Issuu on Google+

05/2011

Głosuj na Przeboje FMCG 2011 i wygrywaj supernagrody!

MAJ 2011 CENA: 10,70 ZŁ (Z VAT) ISSN: 1231-2010

w w w.ZYCIEHANDLOWE.COM

Strategie: Nie odpuścimy walki o Tigera – mówi Wiesław Włodarski, prezes FoodCare str. 54

Specjalnie dla nas: Tomasz Karolak – lubi grillować i robić zakupy na małych bazarkach str. 24

str. 37


ak t u a l n o s c i

Kolejny sklep Lidla w Łodzi Kolejny ze swoich sklepów Lidl otworzył w Łodzi przy ul. Piłsudskiego 151. To już ósma placówka niemieckiej sieci w tym mieście.

N

owy łódzki Lidl ma powierzchnię 1200 mkw. Otwarty jest od poniedziałku do soboty w godzinach 8.00–21.00 oraz w niedziele w godzinach 9.00–18.00. Zatrudnienie w placówce wynosi (łącznie z kadrą kierowniczą) około 30 osób. Jak w przypadku pozostałych placówek sieci Lidl, tak i w nowym sklepie klienci mogą spodziewać się ciekawych cotygodniowych promocji, m.in. produktów kuchni azjatyckiej i francuskiej, mody wakacyjnej czy też kosmetyków i chemii gospodarczej, reprezentujących oryginalne marki Lidl, których obecnie jest ponad 200.

Z okazji otwarcia sklepu Lidl zlecił firmie Mill-wardBrown SMG/KRC badania opinii wśród łodzian. Wynika z nich, że 74 proc. ankietowanych uważa zakupy w tej sieci za mądry wybór. – Opinia przedstawicieli lokalnych społeczności konsumenckich jest dla nas niezwykle ważna – mówi Anna Biskup reprezentująca sieć Lidl Polska. – Tak wysokie wyniki upewniają nas, że nowy sklep Lidl na mapie kraju jest pozytywnie przyjmowany przez mieszkańców. Tym bardziej cieszy nas, że dzieje się to w tak dużym mieście jak Łódź, w którym oferta handlowa jest bez porównania bogatsza niż w mniejszych miejscowościach – dodaje. Firma Lidl Polska powstała w 2002 roku. W ciągu dziewięciu lat otworzyła na terenie kraju ponad 400 sklepów.

Netto nie zwalnia tempa Szczecin, Trzebiatów, Wronki i Włocławek – to miasta, w których ruszyły nowe sklepy sieci Netto. Kolejne otwarcie zapowiadane jest na drugą połowę maja w wielkopolskim Luboniu.

Auchan rusza z e-sprzedażą Francuski gigant handlowy, firma Auchan, zamierza w połowie roku wystartować ze sprzedażą w internecie. Klienci będą mogli robić zakupy za pośrednictwem strony Auchandirect.pl.

P

P

oczątkowo wirtualny sklep będzie oferował produkty klientom siedmiu dzielnic Warszawy (Mokotów, Ochota, Śródmieście, Ursynów, Wola, Żoliborz, Praga-Południe) oraz podwarszawskiego Piaseczna. Będzie on obsługiwany przez magazyn w Piasecznie oraz specjalnie przeznaczoną do tego celu platformę logistyczną. Realizacja zakupów będzie się odbywać w godzinach popołudniowych przez 7 dni w tygodniu. Sklep będzie oferował 6 tys. produktów. Obecny na konferencji prasowej prezes Auchan Polska François Colombie nie ukrywał, że firma wiąże duże nadzieje z tą formą kontaktu z klientem. – We Francji 3 proc. obrotu naszej sieci generowane jest już przez sprzedaż w internecie – tłumaczył. Jego zdaniem internetowy sklep dla mieszkańców stolicy to pierwszy krok w rozbudowie tej formy sprzedaży Auchan w Polsce. Klienci z innych miast będą musieli poczekać na taką opcję około 18 miesięcy, aż się okaże, czy warszawski sklep jest rentowny. Auchan uruchomił już zapisy osób chcących

8]

Ceny w e-sklepie będą takie jak w hipermarketach Auchan – zapewnia Małgorzata Piekarska korzystać ze sklepu internetowego Auchan Direct.pl. Dzięki temu przyszli klienci otrzymają informacje o asortymencie czy specjalnych promocjach szykowanych przez sieć. Małgorzata Piekarska, dyrektor generalny Auchan e-commerce Polska, zapewniła, że ceny w sklepie internetowym będą równie niskie, jak w hipermarketach Auchan. Nie ujawniła jednak, ile będzie wynosił koszt dowozu towarów do domów.

lacówka w Szczecinie (przy ul. Ściegiennego 25/1), gdzie powstały pierwsze w Polsce sklepy Netto, jest już 15. z kolei. Jej powierzchnia sprzedaży wynosi 750 mkw. Ta w ponad 10-tysięcznym Trzebiatowie na Pomorzu Zachodnim jest nieco mniejsza – ma 570 mkw. Szczecin i Trzebiatów to odpowiednio 215. i 216. sklep Netto w Polsce. 217. powstał we Wronkach, a 218. we Włocławku (przy ul. Polnej 26). Ten ostatni jest drugą placówką sieci w stolicy Kujaw. 219. placówka zostanie otwarta w drugiej połowie maja w wielkopolskim Luboniu. To około 30-tysięczne miasto nad Wartą, położone przy autostradzie A2, wchodzi w skład aglomeracji poznańskiej i jest uważane za najgęściej zaludnione w Polsce. Netto to duńska sieć sklepów spożywczych, oferujących produkty pierwszej potrzeby po niskich cenach. Na polskim rynku obecna jest od 1995 roku. Posiada dwa centra dystrybucyjne: w Motańcu pod Szczecinem oraz w Domasławie pod Wrocławiem. Netto stanowi część Dansk Supermarked A/S, która jest drugim co do wielkości przedsiębiorstwem działającym w branży handlu detalicznego w Danii. Poza Polską i Danią rozwija się też w Niemczech i Szwecji.


a ktua l nosci

styczen 2011

[9


ak t u a l n o s c i

Tradis rozwija program lojalnościowy

King Square stawia na Biedronkę

Setki promocji, atrakcyjne konkursy, odnowiony serwis internetowy oraz ponad 300 gwarantowanych nagród – to atuty udoskonalonego programu lojalnościowego Profit, jaki od czterech lat prowadzi Tradis.

O

O

becnie eProfit pozwala na gromadzenie i wydawanie punktów nie tylko właścicielom sklepów, ale również kierownikom placówek. Dzięki takiemu posunięciu Tradis liczy na wzrost satysfakcji wśród większej rzeszy klientów. Wszystkim uczestnikom programu Tradis wręczył nowe karty członkowskie. – Rozwój programu eProfit to nasza reakcja na potrzeby klientów. Chcemy zagwarantować kupcom satysfakcję ze współpracy nie tylko poprzez terminowość dostaw, konkurencyjne ceny i szeroką ofertę asortymentową, ale i dodatkowe korzyści. eProfit to kompleksowy program lojalnościowy, który poprzez konkursy i wyjątkowe promocje daje realne szanse na atrakcyjne nagrody – mówi Tomasz Ciepłowski, dyrektor sprzedaży C&C spółki Tradis. Uczestnicy programu mogą także korzystać z unowocześnionej strony internetowej. Nowy serwis, pod stałym adresem www.eprofit.tradis.com.pl, ma zapewnić jeszcze większy komfort użytkowania. Program eProfit funkcjonuje od 2007 roku. Dotychczas w jego ramach Tradis przyznał swoim klientom niemal cztery tysiące nagród o wartości ponad 2 mln zł.

10]

Niedawno otwarte krakowskie centrum handlowe King Square zapełnia się nowymi najemcami. W najbliższym czasie w obiekcie ruszy Biedronka, klub fitness oraz restauracja. Centrum jest inwestycją lokalnego Przedsiębiorstwa Produkcji Handlu i Usług King-Skór. becnie w King Square do użytku oddano dwa budynki. W pierwszym, przeznaczonym do handlu detalicznego, znajdują się butiki oferujące głównie odzież, bieliznę i obuwie polskich producentów. Drugi budynek przeznaczony jest do sprzedaży hurtowej. Zgodnie z polityką centrum również tam znajdują się głównie punkty krajowych wytwórców. Najbliższa z planowanych w King Square inwestycji to otwarcie jednego z najpopularniejszych i najchętniej wybieranych przez Polaków dyskontów spożywczych – Biedronki. Sieć kładzie duży nacisk na współpracę z polskimi dostawcami – aż

95 proc. asortymentu pochodzi z polskiej produkcji. Inauguracja planowana jest na połowę czerwca. Kolejny etap inwestycji zakłada uruchomienie trzeciego budynku, co ma nastąpić w III kwartale tego roku. Oprócz licznych butików znajdować się tam będzie restauracja oraz klub fitness. Centrum King Square usytuowane jest nad Stawem Płaszowskim, nieopodal Starego Podgórza i prężnie rozwijającej się dzielnicy Zabłocie. Ta część Krakowa ma kupieckie tradycje – od 100 lat zawsze były tu place targowe. Ma stanowić alternatywę dla sieciowych sklepów odzieżowych w innych galeriach handlowych.

Piotr i Paweł rośnie w siłę na Pomorzu. I w internecie W pierwszych czterech miesiącach roku powstały trzy nowe supermarkety Piotr i Paweł – w Gdańsku, Bolesławicach koło Słupska oraz w Szczecinie. Ponadto sieć uruchomiła własny profil na portalu społecznościowym Facebook.

S

klep w Gdańsku ma 932 mkw. i jest czwartą placówką Piotra i Pawła w tym mieście. Powierzchnia placówki w Bolesławicach liczy blisko 1200 mkw. Najmniejszy wśród nowo otwartych jest supermarket w Szczecinie, który zajmuje 818 mkw. Sieć w nowych placówkach zdecydowała się wprowadzić kilka odmiennych niż do tej pory rozwiązań. Są wśród nich m.in. markiza w dziale warzyw i owoców oraz nowe koszyki ze specjalnymi wózkami. Ale to niejedyne działania Piotra i Pawła w ostatnim czasie. Sieć zagościła również na Facebooku oraz odświeżyła swoją stronę internetową. Fan Page Piotra i Pawła dostępny jest pod adresem www.facebook/piotripawelstronaoficjalna. Jest utrzymany w bardzo świeżej, wiosennej kolorystyce i sprzyja mamom oraz ich pociechom, propagując aktywność sportową. Z kolei nowa odsłona e-sklepu to nie tylko odświeżona szata graficzna. Wprowadzono też kilka istotnych zmian, które poprawiają jej funkcjonalność. W e-sklepie znalazła się m.in. wyszukiwarka towarów, która pozwala na wiele sposobów przeszukiwać bazy produktów, pogrupowanych w 24 główne kategorie. Co ważne, nowy podział kategorii odzwierciedla ten znany z tradycyjnych sklepów sieci. W każ-

dej chwili dostępny jest szybki podgląd produktów dodanych przez klienta do koszyka. Dzięki temu możliwa jest szybka korekta liczby zakupów oraz kontrola wartości zamówienia. Bardzo pomocnym dla użytkowników rozwiązaniem jest też możliwość wprowadzania dodatkowych adresów dostaw. Pozwala to na realizację zamówienia jednocześnie do domu, biura czy dla znajomych. Ponadto rozbudowa e-sklepu pozwoliła na zdefiniowanie kilku różnych adresów do faktur. Po zmianach można też realizować zakupy z wysyłką w każdej z ponad 200 miejscowości w Polsce podporządkowanych siedmiu regionom w strukturze firmy. Są to: Warszawa, Poznań, Wrocław, Łódź, Bydgoszcz, Trójmiasto oraz Płock. Dużym udogodnieniem jest wprowadzona możliwość zarezerwowania terminu i przedziału godzinowego dostawy.


a ktua l nosci

Sieci handlowe znalazły sposób na obejście przepisów zakazujących handlu w święta. Najlepszym tego przykładem jest rozpoczynająca się właśnie współpraca pomiędzy francuską siecią Carrefour a operatorem stacji BP.

Fot. bp

Carrefour wchodzi w stacje BP

N

a mocy porozumienia zawartego w kwietniu między Carrefour Polska i BP Europa SE powstał nowy koncept handlowy – oferta sklepowa BP została poszerzona o ponad 1000 produktów z oferty Carrefour. Projekt ma charakter testowy i będzie realizowany na 6 stacjach BP w 3 miastach: Warszawie, Częstochowie i Krakowie. Pierwszy ze sklepów na stacjach – pod szyldem Carrefour Express – wystartował w połowie maja na warszawskiej stacji BP przy ulicy Malowniczej (na trasie wylotowej na Katowice). W ofercie, oprócz nabiału, wędlin, warzyw i owoców, będzie również świeże pieczywo dostarczane z lokalnych piekarni kilka razy dziennie. – Mamy nadzieję, że zakupy na stacjach BP będą dla kierowców jeszcze bardziej atrakcyjne, ponieważ współpraca z Carrefour oznacza poszerzenie dotychczasowej oferty o ponad 1000 produktów spożywczych – mówi Andrzej Ruszkowski, dyrektor działu sklepów na stacjach BP. Obie firmy nie ukrywają też, że liczą na to, iż sklepy na stacjach staną się docelowym miejscem codziennych zakupów dla lokalnych społeczności, żyjących w ich otoczeniu. Specjaliści z branży nie mają wątpliwości, że znaczenie tego typu placówek będzie rosło zwłaszcza w dni wolne od handlu, kiedy to wszystkie sklepy wielkopowierzchniowe, na mocy ustawy sejmowej, są pozamykane na głucho. Porozumienie między obiema firmami nie oznacza przejmowania sklepów BP przez Carrefour. Sklepami na swoich stacjach nadal będzie zarządzać BP. „Współpraca Carrefour Express ze stacjami benzynowymi sieci BP opiera się na specjalnie wypracowanym przez obie firmy modelu franczyzowym” – podano w komunikacie. Najnowsza inicjatywa nie jest pierwszą formą współpracy między BP a Carrefourem. W 2007 obie firmy prowadziły pilotażową koncepcję sklepu „5 minut”. BP podobne doświadczenia zdobywało również na rynku brytyjskim, gdzie od kilku lat współpracuje z siecią sklepów Marks & Spencer. styczen 2011

[11


ak t u a l n o s c i

ABC zaliczyło czwarty tysiąc Na liście sklepów ABC, zrzeszonych przy hurtowniach Eurocash Cash & Carry, widnieje już 4000 placówek. Sądząc z dynamiki rozwoju tej sieci, liczba ta wkrótce przejdzie do historii.

4

-tysięczna placówka ABC ma powierzchnię 90 mkw. i mieści się w Rudzie Śląskiej (przy ulicy 1 Maja 61). Sklep został przyjęty do sieci w lutym, zyskał zgodną ze standardami wizerunkowymi ABC wizualizację i od 6 kwietnia działa już pod nowym szyldem. Placówka ta działała wcześniej w ramach innej sieci. Jej właściciel Ireneusz Gryzik przyznał, że do zmiany skłoniła go lepsza oferta przedstawiona mu przez ABC. – Korzystniejsza była przede wszystkim opłata licencyjna. Ale to niejedyny powód, dla którego zdecydowałem się przystąpić do ABC. Teraz mogę uzyskiwać nie tylko lepsze ceny zakupu, ale co bardzo istotne – korzystać z oferty marki własnej. Mam ją w swoim asortymencie od niespełna tygodnia, ale już teraz widzę, jakim cieszy się powodzeniem wśród klientów – mówi Ireneusz Gryzik. ABC jest największą, a jednocześnie jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się sieci handlowych w Polsce (w ubiegłym roku powiększyła się o ponad 560 sklepów). Jej koncepcja opiera się na luźnej współpracy z detalistami. Wychodząc z założenia, że to właściciel sklepu najlepiej zna potrzeby lokalnego rynku, organizator sieci ABC pozostawia w jego rękach wybór asortymentu oraz daje mu pełną niezależność przy określaniu cen sprzedaży. Jednocześnie zapewnia mu szerokie wsparcie marketingowe (foldery, reklama, wizualizacja sklepów, materiały promocyjne), lepsze warunki zakupowe (upusty, dedykowane promocje produktów, w tym produktów marki własnej) oraz dostęp do szkoleń (z zakresu zarządzania asortymentem, marżą, a także technik promocyjnych). Aby przystąpić do sieci ABC wystarczy prowadzić własną działalność gospodarczą i posiadać sklep o powierzchni minimum 50 mkw.

12]

Simply Market rozkręca franczyzę Sieć handlowa Simply Market, należąca do francuskiego Auchan, zapowiada, że od przyszłego roku będzie oferować franczyzę. Poszukiwania partnerów już trwają. – Oferta skierowana jest do przedsiębiorców, którzy posiadają sklepy nie mniejsze niż 400 mkw., oraz do małych polskich sieci, chcących się dalej rozwijać i skorzystać z naszej centrali zakupowej – mówi Yves Lierley, dyrektor generalny Simply Market. Warunkiem stawianym takim sieciom jest poziom minimalnych obrotów, które nie mogą spaść poniżej 4 mln zł rocznie. Zainteresowanie Francuzów skierowane jest głównie na Warszawę oraz południe Polski.

– Mamy już dwie konkretne propozycje współpracy, jedną ze stolicy, drugą z Częstochowy – ujawnił Yves Lierley. Firma planuje, że w 2012 roku uruchomi około 4–5 sklepów w nowej formule, by w ciągu pięciu lat dojść do liczby 65 franczyzobiorców. Zdaniem dyrektora generalnego Simply Market, tak ostrożne szacunki związane są z faktem, że powierzchnia sprzedażowa około 80 proc. sklepów w Polsce nie przekracza 200 mkw., czyli jest za mała jak na wymagania stawiane przez francuską sieć.

Tesco zapowiada falę inwestycji Wprowadzenie marki Tesco Extra, zwiększenie udziałów we wszystkich formatach sklepów oraz 3 miliony uczestników programu Clubcard – to według Ryszarda Tomaszewskiego, prezesa Tesco Polska, największe osiągnięcia minionego roku. Firma planuje kolejne inwestycje oraz uruchamia sprzedaż internetową.

P

rezes Tesco Polska uważa, że dobre wyniki za ubiegły rok finansowy (skończył się on 28 lutego) są zasługą udanej strategii firmy, która zakłada inwestycje w różne formaty sklepów. Podczas konferencji prasowej powiedział, że Tesco, jako jedyna sieć na polskim rynku, otwierała w 2010 roku zarówno 400-metrowe supermarkety, jak i hipermarkety z galeriami handlowymi o powierzchni 16 000 mkw. Przypomniał też, że w ubiegłym roku zadebiutował na polskim rynku koncept Tesco Extra, który zaoferował szeroki wybór produktów (ok. 45 tys.). – Jesteśmy najbardziej wszechstronną siecią w Polsce. Wiemy, że oczekiwania klientów i możliwości prowadzenia działalności handlowej są różne w różnych miejscach. Dlatego otwieramy zarówno osiedlowe sklepy, jak i hipermarkety – podsumował Tomaszewski. Rozwój sieci sklepów to także główny powód wzrostu obrotów firmy o 9,1 proc. w 2010 r. (wyniosły one 11,5 mld zł) w porównaniu do poprzednich dwunastu miesięcy, kiedy to wzrost oscylował w okolicach 6,5 proc. W roku 2010 Tesco otworzyło 42 sklepy, podczas gdy rok wcześniej – 24.

Plany na przyszłość W tym roku firma na inwestycje i remonty przeznaczy okrągły miliard złotych. W tym czasie planowane jest otwarcie 87 nowych sklepów, w tym 4 hipermarketów Tesco Extra. Ponadto do standardu Extra dostosowanych zostanie co najmniej 8 już istniejących hipermarketów. Tym samym, zdaniem Ryszarda Tomaszewskiego, firma będzie najaktywniejszym na polskim rynku inwestorem w sektorze hipermarketów, zaś łączna powierzchnia sprzedaży Tesco powiększy się o ponad 107 tys. mkw., czyli ponad 14 proc. Według szacunków firmy, rozwój sieci sklepów pozwoli stworzyć w tym roku 4200 nowych miejsc pracy. Tesco zapowiada również, że w tym roku wystartuje ze sprzedażą przez internet. Usługa początkowo ma objąć największe polskie miasta, by sukcesywnie być rozszerzana na inne ośrodki w kolejnych latach. Siłą internetowego sklepu Tesco ma być szerokość asortymentu – dostawy realizowane będą z hipermarketów – oraz niskie ceny.


a ktua l nosci

styczen 2011

[13


te m a t NUMER U

Sezon grillowy odpalony W połowie lat 90. Polacy odkryli, że grillowanie to nie tylko doskonała zabawa, ale też dobry sposób na przygotowanie smacznych posiłków. Takiej okazji nie mogli przeoczyć producenci i handlowcy. Zwłaszcza że jako konsumenci jesteśmy w stanie wydawać spore pieniądze na popijane piwem jedzenie z rusztu.

Z

akłady mięsne, wytwórcy przypraw i browary przygotowania do sezonu zaczynają jeszcze zimą. Opracowują specjalne receptury wyrobów, szukają nowości i wymyślają strategie marketingowe. Są one inne od tych z początku poprzedniej dekady, kiedy to nasze grillowanie ograniczało się zasadniczo do wrzucania na ruszt kiełbasy, co zastępowało zwyczaj opiekania jej nad ogniskiem. Z czasem paleta produktów, które można w ten sposób przyrządzić, poszerzała się. Rozwijały się też potrzeby konsumentów oraz rosła chęć zaspokojenia pragnienia dobrym piwem.

Już nie tylko kiełbaski

Dla większości producentów wyrobów mięsnych i drobiowych sezon grillowy to trzecia, po świętach Bożego Narodzenia i Wielkanocy, okazja do poprawienia statystyk sprzedaży. I nie ma co ukrywać – znakomicie przez nich wykorzystywana. Wiadomo bowiem, że po Wielkanocy spada zainteresowanie konsumentów przetworami typowo domowymi – wędliną (głównie podrobową) i mięsem obiadowym (sprzedaż schabu zmniejsza się o 20–25 proc.). Ten ubytek producenci i handlowy nadrabiają więc ofertą przeznaczoną do ucztowania na świeżym powietrzu. Do grillowej klasyki zalicza się głównie cienkie kiełbasy – w lipcu–sierpniu ich konsumpcja rośnie trzykrotnie w stosunku do tej z zimowych miesięcy. Im cieplej, tym więcej sprzedaje się także wyrobów takich, jak: skrzydełka kurczaka, żeberka, golonka czy karkówka – popyt na nie zwiększa się nawet o 30 proc. Ale to nie wszystko. Z roku na rok grillowa oferta staje się coraz bardziej urozmaicona. W ladach chłodniczych nie brakuje rolad, zawijańców, szaszłyków, a nawet wędlin dietetycznych oraz przeznaczonych dla dzieci.

O co zadbać w pierwszej kolejności

Ta specjalna sezonowa oferta trafia do innego odbiorcy niż tradycyjne wyroby mięsne, w innych warunkach jest też przechowywana, a potem konsumowana. To wymusza na producentach odmienne gramatury, opakowania, etykiety, a wreszcie niekiedy inne od tradycyjnej lady miejsca sprzedaży. Wyroby grillowe pakowane są w różnej wielkości porcje, co daje możliwość dobrania ilości w zależności od planowanego przyjęcia. Opakowania vacuum i MAP nie tylko wpływają na trwałość mięsa, ale również zachowanie jego świeżości i naturalności. Dostępne są w sezonie grillowania, tzn. od kwietnia do miesięcy jesiennych. A ich sprzedaż z roku na rok rośnie. Szacuje się, że już ponad jedna czwarta wszystkich wyrobów mięsnych do grilla to

14]


temat N U MERU

>>

Treści opublikowane w tym miejscu dostępne są jedynie dla firm zajmujących się produkcją, handlem lub obrotem artykułami alkoholowymi. Podstawa prawna: Ustawa z dnia 26.X.1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

maj 2011

[15


te m a t NUMER U

produkty gotowe, już wcześniej przyprawione. Z tak przygotowaną ofertą produktową musi sobie poradzić handel. Podejmowane przez sklepy klasyczne działania sprzyjające sprzedaży oferty grillowej to: • wydzielenie specjalnej lady chłodniczej i wolno stojącej chłodziarki z posegregowaną ofertą; • porcjowanie mięsa, kiełbas czy boczku oraz „grillowej mieszanki” na co najmniej trzy kategorie wagowe – niewielkie do 0,5 kg, średnie jednokilogramowe i duże – 2,5do nawet 5-kilogramowych; • tzw. sprzedaż wyspowa asortymentu grillowego; • aktywny marketing i informacja skierowana bezpośrednio do klienta (od gazetek reklamowych, poprzez standy u wejścia do sklepu, aż po POS-y przy witrynach chłodziarek i stanowiskach degustacji); • sprzedaż skojarzona mięsa i wędlin na grilla z przyprawami i sosami, a nawet ze sprzętem do grillowania. Wszystkie powyższe działania są kluczowe dla ostatecznego sukcesu. Nikomu nie trzeba bowiem przypominać, że od właściwie i z odpowiednim wyprzedzeniem przygotowanej oferty asortymentowej, a także działań promocyjnych zależy to, czy obroty sklepu będą wysokie tak jak temperatura towarzysząca grillowaniu.

Do grillowej klasyki zalicza się głównie cienkie kiełbasy – w lipcu–sierpniu ich konsumpcja rośnie trzykrotnie w stosunku do tej z zimowych miesięcy.

16]

Nie ma grilla bez piwa Wraz z sezonem na grilla rozpoczyna się również sezon na piwo. W maju sprzedaż chmielowego trunku jest większa od średniej miesięcznej roku o około 18 proc. Statystyki czerwca, lipca i sierpnia wyglądają jeszcze bardziej imponująco.

Z

większona sprzedaż piwa nie ogranicza się do czterech ciepłych miesięcy roku. – Na przestrzeni ostatnich lat zaobserwowaliśmy zjawisko rozciągania się sezonu grillowego, a wraz z nim sezonu na piwo. Obecnie nie kończy się wraz z odejściem lata, ale trwa nawet do ostatnich dni października – mówi Katarzyna Wilczewska, kierownik Public Affairs w Kompanii Piwowarskiej dodaje, że podobnie jest z początkiem sezonu, który coraz częściej startuje już w kwietniu.

