Page 1

l Antoni Kopff o rodzinie - str. 2 l Żoliborzanie o sporcie - str. 3 l www.poludnie.com.pl l

Kolej na kolej Wyobrażam sobie, że większość chłopców ma swoja marzenia i fascynacje związane z różnymi zawodami. Część pragnie być jak Adam Małysz, część chciałaby zostać policjantami lub strażakami. Część z chłopców fascynuje się również kolejkami. Pasjonują ich wielkie maszyny, pociągi, parowozy, elektrowozy i lokomotywy. Być Konduktorem albo Maszynistą. Pracować na kolei i mieć na co dzień do czynienia z pociągami. Albo lepiej... zostać prezesem! Na przykład prezesem Kolei Mazowieckich? Mam wrażenie, że takie marzenia wcale nie są nierealne. Co więcej, praca na kolei może dać wiele satysfakcji, chociaż to, jak zarządza się taką koleją, jest już zupełnie inną sprawą. Praktyka ostatnich lat pokazuje, że nie każda decyzja musi być trafiona i uzasadniona. Z tego względu, że i mnie fascynuje kolej, postanowiłem, jako radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego, przyjrzeć się Kolejom Mazowieckim. Przy okazji odkryłem kilka ciekawych obszarów funkcjonowania popularnej KM-ki oraz co najmniej kilka dziwnych decyzji Zarządu Województwa dotyczących mazowieckiego kolejnictwa. Otóż w 2010 roku KM wzięła dotacje unijne na łączną kwotę 81,3 mln. Zysk netto za 2010 rok wyniósł 6 780 064,08 zł i wzrósł tym samym o 1,1 punkt procentowy. Na początku 2011 roku dowiedzieliśmy się, że Zarząd z Marszałkiem postanowił rozpocząć procedurę prywatyzacyjną KM i dochód z tej przyszłej prywatyzacji został wpisany do budżetu Mazowsza. Zastanawiałem się wtedy, dlaczego ma być sprywatyzowana firma, która jest w dobrej kondycji finansowej i którą nawet agencja ratingowa Fitch Raitings korzystnie ocenia we wszystkich obszarach jej działalności. Ku mojemu zdumieniu władze Mazowsza rozpisały przetarg na przygotowanie analizy przedprywatyzacyjnej Kolei Mazowieckich, którego skutkiem było wydatkowanie na ten cel ponad 700 tysięcy złotych, a efektem informacje, że prywatyzacja jest niemożliwa, bowiem spółka musiałaby zwrócić unijne środki, które w 2010 wykorzystała w wysokości 81,3 mln. dokończenie na stronie 2

ISSN 2082 - 6540

www.poludnie.com.pl

Rok VII nr 7 (110)

www.facebook.com/Poludnie.Gazeta

l

5 KWIETNIA 2012

l

gazetapoludnie.bloog.pl

Bezpłatnie

Spółdzielnia Obiadów Szkolnych Metro

Opuszczenia pierwszej tarczy TBM do szybu startowego przy Rondzie Daszyńskiego przewidziano na środę, 4 kwietnia. Jednocześnie 3 kwietnia w halach przy ul. Marywilskiej, wyprodukowany został tysięczny pierścień obudowy tuneli. Taki pierścień ma średnicę ok. 6,5 m i waży 20 ton. Łącznie, dla centralnego odcinka II linii metra, wyprodukowanych ma być ok. 7000 pierścieni.

Obiady

4 kwietnia o godz. 15.00 w budynku Urzędu Dzielnicy Śródmieście przy ul. Nowogrodzkiej 43 odbędzie się nadzwyczajna sesja Rady Dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawy zwołana na wniosek grupy radnych. Wnioskodawcy chcą rozmawiać o tym, kto ma prowadzić stołówki szkolne. W kilku dzielnicach Warszawy rozgorzała ostra dyskusja w związku z zamierzeniem zarządów dzielnic, by zdjąć ze swych finansowych obowiązków przygotowywanie obiadów w szkołach. Posiłki miałyby zapewniać podmioty gospodarcze, a nie gmina. Ma to przynieść oszczędności. Personel kuchenny obawia się zwolnień z pracy, a rodzice dodatkowych wydatków. Spór o szkolne obiady w gruncie rzeczy jest sporem pomiędzy poglądami prawicowymi, a lewicowymi. Liberałowie i osoby spod znaku np. UPR opowiedzą się za likwidacją dotychczasowego systemu żywienia

w szkołach. Ich zdaniem gmina nie powinna zajmować się gotowaniem obiadów. Uczniów karmić mają prywatne firmy. Lewica zaś uważa, że obiady dla uczniów ma przygotowywać szkoła. W szkole uczniowie przebywają dość długo, a rodzice nie mają czasu na gotowanie obiadów. Oddanie przygotowania posiłków prywatnym firmom oznaczać będzie wzrost cen. Szkoły nie będą miały wpływu na jakość obiadów, rodzice zostaną obciążeni dodatkowymi kosztami, a szkolne kucharki i podkuchenne zostaną bezrobotne. Prawica wskazuje na oszczędności w budżecie gminy,

lewica zwraca uwagę, że wysłanie kucharek na bezrobocie obciąży publiczny budżet. Czy możliwe jest pogodzenie obu zasad? Jednej, która mówi, że niesłusznie jest żyć cudzym kosztem, i drugiej, by być solidarnym z niezamożnymi? Te za-

sady wcale się nie wykluczają. Zasadę solidarności można realizować m.in. poprzez dopłaty czy nawet pełne pokrycie kosztów obiadów dla niezamożnych ze środków Ośrodków Opieki Społecznej. dokończenie na stronie 4

Pesach

7 kwietnia społeczność żydowska w Polsce rozpocznie celebrowanie święta Pesach, upamiętniającego wyjście Żydów z niewoli egipskiej. Pesach w tym roku rozpocznie się w sobotę wraz z zachodem słońca i potrwa osiem dni.

Wstydzisz się wielkiego aparatu słuchowego? Już nie musisz! Doktor Ryszard Mikołajewski, laryngolog od blisko 20 lat pracujący z osobami niedosłyszącymi, wyjaśnia jakie korzyści przynosi jego pacjentom noszenie małych, prawie niewidocznych i bardzo dyskretnych aparatów słuchowych Oticon

Intiga, dostępnych w ofercie sieci gabinetów protetyki słuchu Fonikon. Południe: Panie Doktorze, czym Oticon Intiga różni się od innych dostępnych aparatów słuchowych? dokończenie na stronie 4

We s o ł y c h Ś w i ą t W i e l k a n o c n y c h

ie ż yc z y Ra d a i Za r z ą d D z i e l n i c y Ś r ó d m

ście


2

Lasek Bielański 15 listopada rozpoczął się pierwszy etap Ogólnopolskiego Konkursu Ekologicznego ,,Drugie Życie Elektrośmieci’’ organizowany przez Europejską Platformę Recyklingu. W Gimnazjum nr 78 powstała grupa o nazwie Lasek Bielański, która pod opieką Aleksandry Kolasińskiej-Jahn, postanowiła wziąć w nim udział i dołączyć do zespołów zajmujących się problemem zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego.

zapoznaniu szkoły z problemem elektrośmieci. Wykonaliśmy w tym celu wiele prac. Zaprojektowaliśmy koszulki z naszym logo, przygotowaliśmy wystawy, zorganizowaliśmy 3 konkursy, wystąpiliśmy w przedstawieniu ,,Sąd nad człowiekiem, który nie szanował Ziemi’’, którego scenariusz sami napisaliśmy. Mamy także swoją piosenkę i stronę internetową. Tak samo aktywnie mamy zamiar przejść przez drugi etap, który pole-

POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan

na prąd i baterie. Jeżeli macie taki sprzęt w domu, na strychu lub w piwnicy, nie trzymajcie go tam dłużej, przynieście na naszą zbiórkę i ofiarujcie mu ,,drugie życie’’. Będziecie mieli także okazję posmakować ciast (własnoręcznie upieczonych) z naszej kawiarenki ,,Pod zużytą baterią”. Serdecznie zapraszamy. Martyna Wieczorek, uczennica klasy II B, kapitan zespołu Lasek Bielański

Most Północny, oficjalnie zwany mostem Marii Skłodowskiej-Curie, został wreszcie otwarty. Zanim otwarto go dla ruchu drogowego, warszawiacy tłumnie wybrali się na drugi brzeg Wisły. fot. Anna Tomasik

