyli włożyć odblaskową przemieszczanie się. kamizelkę.

Kanarek na drodze Życie w zgodzie z naturą musi oznaczać także bezpieczeństwo. Dlatego niezbędnym wyposażeniem roweru są: jeden sprawnie działający hamulec, lampa ze światłem białym z przodu,

Gadasz, nie jedź! Rowerzysta, tak jak kierowca samochodu, nie może w trakcie jazdy rozmawiać przez telefon komórkowy. Prowadzenie roweru jedną ręką powoduje duże zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego, bez względu

na to, czy jedziemy po ścieżce czy jezdnią. Gaduły powinny więc zaopatrzyć się w zestaw słuchawkowy, albo po prostu zatrzymać się, gdy zadzwoni „komórka” i dopiero po zejściu z roweru podjąć rozmowę.

Jesienią bez auta Co roku 22 września obchodzimy Dzień bez Samochodu. Jego pomysłodawcą jest Francja, gdzie po raz pierwszy przez cały dzień ulice miast zostały zamknięte dla samochodów w 1998 roku. Pomysłem zaraziło się wiele europejskich krajów, także Polska, w której obchodzimy Dzień bez

IV

Samochodu od 2002 roku. Kampania rozciągnęła się teraz na cały Europejski Tydzień Zrównoważonego Transportu, podczas którego rozpowszechniane są informacje o negatywnych skutkach używania samochodów i promowane alternatywne środki transportu, w tym rowery.

Wyszło tak, a nie inaczej

WMalborku, w którym mieszka ponad 38 tys. ludzi, jest zaledwie 9,5 kilometra ścieżek rowerowych, przy czym większość z nich w ogóle nie jest oznakowana. Namalowanie znaków na nowej trasie zajęło służbom komunalnym kilkanaście miesięcy. Nieco inaczej jest w Kwidzynie, porównywalnym wielkością do grodu nad Nogatem. - Całe nasze miasto zostało już przygotowane do uprawiania turystyki rowerowej poprzez wyznaczenie pasa rowerowego na chodnikach w całym mieście. W naszych pracach, w każdej nowo realizowanej inwestycji drogowej, uwzględniamy ścieżki rowerowe – zapewnia Andrzej Krzysztofiak, burmistrz Kwidzyna. Podobnie jest w Starogardzie Gdańskim czy Kar-

z grzechów, które zostają popełnione przy ich tworzeniu – mówią mieszkańcy skupieni w Wejherowskim Towarzystwie Cyklistów.

Tczewskie kółka publiczne

Niestety, wciąż oglądamy takie widoki w naszych miastach: rowerzyści śmigają po chodniku obok przechodniów, bo nie ma wytyczonej ścieżki dla rowerów. Fot. Anna Szade tuzach, choć cykliści i tak nie są do końca zadowoleni. Na trasach „wyrastają” tam nagle lampy uliczne, znaki drogowe, albo śmietniki. - Problem po części leży w kwestii zabudowania Kartuz – tłumaczą urzędnicy. - Niektóre uliczki są na tyle wąskie, że po prostu nie ma możliwości postawienia tam szlaków rowerowych, których bardzo byśmy chcieli. Jeżeli chodzi o wszelkie przeszkody na tych trasach, to niestety, ale drogi te były robione przy okazji modernizacji ciągów komunikacyjnych i po prostu nie wystarczyło miejsca na pas zieleni, na którym mogłyby zostać postawione te

700 tys. zł

To średni koszt budowy jednego kilometra ścieżki rowerowej z prawdziwego zdarzenia w polskich miastach. Wiele tras robionych jest taniej, bo miejsce na dwa kółka wygospodarowywane jest kosztem chodnika dla pieszych.

znaki. Dlatego też wyszło tak, a nie inaczej.

Wejherowo walczy

Wejherowskie Towarzystwo Cyklistów postanowiło aktywnie włączyć się w „sprawy rowerowe” w mieście. Wraz z przedstawicielami innych działających w Wejherowie organizacjami pozarządowymi, miłośnicy dwóch kółek rozpoczęli rozmowy z władzami miasta. Jednym z ustaleń było powołanie specjalnej grupy roboczej przy tamtejszym magistracie, która zajmować się będzie planami rozwojowymi, opiniowaniem oraz audytem oddawanych ścieżek rowerowych. W 46-tysięcznym Wejherowie tras dla rowerzystów prawie nie ma, bo istniejące liczą sobie zaledwie ok. pięciu kilometrów. - Stan istniejących ścieżek w Wejherowie pozostawia wiele do życzenia. Wysokie krawężniki, nieprzystosowana nawierzchnia, przeszkody na drodze, to tylko niektóre

75 rowerów publicznych ma być w 2010 rok w Tczewie, na jubileusz 750-lecia miasta. To jeden z pionierskich samorządów w Polsce, zainteresowanych tematem rowerów miejskich: do tej pory pojawiły się one na ulicach Krakowa, Łódzi i Wrocławia, a przymierza się również Warszawa. Gród Sambora o swoich działaniach wokół komunikacji rowerowej chce informować Europę. W maju zostanie ogłoszony w Brukseli pierwszy w Polsce międzynarodowy audyt, który pozwoli zebrać informacje na temat funkcjonowania komunikacji rowerowej w Tczewie, infrastruktury, określi potrzeby i możliwości jej rozwoju. Na razie w mieście jest niewiele tras dla rowerów, zaledwie kilka kilometrów. - Istnieje opinia, że po co nam rowery, skoro nie mamy ścieżek rowerowych. Ale z drugiej strony po co nam ścieżki, skoro nie jeżdżą po nich rowery? – pyta Ludwik Kiedrowski, naczelnik Biura Promocji w Urzędzie Miejskim. - To błędne koło. Fachowcy wskazują, że nie musi być ścieżek rowerowych, bo można jeździć naturalnymi ścieżkami, albo wydzielonymi pasami jezdni. Składałem już taką interpelację, ale w tym przypadku konieczna jest wysoka kultura jazdy rowerzystów i kierowców, aby ci pierwsi bezpiecznie poruszali się po drogach. Anna Szade

Słychać i czuć w mieście Samochody odpowiadają za większość zanieczyczeń atmosferycznych. Wszystko przez spaliny z rur wydechownych. To przez nie do do atmosfery trafia nie tylko koszmarny smród, ale też szkodliwe tlenki azotu, siarki i związki ołowiu i pyły. Auta są także źródłem hałasu, który dla mieszczuchów na dłuższą metę bywa bardzo uciążliwy. Ale… samochód to wygoda. Tak naprawdę więc, by żyć ekologicznie, trzeba przemóc własne lenistwo. Tym bardziej, że większość przejazdów samochodem na terenie miast nie przekracza dwóch kilometrów. Taką trasę można spokojnie przejechać na rowerze. A jeśli nam się nie spieszy – przejść piechotą, bo zajmie nam to góra 25 minut.

