Page 1


PORADNIK BUDOWLANY N R

4. 6. 8. 10. 12. 13. 16. 18. 20. 22. 25. 28. 30. 32. 33.

2

|

L U T Y

2 0 1 5

Kiedy najlepiej montować żaluzje fasadowe? Piękne wejście do domu. Bezpieczeństwo stolarki budowlanej. Farby najnowszej generacji. Jak pozbyć się wilgoci na oknach? Meble na wymiar czy ze sklepu? Sejm uchwalił, senat popsuł. Batalia o OZE. Zakup stolarki budowlanej – część I. Będzie trudniej o kredyt mieszkaniowy. Czy nadszedł czas na suburbia dla Rzeszowa? Nowelizacja Prawa budowlanego. Grzanie na zimno. Sekrety indukcji. Panel efektowny jak deska. Konserwacja stolarki okiennej i drzwiowej. Samochody dostawcze do zadań specjalnych. Biuro reklamy: SAGIER DOM MEDIOWY reklama@sagier.pl | 17 862 22 21 | 501 509 004


4

PORADNIK BUDOWLANY | LUTY 2015

Kiedy najlepiej montować

ŻALUZJE FASADOWE? Projektowanie szklanych fasad stało się obowiązującym trendem w architekturze, a przezroczyste tafle ujęte w aluminiowe ramy i sięgające od podłogi do sufitu, są znakiem rozpoznawczym współczesnych budynków. Pozwalają uzyskać wrażenie lekkości, nadają wnętrzom przestronności i łączą je z otoczeniem. Szklane elewacje stanowią nietuzinkowe tło zarówno dla budynków w stylu nowoczesnym, jak i tych starych, zabytkowych.

W

nowoczesnych biurowcach i obiektach użyteczności publicznej dużą wagę przywiązuje się do ich bilansu energetycznego. Niemal powszechne staje się spełnianie wysokich wymagań wyznaczanych przez standardy BREEM. Nieodłącznym elementem przeszklonych elewacji są więc zewnętrzne osłony przeciwsłoneczne. Aby jednak nie zakłócić optycznego wrażenia lekkości, warto zastosować aluminiowe żaluzje fasadowe firmy ANWIS. Te nowoczesne i eleganc-

kie przesłony skutecznie chronią przed słońcem i pozwalają na precyzyjną regulację ilości światła przenikającego do wnętrza, bez konieczności ich podnoszenia i opuszczania. Płynna zmiana kąta położenia lamel od 90° do 180° zapewnia użytkownikom komfortowe warunki korzystania z wnętrz. Niebagatelne znaczenie ma to, że żaluzje fasadowe są „izolatorem” dla wielkoformatowych przeszkleń. Pomiędzy powierzchnią lamel a szybą tworzy się

kurtyna powietrzna, która spowalnia wymianę ciepła. Pozwala to na uzyskanie optymalnej temperatury w pomieszczeniach, co znacznie obniża zapotrzebowanie na energię potrzebną do ogrzewania budynku zimą i jego klimatyzacji latem. Dzięki zastosowaniu żaluzji fasadowych przy temperaturze 35°C na zewnątrz, temperaturę we wnętrzach można obniżyć od kilku nawet do kilkunastu stopni Celsjusza. Ponadto żaluzje skutecznie zmniejszają natężenie hałasu.


LUTY 2015 | PORADNIK BUDOWLANY Względy PROJEKTOWE

Ż

aluzje fasadowe są montowane na trzy sposoby – do ramy okna, konstrukcji fasady lub bezpośrednio do ściany. Decyzję o wyborze systemu warto podjąć już na etapie projektowania obiektu. Pozwoli to również odpowiednio wcześniej uwzględnić wysokość pakietu podciągniętych do góry lamel i zaplanować na to wystarczająco dużo miejsca nad oknem. Jeśli górnej części żaluzji nie da się ukryć fragmentem elewacji wówczas, stosuje się specjalnie dobrane blendy (osłony maskujące). Mogą mieć one barwę lamel lub indywidualnie dobrany kolor z palety RAL. Prosta budowa i niewielki ciężar (średnio 2-3 kg/m²) żaluzji fasadowych zapewnia systemowi stabilność i trwałość. Zastosowanie czujnika siły wiatru i natężenia światła słonecznego umożliwia automatyczne zwijanie lub rozwijanie rolety lub żaluzji odpowiednio do warunków klimatycznych: przy silnym słońcu – rozwijanie, a przy zbyt silnym wietrze – zwijanie. Dodatkowo przed działaniem wiatru lamele są zabezpieczone prowadzeniem bocznym w postaci prowadnicy lub linki ze stali nierdzewnej w osłonie z PCV. Prowadnice i rynna dolna wykonane są również z aluminium odpornego na czynniki atmosferyczne oraz dodatkowo zabezpieczone wysokiej jakości lakierami. Żaluzjami fasadowymi ANWIS można płynnie sterować ręcznie, za pomocą mechanizmu korbowego, lub automatycznie. To drugie rozwiązanie jest nie

5

tylko wygodniejsze dla większej liczby żaluzji, ale także korzystniejsze pod względem energooszczędności. Niebagatelne znaczenie dla dużych budynków ma możliwość współpracy z systemem automatyki pogodowej i inteligentnym systemem zarządzania fasadami dynamicznymi, obsługiwanym prostym programem komputerowym. Wygląd ELEWAC JI

Ż

aluzje fasadowe ANWIS wykonane są z aluminium, które w swym naturalnym kolorze podkreśla prostą, geometryczną formę budynków, nadając im eleganckiego, ponadczasowego szyku. Doskonale komponuje się również z materiałami chętnie wykorzystywanymi do wykończenia elewacji – szkłem, drewnem, betonem, kamieniem, cegłami. Głównym elementem żaluzji zewnętrznych są poziome lamele. Tworzą one rytmiczny, harmonijny rysunek, który zależnie od kąta ich ustawienia zmienia wygląd elewacji. Oryginalny wygląd można dodatkowo uzyskać dobierając kolor lakieru, którym pokryte jest aluminium. Standardowo może mieć on wybrany kolor z palety RAL lub też na zamówienie – nietypowy. Dodatkowym atutem jest to, że aluminiowe listewki są dostępne w różnych kształtach i szerokościach. Firma ANWIS oferuje lamele o przekroju poprzecznym w kształcie litery C, Z, F i S.  Szerokości listewek zależą od typu żaluzji i wynoszą odpowiednio: 65 mm, 70 mm, 80 mm i 90 mm. Przesłony zewnętrzne stanowią istotny element wyposażenia budynku. Odpowiednio dobrane, zabezpieczą po-

mieszczenie przed nadmiernym nagrzaniem, stworzą korzystne warunki optyczne, a dodatkowo pozwolą ograniczyć pracę urządzeń klimatyzacyjnych. O firmie ANWIS

F

irma ANWIS Sp. z o.o., właściciel marki ANWIS, istnieje na rynku od 1979 r. i należy do czołówki europejskich producentów osłon okiennych oraz komponentów używanych do ich produkcji. Oferta firmy obejmuje kilkanaście grup produktowych przesłon okiennych w systemach wewnętrznych i zewnętrznych oraz szeroką gamę detali z tworzyw sztucznych.


6

PORADNIK BUDOWLANY | LUTY 2015

Piękne wejście do domu Dobre drzwi muszą spełniać kilka kryteriów. Muszą być trwałe, bezpieczne, dobrze izolować przed utratą ciepła. Powinny być też efektowne, stąd też właściciele domów taką uwagę zwracają na ten element architektoniczny budynku. Ale ważne jest nie tylko, by odpowiednio wybrać, trzeba też pamiętać o właściwej pielęgnacji, by nawet po wielu latach wyglądały, jakby dopiero zostały zamontowane.

W

ejście do domu może być efektowne lub bardziej skromne, ale najważniejsze, by było ładne, dopasowane do bryły budynku, jego charakteru i oczywiście podobało się właścicielom domu. Nieprzemijającą popularnością cieszą się drzwi drewniane, które wielu użytkowników ceni najwyżej, jako wykonane z najstarszego i najlepszego materiału używanego przez człowieka. Drewno ma wysokie własności wytrzymałościowe i izolacyjne, i jest surowcem w pełni ekologicznym. Właśnie dlatego firma PARMAX na tym materiale opiera swoją produkcję drzwi wejściowych, w której wykorzystywane są naturalne cechy drewna, jego piękno i pierwotna struktura. Paleta barw jest na tyle bogata, że kolor drzwi wejściowych można dobrać właściwie do każdej elewacji i stylu budynku. Propozycje kolorystyczne obejmują barwy od jasnych i delikatnych, poprzez bardziej wyraziste, aż po mocne i zdecydowane odcienie. To barwy ciepłe i wspaniale podkreślające rysunek słojów w strukturze drewna. rzwi zewnętrzne narażone są na wiele niekorzystnych czynników. Latem, zbyt mocno operujące słońce, deszcz, zimą śnieg i niskie temperatury. To wszystko bardzo źle wpływa na materiał, z jakiego zostały wykonane, a także na kolorystykę. Ale można zapobiec temu stosując profesjonalny System PROTECT, który działa jako impregnacja wyrównująca zabezpieczenia przed sinizną, grzybami i częściowym wybarwieniem drewna. Jest też doskonałą impregnacją barwiącą, umożliwiającą uzyskanie drzwi z powłoką o szczególnie wysokiej jakości, uwydatniającą naturalny obraz drewna. To znacznie podwyższa stopień zabezpieczenia przed działaniem wody. System ten to równocześnie lazura międzywarstwowa o wysokiej wytrzymałości na czynniki atmosferyczne i bardzo dobrej przeźroczystości, oraz lazura grubowarstwowa DSL. Ta z kolei tworzy warstwę o doskonałej odporności na działanie czynników atmosferycznych, elastyczności i ochronie przed działaniem promieniowania UV, aktywnie oddychającą i jednocześnie przyjazną dla środowiska. Warstwa lakiernicza – jedwabisto matowy lakier prześwitujący – ułatwia utrzymanie powierzchni drzwi w doskonałej czystości oraz dobrej odporności na zarysowania. System PROTECT nie ulega zżółknięciu, nie reaguje z potem ludzkich rąk, kremami, olejami, a nawet przy długotrwałym użytkowaniu nie występują ciemnie plamy w miejscach intensywnej eksploatacji. Co istotne, jest on wolny od biocydów. by drzwi zachowały piękny wygląd jak najdłużej, warto korzystać ze specjalnego systemu pielęgnacyjnego do drzwi zewnętrznych, polecanego przez firmę PARMAX. Usuwa on plamy i kurz, a dodatkowo tworzy warstwę chroniącą przed zabrudzeniami i wodą, odświeża powierzchnie i nadaje im ponownie jedwabisty połysk. W skład zestawu wchodzi ADLER Door-Cleaner, ADLER Door-Finish oraz dwie szmatki do czyszczenia. Odpowiednio zabezpieczone i zadbane drzwi zewnętrzne, wykonane z pięknego, eleganckiego drewna, będą cieszyły oko właścicieli przez długie lata. I z pewnością będą wspaniałą ozdobą domu. 

D

A

Powierzchnia drzwi, na której nie zastosowano systemu PROTECT

Powierzchnia drzwi, na której zastosowano lakierowanie systemem PROTECT

Zestaw pielęgnacyjny do drzwi zewnętrznych

Więcej informacji uzyskają Państwo w firmie MARIOT: Rzeszów, ul. Popiełuszki 5, tel.: 17 85 909 85, mariot@mariot.pl, www.mariot.pl


8

PORADNIK BUDOWLANY | LUTY 2015

BEZPIECZEŃSTWO STOLARKI BUDOWLANEJ

OBECNIE NA RYNKU STOLARKI BUDOWLANEJ NIE MA TAKICH OKIEN I DRZWI, O KTÓRYCH MOŻNA POWIEDZIEĆ, ŻE SĄ W 100% ANTYWŁAMANIOWE. MIMO TO NADAL WIELU SPRZEDAWCÓW I PRODUCENTÓW OKREŚLA TYM MIANEM SWOJE PRODUKTY.

W

edług badań z 2009 roku (badanie zlecone przez Komendę Główną Policji), 70% ankietowanych Polaków uważa, że włamanie do ich domów jest mało prawdopo-

dobne. Tymczasem według danych Wojewódzkiej Komendy Policji w Rzeszowie, w naszym województwie w 2014 roku stwierdzono aż 2938 kradzieży z włamaniem. Do włamań często docho-

dzi przez okna, dlatego też omówimy je w pierwszej kolejności. Jak już wcześniej zostało wspomniane, nie istnieją okna, które w pełni zabezpieczałyby i uniemożliwiałyby dokonanie


LUTY 2015 | PORADNIK BUDOWLANY włamania. Każde okno można wyważyć, jest to tylko kwestia czasu i użycia odpowiednich narzędzi. Jednakże, gdy sforsowanie okna zajmuje więcej niż kilka minut, to często złodziej zniechęca się i rezygnuje. Dlatego im okno ma więcej zabezpieczeń do sforsowania, tym lepiej. Podstawowymi elementami, które utrudniają włamywaczowi wyważenie okna, są okucia – umieszczone na skrzydle okiennym trzpienie lub rolki, które ryglują się po zamknięciu w zaczepach zamocowanych na ościeżnicy. To właśnie okucie uniemożliwia podważenie okna w miejscu, w którym zostało zamocowane. Jest to tzw. bezpieczny punkt. Najlepiej, gdy okucia są rozmieszczone gęsto po całym obwodzie okna, tzn. we wszystkich narożnikach i na każdym z boków. by okno zostało uznane za produkt odporny na włamanie, musi spełniać wymagania określonych norm europejskich. Określa je norma PN-EN 1627:2011, która ustala dla okien 6 klas odporności na włamanie (RC – od ang. Resistance Class). Warto tutaj wspomnieć, że wśród dostępnych na rynku okien PCV nie ma produktów o klasie wyższej niż druga. Najpopularniejsze to RC1, RC2. Dodatkowym zabezpieczeniem są klamki zamykane na klucz, które chronią przed przekręceniem klamki z pozycji uchylnej, rozwierceniem śrub mocujących klamkę i przesunięciem okucia za pomocą pręta czy też śrubokręta.