Kolej na kolej dokończenie ze strony 1 Jeszcze bardziej zdziwiłem się, kiedy okazało się, że Zarząd Województwa Mazowieckiego przyznał roczną nagrodę Prezesowi Kolei Mazowieckich. Wyraziłem swoje zdziwienie w interpelacji skierowanej do Marszałka Adama Struzika, pytając o zasadność i podstawy przyznania nagrody. W odpowiedzi z 6 grudnia 2011 dowiedziałem Nasz zespół to dziesiątka znajomych z dwóch różnych klas (Karolina Piotrkowska, Katarzyna Pilaszek, Małgorzata Pośniak, Weronika Stefaniak- klasa II A ; Weronika Zaręba, Alicja Klimczak, Zuzanna Leszczyk, Martyna Wieczorek, Mateusz Osiński, Jakub Zaręba – klasa II B). Zmobilizowaliśmy się i zadecydowaliśmy, że maksymalnie wykorzystamy swoje talenty i wspólnymi siłami postaramy się zdobyć jak najwyższe miejsce. Pierwszy etap konkursu Lasek Bielański zakończył dużym sukcesem - 3 miejsce wśród 68 zespołów. Pomysł na wzięcie udziału w konkursie przyniósł nam wiele korzyści, odkryliśmy, że mamy niesamowity potencjał i wiele ukrytych zdolności. Pierwszy etap polegał na przedstawieniu zespołu oraz

gać będzie na kampanii medialnej na temat elektrośmieci i zbiórce zużytego sprzętu i baterii. Celem naszego zespołu jest, by jak najwięcej osób dowiedziało się o jednym z najważniejszych zagrożeń ekologicznych i nauczyło się odpowiedzialnie postępować ze zużytym sprzętem. Nie wolno wyrzucać zużytych baterii i starego lub zepsutego sprzętu do kosza na śmieci, nie tylko dlatego, że jest to karalne, ale przede wszystkim dlatego, że w ten sposób zanieczyszczamy i niszczymy naszą planetę. 14 kwietnia, w sobotę, na szkolnym parkingu przy ul. Szegedyńskiej 11, zespół Lasek Bielański organizuje wielką zbiórkę wszystkich możliwych elektrośmieci, czyli urządzeń, które działały

Czytelnikom Południa życzę ciepłych i udanych

Świąt Wielkanocnych oraz wszelkiej pomyślności i radości w życiu zawodowym i prywatnym Grzegorz Pietruczuk Radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego Wiceprzewodniczący Komisji Kultury i Dziedzictwa Narodowego

się, że Rada Nadzorcza Spółki uzasadniła wniosek o przyznanie nagrody rocznej tym, iż w jej ocenie Spółka Koleje Mazowieckie zdecydowanie wzmocniła swoją pozycję rynkową. Argumentem dla takiego stwierdzenia były przychody za 2010 rok, absorpcja środków unijnych oraz raiting Fitch Raitings. Reasumując. Nie żałuję, że ożywiłem swoje zaintereso-

wanie koleją. Upewniłem się bowiem, że młodzieńcze fascynacje mogą w dorosłym życiu okazać się bardzo korzystne. Mówiąc natomiast jeszcze prościej: warto być na Mazowszu strażakiem lub zarządzać Kolejami Mazowieckimi. Grzegorz Pietruczuk,

radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego www.grzegorzpietruczuk.pl

Do przeczytania jeden Kopff

Rodzina XXI wieku Obiegowe porzekadło mówi, że z rodziną najlepiej wychodzi się na fotografii. Pomijając złośliwy kontekst powiedzonka trzeba uczciwie stwierdzić, że już tylko na starych zdjęciach można obejrzeć zasiadające w zgodzie wielopokoleniowe rodziny - dostojnych patriarchów, ich dzieci, licznych krewnych i gromadkę młodzieży. We współcześnie tworzonych albumach takich fotografii ze świecą szukać. Owszem, są utrwalone wspomnienia bankietów, wyjazdów do Tunezji czy sylwestrowej zabawy. Rzadko – wspólnie z rodziną? Dlaczego? Rodzina AD 2012 jest w stanie kryzysu - znacznie bardziej dotkliwego niż cyklicznie powracające kryzysy finansowe. Dęte zapowiedzi kolejnych rządów w sprawie tzw. polityki prorodzinnej to puste słowa, za którymi nie idzie żadna konkretna akcja. Nie idzie - bo nie ma szans na powodzenie! A konsekwencje braku młodzieży uświadomiła nam ostatnio dyskusja na temat emerytur. Czy jest na to rada? Moim zdaniem - jest, ale... Pożądany model podstawowej komórki społecznej - tata, mama i co najmniej dwoje dzieci - gwarantuje stabilizację demograficzną. To byłby szczyt marzeń, ale nasze społeczeństwo przyjęło styl życia, który

takiemu modelowi nie sprzyja i to z różnych powodów. Przede wszystkim odejście od tradycyjnie pojmowanej roli kobiety jako „strażniczki domowego ogniska”, pilnującej gromadki dzieci i mężowskiego portfela. Ziemiański model wielopokoleniowej rodziny trudno kultywować na czterdziestu metrach kwadratowych na 11 piętrze w bloku, więc gdy kobieta podejmuje pracę w celu dorobienia paru groszy do mężowskiej pensji - dzieci przyjdą na świat wtedy, gdy razem się dorobią, a więc najczęściej albo po latach, albo (coraz częściej) wcale. Zresztą sam związek dwojga młodych ludzi zwykle pada pod naporem piętrzących się trudności i nachalnej propagandy używania życia. Po latach przychodzi opamiętanie, ale wtedy na stworzenie rodziny i na prokreację też już za późno. A dzieci, jeśli już są – przypadkowo i na ogół z poprzednich, nieudanych związków - niosą w swoją przyszłość mało atrakcyjne wspomnienia z własnego dzieciństwa. Nic więc dziwnego, że gdy dorosną, z braku odpowiednich wzorców nie kwapią się do małżeństw czy zażywania rozkoszy rodzicielstwa. I tak rośnie armia „singli”, a wielodzietność to rzadkość i raczej przedmiot kpin niż praw-

dziwej opieki ze strony biadolących nad regresem populacji „prorodzinnych” populistów. Nie pierwszy raz w historii potwierdza się teza, że społeczeństwa syte i bogate nie dbają o przyrost naturalny, gdyż są skupione na gromadzeniu majątków i bieżących uciechach. Ale życie nie znosi próżni – gdy w zamożnej Europie liczba ludności spada - w biednych krajach eksploduje demograficzny wyż, którego konsekwencją jest migracja milionów ludzi poszukujących pracy i płacy. Świat - to naczynia połączone. Dlatego nie ochronią nas ani granice, ani bariery językowe, ani względy religijne – trzeba się będzie podzielić dobrami. Francja, szczycąca się zwiększającą się liczbą urodzin, uzyskała dodatni przyrost dzięki imigrantom z krajów arabskich za cenę postępującej islamizacji. Zresztą już niemal we wszystkich europejskich krajach dochód narodowy w coraz większym stopniu zależy od pracy cudzoziemców. Polacy, w pogoni za chlebem także zasilili liczbowo tę armię pracowników, w swej ojczyźnie nie znajdując zatrudnienia odpowiedniego do własnych aspiracji. Ich miejsce zajmują stopniowo przybysze z ościennych krajów, dla których tzw. polska nędza, o której

plotą politycy w Sejmie, stanowi jednak wystarczająco atrakcyjne źródło utrzymania. Szkoda, ale trudno. Ekonomiczne racje wygrywają, a z tego płynie wniosek: młodych trzeba importować! Najważniejsze, by płacili u nas podatki i zarabiali na nasze emerytury. A my przyzwyczajmy się zawczasu do tego, że za sąsiada będziemy mieć Ukraińca, że nasz zięć będzie skośnooki, a prezydentem może zostać np. Patrycja Kazadi, co w końcu nie byłoby przecież takie złe. Nie ma sensu tęsknić za anachronicznym, narodowym skansenem - dziś demagogicznej pożywce faszyzujących „patriotów”. To se ne vrati. Nie ma co przekonywać Polaków, byśmy sami zrodzili sobie odpowiednią ilość następców i straszyć nas niskimi emeryturami z powodu braku pożądanych rezultatów. Pozostaje wierzyć, że „jakoś to będzie”. Jak mówią współcześni Francuzi - ”Allah akbar”. Ale o tradycyjnych życzeniach świątecznych trzeba pamiętać. Wysłałbym je dzieciom, tylko, cholera, adres mi się gdzieś zapodział... Antoni Kopff a.kopff@wp.pl


