Page 1

l Kod na kalarepkieeee - str. 3 l Nie oddam Sfinksa - str. 5 l Tomaszewski Cup - str. 6 l www.poludnie.com.pl l zadziorka Korka

ISSN 2082 - 6540

wakacje Już po środku lata, Nowe interakcje, Myśl gniewna ulata, Po prostu... wakacje! Kto wygrał, ten górą, Kto przegrał, ten nie gra, I z miną ponurą, Masuje swe żebra. Jest spokój, choć burze, Na plaży się kłócić? Obawy są duże, Że jesień przywróci, Te kłótnie, te swary, Ten jazgot z ekranu, I w klinczu te pary, Pań rzutkich i panów. A ja chciałbym żeby, Październik z par mgiełką, Nam w niebyt oddalił, To polskie piekiełko!!!

chopin na Krakowskim przedmieściu

W sobotę, 8 września, znów będzie można posłuchać Chopina na Krakowskim Przedmieściu. Muzyka kompozytora będzie grana klasycznie przy Kolumnie Zygmunta (godz. 16.00-19.00) i jazzowo na skwerze Hoovera (18.00-22.00).

www.poludnie.com.pl

Rok Vii nr 13 (116)

l

6 WRzeŚNiA 2012

www.facebook.com/poludnie.Gazeta

l

Bezpłatnie

Na początku roku szkolnego Hanna Gronkiewicz-Waltz odwiedziła nową siedzibę Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 10 przy ul. Wrzeciono 24. Na ponad 522 metrach kwadratowych urządzono 15 specjalistycznych gabinetów do badań diagnostycznych uczniów, czyli 10 gabinetów diagnostycznych dla psychologów, pedagogów i logopedów, dwa gabinety lekarskie - dla psychiatry i neurologa, salę rehabilitacyjną, salę do terapii pedagogicznej, salę do terapii małych dzieci.

Bezpieczne Bielany

Kawaleria

wielka sława to żart…

z witoldem matulką, tenorem, gwiazdą scen operowych rozmawia anna Tomasik - Jak to się stało, że zostałeś właśnie śpiewakiem operowym? - Już od dziecka miałem zamiłowania muzyczne. Tę miłość do muzyki mam troszkę w genach. Babcia ze strony taty śpiewała, nawet nagrywała piosenki dla radia. Tato jest również bardzo umuzykalniony i utalentowany, aczkolwiek samouk. Gra na instrumentach, pięknie śpiewa i do dzisiaj jak się spotykamy to

razem śpiewamy. Ukończyłem szkołę muzyczną w klasie skrzypiec, gram też na fortepianie. Śpiewać uczyłem się w Studiu Piosenki w Opolu u znanej dzisiaj prof. Elżbiety Zapendowskiej. Początkowo myślałem o muzyce popularnej, chciałem być po prostu piosenkarzem. Moją ówczesną miłością były Ania German oraz Halina Frąckowiak. W szkole średniej podjąłem decyzję o zdawaniu do Akademii Muzycznej

we Wrocławiu na wydział wokalno-aktorski. Chciałem pojąć kunszt śpiewania i nauczyć się techniki śpiewania, warsztatu, bo to są podstawy, by móc potem jak najdłużej operować głosem. Kończąc studia byłem już tak zafascynowany muzyką klasyczną, operową, że przestała nagle istnieć chęć powrotu do muzyki rozrywkowej. - Był rok 1994. Bogusław Kaczyński został właśnie dy-

Tunel wisi nad jamą Tunel Wisłostrady zawisł na ścianach szczelinowych. Pod nim powstała dziura długości do 61 m, szerokości 23 m i głębokości do 4,3 m. Na jej dnie zalega woda. Pustka ta zostanie wypełniona. Ale to potrwa. Miasto uruchomiło objazdy tunelu. - Stacja Powiśle zgodnie z projektem jest podzielona na dwie części (wschodnią i zachodnią)

zadbaj o swój słuch Słabo słyszysz? Masz trudności z rozumieniem mowy? A może ktoś z bliskich ma kłopoty ze słuchem? Przeczytaj, w jaki sposób zasięgnąć pomocy! Szacuje się, że około 10 procent populacji niedosły-

Z początkiem września nowy miniżłobek integracyjny przy ul. Nowogrodzka 75 przyjął pod swoją opiekę 38 maluchów.

przychodnia na Bielanach

edward Kuczyński

Potocznie mówi się, że okazja czyni złodzieja. Nie bez racji. Złodzieje wykorzystują naszą nieuwagę, naiwność i albo szukają okazji, albo umiejętnie ją stwarzają. Działają w sposób coraz bardziej zorganizowany, przeprowadzając wywiady w mieszkaniach przyszłych ofiar i włamując się pod ich nieobecność. Podają się na przykład za akwizytorów. Potem dzielą się informacjami z grupą dokonującą włamania. – Kiedyś przyszedł do mnie ankieter podający się za pracownika firmy telekomunikacyjnej – mówi jedna z mieszkanek Bielan. – Wydał mi się dziwny, więc po jego wyjściu zadzwoniłam do operatora. Okazało się, że nikogo nie przysyłali. Od tej pory już tak chętnie nie otwieram drzwi. Do kradzieży zachęcają leżące na widoku kosztowności, dzieła sztuki lub bogaty wystrój mieszkania. Warto zatem przechowywać biżuterię, gotówkę i zegarki w miejscach nierzucających się w oczy. W przypadku przedmiotów większej wartości nie zaszkodzi pomyśleć o skrytce w banku. Koszt wynajęcia takiej skrytki oscyluje w granicach od 30 do 60 złotych miesięcznie. Nic nas tak skutecznie nie ochroni przed kradzieżą jak nasz rozsądek i sąsiad. Nie opowiadajmy zatem wszystkim, że wyjeżdżamy i nie zamieszczajmy ogłoszeń w rodzaju: Szukam chętnych do wyjazdu na narty w Alpy. W razie wyjazdu najlepszym ochroniarzem pozostaje jednak nasz sąsiad. Możemy go poprosić, aby zbierał ulotki, a wieczorem zapalił światło. dokończenie na stronie 4

miniżłobek

szy. Oznacza to, że słuch około 200 tys. Warszawiaków nie jest prawidłowy, choć z pewnością nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. dokończenie na stronie 4

przez tunel Wisłostrady. Dlatego konieczne jest wykonanie połączenia poniżej tunelu Wisłostrady, by na poziomie peronów stacja miała odpowiednią długość – stwierdził Francesco paolo Scalione, szef konsorcjum AGP Metro Polska, które wykonuje inwestycję W poniedziałek około godz. 22.00, podczas wykonywania wyżej wspomnianego przejścia po zachodniej stronie, zauważono przeciek z okolic szczytu wyrobiska. Kierownictwo budowy zdecydowało o ewakuacji pracowników z najniższego poziomu stacji. W niedługim czasie woda pod wysokim ciśnieniem wdarła się do wnętrza stacji. Naniosła do wewnątrz stacji piasek, więc ze względów bezpieczeństwa – wraz z pracownikami nadzoru inwestorskiego

Metra Warszawskiego oraz przedstawicielami władz miasta, którzy natychmiast przybyli na miejsce – postanowiliśmy o zamknięciu ruchu w tunelu Wisłostrady oraz na moście Świętokrzyskim. W nocy z 13 na14 sierpnia 2012 r. na teren budowy stacji metra Powiśle, której część peronu przebiega pod tunelem Wisłostrady, wyciekło ok. 600 m sześć. wody zmieszanej z gruntem. Nocą 14 sierpnia wlało się znacznie więcej płynnej pulpy. Ogółem z podziemnego cieku spod tunelu Wisłostrady ubyło ok. 6,5 tys. metrów sześciennych wody i ziemi. W tej sytuacji kierownictwo budowy wycofało ludzi i sprzęt, a tunel Wisłostrady został zamknięty dla ruchu. dokończenie na stronie 2

rektorem Teatru Muzycznego „Roma” w Warszawie, a ty, świeżo upieczony absolwent Akademii Muzycznej, otrzymałeś angaż w tym teatrze. Łut szczęścia to sprawił czy przypadek? - Na przesłuchania do teatru „Roma” pojechałem zupełnie nieprzygotowany. Pamiętam, że zaprezentowałem wtedy arię z „Krainy uśmiechu”. Pan Bogusław poprosił mnie o zaśpiewanie arii operowej, której nawet nie wiem dlaczego, ale nie miałem na tę okoliczność przygotowanej. Przeprosiłem i powiedziałem, że mogę zaśpiewać „O sole mio”, na co zgodziły się pozostałe osoby zasiadające w jury. Do domu wróciłem z nastawieniem, że nic z tego nie wyszło. Aż tu nagle pewnego dnia dostaję telegram z „Romy”, że… zostałem przyjęty! Szok i radość nieprawdopodobna! dokończenie na stronie 7

W sobotę, 8 września, o godz. 14.45, planowany jest przemarsz ulicami Warszawy formacji kawaleryjskich w liczbie 130 koni, z Kompleksu Wojskowego przy ul. Kozielskiej 4a na plac Marszałka J. Piłsudskiego, gdzie dla uczczenia wkładu polskich kawalerzystów w walkach o wolność i niepodległość przed Grobem Nieznanego Żołnierza odczytany zostanie Kawaleryjski Apel Pamięci. W niedzielę, 9 września, od godz. 10.00, w Kompleksie Wojskowym przy ul. Kozielskiej 4a, odbędą się pokazy kawaleryjskie, w tym kaskaderskie i woltyżerskie, dresaż, a także pokaz wyszkolenia żołnierzy 25 Brygady Kawalerii Powietrznej. Odbędzie się również festyn rodzinny. Wstęp wolny.

Kassandra

Trwają przygotowania do najnowszego spektaklu Teatru na Bielanach. Premiera „Kassandry” w inscenizacji Piotra Wojewódzkiego planowana jest na 21 września, zaś kolejne spektakle odbędą się 22 i 23 września o godz. 19.00.

stutthof

Do 30 września w przestrzeni wystawowej Urzędu Dzielnicy Bielany przy ul. Żeromskiego 29 (wejście od. ul. Jarzębskiego) będzie prezentowana wystawa „Stutthof 1939–1945. Historia i jej świadkowie”. dokończenie na stronie 6