A

BEZPIECZNE SZYBY Kolejnym elementem zabezpieczającym okna są szyby antywłamaniowe. Pozornie wyglądają one jak zwykłe szyby, różnią się jednak konstrukcją. Tafle szkła są grubsze od standardowych, przedzielone są warstwami folii PVB, ewentualnie sklejone syntetyczną żywicą. Dzięki takiej konstrukcji, w przypadku rozbicia, szyba nie rozpryskuje się, tylko kruszy, pozostając na swoim miejscu. W oknach stosujemy pakiety szybowe o podwyższonej odporności na rozbicie – stłuczenie (szyby bezpieczne) oraz szyby antywłamaniowe. Szyba bezpieczna (O2) składa się z dwóch tafli o grubości 3 mm oraz

dwóch folii pomiędzy nimi. Szyba P2 składa się z dwóch tafli o grubości 4 mm oraz dwóch folii pomiędzy nimi, natomiast szyba P4 to dwie tafle i 4 folie. Dodatkowo można zastosować wklejanie listew przyszybowych w celu zabezpieczenia przed wypchnięciem pakietu z ramy okna. kuteczność szyby uzależniona jest od liczby zastosowanych warstw foli. Szyby antywłamaniowe oznaczone są literą P i cyframi od 3 do 8. Przykładowo, szyba P4 składa się z dwóch tafli szklanych i 2 warstw folii PVC, towarzystwa ubezpieczeniowe uznają szybę P4 za wystarczające zabezpieczenie budynku. Szyby P3, P4, P5 znacznie utrudniają włamanie, i  to właśnie one są najczęściej stosowane w domach jednorodzinnych.

S

O opinię zapytaliśmy pana Tomasza Fałata – Doradcę Handlowego w firmie MARIOT: – Nawet wyposażenie okien w wytrzymałe okucia, wzmocnione szyby i bezpieczne klamki, nie zagwarantuje nam ochrony przed włamaniem, jeśli zostaną zamontowane w nieprawidłowy sposób. Dlatego montaż okien warto powierzyć fachowej ekipie, najlepiej reprezentującą firmę, u której zakupiliśmy produkt i posiadającej odpowiednie uprawnienia. Aby otrzymać dokumentację potwierdzającej klasę odporności okien na włamanie, potrzebny jest specjalny montaż przez osoby do tego upoważnione i wyszkolone. Dopiero wtedy możemy otrzymać taki certyfikat.

BEZPIECZNE DRZWI Z punktu widzenia bezpieczeństwa, drzwi zewnętrzne są bardzo ważnym elementem każdego budynku. Podobnie jak w przypadku okien, wyznacznikiem skuteczności stosowanych w drzwiach zabezpieczeń jest czas, w jakim włamywacz jest w stanie sforsować drzwi.

9

Analogicznie do okien, stosuje się klasy odporności na włamanie RC. Im wyższa klasa drzwi, tym lepsza ochrona domu przed włamaniem. Standardem u najlepszych producentów jest wyposażenie drzwi w zamki wieloryglowe. Wielopunktowe ryglowanie skrzydeł drzwi w istotny sposób utrudnia możliwość ich szybkiego sforsowania. W drzwiach zewnętrznych oprócz zamków wielopunktowych, czy wkładek o podwyższonej odporności na włamanie stosujemy zabezpieczenia w postaci bolców antywłamaniowych po stronie zawiasów. Ciekawymi rozwiązaniami, które wpływają na bezpieczeństwo drzwi, są także zamki otwierane za pomocą czytnika linii papilarnych, na pilot, czy kod. Można też zamontować wizjer elektroniczny z wbudowaną mikrokamerą, która będzie rejestrować obraz wszystkich dzwoniących do drzwi podczas naszej nieobecności.

BEZPIECZNE ROLETY Rolety zewnętrzne mogą stanowić dodatkową ochronę przed włamaniem. W zabezpieczeniach rolet stosuje się: ● rygle ręczne – montowane z obu stron listwy dolnej pancerza, uniemożliwiają podniesienie rolety z zewnątrz, ● rygle automatyczne – automatycznie wysuwają i wsuwają sworzeń rygla w otwory wykonane w prowadnicach, ● zamki baskwilowe – montowane w listwie dolnej lub w listwie zamkowej. Po przekręceniu kluczyka wysuwają się z obydwu stron listwy końcowej sztaby, które wsuwają się w otwory w prowadnicach, ● wieszaki blokada, wieszaki Lock to Play – dociskają i blokują od góry zamkniętą roletę, tym samym uniemożliwiają podniesienie jej od zewnątrz, ● kątowniki blokujące – blokują listwę pancerza przy próbie podniesienia rolety od zewnątrz. W przypadku elektrycznego sterowania roletami zewnętrznymi istnieje możliwość zintegrowania ich z systemem alarmowym oraz symulacja obecności.

Więcej informacji uzyskają Państwo w firmie MARIOT: Rzeszów, ul. Popiełuszki 5, tel.: 17 85 909 85, mariot@mariot.pl, www.mariot.pl


10

PORADNIK BUDOWLANY | LUTY 2015

FARBY

najnowszej generacji NOWOCZESNE TECHNOLOGIE W FARBACH, KTÓRYMI MALUJEMY ŚCIANY NAJRÓŻNIEJSZYCH WNĘTRZ? ALEŻ OCZYWIŚCIE. TO DZIĘKI NAJNOWSZYM ROZWIĄZANIOM FARBY MAJĄ PIĘKNE, GŁĘBOKIE BARWY, SĄ WYGODNE W ZASTOSOWANIU, A USUNIĘCIE Z NICH NAWET NAJTRUDNIEJSZYCH ZABRUDZEŃ NIE SPRAWIA ŻADNYCH TRUDNOŚCI. TE TECHNOLOGIE W SWOICH PRODUKTACH STOSUJE FIRMA GREINPLAST I WŁAŚNIE WPROWADZA NA RYNEK KOLEJNE FARBY DO WNĘTRZ, KTÓRE SPEŁNIAJĄ NAJWYŻSZE WYMAGANIA KLIENTÓW.

D

ziś farba nie może tylko dość dobrze pokrywać powierzchni i mieć ładny kolor. Obecnie tym produktom stawiane są bardzo wysokie wymagania i aby je spełnić, producenci muszą nieustannie poszukiwać nowych rozwiązań, które pozwolą im sprostać. Greinplast właśnie rozszerza swoją ofertę o nowe farby, które wykorzystując najnowsze technologie, spełniają oczekiwania ze strony wykonawców, jak i właścicieli domów lub budynków, w  których te farby są stosowane. FARBY ELIMINUJĄCE WSZELKIE PROBLEMY W zeszłym roku na rynku pojawiła się nowa kolekcja gotowych farb z logo Greinplastu – „Klasycznie i elegancko”. Nowy produkt został przyjęty bardzo pozytywnie, a jego wysoką jakość zweryfikowali klienci i wykonawcy. Kolejnym krokiem firmy było wprowadzenie na ry-

nek małych, 1-litrowych opakowań tej kolekcji. – Pomysł ten również bardzo się spodobał, klienci są bardzo zadowoleni, ponieważ takim opakowaniem można pomalować nawet 14 metrów kwadratowych powierzchni przy jednej warstwie. Takim jednolitrowym opakowaniem można pomalować np. jedną ścianę pokoju na inny kolor, bez potrzeby kupowania większych opakowań, 2,5-, czy też 5-litrowych – tłumaczy Paweł Mucha z firmy Greinplast. W najbliższym czasie firma uzupełni swoją ofertę o kolejne farby. Obok dostępnych: farby podkładowej akrylowej, akrylowej nawierzchniowej odpornej na szorowanie, lateksowej matowej, lateksowej satynowej, czyli z półpołyskiem, a także gotowych kolorów w kolekcji „Klasycznie i elegancko”, pojawią się zupełnie nowe produkty. – Będą to: farba gruntująca lateksowa, której brakowało w naszej ofercie, a zapotrzebowanie na nią jest dość duże – dodaje Paweł Mucha. – Farba ta będzie parame-

trami przewyższała dostępną do tej pory farbę podkładową i będzie dopełnieniem naszej oferty farb lateksowych. Będzie charakteryzowała się bardzo dużą przyczepnością oraz bardzo wysokim stopniem krycia. Farba ta posiada pewien przydatny „gadżet” – podczas malowania będzie miała delikatny niebieskawy kolor, a po wyschnięciu będzie biała. To rozwiązanie jest bardzo wygodne w przypadku malowania szpachlowanych ścian, które są białe. Nanosząc białą farbę, wykonawca nie zawsze widzi, czy powierzchnia została dokładnie zagruntowana. A dzięki delikatnie niebieskawemu odcieniowi malujący będzie widział, gdzie przebiega granica pomiędzy częścią pomalowaną i jeszcze nie, pomalowaną. Z pewnością będzie to efekt bardzo przydatny. Kolejną farbą, która uzupełni obecną ofertę, będzie farba antyrefleksyjna. Będzie ona rozwiązaniem problemów pojawiających się przy bardzo dużych i bardzo dobrze doświetlonych powierzch-


LUTY 2015 | PORADNIK BUDOWLANY niach, np. ścian lub sufitów dodatkowo oświetlanych. Po pomalowaniu zwykłymi farbami niekiedy pojawiają się niepożądane efekty w postaci smug po wałkach, widać łączenia, zdarzają się również niedociągnięcia. Ten problem można wyeliminować praktycznie w stu procentach, stosując farby o bardzo głębokim stopniu matu. Powierzchnie pomalowane farbą antyrefleksyjną są jednolite, a o dotychczasowych problemach wykonawcy oraz klienci mogą już zapomnieć. Farba będzie sprzedawana w systemie barwienia NCS, a więc klienci będą mogli wybierać spośród 980 kolorów w standardzie. – Ale nie będzie żadnych ograniczeń kolorystycznych, ponieważ będziemy mogli przygotować każdy oczekiwany przez klienta kolor. Tego typu farba była już stosowana na sufitach w galeriach handlowych, które malowano np. na czarno. Dzięki głębokiemu stopniowi matu naszej farby udało się uniknąć smug i cieni – dodaje Paweł Mucha. KOLOROWE ŚCIANY BEZ PLAM Nowością w gamie propozycji Greinplastu będzie farba ceramiczna oferowana w gotowych kolorach. Farba ceramiczna to obecnie najbardziej odporny na zabrudzenia i szorowanie produkt. Dotychczas nie wymyślono nic trwalszego, czym można by pomalować ściany i zmywać z nich najróżniejsze zabrudzenia. W składzie farby są specjalne dodatki, które sprawiają, że bardzo łatwo można usuwać z powierzchni nią pomalowanych nietypowe zabrudzenia, czyli np. plamy po czerwonym winie, po kawie,

po tłustych olejkach, a także po długopisach czy grafitowych ołówkach. To plamy niezwykle trudne do usunięcia, nawet z farb odpornych na szorowanie, ale dzięki składnikom farby ceramicznej jest to zdecydowanie łatwiejsze. Farba będzie oferowana w opakowaniach 2,5- oraz 1-litrowych, natomiast gama kolorystyczna obejmie 50 barw. – Będzie to pewnego rodzaju uzupełnienie kolekcji „Klasycznie i elegancko”, ale na zasadzie kontrastu. Na razie nie chcemy jeszcze zdradzać szczegółów, chcemy, by była to niespodzianka, ale staramy się, by było to coś bardzo nowoczesnego. Wśród 50 odcieni będzie sporo beżów, będą też kolory żywe o wysokim stopniu nasycenia – zdradza Paweł Mucha. Niezwykle ważną cechą tego produktu jest wspomniana odporność na szorowanie. Jednak trzeba pamiętać, że zapewnianą przez producenta jakość osiąga się

11

przy dwukrotnym malowaniu. By parametry dotyczące szorowalności były zachowane, wymagana jest grubość warstwy ok. 200 mikrometrów, a tę osiąga się malując powierzchnię gładką dwa razy. A czym można czyścić zabrudzoną ścianę? Farba ceramiczna jest odporna na typowe środki czyszczące, oczywiście nie mogą to być preparaty działające bardzo agresywnie, zawierające kwasy. Natomiast popularne środki są zupełnie bezpieczne dla pomalowanych powierzchni. Farby oferowane przez Greainplast doskonale nadają się też do samodzielnego malowania, ponieważ są bardzo łatwe w zastosowaniu. Zostało to potwierdzone w przypadku kolekcji „Klasycznie i elegancko”, ponieważ jest to farba bardzo wygodna, a do malowania wystarczą typowe narzędzia malarskie, zatem każdy może sobie z nimi poradzić.  Tekst Anna Olech


12

PORADNIK BUDOWLANY | LUTY 2015

Jak pozbyć się wilgoci na oknach? CZY WILGOĆ NA OKNACH ŚWIADCZY O PROBLEMIE WYNIKAJĄCYM Z WŁAŚCIWOŚCI SAMYCH OKIEN? NIEKONIECZNIE. ZATEM GDZIE SZUKAĆ PRZYCZYNY I JAK POSTĘPOWAĆ? ZABURZONA WENTYLACJA POWIETRZA Składa się na to kilka istotnych czynników. Po pierwsze, nadmiar wilgoci w powietrzu, co jest skutkiem niewłaściwego wietrzenia pomieszczenia. Po drugie, różnica temperatur wewnątrz i na zewnątrz budynku. Szczególnie często zdarza się to w okresie zimowym, kiedy pomieszczenie mieszkalne ogrzewamy do wysokich temperatur, a na zewnątrz jest mroźno. Trzeci powód to problem z niewłaściwą izolacją styku pomiędzy oknem i murem. Czym to jest spowodowane? Na przykład tym, że pianka poliuretanowa została nieodpowiednio zabezpieczona, dlatego może w nią wnikać wilgoć, przez co pianka traci swoje właściwości. Problem z izolacyjnością może być również związany z nieprawidłowo ocieplonymi szpaletami okiennymi czy

też strefą podparapetową. Dlatego poprzez zlokalizowanie miejsca skraplania się wody (na murze, oknie) możemy stwierdzić, że właśnie tam występuje punkt, w którym jest największa różnica temperatur. JAK POSTĘPOWAĆ, ABY POPRAWIĆ SYTUACJĘ? Najprostsza metoda to wietrzenie pomieszczeń. Trzeba jednak pamiętać, aby wyłączyć wtedy kaloryfer w celu unormowania temperatury. Wspomożenie wentylacji za pomocą założenia nawiewników też znacząco poprawi sytuację. Można sprawdzić, w jakim stanie są stykające się miejsca okna z murem. Sprawdzenie ich pozwoli uszczelnić punkty, przez które zimno z zewnątrz przedostaje się do środka. Możliwe nawet, że zastosowanie odpowiedniej fugi z masy uszczelni np. miejsce styku okna z parapetem. Warto jednak pamiętać o podstawowej zasadzie. Od zewnątrz musi znajdować się materiał uszczelniający – paroprzepuszczalny, natomiast od wewnątrz – paroszczelny. JAKĄ WENTYLACJĘ POMIESZCZENIA ZASTOSOWAĆ? Wentylacja grawitacyjna to tzw. wentylacja naturalna. Jej intensywność zależy od wielkości kanałów wentylacyj-

nych i od wiatru. Działanie odbywa się na zasadzie przepływu powietrza w kominie wentylacyjnym, np. gdy w domu jest cieplej niż na zewnątrz. Taka wentylacja ma oczywiście swoje zalety i wady. Zaletami będą np. niskie koszty inwestycyjne i eksploatacyjne, oszczędzanie miejsca. Sprawdza się ona także w pomieszczeniach, gdzie są kominki lub kotły posiadające otwartą komorę spalania. Do wad możemy natomiast zaliczyć brak filtracji powietrza, kontroli i regulacji wentylacji, uzależnienie od warunków atmosferycznych oraz brak możliwości odzyskania ciepła. Efekt taki prowadzi do bardzo niskiej jakości powietrza, co w dużej mierze przekłada się na nasze samopoczucie. O opinie zapytaliśmy pana Jacka Paszka – Doradcę TechnicznoHandlowego w firmie MARIOT: Aby wentylacja grawitacyjna działała musi być obieg powietrza. Kanałami wentylacyjnymi powietrze uchodzi z pomieszczenia. Natomiast przy bardzo dużej szczelności okien i  drzwi brak jest dopływu powietrza z zewnątrz co często powoduje efekt odwrotny, tzn. przez kanały wentylacyjne do pomieszczenia napływa zimne powietrze.