Puszka wygrywa z butelką Jakie piwa rotują w tym czasie najlepiej? – Od lat ulubionym piwem Polaków jest Tyskie. Równie często sięgamy po Żubra – który jest drugą pod względem wielkości sprzedaży marką w Polsce. Jeśli chodzi o opakowania, to od listopada 2006 roku niezależnie od sezonu najlepiej sprzedają się piwa w puszkach – informują przedstawiciele KP


temat N U MERU

Treści opublikowane w tym miejscu dostępne są jedynie dla firm zajmujących się produkcją, handlem lub obrotem artykułami alkoholowymi. Podstawa prawna: Ustawa z dnia 26.X.1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

maj 2011

[17


te m a t NUMER U

(największej firmy browarniczej w Polsce). W ostatnich latach ponad połowa piw była sprzedana właśnie w tych opakowaniach, co świadczy o tym, że Polacy coraz częściej wybierają piwo w puszce, która dogania pod względem popularności tradycyjną szklaną butelkę.

Smakowe i niepasteryzowane idą jak burza

Sprzedaż piwa w maju jest większa od średniej miesięczne w roku o ok. 18 proc., w czerwcu o 29 proc., w lipcu o 34 proc., w sierpniu zaś o 32 proc. Na te cztery miesiące przypada ok. 42 proc. sprzedaży rocznej. W okresie letnim większą niż zazwyczaj popularnością cieszą się piwa smakowe. W tym czasie (czerwiec-wrzesień) segment, którego niekwestionowanym liderem jest marka Redd’s, rośnie średnio Na miesiące od maja o 27 proc. Jest to głównie zasługa płci pięknej. – W okresie letnim zdecydowanie większym do sierpnia przypada powodzeniem cieszą się piwa o niższej zawarok. 42 proc. rocznej tości alkoholu oraz piwa smakowe skierowane w głównej mierze do kobiet, które gustują sprzedaży piwa. w piwach lekkich, z wyraźnym owocowym aromatem – mówi Czesław Wojciech Szczepaniak, prezes i dyrektor generalny Browaru Namysłów. – Dodatkową kategorią, w której sprzedaż rozwija się szczególnie dynamicznie w miesiącach letnich, są piwa niepasteryzowane – dodaje. Browar Namysłów rozszerzył w bieżącym roku swoje portfolio o nową markę – Namysłów Niepasteryzowane, która stanowi wyjątkową propozycję dla konsumentów poszukujących produktów z prawdziwą „piwną duszą”. Prezes Browaru Namysłów zauważa również, że 95 proc. wypijanego w naszym kraju piwa ma polską nazwę i pochodzenie. Jego zdaniem największą rolę dla konsumenta w momencie zaopatrywania się w chmielowe trunki na grilla odgrywają bowiem osobiste preferencje smakowe. Nie oznacza to jednak, że produLatem dodatkowo bardzo popularne stają się różnego rodzaju wielopaki, cenci odpuszczają sobie marketingowe działania wspierające sprzedaż. które doskonale nadają się na grilla lub inne imprezy na świeżym powietrzu. Powodów takiego stanu rzeczy jest co najmniej kilka, ale najważniejszym wydaje się wygoda i łatwość transportu. Udając się na piknik Stan letniej gotowości czy grilla nie musimy martwić się o to czy przypadkiem szklane butelki – Bardzo istotnym czynnikiem wzrostu sprzedaży piwa w okresie letnam się nie potłuką. A poza tym liczy się również fakt, że po spożyciu nim są (poza pogodą i sezonem grillowania) działania reklamowe podejzawartości puszki zajmują znacznie mniej miejsca w koszu na śmiecie mowane przez producentów – mówi Czesław Wojciech Szczepaniak, dodaniż tradycyjne butelki. Mimo że konsumenci preferują zabieranie na jąc, że aktualnie kierowany przez niego Browar Namysł prowadzi kampanię grilla piwa w puszkach, to w tym okresie sprzedaż piwa w butelkach marki Zamkowe. również wzrasta. Dużo dzieje się także W okresie letnim u innych piwowarów. Takie firmy jak Kompania Piwozdecydowanie R E K L AMA warska muszą uporać się ze większym sprawami dotyczącymi m.in. promocji poszczególnych www.namyslow.com.pl powodzeniem cieszą marek, przygotowaniem się piwa o niższej piwnych ogródków letnich, a także odpowiednim zaaranzawartości alkoholu żowaniem stoisk w sklepach. – Takie działania podejmooraz piwa smakowe wane są na przestrzeni całego skierowane głównie do sezonu letniego. Przygotowania często trwają do ostatniej kobiet, które gustują chwili, jednakże w kwietniu w piwach lekkich, obowiązuje tzw. stan letniej gotowości – mówi Katarzyna z wyraźnym Wilczewska.

owocowym aromatem.

18]


temat N U MERU

Treści opublikowane w tym miejscu dostępne są jedynie dla firm zajmujących się produkcją, handlem lub obrotem artykułami alkoholowymi. Podstawa prawna: Ustawa z dnia 26.X.1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

maj 2011

[19


te m a t NUMER U

W przyprawie cały smaczek

Dziś nie można sobie wyobrazić udanego grillowania bez użycia odpowiednich przypraw, sosów i marynat. O to, by ich nie zabrakło zabiegają – na wiele miesięcy przed sezonem – przyprawowi potentaci. I trzeba przyznać, że ich wysiłki warte są zachodu.

P

rzyprawy grillowe to najdynamiczniej rozwijający się segment całego rynku przypraw. Z roku na rok rośnie on o 7–13 proc. W sezonie, czyli od maja do końca sierpnia, przyprawy grillowe i marynaty stanowią około 20 proc. całego rynku przypraw (jednorodnych i mieszanek), zarówno w ujęciu ilościowym, jak i wartościowym (dane z 2010 roku). To trzy razy więcej niż w pozostałych okresach roku, gdy udział ten kształtuje się na poziomie 7 proc. W 2010 r. szacunkowa wartość sprzedaży tego rodzaju produktów sięgnęła w skali kraju około 30 mln zł. W segmencie przypraw grillowych od lat rządzą trzej gracze, Kamis, Prymat i Ziołopex, posiadający – licząc wartościowo – 80 proc. tego tortu.

Grillowe i okołogrillowe hity

W segmencie przypraw grillowych od lat rządzą trzej gracze, Kamis, Prymat i Ziołopex, posiadający – licząc wartościowo – 80 proc. tego tortu. 20]

– Proponujemy komplementarną i największą na polskim rynku ofertę przypraw i produktów do grilla. Obok przypraw i mieszanek dedykowanych konkretnym potrawom z grilla, mamy również ketchupy, bogaty asortyment musztard, sosów sałatkowych, marynat i octów – mówi Sylwia Kalska, PR manager w firmie Kamis, podkreślając, że to właśnie Kamis jest twórcą i liderem segmentu przypraw do grillowania. W ubiegłorocznym sezonie do marki Kamis należało 44 proc., a do marki Galeo 4,6 proc. wartościowych udziałów w ich sprzedaży (dane Kamis za MEMRB). –Jesteśmy skoncentrowani na wprowadzeniu produktów grillowych do maksymalnie szerokiej dystrybucji, budowaniu dodatkowych niestandardowych ekspozycji i umieszczaniu naszych produktów w tzw. sekcjach komplementarnych, np. mięso, warzywa, akcesoria grillowe – podkreśla Kalska. Drugi gracz na rynku – Prymat – też nie zasypia gruszek w popiele. – W tym roku przygotowaliśmy sporo nowości na sezon grillowy. Na dziś mogę wyjawić, że w naszej ofercie pojawią się marynaty płynne w saszetkach o smakach: klasycznym, szlacheckim oraz pikantnym – informuje Przemysław Pająk, rzecznik spółki. W zeszłym roku w okresie grillowym Prymat wprowadził przyprawę „kurczak grillowany” w poręcznej tubie o gramaturze 100 g. A przyprawa do kurczaka to obok typowych mieszanek grillowych najpopularniejszy produkt na ruszt. Przykładami innych produktów okołogrillowych tej marki, które cieszą się wzmożoną popularnością w okresie letnim, są: przyprawa do karkówki (wzrost sprzedaży w sezonie o 25 proc.), tzatziki (24 proc.), przyprawa do steku (21 proc.), przyprawa do kurczaka w trzech smakach: klasycznym, ziołowym oraz pikantnym (19 proc.), jak również przyprawa do sałatek (21 proc.).


temat N U MERU

Co liczy się bardziej – wygoda czy cena?

W ocenie producentów rozwój rynku przypraw w następnych latach będą determinowały specjalistyczne mieszanki przyprawowe dedykowane konkretnym daniom z grilla. Doświadczenie pokazuje, że konsumenci co roku czekają na nowe propozycje od producentów, które będą poszerzały ich kulinarne horyzonty. Poza tym segment specjalistycznych mieszanek przyprawowych do potraw z grilla rośnie szybciej niż kategoria przypraw w ogóle i ten trend z pewnością będzie się utrzymywał. Konsumenci coraz chętniej sięgają po gotowe pomysły i inspiracje kulinarne gwarantujące udane przygotowywanie potraw (w tym także tych z rusztu). Kolejny zauważalny trend w segmencie przypraw grillowych to coraz większa funkcjonalność produktów i opakowań. Przykładem jest linia „Winiary na grilla”. Obejmuje ona trzy smaki: Staropolski, Pikantny oraz Z czosnkiem i ziołami. Winiary podkreślają innowacyjność swojej oferty, zwłaszcza fakt, że do każdej z przypraw dołączono woreczek do marynowania mięsa. – Dzięki

Przyprawy grillowe to najdynamiczniej rozwijający się segment całego rynku przypraw. Z roku na rok rośnie o 7–13 procent. woreczkom nie musimy brudzić naczyń ani rąk, dlatego przyprawy „Winiary na grilla” doskonale sprawdzą się podczas grillowania w plenerze – zachwala Gabriela Wielgosz, product manager w Dziale Wyrobów Kulinarnych Nestlé Polska. Przykładem funkcjonalności w obszarze opakowań przypraw grillowych są także posypywaczki, czyli wygodne w użyciu puszki ułatwiające dozowanie produktu. Ze względu na zwiększoną gramaturę (z reguły wynosi ona 100 g) są one droższe. Osoby, które przedkładają wygodę nad cenę, coraz częściej kupują przyprawy grillowe podane w tej formie. Póki co jednak najwięcej przypraw do grilla sprzedaje się w tradycyjnych torebkach – stanowią one trzy czwarte tego

rynku. Są to, po pierwsze, opakowania o małej gramaturze i takiej samej cenie, których jednorazowy zakup nie stanowi obciążenia dla portfela. Po drugie, dają one konsumentom możliwość zakupienia kilku sztuk w różnych smakach w zależności od potraw, jakie będą przygotowywać.

Przewaga po stronie tradycyjnego

Dla segmentu przypraw grillowych najistotniejszy jest kanał tradycyjny, gdyż to on dostarcza konsumentom aż dwie trzecie produktów. Są one często kupowane w sklepikach w pobliżu działek, w miejscowościach wypoczynkowych czy też sklepach spożywczych, w których na co dzień zaopatrują się klienci. – Z roku na rok zauważamy większą akceptację i zrozumienie tego, jak ważny dla całego przyprawowego kalendarza jest sezon grillowy. Właściciele lokalnych placówek odczuwają w swoich portfelach, że segment produktów przeznaczonych do przygotowywania potraw z grilla należy do najdynamiczniej rozwijających się – podkreśla Przemysław Pająk. Jan D. Kowalski R E K L AMA

maj 2011

[21


te m a t NUMER U

CIEKAWOŚĆ – PIERWSZY STOPIEŃ DO REDD’SA

NIEZBĘDNE NA PIKNIK LUB GRILLA Oferta marki Jan Niezbędny została rozszerzona o Długie patyki do szaszłyków. Są one nie tylko dłuższe, ale i grubsze od standardowych, dzięki czemu dania z ich użyciem przygotowuje się jeszcze łatwiej. Co więcej, patyki wykonane zostały z bardzo wytrzymałego drewna bambusowego. Opakowanie zawierające 50 sztuk kosztuje 1,95 zł. Równolegle z nowymi patykami do sprzedaży trafił zestaw sztućców do sałatek: widelec + łyżka. Charakteryzuje się on atrakcyjnym designem i ceną – 2,40 zł za komplet. Elementem podkreślającym wysoką markową jakość tej nowości jest wyciśnięty na trzonku sztućców napis „Jan Niezbędny”. SARANTIS POLSKA, www.sarantis.pl

Pod koniec miała miejsce pierwsza odsłona nowej kampanii piwa Redd’s pod hasłem „Ciekawość pierwszy stopień do Redd’sa”. Jednym z jej elementów jest 30-sekundowy spot emitowany w ogólnopolskich stacjach telewizyjnych, internecie oraz kinach. Fabuła spotu luźno nawiązuje do postaci Czerwonego Kapturka, który wiedziony ciekawością trafia na szaloną imprezę w rytmie Redd’s. W dalszej części kampanii zaplanowanej na kilka najbliższych miesięcy wykorzystane zostaną m.in. działania BTL o charakterze eventowym, wsparcie PR oraz ponownie internet. Więcej na: www.redds.pl

CO TARCZYŃSKI WRZUCA NA RUSZT? Firma Tarczyński przygotowała ofertę dwunastu aromatycznych mięsnych produktów grillowych. Są wśród nich paluchy w wariancie classic oraz bacon, a także klasyczne kiełbaski w pięciu smakach: chłopskie, cebulowe, serowe, drobiowe i turyńskie (z dodatkiem oregano). Miłośnikom kebabu Tarczyński proponuje kiełbaski – już nabite na patyk i gotowe do położenia na ruszt – w Kurczak w roli głównej odsłonie: classic, bacon oraz drobiowej. Do pomysłów na dania z grilla Drosed W ofercie marki są także intrygujące zadopisuje Filety oraz Golonkę z uda kurczakręcone kiełbasy wieprzowe w posypkach ka w lekko pikantnej marynacie. Do tego o smaku kebabu lub bekonu. Wszystkie prodorzuca Szaszłyki z kurczaka (dokładniej dukty pakowane są próżniowo lub w atmosferze marynowanych na ostro kawałków fileta oraz ochronnej. Sugerowana cena Paluchów grillowych mięsa z uda) przeplecione dwukolorową pawynosi ok. 8,00 zł za 4 sztuki (400 g). Tyle samo koszpryką, a także Marquezy o smaku czosnkowym tują także cztery Grillowe kebaby (325 g) oraz Kiełbasa oraz paprykowym. Pod tą nazwą kryją się suzakręcona o masie 380 g. rowe kiełbaski na bazie mięsa z uda kurczaka z TARCZYŃSKI, www.tarczynski.pl dodatkiem wieprzowiny. Wymienione produkty sprzedawane są na wygodnych, estetycznych i SMAK NATURALNIE hermetycznie zamkniętych tackach. Filety koszPODKREŚLONY tują ok. 10,00 zł za 6 sztuk (ok. 600 g), Bez glutaminianu sodu, sztuczSzaszłyki – ok. 12,00 zł za 3 sztuki (ok. 550 nych barwników i konserwantów. g), a kiełbaski Marquez – ok. 5,60 zł za 5 Taka właśnie jest nowa przypawa sztuk (ok. 350 g). Dopełnienie oferty stado grilla marki Cykoria. Będący nowi Mix familijny w kubełku, w sprzedaży od maja produkt w zawierający ok. 1,5 kg ud i naturalny sposób podkreśla smak części skrzydełek w lekko potraw, nadając im jednocześnie pikantnej zalewie, poleatrakcyjny wygląd. Cena: 1,90 zł. cany na grillowanie CYKORIA, w większym gronie www.cykoria.com.pl (cena ok. 11,00 zł za kilogram). DROSED, www.drosed.com.pl

22]


temat N U MERU

Szczęśliwy los żubra Już w maju rozpoczyna się ogólnopolska loteria pod hasłem „Szczęśliwy los Żubra”. Loteria będzie największą akcją promocyjną w historii marki Żubr i potrwa do końca lipca. Producent przewiduje silne wsparcie akcji w telewizji, prasie, na billboardach i w internecie. Komunikacja obejmuje również stworzone specjalnie do punktów sprzedaży materiały POS. Tak szerokie działania pozwolą zyskać duży rozgłos i umożliwią dotarcie do milionów piwoszy. Codziennie konsumenci biorący udział w loterii będą mieli możliwość wygrania atrakcyjnych nagród rzeczowych – łącznie przewidziano ich ponad 500 000. Raz na miesiąc do wygrania będzie jeden z trzech całorocznych domów z działkami. Więcej na: www.zubr.pl

COŚ DLA NIECIERPLIWYCH Na okres grillowy firma Cedrob wprowadziła do oferty parzone uda, skrzydła oraz podudzia z kurcząt. Dzięki wstępnej obróbce mięso znacznie szybciej się piecze (przy odpowiedniej temperaturze grilla lekkie drobiowe dania, soczyste wewnątrz i otoczone chrupiącą skórką, będą gotowe już w kilka minut). Wszystkie trzy produkty dostępne są w wersji po diabelsku (z pikantnymi przyprawami) lub w posypce. Pozwala to uniknąć żmudnego marynowania, panierowania czy nacierania przyprawami. Sugerowane ceny za kilogram obu wersji: parzone skrzydła z kurcząt – 14,53 zł, parzone uda z kurcząt – 15,53 zł, parzone podudzia z kurcząt 18,01 zł. CEDROB, www.cedrob.com.pl

Treści opublikowane w tym miejscu dostępne są jedynie dla firm zajmujących się produkcją, handlem lub obrotem artykułami alkoholowymi. Podstawa prawna: Ustawa z dnia 26.X.1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

KETCHUP NA OSTRO, A SOS NA SŁODKO

Gdziekolwiek spojrzysz – desperados Grupa Żywiec rozpoczęła wizerunkową kampanię reklamową piwa Desperados. Podkreśla ona imprezowy charakter marki, a także radość ze spędzania czasu ze znajomymi. Kampania prowadzona jest w ogólnopolskich stacjach telewizyjnych oraz kanałach tematycznych. W największych polskich miastach pojawiły się unikalne wielkoformatowe reklamy outdoorowe. Każda z nich przedstawia wizję dużej (580-mililitrowej) butelki Desperados, wykonaną przez innego artystę ulicznego. Kampania obejmuje także internet, w tym stronę www.desperadosbeer.pl oraz serwis Facebook. Co więcej, Desperados dorobił się własnego międzynarodowego kanału YouTube.

Nowy ketchup Super Pikantny Pudliszki to odpowiedź na potrzeby entuzjastów wyrazistych smaków. Swoją wyjątkową ostrość zawdzięcza odpowiedniej kompozycji przypraw i naturalnych aromatów. Do sprzedaży w segmencie detalicznym producent marki Pudliszki wprowadził też Sos Barbecue, dostępny dotychczas w ofercie dla gastronomii. Produkt charakteryzuje się niepowtarzalnym, lekko wędzonym aromatem i słodkawym smakiem, który zawdzięcza dodatkowi odrobiny dżemu z czarnych porzeczek. Obydwie nowości będą idealnie pasowały do dań z grilla. Zarówno ketchup, jak i sos oferowane są w butelce 480 g i sugerowanej cenie 3,90 zł. Żaden z nich nie zawiera konserwantów. HJ HEINZ POLSKA, www.pudliszki.pl

maj 2011

[23


. wyposazenie

s amoc h od y d os taw c z e

Specjalnie dla Zycia Handlowego _ { Tomasz Karolak } _

Po zakupy chodze na bazarek Niemal wszystko kupuję na bazarkach, bezpośrednio od producentów. Trzymam się tej tradycji, gdyż stawiam na produkty ekologiczne, prosto od polskiego wytwórcy – mówi w rozmowie z „Życiem Handlowym” gwiazda kina i mistrz polskich komedii Tomasz Karolak. Przed naszą rozmową zrobiłem małą sondę wśród znajomych – z kim chcieliby przyrządzić grilla. Niemal wszyscy powiedzieli: z Tomkiem Karolakiem. Czy to tylko kwestia pańskiego pozytywnego wizerunku, czy też naprawdę lubi pan grillować? – To raczej kwestia wizerunku, jaki wytworzyły media. W rzeczywistości grilluję stosunkowo rzadko. Jednak jak tylko znajdę nieco czasu, to bardzo chętnie to robię. Nawet pozwalam sobie wtedy na wypicie czegoś mocniejszego.

istotny jest cały koloryt tego swojskiego, lokalnego biznesu. Ma pan swoich ulubionych handlowców? – Tak. To ma swoje korzenie jeszcze w dzieciństwie. Pamiętam, że moi rodzice od zawsze przywozili wędliny ze Skaryszewa od pana Banatowskiego, i dla nas, maluchów, wiadome było, że te szynki, kiełbasy są z najwyższej półki. Gdy się ma takie wspomnienia z dzieciństwa, to ciężko potem „pójść w masówkę”. Obecnie dobre jedzenie to jest coś, co się starannie planuje. Gdy idę do restauracji z gośćmi, to wiem, że np. na tatara siekanego

Co pan najbardziej lubi z grilla – karkówkę? – Nie jestem zwolennikiem karkówki, wybieram raczej inne smaki. Ostatnio moja znajoma zrobiła swojską kiełbasę na grillu, czego się zazwyczaj nie robi, gdyż nie jest ona zbyt tłusta. Jednak efekt był po prostu rewelacyjny. Poza tym zdecydowanie stawiam na ptactwo. Ale zjadam już tylko nieloty… (śmiech). A gdy się pan wybiera na zakupy – czy to na grilla, czy takie codzienne – to gdzie pan idzie? – Niemal wszystko kupuję na bazarkach, bezpośrednio od producentów. Rzadko wchodzę do sklepów. Moim ulubionym miejscem jest bazarek przy Niekłańskiej na warszawskiej Saskiej Kępie, a w Krakowie, gdy tam mieszkałem, chodziłem na Kleparz. Trzymam się tej tradycji do dzisiaj, zwłaszcza że staram się kupować produkty ekologiczne, prosto od polskiego wytwórcy. Co takiego pociąga pana w tych miejscach? – Przede wszystkim jakość jedzenia. Mam pewność, że nie ma w nim konserwantów

24]

– Spośród sklepów lubię delikatesy Alma, które mają bardzo wysokiej jakości ofertę – mówi Tomasz Karolak.

Tomasz Karolak Jeden z najpopularniejszych polskich aktorów filmowych i telewizyjnych. Zasłynął rolami w takich produkcjach, jak: „Ciało”, „Kryminalni” czy „39 i pół”. W ubiegłym roku założył własny teatr IMKA.

i jest świeże, co z miejsca przekłada się na niepowtarzalny smak. To samo tyczy się również restauracji, do których chodzę. Chcę mieć gwarancję, że serwują w nich jedzenie najlepszej jakości. Ponadto liczy się również fakt, że znam się z tymi „moimi” handlowcami: a to sobie skomentujemy jakieś wydarzenia, a to trochę pogadamy. Dla mnie osobiście bardzo

zaproszę ich do „Starego Domu” prowadzonego przez Piotra Adamczyka. A to dlatego, że mam pewność, że poda wołowinę najwyższej jakości. Podobnie, jak mam pewność, że na bazarku przy Niekłańskiej najlepsze mięso w okolicy jest u pani Halinki. A jeśli już pan wchodzi do sklepu, to do jakiego? – To są na przykład delikatesy Alma, które mają, moim zdaniem, bardzo wysokiej jakości ofertę. Można w nich kupić na przykład wędliny z Krakowskiego Kredensu czy też znakomite wyroby włoskiej kuchni. Są idealne, gdy ma się ochotę przyrządzić coś w domu. Rozmawiał Krzysztof Wojciechowski


. wyposazenie

kwiecien’ 2011

[25


rapo r t z r e gi on u

w oj ew ód ztw o kuj aw sk o- pom or sk ie

J

ak na razie jest jeszcze od czego odcinać. Porównując ten region z innymi, od razu można zauważyć, że działa tu stosunkowo dużo polskich firm. Zachodnim sieciom nie udało się jeszcze zdominować tutejszego handlu. Dość powiedzieć, że Eurocash w Toruniu nie jest najchętniej odwiedzany przez handlowców. Symptomatyczna jest w tym przypadku wypowiedź jednego z naszych anonimowych rozmówców, który choć należy do sieci ABC (powiązanej kapitałowo z Portugalczykami), większość zakupów do sklepu i tak robi w hurtowni z polskim kapitałem. Z kolei w Bydgoszczy tuż obok Biedronki prężnie działa sklep spożywczy (drzwi obu placówek dzieli zaledwie 50 metrów). Daje sobie radę już od czterech lat.