3

POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan

Porozmawiali o sporcie - Spotkania „Porozmawiajmy o Żoliborzu” zostały zainicjowane przed rokiem przez Krzysztofa Buglę, burmistrza naszej dzielnicy – mówi Andrzej Kawka, rzecznik prasowy Żoliborza. – Są płaszczyzną wymiany opinii mieszkańców i odbywają się w cyklu kwartalnym. Dyskusje, zgłaszane pomysły i oczekiwania oraz formułowane oceny stwarzają ciekawą formę komunikowania się mieszkańców między sobą oraz z władzami dzielnicy. Pozwalają ponadto w atmosferze swobodnej wymiany zdań budować i zbliżać stanowiska wobec wielu spraw i zagadnień istotnych dla naszej dzielnicy. Czwarte spotkanie z cyklu „Porozmawiajmy o Żoliborzu” było poświęcone problematyce

sportu, rekreacji, aktywności fizycznej różnych grup wiekowych, aspektów wychowawczych oraz funkcji zdrowotnych sportu. W sali przygotowanej na to spotkanie w Forcie Sokolnickiego wszystkie miejsca siedzące zostały zajęte, a i osób stojących nie brakowało. Mimo to organizatorzy narzekali na niską frekwencję oraz... brak przedstawicieli mediów. Spotkanie prowadził jako główny moderator Marek Maldis, dziennikarz sportowy i maratończyk. Na wstępie powiedział: - Rozmawiałem ostatnio z wieloma mieszkańcami Żoliborza i pytałem ich, z czym im się kojarzy Żoliborz. Odpowiedzi były różne, ale nikt nie odpowiedział, że Żoliborz kojarzy mu się ze sportem. Niby nie jest tak źle. W ubiegłym roku

Piłka siatkowa Finał XLV Warszawskiej Olimpiady Młodzieży w minipiłce siatkowej chłopców odbył się w hali MOS Wola przy ul.

Rogalińskiej. Mistrzostwo Warszawy po raz piąty zdobyła SP nr 277 z Targówka wygrywając z SP nr 303 z Ursynowa 2:1. - Poziom meczu był bardzo wysoki. Drużyna z Ursynowa, w której występują zawodnicy z Klubu Sportowego Metro, postawiła nam ciężkie warunki. W mojej drużynie chłopcy pokazali charakter. Było to widać w decydujących akcjach, w końcówce tie-breaku, gdzie o każdą piłkę walczyli do samego końca i to im dało zwycięstwo – mówi Sławomir Petrowicz, trener SP nr 277. Siatkarze ze Szkoły Podstawowej nr 277 na co dzień trenują w Uczniowskim Klubie Sportowym Plas Warszawa. Brązowy medal w tym roku zdobyli chłopcy z SP nr 301 z Bemowa. W Hali DOSiR Praga Północ przy ul. Szanajcy odbył się finał XLV WOM w piłce

siatkowej dziewcząt ze szkół gimnazjalnych. Po raz kolejny Mistrzostwo Warszawy zdobyły dziewczęta z Gimnazjum

nr 35 ze Śródmieścia. Grały one z siatkarkami z Gimnazjum nr 30 z Pragi Północ i wygrały 2:0. - Do tego turnieju podchodziliśmy w roli faworyta, bo w zeszłym roku wygraliśmy praktycznie tymi samymi dziewczętami. A jako faworyt gra się ciężko, bo każdy chce ugrać jak najwięcej i oczekuje się od nas bardzo dużo. Ale udźwignęliśmy ten ciężar – mówi Artur Wójcik, trener Gimnazjum nr 35. Pierwszy set był bardzo wyrównany, siatkarki z Pragi Północ świetnie zaczęły, niestety przegrały 25:22. - Troszkę było problemów w pierwszym secie, ale później dziewczęta grały świetnie, spokojnie pokonując rywalki – podkreśla trener Wójcik z Gimnazjum nr 35. Dziewczęta ze Śródmieścia na co dzień grają w klubie UMKS MOS Wola, gdzie również osiągają sukcesy.

sportowymi, przedstawiciele żoliborskich stowarzyszeń nie tylko sportowych, nadal czynnie uprawiający sport seniorzy oraz wiele rodziców usportowionej żoliborskiej młodzieży i dzieci, także tych niepełnosprawnych. Dyskusja, momentami gorąca, trwała 3 godziny. Tematykę spotkania można podzielić na cztery zespoły problemów: rekreacja a zdrowie, sport kwalifikowany, sport dzieci i młodzieży oraz sport osób niepełnosprawnych. Stosunkowo najmniej czasu poświęcono ostatniemu zagadnieniu, ze względu na rozbudowaną dyskusję na temat sportu kwalifikowanego. W tym obszarze, jak się okazało, jest najwięcej problemów, których znaczna część jest wytworem takiej a nie innej polityki władz miasta wobec sportu. W sumie jednak cała dyskusja obracała się wokół jednego tematu: na co powinny być przeznaczone bardzo skromne środki finansowe Trzecie miejsce zdobyło Gim- będące w tym roku w dysponazjum nr 95 z Ursynowa, po- zycji Wydziału Sportu i Rekrekonując drużynę z Gimnazjum acji Urzędu Dzielnicy Żoliborz. Część osób uważała, że na nr 18 z Pragi Południe 2:0. sport masowy, bo bez niego nie ma zdrowego społeczeństwa i zaplecza dla sportu wyczynowego. Inni argumentowali zaś, że wielkie osiągnięcia w sporcie w Warszawskiej Olimpiadzie Młodzieży nasza dzielnica zajęła trzecie miejsce. Mamy sporo obiektów sportowych i terenów rekreacyjnych, ale wydaje mi się, że źle i mało racjonalnie gospodarujemy tym bogactwem. Szwankuje też informacja. Dopiero przed tym spotkaniem dowiedziałem się, że kilku zawodników z naszej dzielnicy ubiega się o osiągnięcie minimów olimpijskich. Goście stanowili szerokie spektrum mieszkańców Żoliborza zainteresowanych sportem. Przybyli prezesi najstarszych żoliborskich klubów sportowych: Marymontu i Spójni, prezesi miejscowych Uczniowskich Klubów Sportowych, miejscowi sportowcy kwalifikowani i amatorzy, trenerzy, dyrektorzy szkół sportowych i tych z klasami

Wyniki i składy: Chłopcy: Mecz o 5 miejsce: SP 92 Wawer - SP 80 Bielany 2:1, Mecz o 3 miejsce: SP 301 Bemowo – SP 314 Białołęka 2:1, Mecz o 1 miejsce: SP 277 Targówek – SP 303 Ursynów 2:1, Dziewczęta: Mecz o 5 miejsce: Gim. 143 Targówek – Gim. 72 Bielany 2:1, Mecz o 3 miejsce: Gim. 95 Ursynów – Gim. 18 Praga Południe 2:0, Mecz o 1 miejsce: Gim. 35 Śródmieście – Gim. 30 Praga Północ 2:0. Gim. 35 (zespół na zdjęciu): Nina Nawrot, Katarzyna Brudnicka, Małgorzata Nadowska, Paulina Jastrzębska, Izabela Trocińska, Luiza Drzewiecka, Beata Misiak, Zuzanna Prus, Wiktoria Filipiak, Katarzyna Jędrzejewska, Gabriela Żywek, trener Artur Wójcik Marta Cieślowska

kwalifikowanym stanowią dla młodzieży wzór do naśladowania i mobilizują do sportowego współzawodnictwa. Witold Sielewicz, zastępca burmistrza, skupił się na planach i możliwościach inwestycji sportowych na Żoliborzu. Jego wypowiedź uświadomiła słuchaczom jasno, że plany owszem są, natomiast możliwości w najbliższym czasie niestety nie ma. Jako ostatni głos zabrał Krzysztof Bugla, burmistrz Żoliborza, odpowiadając na znaczną część formułowanych w toku dyskusji wniosków i postulatów. Przy okazji przypomniał, że budżet Wydziału Sportu i Rekreacji to nie jedyne środki wydawane na sport w dzielnicy. W budżetach Wydziału Oświaty i Wychowania, Wydziału Spraw Społecznych i Zdrowia, a także Ośrodka Sportu i Rekreacji są zagwarantowane znaczne środki finansowe z przeznaczeniem na utrzymanie klas sportowych i sportowych zajęć pozalekcyjnych w ramach tzw. czasu wolnego – powiedział Krzysztof Bugla. – Aktywność sportowa

powinna dotyczyć wszystkich grup mieszkańców. Dla wszystkich musi się znaleźć miejsce w życiu sportowym dzielnicy. W związku z tym, skromne środki, jakie mamy do dyspozycji, muszą być dzielone

sprawiedliwie i w sposób bardzo racjonalny. Na koniec burmistrz zaproponował, aby – ze względu na duże zainteresowanie – takie „sejmiki sportowe” odbywały się dwa razy w roku, a najbliższy na jesieni. Spotkanie Marek Maldis zamknął, rzucając hasło uhonorowania na terenie Żoliborza wybitnego żoliborzanina, sportowca, trenera i działacza sportowego, Jana Mulaka. Wręczył też burmistrzowi Żoliborza pierścień, który otrzymał ostatnio jako uczestnik maratonu w Tokio ze słowami: - To na pańską trudną drogę. Hubert Wiśniewski Fot. Irena Hulanicka