LUTY 2015 | PORADNIK BUDOWLANY Wentylacja mechaniczna – w tym przypadku, jak sama nazwa wskazuje, wymiana powietrza odbywa się w sposób mechaniczny. Najczęściej taka wentylacja stosowana jest w pomieszczeniach wymagających wentylacji wywiewnej, która „wyrzuca” zużyte powietrze na zewnątrz elewacji (pomieszczenia bez okien, kuchnia, łazienka) i nawiewnej zasysającej powietrze z zewnątrz i  tłoczącej je do pomieszczenia z  wentylacją. Trzeba pamiętać również o  rozmieszczeniu nawiewów w odpowiednim miejscu i odległości. Wentylacja mechaniczna nie jest zależna od warunków atmosferycznych, co oznacza, że możemy regulować intensywność, z jaką powietrze ma być wymieniane. Wystarczy tylko zmienić prędkość obrotową wentylatora. W ten sposób nasze pomieszczenie będzie ogrzewane lub chłodzone, a tym samym zadbamy o odpowiedni poziom wilgotności w budynku. Mikrowentylacja jest to działanie wynikające z odpowiedniego ustawienia klamki (w położeniu 45 stopni w górę) – pomiędzy uchyłem a rozwarciem. Aby cyrkulacja powietrza spełniała w tym przypadku swoje funkcje, ważne są zarówno gabaryty okna, jak i system zastosowanych okuć. Gdy nasze okno nie jest wyposażone w taką funkcję, możemy zastosować nawiewniki na oknach. Szczelnie zamknięte okna, posiadające nawiewniki, w sposób ciągły doprowadzają świeże powietrze do pomieszczeń. Najczęściej nawiewniki montowane są w pokojach, gdzie powietrze (przepływając przez całe mieszkanie) doprowadzane jest do miejsc wyposażonych w kanały wentylacyjne (WC, łazienka, kuchnia). Taki proces umożliwia usunięcie powietrza z zanieczyszczeniami na zewnątrz. Nie zapominajmy jednak o naszym zdrowiu, które w przypadku utrzymywania się nadmiernej wilgotności może być narażone na choroby górnych dróg oddechowych. Więcej szczegółowych informacji uzyskają Państwo w siedzibie firmy Mariot:

Rzeszów, ul. Popiełuszki 5, tel. 17 85 909 85, mariot@mariot.pl, www.mariot.pl

13

M E B L E NA WYMIAR CZY ZE SKLEPU?

Gdy mamy już swoje cztery kąty, kolejnym krokiem jest ich urządzenie. Wybór mebli to ważna decyzja, bo zazwyczaj podejmowana na kilka lat. Możemy to zrobić na dwa sposoby – kupić w sklepie albo zamówić u stolarza. Co jest lepsze i korzystniejsze?

Za zakupem w sklepie przemawia jeden zasadniczy argument – meble, które kupujemy, widzimy, zanim za nie zapłacimy. Możemy ocenić, czy nam się one podobają, zmierzyć je i sprawdzić, czy zmieszczą się one tam, gdzie chcielibyśmy je ustawić. Poza tym dla wielu kupujących bardzo istotne jest to, że zanim podejmiemy decyzję o ich zakupie, możemy łatwo policzyć czy nas na nie stać. Czego więcej wymagać? ednak jak to często bywa – diabeł tkwi w szczegółach. Bo często okazuje się, że nie do każdego pomieszczenia w domu, czy też raczej miejsca w danym pomieszczeniu, możemy kupić meble, które będą pasowały np. pod względem wymiarów. A nawet jeśli tak, to może okazać się, że nie będą one takie, jak sobie wcześniej wyobrażaliśmy. Z prostego powodu – meble kupowane w sklepie to meble seryjne, które produkowane są w ograniczonym zakresie wymiarów, ale też w dość niewielkiej gamie kolorystycznej, czy też z bardzo okrojoną możliwością wyboru akcesoriów: uchwytów, zawiasów czy prowadnic szuflad. A wręcz trzeba powiedzieć wprost, że takiego wyboru nie ma – w końcu to gotowy wyrób.

J

Meble jak marzenie Wprawdzie nie każdemu będzie to przeszkadzać, ale jeśli chcemy mieć bardziej indywidualny projekt mebli, to jedynym rozwiązaniem jest wizyta w firmie wykonującej meble na zamówienie. Tu możemy już wybrzydzać i marudzić do woli. ►


14

PORADNIK BUDOWLANY | LUTY 2015 jemnych, bo możemy sami, przy pomocy fachowego wykonawcy, u którego meble zamawiamy, zadecydować, za co tak naprawdę zapłacimy.

Meble - zwieńczenie całości

P

W

zasadzie ogranicza nas tylko nasza fantazja i zasobność portfela. No i umiejętności wykonawcy oczywiście. Zakładając, że trafiliśmy do dobrego fachowca, skupmy się na najważniejszych aspektach, ponieważ czasem nadmiar możliwości wyboru powoduje, że trudniej nam podjąć decyzję niż wtedy, kiedy wybór jest ograniczony. Zacznijmy od tego, z jakiego materiału mają być meble wykonane. Jest to o tyle istotne, że w zależności od tego wyboru, wraz ze wzrostem standardu mebla wzrasta też jego cena. Najtaniej wykonać je ze zwykłej płyty meblowej – ale takie meble będą wyglądały dużo gorzej niż te oklejane laminatem, fornirem lub lakierowane. W przypadku wyboru uchwytów należy liczyć się z rozpiętością cenową sięgającą kilkudziesięciu złotych za sztukę. To może nie być istotne w przypadku jednej szafki z dwo-

ma, trzema uchwytami. Ale jeśli szafek ma być piętnaście – a tyle mniej więcej mieści się w kuchni, to cena 80 zł za jeden uchwyt przemnożona przez tę ilość może znacznie podwyższyć koszt inwestycji. Kolejna sprawa to „okucia”, dzięki którym szafka nie jest tylko prostokątną skrzynką. Zawiasy, prowadnice, siłowniki itp. to elementy, które rzadko mają wpływ na wygląd mebla, ale już na jego walory użytkowe, owszem. W przypadku zakupu mebli gotowych dostajemy zazwyczaj okucia standardowe (nie ukrywajmy – nie najwyższej jakości). Zamawiając meble na wymiar, mamy możliwość wyboru tych z wyższej półki. Musimy jednak pamiętać, że wraz ze wzrostem jakości, wzrasta też cena takich elementów, co przekłada się na cenę całości. To tylko kilka dylematów, które czekają na każdego zamawiającego meble na wymiar. Ale przyznajmy – dylematów przy-

ozostaje jeszcze jedna bardzo istotna kwestia – jak mają wyglądać te nasze wymarzone meble. Tu również mamy kilka możliwości. Pierwsza to wykonanie mebli na wzór. Każdy, kto urządza mieszkanie czy dom, może, czy to w Internecie, czy w czasopismach wnętrzarskich, znaleźć coś, co szczególnie przypadnie mu do gustu, i poprosić wykonawcę o odwzorowanie tego projektu. Dobry wykonawca (a do takiego przecież przyszliśmy) powinien sobie z tym bez trudu poradzić. Istnieje jednak ryzyko, że to, co ładnie wyglądało w gazecie, niekoniecznie równie efektownie będzie prezentowało się w naszym pokoju czy kuchni. Dlatego warto zdać się na doświadczenie wykonawcy, który powinien nam doradzić, czy nasz pomysł da się zrealizować w sposób nas satysfakcjonujący. I to jest możliwość druga. Tu jednak również może pojawić się pewien problem. Wykonawca mebli, jak sama nazwa wskazuje, zajmuje się ich wykonywaniem, a niekoniecznie musi zagłębiać się w niuanse naszego pomysłu na wygląd całego wnętrza. W przypadku jednego zamkniętego pomieszczenia nie będzie to jeszcze dramatem. Co jednak, kiedy rozmawiamy np. o części dziennej naszego domu, w którym pomieszczenia


LUTY 2015 | PORADNIK BUDOWLANY nie są oddzielane drzwiami, lecz stanowią jedną, przenikającą się całość? Wykonawca mebli, pomimo szczerych chęci, niekoniecznie będzie dociekał, jakie elementy dekoracyjne chcemy zastosować we wnętrzu. Tym bardziej, jeżeli nie zastanie ich podczas pomiarów. A zdarza się bardzo często (szczególnie w przypadku wnętrz nowo wybudowanych domów czy mieszkań), że już na etapie stanu surowego budynku powinniśmy podejmować decyzje o tym jakie meble docelowo w nim ustawimy. I przygotowywać to wnętrze konsekwentnie tak, aby po ich wniesieniu nie okazało się, że piękna komoda stoi i na płytkach, i na drewnianej podłodze, a elegancka witrynka z podświetleniem nie świeci, bo nie ma jej do czego podłączyć. tak dotarliśmy do trzeciej możliwości, czyli zaangażowania projektanta wnętrz. Osoby, która ogarnie całość, a nie tylko poszczególne fragmenty naszego wnętrza, i niejako skoordynuje działania wszystkich wykonawców w taki sposób, że wszystkie elementy tego wnętrza, w tym również projektowa-

I

ne meble, na koniec „zazębią się” i sprawią, że całość będzie miała jednolity charakter i będzie cieszyła nasze oko. Wracając do pytania: meble ze sklepu czy na zamówienie? Wyboru należy dokonać samemu, jednak opcja mebli na zamówienie daje dużo więcej możliwości i przy rozsądnych, przemyślanych wyborach, może okazać się atrakcyj-

15

na cenowo. A z pewnością da nam więcej możliwości ciekawego i oryginalnego urządzenia wnętrza. Autor tekstu: Sławomir Jamuła – prowadzi od 1996 r. autorską pracownię projektowania wnętrz MOJE WNĘTRZA.


16

PORADNIK BUDOWLANY | LUTY 2015

Sejm uchwalił, Senat popsuł Batalia o ustawę o OZE jeszcze nie zakończona. Czy państwo wesprze małych producentów energii elektrycznej – Ustawa jest krokiem we właściwym kierunku. Niezależnie od tego, że polska energetyka opiera się na węglu kamiennym, równolegle następuje rozwój małych elektrowni, produkujących energię ze źródeł odnawialnych. Jest to zjawisko korzystne i potrzebne, ponieważ nie ma negatywnego wpływu na środowisko, a umożliwia wytwarzanie energii elektrycznej, której będzie potrzeba coraz więcej – przekonywał po uchwaleniu przez Sejm ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE) Andrzej Kwiatkowski, właściciel firmy ROTERO Oszczędna Energia z Sanoka, zajmującej się projektowaniem systemów fotowoltaicznych. Czy jednak ostateczny kształt ustawy będzie po myśli małych producentów energii elektrycznej? To akurat nie jest takie pewne.

Tekst Jaromir Kwiatkowski, fotografie Tadeusz Poźniak

W

połowie stycznia Sejm uchwalił ustawę o odnawialnych źródłach energii (OZE), która miała wprowadzać nowe zasady wspierania energii wytwarzanej z takich źródeł. Źródła odnawialne na razie są droższe od konwencjonalnych i aby się rozwijały, trzeba je wspierać, czyli dotować. Ustawa m.​in. ma kompleksowo regulować tę kwestię. WIELKIE ELEKTROWNIE TO PRZEŻYTEK Janusz Piechociński, wicepremier i minister gospodarki, podkreślił po głosowaniach, że ustawa stabilizuje sektor OZE; daje również pewną perspektywę rozwoju odnawialnych źródeł energii. – OZE polskie to OZE rozproszone, ze szczególną rangą dla konsumenta; OZE oparte o nasze naturalne surowce wykorzystujące biomasę, wiatr, odpady komunalne – stwierdził wicepremier. Na czym polega owo rozproszenie? – Systemy fotowoltaiczne budujemy na indywidualnych domach – wyjaśnia Andrzej Kwiatkowski na podstawie działalności firmy ROTERO. – Stanowią one rozproszone źródła energii, które przynoszą korzyść inwestorowi, bo odpada kwestia przesyłu, a inwestor korzysta bezpośrednio z wytwarzanego prądu elektrycznego. Andrzej Kwiatkowski dodaje, że na podstawie tego, co obserwuje w Niemczech i innych krajach, wyciąga wniosek, że obecnie dąży się do tego, by nie koncentrować się na wielkich elektrowniach, ale raczej na zabudowaniach indywidualnych – miejscach, gdzie jest możliwość efektywnego naświetlenia paneli, co wy-

korzystuje się do produkcji energii elektrycznej ze Słońca. ZA NAJLEPSZĄ OFERTĘ – GWARANCJA WSPARCIA Wicepremier Piechociński dodał w Sejmie, że rząd wyciągnął wnioski z doświadczeń innych krajów, gdzie doprowadzono do niekontrolowanego rozwoju OZE często kosztem stabilności  systemu  energetycznego. Zdaniem przedstawicieli firmy ROTERO, doświadczenia różnych krajów są niejednorodne. Np. w Anglii ten system doskonale się sprawdził, a w Czechach już nie, ale to pewnie dlatego, że tam postawiono na duże firmy fotowoltaiczne, a nie na rozproszonych inwestorów prywatnych. – Przy dobrym wsparciu i stałych taryfach niepotrzebna jest pomoc w formie dotacji, bo samo to już generuje szybki zwrot inwestycji – podkreśla inż. Mateusz Stram, specjalista ds. techniczno-handlowych w  firmie ROTERO. – System wsparcia w postaci taryf gwarantowanych na każdą kilowatogodzinę wprowadziły np. Filipiny, a  ostatnio Pakistan. Skoro w innych krajach to się udało, to w Polsce też się uda. Tym bardziej, że wiemy, iż zainteresowanie jest spore; świadczy o tym liczba firm, które powstają w branży OZE. Mamy też wiele zapytań ze strony inwestorów z całej Polski, dotyczących systemów wsparcia i chęci instalacji. Poseł sprawozdawca Andrzej Czerwiński (PO) przekonywał w Sejmie, że uchwalenie ustawy pozwoli na uruchomienie szerokich inwestycji w OZE, które od kilku lat były zamrożone. Z tą opinią zgadza się Andrzej Kwiatkowski. – Opierając się na własnym doświadczeniu i już nawiązanych kon-