W następnym wydaniu 20 września wkładka eDUKAcJA Szkoły wyższe i przedszkola zainteresowane reklamą proszone są o kontakt:

reklama@poludnie.com.pl 22 844-19-15


2

POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan

Tunel wisi nad jamą dokończenie ze strony 1 Budowlani zalali stację, aby wyrównać ciśnienie i tym samym powstrzymać dalszy wyciek. 20 sierpnia Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał postanowienie Nr 1622/2012 o wstrzymaniu

prowadzenia podziemnych robót budowlanych. W związku z zaleceniem nadzoru budowlanego Metro Warszawskie zwróciło się do Państwowego Instytutu Geologicznego o sporządzenie aktualnej oceny warunków geotechnicznych. Inwestor i wykonawca zwrócili się do ekspertów, aby zbadali sytuację geologiczną w miejscu zdarzenia. - Te działania były prawidłowe – ocenia Andrzej Rogiński, prezes stowarzyszenia Społeczny Komitet Budowy Metra. – Najważniejsze jest przede wszystkim bezpieczeństwo ludzi przebywających na budowie oraz osób, które w przyszłości będą podróżowały pociągami metra czy samochodami w tunelu Wisłostrady. Dbałość o sprzęt jest zaś wyrazem gospodarskiej troski. Niezwykle ważne było badanie gruntu. Planując bowiem wypełnienie powstałej dziury, stabilizację gruntu i równowagę konstrukcji tunelu warto sprawdzić, czy budowniczych me-

tra może spotkać przykra niespodzianka. W piątek, 31 sierpnia, odbyła się w ratuszu konferencja prasowa z udziałem ekspertów, przedstawicieli wykonawcy i inwestora. Dowiedzieliśmy się wówczas m.in., że analiza georadarowa

obszaru awarii pokazała, że pusta przestrzeń pod płytą tunelu Wisłostrady ma ok. 60 m długości i jest wypełniona wodą do ok. 2 metrów od spodu płyty. - Przeprowadzono badania sejsmologiczne i georadarowe. Korzystaliśmy z wiedzy ekspertów z Politechniki Warszawskiej, Instytutu Badawczego Dróg i Mostów oraz Instytutu Techniki Budowlanej. Pracowali dla nas także specjaliści zagraniczni, działający na zlecenie generalnego wykonawcy metra – stwierdził Jacek Wojciechowicz, wiceprezydent Warszawy. Eksperci zarekomendowali ogólną koncepcję oraz kierunki dalszych prac związanych z wypełnieniem ubytków pod konstrukcją nośną tunelu Wisłostrady przedstawione przez generalnego wykonawcę centralnego odcinka II linii metra. Zaproponowali dwustopniowe prace pod tunelem Wisłostrady. Pierwsza faza obejmie wypeł-

nienie mieszanką wiążącą pustych przestrzeni pod tunelem Wisłostrady. Nastąpi to poprzez podanie mieszanki przez istniejące otwory w zewnętrznych ścianach szczelinowych tunelu. Natomiast faza druga będzie polegać na uzupełniającym wypeł-

nieniu pustek pod tunelem poprzez otwory wykonane w płycie dennej wanny tunelu. Po każdej fazie przeprowadzone zostaną badania oraz prowadzony będzie monitoring wykonanej części. Rekomendację podpisało siedmiu wysokiej klasy specjalistów. - Jezdnia tunelu Wisłostrady jest teraz pozbawiona naturalnej podpory z podłoża i zawieszona jest na ścianach szczelinowych – poinformował Mustafa Tunçer, dyrektor projektu AGP Metro Polska. - Naprawa potrwa od 2 do 4 miesięcy. Po tym czasie przywrócony zostanie ruch w tunelu Wisłostrady. Roboty naprawcze rozpoczną się niebawem, jak tylko wybrana zostanie odpowiednia mieszanka, która wypełni przestrzeń pod tunelem. Naszym priorytetem jest zabezpieczenie tunelu Wisłostrady przez wypełnienie pustki pod nim i utworzenie solidnego korka, który zapobiegnie zalewaniu stacji Powiśle.

Zdaniem prof. Wojciecha Wolskiego z firmy Geoteko, tunel Wisłostrady będzie musiał przejść próby obciążeniowe. - To jedno z najgorszych miejsc w Warszawie do prowadzenia budowy metra oceniał profesor warunki geologiczne. Jego zdaniem pod Wisłą i na Pradze pod ul. Targową powinno być łatwiej. - Technika drążenia zmechanizowanymi tarczami TBM zapewnia powodzenie w złych warunkach – stwierdziła prof. Anna Siemińska-Lewandowska z Zakładu

Geotechniki i Budowli Podziemnych Politechniki Warszawskiej. Jerzy Lejk, prezes Metra Warszawskiego, pytany przez dziennikarzy, kto pokryje koszty naprawy wyjaśnił, że na razie wykonawca nie zgłaszał roszczeń. Ponadto inwestycja jest bardzo wysoko ubezpieczona. W trakcie budowy odcinka centralnego II linii metra miało miejsce szereg zdarzeń, które mogą mieć wpływ na przesunięcie terminu oddania inwestycji do użytku. Oprócz opisanej sytuacji

przy budowie stacji Powiśle usuwano niewybuchy, napotkano na niezewidencjonowane obiekty. Uruchomiony został objazd tunelu w kierunku Żoliborza szybko przystosowanym do tego bulwarem wiślanym oraz w kierunku Wilanowa Wybrzeżem Kościuszkowskim. Obowiązuje ograniczenie prędkości do 40 km/godz. Wiktor Krakowski Fot. Leonard Karpiłowski, Rafał Dajbor Schemat Urząd m.st. Warszawy

Rady dla inwestora metra Tadeusz Romanowski, specjalnie dla „Południa” Przygotowując i realizując II linię metra warto wykorzystać doświadczenia w projektowaniu i budowie I linii metra. Lepiej jest bowiem być mądrym przed szkodą niż po szkodzie. 1. Inwestor – miasto stołeczne Warszawa zlecało opracowanie projektu I linii metra kompletny, rozpatrzony, zatwierdzony projekt był kierowany do wykonawcy. 2. Kadra projektowa była doświadczona w projektowaniu obiektów budownictwa podziemnego na terenie Warszawy (metro głębokie, przejścia podziemne,

kolektory, tunel pod Wisłą). 3. Korzystaliśmy z doświadczeń wielu miast Europy w projektowaniu i budowie metra. 4. Generalny Projektant był w bezpośrednim kontakcie z Jerzym Majewskim, prezydentem Warszawy. 5. Projekty obiektów metra przechodziły przez sito uzgodnień i zatwierdzeń. Poczynając od weryfikatora poprzez zespół sprawdzający, Radę Techniczną w Biurze Projektów. Inwestor przedkładał projekt do zespołu specjalistów w urzędzie miasta i dopiero tak rozpatrzony projekt

trafiał do wykonawcy. Stały zespół autorski czuwał na budowie. 6. Wykonawca w ramach Projektu otrzymywał zestawienie materiałów, harmonogram realizacji i metody wykonania poszczególnych obiektów i całości oraz warunki realizacji wymagane przez miasto. 7. Taka organizacja projektowania i nadzoru oraz współpraca Prezydent – Inwestor – Projektant zagwarantowała uniknięcie takich sytuacji, jaką mamy na budowie II linii metra. dokończenie na stronie 8


3

POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan

Kod na kalarepkieeeee Większość Czytelników Południa kojarzy zapewne moje nazwisko z tekstami o tematyce filmowo-varsavianistycznej, skupionej na pokazywaniu, które ze stołecznych miejsc stały się plenerami filmowymi. Tym razem nie będzie o filmie; chociaż to, o czym chcę napisać coś wspólnego z twórczością Stanisława Barei ma, bo udowadnia, że gdyby ten wybitny reżyser żył, to miałby o czym kręcić filmy po dziś dzień. Jest na Powiślu pewien sklep. Nie ma co kryć jaki – to sklep sieci Carrefour Market oznaczony adresem Solec 32/34. Cóż takiego jest w tym sklepie, żeby aż poświęcać mu łamy tak zacnej gazety, jak Południe, zapyta ten i ów… A jednak jest. Pierwsze, co uderza każdego, kto tu wejdzie, to nieprawdopodobne wręcz kolejki do kas, jako żywo przywodzące na myśl czasy słusznie minione. Czasem do jednej kasy stoi „tylko” kilkanaście osób, czasem jednak ogonek sięga za połowę długości regałów. Kto wytrwa w oczekiwaniu

i dojdzie do kasy, ten prędko zrozumie, dlaczego tyle stał. Sprzęt używany do obsługi klienta byłby ozdobą każdego muzeum techniki, ale do pracy niespecjalnie już się nadaje. Czytniki działają „jubileuszowo”, tzn. odczytują kod kreskowy produktu co dziesiąty raz. Dodać do tego trzeba terminale kart płatniczych. Choć stosunkowo niedawno wymienione, już są po części popsute. Np. na jednym nie działa ekran, więc zdezorientowany klient musi wystukiwać PIN „na wiarę”, że się nie pomylił. A że wiara czyni cuda, to w końcu i kupi, i zapłaci, ale trwa to siedem razy dłużej. Drugi czynnik generujący kolejki, to stosunek liczby kasjerów do liczby kas. Gdy połowa kas jest obsadzona, możemy uznać, że spotkał nas niebywały fart, iż o takiej szczęśliwej porze przyszło nam przyjść tu na zakupy. Najczęściej czynna jest mniej niż połowa kas, a na zwrócenie uwagi pracownicy sklepu odpowiadają, że „więcej nas dziś nie ma”. Proszę spojrzeć na zdjęcie – klienci

tłoczą się, a na pierwszym planie trzy puste kasy. Kolejna sprawa, to zaopatrzenie w towar. Wiem, że to, co teraz powiem, zabrzmi jak przesadzony żart, ale to niestety najprawdziwsza prawda – otóż ten powiślański Carrefour to jedyny znany mi (i moim znajomym, którym to opowiadałem) sklep, w którym w sylwestra zabrakło szampana, w Wielkanoc jajek, a w środku sezonu grzybowego (w bardzo grzybnym, 2010 r.) – octu. Nie zabrakło natomiast szczerości pracownikom – na wyrażone zdziwienie zostałem zgaszony jak świeczka – „ale o co Panu chodzi, są święta, ludzie potrzebują jajek, dużo kupują, to i zabrakło”. No jasne!!! A ja się głupi dziwiłem! Jak w „Misiu”: „Jest zima, to musi być zimno”. Druga sprawa: bywa, że towaru, którego zabraknie, nie przywozi się do sklepu przez tydzień. Owszem, można tu zrobić zakupy, ale po takie „frykasy” jak sałata, parówki, schab wieprzowy czy pieprz ziarnisty trzeba

Łupki, nosorożce i kapitalizm Co ma piernik do wiatraka, co mają łupki do nosorożców? – zapyta zapewne ten, kto zwróci uwagę na tytuł felietonu. Otóż wcale niemało. Wiązadłem są – jak to najczęściej bywa – instytucje ekonomiczne, które albo wspierają eksploatację złóż łupków i ochronę nosorożców przed kłusownikami, albo nie. „Ludzie reagują na bodźce” – podkreślał po wielekroć dr William Easterly w swoich dwóch książkach rozliczeniowych z (jak ich nazywa) planistami z Banku Światowego i innych instytucji tzw. pomocowych. Dla klasycznego liberała to jest „oczywista oczywistość”, ale Easterly sam był takim planistą, opracowującym w pocie czoła i z pomocą tasiemców liczb „plany rozwojowe”. Aż wreszcie miał tego dość. W sprawie łupków, od których zacznę, też jest tak, że o sukcesie decydują bodźce dla prywatnych uczestników gry rynkowej. Sukces Ameryki w tej sprawie jest tego najlepszym dowodem. Tam mamy inne prawo geologiczne, które daje właścicielom gruntów prawa własności nie tylko do ziemi i tego, co jest na powierzchni, ale i do tego, co pod ziemią. Dlatego więc jest tam znacznie mniej protestów niż w Europie. Właściciel jakichś gruntów może liczyć się z tym, że skoro szukają w sąsiedztwie łupków, to – jak znajdą – zaproponują wiercenia i u niego. Będzie to obietnicą wcale niemałych dochodów. Royalties za prawo do wierceń, to względnie małe pieniądze, ale za eksploatację na skalę przemysłową – to już inna skala dochodów (w USA przekracza nawet 10% wartości wydobytego surowca). A więc prawa własności prywatnej wspierają rozwój. Bo jeśli

dają słabe bodźce, to ludzie łatwiej dadzą posłuch ekologom i innym panikarzom, że łupki szkodzą; przeciwwaga w postaci bodźców możliwych zysków z tej działalności produkcyjnej staje się słabsza. Ludzie reagują na bodźce (albo ich brak). Dalej, Ameryka ma o wiele bardziej rozwiniętą kulturę przedsiębiorczości i związaną z tym skłonność do podejmowania ryzyka. W biznesie surowcowym znaczną część odkryć złóż realizują małe i średnie firmy, tzw. dzikie koty (wild-cats). One biorą na siebie wielkie ryzyko i jeśli się powiedzie (a co któremuś się udaje!) dochodzą do wielkich pieniędzy. Skłonnych do ryzyka przedsiębiorców jest w Polsce dość sporo; gorzej z tymi, którzy współfinansują takie przedsięwzięcia, też szukając wielkich zysków. U nas w Europie większość pieniędzy w takich ventures dają państwa (w Polsce też). I dlatego, że mamy za dużo państwa, a za mało kapitalizmu, idzie nam w Polsce z łupkami tak marnie. Podobnie jest z ochroną dzikich zwierząt w Afryce. Tam też ludzie reagują na bodźce. Jeśli żyjące na swobodzie zwierzęta niszczą uprawy, to w braku jakichkolwiek bodźców pozytywnych działają antybodźce. I ludność wiejska nawet po cichu sprzyja kłusownikom. W kilku krajach południa Afryki udało się przed laty namówić rządy, by stworzyły bodźce dla miejscowej ludności. A więc dać im koncesje na produkcję pamiątek z rozmaitych safari i przywozić turystów do takich sklepów. Obiecać, że po śmierci słoni wieś w pobliżu ich terenów wędrówek otrzyma dochody ze sprzedaży ciosów; kość słoniowa to bardzo cenny