4

POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan

Żoliborz na rowerach W sobotę, 31 marca, przed siedzibą Urzędu Dzielnicy Żoliborz przy ul. Słowackiego pomimo niesprzyjającej pogody zebrało się dziesięciu rowerzystów - uczestników rajdu rowerowego. To pierwsza w tym roku inicjatywa rowerowa żoliborskie-

go Wydziału Sportu i Rekreacji. Uczestnicy rajdu mieli do pokonania około 15 kilometrów. Poza przejazdem rowerzyści mogli zwiedzić Instytut Chemii Przemysłowej, Instytut Mechaniki Precyzyjnej, Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej i Hipodrom CWKS Legia przy ulicy Kozielskiej – miejsca na ogół niedostępne dla mieszkańców. Stąd też nazwa imprezy: „Żoliborz niedostępny”. Rajdy rowerowe na Żoliborzu mają dwuletnią tradycję. W ciągu roku organizowane są trzy, cztery tematyczne imprezy mające charakter rajdów lub

rowerowych gier miejskich. Pomysłodawcą takiej formy zwiedzania i poznawania dzielnicy jest zapalony cyklista Łukasz Kula–Orłowski, który poprowadził sobotni rajd. - „Żoliborz na rowery” robimy lokalnie - powiedział Łukasz Kula-Orłowski z Wydzia-

łu Sportu i Rekreacji Urzędu Dzielnicy Żoliborz - najczęściej na terenie Żoliborza i dzielnic ościennych. Projekt skierowany jest do wszystkich chętnych. Nie ograniczamy się tylko do lokalnych mieszkańców. Udział jest bezpłatny. Już 21 kwietnia planujemy kolejny rajd rowerowy. Będzie prowadził szlakiem opozycji demokratycznej lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, pod roboczym hasłem „Na Żoliborzu wszystko się zaczęło”. Zwiedzimy miejsca związane z osobami, które działały w podziemiu w tamtych czasach, m.in. z Jackiem Kuro-

Spółdzielnia Obiadów Szkolnych

niem (jednym z liderów opozycji), Mirosławem Chojeckim (szefem Wydawnictwa NOVA wydającego publikacje w „drugim obiegu”) czy Sewerynem dokończenie ze strony 1 Blumsztajnem (założycielem Znalezienie sposobu rozwiąBiuletynu Informacyjnego zania sporu o obiady wymaga KOR). Na uczestników będzie realizacji trzech postulatów: czekać wiele atrakcji. Rodzice oczekują zdrowych i niedrogich obiadów podawanych dzieciom w szkole. Kucharki chcą pracy. Miasto chce oszczędzać. Proponuję zatem rozważenie powołania do życia Spółdzielni Obiadów Szkolnych. Kto w takiej kooperatywie powinien uczestniczyć? Przede wszystkim kucharki i podkuchenne, które obawiają się bezrobocia bądź prywatnego pracodawcy. Miasto stołeczne Warszawa może wyposażyć spółdzielnie w kuchnie wraz z infrastrukturą. Wyrzucenie takiego majątku, generalnie zdekapitalizowanego, bądź oddanie go podmiotom, które za jakiś czas mogą stracić zainteresowanie świadczeniem usług szkole, byłoby marnotrawstwem. Gmina miałaby wybór: zostać członkiem spółdzielni, wnieść wyposażenie kuchni W sobotnim rajdzie wziął i mieć wpływ na funkcjonowatakże udział zastępca bur- nie spółdzielni albo użyczyć mistrza dzielnicy Żoliborz – Witold Sielewicz. Andrzej Sitko

5 bm. upływa termin opłaty składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne przez państwowe samorządowe jednostki budżetowe, zakłady budżetowe, jednostki pomocnicze. 10 bm. upływa termin złożenia deklaracji ZUS przez osoby prowadzące działalność gospodarczą nie zatrudniających pracowników i płacenia składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne (na drukach ZUS-DRA). 15 bm. (niedziela) upływa termin wpłaty składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne przez osoby prowadzące działalność gospodarczą i zatrudniające pracowników.

swój majątek spółdzielni. Być może członkami spółdzielni zostaną rodzice, którzy zechcą wnieść swój wkład pracy, a jednocześnie baczyć na jakość i cenę posiłków. Spółdzielnia, która systematycznie będzie kupować żywność dla kilku czy kilkunastu szkół, uzyska lepsze ceny zakupu. Spółdzielnia Obiadów Szkolnych (mniejsza o jej nazwę własną) zadba o jakość i cenę

posiłków oraz da pracę swym członkom. Obiady zaś pozostaną w szkole ku zadowoleniu rodziców, dzieci, a także pedagogów. Organom gminy nikt nie zarzuci nieludzkiego podejścia, a one same, dbając o system spółdzielni obiadów szkolnych, wykonywać będą swoją służebną rolę wobec wspólnoty samorządowej. Andrzej Rogiński Fot. Tomasz Głażewski

Bezpiecznie Aby nadchodzące święta były bezpieczne i upłynęły nam w spokojnej atmosferze bądźmy uważni i ostrożni. Pamiętajmy, że okazja czyni złodzieja, dlatego nie dajmy mu żadnych szans. W centrach handlowych, na bazarach i w środkach komunikacji publicznej zachowajmy szczególną przezorność. W miejscach tych notuje się najwięcej zdarzeń kradzieży, kieszonkowcy mają tam duże pole do popisu. Wykorzystują bowiem tłok,

który często sami tworzą i nasze rozkojarzenie. Nie przechowujmy dokumentów i pieniędzy w tylnych kieszeniach spodni, w zewnętrznych kieszeniach płaszcza, czy kurtki. Zwróćmy uwagę na podręczne torby, nie pozostawiajmy ich bez opieki. Policjanci apelują, aby Panie trzymały torebki z dokumentami pod pachą, co uniemożliwi wyrwanie lub odcięcie paska torebki. dokończenie na stronie 6

Zadbaj o swój słuch dokończenie ze strony 1 Trudno jest zdefiniować takie pojęcie jak „normalne słyszenie”. Istnieje znaczna

zowane urządzenia, potrafiące dostosować się do ubytku pacjenta. Wybór konkretnego modelu aparatu w znacznej

cuda.” – mówi Izabela Marczyk, dyplomowany audioprotetyk z firmy Fonikon, która specjalizuje się w niesieniu pomocy osobom niedosłyszącym. Aparat słuchowy może przynieść wielką, pozytywną i natychmiastową różnicę. Bardzo ważnym czynnikiem jest indywidualne zaangażowanie pacjenta w proces noszenia aparatu. Im więcej informacji może on dostarczyć o swoich odczuciach i potrzebach, tym lepsze będą rezultaty. Zapraszamy do naszych gabinetów:

różnica między zdolnością słyszenia u noworodka i nastolatka. Tak samo jak występują różnice u ludzi dwudziesto-, czterdziesto i sześćdziesięcioletnich. Jak wiele innych rzeczy słuch zmienia się na przestrzeni życia, ale zmiany zazwyczaj występują tak wolno, że na początku wcale ich nie zauważamy. Dopiero, gdy słuch zaczyna wpływać na nasz sposób porozumiewania się z innymi osobami, zaczynamy się zastanawiać, co się dzieje. Skutecznym rozwiązaniem otwierającym drzwi do świata dźwięków, które wydawały się bezpowrotnie utracone, może okazać się aparat słuchowy. Współczesne aparaty to bardzo zaawansowane i zminiatury-

mierze zależy od rodzaju ubytku słuchu, ale także od osobistych preferencji pacjenta i jego trybu życia. W każdym przypadku specjalista audioprotetyk zaproponuje najlepsze rozwiązanie i pomoże dokonać najlepszego wyboru. „W ostatnich latach obserwujemy zwiększone zainteresowanie pacjentów naszymi usługami. Noszenie nowoczesnego, miniaturowego aparatu słuchowego nie jest już krępujące jak 10 czy 20 lat temu, a jako najczęstsze przyczyny dyskomfortu pacjenci wskazują trudności w komunikowaniu się z rodziną i znajomymi. Nowoczesne technologie nie ominęły aparatów słuchowych, które wyposażone są w bardzo szybkie procesory potrafiące czynić z dźwiękiem prawdziwe

ul. Koszykowa 78, tel. 22 425 67 06 ul. Żeromskiego 33, tel. 22 499 66 30 ul. Cegłowska 80, tel. 22 392 91 99 Posiadamy sieć 12 gabinetów na terenie całej Warszawy. Zapytaj o najbliższy gabinet: 22 392 76 19. Firma Fonikon zaprasza wszystkie zainteresowane osoby na bezpłatne badanie słuchu oraz konsultację audioprotetyczną. Osobom niepełnosprawnym proponujemy wizyty domowe. Z uwagi na duże zainteresowanie naszymi usługami prosimy o telefoniczne umawianie wizyt.