LUTY 2015 | PORADNIK BUDOWLANY taktach z potencjalnymi inwestorami, możemy śmiało powiedzieć, że pojawiająca się możliwość wsparcia zdecydowanie polepszy ten rynek – uważa właściciel firmy ROTERO. – Jesteśmy przekonani, że właściwe są nie duże elektrownie, lecz rozproszona energia dla indywidualnych inwestorów. edną z podstawowych proponowanych w ustawie zmian w porównaniu z obecnie obowiązującymi przepisami dotyczącymi wspierania OZE, miałaby być zmiana systemu świadectw pochodzenia energii na system aukcyjny. – Odnosiłoby się to do elektrowni powyżej 40 kW. System aukcyjny polegałby na tym, że dostawcą energii elektrycznej byłby inwestor, który uzyskuje najniższe koszty jej wytwarzania – wyjaśnia Andrzej Kwiatkowski. W zamian taki producent energii dostałby gwarancję wsparcia przez 15 lat. System wyboru najlepszej oferty w tych samych warunkach miałby być tańszy dla budżetu państwa o ponad 7 mld zł. Szacuje się, że po zmianach, do 2020 r. w budżecie ma pozostać 20 mld zł. Do działalności prosumenckiej – dla instalacji o mocy poniżej 40 kW, nie byłaby potrzebna koncesja ani działalność gospodarcza. Nadwyżkę energii można byłoby odsprzedać do sieci.

17

J

RZĄD ZDECYDUJE, ILE ENERGII POTRZEBUJE

Z

godnie z projektem ustawy, rząd miałby decydować, ile energii odnawialnej potrzebuje. – To się u nas robi praktycznie: nasza elektrownia fotowoltaiczna ma tzw. monitoring, czyli możemy obliczyć, ile energii zostało wytworzone w danym czasie. Biorąc pod uwagę zapotrzebowanie na energię elektryczną w danym regionie czy w Polsce i możliwości jej wytwarzania, możemy zrobić tzw. bilans, który pokaże, ile energii ewentualnie nam jeszcze potrzeba, czy też może jest już jej nadmiar – tłumaczy właściciel firmy ROTERO. Wspieranie źródeł odnawialnych miałoby zostać przerzucone na konsumentów, którzy – według projektu, który wyszedł z Sejmu – mieliby mieć doliczoną do rachunku „opłatę OZE”. Stawka proponowana w pierwszym roku obowiązywania ustawy to 2,27 zł za jedną megawatogodzinę prądu. – Jeżeli mali wytwórcy mają wsparcie w postaci wyższej ceny za sprzedaną energię elektryczną, to jest to najbardziej czytelny i ekonomiczny system wsparcia – przekonuje Andrzej Kwiatkowski. OZE to jeden z priorytetów polityki energetyczno-klimatycznej Unii Europejskiej. Jednym z jej celów jest 20-proc.

udział tych źródeł w finalnym zużyciu energii. Dla Polski ten cel jest nieco niższy – średnio 15,5 proc. Żeby dojść do takiego wskaźnika, trzeba nadać tempo rozwoju mikroelektrowniom. Temu właśnie powinien służyć system wsparcia dla nich, który wprowadzał projekt przyjęty przez Sejm. ELEKTROWNIE WIATROWE POZIOME I PIONOWE

W

cześniej w głosowaniach nie przeszedł wniosek PiS o odrzucenie projektu ustawy w całości. Przed głosowaniami nad całością przepisów Anna Zalewska (PiS) zapowiedziała, że jej klub w związku z takim kształtem ustawy zgłosi inicjatywę moratorium na budowę farm wiatrowych w Polsce. Andrzej Kwiatkowski, zapytany o przyszłość elektrowni wiatrowych podkreśla, że trzeba tu rozróżnić dwie kwestie. Generatory wiatrowe, czyli turbiny wiatrowe o poziomej osi obrotu (te z charakterystycznymi potężnymi śmigłami) są – w jego i nie tylko jego odczuciu – szkodliwe, ich pracy towarzyszy bowiem zjawisko stroboskopowe, czyli śmigła przecinają promienie słoneczne, co może doprowadzić do poważnych konsekwencji. Zupełnie inna kwestia to polski, opatentowany wynalazek, tzw. elektrownie pionowe, a zatem z pionową osią obrotu – nie wielkie śmigła, lecz wirniki, które już przy niewielkiej prędkości wiatru zaczynają się obracać, a ich pracy nie towarzyszy zjawisko stroboskopowe. – Na to, by ten wynalazek się przebił, pewnie będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. Ale ta opcja jest, w moim odczuciu, bardziej korzystna – uważa właściciel firmy ROTERO.

Andrzej Kwiatkowski wspomina również, jak swego czasu był na szkoleniu w Krakowie, gdzie wśród uczestników były także osoby, które pracowały przy ustawie o OZE. – Mówiły, że jeżeli system wsparcia byłby czytelny, to w ciągu 2-3 lat te mikroelektrownie są w stanie zabezpieczyć cały system energetyczny porównywalny z tym, jaki był planowany poprzez budowę elektrowni atomowej – opowiada. To pokazuje skalę potencjału małych elektrowni przydomowych. CZY SEJM PRZYWRÓCI ZAPIS KORZYSTNY DLA MAŁYCH ELEKTROWNI Jednak ostateczny kształt ustawy nie jest jeszcze przesądzony. Na początku lutego Senat wprowadził do projektu wiele poprawek, w tym takie, które w sposób istotny zmieniają pierwotne intencje ustawy. To skutek konfliktu interesów pomiędzy największymi spółkami energetycznymi a zwolennikami energetyki prosumenckiej. Najważniejsze zmiany wprowadzone przez Senat dotyczą właśnie małych elektrowni przydomowych, zasilanych OZE. Senat odrzucił przyjętą przez Sejm – wbrew stanowisku Ministerstwa Gospodarki – poprawkę posła Artura Bramory z PSL, że energia wytwarzana z przydomowych elektrowni o mocy do 10 kW byłaby sprzedawana po stałej, opłacalnej dla małych producentów taryfie. Uchylenie „poprawki prosumenckiej” było tłumaczone wysokimi kosztami dla budżetu. Zwolennicy „energetyki prosumenckiej” są zdania, że jeżeli Sejm nie przywróci poprzedniego zapisu w ustawie, to małe przydomowe elektrownie nie będą opłacalne i w ogóle nie powstaną.


18

PORADNIK BUDOWLANY | LUTY 2015 – P8B). Im wyższa klasa, tym większe bezpieczeństwo naszych okien. Producenci stolarki budowlanej, dla zwiększenia bezpieczeństwa użytkowania okien, oferują specjalne szyby ze szkła hartowanego (stosowane m.in. w pociągach, samochodach). W procesie hartowania zmienia się mikrostruktura szkła, przez co wytrzymałość materiału szklanego zwiększa się nawet kilkakrotnie. Bardzo ważną informacją jest to, że nie pokaleczymy się szkłem hartowanym, ponieważ rozpada się na drobne kawałki o tępych krawędziach. Nieodłącznym elementem bezpiecznych okien są również klamki zamykane na klucz. Specjalnie zastosowana wkładka przeciwrozwierceniowa sprawia, że rozwiercenie śrub mocujących klamkę jest po prostu niemożliwe. W pokojach dla dzieci lub pomieszczeniach o wysokich kondygnacjach można zastosować inteligentne zabezpieczenie (najpierw uchyl, potem otwórz). Oznacza to, że uchylić okno może każdy, jednak aby je otworzyć, potrzebny jest klucz.

Zakup stolarki budowlanej – część I

W pierwszej części cyklu artykułów opiszemy jeden z bardzo ważnych produktów stolarki budowlanej – okna PCV. Gdy decydujemy się na zakup okien, często naszym kryterium wyboru jest jedynie cena, co w konsekwencji może okazać się dla nas fatalną decyzją. O „dobrych” oknach świadczy przede wszystkim to, czy spełniają nasze potrzeby pod względem bezpieczeństwa, utrzymania niskich rachunków za energię i utrzymania odpowiedniej temperatury w pomieszczeniu czy też ograniczenia hałasu z zewnątrz. BEZPIECZEŃSTWO OKIEN PCV Za wysoki stopień bezpieczeństwa okien odpowiadają między innymi oku-

cia. Posiadają one specjalne zaczepy antywyważeniowe przykręcane do stalowego zbrojenia – wzmacniającego i stabilizującego profil. Drugim elementem okucia są inteligentne zabezpieczenia, które poprzez współpracę z zaczepami funkcjonują na zasadzie rygla. Przede wszystkim wpływa to na bardzo dokładną i lekką pracę okucia. Ogromne znaczenie ma również szyba, ponieważ to ona zajmuje około 80% powierzchni okna. O odporności szyby na rozbicie decyduje klasa bezpieczeństwa (P1A

ENERGOOSZCZĘDNOŚĆ OKIEN PCV Stolarka okienna, posiadająca niskie parametry termoizolacyjne, może powodować utratę ciepła nawet do 30%. Dlatego okna są bardzo ważnym czynnikiem wpływającym na energetyczny bilans budynku. Tajemnica energooszczędności tkwi m.in. w szybach. To właśnie one są największym wyznacznikiem utrzymania ciepła w domu. Należy pamiętać, że znaczenie ma tutaj również usytuowanie elewacji. A mianowicie, która ze stron budynku powinna dostarczać nam najwięcej światła, również pamiętając o pozyskiwaniu jak więcej energii. Więcej energii słonecznej może wpadać przez pakiet szybowy, który posiada specjalne powłoki niskoemisyjne dopasowane do naszych potrzeb. Takie właściwości pełnią np. szyby, które przepuszczają energię słoneczną do pomieszczenia, a jednocześnie zapobiegają ucieczce ciepła na zewnątrz budynku. W kwestiach technicznych, za jeden z wyznaczników energooszczędności okien określa się współczynnik przenikania ciepła – Uw (poziom energii uciekającej przez okno), oraz współczyn-


LUTY 2015 | PORADNIK BUDOWLANY nik g – solar factor (całkowita przepuszczalność energii słonecznej przez szybę do wnętrza pomieszczenia). W oknach energooszczędnych współczynnik Uw kształtuje się na poziomie 0,8 do 1,1. Jednak nie zapominajmy, że na składowe wartości współczynnika przenikania ciepła Uw wpływają także: ● Współczynnik szyby (Ug), ● Współczynnik ramy (Uf), ● Współczynnik przenikania ciepła liniowego mostka cieplnego ψg. Pamiętajmy również o certyfikowanym montażu energooszczędnym, który stosują doświadczone ekipy montażowe. Taki montaż opiera się na wielowarstwo-

wym wykorzystaniu taśm paroszczelnych (od wewnątrz) i paroprzepuszczalnych (od zewnątrz). Jest to bardzo dobry sposób na eliminację mostków termicznych, powstających w miejscach styku okna z murem. IZOLACYJNOŚĆ AKUSTYCZNA OKIEN PCV W zakresie izolacyjności akustycznej okna PCV charakteryzują się wysokim poziomem właściwości. O tym, jak okno wpływa na izolację pomieszczenia od dźwięków pochodzących z zewnątrz, informuje nas współczynnik Rw (wyrażany w decybelach). Dokładniej opisując, określa on wielkość tłumienia dźwię-

Rzeszów, ul. Popiełuszki 5, tel. 17 85 909 85, mariot@mariot.pl, www.mariot.pl

19

ków, czyli im wyższy Rw, tym w budynku będzie ciszej. W pomieszczeniach mieszkalnych dopuszczalny poziom hałasu wynosi od 30 do 40dB w dzień, a w nocy od 25 do 35dB. Odpowiednio zachowany poziom współczynnika Rw posiadają szyby dźwiękochłonne od 36 do 40dB, dlatego uciążliwe hałasy ruchliwej ulicy będą dla nas odczuwalne jak cicho nastawione radio. Decydując się na zakup okien PCV, warto ustalić, jakimi korzyściami chcemy się kierować i na co zwrócić uwagę, aby dobra decyzja przełożyła się na zadowalający nas efekt. W następnej części cyklu artykułów: zakup stolarki budowlanej – okna drewniane.


20

PORADNIK BUDOWLANY | LUTY 2015

BĘDZIE TRUDNIEJ O KREDYT MIESZKANIOWY MUSISZ MIEĆ 10 PROC. WKŁADU WŁASNEGO

Jeżeli chcesz pożyczyć w tym roku 300 tys. zł na zakup własnego mieszkania, bank pożyczy Ci jedynie 270 tys. Pozostałe 30 tys. musisz zgromadzić sam. Szacuje się, że z powodu wymogu posiadania przez klienta 10 proc. wartości kredytowanej nieruchomości, spory problem z pożyczeniem pieniędzy na mieszkanie może mieć nawet co piąty zainteresowany kredytem mieszkaniowym, czyli grubo ponad 30 tys. osób. W 2015 r. zmiany mogą też objąć program Mieszkanie dla Młodych; podstawowe z nich to wyższe dopłaty dla rodzin z większą liczbą dzieci, możliwość dołączenia nowych wspókredytobiorców i większy wybór mieszkań.