materiał rzeźbiarski. Albo prawo do dochodów z okresowych operacji pozbawiania nosorożców owych rogów (w odróżnieniu od słoniowych ciosów, rogi nosorożców odrastają). Jest wiele sposobów tworzenia bodźców dla ludności terenów nawiedzanych przez dziką zwierzynę. Jeśli się to robi, ludność wiejska chroni dzikie zwierzęta; jeśli nie, to nawet – jak napisałem – odwrotnie: sprzyja kłusownikom. I dlatego np. w Namibii liczba dzikich zwierząt pod ochroną rośnie, a np., w Kenii maleje. I nic się tu nie zmieni. Zachodni mrożkowscy postępowcy gotowi są „pomóc” biednym krajom, pod warunkiem, że będą chronić zwierzynę na ich antykapitalistyczną, etatystyczną modłę. Państwochwalstwo zabija nie tylko bodźce i inicjatywę; zabija też zwierzęta, o które ponoć tak się troszczy. Jan Winiecki

pójść do innego sklepu. Trzecia sprawa związana z towarem – to, że znajdziemy go gdzieś na regale, czy w chłodni, oraz to, że mamy na niego pieniądze,

go w tym sklepie macie Państwo szansę usłyszeć kasjerkę wydającą z siebie rozdzierający trzewia krzyk o treści np. „Mariolaaaaa, masz kod na kalarepkieeeee”?

godzinie spędzonej w kolejce do tego stopnia puściły nerwy, że najpierw jedna powiedziała drugiej, iż w jej wieku nie ma co się tak spieszyć gdziekolwiek indziej,

nie znaczy jeszcze, że będzie nasz. Tak się bowiem składa, że nagminną praktyką jest tu wykładanie na regały towaru niewprowadzonego jeszcze do systemu komputerowego. I tak np. kładziesz Szanowny Kliencie na taśmociąg mrożoną rybę marki dorsz, kasjerka (po pokonaniu problemów technicznych z czytnikiem) robi w końcu „pik”, a na kasie wyświetla się „nie ma takiego towaru”. A spróbuj jeszcze Kliencie mieć pretensję! No co, nie ma, to nie ma, winien kto, czy co? Kolejna specyfika powiślańskiego handlowego edenu, to biblijny sposób poszukiwania przez kasjerów kodów produktów, które nie mają kodów kreskowych. Biblijny, bo polegający na zasadach ewangelicznych. Pierwsza z nich to „szukajcie a znajdziecie”. Jej realizacja polega w tym wydaniu na wielominutowym, powolnym i niespiesznym przeszukiwaniu stosu zapisanych drobnym, długopisowym pismem karteluszek. Czasem kod się znajdzie. Czasem jednak nie i wtedy wchodzi w życie druga biblijna zasada: „proście, a będzie wam dane”. Dlate-

Poziom kultury osobistej kasjerów (niektórych kasjerów, co podkreślam, by nie być autorem krzywdzącego uogólnienia) nie odpowiada mi, tak jak nie odpowiada mi każda sytuacja, w której młody człowiek poucza pełnym wyższości tonem osobę mogącą być jego babcią lub dziadkiem. A nieraz w tym sklepie widziałem taką sytuację. Wreszcie sprawa odpowiedzialności za ten stan rzeczy. W zasadzie nie ma jak o niej pisać, bo jak tu omawiać coś nieistniejącego? Kasjer zawsze „nie wie, nie zna się, nie orientuje się, zarobiony jest” (Bareja! Bareja! „Brunet wieczorową porą” tym razem) i sugeruje wezwanie kierownika sklepu. Wezwany kierownik także wciela w życie powyższą zasadę, powołując się na jakieś mityczne SZEFOSTWO. Gdzie ono jednak jest? Gdzieś w Warszawie? W Polsce? We Francji? W Niebiesiech? Tego nie wie nikt. Nic więc dziwnego, że całkiem statecznym i porządnym ludziom puszczają w tym sklepie hamulce. To tu właśnie byłem świadkiem kłótni dwóch starszych, sympatycznych pań, którym po

jak tylko na Powązki, a druga zrewanżowała się pierwszej słowami, że jak na nią patrzy, to jest pewna, że to ona (w sensie ta pierwsza) wygra w wyścigu na tamten świat. A to tylko jeden, wyjątkowo drastyczny przykład, bo awantury wszczynane przez doprowadzonych do szału klientów są w tym sklepie na porządku dziennym. Solecki Carrefour Market to jedyny tej wielkości (i w tym przedziale cenowym) sklep w okolicy, a okoliczni mieszkańcy to w większości albo ludzie starsi, nie mający sił na dalsze wyprawy, albo też wynajmujący mieszkania i nie znający dobrze miasta studenci – dlatego (i chyba tylko dlatego) klientów nie brakuje. Kierownictwo sklepu nie robi nic dla poprawienia poziomu obsługi. Nie wiem, kto tym wszystkim rządzi, jaki kierownik, manager, czy ktoś tam inny. Carrefourze! Zrób z tym coś! Rafał Dajbor PS Redaktor naczelny Południa powiedział, że dopiero po poprawieniu poziomu obsługi klienta rozpatrzy wstawienie do sklepu podajnika z gazetą.

Kilka wolnych miejsc w klasach pierwszych Najlepsze Liceum i Gimnazjum niepubliczne w Warszawie ul. Hawajska 14 A (Ursynów) tel. 22 641 26 34, 22 644 62 60

www. 4slo.edu.pl


4

POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan

Komisariat Policji Metra Warszawskiego

Stracisz zezwolenie na sprzedaż alkoholu, gdy… Spożywanie napojów alkoholowych przez dzieci i młodzież stało się zjawiskiem niepokojącym. Tym bardziej zatrważający jest fakt obniżania się wieku sięgania po alkohol przez młodzież. Nowe trendy i wzorce zachowań kierowane do grupy społecznej jaką jest młodzież, kulturowy i medialny przekaz wartości materialnych jakie się obecnie liczą, przy jednoznacznym wzroście inflacji, braku pracy i perspektyw na większe wynagrodzenie, staje się powodem przykrych wewnętrznych napięć. W przypadku braku pozytywnych wzorców osobowych jakich powinna dostarczać rodzina, środowisko rówieśnicze, instytucja szkoły, pedagoga, wychowawcy, następuje kryzys tożsamościowy i zagrożenie prawidłowego rozwoju jednostki. Choć kształtowanie się osobowości dewiacyjnej jest wieloczynnikowe, to odreagowanie narastających frustracji poprzez alkohol, jest jedną z pierwszych dróg na jaką może wejść małoletni. W okresie wakacji i urlopów w większym stopniu wystąpić może problem z zagospodarowaniem czasu wolnego. Wtedy sięganie po alkohol przez młodzież staje się sprawą otwartą. Ryzykowne picie alkoholu następuje

wtedy, gdy wiemy, że po jego spożyciu podejmiemy aktywność wymagającą szybkiego refleksu, precyzji, pełnej koncentracji. W czasie wakacji takich sytuacji nie brakuje (prace budowlane, remonty, wchodzenie na szlaki górskie, pływanie, jazda na rowerze, prowadzenie pojazdu mechanicznego). Pokusa łatwego zysku ze sprzedaży napojów alkoholowych małoletnim jest duża. Tym bardziej w czasie wakacji, gdy młodzież w większym stopniu korzysta z różnych form wypoczynku w ośrodkach wczasowych, pubach, dyskotekach i imprezach kulturalnych. Należy pamiętać, że zgodnie z art. 15 i 18 Ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi zabrania się sprzedaży napojów alkoholowych osobom do lat 18. Naruszenie tego przepisu jest przestępstwem. Ponadto przypadku potwierdzenia sprzedaży alkoholu osobie poniżej lat 18 w konkretnym punkcie sprzedaży Policja powiadamia o tym fakcie Biuro Działalności Gospodarczej i Zezwoleń Urzędu Miasta w celu wszczęcia procedury cofnięcia zezwolenia na sprzedaż alkoholu. Uzyskanie zezwole-

nia na sprzedaż alkoholu wydaje się po uzyskaniu pozytywnej opinii gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych. Również przestępstwem zagrożonym karą ograniczenia albo pozbawienia wolności do lat 2 będzie rozpijanie małoletniego, ułatwianie lub nakłanianie go do spożycia napoju alkoholowego. Wykroczeniem podlegającymi karze grzywny będzie natomiast

W dobie telefonii komórkowej i telewizji satelitarnej można odnieść wrażenie, że świat staje się coraz mniejszy. Odległości tracą na znaczeniu, a egzotykę interpretuje się inaczej. To, co niegdyś było dziwne, staje się swojskie. Przybliżaniu i wzajemnemu przenikaniu się kultur kiedyś sprzyjała emigracja. Dziś jest to łatwość podróżowania, działalność placówek dyplomatycznych, zwykła ciekawość historii i wzrastająca z każdym stuleciem tolerancja dla odmienności. Gdyby ktoś powiedział, że są to spostrzeżenia oderwane od realiów, wysłałbym go do Mediateki. W lipcu została tam otwarta wystawa o intrygu-

sować się do ubytku pacjenta. Wy- z firmy Fonikon, która specjalizuje bór konkretnego modelu aparatu się w niesieniu pomocy osobom w znacznej mierze zależy od ro- niedosłyszącym. dzaju ubytku słuchu, ale także od Aparat słuchowy może przynieść wielką, pozytywną i natychmiastową różnicę. Bardzo ważnym czynnikiem jest indywidualne zaangażowanie pacjenta w proces noszenia aparatu. Im więcej informacji może on dostarczyć o swoich odczuciach i potrzebach, tym lepsze będą rezultaty. Zapraszamy do naszych gabinetów: ul. Koszykowa 78, (Przychodnia CePeLek) tel. 22 425 67 06

między zdolnością słyszenia u noworodka i nastolatka. Tak samo jak występują różnice u ludzi dwudziesto-, czterdziesto i sześćdziesięcioletnich. Jak wiele innych rzeczy słuch zmienia się na przestrzeni życia, ale zmiany zazwyczaj występują tak wolno, że na początku wcale ich nie zauważamy. Dopiero, gdy słuch zaczyna wpływać na nasz sposób porozumiewania się z innymi osobami, zaczynamy się zastanawiać, co się dzieje. Skutecznym rozwiązaniem otwierającym drzwi do świata dźwięków, które wydawały się bezpowrotnie utracone, może okazać się aparat słuchowy. Współczesne aparaty to bardzo zaawansowane i zminiaturyzowane urządzenia, potrafiące dosto-

osobistych preferencji pacjenta i jego trybu życia. W każdym przypadku specjalista audioprotetyk zaproponuje najlepsze rozwiązanie i pomoże dokonać najlepszego wyboru. „W ostatnich latach obserwujemy zwiększone zainteresowanie pacjentów naszymi usługami. Noszenie nowoczesnego, miniaturowego aparatu słuchowego nie jest już krępujące jak 10 czy 20 lat temu, a jako najczęstsze przyczyny dyskomfortu pacjenci wskazują trudności w komunikowaniu się z rodziną i znajomymi. Nowoczesne technologie nie ominęły aparatów słuchowych, które wyposażone są w bardzo szybkie procesory potrafiące czynić z dźwiękiem prawdziwe cuda.” – mówi Izabela Marczyk, dyplomowany audioprotetyk

podległym terenie nie tylko ujawniają osoby nieletnie będące po użyciu alkoholu. Osobom nieletnim, których zachowanie narusza zasady współżycia społecznego, przekazywane są również przez policjantów ulotki prewencyjno-edukacyjne. W treści ulotki uwzględnione są zachowania nieletnich, na które reaguje Policja, jak również zawarty jest też telefon zaufania dla dzieci i mło-

dzieży, dziecięcy telefon zaufania do Rzecznika Praw Dziecka, oraz telefon zaufania dotyczący problemów narkotykowych. Rozważając ten problem społeczny warto przypomnieć sobie słowa Jana Zamoyskiego, że „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”. R.K.