Dodatek dofinansowany został przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Fundusz nie ponosi odpowiedzialności za treści zawarte w dodatku.


Pomorski Ekolog

nr 20

Dużo lepiej w terenie, bo tam dużo tras

Miasto przegrywa z rekreacją

Nawet płaskie Żuławy mogą oczarować rowerzystów sielskimi krajobrazami. Fot. Michał Gradowski

Coraz więcej samorządów decyduje się na inwestowanie w ścieżki rowerowe, licząc na spragnionych wypoczynku mieszczuchów.

źródło www.wrotapomorza.pl

TURYSTYKA. Weekendowe wypady za miasto stają się coraz popularniejsze. Wyjeżdżamy na łono natury, szukając w przyrodzie ukojenia. Pamiętajmy, że warto zorganizować taką wycieczkę na dwóch kółkach, a nie targać rowery na dachu samochodu. W końcu chcemy uciec od spalin, a nie przywozić je z sobą.

Pomorskie samorządy wywęszyły już interes w tej modzie na aktywny relaks. Coraz więcej gmin, zwłaszcza jeśli są malowniczo położone, stawiają na rozwój turystyki rowerowej. Nowe szlaki mnożą się jak grzyby po deszczu, wspierane funduszami z Unii Europejskiej. W naszym regionie jest też wiele oznakowanych

szlaków, którymi można zjeździć Pomorze wzdłuż i wszerz. Zielone Kaszuby, Kociewie czy Powiśle kuszą istniejącymi trasami, a wiele miejscowości ma w planie budowę nowych. Wystarczy zajrzeć na dowolną stronę internetową gminy w naszym regionie, by przekonać się, że przebiega tamtędy przynajmniej kilka atrakcyjnych tras dla cyklistów. Zresztą, miłośnikom pedałowania czasami wystarczy zwykła polna droga, byle prowadziła przez urokliwe zakątki. Niemalże w każdym powiecie działa grupka zapaleńców, która wolne chwile spędza na poznawaniu najbliższej okolicy na rowerach. Niestety, samorządy częściej inwestują w szlaki turystyczne, niż w ułatwianie życia rowerzystom w mieście, jakby nie dostrzegając potrzeby promowania tej alternatywnej formy przemieszczania się. Anna Szade

Znani Marzenia miejskiego na kółkach rowerzysty Współczesne sławy coraz częściej przesiadają się na rowery. Niedawno świat obiegła informacja, że Leonardo di Caprio, aktor od dawna zaangażowany w ochronę środowiska rozważa rezygnację ze swojego prywatnego samolotu. Ma wyrzuty sumienia, że za bardzo zatruwa naturę. Z tego samego powodu na otwarcie nowojorskiej galerii sztuki przyjechał… na rowerze. Jazdę na dwóch kółkach uwielbiali także Piotr i Maria Curie. Otrzymane w weselnym prezencie pieniądze przeznaczyli na zakup rowerów. W ich wspomnieniach czytamy, że długie wycieczki rowerowe były ich ulubioną rozrywką i odpoczynkiem od monotonnego życia naukowców. Takie przejażdżki uwielbiał także Albert Einstein. Jak sam przyznał, podczas pedałowania rozmyślał nad teorią względności.

Rower zdrowia doda Jazda na rowerze nie tylko zbliży cię do natury, ale poprawi funkcjonowanie układu oddechowego i układu krążenia. Specjaliści tłumaczą, że podczas wysiłku włożonego w pedałowanie rośnie liczba uderzeń serca na minutę, przez co krew zaczyna szybciej krążyć i organizm otrzymuje więcej tlenu. W efekcie poprawia się sprawność Þzyczna, samopoczucie, wzrasta poziom życiowej energii. Rower jest dobry także dla tych osób, które cierpią z powodu żylaków na nogach. Jazda na rowerze wspomaga przepływ krwi, a jednocześnie uruchamia cały system mięśniowy przeciwdziałając zakrzepom w żyłach. Jeśli więc zależy nam na korzyściach zdrowotnych, wystarczy więc dwa, trzy razy w tygodniu udać się na krótką wycieczkę rowerową, a od czasu do czasu na dłuższy wypad.

By przeszkody nie czyhały na trasie Fot. Michał Gradowski

Dziennik Pomorza

Stojaki przed każdym sklepem, urzędem, szkołą – o tym śnią cykliści, którzy na co dzień korzystają z rowerów.

INFRASTRUKTURA. rzyści wolą jeździć po jezdni,

Ci, którzy już korzystają z dwóch kółek w mieście, chcą jak najszybciej dotrzeć do celu jak najkrótszą drogą. Nie chcą zwalniać, jeździć pod górkę, albo zsiadać z roweru z byle powodu i pchać go bez sensu. Marzeniem każdego cyklisty jest więc idealna infrastruktura, dzięki której nie trzeba będzie rezygnować ze śniadania, czy „urywać” codziennie pół godziny snu, by się nie spóźnić. Skoro więc chce żyć tak, by jak najmniej szkodzić naturze, nie może na każdym kroku napotykać na przeszkody. Dlatego dla rowerzysty tak ważne jest, by nie trzeba było jeździć dookoła, albo po złej nawierzchni, bo to dla niego strata czasu. Tymczasem urzędnicy z uporem maniaka wykładają ścieżki rowerowe kostką brukową, taką samą jak chodniki dla pieszych, tyle że innego koloru. Bo… tak jest ładnie. Ale mniej funkcjonalnie, bo rowery miejskie często pozbawione są amortyzatorów. Czyli najlepszy byłby asfalt, bo wpływa na komfort jazdy, ale ten wciąż jest rzadkością na miejskich ścieżkach rowerowych. Często więc rowe-