Z

godnie z zaleceniami Komisji Nadzoru Finansowego, od tego roku bank nie pożyczy na mieszkanie więcej niż 90 proc. jego wartości. – To oznacza, że klient musi mieć własne pieniądze na 10 proc. zakupu, choć – jak pokazywała praktyka zeszłego roku – kłopotem dla Polaków było już 5 proc. wkładu własnego – komentuje Halina Kochalska, analityk Open Finance. – Takie kwoty z pewnym trudem udawało się zebrać, jednak po tym, jak wymagania się podwoiły, 15-20 proc. zainteresowanych kredytem mieszkaniowym nie ma szans zgromadzić w krótkim czasie koniecznej sumy. Odejdą z kwitkiem i zostaną zmuszeni do przełożenia planów. Biorąc po uwagę roczną liczbę nowo udzielanych kredytów, przed poważnym problemem stanie – jak szacuje Halina Kochalska – około 30 tys. osób. SPOSOBY NA WKŁAD WŁASNY: OD KREDYTU PO DRUGĄ NIERUCHOMOŚĆ Pytanie zasadnicze zatem brzmi: zrezygnować z planów dotyczących własnego M, czy starać się jednak zgromadzić pieniądze na wkład własny. A jeżeli to drugie, to jak to zrobić? Już w zeszłym roku, przypomina analitycz-

ka Open Finance, część kredytobiorców pożyczała w bankach pieniądze na wkład własny, ale kredyt konsumpcyjny na 5 proc. ceny nieruchomości to jednak nie to samo co na 10 proc. Na dodatek jest to niezgodne z zaleceniami nadzoru finansowego, który zakazuje takich praktyk i zobowiązuje klientów do podpisania oświadczenia, że ich pieniądze na wkład własny nie pochodzą z kredytu. – Na pewno jednak rola pożyczek gotówkowych na wkład własny zwiększy się, podobnie jak rola rodzinnej pomocy finansowej – uważa Halina Kochalska. – W nowych warunkach częściej stosowanym rozwiązaniem może być też włączenie pod zabezpieczenie kredytu dodatkowej nieruchomości.   RATUNEK W MDM

W

zrost wymaganego wkładu własnego – zdaniem naszej ekspertki – spowoduje, że zwiększy się znaczenie programu Mieszkanie dla Młodych, który opłaca za klienta od 10 do 15 proc. ceny mieszkania (do tegorocznych zmian w MdM jeszcze w tym tekście wrócimy). Dzięki temu poprawi się wykorzystanie państwowych dopłat. MdM niestety nie jest rozwiązaniem dla każdego, bowiem nowo nabywane mieszkanie musi pochodzić wy-

łącznie z rynku pierwotnego, ewentualnie ze spółdzielni, i mieścić się w określonej cenie, co często mocno ogranicza wybór. – W nowych warunkach, osoby bez oszczędności na zakup mieszkania z pewnością będą mniej wybredne i chętniej zaakceptują nawet kiepsko położone M, pod warunkiem, że będzie dofinansowane. Skorzystają na tym deweloperzy i spółdzielnie z ofertą lokali kwalifikujących się do programu pomocy – uważa Halina Kochalska. …I MIESZKANIACH UŻYWANYCH

W

zrośnie też rola rynku wtórnego, szczególnie mieszkań w dobrym stanie, nadających się do natychmiastowego wprowadzenia. Spadnie bowiem chęć do zakupu nowych mieszkań w stanie deweloperskim, do których trzeba na wykończenie dołożyć po ok. 1 tys. zł na 1 mkw. – Warto pamiętać, że poza wkładem własnym klient musi też mieć sporą sumę na opłaty transakcyjne i kredytowe. Przeważnie jest to od 6 do 9 proc. wartości nieruchomości. W przypadku mieszkania za 300 tys. zł wraz z wkładem własnym potrzeba od 48 do 60 tys. zł w gotówce – przestrzega analityczka Open Finance.


LUTY 2015 | PORADNIK BUDOWLANY Warto też pamiętać, że od 2016 r. wkład własny wzrośnie do 15 proc., a od 2017 r. – do 20 proc., ale akurat wszystko poza 10-proc. wkładem własnym można będzie załatwić ubezpieczeniem brakującego wkładu. Już dziś można się spodziewać, że wyższe wymagania, szczególnie w  pierwszym roku ich  obowiązywania, przełożą się na spadek sprzedaży kredytów mieszkaniowych. Jak pokazują dotychczasowe wyniki, nie będą temu w stanie zapobiec nawet niskie stopy procentowe. Od jesieni 2013 r., gdy doliczany najczęściej do marży kredytów mieszkaniowych WIBOR 3M wynosił jedynie 2,7  proc., do października 2014  r., udzielonych zostało niecałe 176,5 tys. kredytów. Tymczasem za optymalną wartość dla rynku uznaje się liczbę około 200 tys. kredytów mieszkaniowych rocznie, jak miało to miejsce np. w 2012 r. OKOŁO POŁOWY KREDYTÓW Z NISKIM WKŁADEM WŁASNYM

S

ytuacja nie jest prosta, bo – jak wynika z danych Związku Banku Polskich – klienci z dużymi oszczędnościami na zakup nieruchomości w bankach już byli. – W latach 2008 i 2009 odsetek kredytów na ponad 80 proc. wartości nieruchomości wynosił pomiędzy 26 a 32 proc., podczas gdy w późniejszym czasie było to już od 43 do 53 proc. W 2013 r., gdy wiele osób chciało zdążyć z kredytem przed wejściem w życie obowiązku posiadania 5 proc. wkładu własnego, odsetek ten sięgnął 53 proc. W  III kw. zeszłego roku było to ponad 47 proc. – informuje Halina Kochalska. NAJBARDZIEJ SKORZYSTAJĄ RODZINY Z TRÓJKĄ DZIECI

Z

miany mogą dotyczyć także programu Mieszkanie dla Młodych. Prace nad nowelizacją ustawy o MdM wciąż trwają. Jeśli wejdą w życie zapowiadane wstępnie poprawki, najbardziej skorzystają na nich rodziny z trójką dzieci. – Dostaną dopłatę w wysokości 25 proc. wartości odtworzeniowej mieszkania, zamiast obecnych 20 proc. – wyjaśnia nasza ekspertka. – Dopłata będzie liczona dla 65 m kw. powierzchni, zamiast dla 50 mkw., i – co najistotniejsze – rodzina taka

WYSOKOŚĆ DOPŁATY W ZALEŻNOŚCI OD LICZBY DZIECI W RODZINIE

Jest

Ma być

Singiel, bezdzietne małżeństwo

10%

10%

Małżeństwo z jednym dzieckiem

15%

15%

Małżeństwo z dwójką dzieci

15%

20%

Małżeństwo z trójką lub większą liczbą dzieci

20%

25%

będzie mogła skorzystać z pomocy, nawet jeśli kupuje kolejne mieszkanie. Dziś wymóg MdM dotyczący nieposiadania wcześniej mieszkania jest szczególnie dotkliwy dla rodzin z dłuższym stażem, które dochowały się potomstwa i zdążyły w tym czasie kupić lokum. Dotychczas państwo nie pomagało im w przeprowadzce do większego mieszkania, po nowelizacji już tak. Zapowiada się jednak, że taką możliwość będą miały wyłącznie rodziny z trójką i więcej dzieci. Bezdzietni, jak i wychowujący jedno lub dwójkę potomków, już nie. Dla nich kupowane w ramach MdM mieszkanie czy dom nadal będzie musiało być pierwszym. WIĘKSZE DOPŁATY

B

ardziej prorodzinny charakter programu mają odczuć również małżeństwa i osoby samotnie wychowujące dwójkę dzieci. Proponowane im dofinansowanie ma wzrosnąć z 15 do 20 proc. wartości odtworzeniowej mieszkania. W przypadku bezdzietnych singli i małżeństw pozostanie bez zmian. ktualnie single i bezdzietne małżeństwa mogą liczyć na dofinansowanie w wysokości 10 proc. wartości nieruchomości. W przypadku posiadania dzieci, w grę wchodzi 15 proc., a gdy w ciągu 5 lat od dnia zakupu mieszkania urodzi się lub zostanie przysposobione trzecie (lub kolejne) dziecko, państwo zrefinansuje dodatkowo kolejne 5 proc.

A

MIESZKANIA SPÓŁDZIELCZE I Z PRZEBUDOWY Do puli mieszkań z dopłatą, po nowelizacji, do nowych mieszkań od deweloperów dojdą lokale spółdzielcze oraz adaptowane na cele mieszkaniowe. Pozostanie jednak obecny warunek – korzystający z dopłat będzie musiał być pierwszym, który nieruchomość zasiedli.

21

NIESPOKREWNIENI WSPÓŁKREDYTOBIORCY

B

iorąc pod uwagę, że mieszkania spółdzielcze i adaptowane to margines rynku, większe znaczenie dla potencjalnych zainteresowanych będzie miało planowane poszerzenie grupy ewentualnych współkredytobiorców. – Zmieniony MdM pozwoli zaciągać kredyty razem z osobami niespokrewnionymi, co ułatwiłoby korzystanie z dopłat osobom żyjącym w nieformalnym związku. Dziś możliwe jest wspomaganie się zdolnością kredytową wyłącznie osób spokrewnionych (do kredytu mogą przystąpić zstępni, wstępni, rodzeństwo, małżonkowie rodzeństwa, ojczym, macocha lub teściowie nabywcy lokalu mieszkalnego) – wyjaśnia analityczka Open Finance. MOŻLIWE TEŻ INNE ZMIANY

Z

mian może być więcej. Wciąż pojawiają się naciski, aby włączyć do programu mieszkania używane, zlikwidować ograniczenie nieposiadania wcześniej nieruchomości wszystkim zainteresowanym MdM, wprowadzić limity dochodów, czy znieść kryterium wiekowe oraz wymóg zaciągnięcia kredytu.  Tekst Jaromir Kwiatkowski, Fotografie Tadeusz Poźniak


22

PORADNIK BUDOWLANY | LUTY 2015

CZY NADSZEDŁ CZAS NA SUBURBIA DLA RZESZOWA?

MIESZKAŃCY RZESZOWA JUŻ OD DAWNA NA BUDOWĘ WŁASNEGO DOMU CZĘSTO WYBIERAJĄ LOKALIZACJE POZA MIASTEM. CZY JEDNAK PREFERENCJE TAKIE MOGĄ MIEĆ ODNIESIENIE DO ZABUDOWY WIELORODZINNEJ? CZY MOŻLIWE JEST POWSTAWANIE CAŁYCH OSIEDLI POZA TKANKĄ MIEJSKĄ? W OSTATNIM CZASIE TBS I WŁADZE GMINY BOGUCHWAŁA PODJĘŁY SIĘ REALIZACJI BUDOWY NOWEGO OSIEDLA DLA 4 TYS. OSÓB W ZACHODNIEJ CZĘŚCI MIASTA. CZY MOŻE TO BYĆ PRZYKŁAD NOWEGO RZESZOWSKIEGO SUBURBIA?

M

ianem suburbii określa się osiedla powstałe na obrzeżach miasta lub poza jego granicami administracyjnymi, występujące w wyniku rozwoju miasta w procesie suburbanizacji. Od miasta głównego muszą być zależne ekonomicznie i kulturalnie. Pełnią przede wszystkim funkcje mieszkaniowe – stanowią „sypialnie” dla osób pracujących w centralnej części miasta, dojeżdżających codziennie do pracy. Pierwsze przedmieścia na świecie pojawiły się na dużą skalę w wieku

XIX i XX, w wyniku poprawy i rozbudowy sieci komunikacyjnej. Ich kolebką są Stany Zjednoczone, gdzie zjawisko to zaczęło się pojawiać już wcześniej. W pierwszej fazie rozwoju suburbiów ludzie zamożni decydowali się budować drugie domy na obrzeżach miast, aby w wolnych chwilach uciec od zatłoczonego centrum. W późniejszym okresie, wraz ze wzrostem popularności suburbiów, coraz więcej ludzi z klas średnich opuszczało miasta. Przedmieścia były atrakcyjne z wielu powodów, m. in.

były to dzielnice zadbane, nowe, spokojne, bardziej bezpieczne oraz dobrze skomunikowane. dalszym etapie rozwoju, na tych terenach, w odpowiedzi na zapotrzebowanie ludności, zaczęły powstawać elementy infrastruktury towarzyszącej, a więc usługi, sklepy, a następnie duże centra handlowe. Rozwijająca się suburbanizacja nie miała jednak znaczącego wpływu na wszystkie aspekty życia miejskiego. Niektóre instytucje, takie jak: lokalne urzędy, sądy, szpita-

W


LUTY 2015 | PORADNIK BUDOWLANY le czy uniwersytety, z reguły zostały na trwałe w obrębie miast. Jak podają statystyki, w dwudziestu najbardziej zurbanizowanych miastach Stanów Zjednoczonych ok. 41% ludności mieszka w mieście, natomiast większość, bo aż 59%, na peryferiach. Zjawisko suburbanizacji zaczęło się także rozwijać w innych państwach, takich jak Wielka Brytania, np. Wimbledon w Londynie, czy Australia – np. Ultimo w Sydney. JAK PROCES SUBURBANIZACJI RZEBIEGA W POLSCE ? Z perspektywy krajów zachodnich może się wydawać, że gwałtowny proces suburbanizacji mamy już za sobą. Ze statystyk, które sporządziła ONZ, wynika, że do 2050 roku liczba mieszkańców miast podwoi się. Stwierdzenie to jest jednak przekłamane, ponieważ tylko nieliczni z nich zdecydują się osiedlić w centralnych częściach miast, natomiast większość z nich zamieszka prawdopodobnie na ich przedmieściach. W Polsce postępuje proces metropolizacji i  obec-

23

Suburbanizacja: Jedna z faz rozwoju miasta, polegająca na wyludnianiu się centrum i rozwoju strefy podmiejskiej. Wynikiem suburbanizacji jest rozwój infrastruktury na obszarach podmiejskich oraz tworzenie się tzw. miast-sypialni, których mieszkańcy dojeżdżają do pracy w centrum miasta.

nie skupia się on w pięciu największych ośrodkach: Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu i Trójmieście. Prawdziwym powodem przenoszenia się ludności w krajach zachodnich i w  Ameryce Płn. przez kilka dekad, aż do lat 90., było bogacenie się ludzi – wraz ze wzrostem poziomu życia rośnie potrzeba większej prywatności. Ten sam proces można obecnie obserwować w krajach rozwijających się, do których można także zaliczyć Polskę. uch ku przedmieściom w naszym kraju jest zjawiskiem postępującym. Fakt ten związany jest z  wieloma czynnikami o charakterze makro-, jak i mikro-społecznym. Zaliczają się do nich przede wszystkim niższe ceny ziemi, większa dostępność dużych działek, większe bezpieczeństwo oraz prestiż, jakim jest posiadanie domu poza miastem, zwłaszcza w popularnej okolicy. Co ten proces oznacza dla miast leżących w obrębie rozwijających się metropolii? W  rezultacie mogą one zostać przez nie wchłonięte, a granice między nimi będą się z biegiem czasu zacierać. Rozszczelniona zostaje tkanka miejska i często mówimy o „rozlewaniu” się miast. Również badania przeprowadzone przez CBOS pokazują wyraźny wzrost osób chcących zamieszkać na terenach wiejskich, ubyło natomiast zwolenników typowo miejskiego życia. Proces suburbanizacji w Polsce jest jednak specyficzny. Bazą jego rozwoju w bardzo dużym stopniu są istniejące podmiejskie wsie (wynika to z dużo mniejszych kosztów budowy nowych dzielnic, poprawiana jest jedynie infrastruktura techniczna). Kompleksowe inwe-