Pod Krzyżem Południa

Zadbaj o swój słuch dokończenie ze strony 1 Trudno jest zdefiniować takie pojęcie jak „normalne słyszenie”. Istnieje znaczna różnica

spożywanie napojów alkoholowych w środkach i obiektach komunikacji publicznej (stacje czy kolejki metra). Takiej samej karze podlega osoba, która usiłuje spożyć napój alkoholowy (wystarczy, że sprawca wykroczenia przebywa z otwartą puszką lub butelką napoju alkoholowego na stacji czy w kolejce metra). Funkcjonariusze Komisariatu Policji Metra Warszawskiego na

ul. Żeromskiego 33, (przychodnia specjalistyczna) tel. 22 499 66 30 ul. Cegłowska 80, (Szpital Bielański) tel. 22 392 91 99 Posiadamy sieć 12 gabinetów na terenie całej Warszawy. Zapytaj o najbliższy gabinet: 22 392 76 19. Firma Fonikon zaprasza wszystkie zainteresowane osoby na bezpłatne badanie słuchu oraz konsultację audioprotetyczną. Osobom niepełnosprawnym proponujemy wizyty domowe. Z uwagi na duże zainteresowanie naszymi usługami prosimy o telefoniczne umawianie wizyt.

jącym tytule Polskie Gwiazdy pod Krzyżem Południa. Mogliśmy na niej zobaczyć Polskie dziedzictwo w Australii w latach 1788-1918. Tematykę trafnie określiła kurator i autor wystawy Jolanta T. Wolska, mówiąc, że wystawa przedstawia szczególną kartę polskiej emigracji na najstarszym kontynencie na świecie. Faktycznie! Opowiada ona o polskich pionierach, dociekliwych i odważnych podróżnikach oraz bardziej lub mniej znanych faktach z przeszłości. W uroczystym otwarciu wzięła też udział Pani ambasador Australii J.E. Jean Dunn. Licznie zgromadzeni goście mogli zetknąć się z solidnie przy-

gotowanym kawałkiem historii. Podczas otwarcia odbyła się też prezentacja i promocja książki 28 bajek aborygeńskich ze zdjęciami dzieci z krainy snów. Książka była oczywiście do nabycia. Wystawę docenili także obecni na wernisażu zastępcy burmistrza dzielnicy Bielany Kacper Pietrusiński i Piotr Rudzki, oceniając ją jako ciekawą i odkrywczą. Ze swojej strony zgadzam się, że walory poznawcze są nie do przecenienia. Ponadto wystawa stanowi konkretny wkład w umacnianie dobrych relacji australijsko-polskich. Pokazano na niej Polaków, którzy z jednej strony współtworzyli powstające

Bezpieczne Bielany dokończenie ze strony 1 Reakcja sąsiedzka w przypadku, gdy w budynku pojawiają się podejrzane osoby, nie raz uchroniła przed włamaniem. Klucze do mieszkania przed wyjazdem najlepiej więc oddać krewnemu lub zaufanemu sąsiadowi. Sami złodzieje preferują raczej łatwiejszy łup. Mają też swoje ulubione dzielnice. Najczęściej włamują się do mieszkań na Ochocie i w Wilanowie. Teoretycznie najbezpieczniej jest w Rembertowie i na Bielanach. Pobliski Żoliborz zajmuje pod tym względem miejsce w samym środku tabeli. Od czego to zależy? Odpowiedzialny za bezpieczeństwo w dzielni-

cy Bielany zastępca burmistrza Grzegorz Pietruczuk wskazuje na świetną pracę służb mundurowych w dzielnicy. – Dobrze działa system informacyjny. Nie do przecenienia jest też współdziałanie z mieszkańcami i zwykła życzliwość sąsiedzka – dodaje. A na pytanie, czemu nie jest jeszcze lepiej, odpowiada – Świat, w którym o przestępczości można by poczytać tylko w historycznych przekazach, nie występuje nawet filmowych utopiach. Może wynika to z niedoskonałości ludzkiej natury, a może z niewłaściwej organizacji społeczeństwa. Jerzy Konarski

państwo australijskie, z drugiej działali na rzecz wyzwolenia Polski spod jarzma zaborców, a informacje o Aborygenach i historii kontynentu działają na wyobraźnię w pociągający i fascynujący sposób. /W.A./

Multiwakacje

Nie każdego stać na wakacyjny wyjazd. Spędzenie lata w mieście nie musi być jednak nudne. Zadbano o to na Bielanach, organizując Multiwakacje. Projekt przygotowany wspólnie przez Mediatekę i Fundację Nowe Media zaplanowano w sierpniu. Postanowiono połączyć przyjemne z pożytecznym. W tym celu zaproszono licealistów i gimnazjalistów do udziału w zajęciach umożliwiających rozwijanie zainteresowań dziennikarskich. Uczestnicy mogli dowiedzieć się o kulisach pracy redakcyjnej, wziąć udział w zajęciach uczących pisania krótkich informacji, poznać zasady konstruowania tekstów do Internetu. Przy okazji dyskutowano o prawach autorskich w Internecie oraz sposobach korzystania z zasobów Internetowych zgodnie z prawem. W ramach Multiwakacji kolejne warsztaty przygotowano dla młodych ludzi mających zacięcie filmowe i fotograficzne. Dzięki tej różnorodności tematycznej można się było świetnie pobawić i w swobodnej atmosferze poszerzyć zainteresowania.


5

POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan

Wakacje z aparatem w dłoni Ubiegłoroczne warsztaty fotograficzne zaowocowały dwiema dużymi wystawami. Pierwszą oglądaliśmy na Bielanach. Druga została pokazana w oddalonych o kilkaset kilometrów Głuchołazach. Działający przy bielańskiej Bibliotece Klub Fotograficzny nie przejmuje się odległościami i trudnościami. Członkowie Klubu spotykają się i wymieniają doświadczenia. Organizują wystawy. W sytuacjach natomiast, kiedy bezpośrednie spotkanie nie jest możliwe, uruchamiają Internet. Dzięki temu zaangażowaniu rodzą się unikalne pomysły i powstają nowe prace. Od czasu do czasu członkowie Klubu jednak spotykają się i pracują wspólnie. Służą temu organizowane co jakiś czas Warsztaty Fotograficzne. Ostatnie takie spotkanie odbyło się w sierpniu w bielańskiej Bibliotece. Warsztaty zorganizowane przez FotoFanKlub miały, podobnie jak ubiegłoroczne, charakter ogólnopolski. Zajmowano się obróbką fotografii, pracowano w studiu, a także wykonywano zdjęcia plenerowe. Można być pewnym, że zaowocuje to kolej-

ną wystawą i mnóstwem unikalnych zdjęć pokazujących Bielany i Warszawę. Należy dodać, że w tym roku są to już drugie warsztaty. Pierw-

sze odbyły się w Głuchołazach i Pokrzywnej przy okazji wspomnianej już eksponowanej tam wystawy. W obecnych warsztatach uczestniczyło trzydziestu fotografów z całej Polski. Do zdjęć

pozowały modelki i modele, a ich przygotowaniem zajmowały się wizażystki. Imprezie towarzyszyła świetna atmosfera. Organizatorzy zapowiadają, że już w październi-

ku zobaczymy wystawę będącą pokłosiem działań Klubu. Będzie ona pokazana w Mediatece. – Działania naszego Klubu będą kontynuowane – mówią odpowiedzialni za ostatnie warsz-

Nierówności w wyrównywaniu szans Zawsze miałem wrażenie, że demokracja powstała w wyniku sprzeciwu wobec niesprawiedliwości. Wydawało się też, że okres przywilejów jednych grup społecznych kosztem innych odszedł do przeszłości. Nic bardziej mylnego! Spoglądając na Mazowiecką Jednostkę Wdrażania Programów Unijnych zastanawiam się, czy historia nie zatacza koła? Jednostka ta jest instytucją, która zawiaduje dwoma istotnymi dla województwa Programami Operacyjnymi. Chodzi o Regionalny Program Operacyjny Województwa Mazowieckiego oraz Program Operacyjny Kapitał Ludzki. Jak większość z nas mam świadomość, że na nadmiar środków nikt nie cierpi. Problem w tym, że sposoby ich pozyskiwania wcale nie są takie proste. Co więcej praktyka pokazuje, iż same przygotowania bywają żmudne i jak się niekiedy okazuje - bezsensowne. Tak właśnie stało się w przypadku Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki! Program ten odnosi się m.in. do wyrównywania szans edukacyjnych uczniów z grup o utrudnionym dostępie do edukacji. Chodzi w nim też o zmniejszenie różnic w jakości usług edukacyjnych. Zaczęło się od ogłoszenia o zawieszeniu naboru do Programu, aż do czasu opracowania nowego planu działań. Kiedy wreszcie Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów Unijnych opracowała jakieś plany i ogłosiła harmonogram naboru do konkursu „Wyrównywanie Szans edukacyjnych”, okazało się, że zostały

zmienione tzw. kryteria dostępu. W kryteriach dostępu, które są warunkiem pozyskania środków, wprowadzony został m.in. zapis, że „Projekt jest kierowany wyłącznie do szkół/placówek z obszarów wiejskich, które dotychczas nie otrzymały wsparcia (Nie dotyczy jedynie szkół realizujących projekty z zakresu indywidualizacji procesu nauczania)”. W uzasadnieniu powyższego zapisu czytamy: Wspierane będą te obszary i środowiska, które napotykają na najsilniejsze bariery w dostępie do wysokiej jakości usług edukacyjnych, w tym wyłącznie szkoły/placówki z obszarów wiejskich, które dotychczas nie otrzymały wsparcia/nie uczestniczyły w realizacji proj. z Poddz. 9.1.2. W tym kontekście należy zwrócić uwagę na kilka aspektów. Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów Unijnych samodzielnie uznała, że obszary i środowiska, które napotykają na najsilniejsze bariery w dostępie do wysokiej jakości usług edukacyjnych leżą tylko na terenach wiejskich Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów Unijnych samodzielnie uznała, że np. Ostrołęka, Siedlce, Szydłowiec, Warszawa, Ostrów Mazowiecki, Grodzisk, Piaseczno, Radom i dziesiątki innych miejscowości nie mogą uczestniczyć w programie, uważając, że w miastach nie ma obszarów i środowisk potrzebujących wsparcia Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów Unijnych swoją decyzją zawiodła nadzieje samo-

rządów i zaangażowanych osób w możliwość realizacji projektów wyrównujących szanse edukacyjne, tak jak to miało miejsce w latach poprzednich. Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów Unijnych swoją decyzją zmarnowała wielomiesięczny trud opracowywania wniosków. W tym kontekście nie można bowiem pominąć faktu, że w większości wnioski te pisane były przez nauczycieli, którzy poświęcali swój prywatny czas. Jest wreszcie zupełnie niezrozumiałe, dlaczego właśnie takie a nie inne kryteria zostały opracowane? Chyba że pan Adam Struzik, reprezentujący PSL, realizuje jakieś partyjne priorytety, albo po prostu pozwolił sobie na chwilę zapomnienia. Nie pozbawiajmy się jednak przedwcześnie nadziei, że jest to zwykłe niedopracowanie projektu wynikające z braku głębszej refleksji. Jako radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego złożę w tej sprawie interpelacje z prośbą o udzielenie szczegółowej odpowiedzi dot. przesłanek jakimi się kierowano. Zaproponuję również, aby udział w opracowywaniu kryteriów dostępu na kolejne lata uwzględniał opinie organizacji pozarządowych oraz środowisk oświatowo-edukacyjnych i samych samorządowców. Sytuacja z jaką mamy do czynienia obecnie jest bowiem nie tylko dziwna, ale wręcz egzotyczna. Grzegorz Pietruczuk, radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego www.grzegorzpietruczuk.pl

taty Ewa Kisiel-Hys i Mirosław Bicz. – Przekonaliśmy się, że są one świetnym sposobem na rozwijanie cudownej pasji, która uczy i łączy ludzi.