5

POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan

Obama, FED i ceny paliw Niedawno prezydent Barack Obama zarzucił republikańskim krytykom, że obwiniając jego politykę za wzrost cen paliw w Stanach Zjednoczonych mają błędne wyobrażenie o polityce energetycznej. I to tak błędne, że gdyby żyli w czasach Kolumba, to mogliby zapisać się do Stowarzyszenia Płaskiej Ziemi. Inaczej mówiąc, są ludźmi o poglądach sprzecznych z elementarną wiedzą naukową naszych czasów. Rozumiem, że jest to element swoistej „wymiany uprzejmości” w przedwyborczej kampanii prezydenckiej. Niestety co do meritum, to właśnie prezydent Stanów Zjednoczonych popisuje się niewiedzą ekonomiczną w skali, która nie

uszłaby na sucho podczas egzaminu studentowi drugiego roku ekonomii (jest on zresztą w tej swojej niewiedzy w niezłym towarzystwie!). Republikańscy spece od przemówień na pewno znajdą jakieś barwne epitety, aby odpowiedzieć na zacytowaną powyżej kąśliwą uwagę. Mnie osobiście nasuwa się tutaj porównanie wypowiedzi prezydenta Obamy z poglądami owych plemion z wysp Pacyfiku, których członkowie nie dostrzegali związku między uprawianym przez nich seksem a rodzeniem się dzieci. Ta złośliwość nie sięga wprawdzie aż do czasów Kolumba, ale polski etnograf Bronisław Malinowski opisywał swe spostrzeżenia

Jeszcze o janosikowym Od zeszłego roku warszawscy samorządowcy bardzo wiele mówią o tak zwanym janosikowym czyli swoistej, niestety negatywnej opłacie wyrównawczej. „Janosikowe” to sposób zasilania funduszu solidarnościowego, którego zadaniem jest sztuczne wyrównywanie zamożności poszczególnych rejonów kraju poprzez dofinansowywanie ze wspólnego budżetu jednostek samorządu terytorialnego o niższym dochodzie na jednego mieszkańca. W praktyce oznacza to nakaz województwom Polski o wyższych przychodach przekazywania części swoich dochodów na rzecz pozostałych. Wysokość dotacji jest obliczana jako procent przychodów województwa sprzed dwóch lat w stosunku do bieżącego roku budżetowego. Jak bardzo ten sposób „wyrównywania szans” jest irracjonalny i niesprawiedliwy niech świadczy fakt, iż województwo mazowieckie przed przekazaniem „janosikowego” jest województwem najbogatszym, po jego przekazaniu zajmuje w zależności od roku do którego się odniesiemy 15 albo 16 miejsce w kraju. W debacie o janosikowym miałem okazję kilka razy uczestniczyć. Najbardziej zaskakująca w niej jest postawa posłów (niezależnie od barw politycznych), szczególnie tych z poza warszawskiego okręgu wyborczego. W zasadzie wszyscy oni rozumieją problem, ba potrafią nawet krytycznie go oceniać, ale na antenie czy na wizji uznają ten system za jedynie właściwy i sprawiedliwy. Niektórzy potrafią nawet w ogniu dyskusji przywoływać okres powojenny, kiedy

to „cały naród odbudowywał swoją stolicę” więc dzisiaj stolica musi ten dług spłacić. Janosikowe nazwałem negatywną opłatą i za taką ją uważam, bo nie znam gorszego sposobu niż wyrównywanie do gorszych. Do tego wszystkiego pieniądze z funduszu solidarnościowego nie są adresowane, co oznacza dokładnie tyle, że można za nie wyremontować sale lekcyjne w szkole, załatać dziurę w drodze czy chodniku, ale można również kupić nowe meble do Urzędu lub nowy samochód dla wójta, burmistrza czy prezydenta. Niewłaściwy jest również sposób naliczania janosikowego. Odnoszenie wysokości tej opłaty do przychodów z przed dwóch lat, to w dzisiejszej sytuacji Mazowsza czy Warszawy, gdy każdy kolejny rok to głębsze wchodzenie w kryzys, a zatem coraz mniejsze wpływy szczególnie podatkowe do budżetu powoduje, że - co w tym roku wydarzyło się w budżecie Województwa Mazowieckiego – trzeba było wziąć kredyt, żeby pierwszą miesięczną ratę zapłacić. Powstaje pytanie po co się starać być lepszym i „bogatszym”, kiedy przyjdzie Janosik i zabierze, żeby dać „biednym”? Posłowie warszawscy są w lepszej sytuacji niż inni, bo przed swoimi wyborcami (czyli warszawiakami) mogą zawsze powiedzieć: „My uważamy, że tę sytuację trzeba koniecznie zmienić, bo jest niewłaściwa”, chociaż doskonale wiedzą, że ich koledzy klubowi będą głosować inaczej. Przynależność partyjna bardzo często wyklucza samodzielne myślenie, a kary finansowe za głosowanie niezgodne z decyzjami klubu lub nieumieszczenie w przyszłości na liście dyscyplinują tę armię wzorowych żołnierzy. dokończenie na stronie 7

prawie sto lat temu, a więc też już dość dawno… Co zaś do odpowiedzialności amerykańskiej polityki makroekonomicznej za wzrost cen paliw mierzonych w dolarach, to sprawa jest – jako się rzekło – bezdyskusyjna. Ceny paliw i surowców na rynkach i giełdach surowcowych mierzone są w dolarach. Stąd polityka makroekonomiczna Stanów Zjednoczonych nie jest bez znaczenia także dla cen ropy naftowej, a w konsekwencji cen paliw płynnych. Także pod rządami Obamy i Demokratów. Stany Zjednoczone prowadziły w ostatnich latach politykę fiskalną bez precedensu w czasach pokoju. Deficyty budżetowe od 2009

r. przekraczają z roku na rok 10 proc. PKB! Deficyty budżetowe i rosnące zadłużenie w sposób niebudzący dyskusji wpływają na słabość waluty amerykańskiej. Z kolei zaś słaby dolar „podkręca” ceny ropy na rynkach surowcowych, gdyż jej producenci, widząc słabnącego dolara, podnoszą ceny sprzedawanej ropy, aby zwiększyć wpływy liczone w dolarach i zrekompensować sobie w ten sposób straty, wynikające z mniejszej siły nabywczej dolara względem innych walut. Dodatkowym problemem jest „przelewanie się” popytu – „podkręcanego” deficytami budżetowymi – na import, co z kolei podtrzymuje wysokie deficyty w bilansie płatności

z zagranicą i również wpływa na osłabianie się amerykańskiej waluty. Oczywiście, gdy mówimy o odpowiedzialności polityki makroekonomicznej USA za wysokie ceny ropy i produktów pochodnych, trzeba też uwzględniać odpowiedzialność amerykańskiego banku centralnego, popularnie określanego jako FED, w całym tym przedsięwzięciu. Polityka fiskalna ma bardzo spolegliwego partnera w polityce monetarnej. Zerowe stopy procentowe i tzw. poluzowanie ilościowe (quantitative easing) również dołożyły swoje do słabego dolara. Poluzowanie ilościowe to nic innego, jak drukowanie „pustego” pieniądza, który przele-

wa się przez rynki międzynarodowe w poszukiwaniu inwestycji, które przyniosłyby jakieś zyski – o które raczej trudno w dobie niskich stóp procentowych, czy obligacji przynoszących ujemne zyski. „Przelewają” się one, więc, przez różne rynki, w tym także surowcowe, co wprawdzie w dłuższym okresie cen nie podniesie, ale za to zwiększa skalę ich fluktuacji. A taka huśtawka psychologicznie wzmacnia nerwowość rynków – z negatywnymi konsekwencjami dla gospodarki. Także dla stabilności cen surowców. Jan Winiecki