R

Gęstość zaludnienia na przedmieściu Ultimo wynosi 9250 os./km2

stycje, obejmujące całe osiedla, powstające od zera, są jednak nadal stosunkowo rzadkie. Częściej dotyczy to budownictwa jednorodzinnego, realizowanego stopniowo. Nowe domy budowane są częściej przez indywidualnych inwestorów niż przez deweloperów. NOWE SUBURBIA RZESZOWA? Rzeszów jest najlepiej rozwiniętym miastem na terenie województwa podkarpackiego, zdecydowanym liderem regionu pod wieloma względami, jak choćby aktywność gospodarcza, poziom życia mieszkańców, wskaźniki ekonomiczne, czy stan infrastruktury technicznej i społecznej, w tym oferty kulturalnej oraz w  zakresie szkolnictwa wyższego. Ma bardzo duży wpływ na rozwój sąsiadujących z  nim mniejszych miejscowości oraz całych gmin. Na ich terenach powstają nowe miejsca pracy i nie bez znaczenia jest tu bliska odległość od Rzeszowa oraz stale poprawiająca się infrastruktura komunikacyjna. Wynika to ze znacznego rozwoju działalności gospodarczej, rosnącej roli miasta w naszej części kraju. Mamy tu także do czynienia z procesem wewnętrznej migracji, która z jednej strony powoduje osiedlanie się w Rzeszowie wielu osób z całego regionu podkarpackiego, a z drugiej strony powoduje przesiedlanie mieszkańców Rzeszowa, którzy coraz częściej decydują się wyprowadzać z miasta i osiedlać na spokojnych jego obrzeżach. rzykład inwestycji TBS i władz miasta Boguchwała pokaże, czy było to wyjście naprzeciw potrzebom swoich mieszkańców, czy też, co znacznie bardziej prawdopodobne, ►

P


24

PORADNIK BUDOWLANY | LUTY 2015

będzie to oferta adresowana w głównej mierze do mieszkańców Rzeszowa oczekujących spokojnego osiedla i niższej ceny mieszkań. W zamierzeniach podjęto się realizacji dużej inwestycji, na obszarze 16 ha, obejmującej budowę osiedla „ Koreja 3” w zachodniej części miasta, przewidzianego dla 4 tys. osób. W przeciągu 10 lat zaplanowano budowę 13 bloków, 30 domów jednorodzinnych i  15 szeregówek oraz ok. 1300 miejsc postojowych. Co ciekawe, na obszarze inwestycji, oprócz budynków mieszkalnych, TBS planuje również budowę kościoła, zbiornika wodnego, sklepów oraz innych miejsc usługowych, które stanowiłyby początek nowej dzielnicy mieszkaniowej. Celem projektu jest stworzenie miejsca, gdzie oprócz pięknych budynków mieszkalnych, wykorzystujących odnawialne źródła energii, dominować będą tereny pełne zieleni z dużą ilością drzew, krzewów, przez które przebiegać będą ścieżki rowerowe. Można domyślać się, że głównym celem takiego działania inwestycyjnego jest zachęcenie rdzennych młodych ludzi, ale także mieszkańców Rzeszowa, do zamieszkania w Boguchwale. Może okazać się, że będzie to nowe suburbie Rzeszowa. Czy rzeszowskie suburbia powstawały już wcześniej? Dobrym przykładem w naszym regionie są choćby Słocina i  Budziwój, gdzie w ostatnich latach utrzymywał się duży wzrost osadnictwa mieszkańców Rzeszowa i gdzie powstały całe osiedla przypominające miejskie suburbia, a które dziś stanowią już część miasta. Innym, dość ciekawym przykładem, jest osiedle „Niwa” w Głogowie Małopolskim. To niewielkie miasto, z powodu bliskiego sąsiedztwa z Rzeszowem, jak i ze względu na liczne walory ekonomiczno – gospodarcze, stało się w przeszłości często wybieranym miejscem zamieszkania. Osiedle „Niwa” zyskało wówczas dużą popularność, a w ostatecznym etapie budowy miało tam powstać około sześciuset domów jedno- i wielorodzinnych. Społeczność osiedla to przede wszystkim byli mieszkańcy Rzeszowa, jak i mieszkańcy Głogowa Młp., którzy przeprowadzili się na przedmieścia mia-

Jaromir RAJZER

Prezes Zarządu Certus Nieruchomości Sp. z o.o.

W Rzeszowie można przewidywać równoległy rozwój zarówno procesu suburbanizacji, jak i koncentracji mieszkalnictwa w mieście. Zmiana stylu i tempa życia powoduje, że realna będzie zasada szybko, a więc w centrum miasta. Wpływ na to ma również ogromna ilość projektów deweloperskich w obrębie miasta, co spowoduje duży wybór i bogatą ofertę mieszkań. Deweloperzy boją się inwestować poza miastem, tym bardziej, że jest dostateczna podaż gruntów. Pamiętajmy, że Rzeszów jest relatywnie „świeżo” po fali rozszerzeń granic miasta i trzeba tę tkankę umiejętnie uszczelnić i zagospodarować. Tereny, które wcześniej mogły być suburbiami, dziś formalnie są częścią miasta. Z drugiej strony można być pewnym, że wielu chętnych zdobędzie też pozamiejska oferta domów, z większą ilością zieleni, mniejszym zagęszczeniem oraz większymi działkami. To oferta inaczej adresowana. Natomiast raczej wątpię, aby dotyczyło to w jakimś istotnym stopniu zabudowy wielorodzinnej. No, chyba że pojawią się istotne różnice cenowe.

sta w poszukiwaniu spokoju i terenów zielonych. Osiedla „Niwa” stanowiło chyba pierwszy zorganizowany przykład suburbia dla Rzeszowa. CZY RZESZÓW JEST GOTOWY NA DALSZY WZROST PROCESU SUBURBANIZACJI?

P

amiętajmy, że pomimo dużego rozwoju naszego miasta, w rankingu największych aglomeracji w Polsce znacznie przegrywamy z takimi miastami jak: Warszawa, Kraków, Trójmiasto, Wrocław czy nawet Lublin i Łódź. Nie jest łatwo z nimi rywalizować i aspirować do grona metropolii. Nie bez znaczenia jest tu zjawisko niżu demograficznego, które – jak się przewiduje – może w niewielkim stopniu, ale także nas dotknie. Prognozowane obniżenie się liczby ludności może spowodować spadek zapotrzebowania na budowę nowych osiedli mieszkaniowych. W związku z tym proces suburbanizacji w  naszym kraju, również w Rzeszowie, może rozwijać się w wolniejszym tempie niż wynikające z rozwoju gospodarczego. Mimo to zauważmy stale rosnącą gęstość zaludnienia w sąsiadujących z Rzeszowem gminach, co może potwierdzać ich atrakcyjność jako sypialni miasta.

W

dużej mierze mieszkańcy nadal będą się decydować na budowę domów jednorodzinnych na obrzeżach miasta, natomiast nie przewiduje się znaczącego wzrostu inwestycji deweloperskich. Tylko dziś znane plany i projekty inwestycyjne pozwalają na budowę kilku tysięcy nowych mieszkań w ciągu kilku lat w samym tylko Rzeszowie. Współczesny, bardzo szybki tryb życia powoduje, że ludzie mimo wszystko wolą mieszkać w niedalekiej odległości od miasta, aby nie tracić czasu na codzienne dojazdy i korki. Następny pozytywny aspekt mieszkania blisko centrum to duża wygoda, bliskość miejsca pracy i atrakcji kulturalnych oraz dostępność wszystkich niezbędnych usług. Wraz z procesem suburbanizacji dochodzi więc równolegle do rozwoju odwrotnego procesu. Proces wzrostu liczby ludności w centrum miast można już zauważyć w takich państwach, jak USA czy Kanada, gdzie część ludzi rezygnuje z życia z dala od miasta i decyduje się na zamieszkanie jak najbliżej jego granic.  Tekst Edyta Betleja Certus Nieruchomości, www.certus.net.pl

Porównanie zmian gęstości zaludnienia Rzeszowa i okolic. (Źródło: opracowanie własne Certus na podstawie danych BDL, GUS).

2005 2013

Rzeszów [os/km2 ] 2952 1598

Boguchwała [os/km2 ] 592 644

Głogów [os/km2 ] 370 446

Świlcza [os/km2 ] 146 144

Chmielnik [os/km2 ] 121 128

Trzebownisko [os/km2 ] 207 228

Tyczyn [os/km2 ] 195 194

Krasne [os/km2] 265 273


LUTY 2015 | PORADNIK BUDOWLANY

25

Nowelizacja Prawa budowlanego. Kierunek dobry, ale czy zawsze dobra jest droga na skróty?

Zniesienie pozwolenia na budowę domów jednorodzinnych, gdy ich budowa lub przebudowa nie jest uciążliwa dla sąsiadów; przyspieszenie wydawania zgody na użytkowanie – to tylko niektóre zmiany, jakie zakłada nowelizacja Prawa budowlanego, do której poprawki zaproponował Senat. – Generalnie jestem za upraszczaniem procedur i skracaniem czasu procesu inwestycyjnego, ale pamiętajmy, że rezygnacja z pozwoleń na budowę domu to także zwolnienie urzędu ze współodpowiedzialności w tym procesie. Osobiście zastanowiłbym się dwukrotnie, gdybym wznosił budynek, nawet małokubaturowy dom mieszkalny, czy robić to bez pozwolenia – komentuje zaproponowane zmiany Jaromir Rajzer, prezes zarządu Certus Nieruchomości sp. z o.o. w Rzeszowie.

N

owe przepisy znoszą wymóg uzyskiwania decyzji o pozwoleniu na budowę lub przebudowę domu jednorodzinnego. Rozwiązanie to dotyczy sytuacji, w której dom nie jest uciążliwy dla sąsiadów. W takich przypadkach konieczne będzie jedynie zgłoszenie budowy z projektem budowlanym i dołączenie dokumentów

wymaganych w trybie pozwolenia na budowę dla tego budynku. Starosta będzie miał 30 dni na ewentualny sprzeciw. – Teoretycznie kierunek jest dobry – uważa Jaromir Rajzer. – Natomiast pamiętajmy, że jednocześnie znosi on współodpowiedzialność urzędu w procesie inwestycyjnym. Jedynymi odpowiedzialnymi i ponoszącymi całe ryzy-

ko związane z realizacją inwestycji pozostają inwestor i projektant. Dziś, kiedy mamy bardzo wiele przypadków, że w procesie inwestycyjnym są różnego rodzaju skargi i odwołania, często o charakterze sąsiedzkim, nie w każdym przypadku rekomendowałbym pójście na skróty. Kodeks urbanistyczno-budowlany przygotowany przez Komisję ►


26

PORADNIK BUDOWLANY | LUTY 2015

Kodyfikacyjną Prawa Budowlanego w art. 242 przewidywał prawo wyboru dla inwestora, tzn. że inwestor, nawet w przypadku, gdy jego budowa nie wymaga pozwolenia na budowę, może wybrać ten wariant. Proponuję na wstępie całego procesu dokładnie ocenić ryzyko proceduralne, a następnie podjąć decyzję, czy pójście „na skróty” jest właściwe w danym przypadku. Szczególnie trudne problemy, jak choćby wyznaczenie obszaru oddziaływania obiektu, który jednocześnie decyduje o wymogu uzyskania pozwolenia i determinuje krąg uczestników postępowania, nadal pozostaną. Zła ocena lub pomyłka w takim przypadku może być bardzo kosztowna. Zagrożeń jest wiele, bo w procesie budowlanym nie chodzi o to, żeby budowę zacząć, ale żeby ją pomyślnie skończyć. Poczekamy krócej na „milczącą zgodę” nadzoru budowlanego

J

edna z zaproponowanych przez Senat poprawek zakłada, że inwestor, który chce rozpocząć prace budowlane, musi zawiadomić właściwy organ i projektanta nadzorującego budowę o planowanym terminie rozpoczęcia prac; chodzi o prace wymagające pozwolenia na budowę.