Regionalne uprzedzenia Początkowo zamierzaliśmy oddzielnie opisać Toruń i Bydgoszcz. Wzajemna niechęć mieszkańców tych miast jest, oględnie mówiąc, przysłowiowa. Powodów takiego stanu rzeczy jest sporo. Polityczne – współczesne, znane w całym kraju problemy z wyborem miasta wojewódzkiego; wcześniejsze z lat PRL-u, gdy jedno

26]

Region dwóch Handel w woj. kujawsko-pomorskim jest w trakcie przebudowy. Popularne w województwie stwierdzenie, że przetrwają najsilniejsi, jest złudne. Z naszych obserwacji wynika, że przetrwają ci, którzy dostosują się do zmieniającego się rynku. A tylko część szuka pozytywnych rozwiązań. Wielu handlowców ogranicza się do wspominania lepszych czasów i odcinania kuponów. z miast było pupilkiem władz centralnych, drugie, zaniedbywane, popadało w ruinę (tak przynajmniej twierdzą mieszkańcy). Do tego dochodzą animozje sportowe, które są już mniej znane, ale wzbudzają żywsze emocje. W obu miastach prężnie rozwija się bowiem zawodowy żużel, który wciąż potrafi dzielić fanów tego sportu nie mniej niż futbol. Na marginesie warto dodać, że sponsorem klubu Unibax Toruń jest Roman Karkosik, jeden z najbogatszych obecnie Polaków. Ta niechęć przenoszona jest na codzienne kontakty. W Toruniu niemal co krok słyszeliśmy, że „z tymi z Bydgoszczy nic się nie udaje, w żadne bliższe

układy nie ma co wchodzić, bo i tak nie wypalą”. Z kolei w Bydgoszczy mówiono nam, że„ci z Torunia są niby w porządku, ale... trudno z nimi handlować”. Ale na przykład „z tymi z Włocławka” – już można. Te uprzedzenia mają swój humorystyczno-biznesowy efekt uboczny. Okazuje się na przykład, że wszędzie w okolicy Bydgoszczy bardzo popularny jest ketchup produkowany właśnie we Włocławku. Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze obiegowe określenia, jakimi jedni drugich nazywają. Niby to żarty, ale brzmią cokolwiek dziwnie. Ci z Torunia to „Krzyżacy”, a ci z Bydgoszczy – to „Tyfusy” (ta druga nazwa została przejęta z aren spor-


ra p ort z re gion u

prędkości

2,1

mln

tylu ludzi mieszka w województwie kujawsko-pomorskim

towych, pierwszej raczej nie trzeba tłumaczyć). O podziałach pomiędzy Bydgoszczą a Toruniem najdobitniej świadczy szosa łącząca oba miasta. Odcinek liczący około 45 km w szczycie dnia jest niemal pusty, choć jak na polskie warunki – wyjątkowo porządnie wykonany. Jednak jest coś, co łączy dwa najważniejsze miasta regionu. Okazuje się, że oba mają bliźniacze problemy dotyczące handlu. Bardzo dobrym przykładem są giełdy, w Toruniu i w Bydgoszczy należące do samorządów. To właśnie te konkretnie przypadki dobitnie pokazują, że w biznesie lepiej sprawdzają się prywatni właściciele.

Krzysztof Maćkiewicz, prowadzący (wraz z żoną Edytą) cztery sklepy w okolicy Torunia: – Prowadzę sklepy w Lipnie, Jankowie, Suminie i Makowiskach, każdy w innej gminie. Łącznie zatrudniam do 13 osób, wszystkie na pełnym ZUS-ie. Ratuję się tym, że sklepy są w małych miejscowościach, poza Lipnem to typowe wioski. Ludzie stamtąd oczywiście także jeżdżą do marketów, ale do mnie też przychodzą na zakupy. Często zdarza się, że wracając z supermarketu, wstępują do sklepu. Okazuje się wtedy, że niektóre towary, te poza promoNa wsi jest jeszcze znośnie. Okazuje się, że cjami w dużym sklepie, są sporo tańsze u nas. często mamy tańsze towary niż w sieciach. Od kilku lat obroty w sklepach mamy podobne, ani nie rosną, ani nie maleją. Jednak, gdy doliczymy inflację, wygląda to coraz słabiej. Bronimy się tym, że w lepszych czasach wszelkie zyski inwestowaliśmy. Teraz sklepy są w naszych lokalach, nie musimy płacić czynszów. U nas sprzedają się nieźle lokalne produkty, miedzy innymi majonezy firmy Ocetix czy też keczupy z Włocławka. Wzięcie mają też wszystkie produkty z gazetek hurtowni Mega – są naprawdę w dobrych cenach, a to – nie jakość – obecnie dla klienta liczy się najbardziej. Dlatego nie mamy w sklepach na przykład Pierników Toruńskich.

maj 2011

[27


rapo r t z r e gi on u

w oj ew ód ztw o kuj aw sk o- pom or sk ie

Punkt przeładunkowy Bydgoski Plac Targowy przy ul. Kieleckiej nie rzuca na kolana. Niska zabudowa, bez bieżącej wody i kanalizacji, o małym metrażu. Budynki sprawiają wrażenie, jakby pamiętały jeszcze 1989 rok, gdy giełda w tym miejscu dopiero ruszała. Hurtownicy nie są zadowoleni z zarządu, narzekają na ceny (za 1 mkw. płacą powyżej 70 zł). Nie są też zadowoleni sklepikarze – za wjazd auta płacą 4 złote. – Nie mamy za dużego ruchu. Jak mam 40 faktur dziennie, to jest dobrze – mówi Roman Zieliński z firmy Doran. Wiodąca hurtownia na terenie giełdy – czyli Berg Hurt – ma główny oddział kilka ulic dalej, przy Objazdowej. Berg Hurt na giełdzie broni się jeszcze poziomem. Lokal jest spory, z klimatyzacją, a miła obsługa chętnie rozmawia z każdym klientem. Inna wiodąca hurtownia traktuje lokal przy Kieleckiej jako punkt przeładunkowy. – Tutaj za dużo klientów nie przyjeżdża, ale wozimy na zamówienie po okolicznych sklepach. Robimy tak już od 15 lat. To się sprawdza – mówi właścicielka. Zastrzega sobie jednak anonimowość. – Nie narzekam, tylko pracuję. Zaczynamy o 4.00 rano, kończymy około godz. 18. To kosztuje sporo zdrowia, ale są wyniki. Na targowisku większość narzeka, nie chcę wychodzić przed szereg – tłumaczy. Towar z jej firmy jest dostarczony do sklepu w ciągu godziny od momentu złożenia zamówienia. To rewelacyjny wynik, ale za tym idą też wyniki finansowe – w cztery miesiące tego roku firma zarobiła 100 tys. złotych więcej niż przed rokiem. Giełda nie ma konkurencji. Kilkanaście lat temu lokalny biznes próbował stworzyć rynek hurtowy w pobliżu. Dziś ten plac porastają krzaki.

Czekanie na klienta Lepiej, choć wcale nie rewelacyjnie, jest w Toruniu. Giełda przy ulicy Chrobrego zamiera około południa (podobnie zresztą jak bydgoska), krótko po ostatnich hurtownikach zamyka się także najpopularniejszy bar – Maximum Kebab, który ma certyfikat berlińskiej sieci kebabów. Do knajpki przychodzą nie tylko handlarze, ale także turyści.

3603 tyle nowych firm zarejestrowano w 2010 roku w Bydgoszczy

28]

Jacek Wojciechowski, kierownik giełdy hurtowej w Toruniu: – Zaczyna się sezon owocowo-warzywny, będzie więc coraz więcej sprzedających i także kupujących. Dla rolników i sadowników mamy 70 miejsc, ale dziennie potrafi z nich skorzystać nawet 120 sprzedających (wymieniają się miejscami, jedni przyjeżdżają w nocy, drudzy nad ranem). Stałych punktów handlowych mamy około 110, handlują spożywką, ale też owocami importowanymi, chemią, kosmetykami. Największe firmy na naszej giełdzie to Mat, Euro-Trade, Remex, Rafpol, Hurto-Zbyt. Giełda jest czynna od północy do południa, większe hurtownie dociągają do 13.00–14.00. Dziennie na naszym terenie zaopatruje się 500–600 klientów, korzystają najczęściej z kilku hurtowni. W sezonie owocowo-warzywnym jest to nawet tysiąc klientów (wjazd dla kupujących jest płatny, kosztuje 2 złote). Giełda w Toruniu ciągle się modernizuje, przebudowywane są pawilony (60 proc. już jest z tzw. płyty obornickiej, czyli płyt metalowych z wewnętrznym ociepleniem), utwardzono drogi. Na 20-lecie giełdy (początek czerwca) zaplanowano festyny. – W 1992 roku, gdy na tej giełdzie chciałem ruszyć z hurtownią, chodziłem dwa tygodnie, aby pozyskać 17 metrów powierzchni handlowej. Wtedy nie można było się przecisnąć pomiędzy kupującymi. A dziś? Rozbierają kolejne lokale, na klienta trze-

Na targowisku mamy średnio 600 klientów dziennie, w sezonie owocowo-warzywnym nawet tysiąc.

ba czekać ze świecą – mówi Seweryn Flakowski z firmy Plus Handel. Na giełdzie jest obecnie około 110 dzierżawców, ta liczba nie zmienia się już od kilku lat. Najważniejsze firmy, takie jak Expol, wyszły z giełdy i handlują na sąsiednich ulicach, na dużo większych powierzchniach. Wiodąca hurtownia w Toruniu, Mega cash & carry, kilkanaście lat temu próbowała pozyskać firmy z Giełdy Towarowej, aby stworzyć klientom własną ofertę owocowo-warzywną. – Najemcy mieli rewelacyjne warunki

Andrzej Tomczak, prezes firmy Prosiaczek: Uruchomiliśmy dwa nowe sklepy firmowe w Bydgoszczy. W planach są kolejne – w Bydgoszczy i okolicy. Koncepcja powstania sklepów traktowana była i jest nadal jako forma reklamy firmy i naszych wyrobów. Zainteresowanie klientów przerosło nasze oczekiwania. Wniosek nasuwa się jeden: nawet w czasie kryzysu, dobry pomysł może zakończyć się sukcesem. Sklepy mają powierzchnię około 100 mkw. W naszych placówkach, obok wędlin i mięsa z logo „ProUruchomiliśmy dwa sklepy firsiaczek”, można nabyć wyroby piekarnicze z firmy mowe w Bydgoszczy. Kolejny – we Karolczak, wypiekane na naturalnym zakwasie. Nie współpracy z naszym wieloletnim planujemy wprowadzenia innych produktów spoklientem. żywczych, gdyż nie chcemy konkurować z placówkami ogólnospożywczymi. Nasze sklepy firmowe mają charakter sklepów osiedlowych, gdzie łatwo nawiązać kontakt ze sprzedawcą. Klient nie czuje się anonimowy, często personel zna jego preferencje i upodobania smakowe. Nowatorskim elementem sklepu jest ekran LCD, na którym pokazywane są na bieżąco informacje o naszych produktach, w tym o nowo wprowadzonych do sprzedaży. W przyszłości chcemy rozwinąć sieć sklepów „Prosiaczek” poprzez współpracę z detalistami. Ponad miesiąc temu jednemu z naszych wieloletnich klientów zaproponowaliśmy wspólne z naszą firmą otwarcie sklepu. To pierwsza taka inicjatywa…, myślę, że będą kolejne.


ra p ort z re gion u

Antoni Pankiewicz, właściciel hurtowni Mega Cash and Carry:

Trzeba być blisko klienta, znać go z imienia. To pozwala wejść na wyższy – bardziej partnerski poziom współpracy oraz integruje całą branżę.

- U nas nie ma anonimowych Klientów, staramy się być bardzo blisko naszych partnerów. Ciągle organizujemy konkursy, wyjazdy zagraniczne i ciekawe promocje. Ostatnimi naszymi ofertami są Mega City i akcja Zatankujemy Twój samochód! W pierwszej promocji organizujemy Klientom weekendowe wycieczki do niezwy-

kłych miast Europy. Mają zorganizowany czas, mają okazję na świetną zabawę przy okazji odwiedzenia wielu ciekawych miejsc. W drugiej promocji za każdą wizytę w hurtowni Mega Klienci otrzymują od nas paliwo. W skali miesiąca oszczędność dla Klienta z tego tytułu może wynieść ponad 100 zł!

RE K L A M A

obok naszej hali. Pomysł zyskał aprobatę klientów, jednak po jakimś czasie okazało się, że dzierżawcom nie do końca odpowiadają godziny otwarcia. Na Giełdzie handluje się przez kilka godzin porannych, u nas klienci pojawiają się od świtu do zmroku - opowiada Antoni Pankiewicz, właściciel hurtowni spożywczej Mega cash and carry.

Teraz trzeba dojechać Za to kilka lat później obok Megi pojawił się Bruno Tassi, czyli największy dystrybutor mięsa, wędlin i drobiu w Polsce. To dodatkowy bonus dla kupujących, bo nie muszą tego asortymentu szukać w innych miejscach. Hurtownia Mega ciągle organizuje promocje i konkursy, wyjeżdża z hurtownikami i detalistami na wycieczki zagraniczne, w wydawanej gazetce firmowej przedstawia promocyjną ofertę kilkudziesięciu producentów. To jednak nie pomogłoby, gdyby nie wprowadzanie nowych produktów i usług. - Kilka lat temu wprowadziliśmy sprzedaż internetową. Poprzez platformę eHandel klient ma możliwość wygodnego zamawiania towaru wprost ze sklepu, biura czy domu – mówi Robert Skoniecki, główny specjalista ds. marketingu. - Wprowadziliśmy również terminale, które umożliwiają sprzedaż doładowań do telefonów komórkowych oraz akceptację kart płatniczych. Powiększamy teren naszego działania, dojeżdżamy do klientów oddalonych nawet o 100 kilomtrów od naszej hurtowni – dodaje Skoniecki. Podobnie postępuje Berg Hurt z Bydgoszczy. Tam poszerzono asortyment, m.in. o konserwy rybne firmy Łosoś, ale też właściciele zainwestowali w rozwój van sellingu. – To jest przyszłość handlu. Trzeba być jak najbliżej naszego klienta. Mamy go coraz mniej w miastach, ruszamy więc do miasteczek i do wsi. Dzięki temu nie notujemy spadków obrotów – podsumowuje Daniel Kuczkowski, współwłaściciel hurtowni Berg Hurt. Mariusz Polit maj 2011

[29


rapo r t z r e gi on u

w oj ew ód ztw o kuj aw sk o- pom or sk ie

W Bydgoszczy Betka daje radę… Biedronce Sklep założyli dziesięć lat temu. Gdy obok powstała Biedronka, nie załamali się i nie zamknęli interesu. Przez ostatnie cztery lata Maria i Bernard Sawiccy prowadzą sklep ogólnospożywczy 50 metrów od sieciowego supermarketu, przy ulicy Jarużyńskiej w Bydgoszczy. nie, przyciągnęła nam klientów. Ludzie wracając z supermarketu wstępują do nas po te towary, których tam nie dostaną – uśmiecha się Maria Sawicka. Ten uśmiech nie schodzi z twarzy sprzedawczyni w trakcie obsługi kolejnych klientów, niektórych wita po imieniu. – Przychodzę tutaj, bo produkty są zawsze świeże, nigdy też mnie nie oszukano, sprzedając jakiś niepełnowartościowy towar – wyjaśnia 30-letnia mieszkanka pobliskiego osiedla. – W Biedronce nie spotkam tak świeżych warzyw, nie ma też tak dobrej obsługi – dodaje. A na półkach niewielkiego sklepiku duży wybór warzyw (sporo kapusty, kalafiorów, polskie pomidory) i owoców (nie tylko truskawki, ale jędrne jabłka i duże banany). – Owoce i warzywa kupujemy na giełdzie przy ul. Kieleckiej w Bydgoszczy. Mąż każdego ranka wybiera się na zakupy, odwiedza nie tylko targowisko, ale też m.in. Makro, często zagląda też do Berg Hurtu – wyjaśnia Maria Sawicka. – Musimy mieć świeże produkty, ale dla klientów ważna jest też cena, dlatego trzeba trochę poszperać w promocjach w różnych hurtowniach – dodaje.

Co kupują klienci?

B

etka, bo tak nazwali sklep Sawiccy, z zewnątrz nie robi wrażenia. Zwykły osiedlowy sklep, czysty, ale niewielki, bez zwracających uwagę reklam. Wahadłowe drzwi zapraszają do wnętrza. Pierwsze wrażenie po wejściu – wyjątkowo przyjemnie, w upalne dni wewnątrz sklepiku (blisko 20 mkw.) włączona jest klimatyzacja. Aby porozmawiać z właścicielką, która także obsługuje klientów, muszę przepuszczać kupujących. W czasie półgodzinnej wizyty było ich kilkudziesięciu, a kupowali nie najtańsze produkty (brali miedzy innymi truskawki po 15 złotych za kg).

Biedronka przyciągnęła nam klientów Gdy sieciowy supermarket otwierał się tak blisko, były obawy. Ale okazało się, że nie taki diabeł straszny. – Biedronka nie zaszkodziła, a wręcz przeciw-

30]

W sklepie jest duży wybór produktów, które w większych placówkach upychane są w strefie kas. Tutaj całą ścianę zajmują papierosy, sporo jest najpopularniejszych napojów gazowanych (mniejsze butelki są chłodzone w lodówce), a tuż obok kasy ułożono słodycze (nie tylko najpopularniejsze batony, ale też m.in. śliwki w czekoladzie czy Krówki Kujawskie). – Klienci sami nam mówią, czego potrzebują. Na takie życzenia wprowadziliśmy dwa lata temu karmy dla zwierząt. Mamy miedzy innymi markę Chappi – opowiada właścicielka. Na półkach jest sporo słoików z przetworami – najczęściej lokalnych producentów (Ocetix, Unamel), ale pasztety to już ogólnopolska marka Profi. – Pieczywo bierzemy z piekarni Tadeusza Śliwy, z miejscowości Toporzyska. Chleb klienci nawet zamawiają, choć nie jest tani. Bochenek zwany Rodzinnym kosztuje 6,80 zł – opowiada Maria Sawicka. Powodzeniem cieszą się także sery z Mlekpolu czy jogurty ze Spółdzielni Mleczarskiej Osowa z Bydgoszczy. – Podstawą jest dbałość o klienta. Jeżeli ktoś nie kupi dziś u mnie małego soczku dla dziecka, a przyjdzie następnego dnia, na pewno go dostanie. Cena też będzie atrakcyjna – podsumowuje właścicielka Betki. Mariusz Polit


ra p ort z re gion u

maj 2011

[31


nowe p r o du k ty

c h emi a i kos metyki

PRANIE PACHNĄCE LUKSUSEM Ekspertom z Henkla udało się uchwycić ulotny zapach białej róży – ceniony już przez starożytnych Rzymian – i zamknąć go w proszku Rex White Rose. Dzięki tej nowości codzienne pranie stanie się odrobinę bardziej luksusowe i to bez zbytniego uszczerbku dla domowego budżetu. Rekomendowane ceny proszku Rex White Rose (przeznaczonego do wszystkich rodzajów pralek, jak i do prania ręcznego) wynoszą bowiem: około 11,00 zł za 1,5 kg, około 20,00 zł za 3,5 kg oraz około 25,00 zł za 5 kg. W zależności od potrzeb kupujący mają do wyboru wariant do tkanin białych lub kolorowych, czyli Rex Soda Effect lub Rex Color Effect. HENKEL POLSKA, www.henkel.pl

BOGACTWO SZWAJCARSKIEJ FORMUŁY Eveline Cosmetics poszerzyła linię Extra Soft o nowe produkty: odżywcze kremy do twarzy i ciała oraz balsam ultranawilżający. Kosmetyki opracowane zostały na bazie formuły szwajcarskiej, której podstawą są silnie nawilżające i kojące właściwości odczuwalne już po pierwszym zastosowaniu. Ich atutem jest także szybkie wchłanianie. Nowe kremy występują w dwóch wersjach: bezzapachowej – adresowanej do osób o skórze skłonnej do alergii – oraz zapachowej – przeznaczonej do każdego rodzaju skóry. Ich ceny wynoszą ok. 6,00 zł za 100 ml i ok. 8,00 zł za 200 ml. Wyposażone w pompkę opakowanie balsamu, przynoszącego natychmiastowe ukojenie skórze przesuszonej i atopowej, kosztuje ok. 16,50 zł za 500 ml. EVELINE COSMETICS, www.eveline.pl

Rewolucyjny Ambi Pur Posiadacze czworonogów, miłośnicy gotowania czy palacze nie muszą już martwić się nieprzyjemnym zapachem w swoich domach. Wyłapią go, wyeliminują, a następnie zastąpią przyjemną wonią nowe odświeżacze powietrza Ambi Pur Freshelle. Produkty te łączą rewolucyjną technologię działania (która nie ogranicza się do chwilowego maskowania przykrego zapachu) z eleganckim wzornictwem, w którym zastosowano pastelowe barwy, i innowacyjnym systemem rozpylania. Odświeżacze Ambi Pur Freshelle pozwalają w dyskretny sposób wypełnić dom delikatną mgiełką w sześciu różnych zapachach: kwiatowych, owocowych bądź inspirowanych naturą. Ich maksymalna cena wynosi 13,99 zł za 300 ml. PROCTER & GAMBLE POLSKA, www.pg.com.pl

CZEGO POTRZEBUJĄ MĘŻCZYŹNI? Dove Men+Care to linia kosmetyków stworzonych w odpowiedzi na unikalne potrzeby męskiego ciała. Obejmuje ona lekkie żele pod prysznic, które nawilżają i oczyszczają skórę (także twarzy), nie pozostawiając na niej tłustej powłoki. Linia Dove Men+Care to również antyperspiranty chroniące przed potem i nieprzyjemnym zapachem przez 48 godzin. Co więcej, zabezpieczają one skórę przed wysuszeniem i podrażnieniami – nawet w trakcie intensywnego wysiłku fizycznego. Kosmetyki dostępne są w odświeżających zapachach: Clean Comfort, Aqua Impact i Extra Fresh. Ponadto w ofercie znajduje się hypoalergiczny i bezzapachowy żel Sensitive Clean oraz antyperspirant w wariancie Energy Spice. Żele Dove Men+Care kosztują ok. 10,00 zł za 250 ml i ok. 14,00 zł za 400 ml; antyperspiranty w aerozolu, kulce i sztyfcie – ok. 12,00 zł. UNILEVER POLSKA, www.unilever.pl

OPALANIE Z EKSPERTEM Oferta kosmetyków do opalania marki Kolastyna pod skrzydłami firmy Sarantis rozszerzona została o nową linię Premium Kolastyna Ekspert. Obejmuje ona preparaty o nowoczesnych formułach, zapewniających skórze zwiększoną ochronę przed promieniowaniem UV, których bazą jest beta-karoten pozyskiwany z olejku marchewkowego. Atutem nowej linii jest możliwość optymalnego doboru produktu do fototypu skóry i preferencji użytkownika. Zapewniają to faktory SPF niskiej, średniej i wysokiej ochrony, różne formy aplikacji i formuły obejmujące mleczko, olejek i krem. Ceny kosmetyków Kolastyna Ekspert mieszczą się w przedziale: 16,50 zł – 25,90 zł. SARANTIS POLSKA, www.sarantis.pl

32]


n owe p rodu kt y

kwiecien’ 2011

[33


nowe p r o du k ty

artykuly s p ozyw c ze

Zdrowe śniadanie w 3 minuty

CAPRESI KUSI NOWYMI SMAKAMI Grupa Polmlek poszerzyła ofertę serków śmietankowych w plastrach Capresi, sygnowanych marką Warmia o dwa smaki. Pierwszy – Tzatziki – nawiązuje do znanej przystawki kuchni greckiej, która zdobywa podniebienia i uznanie Polaków. Drugi – Pomidorowe – odwołuje się do jednego z najbardziej lubianych warzyw. Cena: 3,99 zł za 150 g. Oryginalna receptura, wyjątkowa technologia produkcji oraz opakowanie Capresi śmietankowych (oferowanych dotąd w wersji naturalnej, z papryką i z ziołami) zapewnia im wysokie walory smakowe i jakościowe. GRUPA POLMLEK, www.polmlek.com

Smaczne i pełnowartościowe śniadanie w 3 minuty? Dzięki nowym płatkom owsianym z mlekiem i owocami Fitella Slim Effect to możliwe. Bazują one wyłącznie na naturalnych składnikach. Zawierają błonnik, przeciwutleniacze oraz witaminy z grupy B. Płatki owsiane Fitella Slim Effect występują w trzech smakach: z maliną, z jabłkiem i cynamonem oraz z truskawkami. Sugerowana cena poręcznego opakowania zawierającego jedną porcję płatków (50 g) wynosi 1,39 zł. FOODCARE, www.foodcare.pl, www.fitella.pl REK L A M A

DALSZY CIĄG SMUKŁEJ LINII Do koktaili maślankowych Robico Smukła Linia dołączyły trzy odtłuszczone sery żółte. Mały Książę w kształcie kulki (250 g w cenie do 9,00 zł) to ser dojrzewający, odznaczający się śmietankowym smakiem. Diuk, także ser dojrzewający, ma formę prostokątnej kostki (310 g w cenie do 11,00 zł) i zawiera 13 proc. jogurtu. Sprzedawana na wagę Gouda (w cenie powyżej 24,00 zł za kilogram) jest serem typu holenderskiego. Charakteryzuje ją lekko orzechowy, delikatnie słodkawy smak. Mały Książę i Diuk zawierają po13 proc. tłuszczu w 100 g, Gouda – 19 proc. ZUH ROBICO, www.robico.com.pl

LEKKI DLA CAŁEJ RODZINY

OSM w Łowiczu wprowadziła na rynek większe opakowanie Serka Wiejskiego Lekkiego. Nowy rodzinny format 500 g jest skierowany do tych gospodarstw, dla których porcja 150 g to za mało. Wewnątrz opakowania z wieczkiem umożliwiającym wielokrotne otwieranie i szczelne zamykanie, znajduje się ziarnisty twarożek Cappuccino jakiego nie było w delikatnej pasteryzowanej śmietance, Inki smakowe Zycie Handlowe 73x73.indd 1 2/15/11 9:40:51 AM Mokate stworzyło nowe, kobiece i pod wieloma wzglęzawierający tylko 3 proc. tłuszczu. Grafika dami wyjątkowe cappuccino. Mokate Cappuccino One nowego opakowania została przeniesiona Cup, bo o nim mowa, wyróżnia się oryginalną szatą z kubka 150 g, co ułatwi klientowi rozpograficzną, niespotykaną do tej pory w tym segmencie znanie produktu. Cena: ok. 4,90 zł. produktów. Dostępne jest w saszetkach przygotowaOSM W ŁOWICZU, nych specjalnie na jeden kubek, co sprawia, że można www.mleczarnia.lowicz.pl je mieć zawsze pod ręką. Pięć intensywnych kolorów opakowań pozwala rozróżnić pięć wariantów nowego cappuccino. Specyficzne funkcje każdego z nich określają kobiece imiona: Fitiana zawiera błonnik, Inergina – guaranę, Vitiene – zestaw witamin, Balancita – magnez i witaminę B6, Bellita – wyciąg z jagód Acai oraz witaminę E. Stylizowane sylwetki kobiet dodatkowo wzmacniają przekaz. Cappuccino One Cup jest dostępne w sklepach od maja. MOKATE, www.mokate.com.pl

34]


n owe p rodu kt y

kwiecien’ 2011

[35


kon k u r s

przeboje fmcg

Trwa kolejna edycja organizowanego przez magazyn Życie Handlowe oraz portal FMCG konkursu Przeboje FMCG. Fachowe jury oceniło blisko 200 zgłoszonych przez producentów i dystrybutorów produktów. W drugim etapie to detaliści wyłonią spośród nominacji zwycięzców poszczególnych kategorii. Jak głosować? Korzystając z ankiety publikowanej na łamach naszego magazynu oraz jej elektronicznej wersji na stronie www.portalFMCG.pl wybierz produkty, które pozwoliły ci zarobić najwięcej. W każdej kategorii wybierz jeden produkt i zaznacz krzyżykiem w przeznaczonym do tego okienku. Wypełnij kupon i podpisany wraz z ankietą odeślij na adres wydawnictwa.