między samochodami, bo nie natkną się tam choćby na zbyt wysoki krawężnik. Ale droga to jedno, potem jeszcze trzeba mieć gdzie rower zostawić, by nie targać go na trzecie piętro, do swojego biura, gdzie i tak będzie przeszkadzał. Dlatego konieczne wydaje się ustawianie stojaków na rowery wszędzie: przed urzędami, przed centrami handlowymi, przed przedsiębiorstwami, przed szkołami. W dużych miastach, których przejechanie z jednego krańca na drugi zajmuje zbyt dużo czasu, cykliści przesiadają się do autobusu czy tramwaju. Tam funkcjonują „garaże” dla rowerów, czyli zamykane boksy, w których można bezpiecznie zostawić rower. Są i takie miasta, gdzie funkcjonują już wypożyczalnie rowerów, tzw. call-bajki, w których automatycznie, wysyłając SMS (stąd nazwa), wypożycza się dwa kółka. Najważniejsze jednak, by ci, którzy decydują o budowie nowej infrastruktury rowerowej konsultowali te inwestycje z zainteresowanymi, bo to im ma służyć. (AMS)

Nie kuś złodzieja Gdy robisz sobie nawet najkrótszą przerwę w jeździe, nie zapomnij o zabezpieczeniu roweru przed kradzieżą. Najlepiej znajdź miejsce, do którego możesz przytwierdzić pojazd specjalnym zapięciem. A im więcej zastosujesz zabezpieczeń, tym bardziej utrudnisz życie złodziejowi. Będzie on bowiem musiał poświęcić więcej czasu na odblokowanie twoich dwóch kółek. To może go zniechęcić, gdyż „walcząc” z twoją linką, mógłby zwrócić na siebie czyjąś uwagę.

Dodatek dofinansowany został przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Fundusz nie ponosi odpowiedzialności za treści zawarte w dodatku.

V


Pomorski Ekolog

Dzień Ziemi to wspólne święto Zrób coś dla natury 22 kwietnia obchodzimy Dzień Ziemi.To doskonała okazja, by sprawdzić, czy żyjesz ekologicznie. Ekolodzy odliczają już godziny do Dnia Ziemi. Dla nich to pretekst, by przypominać wszystkim o konieczności życia w zgodzie z naturą. Wiele organizacji pozarządowych i instytucji zajmujących się ochroną środowiska przygotowuje w tych czasie

“Dla naszego pięknego statku kosmicznego, Ziemi, mogą nadejść wyłącznie Dni Ziemi pełne pokoju i dające radość, podczas kiedy nasz pojazd kręci się oraz krąży w mroźnej przestrzeni ze swoim ciepłym i wrażliwym ładunkiem ożywionej natury.” U Thant, sekretarz generalny ONZ, 21 marca 1971 r.

imprezy masowe, które zachęcają do ekologicznych zachowań. Sprawdź, czy w twojej miejscowości zaplanowane zostało jakieś wydarzenie, które m a uczcić to wyjątkowe święto naszej planety. Ale jeśli nikt niczego nie zorganizował, to nie znaczy, że nie możesz świętować. Możesz zarządzić wielkie wspólne sprzątanie swojej okolicy. Możesz zmienić wszystkie żarówki na świetlówki w lampach. Albo w końcu zmobilizować się i od tego dnia w końcu zacząć segregować odpady – zbierać oddzielnie plastik, szkło i papier. I odnieść do punktu zbierania sprzęt elektryczny, którego nie używasz. Możesz też zadbać o swój balkon i obsadzić go kwiatami – będą produkowały tlen, a jednocześnie będą cieszyły oko. Dzień Ziemi obchodzony jest od roku 1970. W Polsce obchodzimy go od 1990 roku. Organizatorzy tego symbolicznego święta chcą uświadomić politykom i obywatelom jak kruchy jest ekosystem planety ludzi.

nr 16

Dziennik Pomorza

Z elektrośmieciami postępuj w cywilizowany sposób

Nie wyrzucaj do śmietnika i w krzaki Postęp technologiczny skraca długość życia wielu urządzeń elektrycznych i elektronicznych.