6

POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan

Wawrzyniak i Wiśniewski Znane i mniej znane W sobotni wieczór, 31 marca, w Bielańskim Centrum Edukacji Kulturalnej przy ul. Szegedyńskiej wystąpili z koncertem Drużyna Wawrzyna i Michał Wiśniewski. Koncert zatytułowany „Sweterek część 1 czyli 13 postulatów w sprawie rzeczywistości”, to wspólna inicjatywa Andrzeja Wawrzyniaka i lidera zespołu Ich Troje. - To jest mój sposób przekazywania emocji od zawsze – powiedział Andrzej Wawrzyniak, lider zespołu Drużyna Wawrzyna. – Wywodzę się z nurtu piosenki poetyckiej, piosenki artystycznej. Tak się zdarzyło, że Michał odezwał się do mnie, że chce coś takiego nagrać i że mogę zrobić z nim wszystko, co zechcę, zarówno w sensie samej płyty jak i jego wizerunku, oczywiście

w odniesieniu do tego projektu. Uznałem, że to jest fantastyczny pomysł, bo znamy się od wielu lat. Pierwsza część jest poważna. To refleksja na temat rzeczywistości, na temat tego wszystkiego, co się stało po transformacji. Ale nie chodzi mi o transformację samą w sobie. Bardziej o zwyczajne ludzkie relacje. Chodzi mi o to, żeby człowiek był sprawiedliwy, uczciwy, rzetelny, zarówno wobec innych jak i samego siebie. Tego najtrudniej spodziewać się po człowieku, że oceni sam siebie. Oczekiwać, żądać od wszystkich umiemy, ale powinniśmy też zaglądać w samego siebie, czy my realizujemy też coś takiego. Takie jest moje credo, coś, co chciałbym na tej płycie powiedzieć swoimi słowami.

Zebrana w sali Centrum Edukacji Kulturalnej publiczność wysłuchała piosenki: „Filozofia lunatyka”, „Jaki pan taki kram”, „Nie przynoście kwiatów poetom” a na bis „Dobrze, że ciebie mam”. Autorem tekstów do większości jest Andrzej Wawrzyniak. W skład Drużyny Wawrzyna wchodzą: Andrzej Wawrzyniak – gitara akustyczna, Dariusz Wawrzyniak - gitara elektryczna, Krzysztof Wawrzyniak - instrumenty perkusyjne i Piotr Wawrzyniak - gitara basowa. Zespół gra muzykę, w której znaleźć można elementy m.in. rocka, bluesa, funky i swinga. W przygotowaniu jest 13 piosenek o miłości i „Polewka”, rzeczywistość w krzywym zwierciadle. Jak powiedział lider Drużyny, kolejne płyty mają być zestawem pewnego oglądania siebie przez pryzmat głębokiej refleksji, zabawy i dowcipu. Ale także przez pryzmat miłości, bo to ona wszystkie te relacje w ludziach kumuluje.

Po marcowym wernisażu prac znanego grafika Karola Śliwki niesłabnącym zainteresowaniem cieszy się wystawa. Jej unikatowy charakter podkreślają zaglądający do budynku Bi-

emblematów i marek firm ekspozycja zawiera także osobiste rysunki, dotąd nieudostępniane. Pokazane są plakaty wielokrotnie wykorzystywane na ulicznych bilbordach. Filate-

Chociaż artysta mieszka na Bielanach od 1970 r., jest to jego pierwsza wystawa w dzielnicy. Różnorodność prac ukazująca wszechstronność artysty skłania wielu z oglądających do

blioteki przy ulicy Duracza. Na wystawie możemy zobaczyć bardziej i mniej znane prace. Obok rozpoznawalnych

liści odnajdują z kolei piękne serie znaczków pocztowych zaprojektowanych przez Karola Śliwkę.

stawiania pytań o preferencje twórcze. - Najwyżej cenię grafikę użytkową – podkreśla Karol Śliwka. - Cieszę się, że po słabszych latach powraca ona teraz w dobrym wykonaniu. Gratulacje artyście złożyli m.in. obecni na wernisażu burmistrz Rafał Miastowski, naczelnik Wydziału Kultury, Sportu i Rekreacji w Dzielnicy Bielany Jarosław Bobin i dyrektor Biblioteki Witold Kon.

Bezpiecznie

dokończenie ze strony 4 Pamiętajmy, że wybierając gotówkę z bankomatu powinniśmy zasłonić drugą ręką wpisywany przez nas kod pin. Andrzej Dodatkowo wybierajmy takie Sitko bankomaty, które są dobrze

Kino Luna, Marszałkowska 28 11.04. godz. 19.00 - „Nic osobistego”, reż. Urszula Antoniak

Dom Kultury Śródmieście, ul. Smolna 9 Scena na Smolnej: 14.04. godz. 19.00 - Trio Futuris Paranormalis, koncert; 15.04. godz. 11.00 - Teatr Bajka „Beata co bajki wyplata”, spektakl lalkowy; 15.04. godz. 17.00 - „Nasze Chóry dla kultury”, prezentacja chórów i grup wokalnych DKŚródmieście; 16.04. godz. 11.00 - „Z aktorskiego albumu. Spotkanie z Arturem Barcisiem”; 16.04. godz. 19.00 - Jubileusz literacki Marii Czernik; Klub na Hożej: 12.04. godz. 20.00 - Joanna „Sixa” Sikora „Sex, drugs and rock’n’roll”, wernisaż wystawy fotografii, czynna do 10.05; 14.04. godz. 19.00 - monodram „W imię Ojca i…” w wykonaniu i reżyserii Tomasza Zaroda do tekstu Dea Wignon; 17.04. godz. 19.30 - Elżbieta Dzendzel „Podróż życia – Argentyna”, relacja połączona z projekcją multimedialną

OGŁOSZENIE Naczelnicy Pierwszego i Trzeciego Urzędu Skarbowego Warszawa-Śródmieście informują o możliwości składania deklaracji podatkowych drogą elektroniczną: www.e-deklaracje.gov.pl Jednocześnie Naczelnicy Pierwszego i Trzeciego Urzędu Skarbowego Warszawa-Śródmieście zapraszają do siedziby urzędów przy ulicy Lindleya 14 w Warszawie w dniach (soboty): 28 kwietnia 2012 r. w godzinach 9:00 – 13:00 Pracownicy Urzędów w tych dniach będą pełnić dyżur umożliwiający podatnikom dokonanie rozliczenia podatku dochodowego od osób fizycznych za rok 2011. Kasy czynne będą w godzinach 9:00 – 12:30 Ponadto wydłużono godziny pracy urzędów w ostatnich dniach kwietnia br. tj.: 27 kwietnia 2012 r. (piątek) urząd czynny będzie od 8:00 do 18:00 30 kwietnia 2012 r. (poniedziałek) urząd czynny będzie od 8:00 do 20:00 kasy w dniach 27 i 30 kwietnia 2012 r. będą czynne od 8:00 do 15:00

Staromiejski Dom Kultury, Rynek 2 do 15.04. - wystawa prac Anety Kamińskiej; 14.04. godz. 16:00 - koncert w wykonaniu Kabaretu Zadra; 15.04. godz. 19:00 – koncert Blues na Niedzielę; 16.04. godz. 9:00 – Heliografia. Powrót do korzeni fotografii, wystawa prac Katarzyny Wielhorskiej. Wystawa czynna do 30.04. 17.04. godz. 19:00 - VII Festiwal Filmów Afrykańskich “AfryKamera”: „Kamerun: autopsja niepodległości”, reż. Valerie Osouf, Francja, Kamerun 2009. Fascynujący dokument o makabrycznym i pełnym przemocy procesie dekolonizacji Kamerunu Fotoplastikon Warszawski, al. Jerozolimskie 51, oficyna do 25.04. - „Trajlusiem przez miasto. Warszawa przełomu lat 50. i 60. na fotografiach Zbigniewa Szczypki” Dom Spotkań z Historią, ul. Karowa 20 Wystawy: do 20.05. -„Chodząc po ziemi”. 50 lat fotografii prasowej Aleksandra Jałosińskiego; do 31.08. - Krakowskie Przedmieście w obiektywie Karola Beyera. Wystawa plenerowa na skwerze im. księdza Jana Twardowskiego; 11.04 godz. 18.00 – Warszawski ferment. Wystawa fotografii Ireny Jarosińskiej. Zdjęcia z lat 50. i 60. Wystawa do 30.06; 13.04 godz. 18.00 – film ukraiński „Złoty wrzesień. Kronika Galicji 1939 – 1941”, reż. Taras Chymicz. Fabularyzowany dokument o radzieckiej okupacji Małopolski Wschodniej – Zachodniej Ukrainy wlatach 1939–1941; 14.04. godz. 14.00 – „Warszawa Teatralna – spacer śladami Elżbiety Barszczewskiej. Zbiórka pod Teatrem Polskim, ul. Karasia 2; 15.04. godz. 16.00 – „Rozwodów nie będzie”, reż. Jerzy Stefan Stawiński; 17.04. godz. 18.00 – „Zawód: fotoreporter”, spotkanie poświęcone fotografowaniu gwiazd filmu i muzyki. Wśród gości m. in. Jerzy Kośnik; 17.04. godz. 19.30 – „Człowiek ze złotym obiektywem”, reż. Tomasz Radziemski, filmowy portret Marka Karewicza; 18.04. godz. 18.00 – „Rzeka graniczna. Z biegiem Zbrucza”. Tomasz Kuba Kozłowski zaprasza na liczącą blisko 250 kilometrów wyprawę wzdłuż Zbrucza od Awratyna na Wołyniu po Okopy Św. Trójcy nad Dniestrem. Opowieść ilustrowana oryginalną ikonografią z epoki ze zbiorów autora. Teatr Kamienica, al. Solidarności 93 15 kwietnia, godz. 16.00, 16 kwietnia, godz. 19.30, 17 kwietnia, godz. 19.30 – „Zamknięty świat” Zamek Królewski do 31.07. wystawa „Pod wspólnym niebem. Rzeczpospolita wielu narodów, wyznań i kultur (XVI-XVIII w.)”. Wśród eksponatów m.in. oryginalny akt Unii Lubelskiej, kapa ze stroju ślubnego królowej Bony i różaniec króla Stefana Batorego.