36]

Możesz również wygrać Zadbaliśmy o motywację do wybierania Przebojów FMCG 2010. Na tych, którzy oddadzą swoje głosy na stronie www.portalFMCG.pl lub odeślą wypełnione ankiety z magazynu Życie Handlowe, czekają atrakcyjne nagrody.


konku rs

przeboje fmcg

Głosuj na Przeboje FMCG 2011 i wygrywaj supernagrody! Jury konkursu „Przeboje FMCG” zrobiło to, co do niego należało. Spośród blisko 300 zgłoszeń wybrało produkty, które przeszły do kolejnego etapu rywalizacji. Teraz czas na detalistów. Korzystając z ankiety opublikowanej na stronach 38-40 (lub jej elektronicznej wersji umieszczonej na stronie www.zyciehandlowe.com) wybierzcie Państwo swoich kandydatów do tytułu „Przebój FMCG 2011“. Na Wasze typy czekamy do 6 czerwca włącznie. Wśród osób, które wezmą udział w głosowaniu, rozlosujemy atrakcyjne nagrody.

1

4 x drukarka Dymo Label Manager 420P, wartość 450 zł, fundator firma DYMO

Urządzenie drukuje samoprzylepne etykiety na taśmach o szerokości od 6 do 19 mm. Umożliwia umieszczenie na nich trwałych opisów zawierających tekst, elementy graficzne i kody kreskowe (18 typów). Opisy mogą być drukowane prosto z komputera, a także tworzone za pośrednictwem klawiatury i ekranu drukarki. Podświetlany wyświetlacz mieści 4 wiersze tekstu. Więcej na www.dymo.pl.

2

5 x skrzynka z makaronami i sosami marki Sorenti, wartość 140 zł, fundator Grupa Makarony Polskie

Sorenti to makarony i sosy do makaronów z włoską duszą i o włoskich korzeniach. W atrakcyjnie prezentującej się skrzynce, miłośnicy i amatorzy dobrej kuchni znajdą oryginalne odmiany włoskiej pasty tj. fettuccine, gnocchi czy bucatini oraz wyjątkowe, aromatyczne, gęste sosy - bolognese, arrabiata i napoli.

3

3 x zestaw złożony z elektrycznego czajnika i tostera z linii Allure marki Russel Hobbs, wartość 718 zł, fundator Varta Baterie

Zarówno czajnik jak i toster cechuje nowoczesny desing z charakterystycznym tłoczonym logo. Obudowa obydwu urządzeń wykonana jest ze szczotkowanej stali nierdzewnej. Cechuje je także niezwykła funkcjonalność. Czajnik (o pojemności 1,7 l i mocy 3000 W) wyposażony jest m.in. w: zakryty element grzejny, wyjmowany filtr antywapienny, zabezpieczenie przed przegrzaniem i przed gotowaniem bez wody. Toster umożliwia opiekanie jednostronne, regulację stopnia zarumienienia. Ma też funkcję rozmrażania.

1 6

4

40 x zestaw złożony z szamponu i odżywki Elsève Volume Collagène marki L’Oréal o wartości ok. 30 zł, fundator L’Oréal Polska

Cienkie, delikatne, słabe włosy. Fryzura bez objętości, po stylizacji szybko tracąca kształt. Odpowiedzią na to problemy są kosmetyki z linii Elsève Volume Collagène. Zastosowany w nich kolagen odbudowuje strukturę włosów nie obciążając ich, sprawia, że nabierają objętości, gęstości, są uniesione u nasady przez 24 h.

5

20 x zestaw złożony z kremu na dzień i kremu pod oczy Kod Młodości marki L’Oréal, wartość ok. 85,00 zł, fundator L’Oréal Polska

Kosmetyki z serii Kod Młodości marki L’Oréal dają dojrzałej skórze dokładnie to, czego potrzebuje. Zastosowano w nich opatentowaną technologię Pro-Gen, która zwiększa zdolność skóry do odnowy i aktywuje naturalny „kod młodości”. Kosmetyki wyraźnie redukują zmarszczki.

6

3 x Zestaw Cardscan Executive wartość 640 zł, fundator firma DYMO

Jest to połączeniem szybkiego i kolorowego skanera wizytówek oraz najnowszej wersji oprogramowania CardScan do zarządzania kontaktami. Wystarczy zeskanować wizytówkę lub przenieść dane z wiadomości e-mail. Dzięki nowym funkcjom można skanować kontakty i zarządzać nimi bezpośrednio z programu Microsoft Outlook. Urządzenie umożliwia skanowanie wizytówek w 7 językach z 14 różnych krajów. Więcej na www.dymo.pl.

4 3 5

2

maj 2011

[37


kon k u r s

przeboje fmcg

Czekolada w tabliczkach (zaznacz 1 produkt) Jutrzenka Colian

oliwki Bakalland Finesio

Bakalland

Milka tabliczki 300 g

Kraft Foods

Index Food

czekolada miętowa Wawel

linia oliwek hiszpańskich Serpis

Wawel

oliwki Jolca 140 g (słoik)

Italmex Warszawa

Batony i wafle (zaznacz 1 produkt) wafle Grześki Skrajnie Jutrzenka Colian Fajne baton Lion

Nestlé Polska

linia batonów nadziewanych XXL

Wawel

Majonezy (zaznacz 1 produkt) Majonez Napoleoński

Mosso Kwaśniewscy

Majonez Kętrzyński

SPP-H Majonezy Kętrzyn

Majonez Kielecki

WSP Społem

Whisky (zaznacz 1 produkt) Dewer’s 12 Years Old

BacardiMartini Polska

Makarony durum (zaznacz 1 produkt) makarony Melissa Primo Gusto

Atlanta AM

Baronia - linia makaronów Gli Artigianali

Italmex Warszawa

makarony Podravka

Podravka

Napoje gazowane (zaznacz 1 produkt) Tonic Jurajski 1,5 l

Jurajska Spółdzielnia Pracy

oranżada Hellena

Jutrzenka Colian

Hoop Cola

Kofola

Woda gazowana i niegazowana (zaznacz 1 produkt)

Black Velvet Canadian Racke Polska Whisky

naturalna woda mineralna Jurajska niegazowana 1,5 l

Jurajska Spółdzielnia Pracy

Ballantine’s Finest

Cisowianka lekko gazowana

Nałęczów Zdrój

Ustronianka z jodem

Ustronianka

Wyborowa

Wódki czyste (zaznacz 1 produkt) Żubrówka Biała

CEDC Polmos Białystok

Krupnik Premium Vodka

Sobieski

Ozone

Stumbras

Wódki smakowe (zaznacz 1 produkt) CEDC

Żubrówka

CEDC Polmos Białystok

Sobieski Karmel

Sobieski

Carlo Rossi Red

Sati Espresso

Cafe Sati Polska

Dallmayr Prodomo

Cocochee/ Dallmayr

Segafredo Espresso Casa 500 g

Segafredo Zanetti Poland

Herbata liściasta Earl Grey

PH-W Posti

Lipton Yellow Label

Unilever Polska

Saga z witaminą C

Unilever Polska

Lody familijne (zaznacz 1 produkt)

Golden Kaan Pinotage Racke Polska Carlo Rossi Rose

Kawa ziarnista (zaznacz 1 produkt)

Herbata czarna (zaznacz 1 produkt)

Soplica Orzech Laskowy

Wina poniżej 40 zł (zaznacz 1 produkt)

38]

Oliwki (zaznacz 1 produkt)

czekolady koktajlowe Goplana

CEDC

CEDC

Augusto linia premium „Czarne kwadraty”

Kilargo

lody Premium o sm. śmietankowym z wiśniami i sosem wisniowym

P.P.L. Koral

lody Tradycyjne

Zielona Budka


konku rs

przeboje fmcg

Kosmetyki do pielęgnacji ciała (zaznacz 1 produkt)

Lody impulsowe (zaznacz 1 produkt) Kit Kat

NestlÉ Ice Cream

seria Eveline 3D Slim Extreme

Eveline

lody o smaku gumy balonowej

Zielona Budka

kosmetyki z serii Sweet Secret

Farmona

Toffi Intenso

Zielona Budka

krem do ciała i twarzy Familijny Soft oliwkowy

Pollena Savona

Żele pod prysznic i płyny do kąpieli (zaznacz 1 produkt)

Sosy mokre (zaznacz 1 produkt) sos Łowicz słodko-kwaśny

Agros-Nova

Tomatera

Atlanta AM

sosy Lubella

Lubella

Warzywa mrożone (zaznacz 1 produkt) kalafior

D’aucy Polska

warzywa na patelnię z pieczonymi ziemniakami Fritar

Fritar

warzywa mrożone Hortex Stimeria

Polski Ogród

Serki do smarowania (zaznacz 1 produkt)

oliwkowy balsam pod prysznic Kamill Wellness Shower

Burnus Polska

linia kosmetyków kąpielowych Apart PreBIOtic

Global Cosmed Group

Luksja SkinKind

PZ Cussons Polska

Produkt prozdrowotny (zaznacz 2 produkty) Wasa Solruta

Barilla Poland

Inka

Bigran

Fitella Diet

FoodCare

linia herbatek owocowo-ziołowych dla dzieci Herbusie

PH-W Posti

Turek Puszysty

Mleczarnia Turek

Otręby owsiane wysokobłonnikowe

Sante

Twój Smak z łososiem

OSM Piątnica

Chrupojadki

Real Taste

serek kanapkowosernikowy Mój ulubiony

Spółdzielnia Dostawców Mleka w Wieluniu

Napoje energetyzujące (zaznacz 1 produkt) Burn Tropical

Coca Cola HBC Polska

Green Up Power Plus

Herbapol Lublin

Red Bull

Red Bull

Odżywki do włosów (zaznacz 1 produkt)

Produkt delikatesowy (zaznacz 3 produkty) oliwa extra vergin Melissa

Atlanta AM

Smirnoff Black

Diageo

Pasztety w plastrach

Drosed

Bruschetta Maretti

Frenettiq

pomidory suszone Ponti

Index Food

Pasztet deliktesowy

Indykpol

Oliwa extra vergine Monini Toscano

Monini Polska

Elseve Volume Collagene Spray bez spłukiwania

L’OrÉal Polska

sery Old Poland

S.M. Spomlek

Nivea Intense Repair

Nivea Polska

Segafredo Zanetti Poland

linia odżywek Pantene Pro-V Lekkie i Mocne

zestaw 2 x Kawa Emozioni + kefetiera gratis

Procter & Gamble

Uniwersalne środki czystości (zaznacz 1 produkt)

Produkt lokalny (zaznacz 1 produkt) linia kosmetyków przeciwsłonecznych Kolastyna

Sarantis Polska

seria Floor

Gold Drop

Clin Multi-Shine

Henkel Polska

Piernik Kętrzyński

SPP-H Majonezy Kętrzyn

Ludwik mleczko do czyszczenia łazienki

Inco-Veritas

Pierniczki z Lindowa

DELIC-POL

maj 2011

[39


kon k u r s

przeboje fmcg

Produkt ekologiczny spożywczy (zaznacz 1 produkt) Przysmaki na dobranoc

Hipp Polska

Oliwa z olwiek Monini Bios

Monini Polska

Przekąski owsiane Elovena

Raisio

Produkt innowacyjny spożywczy (zaznacz 5 produktów)

Produkt ekologiczny kosm./chem. (zaznacz 1 produkt) seria Eco Line

Gold Drop

Linia produktów Mola Eko

Metsa Tissue Poland

ekologiczne worki na śmieci Stella

Stella Pack

Produkt innowacyjny kosm./chem. (zaznacz 1 produkt) maszynka Wilkinson Quattro For Woman Bikini

Energizer

odplamiacz Ariel Professional

Procter & Gamble

E Active Gel

PZ Cussons Polska

przekąski Bakalland Up! Bakalland Bakuś do kieszonki

Bakoma

Cappy całe jabłko

Coca Cola HBC Polska

Wadowickie kremówki papieskie Gellwe

FoodCare

Pierożki Fast & Easy Fritar

Fritar

Linia serów topionych Hochland Hochland Gouda Polska Smaki Lody Augusto linia premium „Czarne kwadraty” i linia budżetowa „Białe kwadraty”

Kilargo

Oreo

Kraft Foods Polska

Mlekołaki Figuraki

lubella

frytki McCain 1.2.3 Fri’Style

McCain Poland

Oliwa w sprayu Monini Classico

Monini Polska

Winiary Pomysł na… Chrupiące kąski

Nestlé Polska

Vegeta Natur W Smak

Podravka

Kabanosy luksusowe

Sokołów

Sos sałatkowy 2 w 1 Knorr Cezar Knorr

Unilever Polska

kupon konkursowy Imię i nazwisko......................................................................................................................................................... Nazwa sklepu............................................................................................................................................................ Adres sklepu (ulica, kod, miasto)....................................................................................................................... ....................................................................................................................................................................................... Tel. kontaktowy........................................................................................................................................................ E-mail..............................................................................................................................................

Pieczątka sklepu i podpis

40]

Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez spółkę Media Direct Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (kod: 01-205) przy ul. Młynarskiej 7 moich danych osobowych w celach handlowych i marketingowych spółki Media Direct Sp. z o.o. w Warszawie zgodnie z przepisami ustawy z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych (t.j. Dz. U. z 2002 r., nr 101, poz. 926 ze zm.). Mam świadomość dobrowolności podania danych osobowych oraz o przysługującym mi prawie dostępu do treści moich danych oraz ich poprawiania. Administratorem pobranych ode mnie danych osobowych jest spółka Media Direct Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (kod: 01-205) przy ul. Młynarskiej 7.

Podpis i data


nowe p r o du k ty

artykuly s p ozyw c ze

SEKRETY SMACZNEJ GALARETY

KRÓLEWSKA PORCJA KREWETEK Koneserom owoców morza firma Profood proponuje Krewetki Jumbo (250 g) marki Siblou. Oferowane w postaci obranej, oczyszczonej i obgotowanej (CPD) zamrożone krewetki są łatwe do przyrządzenia. Ze względu na walory smakowe poleca się serwować je jako przystawkę lub jako składnik dania głównego, np. z ryżem czy makaronem. Podobnie jak wszystkie produkty obecnej w Polsce od 5 lat marki Siblou, spełniają one największe oczekiwania pod względem jakości. Te same krewetki można też kupić w dwóch innych formatach opakowań: dużym i średnim. PROFOOD, www.profood.info, www.siblou.com

Po żelatynie spożywczej bez gotowania producent marki Appetita wprowadził do linii Domowe Sekrety Żelatynę z bulionem, przyprawami i lubczykiem. Nowy produkt umożliwia szybkie i proste przygotowanie galaret na bazie mięsa, ryb, wędlin i warzyw. Żelatyny tej nie trzeba łączyć z wywarem ani dodatkowo przyprawiać. Wystarczy rozpuścić w litrze gorącej, przegotowanej wody, dokładnie wymieszać, REK L A M A a po wystudzeniu zalać składniki i odstawić do stężenia. Torebka zawierająca 40 g produktu kosztuje ok. 2,30 zł. JUTRZENKA COLIAN, www.appetita.pl

Treści opublikowane w tym miejscu dostępne są jedynie dla firm zajmujących się produkcją, handlem lub obrotem artykułami alkoholowymi. Podstawa prawna: Ustawa z dnia 26.X.1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

PROSTY SPOSÓB NA PLACKI Nowe Fixy Knorr pozwalają uraczyć rodzinę smacznymi, sycącymi i zawsze udanymi plackami. Te ziemniaczane są chrupiące i mniej pracochłonne niż przygotowywane tradycyjnie (nie wymagają obierania i ścierania ziemniaków, wystarczy dodać wodę i jedno jajko). Te z jabłkami – puszyste i tak proste do zrobienia, że można do pomocy zaprosić dzieci. Do ich przygotowania potrzebne są jedynie szklanka mleka i dwa jabłka (ewentualnie inne owoce). Nowe Fixy Knorr nie zawierają sztucznych barwników, konserwantów ani glutaminianu sodu. Sugerowana cena opakowań wystarczających na 20 placków wynosi 5,54 zł. UNILEVER POLSKA, www.unielever.pl, www.knorr.pl

36]

Ekologia w każdym ziarenku Ryż parboiled Halina Bio jest produktem ekologicznym w pełnym tego słowa znaczeniu. Pochodzi z upraw prowadzonych bez użycia sztucznych nawozów i środków chemicznych. Nie zawiera konserwantów, polepszaczy, syntetycznych barwników ani aromatów. Jest więc czysty, bezpieczny i naturalny. Co więcej, specjalna technologia produkcji sprawia, że wszystkie najcenniejsze składniki znajdujące się w zewnętrznej łusce przechodzą w głąb ziarna, a ryż parboiled Halina Bio po ugotowaniu jest zawsze puszysty i sypki. Opakowanie zawierające 4 torebki po 100 g kosztuje ok. 6,00 zł. SAWEX, www.halina.eu

Towarzystwo do kanapek Na śniadanie, lunch, podwieczorek czy kolację. Podczas zwykłej rodzinnej imprezy, ale też na eleganckie przyjęcia. Zawsze, gdy głód daje o sobie znać, na pierwszy plan wysuwają się… kanapki. Jako smakowity (niezawierający konserwantów, sztucznych barwników ani glutaminianu sodu) dodatek do nich lub element dekoracyjny producent marki Winiary proponuje: Majonez Kanapkowy oraz Sos Czosnkowo-Ziołowy. Obie nowości mogą też być rozsmarowane na pieczywie zamiast masła. Sugerowana cena ekonomicznych opakowań zawierających po 240 g produktu to 3,25 zł. NESTLÉ POLSKA, www.nestle.pl, www.winiary.pl


n owe p rodu kt y

HAWAJSKA CZY LAZUROWA Dwie nowe propozycje Knorr z serii sosów sałatkowych 2 w 1: Sałatka Lazurowa i Sałatka Hawajska z grzankami ożywiają smak warzyw, a także dostarczają pomysłów na ich podanie. Obie sałatki bazują na popularnym wśród konsumentów mięsie drobiowym. W Sałatce Hawajskiej towarzyszą mu grzanki paprykowe oraz pomidorowy sos salsa. Do tego zestawu dochodzą kawałki ananasa, kukurydza oraz sałata lodowa. W Sałatce Lazurowej znajdziemy grzanki o smaku czosnkowym w zestawie z sosem o smaku blue cheese, do których należy dodać mięso z kurczaka, świeże pomidory, plasterki boczku i sałatę. Sugerowana cena nowych sosów wynosi 2,09 zł. UNIEVER POLSKA, www.unilever.pl, www.knorr.pl REK L A M A

RYŻ OD PODRAVKI Podravka rozszerzyła portfolio o ryż. Oferta marki jest bardzo bogata – obejmuje aż 9 odmian ryżu w 13 wariantach. Gwarantuje jej to pełne dopasowanie do oczekiwań klientów i obecność we wszystkich segmentach cenowych. Wśród propozycji Podravki znajdują się popularne rodzaje ryżu, takie jak biały długoziarnisty czy parboiled w foliowych opakowaniach 500 g i 1 kg oraz w woreczkach do gotowania. Do tego dochodzą odmiany specjalne: basmati, jaśminowy, parboiled z dzikim, tre colori (parboiled z dzikim i czerwonym), arborio (do risotto) oraz ryż do sushi. Pierwsze trzy oferowane są w woreczkach do gotowanie, kolejne trzy luzem w kartonikach. Średnie ceny półkowe opisanych produktów wynoszą od 3,54 zł do 5,83 zł. PODRAVKA POLSKA, www.podravka.pl

kwiecien’ 2011

[41


nowe p r o du k ty

artykuly s p ozyw c ze

Między piwem a winem

KREMOWA SŁODYCZ

Popularny od stuleci w Anglii, Francji i Włoszech niskoprocentowy napój alkoholowy cider (cydr) od tej wiosny można kupić także w Polsce. Oferowany pod marką Shade Cider jest lżejszy od wina (ma tylko 4,4 proc. alkoholu) i wolny od piwnej goryczki. Powstaje w wyniku fermentacji naturalnego soku jabłkowego, ma aromat soczystych jabłek i delikatnie słodki smak. Jest musujący i orzeźwiający, przed podaniem powinno się go schłodzić. Shade Cider stanowi alternatywę dla wina i piwa smakowego. Adresowany jest przede wszystkim do kobiet, jako napój idealny ma letnie popołudnia i wieczory. Oferowany w bezzwrotnych butelkach 0,33 l z czterema różniącymi się subtelnymi detalami etykietami. Sugerowana cena – ok. 4,00 zł. BROWARY REGIONALNE ŁOMŻA, www.schadecider.pl

Bogactwo oryginalnych dodatków, niepowtarzalne, nieznane dotąd na rynku polskim smaki czynią Sweet Creams crème de la crème wśród lodów. Zielona Budka opra- REK L A M A cowała je z myślą o najbardziej wymagających konsumentach. W tym sezonie będą się oni mogli delektować trzema odsłonami tych familijnych lodów: czekoladowymi z sosem kakaowym i orzeszkami arachidowymi krojonymi, waniliowymi z sosem karmelowym i karmelizowanymi orzechami pekan oraz o smaku orzecha arachidowego z sosem karmelowym i orzeszkami arachidowymi. Opakowanie: 420 ml. Sugerowana cena: 12,99 zł. ZIELONA BUDKA, www.zielonabudka.pl

Pół porcji Carte D’or PRINCESSA PYSZNIE OBLANA W sprzedaży pojawiły się całkowicie odmienione wafelki Princessa. Teraz są one oblane jeszcze większą ilością pysznej czekolady. Dzięki temu mają delikatniejszy smak, wprost stworzony do delektowania się. Zmianie uległo też opakowanie wafelka. Widnieje na nim nowe bardziej stylowe logo oraz hasło „pysznie oblana”. Sugerowane ceny: Princessa standard – 0,78 zł, Princessa Maxi – 0,97 zł. Od sierpnia sprzedaż odmienionej Princessy wspierana będzie kampanią reklamową w TV, materiałami POS oraz działaniami PR. NESTLÉ POLSKA, www.nestle.pl

42]

Na rynku pojawiły się mniejsze, 450-mililitrowe opakowania tworzonych na bazie oryginalnych receptur, wyłącznie z najszlachetniejszych, naturalnych składników, lodów Carte d’Or. Ta poręczna pojemność będzie idealna dla singli i miłośników gotowania, którym zawsze brakuje miejsca w zamrażarce. Dostępne są w niej ulubione przez Polaków smaki lodów Carte d’Or: wanilia, czekolada, bakalia, tiramisu, forest fruit. W portfolio znajdziemy także tegoroczne nowości – Carte d’Or Chocolate Cherry oraz orzeźwiające sorbety Lemon i Black Currant. Sugerowana cena opakowań 450 ml wynosi 8,49 zł. UNILEVER POLSKA, www.unilever.pl, www.algida.pl

Treści opublikowane w tym miejscu dostępne są jedynie dla firm zajmujących się produkcją, handlem lub obrotem artykułami alkoholowymi. Podstawa prawna: Ustawa z dnia 26.X.1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

CZTERY KIELISZKI MARTINI ASTI Popularne włoskie wino musujące Martini Asti dostępne jest teraz również w butelce 0,375 l. Nowa pojemność to ukłon w stronę konsumentów, którzy chętnie podkreślają tym trunkiem wiosenno-letnie spotkania z przyjaciółmi, przyjęcia, jak również pikniki na świeżym powietrzu. Nowa butelka Martini Asti (w cenie 15,00 zł) zawiera cztery kieliszki wina, które sprawdza się jako dodatek do deserów, świeżych owoców, serów, a nawet czekolady. Jest to już trzecia pojemność dostępna na polskim rynku – dotąd trunek oferowany był w butelkach 0,2 l i 0,75 l. BACARDI-MARTINI POLSKA, www.martini.com Treści opublikowane w tym miejscu dostępne są jedynie dla firm zajmujących się produkcją, handlem lub obrotem artykułami alkoholowymi. Podstawa prawna: Ustawa z dnia 26.X.1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.


n owe p rodu kt y

kwiecien’ 2011

[43


nowe p r o du k ty

artykuly s p ozyw c ze

W sam raz do dziecięcej rączki

DLA KSIĘŻNICZEK I AUTOMANIAKÓW Od kwietnia dedykowane dzieciom napoje w kartonikach marki Tymbark mają nowe smaki: pomarańcza-jabłko-cytryna-brzoskwinia, banan-jabłko-cytryna oraz poziomka-jabłko-aronia-wiśnia. Co więcej, pojawili się na nich nowi disnejowscy bohaterowie. Dziewczynkom dedykowane są opakowania z wizerunkami księżniczek, a chłopcom z postaciami z filmu „Auta”. Napoje Tymbark sprzedawane są w 3-packach (3 x 200 ml) w rekomendowanej cenie 2,99 zł. GRUPA MASPEX WADOWICE, www.maspex.com, www.tymbarkmini.pl

W ofercie marki BoboVita zadebiutowały ciasteczka Chrupaczki Misiaczki i Chrupaczki Zwierzaczki w kształtach oraz wielkości dostosowanej do małej rączki. Pierwsze przeznaczone są dla dzieci po 8. miesiącu życia, mają łagodny smak, zawierają błonnik oraz witaminę B6. Drugie – adresowane do maluchów po 10. miesiącu życia – wypiekane z mąki z pełnego przemiału, są bogate w błonnik oraz witaminy B1 i B2. Producent zapakował Chrupaczki w praktyczne porcje – Misiaczki pojedynczo, a Zwierzaczki po kilka. Dzięki temu ciasteczka łatwo zmieścić do torebki, wybierając się na spacer lub w podróż. Obywa warianty kosztują ok. 7,85 zł. NUTRICIA POLSKA, www.nutricia.com.pl REK L A M A