Kuszą premiery nowych, ulepszonych i bardziej nowoczesnych modeli. Chętnie zamieniamy stare sprzęty na nowe, nowe na najnowsze, przez co zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny stanowi coraz większy procent odpadów produkowanych przez człowieka. Elektrośmieci to niebezpieczne odpady, których nie wolno wyrzucać do śmietnika, a tym bar- Taki widok nie zachwyci zapewne nikogo. Dlatego jeśli wymieniasz sprzęt na nowy model, bądź uczciwy wobec środowiska. Fot. Archiwum dziej wywozić ukradkiem jeśli elektrośmieci mogłyby do lasu czy przydrożnego lówkach i kineskopach, zagrażać życiu lub zdrorowu, ponieważ zawierają ołów w połączeniach lutowiu pracowników serwisu. w swoich mechanizmach wanych, toksyczne związCzwartym miejscem, do szkodliwe substancje. Prze- ki chromu), mogą łatwo Tyle elektrośmieci którego możesz odstawić znaczone są do recyklingu wydostać się na zewnątrz na mieszkańca to stare lub zbędne urządzei podlegają selektywnemu ze źle zagospodarowanych wymagany w Polnia jest punkt złomu, ale zbieraniu. Zgodnie z usta- lub zdemontowanych zużytylko taki, który ma pozwową o zużytym sprzęcie tych urządzeń, następnie sce poziom zbielenie na zbieranie zużytego elektrycznym i elektro- przenikają z deszczem do rania wynikający sprzętu. To oznacza, że nicznym, wszystkie zużyte gleby i wód gruntowych. z mocy dyrektywy musi być być zarejestrowaurządzenia elektryczne W konsekwencji, niewłaś- unijnej. Na razie ny w Głównym Inspektorai elektroniczne działające ciwe pozbywanie się zużykiedyś na prąd lub na bate- tych sprzętów może być możemy pochwalić cie Ochrony Środowiska. Jeśli nie jest i prowadzi rie: stare pralki, lodówki, w przyszłości przyczyną się wynikiem 0,71 działalność nielegalnie, zepsute komputery, zabaw- problemów zdrowotnych kg, bo taki był w grozi mu kara od 5 tys. do ki i gadżety elektroniczne u ludzi i zwierząt. 2007 roku. Od stycznia są aż czte500 tys. zł. klasyÞkowane są jako odZużyty sprzęt oddawany pady niebezpieczne, prze- ry możliwości oddawania urzędzie gminy. Trzecia znaczone do recyklingu. elektrośmieci pochodzą- możliwość jest nowością, do punktów zbierania poElektrośmieci wyrzucone cych z gospodarstw domo- bo stare urządzenia, jeśli winien być kompletny. Nie do śmietnika lub porzu- wych. Pierwsza to sklep: ich naprawa nie jest już powinno się samodzielnie wiele pożytku, ale można cone na łonie przyrody, jeśli kupujesz nowszy mo- możliwa, możesz odnieść rozbierać zużytych urząteż za nie narobić sporo zanieczyszczają środowi- del sprzętu, starszy, bez do punktu serwisowego. dzeń. Demontaż to skomkłopotów. Niestety, zdaniem sko stwarzając tym samym względu na markę, możesz Ale serwisant może odmó- plikowany proces, który ekologów przyznających tę bezpośrednie zagrożenie zostawić w punkcie sprze- wić przyjęcia elektrośmie- musi być przeprowadzony antynagrodę, Polska przo- dla zdrowia ludzi. Szkod- daży. Druga to gminny ci, jeśli klient wcale nie w odpowiednich, bezpieczduje w tym drugim.Nagrodę liwe substancje (np. freon punkt zbierania, o który chce sprzętu naprawiać, nych warunkach. Anna Szade dostaliśmy za plany budowy w lodówkach, rtęć w świet- musisz zapytać w swoim a jedynie pozbyć się go lub z unijnych funduszy 12 spalarni śmieci. Pochłonąć one mają kwotę 1,2 mld zł, czyli Ze zużytego komputera i monitora o wadze 27 kg możemy ElektroEko to największa w Polsce organizacja odzysku sprzętu większość środków przyznaodzyskać m.in.: 6,8 kg szkła, 6,2 kg tworzywa sztucznego, elektrycznego elektronicznego. Powołana została do życia 3 nych nam na gospodarkę odok. 5,6 kg stali, ok. 3,8 kg aluminium, ok. 1,9 kg miedzi lutego 2006 r. przez największe firmy i organizacje zrzeszające padami. Ekolodzy od dawna oraz 1,7 kg ołowiu. Zmielone tworzywo sztuczne ze starej producentów i importerów sprzętu AGD, RTV, informatycznego alarmują, że spalanie śmieci lodówki nadaje się do produkcji kołpaków samochodowych, i oświetlenia. Działając na zasadach not for profit, wszystkie w wielkim kotle, to metoda a odzyskany freon do napełnienia nowej chłodziarki. pozyskane środki przeznacza na tworzenie w Polsce systemu rodem z XIX wieku, a w XXI Materiały ze zużytych telefonów komórkowych: złoto, gospodarowania zużytym sprzętem elektrycznym i elektrostawia się na sortownie platynę, srebro, miedź, można wykorzystać do wytwarzanicznym, czyli zbierania, odbierania, przetwarzania, odzysku, i recykling odpadów. nia czajników, plomb dentystycznych albo instrumentów w tym recyklingu surowców i unieszkodliwiania substancji Więcej informacji na muzycznych. szkodliwych. Więcej informacji na stronie www.elektroeko.pl. stronie www.ekomiko.pl.

4 kg

Antynagroda dla Polski TO CIEKAWE. RegioScars

- antynagroda ekologiczna przyznawana za najgorzej wykorzystane środki unijne przypadła w tym roku Polsce, Czechom i Łotwie. Wyśmiano nas za wydawanie góry pieniędzy na spalarnie śmieci, zamiast na technologie recyklingu. Organizacje Friends of the Earth Europe oraz Bankwatch Network przyznały nagrody RegioScars, które mają być parodią nagród RegioStars przyznawanych przez Komisję Europejską za najciekawsze projekty. Wszystko dlatego, że unijne pieniądze mogą przynieść

IV

Tytuł Nasz partner do apli

Same korzyści

Dodatek dofinansowany został przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Fundusz nie ponosi odpowiedzialności za treści zawarte w dodatku.


Dziennik Pomorza

Pomorski Ekolog

nr 16

To ważne

Unia Europejska wykręci nam żarówki

Nadchodzi era świetlówek Tradycyjne żarówki żarowe wkrótce zupełnie znikną z unijnego rynku. Przyniesie to nie tylko korzyści dla środowiska naturalnego z powodu mniejszej emisji dwutlenku węgla, ale także konkretne zyski finansowe, bo mniej zapłacimy za zużytą energię. 8 grudnia ubiegłego roku w Brukseli, na spotkaniu Komitetu Regulacyjnego Ecodesign, eksperci państw członkowskich Unii Europejskiej przyjęli propozycję Komisji Europejskiej w kwestii wycofania tradycyjnych żarówek żarowych z rynku unijnego. Zostaną one zastąpione przez energooszczędne świetlówki kompaktowe (potocznie nazywane żarówkami energooszczędnymi) oraz żarówki halogenowe.

Plan Komisji Europejskiej zakłada, że od 1 września 2009 roku z rynku unijnego wycofane zostaną żarówki 100-watowe. W 2012 roku wstrzymana zostanie także sprzedaż słabszych żarówek. Ma to przynieść korzyści dla środowiska w postaci zmniejszenia emisji dwutlenku węgla o ok. 15 miliardów ton rocznie. Ale zmiany będą miały również wymierny zysk Þnansowy, a oszczędności mają wy-

90 proc.