Nie oddam Sfinksa Czerwonym Khmerom

Pewien młodzieniec zapytał, czy złożę podpis na rzecz usunięcia pomnika Czterech Śpiących. odpowiedziałem, że nie będę głosował za likwidacją Sfinksa. On argumentował, że likwidacja pomnika Braterstwa Broni jest wyrazem walki z komunizmem, a zatem: czy ja jestem za komunizmem? Odpowiedziałem, że jestem za wolnym rynkiem, demokracją obywatelską, za światem wartości. Komunizm jest często mylony z bolszewizmem, z systemami wrogimi jednostce ludzkiej. Żołnierze radzieccy, rówieśnicy mojego rozmówcy, gdy walczyli przeciwko hitlerowcom byli pewni, że walczą ze złem oraz że niosą wolność. Zupełnie kim innym Władysław Adamski był Stalin, ich wódz, który zabie-

10 bm. upływa termin złożenia deklaracji ZUS przez osoby prowadzące działalność gospodarczą nie zatrudniających pracowników i płacenia składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne (na drukach ZUS-DRA). 15 bm. (sobota) upływa termin wpłaty składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne przez osoby prowadzące działalność gospodarczą i zatrudniające pracowników.

rał wolność Polakom. Dlatego nie będę wnioskował o budowę pomnika Stalinowi. Czy jednak będziemy likwidować pomniki prezydentów USA, wykreślać ich nazwiska z nazw ulic – przykładowo plac Wilsona - ponieważ Amerykanie dopuścili się zbrodni ludobójstwa na Indianach, a ich prezydent wraz ze Stalinem oddał Polskę w strefę wpływów sowieckich? Pamiętam, jak źle przyjęliśmy wycięcie napisu Arbeit macht frei w bramie wejściowej obozu Auschwitz. A teraz słyszymy, że działacze związkowi usunęli imię Lenina z bramy stoczni w Gdyni. Chyba nie zauważyli, że wiszące na bramie 21 żądań robotników straciły kontekst. W niszy Pałacu Kultury stoi robotnik w kamieniu i trzyma księgę z nazwiskami: Marx, Engels, Lenin. Zdaniem pewnego radnego należy skuć te nazwiska. Czy mamy wykreślić z podręczników nazwiska ludzi, których działań nie akceptujemy? Czy mamy wykreślić wszystkie wojny? Czy mamy zlikwidować muzea? A może poprosimy, by to zrobili Czerwoni Khmerowie? Andrzej Rogiński

Elea Polska Sp. z o.o., która należy do grupy Auchan (ponad 262 000 tysiące pracowników na całym świecie) jest właścicielem sieci supermarketów SIMPLY Market. W związku z planowanym rozwojem na terytorium polskim, firma poszukuje osób do pracy na stanowisku:

KASJER – SPRZEDAWCA MAGAZYNIER (z uprawnieniami na wózki widłowe) Miejsce pracy: Warszawa, ul . Stawki

Wymagania:

Oferujemy:

• • • •

zaangażowanie, dyspozycyjność, umiejętność pracy w zespole, książeczka do celów sanitarno – epidemiologicznych,

• • • •

szkolenie na danym stanowisku w ramach programów szkoleniowych, możliwość awansu oraz rozwoju zawodowego, zatrudnienie w oparciu o umowę o pracę, wynagrodzenie oraz dodatkowo system premiowania (premia regulaminowa, specjalna…), świadczenia z Zakładowego Funduszu Socjalnego (dofinansowanie do letniego wypoczynku, dofinansowanie do żłobka i przedszkola, bony na Święta Wielkanocne i Bożego Narodzenia, bony dla dzieci z okazji Mikołajek, bony dla dzieci w wieku szkolnym, karty żywieniowe, pomoc w trudnych sytuacjach losowych, piknik itd.), bezpłatną opiekę medyczną, w tym nieograniczony dostęp do lekarza pierwszego kontaktu, laryngologa, dermatologa, ginekologa, okulisty, możliwość wykonania badania USG piersi, cytologii oraz szczepienie przeciwko grypie.

Osoby zainteresowane współpracą zapraszamy na SPOTKANIE REKRUTACYJNE, które odbędzie się w dniu: 07.09.2012 (piątek), 11.09.2012 (wtorek), 14.09.2012 (piątek) w V Liceum Ogólnokształcącym im. Księcia Józefa Poniatowskiego w Warszawie, ul. Nowolipie 8 (Sala Wykładowa) Spotkanie rozpocznie się o godz. 10.00 prezentacją oferty firmy, a następnie przeprowadzane będą rozmowy indywidualne z kandydatami do godz. 15.00. Prosimy o zabranie ze sobą na spotkanie CV. www.simply-market.pl


6

POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan Tomaszewski Cup 2012

Zaczęło się od wpadki organizatorów

dokończenie ze strony 1 Opowiada ona historię i prezentuje sylwetki kilkunastu więźniów obozu koncentracyjnego Stutthof, założonego przez niemieckich nazistów w pobliżu Gdańska bezpośrednio po wybuchu II wojny światowej.

W niedzielę, 2 września, rozpoczęły się eliminacje do turnieju tenisowego BNP Paribas Tomaszewski Cup. W tym Turnieju, należącym do cyklu Tennis Europe, uczestniczą

był się pierwszy turniej w 1968 r. Wygrał go Jan Zieliński z MKS Warszawianka. W związku z rozpoczęciem budowy Trasy Łazienkowskiej zlikwidowano korty Agrykoli

prezy stał się Wacław Olszewski. Przez wiele lat był dyrektorem. Ostatnio tę funkcję pełnił Wiktor Wierniuk, także pełen poświęcenia dla spraw turnieju. W 1999 r. turniej stał się między-

Muzeum Ordynariatu

Muzeum Ordynariatu Polowego Oddział Muzeum Historycznego m.st. Warszawy zaprasza 16 września (w niedzielę) w godz. 10.00– 18.00 na bezpłatne zwiedzanie ekspozycji w podziemiach Katedry Polowej WP przy ul. Długiej 13/15.

Wyścig Szczurów

8 września o godz. 12 rozpocznie się IV charytatywny „Wyścig Szczurów” zorganizowany przez Fundację Sue Ryder. Środki zebrane w trakcie imprezy zostaną przeznaczone dla podopiecznych programu „Pierwszy Krok” wspierającego młodych niepełnosprawnych mających szansę na powrót do bardziej aktywnego trybu życia. Prawym brzegiem Wisły niedaleko Centrum Nauki Kopernik i Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego uczestnicy przebiegną dystans 3,5 km, ubrani w nietypowe dla sportu stroje: garnitury, garsonki, białe koszule i… obuwie sportowe. Dla nietypowego jak na bieg dress code’u obowiązkowym atrybutem będzie także służbowa aktówka. Każdy, kto wyraża chęć pomocy i chce wziąć udział w biegu, może zebrać czteroosobową drużynę i do 7 września i zarejestrować się przez stronę Fundacji Sue Ryder: http://sueryder.pl/ratrace/

najlepsi gracze polscy i zagraniczni do lat 16. Organizowany jest niezmiennie pod patronatem redaktora Bohdana Tomaszewskiego, legendy polskiego dziennikarstwa. Pomysł, aby Bohdan Tomaszewski ufundował puchar i objął patronatem turniej tenisowy dla młodzieży poddał Janusz Hellich, wówczas trener i wychowawca w Agrykoli. Tam też od-

Staromiejski Dom Kultury, Rynek 2 6.09. godz. 11.00 – 13.00 - „Spacerkiem po Ogrodzie Szustra – tj. dzisiejszym Parku Morskie Oko”, miejsce zbiórki Towarzystwo Muzyczne im. Stanisława Moniuszki ul. Morskie Oko 2, spacer poprowadzi Tadeusz Władysław Świątek; 8.09. godz. 18:00, Piwnica na Wójtowskiej, Zakroczymska 11 - Teatr Klasyki Rosyjskiej „PRZEZ” oraz „SOUL PAIN - TING”; 13.09. godz. 11.00 – 13.00 - „Kresy”, prelekcję poprowadzi Janusz Maciej Michałowski; Galeria Wyjście Awaryjne: do 16.09. wystawa prac Andrzeja Szpindlera Łazienki Królewskie 8.09 (sobota) g. 11:00-17:00, ul. Grochowska 272 (budynek Sinfonia Varsovia) - rodzinna gra terenowa z wizualizacjami zabytkowych budynków Muzeum

INFORMATOR POŁUDNIA Handel u Społem WSS Śródmieście, Warszawa, ul. Nowy Świat 53 www.wss.spolem.org.pl SDH Hala Mirowska pn-pt 7-21 sob 7-18 pl. Mirowski 1* SDH Sezam pn-pt 7-21 sob 8-19 niedz 10-16 ul. Marszałkowska 126* Sklepy spożywcze: Długa 8/14*,Foksal 12/14*,Koszykowa 24, Koszykowa 31, Krak.Przedm. 16/18*, Miodowa 23, Mokotowska 46a, Mokotowska 67, Nowy Świat 53*, Solec 46*, Solec 66*, Solidarności 72*, Solidarności 83*, Widok 16,Wiejska 20*,Wspólna 41* *realizacja zamówień na Kosze Delikatesowe Sklepy przemysłowe: Andersa 25,Długa 8/14,Mokotowska 67, Wiejska 9

reklama w południu ul. Puławska 136, pon. pt. 9.00 - 17.00, tel./fax 22 844-39-45, tel. 22 844-19-15

BIURA OGŁOSZEŃ:

u ul. Wąwozowa 23, ART MIL, 22 648-24-06, 22 648-24-07 u ul. Na Uboczu 3 (NOK) „Continental”, tf. 22 648-29-41 u Piaseczno, ul. Kniaziewicza 45 lok. 18, tel. 22 213-85-85, 601-213-555 u ul. Dobra 19, Biuro Ogłoszeń Prasowych „Katom”, tel. 22 828 46 64, 22 828 25 87 u ul. Grzybowska 39, „aTco”, tel. 22 652-26-30, 22 644-90-77, 22 620-17-83

i turniej w 1974 r. przeniósł się na Warszawiankę. Po wyjeździe Hellicha do Norwegii, gdzie uczył tenisa, dobrą duszą im-

Listy i Opinie

l

narodowy, w 2002 r. Europejska Federacja Tenisowa podwyższyła o stopień rangę ze względu na poziom sportowy i organizację –