Kubek owocowego orzeźwienia

Lipton Ice Tea egzotycznie Z początkiem marca do portfolio herbat mrożonych Lipton Ice Tea dołączył nowy wariant. Jest on kombinacją smaku zielonej herbaty i egzotycznego mango. Dzięki takiemu połączeniu Lipton Ice Tea Green Mango doskonale gasi pragnienie oraz zapewnia naturalne orzeźwienie. Produkt dostępny jest w butlach o pojemności 0,5 l i 1,5 l. Sugerowane ceny odpowiednio: 2,99 zł i 5,39 zł. PEPSI-COLA GENERAL BOTTLERS POLAND, www.pepsicola.pl, www.liptonicetea.pl

44]

WAFELKI LEKKIE JAK LISTKI Tym, którzy mają ochotę na lekką i mniej kaloryczną słodką przekąskę Delic-Pol poleca Wafelistki z linii Party. Pod tą nazwą kryją się cienkie waflowe płatki połączone śmietankowym lub czekoladowym kremem. Polecane są one jako „towarzystwo” do kawy i herbaty, lecz również jako dodatek do koktajli, lodów i mlecznych shake’ów ze świeżych owoców. Opakowania zawierające 150 g wafelków w obu wariantów smakowych Cream i Cocoa kosztują ok. 2,50 zł. DELIC-POL, www.delicpol.pl

Firma Rieber Foods rozbudowuje linię kisieli instant Fisielowy kubek z kawałkami owoców spod znaku Delecta. Ostatnio dołączyła do niej dwa nowe warianty: Zielone jabłuszko i Owoce egzotyczne. Kisiele mają orzeźwiający, soczyście owocowy smak, co czynie je przekąską wymarzoną na ciepłe dni. Co więcej, zawierają w składzie witaminy A i C. Fisielowy kubek jest bardzo łatwy do przygotowania – wystarczy wsypać go do gorącej wody i zamieszać. Jednoporcjowe opakowanie pozwala zabrać produkt ze sobą do pracy, biura czy w podróż. Rekomendowana cena: 1,05 zł – 1,15 zł (za 30 g). RIEBER FOODS POLSKA www.delecta.pl


n owe p rodu kt y

Poruszenie w Jupik teame Hoop Polska odświeżył wizerunek marki Jupik. Opakowania sygnowanych nią napojów owocowych i wód smakowych zyskały nowoczesny wygląd. Sprawiły to etykiety typu sleeve z wizerunkami postaci w 3D. Logo Jupika także przeszło lifting – zastosowano w nim efekt 3D i żywsze, bardziej energetyczne kolory. Równocześnie do Jupik Teamu dołącza nowa, piąta postać – Melania. Napoje Jupik oferowane są w pięciu smakach: multiwitamina, pomarańcza, truskawka, jabłko i cherry cola, a wody Jupik Aqua w trzech – cytryna, jabłko, truskawka. Ceny odpowiednio: ok. 1,90 zł za 0,33 l i ok. 2,10 zł za 0,5 l. HOOP POLSKA, www.jupik.com

TRUSKAWKOWE ZASKOCZENIE Firma Haribo od lat wyznacza nowe trendy na rynku żelków. Pozostając wierna tej tradycji, wprowadza w maju do sprzedaży nowość pod nazwą Tagada Pink. Żelki te zaskakują soczyście owocowym, kwaśnym smakiem truskawek i optymistycznie nastrajającym, modnym w tym sezonie, intensywnie różowym kolorem. Cena za torebkę 200 g – ok. 6,00 zł. Dodajmy, że Tagada Pink to odmiana znanych żelków Primavera, produkowanych już od ponad 40 lat i szczególnie lubianych we Francji. HARIBO POLSKA, www.haribo.com

ZNANE SMAKI W NOWEJ FORMIE W tym sezonie Zielona Budka wprowadza do sprzedaży nową odsłonę lodów Muuucia. Ich tradycyjny, powszechnie lubiany smak, kremowa konsystencja, najwyższej jakości składniki i wyłącznie polskie mleko zostały tym razem zamknięte w dwóch chrupiących wafelkach. Sugerowana cena 180 ml łaciatego przysmaku w formie kanapki wynosi 1,99 zł. Z kolei lody Toffi Intenso dostępne są już nie tylko w kubku, ale także w chrupiącym wafelkowym rożku. Kryje on w sobie bogate kremowe wnętrze toffi polane gęstym karmelowym sosem i dopełnione orzechową posypką. Sugerowana cena za pojemność 110 ml to 2,20 zł. ZIELONA BUDKA, www.zielonabudka.pl

REK L A M A

Producent: Biogran GmbH Sp. z o.o., ul. Piłsudskiego 1, 32-050 Skawina, Dystrybutor: Bahlsen Sp. z o.o., ul. Piłsudskiego 1, 32-050 Skawina. Więcej informacji na: www.biogran.com ’

kwiecien 2011

[45


nowe p r o du k ty

artykuly s p ozyw c ze

MAKARON BŁONNIKIEM BOGATY

KARTONIKI PEŁNE POMIDORÓW

Firma North Coast wprowadziła na nasz rynek odnowioną gamę razowych makaronów Misura. Produkowane są one z niełuskanych ziaren najlepszej pszenicy twardej durum, zawierają nową unikalną mieszankę błonnika pokarmowego oraz witaminy i składniki mineralne niezbędne dla dobrego samopoczucia i wspaniałej formy. Makarony Misura oferowane są obecnie w opakowaniach zawierających po 454 g produktu (wcześniej 500 g). Ich cena półkowa wynosi ok. 5,60 zł. NORTH COAST, www.northcoast.com.pl

Pomidory krojone w poręcznych kartonikach to nowość w gamie produktów REK L A M A marki Pudliszki. Dostępne są one w trzech wariantach: naturalnym, z bazylią i oregano oraz z oliwą i czosnkiem. Ich bazę (podobnie jak w przypadku pomidorów w puszkach marki Pudliszki) stanowią aromatyczne, soczyste, dojrzewające w słońcu warzywa. Produkty stanowią idealną bazę Treści opublikowane w tym miejscu dostępne są do sosów, można je także stosować do krojedynie dla firm zajmujących się produkcją, handlem kietów, naleśników, zapiekanek warzywlub obrotem artykułami alkoholowymi. Podstawa nych czy makaronowych. Estetyczne prawna: Ustawa z dnia 26.X.1982 r. o wychowaniu kartoniki zawierają 400 g pomidorów, co w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. jest porcją optymalną do wykorzystania na jeden raz. Sugerowana cena każdego z trzech wariantów to ok. 3,00 zł. HJ HEINZ POLSKA, www.pudliszki.pl

Ziołowa kropka nad „i” Dostępny dotąd w dwóch wariantach, łagodnym i pikantnym, i w trzech pojemnościach, 250 g, 500 g i 1000 g, ketchup Tortex zyskał nową odsłonę. W portfolio marki, cenionej przez konsumentów przede wszystkim za unikalny smak, uzyskiwany dzięki odpowiednio dobranym przyprawom, oraz przystępną cenę, debiutuje Ketchup Ziołowy do pizzy. Jego bogaty smak urozmaici klasyczne dania i doda włoskiego charakteru każdej kuchni. Nowość Tortex jest dostępna w porcji 500 g. Rekomendowana cena na półce to 2,99 zł. UNILEVER POLSKA, www.unielever.pl

46]

Małe wielkie orzechy Surowe są miękkie, maślane i leciutko żywiczne. Podpieczone stają się chrupkie, słodkie i wyraziste. Takie właśnie są orzeszki pinii (zwanych też piniolami), które dołączyły do kolekcji bakalii „Słoneczne owoce” marki Helio. Zostały one zamknięte w poręcznych 70-gramowych paczuszkach, utrzymanych w jasnych, słonecznych barwach. Ich cena wynosi 18,99 zł. Orzeszki pinii mają szerokie zastosowanie w kuchni – dodaje się je do dań słodkich, pikantnych, gorących i zimnych. Stanowią składnik oryginalnego włoskiego pesto. HELIO, www.helio.pl

Jak we włoskiej traTtorii Nowe logo, szata graficzna i niedostępne wcześniej warianty makaronów oraz sosów – oto świeża odsłona Sorenti. Opakowania produktów utrzymane są w śródziemnomorskim stylu. Logo przypomina szyldy prawdziwych rodzinnych, włoskich trattorii. W ofercie marki pojawiły się nowe tradycyjne dla Italii odmiany pasty fettuccine, gnocchi i bucatini, oraz sos arrabiata. Dwa pozostałe sosy – napoli i bolognese z mięsem – mają zmienione receptury. Makarony Sorenti dostępne są w nowych, bardziej praktycznych opakowaniach po 400 i 500 g. Sosy – w eleganckich szklanych słoikach po 285 i 430 g. Warianty arabiata i napoli kosztują odpowiednio 4,65 i 6,49 zł, sos bolognese – 6,49 i 9,31 zł. Wprowadzone zmiany mają podkreślać włoski charakter marki i akcentować wysoką jakość produktów. MAKARONY POLSKIE, www.makarony.pl


n owe p rodu kt y

JUŻ NIE TYLKO KONCENTRATY Firma Agros-Nova wzbogaciła ofertę marki Łowicz o trzy pomidorowe nowości. Są nimi: przecier w kartonie 500 ml oraz pomidory całe i krojone w puszkach 400 ml. Rekomendowane ceny odpowiednio: 3,70 zł i 3,60 zł. Wraz z pojawieniem się tych produktów w sprzedaży oferta przetworów pomidorowych Łowicza przestała obejmować jedynie koncentraty, a rozszerzyła się na dwa kolejne dynamicznie rozwijające się segmenty tego rynku. AGROS-NOVA, www.agrosnova.pl

RATATUJ SIĘ KTO MOŻE

REK L A M A

Pomysł na... Ratatuj marki Winiary to danie, które w pełni wykorzystuje potencjał popularnych i powszechnie dostępnych latem warzyw. Podstawą tej inspirowanej francuską zapiekanką ratatouille potrawy są cukinia, papryka i pomidory. Dodatek w postaci mięsa mielonego czyni z niej pełnowartościowy obiad, który dodatkowo ciekawie wygląda i może przekonać do jedzenia warzyw wszystkich członków rodziny, nawet dzieci. Pomysł na… Ratatuj z mięsem mielonym nie zawiera sztucznych barwników, konserwantów ani glutaminianu sodu. Jego sugerowana cena wynosi 2,60 zł. NESTLÉ POLSKA, www.nestle.pl, www.winiary.pl

Suszone na przekąskę Wiosna to pora, kiedy dla konsumentów ważne staje się właściwe odżywianie i zdrowa dieta. Producent marki Gellwe wychodzi naprzeciw temu trendowi, oferując dwie nowe bakaliowe przekąski: suszone morele i suszone śliwki. Są to owoce najszlachetniejszych odmian, charakteryzujących się doskonałym smakiem oraz dorodnym wyglądem (dzięki przezroczystemu fragmentowi opakowań można się o tym przekonać jeszcze przed zakupem). Zarówno morele, jak i śliwki oferowane są w dużych 200-gramowych torebkach zaopatrzonych w strunowe zamknięcie, dzięki któremu pozostają świeże nawet długo po otwarciu. Sugerowana cena: 5,50 zł. FOODCARE, www.foodcare.pl, www.gellwe.pl

kwiecien’ 2011

[47


Rynek

makarony

Po nitce do portfela Nitka i jej pochodne to najbardziej popularne makarony w koszykach zakupowych Polaków. Jednak drogę do naszych portfeli torują sobie także inne formy. To dobra wiadomość dla handlowców, bo makarony w wyszukanych kształtach są zazwyczaj droższe i osiąga się na nich większe marże.

M

ąka, woda, ewentualnie jaja. To składniki, z których powstaje makaron. Nie ma się więc co dziwić, że jego producenci z niepokojem obserwowali szalejące ostatnio ceny zbóż. – Nie pamiętamy, żeby kiedyś w ciągu roku zboże zdrożało o sto kilkadziesiąt procent. Takie wzrosty, niestety, zaczęły się przekładać na ceny produktów gotowych. Podwyżki widoczne były już w czwartym kwartale ubiegłego roku – mówi Dorota Liszka, manager ds. komunikacji korporacyjnej w Grupie Maspex Wadowice. Jej słowa potwierdza Marek Feruś, wiceprezes Grupy

48]

Makarony Polskie, który przyznaje, że od października 2010 r. ceny produkowanych przez GMP makaronów wzrosły średnio o 20 proc. O niewielkiej podwyżce wspomina także Anna Wierzchowska, dyrektor marketingu w firmie Podravka. Na szczęście sytuacja na rynku zbóż zaczyna się ostatnio stabilizować. Tyle, że ceny makaronu – nawet przy dobrych prognozach zbiorów – i tak pozostaną wyższe, niż rok temu. Czy w takim razie należy się obawiać, że Polacy porzucą makaron na rzecz ryżu, kaszy albo ziemniaków? Taki scenariusz wydaje się mało prawdopodobny.

Skazani na kluski – Naszym zdaniem nie ma już odwrotu od obecności makaronu w polskiej kuchni. Mogą występować lekkie przesunięcia i czasowe zwiększenie konsumpcji na przykład ryżu lub kaszy, ale zdecydowana zmiana nawyków żywieniowych i odejście od spożywania makaronu jest niemożliwe – uważa Agnieszka Pilarczyk, brand manager w firmie Index Food. – Wszyscy żyjemy w biegu, a obiad oparty na makaronie z sosem to danie szybkie, smaczne i wcale nie takie drogie – dodaje. Podobnie uważają także inni producenci. Marta Martys, marketing manager w firmie Barilla Poland podkreśla że, mimo wszystko, makaron nie do końca da się zastąpić innym węglowodanowym produktem i odwrotnie. – Trudno sobie wyobrazić, aby konsument mający ochotę na makaron z pesto albo z sosem bolońskim wybrał do tego celu ziemniaki, tylko dlatego, że makaron jest za drogi – argumentuje. Potraw, których jedzenie bez makaronu wydaje się wręcz niemożliwe jest zresztą w naszej kuchni znacznie więcej. Weźmy na przykład tradycyjne zupy takie jak rosół czy pomidorowa,


Rynek

kwiecien’ 2011

[49


Rynek

makarony

Klienci tradycyjnego sklepu powinni znaleźć na półce makarony do różnego typu potraw. Zarówno drobny do zupy, jak i nieco większe kształty do drugiego dania, czy też popularne w kuchni włoskiej spaghetti oraz lasagne. albo typowo letnie danie, czyli kluski z truskawkami bądź jagodami.

Makaroniarze znad Wisły Roczna konsumpcja makaronu w Polsce wynosi, według różnych szacunków, od 4 do 4,8 kg na głowę. Średnia europejska to 10 kg, ale bez wątpienia mocno windują ją Włosi, którzy zjadają aż 28 kg tego produktu na osobę w ciągu roku. Nic jednak dziwnego, bo jak donoszą najnowsze badania SGW z Triestu (przytoczone przez Marka Ferusia), aż 66 proc. Włochów uznaje makaron za element tożsamości narodowej, wygrywający z flagą, historią, językiem a nawet reprezentacją narodową w piłce nożnej. Nie ma się co łudzić – w miłości do pasty Włosi byli, są i będą bezkonkurencyjni. Jednak i nad Wisłą darzona jest ona coraz większym uczuciem. – Makarony to jeden z najprężniej rozwijających się segmentów branży spożywczej. Ich spożycie w Polsce z roku na rok rośnie mniej więcej o ok. 3-5 proc. – mówi Marek Feruś. Podobnie jest ze sprzedażą. W okresie luty 2010 - styczeń 2011 (vs luty 2009 - styczeń 2010) zwiększyła się ona o blisko 4 proc. ilościowo i o 1 proc. wartościowo (źródło: Nielsen). Nie jest to może przyspieszenie Ferrari, ale systematyczne kilkuprocentowe wzrosty sprzedaży na uważanym za dojrzały rynku to rzecz nie do pogardzenia. Kategoria ta ma też inną cenną dla detalistów zaletę – w popycie na makaron

50]

nie obserwuje się sezonowych wahań, co jest równoznaczne z tym, że półka z nimi przynosi zyski przez okrągły rok.

Kształt ma znaczenie Obowiązkowym punktem w makaronowej ofercie każdego sklepu są nitki i im podobne, drobne kształty typu krajanka czy zacierka. Wynika to z faktu, że w naszym kraju makaron najczęściej występuje w roli dodatku do zup. I choć wprawia to w osłupienie włoskich producentów, to nawet oni musieli się dostosować do polskich realiów i oferują makaron do zup.

Małe sklepy spożywcze

14,0%

Hipermarkety > 2500 m2

15,7%

Średnie sklepy spożywcze

17,9%

Duże sklepy spożywcze

12,2%

Supermarkety < 2500 m2

40,1%

Lokalizacja sprzedaży makaronu (ujęcie wartościowe) Źródło: Nielsen, dane za luty 2010 – styczeń 2011

Spośród większych form zdecydowanie najpopularniejsze jest spaghetti. Wzięciem cieszą się także świderki, rurki, kolanka, kokardki. Polacy coraz śmielej sięgają po tagliatelle, cannelloni czy lasagne. Stopniowo odkrywamy także stosunkowe nowe dla nas i niewątpliwie bardziej wyszukane formy makaronu takie jak duże muszle czy świdry. W tym miejscu warto też odnotować obecność na rynku form makaronu dedykowanych dzieciom, które także mają swoich fanów. Jeśli makaron ma trafić do pierwszego dania, to najczęściej wybierany jest taki z dodatkiem jaj. – Jednakże patrząc na całą kategorię największą popularnością cieszy się makaron bezjajeczny, który obejmuje ponad 70 proc. rynku – zastrzega Anna Wierzchowska. – Wynika to z jego szerokiego zastosowania – nie tylko do zup, ale i drugich dań, zapiekanek czy sałatek – wyjaśnia Wierzchowska. Wszyscy eksperci zgadzają się także co do tego, że coraz większą popularnością cieszy się u nas makaron z pszenicy twardej (durum). Według szacunków firmy Barilla, ten uważany za tradycyjnie włoski rodzaj pasty, stanowi u nas obecnie jakieś 5 proc. rynku. To jednak nie zraża producentów – nawet tych mniejszych – do wprowadzania go do oferty.

Coś dla urozmaicenia Rynek makaronów nabiera nie tylko nowych kształtów, ale i kolorów. Najlepszym tego przykładem jest rozpoznawalny na sklepowej półce głównie z uwagi na ciemniejszą barwę makaron pełnoziarnisty. – Ten segment dopiero się w Polsce rozwija, ale z rosnącą grupą lojalnych konsumentów – mówi Dorota Liszka z Maspeksu, który stworzył i wykreował tę prozdrowotną grupę produktową wprowadzając do sprzedaży, w listopadzie 2007 roku, makaron Lubella Pełne Ziarno. – W dwunastomiesięcznym okresie badawczym, kończącym się na styczniu 2011 (w porównaniu z tym kończącym się na styczniu 2010) makarony pełnoziarniste wykazały się tempem wzrostu wynoszącym + 18 proc. Zdecydowanym liderem tego rynku jest Lubella, która posiada w nim 90 proc. udziałów – dodaje Liszka, powołując się na dane Nielsena. Zważywszy na ogarniającą nasz kraj modę na zdrowe odżywianie produkty pełnoziarniste wydają się idealne, gdy detalista chce rozszerzyć półkę z makaronami. Pomysłem na urozmaicenie oferty są też makarony smakowe, kolorowe (najczęściej z dodatkiem szpinaku). Na taki manewr z pewnością pozwolić sobie mogą super- i hipermarkety. Te pierwsze są


Rynek

zresztą liderem w sprzedaży makaronu (zgodnie z danymi Nielsena za luty 2010 – styczeń 2011 należy do nich 40 proc. udziałów w sprzedaży wartościowej). A co z mniejszymi formatami sklepów? – Klienci kanału tradycyjnego powinni móc tam znaleźć makarony do rozmaitych potraw – drobny makaron do zupy, nieco większe kształty do drugiego dania, czy też popularne w kuchni włoskiej spaghetti oraz lasagne. Ważne jest też, by na półce znalazł się zarówno makarony jajeczne, jak i bezjajeczne. Warto żeby w ofercie obecne były także coraz popularniejsze na naszym rynku makarony z pszenicy durum – podpowiada Anna Wierzchowska.

proc. udziałów wartościowych i 36 proc. udziałów ilościowych. Na drugim miejscu znajdują się paczki po 250 g – mające odpowiednio – 31 oraz 23 proc. Miejsce trzecie zajmują opakowania 400-gramowe, do których należy 1/4 rynku (dokładnie 24 proc. udziałów wartościowych i 26 proc. ilościowych). Warto jednak podkreślić, że notowania tych dwóch ostatnich gramatur spadają. – Opakowania po 400 g pojawiły się na rynku by obniżyć jednostkową

cenę paczki makaronu, ale wydaje mi się, że różnica w cenie jest na tyle mała, że nie została zauważona i doceniona przez klientów. Możliwe również, że opakowania 250 g są zbyt małe na polski rynek – tłumaczy Agnieszka Pilarczyk. Prawdą jest też, że makaron to produkt, który można bez problemu przechowywać, w sklepach także. Choć tego, żeby zalegał półki zdecydowanie Państwu nie życzymy. Magdalena Stosio-Róg

R EK L A M A

Roczna konsumpcja makaronu w Polsce wynosi ok. 5 kg na głowę. Średnia europejska to 10 kg, ale bez wątpienia mocno windują ją Włosi, którzy zjadają aż 28 kg tego produktu na osobę w ciągu roku. Rewolucja w opakowaniach? Na koniec warto odnotować jeszcze jeden fakt – pojawienie się na rynku makaronów ciekawej innowacji. Wykorzystując popularność ryżu i kaszy w torebkach do gotowania, firma Podravka wprowadziła do swojej oferty podobnie pakowane świderki, kolanka i pióra. W estetycznych kartonikach producent zamknął cztery 85-gramowe torebki makaronu z wygodną perforacją, ułatwiającą otwieranie. Wprowadzona przez Podravkę nowość umożliwia jednoczesne ugotowanie różnych rodzajów makaronu bez obawy, że się wymieszają. Nie trzeba też się zastanawiać nad wielkością porcji, ponieważ są już one odmierzone. Czy wygodne woreczki podbiją serca i portfele polskich konsumentów, tak jak to się stało w przypadku ryżu czy kaszy? Czas pokaże. Póki co w sprzedaży makaronu dominują torby o gramaturze 500 g. Według danych Nielsena za luty 2010 – styczeń 2011 należy do nich 37 kwiecien’ 2011

[51


Rynek

nap oj e energetyzuj ace

Mocno iskrzy w energetykach Ten rok na rynku energetyków zaczął się od mocnego uderzenia. Ex-bokser Dariusz „Tiger” Michalczewski, reklamujący najpopularniejszy w Polsce napój energetyzujący, postanowił zmienić barwy klubowe. Zrywając współpracę z FoodCare zawarł porozumienie z konkurencyjnym Maspeksem, który błyskawicznie wprowadził do sprzedaży swojego Tigera. Zapoczątkowana wówczas walka gigantów trwa do dzisiaj.

S

pór pomiędzy FoodCare a Michalczewskim i firmą Maspex cała branża śledzi z zapartym tchem. Ten bezprecedensowy pojedynek o markę handlową dotyczy w końcu rynkowego lidera, który potrafił przebić się na czołową pozycję pomimo konfrontacji z niezwykle wymagającymi przeciwnikami. Nie sprostał mu nawet globalny potentat Red Bull, który właśnie Tigerowi stworzonemu przez FoodCare musiał oddać w Polsce palmę pierwszeństwa. Obserwatorzy i uczestnicy rynku są jednak ostrożni w wypowiedziach. – Jest za wcześnie, aby oceniać, jak zawirowania wokół marki Tiger wpłyną na rynek czy też udziały poszczególnych graczy – mówi Jacek Sim z Herbapolu Lublin, produkującego napój Green-Up. Nie chcą też komentować prawnych komplikacji z tym związanych. Przyznają jednak, że na rynku widać agresywną walkę cenową toczoną przez wielu producentów.

Tygrys górą Jak na razie górą w sporze o Tigera jest przede wszystkim Dariusz Michalczewski. Najpierw w marcu Sąd Apelacyjny w Krakowie, a miesiąc później Sąd Apelacyjny w Gdańsku podzieliły stanowisko fundacji „Równe szanse” (występującej w imieniu boksera) i zakazały FoodCare – na czas trwania procesu – m.in. produkcji, sprzedaży oraz innych form wprowadzania do obrotu produktów zawierających w swej nazwie jakiekolwiek oznaczenie zawierające słowo „Tiger”. Orzeczenia są tym dotkliwsze dla FoodCare, że wyczerpały już dalszą drogę odwoławczą – podkrakowskiej spółce nie przysługuje już żaden środek tego typu. To triumf Michalczewskiego, który takiego rozstrzygnięcia domagał się od połowy grudnia, kiedy to po raz pierwszy oficjalnie poinformował o zerwaniu współpracy z FoodCare. Nic więc dziwnego, że po orzeczeniu krakowskiego sądu bokser wydał dość buńczuczne oświadczenie: „To komfortowa sytuacja dla handlowców, ponieważ na rynku będzie obecny tylko jeden Tiger – sprzedawany przez spółki z Grupy Maspex. Tiger jest tylko jeden – Tiger to ja”.