N

owelizacja znosi obowiązek załączania do projektu budowlanego oświadczeń o zapewnieniu energii, wody, ciepła i gazu oraz o warunkach przyłączenia do sieci wodociągowych, kanalizacyjnych, cieplnych, gazowych, elektroenergetycznych, telekomunikacyjnych, a także oświadczeń właściwego zarządcy drogi o możliwości dostępu do drogi publicznej (z wyjątkiem dróg krajowych i wojewódzkich, dla których takie uzgodnienia nadal będą konieczne). Spełnienie przez budynek warunków w zakresie podłączenia do mediów będzie weryfikowane na etapie zgłoszenia terminu rozpoczęcia robót budowlanych. Prezes Certusa uważa, że przeniesienie momentu weryfikacji na późniejszy etap procesu inwestycyjnego może być dobrym rozwiązaniem, ale tylko dla świadomych i doświadczonych inwestorów. Daje to im więcej czasu na załatwienie wszystkich formalności u dostawców tych mediów, równolegle można prowadzić prace projektowe czy inne procedury, co skraca cały proces, ale pamiętać też trzeba, że dostawcy nie zawsze wydają pozytywne warunki dostawy mediów. Wówczas inwestor może narazić się na koszty projektowe i inne, a budowa nie ruszy. Skrócono także – z 21 do 14 dni –  czas oczekiwania na tzw. milczącą zgodę na użytkowanie (brak sprzeciwu administracji) w przypadku obiektów

oddawanych do użytkowania na podstawie zgłoszenia. – Każde skrócenie czasu poszczególnych procedur, w tym oczekiwania na ewentualną reakcję nadzoru budowlanego, to dobre rozwiązanie – uznaje Jaromir Rajzer. Często zdarza się jednak, że urzędy, z zachowaniem przypisanego terminu, zgłaszają nam dodatkowe braki np. wymaganych zgód, dokumentów, a więc czas całej procedury niewiele się skraca. Nowelizacja rozszerza też katalog obiektów budowlanych, oddawanych do użytku na podstawie zawiadomienia o zakończeniu budowy. Wśród nich znalazły się m.in.: warsztaty rzemieślnicze, stacje obsługi pojazdów, myjnie samochodowe, garaże do 5 stanowisk włącznie, obiekty magazynowe takie jak: chłodnie, hangary, wiaty, budynki kolejowe takie jak: nastawnie, podstacje trakcyjne, lokomotywownie, wagonownie, strażnice przejazdowe, myjnie taboru kolejowego, a także place składowe, postojowe i parkingi oraz stawy rybne. Obecnie rozpoczęcie użytkowania tych obiektów wymaga decyzji o pozwoleniu na użytkowanie. Ustawa przyspieszy działanie urzędów

W

prowadzono możliwość wystąpienia z wnioskiem o umorzenie lub rozłożenie na raty opłaty legalizacyjnej za dokonanie samowoli budowlanej. „Projekt nie przewiduje zmiany dotychczasowych zasad ustalania opłaty legalizacyjnej, nie liberalizuje też wymogów stawianych inwestorom w procesie legalizacji samowoli budowlanej. Nowe rozwiązanie wychodzi naprzeciw oczekiwaniom obywateli, którzy liczą na wsparcie państwa w trudzie ponoszenia opłaty legalizacyjnej” – czytamy w rządowym komunikacie. W przypadku braków formalnych we wniosku o pozwolenie na budowę, organ administracji będzie musiał wezwać inwestora do ich uzupełnienia w ciągu 14 dni od dnia złożenia wniosku. Do tej pory nie było wyznaczonego terminu na wezwanie do uzupełnienia braków. W intencji ustawodawcy, nowy przepis ma przyspieszyć działania organów wydających pozwolenia na budowę. Zdaniem prezesa Certusa, tak może


LUTY 2015 | PORADNIK BUDOWLANY się stać. Jaromir Rajzer, sięgając pamięcią wstecz, mówi, że zna wiele przypadków, kiedy urząd często dość długo dokonywał wstępnej weryfikacji różnych procedur budowlanych i nagle po np. jednym, dwóch miesiącach okazywało się, że nie ma wszystkich dokumentów lub są jakieś nieścisłości we wnioskach, czasem relatywnie niewielkie. Szybsza wiedza inwestora w tym zakresie to jego szybka reakcja, a więc zdecydowane przyśpieszenie procesu inwestycyjnego. olejna zmiana, jaką wprowadzają nowe przepisy, stanowi, że inwestor będzie mógł rozpocząć wszystkie roboty budowlane na podstawie decyzji podlegającej wykonaniu, gdy nie ma innych stron postępowania. Chodzi o sytuację, gdy inwestor jest jedyną stroną postępowania o zatwierdzenie projektu budowlanego i udzielenie pozwolenia na budowę. Nowelizacja umożliwia budowę sieci elektroenergetycznych obejmujących napięcie nie wyższe niż 1kV, sieci wodociągowych, kanalizacyjnych, cieplnych i telekomunikacyjnych, bez konieczności pozwolenia na budowę, ale z koniecznością dołączenia do projektu budowlanego. niesiony został obowiązek uzyskania zezwolenia na budowę w przypadku wszystkich przyłączy mediów, z wyjątkiem gazowych. – To logiczna konsekwencja braku konieczności uzyskania pozwolenia na budowę przy obiektach małokubaturowych. Jednak wszelkie inwestycje liniowe mogą przechodzić przez więcej działek, np. przez drogę wewnętrzną, która jest we współwłasności, lub mogą być podciągnięte wprost od sąsiada, a w dzisiejszych czasach zgoda na wejście na teren cudzej nieruchomości dla wykonania prac budowlanych nie jest oczywista. Doświadczenie uczy mnie, że sąsiedzi są bardzo wrażliwi na wszelkie tego typu inwestycje i  nierzadko odmawiają lub żądają zapłaty. Może w przypadku instalacji wykonywanie prac bez konieczności uzyskania pozwolenia wiąże się z  mniejszym ryzykiem finansowym, bo tu nie dokonujemy aż tak wielkich inwestycji, które mogłyby zostać zatrzymane w procesie inwestycyjnym. W przypadku budynków to ryzyko jest już niemałe. Osobiście zastanowiłbym się dwukrotnie, gdybym wznosił nawet małokubaturowy budynek mieszkalny,

K

Z

bez pozwolenia. Dokonałbym rzetelnej analizy i w przypadku nawet niewielkiego,, ale realnego ryzyka wybrałbym ścieżkę z pozwoleniem. W trakcie prac mogą zdarzać się różne trudności, w tym kontrole z nadzoru budowlanego, które w razie niekorzystnych dla inwestorów rozstrzygnięć, a tym samym nieoddania budynku do użytkowania, powodują spore straty. Lepiej takie ryzyko choć w tej części, którą gwarantuje nam udzielone pozwolenie, przenieść na początek całego procesu inwestycyjnego, gdy jeszcze nie dokonaliśmy ogromnych nakładów. Pozwolenie na budowę też niestety nie jest dla inwestora ostateczną gwarancją, gdyż istnieje procedura jego unieważnienia, ale z pewnością znacznie ogranicza ryzyko. Czy ekologiczna ochrona jest wystarczająca

W

ydłużyła się lista robót budowlanych, które nie będą wymagały pozwolenia na budowę. Parlamentarzyści dodali m.in.: remont obiektów budowlanych i ich przebudowę, remont i przebudowę urządzeń budowlanych, a także docieplenie budynków o wysokości do 25 m. – Jest to uzasadnione, ale nie w każdym przypadku jestem za pójściem na skróty w procesie inwestycyjnym – z uporem powtarza Jaromir Rajzer. – W przypadku inwestycji, w których sprzeciwy są mało

27

prawdopodobne i w zasadzie jesteśmy jedynym uczestnikiem takiego postępowania, to z pewnością – tak. Ale tam, gdzie jest gęstsza zabudowa, realne oddziaływanie naszej inwestycji na innych i są możliwe jakieś protesty w związku z naszą np. przebudową, dobrze bym się zastanowił, czy wybrać wariant bez pozwolenia na budowę. hoć nie będzie już wymagane pozwolenie na budowę, będzie obowiązek zgłoszenia budowy w sytuacji, gdy zachodzą ważne względy ekologiczne, np. gdy obiekty są sytuowane na obszarze Natura 2000. – Jest to uzasadniona ostrożność w tym sensie, że zawsze jakiś wymóg kontroli urzędowej pozostaje – komentuje prezes Certusa. – Natomiast, nie będąc specjalistą od ekologii, zastanawiam się, czy ta ochrona tych szczególnych terenów jest dostateczna. Gdy nie będzie potrzebne pozwolenie na budowę, urząd może czasem nawet nie zareagować, tylko biernie akceptować działania inwestora. A obowiązek pozwolenia na budowę wymaga jednak większej aktywności urzędu. Trzeba pamiętać, że wprowadzone przez Senat zmiany nie kończą procesu legislacyjnego. Teraz ustawa trafi z powrotem do Sejmu, a później będzie czekać na podpis prezydenta.

C

Tekst Jaromir Kwiatkowski Źródło: http://biznes.onet.pl/ wiadomosci/kraj/senat-za-nowela -prawa-budowlanego/erk8n


28

PORADNIK BUDOWLANY | LUTY 2015

Grzanie na zimno.

Sekrety indukcji F Szybko, sprawnie, energooszczędnie i bezpiecznie. Któż z nas nie chciałby w ten sposób gotować w kuchni? Obecnie jest to możliwe i realne bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Wszystko za sprawą płyt indukcyjnych.

NAJLEPSZA Z NAJLEPSZYCH

enomen płyty indukcyjnej polega na zastosowanej w niej technologii grzania. Pod powierzchnią płyty umieszczone są cewki indukcyjne, które w chwili ustawienia na płycie garnka wykonanego ze stali ferromagnetycznej, zaczynają wytwarzać zmienne pole elektromagnetyczne. To z kolei emituje ciepło, ale jedynie w miejscu styku garnka z płytą. Innymi słowy, ogrzewane jest tylko dno naczynia, a nie cała powierzchnia pola grzejnego. W ten sposób wyeliminowane są straty ciepła, jakie powstają podczas gotowania na płytach innego typu. Gotowanie jest więc nie tylko bardziej energooszczędne, ale też zajmuje mniej czasu. W  długim rozrachunku opłaca się więc zainwestować w płytę indukcyjną, mimo iż jest nieco droższa od kuchenek starszego typu. Szybko jednak odczujemy oszczędność energii w niższych rachunkach za prąd. Indukcja ma też sporo innych zalet: od bezpieczeństwa (nie poparzymy dłoni dotykając płyty – podczas pracy jest zimna, nagrzewa się jedynie od dna garnka), przez komfort użytkowania, na łatwości w utrzymaniu czystości kończąc. FUNKCJONALNA INTELIGENTKA Producenci płyt indukcyjnych zadbali o to, by ich funkcjonalność w maksymalny sposób ułatwiała codzienne życie w kuchni. Na płycie tego typu można

www.maxkuchnie.pl


LUTY 2015 | PORADNIK BUDOWLANY

nie tylko szybko ugotować obiad. Standardem są już takie funkcje jak system rozpoznawana obecności i wielkości garnka, czy tzw. Booster. Pozwala on zwiększyć moc pola grzewczego (podobnie jak w tradycyjnych płytach elektrycznych) i w ekspresowym tempie doprowadzić np. wodę do wrzenia. W zależności od modelu, w tę funkcję mogą być wyposażone wszystkie lub wybrane (z reguły największe) pola grzewcze. Dzięki funkcji Timer możemy zaprogramować działanie i automatyczne wyłączenie się określonych pól grzewczych. Z kolei systemy sensorów będą czuwać nad procesem gotowania i w odpowiednim momencie zmniejszą temperaturę lub poinformują nas, że olej na patelni, którą właśnie ustawiliśmy na płycie, ma odpowiednią temperaturę do smażenia. To tylko niektóre z licznych udogodnień, w jakie wyposażają swe produkty czołowi producenci. Przed zakupem konkretnego modelu, warto zastanowić się jednak, które funkcje będą nam szczególnie potrzebne, a które okażą się zbędne. W  ten sposób wybierzemy produkt w maksymalny sposób spełniający nasze oczekiwania. GWARANCJA BEZPIECZEŃSTWA

K

uchnia to pomieszczenie, w którym najłatwiej o niebezpieczny wypadek, szczególnie jeśli mamy małe dzieci. Zwiększone bezpieczeństwo z pewnością zawdzięczać można płycie indukcyjnej! I to nie tylko ze względu na fakt, że nie nagrzewa się ona podczas swej pracy, co eliminuje ryzyko poparzenia małych, ciekawskich rączek. Najnowsze płyty wyposażone są też w  systemy zabezpieczające przed niekontrolowanym włączeniem płyty przez dziecko oraz opcje blokady ustawień. Pozwala to na gotowanie wg ściśle ustalonych parametrów, bez obaw, że dziecko np. zwiększy moc pracującego pola grzewczego. Ponadto niektóre modele posiadają specjalne wyłączniki, których zadaniem jest wyłączyć urządzenie po określonym czasie, co wpływa nie tylko na bezpieczeństwo, ale i komfort użytkowania płyty.

CO JESZCZE WARTO WIEDZIEĆ?

W

zależności od modelu płyty mogą mieć rożne typy sterowania. Z reguły jest ono sensorowe, ale w modelach wyższej klasy jest ono płynne i odbywa się za pomocą elektronicznego suwaka (tzw. slidera). Można również spotkać płyty z kolorowymi wyświetlaczami LCD, które w sposób graficzny obrazują funkcje i stan pracy urządzenia. Pola grzewcze mogą mieć rożne wielkości i kształty (od okrągłych, przez eliptyczne, prostokątne, na nietypowych, przyjmujących kształt np. woka kończąc).

29

Płyty dostępne są w różnych rozmiarach, kształtach i kolorach, by w maksymalny sposób wpisać się w stylistykę każdej, nawet najbardziej nietypowej kuchni. Najbardziej popularne to kwadratowe i prostokątne płyty w kolorze czarnym, ale spotkać można też białe urządzenia. Do gotowania na płycie indukcyjnej trzeba używać naczyń i garnków wykonanych ze stali ferromagnetycznej, najlepiej z plaskim dnem, bez ostrych krawędzi. To gwarancja najlepszych efektów grzewczych. Na rynku można już spotkać tzw. płyty bezstrefowe, z tak dużą ilością cewek indukcyjnych, że nie ma znaczenia, w którym miejscu urządzenia stawiamy garnek.


30

PORADNIK BUDOWLANY | LUTY 2015

PANEL

EFEKTOWNY JAK DESKA Drewniana elewacja domu lub wykonane z drewnianych desek detale architektoniczne zawsze prezentują się atrakcyjnie. Ale decydując się na naturalne surowce trzeba liczyć się z tym, że są dość kosztowne, wymagające stałej konserwacji i do tego jest to materiał łatwopalny. Jednak można znaleźć złoty środek, czyli połączyć estetykę drewna i równocześnie uniknąć dodatkowej pracy przy pielęgnacji elewacji. Wystarczy zastosować nowoczesne panele elewacyjne, które Greinplast oferuje aż w 24 kolorach, w wersjach satynowej i z połyskiem.

R

ównież wśród materiałów stosowanych na fasadach naszych domów obowiązują trendy. To, co było modne przed kilkoma laty, dziś nie budzi zainteresowania klientów. Nic więc dziwnego, że tradycyjne materiały elewacyjne odchodzą powoli w zapomnienie, a klienci szukają rozwiązań nietuzinkowych. – Od pewnego czasu na elewacjach zaczęły pojawiać

się deski, które sprawdzają się zarówno na budynkach o tradycyjnej, jak i nowoczesnej architekturze – mówi Jan Pilch, doradca techniczny w Greinplast. – Jednak drewno, choć piękne samo w sobie, wymaga wielu zabiegów pielęgnacyjnych, które utrzymają deski w doskonałym stanie i sprawią, że budynek będzie wyglądał atrakcyjnie przed dłuższy czas. Istotną kwestią jest też niepalność.