Listy i Opinie

Oświadczenie Burmistrza w sprawie Polonii Warszawa

W związku z informacją o sprzedaży Polonii Warszawa inwestorom z Katowic postanowiłem rozpocząć w trybie pilnym rozmowy o utworzeniu stowarzyszenia mającego prowadzić od nowego sezonu drużynę seniorów, z udziałem miasta jako członka wspierającego. Powyższa decyzja jest odpowiedzią na apele tysięcy kibiców oraz ludzi takich jak honorowy prezes Jerzy Piekarzewski, red. Stefan Szczepłek, Michał Listkiewicz. Mam nadzieję, że w dobrej współpracy ze stowarzyszeniami kibiców, oddanymi działaczami i sympatykami, radnymi miasta uda się szybko wypracować optymalny model współpracy. Liczę że przy życzliwości Mazowieckiego OZPN uda się zgłosić Polonię do rozgrywek IV ligi w sezonie 2012/13. Ze swojej strony deklaruję gotowość do zapewnienia warunków funkcjonowania klubu, które umożliwią w pierwszym etapie awans w ciągu 2 lat do II ligi. Będziemy razem dążyli do zapewnienia Polonii stabilizacji finansowej i nakreślenia kilkuletniego planu rozwoju i powrotu do najwyższych klas rozgrywkowych. Ze swojej strony życzyłbym sobie, aby nowy klub oparty był na solidnych fundamentach i przywiązaniu do tradycyjnych wartości, w tym nazwy, herbu i miejsca gry. Stuletnia historia Polonii zobowiązuje, dlatego sądzę, że w obecnej sytuacji klubu konieczne jest aby postawić na rozwój kultury fizycznej wśród młodzieży i oprzeć się na wychowankach, a także tych piłkarzach, dla których czarna koszula to znacznie więcej niż kolejny kontrakt w karierze. Chcę jednocześnie podziękować panu Józefowi Wojciechowskiemu za kilkuletnie zaangażowanie w piłkę nożną na Konwiktorskiej. Kolejne informacje prasowe będą się ukazywać w miarę postępu rozmów. Wojciech Bartelski Burmistrz Dzielnicy Śródmieście

l Listy i Opinie

do kategorii II. W zeszłym roku z kolei – do kategorii I. Ten Turniej w 2011 r. został uznany za najlepiej zorganizowany turniej dla młodzieży do lat 16 w Europie. Stąd I kategoria. To wielki sukces klubu sportowego „Warszawianka”, któremu w ostatnich latach prezesuje miłośnik tenisa Ryszard Fijałkowski. W 2012 r. z niewyjaśnionych powodów turniej został przeniesiony z kortów Warszawianki na korty Legii. Po blisko 40 latach! Sponsor się nie zmienił. W ub. r. mecenasem, podobnie jak w br., jest bank BNP Paribas SA Oddział w Polsce. Wiele polskich gwiazd tenisa stawiało swoje pierwsze kroki w karierze na kortach turnieju Tomaszewskiego, m.in. Agnieszka Radwańska, Łukasz Kubot oraz debliści Marcin Matkowski i Mariusz Fyrstenberg. Turniej główny BNP Paribas Tomaszewski Cup odbędzie się w dniach 4 – 8 września na kortach Legii, natomiast eliminacje w dniach 2 – 3 września. Wstęp na wszystkie rozgrywki jest bezpłatny. Imprezy takie jak BNP Paribas Tomaszewski Cup są realizacją hasła „We are tennis” także w Polsce. Jako największy na świecie

l Listy i Opinie

***

Interpelacja poselska

Do Joanny Muchy, minister Sportu i Turystyki w sprawie problemów i przyszłości warszawskiego klubu piłkarskiego „Polonia”. Na podstawie art. 192 Regulaminu Sejmu przedkładam Pani Minister interpelację w sprawie problemów i przyszłości Klubu Sportowego Piłkarskiego Polonia Warszawa. Spółka KSP Polonia Warszawa to obecnie najstarszy stołeczny klub piłkarski, mający 100-letnią tradycję. Ostatni raz „Czarne Koszule” z ul. Konwiktorskiej zdobyły mistrzostwo Polski w sezonie 1999/2000. Jednak w kolejnych latach zespół osiągał coraz gorsze wyniki, aż spadł do II ligi, gdzie utrzymywał się przez dwa sezony. „Polonię” trapiły problemy właścicielskie, niskie inwestycje, a także częste zmiany trenerów i duża rotacja zawodników, którzy odchodzili do innych drużyn nie widząc dla siebie perspektyw w warszawskim klubie. Ostatecznie w sezonie 2011/2012 „Polonia” zajęła 6 miejsce w Ekstraklasie, co wobec problemów drużyny uznano za duży sukces. 16 lipca 2012 r. Józef Wojciechowski, właściciel „Polonii”, sprzedał 100 % udziałów w klubie Ireneuszowi Królowi, właścicielowi GKS Katowice. Warszawski klub miał zmienić nazwę na KP Katowice SSA i formalnie przenieść się na Śląsk, zaś mecze rozgrywać na stadionie w Krakowie. Zawodnicy KSP Polonia Warszawa zostali ostatnio skierowani na zgrupowanie śląskiego klubu, ale wobec problemów oraz licznych protestów świata sportowego i kibiców, jakie pojawiły się po tej transakcji, ich wyjazd został wstrzymany. Zalecono piłkarzom „treningi indywidualne”. Wiadomo także, że kolejni zawodnicy „Polonii” negocjują swoje transfery i szykują się do zmiany barw klubowych. W mediach mówi się, iż klub jest „w rozsypce” i coraz mniej czasu zostaje, aby go uratować. 17 sierpnia ruszają rozgrywki Ekstraklasy i nie wiadomo czy KSP Polonia

sponsor tej dyscypliny sportowej, każdego roku grupa wspiera ponad 550 turniejów. Tygodnik „Południe”, wydawany już dziewiętnasty rok, corocznie relacjonuje turniej Tomaszewski Cup. Przypominamy, że red. Bohdan Tomaszewski, patron turnieju, w maju br. został laureatem Nagrody Południa za promocję tenisa młodych i fair play oraz dbałość o polszczyznę. Dlatego z przykrością dowiedzieliśmy się, że organizatorzy zapomnieli nas zaprosić na konferencję prasową poprzedzającą turniej. W materiałach prasowych dostarczonych redakcji dopiero 4 września nie znalazłem ani słowa wyjaśnienia powodów, dla których turniej odbywa się w nowym miejscu. Brak też podziękowań osobom, które wywindowały turniej na szczyt, dbały o organizację i pozyskiwały środki finansowe. Traktuję to jako wpadkę. Andrzej Rogiński Do końca turnieju pozostało: Czwartek, 6 września ćwierćfinały singla, półfinały debla; Piątek, 7 września półfinały singla, finały debla; Sobota, 8 września finały singla dziewcząt i chłopców.

l Listy i Opinie

Warszawa w nich zagra. Być może już niebawem zniknie z piłkarskiej mapy Polski kolejny klub i już nigdy nie będziemy świadkami warszawskich derbów, rozgrywanych między „Polonią” i „Legią”. W związku z tym, iż w rządzie Pani Minister odpowiada za sport, mam do Pani następujące pytania: - Czy zajmie Pani Minister jasne stanowisko w sprawie sytuacji i przyszłości KSP Polonia Warszawa, a także wobec wątpliwości prawnych, jakie pojawiły się w odniesieniu do umowy o sprzedaży i połączeniu klubów? - Czy wesprze Pani Minister starania kibiców „Polonii”, którzy zwrócili się do Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej, aby nie zatwierdził tej transakcji poprzez wyrejestrowanie ze swoich struktur warszawskiego klubu? - Czy popiera Pani Minister handel licencjami, mając świadomość, że transakcje te mogą powodować sztuczną zmianę poziomu rozgrywek tworzonych w ten sposób drużyn i czy podejmie Pani jakieś działania, by w przyszłości ukrócić ten proceder? – Czy gotowa jest Pani Minister wesprzeć finansowo „Polonię” lub podejmie się Pani zadania przekonania Prezydent m.st. Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz, by wsparła finansowo „Polonię”, jak niedawno wsparła Klub Piłkarski Legia Warszawa? Wobec zagrożenia istnienia „Czarnych Koszul”, które są jednym z symboli Warszawy, dziś wszyscy kibice stolicy powinni być kibicami „Polonii”! dr Artur Górski, poseł na Sejm RP ***

Uważaj, bo to do Ciebie wróci

Przez kilka ostatnich miesięcy byliśmy intensywnie informowani spotami w ramach kampanii „To do Ciebie wróci. Rozliczaj PIT w Warszawie”. Założeniem tej akcji jest przekonanie osób, które mieszkają i pracują w Warszawie, a PIT-y do tej pory rozliczały w innym miejscu, do odprowadzania podatków w stolicy.

l Listy i Opinie

l

Jako argumentacji używa się pewnej zależności: jeśli podatek dochodowy będzie się płaciło w Warszawie, to korzyści wrócą m.in. w postaci lepszych dróg, ścieżek rowerowych, szerokiej oferty kulturalnej oraz edukacyjnej, doinwestuje się przedszkola, żłobki, przychodnie i szpitale, nie będzie problemów z zaniedbanymi parkami, a komunikacja miejska będzie w większym stopniu dofinansowana, itd. Generalnie, będzie nam się lepiej żyło. Podejście jak najbardziej słuszne, tylko inaczej to wygląda w praktyce. Otóż pracuję i płacę podatki w Warszawie. W ubiegłym roku moje dziecko miało 193 miejsce na liście rezerwowej do żłobka na Bielanach, to i tak przeskok, bo gdy ponad pół roku wcześniej zapisywałem malucha, było ono na 262 miejscu. O zabezpieczenie i remont okolicznego parku Zbigniewa Herberta bezskutecznie walczę u burmistrza Bielan już drugi rok. Dojeżdżając do pracy korzystam z komunikacji miejskiej, ale coraz dotkliwiej odczuwam wzrost cen biletów. Na szczęście są inwestycje drogowe – otwarto most Północny (przepraszam, most im. Marii Skłodowskiej-Curie). Tylko przełożyło się to na większy ruch na ulicach Bielan i ogromny ścisk w metrze. W lutym radni Warszawy zadecydowali o likwidacji m.in. SP nr 79 i Gimnazjum nr 71 na Bielanach. Tylko cudem Młodzieżowego Domu Kultury im. Marii Gwizdak przy ulicy Andersena 4 nie spotkał podobny los. Urząd Dzielnicy Bielany, na kolejne wezwania do podjęcia kroków, by ratować miejsca rekreacji przy współpracy publiczno-prywatnej, odpowiada, że w wyniku kryzysu ucierpiał nie tylko budżet miasta, ale i prywatne przedsiębiorstwa, a w związku z tym nawet nie proponuje się im współpracy, tym bardziej nie szuka się sponsorów. Oszczędności, ograniczenia i generalna niemoc. Ale nie ma co narzekać, bo to nie do mnie była skierowana ta kampania (gdyż płacę podatki w Warszawie), a w związku z tym nie powinienem oczekiwać, że „to do mnie wróci”. Dariusz Filip


7

POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan

Wielka sława to żart… dokończenie ze strony 1 W przesłuchaniach podobno wzięło udział ponad 300 osób, a przeszły tylko dwie, ja oraz Małgorzata Długosz. Dla mnie Bogusław Kaczyński to żyjąca legenda, wielka postać kultury i przede wszystkim wielki znawca muzyki. To było niezwykłe wyróżnienie i wielkie szczęście, że swoją pierwszą pracę dostałem w jego teatrze i jednocześnie wielkie wyzwanie. Ta niezwykła współpraca z Panem Bogusławem trwa do dzisiaj. Jestem przez niego zapraszany na największe koncerty, festiwale – między innymi na Europejski Festiwal im. Jana Kiepury - przystanki po Polsce i nie tylko. Później otrzymałem też angaż do Kameralnej Opery Warszawskiej, w której przez kilka lat byłem solistą. - Jako jeden z nielicznych artystów w Polsce śpiewasz włoską techniką belcanto. To jest dar natury czy też uczyłeś się śpiewu tą techniką? - Belcanto to jest określenie z języka włoskiego, które oznacza piękny śpiew. Technika wokalna belcanto narodziła się we Włoszech w okresie baroku w środowisku szkoły neapolitańskiej. Jej istota opiera się na pięknie ludzkiego głosu oraz wirtuozerii wokalnej. Technika ta jest oparta na pewnego rodzaju legatowaniach, miękkości i krągłości śpiewania, dźwięki są miękkie i delikatne, płynące. Moim pierwszym nauczycielem śpiewania tą techniką był prof. Kazimierz Merlak z Akademii Muzycznej we Wrocławiu. To on nauczył mnie, czym jest belcanto i śpiewanie szkołą włoską. - Piszą o tobie: gwiazda operetki, ulubieniec publiczności, amant scen operowych. Oklaskują cię na festiwalach krajowych i zagranicznych. Czy wielka sława to rzeczywiście żart, jak śpiewasz w arii Sandora z operetki „Baron cygański” Johanna Straussa? - Tak. Wielka sława to żart, ponieważ cała nasza kariera, podobnie jak całe nasze życie, to sinusoida. Raz przeżywamy uniesienia i radość, a za chwilę smutek i przygnębienie. Kariera jak i życie to wzloty i upadki. W moim zawodzie również nie