No to Frugo Jednak mimo tych ciosów FoodCare nie składa broni. Prezes spółki Wiesław Włodarski cały czas liczy, że koło fortuny odwróci się na jego korzyść. – Mamy nadzieję, że będziemy znowu mogli dostarczać konsumentom preferowany przez nich smak Tigera, zgodny z oryginalną, opracowaną przez FoodCare recepturą. Nie zamierzamy odpuścić walki o ten produkt z obecnym producentem napoju sygnowanego marką Tiger – mówi Włodarski. Tłumaczy, że największą wartością marki są konsumenci, którzy wciąż poszukują na rynku produktu, do którego smaku już się przyzwyczaili. Dlatego na reakcję FoodCare nie trzeba było długo czekać. Na rynek, w miejsce Tigera, FoodCare wprowadził napój Black, który

52]

Według różnych szacunków na rynku obecnych jest od 100 do 140 marek energetyków. ostatnio został poszerzony o kolejne wersje smakowe, m.in. Black Mojito. Innym krokiem, który ma FoodCare zrekompensować straty, było przejęcie od firmy Aflofarm oraz zapowiedź reaktywacji niezwykle popularnej w latach 90. marki napojowej Frugo. FoodCare nie ukrywa, że napój ten – adresowany do młodych ludzi w wieku 14–28 lat – ma stać się w portfolio spółki alternatywą dla energetyków. Ogłaszając tę decyzję, prezes Włodarski deklarował: „nadamy napojowi zupełnie nowy, euro-


Rynek

pejski wymiar, przystający do nowoczesnej, prawdziwie społecznościowej marki”. Czy tak się stanie? Pokaże dopiero przyszłość.

Tiger przekracza granice Z pewnością nie będzie to jednak łatwe. Zdaniem wielu analityków Frugo swoje najlepsze czasy ma już dawno za sobą. A podejmowane przez poprzednich właścicieli próby reaktywacji napoju paliły na panewce. W dodatku konkurencja nie śpi. Detaliści przyznają, że Maspex bardzo aktywnie wspiera swojego Tigera bezpośrednio w sklepach. – Planujemy również wsparcie reklamowe, ale z kampanią promocyj-

ną wystartujemy, gdy osiągniemy odpowiedni poziom dystrybucji. Nie jest to bowiem projekt niskobudżetowy – mówi Dorota Liszka, rzecznik prasowy wadowickiej spółki. Dodaje, że Maspex rozpoczął też dystrybucję swojego produktu za granicą. – Napoje energetyczne Tiger na licencji Dariusza Michalczewskiego sprzedajemy już w Rumunii, Bułgarii, na Litwie i Łotwie – mówi.

Nietuzinkowe kampanie Także inni producenci nie zasypiają gruszek w popiele. Zwłaszcza że rynek wciąż jest obiecujący – Polska zajmuje ósme miejsce w Europie pod względem spożycia napojów energetyzu-

pod względem wielkości sprzedaży w kanale stacji benzynowych, gdzie się rozchodzi ponad 20 proc. napojów energetyzujących. – Nasze działania były kontynuowane bez względu na zamieszanie na rynku, bowiem jesteśmy zdania, że tylko dobrze przygotowana i konsekwentnie wdrażana strategia przynosi wyniki w dłuższym okresie – mówi Iwona Jacaszek, dyrektor ds. korporacyjnych Coca-Cola HBC Polska. Firma poza tradycyjnymi reklamami postawiła na niestandardowe formy dotarcia do konsumentów. Jedną z nich był m.in. ubiegłoroczny projekt Burn’in Heads (czyli głowy pełne pomysłów) adresowany do młodych ludzi. Był on

Polacy statystycznie wypijają rocznie około 1,9 litra energetyków na osobę. To prawie trzykrotnie mniej niż będący na czele rankingów Austriacy. jących. Statystycznie wypijamy ich około 1,9 litra rocznie na osobę – to prawie trzykrotnie mniej niż będący na czele rankingów Austriacy (5,9 l). Daleko nam też do zajmujących kolejne miejsca Szwajcarów i Estończyków, którzy rocznie konsumują po około 5 litrów energetyków na głowę. Nic więc dziwnego, że na rynku, wartym obecnie około 700 mln zł, pojawiają się

Weekendowy pik Energetyki najlepiej sprzedają się wiosną i latem. Na ten okres przypada aż 60 proc. rocznych obrotów. Natomiast w skali tygodnia sprzedaż rośnie w czasie weekendów (piątek–sobota), co ma związek ze sposobem spędzania przez nas wolnego czasu. Hipermarkety

8%

Stacje benzynowe

20,3%

Supermarkety

23,1% Sklepy winno-cukiernicze

3%

Lokalizacja sprzedaży napojów energetycznych (ujęcie wartościowe)

Małe sklepy spożywcze

Duże sklepy spożywcze

15,7%

8,4% Średnie sklepy spożywcze

21,5%

Źródło: Nielsen, dane za luty 2010 – styczeń 2011

nowi gracze (wkrótce w tradycyjnym kanale dostępny będzie napój energetyzujący Ronin, dotychczas na nim nieosiągalny) oraz widoczny jest dynamiczny rozwój marek prywatnych. – Z kolei dotychczasowi gracze poszerzają swoje portfolio o kolejne warianty, najczęściej smakowe – mówi Jacek Sim z Herbapolu Lublin, którego firma wprowadza na rynek Green-Up Power Plus z podwójną ilością kofeiny. Również Coca-Cola wybrała drogę innowacji, wprowadzając jeszcze w zeszłym roku, jako pierwsza w Polsce, napój Burn Tropical z dodatkiem soku. Burn Shot stał się szybko liderem

skupiony wokół wybranych obszarów sportu (kitesurfing, jazda na deskorolce) oraz muzyki klubowej. – W tym roku staramy się zbliżyć jeszcze bardziej do tych grup społecznościowych, organizując, współorganizując i sponsorując różnego rodzaju eventy i wydarzenia ważne z punktu widzenia poszczególnych grup – mówi Iwona Jacaszek. Te konsekwentne działania przynoszą efekt. Marka Burn rozwija się bardzo dynamicznie i zajmuje trzecie miejsce pod względem wielkości i wartości sprzedaży w kategorii napojów energetyzujących (źródło: Coca-Cola HBC Polska za Nielsen, marzec 2011).

Klasyka ma przyszłość

Jednak niestandardowe kampanie czy nowe smaki wcale nie muszą gwarantować powodzenia. Polski rynek jest dość mocno nasycony – według różnych szacunków obecnych jest na nim od 100 do 140 marek energetyków. – W ostatnich latach pojawiły się wprawdzie dwie nowości, stanowiące marginalną część rynku energetyki smakowe oraz tzw. energy shoty, jednak nie zmieniły one zasadniczego kształtu segmentu. Nadal niepodzielnie rządzą klasyczne energetyki w puszkach 250 ml oraz pół- i litrowych butelkach PET – mówi Wiesław Włodarski, szef FoodCare. Jest on przekonany, że przyszłość należy właśnie do tych klasyków. – Liczyć się będzie tak jak do tej pory kilka głównych marek. Z całą pewnością będziemy jedną z nich – mówi. Dotychczasowe sukcesy Włodarskiego w tej dziedzinie każą brać jego zapowiedzi na serio. Krzysztof Wojciechowski >> FoodCare nie odpuści Tigera – wywiad z Wiesławem Włodarskim str. 54–55

maj 2011

[53


Rynek

s trategi e

FoodCare nie odpuści Tigera FoodCare stworzył markę Tiger. Dlatego nie zamierzamy odpuścić walki o ten produkt z obecnym producentem napoju sygnowanego nazwą Tiger – mówi Wiesław Włodarski, prezes firmy FoodCare. Ostatnie miesiące to batalia FoodCare i Maspeksu o Tigera. Jaka jest geneza tego sporu? – FoodCare stworzył markę napojów energetyzujących Tiger i mam nadzieję, że będzie nam dane dostarczanie konsumentom znanego i preferowanego przez nich smaku oryginalnego Tigera na recepturze opracowanej właśnie przez FoodCare. Dlatego nie zamierzamy odpuścić walki o ten produkt z obecnym producentem napoju sygnowanego marką Tiger. Sąd jednak zakazał wam zarówno rozpowszechniania, jak i używania tej najpopularniejszej w Polsce wśród energetyków marki. Czy FoodCare poradzi sobie bez Tigera? – Nadal jesteśmy, bo nigdy nie przestaliśmy być, liderem rynku w kategorii napojów energetyzujących – z wartościowymi udziałami wszystkich naszych marek na poziomie ponad 26 proc. Sama marka n-gine notuje już prawie 10-procentowy udział w określonych kanałach sprzedaży, a wzrost udziałów rynkowych w porównaniu do analogicznych okresów wyniósł aż 30 proc. Dlatego obecnie w tym segmencie produktowym możemy koncentrować się na wprowadzaniu nowych pojemności i smaków pod marką Black. No właśnie, w momencie, gdy losy „waszego” Tigera stały się niepewne, zaczęliście bardzo mocno promować markę Black? Czy docelowo zastąpi ona Tigera? – Wartością marki są konsumenci, którzy nie tylko w nią wierzą, ale także się z nią utożsamiają. O sukcesie Tigera zadecydowała nie sama nazwa, ale wszystko to, co zbudowaliśmy w ciągu tych kilku lat wokół produktu. Ponieważ konsumenci wciąż poszukują na rynku naszego Tigera, nie zawiedziemy ich i nadal będziemy dostarczać ich ulubiony napój, teraz pod nazwą Black.

54]

Na ile Black zrekompensował straty, jakie ponieśliście w związku z wycofaniem Tigera? – Trudno jest szacować zyski i straty patrząc na okres, od którego obowiązuje nas postanowienie sądu apelacyjnego. Zakładamy, iż konsument, poszukując znanego mu smaku Tigera, wybierze markę Black, w której odnajdzie ten sam smak, któremu jest wierny od lat. Czy może pan powiedzieć, jakie dalsze posunięcia szykujecie na rynku energetyków? Marka n-gine wspierana była swego czasu wizerunkiem Roberta Kubicy. Obecnie nie widać kontynuacji tego typu działań. Czy to oznacza, że ten brand jest dla was mniej ważny niż Tiger czy Black? – Marka n-gine od początku swojego istnienia związana jest z motosportem. W sezonie 2011 n-gine jest oficjalnym partnerem Driftingowych Mistrzostw Polski, obecnie najdynamiczniej rozwijającej się kategorii motosportu. Debiut marki na rynku w 2010 roku wspierał Robert Kubica, z którym nadal prowadzimy rozmowy o możliwości kontynuowania współpracy w sezonie 2011. Pracujemy także nad nowym konceptem dla tej marki i mam nadzieję, że w najbliższym czasie ujrzy on światło dzienne.

Zakładamy, iż konsument, poszukując smaku znanego mu Tigera, wybierze markę Black, w której odnajdzie ten sam smak, któremu jest wierny od lat.

Dlaczego w ogóle zdecydowaliście się wprowadzić n-gine, skoro mieliście już w ofercie inny napój energetyzujący? Jaki jest sens posiadania dwóch konkurencyjnych wydawałoby się brandów? – Obie marki, tzn. Black i n-gine, dedykujemy innym grupom docelowym. Odróżniają je od siebie także walory smakowe oraz pozycjonowanie cenowe. Spór o Tigera pokazuje, że rynek energetyków jest niezwykle obiecujący. Jakie są jego perspektywy w Polsce? – Każdego roku pojawiają się na tym rynku nowi gracze, których udziały rynkowe sięgają maksymalnie 1 proc., jednak tak naprawdę liczy się zaledwie kilka brandów. Jako właściciel marek Black i n-gine wiemy, że w tym segmencie najważniejsza jest lojalność konsumenta w stosunku do smaku produktu. Obserwując naszych konsumentów widzimy, że zdecydowanie warto ufać w ich wybór. FoodCare to nie tylko energetyki. Waszą mocną stroną są też wszelkie dodatki do pieczenia i ciasta pod marką Gellwe oraz muesli pod marką Fitella. Jakie są wasze udziały w każdej reprezentowanej przez te brandy


Rynek

Nigdy nie przestaliśmy być liderem rynku w kategorii napojów energetyzujących z wartościowymi udziałami wszystkich naszych marek na poziomie ponad 26 proc. kategorii i w który z nich macie w najbliższym czasie najmocniej inwestować? – Marka Gellwe jest liderem w wielu kategoriach, w tym w grupie dodatków do pieczenia. Warto podkreślić, iż w tym segmencie produktów jako jedyna marka odnotowaliśmy wzrosty na tak przecież konkurencyjnym rynku. Równie dynamicznie działamy w kategorii ciast w proszku. W minionym roku wprowadziliśmy aż 12 nowych produktów, z których prawdziwym hitem okazały się Wadowickie Kremówki Papieskie, zdobywając w ciągu zaledwie 10 miesięcy aż 5 proc. udziałów rynkowych. Równie ważne jest dla nas zdanie konsumentów, z którego wynika, że nasze kremówki w rankingu ciast na ciepło zajmują już 4. miejsce w Polsce. Biorąc pod uwagę 84-procentowy wzrost udziałów rynkowych marki Gellwe w stosunku do konkurencji jestem zdania, że stajemy się prawdziwym ekspertem w kategorii ciast na ciepło. Jeśli chodzi o produkty oferowane przez nas pod marką Fitella, jesteśmy niekwestionowanym liderem małych formatów, w których się specjalizujemy – pod względem sprzedanych opakowań należy do nas aż 47 proc. rynku. Rozmawiał: Krzysztof Wojciechowski maj 2011

[55


Rynek

56]

nap oj e energetyzuj ace


Rynek

maj 2011

[57


PRAWO

§

Wynagrodzenie niegodziwe utożsamia się zazwyczaj z wynagrodzeniem niegodziwie niskim. Czy jednak płacę wysoką (w nieuzasadniony sposób) również można uznać za niegodziwą? Idąc dalej – czy można podnieść taki zarzut wobec honorariów w firmach prywatnych? Zagadnienia te analizuje Marta Mianowska z kancelarii prawnej Tomczak i Partnerzy.

Czy wysokie wynagrodzenie może być niegodziwe?

ną wskazówką może być wykładnia językowa, według której pojęcie „godziwy” oznacza „uczciwy”, „odpowiedni”, oraz treść art. 78 § 1 Kodeksu pracy, który stanowi, że wynagrodzenie za pracę powinno być ustalone tak, aby odpowiadało w szczególności rodzajowi pracy i kwalifikacjom wymaganym przy jej wykonywaniu, a także uwzględniało ilość i jakość świadczonej pracy. Definicję godziwego wynagrodzenia można jednak odnaleźć w aktach międzynarodowych ratyfikowanych przez Polskę (np. art. 23 ust. 3 Deklaracji Praw Człowieka, uchwalonej przez

Marta Mianowska jest prawnikiem w Kancelarii Tomczak i Partnerzy od 2008 r. Specjalizuje się i twórczo pasjonuje dwoma dziedzinami prawa: procesem gospodarczym i prawem pracy. Jest też autorką wielu publikacji z tego zakresu.

Jedną z podstawowych zasad prawa pracy jest zasada godziwości wynagrodzenia. Jej odzwierciedleniem jest ustalana przez rząd kwota minimalnego wynagrodzenia. Jednocześnie przepisy nie wskazują jego górnej granicy. Dlatego spróbujemy sobie dzisiaj odpowiedzieć na pytanie, czy wysokie wynagrodzenie może być niegodziwe?

W

ydaje się, że pojęcie godziwości wynagrodzenia może być odnoszone jedynie do minimalnej kwoty, która ma być wypłacona pracownikowi za wykonywaną przez niego pracę. W praktyce jednak wyjątkowo często przywołuje się argument, że sprzeczne z zasadą godziwości wynagrodzenia za pracę może być także wynagrodzenie obiektywnie wysokie. Czy rzeczywiście?

60]

W kręgu definicji Zgodnie z art. 13 Kodeksu pracy pracownik ma prawo do godziwego wynagrodzenia za pracę. Warunki realizacji tego prawa określają przepisy prawa pracy oraz polityka państwa w dziedzinie płac, w szczególności poprzez ustalenie płacy minimalnej. Poza przywołaną regulacją w przepisach polskiego prawa pracy brak jest innej definicji godziwego wynagrodzenia. Pew-

§

Według Sądu Najwyższego postanowienia umowy o pracę dotyczące wynagrodzenia mogą być przez pryzmat zasad współżycia społecznego ocenione jako nieważne w części przekraczającej granice godziwości.

Zgromadzenie Ogólne ONZ, art. 7 lit. a Międzynarodowego Pakietu Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych ONZ z 16 grudnia 1966 roku, art. 4 Europejskiej Karty Społecznej z 18 października 1961 roku), według których godziwym wynagrodzeniem jest takie, które zapewnia zadowalające warunki życia dla pracownika i jego rodziny, a więc jest społecznie sprawiedliwe. Wydaje się jednak, że i taka definicja nie jest


PRAWO

wystarczająco precyzyjna, aby jednoznacznie określić, co jest wynagrodzeniem godziwym. W związku z brzmieniem zdania drugiego art. 13 Kodeksu pracy, w Polsce za godziwe wynagrodzenie uważa się kwotę minimalnego wynagrodzenia ustaloną w trybie określonym w ustawie z 10 października 2002 roku o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. Od 1 stycznia 2011 roku wynosi ona 1386 złotych. Warto zwrócić przy tym uwagę, że przywołana ustawa dotyczy jedynie wynagrodzenia za pracę, nie zaś wynagrodzenia zasadniczego, stanowiącego część ogólnej kategorii wynagrodzenia za pracę.

Niegodziwie niskie Wynagrodzenie niegodziwe odnosi się przede wszystkim do wynagrodzenia, które nie jest odpowiednio wysokie, a więc nie przekracza dolnej granicy godziwości. Niegodziwość takiego wynagrodzenia ma swoje podłoże w założeniu, że pracownik powinien otrzymać za swoją pracę uczciwą płacę. Wynagrodzenie niższe byłoby sprzeczne z ochronną funkcją prawa pracy. Kwestia ta jest na tyle oczywista dla pracodawców, że w praktyce przyznawanie pracownikowi wynagrodzenia niegodziwie niskiego (tj. niższego niż minimalne) występuje stosunkowo rzadko.

Niegodziwie wysokie Analogicznie wydawać by się mogło, że niegodziwym wynagrodzeniem będzie także takie, które przekracza górną granicę godziwości. I choć wysokie wynagrodzenie wydaje się kłócić z pojęciem jego godziwości w rozumieniu przyjętym w przepisach prawa pracy, to sprawa nie jest taka oczywista. Na tę kwestię zwrócił uwagę w swoim orzecznictwie Sąd Najwyższy. Stwierdził on, że postanowienia umowy o pracę, dotyczące wynagrodzenia i innych świadczeń związanych z pracą, mogą być przez pryzmat zasad współżycia społecznego ocenione jako nieważne w części przekraczającej granice godziwości (wyrok z 7 sierpnia 2001 roku, I PKN 563/2000). Sąd podkreślił, że współczesne prawo pracy jest nie tylko narzędziem, za pomocą którego państwo chroni pracowników fabrycznych (szczególnie robotników i pracowników średniego szczebla dozoru) przed nadużyciem ekonomiczno-organizacyjnej przewagi ich pracodawców, ale również instrumentem pozwalającym kadrze kierowniczej (zwłaszcza menedżerom na poziomie zarządu przedsiębiorstw) kształtować swój status zatrudnienia. W związku z tym ryzyko nadużycia zasady uprzywilejowania pracownika, związane z przyznaniem kadrze kierowniczej wygórowanych wynagrodzeń, jest obecnie szczególnie wysokie i trzeba to uwzględniać

przy ocenie wynagrodzenia kadry menedżerskiej w kontekście jego sprzeczności z prawem. Podkreślić jednak należy, że orzeczenie to zapadło na gruncie oceny wynagrodzenia należnego pracownikowi wysokiego szczebla zatrudnionemu u pracodawcy publicznego (PZU), w stosunku do którego zastosowanie miała ustawa z 3 marca 2000 roku o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi, tzw. ustawa kominowa. Zdaniem Sądu Najwyższego górną granicę godziwości wynagrodzenia kadry kierowniczej stanowiły w rozpoznawanej sprawie maksymalne wartości przewidziane w tej ustawie. W związku z tym wydawać by się mogło, na co zwrócił uwagę Sąd Najwyższy, że zakreślonych przez ten sąd granic godziwości wynagrodzenia za pracę nie można stosować do wynagrodzeń pracowników zatrudnionych u pracodawców ze sfery prywatnej. Twierdzenie takie należy uznać za słuszne. W takim bowiem przypadku, zgodnie z art. 3531 Kodeksu cywilnego (stosowanym w odniesieniu do umów o pracę odpowiednio z mocy art. 300 Kodeksu pracy), strony zawierające umowę o pracę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego, a więc zgodnie z zasadą swobody umów.

§

ze względu na jego niegodziwość rozumianą zgodnie z duchem prawa pracy, o tyle w niektórych sytuacjach możliwe jest kwestionowanie żądania jego wypłaty. W okolicznościach danej sprawy żądanie to może bowiem stanowić nadużycie prawa. W takim rozumieniu, pojęciu godziwości wynagrodzenia należałoby jednak raczej nadać znaczenie zwyczajowe (językowe), a więc minimalnej uczciwości, przyzwoitości czy niewygórowania ponad miarę i potrzebę. Koncepcji tej odpowiada art. 8 Kodeksu pracy, zgodnie z którym nie można czynić ze swojego prawa użytku, który byłby sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest bowiem uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Na podstawie tego przepisu pracodawca może uzyskać ochronę przed roszczeniami pracownika o wypłatę rażąco wysokiego wynagrodzenia lub innych świadczeń ze stosunku pracy. Marta Mianowska

marta.mianowska@tomczak.pl

Na podstawie art. 8 Kodeksu pracy pracodawca może uzyskać ochronę przed roszczeniami pracownika o wypłatę rażąco wysokiego wynagrodzenia lub innych świadczeń ze stosunku pracy.

Na tę zasadę nakłada się również obowiązująca w prawie pracy tzw. zasada uprzywilejowania pracownika, zgodnie z którą postanowienia umów o pracę oraz innych aktów, na których podstawie powstaje stosunek pracy, nie mogą być mniej korzystne dla pracownika niż przepisy prawa pracy. A contrario, wszystkie postanowienia, które są bardziej korzystne dla pracownika niż przepisy prawa pracy, są dozwolone. W związku z tym wysokiego wynagrodzenia przyznanego określonemu pracownikowi nie sposób rozpatrywać w kategoriach jego godziwości lub niegodziwości w rozumieniu art. 13 Kodeksu pracy.

Nieprzyzwoitość Nie oznacza to jednak, że raz ustalonego wysokiego wynagrodzenia członka kadry zarządzającej nie można kwestionować. O ile nie sposób kwestionować wysokości tego wynagrodzenia

Warszawska kancelaria prawna Tomczak i Partnerzy — Spółka Adwokacka zajmuje się obsługą prawną działalności gospodarczej. Największą część praktyki zajmują dwa rodzaje zleceń. Pierwsze to duże operacje gospodarcze: połączenia, przejęcia, restrukturyzacje, upadłości, emisje giełdowe. Drugie to bieżąca obsługa firm. Kancelaria ma istotne osiągnięcia w kilku wyspecjalizowanych dziedzinach prawa i rozwija te kompetencje. Są to prawo ochrony konkurencji, prawo farmaceutyczne czy też prawo telekomunikacyjne.

Kontakt: Tomczak i Partnerzy – Spółka Adwokacka 00-252 Warszawa, ul. Podwale 3/9 tel.: (22) 33-96-500 fax: (22) 33-96-501 e-mail: kancelaria@tomczak.pl

maj 2011

[61


p r o mo c je i k a mp a n i e

DUET ZE SMAKIEM Monini i Kamis przygotowały wspólną promocję. W maju na sklepowych półkach pojawiły się butelki oliwy Monini Extra Vergine Classico i Delicato o pojemności 750 ml (w sugerowanej cenie ok. 30,00 zł) z dodanym do nich gratis sosem sałatkowym klasycznym z linii Fit Up! marki Kamis. Zestaw ten będzie idealny do przygotowania wszelkiego rodzaju marynat, sałatek (popularnych w sezonie grillowym) oraz doprawiania przeróżnych potraw.

ROBERT LEWANDOWSKI TWARZĄ COCA-COLI Coca-Cola podpisała umowę o współpracy z jednym z asów polskiego futbolu – Robertem Lewandowskim. Kontrakt przewiduje wykorzystanie jego wizerunku do celów promocyjno-reklamowych. Piłkarz został też ambasadorem tegorocznej edycji młodzieżowego turnieju piłkarskiego Coca-Cola Cup. Sylwetka tego napastnika, na co dzień grającego w Borussii Dortmund, znakomicie pasuje do hasła turnieju: „Od Coca-Cola Cup do UEFA EURO 2012”. Lewandowski swoją przygodę z profesjonalną piłką rozpoczynał właśnie od turnieju Coca-Cola Cup, a dziś jest jednym z głównych kandydatów do gry w reprezentacji podczas EURO 2012.

TELEWIZYJNY DEBIUT AUGUSTO 9 maja ruszyła ogólnopolska kampania telewizyjna lodów Augusto – marki produkowanej przez firmę Kilargo. 30-sekundowe spoty (w dwóch wersjach) są emitowane w pakietach tematycznych wielu stacji. Wśród nich znajdują się: TVN, Polsat, TVP, Discovery, AT Media (40 stacji). W sumie spoty zostaną wyemitowane ok. 6500 razy. Kampania ma potrwać do 19 czerwca. Dzięki niej firma Kilargo ma zamiar znacznie zwiększyć rozpoznawalność marki Augusto i lodów tworzących jej portfolio.

POMYSŁ NA ŚNIADANIE I ZABAWĘ

PRZYJACIEL WARZYW ZAPRASZA DO CHORWACJI Dzięki nowej loterii Warzywka konsumenci mają szansę spędzenia rodzinnych wakacji nad Adriatykiem. Aby słoneczna Chorwacja (ojczyzna produkującej Warzywko firmy Podravka) znalazła się w zasięgu ręki, wystarczy kupić jedno promocyjne opakowanie przyprawy, odszukać umieszczony na naklejce unikalny kod, a następnie przesłać go za pomocą SMS-a lub podać, rejestrując się na stronie www. przyjacielwarzyw.pl. Vouchery o wartości 6 tys. zł do wykorzystania na rodzinne wyjazdy do Chorwacji są losowane co tydzień. Codziennie na uczestników loterii czeka też pięć aparatów Olympus i 20 zestawów gadżetów kuchennych (fartuszek i rękawica). Akcja rozpoczęła się 4 maja i potrwa do 14 czerwca br.