Tyle z każdej zużytej świetlówki można wykorzystać do produkcji nowej. wyładowań w parach rtęci, nie nagrzewając się i nie wydzielając przy tym dodatkowego ciepła. Świetlówki kompaktowe są lampami ßuorescencyjnymi skonstruowanymi w taki sposób aby To rozebrane na części świetlówki, z których można ponow- nadać im cechy funkcjonalne nie użyć większość surowców, z których były wykonane. zwykłych żarówek i z powoFot. Archiwum dzeniem mogą być stosowane nieść nawet 5 miliardów razy mniej energii i świecą w tradycyjnych oprawach. euro w skali roku. nawet do dziesięciu razy Odpowiednie elektroniczne Zdaniem ekspertów, dłużej, przez co zmniejszają urządzenia stabilizacyjno-zaświetlówki są przyjazne śro- emisję dwutlenku węgla do płonowe zapewniają natychdowisku i bardziej wydajne atmosfery odpowiedzialnego miastowy zapłon bez migotaniż tradycyjne żarówki ża- za globalne zmiany klimatu. nia i niezawodne działanie. Anna Szade rowe. Zużywają ok. pięciu Światło emitują w wyniku

Większość nie wie

Zużyte oddaj do sklepu

Grzegorz Skrzypczak, prezes zarządu ElektroEko Organizacji Odzysku Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego - Jak wynika z badań opinii społecznej przeprowadzonych na zlecenie ElektroEko, w zakresie postępowania ze zużytymi urządzeniami elektrycznymi i elektronicznymi, większość społeczeństwa nie wie, że zużyte świetlówki również zaliczane są do kategorii elektrośmieci, których nie wolno wyrzucać do śmietnika razem z innymi odpadami. Zawierają one szkodliwą dla środowiska rtęć, dlatego po zużyciu muszą być we właściwy sposób przetworzone. Prawie 70 proc. respondentów badań zapytanych o to, co robi z przepaloną świetlówką, odpowiedziało, że wyrzuca ją po prostu do śmietnika, mając przy tym świadomość, iż jest to niepoprawne zachowanie. Tylko 16 proc. deklaruje, że oddaje stare świetlówki do sklepu przy zakupie nowych.

Zużyte świetlówki można oddać w sklepie lub hurtowni przy zakupie nowych, na zasadach wymiany stara za nową. Punkty sprzedaży mają obowiązek przyjąć je w tej samej liczbie, co zakupione, bez względu na markę. Zużyte świetlówki przyjmują także wybrane punkty zbierania elektrośmieci. Ze sklepów, hurtowni oraz punktów zbierania, zużyte świetlówki przekazywane są do zakładu przetwarzania, gdzie ich poszczególne elementy zostają poddane procesom odzysku i recyklingu. W procesach odzysku otrzymuje się oczyszczone szkło, aluminiowe końcówki, luminofor i metaliczną rtęć. Wszystkie te surowce nadają się do ponownego użycia.

Sezon na płomienie niszczące środowisko

Zabijasz życie wypalając trawy Jak zwykle z nadejściem wiosny rozpoczęło się wypalanie traw. To zgubny dla natury zwyczaj, który przynosi niepowetowane straty. To po prostu brutalny sposób niszczenia zieleni. Ale nie tylko. Pożar łąk i zarośli to wyrok śmierci dla niezliczonej ilości zwierząt od drobnych bezkręgowców (dżdżownice, krocionogi, pająki, świerszcze, pasikoniki, motyle, mrówki, pszczoły, osy) po wiele gatunków kręgowców (ropuchy, jaszczurki zwinki i żyworodne), a także liczne gatunki ptaków i ich lęgi. Wiele z nich nie ma szans na ucieczkę przed płomie-

niami. Ginie w nich takze mikroflora, co powoduje wyjałowienie gleby i zahamowanie rozkładu resztek organicznych. Wypalając trawę przyczyniasz się także do zatruwania atmosfery. Tysiące takich pożarów w skali kraju oznacza emisję dziesiątków ton tlenku węgla, siarki i innych niebezpiecznych związków chemicznych. Wzmaga to tzw. efekt cieplarniany wywołujący anomalie pogodowe.

5000 zł

Taką grzywnę możesz zapłacić za wypalanie trawy. corocznie w naszym kraju w trakcie takich pożarów ginie od kilku do kilkunastu osób. Gęsty dym z wypalanych zarośli ścielący się na Wypalanie traw i zarośli to przede wszystkim brutalne niszczenie drogach ogranicza kierowzieleni, które kończy się bardzo źle dla całego ekosystemu. com widoczność, stając Fot. Archiwum się przyczyną wypadków Niewinne podpalenie na las czy – co gorsza – na drogowych. Warto i o tym trawy może wywołać także teren o szczególnych walo- pamiętać i nie sięgać wioswiększy pożar, bo płomienie rach przyrodniczych, jakże ną po zapałkę. Wiosna sama mogą w sposób niekontro- bezcenny w XXI wieku. obudzi przyrodę do życia, lowany rozprzestrzenić się Jeśli i to nie podziała nie trzeba jej w tym pona dom, zabudowania go- na wyobraźnię podpalaczy, magać w tak barbarzyński spodarcze oraz na przykład powinni oni wiedzieć, że sposób. Anna Szade

W zakładzie przetwarzania ze sprzętu wydobywane są wszystkie podzespoły. Fot. Archiwum

Czy do śmietnika?

Zgodnie z prawem wszyscy mają obowiązek segregowania odpadów elektrycznych i elektronicznych oraz oddawania ich do specjalnych punktów zbierania lub do sklepów. Za wystawienie takiego sprzętu przed dom, wyrzucenie do śmietnika lub wywiezienie do lasu grozi kara grzywny nawet do 5000 zł.

Gdzie oddać?

Każdy sklep i hurtownia, która sprzedaje sprzęt elektryczny i elektroniczny, musi przyjąć od nas zużyty sprzęt przy zakupie nowego tego samego rodzaju. Obowiązuje tu zasada wymiany, czyli jeden za jeden). Kupujesz nowy mikser, stary więc oddajesz. Pozostały zużyty sprzęt w dowolnej ilości możemy oddać do punktów zbierania, których adresy możesz znaleźć w każdym urzędzie gminy.

Czy trzeba płacić?