obeszło się bez gorszych chwil, po których następowały te lepsze, piękniejsze. - Jesteś laureatem wielu prestiżowych nagród i wyróżnień. Którą z nich uważasz za

przepiękną piosenkę „Ty jedna zostań ze mną”, której twórcą jest kompozytor Andrzej Seroczyński, z którym mam wielką przyjemność współpracować. Śpiewam - jak przystało na tenorów, po

poświęconych przede wszystkim kobietom - śpiewam oczywiście: „Brunetki, blondynki”, „Ninon, ach uśmiechnij się”… - Wolisz brunetki czy blondynki? - Kolor włosów jest bez znaczenia. To musi być na pewno ten „błysk” w oku, który nas zauroczy podczas pierwszego spotkania, pierwszej rozmowy. Jest fantastyczna rozmowa i nagle czujesz, że to jest właśnie to „coś”, drgnienie serca, że to właśnie ta kobieta a nie inna. - Czy jakaś kobieta zawładnęła już twoim sercem? - Nie gniewaj się, ale w sferze uczuć chciałbym zachować trochę prywatności. Proszę o pozostały zestaw pytań (śmiech). - Pochodzisz z Opolszczyzny, studiowałeś we Wrocławiu, występowałeś w teatrach w Gdyni, Gliwicach i Łodzi. Jak to się stało, że na stałe wylądowałeś w stolicy? - Urodziłem się w Piasecznie koło Warszawy. Mając trzy lata wyjechałem razem z rodzicami do Głubczyc w woj. opolskim, gdzie się wychowałem. Ale moim wielkim marzeniem był zawsze powrót do Warszawy. Tak się złożyło, że po studiach pierwszą pracę otrzymałem właśnie tutaj, we wspomnianym wcześniej teatrze „Roma”. najważniejszą w swojej do- Janie Kiepurze, wielkim polskim - Koncertujesz w całej Poltychczasowej karierze? tenorze, który to spopularyzował sce, bywasz w różnych miej- Brawa publiczności! Mam właściwie śpiewanie piosenek scach. Wszędzie witany jesteś wspaniałe nagrody od Związku Artystów Scen Polskich, do którego należę, nagrody ministra kultury i takie specjalne wyróżnienie, statuetka dla wybitnego artysty, również ze ZASP. l Tynki gipsowe, cementowo- W twoim różnorodnym AGD - RTV -wapienne www.budax.pl repertuarze znajduje się wiel Anteny, 601-86-79-80, 511-529-965. le utworów o kobietach, jak 22 665-04-89. chociażby „Dziewczyny są jak PRACA - dam l Naprawa pralek, lodówek, kwiaty”… Jaką rolę w twoim tanio, 502-253-670, l Telepizza zatrudni życiu pełnią kobiety? 22 670-39-34. osoby przy produkcji pizzy - Bardzo ważną, ponieważ ko(nie wymagamy doświadczenia), biety to druga połowa naszego NAPRAWA MASZYN DO SZYCIA życia. Kocham kobiety, więc dla DOJAZD GRATIS dostawców z własnym samochoTEL. 508-08-18-08 nich śpiewam. Dla nich też piszą dem oraz osoby do roznoszenia wspaniali kompozytorzy piosenulotek. Wyższe stawki, praca USŁUGI ki. Wspomnę tu między innymi w centrum, możliwość awansu. l A- Przeprowadzki, Tel. 605-494-482. 512-139-430. l A Sprzątanie piwnic, KUPIĘ wywóz mebli, 694-977-485. l Antyki, starocie, za gotówkę, l Cyklinowanie, 663-163-070. TUJE - JAŁOWCE - CYPRYSIKI kupno - sprzedaż, Narbutta 23, l Dezynsekcja skutecznie, KOLUMNOWE i PŁOŻĄCE 22 646-32-67, 502-85-40-90. 22 642-96-16. l Elektroawarie, 507-153-734. l Antyki, monety, znaczki, Szkółka Roślin Iglastych l Elektryk tanio, 507-153-734. meble, obrazy, pocztówki, książul. SYTA 54 Wilanów - Zawady l Hydraulika, gaz, glazura, ki oraz inne przedmioty, tel. 662-587-054 22 642-50-62 Zenek, 691-718-300. 22 610-33-84, 601-235-118, l Malowanie, 602-126-214. 669-154-951. Zapraszamy codziennie w godz. 10.00 - 20.00 l Malowanie A-Z, remonty, l Antyki za gotówkę, obrazy, referencje, lato 25% taniej, platery, militaria, srebro, zegarki, 501-255-961. bibeloty i inne. Antykwariat l Opróżnianie piwnic, ul. Dąbrowskiego 1, strychów, garaży, wywóz mebli, 22 848-03-70, 601-352-129. śmieci, gruzu, 503-711-500. l Antykwariat, księgozbiory, antyki, dojazd, gotówka, P R A W N I K Klub „Złotego Wieku” PCK zaprasza w dniach 30.09- 14.10 br. 608-885-800. Tel. 517-249-447 na wczasy do Wisły. Dzieci mają zniżki. Dla zmotoryzowanych PORADY 49 zł 22 666-92-52 l Aktualnie antyki wszelkie za parking bezpłatny. Ilość miejsc ograniczona. Rezerwacje i bliżgotówkę, 601-336-063, sze informacje telefoniczne codziennie w godz. 9.00 do 21.00 504-017-418. tel. kom. 600 972 410 oraz we wtorki i soboty w godz. 15.00 l Filatelista znaczki, do 17.00 osobiście w Klubie „Złotego Wieku” PCK przy ul. Bel516-400-434. gijskiej 5, (środkowa klatka schodowa, domofon 32).

www.IGLAKI.pl

OD

Wczasy Ciechocinek i Wisła

z ogromnym aplauzem. Gdzie jest ta najfantastyczniejsza publiczność? - Bardzo trudne pytanie, bo publiczność jest zwykle albo bardzo rozgrzana, bo spotyka się ze swoim ulubieńcem, albo gorzej rozgrzana. Myślę, że taką największą rzeszę wiernych fanów, sympatyków to mam w Warszawie. Wszystkie koncerty są zawsze wypełnione po brzegi i jestem przyjmowany niezwykle gorąco właśnie w Warszawie. Tutaj mam taką rzeszę słuchaczy, która wszędzie jeździ ze mną, spotykamy się na różnych koncertach, organizowanych w różnych miejscach Warszawy. - Dlaczego zamieszkałeś na Ochocie, a nie np. na Żoliborzu czy Mokotowie? - To był czysty przypadek. Poszukiwałem małego mieszkania. Większość mieszkań, które oglądałem, miało po 24 m kw. i takie małe balkoniki. Na Ochocie znalazłem trzydziestoparometrowe mieszkanie z dwoma dużymi oknami i niezwykle uzielenionym podwórzem, które mnie wręcz urzekło. Mam sypialnię oraz pokój z aneksem kuchennym. - Masz bogate doświadczenie artystyczne i sporą wiedzę w dziedzinie operetki, zarówno z jej historii jak i znajomości artystów reprezentujących ten gatunek muzyczny. Nie myślałeś, żeby tą wiedzą podzielić się z czytelnikami tygodnika „Południe” i zostać jednym z naszych autorów? - Jeśli redaktor naczelny zaproponuje mi taką współpracę, to

oczywiście z wielką przyjemnością dołączę do grona autorów „Południa”! Chciałbym pisać o artystach, takich jak np. Jan Kiepura, który był bardzo mocno związany emocjonalnie z Warszawą, także o operetce i artystach, przedstawiać jakieś operetki… Pomysłów na publikacje by się trochę znalazło. - Najbliższe plany artystyczne? - Powoli zapełnia się mój kalendarz artystyczny na sezon 2012/2013. Wspomnę tylko o koncertach z Panem Bogusławem Kaczyńskim. Maestro zaprosił mnie na Europejski Festiwal im. Jana Kiepury, który od tego sezonu jest organizowany w innej formule. Pan Bogusław organizuje festiwal w formie przystanków w różnych miastach Polski. Do grudnia tego roku wystąpię na przystankach Europejskiego Festiwalu im. Jana Kiepury w Mielcu, Krakowie, Łodzi, Poznaniu. A 16 listopada zaśpiewam w warszawskiej Sali Kongresowej. Wszystkich bardzo gorąco zapraszam. W nowym roku 2013 odbędą się aż trzy przystanki w Rzeszowie. Z tego co mi wiadomo, lista miast z przystankami cały czas się powiększa. - Czy chciałbyś coś przekazać naszym czytelnikom na zakończenie tej rozmowy? - Życzę wszystkim przede wszystkim zdrowia oraz chęci do działania i do spotykania się na koncertach z artystami i oczywiście ze mną. - Dziękuję za przemiłą pogawędkę. Fot. Leonard Karpiłowski

l Monety, medale, ordery, 501-050-948. l Skup książek, 22 826-03-83, 509-548-582. l Złom, wszystko co metalowe, dojadę, 503-711-500.

NAUKA l Matematyka, 505-124-181.

NIERUCHOMOŚCI l Sprzedam 3 pok., Natolin – Ursynów, blisko metra, 793-973-996.

ZDROWIE l PROTETYKA - PROTEZY

z miękką wyściółką, z przyssawkami, szkielety bezklamrowe korony, naprawa protez, 694-898-532. l TANIO, SZYBKO, GWARANCJA. Naprawa protez. Wykonanie nowych protez. Proteza całkowita 300 zł; Proteza szkieletowa 500 zł; 602-646-986.

RÓŻNE

Kancelaria Radców Prawnych

metro pl. Wilsona, ul. Słowackiego 5/13 lok. 142 tel. 22 241-17-14 office@bsskancelaria.pl pełny zakres spraw przedsiębiorców i osób fizycznych, w tym: odszkodowania, umowy, sprawy nieruchomości, spadki, rozwody, reprezentacja w sądzie i przed urzędami, profesjonalni pełnomocnicy. Uprzejmie zapraszamy


Daleki i bliski Pałac Kultury Do tego artykułu właściwie nie potrzeba fotografii. Pałac Kultury to budynek znany nie tylko każdemu warszawiakowi, ale każdemu Polakowi. Przez jednych znienawidzony, jako symbol stalinowskiego terroru, przez innych ceniony jako anachroniczny, staroświecki, ale jednak funkcjonalny biurowiec. Choć od pewnego czasu wpisany jest do rejestru zabytków, to jeden z prominentnych polskich polityków uwielbia kończyć swoje przemówienia wezwaniem do jego zburzenia. Przez lata stał się symbolem stolicy, na równi z Pomnikiem Syreny, Zamkiem Królewskim i Kolumną Zygmunta. Bywał też często „bohaterem” polskich filmów – kiedyś bohaterem pozytywnym, no bo jak w latach PRL-u miał być pokazywany dar narodu radzieckiego i Józefa Stalina? Z czasem, po 1989 roku, bywał często wykpiwany, a w Rozmowach kontrolowanych Sylwestra Chęcińskiego runął, gdy Ryszard Ochódzki (Stanisław Tym) spuścił wodę w pałacowej toalecie. Gdzieś pomiędzy tymi skrajnymi widzeniami Pałacu przez polskich filmowców sytuuje się niezwykły, oniryczny film Tadeusza Konwickiego Jak daleko stąd, jak blisko z 1972 roku. W filmie tym, jak właściwie zawsze u Konwickiego, nie ma tradycyjnie rozumianej akcji; zastąpiona zostaje ona ciągiem zdarzeń, na jakie napotyka podążający w przeszłość główny bohater – Andrzej (Andrzej Łapicki). Trudno odgadnąć, czym jest owa wędrówka w przeszłość. Czy to snute gdzieś w towarzystwie, w obłokach tytoniowego dymu, zakrapiane alkoholem wspomnienia? Czy to sen? A może przesuwające się pod powiekami umierającego