58]

Płatki śniadaniowe Nestlé to już nie tylko smaczny i zdrowy pomysł na śniadanie, ale również na rozrywkę. Ich producent promuje je oferując konsumentom nowatorską formę zabawy – interaktywną grę 3D, dzięki której można przenieść się w wirtualny świat. Przepustką do niego są: komputer z łączem internetowym, kamera internetowa i specjalny kartonik z piktogramem, dołączony do opakowań płatków śniadaniowych Nestlé lub wydrukowany ze strony internetowej. Oferowane w ramach promocji interaktywne gry 3D nawiązują do premier filmowych „Rio” i „Kung Fu Panda 2”. Pierwsza pozwala przenieść się do gorącej Brazylii, druga – na Bliski Wschód.

NAGRODY PROSTO Z BANKOMATU We wspierającej sprzedaż marki Alpen Gold loterii „Uśmiecha Ci się kasa? Sięgnij po czekoladę!”, Kraft Foods Polska jako pierwszy wykorzystuje bankomaty do wypłaty nagród zdobytych w promocji konsumenckiej. Aby je w ten sposób odebrać, należy kupić jedną z 7 promocyjnych czekolad Alpen Gold, wysłać SMS-a z kodem znajdującym się wewnątrz opakowania i czekać na informację o wygranej. Każdego dnia trwającej od 1 maja do 30 czerwca br. loterii organizatorzy losują 50 nagród po 100 zł, na finał – jedną w wysokości 100 000 zł. Konsumenci mogą wypłacić je w ponad 2000 bankomatów spółki Bankomat24/Euronet na terenie całej Polski. Szczegóły loterii na stronie www.alpengold.pl.


p rom ocje i ka m pa n ie

kwiecienâ&#x20AC;&#x2122; 2011

[59


MERCHANDISING

Jak zarobi c na p ólc e

Sukces lodowych innowacji Nestlé To ostatni dzwonek na uzupełnienie lodówek z lodami. Aby mieć pewność, że latem na nich zarobimy, najlepiej zwrócić się o wsparcie do profesjonalistów, którzy poza produktami wyposażą nas również w wiedzę, jak umiejętnie zarządzać kategorią. Naszymi przewodnikami będą specjaliści z Nestlé. Podpowiedzą co zrobić, by dzięki lodom sklep odczuł poprawę koniunktury.

N

a początku ważne zastrzeżenie. Aby sprzedaż lodów zaczęła wpływać na grubość naszego portfela, konieczne jest uświadomienie sobie podstawowej zasady: sukces sklepu buduje się poprzez ścisłą współpracę detalisty z producentem. Tylko w ten sposób można uchronić się przed chaosem przypadkowych działań, a zarazem skutecznie realizować przyjętą zawczasu strategię wzrostu obrotów i marży. Przystępując do właściwego zarządzania lodową półką trzeba też pamiętać, że sytuacja na rynku lodów w kanale tradycyjnym jest od lat bardzo stabilna. To spore wyzwanie, jednak przy wykorzystaniu wiedzy specjalistów na temat zachowań konsumenckich można sobie sporo obiecywać po rozpoczynającym się właśnie sezonie lodowym.

Impulsy pobudzane przez innowacje – Każdy producent odświeża swoją ofertę lodową. Co roku nowości potrafią stanowić nawet do 20 proc. całej kategorii – mówi Dariusz Mitura, kierownik ds. kategorii w Nestlé. – Dlatego wszyscy producenci tak mocno skupiają się na nowościach i innowacjach – dodaje. W przypadku Nestlé taką wprowadzoną niedawno nowością jest lód na patyku Pirulo Banan. – Jest to innowacja nie tylko na skalę polską, ale i światową – mówi z dumą Mitura. Otóż słodka żółta warstwa wierzchnia, w której znajduje się lód, „obiera się” dokładnie tak jak banan – w długie żelowe paski. To pomysł idealnie trafiający w gusta dzieci, które uwielbiają bawić się przy jedzeniu. Dlatego lód,

62]

który umożliwia delikatne odłączenie zębami wierzchniej warstwy, przypominającej bananową skórkę, gwarantuje sukces sklepowi, do którego lubi zaglądać młoda klientela. Nie powinno go zabraknąć w żadnej placówce położonej blisko szkoły, ośrodka kolonijnego bądź wczasowego kurortu. Nestlé stara się rozwijać lodowe kategorie przez wprowadzanie innowacji. Poza najnowszym Pirulo Banan jest również KitKat – lód, w środku którego został umieszczony baton. – Wprowadzając go naszym celem był wzrost segmentu rożków, a przez to wzrost całej kategorii lodów. Miarą sukcesu jest systematyczny wzrost wagi rożków w koszyku zakupowym, i wszelkie badania potwierdzają, że KitKat nadbudowuje kategorię – mówi Dariusz Mitura. – Rożki są obecnie jedynym rosnącym segmentem lodów impulsowych na polskim rynku. Stało się tak za sprawą innowacji, którymi okazały się właśnie KitKat, wprowadzona w ubiegłym roku Princessa czy tegoroczny debiutant Lion. – Dzięki takim posunięciom nadaliśmy dynamikę całemu segmentowi. Obecnie jest on drugim największym po segmencie lodów na patyku. Inne segmenty albo są stabilne, albo maleją – mówi Mitura. Wtóruje mu Mariusz Staszczuk, dyrektor sprzedaży kategorii lodów w Nestlé: – Przez ostatnie 3 lata podwoiliśmy nasze udziały w rynku impulsowym – mówi.

Familijne pięćsetki w natarciu Nie inaczej jest w kategorii lodów familijnych, gdzie Nestlé dostrzega ogromny potencjał rozwoju. Według Dariusza Mitury, w kanale tradycyjnym najszybciej rozwijającą się pojemnością na rynku jest 450–500 ml, która stanowi obecnie około 18 proc. wartościowo w całym rynku lodów. Jedną z przyczyn takiego stanu


MERCHANDISING

Premium rozpycha się w bonetach Większe opakowania – litrowe i półtoralitrowe – dominują w dużych tradycyjnych sklepach spożywczych, gdzie tworzone są oddzielne miejsca dla mrożonek i lodów. W tego typu placówkach lody familijne stanowią nawet 85 proc. wszystkich sprzedawanych lodów. Zdaniem Roberta Tomaszewskiego odpowiedzialnego za dział wsparcia sprzedaży rynku tradycyjnego w Nestlé, w tych dużych sklepach tradycyjnych bardzo mocno rozwija się kategoria lodów premium – powyżej 15 zł za opakowanie. Z badań, którymi dysponuje Nestlé można wyczytać, że konsumenci przy ich wyborze kierują się albo znajomością marki, albo unikalnością produktu. Nestlé postanowiło zawalczyć o ten segment wprowadzając markę Mövenpick. W tradycyjnym kanale segment lodów premium stanowi już około 15 proc. sprzedaży wszystkich lodów familijnych na rynku i wciąż rośnie. Dlatego według przedstawicieli

Jak zapełnić i gdzie ustawić lodówkę Do małych sklepów spożywczych konsumenci przychodzą głównie po lody impulsowe. Dlatego ich właściciele liczący na dobry obrót powinni w 90 proc. zaopatrzyć lodówkę w impulsy zaś w 10 proc. w familijne, i to głównie w opakowaniach półlitrowych. W sklepach powyżej 100 mkw., gdzie można już postawić co najmniej dwie zamrażarki, wskazany jest inny podział. Impulsowe muszą stanowić mniej więcej 70 proc. oferty, zaś familijne 30 proc., z czego opakowania 450–500 ml mogą zajmować nawet do 30–40 proc. lodówki z lodami familijnymi. Jeśli chodzi o ustawienie lodówki to w małych i średnich sklepach Nestlé rekomenduje zawsze dwa miejsca – strefę przykasową oraz niedaleko wyjścia pod koniec ścieżki zakupowej klienta. Powód jest prosty: lód jest produktem, który zawsze kupowany jest na końcu zakupów – z obawy przed ich rozpuszczeniem.

rzeczy jest fakt, że rośnie rzesza konsumentów, którzy produkty w tego typu opakowaniach zaczynają traktować jak duży lód impulsowy. Dlatego dobrze, aby w ofercie sklepu nie zabrakło tak popularnych marek dostępnych w tej pojemności, jak Manhattan, Princessa czy KitKat. Na ich sukces wpływa m.in. fakt, że są to marki znane zarówno z rynku lodów, jak i słodyczy. – Ci, którzy znają baton KitKat, mogą też spróbować jego smaku w formie rożka lodowego lub większej porcji w 450 ml opakowaniach familijnych – mówi Mitura.

wie specjalne koszyki na lody, dzięki którym można je pogrupować. Warto pamiętać o różnej rotacji produktów oraz o nowościach. Po godzinie przykładowo zaczyna brakować popularnego Kaktusa, który w ofercie Nestlé jest absolutnym numerem 1 wśród lodów impulsowych. By zapewnić stały obrót na lodach, Kaktusa nigdy nie powinno zabraknąć na lodowej półce. Zwłaszcza że stanowi on 35 proc. dystrybucji numerycznej impulsów Nestlé w sezonie i jest jednym z 4 najlepiej rotujących produktów tej firmy. Stąd prosty wniosek: detalista, który zapomina o zamówieniu Kaktusa w odpowiedniej ilości, ryzykuje utratę realnych pieniędzy, które mógłby zarobić, gdyby go miał w ofercie. Dobry sklep nie powinien też zapomnieć o planszach z cenami lodów i ich wizerunkiem, które bardzo ułatwiają konsumentom podejmowanie decyzji. – Czytelne umieszczenie takiej tablicy przy lodówce potrafi aż o 70 proc. zwiększyć sprzedaż w stosunku do sklepów, w których takich tablic brakuje – mówi Tomaszewski. I dodaje, że widząc, jak ważne są tego typu tablice w komunikacji z klientem, Nestlé postanowiło w tym roku wprowadzić pewne zmiany dotyczące ich montażu. – Dodajemy do tablic specjalne nóżki, które umożliwiają ustawienie ich w dowolnym miejscu; sprężynki, dzięki którym istnieje możliwość podwieszenia tablicy pod sufitem, oraz klipsy pozwalające na jej przyczepienie do lodówki – wyjaśnia Tomaszewski. Krzysztof Wojciechowski

Nestlé właściciele dużych sklepów tradycyjnych śmiało powinni rozszerzać przestrzeń w bonetach na produkty premium – nawet do 30 proc., gdyż ich zbyt jest gwarantowany. Będzie to korzystne również z punktu widzenia wysokości marży na tego typu produkcie.

Czego unikać, o czym nie zapominać W przypadku lodów impulsowych bardzo ważny jest… porządek w lodówce. Konsumenci źle znoszą bałagan. Detalista powinien o tym pamiętać i przez cały dzień czuwać nad stanem zawartości lodówki. Wielką pomocą są w tym niewątplimaj 2011

[63


MERCHANDISING

Jak zarobi c na p ólc e

Najlepsza ekspozycja pod słońcem Pierwsze wiosenne promienie słońca mają cudowne właściwości – obudziły do życia nie tylko przyrodę. Wywołały także wzrost zainteresowania kosmetykami do i po opalaniu. By mieć pewność, że półka z tymi preparatami będzie zachęcała klientów do zakupu, warto wziąć przykład z siedleckiej drogerii Laboo.

Z

a początek sezonu na kosmetyki słoneczne uznaje się przełom kwietnia i maja. Koniec, choć nie definitywny, przypada na ostatnie dni wakacji. Jednak właściciele sklepów powinni zatroszczyć się o tego typu preparaty nieco wcześniej. – Specjalna ekspozycja kosmetyków do i po opalaniu pojawia się u nas z reguły na początku kwietnia, bo już kilka ciepłych dni wystarczy, by wywołać zainteresowanie tymi produktami. Długi majowy weekend to już w zasadzie ostatni dzwonek na ich wprowadzenie do sprzedaży – mówi Joanna Ciupa, od sześciu lat kierująca drogerią przy ul. Piłsudskiego w Siedlcach, jedną z najbardziej znanych w mieście. Podczas naszej wizyty w tym sklepie słoneczna ekspozycja była już gotowa. Gdy ją zobaczyliśmy, nie mieliśmy wątpliwości, która marka generuje tu najwyższe obroty.

Opalanie po polsku W drogerii Laboo (placówka działa pod tym szyldem od grudnia 2010 roku) na oddanej we władanie kosmetykom do i po opalaniu końcówce regału trzy półki z sześciu zajmują produkty z linii Sun Care firmy Eveline Cosmetics. Dlaczego pani Joanna zdecydowała się oddać im aż połowę powierzchni ekspozycyjnej? – Są to kosmetyki przystępne cenowo. Sygnowane marką, która zdążyła już wyrobić sobie renomę wśród konsumentów. W tych czasach ludzie

64]

szukają produktów w niewygórowanych cenach, a jednocześnie skutecznych. Preparaty Eveline Cosmetics spełniają te kryteria, dlatego pozostają im wierni. W dodatku Eveline jest polską marką, co w przypadku klientów wykazujących się tzw. patriotyzmem zakupowym także działa na plus. Co więcej, w skład serii Sun Care wchodzą ciekawe i różnorodne produkty, wśród których każdy znajdzie coś dla siebie. Wiele z nich ma charakter familijny, co oznacza, że mogą być stosowane przez całą rodzinę, zarówno dorosłych, jak i dzieci. I to także zachęca klientów do zakupu – argumentuje nasza rozmówczyni. Świadoma czynników liczących się przy wyborze kosmetyków słonecznych, firma Eveline Cosmetics dodatkowo zwiększa atrakcyjność swoich wyrobów, oferując konsumentom szereg promocji (przykładowo w tym sezonie przy zakupie preparatów z serii słonecznej otrzymują oni krem do twarzy SPF 50 w prezencie). Detaliści także mogą liczyć na pakiety z gratisowymi produktami. W skład

– Produkowane smetics przez Eveline Co opalaniu po i kosmetyki do . Sygnuje je wo no ce e są przystępn yła już wyrobić marka, która zdąż d konsumentów sobie renomę wśró upa, – mówi Joanna Ci kiej ec dl sie kierowniczka o. bo La ii droger

owych pakietów wchodzą różnorodne kosmetyki do i po opalaniu, bo też pozwala na to bogactwo słonecznej oferty marki Eveline.

Na zwykłe i niezwykłe potrzeby W produkowanej przez Eveline Cosmetics linii Sun Care znajdują się wodoodporne kosmetyki do opalania w formie tradycyjnych balsamów, jedwabistych olejków, kremowych mleczek (z filtrami SPF od 6 do 30), przyspieszacz opalania oraz preparaty przeznaczone do pielęgnacji skóry po opalaniu. Starając się jak najlepiej odpowiedzieć na potrzeby konsumentów, firma wprowadza na rynek kolejne preparaty. Klientom, którzy preferują produkty do specjalnych zadań i części ciała, od zeszłego sezonu proponuje krem do twarzy dla

Spora grupa konsumentów ceni sobie uniwersalność kosmetyków do i po opalaniu. Dlatego wzięciem cieszą się preparaty familijne, które mogą być stosowane zarówno przez dorosłych, jak i dzieci.


MERCHANDISING

Zdecydowanie najlepiej rotującym produktem słonecznym marki Eveline jest przyspieszacz opalania. Sprzedaje się on w zasadzie przez okrągły rok, bo używany jest także podczas wizyt w solariach.

skóry wrażliwej i skłonnej do alergii SPF 50 Sun Care Expert. Tegorocznymi „debiutantami” są natomiast jednorazowa maseczka chłodząca po opalaniu do stosowania na okolice oczu, nosa i uszu, a także wodoodporny olejek do opalania ze złocistym pyłem SPF 6, który podkreśla opaleniznę i optycznie wygładza skórę, gwarantując jej tak ceniony dziś przez wiele pań efekt glamour. Z myślą o znajdujących się niejako na drugim biegunie wielbicielach kosmetyków wygodnych w stosowaniu Eveline Cosmetics wprowadza balsam po opalaniu 5% d-panthenol 3 w 1 oraz chłodzący żel po opalaniu 3 w 1. Potrójne działanie tych kosmetyków polega na tym, że jednocześnie koją i łagodzą podrażnienia, utrwalają opaleniznę oraz intensywnie nawilżają. Można się więc spodziewać, że przypadną one do gustu osobom aktywnie korzystającym ze słońca.

Co zabłyśnie w tym sezonie – Najlepiej rotującym produktem słonecznym marki Eveline jest przyspieszacz opalania, wzięcie mają także produkty familijne oraz balsamy z wysokimi filtrami – to znaczy SPF 20 i 30 – wylicza Joanna Ciupa. Podany przez nią ranking nie odbiega zbytnio od średniej krajowej. Z danych firmy Eveline Cosmetics wynika, że przyspieszacz opalania był ilościowo najlepiej sprzedającym się produktem z serii Sun Care zarówno w roku

2010, jak i 2009. W pierwszej piątce w ubiegłorocznym rankingu znalazły się także dwa produkty familijne: balsam łagodzący po opalaniu Family i balsam do opalania Family SPF 15 (zajęły one odpowiednio trzecie i czwarte miejsce). Pozycja numer dwa przypadła w udziale emulsji wodoodpornej do opalania SPF 20, a numer pięć – emulsji wodoodpornej do opalania SPF 6. Zdaniem kierowniczki drogerii Laboo kandydatem na gwiazdę tego sezonu jest wspomniany już wodoodporny olejek do opalania ze złocistym pyłem SPF 6. – Kobiety lubią kosmetyki, które poza tym, że gwarantują skórze ochronę przed słońcem, dodają jej blasku – podkreśla Joanna Ciupa, dodając, że oferowany w ramach linii Sun Care balsam po opalaniu ze złocistym pyłem

w drugiej fazie sezonu, gdy kobiece ciała nabiorą już lekko brązowego koloru, staje się w jej drogerii prawdziwym hitem.

Iść, ciągle iść w stronę słońca Po sezonie, czyli wraz z końcem wakacji, produkty słoneczne wcale nie znikają z powadzonej przez panią Joannę drogerii. Ich oferta staje się jedynie skromniejsza i z końcówki regału wracają one na swoje stałe miejsce przy innych kosmetykach do pielęgnacji ciała. – Produkty takie jak przyspieszacz opalania są używane przez okrągły rok przez osoby, które chodzą do solarium. Ponadto mam coraz więcej klientów, którzy podróżują w ciepłe kraje poza sezonem albo używają kosmetyków słonecznych zimą podczas wypraw na narty – mówi. Ten sam trend widać nie tylko w Siedlcach, ale jak Polska długa i szeroka. Eksperci z Eveline Cosmetics podkreślają, że wraz z częstszymi wyjazdami do ciepłych krajów, popyt na kosmetyki słoneczne utrzymuje się dłużej w porównaniu do lat ubiegłych. Co ważniejsze, obserwuje się wyraźny wzrost poziomu edukacji wśród konsumentów. Polacy mają coraz większą wiedzę na temat bezpiecznego zażywania kąpieli słonecznych. Nie boją się już na przykład tego, że używając kosmetyków z wysokimi filtrami w ogóle się nie opalą. W efekcie produkty do i po opalaniu cieszą się z roku na rok coraz większym powodzeniem. Magdalena Stosio-Róg

Złote zasady ekspozycji kosmetyków słonecznych opracowane przez ekspertów z firmy Eveline Cosmetics • Kosmetyki słoneczne umieść w sąsiedztwie pielęgnacyjnych. • Najlepiej rotujące produkty ustaw w zasięgu ręki klienta. • Nowości wyeksponuj na najlepszej półce. • Jeśli dany producent ma w ofercie kosmetyki familijne oraz dla dzieci, to ustaw je blisko siebie. • Zachowaj przejrzystość, jeśli chodzi o wysokość filtrów SPF. • Wygospodaruj osobną półkę na kosmetyki po opalaniu.

maj 2011

[65


auto w firmie

Fiat nie boi się polskich dróg Koszty eksploatacji Ducato czy też Doblo są niewielkie. Zwłaszcza że te auta na trudnych polskich drogach uzyskują gigantyczne przebiegi – mówi Michał Olszewski, koordynator sprzedaży samochodów dostawczych w warszawskiej firmie Carserwis.

Michał Olszewski, koordynator sprzedaży aut dostawczych w firmie Carserwis

Jakie są najpopularniejsze modele wśród aut dostawczych Fiata? – Flagowym modelem jest Ducato, niezwykle popularny i niezawodny – ostatnio zajął drugie miejsce w teście niezawodności niemieckiej Dekry. W sprzedaży mamy zwykłe Ducato oraz Ducato Maxi – o zwiększonej przestrzeni ładunkowej. W przypadku modelu Maxi, który najchętniej wykorzystywany jest do długich tras, najpopularniejszy jest silnik 3-litrowy o mocy 157 KM. Ten motor będzie jednak zastąpiony jednostką także 3-litrową, ale o mocy 180 KM. Nowe zamówienia są przyjmowane już tylko na silnik o zwiększonej mocy. W Ducato zwanym zwykłym prym wiedzie silnik 2,3 litra o mocy 120 KM, który też przejdzie metamorfozę – pojemność nie zostanie zwiększona, ale dostępne będą motory o mocy: 130 i 150 KM. Podstawowa jednostka to 100 KM (2,2 litra) – jest mniej popularna wśród klientów. W najbliższym czasie silnik 2,2 zostanie zastąpiony nową jednostką 2,0 o mocy 115 KM. Jak się sprawuje popularny 3-litrowy silnik, ile wytrzymuje do remontu generalnego? – W naszych warunkach klimatycznych najczęściej szwankuje elektronika. Największym

66]

wrogiem wiązek elektrycznych i elementów elektronicznych jest sól i wilgoć, gdy uda się wyeliminować ten problem, auto przejedzie nawet do miliona kilometrów. Jeden z naszych klientów z okolic Warszawy ma 30 aut Ducato i stawia tylko na silniki 3-litrowe. Rocznie każde z aut robi po 200 tysięcy kilometrów. Jeżdżą bezawaryjnie po trzy lata i po tym czasie właściciel zmienia flotę. Zupełnie inaczej wygląda to w przypadku aut, które jeżdżą po mieście. Tutaj mogą pojawić się problemy z zawieszeniem. Nie ma samochodów, które przetrwają polskie drogi. Zdarza się, że nie wytrzymują mocowania przednich amortyzatorów, ale ostatnio zostało to technologicznie poprawione. Podstawowy remont przedniego zawieszenia kosztuje około tysiąca złotych plus robocizna. Za to zawieszenie tylne w Ducato jest nie do zepsucia. Najczęściej dodatkowo montowany jest tutaj podwójny resor, a często także tak zwane bycze jaja, czyli pneumatyczne poduszki wstawiane pomiędzy ramę a oś. To pozwala usztywnić auto, które w tym przypadku nigdy nie wygląda na przeładowane. A jak wiadomo, na polskim rynku wszyscy do 3,5-tonowego auta chcą załadować przynajmniej 5 ton. Czy przy silnikach trzeba uważać na paliwo? – Najnowsze silniki są czułe na tym punkcie, nie warto eksperymentować. Należy kupować dobre paliwo na sprawdzonych stacjach. To nie są stare wolnossące silniki, które przepalały ropę nawet pół na pół z wodą. W nowych elektronika od razu zaprotestuje. Nie polecamy także biodiesla.

Jak wyglądają naprawy po stłuczkach? – Ducato zostało tak pomyślane, aby koszty napraw były jak najmniejsze. Przykładem jest przedni zderzak, który jest składany z trzech elementów. Wystarczy wymienić jeden – w przypadku małej stłuczki koszt będzie znacząco niższy. Żarówki też można wymienić w kilka minut. Nie trzeba zdejmować zderzaka czy też połowy karoserii. Drugim flagowym modelem aut dostawczych Fiata jest Doblo. Jakie silniki są najczęściej wybierane, jakie wyposażenie jest popularne?


auto w firmie

– W Doblo mamy pięć silników. Benzynowy stanowi znikomy procent sprzedaży. Wśród diesli mamy dwa silniki, które są najczęściej wybierane – czyli motor 1,3 litra o mocy 90 KM i 1,6 – 105 KM. Ponad 90 procent sprzedaży dostawczych Doblo stanowią obecnie furgony, produkowane w dwóch wersjach wyposażenia: Base i SX. Trzeba dodać od razu, że obecnie prawie 100 proc. aut dostawczych ma klimatyzację. Auto, które w ubiegłym roku zamówiłem bez klimatyzacji (Ducato), nie zostało sprzedane. Przeszło do serwisu jako zastępcze. Przy klimatyzacji trzeba regularnie ją czyścić i wymieniać filtr (koszt około 400 zł), należy to wykonać przynajmniej co drugi przegląd. W nowym Doblo zamontowano zawieszenie dwuwahaczowe (Bi-link), jeździ się w nim jak osobowym. Auto jest na rynku dopiero rok, na razie nie ma żadnych oznak, że zawieszenie nie sprawdza się na naszych dziurawych drogach. W starym Doblo (belka skrętna) tylne zawieszenie było nie do zdarcia. Wymiana przednich MacPersonów (w starym i nowym zawieszenie jest identyczne) kosztuje około tysiąca złotych (razem z robocizną). Ile kosztuje podstawowy przegląd Doblo? – Zalecany po 30 tys. km przegląd to koszt około 700–800 zł, a trzeba dodać, że klient może przyjechać ze swoim olejem czy też zakupionymi w innym sklepie częściami. Solidny przegląd z klockami, tarczami hamulcowymi to 2–2,5 tys. złotych. Nie można jednak określić, po jakim czasie należy wymienić klocki i tarcze w aucie. Mamy klientów, którzy te części wymieniają po 20 tysiącach przebiegu, a mamy też takich, którzy przejadą na nich nawet 200 tysięcy. Po prostu ci drudzy hamują silnikiem, a poza tym jeden jeździ w mieście, drugi na trasie. W przypadku Doblo ważny jest trzeci przegląd (po około 90 tys. km). Wtedy trzeba wymienić między innymi świece żarowe (dla silnika 1,3 to koszt około 800 złotych razem z robocizną).