Wszystkie elewacje muszą spełniać parametr NRO, czyli nierozprzestrzeniające ogień. W przypadku naturalnych desek jest to trudne do uzyskania. Problemem są też kwestie techniczne, ponieważ stosowanie naturalnego drewna na elewacji wymaga specjalnego systemu montażu. PANEL ELEWACYJNY – ŁADNY I PRAKTYCZNY Ładna elewacja, profesjonalnie wykonana, z kolorem dobranym do okien i drzwi, a także do bryły budynku, potrafi zdziałać prawdziwe cuda. Czasem zwykły, prosty dom, staje się wyjątkowy i niepowtarzalny, zwraca na siebie uwagę. Właściciele domów nie chcą, by ich dom był podobny do se-


LUTY 2015 | PORADNIK BUDOWLANY

tek innych, chcą go wyróżnić. Dlatego też wciąż poszukiwane są nowe materiały, które stosuje się na fasadach budynków. Drewno jest materiałem ponadczasowym, w ostatnich latach docenianym coraz bardziej. Ale, niestety, niektóre jego cechy są postrzegane jako wady, dlatego też na rynku dostępne są materiały, które imitują drewno. Na zewnętrznych ścianach wspaniale sprawdzają się panele elewacyjne – lekkie, wytrzymałe, proste w montażu, trwałe i bardzo efektowne. – Okładziny elewacyjne idealnie odzwierciedlają strukturę naturalnego drewna. Specjalne panele o  długości 2 metrów i szerokości od 16 do 20 cm klejone są bezpośrednio na warstwę zbrojącą. Różna szerokość paneli pozwala osiągnąć różne efekty – deskę lub też bala ciosanego. W ten sposób ze zwykłego murowanego domu można zrobić drewnianą góralską chatę. Zaletą tego systemu jest całkowite bezpieczeństwo, ponieważ jest on nie-

palny, oraz niezwykle prosty montaż. Panele nie powodują także dodatkowego obciążenia na elewacji, co jest istotne, ponieważ na ociepleniu styropianowym nie powinno się wieszać czy też przyklejać elementów, które powodują znaczne obciążenie takich powierzchni – wyjaśnia Jan Pilch. METAMORFOZA DOMU Panele elewacyjne imitujące drewno, są ogromnie popularne, cieszą się coraz większym powodzeniem i zainteresowaniem wśród właścicieli nieruchomości, którzy poszukują rozwiązań nowoczesnych i niebanalnych. Dotychczas w ofercie Greinplastu panele elewacyjne były dostępne w sześciu kolorach. Była to typowa kolorystyka, bardzo tradycyjna. Ale wraz z początkiem sezonu firma wprowadza specjalną kolorystykę. – Będą to 24 kolory w dwóch stop-

31

niach połysku, w satynie i pełnym połysku – mówi Paweł Mucha z Greinplastu. – Cała szeroka gama kolorów powstała w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Barwy tych desek odzwierciedlają strukturę i koloryt naturalnego drewna. Są więc panele imitujące palisander, klon srebrny, brzozę polarną, jesion bielony, orzech szary, dąb węgierski, modrzew syberyjski, cyprys egejski, gruszę afrykańską, dziką wiśnię, czarną olchę czy ciemny mahoń. Nazewnictwo nie jest przypadkowe i faktycznie nawiązuje do naturalnych kolorów tych drzew. Wszystkie 24 odcienie są dostępne w wersji z połyskiem oraz satynowej. Panele elewacyjne są tak wszechstronnym materiałem, że można je stosować w różnorodny sposób. Zazwyczaj nie wykonuje się z nich całych elewacji, aczkolwiek nie ma przeciwwskazań, by to zrobić. Najczęściej są one tylko częścią całej elewacji, elementem dekoracyjnym, wykończeniem detali architektonicznych. Bardzo często przyklejane są np. między oknami, co daje niezwykle ciekawe efekty estetyczne. Połączone z innymi materiałami elewacyjnymi, świetnie z nimi współgrają, nie przytłaczają całości. Mogą stanowić kontrast do całości elewacji lub ją uzupełniać. – A bogata paleta kolorów pozwala stworzyć niepowtarzalną elewację naszego domu. Dzięki nim fasady wyglądają bardzo nowocześnie, szczególnie, że dostępne są panele w odcieniach szarości, które są obecnie bardzo popularne i  poszukiwane przez właścicieli domów oczekujących czegoś innego niż standardowe kolory – mówi Paweł Mucha.  Tekst Anna Olech


32

PORADNIK BUDOWLANY | LUTY 2015

KONSERWACJA

STOLARKI OKIENNEJ I DRZWIOWEJ ABY NASZE OKNA, DRZWI BALKONOWE I DRZWI ZEWNĘTRZNE ZACHOWAŁY FORMĘ I WYGLĄD PRZEZ LATA, NALEŻY WYKONYWAĆ ODPOWIEDNIE ZABIEGI PIELĘGNACYJNE I KONSERWACYJNE. KONSERWACJA OKIEN PCV Pielęgnację okien PCV niektórzy sprowadzają jedynie do wymycia brudnych szyb, często zapominając o ramie. Mycie szyb jest stosunkowo prostą czynnością, ponieważ wystarczy kupić dobrej jakości płyn i użyć odpowiedniej ściereczki, tj. dostatecznie miękkiej, np. irchowej, ewentualnie miękkiego ręcznika papierowego. Zdecydowanie odradza się natomiast używanie zgniecionych gazet – sztywny papier mógłby zarysować powierzchnię szyby. Częstym błędem jest też używanie do mycia okien produktów, które nie są do tego przeznaczone, np. mleczka do czyszczenia urządzeń sanitarnych. Produkty te mają zasadowy odczyn, który przy częstym stosowaniu może nawet zniszczyć powłokę antykorozyjną okucia. Ponadto środki, które zawierają substancje ścierne, rozpuszczalniki, czy też inne agresywne środki chemiczne, mogą w efekcie doprowadzić do zmatowienia

czyszczonych powierzchni i spowodować powstanie mikrouszkodzeń, w które o wiele łatwiej wnika brud. Świetnym rozwiązaniem jest użycie specjalnego środka do ram PCV, który tworzy na ich powierzchni powłokę ochronną, chroniącą przed ponownym zabrudzeniem oraz przed negatywnym działaniem czynników atmosferycznych (np. promieniowanie UV). KONSERWACJA STOLARKI DREWNIANEJ Produkty wykonane z drewna, takie jak np. ramy okna, drzwi zewnętrzne czyścimy za pomocą wody i środków zawierających bardzo delikatne detergenty. Pod żadnym pozorem nie używamy do tego celu płynu do mycia szyb, ponieważ amoniak w nim zawarty mógłby uszkodzić lakier. Po wyczyszczeniu szyb wszelkie pozostałości płynu należy usunąć i wytrzeć do sucha miękką szmatką. Niezwykle istotne jest usunięcie kurzu, śladów po owadach z powierzchni drzwi lub ram okien. Nie tylko ze względów estetycznych, gdyż zapobiega to również pojawieniu się mikroorganizmów (różnego rodzaju grzybów, alg) w miejscach zalegającego brudu, które w efekcie mogłyby zniszczyć powłokę lakierniczą. Cały proces pielęgnacji kończymy nałożeniem odpowiedniej emulsji pielęgnacyjnej, dzięki której nasze okna i drzwi odzyskają połysk, ich kolor będzie ożywiony, a powierzchnia zostanie zabezpieczona przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi.

Rzeszów, ul. Popiełuszki 5, tel. 17 85 909 85, mariot@mariot.pl, www.mariot.pl

KONSERWACJA USZCZELEK Kolejnym ważnym elementem, który wymaga pielęgnacji, są uszczelki. Przez cały rok na uszczelki oddziałują promienie słoneczne, deszcz i brud, dlatego z czasem tracą swoją elastyczność, stają się twarde i pękają. Aby temu zapobiec, przynajmniej raz w roku należy na ich powierzchnię za pomocą ściereczki nanieść produkt zabezpieczający i pozwolić, żeby się wchłonął. Środek ten dodatkowo zapobiega przymarzaniu uszczelek w zimie i ich sklejaniu w lecie. KONSERWACJA OKUĆ Aby okna i drzwi pracowały bez zarzutu, przynajmniej raz w roku należy smarować (ewentualnie oliwić) elementy ruchome okuć. Sprawdzamy też, czy elementy metalowe konstrukcji nie są zużyte i czy są odpowiednio mocno zainstalowane, a w razie potrzeby regulujemy je. Do czyszczenia i pielęgnacji okuć stosujemy tylko te produkty, które w żaden sposób nie wpłyną negatywnie na powłoki antykorozyjne (tak, jak np. wcześniej wspomniane środki do czyszczenia urządzeń sanitarnych). Zastosowanie odpowiednich produktów do pielęgnacji okuć zapewnia ochronę przed korozją, zmniejsza tarcie i w efekcie zapewnia lekkie działanie okien i drzwi. Dodatkową korzyścią jest brak poniesionych kosztów naprawy i ewentualnej wymiany zużytych elementów. Dzięki zabiegom pielęgnacyjnym, o których mowa powyżej, będziemy mogli zapewnić sobie spokój i komfort użytkowania, dzięki funkcjonalnym i estetycznie wyglądającym drzwiom oraz oknom.


LUTY 2015 | PORADNIK BUDOWLANY

33

Renault Master samochód dostawczy do zadań specjalnych RENAULT MASTER TO SILNY SAMOCHÓD NA TRUDNE WARUNKI, ALE Z BARDZO NOWOCZESNYM WYGLĄDEM I KOMFORTOWYM WYPOSAŻENIEM. TO WSZYSTKO SPRAWIA, ŻE SAMOCHÓD TEN SPRAWDZA SIĘ W KAŻDEJ SYTUACJI, DLATEGO KORZYSTAJĄ Z NIEGO NAJRÓŻNIEJSZE BRANŻE.

N

owoczesne wyposażenie nowego Renault Master sprawia, że jest to prawdziwe profesjonalne miejsce pracy. Komfort pracy kierowcy zapewnia regulacja pozycji za kierownicą, ergonomicznie rozmieszczone elementy sterowania, liczne, łatwo dostępne schowki i optymalna widoczność. Poza tym kabina jest klimatyzowana i doskonale wyciszona. Na po-

stoju może pełnić rolę biura dzięki obrotowemu stolikowi, na którym można np. postawić notebooka, czy pulpitowi, na którym można wypełnić formularze. wszechstronności tego samochodu świadczy pełna gama wersji. Dostępny jest furgon, z przedłużoną kabiną, podwozie z kabiną i z podwójną kabiną, platforma z kabiną, kontener oraz wywrotka. Ofer-

O

ta obejmuje zarówno wersje z przednim, jak i tylnym napędem, z pojedynczymi lub bliźniaczymi kołami. Nowe Renault Master jest obecnie dostępne również w wersji furgon o długości L4 z tylnym napędem z pojedynczymi kołami, o objętości 17 m3, pozwalającej na załadunek poprzeczny europalet. Renault Master jest wyposażone w  najnowsze rozwiązania technologiczne. Automatyczna klimatyzacja umożliwia regulację pożądanej temperatury z dokładnością do jednego stopnia, wyświetlanie temperatury oraz szybkie usuwanie zaparowania szyb. Z kolei dostępna aplikacja Renault R&GO® umożliwia pełne zintegrowanie komórki lub tabletu z samochodem Renault. Dostępna jest w Apple App Store (iOS) i Google Play (Android). Wygodnym rozwiązaniem jest też kluczyk hands free, który wystarczy mieć przy sobie, by otworzyć drzwi, oraz kluczyk centralnego zamka z 3 przyciskami, umożliwiający niezależne otwieranie drzwi przednich lub tylnych. ►


34

PORADNIK BUDOWLANY | LUTY 2015

U

żytkownicy tego auta doceniają także nową technologię Twin Turbo, która w połączeniu z systemem Stop&Start i ESM (Energy Smart Management – odzyskiwanie energii podczas zwalniania i hamowania) pozwala osiągnąć poziom zużycia paliwa 6,9 l/100 km. To dzięki nowym silnikom Energy dCi 135 i Energy dCi 165, które są mocniejsze, a jednocześnie oszczędniejsze. Korzystanie z tego samochodu ułatwia również m.in. przeszklona przegroda z blachy stalowej na całej szerokości kabiny, która zapewnia kierowcy lepszą widoczność strefy ładunkowej oraz, w przypadku przeszklonych tylnych drzwi, lepszą widoczność do tyłu. Kąt otwarcia tylnych drzwi to 270°, co ułatwia podjeżdżanie tyłem do ramp w centrach logistycznych. Skrzydła drzwi są utrzymywane w położeniu pełnego otwarcia za pomocą magnesów. Producent bardzo mocno postawił też na bezpieczeństwo. Seryjnie monto-

wany jest nowy układ kontroli toru jazdy ESC, wzbogacony o trzy nowe funkcje: Extended Grip – zwiększający skuteczność napędu; wspomaganie ruszania pod górę; a także funkcję wykrywającą wychylenia przyczepy względem prawidłowego toru jazdy i neutralizującą je. Natomiast lusterko szerokokątne „Wide View” poprawia widoczność do tyłu na boki, zmniejszając kąt martwego pola widzenia. Nowy Renault Master jest też wyposażony w najwyższej klasy systemy bezpieczeństwa biernego. Poduszka powietrzna kierowcy o podwyższonej skuteczności, a do tego 3-punktowe pasy bezpieczeństwa z ogranicznikami napięcia zapewniają optymalne bezpieczeństwo. Kierowca może też mieć do dyspozycji radar cofania oraz kamerę cofania w osłonie przeciwsłonecznej. alety tego samochodu docenił Krzysztof Nakoneczny, prezes oddziału Grainplast w Przemyślu, który korzysta z kilku modeli nowego Renault Master z zabu-

Z

dową skrzyniową i plandekami. – Działamy w branży budowlanej, więc potrzebujemy samochodu wytrzymałego i niezawodnego, ale też z napędem na tylną oś i bliźniaczymi kołami. To ważne, ponieważ przewozimy ciężkie materiały i wjeżdżamy na tereny grząskie i mokre przy budowach, więc nie możemy ryzykować, że pojazd utknie. Poszukując samochodów dla swojej firmy opierałem się na opiniach i doświadczeniach znajomych wykonawców. Wszyscy zgodnie polecali Renault Master. Doceniali zarówno jakość samochodów, jak i serwis. Muszę mieć samochody do przewozu głównie materiałów budowlanych. Potrzebuję więc samochodów nowoczesnych, wytrzymałych, z dobrym silnikiem. Oczywiście kluczową sprawą jest też eksploatacja tych pojazdów, zużycie paliwa oraz poszczególnych części. Tymi samochodami jeździmy na budowy w najróżniejszych miejscach, muszą więc być niezawodne, oszczędne i trwałe – podkreśla.


Poradnik Budowlany  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you