Warszawa 02-624 ul. Puławska 136 tel./fax 22 844-39-45, tel. 22 844-19-15 www.poludnie.com.pl poludnie@poludnie.com.pl ogloszenia@poludnie.com.pl poludnie_glos@poczta.onet.pl Wydawca: Andrzej Rogiński "Południe" redaktor naczelny: Andrzej Rogiński Redakcja czynna w pon. - czw. w godz. 9.00 - 17.00 pt. w godz. 9.00 - 16.00 W tych godzinach przyjmujemy także ogłoszenia. Łamanie, układ i oprawa graficzna: Galder Grasfjord© Druk: Polskapresse ISSN 2082-6540

Nakład 40 000 egz. Wydawca jest członkiem Warszawskiego Towarzystwa Prasy Lokalnej Redakcja nie odpowiada za treść ogłoszeń. Materiałów nie zamówionych nie zwracamy. Zastrzegamy sobie prawo skracania i adiustowania nadsyłanych tekstów oraz zmian tytułów. Teksty sponsorowane oznaczamy skrótem TS Następny numer ukaże się 20 września

człowieka całe jego życie? Bohater zagłębia się w okupacyjną przeszłość, spotyka swoje dawne miłości (Maja Komorowska, Alicja Jachiewicz i Anna Dymna), wchodzi w świat ortodoksyjnych Żydów, uczestniczy w libacji ze swym kumplem, trzeciorzędnym aktorzyną Włodkiem (Zdzisław

Maklakiewicz), towarzyszy śmierci ojca (Piotr Pawłowski), wraz z matką (Jadwiga Kuryluk) uczestniczy w religijnej procesji. Żegna na peronie odjeżdżających znajomych (Ewa Krzyżewska i Edmund Fetting), próbuje pomóc kapitanowi MO (Stanisław Jasiukiewicz) w rozwikłaniu zagadki samobójczej śmierci swojego najbliższego przyjaciela, Maksa (Gustaw Holoubek), wreszcie błąka się po współczesnej Warszawie, usiłując samemu zrozumieć, co pchnęło Maksa do skoku z okna. Pałac Kultury nieustannie towarzyszy Andrzejowi w tej wędrówce. Pierwsze ujęcie filmu po napisach początkowych pokazuje nam właśnie ten budynek; kamera prześlizguje się od iglicy, przez całą elewację Pałacu, by wreszcie zatrzymać się u jego stóp, gdzie stoi Andrzej. Mieszkanie Maksa mieści się w wieżowcu przy Domach Towarowych Centrum. Gdy Andrzej wraz z oficerem milicji przeglądają rzeczy samobójcy, słuchając pozytywki, cały czas z okna widzą właśnie Pałac Kultury. Kończące film, niezwykłe, nakręcone specjalną techniką ujęcie ukazujące Żyda unoszonego do piekła przy akompaniamencie milicyjnej syreny, także zatrzymuje się na Pałacu Kultury. Czym więc jest dla Konwickiego ten szczególny, warszawski budynek? Odpowiedź jest tak samo trudna, jak każda próba jednoznacznego zinterpretowania filmu. Jak daleko stąd, jak blisko to bardzo osobista, choć nie pozbawiona uniwersalnych, historycznych odniesień próba rozliczenia z samym sobą. To film piękny wizualnie i muzycznie (wspaniałe są zdjęcia Mieczysława Jahody, a muzyka Zygmunta Koniecznego wręcz uwodzicielska) i doskonały aktorsko (wymienione w niniejszym tekście nazwiska z obsady mówią same za siebie). Film pozostaje niezwykle trudny w warstwie znaczeniowej i z czasem staje się

coraz trudniejszy do interpretacji dla nowych pokoleń widzów, dla których druga wojna światowa, stanowiąca najistotniejszy punkt odniesienia w dziele Konwickiego, to wydarzenie coraz bardziej odległe. Mimo to Jak daleko stąd, jak blisko jest jednym z tych polskich filmów, które, choć nie są

tak znane, jak np. Popiół i diament Wajdy czy Rękopis znaleziony w Saragossie Hasa, mają swoje wierne grono miłośników, niewahających się nazywać swojego ulubionego dzieła filmem kultowym i oglądać go dziesiątki razy, by docierać do kolejnych, nieodkrytych wcześniej, warstw znaczeniowych filmu. Rafał Dajbor

Do przeczytania jeden Kopff

Rozdymka Japońska potrawa dla wyrafinowanych smakoszów sporządzona jest z ryby fugu, zwanej również rozdymką. Cechą charakterystyczną gatunku jest sposób obrony przed napastnikami - zaatakowana nabiera wody lub powietrza i wielokrotnie powiększa swą objętość. Stąd nazwa. Konsumpcja jej przyprawia o wzmożony przypływ adrenaliny, gdyż jest połączona ze śmiertelnym ryzykiem: czy kucharzowi udało się pozbawić rybie zwłoki niebezpiecznych dla życia, trujących składników. Te cechy pozwalają mi wyrazić sugestię, by ten egzotyczny stwór stał się symbolem polskich mediów. Polskie widły, uczynione z igły, nie pasują np. do rozdętej ponad ludzką miarę afery z Korą w roli propagatorki narkomanii. To wszak problem świata oraz Ruchu Palikota, z tym, że ten ostatni popadł w bezruch i do mediów już się nie nadaje. Nieszczęściem dla poszukiwaczy sensacji był okres wakacji - nic się nie działo, ani suszy, ani powodzi, ot, parę wichur przemianowano na cyklony, ale zainteresowania to nie wzbudziło. Na domiar złego zniknął gdzieś nieoceniony dostarczyciel medialnych atrakcji, pan prezes Kaczyński, a jego nieudolni, świecący światłem odbitym od swego guru naśladowcy także stracili na popularności. Co robić, co robić - lamentowali sprzedawcy medialnego kitu. Szybko znaleźli sposób na zwrócenie uwagi: Amber Gold. Łamy czasopism, anteny radiowe i telewizyjne zapychane są od rana do nocy informacjami o przestępstwach Marcina P.,

którego osądzono bez sądu, a nawet bez udowodnienia mu winy. Toczące się postępowanie w sprawie oszustw finansowych na razie przynosi dowody dotyczące złej pracy aparatu sprawiedliwości. Ale nowość! Ponieważ jednak sam obwiniony o wykorzystywanie naiwności swych ofiar pan Marcin to płotka, postanowiono rozdąć ten przypadek do rozmiarów symbolu upadku Rzeczpospolitej pod rządami Platformy i premiera Tuska. Powracający z urlopów posłowie opozycji zacierają ręce, snując dość zabawne plany dymisji rządu, powołania prof. Kleibera na stanowisko premiera, o czym ten dowiaduje się właśnie z gazet, i tym podobne bzdury, które tworzą przedstawiciele kanapowych partyjek. I tak dzięki mediom sezon ogórkowy kończy się burzą w szklance wody - tej cieczy, którą nieustannie produkują media pospołu z politykami. Dodajmy: brudnej cieczy, zatrutej pomówieniami i obelgami, mieszanej warząchwią nienawiści i czerpanej chochlą pożądania władzy. Teraz wystarczy tylko śledzić obrady Sejmu - na pewno i pan prezes da głos, i panowie Palikot i Miller będą mówić co im ślina na język przyniesie, a koalicjant, pan Pawlak, z chłopską chytrością poprze rząd, będąc mu przeciwnym lub na odwrót. Będzie ciekawie, a na pewno medialnie. Szkoda, że mnie to już nie bawi. Bo w sprawie Amber Gold, które okrzyknięto na wyrost piramidą finansową, zgadzam się z głosem pewnego emeryta, któ-

ry stwierdził, że największą „piramidą” w Polsce jest ZUS, co do którego służby państwowe nie mają zastrzeżeń, a liczba poszkodowanych idzie w miliony i rośnie. Zamiast dywagacji na temat syna Tuska wolałbym się dowiedzieć, co dalej z budową autostrad, która nagle stanęła pozostawiając rzesze bankrutujących dostawców. Dotknięty jak inni mieszkańcy stolicy bałaganem komunikacyjnym chciałbym także wiedzieć, do kiedy potrzebna nam będzie cierpliwość w znoszeniu tego bajzlu. Tymczasem zamiast rzetelnych informacji na naprawdę ważne tematy proponują nam co chwilę medialne dania z rozdymki. Ludzie! Uważajcie na to, co konsumujecie, bo otruć się łatwo! Antoni Kopff a.kopff@wp.pl

W Lunie „Od relacji do więzi – filmoteka psychodynamiczna” to zestaw filmów pokazujących, w jaki sposób historia życia wpływa na umiejętność budowania relacji i więzi w życiu dorosłym, jaka jest rola owych relacji w wychodzeniu z różnych problemów. Spotkania prowadzi Dariusz Bugalski. Udział biorą psychoterapeutki z Mazowieckiego Centrum Psychodynamicznego. Pierwszy film, 8 września, godz.18.00, „Marieke, Marieke” (Niemcy). Bilety 17/20 zł w kasie kina: 22 621 78 28, kasa. luna@kinoluna.pl

Rady dla inwestora metra dokończenie ze strony 2 Odcinek centralny II linii metra realizowany jest w systemie projektuj i buduj. 1. System ten jest niedopuszczalny dla tak poważnej i skomplikowanej inwestycji.

4. Inwestor – miasto winien najpierw zlecić opracowanie projektu firmie projektowej wyłonionej w przetargu na opracowanie dokumentacji, a dopiero po opracowaniu projektu ogłosić przetarg na realizację.

się tylko metrem i że powinien być jeden inwestor bezpośrednio podległy Prezydentowi miasta. 7. Co w sprawie stacji Powiśle? a) Wykonać wodoszczelną wannę. b) Wypompować z niej wodę.

e) Przyjąć do wiadomości, że słabe, nawodnione i przewarstwione grunty będą na całej trasie II linii metra. Proponuję, aby zespół specjalistów złożony z naukowców i praktyków geotechników budownictwa podziemnego oceniał projekty przed ich przekazaniem do wykonania. Z zespołu tego powinien korzystać inwestor. Na zakończenie chcę zadać parę pytań: 1. Kto podjął decyzję o systemie przetargu „projektuj i buduj”? 2. Dlaczego komisja przetargowa zrezygnowała z wyboru na realizację odcinka centralnego II linii wykonawców, którzy realizowali I linię metra, a więc mieli doświadczenie w Warszawie? 3. Dlaczego nie usłuchano propozycji ulokowania metra na Moście Świętokrzyskim? 4. Kto za to wszystko odpowiada?

2. Warunek przetargu – najtaniej, a najtańszy wykonawca szuka najtańszego projektanta. 3. Ale jeżeli zdecydowano się na taki system, to w warunkach przetargu winny się znaleźć ograniczenia samowoli wykonawcy.

5. Przyjęty obecnie system realizacji jest wygodny dla inwestora i urzędu miasta, bo nikt nie ponosi odpowiedzialności. 6. SKBM zwracał uwagę wiceprezydentowi Jackowi Wojciechowiczowi, że powinien zająć

c) Wykonać iniekcje pod tunelem Wisłostrady dla uszczelnienia i wzmocnienia gruntu. d) Rozpocząć drążenie tuneli szlakowych z tej wanny w kierunku wschodnim pod tunelem Wisłostrady.

Autor projektował metro warszawskie od 1952 r., nadzorował budowle podziemne w Trypolisie (Libia) i brał udział w projektowaniu metra w Algierze, był generalnym projektantem I linii metra w Warszawie w latach 1980– 1990, był zastępcą dyrektora Biura Projektów „Metroprojekt”.

Poludnie Srodmiescie nr 13 z dnia 6 wrzesnia 2012  

Południe Głos Śródmieścia Bielan Żoliborza nr 13 z dnia 6 wrzesnia 2012

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you