Specjalna oferta Fiata dla profesjonalistów

F

iat Professional we współpracy z FGA Leasing przygotował specjalną ofertę leasingową, w której jest m.in. pięć rat gratis. Trzeba jednak kupić auto w trakcie corocznych Dni Profesjonalistów, organizowanych w salonach sieci Fiat Professional (od 16 do 28 maja). Warunki oferty to: • minimalny czynsz inicjalny: 40 proc., • czas leasingu: 36 i 48 miesięcy, • wartość rezydualna: 5 proc., • uproszczone procedury akceptacji wniosku leasingowego: wymagane są jedynie dokumenty rejestrowe firmy, oświadczenie o sytuacji majątkowej leasingobiorcy, brak konieczności dostarczenia zaświadczeń z ZUS i US, • zakup samochodu, finansowanie, rejestracja samochodu w jeden dzień – liczne oddziały FGA Leasing w większych miastach w całej Polsce, • brak opłaty administracyjnej. Zalety oferty to atrakcyjna cena samochodu (dzięki wysokiemu upustowi oferowanemu przez producenta), niski całkowity koszt leasingu (poprzez atrakcyjną ofertę finansową), szybki proces akceptacji wniosku leasingowego. Ważny jest także atrakcyjny koszt ubezpieczenia komunikacyjnego – od 1490 zł za Fiata Panda VAN do 2900 zł za Fiata Ducato. Istnieje także możliwość finansowania w ramach jednej umowy leasingu ubezpieczenia komunikacyjnego, ubezpieczenia spłaty leasingu Bezpieczny Leasing oraz ubezpieczenia GAP. W każdym momencie trwania umowy klient może przełożyć miesięczną spłatę raty leasingowej bez ponoszenia żadnych dodatkowych kosztów – suma spłat i odsetek pozostaje na pierwotnym poziomie. Rata zostaje przesunięta na koniec okresu leasingowania. Leasing 36- miesięczny będzie spłacany przez 37, 38 lub 39 miesięcy (w przypadku przesunięcia trzech rat).

Jak wyglądają koszty eksploatacyjne, gdy porównamy inne marki do Fiata? – Mit niemieckich aut skończył się dość dawno, wtedy, gdy auta nafaszerowano elektroniką (potwierdzeniem są między innymi najnowsze badania Dekry). Trzeba bowiem jeszcze raz zaznaczyć, że najczęściej we wszystkich autach psuje się elektronika. A niemieckie nie dość, że kosztują więcej, to jeszcze jako jedne z niewielu giną. Teraz o zakupie konkretnego modelu decyduje cena i design oraz dostępność produktu, a przede wszystkim sprawność i zaangażowanie zespołu sprzedażowego. Dla klienta istotna jest także dostępność serwisu, a Fiat ma najwięcej punktów serwisowych, zlokalizowanych nawet w małych miasteczkach. Tam też cena napraw będzie niższa. Rozmawiał Mariusz Polit maj 2011

[67


WYPO S A z EN I E

Samoobsługowy Skaner idealny na promocje skaner kodów kreskowych Motorola DS4208, z oferty firmy RRC kiosk zamiast kasy Ręczny Poland, to prawdziwa perełka. Odczytuje kody kreskowe nie tylko z etykiet Jak zredukować kolejki przy kasie? Wystarczy wyposażyć placówkę w stanowiska samoobsługowe. Stają się one coraz bardziej popularne nawet w niewielkich sklepach. Jednym z takich urządzeń jest multimedialny kiosk.

I

BM Anyplace Kiosk – bo tak nazywa się to urządzenie – stwarza wiele możliwości niezależnie od tego, jak bardzo ograniczona jest przestrzeń w sklepie. Przyjazny interfejs prowadzi użytkownika poprzez kolejne kroki procesu sprzedaży za pomocą komunikatów głosowych oraz informacji wyświetlanych na monitorze. Z ich odczytaniem problemów nie będą miały nawet osoby gorzej widzące, gdyż w kiosku zainstalowany jest spory monitor dotykowy w jednym z 3 rozmiarów: 15, 17 lub 19 cali. Ponadto Anyplace Kiosk posiada wbudowany czytnik kart magnetycznych (MSR) oraz czytnik kodów kreskowych. W rozwiązaniu opartym na IBM Anyplace Kiosk płatność za transakcje realizowana jest tylko poprzez karty. Urządzenie nie posiada wagi kontrolnej. Zakup najprostszego rozwiązania samoobsługowego opartego na IBM Anyplace Kiosk to wydatek rzędu 40 tys. złotych.

papierowych, ale również współpracuje z ekranem komputera i telefonu komórkowego.

D

zięki takim możliwościom nadaje się do obsługi programów lojalnościowych, konkursów i akcji promocyjnych. W skrócie – Motorola DS4208 jest skanerem wizyjnym 2D, który posiada wydajność zbliżoną do czytników laserowych. Zastosowany w nim wielokierunkowy odczyt eliminuje potrzebę zrównywania kodu i czytnika. W ten sposób użytkownik nie traci czasu

na odpowiednie ustawianie kodu kreskowego względem skanera. Urządzenie zapewnia przy tym jedną z najlepszych w branży szybkość skanowania. Wzmocniona i szczelna obudowa daje wytrzymałość na wielokrotne upadki na beton nawet z wysokości przekraczającej 1,8 m. Czytnik obsługuje wszystkie popularne standardy komunikacyjne. Objęty jest 60-miesięczną gwarancją. Jego sugerowana cena wynosi 1012 zł netto.

Solidny wózek do magazynu Firma Sill oferuje funkcjonalny wózek niskiego podnoszenia, który wspomoże pracę magazynierów.

W

ózek jest przystosowany do pracy z niskim lub średnim obciążeniem – w czterech klasach załadunku: 1,4 t, 1,6 t, 1,8 t oraz 2,0 t. Zasilany jest on elektrycznie, z możliwością wyboru jednej z dwóch rodzajów baterii: o pojemności 24V/150Ah lub 24V/250Ah. Szereg udogodnień, takich jak funkcja pełzania z dyszlem ustawionym w pozycji pionowej czy możliwość dostosowywania rozmiaru wideł sprawia, że wózek doskonale sprawdza się w wąskich korytarzach i na niewielkiej przestrzeni. Maksymalną wydajność pracy za-

pewnia trzyfazowy napęd o mocy 1 KW. Pozwala to na osiągnięcie prędkości do 5 km/h w przypadku wersji 1,4 t i 6 km/h w pozostałych wersjach. Wózek kosztuje około 12 tys. zł netto.

Kup drukarkę Dymo – dodatkowe taśmy dostaniesz gratis Trwa promocja nowych modeli drukarek Dymo, dedykowanych pracownikom sklepów detalicznych i hurtowni.

U

rządzenia pozwalają na szybkie tworzenie samoprzylepnych etykiet na taśmach, bez użycia tuszów i tonera. Przy zakupie modelu Dymo LabelManager PnP – stacjonarnej drukarki typu „Plug-and-Play” – klient

68]

otrzymuje gratis jedną dodatkową taśmę do druku. Dwie taśmy dostaje natomiast jeśli nabędzie model Dymo Label Manager 420P – wysokowydajną przenośną drukarkę wyposażoną w złącze PC. Warunkiem otrzymania kaset z taśmami jest zarejestrowanie zakupu na stronie www.dymo.com/stories.


W YP OSA z E N IE

kwiecien’ 2011

[69


P o go d z i n a c h

h i s tori a marki

Lody od trzech pokoleń Historia firmy Grycan zaczyna się w XIX wieku w Buczaczu, na terenie dzisiejszej Ukrainy. Tam Grzegorz, dziadek Zbigniewa Grycana, prowadził cukiernię i lodziarnię.

Zbyszek Grycan w krótkich spodenkach przed wrocławską lodziarnią Miś, po jego prawej stronie rodzice, pozostali to sąsiedzi.

W

latach 20. ubiegłego wieku rodzinny biznes przejął Józef Grycan, ojciec Zbigniewa Grycana. Po II wojnie światowej w ramach repatriacji cała rodzina przeniosła się do Wrocławia. Rodzice małego Zbigniewa otworzyli tam swoją pierwszą lodziarnię pod szyldem Lody Miś – Weronika Grycan – w kamienicy przy placu Grunwaldzkim.

Pierwszy własny biznes We Wrocławiu najlepiej sprzedawały się lody kulkowe o smaku śmietankowym, a w sezonie owocowym – z dodatkiem świeżych wiśni, truskawek, malin. Młody Zbigniew Grycan pomagał rodzinie w produkcji, a także w sprzedaży lodów, ale na praktykę wybrał się do najlepszej podówczas pracowni cukierniczej w kraju – do warszawskiego hotelu Bristol. Po kilku latach, gdy wrócił na Dolny Śląsk, rodzinnego biznesu już nie było. Upaństwowiona cukiernia nie przetrwała długo. Z upadku podniósł ją dopie-

70]

ro Józef Grycan, któremu udało się odzyskać rodzinny interes. Zbigniew Grycan w tym czasie postanowił pójść na swoje. Założył cukiernię (także na Dolnym Śląsku), zarobił pierwsze własne pieniądze i… postanowił przenieść się do Warszawy. W latach 70. otworzył cukiernię w dzielnicy Mokotów, a w 1980 roku kupił lodziarnię przy ulicy Puławskiej, zwaną przez klientów Zieloną Budką. Z dużym sukcesem rozwinął sprzedaż lodów z Zielonej Budki. W 1992 roku rozpoczęto produkcję przemysłową w warszawskim Aninie, a w 1999 roku uruchomiono fabrykę w Mielcu, w Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Udziały w rynku lodów Zielonej Budki sięgnęły kilkunastu procent.

Grycan – lody od pokoleń Wtedy też Zbigniew Grycan postanowił odsprzedać biznes (zatrzymał jedynie lodziarnię przy ulicy Puławskiej). Jednak nie wytrzymał długo poza branżą. Po kilku latach, w 2004 roku, ruszył z nowym projektem – Grycan. Lody od pokoleń. Wspólnie z żoną Elżbietą podjęli decyzję o stworzeniu nowej marki lodów. Rozpoczęli od budowy fabryki w Majdanie koło Wiązowny. Pomysł był trudny do realizacji – na polskim rynku dominowały zachodnie koncerny, krajowi producenci mieli problemy. Zbigniew Grycan zaryzykował, ale też postawił na autorski pomysł – lody z naturalnych produktów (m.in. śmietany kremówki i żółtek jaj), z dodatkami w postaci świeżych owoców, obieranych ręcznie w zakładzie. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę – tak przygotowywane lody bardzo zasmakowały klientom. Ale klucz do sukcesu leżał jeszcze gdzie indziej. Okazały się nim galerie handlowe. Biznesmen dostrzegł leżący w nich potencjał i tam ulokował lodziarnie. Jeszcze w 2004 roku otworzył trzy, a potem każdego roku kolejne 10–15 nowych lodziarni. Obecnie jest ich już niemal setka. Oferują blisko 60 smaków lodów i sorbetów w kulkach. W sprzedaży jest też duży wybór deserów lodowych, soków, koktajli, kaw oraz czekolad. Równocześnie rozwinął ofertę dla rynku detalicznego. Obok tradycyjnych lodów familijnych produkowanych ze śmietanki kremówki i żółtek, w zeszłym roku wprowadził na rynek sorbety z owoców, a w tym roku kubeczek impulsowy „Porcyjka z łyżeczką”.


P o godz in a ch

Wszystko zaczęło się od Pingwinów Życie Zbigniewa Grycana od początku związane jest z lodową branżą. Jako mały chłopiec współtworzył pierwsze w powojennej Polsce lody na patyku. Później dokonał metamorfozy małej lodziarni w ogólnokrajową firmę. Od 7 lat produkuje autorskie lody pod własnym nazwiskiem.

Jak powstają lody Grycan? Proces zaczyna się od przygotowania podstawowej mieszanki lodowej. Od tego, co się w niej znajdzie, zależy smak i jakość produktów. W przypadku lodów marki Grycan łączy się ze sobą śmietanę kremówkę, żółtka jaj, cukier, mleko i dodatki smakowe. Gotowa mieszanka jest pasteryzowana i homogenizowana, a następnie szokowo schładzana. W efekcie uzyskana zostaje gładka i jednorodna masa, która, gdy już dojrzeje, trafia do urządzenia zwanego freezerem, gdzie jest jednocześnie mieszana i zamrażana. Lody są wówczas zamrożone do - 6ºC i na razie smakują jak krem. Pracownicy mówią na nie „ciepłe lody”. W tym czasie dodawane są owoce czy bakalie. Warto zaznaczyć, że trafiające do lodów owoce selekcjonuje i obiera się ręcznie – po to, aby zachować pełny smak, aromat i wartości odżywcze. Tak np. sok z cytryny jest wyciskany w zakładach Grycana ze świeżych owoców. W takiej postaci lody trafiają do pudełek, których napełnianie i zamykanie odbywa się automatycznie, na specjalnej linii. To jednak nie koniec procesu produkcji. Po zamknięciu w pudełkach lody są zamrażane, tym razem w tunelu chłodniczym, aż ich temperatura osiągnie -18 ºC. Pudełka są pakowane w kartony, paletowane i wreszcie trafiają do chłodni. Każda partia jest jeszcze na koniec sprawdzana, czy spełnia standardy jakości marki Grycan.

Pańska rodzina rozpoczęła produkcję lodów jeszcze przed wojną. Jak ona wówczas wyglądała? – Produkcja była wówczas dosyć skomplikowana. Z powodu braku maszyn i urządzeń odbywała się częściowo ręcznie, a lody były prawdziwym rarytasem. Lód do mrożenia pozyskiwało się zimą z rzek. Wyciągnięte bryły lodowe przewożono z pomocą koni i przechowywano w trocinach aż do lata. Ojciec dbał o to, by tego lodu nie zabrakło, a nawet odsprzedawał go innym lodziarzom. Pamięta pan pierwsze zajęcia związane z produkcją lodów? – Już jako mały chłopiec pomagałem w naszej firmie. Pamiętam, że moim ulubionym zajęciem było wkładanie patyczków do lodów Pingwin, pierwszych w powojennej Polsce lodów na patyku. Od 1 maja te Pingwiny sprzedawali w całym Wrocławiu uliczni sprzedawcy z noszonych drewnianych skrzynek i wózków pchanych przed sobą. Kiedy pana rodzina mieszkała i produkowała lody we Wrocławiu, pan zdecydował się na praktyki w hotelu w Warszawie. Dlaczego? – Kiedy podjąłem decyzję o kontynuacji rodzinnej tradycji, chciałem się uczyć zawodu u najlepszych. Wtedy pracownia cukiernicza warszawskiego hotelu Bristol, oprócz produkcji ciast i lodów na potrzeby własnej kawiarni, restauracji i cukierni, zaopatrywała we wszelkie słodkości sąsiadujący z hotelem Urząd Rady Ministrów. W tamtych czasach, kiedy brakowało wszystkiego, tylko tam używano najlepszych

surowców, a receptury tworzyli dawni, przedwojenni mistrzowie. Takim mistrzem był mój przyszły teść, Stanisław Kowalski. A moją przyszłą żonę zapamiętałem z tamtych lat jako małą dziewczynkę z warkoczykami, która odwiedzała swojego tatę. Dlaczego nie przejął pan lodziarni, którą prowadzili rodzice, tylko zdecydował się na własny biznes? – Po skończeniu praktyk w Bristolu powróciłem do Wrocławia, niestety, naszej lodziarni już nie było. W latach 50. została upaństwowiona, działała jeszcze jakiś czas pod szyldem Bary Mleczne, ale ja nie mogłem już zapraszać tam na lody moich kolegów. Swój pierwszy własny biznes założyłem w 1962 roku. Początki nie były łatwe, sam byłem i cukiernikiem, i sprzedawcą, ale zawsze dbałem o dobrą jakość moich produktów, więc wkrótce rozwinąłem ten biznes, potem następny i jeszcze następny. Zwrotnym momentem w pana karierze wydaje się przejęcie Zielonej Budki przy ul. Puławskiej w Warszawie. Co było dalej? – Rok 1980 był znaczący w moim życiu. Kupiłem lodziarnię przy Puławskiej i związałem się z moją obecną żoną, Elżbietą, córką dawnego szefa, Stanisława Kowalskiego. Od tej pory już ponad 30 lat prowadzimy wspólnie nasz lodowy biznes. Najpierw była to Zielona Budka, którą z niewielkiej lodziarni rozwinęliśmy do dużej ogólnokrajowej firmy. Od 2004 roku tworzymy nową markę lodów pod własnym nazwiskiem. Są to autorskie lody produkowane tylko z naturalnych składników, głównie ze śmietanki, jaj, cukru i najlepszych dodatków: bakalii, orzechów, świeżych owoców. W ciągu blisko 7 lat udało nam się zbudować także największą sieć lodziarni w Polsce. Liczy ona obecnie 93 placówki. Rozmawiał Mariusz Polit

maj 2011

[71


P o go d z i n a c h

p rzep i s y

Sznycle z piersi indyka z farszem serowym Składniki: • sznycle z piersi indyka na grill Indykpol 400 g • 100 g twarożku • 4 gałązki pietruszki • 70 g masła • sól • pieprz

Wykonanie: Pietruszkę opłucz, osusz i posiekaj. 50 g miękkiego masła rozbij widelcem i wymieszaj z twarożkiem, pietruszką oraz solą i pieprzem. Farsz nałóż na środek każdego sznycla, po czym złóż go na pół i zepnij wykałaczką. Kotlety grilluj do uzyskania pożądanej kruchości, co kilka minut zmieniając strony. Podawaj z grillowanymi warzywami lub sałatką grecką.

Treści opublikowane w tym miejscu dostępne są jedynie dla firm zajmujących się produkcją, handlem lub obrotem artykułami alkoholowymi. Podstawa prawna: Ustawa z dnia 26.X.1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

J&B z colą • 40 ml J&B • cola • lód • limonka Treści opublikowane w tym miejscu dostępne są jedynie dla firm zajmujących się produkcją, handlem lub obrotem artykułami alkoholowymi. Podstawa prawna: Ustawa z dnia 26.X.1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

72]

Polska królowa kawy jedzie do Kolumbii Mistrzynią Polski Baristów została w tym roku (już po raz trzeci) Izabela Popiołek. „Polska królowa kawy” w nagrodę mogła przejść szkolenie pod okiem Fritza Storma, ambasadora MK Café Espresso Professional i mistrza świata baristów z 2002 r. Ponadto Izabela Popiołek otrzymała ekspres Jura ENA9 One Touch w skórzanej oprawie z limitowanej serii sygnowanej nazwiskiem Rogera Federera. Obecnie Izabela Popiołek szykuje się do Mistrzostw Świata Baristów, które w czerwcu odbędą się w Kolumbii.

Cool Lime, czyli… kawa z limonką Ten drink skomponował słynny mistrz parzenia kawy Fritz Storm, który specjalnie dla Polaków stworzył też mieszanki MK Café Espresso Professional, dostępne w najlepszych kawiarniach całej Polski. Przepis pozwala na przygotowanie orzeźwiającego drinka. To właśnie dzięki niemu Fritz Storm uzyskał w 2002 r. tytuł Mistrza Świata Baristów. – Chodziło o połączenie kawy z czymś świeżym, jako kontrast do gorzkiego smaku espresso i gęstej śmietanki – mówił wówczas świeżo upieczony champion. Oto receptura mistrzowskiego drinka: Przygotuj krem ze śmietanki, mleka i kostek lodu. Wlej do niego osłodzone espresso. Przelej całość do kieliszków na martini. Następnie zrób bitą śmietanę i dodaj do niej delikatnie odrobinę ajerkoniaku (Fritz Storm podczas mistrzostw używał bezalkoholowego napoju, przygotowanego na bazie mleka, cukru, jajek i gałki muszkatołowej), cukier, a na końcu sok z limonki. Tak przygotowany krem przełóż do kieliszków z kawą.Drink można z powodzeniem podać jako deser w letnie dni.


P o go dz ina ch

Cytrynowe łódeczki Składniki: • cytryna • sałata • Felisos ser solankowy z zielonymi oliwkami w oleju z ziołami • czerwona cebula

Wykonanie: Cytrynę przekrój na pół w poprzek, wydrąż miąższ. Umyj sałatę, porwij i ułóż w połówce cytryny. Dodaj Felisos ser solankowy z zielonymi oliwkami w oleju z ziołami. Skrop sokiem z cytryny, udekoruj czerwoną cebulką. Przypraw do smaku.

Wiosenna sałatka z makaronem czanieckim Składniki: • 250 g makaronu Świderek firmy Czanieckie Makarony • 1 ogórek zielony • kilka rzodkiewek • 1 pomidor • 1 niewielka papryka czerwona • szczypiorek • 20 dag żółtego sera • łyżka majonezu i łyżka jogurtu naturalnego • sól i pieprz do smaku

Wykonanie: Makaron ugotuj na sposób al dente, warzywa i ser pokrój w grubą kostkę i wymieszaj z makaronem. W osobnej miseczce przygotuj sos na bazie majonezu i jogurtu, dopraw solą i pieprzem. Dodaj do sałatki.

Smirnoff „Wściekły Pies” Składniki: • 2/3 wódki Smirnoff • 1/3 syropu malinowego • 3 krople tabasco

Wykonanie: Do kieliszka typu „shot” wlewamy sok malinowy. Bardzo ostrożnie (najlepiej po łyżeczce) dodajemy wódkę. Na końcu doprawiamy tabasco.

Treści opublikowane w tym miejscu dostępne są jedynie dla firm zajmujących się produkcją, handlem lub obrotem artykułami alkoholowymi. Podstawa prawna: Ustawa z dnia 26.X.1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

Pieczony schab z suszonymi figami

Składniki: • 800 g schabu środkowego • 1/2 łyżki czarnego pieprzu • Bulionetka pieczeniowa Knorr • 2 liście laurowe • 2 ziela angielskie • 100 g suszonych fig • 200 ml octu balsamicznego • 2 szalotki • 50 ml koniaku lub brandy • ½ gwiazdki anyżu • skórka otarta z jednej cytryny • 50 ml oleju do smażenia Wykonanie: Mięso umyj, oczyść z żył i błonek. Za pomocą długiego noża zrób centralnie nacięcie i umieść w nim suszone figi (pozbawione zdrewniałych końcówek). Schab natrzyj solą i czarnym pieprzem, skórką z cytryny oraz rozkruszonymi ziarnkami ziela angielskiego i pokruszonym liściem laurowym. Nakryj folią i pozostaw na 24 godziny. Po tym czasie mięso obsmaż na patelni ze wszystkich stron i wstaw do nagrzanego do 190°C piekarnika na około 40 minut. Podczas pieczenia podlej je dwoma szklankami wody. Posiekaj szalotkę i podsmaż ją na rozgrzanej patelni, po czym dodaj pokruszoną gwiazdkę anyżu. Całość zalej octem balsamicznym i gotuj do momentu, kiedy odparuje 80 proc. płynu. Dodaj Bulionetkę Knorr i pozostały z pieczenia sok. Wszystko razem doprowadź do wrzenia i gotuj chwilę – do momentu, gdy sos uzyska odpowiednią konsystencję. Gotowy sos wykończ odrobiną koniaku lub brandy. Mięso podawaj pokrojone w plastry i polane sosem.

maj 2011

[73


P o go d z i n a c h

krzyzów ka z nagrodam i

Detaliści i hurtownicy muszą czasem odpoczywać. Chcąc zapewnić państwu chwilę relaksu, po raz kolejny zamieszczamy na naszych łamach krzyżówkę z atrakcyjnymi nagrodami. W tym miesiącu na tych, którzy rozwiążą ją jako pierwsi, czeka 10 zestawów herbatników Leibniz o wartości 70 zł każdy. W skład zestawu wchodzą:

Leibniz 100 g i 50 g, które dzięki ulepszonej recepturze mają teraz jeszcze bardziej maślany smak; Leibniz Minis i Leibniz Minis Choco w większych nich dotychczas opakowaniach, zapewniających dłuższą radość z chrupania, oraz pozostałe produkty z portfolio marki Leibniz. Fundatorem nagród jest firma Bahlsen.

Panzanella z tuńczykiem

Rozwiązanie krzyżówki prosimy przesyłać na adres redakcji: Magazyn Życie Handlowe”, ul. Młynarska 7, 01-205 Warszawa. ” Poza hasłem prosimy podać: imię i nazwisko, numer telefonu, adres e-mail, nazwę sklepu lub hurtowni, w której państwo pracują* oraz informację o tym, skąd otrzymali państwo nasz magazyn. * Zatrudnienie lub prowadzenie sklepu albo hurtowni jest niezbędnym warunkiem otrzymania nagród.

Wrap z tuńczykiem, awokado i pomarańczą Składniki (na 4 osoby): duża tortilla tubka pasty tuńczykowej Rio Mare Paté ½ awokado garść kiełków fasoli ½ pomarańczy Wykonanie: Cieniutko pokrój awokado i pomarańczę. Przykryj tortillę kawałkami owoców i kiełkami. Wyciśnij na nie dużo pasty tuńczykowej Rio Mare Paté i mocno zwiń tortillę w rulonik. Pokrój rulonik na części i zaserwuj jako przystawkę lub zimną przekąskę. Od razu na myśl przychodzi lato.

74]

Składniki (na 4 osoby): • tuńczyk w oliwie z oliwek Rio Mare (160 g) • 4 pomidory • garść rukoli • 4 kromki chleba pszenno-żytniego natartego czosnkiem i pokrojonego w kostkę Dressing: • 2 łyżki oliwy z oliwek • 2 łyżki octu balsamicznego • 3–4 łyżki ciepłej wody • sól • pieprz • łyżeczka cukru Wykonanie: Listki rukoli opłucz i delikatnie osusz. Pomidory pokrój w ósemki. Z chleba usmaż grzanki na łyżce oliwy (można wykorzystać oliwę z tuńczyka Rio Mare). Wymieszaj składniki dressingu. Rukolę, pomidory, grzanki i dressing wymieszaj w salaterce. Zostaw na 10–15 minut. Na wierzch ułóż duże kawałki tuńczyka odsączonego z oliwy. Niezwłocznie podawaj – ta sałatka nie może czekać!


n a p 贸l ce

maj 2011

[75



ZH_MAJ_2011