Elektrośmieci można oddać bezpłatnie zarówno do sklepu, jak i do punktu zbierania. Po nowelizacji ustawy również do punktu skupu złomu, który ma pozwolenie oraz naprawczego punktu serwisowego. Ale uwaga, zużyty sprzęt musisz dowieźć na własny koszt. Niektóre sklepy mogą pobierać dodatkową opłatę za transport, jeśli oferują go klientom.

Co dalej?

W punkcie zbierania zużyte sprzęty RTV, AGD, komputerowe i oświetleniowe są odpowiednio przechowywane i segregowane. Stamtąd transportowane są do zakładu przetwarzania, gdzie w bezpiecznych warunkach podlegają demontażowi. Dzięki temu, szkodliwe substancje są neutralizowane, a przydatne i cenne surowce odzyskiwane, ponownie przetwarzane i wykorzystywane do kolejnych produkcji.

Dodatek dofinansowany został przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Fundusz nie ponosi odpowiedzialności za treści zawarte w dodatku.

V


Pomorski Ekolog

Tani gaz z wysypiska Wkrótce będzie można odzyskiwać i ponownie wykorzystywać wszystko, co ląduje w naszych koszach na śmieci: obierki, resztki roślin a nawet kurze kostki, kocie bobki, by produkować biogaz. Te organiczne odpadki fermentując, wytwarzając gaz. Na składowiskach odpadów biogaz wytwarza się samoczynnie, stąd nazwa gaz wysypiskowy. Może więc być tanim źródłem energii elektrycznej czy potrzebnej do ogrzania wody. To nie jedyny plus, bo jest także korzystny dla środowiska: wyniku jego spalania powstaje mniej szkodliwych dla środowiska tlenków azotu niż w przypadku tradycyjnych paliw kopalnych.

Po to naturalne źródło energii sięgnęli już Pomorzanie z Przechlewa, gdzie działają już biogazownie. Tylko jedna z nich, oddana w ubiegłym roku w Płaszczycy, produkuje mniej więcej tyle prądu, ile zużywa 1600 gospodarstw rolnych. W 2013 roku Polska ma produkować co najmniej 1 mld m sześc. biogazu, tak wynika z programu przygotowanego przez Ministerstwo Rolnictwa. W 2020 roku ta wielkość ma się podwoić. Zdaniem ekspertów wciąż mamy wiele niewykorzystanych odpadów powstałych w rolnictwie i przetwórstwie rolno-spożywczym, które zamiast traÞać na wysypiska lub do utylizacji, powinny być źródłem biogazu.

Nie pal byle czym Jeśli masz w domu własny piec, ważne, byś nie rozpalał go byle czym. Nie chodzi tylko o uciążliwy smrodliwy dym, który unosi się nad okolicą, w której właściciel domu wrzucił do paleniska co miał pod ręką. Podczas spalania śmieci do atmosfery przedostają się pyły, które mogą odkładać się w glebie i powodują szkodliwe dla naszego zdrowia zanieczyszczenia metalami ciężkimi. Z komina wylatywać także może trujący dla ludzi i zwierząt tlenek węgla oraz tlenek azotu, który powoduje podrażnienia, a nawet uszkodzenia płuc. - Nawet podczas spalenia niewielkiej ilości śmieci można wyczuć, że do atmosfery przedostają się szkodliwe związki – ostrzegają ekolodzy z Fundacji Nasza Ziemia. - A i to nie wszystko. Ten trujący dym zawiera jeszcze: dwutlenek siarki, chlorowodór, cyjanowodór, a także rakotwórcze związki zwane dioksynami i furanami. Spalając 1 kilogram odpadów z polichlorku winylu PVC (butelki plastikowe, folie itp.) wytwarzamy aż 280 litrów gazowego chlorowodoru, który z parą wodną tworzy kwas solny. Trujemy siebie, trujemy ziemię w naszych ogrodach,

IV

Z kominów wielu domów wciąż unosi się uciążliwy dym, szkodliwy i dla środowiska, i dla nas, ludzi. Fot. Archiwum a także niszczymy cenne surowce, które mogą zostać poddane recyklingowi. Spalanie śmieci jest również źródłem gazów cieplarnianych odpowiedzialnych za zmiany klimatyczne i globalne ocieplenie.

5 tys. zł Tyle można zaoszczędzić... nie paląc śmieci, bo nawet taką karę może nałożyć sąd grodzki na tego, kto pali w swoim piecu śmieci. Łagodniejszą dla kieszeni postacią jest mandat. Korzyści dla środowiska są bezcenne.

nr 11

Dziennik Pomorza

Ekolodzy: energia jądrowa nie jest czysta i tania

Czy będziemy mieli prąd z atomu? Polska do tej pory nie używa elektryczności z elektrowni jądrowych, choć na świecie pochodzi nich 17 proc. energii elektrycznej. Sektor jądrowy ma zaletę, bo mało zanieczyszcza atmosferę. Ale ma też wadę: jest źródłem niebezpiecznych odpadów. POMORZE. Marszałek województwa apeluje do rządu o wsparcie budowy elektrowni jądrowej w naszym regionie. – Od kilku miesięcy prowadzona jest w województwie pomorskim debata dotycząca bezpieczeństwa energetycznego Polski, w szczególności jej północnego regionu. W przeprowadzonych debatach i konsultacjach biorą udział zarówno specjaliści i eksperci z sektora energetycznego, jak również przedstawiciele samorządu województwa pomorskiego, władz lokalnych oraz przedstawiciele organizacji pozarządowych. W prowadzonych dyskusjach zwraca się szczególnie uwagę na zagrożenie bezpieczeństwa energetycznego w sektorze elektroenergetycznym, odpowiedzialnym za produkcję i dostawę energii elektrycznej, już w perspektywie kilku najbliższych lat. Podkreślamy, że rejon Pomorza, w tym województwo pomorskie jest importerem energii elektrycznej pokrywając ponad 70 proc. zapotrzebowania na energię elektryczną dostawami z południa i centrum kraju. Taka struktura dostaw energii elektrycznej, w sytuacji stale rosnącego popytu, pro-