oświetlone i nie stoją na uboczu. Jeśli zdecydujemy się pobrać większą gotówkę, warto, by ktoś zaufany nam towarzyszył. Nie trzymajmy tych pieniędzy w jednym miejscu. Rozdzielmy je. Nawet jeżeli padniemy łupem kieszonkowca, to nie stracimy całej kwoty. Jeśli wybieramy się do rodziny na święta pamiętajmy, by odpowiednio zabezpieczyć przed wyjazdem swoje mieszkanie. Kiedy my świętujemy, nie świętują złodzieje. Dlatego też na osiedlach w całej Polsce pojawi się więcej patroli policyjnych, by sprawdzać czy nasze mieszkania nie padają łupem złodziei pod naszą nieobecność. Pamiętajmy o tym, że wyjeżdżając musimy zabezpieczyć odpowiednio nasze mieszkanie, aby po powrocie nie zastała nas niemiła niespodzianka. Podstawą są solidne drzwi i dobre okna, których przed wyjazdem nie zapomnijmy zamknąć. Dodatkowym zabezpieczeniem, które będzie trudną przeszkodą do pokonania dla złodzieja, są rolety antywłamaniowe. Wychodząc z domu, nie zostawiajmy śladów wskazujących na nieobecność domowników, np. korespondencji w skrzynce pocztowej, okien zasłoniętych w ciągu dnia. Warto również pamiętać o zabezpieczeniu samochodu. Parkujmy w miejscu do tego wyznaczonym, dobrze oświetlonym i najlepiej strzeżonym. Nie zostawiajmy bagażu i innych przedmiotów w widocznych miejscach wewnątrz pojazdu, a najlepiej zabierać je ze sobą.

/J.K./

Warszawa 02-624 ul. Puławska 136 tel./fax 22 844-39-45, tel. 22 844-19-15 www.poludnie.com.pl poludnie@poludnie.com.pl ogloszenia@poludnie.com.pl poludnie_glos@poczta.onet.pl Wydawca: Andrzej Rogiński "Południe" redaktor naczelny: Andrzej Rogiński Redakcja czynna w pon. - czw. w godz. 9.00 - 17.00 pt. w godz. 9.00 - 16.00 W tych godzinach przyjmujemy także ogłoszenia. Łamanie, układ i oprawa graficzna: Galder Grasfjord© Druk: Presspublica ISSN 2082-6540

Nakład 40 000 egz. Wydawca jest członkiem Warszawskiego Towarzystwa Prasy Lokalnej Redakcja nie odpowiada za treść ogłoszeń. Materiałów nie zamówionych nie zwracamy. Zastrzegamy sobie prawo skracania i adiustowania nadsyłanych tekstów oraz zmian tytułów. Teksty sponsorowane oznaczamy skrótem TS Następny numer ukaże się 19 kwietnia


7

POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan

Arogancja władzy miała być przeprowadzona zakulisowo. W tak ważnej sprawie władze, w całości rekrutujące się z członków Platformy Obywatelskiej, nie przewidziały nawet konsultacji z rodzicami uczniów. Jako radni z Ruchu Palikota doprowadziliśmy do zwołania dwóch komisji oświaty poświęconych tej sprawie. Niestety okazało się, że ani odpowiedzialna za oświatę wiceburmistrz Marzena Cendrowska, ani naczelnik Andrzej Wyrozembski nie byli w stanie rozwiać naszych wątpliwości. Dlatego zdecydowaliśmy się na zwołanie nadzwyczajnej sesji Rady Dzielnicy. Wyszliśmy z założenia, że Zarząd nie może zlekceważyć radnych oraz przedstawicieli większości rad rodziców i dojdzie do rzeczowej dyskusji. Radni Platformy Obywatelskiej postanowili zlekceważyć licznie zgromadzonych mieszkańców i zwyczajnie nie przyszli na spotkanie. Tym sposobem spowodowali brak kworum (nieobecność na posiedzeniu przeszło połowy składu Rady), w związku z czym sesja formalnie nie mogła się odbyć. Okazało się zatem, że możemy jedynie przeprowadzić spotkanie rodziców z Zarządem Dzielnicy. Radni PiS opuścili salę, a my, jako radni Ruchu Palikota, postanowiliśmy wesprzeć mieszkańców w dyskusji z burmistrzem Wojciechem Bartelskim. Pozostali członkowie Zarządu okazali się niezainteresowani tematem i podczas pięciogodzinnego spotkania ani razu nie zabrali głosu. W trakcie dyskusji okazało się jednak, że wymiana argumentów jest bezcelowa. Zarząd bowiem, nie czekając na efekt spotkania z mieszkańcami i radnymi, kilka godzin przed nim podjął decyzję zalecającą dyrektorom szkół zwolnienie pracowników kuchni i wyłonienie ajentów mających obsługiwać prywatne już stołówki. Władza

Jeszcze o janosikowym dokończenie ze strony 5 Tylko to może być przyczyną, że do dnia dzisiejszego nie powstał nawet poselski projekt zmian ustawy o dochodach samorządu terytorialnego. Jest co prawda projekt obywatelski, pod którym podpisało się 156 tys. warszawiaków, ale jak dla tego projektu znaleźć większość parlamentarną? Pani Prezydent Gronkiewicz–Waltz jest wiceprzewodniczącą Platformy Obywatelskiej, politykiem wytrawnym z olbrzymim doświadczeniem i poważaniem, więc jak mamy uwierzyć, że w sprawie janosikowego nic

nie da się zrobić? Mam taką propozycję dla Pań i Panów Posłów z okręgu warszawskiego (do tej pory okręg nr 19): dopóki Sejm RP nie zmieni ustawy o dochodach samorządów terytorialnych tak, aby Warszawa po wpłaceniu przypisanej nam opłaty wyrównawczej nie stawała się miastem biednym, głosujcie zawsze „tak” dla projektów przeznaczających dla Warszawy jakiekolwiek pieniądze. Nawet te najmniejsze. To będzie jakaś rekompensata „janosikowego”. Jerzy Budzyn,

radny Śródmieścia (Ruch Palikota)

pokazała, jak bardzo liczy się ze zdaniem mieszkańców… Zarząd przerzucił całą odpowiedzialność za prywatyzację na dyrektorów szkół. Podjął jedynie stanowisko, które nie ma żadnych skutków prawnych (co ciekawe wedle statutu dzielnicy wola tego gremium może być wyrażona jedynie w uchwałach). I właściwie dyrektorzy mogą nie brać tego dokumentu pod uwagę. Ale czy znajdą się odważni, żeby zaprotestować? W Krakowie władze wycofały się z podobnych zmian pod naporem dyrektorów szkół. Dyrektorzy śródmiejskich szkół jak ognia unikają jednak zabrania głosu w tej sprawie. W efekcie tylko na nich spadnie obowiązek zwalniania pracowników, to oni odpowiedzą za jakość wyżywienia w szkołach, jak również wtedy, kiedy na przykład ajent przestanie świadczyć usługi i do czasu wyboru następnego w szkołach nie będzie żywienia. Czy wtedy dyrektorzy będą mogli liczyć na pomoc Zarządu? Zapewne spotkają się z takim samym lekceważeniem i arogancją władzy jakich doświadczyli rodzice śródmiejskich uczniów… Grzegorz Walkiewicz,

śródmiejski radny z Ruchu Palikota 606 264 299, gwalkiewicz@op.pl

AGD - RTV l Anteny, 601-86-79-80, 22 665-04-89. l Naprawa pralek, lodówek, tanio, 502-253-670, 22 670-39-34. NAPRAWA MASZYN DO SZYCIA DOJAZD GRATIS TEL. 508-08-18-08

Auto-moto l Auto - skup od 96 r., uczciwie, gotówka, 608-174-892. l Skup aut po 98 r. Najwyższe ceny, płatność od ręki, profesjonalna obsługa, 500-540-100. l Kupię każde auto z lat 1998–2012, najwięcej zapłacę, szybki dojazd, gotówka, 500-666-553.