Elektrownie jądrowe są jak kociołek parowy: emitują do atmosfery parę wodną. Ale są także źródłem niebezpiecznych odpadów. Fot. Archiwum wadzi do znaczących strat związanych z dystrybucją energii elektrycznej, ogranicza znacząco możliwości dostaw tej energii nowym odbiorcom, a tym samym bardzo obniża konkurencyjność Pomorza w ocenach potencjalnych inwestorów – tłumaczy Jan Kozłowski, marszałek województwa pomorskiego. Zdaniem gospodarza naszego regionu, można ten problem rozwiązać jednym posunięciem. - Konieczne w tej sytuacji jest rozważenie budowy nowoczesnego, bezemisyjnego, dużego źródła energii elektrycznej, a takim bez wątpienia jest elektrownia jądrowa – uważa Jan Kozłowski. Pragnę podkreślić, że eksperci i specjaliści energetycy, jak również znacząca część opinii publicznej, w zaistniałej sytuacji konieczności ograniczania emisji dwutlenku węgla, znajduje uzasadnienie dla tego typu inwestycji na terenie województwa pomorskiego. Rząd nie mówi “nie”. - Do roku 2020 prąd powinien popłynąć z jednej lub dwóch elektrowni jądrowych – twierdzi premier Donald Tusk. Ale temu pomysłowi kategorycznie sprzeciwiają się ekolodzy. Nie wyklu-

czają nawet demonstracji, by protestować przeciwko takiemu rozwiązaniu. - Nie ma czystej energii jądrowej - jest nieefektywna ekologicznie, gospodarczo i społecznie. Większość państw europejskich się z niej wycofuje. Po raz kolejny rząd zamiast uczyć się na błędach innych, robi wszystko żeby popełnić własne - kosztem nas wszystkich – uważają przeciwnicy budowy elektrowni jądrowej. - Energetyka jądrowa jest najdroższym rodzajem energii. Dotych-

czasowe doświadczenia pokazały, że jest to także energia potencjalnie najbardziej niebezpieczna. Poważne katastrofy zdarzały się i ZSRR i w USA. Te ostatnie od lat nie budują elektrowni atomowych. Za skutki Czarnobyla do dziś płaci społeczeństwo Ukrainy i Białorusi. Nie rozwiązany pozostaje problem radioaktywnych odpadów powstających przy pracy elektrowni jądrowych zostawiamy go następnym pokoleniom. Anna Szade

Problem odpadów Największą wadą sektora jądrowego są odpady, czyli wszystkie pozostałości z “rozszczepienia atomowego” i z tego co zostało napromieniowane w tym procesie, czyli skrawki metali, a nawet kombinezony ochronne robotników. Odpady te są bardzo radioaktywne. To oznacza, że emitują promienie, które mogą być zabójcze przez tysiące lat. Najsilniejsze promienie radioaktywne mogą wniknąć do naszego organizmu i wszystko w nim rozregulować. Podobnie jest z roślinami i zwierzętami. Na razie nie znaleziono skutecznego rozwiązania tego problemu. Odpady radioaktywne są po prostu składowane. Obniża się ich temperaturę, miesza ze szkłem i asfaltem, albo zamyka w betonowych pojemnikach.

Plusy atomu Mimo że elektrownie jądrowe są zakładami wysokiego ryzyka, to sektor ten ma zalety. W przeciwieństwie do rafinerii ropy naftowych czy fabryk wykorzystujących węgiel, elektrownie atomowe nie emitują żadnych toksycznych gazów, jedynie parę wodną. Poza tym uran jest skałą najbogatszą w energię. 1 g uranu, czyli grudka wielkości małej perły, wydziela tyle ciepła, ile 2,5 tony węgla.

Dodatek dofinansowany został przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Fundusz nie ponosi odpowiedzialności za treści zawarte w dodatku.


Dziennik Pomorza

Pomorski Ekolog

nr 11

Szukamy odnawialnych źródeł energii

Pomorze idzie z wiatrem Fermy wiatrowe pojawiają się w naszym regionie, jak grzyby po deszczu.. Kolejne są już w planach. To źródło jest tanie i... chyba nigdy się nie wyczerpie. POMORZE. Regionalna

Strategia energetyczna dla Pomorza zakłada zwiększenie udziału energii pozyskiwanej z odnawialnych źródeł energii. W 2010 roku produkcja z wykorzystaniem naturalnych źródeł ma wynieść 8 proc, w 2013 roku – 11 proc., a w 2025 roku – 19 proc. Ważnym elementem na tej liście są elektrownie wiatrowe. Nasz region plasuje się w czołówce, jeśli chodzi o liczbę już ustawionych turbin, bo mamy sprzyjające warunki. Instaluje się je w bardzo wietrznych miejscach: na

wybrzeżu, na wzgórzach, bo gdy wiatr cichnie, nie mogą wytarzać energii. Na pewno każdy choć raz widział kręcące się ramiona wiatraków, które górują nad otoczeniem. Są takie wysokie, bo bo w górze wieje silniejszy wiatr, dlatego maszt ma średnio ok. 40 metrów wysokości. Muszą to być bardzo solidne konstrukcje, bo śmigła mają 30-40 metrów średnicy i są bardzo szerokie. Wszystko po to, by wychwytywały jak najwięcej wiatru. Prawdopodobnie to źródło nigdy się jednak nie wyczerpie i jest naprawdę przyjazna dla środowiska. Jak twierdzą specjaliści, gdybyśmy wykorzystali całą siłę wiatru wiejącego na Ziemi, moglibyśmy wyprodukować 350 razy więcej energii niż potrzebujemy. Ale są też przeciwnicy po-

Turbiny wiatrowe wpisały się już w krajobraz wielu zakątków Pomorza. Fot. Archiwum zyskiwania energii z tego źródła. Ci twierdzą, że turbiny wiatrowe szpecą krajobraz. Inni, że obracające się ramiona zbytnio hałasują. Jeszcze inni podnoszą argumenty, że wiatraki są zabójstwem dla ptaków. Mimo to, kolejne samorządy decydują się na ulokowanie tych inwestycji na tym terenie. Dla włodarzy to źródło dochodu. Ale by uniknąć konßiktów

w lokalnej społeczności, ważna jest i debata publiczna, i prawidłowa i bardzo uczciwie sporządzona analiza oddziaływania na środowisko. Tylko wówczas odczujemy korzyści z siły wiatru: od elektrowni wiatrowej nie przybywa dwutlenku węgla w atmosferze, nie trzeba się też zastanawiać, co zrobić z odpadami. Anna Szade