USŁUGI l A- Przeprowadzki, 512-139-430. l A - Remonty kompleksowe solidnie, 799-052-635. l A Sprzątanie piwnic, wywóz mebli, 694-977-485. l Brukarstwo - pełen zakres, 508-732-895. l Cyklinowanie, 696-500-201. l Dezynsekcja skutecznie, 22 642-96-16.

PR AW N I K Tel. 517-249-447 22 666-92-52 PORADY 49 zł OD

O projekcie Platformy Obywatelskiej zakładającym prywatyzację stołówek i kuchni w warszawskich szkołach pisałem w poprzednim numerze. Reforma przewiduje likwidację publicznych stołówek i zastąpienie ich firmami zewnętrznymi. Ma to przynieść oszczędności rzędu 3,5 mln rocznie. Władza chce, by to rodzice pokrywali cały koszt wyżywienia w szkołach. Do tej pory rodzice płacili za tzw. wkład do kotła (czyli produkty żywnościowe), natomiast z kasy szkół (czyli samorządu) byli opłacani pracownicy kuchni oraz koszty rzeczowe (np. media). Przeciwko tej reformie przemawiają liczne argumenty powtarzane przez radnych oraz rodziców. Obok tych natury ekonomicznej (przy towarzyszących zmianom obciążeniach dla budżetu oszczędności będą iluzoryczne) i prawnej (orzeczenia sądowe dotyczące wykładni stosownych przepisów wykluczają przerzucenie całości kosztów wyżywienia na rodziców) wskazywaliśmy na bardzo wysokie koszty społeczne tej prywatyzacji. Wszystko wskazuje na to, że obok znacznego wzrostu cen za posiłki (rzędu 50-70 proc.), będziemy mieli do czynienia również z obniżeniem jakości posiłków (firmy będą zainteresowane zyskiem, a nie tym, żeby dzieci jadły przyzwoicie). W rezultacie zmniejszy się liczba uczniów korzystających z wyżywienia w szkole. To zaś odbije się na zdrowiu dzieci. Nie bez znaczenia jest także los 108 osób, które jeszcze w kwietniu stracą pracę. Co na to władza? Przez dłuższy czas nie mogliśmy liczyć na konkrety. Byliśmy zdani na sugestie, ustne dyspozycje. Zajmując się tą sprawą ani razu nie natknąłem się na żaden dokument podpisany przez przedstawiciela Zarządu Dzielnicy, mimo że o te dokumenty występowałem. Cała reforma

Zespół Downa to nie wyrok W tym roku po raz pierwszy obchodzono Światowy Dzień Zespołu Downa. Ustanowiony decyzją ONZ 11 października 2011 r. znalazł się również w programie przygotowanym przez Stowarzyszenie Bardziej Kochani. Dzień ten przypada 21 marca. Tak będzie co roku. Tegoroczne obchody odbyły się w sali widowiskowej bielańskiego ratusza. Rozpoczęły się od krótkiej prezentacji filmowej pokazującej ar t y st yc zne zamiłowania dzieci z zespołem Downa. Później nastąpiło rozstrzygnięcie konkursu plastycznego „Mój świat”. Konkurs skierowany do uczniów warszawskich szkół specjalnych zaowocował pracami ukazującymi świat widziany oczami młodych plastyków. Jako że Stowarzyszenie Bardziej Kochani, będące organi-

zatorem obchodów, prowadzi dość szeroką działalność wydawniczą, zaprezentowano również nową książkę zawierającą porady dietetyczne dla osób z zespołem Downa. Specjalnym punktem programu był koncert muzyczny.

no również festiwal filmowy w Kinie Muranów. Obchodom przyświecał cel zmierzający do zwiększenia świadomości o chorobie. – Jako matka dziewczyny z zespołem Downa mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że to, czy na-

Zainteresowaniem cieszyło się także spotkanie autorskie z bohaterami książek „Egzamin z miłości” oraz „Lista obecności”. Stanowiło ono świetną okazję do zadania pytań matkom i ojcom dzieci z trisomią 21 i do rozmów na temat książek. W ramach obchodów Światowego Dnia Zespołu Downa kilka dni później zorganizowa-

sze dziecko czuje się szczęśliwe i bezpieczne, zależy całkowicie od nas, rodziców - zaznacza Ewa Suchocka, prezes Stowarzyszenia Bardziej Kochani – Zależy to od naszego nastawienia i akceptacji. Całkowitą nieprawdą jest, że dzieci z zespołem Downa są nieszczęśliwe ze względu na swoją wadę. /W.A./

l Antykwariat, księgozbiory, dojazd, gotówka, 608-885-800. l Filatelista, znaczki, pocztówki, koperty, 516-400-434. l Płyty gramofonowe klasyka, jazz, 22 642-81-80. l Skup książek, 22 826-03-83, 509-548-582.

l 31,20 mkw. Mokotów i 31,20 mkw. Wola własnościowe zamienię na 1 około 60 mkw. własnościowe blisko Śródmieścia, l Hydraulika, gaz, glazura, 22 625-53-43. Zenek, 691-718-300. l Bezpośrednio, sprzedam l HYDRAULIK, 797-135-321. mieszkanie 63 mkw., blisko l Księgi wieczyste zamów do Łazienek, tel. 601-456-557. domu, tel. 22 841-65-83, zazi.pl l Dom 120/686 Piaseczno, l Malowanie, 602-126-214. SPRZEDAM 798-175-963. l Malowanie A-Z, remonty, l Sprzedam działkę usługowol Artykuły dla jeźdźca i konia. referencje, wiosna 25 % taniej, -produkcyjną o pow. 2066 mkw., Likwidacja sklepu. Lubiczów 501-255-961. ul. Warszawska 43 - przedłużenie Gmina Stare Babice (przy l Malowanie, tapetowanie, Górczewskiej, tel. 601-415-977. ul. Warszawskiej), tel. 601-415-711. elektryka, 886-990-486. l Sprzedam mieszkanie l Okna, naprawy, doszczelnie3 pokoje, 45 mkw. - Wołomin PRACA - dam nia, 787-793-700. os. Nafty, tel. 888-231-279. l Telepizza zatrudni l Stolarstwo, szafki kuchenne, l Sprzedam 3 pok., osoby przy produkcji pizzy szafy na wymiar oraz naprawy, Natolin – Ursynów, blisko (nie wymagamy doświadczenia), metra, 793-973-996. przeróbki, 22 641-34-38, dostawców z własnym samocho604-637-018. ZDROWIE l Wywóz - mebli, gruzu, liści, dem oraz osoby do roznoszenia ulotek. Wyższe stawki, praca oczyszczanie piwnic, garaży, l Protetyka - protezy z miękw centrum, możliwość awansu. 600-359-594. ką wyściółką, z przyssawkami, Tel. 605-494-482. szkielety bezklamrowe, korony,

KUPIĘ

l Antyki, starocie, kupno -

sprzedaż, Narbutta 23, 22 646-32-67, 502-85-40-90. l Antyki, monety, znaczki, meble, obrazy, pocztówki, książki oraz inne przedmioty, 22 610-33-84, 601-235-118, 669-154-951. l Antyki za gotówkę, obrazy, platery, militaria, srebro, zegarki, bibeloty i inne. Antykwariat ul. Dąbrowskiego 1, 22 848-03-70, 601-352-129. l Aktualnie antyki wszelkie za gotówkę, 601-336-063, 500-034-552.

NAUKA

l Angielski, 609-776-896. l Matematyka, 505-124-181.

NIERUCHOMOŚCI

naprawa protez, 694-898-532.

RÓŻNE Kancelaria Radców Prawnych

metro pl. Wilsona, ul. Słowackiego 5/13 lok. 142 tel. 22 241-17-14 office@bsskancelaria.pl pełny zakres spraw przedsiębiorców i osób fizycznych, w tym: odszkodowania, umowy, sprawy nieruchomości, spadki, rozwody, reprezentacja w sądzie i przed urzędami, profesjonalni pełnomocnicy. Uprzejmie zapraszamy


poludnie srodmiescie nr 7 z dnia 5 kwietnia 2012  

Południe Głos Śródmieścia Bielan Żoliborza nr 7 z dnia 5 kwietnia 2012