“Biały węgiel” płynie Razem ze słońcem Kolektory słoneczne, zasilane darmową niewyczerpalną energią, coraz częściej instalowane są na dachach domów. Średnie nasłonecznienie w Polsce pozwala w roku zabezpieczyć w ok. 60-70 proc. zapotrzebowanie na ciepłą wodę. W ten sposób ich właściciele zapewniają sobie choćby podgrzanie wody użytkowej i... liczą pieniądze, które zostają w ich kieszeniach. Inwestycja w kolektory słoneczne w przypadku takiej rodziny zwraca się w okresie od pięciu do ośmiu lat. Po tę ekologiczną energię coraz częściej sięgają

pomorskie instytucje i samorządy. Chcą korzystać ze Słońca choćby po to, by podgrzewać wodę w placówkach oświatowych czy ogrzewać boiska. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku rozdysponował w tym roku między siedmiu wnioskodawców ponad 1 mln zł na projekty zgłoszone do konkursu “Słoneczne Pomorze”. Dzięki temu słońce zaświeci przede wszystkim dla gminnych kas - po wykonaniu niezbędnej inwestycji, darmowa energia będzie pochodziła z promieni słonecznych.

Tzw. biały węgiel to nazwa energii wód płynących, która może być wykorzystywana do produkcji energii elektrycznej. Szacuje się, że wszystkie elektrownie wodne, które funkcjonują na Pomorzu, zaspokajają zapotrzebowanie na energię elektryczną w województwie w ok. 30 procentach. Jak wyliczyli specjaliści, na rzeki Pomorza przypada 1,8 proc. zasobów hydroenergetycznych naszego kraju. Pomorzanie coraz chętniej budują małe elektrownie wodne. Są one zaliczane do ekologicznych i odnawialnych źródeł energii ze względu na ich małe oddziaływanie na naturę.

Godzina dla Ziemi Każdy może ratować klimat AKCJA. 28 marca o godz. 20.30 wybije “Godzina dla Ziemi”. Na całym świecie miliony ludzi na 60 minut zgasi światła, by walczyć z globalnym ociepleniem. “Godzina dla Ziemi” to ogólnoświatowa inicjatywa zorganizowana przez międzynadorodową organizację ekologiczną WWF. Jej pomysłodawcy chcą w ten sposób przeciwwstawić się największemu zagrożeniu dla naszej planety, czyli zmianom klimatu. - Godzina dla Ziemi to inicjatywa, która ma pokazać, że nawet małe zmiany w życiu codziennym są ważne, a wspólne działania z pozoru drobne mogą wiele zmienić. Od XIX w. do dzisiaj, średnia temperatura na świecie wzrosła o 0,7°C. Tymczasem wybitni eksperci z całego świata, m.in. z Międzyrządowego Panelu ONZ ds. Zmian Klimatycznych (IPCC), ostrzegają, że przekroczenie granicy 2°C spowoduje, że stopnieje lodowiec pokrywający Grenlandię, a ekstremalne zjawiska pogodowe nasilą się do niewyobrażalnych dzisiaj rozmiarów. Może wyginąć aż 1/3 gatunków istniejących dziś na Ziemi. Niestety, pesymistyczne scenariusze przewidują, że do końca tego stulecia temperatura może wzrosnąć nawet o 5,8°C. Przyczyna tego zjawiska to przede wszystkim nadmierna emisja gazów cieplarnianych, w tym głównie dwutlenku węgla. Dlatego konieczne jak najszybsze podjęcie działań, aby zahamować ten proces – tłumaczą ekolodzy z WFF. Akcja jest prosta, bo polega na wyłączeniu świateł

na jedną godzinę zarówno przez osoby prywatne, Þrmy, a także miasta, gdzie wygaszane są iluminacje spektakularnych budynków. Już dzisiaj wiadomo, że na Pomorzu oficjalnie potwierdziły swój udział dwa samorządy: Gdańska oraz Malborka. Chęć przyłączenia się do “Godziny dla Ziemi” i pogrążenia w ciemnościach zgłosiło także malborskie Muzeum Zamkowe. Oznacza to, że największa warownia w Europie pogrąży się na 60 minut w ciemnościach. Znajdzie się w ten sposób w bardzo dobrym towarzystwie, bo zgasną miedzy innymi oświetlenia tak sławnych miejsc, jak Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, pomnik Chrystusa Zbawiciela w Rio, Merlion w Singapurze, Opera w Sydney, Stadion Millenium w Cardiff, Góra Stołowa w Kapsztadzie. Już dzisiaj wiadomo, że na całym świecie prawie 700 miast z 78 krajów potwierdziło swój udział w akcji, w tym aż 37 stolic i najsłynniejszych miast z całego świata pogrąży się w ciemnościach. Każdy, kto zechce zrobić coś dla naszej planety, może zarejestrować się na stronie internetowej: www.wwf. pl/godzinadlaziemi.

Gorzej z dużymi, których ingerencja w środowisko jest znaczna. Być może wrócimy do sytuacji sprzed II wojny światowej, gdy chętniej wykorzystywano potencjał pomorskich rzek. Elektrownie wodne zapewniały wówczas energię elektryczną portowi morskiemu w Gdyni, Kartuzom oraz Gdańskowi i okolicom. Niestety, mimo korzyści dla środowiska, których nie sposób wycenić, jak choćby oszczędności paliw kopalnych czy zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych do atmosfery, małe elektrownie wodne mają też wady. To Zamek w Malborku, jedna z najcharakterystyczniejszych buprzede wszystkim wysokie dowli Pomorza, 28 marca o godz. 20.30 na godzinę pogrąży się koszty budowy i eksploatacji. w ciemnościach. Fot. www.marjusz.fotosik.pl

Dodatek dofinansowany został przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Fundusz nie ponosi odpowiedzialności za treści zawarte w dodatku.

V


Ekolog